[00:03] - The Monroe Institute Polska. Spotkania online.
[00:11] - Halo, halo! Dobry wieczór, witajcie wszyscy. Witajcie wszyscy, bardzo miło was widzieć. Witają was Dominik. Machaj Dominik.
[00:22] - I Paweł.
[00:26] - Mam nadzieję, że wszyscy jesteście w dobrych nastrojach, w dobrych humorach. Chętnie weźmiecie udział w dzisiejszej, yy, dyskusji, wymianie poglądów i doświadczeń. Przygotowaliśmy dla was też coś innego niż dotychczas, no ale tak jak, yy, wcześniej te osoby, które były to wiedzą. Yy, te nasze pierwsze spotkania były takimi spotkaniami organizacyjnymi, yy, gdzie przedstawiali, przedstawialiśmy, czym jest, yy, MI Polska, czym będziemy się zajmować i wasza rola, jaka w tym, jaką w tym będziecie pełnić. Yy, przede wszystkim, yy, jeszcze raz chciałbym podkreślić, że jest to spotkanie, yy, osób, które, yy, chcą wymienić się doświadczeniami, yy, związanymi z techniką Hemi-Sync, techniką SAM, z własnymi eksploracjami, yy, świadomości. Yy, i to wy kształtujecie, yy, to, przebieg tych ćwiczeń, to, co będziemy, o czym będziemy mówić. Przebieg tych spotkań. Więc zachęcam gorąco do, yy, udziału aktywnego, yy, w dyskusji i to, yy, udziału nie na zasadzie, yy, czatu, ale na zasadzie właśnie wypowiedzi. Wtedy te nasze, mm, spotkania będą miały taki charakter bardziej myślę, yy, miły dla wszystkich i bardziej żywy. Przede wszystkim.
To tak. Ile nas jest, yy, osób? Yy.
[02:14] - Szesnaście.
[02:15] - Szesnaście.
[02:16] - Łącznie.
[02:17] - Świetnie. Yy, to może byśmy zaczęli nietypowo. Może by tak-
[02:24] - Oczywiście szesnaście, ale tylko na Zoomie, bo tutaj nas jeszcze słuchają-
[02:30] - Tylko na Zoomie.
[02:30] - Na antenie Radia Paranormalium trzydzieści sześć osób w tym momencie.
[02:36] - O super, świetnie, to nam się, yy, rzesza odbiorców, yy, powiększyła. Yy, czy może ktoś by chciał zabrać głos, przedstawić się, powiedzieć, dlaczego tu jest, co go sprowadza, czego poszukuje? Właśnie może w ten sposób. Nie na czacie, tylko zabrać głos po prostu. Bo będziemy losować.
[03:11] - Zaraz kamerki wszyscy wyłączą. I nagle nikogo nie ma.
[03:17] - No śmiało, śmiało. Przecież jesteśmy tutaj po to, żeby dyskutować. Po to, żeby rozmawiać, a nie po to, żebyśmy my z Dominikiem tutaj wygłaszali jakieś wywody i żeby się to tylko na tym skończyło. O, Bartek.
[03:32] - Ja jako ten pierwszy tu widzę się wyświetlam na liście, to, to, to zacznę. Cześć, jestem Bartek. Yy, jestem-- tylko, tylko może tą część taką formalną. Czyli, yy, i po Hemi-Syncu Pawła w jedynce, dwójce i później After Life z Brucem Moenem. Yy, no w zasadzie trzy tak, trzy, trzy, trzy levele, ale, ale w dwóch, yy, dwóch, yy, na tych dwóch spotkaniach, czyli miętne, które było dwa piętnaście i później Oxford. Yy, chyba to było w tym samym roku, Paweł? Dwa piętnaście.
[04:07] - Tak, tak, tak.
[04:07] - Tak w listopadzie, nie? No.
[04:09] - Tak. To był jedyny raz, kiedy Bruce po przerwie przyjechał do Polski. Yy, i potem już, no niestety zdrowie nie pozwoliło mu w następnym roku przyjechać.
[04:21] - Tak, tak. I to był ostatni raz widzę co, nie? I teraz tak jeżeli chodzi o moje preferencje, no to ja, ja zdecydowanie, yy, preferuję metodę After Life. Yy, no jest to dla mnie bardziej taką przyjazną, yy, nie-- ja akurat nie wykorzystuję, nie muszę wykorzystywać dźwięku Hemi-Sync, yy, w czasie moich sesji, yy, no nie potrzebuję do, do koncentracji, do wejścia w stany te odmienne. Yy, tak że zdecydowanie dla mnie After Life, yy, z Moenem jako bardziej przejrzysta, bardziej, bardziej naturalna dla mnie metoda. I no i tak od tego dwa piętnaście roku, yy, coś tam robię od czasu do czasu. Yy, jakieś doświadczenia mam, spisuję sobie, tak jak Paweł zawsze grzmi, żeby wszystko, Paweł, jego mama zapisywać, zapisywać. Także, także nawet, nawet rzeczy jakieś, które się wydają niezwiązane. Takie nie wiem, za dnia takie C1, które gdzieś się wydarzają, to tego też nie pominąć.
[05:26] - No ale z tego, co tam się kontaktowaliśmy, co kiedyś czasem przesyłałeś do mnie, to potem te historie układają się, yy, w jakąś logiczną całość, pomimo że tego, że początkowo wydają się takie jakby oderwane, niezwiązane ze sobą.
[05:46] - Zdecydowanie tak, gdyż nawet w tych moich zapiskach powołuję się czy, yy, nie wiem, yy, uzupełniam sesje, które miały miejsce gdzieś tam wcześniej i, i nawet których już nie pamiętam i muszę szukać w notatkach, kiedy to było. Yy, bo każdą tą sesję też notuję, yy, pod datą, yy, wykonania. Tak że zdarza się-Nawet kilka ostatnich sesji było takich, gdzie powoływałem się, zupełnie musiałem szukać, yy, daty wykonania sesji wcześniejszej, gdzie, yy, jakby otrzymałem wiadomości czy informacje uzupełniające do, do tamtej, do tamtej sesji. Także tak, tak, tak. Mimo że, yy, intencja w ogóle była inna, nie była związana z jakimś, nie wiem, z rozbudową informacji dotyczącej jakiejś wcześniejszej sesji, tylko niejako przy okazji. Ewentualnie, yy, intencja, jak się później okazywało, doty-dotyczyła, gdzieś tam się stykała z tym, co, co przerabiałem wcześniej.
[06:45] - Mhm. Czyli dokładnie realizujesz to, na co zwracaliśmy, yy, uwagę na warsztatach. Na to Bruce Moen zwracał uwagę, żeby podążać za tym, co się pojawi. Yy, czyli niezależnie od tego, z czym wchodzimy do ćwiczenia, yy, z czym wchodzimy do medytacji, może się okazać, że, yy, na dany moment, yy, jest jakieś zadanie, yy, do wykonania, jest jakaś, ym, rzecz do zbadania i za tym podążasz. Z tego, co, co mówisz.
[07:16] - Tak, tak. Nawet, nawet czasami robię akcje typu żywioł, yy, czyli intencją jest, yy, moje ja tam pokaż mi, co aktualnie powinno i czy jest dla mnie najlepsze do przerobienia, do, do sprawdzenia, do, do, yy, no do, do tego, do doświadczenia. I podążam wówczas za, za ja tam. Także robię sesje, nie wiedząc o tym, jaki będzie, jaki będzie scenariusz tej sesji.
[07:44] - Aczkolwiek z drugiej strony, yy, warto też mieć zawsze coś w zanadrzu, jakąś przygotowaną, yy, jakiś temat, który w razie, yy, no jakiejś potrzeby można by było wykorzystać. Ale zdecydowanie, tak jak mówisz, yy, poddanie się przewodnictwu ja tam jest, yy, taką bardzo, yy, efek-efektywną praktyką. Zresztą, ym, myślę, że, yy, osoby, które-- no tutaj możemy mówić, że, że tak jest, yy, ale też, yy, wiele osób, które, yy, czytają, ym, książki, na pewno zwróciły uwagę na to, że, yy, ci autorzy, którzy właśnie poddali się temu, yy, ja tam, przewodnictwu ja tam, yy, najwięcej z tego skorzystali. Bądź też wręcz odkryli jakby nowy obszar, yy, gdzie mogą się poruszać, bo wtedy, yy, właśnie to ja tam prowadzi ich, yy, w te rzeczy, które w danym momencie są najbardziej dla nich, yy, można powiedzieć, potrzebne, przydatne, yy, czy też warte poznania. Że to jest-
[08:58] - Tak, tak. Poza tym ja to też, yy, też traktuję jako, jako ten element takiego warsztatu, yy, no integracji, integracji z tym, z tą, z tym moją częścią, tak? Z tym ja tam. I zaufania, tak? Do tego maksymalnego zaufania, czyli, yy, znaczy ja akurat z tym nie mam problemu, także, także, yy, mogę, mogę jakby oddać całe to, to jakby przewodnictwo temu moje, tej, temu mojemu kawałkowi tam i bez obaw, że mi się cokolwiek stanie. Także, także-- i właśnie wiem, że cokolwiek doświadczę, to będzie akurat w tym momencie to, ten, ta, ta rzecz, którą powinienem sobie, nie wiem, przerobić, zobaczyć.
[09:40] - Mhm. No to, to jest wielowymiarowe, wieloaspektowe, to poddanie się przewodnictwu ja tam. Bo tak jak, yy, na początku mówiłeś, to jest, yy, po pierwsze, mm, dobór, yy, odpowiednich tematów, które możemy zgłębić. Dwa, yy, jest to dobór takich tematów, które są dla nas bezpieczne. W sensie takim, że będziemy się czuli bezpiecznie. Nie mówię tutaj o jakimś, nie wiem, zagrożeniu, że w-- pakujemy się w coś, yy, coś niepożądanego, ale, ym, chodzi o takie bezpieczeństwo, że będzie to, yy, dla nas w danym momencie ważne, wartościowe i przyniesie nam, yy, jakąś korzyść. Yy, w przeciwieństwie do na przykład, yy, własnych poszukiwań, yy, zainspirowanych jakimiś na przykład przygodami fantastycznymi jakichś, yy, osób, które coś ciekawego napisały. A się może okazać, że jesteśmy na to jeszcze nieprzygotowani. To może w nas wzbudzić lęki. Także, yy, pod tym względem przewodnictwo ja tam, yy, ma ogromną przewagę.
No bo zawsze poprowadzi nas, yy, do takich, yy, miejsc, które w danym momencie jesteśmy w stanie, yy, czy też do takich sytuacji, które, yy, będziemy w stanie na naszym poziomie rozwoju, yy, zaakceptować, doświadczyć, wyciągnąć jak najlepsze, yy, najlepszą wiedzę i informację. To mnie już abstrahuje też od, yy, te-tego, że w ten sposób budujemy nasze zaufanie, mm, naszą więź, yy, z tym, yy, naszym wyższym Ja, o które tak wiele osób walczy. Jak spotkać się ze swoim wyższym Ja? No właśnie na przykład tak.
[11:30] - Wydaje mi się, że każdy się spotyka tak czy inaczej.
[11:33] - Z-z-zdecydowanie. Tylko każdy chce mieć jakiś taki, yy, naoczny dowód. Namacalny dowód.
[11:39] - Dla mnie, dla mnie-- dla mnie jakby to było zawsze jasne, że, yy, że przewodnik, który się poja-- pokazuje, to jest, to jest właśnie ten mój kawałek. To tam, to niekoniecznie-- nigdy, przynajmniej ja nie traktuję tego jako, jako zewnętrznej części nawet, nawet swojego grona, tylko ten najbardziej, może to jest ten mój aspekt, tak? Jeden z aspektów tam albo tego ja tam.
[12:03] - Mhm, mhm.
[12:03] - Zdecydowanie. Nigdy nie miałem z tym problemu, z, ze zdefiniowaniem-Tego, tego osoby, tak? Że to jest ktoś z zewnątrz. Nie, to zdecydowanie dla mnie to jest przynajmniej to, to jest ja, tak? Gadam sam ze sobą. Ja rozumiem.
[12:21] - Zdecydowanie tak. No mamy tendencję do poszukiwania jakichś-- jako ludzie w większości przypadków tendencję do poszukiwania jakiegoś zewnętrznego, zewnętrznych przyczyn, zewnętrznego przewodnictwa. I pomijamy tę dość prostą rzecz i chyba taką oczywistą, że to coś jest częścią nas samych. To my.
[12:53] - Tak.
[12:55] - Co może być ciężko pojąć z naszej perspektywy, ale no cóż, kiedyś pewnie spojrzymy z innej.
[13:07] - Tak.
[13:08] - Okej, dobra, to myślę, że jeszcze wrócimy Bartek do twoich doświadczeń, bo wiem, że masz wiele, którymi mógłbyś się podzielić z nami. Na razie jeszcze tutaj troszeczkę rozgrzejemy atmosferę i zachęcimy kolejne osoby, żeby coś powiedziały, przedstawiły się, powiedziały, dlaczego tutaj są, czego poszukują. Podzieliły się może jakimś swoim spostrzeżeniem dotyczącym właśnie tematów, o których tutaj rozmawiamy.
[13:42] - Może Marta? A tak, Marta bardzo by chciała. Widzę właśnie. Twoje ja tam mi mówi weź powiedz Marta.
[13:59] - Ale mnie nie mówi.
[14:02] - Ale my słyszymy dobrze.
[14:03] - To zaraz poprawimy połączenie.
[14:09] - Z moim ja tam?
[14:13] - No nie, może jeszcze nie doleciało, wiesz. Dasz się namówić?
[14:19] - Może później.
[14:22] - Okej.
[14:22] - Dobrze. Trzymamy za słowo.
[14:25] - Okej.
[14:29] - Kogo tu mamy? Barbara taktycznie uciekła.
[14:35] - Ania. Ania ostatnio mówiła. Napisała, że nie ma kamerki. Ale, ale chyba głos ma. Nie ma Ani.
[14:46] - Nie ma Ani, ale nie ma też ikony. Nie ma ikony mikrofonu przy jej awatarze.
[14:54] - Przekreślony mikrofon to wyciszony, a jak nie ma to jest włączony.
[15:00] - Aha.
[15:01] - Na stacjonarnym jest. A okej.
[15:05] - Dobrze. No to kogo losujemy? Kogo losujemy następnego?
[15:15] - To może. Może ktoś z Radia Paranormalium zadzwoni pod numer komórkowy. Jest podłączony do mojej karty dźwiękowej, więc można dzwonić.
[15:27] - Dobrze, to w międzyczasie mamy. Ania nie chce.
[15:32] - A do nas w ogóle się można wdzwaniać chyba przez komórkę.
[15:40] - Moż-można. Co prawda nie praktykowaliśmy tego jeszcze, ale tak jest to jedna z opcji. Okej, dobrze, to co może... No na kogo padnie? Na Danusię może króciutko.
[16:04] - Trzeba odblokować chyba.
[16:06] - Anioł, ja pomogę. Już odblokowane.
[16:09] - Tak. Słyszycie mnie?
[16:11] - Tak.
[16:11] - Tak.
[16:12] - No więc no chciałabym powiedzieć parę słów. Nie wiem, co was interesuje, co chcielibyście, o co chcielibyście mnie zapytać, bo nie chciałabym-
[16:25] - Chcielibyśmy usłyszeć, co cię tutaj sprowadziło na, na to spotkanie. Czego poszukujesz? Jakich odpowiedzi? Czego chciałabyś się dowiedzieć?
[16:38] - Zdaje się, że ja tam parę słów do was napisałam. Chyba tak o swoich kłopotach, jakie mam. To znaczy zastanawiam się, kim lub czym jestem.
[16:54] - Mhm.
[16:56] - Oczywiście bardzo dużo czytam i ponieważ mam takie tendencje do szukania odpowiedzi, oczywiście nie wszystko przyjmuję. I to jest i moim problemem obecnie stało się, stała się, nie wiem, jakaś obsesja, jakiś, jakiś problem, którego nie mogę rozwiązać. Mianowicie bardzo, bardzo często popadam w panikę, kiedy coś mi nie wychodzi i to jest widoczne, o ile chodzi o moje doświadczenia, więc mam ich bardzo dużo. Bardzo mnie interesuje to, co robicie. Jest to bardzo ciekawe. I świadczą o tym moje osiągnięcia, że tak powiem, jakie już mam na waszych zajęciach, które przebyłam, to znaczy hemising.Pierwszego, drugiego stopnia. Yy, to jakoś potwierdziło, że, yy, potwierdziło, że, yy, no, jestem otwarta na przyjęcie wielu rzeczy, ale mam taki umysł analityczny bardzo. To mi przeszkadza trochę, a ra-- a zarazem mi pomaga, bo, bo po prostu, yy, szukam odpowiedzi, dlaczego jest tak, a nie inaczej na przykład. Yy. Przypominam sobie, yy, na przykład, yy, ćwiczenie, yy, kiedy m-mieliśmy, ee, tą podróż wzdłuż brzegu, yy, jeziora, no, jakiejś wielkiej wody.
I ja tam się znalazłam. Ja siebie widziałam doskonale i podążałam do tej bramy. To znaczy tą ścieżką taką w górę. To był ten moment, kiedy ja szłam, siebie widziałam. Oczywiście widziałam, że to ja jestem i wiedziałam, że muszę się dowiedzieć coś bardzo ciekawego. Yy, doszłam do tego miejsca, kiedy ta woda wypływała i skąd ona wypływała. Doszłam do tej bramy i w tym momencie stwierdziłam, że jestem w miejscu, które jest takie samo, podobne do miejsca, jakie istnieją na ziemi, prawda? A więc drzewa, słońce, które zza drzew wy-wyglądało. I bardzo się ucieszyłam. Rewelacji żadnych nie było, oprócz jednej, że zasnęłam i chrapnęłam.
[20:06] - Osz, nie, nie, nie.
[20:07] - To chyba pamiętasz, tak?
[20:08] - Danusia, nie, nie przesadzaj, że żadnych rewelacji nie było, ponieważ, yy, już samo to, że, ee, byłaś w stanie, ee, zwizualizować czy nawet więcej być, yy, w tym miejscu, jest, jest już rewelacją dla większości osób. Natomiast, yy, zazwyczaj ze względu na nasze oczekiwania, yy, umniejszamy tego rodzaju, yy, doświadczenia. A, yy, to, o czym mówisz, że to miejsce było podobne do, yy, tego, yy, do miejsc, w którym, w których żyjemy, do naszej fizzy-fizycznej rzeczywistości, to był jak najbardziej zamierzony efekt, dlatego że najłatwiej nam się jest poruszać po obszarach, które, yy, do których mamy jakieś odniesienie. Yy, po prostu czujemy się wtedy, mm, pewniej, czujemy się, yy, bezpieczniej. Poza tym też, yy, potrafimy je, mm, nazwać, yy, bo w momencie, kiedy byśmy stanęli twarzą w twarz z czymś, yy, co w żaden sposób nie jest podobne do, no, czegokolwiek, co znamy, yy, nie bylibyśmy też w stanie tego w żaden sposób, yy, opisać, więc-
[21:19] - Zinterpretować.
[21:20] - Zinterpretować. Dokładnie. Więc, yy, jak najbardziej, yy, ma to wytworzyć, to ćwiczenie. Notabene nosi tytuł „Wizyta". Yy, ma ono wytworzyć odpowiednią, mm, nie tyle atmosferę, co środowisko do tego, żeby, yy, móc w sposób, yy, taki pewny, yy, spokojny, z poczuciem takiego, tej, tej wewnętrznej takiej pewności, yy, doświadczać. Yy, te doświadczenia oczywiście każde są inne. I, mm, mówiłaś na początku, że, yy, dużo, dużo czytasz, masz analityczny, yy, umysł. To z jednej strony pomaga, ale z drugiej strony przeszkadza, bo odpowiedzi na, na te pytania, które postawiłaś, yy, to one są w tobie. Tego nie udzieli ci żadna książka ani nikt ci nie powie, yy, kim jesteś, co tu robisz. Yy, te odpowiedzi na te pytania są, yy, w tobie, więc, yy, po prostu wbrew, yy, mm, może naturze twojej, która jest naturą analityczną, yy, trzeba, warto spróbować, yy, doświadczać, yy, skierować się na doświad-, na doświadczenie, a nie na analizę i, yy, roztrząsanie, bo w jednej książce ktoś napisał tak, a w drugiej ktoś napisał inaczej.
[22:44] - Ale widzisz, yy, moje spostrzeżenia zbiegają się niektóre, bo oczywiście nie wszystko przyjmuję, ale niektóre potwierdzają to, co ja, yy, w to, co ja wierzę, co jest słuszne. Yy, moja droga była bardzo zawiła i bardzo długa, dlatego że ja przeszłam, yy, zresztą, o ile chodzi o wychodze-wychodzenie poza ciało, to ja, yy, to jest, yy, to nie jest, yy, to nie zaczęło się teraz. To jest od dawna. Z tym że kiedyś może było nieuświadomione. I nastąpił taki moment, kiedy ja sobie uświadomiłam, bo skonfrontowałam, yy, skonfrontowałam, yy, z rzeczywistością. I to mi pozwoliło, yy, zrozumieć. Zrozumieć trochę siebie. No bo siebie. Bo wszystko jest w nas tak jak mówisz. Yy, i dlaczego akurat idę właśnie taką drogą?
Bo, mm, ja miałam różne koleje, że tak powiem, losu. I miałam na przykład sen. Uważałam, że to jest sen. Ale to nie był sen.Że na przykład przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, a był to rok tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty czwarty. To dwa lata przed wyjazdem miałam właśnie ten sen. A później ten sen powiedziałam o, to większość mówi: a to tam sen emigranta i tak dalej. Z tym że jak ja przyjechałam do Stanów Zjednoczonych, to miałam okazję skonfrontować ludzi-
[24:46] - To jest najlepsze.
[24:47] - Którzy się pojawili, miejsca. I to była dla mnie oczywista konfrontacja.
[24:52] - No tak, to jest dla nas wtedy najlepsza weryfikacja naszych doświadczeń, kiedy możemy to w jakiś sposób potwierdzić w rzeczywistości fizycznej.
[25:03] - Nie zapominajmy o tym, że we śnie wychodzimy i to jest naturalna część naszego życia.
[25:09] - Mhm.
[25:09] - No.
[25:11] - I ja bym tutaj polecił powrócić do książek Roberta Monroe'a, bo on tam też ze względu na to, kim był, jakie miał wcześniejsze doświadczenie w swoim życiu, też miał bardzo wiele wątpliwości. Bardzo dużo analizował, ale też miał sporo wątpliwości związanych między innymi z tym, czy te jego doświadczenia są prawdziwe, czy dają się w jakiś sposób zweryfikować, czy nie jest to jaki, jakaś forma snu, halucynacji i tak dalej, i tak dalej. Więc jest to świetna lektura po to, żeby jeszcze raz do niej sięgnąć i zyskać nawet takie potwierdzenie tego, czego sami doświadczamy. W sensie charakteru tych doznań, które mamy. Niekoniecznie musimy doświadczyć dokładnie tego samego, co on. On miał swoją ścieżkę, więc ją przeszedł sam, samodzielnie i to było jego doświadczenie. Natomiast wiele spostrzeżeń i wątpliwości, które napotkał, jest, mam wrażenie, wspólne dla większości z nas. I to jest o tyle taka właśnie pocieszająca lektura, że można tam znaleźć takie potwierdzenia tego, co nam się przytrafia. Dziękujemy ci, Danusiu, za, za podzielenie się-
[26:51] - Trochę zajęłam czasu.
[26:52] - Się, swoim doświadczeniem.
[26:52] - A tak przy okazji to jeszcze raz chciałam przeprosić za moją wpadkę na poprzednim spotkaniu.
[26:58] - Ależ nie, nie trzeba tutaj.
[27:03] - Jasne, że nie.
[27:04] - Nie trzeba.
[27:05] - Te spotkania mają-
[27:07] - Będą bzdury.
[27:08] - Taki charakter, żebyśmy się wszyscy właśnie odzywali, udzielali i, i nawet jak coś się dzieje, nie wszystko da się przewidzieć. Tak, tak miało być.
[27:18] - Tak miało być.
[27:18] - No właśnie.
[27:19] - To świetna rzecz-
[27:19] - Ale jeszcze chciałabym, tak.
[27:22] - Druga to jest też inspiracja dla innych osób, bo być może taka wypowiedź, która wydaje nam się jakaś nietrafiona, niefortunna, wcale taka być nie musiała, bo dała jakąś inspirację komuś innemu do własnych przemyśleń. Także nie oceniajmy siebie zbyt surowo.
[27:43] - Ale Danusia mówiła o poprzednim, że tam coś chyba strzelało z mikrofonem, ale przez to cię na przykład zapamiętaliśmy, tak? Więc.
[27:53] - Dobrze. No widziałam wasze miny i przerażenie, ale no trudno, tak się stało i nie ma, nie ma, nie można tego już odwró-- to znaczy odwrócić. No nie można tego znieść.
[28:06] - Ja chciałem coś-
[28:07] - Chciałem dodać à propos tego, no analitycznego umysłu, to też bardzo ładnie to Bruce Moen opowiadał. On siebie wręcz stawiał za wzorzec tego, tego, tego analitycznego myślenia, bo on był przecież inżynierem-
[28:21] - Moen, tak.
[28:21] - Elektronikiem, tak?
[28:22] - Mechanikiem.
[28:23] - I jak, jak, jak opowiadał, jak też pojechał do, na pierwsze, na pierwsze warsztaty do, do, no do Instytutu Monroe i, i właśnie tak te jego oczekiwania, tak? Czyli tak się zafiksował, że a, to teraz będzie to, teraz to, a teraz będę ściała. I jak się biedak męczył przez te kilka dni cała grupa ma tu jakieś opowieści, a on nic dosłownie, że się nie nadaje i jest do niczego. Musiał też-
[28:50] - Tak.
[28:50] - Jakoś zmienić.
[28:50] - No każdy ma takie przeżycie, tak? No nie każdy może, ale-
[28:56] - No wiem.
[28:56] - No to jesteśmy my. Każdy jest inny. Tak, każdy jest inny.
[29:01] - To ja jeszcze tylko dorzucę, że ja się cieszę, że jesteś z nami, mimo że tak jak sama mówisz, nie najlepiej odebrałaś to, jak wypadłaś. Dlatego tym bardziej się cieszymy, że tu jesteś.
[29:17] - Cieszymy-
[29:17] - Będzie lepiej.
[29:18] - Witamy, witamy w naszej grupie członków TMI Polska, członków słuchaczy. Ale widzę tutaj następna osoba, która chciałaby coś powiedzieć. Myślę, że już chyba wie, kto to będzie. Piotr, powiesz coś? Zdejmij mu ten.
[29:46] - Nie, każdy się może sam wyciszyć. Ja Piotra już tak jakby odwyciszyłem, ale każdy może sam włączyć sobie mikrofon. Tym razem wyciągamy lekcję z poprzedniej, z poprzedniego spotkania. Tym razem wszyscy się sami wyciszają, jak, jak wchodzą na spotkanie.
[30:05] - Okej, to witaj Piotrze.
[30:09] - Witam wszystkich zgromadzonych. I co ja mogę więcej powiedzieć? No mój umysł jest najlepszym przypadkiem konfabulanta analitycznego, więc może tak na początku nie chciałbym o swoich doświadczeniach.Tutaj mówić, bo nie wiem, czy są prawdziwe. Natomiast korzystając z okazji może warto by jako taką przestrogę właśnie ten temat wywołać. Jak poznawać, co jest prawdziwe, a co nie jest prawdziwe? Bo z moich doświadczeń odnoszę takie wrażenie, że informacja jest umownie w powietrzu, mamy do niej dostęp. I teraz pytanie, czy jakby tą informację interpretujemy, co ten mózg z nią robi? Paweł? Sprowadzenie na ziemię, jakieś słowo komentarza?
[31:07] - Nie, nie. No dobrze, dobrze Ci idzie. Także nie jest to ciekawy, ciekawy trop. No bo rzeczywiście to, co już tutaj się pojawiło, zarówno w wypowiedzi Danusi, jak i Twojej, że ten nasz umysł, mózg no jest taką w pewnym sensie przeszkodą, która stara się analizować, porównywać różne rzeczy, co często też jest, prowadzi do tego, że wątpimy w nasze doświadczenie. I takim dobrym przykładem był Bruce Moen właśnie między innymi.
[31:50] - Ja myślę, że tak. Można by trochę inaczej do tego podejść, że nie tyle mózg jest przeszkodą, co po prostu nie nauczyliśmy się jeszcze używać go w pełnym spektrum jego możliwości.
[32:04] - Albo nauczyliśmy się go inaczej używać.
[32:07] - Nie. W jakimś, w jakimś zakresie, który to chyba nawet Robert Monroeeeee pisał w jednej z książek, że my pewnych rzeczy nie rozwinęliśmy, bo nie było nam to potrzebne ewolucyjnie, a zwłaszcza w naszej cywilizacji, tej takiej jakby powiedzmy, społeczno-technicznej i pewne rzeczy, które są u nas naturalne, gdzieś zostały pogrzebane pod, nie wiem, warstwami czegoś, szarych komórek. Ale my to mamy. Więc kwestia jest taka nie tyle, że mózg nam przeszkadza, co, co po prostu nie, nie uczymy się dopiero odkrywać, jak go używać, jak używać właśnie tych funkcji, które no nie są może dla wszystkich oczywiste, o. Tak mi się wydaje, że-
[32:55] - Mi bardzo dużo wyjaśniło to, co właśnie Bruce wprowadził. Te pojęcia umysł postrzegający i umysł interpretujący.
[33:04] - Interpretujący, tak.
[33:05] - Perceiver i interpreter. I teraz ten, jakby zakładając, że ten umysł postrzegający jakby zawsze odbiera tą, tą najbardziej surową informację w tej surowej wersji, czyli wszyscy, u wszystkich z nas ten umysł postrzegający będzie postrzegał ten, ten, tę informację tak samo, o tyle ten umysł interpretujący to już jest indywidualna baza danych każdego z nas, tych swoich doświadczeń uzbieranych. I teraz każdy będzie to interpretował do, do nie wiem, definiował do najbardziej zbliżonego elementu, który w tej swojej bazie ma zdefiniowany. Dlatego też ta sama rzecz będzie, będzie, będzie jakby inaczej odbierana, tak?
[33:52] - Tak, tak.
[33:52] - Stawiana, później opisywana, tak? Tak, że będzie opisywać dokładnie to samo, tak?
[33:58] - No właśnie tak.
[33:58] - Fajnie. Akurat, akurat ostatnio słyszałem, bo opowiadał Krzysztof Jackowski o tym, jak robił doświadczenia na osobie zupełnie jakby nie z branży, że gdzie udowadniał, że można każdego nauczyć jasnowidzenia. I, i dziewczyna, która się tam temu poddała, mówiła, że ona nic nie widzi, bo ona widzi tylko wodę i ogień, wodę i ogień. Podczas gdy się okazało, że ktoś tam za drzwiami ukrył, bo do tego tam przedmiotu miała się koncentrować. I się okazało, że to jest gaśnica. Także zinterpretowała funkcję, a nie jakby samo, samo, sam element czy sam przedmiot.
[34:35] - Natomiast no te zajęcia, które prowadzimy, mają na celu rozwinięcie tych zdolności w kierunku gromadzenia większej ilości informacji, dzięki czemu ten obraz czy też ta interpretacja staje się pełniejsza, bo można by było dojść, tak? Bo po tym, po tych elementach, gdyby się ich więcej pojawiło, nie tylko ogień i woda, ale jeszcze nie wiem, jakiś kolor, jakieś opakowanie, jakieś coś metalowego, można by było później to zinterpretować rzeczywiście jako gaśnicę. Tyle że potrzebowalibyśmy więcej tych elementów opisu samego tego przedmiotu. Więc jak najbardziej ten nasz, ten interpretator, tak jak mówiłeś Bartku, on płata figle, bo sięga do tego, co jest najłatwiej dostępne w danym momencie. I to też mam takie doświadczenia, że potrafi sięgnąć do rzeczy, która w danym momencie nas w jakiś sposób absorbuje. W tym sensie nie wiem, jakiś ostatnio widziany film, jakaś ostatnio przeczytana książka. Te odniesienia będą, mogą się pojawić właśnie do tych rzeczy, do tego, co nas ostatnio poruszyło, ale niekoniecznie do tego, co w rzeczywistości odczuwamy, co jest zbliżone jak najbardziej do tego obserwowanego przedmiotu czy też osoby. Ale to odniesienie będzie w jakimś sensie podobne po prostu. No to będzie ciąg skojarzeniowy.Prawda? To w ten sposób się odbywa.
Ja tu jeszcze Piotrze, do tego, co ty mówiłeś o tym umyśle, o tym sposobie myślenia nawiążę, bo jest taka, tak mi się wydaje, przynajmniej też z mojego doświadczenia tak wynika z obserwacji, że często się mówi, że mamy słabo rozwiniętą tą część percepcyjną, tą, tą prawą naszą półkulę, która właśnie jest postrzegana jako ta część naszego mózgu, która, do której docierają te wszystkie informacje takie intuicyjne, jakieś pozazmysłowe. I należy to rozwijać. Tutaj bym się akurat z takim stwierdzeniem niekoniecznie zgodził. Bardziej musimy pracować właśnie nad tą lewą półkulą, nad tą częścią analityczną, żeby ją przyzwyczaić do tego, że są rzeczy, które się filozofom nie śniły, czyli coś, co się nie mieści w kategoriach pojmowania tego logicznego umysłu i co trzeba, co powinna ta lewa półkula, ta myśląca, analityczna powinna przyswoić i przetworzyć na taką formę, która będzie dla nas akceptowalna z jednej strony, a z drugiej strony będzie tworzyła jakiś taki spójny obraz.
[38:07] - I tutaj też warto moim zdaniem wspomnieć w ogóle przy pracy, że praca to jest, zaczyna się, może się zaczynać od piętnastu minut dziennie. To nie muszą być jakieś długie ćwiczenia. Jest sporo osób, które daleko zaszły i są trenerami, które wspominają właśnie, w różny sposób zaczynali. Więc tak jak, tak jak niektórzy mówią, że nie mają czasu, czasami wystarczy piętnaście minut dziennie. I-i wytrwałość też, tak? À propos analitycznego umysłu. Czasami ta przestrzeń, tak jakby ta wytrwałość spowoduje, że w którymś momencie nadal będziemy z rozpędu robić ćwiczenia, ćwiczyć, ale stracimy już te analityczne podejście i wtedy się dopiero zacznie. Nawet ostatnio oglądałem z Bulmanem, trenerem od wychodzenia z ciała z Instytutu nagranie, gdzie on właśnie wspominał, że przez dwadzieścia trzy, jak się dowiedział o wychodzeniu, o OBE, o wychodzeniu z ciała, to przez dwadzieścia trzy dni próbował codziennie technik. Dwudziestego trzeciego dnia odpuścił, zrobił jeszcze dwudziestego czwartego i się udało. Znaczy tak jakby nie tyle nie udało się, no tak jakby zadziałało.
Więc warto to mieć z tyłu głowy, że dla osób, które, które właśnie są analityczne, to też wytrwałość jest jednym z narzędzi. Tak mi się wydaje przynajmniej, bo też, też tak czuję, że należę do tych bardziej analitycznych. No to, to tak właśnie schodkowo, jak Paweł mówił na-na-na warsztatach schodkowo działa.
[39:47] - Ja pracuję na stanowisku analityka. Jestem informatykiem, także, także-
[39:54] - Tak jak i z Pawłem.
[39:56] - Bardzo, bardzo racjonalne podejście.
[39:59] - Mhm. To co? W sumie to moglibyśmy-
[40:05] - Może Kamila coś powie, po co tu jest. Fajnie, że cię mamy, Kamila i-
[40:14] - Nie no ja, ja, no dzięki. Ja tylko sprawdzam, co się dzieje, bo jeszcze nie byłam.
[40:18] - Sprawdza.
[40:19] - Więc mówię, sprawdzam, o co chodzi i słucham. Nie mam nic do powiedzenia, ale słucham. To tyle. Pa. Pa.
[40:27] - No dobrze, to dzięki, że jesteś z nami. Powiedz jeszcze tak, może Piotrze wrócę, wrócę do ciebie. Co cię tutaj sprowadziło na te spotkania nasze?
[40:41] - A bo ja wiem? No chyba to, że zarekomendowałeś no, bo wiesz co? Nie wiem, bo to są takie pytania, na które nie ma analitycznej, precyzyjnej odpowiedzi. No jak wiesz, moje zainteresowania tematyką instytutową, no datuje się na wiele lat do tyłu. Niestety zainteresowanie nie przekłada się na wyniki praktyczne. Jak sobie z tym uporam, to chętnie podzielę się z doświadczeniami i wyzwaniami, które musiałem pokonać. Natomiast wiesz co? Nie wiem. Jakoś tak mnie zaskoczyłeś, że nie wiem, co odpowiedzieć, a nie chcę kombinować. Wiesz co?
Może mi ten drugi umysł zaraz coś podpowie, ale coś długo to trwa, bo to tak trzy sekundy mniej więcej tak jak w remote viewingu, nie? Albo od razu wiesz, albo wymuszasz, a nie chcemy wymuszać.
[41:40] - Tak, tak, to jest to, to okno szansy, kiedy jeszcze nasz analityczny umysł nie działa, a pojawia się ta odpowiedź, którą możemy chwycić, żeby coś tam pociągnąć.
[41:51] - No właśnie, mi się najwyraźniej jeszcze nie pojawiła, a jeszcze ani umysł analityczny nie zadziałał. Ale nie, pierwsze wrażenie jakie było? Bo ono jest najważniejsze.
[42:04] - To ja nie wiem, jakie było twoje pierwsze wrażenie.
[42:06] - No nie, no to, co powiedziałem na głos, to.
[42:11] - Że nie wiesz, co powiedzieć.
[42:13] - Aha, no wa-- no właśnie, no właśnie.
[42:15] - Ja tam to przyciągnęło.
[42:18] - Okej, wiecie co? Ponieważ mam nadzieję, że uczestnicy, ta grupa tutaj będzie się powtarzała na kolejnych spotkaniach. Będziemy się mieli okazję jeszcze spotkać po raz kolejny.Yy, to ja mam propozycję teraz taką, żebyśmy sobie zrobili, yy, krótką medytację z wykorzystaniem, yy, dźwięków, yy, Hemi-Sync, yy, które są ogólnodostępne w, yy, Instytucie Monroe'a. Yy, zrobimy taką, yy, medytację, mm, która będzie tak: miała w, yy, podkładzie dźwięki synchronizujące, yy, brzmienia różnicowe. Natomiast, yy, w-- ja będę tutaj jakąś, yy, odwracał waszą uwagę. To znaczy będę was tak naprawdę, skupiał waszą uwagę na, yy, pewnych, yy, praktykach, które, yy, chciałbym, żebyście wykonali, a potem się podzielimy tym doświadczeniem, tutaj na forum. Kto jest za?
[43:25] - Super.
[43:26] - Ja!
[43:27] - Super.
[43:28] - Może być.
[43:29] - Dobra. Yy, macie słuchawki na uszach?
[43:32] - No tak.
[43:34] - Mam na-mam nadzieję, że tutaj będzie, yy, wszystko stereo tak jak trzeba.
[43:41] - No niestety u mnie jest dźwięk monofoniczny.
[43:44] - Mhm.
[43:46] - Także to może być problem.
[43:46] - To znaczy od, od nas idzie ten dźwięk monofoniczny, czyyy jak to, mm, jak to jest?
[43:53] - No prawdopodobnie idzie dźwięk monofoniczny z tego, z, yy, Zooma i niestety u mnie też wszystko leci w mono-
[44:00] - Aha
[44:01] - ... na komputerze, także po prostu wszystko jest zmiksowane.
[44:05] - Yy, dobrze, yy, to wiecie co? To może jeszcze byśmy w takim razie, ja tutaj spróbuję zobaczyć, może się gdzieś ten stereo uda ustawić, bo wiem, że jest taka możliwość.
[44:17] - Może udałoby się jakoś udostępnić gdzieś mp3 z tym nagraniem.
[44:22] - Yy, raczej nie, bo ja tam będę troszeczkę, yy, kombinował, wycinał, yy, z istniejącego nagrania, żeby, yy, pozbyć się tych angielskich, yy-
[44:33] - Ja mam dźwięk na obu uszach.
[44:36] - Yy, tak, ale to nie znaczy, że, yy, że to jest stereofoniczne.
[44:39] - Aha.
[44:41] - Yy, ale... Zaraz zobaczymy. Yy, to może-
[44:48] - Możemy test zrobić pewnie Paweł. Jakbyś puścił na jeden kanał, na drugi kanał to możemy potwierdzić.
[44:54] - Yy, wiesz co? No możemy spróbować, ale-- no dobra. Momencik. Yy, spróbujemy. To będzie próba generalna. Tak. Yy, dobrze. Uwaga. Yy, puszczam dźwięk. Czy w ogóle słychać?
[45:26] - Słychać.
[45:27] - Słychać.
[45:28] - Okej.
[45:29] - No.
[45:29] - Dobrze. To zaraz jeszcze-
[45:31] - Poczekaj
[45:32] - ... pobawię się, yy, kanałem lewym, kanałem prawym. Teraz jest kanał lewy. Czy tylko jedno słychać, czy dwa?
[45:42] - Oba.
[45:43] - Oba. Czyli jest normalnie. Trzeba by było gdzieś ustawić, mm, stereo. No i jeszcze by to tutaj. Co? Zaraz będzie chyba. Będzie wyskakiwać. Aha, to, yy, Dominik to do ciebie jest tutaj, yy, prośba, żebyś to zrobił, bo to jest-- jeśli jesteś zalogowany w Zoomie, to Account Management jest-
[46:24] - Enable stereo sound.
[46:25] - Tak. Mhm.
[46:26] - Ale to my mamy w spotkaniu włączone.
[46:29] - Tak? Okej. Yy. Aha, tu jest jeszcze inne. W zakładce Meeting jest Navigate to allow users to select stereo audio in their client settings.
[46:44] - Też patrzę.
[46:54] - Także prosimy o chwilkę cierpliwości z myślą o tym, że, mm, będziemy mieli stereo. Co? Jest coś takiego? No dobrze. Mm. To zrobimy w taki sposób, że-
[47:30] - Jest włączone.
[47:32] - Jest włączone, tak?
[47:34] - Tak. Allow users to select stereo sound.
[47:35] - Dobra, zobaczymy. A teraz? Mamy lewy kanał.
[47:40] - Też nie.
[47:41] - Też nie. No dobrze, no to w takim razie, mm, zrobimy monofonicznie. Yy, efekt też, też będzie. Potraktujcie to jako dźwięk, yy, podkładu, który was będzie tam relaksował. Natomiast my sobie tutaj, yy, i tak, yy, mm, zrobimy medytację, gdzie sami będziecie brać aktywny udział w tym, co się będzie działo. Okej, dobrze, to w takim razie, yy, zaczynamy. Usiądź wygodnie. Znajdź miejsce dla głowy, dla ramion, nóg. Weź trzy powolne, głębokie oddechy.
[48:54] - Za każdym razem kiedy bierzesz głęboki oddech pomyśl jak odpływa z ciebie twoje napięcie i zmęczenie. Wraz z wypływającym powietrzem opuszczają twoje ciało. Przy każdym oddechu twoje ciało staje się coraz bardziej odprężone i zrelaksowane. Kiedy oddychasz tak spokojnie i równo skup się na swoich stopach. Niech mięśnie twoich stóp rozluźnią się i odprężą. Teraz twoje łydki i uda. Niech mięśnie twoich łydek i ud odprężą się, zrelaksują. Teraz skup się na swoich biodrach i podbrzuszu. Niech mięśnie i nerwy twoich bioder i podbrzusza relaksują się i odprężają. Teraz twój brzuch.
Wszystkie narządy znajdujące się w twoim brzuchu. Wszystkie mięśnie, nerwy brzucha stają się coraz bardziej zrelaksowane i odprężone. Czujesz, jak przyjemne odprężenie rozpływa się w twoim brzuchu, wszystkich narządach. Oddychasz spokojnie i równo w swoim własnym tempie. Teraz twoja klatka piersiowa. Niech mięśnie i nerwy twojej klatki piersiowej odprężą się i zrelaksują. Teraz skup się na swoich plecach od krzyża do barku. Niech mięśnie twoich pleców, niech nerwy twoich pleców zrelaksują się i odprężą. Poczuj, jak stają się coraz bardziej lekkie i zrelaksowane. A teraz mięśnie i nerwy twoich rąk i ramion.
Skup się na swoich rękach i ramionach i pozwól im stać się bezwładnymi i rozluźnionymi. Są całkowicie odprężone. Teraz mięśnie twoich barków. Mięśnie twoich barków stają się coraz bardziej zrelaksowane i odprężone. Czujesz, jak przyjemny relaks pływa w twoich barkach.
[55:07] - Teraz skup się na swoim karku. Twój kark staje się coraz bardziej rozluźniony i zrelaksowany. Wszystkie mięśnie w karku są zrelaksowane i odprężone. Relaksuje odprężenie twojego karku. Twoja głowa jest stabilna i spokojna. A teraz skup się na mięśniach okrywających czubek twojej głowy, twoją czaszkę. Pozwól odprężyć się, zrelaksować, zwolnić. Poczuj jak przyjemne odprężenie rozpływa się w czubka głowy przez wszystkie ręce po twojej czaszce. Teraz mięśnie twojej twarzy. Twoje szczęki, policzki, usta, powieki, czoło.
Mięśnie w tych częściach ciała stają się zrelaksowane i odprężone. Czujesz jak przyjemnie wypełnia je relaks i odprężenie. Teraz gdy jesteś tak rozprężony, zrelaksowany, odprężony weź trzy powolne, głębokie, relaksujące oddechy, które jeszcze bardziej pogłębią twój relaks. Z każdym wydechem wyobrażaj sobie, że napięcie mięśni i nerwów odpływa z twojego ciała. Teraz kiedy jesteś tak zrelaksowany powiedz do siebie w myśli: „Uczę się doświadczać uczucia miłości i wzmacniać poziom jej energii".
[01:01:04] - Teraz przypomnij sobie taki moment z życia, kiedy kochałeś lub byłeś kochany. Lub chwilę, w której przepełniało cię uczucie podziwu i wdzięczności dla piękna natury. Przypomnij sobie taki moment. Może to być miłość do ukochanej osoby lub ukochanego zwierzątka. Może to być zachwyt nad pięknem krajobrazu, zjawiskami przyrody. Przypomnij sobie taki moment i poczuj to samo co wtedy, kiedy byłeś kochany albo kochałeś i byłeś w zachwycie nad pięknem przyrody. Przypomnij sobie to wszystko z całą mocą. Poczuj to naprawdę. Nie wystarczy sobie przypomnieć. Niech to doświadczenie miłości będzie ponownie realne.
Jeśli to uczucie blednie, to przypomnij sobie inny taki moment, w którym czułeś się kochany lub kochałeś i pozwól temu uczuciu wzrastać. Odczuwaj to uczucie w pełni. Niech rośnie i wypełnia całą twoją istotę. Jeśli i to uczucie blednie, to przypomnij sobie inny taki moment, kiedy kochałeś lub byłeś kochany. Niech to uczucie wypełni całą twoją istotę i niech rozprzestrzenia się w powietrzu wokół ciebie. Niech wypełni i ogarnie ciebie. Odczuwaj i doświadczaj. Kiedy jesteś już w tej energii miłości, kiedy odczuwasz ją w sobie i wokół siebie, pomyśl o osobie, którą chciałbyś obdarować tą energiąWyobraź sobie, jak część z energii, którą przemierzyliśmy płynie w kierunku tej jasnej łódki. Odczuwaj. Zapamiętaj wrażenia oraz myśli, jakie się pojawiają w twojej głowie.
Weź teraz trzy powolne, głębokie, relaksujące oddechy, by wzmocnić odczucie miłości, które ci towarzyszy. Wyobraź sobie, że energia miłości tworzy kulę wokół ciebie. Jest ci dobrze. Cieszysz się tą energią. Zapamiętaj ten stan. A teraz pomyśl o jakimś wydarzeniu, które cię czeka. Które chcesz, aby przebiegło po twojej myśli. Niech część z tej energii popłynie w kierunku tego wydarzenia. Wyobraź sobie, jak uczestniczysz w tym wydarzeniu z miłością. Wyemitujesz tą energię i wszystko ci sprzyja.
Teraz weź trzy głębokie, relaksujące oddechy i powoli przygotuj się do powrotu. Teraz poprowadzi cię mój głos. It's time for you to return. Come back. Become aware now. Wracaj powoli. Stajesz się znowu świadomy. Become aware. Wyciągnij ręce i nogi. Weź głęboki oddech.
Witaj z powrotem.
[01:13:23] - Jeśli masz coś pod ręką do pisania, zrób notatki, zanim uciekną myśli. I za chwileczkę opowiemy sobie o swoim doświadczeniu. Okej, czy ktoś już jest gotowy, żeby podzielić się swoim doświadczeniem?
[01:13:50] - Jeszcze notatki widzę.
[01:13:52] - Dobrze, dobrze. Notatki ważna rzecz. Tym bardziej że w czasie robienia notatek przypominają się szczegóły, których, yy, mogliśmy nie pamiętać w momencie rozpoczynania ich robienia.
[01:14:11] - I Bulman, trener od wychodzenia z ciała z Instytutu, też wspomniał, że utrwalamy. Utrwalamy i na-i nadajemy znaczenie tym przeżyciom. Zapisywanie to poniekąd intencja.
[01:14:26] - Słychać kogoś, jak skrobie. Pisząc.
[01:14:33] - Huawei. Wyciszam.
[01:14:38] - No dobrze. Dobrze, że słychać to skrobanie. Gorzej by było, jakby nie było . A to znaczy, że, yy, było doświadczenie. Jest co zapisać. Oczywiście też nie chodzi o to, żebyśmy tutaj, mm, patrzyli na inne osoby, że ktoś tam miał jakieś fantastyczne wizje, a ja to miałem tam słabą wizję. Nie, chodzi generalnie o doświadczenie. Każdy ma swoje, każdy ma inne, każdy przeżywa na inny sposób i każde jest tak samo, ee, istotne. Zarówno to, gdzie były jakieś niesamowite, yy, obrazy i odczucia, jak i to, w którym według naszego mniemania uważamy, że nic się szczególnego nie działo. Każde jest istotne, każde jest ważne.
[01:15:30] - Yy, nie wiem, czy mnie słychać.
[01:15:32] - Słychać.
[01:15:33] - Witam serdecznie wszystkich z tej strony Czarek. Yy, no ja mogę powiedzieć wam kilka słów na temat tego doświadczenia. Choćby dlatego, że nigdy nie miałem obrazów w sensie takich, jak malarze malują, jakie widzimy na zdjęciach. Zawsze mnie to martwiło, yy, dopóki nie odkryłem, że istnieje jakby cały szereg innych, yy, charakterystycznych jakby bodźców, które się wyłaniają w trakcie tego doświadczenia, w trakcie tych wszystkich doświadczeń. Więc, yy, podczas tego doświadczenia, yy, znaczy zmartwiło mnie to, że nie ma stereo, ale tylko na chwilę , bo ten dźwięk tej wody był niesamowicie sugestywny, aby skoncentrować się i zrelaksować. Z racji tego, że znam chemisenki już od, od dawna, bardzo dawna, szczerze mówiąc, to relaks był dość szybki. Może dlatego też udało mi się to zrobić, ponieważ dzisiaj po południu spałem. Odsypiałem, yy, no nieprzespaną noc. Powiem tylko tyle. Pierwsze, pierwsze, co jakiś czas temu już zauważyłem, to że zaczynam, yy, tracić poczucie ciała w tym sensie, że ono zanika.
Zanika po prostu poczucie, poczucie, dosłowne, dosłowne uczucie tego, jakie jest moje fizyczne ciało. Później wyłania się, yy, jakby taka dodatkowa przestrzeń, która posiada tak jakby swoją własną głębię i konsystencję. I zaczynam odczuwać bardzo takie odprężające, yy, uczucie lekkości z dobrym, przyjemnym ciepłem, które wiesz, no po prostu jest wszędzie. To sprawia, że, yy, bez problemu można się koncentrować na tym, co tam, yy, mówi lektor, w tym przypadku ty, Paweł i podążać jakby za tym procesem. Dalej, kiedy już przeszliśmy do tego etapu przypominania sobie miłości. To jest dosyć osobiste, ale no przypomniało mi się dziesięć lat temu. Yy, pielęgniarka podała mi mojego nowonarodzonego syna i powiem szczerze, że byłem bardzo zszokowany, ponieważ mimo że już wtedy miałem jakiś tam szereg różnych doświadczeń, to to, co się wyłoniło z czakry serca, czy tam z tego obszaru tutaj w okolicy klatki piersiowej, było bardzo intensywne. To było naprawdę mocne. I powiem ci, że to było zaskoczenie, bo nawet nie spodziewałem się, że mi wiesz, poda, poda mojego synka. On był taki malutki.
Yy, no i skoncentrowałem się na tym. Pozwoliłem sobie teraz, podczas tego doświadczenia, yy, no na odczuwanie tej energii, która wtedy się pojawiła. Yy, prz-przez jakiś czas bawiłem się tym, żeby następnie przeskoczyć do, yy, innego wspomnienia, do drugiego syna tak naprawdę. Yy, i jakby to uczucie opiekowania się drugim człowiekiem, taka wiesz, bezwarunkowa akceptacja i to poczucie, no po prostu to, co wszyscy znamy. Yy, później, kiedy przeszliśmy do kolejnego etapu, yy, żeby rozsyłać tą energię, to w ogóle śmieszne, bo dosłownie kilka sekund wcześniej sam zacząłem wysyłać już tą energię innym, bo stwierdziłem, że no niech ona sobie płynie wszędzie dookoła.
[01:18:32] - Mhm.
[01:18:32] - No to zacząłem ją wysyłać, wiesz, do własnych rodziców. Pomyślałem, że potrzebują tego, no w końcu są, mają już swoje lata. Trochę do sąsiada , yy, że-żeby nasze relacje były jak najlepsze. No i właściwie tyle bym powiedział. Yy, tyle. Tak, tak tyle.
[01:18:51] - A jakieś wrażenia zwrotne były na przykład w momencie wysyłania tej energii, yy, do sąsiada czy do rodziców?
[01:18:58] - To znaczy powiem, powiem ci, że, yy, bo o co chodzi? Ja mam tutaj taką dosyć trudną sytuację z sąsiadami i no wiesz, nie mogę się, nie mogłem się do tej pory przebić jakby tym uczuciem, jakby swoim wewnątrz, jakby swojej, wiesz, subiektywnej przestrzeni. Ale ostatnio odkryłem coś innego, że jak ja wysyłam tą energię do innych ludzi, to że ta energia ma-W nich obudzić po prostu to, co jest takie ponadosobiste, pozytywne. Wiesz, tą, tą energię, która nie jest w ogóle związana z naszymi jakimiś tam subiektywnymi animozjami, jakimiś małymi problemikami. To nie ma znaczenia. Kiedy jakby wiesz, jest to, ten, ten, ten-- yy, to sprzężenie zwrotne, to wtedy wiesz, czujesz, że to działa, że to się wydarza, że to się dzieje, nie? Coś, coś takiego. Ja tylko chciałem jedną rzecz powiedzieć, że nigdy, yy, nigdy nie, nie posądzałem sam siebie, że będę miał jakiekolwiek, jakby mocniejsze doświadczenia, ponieważ zawsze myślałem, że to będą obrazy. Wiesz, jakieś trójwymiarowe obrazy. Ale do momentu, kiedy zacząłem zapisywać te doświadczenia i czytać je sam sobie, to wtedy odkryłem, mówię: „Kurczę, Czarek, przecież te doświadczenia brzmią tak, jakby napisał je ktoś inny”.
Wiesz, że one są, one są bogate, nie? Mimo że tam nie ma żadnych obrazów.
[01:20:13] - Tak, tak, tak, tak.
[01:20:14] - To jednak można powiedzieć, że jak je zapisujesz, to masz wrażenie, jakby to były obrazy jednak.
[01:20:18] - Zgadza się.
[01:20:19] - Tylko nie kolorowe, wiesz. Nie trójwymiarowe, kolorowe, tylko bardziej takie, se-sensoryczne. O, tak bym to-
[01:20:25] - Zgadza się.
[01:20:26] - Takie szaro-czarnej przestrzeni. Dobra, kończę, bo jeszcze mnie jest wiele innych osób.
[01:20:30] - Nie no świetnie. Świetne doświadczenie i świetna właśnie ta uwaga dotycząca, ym, sposobów, w jaki odczuwasz, w jaki odbierasz. Wiele osób ma wrażenie, czytając Bruce'a Moena szczególnie, bo Robert Monroeeeee on rzeczywiście doświadczał tego, te swoje doświadczenia miał takie mocno wizualne, że tak powiem, uczestniczył w tym tak, jak my uczestniczymy tutaj w życiu, yy, fizycznym. Natomiast Bruce Moen miał raczej doświadczenia podobne do twoich. Yy, on, yy, nie widział obrazów. To była taka zazwyczaj trójwymiarowa czerń, która-- z której wyłaniały się jakieś wrażenia, jakieś odczucia. Natomiast potrafił to w taki sposób opisać, że, yy, czytelnicy mają wrażenie, jakby to było po prostu wszystko wizualne, podobnie jak, jak w twoim przypadku.
[01:21:29] - A, ale powiem ci nawet, że ja ostatnio też zauważyłem, ale to też, yy, chyba, chyba to czytałem u Bruce'a Moena, że nawet jak coś mi mignie na, na moment, wiesz, jakiś tam aspekt, nawet jakby to byłby, yy, coś, yy, trójwymiarowego, ale widocznego bardzo słabo i bardzo krótko, ale to wystarczy, żeby wiedzieć, co to było.
[01:21:49] - Tak.
[01:21:50] - Wiesz, że to nie była na przykład-- nie był to gwóźdź, tylko na przykład lecący ptak, nie? I wtedy: aha, to był ptak, miał taki dziób i tak dalej. I w momencie, kiedy zaczynasz jakby gdzieś tam dociekać do tego, co to było, czy wspominać jakby ten moment dosłownie, nie?
[01:22:02] - Mhm.
[01:22:03] - Wtedy mówisz: kurczę, tam było dużo informacji w tym zawarte, nie?
[01:22:06] - Zgadza się.
[01:22:06] - Powiem ci, że zacząłem doceniać jakby takie krótkotrwałe, subtelne, kiedyś myślałem, że nieistotne sygnały, bo ja cały czas szukałem, wiesz, takich ekstra doświadczeń jak wiesz, jak, jak właśnie w książkach można czasami przeczytać, a swoich jakby nie byłem w stanie zauważyć. Mówię: ee, takie małe to, to nieistotne, nie? Ale jednak okazuje się, że tak, że tam się dużo dzieje.
[01:22:28] - Ale to, to jest właśnie to, na co chcę zwrócić uwagę, że w książkach, yy, to obraz może się wyłaniać taki trochę mylny, że to było naprawdę coś takiego spektakularnego, wielkiego, niesamowitego, a w rzeczywistości mogło właśnie się składać z takich drobnych elementów, o których ty mówisz. I tyle że w momencie, kiedy autor, yy, zaczął to spisywać, zastanawiać się, przypominać, to tych ele-- drobiadzków, tych detali napływało coraz więcej.
[01:22:56] - Dokładnie.
[01:22:56] - Z tego utworzył się bardzo plastyczny obraz, yy, który pobudza wyobraźnię. Widzimy to oczyma wyobraźni. Natomiast w rzeczywistości to tak nie wyglądało zupełnie. On po prostu wiedział, że to był taki element, to był taki element. I jak zaczął się, yy, sobie przypominać szczegóły, to się okazało, że tych detali jest dużo więcej i mógł opisać to, yy, bardzo dokładnie.
[01:23:22] - Paweł to Mike miał takie w Instytucie, jak byliśmy na warsztatach, miał takie odczyty, że właściwie chyba prawie nic nie widział, tak? Tylko po prostu wiedział, tak?
[01:23:31] - Tak, tak, tak, tak. On był kinestetykiem. Bo, yy, to taki człowiek na warsztatach, yy, jak byliśmy, on tam, nie wiem, to był ósmy czy dziesiąty jego warsztat w Instytucie i był na warsztatach, yy, też wyższych stopni niż ten, na którym byliśmy. On po prostu jeździ na te warsztaty, żeby tam doskonalić swoją, yy, swoje umiejętności, rozwijać się, spotykać też się z innymi ludźmi. No i on, że tak powiem, pogodził się z tym, że jest kinestetykiem, że nie widzi obrazów, ale, yy, po prostu info-informacje odbiera w taki sposób, że był pewien, wiedział co i jak działa, jak-- jakie ma detale i tak dalej.
[01:24:15] - To ja przepraszam jeszcze jedną tylko, yy, dygresję, bo, yy, à propos tego obrazu. Yy, no jakiś czas temu, wie-wiele lat właściwie, yy, trafiłem do buddyjskich, yy, nauczycieli i oni tam, yy, prowadzą te medytacje i tam jest strasznie dużo różnych symboli, yy, i różnych, yy, kolorów. I przez długi, długi, długi czas też, yy, wtedy cały czas myślałem, że to, yy, robię źle, ale się okazało, że w ogóle słowo wizualizacja jest błędnie przetłumaczona. Bo tak naprawdę nie chodzi o wizualizowanie w sensie obrazów, tylko chodzi o uświadamianie sobie. A uświadamianie, yy, może być naprawdę na wiele różnych, na wiele różnych sposobów. I odkryłem, że na przykład mogę wizualizować wygląd jakiejś tam formy medytacyjnej. Właśnie tak jak ty powiedziałeś, yy, Paweł, kinestetycznie, w takim sensie, jakbym sobie wyobrażał, że dotykam to palcem.
[01:25:03] - Tak. Mhm.
[01:25:04] - Ja to czuję, ten nos na przykład, wiesz, ten wygląd i tak dalej. To, to dla mnie osobiście to był duży przeskok, bo, bo wcześniej naprawdę łzy w oczach, że, że się nic nie dzieje, nie? A, a mój kolega widział tak dokładnie, że, że mówi nawet bardziej dokładnie niż oczami. Także.
[01:25:19] - No Bruce, Bruce bardzo mocno jakby kładł nacisk na to na, na, na warsztatach, że-Każdy może odbierać czy ten, yy, jakby swój zmysł, ten najbardziej wyczulony może mieć inny. Czyli nie każdy będzie widział. Ktoś może słyszeć, ktoś może właśnie czuć dotyk. A jeszcze, jeszcze na samym końcu czy na początku, czy zwina to wszystko, ten, ten nadzmysł, czyli knowing, tak? I po prostu nie, nie potrafię tego w żaden sposób opisać, ale wiem, że to tak było. Że tak jest. Tak, że to odczułem. Czyli te, jakby zresztą wprowadzał tą definicję zmysłów specjalnie tak podzielonych tutaj zmysły w tym ujęciu ziemskim i zmysły tam, które działają w inny sposób.
[01:26:07] - Czy ja przepraszam jeszcze-
[01:26:09] - Bruce widział chyba tylko biel i biało-czarno. Na pewno nie widział koloru.
[01:26:15] - Jeszcze jedno słowo tylko chciałem powiedzieć to tak troszeczkę, yy, chaotycznie, bo przypomniało mi się jeszcze z tego doświadczenia dzisiejszego, że jak mieliśmy przypomnieć sobie energię miłości, to wiecie co pierwsze wrażenie miałem, że się spiąłem. Nawet delikatnie się spociłem. Jakby zamiast odwrotnie się zrelaksować, to jakby to wspomnienie tej energii spowodowało, że nagle pojawiła się jakaś malutka blokada. I tak sobie pomyślałem, mówię: "O kurczę, coś jest nie tak". Nie, ale później jakby to się rozluźniło, nie? Nie wiem, skąd się to wzięło, ale różne tego typu, jakby sprzeczne albo może niewynikające z samej instrukcji doświadczenia też się zdarzają, nie? Jakieś takie-
[01:26:54] - Oczywiście to jest, to nie jest. Te instrukcje nie są jakimiś takimi poleceniami, które trzeba skrupulatnie wykonywać. To są sugestie i w momencie, kiedy otwieramy się, kiedy otwiera się nam percepcja, mogą pojawić się zupełnie inne, nieoczekiwane elementy, za którymi warto podążyć, bo wtedy po prostu zaczynamy drążyć napływające informacje i możemy dotrzeć do jakiegoś takiego w cudzysłowie nazwę to obszaru, który zaskoczy nas bogactwem swoich detali, bogactwem odczuć, wyrażeń i tak dalej.
[01:27:39] - Dążymy do tego, żeby sami się nauczyć interpretować swoje doświadczenia, żeby rozwinąć nasze umiejętności w taki sposób, żeby swoją ścieżkę wytyczać i odkrywać samych siebie. A te tak jakby opisy doświadczeń innych to jest inspiracja. To jest, to jest też tak jakby, no, w jakiś sposób, no, podzielenie się. Ale, ale możemy mieć zupełnie inną ścieżkę, zupełnie inne doświadczenia.
[01:28:06] - Nawet chyba musimy. Musimy mieć inną, wiesz? W sensie ona-- znaczy okej, ale wiesz, wiesz, co mam na myśli. Chyba, że nie to, że musimy, ale powiem tak, żeby ona była autentyczna, to musimy, bo ona nie będzie twoja. Ona nie będzie twoja wtedy.
[01:28:22] - Ja bym uniknął tego wyrazu. Może tak.
[01:28:25] - W porządku, w porządku.
[01:28:27] - W każdym razie to jeszcze Bartek mówił o tym knowingu. To jest bardzo-- wiedzenie. To często się pojawia też gdzieś tam, jak na warsztatach o tym rozmawiamy. Jest to rzecz ciężka do wytłumaczenia dla osoby, która czegoś takiego nie, nie doświadczyła. Nie wiem, czy taki, takie przedstawienie będzie w jakiś sposób wyjaśniające, ale w moim przypadku przynajmniej ten knowing to jest coś takiego, że pojawia się taka ilość informacji, że mam wrażenie, że opisują daną sytuację, dane doświadczenie tak szczegółowo, że ja praktycznie je widzę, mam wrażenie, że widzę. I w pewnym momencie mam już wątpliwość, czy ja widzę, bo, bo wiem, czy wiem, bo widzę. To przynajmniej się tak u mnie objawia. To jest ciężko naprawdę wytłumaczyć osobie, która nie doświadczyła takiego właśnie wielozmysłowego, ponad zmysłowego napływu informacji i to tak szczegółowych, że nawet, no, zwykłe takie widzenie oczami jest niewystarczające. To jest bardziej jak hologram, czyli po prostu widzimy dane miejsce, sytuację, osobę ze wszystkich stron, we wszystkich aspektach jednocześnie. Okej, to kto by chciał jeszcze o swoim doświadczeniu powiedzieć?
[01:30:21] - Marta. Marta.
[01:30:23] - Właśnie, właśnie, właśnie próbuję się włączyć. Dobra, słuchajcie, ja mam, że tak powiem, dylemat w drugą stronę, bo moje doświadczenia są takie no bardzo w stereo i kolorze, nie? Łącznie z tym, że widzę, że czuję, że sensorycznie także. I właśnie mam problem w drugą stronę. Czy aby to po prostu-- na ile to jest prawdziwe, a na ile jest to właśnie, no, jakaś taka przerośnięta wyobraźnia.
[01:31:08] - Dlaczego przerośnięta wyobraźnia? Czemu? Czemu?
[01:31:13] - Dlatego, że po prostu inni-- właśnie inni tak nie mają, nie? Że albo ktoś, no-
[01:31:20] - Ładkiem przez ciebie lęk nie przemawia?
[01:31:23] - Nie! Tylko po prostu się zastanawiam. No inni tak nie mają, no-Dziwne, nie? Bo skoro, powiedzmy, nie wiem, jedni mają tam ziarnistą trzech, inni coś tam widzą niewyraźnie i tak dalej, no. No właśnie, no to się zastanawiam, mm-
[01:31:43] - Ale są tacy, którzy widzą tak jak ty, więc, yy, ja nie wiem, nad czym się tutaj zastanawiać.
[01:31:49] - Tak, tak właśnie też chciałem powiedzieć-
[01:31:51] - Dużo analiz-
[01:31:51] - Że są tacy, którzy, którzy mają w tę stronę. Więc należysz po prostu do pewnej grupy ludzi, którzy mają takie pre-predyspozycje i to jest w porządku jak najbardziej. Do niedawna jeszcze bym ci zazdrościł. Naprawdę. A teraz doceniam też te, te, te, te, yy, nieobrazkowe doświadczenia również. Także spoko, naprawdę. To jest-
[01:32:12] - Z-spróbujcie zrobić sobie takie ćwiczenie w domu. Yy, zawiążcie sobie oczy czymś, jakąś przepaską i spróbujcie pochodzić tak trochę po, po domu, żeby zobaczyć, że macie jeszcze inne zmysły. Że jest dotyk, że jest słuch, że jest, yy, węch. Yy, nie tylko wzrok. I też one potrafią dostarczać, yy, wielu, yy, no niezwykłych, yy, wrażeń.
[01:32:48] - Można odkryć gdzie co stoi.
[01:32:50] - No na przykład.
[01:32:51] - Tak.
[01:32:53] - Na przykład po tym, po węchu zaprowadzi nas do psujących się kartofli pod zlewem albo- Jakiejś starej ryby w lodówce.
[01:33:02] - Że nie tak łatwo herbatę zrobić bez oczu.
[01:33:11] - Okej, ktoś, ktoś jeszcze chce nam opowiedzieć o swoim doświadczeniu? No nie możemy tu eksploatować ciągle tych samych osób. Co prawda Bartek pewnie ma coś do powiedzenia.
[01:33:32] - Tak, tak, ja widziałem bardzo, yy, cie-ciekawa rzecz. W sumie, yy, jedyna, yy, przy wysyłaniu energii miłości. Piękny kolor czerwony, piękny dosłownie jak to właśnie wiem, że widziałem czerwony kolor w najpiękniejszych, tak jakby odmianie, tak? Yy, co mi przyszło do głowy to rubinowy, karmazynowy, yy, i po prostu wiem, że to był ten, no najpiękniejszy kolor czerwony, jaki mogłem widzieć, tak? I ta energia miłości, czyli ta fala, która gdzieś wychodziła tutaj z-z-z czakry serca, to, to płynęła takim mocnym, taką, no wiązką, yy, czerwieni. Co z kolei też mogę powiedzieć, nigdy mi się nie zdarzyło, bo raczej jak, jak-- a robię właśnie też sobie sesje z wysy-wysyłaniem energii miłości, mm, jakby nie była, nie była kolorowana. Także to jest dla mnie ciekawostka pierwszy raz. Yy, bardzo, bardzo, bardzo miłe, yy, bardzo miłe doświadczenie. Zwłaszcza jak to widzę na, na, właśnie na czacie. Yy, tutaj też inni użytkownicy piszą, że też mieli, yy, odczucia i tutaj inne kolory podają, tak?
Żółć, szafiry i tak dalej. Także bardzo-
[01:34:43] - Bartek, aż jesteśmy przy, przy kolorach, to ja się podzielę swoim. Złota biel.
[01:34:47] - Dzięki.
[01:34:47] - Taka złotawa biel.
[01:34:49] - Ktoś jeszcze?
[01:34:55] - No to ja się podzielę swoim-
[01:34:56] - A przeskakamy-
[01:34:56] - Swoim kolorem. Yy, tam mówiłem, a to się okazało, że mam wyłączony mikrofon. Taka, yy, często widzę taką jakby, taką złotą biel, taka biel z czymś takim złotawym.
[01:35:13] - I teraz ci się to przy-przytrafiło? Też widziałeś tą biel?
[01:35:18] - Nie, to już, to ćwiczenie, coś podobnego dosyć często robię w nocy, jak już jestem taki mega wyrozośniony. No i po prostu właśnie taki, taki kolor dosyć często mi się pojawia. Taki, jasno się robi przed oczami i taki jakby coś takiego złotego, żółtawego, ciepłego.
[01:35:37] - Mhm, mhm. No, no to, yy, tu jest kolejny jakby, yy, głos Marka jest jakby takim kolejnym, yy, głosem w tej dyskusji, jak te doświadczenia mogą, yy, wyglądać. Yy, to nie zawsze musi być, yy, taka porywająca historia jak te, które na przykład opisywał, yy, Robert Monroeeeee w swoich książkach. Ale z, z każdego tego doświadczenia każdy z nas jest w stanie, mm, coś wyciągnąć, yy, dla siebie i mam nadzieję, że, yy, ta medytacja miłości dała wam dużo radości, dużo takiej pozytywnej energii. Yy, w trakcie tej medytacji mówiłem, żebyście zapamiętali to odczucie, zapamiętali to, yy, wrażenie, które, yy, wtedy wam towarzyszyło, po to, żeby sobie je jak najczęściej odtwarzać w codziennym, yy, życiu. Jaki to przyniesie efekt? Sami zobaczycie.
[01:36:49] - A tutaj wniosę, tak mi zagrało, jak taka też ciekawostka z Instytutu, ee, że podążamy za tymi wszystkimi wyższymi stanami jak Focus dwanaście, piętnaście, dwadzieścia jeden, a, a właśnie córka Roberta Monroe, ee, Penny, jak byliśmy, wspominała, że, że mało kto w ogóle doświadcza na co dzień tego C1, czyli tego najniższego, tego, w które-- do którego wracamy po medytacjach. Warto też na to zwrócić uwagę i czasami tak jakby w tym kierunku.
[01:37:24] - Mhm.
[01:37:25] - Ja, ja osobiście jak robiłem próby z tym C1-To, to też jest to tak jakby inne doświadczenie, jakoś takie pozytywne. To tak à propos naszych stan.
[01:37:36] - Tak, tak. I w-- z reguły jest tak, że w-- mimo że nie wydaje nam się, że nie osiągamy jakichś takich stanów, tych odmiennych stanów świadomości, to też nie jesteśmy na co dzień w pełni w C1.
[01:37:57] - No właśnie.
[01:37:58] - Jakbyśmy-- gdyby tak spróbować i być w tym focusie C1, czyli w tym, tej fizycznej rzeczywistości na sto procent, no to też byłoby to inne doświadczenie.
[01:38:11] - No właśnie. I warto, tak jakby warto też, yy, wywoływać to C1, bo się uczymy za pomocą nagrań. No ci co, ci co ćwiczą to, to wiedzą, że tam w nagraniach są, są właśnie metody przywoływania stanów i no warto, warto w tym kierunku też. Po to, żeby, po to, żeby mieć głębsze stany, te wyższe warto, yy, tak jakby na co dzień korzystać z tego niższego, tak jakby, tak jakby. Jeśli można to tak nazwać w ogóle wyższy, niższy. No ja to tak nazywam.
[01:38:42] - Tak, tak.
[01:38:42] - Na tą potrzebę.
[01:38:44] - No na tą potrzebę. Pamiętajmy o tym, że to jest język, którym się posługujemy i te stany. Unikajmy takich. Starajmy się nie kategoryzować tego w taki sposób. Wyższe, niższe, dalsze, bliższe, lepsze, gorsze. Bo to zupełnie nie, nie o to chodzi. Niemniej no dla nasz, dla potrzeb naszej komunikacji jesteśmy zmuszeni do tego, żeby jakichś słów używać, ale zawsze pamiętajmy o tym, że, że to jest tylko jakiś taki, yy, słowa, yy, które reprezentują coś, ale niekoniecznie-
[01:39:23] - Zobrazować, a nie jakby takie. Ale, ale unikamy wszędzie tego porównywania na zasadzie lepsze, gorsze, wyższe, niższe i tak dalej, no. Tutaj bardziej mi chodziło o tak jakby literka, cyferkami, tak?
[01:39:37] - Mhm.
[01:39:37] - No.
[01:39:41] - Dobrze. No to ktoś jeszcze chciałby się podzielić swoim doświadczeniem? Cisza. No nie krępujcie się.
[01:39:58] - Danuta coś mówi, ale jej nie słychać to ja włączę mikrofon.
[01:40:01] - No to proszę wyłączyć mikrofon. No.
[01:40:07] - Już słyszymy cię Danusiu.
[01:40:09] - Teraz słyszycie, tak? No więc warto, warto się podzielić. Dlatego, że ja miałam raz, dwa, trzy, cztery. Cztery piękne odczucia. Yy, pierwsze to było z wczesnego dzieciństwa. To była sytuacja, kiedy byłam gdzieś u, yy, ciotki, yy, w ich domu. I pamiętam, jak wyszłam, yy, z domu. Yy, oni właściwie mieszkali tak, że było tak, był taki staw i ja właśnie trafiłam tam koło tego stawu. Widziałam, yy, żabę taką. I tak się jej przyglądałam.
I w pewnym momencie odpłynęłam. I odpłynęłam, ponieważ do mnie dotarło jakieś światło takie, yy, bardzo jasne, że wszystko widziałam w takim pięknym kolorze. Nie mogłam dzisiaj tego zwizualizować, ale wiem, że takie coś było i coś takiego przeżył, przeżyłam we wczesnym dzieciństwie. Następna rzecz to zwierzęta. Ja bardzo kocham zwierzęta i bardzo cierpię, kiedy one cierpią również. Yy, pamiętam, że jak był, była sytuacja, sytuację tą, kiedy, ym, usłyszałam w telewizji, że żubr wywędrował z Puszczy Białostockiej i szedł sobie w kierunku zachodnim. No, to było dla mnie wspaniałe przeżycie, bo ja cieszyłam się właściwie, że on wyszedł, że on idzie, że on szuka lepszego miejsca. I bardzo, yy, ta roda-radość była wielka. Na tyle wielka, że napisałam wiersz nawet. Oczywiście ja ten wiersz, on gdzieś mi zaginął, ale ja go znajdę w tym swoim bałaganie.
I ja temu, yy, zwierzęciu życzyłam no wszystkiego najlepszego, żeby on trafił i żeby żył i żeby założył sobie rodzinę i żeby wszystko było okej. I później się dowiedziałam, no niestety to było za kilka dni czy następnego dnia, że on został zastrzelony. I wiem, że płakałam, bardzo dużo płakałam, bo tak jak mówię, kocham zwierzęta. Yy, również cierpiałam, kiedy mój, mój kot, yy, mój kot po prostu odszedł. On bardzo cierpiał. Ja razem z nim. Później miałam, yy, przesłałam uczuć, uczuć, uczucie miłości, zrozumienia i współczucia dla osoby, no bliskiej mi rodzinnie. Chodzi o mojego zięcia. On ma problemy i ja mu przesłałam tą właśnie to zrozumienie, współczucie i miłość. I nie wiem, co się będzie działo dalej, bo już kiedyś to zrobiłam i nie było tego rezultatu.
On jest bardzo zamknięty w sobie.I czwarte to jest Jezus moja miłości. Autentyczna moja miłość Jezusa. Dlatego, że wiążą mi się przeżycia bardzo mistyczne i ja po prostu zrozumiałam to wszystko, co On chciał ludzkości przekazać, czego inni nie zrozumieli. Nawet jego apostołowie mieli problem ze zrozumieniem. Oni bardzo Go kochali, ale nie byli w stanie objąć tego wszystkiego. A ja to znalazłam. Ja to przeżyłam. Ja wyłapałam te wszystkie momenty. Ja nie miałam wizji, ale skorzystałam z wizji, yy, mistyczki dwudziestowiecznej Marii Valtorty. Yy, która, nie wiedząc nawet, nie rozumiejąc niektórych rzeczy, yy, przedstawiła trzy lata, bo Jezus dał jej taką możliwość.
Trzy lata jego apostołowania i Jezus wszystko wyjaśnił. Ale to nie ma nic wspólnego z Kościołem, który mamy obecnie. To jest absolutnie zupełnie coś innego i warto było o tym powiedzieć. No, tym się chciałam podzielić.
[01:45:13] - Dobrze. Dziękujemy ci, Danusiu. I jedna rzecz, taka, która tam zwróciła moją uwagę, to jest to, co powiedziałeś na temat działania tej energii, którą wysłałaś swojemu, yy-
[01:45:26] - Wznieciu.
[01:45:28] - Wznieciu. Yy, tam jest jedna rzecz, o której też warto pamiętać. Mianowicie, yy, to, w jaki sposób ta energia zadziała, yy, może się różnić bardzo od tego, yy, czego oczekujemy, żeby się stało. Więc, yy, nie można mówić w taki sposób, że, yy, nic się nie zadziało, że, yy, że to nie działa albo, yy, coś w tym stylu. Dlatego, że, yy, po prostu ta energia działa w tak różne sposoby. Nie zawsze w taki sposób, jak my sobie wyobrażamy, że ma zadziałać. Więc, yy, tutaj po prostu trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte na wszelkiego rodzaju, yy, zmiany. Mogą być bardzo drobne, yy, a mogą być takie, które, yy, no mogą nas całkowicie zaskoczyć, jeśli chodzi o, yy, o efekty, łącznie z jakimś takim efektem, któ-- o który byśmy miłość w naszym rozumieniu, yy, nie podejrzewali. Więc, yy, to jest dość taki temat, który, yy, no trzeba, yy, warto przemyśleć i być otwartym na to, w jaki sposób on może zaistnieć.
[01:46:53] - No, no bardzo bym chciała. Bardzo mu życzę po prostu, żeby, żeby, no żeby po prostu, ja go traktuję jak swoje dziecko, jak swoją córkę. To jest moja rodzina, prawda?
[01:47:07] - Mhm, mhm.
[01:47:08] - I chciałabym, żeby jak najlepiej się działo w rodzinie. Dlatego ja już miałam taką, yy, taki moment. Ja po prostu nie wiem, jak mam to mu pokazać, że ja go akceptuję, że ja-
[01:47:25] - Jest, jest to dobry sposób. Możesz w ten sposób, yy, pracować, tak jak teraz to robiliśmy i nie ustawać. Bo to nie jest tak, że jednokrotne, dwukrotne czy pięciokrotne, yy, zasilenie tą energią, yy, odniesie oczekiwany przez nas skutek. Tym bardziej że trzeba pamiętać o tym, że, yy, ten skutek może być inny niż ten, jakiego oczekujemy. Więc, yy, po prostu trzeba, yy, nie ustawać, yy, w tych wysiłkach i myślę, że to ostatecznie przyniesie, yy, rezultat. Dziękujemy ci, yy, Danusiu, za podzielenie się naszym doświadczeniem, swoim doświadczeniem. Yy, myślę, że mamy już, yy, dość późną godzinę, yy, i powolutku będziemy się żegnać. Yy, więc jeżeli ktoś chciałby jakieś dwa słowa na podsumowanie powiedzieć, to zapraszamy do zabrania głosu. Bo jak nie, to my podsumujemy.
[01:48:40] - I dopiero będzie.
[01:48:48] - Okej, skoro, skoro nie ma chętnych. Skoro nie ma chętnych, my też nie będziemy wyznaczać tutaj nikogo do tego, żeby, yy, zabrał głos. Mam nadzieję, że ta formuła dzisiejszego spotkania wam się podobała. Że dzięki temu, że mogliście zabrać głos, yy, też to spotkanie, yy, zyskało. Yy, no właśnie przede wszystkim o to chodzi, żebyście, yy, wy się dzielili swoimi doświadczeniami, bo w ten sposób poszerzacie swój, swoją perspektywę. Yy, macie do czynienia z osobami, które, yy, również, yy, stosują różnego rodzaju techniki. Głównie tutaj mówimy o Chemingi i technice SAM. Yy, i-
[01:49:38] - Każda, nawet nam wydająca się rzecz najgłupsza może być inspiracją dla innej osoby.
[01:49:45] - Tak jest. Dokładnie.Także mam nadzieję, że następnym razem, yy, te osoby, które dzisiaj nie zabierały głosu, odważą się i, yy, przejmą inicjatywę. Zachęcamy do, yy, kolejnego naszego-- do uczestnictwa w kolejnym naszym spotkaniu za miesiąc. Pierwszy wtorek miesiąca, godzina, yy, dziewiętnasta. Yy, i w tym optymistycznym akcentem będziemy chyba już się żegnać. Tym bardziej, że-
[01:50:21] - Tylko jedną uwagę. W sumie pytanie, bo nie wiem, yy, właśnie na który takie, takie formalne, bo nie wiem, do kogo idzie informacja. Tylko do tych, co się zapisali?
[01:50:29] - Tak.
[01:50:30] - Aha, okej.
[01:50:31] - Ale to-
[01:50:32] - Może dla zachęty, jakby, jakby poszło to na tą listę mailingową, yy, no kursantów może? Jakby, jakby się rozpisali.
[01:50:39] - Yy, to znaczy wiesz co? No, yy, informacja o tym, że jest coś takiego, została rozesłana do wszystkich osób, których miałem na liście mailingowej. Kto skorzystał, ten skorzystał. Zapisał się na listę tych, którzy chcą tutaj, yy, brać udział w tych naszych spotkaniach. Rozumiem, że ci, którzy się nie zapisali, nie są zainteresowani. Po prostu.
[01:51:01] - A-a-a TMI, TMI Polska ma swoją listę mailingową, więc ci, co są zainteresowani, mogą się do TMI Polska dopisać.
[01:51:09] - Mhm. A jeszcze tak na, na marginesie, yy, to taką informację chciałbym, taką informacją się podzielić. Jeśli są wśród was osoby mówiące po angielsku, yy, to jeszcze w trzeci czwartek, tak? O ile dobrze pamiętam, miesiąca, yy, będą spotkania europejskiego, yy, chapteru, czyli tej europejskiej sekcji lokalnej online.
[01:51:39] - Bo my jesteśmy local chapter, yy, Polska, a będzie local chapter Europe. Dobrze mówię, Paweł? Czy mnie-
[01:51:47] - Tak, tak, tak, tak, tak, tak.
[01:51:48] - Tak, będzie Europe, Europe.
[01:51:49] - Tak. Także będą-- będzie inauguracja w, w tym miesiącu. Po raz pierwszy, mm, będzie takie spotkanie online, mm, i można w tym wziąć udział również.
[01:52:01] - Bo w Instytu-w Instytucie, yy, zależy im na tym, żeby właśnie zintegrować Europę. No i stąd taka inicjatywa, że specjalnie dodatkową inicjatywę uruchamiają, ee, która będzie dodatkowo, yy, dla Europy. Robiona bezpośrednio tam z Instytutu.
[01:52:18] - Ja jeszcze tylko, yy, sięgnę tutaj do, yy, maila, którego dostałem.
[01:52:28] - Może wrzucimy na maila też i na Facebooka.
[01:52:30] - Tak, tak, tak, tak. Ale żeby tutaj nie wprowadzać w błąd, yy, w tej kwestii, czy-- bo tak po prostu rzuciłem z głowy, yy, o tym, yy, o tym spotkaniu. Momencik, momencik. Masz to, Dominik, to tam, yy...
[01:53:00] - Mogę mieć.
[01:53:04] - Yy.
[01:53:04] - Już.
[01:53:05] - Yy, właśnie szukam, szukam.
[01:53:09] - Mam. Karol Monroe.
[01:53:11] - O, jest. Też mam.
[01:53:18] - Dwudziestego, yy, lutego.
[01:53:20] - Lutego, mhm.
[01:53:21] - Od dwudziestej.
[01:53:23] - Od dwudziestej.
[01:53:24] - EET.
[01:53:27] - Czyli czas zachodnioeuropejski. Czyli może być, yy, u nas o dwudziestej pierwszej. To może-- to trzeba sprawdzić, czy EET ósma EET to jest jaka to jest godzina.
[01:53:44] - Dajemy wówczas informację o tym.
[01:53:46] - Same dwudziestki.
[01:53:50] - Mhm. Dobrze. To w takim razie dziękujemy wam za udział w dzisiejszym spotkaniu. Mam nadzieję, że spotkamy się za miesiąc, że będzie, yy, równie ciekawie. A myślę, że jeszcze bardziej. I, yy, będziemy rozwijać tą naszą tutaj współpracę w ramach tych naszych comiesięcznych spotkań. Dziękuję jeszcze raz. Dziękuję, Dominik.
[01:54:22] - Dziękuję, Paweł.
[01:54:24] - Dzięki.
[01:54:24] - Pięknie dziękuję.
[01:54:25] - Dziękuję. Dziękuję.
[01:54:27] - Do zobaczenia.
[01:54:29] - Do zobaczenia.
[01:54:29] - Do zobaczenia i pa.
[01:54:32] - Był to zapis spotkania online The Monroe Institute Polska. Dowiedz się więcej na www.tmipolska.pl. Zapraszamy również do śledzenia fanpage'a TMI Polska na Facebooku pod adresem facebook.com/tmipolska.pl.