[00:02] - Teoria chaosu.
[00:06] - Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:44] - The truth is out there.
[01:12] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych, między innymi w Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, LCP Radio oraz Radiu Wolne Media. Pozdrawiam wszystkich słuchających was w tych radiach oraz osoby, które słuchają audycji offline już jakiś czas później. Co tu się dzieje? Niestety sprzęty wariują. Tak bywa. Także słyszycie dziwne odgłosy. Okej, już wyłączyłem. Już jest dobrze.
Dziś jest 12 kwietnia 2019 roku. Jak zwykle można powiedzieć czas płynie w jedną stronę. Przynajmniej z nam znanych zjawisk fizycznych. Zanim przejdę do tematu dzisiejszej audycji i zanim przejdę do newsów, jeszcze kilka informacji. Też polecam wchodzić na stronę teoriachaosu.info lub teoriachaosu.com.pl. Na teoriachaosu.info już zaczynają się pojawiać audycje archiwalne, ale na razie jeszcze w wersji testowej, ale one pojawią się wszystkie od 2011 roku. Z 2010 na razie są póki co i w tej chwili pojawiają się następne, także będą się pojawiały nowe strony. Jak widzicie strona jest zmieniona. Nie wiem, czy się większości podoba. Mi się podoba, muszę tak powiedzieć otwarcie, że jest całkiem niezła, w fajnym stylu.
Zmienia się wszystko. Jeszcze od strony graficznej może nie jest idealnie, są duże błędy, ale wszystko w trakcie się wyjaśni. Wielkie dzięki za sponsorowanie audycji. Można już sponsorować audycję. Jest link jak to zrobić. Zanim jeszcze przejdę do newsów, do wszystkiego jeszcze chciałbym przeczytać sponsorów z ostatnich dwóch miesięcy z lutego i marca. Miałem zrobić to tydzień temu, ale lista była nieaktywna. Dziś już wszystko jest okej. Audycję w lutym sponsorowali Avatar74, Baba z Lachen, Łukasz, Max Stargard, Mariusz, Rafael, Shutdown, Wujaszek Ricardo, Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wpłaty i w marcu sponsorami byli Avatar74, Baba z Lachen, Łukasz, Shutdown, Zawodowy Słuchacz.
Wielkie, wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. Już niedługo jest szansa, że będzie wysyłka do was. Kubki jeszcze są starego typu, także tym osobom, którym się należą będą wysłane. Prawdopodobnie pojawią się nowe kubki i będą już w nowym wzorze. Druga seria. Niektórzy pewnie będą psioczyli, że chcieliby stary kubek dostać i tak dalej. Bardzo dużo osób mi donosiło, że ten aktualny kubek, który jest, Teorii Chaosu jest niewygodny do picia. Czyli może ładnie wygląda na półce, ale kubek nie służy do tego, żeby ładnie wyglądał na półce, ale po to, żeby się z niego jednak wygodnie piło, a przy okazji, żeby ładnie wyglądał i reklamował, w tym przypadku audycję Teoria Chaosu. Czy jeszcze jakieś informacje mam dla was? Chyba to tyle.
Polecam sponsorować. Jeżeli nie chcecie tej audycji zasponsorować, to radia, o których mówiłem, czyli Radio Paranormalium, Radio Dream Time, LCP Radio, Radio Wolna Media oraz inne dobre media. Nie sponsorujcie, to taki ważny tip dla wszystkich, żeby nie sponsorować mediów niegodnych, mediów złych. Nie mówię o TVN czy Polsacie, chyba raczej nie wpłacacie pieniędzy im. One sobie radzą jakoś bez waszych pieniędzy, te prywatne gadzinówki czy TVP. Nie wiem, czy wpłacacie coś na TVP, ale jak płacicie abonament radiowo-telewizyjny to wpłacacie. Natomiast nie wpłacajcie mediom gadzinowym małym. Wyobraźcie sobie, że nie tylko gadzinowe są mainstreamowe media, ale w mediach internetowych czy mediach takich można nazwać mało poważnych też są gadzinówki. Absolutnie ich nie sponsorujcie. Jeżeli już nie pasuje wam czy ten show, czy radio, jeżeli chcecie, żeby nasz świat Był lepszym światem niż jest dzisiaj.
Nie chcecie, żebyśmy żyli w poletnym piekle? To nie sponsorujcie złych inicjatyw, złych ludzi, bo to oni nas wykończą. Ja rozumiem, że może psychopata założyć radio czy medium, ale po co ich jeszcze sponsorować? Chyba, że chcecie źle. Chcecie mieszkać w piekle? Chcecie mieszkać w jakimś dziadostwie, chlewie? To jasne. Bardzo proszę. Natomiast jeżeli macie trochę oleju w głowie, to polecam, żebyście tego nie robili. Wydajcie na siebie pieniądze, nawet spalcie pieniądze.
To będzie lepsze niż sponsorowanie tego typu inicjatyw czy tych mediów trollerskich, gadzinowych. Miałem taką nazwę na nich. Parchy. Internetowe parchy. Parchy w necie, coś tam w świecie. Cecha w świecie. Parchy w necie, cecha w świecie. Takie hasło nowe. To taki mały apel do wszystkich ludzi dobrej woli, szczególnie słuchaczy. Jeżeli wam się podoba ta audycja to taki apel.
Przejdę do newsów. Ich całkiem sporo dzisiaj przygotowałem. Pierwszy news zapewne znacie. Julian Assange, szef WikiLeaks, który został aresztowany po siedmiu latach. Wczoraj został aresztowany, w czwartek 11 kwietnia bieżącego roku. Już wspominałem, że jego aresztowanie było na włosku tydzień temu, ale teraz już niestety się potwierdziło, że został aresztowany przez władze brytyjskie. Dlaczego został aresztowany? Ze względu na to, że Brytyjczycy mają umowę z USA. Szczególnie dotyczy to nie obywateli brytyjskich, a Julian Assange jest Australijczykiem, ma obywatelstwo australijskie. Australia kompletnie się...
Ekstradycję do USA, a australijskie władze kompletnie nie pomogły Assange'owi. Mało tego, nawet chyba uznają, że bardzo dobrze władze brytyjskie robią, że chcą go wysłać w ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Jest to skandal niebywały. Jak władze australijskie mogą nie walczyć o swojego obywatela? Świadczy to o tym, że państwo nigdy nie jest twoim przyjacielem i zawsze trzeba ostrożnie do tego wszystkiego podchodzić. Chyba że państwo jest naprawdę jakieś takie, nie wiem, Szwajcaria, może Irlandia, czyli państwa bardziej stojące za człowiekiem, jeżeli można coś takiego powiedzieć, a nie państwa zamordystyczne jak Australia, które mają swoich ludzi za nic. Tutaj jakieś zamieszanie jest. To wyjaśnię z Ivelliosem co do tych mediów. Także się zastanowię. Pogadam z Ivelliosem.
Jedna sprawa z tymi mediami, które transmitują autoaudycje Theoryhouse'u. Wracając do WikiLeaks. WikiLeaks oczywiście. Mam wiele ambiwalentnych stosunek nie do samego WikiLeaks, ale do Juliana Assange. Jak wam mówiłem jest to operacja PSYOP. Wszystko na to wskazuje, że to jest operacja psychologiczna tworzona przez służby wyższego rzędu, czyli na poziomie Bilderbergów i wyższych, czyli służby danych krajów, jak na przykład oficerowie CIA czy ABW, czy Mosadu. Oni nie mają pojęcia o tych operacjach. To są operacje wyżej niż być może z najwyższych kręgów Interpolu. Mogą coś wiedzieć w tym temacie. Czy jakichś najwyższych kręgów natowskich.
To są zupełnie różne poziomy dostępu do wiedzy. Julian Assange jest takim assetem, czyli jest takim aktywem. Nie wiem, czy można tak powiedzieć, ale jest częścią tego typu operacji. Tak czy inaczej sporo dobrego też robili, ujawniając zbrodnie amerykańskie przede wszystkim i brytyjskie, i przekręty z różnych krajów. Został zatrzymany. Prawdopodobnie będzie ekstradycja do Stanów Zjednoczonych, pomimo że on nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych. Nawet nie wiem, czy kiedyś był w Stanach. Być może był, ale będzie jego ekstradycja. Siedem lat spędził w ambasadzie Ekwadoru. W ostatnim czasie okazało się, że dlatego go wydała.
Nie dlatego. Oczywiście to była ściema z tym prezydentem. Tydzień temu wam mówiłem. Oczywiście była taka relacja, że prezydent niby oskarżał, ale niby nie, że wyciekły informacje, zdjęcia z domu, jak sobie kamerkę podłączył do internetu pan prezydent. Bardzo mądry człowiek, to trzeba przyznać, ale mówił, że to nikogo nie oskarża, nie oskarża Assange'a, tylko że coś takiego jest. Taka ściema, ale chodziło o pożyczkę pięć miliardów co najmniej. Chyba pięć miliardów dolarów dostał Ekwador pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, bardzo dobrze oprocentowanej. Podobno Ekwador dostał pięć miliardów pieniędzy, zastrzyku gotówki za Assange'a. Assange był wyceniony na pięć miliardów dolarów. Także co będzie dalej?
Trudno powiedzieć. Trzeba przyznać, że dużo dobrych rzeczy zostało ujawnione przez WikiLeaks. Jak to wszystko dalej się rozegra? Trudno powiedzieć. Były fałszywe oskarżenia o gwałt w Szwecji i tak dalej. Także jest operacja. Trudno powiedzieć, co myśleć o samym Assange'u. Wiadomo, że był częścią znanego w Australii kultu, o którym wam mówiłem tydzień temu. Ale dobrze, ja o tym już wspominałem. Była cała audycja o Assange'u wiele lat temu, także nie będę do tego wracał.
Nie oglądałem filmu, który powstał chyba parę lat temu o Julianie Assange'u i WikiLeaks. Czytałem kilka książek o tym. Dużo dobrych rzeczy, ale widać, że to była operacja psyop. Potwierdzają to, przynajmniej między wierszami, byli pracownicy WikiLeaks, że tutaj są jakieś operacje większe robione, wyższe, z których sobie nie zdają sprawy, ale te akcje robione też przeciwko sektom różnym, między innymi przeciwko... Na końcu języka mam. Nie Raelian. Zawsze mi się mieszają Raelianie ze scientologami. Nie chodzi o Raelian, tylko o scientologów, że tutaj były akcje WikiLeaks przeciwko scientologom. Całkiem dobre, także to jest duży plus z tego tytułu. Pokazując bezwzględność tych sekt różnych, między innymi scientologów.
To jest jedna z gorszych sekt, bardzo niebezpiecznych. Jak to dalej się potoczy trudno powiedzieć, ale prawdopodobnie będzie ekstradycja, być może zaaresztowanie, wyrok. Niektórzy mówią, że może nawet dożywociem grozić. Ja obawiam się, że może być gorzej, bo jeżeli nawet dożywocia nie dostanie, to może dostać karę śmierci zaoczną czy tak zwaną, wyrok seryjnego samobójcę do celi może dostać. Czyli niby jakiś wyrok dostanie, ale potem może go seryjny samobójca odwiedzić. Jak to będzie zorganizowane? Czy faktycznie to są jakieś walki frakcji w tym wszystkim? Czy on odgrywa rolę jakąś? Naprawdę trudno nam tutaj wyrokować. Trzeba mieć wgląd we wnętrze wydarzeń, które są przed nami rozpościerane.
Więc to nie jest taka prosta sprawa. Ale oczywiście to jest uderzenie w wolność słowa, bo zauważcie, nikt z wojny w Iraku, wojny w Afganistanie z tych dowódców nie siedzi. Ludzie, którzy są odpowiedzialni za miliony śmierci. Nikt nie siedzi. Jacyś pojedynczy żołnierze, większość z nich już powychodziła, którzy tam się znęcali, ale najmniej odpowiedzialnych. Ale nikt z tych odpowiedzialnych ludzi nie przesiedział ani jednego dnia w więzieniu. Nikt. Tylko kto teraz ma przesiedzieć? Ktoś, kto informuje o zbrodniach dokonanych przez Stany Zjednoczone oraz koalicję, w tym Polskę. Właśnie Julian Assange, czyli kill the messenger, czyli zabijamy tego, który nam przynosi informacje.
Czyli to nie ten, kto jest odpowiedzialny za wydarzenia, za te zbrodnie będzie odpowiadał tylko ten, który informuje o tych zbrodniach. Świat nasz postawiony na głowie kompletnie, więc abstrahując nawet od operacji psyop, która jest tutaj, bo niekoniecznie wszystkie operacje psyop są złe, bo być może też na wyższych poziomach są ludzie, którzy w pewnym sensie w jakiejś części przynajmniej po naszej stronie są, że rzucają takie rzeczy i patrzą, czy ludzkość się w ogóle w jakikolwiek sposób obudzi, czy dalej będziemy, jak to oni nazywają, zwierzakami, którzy jedzą, rozmnażają się, żyją, jedzą, rozmnażają się, wydalają i co jeszcze robią? Imprezują. To jest chyba całość życia standardowego człowieka. Czyli troszeczkę bardziej rozbudowane niż może psa, kota czy jakiegoś innego zwierzęcia. Także nie bardzo na wysokim poziomie. I być może patrzą, czy ludzkość się w jakiś sposób budzi, czy właśnie tylko jest zainteresowanie bardzo prymitywną rozrywką. Na razie chyba z tego, co oni obserwują i z tego, co ja mogę zaobserwować, nie ma za bardzo śladu tego, że ludzkość się budzi. Być może niektóre kraje, być może kraje takie jak Polska, o dziwo, jest trochę ludzi, którzy zaczynają myśleć, ale trudno powiedzieć. To jest może w sferze życzeniowej trochę.
Także jak najbardziej tutaj jest to na plus, że pokazuje Julian Assange zwyrodnienie naszego świata po prostu, bez dwóch zdań. Kolejny news jest o BIS. BIS przedstawił wizję przejęcia cyfrowych walut. Co to jest BIS? To jest Bank for International Settlements, czyli Bank Rozrachunków Międzynarodowych. Bank szwajcarski w Bazylei założony przez Kurczę, czy przed Rockefellerem był, czy Rothschild? Nie pamiętam dokładnie, przez którą z rodzin. Natomiast absolutnie jest to bank banków centralnych oraz innych banków. To jest bank, w którym decyduje się o przyszłości wszystkiego, co dotyczy finansów i pieniędzy. Czegokolwiek, co możecie sobie wyobrazić z ekonomią w rozumieniu cyrkulacji pieniądza, bankowości i prawa bankowego, prawa finansowego na świecie.
Bo to prawo jest dostosowywane do ogólnego prawa robionego przez Międzynarodową Organizację Handlu oraz przede wszystkim Międzynarodowy Fundusz Walutowy, MFW, czyli IMF po angielsku. Czyli BIS. O co chodzi? Tutaj prawdopodobnie BIS, czyli Bank Centralny banków centralnych, będzie chciał narzucić bankom centralnym wdrożenie nowych pieniędzy wirtualnych a la Bitcoin. Będą chcieli to kontrolować. Oczywiście emisję tego pieniądza będzie chciał ten bank kontrolować w jakiś sposób. Natomiast nie będzie to łatwe, chyba że mają algorytmy, jakieś backdoory, czyli wejścia od tyłu do tych algorytmów, to wtedy tak, jest to możliwe. Inaczej to ten system jest zdecentralizowany, jeśli chodzi o Bitcoina na przykład, czy wszystkie na blockchainie oparte waluty są zdecentralizowane, więc nie będzie to proste. Chyba że właśnie mają te backdoory gdzieś powkładane. A jeżeli tak jest, to oznacza, że Bitcoin był stworzony — bo wszystkie inne bazują na rozwiązaniach znanych z Bitcoina.
Także tu nic nowego nikt nie wdrożył. To wszystko jest po prostu oparte o Bitcoiny. Nie ma nowego pomysłu na tego typu waluty, na blockchainy, więc jeżeli to NSA stworzyło czy pokrewne organizacje, to wtedy wiadomo, że jesteśmy w punkcie wyjścia, czyli te waluty są w pełni kontrolowalne przez system. Jeżeli tak jest, to ja postulowałem już w 2011, 2012 roku, mówiłem, żeby uważać na Bitcoina w tym sensie, że nie wiemy nic o twórcach Bitcoina i może być to właśnie koń trojański wrzucony w system finansowy. Co dokładnie chcą tutaj zrobić? Chcą walczyć z gotówką, czyli żeby nie mogli ludzie mieć pieniędzy w domu. Nie można było trzymać tych pieniędzy, nie można było kontrolować przez samego siebie. Więc żeby one były poza kontrolą właściciela. I oni chcą włączyć do tak zwanego RTGS. RTGS to jest system rozliczeń w czasie rzeczywistym i te rozliczenia City of London Corporation bazuje też na tym.
Wielka Brytania jest centrum finansowym świata. O tym też się wiele nie mówi. Mówi się zawsze o Nowym Jorku, o Wall Street, o jakichś innych instytucjach, ale nikt nie mówi o City of London Corporation. Zresztą nikt nie wie praktycznie. Zapytacie jakiegoś polskiego historyka, to on pierwsze słyszy o tym, a to jest, jeżeli dobrze pamiętam, z XVI wieku instytucja. Jedna z najstarszych korporacji świata i o tym nic kompletnie się nie mówi. A to jest przedłużenie pierwszych masońskich inicjatyw, które miały finansować potęgę Wielkiej Brytanii czy ogólnie tamtego regionu. I okazało się prawdą, bo Wielka Brytania stała się najpotężniejszym państwem świata na wieleset lat dzięki tym finansowym rozliczaniom. W tej chwili mówi się tutaj przemowa niejakiej — przemówienia, jeszcze raz. Centralny Bank Irlandii, Augustine Carstens mówi tak: „Przyszłość pieniędzy i płatności, uzyskania pełnej kontroli nad międzynarodowym systemem finansowym poprzez stopniowe zniesienie tego, co gubernator Banku Anglii nazwał materialnymi aktywami, czyli fizycznymi pieniędzmi”.
Walka z gotówką przede wszystkim i częściowo właśnie to jest walka z gotówką, jest promocja także e- Wdrażania cyfrowych walut, które także walczą z gotówką, bo to nie jest gotówka. To, że mamy gdzieś w systemie rozproszonym nasze pieniądze, to nie oznacza, że mamy te pieniądze, bo wystarczy odłączyć prąd w domu albo internet i nie mamy tych pieniędzy, nie możemy ich wykorzystać w żaden sposób. Natomiast jeżeli mamy gotówkę, to nie musimy być do niczego podłączeni. Ją po prostu mamy fizycznie w ręku. Dlatego kryptowaluty, waluty internetowe, wirtualne nie są gotówką. Ludzie mylą gotówkę z kryptowalutami. Kryptowaluty to są waluty fiat, czyli waluty, które są oparte na niczym, na powietrzu. Nie są oparte na niczym, nie mają pokrycia w niczym, czyli nie można ich wymienić na złoto, na cokolwiek innego. Nie można. To rynek tylko kształtuje wartość.
Może spaść równie dobrze do zera. Bitcoin jutro może być warty zero. A szczególnie jeżeli internet przestanie działać na dużym obszarze świata albo zostanie rozczłonkowany, wartość bitcoina praktycznie do zera spada wtedy. To jest duże ryzyko przy różnych chaosach. Natomiast gotówka zawsze będzie warta w jakiś sposób. Chyba że przestaje państwo funkcjonować, bo to też są pieniądze typu fiat. Natomiast jeżeli mamy monety srebrne, złote, które są pokryte wartością kruszcu, który jest zawarty w tej monecie, one zawsze będą warte. A szczególnie w kryzysach będą warte więcej niż dzisiaj są warte. To wszystko zależy od tego, jaką sytuację mamy międzynarodową. Natomiast to są rzeczy, które mają pokrycie.
Pieniądze papierowe fiat dzisiaj nie mają pokrycia w niczym. Jeżeli państwo przestaje działać, to waluta spada do zera. Wartość waluty, którą mamy. Ale póki państwa funkcjonują, te waluty są wymienialne. Czy dolary, czy euro, czy nawet złotówki. One mają wartość. Mają wartość nawet jak wyłączymy internet, wyłączymy prąd czy cokolwiek, bo dalej mamy je fizycznie. Gotówką nazywa się wszystko to, co istnieje fizycznie. To nie może być zapis w książce telefonicznej, bo czegoś takiego nikt nie będzie akceptował. Musimy mieć jakiś system internetowy, gdzie musimy te dane wprowadzić.
To już nie jest gotówka. Równie dobrze możemy pomyśleć o tych pieniądzach, które teraz są, że wystarczy, że w banku dopiszemy sobie na koncie, dopisze nam bank jakieś pieniądze i z bankomatu też możemy wypłacić. To jest to samo. Kryptowaluty są walutami fiat, które nie są gotówką, czyli są zapisami tylko na kontach. A odróżnia tylko to od tych walut, które mamy zapisane na kontach w banku, że są zdecentralizowane. Czyli tylko różnią się decentralizacją. Ale jeżeli ktoś ma klucz, ma wejścia od tyłu do tych walut, to one stają się takimi samymi walutami bezużytecznymi jak zapisy na kontach bankowych. Także tutaj rozwiewam mity fanów kryptowalut. Oczywiście póki co można wykorzystywać kryptowaluty do różnych celów. Nie mówię, że nie jako narzędzia, ale one nie są rozwiązaniem na chaos i na źle funkcjonujący system pieniężny na świecie.
Rozwiązaniem tego jest pieniądz prywatny i waluty lokalne, o czym się kompletnie nie mówi. Ja mówiłem od 2011, 2012 roku o tych sprawach, o walutach lokalnych, o emisji pieniądza prywatnego, własnego, emisji własnego pieniądza fizycznego. Waluty lokalne też są walutą fizyczną. Często to są zapisy na kontach, ale jednak to są zapisy fizyczne. Bywają też waluty lokalne z gotówką, czyli z wydrukowanymi pieniędzmi. Bywają systemy walut lokalnych, które są pieniądzem drukowanym. Na przykład Bristol Pound jest taka waluta w Bristolu. Można ją fizycznie posiadać i wtedy to jest dodatkowa gotówka, dodatkowy pieniądz. Wtedy takie miasto jest praktycznie niezniszczalne finansowo. Zawsze można zniszczyć, ale może funkcjonować pomimo braku gotówki.
Nagle system upada, funta nie ma, prawda? Ludzie muszą dolarami, euro się posługiwać, a nie mają wystarczająco dużo euro, dolarów i powoduje to bardzo wielkie perturbacje w danym mieście, w takim Bristolu. A jeżeli mają swoją walutę, to oni są niezniszczalni w tym momencie. Więc każde mądre państwo czy region powinien wypuszczać własną walutę. Nie wiem, kiedy to w Polsce się stanie, bo było dużo projektów jak dobry, jak zielony, ale to wszystko nie wyszło poza bardzo niewielkie grupy osób. W Szwajcarii działają tego typu waluty lokalne, także odsyłam was. To jest ważna sprawa. Natomiast tutaj widać, że w tej chwili BIS, Bank Rozrachunków Międzynarodowych chce wciągnąć kryptowaluty do międzynarodowego systemu monetarnego. Tutaj jest jeden z elementów planu: multidyscyplinarnego centrum innowacyjnego w BIS w celu wspierania współpracy przy pracach związanych z innowacjami, a także nowej jednostki, która podejmie analizę polityki i badania nad tym, jak kluczowe innowacje i zwiększona dostępność danych powinny dostarczać informacji polityce kształtowania odpowiedzi banków centralnych. Jakiś dla mnie bełkot.
Natomiast chodzi o to, żeby ta To centrum multidyscyplinarne już funkcjonuje. Pieniądze na nie już poszły, ma je dostosować, aby wdrożyć kryptowaluty do systemu banksterskiego. Zobaczymy. Chcą to zrealizować do 2025 roku. Czy im się uda? Odsyłam do strony BIS. Na Prison Planet jest news. Bardzo ciekawa sprawa. Kolejny news. Tutaj jest Bullion.
Kiedy własną walutę? Nie wypuszczam żadnej własnej waluty. Ja mogę kogoś wspierać, jakby ktoś chciał wypuszczać. To musi być poważna sprawa. Dla mnie wypuszczenie waluty to jest pokrycie w złocie, w srebrze, czyli przede wszystkim wypuszczenie monet. Mała moneta srebrna czy złota jest warta kupę pieniędzy. Złota. Srebrna może troszkę mniej, więc dlatego srebrem też warto. Złota moneta, jak mieliście w ręku, mała złota moneta jest warta parę tysięcy złotych. Także sporo.
A duże monety są warte nawet kilkanaście tysięcy. Za jedną monetę, podkreślam. Czyli za kilka monet możecie sobie samochód kupić. Vouchery z Biedronki najtwardsza waluta. Powiedzmy, dopóki Biedronka funkcjonuje. Vouchery też są pomysłowe. Tylko żeby voucher miał jakąś wartość, musicie mieć jakiś biznes. To znaczy voucher musi mieć pokrycie w rzeczywistych produktach. Pamiętam, kiedyś były takie inicjatywy, niby-libertaria. Nie wiem, czy oni mieli coś wspólnego z libertarianami, ale system był oszukańczy.
Też taką niby-walutę własną mieli. Nie pamiętam, jak się nazywał ten portal, ale wiem, że mnie oszukano nawet na tym portalu. Jakieś nieduże pieniądze tam straciłem, ale stwierdziłem, że to jest najgorzej trafić na jakichś oszustów. Potem zobaczyłem, jak to funkcjonuje i stwierdziłem, że zawsze emitent będzie chciał przekręcić system. Dlatego najlepsza emisja jest taka z pokryciem waluty. Jeżeli mamy pokrycie waluty w materiale, który produkujemy, czyli w złocie, srebrze, wybijamy taką monetę, to wtedy to jest uczciwy deal. Natomiast jeżeli ktoś nam papierki drukuje — był taki jeden gość, Księstwo Klonowa i chciał klony produkować jako pieniądze — albo drukuje à la Eurobiznes pieniądze i wypisuje na nich różne kwoty, to jest oszustwo. To jest kolejna produkcja pieniądza fiducjarnego, oszukiwanie ludzi na tyle, żeby zarabiać na tym. Jeżeli ktoś wyprodukuje pieniądze, ale nie daje od siebie nic w zamian, czyli nie ma pokrycia ten pieniądz, to oznacza, że on za darmo będzie emitentem pieniądza. To spowoduje, że on stanie się jednym z najbogatszych ludzi w danym regionie.
Tak jak Rothschildowie, Rockefellerowie. Przede wszystkim Rothschildowie, bo Rockefellerowie dołączyli później. Ale i inne rodziny banksterskie, Quinn Leiba czy inne rodziny, których jest całkiem sporo w Europie. Królewskie, arystokratyczne, które też biły pieniądze i też weszły w system pieniądza fiducjarnego czy pieniądza emisyjnego i kontrolując te pieniądze, nie muszą pracować ani jednego dnia. Oni po prostu kontrolują system bankowy oraz system drukowania pieniądza i zarabiają tylko z odsetek od produkcji tego pieniądza. A ten odsetek jest tak wielki, że ich majątki rosną nie powiedziałbym, że wykładniczo, bo to bym pewnie skłamał, ale bardzo szybko. I nie maleją. Chociaż oficjalnie mają kilka miliardów, a nieoficjalnie to mają biliony dolarów z emisji pieniądza. Bo oni nie oferują nic w zamian, a drukują pusty pieniądz, który kontrolują poprzez Bank Rozrachunków Międzynarodowych. Kolejny news jest o Włoszech.
Włosi chcą przejąć złoto z Banku Centralnego Europejskiego. Włochy mają bardzo dużo tego złota. To, co mają Włosi, to jest troszkę mniej od Niemiec, ale to jest potężna ilość. X razy więcej od Polski. Nieporównywalne nawet. Jeżeli tutaj dobrze patrzę, nie wiem, czy to jest w tonach akurat, ale to się może mylę. Szwajcaria ma 1000 ton, jeżeli dobrze widzę, a Włochy mają 2500 ton. Ale to chyba złe wyniki. Nie jestem pewien, bo to nie jest oznaczone dokładnie, ile mają. Jakie to są rozmiary?
A, przepraszam, to są tony metryczne. Coś takiego. Tony metryczne. Nie wiem, co to oznacza, chyba pomnożenie wagi przez wielkość tego złota. Jakoś tak być może. Nie wiem, co oznaczają tony metryczne. Tony metryczne. Tak czy inaczej Włochy mają bardzo dużo. Jeżeli mają dwa i pół raza więcej niż Szwajcaria, a Szwajcaria ma x razy więcej niż Polska, to znaczy coś. Rosja ma sporo, ponad dwie tony.
Czyli Włosi mają nawet więcej złota niż Rosja. Mario Draghi, prezes ECB, wydał oświadczenie. Powiedział: „Europejski Bank Centralny zatwierdza zarówno operacje rezerwowe w aktywach walutowych pozostające w krajowych bankach centralnych, jak i transakcje państw członkowskich z ich walutowymi saldami roboczymi powyżej pewnego progu. Celem tej kompensacji jest zapewnienie spójności z kursami walutowymi i polityką pieniężną Unii”. Do strefy euro należą Włochy. A tutaj wicepremier Luigi Maio, lider Ruchu Pięciu Gwiazd powiedział coś takiego: „Jeśli pomyślimy o tym, co działo się w ostatnich latach, to potrzebujemy zmiany kursu Banku Włoch”. Czyli chcą odzyskać pieniądze z banku jako zabezpieczenie państwa. Czyli nie Banku Centralnego, tylko państwa. To im się pewnie nie uda, nie sądzę, żeby się komuś udało. Nie słyszałem, żeby można było wyciągnąć złoto z Banku Centralnego w tej ilości.
Chyba dobrze mówię. Nie wiem, czy to są tony metryczne, czy to jest to samo co tona, bo tutaj w danych jest napisane prawie dwie i pół tony złota. Mają niby wartość 102 miliarda dolarów przy obecnych cenach złota we Włoszech. Polska miała chyba 100 ton złota. Podobno te 100 ton złota ma pójść dla Żydów na spłaty domniemanych zawinień i tak dalej. Czyli po prostu chcą zabrać nam Żydzi 100 ton złota. Praktycznie już zabrali, bo to złoto nie jest w Polsce, tylko w Wielkiej Brytanii. Nie wiem, jak to może być, żeby Polacy mieli złoto gdzieś indziej. To jest absurdem, bo jak trzymamy złoto, to ktoś nam je może zabrać, tak jak teraz Wielka Brytania zabiera, więc tutaj powinno być coś zrobione w tej sprawie. Ale chcą uwłaszczyć to złoto, żeby należało do Skarbu Państwa.
Gubernator Banku Włoch, Ignazio Visco się nie zgadza z tym wicepremierem i tak dalej. Także tu będą przepychanki. Ciekawa sprawa, że tutaj już zaczynają myśleć nad tym, że to jest ważna sprawa, szczególnie jak tego złota mają dużo, czyli 2500 ton. Dobrze mówię? 2500 ton metrycznych. Musiałbym sprawdzić dokładnie jak jest, ale tak mniej więcej ma być niby. Dobrze, kolejny news: szpiegujące rośliny to już nie są fantazje. Amerykańskie wojsko opracowuje genetycznie zmodyfikowane rośliny do szpiegowania w środowiskach nieodpowiednich dla tradycyjnych czujników. Tutaj jest informacja z programu DARPA. Rośliny GMO mają zbierać dane wywiadowcze.
Nie wiem, jak to ma działać. Czy to nie jest jakiś humbug trochę, żeby wpuszczać ludzi? Ciekawe. Wpuszczać ludzi, żeby straszyć, że ściany mają uszy i nawet roślina już może nagrywać wszystkie rozmowy. Czy to nie są jakieś wpuszczane fałszywe informacje, żeby ludzi wpuszczać w maliny? Ale ciekawy pomysł. Ile w tym prawdy jest? To są oficjalne dokumenty i informacje w tej sprawie. Ale na ile to ma sens, na ile to jest prawdą i na jakich zasadach to ma działać? Tak że tak to wygląda ze szpiegowaniem roślin.
Może będą nagrywały, jakieś nowe sposoby nagrywania. Trudno powiedzieć. Natomiast tutaj kolejny news jest o tym, że jak masz kawałek taśmy, to możesz zabić kierowcę Tesli. Odpowiednio trzeba zaprojektować pasy. Jeżeli wiesz, że ktoś będzie jechał samochodem automatycznym Tesli na odpowiedniej drodze, jeżeli w pewnym miejscu gdzieś odpowiednio zmodyfikujesz pasy, to znaczy dokleisz paski farby czy jakiegoś takiego plastiko-farby, żeby to się trzymało asfaltu, to Tesla wariuje. Może nawet zjechać na przeciwległy pas, czyli może zacząć jechać pod prąd nawet, jeżeli tak na ulicy namalujesz odpowiednie pasy. Hakerzy zaprezentowali, że bardzo prosto można Teslę oszukać i bardzo można kogoś zabić, takiego właściciela Tesli. Mówię o samochodach automatycznych, które poruszają się same po ulicach za pomocą kamer i sztucznej inteligencji. Większość tych samochodów jest bardzo łatwo zhakować. Zhakować nie w sposób taki, że do środka musisz się dopchać, tylko odpowiednio zaprojektować drogę i odpowiednio pasy.
Wtedy sztuczna inteligencja wariuje, powodując wypadek. Jeżeli zjeżdżasz na przeciwległy pas, to trzeba się spodziewać, że to praktycznie będzie śmierć na miejscu. To bardzo fajnie pokazali Chińczycy z Tengta Kin Security Labs. Pokazali, jak to można zrobić i jest filmik nawet pokazany. Bardzo niebezpieczna sprawa. Co tu dużo ukrywać, mnie to nie dziwi, bo jeżeli mamy samochody automatyczne, które są nieprzetestowane, to oczywiście one w idealnych warunkach działają fajnie, dobrze. Ale jeżeli wyskoczy coś nieodpowiedniego, ktoś będzie chciał zrobić krzywdę drugiej osobie i specjalnie zaprojektuje jakieś pasy, to może spowodować wypadek. Może to uwzględnią w późniejszych pracach nad sztuczną inteligencją, ale zawsze będzie możliwość wykonania czegoś takiego. Natomiast jeśli chodzi o stare samochody, które są prowadzone przez zwykłych ludzi, nie można. Szczególnie te samochody jeszcze sprzed 2000 roku, gdzie tej elektroniki nie było wiele, to tam nie da się nic zrobić.
Z samochodami to są różne legendy. Służby specjalne opowiadają różne historie śmieszne, ale to raczej chyba używają do badania ludzi. Używają do badania ludzi, jak reagują. Wymyślają różne technologie, które nie istnieją, dotyczące samochodów i na przykład informują ciebie. Ktoś ze służb informuje ciebie, że coś takiego jest. Słuchasz i wtedy patrzą, czy ty przytakujesz, czy coś mówisz i wtedy badają ciebie, jak reagujesz i co mówisz w tym temacie. To są fajne takie triki. Nie wiem, dlaczego samochody tak upodobali, ale jakiś powód tego jest. Może ktoś, jak jest z was w służbach czy jest na granicy służb i cywilnych jednostek, kto wie w tym temacie i chciałby trochę pary puścić, to poproszę. Czemu tak jest akurat to wybierane, a nie coś innego?
Może żeby dodać wiarygodności, bo każdy wie, jak wygląda samochód i wie, że istnieje. Jak będziemy mówili o VTOL-ach czy TR-3B samolotach, to wiadomo, że to może być science fiction równie dobrze. Tu się służby bardzo koncentrują na samochodach i tych różnych podpuchach. Natomiast to z automatycznymi samochodami Tesli to nie jest podpucha. Tutaj naprawdę łatwo było zhakować ten samochód, doprowadzając być może do tragedii. Bardzo dobra robota, bo uchronili być może wielu ludzi, którzy mogliby zginąć, bo w tej chwili już te samochody automatyczne chyba ludzie kupują. Są testowane, ale już niedługo będą pewnie sprzedaży seryjnej. Kolejny news, akurat też na plus. To jest z Brukseli. W Brukseli stwierdzono, że nie będzie wdrażana technologia 5G.
Na razie wstrzymano w Brukseli instalowanie sieci 5G. Obawiają się o zdrowie obywateli. Zobaczymy, jak to dalej pójdzie. Czy dadzą radę, czy jednak będą wstrzymywali, bo wiadomo, że tam jest dużo tych europosłów, wielu polityków, wielu ludzi wpływowych, którzy martwią się o swoje zdrowie i mogą zatrzymać tego typu projekt. W Polsce chyba nikt nie myśli nad tym, żeby cokolwiek przemyśleć czy wstrzymywać te projekty, tylko od razu wszyscy prą na maksymalnej prędkości do 5G. Nie wiem po co, bo zresztą internet jest wystarczająco szybki, a przede wszystkim lepiej korzystać z internetu domowego. Jest dużo szybszy, stabilniejszy, czyli takiego sieciowego, a nie Wi-Fi, który jest niestabilny. Może i nie jest super wolny, ale jest bardzo niestabilny. Spróbujcie sobie nawet na wolniejszym internecie, ale kablowym odpalić sobie jakieś programy typu Skype czy nawet oglądanie filmów. Zobaczycie, jak stabilniej działa to wszystko.
I szybciej. Więc tutaj 1:0 dla Bruksela kontra reszta świata. Kolejny news tym razem o wirusie, który może manipulować wynikami tomografii i rezonansu przy badaniu chorób nowotworowych. Okazuje się, że to są dosyć poważne rzeczy. Żydzi z Uniwersytetu Badań nad Bezpieczeństwem Cyfrowym, Uniwersytet Ben Guriona, Yozr Mirski, Yuval Lovitch i jeszcze dwóch innych specjalistów mówią, że tego typu badania mogą na przykład spowodować, że jakiś polityk wycofa się z walki politycznej, bo będzie myślał, że ma raka. Czyli fałszywe diagnozy. Chodzi o to, że te wirusy powodują tworzenie fałszywych diagnoz. Zarówno jeżeli ktoś nie ma raka, mówi się mu, że ma raka i odwrotnie, ktoś, kto ma raka, mówi się mu, że nie ma raka. To są operacje psychologiczne, które są bardzo skuteczne. Szczególnie jeżeli człowiek idzie na takie badanie i słyszy jak wyrok praktycznie, że ma nowotwór i może wtedy przemeblować swoje życie.
Tylko zawsze powinien wiedzieć, to jest moja rada, nie badać się w jednym laboratorium. Jeżeli mamy bardzo poważne, złe wyniki w jakimś laboratorium, idziemy do innego. Anonimowo idziemy po cichu do innego laboratorium i sprawdzamy w tym innym laboratorium, co wyjdzie i porównujemy te wyniki. Bo zawsze należy założyć, że dane urządzenie mogło się popsuć, źle zadziałać i tak dalej. To jest normalna sprawa. Nie ma rzeczy w pełni działających perfekcyjnie. Nie ma czegoś takiego. Ale to trzeba myśleć. Dzisiaj myślenia ludzi nie uczy się, wręcz przeciwnie, zniechęca się do myślenia. To potem powoduje, że ktoś idzie na badania, coś mu mówią i od razu łyka wszystko jak pelikan.
Ale chcącemu nie dzieje się krzywda. Jeżeli ktoś w coś takiego wierzy, wierzy bez zawahania nauce, może sobie sam zaszkodzić. Anonimowo w Polsce badań raczej nie zrobisz. Raczej nie, chyba że masz fałszywe dokumenty, to można. Ale w sensie takim, że gdzieś zgłaszasz na przykład do konkurencji, do prywatnych. Oni się nie dzielą ze sobą wynikami badań. W jednym masz i w drugim. W tym sensie anonimowo, że oni nie mają skorelowanych wyników ze sobą. I wtedy można sprawdzić, jakie jest dokładnie. I jeszcze tutaj informacje z Polski.
Jest, wyobraźcie sobie, tym razem Bank Centralny Polski. Właściwie nie Bank Centralny, a członek Rady Polityki Pieniężnej, który chyba nadzoruje Bank Centralny Polski. Niejaki profesor Eryk Łon z PiS-u wypowiedział się w sprawie przyjęcia przez Polskę euro i oczywiście nie użył argumentów najsensowniejszych, takich, że jednak własną walutę łatwiej dopasować do rynku. To znaczy, druk jej można tak zaprojektować, żeby była odpowiednia ilość pieniędzy na danym terytorium, czyli Polski. Natomiast jeżeli mamy euro, to euro jest drukowane w Europie, jeżeli dobrze pamiętam w Strasburgu i zarządzają tym Niemcy, Europejskim Bankiem Centralnym, EBC. Wtedy kontrola Polski jest bardzo niewielka i decydują o tym, jak ta waluta ma wyglądać przede wszystkim Niemcy do spółki z Francją. Tutaj byłoby nic w tym dziwnego. Nie chcę, ale pan Eryk Łon argumentuje to na zasadzie trzeciej czy drugiej tajemnicy fatimskiej. Brzmi to absurdalnie kompletnie, ale tak nie jest, bo tak naprawdę się pan Łon wyraził. Powiedział coś takiego.
To powiedział profesor Eryk Łon z Rady Polityki Pieniężnej. Człowiek. „Życzliwie więc radzę naszym kolegom z banków centralnych krajów strefy euro, aby zlikwidowali euro i zastąpili je złotym, a następnie dobrowolnie i z radością zgodzili się na to, żeby strefą złotego kierował Narodowy Bank Polski z siedzibą w Warszawie”. To tutaj z jednej strony. I dodaje jeszcze: „Ważnym elementem budowy pokoju w Europie winno być przekonanie, iż oficjalnie włączenie Polski z obowiązku przejęcia wspólnej unijnej waluty jest jednym z podstawowych warunków zachowania pokoju i uniknięcia wojny, o czym w swojej przepowiedni wspominała siostra Łucja”. Właśnie ta dziewczynka, wtedy dziewczynka, była świadkiem tych pojawień się Marii. Zawsze Dziewicy w Fatimie w Portugalii. Tak tutaj właśnie ten pan interpretuje. Po prostu odjazd kompletny. Ale cóż, każdy ma prawo wyznawać swoje, może i reptilian wyznawać pan z Rady Polityki Pieniężnej, jak najbardziej, nie mam tutaj pretensji.
Natomiast argumentowanie jest trochę oszołomstwem. To, że coś tam siostra Łucja powiedziała, to ona jest w wieku już wyrocznią. Natomiast powinny być argumenty przedstawione konkretne, ekonomiczne, że jest głupotą wprowadzanie w Polsce euro. Największą głupotą, jaką można było wymyślić. Ale argumentów innych nie użył. Wtedy krwiobieg gospodarczy w Polsce byłby bardzo zakłócony, jeżeli sterowanie walutą byłoby gdzieś ze Strasburga. To kompletnie byłoby raczej nie na miejscu. Na pewno by to nie sprawiało, że system finansowy w Polsce funkcjonowałby lepiej. Dobrze. Kolejny news, także z Polski.
Podobno Soros mieszał się w polskie sprawy już w 1988, 1989 roku. Odtajniono dokumenty. Przy Okrągłym Stole, ale już nawet przed. Są informacje, że były różne rozmowy z Sorosem prowadzone i informowali się nawzajem. Między innymi ci ludzie, którzy byli tak zwaną lewicę laicką reprezentowali, jak Geremek, Mazowiecki, tego typu ludzie. Jest w tym dokumencie napisane, że sam Bronisław Geremek, profesor, nas profesory, pisał, że wybór generała Jaruzelskiego na ówczesnego prezydenta, mówił do tych ludzi od sorosowskich, którzy później też informowali służby brytyjskie, to jeden z ważnych elementów tak zwanej umowy okrągłostołowej. I to potwierdził Geremek. Właśnie w tych dokumentach jest potwierdzone. Także to, że tutaj się cieszyli. Cieszyli czy nie cieszyli, po prostu była taka umowa, że zostanie prezydentem.
Przypominam, że właśnie wycofał się z głosowania nad tym, czy ma zostać prezydentem Wojciech Jaruzelski. Wycofał się Marek Jurek między innymi, który uciekł do toalety, bo nie chciał zagłosować za, a zakazano mu głosowania przeciw. Więc widać, jaki ma kręgosłup moralny, że ktoś go nastraszył, to z jednej strony, a z drugiej właśnie uciekł od odpowiedzialności. Tak to było z panem Markiem Jurkiem, który w tej chwili chyba z Kukizem idzie. Także nie polecam kompletnie. Zresztą pan Marek Jurek to niezły oszołom. Chyba jeden z największych takich po ligopolsko-ojczyźnianych, bogoojczyźnianych Liga Polska Rodzin, tego typu ludzi. Jeden z większych oszołomów. Kary cielesne do szkół wprowadzić, tego typu rzeczy. Mundurki, wiadomo.
I jeszcze dwa newsy. Amazon, jedna z większych firm amerykańskich, potężny konglomerat handlowo-finansowy, bo handluje różnymi rzeczami, praktycznie wszystkim w tej chwili już Amazon handluje. I ten Amazon wyśle w kosmos tysiące satelitów, aby dać ludziom darmowy internet. Także tutaj jest jakiś plus, ale darmowy to zawsze jest haczyk. Jak darmowy, to coś tam musi być. I pewnie tak jest. I z kosmosu pierwsze zdjęcie czarnej dziury. Zdjęcie niewyraźne, ale coś jest. Kilka kropek, kilka różnych kolorów. I to zdjęcie niby jest w promieniowaniu radiowym.
Oczywiście kolor, z tego, co wiem, jest dodany, czyli te zdjęcia są fałszowane. On nie powinien być kolorowy, bo koloru nie można zachować w radiowym przesyle. Natomiast ten kolor dodano tak, żeby to ładnie nam wyglądało. Mniej więcej jak to tam może wyglądać. Jak zwykle fałszują, ale cóż, pieniądze trzeba, bo to NASA zrobiła, więc Tak zwany Event Horizon Telescope. Wiele teleskopów wchodzi w skład tego dużego, wielkiego teleskopu, między innymi Hawaje, Chile, Meksyk, Antarktyda, Francja, Hiszpania. Z tych kilku radioteleskopów robią wielki radioteleskop, który pozwolił sfotografować czarną dziurę. No i sfałszować też później, pokolorować to trzeba było ładnie. Tutaj dwie ostatnie zapowiedzi. Pierwsza to polecam wam jutro audycję.
Jutro o godzinie 11, czyli 13 kwietnia będzie audycja „Czas snu”. Godzina 11 w dzień. Kilkugodzinna audycja z panią Iwoną Gapińską. Będzie „Juby gościł Iwonę Gapińską”, Yvonne Schamsen, która była ofiarą mind control, ale bardziej w rozumieniu pedofilii elit. Właściwie nie była wtedy nieletnia, jak dokonywano tych różnych rzeczy, próbowano z nią robić. Natomiast tutaj szerzej o handlu ludźmi, przede wszystkim kobietami, dziećmi. Ona była świadkiem ofiar tych pedofilów czy tych zwyrodnialców, którzy handlują i znęcają się nad ludźmi. Handel organami w to wchodzi i tak dalej. Także ona w Stanach Zjednoczonych była, w Hollywood, była w tych kręgach nowojorskich, Hollywood. Dużo ludzi poznała z tego świata, jak to wszystko złe jest.
Także poopowiada wam jutro na pewno. Też ma swój kanał pani Iwona Gapińska. Niektórzy zarzucają jej, że głupoty opowiada i tak dalej. Po prostu mówi to, co przeżyła w większości, a z drugiej strony mówi też, co jej inni ludzie mówili, bo koresponduje z różnymi innymi ludźmi, z byłymi oficerami CIA czy innych służb, którzy o tym opowiadają. Oczywiście nie wszystko może jest zgodne z prawdą, ale przynajmniej część z tych rzeczy, wydaje się duża część, może być prawdziwa, a może i jest prawdziwa. Nigdy nie wiemy, czy jest, czy nie jest, ale zakładamy, że pani mówi szczerze. Ja przejrzałem trochę tych materiałów, sporo godzin pooglądałem sobie pani Iwony. Wydaje się wiarygodną osobą. Także mówię, ręki odciąć bym sobie za panią Iwonę nie dał, ale jest dużo śmieci. Ja się zgadzam z wami, jest wiele śmieci, wiele różnych bzdur.
Natomiast pani Iwona wydaje się wiarygodną osobą. Pokazuje naprawdę, jak to miało miejsce i słychać. Zawsze, jeżeli słyszycie jakieś wywiady i tak dalej, słychać, czy ktoś jest kabotynem, czy ktoś udaje, czy ktoś naprawdę coś przeżył. Tak jak u mnie. Ja po prostu nie kłamię was, mówię, jak jest. Też chyba słyszycie, jak ja coś opowiadam, czy ja jakiś kabotyn z tych trollerskich szczególnie radiów. Próbowalem kiedyś słuchać. Ja współtworzyłem niestety radio, które później się stworzyło, stało się trollerskim radiem. Natomiast współpracowałem jakiś czas, krótki na szczęście, z tymi trollami. Nigdy ich nie poznałem.
Nie wiem, jak oni się nazywają naprawdę, tylko znałem ich głosy. To przecież słychać, że to są kabotyni. Szkoda czasu, naprawdę. Jeżeli macie swój czas, szanujecie, to po prostu nie słuchajcie kabotynów, bo oni zawsze was na minę prędzej czy później. To nie jest tak, że oni kłamią. To nie na tym polega. Oni nawet 90% prawdy powiedzą, ale potem 10% takiego kłamstwa tak wbiją was na minę, że potem nie wiecie już, gdzie jest prawda, gdzie nie. Dlatego najważniejsze jest to, żeby nie dać się wbić kabotynom w różne miejsca, tak jak teraz Alex Jones. Teraz Alex Jones twierdzi, że Rothschildowie są antysyjonistyczni. Już wprost mówi, że Rothschildowie walczą z Benjaminem Netanjahu, bo ich czasopismo The Economist jest Rothschildów, a źle opisują Benjamina Netanjahu.
Jeżeli w The Economist napisaliby, że Benjamin Netanjahu jest i był terrorystą, to bym się zgodził. Rothschildowie tak naprawdę laurkę wystawili Netanjahu. Napisali oczywiście, że jest najgorszym z najgorszych prezydentów, opisano jakieś rzeczy, ale nie zająknęli się o zbrodniach wojennych i o zbrodniach, których dokonuje Benjamin Netanjahu. W ogóle nie ma nawet słowa, że jest psychopatą. Wielu ludzi twierdzi, którzy czy poznali Netanjahu, czy po zachowaniu Netanjahu. To typowy obraz psychopatyczny, jeżeli chodzi o Netanjahu. Zresztą przecież mordował dzieci, wdowy w akcjach terrorystycznych, w których brał udział przeciwko ludności palestyńskiej. Czy też jego brat, ten starszy brat. Zginął w Entebbe. Nie pamiętam, jak się na imię nazywał, ale był jego starszym bratem i pułkownikiem już w latach chyba 70.
Był pułkownikiem służb specjalnych. Także nie zająknęli się. Nie, to jest kompletny odlot i w tej chwili się robi coś takiego, kompletne przestawienie rzeczywistych trybów na jakieś tryby absurdalne. Tak jak Alex Jones też mówi, że Hollywood jest zarządzane przez Arabów. Po prostu przez muzułmanów i Arabów Hollywood jest zarządzane. To takie kłamstwa. Słuchajcie, to takie kłamstwa, które nawet dziecko wie, kto stoi za Hollywood. Nie stoi. Kto nie rządzi Hollywood? Kto jest właścicielem Hollywood?
Właścicielem Hollywood są Żydzi i każdy z Hollywood to wam powie. Już nie mówię, że tylko Mel Gibson o tym mówi. Oficjalnie o tym trochę mówiło ludzi z tych uczciwych, to na pewno z tych dwóch wypowiedzi mówił o tym Mel Gibson i mówił też o tym Marlon Brando. Możecie sobie to znaleźć w internecie. Stare wywiady jeszcze, bo już Marlon Brando przecież od wielu lat nie żyje. Ale wielu tych takich ludzi, którzy w Hollywood byli, możecie sobie sprawdzić, kto mówi prawdę w tym temacie. Tak samo z firmami fonograficznymi. To wam hip-hopowcy w tej chwili powiedzą, kto hip-hopem rządzi, że Żydzi rządzą hip-hopem w wytwórniach i wszędzie. Także to naprawdę nie są nowe rzeczy. Ale jeżeli ktoś mówi, że za tym stoją muzułmanie, no to przecież to trzeba kłamać.
I to Alex Jones mówi, więc tutaj na miny po prostu wbija. Co złego, to na pewno nie o Żydach mówi. Dobrze, więc zapraszam was na jutro jeszcze raz. Sorry, że się tak rozgadałem tutaj. 11:00 jutro. Godzina rano, 11:00 rano. Tak się mówi. Jutro w sobotę audycja „Czas Snu”, „Czas Snu Jobego”. Gościem będzie Iwona Gapińska, także polecam serdecznie. I cóż, to wszystkie newsy, które dla was miałem.
Więc zacznę w tej chwili audycję od cytatu. Zaraz, za chwilę. Jeszcze jedna ważna sprawa co do imprezy Teorii Chaosu, bo mówiłem tydzień temu, zapowiadałem. Oczywiście jest. 18-19 maja. Jeszcze raz sprawdzę, żeby się nie pomylić. 18-19 maja. To będą okolice Dublina. Jeżeli chcecie szczegóły co i jak, proszę o maile, ale jeżeli będziecie chcieli dokładne dostać namiary i tak dalej, to będę musiał do was zadzwonić na telefon. Taka niestety jest tutaj procedura.
Także musicie podać imię, nazwisko, telefon. Także tu będzie bez sprawdzenia, żeby nie było po prostu jakichś tam niedopowiedzeń. Więc jeżeli już jesteście sprawdzoną osobą, to absolutnie dostaniecie namiary. Nie ma problemu. Natomiast tutaj większość muszę sprawdzać ze względu na to, że byłyby problemy pod względem tym, że po prostu by było dużo akcji robionych, żeby do tego spotkania nie doszło. Jak ja nawet tu widzę, wyobraźcie sobie, są strony robione na Facebookach, Twitterach, na różnych innych Instagramach, gdzieś tam na różnych innych portalach. Są ludzie, którzy po prostu zakładają profile i prowadzą te profile i wklejają. I to nie są automaty. To są prawdziwi ludzie, którzy siedzą. Jakim trzeba być?
Jeżeli ktoś mu nie płaci, takiemu człowiekowi, to jakim trzeba być idiotą, żeby to robić? Bo to nie jest, że ktoś jakąś uczciwą pracę robi. Żeby było uczciwo, to ktoś by mi napisał: „Słuchaj, robię taki profil. Czy nie masz nic przeciwko? Ja ci mogę prowadzić profil”. Zapytałby się. Nie, oni nigdy się nie zapytali mnie o nic, tylko robią, ale robią to w tak perfidny sposób, żeby wykoleić to, że niby sprawiają wrażenie, że ja prowadzę ten profil. Nie mam nic wspólnego z tymi profilami, także naprawdę nie łączy mnie z tym. Ale wpisują takie idiotyzmy, takie chamskie rzeczy, wręcz obrażanie ludzi specjalnie. Po prostu przestępstwo.
Oni wręcz robią już przestępstwa. Przede wszystkim przestępstwem jest podszywanie się pod kogoś. To jest jedna rzecz, ale druga, podszywając się, chcą po prostu zniszczyć rzeczywisty obraz tego kim jestem i co to jest za audycja Teoria Chaosu. Po prostu zniszczyć tą całą pracę przez tyle lat, którą wykonuję. Jest to coś okropnego. Także nie wysyłam do nikogo, bo to na Berdyczów można pisać, żeby to zamknęli, w diabły te wszystkie dziadostwa, które oni prowadzą. Ale słuchajcie, jakim trzeba być skończonym kretynem, żeby to robić? Żeby swój czas tracić na niszową audycję? Przecież to jest niszowa audycja, którą prowadzę, dociera do kilku tysięcy osób i ktoś tyle trudu sobie zadaje, żeby prowadzić różne profile. I to może ileś osób jest.
Może to nawet nie jedna osoba być. Poświęcać czas. I te profile istnieją już latami nawet niektóre. Niektóre są zamykane, potem znowu otwiera ktoś następny i prowadzą. Wielu ludzi się nabiera, ale ja nie mogę niestety. Jeden się zamknie, znowu się otworzy. To od was zależy, żeby myśleć po prostu. Myśleć, że widzicie, czytacie coś, to po prostu wchodzicie na stronę teoriachaosu.info i patrzycie. Macie wszystkie tam zapisane media, w których gdzieś jestem, z którymi mam coś wspólnego. I jeżeli patrzycie, potem przechodzicie na stronę tego Facebooka czy coś i patrzycie, że nie ma tego, to znaczy, że nie ma tego.
Że to jest fikcyjny profil, niezależnie od tego, co tam jest napisane, że: „Ale przecież to ty piszesz jak ja”. Nie, to po prostu robią jakieś trolle i przykro mi tylko, że się ludzie tak nabierają, że są po prostu głupi, że się nabierają. Ja tu nic nie poradzę. Wiem, że też moi jacyś starzy znajomi też się nabierali na to. Ale to tylko źle o nich świadczy. I bardzo dobrze. Ja się cieszę, bo wtedy w ogóle nie chcę mieć wspólnego nic z takimi znajomymi, bo to wstyd jest po prostu dla mnie. Jeżeli ktoś się nabiera z moich starych znajomych, którzy mnie znają osobiście, się nabiera na tego typu rzeczy, to to jest żenujące. To żenująco znać takie osoby. Jeżeli ktoś myśli, że ja prowadzę jakieś idiotyczne profile, w których się ktoś zachowuje jak psychopata jakiś czy socjopata jakiś walnięty gość.
Więc nie, nie mam nic z tym nic wspólnego i absolutnie za nie nie będę przepraszał. Po prostu uważam, że one powinny być zamknięte. Ale nie jestem wielbłądem, nie będę tu nic nikomu udowadniał. Prędzej czy później się zamkną i tyle. Także jest ta impreza i dlatego będą potrzebne pełne dane wasze, jeżeli będziecie chcieli naprawdę się zainteresować tym na serio. Znacie czas, znacie miejsce mniej więcej. Już są goście zapowiedzeni, już bilety kupione dla gości specjalnych. Będą wykłady, przynajmniej dwa. Wykłady czy takie prelekcje ciekawe. Także tutaj mogę już potwierdzić, że będzie Krzysztof, specjalista od info anarchizmu.
To już mogę potwierdzić. Ma do powiedzenia tyle i jeszcze więcej, bo na żywo będzie mógł dużo więcej powiedzieć w rozmowie niż przez internet, publicznie. Dużo więcej. Także naprawdę zapraszam. Być może jeszcze się pojawią inne ciekawe osoby, także naprawdę zapraszam. Ale żeby się wszystkiego dowiedzieć proszę o kontakt, bo to telefonicznie będę musiał obgadać z każdym, kto będzie chciał przyjechać. Dużo z was nie przyjedzie, ale jeżeli ktoś mieszka w Irlandii i chciałby się pojawić, bardzo proszę. Jedynym wymogiem jest wpłata. Jeżeli już byliście sponsorem w ostatnich dwóch latach, to nie ma problemu, a jeżeli nie, to 10 złotych będziecie musieli wpłacić w jakiś sposób i wtedy to będzie uznanie, że jak najbardziej chcecie przyjechać. Nie będzie to myślę dużo ze względu na to, że większe koszty na pewno są, żeby dotrzeć tutaj do Dublina.
Jednak większość z was mieszka czy w Wielkiej Brytanii, czy w Polsce, czy w Niemczech, czy w jakimś innym kraju europejskim. Tutaj w Irlandii jest znacznie mniej osób. Ale zapraszam. Myślę, że będzie ciekawie, dużo ciekawych informacji będzie. Dobrze, przechodzę w tej chwili do tematu audycji i zacznę jak zwykle cytatem: „Myślę, że Rosjanie mieli zasoby techniczne, które pozwoliły na zniszczenie tego samolotu. Oni byli zainteresowani zniszczeniem tego samolotu. Dla nich na liście wrogów Putina na tym etapie prezydent Kaczyński był, myślę, na pierwszym miejscu”. Kto to powiedział? To powiedział oczywiście Michaił Sakaszwili, polityk gruziński, prezydent Gruzji w latach 2004 – 2013, z zawodu adwokat, także na Ukrainie urzędniczył przez jakiś czas, a niektórzy twierdzą, że jest agentem amerykańskim. I dzisiaj temat Smoleńsk.
Dziewięć lat minęło jak jeden dzień. Może taki temat dzisiaj ostry dosyć. Natomiast myślę, że dosyć słuszny ze względu na to, że minęło dziewięć lat od 10 kwietnia. Mamy 12 kwietnia, więc chwilkę temu była rocznica smoleńska. Już praktycznie wszyscy powoli zapominają, co się działo. Już nikogo nie obchodzi przede wszystkim wyjaśnienie tej sprawy, bo zauważcie, jak to pan Stanisław Michalkiewicz określał, paliwo smoleńskie się wypaliło. Pan Michalkiewicz też używa takich ostrych słów, że to były miesiączki smoleńskie i tak dalej. Ja tak daleko bym nie szedł, bo jednak ci ludzie zginęli i tak dalej, ale z drugiej strony ma pewną rację, że po prostu zbija się na tej katastrofie czy zamachu smoleńskim, jak by niektórzy chcieli, elektorat polityczny, czy ogólnie politycznie zyskuje się na promocji tego. Natomiast na wyjaśnieniu tej sprawy jednak wielu praktycznie nie zależy. A myślę, że przede wszystkim powinno zależeć na wyjaśnieniu tej sprawy.
To jest chyba najważniejsze, a nie to, żeby budować pomniki. Zresztą okropny ten pomnik, który stanął czczący prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz upamiętniający katastrofę smoleńską. Jest okropnym pomnikiem. Jest to totalne badziewie. Mam prawo do takiej oceny. Możecie się nie zgadzać ze mną, ale ja uważam, że jest po prostu okropny. Jest może trochę lepszy od tego, co proponował troll Hadacz. Troll do wynajęcia. Był taki największy krzykacz spod Pałacu Prezydenckiego, który krzyczał: „Gdzie jest krzyż?” pamiętacie? I pokazywał projekty pomnika smoleńskiego, który był jeszcze brzydszym projektem niż to, co zostało zbudowane, ale niewiele.
Ale oczywiście to był trolling. To był trolling. Pan Hadacz TW „Matka”. On był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Matka”. Zresztą inaczej się nazywał, bo on zmienił nazwisko. Nie nazywał się Hadacz, jakoś inaczej. Andrzej Hadacz, który trollował w taki sposób, żeby skompromitować tych ludzi, którzy tam przyszli uczciwie z serca, żeby wspomnieć o katastrofie, o ofiarach. Jeszcze była taka jedna pani, która też tam była jako troll. Nie pamiętam już jej nazwiska, ale ona się koło platformy kręciła później, taka w okularach. Sprawiała wrażenie niepełnosprawnej intelektualnie, a tak naprawdę była sprawna.
Tylko to był troll. Trolling specjalnie zrobiony, żeby ośmieszyć te wszystkie protesty i praktycznie tutaj zrobiono pomnik niewiele lepszy. Ten, który w tej chwili stanął. Coś okropnego. Dzieciaki z deskorolkami czy hulajnogami jeździły po tym pomniku i dostały jakieś kary wielkie. Zatrzymano te dzieci do aresztu czy coś. Jakieś okropności. Ja pamiętam, na wszystkie pomniki wchodziłem, jakie się tylko dało w latach 80. i nigdy nie miałem żadnego problemu z władzą komunistyczną. Nawet pamiętam, na jakieś pomniki wchodziłem żołnierzy radzieckich czy coś.
Były takie jeszcze w tamtych czasach i nie miałem nigdy problemu, żeby mnie zatrzymano, że na pomnik wchodzę jako dzieciak. Że to zbezczeszczenie przyjaźni polsko-radzieckiej. Dzisiaj, jak widać, to już jest dużo gorsze. Ten pomnik w tej chwili jest specjalnie tak zrobiony, żeby można było jeździć po tym pomniku, bo on takie kształty ma, że można sobie deskorolkami jeździć. Po prostu jest idiotycznie zrobiony. Możecie dzwonić. Telefon 33 44 54 327. Skype teoriachaosu.com. Jeszcze raz telefon 33 44 54 327 i Skype teoriachaosu.com. Możecie dzwonić do audycji.
Kto dzwoni? Tu już mamy jakiegoś Karola. Karol dzwoni, ale zobaczmy. Może pierwsza osoba coś będzie miała ciekawego do powiedzenia. Witaj Karolu, jesteś na antenie.
[01:23:25] - Dzień dobry radiosłuchaczy.
[01:23:27] - Witaj. Witajcie cwele. Okej, dzwoni. Kto dzwoni? Chyba niespodzianka będzie. Chyba dzwoni stały słuchacz. Witaj.
[01:23:52] - Halo? Czy mnie słychać?
[01:23:53] - Tak. Po długiej przerwie tak. Bardzo dobrze. Czy się słyszymy?
[01:23:57] - Tak, słyszę pana.
[01:23:59] - A, dzisiaj wszystko okej. Dobra, to wspaniale. Nic nam nie przeszkadza, bo dzisiaj rozmawiamy o Smoleńsku, więc tutaj agenci przestali działać, bo o Smoleńsku można mówić.
[01:24:11] - O Smoleńsku to tyle co wiem. Nic nowego na ten temat. Ja nie mam jakiegoś pomysłu.
[01:24:17] - A jednak zamach, tak? Bo Brytyjczycy ostatnio właśnie w laboratorium potwierdzili ślady substancji wybuchowej.
[01:24:23] - Była o tym wzmianka w jakichś wiadomościach, że ktoś potwierdził.
[01:24:26] - Po tylu latach. Tak długo zajęły badania wszystkie, chociaż później przecież te badania można było zrobić w 2010 roku.
[01:24:33] - Tylko tyle chciałem.
[01:24:35] - Dziewięć lat im zajęło.
[01:24:37] - Tylko niestety nie Smoleńskiem. Takie ciekawostki. W tę niedzielę o 22:00 na Planete będzie „Kto finansuje terroryzm?” Taki dokument, zapowiedź.
[01:24:47] - Ciekawie się zapowiada. Tytuł ciekawy.
[01:24:50] - Może być ciekawy. To będzie cała seria takich konspiracyjnych dokumentów o środowisku, energii, przekrętach w motoryzacji. Przez cały miesiąc będzie szło. Temat w niedzielę o 22:00 będzie. Jest artykuł, jest milion euro nagrody za stworzenie źródła energii, które ma zastąpić węgiel w potężnej elektrowni o kilkunastu megawatach mocy. Kto stworzy takie źródło energii, nie wykorzystujące paliw kopalnych ani standardowego reaktora jądrowego, dostanie milion złotych nagrody za prototyp i pieniądze na rozwój swojego wynalazku. Link tam wysłałem. Dwa tygodnie temu wysłałem link o urządzeniu free energy magnetycznym z Rosji. Już jest produkowane gotowe urządzenie, można sobie zamówić, tylko że dużo kosztuje. Linka też wysłałem.
[01:25:45] - Ja to tak przeglądałem, ale jestem sceptyczny trochę, że może być to scam.
[01:25:50] - Ja też troszeczkę. Jak zaczną to produkować na masową skalę-
[01:25:54] - Tak, to wtedy warto kupić, bo tak dużo jest tych scamów jednak bardzo i można stracić pieniądze. Po prostu samemu najlepiej się wybrać i zobaczyć, że to działa.
[01:26:03] - Ta nagroda milion euro za działające urządzenie dużej mocy do zawodowej energetyki. Jak ktoś to pokaże i wygra tę nagrodę, to nie będzie fejk, tylko działające urządzenie. Nagroda czeka do wzięcia, więc wszyscy wynalazcy z free energy mogą się zgłaszać. Oczywiście jak mają urządzenie, które działa faktycznie. Faktycznie działa albo wysokotemperaturowe, bo to ma robić prąd i ciepło do zasilania miasta, albo robić dużo prądu, czyli nagrzewki ładujemy i robimy ciepło do ogrzania miasta. Dwa artykuły o O telefonii czwartej, piątej generacji, że są problemy techniczne. Jeszcze słyszałem, że mają zabrać jedną częstotliwość telewizji naziemnej i przekazać ją sieciom komórkowym. Czyli zabierzemy jedną częstotliwość telewizji naziemnej w całej Europie, chyba 800 czy 900 MHz.
[01:27:05] - A jeszcze działa naziemna telewizja w Polsce?
[01:27:08] - Naziemna jest cyfrowa.
[01:27:10] - Aha, cyfrowa, ale działa jeszcze.
[01:27:12] - Działa normalnie siedem multipleksów. Mówią, że jeden multipleks będzie zabrany telewizji naziemnej i przekazany sieciom komórkowym.
[01:27:19] - Ale cyfrowa. Analogowej już od dawna nie ma, tak?
[01:27:21] - Nie ma już od trzech czy czterech lat analogowej telewizji. I jeszcze jest problem z telewizorami z systemem Android, że jak ktoś internet podłączy, to przy włączeniu się będą wyświetlać reklamy.
[01:27:39] - Świetne telewizory.
[01:27:41] - Wysłałem panu linka.
[01:27:44] - Super.
[01:27:45] - Telewizory LG włączają się jak stare LCD.
[01:27:48] - Ja na szczęście nie mam telewizora.
[01:27:50] - Na Elektronicy, na Elektrodzie ma pan artykuł. Wysłałem panu.
[01:27:54] - Ja się zastanawiam, żeby sobie zrobić, bo w sumie nie mam za dużo miejsca w domu, ale zrobić sobie wyświetlacz oparty o, jeżeli już bym oglądał to bardziej jakieś kinowe rzeczy, czyli coś à la DVD czy Netflix, filmy. Projektor, na projektorze po prostu.
[01:28:11] - LG ma własny soft, nie Android. Android ma własny soft i z LG nie ma żadnego problemu. Telewizor firmy LG.
[01:28:20] - Że ma swój soft po prostu LG, tak?
[01:28:22] - Soft mają swój, całkowicie zamknięty.
[01:28:24] - Bez sensu. Po co do telewizora Android pchać, jeżeli Android jest tak zasysiony wszystkim?
[01:28:28] - Zwykły telewizor, nie ma tylko tuner satelitarny i naziemny i normalny soft.
[01:28:33] - A projektory są jeszcze lepsze ze względu na to, że projektory mają w tej chwili, już niektóre z projektorów mają dużo lepszą jakość niż świetne telewizory.
[01:28:40] - Ale z projektorem jest taki problem, że lampy się wypalają.
[01:28:45] - Jedyny minus, że się lampa wypala.
[01:28:46] - Szkoda mieć projektor do oglądania programów telewizyjnych.
[01:28:52] - Tak jak ja. Ja na przykład bym raz, dwa razy w tygodniu oglądał coś.
[01:28:56] - Szkoda mieć projektora. Trzeba po prostu kupić telewizor bez Androida.
[01:29:03] - Tylko że mniej zajmuje, bo ekran można sobie na przykład wyciągać, zrobić sobie tak, że on może się wysuwać, może być do ściany. A telewizor więcej zajmuje jednak miejsca, na ścianie ci zajmuje więcej tego miejsca. Ekran możesz schować gdzieś, czy z sufitu zjechać można.
[01:29:23] - Tyle ciekawostek z telewizji. Jeszcze film jest, fajny dokument. Film jest też, linka wysłałem. Europejczycy opracowali, bo są silniki jonowe, które potrzebują do działania gaz i prąd, ale w Europie skonstruowali prototyp silnika plazmowego, który nie wymaga paliwa pędnego. Wystarczy mu tylko elektryczność z dowolnego źródła i on umożliwia lot do Marsa w ciągu, jeżeli prototyp zamienią w pełnowymiarowy silnik, w ciągu kilku tygodni dolecisz nim na Marsa, a do Jowisza w kilka miesięcy.
[01:30:03] - A czy silnik plazmowy jest podobny do silnika jonowego, czy to troszeczkę inne?
[01:30:08] - Nie, jonowy potrzebuje do działania jakiś gaz pędny, czyli musi mieć normalny zbiornik paliwa, a ten silnik nowej generacji nie potrzebuje. On pobiera cząstki do działania z próżni. Czyli działa jak silnik odrzutowy, tylko on działa w próżni i ma fenomenalną wydajność energetyczną.
[01:30:29] - To ciekawe.
[01:30:30] - Z prądem elektrycznym, czyli faktycznie w takim statku pełnowymiarowym pewnie by był zamontowany reaktor jądrowy, bo tego prądu by trzeba było sporo, żeby dużą prędkość statkowi nadać. Ale jeżeli ten silnik dopracują i zamienią w realne urządzenie do zamontowania w statku, nam otworzy układ słoneczny. Nie będziemy się telepać na Marsa na przykład pół roku, tylko kilka tygodni.
[01:30:54] - Tak. Słuchaj jeszcze, słuchaczu, bo ty pewnie słyszałeś o tej czarnej dziurze.
[01:31:01] - Tak. Te kolory w zdjęciu to zostają po prostu, żeby pokazać to w telewizji, a normalnie naukowcy pracują na tych danych radiowych. Oni nie pracują na tym zdjęciu, tylko zostało to pokazane w telewizji po prostu, żeby to można było pokazać w telewizji. A naukowcy mają dane pomiarowe w skali radiowej i oni na tych danych pracują normalnie, a nie na tym zdjęciu, tylko zwizualizować te dane, żeby je pokazać w telewizji.
[01:31:31] - Coś takie.
[01:31:33] - W prosty sposób zostało zwizualizowane, żeby pokazać w telewizji, bo jakbyś pokazał same cyfry czy wykresy fal radiowych, to co to by było? To po prostu zostało zamienione w obraz. Mamy dane liczbowe, zamieniamy tak jak mamy wykresy, zamieniamy dane liczbowe w wykresy. Tośmy zamienili dane z obserwacji w obraz. To nie było sfałszowanie zdjęcia, tylko zamienione dane obserwacyjne zamienione w pasmo widzialne, żeby pokazać było w telewizji. A naukowcy pracują na tych danych liczbowych, przetwarzają je, analizują te dane z obserwacji. I odkryto galaktykę bardzo daleko, w której prawdopodobnie nie ma ciemnej energii. Jakieś dziwne wyniki. Dane są dalej analizowane i bardzo dziwne wyniki obserwacji powstały i dane są analizowane. To tylko tyle mam na ten temat do powiedzenia o kosmosie.
Co tam jeszcze było? Kosmos był. O Smoleńsku nic ciekawego nie mam niestety. Na ten temat nic nie mam do powiedzenia. Ja pana bardzo kiepsko słyszę. Niech pan coś powie.
[01:32:57] - Mówię coś.
[01:32:58] - Bardzo kiepsko pana słyszę.
[01:33:00] - Bardzo kiepsko, tak?
[01:33:02] - A mnie słychać dobrze?
[01:33:04] - Tak, bardzo dobrze. A teraz troszkę lepiej?
[01:33:07] - Bardzo pan trzeszczy.
[01:33:09] - Trzeszczę. Nie mam pojęcia czemu.
[01:33:11] - Trochę lepiej.
[01:33:12] - Troszkę lepiej, tak?
[01:33:13] - Tak, ale też trzeszczy.
[01:33:15] - Trzeszczy. Nie wiem czemu. Sprawdzam kable. Teraz lepiej troszeczkę? Czy kabelki?
[01:33:20] - Minimalnie, ale też słychać trzeszczenie.
[01:33:22] - Czyli nie wiem. Musiałbym kable sprawdzić, czy coś nie tak jest, bo nie wiem.
[01:33:26] - Troszeczkę lepiej. Minimalnie.
[01:33:28] - Nic nie robiłem.
[01:33:29] - Ale trzeszczenie jest cały czas słychać. To tylko tyle. Może pan sobie „Kosmiczne opowieści” puścić w wolnym czasie. Bardzo ciekawy dzisiaj odcinek był. Trochę sobie puszczam. Kanał na YouTube „Kosmiczne opowieści” i „Tайны” też bardzo dobre dwa kanały. Niestety tylko w „Tайны” dużo reklam puszczają przymusowo. Niestety. Taka uroda, ale bardzo ciekawy kanał, bardzo fajnie zrobiony. Raz w tygodniu czy dwa razy w tygodniu jest kolejny odcinek, ale jest bardzo fajnie zrobiony od strony technicznej i bardzo fajnie gość opowiada.
To tylko takie ciekawostki. Jeszcze tam jest informacja, że będzie budowany kabel, który będzie przechodził przez pięć krajów, prawie przez cały kontynent, przesyłał ogromne ilości prądu. Link z artykułem też panu wysłałem. Przez Skype'a są wysłane te linki, się świecą. Może pan przeczytać o tym kablu. Może pan przeczytać o tym kablu, czyli przesyłanie energii przez pół kontynentu jest już od strony technicznej realne, bo będą budować taką sieć energetyczną, autostradę energetyczną.
[01:34:45] - Tak. Stałych słuchaczy, jeszcze mam pytanie, bo zgłaszają się do mnie osoby, które potrzebują pomocy z instalacjami fotowoltaicznymi. Czy można twojego maila im podać, czy nie?
[01:34:58] - Tak, można.
[01:34:59] - Tak? Można? Dobra. To im podam, bo mają problemy z instalacjami, coś tam chcą. Bo wiem, że masz taką instalację, prawda? Nadal działa?
[01:35:05] - Tak, mam. Planuję rozbudować instalację.
[01:35:09] - Oszczędności są?
[01:35:12] - Wszystko u mnie działa. Planuję dodać inwerter, wrzucić następne trzy kilowaty.
[01:35:16] - Może powinieneś jakąś firmę założyć i zarabiać na tym właśnie, na doradztwie, na planowaniu, na instalowaniu ludziom czy coś tam?
[01:35:25] - Bardzo pan trzeszczy.
[01:35:26] - Aha, trzeszczę. Dobra.
[01:35:28] - Jak z waskiej siły, to mogę pomóc. Mogę doradzić jakieś rzeczy. Maila może pan wysłać, jak się ktoś chce zapytać, to po prostu odpiszę. W postaci audio mu nagram wiadomość, bo ja pisać wiadomo nie mogę. Albo może wysłać też mi telefon przez maila, to wtedy do niego zadzwonię i po prostu porozmawiamy. Doradzę w ramach swoich możliwości.
[01:35:55] - Okej, świetnie. Dobrze. To ja dziękuję ci za wszystkie informacje i życzę miłego weekendu i do usłyszenia.
[01:36:03] - Niech pan poprawi to trzeszczenie.
[01:36:04] - Tak, postaram się. Nie wiem, co jest.
[01:36:07] - Bardzo strasznie kiepsko pana słychać.
[01:36:09] - Dobrze. Postaram się zmienić.
[01:36:12] - No to się rozłączam.
[01:36:13] - Dobrze, trzymaj się. Cześć. Hej. Tak, to był stały słuchacz. Nie wiem, co jest. Może to u tego słuchacza coś być. Ja mówię, nie przetestowałem tego dzisiaj, bo z reguły się nie testuje. Przychodzę, patrzę, co jest i jakiś może kolejny słuchacz zadzwoni, to da znać. Ale dzisiaj dzwonicie. Dzisiaj dzwoni osoba znana, stali słuchacze, historyk z Żywca.
Paweł, witaj.
[01:36:43] - No cześć, pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
[01:36:45] - Słychać bardzo źle mnie?
[01:36:47] - Powiem ci tak, Michał, że ten stały słuchacz miał rację. Słabo cię słyszę, wiesz?
[01:36:53] - Aha.
[01:36:54] - Teraz już lepiej.
[01:36:56] - Tak? Czyli musi być kabelek, coś z kabelkiem chyba. Lepiej teraz? Czy tak samo?
[01:37:01] - Lepiej.
[01:37:02] - Troszkę, tak? To muszą być kabelki. Dobra. W takim wypadku dobrze. Dzisiejszy temat: Smoleńsk. Dziewięć lat minęło. Nie będę pytał się, jak wrażenia po tych dziewięciu latach dotyczące Smoleńska, ale ogólnie o Smoleńsku. Co myślisz? Co tam się wydarzyło i w jakim punkcie jest w tej chwili śledztwo?
[01:37:28] - Co ja uważam? Ja podejrzewam tak jak kiedyś, już chyba dwa czy trzy lata temu miałeś podobną audycję na ten temat. Ja się bardziej skłaniam ku temu, że tam był najprawdopodobniej zamach. To jest moje zdanie, to jest raz. A po drugie całkowitą porażkę PiS-u odnośnie tego, co robi ciąg ostatnich dwóch lat w sprawie rozwiązania tego śledztwa.
[01:37:54] - Czterech lat, bo zauważ, że przecież cztery lata rządzą i nie zrobili praktycznie nic.
[01:37:59] - Ale chodzi mi, że tam jeszcze przez te pierwsze dwa lata coś tam jeszcze próbowali, udawali, że coś robią, nie? Ale kiedy do władzy doszedł nasz miłujący nam panujący pan Morawiecki, kiedy uwalili tego Macierewicza, to praktycznie to już w ogóle leży. Temat Smoleńska to już w ogóle nie istnieje. To już jest w ogóle komedia.
[01:38:20] - No tak, ale może było tak, że to była kompromitacja Macierewicza, że po prostu on nic nie miał, a mówił, że ma i oni sprawdzili, że faktycznie nic nie ma i musieli go odsunąć przez to. Może też tak było, że się po prostu wykazał kompromitacją pan Macierewicz. Może być tak?
[01:38:37] - Ja ci powiem tak: w jaki sposób jest najlepiej, żeby ukryć prawdę, jeśli jeszcze masz jakieś mocne dowody na to, że ta prawda jest prawdą? Tak, żeby nie w jakiejś tam grupie maniaków, którzy się jakimiś takimi rzeczami interesują, tylko to wyobrażenie o tej prawdzie zna bardzo duża grupa ludzi. To nie tak, że gość banie, bo wszystkich ludzi nie wybijesz. Tę metodę próbowali na samym początku. Seryjny samobójca działał i wiemy, ile osób było z tym związanych.
[01:39:15] - Tak, ale to trochę nie do końca tak, bo to nie wszyscy dotyczyło Smoleńska. Na przykład Lepper czy Petelicki to raczej nie chodziło o Smoleńsk, tylko o inne rzeczy.
[01:39:30] - Ja mówię o osobach-
[01:39:31] - O tych czysto smoleńskich.
[01:39:33] - Bezpośrednio z rozwiązaniem tego problemu.
[01:39:38] - Tak, pamiętasz, ten naukowiec, skąd on był? Kurczę, zapomniałem jego nazwiska w tej chwili, który był też wiceministrem w rządzie PiS-u w 2005–2007. Zajmował się danymi elektronicznymi, które dotyczyły lotów samolotów czy budowy samolotów, różnych spraw dotyczących lotnictwa. Zajmował się symulacjami między innymi też. On się nazywał profesor... Nie przypomnę sobie, ale było oskarżenie, że jego syn poćwiartował swojego ojca i wrzucił do jeziora. Okazało się, że syn był niepoczytalny, uniewinniono syna, ale nie wznowiono śledztwa i nie oskarżono nikogo innego i nie wiadomo, kto to zrobił. W filmie „Służby specjalne” był pokazany właśnie ten mord. Kurczę, zapomniałem nazwiska teraz, ale zaraz może sobie przypomnę. Słyszałeś o tym, nie?
Pewnie. To taki najbardziej znany był przypadek seryjnego samobójcy. I drugi przypadek właściciela czy współwłaściciela pisma lotniczego, militarnego lotniczego, do którego przyszedł drugi współwłaściciel z bombą i z pistoletem i chyba wniósł bombę. Urwało mu rękę czy go poraniło, tego zamachowca i on jeszcze dalej strzelał i zabił tego swojego wspólnika. I ten wspólnik, który był zabity, się też zajmował trochę Smoleńskiem. Też pewnie słyszałeś o tym. Znana sprawa.
[01:41:17] - Też słyszałem.
[01:41:18] - Że to była sprawa taka, że to był być może zdalny morderca. W tym sensie, że gość zaprogramowany totalnie, bo wniósł bombę, był poraniony i dalej jeszcze strzelał jak w jakimś szale. To wszystko wyciszono kompletnie. To też była znana sprawa. Tak że tutaj szacun dla służb. Kurde, niezłe te rzeczy potrafią robić.
[01:41:38] - Ale wiesz, ja ci powiem tak, że najlepsze sposoby na uciszenie prawdy, żeby ludzie po prostu się tym w ogóle przestali interesować, a jak ktoś w ogóle powie na przykład odnośnie Smoleńska, że to jest zamach, żeby to wyśmiać. Wyśmiać tych ludzi, którzy się zajmują, jak powiedziałeś, wyjaśnianiem takich spraw. Przecież Macierewicz to dzisiaj dla wielu ludzi to jest po prostu idiota, jakiś debil czy coś takiego. Ale powiedzmy sobie szczerze, że jak on był u władzy jako minister obrony narodowej, to podpisano dużo kontraktów wojskowych. Miały być jakieś procedury wzięte, przyspieszone. No i co? Ile on był tym ministrem obrony? Półtora roku? A teraz od chyba dwóch lat ministrem obrony jest pan, jak się nie mylę, Błaszczak. Jak się nie mylę, ale chyba Błaszczak.
[01:42:33] - Błaszczak lizus. Ten Błaszczak jest w tym filmie, jak on się nazywa, ten taki prześmiewczy film. Kurczę, jak on mógł mi wypaść? Robiony przez Kabaret Moralnego Niepokoju, przez pana Górskiego.
[01:42:50] - No jest taki.
[01:42:51] - Jak on się nazywa? On się nazywa chyba Mariusz. Tam ma na imię Mariusz ten Błaszczak . Mariusz, a film? Też nie pamiętasz, jak się nazywa ten?
[01:43:16] - Nie pamiętam. Oglądałem to wtedy, kiedy to było słynne tak na początku, ale już później tego nie pamiętam. Do czego zmierzam? Nie wiem, czy to Błaszczak, ale podejrzewam, że Błaszczak jest tym ministrem obrony. I co? Te kontrakty, które podpisał Macierewicz leżą. To jest raz. Nawet ten kontrakt, który podpisał na te helikoptery, został unieważniony. To jest dwa. Po prostu Ministerstwo Obrony Narodowej leży.
Mówią wielce, jakie inwestycje teraz zaczynają gadać o F-35, że będą kupowane coś takiego. A to są wszystko po prostu bajki i mrzonki. Do czego zmierzam? Chodzi mi o to, że Macierewicz jaki był, ale jak się prześledzi jego karierę polityczną, to był człowiek, który się trzyma jednej określonej linii. On zawsze był takim konserwatystą i starał się trzymać przez całą swoją karierę polityczną pewnych norm, w które wierzył. Też myślę, że odnośnie tego śledztwa też się starał dojść do odkrycia prawdy. Ale myślę, że i w PiS-ie, ale też powiedzmy sobie szczerze i na wyższych poziomach pewne grupy interesów nie chcą wyjaśnić tego, co tam się wydarzyło. I nawet powiedzmy sobie szczerze, że ta sprawa poza ludźmi, którzy mają dostęp do informacji, jakich my nie mamy i nigdy mieć nie będziemy, to oni będą wiedzieć, co tam się stało. I tego już nie wyjaśnią. I nawet może dla naszego dobra lepiej, żeby tego nie wyjaśnili.
Chyba że za 100 lat, kiedy to już będzie mało kogo to interesować. A chodzi mi o konsekwencje tego, gdyby tam był zamach. Jeżeli tam był zamach, to powinny być uruchomione pewne mechanizmy, bo został zaatakowany. Jeszcze jakby wyszło na to, że to Rosjanie zrobili, to mamy perspektywę trzeciej wojny światowej.
[01:45:08] - Dobrze, najpierw udowodnijmy, że był zamach. Ja prześledziłem dużo różnych rzeczy i powiem szczerze, że widzę tylko jedno miejsce, gdzie mógł być ten zamach. Z tego, co ja wiem, nie jestem specem i wydaje mi się, że jedyne co mogło być, że po prostu mogło być zniszczone skrzydło. To znaczy, że to nie brzoza uszkodziła skrzydło, tylko właśnie wybuch uszkodził skrzydło, co spowodowało obrócenie samolotu i uderzeniem samolotu odwrotnie, czyli nie spodem o ziemię, tylko górą. Górną częścią, poszyciem o ziemię. A górna część jest chyba słabsza od dolnej i dlatego siala mache spowodowało to. Coś takiego było wgrane, że wiedzieli. Teraz powiem szczerze tak: co ja sądzę o Smoleńsku? Bo ja w 2011 roku miałem audycję o Smoleńsku, pamiętam jak dziś. Sporo mówiłem później też w tych latach różnych mówiłem o różnych sprawach, także dużo rzeczy.
Taką książkę mam przed sobą, która jest, uważam dosyć dobra: „Ostatni lot”. Zapomniałem nazwiska współautora książki, Roberta Latkowskiego. To jest pilot. Wieloletnie doświadczenie, który uratował nie raz życie Lechowi Wałęsie, bo Lech Wałęsa go zwolnił, ale potem znowu go przywrócił, bo miał mądrzejszych doradców. A Lech Kaczyński był na tyle bezczelny, że jak zwolnił kogoś, to nie przywracał. Tego, co nie chciał wylądować, gdzie to było? Nie w Jerewanie, tylko w którejś stolicy, chyba w Gruzji. Stolica Gruzji jest jak się nazywa, kurde? Stolica Gruzji. Pawle, może pomożesz?
Bo wypadło mi w tej chwili. Stolica Gruzji, jak mogło mi to wypaść? Na T chyba jest, tak?
[01:47:20] - Tibilisi.
[01:47:21] - Tibilisi. Dokładnie, w Tibilisi miał lądować i tam nie wylądował, bo trudna sytuacja i za to go zwolnił Kaczyński Kaczor.
[01:47:29] - No tak.
[01:47:30] - Tak. Wiemy, jak to wszystko było. Ale wracając do tego, co ja sądzę, co mogło być. Generalnie przebieg jest mniej więcej znany, czyli w uproszczeniu szybkim: lot był taki, że nieprzygotowany, na prędce wszystko zrobione, systemy elektroniczne na pokładzie były bardzo zaawansowane, natomiast niestety to lotnisko nie było przystosowane do lotów zaawansowanych. To było lotnisko powojskowe do mniejszych maszyn z reguły. Oczywiście większe maszyny też mogły na nim lądować, ale widzieliśmy, jak wyglądała wieża kontroli lotów. Nie było czegoś takiego tam, tylko był barak z jakimś radarem po prostu. Więc ci ludzie, którzy byli w tym baraku, oni nic nie widzieli. Tam nie było żadnych kamer. Oświetlenie fatalne było.
To było wszystko potem widać, jak oni potem żarówki wymieniali, bo żarówki nie działały. Tam krowy się pasły koło tego lotniska. To była jedna wielka ściema, ale wszyscy wiedzieli, co to za lotnisko jest. Wszyscy Polacy wiedzieli, co to jest za lotnisko, bo to było lotnisko w, jak się nazywa ta miejscowość? Niedaleko Smoleńska. Smoleńsk to jest chyba miasto, tak? Smoleńsk.
[01:48:49] - Tak.
[01:48:49] - Czyli to jest Siewierny, tak? Smoleńsk Siewierny.
[01:48:56] - Siewierno.
[01:48:56] - Siewierno, coś takiego. To takie lotnisko w polu, takie kompletnie nie powiem gdzie, czyli kompletnie lotnisko, które powinno być używane w czasie wojny, ale w czasie pokoju to lepiej na takie duże lotniska korzystać, a nie z jakichś lotnisk szemranych. Ale dokładnie wiedzieli, jak to jest. Pogoda była zła, co udowodniono, że była jednak mgła i wrócimy jeszcze do tej sprawy mgły. Ale była mgła, słaba widoczność, dosyć było jeszcze ciemno, bo to dopiero był ranek, godzina to była chyba wtedy lokalnego czasu 8:30. Dobrze mówię? 8:30, 8:40, coś takiego. Czyli dosyć pora wczesna i to po pierwsze, a po drugie ci piloci nie byli dobrze bardzo przeszkoleni ze względu na to, że ci piloci byli w zastępstwie tych profesjonalnych pilotów, bo oni zostali zwolnieni. Ten pilot, który być może uratował życie Kaczyńskiemu wcześniej, został zwolniony i wielu pilotów nie chciało latać z Kaczyńskim po prostu. I to byli młodzicy, tacy dosyć młodzi, którzy nie byli bardzo doświadczeni.
Których jednak przyciągały dobre pieniądze do tego i prestiż być może. Żeby tam nie oceniać pilotów, bo tutaj wiadomo, że pilot pilotowi nierówny z jednej strony, ale z drugiej to nawet nie chodziło tylko o to. Była presja tutaj z jednej strony, żeby lądować jednak, z drugiej strony było nieprzygotowanie pilotów do trudnych warunków. Szczególnie, że był jar. Przed lotniskiem był duży dół i to mogło też mylić. Dosyć mocno mogło zmylić pilotów. Szczególnie, że błąd popełnili nawigatorzy, którzy powiedzieli błędnie, bo dali zgodę na zejście poniżej 100 metrów, co nie powinno się zdarzyć. Nie powinni wydać zgody na zejście poniżej 100 metrów, a wydali. A w stenogramach zmienili to. To znaczy Ruscy dograli to Że 100 metrów, bo jest 100, ale powiedzieli 50.
To zeznał też pilot Jaka, że słyszał to. I pilot Jaka też dostał zgodę na zejście poniżej 50 metrów. To był największy błąd Rosjan i za to oni są odpowiedzialni i wtedy powinni odpowiadać też finansowo za to, co uczynili, czego nie zrobili, bo nie zwrócili pieniędzy. Rosjanie nie zapłacili odszkodowań, a powinni. To była pierwsza sprawa. Natomiast tutaj był błąd, ale z drugiej strony był błąd Polaków, że chcieli lądować koniecznie. Ja uważam, że co dalej było? Oczywiście źle wymierzyli. Samolot zszedł niżej niż powinien. Nie powinien tak nisko, bo po prostu myślał, że wcześniej jest pas, bo był ten jar.
Źle uwzględnili wysokość i jak on już leciał, to leciał na wysokości drzew i być może już zaczął ścinać drzewa. I pytanie jest, czy faktycznie te drzewa uszkodziły skrzydło, czy też dokonano wybuchu, który spowodował obrócenie samolotu, bo samolot wiemy, że się obrócił, prawda? Obrócił się.
[01:52:17] - Tak, pamiętam.
[01:52:19] - I wylądował źle. Nawet jakby już na pas trafił, to już nie miałoby znaczenia, bo jeżeli jest samolot obrócony, to już jest koniec. Jak się samolot obróci, to jest straszne coś. A ktoś jak mówi, że miał niewielką prędkość, to bredzi po prostu. To była prędkość 300 na godzinę. Jak 300 na godzinę dla kogoś jest niewielką prędkością, to chyba się z mózgiem na coś zamienił, prawda? Bo to jest prędkość lądowania chyba. Dobrze mówię? Około 300 kilometrów.
[01:52:51] - Nie znam się na tym szczerze. Nie znam się na lotnictwie.
[01:52:54] - Ale to nie jest 100 kilometrów. To jest więcej, bo te maszyny odrzutowe latają dosyć szybko i to może być koło 300 kilometrów nawet prędkość lądowania. To jest bardzo duża prędkość. Jeżeli ktoś miał wypadek, ja miałem wypadek na przykład na motocyklu przy 30 na godzinę, to rękę od razu połamałem. Nic mi się dużo nie stało, ale jakbym ja walnął jeszcze w jakiś inny samochód czy coś, mógłbym zginąć przy 30 na godzinę. A tutaj przy 300 na godzinę to w ogóle nie ma o czym mówić. To są wypadki jak w Formule 1. Widzieliście wypadki w Formule 1. Po prostu się bolid rozsypuje na mnóstwo części. Dlatego tutaj jest duże niedopowiedzenie, że ludzie się nie znają.
Mówią, że z niewielką prędkością lądował. Darujmy. Ja wiem, że on 900 na godzinę potrafi lecieć ten samolot czy 850, 900 na godzinę ma przelotową. Do tysiąca chyba czy coś takiego. To ja wiem, że on może szybciej lecieć, ale 300 na godzinę to nie jest mała prędkość. Dlatego to, że on mógł się rozpaść na ileś tych części, jest to możliwe jak najbardziej. Dlatego na przykład Lockerbie, pamiętacie? To w 80. latach zamach bombowy. Nie stwierdzili, że dlatego był to zamach, bo było dużo części samolotu.
Tylko dlatego stwierdzono, że był zamach, bo znaleźli części bomby i dlatego stwierdzono, że był zamach, a nie dlatego, że samolot się rozpadł na ileś tam części, bo różnie może być. Może być wybuch w samolocie, paliwo może się zapalić, może uderzyć tak jak ten nasz samolot uderzył w ziemię grzbietem i to powoduje po prostu szalamachę jedną wielką. I teraz pytanie, co się stało? Dlaczego on nie odszedł? Dlaczego on, pomimo tego, że ścinał te drzewa, nie odszedł? Bo niektórzy twierdzą, że ta brzoza rozwaliła to skrzydło. On się obrócił i wtedy oni dali tą wielką moc w silnikach i te silniki wbiły jeszcze z większą mocą samolot. Czyli nawet mogło być ponad 300 na godzinę, że on jeszcze przyspieszał, że obrócił się i jeszcze przyspieszał, bo silniki wtedy wbiły samolot w ziemię. Sądzę, że to może być prawda, ale pytanie, co się stało z tym skrzydłem? Czy tam nie było akurat wybuchu, że ktoś nie dopomógł jednak temu samolotowi, żeby nie mógł odejść, bo jakby odszedł na drugi krąg i potem poleciał na lotnisko do Moskwy, to już byłoby po wszystkim.
Że jednak znaleźli dobrą sytuację, dobry moment i odpalili po prostu ładunek. Wtedy samolot przekręciło. Bo jak jedno skrzydło uszkodzisz przy tak niskim pułapie, to wydaje się, że na pewno się przekręci samolot i będzie koniec.
[01:55:42] - Zgadza się.
[01:55:42] - Wydaje mi się, że to jest najbardziej prawdopodobna wersja. Tylko pytanie-
[01:55:46] - Dwa, trzy tygodnie temu jak ta teza się pojawiła, że jakaś brytyjska firma odkryła tam ślady materiałów wybuchowych.
[01:55:57] - Uwaga ode mnie. Pytanie, dlaczego po dziewięciu latach? To po pierwsze. Po drugie, dlaczego teraz Brytyjczycy robią tego typu rzeczy, że wykryli? I powiedzmy, czy naprawdę wykryli, czy chcieli wykryć? Dlaczego? Oni chcą w tej chwili doprowadzić nie tyle do blackoutu, co do resetu. Mają w tej chwili problemy wielkie. City of London Corporation, wielkie przekręty, tam biliony funtów dolarów po prostu dookoła krąży, nie wiadomo, co się dzieje i chcą doprowadzić do jakiejś wojny, bo wojna resetuje wszystkie problemy ekonomiczno-gospodarcze i jeżeli zagrają kartą smoleńską, mogą doprowadzić do wojny z Rosją, jakąś tam lokalną, nielokalną, różną i mogą coś takiego zrobić. I pytanie, czy naprawdę wykryli, czy nie wiemy, czy wykryli i chcieli wykryć po prostu, a nic nie było?
Dlatego ja Brytyjczykom bardzo nie ufałbym. Brytyjczycy, pamiętajmy, przed II wojną światową pchnęli Polskę do wojny światowej. Pchnęli na wojnę z Niemcami. To Brytyjczycy wepchnęli. O tym bardzo dobrze mówi pan Nicte Gryguć i Grzegorz Braun. Świetnie przedstawiają konkrety, dlaczego tak, a nie inaczej. To Brytyjczycy przyjeżdżali i cały czas mówili o swoich zapewnieniach, żebyśmy się nie martwili wojną z Niemcami, bo oni nam pomogą i tak dalej. A okazało się, że to guzik była prawda i wszyscy dookoła cieszyli się, że Polacy wejdą w tą wojnę i że będzie naprawdę duża tak zwana ruchawka. No i było. I oni wepchnęli nas pod ciężarówkę.
To jest zachowanie najgorsze z najgorszych. To jest gorsze od Niemców, bo Niemcy przynajmniej konfrontowali się z nami, a nie wpuścili nas na tą wojnę. Napuścili jedni na drugich.
[01:57:57] - Przed II wojną światową w Polsce była taka dosyć silna grupa w rządzie i w Sejmie, która chciała zawrzeć sojusz z Hitlerem. Ale to słynne wystąpienie Becka w maju w Sejmie było odpowiedzią, że się nie zgadzamy na podpisanie jakiegokolwiek sojuszu z Niemcami. Hitler chciał podpisać sojusz z Polską i pierwsze zrobić porządek na Zachodzie, żeby nie walczyć, poszedłby na Związek Radziecki, żeby nie walczyć od razu na dwóch frontach. Chciał pierwsze zrobić porządek z Wielką Brytanią i z Francją, zwłaszcza z Francją, bo Wielka Brytania by się wtedy nie pchała. I Anglicy to wiedzieli, ale nie byli w ogóle do tego przygotowani. Dlatego nas tak we pchali. Dlatego nam dali takie zapewnienia. Dzisiaj dzieje się podobna sytuacja. To, co się teraz dzieje w Polsce, to jest prawdziwa paranoja. Wciskanie na siłę Amerykanów to nie jest przypadek i Brytyjczycy też dobrze wiedzą.
Też chyba zaczynają zmieniać kierunek. Chociaż z tym Brexitem to nie wiem, jak tam będzie, ale myślę, że z tym-
[01:59:09] - Odroczony do października został ten Brexit odroczony.
[01:59:15] - Powiedzmy, to może być tak wieczne referenda w Irlandii czy w innych krajach europejskich, dopóki nie będzie powiedziane tak, jak należy. Wiesz, o co chodzi.
[01:59:25] - Tak. A wracając do Smoleńska, bo ci przerwałem troszkę.
[01:59:28] - Chodzi o to, że właśnie, wiesz...
[01:59:31] - Brytyjskich testów, tak?
[01:59:34] - Powiedzmy sobie szczerze, tak samo w II wojnie światowej Niemcy chcieli wykorzystać zbrodnię katyńską do rozbicia sojuszu wielkiego między Ameryką, Wielką Brytanią i Związkiem Radzieckim. Dlatego ujawnili tę całą zbrodnię katyńską. Później, zaraz po tym, parę tygodni czy do dwóch miesięcy po ujawnieniu tej całej afery, zginął Sikorski, ten premier polskiego rządu na uchodźstwie. To też nie jest przypadek, że on wtedy zginął, bo on chciał wyjaśnień całej prawdy. I tak jak wtedy chcieli ukryć tą prawdę, to teraz chcą wywołać wielką nienawiść. Ponownie jeszcze bardziej zaognić te stosunki polsko-rosyjskie. Do tego jeszcze wepchać tutaj Amerykanów i może tutaj będzie jakaś ruchawka. Ale ja jeszcze powiem jedną rzecz. Ja nie znoszę PiS, tego PO. Nigdy nie lubiałem, ale jak patrzę na to, co teraz robi PiS, a zwłaszcza w sprawie wyjaśnienia tego Smoleńska-
[02:00:44] - Znaczy nic nie robi chyba. To chodzi, że nic nie robi
[02:00:47] - To powiem tak: teraz nami rządzą ludzie dużo gorsi niż wtedy za PO, bo ci ludzie z PO to przynajmniej wiedzieli, nie ujawniali się. Było jasne, kim oni są. A tutaj PiS na czele z Kaczyńskim udają, że oni są tacy-
[02:01:02] - Patrioci za Polską zawsze
[02:01:06] - A Kaczyński to jest totalna kanalia. Popatrz się, on jest gotów poświęcić pamięć własnego rodzonego bliźniaczego brata, żeby nie ujawnić tej prawdy w imię interesów nie wiem jakich. To pokazuje, jaki ten człowiek musi mieć charakter.
[02:01:31] - Albo go zastraszyli. Zastraszyli, że chciał, ale po prostu zastraszyli go i się przestraszył.
[02:01:37] - Michał, powiedz mi jedną rzecz. Jakby tobie zabili najbliższą tobie osobę, bo dla Kaczyńskiego jego brat był najbliższą osobą, bo on żony nie miał, dzieci swoich nie ma. I gdybyś był obrońcą prawdy, patriotą, to byłaby na ciebie jakaś siła, żeby cię zastraszyć? Pewnie, że nie. Co? Że on by się bał, że go zabiją? To by powiedział: „Zginę tak jak mój brat w imię prawdy”. On nie jest taki mięczuch. Sam wiesz, Kaczyński jest powiązany z masonami. Kanalie nami rządzą.
Jeszcze gorsze niż-
[02:02:18] - Wydaje mi się, że możesz mieć rację, bo co mogłoby go uchronić? Wyobraźmy sobie, że Rosjanie zrobili. Ma dowody Kaczyński na to, że Rosjanie i boi się wepchnąć Polskę do wojny z Rosją. Że ujawni te informacje, że to Rosjanie zrobili, to wtedy będzie wojna z Rosją. Ale nie musi być wojna z Rosją. Można po prostu przedstawić dowody na to, bo to przecież niekoniecznie, nawet jeżeli Rosjanie, to niekoniecznie Putin musiał to zrobić, tylko mogłyby to zrobić jakieś dziwne terroryści na przykład w Rosji. Też mogli to zrobić. Nie wiemy kto, ale warto przedstawić te dowody jednak. Ten argument jednak nie jest wystarczający. Tutaj chyba faktycznie nie ma usprawiedliwienia dla Kaczyńskiego, dlaczego zastopował powiedzenie prawdy.
Chyba że Faktycznie była to kompromitacja i to była wina Lecha Kaczyńskiego w tym znaczeniu, że chciał koniecznie lądować. I są na to nagrania i że nie było żadnego wybuchu, nie było zamachu, tylko był wypadek. I też nie chciałby może obciążać swojego brata Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością, bo mógł wiedzieć o tym, że nie było żadnej, nie chciał powiedzieć prawdy. To by jednak w jakimś stopniu usprawiedliwiało, że dlaczego nie mówi. Bo jeżeli była to wina władz polskich, ale w takim znaczeniu to następna władza jak przyjdzie, to powinna to wyjaśnić. I wtedy jak tamci następni, na przykład ci narodowcy z Korwinem przyjdą, jak tamci nie będą chcieli Smoleńska wyjaśnić, to też będzie zagadkowe dlaczego? Bo powinni to wyjaśnić.
[02:04:03] - Ja powiem tak, że widzisz, po tym Smoleńsku się wydarzyły też takie jeszcze dwie słynne katastrofy. Zatonięcie tego samolotu z tych linii maltańskich-
[02:04:14] - MH370, tak?
[02:04:16] - W Oceanie. I później też chyba z tych samych linii.
[02:04:20] - Zestrzelenie nad Ukrainą też było.
[02:04:23] - I popatrzcie, to też były takie sprawy, które do dnia dzisiejszego są tylko w sferze spekulacji.
[02:04:30] - Nie, ten nad Ukrainą już został wyjaśniony, że to jednak Ukraińco-Ruscy zestrzelili ten samolot.
[02:04:39] - Ale popatrzcie, zostało to wyjaśnione i co? Konsekwencje jakieś w ogóle ktoś poniósł?
[02:04:45] - Bo tam nie zrobiła armia rosyjska, tylko armia rosyjska dała broń tym Ukraińcom, a to Ukraińcy zrobili, ci powstańcy ukraińscy, nie wiem, jak to nazwać, ci z Donbasu, ci tacy zielone ludziki z Donbasu. To jest trudna sprawa.
[02:05:02] - To też mogła być prowokacja, żeby Ukraińcy mogli sami też zestrzelić zestaw, mieli jakiś zestaw wyrzutni rosyjskich, zestrzelić, żeby zrzucić oskarżenia na Rosję. Tam też była taka spekulowana.
[02:05:15] - Niby, ale to jednak wychodzi, że to było najprawdopodobniej, że próbowano to wrobić w ukraińskie władze, że to samolot zestrzelił jakiś ukraiński. Nie, to zrobili rakietą. Rakieta była tak zwana Buk i to jest najbardziej prawdopodobne, bo to zrobiło śledztwo w Holandii. Rosjanie coś tam Holandii dali. Ja nie pamiętam dokładnie co, ale jakieś pieniądze poszły, coś poszło, że Rosjanie gdzieś tam jakiś deal zrobili. Coś było, ale to żeby wyciszyć, żeby nie mówić o tym. Czyli Holendrzy wyciszyli, ale dostali zadośćuczynienie od Rosjan jakieś tam. Także to po cichu zostało załatwione. Więc to Rosjanie po części się przyznali. Nie to, że oni odpalili rakietę, ale byli odpowiedzialni, że tą broń dali.
I też się czuli, że jednak tutaj coś takiego poszło. Polityka, ale faktycznie MH370, ten co zaginął nad Oceanem Indyjskim do dziś nie wiadomo.
[02:06:21] - To jest taka sprawa już nie do wyjaśnienia. Teraz słyszałem teorie, ale mnie się zdaje, bo uciekamy od tematu audycji. Ja już, Michał, będę kończył. Tak jak powiedziałem, ja się skłaniam ku temu, że to jest zamach.
[02:06:36] - Zamach, ale konkretnie co? Gdzie? Bomba? Rakietę puścili, elektromagnesem ściągnęli samolot, UFO przyleciało? Konkrety. Jaki zamach? Gdzie, co i jak się stało?
[02:06:44] - Jakiś ładunek wybuchowy.
[02:06:46] - Kto podłożył?
[02:06:48] - Proszę?
[02:06:49] - Kto podłożył? Przecież sam się nie podłożył.
[02:06:51] - Powiem tak.
[02:06:54] - I gdzie?
[02:06:55] - Jest kilka grup interesów, które mogły mieć w tym interes. Najprawdopodobniej byli to Rosjanie w porozumieniu nawet z pewnymi osobami z Polski na szczytach władzy, bo myślę, że też tam były zamieszania.
[02:07:09] - Sugerujesz Komorowskiego?
[02:07:11] - Proszę?
[02:07:11] - Komorowskiego sugerujesz?
[02:07:14] - Powiedzmy ludzi związanych z PO, bo to im też było w interesie. Bo powiedzmy sobie szczerze, pan Kaczyński drugi był trochę mądrzejszym, był lepszym tym bliźniakiem niż ten. I myślę, że oni się go bardziej bali niż tego, który teraz rządzi Polską. I też mieli duże korzyści z tego, żeby-
[02:07:38] - Jeszcze raz. Który był lepszy? Lech Kaczyński był lepszy?
[02:07:43] - Według mnie tak.
[02:07:44] - Ale Jarosław był mózgiem. To Jarosław decydował. Zawsze przecież Lech Kaczyński mówił: „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania”. Było coś takiego. Było. Powiedział, jak został prezydentem Lech Kaczyński, że melduje wykonanie zadania. Do brata tak powiedział.
[02:07:57] - A tego nie słyszałem.
[02:07:59] - Tak powiedział. Jak wygrał wybory, powiedział w dniu wyborczym: „Panie prezesie, melduję wykonanie zadania”. Tak powiedział Lech Kaczyński do Jarosława Kaczyńskiego. Naprawdę Jarosław Kaczyński był mózgiem i Lech Kaczyński wykonywał polecenia Lecha. To był tak jakby mózg, tak? Jarek. Był mózgiem. Pinki mózg.
[02:08:21] - I Rosjanie też mieli, bo ten Kaczyński jak był prezydentem, to jak wtedy ten konflikt rosyjsko-gruziński wybuchł, to jego przylot w dużej mierze zastopował tą wojnę. To jest raz. I Kaczyński też miał jasną wizję polityki wschodniej. Zaczął budować bardzo ciekawy sojusz, zaczątek takiej grupy państw w dawnej sferze poradzieckiej, które miały zaczynać wpływ, interes odbite państw zachodnich, a Polska miała być takim liderem tego. I to zaczynało naprawdę przybierać realne kształty i mogło być dosyć dużą przeciwwagą dla wpływów rosyjskich. Tysiące różnych powodów tam mogło być przyczyny tego, że go zabili. Ja stawiam, że to Rosjanie są w to zamieszani. I prawdy tego Nigdy się nie dowiemy. I może dobrze, bo jakby wyszło na jaw, że to Rosjanie, to że był zamach, to co by wtedy było?
[02:09:26] - To wtedy wiadomo byłoby, co o Rosjanach myśleć. Rosjanie byliby skompromitowani przed wszystkimi państwami świata, także o nich już byśmy nie gadali.
[02:09:35] - Jakby to w perspektywie kilku lat wcześniej zostało jasno postawione, że był to zamach i że wykonały to jakieś tajne służby rosyjskie, jeszcze dajmy potwierdzenie, że to Putin wydał takie polecenie, to mamy trzecią wojnę światową. Bo wtedy powinien być uruchomiony siódmy punkt Karty Atlantyckiej Sojuszu Północnoatlantyckiego, że zostało zaatakowane państwo NATO i że tym państwem, które zaatakowało, była Rosja. To już mamy zalążek do globalnego konfliktu i może dlatego Amerykanom nie zależy na tym, żeby ta prawda wyszła na jaw.
[02:10:29] - Dobrze, ale to działa w drugą stronę. Czy Rosjanie by byli na tyle odważni, żeby coś takiego zrobić?
[02:10:35] - Wiesz co, ci powiem, jak widzę to, co oni teraz robią. Inaczej to powiem: ja nie przepadam za elitami władzy rosyjskiej, bo za zwykłymi Rosjanami ja do nikogo nie mam, bo myślę, że są takimi samymi ludźmi jak ja i inni. Ja za nimi nie przepadam, ale dużo jest bardzo negatywnej prasy przeciwko Rosji, że Rosja to, Rosja tamto. Robią dużo złych rzeczy. Ale jak się popatrzy na to, co robią Amerykanie, jak Amerykanie się powoli instalują wokół nich wzdłuż całej granicy, od Polski, przez Pakistan, kończąc na Korei Południowej.
[02:11:18] - Estonia, Litwa, Łotwa. Też przecież tu Amerykanie się instalują. Nie tylko.
[02:11:22] - To, co robią w innych państwach, to oni też mają prawo się czuć. Jeszcze ta cała tradycja dawnego supermocarstwa, imperium i ta duma. Amerykanie też im bardzo mocno depczą po piętach i Rosjanie też powinni się trochę bronić.
[02:11:41] - Amerykanie i Chińczycy.
[02:11:43] - Myślę, że mają na tyle bezczelności i myślę, że są geniuszami propagandy i dezinformacji. Myślę, że jeżeli oni zrobili ten zamach, są odpowiedzialni, to bardzo dobrze to rozplanowali. Może nie każdy szczegół, bo jak mówiłeś przed chwilą, nie wszystko im do końca wyszło tak, jak miało wyjść, ale myślę, że są na tyle odważni, żeby takie coś zrobić.
[02:12:13] - Tak, to musiało być w porozumieniu z polskimi pewnymi kręgami władz, służb specjalnych, bo przecież ktoś musiał taki ładunek raczej w Warszawie podłożyć, a nie w Samarze ileś miesięcy przed zamachem.
[02:12:34] - Bardzo mało się mówi o tym, raczej rzadko się o tym wspomina, że ten samolot pół roku wcześniej czy doparu miesięcy wcześniej przed tym lotem był serwisowany w Samarze.
[02:12:48] - Nie wiem, czy to nie grudzień 2009 był. Jakieś cztery miesiące przed.
[02:12:53] - On był serwisowany, bo to był Tupolew, on był na bazie konstrukcji samolotów radzieckich, później rosyjskich. I te części, całe serwisowanie, wymiana zużytych sprzętów odbywały się w Rosji. Myślę, że jak się serwisuje samoloty na terytorium Rosji, to myślę, że nie ma problemu, żeby coś tam można było podłożyć.
[02:13:21] - Trzeba by się specjalisty zapytać, ale myślę, że to nie jest takie proste.
[02:13:26] - Na pewno.
[02:13:27] - Samolot jest za każdym razem sprawdzany przez pirotechników i tak dalej.
[02:13:32] - Michał, ja ci coś powiem, jedną rzecz. My na razie tutaj bazujemy tylko na takich konwencjonalnych typach broni, jakie my oficjalnie znamy. A sam nieraz poruszałeś tematy różnych tak zwanych niekonwencjonalnych broni, które podejrzewamy, że są, ale oficjalnie ich nie ma. Tam różnych rzeczy mogli użyć. Nie mamy pojęcia o tym, jakie różne metody albo rodzaje broni, albo materiały wybuchowe są w arsenale Rosji czy innych państw. My tylko bazujemy na trotylu i innych takich rzeczach. Sam wiesz o tym.
[02:14:14] - Tak, mogło tak być. Oczywiście. Ale żeby cokolwiek potwierdzać, trzeba mieć jednak jakieś mocne dowody, żeby wyciągać tak mocne wnioski.
[02:14:25] - Michał, na sam koniec powiem tak: ten wrak przynajmniej od czterech lat powinien być na terytorium Polski.
[02:14:32] - Tak.
[02:14:33] - Powinien być zrobiony tak samo, jak został, jak już wspomniał tutaj wcześniej-
[02:14:37] - Lockeerbie.
[02:14:38] - Z tym samolotem z zamachu w Lockerbie, co się rozbił. Złożyli go, doszli do tego, że to był zamach. Dopóki samolotu nie będzie, my sobie możemy tylko gdybać: zamach czy katastrofa.
[02:14:51] - Takie małe państwa jak Holandia. Przecież pojechali tam na Ukrainę i ściągnęli wszystkie części, jakie tylko mogli wziąć i złożyli w Holandii ten samolot tyle, ile dali radę i stwierdzili, że było uderzenie rakiety.
[02:15:07] - Jakbyś kierował Polską nawet za tylniego stelu, jak to robi Kaczyński, od czterech lat pozwoliłbyś, żeby jedyny dowód, który może udowodnić, że ktoś go zabił, leżał na terytorium wroga? Pozwoliłbyś na to? Nie. Tą ostatnią myślą, Michał, kończę. Wracam do słuchania audycji i pozdrawiam wszystkich słuchaczy. Dziękuję za udzielenie głosu. Do widzenia.
[02:15:33] - Trzymaj się, Pawle. Trzymaj się, cześć. To był Paweł z Żywca. Możecie dzwonić. Jeszcze raz wracamy do tematu audycji. Możecie dzwonić 33 44 54 327, +48, jeżeli dzwonicie z zagranicy i skype: terihonsu.com. Co chciałem powiedzieć? Wracając do tematu, ale znowu telefon jest. Dzwoni stały słuchacz z UK.
[02:16:27] - Witam.
[02:16:28] - Witaj. Nie byłem pewny, bo tak miałem zapisane.
[02:16:32] - Ja tak króciutko. Chciałem powiedzieć, że brawo poprzedni dzwoniący. Naprawdę bardzo dobrze mówił. Wielkie brawa, bo to są konkretne, potwierdzone informacje, które on przekazał.
[02:16:42] - To znaczy jak? Że Rosjanie zabili prezydenta polskiego?
[02:16:47] - Nie. Chodzi tylko i wyłącznie o tę kwestię, iż ten samolot był na tak zwanym przeglądzie. Jeżeli się kupuje samolot z innego państwa, podpisuje się kontrakt na ten samolot i konkretne dane, że on ma być serwisowany co jakiś czas z uwagi na prawo lotnicze i tak dalej. I on faktycznie był serwisowany. On przyjechał do Polski i są na to dokumenty w polskim internecie. To nie jest teoria spiskowa, ale na to są dokumenty, że on przyjechał i nawet UOP, bo wtedy jeszcze istniał, potwierdził, iż po przylocie z serwisu – mi się wydaje, że to było siedem miesięcy. On był serwisowany siedem miesięcy, ale nie jestem w tym momencie dokładnie pewny – ale mi się wydaje, że to było coś koło sześciu, siedmiu miesięcy, jak on był serwisowany. Przyjechał z tego serwisu, był na płycie lotniska w hangarze i UOP go nie sprawdził pod żadnym pozorem, czy nie posiada czegokolwiek, bo on wrócił z serwisu. Są oficjalne dane normalnie na internecie, przynajmniej były. Dzisiaj jeszcze nie wiem, czy one istnieją, czy one są na stronie, oficjalne oświadczenia, że nie został ten samolot poddany niczemu i nie sprawdzono go, bo wiadomo, tym samolotem poruszają się głowy państwa, nasza głowa państwa lub osoby, które zasiadają w rządzie.
Tutka 101, Tutka 102 tak samo, bo mieliśmy dwie sztuki takie. W skrócie to się nazywa Tutka. Tak przynajmniej na ten samolot się wypowiadali piloci. Tutka nie została sprawdzona i jakiś czas później została, chyba niecały miesiąc potem, użyta do lotu. Bodajże to był lot na Ukrainę w jakimś konkretnym celu, już nie pamiętam, co to było. I później z tej Ukrainy wrócili i lecieli do Smoleńska. Czyli ten samolot był drugi raz użyty. Chciałbym tylko powiedzieć jedną rzecz, bo ja się nie chcę rozgadywać, ale w wielu dokumentach dostępnych na internecie, na YouTubie również, jest mnóstwo fałszywych informacji, tak zwanych prawdziwych informacji, teorii spiskowych i w ogóle. Ale jedną najważniejszą dokładną rzeczą w moim mniemaniu, jak spojrzałem na tę sprawę, jest to, iż po rozbiciu się tego samolotu, po tym, jak szukali szczątek tego wraku, drzwi główne do samolotu były wbite na ponad dwa metry w ziemię i różne osoby, które się znają na fizyce i innych takiego typu rzeczach, stwierdziły, że podczas tego wypadku te drzwi główne do samolotu, te pierwsze, nie miałyby szans wbić się w ziemię w taki sposób, pod takim kątem, z taką siłą. Dlatego iż ponieważ fizyka jest fizyką, tego się nie da oszukać.
To nie jest jakaś teoria spiskowa. Widziałem i słyszałem wiele rzeczy na ten temat. Wydaje mi się, że faktycznie jednak tam było TNT w tych drzwiach zamontowane. Nikt tego w Polsce nie sprawdził, jak ten samolot wrócił z serwisu, a Rosja rozkłada ręce i mówi: „Słuchajcie, u nas był na serwisie. Ten serwis jest w jakiś sposób chroniony. Jak ktoś się dostał, my nie mamy do tego informacji. To nie nasza wina. Sorry”. Także w tym momencie, w cudzysłowie Rosja jest niewinna. Ona rozkłada ręce i mówi: „Z naszej strony wszystko było wedle procedur i my nie wykryliśmy, żeby ktoś mógł się dostać do tych drzwi”.
Był jeszcze jakiś patent na temat tego, że ktoś wniósł jakąś teczkę i w ogóle. Ale wiadomo, jeżeli podczas takiego lotu samolot się rozwala i szczątki są na wiele, kilkaset metrów rozczłonkowane, a jedyne wyposażenie całego samolotu, drzwi, jedyna rzecz, jedyna część jest wbita w ziemię, w pewnym momencie jest konkretnie podane, w którym miejscu te drzwi zostały znalezione, jest wbita na ponad dwa metry w ziemię, to już się otwiera lampka. Dlatego wiele państw – nie znam nazwisk, już nie pamiętam – i wiele osób, które się znały na lotnictwie, oferowały na samym początku pomoc Polsce w tej sprawie, żeby rozwiązać sprawę. Polska pierwsze co, to podziękowała i odmówiła pomocy. Później był Tusk, który podpisał umowę, że sprawę przejmuje Rosja i ona prowadzi śledztwo. To już było zielone światło dla nich. To była gra na czas. Myśmy nawet nie wiedzieli, jakie są procedury. Dlatego na samym początku były problemy à propos sytuacji, czy to był lot cywilny, czy to był lot wojskowy. Były takie sytuacje w mediach.
[02:22:14] - Absolutnie powinien być wojskowym, ale to zamieszano po prostu w tej sprawie.
[02:22:19] - Halo, halo?
[02:22:20] - Czy się słyszymy?
[02:22:21] - Ja tu słyszę same jakieś burczenia, ja cię nawet nie słyszę, co mówisz do mnie.
[02:22:24] - To nie wiem, co się dzieje.
[02:22:27] - Sprężenie tak zwane to jest.
[02:22:29] - Nie wiem. No nic, trudno. Dobrze. Czy jeszcze coś miałbyś do powiedzenia? Bo jak się nie słyszymy, to bez sensu. Halo?
[02:22:38] - Ja cię w ogóle nie rozumiem.
[02:22:39] - Dobra, to ja cię wyciszę. Nic, trudno. Także jakieś problemy są ze słyszeniem. Wracamy do tematu z tymi bombami różnymi. To mówię, to muszą być fachowcy i tak dalej, bo nie wszystko składa się w logiczną całość. Tak jak z tymi drzwiami. Dobrze, drzwi wyrwało, ale co z okienkami? Przecież te okienka powinny też wywalić. Jak taka siła była, że wyrwało drzwi, wybuch, to przecież te okna, które były w samolocie, też powinny popękać wszystkie. A one niektóre były w całości.
Można sobie zobaczyć na filmach, że oni niszczyli, ci ruscy siepacze po prostu prętami rozwalali te okna w samolocie. To jedna sprawa. Druga, jeśli chodzi o podkładane ładunki i tak dalej, gdzie wybuchną. To są skomplikowane sprawy, naprawdę trzeba mieć fachowców. Tak jak w Lockerbie, gdzie był wybuch bomby. Nie twierdzono tego, zakładano, że mogło być, ale musieli mieć dowód. I dowodem nie była relacja pana profesora, że stwierdził, że był zamach bombowy, tylko znaleźli fragmenty bomby. Fragmenty bomby znaleźli i to było dowodem jednoznacznym, a nie nie wiadomo co, że ktoś sobie na komputerze zrobił animację czy symulację. Wracając do tych dwóch zabójstw znanych, związanych ze Smoleńskiem. One absolutnie są związane ze Smoleńskiem.
Pierwszy ten były wiceminister transportu nazywał się Eugeniusz Wróbel. Poczytajcie sobie, co się dzieje z synem. Teraz on trafił niby do psychiatryka. Nie wiem, czy on nadal jest w psychiatryku i tak dalej, ale został, z tego, co wiem, wypuszczony i uniewinniony. Chociaż się niby przyznał, że syn się przyznał do zabicia ojca, do poćwiartowania ojca, a on pracował w banku na dosyć wysokich stanowiskach. Ten jego syn Grzegorz Wróbel, który pracował w banku. Nie wiem, czy nawet nie był dyrektorem małego oddziału, naprawdę gdzieś wysoko dosyć. I on nagle wchodzi w nie wiadomo co i co? I ćwiartuje ojca? Absurdy.
To była znana sprawa. A druga sprawa znana to była Krzysztofa Zalewskiego, który został zamordowany przez Cezarego S. I ten Cezary S. zachował się jak niepełnosprawny umysłowo. Okazuje się, że odpalił nie bombę, tylko granat. Granat odpalił, ranił inne osoby, a też nie do końca zabił tego Krzysztofa Zalewskiego. Sam też się ranił. On odpalił ten granat, po prostu poranił wszystkich. I pomimo że był ranny ten Cezary S., który dostał 25 lat więzienia, to nożem dobił Krzysztofa Zalewskiego. Usiłował również zabić trzeciego udziałowca firmy, bo było trzech udziałowców.
Między innymi był Krzysztof Zalewski, Cezary S. i jeszcze jedna osoba. I on Krzysztofa Zalewskiego zabił, a tego drugiego próbował, sam odpalając też granat. Cezary S. był w takim amoku, że odpalając ten granat, zanim użył tego noża, detonacja tego granatu oderwała mu prawą dłoń. Nie wiem, czy całą, czy fragment. Wyobraźcie sobie, uszkodziło mu, oderwało mu kawałek ręki czy dłoni temu Cezaremu S. i on dalej atakował nożem tych ludzi. Ganiał i atakował. Po prostu „Monty Python” jakiś.
Jak to jest możliwe? Tego nikt nie badał dokładnie, co to było? Także był ranny w brzuch ten Cezary S. To głośna sprawa. Wpiszcie sobie wydawnictwo Magnum X 2012 rok. To była głośna sprawa. Naprawdę w cieniu Smoleńska mnóstwo się działo rzeczy. Tutaj pisze adwokat, żeby posłuchać profesora Dakowskiego. Ja słyszałem, ale to są przypuszczenia pana profesora. Ja bardzo cenię profesora Dakowskiego, on jest fizykiem, ale też trzeba zakładać, że może się mylić że może się mylić.
Tutaj chodzi o to, że były dwa samoloty i była zrobiona jakaś maskirowka, że niby to taki zamach, a tak naprawdę inny był zamach, że oni wylądowali i później ich dobito i tak dalej. Okej, ale muszą być na to dowody, że ciała były rozczłonkowane, bardzo zniszczone. To są fakty. Że paliwo się specjalnie nie zapaliło na miejscu to też prawdopodobnie fakty były, bo tego paliwa było ileś ton i ono się powinno zapalić, a się nie zapaliło albo zapaliło się słabo. Więc to też jest dziwne, niewytłumaczone, bo przecież to paliwo powinno się zapalić, powinien być pożar wielki. Tam było naprawdę nie z 10 ton tego paliwa. Naprawdę tego paliwa było mnóstwo. Nie wiem, czy 10 ton, może przesadzam, ale było ileś ton tego paliwa, bliżej 10 niż 5. Może pomiędzy 5 a 10. Nie wiem dokładnie, nie pamiętam ile, ale było dużo.
Czyli o tych wypadkach powiedziałem. I dlaczego sądzę, że mógł być wybuch? Ja nie znam się na tych sprawach, ale mógł być z tym skrzydłem, jest sprawa nierozwiązana. Natomiast inne różne rzeczy, że tu się osmoliło coś, tutaj błota za mało i tak dalej. Słuchajcie, to są poważne sprawy, nie można sobie badać tego na zasadzie, że to są skomplikowane rzeczy, że coś się nie osmoliło, że paliwo nie wybuchło, nie zapaliło się i tak dalej. To są rzeczy, które nie są tak łatwo, które można wytłumaczyć w jakiś sposób, że tak było, a nie inaczej. Byli na miejscu dosyć szybko, byli świadkowie, co tam się wydarzyło, że te ofiary tego wypadku czy katastrofy były sprawdzone, były oględziny zrobione, były sekcje zwłok. Oczywiście te w Rosji sekcje były niezbyt poprawnie zrobione, te w Polsce też niby niepoprawnie, ale w Polsce to już my decydowaliśmy o tym. I były faktycznie rozczłonkowane te ciała, były zniszczone. Dlatego na przykład w trumnach były czasami nie te osoby, które powinny były być ze względu na to, że one były zmasakrowane, te ciała były zmasakrowane.
Te zdjęcia wypłynęły, ja sam widziałem te zdjęcia. Nie wiem, pewnie też można je znaleźć, gdzieś mam je na dysku. Bardzo drastyczne zdjęcia ciał z sekcji zwłok w Rosji zrobione i to upubliczniono. Znaczy nie upubliczniono, tylko one wypłynęły. Ktoś je po prostu wrzucił gdzieś na jakieś serwisy różne, dziwne i one były. Więc byli świadkowie, że te ciała faktycznie były zmasakrowane i byli świadkowie, którzy robili DNA, po DNA sprawdzali, czy ta osoba to jest ta osoba. Więc jeżeli było to zupełnie inaczej, to jak zmasakrowali te ciała? Co zrobili z nimi? Torturowali ich na Syberii czy gdzieś tych ludzi? Jeżeli mamy teorię dwóch samolotów i tak dalej, to jak to się mówi, jeżeli mamy bardzo daleko idące jakieś teorie spiskowe, to musimy mieć mocne dowody na to.
To nie wystarczy, że tam coś jest bardziej osmolone niż powinno być. Trochę mało to jest. Tak jak w przypadku z 11 września. Oczywiście nie mamy dużych dowodów na to, że to były hologramy, a nie prawdziwe samoloty, bo ja wyznaję tą teorię. Natomiast oczywiście ona nie jest poparta mocno, ale mogę sobie ją wyznawać. Natomiast że te budynki nie zawaliły się tylko i wyłącznie od samolotów, to jest niemal pewna sprawa. I pytanie teraz, jak zawalono te budynki WTC 1, WTC 2 i WTC 7? Trzy, przypominam, dwoma samolotami. Czy to, co uderzyło w Pentagon, że to nie było samolotem, też jest niemal pewne, że to było jakimś dronem czy rakietą, choroba wie czym, ale nie samolotem, tym, który był porwany, w Pentagon. To jest oczywiste.
To, co spadło w Pensylwanii, też nie wiem. Czyli mamy mocne dowody za tym, że tu mamy ściemę jakąś jedną wielką robioną w 9/11 i ta oficjalna wersja jest po prostu kompletnie do góry nogami przedstawiona, jest kompletnym bezsensem. Natomiast w przypadku, że WTC 7 mogło być wysadzone, to znaczy mogło być przeprowadzone kontrolowane wyburzenie budynku WTC 7 mogło nastąpić. I to jest wielce prawdopodobne, że było kontrolowane wyburzenie WTC 7. Samo to po prostu świadczy o tym, że całą narrację oficjalną można wyrzucić. Więc tylko ten jeden fakt, że WTC 7 mógł być wysadzony przez kogoś, przez władzę, najprawdopodobniej przez jakieś grupy władzy. Przecież to nie może sobie o tak ktoś albo nie wiem kto, może właściciel budynku tak zrobił? Więc raczej sądzę, że nie. Nie bardzo. Sądzę, że wątpię ze względu na to, że to wszystko było obsadzone służbami i wojskiem.
Wojskiem, służbami policyjnymi, FBI. Wszystko było na miejscu, w koło WTC 7, więc tak sobie nie mogli tam hasać, jak chcieli jakieś prywatne firmy. Natomiast w Smoleńsku jest sprawa znacznie prostsza z tym, co się wydarzyło, ze względu na to, że samolot wyleciał. Niektórzy mówią, że nie wyleciał nawet, ale zakładając, że są te potwierdzenia na to, że były jakieś zdjęcia robione, coś tam, może się nie zgadzać wszystko, czy wyleciał, czy nie wyleciał. Chociażby Jarosław Kaczyński wie, czy wyleciał, czy nie, czy rozmawiał z bratem jak leciał. Jarosław Kaczyński o tym wie i wie, że leciał i wie, że rozmawiał, bo rozmawiał z nim praktycznie do końca ze swoim bratem, z Lechem Kaczyńskim, z prezydentem. Więc on też bierze udział w spisku, Jarosław Kaczyński, że dwa samoloty były, że nie wiadomo, gdzie poleciał, na Syberię polecieli czy gdzieś? Słuchajcie, nie. Więc mamy tutaj ludzi, którzy znają prawdę, przynajmniej część prawdy. Nie mówię, że stuprocentową.
Może nie wiedzą, czy był zamach, czy nie, ale wiedzą dokładnie prawie do końca, co się działo z samolotem, bo były relacje, telefony, przynajmniej Jarosław Kaczyński rozmawiał, ale pewnie ktoś jeszcze inny też rozmawiał, co się działo. Więc tutaj prawie do końca wiemy, co się działo z samolotem. Nie wiemy, końcówki nie znamy, co się dokładnie wydarzyło, czy był ten wybuch w samolocie, czy była bomba, czy to skrzydło zostało uszkodzone, czy więcej wybuchów było. Naprawdę takich rzeczy nie wiemy. Mogło się coś takiego wydarzyć, natomiast to, że przy dużej prędkości uderzył samolot to wiemy. Bo co innego mogło spowodować takie masakracje ciał czy masakracje ludzi właśnie, tych 96 pasażerów samolotu? Czy uderzenie mogło to spowodować? Mogło. Czy wybuch bomby w środku mogło? Pewnie mogło też.
Więc i to mogło być i to. Natomiast jeżeli byłby wybuch bomby, to by były ślady na ciałach, a z tego, co wiem, to nie odnaleziono. To byłyby wszędzie. Jakby był wybuch bomby, to u wszystkich byłyby ślady materiałów wybuchowych, praktycznie na każdym ciele czy fragmencie ciała byłyby. A z tego, co wiem, tego nie stwierdzono. Stwierdzono jedynie jakieś śladowe ilości. Polacy stwierdzili, że były śladowe ilości materiałów wybuchowych gdzieś tam, czyli coś mogło być, ale to bardziej prawdopodobne, że ta bomba mogła być w skrzydle i te śladowe ilości zostały wykryte przez fachowców. I to samo w Wielkiej Brytanii, sądzę, że może i faktycznie wykryli prawdę, że były, natomiast że były to śladowe ilości i wykryto właśnie nie takie ilości, które mogły być na tych ciałach. Więc nie wiem, wydaje mi się, że te jakieś bomby termobaryczne w środku, jakieś tego typu rzeczy, że tutaj coś się nie zgadza. Tutaj ktoś napisał BePower Energy Drink: „To, że trupy po katastrofie lotniczej wyglądają inaczej w filmach niż na zdjęciach ze Smoleńska, to nie znaczy, że to podstawione zwłoki”.
Raczej jak oglądamy filmy katastroficzne, hollywoodzkie i tak dalej, to nie powinniśmy się na nich wzorować, na tym, jaka jest rzeczywistość. Ja też oglądałem, zdarzało mi się oglądać zdjęcia z wypadków. Nie oglądam tego już, bo to są strasznie drastyczne zdjęcia i to nie wygląda jak na filmach. Na filmach to zupełnie co innego jest. Oglądajcie filmy „Daleko zajedziecie”. Nie, absolutnie. Owszem, tutaj BePower Energy Drink pełna racja, to jest zupełnie coś innego. Natomiast trzeba myśleć troszkę, trzeba znać się na pewnych rzeczach. Ja się nie znam na wypadkach lotniczych, natomiast są przypadki, że jest wielka ilość części samolotu i że nie było, na przykład jeżeli samolot uderza, ten samolot, to było tyle części, że szok. Pamiętacie tą katastrofę w Alpach?
Uderzył w górę z dużą prędkością samolot Germanwings, taka tania jakby Lufthansa, tani operator Lufthansy. Andreas, jak on się nazywa? Andreas jakiś tam, ten pilot, który oficjalnie zamordował, tak naprawdę nie wiemy do końca, co tam się stało, że on popełnił samobójstwo i zabił wszystkich ludzi i uderzył w skałę. I naprawdę tam części było nie wiem, czy nie więcej niż w Smoleńsku. To była masakra, totalna masakra. Nawet nie stwierdzali, że w ogóle kogoś warto ratować. Nawet nie mogli znaleźć tego samolotu, tak się rozpadł. Więc jest to możliwe. Jeżeli to była duża dosyć prędkość i on odwróconym uderzył, to naprawdę można zakładać, że mogło się stać mocno. Słuchajcie, ja powiem wam, jakie dziennikarstwo jest sensowne i jakie dziennikarstwo jest bezsensowne i zaraz przejdziemy do analiz różnych rzeczy, ale posłuchajcie wywiadu sprzed kilku lat.
Tutaj akurat ma wywiadu z profesorem Wolniewiczem Który został zaatakowany przez dziennikarkę. Jak ona się nazywała? Szkoda, że zapomniałem jej nazwiska. Ewa... Zaraz wam powiem. Czego jest internet, żeby znaleźć. Stankiewicz. Ewa Stankiewicz. Nie wiem, który rok to był, także wybaczcie mi. Natomiast wywiad już kilka lat ma.
Zresztą pan profesor Wolniewicz od prawie dwóch lat nie żyje. Posłuchajcie, jak wyglądał ten wywiad i co mówi pan profesor w stosunku do pani pseudodziennikarki Ewy Stankiewicz, której mężem jest właśnie jeden z tych profesorów czy doktorów, naukowców, który się też badał tę sprawę Smoleńska. Jest mężem pani Ewy Stankiewicz. Co ta pani wygaduje? Zwrócę wam uwagę na kilka rzeczy, które ja, nie fachowiec, wiem, że ona pieprzy. Przepraszam. Posłuchajcie, jak rozpoznać człowieka, który myśli od człowieka, który wygaduje bzdury. Ja nie popieram pana profesora Bogusława Wolniewicza w wielu kwestiach, też imigranckich i tak dalej, ale analizy, które ma, ma bardzo dobre. To znaczy ma dobre analizy i wyciąga bardzo dobre wnioski jako logik, jako filozof i ogólnie jako naukowiec. Prawdziwej rangi naukowiec.
Natomiast przedsięwziąć chce różne rzeczy, uważam, niesensowne przeciwko różnym zjawiskom, które zachodzą. On był znany, że wychodził z różnych studiów, z różnych telewizji, które były nie na poziomie. Z ostatniej, z której wyszedł niedługo przed swoją śmiercią, to była Telewizja Polska, TVP, z której wyszedł i która potraktowała go jak śmiecia praktycznie. Straszne. To jest poziom telewizji. On sam się usprawiedliwiał, że nie miał telewizora i nie wiedział, do czego idzie. To chyba było Studio Polska, najbardziej ściekowy program, jaki może być, który był robiony jak jeden wielki rynsztok. Ale posłuchajcie Ewy Stankiewicz, wywiadu i argumentacji dziennikarki oraz pana profesora Wolniewicza i wrócimy. Dalej będziemy analizowali. Jeszcze kilka słów powiem o tym dziennikarstwie polskim.
Także sześć i pół minuty przerwy. Wracamy za sześć i pół minuty.
[02:43:14] - Na jakiej podstawie pani twierdzi, że jesteśmy w tej chwili zagrożeni przez Rosję?
[02:43:20] - Na podstawie na przykład ataku Rosji na Polskę w 2010 roku, 10 kwietnia.
[02:43:29] - Jaki był atak na Polskę?
[02:43:31] - Zabicie polskiego prezydenta na pokładzie.
[02:43:33] - Ależ, pani redaktor, bardzo panią przepraszam. Nie można takich rzeczy mówić. Nie ma pani cienia na to dowodu. Ja wiem, że pani w tej sprawie ma zupełnie inne zdanie, żeby traktować jakieś domniemania przez jakichś tam podejrzanych profesorków z Ameryki sprowadzanych, podszywanych.
[02:43:56] - Ale jakich podejrzanych profesorków?
[02:44:00] - Jakiś tam Nowaczyk czy Binienda, pies z kulawą nogą.
[02:44:04] - Nie to, że pies z kulawą nogą, dlatego że Binienda po pierwsze jest doradcą Obamy, po drugie ma jedno z najsławniejszych laboratoriów.
[02:44:12] - On to sam mówi.
[02:44:13] - Nie sam to mówi, tylko jest to faktem. A poza tym, panie profesorze, przepraszam, ale to nie jest kwestia wiary, tylko kwestia faktów. A fakty są takie, że nie ma-
[02:44:24] - Proszę pani.
[02:44:24] - Panie profesorze, ja tylko dokończę. Nie ma innego naukowego, możliwego uzasadnienia na rozpad tego samolotu, jak tylko seria eksplozji. I to jest faktem.
[02:44:37] - Pani powtarza bujdę, którą się tutaj puszcza w ruch.
[02:44:42] - To nie jest bujda.
[02:44:42] - Warygodną bujdę. Ale pani redaktor, o tym nie-
[02:44:46] - Ja mam inne dowody. Na przykład przekazanie wszystkich archiwów przez generała Bułę w 1991 roku do Rosji, wszystkich archiwów polskich. Czyli tak naprawdę Rosja ma trzymanie na wszystkie tak zwane autorytety życia publicznego w Polsce.
[02:45:09] - Powinniśmy trzymać i na prawo, i na lewo, i na wschód, i na zachód dobre stosunki.
[02:45:16] - Ale jak można dobre stosunki z kimś, kto zabił prezydenta polskiego, trzymać? Panie profesorze.
[02:45:22] - Pani redaktor, jeżeli pani jeszcze raz takie oszczerstwo-
[02:45:26] - To nie jest oszczerstwo
[02:45:27] - ... wobec Federacji Rosyjskiej powtórzy. Czy pani nie rozumie, co pani powiedziała przed chwilą?
[02:45:35] - Ja doskonale rozumiem, co powiedziałam. Mam na to dowody.
[02:45:37] - To, co pani powiedziała, jest działaniem na szkodę Polski.
[02:45:42] - Nie.
[02:45:42] - Bo jest szczuciem opinii rosyjskiej przeciwko Polakom.
[02:45:45] - Nie, panie profesorze. Mówię o faktach.
[02:45:47] - O jakich faktach?
[02:45:47] - O tym, że na terenie Rosji w 2010 roku, 10 kwietnia w wyniku serii eksplozji Zginął polski prezydent i 96 osób bardzo ważnych dla polskiego państwa.
[02:46:02] - Proszę pani, o tych eksplozjach gada ten rzekomy profesor Nowacki, który w Polsce oblał habilitację i się przeniósł do Ameryki.
[02:46:11] - Panie profesorze, to jest oszczerstwo. O serii eksplozji mówi bardzo wielu profesorów, którzy z wielu dziedzin nauki-
[02:46:22] - Wielu profesorów, pani redaktor. Przepraszam, ja teraz mówię. Na profesorach ja się lepiej znam niż pani.
[02:46:33] - To porozmawiajmy o faktach.
[02:46:34] - Proszę. Ale wie pani, ja myślę, że są inne sprawy.
[02:46:38] - A ja myślę, że to jest bardzo ważna sprawa.
[02:46:40] - Ale to nie jest żadna ważna sprawa. To jest sprawa sztucznie rozdmuchana. Nie chcę w to wchodzić.
[02:46:46] - Panie profesorze, to jest śmierć polskiego prezydenta.
[02:46:48] - Proszę?
[02:46:49] - To nie jest jakaś nieważna sprawa.
[02:46:52] - A czy ja mówię, że jest nieważna sprawa?
[02:46:54] - Nie sztucznie rozdęta. To jest bardzo istotna sprawa. Jest mnóstwo dowodów.
[02:46:59] - Jak jest mnóstwo dowodów, to znaczy, że nie ma żadnego dobrego. To jest taka zasada.
[02:47:03] - To podam panu kilka zasadniczych.
[02:47:05] - Chwileczkę, proszę pani, ja mówię. Kiedyś z kolegą musiałem, zajmowaliśmy się parapsychologią. Mnóstwo jest dowodów na zjawiska psi, tak zwane parapsychiczne. Dlaczego? Ja mówię nie o parapsychologii, tylko o logice. Otóż jest taka zasada w logice: jak nie masz żadnego dobrego dowodu, to zasypuj ich 10 czy 100 dowodami. To tak było na przykład ze sprawą Dreyfusa kiedyś we Francji.
[02:47:34] - Ale to pan profesor nie chce poznać tych kilka zasadniczych faktów. Ja nie mówię o setce jakichś nieważnych, nieistotnych faktów. Ja mówię o kilku zasadniczych. I nie mówię tutaj o parapsychologii, tylko mówię tutaj o matematyce, o fizyce, o chemii, o analizach-
[02:47:53] - Przecież pani nie ma zielonego pojęcia ani o matematyce, ani o fizyce, więc niech pani nie zawraca mi głowy. Przepraszam panią, ja mogę rozmawiać o matematyce i o fizyce z kimś, kto ma jakiś pojęcie o tym. Co pani się zna z fizyki?
[02:48:10] - To nie jest istotne już jaki akurat kierunek-
[02:48:13] - Bo mogę zaraz przeprowadzić tutaj mały egzamin na ten temat, jeżeli pani sobie życzy.
[02:48:17] - Panie profesorze, nie trzeba przeprowadzać egzaminu. Byle dziecko wie, jaka jest natura zniszczenia, czy coś zostało zgniecione, czy rozerwane. Bez egzaminu profesorskiego można to powiedzieć, po pierwsze. Po drugie wiadomo, że samolot, który z pewną prędkością, która jest podana w raportach MAK-u, uderza w podmokły grunt i nie zostawia krateru, to jest wbrew prawom fizyki, bo nie ma takiej możliwości, żeby ponad 100 g działało na ciała ofiar katastrofy, co przyznał raport MAK-u i że byłoby to w wyniku uderzenia samolotu, który z niewielką prędkością zniża się do ziemi i uderza w podmokły grunt.
[02:49:05] - Pani redaktor, czy pani chce ze mną rozmawiać, czy pani sama chce jakichś swoich popisów tutaj, bzdur? To niech pani mówi sama i ja w takim razie żegnam bardzo.
[02:49:14] - Ja mówię o faktach, panie profesorze.
[02:49:17] - Proszę państwa, ja liczyłem, że tu będzie jakaś rozsądna rozmowa, ale widzę, że się przeliczyłem. Proszę mi wybaczyć, że na tym rozmowę zakończymy. Dziękuję za zaproszenie.
[02:49:37] - Dziękuję.
[02:49:38] - Tak, to był wywiad. Można powiedzieć pseudowywiad, bo przecież ta dziennikarka to jest, jak można określić, nie dość, że głupia, to i brzydka. Nie, żartuję. Tutaj nie oceniam oczywiście ładności, ale kompletnie zaprzecza warsztatowi dziennikarskiemu. Kompletnie. Trzy rzeczy, które złamała ta pani, jeśli chodzi o dziennikarstwo. Pierwsza rzecz: ignorancja. Kompletną jest ignorantką. Nie ma pojęcia ani o fizyce, ani o matematyce. Ja bym też jej mógł zrobić egzamin z podstaw matematyki czy fizyki.
Ona nie ma pojęcia. Ona nie wie 10% tego, co ja wiem z matematyki i fizyki. Ja łyknąłem wyższą matematykę czy fizykę, studiowałem na politechnice jakiś czas, więc mam pojęcie. Musiałem i zespolone liczby i całki zespolone liczyć, i tak dalej. Nie mówię, że byłem dobry, zwykłe całki mogłem liczyć, a zespolone to nie była łatwa sprawa. Natomiast to po pierwsze. Ignorantka, która stawia się jako specjalista i jeszcze mówi, że ona coś tam trochę wie w tym temacie. Coż ona wie? Ona zna podstawowe prawa. Chociażby trzy zasady dynamiki, które nie wiem, czy to podał Newton akurat, ale kilku być może podał.
Natomiast nazywa je z tego, co pamiętam, trzy zasady dynamiki Newtona czy dynamiki Newtonowskiej. Siła akcji jest równa sile reakcji. Czy nie, inaczej: siła reakcji jest równa sile akcji. Tak jest poprawnie. Chociażby to jest chyba drugie prawo z tego, co pamiętam. I tak dalej. Nie będę teraz mówił z głowy. To jest zresztą szkoła chyba podstawowa czy średnia, jeśli chodzi o te trzy zasady dynamiki. Dużo jest różnych zasad, ale przede wszystkim dynamika wchodzi, jeśli chodzi o zderzenia różne, to absolutnie ważna sprawa. Ta ignorancja dziennikarki Druga: bycie po którejś stronie bez jakichkolwiek poważnych przesłanek.
Czyli ona jest po stronie, że Rosjanie zrobili ten zamach, nawet nie przedstawiając dowodów na to, że był zamach, a już nie mówiąc o dowodach, że to Rosjanie zrobili ten zamach. Dobra, jest, był zamach, ale to jeszcze trzeba dowody na to, że to Rosjanie zrobili, że to Rosjanie są odpowiedzialni za ten zamach. I tu jest kolejne złamanie, czyli stanie po nie wiadomo jakiej stronie, gdzie nie ma przesłanek ku temu. To jest druga sprawa. I trzecia sprawa: nie danie wypowiedzenia się swojemu interlokutorowi, osobie, z którą przeprowadzamy wywiad. Trzy rzeczy, które złamała ta pani. Dyskwalifikuje ją jako jakąkolwiek dziennikarkę. Ona może być pisowską, jakimś aparatczykiem pisowskim, ale nie jest żadną dziennikarką. I tyle. Bardzo dobrze zrobił pan profesor, że zrezygnował z tej rozmowy, bo jak ona mówi, że z niewielką prędkością, a to było 300 kilometrów na godzinę, samolot uderza w ziemię, to ta pani się chyba z czymś na coś zamieniła.
Swój organ na głowę. Właśnie takie osoby kompromitują kompletnie sprawę wyjaśnienia prawdy, jak ta pani dziennikarka Ewa Stankiewicz. To jest straszne. To jest poziom pisowskich mediów. Ja nie twierdzę, że nie można zakładać zamachu, ale to tak jak pan profesor Wolniewicz powiedział: pani nie dość, że nie ma żadnej wiedzy, zarzuca dowodami. Zamiast jednym porządnym dowodem, to zarzuca tysiącami, setką różnych przesłanek. To tak jak ja z spiskami. Jak ja bym powiedział teraz, że ja zajmuję się na przykład tym, że mogło nie być samolotów 9/11. Większość uważa, że jestem oszołomem i tak dalej, ale przedstawiam jakieś evidence. To są takie nie proof po angielsku, tylko evidence, czyli przesłanki, takie lekkie dowody.
Czy to można określić jako przesłanki, że tak mogło być. I ona przedstawia też takie przesłanki, ale nie ma jednego mocnego dowodu, który się po angielsku nazywa proof. Tak jak znaleźli ten dowód, że był zamach, znaleźli dowód w Lockerbie. I takiego dowodu ani Macierewicz, ani te wszystkie komisje nie mają. Nie mają takiego dowodu, nie mają śladu. Mają jakiś ślad, że był po ładunkach wybuchowych gdzieś, ale to jest tylko przesłanka, to nie jest oficjalny dowód. O, poszlaki! Dobra, dzięki za słowo, psychocie. Poszlaki. I ta pani ma te setki poszlak i dobrze na to zwrócił uwagę.
Ona nic nie rozumiała, co mówi do niej ten profesor. Nic. Zero kompletne. On przedstawia właśnie, że wystarczy jeden dobry dowód, a nie setka różnych jakichś. I ona mówi, że są dziesiątki różnych. I profesor jej powiedział, że nie ma jednego dobrego w takim wypadku, bo wystarczy jeden dobry. To właśnie pokazuje, jak mamy wszystko zaciemniane, jak nam robią wodę z mózgu i potem ludzie wierzą we wszystkie brednie tych pisowców, którzy mówią, że samolot z niewielką prędkością. O czym ona mówi? Jaką niewielką prędkością? Słuchajcie, jaką niewielką prędkością?
Po prostu oszołomstwo największej miary. Jeżeli to, co robi pani Ewa Stankiewicz... Ona po prostu jest głupia według mnie. Tak jak ja sprawdzam, ona jest po prostu głupia. Tak określił ją chyba, jeżeli dobrze pamiętam, Olbrychski, bo z nią pracował kiedyś gdzieś tam przy czymś i mówił, że to tępa baba po prostu. I tak trzeba określić. Ona jest głupia, ona nie jest żadną agentką żadnych różnych instytucji. Słuchajcie, jeżeli ona bez żadnych dowodów mówi, że to zrobili Rosjanie i oskarża Rosjan o wywołanie wojny z Polską, to znaczy, że był atak. Ona mówi, że 10 kwietnia 2010 roku to był atak Rosji na Polskę. Przecież ona nie wie, co mówi.
Ona bredzi i bez żadnego dowodu ona to mówi. Nawet poszlak mocnych nie ma żadnych. Nie ma żadnych poszlak. Nawet dzisiaj nie ma mocnych poszlak, że to był zamach. Ja zajmuję się teoriami spiskowymi. Naprawdę mnóstwo śledzę rzeczy i dużych poszlak, że to był zamach nie ma. Są pewne poszlaki, zgadzam się, że mogły być jakieś wybuchy w samolocie. Mogły być i sądzę spiskowym okiem, że najprawdopodobniej były, żeby doprowadzić do tej katastrofy, żeby być pewnym, że będzie wypadek, a nie że wylądują jakoś tam. Tylko żeby tak zrobić, tak zaplanować ten lot, bo przecież można zaplanować, jeżeli wiemy, że oni popełnią ten błąd, przewidzieć, jak pan Protasiuk i reszta załogi poprowadzi samolot z jakichś takich służb. Rosjanie może po prostu przymknęli na to oko, że okej, dobra, chcecie robić, to sobie róbcie.
Trudno mi powiedzieć, czy byli zamieszani w to Rosjanie, czy nie byli, czy to Polacy zrobili, ale raczej podłożyli tą bombę nie w Samarze, tylko raczej wydaje się, że to musieli w Warszawie zrobić. Szczególnie że była wymieniona ekipa sprawdzających. To jest sprawdzona informacja podobno. Podobno. Opieram się na relacjach różnych whistleblowerów i mówi się o tym. Mówi się już teraz, że była wymieniona. Kto inny sprawdzał. To nie są saperzy, tylko specjaliści od materiałów wybuchowych, którzy sprawdzają samolot pod tym względem i się zmieniła ekipa. Inni ludzie to robili. Nie ci co zwykle, tylko inni.
Tamci jakiś urlop dostali i ktoś inny. Kto to robił? Kto to sprawdzał? To wszystko jest w dokumentacji prokuratury i tak dalej, ale ja nie mam dostępu do tego, nie zajmuję się tym. PiS ma dostęp do tego 100-procentowy. Ten, kto rządzi dzisiaj, PiS. I co oni robią? Nawet brata nie chce wyjaśnić śmierci, ten kaczor zafajdany. Sorry, że tak mówię, ale tak to wygląda. Przecież oni mają pełną władzę.
Odwołali Macierewicza, wyciszyli wszystko, nie wiadomo, o co chodzi. Może tak jest, że mają dowody na to, że to Rosjanie zrobili i wiedzą, i nie chcą doprowadzić do trzeciej wojny światowej. Przecież nie muszą doprowadzać do wojny światowej. Mogą po prostu przedstawić, że tak. I co na to Rosja? Na te dowody, które przedstawiamy. Przecież nie musimy walczyć z Rosją, bo tak jak mówię, to mogli być terroryści. Najpierw niech, do cholery, przedstawią dowód, że był wybuch tam, że to był zamach. Nawet tego nie zrobili. Niech najpierw przedstawią, że to był zamach, a dopiero potem niech oskarżają kogokolwiek.
Najpierw trzeba zdobyć dowody na to nie kto zrobił, tylko najpierw dowody na to, że był zamach, a dopiero później będziemy brali pod uwagę różnych ludzi. To wszystko jest na głowie postawione. Ta Stankiewicz mówi od razu, że to Rosjanie zrobili. Już mówi, że to było wypowiedzenie wojny Polsce. Przecież to jest chora baba. Tak jak Wolniewicz powiedział, przecież ona działa przeciwko Polsce w tym momencie i to każdy idiota, nawet dziecko zauważy. Ona działa jak agentka. Nie wiem czyja, kogo. Czy Chin, czy Stanów Zjednoczonych. Raczej też nie Rosji, bo Rosji też nie jest w to jej graj, żeby wojna była w tej chwili, bo Rosja jest słaba.
Wojna może po prostu zakończyć istnienie Rosji i oni o tym wiedzą. Więc nie jest na rękę wojna w tym momencie, bo Rosja jest słaba. Rosja uderza, jak jest silna, a jak jest słaba, to już musi być bardzo słaba, żeby zaatakowała, ale to już musi być końcówka Rosji. To raczej nie. Zauważcie, że jak Stalin się podreperował, to wtedy uderzał. Gdzie on tam uderzał? Odwet zrobił Niemcom i poszedł na Niemcy. Przygotowywał się do uderzenia na Niemcy, ale Niemcy go ubiegli, w piersi uderzyli. Ale zostawmy te historyczne. Wracając do Smoleńska.
Nie ma jednoznacznych, są tylko poszlaki. Ja wam już mówiłem, w 2011, 2012 roku audycje miałem. Między innymi tę książkę, którą mam. Jedną mam o Smoleńsku, wiele mam książek cyfrowych, a tę mam fizyczną książkę „Ostatni lot”. Też nie ze wszystkim się tutaj zgadzam, bo nie wszystko jest prawidłowe, ale ta książka była wydana szybko w 2011 roku, więc dlatego nie wszystko tu się zgadza, ale odpowiada na różne pytania, chociażby o tej mgle. I tu jest mgła, nawet zdjęcia są. Pojechali i też na mgłę trafili akurat w 2011 roku, więc ta mgła tam często występuje i to naprawdę mocna mgła, bo to jest niedaleko Dniepru chyba. Już nie będę wam czytał. Kupcie sobie tą książkę albo po prostu odsłuchajcie archiwalne audycje Theory House'u, o których właśnie tu mówiłem. Smoleńsk leży na wzgórzach nad Dnieprem.
Tam rzeka paruje, to wszystko się dzieje. Mgła jest częsta. Tutaj też, chociażby w Irlandii częsta mgła jest nad morzem. Jest wyspa. Za dużo tutaj rzek nie ma, trochę jest tych rzek, ale przede wszystkim morze jest i też paruje i dlatego tutaj taka pogoda się robi, że często występują te mgły. Wracając do Smoleńska. Wytwarzanie mgły na takim obszarze też jest mało prawdopodobne, że to oni zrobili, że po prostu naturalnie ta mgła powstała. I być może, jeżeli zakładamy zamach, że zamachowcy chcieli tak zrobić, utrudnić jak najbardziej ten wylot, zrobić nerwową atmosferę tego wszystkiego, żeby to tak przycisnąć do ściany i wiedząc o tym, znając kapitana Protasiuka, robiąc jego rys psychologiczny, wiedzieli, jak on się zachowa w danym momencie, wiedzieli, w którym momencie mogliby odpalić ładunek, aby to wyglądało na wypadek, a nie zamach. Przecież na tym też zamachowcom, jeżeli chcą kogoś wyeliminować, to nie chodzi o to, żeby wykryto, że był zamach. Terrorystom najczęściej tak, ale jeżeli to władze robią poprzez służby specjalne, często nie zależy im na tym, żeby wykryć, że to był zamach.
Czasem tak, czasem zależy, ale często nie. Tak jak są seryjni samobójcy, to wiadomo, że jakieś służby zabijają tych ludzi jak Leppera czy innych, ale nie wiemy jakie służby, kto to zrobił. I tak się pozoruje, że niby to było samobójstwo. Tak się robi też. Pozorowanie samobójstwa. Dlatego tutaj mamy za mało dowodów na jednoznaczne stwierdzenie, że to był zamach. To jest tak, jak ja stwierdzam jednoznacznie, że nie było samolotów 9/11, tylko hologramy. I coś takiego twierdzę, ale też nie mam jednoznacznych dowodów. Absolutnie nie. Ale mam poszlaki.
Tę edycję, która była robiona w telewizjach. W telewizjach, jeżeli dobrze pamiętam, na żywo nie było. Pierwszego samolotu nie było w żadnej na żywo. Pierwszy samolot uderzył, a drugi był w dwóch telewizjach. Jeżeli dobrze pamiętam, to w dwóch chyba. Były dwa filmy tylko na żywo, które leciały. W dwóch albo w trzech. Już teraz nie pamiętam dokładnie, ale w jednej była tylko dobrze widoczna całość, a w innej tylko fragmenty były widoczne, jak uderza. Natomiast wracając do sprawy Smoleńska, ja bym do tego porównał, że mamy naprawdę poszlaki i to takie luźne poszlaki. I oczywiście to jest bardzo nieprawdopodobne, dlatego z tymi samolotami nieistniejącymi, które były hologramami, potrzeba mieć mocnych dowodów, na co nie mamy mocnych dowodów.
Tu się przyznam. Nie ma mocnych dowodów na brak samolotów w 9/11. Natomiast tutaj nie mamy mocnych dowodów na to, że były wybuchy i że samolot był zniszczony. Bo tak jak mówię, jakby były te wybuchy, to tego materiału trotylowego i tak dalej musiałoby być mnóstwo. Na tych ciałach do dzisiaj być może można by było znaleźć, zlokalizować. W Polsce są te ciała, w Polsce zostały pochowane i tak dalej. To co? To były podrzucone ciała czy co? Słuchajcie, to są jakieś rzeczy. Nawet zakładając, że dwa samoloty, że on normalnie wylądował, a potem bomba wybuchła i zabiła wszystkich i tak dalej.
To są mocne rzeczy, na które ja nie znalazłem dowodów mocnych. Jakieś poszlaki są, że źle błoto się ułożyło, że drzwi wyrwane źle, że nie było pożarów i tak dalej. Nie wiem. Są jakieś poszlaki. Ja nie mówię, że nie. Trzeba wszystko czytać, sprawdzać i tak dalej, ale nie wolno mówić jednoznacznie, że to zrobili Rosjanie bez dowodów. Można w teoriach spiskowych, taki program jak ten, ale nie jak dziennikarka gdzieś tam wypytuje profesora i wkłada mu w usta, że wojna polsko-rosyjska już wybuchła. Witaj słuchaczu. Halo? Czy się słyszymy?
[03:07:27] - Witam. Teraz dobrze słychać.
[03:07:29] - Dobrze, świetnie. A czy dobrze słyszysz mnie? Bo podobno słabo jest.
[03:07:33] - Nie, bardzo dobrze cię słyszę.
[03:07:34] - To bardzo dziwnie, bo powinieneś źle słyszeć.
[03:07:37] - To chyba sprawka tych trolli wszystkich.
[03:07:41] - Nie wiem. Dobrze. W temacie audycji, czyli w Smoleńsku. Co sądzisz o zamachu, katastrofie smoleńskiej? Nie wiem jak to.
[03:07:49] - Moim zdaniem katastrofa, zwykła katastrofa.
[03:07:52] - Narażasz się milionom ludzi w Polsce, bo większość jednak w Polsce wybiera PiS, a wiadomo, że PiS jednak jest zwolennikiem zamachu, czyli większość ludzi w Polsce. Chociaż większość nie chodzi do wyborów, ale zakładając, że ci, którzy mają wpływ polityczny, to jednak miliony ludzi są za teorią zamachu.
[03:08:13] - Widzisz, jaki ze mnie ryzykant? Ja uważam, że to jest jednak-
[03:08:18] - Dlaczego wnosisz, że nie było zamachu, że była katastrofa?
[03:08:22] - Po dowodach najzwyklejszych.
[03:08:25] - Czyli jakich? Pani Stankiewicz. Słyszałeś, co powiedziała pani Stankiewicz? Są jednoznaczne dowody za zamachem i że to zrobili Rosjanie.
[03:08:35] - Dobra, moim zdaniem jest to zamach. Słuchaj, chciałem ci zadać jeszcze jedno pytanie.
[03:08:40] - Nie, poczekaj. Mówisz, że zamach, a wcześniej, że katastrofa.
[03:08:44] - Nie. Przepraszam, sorry, przejęzyczyłem się. Już ta godzina, rozumiesz. Katastrofa. Przepraszam. Halo?
[03:08:54] - Tak, słyszymy się. Czekam właśnie na argumenty.
[03:08:59] - Moim zdaniem wszystkie dowody, jakie zostały przeprowadzone i śledztwo, które zostało przeprowadzone w sprawie katastrofy smoleńskiej, dowodzą tego, że była to zwykła katastrofa, a nie zamach. Ale chciałem się ciebie jeszcze zapytać, trochę odbiec od tematu, jeżeli mogę. Odrobinę.
[03:09:20] - O czym jeszcze?
[03:09:22] - Halo?
[03:09:23] - Czy się słyszymy?
[03:09:25] - Ja cię słyszę.
[03:09:26] - Tak, dobrze. Chciałeś zmienić temat. Dobra, proszę bardzo.
[03:09:30] - Co sądzisz o Marku Podleckim?
[03:09:33] - Już mówiłem o tym. Wpadł w jakąś chorobę, a wciągają go w chorobę inni ludzie, tak zwani ezoterycy różni, którzy po prostu wyciągają od niego majątek.
[03:09:44] - Słyszałeś o tym tak zwanym hipnotyzerze, w które sidła wpadł właśnie ten Marek Podlecki? Moim zdaniem jest to jedno wielkie mind control.
[03:09:55] - Tak, ja właśnie tak się skłaniam, że może być. Nie na 100%, ale może być. Trzeba mieć więcej dowodów, żeby uznać. Ja myślę, że tu chodzi przede wszystkim o wyciąganie kasy, bo on miał całkiem spory majątek, który chyba już przetracił nawet, bo po prostu finansował. Temu jednemu samochód dał, drugiemu coś tam i tak dalej.
[03:10:14] - On miał ten majątek po ojcu, który zmarł niedawno.
[03:10:19] - Tak. Niestety tak to wygląda, ale oni sami mówią, że ci inni ludzie nazywają matkę pana Marka parchem czy klonem. Ci inni ludzie. To jest coś okropnego. To są okropni ludzie, jeżeli coś takiego mówią i robią, że wciągają bardziej w paranoję pana Podleckiego.
[03:10:45] - Moim zdaniem jest to całkiem ciekawe zjawisko, ponieważ z jednej strony on przepieprzył, powiedzmy szczerze, około 100 000 złotych z pieniędzy po swoim ojcu. Z drugiej strony, jeżeli się przyjrzysz jego wypowiedziom i w jaki sposób on wypowiada te swoje teorie i przekazuje je innym ludziom, to można by stwierdzić, że to, co on robi, jest dokładnie przemyślane i wygląda to trochę tak, jakby się chciało, szczerze mówiąc, na tym dorobić. Umówmy się.
[03:11:23] - Nie, jak dorobić, jeżeli widać-
[03:11:26] - Zauważ, że on kilka kamyków pomalowanych jakimiś farbkami z założonymi, kurwa, chochelkami, jakimiś innymi sitkami, które kupił za 10 złotych, chce sprzedać za 1000 złotych.
[03:11:37] - Dobra, jakie masz dowody, że on w ogóle to sprzedaje, ktoś kupuje? Jeżeli zakładasz racjonalność działania, to on musi wiedzieć, że to sprzeda. Ja sądzę, że tego praktycznie nie sprzedaje. Może jedną, dwie sztuki. To co?
[03:11:51] - Ja nie wiem, czy ty oglądałeś te jego najświeższe filmiki.
[03:11:56] - Nie, nie oglądam takich rzeczy. Oj, coś się zepsuło. Nie wiem, coś się rozłączyło. Słuchaczu, zadzwoń jeszcze raz. Z panem Markiem Podleckim nie ma co rozmawiać. Nie ma tu pieniędzy, tu jest choroba, widać po jego oczach. Zawsze patrzcie na oczy ludzi i widać szaleństwo. W oczach pana Marka Podleckiego widać szaleństwo, obłęd. Wracając do Smoleńska. Tutaj pisze Ivellios, że ten wywiad z panią Ewą Stankiewicz był ze stycznia 2016.
Być może to był styczeń 2016, może wcześniej. Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że chyba wcześniej był jednak. Natomiast jeszcze wracając do Smoleńska, myślę, że taka była odpowiedź najbardziej racjonalna, że nie wiemy, co jest. Trzeba zbadać, trzeba wszystkie karty na stół, wszystko, co mamy, zbadać, ile się da, wyciągnąć ten wrak, jak tylko się da, a PiS kompletnie to odpuścił. Od kilku lat już PiS kompletnie odpuścił sprawę Smoleńska i wraku. Jak to świadczy o Kaczyńskim, jego bracie? Olali totalnie ten temat. Macierewicza wywalili. Macierewicz też się zamknął w tym temacie.
Halo! Za Platformy robili walczyli o to, że Platforma jest niepatriotyczna. Dzisiaj mają pełnię władzy. Mają większość w Sejmie i w Senacie. Mają prezydenta. I co? I wielkie G. Nic. Nic kompletnie nie robią. Jak można o takich ludziach mówić?
Głosujcie dalej na PiS, daleko zajedziecie. Jak widzicie, jak oni nawet o swoich nie walczą, przecież tam większość pisiorów zginęło. O swoich nie walczą, o pamięć swoich. To pomyślcie, jak o pamięci Polski będą walczyć, czy w ogóle o kraj Polska. Nic. Jak im nie zależy na rodzinach swoich, tym ludziom. Nic nie robią. Mówią, że się nie da nic. Być może za czasów Platformy też się nie dało, a robili aj waj wielkie. Szkoda gadać, to jest żenujące.
Dobrze. Dzisiaj nie wiem, czy jeszcze coś w tym temacie dodać. Polecam może na koniec, bo miałem przerwę zrobić, ale już przerwy nie będzie, bo i tak audycja trwa już ponad trzy godziny, więc polecę wam książki w temacie Smoleńska, które są dosyć ciekawe. Pierwsza książka, która wyszła o zamachu smoleńskim, takie zamachowe bardziej, mocno spiskowe: „Zamach Smoleńsk” Leszka Szymowskiego, która według mnie nie spełnia książek dowodowych. To znaczy, to, co on tam pisze, to są tylko zdjęcia. Przedstawia, że ten Tupolew niby wylądował gdzieś normalnie i pokazane jest, że wylądował w lasku i że wszystko okej było. I potem dobili, Rosjanie niby wystrzelali, później nie wiadomo co z nimi, zmasakrowali ciała Polakom. Idea tej książki „Zamach Smoleńsk” też jest, że albo były dwa samoloty, czyli podrzucili części z jednego samolotu, a ten samolot gdzieś porwano i tych ludzi porwano. Zabito ich oczywiście później, ale ich porwano. To jest wersja z książki „Zamach Smoleńsk” Leszka Szymowskiego.
Przeczytałem większą część książki i nie zgadzam się z tym, co tam było opisane, że on się powołuje na materiały wywiadowcze Stanów Zjednoczonych, CIA, dotarł do nich i tak dalej. Bardzo daleko zaszedł w tej sprawie. Tutaj okazuje się można powiedzieć Niezbyt. Kolejną książką jest „Zatarty ślad” Romana Misiewicza. Tutaj mam opis tej książki. Opisem książki, tak na szybko. „Zatarty ślad” to próba przedstawienia alternatywnej wersji tak zwanej katastrofy smoleńskiej, czyli tragicznych wydarzeń zakończonych śmiercią głowy państwa Lecha Kaczyńskiego, małżonki i 94 innych oficjalnych przedstawicieli narodu, w tym dyplomatów, polityków i tak dalej. Ta książka jest zamilczana kompletnie. On robił wywiady z różnymi ludźmi, z blogerami. Także polecam wam tę książkę Romana Misiewicza „Zatarty ślad” z 2016 roku i „Maskirowka smoleńska” 2018 rok, Bolinari, praca zbiorowa.
Między innymi udzielał się profesor Mirosław Dakowski. Z 2018 roku, wydawnictwo Bolinari, 254 strony, czyli niewiele, ale niby tam przedstawiają wersję maskirowki dwóch samolotów. Dobrze, jeszcze jest słuchacz na antenie, którego rozłączyło. Jakub, witaj. Jesteś?
[03:17:51] - Dobry wieczór. Tak, jestem. Halo, słychać mnie?
[03:17:53] - Tak, słychać i rozmawialiśmy o Marku Podleckim. Czy jeszcze na koniec chciałbyś dodać coś o Marku Podleckim?
[03:17:57] - Tak. Niekoniecznie na jego temat, ale raczej katastrofy smoleńskiej, która się wydarzyła jakiś czas temu i przed chwilą był poruszany temat, że to mogła być nie tyle co zamach, co zwykła katastrofa. Halo, słychać mnie?
[03:18:15] - Słychać, tak. Mów.
[03:18:17] - Ja jestem kompletnie przeciwny temu założeniu. To jest praktycznie niemożliwe, żeby rządowy samolot, który był pilnowany przez około 200-osobową załogę, mógł nagle po drodze się rozbić. To jest praktycznie niemożliwe.
[03:18:35] - Ale jak 200-osobowa? Tam było 96 osób.
[03:18:38] - Nie. Chodzi mi o samą kontrolę lotów.
[03:18:40] - Aha, kontrolę na Okęciu i jeszcze gdzieś tam.
[03:18:45] - Tak, ale między innymi też ten lot był planowany, prawda? To nie jest tak, że nagle pogoda się pojawiła znikąd. Mgła też się nagle znalazła.
[03:18:52] - Mgła się pojawiła znikąd akurat, ale to zjawisko mgły często jest, że się pojawia. Po prostu nie da się przewidzieć mgły do końca, że się pojawi czy się nie pojawi.
[03:19:04] - Przepraszam, moim zdaniem jest, że... Przepraszam, może wyrażę się jeszcze raz. Mgła nie pojawi się nagle z godziny na godzinę. Można mniej więcej wcześniej przewidzieć, że wilgotność powietrza będzie na tyle duża, że mgła może zaistnieć w międzyczasie.
[03:19:25] - Już się zaczynała i mówili o tym. Ten pilot Jaka, co wylądował, nie wiem, półtorej godziny czy dwie godziny wcześniej wylądował. Już nie pamiętam ile wcześniej, ale wylądował. Worstyl. Ten pilot Worstyl wylądował Jakiem, tym mniejszym samolotem, czyli łatwiejszym jednak w pilotażu, prawda? I zresztą chyba Jak, nie wiem, czy był odrzutowy, czy był turbośmigłowy. Chyba był śmigłowy, turbośmigłowy, więc był dużo łatwiejszy w lądowaniu.
[03:19:51] - To jest część prawdy, ale moim zdaniem wina może leżeć po stronie naszej, polskiej. To nie jest tak, że zamach mógł być zewnętrzny ze strony rosyjskiej.
[03:20:08] - Czyli sugerujesz, że mógł być zamach, czy że nie było zamachu?
[03:20:12] - Ja jestem za tym, że może to nie był zamach, ale to też nie był wypadek. Czyli nie to, że Lech Kaczyński chciał wylądować, żeby się wylać na chwilę. To by kompletnie do tego nie doszło.
[03:20:27] - Dziękuję ci. Tutaj słyszę trolling, tak? Ładnie się pan przedstawił. Dobra. Wracając, te trzy książki polecam, żebyście się zaznajomili, jak jesteście ciekawi, jakie są dowody na zamach. Jeszcze jest dużo różnych specjalistów, tak jak pani Stankiewicz mówiła, specjalistów klasy światowej. Ja nie twierdzę, może pan Wolniewicz przesadza, mówi, że to zwykli jacyś profesorkowie, że to nie są specjaliści. Ja tu nie chcę oceniać, bo mówię, nie znam się na profesorach i tak dalej. Natomiast zbyt wczesne ocenianie pewnych sytuacji świadczy też niedobrze, że od razu oni wszyscy mówią, że zamach był. Myślę, że troszeczkę za daleko idące rzeczy.
Na razie badajmy, ile się da. Odzyskajmy wrak. To jest głupie trochę. Dziewięć lat minęło. Oni mieli cztery lata na to, żeby odzyskać wrak, przynajmniej zrobić coś, spróbować. Oni jedno, drugie pismo wysłali i tyle. Słuchajcie, przecież do Amerykanów można się zwrócić, w NATO jesteśmy. Jakieś naciski na Rosję zrobić. Nic nie zrobili. Null.
Zero. To o czym mam mówić? Przecież to jego brat zginął tam, rodzina, brat, bratowa, koledzy, przyjaciele poginęli Kaczyńskiego i oni to tak olewają. Coś jest nie tak tutaj. Jeszcze ta Kaza. Też mówicie, że Kaza to był zamach. To już musiał być tylko polski zamach, bo Kaza to nie polski samolot, ale na polskiej ziemi, ale z Polski do Polski lecieli i tam sami piloci byli, sami oficerowie i się po prostu rozwalili. Ja słyszałem wersję taką, rozmawiałem też z wojskowymi, którzy trochę wiedzą więcej niż przeciętny człowiek, że nachlali się. Nachlali się, byli tak pijani w sztok, że po prostu się w go nie mieści i chcieli zrobić śledztwo. Otwarte śledztwo chciał zrobić producent Kazy.
To jest chyba hiszpański producent, jeżeli dobrze pamiętam. Hiszpanie robili ten samolot. A może się mylę, może to jest amerykański. Kurde, już sam nie wiem. Już się pogubiłem sam kto robi Kazę. Czy to Hiszpanie? Od czego mamy? Tak, hiszpańskie zakłady. Dobrze pamiętałem. Wybaczcie, zawsze się zamieszam.
Kurde, mówię, Hiszpanie robią samoloty? Jednak robią. Czyli nie jest tak źle z Hiszpanami. Hiszpanie chcieli zrobić śledztwo. Jak to? Halo? Bo tam zrzucano na jakieś amerykańskie podzespoły. Amerykanie też mówią: „Jesteśmy gotowi, robimy śledztwo. Nie ma tak, że popuścimy, bo co? Że Kaza ma płacić odszkodowanie, że samolot się popsuł, czy coś tam się stało?” I zaczęli robić.
Zobaczyli co się dzieje, że byli pijani, wszystko działało i tak dalej, bo to pierwszy przypadek w historii w trakcie pokoju, żeby samolot Kaza się rozwalił gdziekolwiek. To jest pancernik, to jest latający pancernik, ten Kaza. On drzewa mógłby skosić. Musieli tak zrobić, w las wlecieć, że w las krzyży wlecieli. Z tego co ja rozmawiałem z whistleblowerami, ludźmi z wojska i powiedzieli mi właśnie tą wersję, że pijani byli tak, że musieli wycofać śledztwo. Całe śledztwo było wycofane. Byli tak narąbani, że szczyty. Nie dali rady wylądować i dlatego odszkodowania Kaza nie płaci. Są te firmy amerykańskie z tych różnych. To jak?
Albo wina tu, albo tu. I wzięli winę na pilotów i wyciszyli wszystko, ale już dalej nie ciągnijcie tego. Oni mówią: „Okej, dobrze, nie będziemy ciągnęli dla szacunku dla zmarłych, ale macie wycofać oskarżenia Kazy”. I wycofali. Macie sobie, bo to akurat utajnione, wszystko utajniono, jak zwykle utajniają. Więc jeżeli się ta Kaza wydarzyła, to dlaczego nie mógł się wydarzyć Smoleńsk? Że te zaniedbania po prostu będą się nakładały, nawarstwiały. Ale w Smoleńsku być może faktycznie tam nie byli pijani piloci, więc być może doszła ta bomba w skrzydle. Być może, że skrzydło po prostu zostało rozerwane przez bombę. Nie wiem czy się tego kiedyś dowiemy.
Jeżeli ktoś będzie chciał uczciwie to przeprowadzić i zdobyć resztki wraków, oryginalne skrzynki, to wszystko, żeby sprawdzić i czy tam faktycznie Rosjanie dograli zamiast 100 metrów 50. Bo oni dograli 100 metrów, a było w oryginale 50 metrów i to było złamaniem przepisów i byli współodpowiedzialni za to, co zrobili kontrolerzy lotów. Byli współodpowiedzialni i powinni Rosjanie wypłacać odszkodowania, a przecież nie wypłacili odszkodowań Polakom. Powinni wypłacić. Dlatego tutaj nie ciągnę tego. Zobaczcie, nikt nie ciągnie tego tematu. Nie ma o Smoleńsku, tylko pomniki, miesiączki smoleńskie i tak dalej, inne bzdury. Ale nikt nie chce rozwiązać tej sprawy Smoleńska, naprawdę. I pomimo że zajmuję się teoriami spiskowymi, to widzę tutaj, jeżeli już spisek, to jakiś WSI spisek służb, że po prostu dokonali detonacji na skrzydle. Międzynarodowy Fundusz Walutowy chciał śmierci Skrzypka.
Bardzo nie podobały się rządy Skrzypka i tych ludzi, prezydenta, którzy mieszali instytucjom międzynarodowym. Rosjanie. Rosjanom też Lech Kaczyński nie pasował, że robił jakąś tam rewolucję. Ale dla Rosjan przecież Saakaszwili był agentem amerykańskim, który bardzo te szyki psuł. I co? Saakaszwilego wysiudali i zabili Saakaszwilego? Przecież mieli tyle okazji, żeby zabić Saakaszwilego. Zabili go? Nie zabili. Żyje sobie dzisiaj.
Z Ukrainy musiał teraz uciekać, bo chciał z korupcją walczyć, nie dał rady i musiał uciekać stamtąd, z Ukrainy. Chronił się w Polsce gdzieś. Dziwne historie. To nie jest wszystko takie proste, jak się nam wydaje, że to Ruscy zrobili, Putin zabił prezydenta polskiego. To jest najprostsze. To jest takie prymitywne, prostackie powiedzenie, jak może być. Tak jak zrobiła ta pani Ewa Stankiewicz. Ale na to trzeba mieć dowody i to konkretne mocne dowody. Tak jak w Lockerbie. Mieli mocne dowody, ale nie mieli jednoznacznych dowodów, kto to mógł zrobić.
Musieli potem zrobić całe śledztwo. Libia się potem przyznała, Kaddafi się przyznał, że służby libijskie brały udział w tym, że to była zemsta za jakieś tam różne rozgrywki. Już nie pamiętam dokładnie za co. A potem za Lockerbie się Zachód zemścił. Zresztą nie tylko za to, bo jeszcze za złotego dinara, który chciał wprowadzić Kaddafi, za różne stworzenie Unii Afrykańskiej, ale niezależnej od globalistów, od Rothschildów, niezależnych pieniężnie. I to zezłościło i zniszczyli Libię. Do dzisiaj kraj jest w ruinie. Dlatego tu są rzeczy poważniejsze. Zemsta za Lockerbie też w tym była pewnie. To są rzeczy, które naprawdę trzeba zbadać dogłębnie.
Nie można sobie stwierdzić, że tak, a nie inaczej jest. Tak, a nie inaczej to wszystko wygląda. Tutaj, że sabotaż mógł być. Sabotaż myślę, że tak. Zresztą tutaj dużo śmierci, tych serii samobójstw. Chociażby ten Michniewicz, który popełnił samobójstwo od Tuska, że widział jakieś nieprawidłowości, co będzie robione. Po tym Samarze, co przyszło, że być może już coś organizowali, coś już wiedział, coś było planowane. Nie wiem, co było. Nie pociągnąłem tego dalej. Odczucia moje są takie, że jak widziałem po tym zamachu czy katastrofie i Tuska, i Putina, to widziałem ich zaskoczenie, że i Putin, i Tusk byli zaskoczeni.
To są moje odczucia. Jak zajmuję się spiskami, dużo oglądam różnych ludzi, jak się zachowują i na żywca, i nie na żywca. Gdzieś jeżdżę, sprawdzam różne rzeczy i to są moje odczucia, że oni byli zaskoczeni. Nie wiem jak z Komorowskim, bo to było dziwne. On raz powiedział w RMF FM, jeśli dobrze pamiętam, że pytali się, że na pewno już lista jest ustawiona, że będzie Donald Tusk kandydował z Lechem Kaczyńskim i dziennikarz powiedział, że to już chyba jest ustalone wszystko. To chyba na rok przed było, 2009 rok. I wtedy Komorowski powiedział, że: „Prezydent gdzieś poleci, to się wszystko może zmienić”. I ewidentnie widać było, że ten chłopek roztropek Komorowski miał wiedzę o tym, co się wydarzy, więc wydaje mi się, że tu mógł być zamach. Nie wiem dokładnie, kto to zrobił, ale jeżeli Komorowski o tym wiedział, a mieliby zrobić to Rosjanie, to Komorowski by o tym nie wiedział. Więc generalnie wydaje mi się, że tutaj partycypowali w tych zamachach służby polskie.
Nie mogę oskarżać dokładnie służb polskich, ale do cholery, ktoś musiał wysoko to robić, bo przecież nie mógł sobie ktoś bomby podłożyć na Okęciu w Warszawie, jakiś mafioso. Przecież to musiało być coś bardzo wysoko zrobione, więc ktoś taki jak Komorowski mógłby wtedy o takim czymś wiedzieć, jak byłoby coś takiego planowane. Chyba że pan Bronisław Komorowski jest matrioszką, szpionem, jest nielegałem. Poczytajcie sobie matrioszka, nielegał. To jest najwyższy wymiar nielegała. Najwyższy wymiar nielegała to jest matrioszka. I ta matrioszka, Komorowski wtedy pracuje dla Rosjan. On jest najwyższego wymiaru agentem rosyjskim. To jest moja hipoteza. To wtedy tak, mógłby wiedzieć.
Ale czy będąc tak genialnym agentem, szpionem powiedziałby to w RMF-ie? Sądzę, że nie. Sądzę, że dlatego nie jest matrioszką. Miał wiedzę o zamachu, bo powiedział to w RMF-ie na niecały rok przed. Ileś miesięcy, pół roku było przed, nie pamiętam dokładnie, trzeba było sprawdzić. Wydaje mi się, że to było co najmniej pół roku przed i przez to część jakichś polskich służb mogło być w to zaangażowane do zabicia Lecha Kaczyńskiego. Szczególnie na przykład WSI, które było rozwiązane przez PiS i Kaczyński miał listę, szantażował wielu z WSI szantażował wiedzą, która wynikała z tego rozpracowania WSI i szantażował Stokrotkę. Stokrotka była na listach WSI i powiedział do Moniki Olejnik: „Stokrotko, Stokrotko, załatwię cię”. I potem musiał przepraszać Stokrotkę, następnego dnia kwiaty wręczył i wszystko było już okej. Zapłakana przyjęła przeprosiny od prezydenta.
Ale kto miał się dowiedzieć, to miał się dowiedzieć, jak mówi pan redaktor Michalkiewicz. I taka prawda jest, że kto się miał dowiedzieć, to się dowiedział. Więc moja wersja jest taka, że tutaj partycypowały w tym zamachu WSI. Być może cieszyły się też gremia międzynarodowe, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i tak dalej. Powiedzmy sobie otwarcie, co miał zrobić Kaczyński dobrego dla Zachodu, to zrobił i tutaj nie był przeciwnikiem nowego porządku świata w żadnej mierze. W żadnej mierze Lech Kaczyński nie był przeciwnikiem dla nowego porządku świata. I to sobie uzmysłówmy i stwierdźmy jednoznacznie. Nie był żadnym przeciwnikiem, a wręcz nawet propagował w pewnych zakresach. Tak jak dzisiaj Jarosław Kaczyński nie jest przeciwnikiem nowego porządku świata, tylko jednak wszystko wykonuje, co mu każą. Ma przyjąć milion imigrantów, przyjmuje milion imigrantów.
Ma wprowadzać Agendę 2030, wprowadza Agendę 2030. Ma nie być walki z gejami, nie ma walki z gejami. I tak dalej, tak ze wszystkim. Ma wprowadzać pieniądz bezgotówkowy, planuje wprowadzać pieniądz bezgotówkowy. Ma wprowadzać dokumenty czipowane, wprowadza dokumenty. Wszystko, co rząd światowy chce wprowadzać, Kaczyński robi, co mu każą. Bez dwóch zdań. Tak samo jego brat nie był żadnym przeciwnikiem. Do Unii podpisał, cieszył się z Unii, wykonywał wszystko, co bracia starsi, mądrzejsi chcieli, wykonywał wszystko, co mu kazali. Lech Kaczyński także.
Tu nie było żadnego oporu, nic. Tu już nawet mam wrażenie, że jednak był bardziej bezczelny i więcej blokował. Na przykład braci starszych, mądrzejszych to jednak chyba blokował więcej Komorowski. Chociaż dawał też jakieś odznaczenia Żydom, też się zdarzało. To tak różnie. Taka moja analiza tego Smoleńska. Polecam wam, sami zaznajomcie się z tym wszystkim, jak to wygląda. To ze Smoleńskiem tutaj jest wszystko dobrze. Czyli wnioski są takie, że jednak coś jest na rzeczy, że mógł być zamach. Było dużo różnych dziwnych wydarzeń.
Na przykład 8 kwietnia było podobno rozesłane ostrzeżenie o zamachu w NATO na jakiś wysokiej rangi samolot, że były jakieś przecieki natowskie, coś wykryli o planowanym zamachu, ale nie stwierdzono, jakim konkretnie. Być może po prostu jacyś dobrzy ludzie z NATO, ze struktur wykryli ten spisek WSI gdzieś tam, ale nie wykryli dokładnie, o co chodziło. Być może nie mogli wprost powiedzieć, że chodzi o Polskę, czy może mówili Europa Środkowo-Wschodnia. Trudno powiedzieć, co mówiono było, ale taki news gdzieś tam krążył po prostu, że wykryto możliwy zamach 8 kwietnia 2010 roku, że ma być, że coś jest zorganizowane, żeby uważać po prostu na to wszystko. Jest trochę takich różnych rzeczy niepewnych, szczególnie to z Komorowskim mnie frapuje do dzisiaj. Jak on mówił, że gdzieś prezydent poleci, to się wszystko zmieni. I pół roku później się wszystko zmienia. Sam zostaje prezydentem, robi sobie czystki i nikomu nie zależy dzisiaj na odkryciu prawdy. To jest przykre. Mnie by bardzo zależało.
Jeżeli miałbym możliwości Macierewicza, to bym stanął na głowie, żeby dokończyć wyjaśnienie tej sprawy. Stanął na głowie. A co on dzisiaj robi? Nic. Zero. Null. A tak się stawiał za Platformę. Tak się wił jak piskorz. A dzisiaj co? Nic.
Tego nie można po prostu zaakceptować. To jest sprawa według mnie, która nie może tak pozostać. Ja już w 2010, ale 2011 roku wprost powiedziałem, że Polska istnieje tylko teoretycznie. Pamiętam, że to było w 2011 roku. Powiedziałem, że Polski już nie ma. Zanim przecież wyszły te taśmy. Dopiero po iluś latach wyszły taśmy, że to powiedział minister spraw wewnętrznych, pan Bartłomiej Sienkiewicz powiedział, że Polska istnieje tylko teoretycznie. To jest cecha D i kamieni kupa. A ja to mówiłem już w 2011 roku, że Polski już nie ma. Polski nie ma, bo tak jak się zajęła polska władza sprawą Smoleńska, świadczy to o tym, że Polski nie ma.
Ja nie pamiętam, czy użyłem słowa, że istnieje tylko teoretycznie. Może pan Sienkiewicz się nasłuchał teorii chaosu i potem wygadywał te głupoty w 2014, 2013 roku. 2014 to było, jak wygadywał te rzeczy. O tym mówiłem i dzisiaj się nic nie zmieniło. Jest nawet gorzej, bo są ludzie, którym powinno zależeć na rozwiązaniu tej tajemnicy, tego, co się stało w Smoleńsku, a nikomu na tym nie zależy. Tym ludziom, którym powinno zależeć, nie zależy i nie mówią nic o tym. Paliwo smoleńskie się wypaliło politycznie i nic już na tym nie ugramy, więc nic nie robimy. Słuchajcie, to jest coś niebywałego. Jakie tego może być wytłumaczenie? Według mnie najprawdopodobniej takie, że mogło nie być zamachu, że to mógł być po prostu faktycznie wypadek i to byłoby najgorsze dla Polski.
Niestety najgorsze ze względu na to, że nawet jakby to było zabicie prezydenta przez Rosjan, to by bardzo zniszczyło sytuację rosyjską geopolityczną ze względu na to, że nikt z nimi by nie rozmawiał, nikt z nimi by nie współpracował. Oni byliby skończeni. Na Rosję mogłoby być nałożone jakieś embargo. Mogły być jakieś naprawdę reperkusje, a nawet wojna. Oczywiście Polska na tym by nie zyskała, bo pewnie by przegrała, ale w dłuższej mierze Rosja na tym by najwięcej straciła. Rosja jest za słaba do wchodzenia do wojny, bo gdyby było inaczej, to ona by już próbowała swoich sił. A boi się, bo nie wie, jak zareagują inne kraje natowskie, jakby zaatakowała Republiki Nadbałtyckie i Polskę. Zakładając, że był ten zamach rosyjski To nie byłoby najgorsze dla Polski. Można mówić, że byłaby wojna atomowa, ale by też ryzykowali tym, że spadną ładunki nuklearne na Rosję. Przecież to nie jest tak, że jak by oni uderzyli na Polskę nuklearnie, to Stany by nie odpowiedziały.
Rosjanie sobie zdają z tego sprawę, więc to nie jest takie proste. Poza tym Polska też może być już uzbrojona w rakiety średniego i dalekiego zasięgu, przynajmniej do tego, żeby doleciały rakiety z Polski do Sankt Petersburga czy Moskwy, które miałyby broń chemiczną chociażby. Chemiczną, tak. Ładunek tonowy, chemiczny z sarinem, somanem, vigazem, VX gazem czy czymś. Miliony ludzi mogłyby umrzeć w Rosji. Oni też wiedzą, że Polska może. Sądzę, że Polska nie ma tej broni, istnieje tylko teoretycznie, czyli polskie władze nie mają broni, rakiet średniego, dalekiego zasięgu, takie jak ma Iran czy Korea Północna, czy nawet Białoruś. Nie wiem, może mają jedną taką rakietę. Nie wiem. Białoruś ma przynajmniej satelitę.
Polska nawet satelity swojego nie ma. Najgorsze co by było, świadczące o Polsce, że tam był po prostu wypadek. To by świadczyło, że Polska jest krajem trzeciego świata, bo tylko takie rzeczy zdarzają się w krajach trzeciego świata. Krajach afrykańskich, azjatyckich, słabo prosperujących. Niektóre nawet nie weszły do nowej ery informacyjnej. A Polska niby weszła do tej ery informacyjnej. Mamy dosyć prężną, może przesadzam, gospodarkę, ale jednak coś się dzieje. Oczywiście zakładów było dużo pozamykanych i tak dalej, ale nawet jeżeli ktoś jest właścicielem, nie Polak, ale w Polsce wytwarzane są różne rzeczy, to wiadomo, że tego zakładu się nie przeniesie w ciągu tygodnia gdzieś indziej. Naprawdę tą technologię można skopiować. Mamy fachowców, którzy uczą się jak robić, jak wygląda cały system produkcyjny, naukowców.
Oni są tam, siedzą i oni tą myśl mają, są nauczeni. Można stworzyć przemysł stoczniowy, czy właśnie przemysł samochodowy, czy kosmiczny i tak dalej. To wszystko gdzieś tam jest. Ale jeżeli tam był wypadek Smoleńsku, to świadczy o tym, że po prostu Polski nie ma. To jest doprowadzenie kraju do upadku, takie rzeczy się nie zdarzają. W żadnym normalnym państwie się coś takiego nie zdarza. Tylko w republikach bananowych, które mają 10, 20, 30, 50 albo i 100 razy mniejszy dochód na jedną osobę niż Polska. PKB. Po prostu to jest żal. Żal.pl.
Żal.pl po prostu. Dobrze, to na dzisiaj tyle, bo już patrzę cztery godziny, także wybaczcie, że też tak długo jest o Smoleńsku. Masakracja po prostu wszystkiego. Pani Ewa Stankiewicz tą masakrację zrobiła profesorowi Wolniewiczowi, świętej pamięci już. Ale o tym nikt wam nie powie, bo takich rzeczy się nawet nie puszcza w mediach. Nie miejsce i nie moment. Przecież to, co zrobiła ta pani Stankiewicz, to jest urąga. Ona nie jest jedyna. Tych zatwardziałych dziennikarzy pisowskich. A gdzie jest teraz pani Ewa Stankiewicz?
Gdzie są te śledztwa smoleńskie? Gdzie to wszystko jest? Pod dywan zamieciono, tak? Gdzie są te dowody pani Stankiewicz? No gdzie? Co zrobić? Słuchajcie, ja będę spróbował. Zawsze mi odmawiali, bo ja próbowałem Macierewicza ściągnąć do audycji. Od 2011 roku nawet próbowałem, ale nie udało się. Nawet nie odpowiedział na maila, chociaż się nie dziwię, jak zobaczył stronę jakąś.
Będę próbował ściągnąć autorów tych książek, o których wam powiedziałem, czy Leszka Szymowskiego, czy pana Misiewicza, czy właśnie pana Dakowskiego, profesora. Ściągnąć i zrobić taką audycję na serio. Ja zapoznam się z ich książkami dokładnie, bo tylko z pana Szymowskiego książką już się zapoznałem. Znam jej słabe punkty, natomiast zobaczyć fakty, które podają, dokładnie książkami tymi i drugimi. Na razie znam tylko ogólnie, bo są strony internetowe Zamach.eu. Taka znana jest strona Zamach.eu. Ale trzeba się przebijać przez to wszystko. I to są poszlaki, tak jak właśnie mówił pan profesor Wolniewicz. Zarzucić setkami różnych poszlak. Coś jest na rzeczy, ale nie można wyciągnąć wniosku z tego, przynajmniej jak ja to widzę z tego wszystkiego, że były dwa samoloty i to podrzucono wszystko i tak dalej.
Wiecie, że zajmuję się teoriami spiskowymi, każdymi, wszelkimi i dlatego taką audycję chciałbym zrobić, ale na zasadzie równorzędności, że ja będę zadawał pytania. Nie w jakichś mediach, że pytania nieprzygotowanych dziennikarzy, którzy nie znają odpowiedzi różnych czy rzeczy dookoła tego wszystkiego, tylko albo potakują, albo jakieś pytania z
[03:46:44] - Z powietrza gdzieś zadają bezsensowne, tylko konkrety oparte na fizyce, na matematyce. To, jak można stwierdzić. Może uda mi się taką audycję przeprowadzić i myślę, że wtedy będzie dosyć ciekawa. Do tej sprawy nie będę wracał, chyba że coś nowego się pojawi. Co ja mogę wnieść? Nie znam się na wypadkach lotniczych. Ja wam nic nie wniosę. Wszystko macie w internecie. Ja mówię tylko to, co ja uważam, że najbardziej prawdopodobny jest wypadek z ewentualnością jakiegoś tam zamachu, jeśli już, to właśnie w skrzydle. Dopomożenie do tej całej sytuacji, żeby oni nie wyszli już z tej sytuacji, żeby oni już zostali w tym jarze, żeby już ich tam dobił ten wybuch na skrzydle.
Na dzisiaj to by było tyle. Dziękuję wam bardzo, że byliście. To była audycja teoria chaosu, audycja o Smoleńsku. Dziewięć lat minęło jak jeden dzień. Jesteśmy w punkcie wyjścia. Śledztwa nie ma. Wszystko wyciszone, wszystko wygaszone. Jeśli jesteście wyborcami PiS-u, zmuście ich, żeby powrócili do tego śledztwa, żeby pokazali naprawdę jak było, bo to nie może tak zostać. Miłego weekendu wam życzę. Do usłyszenia za tydzień.
Trzymajcie się. Cześć. Hej! Hej! Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas.
Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?”. Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”. A my zabijamy takich ludzi. Zamknąć im gęby! Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Pocieszcie ich. Spójrz na moje zmarszczki od martwiń. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe.
To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka. I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.