Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 29 marca 2019
Sieci komórkowe i 5G - gość Krzysztof (infoanarchista)

Streszczenie odcinka

Rozmowa dotyczy historii i zasad działania sieci komórkowych, rozwoju telefonów oraz zagrożeń związanych z inwigilacją. Krzysztof, przedstawiający się jako infoanarchista i kryptarchista, deklaruje sprzeciw wobec ograniczania dostępu do technologii przez państwa i korporacje, zamykania urządzeń oraz permanentnego nadzoru. Jego zdaniem użytkownik powinien mieć pełną kontrolę nad zakupionym komputerem, telefonem i oprogramowaniem, a modyfikowanie sprzętu, instalowanie alternatywnych systemów i korzystanie z narzędzi zwiększających prywatność powinno być legalne. Gość opowiada o swoim zainteresowaniu elektroniką, sięgającym czasów pierwszych komputerów, programowalnych kalkulatorów i maszyn takich jak GEOD-2 czy PDP-11. Wspomina kolejne etapy rozwoju własnych umiejętności: Apple II, Commodore, Amigę, pecety i telefony komórkowe. Przez około dekadę prowadził firmę Logix, zajmującą się produkcją modułów pamięci RAM. Projektował płytki drukowane, programował automaty montażowe i zdobywał praktyczną wiedzę o sprzęcie, produkcji oraz działaniu układów elektronicznych. Zainteresowanie technologią łączy z przekonaniami libertariańskimi i krytyką państwowej kontroli. Pierwsze sieci komórkowe w Polsce działały w systemie analogowym NMT, uruchomionym przez Centertel w paśmie 450 MHz. Rozmowy nie były szyfrowane, a ich przechwycenie wymagało jedynie odpowiedniego skanera lub odbiornika radiowego. Krzysztof twierdzi, że Polska mogła od razu przejść do cyfrowego GSM, lecz opóźnienie wynikało prawdopodobnie z obaw służb przed utratą kontroli nad nowocześniejszą technologią. Zastrzega przy tym, że jest to jego przypuszczenie, a nie ustalony fakt. W jego interpretacji państwa, zwłaszcza o bardziej autorytarnym charakterze, dopuszczają technologie dopiero wtedy, gdy są w stanie nadzorować ich działanie i wykorzystywać je do lokalizacji oraz kontroli użytkowników. Rozmówcy wyjaśniają różnicę między dawnymi systemami analogowymi a współczesną telefonią komórkową. W pierwszych sieciach telefony były duże i ciężkie, a niewielka liczba użytkowników pozwalała operatorom eksperymentować z podziałem pasma, przełączaniem między stacjami bazowymi i algorytmami obsługi połączeń. Telefonia komórkowa opiera się na podziale obszaru na komórki obsługiwane przez stacje bazowe. W miastach komórki są mniejsze, ponieważ korzysta z nich więcej osób, a na terenach słabiej zaludnionych mogą obejmować znacznie większy obszar. Stosowanie niższych częstotliwości zwiększa zasięg, natomiast wyższe częstotliwości pozwalają uzyskać szersze pasma i większą przepustowość. Maszty są obecnie sektorowane, dzięki czemu jedna lokalizacja może obsługiwać więcej połączeń i transmisji danych. W rozmowie pojawia się również przykład francuskiego systemu Minitel. Początkowo był to terminal połączony z siecią telefoniczną, a późniejsze rozwiązania umożliwiały komunikację z innymi użytkownikami i dostęp do usług przypominających internet. Rozmówcy spierają się, czy można uznać go za telefonię komórkową, ponieważ użytkownik musiał znajdować się w niewielkiej odległości od konkretnego przekaźnika i system nie zapewniał płynnego przełączania między stacjami bazowymi. Podobne lokalne rozwiązania funkcjonowały między innymi w Brazylii i Irlandii. Minitel wyłączono we Francji w 2012 roku, mimo że przez lata pozostawał praktycznym, lecz słabo rozwijanym systemem. Znaczna część rozmowy poświęcona jest upadkowi dawnych producentów telefonów, przede wszystkim Ericssonowi i Nokii. Gość podkreśla, że Ericsson zarabiał głównie na infrastrukturze sieciowej, a nie na samych telefonach. Następnie przedstawia niepotwierdzoną opowieść zasłyszaną rzekomo od pracowników firm działających w ukrytych forach internetowych. Według tej wersji amerykański pośrednik miał, przy nacisku FBI, wykupić światową produkcję kondensatorów tantalowych, co gwałtownie podniosło ich ceny i uderzyło w firmy projektujące urządzenia z wykorzystaniem tych elementów. Ericsson i Sony Ericsson miały nie być w stanie szybko przeprojektować telefonów, a późniejsze naciski miały doprowadzić do podporządkowania firmy i implementacji tylnych furtek w stacjach bazowych. Gość wyraźnie przyznaje, że nie dysponuje dowodami tej historii. Łączy ją także z geopolitycznym znaczeniem złóż tantalu w Afryce, lecz pozostaje to w sferze jego hipotez. Podobnie komentowany jest upadek Nokii. Krzysztof uważa, że jej telefony wyróżniały się trwałością, energooszczędnością i stosunkowo dobrze udokumentowanymi układami, które można było łatwiej modyfikować. Twierdzi, że na bazie niektórych modeli, między innymi Nokii N900, możliwe byłoby stworzenie telefonu o znacznie bardziej otwartej architekturze, także na poziomie procesora pasma. Jego zdaniem przejęcie działu telefonów przez Microsoft osłabiło markę i ograniczyło jej niezależność, choć przyznaje, że późniejsze urządzenia nie były całkowicie nieudane pod względem technicznym. Wspomina też o systemie Sailfish OS rozwijanym przez firmę Jolla, a także o Replicant i LineageOS, będącym następcą CyanogenMod. Systemy te mają stanowić alternatywę dla Androida, lecz działają na niewielkiej liczbie modeli i pozostają niszowe. Firefox OS jest przedstawiany jako rozwiązanie obecne głównie w uproszczonych telefonach, między innymi dla seniorów. Rozmówcy krytykują dominację Androida i zamknięty charakter współczesnych smartfonów. Ich zdaniem producenci oferują użytkownikom coraz więcej funkcji, ale jednocześnie ograniczają możliwość prostego zarządzania książką adresową, programami i konfiguracją urządzenia. Duża liczba aplikacji działających w tle zwiększa zużycie baterii, a instalowanie narzędzi z wielu źródeł utrudnia kontrolę nad systemem. Krzysztof zaleca korzystanie z repozytorium F-Droid, ręczne instalowanie wybranych programów, uzyskanie uprawnień roota oraz blokowanie reklam i skryptów śledzących. Wspomina także o mapach OpenStreetMap pobieranych do pamięci telefonu, dzięki czemu można korzystać z GPS-u bez wysyłania zapytań do zewnętrznych serwerów i ujawniania operatorowi informacji o przebytej trasie. Najpoważniejsze zagrożenie dla prywatności gość wiąże nie z samym systemem operacyjnym, lecz z procesorem pasma, odpowiedzialnym za komunikację radiową, kodowanie rozmów oraz obsługę mikrofonu, głośnika i kamery. Według jego wyjaśnień służby mogą atakować tę warstwę sprzętową, a nie aplikacje widoczne dla użytkownika. Zdalnie wysłany, niewidoczny komunikat miałby umożliwiać przejęcie procesora pasma i przesyłanie dźwięku lub obrazu bez pojawienia się śladów w pamięci telefonu. Jedynym zauważalnym objawem może być większe zużycie energii. Gość opisuje eksperymentalne sposoby wykrywania transmisji, na przykład kontrolowanie poboru prądu przez układ nadawczy za pomocą dodatkowej diody LED, podkreślając, że wymagałoby to ingerencji w hardware. W opinii Krzysztofa oprogramowanie służb jest przygotowywane do obsługi wielu popularnych architektur procesorów pasma, dlatego telefony sprzedawane na głównych rynkach mogą być stosunkowo łatwe do zaatakowania niezależnie od używanego systemu. Niektóre niszowe urządzenia, produkowane na krótko dla określonych krajów i wyposażone w nietypowe układy, mogą przypadkowo być trudniejsze do inwigilacji. Za szczególnie interesujące uznaje telefony z otwartym procesorem pasma, takie jak urządzenia oparte na Openmoko, jednak są one dostępne niemal wyłącznie dla hobbystów i deweloperów. W praktyce, aby uniemożliwić telefonowi komunikację z siecią, najpewniejsze jest wyjęcie baterii albo całkowite jej rozładowanie. Samo umieszczenie urządzenia w metalowym pudełku nie zawsze wystarcza, ponieważ skuteczne ekranowanie musi obejmować szerokie spektrum częstotliwości używanych przez 2G, 3G, 4G, Wi-Fi i Bluetooth. Rozmówcy odróżniają nadzór państwowy od śledzenia prowadzonego przez firmy. Korporacje zbierają dane głównie przez aplikacje, strony internetowe, ciasteczka, skrypty reklamowe oraz programy wymagające dostępu do mikrofonu, SMS-ów, rozmów i kamery mimo braku uzasadnienia dla takich uprawnień. Atrakcyjne rabaty i programy lojalnościowe mają skłaniać użytkowników do przekazywania danych, których wartość może być większa niż oferowana zniżka. Wśród podstawowych metod ochrony wymieniane są blokowanie reklam i skryptów, ograniczanie uprawnień aplikacji, unikanie usług wymagających nadmiernego dostępu do urządzenia oraz korzystanie z gotówki i map offline. Gość krytykuje również kupowanie telefonów w abonamencie, wiązanie się z operatorem i zadłużanie w celu posiadania najnowszego sprzętu, ponieważ jego zdaniem uzależnienie finansowe osłabia niezależność użytkownika. W części dotyczącej 5G Krzysztof odrzuca reklamowe zapowiedzi przełomu cywilizacyjnego. Jego zdaniem najważniejszą praktyczną zmianą będzie szybszy internet, większa przepustowość i lepsze wykorzystanie dostępnego pasma. Smartfon pozostanie tym samym urządzeniem, a różnica między 4G i 5G nie będzie tak spektakularna jak przejście z 2G do 3G. Wyższe częstotliwości, między innymi okolice 26, 28 czy 39 GHz, pozwalają wykorzystywać szersze pasma, ale mają mniejszy zasięg i gorzej przenikają przez przeszkody. Rozwój 5G jest także przedstawiany jako element rywalizacji geopolitycznej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Kontrowersje wokół chińskich producentów infrastruktury wynikają, według rozmówców, z obaw przed utratą kontroli nad komunikacją i trudnością w analizowaniu bardzo złożonego oprogramowania sieciowego. Kwestie zdrowotne omawiane są ostrożnie, choć rozmowa przechodzi również w obszar spekulacji. Gość twierdzi, że nie znalazł wiarygodnych badań pozwalających jednoznacznie przypisać konkretnej częstotliwości określone skutki dla ludzkiego mózgu. Zwraca uwagę, że większą ekspozycję może powodować telefon trzymany bezpośrednio przy głowie niż odległa stacja bazowa. Jednocześnie sugeruje, że odpowiednio zaprogramowane i modulowane fale mogłyby teoretycznie wpływać na stan świadomości lub zachowanie tłumu. Podkreśla jednak, że nie jest to wyjątkowa właściwość 5G, lecz hipotetyczny sposób wykorzystania bardziej zaawansowanych stacji bazowych, możliwy potencjalnie także w sieciach starszych generacji. Na pytania o rzekome zastosowanie takich rozwiązań w istniejących sieciach odpowiada, że nie zna wiarygodnych przecieków ani dowodów. Osobno omawiany jest RFID. Gość przewiduje, że gęsta sieć stacji bazowych i kierunkowa transmisja mogłyby w przyszłości ułatwić odczytywanie znaczników RFID umieszczanych w ubraniach, produktach lub banknotach, a następnie łączenie tych danych z obrazem z kamer i informacjami o zakupach. Taki system mógłby prowadzić do stałego śledzenia przedmiotów i osób, choć sam rozmówca zaznacza, że nie uważa, by obecne 5G od początku miało służyć właśnie temu celowi. Wspomina, że mikrochipy RFID były według niego stosowane w banknotach już od lat dziewięćdziesiątych, a ich skuteczne ekranowanie wymaga użycia odpowiednich osłon, na przykład materiałów blokujących fale radiowe. Jako alternatywy dla telefonii komórkowej wymienione zostają CB Radio, lokalne kanały radiowe, PMR446, amatorskie sieci radiowe, komunikacja przez SIP i Voice over IP oraz rozproszone sieci mesh. Rozwiązania radiowe mogą być użyteczne na krótkich dystansach, a SIP pozwala prowadzić rozmowy głosowe przez internet, jednak nie istnieje obecnie technologia, która w pełni zastępowałaby telefon komórkowy i jednocześnie zapewniała niezależność od operatorów oraz służb. Komunikator Tox jest wskazany jako potencjalnie rozproszona alternatywa dla Skype’a, lecz jego rozwój przebiega powoli. Dla osób korzystających z transmisji danych gość zaleca pozostanie przy 3G, między innymi ze względu na możliwość wyłączenia IPv6, choć nie przedstawia pełnego uzasadnienia technicznego tej rekomendacji. W końcowej części rozmowa wraca do wolności słowa, ACTA 2 i planowanych regulacji dotyczących modyfikowania urządzeń wyposażonych w Wi-Fi lub Bluetooth. Według rozmówców przepisy mogą ograniczać rootowanie telefonów i instalowanie alternatycznych systemów, co oznaczałoby kryminalizację działań podejmowanych przez właścicieli własnego sprzętu. Krytykowana jest bierność użytkowników, którzy w zamian za wygodę, tani abonament lub niewielką zniżkę akceptują rozbudowany nadzór i rezygnują z kontroli nad urządzeniami. Główne przesłanie audycji sprowadza się do zachęty, by świadomie wybierać technologie, ograniczać przekazywanie danych, korzystać z otwartego oprogramowania i traktować prywatność jako koszt wymagający aktywnego działania, a nie jako usługę zapewnianą przez państwo lub korporacje.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).