[00:01] - Uważam, że nastaną wielkie postępy w jakości naszej świadomości. Uważam, że rozwiniemy się sporo przez kolejną dekadę, a to z kilku powodów. Jednym z nich jest to, że fizycy stają się coraz bardziej śmiali w patrzeniu na naszą rzeczywistość jako wirtualną. To spojrzenie się coraz bardziej rozrasta, ponieważ jest to jedyna perspektywa, która naprawdę odpowiada rezultatom eksperymentów. Rzeczywistość wirtualna jest lepszym wytłumaczeniem faktów. Ta perspektywa będzie się rozrastać i razem z tym wzrostem uważam, że w bliskiej przyszłości i w kolejnej dekadzie zobaczymy, że fizycy dochodzą do wniosku, że nasza rzeczywistość jest jak najbardziej wirtualna. Kiedy to nastąpi, będzie to miało logiczne konsekwencje. Jedną z nich jest to, że jeśli ta rzeczywistość jest wirtualna, to musi być generowana, wytworzona gdzieś indziej. Wirtualna rzeczywistość nie może sama się wygenerować. Komputer musi być poza rzeczywistością, którą sam generuje.
To zaś skłania nas do wniosku, że jeśli to jest wirtualna rzeczywistość, to my i nasze ciała, czyli nasze awatary i ta wirtualna rzeczywistość, jesteśmy stworzeni w miejscu, które jest niefizyczne w stosunku do nas i jest ponad zbiorem dla nas. Innymi słowy, ta nasza rzeczywistość jest zbiorem albo częścią czegoś, co jest bardziej fundamentalne i niefizyczne. To jest wielki krok do podjęcia filozoficznie i naukowo. Wykonałem eksperymenty, które pomogą zebrać dowody na ten wielki krok i konkluzje, które pomogą naukowcom dojść do tej konkluzji, bo jeśli te eksperymenty powiodą się tak, jak przewidziałem, to nie będzie innej racjonalnej konkluzji poza tą, że to jest wirtualna rzeczywistość. Gdy tak się stanie, będzie to światowe wydarzenie i dzięki temu, że mamy Internet, ta informacja dotrze daleko i bardzo szybko. Żyjemy w czasach internetowych, co oznacza, że społecznie, intelektualnie, socjologicznie rzeczy dzieją się o wiele szybciej niż kiedyś. Wobec czego w ciągu dekady możemy znaleźć się w zupełnie nowym zrozumieniu natury naszej rzeczywistości. Nasze największe pytania znajdą odpowiedzi. Po co tu jesteśmy? Po co?
Jaki jest nasz cel? Co to jest za rzeczywistość? Jakie ona ma znaczenie? Co powinniśmy tutaj robić? Co jest ważne, a co nie? Skąd bierze się moralność? Jaka jest fundamentalna różnica między dobrem a złem? Wszystkie trudne pytania, z którymi ludzkość zmaga się od lat, będą miały rozwiązania. Jest prawdopodobne, że wkrótce będziemy żyli w milszym, delikatniejszym świecie, który jest bardziej owocny i bardziej troskliwy.
[03:48] - I tak oto dziś po raz kolejny na antenie Radia Paranormalium słyszymy się z Tomem Campbellem. Tym razem jednak, zamiast jednego spójnego wywiadu, wykładu czy też sesji pytań i odpowiedzi, wysłuchamy zbioru nagrań udostępnionych głównie przez internautów, którzy zadawali Tomowi pytania, a następnie, za jego zgodą oczywiście, umieszczali jego odpowiedzi w Internecie. Jak na internautów przystało, zadawali pytania związane z tym, co przeciętnego internautę interesuje najbardziej: duchy, kontakty ze zmarłymi, doświadczenia z pogranicza śmierci i tego typu sprawy. Będzie też jedno krótkie nagranie stworzone wspólnie z Tomem przez stale współpracującą z nim Donnę Arenie. I właśnie od tego nagrania dziś zaczniemy. Jest to krótkie wprowadzenie do MBT. Zapraszamy do słuchania.
[04:42] - Witam, jesteśmy tu dziś z Tomem Campbellem. Witaj, Tom. Witaj, Donna.
[04:46] - Mógłbyś opowiedzieć nam trochę o tym, jak znalazłeś się w fizyce i w badaniu świadomości i jak doszło do MBT?
[04:54] - Cóż, to wszystko zaczęło się około roku 1972, kiedy ukończyłem studium podyplomowe i rozpocząłem moją pierwszą pracę jako zawodowy fizyk. Tak naprawdę miałem w tym czasie dwie kariery: tę w fizyce i praktycznie w tym samym czasie zostałem przedstawiony Bobowi Monroe. Wtedy rozpocząłem badanie świadomości. I byłem w stanie wziąć obie te dziedziny, jakby moją dzienną pracę i moją nocną pracę i scalić je razem ku większemu zrozumieniu, jak działa rzeczywistość. Konieczne było być fizykiem, aby zrozumieć mechanikę tego, jak rzeczywistość działa i konieczne było być badaczem świadomości, żeby naprawdę doświadczyć rzeczywistość i zbierać dane.
[05:46] - Co osiąga MBT? Co obejmuje MBT i dlaczego tak to nazwałeś?
[05:53] - MBT, My Big TOE, to moja wielka teoria wszystkiego. A słowo „moja” w MBT jest tam nie dlatego, że jestem aż taki dumny, tylko po to, by podkreślić, że jeśli nie jest to twoje doświadczenie, to nie jest to też twoja prawda.
[06:11] - MBT po prostu miało być katalizatorem dla czytelnika, aby ten wypracował sobie własną teorię wszystkiego. To nie jest coś, w co należy wierzyć. To jest narzędzie do stworzenia własnego zrozumienia natury rzeczywistości. Twoja trylogia wyrabia kompletną derywację świadomości. Jak zacząłeś nad tym pracę? Zajęło mi około 35 lat, aby zrozumieć naturę świadomości i to, jak ona działa. Nie jest to ani łatwa, ani szybka rzecz do pojęcia. Wymagało to wiele badań z mojej strony z wchodzeniem w odmienne stany świadomości, a następnie, będąc tam, grałem rolę naukowca, by ocenić, czy to, co tam widzę, jest prawdziwe. Skąd wiesz, że nie wymyślasz tego sobie? W jaki sposób korzystać ze świadomości?
Co może ona zrobić? Czego nie może zrobić? Jakie są ograniczenia? Wszystkie te rzeczy musiały zostać odkryte bardzo powoli w żmudnych badaniach. Trzeba być w stanie powtórzyć odmienny stan świadomości. Za każdym razem trzeba się dostać w to samo miejsce. To musi być powtarzalne, a następnie starać się wyeliminować jak najwięcej zmiennych i testować te czynniki, których wpływ chcesz sprawdzić. W końcu po 35 latach prowadzenia tego rodzaju badań doszedłem do wniosku, że zrozumiałem, jak rzeczywistość działa i zacząłem pisać MBT. MBT ma tylko dwa założenia. Pierwsze założenie to: świadomość jest, świadomość istnieje, a drugie to: ewolucja istnieje.
I tylko z tych dwóch założeń można derywować, czy też wyprowadzić całą resztę logicznie i dedukcyjnie. Kiedy więc skończyłem, zdałem sobie sprawę, że miałem model świadomości, który tłumaczy większość rzeczy, o których mówią metafizycy, o których mówią teolodzy, większość rzeczy, o których mówi paranormalna społeczność. I wtedy odkryłem, że te same pojęcia, które pozwalają zrozumieć naturę rzeczywistości, pozwalają również zrozumieć naturę fizyki. Zdałem sobie sprawę, że miałem rozwiązanie w MBT, aby odpowiedzieć na pewne pytania, które nie znalazły odpowiedzi przez prawie 100 lat. Na przykład: dlaczego cząstki elementarne najlepiej definiuje się rozkładem prawdopodobieństwa? To jest kluczowa niewiadoma w mechanice kwantowej. Dlaczego prędkość światła jest zawsze stała? To jest kluczowa niewiadoma we względności. To był bonus. Zacząłem z opisem świadomości i zdałem sobie sprawę, że jeśli rozumiesz świadomość, możesz derywować fizykę.
Ta fizyczna rzeczywistość jest tak naprawdę podzbiorem. Świadomość jest fundamentalna, a wszystko inne wypływa z niej. Tak właśnie te dwa założenia dały się połączyć. I od tego momentu znalazłem coraz więcej powiązań między nauką a świadomością. To jest głównie to, co wnoszę. To, że ludzie odkryli wyjaśnienie świadomości. Dlaczego tu jesteśmy? Jaki jest sens bycia? Mamy wszystkie wielkie religie świata, które dochodzą do pewnego zrozumienia tych kwestii. Filozofowie przez wieki pojmowali te kwestie.
Ja wnoszę to, że przedstawiam te same kwestie. Dlaczego tu jesteśmy? Co jest naszym celem? Jaka jest natura rzeczywistości? Co świadomość może i czego nie może robić? Skąd bierze się świadomość? Jak to się zaczęło? Jakie są jej początki? Jakie są jej ograniczenia? I mogę odpowiedzieć na wszystkie te pytania logiką, nauką.
I ta sama logika, która odpowiada na te rodzaje metafizycznych i filozoficznych pytań, również wyprowadza fizykę. Odpowiada na większość paradoksów, które mamy dziś w nauce. Są one pojęte w sposób jasny i logiczny w ramach koncepcji MBT. Włącznie ze zrozumieniem, co jest celem ludzkości w twoim modelu rzeczywistości? Nasz cel i powód, dla którego tu jesteśmy, jest taki, że nie jesteśmy fizyczni. To jest wirtualna rzeczywistość. To jest wirtualne ciało. Nasze ciało jest takie jak elf w wirtualnej rzeczywistości w grze „World of Warcraft”. Fundamentalnie jesteśmy świadomością. W grze „World of Warcraft” to gracz jest świadomością dla elfa.
Elf jest tylko wyliczonym wirtualnym bytem. Nasza rzeczywistość jest taka. Jest komputowanym wirtualnym awatarem, a my jesteśmy graczem. My jesteśmy świadomością. Dokonujemy wszystkich wyborów. Jesteśmy tutaj, aby dokonywać wyborów, a powód bycia tutaj i dokonywania wyborów jest taki, że świadomość najlepiej może być przedstawiona jako system informacyjny.Systemy informacyjne rozwijają się poprzez tworzenie informacji, czyli treści. Tworzą treści, tworzą strukturę. Przeciwieństwem struktury jest przypadkowość. Przeciwieństwem treści jest losowość. Nie ma informacji w przypadkowości.
Nasz cel w wykonywaniu wyborów leży w wyrażaniu decyzyjności w taki sposób, aby stworzyć więcej treści. Oznacza to, że rozwijamy się jako jednostka świadomości. Robimy to w kontekście interakcji z dużą ilością graczy. To jest gra multiplayer. Mając wielu graczy, tworzymy system społeczny. W ramach systemu społecznego optymalnym sposobem interakcji z innymi jest troszczenie się o tych innych, bycie pomocnym, współpraca, posiadanie współczucia. To są rzeczy, które optymalizują układ społeczny. Nazywam to ścieżką miłości. Przeciwieństwem ścieżki miłości jest ścieżka lęku, a lęk jest ścieżką, gdzie cofasz się w rozwoju. Jest to droga wysokiej entropii, nie ścieżka niskiej entropii.
Wysoka entropia oznacza więcej przypadkowości. Niska entropia oznacza większą strukturę, więcej treści. Jak się okazuje, to, co mamy tutaj robić, to dokonywać wyboru tak, żeby uczyć się i ewoluować, stawać się miłością. I co ciekawe, układ logiki, który wspiera nas w stawaniu się miłością, który faktycznie czyni ją niezbędną w naszym celu, jest tą samą logiką, tą samą nauką, która odpowiada na te pytania, które pozostały bez odpowiedzi przez stulecia w fizyce. Połączyliśmy obydwa. Wzięliśmy teorię świadomości i wypełniliśmy lukę pomiędzy metafizyką, teologią i fizyką. Teraz widzimy, że wszystkie te rzeczy są częścią jednego większego pojmowania sposobu, w jaki działa świat. Możemy umieścić te wszystkie pojęcia w tym samym kontekście bycia, podejmowania decyzji. To jest główna różnica. Robiono to przez wiele, wiele wieków.
Budda to osiągnął i Mahomet, jak również Jezus, tak jak i wielu innych ludzi wykombinowało to, ale pojmują poprawnie tylko części metafizyczne, filozoficzne i teologiczne, ale nie rozumieją, jak to wszystko łączy się z nauką. Mieliśmy więc naukę z jednej strony i pojęcie, że rzeczywistość jest większa niż my sami, a z drugiej strony te dwa pojmowania podzielone były wielkim murem. Nie było łatwo je połączyć, więc kiedyś nie tylko nie można było ich połączyć. Teraz widzimy, że są one częścią tego samego. Wszystkie te części są połączone. Dobra metafizyka rodzi dobrą fizykę i dobrą teologię. To jest nowe sedno sprawy. Zamiast być poezją, zamiast opisu, mamy naukę. Świetnie, Tom. Skończyliśmy na nauce, a biorąc pod uwagę, że jesteś przede wszystkim naukowcem, to jest idealne krótkie wprowadzenie dla tych z nas, którzy chcieliby wiedzieć więcej o tobie i twojej pracy i będzie to doskonałe wprowadzenie do dzielenia się z ludźmi, którzy chcą przedstawić twoją pracę innym.
Dziękuję ci bardzo. Dziękuję, Donna. Teraz przejdziemy do wspomnianych na początku pytań od internautów. A więc internauci pytają, a Tom Campbell odpowiada.
[16:32] - Duchy. Mamy wiele hollywoodzkich filmów fabularnych poświęconych duchom. Czy możesz wyjaśnić, czym jest duch? Czy są to dane pochodzące z innej rzeczywistości, czy też rzeczywiście są to zmarli ludzie?
[16:51] - Zacznijmy od podstaw. Bardzo łatwo zapomnieć o podstawach odnoszących się do wirtualnej rzeczywistości. Musimy zdać sobie sprawę, że nie ma czegoś takiego jak fizyczne ciała. Gdy mówimy więc o tym, czy istnieją duchy, mówimy o duchach fizycznych, a jak wiadomo, sfera fizyczna również tak naprawdę nie istnieje, więc to pytanie staje się zagmatwane. Cała ta fizyczna rzeczywistość to jedynie strumień danych docierający do twojej świadomości. Podobnie jak twój elf biegający w „World of Warcraft” jest niczym innym jak tylko strumieniem danych docierającym do twojego komputera. Ty jesteś świadomością trzymającą joystick i klawiaturę. To działa w ten sam sposób. Jesteś tutaj, a twoja wirtualna rzeczywistość, którą widzisz, jest rzeczywistością fizyczną, ponieważ właśnie tutaj znajduje się twoja uważność. Jest to jedynie strumień danych docierający do świadomości.
W owym strumieniu danych znajduje się element innego strumienia danych reprezentujący ducha. Teraz więc widzisz ducha. Jest to po prostu kolejna porcja danych w strumieniu danych. Pytasz, czy te dane w strumieniu danych są prawdziwe? Są tak samo prawdziwe, jak pozostałe dane w tym strumieniu danych. Nie ma tutaj kwestii rzeczywiste, nierzeczywiste. To po prostu dane w strumieniu danych.
[18:26] - Skąd w takim razie te dane się wzięły w tym strumieniu danych? Przyczyn może być wiele. Może to być jakiegoś rodzaju nauka dla ciebie, mająca otworzyć ci oczy na większą naturę rzeczywistości. Może posiadać jakąś wartość szokującą, może mieć też jakieś wyzwania mające na celu pomoc ci w rozwoju. Być może więc dlatego właśnie te dane trafiły do twojego systemu świadomości. Kto wie, co może się wydarzyć. Może zostaniesz pisarzem piszącym o duchu, którego właśnie zobaczyłeś. Możesz obudzić zainteresowanie większą rzeczywistością u wielu ludzi czytających twój materiał. Może istnieć wiele przyczyn, dla których większy system świadomości umieścił w twoim strumieniu danych ducha w taki sposób, abyś go dostrzegł. Inna sprawa to to, że gdy postrzegasz rzeczy, wydaje ci się, że patrzysz fizycznymi oczami i że musisz widzieć coś fizycznego, ponieważ jesteś przekonany, że jesteś istotą fizyczną żyjącą w fizycznej rzeczywistości.
Tak naprawdę tak się nie dzieje. Powiedzmy, że dowiadujesz się o duchach w jakimś konkretnym nawiedzonym domu. Jesteś badaczem. Postanawiasz to zgadać. Chcesz tam pójść i sprawdzić, co tam się dzieje. Przychodzisz więc siadasz, czekasz i wtem widzisz coś kątem oka i zastanawiasz się, czy to jest to. Może zobaczysz coś spektakularniejszego. Dlaczego zobaczyłeś tego ducha? Dlatego, że przygotowałeś się na to doświadczenie. Czy ten duch rzeczywiście tam był?
Nie, nie było go. Ciebie też tak naprawdę nie było, bo to wszystko jest tylko wirtualną rzeczywistością. Odbierasz dane oraz możesz sam je generować. Ponieważ my, używając swoich umysłów, również możemy tworzyć dane. Nazywa się to wyobraźnią. Możemy tworzyć dane. Do tego większy system świadomości może przekazywać nam dane i te dwa strumienie danych współdziałają ze sobą. Być może cały czas żyłeś tematem duchów, po czym udałeś się do tego domu. Wziąłeś się na odwagę, wziąłeś swoje przyrządy i udałeś się tam. A ponieważ jesteś na tym tak bardzo skupiony i skupiasz się na tym, co się stanie, to ty możesz stworzyć te dane.
Czy to oznacza, że dane nie są prawdziwe? Są tak prawdziwe, jak tylko dane mogą być. Po prostu pochodzą one z innego źródła. Istnieją dane, które sam tworzysz oraz dane pochodzące spoza ciebie. Jeśli powiesz, że dane tworzone przez ciebie nie są prawdziwe, no to cóż, w porządku, ale nie zmieni to faktu, że dane to dane. Nie dostrzegłbyś ich, gdyby tych danych nie było. Czy dane są prawdziwe? Wszystkie dane są prawdziwe. Pozostaje tylko kwestia tego, jakie dane chcesz zobaczyć lub w jakie chcesz uwierzyć. Wiara to złe słowo.
Przekonanie to problem, od którego należy zacząć. Są to więc tylko dane. To się dzieje. Dzieje się, ponieważ tak działa twoja wyobraźnia, albo też dlatego, że zostało to wysłane w strumieniu danych z takiego czy innego powodu. Możemy też powiedzieć, że wysłała je inna istota. Większy system świadomości może mieć na przykład twojego przewodnika, bądź też osobę zamordowaną w danym budynku i tak dalej. Idea polega na tym, że energia czy też pamięć tej istoty powoduje, że twoja świadomość zaczyna myśleć o tej istocie, co z kolei łączy się z bazą danych o tej istocie, skąd możesz otrzymać dane na jej temat. Możesz coś słyszeć, otrzymywać obrazy i wszelkiego innego rodzaju inne rzeczy. Czy są one prawdziwe? Są tak samo prawdziwe jak dane.
Jak widać, jest to bardzo problematyczne pytanie, czy duch jest prawdziwy. Ponieważ pytanie zakłada, że ta rzeczywistość jest fizyczna i żeby rzeczy mogły być prawdziwe, muszą być fizyczne. Czy więc rzecz, co do której nie jesteśmy pewni, jest fizyczna, czy nie? Czy widzimy plazmę, czy może ducha? To wszystko tworzy problem i powoduje, że w kontekście tego problemu to pytanie staje się trudne. Ponieważ sam problem nie jest właściwy. To nie jest fizyczna rzeczywistość. Pytanie, czy rzeczy są prawdziwe, czy nie, oznacza, że one są fizyczne lub nie. Fizyczność nie jest prawdziwa. Udzielenie odpowiedzi na tego typu pytanie jest trudne, ponieważ po pierwsze musisz zrozumieć większą rzeczywistość oraz zrozumieć, co się dzieje.
Musisz też zrozumieć, że to rzeczywiście może być powiązane z jakimś morderstwem popełnionym w konkretnym domu i że jesteś połączony z tą bazą danych. Ty interpretujesz te dane pod kątem obrazów. Czy te obrazy, które dostrzegasz, to prawdziwe duchy? Są to prawdziwe dane. Otrzymujesz je z bazy danych. Prawdziwe dane możesz również otrzymywać od swojej wyobraźni, jak też od większego systemu świadomości. Cała rzeczywistość składa się tylko z tych danych. Wszystkie rzeczywistości doświadczalne są wirtualne. Jedyną podstawową rzeczą jest świadomość. Wszystkie te rzeczywistości: pośmiertna, rzeczywistość, do której przechodzisz, by stawiać czoła wyzwaniom wspomagającym rozwój, rzeczywistość fizyczna.
One wszystkie są tylko wirtualnymi rzeczywistościami, w których możemy doświadczać. Taka jest natura doświadczenia. Musi ono mieć miejsce w wirtualnej rzeczywistości, musi być interaktywne. Musisz mieć zasady i struktury związane z interakcją. Jeśli ich nie masz, nie masz też doświadczenia. Doświadczanie oznacza współdziałanie z czymś innym, obojętnie, czy jest to skała, czy inna osoba. Chodzi o interakcję. Wymiana danych oraz zasady opisujące tę interakcję, to, w jaki sposób ona działa, gdzie zachodzi i jakie są jej ograniczenia. To wszystko definiuje naszą wirtualną rzeczywistość. Jest to opisujący ją zestaw zasad.
Wszystkie rzeczywistości są wirtualne, jeśli służą doświadczaniu. Nie ma czegoś takiego, że jedna rzeczywistość jest bardziej prawdziwa od innej. Czy rzeczywistość snu jest bardziej prawdziwa od rzeczywistości fizycznej? Nie.
[24:54] - Są to po prostu ramy dwóch różnych rzeczywistości. Gdy twoja uważność przebywa w rzeczywistości snu, to właśnie ta rzeczywistość wydaje się fizyczna i prawdziwa. Ta druga jest wówczas niefizyczna. Tak to właśnie wygląda. Nie chodzi więc o to, czy duch jest fizyczny, czy nie, ale o to, że to po prostu informacje i dane. Pytanie zadane przez użytkownika z Wielkiej Brytanii na mojej stronie internetowej. "Chciałbym zapytać, czy żałoba powoduje wysoką entropię. Uwakuję śmierć mojego syna, który zmarł we wrześniu 2014 roku w wieku 12 lat. Bardzo go kochałem. Interesowały mnie doświadczenia z pogranicza śmierci.
Następnie natrafiłem na My Big Toe i zacząłem czytać te książki. Chciałbym zapytać Toma Campbella, czy ma jakieś zdanie na temat doświadczeń z pogranicza śmierci i czy doświadczył czegoś podobnego do tego, o czym piszą ludzie. Obiecuję, że ani nie będę wierzył, ani nie okaże braku wiary. Po prostu chcę wiedzieć. Chcę się dowiedzieć, czy pewnego dnia połączę się z synem." W tym pytaniu zawartych jest jakieś pięć innych pytań. Pierwsze dotyczy tego, czy żałoba jest procesem powodującym wysoką entropię. Odpowiedź brzmi: nie, ale zależy to od tego, jak bardzo ją przeżywasz. Żałoba to całkiem normalna reakcja na coś trudnego do zrozumienia czy zaakceptowania. Częścią procesu zaakceptowania jest przejście przez żałobę. Jeśli jednak żałoba prowadzi do zaakceptowania, co zwykle zajmuje nieco czasu, to wówczas jest ona czymś dobrym, czymś, co prowadzi do zaakceptowania i do dalszego życia.
Żałoba może jednak czasami trwać zbyt długo i nie prowadzić do zaakceptowania. Wówczas ten proces nie jest produktywny. W takim wypadku może to być proces o wysokiej entropii, bardzo destruktywny, w którym nie jesteś w stanie dotrzeć do punktu, w którym akceptujesz dany fakt i żyjesz dalej. Jeśli chodzi o entropię, to żałoba nie jest ani dobra, ani zła. Wszystko zależy od tego, jak bardzo umacnia ona twoje ego oraz w jak dużym stopniu sobie z nią radzisz, z odczuwaniem straty i dalszym życiem. Może to więc być proces efektywny lub destruktywny. Jest to kwestia bardzo indywidualna. Co do NDE, to zdarzają się one naprawdę i nie stanowią wytworu wyobraźni. Sposób doświadczania NDE w dużym stopniu zależy od zrozumienia przekonań oraz światopoglądu osoby doświadczającej. Na przykład w wielu doświadczeniach z pogranicza śmierci osoby doświadczające przechodzą przez tunele.
Przejście przez tunel stanowi jedynie metaforę konieczności przejścia z obecnego miejsca do nowego miejsca. Jest to metafora podróży, ponieważ widzi się poruszające się ściany tunelu podczas przechodzenia przez niego. To pozwala opuścić ten świat. Bez tego czułbyś, że ruch jest niemożliwy i nie możesz dotrzeć do celu. Są to właśnie tego typu metafory. I oczywiście mamy też metaforę jaskrawego światła, które stanowi twoją interpretację istoty, która być może spotka się z tobą, przywita cię. Istoty reprezentującej większy system świadomości. Zależy to od potrzeb i poglądów osoby doświadczającej. Na tej podstawie osoba doświadcza tego, czego oczekuje. Takie doświadczenia rzeczywiście występują.
Mogą one być bardzo proste, a mogą również zmienić życie. Czy połączysz się ze swoim synem? Odpowiem, że nie musisz czekać na swoją śmierć. Możesz tego dokonać w swoim umyśle, w swojej świadomości. Możesz połączyć się ze swoim synem. Możesz zadawać mu pytania, zobaczyć, jak tam jest. Możesz zdobyć pojęcie, co się tam dzieje. Możesz ustanowić takie połączenie, używając świadomości. Naucz się medytować. Wejdź w stan możliwie najbliższy świadomości.
Chodzi o stan, w którym jesteś po prostu otwarty na informacje. W takim stanie nie zastanawiasz się, nie oceniasz, nie analizujesz, nie robisz niczego z twoim umysłem. Umysł jest statyczny, a ty nie jesteś połączony z danymi pochodzącymi od twoich zmysłów. To nie tak, że w ogóle nie słyszysz ruchu na ulicy poza domem, tylko po prostu nie zwracasz na niego uwagi. Gdy przestaniesz być z tym wszystkim związany, to po prostu zniknie. Gdy wejdziesz w ten stan i po prostu wyrazisz intencję, aby wejść w interakcję i nawiązać komunikację ze swoim synemPowstrzymaj się od oceniania, czy to jest prawdziwe, czy może jest to twój wymysł. Zostaw to na później. Po prostu odbądź rozmowę. Nie oceniaj ani też nie analizuj. Nie próbuj określać, czy to wytwór twojej wyobraźni, czy coś rzeczywistego.
Po prostu porozmawiaj. Ciesz się. Rób to. Powtarzaj dziesiątki razy. W końcu stworzysz wystarczająco dużo danych, wystarczająco dużo doświadczenia z tym łączem komunikacyjnym i dopiero wtedy będziesz mógł stwierdzić, czy to wytwór twojej wyobraźni, czy też coś pochodzącego spoza ciebie. Jeśli jednak ta komunikacja jest bardzo przydatna, to nie ma znaczenia, jakie jest jej źródło. Nie musisz więc czekać, aż sam umrzesz, aby odbyć rozmowę ze swoim synem. Twój syn będzie żył dalej, ma inne rzeczy do zrobienia, być może inne życie. Nie będzie po prostu czekał na twoją śmierć. Ty też nie powinieneś udawać umierającego, żeby nawiązać kontakt ze swoim synem.
To byłby zły pomysł. Efektem odkrycia, jak możesz wchodzić z nim w interakcję nawet po jego odejściu, są dane. Baza danych zawiera wszystkie informacje na temat twojego syna. Te dane stanowią jego całość. Nie są to tylko informacje jak gdyby wyjęte z książki w bibliotece, ale zawierają one każde uczucie, każdą ideę, myśl, wszystko, co jego dotyczy. Każda rzecz dotycząca twojego syna jest zachowana. Możesz wchodzić z nim w interakcje, zadawać pytania, rozmawiać, wymieniać informacje i tak dalej. Zupełnie tak, jak gdyby wciąż żył. Są to jednak informacje pochodzące z bazy danych. Ta baza danych nie posiada wolnej woli.
Poza wolną wolą są to dane związane z twoim synem. Wszystkie jego emocje, cała wiedza, wszystkie odczucia i tak dalej. Jak mówiłem, nie musisz czekać na połączenie się z synem. Możesz nauczyć się tego teraz. Musisz mieć dobre, otwarte podejście. Nie możesz mieć żadnych oczekiwań. Jeśli masz bardzo wygórowane oczekiwania co do tego, co się stanie, to te oczekiwania będą przeszkadzały. Podobnie jak zbyt duże ego przywiązane do celu. Chodzi o to, abyś po prostu pomyślał o kontakcie z synem i aby to się stało. Po prostu otwórz się i jeśli uda się nawiązać połączenie, to po prostu działaj dalej.
Pracuj nad tym. To tyle, jeśli chodzi o moją radę dotyczącą tego, jak połączyć się z twoim synem i odbyć z nim rozmowę. Rozmowa pomoże przejść przez proces żałoby. Mam więc nadzieję, że w ten sposób pomożecie sobie nawzajem. Tom, dziękuję za tę odpowiedź. Zrobię, co w mojej mocy, aby dotarła ona do Paula. No i to by było na tyle na dziś. Tym razem dosyć krótko, ale jak zawsze bardzo konkretnie i ciekawie. Zamiast jednego spójnego wywiadu, wykładu czy też sesji pytań i odpowiedzi wysłuchaliśmy zbioru nagrań udostępnionych głównie przez internautów, którzy zadawali pytania Tomowi Campbellowi, a następnie za jego zgodą umieszczali jego odpowiedzi w internecie. Wersja polska Radio Paranormalium.
www.paranormalium.pl. Tłumaczenie i opracowanie: Witold Tomkiewicz oraz Marek Sęk „Ivellios”.