[00:00] - Radio Paranormalium zaprasza do wysłuchania relacji ze spotkania w Księgarni Galerii Nieznanego Świata z Marianną Bartke, które odbyło się w Warszawie 26 kwietnia 2017 roku. Spotkanie zatytułowane: „Czy znasz swoje przekonania?”.
[00:18] - Witam bardzo serdecznie. Nie będę dzisiaj opowiadać o całej metodzie, tylko wybrałam temat, który na pewno dla państwa będzie bardzo korzystny. Temat związany z podświadomością i przekonaniami. Mamy tutaj na obrazie rysunek góry lodowej dryfującej po oceanie. To, co na wierzchu widzimy, 12%, jest to nasza świadomość, umysł świadomy. Natomiast 88% schowanych pod wodą, niedostępnych w normalnym stanie naszego umysłu, to jest umysł nieświadomy, inaczej zwany podświadomością. Mamy w tym umyśle przepiękne skarbce, skrzynie ze złotem, przekonania, jacy jesteśmy wspaniali, ale mamy również żarłoczne rekiny, które właśnie tymi przekonaniami strachu, braku poczucia własnej wartości powodują, że nasze życie nie dzieje się tak, jak chcielibyśmy na co dzień. Wiemy, że nasze myśli kształtują naszą rzeczywistość. Natomiast powtarzając sobie afirmacje, pisząc sobie może nawet, niekoniecznie nam się manifestują te rzeczy. Dlatego postanowiłam przybliżyć ten temat.
Jak to się dzieje, że we wspaniałym filmie „Sekret” niektórym tak pięknie mapy marzeń się zamanifestowały, prawda? A niektórym w życiu, pewnie robiliście te same sztuczki, które były opisywane, omawiane w filmie „Sekret”, jednak nie do końca wychodziło. Dlaczego? Otóż kiedy manifestujemy sobie, chodzimy i powtarzamy: „Jestem bogata, jestem coraz bogatsza, z każdym dniem bogacę się coraz bardziej i bardziej”, to 12% tego powtarzania codziennego może być natychmiast bojkotowane przez 88% umysłu podświadomego. Ze względu na to, że możesz mieć przekonanie, które wyniosłeś z różnych poziomów, że bogaci to są straszni ludzie. Więc twoja podświadomość cię chce ochronić. Nie chce, żebyś była postrzegana jako kombinator czy złodziej, czy też nie chcesz być osamotniona w swoim bogactwie. Jak to się dzieje, że w umyśle podświadomym te programy się dzieją? Jak powstają te przekonania? Pierwszy poziom, na którym najmocniej te przekonania w podświadomości się kształtują, to jest poziom podstawowy.
On znajduje się w przednim płacie mózgu i powstaje, biologia totalna mówi, już w fazie projektu, kiedy jeszcze ciebie nie było na tym świecie. Dziewięć miesięcy przed poczęciem to, co działo się pomiędzy twoimi rodzicami, ma już wpływ. Wytworzyło to projekt, cel na twoje życie. U niektórych z was ten cel, projekt był bajką. Mieliście wspaniałe, cudowne małżeństwo, wspaniałą pracę, tak jak tu Ania, i wiele innych cudownych rzeczy, ale nie do końca bajką. Może to miało kupić zdrowiem czy innymi rzeczami. Więc już w tym momencie, zanim się poczęliśmy, powstał cel, projekt na jej życie, na życie każdego z nas. Potem jest bardzo ważny moment, to jest moment poczęcia. Jeżeli rodzice pokłócili się i żeby się pogodzić, uprawiali miłość, to może w momencie poczęcia wytworzyło się w tobie przekonanie, które zakodowało się w podświadomości, w umyśle nieświadomym, że ja muszę godzić ludzi. Pewnie to jest dobra cecha, jeżeli zajmujesz się terapią czy też jesteś negocjatorem, ale może nie do końca, bo może w życiu prywatnym za każdym razem, żeby mieć miłość ze swoim partnerem, najpierw musisz się pokłócić, bo się taki program wpoił w czasie poczęcia.
Czasami rodzice pod wpływem alkoholu mieli ochotę, żeby uprawiać seks. Dorośli mają takie czasami zabawy, prawda? W związku z tym, ponieważ alkohol składa się z dwóch elementów, jakim jest woda i ogień, z dwóch żywiołówOgień to jest energia, zasada męska. Woda to jest zasada żeńska. Więc ty, mając ten program z okresu poczęcia, również możesz na przykład nadużywać alkoholu po to, żeby kogoś czasami pogodzić albo pogodzić dwie zasady: zasadę męską i żeńską. Zobaczcie, w czasie poczęcia nasze DNA w istniejącym zarodku wysyła informacje do rodu mamy i informacje do rodu taty: „Hello, przybyłam. Jestem, będę w waszej rodzinie”. Nasza dusza wybiera sobie miejsce i czas, w którym się inkarnuje. Więc wybieramy sobie rodziców. I już w pierwszym momencie na przykład ród taty może powiedzieć: „Nie, my tu nie potrzebujemy takiej osoby”.
Potem do 18 miesiąca duch testuje ciało, czy rzeczywiście te warunki, które sobie wybrał, są właściwe. I bardzo często zdarza się tak, że stwierdza, że to jednak przerasta to, co widział na tym filmie na innym planie. W związku z tym na pewno słyszeliście nie raz o tajemniczej śmierci łóżeczkowej. Dziecko zdrowe poszło spać, rano rodzice znajdują je martwe. Duch wyciągnął duszę, ponieważ środowisko zbyt przerosło. Potem jest bardzo ważny okres, jakim jest czas ciąży. Mówiłam tutaj, mając przyjemność występować ostatnim razem na temat związków, jak bardzo ważny jest ten okres. Doktor Tismayi badał, robił eksperymenty i obserwował między innymi, jak podrzucono ptakom nieśpiewającym jaja ptaków śpiewających. Po wykluciu się ptaki, które się wykluły, nie śpiewały. Okresem takiego wysiadywania jest właśnie okres ciąży.
Naukowcy zbadali, że dziecko od szóstego miesiąca dokładnie czuje to, co mama czuje, myśli i jego mózg już jest na tyle rozwinięty, żeby odczuwać, czy jest chciane, czy jest oczekiwane. Dlaczego o tym mówię? Otóż właśnie w tym okresie bardzo mocno uczymy się różnych przekonań i one potem nami rządzą. One się kodują w tych 88% naszej podświadomości. Żeby było łatwiej zrozumieć, podam własny przykład. Jak postanowiłam, że się urodzę w mojej rodzinie na wsi, moja mama miała już dwóch chłopców i dwie dziewczynki. Już była taka zadowolona, że najmłodsza ma trzy i pół latka, już sama chodzi, już sama się może sobą zająć. I nagle poczuła, że jest znowu w ciąży. W mojej rodzinie nie było przekonania na temat aborcji, więc nie było mowy na szczęście, bo dzięki temu tu stoję, żeby nawet na ten temat pomyśleć. Powiedziała do mojego taty: „Wiesz Jasiu, będziemy mieć dziecko i to na pewno będzie chłopiec”.
Ja wiedziałam, że ja jestem dziewczynką. Po co nasza dusza wybiera sobie takie lekcje? Ponieważ kiedy urodziłam się dziewczynką, byłam inna niż się spodziewano. Moja dusza miała przerobić lekcję, żeby się zahartować, żeby potem być nowatorską w zakresie wprowadzania różnych rzeczy w Polsce, takich jak kurs studiów czy thetahealing, żebym była na tyle inna, na tyle mocna, żebym mogła polecieć do Stanów Zjednoczonych, nawet do RPA. Uczyłam się w wielu różnych szkołach. Właśnie dlatego moja dusza nie wybrała sobie roli bycia płci męskiej, tylko właśnie żeńskiej, żeby udowodnić, że kobieta może również samodzielnie utrzymać się, studiować w Ameryce, nie znając języka. To jest przy innej okazji. Wracam do tych przekonań. Kolejną rzeczą, bardzo ważnym momentem nabywania przekonań, które potem warunkują nasze zachowanie i samopoczucie, jest okres porodu. Nie wiem, Aniu, czy sprawdzałaś, czy mamy taką książkę „Narodzić się...” tej pani Robyn coś tam.
Proszę sprawdzić. Mnie się wydaje, że ją tu widziałam ostatnim razem. Jest wspaniała książka na rynku polskim „Narodzić się...” i tam są bardzo dokładnie opisane te wzorce na temat jak to się stało, że wybraliśmy sobie taki, a nie inny sposób rodzenia się.Poród przedwczesny, poród wywoływany, poród bliski śmierci. Okręcenie pępowiną i tak dalej. Ja tych wzorców w tym krótkim dzisiejszym spotkaniu nie mam możliwości wszystkich wymienić. Chciałabym tylko państwu powiedzieć, w jaki sposób możemy odkrywać główne przekonania, które nami rządzą. Ponieważ do szóstego roku życia nasz mózg emanował falami theta, to jest stan umysłu, gdzie najszybciej się uczymy. Dlatego też jak gąbka nasiąknęliśmy różnymi przekonaniami na temat życia, związków, pieniędzy, starości, młodości, wagi, płci, zasługiwania, wszystkiego. Tak naprawdę kolejna książka „Wszystko, co się nauczyłem, nauczyłem się w przedszkolu” właśnie nawiązuje do tego tematu. Potem poszliśmy do szkoły.
Zanim nie poszliśmy do szkoły, myśleliśmy, że jesteśmy genialni. Nie każdy był tak szczęśliwy, że miał nauczyciela, który zaczynał od medytacji, który rozumiejąc, że dziecko w wieku od siedmiu do 10 lat ma potrzebę ruchu, co 20 minut robił różnego rodzaju tańce i przytupy przy muzyce. Mieliśmy bardzo dużo bolesnych kolejnych przekonań. Cztery takie rzeczy, jak lubicie sobie zapisać, powodują, że nabywamy bardzo dużo błędnych przekonań. To jest przede wszystkim osądzanie, potem porównywanie, potem analizowanie. Kiedy pracowałam jako nauczycielka w szkole podstawowej, uczyłam w klasach 1–3. Na moje szczęście wymodziłam sobie, że wprowadzono ocenę opisową i nie musiałam stawiać dziecku, jeżeli nie umiało czytać, a wiedziałam, że chłopcy w pierwszej klasie później czytają, nadrabiają te umiejętności potem w drugiej, w trzeciej klasie. Mogłam sobie napisać podczas tej oceny opisowej: „Filip już czyta dwa wyrazy”. Wszystko jedno, ale już Filip się nie musiał czuć na jedynkę, na dwójkę całościowo, tylko wiedział, że trzeba będzie przysiąść fałdę w drugiej klasie czy trzeciej i się ogarnąć, że tak się wyrażę kolokwialnie. Te właśnie rzeczy jak osądzanie, porównywanie, ocenianie, analizowanie spowodowały, że nabyliśmy też strachu przed zmianami.
Kto uwielbiał chodzić do szkoły? Lasu rąk nie widzę. Jakaś jedna ręka. Właśnie dlatego, że nauczyliśmy się bardzo szybko za pomocą porównywania bardzo bolesnych przekonań. Kolejny istotny moment to jest właśnie kiedy weszliśmy w różnego rodzaju relacje, w związki. Też nie uczono nas w szkole bardzo ważnych rzeczy. Do dzisiaj jest w programie. Czytałam ostatnio „Nieznany świat”. To dowcip na temat wychowania seksualnego. Jak?
Że stosunek przerywany może zaburzyć. Co to było, Aniu? Nie wiem kto to. W „Ostatnim nieznanym świecie” jest ta słynna strona. I tam były właśnie te wyrażenia z podręcznika seksuologicznego, że stosunek przerwany może wpłynąć na zaburzenia stanu zdrowia i tak dalej. Różne takie treści nas uczą przedziwne. Natomiast nie uczono nas, sami wtedy nie wiedzieliśmy, jak odkryć fizyki kwantowej. Uczono nas fizyki newtonowskiej, a mianowicie nie mieliśmy pojęcia, że jesteśmy istotami duchowymi, ponieważ fizyka odkryła, że wszystko jest energią i informacją, która ma ludzkie doświadczenia. I to ludzkie doświadczenie kształtuje, jest projektowane przez sposób myślenia, przez przekonania. Nawiązując do tego, to, co się w związkach odzwierciedla, jest projekcją naszych myśli.
Kiedy my uzdrowimy swoje przekonania, zmieni się nasz klimat w związku. Niekoniecznie musimy się rozstawać z kimś. Chyba że się już nauczyliśmy tych lekcji, których chcieliśmy się nauczyć, ale to nie jest do końca rozwiązane, prawda? Ponieważ twój partner może być najlepszym lustrem, gdzie możesz się dokładnie przyjrzeć, co w tobie jeszcze jest do uzdrowienia. Nie uczono nas w ten sposób patrzeć na życie i sytuacje. Zamiast denerwując się. Tak jakby nie podobał nam się obrazek na ekranie, podeszliśmy do obrazka i powiedzieli: „Słuchaj, rozwodzę się z tobą”.Nie spełniasz moich oczekiwań. A tak czasami robiliśmy w życiu, ponieważ nikt nas nie nauczył, że każdy kolejny partner będzie w mniejszym lub większym stopniu również odzwierciedleniem tego, co jest w tobie jeszcze nieuzdrowione. Nie będę wchodzić w szczegóły, bo mówiłam więcej o tym, kiedy byłam tu po raz pierwszy na temat szczęśliwych związków. W związkach, w sytuacjach w życiu przeglądamy się jak w lustrze i one właśnie nam pokazują, jakie mamy przekonania o sobie.
Jeżeli macie coś do notowania, zapisz sobie teraz zdanie, na jednym oddechu. Moje życie to... Możesz użyć metafory. Myślę o sobie, że jestem... i dokończ zdanie. Kiedy tak będziesz pisać, to w którymś momencie wyjdzie to przekonanie, które jest ukryte w podświadomości, które trzeba będzie zmienić. Związki są... Życie w związkach jest... Pieniądze to... Może zrobię krótką ankietę.
Ania była na kursie, to może powiedzieć. Pieniądze dla mnie są? Dokończ zdanie, proszę.
[20:10] - Pomostem.
[20:11] - Pomostem. Pomostem do czego?
[20:15] - Do realizacji.
[20:16] - Do realizacji czego?
[20:19] - Materialnych celów.
[20:21] - Materialnych celów. Na przykład jeden cel.
[20:24] - Podróże.
[20:25] - Na przykład podróże. Że tak powiem, żeby pan tak nie do końca zniknął z ekranu. Użyję za pozwoleniem, jak ma pan na imię?
[20:39] - Jacek.
[20:40] - Pana Jacka przykładu. Pan Jacek powiedział, że pieniądze dla pana Jacka są pomostem do realizacji marzeń o podróżach. Proszę sobie wyobrazić, że już pan jest w tej podróży. Płynie sobie pan przepięknym statkiem rejsowym. Są tam bardzo bogaci ludzie na tym statku i również wiozą ze sobą skrzynie złota. I nagle bum! Katastrofa, Titanic, statek się zatapia, ratuje się tylko pan Jacek i skrzynie złota. Ląduje na wyspie bezludnej. Przepraszam, może inaczej. Ląduje na wyspie, gdzie jest bardzo dużo ludożerców.
Czy to złoto, czy te pieniądze umożliwią panu Jackowi przetrwanie?
[21:38] - Nie.
[21:39] - Wygląda pan smutno. Zobaczcie. Seks, pieniądze, polityka mają w sobie narosnięte bardzo dużo błędnych przekonań. Dokończcie sobie każdy na swój własny użytek. Czym pieniądze dla mnie są? Czym są dla mnie pieniądze? Jakie przekonania miała na temat pieniędzy moja mama? Jakie przekonania wpoił mi na temat pieniędzy mój ojciec? Ponieważ tak jak powiedziałam, najwięcej tych przekonań wsysamy w zasadzie z mlekiem matki. Są nam przyswajane.
To, co się działo wokół nas. Kolejny taki poziom to jest poziom genetyczny. Już zaczęłam troszeczkę na ten temat mówić. Najwięcej przekonań, prawie 80% dziedziczymy po naszej mamie. Co twoja mama mówiła na temat życia? Moja mama była bardzo wierzącą katoliczką i mówiła: „Córko, Bóg jest doskonały, ale z jednym wyjątkiem. Bardzo źle wykombinował starość. Na starość ludzie są biedni i chorzy. I coraz bardziej chorzy, gorsi. Trup”.
Mama miała takie przekonanie na temat Stwórcy. Ja mam troszkę inne przekonanie. Mianowicie na kursach theta healing uczę, jak kasować genetyczne programy dotyczące starzenia się. W jaki sposób aktywować gen młodości i witalności. Ludzkość przed prawiekami żyła dwa, trzy tysiące lat. Taki Abraham 800 lat. Taka Sara miała prawie setkę i sobie urodziła kolejne dziecko. Ale oni nie brali pod uwagę, że miesiąc liczyli 28 dni. Mówisz, że w ten sposób inaczej liczyli czas? Tak.
A to takiej koncepcji nie znałam. Czytałam właśnie o tym.
[23:57] - Tak, ale i tak wychodzi najdłużej .
[24:00] - Ale nie aż tak. Na pewno pani ma rację i ja też się z tym spotkałam, że był troszkę inaczej czas. Ale kiedy 455 000 lat temu przybyli z planety Nibiru, tak jak w ostatnim „Nieznanym świecie” jest artykuł o zapowiedzi kolejnej wizytacji z NibiruPrzybyli bogowie. Nazywano ich bogami, ponieważ mieli po cztery, pięć metrów wysokości. Istoty, które zmodyfikowały genetycznie istotę człekokształtną. Wtedy nabyliśmy mózg i korę mózgową. Mówię w skrócie, chciałam się skupić na przekonaniach, ale tak szybciutko. Po tym skrzyżowaniu żyliśmy bardzo długo i nawet jak to było inaczej liczone, to i tak mieliśmy takie umiejętności, ale ich nie używaliśmy. Szyszynka to jest teraz wielkości ziarenka gorczycy. Kiedyś była wielkości piłeczki pingpongowej.
Szyszynka posiada bardzo dużo metafizycznych umiejętności. Oprócz tego, że zawiaduje wydzielaniem melatoniny, reguluje dzień, noc, śpimy jak zapada ciemność, tym się szyszynka zajmuje. Natomiast posiada bardzo dużo jeszcze niezbadanych umiejętności. Jedna z nich była umiejętność telepatii. Na przykład dzisiejsi Aborygeni w Australii mają te umiejętności. Mają większą szyszynkę i tam sobie sąsiad do sąsiada nadają bez telefonii komórkowej, Playa czy T-Mobile'u, że: „Stary, dzisiaj takiego zwierza ustrzeliłem z łuku i teraz cię zapraszam na kolację”. Ale ten drugi, cztery, pięć kilometrów oddalony od nadającego telepatycznie mówi: „Dziękuję za zaproszenie, ale przeszedłem na wegetarianizm. A w ogóle to się wybieram na Kredytową 2, bo tam jest takie fajne spotkanie”. Takie umiejętności przypominam na kursie Dzieci Tęczy. Kurs się nazywa Dzieci Tęczy, ponieważ też jest artykuł w ostatnim „Nieznanym Świecie”, więc więcej można sobie poczytać na ten temat.
Ponieważ dorośli mogą mieć te umiejętności, które dzieci, które się teraz rodzą, mają. Pamiętają, skąd przyszły, co się z nimi działo, zanim się urodziły. Umieją telepatycznie wysyłać myśl i dlatego są błędnie diagnozowane jako autystyczne, bo się zamykają w sobie, kiedy dorośli nie odpowiadają na ich myśli. Śmieją się w duchu, jak my dorośli mamy trudności w poruszaniu się i zawiadywaniu swoim ciałem, jak one się mogą teleportować. Znane są przypadki, jak noworodek położony do swojego łóżeczka, rano rodzice znajdowali go w swoim łożu w drugim pokoju. Takie umiejętności mieliśmy i teraz na skutek nieużywania szyszynka się zmniejszyła. Narząd nieużywany zanika, więc zmniejszyła się do wielkości ziarenka gorczycy. Ale nie dlatego wspomniałam o szyszynce, tylko nawiązałam do interpretacji czasu. Wracając do programów, do przekonań, w polu morfogenetycznym w naszym DNA jest pamięć od naszych przodków. Dzisiaj zamówiłam książkę, której jeszcze nie czytałam, to dziwne, na temat tajemnicy przodków.
Na kursie Theta Healing uczę, jak w stanie theta odkrywać, jakie przekonania mieli nasi przodkowie. Ponieważ my jesteśmy przedłużeniem przodków i realizujemy ich przekonania. Jak mojej babci siostra miała majątek i na skutek zmiany ustroju w 1948 roku odebrano jej fabryki, lasy, pola, dwór, służbę, więc jej męża natychmiast szlag trafił i umarł na zawał, bo mężczyźni reagują na atak na ich terytorium zawałem. Dlatego jest więcej zawałów u kobiet. Kobiety reagują bardziej pasywnie, mdleją, dostają paraliżu, udaru i tak dalej. To są tego typu przekonania, które w pewnym sensie ratują życie, przynajmniej na moment. Wracając do tamtej sytuacji od przodków, moja ciociu babcia, tak ją można nazywać, wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, ale zanim straciła swoje zmysły, rzuciła klątwę na ród, żeby nikt w rodzinie nie był bogaty, bo można nie przeżyć tego stresu, jak się zmieni ustrój czy na skutek innych okoliczności bogactwo jest odebrane. Ponieważ uczę, jak zarabiać w Polsce pieniądze, kształtując swoje odpowiednie przekonania, oczywistą rzeczą, że jak czegoś uczę, to muszę sama to umieć. Więc naturalnie też zarabiałam duże pieniądze. Nie będę już tutaj wchodzić szczegółowo w tę historię, ale miałam raz taką przedziwną sytuacjęMam księgową, która jest na Śląsku.
Jest bardzo dobrą księgową, więc nie chciałam jej przenosić. Biuro wysłało kurierem dokumenty i księgowa do mnie przez przypadek się dodzwoniła, ale zamiast się zapytać, jak tam historia odnośnie podatku, to sobie pogaworzyłam na temat: a jak zdrowie, jak dzieci, co słychać dobrego? A księgowa dzwoni przeważnie w sprawach takich, więc się temat rozmył, bo działała ta klątwa. Nie mogłam się dowiedzieć, że przekroczę próg. Mamy takie coś w Polsce, jeżeli ktoś był, tak jak ja, na podatku dochodowym, nie liniowym, to wtedy jak się zarabia za dużo, to się przekracza próg i zamiast tak jak na przykład jak byłam na 18%, zamiast zapłacić 20 000 przekroczyłam ten próg, weszłam na 32% niespodziewanie w środku roku. Dlaczego? Bo ta klątwa działała. Ja się nie mogłam o tym dowiedzieć, bo nie mogłam za dużo zarabiać. Bo działało przekonanie mojego przodka, tej ciociababci, że jak się za bardzo wzbogacę, to jak się zmieni ustrój, to mogę tego nie przeżyć. Oczywiście uczę na kursie ThetaHealing, jak sobie poradzić w takiej sytuacji i ja też sobie poradziłam, ale była dla mnie to informacja, żeby przede wszystkim tą klątwę od przodka skasować i to przekonanie, że zostanie mi odebrany majątek i tak dalej.
I strach. W jaki sposób to przeprogramować? To powiem za chwilę. Jest na rynku polskim bardzo dużo książek na temat przekonań od przodków. Jedną bardzo fajną książką, którą tutaj jest też, to jest książka „Recall Healing”. Ja prowadzę kursy ThetaHealing, ale bardzo państwa zachęcam do tej książki, bo tu są alfabetycznie wypisane wszystkie przekonania. Na przykład dziecko kłamie notorycznie. Jak to się dzieje? Dziecko ma kochających rodziców, wspaniałe warunki, a jednak oszukuje. I się okazuje właśnie tak, jak odkryli to genialni prekursorzy różnego rodzaju uzdrawiania, bo healing to jest uzdrawianie.
Vianna Stibal utworzyła metodę ThetaHealing. Gérard Renaud utworzył metodę RecallHealing. To okazuje się, że przodek był przesłuchiwany przez gestapo i nie mógł powiedzieć prawdy. I program, że jest niebezpiecznie mówić prawdę, przeszedł na wnuczka. I tak jak to powiedział pan Carl Jung, że to, co nieuświadomione, rządzi nami. Kiedy sobie uświadomisz, przestanie to tobą rządzić. Wystarczy czasami nawet w rozmowie uświadomić sobie troszkę rzeczy. Jedna z takich bardzo ciekawych książek, które się czyta jak beletrystykę, jest pana Athiasa, Gérard Athias, przez th, „Genetyczne programy twoich chorób”. Jak sama nazwa mówi, z powodu przekonań naszych przodków my również możemy chorować. Miałam klientkę, która chorowała na astmę, więc sprawdziłam w theta, co się takiego zadziało w jej rodzie, u jej przodków, że ona ma teraz problemy z oddychaniem.
To działo się w Krakowie i wyobraźcie sobie, zobaczyłam sytuację, kiedy jej dziadek był w komorze gazowej i wiedział, że jak będzie oddychał, to ten cyjanek B porazi go i on przestanie żyć. Więc starał się tak stłumić swój oddech, żeby jak najdłużej żyć. I ten program, a wiecie, powietrze w Warszawie w porównaniu do smogu krakowskiego jest wręcz, można powiedzieć, uzdrowiskowe. Ja tam raz na jakiś czas prowadziłam kursy, to wiem. Musiałam dużo pracować nad tym, żeby tam oddychać. Więc dziewczyna, nie chcąc wdychać tego smogu krakowskiego, tam ludzie z maskami jeżdżą na rowerze, z maskami na twarzy.
[36:14] - Nie na rowerze.
[36:18] - Więc ona spłycała swój oddech, żeby nie wdychać trującego powietrza. Ten program był w polu morfogenetycznym w jej DNA.Oczywiście nie wszystkie programy w ten sposób działają. Nie wszystkie choroby są wytworem wzorców naszych przodków. Ale tak jak powiedziałam, to są przykłady, tak jak tutaj przedstawiłam. Kolejny poziom to jest poziom historyczny. Ten poziom historyczny jest wokół naszej aury, ponad naszymi ramionami i nad naszą głową przede wszystkim. My, rodząc się na przykład w określonym kraju, od razu w naszej aurze przejawiają się programy historyczne historii kraju, w którym się urodziliśmy. Kto z państwa urodził się w Polsce? Ale nie wszyscy. Kto się urodził na Ukrainie?
[37:35] - Obecnie tak. Ja się we Lwowie urodziłem.
[37:40] - Teraz to jest właśnie Ukraina, więc ma pan więcej tych programów lwowskich. Kto jeszcze się urodził za granicą, które teraz jest w tej sytuacji?
[38:00] - W Austrii.
[38:01] - W Austrii się urodziłeś.
[38:03] - W obozie pobudzie pracy, bo jestem łuszczyniem. To przykro bardzo pani.
[38:08] - Jeszcze na dodatek w obozie i jeszcze był obombardowany przez armię czerwoną. Ja się skupię, ponieważ większość z nas urodziła się w Polsce, to historia Polski jest bardzo bolesna. Nie było wieku, kiedy nie walczyliśmy. Walczyliśmy z Niemcami, Krzyżakami, Rosjanami, Turkami. Żeśmy pod Wiedeń poszli odsieczą. Walczyliśmy z Kozakami. Przypomnijcie, sami ze sobą walczyliśmy, prawda? Jak byłam na Maderze i udałam się na wycieczkę z przewodnikiem i on nas zawiózł pod pomnik Piłsudskiego. Myślę sobie, chyba uważałam na historii, jakoś sobie nie przypominam, co tam pan Piłsudski walczył na Maderze, bo pamiętam, że tam pojechał z kochanką. Potem jak wrócił z tą kochanką z tej Maderzy, musiał walczyć ze środowiskiem, bo kochanka sobie życie odebrała.
Może to też chodziło o uhonorowanie odwagi pana Piłsudskiego, że się odważył pojechać z kochanką na Maderę. Żartuję sobie, ale my te programy, potrzeby walki mamy na co dzień w sobie. Jak to się dzieje? Otóż kiedy nasz duch wszedł w nasze ciało, aktywowały się trzy wieczne molekuły. Jedna jest właśnie w szyszynce. Wieczna molekuła druga jest w sercu, a trzecia u podstawy kręgosłupa. To powoduje właśnie tą pamięć. Również pamięć z innych wcieleń. Jeszcze wrócę do tych programów dotyczących historii. Otóż jeżeli walczymy, jeżeli mamy potrzebę walki, to co robi walka?
Co tworzy walka?
[40:21] - Zużywa energię.
[40:22] - Proszę?
[40:23] - Zużywa energię.
[40:24] - Zużywa energię, tworzy konflikt, wojnę. Jak mamy taki program, potrzebę walki, to nie tak łatwo jest nam w związku, już nie mówiąc o pracy zawodowej.
[40:38] - Wszukamy wroga może być.
[40:40] - Przede wszystkim w każdym widzimy wroga. Musimy walczyć. Musimy udowodnić, że jesteśmy lepsi, że my górą, nasi górą i tak dalej, że ja jestem ważniejsza niż ktoś inny. I właśnie nie tworzy to pokoju w umyśle. Teraz, jak następnym razem znowu ci się zaktywuje potrzeba walki, przypomnij sobie: mogę wybrać to, co mną rządzi, czyli potrzebę walki. Mogę mieć rację albo mieć przyjaciół. Mogę mieć rację albo mieć związek. Mogę mieć rację albo być szczęśliwy. Pamiętaj, zawsze masz wybór. Tak jak powiedziałam, że jeżeli jest coś nieuświadomione, to nami to rządziło.
Teraz sobie uświadamiamy. Kolejnym takim ważnym programem, przekonaniem, które mamy z tej pamięci historycznej, to jest przekonanie o niemożności łatwości zmian. Boimy się zmian, ponieważ przeważnie zmiany nie były dla nas łatwe. Ja większość tego rodzaju seminariów ukończyłam w Stanach Zjednoczonych. Pewnego razu nauczycielka amerykańska powiedziała takie zdanie: „Wszystko, co zostało stworzone, może zostać skasowane i natychmiast — podkreśliła to słowo natychmiast — stworzone w to miejsce coś nowego”. Ja się tak otrząsnęłam i myślę sobie: no nie przypominam sobie w swoim życiu takiej sytuacji, co by tak natychmiast się przemieniło na coś dobrego.Więc zaczęłam z nią przyglądać się, z czego to może wynikać. I odkryłyśmy, że z poziomu historycznego w mojej aurze jest przekonanie, że kiedy Polska wskutek rozbioru zniknęła z mapy świata, to natychmiast nie została odnowiona. Ponad 123 lata powstań, walki o niepodległość, o odzyskanie. Spowodowało zresztą też, że gdyby Niemcy wojny nie przegrali, to nie wiadomo, czy mielibyśmy niepodległość. Więc mamy w swojej aurze przekonanie, że zmiany nie są takie łatwe, że nie można natychmiast czegoś nowego stworzyć.
Napisz sobie teraz nowe przekonanie. Ja wiem, jakie to uczucie, żeby zmiany były łatwe i mogę tworzyć z radością i przyjemnością. Oczywiście będę państwa zapraszać na kurs, ponieważ wrota podświadomości otwiera przede wszystkim stan theta, ale wrócę do tego na podsumowanie tego wykładu. Na poziomie historycznym znajduje się też pamięć poprzednich wcieleń. Jeżeli państwo nie wierzą w reinkarnację, to śpieszę pocieszyć, że ja w poprzednim życiu też nie wierzyłam. Były robione badania z dziećmi, które się teraz rodzą. One pamiętają. Na przykład jedno dziecko pamiętało, że było pilotem. Wiedziało, patrząc się na samolot w wieku dwóch, trzech lat, jaki to jest typ samolotu, rodzaj, do czego służy i tak dalej. Jak Vayana poszła ze swoją wnuczką do parku Yellowstone, to jest taki wielki park, są tam bawoły, które żyją na wolności.
Ta wnuczka zaczęła mówić indiańskim językiem, a nikt w rodzinie nie mówił w jej towarzystwie. Przypomniała sobie wcielenie, kiedy była Indianką i kiedy polowano na bawoły. Na kursie ThetaHealing odkrywamy te rzeczy w innych wcieleniach, które aktywują się w naszym życiu negatywnie. Na przykład w innym życiu mogliśmy ślubować, że aby się rozwijać duchowo, to muszę cierpieć albo uprawiać ascezę, albo być samotnym. Mogliśmy w innym życiu mieć przekonanie, że aby kogoś uzdrowić, to muszę przejąć tą chorobę i dopiero z siebie ją umiejętnie wyrzucić. Byliśmy szamanami, byliśmy zielarzami, mieliśmy wiele różnych umiejętności. Z drugiej strony umiejętność wchodzenia w te wcielenia, korzystania z tej wiedzy też jest dla nas bardzo cenna. Bardzo ważną rzeczą, która jest na poziomie historycznym, jest świadomość grupowa. Kochani, świadomość grupowa to jest tak jak zupa kwantowa, w której my się taplamy. Jesteśmy bardzo ważnymi składnikami, ale wpływ mają myśli naszego sąsiada, naszego pracodawcy, naszych dzieci, przede wszystkim naszej rodziny.
Wypiszcie sobie sześć osób, które najmocniej wpływa na twoje życie. Wypisz sobie teraz. Przy każdej osobie napisz, co mi się podoba w tej osobie, a co jest negatywnego. W ten sposób będziesz wiedzieć, zauważając te rzeczy, jak ty siebie postrzegasz. Oni są twoimi lustrami. Ale wracając do świadomości grupowej. Mieszkałam przez wiele lat w Ameryce. Małe dzieci od najmłodszych lat kształtowane są: uśmiechaj się, smile, będzie dobrze. Życie jest wspaniałe. Jutro będzie nowy dzień.
W każdym momencie można od zera do milionera i tak dalej. Zmiany są łatwe. Natomiast kiedy byłam na międzynarodowej konferencji z okazji zjazdu laureatów Nagrody Pokojowej Nobla, to było w Madison w stanie Wisconsin. W auli ludzie siedzieli według określonych narodowości. Weszłam sobie na podwyższenie, żeby zobaczyć, gdzie siedzą Polacy. Siedziała grupa smutnych. Podeszłam: nasi. Skąd ten smutek, moi kochani, na naszych twarzach? Z wielu powodów. Przede wszystkim z powodu przekonania, że jak ktoś jest taki zadowolony, to albo nie wie czegoś, albo coś jest z nim nie w porządku, nie?Się ciągle śmieje.
Słyszeliśmy, jak byliśmy małymi dziećmi, że ktoś się śmieje, że głupi do sera. Albo niedorozwinięty, albo niepoinformowany, wiec taki wiecznie zadowolony. Co jest z nim nie tak? Z czego to się cieszy? Druga rzecz, która wpływa na to, że przecież nie wszyscy jesteśmy tacy sami. Otóż ma wpływ świadomość grupowa, bo jak naukowcy odkryli, w naszym przednim płacie mózgowym są neurony lustrzane. Te neurony lustrzane powodują, że my się zarażamy uczuciami. Jak przez 20 lat pracuję w środowisku, gdzie są ludzie poważni, bez urazy, to jaka ty się staniesz na skutek wpływu tych neuronów lustrzanych? Poważna. Jak czasem ci tam uśmiech śmiało zakwitnie na buzi, to zaraz cię świadomość grupowa zgasi.
Że się tak cieszysz, może jakiś powód. Nie uczono nas w żadnej szkole życia, że my jesteśmy tu za karę. Wręcz przeciwnie, nasz duch, który we wtorek o 13:45, pamiętacie ci, co byli na pierwszym stopniu, wziął duszę pod pachę, wybrał sobie planetę i popatrzył: o, Ziemia, to jest bardzo piękna planeta, niebieska jest taka przeważnie. To ja się tam zamierzam dobrze bawić, ponieważ na takiej planecie Wega nie ma uczuć, to tylko na Ziemi są emocje. Zapisz sobie, żeby wnieść w swoje życie jak najwięcej radości, żeby ci jak najłatwiej wywołać uśmiech, uśmiechnąć się. Wiecie, teraz szukałam taksówki, kiedy tu miałam przyjechać. Takie niespodziewane 50 się zadziało. Idąc uśmiechałam się i ludzie mi mówili dzień dobry, myśleli, że ja ich znam. Fajnie, znamy się. My się naprawdę znamy.
Jakiś naukowiec zadał sobie trud i wyliczył, że nie ma takiej opcji, żebyśmy kiedykolwiek nie byli w jednej rodzinie, w jakimś dziale. Jesteśmy duszami familijnymi, która umówiła się, że spotka się w tym życiu, żeby sobie nawzajem pomagać w różny sposób. Dlatego właśnie się rozpoznajemy. Kolejnym poziomem jest poziom duszy. Poziom duszy zawiera wszystkie przekonania, które zostały zbudowane, kiedy doznaliśmy różnego rodzaju krzywd, traum czy dramatów. I czasami jedno słowo kochanej osoby może spowodować tego rodzaju traumę. Czasami jeden gest, jedno spojrzenie może wywrzeć na naszej duszy ogromny ból i pamięć przekonań, że miłość rani. Bogaci są złodziejami, że życie jest trudne, a starość jest bardzo smutnym okresem czasu. Co zrobić, żeby sobie pomóc? Otóż w każdym momencie, kiedy uświadamiasz sobie to, jakie sygnały wysyłamy ze swojej podświadomości, rozpoznasz to po zachowaniu ludzi w stosunku do ciebie.
Jeżeli ludzie ciebie szanują, komplementują, uśmiechają się do ciebie, to być może wysyłasz sygnał, że zasługujesz na szacunek, że masz przekonanie, że czujesz się piękna czy czysto. Natomiast jeżeli ludzie przekraczają twoje granice czasowe czy odnośnie umiejętności, pieniędzy, nie mówią ci na co dzień komplementu, czy też nie umiesz przyjmować komplementów, to być może wysyłasz sygnał, że ty sama, sam siebie nie cenisz, że nie masz przekonania, że zasługujesz na szacunek, dobrostan czy na cokolwiek. Zapiszcie sobie, jak zachowują się, bo spotkanie spotkaniem, ale praca domowa będzie. Jestem nauczycielem z wykształcenia. Zapisz sobie i na co dzień poobserwuj, jakie sygnały wysyłasz, jak zachowują się w stosunku do ciebie na przykład współpracownicy, jak zachowuje się na przykład szczególnie partner, partnerka, który jest z tobą przez dłuższy czas. Dlaczego? Bo ty się zmieniasz. Chodzisz na kursy, thetahealing, reiki, biologia totalna, co my tam mamy jedno na drugie. Dużo mamy metody Silvy, kto był?Więc thetahealing jest podobne, tylko głębiej. Dla teraz będzie to bardzo łatwo wejść w stan theta.
Chodzimy na różnego rodzaju kursy, zmieniamy swoją świadomość, a nasi partnerzy nadal efektem obserwatora, co odkrył John Wheeler, kolega Alberta Einsteina, nadal postrzegają nas i wysyłają nam sygnały, że nadal nas traktują jako ofiarę życia czy osobę zwaną pomoc domowa. Sprzątać, ugotować, pozamiatać. A my tu już jesteśmy na wysokim poziomie, więc w międzyczasie twoja podświadomość nie wysyłała odpowiednich sygnałów. Słuchaj, ale ja się zmieniłam. Teraz my potrzebujemy wynająć panią, która będzie lubiła u nas sprzątać, a ja właśnie będę pisać książki czy czytać te książki, które jest teraz w Nieznanym Świecie księgarni w theta. Rozumiecie, o co chodzi? Kiedy zmieniasz swoje przekonanie, to też potrzebujesz zauważyć, czy nadal wysyłasz stare sygnały nieświadomie. I do tego jest potrzebna praca domowa, samoobserwacja, obserwowanie, jak się zachowują wobec mnie szczególnie najbliżsi. Jeżeli ja się zmieniłam, czy ich zachowanie się również zmieniło? To jest nasza praca domowa.
Ja tutaj sobie przyniosłam taką karteczkę podświadomość a nasze zachowanie, czyli samokoncept mojego ulubionego nauczyciela, jakim jest profesor Zbyszek Kulicki. On tutaj mówi, że właśnie te przekonania tworzą fałszywy samokoncept. Jak radzić sobie z tym samokonceptem? Na użytek dzisiejszego wykładu dla osób, które nie były na kursie thetahealing i jeszcze się nie wybierają, to jest to taka racjonalna terapia zachowania, który został opracowany przez pana Maxa Malkitzbiera, amerykańskiego lekarza psychiatrę. Jest to krótkoterminowa, aktywna metoda, która odrzuca natychmiastowo te przekonania, które ci się aktywują. Zapiszcie sobie, jeżeli macie. Za każdym razem, kiedy odkryjesz jakieś kolejne negatywne przekonanie, zadaj sobie takie pytanie i zwróć uwagę na odpowiedź czy jest tak, czy nie. Czy to przekonanie jest oparte na faktach? Na przykład ktoś zarzuca ci, że nie wykonujesz właściwie swoich zadań, więc możesz sobie zapytać, czy to przekonanie jest rzeczywiście oparte na prawdziwych faktach? Czy chroni moje życie i zdrowie?
Piszecie, czy czytaliście, a potem sobie obejrzycie bajkę, wyświetlicie. Rozumiem. Czy prowadzi mnie do osiągnięcia bliższych i dalszych celów? Czy pomaga mi uniknąć niechcianych kłopotów i konfliktów? Czy pomaga mi czuć się swobodnie? Czy pomaga czuć mi się dobrze? Jeżeli przynajmniej na trzy pytania odpowiesz „nie”, to wtedy po prostu jest to błędne przekonanie, które trzeba wyrzucić ze swojej podświadomości. Tak jak powiedziałam, na kursach thetahealing uczymy się wchodzenia w stan theta. Ten stan występuje podczas snu. To jest faza ruchu gałek ocznych, kiedy widzimy, jak śpiącemu poruszają się gałki oczne.
Również hipnotyzerzy wprowadzają stan theta, ale na kursie thetahealing nie będę was uczyć wchodzenia w stan hipnotyczny. Będę uczyć wchodzenia w stan theta, aby każdy z was był świadomy oprócz przebywania w stanie theta, co się wokół niego dzieje. Stan theta otwiera wrota podświadomości, gdzie za pomocą przeprogramowywania przekonań, które nas ograniczają, możemy je pozmieniać i zmienić swoje życie i swoje samopoczucie. W stanie theta możemy zmienić nie tylko przekonanie, ale również pamięć komórkową odnośnie uczuć. Moi kochani, nie wyczerpię tematu, ale nie chcę wyczerpać. Słuchajcie, zapraszam 11 maja na ulicę Nowogrodzką, tutaj mam ulotki, na godzinę 17:30, gdzie będę prowadziła bezpłatne miniwarsztaty przed pierwszym kursem thetahealing. Na tych dwugodzinnych bezpłatnych miniwarsztatach powiem więcej na temat stanu theta, metody thetahealing, żeby nauczyć się, jak w każdym momencie, w głębokim stanie theta umiejętnie odkrywać te skarby, które są w naszej podświadomości i jak przeprogramowywać te okropne żarło.
[01:01:36] - A ja dziękując bardzo serdecznie Mariannie, państwu życzę dalszego poszukiwania i uwalniania orła w sobie, bo już widzę, że niektórym osobom się to wspaniale udaje. Dziękuję.
[01:01:53] - Trzy lata temu nagrałam kasetę wprowadzającą w stan theta, więc przygotowałam dla państwa dzisiaj prezent w postaci tej kasety. Można sobie podejść i tą kasetę wziąć ze sobą na pamiątkę dzisiejszego spotkania. Jeszcze raz było mi bardzo miło i zapraszam na bezpłatne miniwarsztaty.
[01:02:26] - W Radiu Paranormalium wysłuchaliście państwo relacji ze spotkania w Księgarni Galerii Nieznanego Świata z Marianną Bartke, które odbyło się 26 kwietnia 2017 roku. Wersja wideo dostępna jest do obejrzenia na kanale Nieznanego Świata na YouTube.