[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything to no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu i jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w czterech polskich radiach internetowych: w Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, LCP Radio oraz Radiu Wolna Media. Pozdrawiam was wszystkich słuchających w tych radiach, także offline, w internecie, w różnych miejscach, w różnych częściach internetu, a także może i nie internetu, może intranetu, gdzieś tam u kogoś w piwnicy, kto wie. Albo i w przyszłości, jeżeli słuchacie tego, nie wiem, w 2025 roku albo 2035. Nie no, to jest niemożliwe, ale można pomarzyć. Dziś jest 31 sierpnia 2018 roku. Czas szybko leci. Ja pamiętam, zaczynałem w 2011. Początek 2011 roku. Właściwie to chyba był luty, więc pierwsza połowa 2011.
Na żywo, ale wcześniej 2010 to jeszcze były podcasty. Także sporo czasu. Nieprzerwanie cały czas jestem z wami. Polecam zaglądać na stronę audycji www.teoriachaosu.com. Tam są archiwalne nagrania, także informacje o dorzucę audycji, co się dzieje. Czasami są zaległości. Cały czas są, ale jak w internecie poszukacie, aktualne audycje są w Radiu Paranormalium często, na YouTubie też. Nie wiem, dlaczego nie cenzurują. Okazuje się, że to jest zbyt mało istotne, bo spiskowe rzeczy są cenzurowane, a audycja Teoria Chaosu nie jest, więc jest mało istotna. Albo sama audycja jest nieistotna, bo nieistotne rzeczy zawiera.
Tak czy inaczej nie jest sensowna do cenzury tych mediów. Pozdrawiam także sponsorów audycji Teoria Chaosu. Jest lista sponsorów na stronie teoriachaosu.com. Na każdej podstronie jest lista sponsorów, aktualna z ostatnich dwóch miesięcy oraz możecie zobaczyć, jest lista sponsorów, są linki jak zostać sponsorem, a także linki do przeglądnięcia wszystkich sponsorów od początku istnienia audycji. Co chciałem jeszcze powiedzieć? Różne rzeczy się dzieją cały czas. Różne ataki są teraz, bardziej ataki są mniej śmieszkowe, tylko bardziej zorganizowane. Właściwie całe wakacje, ale to później sobie o tym powiemy. O tym, co tutaj się dzieje dookoła audycji, mojej osoby. Bo przecież nie dlatego jestem atakowany ze względu na moją osobę, tylko dlatego, że prowadzę taką audycję i mówię o takich rzeczach.
Zresztą chodzi o słowo. Chodzi, że jest walka z wolnością słowa. Oczywiście nie tak jak za komuny, nie zamyka się już ludzi, a w więzieniu nie pałuje się, nie zabija się, jak na przykład księdza Popiełuszkę czy innych wielu ludzi, których zabijano za wolność słowa. Przemek też jest przykładem zabójstwa za wolność słowa. Wielu takich osób, ale cenzura szalała. Dzisiaj jest cenzura inna, jest ukryta z jednej strony, a z drugiej jest używana na zasadzie, że kogoś do psychuszki zamkniemy, kogoś tak jak na przykład Mateusza Piskorskiego, który też miał swoje media różne, w których się udzielał. Był też politykiem, miał swoją partię i dwa lata siedzi bez procesu sądowego w areszcie. To wszystko możliwe jest w Polsce, prawda? Wolności słowa można powiedzieć, że jeszcze jest, ale coraz gorzej. Po sobie widzę, że jest coraz gorzej.
Dobrze. Przejdę do newsów dzisiejszych, bo jest ich trochę. Pierwszy news. Ja słyszę w słuchawkach, jak macie dobry sprzęt dźwiękowy w domu, to pewnie też słyszycie, niestety za oknem troszkę szumy są. Jest otwarte okno, bo cały czas jeszcze obiecywałem, że zrobię w komputerze, to się nazywa chłodzenie wodne czy cieczowe chłodzenie, a nie zrobiłem jeszcze tego. Jest cały czas wentylatorowe i strasznie się komputer nagrzewa. Chociaż nie jest tak ciepło, właśnie nie jest ciepło na zewnątrz, ale się nagrzewa do 30 stopni cały czas. Jakbym wierzył w teorie spiskowe, to bym twierdził, że ktoś podgrzewa mikrofalami. Tutaj pokój, z którego nadaję, jestem podgrzewany mikrofalami. Ale wiecie, część ludzi by uwierzyła w to, jakbym takie rzeczy gadał, że mikrofale ktoś wycelowuje, strzela z kosmosu i podgrzewa.
Nie, przepraszam, bo to nie jest śmieszne, bo może faktycznie niektórzy są podgrzewani mikrofalami, ale wydaje mi się, że jednak może niekoniecznie. Bo gdyby tak było, to łatwo byłoby unicestwiać ludzi zdalnie, a to nie jest takie proste, więc raczej zdalne podgrzewanie mikrofalami z kosmosu, z siódmej gęstości nie jest takie proste. I sądzę, że jednak wytłumaczeniem dobrym jest po prostu: mikser chodzi, jeden komputer, drugi komputer, mikrofon teraz się grzeje, bo jest mikrofon już nie pojemnościowy, a mikrofon jest tube, czyli po polsku to jest lampowy. Mikrofon lampowy i on ma zasilacz, który się grzeje, także dużo więcej się grzeje. Jeszcze dwa monitory są oprócz tego, które też niby LCD czy LED, nie wiem, jak to się teraz mówi, ledowe i one mniej się grzeją, ale też się grzeją. I to wszystko się nakręca. Jeszcze mam niestety, znaczy stety, bo jest świetne, uwielbiam światło halogenowe albo żarowe. Jest to najlepszej jakości światło, najbardziej zbliżone do słońca. Najbardziej byłoby plazmowe. Ono jest używane, jest w tajnych laboratoriach już od dawna znane światło plazmowe.
Na razie jest w laboratoriach tylko pracuje się nad światłem plazmowym. Żarówkami plazmowymi, sorry, ale jest kompletnie nieużywane. Nie wiem, czy słyszeliście o tych żarówkach. Ja tylko słyszałem, że się pracuje nad nimi. Zresztą o tym też wspominał nawet ileś lat temu Jerzy Dora w niezależnej TV. Występował i mówił o tym, że nad takimi pracował i wie, że pracuje się nad żarówkami plazmowymi. Dlaczego? Nawet jeżeli nie będą oszczędniejsze, ale będą idealnie imitowały światło słoneczne. I to jest niesamowite, że będziemy mieli faktyczny w nocy dzień, możemy by wtedy dzięki temu mieć. Natomiast dzisiaj to miałem później powiedzieć, ale od razu może zacznę od tego newsa najgorszego.
Zakaz unijny wchodzi w życie i dziś, już w tej chwili w Polsce jest 1 września. Nie można oficjalnie kupić żarówek halogenowych, bo żarowych już dawno nie było. Brawo! Brawo Unio, dziękujemy! Brawissimo. Tak, nie można halogenów. Ja oczywiście zrobiłem głupotę, nie zdążyłem zakupić. Jak zwykle zapomniałem. Znaczy nie zapomniałem, po prostu sporo na głowie miałem i miałem dzisiaj już kupić, ale nie wyrobiłem się, nie zdążyłem. Trochę było różnych obowiązków i nie kupiłem żarówek.
Mam jakieś zapasy w domu trochę, ale za małe. Powinienem był kupić przynajmniej z 10, 20 żarówek różnych typów. I mam niektórych tylko typów sporo, a niektórych nie. Niestety. Nie wiem, może jeszcze zapasy jakieś będą, z zapasów starych może będą mogli sprzedawać. Zobaczę. Pójdę jutro do sklepu i się dowiem, jak sytuacja wygląda w lokalnym sklepie, tym takim przemysłowym. Narzędziowym, narzędziowo-przemysłowym. Czy są takie żarówki. Tego typu zakazy chcą wprowadzać i dlatego tu też mam niestety żarówki halogenowe.
Chociaż one dosyć słabe są, 50 watów, tylko że i tak mocno grzeją, i tak się grzeją dosyć te halogeny, więc podgrzewają dalej atmosferę. I cały czas jest te 30,5 stopnia. Dobrze, ale wracając do tego, już cały czas dookoła idę z tematem, ale to są myślę ciekawe rzeczy. Czyli nie żadne mikrofale, które podgrzewają, tylko po prostu zawsze mówi się brzytwa Ockhama. Czasem ma to sens. Znaczy staramy się wyszukać najprostszego wytłumaczenia, jeśli znamy, bo czasami pamiętam, kiedy się zaoferowałem na jednym filmie, nie potrafiłem wyjaśnić, to stały słuchacz wyjaśnił. Były niewidoczne linki, których nie widziałem, bo była słaba jakość filmu i tam się zerwały liny, linki z jakiegoś pociągu czy trolejbusów, nie wiem, coś takiego i samochody w górę, te linki wypychały w górę. Wyglądało to jak lewitacja samochodów. I faktycznie te samochody lewitowały, ale na zasadzie linek, które były słabo widoczne na filmie i nie potrafiłem tego wyjaśnić. I wydawało mi się: kurczę, faktycznie lewitacja, wydaje się film prawdziwy, niezmodyfikowany, nie jakaś animacja.
I się potwierdziło, że film był prawdziwy, ale były niewidoczne linki. Po prostu czasem są wyjaśnienia proste, które są trudne do wyjaśnienia, jak nie mamy danych wszystkich. Później się to wyjaśniło. Ja po prostu pamiętam, taki popełniłem błąd, że nie wiedziałem. Nie wpadłem na to, a później nie sprawdziłem dobrze też tego wcześniej i było rozwiązanie. I tak samo tutaj rozwiązaniem najprostszym, że jest ciepło tutaj, dlatego muszę okno mieć otwarte, żeby się troszeczkę chłodziła atmosfera ze względu na to, że urządzenia elektroniczne wydzielają ciepło. I to jest fakt. Można dotknąć nawet tych urządzeń i one są, mam nadzieję, że w zimie będzie już trochę lepiej. Nie, mam nadzieję, że już za niedługo, przynajmniej we wrześniu zamontuję chłodzenie cieczowe i ono jest bardzo ciche. I wtedy naprawdę jest dużo bardziej rewelacyjne.
Dobrze, przejdę do newsów, bo cały czas tutaj czas leci, a newsów jest bardzo dużo. Okej, pierwszy news. Już kiedyś chyba o nim mówiłem, ale jest bardzo istotny i ciekawy. Chiny uruchamiają własny system HAARP, czyli system, który ma za zadanie kontrolować pogodę. Oczywiście Amerykanie twierdzą, że to nie jest żaden system do kontrolowania pogody, tylko tworzenia zórz polarnych. Dzieci wierzą we wszystko. Większość ludzi też w takie rzeczy wierzy. Oczywiście, jeżeli wojsko na czymś kładzie łapę, to po to, żeby mieć najlepszej jakości, najpotężniejszą broń, jaka może być. Broń geofizyczna jest dużo potężniejsza niż broń atomowa, bo jest niewidoczna. Broń atomowa zawsze ktoś wykryje, nawet w Burkina Faso.
Jak sobie zamontujemy wykrywacze, nawet sejsmiczne wykrywacze czy tego typu do wykrywania broni jądrowej i da się wykryć nawet w Burkina Faso, jeżeli w Polsce czy gdzieś w jakimś Azerbejdżanie wystrzeli broń jądrowa, to w takim Burkina Faso jesteśmy w stanie stwierdzić jeszcze, o której godzinie został ładunek wystrzelony. Natomiast z HAARP-em jest to trudne. Nie da się udowodnić, kto steruje pogodą, bo to według nauki oficjalnie jest niemożliwe. Więc co jest niemożliwe, tego nie ma. A jak tego nie ma, jak nie ma UFO, nie ma HAARP-a. Nasz HAARP jest, ale tylko do robienia zórz polarnych, ale absolutnie kontrolować pogody się nie da. Więc jak się nie da kontrolować pogody, to tego nie ma i nie ma takiej broni. A jeżeli taka broń jest, to oznacza, że jest niewidoczna, bo nikt nie będzie nawet wiedział, kto jej użył i kto taką broń ma. To jest wspaniałe. Więc wszystkie poważne kraje, prawdopodobnie już trzy kraje mogą mieć tą broń, czyli Stany Zjednoczone Ameryki, Rosja oraz teraz Chiny dołączają.
Oni budują to 4200 kilometrów od Darwin, Morze Południowochińskie, wyspa Hainan. Nie wiem, czy dobrze wymawiam. Pewnie źle, ale tak się pisze. I tam ma być. Czy to są tylko przelewki jakieś? To są po prostu przekomarzania się, takie przechwałki chińskie? Nie wiem. Być może nie. Być może jest coś na rzeczy. Przecież Chińczycy nie są głupi, wiedzą dokładnie, co Amerykanie mają.
To, co ja wam mówię, Chińczycy wiedzą. To jest nic tajnego. Tutaj w teorii chaosu o tych TR-3B, o których mówimy, będzie w przyszłości, jak obiecywałem, o silnikach jonowych i zaawansowanych silnikach magnetohydrodynamicznych. Oczywiście będę mówił jako laik, ale o rzeczach, które są utajnione z tajnych projektów, które są niby tajne nadal, gdzieś odtajnione, jakieś patenty gdzieś powypływały, ale sporo jest whistleblowerów, którzy o tym mówią i mówią sporo w tym temacie. Także o tym porozmawiamy sobie w przyszłości, a także tutaj taki newsik o Chinach, że mają broń geofizyczną także i Chiny. Zobaczymy, czy to jest prawda, czy nie. Zobaczymy albo nie zobaczymy, bo tego nie widać. Nie możemy zobaczyć, bo tego nie ma. Tutaj mówi się, że to jest niepozytywny news, bo jak ktoś umiera, ale w tym przypadku jednak chyba tak. Miliony ludzi będą uchronione dzięki temu, że zmarł amerykański podżegacz wojenny John McCain w wieku 81 lat.
Są oczywiście teorie spiskowe na różnych 4chanach, różnych chanach przez różnych QAnonów, że — te QAnony to takie rządowe anonime, które dają informację — że upozorował swoją śmierć. Znaczy upozorował on czy cała grupa osób Johna McCaina, żeby pokazać po prostu... Tam są numerologiczne, data jego śmierci. Numerologicznie można sobie posprawdzać. Jest tam, że 17 dni od jego śmierci jest do wydarzeń z 9/11, a 17 lat minęło od 9/11. I tak dalej. Takie różne koincydencje czasowe i że to prawdopodobnie mogła być upozorowana śmierć. Czy tak było? Nie wiem, nie mam danych żadnych. Tak czy inaczej zniknął z naszego świata widzialnego i myślę, że to jest dobre.
On parł zawsze do wojny w Iraku, do wojny w Afganistanie, w Iraku, zniszczenia Bliskiego Wschodu. Współpracował z ISIS. Wiele razy nawet można było go widzieć z agentami ISIS. Także wyjątkowa bestia. To znaczy udawał dobrego człowieka, a był bardzo złym człowiekiem. To jest dzisiaj właśnie fenomen psychopatów, że psychopaci udają dobrych ludzi, a są wyjątkowo psychopatami i totalnymi ludźmi, którym jakbyśmy wiedzieli, co naprawdę robią, byśmy ręki nie podawali, bo Urban czy Jaruzelski przy nich to małe miki po prostu. Także John McCain wyjątkowy jest, tak zwanym to po angielsku warmonger. Taki podżegacz wojenny, taki przed wojną za wszelką cenę. Oczywiście on niby bohaterem był w Wietnamie. Może był, bo go torturowali w Wietnamie i tak dalej.
Nie wiem, czy przeszedłby tortury kazamat sowieckich, które były, wydaje mi się, dużo gorsze niż wietnamskie. Natomiast wszystko jedno. Był twardzielem, ale to nie ma znaczenia. Twardzielem było wielu ludzi, zbrodniarzy. Twardzielem był na przykład Zinowiew. Też komunista, który zabijał ludzi, a został przez tych bestialsko zamordowany i przetrzymał wszystkie katusze. Także wielu ludzi było zbrodniarzami, a równocześnie było twardzielami. Także jedno drugiego nie wyklucza. Ale McCain wyjątkowa, podła postać. I miliony ofiar.
Sama Libia, to są miliony ofiar, bo to już nie tylko zamordowanych ludzi, ale przecież bez dachu nad głową, w wyniku chorób, szpitale się bombardowało. To są niewyobrażalne rzeczy. Ja nie rozumiem, nie ma żadnych protestów antywojennych, nic się nie dzieje. Ludzie sobie żyją, są ogłupieni, wszystko im jedno jest. To jest coś przerażającego. A jeszcze Polska wysyłała F-16, żeby walczyć w Syrii, niszczyć Syrię. Już nie mówiąc o Iraku, Afganistanie. Ale tam chyba tylko dwa F-16 wysłał do Syrii. To jest żenada kompletna. Rozumiem, wysłać i powiedzieć: „Wypowiadamy wojnę Syrii, wysyłamy, 100 nawet nie mamy F-16, ale mamy 50 czy ileś.
Te 50 wysyłamy, czy 40 przynajmniej maszyn, że pokazujemy siłę”. A tu jedna maszyna czy dwie wysłane, pokazane. Można powiedzieć, że jesteśmy takimi pomagierami, taki bully, czyli takimi już naprawdę bez żadnego honoru, bo jeszcze bully to przynajmniej ryzykuje, że może musi się zmierzyć z jakimś przeciwnikiem, a ten pomaga temu bully, że jest taki silny Amerykanin, który bije jednego i jeszcze my pomagamy bić tego słabego. Rozumiecie? Czyli jest Ameryka wielka, taki wielki osiłek, który bije takiego słabeusza, bije, że on tam się wykrwawia i tak dalej. A Polska to taki, żeby tak pach, pach, jeszcze bije troszeczkę tego słabeusika, jeszcze dobija małymi razami, ale jeszcze bije go, jeszcze w nosek trochę i jeszcze tutaj go uderzy. To jest coś już tak potwornego, że to jest najbardziej podła postać, jaka może być. To właśnie taki pomagier tego nikczemnika. Taka Polska jest w tym momencie. To jest wołanie na puszczy o tych wszystkich rzeczach, żeby się troszeczkę zastanowić, co Polska robi w tym miejscu.
McCain w Polsce, modlili się. A jeszcze McCain mówi Polaczkom, ja nie mówię Polakom nawet, Polaczkom, że powinniście wiedzieć, gdzie wasze miejsce. Z sądami robicie, u was faszyzm się rozwija. On oczywiście nie używał słowa faszyzm, bo by była afera, ale uważał, że odchodzimy od demokracji. Odchodzimy od demokracji, Polska powinna się zacząć zastanawiać nad tym, co robi, rządy PiS-u i tak dalej. Także widzicie, uczy głupich Polaczków, co mają robić. I on jest przyjacielem Polaków, McCain. Ludzie, posłuchajcie, co on mówił w ogóle, pan McCain, senator. Dobra, zostawmy tego człowieka. Ja nie wyznaję poglądu, że o zmarłych albo nic, albo dobrze.
Nie wiem, kto to wymyślił o Hitlerze, Stalinie jakoś chyba nawet ci, którzy to wymyślili, dobrze nie mówią. No ale cóż, taka jest prawda ekranu, prawda mediów. Kolejny news. Tym razem o polsko-izraelskich relacjach. Dwa newsy mam o tych polsko-izraelskich relacjach. Pierwszy news jest o Polsce, która wydaje obywatelom Izraela rekordowe liczby paszportów i to izraelskie media o tym napisali, już nawet nie polskie, tylko w Izraelu. Nie znam hebrajskiego, więc nie wiem, na ile to prawda jest. Nie sprawdziłem, powiem wam, tylko w polskich mediach to znalazłem. W latach 2010-2017 wydano 20 000 paszportów. To 250% więcej niż w poprzednich siedmiu latach.
Czyli jest wzrost o dwa i pół raza. Dwa i pół raza więcej wydaje się izraelskich paszportów. Rzeczywiście bardziej tu chodzi o to, że pewnie jacyś agenci mogą też wchodzić do Polski, ale myślę, że znaczna większość po Unii Europejskiej chce jeździć. To jest skandal, że 20 000 Izraelczyków dostaje, którzy podejrzewam, że większość z nich nie zna języka polskiego. Więc nawet jeżeli ktoś by chciał dostać obywatelstwo, nie wiem, czy w Irlandii, czy w Anglii, musi znać przede wszystkim język. Bez znajomości języka nie można dostać obywatelstwa. Ale w Polsce, nie wiem, Oliseh dostał, bo grał w jakimś tam zespole, ktoś inny dostał, jakiś inny piłkarz. To są skandaliczne rzeczy, bo w reprezentacji żeby grał. Ludzie, to jest wszystko na głowie postawione. Takich rzeczy się nie robi na przykład w Stanach Zjednoczonych, przynajmniej nic nie wiem o czymś takim.
Prezydent nie może sobie tak zdecydować. Musi zdać egzamin. Też jest z języka egzamin. Oczywiście on nie musi perfekt znać języka polskiego, ale dogadywać się, przynajmniej widać, że rok, dwa lata przynajmniej mieszkał, coś tam się nauczył. A oni dostają z marszu. Chyba że się mylę, ale tak mi się wydaje, że to nie Polacy, którzy w Izraelu mieszkają, bo takich już praktycznie nie ma, którzy znają język polski, tylko to są ludzie, którzy nie znają języka polskiego. Z drugiej strony wszystko jedno, póki się Judeopolonia nie zrealizuje, to niech dostają te paszporty. A co tam. Dobra. Ja nie jestem państwem polskim, nie mieszkam też w Polsce, więc niech sobie Polacy decydują, jak to ma być.
Tylko mówię, że taki fakt jest. W Irlandii by nie dostali irlandzkiego obywatelstwa, jak nie znają języka angielskiego. Chyba że znają irlandzki. Albo irlandzki, albo angielski. Możesz irlandzki znać, nie musisz angielskiego, możesz irlandzki. Ale podejrzewam, że irlandzki jest trudniejszy dla Polaków niż angielski, bo mało ludzi zna ten język, więc raczej angielski łatwiej zaliczyć. Poza tym angielskiego się ludzie w Polsce uczą w szkołach już od dawna. Kolejny news jest też o polsko-izraelskich stosunkach. Głupio, bo już zdradziłem, ale miałem nie mówić. Czy chcielibyście kupić działkę w centrum miasta?
Akurat nie Warszawy, a chodzi o Wrocław, czyli takie trochę biedniejsze miasto, ale jednak bogate. Czy chcielibyście działkę w centrum miasta za 1800 zł? Nie jest duża, bo ta działka ma tylko 118 metrów kwadratowych. Ale centrum Wrocławia, to wiecie, za 1800 zł, podejrzewam, że wynajem takiej działki na miesiąc to może być właśnie taka cena 1800 zł na miesiąc. Natomiast tutaj jest, że ta 100-metrowa działka została kupiona za 1800 zł. Oczywiście kto kupił? Gmina żydowska. Dostali 99-procentową ulgę. Nie wiem dlaczego dostali, ale chodzi o synagogę, to jest ulica Świętego Antoniego, przy ulicy, to jest obok synagogi Pod Białym Bocianem. I tak, żeby wszystko okej było, żeby każdy był zadowolony, to dostali działeczkę za 1800 zł.
No i dobrze, niech mają, a co tam się zmarnuje państwowe. Całą Polskę sprzedajcie za milion zł i będzie dobrze. Judo Polonia jak się patrzy. Nie moje, ale jakbym był wrocławianinem, to bym trochę protestował, bo może jednak warto było to zrobić na aukcji. Dlaczego na przykład nie prywatyzują na aukcji, sprzedaż na aukcji takiej działki? Spokojnie by została sprzedana za 10 000, więcej, bo okazuje się, że to 99-procentowa ulga. Przemnóżmy to razy prawie 100, pi razy drzwi. Jak przemnożymy, to będzie 181 000. 181 000 będzie warta ta działka. Ale aż tyle?
118 metrów w centrum Wrocławia to sama działka jest warta prawie 200 000 zł? Może, ale na pewno sprzedaliby ją za 100 000. To 100 000 to nie jest 1800 zł. Nie wiem, jakieś układy, układziki są, korupcja aż kwitnie, ale nikt z tym nic nie robi. Dobra, może ktoś wie, dlaczego tak zostało. Może znowu 120-letni się zgłosił jakiś tam spadkobierca, ale coś było nie do końca. Nie wiem. Podobno działkę sprzedano za 188 000 zł. Podobno tutaj w centrum. No cóż, to wygrali.
Fajnie. Taką działkę też bym chciał dostać, można by było zrobić za takie pieniądze już takie w miarę media lokalne, można już byłoby myśleć trochę, żeby coś zrobić, lokalne media w Polsce, takie gdzieś tam półprofesjonalne. Kolejny news: 17-latek w kilka minut włamał się do amerykańskiego systemu wyborczego i rozłożył go na łopatki. Wyobraźcie sobie. Student amerykańskiego college'u, River O'Connor, w Polityko opisał, jak w 10 minut rozłożył system i sam się zdziwił, bo nie był takim superhackerem, komputerowcem i do komisji wyborczej mógł zmieniać wyniki wyborów, różne rzeczy. Tak że widać, jakie problemy są, jeśli chodzi o elektroniczne głosowanie. Jak mówił Stalin: „Nieważne kto i jak głosuje, ważne kto liczy głosy”. Towarzysz Stalin mówił i to jest prawdziwe do dzisiaj. Kto liczy głosy, kto ma pieczę nad tym systemem elektronicznym. Ktoś, kto ma pieczę nad systemem elektronicznym, będzie mógł zmieniać wyniki, będzie mógł sobie robić, co będzie chciał.
Tak że to jest istotna rzecz. Była oczywiście słabo zabezpieczona i tak dalej. To podejrzewam nie tylko w Stanach, to dotyczy większości systemów komputerowych. Może specjalnie jest tak, żeby łatwo było to modyfikować. Dlatego to jest jeden wielki minus do głosowania tylko i wyłącznie elektronicznego, bez sprawdzania z realnymi wynikami na papierze, które są, bo na papierze ciężko zmienić. Oczywiście też PESEL próbował fałszować, czyli w jaki sposób PESEL to robił. Chociaż teraz PESEL może mnie pozwać, bo to już nie PESEL. Ja nie mówię, że PSL ogólnie jako partia, ale działacze PSL-u głównie, bo ten to zrobił, to skorzystał, a PSL skorzystał, bo miał najlepsze wyniki cztery lata temu w głosowaniach. Prosto to się robi. Jeżeli mamy konkurencyjną partię, a jest jakiś fan PSL-u, to dostawia X i wtedy głos jest nieważny.
Czyli nieważnych jest dużo głosów PiS-u, Platformy, Kukizów i tych innych wszystkich, a PSL-owi nie dostawiamy krzyżyka. I co dzięki temu uzyskujemy? Lepszy wynik dla PSL-u. Wszystkim innym spada, a PSL-owi wtedy rośnie. Brawo! Tak to się robi. To oczywiście powinno być karalne, tylko w Polsce nie. Jak to można powiedzieć? Gość tam ukradł miliony i nie siedzi. To o czym my mówimy?
To nie jeden, wielu takich. Te kamienice. Niektórzy siedzą, ale większość nie siedzi w ogóle. Także o czym my mówimy? Kolejny news. Za pomocą mikrofonu można podsłuchać obraz z monitora. To jest ciekawy temat. Nie wiem, czy to nie jest propaganda, ale chyba nie. Wczytałem artykuł cały i wynika, że jednak może być coś na rzeczy, że faktycznie można też wykryć obraz za pomocą dźwięku. Oczywiście mikrofon musi być, nie wiem czy zwykły mikrofon, czy podobno smartfon wystarczy, bo ma dobry mikrofon.
Ja smartfona nie mam podłączonego do internetu, więc mam smartfona. Właściwie dwa, jeden na Linuxie, a drugi już niestety kupiłem na Androidzie, ale stary jakiś smartfon, ale jest niezinternetowany. Póki co jest bezpieczny. Chyba nie przesyła przez normalnie. Ale dobra, zostawmy to. Tak czy inaczej można podobno to zrobić. Naukowcy z USA i Izraela, między innymi Daniel Genkin, Mahir Patani, Ray Schuster i Eran Tromer w czasie rozmowy telefonicznej byli w stanie stwierdzić między innymi, że osoba po drugiej stronie przeglądała strony w sieci, a nawet odczytać konkretny adres internetowy. Także naprawdę niezłe wyniki mieli. Na ile to prawdziwe jest, na ile to trochę zgadywanie, to trudno powiedzieć. Czy to jest tak skuteczny system?
Podejrzewam, że jeszcze nie, ale w przyszłości może być skuteczny system. Kolejny news, akurat z Polski tym razem. Znany, lubiany zamek, który się buduje, ma zastąpić Malbork. Buduje się w Puszczy Noteckiej na wyspie. To jest po prostu olbrzymie. Zamek w Malborku, kopia. Nie wiem, kto na to pieniądze wyłożył. Kołomojski podobno ten inwestor z Ukrainy, żydowski podobno, ale to tylko jakieś spekulacje. Natomiast jest informacja, że GPC mówi, że najrealniejszym scenariuszem jest rozbiórka. To Gazeta Polska Codziennie, GPC pisze, informuje, a to Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu takie rzeczy mówi.
Czy właściwie nie wiem, kto to powiedział, czy CBA ktoś. Dobra, to napisała Gazeta Polska Codziennie, że jest rozbiórka, jest kontrola w sprawie inwestycji, są nieprawidłowości i w tej chwili nie wiadomo, co zrobią. Nie wiem, mówię, nie moja ziemia. Ja nie byłem nigdy w Puszczy Noteckiej, także to muszą już ludzie, którzy tam mieszkają działać, robić i naciskać, bo to jest po prostu nawet brzydkie. Ja jestem za tym, że jednak jak już coś się buduje, to żeby to było ładne, a jeżeli coś buduje się, co ma być brzydkie, jeszcze zanieczyszczać tą puszczę i tak dalej, i szpecić, to lepiej faktycznie buldożerem to zniszczyć, bo po co nam brzydkie rzeczy wszędzie? Natomiast po co? To jest czyjś teren. Ktoś wykupił ten teren, ktoś dostał pozwolenie. Oczywiście, jeżeli złamał prawo, to nie wiem. Ja jestem zwolennikiem, że jeżeli nie przeszkadza to sąsiadom, to jest okej.
Ale wiecie, w Puszczy Noteckiej to jednak jest jakiś rejon, który jest powiedzmy, albo to chyba nie jest rejon parku narodowego. Jeżeli to nie jest park narodowy, to powinni móc budować. Ja nie mam zdania tego typu, tylko po prostu widzę, jakie jest rozróżnienie pomiędzy biednym a bogatym. Biedny nie może sobie nawet szopy wystawić. Biedny, powiedzmy, w sensie nie mówię, że biedakiem jest Waldek Deska, nie chodzi o to, ale raczej nie stać go było na postawienie takiego zamku. Na 100% nie byłoby stać. Chociaż może się mylę. Natomiast zbudował sobie szopę i ma problemy do dzisiaj. Już tam z 10 prawie lat walczy o to, żeby mógł tam mieszkać i żyć w tej swojej szopie, Waldek Deska i ma problemy, bo na terenach Natura 2000 zbudował, ale szopę. Rozumiecie?
Nikomu absolutnie, wszyscy sąsiedzi są happy, okej, nie mają problemu, tylko ma problem urząd w przypadku Waldka Deski. Ale tutaj buduje się 15-piętrowe budynki w centrum Puszczy Noteckiej i nic. I jest wszystko okej. Wszyscy mówią, że jest wszystko okej. To wiecie, coś jest nie halo. Po prostu ten, kto jest bogaty, to może. Po prostu stać go na wszystko i może robić wszystko, co chce. Także nie wiem. Ale jak uda im się zbudować zamek, może tam kiedyś się wybiorę i z ciekawości pogadam. Może się uda, czy z właścicielem, z właścicielem na pewno nie, bo to pewnie bogacz, ale zapytam się: po cholerę wam ten zamek tutaj w Puszczy Noteckiej?
Co to da wam? Jeszcze taki brzydki. No cóż, może się mylę. Może mam złe oko. Ale to widzę, co teraz nabudowali, to piękne to nie jest. Jakichś złotych proporcji to w ogóle nie ma. To można sobie pomierzyć, jak nie wierzycie. To po prostu nie cieszy oka. To jest coś jak Licheń. Nie wiem, ja nie byłem nigdy w Licheniu.
Kiedyś się wybiorę, ale to jest niby kopia Watykanu. Bazylik watykański czy tych budynków z Watykanu kopia, taka nieudolna kopia, tak jak jest w Polsce Chrystus. Najwyższy Chrystus na świecie jest w Polsce, ale jest nieporównywalnie brzydszy od tego pomnika, który został zbudowany w Rio de Janeiro. Tam to jest naprawdę sztuka i to jest przepiękne w Rio de Janeiro. Natomiast ten zbudowany w Polsce to jest coś okropnego. Nie wiem, dlaczego w Polsce wszyscy muszą budować socrealizm, jakieś brzydactwa totalne. Chociaż nie, przepraszam was. Socrealizm nie był taki brzydki jak to, co dzisiaj się buduje. Ten zamek, który budują, Lichen, ten Chrystus to są brzydactwa na poziomie sztuki ludowej może za dużo powiedziane, ale sztuki archaicznej. Gościa, który oderwał się nawet nie od pługa, bo pługów wtedy nie było, tylko oderwał się od kamienia i zaczął coś sobie dłubać w drewienku czy gdzieś tam.
Jest kompletny dramat. Socrealizm radziecki naprawdę jest na jakimś poziomie w stosunku do tego, co w Polsce w tej chwili powstaje. Byłem w Barcelonie kiedyś i Sagrada Familia. Jeżeli widzieliście tę katedrę, ona chyba jeszcze nie jest dokończona. Gaudí już nie żyje od wielu lat. Dzieciątek lat przecież nie żyje Gaudí, ale jako architekt zaprojektował ją i wszyscy wiedzą, jak ją skończyć. Jest po prostu genialna. To jest przepiękna budowla i w środku, i na zewnątrz. I tam tłumy idą, nawet niewierzących. Ja niewierzący jestem, ale po prostu żeby zobaczyć.
To jest przepiękna budowla. Jeżeli nawet ktoś jest wierzący, to mu wszystko jedno, jak Chrystus wygląda, to mu wszystko jedno, jak Lichen wygląda. To akurat to nie jest sakralny budynek, to nie pałac, to jest zamek. Nie pałac budują, tylko zamek budują. Przypomina mi się Ceaușescu. On miał największy pałac na świecie. Nie ma większego pałacu na świecie niż jego. To był nie wiem ile metrów kwadratowych. 100 000. To był olbrzym.
To, co Ceaușescu zrobił. Ludzie mogli głodować, trawę jeść w kraju. Tam naprawdę bida była jak 150, a on zbudował największy pałac i tam kryształy, wszystko było, złoto lśniło. Coś okropnego. I to za komuny. On uważał się za cesarza, za króla wręcz. Króla Rumunii. Ceaușescu zginął fatalnie. Zginął tak, jak żył. Na to zasłużył.
Ostatni news dzisiaj jest o Amerykanach, którzy mają wracać na Księżyc. Oczywiście buńczucznie, jak zwykle. „Wracamy na Księżyc, będziemy bazę budować.” Centrum Lotów Kosmicznych imienia Lyndona Johnsona, tego, który podobno zamordował JFK, tego nie wiem, czy też wiceprezydentem i prezydentem Stanów Zjednoczonych. Mike Pence, wiceprezydent obecny, wspomniał o chęci powrotu Amerykanów na Księżyc. Buńczucznie jak zwykle. Pan Mike Pence ma duże pojęcie o zdobywaniu kosmosu. Jak nie, jak ma. Mają zbudować Lunar Orbital Platform-Gateway, czyli księżycowy orbiter. Gateway to jest brama orbitalna. Nie wiem, co to ma być.
Taka jakaś stacja kosmiczna. Tak, już stację kosmiczną chcą robić. Dzięki temu na Marsa później. To przynajmniej trochę logicznie w tej chwili, a już tu buńczucznie mówili, że 2022 już na Marsa lecimy. Już. Natychmiast. Będzie uruchomiony w 2022 tak zwany Power Propulsion Element. Później w 2024 Deep Space Habitat, czyli jakieś do zamieszkania w głębokiej przestrzeni moduły. Tu moduły Power Propulsion, czyli napędowo-siłowe. Wspaniałe rzeczy.
Podejrzewam, że fajnie by było, jakby oni zrobili jeszcze więcej, jakieś filmy kręcili. Bliźniaki widzę tych znanych. Świetne kręcą filmy. Na serio czy nie na serio, wszystko jedno. To się im chwali, że chcą wrócić na Księżyc. Pożyjemy, zobaczymy, bo te buńczuczne określenia są trochę nad wyrost rzucane. To wariactwo jakieś. Głośno. Zaraz obniża się troszkę temperatura, cały czas jest 30 stopni, także niestety muszę mieć otwarte okno, wybaczcie mi. Takie lekkie odgłosy, ale to się, mam nadzieję, skończy.
Nie mam tu wytłumionego pomieszczenia. W Kielder jest studio dostępne, także jeżeli jesteście zainteresowani, to zapraszamy do współpracy, do nagrywania audycji, do spotkań różnych. Jeżeli macie ochotę, dajcie znać, to się umówimy co i jak. Natomiast jest w tej chwili okazja, żeby spotkać się w większym gronie I słuchaczy, i ze mną, i z Marcinem, i z wielu innymi jeszcze osobami. W Kildare impreza 8 września w Irlandii, impreza teoria chaosu. Zapraszam wszystkich. Będzie się działo. Są już przygotowania, także jedyne o co proszę was, żebyście dotarli. O niej już mówię od dłuższego czasu, ale jeżeli mieszkacie w Irlandii, to nie będzie problemu. Irlandia nie jest duża, a nawet z Wielkiej Brytanii loty też nie są drogie, więc też można zawsze.
Z Polski to już chyba nie jest tak tanio, ale może jesteście forsiaści, to chcielibyście się spotkać. Jest 8 września, także zapraszamy. Jest impreza zagwarantowana, oczywiście darmowa, jest wszystko zagwarantowane na miejscu. Natomiast już we własnym oj, za chwileczkę, tylko kończę. Okej, dobrze. Niestety tutaj nie spiąłem jednego komputera, także wybaczcie. Mój błąd. Niestety Skype'a nie da się wyciszyć. Nie wiem, może ktoś wie. Może ktoś mi poradzi jak wyciszyć Skype'a, żeby nie było słychać dźwięku dzwonienia Skype'a, ale żeby nie trzeba było przełączać później, jeżeli kogoś odbiorę i żeby było go słychać później, czyli nic nie kręcić.
Wiecie, o co chodzi, prawda? Tak jak kiedyś było. Kiedyś tak w Skype było. Dobra, zostawmy te sprawy. Natomiast tak, jest impreza 8 września. Zapraszam was do Kildare. Proszę, zgłoście się. Tutaj jest mail najlepiej mailowo: info@teoriachaosu.com. Więc to wszystkie informacje, które dla was dzisiaj przygotowałem i zanim do tematu audycji dojdę, to jeszcze cytat. Jeszcze zawsze cytat.
„Kanikuła albo psia gwiazda” to jest tytuł utworu Jana Andrzeja Morsztyna, znanego polskiego XVII-wiecznego polityka, ale przede wszystkim poety, podskarbiego wielkiego koronnego, świeckiego referendarza koronnego, stolnika sandomierskiego, sekretarza królewskiego, ambasadora Rzeczpospolitej w Królestwie Francji w 1679 roku. Także wybitna postać, ale przede wszystkim on znany jest jako poeta, pisarz, a nie jako polityk. Ale był też znanym politykiem. Co to jest ta kanikuła? Tak, kanikuła jest uważana właśnie za psią gwiazdę. Właściwie nie do końca. Właściwie to jest pora roku w starożytnym Rzymie, a słońce znajdowało się w gwiazdozbiorze Psa. W tym czasie cesarz rzymski zarządzał zorganizowanie igrzysk. Dosłownie znaczy piesek, canicula z łaciny. To jest przenośna nazwa właśnie Psiej Gwiazdy, czyli Syriusza.
I o tym pisał Jan Andrzej Morsztyn. Dzisiaj nazywane jest nie psią gwiazdą, a wielkim psem. Znaczy właściwie nie, sorry, w gwiazdozbiorze Psa. Ale psia gwiazda się nazywa? Syriusz psią gwiazdą? Może. Dzisiaj się używa kanikuła jako terminu do określenia upałów letnich. Rosjanie chyba bardzo lubują się w tym określeniu. Nawet chyba wakacje to znaczy kanikułę. Mówią, ale nie znam rosyjskiego, więc mogę się mylić.
Okej. Zaczęliśmy cytatem, a dzisiejszy temat audycji jest bardzo luźny. Podsumowanie wakacji. Co się działo w wakacje? Jakie wy mieliście wakacje? Ciekawe jakieś. Tutaj widziałem też na czacie pojawiały się już jakieś UFO, że byli słuchacze. Był słuchacz, przynajmniej jeden na czacie, który widział UFO i zrobił zdjęcie. Co to było? Nie wiem.
Może mi wyglądało to zdjęcie na refleks świetlny bardziej, ale nie jestem specem od tego. Możecie także dzwonić już do audycji. Telefon 32 728 13 45 to jest telefon, +48 jak dzwonicie spoza Polski, skype teoriachaosu.com. Jeszcze raz telefon +48 spoza Polski, 32 728 13 45 i skype teoriachaosu.com. Jak wejdziecie na stronę teoriachaosu.com i by nie zapomnieliście tych wszystkich kontaktów, które podałem, to są wszelkie kontakty do audycji tutaj, żeby zadzwonić, a także różne inne kontakty, które są aktywne. I mamy pierwszego słuchacza niespodziewanego. Jest z nami. Witaj słuchaczu.
[48:33] - Dzień dobry, jak mnie słychać?
[48:34] - O! Stały słuchacz. Witaj. Bardzo dobrze.
[48:36] - Wreszcie udało się skonfigurować Skype'a.
[48:38] - Świetnie. Wszystko jest okej.
[48:41] - To chciałem przede wszystkim sprawdzić Skype'a. A z takich ciekawostek to w czwartek, szóstego kolejny sezon „Starożytnych Kosmitów”.
[48:51] - Który to już sezon? Dziesiąty?
[48:53] - Sezon jedenasty.
[48:55] - Och, pomyliłem się! Ciężko było.
[48:58] - Ale jeżeli będzie tak jak dziesiąty sezon, czyli dużo ciekawostek naukowych i potem trochę dorzucają starożytnych kosmitów, to będzie wtedy dla mnie bardzo fajne to jest Dużo ciekawostek z technologii jest podawane. Będzie cała seria, różne tajemnice świata. Codziennie będzie o czymś innym o 20:00 na History. Taka seria przez cały miesiąc będzie o różnych ciekawostkach, tajemnicach, takie rzeczy. Będzie codziennie o 20:00. Pewnie część programów to będą powtórki, a część to będą premiery. Jak pan kiedyś mówił o hamulcu, tym z namiastką Łągiewki.
[49:37] - Tak.
[49:38] - Podobny wykorzystują, bo jak pamiętam z tych filmików, jak w telewizji kiedyś było, to tam były wirujące tarcze w tym hamulcu zamiast przedniego siedzenia. Jedna firma pomysł na wirującą masę do hamowania zastosowała.
[49:57] - Wielka Brytania, tak?
[49:59] - Nie. To jest niemiecka firma. W sportowym samochodzie elektrycznym wykorzystujący wirniki w silnikach. Tu jest bardzo agresywne odzyskiwanie energii, czyli powyżej 200 kW w tym momencie samochód produkuje z prądu i to skraca hamowanie o 30%. W tym hamulcu Łągiewki wirują te tarcze i hamowanie przez powietrze, tarcice. Przez powietrze tu jest odzysk energii, ale też są wirujące tarcze, czyli wirniki w silnikach, bo są dwa duże silniki elektryczne. Mówiąc krótko, w jednym urządzeniu mamy hamowanie i napęd. Nie mamy osobnego urządzenia do hamowania, tylko te wirniki silników robią jako hamulce. To jest bardzo agresywne. Jak się ustawi maksymalny odzysk energii, to wtedy jest ten efekt skracania hamowania, bo 200 kW podaje prądu do akumulatorów, czyli tyle co szybka ładowarka w tym samochodzie.
Link jest z opisem. A słyszał pan o przezroczystym aluminium?
[51:12] - Nie.
[51:13] - To jest taka ciekawostka. Stare „Star Treki” pełnometrażowe z lat 60. To o tej technologii wspomniano w tym filmie.
[51:22] - Ale wtedy chyba nie było tego jeszcze.
[51:24] - Nie było tego, nie istniało przezroczyste aluminium superwytrzymałe. I o tym wspomniano, że to był superwytrzymały materiał w „Star Treku” i dzisiaj stworzono ten materiał. Czyli kolejna rzecz, którą przewidzieli twórcy „Star Treka”, ci ze starej daty. Jest pokaz, jeden link tam jest. Zrobili to w wersji jako szkło kuloodporne. Mamy karabin przeciwpancerny, zwykłe szkło przebija bez problemu, a na tym szkle aluminiowym pociski się zatrzymują. A jest o połowę cieńsze niż standardowe szkło przeciwpancerne. Tylko jest na razie drogie w produkcji przezroczyste aluminium. Czyli kolejna rzecz ze „Star Treka” stała się realna. Co widzieli twórcy.
[52:12] - A do czego można to jeszcze wykorzystać?
[52:15] - W statkach kosmicznych przyszłości będą piękne wielkie okna, a nie malutkie lukiczki.
[52:20] - Wiesz co, jeżeli mogę tak ci przerwać. O tym mówiła taka Gracjana. Ona takie channelingi ma, coś takiego à la channelingi gdzieś. I ona właśnie mówiła, że widziała pojazdy przyszłości, że to będą właśnie w tole. I ona mówi, że zupełnie przezroczyste. Ona się zdziwiła, że się wchodzi, ale ona mówiła, że wszystko było widoczne, że się stało na tym, ale że to nie było szkło, że to było coś innego.
[52:55] - To aluminium. Tylko pytanie, czy ona to mówiła przed powstaniem tego „Star Treka” czy po „Star Treku”?
[53:01] - Nie no po. Ale ona nie oglądała „Star Treka”.
[53:04] - Ale skąd nie wiadomo, czy nie oglądała. Mógł być emitowany w telewizji na przykład i mogła usłyszeć.
[53:08] - I mogło potem się jej to przyśnić, czy coś.
[53:11] - Tak, usłyszeć o tym przezroczystym aluminium. To kolejna rzecz, która w przyszłości naszych hipotetycznych statków będzie potrzebna, została już stworzona.
[53:21] - Bo ja słyszałem o przezroczystych metalach, ale jakieś to było nie aluminium zwykłe, tylko jakieś bardzo wyszukane, super, hiper.
[53:27] - Tam jest dokładnie opisane na stronie, jak się przetwarza to aluminium.
[53:32] - Ale to zwykłe czy z domieszkami jakieś?
[53:34] - Zwykłe. Nie zwykłe aluminium, tylko specjalny sposób przetwarzania tego aluminium pod wysokim ciśnieniem. Teraz dąży się do obniżenia kosztów produkcji.
[53:42] - Czyli wystarczy pod odpowiednim ciśnieniem i może być aluminium przezroczyste.
[53:47] - Przezroczyste jak szkło.
[53:49] - To niesamowite, zaskakujące, bo wiem, że takie różne metale były już specyficzne. To takie jakby stopy metali.
[53:55] - Ale superwytrzymałe.
[53:57] - I tanie, bo aluminium jest tanie w porównaniu do jakichś molibdenów, jakichś wymyślnych różnych metali.
[54:02] - Tak. Ale o molibdenie przezroczystym to nie słyszałem.
[54:07] - Nie, to nie molibden. Nie wiem, jakiś stop zrobiony, bardzo wyszukany, drogi.
[54:12] - Przezroczysty jak szkło normalne jest to aluminium.
[54:16] - Ten, co ja widziałem metal, to nie był przezroczysty jak szkło, ale był taki prześwitujący. Bardziej jak żel.
[54:23] - A to nie, to normalnie wygląda jak szkło. Przeglądasz się, jak stałbyś przez-
[54:28] - Jak przez szkło, to niesamowite. To praktycznie przezroczyste.
[54:31] - Tak. Trzeba wypolerować.
[54:35] - A to jest bardzo cienkie, czy to jest może grubsze?
[54:37] - Nie, może być bardzo cienkie, bo jeżeli jest w trybie przeciwpancernym, że ma wytrzymać pociski przeciwpancerne, takie z karabinu pięćdziesiątka, to niestety ma parę centymetrów grubości, ale analogiczne zwykłe szkło przeciwpancerne ma 30, 40 centymetrów grubości, żeby to powstrzymać. Czyli kilku krotnie. Tam jest filmik, w drugim linku jest filmik, pokazane przekroje tego szkła i próbne strzały przy kamerze zwolnionej do szybkich zdjęć, jak się zachowuje to szkło aluminiowe. Szkło aluminiowe. Co tam jeszcze było? Też „Star Trek: Kosmitów”.
[55:17] - Starożytni kosmici. Ja myślę, że te pierwsze serie były chyba najciekawsze. Później to trochę już przegięli.
[55:22] - Nie, to spadło, ta dziewiąta, ósma. Ale dziesiąta wróciła do tej stary.
[55:35] - Brakuje takich ludzi jak na przykład Philip Coppens. On był współtwórcą całej serii starożytnych kosmitów. Potem nagle na raka zmarł. Nie wiadomo, czy go ktoś nie zaraził, czy dlaczego, co się stało. I on to kontrolował, żeby to za bardzo nie odjeżdżało od rzeczywistości. Bo niektórzy ci autorzy to odjeżdżają.
[55:58] - Dziesiąty sezon potem się poprawił. Więcej ciekawostek technologicznych, tego typu rzeczy. Pół na pół najnowsze badania, nawet troszeczkę tajne, tego typu rzeczy i potem do tego filozofia starożytnych kosmitów. Ja zawsze czekam na te ciekawostki technologiczne.
[56:21] - Ale słuchaj, te przezroczyste czołgi na przykład, one też by były przezroczyste, też byłyby słabiej widoczne, prawda?
[56:30] - Ale jeszcze aluminium nie jest tak wytrzymałe jak pancerz na czołgu.
[56:35] - Stalowy, jakiś tytanowy.
[56:38] - Większe wizjery mogłyby mieć tego typu rzeczy, wizjerów, kamer w przestrzeni kosmicznej, zastosowanie przezroczystego aluminium, czyli obiektywy w trudnych warunkach, na przykład do badania wulkanów czy tego typu rzeczy. Zastosowania tego aluminium tam, gdzie są bardzo trudne warunki dla kamery. Dawniej to robili z szafiru. Bardzo to kłopotliwe było. Jak na Wenus Rosjanie wysyłali próbniki z jakichś szafirów, to było strasznie kłopotliwe, żeby zrobić obiektyw, który w miarę-
[57:12] - Bo szafir jest bardzo twardy i ciężko go wypolerować.
[57:14] - Ale to musiałby być szafir syntetyczny, bo bardzo kłopotliwy w produkcji. Ja to pamiętam.
[57:19] - To nie są tanie rzeczy. Aluminium jest bardzo tanie.
[57:22] - Jeszcze jedna rzecz. Link: Rosjanie zbudowali baterie atomowe. Na razie prototypy są takie, że można pędzić tym smartfonem przez 50 lat.
[57:34] - Czyli już jest postęp, już smartfon na 50 lat.
[57:36] - Normalnie Rosjanie pokazali baterię działającą, nie ma problemu i zastosowali nowoczesne-
[57:40] - Ale 50 lat do zwykłego smartfona? I nie trzeba ładować oczywiście. To jest 50 lat?
[57:46] - Nie trzeba ładować.
[57:48] - To głupie jest, po co 50 lat? Do smartfona wystarczy pięć lat i to już i tak-
[57:52] - Ale nie, baterię będziesz wymieniał. Smartfon ci się znudzi, wyjmujesz baterię, kupujesz nowy bez baterii.
[57:57] - Ale po co, jak 50 lat na jednej baterii, to przecież-
[58:01] - To baterię masz na całe życie.
[58:05] - Aha, czyli baterię zabieram, a smartfona wyrzucam.
[58:08] - Tak. Prototyp pokazali i zastosowali nowoczesne półprzewodniki. To, co zamienia energię promieniowania czy energię cieplną materiału ścieplnego na prąd elektryczny. Nowoczesne półprzewodniki, to ma wysoką sprawność. Tak samo nowoczesne panele, które mają dzisiaj-
[58:27] - Paul Brown właśnie stosował tę technologię, czyli zamieniania-
[58:30] - Ale ja wątpię, żeby w tamtych czasach, gdy ten pan, co pan mówi, ten wynalazca żył, były dostępne wysokowydajne półprzewodniki.
[58:41] - Były. To były lata 70., koniec lat 70., początek 90.
[58:44] - Pierwsze panele fotowoltaiczne to miały w granicy pięciu-
[58:47] - Nie, to nie na panelach fotowoltaicznych było.
[58:48] - Ale nie, chodzi o to, że musi być podobny półprzewodnik, że zamienia energię promieniowania elektromagnetycznego na prąd. To jest podobny półprzewodnik, energia słoneczna to jest energia jądrowa. Czyli on nie miał dostępu do takich półprzewodników, jak dzisiaj są dostępne.
[59:06] - Zaraz, ja się nie znam na tych sprawach. Są patenty, oczywiście nie szczegóły.
[59:11] - Na pewno nie miał dostępu do takich półprzewodników, bo one nie istniały.
[59:14] - Być może. Ja nie twierdzę, że do takich, ale zawsze można różne rzeczy robić różnymi sposobami.
[59:20] - Ale musimy zamienić energię promieniowania elektromagnetycznego w pewnym zakresie widma na prąd elektryczny. I w tamtych czasach na pewno nie było takich półprzewodników, jak dzisiaj są dostępne, więc można zrobić baterie o dużej wydajności. Na przykład Rosjanie mówili, że będą za parę lat mieli dostępne baterie o wydajności 100 kW, że można zwykły samochód elektryczny pełnić. To ma silnik 100 kW.
[59:48] - Tutaj jak tylko mogę sprostować, Polak, nie katolik napisał mi, że zarazić rakiem. What the fuck? Czy the fuck chyba tak to jest. Poczekaj, tylko tu sprostuję, o co chodzi z zarażeniem rakiem. Wszyscy wiedzą, jeśli chodzi o Litwinienkę. Został zarażony rakiem.
[01:00:06] - Został napromieniowany po prostu.
[01:00:07] - Tak, ale zarażony w sensie, że na lanemu herbatki.
[01:00:10] - Nie rakiem, tylko narażony na promieniowanie.
[01:00:12] - Ja upraszam, oczywiście zarażeniem w sensie nie, ale możesz zarazić się bakterią i tak samo możesz się zarazić rakiem, w sensie, że nie od kogoś, tylko dostajesz raka od tego, co wchłaniasz, że wchłoniął polon i ten polon spowodował raka.
[01:00:24] - Teoretycznie można by zrobić, ale to musiałaby być celowana terapia genowa, że można by załadować odpowiednio-
[01:00:31] - Nie, nie mówię o takim, ale są inne jeszcze. Na przykład Chávez mówił o tym, że został zarażony rakiem. Hugo Chávez, przywódca Wenezueli. On o tym mówił, że nie dało się tego jego raka wyleczyć, że też został zatruty czymś tam, czyli zarażony.
[01:00:48] - Mógłby być na przykład jakiś związek, który pobudza-
[01:00:50] - Tak, czymś go też tam. Może nie tak jak Litwinienko polonem, tylko czymś innym.
[01:00:54] - Albo trucizna, która emulowała raka, albo inżynieria genetyczna. Po prostu zdobyli jakąś próbkę i stworzyli-
[01:01:01] - Różne metody, to nie trzeba polonem, prawda?
[01:01:03] - Wirusa, który spowodował raka. Ale to musiałaby być-
[01:01:07] - Ale jakiś mocny. To był mocny, bo on leczył się w najlepszych klinikach naprawdę i nie pomogło.
[01:01:12] - Celowane po prostu, że ten zmieniono. Jak można zaprogramować komórki odpornościowe, żeby niszczyły danego na przykład raka Wybiły u człowieka. Człowiek był już na skraju śmierci. Przeprogramowali mu komórki układu odpornościowego i raka nie ma i koniec. I jest zdrowy. A te komórki dalej siedzą w organizmie, tylko czekają jak się jakaś komórka pojawi, to cyk, ubij.
[01:01:40] - Dobrze, wróćmy do tego, co mówisz.
[01:01:44] - Polacy, tam też jest link wrzucony, wykorzystują plazmę do produkcji najróżniejszych katalizatorów, do produkcji różnych drogich substancji chemicznych i przetwarzania na przykład CO2 na różne użyteczne substancje. I też pracują nad katalizatorami, które umożliwiają woda plus światło słoneczne i produkcję wodoru w dużych ilościach z wykorzystaniem energii słonecznej. Pracują nad takimi katalizatorami i Polacy mają prototyp ogniwa paliwowego, czyli wodór — to ogniwo ma taką wydajność, że mały samochód elektryczny przejedzie tysiąc kilometrów na jednym kilogramie wodoru. Prototyp pokazali takiego ogniwa paliwowego. Mówią, że za trzy lata będzie dostępny do masowej produkcji takie ogniwo paliwowe o tak dużej wydajności, sprawności.
[01:02:36] - Zobaczymy.
[01:02:36] - To było niestety pokazane w wiadomościach, a ja nie zdążyłem włączyć nagrywania, żeby wrzucić do siebie.
[01:02:41] - Może ktoś nagrał, może gdzieś jest. Te wiadomości są nagrywane, gdzieś one muszą być.
[01:02:44] - Bo to było w dodatku po wiadomościach Polsatu po prostu na ich kanale. I to tylko tyle mam z energetyki. W Chinach kolejne elektrownie, ale konwencjonalne, atomowe uruchamiają jedną po drugiej.
[01:02:59] - W Chinach?
[01:02:59] - Tak. Już trzy uruchomili w ciągu dwóch tygodni i po tysiąc megawatów mają do sieci. Montują najnowszej generacji.
[01:03:09] - Ja podejrzewam, że oni chcą budować broń jądrową, bo wykorzystuje się elektrownie atomowe do produkcji-
[01:03:14] - Ale oni używają reaktorów wodno-niskowrzących i z nich się nie da robić plutonu.
[01:03:22] - Aha, nie da się. Znaczy nie, można uran też.
[01:03:24] - Typowe elektrownie pod — oni już na pewno, Chiny mają już dość atomowej broni w swoich wojskowych reaktorach. A to są zwykłe, cywilne, tylko dużej mocy elektrownie atomowe. Rozwój kraju wymaga, kraj się rozwija, potrzebuje mnóstwo energii elektrycznej. To są typowe elektrownie do produkcji prądu. Budują kolejne. W Stanach trwają prace nad: zmienili normy bezpieczeństwa, zmniejszyli po prostu dla małych reaktorów małej mocy reaktorów jądrowych, czyli będą mniejsze musiały normy bezpieczeństwa wielkości ogrodzenia, bliżej ludzi te reaktory będą mogły być, bo one są bezpieczne. Takie duże po tysiąc megawatów. Mamy pół megawata, megawat, dwa, trzy megawaty mocy cieplnej, takie małe reaktory. A to już mówiłem chyba kiedyś, że jest konkurs na zbudowanie mieszczącej się w TIR-ze, w naczepie takiej standardowej całej małej elektrowni atomowej. Jest grant na kilka milionów dolarów.
Kto zbuduje taką elektrownię, to dostanie te pieniądze. Prototyp.
[01:04:39] - Ale wybudowanie takiej elektrowni będzie też z milion dolarów czy coś.
[01:04:43] - Ale nie, jest po prostu grant. Kto zbuduje to, dostanie po prostu pieniądze za zrobienie prototypu.
[01:04:48] - Albo i więcej. Nie no tak, oczywiście, to są wyzwania pewne. W każdym razie ja do ciebie mam pytanie-
[01:04:55] - Ja podejrzewam, dlaczego Rosjanie pracują nad takimi bateriami dużej mocy atomowymi, bo oni tam na biegunie, wokół bieguna budują mnóstwo baz i innego typu rzeczy i tam wymagane jest po prostu zasilanie, a dostarczenie tam ropy do generatorów jest problematyczne.
[01:05:13] - Więc dlatego atomowe zasilanie jest-
[01:05:15] - To właśnie po to pracują nad tymi bateriami jądrowymi dużej mocy. No i dwa lodołamacze atomowe już kończą i zbudowali pływającą elektrownię jądrową, ale tradycyjną. Ona chyba na 200 megawatów w sumie ma dwa reaktory.
[01:05:32] - To całkiem spora, niewielka, ale już dosyć duża. 200 megawatów to już dosyć.
[01:05:39] - Będzie już baza wyznaczona.
[01:05:40] - Już spokojnie zasili we wszystko.
[01:05:43] - Całe miasto można taką elektrownią zasilić. Ona pewnie będzie w elektrociepłowni pracowała, czyli produkowała prąd i ciepło do ogrzewania, bo wiadomo, na biegunie jest zimno, trzeba grzać na okrągło. To tylko tyle mam ciekawostki i tam linki jest dużo.
[01:05:57] - Ja dziękuję za linki, przejrzę je. A w każdym razie jak wakacje ci minęły? Już koniec. Dzisiaj ostatni dzień wakacji. Ciepło chociaż było w Polsce?
[01:06:04] - Ciepło było w Polsce nawet za ciepło, bo-
[01:06:08] - Ale padało trochę też.
[01:06:09] - Trochę padało, ale wtedy, gdy nie powinno. Kiedy kombajny wyszły w pole, to wtedy padało, a wtedy, gdy rośliny miały rosnąć, to nie padało i są straty w rolnictwie. Czyli ten słynny HAARP powinien w tym momencie na wiosnę dawać deszcz.
[01:06:28] - Ale Polska nie ma HAARPa.
[01:06:29] - Ale mówimy o HAARP-ie europejskim, bo w Europie też są ogromne straty, były w rolnictwie, bo też trochę słucham o tym. W tym momencie europejski HAARP powinien tak kierować pogodą, żeby wtedy, kiedy ma padać, to ma padać. Wtedy by to miało sens, bo takie krycie tej technologii, jeżeli ona jest dopracowana, jeżeli ona działa, czyli żeby nie pogorszyć sprawy, tylko jeżeli faktycznie mamy już działającą taką technologię, że możemy sobie sterować pogodą. W „Star Trek: Pokolenia” był plan ze raju. Jest taki kurort dla cywilizacji tak zaawansowanej, że była sterowana pogoda tam cały czas. To tylko takie nawiązanie. Czyli też jakby faktycznie ta technologia działała, nie byłaby używana, to byłoby jak na rajskie „Star Trek: Pokolenia”. Kolejna rzecz, która została przewidziana w „Star Trek-u”, czyli kontrolowanie pogody, żeby mieć ładną pogodę w kurorcie. To byłoby kolejne, jeżeli by to działało, to kolejna rzecz została zrealizowana, została ta cywilizacja. Jeszcze jedną rzecz, jak pan kiedyś mówił o tych cywilizacjach zużycia energii.
Jakbyśmy opanowali fuzję jądrową i pokrywali gdzieś tak 80%, to uważam, że wtedy byśmy byli tą cywilizacją pierwszego typu czy pierwszego plus na przykład.
[01:07:58] - Jeszcze trochę, 2100 rok dopiero będzie.
[01:08:00] - Jakbyśmy opanowali fuzję jądrową i pokrywali nią-
[01:08:04] - To jeszcze za mało. Sama fuzja to jest troszkę za mało. To jest jeszcze za mało.
[01:08:08] - Ale jeszcze fuzji nie opanowaliśmy.
[01:08:10] - Tak, ale to jeszcze więcej musi być, bo to kontrola pogody musi być w tym jeszcze. To naprawdę olbrzymie ilości energii.
[01:08:16] - Ja mówię, to co dzisiaj zużywamy, zastępujemy paliwa kopalne, wszystko zastępujemy energią termojądrową. Czyli można by powiedzieć, że w tym momencie bylibyśmy tą cywilizacją jeden i może plus. Może jeszcze dorzuciłbym kontrolę pogody za pomocą HAARP-ów czy innych technologii w przyszłości. Ale jakbyśmy mieli już tą fuzję jądrową i wszystko pokrywalibyśmy tą fuzją, to moglibyśmy powiedzieć, że jesteśmy cywilizacją pierwszego typu, bo korzystamy z energii słonecznej. Nie, mamy sztuczne słońce, czyli mówiąc, to jest wyższy stopień rozwoju niż wyprodukowanie miliardów paneli słonecznych, zostawienie ich na orbicie. To taki prymitywny sposób pozyskiwania energii termojądrowej. Jest to mówiąc wprost praca manualna, czyli wyniesienie paneli na orbitę, skręcenie tego i mikrofalami przesyłanie energii na powierzchnię. Co mówiąc krótko, praca fizyczna na montaż. Panele fotowoltaiczne są prostą technologią. Tylko wielkie ilości, by te panele przechwytywały energię.
A reaktor termojądrowy to bardziej zaawansowana technologia, bo panele już produkujemy na masową skalę, ale elektrowni termojądrowych jeszcze nie produkujemy. Więc jest to technologia bardziej zaawansowana niż panel fotowoltaiczny. To tylko tyle.
[01:09:42] - Tak. Dobrze, dziękuję ci, stały słuchaczu za wszystkie informacje i wszystkiego dobrego. Miłego weekendu.
[01:09:47] - Życzę, żeby Skype dobrze działał. U mnie wreszcie dobrze działa.
[01:09:52] - Działa. U mnie też. Teraz zmienia się, bo oni zmienili i tutaj taki problem jest z pewnymi funkcjami, ale dobrze, że działa. Cieszę się, że wszystko powróciło do normy.
[01:10:03] - Do widzenia.
[01:10:03] - Trzymaj się. Cześć. Hej. Także to był stały słuchacz. Możecie dzwonić cały czas. Telefon 32 728 13 45. Skype teoriechaosu.com. Tutaj miałem wspomnieć o tej, ona nie żyje już niestety, też mogła zostać zarażona rakiem, ale to trochę może prześmiewczo, ale nie śmiej się, bo to nie jest śmieszne. Natomiast jest taka arystokratka, która zmarła w wieku 43, nie 46 lat. W zeszłym roku, w 2017 zmarła Tara Palmer-Tomkinson.
Ona w 2016 roku została zdiagnozowana, że miała raka. I zmarła. Ona przecież była z bogatej rodziny arystokratycznej, ale ona gadała o różnych dziwnych rzeczach, o których nie powinna była mówić. O kontroli pogody, że jej tato kontroluje pogodę, samoloty, wypuszcza chmury, że zawsze jest pogoda. Pracowała także w City dla banku Rothschildów i dużo widziała i wiedziała. Bali się chyba, że ona zacznie sypać. Podejrzewam, że dlatego musieli ją uciszyć. Musieli ją po prostu zamordować. Była taka dosyć, wydaje się, uczciwą osobą, pomimo że rozrywkowa bardzo, ale widziałem kilka wywiadów z nią czy takich wystąpień w telewizji, że ona chciała wyrzucić z siebie pewne rzeczy. Ja pamiętam, oglądałem ten program, jak mówiła o kontroli pogody i jej tato kontroluje pogodę.
Jej tato się nazywa, zaraz wam powiem, Charles Palmer-Tomkinson. Żyje do dzisiaj. Oczywiście już ma 78 lat jej ojciec. Jest przyjacielem też księcia Karola, sportowcem też, ale jest z arystokracji, posiadaczem ziemskim. Dobra, ale zostawmy to. Ale pamiętam właśnie Tarę Palmer-Tomkinson z różnych wystąpień niesamowitych i ona wydaje mi się, że chciała zacząć sypać. Ona dużo widziała w życiu, ale niszczą po prostu wszystkie osoby. Okej, dzisiaj porozmawiamy sobie o tym, co działo się w wakacje. Wakacje jednak, można powiedzieć, są pod znakiem cenzury. Cenzury tej takiej nowoczesnej, nie państwowej, a prywatnej.
Znaczy państwowej, w moim przypadku to państwowej, to się różne agencje uwzięły, ale też i prywatnej od różnych trolli, które też nie dają słuchać tej audycji. Dzisiaj chyba jest troszkę lepiej, ale z reguły były wielkie problemy. Ataki jakieś na lewo, prawo, dzwonią trolle, robią dziwne rzeczy. Także to też jest próba cenzury. Oczywiście nieudolna, ale próba cenzury, prywatnej cenzury. I tak samo mamy prywatnych firm cenzurę, która jest Ja nie miałbym nic do tego, że prywatne firmy sobie cenzurują, bo ja też cenzuruję. Każdy cenzuruje pewne treści, które są niepasujące do tego, co mówimy. Jeżeli ktoś ma, tak jak ja mówię o szczepieniach, przeciwko szczepieniom czy przeciwko GMO i nagle wyskakiwałaby mi na stronie reklama GMO, że to jest dobre, jedzcie to i tak dalej, to przecież bym nie wytrzymał czegoś takiego. Musiałbym tę reklamę usunąć. A jeżeli zmusiliby mnie do tego, że muszę reklamować, bo jak tutaj mówisz źle, to tu trzeba dobrze.
Nie, coś takiego nie ma żadnej umowy. I cenzura jest tych wielkich korporacji YouTube, Google, Alphabet i tak ogólnie mówiąc Facebook, Twitter, te tak zwane shadow banning, czyli banowanie w taki sposób, żeby nikt nie widział, że ktoś jest banowany, czyli znikasz z internetu, ale nikt nie wie, że znikasz. Wszyscy myślą, że ty jesteś nieaktywny, a ty jesteś aktywny. I to się zdarza. Ja sam byłem świadkiem, że odznaczały się na przykład moje polubienia na YouTubie same. To jak to? Samo się odznacza? Albo na Twitterze, tam tweetowałem nie za długo, z tego, co pamiętam i to też w ramach Radia Cenzura, jak jeszcze funkcjonowało prężniej, to udzielałem się. Nie zauważyłem, ale donosili mi ludzie, którzy zajmowali się bardziej Twitterem, że takie rzeczy się zdarzały, że na przykład się coś publikuje i to nie dociera do tych, którzy obserwują ciebie na przykład. Nie zawsze trafia do wszystkich ten tweet, czyli ta informacja, którą się wrzuca.
No i co się dzieje? Różne media są banowane, ogólnie banowane z różnych konglomeratów medialnych. Na przykład Alex Jones został zbanowany z YouTube, a Niezależna Telewizja w Polsce z kolei zbanowana częściowo, nie całkowicie, ale częściowo z YouTube i pokazuje to, że korzystanie z molochów, z narzędzi globalistycznych niesie wielkie ryzyko. Oczywiście łatwość w zdobyciu rynku. Ja działam w teoriach spiskowych, nieskromnie może powiem, ale jeden z pierwszych, który nadaje audycje radiowe. Przede mną było na pewno Radio Bez Cenzury, którzy nadawali. Ja chyba wcześniej wystartowałem, ale z podcastami, ale oni jako radio chyba pierwsi wystartowali z teoriami spiskowymi. Radio Bez Cenzury, tam były różne audycje. Mikołaj Rozbicki, bo też był współtwórcą Radia Bez Cenzury, także oni, jeżeli chodzi o radio i audycje na żywo, to byli pierwsi, ja bardziej jako podcasty. Tutaj bardziej był podcast pierwszym podcastem spiskowym.
Nie jako pierwszy podcast, tylko o spiskach. Jak szybko leci czas. Pamiętam jak dziś 2010 rok, kiedy to zaczynałem i opublikowałem pierwszy tuż po katastrofie smoleńskiej, bo wtedy przyspieszyłem pracę nad tym, co się stało. A w tej chwili po prostu te, nie nazwę ich molochami, ale dużymi już mediami, bo już nawet w Polsce Niezależna TV, jeżeli chodzi o niezależne media, to są już spore media. Media niezależne, które bazują na YouTubie, owszem, mają bardzo dużą łatwość dotarcia do wielu, nawet milionów widzów, słuchaczy, bo niektórzy oglądają YouTube tylko, żeby słuchać, czy też korzystając z iTunes na przykład. Na iTunes nigdy nie byłem, na pewno tam nie będę, bo też tam cenzurują. Ja się boję, że treści przejmują. Nie wiem, jak to z prawem jest, ale na pewno tam nic nie wrzucam, żeby dostali prawa autorskie do tego, co ja robię. Absolutnie, to co na Creative Commons, każdy może sobie to kopiować, słuchać ile chce, gratisie. Nie może nikt pobierać opłat.
Oczywiście jak ktoś zapłaci komuś, to ja nie mam nic do tego. Jak ktoś chce komuś płacić, to jak najbardziej. Ja zawsze apeluję, aby złych wilków nie wspomagać, bo nawet jeżeli ktoś kopiuje, coś robi, ale robi dobrą robotę, nie robi dywersji, nie robi sabotażu, nie robi złych rzeczy, to czemu nie? Niech sobie zarabia, jak ktoś chce mu wpłacać, jest okej. Natomiast tutaj informacja, sprostowanie jest od Ivelliosa, że Paranormalium ma podcasty dodane na iTunes i nie słyszał jeszcze, żeby coś było cenzurowane. Paranormalium może nie, ale Alex Jones został cenzurowany. Na przykład podcasty Alexa Jonesa „Infowars” zostały cenzurowane, więc to jest. Oczywiście może nie być, ale cenzura jest, istnieje. Natomiast każdy powinien wiedzieć, że jeżeli korzysta z narzędzi, które ułatwiają mu marketing, ułatwiają mu dotarcie do milionów ludzi, to jest broń obosieczna, bo dzisiaj ułatwiają, ale mogą cię szybko zamknąć, jeżeli nie dublujesz się w innych mediach, w innych pośrednikach treści, serwisach pośredniczących treści, Vimeo, Dailymotion, D-Tube przede wszystkim teraz, ten nowy D-Tube. Facebook to zły przykład, bo to jest fatalne narzędzie.
Według mnie dobre do informowania się nawzajem o różnych sprawach, ale złe do oglądania filmów. To wszystko bardzo wolno chodzi. Facebook jest bardzo powolnym narzędziem. Oczywiście wykorzystywać te narzędzia trzeba, nie mówię „nie”, ale nie można bazować tylko i wyłącznie na nich. To tak, jak ja robię, w różnych miejscach jestem, gdzieś ludzie wrzucają. To jest prawie nie do wyłączenia i dlatego musieli uderzyć w moją osobę. Także mam wielkie problemy różne, już nie ataki trollerskie, tu też oczywiście ataki trollerskie, ale zaczęły się ataki różnych służb. Najgorzej, że zawsze służba tak, że nie wiadomo, o co chodzi. I mi powiedzieli: „Stary...”. Mówili mi oczywiście, żebym nie mówił o sprawach polskich.
Wysyłali mi informacje przez trolli. Niektórzy trolle też współpracują ze służbami. Wysyłali informacje, żeby nie mówić o sprawach polskich. Ja mówię: „Nie mówić, bo co? Bo zabijecie mnie, tak? Dlaczego mam nie mówić?”. Ja po prostu jestem zawsze po stronie prawdy. Jeżeli się działa, pracuje jako dziennikarz, to ja nie czuję się dziennikarzem w ogóle, bez przesady. Radiowcem może bardziej, tak. Bardzo lubię radio, to tak, radiowcem się nazywam, dziennikarzem nie, ale staram się przynajmniej rzetelnie, na tyle, ile umiem, robić różne rzeczy.
Oczywiście na tyle, ile mogę, bo nie jestem w stanie wszystkiego sprawdzić. Natomiast przypomina mi się rozmowa, jak zgarnęli mnie policjanci, carabinieri w Turynie. Wyciągnęli mnie z kawalerki, którą wynajmowałem. Apartamentu, tak to ładnie brzmi, z apartamentu wyciągnęli mnie. Mówiła taka młoda siksa, przesłuchiwała mnie, ona miała z 20, kilkanaście lat spokojnie młodsza ode mnie, tuż po szkole czy ileś tam. Może nawet z 15 lat młodsza ode mnie. I mówi, że nie jestem dziennikarzem. Ja chciałem jej powiedzieć, ale bałem się. Jak siedzi z tobą w pokoju sześciu jakiś tam, większość nie mówiła po niemiecku, sześciu gliniarzy, nie wiadomo, co z tobą zrobią, bo jest godzina piąta nad ranem czy ledwo świta. Chciałem odpowiedzieć, że jeżeli nie jestem dziennikarzem, to co ja tutaj robię?
Robię robotę, którą dziennikarze powinni robić, ale nie robią, bo nasz świat, jest wszystko odwrócone do góry nogami. Dziennikarze zakłamują rzeczywistość. Ci, których wy nazywacie dziennikarzami, a ci, których wy nie nazywacie dziennikarzami, tą robotę, którą ja robiłem w Turynie, nie zdążyłem zrobić, bo zostałem wyciągnięty z apartamentu, to oni nie robią tego. Także taki na przykład Lu Krutkowski, czy tutaj świetną robotę robi z Polski, najlepszą uważam, robotę dziennikarską robi szef portalu prisonplanet.pl. To jest świetna dziennikarska robota. Na tym polega właśnie dziennikarstwo, żeby ludzi informować, co się dzieje, a nie co nam się wydaje, co się dzieje. To można sobie dopowiadać oczywiście, ale mówię, że to, co wam mówiłem, to wszystko to, co przeżyłem i tak dalej, widziałem. Nigdy nie zmyślam, że nie wiem, nie widziałem na przykład tego sierocińca murzyńskiego, który był w Austrii albo odgłosów wielbłąda. To wszystko było w tej Austrii chociażby. I to wszystko wam relacjonowałem i mówiłem, co widziałem, co słyszałem, jakie zdjęcia zrobiłem.
Zawsze mam dosyć słaby sprzęt, więc tam nie za wiele widać. Tyle zdjęć wrzucam, co są. Dużo lepsze, mówię, chłopaki z prisonplanet.pl dużo lepsze robią, także tam polecam. Nie odpowiedziałem tym carabinieri, tym policjantom. Można zgrywać twardziela i tak dalej, ale człowiek jeszcze zmęczony, niewyspany, to jest zupełnie inaczej, że myśli coś, ale się powstrzymuje z mówieniem, bo to jest... Mówię: „Ty, kurczę, sikso jedna, mówisz, że nie jestem dziennikarzem”. Oczywiście w jej wizualizacji nie jestem, ale jakbym nie był, to by mnie tam nie było i oni by mnie nie aresztowali. W 20 przyjechali, a doskonale wiedzieli, kim jestem, bo we wszystkich bazach Interpolu już byłem i pytałem się tych Irlandczyków i oni mi wytłumaczyli, co wiedzą i tak dalej. Także Tak, to są historie. Odsyłam was do archiwalnych nagrań o tych sprawach z czerwca.
Można powiedzieć początek wakacji, czerwiec jeszcze niby nie, ale uznaję, że w czerwcu już się zaczynają wakacje. Co się działo wtedy. Także tak się stosuje też cenzurę, żeby zastraszyć ludzi, bo tutaj akurat mam takie media, gdzie nie można. YouTube nie może mnie wyłączyć i z internetu nie można wyłączyć tego, co robię i to po prostu się nie da. Trzeba by było część internetu powyłączać, tego się po prostu nie da zrobić. Natomiast da się zastraszyć człowieka, da się nękać go. Cały czas jestem nękany. W tej chwili też jakaś sprawa, wyobraźcie sobie, na policji jest znowu kolejna. Cały czas będą mnie nękać do końca chyba życia. Trudno mi powiedzieć.
Dlatego w tej chwili najważniejszą sprawą, żebym zdobył pieniądze na to, żeby mieć prawników, żeby mieć możliwości działania, żeby zbudować większe media, tak jak na przykład Alex Jones ma i Alexa Jonesa nie mogą ruszyć. On ma już na tyle duże media, że jemu nic nie mogą zrobić, żeby mieć takie nękanie jakby policji, prokuratury, te sprawy takie, że używają mojego imienia, nazwiska, numeru konta, różnych rzeczy do przestępstw. Do przestępstw używają, ale żeby zdeprecjonować to, co robię i tym, kim jestem. Na tym polega to wszystko. Ale im głupszy kraj, nie uważam, że to głupio robią, bo po prostu to są zlecenia od służb i to prosta taka gra jest bardzo. Ja tu w otwarte karty gram, mówię, co wiem i tak dalej wam, żeby wiedzieć, bo to jest zabezpieczenie. To jest zabezpieczenie, bo wszyscy ci, którzy zachowują jakieś asy w rękawie, coś tam, Lepper, Petelicki, asy mieli w rękawie. Lech Kaczyński asy miał w rękawie. „Stokrotko, stokrotko załatwię cię” jak mówił Buńczucznie. I co?
I Smoleńsk się zdarzył w 2010 roku. Także trzeba wiedzieć, w co się gra, jak się gra i tak dalej. Ja nie mam żadnych tajemnic, ale po prostu mówię za dużo, mam zbyt długi język i może dobre analizy, bo jeżeli byłyby głupie analizy, nie byłoby problemów. Jeżeli patostreamerem bym był, do patostreamerzy do nich nie przychodzi ABW. Do patostreamera nawet policja nie przychodzi chyba, chociaż ostatnio jakieś tam robią ci patostreamerzy już przestępstwa, tylko nie wiem, czy oni się nie dogadują z jakimiś pijaczkami i po prostu cisną jakieś tam głupoty. Niby przestępstwa, tak naprawdę umawiają się na jakieś tam jazdy, nie wiem. Ale to jest przerażające. Te patostreamy jakieś to jest jakieś manowe zjawisko i to młodzież ogląda tego typu rzeczy. Jest to coraz głupsze po prostu. Za moich czasów to patostreamy sami sobie robiliśmy, byliśmy bardziej kreatywni, sami robiliśmy.
Ja mogę wam poopowiadać też różne takie rzeczy. Ja nie byłem aż tak kreatywny, ale miałem różnych znajomych kreatywnych. Rebusy filmowe były, to straszne po prostu. Ale śmieszne były, tylko że na poziomie patostreamów były. Pies z trzema członkami. Jaki to film jest? Były wtedy, pamiętam, „Psy” jeden, „Psy dwa” i głupie, ale śmieszne. Tego typu sprawy. To było liceum, początek studiów. Nawet w gimnazjum to było czy liceum.
W liceum bardziej tego typu rzeczy zrobiłem, ale dzisiaj niestety to jest na dużo niższym poziomie. To jest jakieś picie wódki w tempie. Takie rzeczy się robiło, że ktoś pół litra wypije z marszu, z gwinta pół litra wypije i zakładają się o 1000 zł czy o 500 zł, czy coś tam. Takie różne sprawy. Okej, dobrze. Sprawdzę, bo tu czata. Piszecie dużo i nie nadążam z czytaniem. A teraz się patostreamerami nazywa chyba ludzi, którzy zajmują się teoriami spiskowymi, czy też ludzi, którzy na przykład w Realu24 nazywa się patostreamem. Ja na przykład czytam Idź Pod Prąd, się też nazywa patostreamerami czy innymi, ale nie uważam tego za patostreamy, aczkolwiek nie zgadzam się ani z tym Idź Pod Prąd, ani z tym Realu24, z wieloma rzeczami, z niektórymi mają ciekawych gości. Z niektórymi rzeczami się zgadzam oczywiście, ale z wieloma nie.
Z językiem też bardzo często się nie zgadzam, jakiego używają, z przezywaniem wszystkich, wyzywaniem najgorszych. Nie można aż tak klasyfikować wszystkich do jednego worka, na przykład wszystkich muzułmanów. Wszyscy muzułmanie są źli. To głupota jest. Więc to jest przesada zupełna. Widzę, zaczął się jakiś trolling troszkę, więc troszeczkę tu trzeba pousuwać trollerów, ale coraz mniej. Coraz mniej tych trollerów, jakoś zanika trochę ten trolling. Bardzo dobrze. Także się zmienia. Teraz były trollingi w połowie lat od 2015.
To się nasilił trolling mocno. Nie mówię tutaj związany z tą audycją, ale ogólnie nasilił się trolling, a w tej chwili widzę, że chyba będzie po 2020 roku patostreamy będą królowały, że trolling zamieni się w patostreamy i będą robili patologiczne wideo właśnie w radiu. Czy patologiczne radia chyba są też jakieś. Czasami słyszałem jakieś różne audycje czy Czy podcasty, tego po prostu słuchać się nie dało. Podcastów w Polsce naprawdę jest niewiele, których da się słuchać. Wybaczcie mi, ale nawet jeżeli technicznie są świetnie, głos wymuskany, poprawiany wiele razy, to treści tam nie ma żadnych praktycznie. Bzdura na bzdurze. Może nie tyle bzdura, co po prostu truizmy, jakieś nieciekawe informacje, które nic nie wnoszą, to ja wyłączam. Słucham chwilę i naprawdę niewiele. Ja czekam na takie podcasty, które były na początku, kiedy się pojawiły podcasty.
Moim ulubionym, muszę wam powiedzieć, to było Retro Radio. Właściwie to nie było radio, tylko podcast retro o rzeczach starszych i technicznie różnie. Czasem było dobrze, czasem źle, czasem rozmowa przez Skype, przez mikrofony kiepskie bardzo. Ale dobrze to było zmontowane, bo nie pamiętam już, ten chłopak, to już dorośli faceci, ale goście, którzy to robili, to byli bracia i jeden z nich był muzykiem. Nie wiem, czy amatorskim, czy nie, ale muzykę tworzył i znał się na przetwarzaniu dźwięku, także nieźle montował te wszystkie rzeczy i naprawdę to było mistrzostwo. Nie chodzi o techniczne wykonanie, ale po prostu tego się świetnie słuchało. Ich rozmów, ich dogadywania się. Inteligentni goście, którzy mają coś do powiedzenia. Tego po prostu brakuje w polskim podcastingu i liczę, że dużo się pojawi nowych podcasterów spiskowych też tutaj, którzy będą robili świetny content. Z tego, co wiem Chris Miekina cały czas nadają, też sporo o spiskach, ale też o rzeczach niewyjaśnionych.
To jest też dobry content, tego się fajnie słucha. Natomiast niekoniecznie o spiskach, różne żeby były, ciekawe. Naprawdę włączam sobie w ciekawych sytuacjach, tak jak na przykład audiobooki. Nie wszystkie książki są fajne. Audiobooka sobie słuchałem, jeden z najfajniejszych. Jeszcze nie było audiobooków, to były jeszcze książki z lat 70., 80. czytane. One na kasetach były nagrywane jeszcze wtedy dla niewidomych i to za komuny jeszcze robiono. Pamiętam książkę „Czarownicy” Elżbiety Dzikowskiej. Elżbieta Dzikowska o czarownikach napisała książkę po prostu rewelacyjną, nieprzeczytana też, bo to ważne, żeby ktoś potrafił mieć przeczytać.
Wiem, że Linda próbował czytać książki, to tego się słuchać nie dało. „Helikopter w ogniu” chyba, czy tego typu. To po prostu włączyłem i wyłączyłem. Nie da się. Nie można aktorzyć. Tu może być aktor, ale nie może przedobrzyć. To nie jest film, to nie jest słuchowisko radiowe. Audiobook po prostu czyta. Jak jedna osoba czyta wszystko, to musi nadążać za narracją. Dobrze dosyć wychodziło to Zamachowskiemu.
Nawet pamiętam „Przygody dobrego wojaka Szwejka” sobie odsłuchiwałem w wykonaniu Zamachowskiego. Całkiem nieźle było, Malajkat dobrze dosyć. Wielu różnych. Mistrzem chyba audiobooków jest Adam Ferency. On też jest aktorem znanym, ale jest mistrzem audiobooków. Z tego, co pamiętam, chyba Sergiusza Piaseckiego czytał rewelacyjnie po prostu. „Z zapisków oficera Armii Czerwonej” chyba tak to szło. Rewelacyjne rzeczy. Naprawdę tych audiobooków jest świetnych, ale ważne, żeby lektor był dobry. Lektor albo aktor, bo czasami faktycznie jak są jakieś bardziej powieści, to lepszy aktor jest.
Natomiast jeżeli jest to dokumentalne, to lepszy jest lektor, ale też ten lektor nie może być mdły. To nie może być Iwona tak zwana, bo tego też się nie da słuchać. On musi jednak za narracją troszkę nadążać. Nawet jak jest dokumentalna książka. Pamiętam, Kapuścińskiego się świetnie słuchało. Nie pamiętam, kto był lektorem, ale niezły był. Też świetnym Xawery Jasieński był lektorem. Już teraz nie wiem, chyba na emeryturze już od dawna jest. Nie wiem, czy jeszcze jest żyjący, ale chyba tak. Mam kciuki przynajmniej.
On też czytał w „Metrze Warszawskim Przystanki”. Dobrze, tak trochę się rozmyśliłem się o tych wszystkich rzeczach, że pojawiły się, mam nadzieję przynajmniej, różne podcasty zagraniczne, bo takich jest cała masa. Nie da się tego wszystkiego wysłuchać. Tych wszystkich materiałów jest masakryczność, ale są archiwalne nagrania audycji starych. „Coast to Coast AM”, przede wszystkim „The Hour of the Time”, czyli Miltona William Coopera, wcześniej Art Bella audycje. To są rewelacyjne audycje. Te dwie Miltona William Coopera gorzej techniczne wykonanie, ale za to treści świetne. Natomiast u Art Bella treści trochę gorsze, natomiast wykonanie techniczne mistrzostwo pełne. „Coast to Coast AM” to jest po prostu as, jak się mówi w służbach. Wypłynął na mi podcasterzy z bliskowschodni adwokat pisze.
Mam nadzieję, że nie. Ja się nie wybieram póki co do kraju rad. Nie, Polska to chyba nie jest kraj rad, ale blisko. Natomiast mówię, jakby było wiadomo, o co chodzi, ale tu nie wiadomo, o co chodzi. Tu chcieli mnie do psychuszki zamknąć już w kwietniu. I co? Bym posiedział sobie pewnie parę miesięcy w psychuszce, później już bym wyszedł. Trochę inny człowiek wychodzi po psychotropach. Po co mam brać psychotropy, jak mogę sobie zapalić jointa zdrowego, naturalnego, a nie jakieś, które mózg niszczą psychotropy. Bo tam na siłę ci dają te psychotropy w psychuszce.
To jest masakra. Niby się skończyła komuna, że już tych psychuszek nie ma, ale są gdzieś. Jak Kękusia, to trzeba było, to się zamknęło i różnych inne osoby. A tutaj tak samo można by było wariactwo. Przede wszystkim chyba za wklęsłość ziemi i reptilianie. To już od razu psychuszka jest. Póki co tutaj, skąd nadaję, czyli w Irlandii, gdzie jestem, jest wszystko okej. Cały czas z uporem maniaka wszystkie służby twierdzą, że ja mieszkam tam, gdzie mieszkałem 15 lat temu i nie zgłaszam tego i tak dalej. Mają taki bałagan. Przecież w kwietniu bieżącego roku dowiedzieli się, nawet zdobyli mój numer telefonu.
Już policja, służby, wszystko zdobyli numer telefonu. Niech tam, niestety stało się. I dalej z uporem maniaka pod ten sam adres. Teraz już może nie przychodzą, ale wysyłają, ślą różne rzeczy, że tutaj stawiać się gdzieś tam, tutaj i tak dalej, bo we wszystkich bazach. Jak wcześniej dostali informację, ale to nic nie pomaga. Ja muszę pojechać do Polski na kolana przed urzędnikiem i prosić o wybaczenie i podpisać, że od 11 lat nie ma mnie w Polsce. Czasami przyjeżdżam do Polski, ale na stałe nie mieszkam w Polsce. Ja tam błąd chyba popełniłem, bo tymczasowo się wymeldowałem, a powinienem kiedyś się chyba wymeldować na meldunek. W ogóle to są absurdalne rzeczy. Jeszcze chyba są te meldunki i nie wymeldowałem się na stałe, tylko chyba tymczasowo czy coś.
Nie pamiętam, jak to było. Dawno temu, to już 15 lat temu było. Jak tymczasowo, to potem to zanika. Nie wiem. Zobaczymy, jak będzie. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 plus 48, jak dzwonicie spoza Polski i Skype teoriachaosu.com. Rozmawiamy o cenzurze. Cenzura nasila się, ale ta cenzura się nasila w mediach globalistycznych. Nikt się nie spodziewa po Facebooku, nikt się nie spodziewa po Alfabecie, czyli Google, YouTube, tych wszystkich innych pokrewnych mediach, że oni będą trzymali naszą stronę.
Przecież to są globaliści, oni absolutnie nie będą trzymali naszej strony. Ktoś jak uważa, że jest banowany i to jest straszne i trzeba coś zrobić z tym i trzeba im nakazać, żeby przywrócili nas sądownie. Jest to niebezpieczna sprawa, bo to działa w drugą stronę. Oni będą też mogli mi na przykład nakazać niecenzurować jakichś wypowiedzi kogoś. Jak ktoś pisze jakieś głupoty, kłamstwa czy coś tam, obrażanie mnie, gości, wszystkich. Ja nie będę mógł wykasować takiego komentarza gdzieś na przykład, bo to jest cenzura. Oczywiście, że to jest cenzura, ale jeżeli ktoś jest chamem, prostakiem, to ja wykopuję się go z domu. Jeżeli ktoś przyjdzie, zacznie harać na dywan, to po prostu wykopuję takiego gościa. Na szczęście nie mam takich znajomych, więc to jest niewyobrażalna sytuacja. Ale jakby się znalazła taka sytuacja, to bym gościa wykopał tutaj po prostu i tyle.
Na szczęście w Irlandii jest my home is my castle i tutaj naprawdę właściciel może dużo zrobić, bronić się może wszelkimi dostępnymi metodami w Irlandii. W Polsce nie, w Polsce trzeba się jak z czymś śmierdzącym obchodzić, ze złodziejem czy przestępcą, który z nożem wejdzie do domu. Jak z nożem wejdzie, to tylko możesz bronić się nożem, ale nie większym, nie dłuższym niż jego nóż. Jak tasak weźmiesz, to już jest za duży. Możesz pójść siedzieć. On może cię jeszcze oskarżyć, jak go na przykład dziabniesz takim tasakiem, nie wiem, czy jakimś baseballem na przykład rękę mu się złamie czy coś takiemu przestępcy, to pójdziesz siedzieć albo karę będziesz do końca życia płacił temu przestępcy, bo złamałeś mu rękę. To jest Monty Python. Gorzej, Monty Python takich głupot nie miał. My home is my castle i to jest podstawa. Przestępca ma się szykować na wszystko.
Wchodzi do domu, szczególnie przecież jeżeli ktoś ma rodzinę, ma dzieci, żonę, to absolutnie to normalne w Stanach jest, że dziecko i kobieta może wziąć pistolet i ubić takiego gościa i nic nie będzie. Ma po prostu się przestępca bać i dzięki temu przestępczość jest mała. Tam, gdzie jest dostępność do broni w Stanach, przestępczość jest niewielka, a tam, gdzie nie ma dostępu do broni, to jest bonanza. Hula i dusza, piekła nie ma. Jest Polska. Ludzie się włamują. Dużo tych przypadków. Kobieta strzelała i postrzeliła kogoś. Ktoś zmarł czy coś tam i poszła siedzieć. Także.
Tutaj Polak Nie Katolik: „Astana będzie iluminatów stolicą rządu światowego”. Tego akurat nie wiadomo. To są plotki zupełne, nic o tym nie wiadomo. Na razie nowy porządek świata polega na tym, że ma 500 milionów ludzi zostać. Najpierw nie ta Astana, nie jakieś inne rzeczy. Najpierw mają trochę wyrżnąć ludzi i to jest ich cel, więc to im się udaje. Trują ludzi w tej chwili, wodę, powietrze zatruwają. Dużo rzeczy, ale my też się bronimy. Teraz ludzie są coraz więcej świadomi. Zobaczcie, jest Haker Rzeczywistości, który jest bardzo atakowany, nieporównywalnie bardziej niż ja.
Za Jerzym Ziębą jeździ chyba kilka samochodów ABW. To jest taki pierwszy haker, który działa bardzo skutecznie. Został multimilionerem, ma już pieniądze na większe działania i teraz jest już dużym zagrożeniem dla systemu. Teraz uruchomili wszystkie możliwości. W tej chwili już go nazywają mordercą, że zabija ludzi i tak dalej. Wiecie, to są mocne słowa, ale niech piszą wszystko. O mnie też mogą wszystko pisać, też, że morderca, ale jeszcze chyba nie piszą, że morderca. Na razie tylko, że złodziej. Piszą złodziej, oszust, łajdak. Jasne.
Wymyślajcie dalej. Także się zupełnie nie przejmuję. Prawda jest jedna, niepodzielna. Nie ma dwóch prawd. Jak ktoś by chciał, że są dwie prawdy, to jest „gieprawda”. Jak to powiedział ksiądz Tischner, że są trzy prawdy: prawda, też prawda i gówno prawda. To jest już chyba jakiś agent. Sorry, że was zasypuję. Godzina tutaj w Irlandii prawie pierwsza i ktoś trąbi tutaj na osiedlu. To jest osiedle, nie jest centrum miasta żadne i tak dalej.
Musicie wybaczyć te różne odgłosy, ale mam nadzieję, że może ja bardziej je słyszę niż wy. O, tu widzę słuchacz zadzwonił. Jeszcze raz zadzwoń, stały słuchaczu z UK. Nie zdążyłem cię odebrać po prostu. Także proszę, cały czas dzwoni, a nie zauważyłem, bo szybko to po prostu miga. Tutaj Inka pisze, że: „Ja bym ubiła przestępcę bez mrugnięcia okiem, gdyby wszedł do mojego domu”. Już widzę, już kobieta tutaj szaleje. Jak masz broń, to może i tak, ale bez broni to nie wiem. Tak niełatwo jest dosyć, bo to raczej też często z nożami przychodzą czy z czymś uzbrojeni. Jest taka rotaczka.
To znana czeska broń, śmieszna. Wygląda jak gwiazdka ninja. Ja zawsze byłem zafascynowany gwiazdkami ninja, ale to jest taka europejska gwiazdka ninja. Też fajna. Polecam wam zaznajomić się z rotaczką. Bardzo skuteczna broń, ale to bardziej jest chyba ofensywna, a nie defensywna. Ale w sumie ta rotaczka nie jest zła. Jest z nami stały słuchacz z UK. Czy się słyszymy?
[01:47:19] - Słyszymy się, witam.
[01:47:20] - Świetnie. Już się bałem, że coś się popsuło. Tak jak u Stonogi zawsze coś się psuło. Nie śmiejmy się, bo też-
[01:47:29] - Numer na necie wyświetla.
[01:47:30] - Też chyba nie został skazany. On siedzi w areszcie bez wyroku. Stonoga.
[01:47:34] - Dokładnie.
[01:47:35] - To samo.
[01:47:35] - I właśnie to mnie bardzo dziwi, że nikt mu nie pomaga, a przecież są duże kancelarie adwokackie i w ogóle. Chyba oni jedzą w tych samych restauracjach z tymi złymi ludzikami i wiedzą, że tej sprawy się nie wolno tykać.
[01:47:52] - On po prostu postawił na WSI. WSI zostało rozbite i w tej chwili inne służby przejęły różne działania i Stonoga stracił po prostu parasol ochronny. Niestety tak to wygląda. To jest zawsze działanie tak jak Lepper. Mówił, że miał dowody na to, że jest gejem Jarosław Kaczyński, ma Zdoryckiej zdjęcia. Tych zdjęć nie opublikował. To pewnie nie ma tych zdjęć. Z drugiej strony mówił o pedofilii. Poczekaj chwilkę. Jeszcze tylko powiem, bo to ważne jest, że podejrzewał o pedofilię Gowina.
Gowin go podał do sądu, ale wycofał to. Czyli to jest dziwna sprawa bardzo, bo Gowin wycofał tą sprawę. Nie toczy się przeciwko Stonodze. Chyba że czegoś nie wiem, bo pomówienia Gowin potem złożył, ale jakoś tak to wszystko ucichło, bo podobno właśnie Stonoga się pakował z rodziną Gowina. Ja nie wiem. Mówię, to pan Stonoga to mówił, to on za to odpowiada. Więc tutaj ja nie mam żadnych dowodów na to. Natomiast nie ma żadnej w tej chwili rozprawy sądowej, bo po prostu boją się, bo może faktycznie to są różne prawdziwe rzeczy, które mówił Stonoga. O tym, że pan Jarosław Kaczyński jest gejem.
[01:49:11] - Stonoga jeszcze fiksował przecież dowodami, które miał i dokumenty, i kasety z nagraniami.
[01:49:18] - Ale to mówił, ale nic nie opublikował.
[01:49:22] - Wiadomo, jeżeli ktoś grozi pozwem, to nie można takich rzeczy używać publicznie, bo wtedy sąd powie: „Pocałuj w dupę wójta” i nie uzna tych dowodów jako świadczące przeciwko. I wtedy Stonoga jest, za przeproszeniem, w dupie, bez niczego, bez żadnych dowodów, prawda? Wiadomo, po jakiej stronie są dzisiejsze sądy, prawda?
[01:49:40] - Czyli to może być taka sytuacja, że oni wiedzą, że to jest prawda. Boją się Stonogi, bo on może mieć w jakichś zdeponowanych miejscach różnych te swoje dowody i nie robią rozprawy sądowej.
[01:49:51] - On jest taką marionetką. Zresztą Jest takie przysłowie, że pies nie może ugryźć pana w nogę. Wiadomo, o co chodzi. Pan Stonoga jaki jest, taki jest. Według mnie jest zbyt wulgarny i wiele razy wypowiadał się również o internautach bardzo wulgarnie, pomimo wszystko, że pojechali po nim trollerzy i tak dalej. Ale nie wolno ich mylić z resztą internautów, którzy go wspierają, prawda?
[01:50:21] - Ale kto wspiera? Mówisz o Stonodze, że on kogoś przezywał w internecie?
[01:50:25] - Tam była taka kwestia. Tak, był film w internecie, na YouTubie, później go gdzieś tam przerzucili chyba na CDA, bo z tej platformy go nie usunęli.
[01:50:36] - Nie, on sam usunął. Z tego, co wiem, to on obraźliwie o wyborcach. Że to szkoda strzępić. To o tym mówisz?
[01:50:43] - To była taka akcja, że on tam był z kumplami gdzieś chyba w jego mieszkaniu i ostro pojechał o internautach, ale był grubo pod wpływem alkoholu. I ostro jechał. Bardzo ostro. Ale szczegółów teraz już nie pamiętam dokładnie, co mówił, a nie chcę tutaj ściemniać, ale z tego, co pamiętam, to mówił ogólnie o internautach. Nie tylko to był ten temat. On to dawał na początku, z tego, co pamiętam, to on to dawał na początku na Facebooku jako live, a później on to gdzieś wrzucił jeszcze do siebie na kanał na YouTube, a ludzie to skopiowali i poprzerzucali na inne platformy. A z tych głównych właśnie mainstreamowych pousuwane zostało to wszystko. Niby chyba później przepraszał, ale pal licho. W każdym razie mi się wydaje, bo wiesz, jeśli chodzi o Stonogę, to jest dla mnie marionetka. On tam działa dla kogoś.
Taki trochę delikatny zadymiarz, ale on dotknął pewne tematy, które akurat krążą w tym zamkniętym gronie i nie mają prawa wyjść na zewnątrz, bo to są ich prywatne, wiadomo. Ale on powiedział: „Ni chuj, ni hu hu, ja to powiem publicznie, bo tak się nie robi”. Na przykład o pedofilię dziecięcą i w ogóle. I on się z tym tematem zetknął. Nie wiem, czy wiesz, na pewno internauci polscy wiedzą. On przez jakiś okres, nie wiem, bodajże roku na kanale YouTube wrzucał właśnie filmy, kiedy ze specjalną ekipą z kamerami, jak to się mówi-
[01:52:15] - A, łapał pedofilów. To wiem. Robił akcje, tak.
[01:52:19] - Później on poszedł o krok za daleko, mi się wydaje. Dlatego go tak po prostu udupili. A dowody miał na pewno, bo gdyby dowodów nie miał, to by nie szczekał.
[01:52:28] - Ale nie, jak miał dowody, to powinien był je przedstawić, a nie trzymać gdzieś za pazuchą.
[01:52:33] - A kto wie, kto ma jakie dowody na niego. Może po prostu nie chciał się wysunąć, bo za dużo by stracił.
[01:52:39] - Ale siedzi teraz w areszcie, a tak by wyszedł na wolność.
[01:52:44] - Siedzi cicho. Na początku trochę tam jazgotał, ale teraz siedzi cicho.
[01:52:49] - Oskarżał policję, że go pobili. Potem pokazane jest, że sam się gdzieś tam przewrócił.
[01:52:54] - Policja tam chyba pokazała film z tej celi zatrzymań, czy co to było, że faktycznie sam dokonał samookaleczenia i zwrócił uwagę, że go pobili podczas przesłuchania. Coś takiego było.
[01:53:07] - No tak.
[01:53:08] - Tak że miał pecha. Nie wiedział, że jest kamera akurat w tym pomieszczeniu. No trudno. Big Brother wszędzie jest, nawet w celi.
[01:53:19] - Ale jesteś pewny, że to było samookaleczenie, czy się po prostu poślizgnął? Był pijany czy coś? Czy nie wiadomo?
[01:53:24] - Gdzie w celi pijany? No jak? Gdzie? Kto by mu dostarczył alkohol?
[01:53:27] - Przecież ma kasę, to wiesz, można i narkotyki dostarczyć, i alkohol. Wszystko, co chce.
[01:53:31] - Nie, to był gruby temat. Wszystkie portale na ten temat pisały, chyba nawet w wiadomościach. Oczywiście pierwszy był tam chyba TVN. Z tego, co pamiętam.
[01:53:40] - A jeszcze może powie, że ten sędzia to też po prostu specjalnie zabrał te pieniądze ze stacji benzynowej. To też nie uwierzę w to, że po prostu pomylił się.
[01:53:52] - Wiesz co, nie wiem. Nie byłem tam, nie wypowiadam się na ten temat, bo-
[01:53:57] - Ale jest film, można zobaczyć. Tak jak ze Stonogą masz film i tak samo masz film właśnie z tym sędzią, jak zabiera 50 złotych.
[01:54:05] - Ja pamiętam, jak była akcja pana byłego prezydenta Kwaśniewskiego i jego podopiecznych, jak odchodzili z urzędu i zabierali koszyki, tostery i różnego rodzaju obrazy i inne rzeczy.
[01:54:22] - To samo hrabia Komorowski.
[01:54:24] - Tak. Tam jeszcze wchodziły nie tyle-
[01:54:28] - Kalkulator. Jak sobie przeczytałem, że kalkulator, to mówię: „Jezu”.
[01:54:33] - Szkła były jeszcze, wystawy jakieś tam takie.
[01:54:36] - Kalkulator, jakieś takie spinacze. Nie wiem, nie chcę mówić, bo coś wymyślam teraz, ale po prostu takie luksusowe.
[01:54:48] - Pamiętam, był papier do ksero. Z tego po prostu wałem. Papier do ksero.
[01:54:52] - Naprawdę?
[01:54:53] - Naprawdę.
[01:54:54] - Ale przy kim? Kwaśniewskim czy hrabim?
[01:54:58] - To było przy Kwaśniewskim.
[01:55:02] - Papier do ksero. To są jakieś żarty.
[01:55:03] - Papier do ksero. Pamiętam. Ale to był ten taki specjalny, gdzie tam jest napisane, że Rzeczpospolita Polska, kancelaria.
[01:55:10] - Czyli taki, no tak.
[01:55:13] - To już był taki specjalny papier drukowany tylko dla urzędowych.
[01:55:16] - Ale tego nie powinien móc zabrać, bo to nie było Kwaśniewskiego, tylko to należało do prezydenta. On kończył, a mu się... Nie mógł tego zabrać, bo to są państwowe, urzędowe pisma. Znaczy nie pisma, ale papier urzędowy.
[01:55:35] - Ale jak weźmiesz to do ręki, to jest normalna kartka papieru. Dopiero jak to podtrzesz blisko pod słońce, to widać te znaki wodne. Więc może się nie kapnął. Może nie wiedział. Tak że ksero ten, bo chyba było za ciężkie.
[01:55:48] - A wracając do tego sędziego, to po prostu sobie żartuję, bo oczywiście wiedział, co robi, bo pieniądze schował do kieszeni, a nie do portfela. Bo trzymał portfel i portfel schował do kieszeni, a do drugiej kieszeni kasę. Czyli po prostu ewidentnie wiedział, co robi. Świadomie po prostu kradł. Bo inaczej to włożą my do portfela. Tak bym się pomylił.
[01:56:10] - Szlag mnie trafia naprawdę, jeśli chodzi o te nasze władze, bo szczerze naprawdę zaczynają działać przeciwko nam, samym Polakom.
[01:56:19] - Dopiero teraz zauważyłeś?
[01:56:21] - Nie, teraz nie. Ale słuchaj, dałem ci na Messengerka linka o tym podręczniku dla sześciolatków, co tam chodzą o Żydach i tak dalej.
[01:56:33] - No tak, ja to widziałem. Takie, że mama ma mamę Polki, a tato jest z Izraela.
[01:56:42] - Pełne rodziny są szczane.
[01:56:43] - No tak, wspaniale. Ale co w tym złego jest?
[01:56:48] - Dobra, zacznę w ten sposób. Pedofil zaczyna zazwyczaj od jakiegoś niewinnego czegoś, co nie jest karane, a względem kilku lat do przodu staje coraz gorszy i w końcu zaczyna się rozjazda, prawda? Tak samo w tym przypadku.
[01:57:06] - Nie jestem pedofilem, nie znam pedofila i nie wiem, jak to jest. Nie wiem, skąd ty wiesz, że tak to jest.
[01:57:15] - Nie no, ja też nie znam pedofila, ale dwa plus dwa daje cztery. Znamy jakieś zachowania tych ludzi.
[01:57:22] - Nie mogę powiedzieć, bo nie znam się na tym, ale zauważ, że na przykład ludzie, którzy jakąś pornografię oglądają, to co, będą gwałcić zaraz?
[01:57:34] - No nie.
[01:57:35] - Badania wykazują, że zmniejsza się liczba gwałtów, jak jest więcej pornografii. Nie wiem, czy one są prawdziwe, ale były badania.
[01:57:43] - Ja powiem na moim przykładzie. Tutaj w Wielkiej Brytanii lubię sobie czasami poczytać, aczkolwiek to są z palca wyssane wiadomości tylko po to, żeby ludzie kupili gazetę i poczytali o pierdołach. Ale na przykład ode mnie wiele, wiele, wiele Brytyjczyków wyjeżdża za granicę na wakacje w te kraje azjatyckie, a tam są dostępne takie miejsca, tylko że tam za coś takiego to siedzi na 25 lat do więzienia minimum. Rozumiesz? Jak cię drapną. Tym bardziej, że w tych krajach azjatyckich, również tutaj przy Wielkiej Brytanii, również są patrole dwuosobowe, czyli na przykład jest patrol tajlandzki i również jest brytyjski. I wtedy gościu od razu jest łapany i podlega brytyjskiemu prawu. Jest tu z powrotem ściągany, bo tam na miejscu on by dostał minimum 25 lat. A są takie publiczne domy i można je oszukać na internecie. Ja nie wiem, nigdy nie szukałem, nie patrzałem, nie znam się, ale wiem, że jest specjalna komórka, która się tym zajmuje i tak samo tam jest specjalna komórka, która zajmuje się narkotykami, przewozem narkotyków właśnie z Tajlandii tutaj.
U nas jest bardzo popularna tutaj właśnie lista pedofilów, gdzie można sobie legalnie wejść na stronę internetową i sprawdzić, kto w mojej dzielnicy był karany sądownie.
[01:59:09] - Tak, to samo jest w Irlandii. Ja w ogóle nie sprawdzam tego. Nie mam dzieci, więc nie mam tego problemu. Ja się nie boję akurat.
[01:59:17] - Ja nigdy nawet nie wiem, na jakiej to jest stronie. Nigdy tego nie sprawdzałem, ale wiem, że coś takiego istnieje i koniec. Ale powiem ci uczciwie, że tam jest też napisane z tego, co ja pamiętam, z tego, co ja wiem, za co i kiedy został skazany. Więc też tam jest napisane właśnie, że został schwytany właśnie w Tajlandii i kropka. Ale się można domyślać, wiedząc, o co chodzi, prawda? Więc z tych źródeł się uczymy.
[01:59:45] - Sprawdzić polskich polityków. Polskich polityków można by było sprawdzić.
[01:59:49] - À propos dzisiejszego tematu cenzury. Ja chciałbym nadmienić, być może czytałeś tą informację, bo również ci wysłałem, że w Polsce właśnie jest podobna lista, na której nie ma ani jednego nazwiska księdza, który został skazany normalnie przez sąd. Nie ma. Ktoś to sprawdził. Jest to wiarygodny link. Jest to wiarygodny artykuł. Jest legalnie normalnie do pobrania bodajże nawet i w PDF-ie strony oficjalne osób, które zostały skazane za pedofilię. A wśród tych osób nie ma ani jednego księdza.
[02:00:29] - No może nie ma wśród księży pedofilów.
[02:00:31] - Nie, mówię poważnie, że nie ma. Ja to sprawdziłem. Jechałem po prostu po kolei po nazwiskach, bo oni zawsze mają z przodu przecież swoją sygnaturkę ksiądz. Musi to być napisane, bo on jest z powołania. On nie może występować w innej postaci jako Jan Kochanowski czy tam jakiś tam Jan Puczyński, nieważne kto tam jest. To musi być ksiądz na przykład taki i taki z miejscowości takiej i takiej. Nie ma ani jednego księdza. Więc cenzura działa również w drugą stronę rządu, bo on ukrywa po prostu ten cały kierat, prawda?
[02:01:06] - No tak, jasne. Wiesz, ale to myślę możemy zostawić, bo to są takie sprawy ważne, ale nie najważniejsze, bo ta cenzura, o której ty mówisz, to jest marginalna sprawa. Natomiast cenzura, o której ja mówię, to jest cenzura, która dotyczy wszystkich. Wszyscy są zainteresowani polityką, wszyscy są zainteresowani podatkami, tym, co dotyczy wszystkich. Bo podatki dotyczą zarówno dzieci, dorosłych, wszystkich. Bo dziecko idzie sobie do sklepu, chce lizaczka kupić i nie kupi dwóch lizaczków, tylko kupi jeden lizaczek, bo podatki są wysokie, prawda? Więc dotyczy też i dzieci. Bo dzieci też dostają pieniądze od rodziców. To są wtedy pieniądze dzieci, a nie rodziców, jeżeli dostaną. Więc to dotyczy wszystkich.
A tam pedofilia, no umówmy się, pedofilia to jest margines. Więc większym problemem niż pedofilia w tej chwili w Polsce jest adopcja zagraniczna.
[02:02:06] - Myśmy już na ten temat kiedyś rozmawiali.
[02:02:09] - Tak. Zajmuje się tym Paweł Bednarz. Ja mówię, postaram się zaprosić pana Pawła.
[02:02:15] - Nie tylko, ale między innymi.
[02:02:16] - Aleks Berdowicz tak? Też. Okej. Po prostu pokazuje.
[02:02:26] - Ale słyszałeś ostatnio o akcji policji, która zrobiła właśnie, bodajże to chyba była Wenezuela. Tam wiadomo, jakie są restrykcje i tak dalej. Wydaje mi się, że to była Wenezuela. I o co się rozchodzi? Watykan wysłał specjalnych swoich zwierzchników, żeby zbadali tą sytuację, ponieważ opinia publiczna zaczęła się bardzo grubo, ostro domagać: albo zrobicie z tym, Watykan, porządek, albo my zrobimy to po swojemu. A wiadomo, tam są inne prawa. Oni biorą siekierę w rękę i idą po temat i sami sobie go wymierzą. Wiadomo, o co chodzi. I Watykan wysłał specjalnych wysłanników, zwierzchników, takich, powiedzmy, tajnych agentów FBI z Watykanu, żeby sprawdzili, o co tam naprawdę chodzi. I w tym momencie policja w Wenezueli powiedziała: „Dość.
Po prostu robimy jazdę”. Co oni zrobili? Zrobili według mnie bardzo rozsądnie i normalnie kocham ich za to, bo co zrobili? Wjechała policja do wszystkich klasztorów i kościołów w ten sam dzień i pozabierali księżom wszystkie dokumenty z archiwum, aby sprawdzić te archiwa na miejscu. Druga część policjantów pozabierała i posprawdzała laptopy, komórki, tablety. Znaleźli ponoć mnóstwo pornografii dziecięcej, ale oficjalnie jeszcze tego nie powiedzieli, jak dużo, ale poinformowali, że znaleźli. I w tym momencie również wparowali w miejsca, gdzie byli właśnie ci specjalni wysłannicy, którzy mieli zbadać tą sprawę, właśnie tych pedofilów i podchwycili ich wszystkie dokumenty, które oni mieli. Oni właściwie już mieli gotowe, przygotowane dokumenty i stwierdzenia, i te inne zdjęcia, i te inne filmy i tak dalej. Konkretne nazwiska, kiedy, co i jak. Więc już podłapali gotowe dane po prostu, gotowe dowody.
I w tym momencie Watykan trochę się przeraził, bo Watykan zawsze był po prostu niepikalny. Jak Watykan powiedział: „Słuchajcie, policja, nie robicie, bo my się tym zajmiemy”, to zawsze wszyscy ich słuchali i tam z boku się ugadali. A w tym momencie ktoś powiedział: „Nie, nie jesteście ponad prawem” i pojechali ostro z tematem. To było grubo ponad miesiąc, półtora temu, więc to jest bardzo świeża sprawa. I teraz w Wenezueli sprawa wyszła na jaw. Powiedzieli: „Tak, mamy dowody”, ale nie powiedzieli, na ile osób, na ilu księży, ile czego mają. Być może wpadli jeszcze na inne komórki jakieś tam, gdzie mogli sobie przekazywać, sprzedawać te wszystkie dane. Być może trafili jeszcze na inne rzeczy, o których nie wiemy. I Watykan się przestraszył. I teraz, ja nie wiem, jest zbyt długo cisza i mi się wydaje, że Watykan po prostu z tymi władzami w Wenezueli dogaduje się w cudzysłowie przy okrągłym stole, na obcym terenie, żeby nie poszły te dane wszystkie po prostu w świat, bo to będzie morderstwo dla Kościoła katolickiego.
To będzie nóż w plecy.
[02:05:47] - Tak. Tutaj zauważyłem właśnie w Irlandii, bo też były afery pedofilskie w Irlandii, które były wyciszane i po prostu bardzo dużo osób odeszło od Kościoła i już papież nie jest tak popularny. Bardzo często przyjeżdżał papież po pustych ulicach, zdarzało się. Bo to był w zeszły weekend. Te wakacje miałem takie zapracowane, że nawet pięć minut urlopu nie miałem. Cały czas po prostu albo w pracy, albo tutaj w radiu, albo coś innego robiłem, cały czas gdzieś coś tam działałem. Nie wyjeżdżałem nigdzie, za wyjątkiem tego Bilderbergu. Ale tam już, że tak powiem, szybko wróciłem. Więc to krótko potrwało, tylko kilka dni. Znaczy kilka dni.
Trzy dni chyba. Trzy dni byłem? Nie, właściwie dwa. Nie, trzy. Tak, trzy dni byłem. Także nie byłem w centrum Dublina, nie widziałem papieża. Zdjęcia widziałem czy jakieś filmiki nagrane, ale bywało, że było pusto po prostu i papież sam jechał po ulicach takich pustych. Dziwne takie troszkę.
[02:07:07] - Ja pamiętam, jak nasz papież, Jan Paweł II, był w Polsce wielokrotnie. Miałem takiego przyjaciela, o wiele ode mnie starszy, już nie żyje. Słuchaj, teraz to ja w to wierzę, ale on mi opowiadał, że on pracował wtedy w służbach, nie pamiętam jakich, służbach wewnętrznych jakichś. I mówi, że potrafili się oni nawet przebierać za bezdomnych. Ukrywali się w studzienkach kanalizacyjnych, aby tylko chronić wszystkie drogi, żeby nikt nie doszedł, bo tędy jedzie papież i tak dalej. Także pamiętam tę opowieść, ale to nie na dzisiaj. To nie na tą audycję, ale w Polsce pamiętam, jak on mi to opowiadał, to jak przyjeżdżał polski papież, to wszystko było dopięte do ostatniego guzika, łącznie ze snajperami, którzy byli pochowani i nawet ich nie było widać. I wiedzieli to tylko na najwyższych szczeblach. Tylko i wyłącznie po to, aby ochronić zdrowie jednego człowieka.
[02:08:08] - No tak.
[02:08:11] - Także ja będę chyba już dziękował, bo nie będę gadał dzisiaj półtorej godzinki. Ja mam jeszcze jedną prośbę. Ten pierwszy słuchacz, który dzwonił, to był stały słuchacz, tak?
[02:08:22] - Stały słuchacz to naprawdę stały słuchacz.
[02:08:24] - Ja mam prośbę do stałego słuchacza, gdyby ewentualnie słuchał jeszcze tej audycji, bo nie wiem, czy słucha, bo jest późna pora, ale podejrzewam, że słucha. Żebyś sobie przesłuchał ostatnie trzy odcinki, trzy Paralaxy Chrisa Miekiny i dowiesz się dużo fajnych, ciekawych rzeczy. Trzy ostatnie, bo on tam między innymi mówi o-
[02:08:48] - Paralaxa czy Polaraxa?
[02:08:51] - Tak. A co ja powiedziałem?
[02:08:53] - Paralaxa.
[02:08:55] - Przepraszam.
[02:08:55] - Chyba jest teraz inny, bo kiedyś była Paralaxa, teraz chyba jest Polaraxa.
[02:08:59] - Przejęzyczenie radiowe. Także tam jest bardzo dużo informacji na temat tego, o czym słuchacz mówił. Być może zaciekawią go te tematy w trzech ostatnich odcinkach, bo to było tak, że tego materiału było tyle, że pan Chris musiał to przerzucić na następny, kolejny odcinek jako drugą część. Także polecam naprawdę. Ja słuchałem tego dwukrotnie. Jestem pod wielkim wrażeniem. Naprawdę oklaski na stojąco za bardzo rzetelny, dobry materiał. Ja się dziwię, skąd pan Chris bierze takie materiały i wiem, że musiał bardzo długo przy tym siedzieć, żeby to wszystko zmontować. Także do innych słuchaczy również: jeżeli macie chwilkę, to posłuchajcie, bo naprawdę warto. Również do ciebie te słowa kieruję, bo warto.
Tam jest również o Roswell, a wiem, że tę sprawę też troszeczkę lubisz, te klimaty.
[02:09:53] - Ostatnio obejrzałem film „Roswell”. Ja polecam akurat wszystkim film „Roswell”. Jest genialny. Oczywiście nie jest w 100% zgodny z prawdą, ale jest zgodny z relacjami Jessego Marcela i jego syna. Tak naprawdę to jest psyop. Już chyba to mówiłem kiedyś, ale to ludzie znają w branży, jak się interesują połączeniem Hollywoodu i UFO, jak to się wszystko zaczęło. Pamiętacie miasteczko Twin Peaks? Pamiętacie. Kto w miasteczku Twin Peaks główną rolę grał? Pamiętasz?
A jak się nazywał aktor?
[02:10:38] - Nie, bardzo przepraszam, ale ja nie-
[02:10:40] - Kyle MacLachlan.
[02:10:41] - Nie pamiętam.
[02:10:41] - Tak, Kyle MacLachlan.
[02:10:42] - Ja bardziej w „Archiwum X” siedziałem.
[02:10:44] - A główną rolę w „Roswell” kto grał? To było po „Miasteczku Twin Peaks”. Ta sama, Kyle MacLachlan. A kto grał w „Miasteczku Twin Peaks” innego agenta, takiego dziwnego, szurniętego agenta w „Miasteczku Twin Peaks”?
[02:11:00] - No?
[02:11:01] - David Duchovny.
[02:11:03] - Duchovny.
[02:11:04] - A kto grał w „Archiwum X” główną rolę?
[02:11:07] - Także wszystko to jest w jakiś magiczny sposób powiązane, tak?
[02:11:10] - Powiązane, bo oni się znają. W Hollywoodzie to nie są przypadki. Oni po prostu robią film. To jest film z rzeczywistości. Mamy filmy, które robią, świetne. Davida Lyncha, Chris Carter, który zrobił „Archiwum X”, to mistrzostwo świata. „Miasteczko Twin Peaks” to też mistrzostwo świata.
[02:11:28] - A co z tą ostatnią, 11. edycją, co ostatnio były trzy odcinki pod koniec zeszłego roku puszczone i cisza.
[02:11:38] - Nie wiem, ale to już troszeczkę odgrzewane kotlety według mnie.
[02:11:43] - Ale to poszła reaktywacja. Już teraźniejsze czasy, on się tam starzeje i tak dalej.
[02:11:50] - Tak, ale to już jest takie dla mnie naciągane.
[02:11:53] - Naciągane pokolenie.
[02:11:55] - Żeby zebrać kasę. Oczywiście one dobrze, poprawnie są zrobione, ale już nie mają tego klimatu, który miał z lat 90. „Archiwum X”, bo wtedy to było takie bardziej-
[02:12:07] - Mody na sukces z tego nie zrobili, ale na szczęście wiesz.
[02:12:12] - Dzisiaj muszą być inne filmy, już jakieś „Homeland”. Ja nie oglądam tych nowych, one mnie jakoś mało fascynują, te nowe seriale. Może gdzieś jakiś się fajny pojawi, próbuję oglądać, ale one są po prostu trochę mdłe. Dla mnie za proste. Zawsze musi być niedopowiedzenie. Dlatego lubię „Archiwum X”, bo tam jest tak naprawdę dużo z „Miasteczka Twin Peaks”. „Archiwum X” jest kontynuacją „Miasteczka Twin Peaks”, ale od strony realnej różnych rzeczy. A „Miasteczko Twin Peaks”, jak się przyjrzycie, to dojdziecie do UFO w „Miasteczku Twin Peaks”. Także to są niesamowite rzeczy. Zresztą tam jest nawet chyba gdzieś w grafice UFO, jeżeli dobrze pamiętam.
Dawno „Miasteczko Twin Peaks” oglądałem. Nie jestem fanem zresztą Davida Lyncha, ale niektórzy lubią. Reżyser jest świetny, tylko nie każdy musi lubić go.
[02:13:17] - Tak, ale również musi być aprobata z góry, żeby coś takiego wyszło na ekrany czy do telewizji.
[02:13:24] - Tak. Przepraszam, bo tu chyba ktoś mówi, że fajny serial. Nie, ja nie mówię o „Roswell” serial, tylko „Roswell” film. Jest taki film „Roswell”. Możecie znaleźć, wszędzie on jest dostępny. Jest mega genialny. Jest świetna obsada aktorska. Martin Sheen występuje, Kyle MacLachlan, znani jeszcze aktorzy, z których z twarzy znacie tych aktorów. Nie znacie pewnie z nazwisk. Ja innych też nie pamiętam z nazwisk, ale będziecie znali z twarzy, że się przewijają w różnych filmach.
Ale na pewno Martina Sheena kojarzycie jak oglądaliście „Czas Apokalipsy”. Główna rola w „Czasie Apokalipsy”. To musicie Martina Sheena znać. Ojciec Charliego Sheena grał też jedną ważną rolę w tym „Roswell”. Po prostu rewelacyjny film. Jeśli chodzi o UFO, film „Roswell” jest w czołówce pięciu najważniejszych filmów o UFO.
[02:14:26] - Jak już mówisz o UFO, to ja prywatnie się ciebie zapytam, bo ja widziałem już spokojnie kilka lat temu dokument amerykański Zrobiony przez jakąś stację telewizyjną w latach 90., z tego, co pamiętam, o agencie jakimś specjalnym, który oczywiście — głos zmieniony, twarzy nie widać — opowiadał o pewnych rzeczach. Opowiadał o Roswell i o tym, jak przesłuchiwali właśnie obcą inteligencję, obcego i również dostarczył materiały. I było widać właśnie tam w tym ciemnym pokoju praktycznie tą osobę, tą postać i tak dalej. Nie wydaje mi się, aby to był fejk, ale mam takie pytanie: czy to w ogóle widziałeś kiedykolwiek? Ale to mówię to grubo, to było ze dwa odcinki po półtorej godziny, trwało to razem ze trzy godziny mniej więcej. I faktycznie to był pierwszy taki dokument chyba zrobiony publicznie przez stronę amerykańską, tak mi się wydaje, który był upubliczniony, później dostępny, nawet dzisiaj jest dostępny na internecie. Czasami po prostu jeszcze tam osoby dzielą to na jakieś tam dwudziestominutowe odcinki, ale oryginalnie to było dwa razy po półtorej godziny z tego, co pamiętam. I tam właśnie ten oficer czy jak on tam szło, opowiadał właśnie, co tam się działo, jakie miało miejsce i tak dalej. I właśnie dostarczył taśmę VHS. Nie wiem, jak długo ona, to chyba była trzydziestominutowa czy coś w tym rodzaju.
To było nagranie z przesłuchania i to właśnie jest również pokazane w tym dokumencie. I faktycznie, on jest tam na samym końcu tego przesłuchania. On im odlatuje. On umiera na samym końcu, ten obcy. Nie wiem, czy widziałeś to może kiedyś.
[02:16:20] - Nie wiem dokładnie, o który chodzi. Mówisz o filmie, tak?
[02:16:24] - Nie, to jest program telewizyjny z jakiejś radiostacji amerykańskiej. Nie wiem, BBC One, tak jak mamy w Wielkiej Brytanii.
[02:16:32] - Było sporo takich filmów, ale większość z nich nie były wiarygodne. To znaczy to wiesz, no.
[02:16:38] - Ale mówię, to było z lat 90.
[02:16:40] - Pamiętam, pamiętam. Dużo było z tymi kosmitami, dużo było filmów różnych. W internecie można sobie zobaczyć dzisiaj. Także wiesz, w Roswell, w tym filmie też są sceny takie. No ale to Hollywood jest.
[02:16:55] - No tak, ale my mamy już dzisiaj XXI wiek, a w latach 90. nie było takiego postępu technologii i takich komputerów, żeby zrobić takie czary-mary, jakie dzisiaj można zrobić, prawda? Także jeżeli kiedyś się robiło czary-mary, to było widać perfidnie, że to jest czary-mary, także no nie wiem.
[02:17:13] - Ja też mam mieszane uczucia. No może tak, może nie. Ja nie potrafię powiedzieć. Tutaj należałoby zapytać się specjalistów.
[02:17:20] - Ale w każdym bądź razie, z moich takich wniosków, jakby nie było, zawsze rozchodzi się właśnie o broń nuklearną, o te wszystkie klimaty, które tak naprawdę zagrażają nam, a mogą zagrozić również innym cywilizacjom poprzez właśnie jej użycie. Tak mi się wydaje. Mogę się mylić. Obym się mylił, ale tak mi się wydaje, bo zawsze tam się pojawiają jakieś tam, tak jak była Fukushima i tak dalej. Tam jakieś były filmiki, że gdzieś coś widziano, jakiś obiekt dziwny, latający i później było jakieś coś tam. Temat rzeka, ale tak mi się wydaje, że po prostu w cudzysłowie oni mają również coś wspólnego właśnie z tymi wszystkimi, z bronią nuklearną, żebyśmy po prostu się chyba nie powypierdzielali w kosmos. Oni potrafią to kontrolować, potrafią w jakiś sposób wpłynąć.
[02:18:22] - Wyłączać, włączać broń nuklearną. No tak, to właśnie słyszałem.
[02:18:26] - Wiele razy o tym mówiłeś. Wiesz, o co mi chodzi, prawda? Mi się wydaje, że to jest taki temat również, który łączy te wszystkie sytuacje, te wszystkie sprawy. No ale dowody, jakie możemy mieć na to dowody, prawda? Możemy mieć tylko spekulacje, ale musimy czasami myśleć tak pozytywnie, dowodami. Musimy dodawać po prostu wszystko i kontrolować w jakiś sposób, żeby to wszystko miało jakiś sens, żebyśmy mieli jakieś odpowiedzi. Na dzień dzisiejszy nie wyciągamy wniosków z tych wszystkich sytuacji i jedziemy dalej do przodu, co według mnie jest bardzo negatywne. Ale no trudno, taka jest polityka państw, rządów, musimy na to po prostu patrzeć. Bo czasami to są rzeczy, o których nawet nie mamy zielonego pojęcia, że w tej chwili one się wydarzają. Być może dowiemy się o tym za kilka miesięcy, jak oni w końcu podadzą te informacje do opinii publicznej, kiedy już jest za późno.
No ale zobaczymy. Dobrze, także ja będę kończył.
[02:19:35] - Dobrze, dzięki za telefon stały.
[02:19:38] - Wspaniale, fajnie. Dzięki. Ja mam jeszcze jedną prośbę do ciebie. Jakbyś mi mógł tam odpisać na Messengerka. Pisałem ci tam o jednej rzeczy w sprawie hotelu i w ogóle byłbym wdzięczny.
[02:19:47] - Ja próbowałem ci odpisać, ale coś nie tak. Słuchaj, prześlij mi. Aha, to jest numer telefonu twój. To ty jesteś. Dobra, to już wiem.
[02:19:54] - Tak, to ja.
[02:19:55] - Bo ja nie mogłem skojarzyć, myślałem, że nie mam numeru telefonu, ale to teraz mam.
[02:19:59] - Bo już mam okienko tyłka i muszę po prostu już tam.
[02:20:02] - Ale wszystko jest, jest impreza, także wszystko ten. Także odpiszę, ale tam coś z mailem było nie tak, to ja ci na Messengerze odpiszę, bo na mailu coś. Ja odpisywałem, ale nie doszedł mail, bo czytałem, że zwrot był maila po prostu.
[02:20:18] - O kurna Luśka, a on jest na mnie zarejestrowany. Dobra, nieważne. Słuchaj, no ja tego maila mam od spokojnie dwunastu lat, ale spoko. Dobra, nie ma problemu. To jak wiesz co, to ja napiszę na Messengerku jeszcze raz wszystko i się jakoś tam skontaktujemy jutro, pojutrze. Także bym był wdzięczny serdecznie.
[02:20:34] - Dobra, dobra to dziękuję ci i miłego dnia życzę.
[02:20:37] - Pozdrawiam cię. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy i czekam na równie ciekawy telefon.
[02:20:41] - No i co? I widzimy się za tydzień.
[02:20:43] - Yo! Dziękuję.
[02:20:46] - Do zobaczenia. Trzymaj się.
[02:20:48] - Do usłyszenia. Pa.
[02:20:48] - Do usłyszenia. Cześć. Stały słuchacz ma się pojawić w Kilder. Już trochę ludzi się zarejestrowało, będzie bardzo ciekawie. Rzeczy są częściowo przygotowane, częściowo nie, ale fajnie. Nawet rzutnik będzie. Będzie się działo. Byliśmy przy cenzurze prywatnej. Państwowa też jest cenzura, tylko ukryta. Banowanie, shadowbanning stron, tak jak na przykład jest teoria chaosu.
Nie mówię, że tylko teoria chaosu, ale wiem, że ludzie donoszą, że z Polski nie można wchodzić na stronę teoriachaosu.com i cały czas ona jest blokowana. Komuś się strona NASK-u wyświetliła, czyli od razu widać, że oni gdzieś przekierowują to tak, żeby się nie wyświetlała zupełnie. Co ma NASK do strony teorii chaosu, jeżeli strona jest w Stanach Zjednoczonych? To, że może NASK przekierowuje cały strumień. NASK jest pod Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oczywiście nieoficjalnie, ale jest, bo oficjalnie nie jest. Nie liczy się. Tak jak Stalin mówił: „Nieważne, kto głosuje i jak, tylko kto liczy głosy”. To jest ważne. Głupie, zbrodnicze rzeczy, ale prawdziwe do dzisiaj, które mówił towarzysz Stalin.
O paragrafie: „Dajcie człowieka, paragraf się znajdzie”. Tak jak w tej chwili na mnie szukają wszelkich możliwych paragrafów. Cokolwiek można doszukać. Cokolwiek znaleźć na człowieka. Nawet jeżeli jest jakiś stalking, trolling, to nie ma znaczenia. Ja muszę udowadniać, że czegoś nie zrobiłem. Rozumiecie? Nie ktoś ma dowieść, że to ja zrobiłem, tylko ja muszę udowodnić, że czegoś nie zrobiłem. „Czy pan namalował w szkole napis Andrzej Dupa?” Przepraszam, że tak mówię, bo była taka sytuacja, że chcieli wyrzucić ze szkoły chłopaka, który „Andrzej Dupa” napisał, ale potem było śledztwo zrobione i okazało się, że to inny Andrzej. Nie prezydent, tylko inny Andrzej.
Niejeden Andrzej jest w Polsce i prezydent chyba apelował, żeby nie ścigać tego chłopaczka. Zrobiła się wielka afera i potem musiał udowadniać chłopaczek, że nie chodziło mu o Andrzeja Dudę, tylko o jakiegoś innego Andrzeja ze szkoły. Przynajmniej przyznał się, że to on zrobił. Ale na przykład by było, że: „To ten zrobił!” Dwóch świadków się znajdzie i powiedzą: „To ten!” i wskażą na mnie. „Ten to napisał!” i koniec. Słowo za słowo, ja mam potem powiedzieć, że ja tego nie zrobiłem. Ale ja nawet w Polsce nie byłem. Nie było mnie w Polsce. Ten napis powstał teraz niedawno, mnie nie było w Polsce. „Ale to ten, widzieliśmy go, był tu.
Nie wiadomo jak, ale przyjechał do Polski”. Kabaret się robi. To już nie jest wesoło, jeżeli tego typu rzeczy się zaczynają cały czas dookoła dziać i jest naprawdę mnóstwo osób zaangażowanych, tylko dlatego, że ja nagrywam audycję, że tutaj się coś dzieje, tutaj trzeba załatwiać sprawę, tu załatwiać, tutaj prawnika brać, żeby załatwić coś tutaj. To jest strasznie obciążające. Ale kto powiedział, że życie jest łatwe? Można przejść przez życie, można powiedzieć: żreć, jeść, wydalać i się kopulować. Tak przez życie przejść. A można troszkę więcej coś włożyć do życia. Nie chodzi, żeby po nas coś zostało, ale żebyśmy zostawili dla przyszłych pokoleń coś. Tak jak naukowcy zostawiają różne rzeczy, wartość dodaną.
Każdy, nawet budowlaniec zostawia wartość dodaną, że buduje jakieś domy, które przetrwają nawet setki lat. Wspaniałe rzeczy. Ja po prostu nie rozumiem. Mnie zawsze to fascynuje, że tak jak Bill Hicks mówił, że zabijamy tych ludzi dobrych, którzy nam mówią prawdę. Ich się zabija, a taki Ronald Reagan, pięć zamachów i żyje jeszcze bez problemu. Wtedy, to były lata 90., wtedy jeszcze. Andrzej Juda. Tutaj ktoś mówi, UMO pisze, że ja nie mam manii prześladowczej. Właśnie, dzisiaj, powiem ci, UMO, był na komisariacie mój ojciec. Oczywiście, nie mam.
Mój ojciec nie ma co robić, tylko po komisariatach chodzić, bo jestem wezwany jako świadek, ale w drugim punkcie jestem jako oskarżony. Niby jako świadek, ale dzisiaj jesteś świadek, jutro przychodzisz i jesteś oskarżony. Ale napisane było, że jak się nie stawię, to już będę oskarżonym. Jakieś bzdury. Tak czy inaczej, robi się wszystko Aby udłapić kogoś. Także nie jestem przewrażliwiony. Po prostu cały czas dzieją się różne rzeczy. Podejrzewam, że mogą jakieś służby działać przy tym. Nie twierdzę, że polskie. Nie wiem jakie.
Nie wiem kto, co i jak. Wszystko jedno, ale to są jakieś dziwne manipulacje. Przewrażliwiony? Nie, stary, 20 carabinieri wparowuje do ciebie o 4 nad ranem w innym kraju zupełnie, w Turynie. Wyciągają ciebie półprzytomnego z tego apartamentu na osiem godzin, później przesłuchują. Odciski palców zdejmują z jednej, z drugiej ręki, wszystko. Zdjęcia robią z każdego możliwego profilu i tak dalej. Wszystkie laptopy, wszystko zgrywają, sprawdzają dokładnie każdy plik. Rozumiecie? Oni przez te osiem godzin wszystkie pliki sprawdzili, jakie miałem.
Wszystko. Na szczęście było przeszukanie negatywne i to było okej. Negatywne oznacza, że jest dobre. Nic nie znaleziono, nic nie miałem wbrew prawu. I ja mam powiedzieć, że jestem przeszulony, tak? Przewrażliwiony. Okej . Nie, trzeba już po prostu uważać. Jak takie rzeczy się już dzieją, to trzeba uważać, bo ten, kto nie uważa na siebie, nie jest uważny, szybko zginie. Coś się wydarzy, koła ci odkręcą w samochodzie to, tamto i dziękuję, do widzenia.
I tyle. Tak, byliśmy przy cenzurze prywatnej i sądzę, że te firmy powinny mieć swoje sądy. Tak samo, jak ja mam pełną kontrolę nad swoją stroną i nic żadnemu Monsanto, nic żadnym innym dziadowniom, dziadowskim firmom, Bayerom czy innym do tego. I to jest okej. Jest wolność słowa, piszemy sobie, co chcemy. Dostępne jest kłamstwo. Jeżeli mamy wolność słowa, to i kłamstwo jest także dostępne i promowanie. Akurat w Polsce zakazane są tylko dwie rzeczy, czego nie można mówić. Właściwie trzy, ale na pewno nazizmu, komunizmu i chyba jeszcze faszyzm jest też zakazany, ale z faszyzmem nie jestem pewien. Nazizm, komunizm na pewno.
Chociaż nazistowskie treści owszem, są cenzurowane, to trzeba przyznać, ale komunistyczne nie. Strony na Facebooku, wszędzie sierp i młot wszędzie jest. Ludzie wychodzą na protesty z sierpem i młotem. Ja nie mam przeciwko. Jestem za wolnością słowa. Ja uważam, że naziści powinni sobie gadać, co tam chcą gadać. Czy faszyści. Ale komunizm jest inaczej traktowany. Komunistów się nikt nie czepia. Dlatego, bo mamy w Europie komunizm, więc w Unii Europejskiej dążą do komunizmu, więc jak mogą sami siebie zamknąć?
To jest niemożliwe. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45. skytoriahosu.com. To proszę, jeszcze dzwoń. Tu Adamski na czacie mówi, że dzwonił, to proszę, dzwoń, będę odbierał, bo nie widziałem tutaj, żeby ktoś dzwonił. Proszę, dzwoń. Tak. Jeszcze o tej cenzurze. Czyli cenzurę można mieć różne wymiary.
Oczywiście za komuny cenzura była, niektórzy mówią, że delikatniejsza niż dzisiejsza. Ja uważam, że nie, że dzisiejsza jest dużo lżejsza. Nikogo nie zamykają. W psychuszce raz na ile Kękusia zamknął czy mnie próbowali, ale to pojedyncze przypadki. Czy zamknęli Stonogę, ale Stonoga to bardziej nie tyle dziennikarz, co happener. Happeningi robił pan Stonoga. Po prostu on już daleko zaszedł, ze służbami współpracował, miał jakieś materiały na Kaczyńskiego. Nie wiem, co tam on kogo szantażował i tak dalej. Tutaj Skrzydlaty Żmij pisze, że się mi nic nie stanie, od polskich służb trzymać się mam jak najdalej, bo to jest syf kompletny. A skąd wiesz, że jest syf kompletny?
Po prostu robią, co mają robić. W tym sensie, że robią swoje. Ja nie wiem, czy oni patriotycznie podchodzą, czy polskie służby to są patrioci. Tego to nie wiem. Także akurat nie wiem, ale że syf kompletny? Oni syfu sobie nie robią, na pewno dobrze sobie robią. Więc to nie jest źle, ale nie wiem, jak jest. Tak czy inaczej wiem, że irlandzkie dobrze działają służby i tutaj jestem zadowolony bardzo. Aż się zdziwiłem, że tak dobrze działają. Leszek Miller nie żyje.
Tak, słyszałem. Podobno samobójstwo. Podobno. Nie wiem. Także nie wiem, tu nie oceniam. Nie badałem tego przypadku zupełnie, nie sprawdzałem. Także najważniejsza jest walka z cenzurą. To jest nasza numer jeden, ale nie walka z cenzurą prywatną Tylko ze wszystkimi wymiarami cenzury. Prywatną trzeba napiętnować te korporacje oczywiście, pokazywać, że oni oszukują, bo przecież ten gnojek cholerny, młodszy ode mnie sporo lat, Zuckerberg kłamie, w żywe oczy wszystkim kłamie. Mówi, że nie cenzurujemy, że super, jesteśmy za każdą treścią i tak dalej, a cenzurują na potęgę.
Charają w twarz swoim klientom. To, że za darmo jest ta usługa, to nie oznacza, że można pluć w twarz ludziom. Ten gość, ten gnojek zasługuje, żeby w plaskacza, tak jak Boni wyhaczył plaskacza od Korwina, to on też powinien od internautów wyhaczyć plaskacza ten Zuckerberg. To oszust jest. Tak samo Google to już akurat się tak nie kryje może. Aczkolwiek mieli kiedyś, już zapomnieli o swoim sloganie: don't be evil. Nie bądź zły. I potem wszyscy mówili, że Google, don't be evil, że Google nie bądź zły. Google nie bądź zły. To nie może być o Googla.
Google. Google to jest taka liczba, bardzo duża liczba z tego, co pamiętam. Google to się nazywało? Tak czy inaczej, oszukują, że nie cenzurują, nie shadowbanują na Twitterze, a jednak stosują te metody i to są formy cenzury niefajnej. Bo ja uznaję prawo, że oni mogą cenzurować, ale niech robią to otwarcie, niech będą facetami, niech będą ludźmi honorowymi, a nie gnojkami, bo w tej chwili to są gnojkami. Są ci Bilderbergowie, ci wszyscy tutaj, te Schmidty, jak on się nazywa, ten z alfabetu szefik, którego widziałem też nieraz tam na tych Bilderbergach. To są chłopczyki, którzy kłamią, którzy boją się o czymś powiedzieć i tak dalej. Także uważam, że mają prawo, ale powinni z otwartą przyłbicą to robić i powiedzieć, że tego nie lubimy. Kiedyś miał na Facebooku chyba, czy Facebook Polska, że narodowców banujemy i nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie? I ma do tego prawo Facebook.
Chce to robić, to niech robi. Każdy powinien mieć do takiej swojej cenzury prawo. Tylko w tej chwili najgorszą sprawą jest ukryta cenzura, tak jak państwowa, która właśnie, tak jak mówiłem, ludzi atakuje. Jak służby atakują na przykład ludzi, to w Stanach też atakują służby amerykańskie, różne media i tak dalej, cały czas gdzieś problemy. To jest walka z wolnością słowa. Bo ja rozumiem, ja rozmawiałem z ABW, rozmawiałem z różnymi służbami, ale z ABW też i oni nie powiedzieli mi. Oni powiedzieli, że oczywiście chcą pomagać i w ogóle, ale nie powiedzieli mi, że mają jakiś do mnie problem, chcą tylko się ze mną spotkać. Oczywiście, ale nie powiedzieli mi, że coś złego zrobiłem, że coś i tak dalej. To z jakiej racji? To o co chodzi?
To czemu działają przeciwko mnie? Ja nie mam żadnych tajemnic, nie ujawniam żadnych tajemnic państwowych i tak dalej. Oczywiście może się tak zdarzyć, ale ja nie znam tych tajemnic. Ja po prostu analizuję to, co wiem i ekstrapoluję tą wiedzę do tego, co będzie w przyszłości. I jeżeli przypadkiem to się zgadza z tajemnicami, to już nie jest moja wina. To najwyraźniej macie słabe plany. Czy tak na przykład z Izraelem, to nie jest moja wiedza o Judopolonii. O tym pisał i Henryk Pająk, i Stanisław Michalkiewicz, i Jerzy Robert Nowak, i wielu, wielu innych badaczy. Grzegorz Braun też później doszedł. O projektach Judopolonii, że może być taka sytuacja, jeżeli w Izraelu będzie źle, że oni się tu przeprowadzą.
Polin, teraz doszło Polin, kraj przyjaciół, Polin. Nie wiem, czy wiecie, że już godło jest. Krzysztof Karo ostatnio słuchałem jego i pokazywał takie filmy komunistyczne, nagrywane, jakaś tam artystka komunistyczna, Polka, która puszcza, te filmy są gdzieś za granicą i główną rolę gra Sierakowski z Krytyki Politycznej, taki komuch i tam gra komucha też, jakiegoś Lenina praktycznie gra, nowego człowieczeństwa Adam Sierakowski. I w tych filmach jest używane godło Polinu, czyli połączenie orła z gwiazdą Dawida. Ja jestem za wolnością słowa. Uważam, że to jest absolutnie dopuszczalne i nie mam nic do tego, ale w prawie jest, że kto znieważa godło polskie, to może być postawiony przed sądem i nikt tej pani nie postawił przed sądem. Mało tego, w internecie też używane są te właśnie godła. Czyli to jest jakby nie, że ona, ona po prostu wzięła od kogoś. Czyli jakby to już Żydzi czy sympatycy stworzenia Polin tutaj, na terytorium Polski, przynajmniej części, mają już godło przygotowane. Także ten projekt już jest naprawdę zaawansowany.
Zobaczcie, nie wiem, czy znajdziecie, a może wiecie co ja znajdę, bo to w internecie łatwo znaleźć. Godło Polin wpiszmy i zobaczymy co wyskoczy. Nie, nie wyskakuje. Myślałem, że wyskoczy od razu jak Godło Polin. Jest manifest, jest Godło Polin. Różne są te wersje godła. Zawiesiło się troszkę. Coś, ale już mam. Nie wiem, czy to dobrą znalazłem. Coś takiego.
Znalazłem, dało się wkleić. Ale co? Więzienie do ośmiu lat. Za co osiem lat? Nie wiem za co, ale ja wklejam i nie obrażam godła polskiego. Po prostu to znalazłem w necie. Ale to coś podobnego ma być. Nie wiem, czy to tak ma akurat wyglądać, ale coś podobnego. To jest godło Polinu. Już to od dawna w kursie, już to w filmach nawet nagrywane.
Właśnie tej komunistki, która robi i to jest jakby Polin po myśli komunistów też. Nie wiem dlaczego, że komuniści też chcą Żydów sprowadzać. Nie wiem, o co chodzi i co tu jest grane. Specjalisty trzeba się zapytać o to. Ale mówiłem o sprawie, że godło znieważają. Niby ja jestem za, mówię, że nie powinno być cenzury. Jak chcą znieważać godło, niestety znieważają. Chociaż Gwiazdy Dawida nie wolno znieważać, bo za to groziły na całym świecie reperkusje duże, poważne. I zaczęliśmy temat, bo tutaj o cenzurze rozmawialiśmy, czyli żeby cenzury nie było prewencyjnej, żeby ludzi nie zamykać, żeby nie zamykać mózg, żeby nie nękać. Nie nękać ludzi, którzy po prostu mają małe audytorium, tak jak ja na przykład mam tutaj w Teorii Chaosu nie jest duże i przez to oni czują się silni.
Tak samo we Włoszech oni zaatakowali najsłabszych dziennikarzy, najmniej silnych. Mnie, Josha Friedmana zaatakowali nas dwóch, może jeszcze innych, tego nie wiem, ale dwóch nas na pewno. Ale bali się Luka Rutkowskiego zaatakować, który też był na miejscu, bo odrzutowcem, nie jumbo, niewielkim, tylko takim małym. Ale odrzutowiec to wiecie, to są zaawansowane samoloty. Ale jakimś odrzutowcem przyleciał, bo jego fan czy taki człowiek, który lubi We Are Change w Colorado dorobił się na marihuanie i wykupił udziały w takim samolocie i może używać tego samolotu, więc polecieli z Nowego Jorku do Turynu bezpośrednio. I carabinieri zmiękli, bo jak dziennikarz ma swój do dyspozycji samolot odrzutowy, to trochę robi wrażenie, więc się bali. Tak się robi, najsłabszych się atakuje. To są jak bullies, oni są trochę jak bullies, czyli nie biorą się za bary z silnym, tylko ze słabym po prostu. I ta siła też. Do Josha Friedmana iluś tam też wysłano, tylko jemu drzwi wywalili i mierzyli do niego z broni.
U mnie było kulturalnie akurat, ale wysłano do mnie 20. 12 wparowało na chatę. Taki tłum się zrobił, jakby impreza jakaś była. Jak dzisiaj to mówię, to śmieszne jest, ale tego się nie zapomni. Po prostu to się przeżyło, zrobiło na mnie wrażenie. Taki tłum się zrobił, myślałem, że to „Monty Python” jest, że co to się dzieje? Z latarkami wszystko tam sprawdzają. Jest jakieś inne teraz logo Polinu, ale to jest jakaś przeróbka. To nie jest chyba prawdziwa. Ta akurat Polinu jest ta, którą podałem wyżej.
To jest jakaś przeróbka Unii Europejskiej czy cholera wie czego. Za obrazę jest kara pieniężna i max więzienia do ośmiu lat. Za znieważenie godła osiem lat? Żartujecie. Proszę, napiszcie, czy to jest żart, czy na serio, że tego typu rzeczy się zdarzają. Tak jak Rafał Orłowski, kolejny haker systemu, który jeśli chodzi o ten, w ogóle on tam żadnej cenzury nie uznaje, wszystko mówi co wie, to już po prostu jedzie ostro i też dopowiada różne rzeczy i nie wiem, co myśli. Z reptilianami opowiadał tutaj w audycji chyba po raz pierwszy, bo nikomu o tym nie mówił, że coś tam zmieniały mu się oczy dziwne jakiejś tam osobie. Nawet nazwisko wymienił tej osoby. Ale mówił o tym, że ma Polska być podzielona na strefy. Nowa konstytucja ma być i ma być podzielona, jakieś wydzielone województwa, mają być państwa, miasta wydzielone.
Były projekty. Pamiętacie, że Adamowicz chciał, ten z Gdańska prezydent chciał wydzielić Gdańsk, wolne miasto Gdańsk zrobić, teraz wydzielić. Także coś jest na rzeczy i konstytucję teraz też zaczynają przebąkiwać. Wcześniej o konstytucji mówili, że nie, żadnej konstytucji. Teraz już się przebąkuje, że jakąś konstytucję trzeba nową wprowadzić. I o tym mówi Rafałowski, że to powiedział mu akurat, jeżeli dobrze pamiętam, kto mu to powiedział? Tymochowicz chyba. Na 100% nie jestem pewny, ale to chyba Tymochowicz mu to powiedział, że on znał te plany i o tym opowiedział, że to będzie. I to powiedział jeszcze jak Platforma rządziła Tymochowicz Rafałowi Orłowskiemu. Także to są ciekawe rzeczy i zobaczymy, jak będzie, jak to się wszystko rozegra.
Niestety dzisiaj walcząc słowem, dużo więcej możemy uzyskać niż walcząc w ringu czy na ulicy. Jednak słowem więcej, bo musimy mieć wiedzę, jeżeli nawet protestujemy przeciwko czemuś, protestujemy i po co? A nie wychodzić na ulicę jak bezdurne małpy. Czy małpy nie są tak bezdurne? Lemingi. Jak bezdurne lemingi będziemy wychodzić i nie wiedzieć po co. Tutaj nie wszyscy komuniści chcą sprowadzać Żydów. Nie, są, ale Albin Siwak to ile on ma lat? Przecież to już jest osoba bardzo wiekowa. On może faktycznie nie chce.
Gomułka też by nie chciał. Albin Siwak był w ekipie Gierka, dobrze mówię? A potem Jaruzela. Chyba też Jaruzelskiego, czy może nie? Czy był internowany Siwak? Chyba nie był. Tutaj ktoś pana Potockiego wrzucił, jeżeli dobrze mówię. Sprawdzę, bo tutaj słabo widzę. Mam niby duży ekran, ale małe zdjęcie. Jest Albin Siwak i Potocki.
To się chwali. Powiem wam o Potockim tak, że Potocki przecież współpracuje z Abelem Pazem, przechrzczonym Polakiem, który zrobił się Żydem, cadykiem żydowskim i pan Rafałowski mówi, że to agent GRU. Nie wiem skąd te dane, ale mówił, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego znała pana Paza i mówili, że to dobry człowiek, wszystko będzie wyjaśniał. Ma bardzo duże wpływy Abel Paz i prawdopodobnie, tak jak mówił pan Rafałowski, mógł uczestniczyć w różnych morderstwach wręcz. A to jest prawa ręka hrabiego prezydenta Potockiego. Hrabia prezydent. Hrabio prezydent Potocki. Tak, Albin Siwak był za Jaruzela. Tutaj ktoś pisze, że to ruska kanalia Siwak, to ekipa piewców stanu wojennego. Przecież on OPZZ zakładał.
Kanalia moskiewska. Jarosławie, ale przecież tutaj jest promowany w tej chwili Siwak w wielu telewizjach. Aczkolwiek powiem ci, Jarosławie, zgadzam się, może to być kanalia czy nie kanalia, ale on ma wielką wiedzę na temat, co się działo wtedy, w tamtych czasach, jak to wszystko kręciło się. Potocki to ruski prowokator. Ale jak ruski prowokator Potocki? Niektórzy twierdzą, że to jest prowokator City of London Corporation wynajęło Potockiego do takich działań, a niektórzy twierdzą, że po prostu jest wynajęty przez GRU. Ty tak właśnie twierdzisz, że to ruski prowokator, że Abel Paz steruje Potockim. I też o tym mówił pan Rafałowski, że przez Abela Paza tam GRU działa. Może tak być, oczywiście. Zawsze trzeba czytać szpiegowskie różne akcje służb specjalnych.
Operacja Trust. Jedna z największych operacji szpiegowskich XX wieku, zakończona pełnym sukcesem. Niesamowita operacja. Operacja teraz, że nasi wrogowie płacą za nasze działania operacyjne. Rozumiecie? To jest majstersztyk, że twój wróg płaci ci za działania przeciwko wrogowi. Ruscy po prostu mieli genialne służby. Jak zrobili ten trust? Ja za cholerę nie wiem. Polecam wam książkę.
Co prawda nie mam książki o Truście, nie znam bardzo dużych szczegółów, ale dosyć spore w książce "Sowieci" redaktora Zychowicza można przeczytać o Truście, jest bardzo sporo stron. To jest majstersztyk. To, co Ruscy zrobili, to aż się nie chce wierzyć, ale to mało kto wie, co to była operacja Trust. To praktycznie mało kto. Polecam wam do książek, jak to się mówi, taki znany bard, który był też skazywany za wolność słowa, sędzia powiedział, że pana piosenki nie są śmieszne i za to skazali go. Pół roku chyba z grabiami biegał. Keltus się nazywa i on zawsze mówił: „Do książek, knypie” albo: „Do książek, knypy”. Obraźliwe, ale prawdziwe. Fajnie on to mówił, ale też był skazany przez sąd polski za nieśmieszność. Ja nie żartuję.
Nie bardzo wiedzieli, co to było. Przekleństwa były, jakieś obrażania. Oczywiście ci od tej walki, ta organizacja Stop Nigdy Więcej czy Stop Przemocy, Rasizmowi. Organizacje mówią, że Keltus szerzy rasizm, nienawiść i tak dalej. Po prostu sobie śpiewa różne rzeczy. Miał hardcorowe nagrania, ale ja sobie na przykład puszczałem je i można powiedzieć, że to psychopatyczne, ale o Andrzeju Breiviku. Anders Breivik. Oczywiście wielu ludzi przestało współpracować z Keltusem, ale jak mamy hardcorowy humor, ochotę na bardzo złe, hardcorowe rzeczy, to sobie możemy posłuchać Andersa Breivika. „Ostatni płomień Europy zgasł” o Andrzeju Breiviku. Andrzej Breivik ma się dobrze w więzieniu i komputery, szmery, bajery, wszystko.
25 lat dostał. Zabił siedemdziesiąt ileś osób. Podobno nie on sam działał. Też w teoriach spiskowych jest, że było więcej osób. Nie on sam. Kryje inną, przynajmniej jedną osobę. Przede wszystkim on działał politycznie. On nie jest psychopatą. Według mnie. Nie jestem psychologiem, żeby to ocenić, ale tak jak zachowanie i to wszystko, nie jest psychopatą.
On jest po prostu politycznym fanatykiem. Tak jak Hitler. Hitler nie był psychopatą. To, że ktoś morduje ludzi, niekoniecznie musi być psychopatą. Ktoś na przykład jak się broni. Hitler uwierzył w to, że się broni. Bronił przed Żydami, przed różnymi innymi nacjami, że chcą niemiecki naród zgnieść. Nie wiem. Trudno. Nie byłem w głowie Hitlera.
Czy był psychopatą, czy nie? Może był faktycznie, ale on dziwnie, bo odzwierciedlał uczucia wielkie do zwierząt, dbał bardzo o przyrodę. To było dziwne. O Niemców dbał. Psychopata raczej tak się nie zachowuje. Stalin mi na psychopatę wygląda, że on mówi: „Śmierć jednostki, tragedia. Milionów — statystyka”. Hitler by czegoś takiego nie powiedział. Może się mylę, może by powiedział. Ale dobra, ja wybielam teraz Hitlera.
Co ja robię? Przecież to już jest skandal. Ale to był zbrodniarz. On zasługiwał na karę śmierci absolutną, podwójną, potrójną, podziesiątą. Ale nie można zakłamywać rzeczywistości, że był genialnym politycznym przywódcą Hitler. Był. Jedną trzecią świata podbił w kilka lat. Tego wariat nie robi. Dopóki będzie historia i wszystko zakłamane, nie będzie nazywane czarne czarnym, białe białym i będzie tylko patrzono przez pryzmat tragedii Żydów, że tutaj mamy rozpacz i tak dalej. A wiecie, kto Żydów wysłał?
Kto pomagał Hitlerowi? Mam książkę „Hitler i Wall Street”. A w Wall Street ilu było Żydów, którzy wspierali Hitlera? Nie wiem, czy wiecie, że Hitler jeszcze przed 1939 rokiem był zwolennikiem powstania państwa Izrael. Ostatnio nawet Benjamin Netanjahu powiedział wyraźnie, zaskoczył tym wszystkich. W Polsce to nie dotarło chyba za bardzo, bo coś takiego powiedzieć. Benjamin Netanjahu powiedział, że przywódcy Iranu, ci różni, ci muzułmańscy, są dużo gorsi niż Hitler, bo przynajmniej Hitler był za powstaniem i był za państwem Izrael. I to jest prawda. To, co powiedział Netanjahu, jest prawdą, że Hitler był za państwem Izrael, za powstaniem państwa Izrael. Rozumiecie?
Benjamin Netanjahu, premier Izraela, użył, że przywódcy Iranu są gorsi niż Hitler, bo Hitler był za państwem Izrael, za powstaniem państwa Izrael i za istnieniem państwa Izrael. I to jest prawda. I to są mądrzy ludzie. Benjamin Netanjahu jest kumatym gościem i wie, jaką retorykę stosować. To są inteligentni ludzie, ale pachołki, nie wiem kogo w Polsce, się od czegoś nie odróżniają. Niczego. To są kononowicze. Że jak ktoś coś takiego by powiedział, że Hitler był za powstaniem państwa Izrael, to by powiedział: „Jezus Maria, co ty mówisz? Przecież bzdury, głupoty” i tak dalej. Albo że nie ma dowodów na to, że Hitler wiedział o Holokauście.
I to też jest prawda. Ale czy to oznacza, że nie wiedział? Nie. To oznacza, że nie ma dowodów. Dowodów jednoznacznych, że na przykład Himmler wiedział. Te rzeczy to Eichmann wiedział. To wiemy. Dlatego na przykład po części ja nie popieram Korwin-Mikkego, tych jego wypowiedzi o korze. To są skandaliczne rzeczy. To są po prostu takie rzeczy, że dyskwalifikują go jako polityka totalnie.
Ale przynajmniej w pewnych wypowiedziach myśli. Tylko ja nie wiem, czy też Korwin-Mikke nie jest po to wywalony przez jakieś służby i tak dalej, żeby deprecjonować zdrowy rozsądek i sensowne myślenie, żeby pokazać, że ludzie trzeźwo myślący, bo czasami Korwin używa mózgu i jest bardzo elokwentny, bardzo inteligentny w różnych rozumowaniach, ale jest głupi, bo takie teksty o korze, bzdurne, kompletne, wyssane z palca bzdury. Ja nie będę go powtarzał, znajdziecie pewnie na Twitterze to, co o korze powiedział Korwin-Mikke. Albo jakiś dziennikarz, to jeszcze powiem, to jest śmieszne. Pamiętacie? Jest seksafera u Korwina w partii, że zarażał kiłą, mogiłą, jakimiś tam chorobami wenerycznymi. Prawa ręka Korwina, jakiś gość z tej partii Wolność zarażał też jakieś, jak one się tam nazywają, panie polityk, które działały w Wolności i zarażał je kiłą. One do sądu się zrzuciły, Korwin je wyśmiał od razu, bo powiedział, że to są prywatne sprawy, proszę nie mieszać z partią i proszę wyjść z pokoju w ogóle. Na serio tak było. Sam się tym Korwin chwalił, ale zapytał się go redaktor: co ma pan do powiedzenia w sprawie...?
Nie. Wiecie co, ja wam przeczytam, bo to mam akurat. Żeby dokładnie, żeby nie przekręcić tego, bo jak przekręcę, to nie jest śmieszne. Wracając do tego, po prostu trzeba mówić prawdę, jaka jest. Na przykład świetne książki o nazistach pisze David Irving. Nie dlatego piszę, że David Irving jest antysemitą i tak dalej. Nie, nie o to chodzi. Po prostu zaufali mu Niemcy i oni bardzo dużo, jak to mogę powiedzieć, zwierzali się, mówili o tym, jak było i on z tego wyciągał fakty. Wyciągał fakty, sprawdzał to z materiałami z różnych miejsc, z archiwów i dzięki temu miał najpełniejszy ogląd tego, jak wyglądała Trzecia Rzesza. David Irving te najpełniejsze książki pisał.
Jest pan redaktor Jacek Nizinkiewicz pyta się Korwina na Twitterze, to chyba. Pyta Janusza Korwina-Mikkego po wczorajszym wywiadzie: a co z działaczem pańskiej partii, który zarażał dziewczyny chorobą weneryczną? Janusz Korwin-Mikke odpowiedział: no jak to co? Wyleczył się. Tak że widzicie, mam wrażenie, że po prostu Korwin jest używany, żeby pokazać, że jest wariat i tylko inteligentna osoba może być wariatem. Może być jakimś gościem, chamem, prostakiem, gościem bezuczuciowym wręcz. Gościem naprawdę bez empatii jakiejś. Taka psychopatia. Ten gość Korwin-Mikke ma nierówno pod deklem. Ale ma dobre analizy.
Właśnie on mówi o tym Hitlerze, o tych wszystkich rzeczach, mówi racjonalnie. I mam wrażenie, że to jest po prostu specjalnie złączenie osoby, żeby był wariat i ta osoba, żeby wszyscy, którzy myślą racjonalnie i myślą, że nazywają czarne czarne, białe jest białe, żeby byli utożsamiani z Korwinem, z wariactwem, z chamem, z prostakiem, z kimś, kto jest niemile widziany w jakimś tam gronie znajomych. I mam wrażenie, że coś takiego może być robione, ale nie wiem, to tylko takie moje dywagacje. I tutaj właśnie to jest też cenzura. To jest też cenzura myśli polityczna, historyczna. Tak jak w tej chwili Na Zychowicza wszyscy weszli za tą książkę o skazy na pancerzach. A taka prawda była, że to nie byli aniołkowie. Oni też mieli różne zbrodnie na swoim koncie. Wojna była. To nie chodzi o to, czy pretensje mieć, że należy im się kara śmierci czy coś.
Oni i tak dostali karę śmierci od komunistów. Ale zdarzały się po prostu bestialskie rzeczy też po tej stronie. Oczywiście komuniści byli dużo gorsi, to bez dwóch zdań, ale robienie z kogoś, takiej hagiografii pisanie to jest coś okropnego. To jest zmienianie historii, to jest robienie laurek, to jest to, co robi w Stanach Zjednoczonych, to, co wyśmiewał Bill Hicks, czyli na przykład flaga, że z flagą, jak możesz nie szanować flagi? Mój tatuś umarł za flagę. I pokazuje temat. Ja kupiłem swoją w sklepie. Nie trzeba przy tym umierać za flagę. I tego typu rzeczy. O!
I jest koincydencja, że dziwnym trafem została zrobiona w Korei amerykańska flaga. Więc nie może być takiej hagiografii do wszystkiego. Wiem, że w tej chwili armia miała jakieś pomysły, że chcieli oskarżać dziennikarzy. Wszyscy, którzy będą mówili o polskich żołnierzach, zbrodniarze. Nie wiem, w Langereck czy gdziekolwiek, a jak mamy powiedzieć, co to było? Czy najazd na Afganistan czy Irak to co to było? Właśnie, co to było, jak nie zbrodnie wojenne? Nie wiem, czy w ogóle Polska wypowiedziała wojnę Afganistanowi i Irakowi. Jeżeli nie wypowiedzieli wojny, to są zbrodnie wojenne absolutne, bez wypowiedzenia wojny, bo nie wiem, czy my wypowiedzieliśmy. Nie sprawdziłem tego.
Jeżeli wypowiedzieliśmy, to jeszcze jako tako, ale bez wypowiedzenia wojny to nie wolno atakować kogoś. To tylko tak Ruscy robią. Komuniści tak robili, na przykład Sowieci, którzy wjechali do Polski w 1939. Wszyscy oburzeni, 17 września wjechali do Polski w 1939 i oni nie napadli na Polskę, tylko wkroczyli. Wkroczyli, żeby nieść pokój i pomoc uciążonemu polskiemu narodowi. Taka propaganda. Wkroczyli. Widzicie. I tak samo Polska wkraczała do Afganistanu, Iraku, Syrii. Ja nie wiem, czy my byliśmy w stanie wojny z Irakiem i z Afganistanem.
Ja nie wiem, czy tak było. Dobrze, porozmawiamy jeszcze na sam koniec o tych adopcjach zagranicznych. Na szybko, tym się zajmuje między innymi Paweł Bednarz. To są straszne rzeczy. Teraz jedna dziewczynka jest już na drodze do adopcji do Stanów. Ona nie chce jechać. Ona ma 10 czy 11 lat i nie może o sobie decydować. Ona ma siostry, rozumiecie? Ona ma siostry w Polsce, już dorosłe, które siostry chcą ją przygarnąć, zaadoptować ją. Nie mogą.
Tu są jakieś komplikacje. Wiecie dlaczego? Bo chodzi o kasę. Oni potrafią dostawać dziesiątki, a nawet setki tysięcy dolarów za dziecko, za ładną blondyneczkę, białą, bo afrykańskie dzieci łatwo, z krajów trzeciego świata łatwo wyciągnąć dzieci, ale białe dzieci jest trudno, bo to już nie są tanie rzeczy. Panie Ferdku, tak jak mówił Paździoch, to nie są tanie rzeczy i dzieci to nie są tanie rzeczy. I się sprzedaje po prostu dzieci za pieniądze. Nie ma żadnej moralności, żadnej. Ja jestem w ogóle bezradny w takich sprawach, bo co ja mogę mówić? Akurat za takie rzeczy to mnie bilderbergowie atakują, ale mogą bardzo te dzieci źle skończyć, bo nikt się potem nimi nie interesuje. Jest tak, że one są adoptowane i Polska nie ma prawa się dowiadywać o tych dzieciach nic.
Po prostu ucina się kontakt. Nie ma. I to dziecko już jest po tamtej stronie. A wiecie, co się w Stanach dzieje. W Stanach to jest centrum satanizmu w różnych miejscach. Ja nie mówię, że wszędzie, ale centra satanistyczne, z przedszkoli giną dzieci. O tym mówił Ted Gunderson, też zamordowany najprawdopodobniej. Ze służb specjalnych gość. On był szefem FBI na Kalifornii, jeżeli dobrze pamiętam. I to był uczciwy człowiek.
To był fighter taki. On walczył od lat 70. z tymi mafiami. Mówił, że nie popuści. W 2012 go zabili. Też mówię zabili, nie mam dowodów na to. Zaczął o chemtrails mówić, o różnych rzeczach mówił. Naprawdę odważny, uczciwy gość, który widział, co się dzieje i widział, jak to wszystko jest niszczone. Nacja jego, Stany Zjednoczone są niszczone totalnie. Brakuje trochę, ale jest trochę takich ludzi, którzy w służbach, w wojsku służyli i są.
Przykładem jest Milton William Cooper, był ze służb specjalnych z marynarki wojennej. Marynarka wojenna w ogóle jest w wojsku najwyższym stadium. Jeżeli chodzi o służby specjalne, najwyżej stoją. Także na przykład w kosmosie tymi tajnymi, jeżeli istnieją, bo oczywiście nie ma żadnych tajnych statków kosmicznych. Statków kosmicznych podobno nie ma. Ja uważam, że mogą być. To nie zarządza siły powietrzne Air Force, tylko zarządza Navy. Nie wiem, dlaczego tak jest i nie wiem, dlaczego marynarka jest najpotężniejsza. To już ktoś od specjalisty od wojskowości, po prostu tak jest. W Stanach Zjednoczonych to jest armia morska.
Stany Zjednoczone bardziej mają samoloty, Air Force bardziej Navy, a piechota jest dodatkiem do tego. Nie jest najlepsza. Na koniec tam wchodzi piechota. Oczywiście, bo Marines to są właśnie z Navy. Navy SEALs, Marines. A czym się różni Marines od Marynistą są wszyscy żołnierze? Nie wiem, specjalista musiałby zadzwonić i powiedzieć. Tak czy inaczej jest dużo ludzi, którzy są po naszej stronie, działają i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej w służbach. Może ktoś próbował zgłaszać się do mnie i tak dalej, że chciał coś napisać. Błędem jest, że nie zrobiłem jeszcze maila, RSA wrzucić, czyli Pretty Good Privacy, czyli zakodowane maile dwustronne, asymetrycznie kodowane.
Nie zrobiłem tego. Miałem to zrobić od 2011 albo 2012 roku. Obiecywałem i tyle lat minęło i dalej nie mam. I to muszę. Ale pamiętam, jak gadałem z Lukiem Rutkowskim, że dobrze by było z tymi mailami, ale wszyscy machają ręką na to i olewają, i sobie wymieniają maile czy dzwonią i tak dalej, bo tak naprawdę co za różnica, czy będą wiedzieli to, co planujemy, czy nie będą wiedzieli, te służby nie będą wiedziały. Ale ma to różnicę, bo jeżeli ktoś przyjdzie whistleblower do nas, to będzie chciał po prostu porozmawiać po cichu. Milton William Cooper wiedział, jak to robić. To były lata 80. jeszcze, przełom 80. i 90.
I potem 90. całe. Internety to były BBS-y. Nie pamiętam, czy Milton William Cooper się udzielał, ale jego materiałów było dużo. Mnóstwo jego materiałów było od niego. To wszystko pojawi się w internecie. W BBS one były. Ja nie pamiętam lat 80., ale wiem, że w BBS, bo BBS były jeszcze później. Nie pamiętam, były modemy czy internet był, ale można było się podłączać pod BBS. Nie pamiętam, na jakiej zasadzie to było.
Czy to po prostu był faktycznie modem jakiś. Trzeba by z jakimś specem pogadać. Ale pamiętam, że się podłączałem do BBS. Najważniejsze wtedy, żeby zdobywać adresy materiałów ciekawych i to się zdobywało. Ktoś reklamował to, wtedy forów nie było, ale Usenet już był. Usenet to nie jest forum. To jest takie uproszczone forum. Uproszczone forum z mniejszymi dużo możliwościami, czyli połączenie czegoś, Usenet, połączenie forum i maila. Tak może bardziej. I to było.
Co zrobić tutaj? W Polsce walczy Paweł Bednarz uważany za świra. Jest trochę ludzi, którzy są za tym, ale serce się kraje, jak tutaj za pieniądze zrobią wszystko. Podli ludzie. Dziecko sprzedać to jest jak splunięcie. Ono faktycznie może do jakiejś sekty satanistycznej trafić. Naprawdę nie można ufać dzisiaj. Nie ufaj nikomu. Rozumiem, w Polsce na przykład to jeszcze dziecko jest pod kontrolą jakąś, że gdybyś trafił, jest pod kontrolą, a tak by było bez kontroli zupełnie. Hulaj dusza, piekła nie ma.
Trafia do Stanów, zamykamy i nie ma. Ona zmienia imię, nazwisko, jest kimś innym. Ciach, ciach, ciach i poszło. Koniec. A jej siostry nie będą mogły się spotykać ze swoją siostrą, które już jakoś ustabilizowały swoją sytuację. To jest potworne. To są straszne rzeczy. Ja jestem bezradny. Ja i tak już jestem załatwiony. Problemy, żeby do Polski jechać.
Czegoś takiego nie miałem nigdy. W tym roku się to zaczęło wszystko. Teraz cały czas jakieś akcje są robione co miesiąc. Raz w miesiącu jakaś mocna akcja jest robiona. Nie wiadomo przez kogo. Pewnie przez trolle też, ale nie tylko, bo tutaj też mogą uczestniczyć jakieś inne jeszcze gremia. Ja jestem zdziwiony, ale wy możecie działać, pomagać, skontaktować się z Pawłem Bednarzem, coś próbować, może mu pomóc, na ile można. Też finansowo można mu pomóc. Nigdy nie wiemy, może faktycznie jest jakimś świrem zwariowanym i tak dalej, ale ja tu nie widzę. Po prostu robi różne dziwne akcje, ale jednak walczy, próbuje coś robić.
Może kiedyś w życiu robił złe rzeczy i próbuje naprawić to, co zrobił złego. Bo też to dziwne, dlaczego on pomaga dzieciakom? Po co to robi, jak wszyscy chcą zarabiać pieniądze, wszyscy mają wszystko w dupie, tylko do siebie. Nie ma żadnych wartości. Teraz też Idź pod prąd się rozsypało. Nie wiadomo, o co chodzi tam. Podobno nie o pieniądze poszło, ale oni też tam pluli jadem na każdego. Też bym chyba ruskim trollem został po jakimś czasie. Chociaż Sowietów nie lubię jak Jak to się mówi? Że nie lubić kogoś jak Sowietów, jak diabłów?
Nie, inaczej to trzeba powiedzieć. Też by pewnie został agentem i tam się posypało, że i Marek Kowalski odszedł od tego pastora Chojeckiego, zaczęło się dziać ostro. To się posypie wszystko, bo jest karma. To, co dajemy, to do nas wróci. Nie można pluć tak na każdego. To, co z Michalkiewiczem zrobili, to było okropne, że oni cieszyli się, że on zachorował. To są okropne rzeczy. Ja rozumiem, że można się cieszyć, że Stalin kropnął. Zbrodniarz, morderca. Ale co komu zawinił Sofi Michalkiewicz?
Co im zawinił? Co on im zrobił takiego, że nie zgadzają się z czymś? To powód, żeby cieszyć się z jego choroby? To nie jest normalne. To po prostu wraca później. Te rzeczy wracają w karmie. Dlatego się zastanawiałem, żeby zaprosić pastora Chojeckiego. Chciałem zaprosić, bo on jako jeden z pierwszych mówił o chipach w Polsce. Jeszcze przede mną chyba długo, bo ja zacząłem o tym mówić w 2010 roku. To niedawno.
A on mówił w połowie chyba już lat 2000. 2005, 2006, jakoś tak. Mówił o chipowaniu, o tych sprawach, problemach. Ja o tym wiedziałem, tylko po prostu nie udzielałem się medialnie, bo zupełnie inne rzeczy miałem w głowie wtedy. Ale o chipowaniu wiedziałem już w 2000. Kiedy się dowiedziałem o tym? O chipowaniu gdzieś już czytałem w latach 90., ale to było mgliste, to zupełnie było odjechane. A jak nie wierzycie, to weźcie sobie książkę Miltona William Cooper i tam jest artykuł o chipowaniu z 1989 roku. W Stanach był już artykuł o chipowaniu. Oczywiście dużo prymitywniejszy, nie było jeszcze RFID terminu, ale już było mówione o chipach, o tym chipowaniu ludzi, że będą zdalne, odbierające fale radiowe, czyli pasywne układy.
Było już o tym. 1989 rok. Mam ten artykuł, mam książkę z 1991 roku. I tego nie da się zmienić. Tego się nie da zmienić, tak jak zmienić można w internecie wszystko. Ale dzięki książkom nie można tego zmienić. Ja zresztą o tym wiedziałem, bo ktoś jak był w internecie, to można było trafiać na takie rzeczy, bo były i artykuły różne po angielsku. Przełom lat 90. i 2000. Ale zainteresowałem się najbardziej po 2001 roku zaczęły te rzeczy wychodzić.
Wywiad Alexa Jonesa z Aaronem Russo. Wtedy po prostu jak to usłyszałem, to już stwierdziłem, że to nie są przelewki i to nie pamiętam, który to był rok. 2003, 2004. Jakoś tak. Na pewno nie pierwszy. Jakoś później. Tam robili wywiad. Ja też z jakimś opóźnieniem to słuchałem, bo Jonesa wtedy też już oglądałem. Sporadycznie gdzieś tam się trafiał, ale on w telewizjach też występował. Przygotowywał różne materiały do telewizji i potem po 11 września dużo się działo, dużo filmów powstawało.
Mnóstwo wszystkiego było. To oglądało się, pamiętam, wtedy wszystko w bardzo słabej jakości. Nie w DVD gdzieś, bo nie było stać człowieka na DVD, żeby zamawiać i tak dalej, więc ściągało się filmiki z internetu słabej jakości. Bardziej chodziło o teksty, ale teksty też się ściągało, były teksty wypisane. Czy też były nagrania dźwiękowe. Wszystko jedno. Wracając do pastora Chojeckiego. Myślałem, ale nie zaprosiłem, bo waląc tak jadem po wszystkich. Owszem, podobało mi się. Na Watykan jechał, różne rzeczy, ale jeździ po wszystkich osobach, że są agentami, że to, że tamto.
To nie jest dobre. I czuć było w tym trochę złej energii. Nie wiem, miałem odczucia złej energii i stwierdziłem: „Nie”. Jak mam jakieś odczucia, że ktoś mi nie pasuje, to pomimo, że działa z nami, o chipach mówi, o Apokalipsie, to coś mi tutaj nie gra. Nie gra w tym sensie, że ja nie wiem, jakie ma intencje. To intencje zawsze są najważniejsze, że nawet coś ktoś, za przeproszeniem, spieprzy, zepsuje, rozwali wszystko, ale intencje ma dobre. To jest już plus, że może naprawić swoje błędy, bo będzie w dobrym kierunku. A jeżeli ktoś robi dobrze, ale intencje ma złe, to zawsze tak robi, że i tak wyjdzie to na zło. Dlatego nie zaprosiłem. Miałem go zaprosić, ale nie wysłałem zaproszenia.
Miałem zaprosić, ale nie. Stwierdziłem, po co rozgłosu szukam czy czegokolwiek. Nie. Raczej szukam, żeby zapraszać osoby, które coś mogą wnieść. A tutaj nie wiem, o czy będę się spierał, że Ziemia ma 6000 lat czy 10 000. On będzie mi tłumaczył. To bez sensu. Natomiast o chipach to spoko. Dobrze o tym mówi i dalej mówi. Chwali się.
O Watykanie też mówi sporo ciekawych, prawdziwych rzeczy. To też na plus oczywiście się zapisuje, ale ogólnie tak nie bardzo. Myślę, że należy zapraszać ludzi, o których czuję, że są prawi. Mają dobre intencje. Że nie są złymi ludźmi w jakimś tam sensie. Ja mówię o odczuciach. Nie mam wiedzy, czy pan pastor Chojecki jest złym człowiekiem, czy nie jest złym, ale pokazuje to, jak się zachowuje. Więc widzicie, różne rzeczy się dzieją. Myślę, że jeszcze dużo będzie różnych rozpadów różnych mediów, załamań, różnych meandrów. I to cały czas będzie się działo.
Dobra, słuchajcie, zainteresujcie się tematem. Walką z cenzurą, ale mądrą walką z cenzurą. Czyli nie to, żeby państwo wprowadzało obostrzenia przeciwko cenzurze, bo jeżeli państwo będzie wprowadzało obostrzenia przeciwko cenzurze, to mi będą nakazywali różne złe rzeczy robić. Czyli nie wiem, bronić Monsanto nagle, że na stronie ma się znaleźć, że trzeba wyważyć, trzeba być obiektywnym, trzeba tak, siak. Prawda jest jedna. Nie ma obiektywnej prawdy. Jest jedna prawda. Nie ma dwóch prawd. Jest nieskończenie wiele kłamstw, ale jest jedna prawda. I to ludzie dzisiaj nie mają pojęcia o podstawach matematyki sprzed dwóch, a nawet trzech tysięcy lat.
Jest taki debilizm dookoła. Taki debilizm. Jak dziennikarz może być obiektywny? Jak może jedną stronę, drugą stronę wysłuchiwać i co? I ma dwie prawdy? Nie, prawda jest jedna. I mówi dziennikarz tak: „Pan to oszukuje tutaj, a drugi polityk pan oszukuje tutaj”. I tak musi robić, a nie na zasadzie, że jeden mówi, drugi mówi i przytakuje wszystkim. Albo trzyma stronę PiS-u jak w Telewizji Polskiej, albo Platformy jak w TVN-ie. Także tak to wygląda, że bycie obiektywnym jest stanie po stronie prawdy, a nie po stronie obserwatora.
Dziennikarz nie jest obserwatorem. Dziennikarz analizuje treści i przekazuje je dalej, tłumacząc, bo nie każdy rozumie wszystkie meandry, zawiłości różnych rzeczy. Jeżeli mamy na przykład prawnika, to tłumaczy różne meandry prawa i wiemy, że tłumaczy to w sposób przystępny dla każdego, prawda? Czytam jeszcze troszeczkę na czacie, co się dzieje. Buj22 pisze: „Ogłupianie społeczeństwa osiąga apogeum”. To jeszcze nie wiesz, do czego możemy dojść. Polecam film „Idiokracja”. Głupi mi się zawsze wydawał, ale niestety coraz bardziej prawdziwy jest. To zobaczysz, do jakiej tempoty można dojść. Polecam „Idiokrację” zobaczyć.
Jeszcze jest. Tutaj Skrzat Żmij pisze, że skandal z tymi dziećmi z Brodnia. Ale jak nic ludzie nie robią, to oni robią, co chcą. Dziecko warte może być 100 000 dolców. Ja nie wiem po ile chodzi. A może na organy? Organy to i milion może być dziecko warte. Milion dolarów. To są już potężne pieniądze. I mówicie o Łodzi, gdzie byli łowcy skór.
Zabijali ludzie za 500 złotych. To jest horror. Był taki horror, że jeździła karetka po Nowym Jorku i mordowała ludzi. Tam z tej karetki, nawet chyba nie wiem, czy to ludzie byli, czy opętani ludzie, jeździli, zabijali ludzi. I to był horror. A tu mieliśmy rzeczywistość. Nie tylko w Łodzi. Podejrzewam, że to w innych miastach mogło być. Pawulon wstrzykiwali albo potasik, doktor Potasik. Oczywiście potem oni się wypierają wszystkiego i tak dalej, bo przecież gdyby to wszystko było prawdą, to zasługują na karę śmierci ci ludzie.
I powinno się przywrócić karę śmierci, bo oni są bezkarni. Wiecie, ktoś potrzebuje pomocy, a ktoś go dobija. To już lepiej się zachowuje taki dresiarz jakiś, który bije ludzi czy coś, ale przynajmniej taki dresiarz, który nie dobija. Taki dresiarz, który tam pobije, ale ach. Zęba wybije komuś, ale poszło. Ale nie dobija tak jak ci dranie, które dostały jeszcze pieniądze za pomaganie. Człowiek, który jest zabijany, płaci pieniądze tym, przepraszam za wyrażenie albo nie przepraszam, skurwysynom, a oni go zabijają. Nie oskarżam nikogo, ale to, co się dzieje z tymi w tej chwili adopcjami zagranicznymi, że to powinno być zablokowane, tak jak Putin zablokował wszystkie adopcje zagraniczne. Nie mamy pewności, że dzieci nie są sprzedawane na organy czy do burdeli, czy co się z nimi dzieje, bo się urywa kontakt z nimi. Głupio mówić.
Sam nie mam dzieci. To nie są moje dzieci, ale to są istoty ludzkie. Jak można tak traktować jak przedmiot? Możesz, draniu, sprzedać samochód. To sobie sprzedaj do Stanów, ale ludzi sprzedawać? Przecież dostajecie za to pieniądze. Wszyscy to wiedzą. Ja wiem, że pieniądze są ważne w życiu, ale nie w taki sposób zarabiane. To równie dobrze, tak jak ci w pogotowiu mordowali ludzi, żeby 500 zł zarobić. Bo i tak ten gość umrze, to weź mu tam pavulon i ciach, ciach, poszedł i jest wkręcenie i 500 zł jest później dodatkowo do pensji.
Przecież to jest horror. Normalne horrory takie były kręcone. Jakby mi ktoś powiedział, że coś takiego w Polsce, bym nie uwierzył. Ale to było. Może i jest ciągle w niektórych miejscach. Ja chcę wierzyć, że nie ma. Kara śmierci musi być przywrócona, bo to, co się dzieje, nie może tak być dalej. Mocno zakańczam, ale musicie wy zacząć. Jeżeli mieszkacie w Polsce, pomóżcie. Są telefony podane do tych dziewczyn, są filmy, na których są.
Po prostu zadzwonić, coś powiedzieć. Ja spróbuję do nich zadzwonić. Może. Ale nie wiem. Nie obiecuję. Mam tyle na głowie różnych rzeczy. Teraz organizuję to spotkanie. Ja jestem od przekazywania informacji, ale każdy, żeby miał jakąś działkę, żeby sobie coś tam robił. Kogo interesuje, kto bardzo kocha dzieci. To źle brzmi, bo z pedofilem się kojarzy, ale w sensie takim, że ceni innych ludzi.
Nie chce, żeby cierpieli. Żeby pomóc. Tu siostry są chociażby tej dziewczynki. Angelika się nazywa czy Angela? To jedna z ostatnich spraw. Paweł Bednarz wrzucił filmiki. Oglądałem. Też dostałem od was. Dzięki wielkie za linki. Zawsze zapominam.
Tu od kolesia z Niemodlina przede wszystkim, ale też od innych osób. Wszyscy to przesyłacie. Oglądam wszystko, sprawdzam, ale nie zawsze prostuję wszystko. To są naprawdę wzruszające rzeczy. Brak słów. Nie wiem, o co chodzi. Dlaczego muszą akurat za granicę wywozić te dzieci? Czy w Polsce nie ma ludzi chętnych do adopcji tych dzieci? Przecież są. Bardzo często jakaś babcia chce zaadoptować.
Właśnie siostra, która już pełnoletnia jest, chciałaby zaadoptować swoją młodszą siostrę i nie może. Musi wyjechać za granicę. Dlaczego musi? O co tu chodzi? Wkleję tutaj. Na Wykopie jest na szczęście. Nie wiem, kiedy to poszło. Trzy na Wykopie. Zakopane zostało to. O czym my mówimy?
O jakim społeczeństwie mówimy? To jest gówno. Nie ma przyszłości. Jeżeli wszyscy mają wszystko gdzieś i po nas top, to o czym mówimy? Pisze Adamski, że zabijanie ludzi, żeby skórę za 500 zł zarobić, to jest patologia, nie horror. Jak zwał, tak zwał. Nie wiem. Nazwijmy to jakkolwiek. Dobrze, to na dzisiaj będzie tyle. Zapraszam was jeszcze raz.
Zapraszam was za tydzień na imprezę Torianusu 8 września. Kilder. Zgłaszajcie się, podajcie numer. W Irlandii jeszcze. Zgłaszajcie się, podajcie numer telefonu, imię, nazwisko i będę oddzwaniał do was. Będą podane szczegółowo wtedy, gdzie jest dokładnie impreza i zapraszam. Raczej teraz już mieszkańców, słuchaczy na terenie Irlandii, bo już bilety wykupić lotnicze. Do Irlandii inaczej niż samolotem ciężko dotrzeć. Można jeszcze promem. Promy są tanie, bo zawsze tyle samo kosztują, ale na prom trzeba się dostać.
Nie wiem, czy samochodem, motocyklem, rowerem dojechać. Akurat Kilder nie jest daleko od Dublina. Promy są do Dublina z Wielkiej Brytanii, z Holyhead z Walii, a do Belfastu są ze Szkocji też. Z Belfastu jest chyba 100 150 kilometrów, 160 kilometrów z Belfastu do Dublina. Już jest tam rzut beretem. Polecam. Zgłaszajcie się na maila, jest na stronie www.toriahosu.com są tam kontakty wszystkie, szczególnie maila podawajcie, bo wszystkie maile czytam. Wszystkie absolutnie. Chyba że już jakiś totalny trolling, bo zdarzają się też takie, to czasami do śmieci trafiają, ale to już rzadko. Dobra, to na dzisiaj będzie wszystko.
Dziękuję, że byliście. To była audycja Toria Hosu. Rozmawialiśmy dzisiaj luźno o podsumowaniu wakacji na różne tematy wakacyjne. Wakacje minęły, natomiast życie nie mija i dalej trzeba działać, robić. Nieważne czy wakacje są czy nie wakacje. Naprawdę, pomagajcie innym. Tutaj te adopcje zagraniczne to jest bardzo ważny temat. Trzeba to jakoś spróbować chapsnąć, bo to jest rzecz, którą można załatwić bardzo szybko. Naprawdę. Tak jak Leroy załatwił marihuanę.
Trzymajcie się! Miłego weekendu wam życzę. Cześć, hej.