[00:00] - INFRA Fakty. Program o zjawiskach anomalnych i niezwykłych. Zapraszamy do słuchania. Witam w INFRA Faktach, programie cyklicznym o wydarzeniach niezwykłych i anomalnych. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotrze Wieleś. Witaj Piotrze.
[00:22] - Witam.
[00:23] - W dzisiejszym programie powiemy o obcych sondach kosmicznych dryfujących w kosmosie, o tegorocznej obserwacji latającego humanoida na Białorusi, o tajemniczych strukturach w Chinach zauważonych przez program Google Earth oraz o amerykańskiej ekipie, która będzie nagrywać program o duchach na jednym z polskich zamków już w najbliższym czasie. Według opinii amerykańskich naukowców w naszym najbliższym sąsiedztwie w Układzie Słonecznym mogą gdzieś w przestrzeni kosmicznej dryfować niezauważone przez nas obce sondy kosmiczne. Tak twierdzą dwaj amerykańscy naukowcy. Z tym że z drugiej strony od razu mówią o tym, że nie opłaca się ich szukać. I właśnie pozostaje pytanie, dlaczego tak jest.
[01:08] - Jak powiedziałeś, panowie Hagmisra i Koprapu, którzy opublikują artykuł na ten temat w magazynie Acta Astronautica, stwierdzili, że rzeczywiście w Układzie Słonecznym mogą znajdować się obce sondy niewielkich rozmiarów, których przez długi czas prawdopodobnie nie będziemy jeszcze mogli zlokalizować. I mogłoby się wydawać, że to jakieś ogromne odkrycie, ale tymczasem jest to taki troszeczkę komunał, bo wiadomo, że nie jesteśmy w stanie wykrywać tak małych obiektów. Ponadto panowie dodają również, że mogą one przybierać różne formy, to znaczy mogą nawet znajdować się na Ziemi i w jakiś sposób pozostawać dla nas niewykrywalne. O możliwościach istnienia takich sond mówiono już wiele. Może nie będziemy tego tutaj dzisiaj przytaczać. Przypomnę może taki ciekawy przypadek sprzed 20 lat, kiedy astronomowie odkryli coś, co uznano za potencjalną sondę pozaziemską. Był to tak zwany obiekt 1991 VG. Tak się nazywał. Artykuł o tym można znaleźć na naszej stronie. Co ciekawe, wykazywał on pewne charakterystyczne cechy, które można przypisać sondzie pozaziemskiej.
On znajdzie się w pobliżu Ziemi prawdopodobnie znowu w roku 2017. Być może będzie można wtedy stwierdzić, czym on jest naprawdę. O tym się niewiele mówi, ale warto się tym zainteresować.
[02:31] - Tak. Zachęcam do zapoznania się z artykułem właśnie na ten temat. Znajduje się na naszej stronie. A tymczasem może powiedzmy o tym, co wydarzyło się w październiku na Białorusi i czym zajęła się organizacja z nami współpracująca, ufo.com, która opisała zdarzenie, jakie miało miejsce we wsi Owsianniki. Tam szereg osób obserwowało unoszącą się, czy też może raczej opadającą z nieba na ziemię postać, czy też sylwetkę przypominającą człowieka. O tym właśnie zostali poinformowani ufolodzy i przedstawili swego rodzaju raport na ten temat. To jest o tyle ciekawe, że nie jest to pierwszy taki przypadek. My żeśmy już przytaczali ich wiele. Wbrew temu, co powszechnie się sądzi, że takie postaci pojawiają się na przykład w Meksyku, bo jest szereg filmów je rzekomo dokumentujących. My mieliśmy do czynienia z takimi przypadkami też i w Polsce, i też je dosyć szeroko opisywaliśmy.
Ale co możemy powiedzieć o tym białoruskim przypadku?
[03:31] - Z tego, co wiemy, tamtejsi świadkowie po prostu zauważyli nad polem coś w rodzaju postaci ciemnej, która powoli opadała na ziemię, tak jakby lądowała. Oczywiście nikt tam nie poszedł, bo się wszyscy bali. Nie wiemy, co się tam naprawdę wydarzyło w tej wsi. Tutaj nasi koledzy z Białorusi przypomnieli jednak bardzo ciekawy incydent, również z tego roku, kiedy dwaj żołnierze zauważyli lecącego człowieka. Tak właśnie można najprościej opisać latających humanoidów jako latające sylwetki, często nieposiadające widocznego systemu napędowego i tak naprawdę trudne do sklasyfikowania. Dlatego że bardzo często mamy do czynienia z przypadkami, kiedy te humanoidy są po prostu oddalone od ludzi i nie wiemy, czym naprawdę są. Czy to są ludzie z jakimiś dość rzadkimi urządzeniami do latania, czy to są może balony i tak dalej. Natomiast zdarzają się przypadki takie, jak my mieliśmy tutaj możliwość opisywać. Na przykład z Koniewa, z Pieńska czy z Bornego Sulinowa, gdzie te istoty były na tyle blisko, czasami zaledwie w odległości kilku metrów, że świadkowie mogli się im dokładnie przyjrzeć i stwierdzić, że nie byli to na pewno ludzie. Takim dobrym przykładem jest właśnie ta odpowiedź z Pieńska, gdzie ta istota, która właściwie unosiła się nad ziemią, znajdowała się zaledwie kilka metrów od ludzi, którzy następnie udali się w pościg za tą istotą.
Dlatego myślę, że zagadka latających humanoidów nie jest tak łatwa do rozwiązania, jak by niektórzy chcieli.
[05:08] - Tak. A ja chciałem tylko powiedzieć, że zapis relacji świadka z tych wydarzeń w Pieńsku, kiedy to obserwowano w 1969 roku taką latającą postać, można znaleźć na naszym kanale YouTube. Zachęcam do obejrzenia. A teraz może parę słów powiedzmy o dziwnych strukturach, jakie z pomocą, po raz kolejny, programu Google Earth internauci zaobserwowali na terenie Chin. Informacje o tym można znaleźć na naszym forum i też dyskusję z tym związaną. Co to może być? Bo rzeczywiście wygląda to niezwykle.
[05:43] - Rzeczywiście te struktury przypominają dość dziwne, wielkie siatki wykonane ludzką ręką na pustyni. Jest to najprawdopodobniej jakiś poligon testowy lub kalibracyjny Chińczyków. To nie pierwsze takie odkrycie. Oczywiście to wygląda bardzo fajnie, bo obok tych wielkich struktur znajduje się na przykład błękitny pas startowy. To z góry rzeczywiście wygląda dość ciekawie. Niektórzy wysunęli koncepcję, że są to jakieś współczesne wersje rysunków z Nazca. Chyba jest to zbyt daleko idąca hipoteza. Przypomnieć można jeszcze bardzo ciekawy wzór, który odkryto na chińskiej pustyni kilka miesięcy temu. Był to ogromny ziemny piktogram. Jak się potem okazało, była to struktura powstała na potrzeby reklamy.
[06:35] - Tak jest. Przypomnijmy, że być może jest to związane z bardzo aktywnie rozwijającym się chińskim programem kosmicznym. Tak że to też jest możliwe, że to w jakiś sposób jest powiązane między sobą. Ale może zostawmy na chwilę kosmos i powiedzmy parę słów o tym, że jakiś czas temu, parę dni temu dosłownie gruchnęła wiadomość, że amerykańscy filmowcy wybierają się do Bobolic, gdzie będą kręcić materiał do słynnego programu cieszącego się dużą popularnością „Ghost Hunters International” właśnie o rzekomej zjawie, która ma się pojawić na wspomnianym zamku. Ty, Piotrze, mieszkasz niedaleko. Znasz tą całą historię. Co byś mógł o tym powiedzieć? Czy Amerykanie mają szansę rzeczywiście tam uchwycić coś ciekawego?
[07:22] - Na pewno nie, dlatego, że jest to forma trochę niefortunnej reklamy. Zamek w Bobolicach został odbudowany przez jednego z obecnych senatorów, człowieka dość majętnego, który od pewnego czasu stara się reklamować swoje przedsięwzięcie, gdzie się da. Ten zamek, chociaż został odrestaurowany, przypomina troszeczkę szopkę i być może wielu ludzi po prostu nie zwraca na niego należytej uwagi i trzeba przyciągnąć ich legendą o duchu. Natomiast jak długo tu mieszkam, to nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tego ducha widział. Może nie mieszkam tak blisko, natomiast nigdy nie spotkałem się z historią, żeby ktoś w ogóle spotkał się z duchem na którymś z zamków Jury w ostatnich kilkunastu latach. To wszystko są po prostu legendy. Myślę, że Amerykanie będą mieli spory problem, dlatego że ten film będzie im bardzo trudno zrealizować, bo po prostu nie znajdą świadków. Chyba że pan senator ich im załatwi, to wtedy będzie dobrze. Mogę tylko dodać, że gdyby Amerykanie się rzeczywiście zainteresowali polskimi zjawami na Jurze, to powinni szukać nie w Bobolicach, ale w całkiem nieodległych Żarkach, gdzie znajduje się dom kultury rzekomo nawiedzony przez ducha rabina. To jest bardzo fajna historia i znacznie lepsza szansa na znalezienie czegoś ciekawego.
[08:51] - Tak, zobaczymy, jakie będą efekty tego programu. Jeśli już mówimy o nawiedzeniach, to niedługo też i na naszym kanale YouTube pojawi się bardzo interesująca historia nawiedzonego, czy też może raczej przeklętego pensjonatu na Mazurach. Zachęcam do zapoznania się tak samo z naszym forum i naszym profilem na Facebooku, gdzie też publikujemy najnowsze informacje. Kontakt do nas to infra@epoczta.pl. Dziękuję Piotrze za udział.
[09:20] - Ja również dziękuję.
[09:21] - I zachęcam do wysłuchania następnego wydania InfraFaktów. Mam nadzieję, że za tydzień. Dziękuję.