System reklamy Test



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Lektury Paranormalium (audiobooki)

Lektury Paranormalium (audiobooki)

Odcinek: Lech Szewczyk "Służby specjalne RP czy mafia"
Prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna książka, jaką kiedykolwiek prezentowaliśmy na naszej antenie. Ekstremalna i być może momentami ciężko strawna mieszanka wielu zjawisk i zagadnień, jakie znają Państwo choćby z audycji "Teoria Chaosu" oraz niektórych innych audycji "spiskowych", jakie dotąd wyemitowaliśmy.

Mafijna działalność służb specjalnych, parapsychologia, hipnoza, eksploatowanie ludzi dla osiągnięcia własnych zysków, prostytucja, pedofilia elit, barbarzyńskie znęcanie się przez "stojących wyżej" na Bogu ducha winnych obywatelach, "Nocna Zmiana" z obaleniem rządu Jana Olszewskiego, oraz cała masa przerażających przygód w Polsce, Niemczech Wschodnich i w Afryce... to tylko niektóre spośród wielu elementów, jakie znajdziemy w tej książce.

W ramach "Lektur Paranormalium" zaprezentowaliśmy w odcinkach książkę Lecha Szewczyka "Służby specjalne RP czy mafia", wydanie I z 1995 roku (prawdopodobnie ukazało się jeszcze co najmniej jedno wydanie). Na prośbę autora, wycięliśmy z nagrania nazwy części firm oraz nazwisk dręczących pana Szewczyka osób, jak również obszerny raport dotyczący jednej z dużych afer z czasów PRL-u.

Od pana Lecha wiemy, że choć książka ma już ponad 20 lat, to jednak opisana w niej historia ciągnie się dalej. Autor wciąż tuła się od kraju do kraju, i wciąż doświadcza różnych, nieraz bardzo dotkliwych nieprzyjemności. Widząc nadzieję w obecnej ekipie rządzącej, Lech Szewczyk prowadzi obecnie korespondencję z Panią Premier Beatą Szydło oraz ministrami jej rządu. Szewczyk wiązał swoje nadzieje z ówczesną ekipą rządzącą, ponieważ wydarzenia z początku lat 90. interpretował jako próbę przejęcia cywilnej kontroli nad służbami specjalnymi, zakończoną odsunięciem rządu Jana Olszewskiego.

Zapraszamy do zapoznania się z tą książką, nawet mimo iż czynione tu i ówdzie wstawki o "barbarzyńskich udrękach ze strony służb specjalnych RP" mogą brzmieć mało wiarygodnie. Nawet bowiem po odsianiu wzmianek o parapsychologii, hipnozie, ściąganiu płynów itd. wciąż pozostaje jeszcze wstrząsający zapis przeżyć autora książki.

Niektóre szczegóły tła podawane przez autora są możliwe do niezależnego potwierdzenia — udało się na przykład ustalić, że istniały wymieniane przez niego hotele i pensjonaty w RPA oraz reklamowane na początku lat 90. kasety Imagio. Nie stanowi to jednak potwierdzenia najdalej idących twierdzeń autora.

Czy Lech Szewczyk jest szaleńcem? Ile w tej historii jest prawdy, a ile ubarwiania, paranoi...? Trudno to ocenić. Być może autor rzeczywiście przez pewien czas padł ofiarą jakichś działań ze strony służb specjalnych, których celem było wywołanie u niego paranoi, przez którą przypisuje takie czy inne niepowodzenia "barbarzyńcom ze służb specjalnych RP", nawet na długo po tym, jak ci zakończyli już prowadzone wobec niego działania.

Nie można też wykluczyć prostszego wyjaśnienia: że rzeczywiste, przypadkowe lub niejasne wydarzenia od początku były przez autora interpretowane zgodnie z rozwijającą się teorią prześladowania.
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Lech Szewczyk w książce „Służby specjalne RP czy mafia?” przedstawia własną, skrajnie rozbudowaną relację o rzekomym wieloletnim wykorzystywaniu przez polskie służby specjalne. Główną tezą autora jest przekonanie, że po transformacji ustrojowej część aparatu bezpieczeństwa utraciła kontrolę władz i przekształciła się w strukturę mafijną, czerpiącą zyski z korupcji, szpiegostwa gospodarczego, handlu ludźmi, kradzieży, przemocy oraz eksploatowania zdolnych obywateli. Autor twierdzi, że służby te, zamiast chronić państwo i społeczeństwo, podporządkowały sobie instytucje publiczne, manipulowały politykami i urzędnikami, a osoby próbujące ujawniać ich działalność zastraszały, kompromitowały lub przedstawiały jako chore psychicznie. Szczególne miejsce w tej wizji zajmuje tak zwana broń psychologiczna, obejmująca hipnozę, psychotronikę, parapsychologię, oddziaływanie fal elektromagnetycznych i ultradźwięków, środki psychotropowe oraz rozmaite urządzenia elektroniczne. Szewczyk opisuje mózg jako niezwykle pojemny „komputer”, który można programować, blokować, pozbawiać pamięci i zmuszać do wykonywania poleceń w późniejszym czasie. Według autora człowieka można podstępnie wprowadzić w hipnozę, wywołać u niego określone zachowanie, a następnie sprawić, by nie pamiętał przebiegu wydarzeń lub uznał je za sen. W podobny sposób mają być wywoływane choroby, wypadki, samobójstwa, konflikty, uzależnienia, impulsy agresji, a także zmiany wyglądu, nastroju, nawyków i zdolności. Do przykładów technik manipulacji autor zalicza również nagrania z ukrytymi sygnałami, w tym kasety Imagio, oraz zdalne sterowanie psychiką za pomocą fal radiowych i mikroprocesorów. Pierwsza część książki opisuje wyjazd autora z RFN do Republiki Południowej Afryki w 1983 roku. Szewczyk twierdzi, że został tam wysłany jako emigrant poszukujący pracy, ale w rzeczywistości miał być sprzedany przez polski wywiad służbom RPA. Po przylocie do Johannesburga został przewieziony do firmy, która miała stanowić przykrywkę dla działalności wywiadowczej, a następnie zakwaterowany w hotelu Eureka w Pretorii. Według relacji autora w hotelu i w tajnej bazie szkoleniowej w pobliżu miejscowości oznaczonej literą B poddawano go hipnozie, działaniu środków psychotropowych i testom. W ten sposób miały zostać odblokowane jego rzekome ukryte umiejętności: znajomość języków, walka wręcz, posługiwanie się bronią, otwieranie zamków, rozpoznawanie zabezpieczeń oraz zdolności analityczne i twórcze. Oficjalnie miał siedzieć bezczynnie przy biurku, podczas gdy właściwe szkolenie i wykorzystywanie odbywały się poza jego świadomością. Autor przedstawia następnie szerokie wyjaśnienie działania hipnozy i programowania. Twierdzi, że w stanie głębokiego transu można zmusić człowieka do ujawnienia informacji, wykonania przestępstwa, dokonania kradzieży, podjęcia samobójstwa lub zrealizowania polecenia po wielu dniach. Po wybudzeniu ofiara ma nie pamiętać czynu albo przypisywać go własnej woli. Programowanie miałoby pozwalać na wywoływanie agresji, chorób, wypadków, niechęci do określonych osób, impulsywnego kupowania przedmiotów, trudności w nauce, a także na zmianę relacji rodzinnych i zawodowych. Szewczyk przypisuje tym technikom również możliwość przyspieszania gojenia ran, zmiany wyglądu twarzy, tworzenia sobowtórów i przeprowadzania niewidocznych operacji. W dalszych rozważaniach łączy hipnozę z parapsychologią, magią, telepatią, programowanymi snami i pozyskiwaniem obrazów ze snów za pomocą urządzeń elektronicznych. W książce pojawia się wiele oskarżeń dotyczących polskiej służby zdrowia. Autor twierdzi, że część lekarzy, szczególnie psychiatrów i chirurgów, współpracowała z wywiadem przy pobieraniu krwi, szpiku, płynów ustrojowych, organów i fragmentów mózgu, a także przy eksperymentach farmakologicznych, biologicznych i genetycznych. Najłatwiejszym miejscem prowadzenia takich działań miały być szpitale psychiatryczne, ponieważ pacjentów można było uznać za niewiarygodnych, pozbawić kontaktu ze światem i przedstawiać ich relacje jako urojenia. Szewczyk opisuje również rzekome testowanie leków, kosmetyków i środków chemicznych na pacjentach, dzieciach, uczniach, mieszkańcach internatów, kolonii i hoteli robotniczych. Twierdzi, że zdrowie i życie osób ubogich lub pozbawionych rodziny miały być traktowane jako źródło dochodów dla lekarzy oraz zagranicznych zleceniodawców. Osobny wątek stanowią zarzuty dotyczące dzieci i selekcji ludności. Autor twierdzi, że służby już w przedszkolach wyszukiwały dzieci szczególnie zdolne, agresywne lub posiadające pożądane cechy fizyczne i psychiczne. Dane z badań, testów i kartotek miały być wykorzystywane do późniejszego szkolenia, kontrolowania, sprzedaży lub eksploatowania wybranych osób. W książce pojawiają się oskarżenia o handel dziećmi, ich wywożenie za granicę, wykorzystywanie seksualne, pobieranie organów oraz prowadzenie eksperymentów medycznych. Autor twierdzi również, że w szpitalach dochodziło do zamian noworodków, pozyskiwania zarodków, zapłodnień dokonywanych bez wiedzy kobiet i przekazywania dzieci zagranicznym nabywcom. Łączy te praktyki z szeroko rozumianą „dodatnią” i „ujemną” selekcją ludności, prowadzoną dla poprawy cech populacji albo dla zysków z handlu ludźmi. Duża część narracji dotyczy własnego dzieciństwa i dorosłego życia Szewczyka w Polsce. Autor twierdzi, że został wytypowany już w przedszkolu, a następnie potajemnie szkolony w hipnozie do zadań specjalnych. Wymienia naukę języków, elektroniki, muzyki, walki, posługiwania się bronią, nurkowania i obsługi urządzeń technicznych. Według jego relacji manipulowano także jego edukacją i karierą: kierowano go na określone kursy, pozbawiano dokumentów potwierdzających kwalifikacje, blokowano ukończenie studiów, zmuszano do podejmowania przypadkowych prac i wykorzystywano przy opracowywaniu wynalazków. Twierdzi, że w hipnozie tworzył projekty techniczne, urządzenia elektroniczne, narzędzia, rozwiązania mechaniczne i farmaceutyczne, a także komponował muzykę. Prace te miały być sprzedawane zagranicznym firmom i grupom muzycznym bez jego wiedzy i bez wynagrodzenia. Podobnie miał być wykorzystywany przy kradzieżach dzieł sztuki, szabrowaniu poniemieckich skrytek, napadach, sabotażach i kradzieżach w zakładach przemysłowych. Wśród konkretnych przykładów autor przywołuje zakłady Polmo w Szczecinie, gdzie miał być używany do kradzieży łożysk, wałów napędowych, narzędzi i urządzeń technicznych, a także do manipulowania systemem naliczania płac. Opisuje też rzekomą kradzież obrazu Rubensa z kościoła w Kaliszu, sabotaż w elektrowni Dolna Odra, kradzież czujników radioaktywnych oraz organizowanie wypadków mających wyglądać na przypadkowe. Twierdzi, że był wielokrotnie wykorzystywany jako nieświadomy wykonawca przestępstw, a następnie chroniony przed odpowiedzialnością dzięki łapówkom i wpływom służb. W podobny sposób miały być organizowane wobec niego pobicia, prowokacje, kompromitujące sytuacje, próby zamachów na życie, izolowanie od kobiet i rodziny oraz pozbawianie środków do życia. Ważną rolę w tej historii odgrywa pobyt autora w RFN. Po wyjeździe z Polski miał być poddany dalszemu wykorzystywaniu przez polski wywiad współpracujący z hamburskim środowiskiem przestępczym. Szewczyk opisuje kradzieże sklepowe, napady, przemyt, działalność prostytutek werbowanych spośród Polek oraz afery podobne do afery „Żelazo”, w której funkcjonariusze mieli rabować kosztowności za granicą i przekazywać część łupów przełożonym w Polsce. Twierdzi, że policja RFN próbowała mu pomóc, lecz on nie rozumiał wówczas sytuacji i odrzucał proponowane wsparcie. Ostatecznie, według jego relacji, został przewieziony do RPA, gdzie przez dwa lata miał pozostawać pod kontrolą tamtejszych służb specjalnych, CIA, polskiego wywiadu oraz powiązanych grup przestępczych. W Republice Południowej Afryki autor opisuje kolejne etapy szkolenia, testowania i wykorzystywania. Miał być poddawany próbom odporności, lojalności, zachowania w sytuacjach zagrożenia oraz reakcji na kobiety, przemoc i pokusy. Jednym z opisanych testów jest przejazd autostradą, podczas którego trzy ciężarówki miały pozorować zasadzkę. Inny epizod dotyczy wyprawy w busz wschodniego Transwalu, przedstawianej jako szkolenie terenowe, ale także jako poszukiwanie złota i platyny. Autor opisuje pracę w firmach w Pretorii, Durbanie i Isipingo Beach, gdzie oficjalnie miał być zatrudniony, lecz faktycznie pozostawać bezczynny i być wykorzystywany nocą w hipnozie. Wspomina również o pobycie w Kapsztadzie, kontaktach z polskimi marynarzami, próbie zatrzymania go na statku oraz o późniejszym wyjeździe do Zimbabwe. Szczególnie szeroko omawiany jest filmowy biznes. Szewczyk twierdzi, że filmowcy z USA, powiązani z wytwórniami takimi jak Paramount Pictures, Universal Pictures i Warner Bros. Pictures, pozyskiwali od niego w hipnozie scenariusze, scenografię, muzykę, wzorce gry aktorskiej i gotowe pomysły do filmów. Materiał miał być uzyskiwany przez programowanie myśli, nagrywanie jego zachowania i stosowanie tak zwanych programowanych snów. Następnie aktorzy mieli odtwarzać przygotowane przez niego sceny, a komputery służyć do montażu i tworzenia efektów specjalnych. Autor szacuje zyski z pojedynczych filmów na dziesiątki lub setki milionów dolarów, twierdząc, że polscy funkcjonariusze otrzymywali za udostępnianie go jedynie niewielkie części łupów. Podobny mechanizm miał dotyczyć muzyki, wynalazków, projektów samochodów, znaków firmowych, opakowań i rozwiązań technicznych. W 1985 roku Szewczyk miał wrócić do Polski przez Zimbabwe, Sofię i Warszawę. Według jego relacji polskie służby próbowały go porwać już po przylocie, a następnie ponownie sprzedać zagranicznym zleceniodawcom. Dzięki obecności osób obserwujących jego podróż miał jednak dotrzeć do rodziny w Gorzowie Wielkopolskim. Po powrocie został przesłuchany przez służby, poddany badaniu wariografem i zatrudniony jako konstruktor. Twierdzi, że wynik badania potwierdził jego współpracę z polskim wywiadem, lecz dokument ten nie doprowadził do żadnego postępowania. Wkrótce miał zostać otępiony środkami psychotropowymi, poddany praniu mózgu i sztucznemu wywoływaniu objawów choroby psychicznej. Autor opisuje problemy z pamięcią, mową, koncentracją, sprawnością, pisaniem i wykonywaniem obowiązków zawodowych, a także zmiany wyglądu, ubioru, podpisu i charakteru pisma. Jednym z najważniejszych epizodów jest spór z PZU i późniejszy proces sądowy. Szewczyk twierdził, że otępienie było skutkiem zewnętrznego działania środków psychotropowych i hipnozy, a więc powinno zostać uznane za wypadek. PZU odmówiło przeprowadzenia postępowania powypadkowego, a sąd skierował go na badanie psychiatryczne. Biegła miała nie przeprowadzić specjalistycznych testów, nie zbadać kwestii otępienia i zamiast tego rozpoznać u autora urojenia wielkościowe, prześladowcze i erotyczne. Sąd oddalił jego powództwo, opierając się na opinii psychiatrycznej, a kolejne instancje oraz Ministerstwo Sprawiedliwości nie uwzględniły jego odwołań. Szewczyk interpretuje ten proces jako przykład działania „mafii państwowej”, która miała wykorzystać psychiatrię i wymiar sprawiedliwości do pozbawienia go wiarygodności. Po powrocie do kraju autor przez lata kierował pisma do władz, prokuratur, policji, wojska, sądów, organizacji społecznych, kościołów, ambasad i instytucji międzynarodowych. Twierdzi, że przekazał ponad tysiąc dokumentów, lecz otrzymał niewiele odpowiedzi, zwykle ograniczających się do przekazania sprawy innemu urzędowi albo stwierdzenia braku kompetencji. W jego ocenie brak reakcji nie wynikał z niewiary w przedstawiane informacje, lecz z korupcji, udziału urzędników w podziale zysków i odgórnej zmowy milczenia. Wspomina o kontaktach z polskim wojskiem, kontrwywiadem wojskowym, jednostkami radzieckimi w Polsce, ambasadami, a także o pojedynczych osobach, które miały mu pomagać lub przekazywać ostrzeżenia. Twierdzi, że część służb potwierdzała jego informacje w hipnozie, lecz następnie sporządzała fałszywe raporty albo rezygnowała z dalszego postępowania. Autor opisuje też swoje zaangażowanie polityczne w Konfederacji Polski Niepodległej. W 1990 roku miał zostać skierowany do KPN przez służby, ale początkowo traktował tę organizację jako szansę na uzyskanie ochrony i doprowadzenie do śledztwa. Odbudował struktury KPN w Gorzowie Wielkopolskim, pełnił funkcję szefa okręgu, organizował kampanię Leszka Moczulskiego i przygotował własny program wyborczy. Twierdzi jednak, że służby specjalne infiltrowały partię, manipulowały jej działaczami i doprowadziły do usunięcia go z funkcji. Za bezpośrednich wykonawców tej operacji uznaje Wiesława K., Grzegorza M. i Roberta T., a za jej organizatorów – funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa. W książce pojawia się również krytyka tak zwanej listy Macierewicza, podporządkowania władz służbom oraz wydarzeń związanych z odwołaniem rządu Jana Olszewskiego. Szewczyk przedstawia Olszewskiego jako polityka próbującego przejąć kontrolę nad służbami i zahamować korupcję, dlatego usuniętego przez środowiska mafijne. W dalszej części autor przedstawia własne propozycje naprawy państwa. Postuluje likwidację cywilnego wywiadu w dotychczasowej formie, utworzenie nowych służb złożonych z ludzi o wysokim morale, poddanie aparatu bezpieczeństwa kontroli parlamentarnej i samorządowej, weryfikację sędziów, prokuratorów i urzędników pod kątem korupcji, a także powołanie policji lokalnej. Proponuje system szybkiego reagowania na przestępstwa, większą jawność działań służb, ochronę świadków i kontrolę społeczną nad postępowaniami. W sferze gospodarczej przedstawia plan finansowania budownictwa mieszkaniowego z funduszy przeznaczanych na zasiłki dla bezrobotnych. Zakłada, że budowa mieszkań pobudziłaby produkcję materiałów, zatrudnienie i konsumpcję. Opowiada się również za sprawiedliwą prywatyzacją majątku narodowego poprzez bony waloryzacyjne dla osób, które współtworzyły ten majątek, za zaostrzeniem walki z korupcją i za możliwością posiadania broni przez praworządnych obywateli w sytuacji niewydolności państwa. Książka kończy się propozycją powołania niezależnej grupy, która miałaby zebrać dowody, odtworzyć w hipnozie cały życiorys autora i ustalić sprawców poszczególnych przestępstw. Szewczyk deklaruje, że odzyskane od zagranicznych firm i osób pieniądze powinny zostać podzielone między uczestników przedsięwzięcia, osoby pomagające mu przetrwać oraz jego samego. Zapowiada możliwość dochodzenia roszczeń przed sądami w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza wobec firm filmowych, które miały korzystać z rzekomo skradzionych scenariuszy i materiałów. Wzywa dziennikarzy, policjantów, funkcjonariuszy służb, wojskowych, detektywów, organizacje społeczne i przedstawicieli zagranicznych instytucji do podjęcia śledztwa. Całość jest osobistym świadectwem autora, łączącym autobiografię, krytykę transformacji ustrojowej, teorię działania służb specjalnych, opisy rzekomych afer gospodarczych i przestępstw medycznych oraz rozważania o hipnozie i psychotronice. Relacja ma charakter skrajnie sensacyjny, a przedstawiane wydarzenia często łączą codzienne sytuacje z rozbudowanym systemem tajnych operacji. Centralnym motywem pozostaje przekonanie Szewczyka, że został pozbawiony własnej woli, wykorzystywany jako niewolnicze źródło pracy, informacji i materiałów twórczych, a następnie poddany działaniom mającym odebrać mu wiarygodność. Autor przeciwstawia temu postulat jawnego wyjaśnienia sprawy, przywrócenia kontroli władz nad służbami i ochrony obywateli przed bezkarnością aparatu państwowego.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).