[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach internetowych, bardzo dobrych radiach, które odważają się emitować tą audycję. O spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, między innymi Radio Paranormalium, Radio Dream Time, LCP Radio i Radio Wolne Media. Także pozdrawiam was wszystkich słuchaczy tych radiów, także odsłuchujących później mp3. Też zapominam was pozdrowić. Oczywiście pozdrawiam wszystkich słuchających i także zareklamuję stronę audycji teoriachaosu.com. Tam możecie znaleźć archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, podziękowania dla sponsorów. Wielkie dzięki także tutaj wam dziękuję i są linki do tych radiów, bo nie będę już wymieniał jak znaleźć je. Jest też czat, który jest na stronie podany, na którym możecie pisać różne rzeczy.
Nie trollować, bo to chyba jest na minus znaczny, ale można się nie zgadzać, można pisać różne rzeczy, aby kulturalnie wyrażać się w sposób troszeczkę wyższy niż budką z piwem. Także dzisiaj mam jeszcze kilka informacji, a może sprostowanie z zeszłego tygodnia. Audycja, która mówiła o dziwnym zamachowcu, Breiviku amerykańskim, który był nie jak Breivik milionerem, tylko multimilionerem, bo milionerami jest bardzo dużo osób. Natomiast multimilionerami jest już niewielu. Okej, przestawię sobie drugi mikrofon do mnie. Mam informację o tym, jak to miało miejsce, co po prostu się zdarzyło. Oczywiście ja miałem informacje niepełne. One dochodzą, dużo rzeczy się w tej chwili dodaje czy nie dodaje i wpadłem na pomysł z tych rzeczy, które gdzieś tam wyczytałem i tak dalej, że ta cała sytuacja mogła wyglądać tak, że pan Paddock, czyli ten morderca, domniemany morderca został zabity wcześniej. To znaczy w tym pokoju on po prostu miał zgromadzoną tą broń, ale nie wiem, w jakim celu. Być może handlu, sprzedaży, być może w jakimś innym.
Trudno powiedzieć. Może po prostu nie został zaproszony do pokoju, bo to on był w tym pokoju. Także tu też trudno powiedzieć, jak to wszystko miało miejsce, ale mogło być tak, że w tym całym zamieszaniu po prostu brali udział agenci nowego porządku świata, ale tak naprawdę agenci rządowi. Rządowi to troszeczkę szeroko jest pojęte. Tak samo JFK. Kto zamordował? Agenci rządowi, nierządowi? To nie jest takie proste, jak się wydaje, ale z JFK było to proste. Zresztą polecam wam odsłuchać archiwalnych audycji. Jedna po angielsku była audycja, w której rozmawiałem z synem byłego oficera Secret Service, byłego ochroniarza JFK.
Ochroniarza, Secret Service zajmuje się ochroną prezydenta. Ogólnie to są tacy borowiki amerykańskie, czyli Secret Service, w którym on powiedział jedno imię mordercy jednego i to, że było trzech morderców, jeden z CIA, jeden z Kuby, od Batisty oczywiście, nie od Castro i jeden z mafii. Oswald był po prostu kozłem ofiarnym. W ogóle nie wiedział, co się dzieje i w tej składnicy nawet nie wiem, czy to jego broń była, czy podłożona. Ale powiedział jeszcze jedną fajną rzecz ten agent, czy syn agenta, ale agent też nam to powiedział, tylko wcześniej, jeszcze w Radiu Na Fali, w audycji takiej nagłej jakby. Tylko że nam wywaliło wtedy pamiętam streama, po prostu wywaliło nam radio i wywaliło serwer, po prostu padł. Nie mogliśmy go później postawić i słuchaliśmy i rozmawialiśmy później tylko na Skypie. Na Skypie na szczęście nie wywalono nas, ale z radia po prostu wysadziło. Nigdy nie było wcześniej ani później tego typu sytuacji, bo to pamiętam, już wtedy radio bardzo dobrze chodziło. To chodziło o Radio Na Fali.
Wtedy to radio śmigało, nie było takich problemów. To była jedyna Audycja, kiedy tylko się zbliżył do mikrofonu podłączonego do internetu, tylko się zbliżył ten agent. On tak naprawdę nie może się zbliżać, ale z jego synem można było porozmawiać i w audycji porozmawiałem. Mówił, że to tak to wyglądało. Tak to wyglądało jak jest taki film JFK Olivera Stone'a. Polecam wam zobaczyć ten film. Oglądałem i głównym bohaterem jest prawnik Garrison, który jest grany przez Kevina Costnera i podobno rzeczywistość wygląda tak, czy taka ogólna rzeczywistość tego zamachu, jak zostało to przedstawione w filmie JFK. Czyli jak chcecie wiedzieć, jak było naprawdę, obejrzyjcie film JFK. Okej, dobrze. To tyle o tym spisku JFK.
I wracając jeszcze do tego spisku niedoszłego zamachowca Paddocka. Niektórzy twierdzą, że był zamachowcem. Tego nie wiem, ale być może ochroniarz po prostu ze względu na to, że strzelanie z broni automatycznej, półautomatycznej, ale tutaj on miał też automatyczną broń, jest bardzo wyczerpujące i 64-latek, który wykonuje takie strzelania kilkunastominutowe, być może może się zdarzyć. Na filmie na pewno, natomiast poza tym nie wiem. To też jest trochę dziwne. Natomiast słychać też na nagraniach, fachowcy mówią, że słychać było kilka różnych broni, które naraz czy niemalże naraz były. To jest niemożliwe, że on by strzelał z dwóch broni. Powiedzmy, że jedną miał w jednym ręku, drugą w drugim. To jest na filmach tylko, że mamy bronie automatyczne w dwóch rękach i strzelamy. Tak to nie działa.
To są mity, to jakieś Commando, Rambo, tego typu filmy. Tak, to jest możliwe, natomiast w rzeczywistości zupełnie jest to inaczej. I tutaj pojawiły się zarzuty o tym, że źle to wszystko poukładałem. Natomiast owszem, za chwilkę powiem, że jest w tym sens, że sobie to źle poukładałem od braku też wiedzy dotyczących tych zamachów. Natomiast później trochę informacji jeszcze do mnie doszło, że mogło być tak jak ci zamachowcy, bo tylko dwa okna były, prawda? Brakowało, czyli te, z których niby strzelał Paddock, czy strzelał, powiedzmy strzelał Paddock tak jak mówi mainstream. Natomiast w innych okien nie brakowało, można było zrobić dziury takim specjalnym nożem do szkła, żeby zrobić tylko dziurę w oknie, a nie całe okno niszczyć. Więc takie rzeczy są jak najbardziej możliwe. Diamentowe, specjalne noże są szpiegowskie, tak jak na filmach, więc tego typu można zrobić. Także mamy świadków, mnóstwo świadków, którzy mówią o innych jeszcze strzelających.
Mnóstwo jest tych świadków, którzy mówią, że zupełnie strzały skądinąd padały i słychać było zupełnie z ziemi nawet strzelano do tych ludzi, też z innych okien. Mnóstwo świadków jest, którzy o tym mówią na miejscu. Oczywiście nadal nie pokazano żadnych dowodów na to, że przeszedł pan Paddock na islam. Także zapisy z kamer. Podobno nawet on sam robił film, nagrywał jak on strzelał i tak dalej. Nic zupełnie nie zostało ujawnione oprócz tych kilku zdjęć, które zostały upublicznione. Ale wracając, o co chodzi? O to, że ten postrzelony ochroniarz, który bronił dzielnie bez broni, odciągał go od strzelania do ludzi. Ja sądzę, że mógł być mordercą. To znaczy, że on strzelał, a nie Paddock i on zabił Paddocka.
Oficjalna wersja jest taka, że Paddock do niego strzelał przez drzwi i strzelił do niego w nogę, zranił mu nogę. I oczywiście faktem jest, że drzwi były przestrzelone, bo są też na zdjęciach, że widać, że Paddock strzelał przez drzwi. Paddock albo ten właśnie ochroniarz. A jak nogę skaleczył to trudno powiedzieć, bo nie wiem, czy opatrzyli go. Ranił w nogę. Miał farta po prostu, że w nogę go Paddock strzelił, a nie gdzieś wyżej, prawda? Więc tak to wyglądało. Ale mogło tak to wyglądać, że po prostu on czy sam się postrzelił specjalnie, czy zranił w jakiś sposób. Nie wiem. To po prostu musieliby specjaliści ocenić, ale tego zapewne nie zobaczymy, tych rzeczy.
Ale mówię, to jest moja taka hipoteza na dziś, ze względu na to, że sześć minut brakuje od momentu, kiedy go postrzelił Paddock do momentu spotkania jego z policjantami. Policjanci byli wtedy, kiedy Paddock strzelał, to policjanci byli na 31. piętrze, a Paddock był na 32. piętrze. To też troszeczkę dziwne, że na 31. piętrze byli. Nie wiem, czy oni windą jechali, czy o co chodziło, ale przecież powinni wiedzieć, że to jest 32. piętro, skoro ochroniarz dokładnie wiedział, że ten gość jest tam, bo znalazł go. To jest trochę nielogiczne. Policja powinna od razu wiedzieć, że jest na 32.
piętrze i nie mieli pojęcia. Nie wiem, może ochroniarz nie miał ze sobą radiostacji, że się nie komunikował z hotelem, na którym to jest. Więc to jest trochę nielogiczne, że nie ma tej informacji, tutaj nie ma zwrotnej informacji. Policjanci nie wiedzieli, na którym i tak dalej. Później, po sześciu minutach dopiero spotyka policjantów, którzy już weszli na 32. piętro i mówi o dokładnej lokalizacji pokoju, z którego oddawane są strzały. Trochę dziwne, bo widać brak okna w tym padoku, więc od razu powinni wiedzieć, na którym piętrze. To trochę jest niespójne. Może faktycznie było ciemno, nie było widać, którego okna brakuje. Mogło też tak się zdarzyć.
Trudno to oceniać, ale myślę, że bardzo podejrzany jest ten ochroniarz i być może to on jest mordercą, który strzelał i zabił Padoka. To jest taka moja hipoteza. Tutaj muszę powiedzieć, że muszę odwołać trochę tą rzecz, że było to false flag operation, fake false flag operation, czyli że nikt nie zginął. Z tego, co widziałem z tych różnych filmików, bo przyznam się wcześniej nie widziałem tych wszystkich filmów, one dochodziły. Widziałem niektóre, które mnie nie przekonały, ale kilka widziałem takie, które raczej mnie przekonują, że jednak ludzie zginęli tam. Było powiedzmy kilka, bo kilka było widać. Natomiast w jednym filmie nie chodziło o krew i tak dalej, bo takie rzeczy można udać i tak dalej. Natomiast dwie rzeczy, które były takie w sumie straszne, ale mnie przekonały, że ludzie, którzy po prostu umierają, to znaczy po 10 minutach człowiek zmienia swoją barwę, to znaczy szarzeje. Nie wiem, to trochę okropnie brzmi, ale po prostu takie zachodzą w organizmie, odtlenienie chyba, bo nie dochodzi do wymiany tlenu, prawda? Człowiek nie oddycha, jest martwy.
Powoduje to, że szarzeje, staje się taki blady bardziej. Blady, szary kolor, który jest specyficzny dla ludzi zmarłych. I taki właśnie kolor mają niektórzy ludzie, więc być może Hollywood mógłby takie rzeczy zrobić, ale tego typu rzeczy, żeby przygotować staged, czyli takie oszukane, czyli przygotowane przedstawienie, myślę, że to jest praktycznie niewykonalne. Więc to mnie przekonało. Inna sprawa, że w jednym ujęciu, w jednym filmie widać było, jak ludzie upadli. Nie wiem, czy trafieni, niekoniecznie, ale być może podmuchem pocisków, które przeszywały powietrze. Upadli, kilka osób naraz upadło w jednym czasie. Widać było, że przewróceni przez coś. Czy byli postrzeleni właśnie serią, to też mnie przekonało, że jednak to nie były ślepaki, które gdzieś ktoś strzelał ślepakami, tylko jednak prawdziwą amunicją. Nic takiego nie miało miejsce w Sandy Hook czy w Boston Bombings.
To były ewidentne fejki, ewidentnie sfałszowane fałszywe flagi. Było to widać. Zresztą możecie sobie obejrzeć. Ci ludzie, którzy byli ranni i tak dalej, to była widać wyraźną fikcją. To tak jak w Brukseli ten wybuch na lotnisku, który był pokazany. Ewidentnie, że ten wybuch nastąpił. To nie była fikcja. W Brukseli to nie były fikcyjne zamachy, były prawdziwe. To znaczy ja nie mówię, że to nie była fałszywa flaga, bo to trzeba rozróżnić fikcyjną fałszywą flagę, czyli fake false flag od fałszywej flagi, która jest na serio. To znaczy na serio ludzie giną i tak dalej.
9/11 to była prawdziwa fałszywa flaga, gdzie ludzie ginęli i mamy jednoznaczne dowody. Jak ktoś twierdzi, że w 9/11 zamachach nikt nie zginął, to powinien strzelić sobie w łeb albo pójść do zwolenników, zapisać się do stowarzyszenia Płaskiej Ziemi i wyznawać tą płaską ziemię do końca życia, bo na to zasługuje. Może do jakiegoś kościoła, nie wiem. Wszystko jedno co zrobi, ale po prostu jest idiotą. Tak samo tutaj ktoś też może powiedzieć, że w Smoleńsku nikt nie zginął. Też po prostu jest idiotą. Natomiast tutaj wydaje się, że jednak ludzie zginęli. Natomiast mówię, nie jest to na 100%. Nie ma takiego dowodu jak 9/11. Nie ma takiego dowodu jak w Smoleńsku, że te ciała, które wypłynęły.
Ja oglądałem te zdjęcia, straszne, które nie sekcji zwłok, ale zwłoki pokazywały. One wypłynęły na takie portale różne czanowe. Nie tylko czanowe, ale ogólnie te zdjęcia wypłynęły. I tak tutaj po prostu są jednak według mnie przesłanki na tyle, żeby powiedzieć, że jednak ludzie zginęli. Natomiast też myślałem, że będę mógł porozmawiać z jednym świadkiem tych wydarzeń, natomiast się tutaj nie udało. Ale jest szansa, że będę rozmawiał ze świadkiem wydarzeń z 11 września, osobą, która widziała, jak samolot wlatuje w wieżę i tak dalej. Także była w Nowym Jorku wtedy i tutaj jest. To jest Irlandczyk, który teraz mieszka w Irlandii. Znaczy on był wtedy jako emigrant w Stanach, pracował tam w Stanach i po tych wydarzeniach 9/11, jak już można było latać, po prostu wrócili do Irlandii, bo przejęli się tym mocno. Byli wtedy w Nowym Jorku.
Ale mówię, może się uda. Nie na 100%, bo ludzi ciężko jest po prostu zmusić. Znaczy nie zmusić, ale zachęcić do rozmowy. Szczególnie takich ludzi uczciwych, którzy chcieliby porozmawiać, też nie bardzo chętnie chcą rozmawiać w tych tematach. Chyba że się lepiej pozna kogoś. Ale jak jestem obcym dla tej osoby, to jest to trudne, ale może się uda. Także tyle co chciałem powiedzieć, jeśli chodzi o te zamachy z 1 października. Natomiast cała reszta, te daty, które tam są od 9 do 11 minut w gazetach, które się pojawiają w mediach. Chodzi o to, że po prostu masoni czy grupy trzymające władzę pokazują, że to: „Patrzcie, to my robimy to wszystko, tutaj pokazujemy, że my za tym stoimy i wy i tak nic nie możecie, bo i tak wierzycie, że to ISIS za tym stoi.” No i też niektórzy teoretycy spisków oczywiście na ISIS to wszystko zrzucają, że to ISIS. Na przykład Alex Jones też już taką ma narrację, można powiedzieć, mainstreamową Chociaż mainstream chyba na ISIS tak nie bardzo mówi.
To, że ISIS powiedziało, że są oni odpowiedzialni za te zamachy, nie oznacza, że oni są tak samo jak osoba chora psychicznie, która na przykład powie, że ona zabiła tą i tą osobę, nie oznacza, że zabiła, bo nawet nie chora psychicznie, ale nawet zdrowa na umyśle osoba też może tak mówić, bo może za kogoś chcieć na przykład pójść siedzieć do więzienia za pieniądze i tak dalej. Różne rzeczy są możliwe, więc trzeba naprawdę udowodnić. To już Rzymianie mieli zasadę, że we własnej sprawie nie można poświadczać. Czyli można się oczywiście przyznać, ale jeśli chodzi o jakieś poważne rzeczy, trzeba jednak udowodnić. Na przykład morderstwo trzeba udowodnić. To nie jest tylko tak, że ktoś się przyzna i już można go posadzić za morderstwo. W Polsce nie obowiązuje to. Wielu chorych psychicznie ludzi, którzy powiedzieli, że kogoś zabili, pobili czy jakieś głupoty. Po prostu ktoś ich nakłonił, żeby to powiedzieli i oni to powiedzieli, bo po prostu byli chorzy psychicznie, znaczy nie odpowiadali. Nawet były przypadki osób, które były ubezwłasnowolnione, znaczy nieodpowiadających za siebie, mających bardzo niski iloraz inteligencji czy właśnie bardzo poważne choroby psychiczne.
Siedzieli w więzieniach, już nie mówię w szpitalach psychiatrycznych, bo przyznali się do czegoś tam. To jest po prostu absurd. Trzeba zawsze udowodnić coś komuś. Nie można na zasadzie: ktoś przyjdzie i powie, że zabił JFK w Polsce albo powie, że zabił Papałę, albo zabił Andrzeja Leppera, albo zabił pana generała Pytylickiego. Nie można go zaaresztować tylko dlatego, że powie, że zabił kogoś. Tak jak pamiętam, Stanisław Michalkiewicz zawsze się wyśmiewa z tego, że to właśnie złodzieje samochodów zabili Papałę i jeden przez drugiego się zgłaszali, że: „To ja zabiłem. Nie, nie, to ja zabiłem”. A prokurator mówi: „Panowie, po kolei, nie można naraz, po kolei proszę się zgłaszać tutaj, kto zabił Papałę, bo tu już się tylu zgłosiło”. Dochodzimy po prostu do absurdów kompletnych i jednak po prostu muszą być dowody i trzeba jednak zgromadzić je, bo trzeba udowodnić winę, a nie, że ktoś ma udowadniać niewinność lub udowadniać winę swoją, że powie, że on to zrobił. Okej, jeszcze chciałem taką tutaj powiedzieć uwagę, bo też była mowa, że nic nie zyskują na tym nowym 9/11.
To ma być takie nowe rozdanie. O.J. Simpson wychodzi z więzienia i w tym momencie jest zamach. A może to O.J. Simpson strzelał? Kto wie? Bo chyba już był wtedy na wolności. On chyba wcześniej wyszedł, czy rano, czy po południu wyszedł na wolność, a później dopiero był ten zamach, więc może i O.J. Simpson strzelał. Kto wie, jak to było?
Tak czy inaczej nikt na tym nie zyskuje, że nie ma osób, które zyskują na tej aferze. Oczywiście, że broni i tak się nie zabierze. Niekoniecznie. W tej chwili już nawet prawicowcy w Stanach Zjednoczonych mówią, że półautomatyczna broń czy automatyczna, którą się przerabia łatwo na automatyczną, nie może być. Czy te assault rifles, czyli takie jak Kałasznikow, tego typu karabiny. Nie za bardzo się znam, ale szturmowe czy jakoś tak to się nazywa. Takie wojskowe bronie, że nawet prawicowcy w tej chwili, już duża część prawicy mówi, że to jest skandal, tego już nie powinno być, wycofajmy. Wystarczą strzelby, wystarczą pistolety, wystarczy zwykła broń, ale nie taka wojskowa. To jest skandal. I już prawicowcy, ci ludzie, którzy właśnie zawsze stali za bronią, już chcą, żeby tą broń wycofywać po prostu, już chcą, żeby rejestrować, żeby każdy rejestrował broń.
Jakie ma to znaczenie? Ten pan miał zarejestrowane bronie, nie miał tych automatycznych, sam przerobił je i tak dalej. Już narrację nawet mainstreamową brać, to co to zmieni, że będzie zarejestrowana czy nie? Przestępcy i tak mają niezarejestrowaną, czy terroryści zawsze tą broń mają. W Europie, na przykład we Francji automatyczną broń mieli tu wszędzie i tak dalej, czy w Wielkiej Brytanii. Wiesz, w Wielkiej Brytanii były strzelaniny jakieś? Chyba samochody raczej wszystko. Bomby były, na pewno były bomby w zamachach z 2005 roku. Co chciałem jeszcze powiedzieć? Aha, o tym, że kto zyskuje na tym?
Tak, zyskują oczywiście, bo w tej chwili narracja jest taka, żeby broń wycofywać powolnie, te najbardziej ostre. Dlaczego jest taka walka, żeby tą ostrą broń, najbardziej wojskową zabrać? Bo tylko i wyłącznie ta broń może ochronić Amerykanów przed zakusami totalitarnego rządu. Przecież pistolecikami czy strzelbami się ci ludzie nie obronią. Nie ma szans. A tylko mogą się obronić właśnie tymi karabinami snajperskimi czy karabinami szturmowymi takimi. I o to chodzi rządowi światowemu w nowym porządku świata, aby tą broń zabrać. Jeżeli tą się broń zabierze, to już będą w domu praktycznie. I to może tym razem się udać. Poza tym to nie tylko o to chodzi.
Chodzi też o jeszcze dużo większą inwigilację i kontrolę w hotelach, żeby się pojawiły skanery, wykrywacze metalu znane z lotnisk. W tej chwili lotniska przypominają faszystowski kraj. Nawet za Hitlera była mniejsza inwigilacja i technologicznie może nie było tak, że mogli zrobić na przykład wszystko tutaj z Polakami, z jakimiś podległymi narodami. Natomiast nie było takiego, można powiedzieć, bo byłoby to samo, co na lotnisku i jeszcze gorzej, bo zabijali. Na lotnisku póki co się nie zabija. Natomiast zdarza się, że wystarczy jakąś rękę gdzieś włożyć, coś tam, jakiś fasola po prostu, nawet nie na żarty, to cię mogą zabić. Więc trzeba bardzo uważać na lotniskach. Traktują cię jak śmiecia. Po prostu człowiek jest traktowany jak podludź, jak Żyd czy Polak w czasie okupacji nazistowskiej. Tak jesteście traktowani, ja też jestem w sumie, na lotniskach.
Tak to wygląda, bo tak właśnie wygląda faszyzm. Nie wiem, niektórym może się lubi. Dla mnie lotnisko jest najbardziej psychopatycznym miejscem, w jakim byłem w ostatnich latach. Oprócz Bilderbergów jeszcze, na które jeżdżę, które też są mocno psychopatyczne i tam też ci gliniarze czy policjanci są totalnymi psychopatami. To od razu widać w ich oczach, w zachowaniu. Oni mogą cię wywieźć i zabić cię gdzieś w lesie. To standard. Ja widziałem zresztą w Niemczech, w Niemczech było najgorzej, bo w Danii nie było tak źle. Oni byli takie, to nie było tak źle. Natomiast w Niemczech, w Austrii też nie było tak źle.
Natomiast Niemcy to jest to, widać kraj faszystowski po prostu typowo, jeśli chodzi o policję. Ale wracając tutaj, po prostu chodzi o te wykrywacze metalu. Nie tylko metalu, ale i skanery, te skanery takie jak na lotniskach są, czyli nuklearne czy wykorzystujące promieniotwórczość. Te skanery różne, rentgenowskie czy jakieś takie właśnie tego typu skanery, które umożliwiają zobaczenie, co kto ma gdzieś tam. I o to chodzi, żeby w hotelach takie instalować, w miejscach publicznych, żeby coraz więcej było miejsc, w których nie tylko na lotnisku, ale żeby totalna inwigilacja była wszędzie. Na dworcach, autobusem jedziesz. Ja pamiętam, kiedyś bez problemu można było autobusem przewozić cokolwiek, nawet wysłać na przykład coś. Autobus gdzieś jechał i można było tym autobusem gdzieś paczkę czy swoją torbę przerzucić. Ja pamiętam, też tak wysłałem coś do Irlandii. Dziś jest to niemożliwe.
Dzisiaj to już jest taka kontrola, że tylko może osoba jechać, musi mieć przy sobie tą paczkę. Chyba że jest samochód bez ludzi czy autobus bez ludzi i wtedy mogą zabrać paczkę, ale jako paczkę, którą się tam sprawdza czy coś. Nie wiem, czy oni sprawdzają, czy nie, co jest w tych paczkach. Dlatego widać, że tylko kilka lat minęło, już jest zupełnie dużo inna inwigilacja. Każdy może być terrorystą. To jest absurd. Każdy na siebie patrzy dookoła, bo każdy może być terrorystą, każdy jest terrorystą, każdego traktuje się jak terrorystę, jak potencjalnego terrorystę. Przecież to jest absurd. Żyjemy w absurdzie. Tak po prostu dzisiejszy świat jest projektowany, żeby ludzie się bali swojego sąsiada, żeby siebie nawzajem się bali, żeby po prostu traktowali siebie nawzajem jak terroryści, znaczy jak terrorystę.
To jest totalny absurd. Ludzie się to przyzwyczajają do tego i jest po prostu psychopatycznie, można by tak rzec. I w tej chwili chcą zrobić, żeby coraz więcej było takich psychopatycznych miejsc. Między innymi Michael Chertoff ma swoją firmę, która sprzedaje te skanery i wykrywacze metalu, takie profesjonalne bramki na lotniska. Nie tylko na lotniska, jakieś urzędy też i tak dalej też w to wchodzą. Ma swoją firmę, która tym handluje. Zresztą pan Michael Chertoff też jest znany z tego, że projektował Patriot Act. Był głównym projektodawcą tego aktu patriotycznego wprowadzonego po wydarzeniach z 11 września, które w łeb waliły totalnie jakiekolwiek jeszcze demokratyczne czy swobody obywatelskie, wolność słowa. Można zatrzymać kogoś bez postawienia zarzutów i trzymać go latami, torturując go w jakiejś bazie Guantanamo na Kubie i tak dalej. Tego typu rzeczy są dopuszczalne w tym momencie, kiedyś nie były wcześniej.
Więc demokracja, która staje się państwem faszystowskim, idzie w tym kierunku. To rzecz, którą chciałem sprostować. Dobrze, to zrobię króciutką przerwę i później jeszcze kilka informacji i zaczniemy już dzisiejszy temat audycji. Dzisiaj z lekkim poślizgiem, ale wszystko myślę, że jest okej, że słychać nas. Tutaj mam, wskazuje, że wszystko słychać dobrze. Natomiast tutaj Jube pisze, że dziś panuje wszechogarniająca psychoza. Chory świat. Tak, niestety postępy postępu są w tej chwili i to jest coś niebywałego. Dlatego warto nową swoją cywilizację tworzyć takich ludzi, nie chcę skromnie mówić, że jak ja, ale jak na przykład Janusz Zagórski, którego osobiście poznałem, pozdrawiam też, bardzo fajne inicjatywy robi i tak dalej. Takich ludzi jest bardzo dużo, coraz więcej, żeby budować coś oddolnie, równolegle do tych struktur psychopatycznych.
Po prostu samym tym, że coś takiego zrobisz, wszyscy ludzie praktycznie przejdą do ciebie. To jest nieuniknione i oni będą niszczyli niedługo już struktury, miejsca, które są fajne, sympatyczne, w których się chciałoby być, będą niszczyli na korzyść tych psychopatycznych miejsc. Jak to można określić jeszcze? Faszystowskich, ciemnych, szarych, brudnych, brzydkich. Przecież pójdźcie na jakiekolwiek lotnisko i popatrzcie sobie w górę. Jakie brzydkie są te lotniska. Oni nawet ładnych lotnisk nie potrafią zrobić, że tu jakąś ładną figurkę wstawią, ale niewykończone to jest zawsze. Przejdziesz gdzieś kawałek dalej i jest syf. Ja mówię i o Heathrow, i o Gatwick, nawet o londyńskich, które są dosyć zadbane, Gatwick chyba jest bardzo kiepski z tego, co pamiętam. Czy Stansted.
Te lotniska są brzydkie, beznadziejne, o psychopatycznym klimacie. Nikt się nie śmieje, chyba że przyjechał gdzieś z Karaibów, to może na dragach jest. Ale nawet jak się siedzi w tych kawiarenkach i tak dalej, jest taki klimat ciężki, coś okropnego. Tutaj widzę, że mamy ustawiczny trolling z mediów trolerskich. Mediów trolerskich absolutnie nie będziemy reklamować. Dlatego tutaj panu podziękujemy, a ja zrobię chwilową przerwę i zajmę się troszeczkę oczyszczeniem czata z trollingu. Okej, dobra, to posłuchajcie chwilkę utworu i wracamy za kilka minut. Jeżeli chcielibyście też dodać, będą uruchomione telefony, coś o sprawie z zeszłego tygodnia, to dzisiaj dyskutujmy nie tylko o dzisiejszym temacie, bo to są ważne rzeczy, co się dzieje w ostatnim czasie. Także zadzwońcie później, kontakt będzie uruchomiony. A w tej chwili chwilka przerwy i wrócimy za dosłownie kilka minut.
Także posłuchajcie sobie może takiej mrocznej trochę muzyki, ale wracamy za ponad sześć minut. Także jak macie zrobić sobie herbatę czy coś, to jest sześć i pół minuty, bo później już nie będę robił żadnej przerwy, więc posłuchajcie sobie. A jak ktoś nie chce, to proponuję wejść na czata teoriachaosuchat.chatango.com albo teoriachaosu.com jest link, jak komuś się nie chce wpisywać tego, to po prostu teoriachaosu.com i jest tam link do czata. Dobrze, za sześć minut jesteśmy z powrotem. Tak, jesteśmy z powrotem. Na czacie już troszeczkę większy porządek, ale cały czas jakieś tam są problemy, ale jest coraz lepiej. Tutaj wielkie podziękowania dla Cezarego za moderację. Wielkie dzięki, Cezary. Polecam też, jak chcecie trolli słuchać, to też możecie znaleźć ich radyjka. Ja mówię, ja tu nie polecam, bo szkoda po prostu.
Tak jak mówiłem, którego wilka chcecie wspierać, tego wspierajcie, ale ja nie muszę wam pomagać reklamować takich rzeczy, bo nie chcę, żeby zwyciężyły. A wszystkie inne? Naprawdę mnóstwo jest bardzo fajnych ludzi, bardzo świetnych mediów alternatywnych, które w Polsce działają. W Polsce, już nie mówię za granicą, ale w Polsce po prostu naprawdę jest kogo wspierać. Nie chcecie mnie wspierać, to jest naprawdę dziesiątki, a nawet już setki różnych portali, podcastów, audycji wideo na YouTubie też. Masa jest tego wszystkiego i jest po prostu co robić. Natomiast warto nie wspierać tych, którzy po prostu sieją złe rzeczy. Zło, tak można by było powiedzieć. Także tutaj mam kilka newsów, które dla was przygotowałem. Może przejdę do tych dzisiejszych newsów.
Właściwie nie sam, ale też i z waszą pomocą, więc po prostu tutaj dzięki Julicie i dzięki Tomkowi wielkie dzięki za newsy. Po jednym newsie od was dostałem, ciekawych newsach. I pierwszy news to jest taki news, można powiedzieć, to są tak zwane bronie nieśmiercionośne, to znaczy które niby nie zabijają, a tylko uszkadzają człowieka, czasami poważnie, ale nie zabijają. Użyto takiej broni podobno, nie wiem, na ile to prawda, jest to z takiej strony Business Insider. Oni chyba też wydają, nie wiem, czy tygodnik. Natomiast w Nakubie dyplomaci amerykańscy zostali zaatakowani tą bronią. Nie wiem, jak to nazwać. Foniczną? Broń foniczna. O LRAD-ach rozmawialiśmy już dawno, w 2011 roku.
To są bronie soniczne, dźwiękowe, które Ameryka też ma i też stosuje. Nie bójcie się, to nie jest tak, że tylko na Kubie. 22 amerykańskich dyplomatów zostało zaatakowanych tą bronią. Doznali od lekkich problemów zdrowotnych do poważnych, do uszkodzenia słuchu, do uszkodzenia mózgu wręcz, nerwów, więc bardzo poważnych rzeczy. Natomiast nikt nie zginął, nikogo nie zabili i te dźwięki zostały wysłane w kierunku. Czyli już nawet takie mało poważne kraje jak Kuba mają tego typu bronie nieśmiercionośne, nowoczesne. To są bronie wysokoczęstotliwościowe, od 7 do 8 kHz. Mam tu napisane od 7000 do 8000 kHz, czyli w megahercach. Nie wiem, czy tu coś nie jest źle napisane, bo dźwięki megahercowe to są ultradźwięki o bardzo wysokiej częstotliwości. Nie wiem, czy się stosuje, może jest 7, 8 kHz.
Nie wiem. Tu mam napisane chyba, że 7 000 – 8 000 kHz. Może ktoś się pomylił. Nie sprawdziłem tego, także wybaczcie. Natomiast to zostało ujawnione. Do tego doszło także już pod koniec 2016. Jak to było? Czy to ostatnio? Kurczę, nie sprawdziłem. Zawsze są te informacje, ale nie podają, kiedy to się wydarzyło.
Natomiast artykuł jest dosyć nowy. Artykuł jest z 12 października 2017 roku, więc nowy. Natomiast kiedy to się wydarzyło? Nie sprawdziłem. Chyba w 2016 roku jeszcze te ataki kubańskie na amerykańskich. Trudno powiedzieć, o co tu chodzi. Czy to jest politycznie jakoś rozgrywane? Trudno powiedzieć. Natomiast ujawnili, że do czegoś takiego doszło. Pewnie doszło, bo jest to w jakimś stopniu rocket science, czyli nowoczesna nauka, ale negowana przez wielu.
Natomiast absolutnie takie bronie się rozwija i jak najbardziej się stosuje. Kolejny news, taki troszeczkę przerażający z prismplanet.pl. Wyobraźcie sobie, jak chcą walczyć ze sportowcami z dopingiem w sporcie. Kontrole są, łapie się, zabawa w kotka i myszkę. Armstrong, pamiętacie Lance'a Armstronga, tego kolarza, który stosował doping w dużych ilościach i wygrywał te wszystkie Tour de France między innymi, ale jakieś różne kolarskie zawody. Wygrywał, był w niesamowitej formie, miał przewagę po prostu. Chociaż niektórzy mówią, że wszyscy stosują doping. Może. Niektórzy może mają lepszy, niektórzy gorszy doping. Nie wiem, jak jest w sporcie.
Rozmawiałem z kolegą, który chyba niezawodowo uprawiał ping pong, chociaż może wcześniej zawodowo. Mówił, że nie spotkał się, żeby w ping pongu był doping. Być może są dyscypliny, w których, w szachach pewnie też dopingu nie ma. Chyba że nazywając kawę czy herbatę dopingiem, to dzisiaj chyba nie jest to doping. Natomiast o co chodzi z tym dopingiem? Jak chcą walczyć globaliści, właściwie nie globaliści, ci, którzy propagują nowy porządek świata? Sportowcy będą mieli wszczepiane microchipy. Tak, będą wszczepiane microchipy. Dlaczego? Wtedy będzie łatwiej kontrolować, czy nie ma jakiejś substancji, a nie wchodzi i ten chip będzie wykrywał jakieś substancje nielegalne.
Chip będzie pod skórą oczywiście, od razu będzie sprawdzał wszystko, co się dzieje. Porównuje się sportowców do psów. Psy są już szczepione chipami, więc sportowcy też mogą. Mike Miller, dyrektor naczelny Światowego Stowarzyszenia Olimpijskiego stwierdził, że aby chronić czysty sport, konieczne są radykalne metody antydopingowe, w tym implanty, aby rozpoznać działanie zakazanych substancji. RFID chipy. No proszę, na to nie wpadłem. To jest po prostu nowość i na coś takiego ja nie wpadłem, ale nie wiem, jak sportowcy do tego podejdą, bo wiem, że żołnierze są już szczepieni od wielu lat w Polsce, którzy na tak zwane misje pokojowe, ale wiadomo, że wojskowe, na misje wojskowe, którzy jeżdżą na wojnę, są szczepieni. Wcześniej chyba nie trzeba było, ale w tej chwili jest wymóg, że muszą chip RFID przyjąć. Czyli żołnierze przyjmują RFID, a jak nie, to po prostu nie pojedziesz na tą misję i nie zarobisz dużych pieniędzy. Podobno nawet dziennikarze są szczepieni.
Gdzieś to było w TVN-ie. Ja nie mam telewizji, ale doniesiono mi, że ta Veldman z tym drugim takim dziennikarzem, on mnie jakoś wkurza. Prokop. Pan Prokop. Oni taką stanowią parę i tam jakaś była osoba, która zajmowała się tymi chipami czy przyczepianiem chipów i zdradziła, że przecież macie tego chipa już. I oni tak się zmieszali, że gdzieś nie, nie, nie mają, a prawdopodobnie mają już tego chipa. Czyli w TVN-ie różne jakieś te takie czy inne satanistyczno-żydowskie, amerykańsko-satanistyczno nie chcę określać ich i tak dalej, ale że zmuszają dziennikarzy do przyjęcia chipa. Wszystkie będzie można rozpoznawać bardzo łatwo firmy, które są za NWO, a które przeciwko. Te wszystkie firmy, które są za NWO, będą wprowadzały wśród swoich pracowników chipy i jeżeli będziecie w tych firmach pracowali, to wiedzcie, że pracujecie dla tak zwanego złego wilka. To znaczy karmicie tego złego wilka, bo swoją pracą tworzycie narzędzie ucisku dla przyszłych pokoleń i dla ciebie też.
Także walka będzie, już cały czas jest, ale na razie jeszcze tego nie ma, ale będzie taki etap, tak jak w Biblii jest napisane, czy przyjmiesz znamię bestii, czy nie. Już abstrahując nawet od religijnych spraw, bo ja sobie nie wyobrażam, jak jakiś chrześcijanin mógłby przyjąć chipa. To dla mnie jest niewyobrażalne. Ale znam chrześcijan, którzy przyjmą. I to jest przerażające, że chrześcijanie nie czytają swoich pism nawet. To jest przerażające. No ale cóż, raczej myślę, że też może być opór wśród ludzi, którzy przynajmniej trochę kilka książek ciekawych w swoim życiu przeczytali, jak „Rok 84.", może „Nowy wspaniały świat”, może jeszcze jakieś inne dystopiczne książki. Więc być może po prostu nie przyjmą tego chipa, bo wiedzą, czym to skutkuje. Taka kontrola człowieka, a także kontrola jego finansów. Zobaczymy jak to będzie, ale na to po prostu ja nie wpadłem.
Nie wiem, czy też wpadliście, że będą zmuszali sportowców do szczepienia. Jeszcze powiedział tak pan Miller: „Niektórzy mówią, że nie powinniśmy tego robić ludziom. Cóż, jesteśmy narodem, który kocha psy. Jesteśmy gotowi zrobić to naszym psom i nie wydaje im się, że to je krzywdzi. Więc czemu nie jesteśmy gotowi, by zaczipować się sami?” Proszę bardzo. Do psów porównał sportowców. Uważam, że czipowanie psów też nie powinno być obowiązkowe. No ale niestety ludzie jak szczepi się dzieci i szczepią dzieci masowo i się cieszą jeszcze ludzie, to z drugiej strony część cieszą się też, bo piesek nie zginie. No to tak samo szczepcie, zaczipujcie swoje dzieci, bo też wam dziecko nie zginie. Nie bójcie się.
Jak ktoś będzie chciał porwać wasze dziecko to porwie z chipem i na pewno tego dziecka nie odnajdziecie. Więc tutaj nie bójcie się o takie rzeczy. Jeżeli myślicie, że po prostu ktoś nie porwie wam dziecka, jeżeli zdarzy się taka sytuacja, że ktoś będzie chciał porwać, to porwie i niezależnie od tego, czy macie chipa, czy nie. Bardziej trzeba po prostu chronić dziecko od takich sytuacji. Dobrze, to coś potwornego. Nie wiadomo, jak to się rozegra w przyszłości, więc zobaczymy, jak to będzie. Kolejny news jest o takim programie Kaspersky. Program antywirusowy. Znany program Kaspersky. Ja chyba nie używałem nigdy tego programu.
Nigdy do Rosjan nie mam, czy do Sowietów nie mam zaufania. Szczególnie po tym, jak poznałem trochę Rosjan i praktycznie niemal 100% tych ludzi, których poznałem, są zwolennikami Stalina. Znaczy uważają go za dobrego przywódcę. To po prostu szczęka w dół mi poszła i stwierdziłem: a co, przecież kilkadziesiąt milionów ludzi mówi się, że wymordował. Rosjan, nie Polaków, bo on wymordował znacznie więcej procentowo Rosjan niż Polaków, Stalin. I mówię: no co na to? No mówi, że tak, no bo pełnią jakieś, a kto tam mówi nie morduje ludzi? Że wszyscy tam mordują. Oni mają relatywizm taki w sobie jakby zakodowany, znaczy dwójmyślenie, relatywizm, to wszystko, co jest w „Roku 84." Ludzie sobie wiedzą, to są młodzi ludzie, to są trzydziestoparolatkowie, niektórzy koło czterdziestki, powiedzmy trochę po trzydziestce, w granicach właśnie 30-40 lat, bo takich raczej Rosjan znam. Poznałem też dwudziestoparoletniego, ale on w ogóle się nie interesował polityką, w ogóle go to nie obchodziło.
Natomiast ja nie mówię o tych ludziach Litwinach, Łotyszach. Ja mówię o Rosjanach, tych rdzennych Rosjanach, którzy się uważają za Rosjan. Nie za Ukraińców, nie za Białorusinów, nie za jakichś innych. I oni uważają, ja myślałem, że oni żartują sobie, że się boją czy coś. A nie, oni po prostu tak uważają, że dla nich Stalin jest bohaterem. To jest bohater po prostu. Po prostu mi zmroziło to krew w żyłach, bo to jest bardzo groźne, bo ci ludzie będą zabijali za Stalina. Za Putina, za Stalina gotowi są mordować i dokonywać bestialstw. Więc po prostu nie używam. Może też dlatego, że trochę czytałem różnych rzeczy.
„Archipelag Gułag” czy Gruzińskiego. Jak się ta książka nazywała? Jerzego Hermana Gruzińskiego tak się chyba nazywał. Już dobrze nie pamiętam, ale jak się ten tytuł nazywał? Bukowskiego też czytałem, Swianiewicza, różnych rzeczy, także miałem pojęcie, czym jest rosyjski terror. Potworne rzeczy. Natomiast Henrik Grudziński chyba o Niemcach pisał, a nie o Rosjanach. Nie, o Rosjanach pisał, bo był w łagrze przecież rosyjskim. To były zakazane książki w Polsce przez cenzurę, bo jak można tak opisywać stalinowskie metody, leninowskie. Zresztą Lenin wprowadził jako pierwszy terror, później Stalin.
Ale o co chodzi z tym Kaspersky Labem? Ten program antywirusowy, bo znowu dygresję robię. Program antywirusowy Kaspersky pomagał rosyjskim służbom wykradać dane z komputerów na całym świecie. To już troszeczkę news wiekowy, dłuższy czas i w tej chwili w amerykańskich instytucjach zalecają, żeby tego Kasperskygo się pozbyć, żeby on absolutnie nie był używany nigdzie. I można powiedzieć, że każdy, kto instaluje Kasperskygo, to wtedy staje się takim troszeczkę botnetem. Ten komputer jest przejmowany przez ten program. Ja myślę, że wszystkie praktycznie programy, zresztą o tym mówił też kandydat na prezydenta ze strony libertarian, John McAfee. Program McAfee amerykański. On też mówił, że stracił kontrolę nad tym produktem, nad tym programem i służby wzięły. Zresztą też chcieli go aresztować.
Miał duże problemy w Puerto Rico chyba był, pamiętam, że bardzo ostro traktowany przez służby przez to, że Amerykanie naciskali właśnie na pana McAfee, bo on tam ujawniał różne szczegóły z tego tytułu i bardzo źle się wypowiadał o rządach Obamy, więc to się nie podobało. Był też za Kim Dotcomem. Jeżeli pamiętacie, kim był Kim Dotcom. Ciekawe rzeczy to są. Tutaj już oczywiście Jan Troll sugeruje, że głupoty gadam o tym. Ja mówię tylko, że jest taki news na niebezpieczniku.pl, że jednak pomagał. Ja nie mówię, że wykradane były dane w 100%. Natomiast wszystko na to wskazuje. Jest napisane, jest niebezpiecznik.pl to jest bardzo dobra strona i jest napisane tak: „Jeśli używacie antywirusa Kasperskyego, mamy dla Was smutną wiadomość. Wszystko wskazuje na to, że jesteście częścią olbrzymiego, liczącego 400 milionów komputerów botnetu, a z Waszego dysku twardego mogły być wykradane pliki.” Mogły.
Nie mówię, że były, ale że miały wejście do Waszego. Natomiast jeśli chodzi o McAfee, to pan McAfee mówił akurat tutaj z tym rosyjskim faktycznie, może są jakieś niewiadome. Natomiast ja akurat chińskiego używam ze względu na to, że Chińczycy raczej nie będą aż tak chętni niszczyć, to, czym się tutaj zajmuję, bo raczej krytykuję europejskie rzeczy, które się dzieją tutaj, w świecie Zachodu. Także tutaj są podzielone rzeczy. Natomiast Amerykanie zakazali tego Kasperskygo, znaczy zalecali, żeby był wyrzucony, więc musi być coś na rzeczy, że to nie jest, że zupełnie jakiś powód podali bezsensowny. Natomiast to nie jest tak, że pan Kasperski, ten informatyk to zrobił. Twierdzi, że nic takiego nie ma. Tutaj oczywiście jest, że Niebezpiecznik to jest zła strona. Broni się oczywiście Kasperski mówi, że to są rzeczy, które są jakby rzucane słowa na wiatr i oczywiście nic takiego nie ma miejsca. Nie wiem, jaka jest prawda, ale są podejrzenia, jest coś takiego.
Sam McAfee mówił o swoim produkcie, że on został zmieniony, że on stracił kontrolę nad tym produktem i mówił, że wtedy, jak on robił, to nie robił takich rzeczy absolutnie. Natomiast on mówił, że nie ma już kontroli nad tym. Więc to mówię, zależy kto tam gdzie co i jak grzebie. Ja nie wiem jaka jest prawda, to specjaliści pewnie ocenią, ale mówię, trzeba być przygotowanym na to, bo programy antywirusowe bardzo głęboko w twój system wchodzą i naprawdę trzeba być wysokiej klasy specjalistą, żeby wiedzieć, czy nie ma jakiegoś wstrzykiwania kodu do różnych rzeczy, żeby nie ma wypływu danych. To są rzeczy trudne. Mnóstwo jest programów niesprawdzonych, które wysyłają rzeczy. Strony internetowe, które szpiegują cały czas wysyłają informacje o tym, co przeglądamy. To wszystko jest zapisywane. Dlatego są w tej chwili anonimizujące przeglądarki, które warto stosować. Okej.
To jest ta rzecz. Także trzeba być przygotowanym na to, że służby danego kraju, danego produktu, czyli na przykład McAfee Amerykanie mogą was szpiegować, Kaspersky Rosjanie, ja mam chiński to Chińczycy. Takie rzeczy mogą być, bo tego nie jesteście w stanie sprawdzić sami. A to, że jakiś kod nam poda w programie, to nie oznacza, że skompilowany będzie ten sam kod programu. Jak skompilujemy ten kod, który nam poda pan Kaspersky, będzie kompilacja i będzie można porównać, czy na pewno jest to samo. Można to zrobić, jeżeli porównamy bit po bicie później wynikowy plik. Że mamy tylko prześledzić ten cały kod, to trzeba wyjątkowych specjalistów. Nie wiem, jak to jest. Amerykanie niby nie chcą tego zrobić. Dobra, zostawiam to i sami oceńcie ten artykuł, który jest na Niebezpieczniku, że może być.
To nie jest powiedziane, że tak jest, tylko może być. To też trzeba wziąć. Ja uważam, że bardzo prawdopodobne, że jest. Tak jak pan twórca Skype'a. W Skype są też mechanizmy szpiegujące. Mało tego, też wcześniejszy program był szpiegujący. To była Kazaa. Tak się nazywał ten program peer to peer. Też tego samego programisty, który Skype'a stworzył wcześniej. On się nazywał Kazaa chyba.
Do wymiany plików dźwiękowych. I tam okazało się, że były szpiegujące elementy kodu. On potem przeprosił za to i tak dalej. Było ciekawe. Dobrze i jeszcze jeden news. Była rozprawa pani Justyny Sochy, która walczy z Big Pharmą, właściwie mini farmą, z gnojkami z mini farmy polskimi, różnymi lekarzynkami na pasku Big Pharmy, którzy mają okruchy ze stołu, zrzucane im są. Big Pharma zrzuca i atakują biedną panią Justynę, która jest szefową Stop NOP. Walczy ostro, także polecam wspomagać tą organizację. To jest organizacja stop niepożądanym odczynom poszczepiennym. To nie jest organizacja antyszczepionkowa, tylko racjonalnie szczepionkowa.
Znaczy, jak ktoś chce szczepić, niech się szczepi, ale warto wiedzieć co jest i tak dalej i warto dać szansę ludziom, którzy nie chcą się szczepić, żeby się nie szczepili czy dzieci swoich nie szczepili. Rozprawa pani Justyny Sochy była w Sądzie Okręgowym w Warszawie 11 października o godzinie 11:00. Solidarności 127. Wrzuciłem to na Facebooku, informację, jeżeli jesteście, kto chciałby wesprzeć panią Sochę. W sumie nie przeczytałem jeszcze, jaki był wynik tego, ale chyba z tego, co wiem, nie została póki co aresztowana. Natomiast nadepnęła na odcisk potężnej organizacji, która może doprowadzić do zabrania lekarzowi danemu, który krytykuje Big Pharmę, prawa wykonywania zawodu. W Stanach Zjednoczonych zabijają lekarzy wręcz, Big Pharma zabija. Natomiast w Polsce jedynie męczą sądami, męczą propagandą w mediach, bo w mediach mainstreamowych to jest tylko praktycznie jedna strona pokazana, druga strona jest zrzucana na margines gdzieś w Radio Maryja, może gdzieś puszczą, ale generalnie nie puszczają. Ale to wszystko po prostu nie mają szans, bo prawda i tak wygra. Ja jestem o to spokojny.
Tylko kwestia tego, ile jeszcze ludzi będzie cierpiało z tego tytułu. Ale mówię, to też ludzie, którzy nie walczą o swoje, bardzo często ludzie, którzy są niemądrzy, głupi często, nie sprawdzają różnych rzeczy i potem dochodzi do tragedii. Czy oni są sobie winni? Po części tak, bo jednak każdy jest na tym świecie, żeby się uczyć tego, co się dzieje tutaj dookoła, żeby coraz więcej wiedzieć, żeby zmieniać świat na lepsze też. I nie używać zawsze głowy, tylko czasem też poczucia, jak jest słusznie, co jest słuszne. Nie nawet co jest rozumowo sensowne i tak dalej, tylko co jest słuszne. Bo to, że na przykład najlepszym systemem jest wolny rynek, to, co mówi pan Janusz Korwin-Mikke, niekoniecznie oznacza, że to jest słuszne. To znaczy słuszne w tym sensie, że zrobimy tak, że ci, którzy mają mniej rozumu, urodzą się w takim mocnym, wolnym rynku, to po prostu ludzie umieraliby na ulicy. I pytanie, czy jesteś gotowy na takie pójście, że będą ludzie umierać na ulicy? Dziadkowie będą żebrać pod kościołem.
To jest ideał pana Janusza Korwin-Mikkego. Ja uważam, że niekoniecznie, że jednak jakiś socjal powinien być dla ludzi, bo ludzie są dosyć skąpi. Myślę, że nie byłoby aż tak dobrze, jak się mówi, że nie byłoby takich sytuacji. I ludzie, którzy sobie słabo radzą, po prostu też będą zdychali z głodu, będzie trzeba ich karmić jak ptaki, czyli jak gołębie się karmi. To nie wiem, czy to jest akurat słuszne, taki system. Kto co uważa. Nie wiem, trochę nie mam zdania. Jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale właśnie w tym względzie nie wiem, czy jestem gotowy na to. Bo wiadomo, mam jakieś zdolności, mam umiejętności, to mi by było dużo łatwiej niż komuś, kto Kto ma na przykład opóźnienie intelektualne czy umysłowe. I co wtedy z taką osobą?
Czy ma po prostu umierać z głodu? Ma czekać na jałmużnę od jakiegoś bogacza, że wrzuci jakieś okruchy i tak dalej? Nie wiem, czy to jest okej. Dobra, zostawmy te sprawy. To wszystkie newsy, które miałem dla was dzisiaj. Wielkie dzięki. Tutaj Skrzydlate Żmii pisze, że co do wolnego rynku Janusz Korwin-Mikke ma rację. Co do innych spraw niestety można się czepiać. No właśnie, ale czym jest wolny rynek? Wolny rynek nigdy nie istniał i nigdzie, więc to można sobie między bajki włożyć.
XIX wiek mówi, że w Stanach Zjednoczonych był wolny rynek, a był taki troszkę delikatny merkantylizm. Po prostu bardzo mocno Stany Zjednoczone wspomagały swoje przedsiębiorstwa i uruchomiły dopiero wolny rynek, kiedy swoje przedsiębiorstwa były mocne. Tak Wielka Brytania zrobiła. Najpierw merkantylizm na maksa, to znaczy wspomaganie tylko swoich, to, co robi Japonia na przykład do dzisiaj czy Niemcy, a później, kiedy one się wzmocniły na tyle, że konkurencja była bardzo słaba, wtedy uruchomili wolny rynek. Tak to każdy głupi potrafi. Ja sobie stworzę Coca-Colę i uruchomię dzięki państwowym dotacjom, będę miał potężny rynek monopolistyczny i wtedy uruchomię wolny rynek. No i konkuruj wtedy z Coca-Colą. Tak może być, oczywiście. Ale to tak, jak mawiał Noam Chomsky. Czy to jest uczciwe podejście?
Oczywiście, że nie. To jest podejście barbarzyńskie trochę. Może inaczej, może nie tyle barbarzyńskie, co podejście takie wężowe. Takie po prostu oszusta, takiego gościa, kto chce kogoś wykończyć, ale powoli, nie na zasadzie stoczyć realnej konkurencji. Wolny rynek poza tym jest niestabilny, bo przecież duzi gracze są przeciwko wolnemu rynkowi i wtedy promują, lobbują w rządzie i tak dalej. Dzięki temu rząd się powiększa. Rząd się nie powiększa dzięki temu, że w rządzie są tacy ludzie, którzy to i to chcą. Nie, tylko koncerny duże chcą. To duże koncerny chcą państwa, kontroli państwa. Tak samo ten rząd światowy, nowy porządek świata.
To skąd to się bierze? Dlaczego to jest połączenie korporacji i państwa? Na tej takiej mutualistycznej kooperacji funkcjonuje ten cały system, więc to żaden wolny rynek nie jest. Ktoś mówi w Singapurze wolny rynek. Proszę was, poczytajcie. Albo Korea Południowa. Przecież tam dotacje takie idą na stocznię czy te firmy prywatne dostają takie możliwości działania, Samsungi i tak dalej. Więc o czym my mówimy? Niech polska firma spróbuje wejść na rynek koreański, to nie ma szans. To wszystko jest państwowy kapitalizm, mocno rozbudowany.
Czy w innych krajach. Oczywiście dużo większy wolny rynek niż w Polsce. Nie twierdzę, że nie, ale w pewnych zakresach mniejszy wolny rynek niż w Polsce, więc to wszystko zależy. Okej, dobra. Tutaj jeszcze dostałem newsa też o chemtrailsach. To stary news bardziej o tych rzeczach. Także dzięki ci za newsa. Ja wszystkie czytam, ale po prostu już tak je dostosowuję. Także dziękuję ci za tę informację, słuchaczu. Dzisiaj nie wykorzystałem.
Przesyłaj dalej, może po prostu wykorzystam, bo to nieaktualne chyba sprawy, tylko bardziej były zamierzchłe, jeśli pamiętam z tego. Dobrze, przechodzimy do tematu dzisiejszej audycji. Jest blokada jakaś na czacie. Nic nie wiem. Najlepiej kontaktujcie się z czatem, najlepiej kontaktujcie się z Cezarym. Cezary tutaj moderuje, wszystko robi, także jest na czacie bardzo często i polecam po prostu z nim się kontaktować ze wszystkimi sprawami, a jakieś coś poważniejsze to też możecie do mnie rzucić maila, to wtedy też zareaguję czy zapytam się Cezarego i tak dalej. Tak zrobimy. Dobra, to dzisiaj wszystkie informacje, które dla was miałem. Przechodzimy do tematu dzisiejszej audycji. Zaczynam jak zwykle cytatem i tak jest i dzisiaj też.
[01:14:10] - Jeżeli ktoś nie chciałby zasoby geotermalne zachować dla Polski i Polaków, to już naprawdę jest zdrajca albo totalnie głupi. W każdym razie albo to nie jest jakiś chyba spac z kosmosu do nas, jakiegoś zanieczyszczonego.
[01:14:32] - Chcesz wiedzieć, co miał na myśli ojciec Tadeusz? Słuchaj audycji Teoria Chaosu teraz na żywo w radiu Nafali w piątek po północy.
[01:14:47] - Dobrze, to pożegnam się z wami. Mam nadzieję, że będzie przez chwilę słychać. Także dziękuję, że byliście. Dzisiaj troszeczkę z problemami. Za tydzień postaram się już ogarnąć te problemy, żeby nie było tak łatwo z tym wszystkim, z atakami DDoS na numer IP dostępowy na routera. Więc wielkie dzięki, że byliście. I cóż, chyba nie ma sensu, żebym długo tutaj pogadał, bo długo chyba nie potrwa to. Nie wiem, czemu aż takie silne ataki na tą audycję. Niestety tutaj mówi, że koniec na dzisiaj. Trzy godziny, dobrze liczę?
Tak, ponad trzy godziny już, tak? Więc trwała audycja, raczej walka. Połowa audycji trwała. Później troszeczkę gorzej było dzisiaj, ale to, co się odwlecze, to nie uciecze. Ten temat absolutnie powróci. Czyli dzisiejszy temat audycji, przypomnę: Piramidy, Antarktyda i UFO Disclosure. Także jakoś myślę, że się uda ogarnąć tą sprawę. Niestety będę chyba musiał też przejść na YouTube'a i nadawać, bo będzie wtedy łatwiej ogarnąć też wtedy atakowanie tych radiów. Też ataki są na streama, więc tu są też problemy. Jeżeli będzie tak, że i nadawanie na YouTube'a, to będzie troszeczkę wtedy lepiej.
YouTube'a raczej tak nie DDoS-ują tak łatwo. Tutaj dzięki Yuby za wielką pomoc. Zrobiłeś ile mogłeś, także udało się w końcu, że poszło. Ale dalej są ataki. Ataki też z mojej strony, z mojej winy, bo udostępniłem IP przez Skype'a. Po prostu za dużo ludzi było dodanych na Skype i chyba jeżeli nie są dodani do listy słuchaczy, to takie osoby nie znają numeru IP przez Skype'a. Natomiast te osoby, które dodam do listy kontaktów, niestety mogą sobie odczytać. I to jest problemem przy komunikacji, bo to chodzi wtedy, jak się chyba wyśle wiadomość. Być może to właśnie był Jan Dynamin, który zauważyłem, że komunikował się ze mną. Nie pamiętam, czy coś mu tam napisałem, czy nie, ale nie był zblokowany, o dziwo, że mógł komunikować się ze mną, czyli nie był zblokowany.
Więc być może. Nie jestem pewny, jak to tam poszło. Natomiast ktoś, towarzystwo próżni kosmicznej, wyznawcy próżni takie rzeczy robili. Mówię, będzie dużo niespodzianek w przyszłości, także będzie się działo. Będę musiał zdwoić siły, aby zrobić, żeby audycje dochodziły, żeby przynajmniej były. Żeby gdzieś były przerwy, ale żeby cały czas audycja trwała. Bo tak można nagrywać oczywiście offline audycje i później puszczać, ale myślę, że tutaj nie o to chodzi, bo chodzi o rozmowę, też żeby Skype był. Na pewno telefony będą, bo przez telefony, jak telefony będą, to nie będą mogli tego poznać IP, więc prawdopodobnie niestety będę musiał wyłączyć na jakiś czas Skype'a i będą telefony, tylko połączenia telefoniczne. Niestety tak będę musiał chyba zrobić, bo po prostu się nie da. Nie uda się tego w taki sposób zrobić, żeby nie odkryli Skype'a.
Bo to ciężko stwierdzić, kto atakuje, kto jest trollem, kto nie jest. Tutaj Yuby pisze, że wyśledzić IP jest bardzo prosto. Nie tak do końca. Jeżeli ma się właśnie VPN, to wtedy można podpiąć się pod niego i nie przejdzie IP dalej, więc wtedy się chroni. Tylko oczywiście musi mi ten provider zmienić teraz IP tego, którego mam, to wtedy po prostu pójdzie ładnie. Więc nie jest tak łatwo wyśledzić, jeśli zrobi się przez Tora czy będzie się robiło. Wiadomo, że to dosyć wolno, ale taki VPN to taki jakby, nie tor, nie troll. Tor, troll to podobne słowa. Natomiast działa dosyć, nie wiem nawet czy podobnie, ale też ukrywa numer IP, numer z kim się łączy. Czyli to jest taki uproszczony tor, ten VPN.
Tak będzie trzeba zrobić. XXI wiek, nowe narzędzia muszą się znaleźć. Trzeba większą wiedzę mieć w tym wszystkim, jak to zrobić, żeby być odpornym na te ataki. Oczywiście to też niestety wymaga pieniędzy czasami, bo takiego VPNa prawdopodobnie będzie trzeba opłacić, więc to też są dodatkowe wydatki. Ale trzeba będzie, co jest konieczne, musi być, po prostu ktoś atakuje, trzeba się bronić przed tym. Podejrzewam, że nie atakuje jedna osoba, tylko kilka osób albo może kilkanaście nawet, więc to naprawdę jest spora liczba przeciwników w internecie, więc to nie będzie trudne, ale jakieś koszty też niestety będzie trzeba ponieść przez to. Tutaj właśnie Anon mówi, że Tor a VPN to różne rzeczy. Pewnie tak. Tor jest zagnieżdżany. Tam jest szyfrowanie jeszcze, nie wiem, w VPN-ie pewnie też jest.
Tak, takiego ataku chyba sobie nie przypominam. Nie przypominam sobie, żeby to było, takie ataki kiedyś. Tutaj ktoś przypomina, że pięć lat słucha audycji, a tego nie było, takich jaj nie było. Udało się dzisiaj złamać, ale to nie jest jakieś trudne. Zawsze chyba można było zrobić. Właśnie to jest dziwne. Nie wiem, dlaczego teraz, bo przecież cały czas przez Skype'a można było to zrobić, bo te osoby były cały czas dodane, więc dziwię się jak to jest. Tutaj chyba jeszcze nadal słychać. Sprawdzę tylko, czy jeszcze słychać. Teraz ładnie wszystko idzie.
Jak zakończyłem audycję, jak nie mówię o tych sprawach istotnych właśnie. To jest ciekawe, bo to jest temat bardzo... Każdy, kto mówił o tych piramidach na Antarktydzie, to był cały czas gdzieś wyłączany i tak dalej. Więc można też pomyśleć o zapasowym internecie może dodatkowym, ale to wszystko koszty są. Nie bardzo chce mi się aż tak ponosić to wszystko, więc może właśnie przez VPNa uda się to załatwić, że te ataki troszkę. Tutaj Towarzysz Obywatel pisze: „Niezłe durnie, że dopiero po paru latach na to wpadli”. To też fakt, że jak to możliwe? Ewentualnie ktoś, komu podpadłem, jakimś tam trollom może podpadłem, że w końcu uruchomili ten atak. Uruchomili właśnie tego typu atak teraz, ale potrafili, wcześniej mogli zrobić, natomiast nie było to na tak. Nie wiem, w czym mogłem podpaść im, ale całokształtem chyba, bo nie wiem.
To jest zagadka wielka, co jest. W sumie to rzadko jest, żeby ktoś atakował, DDOSował te wszystkie rzeczy. Także tutaj pisze na czacie Anon jeszcze kolejna: „Nie wiadomo, czy od nich, że nie chodzi o sprawy, tylko wyłącznie dla zabawy za darmo”. Dlaczego nie robią tego dla wielu innych audycji? To jest wybiórcze, więc wydaje mi się, że to nie jest tak dla zabawy tylko i wyłącznie, bo dla zabawy to wiesz, w piątek wieczorem to można sobie pociupciać czy pokochać się z kobietą brzydszą, ładniejszą. Różnie bywa, ale całą noc. To można dla zabawy, a dla zabawy takie rzeczy to dla mnie jest niewyobrażalne. Jak ja rozmawiam ze znajomymi czy ludźmi, których znam i tak dalej, mówiłem o tych rzeczach, że są ludzie, którzy siedzą i robią wszystko, aby audycje DDOSować czy hakować, czy przeszkadzać w nadawaniu, czy trollować i tak dalej w piątek wieczorem, to nikt nie chce mi wierzyć, że są tacy ludzie. Są. Ja już przecież jako dzieciak pamiętam w liceum, początki liceum, to już nie siedziałem przed komputerem.
Chodziło się do pubu, na imprezy, różne rzeczy były. 16 lat chłopak, znaczy miałem, czy 17 już przy innych rzeczach myślało, a nie siedzeniu przed komputerem. A wtedy już internet był, już można było hakować, uczyć się różnych ciekawych rzeczy i tak dalej, jak najbardziej. Natomiast już człowieka zaczynają interesować zupełnie inne rzeczy. Nie wiem, może te script kiddies czy takie dzieciaki, co mają proste narzędzia do Do hackingu, do różnych spraw. Można to wykorzystać jak najbardziej, bo jest dużo prostych narzędzi. To takie proste hakowanie rzeczy różnych. To było właśnie tak, że skrytykowałem Jana Dynamina i 10 minut później był atak. Przypadek? To jest ciekawe.
To jest ciekawe, interesujące. Nie wiem. To jest ciekawe. Jan Dynamin to chyba Wilczan jest. Dzisiaj się udało, a jutro się już nie uda. Tak jest i tak będzie. Nie wiem, kiedy oni dorosną. Chyba nigdy. Oni cały czas będą siedzieli i robili te rzeczy, dopóki ktoś albo ich nie złapie za rękę, czy nie złapie ich, nie wystawi i tak dalej. Różnie może być.
Ja tam nie będę żadnych rzeczy robił. To są żarty, ale jak ciągle będą takie sprawy, to będę musiał jakoś zadziałać. Teraz mam już pomysły, jak zadziałać zupełnie pozaprawnie. I tak trochę się zdziwią ci ludzie, natomiast będę próbował. Zresztą to się okaże, jak to wyjdzie. Więc myślę, że będzie okej. Za tydzień ten sam temat audycji zrobimy, więc powtórzę po prostu dzisiejszy temat audycji. To chyba na dzisiaj będzie tyle. Pisze, że Cloudflare i ostrożnie ze Skypem. Wystarczy tylko uruchomić telefon Skype'owy, żeby przez telefon można było rozmawiać i tyle.
I już nic nie zrobią. Więc jest proste to. Tutaj nadawać dzisiaj. Ja też jestem trochę już dzisiaj zmęczony. Po prostu cały dzień pracowałem od rana w robocie i teraz przychodzę i jeszcze tu problemy chodzić, wyłączać ten router, włączać tutaj z problemami, więc jest ciężko. Już jestem trochę zmęczony to, muszę powiedzieć i już lekko przysypiam po prostu, więc na dzisiaj to raczej tyle. Może poszli spać. Może i poszli spać, ale to nie jest rozwiązanie. Rozwiązaniem będzie to, żeby się zabezpieczyć przed atakami, czyli zmienna IP musi być i wtedy będzie to trochę trudniejsze. Zmienna IP jest.
Okej. Więc po prostu przyznają i musi się zmienić. Fajny IP6, tylko on jeszcze chyba nie jest stosowany, czyli IP6. V6 czy jak to się nazywa, nie ta wersja 4, tylko sześciobajtowa. Nie czterobajtowa, tylko sześciobajtowa. I jest dużo więcej opcji wtedy i wtedy każdy może sobie ileś tych IP przydzielić i może zmieniać je dosyć szybko, więc będzie lepiej. Tutaj po co Skype, żeby troll dzwonił? Każdy ma jednak jakiś kontakt, więc to się przydaje, więc jak najbardziej to będzie. Może pomyślę nad czymś innym niż Skype, jakiś nowy, ale jest telefon też, telefon będzie można przez telefon, ale trollę też przez telefon, więc to nie ma znaczenia. To chodzi tylko o zdobycie numeru IP, a Skype niestety udostępnia.
Tylko że jeżeli przez VPN, to on chyba by Skype też działa pod VPN-em, czyli udzieliłby w Skype'ie prawdziwy numer IP, więc wtedy by bezpośrednio mogli atakować. Jak to tutaj pisze Nazara, że Jan Dynamin jest zwilczany. Oczywiście, że jest zwilczany. To jest na 100%, bo akurat to wiem, bo niestety z nimi współpracowałem, robiłem różne rzeczy z nimi, bo zaufałem im i to jest błąd. Zawsze anonimom po prostu nie ufajcie, zawsze was wykoleją. Prędzej czy później was wykoleją, nacharkają. Nie ma co. To dziwne, że anonimy zawsze cię wykoleją, a jak współpracujesz z normalnymi ludźmi z imieniem, nazwiskiem, ze swoją jakąś facjatą, z krwi i kości ludźmi, to jest wszystko okej. Z reguły jest okej. Czasami coś tam się zdarza, ale generalnie jest okej.
To jest symptomatyczne. Ci ludzie to są socjopaci. Nie socjopaci, psychopaci. Może bardziej jacyś tacy dziwni, bo socjopata to chyba dąży do jakiegoś kontaktu. Oni dążą, tylko anonimowego. Nie jestem po psychologii, nie wiem, jak ich określić. Przez Facebooka dzwonić? Nie wiem, Facebooka nie będę żadnego promował. Ja w ogóle uciekam z Facebooka. Jeszcze jestem, ale już niedługo mnie nie będzie.
Skype jest jednak trochę lepszy. Jest dobra jakość połączeń, to trzeba przyznać w Skypie i jest bardzo popularny, prawie każdy ma dzisiaj Skype'a. Może WhatsApp może być jeszcze, bo też są rozmowy telefoniczne przez WhatsAppa. Można o tym pomyśleć, żeby przez WhatsAppa działać. To może jest rozwiązanie. Tutaj ktoś pisze o kubki. Tak, w tym roku w grudniu będzie wysyłka, także podawajcie mi informacje, jak jeszcze nie dostaliście, bo trochę, prawdę mówiąc, pogubiony jestem w tych wszystkich. Ostatnio było na spotkaniu. Każdy dostawał kubek. Każdy, komu się należało, dostawał kubek i te kubki przyniosłem ze sobą.
Już nie miałem jak wysłać, bo to ostatni dzień był. Później miałem wylot z Warszawy dzień później czy dwa dni później, już nie pamiętam, ale miałem już wylot i nie dałem rady tego wszystkiego później powysyłać, bo te kubki też dostałem, bo ktoś tym się wcześniej zajmował, tą wysyłką i tak dalej. Koleżanka. Tutaj pozdrawiam ciebie, Aniu. Wielkie dzięki za to, co robisz. I tutaj dla ciebie i dla rodziny. W tej chwili sam je wysyłam, jak w Polsce jestem, więc w grudniu będę i będą wysłane w grudniu. Także postaram się wszystkie już nadrobić te wysyłki. Tutaj, że w lipcu sponsorowałeś. Tak, przypomnij się.
Z kubkami to się przypomnijcie. Ja będę wtedy pamiętał, że nie zapomnę o was. Mam to wszystko zapisane oczywiście, ale ta księgowość urosła dosyć mocno, że tak powiem. Te wpłaty. Czasami pozycje są różne. Nie mam tego w bazie, niestety, więc to mam w pliku excelowym, a to już powinno być w bazie. Jakąś bazę zrobić, a nie w Excelu, wtedy jest dużo łatwiej z tym wszystkim. Dobra, cóż. Do USA, tu się pyta Gacek. No to trochę ciężko.
Zdarzyło mi się parę razy wysłać do USA, ale to tak po znajomości, to było trikiem. Bardziej już do Wielkiej Brytanii, Irlandii. Tutaj też zdarza się, ale też trochę ciężko, bo wysyłka jest strasznie droga. Bo to są te kubki, one są nieforemne i wysyłka jest horrendalnie droga. Oni po prostu biorą duże pieniądze za to, bo to jest taki kwadratowy kubek i traktują jako paczkę. Więc tak to jest. Ale postaram się, pomyślę, może się uda coś wykombinować i do USA też. Najlepiej po prostu podać adres. Jeżeli macie znajomego czy rodzinę w Polsce, że mogłaby przytrzymać i jak sobie przyjedziecie do Polski, sobie zabierzecie. Najlepiej by było w Polsce, bo w Polsce mam te kubki.
Tutaj do Irlandii za bardzo nie mogę zabrać. Staram się raz na ile, ale w tej chwili ograniczyli mocno bagaże i to też uderza, żeby przewieźć cokolwiek. Lukasz mówi, że kosmici to ściema. Może. Widzę, że wyznajesz teorię Miltona William Coopera, który też stwierdzał, że kosmici to była ściema, żeby coś ukryć. Dobrze, Gacku. Dogadamy się. Wyślij mi maila w tej sprawie, to dogadamy się spokojnie. Ale mówię, te kubki są w Polsce, ja w Polsce dopiero będę w grudniu, także nic nie zrobię wcześniej. Dopiero na początku grudnia będę.
Więc po prostu do grudnia dajcie znać, ja to do katalogu wrzucam wszystkie takie maile i je trzymam i później, jak ma być wysyłka, to wysyłam informację o tym. Dobrze, to na dzisiaj będzie chyba tyle. Ja was bardzo przepraszam za te kłopoty, za brak przygotowania na taki atak hakerski. Teraz już przygotowałem, że są stałe łącza, czyli wszystko ładnie działa i Skype'y i wszystko tu powinno śmigać. Niestety na ataki to jest trudno. Nawet banki mają problemy z atakami, a tam wiadomo, że oni kupę pieniędzy dają. Czy jakieś portale, przecież i państwowe portale były też DDoSowane i jakieś inne. To są duże problemy, trzeba po prostu wtedy mieć dużą wiedzę i umiejętności. Umiejętności i też jednak pieniądze, żeby dodatkowo zabezpieczenia robić, to wszystko kosztuje. A ja na tyle, na ile mogę.
Też oczywiście to nie będzie zabezpieczone w 100%, to się tak nie da. Tutaj też było, że szacunek, że się nie poddaję. Nie, absolutnie nie ma szans. Jak ktoś mówi minifarma, to to jest mikro. Atakujący to są mikro. Szkodniki to nieładnie nazwać. Nihiliści, mikronihiliści. Naprawdę to jest słabe. Miałem takich, że już do sądu miałem iść po prostu. Nie że ja chciałem kogoś do sądu, tylko ktoś mnie chciał do sądu już podawać.
Więc ja podałem moje dane i tak dalej. Mam tutaj znajomych też prawników, więc się nie bałem. Bo jak nie masz znajomego prawnika w Polsce, to jesteś wiesz gdzie. Niemalże cztery metry pod ziemią. Trzeba mieć znajomych prawników, żeby ogarniać tą sytuację. Niestety przydałyby się też jakieś służby, znajome czy coś, żeby pomogli w tej sprawie, żeby kogoś znaleźć i znaleźć tych, którzy atakują. To nie jest takie łatwe niestety. Natomiast służby działają także przeciwko mnie. Nie mnie, przeciwko tej audycji, przeciwko temu, o czym mówię. Bo przecież nie przeciwko mnie jako osobie, bo to nie o to chodzi, tylko o informację, przeciwko informacji, którą przekazuję.
To jest informacja, która zmienia świat, bo może ja świata nie zmienię, ale informacja zmieni świat. Dotrze do wielu ludzi i zainteresują się tematem. I moim celem, mam cel w tej chwili, żeby zrobić porządne media, duże media w Polsce. Duże dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi. To już są duże media, takich stałych słuchaczy. Bo to nie chodzi o to, że ktoś zobaczy, obejrzy sobie i się pośmieje i tak dalej, bo to się nie liczy. Liczą się ci ludzie, dla których ma jakąś wartość to, o czym się mówi, co się robi. Więc jakieś takie większe radio czy tego typu media. Bardziej radio internetowe, a może radio FM, DAB. Ja czekam na te koncesje DAB, czy się pojawią, czy nie.
Na razie hamują, boją się cyfrowego radia, bo cyfrowe radio jest coraz bardziej popularne na Zachodzie i jest niszowe trochę. W tym sensie, że jednak ludzie słuchają, ale nie wszyscy. Dużo większy zasięg jednak ma FM, ale dużo więcej wtedy rozgłośni się mieści na tym DAB i tam jest przyznanych mnóstwo koncesji i tam mnóstwo ludzi nadaje, takich mniejszych i dlatego łatwiej gdzieś się zmieścić w tym miejscu. No cóż. Plany dalekosiężne, ale tego się trzymam, tego się absolutnie nie poddam. To jest żart. Nie, nie ma takiego. Piszą jakieś rzeczy, że to już ostatnia audycja, że się poddaję. Bzdury kompletne, trolling totalny. Ludzie się na to nabierają.
Nie ma takiej opcji. Ja mówię coś w audycji, ale słuchają trolli. Nie, ktoś pisze na czacie. Nie wierzcie w słowo pisane. Mówione jest dużo sensowniejsze. Dużo sensowniejsze ze względu na to, że napisać można cokolwiek. Papier przyjmie wszystko. Natomiast radio, podcast i tak dalej nie przyjmie wszystkiego. Musi być poukładane, słychać, czy ktoś kantuje, czy nie kantuje. Najłatwiej w radiu wyczuć, czy ktoś oszukuje, czy mówi prawdę.
Łatwo złapać go na kłamstwie. Tak to działa. Czy ktoś jest kabotynem, po prostu udaje kogoś, kim nie jest, to od razu słychać. Ktoś może udawać, że nie słychać, że to tamto. Słychać. Jak ktoś będzie aktorzył tak prymitywnie, kabotyńsko, to po prostu nie ma szans zaistnieć. Musi być interakcja ze słuchaczami. Musi być prawda w tym, co się robi i mówi. Tak, tutaj plan B. Plan B to musi być VPN.
Co można? YouTube nic nie da. Co ci da YouTube, jak ci wejdą, drogi anonie, na IP numer i będą DDoS-owali numer IP. Właśnie o to chodzi. To wtedy nic nie da. Bo będą wyłączali router. Więc ten numer IP, który mi przyznaje provider, będzie atakowany. Znajdowany będzie router. A jest tani. To jest proste, bo można jakiś serwer postawić, coś mocniejszego, żeby one były pingowane po prostu, odrzucane połączenia.
Nie odpowiada na pingi, bo właśnie o to chodzi, że się go zalewa informacją jakoś, tylko po prostu jak ściana. Nie przyjmuje nic, nie przyjmuje żadnych numerów takich skądś tam. Wykrywa te ataki. VPN też nie da, jeśli mają twoje IP. Tak, ale o to chodzi, że wtedy dzięki VPN-owi nie będą mogli zdobyć. Ale mam IP zmienne tutaj, anonie. Łatwo kłamać na głos. Ale ile to trwało, że ktoś tam jakiś... Nie rozpoznam lekarzy. Trudno jest rozpoznać na zasadzie, że to nie chodzi o kogoś, kto dzwoni telefonicznie, co ma coś do powiedzenia, tylko kogoś, kto prowadzi audycję, kogoś, kto opowiada o czymś, zaprasza kogoś do audycji.
Bo faktycznie jak ktoś jest gościem, to gościa ciężej złapać na kłamstwie i tak dalej, ale prowadzącego bardzo łatwo. Prowadzącego audycję. Bo ten prowadzący, który robi różne rzeczy, mówi, to słychać, czy on jest zwolennikiem palenia papierosów, czy nie. To słychać wszystko, nie da się tego zrobić. To można zrobić, jak raz zadzwonisz do Radia Maryja i można ich oszukać. To tak, ale nie jak ktoś prowadzi audycję. Mówię tu o prowadzących. Nie o dzwoniących i tak dalej. To się źle zrozumieliśmy. Chyba że mam atak dynamiczny i za tydzień nie wejdę na Skype'a.
Wejdę na Skype'a, tylko będą telefony. Tłumaczę już. Bo mam przez Skype'a telefon też. Więc przez Skype'a będą telefony i tutaj ładnie telefonicznie po prostu. Właśnie się zastanawiam, muszę doczytać, czy na przykład na Skype'a, jeżeli nie będę dodawał do listy kontaktów ludzi, to czy wtedy zdobędą IP? Jak nie będę dodawał. Ale chyba będą mogli zadzwonić. Jak nie będą mogli zadzwonić. Ja w ogóle miałem lepszy pomysł, ale to też może nie do końca zadziałać. Ale właśnie, żeby można było dzwonić bez numeru telefonicznego, żeby tylko dla sponsorów dać.
Też wśród sponsorów są trolle, też zdarzają się niestety. Tutaj akurat też wykryłem kilku. Nawet na spotkaniu były trolle. Oni myślą, że ja nie wiem, którzy to byli trolle. To śmieszne trochę było, że ludzie, trolle, którzy nie bali się przyjść na spotkanie w Warszawie. Myśleli, że ich nie rozpoznałem. Ale ciężko było nie rozpoznać. I być może nawet oni tam później trochę coś tam robili. Dobra, zostawmy tą sprawę. Ale to fajnie, przynajmniej się poznało, jakie to trolle.
No właśnie, tutaj trzeba tak uważać. Masz rację, że jak nawet nie dodam, to też mogą. Chyba że się zablokuje, zablokuje się wszystkie połączenia i tylko zostawi się telefoniczne. Wtedy nie będą mieli. Chyba że tak. Czyli może być tak telefonicznie. Stały słuchacz DDOSował. Nie, raczej nie. Stały słuchacz jest bardzo w porządku, także naprawdę bardzo fajnie. Więc okej, dobra.
Troszeczkę tutaj też na koniec poprzenudzałem i już kończymy. Wystarczy tego dobrego na dzisiaj. Jak już komputer zmodyfikowałem, że jest lepszy, to tym razem to się zdarza. Bywa. Dobrze. Więc na dzisiaj to już koniec. Także dzięki, że byliście. To była audycja Teoria Chaosu. Nie zdążyliśmy rozmawiać jeszcze w temacie. Tematem były piramidy Tekken o dyskorze.
To będzie ten temat, będzie zrobiony. Dzisiaj były raczej tylko informacje takie ogólne. Można powiedzieć pół audycji, właściwie jedna czwarta audycji była dzisiaj. No cóż, mam nadzieję, że się przygotuję dużo lepiej na przyszłość. W przyszłości będzie dużo lepiej, będę bardziej zabezpieczony i nie będzie już tak łatwo po prostu niszczyć audycji przez atak. Trzymajcie się. Życzę wam miłego weekendu. Cześć, do usłyszenia za tydzień. Hej.
[01:53:19] - Życie jest jak przejażdżka w parku rozrywki. Kiedy się na nią wybierzesz, myślisz, że jest ona realna, ponieważ tak potężne są nasze umysły. Jedziesz w górę i w dół, dookoła i tak w kółko. Ona przeraża i uspokaja. Jest kolorowa i bardzo głośna. Jest zabawą przez jakiś czas. Niektórzy jadą od bardzo dawna i zaczynają pytać: „Czy to wszystko jest prawdziwe? Czy to tylko przejażdżka?”. Inni, którzy to pamiętają, wracają do nas i mówią: „Hej, nie bój się, nigdy nie bój się, bo to tylko przejażdżka”. A my zabijamy takich ludzi.
Zamknąć im gęby! Za dużo zainwestowałem w tą przejażdżkę. Uciszcie ich! Spójrz na moje zmarszczki od martwiń. Spójrz na moje wielkie konto bankowe, na moją rodzinę. To musi być prawdziwe. To tylko przejażdżka. Ale my zawsze zabijamy tych dobrych, którzy próbują nam to powiedzieć. Wiecie, jak to jest. Wieszamy na nich psy, ale to nie ma znaczenia, bo to tylko przejażdżka.
I zawsze możemy zmienić kierunek, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Bez wysiłku, bez pracy, bez oszczędzania pieniędzy. Wybór właśnie teraz pomiędzy strachem a miłością.