[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one. The truth is out there.
[01:11] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach, właściwie w trzech polskich radiach internetowych. Czterech, przepraszam. W Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radiu i Radiu Wolne Media. Pozdrawiam wszystkich słuchających w tych radiach, was słuchaczy Teorii chaosu. Dziś jest 20 października 2017 roku. Audycję nadaję tutaj z Irlandii, zielonej Irlandii, chociaż dzisiaj troszeczkę chłodno było. Ciekawe jak w Polsce. Coś słyszałem, że było chyba ponad 20 stopni ostatnio.
Tydzień temu były pewne problemy spowodowane ludźmi, którzy, jak mówiłem, wyznawcami próżni są, czyli nihilizmu. Ale dzisiaj póki co wszystko jest okej. Mam nadzieję, że tak zostanie do końca. Trzymam kciuki. Natomiast zobaczymy jak będzie. Temat będzie, jak miał być w zeszłym tygodniu. Ale za to polecam wam zaglądać na stronę audycji teoriachaosu.com, na którym są archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, a także podziękowania dla sponsorów. Wielkie dzięki tutaj z mojej strony za wszelkie wpłaty. I cóż jeszcze chciałem powiedzieć? W zeszłym tygodniu była audycja.
Ona się pojawi na stronie Teorii. Audycji oczywiście nie było, ale było trochę newsów, była bardziej informacyjna, można powiedzieć, audycja przez problemy nie tyle nadawcze, co ataki różnych dziwnych osób. Natomiast tydzień temu właśnie w tej audycji mówiłem o zamachach z Las Vegas i o tym zamachowcu, jak to wszystko miało się. Generalnie podtrzymuję tą wersję sprzed tygodnia, która się ukaże. Jeszcze jej nie ma udostępnionej, ale będzie. Jeszcze dzisiaj postaram się może wrzucić, czyli dzisiaj w sobotę. Już sobota, tak? Straciłem myśl. To jest sprawa rozwojowa. O tym ochroniarzu mówiłem, który według mnie był mordercą i podtrzymuję to.
Wystąpił w jednym programie ostatnio. Niby zniknął na ileś dni, później się pojawił w programie takim à la Kuba Wojewódzki, tylko w Stanach Zjednoczonych. Nie pamiętam dokładnie. Ellen, jakaś tam Ellen. Od wielu lat nie mam telewizji, ale każdy, kto chyba w Stanach jest, to wie, o kogo chodzi. Potworny program. Kiedyś chyba go obejrzałem, żeby zobaczyć, co to jest, bo ogólnie to tragedia. To jest po prostu jeden z najgorszych programów, jakie widziałem. I on tam wystąpił w tym programie. Od razu było widać, że to psychopatyczny typ, według mnie.
Dobrze zbudowany, widać potężny gość naprawdę, także idealny gość do tego, żeby tam strzelał. Mnie nie przekonuje po prostu ta jego postawa i to, co on mówi, jest kompletnie niespójne. Zmienia zeznania, lawiruje i tak dalej. Także ewidentnie widać, że coś kryje i być może on był mordercą. Jeszcze jest taka wersja, że tam nie zabito po prostu tego Paddocka, tylko zabito jednego sprzątającego z ekipy sprzątającej gościa, który był podobny do Paddocka i jego zabili. Nie wiem, jaka jest prawda. Różne rzeczy tam krążą i tak dalej, ale według mnie wersja ta, że on był mordercą, jest wielce prawdopodobna. Jeżeli to byłaby prawda, wyobraźcie sobie mordercę, który występuje jako bohater, prawda? Niesamowite rzeczy. Jest wszystko odwrócone na świecie i uważam, że tak może być.
To jest wielce prawdopodobne, że ten gość po prostu zabijał ludzi, czyli Jesus Ocampos czy jak on się tam nazywał. Do tego jeszcze wrócę. Tych rzeczy jeszcze więcej będzie wypływało. Natomiast ewidentnie po prostu pasuje do tego wszystkiego. Pan Paddock chyba fizycznie nawet nie byłby w stanie nawet te 10 minut strzelać z broni automatycznej. To nie jest tak, jak wam się wydaje na filmach. Arnold Schwarzenegger silny jest, tak, ale tam jak na filmach nawet ci ludzie, żołnierze strzelają, strzelają, strzelają. Nie kończy się po prostu strzelanie przez godzinę strzelania czy ileś minut. Nie jest to takie proste. Ja co prawda nie strzelałem z broni automatycznej, tylko z broni jednostrzałowej, karabinów jednostrzałowych.
Nie można tego porównać, to zupełnie inna broń i tak dalej. Także nie wiem. Ja się na tym nie znam, na broniach się nie znam, więc tutaj zostawiam tę sprawę. Natomiast ewidentnie widać, że być może ochroniarz, który został niby ranny, jest mordercą. I to jest perwersja tego całego systemu, pokazane satanistyczne odwrócenie wszystkiego. To jest coś niebywałego, ale nie wiem, czy tak było, czy nie. Tego nie wiem, ale według mnie jest to wielce prawdopodobne. Okej. Mamy troszkę newsów. Newsy, przygotowałem je niestety dzisiaj jakieś znowu problemy są ze stronami internetowymi.
Natomiast mam kilka newsów na dzisiaj. Nie wiem, od którego nawet zacząć newsa. Niestety powiesiło się, chwilkę muszę zaczekać. Dalej nic nie idzie. Za chwilkę. Mam nadzieję, że za chwilkę coś ruszy. Jeszcze chwileczkę poczekam. Tak. Dobra. Okej, to pierwszy news jest o pedofilii.
Nie elit, ale ogólnie o pedofilii i o wykorzystywaniu dzieci czy handlu dziećmi i tak dalej. Grupa 80 dzieci została porwana w Kansas. Rozpłynęły się, dokumentowali i tak dalej. Nie wiadomo, co się z nimi działo. Jest informacja o tym w Kansas, w Stanach Zjednoczonych. Jest informacja oczywiście, ale zatajona przez większość mediów. Media mainstreamowe milczą o takich sprawach, w ogóle nie podają, natomiast media lokalne informują. Ja za mediami lokalnymi, amerykańskimi. Te dzieci rozpłynęły się. Ktoś je porwał, nie wiadomo, co się stało.
I to nie jest przypadek, że te dzieci giną. Natomiast nie 80. Tutaj nie podaję liczby, ale bardzo duża liczba tych dzieci się rozpłynęła. Niektórzy mówią 70. Trudno powiedzieć dokładnie ile. Sami oni liczą, ale rozpłynęły się. Nie wiadomo, gdzie są. Natomiast mam newsa, to już z wczoraj. Dzisiaj jest 20., a news jest z 19., czyli z wczoraj. Okej, dobra.
FBI uratowało 84 dzieci z handlu pedofilskiego. I to jest news jak najbardziej sprawdzony. Można powiedzieć, że to jest rzecz sprawdzona. Także 84 dzieci zostały uratowane. Coś niebywałego. To są liczby kosmiczne, że w jednym miejscu gdzieś jest 84 dzieci wykorzystywane, robione filmy. Po prostu potworne rzeczy. O takich rzeczach mówi pan Paweł Bednarz w Polsce, natomiast wszyscy się z niego śmieją. Oprócz mnie chyba i niewielu może ludzi. Natomiast wszyscy go mocno traktują niepoważnie.
Natomiast jest to sprawa jak najbardziej poważna i to także dotyczy Polski. To nie jest żart. News jest oczywiście z wczoraj, z 19 października, natomiast od 12 do 15 października FBI przeprowadziło operację. 84 dzieci uratowane z handlu związanym z pedofilią. Dzieci trzymiesięczne nawet, pięcioletnie. Mnóstwo, skąd i jak? Tutaj dochodziło do prostytucji nawet. Coś potwornego, takie małe dzieci. Ciężko sobie aż to wyobrazić. Natomiast to oczywiście było w Stanach Zjednoczonych.
Jeszcze tutaj nie spisałem sobie, gdzie dokładnie, w którym miejscu. Ogólnie chyba w różnych miejscach Stanach Zjednoczonych. Natomiast tym się też zajmowały kobiety. To przerażające jest, że i faceci, i kobiety, ale że kobiety też zajmowały się właśnie handlem dziećmi i kręceniem filmów, wykorzystywaniem. Nie oni wykorzystywali prawdopodobnie, tylko byli alfonsami. Nie wiem, jak to określić. Zwyrodnialcami największymi nie można powiedzieć, że byli. 120 osób aresztowanych, bardzo dużo. Oczywiście raczej tylko będą aresztowania w tej sprawie. Ogólnie w Stanach Zjednoczonych to była akcja przeprowadzona szeroka, zakrojona w wielu miejscach w Stanach Zjednoczonych.
Ciekawe, czy część dzieci tych porwanych z Kansas się odnalazła. Trudno powiedzieć. Nie mam takich informacji. Potworne rzeczy, które istnieją i niestety przytrafiają się na tym świecie. Kolejny news jest o firmie Google, która planuje wybudować inteligentne miasto, tak zwane smart city, w którym będą same dobrodziejstwa. Czyli tak zwana Agenda 21, która będzie działała, czyli Masdar. Pamiętacie to miasto Masdar? Teraz Google się włącza w to, aby nie było prywatnej własności, czyli taki komunizm, a Google będzie partią. My będziemy poddanymi, proletariuszami. Do czego to doprowadzi?
Polecam sobie zobaczyć czy poczytać książki. Taką książkę właśnie ostatnio przeczytałem. „Sowieci” redaktora... Kurczę, z głowy mówię, zapomniałem nazwiska. Proszę o wybaczenie pana redaktora. Bardzo ciekawa. On napisał też książkę „Obłęd” czy też „Pakt Ribbentrop-Beck”. Redaktor, on też historykiem jest. Pracuje w jednym uważam, że takiej gazecie. Wypadło mi nazwisko, także proszę o wybaczenie.
Ale wracając do tematu, tutaj wszystko wiemy, jak będzie. Jest to typowy klimat komunistyczny. Jeżeli ktoś chciałby łyknąć komuny, to polecam pojechać do miasta Masdar, które tam się buduje i do tego miasta Google. Generalnie tam, gdzie się pojawiają pracownicy Google, ludzie uciekają z tych miejsc, bo one stają się coraz droższe i beznadziejne. Nie da się, żeby firma zorganizowała jakieś miejsce do mieszkania, bo to jest coś okropnego. Tak jak było miasto Brasília, stolica Brazylii. Stolica Brazylii jest Brasília, nie Rio de Janeiro, jak większość myśli. W Brazylii nikt nie chce mieszkać, bo jest zaprojektowane przez świetnych architektów i tak dalej, ale nikt nie chce tam mieszkać. Ludzie sobie sami muszą projektować rzeczy, a na przykład na Christianii każdy chciałby mieszkać, a każdy sobie tam projektuje, jak chce. To bardzo fajnie wygląda.
Jest świetny klimat i tam jest cały czas full ludzi. Nie tylko dlatego, że można sobie zapalić jointa, między innymi też dlatego, ale po prostu jest fajny klimat. Tam po prostu jest fajnie. Byłem tam kilka razy na Christianii i zawsze mi się podobało. Fajne miejsca. Takie jeszcze są na tym świecie kolorowe, fajne klimaty. Sam bym w czymś takim mieszkał, jeżeli byłaby taka opcja, ale do socjalistycznego raju, jakim jest Dania, nie chciałbym się przeprowadzać, do Kopenhagi. Mam jeszcze tutaj informację od kolesia z Wodzisławia. Informację o niejakiej pani Daphne Caruana Galizia, która pisała o korupcji w rządzie Malty i dostawała groźby. Wysadzony w powietrze został jej samochód.
Oczywiście morderstwo. Zginęła na miejscu. Była jedną z wpływowych dziennikarek na Malcie, dziennikarzem śledczym. Miała też swojego bloga. Sprawa z Maltą jest dosyć szeroko komentowana. Ta sprawa maltańska nie wiem, czy też nie dotyczyła spraw Katalonii i Hiszpanii, gdzie bonzowie z Katalonii inwestowali na Malcie, prali pieniądze i tak dalej. Nie zagłębiałem się w tym temacie, ale jest taki ciekawy news. Oczywiście nie wiem, czy zrzucą na to, że samochód sam wybuchł, tak jak dziennikarza Rolling Stones, który zginął kilka lat temu zamordowany. Wiem, że jakieś wypływały rzeczy, że jego Mercedes uderzył gdzieś tam czy coś i wybuchł. Zginął na miejscu.
Ten dziennikarz, też wypadło mi nazwisko, także wybaczcie W tej chwili natomiast kolejny przykład, że samochody wybuchają nagle same z siebie. To bardzo dziwne. Okej, generalnie to na dzisiaj wszystkie newsy, które dla was mam, bo dzisiaj troszeczkę skromniej przygotowałem te newsy. Zaraz jeszcze zobaczę, czy tu wszystko jest okej. Na razie chyba powinno być wszystko okej. Dajcie znać na czacie, czy jesteśmy słyszani, czy audycja jest, wszystko w porządku? Tak, wszystko okej. Aha, tutaj zapomniałem jeszcze jednego linka dać. Linka dać. Tak bywa czasem.
Na stronie nie można słuchać audycji. Są linki do radiów, w których można słuchać i z reguły jest link główny. Dzisiaj zapomniałem włączyć, bo nie jest automatyczny. Muszę tam jedną opcję dodać, za chwilkę to zrobię. Wszystko jest okej, widzę. Za chwilkę przejdziemy do tematu dzisiejszej audycji. Tutaj ktoś doradza, żeby nie wchodzić na Skype'a. Wejdę na Skype'a, nie bójcie się, wejdę. Ja wiem, o co chodzi. Wszystko naprawdę tu jest okej.
Natomiast jeszcze nie można dzwonić, ale będzie można zaraz, za chwilę. Za chwilkę z tematem pójdę i później będą włączone telefony. Coś jeszcze chciałem powiedzieć. Zaraz, niech sobie przypomnę. Coś jeszcze ważnego, jakąś informację, coś związanego z czatem. Aha, no tak. Wczoraj była rocznica śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Sprawa niewyjaśniona do dzisiaj. Sprawa, której dokumenty miał Kiszczak w domu razem z Lechem Wałęsą. Te dokumenty zabrał IPN i wszystko utajnił.
Do dzisiaj nic nie wiadomo, co tam było, a mówiło się o tym. Oczywiście nie wprost, ale były przecieki, że to dotyczyło też Jerzego Popiełuszki, dokumenty. Mało tego, nikt nie chce wznowić śledztwa. Pytanie dlaczego? O co w tym chodzi? Podejrzewam, że być może klery episkopat jest zamieszany w śmierć Jerzego Popiełuszki lub tuszowanie tej śmierci i te dane gdyby zostały odtajnione, że to episkopat w tym uczestniczył, w tej zbrodni i tak dalej. Bo umówmy się, nie chcę jej wyjaśnić. Episkopat mówi, żeby zostawić. Księża biskupi w większości mówią, żeby zostawić. Prawda nie może wyjść na jaw, bo zaszkodzi to procesowi beatyfikacyjnemu.
Teraz chyba już uznanie za świętego Jerzego Popiełuszki zaszkodzi temu procesowi. Trzeba wstrzymać to wszystko. I wszyscy, którzy tak mówią, oczywiście mają coś na sumieniu, najczęściej krew na rękach. Więc jeżeli słyszycie, że ktoś nie jest za tym, żeby dochodzić do prawdy, to znaczy, że jest po stronie kłamstwa, czyli jest po stronie zła. Nieważne kto mówi i jak. To jest po stronie kłamstwa. Chyba że ma argumentację takie, że komuś może zaszkodzić czy ta wiedza w jakiś sposób. Ja jestem zdania, że nawet najtrudniejsze rzeczy można ujawniać. Oczywiście, jeżeli mamy informatorów i tak dalej, którzy ryzykowali życie, żeby podać jakąś informację, to rozumiem, trzeba zachowywać tajemnicę. Ale tu nie jest żadna tajemnica.
Tu trzeba odkryć zbrodnię, której nie znamy do dzisiaj. Co ciekawe, w tym samym dniu, tylko ile lat później? 33 lata później? Nie, 33 lata jest dzisiaj, to było 26 lat później nijaki pan Cyba zamordował pracownika kancelarii posła PiS-u. Zamordował go nielegalną bronią, dodam. To świadczyło o tym, że ten dzień to nie tylko oficjalna data śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Cyba zamordował właśnie pomocnika posła PiS-u, a chciał Kaczyńskiego ten Cyba zamordować. Zdalny morderca. Kto wie, może polski zdalny morderca ten Cyba, taksówkarz. W tym samym dniu generał Czesław Kiszczak obchodził urodziny, a wtedy jeszcze żył.
W 2010 roku jeszcze żył, kiedy Cyba mordował. Także widać, że to WSI czy ludzie od Kiszczaka stoją za tymi morderstwami i stoją za zastraszaniem ludzi tym, aby nie odkrywać prawdy o śmierci księdza Jerzego Popiełuszki. Bo mówię, nawet Kościołowi nie zależy na odkrywaniu prawdy. To jest coś okropnego. Ktoś, kto służył, oddał życie dla Kościoła, bo był wierny Kościołowi i tak dalej, jest przez Kościół szmacony i wyrzucony poza nawias. Coś okropnego. Na szczęście nie należę do Kościoła, więc jak to się mówi: nie moja bajka. Więc nie moje śmieci i tak dalej. Natomiast jest to coś okropnego, a to jest ważna sprawa, bo to jest mord założycielski III RP. Nie komunę, komuna już upadała w 84.
roku, może niekoniecznie upadała, natomiast jak najbardziej komuna wtedy dogorywała. Już po prostu wiedzieli komuniści, że muszą podzielić się władzą z Solidarnością. Musi być odwilż. Wtedy jeszcze co prawda Gorbaczow nie rządził, ale już był planowany. Wtedy na swojego następcę Andropow wyznaczył Gorbaczowa i on już był przygotowywany do tego, żeby objąć rządzenie państwem. Czernienko chyba był jeszcze pomiędzy. Jeszcze chyba ktoś, już nie pamiętam dokładnie, kto z tych sekretarzy KC PPR, czyli Komunistycznej Partii Rosji Związku Radzieckiego było. Dobra, okej, zostawiam te tematy. Tutaj taka ciekawostka dla was, będzie wznawiana audycja Tajemnice III RP. Jeszcze nie wiadomo gdzie, ale gdzieś na pewno będzie.
Także będą ciekawi goście. Być może także z wideo się uda. Zobaczymy. Dlatego przyszykowywane jest naprawdę ostre wejście z różnymi nowymi materiałami, nowymi rzeczami poza teorią chaosu. Tutaj teoria chaosu oczywiście będzie nadal cały czas, co tydzień. Także spodziewajcie się ciekawych rzeczy. Okej, dobrze. To już tutaj taka ciekawostka o księdzu Jerzym Popiełuszce. To po prostu musi być wyjaśnione. Jest to coś niebywałego, że do dzisiaj jest przemilczane.
Okej, mam nadzieję, że się słyszymy. Dajcie znać, czy wszystko okej. Wiem, że są jakieś problemy, natomiast jeszcze nie jest chyba najgorzej. Także jest audycja. Okej, dobra. Słychać teraz jest okej. Cóż, dobrze. Przechodzimy do tematu dzisiejszej audycji. Jest bardzo szeroki temat. Wcześniej myślałem, że to po prostu ten temat spowodował te problemy, bo temat jest bardzo ważny, natomiast jest kompletnie przemilczany w Polsce, za wyjątkiem, bo wiem, że Radio Paranormalium w tym tygodniu, chyba w niedzielę będzie też omawiało ten temat.
Nie wiem, czy to ja ściągnąłem od nich, czy oni ode mnie, ale ja od nich nie ściągnąłem, bo sam wymyśliłem ten temat. Po prostu ciekawe rzeczy się zdarzają. Także dzisiejszy temat zacznę cytatem. Po pierwsze UFO istnieją naprawdę. To jest bardzo realne zjawisko. Jest w swej naturze ogólnoświatowe, a także jest czymś, co warto badać. To powiedział pułkownik John Alexander, emerytowany wojskowy w stopniu pułkownika US Army. Bardzo wpływowa osoba w armii, w służbach specjalnych armii, która nie ukrywa swoich zainteresowań zjawiskami paranormalnymi oraz właśnie zjawiskiem UFO. Nie wiem. Tutaj widzę Furiat pisze.
Mam nadzieję, że nie będzie trollował jak zwykle. Także proszę o kulturalne wypowiedzi Furiacie. Właśnie można wejść na czat, teoria chaosu, chat.chatango.com. Tutaj Lukracjuszh pisze: „UFO to ściema ciemnej strony mocy”. A jeszcze nie powiedziałem tematu dzisiejszej audycji. Tematem dzisiejszej audycji jest, czy właściwie brzmi tak: Piramida, Antarktyda i UFO Disclosure. Właściwie temat miał być trochę inny, bardziej kontrowersyjny. Natomiast postanowiłem jednak zrobić normalny temat, bo to jest poważny temat, pomimo że jest tutaj spisek. Jest duży spisek, który już niestety został odpalony w związku z urządzeniami wolnej energii. No dobra, od razu powiem, o co chodzi.
Chodzi o pedofilię, która po prostu ogarnia coraz większe kręgi. Znaczy nie ogarnia, ona cały czas jest, natomiast ogarnia kręgi rzeczami, którymi się zajmujemy, prawda? Już zostawiając ufologię, ale wolną energię, free energy urządzenia. Był taki portal, pamiętacie pewnie, świetny portal, naprawdę mnóstwo świetnych materiałów prowadzony przez Alana Sterlinga. On się nazywał... Kurde, znowu coś nie tak, coś mi wypada. Zaraz wam podam. PisWiki.org chyba czy PisWiki. I on prowadził ten portal przez wiele lat. Nawet ja wspomagałem ten portal, był naprawdę świetny.
Dużo materiałów w tym temacie. I co się okazało? Okazał się pedofilem. Trudno powiedzieć, czy on cały czas był tym pedofilem, czy nagle się stał. Przecież miał żonę, dziecko już w jakimś tam wieku. Także nie wiem, czy nawet jedno, czy wiele dzieci. Także dziwne to było bardzo. Od razu żona też chyba rozwiodła się z nim i tak dalej. Dziwnie się zachowywał. Po prostu on jeszcze ten portal gdzieś tam funkcjonował, ale został aresztowany w końcu.
Do dzisiaj nie wiem, czy nie odsiaduje wyroku, czy jest leczony. Jakieś tam problemy duże. Generalnie nie udowodniono, że kogoś skrzywdził. Natomiast były jakieś takie molestowania osób małoletnich. Także to się okazało. Ten portal przestał praktycznie działać. To wszystko się załamało, ludzie się wykruszali. Wiem, że potem Keshe się włączył w to. Zaczął mówić, że to on wykrył ten spisek pedofilów i tak dalej. To wszystko zaczęło się kiełbasić i można powiedzieć, tak jak mothball, czyli zawieszony został projekt.
Czyli taki kłębek ćmy. Generalnie w tej chwili temat free energy został zepchnięty przez ten duży szok, bo to był największy portal, jeśli chodzi o wolną energię. Są jeszcze Kelinet, jeszcze jest kilka różnych innych ciekawych bardzo portali, gdzie są naprawdę tysiące podstron dotyczących wolnej energii. Także to nie zniknie z internetu. Natomiast zostało to pokazane, że zajmujesz się wolną energią, to wspierasz pedofilów. Jesteś w grupie pedofili. I to samo chcą zrobić w tej chwili z ufologią. Później powiem dlaczego i tak dalej. Niektórzy ufolodzy się też nabierają na to i to jest bardzo niebezpieczne. Trzeba bardzo uważać, bo może to samo czekać ufologię i UFO, co spotkało wolną energię i tematy wolnej energii.
Także to są rzeczy straszne. Ale dobrze, wracamy do tematu audycji. Widzę, że znowu chyba są problemy. Nie, chyba jest okej. Pewne troszkę problemy, natomiast jest chyba w miarę okej. Do tematu audycji. Zaczniemy może od najciekawszej rzeczy, czyli właśnie disclosure UFO, czyli odkrycie, pokazanie, ujawnienie tematyki UFO. Ja to utożsamiam UFO kosmitów, natomiast wielu ludzi się nie zgadza, że UFO to UFO, a kosmici to kosmici. Nie wiem. Owszem, biorąc pod uwagę znaczeniowo, to nie jest to samo, bo UFO to może być piorun kulisty.
Ale tak jak mówi Stanton Friedman, jego obchodzą spodki. Nie obchodzi jego UFO, tylko spodki. I to jest racja. Jakby były spodki, to wiadomo, że już coś inteligentnego za tym stoi. Chociaż też nie wszyscy się z tym zgadzają, bo to mogą być oczywiście jakieś duchy, jakieś zjawy, ludzie z przyszłości, z innego wymiaru i tak dalej, niematerialne byty. Różne fantastyczne wyjaśnienia tego typu. Oczywiście to jest też dopuszczalne, bo wystarczy mieć na odpowiednim poziomie technologię i będziemy myśleli, że to są po prostu duchy. Ktoś będzie mógł przechodzić przez ścianę, będzie mógł być przezroczysty. Jakieś rzeczy, które dla nas są niebywałe. Teleportacja ze „Star Treka”.
Wystarczy zobaczyć, jak ludzie ze „Star Treku” reagowali na cywilizację czwartego typu, czyli Q. Dla nich to byli bogowie. Takie mam twierdzenie. Kiedyś zawsze o tym mówiłem, ale nikt tego nie zaproponował, że w skali Kardaszewa dwa stopnie wyżej oznacza twoją boskość wobec danej rasy. Czyli dla nas cywilizacja ze „Star Treka” byłaby boska. Czyli te teleportacje. Nie wiem, czy oni tam przechodzili przez ściany. Może nie do końca, ale mieli jakieś niezłe bronie, mieli jakąś niewidzialność, jakieś różne technologie, które dla nas są magiczne. Przekraczali prędkość światła w tym „Star Treku”. To była na drugim poziomie cywilizacja, drugiego typu.
My jesteśmy typu zerowego i dla większości typu zerowego, ale jesteśmy już prawie pierwszego typu, czyli jesteśmy bliżej już pierwszego typu niż dalej. Określa się, że sto lat nas dzieli od bycia cywilizacją pierwszego typu, więc dla nas tak naprawdę już bogami raczej powinna być końcówka cywilizacji drugiego typu i początek cywilizacji trzeciego typu, czyli cywilizacji galaktycznej. Natomiast „Star Trek” był na początku cywilizacji drugiego typu. W ogóle w serialu „Star Trek” trzeciego typu to nawet Borg chyba nie był cywilizacją trzeciego typu, tylko zaawansowaną cywilizacją drugiego typu. Ale dla większości weźmy XIX wiek, może XVIII wiek, kilkaset lat wstecz, to „Star Trek” na 100% byłaby boską cywilizacją. Czyli na przykład mamy czasy Mojżesza i przylatuje „Star Trek”. Kapitan Picard z Enterprise. I wtedy absolutnie teleportują się, gdzieś pojawiają się w mieszkaniu Mojżesza. W jego domu u Mojżesza się pojawiają. Od razu jesteśmy aniołami.
Jakby powiedzieli: „Jesteśmy aniołami”. „Tak, wy jesteście aniołami. Bóg was zsyła?” „Tak, Bóg nas zsyła. Tak jest i wszystko jest...” Tak by było. Więc moje twierdzenie jest takie, że cywilizacja boska to jest dwa stopnie wyżej w skali Kardaszewa, czyli dla cywilizacji zerowego typu jest drugiego typu, dla cywilizacji pierwszego typu jest trzeciego typu, dla drugiego typu jest czwartego typu i tak dalej. Okej, dobrze. Tu się śmieję, że „Star Trek” źródłem. Tak, możecie się śmiać, ale szczególnie przy „Star Treku: The Next Generation”. „Star Trek”, ten najlepszy, według mnie najlepszy w ogóle w historii, czyli kręcony pod koniec lat 80., początek lat 90. W tym „Star Treku” brali udział naukowcy przy projektowaniu.
Pisarze science fiction. Oczywiście główny twórca, Gene Roddenberry, to był scenarzysta, producent, natomiast też pisał różne rzeczy, scenariusze do „Star Treka”, ale także oczywiście byli inni ludzie, którzy to robili i było sporo naukowców, którzy pomagali, żeby to wszystko się trzymało kupy, żeby to nie było jakieś science fiction kosmiczne, odlatujące w otchłań. Także naprawdę dużo nauki w to wrzucone, w „Star Treka”. Można się z tego śmiać, ale to nie jest głupie. Przynajmniej pokazało różnicę cywilizacji, które możemy wyłapać później. Oczywiście myślę, że też tam była wrzucona nieprzypadkowo ta różnica cywilizacji zerowego typu, drugiego typu. Wtedy już naukowcy znali to. To oczywiście nie było popularne i nie było chyba tego użyte w „Star Treku”. Którego typu jest dana cywilizacja. Natomiast jak najbardziej to pokazuje, że tak mogłoby być w rzeczywistości.
Dobrze. Nowa seria serialu „Star Trek”. Nie, nie mam czasu, nie mam telewizji, nie mam takich rzeczy. Po prostu kiedyś, jak byłem młody, przecież też dawno oglądałem „Star Treki”. Kiedyś, parę lat temu też sobie przypominałem w internecie, jak to było i muszę powiedzieć, że całkiem niezłe. Nieźle sfilmowane to było i dzisiaj się przyjemnie bardzo ogląda. Przecież to jest prawie 30 lat temu nagrywane. 1988, 1986, 1985 rok i tak dalej. Okej, dobrze. Coś miałem sprawdzić jeszcze.
Dobrze, czyli zaczynamy od projektu Ujawnienie, Disclosure. O co chodzi w tym wszystkim? O co w tym wszystkim chodzi? O to, że w tej chwili o UFO wiemy tyle, ile wiedzą ufolodzy. Mamy książek dużo, dużo portali różnych, dużo programów telewizyjnych, radiowych i tak dalej. To jest wiedza zupełnie niepełna. Tu się niektórzy ze mną nie zgadzają. Mówią, że pełna, że to, co my wiemy, to wiedzą wojskowi, służby specjalne i wszyscy ludzie, którzy pracują dla tajnych projektów. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Dlaczego?
Bo mamy bardzo dużo whistleblowerów. Sygnalistów, tak jak mówi pani Pawela z Niezależnej TV zawsze mówi, że sygnalistką jest. I to mi się to słowo bardzo nie podoba. Nie wiem dlaczego, ale śmieszy mnie po prostu. Sygnalista. Sygnalistów. Jakoś mi się nie składa whistleblower do sygnalisty. Lepsze potrzebne słowo. Natomiast jest jakieś polskie. Sygnalista.
Wcześniej nie było, już teraz jest. Whistleblowerów, tych ludzi, którzy ujawniają spisek, uczestniczyli w spisku, ujawniają spisek. Jest ich coraz więcej i to są poważni ludzie. To nie są ludzie, tak jak na przykład Phil Schneider. Ja nie mówię, że Phil Schneider był niepoważnym człowiekiem, że mówił od rzeczy i tak dalej. Po prostu nie miał wiarygodności, nie wypracował. Tak samo jak Bob Lazar. Bardzo ciekawe rzeczy opowiadał, ale nie miał tej wiarygodności. W wielu rzeczach kłamał i tak dalej, więc to można między bajki włożyć, aczkolwiek warto wysłuchać. Trzeba wszystkiego słuchać.
Jak mawiał Milton William Cooper: „Wszystkiego słuchamy, a później wyciągamy wnioski”. Oczywiście wszystkiego, co nie jest bezsensowne. Jakaś tam coś zrobiła w jacuzzi czy jakieś „Warsaw Shore”, czy jakieś inne gówna, za przeproszeniem albo nie za przeproszeniem, bo to takie jest mnóstwo tych rzeczy, to szkoda czasu na to. Szkoda czasu waszego, bo stajecie się wtedy głupszymi ludźmi, oglądając takie bzdury totalne. Miałem okazję, ostatnio byłem na obiedzie u znajomych i była telewizja, więc sobie obejrzałem kilka rzeczy, które tam leciały akurat przy okazji w telewizji. Nie ja włączyłem, ja w ogóle nie dotykałem pilota i coś zobaczyłem tak okrutnego, że wystarczyło mi to chyba na dwa lata. Jakieś seriale chyba, tak? „Barwy szczęścia”. Pierwszy raz w życiu to widziałem. Nie wiedziałem, co to jest, ale to są jakieś seriale.
Nie wiem gdzie. W TVP chyba. Dobra misja TVP. To po prostu człowiek się staje idiotą. Po obejrzeniu takich jego iloraz inteligencji spada. Więc jeżeli chcecie mieć mniejszy iloraz inteligencji, bardzo proszę, oglądajcie tego typu rzeczy. Natomiast jeśli chcecie mieć wyższy iloraz inteligencji, warto po prostu zmierzyć się z innymi zupełnie rzeczami, które są bardzo często też nie do pojęcia. Które też, mam nadzieję, spotykacie tutaj, bo podejrzewam, że dla każdego coś się znajdzie w tej audycji, w Tellit Host. Są takie rzeczy, które nie śniły się filozofom, nawet może XX-wiecznym filozofom. No i cóż?
I o co chodzi z tym ujawnieniem? Kilka rzeczy wystąpiło różnych dziwnych w tym temacie ostatnio. Dlatego postanowiłem się zająć tą sprawą. Mamy dwa newsy. Jedna to jest konferencja, która się odbyła. Konferencja, która się odbyła 11 października, czyli dosyć niedawno. Właściwie nie. To było tak: ona była przeprowadzona w sierpniu 2017. Była nagrana bez publiczności. Tak?
Dobrze mówię? Nie. Sorry, gdzieś tutaj nie. Ona się odbyła bez publiczności oczywiście, ale odbyła się w październiku. Przynajmniej tak, jak opublikowana była. Opublikowana była i przeprowadzona przez Toma DeLonge. Tom DeLonge zawojował ufologię przez to, że już kilka lat temu, w 2016 roku wydał książkę, która się nazywa „Sekret Machines”. Już dwie książki wydał 5 kwietnia 2016 oraz wydał drugą część „Sekret Machines”. Pisane tak jak po polsku: sekret. Nie przez C, tylko przez K.
„Sekret Machines”. W 2017, w tym roku, 7 marca wyszła druga część tej książki. To są, można powiedzieć, dosyć duże kobyłki. Jedna ma 700 stron, druga ma ponad 450 stron. Kim jest Tom DeLonge? To jest bardzo znany muzyk nowego pokolenia, urodzony w 1974 roku. Muszę sprawdzić. Mam taką encyklopedię muzyki rockowej. Blink-182 to jest jego zespół założony w 1992 roku. On się urodził 13 grudnia 1975 roku.
Zespół jest znany, sprzedał kilkadziesiąt milionów sztuk egzemplarzy płyt. Tak jak mówiłem, w 1992 roku zespół założony. Zamknęło się. I mam tutaj encyklopedię muzyki rockowej i nie byle jaką, bo jest napisane tak: wydana angielska „A Visual Rock Chronicles. A Visual History of the World's Greatest 250 Rock Acts”. 250 najbardziej znanych rockowych zespołów, które zostały tutaj umieszczone. Znanych, popularnych, rockowych. Michaela Jacksona nie ma, bez obaw. Czyli na przykład tu jest Blink-182, Blondie obok jest, później jest na przykład Blood, Sweet and Tears, Blue Öyster Cult, Blur. A tutaj przed tym Black Sabbath.
Proszę, Black Sabbath jest przed Blinkiem. Czyli w doborowym towarzystwie generalnie jest ten zespół. Jest bardzo znany. To jest bardzo znany zespół. Ja nawet chyba jakąś płytę miałem kiedyś, ale sprzedałem, bo nie podobała mi się ta muzyka. Natomiast miałem przez jakiś czas tą płytę. Gdzieś kupiłem taki bulk, czyli grupę płyt. Widzę, że znowu problemy są dzisiaj. Okej. Dziwne.
Słabo troszkę widzę. Dobra, zrobię przerwę i za chwilkę wrócimy. Okej, wracamy do tematu audycji. Którym to jest piramida Dark UFO Disclosure. Mówimy o UFO Disclosure. Mówiliśmy o panu Tomie DeLonge. On jest muzykiem. Blink-182. Blink-182 zespół, mówiłem, bardzo znany. Postanowił być UFO.
To ujawnienie bardzo przypomina zupełnie inne ujawnienie. Za chwilę o tych innych ujawnieniach pogadam, ale pogadajmy jeszcze o panu Tomie DeLonge. Napisał taką książkę, o której już przed chwilką wspominałem, czyli „Sekret Machines”. „Sekret Machines”, czyli tak jak po polsku napisane „sekret”. Bardzo dobra książka. Ja nie czytałem, fragmenty tylko czytałem jej, ale zakupię sobie ją całą, przeczytam, bo to nie jest książka napisana przez niego tak naprawdę. On firmuje tą książkę, scala do kupy wszystko. Natomiast razem z pomocą, w pierwszej pan Hartley pomaga, drugą część też, którą skompilował Już dwie części wyszły w tym roku. Druga wyszła, Peter Lavenda mu pomaga i Jacques Vallée, znany ufolog pomaga. Napisał tylko posłowie czy wstęp, wprowadzenie.
Natomiast Peter Lavenda mu pomagał pisać, ale do tej pracy udało mu się pozyskać dwie wpływowe osoby, które zostały ujawnione dzięki WikiLeaks, bo one były nieznane. On nie mówił o tym. I między innymi od razu wam powiem, te nazwiska rzucę. Jedno nazwisko to jest Robert Wise. Wise po polsku, Robert Wise po polsku. To jest ekspert naukowy pana Toma DeLonge. On pracował w Skunk Works. Ten sam pan co Paddock. Pamiętacie tego mordercę z Las Vegas? Też pracował dla Skunk Works.
Tylko że akurat Robert Wise jest tym gościem od technologii. Tak jak pan Paddock był od finansów, ten pan jest od technologii i od spraw militarnych, takich właśnie tajemnic militarnych, różnych rzeczy, jak to wszystko jest poukładane. Generał William McCasland. Dobrze to wymawiam? William McCasland. Generał, który także pracował w bazie Wright-Patterson w dziale Air Force Research Laboratories, czyli takim też naukowym, w takich tajnych rzeczach. Niektórzy mówią, że Roswell to był spodek przejęty przez bazę Wright-Patterson. Tego nie wiemy. Natomiast wiemy na pewno, że Wright-Patterson miał broń jądrową już w latach 40. W tej bazie była przechowywana, więc bomby.
Chyba wtedy rakiet nie było jeszcze. Bomby, ładunki były po prostu. Więc on tam pracował. I niektórzy twierdzą, że miał kontakt właśnie ze spodkami, kosmitami, że tam to wszystko w bazie Wright-Patterson. To tylko plotki oczywiście, ale te dwa nazwiska zostały ujawnione. On oczywiście nie ujawnił tego Tom DeLonge, tylko WikiLeaks w mailach. Między innymi to chyba wyszło w mailach pana Johna Podesty. I tutaj dochodzimy do tej pedofilii. Na razie to zostawię wszystko. Później sobie jeszcze o tym powiemy, o panu Podeście, bo oczywiście tu niektórzy będą bronili pana Podestę.
Absolutnie nie. To jest bydlak największego formatu. Na szczęście już o nim nie słychać za dużo, ale cały czas pisze. Washington Post, gdzieś tam jest wkręcony. Ktoś pisał, że zjechałem chyba Jana Dynamina za to, że powiedział, że istnieją luki. Tak, dzisiaj też są niestety problemy z transmisją, ale cóż, poprowadzę audycję. Audycja trochę będzie nietypowa, bo raczej chyba na żywo nie będzie. Część na żywo będzie, część nie, ale później sobie odsłuchacie. Także jak tego słuchacie w tej chwili, to znaczy, że nie słuchacie na żywo, bo na żywo chyba nikt nie słyszy tego. Nawet nie chyba, tylko na pewno.
Okej, dobra. Wracamy do tematu ujawnienia. Więc mamy pana Toma DeLonge. Mamy te wszystkie inne rzeczy dotyczące właśnie ujawnienia. I cóż, te dwa nazwiska wam powiedziałem już. A w tej chwili urządził konferencję, jak już mówiłem, chyba 11, 10 września. Także to jest bardzo sprawa świeża. Zrobił konferencję bez ludzi oczywiście, ale ze swoimi specjalistami. Między innymi z Jimem Semivanem, doktorem Halem Puthoffem, Stevem Justice'em, Chrisem Mellonem i Luisem Elizondem. To są z jego projektu nowego To The Stars Academy.
Strona jest tothestarsacademy.com. To są specjaliści. Hal Puthoff to już wiele razy o nim wspominałem. To jest, można powiedzieć, specjalista od nowej nauki, od nowych rzeczy, które są na nowe czasy. Nowe czasy obejmuje różne rzeczy. Pracował zresztą w projektach Stargate. Wpiszcie sobie Stargate, co to jest za projekt. Oczywiście mówię o projekcie realnym, nie o tym filmie i tak dalej. Czym był projekt Stargate? Oczywiście także wpiszcie Hal Puthoff.
Bardzo ciekawe rzeczy. Uri Geller i tak dalej. Te wszystkie sprawy, które są znane. Tak, True Shutdown pisze, że rwie. Dokładnie wiem. Tak, jest atak, ale po prostu ja prowadzę audycję, także nagrywa się wszystko. Bez obaw, Shutdown. Ja wszystko wiem, co się dzieje. Dzisiaj po prostu przyznam się, nie przygotowałem się, nie miałem czasu przygotować się na atak. Po prostu to był test dzisiaj.
Jedną osobę złapałem. Także złapałem osobę, która pobrała numer IP, więc będę wiedział, skąd mniej więcej to jest. Oczywiście nie wszystko się da. Ale mam swoje zabezpieczenia, które uruchomię w przyszłym tygodniu, bo później znowu to będzie się powtarzało. Ale obiecuję, zabezpieczę się dużo lepiej za tydzień. Do trzech razy sztuka, czyli trzecim razem już nie powinno być problemu. Ale to jest dziwne. Tyle lat bez problemu. Przecież nic nie zmieniałem, nic nie robiłem. Oni mogli przecież zrobić te ataki już w 2011 roku.
Siedem lat nadawania audycji i dopiero się połapali. Trole się połapały, bo oni chyba od 2013 roku generalnie słuchają. Połapali się dopiero, że można zrobić atak na audycję. DDOS-a można zrobić w roku 2017. Sześć lat im to zajęło. Od 2011 roku. No dobra, niech tam. Słuchają od 2013. Cztery lata. Sam mógłbym im podpowiedzieć.
No ale po co mam podpowiadać? Przynajmniej te siedem lat nie musiałem się zabezpieczać. Siedem lat wszystko było okej. Bardzo rzadko występowały problemy. W tej chwili problemy występują z powodów już ustawicznych, usilnych ataków trolli, hejterów. Nie wiem, jak zwał tak zwał tych ludzi. Hejterzy są bardziej sympatyczni, bo hejter jest przynajmniej szczery, a troll nie wiadomo, jakie ma intencje. Dobra, wracamy do ujawnienia projektu. Więc ta drużyna pana Toma DeLonge planuje zrobić organizację, firmę właściwie, która ma ujawniać nowoczesne technologie. Tam więcej osób jest.
Jeszcze specjaliści od biotechnologii, fizycy różni, od ekonomii. Różni ludzie, którzy to wszystko chcą ogarniać, czyli maczali swoje palce w czarnych projektach. Większa jest ta lista osób. Natomiast to są podstawowi gracze, tych pięciu. Bardzo sympatyczna zresztą ta trzydziestoparaminutowa prezentacja. Bardzo ciekawie opowiadali. Zgadzam się w większości z tymi rzeczami, które omówili. To jest bardzo fajna idea. I pytanie: dlaczego akurat muzyk, który się niedawno zainteresował UFO, dostał takie zaufanie od ludzi z czarnych projektów? Pytanie: dlaczego?
A być może dlatego, że jest muzykiem nowego pokolenia o otwartym umyśle. Z reguły artyści mają bardziej otwarte umysły, są w stanie zrozumieć różne rzeczy, na przykład chociażby wklęsłą Ziemię. Artyści, ludzie, którzy mają jakieś talenty, ludzie o artystycznych zdolnościach są takie rzeczy w stanie zrozumieć dosyć szybko. Natomiast na przykład techniczni ludzie, informatycy, fizycy, astronomowie i inni uważają to za totalną bzdurę i za głupotę. Nie są w stanie nawet zrozumieć, o co chodzi w tym wszystkim. I to jest trochę przerażające, że ludzie o tak dużej wiedzy, tak wykształceni dobrze w tematach ścisłych, nie potrafią prostej rzeczy sobie wyobrazić czy zrozumieć. Tak po prostu jest. I dlatego wybrali nie jakiegoś, powiedzmy, ufologa, astronoma. Ufologowie też są bardzo zamknięci jednak na pewne tematy ze względu na to, że uważają, że nie można dojść do prawdy. Że to nie wiadomo, co to jest i nigdy nie zbadamy na przykład UFO.
To jest bzdura kompletna. Równie dobrze możemy pójść spać, zamknąć wszystko, zlikwidować. Powiedzieć: „Nic nie wiadomo, nic nie będzie wiadomo. I po co ja w ogóle żyję? Po co ja jem i po co ja jestem?” Nie, tak nie ma. Zawsze się dochodzi do pewnych wniosków, pewnych rzeczy. Trzeba je porządkować i później z tego coś może być. Tak jest ze wszystkim. Przecież wcześniej, żeby dojść do fizyki, biologii, którą mamy dzisiaj, chemii, matematyki nawet, to wymaga tysięcy, setek tysięcy, milionów osób, które pracują nad różnymi rzeczami, nad kawałkami i z tych kawałków składają później całość. Lavoisier na przykład śmiał się z meteorytów, ale do nauki wniósł tyle, co mało kto.
Odkrycie tlenu jako jeden z pierwszych czy to wymyślenie. Robił eksperymenty, różne rzeczy, które były nie do pomyślenia. Absurdalne wydawałoby się, a jednak bardzo istotne, na które nikt wcześniej nie wpadł. A przecież te eksperymenty można było przeprowadzić nawet 2000 lat wcześniej. 2000 lat temu można było te eksperymenty przeprowadzić. Niektóre. Nie mówię, że wszystkie, ale część. Żeby zobaczyć różne rzeczy. I na tym to wszystko polega, żeby był rozwój. Musimy po prostu pewne tematy odkładać na przykład na półkę i tak dalej, ale żeby one tam były, żeby ktoś mógł sobie później to wziąć, ten klocek i do czegoś pasować.
Do czegoś, co może się przydać. Tak jak na przykład efekt Mbemby. Absurdalna rzecz. Połowa XX wieku. I co? I wszyscy się śmiali z ucznia Mbemby w Afryce. A jednak to on miał rację. Jednak to ten chłopak miał rację. Cały świat się z niego śmiał. Cały świat go zdyskredytował, ale w końcu to on wygrał.
Więc to są rzeczy, które są ważne i dlatego tutaj też w ufologii To są ważne rzeczy, żeby badać wszystkie rzeczy z ludźmi o otwartych umysłach. Dlatego z reguły się bierze na posłańców artystów. Niekoniecznie we wszystkich tych ujawnieniach było, ale w większości, w dużej części. Ja zresztą mam pogrupowane, kiedy jakie miały miejsce te ujawnienia, próby ujawnień. Te najbardziej obarczone, które mogą być największym sukcesem, dotyczą właśnie artystów. To chyba były takie trzy, właściwie nie trzy, dwie chyba. Dwie takie, wydawałoby się najbardziej poważne i najmniej znane. Ta dzisiejsza to ma być Disclosure 2018, czyli ujawnienie 2018 rok. Tom DeLonge. Była właśnie konferencja w październiku przeprowadzona.
Tutaj Stychu pisze, że to nie Lavoisier odkrył tlen. Nie wiadomo, czy Lavoisier znał te badania. W tamtych latach to było trudne. Lavoisier przede wszystkim odkrył reakcję tlenu w organizmie, że przy spalaniu potrzebny jest tlen i w organizmach zachodzi zjawisko spalania. Czy dwutlenek węgla rośliny wykorzystują, a organizmy żywe wykorzystują tlen. To Lavoisier na 100% dowiódł wiele rzeczy. Ja nie mówię, że to akurat on odkrył. Faktycznie. Tak samo jak z radiem. Czy to Hertz odkrył radio, czy odkrył Tesla, czy odkrył Marconi i tak dalej.
To są po prostu spekulacje różne. Oficjalnie Tesla w końcu otrzymał patent. Natomiast jak to było dokładnie? Ludzie od siebie ściągają, prawda? Tak samo niektórzy twierdzą, że Tesla odkrył jako pierwszy promieniowanie rentgenowskie, a nie Röntgen. Czy Röntgen robi prześwietlenia, a to promieniowanie Becquerel chyba odkrył. Czy w ogóle promieniotwórczość odkrył Becquerel. Tutaj Lavoisier, pisze Stychu, że odkrył prawo stałości masy. To był wybitny naukowiec, chemik. Lavoisier, wybitny chemik.
Bez dwóch zdań. Zresztą był czołowym naukowcem francuskim w czasie jeszcze monarchii. Zresztą chyba go zabili. Z tego, co pamiętam, rewolucjoniści zabili Lavoisiera. Dobrze, przechodzimy do tematu audycji, czyli ujawnienia UFO. Dobrze. I do Toma DeLonge. Czy to będzie 2018 rok? Myślę, że jest pewna szansa. Natomiast poziom zainteresowania tym tematem jest żenująco niski.
Sorry, że tak mówię, ale jest jak wcześniej. Zainteresowanie tymi rzeczami było bardzo nijakie. Tym razem też poziom zainteresowania jest nikły. Natomiast bardzo ciekawi ludzie wystąpili. To już myślę, że po raz pierwszy ludzie zaczęli uczestniczyć w projekcie jakimś, to znaczy nie tylko ujawnienia jako ujawnienia, ale projekcie, bo Tom DeLonge planuje zrobić tak jak To The Stars Academy, akademię ujawniania tajnych technologii, które już istnieją. To jest oczywiście inaczej powiedziane, że oni będą projektowali technologie, będą mówili o tych, ale wiadomo, że to jest ściema. Tu będą po prostu pokazywane technologie nieznane naszej nauce, naszej tak zwanej oficjalnej nauce. Tam będą ujawniane rzeczy, które dopiero będą wdrażane przez naukę za jakiś czas. A one już są. One istnieją już w tajnych projektach być może od lat 50., 60., 70., 80.
One są. Chociażby takim przykładem jest silnik magnetohydrodynamiczny. Czy on istnieje, ten silnik MHD? Nie wiem, ale whistleblowerzy twierdzą, że tak, bo pracowali nad nim, nad częściami. Oczywiście nie znają całości, ale to jest ten projekt TR-3B. Jak wpiszecie TR-3B, zobaczycie, jak wygląda ten samolot. On jest napędzany właśnie silnikiem magnetohydrodynamicznym. Mówi się, że to jest antygrawitacyjne. Faktycznie on pokonuje antygrawitację, ale czy bezpośrednio? MHD silniki bardziej bazują na rozwinięciu idei silnika jonowego.
Być może zachodzą tam później reakcje dziwne, takie jak na przykład w efekcie Łągiewki, czyli zmniejszaniu siły inercji, w efekcie Podkletnowa na przykład przy rozkręcaniu, że zmniejsza się siła grawitacji i tak dalej. W takich rzeczach. Być może. Nie wiem. Nie jestem fizykiem, nie mnie oceniać, jak jest, ale coś jest na rzeczy. Whistleblowerzy twierdzą, że to jest. W Archivo Mix pokazywali ten samolocik. Archivo Mix to też nie jest takie byle co, takie pokazanie po prostu różnych rzeczy. Tam pokazują rzeczy, które istnieją naprawdę. Hollywood pokazuje rzeczy, które istnieją naprawdę, żeby ludzie już się zaznajomili z nimi, żeby nie byli zaskoczeni w pewnym momencie.
Standardowo ludzie to czują, że coś takiego pewnie jest, ale oficjalnie mówi, że to bzdura. Nie ma takich rzeczy. No i Aurora jeszcze oczywiście, ale Aurora to jest silnik generalnie pulsacyjny, rakietowy, podobny do silnika rakiety V1. Chyba nie V2 tylko V1. Musiałbym sprawdzić jak to było. I on bazuje na leceniu w rozrzedzonym powietrzu. Także Aurora to jest konstrukcja z lat 70. To już przestarzała rzecz, ale do dzisiaj science fiction, bo potrafi latać 10 machów czy ile potrafi latać ten Aurora samolot i też uważany jest za nieistniejący, ale gdzieś tam się przebija przez whistleblowerów, że coś takiego już istnieje. Więc wracając do tego, chodzi o to, że nie tylko chodzi o ujawnienie, ale także chodzi o to, żeby pracować nad tymi technologiami, wdrażać je później i pokazywać różne rzeczy. To oczywiście bazuje na książkach pana Toma DeLonge.
Ciekawe rzeczy, naprawdę. Śmieją się, nawet portale różne, takie zajmujące się rzeczami niewyjaśnionymi, też spiskami, wyśmiewują się z tego Toma DeLonge, że to jakieś bzdury i tak dalej. Ale jak zobaczyli, że tacy poważni ludzie w tym zaczynają uczestniczyć, że mówią naprawdę ciekawe rzeczy. Jeden pan, Steve Justice, który pracował w Skunk Works, bardzo ciekawie opowiada o tym, jak jeden gość opisywał GPS, gdzie jeszcze GPS nie istniał w latach 70., że to będzie ważyło 10 kilogramów i każdy żołnierz będzie miał taki 10-kilogramowy GPS z wyświetlaczem cyferkowym, że położenie i tak dalej. Dzisiaj się śmiejemy z tego, że takie rzeczy już są, ale nie ważą 10 kilogramów, tylko nie wiem, 50 gramów czy 100 gramów. Powiedzmy 100 gramów, 50 gramów, może nawet mniej. Mniejsze wojskowi mogą mieć nawet. I nie tylko wyświetla pozycję, ale także wyświetla mapę. Wyświetla wszelkie rzeczy, jakie chcemy. Działa wszędzie.
Mamy podłączenie jeszcze do internetu. Z całym światem możemy się komunikować. Jeszcze na głos może nam komputer mówić, gdzie mamy iść i co jeszcze tam jest i świeci w ciemno. Nie, świeci w ciemnościach. Już w latach 70. były takie rzeczy, ale generalnie nie waży 10 kilogramów, tylko dużo mniej. Ale jeżeli by opisał to, co mamy dzisiaj w latach 70., to 100% ludzi by się pukało w głowę i mówiło, że jesteś wariatem, bo to nie jest możliwe. Może za tysiąc lat. Może za 500 lat, może za 100 lat, ale nie za 20 lat. A jednak minęło tylko 20 lat.
To tylko 20 lat. Więc oni pokazują, że nowe technologie są tak odjechane i oni wiedzą, bo oni pracują w tych tajnych laboratoriach różnych. Pracowali czy mieli kontakty z ludźmi, którzy pracowali. Wiedzą, że już tak to się wszystko rozjechało, że w tej chwili jesteśmy na skraju dwóch planet. Żyjemy na dwóch planetach. Jedna planeta z ukrytymi technologiami, a druga żyjąca w świecie anachronicznym, z wojnami, z religiami, które walczą ze sobą, z problemami, które są bardzo prymitywne, z ludźmi, którzy nawet jeszcze duża część ludzi na świecie nie korzysta ze sztućców, ubikacji nie widziała. Mamy takie rozjechanie cywilizacyjne, że mamy ludzi, którzy żyją na tej samej planecie, ale 100 lat wstecz. Wiadomo, są Indianie, którzy gdzieś żyją w dorzeczu Amazonki, tak jakby 100 000 lat, 50 000 lat wstecz. Więc to są takie rozbieżności. Ale problem w tym, że większość ludzi na świecie żyje w świecie absolutnie anachronicznym.
My jeszcze mamy jakieś pojęcie na Zachodzie. Można się śmiać czy nie śmiać, ale na Zachodzie jednak mamy pojęcie o tym wszystkim, co się dzieje. Możemy mówić, mamy internet, mamy to wszystko przy sobie i tak dalej. Także już nawet w Polsce. Polska była zawsze krajem przodującym w pierwszej 20, 30 krajów najbardziej uprzemysłowionych świata i generalnie nawet za komuny swoje komputery Polska robiła. Komputery przecież były za komuny. Komputery, samochody, wszystko to było. Natomiast większa część ludzi na świecie jest zapóźniona 100, 200 lat. I tu jest wielki problem. Nie to, że nie są w stanie zrozumieć tej technologii, która przychodzi.
Oni ledwo są w stanie zrozumieć naszą technologię. Oczywiście są wyjątki, wykształceni ludzie. Ja nie mówię o wykształconych, ale nie ma nikogo w Polsce, kto by nie wiedział, co to smartfon. Może nie tyle nawet smartfon, co to jest internet czy jakieś różne inne rzeczy. Nie wiem, ale większość ludzi na świecie ma z tym duże problemy. Pierwszy raz na przykład komputer zobaczyło niedawno czy tego typu sprawy. To są rzeczy, które są dramatyczne, ale zupełnie nic nie widzą. W Polsce jednak spora część osób się orientuje mniej więcej, jak komputery działają, że mamy system dwójkowy w komputerach, że operuje na liczbach dwójkowych, na operacjach. Jest procesor, który te liczby przetwarza. Mamy pamięć w komputerze.
Takie rzeczy mamy, ale większa część ludzi na świecie nie ma zielonego pojęcia. To jest po prostu czarna skrzynka magiczna, która wyświetla coś. I niedługo, jeżeli to jeszcze dalej potrwa, to nowe technologie powchodzą. One będą zupełnie kosmiczne. To mówiłem wam. Internet 3.0, czyli telepatyczne technologie, które wejdą niedługo. One już są. Whistleblowerzy już od dawna o tym mówią. Wejdzie wolna energia, wejdą dostępne samoloty dla każdego z silnikami magnetohydrodynamicznymi. Podkreślam, to nie są silniki, które nas do gwiazd wyślą.
Bo od razu ktoś mówi: „UFO będzie”. Nie. Chwila, moment. To jest silnik, który działa jak antygrawitacja. Od ziemi może się oderwać i lecieć gdzieś na księżyc możemy dolecieć, może na Marsa, ale nie opuścić układ słoneczny, bo on nie przekroczy bariery prędkości światła, nawet się nie zbliży do tej prędkości. To są takie rzeczy, które mamy. Tak samo pan Steve Justice opowiadał o tym i to bardzo wizualnie, ciekawie. I to jest prawda. Jest dzisiaj dramat, bo jeżeli ja mówię o tych rzeczach, to wszyscy mnie biorą za świra, że science fiction albo mówią, że sobie wymyślam, że teoretyk spisku jakiś kolejny i tak dalej. Okej, dobra, może być.
Ale mnie nic nie zaskoczy, bo ja to wszystko już wiem wcześniej i generalnie nic mnie nie zaskakuje. To wszystko, co się dzieje. Może ci imigranci trochę mnie zaskoczyli, że Bilderbergom to poszło jak po maśle, ta organizacja tego wszystkiego, bo myślałem, że się to trochę zatrzyma, ale nie, to jeszcze bardziej wszystko działa. Pan Sutherland się sprawdził. Peter Sutherland brawo, brawo! Perfecto. Wracamy do tematu głównego, nieubocznego cały czas o disclosure UFO. To jest chyba po raz pierwszy. Pan Steven Greer zaproponował coś podobnego jak Tom DeLonge, czyli też żeby pracować nad tym. Tylko pan Steven Greer się zarzekał, że są naukowcy i oni pracują z nim nad technologiami wolnej energii i tak dalej, które dla świata ma być.
Od 2001 roku pracują, tylko nigdy nie ujawniał nazwisk żadnych Steven Greer. Ujawniał tylko whistleblowerów, tych, którzy mówili o tych sprawach, które widzieli o UFO, o różnych rzeczach, ale nie ujawnił tych ludzi, z którymi on współpracuje, którzy pracują nad technologiami wolnej energii, nad technologiami UFO i tak dalej. Tych nie ujawniał. Natomiast tutaj Tom DeLonge ujawnia. Dwóch nie ujawnił tych swoich współpracowników, pana Roberta Visa i generała Williama McAslanda. McAsland chyba tak się wymawia. Tych dwóch on nie ujawnił ich. To też ujawniła WikiLeaks, ale tych innych ludzi, z którymi współpracuje w tym momencie i na konferencji byli, ujawnia. Oni sami się ujawnili i opowiadają o tych sprawach. Także to jest.
Generalnie to jest ujawnienie, które może być. I czy się uda? Ja wątpię. Ludzie są kompletnie tym niezainteresowani. Mają to gdzieś, dopóki nie wyjdzie Donald Trump, Władimir Putin wyjdzie i powie oficjalnie: „Tak, UFO istnieją, zajmujemy się tymi tematami. Prawdopodobnie to są kosmici, ale są różne byty. Na przykład zlokalizowaliśmy, że jest 10 różnych ras, cztery rasy powiedzmy i to badamy, ale nie ma zagrożenia, nie stanowią żadnego zagrożenia, są przyjaźni dla nas i tak dalej”. Jeżeli któryś by wyskoczył z głównych państw, wiadomo, że jakaś tam Krapońska wyskoczyła czy coś, to teraz nie będzie poważnie traktowany. Czy na przykład ktoś z Polski, to też raczej wtedy prezydenta Dudę wzięliby za świra. Ale jeżeli z poważnych państw ktoś coś takiego powie, to ludzie uwierzą.
To jest też problemem, że żyjemy dzisiaj w bardzo dziwnych czasach, że prawda się nie liczy. Mamy jakby prawdę ekranu. Prawda ekranu, prawda mediów. Prawda ekranu chyba najsensowniejsze, że to, co na ekranie pokażą w telewizji, to jest prawda, a reszta to jest kłamstwo. I tak niestety jest dzisiaj. Jeżeli ktoś z takich wielkich powie, nie wielkich, w sensie wpływowych ludzi, bardzo wpływowych ludzi powie o tym Donald Trump czy nawet niech ta Hillary Clinton. Nie, Hillary Clinton to już wariatka. Jakby coś takiego powiedziała, to by ją skreślono. Ale ktoś z takich naprawdę, nie wiem, papież by wyszedł, powiedział coś takiego. Czy ktoś, kto poważnie jest traktowany z krajów.
Mało jest poważnych ludzi, ale nawet Angela Merkel by powiedziała coś takiego. Jednak Angela Merkel jest traktowana jako poważna osoba. Można się nie zgadzać z jej polityką imigracyjną, ale to jest poważna osoba. Bo ten chłystek z Francji, Macron, to jest śmiechu warte. Nikt by mu nie uwierzył, bo nikt mu nie wierzy. To jest gość, który aparycję dziecka ma. Dziecku się nie wierzy najczęściej. Jak dziecko powie: „Tato, mamo, widziałem UFO”. Co ty, przywidziało ci się. UFO nie istnieje.
Nie widziałeś. Spodek, spodek, spodek widziałem. Nie, nie ma czegoś takiego. To nie istnieje. Spodki nie istnieją, proszę ja ciebie. Nie wymyślajmy różnych rzeczy. Okej. Dobrze. Patrzę o tych disclosure pogadać, bo generalnie przygotowałem sześć różnych disclosure, które miały miejsce. Próby przynajmniej.
Próby lepsze, mocniejsze, gorsze. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, że ich sześć, bo szósta to jest ta Toma DeLonge. Tom DeLonge, konferencja październik 2017 i przygotowuje się do ujawnienia UFO w 2018 roku. On też współpracował z Johnem Podestą, bo wiedział, że on się interesuje tym tematem. Te rzeczy z WikiLeaks zostały odtajnione. Odtajniona też została pedofilia Johna Podesty, sporna pedofilia Podesty i jego brata, Tony'ego Podesty. Robiłem audycję o pizzagate, także trochę rzeczy nowych niestety nie powychodziło, ale władze mają te rzeczy. Natomiast te rzeczy, które oni przedstawiają na zdjęciach i tak dalej, w tych klubach, których byli, Comet Pizza i tak dalej, się pojawiali. To ewidentne rzeczy pedofilskie, po prostu straszne. Czy dowody są na to, że oni krzywdzili dzieci i tak dalej?
Nie, ale poszlaki są. Puszczałem wam ten klip, który można znaleźć na 4chanach. Jest podana strona, ja nie zagłębiałem się w to, ale ewidentnie gość podobny głos ma. Specjaliści musieliby to zrobić. Gdzie jest dziecko maltretowane, być może też gwałcone. Potworne rzeczy i słychać, że to nie jest żart. To się dzieje na serio i to słychać. To przerażenie w dziecku. Pewnych rzeczy nie da się zagrać. Ten krzyk to coś potwornego i to wskazuje wszystko, że to jest właśnie John Podesta.
Dlaczego? Dlatego, żeby skompromitować całą ufologię. Nie tylko te disclosure, te ujawnienia, kosmitami co się zajmują ludźmi, żeby wszystko zostało skompromitowane, że tymi rzeczami się zajmują pedofile. Ale na szczęście mieliśmy farta. Mieliśmy WikiLeaks i mieliśmy tajemniczą osobę, która powiedziała, żeby zwrócić uwagę na pizzę. Na te różne rzeczy, na które nikt wcześniej nie zwrócił uwagi. Nie wiemy kto to był, ale David Simon między innymi otrzymał te informacje i o tym mówił. Zaczęli sprawdzać ci niezależni dziennikarze. Okazało się, że tak, to jest ten trop. John Podesta jest pedofilem.
Później dotarli do tych zdjęć, które gdzieś się przewijały. Zaczęli szperać ludzie i te wszystkie rzeczy zaczęli upubliczniać na 4chanach. Do dzisiaj możecie sobie obejrzeć to wszystko. To wszystko oczywiście jest cenzurowane maksymalnie. W Polsce jest cenzurowane przez amatorów, bo można nagrywać, później petryki wrzucać. Mogą transmisję gdzieś próbować zatrzymać i tak dalej. Ciekawe. Robimy zakłady komu się szybciej znudzi. Czy mi się znudzi szybciej nagrywanie, nadawanie, czy im się szybciej znudzi przeszkadzanie w nadawaniu audycji? Obstawiajcie swoje propozycje.
Ja znam prawdę jaka będzie. Ja wiem co będzie, bo to nie jest trudne do przewidzenia. Okej, dobra, wracamy do tematu disclosure. Już zostawmy tego Podestę. Będzie wznowienie pedofilii elit. Będzie sporo rzeczy w tym temacie, bo to jest bardzo ważny temat. Najtrudniejszy, bo ludzie się czują bezsilni. Jesteśmy bezsilni wobec tego, ale nie do końca bezsilni. Po prostu wystarczy 10% ludzi przekonać i ruszymy z tym. Na razie są szczepionki, na razie jest GMO.
Tu się 10% ludzi jest w stanie przekonać. Pedofilia elit na razie jest jakimś ułamkiem procenta. Ułamek nie procenta, ułamek promila. Ułamki promili niestety, ale to jest rzeczywistość. Ale do tego kiedyś ludzie powiedzą: „dosyć tego wszystkiego" i ci pedofile zostaną powywieszani na drzewach. Oby kiedyś do tego doszło, mam nadzieję. Dobra, zostawmy to. Wracamy do ujawnienia UFO. Było takich sześć. Szósty już omówiliśmy, a teraz omawiamy może od początkowego.
Od początku do piątego. Szósty już omówiliśmy. Zaraz, czy coś jeszcze w szóstym? Tak, troszeczkę jeszcze rzeczy było. To na koniec jeszcze może powiem o Tomie DeLonge i tak dalej, o tych sprawach ciekawych. Dobra, ale teraz mówimy o ujawnieniach wcześniejszych. Pierwsze ujawnienie według mnie miało miejsce, czy była próba w Roswell 8 lipca 1947 roku. Nie wiem, czy w tym roku, czy 8 lipca, ale ukazał się w takiej gazecie. 8 lipca ukazał się w gazecie Roswell Daily Record informacja, że znaleziono spodek. Tak, szukam, czy mam to zdjęcie przy sobie.
Muszę w internecie znaleźć. Natomiast była informacja o tym, że znaleziono spodek, że armia znalazła i przejęła spodek. Tak to brzmiało: „RAAF captures flying sources on ranch in Roswell region”. Czyli lotnictwo amerykańskie przejęło latający spodek na ranczu w rejonie Roswell. I to było właśnie z ósmego. Dobrze zapamiętałem. Dobrze zapisałem sobie. Ósmego lipca 1947 roku. Tę informację podał pułkownik Blanchard, który w tym temacie miał zakaz mówienia. On to po prostu zrobił, a później wycofano się z tego, że to był balon meteorologiczny.
Nie spodek, balon meteorologiczny. Później armia zmieniała, że cały czas jakiś inny balon. Jest kilka poszlak, że to jest bullshit. Totalny bullshit, bo kilka bardzo fajnych dowodów, które mi się podobają i o jednym wam powiem, który mnie nie tyle przekonał, bo było naprawdę dziesiątki świadków, którzy w większości mówili, jak wydaje się mogło być. Bardzo fajny film zresztą o Roswell był nakręcony, na podstawie wspominków Jesse'go Marcela, czyli tego kapitana, który tam pojechał. Czy majora? Majorem czy kapitanem wcześniej? Który pojechał na miejsce i te szczątki zabrali do bazy. Pułkownik Blanchard zresztą długo nie cieszył się życiem, bo niecałe 20 lat później zmarł na atak serca w wieku 50 lat. Pytanie, czy przypadek?
Wydaje się, że niekoniecznie. Że chciał już wtedy zacząć sypać, bo wtedy UFO coraz bardziej stawało się popularniejszym tematem i chciał sypać na kilkanaście lat przed powrotem sprawy z Roswell. Sprawa z Roswell była odkryta przez Williama Moore'a, który razem z Charlesem Berlitzem napisał książkę w temacie Roswell. Pierwszą. W większości bardzo ciekawe informacje. Oczywiście pomagał im przy pisaniu, przy robieniu śledztwa tego pomagał im Stanton Friedman, znany ufolog, z którym sam rozmawiałem o tym i on jest bezapelacyjnie przekonany, że tam po prostu rozbił się spodek. I jeszcze jedna była katastrofa w Coronie. Tylko że ten spodek był w dwóch miejscach. Tutaj część, a w inne miejsce poleciała druga część tego spodka. Tutaj to były tylko fragmenty spodka, a ten z podróżnikami, kosmitami spodek był w innym miejscu.
Ja abstrahuję od tego, co było. Natomiast było to w gazecie, czyli była próba ujawnienia UFO jakaś tam. Oczywiście ona była zdezawuowana kompletnie przez armię i pan pułkownik Blanchard był pouczony przez między innymi generała Rameya i wielu innych, że tak nie możecie robić. Tutaj oczywiście nie spodek, to balon i tam o balonie. To było zupełnie absurdalne. Kto na tym zyskiwał? Na tym, żeby zrobić taką zasłonę, niby zasłonę dymną, że tutaj o UFO napiszemy, a potem, że balon meteorologiczny. Przecież kto na tym zyskuje? Wręcz przeciwnie. Informuje cały świat, że tu się coś dzieje i oczy wszystkich wrogich państw Ameryce skupiają się na tamtym miejscu, że coś kombinują, coś sprawdzają, co tam się dzieje.
A wiedzieli też na pewno Rosjanie, że jako jedyna baza ma broń atomową, na świecie wtedy miała, Wright-Patterson właśnie, niedaleko Roswell. W Nowym Meksyku. To po prostu ujawniało informacje tajne, że tam się coś dzieje. Czyli Rosjanie zaczynają też tam wysyłać szpiegów. Co tam się dzieje? To jest bzdura. Napisać można było to, wyciszyć w ogóle wszystko. Czyli że jakiś balon meteorologiczny. Na przykład napisać, że to meteorologiczny, nie wojsko i nie wysyłać wojska, tylko po cichu policję. Inaczej: w cywilu wysłać ludzi, że to niby są naukowcy od pogody.
Meteorolodzy to są, którzy mieli swój balon meteorologiczny i przecież by to się rozeszło po kościach, że to wszystko było po kościach. A tu wojsko, tu zastraszają ludzi. Przecież byli świadkowie, którzy mówili, że byli zastraszani przez armię. Że balon zobaczyli jakiś tam mogul czy coś? Przecież to się kupy nie trzyma wszystko. Jedyne wytłumaczenia są dwa: że faktycznie spadł spodek, to jest jedno, a drugie, że potem zrobili dezinformację. Czyli po prostu przypadkowo pan pułkownik Blanchard nie miał czasu skonsultować się z nikim. Wysłał dezinformację, bo myślał, że to jest odkrycie na skalę światową i nie pomyślał, że to może stanowić zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, że powinno być w tajemnicy zachowane i dokonał tego bez konsultacji ze swoimi przypadkiem, co spowodowało furię całego wojska, władz wojskowych i kazało mu potem to wszystko odszczekać na drugi dzień. Ale już niestety oliwa się rozlała i już nic niestety nie można było zrobić. To poszło w świat.
To, że taki artykuł jest, o którym wam mówię, to są fakty. Roswell Daily Record. W Stanach Zjednoczonych jest tak, że wszystkie papierowe gazety się zachowują. I tu jest świetna w tej chwili różnica pomiędzy papierem a elektroniczną wersją gazety. Elektroniczną można zmieniać do woli. To znaczy mamy Wayback Machine, ale ona nie wszystko zapamiętuje i tak dalej. Dopóki działa jeszcze Wayback Machine czy tego typu rzeczy archiwizacyjne działają, a może później nie będą działały, kto wie. Natomiast można zmieniać te artykuły i to bardzo często zmieniają różne gazety na korzystne sobie. Natomiast jak się coś wydrukuje, to już poszło, to już nie można tego zmienić. Jak już coś wydrukujemy, to będzie do tego momentu, kiedy tego nie zniszczymy.
Czyli póki nie zniszczymy, to wszystko jest. I to jest przewaga papieru nad komputerami, że tutaj nic nie można zmanipulować. Chyba że wierzymy w efekt Mandeli. Ale to zostawmy tych fanów efektu Mandeli samym sobie. Wracając do Roswell jeszcze tutaj. Czyli mamy dwie wersje: albo faktycznie spadł spodek i tu była nieudolność armii amerykańskiej, że była nieprzygotowana na to, bo po raz pierwszy, powiedzmy, z taką sytuacją się spotkali, albo prawie że po raz pierwszy. I druga możliwość, że jest szeroka dezinformacja w tym temacie. Czyli już wtedy był zaplanowany dodatkowy wróg, manipulacja Związku Radzieckiego i całego świata, że po prostu wymyślamy sobie jakiegoś wroga czy jakieś nieistniejące byty jak UFO i gdzieś tam manipulujemy, żeby manipulować do dziś. I do dzisiaj manipulują społeczeństwami, żeby tam UFO gdzieś było, że coś, ale wiadomo, że nie ma żadnych kosmitów i manipulacja. To lub to.
Nie ma innej opcji, bo inna opcja jest nielogiczna. Inne opcje są nielogiczne. Więc tak czy inaczej było to jakieś ujawnienie, bo było wydrukowane w gazecie, że armia amerykańska przejęła latający spodek na ranczu w Roswell. Taki był tytuł i to na cały świat poszło. Wszyscy z całego świata: „Co tu się dzieje w Roswell w Meksyku?”. Wiecie, to dzisiaj zupełnie jest inaczej. To dzisiaj byłoby trudniejsze do ukrycia, gdyby coś takiego nastąpiło, bo mamy internet. To by szybko po prostu informacje ze smartfonami ludzie by pojechali zobaczyć, co się dzieje i tak dalej. Więc to dzisiaj byłoby dużo trudniejsze w ukryciu. Ale kiedyś nie było internetu, był telegraf, było radio, była telewizja w powijakach jeszcze, początki telewizji, więc o czym my tutaj mówimy?
Żeby przesłać zdjęcia, przecież nie można było przesłać zdjęcia. Trzeba było kopię gazety, powiedzmy, zdobyć. Wysłać tą kopię gazety. To nie było takie proste. Czy przesyłano wtedy już radiem obrazy? Telewizja była, to można było, powiedzmy, przesłać, ale mówię, to było bardzo w powijakach jeszcze. Więc to są takie rzeczy. To było pierwsze możliwe ujawnienie. Drugie ujawnienie jest dużo ciekawsze, myślę. To są rzeczy, powiem wam, drugie ujawnienie według mnie jest problematyczne, które nastąpiło 10 lat później, nawet niecałe, można powiedzieć.
Dokładnie o godzinie 8.00 16 marca 1957 roku. Nie śmiejcie się, ale tak wam tutaj przeczytam, jak jest. Wysłany przez międzygalaktyczną społeczność w celu sprawdzenia naszych zamiarów i planów na przyszłość kosmita dotarł na Ziemię. Kosmita z Wenus. Doradzał on także w specjalnych projektach i pracował dla US Army przez przynajmniej trzy lata. Val Valiant Thor. Jego poziom inteligencji oceniany na 1200 IQ. IQ 1200. Wyobraźcie sobie. O Boże, Boże.
Dobra, gdzie my jesteśmy? Dobra. Przyleciał, czyli w '57. Przełom lat 50. i 60. Valiant Thor przyleciał z jakąś tam jedną kobietą i ze swoim bratem, ale także w sumie chyba 100 osób, 100 kosmitów około gdzieś tam z tych międzygalaktycznych społeczności wybrało się na Ziemię, żeby ocenić nasze poziomy, zasoby nuklearne, broni nuklearnej, rakiety, poziom nauki i tak dalej. Te sprawy, żeby ocenić, czy stanowimy zagrożenie dla kosmitów i na jakim poziomie jesteśmy i jak się zachowujemy, i tak dalej. I on żył właśnie przez te parę lat Pomiędzy. Ja wiem, że brzmi to jak kompletny odjazd. Zgodziłbym się z wami, że prawdopodobnie tak.
Są zdjęcia tego pana Thora. Nie wiem, jak można mówić panie Thorze. Thor. Teraz się z czym innym Thor kojarzy, ale to T-H-O-R. Tak jak ten bóg wikingów. Thor to jest wikingów, dobrze mówię? Czyli ten bóg wikingów, Val Valiant Thor. 1200 IQ. Jak mówiłem, najinteligentniejsi ludzie mają 220, 200 kilkadziesiąt punktów. Najinteligentniejszy on był prawie pięć, sześć razy inteligentniejszy od najinteligentniejszych ludzi na Ziemi.
I to było ujawnienie, które mogło nastąpić. Najprawdopodobniej został zatrzymany przez armię amerykańską. On był w Stanach, też podobno w innych krajach byli inni przedstawiciele. Natomiast tutaj to zostało ujawnione. Ujawnione pana Thora przez niego. On sam się ujawnił. Natomiast to zostało ujawnione, przeczytam wam, w książce niejakiego Franka Strangesa. Frank Stranges w 1967 roku napisał książkę „The Stranger at the Pentagon”. „Obcy w Pentagonie”. Bardzo ważna książka, bo do niej jeszcze nawiązywał inny whistleblower, Phil Schneider.
Mówił, że jego ojciec miał zdjęcie z Thorem. Nie wiem, czy tam jest jedno takie zdjęcie, na którym widać ojca Schneidera i wierzę w to, że to był ojciec Phila Schneidera. On był w programie Paperclip przerzucony do Stanów z Niemiec. I jest tam jedna osoba, która stoi. Prawdopodobnie to jest ten właśnie Val Thor. Val Valiant Thor. Natomiast czy to jest prawda? Tutaj Szkielet Żmii pisze, że szaro zakrojona dezinformacja. Szkielete Żmiju, jasne, możliwe, ale może nie masz racji. Tyle wiesz co ja.
Możesz tylko posłużyć się tak jak naukowcy, tylko ta nauka potrafi. Czy ci ludzie, którzy są antyspiskowi, że użyjmy tak zwanego brzytwy Ockhama, czyli prostsze rzeczy będą prawdziwe. Niekoniecznie, bo efekt memby jest bardziej skomplikowaną rzeczą i jest zaprzeczającą zdrowemu rozsądkowi rzeczywistości, a jednak zachodzi. Poza tym na przykład meteoryt raz spadnie tylko w jednym miejscu i brzytwa Ockhama mówi, że to jest bzdura. Ktoś, kto mówi, że spadają meteoryty jest idiotą, bo kamień nie może spadać z nieba. A jednak spadają kamienie z nieba. Tak samo UFO istnieje, czy chcemy to, czy nie. Tylko czym jest UFO? To jest inna sprawa. Ja obstaję przy tym, że nie mówię, że wszystkie, mogą być jakieś duchowe istoty i tak dalej, ale część z nich to są inteligentne byty.
Odrzucam te wszystkie, że to diabły, demony. Nie, to bzdury totalne. Na poziomie kamienia łupanego nie będziemy się przenosili. I oczywiście ta opowieść Val Valiant Thora, ale z tego, co wiem, nikt nie zaprzeczył temu. Nikt nie pokazał, że na zdjęciu jest ktoś inny na przykład, że na zdjęciu nie jest Val Valiant Thor, tylko jakiś wokalista i tak dalej. Są zdjęcia tego Thora, kilka tych zdjęć, między innymi z książki pana Franka Strangesa. Frank Stranges był między innymi pastorem czy duchownym protestanckim. I on się przyjaźnił z Thorem. Ja tu nie chcę czytać wszystkiego. Albo może przeczytam wam o tym dokładnie, żebyście mieli pojęcie o tym, co to było, bo śmiesznie to brzmi wszystko.
Natomiast on podobno raz spotykał się z prezydentem. Za mało jest świadków, którzy mówią o tym Valiancie Thorze. Ja nie prześledziłem dokładnie tej sprawy. Także wiem, że Phil Schneider na pewno o nim mówił i o zdjęciu, że jest zdjęcie, które gdzieś tam Phil Schneider przedstawił i jest na nim ojciec Phila Schneidera niby, ale od tyłu. Ja tam nie widziałem, żeby była twarz tego właśnie Valiant Thora. No i Wenus. Tutaj trochę nie przekonuje, że to Wenus. Przecież to jakieś bzdury są i tak dalej, że przecież na Wenus nie może być cywilizacji. Jasne. Nie wiem dokładnie, jak to było, bo to zaprzeczałoby.
Tak samo jak mówił o Wenus, Wenusjanie Adamski, George Adamski. Z niego się wszyscy śmiali, że sobie robił fikcyjne filmy, nagrywał i tak dalej. I owszem, wydaje się, że część filmów na Wydaje się, że są spreparowane. Natomiast są bardzo poważni świadkowie, którzy pracowali dla Kapitolu czy prezydenta. Adamski spotykał się z papieżem i z prezydentem. Są świadkowie tego, że Adamski był z prezydentem. Jeżeli był oszustem, to dlaczego spotykał się z prezydentem? Mało tego, są świadkowie, których Adamski zapraszał na takie spotkanie. Mówił, że tu kosmici zaraz przylecą. I faktycznie przylatywali, pojawiały się te spotki i oni mówili, że to widzieli.
Steven Greer na przykład, do niego jeszcze wrócimy, też takie rzeczy potrafi robić. Myślę, że to jest troszeczkę bardziej skomplikowana gra. To nie są żadne demony, tylko że oni się kontaktują z ludźmi, których sobie wybierają, tak jak Adamskiego, jak Greera. Być może. Nie wiem. To są skomplikowane rzeczy, ale takie rzeczy mają miejsce, ludzie to obserwują i być może są też filmy nakręcone przez Adamskiego, które są gdzieś nieodtajnione i wyraźnie widać, że to są kosmici. Dobra, to może wam przeczytam to. Troszkę was ponudzę, ale to jest ważne, żeby wiedzieć, bo to jest rzadko poruszany temat. Wydaje się tak absurdalny, że aż niemożliwy. Jak to jakiś kosmita przylatuje i ogląda sobie Ziemię, mieszka.
Niemożliwe. Dobra, to już czytam. Tylko popatrzę jeszcze czy nadaje. Niestety wywalony jest internet w tej chwili, ale na szczęście się nagrywa wszystko, także na pewno jak tu offline słuchacie, to wszystko jest okej. Jak nie offline, niestety to były wielkie problemy dzisiaj, jak zwykle. Zacnych ludzi, bo to ludzie robią, to nie sprzęt. Dzisiaj nie mogę na sprzęt zwalić. Muszę niestety na ludzi, bo to się przyznają sami i nawet sami o tym mówili, że będą tego typu sprawy. Zawsze mnie zastanawia, jaki to ma cel. Niszowa audycja.
Ja, że tak powiem, robię to po godzinach normalnej pracy i kompletnie tego nie rozumiem. Nie mogę tego zrozumieć, bo rozumiem atakować jakieś TVN-y czy inne rzeczy, które ludziom lasują mózgi. Natomiast tutaj kompletnie tego nie kumam, nie wiem, o co chodzi. Ale cóż, taka jest rzeczywistość nasza. Natomiast to się zmieni bez problemu i szybciej niż nam się wydaje. Dobra, to jeszcze chwileczkę tutaj poczekam. Jak nie ruszy, to czytam wam „Przygody obcego w Pentagonie”. Okej, dobra. Liczę do 10. Nie, nie ruszy.
Widzę cały czas atak na router. Dobra, czytam. Valiant Thor twierdził, że pochodzi z Wenus. On i 70 innych ozoników z tej planety. Przepraszam. Nie będę już przerywał. 70 innych ozoników z tej planety, zdrowych i wyglądających jak ludzie, przeniknęło ziemską społeczność w specjalnej misji zbawienia, nadziei i dobroczynności. Szczególnie zależało im na zneutralizowaniu naszych zapasów broni nuklearnej i zachęceniu nas do stworzenia jednego światowego rządu kontrolowanego przez naukowców oraz na przywróceniu Królestwa Bożego przez poprowadzenie ziemskich istot z powrotem do ich Stwórcy. NWO? Dobra, nic nie dopowiadam.
Valiant odwiedzał Ziemię siedem razy. Dwa razy w czasie epoki kamiennej, raz w czasie trwania amerykańskiej wojny domowej, gdy armatnia kula uszkodziła pole siłowe jego pojazdu. Kolejny raz z flotą lotniczą 100 statków w 1945 i 1948 roku, by zbadać nuklearny potencjał Ziemi. W czasie lotu nad Kentucky w 1948 roku trzy myśliwce F-51 tropiły jego statek. Valiant pisze, że zorientował się, iż zapas tlenu jednego z pilotów, Thomasa Mantella, był na wyczerpaniu, więc odkrył jego samolot światłem życia i przesłał pilota na pokład kosmicznego statku. Siły Powietrzne ogłosiły, że Mantell zginął w trakcie pościgu za planetą Wenus. Ciała Mantella nigdy nie pokazano jego żonie, gdyż, jak twierdziły Siły Powietrzne, były zdeformowane. Valiant Thor uznał takie tłumaczenie za śmieszne, ponieważ jego zdaniem Mantell z radością przyjął wenusjański styl życia, bo atmosfera na Wenus jest zasadniczo taka sama jak na Ziemi. W 1957 roku Valiant w statku zwiadowczym wylądował niedaleko granic Aleksandrii w Wirginii. Dwóch policjantów zawiozło go do Pentagonu, gdzie spotkał się z sekretarzem obrony.
Równocześnie dwa inne statki zwiadowcze wylądowały w bazie sił lotniczych w Kalifornii. Nawiązano kontakt z wyższymi władzami na Ziemi. Valiant bez żadnych dokumentów, wizy czy nawet paszportu, a przede wszystkim bez odcisków palców, został zabrany kolejką podziemną do budynku Kapitolu, gdzie spotkał zmartwionego prezydenta Eisenhowera. Ochrona prezydenta sięgnęła po broń. Do biura wszedł też jakiś inny mężczyzna. Był to późniejszy prezydent Nixon, który sprawiał wrażenie człowieka błyskotliwego, skondensowanego, obytego, o ciętym języku. Valiant stwierdził, że ten młody człowiek będzie kiedyś wielki, ale w odległej przyszłości. Przez następne trzy lata Valiant mieszkał w Pentagonie w pięknie umeblowanym apartamencie. Przywódcy Stanów przez cały czas opóźniali albo nie mogli, czy też nie chcieli spełnić żądań Valianta. Prezydent Eisenhower narzekał, że propozycje Valianta zachwieją gospodarką Stanów Zjednoczonych.
Wenusjanie zaczynali rozumieć, że nie ma sensu szukać współpracy z ziemskimi politykami. Potrzebowali lojalnych i oddanych zwolenników cichej większości, która pracowałaby w społeczności na Ziemi dla pokoju i społecznych przemian. Pewnego dnia Valiant dowiedział się o poważnym badaczu UFO, doktorze Franku Strangesie, prowadzącym wówczas cykl wykładów w kościołach w Waszyngtonie. Doktor Stranges, prezydent Międzynarodowych Wypraw Ewangelickich i członek rady doradczej burmistrza Los Angeles, miał doskonałą reputację. Okazał się cennym człowiekiem dla Valianta, który wysłał młodą kobietę, by poprosiła Strangesa o przybycie do Pentagonu. Ochrona wpuściła doktora Strangesa do środka, gdyż strażnicy odnieśli wrażenie, iż ma on plakietkę identyfikacyjną, a spowodował to Valiant swą psychiczną interwencją. Doktor Stranges wszedł ze spotkania z Valiantem odmieniony. Podjął się ważnej misji, która miała na celu niedopuszczenia do zorganizowania batalii, zniechęcenia i zdyskredytowania posłańca z Wenus. Valiant otrzymał polecenie, by opuścić Waszyngton nie później niż 16 marca 1960 roku. Pozostały mu jeszcze trzy miesiące na podjęcie ostatecznej próby przekonania prezydenta do przyjęcia wenusjańskiego modelu społecznego.
Rozwyżała się debata. Przywódcy polityczni i religijni obawiali się utraty kontroli nad ludźmi. „Pasożyty te zakorzeniły się w ludzkich społecznościach” — powiedział Valiant Strangesowi. „I nigdy nie pozwolą na odkrycie prawdziwej natury władzy, chyba że doprowadzi do tego interwencja pozaziemska”. 16 marca Valiant zdematerializował swe ciało, by opuścić etap ziemskiej egzystencji. Pojawił się ponownie w Aleksandrii, gdzie czekał na niego spodek i jego załoga. W czasie lotu do domu medytował nad Wenus, nad niskimi, ciężkimi, kolorowymi chmurami, stałą temperaturą, doskonale rozproszonym słońcem, bujnością zielonej trawy otaczającej nasz dom. Odjeżdżając, ostrzegł mieszkańców nieposłusznej planety: „Pamiętajcie, możemy być waszym pracodawcą, ministrem, sąsiadem lub przyjacielem”. Tak, to jest wszystko. Pan niedawno zmarł.
Niedawno, z 10 lat temu. Pan Frank Stranges. I do końca życia twierdził to, co napisał w tej książce. Z tego, co wiem, do końca mówił o tym Valiancie Thorze i że to wszystko była prawda, że on sobie tego nie wymyślił. To jest trudne. Tutaj też zarzucicie mi pewnie niektórzy z was, że promuję rząd światowy, bo tak powiedział Valiant Thor. Ja na przykład też jestem zwolennikiem rządu światowego. Dlaczego? Dlatego, bo kraje są anachroniczne, kraje narodowe. Natomiast co innego jest to, co proponuje nowy porządek świata, rząd światowy w formie nowego porządku świata, czyli feudalizmu.
To jest niedopuszczalny system. Demokracja jest dużo sensowniejsza, czyli jakaś forma systemu liberalnego wchodzi tylko w grę, a nie systemu totalitarnego czy autokratycznego. To jest niedopuszczalne. Natomiast że jeden rząd będzie w przyszłości, który będzie mały, zarządzał pewnymi rzeczami, a nie całością, tylko będzie rząd jakiś jeden ONZ-owski, potem mniejsze gdzieś tam jakieś struktury i tak dalej, to jest jak najbardziej sensowne. Natomiast nie wiem, czy na dzisiejszym etapie. Ludzie muszą do tego dorosnąć jednak, a nie wprowadzać siłą, zawłaszczeniem. Można to określić gwałtem. Gwałtem wprowadzić ten system jednego rządu światowego. Teraz już wszyscy powiedzą, że globalistą jestem, prawda? Nie, to jest nieuniknione, bo albo będzie ten rząd światowy, albo po prostu my się pozabijamy.
Zobaczcie, co się dzieje. Narody między sobą walczą. Polacy z Niemcami, z Rosją i tak dalej, bo każdy chce swoją rzecz wprowadzić, a nikt nie może żyć po swojemu. Nikomu nie daje się żyć po swojemu. Zobaczcie, nawet takie małe kraje, które są, wydaje się, małe kraje, powinny być wolnościowe i tak dalej. Mamy Izrael na przykład, który jest strasznie agresywny. Mamy kraj agresywny, jakim jest Korea Północna. Też mały kraj, a strasznie agresywny. Mamy jakie jeszcze kraje, które są bardzo agresywne? Stany Zjednoczone są też krajem bardzo agresywnym, ale dużym z kolei.
Czy Rosja. To było kolejne ujawnienie, które mogło nastąpić, ale zostało też zatrzymane. Oczywiście, jeśli jest prawdziwe. Czy miało miejsce? Tego nie wiem, ale są jakieś poszlaki, że coś takiego mogło być. Był taki film, na którym może ta książka była oparta. „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia”, taki film z 1951 roku. Później był remake w 2008 roku. Natomiast tutaj mogło być to ściągnięte po prostu do tej książki „Obcy w Pentagonie” doktora Franka Strangesa. To są ciekawe rzeczy.
które mogły zajść. Nie wiemy tego, ale według mnie, jeżeli to miało miejsce, to mogło być jako druga próba disclosure, ujawnienia, akurat tym razem przez kosmitów. Tutaj oczywiście są niespójności. Wenus, Wenusjanie, kompletna bzdura i tak dalej. Co mogę wam powiedzieć? Ten mówił Wenusjanie, Adamski mówił Wenusjanie. A są wiarygodni świadkowie, którzy twierdzili, że te spotki się pojawiały. Można wytłumaczyć: dobra, demony były. Okej, dobra, a skąd te demony się wzięły i po co one to chciały zrobić? Co uzyskały?
Nic, bo to jest dalej w niewiedzy kompletnej. Te demony. Co one uzyskały, że zrobiły coś takiego? I tylko wtedy, a nigdy później, nigdy wcześniej. Te demony. Bo tutaj jest ten przypadek lata 50., 60., a później nic. Cisza. Nie ma żadnych demonów, nigdzie. Żadnej książki nikt nie napisał w tym temacie. Mówię, to jest trudne, bo więcej whistleblowerów musiałoby przyjść.
Ja bym się tym tematem zainteresował. Czy więcej whistleblowerów było? Bo mówię, ja tylko wiedziałem o tym Franku Strangesie i Philu Schneiderze. Dobrze, kolejny. O, kolejny to jest coś wspaniałego. Trzeba było czekać kolejne 30 lat. Ponad 30 lat. Nie, 30 lat jakieś. 30 lat, czy nawet niecałe. Do 1989 roku.
Cosmic Journey. Nie przygotowałem dla was klipu, natomiast postaram się wyszukać. Może tutaj wrzucę go. Nie wiem, czy się uda, czy nie. Dobra, to zrobię przerwę i w tej przerwie będzie muzyka. A po muzyczce będzie właśnie ten klip Cosmic Journey, bo to kiedyś robiłem w podcaście. Wrzuciłem to. Tak że posłuchajcie, co to było Cosmic Journey. Okej, dobra. To posłuchajcie i za chwilkę wracamy.
[01:58:35] - Najbardziej tajemniczy przypadek tego, co rząd może wiedzieć lub nie na temat UFO, miało miejsce w 1989 roku i nazywało się Kosmiczna Podróż. Prezentujemy Kosmiczną Podróż.
[01:59:05] - Kosmiczna Podróż to nowe doświadczenie i życiowa rozrywka. Nowy pomysł i nowy wymiar. To jest coś, czego nikt nie powinien przegapić. Gwarantuję ci, że miliony ludzi na całym świecie zapamięta to na całe życie.
[01:59:26] - Kilku znanych badaczy UFO było poproszonych, aby towarzyszyć temu projektowi. Wśród nich był Bob Oechsler.
[01:59:36] - Projekt Kosmiczna Podróż zainteresował mnie, gdy skontaktowała się ze mną, poprzez rekomendację, firma Kenneth Feld Production Group z Orlando na Florydzie. Pracowali oni nad projektem, który miał być wystawą radzieckich, rosyjskich i innych statków kosmicznych. Byli także zainteresowani powierzchnią 560 metrów kwadratowych na ekspozycję dotyczącą UFO.
[02:00:07] - Więc dla Oechslera jawił się ten fakt jako potwierdzenie pogłosek związanych z wydarzeniami w Roswell.
[02:00:28] - Oczywiście moja praca w NASA, moja praca na polu robotyki oraz praca ufologa to były trzy konkretne działy, które interesowały tych ludzi w tym projekcie. Tak więc mieli już za sobą Boba Oechslera, a reszta jest już historią. On twierdzi, że nie tylko pokazano mu fotografie ciał kosmitów, ale powiedziano mu o statku obcych i że rozważają. Generał z Pentagonu, z wywiadu wojskowego, który był odpowiedzialny za projekt Kosmiczna Podróż, ten generał powiedział Bobowi Oechslerowi, że rozważają oni umieścić na wystawie statek obcych lub ciało kosmity. Oechsler stwierdził, że ten projekt stawał się coraz dziwniejszy. Był tam statek. Pokazał mi zdjęcia tego, co chcieli wyjąć ze statku i umieścić, prawdziwy spodek na wystawie. Jednak obawiali się reakcji publiczności na te kwestie. Oechsler został zabrany śmigłowcem do tajnej bazy w Zatoce Meksykańskiej. To, co tam zobaczył, zdumiało go.
Gdy dotarliśmy do tej bazy, przeszliśmy do pomieszczenia, które wyglądało jak pokój kontrolny. Bez wątpienia był to system namierzania NORAD. Był tam wielki ekran, na którym był południowo-wschodni rejon Stanów Zjednoczonych. Były tam serie świateł, które unosiły się wzdłuż, jakby nad liniami stanowiącymi kratkę. Te punkty na ekranie miały etykietę ASC. Słyszałem, jak ktoś odnosił się do tego jako alternatywny statek kosmiczny. Obiekty te przesuwały się po ekranie i w pewnym momencie wygasały. Nikt w tym pokoju kontrolnym nie przejmował się tym faktem. Na początku lat 90. przechodziliśmy recesję.
Sądzę, że sam ten fakt mógł spowodować, że organizatorzy zawiesili ten projekt. Więc raczej mój udział w projekcie był krótkoterminowy. Od tego czasu nikt nigdy nie skontaktował się ze mną w sprawie projektu Kosmiczna Podróż. Od opublikowania książki dotyczącej tego projektu wystosowano kilka zaprzeczających sprostowań ze strony osób związanych z projektem i oczywiście kategorycznych zaprzeczeń związanych z czymkolwiek dotyczącym kosmitów.
[02:03:41] - Tak, jesteśmy z powrotem. Na razie jeszcze chyba słychać. Słyszycie też offline, online. Jak słuchacie offline, to już słyszycie więcej ciekawych rzeczy. Słyszeliście właśnie Cosmic Journey. Co to było Cosmic Journey, czyli Kosmiczna Podróż w 1989 roku? Rzecz od razu uważana za bzdurę. Totalna bzdura. Nie ma tego. To są jakieś bzdury totalne.
Co to Kosmiczna Podróż? Co to jest Cosmic Journey? Słyszeliście, że coś tam było nagrywane i wydaje się faktycznie, że to jest jakaś bzdura. Natomiast zostały nagrane klipy filmowe. Zostali ludzie, którzy w tym uczestniczyli. Między innymi właśnie pan Kenneth Feld, który przygotowywał to. Artysta taki, gość, który zajmował się produkcjami telewizyjnymi tego typu. I to miało być w telewizji i wystawa. Cosmic Journey miało być wystawą i w telewizji prezentacja, jak to mówiono, spotka i/lub kosmity. I to miało być jedno lub drugie prawdziwe, ale zrobione tak, że niby prawdziwe, ale nie wiemy, czy prawdziwe.
Znaczy zobaczyć reakcję ludzi. Czy jeżeli nawet coś prawdziwego się wrzuci, czy oni to rozpoznają, czy będą się dziwili i tak dalej. Więc takie klimaty. Do tego niestety nie doszło. 1989 rok to wtedy właśnie był upadek komunizmu i to wszystko troszeczkę zablokowało. Tutaj był ten niejaki ufolog. On się za ufologa podaje, ale jest dosyć mało wiarygodny. Bob Oechsler, który twierdzi, że właśnie go tam zabrano w Stanach Zjednoczonych. On jest chyba Brytyjczykiem, ale mówił, że dla NASA pracował czy gdzieś tam dla organizacji różnych. Nigdzie nie pracował.
Sprawdzono, że nie pracował. Ale on właśnie twierdził w tym filmiku, jak słyszeliście, że były takie specjalne samoloty. Nie samoloty, tylko mapa z ASC chyba się nazywała, tak? Już nie pamiętam. Ale to już mniejsza z tym. Zostawmy. Tam w klipie było. Pan Bob Oechsler nie jest zbyt wiarygodny. Zresztą te jego oczka takie rozbiegane, jak sobie możecie filmik zobaczyć, tak trochę mało wiarygodne. Ale to miało miejsce.
To o tym pisał, o tym Cosmic Journey. Po raz pierwszy w ogóle przeczytałem o Cosmic Journey u jednego z najbardziej znanych ufologów. Baza UFO napisał na przykład. Above Top Secret. Jak mi wszystko wypada! Jak mogę zapomnieć czołowego ufologa? Zaraz sobie przypomnę. Dajcie mi dosłownie sekundę. Bazę UFO napisał. Już sobie przypominam.
Dajcie mi dosłownie trzy sekundy. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć. No kurczę. Czekam i nie mogę sobie przypomnieć. Timothy Good. Zawsze się skoncentrować, prawda? Ja czasami nie lubię, jak sobie coś zapomnę i nie przypomnę sobie. Timothy Good oczywiście w Polsce był też na zaproszenie między innymi Janusza Zagórskiego. Janusz Zagórski naprawdę świetnych ludzi z całego świata ściągał zawsze. Santonę Friedmana chociażby.
Także chapeau bas dla Janusza Zagórskiego. On właśnie o tym mówił, o tym Cosmic Journey i pisał też w swoich książkach. Timothy Good. I on mówił, że to zupełnie realna sprawa była. Realna sprawa. I on miał swoich Informatorów, którzy o tym mówili, że to miało być na serio. To nie tylko jakaś wystawa o UFO, kosmitach, tylko na serio miał być spodek lub kosmita. Ciało oczywiście. Grubo, że tak powiem. O tym nikt praktycznie nie ma.
To jest dezinformacja totalna. Cosmic Journey jest zaorana. Jak wpiszecie Cosmic Journey, to w pierwszych 20 nie uzyskacie nic, żadnych informacji na Google czy gdziekolwiek. Jakieś bzdury będą, tylko jakieś animacje, coś, bzdury. Możesz Cosmic Journey UFO jak wpiszecie. To jest naprawdę ciekawa rzecz, która w 1989 roku miała miejsce, ale nie odbyła się. Nie odbyła się ta wystawa. Miała być, ale nie przeszła. Stwierdzono, że jeszcze nie teraz. Wcześniej, jak wiecie, kilka lat wcześniej były dwie rzeczy, które się wydarzyły.
Jedna to znana o tym, że Reagan informował Gorbaczowa, że razem staniemy, jak nas kosmici zaatakują, UFO wszystko zaatakuje nas, to razem staniemy i będziemy bronili Ziemi. Jakieś takie anachroniczne zupełnie gadki, prymitywne wręcz, że kosmici muszą nas zaatakować. Jakby chcieli zaatakować, to nic by Gorbaczow z Reaganem nie zrobili. Pozbyli się by nas jak robactwa, nawet nie ma o czym mówić. Szybciej niż robactwo by nas pozbyli się jak otrucie szczura. Rach-ciach i by było po ludzkości. To są jakieś mrzonki takie, to, co mówił Reagan. Natomiast było wskazane, że jest jakiś pęd ku temu, żeby zrobić ujawnienie, żeby zainteresować ludzi kosmitami. Za bardzo to w ogóle nie obchodziło nikogo. Niestety.
Natomiast druga rzecz była ciekawsza, która wydarzyła się kilka lat wcześniej. Czy pamiętacie, co się wydarzyło 31 maja 1987 roku? Też w Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania, a właściwie gazeta brytyjska Observer wydrukowała artykuł o najtajniejszej z tajnych rzeczy, niejakim MJ 12. Majestic 12 czy Majority 12. Twierdzi się, że to jest Majestic 12. Z tych dokumentów wynikało, że to jest Majestic 12. Były wydrukowane, nie wiem, czy całościowo, czy częściowo te dokumenty, które dostał Jamie Shandera, zostały jemu przesłane. Dotyczące operacji grupy Majestic 12. Już wtedy to było wydrukowane.
Natomiast Jamie Shandera dostał te dokumenty w rolkach niewywołanego filmu w grudniu 1984 roku, czyli niemalże trzy lata, dwa i pół roku czekał z tym, aby wydrukować te materiały. Po prostu podzielić się z nimi światem. Te materiały dostał też skądś gdzieś Timothy Good i nie wiadomo, czy miał Timothy Good te materiały, czy nie, ale zaszantażował Jamie Shandera. To był producent filmowy z Hollywood. Że on opublikuje te materiały, bo je po prostu ma. Nie wiadomo, czy blefował, czy nie, ale przynajmniej wiedział, że są takie materiały i Jamie Shandera te materiały upublicznił. Zrobiła się od razu afera, że to jest oszustwo, to są bzdury i tak dalej. Czy to jest oszustwo Majestic 12, te dokumenty? Mam książkę, bardzo fajną książkę, zresztą w Polsce wydaną, Stantona Friedmana „Ściśle tajne Majestic. Prawda o UFO”.
Tu też mam oryginalną książkę podpisaną przez Friedmana. Muszę się pochwalić, bo wywiad kiedyś przeprowadziłem ze Stantonem Friedmanem. Udało mi się. Przypadek. Osobiście się spotkałem ze Stantonem Friedmanem. To zawsze mój idol w tym sensie, że to jest człowiek, który twardo stąpa po ziemi, jest fizykiem nuklearnym zresztą, który pracował w tajnych projektach i bada rzeczy naprawdę dogłębnie. To jest gość, który naprawdę wie, co robi. „Top Secret Magic - Operation Majestic-12 and the United States Government's UFO Cover-up”. Bardzo mi się podobało. Przede wszystkim spiski UFO mi się podobały.
Nie jakieś reptilianie coś tam latają w kosmosach, gdzieś tam coś, tutaj gwiazdka błyśnie, już jest rakieta, gdzieś wkręcenie, jakiś duch się pojawi ufoka i przez ścianę przejdzie. Okej, to są rzeczy, ale mnie bardziej interesują rzeczy realne. Tak jak mówię, jest Grupa Bilderberg. Widziałem tą grupę, wiem, że się spotykają i tak dalej. Na szybach mają B literkę. B od czego? B jak jak Baran? Przecież nie. B jak Bilderberg. I to po prostu jest, istnieje i funkcjonuje.
Zresztą w tej chwili już się ujawnili, więc jest spisek, ale już ujawniony w tym sensie, że wiemy, że się spotykają. Jest już tajemnicą poliszynela, że coś tam się dzieje. Natomiast jeśli chodzi o UFO, to są rzeczy jeszcze niezbadane. Ostatnia osoba, która zmarła z tej grupy Majestic 12. Kiedyś chyba robiłem audycję o Majestic 12. Już nie pamiętam, czy robiłem, czy nie, ale być może tak. Natomiast Jamie Shandera dostał te dokumenty po śmierci ostatniego członka Majestic 12, który widnieje na tych dokumentach, czyli Jeremy Hunsaker, który zmarł 10 września 1984 roku, czyli kilka miesięcy później, po śmierci tego ostatniego z tej grupy ludzi. Nowych ludzi wprowadzali. Co ciekawe, to ludzie raczej byli starsi, zasłużeni, gdzieś na wysokich stanowiskach. Najmłodszy miał 38 lat, najstarszy miał lat 60 z tej grupy.
I to ciekawe, że najstarszy z tej grupy Majestic 12 to właśnie był Jeremy Hunsaker. Wtedy miał 60 lat. Jak zmarł, miał 98 lat. On był inżynierem aeronautyki w MIT. Tylko dwóch było poza wojskiem czy CIA. Właściwie tylko Jeremy Hunsaker i Donald Menzel. Natomiast Donald Menzel miał kontakty z NSA, był konsultantem NSA i pracował też dla CIA, ale nie był bezpośrednio takim pracownikiem. Więc tylko dwóch. I oczywiście ten Jeremy Hunsaker był inżynierem aeronautyki. Podejrzewa się, że w Majestic 12 były osoby jeszcze inne w postaci takich osób jak Robert Oppenheimer.
Był Robertson, fizyk pracujący dla CIA, który także prowadził panel Robertsona. Był odpowiedzialny za panel Robertsona, taki niby ufologiczny i tak dalej. To jest ciekawa jeszcze postać zupełnie, Robert Sarbacher, który prawdopodobnie z tego, co wiem, chyba został zamordowany później. Też niedługo później po opublikowaniu MJ 12. Natomiast według niego należeli do Majestic 12 Sarbachera, Oppenheimer, między innymi Robertson, Thornton Page, też znany astronom, John von Neumann, jeden z największych matematyków XX wieku i wielu innych ludzi. I Vannevar Bush. Vannevar Bush to był naukowiec niezwiązany z rodziną Bushów. Vannevar Bush był naukowcem bardzo znanym, można powiedzieć. W MIT pracował, Carnegie Institute. Pracował w związanych z różnymi rządowymi projektami i tak dalej.
Bardzo mocno. Miałem jeszcze coś powiedzieć o tym Cosmic Journey, że przed tym właśnie było ujawnienie tego Majestic 12, dokumentów i oczywiście to fałszerstwo, nie fałszerstwo, jakieś różne inne rzeczy. Natomiast Stanton Friedman poświęcił śledztwo kilkuletnie, aby po różnych archiwach jeździł, sprawdzał, czy to ma ręce i nogi i założył się z takimi sceptykami. Znaczy sceptyk jeden powiedział, że zapłaci mu, już nie pamiętam, za każdy dokument chyba 100. 100 dolarów za każdy dokument, który będzie zbliżony. Znaczy nie zbliżony, tylko czcionka, jakieś takie rzeczy różne, które były nietypowo pisane. To znaczy pisano wtedy, w tamtym okresie, bo to był 50-któryś rok. To było przekazanie informacji o UFO i o Majestic 12 od prezydenta Trumana do Eisenhowera. I tam były te rzeczy. To było pisane tak jakby nieskładnie, coś tam.
Więc po prostu Stanton Friedman wyszukał, znalazł kilkanaście takich dokumentów. Chyba przy 12 czy ileś. Ale Philip Klass, ten sceptyk sobie zablokował, że do 10 tylko, czyli do tysiąca może wypłacić. Więc ten tysiąc wypłacony, był czek pokazany, przekazanie tego czeku i Po prostu pokazał Stan Friedman, że jednak Philip Klass nie miał racji. Sceptycy bardzo często przegrywają w takich realnych badaniach, w realnym pokazaniu jak co wygląda. Więc to było fajne. Polecam tą książkę zresztą przeczytajcie sobie dokładnie jak to wszystko wyglądało. I „Cosmic Journey”. Później „Cosmic Journey” się pojawiło właśnie po tych ujawnieniach. Być może w tym chciano też zaangażować Jimmy'ego Chandrę i Williama Moora i innych ludzi, ufologów i tak dalej, przy tym wszystkim.
Natomiast tutaj z tego, co wiem, to nie. Natomiast tutaj wybrano Jimmy'ego Chandrę na to, żeby te rolki filmu wywołał sam. To było fajne, że wiedzieli komu wysyłają, bo jakiemuś gościowi zwykłemu by wysłali ufologowi czy coś, to jeszcze by otworzył ten film, prawda? Dzisiaj młodzi ludzie i tak dalej, to przecież bzdura. Nie wiedzieliby z tym co zrobić nawet z rolką filmu, bo nigdy pewnie w rękach nie trzymali rolki filmu. Duża część przecież młodych ludzi. Ja jeszcze robiłem filmy też. Aparat miałem jeszcze kiedyś, jeszcze nawet niedawno na rolki filmowe i zdjęcia wychodziły wtedy dużo lepszej jakości. To znaczy rozdzielczości. Ta rozdzielczość była naprawdę zabójcza przy niektórych.
Wiadomo, odbitki potem komputerowe były robione, więc to nie była super jakość, ale można było zrobić odbitki samemu, czyli nie z maszyny, a po prostu wywołać starymi metodami. Więc były metody takie, żeby ta rozdzielczość była dużo lepsza. Ale dobra, zostawmy te sprawy fotografii. Wiedzieli, żeby wysłać to Jimmy'emu Chandrze. Okej, dzisiaj nie wiem. Jeszcze może spróbuję później. Nie wiem. Chyba dzisiaj nie ma sensu telefonów, bo raczej mniej jest audycji niż jest. Cały czas jest przerywana. Natomiast jak słuchacie offline, to jest plus taki, że nie słyszycie tego, że jest audycja przerywana.
Natomiast online niestety dzisiaj są takie troszeczkę porwane sprawy. Wiadomo komu podziękować za te rzeczy. Dobra, jesteśmy przy „Cosmic Journey”. 1989 rok i nie dochodzi do tego. Natomiast to pozostało w archiwach można znaleźć te rzeczy. Natomiast wracając do Majestic 12, do ujawnienia tych rzeczy, to był szok po prostu. Naprawdę to jest napisane tak, jak to mogło być. Tam nie nazywany jest kosmita kosmita, tylko EB albo EBE extraterrestrial being. Jest tak określana ta istota, czyli nie jest określana jako alien, czyli kosmita, czy jakoś inaczej określany. To jest bardzo fajne.
Ten podręcznik operacyjny Majestic 12 wydaje się, że jest... To zaraz, podręcznik operacyjny, sorry, to jest z 1994 roku, to jeszcze później jest ujawniony. Natomiast wcześniej są te dokumenty, jakby memo w sprawie Majestic 12. Memorandum od prezydenta Trumana do Eisenhowera. I z tego, co jest mówione, to Eisenhower zresztą nie chcieli go wpuścić do Strefy 51. Jest taka legenda, o której też opowiada to kilku whistleblowerów, ale ostatnio taki whistleblower, który zmarł, który zdał relację ze swojego całego życia Richardowi Dolanowi. Bardzo fajne relacje i wydaje mi się, że ten gość po prostu mówił prawdę. Widać było to w jego oczach i to, co mówił. Po prostu się kleiło wszystko. I opowiadał, że prezydent Eisenhower po prostu się wkurzył, bo nie chcieli go po prostu wpuścić, nie chcieli dać mu możliwości, nie chcieli nawet powiedzieć, co tam się dzieje w tej Strefie 51.
On powiedział, że bierze pierwszą armię, pierwszą czy tam drugą armię i wjedzie do nich, rozjedzie ich po prostu. Bez pytania ich rozjedzie. Oni się przestraszyli i wpuścili w końcu. I to, co zobaczył Eisenhower, bardzo wstrząsnęło nim podobno, bo tam podobno był nawet żywy kosmita. Nie tylko ciała, nie tylko spodki, jakieś różne elementy, ale i żywy kosmita. I miał spotkanie z obcą inteligencją Eisenhower. To już nigdy nie był taki sam jak dawniej. Jaka prawda jest? Tego nie wiem. Kto może zagwarantować?
To mówił ten whistleblower, który pracował dla Majestic 12. Zmarł niedawno. Mówię tak: wszystkie relacje świadków można wyrzucić do kosza, bo kłamią. Wszyscy kłamią. To po co się czymkolwiek zajmować? Jeżeli wszyscy kłamią, to rzućmy to wszystko w cholerę. Ja nie będę robił audycji, wy nie będziecie musieli słuchać bzdur i tak dalej. I pójdźmy spać. Obejrzyjmy sobie, nie wiem, „Gladiatorów”. Obejrzyjmy sobie jakiś tam nowy serial „Barwy szczęścia”, inne g.
Co tam jeszcze jest? Obejrzyjmy sobie ten program polityczny, taki z esbekami. Przepraszam z byłymi aparczykami komunistycznymi. Dzisiaj PiS zatrudnia tych aparczyków komunistycznych, PZPR-owskich sługusów w telewizji. To jest tak śmieszne, że aż smutne. Więc tak, obejrzyjcie sobie, oglądajcie takie rzeczy, życzę powodzenia i tak dalej. Jeżeli uważacie, że jednak jest jakaś prawda. The truth is out there. Coś można się dowiedzieć, że nie wszyscy kłamią. Warto posłuchać tych rzeczy i zastanowić się, czy coś z tego jest prawdą i czy może być prawdą.
I co jest prawdą? Uważam, że można dojść do prawdy i jest to dużo prostsze niż nam się wydaje. I sądzę, że takie rzeczy jak Majestic 12, FBI powiedziało, że to jest oszustwo, bogus. Wszystkie pieczątki, że to oszustwo. Wyobrażacie sobie, że FBI powiedziałaby, że to jest prawdziwy dokument? Majestic 12. Prawda. Przecież to by wywróciło do góry nogami całość. To by ujawniło, że halo, jak to jest prawdziwe, to o czym ten dokument mówi? To są jakieś gry wojenne?
Co to jest? Przecież tu jest napisane o kosmitach. Jest o pozaziemskich żyjących istotach. Co to jest? Technologia jakaś. Był jeden dokument, który znalazł, już nie pamiętam, czy Jimmy Schandera, czy właśnie znalazł go Stanton Friedman i chyba o ten dokument chodziło, że on znalazł go i tam było MJ 12 na nim napisane. I on był gdzieś odtajniony i ktoś go znalazł. Ktoś mógł oczywiście podłożyć ten dokument. Ale pytał się, już nie pamiętam, Schandera czy Stanton Friedman, czy ktoś był przed nim w tych akurat archiwach i nie było go przed 1984 rokiem, nie było go w tamtym miejscu. Czyli jakiś fałszerz, który wysłał Jimmy'emu Schanderze rolkę filmu z tymi eyes only dokumentami, czyli absolutnie wolno nie robić żadnych fotografii.
To jest tylko do wglądu. Nawet na głos nie można czytać. Ktoś to robił, nawet fikcję jakąś zrobił. Jakiś spisek dezinformacyjny. To nie było w tamtym miejscu archiwum, bo się pytał, czy tam ktoś coś wrzucał. Czyli ten dokument musiałby być wcześniej podrzucony jeszcze. Mogło się zdarzyć, ktoś mógł na ileś lat wcześniej planować taki spisek. Wszystko można. Można powiedzieć, że wszystko można. Że reptilianie rządzą ludźmi.
I tutaj się musimy obawiać i tak dalej. Wszystko może być. Może. Jest jakieś prawdopodobieństwo tego, nie mówię, że nie. Ale tutaj mamy te dokumenty. To nie jest tak, że sobie wymyślamy różne rzeczy, tylko te dokumenty są. One zostały odtajnione. One były, ktoś je sporządził. Nawet jeżeli ktoś zrobił fałszerstwo, to ktoś musiał dużo pracy w to włożyć. To było na maszynie napisane, na maszynie do pisania.
I wy nie pamiętacie, jak się pisało? Ja kiedyś pisałem na maszynie sobie. Raczej mniej niż bardziej, bo od dzieciństwa z komputerami jestem związany. Od początku lat 90. Komputery mi towarzyszą, więc już w komputerze się wpisywało i drukarkę się kupowało. Już w latach 90. nie było problemów z kupnem drukarki. Za komuny to wszystko było reglamentowane. Trzeba mieć pozwolenie na drukarkę. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale tak było.
Widzę, cały czas jest poza anteną. Nie znudzi im się jeszcze chwilę. Natomiast całe szczęście, że oni nie słyszą tego, co ja mówię do was. Natomiast offline będą wszyscy słyszeli. Także wracając do tego Cosmic Journey i Majestic 12. Na maszynie do pisania ciężko się pisze naprawdę, bardzo łatwo błąd popełnić, więc robić fałszerstwo takie naprawdę to chapeau bas, jeżeli ktoś to zrobił. Nie wiem, jaka jest prawda. Nie mogę wam powiedzieć, że tak jest, czy inaczej. Zajmuję się spiskami, ale wszystko na to wskazuje, że jest to prawdziwe. Że jest jakiś spisek, czy to jest Majestic 12, czy to jest Majority 12?
Nie wiem. Być może to jest jakiś. Ten jeden dokument został znaleziony. Być może następne zostaną znalezione, gdzie jest MJ 12 gdzieś zawarte. W tej chwili to podobno jest nazwane Pi 40. Pi 40. Czy już 40 ludzi należy do tej organizacji, do całej góry? Bo on nie należał do Majestic 12. Ten agent, który zmarł niedawno, który przedstawiał swój życiorys i o sobie opowiadał Richardowi Dolanowi, to on był jakby pracownikiem tego Majestic 12, czyli nie należał do tej dwunastki ludzi, którzy zarządzali Majestic 12. On opowiadał jeszcze, też ciekawe, że miał karty.
On mówił, że to był koniec lat 50. chyba i miał wtedy już kartę magnetyczną do zabezpieczeń. I okazało się, że jest to możliwe, że mogły być już wtedy karty magnetyczne. Czy to był początek lat 60., koniec 50.? Jakoś tak. Trzeba powiedzieć, że pan James Forrestal niby popełnił samobójstwo, powiesił się czy coś. Różne wersje były. Lepper też się powiesił. Dzisiaj 99,99% ludzi w Polsce uważa, że Lepper się też powiesił. Ale każdy, kto ma trochę oleju w głowie wie, że on się nie powiesił, tylko go zamordowano, bo samemu nie mógł wytrzeć odcisków palców.
To jest absolutny dowód, że został zamordowany. Są te dowody. Już naprawdę nie potrzeba więcej, bo już sami agenci ABW ujawniają. Mają już dosyć tego, co się dzieje dookoła, tego dziadostwa, tego mordowania ludzi. Tak samo tutaj pana Forrestala z Majestic 12 też zamordowano. Samobójstwo oficjalnie popełnił dwa lata po tym, jak wstąpił, jak był w Majestic 12. Po prostu nie wytrzymał całego może napięcia. Jest na liście Majestic 12 ten gość, natomiast zmarł dwa lata po Majestic 12, 22 maja 1949 roku. Truman powołał Majestic 12 po Roswell. Czyli zamiast ujawnienia Roswell zrobiono zaciskanie pasa informacyjnego.
Jeszcze mniej informowano ludzi. Później doszło do Cosmic Journey, to narastało, że to Majestic 12. Być może ktoś ujawnił i tu stwierdzili: „Halo, ujawniamy pewne rzeczy. Musimy ujawnić. Przecież jest Ziemia na skraju konfliktu nuklearnego. Mamy pierwszą połowę lat 80. Musimy coś zrobić”. Czy 1984 rok, powiedzmy, że zmarł Breżniew. Po śmierci Breżniewa, czyli pierwsza połowa lat 80. Wiedzą już z tajnych szpiegów, donoszą w Stanach, że będzie rozprężenie w Rosji, w Związku Radzieckim i być może dojdzie do przemian komunizmu na inny system.
Ale to może nastąpić trudny manewr, bo może tego nie nastąpić i wtedy może być zaostrzenie i może dojść do konfliktu nuklearnego wręcz, nawet być może dojść do poważnych napięć. Więc spróbujmy zagrać kartą ujawnienia tego, co wiemy o UFO. Zobaczymy, czy wyjdzie i tak dalej. Czekali. Dostał Jamie Shandera. Jamie Shander nie ujawniał tych rzeczy. Miał u siebie i nie ujawniał. To jest też trochę dziwne. Znaczy dziwne i nie dziwne. On twierdzi, że współpracował z oficerami CIA i agentami różnymi.
Natomiast niektórzy zarzucają mu, że nie pracował, tylko był agenciakiem CIA. Tak samo o Williamie Moore się mówi. Natomiast przyjaciele Williama Moore twierdzą, że nie. On pracował z. Że nie był typem, który mógłby współpracować z CIA. Pracować dla. Współpracował w tym sensie, że miał swoich informatorów. Pracował z CIA. Nie dla CIA, tylko z. To jest różnica.
To było to ujawnienie Cosmic Journey prawdopodobnie w 1989 roku, do czego nie doszło. W 1987, tak jak mówiłem, było ujawnienie tych dokumentów Majestic 12, między innymi w gazecie właśnie 31 maja w gazecie „Observer”. Z innej strony te wypowiedzi Reagana, różne tego typu sprawy. Okej, dobra, zostawiamy to. Nie udało się. Czyli Kenneth Feld i Bob Oechsler, przede wszystkim Kenneth Feld nie wyemitował tego, co miało być. Pięknie to mówi właśnie Kenneth Feld, że wszyscy by zamrli, na ustach wszystkich ludzi na świecie będzie to mówione. Cosmic Journey. Buńczucznie, ale jeżeli to miało być faktycznie UFO pokazane lub i kosmita, to nie dziwię się, że tak mówił. Czy on był wtajemniczony, pan Kenneth Feld?
Nie wiem. Dobra, zostawmy Cosmic Journey. Słyszeliście, jak to miało miejsce. Kolejny, czwarty Disclosure Project. Konferencja z 2001 roku. W maju doktor Steven Greer zaproponował konferencję skupiającą ludzi, którzy mają dużą wiedzę w tematach free energy, a przede wszystkim UFO. UFO, tak. Tutaj dotyczą UFO, a niektórzy mieli jeszcze o wolnej energii, tych nowych technologiach. Bardzo ciekawa konferencja, dużo wnosi, dużo ciekawych relacji świadków i tak dalej. Naprawdę prace, które wykonał Steven Greer, chapeau bas.
Rewelacja. Tylko nie dał rady zrobić tego wszystkiego, aby przedstawić to w taki sposób, żeby ujawnić tych ludzi, którzy pracują razem z nim, żeby te wynalazki przedstawić ludziom i tak dalej. Więc to było problemem. I też problemem było, że zaraz 11 września się wydarzyło. Od maja do września jest kilka miesięcy dosłownie i 11 września zniweczył te całe chęci działania Stevena Greera. Po prostu ludzie zaczęli interesować się zupełnie innymi rzeczami. Poza tym wtedy internetu jeszcze nie było, to wszystko było tak w powijakach. Znaczy był internet, ale jak on miał konferencję wideo, a tutaj problemem było ściąganie megabajtów, żeby ściągnąć jakiś utwór muzyczny w MP3 wtedy jeszcze w 2001 roku. Może już taniej było ściągnąć MP3 niż płytę kompaktową kupić w sklepie, ale kilka lat wcześniej to już było inaczej. Ale już film absolutnie było taniej kupić w sklepie niż ściągnąć.
To nie, to były czasy, żeby ściąganie. Nie ściągało się wtedy filmów. Filmy ludzie mieli gdzieś na jakichś płytach i wymieniało się tymi filmami, przegrywało się na dyski. Gdzieś tam były te filmy. Poza tym dekompresja była dużo gorsza, dużo mniejsza i one bardzo dużo zajmowały. Te filmy kilka kompaktów nawet potrafiły zajmować filmy. Tak, to jest Disclosure Project i kolejny disclosure 2013, czyli w 2013 od 29 kwietnia do 3 maja. Steven Basset konferencja w Kongresie Stanów Zjednoczonych. Bardzo dużo świadków. To było non stop nagrywane tyle godzin.
Mnóstwo whistleblowerów, świadków, badaczy. Po prostu rewelacja. I Stanton Friedman był i Steven Greer był i wszyscy, Richard Dolan, wszyscy, których możecie znać. Duże nazwiska. Naprawdę coś niebywałego to było. Coś niebywałego. I co? I gówno. I nic. Niestety ludzie kompletnie tym nie są zainteresowani.
Jak to nie pokażą wiadomości, nie będą pokazywały tych rzeczy, to ludzi to w ogóle nie ruszy. Ale jak wiadomości będą to pokazywały polskie czy ogólnie z CNN, nie z CNN, to coś się może ruszyć, coś może być. Więc jak najbardziej. Nic się nie stało. To piąty, ostatni, szósty, ostatni oczywiście 2018 teraz będzie. Zauważcie, co się zmienia. Coraz szybciej następują próby ujawnienia. Tutaj mieliśmy ujawnienie Cosmic Journey 1989, 2001 Steven Greer to jest 12 lat, później znowu 12 lat, 2013 rok i już teraz tylko pięć lat. Pięć, cztery nawet. Bo konferencja jest w 2017.
Myślę, że cztery, bo w 2017 rok była konferencja Toma DeLonge, a w 2018 jest planowane takie pospolite ruszenie, żeby coś się zaczęło dziać. Że pokażą jakiś wynalazek ciekawy. Być może uda im się. Coś pokażą i wszyscy „wow”. Tak jak miał Cosmic Journey pokazać statek lub i kosmitę. Także co można o tym powiedzieć, o disclosure? To są te wszystkie disclosure, ale dzisiaj nie rozmawiamy o samym disclosure, tylko o piramidach Antarktydy i UFO. O ujawnieniu UFO. Co się dzieje z piramidą? Z piramidami właściwie.
Jeszcze tylko powiem o Tomie DeLonge. On ma takie bardzo fajne określenie Science Aerospace Entertainment. Te trzy rzeczy połączone w jedno. I to ma rację. Pierwszy raz jest zrobione coś oprócz Cosmic Journey. Myślę, że to jest tak jakby powtórka Cosmic Journey, ale zrobienie czegoś tak na serio, że więcej ludzi w tym bierze udział na serio. Natomiast też z jajem to jest zrobione, że Tom DeLonge jest takim gościem jak właśnie Cosmic Journey, że to jest pokazanie czegoś takiego, co istnieje, a co jednak przekracza wyobrażenie przeciętnego człowieka. I dlaczego wybrany jeszcze Tom DeLonge? Dlatego, że jest człowiekiem, który rozumie nowe pokolenie. Nowe pokolenie ludzi, którzy wiedzą, co się dzieje dookoła.
W tym sensie, że starsze pokolenie już nie potrafi, nie rozumie świata, nie łapie się. Pytałem się moich dziadków, jak to widzą wszystko. To dla nich strasznie szybko się zmieniał świat. Po prostu to, jak oni się urodzili przed wojną, jak zapamiętali świat jeszcze II Rzeczypospolitej, a później jak się wszystko zaczęło zmieniać. Dlatego oni na przykład nie walczyli za bardzo z komuną, bo to naprawdę widzieli wielki postęp. Po prostu to, co za komuny się dokonało. Później zaczęło oczywiście zwalniać to wszystko. Półki sklepowe puste i tak dalej. Wiadomo, system kompletnie niewydolny, ale jednak, co by nie mówić, system komunistyczny potrafił własne komputery stworzyć, własne tranzystory, komputery. To po prostu teraz to jest zapaść.
Trzecia RP to jest zapaść. Po prostu tylko dlatego, że mamy dobry system gospodarczy, że mamy wolność gospodarczą. Ludzie mogą jednak wykonywać pewne rzeczy sami, nie muszą się pytać ministra o cokolwiek. Więc taki plus jest tego, że mogą oni Mogą ludzie po prostu działać. Wracając do tego tematu, że Tom DeLonge jest przedstawicielem młodego pokolenia, powiedzmy mojego pokolenia, natomiast jest muzykiem rockowym, jest muzykiem, artystą, że też potrafi bez problemu dogadywać się z najmłodszym pokoleniem i rozumie technologie, rozumie smartfony. To wszystko, co nas otacza, komputery i tak dalej. Ja na przykład też, tylko dla mnie to jest anachroniczne. Cały czas czuję i dlatego mnie to śmieszy. Te smartfony, te komputery wszystkie. To jest dla mnie śmieszne.
Mało to się różni od tego, co było w latach 80. Nie wiem, czy wiecie, w 80. latach było coś, w uproszczeniu, właśnie tym, co jest w smartfonie. To się nazywało Minitel we Francji. Oczywiście to było bardzo prymitywne wtedy, to było jeszcze nie do końca podłączenie do internetu. Te monitory wszystkie kilkukolorowe i tak dalej. W telefonach nie było wyświetlaczy. Nie było takich wyświetlaczy w sensie jak dzisiaj, kolorowych i tak dalej. Ale to działało. Były telefony komórkowe, system telefonów komórkowych, Minitela we Francji.
Kilkanaście lat temu wyłączono ten system. Natomiast on był. Telefon komórkowy w ogóle wynaleziono jeszcze tuż po wojnie czy jeszcze przed wojną. To bardzo ciekawe. Polecam wam zaznajomić się. To była taka aktorka, bardzo atrakcyjna aktorka, która chyba jest na Corelu. Jak kiedyś pracowaliście na takim programie Corel do edycji obrazków, ona była taką muzą tego programu. Ją umieszczali po prostu. To ona była i ona to odkryła wraz z jednym gościem, takim technikiem, już nie pamiętam, jej mężem chyba, już nie pamiętam dokładnie, jaka to była historia. Kiedyś czytałem tą historię.
Bardzo ciekawa, na film wręcz zrobiona. Także oni to wynaleźli po prostu sami. Nie wiem, czy jeszcze przed wojną, czy w trakcie wojny, jakoś tak bardzo dawno temu, czyli tę radiofonię komórkową. Radiofonię komórkową w sensie przesyłanie pakietowe, rozproszone przesyłanie informacji. Więc to naprawdę ciekawa sprawa. Ale to jest anachroniczne. To są rzeczy dla mnie czymś takim, co ja rozumiem i co widzę cały czas, że to powinno być dzisiaj i nie rozumiem, dlaczego tego nie ma. To jest właśnie Internet 3.0, telepatyczny system połączenia telefonów, komputerów, mózgu człowieka wraz z systemem Internet. Połączenie wszystkiego ze sobą. Wtedy możemy po prostu myślą sobie przeglądać komputery, rozmawiać ze sobą nawzajem bez konieczności wpisywania w klawiaturę czegoś czy operowania myszką, czy też mówieniem do mikrofonu, tak jak tutaj mówię do was.
Chociaż to już jest bardziej zaawansowane. Zobaczcie, według mnie bardziej zaawansowane jest to radio internetowe niż telefonia komórkowa. Telefonia komórkowa jest tylko one by one. Bardzo problematyczne. Spróbujcie z telefonu komuś wysłać muzyczkę jakąś, jakiś dżingiel puścić. To jest wszystko problematyczne. Trzeba poustawiać, kombinować i tak dalej. Tutaj w radiu mam dużo większe możliwości z wami. Też wy byście mieli, gdybyście mogli się dzisiaj zdzwonić. Niestety nie można, bo są dzisiaj problemy nie techniczne, problemy związane z trollami, wilczanami, karczanami czy ile tam ich jest.
Po prostu człowiek nie zdąży spisać ich i którzy to atakują. Jednego złapałem już, także wiem który, na IP tylko mam. Więc nie za wiele. Trzeba by potem przez kłębek iść dalej kto to i tak dalej. Ale okej, dobra, ale jest, działa to wszystko, także to nie jest anachroniczne. Także też wszystkie rzeczy, które mamy dzisiaj mi się wydaje po prostu. I dlatego Tom DeLonge ogarnia swoim umysłem te wszystkie rzeczy nowe, które wchodzą i dla niego nie są czymś wyjątkowym. Bo musi być ktoś, nieskromnie powiem, taki jak ja. Nas takich ludzi jest dużo, dla których ten świat, który dzisiaj widzimy dookoła, jest anachroniczny, do którego nie zachwycają te wspaniałe rzeczy. Mnie na przykład komputery zachwyciły.
Muszę wam powiedzieć, jak się urodziłem pierwszy raz komputer zobaczyłem w wieku kilku lat. Nie pamiętam, ile miałem, ale to była pierwsza połowa lat 80. Pierwsza połowa lat 80. po raz pierwszy komputer zobaczyłem. Oczywiście nie w domu. W domu miałem pierwszy komputer w 90. roku, ale 90., 91., jakoś tak, musiałbym sobie przypomnieć. Natomiast 86., 87. to się do kolegów chodziło na komputer. Wtedy koledzy mieli komputery.
Pamiętam to wtedy Commodore, ktoś: „O, Commodore 64”, ktoś: „O, to burżuje”. To były w latach 80., jak mieli Commodore. Ale ludzie niektórzy mieli, znaczy moi znajomi, koledzy mieli Timexy. Nawet nie tyle ZX Spectrum, tylko Timexy. Timex to była chyba uproszczona wersja ZX Spectrum. To już był w ogóle śmieszny komputer Ale to mnie zafascynowało. Bardzo mi się podobało. Coś było, co rozumiałem i do dzisiaj rozumiem. Komputery naprawdę fenomenalne są i tak dalej. Także jest spoko.
Tylko troszkę muszę jeszcze się podszkolić w zabezpieczeniu się. To nie jest jakieś skomplikowane, żeby przed tymi łobuzami się dzisiaj zabezpieczyć. To się uda. Już za tydzień mam nadzieję, że będzie wszystko okej. Człowiek jest trochę wkurzony, bo jest wkurzony. Trochę pracy się wkłada w to wszystko, a po prostu ktoś to wszystko niszczy. Ja rozumiem, jakbym jakieś pieniądze z tego miał. To jest coś niebywałego. Ja po prostu tego nie kumam, że ktoś w piątek o godzinie wchodzi i może automatów używa, ale musi to skonfigurować wszystko. Ja tutaj mam zmienne IP też.
Zmieniam IP, więc trzeba troszkę wykonać pracy. Okej, dobra. Tak to bywa. Dobra, mówimy ad rem dalej. Dalej ad rem mówię, co się dzieje. O piramidach mieliśmy na koniec jeszcze powiedzieć. Antarktydzie i piramidach. Tak, to są ciekawe rzeczy, które wyszły. O piramidzie to pewnie słyszeliście, prawda? Kurczę, miałem tu jeszcze więcej różnych książek.
Miałem jeszcze o ptaszarni powiedzieć. Ojoj. Dobra, ptaszarnię. Kiedyś już mówiłem o ptaszarni, o awiarach, czyli tych ludziach, którzy manipulują też nami. Ufologia nie jest jednoznaczna, jak się wam wydaje. Tam dużo jest agentów, dużo ludzi, którzy wrzucają dezinformację, bo najgorszą informacją jest ta, która zagraża bezpieczeństwu elit. A ta informacja, która najbardziej zagraża bezpieczeństwu elit, to jest to, że nie jesteśmy najwyżej rozwiniętą cywilizacją we wszechświecie. I to jest potworne. To jest rzecz, która po prostu tak uderza w cywilizację, w elity, że tego się najbardziej boją, bo wtedy może pojawić się chaos. Nie chaos w sensie tego, że zaczniemy wychodzić na ulice się mordować, tylko zobaczcie, chociażby weźmy ekonomię.
Są jacyś kosmici, jakieś cywilizacje, które są bardzo rozwinięte. Jaką technologią dysponują? Przecież nieśmiertelność, prędkość światła przekraczają. Mają jakieś lasery nowe. Wszystko. Zapisu technologię. Wszystko, co możemy sobie wyobrazić, oni to mają. I pytanie, ale nie mamy tego dostępnego. Wiemy, że oni mają. Ale jestem biznesmenem, chcę w coś zainwestować.
Czy ja zainwestuję w węgiel, czy zainwestuję w ropę? Pewnie nie, bo będę się bał, że zaraz to zbankrutuje wszystko, że to wszystko będzie anachroniczne, niepotrzebne. W co ja mam inwestować pieniądze? Ja się boję. Ja nic nie inwestuję, chowam do kieszeni, do banku i trzymam na procent. Albo jakieś spekulacje i nowe działki nie powstają, bo nie wiemy, w co wchodzić, co robić. Nie ma pieniędzy na inwestycje. Ludzie zaczynają strajkować, mówią: „No jak to? Zapytajcie się tych kosmitów, żeby coś nam dali, jakieś informacje. Przecież my tu umieramy, chorujemy.
Szpitale przepełnione” i tak dalej. To są ciekawe rzeczy. Po prostu ludzie będą wychodzić na ulice, żeby zmuszali do tego, żeby wyciągnęli jakieś informacje. Tutaj nie będzie inwestycji, będzie coraz mniej pieniędzy, będzie chaos gospodarczy. To będzie absolutnie tak. Tu nie chodzi o to, że będziemy się zabijać na ulicach. Nie. Że krowa nie będzie mleka dawała? Jasne, że będzie dawała. Tylko że część ludzi straci sens życia, bo uważają się za pępek świata.
Przede wszystkim te osoby, które są nieuduchowione, nie mają jakiejś wartości ponad materię. Materialiści stwierdzą: „Dobra, są kosmici, ale czy oni na przykład nas nie jedzą?” Niektórzy zaczną się bać w internet wchodzić. Tam w internecie są jakieś zdjęcia ludzi, którzy są pocięci laserami, czymś tam. „O Jezu, krowy. Zobaczcie tutaj. Okaleczanie ciał ludzkich, okaleczanie ciał zwierząt.” Panikować ludzie zaczną. „Zaraz, a może nas zabijają?” Ludzie będą w takiej paranoi żyć, że: „Kurczę, wyjdę i zaraz mnie złapią ci kosmici i będę niewolnikiem albo mnie zabiją” i tak dalej. Także będzie to niekorzystne dla niektórych ludzi i może spowodować też choroby psychiczne, więc będą bardzo duże konsekwencje tego. Bardzo duże. Natomiast mówię, świat będzie dalej kontynuował swój kierunek działania, więc to nie tak do końca będzie, że to wszystko złe.
W dłuższej perspektywie to będzie naprawdę bardzo wspaniałe, ale jednak przydałoby się, żeby ludzie dorośli do jakiegoś poziomu. Bo pal licho ekonomię. Weźmy religię. Więcej jest wierzących ludzi na świecie niż niewierzących bez żadnej religii. I nie wiem, czy to nie jest jeden do stu, że na jednego niewierzącego jest stu wierzących. Powoduje to to, że szczególnie religie, które mają ludzkich bogów, którzy byli tu na ziemi, czy też ludzkich proroków, jak na przykład muzułmańska religia, ale przede wszystkim chrześcijaństwo, gdzie miał Boga Chrystusa. Oni wiedzą. Oni na przykład byli tutaj. W czasach Chrystusowych i u Chrystusa. I co wtedy?
Na przykład może nawet nakręcili, jak to wyglądało wszystko. Może nie istniał w ogóle Chrystus, ktoś taki, a tutaj monitorowali, co się działo na przykład w tamtych czasach. A może istniał? A może to wszystko inaczej wyglądało? Może wcale nie był bez grzechu? Może nie był Bogiem? Pojawią się takie pytania i wyobraźcie sobie, co oni mają powiedzieć, jak znają prawdę i na przykład prawdę, że nie było Chrystusa. Albo Chrystus był zwykłym człowiekiem. Co oni mają powiedzieć chrześcijanom? Że Chrystus był zwykłym człowiekiem?
Na przykład prawdę mają im powiedzieć? Przecież to wojna religijna się zacznie, że diabły tu przyjechały demony i coś tam mówią, prawda? Jedziemy na nich, prawda? Atomówki puszczamy i w ogóle. Przecież takiego Trumpa jak się posłucha, to jest wariat. Ja się tak samo Trumpa boję jak Kim Dzong Una. Mamy dwóch wariatów na stanowiskach, także trzeba się spodziewać różnych rzeczy. Chociaż w swoich wywiadach mówił, że boi się broni atomowej, nie będzie używał. Ale spodziewać się można wszystkiego po Trumpie. I co wtedy?
Tutaj Trump powie: „Wierzę w Boga, kłamiecie!” i rzucamy atomówkami w kosmitów, a kosmici biorą te atomówki i odwracają. I lecą atomóweczki wtedy w kraj. W jakim to filmie było? Nie „Koniec dzieciństwa”. W „Końcu dzieciństwa” to chyba oni neutralizowali broń. Tak mi się wydaje, że po prostu neutralizowali. W ogóle to była olewka. Natomiast w jakim filmie czy książce, bo ja „Koniec dzieciństwa” to czytałem. Bardzo fajna książka Artura C. Clarke'a.
Zresztą chyba teraz film jakiś tam powstał na podstawie tego. Może bym zobaczył, czy ciekawie zrobili, bo książka jest niesamowita. Jedna z najlepszych książek, jakie czytałem science fiction. „Koniec dzieciństwa”. Natomiast w której książce było, że właśnie kosmici odwrócili te rakiety i poleciały? Może coś Dicka, Philipa Dicka? Nie pamiętam już, które czytałem, ale coś takiego gdzieś tam było. Okej, dobra, to tak by się stało na przykład. To jakiś dramat kompletny, prawda? Oni nie są tak głupi.
Oni nie powiedzą, jak było, bo raczej mało prawdopodobne, że Jezus był naprawdę Bogiem. I to wszystko było tak, jak mówi Biblia. To jest wielce nieprawdopodobne. Ale oni o tym wiedzą. To jest różnica, że coś powiem, że jest prawdopodobne czy nie. To było dwa tysiące lat temu. Co ja mogę powiedzieć? Ja mogę powiedzieć, czy tak było, czy tak, inaczej. I tak nie ma żadnego to znaczenia. Żadnego to nie ma znaczenia.
Natomiast co kosmici, którzy tutaj byli na przykład i powiedzieli i sfilmowali to, i tak dalej. Mają nawet film z tego. To jest dramat, każda odpowiedź jest błędna. Bo jeżeli się okaże, że był Bogiem, to co wtedy? Co inne religie powiedzą? Żydzi na przykład się wkurzą: jak to? Przecież to żaden Bóg nie jest. Jeszua to Jezus. To nie jest żaden Bóg, to zwykły człowiek był i tak dalej. Nawet prorokiem.
Nie wiem, czy Żydzi za proroka uważają Chrystusa, czy chyba nie. Za jakiegoś samozwańczego proroka. Dobrze, tak to bym widział tutaj, jeśli chodzi o tą sprawę jeszcze tego disclosure, że to są naprawdę duże problemy. Książka powstała w tym temacie. AD After Disclosure. AD Disclosure, czyli After Disclosure. Po ujawnieniu. Czyli co się stanie po ujawnieniu. Bryce Zabel i Richard Dolan. Richard Dolan ufolog, Bryce Zabel producent filmowy między innymi właśnie takiego „Dark Skies” chyba.
Takiego właśnie filmu, serialu wzorowanego na „Archiwum X”, ale bardziej taki, który by oddawał te klimaty z lat 50., 60., 70. Tych spisków właśnie Majestic 12. No tak. W tej książce oni właśnie opisują te rzeczy, jak by to mogło wyglądać i bardzo racjonalnie do tego podchodzą. To nie będzie takie lekkie, bo to, że tam UFO jest czy nie ma, zapytajcie się kogokolwiek na ulicy, to was popukają. „A to UFO. Wierzysz w jakieś UFO?” i tak dalej. Większość ludzi uważa to za bzdury kompletne. Jakieś Bilderbergi, jakieś tam Illuminaty, coś tam to jeszcze, no ale UFO to już dla wariatów wiedza. W Polsce to ludzie uważają to za jakieś .
Więc to prawda, duża część ludzi nie zaakceptuje takich rzeczy. To jest po prostu poza nimi. Okej, dobra. Co jeszcze mamy? Niestety dzisiaj nie będzie żadnych telefonów tutaj. Nie wiem, czy jesteście, bo cały czas troszkę jestem. Nie ma mnie. Natomiast cały czas offline jestem. To jest przewaga właśnie internetu. Przewaga tego dzisiejszego medium, że wyobraźcie sobie, byłoby radio, prawda?
Radio, mielibyśmy telewizję i ktoś by nam wchodził na antenę, zakłócał nadawanie, tak jak komuniści zakłócali. „Tu mówi Radio Wolna Europa” i tą Wolną Europę zakłócali. To wyobraźcie sobie, że tak by zakłócał, to w ogóle nie byłoby transmisji. A tutaj mamy nagranie. Wy sobie słuchacie teraz w swoim samochodzie tego nagrania i wszystko jest. I wszystko jest i możecie słuchać, i to nie ginie. Niesamowite to jest. Dzisiaj nie da się tego zatrzymać. Nawet milion trolli nie jest w stanie tego zatrzymać. Nawet mogą zatrudnić, nie wiem kto zatrudnia tych tam.
Nikt chyba, bo oni to za darmo. Za darmo są głupi i za darmo robią takie rzeczy. A może? Na górze na pewno ktoś tam zarabia, bo nie wierzę w cuda. Musi być tam opłacone, a reszta szuka jakichś frajerków takich. To dosyć śmieszne jest. Okej, dobra, zostawmy to. Natomiast jeszcze jest o piramidzie w Antarktydzie. Bardzo ciekawe rzeczy, które chciałbym wam powiedzieć i w Polsce o tym nikt nie powiedział. Absolutnie nikt.
O piramidzie mówione było, ale o Antarktydzie nie za wiele. Znaczy jest piramida na Antarktydzie. O co chodzi? O to, że ostatnio odkryto piramidę, technologiczną piramidę, budynek w kształcie piramidy, którą odkryto na Antarktydzie. Tam dużo ludzi jeździ w tej chwili. Między innymi też tam wybrał się król Hiszpanii. Byli ze Stanów Zjednoczonych John Kerry chyba tam wybierał się chyba ze dwa razy John Kerry był. Wszyscy tam jeżdżą do Antarktyki. I co? I nikt nie wiadomo po co.
Tam niektórzy argumentują, że chcą krajobrazy sobie pooglądać. No wspaniale, wspaniałe krajobrazy. Życzenia dla króla Hiszpanii. Oczywiście. Ale mamy też piramidę ze skał zrobioną. Znaczy prawdziwe ze skał? Trudno powiedzieć. Niektórzy twierdzą, że to jest piramida normalna, normalny twór górotwórczy. Czy tak jest, czy nie, czy to jest górotwórczy twór, czy prawdziwa piramida? Trudno powiedzieć.
Ktoś tam jeździ z tych różnych wypraw, ale przede wszystkim na Google Maps widać. Ja wam podam tutaj, jakie są parametry. 81 stopnia, 57 minuty, 41,15 sekundy na zachód. 79 stopień, 58 minuta, 38,32 sekundy na południe. Znaczy zachód, południe. Nie wiem, coś mi się pomyliło. Tam mówiłem zachód? Zachód to 81, 57, 41, 15 to jest zachód, a 79, 58 minuty, 38,32 sekundy to jest południowy kierunek. Czyli wiemy, w którym miejscu jest ta piramida i faktycznie ta piramida jest. To nie jest żart.
To odkryto na przełomie 1910-1913 roku, ale wrócono do tego w 2012 roku. Druga połowa 2012 roku na takiej stronie Before It's News. Kiedyś tam były fajne rzeczy, w tej chwili Before It's News już niestety podupada i ja też czasami tam się nabieram na niektóre fake newsy, ale to już niestety bywa, że jest niesprawdzone. Może inaczej, niekoniecznie fake newsy, bo nie wiemy, czy są prawdziwe, czy nie, ale niesprawdzone, także takie równie dobrze można do kosza je wyrzucić. Tam jest widoczna piramida. Pytanie, czy to jest naturalny twór, czy nie? Buzz Aldrin, drugi człowiek na Księżycu, który wylądował na Księżycu, wysłał tweet z 2016 roku. Dziwny dosyć właśnie o Antarktydzie, o tym, że on tam chyba też się wybiera na Antarktydę gdzieś, że go zaproszono czy coś. Różne dziwne rzeczy, które miały miejsce. Bardzo dużo się dzieje, ale to naprawdę bardzo dużo się dzieje.
Także te tweety bardzo ciekawe. Aha, ale czy zaraz tweety? Nie, sorry. On mówił w różnych wywiadach o Antarktydzie, coś tam, ale te tweety to był fałsz. To nie on. To po prostu ktoś wymyślił. On nie tweetował. Ale tak, to sorry, to mi się pomyliło. Tweety to jest fikcja. Kolejny tutaj od Davida Seamana.
On oprócz tego, że tą pedofile elit się mocno zajmuje, to ma whistleblowerów, którzy do niego się zgłaszają często. I między innymi dostał cynk o odkrytej piramidzie w Antarktyce. Elektrycznej piramidzie. Także nie z kamienia, takiej zrobionej jak zwykle, tylko bardziej techniczną. No tak, technicznymi elementami. Okej, dobrze. Widzę, że dzisiaj troszeczkę z transmisją jest słabo, także dzisiaj w ogóle nawet Skype'a nie włączałem. Teraz chyba powinniście mnie słyszeć przynajmniej przez chwilę. Więc cóż jeszcze mam do dodania o piramidach? Fajnie by było zrobić, jak trochę więcej wyjdzie tych informacji, co tam się dzieje, bo naprawdę ciekawe rzeczy są ogólnie z piramidami, ale tutaj to jest po prostu takie urządzenie, nawet nie zabytek, co absolutnie potwierdza istnienie chyba nawet bardziej kosmitów, bo jest tak zaawansowane technologicznie.
Tego absolutnie nie wolno pokazać. Cała Antarktyda jest pod władaniem różnych państw, komandosów, którzy tam przesiadują i jak jakiś zły ruch się wykona, to jeszcze mogą strzelić i zabić na miejscu. Tutaj towarzysz Obadala pyta się, czy zabezpieczę się na następną audycję. Postaram się. Zobaczę. Jak nie, to najwyżej nagram podcast. Różne rzeczy mogą się zdarzyć. Też mam swoje życie i różnie z czasem stoję. Ale mówię, ja w tej chwili przygotowuję zupełnie inne rzeczy poza już teorią i nie obiecuję, że to będzie jak cosmic journey. Nie, aż tak to nie będzie.
Nie mam kosmity i nie mam statku kosmicznego. Ale będzie duży wstrząs. Naprawdę po raz pierwszy różne rzeczy w Polsce. Nigdy nikt takich rzeczy nie robił. I to będzie fajne. Myślę, że będzie fajne, jak się uda. Dużo pracy będzie wymagało. Także teoria chaosu, muszę wam powiedzieć, że nie będzie rzadziej. Będzie co tydzień, ale nie będzie już tak nacisku na to, że mam tydzień, w tydzień różne rzeczy przygotowywać. Będzie luźniej.
Być może będą powtórki też czasami, jak coś się nie uda. Być może podcasty. Zobaczymy, jak to będzie, ale spodziewajcie się naprawdę bardzo ciekawych rzeczy. Nawet nie mówię, że trzęsienie ziemi będzie, ale rzeczy na pewno bardzo ciekawe, których w Polsce nie ma i otworzą gęby ludziom w Polsce. Bo ludzie w Polsce, pomimo że niektórzy znają angielski, ale nie docierają do tych materiałów. Z różnej winy, bo niektórzy nie mają czasu, niektórzy język może słabiej znają i tak dalej, więc nie docierają do tego. I to wszystko będzie do otwierania gęb materiały, że wtedy już nie będzie można powiedzieć, że coś tam, ktoś tam, nie wiadomo co to było i tak w ogóle. Także to będą rzeczy, które absolutnie będą jednoznaczne, będą bardzo ciekawe. Najważniejsze, że powinny być ciekawe. Dobra, czy coś jeszcze dzisiaj?
Coś jeszcze miałem do tej piramidy na Antarktydzie. I dlaczego wspominam o tej piramidzie na Antarktydzie? Zauważcie, jest informacja o piramidzie na Antarktydzie, tej elektrycznej piramidzie. Elektryczna piramida metalowa w ogóle, metalowo-kamienna, ale taka po prostu high tech. To jest high tech. To jest coś takiego, że nawet nasza cywilizacja by tego nie wymyśliła. Dlatego to jest absolutnie ukryte w tej chwili, zamaskowane. Wojsko tam to oblega wszystko i absolutnie to nie może się wydostać. Nawet zdjęcia nie mogły się wydostać. Tam jakieś zdjęcia były, że jacyś wojskowi na Antarktydę tam lecą.
Nie wiem, czy to jest jakiś fejkowy filmik, czy prawdziwy. Jest trochę tych filmików. Trudno mi powiedzieć, ale przecieki są. David Simon dostał przeciek. Nie wiem, czy inni. Inni na razie nie bardzo mówią, ale już trochę zaczyna mówić ludzi o tej elektrycznej piramidzie, o tych rzeczach, które potwierdzają, że muszą być jakieś cywilizacje pozaziemskie. To podobno jest odkryta baza kosmitów, która jest opuszczona. I są rzeczy, które są na takim wysokim poziomie, że to potwierdza absolutnie disclosure. Czyli to, jeśliby się przedostało, ta informacja, o której wam mówię, o tej piramidzie elektrycznej, po prostu rozwala wszystko. Nie potrzebujemy żadnych tutaj, nie wiem, Greerów, nie Greerów, DeLongów i innych ludzi.
Nie potrzebujemy tego wszystkiego. To wszystko można wyrzucić. Natomiast do tego nie dopuszczą, bo to zmieni cały paradygmat świata, bo zaczną się pytania: „Zaraz, taka piramida jest. Dlaczego to ukrywaliście przed nami? Skąd to się wzięło? Kto to zrobił?”. „My zrobiliśmy to”. „A jak to zrobiliście? Co to są za urządzenia?”. „A, tutaj to jest taka elektrownia nowa free energy, tu coś tam produkuje” i tak dalej.
Bo to jest związane też z wolną energią, że ta piramida jest tak zmodyfikowana, że to jest prawdziwa piramida kosmitów, która produkuje energię elektryczną. To jest electric pyramid. Także to są naprawdę niesamowite, fajne rzeczy. Czy to wyjdzie? Czy to jest w ogóle prawda? John Kerry jeździł tam na tą Antarktydę. Teraz nie wiadomo po co. Inni ludzie, politycy jeździli teraz na Antarktydę też różni. Po co? Dlaczego w tym momencie akurat?
Dlaczego w tym roku 2016, 2017? Więc Dziwna sprawa. Podesta zupełnie ucichł. Nie grają jego kartą w ufologii. Nie chcą zniszczyć ufologii Podestą. Chcieli, bo jeszcze chwila. Gdyby nie WikiLeaks, jakiś dobry człowiek, który podał informację, czego mamy szukać w mailach Podesty, to by ufolodzy zaczęli współpracować z tą gnidą największą, z tym pedofilem Johnem Podestą, Tony'm Podestą, Clintonową. Ta jest też zabójczynią. To jest Lady Makbet. Przecież ona trup się słała gęsto.
Polecam wam książkę Thorntona o Clintonach. Zresztą zabili go rok temu. Teoretycznie samobójstwo, a praktycznie strzelili mu w łeb. Nie mówię, że oni pociągali za spust, za cyngiel. Nie mówię, że to oni robili, ale wynajęli jakiegoś kilera. Także to są te rzeczy. Zobaczymy, jak to się wszystko rozegra. Bardzo ciekawa sprawa z tą piramidą. Gdzie jest ta piramida? Nikt nic nie wie.
Ona jest pod lodem podobno, ale są już tam ludzie, którzy cały czas tego pilnują. Nie wiem, co myśleć o tym, ale myślę, że może być coś na rzeczy, bo jeżeli widzimy, że tylu tam polityków jeździ, tylu ludzi, którzy tam kombinacje robią. W tym roku też niezłe rzeczy się dzieją na Antarktydzie, więc coś może być na rzeczy. To jest przełom i gdyby tylko to pokazać, tą elektryczną piramidę. Ta piramida, której wam tam namiary dawałem, to była kamienna, ale podobno nie jest bardzo daleko tych kamieni. Czyli szukajcie gdzieś blisko tej piramidy kamiennej odkrytej na początku XX wieku, przypomnianej przez Before It's News. To są ciekawe rzeczy. Niestety dzisiaj audycja bardzo interaktywna, a właściwie antiinteraktywna. Interaktywna, bo musicie się domyślać, co mówiłem. Więcej chyba było wycięć niż mówienia.
Tak dzisiaj było. Jeszcze raz tylko powtórzę, póki jeszcze jestem na antenie, że spodziewajcie się niemożliwego. Spodziewajcie się niesamowitych rzeczy, bo to już przygotowujemy. Grupa nas przygotowuje, bo nie ja jeden, rzeczy, które naprawdę wstrząsną Polską jak Cosmic Journey. Żartuję. Aż tak to nie. Jeszcze raz powtórzę: nie mam kosmity, nie mam spodka, więc nie będzie takiego wstrząsu jak Cosmic Journey miał być, ale coś naprawdę fajnego. Fajne materiały, informacje od ludzi, którzy są blisko tych spisków, blisko tego wszystkiego, co się dzieje dookoła i co mogą poopowiadać o różnych sprawach, które są bardzo ciekawe, a które do Polski nie docierają. To jest fajne i dlatego teoria chaosu będzie w tej chwili jednym z elementów. Natomiast dużo więcej będzie innych rzeczy ciekawych, żeby można było codziennie sobie czegoś fajnego posłuchać.
Nie na zasadzie czegoś męczącego, że gdzieś newsy będą. Kogo to interesuje? Newsy to można telewizję włączyć. Po prostu rozmowy z ludźmi. Najważniejsze rozmowy są z ludźmi, żeby sobie posłuchać, pogadać w fajnej atmosferze. Najważniejsze, żeby nikogo to nie męczyło. Wtedy myślę, że jak się będzie ludziom podobało, to może się zaskoczę. Może te media gdzieś tam ruszą. Ja widzę na przykład media pana Chojeckiego, pastora Chojeckiego i Mariana Kowalskiego. Nieźle się rozwijają i muszę powiedzieć, że od czasu do czasu słucham ich, bo bardzo fajnie mówią.
Nie ze wszystkim się zgadzam. Oczywiście. Teraz to już prawakiem mnie nazywają. Już zostałem prawakiem. Prawak. Nie wiem, co znaczy prawak, lewak. Niestety musimy być z tymi ludźmi, którzy są z nami. Inaczej, nie przeciwko nam. Przeciwko nam jest całe lewactwo. Ci ludzie, którzy są za globalistami, za Sorosem, za Bilderbergami.
Oni oficjalnie niby nie są, ale tak naprawdę popierają walkę z rodziną, promocję bezgotówkowych transakcji, promocję nowoczesnych technologii, prymitywnych, tylko że inwigilacyjnych technologii. Już nie mówię o chipach, ale nawet o telefonach, które z roku na rok coraz bardziej szpiegują ludzi. Innych urządzeń. Telewizory z kamerami, wszędzie się umieszcza jakieś takie rzeczy. To są przeciwnicy nasi i niestety, nawet jak na przykład ludzie przyjmą chipy, to są nasi wrogowie, bo ci ludzie, którzy będą przyjmowali chipy, będą utrzymywali system. Będą dawali pożywkę dla systemu. Tak to bym określił. Więc to nie są dobre rzeczy. A ci biblijni chrześcijanie, bo już katolicy raczej nie, oni mówią, że Biblia To fragment Apokalipsy, który mówi o jeźdźcach. Apokalipsy czterech jeźdźców i do tego, że tam jest znamię bestii.
I to, że to są czipy. Ciebie powaliło? Przecież to wszystko to jest metafora. To w przenośni było pisane. Nie będzie tam żadnych czipów. Czipy to co innego. Przyjmij czipy. Naprawdę to nie jest znamię bestii. To jest nowoczesność. Przyjęcie czipa to jest coś wspaniałego.
Tak samo szczepcie swoje dzieci, wszystko róbcie. Teraz mam wielu takich ludzi, co przekonują mnie, filmiki podsyłają, przekonują, że ich racja jest najmojsza, najmorsza i prawdziwa. I o szczepieniach, że trzeba się szczepić, bo to jest samo zdrowie. Ja mam znajomych ludzi, którzy nie szczepią na przykład dzieci, super zdrowe są. Sam się nie szczepię też, ile mogę. Jest okej wszystko. Używam witaminy D3. Okazuje się, że działa i niesamowicie działa. W ogóle nie choruję, jestem rozebrany, chodzę po podwórzu, jest 10 stopni, a ja mam tylko dwie koszulki na sobie, a jest wiatr straszny. Pada na przykład.
Wszyscy poubierani w jakieś kurtki, a ja sobie chodzę normalnie. I co? I nie choruję. Kiedyś normalnie na dwa tygodnie mnie rozwaliło. Tylko witaminy D3 wystarczy brać. C, wiadomo inne, ale D3 jest najważniejsza. I co? I człowiek nie choruje. I co? Guess Kozakiewicza Big Pharmie pokazuje.
I nie mam żadnych chorób, proszę. Niestety, ale mam znajomych, którzy nie stosują takich rzeczy jak ja, tylko stosują to, co Big Pharma im mówi i niestety już niektórzy zmarli. Zmarli w moim wieku, którzy byli. Przerażające rzeczy. To są rzeczy straszne, które można określić. Big Pharma morduje ludzi, co tu dużo ukrywać. Oni tak dozują to wszystko, żeby nie mordować, żeby ludzie chorowali. Ale nie wszyscy mają wytrzymały organizm. Oni nie mówią, żeby suplementować się witaminami i tak dalej, tylko mówią, że to jest be, bo suplementacja witaminami powoduje, że jesteś coraz gorszy i powoduje, że do śmierci dojdzie. Bardzo fajnie.
Od 2009. 2008, 2009 zacząłem się suplementować D3. I co? Czasami nawet kilkadziesiąt tysięcy jednostek na dzień potrafiłem wypić. 20 chyba nie przekraczałem tysięcy, ale mówię, to rzadko. Raczej maksymalnie 20 000 jednostek. I co? I co się stało? Jakie problemy? W ogóle ostatni raz byłem u lekarza, ja do dentysty jedynie chodzę na konsultacje i tak dalej, a do zwykłego lekarza nie pamiętam kiedy.
Ja w ogóle nie chodzę do lekarza. Byłem na konsultacji u babci. Moja babcia jest lekarzem. Tylko się zapytałem, bo wtedy tutaj byłem, bo oczyszczałem sobie organizm, ale to był 2010 rok. Oczyszczałem sobie organizm chlorellą i przez pępek mi ropa wypływała przez tydzień i strasznie bolał mnie brzuch. Potworne bóle. I później co? Alergia się zmniejszyła trzykrotnie, czyli o jedną trzecią mam tego, co miałem. I co jeszcze? Ogólnie lepsze samopoczucie jest organizmu.
Teraz też przydałoby się oczyścić, bo to już siedem lat minęło. Dużo syfów. Ponad siedem lat się nazbierało, więc warto by było dalej kontynuować oczyszczanie organizmu. Dobrze, będę kończył już powoli. Tutaj jest rwanie. Aha, rwanie mają cały czas. No tak, pewnie automaty poinstalowane. Tak, ale jak zmieniasz numer IP, to automatycznie taki proces, to trzeba coś też posiedzieć przy tym. Ja wiem, że dużo tych hakerów jest. Także ja wiem, rwania są tutaj.
No sfera pisze, że idź pod prąd. Gadam tak, bo jest tak: jeśli się dobrze działa, to znaczy w imię prawdy, nawet ostro mówić, tak jak pastor Chojecki mówi, tam się mówi, ostro idzie, ale słychać, że większa część tych rzeczy to jest prawda. Ja tam nie popieram jego tego do Ameryki, do Izraela, tej miłości i tak dalej, ale ma prawo, każdy ma swoje jakieś tam. Ale to, co mówi o Polsce, o tym, jak to powinno być poukładane, o Chinach, o tym wszystkim racjonalnie mówi, o komunizmie. Przecież w Polsce w tej chwili dalej komuniści są jak pączki w maśle. To jest coś niebywałego. Brak słów. Ale cóż, każdy ma na to, co zasługuje. I pastor Chojecki ma coraz lepiej, a inni robią jakieś telewizje różne, to mają coraz gorzej. Jedynie chyba się wybija właśnie z tych, oprócz Janusza Zagórskiego, który jeden z pierwszych zakładał tą telewizję swoją, to chyba jeszcze Marcin Rola jakoś tam idzie, ale on tak bardziej na sensację idzie.
Na sensacje, różne rzeczy. Natomiast jeszcze ten właśnie idź pod prąd pastor Chojeckiego jak burza weszli i sobie świetnie radzą. To wygląda naprawdę nieźle. Taki poziom to chciałoby się mieć. Bo jest to bardzo dobrze robione, dobrze robiona telewizja. A to, że sobie przeklną coś, ale jest śmieszna. Z moją drugą połówką sobie oglądamy czasem, to Marian ma dobre powiedzenia różne. Można się pośmiać po prostu. A to, że to prawacki jest mocno, no cóż, ja lewicowy bym sobie pooglądał. Ja na przykład Howarda Sterna bardzo lubię, ale to w Stanach jest.
To co mam słuchać o Stanach rzeczy? To, co tam pastor Chojecki wygaduje z Marianem i tak dalej, to jest nic przy Howardzie Sternie. Ale w Polsce jest taki Kuba Wojewódzki, ale Howardowi Sternowi nawet nie godzien jest sznurowadeł wiązać, bo to jest żenada. To jest poziom dna. Mówią, że w Ameryce nie ma dobrych mediów i że to dno jest. Puknijcie się w łeb po prostu, jak mówicie, że w Stanach są słabe media. Chyba nie wiecie, co to są słabe media. Słabe media są w Polsce. W Irlandii są lepsze media niż w Polsce, na lepszym poziomie. Lepsza muza w radiach, lepsi prowadzący, bardziej profesjonalni i tak dalej.
Nie ma jakichś żakostków . To jest coś okropnego. Kurde, jak można tak nosa nie wydmuchać? Komunista jeden. Ja rozumiem, ja mogę lewicowców posłuchać, ale jak już komunista gada jakieś rzeczy, sorry, to już jest przesada. Wolę to, co jest dzisiaj niż komunizm i to dużo bardziej. To jest nie do przyjęcia. Takie historie. Okej, dobra, to na dzisiaj tyle. Trochę na koniec zmieniłem temat, ale powrócę do tego, jak więcej informacji będzie o tej elektrycznej piramidzie high techowej.
Nie tej, która jest ujawniona, którą wam podałem na miarę. Odsłuchajcie sobie wcześniej albo zobaczcie na stronie teoriachaosu.com, jak ta audycja będzie udostępniona. To sobie posłuchajcie i zobaczcie. Gdzie tą piramidę znaleźć? Jak ja miałbym pieniądze, to od razu bym planował wyprawę na Antarktydę. W ogóle bym się nawet nie zastanawiał. Od razu planowanie by było. Bo po co ryzykować? Życie ma się jedno, można zaryzykować. Dlaczego nie?
Ale dzisiaj jest taka technologia, że można transmitować tą wyprawę. Rozumiecie, że możemy transmitować za pomocą satelity? Wiadomo, że mogą satelitę odciąć, ale będziemy nagrywać. Będą różne, z Argentyną dogadać się, żeby jakieś transmisje robić i tak dalej. Są możliwości, więc od razu bym planował eskapadę na Antarktydę. Jest ryzyko i wiem, że tam strzelają do ludzi, którzy się nie dogadają, ale są wyprawy normalnie. Ludzie jeżdżą, są naukowcy z Polski, też jeżdżą na Antarktydę. Jest jakaś kobieta, która się wybrała na Antarktydę. Wiem, że tam jest i chyba wróciła już. Musiałbym sprawdzić.
Fajnie by było z nią pogadać, jak tam jest. Marek Kamiński był kilka razy, więc ktoś tam wraca, ale wiadomo, nie leci się na Antarktydę, żeby sobie obejrzeć krajobrazy, bo to robią podróżnicy, tacy podróżnicy facebookowi czy jak to można ich określić hipsterscy. Tylko po to, żeby coś fajnego odkryć, żeby taką piramidę na przykład sfilmować. To byłby hit. To byłoby właśnie disclosure. Tylko że kto by ci udowodnił? Nie udowodnił. Kto by uwierzył w to, że na przykład nakręciliśmy na tej wyprawie tą piramidę i pokazujemy high techową piramidę? Powiesz, że fotomontaż. Ale oszukujecie ludzi.
Pojechali tam, nic nie znaleźli i teraz zrobili fotomontaż fotoshopowany z animacjami jakimiś tutaj nagrali i chcą, żebyśmy im uwierzyli. To oszuści są. Nie wierzcie tym oszustom i tak dalej. Tak samo jakby ktoś pokazał film na przykład lądowania UFO z tymi światełkami, z tym wszystkim. Ktoś by uwierzył? Żeby stwierdzić, że to jest oszustwo, to są bzdury. Nie ma czegoś takiego. Nie uwierzyliby. Naprawdę. Dzisiaj ludzie nawet nie wierzą w prawdziwe rzeczy.
Nawet jeżeli te filmiki, które są zmontowane, są prawdziwe z Antarktydy, które tam te ekipy jadą i nie pamiętam, czy jest tam ten fragment tej piramidy czy nie, tej elektrycznej. Musiałbym jeszcze raz sobie zobaczyć, bo to już tak szybko oglądałem, takie dziwne były te filmiki. Czy są prawdziwe, czy fikcyjne? Nie wiem. Ale nawet jakby były prawdziwe, to kto by w to uwierzył? Nikt nie uwierzył, bo są te filmiki i co? I ludzie są zmieszani z tym. Trudno powiedzieć. Tak, dzisiaj tutaj stałego słuchacza nie było. Nie było nikogo, nie było telefonów, bo rozłączyłem telefony.
Myślałem, że będzie okej, ale tutaj, jak mówiłem, przez chwilę były, więc złapałem trochę tych ludzi, którzy tam dostali IPiki przez Skype'a. Taka pułapka jakby była. Pułapka offside'owa. Okej, dobra. Wiem, nie ma problemu. Tutaj Sfera pisze, że chciał mnie posłuchać Nie rozumiem. Coś pisze źle, nie da się odczytać. Myślałem, że już zasypiam, ale nie. Tam pisze: „A neohipisa na LSD”. Neohipisa, Noosfera.
Bardzo śmieszne. To wiem. To Noosfera banik pójdzie. Dobrze, tyle dobrego. Także się uda. Na koniec. Jest troszeczkę też trolli, wchodzi różnych. Dobra, chyba się wybronił z tym banikiem. Zobaczymy, jak zaczyna rozdawać troszeczkę więcej będzie. Jeszcze raz na koniec mówię, że spodziewajcie się fajnych rzeczy, które będą.
Są oczywiście problemy, jak zawsze jakieś tam problemy, bo musi być taki dualizm tego, że za dobrze nie może być. Jeżeli będzie za dobrze, to zawsze gdzieś coś musi być hamowanie tego zjawiska. Też to, co ma Idź pod prąd, czy ten Marcin Rola, to mają taki hejt, na nich lecą, że po prostu masakra. Nie ma się co dziwić, jeżeli jest się coraz bardziej popularnym gdzieś tam, to idzie hejt, trolling, to wszystko wchodzi. Szczególnie jak na przykład mówi się źle o Rosji. To oni mają całe fermy tych trolli opłacanych. Dziennie dwa euro płacą czy trzy. Także stawki istnie afrykańskie. Natomiast ludzie tam zasuwają za to, bo w internecie sobie może posiedzieć cały dzień i zadowolony jest. Jeszcze zarobi coś na tym.
Tak to funkcjonuje. Natomiast to wszystko w końcu ustanie. Czekamy na taki dzień, że to po prostu ustanie. Nie wiem kiedy, ale mówię, ja wiem jedno, że ustanie wcześniej niż ja ustanę. Ludzie też umierają. Ja nie chcę tutaj nikogo straszyć, bo nie będę robił żadnych rzeczy, ale co się zasiewa, to się potem zbiera. Także niestety jest. Ja żadnej magii nie będę stosował, chociaż można zastosować magię i to są poważne rzeczy. Ale mówię, ja nie będę stosował. Chyba że już faktycznie ktoś nie będzie dawał żyć, to wtedy użyjemy, jak to można powiedzieć?
Nie będę się w jakieś sądy bawił, w jakieś takie rzeczy. Po prostu będziemy działali paranormalnie. Mamy taką drużynę. Także będzie git. I w końcu się uspokoi. Także nie obawiajcie się, takie rzeczy to po prostu jest kwestia tylko czasu. A też oczywiście trzeba się zabezpieczać. Przyznam się, że dzisiaj nic w ogóle się nie zabezpieczyłem. Tyle mogę się przyznać, ale przynajmniej dzisiaj już nagrałem do końca tę audycję. Więc odsłuchujecie tę audycję?
Jest ona nagrana do końca. Jest okej. Kurczę, ta audycja trwa, nie chcę skłamać, ale prawie cztery godziny. To już wystarczy. Słuchajcie, cztery godziny w ogóle offline'u audycji prawie offline'owej, bo online było dosyć słabo. Także mówię, ciekawe rzeczy. Dzisiaj wszedłem trochę, można powiedzieć, na teren ufologii tutaj w Radio Paranormalium. Pozdrawiam tutaj przede wszystkim gości i prowadzących Debaty Ufologiczne. Bardzo ciekawe, chociaż w większości się nie zgadzam z tamtymi tezami. Tak jak mówię, dzisiaj dużo wypunktowałem też między innymi takich tez, dlaczego uważam chociażby, że disclosure, ujawnienie UFO jest bardzo problematyczne.
Już nawet abstrahując od czegokolwiek, od ekonomii, od medycyny, technologii. Zobaczcie, jeżeli wolna energia wejdzie, to od góry nogami wszystko odwróci. Abstrahując od tego, to religia jest najbardziej problematyczną sprawą, bo ktoś, kto tutaj dociera, to docierał wcześniej. Ma wiedzę po prostu o tym, jak to wszystko było i powie: Mahomet. Był Mahomet, nie było Mahometa. Allah istnieje, nie istnieje, a może istnieje potwór spaghetti? I co? Powie, że oni wyznają kościół potwora spaghetti. I co wtedy zrobią? Będą nawracali ich na chrześcijaństwo?
Powiedzą, że Chrystus nie istnieje. Pokazują filmik. Patrzcie, to był Chrystus. To zwykły człowiek. Nic nie zmartwychwstał. Tu pokazujemy. To jest po miesiącu jego ciało, się już zaczęło rozkładać. Patrzcie, nic się nie dzieje. I co wtedy? Oni tego nie zrobią, bo są inteligentnymi istotami i wiedzą, co może to spowodować.
Dlatego też między innymi się nie ujawniają, bo wiedzą, że to by po prostu spowodowało być może nawet zagładę naszej cywilizacji. Tak jak było. Zresztą to mówi i dosyć rozsądnie Mówi o tym Stephen Hawking, wybitny profesor, wybitny matematyk i fizyk. On mówi, że to są źli. Obcy są wszyscy źli i oni nas tutaj napadną i dlatego zniszczą nas, jak my zniszczyliśmy Indian. Ja myślę, że nie. To, że się nie kontaktują z nami, że kontaktują się z nami, ale nie ujawniają się publicznie, czyni ich akurat na wyższym poziomie. Niektórzy twierdzą, że właśnie na niższym, że nas wykorzystują i tak dalej. Nie, na wyższym, że szanują naszą odrębną cywilizację i żeby nie zniszczyli jej. Dobra, to na dzisiaj już będzie wszystko.
Dzięki, że byliście. To była audycja Toria Hosu. Dzisiaj w temacie troszkę offline bardziej Piramida, Antarktyda i UFO Disclosure. Dzisiaj była z problemami jak zwykle. Nie jak zwykle. Jak już od dwóch tygodni niestety ustawicznie trolle atakują audycję. Zresztą chyba nie tylko moją, też chyba kapitana Tomka. Tutaj pozdrawiam. Też atakują go i też Radio Paranormalium atakują. Mam nadzieję, że to się skończy.
W przyszłym tygodniu będę troszeczkę lepiej zabezpieczony. No ale cóż, wiem jedno. Na pewno przeżyję tych trollerów. Trzymajcie się! Miłego weekendu. Hej!