[00:05] - Rozmowy poza ciałem. Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Zapraszamy państwa, szczególnie tych zainteresowanych szeroko rozumianą tematyką życia po życiu, OOBE i podobnych tematów, do wysłuchania audycji specjalnej. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a z nami po drugiej stronie połączenia internetowego jest Paweł Byczuk, członek profesjonalny Instytutu Monroe, prezenter warsztatów Hemi-Sync oraz trener życia po życiu. Witaj Pawle.
[00:37] - Witaj Marku, witajcie wszyscy.
[00:41] - I na początek takie pytanie: skąd w ogóle wziął się u ciebie pomysł na bycie trenerem życia po życiu właśnie?
[00:49] - To jest długa historia. Można powiedzieć, że nie ma przypadków i to ma dość głęboki sens, to stwierdzenie, że nie ma przypadków. Raczej obracamy się tutaj w obszarze przyczyny i skutku. I tutaj mógłbym przytoczyć i właściwie przytoczę historię, w jaki sposób pewne przyczyny, moje decyzje zaowocowały tym, że zostałem trenerem życia po życiu. Trenerem metody, którą opracował Bruce Moen. Wszystko zaczęło się w dość odległej historii, więc nie będę tutaj tych wszystkich wątków poruszał, ale parę elementów jest takich dosyć istotnych. Pierwsza rzecz to mój kontakt właśnie z Instytutem Monroe. Zostanie członkiem profesjonalnym, co później zaowocowało prowadzeniem warsztatów Hemi-Sync i te-- wyjazdem też do Instytutu, poznaniem tam osób pracujących oraz współpracujących z Instytutem. To jest dosyć istotny element w tej całej układance, bo później, kiedy na naszym rynku pojawiły się książki Bruce'a Moena, jest to bardzo ciekawe spojrzenie, nowa perspektywa na rzeczy, które już znamy. I w momencie, kiedy w dwa tysiące czwartym roku jako Szkoła Wiedzy Antytycznej organizowaliśmy Kongres Życia po Życiu, chcieliśmy zaprosić jakiegoś eksperta z Instytutu Monroe.
Niestety nikt z tych osób, które prosiliśmy wówczas, nie był dostępny. Natomiast dzięki właśnie kontaktom z tymi osobami z Instytutu Monroe oraz wydawcą książek Bruce'a Moena do Bruce'a Moena, który, żeby było jeszcze ciekawiej, zgodził się na przyjazd do Polski w dwa tysiące czwartym roku w maju. I żeby było ciekawiej on wówczas przebywał, miał zaplanowany pobyt w Europie, a konkretnie w Berlinie w tym okresie, kiedy my ten kongres organizowaliśmy. Więc tutaj o przypadkach. To wszystko były pewne przyczyny i pewne skutki, które doprowadziły do tego, że po raz pierwszy spotkałem się z Brucem Moenem. Później ta współpraca się nam zawiązała i w dwa tysiące piętnastym roku, kiedy po raz kolejny Bruce Moen przyjechał do Polski, zdecydował, że powinien ktoś być tutaj u nas, kto te warsztaty według jego metody będzie prowadzić. My, czyli ja i moja mama, bo prowadzimy we dwójkę warsztaty Hemi-Sync, byliśmy takimi naturalnymi kandydatami w oczach Bruce'a Moena, z-z-zważywszy właśnie na to, że mamy duże doświadczenie w prowadzeniu podobnej tematyki. Tak więc podczas swojej podróży w dwa tysiące piętnastym roku do Polski wykorzystał tę okazję do tego, żeby przeszkolić nas na trenerów metody życia po życiu, metody opracowanej przez siebie samego. I w zasadzie można powiedzieć, że przyczyną pierwotną był kontakt z Instytutem Monroe, a ostatecznie skończyło się na tym, że zostałem trenerem życia po życiu według metody Bruce'a Moena.
[04:43] - Jesteś również prezenterem warsztatów Hemi-Sync. Wiele osób stawia znak równości pomiędzy Hemi-Sync a na przykład życiem po życiu właśnie, a także OOBE, RD i tak dalej. Okazuje się jednak, że jest to myślenie najzupełniej błędne. Właśnie czym się różni Hemi-Sync od życia po życiu?
[05:04] - Można powiedzieć, że Hemi-Sync i życie po życiu są ze sobą nierozerwalnie złączone z kilku powodów. Przede wszystkim w ofercie Instytutu Monroe jako warsztat trzeciego stopnia jest warsztat, który się nazywa Lifeline, czyli linia życia. I tak naprawdę jest to warsztat życia po życiu, gdzie uczestnicy kontaktują się właśnie z obszarami, w których przebywają osoby zmarłe. Odwiedzają obszary, gdzie odbywa się owo życie po życiu. W tych warsztatach brał udział Bruce Moen i to kilkukrotnie. Ten temat go tak fascynował, że po prostu chciał go zgłębić i dlatego parę razy wziął udział w tym warsztacie. Ten temat fascynował go na tyle, że parę razy wziął udział w tym warsztacieI ponieważ tutaj musiałbym opowiedzieć całą długą historię o tym, w jaki sposób Moen zmagał się z niemożnością uzyskania stanów OBE i użycia innych niektórych technik, ale-
[06:25] - Historia podejrzewam na dosyć grubą książkę. Z tego, z tego co słyszałem z wypowiedzi Bruce'a.
[06:32] - Tak. Zresztą on to opisał dokładnie w swojej książce Podróże Nieznane i polecam ją gorąco wszystkim, którzy mają wątpliwości, nie wierzą w siebie. Niech poczytają, z czym zmagał się Bruce, do czego doszedł i jakich sposobów użył na to, żeby ostatecznie uzyskać efekty, o których zawsze marzył. Więc to było w dużej mierze kwestia jego nastawienia i w wyniku swoich wcześniejszych wieloletnich doświadczeń z próbami uzyskania między innymi stanu out of body experience, czyli stanu poza ciałem i tego, czego doświadczał w trakcie warsztatów Linia życia w Instytucie. Opracował metodę, która nie będzie wymagała opuszczania ciała, nie będzie wymagała też żadnych wspomagaczy w postaci jakichś kadzidełek, specjalnych dźwięków i tak dalej, i tak dalej. Więc jest to metoda, która opiera się na sprawdzonych metodach, sprawdzonych technikach, częściowo zaczerpniętych z techniki Hemisync, ale bez użycia nagrań na przykład. To jest zasadniczą różnicą. Druga różnica, która występuje pomiędzy Hemisync a metodą Bruce'a Moena, jest taka, że do pracy z nagraniami Hemisync zazwyczaj potrzebujemy gdzieś znaleźć ustronne miejsce, położyć się na jakieś pół godziny, może czterdzieści minut.
[08:14] - Jakiś sprzęt do odtwarzania tych dźwięków.
[08:18] - Oczywiście tak. Sprzęt do odtwarzania dźwięków. Czyli musimy sobie zaplanować, wygospodarować czas, miejsce i zorganizować sprzęt. Nie mówię, że to jest wada tej metody, bo jak najbardziej technika wspomaga uzyskiwanie efektów. Niemniej wchodzimy w takie stany, które nas jakby kompletnie wyłączają w tym sensie, że fizycznie jesteśmy praktycznie nieosiągalni. Natomiast w metodzie Bruce'a Moena unikamy tego typu sytuacji. To znaczy relaksujemy się, owszem, bo to jest podstawa do wszystkiego, natomiast nie ma takiego okresu wyłączenia. Cały czas kontrolujemy fizyczność naszego ciała i jednocześnie jesteśmy połączeni z tą sferą niefizyczną. To jest wielka zaleta tej metody, bo w zasadzie kiedy już osiągniemy pewną biegłość, to możemy sięgnąć do światów niefizycznych w dowolnym momencie. Nie musimy się wcale gdzieś się zamykać, odcinać od rzeczywistości.
To najlepiej było obserwować Bruce'a Moena, kiedy na przykład na webinarach padały pytania o konkretne osoby, co się z nimi dzieje. I w tym momencie Bruce zamyślał się na jakieś trzy, cztery sekundy. Dla, przypuszczam większości osób było to takie po prostu zastanowienie się, co powiedzieć, ale w rzeczywistości w tym momencie Bruce korzystał ze swojej metody. Zbierał informacje ze światów niefizycznych i potem opowiadał z najdrobniejszymi szczegółami, co o danej osobie zdążył się w ciągu tych zaledwie kilku sekund dowiedzieć. Także to jest taka różnica. Myślę, że nakreśliłem ją dość wyraźnie.
[10:16] - Wydaje mi się, że metoda Bruce'a Moena ma też chyba jeszcze jedną taką zaletę, ponieważ pozwala właśnie wyćwiczyć i wytrenować określone zdolności bez różnego rodzaju wspomagaczy, bez takiego narzędzia sugerującego coś na zasadzie włączasz i czekasz na efekty.
[10:33] - To prawda, ale z Hemisync też tak jest. To nie jest tak, że metoda Hemisync włączamy i czekamy na efekty.
[10:42] - Czegoś takiego, że na przykład włączasz sobie nagranie na OBE i automatycznie słysz, słuchając tego nagrania jakby opuszczasz ciało.
[10:50] - No nie, to też nie funkcjonuje w taki sposób. Nic nie odbywa się bez naszej, naszego przyzwolenia, więc i naszego zaangażowania. Czyli w momencie, kiedy mamy wspomagacz w postaci dźwięków synchronizujących, on pozwala naszemu ciału wejść w odpowiednie, w odpowiedni stan relaksu, w odpowiedni stan wyciszenia umysłu. Ale to, czy uzyskamy OBE, czy jakikolwiek inny stan stan ego postrzegania, czy świadomego śnienia, czy jeszcze czegokolwiek innego, będzie zależało już od nas, od naszego własnego zaangażowania i tego, jakiego nagrania też użyjemy. Bo będzie, możemy użyć nagrania, powiedzmy takiego neutralnego, w którym będziemy dysponować czasem dla siebie, a możemy też użyć nagrania stricte skonstruowanego pod osiągnięcie konkretnego celu i wtedy wykonujemy po prostu polecenia zawarte w nagraniu, które zdecydowanie ułatwiają uzyskanie efektów. Także to też jest to taki kolejny mam wrażenie mit, który związany jest z techniką Hemisync, że ona zrobi coś za nas sama. No niestety tak nie jest.
[12:12] - Nasunęło mi się teraz jeszcze jedno pytanie, mm, na jakim-- jaka jest różnica między działaniem metody Hemi-Sync a na przykład aplikacjami typu Brainwave Generator?
[12:25] - To jest pytanie, na które odpowiadam, yy, zawsze na warsztatach, właśnie porównując technikę Hemi-Sync i metodę generatorów. I powiem w ten sposób: otóż fale mózgowe mają dość skomplikowane wzorce, jeśli chodzi o przebiegi elektryczne, które generują i technika Hemi-Sync to jest efekt, w zasadzie wycinek tej techniki, czyli dudnienie różnicowe to jest efekt, yy, pracy, badań kilku- przez kilkadziesiąt lat w Instytucie. Badało to wielu, wielu naukowców, fizyków, chemików, lekarzy, psychiatrów i tak dalej, i tak dalej. Można tutaj wymieniać. Yy, i zajmowali się tym przez naprawdę dziesięciolecia, zanim dopracowali takie wzorce, które w zasadzie działają od razu. W tym sensie, że nie trzeba ich testować, zbierać jakiegoś szerokiego feedbacku, żeby sprawdzić, czy działa, czy też nie. Więc pod tym względem jest to metoda bardzo dokładnie przebadana i, yy, dopracowana. Natomiast w przypadku, yy, takich generatorów jak Brainwave Generator to mamy do czynienia z narzędziem, które daje nam dużą swobodę. Osobom, które tak naprawdę nie mają pojęcia, jak skonstruować sobie taki przebieg, żeby on był, yy, bezpieczny dla naszego mózgu, dla tego, w jaki sposób on funkcjonuje. Dlatego też zalecałbym tutaj pewną ostrożność, bo tak jak-- na co chciałbym zwrócić uwagę szczególną to to, co mówiłem wcześniej: wzorce fal mózgowych są dość skomplikowane i nigdy nie jest tak, że mamy tylko jeden zakres częstotliwości czy wręcz jedną częstotliwość.
Z generatorami tego typu zwykle jest tak, że te presety one dają jedną, dwie, może trzy częstotliwości. Natomiast te wzorce są dużo bardziej skomplikowane i zawsze jest, yy, część fal mózgowych odpowiedzialnych za relaks, część za koncentrację, część za medytację i tak dalej, i tak dalej. I dobranie tych proporcji Instytutowi zajęło kilkadziesiąt lat, więc tu na to bym chciał zwrócić uwagę. Taka jest różnica.
[15:18] - Mam takie jeszcze pytanie odnośnie samej metody Hemi-Sync opracowanej przez Instytut Monroe. Załóżmy, że jestem całkiem świeżutki, że tak powiem, w tym temacie OOBE i eksploracji życia po życiu. Jaka jest szansa-- słucham na przykład pierwszy raz takiego nagrania. Jaka jest szansa, że, mm, czy też inaczej: po ilu nagraniach średnio występują różne jakieś interesujące doświadczenia?
[15:49] - Yy, ktoś kiedyś chyba właśnie Bruce Moen albo Joseph McMonigle powiedział, że tego typu zjawiska nie podlegają statystyce. Yy, to są rzeczy bardzo indywidualne i nie można powiedzieć, że powiedzmy w sześćdziesięciu procentach po trzech przesłuchaniach nam to zadziała. Yy, powiem tak: są osoby, które mają taką dość dużą łatwość uzyskiwania wizji na przykład, które często są właśnie takimi stanami poza ciałem związanymi z nagłą zmianą stanu świadomości. Po prostu przełączają się z tego stanu świadomości fizycznego nagle w jakiś inny stan świadomości, yy, powiedzmy odległy w cudzysłowie oczywiście, bo takimi kategoriami nie możemy w ogóle operować i na przykład kontaktują się z kimś zmarłym bądź z przedstawicielem jakiejś obcej cywilizacji, bądź ze swoim wyższym ja. I to może się zdarzyć od razu po, po trzech, pięciu minutach słuchania pierwszy raz nagrania. Takie mieliśmy przypadki na warsztatach wielokrotnie. Natomiast są osoby, które nie mają takiej łatwości. One muszą to wypracować. Niektóre nie osiągną efektów z bardzo wielu przyczyn. Z powodu na przykład własnych przekonań, własnych oczekiwań.
Sam Bruce Moen, który napisał pięć książek o podróżach w zaświaty, o tym, jak wyglądają miejsca, gdzie przebywają zmarli, jak ich odzyskiwać i tak dalej, i tak dalej. Sam Bruce Moen twierdzi, że w życiu miał może z pięć doświadczeń typu OOBE, z czego trzy wyglądały mniej więcej w ten sposób: o, jestem poza. Ciach i koniec. I to już wraca w tym momencie do ciała. Więc, yy, myślę, że to, czy osiągamy taki efekt, nie jest specjalnie wielkim takim wyznacznikiem, którym powinniśmy się kierować. Istotniejszą rzeczą, podstawą w ogóle osiągnięcia czegokolwiekI tak naprawdę najważniejszym stanem, jaki się uzyskuje w pracując z techniką Hemising jest tak zwany Focus dziesięć, czyli stan śpiącego ciała i rozbudzonego umysłu. Bez niego nie mamy w ogóle co marzyć o tym, że cokolwiek więcej osiągniemy.
[18:37] - Jakie? Jakie podejście uważasz Pawle za bardziej właściwe? Czy podejście związane z jakimiś konkretnymi oczekiwaniami, czy też może coś lepiej stosować? Coś na zasadzie ciekawe co z tego wyjdzie.
[18:52] - To drugie podejście jest zdecydowanie lepsze. Ciekawe co z tego wyjdzie. Dlatego też na warsztatach zalecamy po prostu skupienie się na tym, żeby się jak najbardziej zrelaksować. To, co będzie dodatkowo, to będzie naszą premią, którą dostaniemy za naszą cierpliwość i otwartość w danym ćwiczeniu. Oczekiwania powodują jedną taką, czy też tworzą poważną barierę w naszej percepcji. Dlatego, że mając jakąś wiedzę, jakąkolwiek, dotyczącą tego, jak wyglądają, jak mogą wyglądać światy nie fizyczne, oczekujemy, że tak samo będzie się to działo w naszym przypadku, że będziemy mieć na przykład kolorowe wizje, że będziemy mieć obraz ruchomy 3D w stereo i w kolorze. No, okazuje się, że to wcale niekoniecznie tak musi być. A ponieważ oczekujemy tego, że będzie to wyglądało w taki, a nie inny sposób, nie zwracamy uwagi na całą masę innych bodźców, które dostarczają nam mnóstwa informacji i po prostu jesteśmy na nie zamknięci i przeoczamy czy przegapiamy coś bardzo istotnego w tym momencie.
[20:25] - Pawle, jesteś organizatorem warsztatów Hemising, trenerem życia po życiu, również organizatorem niezwykle interesujących webinarów, co mogę zresztą sam potwierdzić, ponieważ już kilka razy w takich webinarach brałem udział. Powiedz mi, skąd wziął się pomysł na organizowanie tego typu właśnie wydarzeń?
[20:47] - Mm to jest dobre pytanie. Myślę, że to wynika z jakichś pytań, które tkwią gdzieś głęboko w duszy, które sobie zadawałem praktycznie od od zawsze. Tak jak Neo w Matrixie szukał pytania, odpowiedzi na pytanie czym jest Matrix? Ja również szukałem odpowiedzi na pytania jak? Jak to jest? Czym jesteśmy? Jakie jest nasze umocowanie w tym świecie? Jaka jest relacja naszego świata fizycznego? Czy jest coś do przestrzeni, do czegoś jeszcze większego? Czy jest coś w ogóle poza tym światem fizycznym?
I poszukiwania tych odpowiedzi doprowadziły najpierw do kontaktu właśnie z Instytutem Monroe, a potem, tak jak mówiłem na początku, poprzez upowszechnianie czy próbę upowszechniania tej wiedzy, poprzez organizację różnego rodzaju wydarzeń typu Kongres życia po życiu doszło do kontaktu z Brucem Moenem, który przedstawił swoją metodę, swoją wizję, swoją koncepcję, dając naprawdę niezwykłą, nową, ożywczą perspektywę na to, co już robiliśmy od lat. Nowe spojrzenie na na Hemising. I tutaj muszę od razu też powiedzieć, że kontakt z Brucem Moenem wpłynął na to, w jaki sposób dziś te warsztaty wyglądają.
[22:42] - I tak oto płynnie przechodzimy do kolejnego pytania, które tutaj sobie zapisałem. Jak wyglądają te warsztaty właśnie i co tam podczas nich robicie? Czego się uczycie?
[22:54] - Oczywiście mówimy tutaj o warsztatach życia po życiu metodą Bruce'a Moena. I jak te warsztaty wyglądają? Otóż jest kilka takich zasad, którymi kieruję się przede wszystkim tworząc tego typu warsztaty. To jest zapewnienie odpowiedniego miejsca do takiego zdarzenia, odpowiedniego komfortu po to, żeby każdy z uczestników, który bierze w nich udział, mógł doświadczyć jak najpełniej tego, co my tam robimy. A warsztaty wyglądają w ten sposób, że zbieramy się w sali, w której ma każdy swoje miejsce na wygodnym krzesełku i uczymy się relaksu. To tak, tak mówi Bruce. Jedyne, czego mogę was nauczyć, to relaksu. W rzeczywistości jest to bardzo skromnie powiedziane, bo zaczynamy od relaksu. Tak jak powiedziałem na początku, relaks jest podstawą wszystkiego. Bez.
Bez niego nie jesteśmy w stanie uzyskać żadnych efektów. Relaks pozwala nam wyciszyć umysł wtedy, kiedy mamy wyciszony umysł. Jesteśmy w stanieUsłyszeć, skoro mówimy o ciszy, o ciszy, to usłyszeć czy doświadczyć. Może to jest lepsze określenie. Doświadczyć, ee, tego, co ginie nam gdzieś na co dzień w natłoku, yy, naszych myśli, natłoku informacji, która do nas, yy, dociera. Ponieważ są to bardzo subtelne sygnały. Yy, my je odbieramy tak naprawdę na co dzień. Tutaj gdyby to był webinar, bym poprosił o to, żeby podnieść rękę, kto kiedykolwiek doświadczył intuicji. Myślę, że wszyscy. I to jest jeden z takich subtelnych sygna-sygnałów, które, yy, do nas docieramy, docierają, a my na warsztatach z-- uczymy się tego, aby te sygnały i im podobne umieć łatwiej, yy, wyłowić z tego szumu informacyjnego, który do nas dociera.
I początkowo uczymy się za pomocą takich prostych technik oddechowych, uczymy się wyciszenia umysłu. Potem przechodzimy do, yy, bardzo ważnego tematu, jakim jest intencja i afirmacja. To jest dość rozbudowany temat, który, na który trzeba poświęcić trochę czasu, żeby go wyjaśnić. Okazuje się, że w większości przypadków niewłaściwie używamy intencji i afirmacji. W związku z tym, yy, duża część osób sceptycznie podchodzi do efektów tych dwóch rzeczy. Później, po intencji afirmacji przechodzimy do, mm, pracy z energią. Musimy troszeczkę się doładować, żeby mieć paliwo do tego, żeby, yy, poruszać się w obszarach nie fizycznych. I następnie następują już pierwsze kontakty, yy, z osobami, które zmarły. Yy, robimy to dlatego w ten sposób, yy, że do tych osób jest dość łatwo do-dotrzeć. Jest to świetny sposób na, yy, weryfikację tego, że doświadczenia, które mamy, yy, te informacje, które do nas napływają, są prawdziwe.
Yy, procedury tego, w jaki sposób to się odbywa i dlaczego to jest prawdziwe, może nie do końca będę, yy, zdradzał, ponieważ, yy, to też wymaga jakby udziału tutaj w zajęciach, żeby wyjaśnić przez chwilę, mm, na jakiej zasadzie odbywa się losowanie osób, które zostaną, zostaną wybrane do, do takiego kontaktu. Niemniej każda, każdy uczestnik ma możliwość sprawdzenia się w warunkach, że tak powiem, bojowych i potwierdzenia tego, co doświadczył, usłyszenia, potwierdzenia tego, co doświadczył z ust innej osoby, która takie jakby zlecenie na kontakt ze zmarłym dała. To tak wyglądają. Tak wygląda pierwsza część warsztatu. Druga część warsztatów to już jest warsztat, powiedziałbym zaawansowany. To są eksploracje partnerskie. Bruce Mayan opisywał to też w swoich książkach, yy, i opisywał tam sytuacje, kiedy umawiali się na, yy, ze swoją znajomą na wspólne podróże w zaświaty. Potem konfrontowali swoje doświadczenia. I tego właśnie uczymy się na drugim stopniu. Wprowadzamy tam, yy, kolejne elementy, miejsce spotkań na przykład, tak żeby wszyscy uczestnicy trafiali do tego samego miejsca spotkań, z którego potem będą mogli wspólnie wyruszyć dalej do badania światów niefizycznych.
Jest to coś nieprawdopodobnego w momencie, kiedy nagle okazuje się, że idąc grupowo wszyscy mają, yy, w dużej części zgadzające się doświadczenia. Ee, to może naprawdę wprowadzić w osłupienie, ee, psychologów, psychiatrów i wszelkiego rodzaju sceptyków. Ale, ale tak się dzieje, yy, że rzeczywiście ludzie, którzy nie mają ze sobą żadnego połączenia, poza tym, że są wspólnie na warsztatach, nie mają wspólnej przeszłości, nie mają wspólnych doświadczeń, nagle realizują zadanie w świecie niefizycznym i przychodzą z takimi samymi bądź podobnymi rezultatami. Tak wygląda druga część warsztatu. A po warsztacie jest jeszcze kontynuacja dla osób, które chcą nadal pracować, rozwijać się. Yy, mamy specjalną grupę eksploratorów światów niefizycznych, badaczy światów niefizycznych i co tydzień mamy sesje, podczas których robimy bardzo, bardzo różne rzeczy, yy, poczynając od pomocy zmarłym czy też osobom, które chciałyby się skontaktować ze zmarłymi poprzez podróże z, po, yy, światach takich na pograniczu świata fizycznego, niefizycznego, po podróże po, yy, naszej, naszym Układzie Słonecznym na przykład, czy też galaktyce, podróże w przestrzeń iI w przód w czasie. Także jest, tych tematów jest naprawdę dużo. Yy, staram się je urozmaicać po to, żeby jak najbardziej, yy, rozwijać się w kierunku właśnie tych umiejętności niefizycznych i uświadamiać sobie, yy, że tak naprawdę nie mają one, yy, ograniczeń w dostępie do informacji.
[30:54] - A jak się do takich warsztatów przygotować i czy w ogóle takie przygotowanie jest potrzebne?
[31:02] - Yy, jak się przygotować? Właściwie to, yy, często przygotowanie może prowadzić do, mm, wytworzenia pewnych wyobrażeń. W jaki sposób taki warsztat, czy też efekty uzyskane na warsztacie mają, ee, wyglądać. Także pod tym względem tutaj zalecałbym pewną, yy, ostrożność. Yy, z jednej strony dobrze jest wiedzieć, kim był Bruce Moen, co robił. Yy, z drugiej strony, no czytając jego książki, yy, czyta się jak książki przygodowe i, yy, każdy by tak chciał. Wtedy też zaczynamy oczekiwać dokładnie tego samego. Czasami nie zwracamy uwagi na to, yy, z jakimi problemami on się borykał. Yy, i, yy, mając takie nastawienie po prostu możemy, yy, mieć oczekiwania, które zablokują nas na uzyskanie efektu. To, to jest tylko taka przestroga.
To jest jedna z możliwości. Co nie znaczy, że tak się, yy, stanie. Yy, co można by było zrobić? Myślę, że spróbować, yy, troszeczkę się porelaksować, żeby na warsztatach łatwiej w ten relaks wejść. Żeby nie był to dla nas, yy, nie była to dla nas nowość, yy, taka. Stan relaksu po prostu. Yy, dlatego że, yy, wtedy będziemy mogli się skupić już od razu na tych elementach, które prowadzą do, mm, poszerzenia naszej percepcji. Yy, zamiast na tym, yy, że czy jesteśmy zrelaksowani, czy też nie. Aczkolwiek to też nie jest wymóg. Każdy dostaje tyle czasu na warsztacie, aby móc to wszystko, mm, wytrenować.
Także z jednej strony są uczestnikami osoby, które mają już doświadczenie w wielu różnych, yy, na wielu różnych kursach, wielu różnych technikach, a są osoby kompletnie zielone. I wcale to nie znaczy, że te zielone osoby, które po raz pierwszy usłyszały o, o tej technice, yy, będą miały doświadczenia gorszej czy słabszej jakości niż te osoby doświadczone. Może być wręcz odwrotnie. Tutaj nie ma reguły, tutaj nie ma statystyki, tak jak powiedziałem wcześniej.
[33:39] - A więc najlepiej po prostu rozbudzić swoją ciekawość bez nastawiania się na jakieś konkretne rezultaty i po prostu przyjechać, posłuchać, poćwiczyć, obserwować co się będzie działo.
[33:52] - Tak. Myślę, że to jest naj-najzdrowsze podejście. Zresztą, yy, być może jak się spotykacie w literaturze z takim określeniem: rozbudź w sobie ciekawość małego dziecka. Dziecko nie ma oczekiwań, ono właśnie bierze świat takim, jakim jest. I to jest najlepsze doświadczenie. W ten sposób ono się uczy, doświadcza, rozwija. I myślę, że, yy, w momencie, kiedy już, yy, będziemy mieli te pierwsze doświadczenia, możemy zacząć, yy, wyznaczać sobie konkretne cele. Najpierw rozpoznajmy grunt, po jakim się poruszamy, a do tego jest potrzebna właśnie ta otwartość i ciekawość.
[34:38] - Do czego można wykorzystać to, czego uczę? Czego można się nauczyć na warsztatach? Czy wiedza zdobyta podczas warsztatów, yy, da się wykorzystać jakoś w codziennym życiu?
[34:51] - Tu trafiłeś akurat na mój konik. Yy, dlatego że, mm, o ile mówiąc o technice Hemisync czy warsztatach życia po życiu według metody Bruce'a Moena, yy, od razu nasze myśli wędrują w kierunku światów niefizycznych, błądzenia gdzieś tam po obszarach świadomości, w których przebywają inne istoty, inne cywilizacje, yy, inne energie. Mm, dla wielu osób jest to bardzo abstrakcyjna rzecz, aczkolwiek myślę, że ciekawa i fascynująca. Natomiast niesie ze sobą duży stopień abstrakcji. Yy, te techniki z kolei, zarówno technika Hemisync, jak i technika, yy, podróży niefizycznych do życia po życiu według Bruce'a Moena. One rozwijają nasze, yy, naszą świadomość czy też naszą percepcję. Może właśnie tutaj powinienem użyć takiego słowa. W zakresie tych szeptelnych sygnałów, które do nas docierają. Jak to można wykorzystać? Mm, na przykład intuicja, o której już wcześniej wspomniałem.
Możemy zacząć lepiej ją rozpoznawać, lepiej ją wykorzystywać, yy, bardziej na niej polegać, bardziej jej zaufać. Jakie to będzie miało efekty w naszym codziennym życiu? Będziemy podejmować lepsze decyzje. Ktoś, kto prowadzi biznes, może zaufać intuicji, podejmować lepsze decyzje biznesowe.Yy, to może dotyczyć każdej sfery, yy, życia. Na przykład chociażby, nie wiem, wyjścia, yy, do sklepu po zakupy. Intuicja podpowiada, że nie powinniśmy, dajmy na to, przechodzić przez przejście w danym momencie, tylko zajrzeć do, do sklepu. Zróbmy to, bo może akurat w tym, yy, przypadku, gdybyśmy wkroczyli na jezdnię, yy, może dojść do nieprzyjemnej sytuacji. Inne kwestie. Yy, takim dość popularnym, yy, elementem, yy, w-- jeśli chodzi o, o umiejętności czy też zmysły nie fizyczne, jest, yy, telepatia. Możemy być w kontakcie telepatycznym z naszymi bliskimi, niezależnie od tego, w jakim miejscu na Ziemi, yy, w danym momencie się znajdują.
Yy, takie, yy, połączenie, mm, na, na zasadzie trochę telepatii czy też, yy, empatii, która w zasadzie można to już też ją zakwalifikować do takich, mm, niefizycznych, yy, wrażeń, kiedy od-odbieramy energię od drugiej osoby, pozwoli nam, yy, budować, yy, relacje z innymi osobami, yy, rozwijać, nawiązywać, yy, relacje, yy, z innymi osobami. Mm, na pewno wpływa to również na, na kreatywność. Tu znowu powraca, yy, powraca intuicja, yy, która będzie nam podpowiadała pomysły, yy, które możemy zrealizować. Myślę, że takich, yy, zastosowań jest, yy, dużo więcej. Nie wspominam o zupełnie takich przyziemnych, yy, sprawach typu, mm, na przykład sprawy finansowe. To jak najbardziej się może przełożyć na sprawy finansowe. Także, mm, nie uciekajmy od tego, bo to jest część naszego, yy, naszego życia i, mm, w taki sposób doświadczamy. A mając wiedzę, mając dostęp do, yy, tych źródeł nie fizycznych, yy, w każdej chwili możemy, mm, tę jakość życia, yy, fizycznego tutaj, yy, sobie poprawić.
[38:53] - A więc ta wiedza przydaje się nie tylko do podróży, mm, poza ciałem, czy też do odwiedzania zmarłych bliskich, ale również w życiu, w życiu codziennym. A czy po warsztatach potrzebna jest jeszcze jakaś dodatkowa praktyka?
[39:09] - Yy, tak. Po każdych warsztatach jest potrzebna praktyka. Warsztat jest, yy, po to, żeby pod okiem kogoś doświadczonego, mm, popracować, przećwiczyć, yy, techniki, z-skorygować swoje błędy, ewentualnie nauczyć się, jeżeli ktoś jest zupełnie, yy, nowy. I, yy, tak naprawdę właściwa praca, yy, zaczyna się po warsztacie. Bo warsztat, yy, ma pięć dni. Robimy tam wiele ćwiczeń, yy, mamy tam, yy, przekazujemy tam mnóstwo wiedzy i, yy, tak naprawdę, yy, w trakcie tych, yy, zajęć, po zajęciach, yy, uczestnicy wychodzą z bagażem wiedzy i własnych, yy, doświadczeń, lecz teraz potrzebują czasu na to, żeby tę wiedzę jeszcze dodatkowo przyswoić, za-zaakceptować, zaabsorbować. Yy, a będzie się to, yy, działo poprzez ich własne doświadczenie. Yy, uczestnicy muszą zacząć weryfikować jeszcze bardziej, jeszcze głębiej, jeszcze dokładniej to, co usłyszeli na warsztatach, to, czego się, yy, nauczyli, czego doświadczyli. Yy, i z czasem te umiejętności, yy, po prostu stają się czymś, yy, zupełnie naturalnym. To tak jak, yy, chociażby z, yy, tabliczką mnożenia.
Yy, trzeba ją wielokrotnie powtórzyć, żeby ona, yy, weszła nam w pamięci, żebyśmy mogli jej na co dzień używać. Zresztą nie bez powodu istnieje takie porzekadło: „prawa czyni mistrza”. Czyli ćwicząc, pracując, praktykując, yy, rozwijamy się, doskonalimy nasze umiejętności, yy, a na niektóre po prostu potrzeba, yy, czasu. I temu właśnie służy ta grupa badaczy, mm, światów nie fizycznych, którą, yy, prowadzę po zakończeniu warsztatu.
[41:17] - A czy mógłbyś, Pawle, przybliżyć naszym słuchaczom, yy, tak ogólnie w kilku słowach, na czym polegają podróże niefizyczne metodą Bruce'a Moana? Jaką rolę w tych podróżach odgrywa nasza wyobraźnia?
[41:31] - Yy, wyobraźnia, yy, jest w zasadzie kluczem, można tak powiedzieć. Yy, wiele osób, yy, to powiem już z doświadczenia z warsztatów Hemising, yy, wiele osób, yy, popada w coś takiego, że mając narzędzie, jakim jest Hemising, oczekuje, że ta technika zrobi za nich wszystko. Yy, ale to tak nie działa. To tutaj, tak jak wspomniałem wcześniej, trzeba aktywnie w tym uczestniczyć. Nic nie dzieje się bez naszej, yy, woli i, yy, wyobraźnia ma kolosalne, yy, znaczenie. Wiele, yy, ćwiczeń, yy, w technice Hemising to są ćwiczenia, gdzie zaczyna się od wyobraźni po to, żeby później za-- przejść do głębszych doświadczeń. Wyobraźnia cz-- jest czymś w rodzaju takiego, mm, napędu, yy, silnika, który uruchamia, yy, nasze doświadczenie.Yy, to jest taki mechanizm, który można by było porównać do, yy, zalewania pompy. Nie wiem, Marku, czy, czy kojarzysz, na czym to polega? Kiedyś, jak się miało pompę, to się szło z wiadrem do takiej pompy, z wiadrem wody. Najpierw trzeba było to do tej pompy nalać, a potem dopiero pompować, bo inaczej się nic nie wyciągnęło.
To właśnie, yy, wyobraźnia to jest ta woda w wiadrze.
[43:02] - Na dźwięk słowa „wyobraźnia” właśnie wielu sceptykom zapaliła się pewnie w tym momencie czerwona lampka i gotowi są powiedzieć: „Wyobraźnia? Przecież to wszystko dzieje się tylko w głowie”.
[43:18] - Mm, to prawda. Yy, i tu wracę, wrócę do tego przykładu, mm, z pompą. Wlewamy, wlewamy tą wodę, tę wodę, yy, wyobraźni do pompy i zasysamy, yy, pompą tę wodę, która tkwi gdzieś tam, jest dla nas normalnie niedostępna. Yy, wyobraźnia służy do tego, żeby, mm, jak, żeby zainicjować proces podróży niefizycznej. Yy, możemy sobie wyobrażać jakąś scenę według, yy, opisu na przykład lektora, który prowadzi, yy, ćwiczenie. Lecz w pewnym momencie mogą się pojawić jakieś elementy, które w tym prowadzeniu nie występują. I to jest to, co, na co powinniśmy zwrócić uwagę, co powinno przykuć naszą koncentrację. Yy, i powinniśmy za tym podążać. I się wtedy okaże, że, yy, z niczego, z jakiegoś drobnego elementu, yy, który początkowo mógł się wydawać nic nieznaczący, który nie istniał, yy, w naszych wyobrażeniach, tworzą się takie, mm, historie, które, yy, których się zupełnie nie spodziewamy. Tworzą się, że tak powiem, opowieści, których zupełnie nie oczekiwaliśmy.
Ten temat dość, yy, szeroko omawiamy na, yy, warsztatach, bo, yy, wiele osób nie może się z tym pogodzić, że, yy, trzeba w jakiś sposób zastymulować się, żeby, yy, uzyskać efekt. I, yy, ciężko im się pogodzić z tym, że, mm, to, co uzyskują te efekty, te doświadczenia, inform-- zbierają informacje, że to może być prawdziwe. No jak to? Zaczynaliśmy sobie wymyślać, wyobrażać i to ma być prawdziwe? Jest prawdziwe z tego powodu, że, yy, nie jest to już przez nas wymyślone. My, yy, w pewnym momencie z kreatora, mm, pewnego wyobrażenia stajemy się jego obserwatorem.
[45:45] - I właśnie teraz nasunęło mi się też pytanie: czy i jak często po nawiązaniu na przykład kontaktu z osobą zmarłą występują w świecie, nazwijmy to, rzeczywistym jakieś sygnały, symbole, jakieś zdarzenia? To pytanie też troszkę jest podyktowane osobistymi doświadczeniami po tym, jak odprowadziłem czy też odzyskałem przedwcześnie zmarłą przyjaciółkę. Jakiś czas po tym odzyskaniu w środku dnia by-byłem w centrum Katowic. Jakieś tam sobie sprawy załatwiałem. Wracałem już do domu i nagle w moich myślach wszystkie moje myśli jakby zostały skasowane i cały, cały jakby mój umysł zdominowała myśl o białym kocie. Biały kot, biały kot, biały kot, biały kot. I przez dłuższy moment właśnie dominował ten biały kot. Nic innego, jakby żadnych innych myśli jakby nie postrzegałem. I tego samego dnia, właściwie już nocą, coś mnie podkusiło, żeby po raz pierwszy w życiu zajrzeć na Instagrama przyjaciółki. Patrzę, zjeżdżam w dół, zjeżdżam, zjeżdżam, patrzę na te zdjęcia i nagle: o kurczę, biały kot!
[47:04] - Tak. To jest świetny przykład, bo mówi o dwóch, o dwóch rzeczach. Pierwsza to jest to, o czym już wcześniej wspomniałem, czyli o tym naszym nastawieniu, oczekiwaniu, że to nasze doświadczenie będzie wyglądało w określony sposób, czyli że będziemy mieli wizję 3D stereo w kolorze, a wcale tak być nie musi. Yy, te sygnały, jeśli nie odbierzemy ich w trakcie sesji, w trakcie kontaktu zze zmarłą osobą, one mogą się pojawić w innym czasie, w innym momencie po to, żeby dać nam dowód na to, że ten kontakt zaistniał. Yy, i pokazać też, że nie tylko, yy, w sposób wizualny możemy odbierać informacje, a może to być właśnie jakieś zdarzenie w naszym codziennym życiu. Także tutaj miałeś ewidentny, yy, ewidentne potwierdzenie na to, że, yy, ten kontakt z twoją, yy, znajomą nastąpił, yy, i, yy, został on w jakiś sposób później potwierdzony, udo-udokumentowany można wręcz powiedzieć.
[48:29] - No i to też takie potwierdzenie, że po śmierci fizycznej życie tak naprawdę trwa dalej. Samego białego kota swoją drogąMyślę, mogę też uznać za pewien symbol, ponieważ coś mnie podkusiło jakiś czas później, żeby sprawdzić znaczenie kota czy też białego kota w senniku. No i się okazało, że znaczenie tego symbolu to szczęście, bycie szczęśliwym. No trudno nie odnieść wrażenia, że tej dziewczynie po odprowadzeniu jest tam po prostu dobrze.
[49:01] - Tak, to jak najbardziej może być wskazówka, która niesie za sobą dużo więcej informacji. Także nie należy się zamykać tylko na tym, co zaobserwowaliśmy, czego doświadczyliśmy. Bo głębsze poszukanie, poszperanie gdzieś w jakichś źródłach może przynieść nam dodatkowe informacje, których się zupełnie nie spodziewaliśmy. Takie mieliśmy doświadczenia również w naszej grupie badaczy niefizycznych, którą prowadzimy po warsztatach. W tej chwili chodzi mi po głowie ten przypadek, aczkolwiek tych sesji już mieliśmy kilkaset, więc ciężko jest mi przypomnieć sobie szczegóły, ale kojarzę dyskusję z jednym z uczestników, który właśnie wspominał coś takiego, że po sesji z ciekawości zajrzał do internetu, gdzieś do jakiejś encyklopedii, do sennika, co znaczył ten obraz, który mu się pojawił. I wtedy to uruchomiło ogromną lawinę informacji, które docierały nie tylko z tych źródeł pisanych, ale także jakby z jego wnętrza, ze świadomości.
[50:31] - Można powiedzieć, że taką dobrą radą będzie, aby zapisywać wszystkie symbole, wszystkie jakieś takie wyjątkowo mocne, że tak powiem, myśli czy też przekazy, jakie pojawiają się po nawiązaniu takiego kontaktu. No bo zweryfikując pewne informacje albo sprawdzając na przykład symbol w senniku, możemy być bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczeni.
[50:56] - Z pewnością notowanie jest bardzo ważne. Bez notatek Bruce'a Moena czy Roberta Monroe nie mielibyśmy takich książek. W ogóle nie wiedzielibyśmy, że takie zjawisko jak OBE czy podróże niefizyczne, zwane podróżami mentalnymi w ogóle są możliwe. Dlatego, że prawdopodobnie autorzy by szybko zapomnieli swoje doświadczenia. Później byłyby to takie bajdurzenia po prostu. Coś mu się przypomniało, coś pamięta, ale przez mgłę. Natomiast właśnie notowanie, później jeszcze przeczytanie tego, być może przeanalizowanie może naprowadzić na jeszcze dalsze przemyślenia. Pojawienie się intuicji, która skojarzy jeszcze z jakimś dodatkowym wydarzeniem. Także ten proces, który inicjujemy w trakcie sesji kontaktu z osobą zmarłą, czy też w ogóle sesji podróży niefizycznej on się nie kończy w momencie, kiedy wychodzimy z relaksu. On może trwać i z pewnością trwa.
O czym ten temat rozwijamy na warsztatach również po sesji, bo sam proces rejestracji naszego doświadczenia wyzwala jeszcze wiele dodatkowych źródeł informacji, które wydawały nam się gdzieś przeoczone.
[52:35] - Wiele osób słuchając tej audycji słyszy zapewne o podróżach niefizycznych, podróżach mentalnych, odwiedzaniu życia po życiu po raz pierwszy. Jaką literaturę poleciłbyś początkującemu? Może jakieś filmy, audycje i inne źródła wiedzy?
[52:56] - Dla osób początkujących jest troszkę takiej literatury, którą można by było polecić. Takiej literatury, która jest spójna z kulturą, w jakiej wyrośliśmy. Chyba to będzie najlepsze podejście, dlatego że tego typu literatura najbardziej przemawia do nas, bo jest pisana przez osoby podobne, jeśli chodzi o mentalność do nas i to na pierwszym miejscu wymieniłbym zarówno Bruce'a Moena „Podróże w nieznane” to jest jego pierwsza książka, potem „Podróże do życia po śmierci”, „Podróże poza wszelkie wątpliwości” to była taka trylogia, która była wydana jakoś tak po 2000 roku. Oczywiście, można powiedzieć, już kultowa trylogia książek Roberta Monroe, ale dla początkujących szczególnie poleciłbym „Podróże poza ciałem”. Dlatego, że one wprowadzają w temat, pokazują czym podróże są, z czym mogą się wiązać pod względem fizycznym i psychicznym, z jakimi można się spotkać problemami. Bo dwie kolejne części są takimi wręcz przygodowymi opowieściami, natomiast niosącymi ogromną ilość wiedzy, ogromną ilość informacji.Kolejną rzeczą, którą mógłbym polecić, to jest książka Rafała Nieradzika. Świetnie napisana rzecz właśnie dla osób początkujących, które mają wiele wątpliwości, nie wiedzą, z czym się powinno jeść podróże, nie fizyczne podróże poza ciałem. Rafał doświadczył zarówno jednych, jak i drugich. Udział w warsztatach Bruce'a Moena był dla niego przełomem, o czym zresztą mówił niedawno podczas webinaru i jest to rzecz, którą warto polecić. Warto przeczytać.
Książka nazywa się „Poza ciałem fizycznym. Przebudzenie”. Kolejną rzecz, którą bym polecił jako taką ciekawostkę, to jest książka Courtney'a Browna. W zasadzie w tej chwili nie do zdobycia w formie papierowej. Courtney Brown „Kosmiczna podróż” znakomita rzecz dotycząca zdalnego postrzegania. Wiele elementów, które tam w tej książce są opisane bezpośrednio można przełożyć na to, co robimy na warsztatach podróży niefizycznych. Bardzo duże podobieństwa z doświadczeń są z tego, co on opisuje w swojej książce, z tym, czego doświadczamy podczas warsztatów podróży niefizycznych według metody Bruce'a Moena. Mógłbym jeszcze polecić książkę Josepha McMoneagle, aczkolwiek jest to już trudniejszy materiał. Książka nazywa się „Wędrujący umysł” i dotyczy zdalnego postrzegania. Joseph McMoneagle jest jednym z najbardziej chyba znanych remote viewerów, czyli tych zdalnych postrzegaczy i stale do tej pory współpracuje z Instytutem Monroe.
I myślę, że to tak na sam początek mogłoby wystarczyć. Jest sporo literatury z kręgu Instytutu Monroe, z tym że niestety dostępnej tylko w języku angielskim i tej literatury nie będę w tej chwili polecał, ale myślę, że na początek to, co wymieniłem, powinno wystarczyć.
[57:15] - A coś dla takich bardziej zaawansowanych?
[57:20] - Dla bardziej zaawansowanych? Jest tutaj sporo takiej literatury. Tylko pytanie jest, w którym kierunku osoba dana chciałaby się poruszać, bo można sięgnąć tutaj na przykład po Carlosa Castanedę. Można po sięgnąć po Ram Tę, można sięgnąć po Drunvalo Melchizedeka i jego książki, które no w ostatnim czasie zrobiły dużo zamieszania na, na rynku. To takie pierwsze rzeczy, które mi przychodzą do głowy. Ostatnio na przykład bardzo ciekawe książki świetnie opisują ten świat niefizyczny. To są na przykład „Duchy natury”. Co one nam mówią? Bądź też „Sekretne życie drzew”. Niezwykłe książki opisujące ten świat niefizyczny, który jest blisko nas i z którym możemy się skontaktować i z którym powinniśmy żyć w zgodzie.
A narzędzia do tego właśnie możemy zdobyć na warsztatach życia po życiu.
[58:41] - Wróćmy jeszcze teraz na, na chwilę do warsztatów. Czy w warsztatach biorą również udział osoby ze, ze ściśle określonymi oczekiwaniami? To jest chcące nawiązać kontakt na przykład ze zmarłym krewnym. Jeśli tak, to jak reagują w razie powodzenia się takiego kontaktu i co się później dzieje?
[59:02] - Tak, w dużej mierze są to osoby, które chcą skontaktować się z ze zmarłym, ze swoją bliską osobą, za którą bardzo tęsknią. Często jest tak, że takie osoby, jeżeli jest to taka głęboka tęsknota, jakiś żal, że, że tej osoby nie ma często bywa tak, że te osoby niejako blokują się. Na szczęście warsztat jest skonstruowany w taki sposób, żeby to nie ta osoba kontaktowała się z tym swoim bliskim, bo w ten sposób mogłaby uzyskać fałszywy obraz bądź nie uzyskać żadnego efektu. Dlatego w jej imieniu kontaktują się inni. Ta osoba tylko weryfikuje i to jest bardzo często takie niezwykle oczyszczające doświadczenie w momencie, kiedy okazuje się, że gros informacji zebranych przez tę drugą osobę o zmarłym się potwierdza. Często jest tak, że ta osoba zbierająca informacje przynosi jakiś przekaz, bardzo taki, że tak powiem, osobisty dla tego, kto szuka kontaktu ze zmarłym, więc tym bardziej wtedy to poprawiaHumor tej osobie. Ale z drugiej strony, yy, bywają też i takie osoby, które, mm, koniecznie same chcą się skontaktować i, mm, cierpią, że tak powiem, z tego powodu, yy, że im to za bardzo nie wychodzi, a nie wychodzi z tego powodu, o którym wcześniej powiedziałem. Za bardzo chcą, za bardzo są emocjonalnie z tym, yy, z tą osobą zmarłą związane.
[01:01:11] - I pytanie już tak na sam koniec naszej dzisiejszej audycji, ym, ponieważ, yy, z tego, co mi wiadomo, organizujesz niedługo kolejne warsztaty podróży niefizycznych metodą Bruce'a Moena. Ym, dzisiaj w momencie to taka informacja dla odsłuchujących z archiwum bądź ze słuchających powtórki. Dzisiaj nagrywamy piątek, szósty października dwa tysiące siedemnastego roku. Najbliższe warsztaty odbywają się od osiemnastego do dwudziestego drugiego października dwa tysiące siedemnastego roku. Warsztaty odbywają się w Łodzi. Pawle, w, gdzie można się dowiedzieć o terminach i miejscach organizowania kolejnych warsztatów oraz o terminach webinarów?
[01:02:00] - Yy, najlepszym źródłem informacji jest nasz, yy, newsletter. Yy, z tym że, no trzeba mieć też świadomość, że nie zawsze newslettery mogą, yy, dotrzeć. Trzeba tą swoją skrzynkę pocztową przygotować na, na odbiór newslettera. Oprócz tego jest, ym, profil na, yy, Facebooku Warsztaty Hemi Sync pisane razem. Yy, przez samo Hi i C na końcu. Jest też, yy, strona internetowa afterlife.hemi-sync.com.pl, ym, oraz strona hemisync.com.pl. Także tam na tych stronach są informacje generalnie o technice, yy, o warsztatach. Najwięcej bieżących informacji można znaleźć w, na Facebooku, yy, a najlepiej w naszym newsletterze, na który można się zapisać, dostać przy okazji bądź to nagranie, jeżeli zapisujemy się na newsletter Hemi Sync, oryginalne nagranie Hemi Sync można dostać bądź, yy, poradniczek podróży niefizycznych, jeśli zapisujemy się na, mm, newsletter, yy, właśnie życia po życiu.
[01:03:22] - No ten poradnik to też właściwie chyba można polecić, polecić początkującym w tym temacie.
[01:03:29] - No to prawda, to prawda. Yy, tutaj chcąc wskazać dobre źródła informacji, zapomniałem zupełnie o tym poradniczku. Rzeczywiście jak najbardziej. Yy, są tam najbardziej podstawowe informacje prosto od w zasadzie Bruce'a Moena, yy, z komentarzami, yy, ode mnie, więc myślę, że jak najbardziej jest to, yy, broszurka, która, yy, może rzucić pierwsze światło na to, z czym mamy do czynienia.
[01:03:59] - No i też, też jest takie źródło jak gdyby najbardziej, najłatwiej dostępne, ponieważ jest to poradnik w formie PDF-a.
[01:04:07] - Tak.
[01:04:07] - Można go sobie wrzucić na telefon, na tablet, na cokolwiek innego i po prostu czytać i, i ćwiczyć.
[01:04:14] - Zgadza się. Jeszcze z takich ciekawych źródeł informacji, o których wcześniej nie wspomniałem, yy, kiedy padło pytanie, co mógłbym polecić. Yy, mówiłem o książce Rafała Niera-Nieradzika, mm, ale też warto polecić jego kanał na YouTube. Yy, jest tam, yy, dużo bardzo dobrze zrealizowanych, yy, materiałów, yy, wyjaśniających, yy, od podszewki, yy, z czym mamy do czynienia, ee, i, yy, jak z tym postępować. Wyjaśnione są podstawowe zagadnienia tak, żeby nie pozostawiać żadnych, yy, wątpliwości. Myślę, że, yy, idąc tropem właśnie kanału na YouTubie Rafała czy też Facebooka, tego, co na przykład, yy, mamy w naszych polubieniach, yy, można dość do, yy, ciekawych, yy, materiałów, które, mm, poszerzą wiedzę na temat tego, z czym mamy do czynienia.
[01:05:17] - No i myślę, że tutaj też warto polecić audycję radiową, którą na-nagraliśmy jeszcze z Bruce'm Moenem również oraz pozdrawiamy też panią tłumaczkę, którą nagraliśmy dwa lata temu. Audycja oczywiście do odsłuchania w archiwum Radia Paranormalium. No i myślę, że w ten sposób tym akcentem możemy zakończyć naszą dzisiejszą audycję. Pawle, bardzo ci dziękuję za, za to, że dałeś się porwać na antenę Radia Paranormalium.
[01:05:45] - Ja dziękuję. Ja dziękuję za zaproszenie. Bardzo mi było przyjemnie i, ee, miło gościć u ciebie w audycji i dziękuję za uwagę słuchaczom.
[01:05:57] - Drodzy słuchacze. Naszym gościem dzisiaj był Paweł Byczuk, członek profesjonalny Tim Monroe Institute, trener podróży niefizycznych oraz prezenter warsztatów Hemi Sync. Rozmowę od strony technicznej obsługiwał oraz ją poprowadził Marek Sęk "Ivellios". Raz jeszcze zachęcamy do zajrzenia na stronę afterlifehemisync.com.pl. Linki do wszystkich wspomnianych dzisiaj stron internetowych oraz do profilu Warsztaty Hemi Sync na Facebooku będą oczywiście umieszczone pod tą audycją w archiwum Radia Paranormalium. Radio Paranormalium paranormalny głos w Twoim domu. Dziękujemy Wam wszystkim za uwagę. No i do usłyszenia w kolejnych audycjach. Produkcja i realizacja Radio Paranormalium www.paranormalium.pl Archiwum Radia Paranormalium. Pełne archiwum audycji najbardziej paranormalnego radia w polskim internecie.
Dziesiątki gigabajtów wciągających paranormalnych mp3 czekają na Ciebie. Słuchaj zawsze i wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. Dziel się nagraniami ze swoimi znajomymi i pokaż im prawdę, o której boją się nawet pomyśleć. Archiwum Audycji Radia Paranormalium www.paranormalium.pl Koniecznie również sprawdź naszą oficjalną aplikację na Androida i Windows Phone.