[00:05] - Rozmowy poza ciałem. OOBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne omawia Zbyszek Mrugała i jego goście. Dzień dobry państwu. Kolejna niedziela, kolejne spotkanie. Tym razem gościem jest Włodek. Witam cię Włodku.
[00:23] - No witam, yy, moich słuchaczy i twoich i serdecznie pozdrawiam. Dzisiaj będziemy mówili dalej o karmie, o, o tym, dlaczego cierpimy, dla... Jak to sobie poprawić to życie? Od czego to zależy? Co jakiś czas dalej brnę w to, w to roz-rozgryzanie tej karmy, więc staram się dzielić z wami tym. Cały czas pracuję nad tym odprowadzaniem tych naszych poprzednich aspektów, żyć. I doszedłem do tego, że odprowadzam te wcielenia, odprowadzam i co chwilę w kółko to samo i to samo, i to samo. W końcu mi się udało znaleźć dlaczego. My mamy te duże wcielenia, czyli jakby siebie. Ale to siebie ma również swoje, miało kiedyś ciało fizyczne, nie?
A to ciało fizyczne ma komórki. Każda jedna ta komórka też ma duszę, też ma wyższe ja. No i te komórki są tak ustawione, jak byśmy byli za życia. One są jakby przez nas zaprogramowane. Jeśli byliśmy draniami, no to one są też draniami i one się doczepiają się od naszej inkarnacji do naszych komórek ciała fizycznego i tam egzystują z tymi naszymi obecnymi komórkami. Kradną energię tak od ludzi i dają tą energię swoim, no duszom, czyli tym naszym ciałom, czy naszym wcieleniom poprzednim. I teraz ja takie wcielenie łapłem i zacząłem go tam odprowadzać, czy, czy nawet jest tam takie coś jak czyściec, do tego czyśćca. Ta cholera takie miniaturowe zostawia, jakby ziarenka i jak ja go tam capnę i złapię i zamknę, no to za chwilę się odbudowuje, bo nakradnie energii tej, te, te małe wcielonka jego ciała daw-dawnego fizycznego kradną energię z naszego, no nie mówię z mojego, bo i twojego i każdego. I już się odbudowuje, no nie tak szybko może, ale się odbudowuje. No i masz w kółko to samo macie.
Myślę skąd się tych wcieleń tyle bierze? I żebym mógł dojść do ładu, żebym... No w końcu żem na to trafił. No i teraz jak odprowadzam, to biorę się za te małe wcielonka. Je po prostu odcinam od moich komórek. Jak odetniesz te małe, to one takie jakby się robią, powiedzmy sobie niemrawe czy, czy, czy, czy po prostu półprzytomne. No bo one wszystkie się żywią naszą energią i te małe i te duże wcielenia. Jak te małe już nie mają co ukraść, to tamte duże też słabną. Choć co niektóre tak potężne, że obszarowo to są wielkości powiedzmy Słońca czy jeszcze większe niektóre się trafiają. No i też z takim walczę, ale jak mu odetniesz dopływ energii, to coś takiego się dzieje, że one przeważnie czyli z połowa ich to jakby się rozsypywa w gruz, jakby coś na glinianych nogach było i rozsypało się, a druga połowa jakaś taka ba-- mniej czarna zostaje i ona idzie do tego czyśćca.
Jest tam przez nas, przez nasze boskie ciało i inne, yy, montowana, wkładana. A te małe duszki idą do drugiej części tego, tego czyśćca, bo tam jest cz-cztery części w tej chwili, co w tyle, co odkryłem. I, i tam po prostu siedzą i tam jest dość nieprzyjemnie. I to jest taka jakby nauka przez, yy, no powiedzmy w pewnym sensie cierpienie psych-psychiczne, bo tam nie ma fizycznego cierpienia, tylko psychiczne, bo oni nie mają ciała fizycznego i tam się uczą. Można tam specjalnymi, mm, prośbami do, do wyższego Ja przeciągnąć ich jakby w czasie i przestrzeni. To czasu nie ma, ale no nazwijmy, że czas jest, bo to się inaczej trochę nazywa. I cofnijmy ich na te miliard lat do tyłu przez nasze wyższe Ja, które nie ma problemu z tym, bo ono to robi, czyli boskie ciało i one po tym miliardzie jakby dochodzą do tego naszego czasu i patrzymy: „Aha, jeszcze mu brakuje, jeszcze kurde rozrabia, jeszcze jest czarny”. No to go dalej drugi raz. Czy tam sto tysięcy lat, czy tysiąc lat. Zależy jak daleko jest za-zabłądzone.
No i potem jeszcze raz patrzymy: „O, no teraz to już jest taki, że no pokora i, i, i po prostu spokój”. No to takiego można już wziąć do siebie. Czyli nie wiem, dla nich to jest nasze boskie ciało i te, i te niższe ciała, nie? Jak już dojdzie do boskiego ciała, jak go tak odprowadzimy z tą miłością, no to jest, yy, jakby to powiedzieć, na takim poziomie jak my i pomaga nam. Ale póki był po tej ciemnej stronie, czyli na tych bardzo niskich wibracjach, na, na tych no tak jak Mądroja mówił focusach, czyli na minusie, bo jest zero i potem idą na minus, to oni byli na minusie setki tysiąca, nawet może i miliony tych focusów i ciężko było ich ruszyć, bo żeby, żeby po prostu zobaczyć takie wcielenie, to trzeba samemu przejść na tyle tych tysięcy czy milionów focusów boskim ciałem, jak tamte są na minusie, bo inaczej ich nie widać, są dla nas niewidzialne. I tu jest też problem je znaleźć. No ale jak już mi się udało wdrapać tak wysoko, że już, że już je widzę, no to je łapię. Tych, co jeszcze nie widzę, no to muszę podnosić wibracje tego boskiego ciała, a za tym idzie podnoszenie wszystkich, wszystkich ciał w dół, aż do fizycznego i tych komórek na-- oprócz tego zajmuję się poszukiwaniem, wiesz, takich środków, powiedzmy po-- żywności, witamin, minerałów, roślin, które uzdrawiają. Dużo, dużośmy odkryli takich, wiesz, są nawet kurde, nawet nie wiedzieliśmy, że to niektóre są takie, takie wspaniałe. Na przykład pokrzywa wcale nie ma żadnych właściwości uzdrawiających.
I to wszystko, co z pokrzywy robią, to n-nie ma, w ogóle to jest trujące raczej, ale no ktoś tam wymyślił raczej z ciemnych, że pokrzywa jest dobra, a pokrzywa to jest, jest tak jakby czarna dusza i ona ciemną energią nas pakuje i tam do włosów dobre, do tego, że na to, że na tamto. Guzik prawda. Lepiej daleko. Tak samo jak parzy, wiesz, jak się ją dotknie, tak samo działa i duchowo. Choćby jedno takie wiesz, jeśli chodzi o biologię, nie? No na przykład orzechy laskowe mają bardzo dobre, znaczy włoskie mają bardzo dobre właściwości uzdrawiające. Grzyby, prawdziwki te shitake. No i tam niektóre z tych takich prawdziwkowatych, ale to tylko sama ta, wiesz, to co jest na wierzchu, na kapeluszu, ta, ten barwi, to on ma jakieś właściwości. Nawet miałem gdzieś zapisane, bo mi to przyszło nawet z nazwami i to w połączeniu z naszymi, że tak powiem, yy, wydzielinami gruczołów bardzo dobrze się rozkłada i poprawia organizm. Jest dużo takich rzeczy, wiesz, no odkryłem nowy minerał, nawet kilka rodzajów, który jest no dosłownie niesamowicie skuteczny przy uzdrawianiu nawet od raka, wiesz, ale to dość droga rzecz.
Ja to ściągałem z drugiego końca świata. Oni nawet nie wiedzą, co to jest, bo taki minerał to oni uważają za byle co, ale drogie to jest, bo jest. I ja to musiałem ciągnąć, potem z wielkim trudem, bo to jest bardzo twarde, stłuc to, to, zmielić jakoś, żeby to była taka mączka, żeby to się dało przyswoić. No i potem papać, nie? No to mam to, ale to też jakby no nikt o tym na ziemi nie wie, oprócz dwie, trzy osoby, którym powiedziałem, nie, co to jest i jak to jest. Jedna osoba ma chore dziecko na straszną chorobę, już taką no prawie że śmierć. No i tam i bratu jej męża, ty-tej kobiecie powiedziałem, bo to tak zna się z nim, że jakby chcieli mu pomóc, to może by się udało tym, ale to już jest praktycznie no trochę później. No ale się nie odezwali, bo to jest no nie do uwierzenia, wiesz?Kiedyś ci powiem. Na razie to jeszcze nie jest do... No ale to będzie już na inny temat.
Tylko tak Ci chciałem nadmienić, że są takie różne odkrycia. Żeśmy porobili odkrycia co do, co do minerałów, roślin i w ogóle pożywienia. Czym się leczyć. Bo na przykład tamto ci posłałem o tym, o tej chorobie. No to ta choroba to gdzieś w przyszło rano, żeby się tym zająć. No i zacząłem szukać co to, co to jest. I okazało się, że, że oni chorują, bo są, mają awitaminozę i brak minerałów. No a wiesz, w Afryce to w ogóle o minerałach i witaminach nie ma co marzyć, bo kto tam komu daje, a wszyscy jedzą już to przetworzone pożywienie i dupa zwita. No i jakby patrzyłem na tych ludzi, którzy są, jakby to powiedzieć, chorzy i wyleczyli się. To są ci, którzy jeszcze mieli tych minerałów tam trochę i witamin.
Jakby zaczęli wszystkim dawać witaminy i minerały, szczególnie te, co ja odkryłem, to by niedługo nie było tej choroby. Będę musiał zrobić taki wykaz, ile tego jeść, bo specjalnie tobie wiesz, policzę według wagi ciała i do potrzeb. To nie jest tak, że lekarze podają tyle i tyle i więcej nie przekraczaj, bo to co oni podają to jest ja wiem jedna piąta tego co potrzebujesz, jedna czwarta. Zależy jaki to tam młody człowiek je i ile, jak ciężko pracuje, co robi, jaki ma stan zdrowia. To jest tak to tyle dla wszystkich i spokój. Dawka. A jak się weźmie dawkę taką jak trzeba, no to wtedy, wtedy się dobrze człowiek czuje. Ja miałem tak, że mi stawy siadały, jakieś kontuzje się odnawiały. Jak chodziłem na kostkach tutaj gdzieś miałem jeszcze dna moczanowa mnie rąbała co chwilę to miałem takie bóle, że nie mogłem chodzić jak mi żlebik tam powkładał. Zacząłem tą kurację witaminową, bo gdzieś tam poczytałem, ale potem co posprawdzałem, wiesz już telepatycznie okazało się, że to...
No i teraz chłopie chodzę, biegam. Półtora roku nie chodziłem na taką górę, wiesz, żeby sobie sucharów narobić. No to teraz zacząłem chodzić. A to jest góra taka zarąbista, bo ja w dużych górach mieszkałem, a tak to przedtem nie mogłem wyjść pod małą górkę, bo nie to, żebym nie miał siły, tylko z bólu stopy, wiesz? Teraz zganiam i śmieję się. No ale trzeba było się też na własnych błędach nauczyć, co jest dobre. I jak komuś mówię o witaminach, śmieją się ze mnie. No ale jak będą chodzić, to wtedy się przypomną, no nie? A można po prostu wcześniej to zrobić i nie czołgać się później przez życie, tylko iść prosto i prostowaniem się wzniósł. Twoje wcielenia mi się ładują, jesteś mocny, te czakry i ładują we mnie.
Muszę ich pousuwać, bo wiesz, to jest tak zawsze, że jak z kimś rozmawiasz, to po tej linii idą wcielenia i do ataku, bo tak są nauczone. Jak ktoś się bić. Z kim żyjesz, to bierzesz jego karmę na swoje, na swoje plecy, a on twoją i macie podwójnie, potrójnie, poczwórnie. Masz rodzinę, ładuje się i karma na ciebie. Masz przyjaciół, masz dziewczynę, masz chłopaka. To samo. To wszystko jest tak ważne. Tylko trzeba coś takiego zrobić, wiesz, żeby nie za dużo na raz. Bo ja zauważyłem, że ludzkie podświadomości w ogóle na takie informacje są całkowicie nieprzygotowane, nie mając i wiedzy nigdzie tego nie przeczytali, a jak czytali, to takie bzdury jak tam facet tam przytacza jakiś rozpiskę ciał i brakuje tam boskiego ciała i on się zachwyca nad tym. No przecież to jest taka pułapka na rozwój duchowy, że lepiej nie widzę.
Z drugiej strony dość nie widzę, żeby ktokolwiek do boskiego ciała dotarł samodzielnie, bo takie jakieś te ludzie są niemrawe, że kogo ja nie wciągnę albo ci co ze mną pracują, moi uczniowie, bo oni są też na boskim ciele, to, to, to sami ludzie dochodzą. Ci najwięksi, tacy co robicie z nimi wywiady, to czasem któremuś się uda dziubnąć trzecie ciało i dalej już ani ł. A jak mu napiszesz to o jak się, jak się wkurza, Bo jeszcze już to ego wysokie. Mnie to już teraz trudno zdenerwować, tak że to ego zlikwidował, że w zasadzie to mam ego na poziomie zero albo tam jeden jak się, jak się już tam gdzieś zabrudzę i to nie przez to, żeby się zdenerwował, tylko ja gdzieś wejdę w takie środowisko, to, to nie jest, żeby mi ego urosło i teraz to nie jestem, tylko zabrudzenie. To też można nazwać ego, bo brak miłości, a dużo tych ciemnej energii to, to powoduje takie wrażenie. O tym odprowadzaniu dusz to jest, to jest, to jest rzeka, bo ile jeszcze nie wiem, to sam nie wiem, no bo jak dopóki nie wiesz, to nie wiesz, nie? Że dwóch tygodni niecałych zacząłem już je tak do tego czyśćca wrzucać, że mi nie wyłażą, bo przedtem to nawet wyłaziły, bo miały energię. Wiesz, z tych, tych, tych małych ciałek tam jakoś ją ściągały i od spodu mi zaczęli ładować po nogach i wyżej. Ja to czuję jako ból, więc tutaj łatwo tak mnie nie rybą w konia. Za tobą szła taka jak, jak kometa, taka, taka, taka chmura dziadostwa różnego wcieleń, takich nie wiem, demonów, duchów.
[10:50] - Ojej.
[10:50] - Które żeś se nazbierał i twoje własne. Jak z tobą rozmawiałem, to myślałem, że mi rozwali czakrę słoneczną i wziąłem cię, wciągnąłem tam tylko cię wytłumaczyłem, żebyś się nie bał, bo się bałeś duchowo, wiesz? Że to dla twojego dobra. I weszły tam, a myśmy zamknęli te komory słoneczne i właśnie ładnie się spalają, tylko aż się hajtuje. No to się ciężko rozmawia z kimś takim jak ty, jak jesteś tak zapaćkany, a nie umiesz się bronić. Dosłownie aż mnie brzuch bolał. Aż się teraz czuję, wiesz, skąd.
[11:20] - A poprawiłem się?
[11:22] - O Jezu, no teraz to jeszcze nie, no ale po trochę. Ale ty nie pracujesz nad odprowadzaniem wcieleń. Niby działasz, robisz wywiady i z każdym człowiekiem, z którym się łączysz, to jego wcielenia ci też przyłożą. Twoje jemu oczywiście, no bo to jest nawzajem. Ale chcąc nie chcąc rośnie ci, rośnie ci ilość czarnych energii, które się za tobą ciągną i tak to potem na twoim życiu się też odbija i na tym, że żona się kłóci, czy tam jej wcielenia walczą z twoimi, twoje z nimi. No to się potem to na planie fizycznym ujawnia jako niezgoda, nie? No bo oni przypieprzą tobie jej wcielenia, a twoje jej, a ona to odbiera jako atak twój, a nie wcieleń, nie? I się gniewa, choć podświadomie, ale, ale się gniewa, no i szuka sposobu, żeby ci przyłożyć przy jakiś. No wiesz, to ruchowo idzie, nie? To jest bardzo w sumie wydawałoby się skomplikowane, a takie prościutkie, że wcielenia chcą was pokłócić, żebyście się wkurzali, denerwowali, złościli, a oni lubią energię nienawiści, zła i bólu i takie inne i tym się żywią dodatkowo jeszcze.
I jak wcielenia wkurzą to, to ciężko się też oparować, bo mi też nie tak dołożył, że się wkurzałem. I to jest tak paskudne i takie zaraźliwe, takie, takie po prostu niedobre, że no jest to ciężko odrzucić. Trzeba się jakby odsunąć i jakoś tak pomału to usuwać, bo to, to jest jakbyś się smołą oblekł. Jak ciężko ze smoły wydostaćWcielenia potrafią i te małe i te duże doprowadzić człowieka do, do choroby i śmierci. Na przykład mi wygenerowały tarczycowe guzki. Jeden było na USG się dowiedziałem, bo tak to nie wiedziałem, że tam trzeba patrzeć. No to nie patrzyłem. Jeden miał trzy centymetry chyba i coś, drugi tam dwa, a trzeci półtora. No to jak już się dowiedziałem jak to jest wszystko zbudowane, to zacząłem z tych guzków te, te małe wcielenia usuwać z tych komórek. No i te komórki zaczynają wracać do życia.
I już ten guzek jest tam może najwyżej centymetr duży, ten największy, a te dwa małe zniknęły. Zresztą pójdę w poniedziałki do prześwietlenia USG, żeby sobie to jeszcze fizycznie sprawdzić, bo wiesz, zawsze to jakaś tam pewność siebie rośnie, gdy to jeszcze sprawdzisz fizycznie za pomocą sprzętu medycznego, nie?
[13:26] - Mhm.
[13:26] - No i to, i to daje po prostu człowiekowi pewność siebie, że to, co robi, to jest faktyczne i jest prawdziwe. Chociaż mam już tyle dowodów, bo ilu tam ludzi już zrobiłem, którzy faktycznie chodzą po tym świecie zamiast, zamiast już być pod tą taką przykrywką trumny, że, że po prostu mam te dowody, ale sam z sobą też muszę zrobić, nie? Te, te nasze duże wcielenia przez te małe i różnie wgrały ludziom, że nie ma żadnych wcieleń, nie ma inkarnacji. Dlatego też inkarnacje i te informacje o inkarnacjach zostały usunięte praktycznie z większości religii. Chociaż tam chyba buddyzm jeszcze zostało to i gdzieś tam jeszcze. A tak to, to, to nie ma. Nie ma wszystkich tych rzymsko katolickich i pochodnych prawosławnych, lewosławnych i anglikańskich, które pochodzą z tego, tego. To nie ma tego. Wyrzucili i koniec. Jak nie ma, to nie ma.
Taka ciekawostka. Ostatnio spotkałem się, bo taki stolarz mi tam coś stawał i okazało się, on się przyznał, że jest w tej wierze Jehowy. Czyli tam ich Bogiem jest ten Jahwe. No i tak porozmawialiśmy sobie. Ja sobie przychodzę do domu, wziąłem sobie, siadłem i poskanowałem kto to ten Jahwe jest. Bo okazuje się, że to jest potężne wcielenie jakieś tam jakiegoś człowieka z dawnych czasów i tak się dużo rozbudowało, że, że wmówiło innym, że jest Bogiem i po prostu między innymi mnie zainteresowało, że on powiedział, że nie wolno im się zajmować radiestezją, wszelkimi rodzajami telepatii, przepowiadania widzenia i przez oko itd. Ja mówię: „No a pomyślałeś sobie o tym, że to jest po to, żebyś czasem nie odkrył, kto faktycznie jest tym Jahwe? Że to jest jakiś demon, który udaje Boga i was w konia robi całą tą, tą grupę. I takich demonów jest więcej, bo pod Chrystusa się podszywają, pod Matkę Boską, pod innych tam świętych. I narobiło się takich potężnych wcieleń z waszej energii, bo wy im dajecie dobro wolnej woli.
On was w konia zrobił, a wy się daliście i nikt nie pomyśli. No nie wolno zahandelkować, nie wolno otworzyć trzeciego oka, bo to zagrożone, a to to jest zagrożone, żeby was w konia robić. No i on se tam waszą energię gromadzi. No to się za niego wziąłem. Już pana Jahwe nie ma, bo wziąłem to wcielenie, odciąłem od tych. Znalazłem człowieka fizycznego tylko duchowo, który jakby jest właścicielem tego wcielenia. No to odciąłem te małe wcielonka od tego człowieka. No to on stracił to główne zasilanie od. No to, to jakby główne zasilenie to idzie od, od jego fizycznej osoby, która tam się inkardowała następny raz. No i on zaczął tak jakby połowa się go rozsypała, jakby był z nim, a połowa to poszła do tak zwanego czyśćca.
Jest takie coś na kilka komór i różne rodzaje przewinień tam się jakby, no zwiewnie przewinień, co na różnych poziomach dusze do różnych tych komór idą i tam mają odpowiednią szkołę, jakby fizyczną. Co narobili, co narozrabiali, to teraz jakby same odczuwają skutki tego, co narobili. Tych cierpień, jakie zadawali. I wtedy uświadamiają sobie duchowo. Jezu, to, to cierpienie mi też szkodzi. To boli jak tamtym robiłem, to wydawało się, że a co mnie tam obchodzi, że ich boli, jak mi nie boli. A jak mnie boli, to zaczynam szukać sposobu, jak z tego wyjść. No i wychodzi jeden sposób. Wrócić się do tej boskiej energii, do tych wyższych ciał, które każde, każda dusza ma każde wcielenie, ale opakowało je takie czarne jakby osłony, te wszystkie czakry i tak dalej, żeby czasem tego jasnego nie, nie, nie chapnąć, tylko gotowe brać od innych ludzi. No i teraz ono musi podejmować to brudne z tych swoich czakr i zacząć nimi się łączyć ze swoim boskim ciałem, które tam jest w nim, ale zablokowane.
I jak już to zrobi i pokora mu zejdzie na niego, że spokornieje, to wtedy ktoś z ciałem fizycznym, tak jak ja czy ty, czy kto inny, kto będzie świadomy, może go za jakiś czas uwolnić stamtąd, bo tak sam to nie wiem czy wyjdzie. Chyba że już tamtym się rozświetli, to może. Jeszcze tego nie sprawdzałem, bo tak dość się jeszcze nie rozświetlają, no to trzeba czasami milionów lat, żeby taki, takie wcielenie zrozumiało swoje błędy. Także no mogą ludziska tam rozrabiać i robić krzywdy. Tylko że potem jak umrą, to przyjdzie taki jeden Chris czy Kris, bo tam różnie ma preceliki. Przyjdzie i połapie ich, bo jakby mu dokuczali i tam ich wrzuci i będą se tam siedzieć miliony albo miliardy lat, aż któreś w końcu tych wcieleń zmądrzeje tych fizycznych i ich wypuści. Albo ten, ten Chris w następnym wcieleniu czy tam jeszcze w następnym ich wypuści. Ja mogę to zrobić tak, że ich cofnę przez, bo to przez wyższe ciało się robi te boskie ciało. Można ich cofnąć miliard lat do tyłu i jak przyjdą do tego czasu, no to będą już jak barany. Tylko za to trzeba energii swojej.
A ja w końcu nie robię za wszystkie problemy, ale jak ludzie dadzą energię, bo czasami dają ci fizyczni, żeby się uwolnić, to wtedy ja im pomagam i w ten sposób to robię. Ale, ale tak to muszę się też trochę ograniczać, bo sam mam swoje, swoją karmę, którą muszę też odpracować, bo też byłem jakimś szykanientem w wielu wcieleniach i robiłem krzywdę. I teraz jakby dostaję duszę od tych właśnie moich wcieleń. No ale potem już bardzo długo miałem zawsze już Atlantydę i ponad Atlantydą miałem tylko już dobre wcielenia. Te takie, które walczyły, studiowałem. No i dalej to robię, bo to też dostawałem z całej planety, no bo jakby wszystkie wcielenia czarne rzucają się na te jasne. No jak jestem w ciele fizycznym, to się mogę bronić, bo mam energię do tych ludzi, a jak nie mam, to czas zwiewać do górnego astralu i nie dać się złapać, bo jak złapią, to wezmą do niewoli i wysysają ze mnie.To jest właśnie to, że te demoniczne wcielenia trzymają w niewoli te jaśniejsze. Nie pozwalają im iść do góry. Jest tam ten tunel jakby na dół, ale oni go zamkną i łap takiego. Jak ktoś ma siłę przebicia, to się przebije, a nie no to już jest w niewoli, to już, to jest dżungla normalnie ten astral, bo pier składająca się z wielu poziomów.
Już o tych najniższych to nawet nie chcę mówić, bo aż strach. Chociaż ja się tam nie boję, bo już się nauczyłem z tym walczyć. Ale jakby tak ktoś wiesz, niewyszkolony i nie-nie mający takiego silnego połączenia z tym boskim swoim ciałem się tam dostał, to jest właśnie w niewoli. Ale jak masz połączenie z boskim ciałem, masz energię, siłę, to przejdziesz przez to wszystko, wypal-wypalisz w tym dziurę i kogo chcesz wyciągniesz. Bo ja tam swoje wcielenia też takie złapane bym... Chodzę i wyciągam, ale robię to przez energię boskiego ciała, bo jakbym sobie szedł tym niższym, to by mi go zablokowali i każdy to powinien umieć zrobić. Ale że w tych religiach i wszelkich naukach jest to wycofane, a wręcz zaprzeczone, bo tak te wcielenia demoniczne zrobiły i ludzie w to uwierzyli, bo ich opętali. No to widzisz, mamy co mamy, nie? Nawet jak robię wywiady, to niektórzy tam piszą takie bzdury. Nawet tego nie czytam, bo mi szkoda czasu na to.
[19:56] - A by tak opowiedzieć ludziom jak się robi w ogóle odzyskiwanie tych własnych aspektów, części reinkarnacji. Jak ktoś, kto nowy jest, chciałby samemu to przeprowadzić.
[20:05] - Ja powiem, jak ja zaczynałem. Przecież nie od razu umiałem wszystko i byłem zielonutki, słabiutki. I to jest tak jak myślisz o tym, to się działa myślami. Podnosi wibracje przez to, że chcesz się połączyć z wyższym ciałem. Z tego wyższego ciała wraca energia do twojego fizycznego, podnosi ci wibracje komórek i ciebie. No to znowuż tam troszkę wyżej podejdziesz. I jak poczytasz trochę o tym odprowadzaniu, jak się to robi i jak sobie to wyobrazisz, no to zaczynasz odprowadzać te wcielenia, które są takie mniej bojowe, mniej takie silne, takie, takie stłamszone jakieś takie wiesz, pogubione. Ale każde odprowadzone daje ci więcej siły, bo one ci już energii nie biorą. Są u góry świetliste na tyle, na ile tam ty jesteś świetlisty i już ci pomagają, bo są jaśniejsze. No to masz.
Dość, że masz pomocników, jak ich poprosisz, nie, to jeszcze masz mniej tych, które ci biorą energię. No to potem trochę takie już więcej silne i gorsze odprowadzasz. No to znowuż nie biorą ci energii, to, to znowu masz więcej siły i im więcej odprowadzisz, tym masz więcej siły, to łapiesz się na te potężniejsze, więcej demoniczne. No, a oprócz tego będziesz bierze energię od nich pomagając ci. I tak stopniowo jakby podnosisz wibracje, idziesz coraz wyżej w tej hierarchii odprowadzania i łączysz się z wyższym ciałem. Najpierw to robisz to na poziomie ciała tam emocjonalne jest, potem jest mentalne, potem jest intuicyjne. No to robisz i odprowadzasz je do tego poziomu, do którego doszedłeś. Potem już jak dojdziesz do boskiego, to już w ogóle no o czym tu gadać, to już robisz to na wysoką skalę. Ale ludzi, którzy tam doszli tego to ja tak za bardzo nie widzę. Byli w dawnych czasach tacy jak papież był święty Franciszek z Asyżu czy któryś, ale no strasznie byli atakowani, nie da-nie, nie dawali sobie rady.
Zniszczono im ciała fizyczne, umarli, ale co zrobili dobrego, to zrobili. No i w miarę tych prac. No to odzyskujesz wolność. Masz już dziesięć procent wcieleń odprowadzonych. Potem jeszcze, jeszcze po-masz siłę, to poprzez te wyższe ciała odzyskujesz wcielenia uwięzione gdzieś tam przez te mroczne wcielenia. Nie tylko twoje, bo i obce. Wiemy, że nasze, ale jak, jak uwięzią nasze, które jest jaśniejsze nawet, to przez niego i przez te jego duszki wyciągają nam też energię biologiczną i fizyczną, jak tylko mogą. Jeśli jest człowiek fizyczny, to umie wyciągnąć i biologiczną tą taką, co daje życie. Dwóch białych kwiatów. Kwiaty to stawy i kwiaty to trawy.
No i wtedy mamy chorobę, boli nas, chorujemy, mamy raka, osłabienie i inne tam piękne, że tak powiem, wspomnienia. A jak ktoś... Ja tam ja mówię ludziom, że to dzieje się tak z tobą, bo to i to, no to kurde, jak na mnie potem obgadują, to już przestałem mówić, bo i tak uchodzę za nawiedzonego, choć tak naprawdę widzę jacy oni są nawiedzeni, bo są. No szkoda mi, bo są poblokowani przez własne te demoniczne wcielenia i tak im wier-wierzą, wierzą, bo są po prostu zombie dla nich, że jak tylko coś powiesz nie tak jak tamte wcielenia mówią, to jesteś wrogiem i trzeba cię przyłapać. To jest właśnie problem jak ludzi dźwignąć z tego zamroczenia, które trwa już od-od tysiącleci, bo za Atlantydy część ludzi była dość światła, ale była wojna dobra ze złem. No i to dobro nie bardzo wygrało. No rozpieprzyli Atlantydę, bo to był taki sposób, wiesz. Wiesz, już kilka planet tak rozwalili ludzie, bo mieszkaliśmy też na różnych planetach. Rozpieprzyli Atlantydę, bo nie mogli sobie dać rady z tymi jasnymi, żeby wszyscy poumierali. No to wtedy jakby jasnych nie było, a czarni jednak nie stracili tej mocy tak do końca i mieli nadzieję, że już się jaśni nie dźwigną, a oni przejmą władzę nad Ziemią.
No i tak przejęli do, do którego roku? Do tysiąc dziewięćset... W tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym czwartym tam dalej to było tak czarno, że dosłownie nie było tej ziemi widać. Jak się ktoś uniesie wyżej nad Atlant, nad tę wiesz korzonę Ziemi, to-to-to Ziemia była nie błękitną planetą, tylko czarną. Teraz jak wchodzimy do góry i patrzymy sobie na Ziemię, to ona już jest dość jasna. W dwa tysiące czternastym roku to już jest po prostu tam jakieś placki gdzieś wielkie miasta są, gdzie dużo ludzi złych jest, to się tam przyciemniają, ale jest to czyszczone. Ale ogólnie planeta już jest taka powiedzmy sobie oho! To niebo i ziemia, to jakby powiedzieć focusy czy luxy. To jak tam było wręcz tych, tych, tych focusów na minus czy tych luxów, że nie, że nie świeciło, to jeszcze zaciemniało. To teraz już mamy na plus nawet i na kilkadziesiąt do kilkaset miejsc tam.
No to, to jest dobre. Tylko że jeszcze, jeszcze wiesz, mają dużo tych wcieleń jest jednak ciemnych i część ludzi takie dwadzieścia pięć do trzydziestu procent jest tak zaopętana, że, że nie chce przejść na jasną stronę, bo nie może. I do nich należą tacy wielcy tego świata jak w Rosji, Ukrainie i tam częściowo w Polsce takich nie brakuje. Nie chcę mówić nazwisk, żeby mnie do sądu nie podali.W kościele jest bardzo dużo takich ciemnych typów, bo tam energia idzie. Ludzie się modlą, a oni tą energię zbierają i mają dla siebie, a nie wysyłają jej, bo oni powinni ją wysyłać. Ksiądz to powinien mieć połączenie z Duchem Świętym i przez siebie tą energię wysyłać do Ducha Świętego i przez Ducha Świętego swojego do duchów świętych tych ludzi i ona powinna wrócić do nich i powinna im przywrócić połączenie z Duchem Świętym. Ale dzieje się odwrotnie. Biorą tę energię i jeszcze im zaciemniają. Za dużo nie chcę mówić na Kościół, bo jeszcze będą strzelali, nie? Bo to nie tylko ten Kościół, bo wszystkie tak.
A popatrzcie, co się dzieje w tych, tych innych religiach, że już za-za mordowanie się biorą pod płaszczykiem Boga. No cóż się dzieje. Demony działają i dusze demoniczne. Takich demonów, jak sobie ludzie wyobrażają, że tam jakiś demon jest nie wiadomo skąd czy jak, to nie ma, że tam też są takie opisy, że tam jakieś demony od Boga uciekły, zgładzili. To są wszystko ludzie i ich dusze. Ja jeszcze ani żadnego demona takiego obcego nie spotkałem w sumie, żeby, żeby demon tutaj, że tak powiem śmiesznie. Tylko to są nasze... No nasza karma. Cośmy narozrabiali. Taki, takie wcielenie człowieka zmarłego, bardzo niedobrego mordercy, jakiegoś bandyty czy jakiegoś króla złego, czy coś takiego, to ono przez te tysiące czy miliony lat, czy miliardy ono się w tym złym rozbudowywało, było coraz silniejsze, coraz więcej energii grabiło od wszystkich, kogo się dało.
I jest taki demon głównie nad całą, ale to nie demon jako demon, tylko demon jako wcielenie, tylko demoniczne wcielenie można prawie mówić, które rządzi wszystkimi wcieleniami na całej ziemi przez różne takie sektory. Najwyższy poziom to on jest, potem jest niższy, niższy, niższy, niższy. Czy raczej powiedzmy sobie odwrotnie on jest na najniższym poziomie duchowym, czyli najbardziej czarny, a rządzi tymi troszkę jaśniejszymi od siebie jaśniejszymi aż do, aż do ludzi fizycznych i do tych jaśniejszych wcieleń. No ale kiedyśmy takich dorwali, coś kilku. Już ich nie ma. Spalili się. To jeszcze dużo pracy, bo ja nie wiem, czy wszystkich żeśmy złapali. Jest grupka osób, które to potrafią robić i powiem ci, że mamy połączenie z tym Duchem Świętym i przez niego działamy. To nie robimy my rękami, nogami, tylko to robi ten nasz, to ta nasze boskie ciało, czyli Duch Święty i te nasze wcielenia prowadzone, które też jakby są na poziomie światła tego Ducha Świętego, czyli jakby jest nas dużo rozklawych, ale ktoś musi z Ziemi tym dyrygować, bo tam jak nie ma energii decyzyjnej, która się tworzy w naszych komórkach, ciele fizycznym i podświadomości, to nie może, nie może decydować. Ale my możemy.
Dlatego nieraz się tak mówi, że modlitwa żywego człowieka znaczy więcej niż miliony modlitw jakichś tam duchów, które i tak nie miałyby siły sprawczej, żeby cokolwiek zrobić, bo inni wolno. Wolno tylko temu, kto jest w ciele fizycznym. Nie jeden wykorzystuje to w dobrym celu, drugi w złym. Jak by się tak se kto przemyślał, to to jest proste, ale każdy mówi „a co ja tam mogę zrobić, a co ja tam poradzę, a to będę narzekał”. No i narzekają tak i jeszcze więcej ciemnej energii mu. Nie masz posłać tą energię, tą samą, z której biorą ciemno, posłać do tego wyższego ciała, do następnego, do następnego ciała. Myśleć. Niech to się łączy. Popatrzysz sobie. Jest.
Ja też opisywałem te ciała. Jak, jak są, jak się nazywają, jak to wygląda. I są opisy innych ludzi, którzy też to jakby spenetrowali. I można sobie to przeczytać. Ja wysyłam do tego ciała, tego ciała, jak się już rozgrzeje do wyższego, do wyższego, aż dojdzie do boskiego. A to boskie wtedy zaświeci wokół mnie jako ta najwyższa aura, najszczersza i wszystkie te ciała rozgrzeje jeszcze bardziej i to wróci do ciała fizycznego. I już mam wyższą wibrację, już mogę odprowadzać wcielenia. Ale to jest tak jakoś ciężko ludziom pojąć, że nieraz godzinami komuś to tłumaczę, żeby on za pół godziny w domku se spocił, a i się nie chce. Ci ludzie, którzy kradną energię tym innym, którzy są jaśniejsi. Okazało się ostatnio, żeśmy zauważyli, że mają każdy ma kanały, którymi ciągnie energię biologiczną, tą taką seledynowo-zieloną z przyrody.
To te drugie kanały to są kanały energia życiowa idzie. To nazywamy to może sznur Akha, ale to jest u wszystkich trzech takie idą i one są od tego Ducha Świętego, od Boga, jak gdyby. Nie od Boga jako Boga, bo nie ma takiego Boga. Wiesz, że ja jestem Bóg, chodzę po Ziemi czy tam po wszechświecie, tylko to jest nazywamy to boska energia, która daje życie wszystkim. No a kto z niej korzysta i jak, to już inna sprawa, bo jak se korzysta, tak będzie miał. No i ta energia jest. Te kanały, którymi ci ludzie mogliby czerpać, mają pozatykane tak się nam to pokazało, jakby to wiesz, jak korkami, nie? Myśmy te korki zaczęli tym wszystkim ludziom, bo to jakieś dwadzieścia pięć do trzydziestu pięciu ludzi procent ludzi miało to zatkane. Odetkaliśmy im te kanały przez tego Ducha Świętego i Duchy Święte ich. I teraz już tak gdzieś dwadzieścia pięć do trzydziestu procent tej energii biologicznej zaczynają czerpać, to tyle mniej kradną innym, bo oni musieli kraść, żeby żyć.
Jakby nie kradli, to by umarli dawno. No ale jak nam kradli, to ja to czuję jako ból zarąbisty i walczę z tym odcinek. A teraz... Ale nie dałem rady temu, żeby było gdzie się ruszył, tam ci kradli. I doszedłem do wniosku, że jedyne wyjście to jakoś ich nauczyć albo doprowadzić do tego, żeby oni sami sobie tą biologiczną energię brali od roślin i żeby przestali kraść innym. No i jak, jak teraz zaczęli se troszkę już brać, poczuli to, że to jest dobre, to ciut mniej kradną. I myślę, że za jakieś nie wiem, jak długo to potrwa, ale przejdą na tą jaśniejszą energię, lepszą, bo ona ta biologiczna energia, zielonkawa to ona ma pewne niezłistości i ona zaczyna ich rozjaśniać, oczyszczać. No to w końcu dojdą do tego poziomu co ci jaśniejsi ludzie i, i przestaną być takimi, wiesz, no ciężarem dla tych ludzi. Nie będą ich okradać z energii, nie będą ich rozszarpywać ich czak i zabrudzać. To się dla Ziemi lepiej zrobi, ale kiedy się to zrobi?
No obserwujmy, jak już będą wojny wygasać, bo jak już przestaną walczyć, bo oni walczą na tych wojnach nie tylko o pole, o ziemię, o tam, ale ludzie walczą o, o, o, o, o jak gdyby jak kogoś pokonasz, to jest twoim niewolnikiem. Straszysz go i masz go też w niewoli duchowej. No to jak wszyscy zaczną bierz tą energię, to, to przestaną walczyć, kończą wojnami. Wojny się może stopniowo wycofają. Będzie jakiś sprawiedliwszy podział dóbr materialnych i duchowych i na Ziemi będzie lepiej. Ale kiedy to będzie? No nie wiem. Tak się kiedyś przestawia do przodu i będziemy na to patrzeć. Ale to nie jest takie łatwe, bo ono jest od dnia dzisiejszego. Od tego momentu jak się nie zmieni to się-
[31:12] - Włodku, było wspaniale. Dziękuję ci za kolejne wykłady. To już po raz któryś.
[31:16] - No ja również dziękuję i wszystkim słuchaczom, którzy zechcą tego wysłuchać. Może ktoś coś z tego jakby skorzysta. Możliwe, że wasze podświadomości się jeszcze zbuntują i będziecie tam niezadowoleni z tego. Będziecie zaprzeczać, ale to wszystko po jakimś czasie minie. Jeśli będziecie chcieli się uczyć i pomóż sobie, jak i innym, to wasze podświadomości też to przejmą. Świadomości fizyczne też przyjmą i będzie dobrze albo jeszcze lepiej.
[31:44] - A więc drodzy słuchacze, na tym kończymy i zapraszamy za tydzień. Do usłyszenia.
[31:53] - Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl.
[31:59] - Archiwalne odcinki audycji „Rozmowy poza ciałem” znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.paranormalium.pl oraz na forum Portalu Infra pod adresem www.paranormalne.eu.