Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 29 września 2017
Artefakty, które mają nie istnieć

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się na artefaktach i budowlach, które zdaniem prowadzącego nie pasują do przyjętego obrazu rozwoju cywilizacji. W jego ocenie część znalezisk wskazuje na istnienie w odległej przeszłości społeczeństw dysponujących bardziej zaawansowaną wiedzą techniczną, niż zakładają standardowe interpretacje archeologiczne. Prowadzący podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o legendy czy hipotezy, lecz o obiekty istniejące do dziś, które można oglądać, badać i porównywać z możliwościami współczesnej techniki. Jednocześnie twierdzi, że nauka często unika pytań podważających obowiązujące paradygmaty, ponieważ ich przyjęcie wymagałoby przepisania znacznej części historii. Jako przykłady artefaktów w dużej mierze uznawanych przez naukę wymienia mechanizm z Antykithiry, baterię z Bagdadu oraz Żelazną Kolumnę z Delhi. Mechanizm z Antykithiry, wydobyty z wraku na początku XX wieku, został rozpoznany jako skomplikowany mechanizm astronomiczny dopiero po kolejnych analizach i prześwietleniach. Rekonstrukcje wskazują, że za pomocą systemu kół zębatych mógł on odwzorowywać ruch Słońca, fazy Księżyca i inne cykle astronomiczne. Prowadzący zauważa, że urządzenie powstało ponad dwa tysiące lat temu, a podobny poziom precyzji mechanicznej osiągnięto w Europie dopiero wiele stuleci później. Jego zdaniem znalezisko dowodzi wysokiego poziomu matematyki i inżynierii w świecie starożytnym, a zarazem rodzi pytanie, ile podobnych urządzeń mogło zaginąć. Bateria z Bagdadu to gliniane naczynie zawierające elementy, które po wypełnieniu odpowiednim elektrolitem mogą wytwarzać napięcie elektryczne. W audycji przywołano eksperymenty z kwasem octowym lub cytrynowym, potwierdzające, że konstrukcja mogła działać jak ogniwo. Nie wiadomo jednak, do czego rzeczywiście jej używano. Rozważane są między innymi zastosowania związane z galwanizacją, nakładaniem metali lub farb, a także bardziej spekulatywna hipoteza wykorzystania jej do zasilania źródeł światła. Prowadzący podkreśla, że istnienie podobnych naczyń w większej liczbie sugeruje praktyczne zastosowanie, nie zaś przypadkowy eksperyment. Zwraca też uwagę, że technologie elektryczne kojarzone z epoką Alessandro Volty pojawiły się oficjalnie dopiero około półtora tysiąca lat później. Żelazna Kolumna z Delhi ma być kolejnym przykładem niezwykłych umiejętności metalurgicznych. Wzniesiony około V wieku n.e. obiekt przez stulecia pozostawał niemal odporny na korozję, mimo wystawienia na działanie deszczu i wilgoci. W rozmowie zestawiono go z późniejszą stalą damasceńską i współczesnymi materiałami odpornymi na rdzewienie. Prowadzący uważa, że samo odwołanie do dawnych indyjskich technik obróbki metalu nie wyjaśnia, w jaki sposób wykonano tak dużą, trwałą konstrukcję. Kolumna ma według niego świadczyć o tym, że starożytne cywilizacje mogły opanować procesy technologiczne, które zostały później zapomniane. Najwięcej uwagi poświęcono kompleksowi Puma Punku w Boliwii, przypisywanemu w oficjalnych interpretacjach kulturom andyjskim, między innymi Tiwanaku. Prowadzący omawia wielkie bloki z andezytu i diorytu, ich precyzyjne krawędzie, liczne płaszczyzny, regularne wyżłobienia oraz otwory i profile wykonane wewnątrz kamienia. Szczególne znaczenie przypisuje miejscom, w których dwa otwory są połączone niewidocznym kanałem biegnącym przez środek jednego bloku. Jego zdaniem nie wiadomo, jak można było uzyskać taki efekt bez nowoczesnych narzędzi wysokoobrotowych, technologii diamentowej, laserów lub plazmy. Podkreśla również, że andezyt i dioryt są bardzo twardymi skałami, których obróbka nawet współczesnymi metodami jest trudna i czasochłonna, a kultura dysponująca jedynie miedzianymi narzędziami nie powinna być w stanie uzyskać takiej precyzji. W audycji odczytano fragmenty książki Igora Witkowskiego, opisujące Puma Punku jako miejsce, którego kamienne elementy mają skomplikowane, wklęsłe profile i dziesiątki precyzyjnie obrobionych powierzchni. Przywołano opinię przedstawiciela branży kamieniarskiej, który miał uznać, że nie potrafiłby wyobrazić sobie wykonania takich bloków z zachowaniem dokładności rzędu dziesiątych części milimetra. Prowadzący krytykuje archeologów za skupianie się na datowaniu i klasyfikowaniu znalezisk zamiast na ustaleniu metod ich wykonania. Rozważa możliwość, że Puma Punku jest pozostałością starszej, wysoko rozwiniętej cywilizacji, która poprzedzała kultury znane z podręczników, a jej upadek mógł być skutkiem wielkiego kataklizmu. Zastrzega jednak, że nie wszystkie obserwacje zna osobiście, a część informacji pochodzi z publikacji, filmów i relacji innych osób. W podobnym kontekście wspomniano piramidy egipskie, Machu Picchu, megalityczne budowle Grecji oraz Göbekli Tepe w Turcji. Göbekli Tepe ma być szczególnie interesujące, ponieważ monumentalne kamienne konstrukcje datowane na kilkanaście tysięcy lat przypisuje się społecznościom łowiecko-zbierackim, które według tradycyjnego modelu nie powinny dysponować organizacją i techniką potrzebną do transportowania oraz ustawiania wielotonowych bloków. Rozmówcy zwracają uwagę na trudności związane z obróbką i transportem kamienia w wysokich górach, a także na fakt, że współczesna cywilizacja nie zawsze potrafi odtworzyć dawne rozwiązania. Jedną z możliwych interpretacji jest utrata wyspecjalizowanych umiejętności: starożytni rzemieślnicy mogli przez pokolenia rozwijać techniki obróbki kamienia, podczas gdy obecnie stosuje się inne materiały i metody budowania. Pojawia się też hipoteza, że część monumentalnych obiektów mogła pozostać po wcześniejszych kulturach, których wiedza nie została przekazana następnym pokoleniom. Omówiono również kryształową czaszkę z kryształu górskiego, przechowywaną w Muzeum Brytyjskim. Jej niezwykle precyzyjne wykonanie i twardość kwarcu mają sugerować zastosowanie zaawansowanych narzędzi. Prowadzący przyznaje jednak, że historia czaszki wiązana z Mitchellem-Hedgesem jest niespójna, a obiekt mógł zostać kupiony w domu aukcyjnym i później przedstawiony jako znalezisko archeologiczne. Jeśli czaszka jest nowożytnym falsyfikatem, nie stanowi dowodu na istnienie nieznanej cywilizacji; gdyby jednak powstała w Mezoameryce, wymagałoby to rewizji poglądów na temat możliwości technicznych dawnych kultur. W tym samym nurcie wspomniano tajemniczy dysk genetyczny z Kolumbii, na którym niektórzy badacze dopatrują się przedstawień plemników, komórek jajowych, zapłodnienia, podziału komórki i rozwoju żaby. Jego autentyczność pozostaje nierozstrzygnięta, podobnie jak przynależność do którejkolwiek znanej kultury Ameryki Południowej. Kolejną grupę stanowią przedmioty określane jako „zakazana archeologia”, wobec których prowadzący zachowuje większą ostrożność. Należy do nich rosyjska spirala z wolframu i molibdenu, znaleziona w rejonie Uralu w warstwach datowanych na około sto tysięcy lat. Jej rozmiary miały sięgać od kilku centymetrów do kilku mikrometrów, a przeznaczenie pozostaje nieznane. Rozważano, czy może być pozostałością urządzenia technicznego, elementem rakiety, nanotechnologii albo fałszerstwem. Wspomniano także rzekome wielkie szkielety, niezwykłe zęby i inne znaleziska, z których wiele okazało się manipulacjami fotograficznymi, lecz niektóre miały być przedmiotem kontrowersyjnych badań. Prowadzący przywołuje kolekcjonerów i badaczy twierdzących, że część takich obiektów znikała lub nie była odpowiednio analizowana, ale nie przedstawia rozstrzygających dowodów potwierdzających ich autentyczność. W rozmowach telefonicznych pojawiły się dodatkowe przykłady i hipotezy. Wspomniano dysk z Fajstos, nieznane budowle w górach Kaukazu, megalityczne pozostałości kultur Ameryki Środkowej i Południowej oraz stela Majów, której zapis liczbowy miałby opisywać kolejne etapy rozwoju wszechświata i życia. Prowadzący interpretuje wysoką wiedzę astronomiczną Majów jako możliwy ślad informacji przekazanej przez wcześniejszą cywilizację lub istoty spoza Ziemi, choć są to przedstawione w audycji spekulacje. Rozmówcy przywołują również Göbekli Tepe, zniszczenie części zabytków Mezoameryki po podboju hiszpańskim oraz możliwość, że mity o Atlantydzie, potopie i „bogach przybywających z nieba” zachowują wspomnienie realnych wydarzeń. Pada także nazwisko Jacques’a Vallée i jego pogląd, że zjawiska określane jako ufoloczne mogą wiązać się nie z przybyszami z odległych planet, lecz z bytami z innych wymiarów. W dalszej części audycji poruszono przykłady współczesnych lub niedawnych konstrukcji, które miały wykorzystywać nietypowe zasady fizyczne. Wspomniano Coral Castle i hipotezę dźwiękolewitacji, a także wynalazcę, który miał podgrzewać wodę za pomocą dźwięku i rezonansu. Rozmówcy zastanawiają się, czy starożytni mogli stosować nieznane dziś metody obróbki kamienia, wykorzystujące ultradźwięki, ścierniwa, wodę pod ciśnieniem albo inne zjawiska. Kamieniarz uczestniczący w rozmowie potwierdza, że współczesne technologie, takie jak waterjet, pozwalają precyzyjnie ciąć granit, lecz nie rozwiązują problemu wykonywania otworów o skomplikowanym kształcie, zmieniających kierunek wewnątrz litego bloku. Zaznacza też, że podczas współczesnych targów branżowych można zobaczyć zaawansowane maszyny, ale ich możliwości nadal nie wyjaśniają wszystkich form obserwowanych w dawnych budowlach. W audycji pojawiają się także poboczne komentarze o bieżących wydarzeniach: sprawie Petera Madsena i śmierci dziennikarki Kim Wall, publicznej akcji szczepienia przeciw grypie, kontrowersjach wokół szczepionki Gardasil oraz wypowiedziach Jarosława Sokołowskiego „Masy” na temat polityków i świata przestępczego. Prowadzący przedstawia te kwestie w konfrontacyjnym, krytycznym tonie, podobnie jak swoje uwagi o wpływie koncernów farmaceutycznych i o cenzurowaniu niewygodnych tematów. Znaczna część audycji dotyczy też odróżniania hejtu od trollingu; prowadzący uważa, że trolling ma na celu destabilizowanie dyskusji i zniechęcanie odbiorców do samodzielnego myślenia, podczas gdy konkretna krytyka może być wartościowa. Główna teza audycji zakłada, że artefakty takie jak mechanizm z Antykithiry, bateria z Bagdadu, Żelazna Kolumna z Delhi i przede wszystkim Puma Punku nie muszą dowodzić kontaktu z kosmitami, ale podważają uproszczony model historii technologii. Prowadzący dopuszcza zarówno istnienie zapomnianych, zaawansowanych cywilizacji, jak i możliwość błędnych datowań, fałszerstw lub niepełnego rozpoznania dawnych metod. Krytykuje jednak automatyczne odrzucanie anomalii i domaga się konkretnych wyjaśnień technicznych zamiast ogólnych stwierdzeń, że wszystko zostało już wyjaśnione. W jego ocenie przyszłe badania mogą doprowadzić do „przebudzenia” i zasadniczej zmiany obrazu przeszłości, a najważniejszą wartością zainteresowania takimi znaleziskami jest rozwijanie sceptycyzmu wobec gotowych narracji oraz zachęcanie do samodzielnej analizy faktów.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).