[00:01] - Teoria chaosu.
[00:24] - Welcome to the real world. Deny everything. No one.
[00:43] - The truth is out there.
[00:58] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w piątek po północy. Dziś na żywo potwierdzam. Tak, to jest na żywo. Jak udowodnić, że jest na żywo? Mogę coś odczytać z czata. Tutaj na przykład: u mnie leci, umie leci jakaś muzyka chillout. Umie. Nie u mnie, tylko umie.
Tutaj napisał Anon jeden, więc to może potwierdzić, że jest na żywo. Jeżeli jesteście na czacie audycji TeoriaChaosuChat.Chatango.com. Także audycja jest emitowana w kilku polskich radiach, między innymi w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radiu i Radiu Wolne Media. Także jestem na czacie Radia Paranormalium. Dziś jest 22 września, czyli już astronomiczna jesień, ale kalendarzowa, przynajmniej tutaj, skąd nadaję z Irlandii, dużo wcześniej, była już pod koniec sierpnia. Można powiedzieć, że była jesień. Dosyć szybko przychodzi. Za chwilkę przejdziemy do tematu dzisiejszej audycji, ale jeszcze mam informacje. Jeszcze polecam wam stronę audycji teoriachaosu.com. Archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, podziękowania.
Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty dla sponsorów, także dla was słuchających tej audycji. Lista sponsorów jest podana na każdej stronie czy podstronie, a także możecie zobaczyć wszystkich sponsorów od 2011 roku, która lista jest aktualizowana, ale archiwalna jest już jaka jest. Dobrze. Czy coś jeszcze tutaj miałem powiedzieć? Czy czegoś nie zgubiłem? Być może, ale sobie może o tym przypomnę później. Myślę, że nie. Że wszystko jest powiedziane, więc przejdę do newsów dzisiejszych, których jest cała masa. Tutaj niestety muszę wam powiedzieć, że mam znowu problemy techniczne. Nie wiem dlaczego.
Wszystko działało wcześniej. Jak zwykle na pół godziny przed audycją zaczynają się problemy. Przypadek oczywiście. Dwa tygodnie temu wszystko idealnie działało. Natomiast tydzień temu była audycja z puszki. To był wykład z 25 sierpnia, czyli ze spotkania, które odbyło się w Warszawie w klubokafejce Drugie Dno. Aha, i jeszcze uwaga od tej audycji tydzień temu, że nie brzmi to idealnie jak wykład, tak jak powinien być na sali i tak dalej. Były duże hałasy, nagrywane to było wszystko na tyle, na ile możliwe, ale ja słuchałem sobie na laptopie, na dziadowskich słuchawkach. Na dobrych słuchawkach to dobrze brzmi w miarę. Wiadomo, szumy są, trzeba odseparować te szumy, ale w miarę dobrze brzmi.
Natomiast faktycznie na gorszym sprzęcie są troszeczkę kłopoty, ale da się zrozumieć. Także dla hejterów i ludzi, którzy mówią, że słaba jakość jest, trudno, nic nie poradzę. Może jakimś programem można odszumić jeszcze bardziej i tak dalej. Ale myślę, że jest całe sedno. Grafiki są dostępne na stronie w tej chwili aktualne, grafiki do tego wykładu. Także tutaj może tą sprawę zamknę. Patrzę tutaj, co się dzieje, ale faktycznie jakieś problemy cały czas tutaj z internetem są na drugim komputerze. Nie mam pojęcia dlaczego. To drugi raz się już powtarza. Przyznam się, nie zrobiłem wiele w tej sprawie, więc w czasie przerwy po prostu poprzełączam kabelki i wrzucę z jednego komputera, że wszystko będzie chodziło z jednego.
Okej, dobra, ale przejdę do newsów, bo już czekacie na newsy, których było dużo, bo w przeciągu dwóch tygodni troszkę się nazbierało informacji. I tak, z takich najbardziej informacji aktualnych to jest... Widzę, że kłopoty z drugim komputerem mam w tej chwili. Wszystko naraz jest. Także być może ruskie trolle i inne Inne zwierzątka przeszły od słów do czynów, czyli wcześniej atakowali słownie, a teraz przechodzą do czynów. Czyli informatyczne czy hakerskie techniki do przeszkadzania w nadawaniu. Mam nadzieję, że dobrze słychać. Potwierdźcie, jeżeli wszystko jest okej. Pierwszy news jest o Amerykanach, którzy pokazali samoloty, które rozpylają substancje z powietrza. Substancje chemiczne oczywiście.
W Teksasie wystąpił huragan Harvey i samoloty chcą użyć, żeby zminimalizować wpływy huraganu. Teoretycznie, oficjalnie nie ma technologii do sterowania pogodą, a tu jednak coś jest, więc będą próbowali użyć samolot C-130 H z 910 Airlift Wing Air Force Reserve. Czyli US Army. Amerykanie w postaci armii amerykańskiej te rzeczy testowali. Oczywiście nikt nie mówi, że to jest do rozpylania smug chemicznych, chemtrails, ale do spryskiwania dużych powierzchni ziemi lub wody substancjami chemicznymi w celu kontroli i likwidacji wycieków ropy, kontroli populacji owadów czy roślinności. Nie mówi się o tym wprost. Czy boją się wszyscy mówić o kontroli pogody? Natomiast to już generalnie przestało być tajemnicą poliszynela i wiemy, że do kontroli pogody się to używa od lat 60. Jeśli chodzi oficjalnie. Wiem, że Polacy mają taką potężną wiedzę, że doszli do jodku srebra, ale nigdzie dalej.
Czyli że można powodować zasiewanie chmur w tym sensie, że kondensujemy wodę i ona spada w postaci deszczu bardzo szybko. Wtedy nie mamy chmur, tylko mamy czyste powietrze, pogodę bezchmurną i o to chodzi. Rosjanie to stosują, Chińczycy zawsze wtedy pogoda jest. Bilderbergowie też stosują to. Zawsze na Bilderbergach jest pogoda. O dziwo, na spotkaniu Grupy Bilderberg zawsze o tym mówią i pokazują. Przyjezdnym. Myślicie, że przypadkiem jest taka wspaniała pogoda podczas spotkań Grupy Bilderberg? To się mylicie, bo stosują specjalne metody, aby w dzień zawsze była pogoda i w dzień nigdy nie pada. Nigdy nie padało podczas tych spotkań.
Jeżeli już, to jakieś przelotne deszcze. Pamiętam w Wielkiej Brytanii to zupełnie przelotne, natomiast zawsze, jeżeli się kończą obrady Grupy Bilderberg, wtedy zaczyna lać strasznie. Bardzo często, nie zawsze, ale zdarza się, że wtedy deszcze nagle się pojawiają. Wracając do tej kontroli pogody i spryskiwania z powietrza różnymi substancjami chemicznymi. To jest moduł strumieniowy, który się nazywa MAS. Rozpylać może 190 000 akrów dziennie. Można spryskać taki areał. Natomiast tu wam przeczytam może według armii amerykańskiej co ten system ma. Modułowy system opryskiwania na powietrzu jest dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkowników w tej brygadzie 910. W celu kontroli komarów system wykorzystuje uregulowany materiał zatwierdzony przez Environmental Protection Agency, EPA, który nie jest używany w ilościach wystarczająco dużych, aby budzić obawy dla ludzkiego zdrowia.
Zgodnie z EPA system rozpraszania rozprasza krople wystarczająco małe, aby wylądować na skrzydle komara, używając mniej niż jednej uncji nalotu na hektar. To mniej niż jedna szklanka na pole wielkości boiska do piłki nożnej. Czyli taka technologia jest, że można rozpylić płyn w ilości jednej szklanki tego płynu, rozcieńczonego z wodą na pole wielkości boiska do piłki nożnej. I będzie wszystko spryskane tym. Także jeszcze jest MASA. To jest system inny niż modułowy. Zamiast wydmuchiwanie krótkich ciągów szlamu lub wody po pożarach, MASA rozpyla związki chemiczne, które rozpylane mogą pokrywać ogromną ilość terytorium za pomocą dwóch modułowych zbiorników chemicznych znajdujących się w ładowni samolotu C-130. I tak dalej. Tutaj oczywiście chodzi oficjalnie o komary, natomiast generalnie Podejrzewa się, że chodzi o kontrolę pogody, bo to jest najważniejsza sprawa. Kolejny news jest o kolejnej śmierci, już kolejnej z serii śmierci znanych lekarzy holistycznych, przeciwnych Big Pharmie.
Amerykańskich oczywiście, w Polsce jeszcze lekarzy nie zabijają, zabierają jedynie prawa wykonywania zawodu. Natomiast w Stanach Zjednoczonych są tacy hardkorowcy, można powiedzieć, Big Pharma naprawdę napina muskuły i zabija lekarzy. Niejaka pani Anne Borok, która zmarła 1 sierpnia bieżącego roku oficjalnie wskutek samobójstwa. Jej rodzina jednak twierdzi, że było to zaplanowane morderstwo. Śledztwo zostało zamknięte pomimo sprzeciwów jej rodziny. Tak to wygląda. Niestety nie jest się w stanie tutaj dużo zrobić. Jedynie można tylko informować o tych wszystkich sprawach, bo oczywiście to zastraszanie nie jest dla społeczeństwa, tylko dla lekarzy. Zobaczcie, bo w tej chwili już lekarze, którzy są poza Big Pharmą, potrafią zarabiać pieniądze na Zachodzie. W Polsce może jeszcze niekoniecznie.
Zarabiać sensowne pieniądze, takie porównywalne z tymi, które zarabialiby będąc na usługach Big Pharmy. Usługując Big Pharmie. Więc żeby powstrzymać tych lekarzy, którzy są uczciwi i rzetelnie i zgodnie z przysięgą Hipokratesa podchodzą do swojego zawodu, jedyne co można im zrobić, to ich zastraszyć albo zabić. Zastraszenie jest trudne, bo ci lekarze od razu by ujawnili te informacje, że ktoś ich zastrasza, więc po prostu zabija się ich pozorując ich śmierć. Często nie pozorując, bo są morderstwa w tym też, także nie upozorowują śmierci. Natomiast tutaj niestety pani Anne Borok została znaleziona martwa. Ale jak mówiłem, rodzina podejrzewa zabójstwo. Nie tylko zabójstwo, ale z upozorowaniem samobójstwa, czyli ukryte zabójstwo, czyli zrobione przez fachowców. To byli profesjonalni mordercy. To nie byli jacyś rzezimieszkowie z Ząbkowskiej czy z jakiejś innej ulicy, Ciemnej.
Natomiast to byli fachowcy, tak jak zabili na przykład Andrzeja Leppera. To też fachowcy zabili. Kto? Nie wiem. Podejrzewam, że w Polsce niewiele osób może wiedzieć, kto to zrobił. Natomiast jest to faktem, że ktoś Andrzeja Leppera zabił, upozorowując jego samobójstwo. Czyli był ten sam manewr. Także niestety kolejny lekarz jest zamordowany. To jest zastraszenie lekarzy, jak najbardziej widać. Kolejny news także troszkę uderzający.
Big Pharma znowu w społeczeństwo uderza. Tutaj chodzi na szczęście o Włochy, gdzie nieszczepionym dzieciom zabrania się chodzić do przedszkoli i jest 10 obowiązkowych szczepień, które jest jako warunek zapisu dziecka do przedszkola. Ja myślę, że w przyszłości to się zmieni, że powstanie dużo więcej prywatnych przedszkoli, które będą zezwalały wszystkim dzieciom chodzić, nie tylko tym, które są szczepione. I to będzie jak najbardziej przyszłość tego, żeby ludzie zaczęli działać, wzięli sprawy w swoje ręce i omijać system. Omijać ten system chory, który jest zbrodniczy. Są duże protesty we Włoszech, także są w Mediolanie, Rzymie, Udine. Tutaj po prostu nie chcą przyjmować tych dzieci w przedszkolach. Tutaj akurat, skąd nadaję, czyli z Irlandii, problem jest rozwiązany praktycznie ze względu na to, że jakby ktoś nie przyjmował nieszczepionych dzieci, to te przedszkola by poszły z torbami albo przynajmniej dużo mniej by zarabiały. Po prostu pecunia non olet, jak zawsze się mówi. Zawsze pieniądze dobrze pachną.
Więc tutaj jak najbardziej jest okej. Poza tym tutaj sporo dzieci jest nieszczepionych. W Irlandii jest możliwość nieszczepienia dzieci, więc jak najbardziej można powiedzieć, byłoby to trudne tutaj. Poza tym jest duży sprzeciw społeczny i tutaj ludzie, jeżeli masowo potrafią wyjść na ulicę, tak jak z wprowadzeniem opłat za wodę, nie udało się globalistom przeforsować tego. Także nie jest to takie proste tutaj w Irlandii zrobić tego samego co we Włoszech. Natomiast o czym to świadczy? Jeżeli zabraniają nieszczepionym dzieciom chodzić do przedszkoli, to oznacza, że boją się, że szczepionki mogą być nieskuteczne, globaliści i te zaszczepione dzieci mogą zachorować. Rozumiecie, o co chodzi? Bo ja też. Czyli mogą pokazać nieskuteczność szczepień i może pokazać to, że nieszczepione dzieci mogą dużo lepiej przechodzić choroby, które mogą mieć dużo większą odporność organizmu.
Wtedy zadałoby kłam temu, co szczepienia mają przynosić, czyli zwiększać odporność organizmu. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie ze względu na zanieczyszczenia, które są w szczepionkach, które powodują obciążenie organizmu duże. Być może szczepionki działają. Ja nie jestem medykiem, żeby to oceniać. Natomiast te syfy, te wszystkie dziadostwa, które się znajdują w szczepionkach, niszczą organizm ludzki, obciążając go tak mocno, że nie jest w stanie obronić się przed grypą czy różnymi innymi substancjami. Mało tego, powoduje powstanie bardzo ciężkich schorzeń jak autyzm, jak inne różne choroby, nawet czasami śmierć powodują szczepionki w niektórych sytuacjach. A z autyzmem oczywiście można powiedzieć, że to nie istnieje. Tylko że są przypadki bardzo częste. Rzadsze niż każde zaszczepienie dziecka. To nie jest połowa czy ponad połowa przypadków, znacznie mniej, ale jednak zdarzają się przypadki, że wywołują autyzm.
Niektórzy twierdzą, że ten autyzm i tak by się pojawił, bo autyzm jest wrodzony. Nie do końca. W tej chwili już wiemy, że autyzm to jest choroba, która uszkadza układ trawienny. Nie mózg, układ trawienny, który później, źle pracujący układ trawienny niszczy mózg. Tak to działa i dlatego z autyzmem przede wszystkim trzeba walczyć z naprawą układu trawiennego. Nie mózgu, układu trawiennego. Jeszcze raz podkreślam, ale to już jest wiedza sprzed kilkunastu lat chyba. Ale mówię, jeżeli ktoś do tej wiedzy nie dotarł, nie ma tej wiedzy, to jest jego wina. Całego świata się nie zbawi. Każdy, jeżeli ma dziecko autystyczne, powinien do tej wiedzy dotrzeć i powinien to stosować.
Ja nie mam takiego problemu, więc mówię, ja tylko informuję was, że taka rzecz jest. Jest oczywiście też autyzm genetyczny, ale bardzo rzadki jest. Te dziewięćdziesiąt kilka procent to jest po szczepiennych różnych wystąpień. Oczywiście nie tylko szczepienia, bo i chemia, która jest wszędzie i zanieczyszczenia, które mamy w środowisku też mogą powodować uszkadzanie układu trawiennego i też występowanie później autyzmu u dzieci. Także to jest jedna rzecz. I jeszcze przy tej sprawie tych szczepień będzie audycja. Zrobię audycję z fachowcem dotyczącą właśnie szczepień. Także spodziewajcie się tego. Ja w tej chwili mówię tyle, ile gdzieś tam wyczytam trochę. Nie mam takiej wiedzy fachowej, żeby tutaj dyskutować z kimkolwiek w tym temacie, ale wydaje mi się to bardzo logiczne i sensowne, to, co mówią specjaliści, którzy są przeciwko szczepieniom, bo tak naprawdę oni nie zyskują nic, nie mają sponsoringu od nikogo.
To jest po prostu walka Dawida z Goliatem. Goliat, Big Pharma ma olbrzymie pieniądze z samych szczepionek. To są setki miliardów dolarów, może dziesiątki miliardów dolarów rocznie z całego świata ściągane, ale to są potężne pieniądze. Z samej Polski to są setki milionów złotych na szczepienia. W tej chwili wiem, że zwiększono chyba o 100 milionów szczepienia, czyli to są potężne pieniądze z jednego kraju jakie pieniądze koncerny wyciągają. Mało tego, jeszcze później wyciągano od społeczeństwa, bo każdy chce mieć lepszą szczepionkę niż jakieś odpadowe szczepionki, które są darmowe. I jeszcze ludzie płacą później 100 złotych, 200 złotych za taką szczepionkę. Czyli ta Big Pharma jeszcze później od ludzi wyciąga, bo w Polsce szczepienia są obowiązkowe, o czym się jedna rodzina przekonała. Za chwilkę do tego wrócę. Ale jeszcze wracając do szczepień, co jest ważniejszego, bardziej istotnego czynnika, który uratował dużo większą liczbę ludności na świecie niż szczepienia?
To jest oczywiście mydło. Tak, dokładnie mydło i zwiększanie higieny. Mycie rąk. Kiedyś mówili, że to jest zabobon. Na początku, w pierwszej połowie XIX wieku to był zabobon i pukano się w głowę. Jeżeli ktoś mył ręce albo lekarz jakiś mył ręce, to po prostu był zabobon. Co za skandal! Jak może lekarz ręce myć? Dzisiaj jest obowiązkiem, bo odkryliśmy i bakterie, wirusy, różne drobnoustroje, grzyby, pierwotniaki i tak dalej. I mydło z bieżącą wodą jest bardzo skutecznym czynnikiem odkażającym i skutecznym.
Absolutnie skuteczne. Więc to jest najbardziej działający czynnik i dlaczego nigdy się nie mówi o higienie? Nie zmusza się ludzi do higieny. Dlaczego nie przystawia się lufy pistoletu rodzicom do głowy, żeby mydło mieli w domu i myli ręce? Dlaczego? Dlatego, bo na mydle nie da się za bardzo zarobić. Można, ale to niewielkie pieniądze. Ile mydło kosztuje? Dwa złote, trzy złote, pięć złotych powiedzmy takie już wypasione. Czy nie, 10 złotych dajmy, 10, 20 złotych takie naprawdę na wypasie mydełko.
20 złotych i takie mydełko wystarcza na miesiąc, na pół miesiąca użytkowania. Nawet tanie mydło jest skuteczne, to za dwa złote czy za złotówkę. Jeżeli ktoś nie ma pieniędzy, to wyda powiedzmy w ciągu roku 10 zł na mydło, 20 zł na mydło, może trochę więcej, ale to są znacznie mniejsze sumy niż jeśli chodzi o szczepienia, bo koszt produkcji mydła jest dużo wyższy niż wyprodukowanie szczepionki, bo w szczepionce tych wszystkich rzeczy jest mniej. Może się mylę, może szczepionki jest więcej, natomiast szczepionki są dużo droższe, bo kosztują 100, 200 zł w sprzedaży. Komercyjnie biorąc pod uwagę. Oczywiście są "darmowe". Nie ma darmowych obiadów, nie ma darmowych szczepionek. To wszystko z podatków idzie. Czy my z podatków płacimy Big Pharmie? Dlatego mówię, jest to wszystko na głowie postawione.
Nikt nie zaleca higieny, nikt nie zaleca kupowania mydła, dotacji mydeł czy też użytkowania mydła w domu. Nikt tego nie sprawdza. Może sprawdzą, ale jak już rodzina jest patologiczna, to będą sprawdzali, czy mydło w domu jest, czy nie ma. Ale tak nikogo nie obchodzi. Ale czy dziecko jest zaszczepione? To najważniejsza sprawa. I tutaj jest dziwna sprawa, że nie przyjmuje się dzieci nieszczepionych do przedszkoli, bo te szczepione mogą zostać zarażone przez niezaszczepione dzieci. Absurd do potęgi entej. Wystarczy tylko użyć mózgu i widać, że to się kupy nie trzyma, ale dla większości ludzi się trzyma jak najbardziej. Niestety logiki nie ma w szkołach, więc czego się spodziewamy?
Okrętu się spodziewamy? Raczej nie. Spodziewamy się niczego. Kolejny news, który jest pozytywno-negatywny w tym sensie, że rodzice musieli uciekać ze szpitala z własnym dzieckiem, chroniąc go przed polskim państwem. Była obława na młode małżeństwo, które zabrało dziecko ze szpitala, które chciało przymusem zaszczepić, wszczepić witaminę K2, która nie powinna być w ogóle używana. Niedokładnie przetestowana ta witamina K2, która była już wyrzucona z rejestru dopuszczonych substancji do szczepienia, a oni chcieli się pozbyć, może szpital, tej witaminy K2, żeby od razu szczepić to dziecko. Powiedzcie mi, jaki to jest absurd? Dziecko dopiero co się urodziło i już ma dostać kilka różnych szczepień. Przecież to jest zbrodnia. W większości krajów cywilizowanych Europy Zachodniej przez pierwsze kilka miesięcy nie szczepi się dziecka.
Mało tego, nie myje się dziecka. W Polsce wiem, że się myje, co jest głupotą. Okazuje się w tej chwili z badań, które można przeczytać, że niemycie dziecka dobrze wpływa, bo tam są... Nie chcę się wymądrzać, nie wiem, co tam jest dokładnie. Natomiast tam są jakieś ważne substancje, które chronią dziecko przed drobnoustrojami i innymi paskudztwami. Natomiast tutaj myje się dziecko, rodzice nie chcieli, żeby dziecko było umyte. Wiele rzeczy rodzice chcieli zgodnie z nowoczesnymi badaniami, które są nowoczesnymi. Dla nas nowoczesnymi, bo to już od dawien dawna wszystko jest znane. I zrobili wszystko dla dobra dziecka. Mało tego, nawet jakby nie zrobili dla dobra dziecka, to dziecko jest ich, a nie szpitala.
To nie szpital decyduje o dziecku czy nawet sąd polski, tylko decydują rodzice. I owszem, jeżeliby znęcali się nad dzieckiem, robili jakieś paskudztwa totalne, to tak, ale to są sytuacje skrajne. Cały czas dostosowuje się prawo do takich skrajnych sytuacji, które są marginalne, jakiegoś marginesu społecznego, ale najczęściej tego marginesu społecznego i tak się boją, bo oni wezmą siekierę. Tacy lumpenproletaria bierze siekierę i taki lekarz po prostu się boi, bo zagrozi taki dresiarz czy ktoś z lumpenproletariatu, gość z siekierą przyjdzie i powie lekarzowi, że zabije lekarza, jak mi dziecko ruszy. I taki lekarz mięknie i wszyscy zamykają się. Oni tylko uderzają w porządne, uczciwe, dbające o dzieci rodziny. Tylko w takie mogą uderzyć, którzy ludzie nie wyciągną siekier, nie wyciągną pistoletu, nie zastrzelą takiego bydlaka lekarza. Niestety, dopóki ci źli lekarze nie będą ginąć, chyba w Polsce się nic nie zmieni. Jeżeli kilku takich lekarzy zginie, tak jak w Stanach zabijają, to tutaj nie wiem. Czy do tego musi dojść, panowie lekarze i panie lekarki?
Czy do tego musi dojść, że będziecie ginąć za to, że niszczycie rodziny, niszczycie zdrowie dzieci? To jest chore, co robicie. To jest horror jakiś. Tu akurat Polska się nie popisuje. Ale partia PiS jest za pan brat z Big Pharmą. Pan Radziwiłł, minister zdrowia, w kieszeni Big Pharmy siedzi. Niestety jest to zły bardzo rząd, jeśli chodzi o Big Pharmę i współpracę z nim. Ale co się stało? W Białogardzie rodzice zabrali dziecko ze szpitala i powiadomiony został prokurator. Bardzo szybko sąd zadziałał.
Wyobraźcie sobie były Na większości dróg dojazdowych do Białogardu i okolic były blokady policyjne, dziesiątki policjantów brało w tym udział. Obława na rodziców, jak na jakiegoś mordercę, na jakiegoś psychopatę, który grasuje i już 10 kobiet zabił. Rozumiecie? Obława, ludziom sprawdzali w bagażnikach, co się dzieje. Zaglądali w pupy dzieci, czy to pupa tego dziecka, czy innego, czy to dziecko, czy nie. Sprawdzali. Jacyś policjanci pedofile niemalże. To tak trochę śmiejąc się. Natomiast sytuacja nie jest śmieszna i to, że naprawdę zaglądali do bagażników i sprawdzali ludziom, czy to jest to dziecko, to ja nie żartuję. Naprawdę to miało miejsce.
Takie rzeczy. To jest Monty Python normalnie. Ale nie, to nie jest Monty Python. To jest autokratyczny rząd, żeby nie rzec totalitarny, który decyduje o tym, że dzieci są państwowe. Dzieci według państwa są państwowe i według tych bydlaków z rządu i tych bydlaków lekarskich. Niestety ludzie z tym nie walczą, nie wychodzą na ulice, siekierami nie tłuką tych lekarzy. Ja wam powiem, w Sierra Leone i w Indiach zrobiono porządek. Zginęło kilkunastu lekarzy, zostało zamordowanych, bo ludzie zobaczyli, że te szczepienia Billa Gatesa w Indiach chociażby czy w Sierra Leone wtedy była Ebola. Zobaczyli, że tam faktycznie oni robią jakieś szczepienia, dziwne rzeczy. Ludzie zaczęli umierać, bo robili eksperymenty medyczne i wzięli siekiery, maczety i szybko się skończyło.
Potem musiało US Army ratować tych lekarzy, którzy zostali w Sierra Leone chociażby. Więc tak to wygląda, że dopóki ci lekarze nie giną, to robią okropne rzeczy. Ja nie mówię, że to jest szkoła Mengele, ale gdzieś tam do Mengele jest bliżej niż dalej, więc to jest coś okropnego i uważam, że lepiej, żeby do tego nie doszło. Nie doszło do tych rękoczynów, bo ja jestem za państwem prawa, a nie braniem sprawy w swoje ręce. Ale jeżeli mordują tutaj lekarze dzieciaki czy coś, ostatnio nie chcieli podać witaminy C i na sepsę zmarło dziecko. Po prostu trzeba czasem tak przyjść. Słyszałem o jednym dziadku, że przyszedł z siekierą, walnął w stół tą siekierą i powie, że jak on nie przeżyje, ten mój wnuk nie przeżyje, to pan też nie przeżyje. Do lekarza powiedział i co? I dziecko przeżyło. Szybko zaczął lekarz działać, się przestraszył.
Tylko to działa na nich, tylko działa zastraszenie po prostu. Niestety to jest tak chyba wszędzie, że na przykład taki dresiarz załatwi wszystko w Polsce, a taki kulturalny człowiek w Polsce nie załatwi prawie nic. Niestety trzeba być chamem, prostakiem i w mordę walić niemalże tych wszystkich urzędasów. Lekarz dzisiaj to jest urzędnik. To nie jest w ogóle człowiek jakiejś posługi. Przecież my jesteśmy klientami. Czy rozumiecie, że jeżeli ja jestem klientem gdzieś tam i płacę temu lekarzowi, bo płacę w podatkach z jednej strony, z drugiej się płaci jakieś dodatkowe opłaty i on mnie traktuje jak śmiecia i uważa, że ma prawo do mojego dziecka, to co to jest? Co to jest, powiedzcie mi. Przecież to jest horror jakiś, prawda? Więc w takim wypadku widać, że to jest urzędnik.
To nie jest żadna firma normalnie działająca, to nie jest normalnie usługowa firma, czy jakkolwiek by to określić, tylko to jest urzędnik i z tym musimy walczyć. Ale co się stało? W Białogardzie musieli się ukrywać przez kilka dni. Natomiast trochę się przestraszyło państwo, troszeczkę się lekarze. Big Pharma się nie przestraszyła, bo ona cały czas pakuje pieniądze, żeby to było, ale jednak się przestraszyli odzewu społecznego i sąd rejonowy, bo wcześniej okręgowy sąd zarzucił, czy to sąd rodzinny, ale sąd rejonowy, który wyższej instancji jest w Koszalinie, sędzia Sławomir Przykucki postanowił uchylić postanowienie sądu rodzinnego w Białogardzie wobec rodziców z Białogardu i cofnął ustanowienie kuratora i tak dalej. Tak że cofnęli tą decyzję. Bardzo dobrze po kilku dniach. Tak że szacunek dla pana sędziego Sławomira Przykuckiego. Już komuna się skończyła, widać. Tak że jest pewien plus.
Tutaj jeszcze na czacie pisze, czy namawiam do wzięcia łopaty. Nie, łopaty nie, ale siekiery jak najbardziej. Bo co łopatą zrobisz? Łopata jest duża i tak dalej. Siekiera robi wrażenie dużo większe i możesz wbić w stół, a łopaty w stół nie wbijesz, chyba że potrafisz. Ja nie, ale siekierę to dałoby radę. A tutaj jeszcze Gre9 pisze, że wiceminister Jaki powiedział, że jego zdaniem sytuacja jest nie do końca jasna. Minister Jaki się nie zna na tych rzeczach, jest państwowcem. To jeżeli słuchamy jakiegoś państwowca, jak pan Jaki i uważamy go za guru, to życzę powodzenia. Daleko zajedziecie.
Czy rozumiecie, że ci wszyscy ludzie, Jaki ten minister czy wiceminister sprawiedliwości i tak dalej, ci wszyscy inni, czy oni są Jakimiś nadzorcami, naszymi panami? Nie, to są słudzy nasi. Minister to jest sługa. Minister po łacinie, dobrze mówię? To jest sługa. Przeczytaj, zobaczcie sobie, co to oznacza to słowo. Jeżeli nawet to oznacza sługa, to uznajmy realność wyrażeń, o których mówimy, znaczeń tych słów. Było widzę kilka protestów. Stop NOP organizował i tak dalej te wszystkie sprawy. Ta rodzina zbiera pieniądze, także polecam też wpłacić na rodzinę, teraz prawnie chcą walczyć z nimi, bo naprawdę szacun dla rodziny, że nie poddali się i walczyli do końca.
Sam im zresztą bym schronienie dawał. Pamiętam, jak była Solidarność Walcząca w latach 70-80. Bardziej założona była przez Kornela Morawieckiego i on się ukrywał do końca istnienia komuny tak zwanej. Ludzie go ukrywali w Polsce. Także wiecie, do tego dochodzi. Ja sam bym schronienie tej rodzinie absolutnie bym dał, bo to jest szacunek, że podjęli walkę z Big Pharmą i skuteczną jak na razie i zbierają w tej chwili pieniądze na zbiórce. Chcieli 10 000 dozbierać, w tej chwili mają chyba 40 kilka tysięcy. Także widać, że ludzie pomagają sobie, że jest ta pomoc. Big Pharma płaci jakiejś gnidzie, która ma jakieś stowarzyszenie proszczepionkowe 300 000 rocznie, nawet więcej, bo ona ma jakieś potężne pieniądze. Jakaś pani prawnik, której z oczu tak patrzy źle, że po prostu słuchać się jej nie da.
I to są potężne pieniądze. Byle jakiej prawniczce, która coś tam założyła, sztuczny parasol chyba to się nazywa, czy coś takiego, stowarzyszenie proszczepionkowe i płaci potężne pieniądze. Zresztą w tej chwili zostało to ujawnione, te informacje, ile dokładnie, pisze się. Okej, Biły pisze, że to żarcik. No tak. Tutaj jeszcze Nie Trzeba21 pisze: jaki akurat jak napisowca jest okej? No może jak napisowca okej, ale czy mamy się wzorować, że ktoś jest okej jak napisowca? Nie, ktoś po prostu czyni albo dobre rzeczy, albo złe rzeczy. Myślę, że z partii Kukiz bardziej są sensowni ludzie niż z PiS-u i tam ludzie są za wyborem. Wszyscy ci, którzy są za wyborem tego, żeby szczepić czy nie szczepić, są po naszej stronie i tylko ci, którzy są zwolennikami przymusu szczepień, czyli ci, którzy są za przymusem szczepień, są przeciwko nam.
Ci, którzy są za wyborem czy nieszczepieniem, to wszystko jedno, są po naszej stronie, są już wkręceni i w końcu to, można powiedzieć, wygramy. Tu widzę, rodzina jakoś wybrnęła z tego przez to, że ludzie po prostu się wkurzyli i przestraszyli się rządzący, że ludzie wyjdą na ulicę i będzie 100 000 osób na ulicach. I to by było nieźle, można by było powiedzieć. Okej, tutaj jeszcze mam informację. Aha, chyba jeszcze tutaj od Ivelliosa o tym, że słychać było mnie okej na tym wykładzie. Także tutaj też już kilka zdań, chociaż niektórzy marudzili, że nic nie słychać. Nie wiem, ja na laptopie odsłuchiwałem i faktycznie nie było to jakość idealna. Co zrobić? Okej, dobra, zostawmy sprawę tego małżeństwa i szczepień. Kolejny news o ABW.
Abwehra to była niemiecka policja, milicja, policja, jak to chciałby. Profesor Piotr Pogonowski, szef ABW, wytknął redaktorowi Michalkiewiczowi Stanisławowi Michalkiewiczowi, że używa niewłaściwego języka w stosunku do służby, która działa dla dobra ojczyzny. A pan Michalkiewicz przypomniał, że ABW popełnia i popełniała łajdactwa na przykład w operacji Menora, w której inwigilowano właśnie pana Michalkiewicza, Waldemara Łysiaka i Jerzego Roberta Nowaka. Pan Michalkiewicz poinformował, że w trakcie trwania operacji w sieci pojawiały się różne fałszywki na jego temat, między innymi o współpracy z SB. Czyli ABW po prostu wrzucało różne fałszywki, robiła między innymi właśnie w tej operacji Menora, podsłuchiwała dziennikarzy. Tak, dziennikarzy, co jest zabronioną sprawą. Natomiast w Polsce podsłuchuje się i robi się niecne rzeczy masowo, także dla dziennikarzy. Mało tego, werbuje się dziennikarzy. To jest zabronione prawnie. Już nie mówiąc o sędziach i innych, prokuratorach.
Także służby rządzą w Polsce, o czym mówi pan Michalkiewicz. I ładnie właśnie przypomniał, że to jest kupa, excuse my French, ale po polsku, wybaczcie tutaj troszeczkę wyrażenie nieładne, ale zacytuję pana Michalkiewicza, który powiedział tak: „Podtrzymuję opinię ABW, że jest to kupa gówna. Dopóki ABW będzie robiła takie rzeczy, to ja będę nazywał je po imieniu.” Właśnie powiedział pan Stanisław Michalkiewicz. Myślę, że słusznie tak robi, bo każdy nie lubi inwigilacji. Zresztą inwigilowany jest też pan po tych wypowiedziach w Sejmie, gdzie powiedział kilka słów prawdy rządzącym, że oni są sługami, że oni są podmiotem. My jesteśmy podmiotem, my jesteśmy waszą władzą, społeczeństwo jest waszą władzą, a wy musicie słuchać i robić to, co chce społeczeństwo w demokracji. Tak powiedział do rządzących, do pisuaru, pan Jerzy Zięba. Później Jerzy Zięba był inwigilowany, cały czas za nim jakiś autobusik jeździł ABW, pokazywał to też na screenach u siebie. Nawet dużo nie dziennikarzy, tylko ludzi, którzy się zajmują na przykład zdrowiem, walką z Big Pharmą, też inwigilują. Za czyje pieniądze?
Oczywiście za pieniądze Polaków. Kolejny news o Rzeczniku Praw Obywatelskich, który został przerażony mocno. Dlaczego? Bo polscy uczniowie są homofobami, islamofobami i wierzącymi, co jest najstraszniejszą rzeczą dla pana rzecznika praw obywatelskich. Między innymi przeraził się, że młodzi ludzie mają jakieś wartości w życiu, a nie tylko robienie selfie. Ten Adam Bodnar, cały nasz kochany rzecznik, który broni bardziej lewactwa niż ludzi zwykłych, przerażony, że ktoś może myśleć inaczej niż typowy lewicowiec. Czyli jest wierzący, jest sceptyczny do islamu i sceptyczny do lewicowych idei. To chyba nie jest nic złego, bo każdy ma prawo do swojej ścieżki. To odróżnia ludzi niewolnościowych, czyli lewicowców bardzo często. Znam lewicowców wolnościowych, takich à la Noam Chomsky, tylko że mieszkających w Polsce.
Pan Adam Bodnar raczej do nich nie należy. Jest strasznie przerażony. Pan rzecznik chce w programach szkolnych mocniejszych akcentów na wielokulturowość, wiedzy zarówno o świecie zglobalizowanym, jak i regionalnym, krajowym czy wręcz lokalnym. Potrzebna jest kampania propagandy na rzecz Unii, zwłaszcza w momencie kryzysu postbrexitowego. Można powiedzieć, pan Bodnar już chyba nie raz się wygłupił, powiedział jakieś niefortunne słowa chyba o polskich obozach śmierci. Co prawda trochę inaczej, w złym kontekście on to powiedział i tak dalej. To nie było, że on twierdził to, tylko jednak trafił przekaz. Można powiedzieć, sam się zaorał ze względu na to, że mógł lepiej wyrazić to, co chciał powiedzieć. To jest ciekawa rzecz pana Bodnara. Kolejny news, który mam, jest o ludziach, którzy przyjeżdżają do Polski z krajów.
Trochę śmiesznie to brzmi, ale coś w tym jest, że mógł jednak jakoś mieć wizję. Ojciec Klimuszko, który mówił o potężnej Polsce, gdzie będą pomarańcze rosły, będzie cieplejszy klimat. I jeszcze wcześniej, przed tym, zanim to będzie, będzie inwazja muzułmanów, islamistów na małych łódeczkach, którzy będą przypływali. To jest fakt. Takie rzeczy mówił i pisał o nich, i to się sprawdziło. Natomiast też się zaczyna sprawdzać, że z krajów bardzo bogatych, krajów skandynawskich, Europy Zachodniej ludzie będą przyjeżdżali do Polski i się osiedlali. To też pisał, o tym mówił ojciec Klimuszko, Andrzej Klimuszko. I jest już Norweżka tutaj oficjalnie prosi o azyl w Polsce, bo chcą jej zabrać dziecko i w Polsce po prostu stara się, że tutaj jest szansa, że jej nie odbiorą. Ciekawa sprawa, tylko że Polska to jest miękki kraj. Zamiast by mieć sensowny rząd i wszystkich skupować tych ludzi, przecież oni pieniądze ze sobą przywiozą.
To są ludzie bardzo często naprawdę szykanowani i niszczeni na Zachodzie, którzy nie tak jak większość tych imigrantów z krajów trzeciego świata, którzy chcą tylko tutaj na zasiłkach bazować, tylko chcą ciężko pracować ci ludzie. I tutaj zamiast ich po prostu ściągać do Polski, to boją się i tutaj azylu nie chcą dawać. Trzeba dawać takim ludziom bardzo koniecznie. Niestety PiS jest za miękki, oni się boją wszystkiego, także ciekawa sprawa. Ona się nazywa Silje Garmo. W tej chwili już stara się o azyl. Kolejny news jest o tym, że rząd dał 460 000 złotych na badania, uwaga, o jedzeniu drożdżówek. Sorry, że się śmieję, ale to jest kolejny Monty Python. Projekt potrwa trzy lata. Równie dobrze mogliby dać na przykład ministerstwo, bo to pewnie Ministerstwo Sportu i Turystyki pewnie da na te drożdżówki, żeby ludzie byli zdrowi, dzieci były zdrowe.
Dokładnie to brzmi: „Jedzenie drożdżówek jako problem społeczny. Etnograficzne badanie dziecięcej otyłości w Polsce.” Czyli nie wiem, to też może być edukacji minister, też na to pieniądze. Ktoś tam dał tylko 430 000. Myślałem, że 4 300 000, a tu 10 razy mniej, tylko 430 000 złotych. To jest skandal po prostu. To jest tyle, co jakieś mieszkanie byle jakie w Warszawie. Skandal na takie badanie. Przecież to trzeba jeździć po Polsce i wpierdzielać drożdżówki. Zwrócił na to uwagę Tomasz Jaskuła z Kukiz'15, który wysłał zainteresowanej pani, która to organizuje, informację o tym i wrzucił też na Twittera, czy informację już nie wiem, czy na Twitterze, czy na Facebooku było o tym, że coś takiego ma miejsce. Ciekawa sprawa.
Już nie chcę uderzać w tą polską naukę nieszczęsną, która się pogubiła, natomiast to pokazuje ten cały poziom. Znacie taką grę World of Tanks? Białoruska gierka i ja myślę, że dajmy 50 milionów, żeby zrobić taką grę. Dlaczego? Bo dzięki temu Polacy nauczą się obsługi czołgów i będziemy mieli na przykład przeszkolonych 50 000 czołgistów. Nawet czołgów nie będzie, ale to nic. Ważne, że będziemy mieli czołgistów, którzy się przeszkolą właśnie w tej grze World of Tanks i potem będą mogli na przykład jak czołg, jak i będą mogli w czołgu jeździć. Taki może być projekt, tylko że polski symulator z polskimi czołgami. Jakieś absurdalne teraz rzeczy mówię, ale to jest też kolejny Monty Python. Równie dobrze można na taki pomysł wpaść.
To jest kolejne bezmózgowie i do czego to doprowadzi? Do idiokracji. Polecam wam film „Idiokracja”, chociaż głupi jest jak nieszczęście ten film, ale ja myślałem, że on jest głupi, ale w tej chwili życie troszeczkę wyprzedza tą rzeczywistość filmową i dużo rzeczy się zaczyna sprawdzać. Ja myślałem, że to po prostu nie dojdzie do takiego poziomu, ale jednak dochodzi. Już pal licho te drożdżóweczki, ale zabieranie dzieci, te wciskanie ludziom, że dzieci nieszczepione to do przedszkola nie można, bo mogą zarazić dzieci szczepione i te dzieci szczepione mogą umrzeć. To po co szczepionki? To jest ten sam poziom intelektualny, bo nie ma 100% skuteczności szczepienia. Raczej tak, że to może zaszkodzić i tak dalej. Tłumaczcie sobie jak chcecie. To są bzdury po prostu.
Znaczy nie bzdury, że szczepionki nie są skuteczne. To oczywista sprawa, tylko że może się okazać, że skuteczne w 10% i wtedy może być troszeczkę gorzej. Okej i jeszcze mam dla was informację o tym, że jest organizowany Festiwal Wiedzy Alternatywnej w Nysie. Właściwie już się zaczął. 22 września się zaczął. Dziś już jest sobota, 23 września i potrwa do niedzieli, do 24 września włącznie. Bardzo dużo osób, także jeżeli mieszkacie blisko Nysy, to jest na Dolnym Śląsku, jeśli się nie mylę. Nie mylę się, że Nysa tam jest. Między innymi będą takie osoby jak jasnowidz Krzysztof Jackowski, doktor nauk medycznych Jerzy Jaśkowski, Frank Zalewski, doktor Jan Pokrywka, Zygmunt Wilkowski, Włodzimierz Zybertal, doktor Marek Roland, Sławek, który był przekaźnikiem czy brał udział w rozmowach z ojcem Pio duchowo. Polecam wam zresztą telewizję Tagen.
Między innymi patronem medialnym jest Tagen TV. Bardzo fajna telewizja. Polecam wam tą Tagen TV telewizję oglądać. Także między innymi takie osoby. Będzie wiele innych jeszcze osób, które będą brały udział. Wykłady, muzyka, warsztaty, koncerty, zabawa. Naprawdę warto pojechać. Nie wiem, ile kosztuje i tak dalej. Organizowane jest w Dworze Biskupim, Nysa Dwór Biskupi. Nie mam pojęcia, gdzie to jest i co, ale możecie znaleźć.
Zresztą na czata może przekleję tą reklamówkę. Super. Jak ja bym był w Polsce, bym pojechał. Powiem wam, że jakbym nie miał pracy oczywiście w sobotę i w niedzielę, wsiadałbym w pociąg i bym po prostu wybrał się, ale w tej chwili niestety i praca, i koszty zbyt duże, żeby się wybrać w tamte miejsca, więc jak najbardziej polecam. Po prostu polecam, a szczególnie jak macie blisko do Nysy to koniecznie warto. Tak. To na dzisiaj praktycznie wszystkie newsy, które dla was mam. Miałem. Zaczniemy dzisiejszy temat audycji. Widzę, że cały czas nie może się naprawić ta sieć.
Nie mam pojęcia, co się dzieje. Więc zacznę cytatem, jak zwykle. Cytatem zaczynam temat audycji. „My niszczymy słowa setkami i to dzień w dzień. Redukujemy język, plewimy z niego wszystko, co zbędne.” To powiedział niejaki Syme, pracownik Ministerstwa Prawdy, który opisywał Winstonowi, głównemu bohaterowi książki „Rok 1984”, na czym polega tworzenie nowomowy. „Rok 1984” oczywiście najsłynniejsza książka Erica Artura Blera, George'a Orwella. Pewnie George'a Orwella znacie, a nie wiecie, że się naprawdę zwał Eric Arthur Blair. Angielski pisarz i publicysta, jeden z najwybitniejszych, można powiedzieć, pisarzy XX wieku, który pisał może słabiej literacko, ale lepiej politycznie, czyli political fiction. Wdrożył na wyżyny ten temat obok być może takich tuzów jak Aldous Huxley, który jednak miał te informacje od brata i od ludzi ze establishmentu i dlatego opisał naszą rzeczywistość. Te rzeczy były zaplanowane w pierwszej połowie XX wieku, co opisywał Aldous Huxley i te rzeczy, które są w książce, dzisiaj widzimy wprowadzane.
Czyli nasz świat przypomina świat Aldousa Huxleya. Natomiast świat George'a Orwella na szczęście się nie ziścił. Może jeszcze to nastąpić, ale póki co na razie widzimy, że nie bardzo. Na razie Aldousa Huxleya się ziszcza, czyli nowy wspaniały świat, brave new world, który obserwujemy. Te nieszczęsne konta na Instagramie i tak dalej. Próżni ludzie, którzy nie mają wartości duchowych praktycznie w sobie. Zabijają, stały się biorobotami. I to właśnie nowy, wspaniały świat pokazuje w pełnej krasie. Dzisiejszy temat audycji: nowomowa oraz kolejne zastraszające obudzonych bzdury. Tutaj ktoś zarzucał, że to niepoprawne językowo.
Ten temat jest, że w nowomowie kolejne zastraszająco obudzonych bzdury, bo powinno być chyba: kolejne bzdury zastraszająco obudzonych. Tak można to powiedzieć też, ale ładniej brzmi tak. Zresztą polski język ma to do siebie, że można różnie ustawiać wyrazy i tak, i tak może być dobrze. W języku angielskim czy w innych językach tak nie ma. Są konkretne ustawienia wyrazów. Ze względu na to, że polski język jest bardzo bogaty w odmiany i te odmiany można różnie zastosować, aby było zdanie poprawne. W języku angielskim jest to niemożliwe. Nie ma tych odmian, więc musi być zachowana struktura zdania. Tak w niemieckim języku chyba też jest. Tutaj ktoś zarzuca, że coś ominąłem.
Nie, nie ominąłem. Po prostu miałem takie przygotowane informacje. Tutaj z tych, Lukracjuszu, zadzwoń, jak będziesz mógł, żeby powiedzieć o tym festiwalu alternatywnym i po prostu dasz znać, co tam ominąłem, co powinno być. Dzisiaj o nowomowie porozmawiamy sobie i o tych sprawach zastraszeniowych, to znaczy które zastraszają was dookoła. Niektórzy twierdzą, że ta audycja zastrasza, że teoria chaosu straszy wszystkich dookoła. Myślę, że trochę może straszyć, ale jest się czego bać. Ja się boję wielu rzeczy. Natomiast nie są to na tyle rzeczy straszne, których nie można przezwyciężyć. Dlatego jeszcze nagrywam tą audycję i dlatego jeszcze jest szansa, że ci tak zwani obudzeni mogą się jeszcze bardziej przebudzić, aby zaczęli coś robić. Bo samo przebudzenie, że coś tam wiem, to jeszcze troszeczkę za mało.
Powinniśmy zacząć coś robić razem, razem działać, aby zmienić system, który nas niszczy. Okej. Lukracjusz się pyta, co to jest nowomowa. Oczywiście, to jest chyba najważniejsza rzecz, o którą ludzie się pytają. To jest newspeak. Newspeak, czyli po angielsku był użyty taki termin jak newspeak, czyli nowomowa po polsku. Nie nowa mowa, tylko nowomowa. Sztuczny język. Jest to stworzony przez Orwella do potrzeb książki. Ten termin użył.
Jest to bardzo ważny termin, który dzisiaj jest ważny jak nigdy ze względu na to, że mamy tworzony język. Tworzony język, czyli na przykład jest w nowomowie coś takiego jak hate speech, jest mowa nienawiści i pod to można wszystko podkręcić, pod mowę nienawiści. I jak już pada termin mowa nienawiści, to wszyscy na baczność stoimy. „O Jezu, nie, nie, ja nie mówię nienawistnie. Przecież proszę, nie wrzucajcie mnie do mowy nienawiści. Nie, to nie może być prawda. Niech mnie ktoś obudzi.” Jednak się nie da obudzić, bo jest to życie cały czas i nowomowa wymaga totalitarnego państwa. To znaczy państwo lub system, który dba o mowę, jakiej używamy. Nowomowa narzuca nam autocenzurę. Ludzie się autocenzurują.
Zobaczcie na Facebooku, na Twitterach, na YouTube'ach, innych. Boją się już powiedzieć coś, że na przykład YouTube im zaczyna nie wypłacać pieniędzy za materiały, które tworzą. Gdzieś tam zostaje ktoś usunięty, zablokowany na 30 dni na Facebooku za jakiś termin. I na tym to polega, że później ludzie się autocenzurują, sami się cenzurują, aby nie używać pewnych słów, znaczeń. Po prostu są te znaczenia wykreślane ze słowników. I to jest nowomowa. Wykreślamy setki. Jeszcze raz podkreślę, jak tu powiedział Syme, pracownik Ministerstwa Prawdy: „My niszczymy słowa setkami i to dzień w dzień.” Te rzeczy się potwierdziły w książce, pewnie słyszeliście o tym, a może nie. Taki film powstał, zresztą Grzegorza Brauna, jeden z pierwszych filmów Grzegorza Brauna. „Wielka ucieczka cenzora” to była niesamowita historia.
Właściwie była w latach 70. Bardzo odważny człowiek, Tomasz Strzyżewski. Człowiek, który uciekł z Polski, ale nie uciekł z Polski sam, ale ze skopiowaną tajną książką cenzora. On pracował w urzędzie cenzury na Mysiej 5. Pan Tomasz Strzyżewski w '77 roku uciekł do Szwecji i tam opublikowano czarną księgę cenzury PRL. Księgę, którą wszyscy cenzorzy stosowali do cenzury. To była książka, wyznacznik tego, jak mamy stosować nowomowę, jak ma język wyglądać. To było w PRL-u oczywiście. Dzisiaj czegoś takiego wydaje się, że nie ma, ale ja uważam, że jest. Na wyższych kręgach Unii Europejskiej takie rzeczy istnieją i są stosowane, ale o tym nie wiemy, bo jeszcze nikt tego nie wyciągnął, nie wyniósł.
Natomiast w PRL-u było to wszystko stosowane systematycznie. Była ta książka właśnie, księga cenzury PRL, to znaczy ta właśnie książka cenzorska. Właściwie cenzura nazywała się Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. GUKPPIW tak się nazywała cenzura, urząd cenzorski bardzo długo i oni się zajmowali, cenzorzy tym, co może być, co może nie być i tak dalej. Także pan Tomasz Strzyżewski po prostu kopiował dzień w dzień wszystkie rzeczy z tej książki. Skopiował tą książkę, bo nie można było wynieść tej książki. Natomiast kopiował ją, przepisywał i można powiedzieć, że to była tytaniczna praca. Większość ludzi mu nie uwierzyła. Myśleli, że to jest wymysł, że to są po prostu wymysły jego. Natomiast jak najbardziej okazało się to wszystko prawdą.
No i świetny, można powiedzieć, powstał dokument „Wielka ucieczka cenzora” w reżyserii Grzegorza Brauna z 1999 roku film, można powiedzieć świetnie. Jeszcze dodatek był w 2009 roku „Erratum” do biografii o Tomaszu Strzyżewskim, o nim zrobiony film. Także można powiedzieć, że jest niedoceniony pan Tomasz Strzyżewski jest kompletnie osobą zapomnianą i nikt nie walczy o to, co on zrobił. On dostał karę śmierci, on dostał od komuny karę śmierci. To naprawdę można powiedzieć, jeśli dobrze pamiętam. Może się pomyliłem, że kara śmierci była, ale chyba dostał wyrok. Mówię z głowy tak, jak zapamiętałem. I to była wielka rzecz, bo dowiedzieliśmy się. Możecie sobie poczytać, jak wyglądała ta książka, cenzura i tak dalej. Jest dokładnie rozpisane, co w jakim momencie trzeba robić.
I to jest nowomowa. Słownik nowomowy to jest właśnie książka cenzora. Co mamy usunąć, co nie. I dzisiaj mamy podobne rzeczy. Pali się książki, niszczy się książki stare, chociażby takiego wielkiego pisarza jak Mark Twain. Po prostu się cenzuruje w tej chwili, że to nie przystoi, że o Murzynach się pisze, o różnych rzeczach, o niewolnikach. Skandal! Bójcie się. I też Pipi Langstrumpf jest cenzurowana, bo tam o Murzynie coś pisali. Skandal!
Jak Murzyn gdzieś może być? Biały człowiek gdzie może być? Biały człowiek to może być, nie ma problemu. Ale Murzyn, muzułmanin? Nie piszmy takich rzeczy. Muzułmanin zgwałcił kogoś? To niemożliwe. To jest po prostu coś najgorszego. Coś najgorszego, co można zrobić, to jest cenzura i brak wolności wypowiedzi. To jest jak w roku 1984 było uderzenie w myślozbrodnie, czyli ludzie się sami ograniczali, bo ściany miały uszy.
Ludzie się bali, że te telewizory, które mają w domach, one też podsłuchują, że ktoś słucha czy nagrywa, że może ktoś ich podsłuchać. Dlatego wszyscy bali się myśleć. Bali się, że myśl oni mogą słyszeć. I mamy takie kraje jak Korea Północna, które tak funkcjonują. Jaki jeszcze kraj? Można powiedzieć, że to jest już praktycznie jedyny, ale czasami też się ograniczamy gdzieś w firmie, jak pracujemy, to boimy się powiedzieć prawdę o szefie, o różnych kwestiach. Tak że też ulegamy takim historiom. Można powiedzieć, wracając do pana Strzyżewskiego, był bardzo odważnym człowiekiem i trudno powiedzieć, czemu to zrobił, bo przecież zostawił rodzinę w Polsce, bo inaczej by go nie wypuścili. Trudno mi powiedzieć. Trudno mi powiedzieć, czy chciał uderzyć w komunę, czy nie.
Pewnie tak. Widział ten cały system, to całe dziadostwo, które go otaczało. Niesamowity gość, który tyle lat przepracował, kilka lat w cenzurze i przepisywał te wszystkie rzeczy. To jest tytaniczna praca i wytrwała, że nikt go nie poznał, co on robi. Po co to wszystko? Tak że kilka rzeczy wiemy. To jest z życia wzięte. Dzisiaj się troszkę zmieniło, że oficjalnej książki nie ma, ale myślę, że są jakieś gremia, które zajmują się tymi rzeczami. Co ma być, co nie być. Może w Bilderbergach się spotykają, może gdzieś na komisji, w komisjach Unii Europejskiej, czyli nie w parlamencie.
Umówmy się, parlament to zbiór debilizmów do potęgiętej czy debili do potęgiętej, bo ci ludzie naprawdę nic nie kumają. Za wyjątkiem takich ludzi jak Carl Mieke, Nigel Farage czy jeszcze kilku innych. Ale większość z tych ludzi, którzy tam przychodzą, to nie mają zielonego pojęcia, co tam się dzieje. Weźmy takiego Boniego. To jest człowiek nieskalany inteligencją, jego twarz i zresztą niehonorowy gość totalnie. Wstyd, że tacy ludzie gdzieś tam jeszcze się kręcą. I to jest taka sprawa, że nie ma zbyt chętnych do ujawniania tych rzeczy. Tam raczej albo kretyni pracują, albo ludzie niekoniecznie ideowi, ale wiedzą, w którym kierunku to wszystko zmierza i po co i dlaczego oni tam są. W większości tam jednak ludzie są przypadkowi, którzy gdzieś tam trafili, gdzieś są, ale nie wiedzą, co się dzieje. Ale w większości nieskalani inteligencją siedzą w parlamencie już nie tylko, ale w komisjach też gdzieś tam.
Bieńkowska, ta nasza pani. Ona może coś tam wie, ale moralności raczej nie ma i też raczej niezbyt jest lotna, skoro mówi, że taki mamy klimat. Zero elokwencji, zero kompletnie. Dzisiejsi ludzie w polityce to naprawdę nawet odnieść ich do polityków sprzed 2000 lat ze starożytnego Rzymu, Grecji, to jest jakiś dramat, jeden wielki dramat. Ci ludzie nie mają nic do zaoferowania kompletnie. To jest morze rozległej głupoty. Głupoty, tępoty właściwie. Nie samej głupoty, tylko tępoty umysłowej, bo oni wiedzę jakąś mają dużo większą niż ci Rzymianie. Ale co z tego, że mają? Algorytm może sobie Wikipedię sprawdzić, każdy fakt praktycznie.
Większość faktów różnych z życia, z różnych miejsc. Ale co z tego? Trzeba wiedzieć, do czego odnieść tą wiedzę, jak ją wykorzystać, w jakim kontekście. Przecież to nie czyni inteligencji, że mamy wielką wiedzę. Byle jaki algorytm komputerowy ma największą wiedzę na świecie. Żaden człowiek nie ma takiej wiedzy, prawda? I co z tego? Ale to nic nie zmienia, że to jest debil kompletny. Taki komputerowy algorytm jest na poziomie karalucha. Sorry, karaluch jest na dużo wyższym poziomie.
Więc to nie ma znaczenia. To nie jest to samo. I ci ludzie mają jakąś wiedzę, ale gdzieś coś tam nie styka, prawda? Tak jak w „Idiokracji”. Nie ma logiki w tym wszystkim. Okej, dobrze, za chwilkę was wpuszczę. Będę musiał tutaj pozmieniać. Nie wiem, co się dzieje. Jeszcze raz może zresetuję kompa. Tylko nie mogę pomylić, bo ten, który jest tutaj nadawczy, to musi być cały czas, żeby działał.
Okej. Nie, tutaj Ivellios. Nie, ja mam Windowsa 7 właśnie. 7 32-bitowa chyba, tak. Więc nie wiem. Okej, tutaj Anon pisze, że w Niemczech w Nowy Rok ciapaci gwałcili kobiety, a słowa o tym nie było przez trzy czy cztery dni w niemieckiej TV, bo makrela domknęła system. Zrobiła to, co Tuskowi u nas się prawie udało. Tak, ja myślę, że nawet nie musiała makrela, złota pani z Niemiec nie musiała tego robić, jak mówi pan Michalkiewicz. Złota pani nie musiała tego robić, bo jest po prostu autocenzura. autocenzura, bo jeżeli jakaś gazeta będzie takie rzeczy robiła, a wiedzą, że rząd nie chce takich rzeczy, nie potrzebują, czy służby będę też ma bardzo duże wpływy, to wiedzą, że nie będą mieli reklam od koncernów na przykład państwowych czy powiązanych z państwem.
To samo, co dzieje się na przykład z... czym na przykład? Wcześniej z Michnikiem, że Michnik nie bardzo, prawda, Wyborcza i te wszystkie okolice nie krytykowali rządu za bardzo, bo mieli reklamy, kupowali Wyborczą, mieli dobry układ z Platformą i cały czas im pieniądze płynęły z budżetu państwa. Zmienił się rząd, Michnik poszedł w odstawkę i co? I w tej chwili musieli założyć hipotekę chyba jakąś już na budynek Agory. Jakieś absurdalne rzeczy, do których dochodzi. Soros coś za mało daje pieniędzy. Przecież to jest szok. Powinien sypnąć troszkę więcej. Aż mi się głupio zrobiło.
Kogo będzie się krytykowało, jak już tak szybko odchodzą te lewicowe media? I co wtedy? Także taka to jest sprawa. A jeszcze wracając do nowomowy. Nowomowa, można powiedzieć, była sprzężona z myślozbrodnią. To znaczy w nowomowie były rzeczy zawarte, które można było mówić, a rzeczy poza nowomową, czyli rzeczy, które były wykreślone z tej mowy, nie można było tego używać. Czyli na przykład czarnuch, czarny, byśmy dzisiaj powiedzieli, że to są bardzo złe rzeczy albo ciapaty. Tutaj właśnie ktoś nie czytał nowomowy europejskiej na czacie napisał właśnie ciapaty. To jest skandal. To jest w ogóle kompletnie niedopuszczalna rzecz i powinna być zakazana.
I takich rzeczy jest dosyć dużo. Co na przykład jeszcze może być? Po angielsku fagot to jest ciota, tak? Jest zakazany po angielsku fagot słowo z utworów muzycznych się wykreśla. Rozumiecie, że teraz cenzuruje się utwory muzyczne? Ja nie żartuję, naprawdę. To są takie rzeczy dzisiaj. Jest jakiś ktoś pierwszy? Dzwoń, zobaczymy, czy zadziała, bo ja nie wiem, czy nie działało, nie działało, teraz działa. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie?
A wciskam, wciskam, ale nie można odebrać. To jest zagadka. Coś się pozmieniało albo nie działa. Nie, chyba działa. Tutaj Furek prostuje mnie, że WERA to wywiad, nie kontrwywiad Trzeciej Rzeszy. Tak, pomyliłem się, jasne. Także proszę o wybaczenie. Wilhelm Canaris tak, on był szefem i największym wrogiem Hitlera. Zresztą Canarisa chyba Hitler ubił później. A może się mylę.
Tak, także to mój błąd był. Więc to wywiad, kontrwywiad. Nie wiem. Spróbujcie zadzwonić. Aczkolwiek nie wiem, co się dzieje, bo naprawdę dosyć dziwnie to działa wszystko. Jest jakby połączony. Aha, nie powiedziałem, jak zadzwonić. Telefon 32 728 13 45 i Skype terehosu.com. Nie jestem pewny, czy zadziała. Już widzę, że chyba coś się zawiesiło.
Już koniec. Ale spróbujcie. Nie, chyba cały czas coś tam gdzieś mieli. Dobrze, za chwilkę poprzełączam to wszystko, bo nie mam pojęcia, co się dzieje. Czytam tutaj na czacie, tak na szybko Jezusa Konrada: „Dzieci są pod nadmiernym, obezwładniającym nadzorem Rzeszy, także tutaj w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Norwegii i innych opętanych przez złowrogie eldwictwo Rzeszy UE.” Tak jest. Dokładnie. Oczywiście myślę, że jednak większe prawa są na Zachodzie niż w Polsce w pewnych sprawach. Być może nie w Norwegii, bo tam to jest państwo już rozbudowane totalnie, więc może niekoniecznie, ale w Wielkiej Brytanii, w Niemczech. Bo to, że polskim się rodzinom zabiera, to jest fakt, bo chcą polskie ładne dzieci mieć dla siebie bogate rodziny norweskie albo do burdeli też te dzieci zabierać. Też być może pedofilia się rozwija, prawda?
Te wszystkie jakieś tam Junckers. Przecież Junckers od razu z gęby wygląda pedofila i podejrzewam go jak najbardziej, że tego typu robi orgie. Tylko kwestia tego, jak to udowodnić i jak zatrzymać go. Nie mam dowodów na to, ale cała większość z tej wierchuszki Unii Europejskiej jest z pedofilią sprzężona. O tym był film „Prosimy o ciszę. Zabijamy dzieci”, gdzie mówiła poszkodowana. Nie tylko jedna. Kilka było poszkodowanych, które przeżyły, bo niektóre dziewczynki były mordowane. One były wykorzystywane, jak były dużo młodsze, przez tych pedofilów, także z Unii Europejskiej. Cohen-Bendit się przyznał wprost, że miał stosunki seksualne.
Nie molestował, ale miał jakieś erotyczne przygody z przedszkolakami. On się do tego przyznał wprost. Coś mu ktoś zrobił. Dzisiaj jest chyba europosłem nawet nadal, cały czas. W komisjach różnych siedzi europejskich. Naprawdę takie rzeczy są i to jest na porządku dziennym. No ale cóż, w tej chwili bardziej legalizuje się pedofilię. Już się myśli o tym, żeby legalizować tych wszystkich pedofilców z Unii Europejskiej, żeby legalnie sobie mogli tam działać z dziećmi. Jak dziecko powie, że tak, to wtedy można z dzieckiem mieć stosunek seksualny. Do tego niedługo dojdzie.
Nie wiem. Jak ludzie się nie opamiętają, po prostu będą się bali wtedy pomyśleć sobie czegokolwiek, że to może być złe. No jak złe, jak prawo na to pozwala, więc jest okej. Dobrze. Widzę, że tutaj coś nie bardzo to działa. Dobrze, za chwilkę będę przełączał. Jeszcze chwilkę tutaj mogę porozmawiać. Niektórzy się cieszą z tego, że nie ma telefonów, bo niektóre czasami są nie te. Ale sporo telefonów jest bardzo sensownych, więc nie zawsze tak jest. Z tych informacji o nowomowie.
Dzisiaj myślę, że tą nowomową jest, kiedyś był taki termin ukuty, pożyteczni idioci. Nie wiem, czy spotkaliście się z tym. Pewnie tak, bo to jest znany termin. Pożyteczni idioci. To jest termin ukuty przez, jeśli dobrze pamiętam, samego Lenina, który tak wyrażał się o ludziach, którzy popierają na Zachodzie ideę komunizmu. Oczywiście nie ma chyba jednoznacznych dowodów na to, że Lenin to wymyślił. Natomiast Lenin na pewno znał ten termin i to był człowiek, który generalnie mówił dużo w rozmowach prywatnych. Tak jak na przykład wiem, że Bertrandowi Russellowi, który się spotkał z Leninem, powiedział kiedyś Lenin, że tych rolników to on wyrżnie, tych rolników wszystkich zagłodzi i wyrżnie. Wprost mówił o takich rzeczach i się nie przejmował. Więc cały czas myślę, że też mówił swoim różnym kolegom z tej hałastry komunistycznej.
Właśnie mówię o tych pożytecznych idiotach. I takich mamy pożytecznych idiotów dzisiaj, bo wszyscy myślą, że to już odeszło. Nie, dzisiaj mamy absolutnie. I pożytecznymi idiotami są wszyscy ci ludzie, którzy atakują dobre rzeczy, czyli trolle wszelakiej maści. To są pożyteczni idioci, bo nie muszą nawet za pieniądze robić. Przecież Lenin mówił o tych pożytecznych, że oni nie zarabiali nic. Oni po prostu robili to, bo wierzyli w komunizm. Wierzyli, że będzie wspaniały dobrobyt, a tak naprawdę Lenin planował im podcinać gardła. Tak jak Stalin przecież podcinał gardła tym anarchistom i ludziom, którzy walczyli w wojnie po stronie republikańskiej, w wojnie domowej w Hiszpanii. O tym pisze przecież George Orwell.
Eric Blair, który był po stronie republikanów, walczył i okazało się, że bolszewicy chcieli go zabić. Ruscy właśnie. Ludzie radzieccy chcieli go zabić i musiał uciekać. Fartem uciekł. On to opisuje wszystko i potem właśnie zawarł W tę walkę z komunizmem zawołał w swoich książkach. Ten pożyteczny idiota to jest taki termin, który dzisiaj jak najbardziej funkcjonuje, w postaci trolli chociażby. Bo zauważcie, jak działa dobro, zło. Możemy mieć taki dualizm, sobie wyobrazić, ale wyobraźmy sobie, że my chcemy czynić dobro. To jest dobre określenie, prawda? Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe.
Ale nie tylko nie czyń, ale żeby robić dobrze też dla innych ludzi, żeby robić tak jak dla siebie i dla innych. Jaka tu jest równowaga w tym? Oczywiście, że jeżeli chcemy, żeby dobro zwyciężało, to wystarczy, że powstrzymamy zło. Bo każdy, kto nie będzie przeszkadzał dobrym uczynkom, ale będzie ganił zło, czyli będzie widział zły uczynek, jakiś facet jakąś kobietę na ulicy molestuje i będzie wtedy walczył z tym złem, ale nie będzie nawet dobrych rzeczy robił, ale nie będzie przeszkadzał tym, którzy robiią dobre rzeczy, to już jest po stronie dobra. Nie wiem, czy to widzicie. Czyli ci, którzy nie są przeciwko nam, są z nami. Tak jak mówił kiedyś papież Jan Paweł II. I to jest słuszne. Tak samo ze złem jest, że zło, żeby zwyciężyło, musi po prostu przeszkadzać w dobrych uczynkach. I ktoś, kto wystarczy, że przeszkadza w dobrych uczynkach i nie reaguje na zło, to już jest po stronie zła.
Nie musi zła czynić, tylko po prostu przeszkadza w dobrych uczynkach. Nie czyni sam takiego ewidentnego zła. Chociaż niektórzy mówią, że przeszkadzanie w dobrych uczynkach to jest zło. Ale nawet jeśli tak funkcjonuje, ale nawet jeśli jest neutralny dla zła, który nie przeszkadza w złych uczynkach, to też można powiedzieć, że wtedy jest neutralny bardziej. Ale widzimy, o co chodzi. Czyli ten, który przeszkadza w złych uczynkach, to już jest po stronie dobra. Natomiast ten, który nie reaguje na zło, to już potem po stronie zła gdzieś można go zapisać. To znaczy, że zło wtedy zatriumfuje, jeżeli dobrzy ludzie nie będą reagowali na zło i wtedy zło zatriumfuje. I to jest prawda. Tak po prostu będzie.
Wystarczy reagować na zło i nie przeszkadzać w dobrych uczynkach i wtedy zatriumfuje dobro. Tak w uproszczeniu mocnym. Natomiast pożyteczni idioci nie reagują na zło, bo po pierwsze boją się na ulicy i tak dalej z jednej strony, z drugiej strony też zła gdzieś tam nie niszczą jakichś pedofilców, tych internetowych. To są za duże bonzowie dla nich. Może chcieliby jakiegoś złapać, czy coś zrobić w tej sprawie, ale nic nie mogą zrobić, bo są za mali. Nie wiedzą nawet, jak się za to zabrać. Ale przeszkadzają dobrym ludziom w działaniu. Robią te trollingi, to wszystko, tego typu sprawy. Albo też nie tylko trollingi. Ludzie nawet pod swoim imieniem i nazwiskiem piszą różne złe rzeczy, taką agresję, nienawiść, to wszystko po prostu wylewają.
To świadczy o tym, że walczą z dobrem, natomiast ze złem nie walczą, po prostu zostawiają, bo nawet nie wiedzą jak, a nawet nie wiadomo, czy chcą. I tacy ludzie to są pożyteczni idioci zła, czyli tego systemu, który mamy dzisiaj, którzy nawet nieświadomie są po tamtej stronie. To nie jest dobra dla nich definicja ich osób. Natomiast widać, że to są tacy nowocześni pożyteczni idioci, którzy taką rzecz robią. Tak jak na przykład ktoś jest zwolennikiem Rosji i pisze jakieś głupoty o Rosji, że to wspaniały kraj, wolnościowy i w ogóle jakieś bzdury totalne, gdzie to jest neobolszewia, można powiedzieć, dzisiaj już dąży do reaktywacji Stalina, znaczy pamięci dobrej o Stalinie, o śmierci, że o śmierci się dobrze pisze i tak dalej. Później wam poczytam te różne rzeczy o tym, co się działo w Sowietach, bo to jest taki przykład systemu totalitarnego, który znamy, który miał cenzurę, który miał te wszystkie rzeczy, które były opisane w roku 1984 Orwella. I w tym systemie właśnie była stosowana szeroko nowomowa. To był system zbudowany na nowomowie. I żeby go rozszyfrować, trzeba znać pewne terminy, jak to wszystko wyglądało, ale trzeba też wiedzieć, jak to wszystko wyglądało. Tutaj jakaś stara rzecz, która została mi przysłana o córce Dudy.
Nie o córce Dudy, to nic nie wiem. Chyba chodziło ci o siostrę Dudy, prezydenta Dudy, o czym pisał Stonoga Nie wiem, jak jest. Może tak jest, może nie jest. Tonaga siedzi, nic się z tym nie robi, nie wiadomo. Także raczej nic za dużo nie ma, bo coś by się działo, ale to jest zupełnie inna sprawa. Okej, dobra. Spróbujcie teraz zadzwonić. Jest jakiś telefon. Mam nadzieję, że odbiorę, że zadziała. Witaj słuchaczu.
[01:31:25] - Halo, halo?
[01:31:26] - Witaj słuchaczu.
[01:31:29] - Witam serdecznie, Klaudzie. Cieszę się, że się wreszcie udało dodzwonić po wielokrotnych próbach.
[01:31:38] - Skąd dzwonisz? Są jakieś problemy mam.
[01:31:41] - W sumie to tyle razy dzwoniłem, że zapomniałem, o czym chcę powiedzieć.
[01:31:46] - To powiedz skąd dzwonisz.
[01:31:47] - Jak już jesteśmy przy tej nowomowie. Ja zauważyłem, że teraz w tekstach piosenek pojawia się takie, pewnie znasz, taki zwrot angielski „live long”.
[01:32:03] - Jeszcze raz.
[01:32:04] - Kojarzysz?
[01:32:04] - Słabo słychać.
[01:32:09] - Niestety, Klaudzie, słabo słyszę.
[01:32:12] - Troszkę też ciebie słabo słyszę. Nie wiem, są jakieś problemy.
[01:32:18] - Z Koźminka. Koło Kalisza.
[01:32:21] - Słuchajmy się tylko w Skype, bo może słuchasz w głośnikach.
[01:32:27] - Tak.
[01:32:29] - To słuchajmy się może w Skype najlepiej.
[01:32:32] - Dobrze, to ja spróbuję zadzwonić przez Skype, okej?
[01:32:36] - Aha.
[01:32:36] - Bo coś tak tylko słyszę co drugie słowo.
[01:32:43] - Aha, rozumiem. Dobrze, może będzie lepiej.
[01:32:45] - Jakieś zakłócenia tam, nie wiem, trole czy coś. Rzeczywiście miałeś rację.
[01:32:49] - Nie wiem dokładnie co jest, ale mówię, na pół godziny przed audycją są jakieś problemy ze Skype'em, połączeniami. Okej, on się rozłączył, także nie wiem. Zmienię chyba na komputer inny. Z laptopa na zwykły. Nie mam pojęcia co jest, ale gdzieś tam coś tu się dzieje dziwnego. Przypadek? Jak najbardziej. Okej, dobrze. Mówić o nowomowie. Pożytecznym idiocie.
Właściwie pożytecznym idiocie teraz. Tak, tych pożytecznych idiotów jest po prostu cała masa, bo umówmy się, z trollingu wyżyć się raczej nie da. Można sobie dorobić gdzieś jakieś marne pieniądze, ale sensowne one nie są. I tyle. Po prostu ludzie za jakieś 100 złotych na miesiąc coś mogą robić głupie rzeczy, ale nie wiedzą, że oni sobie kręcą bat na siebie. Tak jak Rosja, jeżeliby Związek Radziecki czy Rosja, chcą reaktywować Związek Radziecki, ale wjechaliby do Polski rosyjscy żołnierze i Rosja, to naprawdę to byłaby ruina. Polskę by zniszczyli raz dwa. Ja mówię, mam sporo znajomych Rosjan i oni mają mentalność sowiecką. Niestety, tak zostali wykształceni. Oni uwielbiają Stalina, uwielbiają smiersz, mają wgrane różne rzeczy.
Tam pokazywałem na wykładzie, że było zdjęcie żołnierza radzieckiego, który Berlin zdobywał. I co? I okazało się, że był wymalowany potem odmalowany zegarek. Czyli miał dwa zegarki na jednym i na drugim ręku, i na jednym ręku po prostu mu ten zegarek wycięto. Witaj stały słuchaczu. Jest chyba z nami stały słuchacz.
[01:34:52] - Halo?
[01:34:53] - Tak, jesteś na antenie.
[01:34:55] - Już się tylko wyciszę, momencik.
[01:34:57] - Dobrze. Czekamy. Wspaniale. Mam nadzieję, że będzie działało.
[01:35:03] - Niech pan mówi, ja tylko-
[01:35:04] - Dobrze, to jeszcze dokończę o tym żołnierzu. Jest na stronie toriahauza.com. Możecie zobaczyć, tam są zdjęcia. To Rosjanie twierdzą, że był domalowany zegarek.
[01:35:14] - Jak mnie słychać?
[01:35:15] - Dobrze, bardzo dobrze. Słuchajmy się tylko w Skype.
[01:35:17] - Halo, jak mnie słychać?
[01:35:22] - Bardzo dobrze. Nie wiem, chyba napiszę stałemu słuchaczowi. Bardzo dobrze. Bardzo dobrze ciebie, słuchaczu, słychać. Powiedz, co chcesz powiedzieć. Antena jest twoja. Właśnie się rozłączył. Tak, coś jest tu nie tak, że mogą dzwonić, ale mnie nie słychać. To jest zaskakujące. Jak tylko odłączę audycję, później wszystko powróci do normy.
To jest dziwne. Może już są jakieś boty takie. Niestety mam Windowsa. Może faktycznie powinienem tutaj bardziej Linuxa zainstalować i wtedy może byłoby lepiej. To jest ciekawe. Okej, dobrze. Może faktycznie, że już tu dużo ludzi chce dzwonić, więc przełączę. Widzę, dzwonią ludzie, ale nic nie słychać, ja mówię, a nie jestem słyszany. Witaj. Jest z nami człowiek z południa.
[01:36:30] - Tak, Paweł Zippel.
[01:36:31] - Witaj, Pawle. Słuchaj, czy słyszysz mnie?
[01:36:34] - Poczekaj tylko, wyciszę sobie głośniki. Ja cię słyszę.
[01:36:38] - Dobrze, to mów, co chcesz tam powiedzieć. Ja będę się ograniczał trochę mniej, bo nie słychać mnie, podejrzewam.
[01:36:47] - Powiem ci, że bardzo ciekawy temat audycji przygotowałeś. Taki bardziej technicznie myślę, że za to się wziąłeś. Rzadko taki temat jest omawiany, jak w ogóle-
[01:37:01] - Rzadko? Już kilka razy był.
[01:37:05] - Ale nie, po prostu rzadko jest tak publicznie omawiany. Może tak to powiem.
[01:37:09] - Aha, to jest właśnie zatrważające, że to się nie mówi ludziom. To powinna być podstawa wolno myślącego człowieka. To jest absolutne abecadło.
[01:37:20] - Zgadzam się jak najbardziej, Claude. Po prostu-
[01:37:25] - Przepraszam, że ci przerwę. Nowocześniejsze rzeczy to o czym pisał Noam Chomsky? Ja mam trochę ambiwalentny stosunek do Noama Chomsky'ego, bo on niweluje wszystkie teorie spiskowe. On w żadne teorie spiskowe nie wierzy, ale jest świetnym gościem, który politologicznie rozprawia się także z propagandą świata Zachodu, na przykład Manufacturing Consent, czyli produkcja zgody, takiej fikcyjnej zgody, którą teraz mamy w sprawie Syrii na przykład, prawda? Przecież w sprawie Korei Północnej to wszystko jest takim debilizmem, a ludzie to łykają. To jest tak przerażające, że przecież tam są sprzeczności, tam są totalne sprzeczności, a ludzie to łykają jak pelikany, że to jest coś wspaniałego. I to właśnie fajnie Noam Chomsky opowiada, że dzisiaj mamy taką samą propagandę jak sowiecka, tylko troszeczkę taką ambitniejszą, że mamy różne niby media, ale tak naprawdę jednym głosem one mówią, że mamy 20 różnych mediów jednym głosem. Okej, to oddaję ci głos. Mów, Pawle, ja już ci nie zabieram głosu.
[01:38:26] - No słucham cię, dziękuję. Po prostu zgodzę się z tym, co mówiłeś. Dzisiaj jest totalny szok tym, co się dzieje na świecie. Słuchać mnie, nie? Halo?
[01:38:38] - Tak, tak. Słychać ciebie. Słychać.
[01:38:40] - No, chciałem się wypowiedzieć. To, co się dzisiaj dzieje, tak jak żeś mówił wcześniej w audycji, że dzisiaj ludzie są totalnie ogłupieni, ludzie w ogóle dzisiaj nie myślą. I to jest wręcz przerażające. Mówi się, że żyjemy w najlepiej rozwiniętej cywilizacji w dziejach ludzkości, nie? Najwyżej rozwiniętej. A jak się popatrzy na to, jak ludzie myślą, jaki ich sposób bycia jest, to jest przerażające. Dzisiaj ludzie nie myślą zupełnie. Ja w miejscu, gdzie pracuję, to bardzo dobrze widzę. Jak zaczyna się im coś mówić, podstawowe rzeczy wyjaśniać, to przerażające jest to, że ich to nawet nie obchodzi. Ich interesuje pełny brzuch, dobrze się zabawić, żyć na jakimś poziomie i tyle.
Zgodzisz się ze mną, Claude?
[01:39:37] - Oczywiście, że się zgodzę, ale po to tworzymy media jakieś, prawda? Mówimy o tych sprawach, żeby mówić młodemu pokoleniu o tych rzeczach, bo to jest ważne. To jest ważne, żeby przekazywać tą wiedzę. Ja na przykład rozmawiam z jakimiś młodymi ludźmi — mam nadzieję, że teraz słychać — nawet o ich krajach. Na przykład z Rumunami rozmawiałem, bo ja w 1988 roku byłem w Rumunii.
[01:40:04] - Halo? Tak, zgadzam się.
[01:40:07] - Tak, w 1988 roku byłem w Rumunii i pamiętam, co tam się działo.
[01:40:13] - Claude, ja właśnie muszę rozłączyć. O, teraz.
[01:40:17] - Troszkę przerywa. Ja wiem, troszkę przerywa.
[01:40:18] - Przerywa mi się w telefonie.
[01:40:20] - Ale ty jesteś dobrze słyszany. Jak coś mówisz, to wszystko dobrze słychać. Więc po prostu jest taka sprawa, że im tłumaczę. Rozłączasz się, tak? Jednak.
[01:40:36] - O, jestem, jestem. Słuchać mnie?
[01:40:39] - Tak, tak. Cały czas ciebie słychać dobrze.
[01:40:42] - Dobrze, rozłączam się. Może później będziemy spokojnie zadzwonić.
[01:40:45] - Okej, dobra. Dzięki ci za telefon.
[01:40:47] - Tak? O, mnie słychać, tak?
[01:40:50] - Cały czas ciebie słychać. Cały czas. Chyba ciężko. Tak, tak. Ja ciebie słyszę. Po prostu ty mnie nie słyszysz. Jest jakiś taki problem.
[01:40:59] - Nie, po prostu w drugą stronę to ciężko idzie, wiesz?
[01:41:02] - Ja wiem, ja wiem. Ty nie słyszysz.
[01:41:04] - Ja się będę streszczał. Chciałem powiedzieć, że dzisiaj to, co pan Krzysztof Karo bardzo dobrze mówi, dlaczego marksizm triumfuje? Czyli ta ideologia marksistowska pod płaszczyzną takich ideologii jak gender, feminizm, nowa lewica, takie inne rzeczy. Ona podporządkowała sobie, jakby powiedzieć, pozwoliła ludziom wprogramować sobie swój własny język pojęciowy.
[01:41:35] - Nowomowa.
[01:41:35] - My praktycznie używamy ich języka i przez to stosujemy się do ich warunków, jakie oni ustalili. Tak jak tutaj wcześniej mówił Claude, że na przykład poprawność polityczna czy inne zagadnienia, jak na przykład mowa nienawiści czy coś takiego. Dzisiaj jak coś się zaczyna krytykować, tak jak na przykład ten przypadek, co żeś tam opisywał, tej rodziny, co porwało dziecko ze swojego szpitala.
[01:42:04] - Dokładnie. Porwali dziecko. To jest nowomowa. Tak, nowomowa.
[01:42:07] - Żeby własnego dziecka rodzice nie mogli chronić. Ściga ich państwo. I to jest przerażające. Dlatego właśnie, bo ludziom wbiło się do głowy pewne normy, według których mają postępować. Właśnie tak jak ty mówisz, taką nowomowę.
[01:42:32] - No chyba przerwało w tej chwili, widzę. Pawle, jesteś z nami? Niestety.
[01:42:43] - No, no?
[01:42:43] - Tak, powtórz. Jeżeli możesz, powtórz, bo coś przerwało troszkę.
[01:42:47] - Ja tam cię słyszę, Claude, wiesz?
[01:42:50] - Aha.
[01:42:51] - I po prostu w państwie dzisiaj, znaczy w ogóle na całym świecie to, co się dzieje, żeby im się udało stworzyć takie państwo totalitarne, do którego chyba to wszystko zmierza, to się przeprogramowuje ludzi, żeby było jak najmniej ludzi, którzy myślą. Bo im więcej ludzi, którzy myślą, którzy potrafią weryfikować rzeczywistość taka, jaka jest To tacy ludzie stanowią zagrożenie dla tego systemu. Dlatego właśnie Herbert Marcuse wymyślił tą teorię krytyczną, co podważa, że nie istnieje oczywista prawda, uniwersalna prawda, tylko istnieje wiele prawd, że każdy może sobie mieć swoją-
[01:43:42] - Dokładnie tak. Ja to dopowiem, bo coś znowu przerwało Pawła. To Marcuse wymyślił i tak dalej. To jest sprzeczne z logiką, z matematyką, z tym, co mamy najważniejszego. Sprzeczne z Rzymianami, Grekami, wszystkimi sensownymi cywilizacjami. Absolutnie jest sprzeczne. Nie ma wielu prawd. Jest jedna prawda. Jest wiele kłamstw. Jest nieskończenie wiele kłamstw, ale jest jedna prawda.
Jedna prawda w danym temacie. Na przykład 2 + 2 = 4. I to jest prawda. 2 + 2 = 5 jest fałszem. Czyli tylko mamy jeden wynik danego równania. Nie można mieć kilka wyników. Pamiętacie, kiedyś rozwiązywaliście w matematyce układ równań i możecie mieć tak: prawdą może być nieskończona liczba odpowiedzi. Może być tak, że jest bardzo dużo różnych, że prowadzi do sprzeczności i aby mieć nieskończoną liczbę rozwiązań, mamy jedno rozwiązanie. Możemy mieć dwa rozwiązania, jak mamy kwadratowy układ, ale pomińmy to. Ale mamy jedno rozwiązanie, jeżeli mamy rozwiązania tego, bo można mieć nieskończenie liczbę rozwiązań, a może być sprzeczność kompletnie, wtedy nie ma żadnego rozwiązania danego równania.
Więc to jest prawda. To w matematyce łatwo uchwycić, ale dlatego teraz matematykę się ogranicza mocno, aby ludziom zrobić wodę z mózgu, żeby tę teorię krytyczną wprowadzać chociażby. Czyli że mamy wiele prawd. Prawda leży pośrodku. Takie różne bzdury, które ja próbuję w uproszczonym oczywiście zakresie rozwiązywać i pokazywać, że nie ma czegoś takiego, że dochodzimy gdzieś tam do prawdy. Ja dochodzę z tobą, dochodzimy gdzieś do prawdy, ale ktoś jest na przykład w sprawie chociażby Smoleńska czy jakiegokolwiek, czy JFK. Dochodzimy gdzieś tam i ktoś zatrzymuje się na jakimś poziomie. Ja się zatrzymuję na jakimś poziomie, więc prawda będzie leżała pośrodku, pomiędzy, powiedzmy, systemowym rozwiązaniem a moim. Czy moim? Jakiegoś specjalisty, który zajmuje się teoriami spiskowymi.
Upraszczając to na przykład: mamy jednych ludzi, którzy twierdzą, że grupa Bilderberg i spotkania grupy Bilderberg nie istnieją, a drudzy uważają, że istnieją. I spotykając się, prawda będzie leżała pośrodku, czyli i tak, i nie. Czyli grupa Bilderberg jest jak kot Schrödingera . Jest martwa i żywa w jednym czasie, czyli jest i jej nie ma. Wiesz co? Absurd jest. To jest absurd, bo kot Schrödingera to jest uproszczona sprawa tego, że nie możemy sprawdzić czegoś, że coś jest niesprawdzalne. Ale jeżeli coś sprawdzimy, to już będziemy wiedzieli, czy kot umarł, czy nie umarł. Jeżeli już coś sprawdzimy. Bo to chodzi przed sprawdzeniem, że jest w dwóch stanach naraz, ale ludzie tego nie rozumieją.
I ta niestety nieszczęsna mechanika kwantowa pomaga tym jełopom wszystkim komunistycznym w mówieniu, że jest wiele prawd. To jest bzdura. Nie. Prawda leży tam, gdzie leży, a nie w połowie. Albo istnieje grupa Bilderberg, albo nie istnieje. Nie ma dwóch opcji. Albo ja istnieję, albo nie istnieję. Albo mam na imię tak, albo siak, ale nie mogę mieć na imię tak i tak. Chyba że mam dłuższe imię, ale na przykład pierwsze imię. Jakie jest twoje pierwsze imię?
Takie a takie. To nie może być takie a takie inne. To są oczywiste rzeczy. Kobieta jest w ciąży albo nie jest w ciąży. Czy może być, bo na przykład ma ciążę urojoną, czyli może być w ciąży połowicznie? Nie, nie jest w ciąży. Jak jest uraczona ciąża, to nie jest w ciąży. Dlatego ludzie mają problem z tym. Pamiętam, był też problem z tym, jak powiedziałem na wykładzie, że albo był błąd pilota, albo był zamach. A ktoś powiedział, że mógł być błąd pilota i zamach.
Oczywiście, że teoretycznie mogło tak być, że mieliśmy zamach i pilot jeszcze wykonał błąd. Mogło się tak zdarzyć, ale to nie ma znaczenia. Więc w teoriach spiskowych pomijamy rzeczy, które nie mają znaczenia. I wtedy ma znaczenie tylko zamach, bo tak czy tak by rozbił się ten samolot. A to, że pilot wcześniej gdzieś popełnił błąd, to mogło się tak niby stać, ale jest to po pierwsze wielce nieprawdopodobne, a po drugie nie ma znaczenia, bo i tak by się samolot rozbił. Można założyć, że bomba by nie była odpalona czy rakieta by nie dotarła do samolotu i nie byłoby tego zamachu wtedy. To wtedy byłby błąd pilota, tak jakby bomba nie wybuchła. Ale nie wiemy, jak było. Więc jak nie wiemy, jak było, to zakładamy tylko dwie sensowne teorie. Więcej może być, bo mógł być zamach, mogła być mgła.
Mgła to też jest jakby zamach, prawda? I błąd pilota osobno od wybuchu bomby. Tak jak mamy albo ktoś kogoś na przykład przejechał samochodem, to albo to było zabójstwo, albo morderstwo. Nie mogło być i morderstwo, i zabójstwo. Albo to specjalnie zrobił, że na przykład to był zamach na kogoś, że ktoś samochodem rozjechał, tak jak w Nicei czy w innych różnych tam miastach, w Barcelonie ostatnio. Czyli to był zamach, a nie wypadek, a nie zabójstwa, czyli to były morderstwa tych ludzi. A jeżeli by to zrobił po prostu ktoś komórką, bo operował, też się zdarzają takie przypadki, komórkę jakiś jełop, można powiedzieć robotomen, czyli taki człowiek, który się w robota zamienia i coś SMS-a wysłał i tak dalej. Wjechał w przystanek, zabił ileś osób. To było zabójstwo. On nie chciał tego zrobić, ale był głupi na tyle, że po prostu komórkę obsługiwał, zamiast prowadzić auto.
Nie może być równocześnie zabójstwo i morderstwo. Albo tak, albo siak. Ludzie, to są proste rzeczy, ale dzisiaj już ludzie nie wiedzą, gdzie leży prawda, myślą, że: „A nie może być inaczej? Nie może być na przykład, że może być i zabójstwo, i morderstwo w jednym czasie? Nie może być jak kot Schrödingera i żyć, i nie żyć naraz? Czy może być kobieta w ciąży i w pół ciąży albo w ciąży i nie ciąży?” To się wydają truizmy, oczywiste rzeczy, ale niestety one dzisiaj nie są oczywiste. To rzeczy są nieoczywiste i dla mnie są oczywiste, ale po prostu jak ja tłumaczę to komuś, to wydaje mi się, że jestem po prostu idiotą, że tłumaczę tak oczywiste rzeczy. Ale myślę, że jednak osiągnęliśmy taki poziom, że nawet takie rzeczy trzeba tłumaczyć, bo na przykład później już trudniejsze rzeczy. Ludzie myślą, że korporacje płacą podatki. Jak coś, co nie istnieje, może zapłacić podatek?
No jak? Stół. Równie dobrze powiem: ten stół to jest, co tu jest? Stół. Proszę, tu jest stół i ten stół płaci podatki. To jest korporacja w tej chwili. Nazywam tą korporację taki siak i ten stół produkuje jakieś puszki jakiegoś napoju i wszystko jest. Przecież to jest absurd. To są absurdy, ale ludzie w to wierzą i tak dalej. Tylko może zapłacić pracownik korporacji, może właściciel korporacji zapłacić albo człowiek, który jest klientem, ten podatek może zapłacić.
Tylko te trzy osoby mogą podatek zapłacić. Tylko te trzy osoby i tyle, i nikt więcej. Ale ludzie tego nie rozumieją kompletnie. Jeżeliby na przykład była sytuacja, gdzie korporacje byłyby własnością korporacji, to w takiej sytuacji podatek zapłacą ci ludzie, którzy pracują. Żywi ludzie zapłacą, czyli jak właścicieli nie ma, czyli korporacja nie ma właścicieli, to wtedy zapłacą pracownicy tej korporacji albo klienci. Przecież to jest jak 2+2 równa się 4, prawda? Ale ludzie tego nie rozumieją. Ja nie wiem, jak prościej mogę to wytłumaczyć. I potem jak słuchałem takiego Miltona Friedmana, który o tym opowiadał, dla mnie to jest oczywiste, co on mówił, ale dla wielu ludzi dzisiaj to, co on mówi, jest- on właśnie o tym mówił, że przecież to jest absurdem, że jak może korporacja płacić podatek? No i miał rację, nie może zapłacić.
Właściciel korporacji może. Tylko ludzie mogą płacić podatki. Czy robot może zapłacić podatek? Jakby robot pobierał pensję, to mógłby. To się zgodzę, ale nie pobiera pensji. Robot nie potrzebuje pieniędzy. Może w przyszłości jakieś tam CP3O czy R2D2, te roboty takie myślące z inteligencją, może one mają swoje pieniądze, okej, ale mówię o takich robotach prymitywnych, które dzisiaj mamy, to raczej nie mają takiej inteligencji, żeby płaciły podatek. Ale stół, gwarantuję wam, stół nie zapłaci podatku. Nawet jednego centa stół nie zapłaci, bo stół nie żyje i stół nie weźmie pieniędzy. Ale dlaczego ja tłumaczę te rzeczy?
To oczywiste. „Osoba prawna też może być podatnikiem”. Tak, stół może być podatnikiem i może zapłacić podatek. Nie może, bo ten podatek jest przekładany tej korporacji. Ta korporacja przekłada podatek na pracownika lub na klienta. Zrozum, jeżeli nawet korporacja nie miałaby właściciela, czy... Widzicie sami na czacie nawet ludzie nie mogą tego zrozumieć. Sorry, to jest trudniejsza sprawa, ja się zgodzę. Z płaceniem podatków przez stół czy korporację, bo nie ma różnicy, czy korporacja, czy stół to jest to samo. Mówię o korporacji bez właścicieli, czyli korporacja, którą mamy na papierze gdzieś zapisaną.
Ona nie może zapłacić podatku, tylko może zapłacić człowiek. Podatki tylko mogą płacić ludzie, czyli ludzie, którzy biorą pieniądze. Ojej, nic, ja po prostu wam tego nie wytłumaczę. Potrzeba by było chyba takiego Miltona Friedmana, noblisty. Noblista musiałby przyjść i wam to wytłumaczyć, bo ja, głupi człowiek, niewykształcony, to co ja wam mogę takie rzeczy tłumaczyć? Co ja mogę? „Spółka prawa handlowego” to jest jak stół. Stół prawa handlowego nie żyje. Ale jeżeli jest właścicielem jej człowiek, to może zapłacić podatek. Oczywiście, poprzez dywidendy czy jakieś inne rzeczy, które będzie musiał zapłacić.
Oczywiście, że tak. Ale w innej kwestii, jak wszystko rozpiszemy, to podatek może zapłacić tylko żywy człowiek. Oczywiście na papierze zapłaci spółka podatek, ale przecież będzie wliczony w koszty. Ludzie, w koszty ceny produktów, ceny wypłat tym ludziom. Czyli podatku nie zapłaci spółka, tylko zapłacą ci ludzie, którzy odbiorą pieniądze. Dobrze, niech będzie. Pieniądze spółka bierze, zabiera. Widzicie, jaki problem mam? Nawet nie można wytłumaczyć prostych rzeczy. Prostych dla mnie, dla większości.
Podejrzewam, że może nawet 95% ludzi, tego, co mówię wam o korporacjach i o tym, że stół nie może zapłacić podatku czy korporacja nie płaci podatku, nie jest w stanie tego zrozumieć. I ja nie mam pretensji. Mamy taką nowomowę dzisiaj, że trzeba zmienić język, żeby nauczyć ludzi myśleć, musimy uzgodnić język, którym rozmawiamy. A dzisiaj mamy język absurdalny. Rozmawiamy o rzeczach, które nie istnieją. Tak jak państwo. Czy państwo może zarządzać? Czy państwo może zarządzać kimkolwiek? Nie może. Państwo nie istnieje.
Tylko ludzie mogą innymi ludźmi zarządzać. Państwo może mieć jakieś ramy, które ludzie ustalą. Samo państwo nie istnieje. Bez ludzi państwa nie ma. Nie ma granic, nie ma niczego. To wszystko robią ludzie i to jest dla ludzi wymyślone i przez ludzi, i tylko się to w ramach prawnych ustawia, państwo, prawo i tak dalej. Ale to wszystko robią ludzie. Bez ludzi tego by nie było. Można by było to zrobić, jakby były roboty i roboty by wykonywały zadania ludzi. Ale musiałyby mieć sztuczną inteligencję.
To czy roboty, czy człowiek to akurat jest okej. Bo czy robot żyje czy nie, jeżeli ma sztuczną inteligencję? To jest sprawa dyskusyjna, ale można powiedzieć, że żyje w jakiś sposób. Dobra, za dużo wprowadzam. Mówię, że mam schizofrenię jakąś, nie rozumiem. Podważam prawo rzymskie. Ja nic nie podważam prawa rzymskiego. Gdzie Rzym, gdzie Krym? Gdzie w prawie rzymskim miałeś korporacje? Podejrzewam, że nie było.
Nie wiem, nie znam się na tyle, ale nie było chyba korporacji w Rzymie, w prawie rzymskim były tylko osoby. Nie było firm, czegoś takiego. Dobrze, korporacje płacą podatki i tak dalej. Dobra, pobiliście mnie. Poddaję się. Wyobrażam sobie, jakbym był na przesłuchaniu w Sowietach i tam by musieli: „Korporacje nie płacą na Zachodzie podatków. Płacą. Podpisz, że płacą”. I biją mnie, krew mi leci wszędzie. Ledwo nie mogę zasnąć, bo jestem co godzinę wyrywany ze snu i bity.
I mówię: „Podpisz to”. Oczywiście, że bym podpisał, co by chcieli. Wszystko i tak dalej. Osobowość prawną miałem w prawie rzymskim. Czyli co? Było rozróżnienie na osobowość prawną i że były dwie osoby? Prawna i cywilna? Okej, ale co to ma za znaczenie, kto płaci podatek? Tylko żywe istoty mogą płacić podatek. Żywe i roboty, które też biorą pensje i tak dalej.
Ktoś, kto bierze pieniądze, też może płacić podatek. Ale okej, dobra. Ja nie chcę się kłócić, bo dla mnie to jest oczywiste. Jak ktoś tego nie rozumie, to nie wiem. Milton Friedman. Potrzebujecie jakiegoś noblisty? Grzegorza Kołodki. Sorry, nie Grzegorz Kołodko, bo też tego nie rozumie. Żeby nie obrazić Grzegorza Kołodki. Nie wiem, dzisiaj jest…
Wybaczcie mi, ale chcę się obudzić. Ogólnie idiokracja dookoła jest totalna. Według mnie. Dobra, poddaję się. Nie przekonacie mnie, bo to jest oczywiste. To jest coś jak 2+2=4. Możemy dyskutować, że 2+2=5 i będziemy tak dyskutowali do świtu, ale ja wiem, że 2+2=4. I niestety nie przekonacie mnie, sorry. To jest akurat proste i to każdy wie. Dużo jest takich mitów ekonomicznych, różnych innych i tak dalej.
Ale o to właśnie chodzi komunistom, żeby zamienić język i pokazać, że są takie rzeczy, że tu mamy to i siamto, i tak naprawdę nie wiemy dookoła, jak jest. I to, co mówią nam w mediach, to jest prawda. A 90% tego, co w mediach jest, to są bzdury totalne. Tak jak z Syrią na przykład. Przecież to są kompletne aberracje. Czy z Koreą Północną. Przecież Korea Północna nie po to to wszystko robi, żeby kogoś atakować, tylko żeby się bronić, bo wiedzą dokładnie, że Korea Północna los Iraku czy Libii będzie ich czekał. A to oznacza miliony zabitych Koreańczyków. Plus jeszcze lider danego kraju będzie zamordowany i tak dalej, więc oni się zbroją po to, żeby nie być zaatakowani. I tyle.
To jest proste jak drut, a nie wiadomo, jak to się wszystko rozegra. Ktoś pisze mi: „Argumenty to ja wiem i koniec”. Ale anonie, proszę cię, korporacje mogą płacić podatki. Proszę, to napisz i rozpisz sobie cały system i zobaczysz, że nie zapłacą ani centa, bo tylko ludzie płacą podatki. Ludzie albo roboty, które biorą pensje. Jeżeli robot nie bierze pensji, czyli mamy te automaty, które samochody robią, to też nie istnieją dla gospodarki. Nie biorą pensji, nie płacą podatków. Ale jak robot byłby taki automat, który brałby pieniądze, to by mógł zapłacić podatek od tego, co bierze, czy w pensji, czy w zmniejszonej pensji. Jeszcze raz spróbujemy. Spróbuję jeszcze raz stałego słuchacza.
Witaj stały słuchaczu.
[02:02:51] - Halo, halo.
[02:02:52] - Jeszcze raz. Tak, się słyszymy. Powiedz, co tam chciałeś powiedzieć.
[02:02:55] - Już tylko wyciszam.
[02:02:57] - Dobrze, wycisz.
[02:03:00] - Jak mnie teraz słychać?
[02:03:03] - Tak, bardzo dobrze.
[02:03:06] - Chciałem tylko powiedzieć, że w Polsce się odbyła konferencja na temat programowania układu odpornościowego do zwalczania raka. Przyjechali z całego świata naukowcy i była dyskusja w Polsce, była konferencja na ten temat. To, co parę lat temu było w filmie dokumentalnym, jako pierwszy lekarz się tym zajął. To jedna tylko taka ciekawostka była w wiadomości o tej konferencji. Jak pan kiedyś opowiadał o narkotykach i CIA, że CIA sprowadzało narkotyki do Stanów Zjednoczonych. Leci na History dokument, gdzie są nazwiska, zdjęcia, wypowiedzi świadków, którzy jeszcze żyją. Dokładnie wszystko jest opisane co o tym, co pan mówił. Jeszcze więcej informacji jest.
[02:03:52] - Niemożliwe.
[02:03:54] - Jeszcze więcej jest informacji na ten temat.
[02:03:55] - Nie ocenzurowali tego?
[02:03:56] - Tak, nieocenzurowane jest wszystko, co pan mówił, co podawali o NK Ultra, przewożenie narkotyków całymi tonami. Ameryka tymi samolotami z Laosu, wszystko, nawet zdjęcia były podane. Jakiś agent się zbuntował, potem został zwolniony, odwołany z tamtego miejsca, jego wypowiedzi, wszystko jest. I powtórka jest jutro o północy, a premiery są w poniedziałek o 20:00.
[02:04:28] - I przerwało najważniejsze rzeczy. Co tam się działo? Mów, stały słuchaczu.
[02:04:33] - Leci nowy sezon „Starożytnych kosmitów” we wtorek.
[02:04:37] - Nowy, który to już jest sezon?
[02:04:39] - Trzeci. I walnęli w pierwszym odcinku takie rzeczy, że po prostu szczęka opada.
[02:04:44] - Ale „Starożytni kosmici” to naciągane rzeczy bardzo często.
[02:04:48] - Tylko tyle chciałem powiedzieć. Ale było coś takiego: kopali studnię w Europie i na głębokości 10 metrów znaleźli wśród szczątków mamuta kawał aluminium. Tam zrobili analizy tego aluminium, jakie jest stare i okazało się, że to aluminium ma kilka tysięcy lat, a jest współczesne. Jeszcze odkryli sztabki metalu w jakimś zatopionym starożytnym statku, który okazało się po analizie metalurgicznej tych sztabek, że tylko dzisiejszą technologią można by wyprodukować ten stop. Naukowcy nie wiedzą, jak to zostało zrobione w tamtych czasach. I tyle było w tym. Potem rzucili teorię o starożytnych kosmitach, ale najpierw były fakty naukowe.
[02:05:43] - Super. Tak że polecamy wszystkie. Czy coś jeszcze chciałbyś dodać, stały słuchaczu? Znowu go zablokowało stałego słuchacza. Stały słuchaczu, czy jesteś?
[02:06:07] - Do tego filmu najpierw są fakty naukowe, a potem rzucają teorię o starożytnych kosmitach. On jest bardziej ciekawy niż te wcześniejsze odcinki, wcześniejsze sezony. Tyle z mediów było. I było w wiadomościach o tej rodzinie, co tam policja ich ścigała, tego typu rzeczy, że to kontrolowali. O tym Stop Nob było w wiadomościach, że protestowali przed sądem.
[02:06:37] - To nieźle.
[02:06:38] - Normalnie była relacja. Relacja była, chwilę wypowiadał się jeden z Stop Nob, mówił przeciwko temu, czemu protestuje. I było też w TV, w wiadomościach było o tych gwałtach w Niemczech. Też była zmiana. Oczywiście w mediach prounijnych czy anty-PiSowskich oczywiście ani słowa o tym nie powiedzieli, czyli w TVN i w Polsacie o tych gwałtach. A w Telewizji Polskiej mówili o tym w wiadomościach. I tyle z mediów. Jeszcze mam propozycję. Niech pan spróbuje ściągnąć sobie i przez 30 dni testować za darmo Windows 10. Fenomenalnie mi to chodzi.
[02:07:23] - Znaczy mówię, komputery, wszystko ładnie mi chodzi. To nie jest ten problem. Po prostu przed audycją się blokują te rzeczy. To nie jest tak, że-
[02:07:32] - A czy ten komputer, który służy do łączności z widzami, słuchaczami, to idzie po kablu czy po radiu?
[02:07:41] - Po Wi-Fi niestety.
[02:07:43] - To niech pan spróbuje Spróbuję podłączyć go po kablu. Zobaczymy za tydzień, jak będzie chodził. Mam jeszcze jedno pytanie: czy linki, które wysłałem doszły do pana?
[02:07:54] - Tak. Dochodzą. Oglądam sobie wszystkie.
[02:07:57] - Niech pan sobie odsłucha Radio Rydzyk o islamie. Bardzo dobry facet tam mówi. Jeżeli większość, co on mówi, to jest prawda, to mamy przechlapane.
[02:08:06] - Ale to ciężko sprawdzić, bo troszeczkę słuchałem tego i mieszane uczucia mam.
[02:08:12] - Jeżeli nawet połowa z tego, co oni planują, jak im władzę zrobić na Europę i na trzeci świat, jeżeli by faktycznie to realizowali, to mamy przechlapane.
[02:08:24] - Ale jak oni chcą to zrobić? To takie straszenie, słuchaczu. Oni mają technologię zacofaną 100 lat, nie mają żadnych szans. To jest kwestia tego, że globaliści tego chcą, bo tak jak mówiłem, żeby dzielić, rządzić. Oni wpuszczali ich, żebyśmy my się z nimi wyrżnęli, a oni będą zarządzali na górze.
[02:08:40] - Ja mówię: oni mogą przejąć władzę.
[02:08:44] - Nikt im na to nie pozwoli.
[02:08:46] - Już jest mało, żeby przegłosowali władzę. Miejmy nadzieję, że nie pozwolimy na to.
[02:08:54] - Znaczy nie my, globaliści. Globaliści nie pozwolą im na to. Oni mają we wszystkim garści wszystkich.
[02:09:01] - Czyli musieliby sfałszować wybory w przyszłości.
[02:09:04] - Sfałszowane są.
[02:09:05] - Trzeba by sfałszować wybory, żeby nie mogli wygrać.
[02:09:07] - Cały czas fałszują.
[02:09:08] - To wiemy i to jest nadzieja, że nie pozwolą im przejąć prawdziwej władzy.
[02:09:13] - Nie nadzieja, bo oni chcą wyrżnąć, zrobić depopulację nas i islamistów za jednym ruchem. My się z nimi będziemy patyczkować.
[02:09:21] - Ale może się okazać, że my zginiemy, a islamiści wygrają. I co wtedy zrobią, jeżeli przyjdą islamiści?
[02:09:30] - Nie, technokracja ma wygrać.
[02:09:31] - Mogłoby się coś powinąć. Oni tego w pełni nie kontrolują.
[02:09:35] - Ale jeżeli oni zachipują wszystkich i imigrantów tych zachipują.
[02:09:39] - Ale oni sobie mogą nie pozwolić zachipować islamiści.
[02:09:41] - No a jak nie pozwolą? Trzeba mieć broń. To muszą mieć maszynowy. Karabiny maszynowe muszą mieć.
[02:09:50] - Oni nie mają maszynowych.
[02:09:51] - A skąd? Nie mają.
[02:09:55] - Mają karabiny maszynowe, ale nie mamy. Oni mają Kałasznikowy, cederze.
[02:10:00] - Oni mają.
[02:10:01] - Ale mówię: islamiści.
[02:10:05] - Tylko niektórzy mają.
[02:10:08] - Tam w Zatoce Perskiej to większość ma. Większość tam tych władzy ma broni tyle, że ten. Tylko chciałem dowiedzieć. A ten link pan czytał? Czy mam jeszcze raz wysłać o HHO? Zrobił ktoś test na profesjonalnej hamowni.
[02:10:26] - Tak, widziałem. Że niby coś tam działa?
[02:10:28] - Halo?
[02:10:29] - Tak, słyszymy się.
[02:10:32] - Czy doszedł link, czy mam powtórzyć jeszcze raz wysłać?
[02:10:35] - Tak.
[02:10:35] - O tym HHO. Tylko chciałem wiedzieć, czy doszło.
[02:10:40] - Tak, doszedł.
[02:10:46] - A jakie ma pan pytanie?
[02:10:47] - Nie, bo już nie pamiętam, jaki tam wynik był. Jakieś oszczędności były?
[02:10:52] - Już panu powiem. Wynik był taki: tylko w niewielkim zakresie obrotów są oszczędności na paliwie, ale trzeba trzymać się bardzo ścisłym zakresie obrotów. Jeżeli za mocno pan dogazuje, to niestety silnik będzie palił więcej paliwa, bo alternator będzie bardziej obciążony. Bo to była elektryczna wersja, nie z odzyskiem ciepła z układu wydechowego. To, co zrobili na jakiejś politechnice, linka już nie pamiętam. Zrobili to na wykorzystanie do rozkładu wody ciepła odpadowego, więc wtedy był spory zysk.
[02:11:29] - No tak.
[02:11:30] - To jak włączenie klimatyzacji w samochodzie. Będzie paliło o jeden litr więcej. Ja nie wiem, dlaczego nikt nie kombinuje, żeby zrobić do odzysku ciepła, wykorzystać ciepło do rozkładu wody, bo można tak zrobić. Elektroliza jest tania, prosta. Wkładamy dwie blachy, puszczamy prąd z akumulatora i tyle. I myślimy, że oszczędzamy.
[02:12:02] - A to tak nie ma. Nie wiem. Ja sam nie testowałem.
[02:12:09] - Tylko tyle chciałem. Wysłałem i tyle, niech pan sobie czyta. Dziękuję i słucham dalej audycji. Nie przeszkadzam.
[02:12:19] - Dziękuję, stały słuchaczu. Trzymaj się, miłego weekendu. Trzymaj się, cześć. To był stały słuchacz z porcją informacji. A my wracamy do tematu audycji na różnych mitach. Dzisiaj rozmawiamy w temacie nowomowy i kolejnych zastraszających obudzonych bzdur, których jest coraz więcej. Masakra jakaś. Większość to są niemieckie media, aczkolwiek u nas Super Express nie był i Super Express sobie wymyślił jakiegoś newsa, który już od jakiegoś roku krąży, że co roku powtarzają: 23 września ma nastąpić koniec świata. I to już ileś lat ta data 23 września. To są rzeczy zupełnie wymyślone, kompletnie wzięte według mnie z czapy, ale powołują się niektórzy na Jana Apostoła.
Ja tam nie widziałem takiej daty, że to był 23 września w Apokalipsie świętego Jana, ale może ja czegoś nie zauważyłem. Natomiast Natomiast jest taki pan David Meade i on mówi, że w Ziemię uderzy asteroida Nibiru, krążąca w naszym układzie planetarnym asteroida. To będzie koniec świata. Uderzy w Ziemię. Cztery kilometry ma mieć. Skąd ci ludzie to wszystko biorą? Wymyślają trzęsienia ziemi, bo w Meksyku coś było. Kurczę, cały czas są gdzieś trzęsienia ziemi. Totalne rzeczy wyssane z palca. Kiedyś to w skandalach takie rzeczy pisali, ale dzisiaj wszystkie portale o tym.
Dzisiaj mamy 23. Ja jeszcze żyję. Uwaga! Żartowałem. Nic się nie stało. 23, czyli dzisiaj ma być koniec świata. Nie żartuję. Przejrzałem sobie media w Polsce. To wszystko, jakiś Super Express, jakiś Dziennik Zachodni, Sedno24. Masakra.
Chyba większość mediów o tym napisała. Ja myślę, że to jest robione celowo, aby ludzi straszyć, odwracać uwagę od ważnych rzeczy, zajmować jakimiś bzdurami. Zapomną, później za miesiąc znowu jakiś koniec świata wymyślimy i tak dalej. Będziemy ludzi straszyli, żeby cały czas nie myśleli o poważnych rzeczach, tylko pierdołach cały czas. I to działa. Cały czas wszyscy o tym mówią i nawet ja mówię. Ja nie mówię w kontekście, że dzisiaj ma być koniec świata, ale w tym, że ludzie się tymi zajmują pierdołami i nazywają się obudzonymi. Rozumiecie? Ktoś się nazywa obudzonym i mówi, że 23 będzie koniec świata. Na jakiej podstawie to mówisz?
Bo Super Express napisał. Jezu, aż się zgrzałem. Mam wrażenie jak pedofil w Disneylandzie. Jezus Maria. Nie, to jest po prostu absurd. To są absurdy podęte i przypominam sobie cały czas słowa Miltona Williama Coopera, który cały czas mówił, wymyślił termin, zresztą chyba on wymyślił. Nie wiem, czy ktoś przed nim. Sheeple, czyli ludzie-owce. Jeżeli ktoś wie, że ktoś wcześniej tego używał, to ciekawe, ale wiem, że on tego używał od lat 80. Nie wiem, czy ktoś wcześniej, jeszcze przed nim używał tego terminu.
Sheeple, czyli owco-ludzie. Jak to można powiedzieć po polsku? Ktoś przetłumaczył sheeple? Ciekawe. I to po prostu pokazuje, że ci ludzie są kompletnie nieobudzeni. Ktoś, jak się nazywa obudzonym, nie oznacza, że jest człowiekiem obudzonym. Ja wolę, jeżeli mam być z takimi ludźmi razem stawiany, to ja nie chcę być obudzony, bo nie chcę po prostu być takim terminem określany nowomowy, obudzony i tak dalej. Po prostu albo ktoś jest sheeple, albo nie jest sheeple, tak jak to określa Milton William Cooper. I to jest najważniejsze, czy ktoś jest po prostu idiotą, czyli sheeple. Czyli po prostu jak owce na rzeź pójdzie, a żre sobie na łące trawę, czy po prostu jest człowiekiem myślącym, który interesuje się tym dookoła, co się dzieje.
Czy tylko patrzy, co się dzieje na Instagramie czy Facebooku i cały czas w tym telefonie siedzi. Czasami podróżuję gdzieś w różne miejsca i patrzę, jak ludzie w różnych krajach i zauważam, że już ludzie starsi w te telefony patrzą, w średnim wieku, 50-latkowie. Te telefony i gdzieś odlatują. I pamiętam, w hotelu gdzieś jestem na przykład na śniadaniu i ludzie zamiast zjeść śniadanie normalnie, to w tych telefonach siedzą. Kurde, czy wszyscy mają jakieś biznesy milionowe, że muszą cały czas patrzeć, bo im pieniądze uciekają? Ludzie, to jest jakiś horror. Nie, to są ludzie zwykli, młodzi. Widzę 20-parolatkowie to samo robią. 50-latkowie też. Widzę jakaś kobieta, też nie wygląda na bizneswoman i jakieś głupoty oni przeglądają.
To jest absurd. To jest jakiś absurd do potęgi n-tej. Ci ludzie ze sobą nie rozmawiają i widzę jakaś na przykład para, facet, kobieta i cały czas w tych telefonach, zamiast ze sobą coś porozmawiać czy na śniadaniu sobie zjeść, popatrzeć na siebie, poprzytulać się czy coś. Po prostu dramat. To jest dramat, ale pięknie rozgrywają to te sheeple, owce, owco-ludzie. Rozgrywa system i rozgrywa też ludzi tak zwanych w cudzysłowie obudzonych. To jest straszne, że zajmują się takimi pierdołami, a 23 coś tam się stanie. Mało tego, w tej chwili ludzie, których nie lubię, nie to, że nie lubię, bo czasami sobie może posłucham, co tam mówią i tak dalej, ale którzy się niby zajmują teoriami spiskowymi, nazywają 23 września, że będzie koniec świata teorią spiskową. Rozumiecie? To jest nowomowa.
Nie wiem, czy to robią świadomie, czy nie, czy ktoś im za to płaci, czy są idiotami. Sheeple. Wszystko jedno. To nie są żadne teorie spiskowe. Teoria spiskowa, przypomnę wam i wszystkim, chociaż chyba nie muszę, bo to jest oczywiste, dotyczy spiskowania przez ludzi Tak samo jak korporacja nie może zapłacić podatku, stół nie może zapłacić podatku i nie może wziąć pensji, z której podatek zapłaci. Tak samo nie może 23 września, końca świata, zrobić spisek ludzki. No dobra, może niby jest spisek jakiś, że będzie wojna nuklearna, że są na tyle idiotami ci globaliści, którzy żyją jeszcze, Kissinger i inni, cała ta wierchuszka. Wolfson i inni spiskują, żeby zrobić wybuch atomowy i żeby cała ludzkość zginęła razem z nimi. Przecież to jest idiotyzm kompletny. Nie mówimy o czymś takim.
Mówimy, że jakaś asteroida uderzy. To jaki spisek? O czym oni mówią w ogóle? Jaki spisek i asteroida? Co, ktoś wysłał? Kosmici spisek zrobili, żeby asteroidę wysłać? Przecież to są debile. Debile do potęgi n-tej. I wszędzie się to powtarza, że to teoria spiskowa, 23 września i tak dalej. Tylko w mordę lać tych ludzi.
Jak ja na przykład zajmuję się teoriami spiskowymi, uważam, że sensowniejszymi, ale odpowiadam o różnych rzeczach, to twierdzą potem ludzie, że to też są bzdury i idiotyzmy. Czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że koniec świata 23 września to jest teoria spiskowa? Czy ja powiedziałem, że kalendarz Majów to jest teoria spiskowa? A przypominam, że audycja „Teoria Chaosu" także zajmuje się rzeczami niewyjaśnionymi. I kalendarz Majów to są rzeczy niewyjaśnione, ale to chyba wszyscy wyłapiecie to rozróżnienie. Koniec świata to jest rzecz niewyjaśniona jakaś. Przepowiednie, jasnowidzenie to są niewyjaśnione sprawy. Spiski to są rzeczy, gdzie ludzie spiskują, czyli razem dogadują się w jakiejś kwestii przeciwko innym ludziom. To jest tak proste. Tam są ludzie, w spiskach są tylko ludzie.
Jeżeli asteroida uderza, może ludzi nie być na ziemi, nie być żadnego spisku, a asteroida może uderzyć w ziemię i na pewno uderzy kiedyś, bo to już nie raz się działo. Ale to nie ma nic wspólnego z teoriami spisków. Cały czas truizmami walę, ale jestem przerażony, a ludzie nie myślą i nikt tego nie zauważa. Nikt nie zauważa, że koniec świata 23 września to nie jest żadna teoria spiskowa. To są jakieś bzdury z internetu. W ogóle nawet to nie jest jasnowidzenie, to jest nic. Nie. Jedną rzecz odkryłem wspólną. 23 września to jest data śmierci ojca Pio, w 1968 roku. Zaraz wam dokładnie powiem.
Ojciec Pio, Wikipedia. Zobaczmy, co tam się dzieje na Wikipedii. Pio z Pietrelciny. Ojciec Pio. Uruchamiamy. Tutaj jest. Zmarł w 1968. Dokładnie. Pomyliłem się. 23 września 1968 roku zmarł ojciec Pio z Pietrelciny.
I nie żartuję. Czyli jeżeli zmarł 23 września, to musi się coś stać, bo zmarł sam ojciec Pio. A jak się nic dzisiaj nie stanie, to ja albo w poniedziałek, bo jutro w niedzielę też mam pracę, to może nie, ale w poniedziałek pójdę na piwo. Poczekam jeszcze do 24. Dam szansę na tę teorię spiskową, że ktoś odpali broń nuklearną 24. Jak nie, to 25 pójdę na piwo. Nie wiem, czy dzisiaj zasnę, bo już się boję po prostu tego 23 września. Mam nadzieję, że nie kupiliście tej bzdury. A jak kupiliście to polecam wyłączyć tą audycję, bo takich rzeczy nie będzie. Nie, żartuję.
Oczywiście nie wyłączajcie „Teorii chaosu", bo może się wam przydać, żeby uniknąć właśnie takich bzdur. Wiecie jak rozpoznać bzdurę od nie-bzdury? O nie-bzdurze się nie dowiecie. Czy dowiedzieliście się wcześniej o 11 września? Nie dowiedzieliście się. Nikt nie podał daty 11 września. Dokładnej daty nikt nie podał wcześniej. Były tylko podane informacje, że ma być przeprowadzony zamach w Stanach Zjednoczonych i ma być to zrzucone na Osamę bin Ladena. To mówił sam Milton William Cooper, który dostał informację od wewnątrz. Ale nie znał dokładnej daty.
Czy byli ludzie, którzy dokładną datę znali? Tak, byli, ale nic nie puścili pary. Puścili parę w różnych miejscach, to znaczy w takich stempelkach. Niektórzy twierdzą, że to jest przykład efektu Mandeli. Słuchajcie takich ludzi, którzy mówią, że to jest efekt Mandeli, że zmieniają rzeczywistość naszą i tamtego 11 września gdzieś umieszczają w Matrixie, w okładce Supertramp grupy i tak dalej. Daleko zajedziecie. Nie, takie rzeczy odrzucajcie. Te rzeczy były tam. Chyba, że wierzycie w efekt Mandeli, to ich nie było wcześniej, tylko później były. Daleko zajedziecie, mówię wam, bardzo daleko.
I były te rzeczy i w wykładzie też o tym mówiłem, jak to jest tworzone. Wcześniej była data znana. To jest numerologia. Oni stosują numerologię, okultystyczne różne rzeczy, w których ja nie bardzo się orientuję. Te Szmity, nie Szmity, te różne rzeczy, o których kiedyś opowiadałem lepiej lub gorzej. Polega to na tym, że są odpowiednie daty, w których ma coś nastąpić. I była już w latach 80., nawet w 70., bo płytę mam z 1979 roku, gdzie to widać wyraźnie tą datę, 11 września. Ale dopiero rok. W którym roku miało się to wydarzyć? To już było pod koniec lat, druga połowa lat 90.
Dopiero w drugiej połowie lat 90. wiedzieli, że to ma być 2001 rok i zaczęli to umieszczać. Na przykład w filmie Matrix jest data właśnie już z rokiem, ale wcześniej nie było roku. W Simpsonach było to umieszczone, ale nie było roku. Nie było w wielu innych miejscach. Nie było na przykład w Powrocie do przyszłości, też ewidentnie jest to zaznaczone i razem z walącymi się wieżami było to pokazane. Natomiast nie było roku. Zresztą w Powrocie do przyszłości była data, chyba tam już była. Nie wiem, w której części. Chyba w drugiej.
W drugiej, nie pierwszej, ale już nie pamiętam dokładnie, w której. Musiałbym dokładnie sprawdzić. Ale była data. Natomiast było tylko 9/11, czyli było 11 września. Też było już, czyli mówię lata 70., 80., pierwsza połowa lat 90. było tylko 11 września, a dopiero później, dopiero od drugiej połowy lat 90. znany był już rok. Tak to się robi. To nie jest wszystko wiadome, ale w latach 60. nie było to znane.
Nigdzie nie można było tego znaleźć, tej daty. Więc tak to wygląda wszystko. I czy ktoś wiedział? Nikt nie znał tej daty i dlatego końca świata też nie poznacie tej daty, bo nawet jakby jakaś asteroida leciała, to wam nie powiedzą o tym. Wam nie powiedzą, bo kim jesteście, żeby ktoś wam powiedział o tym? Jakiś Super Express tym bardziej. No ludzie, zastanówcie się. Tak po prostu się to rozpoznaje bardzo prosto. Czy to jest bzdura, czy to jest prawda? Dobra, dalej, wierzcie sobie, zobaczymy, kto lepiej wyjdzie.
Czy ja na piwo pójdę 25 i wypiję za wasze zdrowie, czy wy teraz modląc się po prostu będziecie, nie wiem, zbawieni już jutro, czyli 24 już nastąpi rapture, czyli wniebowzięcie, tak? Czy jak to się mówi? Nie wiem, wniebowstąpienie czy nie. To co, ludzie na koniec świata mają gdzieś tam tak do nieba pójść i tak dalej. To wierzą chrześcijanie w to. Tak, także takie rzeczy. O, Juby 23 września przyjął się do pracy. Dla niego to koniec świata, ale nowej, tak? Kurczę, no to rzeczywiście to koniec świata się zrobi. Ciekawe rzeczy.
Sorry, że tutaj na czacie nie wszystko mogę przeczytać, bo to jest trochę trudne. Co do tej Porfiry, cały czas mówię współwłasność łączna i tak dalej. Porfiry, Porfiry, naprawdę pomyśl trochę z tym, że korporacja nie może płacić podatku. Naprawdę nie może. Sprawdź to dokładnie sobie. Nie zapłaci korporacja, tylko ktoś, kto jest albo klientem tej korporacji, albo pracownikiem. Możesz same automaty mieć, ale wtedy klient zapłaci podatek i tyle. I dziękuję, do widzenia. No chyba, że ktoś będzie te pieniądze, korporacja, nie wiem, co z tymi pieniędzmi będzie robiła. Jadła, tak?
Czy coś. Przejadała pieniążki. Okej, dobrze. Nie będę się kłócił, mówię. Pokłóć się z Miltonem Friedmanem. O, to będzie lepsze. No bo ja jestem, widzisz, jestem głupkiem. Po co ze mną się kłócić? Kłóć się z Miltonem Friedmanem. Dobra, okej, zostawiamy te sprawy tych korporacji.
Jeszcze dzwoni historyk. Mam nadzieję, że teraz będzie już dobrze działał internet. Ktoś już odpuścił. Już służby pojechały do domu tutaj.
[02:29:53] - Halo?
[02:29:54] - Tak, witaj. Witaj Pawle, jesteś na antenie.
[02:29:58] - Dzięki jeszcze raz, że mnie odebrałeś. I Klau, mam prośbę. Jeżeli będzie taka sama sytuacja jak wcześniej dzwoniłem, to mnie rozłącz, dobra? Bo nie chcę zabierać czasu i nie chcę, żeby to był monolog z mojej strony.
[02:30:09] - Dobrze, na razie się słyszymy okej, tak? Tak, tak, słyszymy się dobrze.
[02:30:13] - Halo?
[02:30:14] - Tak, słyszymy się. O kurczę, znowu coś się dzieje.
[02:30:17] - Dobra, Klau, słyszysz mnie teraz?
[02:30:19] - Tak, cały czas się słyszymy. Ty mów, mów. Ciebie słychać dobrze.
[02:30:23] - Jakbym cię słyszał. No tak, tutaj mówiłeś odnośnie właśnie tych korporacji, tego wszystkiego, to warto właśnie zwrócić uwagę, kim my dokładnie jesteśmy. Jesteśmy obywatelami korporacyjnymi. I dlaczego jesteśmy obywatelami korporacyjnymi? Tak jak tutaj tłumaczyłeś nam, my jesteśmy żywi, a byty takie jak korporacje są bytami niematerialnymi, po prostu fikcyjnymi i nas obowiązuje jako istoty żywe obowiązuje nas prawo naturalne, a takie byty jak korporacje tego nie dotyczą.
[02:31:02] - Ale ktoś stoi nad korporacjami. Mają właścicieli korporacje. To nie jest tak, że korporacje-
[02:31:06] - No właśnie, ale-
[02:31:07] - To są ci, którzy nami zarządzają. Oni są właścicielami korporacji, ale tak naprawdę oni wszystkie podatki też przerzucają na nas jakby, nie? Bo to jest sprytnie rozgrywane wszystko.
[02:31:17] - Bo tam jakby się to można było sięgnąć, to tam jest taka fajna seria wykładów na YouTubie, nie pamiętam już, jak się to nazywa. Taki prawnik dokładnie to tłumaczy, na czym to polega, jakie to ma korzenie i że tam się to wywodzi z tak zwanego prawa morza. Tak, tutaj też czytałem na czacie. Tam jest to powiązane z prawem rzymskim, ale później to zostało rozwinięte. Tam rozpoczęły się wielkie odkrycia geograficzne. Później Wielka Brytania zaczęła tworzyć te swoje wielkie imperium morskie, głównie te handlowe. To właśnie tam zaczęło tworzyć się prawo morskie. I właśnie nasz byt, ten byt korporacji. Słuchasz mnie, tak?
[02:32:04] - Tak jest, cały czas słychać.
[02:32:06] - To fajnie. To jest podpięte i jest tak przerobione i dlatego ludzie tego nie potrafią zrozumieć. To jest tak proste, a tak jak ty mówisz, 95% ludzi tego zupełnie nie rozumie.
[02:32:20] - Ale niech zaczną od prostszych rzeczy, bo te korporacje są trochę trudniejsze. Niech oni zaczną od prostych rzeczy, że na przykład dziecka nie można porwać, czy tej nowomowy, czy że prawda jest jedna, a nie jest milion prawd w danym temacie, że w Smoleńsku może być albo bomba, albo rakieta. Można powiedzieć, że i bomba, i rakieta, i wszystko naraz. Albo błąd pilota, albo jest zamach. Tak jak jest morderstwo albo zabójstwo. Nie może być dwóch rzeczy naraz. Nawet jeżeli są, to jest coś ważniejszego niż coś. Czyli coś, co nie ma znaczenia. Ja kiedyś powiedziałem o tym, jak rozróżnić te rzeczy na myślenie. Na przykład jest zamach JFK i mamy Oswalda, który strzelał niecelnie lub w ogóle nie strzelał.
Czy ma znaczenie w ogóle Oswald? Oswald wtedy nie ma znaczenia kompletnego, bo wtedy w tym spisku wiadomo, że brał ktoś inny udział. Czyli Oswald był bez sensu. Można go odpuścić w tezie zamachu. Czyli za zamachem stoi jakieś CIA czy ktoś tam, kto wynajął tych morderców, a nie jakiś kozioł ofiarny Oswald.
[02:33:41] - Samotny wilk.
[02:33:42] - Samotny wilk. Nie ma znaczenia i to próbuję przekazać, jakie to ma znaczenie. Albo w 9/11, tak jak też podałem przykład, jak samoloty były sterowane radiem. Czyli zdalnie sterowane były te samoloty, albo komputer, który miał zaprogramowaną tą ścieżkę lotu sterował, albo ktoś, jakiś pilot morderca zdalnie sterował, a ci porywacze nie mieli żadnego znaczenia. Oni tylko gdzieś tam byli i tak dalej, nie wiadomo po co. Albo w ogóle ich nie było, bo to mogła być ściema i ten samolot elegancko walnął w tę wieżę, profesjonalnie ktoś wleciał w nią. I czy miały znaczenie wtedy ci porywacze islamscy? Nie, bo ktoś to zrobił po prostu z Waszyngtonu czy z jakichś takich miejsc, ze służb specjalnych czy tych globalistycznych służb amerykańskich. Zresztą Bush się zachowywał, jakby wiedział o tym, że jednak brał udział w tym spisku też. Więc na tym to polega, że ci są wtedy odpowiedzialni.
Czyli w tezie spisku musimy wtedy pominąć tych terrorystów. Dzisiaj jaka jest narracja? Że mamy tych terrorystów, oni są odpowiedzialni za zamach, bo wiemy, że zamach był. To jest oczywiste. To był zamach. To możemy stwierdzić w 100%. To nie był wypadek, że przypadkiem samoloty wleciały w wieże, tylko wiemy na 100%, że był zamach. A teraz pytanie, co dalej? To nie był błąd pilota. Tu już nie można powiedzieć o 9/11, że to był błąd pilota.
Pilot perfekcyjnie wleciał, bez żadnego błędu w budynek, bez minięcia budynku nawet. Pięknie.
[02:35:22] - 900 kilometrów na godzinę.
[02:35:24] - Leciał 900 na godzinę i on w jedną sekundę pokonywał ileś tam metrów. Trzeba byłoby przeliczyć ile metrów.
[02:35:31] - Setek metrów.
[02:35:33] - Set metrów w sekundę. To po prostu jest mistrz.
[02:35:37] - No właśnie, to jest pulp fiction. Klaudiusz, ja się teraz odniosę do tego, co ty mówiłeś.
[02:35:43] - Ale uczyli się na Cessnach latać.
[02:35:47] - Tak. I później skoczyli na takie samoloty. Klaudiu, ja powiem tak, że ludzie odnośnie tej korporacji mogliby zacząć się dowiadywać po pierwsze, po co jest w ogóle PESEL, co to jest PESEL i po co jest im przyznawany PESEL i kim oni się stają, jak dostają PESEL. Jak urodzi się komuś dziecko, ma 40 dni do stanu cywilnego, żeby zgłosić narodziny dziecka i takie dziecko dostaje PESEL. Dlaczego dostaje PESEL? To jest jedna rzecz. Drugą rzeczą, ja bym tutaj zadał, słuchasz mnie, tak?
[02:36:22] - Tak.
[02:36:23] - Ja bym, Klaud, zadał tutaj może inne pytanie. Czy ludzie chcą poznać prawdę? Czy ludzie po prostu mają taką chęć poznawania prawdy?
[02:36:31] - Chyba nie, bo mają już chyba dosyć tego.
[02:36:34] - Ja w swoim życiu rozmawiałem na takie tematy z naprawdę dużą liczbą ludzi. Po prostu to nie chodzi o to, że oni w to nie wierzą, ale tak machają ręką nie dlatego, że może w to nie wierzą. Znaczy tam może jest inny powód, ale dlatego, że ich to nie interesuje. Po prostu ich interesuje przeżyć te życie, żeby tak po prostu było, jakie było, troszkę się pobawić, coś tam z tego życia mieć i tyle. A tylko ludzie, którzy naprawdę chcą poznać prawdę, szukają, zaczynają zgłębiać takie rzeczy. Dlatego tutaj masz jakieś kworum ludzi, którzy cię słuchają, bo to są ludzie, którzy chcą poznać prawdę. Nie chcą słuchać tylko tego, co im wciska ta cała propaganda współczesnego świata w internecie, w telewizji, w radiu i w prasie, w innych źródłach. Po prostu nie chcą. I dzięki temu widzą inaczej świat. Zgodzisz się?
[02:37:38] - Mhm. Ale zauważ, że na przykład ludzie chcą znać przyszłość, interesują się takimi rzeczami. Przecież to nie jest też tak, że oni propagandę robią, ale że ludzie się ciekawią, interesują się. Koniec świata 23 września. Wszyscy wchodzą na jakieś te serwisy i się interesują takimi bzdurami, pierdołami i widzisz, chcą znać przyszłość. Ale jak ci ludzie chcą poznać przyszłość, jeżeli oni nie rozumieją teraźniejszości i nie znają przeszłości? Ci ludzie nie mają zielonego pojęcia. Dla nich przyszłość to jest magia, bo nie mają zielonego pojęcia, co może się wydarzyć.
[02:38:16] - Zgadza się. Ja powiem tak, że nie pamiętam, jaki słynny człowiek to powiedział, ale ludzie czy narody, które nie dbają o przeszłość, nie mają przyszłości. Nie pamiętam, kto to powiedział, ale to są bardzo trafne słowa. Nie będę mówił na wysokim poziomie jak państwa i inne rzeczy. Ja to dam na poziomie zwykłej jednostki, zwykłego człowieka. Często ludzie popełniają te same błędy w swoim życiu, za które później ponoszą czasem bardzo kosztowne konsekwencje. Ale czemu tak często tak się dzieje, że popełniają te same błędy? Bo nie potrafią się czasem przeanalizować pewnych mechanizmów, pewnych wzorców, które zachodzą do tego, że zanim ta dana rzecz się wydarzy zła, co do tego doprowadziło? Bo człowiek rozsądny, jeżeli raz się mu coś zdarzy, może powiedzieć, że to był przypadek, zbieg jakichś okoliczności. A jeżeli mu się znowu przytrafi taka sama rzecz w jego życiu i z takim samym efektem, czy jeszcze gorszym, to zacznie się zastanawiać, że może coś jest nie tak, może on coś źle robi.
Albo może jakieś czynniki zewnętrzne, których wcześniej nie dostrzegał, na to wpływają, że tak postępuje. I dzięki temu, jeżeli zacznie myśleć, to zaczyna dostrzegać pewne rzeczy i pewne może mechanizmy i dzięki temu może uniknąć popełnianych błędów w przyszłości. Ale większość ludzi tak nie robi. Ja nie mówię, że mamy być doskonali, że nie będziemy popełniać błędów, ale chodzi mi o to, że często popełniamy takie same proste błędy, które czasem doprowadzają nas do naprawdę bardzo skrajnych sytuacji.
[02:40:01] - Na przykład Amber Gold. Ktoś zainwestował majątek z życia w Amber Gold albo jakieś inne piramidki. Ale ja tak zauważam, że to robią ludzie chciwi, że jeżeli ty nie jesteś chciwym człowiekiem, to w takie rzeczy nie zainwestujesz. Dlaczego? Bo czy będziesz miał tu 5%, czy 15%, czy 10, to wolisz mieć spokojnie, bez żadnych szaleństw, bo nie zachęci cię to 10 czy nawet 100%, bo wiesz, że to masz stałe. Nie lubisz ryzyka, lubisz mieć pewność tego wszystkiego, nie chcesz mieć na głowie różnych rzeczy. A z drugiej strony jakieś łatwe pieniądze cię nie pociągają. Jesteś chciwy. Nie chcesz na przykład jakichś kradzionych rzeczy kupować tanio. Masz jakiś kręgosłup moralny tego wszystkiego.
Jak to wszystko jest połączone. I nie wierzysz w łatwe pieniądze. Znaczy w pieniądze, które przychodzą z niczego, skądś tam, nie wiadomo skąd. I ci chciwi ludzie właśnie tracą. Ja nie spotkałem nigdy człowieka jakiegoś uczciwego, takiego, który nie jest chciwy. Jest człowiekiem takim rezolutnym, ale nie chciwym. Nie wiem, jakie jest przeciwieństwo chciwości. Nie wiem jaka. Jaka? Jakie jest przeciwieństwo?
[02:41:25] - Słucham cię, ja cię słucham, nie szkodzi.
[02:41:27] - Tak. Jakie przeciwieństwo chciwości? To jest...
[02:41:32] - Hojny.
[02:41:33] - Hojny. Dokładnie. Człowiek hojny nie traktuje w takich relacjach tego wszystkiego i on nie straci. Natomiast to właśnie gubi tych ludzi i muszą przeanalizować. To bardzo często też są ludzie, którzy duchowo są mali. Ja na przykład nie spotkałem bardzo bogatego człowieka uduchowionego. Może są jacyś, ale nie spotkałem.
[02:42:09] - No są na pewno.
[02:42:10] - Na pewno. Forest Gump. Kojarzę gościa. Tak, słyszę. To jest spadkobierca. On tam ma jakieś udziały w firmie Procter & Gamble.
[02:42:19] - Zaczyna przerywać. Jak będzie przerywać, to się zaraz wyłączę.
[02:42:22] - Dobrze. Procter & Gamble. To on jest w miarę uduchowiony. Można po prostu to odczuć, że gość wie, o czym mówi i widać, że jogą się interesuje, różnymi sprawami. Nie powierzchownie, tylko bardziej głęboko wchodzi w te różne sprawy.
[02:42:41] - Dziękuję za to, że... Tak?
[02:42:42] - Tak, mów. Czy znasz uduchowionych, bogatych ludzi może?
[02:42:49] - Czy znam bogatych, uduchowionych ludzi? Powiem ci, że spotkałem może jednego, dwóch takich ludzi, ale po prostu większość ludzi... Słuchasz mnie?
[02:42:59] - Tak, cały czas. Bardzo dobrze.
[02:43:01] - Ja powiem tak: jak były Świadkowie Jehowy, to wiesz, wiecie, jak działają Świadkowie Jehowy. Chodzą po domach, rozmawiają z mnóstwem ludzi. Ja też tak robiłem, rozmawiałem z mnóstwem ludzi i po prostu zauważyłem jedną rzecz, że im ludzie są bardziej bogatsi, tym mają mniej potrzeb duchowych. I taka jest zbieżność tego, że im człowiek ma więcej, tym ma mniej tych potrzeb. A według mnie to trzeba zrównoważyć. Mieć tego i tego. Ale to już trzeba mieć osobisty, wewnętrzny rozwój, żeby być tego świadomym, a nie tylko jak się ma majątek, to myśli, że już się ma cały świat pod swoimi stopami. Kloc, słuchasz mnie?
[02:43:42] - Tak, cały czas.
[02:43:45] - A, bo prą cię tam czasem, żebym nie mówił sam, bo nie chcę, żeby to był monolog. I po prostu tak zauważyłem, że ludzie są ludźmi. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w jakich żyjemy i następuje całkowity rozkład takiego tradycyjnego modelu życia, wartości. Zwłaszcza jak się teraz weźmie te wartości tego nowego marksizmu, gdzie się podważa fundamentalne rzeczy: rodzina, płeć. Jak się rzeczywistość podważa i w miejsce tego tworzy się zupełnie nowe pojęcia.
[02:44:32] - 40 płci mówią.
[02:44:33] - Tak, zgadza się.
[02:44:34] - To są absurdy przecież.
[02:44:36] - Jak zaczyna się takie coś.
[02:44:37] - Potem ludzie mają dwójmyślenie później. To jest takie dwójmyślenie. Kobieta może być w ciąży i może nie być w ciąży równocześnie, prawda? Taka fizyka kwantowa bez sensu, tak prymitywnie, prostacko wciągnięta do naszego życia, która wcale taka nie jest. Ludzie nie rozumieją fizyki kwantowej, jak wrzucają, że może być kobieta w ciąży i może być nie w ciąży. Przecież to są absurdy kompletne.
[02:45:04] - Zgadza się. Ten, co tworzył teorię krytyczną, zrobił cudowną rzecz. Podważył taką rzecz, że nie istnieje uniwersalna prawda. Już nie będę mówił, czy na poziomie religijnym, ale w ogóle, że nie istnieje nic realnego. A jak nie istnieje nic realnego, to nie ma jakiegoś takiego wzorca, do którego możemy mieć odniesienie. A jak nie ma wzorca, do którego mamy odniesienie, to możemy wszystko sobie zrobić ze wzorcem. Dobro możemy zamienić w zło, zło możemy zamienić w dobro. I tak to jest dzisiaj.
[02:45:42] - Tak. Jak ludzie nie mają wartości, można zrobić z nimi wszystko. Totalnie wszystko. Zezwierzęcić ich. To robił sowiecki system. Dlaczego on jest tak zły? On jest gorszy nawet niż system hitlerowski, bo przynajmniej Żydzi wiedzieli, że Hitler to jest czyste zło. Natomiast ludzie sowieccy, jak byli zabijani przez siepaczy, przez śmierci innych, to oni wychwalali partię, jak umierali. Mieli tak zlasowane mózgi po prostu. Coś niebywałego.
I to jest bardzo zły system. On po prostu niszczy totalnie. To jest nihilistyczny najbardziej chyba system. To jest właśnie sowiecki system, który został stworzony.
[02:46:29] - Po prostu tak jest i musi być dokonana ogromna praca u podstaw, żeby to odwrócić. Jeżeli się tego nie zrobi, a na razie nie widać na horyzoncie grupy ludzi, która by to mogła zrobić. Bo to, że taki pan Caron jest i zaczyna wyjaśniać pewne pojęcia, to jest troszkę za mało, żeby można takie rzeczy było odwrócić. Najgorsze jest to, że ci ludzie mają wszystko. Mają pieniądze, mają edukację. Kreują całkowicie rzeczywistość, w której my żyjemy. I przez to oni wygrywają. Przez to, co wcześniej, kilkanaście lat temu rzeczy, które się wydawały, że są chorymi teoriami spiskowymi, stają się teraz prawdą, rzeczywistością.
[02:47:28] - Coś urwało Pawła. Tak, stają się rzeczywistością. Myślę, że też niektóre przepowiednie stają się rzeczywistością jak liche Klimuszki, czy też apokalipsy z tymi chipami RFID. Mnie to zastanowiło, bo przecież też się dowiedziałem o chipach RFID po raz pierwszy z wywiadu Aarona Russo z Alexem Jonesem. Wcześniej nie wiedziałem o tych sprawach. To była pierwsza połowa lat 2000. Trochę interesowałem się elektroniką i różnymi sprawami, ale takie rzeczy to tylko w science fiction były, a tutaj są rzeczywiste rzeczy, które były tworzone i nie tylko istniały, ale były wdrażane. Dzisiaj już można się samemu zaszczepić chipem RFID. I okazuje się, że w tych samych miejscach się wszczepia, albo na dłoni, albo na głowie, bo tam są zmiany temperatur największe i najłatwiej zasilić te układy. Nie wiem, czy to prawda jest, ale tak podobno jest.
Jak w Biblii było napisane, więc trudno powiedzieć, jak jest w rzeczywistości, ale coś jest na rzeczy. To jest dokładnie opis, że będzie znamię bestii. Zgadza się niemal w 100%. Jeszcze w to ludzie nie wierzą. Wypierają to. Nawet sami katolicy i chrześcijanie to wypierają. To jest najdziwniejsze, bo jednak zgodność z tym jest bardzo duża i jest napisane też w Biblii, że każdy, kto nie będzie miał tego znamienia, nie będzie mógł kupić, nie będzie mógł sprzedać, nie będzie mógł nic zrobić. I przecież na całym świecie do tego się dąży w tej chwili, czyli walkę z gotówką. Bo słuchajcie, jak znamienia bestii nie będę miał, to jak nie będę mógł kupić czy sprzedać? Będę miał złoto czy cokolwiek i sobie kupię.
Albo będę miał gotówkę, jakieś pieniądze i sobie kupię. A tutaj było, że nie będzie można kupić ani sprzedać nic. Czyli człowiek nie będzie miał niczego, nie będzie miał już złota ani nie będzie miał żadnej gotówki, bo to będzie zabronione posiadanie takich rzeczy, więc będziemy mieli tylko jakieś kredyty na temat RFID. Także właśnie to są takie kwestie, że tych przepowiedni, które są dosyć trafne, ale nie końca świata 23 września. Co ciekawe, nie za wielu ludzi związało ojca Pio z tą datą. A to jednak, można powiedzieć, przypadek. 365 dni w roku, więc prawdopodobieństwo 1 na 365, że trafiliśmy. 23 września. I cóż, przypadek. Ktoś inny mógł też tego dnia, coś się stać i tak dalej.
Chyba się nic nie stanie. Tak bym mówił w tych programach o rzeczach niewyjaśnionych i teoriach spiskowych. 23 września raczej się nic nie stanie, więc sobie tam idźcie gdzieś, jak chcecie coś zrobić, bo raczej nie, ale jednak może coś tam się stać. Takie bzdury po prostu. I to jest właśnie to straszenie takimi rzeczami, innymi, że tutaj nas zaczną już czipować jutro, szczepić, wszystko. Juncker zacznie coś robić. Nie. Że tu imigranci nagle wyjdą i zaczną nas zabijać, podrzynać nam gardła. To jest straszenie, bzdurne straszenie. Absolutnie.
To też nie jest w porządku, te wszystkie rzeczy. Ale już wam powiedziałem, jak rozróżnić te prawdziwe od fikcyjnych. O prawdziwych się nie dowiecie. I tyle. Dziękuję, do widzenia. Można powiedzieć. Takie bzdury wypisują, już nie będę wam czytał. 23 września coś się stanie, jakieś Nibiru, że to planetoida, nie planeta. Blue Beam jakieś. Zaczną tutaj być Illuminati, Blue Beam, WTC, w ogóle wszystko naraz.
Kosmity pojawią się, inwazja kosmitów, Blue Beam. Antychryst zacznie. Tutaj Antychryst przyjdzie i Mesjasz i Antychryst, NWO, wszystko naraz. Rozpoczęcie czipowania 23 września. Wiecie co? I to piszą na serio te rzeczy ci ludzie. Nie wiem. Co to za strona? Zjawiska niewyjaśnione. Jest, przynajmniej tu dobrze, że przynajmniej napisali „zjawiska niewyjaśnione”, a nie „teorie spiskowe”.
Jest jakiś plus w stosunku do tych innych jełopów, którzy te rzeczy robią. Polecam wam naprawdę odsłuchiwać. Szkoda, że nie ma po polsku nic Miltona Williama Coopera. To był gość. Po prostu rozkminiał fazę. Zresztą superinteligentny, elokwentny, wygadany. Radiowiec z jednej strony, ale z drugiej pracował w wojsku, w służbach informacyjnych, w takim WSI amerykańskim, w Naval Intelligence pracował. Tam najlepszych brali z marynarki wojennej, a do marynarki wojennej brali też kumatych gości. Przecież do marynarki nie wzięli jakiegoś czołgisty, bo w marynarce wojennej gość musiał potrafić czytać mapy, musiał potrafić nawigować, musiał potrafić różne rzeczy, przynajmniej podstawy w tych sprawach. Także naprawdę kumaci ludzie są w marynarce.
Szczególnie jak nie było GPS-ów. Nie można było sobie GPS-ika wziąć i dziękuję, do widzenia, jedziemy, po zioło czy coś tam. Nie, nie było tak lekko. Więc jak ktoś mówi, że jest obudzony i interesuje się pierdołami jak 23 września i tym podobne daty, jakieś końce świata, zamiast działać, robić sensowne rzeczy, bo jak widzicie holokaust robią dzieciom, jeśli chodzi o szczepienia, o te różne rzeczy medyczne, o tych sprawach, to ludzie nie walczą. Jak można powiedzieć, że ktoś obudzony jest? Absolutnie nie. Dalej jest w tym śnie matrixowym. To jest trochę tak, jakby porównać do, czasami w science fiction taki film jest, że ktoś niby się budzi gdzieś tam, widzi, jak ten cały świat idzie i ktoś go manipuluje tak, że on jeszcze raz zapada w taki sen, co później robi dla kogoś rzeczy, które miał robić. Więc jak najbardziej to wszystko jest powierzchowne. I czy ludzie chcą interesować się prawdą?
Myślę, że nie. Ludzie chcą powierzchowną prawdę. Właśnie nie prawdę, powierzchownymi kłamstwami. Jak mówiłem, że jest jedna niepodzielna i tak jest. Jakimiś końcami świata. To fascynuje ludzi. I tak umrzesz kiedyś. Tak, umrzesz prędzej, później. Nie wiesz tego, kiedy umrzesz, ale umrzesz i dla ciebie koniec świata będzie i tak. Nie bój się.
Muszę cię zmartwić. Nie wiem, czy akurat 23 września, ale zmartwię cię. Ludzi po prostu fascynuje coś takiego fenomenalnego. To jest, można powiedzieć, substytut. To jest lepsze słowo. Substytut duchowości. Zamiast z ludźmi rozmawiać na różne ciekawe tematy, ze swoimi bliskimi spędzać czas, wymieniać się uczuciami, czytać, interesować się nauką, różnymi kwestiami, jak to wszystko się kręci dookoła nas, to zajmują się takimi rzeczami zupełnie z czapy wziętymi, że koniec świata się ma wydarzyć. Bo ktoś tam powiedział, że coś takiego będzie. To przecież nie pierwszy i nie ostatni raz. Co roku są końce świata różne zapowiadane.
Zaraz, poczekajcie, zobaczę czy asteroida nie leci. Jezu, prawie mi słuchawki się rozwaliły. Patrzę, patrzę. Jest, widzę. A nie, przepraszam, to lampa. To lampa się odbijała w szybie. Nic nie widziałem. Żadna asteroida nie leciała. Ale nawet wiem, że takie rzeczy, dzisiaj „Astrofazę” sobie oglądałem, całkiem fajny, dosyć przyjemny, chociaż też tam się z teorii spiskowych nabija i też chyba mówi, że to teoria spiskowa jest. To samo.
To jest ten sam poziom intelektualny jak ci ludzie, którzy na serio mówią o tym 23 września. On to mówił, że to kompletne bzdury, ale mówi, że to jest teoria spiskowa. Czyli widzicie, też jest wkręcenie tego gościa od „Astrofazy”, naukowca, który pokazuje, że to teorie spiskowe. To nie ma nic wspólnego z teoriami spiskowymi. Po co takie rzeczy wrzuca? Ale jemu nikt nie powie, że to też pożyteczny idiota albo troll. Ale troll, pożyteczny idiota dzisiaj to synonim troszkę. To jest właśnie dobre, że w nowomowie występuje coś takiego jak dwójmyślenie. I dwójmyślenie to jest oksymoron. To jest dobre słowo, oksymoron, czyli zaprzeczenie.
Czyli wojna, pokój czy wojna i wolność i tak dalej. Jakieś takie kwestie różne, różniaste. Ale mamy telefon. Mam nadzieję, że się dobrze porozumiemy. Jest z nami Jacek. Witaj, Jacku.
[02:59:29] - Halo, halo.
[02:59:31] - Witaj. Czy się słyszymy?
[02:59:38] - Momencik, ja wyciszę radio. O, teraz chyba będzie dobrze.
[02:59:42] - Dobrze, czy się słyszymy? Ja mam problemy dzisiaj niestety ze Skypem jakieś troszkę. Ale ciebie dobrze słychać.
[02:59:48] - Nic nie szkodzi. To dobry wieczór w ogóle. Słucham tej audycji i na wstępie pragnę zaznaczyć, że chyba bardziej energetyczny jesteś w stosunku do poprzednich audycji. Nie wiem, coś się zmieniło? Jakiś bardziej żywy jesteś.
[03:00:06] - Nie mam zielonego pojęcia. Może koniec świata jest dzisiaj 23 września i się trochę podnieciłem.
[03:00:14] - Pobudziłeś się, tak? Okej. Słuchaj, w stosunku do tej nowomowy, tego tematu dzisiejszej audycji. Nie wiem, czy już wspominałeś odnośnie tego, jak są te jakieś zamachy różne terrorystyczne, jak piszą tam, że to jest incydent. Że nie jest zamach, że to nie jest akt terroru, tylko to jest incydent. Wspominałeś o tym może już? Bo nie słuchałem całej audycji.
[03:00:42] - Nie wspominałem, bo nowomowa jest tak szeroka, że tutaj naprawdę tyle rzeczy w tej chwili jest, które są wprowadzane. Czyli incydent dokładnie, tak. Nie zamachowiec, tylko jest jakiś, jak on się nazywa, nie zamachowiec. Zamiast zamach jest incydent, a zamiast zamachowca jest, nie, zamachowiec może być, ale terrorysta na pewno nie. Czy osoba niepełnosprawna intelektualnie, czy fanatyk jakiś, czy nie wiem, jak to określają jeszcze, psychopata, ale nie żaden terrorysta, nie żadne akty terroru, incydenty i absolutnie nie terroryści.
[03:01:26] - Tak. Czytam, jak był ostatnio, w sumie nie ostatnio, jakiś czas temu ktoś wjechał pod meczet i wjechał w tłum muzułmanów i to też nie miało podłoża terrorystycznego czy nie miało podłoża coś związanego z religią. Już nieważne, kto to zrobił, ale samo to, że to nie miało nic wspólnego w ogóle, to też jest piękne. A tak jeszcze taka luźna uwaga właściwie. Jeszcze odnośnie tej nowomowy, może nie nowomowy, ale takiego slangu, który się pojawia. Kiedyś właściwie to było bardziej popularne. Czytałem ostatnio o 20-leciu międzywojennym, skąd się w ogóle wzięła grypsera, ten język więźniów. Język, który potem przez przestępców był używany. Często to wyciekało potem jako slang gdzieś tam potocznie. Dużo słów takich potocznych, bardziej luźniejszych się z tego wywodzi.
Rozumiem, że kojarzysz tam jakieś elementy grypsery. Może widziałeś ten film „Symetria”, tak?
[03:02:34] - „Symetria”, ale wcześniej też. „Siemano” na przykład takie wyrażenie.
[03:02:38] - Czy się słyszymy?
[03:02:39] - Tak, słyszymy się cały czas. „Siemano” wyrażenia. Na przykład „puła”, „jaskóła”. Nie wiem, czy kojarzysz, co to jest „puła”, „jaskóła”. Jacku, czy się słyszymy teraz?
[03:02:53] - Tak, coś przerywa niestety.
[03:02:54] - Tak, coś przerywa. Czy kojarzysz Puła Jaskuła? Co to jest Puła Jaskuła? Coś słabo jest niestety. Coś przerywa. Niestety coś tutaj jest nie tak. Spróbujcie jeszcze zadzwonić. Nie wiem, co się dzieje dzisiaj, ale już obiecuję, że to poprawię, na kabel to wszystko wezmę i zobaczymy, czy potem pójdzie. Telefon 32 728 13 45. Skype: teoriachaosu.com.
Jeszcze raz dzwoni Jacek. Czy teraz będziemy się słyszeli lepiej?
[03:03:34] - Halo? Może teraz lepiej?
[03:03:36] - Tak. Już się powinniśmy słyszeć. Oby. Widzę, że chyba coś nie tak.
[03:03:42] - O, chyba teraz lepiej.
[03:03:43] - Dobra. Mówiliśmy o grypserze.
[03:03:47] - Tak. Większość grypsery wywodzi się z 20-lecia międzywojennego, z działalności gangu Szczypawka. Nie wiem, czy słyszałeś o tym.
[03:03:57] - Nie.
[03:03:57] - Prowadził to ktoś pod pseudonimem Papa Prus. Zabiło cię może uszu coś takiego?
[03:04:04] - Nie, nic zupełnie.
[03:04:08] - Halo? Chyba znowu jakieś problemy techniczne niestety.
[03:04:13] - Niestety. Ciebie dobrze słychać, ale ty mnie nie słyszysz. To jest problemem. No nic. Trudno. Coś się popsuło. Nie było mnie słychać. Znaczy się, tu było mnie słychać w radiu, ale nie było mnie słychać u dzwoniącego. Jak macie coś do powiedzenia, warto, żeby była komunikacja dwustronna. Kiedyś ta komunikacja, jak były radia.
Tęsknię do tych czasów. Sam zresztą miałem pirackie radio FM. Tam wszystko działało. Rozumiecie? Tam wszystko działało zawsze. Nie wiem, czy technologia była prostsza, ale bardziej niezawodna. Były telefony kiedyś i były podpięte do linii telefonicznej, później cyfrowej. Było osiem telefonów, wcześniej jedna linia telefoniczna podpięta do tego radia przez audio, specjalne moduły. Wpięte potem w nadajnik FM. Komputerów wtedy jeszcze nie było, tylko były miksery radiowe i tak dalej.
Nie było komputerów. I to wszystko działało. To wszystko bez problemu działało perfekcyjnie. Dzisiaj jest tragedia. Jedna wielka tragedia. Jak to o Korwinie mówił jeden Rurek, że to jedna wielka tragedia z jednoprocentowym poparciem. Nie działa. Może trochę przesadzał, bo przecież przekroczył próg wyborczy i dostał się do Parlamentu Europejskiego, aż czterech europosłów wprowadził, a później od razu się partia rozpadła, jak wprowadziła europosłów. Także partii nie ma. Nowa jest partia Korwina, już chyba któraś tam z kolei znowuż.
Także tak to wygląda. Możecie dzwonić, jeszcze próbować. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachaosu.com. Dobrze, to wracamy. Już o żadnej grypserze nie będziemy rozmawiali, tylko o końcach świata, nowomowie. Incydenty. Incydent się mówi dzisiaj, a nie zamach terrorystyczny. Nie zamach, mówi się incydent. Co to znaczy incydent? Bzdury kompletne.
I wszędzie tego typu nowomowę się stosuje, ale to jest w ramach autocenzury. To nie jest, że ktoś odgórnie mówi, tylko że tak wypada. Ktoś chce napisać „zamach terrorystyczny”, a przychodzi redaktor z góry, który wie, jak ma pisać, bo mu mówił to, jak ma pisać ten tam z góry, od niego. I to musiał pozmieniać na incydent. Generalnie góra decyduje o wszystkim. Zbiera się z głównymi redaktorami naczelnymi i... Tutaj jest zagadka, że coraz ciszej, wyciszyło połowę. To jest dziwne. Dosyć dziwne. Zaraz sprawdzę jeszcze w nadających.
Nie, powinno być okej. Sorry. Nie wiem, jak mogło wyciszyć o połowę. Zagadka to jest. Dobrze. Nie wiem, czy wyciszone, czy nie, ale tak. Jest w nowomowie mnóstwo rzeczy nowych, które się mówi, o których można powiedzieć, których nie można powiedzieć. Feminazistka to też, chociaż naziści to mówi się, ale na przykład nie mówi się w ogóle o kimś Hitler zakazany. O Hitlerze powiedzieć albo dyskusja na temat komór gazowych czy Holokaustu. Jeżeli ktoś próbuje tylko zmniejszyć liczbę Żydów o kilka osób, to jest niedopuszczalne.
W nowomowie jest brak dyskusji. W tych tematach nie ma dyskusji, nie ma w ogóle o czym mówić. Nowomowa obejmuje także zakazane tematy, których nie wolno poruszać Nie wolno poruszać komunizmu, nie wolno poruszać. To, co robi pan Karoń. Nie ze wszystkim można się zgodzić z panem Karoniem. Oczywiście, tak jak ze wszystkimi. Nie ma ludzi idealnych, którzy wiedzą wszystko i o wszystkim. Na przykład cenię Noama Chomsky'ego, ale jak gada o teoriach spiskowych, o JFK i gada takie głupoty, że aż boki zrywać. Mówi, że nikt nie miał większego celu w zabiciu JFK niż zwykłego człowieka. Czyli tak naprawdę nikt nie miał jakiegoś interesu w zabijaniu JFK.
To mówi pan Chomsky i mówi, że to tak samo, jak kogoś tam gdzieś w Nowym Jorku zabijają gdzieś na ulicy. To jest taki sam powód. Nikt nie miał jakiegoś większego powodu. Można i tak, ale sensowne to nie jest. I tak inteligentny człowiek, żeby coś takiego wygadywał. Niektórzy twierdzą, że to jest gatekeeper, czyli osoba, która broni systemu, pomimo że jest anarcho-syndykalistą, ale broni systemu. Poza tym także Fedu bronił. Mówi, że Fed nie jest żadnym problemem, że to inne problemy tutaj czynią, a Fed wcale nie jest tutaj najistotniejszy. Tak to wygląda. Może być po prostu też sponsorowany Chomsky w jakiś sposób.
Nie wiem. Trudno orzec. Więc tak jest. Jeszcze miałbym, nie wiem, w sumie nie chcę was już szokować może tym, jak to wyglądało. Może opowiem tak własnymi słowami, jak to wyglądało. Byli oficerowie wywiadu, którzy... Albo wiecie co? Przyniosę tą książkę, żeby kilka tych fragmentów przeczytać. Tych nazw, bo to są dosyć istotne. A w tej chwili może puszczę fragment.
Może Chomsky'ego. Kawałeczek puszczę pana Chomsky'ego i coś jeszcze. Coś jeszcze może. Dobra, to posłuchajcie i za chwileczkę wracamy. W radiu Na Fali Noam Chomsky.
[03:11:36] - Jeżeli gdzieś istnieje stacja radiowa finansowana przez słuchaczy, oznacza to, że ludzie codziennie mogą za jej pośrednictwem inaczej spoglądać na świat. Widzieć nie tylko to, co raczą pokazywać nam medialne molochy, ale również coś nowego. Mogą nie tylko słuchać, ale także brać udział w dyskusji. Jest możliwość podzielenia się własnymi spostrzeżeniami, nauczenia się czegoś. Właśnie w ten sposób w ludziach budzi się człowieczeństwo i stają się rozumnymi uczestnikami życia społecznego i politycznego.
[03:12:10] - Nie, nie pretenduję do roli wieszcza czy roli proroka. Wie pan, przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni. W radiu Na Fali Bill Hicks.
[03:12:35] - Chodzi mi tylko o to. Chodzi mi o to, że jest mnóstwo różnych perspektyw, z których można spoglądać na świat. Wiecie, o co chodzi? Dlaczego mamy wybierać tę, którą prezentuje telewizja? Wszak zwykle jest błędna. Widzieliście kiedyś w wiadomościach pozytywną informację na temat narkotyków? Nigdy. Informacje powinny być obiektywne, czyż nie? Powinny być informacją, ale każda historia o narkotykach jest negatywna. Chwila, moment.
Ja się zajebiście bawiłem na narkotykach. Wysłuchajmy całej historii. Cały czas ta sama historia LSD. Wszyscy ją znają. Młody człowiek na kwasie myślał, że potrafi latać. Wyskoczył przez okno. Co za tragedia. Co za kutas! Skoro myślał, że potrafi latać, dlaczego najpierw nie poderwał się z ziemi i tego nie sprawdził wcześniej? Nie widzisz kaczek ustawiających się w kolejce i czekających na widmo, aby potem poleciały na południe.
To idiota, nie żyje. I dobrze. O jednego idiotę mniej na tym świecie. Wow! Ależ zajebista tragedia, nie? Wygląda na to, że jutro będzie o jeden samochód mniej, gdy będę stał w korku. A co powiecie na pozytywną historię LSD? To byłoby warte uwagi, czyż nie? Ktokolwiek o tym pomyślał? Aby choć raz usłyszeć pozytywną historię o LSD?
Dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że całą materię stanowi jedynie skondensowana w dowolne wibracje energia. Że wszyscy jesteśmy jedną świadomością doświadczającą się podmiotowo. Nie ma czegoś takiego jak śmierć. Życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniami nas samych. A teraz Pogodynka Tomek z prognozą pogody.
[03:14:37] - Jesteśmy z powrotem po krótkiej przerwie. Mam tutaj ze sobą książkę. Bardzo dobra książka Piotra Zychowicza „Sowieci”. Polecam wam trochę Zazwyczaj czytam sobie różne ciekawe książki. I tak, to się nazywali, zapomniałem, a to przecież oczywista sprawa, czekiści. Czekiści, którzy pisali czerwonoarmistom do domu listy, a w rzeczywistości wydawali na nich wyroki śmierci. Wszystko było pod kontrolą. Wszyscy na siebie donosili. I ten system był, jak było hasło „Śmierć szpionom”. Szpion to szpieg.
Śmierć. Nie śmierć, tylko śmierć. Smierć. Takie lekkie c. Szpionom. Śmierć szpiegom. Setki tysięcy ludzi było mordowanych w Sowietach za byle co. Za to, że ktoś kawał o Stalinie powiedział, to kara śmierci była. Tak brutalne to były czasy. Stalin mało tego, że zabijał swoich ludzi, którzy byli w Czeka, w NKWD później, ale ich jeszcze wymazywał ze zdjęć.
Na przykład Jeżowa i innych siepaczy. Niesamowite. Ze zdjęć znikali ludzie! I z tymi zegarkami to mówiliśmy, że busola była specjalna. Mój dziadek widział, jak jeden gość miał pięć zegarków na jednym ręku. Sowiet. Jak do Polski wkraczali. Pięć zegareczków. To się nazywa. Nie, tutaj chyba ktoś trollował, że coś u niego źle było słychać.
Albo u kogoś po prostu. Nie wiem, bo głośność dźwięku chyba powinna być okej. Nie jestem pewny, ale tu mam we wskaźnikach, jest wszystko w porządku. Także tutaj są z nowomowy te rzeczy, które mamy. Szpiony. Jakie jeszcze mamy? W Rosji Sowieckiej mnóstwo tych rzeczy było. Czekiści. Znikające osoby. Są na zdjęciach.
Pięknie to wygląda. Wszyscy głosują za śmiercią dla Zinowiewa. Zinowiew? Jest. „Jednego dnia jesteś przywódcą mas robotniczych i zasłużonym towarzyszem, a tydzień później jako wróg ludu siedzisz w celi śmierci”. Grigorij Zinowiew. Potworny system. Pokazowe procesy. Łubianka. Piękne sprawy.
Beria. Lawrentij Beria. Jeżow. Krwawy karzeł. Nie mogę oglądać nawet tych zdjęć z głodu z Ukrainy i jak Sowieci w najbardziej żyznych ziemiach zagłodzili miliony osób. Straszne. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45, skype.com/torechosu. Może jakiś fragment wam z Sowietów przeczytać? Na przykład nie wiem, czy wiecie, że ludożerstwo było na porządku dziennym w Związku Radzieckim.
Coś ciekawego tutaj o dzieciach na przykład. Co tutaj przeczytać ciekawego może nie o dzieciach? Procesy pokazowe. Wyspa kanibali. Nie wiem, czy coś takiego słyszeliście. Na Syberii. Nie wiem. Nie chcę tutaj czytać. Nie przygotowałem fragmentów. Sorry, już troszeczkę odlatuję.
Byłem bardziej aktywny wcześniej, a teraz czytam bez sensu. Przerażająca książka. Wiecie co? Najlepiej sami przeczytajcie, do czego prowadzi komunizm w skrajnej postaci. Niekoniecznie skrajnej. Rosja sowiecka, stalinowska to jest to, co w Korei Północnej. Bo za Stalina jednak patriotyzm był rozwijany, że człowiek sowiecki, ale Rosja będzie duża. Duży kraj, potężny i tak dalej. Także to są rzeczy przerażające, straszne. To, co się działo, to brak słów z tych opisów.
Okej, o pożytecznym idiocie sobie powiedzieliśmy, o produkcji zgody w jednym z modelu propagandy. O nowomowie też, dwójmyśleniu, które jest dzisiaj często stosowane. Zawsze należy używać logiki. Jeżeli mamy do czynienia z kimkolwiek, z pożytecznym idiotą, trollem, człowiekiem niespełna rozumu, człowiekiem o niskim stopniu inteligencji albo człowiekiem pogubionym, to zawsze w końcu logika się przebije. Jakieś resztki inteligencji się przebiją i ktoś zacznie myśleć. Zawsze wygrywa się logiką. Tak jak na przykład Janusz Korwin-Mikke. Dlaczego orze tych wszystkich lewaków, lewicowców? Lewactwo to też jest nowomowa. I to jest prawda.
To, co pan Krzysztof Karoń mówi o lewactwie, to jest prawda. To jest nowomowa. Lewica wprowadziła termin lewactwo, chętnie używany przez narodowców w tej chwili po to, aby pokazać, że jest jakieś lewactwo, że jest jakaś normalna lewica i lewactwo, nie wiadomo, co to jest. Nie, jest tylko jedna lewica. W tym znaczeniu, że w tej chwili cała lewica jest lewactwem, czyli takim skrajnym komunizmem. Jeszcze wcześniej była lewica i patriotyczna lewica, tak jak PiS na przykład. Czy lewica laicka, socjaldemokracja, tego typu rzeczy reprezentowane dzisiaj, o dziwo, przez polskich komunistów jak Leszek Miller, którzy są bardziej prawicowi niż lewica na Zachodzie. Na Zachodzie oni są bardziej lewicowi niż Leszek Miller. Tak się porobiło. Czyli SLD-owcy dzisiaj są bardziej na prawo od większości partii Europy Zachodniej.
Zawsze logiką wygrywamy, zawsze logiką w różnych dyskusjach i to wszystko nam umożliwia w starciu wygranie. Tak jak Janusz Korwin-Mikke wygrywa właśnie taką twardą, chłodną logiką, która rozjeżdża jak walec te wszystkie różne idiotyzmy, które propagują lewicowcy najczęściej, ale też i prawicowcy, bo dyskutuje pan Janusz Korwin z prawicowcami, z różnymi ludźmi i rozjeżdża tych swoich adwersarzy logiką, wiedzą. Rozjeżdża się wszystko. Przede wszystkim z pożytecznymi idiotami, bo ci, którzy działają przeciwko nam nieświadomie, to są najgorsi, bo oni to robią bezinteresownie i to robią ustawicznie, cały czas. Ci, co za kasę, to tam się kasa komuś skończy, to przestają. Więc to nie jest tak źle jak za kasę. Najgorsi są ideowcy. Muszę wam powiedzieć, był jeden komentarz, który troszeczkę mnie zdenerwował, ale podejrzewam, że to był troll. Podejrzewam. Może nie, może akurat tak myślał, ale napisał tak jeden słuchacz anonimowy: „Teoria chaosu.
Szczerze, to cały czas upraszczasz rzeczywistość tymi wszystkimi teoriami spiskowymi, twierdząc, że wszystko jest z góry zaplanowane. To niczym nie różni się od wiary w Jezuski. Ale i tak lubię słuchać tych bzdur”. Faktycznie, jeżeli bzdury i upraszczam rzeczywistość, w pewnym sensie tak, bo nie mam wiedzy w tym temacie, ale jest bardziej skomplikowana, niż nam mówią media. Nam mówią media, że w Syrii walczą ze sobą ileś różnych stron i Ameryka walczy z Asadem, i walcząc z Asadem, walczy z ISIS, a Assad walczy z ISIS. Jak Ameryka walczy z ISIS, jeżeli Ameryka walczy z Asadem, prawda? To jest sprzeczność i żaden mądry w telewizji nie powie, nawet w takich telewizjach niszowych jak Republika czy jakieś inne niszowe, Idź pod prąd i tak dalej, nawet się nie zająkną, że Ameryka wspiera ISIS. Z tego, co wszyscy mówią dookoła, to Ameryka wspiera ISIS. Z samego tego, co oni tylko mówią. To jest oczywiste.
No ale cóż, to są media. A tutaj właśnie taki komentarz był. Odpowiedziałem, jeszcze raz przeczytam ten komentarz: „Szczerze, to cały czas upraszczasz rzeczywistość tymi wszystkimi teoriami spiskowymi, twierdząc, że wszystko jest z góry zaplanowane. To niczym nie różni się od wiary w Jezuski. Ale i tak lubię słuchać tych bzdur”. Po pierwsze tak, większość rzeczy jest zaplanowanych, bo na górze nie są idioci. To nie są ludzie, którzy: „A może coś będzie, to poczekamy, coś się samo zrobi i będzie fajnie”. To jakaś Roksana czy jakieś inne, jak oni się nazywają? Roksana z jednej strony, a z drugiej jakiś paker, taki gość, co na siłkę cały czas chodzi i sterydy bierze. Na pewno jakichś takich znacie.
Asów intelektu? Kogoś ostatnio słyszałem, to był taki poziom właśnie. Jakiegoś dresiarza słyszałem, kibica Arki Gdynia czy coś takiego. To właśnie na takim poziomie intelektualnym jak pana Oksana się wypowiadał. Nie, oni planują. Tak, ci ludzie na górze planują, że mają tych imigrantów. To sprowadzić, to nie jest przypadek, że oni nagle zaczynają iść, bo ktoś im pomaga to wszystko robić. Ktoś to finansuje. To są olbrzymie pieniądze. Ktoś pozwala.
Straż przybrzeżna i to wszystko pozwala, żeby tutaj miliony uchodźców docierały nielegalnie i forsowali granicę. Tak jest to robione. Wojna na Ukrainie. Ktoś zaplanował, kim byli strzelcy wyborowi, którzy strzelali zarówno do Berkutu, jak i do specjalnych oddziałów milicji i strzelali do protestujących. Kim byli ci snajperzy? Kto to był? Skąd się wzięli i kto ich opłacił? Nie wiemy do dzisiaj nic w tym temacie. Ktoś to zaplanował. Tak, Putin zaplanował atak na Krym razem z generałami.
Tak, to było zaplanowane. Większość rzeczy jest zaplanowana. Nie można na przykład wojny wypowiedzieć, nie planując jej wcześniej, od razu przegrasz. Więc tu muszę ciebie zmartwić, słuchaczu. A ja odpowiedziałem mu tak, dosyć ostro, ale tak jak mi się wydaje, używając logiki: „Słuchaczu, skoro są to bzdury, jak można określić osobę, która słucha świadomie idiotyzmów? Idiokrata. Ja rozumiem, że można wszystko, ale nie słucham idiotów i bzdur, bo to wpływa źle na mózg i sposób myślenia. Po prostu człowiek idiocieje. Więc albo mówiąc o teorii chaosu, że są to bzdury, słuchając tej audycji stajesz się idiotą albo pieprzysz lub trollujesz. Tak czy inaczej, dobrze o tobie to nie świadczy”.
No i jest po prostu szach-mat, słuchaczu. W tym przypadku myślę, nie wiem, akurat mam takie mniemanie o audycji, którą tworzę, że nie jest to stek bzdur. Czasami się może coś zdarzyć. Przeinaczenia bywają, nawet gdzieś tam znalazłem, że coś nie tak powiedziałem, gdzieś news źle sprawdziłem, powiedziałem jakąś głupotę i tak dalej. Tak, owszem, jak najbardziej zdarzają się te rzeczy. Dlatego słuchajcie wszystkiego, sprawdzajcie wszystko i potem w komentarzach piszcie, jak coś nie ten. Ale pisanie tak, że słucham tego, ale lubię słuchać tych bzdur, to dla mnie to jest schizofrenia zupełna. Więc mówię, to jest albo idiokrata, albo troll, czy idiota. To idiokrata to też idiota. Nie wiem, nie ma jak to określić.
Nie jest to normalne. Czy inaczej to o słuchaczu nie świadczy dobrze. I tak po prostu trzeba zawsze w życiu robić, używać logiki, używać zdrowego rozsądku, który idzie za logiką. Myśleć, myśleć, myśleć i jeszcze raz myśleć, bo to jest kolosalna przyszłość. Myślenie ma kolosalną przyszłość. I tak jest właśnie z bardzo ważną sprawą. Jak uchronić osoby przed czytaniem bzdur, już prawdziwych bzdur, bo nie uważam audycji teorii chaosu za bzdury. Natomiast dla niektórych owszem, jak się mówi o hologramach na 9/11, samolotach, których nie było i które uderzyły, a nie uderzyły, bo to były hologramy, to faktycznie ktoś uważa to za bzdury. To jasne. Natomiast są ludzie, którzy nie uważają tego za bzdury.
Przynajmniej żeby takie hipotezy też stawiać, które są w grze. Ja uważam, że są w grze, że wszystko to jest dużo bardziej zaawansowane niż nam się mówi. Bo jeżeli umieszcza się w filmach różne elementy i nazywa się to przypadkiem wszystko, ja nie uważam tego za przypadek, bo zróbcie sobie jakieś różne rzeczy i sprawdźcie, że wyjdzie wam przypadek jakiś. Nie ma szans, żeby w jakichś filmach hollywoodzkich takie przypadki były. To są po prostu zaplanowane sceny, zaplanowane miejsca, które się wkłada w jakimś celu, żeby pokazać: patrzcie, za tymi filmami, Hollywoodem stoją ci ludzie, którzy także sterują rzeczywistością dookoła was. Zmiany, paradygmaty kompletnej polityki wszystkiego dookoła. I tak to wygląda. Ale jest to logiczne, bo faktycznie ciężko byłoby uwierzyć, że w 1979 roku znali dokładną datę zamachów z 11 września, czyli że to będzie w 2001 roku. I to się wszystko składa, że coraz więcej danych masz coraz później. Że jest jakiś zamach, ale na przykład na tej okładce zespołu Supertramp nie było pokazanych walących się wież czy że uderzą samoloty w wieże.
Taka jest sugestia jakaś, że coś tam się będzie działo, że może. Może. Albo może to był 9/11, że tam samolot wybuchnie, czy coś się stanie takiego. Taki zamach może wtedy planowali. Trudno powiedzieć jaki, ale w Nowym Jorku i związany prawdopodobnie z tymi dwoma wieżami, które były rzeczą wyróżniającą Nowy Jork. Albo Statua Wolności. Może chodziło, że w Statuę Wolności uderzy samolot. Nie wiemy dokładnie co i jak, więc trudno powiedzieć. Ale to było rozmyślnie robione. Ale okej, zostawmy te sprawy.
Natomiast jeszcze czy sobie powiemy o jakichś dodatkowych rzeczach? Jakie jeszcze są kolejne zastraszające obudzonych bzdury? Oczywiście terror, wszechogarniający terror, który jest tak rzadki, że aż go prawie nie ma. Ludzie boją się wszędzie wyjść na ulicę, nawet w małych miasteczkach. Śmieliśmy się z Amerykanów po 11 września, że miasteczko 10 000 mieszkańców i ktoś się boi wyjść, bo ma tam jakieś Newtown, nie pamiętam, jak się nazywa. Mamy tam 10 000 mieszkańców, ale mieszkamy koło Chicago, a Chicago już jest dużym miastem i to może być zatrważające. Po prostu ludzie odjechani totalnie. Ale cóż, oni się dali zastraszyć. Tutaj w Europie jest to samo. Ludzie się też dają zastraszyć.
Z jednej strony nikt nie myśli o przywróceniu posiadania broni przez ludzi, tylko zaostrza się jeszcze bardziej. Jeszcze bardziej się zabiera broń i nawet policjantom się zabiera broń. Więc jedyną bronią, którą będzie miał, to będą terroryści. To jest absurd. Ale wierzcie mi, że zawsze wojsko ma broń. Wojsko i ochrona Bilderbergów, tych elit, mają masę. Papież gani broń, że to jest straszne, fabryki broni. A on jedzie papamobile nie dość, że w kuloodpornych szybkach. Ja rozumiem Jana Pawła II, był na niego zamach, to on sobie mógł w tym papamobile jeździć z kuloodpornymi szybkami. Ale zwykły papież powinien nie bać się, po prostu jeździć normalnie.
A tu boją się paradować. Ktoś tam się śmiał, że Pan Bóg nie istnieje. Natomiast kule tak. I pokazany w papamobile papież, że kule istnieją realnie, a Boga nie ma. Ja tego nie twierdzę. To było w memie. Ale wracając jeszcze do broni. Totalnie rozbrajają nas generalnie i to jest rozmyślnie robione. Polska jest jednym z najbardziej rozbrojonych krajów świata. Jeszcze raz podkreślam świata, nie Europy.
Europy też oczywiście, ale świata. Niesamowicie. Trochę ponad jedna osoba na 100 ma broń i większość z tych osób to są ludzie, którzy pracują w policji, w służbach. No i esbecy. Byli esbecy, ubecy, komuchy. Ci, którzy coś robili w wojsku, to broń mają. Oczywiście też trochę innych osób, ale liczba osób jest zatrważająco niska. To się troszkę zmienia, troszkę lepiej jest, ale też słabo bardzo. Taki mem widziałem, że zaborcy rozbrajali Polaków, hitlerowcy rozbrajali Polaków, Sowieci rozbrajali Polaków, komuniści rozbrajali Polaków. III RP rozbrajają Polaków nadal.
Po czyjej oni stronie są? Putin w tej chwili zrobił, że w Rosji niemalże co dziesiąty ma broń, czy co dziewiąty. Prawie dziewięć razy więcej broni jest w Rosji niż w Polsce. Zobaczcie, taki Putin, zamordystyczny kraj niby, a jednak ludziom dał broń. Czyli to nie jest już taki Sowiet totalny. Tam tę broń mają. Ostatnio jakiś chamski filmik widziałem jakiegoś psychola, jakiegoś Żyzimieszka, co ludzi bił, ale na jakiejś sali gimnastycznej. Nie wiem, o co chodzi, jakieś zamotane to było totalnie. Niby na śmierć pobił jakiegoś gościa. Widziałem, straszne to było, bo już go pobił, już leżał, jeszcze we krwi był, a jeszcze go cały czas kopał, niemalże skakał po nim, ale cały czas kopał go i chyba w końcu zabił gościa.
Także to jest dramat. Ja się dziwię, jak to możliwe jest, że nie mają broni ci ludzie. To kiedyś było w Rosji, teraz już w Rosji jest więcej, ale Ale to tylko jest możliwe w tych krajach, w tych miejscach, gdzie ludzie nie mają broni, są rozbrojeni i są katowani przez jakichś rzezimieszków, ludzi, bici pałkami czy czymkolwiek. Jeżeli ty masz broń, nawet taka kobieta słabiutka, to takiego wielkiego faceta puzianowskiego, nie przytaczam, że on rzezimieszek jest, bo nie jest, ale takiej postury puzianowskiego, nawet trzech takich, to kobieta jak ma broń i oni mają też broń, to ma z nimi szansę. Ona sama ma szansę. To jest wyrównywacz szans. Natomiast jeżeli ona nie ma broni, a oni też nie mają broni, to nie ma żadnych szans. Po prostu ją zakatują. Nawet taki jeden gość, jak jest trzy razy większy od niej, to nie ma żadnych szans. Nawet jak zna sztuki walki, to wierzcie mi, życie to nie jest film.
Ale wystarczy, że nóż miałaby na przykład. A jak on nie miałby noża, to wtedy miałaby szansę. Więc używajmy broni. W Polsce można mieć legalnie dużo broni. Można mieć broń pneumatyczną, śrutową, która jest bardzo skuteczna. Gaz można mieć, paralizator, różne pałki. Z nożami to chyba nie bardzo, ale można mieć jeszcze broń, jak ona się nazywa, nie gładkolufową. Nierejestrowana broń palna w Polsce, czyli broń czarnoprochowa. To jest istotne, żeby stosować broń. Jesteśmy cywilizowanymi ludźmi.
Przecież broń stosowano palną w XIX, XVIII wieku. Były pojedynki. Ludzie, przecież to kilkaset lat temu ludzie z bronią chodzili, a dzisiaj jest dramat pod tym względem. I ludzie są sami sobie winni. Pamiętam, ci chyba z Kini byli bardzo brutalni i bili tych punków. Mówię: „Jezus Maria”. Nie zawsze, bo z punkami to już nie było tak. Też mieli broń i też niektórzy się potrafili bić. Niektórzy punki byli nieźle przeszkoleni, to tak może nie. Ale przypadkowo jakiegoś chłopaczka złapali, pobili, skakali po nim, zabili czy coś.
Nigdy nieuzbrojeni chodzili ci ludzie. To jest jakiś dramat. Czemu ci ludzie się nie mogą dozbroić? Czemu cały czas na gołe ręce chcą się bić? O co tu chodzi? Po prostu ja tego nie rozumiem. Jak jest niebezpiecznie w jakimś mieście, to się dozbrój. Kup sobie pistolet pneumatyczny, kilkaset złotych to kosztuje taka pukawka, a skuteczna jest, bo jak kilku śrutami przejedziesz na gaz, ja mówię gazowy na CO2, to im się odechce. A jeszcze jak w tyłek zafaszerujesz kogoś, to zresztą można też zabić tą bronią, jak blisko strzelasz, to można zabić. Jak z daleka to raczej nie.
Sinaków na pewno nabijesz im mocno, a jeszcze jak wejdzie w tyłek czy gdzieś w nogę, to będzie mógł gość ledwo chodzić. A jak jeszcze ktoś w dresach, jakieś dresiarze cię zaatakują, to przez dres to przechodzi jak przez masełko. Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie stosują broni. Nie kumam tego. Absolutnie. Nic, to takie tylko porady, żebyście sobie kupili broń. Jak się boicie gdzieś w jakieś miejsce chodzić, kupcie sobie broń i używajcie jej. Ktoś was atakuje, wyciągacie pukawkę, strzelacie z broni pneumatycznej w jednego, w drugiego, w trzeciego, jak was trzech atakuje i dziękuję, do widzenia, i spadacie z miejsca. Żeby was przypadkiem jeszcze nie posądzili oni za pobicie czy za uszkodzenie ciała, bo jeszcze bandyci w Polsce mogą ścigać was za uszkodzenie ciała. Rozumiecie?
To jest przecież postawione wszystko na głowie. Szok, ale tak jest. W bezprawiu bandyta ma większe prawa niż uczciwy człowiek. A w Polsce jest bezprawie, bo bandyta ma większe prawa. Bandyta ma większe prawa niż zwykły człowiek. Dlatego przynajmniej się nie bójcie. Już nie mówię tego 23 września, ale po prostu nie bójcie się. Idziecie po ulicy czy kobietą jesteście, nie bójcie się, kupcie sobie broń, a jeżeli chcecie, żeby była bardziej skuteczna, to prawdziwą broń. Ale trzeba też jeszcze strzelać. Trzeba się nauczyć strzelać, więc gaz kupić, jakiś paralizator i nie bać się chodzić wtedy po ulicy.
Dlaczego rzezimieszkowie mają obstawiać miasto i mają działać? Policja jest kompletnie nieskuteczna. To żart jest w Polsce. Taka policja to nie policja. Oni mogą tylko skatować uczciwego człowieka, a bandyci się czują totalnie bezkarni. Dlaczego mamy się bać? Dlaczego uczciwy człowiek ma się bać? Tak nie może być. Więc nie ma co, po prostu trzeba Dozbroić się, mieć urządzenia. Jesteśmy XXI wiek, ludzie.
Już lasery powinniśmy niedługo mieć. Nie tylko przenośne, ale lasery bojowe, indywidualne, czyli takie do zastosowań cywilnych, do obronnych. Chociaż laser to trochę niebezpieczne, bo przejedziesz kawałek, to pół człowieka przetniesz. To może laser, może nie. To na pewno kogoś zabijesz laserem. O czym ja mówię? Ja już odlatuję. Ja mówię o laserach do obrony miru domowego. Laser niekoniecznie. Okej, dobra.
To na dzisiaj będzie chyba wszystko. Wiem, że temat polityczny, niektórym się nie podoba, ale ważny bardzo jest. To są rzeczy naprawdę bardzo ważne, bo dzisiaj wszystko się rozgrywa. Ludzie się boją tych rzeczy, końca świata, bzdur, które gdzieś mówią o tym, że tu będzie zaraz atak kosmitów. Blue Beam, HAARP działa, to wszystko na głowę. Wrzuca się wszystko do jednego worka i mówi się o wszystkim, nie mając o tym zielonego pojęcia. To są straszne rzeczy i wtedy wychodzi, że można się bać. Póki nie jesteś w wagonie bydlęcym i nie idziesz do Treblinki, to jeszcze masz szansę. Nie zaczipowany jesteś, jeszcze mamy gotówkę. Jeszcze jest tyle możliwości działania.
Ludzie, mamy takie możliwości, tylko trzeba chcieć. Ja wiem, że oni puszczają sygnały z telefonii komórkowej czy z podobnych, które usypiają nas, które niszczą naszą świadomość i niszczą naszą aktywność. Chemtrails, te opady chemiczne też to samo robią. Szczepionki czy chemia dodawana do wody. Fluor przede wszystkim. Nie wiem, w Polsce niby fluoru nie ma, ale niech tym się wierzyć, że nie dodają. Pewnie zaczynają dodawać. Górnikom pewnie dodają. W różnych rejonach mogą dodawać. W Irlandii dodają, oficjalnie dodają wszędzie.
W całej Irlandii walą fluor i to w dużych ilościach. Największych w Europie walą właśnie w Irlandii. Ja miałem taką teorię, że to robią po to, żeby zabić atawistyczną cechę Irlandczyków starej rasy, że mają możliwości obudzenia pokładów parapsychicznych w człowieku. O tym mówił Duncan O'Finioan. On był pół Irlandczykiem, pół Indianinem. Był superżołnierzem i miał bardzo duże możliwości działania. O tym kiedyś też opowiadałem, o superżołnierzach. Okej, dobrze. Na dzisiaj już chyba wystarczy wszystko. Nie pamiętam, czy jeszcze coś miałem powiedzieć.
Jeszcze trochę materiałów mam, ale już ledwo mówię dzisiaj. Także dziękuję, że byliście. To była audycja Teoria Chansu. Dzisiaj rozmawialiśmy o nowomowie oraz zastraszających bzdurach, które zastraszają obudzonych. Nie ma się co przejmować, nie przejmujcie się, żadnego nie będzie końca świata. Póki co nie ma. Jest już 23 września. W Polsce też jest 23 września. Nic się nie dzieje, ale to ma być na przełom 23 na 24. Boże Święty, co tu się dzieje?
Nie przejmujcie się, za tydzień też będzie audycja, także nie będzie to ostatnia, jak niektórzy sugerowali, bo koniec świata. Nic nie będzie. Trzymajcie się. Miłego weekendu. Hej!
[03:51:37] - Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost, or imagined clean. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?