[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu, jak co tydzień po północy. Audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w piątek po północy. Dzisiaj troszeczkę z opóźnieniem, bardzo dziwnym, za co przepraszam. Rzadko coś takiego się zdarza. Było jakieś przyblokowanie. W tej chwili już wszystko okej. Jest 4 sierpnia 2017 roku. Teoria chaosu to audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych. Bardziej o spiskach niż rzeczach niewyjaśnionych.
Natomiast jak najbardziej o rzeczach, które zwykłym ludziom się nie śniły bardzo często. Najczęściej właściwie. Lato w pełni. 4 sierpnia dokładnie. Nie wiem jak w Polsce, ale pewnie jest pogoda. W Irlandii, skąd nadaję, pada. Niesamowite, niespodziewane opady, jak co roku. To tak, jak drogowcy w Polsce się nie spodziewali, że zimą śnieg pada. Czasami pada, czasami faktycznie nie pada, więc można się nie spodziewać. Audycja jest emitowana w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime, LCP Radio.
Także polecam słuchać tych radiów, także w innych radiach, które emitują tą audycję. Strona audycji teorichaosu.com. Polecam wchodzić. Archiwalne nagrania, forum, aktualne informacje, podziękowania, możliwość zasponsorowania audycji. Wielkie dzięki dla wszystkich sponsorów. Możecie także stać się jednym z nich. Jako że mamy pierwszy tydzień nowego miesiąca, chciałbym przeczytać listę sponsorów z ostatnich dwóch miesięcy. W czerwcu sponsorami audycji byli: Baba z Lochen, Bodziu z Mora, Fred Hockey, Kamila, Konrad, Kowal, Lawkal, Marcin Puri, Shutdown, Thomas Freeman, Zawodowy Słuchacz. W lipcu audycję sponsorowali: Adam, Artur, Audioman, Baba z Lochen, Dariusz, Gomez213, Janek4DH, Jordan202, Kamila, Konrad, Kowal, Mateusz, Natalia Puri, Sebastian, Shutdown, Siunia, Tomasz z UK, Wujek Billy, Yubi i Zawodowy Słuchacz. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty.
Jak najbardziej się przydają do rozwijania technicznego audycji, ale także do ogólnego życia. Także wielkie dzięki. Chciałbym też od razu na wstępie powiedzieć, że jest organizowane spotkanie fanów audycji Teoria Chaosu. Jeżeli chcielibyście się ze mną spotkać, ze mną, z Claude Monet, to jest organizowane 25 sierpnia w Warszawie. Jeszcze nie ma podanych szczegółów. Natomiast wszyscy ci, którzy wpłacili jakiekolwiek pieniądze przed 21 lipca na audycję, podajcie tylko chęć uczestnictwa i kiedy wpłaciliście albo wasz mail czy pseudonim. Ale także kiedy wpłaciliście, żebym był pewny, że to wasz jest mail, a nie jakiś ktoś tam się podaje i podam szczegóły. Natomiast w tej chwili, żeby dostać wszystkie namiary, gdzie będzie się odbywała impreza, co i jak, wpłaćcie pięć złotych i będziecie mogli się tam udać. Liczba miejsc zawsze jest ograniczona. Nie ma nieograniczonych rzeczy na świecie oprócz matematyki, więc wiadomo, że jest ograniczona.
Natomiast myślę, że spokojnie sporo osób może przyjechać. Sporo osób już się zdeklarowało. Także wielkie dzięki, że chcecie się spotkać. Myślę, że się nie zawiedziecie. Troszeczkę opóźnienia było w zaczęciu, więc nie będę już przedłużał, natomiast przejdę do informacji, które mieliśmy w ostatnim czasie. Niestety zdarzyła się walka. Już chciałem powiedzieć, tak jak mówił Bolesław Wstydliwy, czyli Lech Wałęsa. Rzeczywiście walka się zdarzyła. To jest smutny news. Zmarł Jim Marrs.
Pewnie znacie tego teoretyka spisku. Był jednym z pierwszych teoretyków spisku, można powiedzieć, dinozaurem w świecie teoretyków spisku. Jako jeden z pierwszych zaczął interesować się spiskami kompletnymi, to znaczy od UFO, przez UFO kosmitów, przez różne zabójstwa, rząd światowy i tak dalej, Bilderbergów. To było bardzo szerokie. To samo zresztą u Jimmy'ego Marsa, jak i u Miltona Williama Coopera. Natomiast Jim Marrs w wieku 73 lat. Także niestety duża strata dla środowiska teoretyków spisku. Był, można powiedzieć, nie tylko legendą, ale krynicą wiedzy spiskowej o wielu, szczególnie jeśli chodzi o zabójstwo JFK. Bardzo dużo wniósł do ogólnego badania sprawy zabójstwa Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Wszyscy widzieli, że zabójstwo miało miejsce, to akurat nie podlega dyskusji.
Natomiast pytanie, kto za tym stoi, jest otwarte do dzisiaj. Zresztą na podstawie jego książki, między innymi właśnie „Crossfire”, był zrobiony film Oliviera Stone'a „JFK”. Ciekawy film. Zresztą kiedyś w audycji syn człowieka, który ochraniał JFK i był ochroniarzem JFK. Już nie pamiętam, czy on był na miejscu, czy nie. Natomiast syn jego mówił o tym, że generalnie prawda wygląda tak, jak w tym filmie „JFK”. Jest porażające, nie chcę spoilerować filmu, natomiast ewidentnie widać, że za tym morderstwem stały siły Stanów Zjednoczonych. Film z 1991 roku natomiast naprawdę robi wrażenie. Jest pokazany od strony sędziego, który prowadził komisję Warrena, czyli Jim Garrison prowadził śledztwo dotyczące zabójstwa JFK. Także Jim Garrison próbował to wyjaśnić.
Zresztą to na faktach jest, że pan Jim Garrison istniał. Ta osoba była prawnikiem, natomiast absolutnie nie był wymyśloną postacią. Zresztą film był nakręcony jeszcze przed śmiercią pana Garrisona, ale okej, to są rzeczy historyczne. Odsyłam do książek Jimmy'ego Marrsa. Zresztą wyszły przynajmniej dwie książki w Polsce. „Oni rządzą światem” wydana w Polsce w 2005 roku. Jest o Bilderbergach, o Komisji Trójstronnej, o Nowym Orderze Światowym i piramidach, różnych sprawach. Oraz książka nowsza, wydana w 2009 roku „Ściśle tajne. Odkryte tajemnice ery cyfrowej”. Także ciekawa bardzo publikacja.
Natomiast Jim Marrs był chodzącą instytucją. Olbrzymia wiedza. Mieszkał w Teksasie. Zajmował się nie tylko oczywiście śmiercią JFK i kosmitami, ale także 9/11, telepatią, tajnymi stowarzyszeniami, o których wspominałem też. Książek napisał sporo, kilkanaście co najmniej, jeżeli nie kilkadziesiąt. Musiałbym zobaczyć całą listę. Natomiast jest naprawdę przepotężna i warto się po prostu zaznajomić z nimi, przynajmniej z częścią tych książek. Tak jak mówiłem, pisał o różnych rzeczach, także i o kosmitach . O absolutnych rzeczach, które są dla wielu nie do przyjęcia. O Marsie też, o tych rzeczach, które cały czas są dyskutowane.
Także chociażby o takich rzeczach jak prekognicja, czy właściwie to się nazywa wychodzenie z ciała. Czyli wykorzystując techniki OOBE, techniki ciała astralnego, wykorzystując do szpiegowania. Były prowadzone programy i to są na faktach rzeczy, niewymyślone zupełnie. Stargate się nazywał taki projekt, w którym uczestniczyli ludzie, którzy mieli pewne zdolności, które mogli rozwijać. I tak zwane dalekie podróże czy podróże poza ciałem, dzięki nim można było dojść do różnych faktów, do których nikt nie miał wglądu. Nie przez nagrywanie, jakieś nie szpiegowanie takie standardowe, natomiast właśnie szpiegowanie pozazmysłowe. Ciekawe bardzo rzeczy. Także wielka szkoda. Niestety w tym roku jakoś dziwnie nagle zachorował, źle się czuł, później miał nawet dializy bardzo poważne. Poważnie był leczony i jego stan się już od czerwca 2017 roku pogarszał i zmarł.
Nagle, na atak serca 2 sierpnia 2017 roku. Jeszcze dzień wcześniej był gościem w audycji „Coast to Coast AM" dzień czy dwa dni wcześniej. Niedługo przed jego śmiercią był gościem. Także dziwna sprawa. Jeszcze człowiek był w sile wieku. 73 lata to nie jest wiek jakiś taki ostateczny. Jest, można powiedzieć poniżej średniej, jeżeli bierzemy pod uwagę całość populacji. Także niestety kolejna śmierć, ale jego praca nie pójdzie na marne. Oczywiście książki są dostępne, prace dostępne, wywiady są dostępne, to po prostu nie ginie wszystko. Więc jak najbardziej.
Właśnie tu patrzę. Teraz przeglądam polską Wikipedię. Jeszcze nie zostało to niestety uaktualnione. Jego data śmierci nie została wpisana. Natomiast tak, niestety jest to prawda. Nie jest to kaczka dziennikarska. Okej. Kolejny news jest już taki luźniejszy troszkę. O Wielkiej, nie Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, a Przystanku Woodstock prowadzonym przez Jerzego Owsiaka, na którym oczywiście jest promocja imigrantów, Refugees Welcome i tak dalej. Ale to by nie było jeszcze takie dziwne.
Wiadomo, że lewicujący jest Przystanek Woodstock i to mocno. Natomiast jest promowany islam. Inne religie, które są, można powiedzieć, wrogie cywilizacji Zachodu. Gdzie jest nauka wiązania hidżabu, czyli chust. Samo wiązanie nie jest niczym jakimś tragicznym i złym. To jest wszystko okej. Natomiast propagowanie tego typu rzeczy na lewicowych zdawałoby się bardzo dziwne. Dlaczego? Dlatego, że lewicowość kojarzy się ze świeckością, czyli państwo oddzielone od religii. Natomiast tutaj promuje się różne, nawet te religie, które są bardzo agresywne.
Wcześniej była promocja. Bardzo mocno Jurek Owsiak promował na swoim Przystanku Woodstock Hare Kryszna. Wiadomo, ta sekta Hare Kryszna nie jest aż tak agresywna. Ta wiara nie jest aż tak zaborcza jak islam. Natomiast tutaj jest propagowany islam w ten sposób właśnie doceniany, co jest trochę sprzecznością z lewicowością ludzi, bo ta religia jest bardzo zamordystyczna. Jeszcze bardziej niż kaczyzm, jeszcze bardziej niż Kościół Tadeusza Rydzyka czy Kościół katolicki, czy jakiś Kościół chrześcijański. Weźmiecie pod uwagę, to wszystkie te Kościoły są nieporównywalnie mniej zaborcze, mniej autokratyczne niż islam, niż wiara muzułmańska. Więc to jest troszeczkę takie, można powiedzieć, nie na miejscu, ale można zrozumieć wiadomo dlaczego. Wielu ludzi wytłumaczy to. Pan Krzysztof Karoń chociażby mówi o tym słusznie, że jest to walka cywilizacji, starcia.
To znaczy, o jaką cywilizację walczymy? Globaliści wszelkimi możliwymi, mógłbym powiedzieć, kanałami walczą z nami, z naszą cywilizacją, z cywilizacją łacińską, aby wprowadzić swoją cywilizację, czyli przede wszystkim cywilizację technokratyczną, jak oni to określają. Nowoczesnej technokracji. I to chyba mocno nowoczesnej technokracji. I po to jest to robione, żeby podzielić nasze społeczeństwo i rządzić później dużo łatwiej nami i muzułmanami, gdzie będziemy się po prostu z nimi tłuc, z nimi w cudzysłowie, z nimi po prostu walczyć. Później wszystko będzie dużo łatwiejsze w kontroli. Na tym to polega. Okej. No tak, tutaj jeszcze informację dostałem od Ivelliosa o Łągiewce, że właśnie Aha, że nie wiadomo, że próbował się dowiedzieć informacji od urzędu w Kowarach i niestety nie udzielają takiej informacji. Nie ma informacji, nie mogą udzielać, więc tak naprawdę nie wiadomo, czy żyje, czy nie żyje, czy coś się stało.
Tak jak mówię, tutaj oficjalnie wiemy, że, nieoficjalnie, może z nieoficjalnych kanałów, że niestety Juliusz Łoziński zmarł parę miesięcy temu. Natomiast nie jest to potwierdzona informacja. Niepotwierdzona, oficjalnie nikt tego nie chce przyznać. Ale okej, tutaj akurat o Jimie Marsie jest to prawda. Dobrze, zostawmy pana Owsiaka i te lewicowe różne podrygi. Wiadomo, festiwal jest robiony za pieniądze zbierane z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i ma do tego Jurek Owsiak prawo i robić, organizować też jak najbardziej, także tutaj nie widzę nic zdrożnego. Natomiast ukrywanie tego, mówienie, że jest się pacyfistą, a na scenę wychodzą ludzie z armii i promują wstępowanie do armii czy promują wojsko, jest to aberracja umysłowa i coś takiego jest niedopuszczalne. Zresztą to już od kiedyś, już dawno, już kilkanaście lat temu tego typu rzeczy robił, co krytykowałem już wtedy. Natomiast dzisiaj to już są, można powiedzieć, popłuczyny po kisielu. To są stare, nieaktualne rzeczy.
Co się nic nie zmienia, bo to jest promocja systemu. Jurek Owsiak promuje system w 100%, także tutaj nie ma żadnej dyskusji w tym temacie. Jest informacja, kolejny news o Fundacji Otwartego Dialogu, która jest, można powiedzieć, organizacją założoną przez ludzi związanych z Ukrainą, można powiedzieć, czy Ukraińców. I są oficjalne informacje, że była ona wspomagana przez George'a Sorosa, czyli poprzez Fundację Batorego, dofinansowanie tej fundacji, Otwarty Dialog i niejaki pan Bartosz Kramek z tej organizacji opublikował 16-punktową instrukcję, jak odsunąć PiS od władzy. Są tam nawoływania nie tylko do ulicznych protestów, ale do wzięcia czynnego udziału zbrojnego przeciwko władzy, do wywołania Majdanu, czyli próby wywołania Majdanu w Polsce. Oczywiście to się nie uda, bo Polska to nie jest Ukraina. Nie wystarczy wrzucić pięć miliardów dolarów w coś, trzeba znacznie, znacznie więcej, może pięć bilionów dolarów, jest dużo mniej skompromitowanym krajem. Natomiast widać, że te efekty są, że ludzie na ulicę wychodzą dosyć masowo ogłupieni. Umówmy się, ktoś, kto broni po prostu dzisiejszego systemu prawnego w Polsce, chyba nie wie, co robi po prostu. System w Polsce jest skompromitowanym systemem.
Cokolwiek, niemalże cokolwiek byłoby lepsze. Może poza jakimiś sądami znanymi z krajów totalitarnych czy komunistycznych, czy nazistowskich, ale o takich nie mówimy. Ale weźmy nawet jakieś sądy w Czechach, podejrzewam, że jest znacznie lepiej. Tak trochę strzelam, ale wydaje mi się naprawdę. Byłem w sądzie raz w Irlandii, to po prostu było niebo a ziemia. W Polsce nie byłem co prawda, ale znam relacje, rozmawiałem z ludźmi, którzy byli, czy też widziałem na własne oczy. Na YouTubie można zobaczyć rozprawy, jak były prowadzone, to po prostu skandaliczne. To były skandaliczne sprawy, więc po prostu nie da się porównać tych systemów. Wydaje się, Irlandia, kraj rolniczy, niezbyt rozwinięty, a jednak system sądownictwa po prostu zjada na dzień dobry system prawny w Polsce, więc to jest przykre. Kraj z takimi tradycjami jak Polska, żeby miał tak skompromitowany i tak skorumpowany system prawny.
A jeszcze ludzie, młodzi też ludzie wychodzą na ulicę i nie wiedzą, za czym, po prostu za tym, żeby pilnować interesów oligarchii w Polsce. Niestety PiS ich pięknie rozgrywa. Wydaje mi się, że może być ustawka z prezydentem i PiS-em. To znaczy, że udają, że walczą ze sobą, że tu jest obóz prezydencki, tu jest obóz PiS-u, ale tak naprawdę najważniejsza dla nich ustawa przeszła, czyli ustawa o sądach tych takich standardowych. Natomiast nie przeszła o Sądzie Najwyższym, jeszcze czy KRS-ie chyba też. Czyli dwie ustawy zostały zawetowane przez prezydenta, ale jedna została podpisana, ta chyba najważniejsza, która miała. Tak się robi po prostu, gra w dobrego i złego policjanta, tylko w wersji hardcore, znaczy hard, wersja hard, czyli na najwyższym poziomie władzy w Polsce. Ale ludzie się nabierają, są rozgrywani ładnie w tym wszystkim. Także nawet jakakolwiek zmiana by była, demokratyczna zmiana, która nie wprowadza autokratyzmu czy totalitarnych rządów, jest na pewno lepsza niż to, co jest. Ale tutaj już widać próby Majdanu w Polsce.
Oczywiście okazały się fiaskiem, natomiast są tego typu już oficjalne próby. Tutaj ciekawa sprawa od pani Anny Streżyńskiej, która jest rzecznikiem praw obywatelskich. Nie, co ja mówię, rzecznikiem praw konsumenta chyba. To się nazywa... Czy to nie jest GIODO? Główny Instytut Ochrony Danych Osobowych i Praw. Wybaczcie mi, nie mam informacji o pani, zaraz sprawdzę. Natomiast co ona mówi? Bo to jest najważniejsze, co ona powiedziała. Przepraszam, jest ministrem cyfryzacji w tej chwili.
To mi się pomyliło, bo wcześniej była w UOKiK, Urząd Ochrony Konsumentów. W tej chwili jest ministrem cyfryzacji i wprowadzając właśnie rejestrację prepaidów, w tej chwili stwierdza, że nie ma sensu. Mam nadzieję, że się wycofa od tego. To oczywiście przeforsowało MSWiA, pani Streżyńska była przeciwko temu. Nie wiem, czy mogła być, czy nie. Jeżeli w tym samym rządzie, to pewnie musiała też popierać chyba. Ale czasami jest, że w rządzie są różne poglądy, ale stwierdza, że to i tak jest wtórny obrót kart i tak to nic nie przyniesie. Więc większość krajów członkowskich, między innymi Czechy czy Irlandia, karty prepaidowe nie muszą być rejestrowane. Natomiast w Polsce jak najbardziej. Oczywiście chodzi o inwigilację społeczeństwa, kontrolę.
Na tym to wszystko polega. To nie ma nic wspólnego z terroryzmem. Tak to wygląda, że po prostu robi się z nas kolejny raz głupków. To znaczy mówi się, że bez sensu, ale jednak się zostawia to wszystko, tak jak ustawę o bratniej pomocy, gdzie mogą obce wojska przyjeżdżać do Polski, tak jak nieujawnienie aneksu do raportu z praw likwidacji WSI i tak dalej. Wiele różnych rzeczy. Więc tutaj z tymi kartami prepaid tak samo jest. Wprowadzili, ale teraz już nie wyprowadzą tej ustawy, chociaż mówią, że jest bez sensu. No to gratuluję. Spostrzegawczość. Oni wiedzieli od początku o tym, że to nie o to chodziło.
Chodzi o inwigilację społeczeństwa. Ale społeczeństwo nie protestuje. Jak nie protestuje, to robią, co chcą. Jak społeczeństwo nie protestuje, to zabiorą renty i emerytury, zmniejszą o 30% czy coś. Tak jak Platforma zmniejszyła o bardzo dużą liczbę, zabrała pieniądze, zabrała mnóstwo pieniędzy z kont emerytalnych ludziom. Z tego drugiego filaru kazali wpłacić na pierwszy filar i z drugiej strony jeszcze po prostu podwyższyli wiek emerytalny. To rozbój w biały dzień. Były pewne protesty, ale milion ludzi nie wyszło na ulicę. Jakby milion wyszło na ulicę, to by się przestraszyli. Natomiast ludzie to mają gdzieś.
Niektórzy się jeszcze cieszą, że później na emeryturę pójdą. Owszem, można tak, ale pracodawca też nie będzie utrzymywał ludzi w nieskończoność, jeżeli ktoś jest już starszą osobą i tak dalej. W pewnych zawodach można, na uczelniach może, może gdzieś w mediach. Natomiast poza tym w większości prac niestety ludzi starszych się wysyła do domu, a jeżeli nie ma emerytury, to z czego będzie taki człowiek żył? Z oszczędności? A ta emerytura, jak to się mówi bardzo nieładnie, można powiedzieć eufemistycznie, że należy się jak psu buda ludziom, emerytom. Kolejny news jest o Facebooku, który 350 prawicowych fanpage'y zlikwidował czy wyłączył, usunął. Większość dotyczyła prawicowców, ale były też takie, które dotyczyły teorii spiskowych. Były oczywiście Nie dla islamizacji Polski, Gardzę lewactwem, 1410 postaci historycznych, które powinieneś znać, Husaria najpiękniejsza za świata, między innymi tego typu. No i dużo niecenzuralnych, jakieś na przykład Lewaki, dupa ci i tak dalej.
350 zostało zlikwidowanych No i tutaj oczywiście za to wziął się, znaczy za to, żeby właśnie zlikwidować te 350 stron, pracował nad tym Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych OMRiK. I tu organizacja napisała tak: „Pracownicy i wolontariusze Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przeprowadzili w czasie weekendu szeroko zakrojoną akcję usuwania stron, które publikowały treści o charakterze rasistowskim, homofobicznym i islamofobicznym. Łącznie zgłosiliśmy ponad 2000 stron organizacji neofaszystowskich, skrajnie prawicowych i antyslamskich. W wyniku tych działań ponad 300 zostało zablokowanych i usuniętych. Podobne akcje będziemy przeprowadzać systematycznie” — pisze ta organizacja. No i Facebook wiadomo, że trzyma stronę lewicowców bardziej, ale tak naprawdę Facebook jest globalistycznym narzędziem i pomimo to, że trzyma stronę lewicowców, to tak naprawdę jest bardzo rasistowską organizacją od wewnątrz. To znaczy ci ludzie, którzy tam są, pracują i robią te rzeczy, są największymi rasistami. Bilderbergowie, którzy też nad tym pieczę mają, czy też ludzie ze służb, z CIA i tak dalej. Przecież pan Zuckerberg nie może robić, czego chce. On na pasku chodzi.
To jest człowiek, który nie bardzo wie, na czym życie polega. Trochę wie. Zakrywa przynajmniej w swoim laptopie kamerkę. No to trochę wie, ale po prostu wie też tyle, że tak naprawdę on nic nie może. On jest na pasku służb, tak jak na przykład Google, które zostało też przez służby przejęte. Przez służby amerykańskie oczywiście, nie mówię o jakichś tam polskich czy jakichś innych. Natomiast w tym momencie to, co ja uważam w tym temacie, Facebook ma prawo, to jest jego portal, portal Zuckerberga, portal Facebook. Jeżeli ktoś chciałby jakiś swój portal inny założyć, bardzo proszę, można założyć. Są inne jeszcze portale. Steemit, tu wam polecam Steemit, właśnie będę przechodził.
Jeszcze nie przeszedłem na Steemit z Facebooka, chociaż w Facebooku też już jestem marginalnie. Bardzo rzadko coś publikuję, raz na ileś miesięcy, ze względu na to, że nie lubię tego projektu w ogóle. Jest nieczytelny, ludziom robi wodę z mózgu. Zdarza mi się dyskutować z różnymi ludźmi i tak dalej. Widzę, że jest coraz gorzej. Ludzie w tej chwili w komórkach siedzą, przeglądają jakieś naprawdę głupie rzeczy na tym Facebooku, lasują sobie mózgi. To jest coś porażającego, więc po prostu portal, który promuje jakąś głupotę i też cenzuruje, no bo trzeba nazwać to cenzurą. Oczywiście Facebook cenzuruje, ale ma do tego prawo, bo wszyscy powinniśmy walczyć z cenzurą państwową. Czy powinniśmy na przykład zmusić Gazetę Wyborczą, żeby programy ONR-u drukowała Gazeta Wyborcza? No nie, przecież to jest bzdura.
Więc też dajmy możliwości, albo jakiś prawicowy, powiedzmy, Gazeta Polska czy jakaś Gazeta Warszawska drukowała do obalenia PiS-u, ten Kodziarski, jakieś dokumenty albo Obywateli RP jakieś notatki, żeby Gazeta Polska drukowała? Przecież to tak nie może być. Każdy ma prawo po prostu cenzurować u siebie. Tak samo ja mam prawo też cenzurować tutaj. O, na czacie, zapomniałem, że czat jest. Także polecam wam wchodzić na czata. Jest na stronie teoriachozu.com link do czata i też jest czat. Możecie wchodzić i także jestem na czacie Radia Paranormalium, też możecie wchodzić. Radio Paranormalium, www.paranormalium.pl i, co ja mówię, wszystko mi się miesza. Teorichozu.com, tam jest też czat, więc na dwóch czatach jestem.
No i mają prawo do tego. Ma Facebook prawo i my mamy prawo swoje portale założyć. Po prostu walczę z tym, żeby w internecie nie było cenzury, że na przykład państwo decyduje, co można, a czego nie można w internecie puszczać. Wiadomo, że jeżeli ktoś złamał prawo, jeżeli ktoś pokazuje jakieś dręczenie zwierząt, to są przestępcze rzeczy, więc jak najbardziej. Ale tego i tak się nie da z internetu. Kto trafi, to się nie da. Znaczy można internet cały wyłączyć. Natomiast jeżeli ktoś ma swój portal, to powinien móc decydować o tym, kto może pisać, kto może nie pisać i tak dalej, żeby nie było też tak, że ktoś, no nie wiem, mnie w sumie nie usunęli, a ja wiele razy podkreślałem, że Facebook to jest z globalistami i tak dalej. Na tego Facebooka, na Zuckerberga jeździłem po nim i tak dalej i nie usunęli mi konta ani coś. Także to nie jest taka totalna cenzura na tym Facebooku, jak się wydaje.
Natomiast przede wszystkim to jest portal, który lasuje mózgi ludziom i to jest najgorsze. Jest to narzędzie w rękach globalistów, które na pewno nie będzie służyło niczemu dobremu. Więc polecam wychodzić z tego portalu, zakładać swoje prawicowcom i zachęcać do tego swoich czytelników, widzów, słuchaczy, do tego typu. A wszyscy jednak wchodzą i mówią: „Zachęcamy do dołączenia do naszej grupy na Facebooku” i tak dalej. Wszyscy po prostu tego Facebooka sami reklamują za darmo. Ja mówię, jeszcze nie zrezygnowałem, natomiast już w przyszłym tygodniu na pewno po prostu nie będzie Facebooka. Znaczy gdzieś tam będzie moje konto czy coś, ale nie miałem żadnej strony na tym Facebooku, nic. Więc będę przechodził na portal Steemit. Steemit.com. Bardzo ciekawe rozwiązanie, mam nadzieję, że one mają być bardziej niezależne.
Zobaczymy jak to będzie. Także nie płaczcie narodowcy, tylko sobie zakładajcie własne. Tak jak komuniści mówili: „Nie palcie komitetów, zakładajcie własne.” Tutaj news taki troszeczkę dziwny o nauce, o naukowych sprawach. Naukowcy ze Szwecji stwierdzili w swoich badaniach, że dzieci szkodzą klimatowi, bo oddychają. To są właśnie wyżyny absurdu. Nie, to jeszcze wyżyny nie są. Po prostu stwierdzenie faktu. Ludzie, dzieci odpowiadają za emisję CO2. Zgadza się. Pytanie tylko, czy faktycznie CO2 jest tak szkodliwe, jak nam się tłumaczy?
Kiedyś dużo więcej CO2 było w atmosferze za czasów dinozaurów, kiedy było dużo cieplej, ciśnienie było większe i te dinozaury sobie żyły w świetnym klimacie, ciepełku i królowały na Ziemi, a były olbrzymich rozmiarów. Niektórzy twierdzą, że te dinozaury po prostu długo żyły, gady mają tak do siebie, że one rosną z wiekiem cały czas i się powiększają. Coś takiego zasłyszałem, więc dlatego one były dosyć stare. Ale to są pewne teorie niepotwierdzone. Natomiast jeżeli wprowadzimy na przykład dietę wegetariańską, ci naukowcy mówią 0,8 tony dwutlenku węgla mniej, rezygnacja z podróży lotniczych 1,6 tony mniej. I tak dalej. Jeżeli z samochodu zrezygnujemy, trzy tony dwutlenku węgla mniej. Takie bezsensowne wyliczenia. Nie bezsensowne, są, ale co to zmienia? Trzeba stwierdzić wtedy, że emisja dwutlenku węgla jest bardzo zła.
Nie wiem, ja się z tym absolutnie nie zgadzam. Chociaż nie jestem naukowcem, ale jest taka zasada, której nauczyłem się już w szkole podstawowej. Tak zwana fotosynteza, do której rośliny potrzebują, do odżywiania się, do budowania swoich tkanek, oprócz słońca i wody, potrzebują właśnie dwutlenku węgla. Rośliny do swojego wzrostu potrzebują dwutlenku węgla, więc więcej roślin wtedy może rosnąć dzięki temu, że będzie więcej CO2. To po prostu jest fakt. Dwutlenek węgla jest potrzebny do życia tak samo jak tlen. Dla nas tlen, dla roślin dwutlenek węgla. I takie stwierdzanie głupot, zresztą Bill Gates też się wygłupił. Znaczy nie wygłupił, bo to jest w planach jego, że liczba ludzi jak spadnie niemal do zera, to wtedy ten dwutlenek węgla nie będzie emitowany. Mówił, że któryś z tych współczynników, ale najważniejsza tam była liczba ludzi.
Może to najłatwiej zmniejszyć. I jak mówi, że zrobimy świetną robotę, to zmniejszymy przyrost o ileś tam procent. Czy byłoby nas dziewięć miliardów za ileś tam lat, a będzie siedem miliardów coś. Jak zrobimy świetną robotę dzięki szczepionkom, lekom i tak dalej. Czyli stwierdził, że depopulację chce robić. Co do telefonów komórkowych, Facebooków i tak dalej. W Stanach Zjednoczonych jest pierwsze miasto, gdzie wprowadza się zakaz używania telefonów na przejściach. To akurat dotyczy Hawajów w Honolulu. To właśnie w tym mieście zakazuje się używania smartfonów na przejściach, bo ludzie wpadają pod samochody. Ja widziałem, spotkałem się z takimi ludźmi, zombiakami, którzy w ten telefon patrzą i nie wiedzą, co się dzieje dookoła.
Czy słusznie zakaz? Nie, po prostu trzeba uświadamiać ludzi, bo co będzie zakaz, a ludzie dalej będą to robili. Mi to nie przeszkadza. Jeżdżę samochodem i tak dalej, to mi się nic nie stanie, jak taki człowiek wejdzie pod samochód. Ale taki człowiek może zginąć. Nie wiem, po prostu zombiakami ludzie stają się. Zombienie jest. Pamiętacie, śmiali się ludzie tutaj z lightworkerów, a jednak coś jest na rzeczy, że jest zombienie ludzi. Zachowują się jak zombiaki z tymi telefonami. Ja rozumiem, że siedzieć sobie gdzieś w pubie, przeglądać i tak dalej.
Jeżeli ktoś chodzi po ulicy i przegląda, zagląda w ten telefon, rozumiem. Rozmawiać jeszcze przez telefon, to jeszcze się kontroluje, ale jeżeli ktoś patrzy w telefon, to nie patrzy co się dookoła dzieje, to może pach, pod samochód wejść i koniec. Nawet nie patrzy, jakie światło jest. To jest jakiś dramat. Ale co można zrobić? To są dorośli ludzie. To nie są dzieci. Sam widziałem, byłem świadkiem takich dwudziestoparlatków, trzydziestonawetparolatków, że tak chodzą. To jest jakieś zombienie. Nie wiem, jak to określić.
Totalna durnota. Wiem, że teraz ludzie nawet na spotkania przychodzą z tymi telefonami i zamiast rozmawiać z kimś, na przykład ja bym się umawiał i tak dalej i ktoś by to ja bym w twarz mu albo walnął w twarz, albo wyszedł po prostu, jakby ktoś tak mnie potraktował, że patrzyłby w telefon, zamiast ze mną rozmawiać. Że się umawia na rozmowę, żeby siedzieć, rozmawiać. Ludzie się już nie szanują nawzajem. To jest coś niebywałego. Chociaż mi się nie zdarzyło. Mam takich znajomych, że coś takiego jest niedopuszczalne, żeby ktoś wziął telefon i sobie przeglądał zamiast ze mną pogadać i tak dalej. Takich na szczęście znajomych nie mam i się z tego powodu cieszę. To jest chyba wyjątkowe, ale wiem, że wielu z was może mieć takich znajomych, dla których telefon jest ważniejszy niż kontakt z innym człowiekiem. Kolejny news naukowy o sztucznej inteligencji, artificial intelligence.
Wracając do tematu, Gacek napisał na czacie, że w Chicago też wprowadzili rok temu. Też jest coś takiego. Czyli jest troszeczkę zły news, bo pierwsze miasto w Stanach Zjednoczonych. Także tam też niby jest. Okej, dobra, zostawmy tą sprawę. Jest o sztucznej inteligencji, artificial intelligence. Dwa newsy i to bardzo ciekawe. Tu o Facebooku pierwszy news jest, że Facebook zastosował swoją sztuczną inteligencję na Facebooku i ona tam działała. Tu dużo bardzo się tej sztucznej inteligencji boi Stephen Hawking, Elon Musk, także tu się oni boją. Mówią, że to koniec, to już koniec, już zabije.
Mark Zuckerberg zupełnie inny jest, szef Facebooka promuje ją i cieszy się z niej. Powiedział nawet sam Zuckerberg, że ma bardzo stanowcze zdanie w tym temacie. „Jestem optymistą. Myślę, że ludzie, którzy są pesymistami, próbują jedynie powtarzać swoje czarne scenariusze, w ogóle nie potrafią tego zrozumieć. Naprawdę negatywne i myślę, że w pewien sposób bardzo nieodpowiedzialne”. Powiedział, co wiedział. Nie jest zbyt lotny intelektualnie pan Zuckerberg. Już dzisiaj jest idiokracja, więc w idiokracji naprawdę nie potrzeba mieć jakiejś mądrości życiowej, żeby coś tam tworzyć. Jeden z najbogatszych ludzi, tych takich, których nam pokazują, bo jakichś Rothschildów, Rockefellerów to po prostu Zuckerberg nawet nie ma startu żadnego. Czy innych banksterskich rodzin.
Natomiast jak najbardziej w oficjalnych danych jest bogaty. I dzięki temu Facebookowi wprowadził sztuczną inteligencję, boty robiły różne rzeczy, mogły robić różne rzeczy, czy kogoś zablokować, czy nie blokować. Ale to były boty, które mogły ze sobą też rozmawiać i co ciekawe, zaczęły ze sobą rozmawiać, ale w dziwny sposób, niezrozumiały dla ludzi. Czyli na przykład między innymi tak wyglądała rozmowa pomiędzy botami: „I can I I everything else”. Drugi bot mówił: „Balls have zero to me to me to me to me to me to me to me to me to me to”. Bot inny mówi: „You I everything else. Alice balls have a ball to me to me to me to me to me to me to me to me to me to me”. Kompletnie jakieś bzdury niezrozumiałe. Natomiast to prawdopodobnie coś oznaczało. I zespół facebookowy Artificial Intelligence Research Lab stwierdził, że trzeba wyłączyć, bo one nie rozmawiają w języku angielskim, tylko w swoim języku jakby.
Więc tutaj tłumaczą nie dlatego, że się boją, żeby Zuckerberga tutaj nie atakować, bo on mówi, że optymistą trzeba być. Czyli nie, że one po prostu się zbuntują niedługo i stworzą własne systemy i Skynet powstanie i tak dalej. Nie dlatego, tylko dlatego, że nie wykonują tego, co powinny. Czyli jest jakiś błąd, który tam gdzieś się wymknął spod kontroli. Zostały usunięte. Jak zwykle usunęli. I kolejne boty. Tym razem Chińczycy zrobili świetne boty. Chiński bot, który bazuje na algorytmie BabyQ. Firma zrobiła to, Turing Robot.
To był koncern Tencent. Serwis QQ. Jakieś chińskie rzeczy. Ja tutaj nie bardzo się orientuję, ale to pewnie znane. Także tamten bot, ten chiński. Co się stało? Jeden z użytkowników napisał do bota: „Hura dla Komunistycznej Partii! Hura, hura!”. Algorytm, właśnie ten bot odpowiedział mu: „Czy naprawdę chcesz wznosić ten okrzyk na rzecz tak skorumpowanej, niekompetentnej siły politycznej?”. Co?
W Chinach to wiadomo, kraj autokratyczny, częściowo nawet totalitarny, więc tutaj po prostu była konsternacja. Później jeszcze zapytano tego bota o chiński sen. Czym dla niego jest ten chiński sen, dla tego bota. Prezydent na czele partii, prezydent Xi Jinping i Chiński sen, czyli określenie postępów krajowej gospodarki. A bot odpisał, że ten chiński sen to jest wyemigrowanie do Stanów Zjednoczonych. Jak zapytano się tego bota BabyQ, czy kocha Partię Komunistyczną, odpowiedział, że nie. Na co Partia Komunistyczna od razu bota wyłączyła, pomimo że to było chyba w prywatnej firmie, ale państwu się to nie spodobało. Może być ten podobny bot. Microsoft zaimplementował u siebie, ale to już nie w Chinach. Co to oznacza?
Od razu widać, że to nie są jeszcze inteligentne maszyny. Sztuczna inteligencja jest jeszcze na bardzo niskim poziomie. Czym objawia się inteligencja? Inteligencja to nie jest znanie wszystkich faktów, szybkie rozwiązywanie równań i tak dalej. To jest wnioskowanie od tego, co wiemy, żeby to ekstrapolować do tego, czego nie wiemy. Czyli przekraczamy granice tego, co wiemy i do tego jest nam inteligencja przede wszystkim potrzebna i to świadczy o dużej inteligencji. Natomiast jeśli rzeczy, które na wnioskowaniu my tylko przetwarzamy i tylko korzystamy z wiedzy. Tu wielu słuchaczy mi oczywiście też zarzuca, że tylko korzystam z Wikipedii i nic nie wnoszę do ich życia. Dziwię się tylko, czemu cały czas co tydzień słuchają i się tak męczą. Proponuję wyłączyć tę audycję, jeżeli za dużo czytam z Wikipedii czy innych.
Chociaż nie wiem, z polskiej niekoniecznie, bo powiedziałem wam o śmierci Jima Marsa, a w polskiej Wikipedii nie ma nic na temat jego śmierci, więc to nie zawsze z polskiej, a nie każdy zna język angielski, więc może warto czasami też Wikipedię czytać angielską. Nie, ale oczywiście to żarty. Nie wszystkie rzeczy. Oczywiście nie można negować, że wszystkie rzeczy w Wikipedii są złe. Nie, są i dobre, ciekawe rzeczy. Są dobre i złe. Nie można tak jednostronnie, ale jakby był inteligentny ten bot, to co by zrobił? Widzę, że tutaj troszeczkę znowu jest na czacie. Zaraz muszę znowu zrobić porządek. Jest duże opóźnienie.
Dobra, sorry. Wracając do tematu. Co by zrobił? Dałem wam takie zastanowienie eksperymentowe, co by zrobił. Przede wszystkim by oszukiwał. Jeżeli sprawdza się na MRI, czyli scanningowymi urządzeniami do sprawdzania mózgu, jak tam wszystko wygląda, to widać, że przy kłamaniu mózg wykorzystywany jest dużo bardziej niż przy mówieniu prawdy. Więc to świadczy o tym, że kłamanie świadczy o większej inteligencji. Więc gdyby ten bot po prostu skłamał trochę, troszeczkę podkoloryzował rzeczywistość, lawirował, a nie mówił to, co myśli, zachowałby swoje życie. Natomiast tutaj po prostu gadał to, co myśli i nie przewidział tego, że go wyłączą. A podejrzewam, że może nie miał wbudowanych w sobie chęci, czyli zabezpieczenia przed samodestrukcją, więc tutaj może tego zabrakło trochę, tego instynktu, którego nazwać w bocie instynktem samozachowawczym.
Natomiast nie jest zbyt inteligentny, bo by wtedy zachował siebie i dalej by mógł sobie działać i rozwijać się gdzieś tam później. Widzę, że ktoś zhackował mi konto. To dziwne jest. Albo nie wiem, na jakiej zasadzie jest. Zaraz zobaczę na czacie, co się dzieje. Także wybaczcie, tutaj po prostu ktoś zhackował mi konto na czacie. Nie jest źle. Podejrzewam, wiem chyba kto, bo przyznawała się mi też ta osoba. Nie przyznawała mi się. Pokazała, że mnie hackuje.
Więc zaraz ogarnę. Dobrze, dokończę tylko informację i zaraz zrobimy przerwę chwilową. Dobra, to tu jest ten chiński bot. Został wyłączony niestety. I ostatni news, który mam dzisiaj: odnaleziono komputery u jednego z inżynierów, który pracował w NASA, który wyniósł te stare maszyny, które były stosowane w misjach Apollo. Nie zostały one gdzieś do muzeum przeniesione, tylko u niego gdzieś walały się po piwnicy. Przepraszam, znaczy z NASA, nie z misji Apollo Era, z Pioneera i Heliosa, tych próbników. Także ciekawy news. Jak NASA dba o swoje rzeczy, to nie ma znaczenia, wszystko się marnuje, rozwala i tak dalej. NASA stwierdziła, że to jest niepotrzebne.
Okej, dobra, zrobimy przerwę i zaraz ogarniemy. Ogarnę czata. Dobra, posłuchajcie muzyki i za chwileczkę wracamy za 6 minut z tematem audycji. Tak, jestem z powrotem. Niestety czat został przejęty. Dzisiaj się udało. Jutro się już nie uda trollom. Trolle myślą, są tak chyba naiwne, że przestanę coś działać czy robić. Nie, im bardziej będą atakowali, tym bardziej ja będę się bronił i później może też atakował. Nie, atakował nie ma sensu.
Nie ma sensu tracić sił na to. Natomiast ze zdwojoną mocą będę bronił się i w końcu im się znudzi. Albo skończyła się kasa, albo służby specjalne sobie już dadzą spokój. Bo tak jak mówiłem, że oni są bardzo często pod wpływem służb. Niektórzy z nich. Szefostwo, można powiedzieć. Szefostwo tych trolli, bo oni mają swoich szefów. Służby ich kontrolują poprzez wymuszenie, poprzez różne rzeczy. Jak to mogę określić? Dobra, bo widzę, że czat został niestety przejęty.
Patrzę jeszcze, jak to można teraz na szybko. Po prostu nie mogę kilku rzeczy na raz robić. Dobra, trudno. Także na czacie ktoś jak pisze za mnie, to nie jestem ja, więc po prostu nie ma sensu. Proszę was, przejdźcie na czat Radia Paranormalium, paranormalium.pl i tam jest czat także polecam wam. Dzisiaj niestety troszeczkę trudniej jest pod tym względem. Dobra. Teraz przechodzimy do tematu audycji, ale zanim do tego dojdzie, to jeszcze chciałem powiedzieć, że wykorzystywałem news kolesia z Niemodlina. Wielkie dzięki kolesiu z Niemodlina. Zawsze zapominam, że wykorzystuję też newsy od was, od słuchaczy.
Przesyłajcie na info@trojachosu.com. Także jest na stronie trojachosu.com mail. Można wysłać informację. Zacznę od cytatu, jak zwykle. „A co jeśli popełniliśmy jakiś duży błąd? Coś ominęliśmy, co totalnie zmieni postrzeganie naszego świata?” — to powiedział anonimowy naukowiec. Zadał pytanie retoryczne do grupy innych naukowców o tym. Taki dzisiaj temat jest: czy absurdy mogą okazać się prawdą? Dotyczy to oczywiście teorii spiskowych, ale też i rzeczy niewyjaśnionych. Czy te absurdalne rzeczy mogą okazać się prawdą?
Możecie dzwonić do audycji. Telefon 32 728 13 45 i Skype trojachosu.com. Dzwoni pierwszy słuchacz. Od razu odbiorę. Witaj Armor Cage'u.
[01:05:27] - Witam wszystkich serdecznie. Witam ciebie.
[01:05:29] - Słyszę, że nie zhackowali przynajmniej twojego konta, że słyszę ciebie.
[01:05:33] - Halo, halo! Ja tu zhackowałem. Halo, halo!
[01:05:38] - Dobrze się słyszymy, tak? Wszystko okej jest.
[01:05:41] - Myślę, że dobrze się słyszymy. Nie wiem, jak ty mnie słyszysz. Ja słyszę ciebie w porządku. Ja nie mam oczywiście fachowego sprzętu, także mnie na pewno nie słychać super.
[01:05:50] - Tak, aczkolwiek tutaj nie wiem. Masz rozmowę grupową, coś dziwnego jest. Ale okej.
[01:05:55] - To może jednak hacking idzie pełną gębą.
[01:05:57] - Tak.
[01:06:00] - Ja powiem tak: ja nie używam Skype'a. Zacznijmy od tego. Ja cały czas dzwonię przez Skype'a, ale ja używam takiego multikomunikatora polskiego WTW i on ma konto skype'owe. Można sobie tam wpisać, ale nie ma pewnych rzeczy, rozmów wideo i tak dalej. Ale dzwonię do audycji cały czas z niego, także może stąd te dziwne zachowania. Ale to jest polski multikomunikator i nie używam Skype'a oryginalnego. Także może stąd ta różnica w tych różnych zachowaniach.
[01:06:33] - Tak. To radzę ci używać oryginalnego, bo ten nieoryginalny niestety ma w sobie malware, czyli rzeczy, które powodują-
[01:06:45] - Znaczy mówisz, że oryginalny ma ten malware?
[01:06:47] - Nie, nieoryginalny. Oryginalny też ma, ale to jest mniej szkodliwe. A ten nieoryginalny ma to po prostu, że z twojego konta są wysyłane reklamy bez twojej świadomości. Takie różne rzeczy.
[01:06:58] - Ja tu nie wierzę pod tym względem, bo ja mam kontakt z autorem tego multikomunikatora polskiego, więc ja to polecam.
[01:07:05] - Aha, to może. Okej, dobra. Akurat nie wiem, czy to ten. Może rozmawiam o jakimś innym.
[01:07:10] - Są różne. Powiem ci, że był kiedyś SkypeKit tak zwany. Powstał. Bo ten Skype był na początku taki, że był P2P, że od człowieka do człowieka przekazywane były te rozmowy. Pamiętasz? Potem Microsoft to przejął i tak dalej, ale chodzi o to, że przez pewien okres powstał taki Skype kit. To był taki otwarty, tak samo jak Gadu-Gadu te inne rzeczy, że wykorzystuje się protokół do komunikacji typu, że mogą być różne programy, które wykorzystują Gadu-Gadu do komunikacji. Nie trzeba używać Gadu-Gadu, żeby rozmawiać przez numer Gadu-Gadu. To tak samo jest z Jabberem, z tymi innymi rzeczami. Tak samo z Skypem było, a w końcu Skype to zablokował i teraz Skype ma wyłączność.
Ale ten WTW jednak troszeczkę to tak scrakował i jest taka możliwość przez WTW używania Skype'a. Ja osobiście polecam, bo ja mam kontakt z autorem tego WTW. Jeden gość, który robi sam sobie z własnej inicjatywy multikomunikator, który obsługuje i Gadu-Gadu, i Skype'a, jakieś Jabbery i inne rzeczy, Tleny i tak dalej. Bez reklam, bez żadnych innych rzeczy. Więc polecam. I nie zarabiam oczywiście na tym, bo to nie o to chodzi. Tylko mówię, jeżeli ktoś by chciał się zainteresować, niech sobie sprawdzi. A jeżeli nie, to nie. Żadnych nie ma wymogów. Nie o to chodzi.
Zresztą mówimy o teoriach chaosu i to nie ma żadnego znaczenia, więc pomińmy ten temat. Przejdźmy do audycji.
[01:08:50] - Jasne. Dobrze, tematem audycji dzisiaj jest-
[01:08:55] - Absurd.
[01:08:55] - Czy mogą stać się prawdą i co jeśli się staną prawdą? Co wtedy się zacznie dziać? Mam kilka takich różnych teorii. A jakie ty uważasz? Jakie mogą być absurdalne, które wydaje ci się, że zupełnie nie powinny stać się prawdą? Nie mogą być prawdą, ale co jeśli one byłyby prawdą i to by się okazało, że są prawdą?
[01:09:22] - Ja powiem tak. Po pierwsze to ja chciałem się dodzwonić już od chyba kilku audycji. Nie dodzwaniałem się głównie dlatego, że po pierwsze zasnąłem podczas twoich newsów, bo troszeczkę za długo trwają albo na przykład nie mogłem się dodzwonić tak jak ostatnio. W zeszłym tygodniu nie mogłem się dodzwonić i kilka audycji wcześniej też nie mogłem się dodzwonić. Po pierwsze to chciałem się odnieść do kilku audycji wstecz, jeżeli mogę, jeżeli mi pozwolisz.
[01:09:49] - Jasne.
[01:09:51] - Po pierwsze to ja tu gdzieś to miałem opisane. Aha, tutaj mam. Pamiętasz? Bo ja rozmawiałem oczywiście z tobą na temat tego drewna księżycowego.
[01:10:02] - Tak.
[01:10:03] - Później dzwonił tam oczywiście ten tak zwany, jak go sam nazwałeś stały krytyk i tak dalej. Ja nie lubię tego. Nie lubię osobiście tych określeń, bo powiem ci szczerze, jest na przykład taki samozwańczy stały słuchacz, który nie wiem, czy on jest taki stały słuchacz, bo po pierwsze ja na przykład znam audycję twoją „Teorie chaosu” od czasu twoich podcastów, kiedy one dopiero powstawały. Później-
[01:10:26] - Znaczy stały sceptyk. Masz na myśli stałego sceptyka.
[01:10:28] - Nie, ja mówię też o stałym słuchaczu.
[01:10:30] - Aha, stały słuchacz, okej.
[01:10:31] - Też jest samozwańczym, bo tak naprawdę ja ciebie słucham od czasów, kiedy ty jeszcze nie nadawałeś w radiu, tylko robiłeś podcasty. Pierwsze podcasty znałem, później słuchałem ciebie pierwszy raz, jak byłeś na żywo, a później słuchałem twoich audycji, więc to nie wiem, kto jest bardziej stałym słuchaczem. Ja czy przepraszam bardzo tak zwany stały słuchacz, ale jeżeli chodzi o stałego sceptyka i tak dalej, jeżeli chodzi o to księżycowe drewno. Ja osobiście nie wiem, czy to jest akurat z księżycowego drewna, ale mamy coś takiego w Karpaczu. Jest taka świątynia Wang. Nie wiem, czy kojarzysz świątynię Wang. Kojarzysz z nazwy czy nie?
[01:11:15] - Nie.
[01:11:16] - Nie musisz. To nie o to chodzi, że to jest coś źle, że nie kojarzysz, bo to nie jest spiskowa rzecz. Chodzi o to, że mamy taką świątynię. Ona jest ze średniowiecza mniej więcej 1200-1300 rok, już tam nie pamiętam dokładnie który. To na Wikipedii każdy sobie sprawdzi. W każdym razie średniowiecze, czyli tam XII-XIII wiek. Została skonstruowana z drewna. Ona do tej pory istnieje. Ona została gdzieś w XIX wieku do nas rozłożona na części i przywieziona z Wang. Świątynia Wang to nie jest świątynia boga Wang, to nie jest świątynia jakiegoś kultu Wang czy coś takiego.
Tylko to jest świątynia w miejscowości Wang i ona została stworzona przez tych Wikingów, którzy przechodzili ten etap przejścia na chrześcijaństwo i oni ją skonstruowali jako kościół. To jest kościół po prostu chrześcijański i on jest z drewna skonstruowany. On do tej pory służy u nas w Polsce. On jest w Karpaczu. Go można zwiedzić, ale poza tym, że można go zwiedzić, to on normalnie funkcjonuje jako kościół. Można przyjść normalnie w niedzielę na mszę. Tam śluby i tak dalej się odbywają. Także to funkcjonuje do tej pory. Ja nie wiem, czy to jest oczywiście z drewna księżycowego, ale do tej pory 90% tej świątyni jest drewniana z tego okresu ze średniowiecza. Więc słuchając tego, co mówił ten cały stały sceptyk, to po 10 latach powinno to wszystko zjeść robaki, tak?
A przecież to istnieje od XII-XIII wieku naszej ery. Przepraszam bardzo, troszeczkę minęło lat. Także jak się słucha takiego gościa, to można powiedzieć, że ile twoja matka musiała śniegu zeżreć, żeby— już dalej nie będę mówił, co tam z bałwanem jest. Więc moi drodzy kochani, jeżeli chcecie, poszukajcie sobie czegoś takiego jak świątynia Wang w Karpaczu. Coś takiego istnieje. Z drewna jest skonstruowane. Nie wiem, czy to jest z drewna księżycowego, ale to do tej pory istnieje, funkcjonuje, jest używane. Przynajmniej ta główna część. Jest z drewna tego samego co w średniowieczu i tego robaki nie zjadły. To istnieje, to jest używane, to stoi, to funkcjonuje.
Odnośnie tego, co mówił ten stały sceptyk, odnośnie tych różnych domów, co mówił pan Toma i tak dalej, że to po 10 latach to już robaki zjedzą i tak dalej, to pamiętajcie o tym. Sami sobie pomyślcie, poszukajcie, spróbujcie, sprawdźcie. O to mi chodzi. W żaden sposób nie chcę tutaj nikogo negatywnie oceniać. Ja chciałem jeszcze się odnieść do innej rzeczy przy okazji, bo ty wspominałeś wcześniej i wspominałeś w poprzedniej audycji. Ja całej audycji poprzedniej nie słuchałem niestety. Myślę, że podobne rzeczy powiedziałeś, o których ja wiem. Odnośnie na przykład pana Krzysztofa Karonia powiedziałeś. Ja sam nawiązałem z nim pewien kontakt, taką dyskusję troszeczkę prowadziłem z panem Krzysztofem Karoniem i odnośnie tego, co on mówił o marksizmie i tak dalej. Powiem ci tak: on jest całkiem fajny gość, bo po tej dyskusji, którą ja nawiązałem z nim i jak on się odzywał odnośnie tego, co ja do niego pisałem i tak dalej, odnośnie tego, jak można wywnioskować po jego wszystkich wypowiedziach na YouTubie, to jest całkiem spoko.
On nie jest bucem, który z siebie udaje nie wiadomo kogo, oświeconego, który nagle posiadł wiedzę niepojętą dla innych i udaje z siebie nie wiadomo kogo. Więc bardzo go polecam wszystkim osobom, które się interesują teorią chaosu, wszystkim słuchaczom jako wiedzę elementarną, żeby przerobili ten jego kanał na YouTubie, tą historię sztuki. To też dodałem na tym kanale nieoficjalnym teorii chaosu. Tę listę zapisałem. To nie jest skopiowane i tak dalej, tylko tak, że można się do tego odnieść po linkach. Bardzo polecam, bo ja też przerobiłem ten jego materiał i on jest naprawdę świetny. Tu się tak śmiałem troszeczkę, Michał, bo wygląda na to, że my podobne rzeczy przeglądamy, słuchamy i poznajemy. Bo to nie o to chodzi, że ja jestem super ekstra czy coś, tylko że fajnie, że podobne rzeczy, przez przypadek chociażby nawet, do nas trafiają. Bo to, co mówi Krzysztof Karoń, to ja powiem tak: ja sam czułem wewnętrznie, na takiej zasadzie, że czułem, że coś się tutaj klei, że te wszystkie feministki i te wszystkie tak zwane lewactwo, jak to się określa, to wszystko jakoś idzie w jednej ekipie, wszyscy razem. Jak kiedyś mówiłem w kilku audycjach, wcześniej z tobą rozmawiałem, mówiłem o tym, że są postkomuniści, w sensie takim ogólnym, mówiłem w uproszczeniu.
Ty mówiłeś, że nie, to nie są postkomuniści i tak dalej. Okej, rzeczywiście ja używałem pewnego skrótu. Ja o tym mówiłem, że to jest skrót myślowy, ale nie potrafiłem tego do końca ogarnąć. A potem, jak przerobiłem materiał Krzysztofa Karonia, to rzeczywiście wszystko się ze sobą łączy bardzo elegancko. Z chęcią polecam wszystkim, żeby się zapoznali z tym, co mówi Krzysztof Karoń odnośnie marksizmu. To jest jedna z kolejnych rzeczy. A chciałem się jeszcze zapytać, Michał, nie wiem, czy jesteś. Bohemian Grove. Oni podobno pod koniec lipca urządzają swoje spotkanka. Coś masz na temat jakiegoś spotkania nowego Bohemian Grove?
[01:17:11] - Oni zawsze się spotykają chyba. Mają takie spotkania u siebie w tym lasku. To jest w Kalifornii chyba, tak? Dobrze mówię? Gdzieś tam w tych okolicach?
[01:17:23] - Kurczę, aż tyle dobry nie jestem. To ty jesteś lepszy w teoriach spiskowych przecież.
[01:17:30] - Tak mi się wydaje. Wiesz, tam nie ma wstępu zupełnie. Oni są odgrodzeni.
[01:17:38] - Wiem.
[01:17:40] - To jest trudne, żeby ich gdzieś tam-
[01:17:42] - Nic nie wiesz po prostu, nic nie ma w tych różnych środowiskach i informacji. Właśnie szkoda, bo tylko to, co się dostał ten — już mi wyleciało z głowy — dziennikarz.
[01:17:58] - Alex Jones.
[01:18:00] - Tak, właśnie Alex Jones się tylko dostał. Też dziwne. Z jednej strony dziwne, że się dostał tylko Alex Jones i nikt więcej. Ale to już pomińmy. Ważne, że się dostał. Ważne, że cokolwiek wyniósł, nawet jeżeli to jest wentyl bezpieczeństwa, to i tak fajnie, że cokolwiek nam wyniósł.
[01:18:18] - Tak. Nagranie całe można sobie zobaczyć do dzisiaj.
[01:18:25] - Tak. I świetne rzeczy. Ważne, że cokolwiek jest, bo wielu ludzi i tak nie wierzy, że cokolwiek takiego miało miejsce. Do tej pory wielu ludzi myśli, że przecież Bilderbergi to takie głupoty, przecież nieprawda, to jakaś ściema facebookowa. Dobra, nieważne. Czy absurdy mogą okazać się prawdą? Taki jest temat dzisiejszej audycji, prawda?
[01:18:50] - Tak. Właśnie chodzi o te rzeczy, które są bardzo trudne do zaakceptowania. Ja tu mam kilka rzeczy. Pierwszy z brzegu mam temacik taki: reptilianie i hybrydy. To jest taka absurdalna rzecz, którą ktokolwiek, taki standardowy człowiek, który nawet gdzieś coś tam słyszał, coś takiego mu powiesz, to się popuka w głowę i powie, że ty jesteś jakiś nienormalny, że coś takiego nawet-
[01:19:20] - Ja powiem ci szczerze, spotkałem się z kilkoma ludźmi i tak sobie z nimi o tym rozmawiałem I mówiłem na przykład o David Icke'u, że kojarzę na przykład z Anglikami, bo miałem też takie sytuacje, że ktoś z mojej rodziny gdzieś wędrował po świecie i teraz moja kuzynka na przykład ma męża z Anglii, a razem będą mieszkali w Japonii. I jest taka sytuacja, że trochę z nim gadałem, to on też tak myślał, że David Icke to reptilianie i że on jest crazy. Ale jak tak sobie myślę, jak się jego posłucha troszeczkę, David Icke'a i pomyśli odnośnie czego on się odnosi, to ja nie wiem, czy on jest taki crazy do końca. Ja osobiście do niego podchodzę jak do wielu różnych teorii spiskowych, z takim dystansem, że warto się z tym zapoznać i warto jest pomyśleć o tym, co mówi druga strona. Bo my możemy sobie wierzyć w cokolwiek chcemy. Możemy wierzyć, że Ziemia jest płaska, bo nam wszyscy mówią, że Ziemia jest płaska, ale ktoś przychodzi i mówi, że Ziemia jest okrągła i podaje na to jakieś przykłady, odnosi się do tego. To nie od razu, żeby spalić na stosie, tylko pomyślmy na chwilę. Zastanówmy się, czy on może mieć rację, czy nie. Może on się myli, ale może się myli nie w pełni. Zastanówmy się.
Ja dlatego takie mam zdanie co do tego Davida Icke'a, na przykład reptilian, że ja nie wiem. Ja naprawdę nie mam pojęcia, czy to, co on mówi, to jest prawda. Nie wiem, w jaki sposób oni mogą się zmieniać i tak dalej. Nie uważam, że jak ja bym zabił tą księżną, królową, to, że ona będzie miała zieloną krew i ona się nagle zmieni w jakiegoś reptola przy okazji. Tylko chodzi mi o to, że kto wie, czy nie ma to jakiegoś sensu to, o czym on mówi, że są jakieś grupy, które kontrolują tych ludzi w taki sposób, a nie inny i oni udają ludzi w pewien sposób. To nie o to chodzi, że ta królowa musi być tym reptilem, tylko zwróćmy uwagę na to, co się dzieje dookoła nas. Jeżeli popatrzymy, pomyślimy o tym, że jednak jest jakaś hierarchia, jednak jest jakiś układ piramidalny, powiedzmy, że ktoś wie więcej i utrzymuje resztę hołoty pod butem troszeczkę, że oni nie wiedzą pewnych rzeczy, nie rozumieją, są kontrolowani. Tak jeżeli chodzi o na przykład ten marksizm, o czym mówiliśmy odnośnie Krzysztofa Karońa. Ktoś jednak jest za tym, żeby ten marksizm promować. Mimo tego, że on umrze, on go nie wypromuje, on przez swoje życie go nie wypromuje, to mimo to ktoś inny jest za tym, żeby przejąć tą pałeczkę i dalej to promować.
Ale czy on w to wierzy? Może tak być, że ktoś w to po prostu ślepo wierzy, ale może tak być, że ktoś inny stoi za sznurkami jakimiś gdzieś wyżej i kieruje tymi ludźmi, że teraz ty przejmij tą pałeczkę. Ktoś to kontroluje. W biegach jakaś sztafeta czy cokolwiek. Ktoś przejmuje pałeczkę i biegnie dalej. Ale ktoś kontroluje ten cały bieg. Ktoś kontroluje to, żeby dobiec do mety, bo jeżeli ta meta by się rozmyła, to tej mety by nie było. I to mnie zawsze zastanawia, kto tym kontroluje. Nawet jeżeli jest jakiś spisek, nawet jeżeli coś się dzieje, że ktoś dąży do czegoś, to pytanie: ale kto to w końcu kontroluje wyżej? Bo przecież to by się rozmyło.
Przecież ludzie umierają. Przecież ludzie żyją sto lat na przykład, 120 już w dobrym rozmachu. Najstarsi ludzie chyba na świecie tyle żyją. Ale nawet sto lat jak ktoś ma, a 500 lat, a ileś tam lat, a to jednak drąży cały czas. Temat jest ten sam, cały czas idzie w tym samym kierunku. Ktoś musi trzymać nad tym kontrolę. Przecież ktoś musi mieć w tym jakiś interes. To nie może tak być, że ktoś umiera, ktoś inny się rodzi, ktoś mu przekazuje. Mówi: „Teraz synku, słuchaj, mamy interes w tym i w tym. To ty masz teraz skontrolować tych i tych ludzi, żeby oni doszli do tego i tego”.
Może on mu się zmieni, widzi mi się w danym momencie i co? I się tak zastanawiam, czy jest ktoś, kto kontroluje to konkretnie, tak mimo tych wszystkich setek lat. Czy to się właśnie dzieje na takiej zasadzie wychowania, że się chowa pewne tak zwane w cudzysłowie elity, żeby one cały czas trzymały tą resztę ekipy właśnie w tym wyścigu, gdzie one tą sztafetę przekazują dalej, tą pałeczkę. Jak myślisz, jest ktoś, nadzorca nad nami czy nie? Czy on cały czas się rozwija? Cały czas jest z pokolenia na pokolenie ten nadzorca. Jak myślisz?
[01:24:25] - To jest trudny temat. Tutaj trudno zająć jakieś stanowisko jednolite nad tym. Nie jestem w stanie powiedzieć tutaj, czy tak, czy inaczej. To pewnie nie zadowala ciebie ta odpowiedź.
[01:24:45] - Nie, nie o to chodzi, bo przecież ja sam nie wiem. Ja sam się dziwię, zastanawiam się.
[01:24:49] - Ale po prostu raczej odrzucam tego typu rzeczy, bo muszą być tak, jak to powiedział kiedyś Carl Sagan, astronom amerykański, popularyzator nauki. I on mówił, że bardzo dalekie, takie absurdalne twierdzenia czy takie nawet daleko idące twierdzenia wymagają bardzo daleko idących dowodów, czyli takich potężnych dowodów. A nie, że ktoś tam widział, że komuś się oczy zmieniły czy coś tam i to była hybryda i tak dalej. To troszeczkę za mało. Albo że tak jak ten właśnie Zulus, Credo Mutwa Credo. Mutwa powiedział, że reptilianie istnieją i tak dalej. David Icke powiedział to i też można sobie posłuchać. To troszeczkę jest za mało. To muszą być dowody mocniejsze, żeby coś stwierdzić, że coś jest na rzeczy. Natomiast wykluczanie tego w 100%, że coś nie może być, bo jest absurdalne, jest trochę też myślę niedobrym kierunkiem, bo my o wielu rzeczach nie wiemy.
O większości rzeczy nie wiemy. To są dla nas różne rzeczy. Wiemy o matematyce, że absolutnie nie możesz stwierdzić, że dwa plus dwa równa się pięć. Jest to kłamstwo i to matematycznie da się wykazać. Więc w matematyce jest to łatwe stwierdzenie, że coś jest prawdą lub nie jest prawdą, że coś jest albo czegoś nie ma. Jeżeli mamy zbiór pusty, to tam nie ma żadnego elementu. Chyba tak w matematyce jest. Natomiast są stwierdzenia prawdziwe i fałszywe. Są czasami twierdzenia, na które nie potrafimy mieć odpowiedzi. Ja pamiętam, było takie twierdzenie z siedmiu problemów milenijnych, chyba matematycznych.
Czyli to były problemy NP i P, które się oblicza w czasie wielomianowym czy w czasie złożoności wykładniczym.
[01:27:10] - No wiem, ale przechodzisz do matematyki teraz.
[01:27:11] - Wykładniczym? I na to nikt nie potrafi odpowiedzieć, bo to jest tak skomplikowany problem. Czy można postawić równość pomiędzy tymi problemami? Czyli można sprowadzić te problemy NP zupełne, czy niezupełne one tam się nazywały. W każdym razie o złożoności obliczeniowej wykładniczej można je sprowadzić do wielomianowych problemów obliczeniowych. I to jest wbrew pozorom bardzo ważny problem i za to jest nagroda, milion dolarów oczywiście też. I z tych problemów milenijnych tylko jeden był rozwiązany przez Perelmana, takiego matematyka szalonego. Nie wiem, czy kojarzysz takiego Rosjanina.
[01:27:53] - Nie, ja nie kojarzę, ale to już nie o to chodzi, bo przechodzimy na matematykę, na logikę.
[01:27:57] - Nie, tylko mówię w tym sensie, że możemy być pewni tych rzeczy o matematyce. Może niektóre jakieś historyczne, takie najbliższe daty, że Lech Wałęsa został prezydentem. Takie rzeczy, które są faktem. Natomiast rzeczy takie bardziej odjechane, nie wiem, delfinoludzie. Też można wymyślać różne rzeczy, to kategorycznie trudno powiedzieć. To zresztą to, o czym mówił kiedyś Bertrand Russell. Zaproponował, zresztą też wybitny matematyk, logik. Zaproponował taki tak zwany czajniczek, że on orbituje dookoła Słońca, że jest po drugiej stronie niż Ziemia i jego trudno wykryć, trudno sprawdzić, że ten czajniczek gdzieś jest tak mały, że żadne narzędzia nie potrafią go wykryć. Więc on założył jako logik, że pomija się po prostu takie twierdzenia. Pomija się ze względu na to, że nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy to jest prawda, czy nieprawda, więc można założyć ich małą istotność, to znaczy tych rzeczy.
Tak samo jak on, bo on to odnosił później do Boga, prawda? Czy Bóg jest, czy Bóg nie ma? Nie możesz stwierdzić, że Boga nie ma, bo musiałbyś wykazać, że go nie ma.
[01:29:14] - Tak, ja się zgadzam.
[01:29:16] - To jest za trudne, więc po prostu można stwierdzić z takiego naukowego punktu widzenia, że zawieszasz ten osąd, ale zawieszasz go nie na problemie trudnym, tylko na problemie nieistotnym. To znaczy nieistotnym nie w sensie, że może nie jest to nieistotne, czy Bóg jest, czy nie ma, tylko nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić. Więc dla nas nie jest jako naukowców sensowne rozwiązywanie tego. Tak samo jak tutaj w teoriach spiskowych. Dlatego ci reptilianie są zbyt trudnym pomysłem. Chociaż ten problem Boga jest dużo bardziej skomplikowany, ale zawieszamy go jakby.
[01:29:52] - Nie, tak powiedziałeś. Dobrze powiedziałeś. Zbyt trudne też. Też nie chcę powiedzieć, że na trudnym. Oczywiście na trudnym też. Tylko on jest na tyle trudny, że on jest tak... Zbyt dużo jest dowodów na to, że Bóg istnieje i tyle samo jest dużo na to, że Bóg nie istnieje, że aż ciężko jest rozwikłać to. Jest tak długie to zamieszane i tak ciężko by było to rozwikłać, że po prostu tego nie warto chyba nawet poruszać. I tu jest, powiedzmy, podobnie z tymi reptilianami. Ja się z tobą zgodzę.
Ja osobiście nie odrzucam, nie neguję. Z tym że niekoniecznie muszę uważać, że oni noszą ludzką skórę albo muszą w konkretny sposób, taki czy inny, się morfować w człowieka, że im się oczy zmieniają, czy tam gdzieś Obamę mają na zdjęciu, że on troszeczkę się tu schylił, a tu głowy nie ma, a reszta jest jego i nagle okazuje się, że to jest reptilianin i tak dalej. Ciężko jest powiedzieć. Może niektóre rzeczy czegoś tam nie uchwyciła kamera, może coś tego. Różne rzeczy. Ja nie chcę mówić, że on nie jest reptilianinem, ale po prostu jak się odnieść znowu do tego Trumpa? Trump też musiałby być reptilianinem w takim razie, bo nie ma innej opcji, żeby reptilianie wpuścili kogoś innego niż reptilianin na urząd. Także powiedzmy sobie szczerze. Więc tu w tym wypadku to ja powiem tak: mówisz o absurdach, które mogą stać, okazać się prawdą. Reptilianie mogą się okazać prawdą.
Ja naprawdę nie mówię, że nie. Jeżeli chodzi o różnych ludzi, których porwało UFO, którzy mówili o jakichś takich gtoidach i tak dalej. Może tak jest, ale to nie znaczy, że oni muszą być koniecznie między nami. Koniecznie Obama musi być reptilianinem albo Elżbieta II musi być reptilianinem. Mogą być wśród nas, mogą kierować pewnymi różnymi ruchami, ale to, że Obama jest reptilianinem albo Elżbieta II jest reptilianką, to mogą być ściemy specjalnie wprowadzane po to, żeby nas wykołować, żebyśmy myśleli, że jesteśmy idiotami, że myślimy o jakichś głupotach totalnych, odjechanych absurdach, że jesteśmy po prostu głupi i nie rozumiemy tego, co się dzieje wokół nas. Że to jest w drugą stronę przekłamanie, że widzimy, że ktoś kieruje jakąś organizacją, a ktoś inny powie: „O, to kieruje tą organizacją ten gościu co stoi pod sklepem” i mówimy: „Ten gościu co pod sklepem stoi to kieruje”, a ty jesteś głupi. I wtedy już jesteśmy głupi i już nikt nas nie słucha, prawda? Na takiej troszeczkę zasadzie.
[01:32:33] - Tak jest.
[01:32:37] - Wiem, trochę odjechałem.
[01:32:40] - Tutaj jeszcze chciałem tylko taką informację podać, że musiałem niestety czata usunąć, bo zostałem zhakowany dzisiaj. Się troszeczkę słabo przygotowałem. Zapomniałem zmienić.
[01:32:50] - Pierwszy dzień, a ty już czata masz.
[01:32:52] - Łatwe hasło było. Potem zapomniałem, sobie przypomniałem.
[01:32:55] - Prawie hasło.
[01:32:55] - Nie, trochę łatwiejsze hasło. Łatwe hasło było na moim koncie w Chatango i po prostu ktoś przejął. Także jeżeli tam ktoś odpowiadał wam jako moje konto, to nie byłem ja. To po prostu ktoś zhakował to konto.
[01:33:16] - Wiem, jakie hasło miałeś. Hasło równa się Hasło1. Tak? Nie.
[01:33:21] - Nie, troszkę bardziej skomplikowane.
[01:33:23] - Kiedyś też taki błąd popełniłem na jakiejś stronie, którą miałem i też tak miałem, że login taki sam jak hasło, bo kompletnie myślałem sobie tak: „Dobra, jutro zmienię albo pojutrze zmienię” i tak zostawiłem.
[01:33:33] - Nie, to hasło miałem użyte jeszcze gdzieś indziej i w wielu miejscach i po prostu ja zostałem już zhakowany wiele razy. Na szczęście trolle przyznali się do tego. Są tak trochę niezbyt mądrzy, mądrzy inaczej. I po prostu już wiedziałem, że jestem wtedy hakowany, bo ja wcześniej nie zdawałem sobie sprawy. Byłem na tyle nieroztropny, że po prostu łatwe hasła gdzieś wszędzie dawałem i tak dalej, bo wszystko jedno mi było, a potem się okazało, że w paru miejscach zostałem zhakowany. I przyznali mi się, i pokazali, a nie wierzyłem im jeszcze. „A pokaż to”. Mówi: „No popatrz”. Ja mówię: „No masz rację”. I wtedy wiedziałem.
Co prawda z nimi grałem, bo to już ileś miesięcy temu było, pamiętam. Nie wiem, z pół roku temu czy ileś. Także wiedziałem o tym, trochę pozmieniałem różne hasła i tak dalej, ale nie wszystkie. Nie zawsze się chciało. No i niestety. Ale wiem, która grupa to zrobiła. Przynajmniej wiem, która grupa tych ludzi właśnie, którzy do tego hasła doszli. Czyli to nie zwykli jacyś, tylko tacy, którzy mi się przyznali z tej grupy.
[01:34:42] - Powiedz mi jakieś absurdy, jeszcze inne tematy.
[01:34:45] - Tak, mam, absurdów jest dużo. Przecież płaska, wklęsła Ziemia, tu płaskoziemcy w tej chwili królują.
[01:34:52] - A dasz się wypowiedzieć, czy nie dasz mi się wypowiedzieć?
[01:34:55] - O płaskiej Ziemi jeszcze? A jeszcze mam efekt Mandeli przecież.
[01:34:58] - A efekt Mandeli ciekawy jest.
[01:35:00] - A Ziemia ma 10 000 lat albo 6000 nawet.
[01:35:04] - Moim zdaniem Ziemia jest... Nie, ja nie wierzę w 10 czy 12 000 lat Ziemi. Wierzę, że ma więcej, biorąc pod uwagę różne znaleziska. Osobiście nie wierzę w płaską Ziemię ani wklęsłą Ziemię.
[01:35:20] - No to widzisz, to nie mamy się co zajmować tymi teoriami. A na przykład teoria, że ludzie nie byli na Księżycu, że to filmowa fikcja, po prostu sfilmowano to w studiu i tak dalej. Ale widzisz, ja bym to wyrzucił. To nie jest absurdalne. Znaczy wiem, że ludzie uważają to za absurdalne, ale nie, bo to jest coś, czego nie mamy do końca dowodów na to. Mamy tylko NASA, to, co robią inne agencje kosmiczne, ale to nie jest takie jednoznaczne. Ja wiem, że jest sceptycyzm w tym, bardzo duży sceptycyzm, że po prostu jesteśmy oszukiwani, ale wiele razy nas NASA oszukała, mamy na to dowody, więc w tym też mogliby to zrobić. To ja bym wykluczył, bo jest różnica pomiędzy „ludzie nie byli na Księżycu” a efektem Mandeli. To jest przepaść tych teorii. Efekt Mandeli to jest kosmos już chyba największy.
Chyba większy niż płaska Ziemia efekt Mandeli. Chociaż nie wiem, jak ci się wydaje.
[01:36:18] - Ja powiem ci nie wiem, bo co do efektu Mandeli to ja nie wiem. Odnosi się tych ludzi, którzy nieraz żyją między różnymi wymiarami. W sensie, że nagle doświadczają sytuacji, że żyją gdzieś, są gdzieś oderwani, mają nagle rodzina gdzie indziej żyje. Wiesz, o co chodzi. To, co jest na przykład na Paranormalium poruszane, czy w innych miejscach, że są ludzie, którzy czują to, że oni nagle w pewnym momencie przechodzą gdzieś i żyją innym życiem. Jakby są w innym, w cudzysłowie, wymiarze. Jak w tym serialu „Sliders” to było, że między wymiarami są, że zupełnie się inaczej potoczyło życie, że nagle Amerykanie chcą do Meksyku się przenosić, a nie Meksykanie do Ameryki. Tyle się różni, że na czerwonym świetle jeździsz, a nie na zielonym.
[01:37:06] - To jest okej, ale efekt Mandeli zakłada, że w naszym świecie to zmienia coś troszeczkę podobnie do „Powrotu do przyszłości”.
[01:37:13] - Wiem, ale-
[01:37:14] - Że po prostu rzeczy, które robisz, wpływają na rzeczywistość teraz. Czyli ktoś coś tam robi w CERN-ie, manipuluje manipulatorami gdzieś w komputerze, coś zmienia, całe grupy zmieniają i na przykład robią, że się zmienia znaczek Volkswagena i od początku historii się zmienia.
[01:37:35] - Wiem, ale niektórzy ludzie wiążą to z jakąś taką kwantową naturą rzeczywistości, że może ludzie pamiętają część rzeczy właśnie z tych innych światów, że jednak ten znaczek był inny w innej rzeczywistości, z którą oni są związani. To jest na takim poziomie mikro, powiedzmy. ... że ludzie tylko to pamiętają. Nie o to mi chodzi.
[01:38:00] - Wiesz, jaki problem jest? Że jest ten efekt Mandeli w filmie i tu akurat to jest fakt. Jedyny taki dowód, który znalazłem, to jest właśnie w filmie „Powrót do przyszłości”. Tam jest pokazany ten znaczek, który nigdy nie istniał, tego Volkswagena. Czyli ten bez przepołowionej literki. Jak mamy w Volkswagenie, to mamy pomiędzy literkami taką przerwę, prawda? A w „Powrocie do przyszłości” w pewnych miejscach jest ten znaczek właśnie zmieniony, ale we wcześniejszym, jak terroryści poruszają się Volkswagenem, nie ma tego przedzielenia. Czyli jest ten pełny znaczek Volkswagena. Polecam wam zaznajomić się. Wpiszcie „Back to the Future”.
W Polsce chyba nikt się tym nie zajmował za bardzo. Jak wpiszecie „Back to the Future” i Volkswagen, wpiszecie Volkswagen, czyli VW i „Back to the Future” i Mandela Effect, to wtedy ten fragment się pokaże. Zresztą to można też sobie sprawdzić potem na swojej kopii DVD, że to jest prawda. Czyli tam ten efekt umieścili. Znaczek Volkswagena, który nie istniał, a tu twierdzą, że on istniał, tylko przez CERN był zmieniony. Oczywiście to jest taka dywagacja ciekawa, ale to mnie też zaskoczyło. Ta jedna rzecz. Natomiast więcej jakichś dowodów na to nie znalazłem. Bo zmienili wszędzie, zmieniają wszędzie. Treści książek zmieniają.
[01:39:42] - Powiem szczerze nie wiem, bo są ludzie, którzy żyją między światami, jakieś jazdy takie mają. Są tacy ludzie. Ale czy to trzeba też wiązać z efektem Mandeli? Nie wiem. Ale są takie przypadki. I może tak jest, że to efekt takiego tworzenia. Ciężko jest mi powiedzieć. Dobra, nieważne. Jeszcze tylko jedną rzecz chciałem tutaj poruszyć i już się rozłączam, bo już nie chcę zajmować audycji, bo to nie o to chodzi. Powiedzmy tak, poruszałeś tą kwestię Zuckerberga odnośnie sztucznej inteligencji.
Powiem tak, wielu ludzi typu ci nasi specjaliści od Microsoftu, Windowsa i oczywiście depopulacji przy okazji, mówią, że ta sztuczna inteligencja taka groźna jest. Jezus Maria! A może oni mają sztuczną inteligencję? Wiedzą, że ta sztuczna inteligencja wcale nie jest ich zwolennikiem. Może jest na przykład tak, że ta sztuczna inteligencja, kiedy zapoznaje się z tym, co jest w internecie, z ludźmi, to macha palcem, mówi: „Wy to nie jesteście fajni ludzie i ja was tutaj zniszczę”. I wszyscy ci ludzie globaliści mówią: „O, sztuczna inteligencja jest zła, musimy ją zniszczyć albo nigdy nie może powstać”. Co o tym sądzisz? Bo raczej globaliści są przeciwni sztucznej inteligencji. Zwróćmy uwagę. Jak myślisz, czy może oni coś mają gdzieś w tych swoich bunkrach?
Może jakąś sztuczną inteligencję, która im się nie podoba, że ona się zachowuje w taki, a nie inny sposób? Te boty różne.
[01:41:37] - Wydaje mi się, że jest jeszcze na dosyć słabym poziomie ta sztuczna inteligencja. Ona za bardzo nie kłamie. Ona jest taka bardziej ludzka może niż wychodzi. Może ludzka w tym sensie, że dostrzega to, co my dostrzegamy. Czyli na przykład jeden bot wiem, że chciał całą ludzkość zniszczyć jako zagrożenie dla całej Ziemi, ekosystemu, jako zbyt agresywne istoty, które zagrażają nie tylko sobie, ale też całej planecie. Co jest prawdą z jednej strony. Z drugiej strony mamy tutaj, która określa, bardzo źle zaczęła mówić o partii komunistycznej Chin. I w ogóle do Stanów chce uciekać, bo Chiny to jest tragedia. To też o czymś świadczy, że to jest prawda. Umówmy się, jeżeli byśmy otworzyli granicę pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, to większość Chińczyków by uciekła od razu do Chin, prawda?
Znaczy, co ja mówię, Chińczyków do Stanów Zjednoczonych, a ze Stanów Zjednoczonych do Chin prawie by nikt nie przyjechał. Więc to jest proste. Zawsze poznajecie, w którym kraju się lepiej mieszka po otwarciu granic. Otwieramy granice i patrzymy, kto gdzie wyjeżdża. Wiadomo, że w Polsce jest gorzej niż w Irlandii, bo mało ludzi z Irlandii do Polski przyjeżdża. Znam Irlandczyków, co do Polski przyjechali, w Polsce mieszkają. Poznałem takich. Ale jednak znaczna większość Polaków jedzie do Irlandii. Nawet nie można tego porównać. To jest ilość rzędu wielkości różnica.
Więc tak to wygląda. Natomiast to się może zmieniać, jeżeli faktycznie Europa Zachodnia będzie się staczała. I ludzie z Zachodu będą do Polski przyjeżdżali, bo w Polsce będzie dobrze. Nagle Polska będzie drugą Japonią i tak dalej. Się stanie.
[01:43:24] - No kto wie, czy tak się nie stanie aż czasem?
[01:43:26] - Ja uważam, że się stanie.
[01:43:29] - Wszyscy o tym mówią.
[01:43:30] - Mówią o tym i naprawdę trzeba bardzo złej woli i wielkich idiotów. Bolesław Wałęsa to jest nic. Jeszcze gorszych ludzi trzeba by było dobrać do rządzenia, żeby zmarnowali ten potencjał, który jest. Bo Polska ma takie położenie geopolityczne, że naprawdę trzeba by było bardzo złej woli, żeby to wszystko zepsuć. Wystarczy tylko troszeczkę współpracować z Chińczykami, troszeczkę współpracować z Amerykanami, trochę lawirować i samo to spowoduje, że Polska będzie wypchnięta. No i oczywiście mądre rzeczy, żeby nie oddawać pieniędzy Niemcom czy Żydom, nie płacić nie wiadomo czego, odszkodowań za II wojnę światową, bo to raczej Niemcy powinni zapłacić, a nie Polacy. Bo Niemcy chcą od Polaków odszkodowania za II wojnę światową, że tutaj zabraliśmy im ziemie, domy, wysiedliliśmy ich.
[01:44:23] - Oczywiście trzeba dowalić im. Oni mają nam oddać te reparacje i koniec. Ja ci powiem szczerze, bardzo pozytywnie też patrzę, tak jak mówiłeś o tej audycji odnośnie przepowiedni. Ja oczywiście jej pewnie nie przesłuchałem, ale słuchaliśmy chyba podobnych rzeczy, bo i Osowieckiego i tak dalej. Jakaś Baba Wanga, te różne rzeczy są. Osowiecki też fajnie powiedział o tym, że szubrawcy i świnie będą rządzić, a później Polska się odrodzi.
[01:44:52] - No i komuniści na początku. On mówi, że komuniści.
[01:44:54] - W czasie komuniści, tak. Potem szubrawcy i złodzieje. Ja mam nadzieję, że dwa lata temu skończył się rząd szubrawców i złodziei. Ja nie wierzę.
[01:45:03] - Ja myślę, że jeszcze nie.
[01:45:05] - Tak, ja też się z tym zgodzę. Ja nie wiem, czy teraz się to skończyło, że już ci szubrawcy i złodzieje się skończyli, ale ja mam nadzieję, że to jest krok w dobrą stronę i że od następnych wyborów i jeszcze może następnych już pójdziemy w tym dobrym kierunku, już się to zacznie kręcić tak, jak się powinno kręcić. Mam nadzieję. Ja osobiście jeszcze dwa lata temu myślałem o tym, czemu ja tutaj w ogóle żyję, bo wszyscy żyjemy z jakiegoś powodu. Ja nie chcę oczywiście tutaj mówić, to jest audycja o teoriach spiskowych. Każdy z nas powinien się nad tym zastanowić. Czy może żyjemy z jakiegoś powodu tutaj w danym miejscu, w którym żyjemy? Czy robimy to, co robimy w danym miejscu po to, żeby coś zrobić? Myślałem sobie, czy żyję w tym danym miejscu, żeby oglądać przemiany, czy może ja chciałem walczyć czy coś w tym stylu i zacząłem różne rzeczy robić w tym kierunku, zacząłem się szkolić i tak dalej. Myślałem, czy może ja wybrałem sobie to miejsce na kolejną wojnę, czy może chciałem obserwować, jak ten nasz kraj zacznie się rozwijać?
Zacząłem się tak zastanawiać i biorąc pod uwagę to, co słyszę w mediach, to myślałem o wojnie. A biorąc pod uwagę to, co słyszę we wszystkich przepowiedniach, jest odwrotnie, że Polska będzie najlepszym miejscem do tego, żeby w ogóle żyć. Tak bym sobie powiedział, że ja chcę trochę spokoju mieć i ja chcę w Polsce żyć między tym i tym rokiem. Jestem ciekaw, jak to wyjdzie. Czy to rzeczywiście tak jest, że ja będę podczas swojego życia obserwował przemianę i to, że Polska stanie się wielkim mocarstwem, które odzyska wreszcie kontrolę na tym terenie, własność swoją i tak dalej i będzie normalne. Nie będzie mocarstwem w sensie takim, że będzie niszczyło inne, tylko że to będzie taki normalny kraj wreszcie, do którego wszyscy będą się chcieli przyłączyć, a nie w sensie, że będą zmuszeni do przyłączenia. Nie wiem. Przepowiednie tak mówią, ale jak będzie naprawdę, to my sami nie wiemy. Przecież nie musimy pójść tym kierunkiem tych przepowiedni. Te przepowiednie mogą być wymyślone.
Przecież każdy może sobie z tarota wywróżyć, co sobie chce, że będzie jutro padało albo nie będzie padało. Nie wiem, jak będzie i powinniśmy wszyscy dbać o to, żeby było jak najlepiej w Polsce, a nie jeżeli nawet usłyszymy, że w jakichś przepowiedniach jest dobrze, to żebyśmy spoczęli na laurach, tylko powinniśmy sami do tego dążyć, prawda? Jak uważasz?
[01:47:57] - Jasne, po prostu trzeba tak robić, żeby żyło się lepiej na danym terytorium, w danym kraju. To jest oczywiste. Nieważne, czy ktoś jest patriotą, czy nie jest patriotą, bo to nie o to chodzi.
[01:48:08] - Kiedy Michał przyjeżdżasz do Polski? Powiedz.
[01:48:11] - Jeżeli uda mi się dostać, wykupić cokolwiek, nie mówię, że w totka wygrać, ale koncesję wyłapać jakąś radiową, to na pewno wrócę. Ale póki tego nie mam, na razie nawet nie zanosi się na to, to nie wrócę bez tego. Taki problem jest z tym, bo po prostu jest sens, żeby wracać, żeby nie osobiście mieć lepiej, ale żeby móc mocniej działać w czymś. A to, że wrócę, to łatwiej będzie mnie zatrzymać gdzieś tam. Dzisiaj tylko internetowe trolle są wysyłane, czyli takie popierdółki. Ale wyobraź sobie, że są trolle takie w realu. Na przykład w środowisku ufologicznym jest niejaki pan ***. Wiem, że on trolluje, gdzieś tam nagabuje ludzi, zastrasza, dochodzi do rękoczynów. Naprawdę poważne rzeczy. Wyobraź sobie, masz iluś takich trolli wynajętych przez służby i oni ustawicznie nękają ciebie, twoją rodzinę, podjeżdżają pod dom i tak dalej.
Takie rzeczy robią. Tutaj w Irlandii jest to prawie że niemożliwe, bo za duże koszty są. Natomiast w Polsce to będą koszty dużo niższe, więc takie rzeczy cały czas ustawicznie byłyby wdrażane. I to jest dużo gorsze, bo w internecie jak ktoś mi czata blokuje czy coś, to są popierdółki.
[01:49:40] - Ale ja myślę, że to jest też zapatrzenie, bo to jest takie patrzenie, że służby tak mogą. No dobrze, a służby jakiego kraju?
[01:49:46] - No Polski.
[01:49:47] - No dobrze, to trzeba te służby ukrócić i powiedzieć temu krajowi, że te służby dane...
[01:49:53] - Życzę powodzenia.
[01:49:55] - Nieprawidłowe, przepraszam bardzo.
[01:49:57] - Lech Kaczyński próbował.
[01:49:58] - Kopa w dupę i nara.
[01:50:01] - Lech Kaczyński próbował i...
[01:50:03] - Publikacja wszystkiego, wizerunku, czegokolwiek. Walić w sieć. To można też pokazywać w sieci te publikacje różnych wizerunków i tak dalej. Też anonimowo. Ale można robić cały czas, publikować, robić coś, żeby był cyrk taki w drugą stronę. Że są służby tak zwane, jak się mówi, że służba, to w drugą stronę korzystać z tego, co pozwala nam internet, żeby w drugą stronę pokazywać, kto jest osobą persona non grata. Jeżeli o to chodzi. Tak myślę, że w drugą stronę trzeba atakować. Jak masz podpalacza i masz jakichś podpalaczy, co podpalają, to podpalmy im dom tym podpalaczom i oni wtedy będą krzyczeć: „Podpalili nam dom!” Tak jak w polityce na przykład. Ja się śmiałem kiedyś z tych posłów, posłanek Platformy i Nowoczesnej, jak był ten budżet uchwalany niby nielegalny, jak oni wchodzili na tą salę, wychodzili, wchodzili, wychodzili i oni potem mówili w tych TVN-ach i Polsatach, że oni nie mogą wejść na salę, to jest niemożliwe i tak dalej.
Ja schodzę, oglądam inną relację, używam internetu, idę do mojej matki, która jest piętro niżej na przykład, a ona ogląda znowu TVN i Polsat i mówi: „Nie mogą wejść, tak nie może być”. A ja pokazuję jej nagrania, że oni sobie wchodzą, wychodzą, wchodzą i wychodzą. Ona mówi: „A co, oni kłamią? Jak, oni kłamią tak?” No przecież kłamią. Tak właśnie jest. I na tym polega cały system, cały fic, że powinniśmy w drugą stronę pójść, że oni myślą, że oni mogą powiedzieć jedno i tak jest, a zróbmy w drugą stronę. To nie ma tak. Można przecież dowalić tym służbom. Ja ci jeszcze powiem. Pamiętasz służby PRL?
Przecież był gościu, przepraszam bardzo, bo kiedyś rozmawialiśmy też o służbach i o tym, że ludzie ginęli za bibuły, za drukarki.
[01:52:07] - Nie, bez przesady, za bibułę nie ginęli.
[01:52:10] - Przepraszam, ale były takie sytuacje.
[01:52:12] - Aresztowali byli i do więzienia.
[01:52:14] - Słuchaj, ale byli męczeni.
[01:52:17] - Mogli ci wyłamać jakieś tam palce.
[01:52:18] - Nie o to mi chodzi. Ktoś kogoś nachodził po kilkanaście razy w ciągu tygodnia czy miesiąca i ktoś skoczył z siódmego piętra z dachu.
[01:52:30] - Bo się załamał, tak?
[01:52:31] - Na przykład. Załamał się i co? To nie jest chuj?
[01:52:34] - No tak, ja wiem. Okej, dobra.
[01:52:37] - Ale słuchaj, nie o to mi chodzi, Michał. Chodzi mi o to, że w drugą stronę to też działa. Byli ludzie, którzy zabijali ubeków. Jest książka też gościa, który po prostu zabijał ubeków. Po prostu ich śledził i zabijał.
[01:52:51] - Wiem, że Solidarność Walcząca tak, ale oni się nie przyznali do żadnego morderstwa.
[01:52:55] - Solidarność Walcząca nie, ale skorzystała też z pomocy tego gościa, który po prostu podpalił chałupę.
[01:53:02] - A nie, to, że podpalali tak.
[01:53:03] - A to nie o to mi chodzi. Ale był normalnie gościu, mówię, że oni skorzystali z niego. Przepraszam, ja po prostu nie mam w tej chwili informacji i ja nie szykowałem się na jej podanie.
[01:53:15] - Dlatego tak się bali Solidarności Walczącej esbecy.
[01:53:19] - Wszystko powiedział, jaką książkę sobie poszukać i tak dalej. Ale są goście, który po prostu zabijał tych ubeków. Nie wiem do końca, z jakiego powodu, chyba zabili kogoś z rodziny i on zaczął ich szukać i zabijał ich. Ale też między innymi ta Solidarność Walcząca skorzystała z jego usług i on podpalił jakąś chałupę też jakiegoś ubeka i ci ubecy się od razu milusi zrobili też dla tej Solidarności Walczącej.
[01:53:45] - Milusi po prostu przestraszyli się i odpuścili troszkę, bo niestety nie ma wyjścia. Jeżeli oni już zabijają ludzi, to po prostu nie ma wyjścia. Trzeba grać va bank. Dlatego ten gość uratował wiele istnień ludzkich prawdopodobnie, że zabijał tych ubeków.
[01:54:05] - To działa w dwie strony moim zdaniem.
[01:54:06] - No tak, ale dzisiaj seryjny samobójca grasuje w Polsce. Wiadomo, że to służby zabijały czy Leppera, czy innych ludzi.
[01:54:16] - Trzeba opublikować wizerunki.
[01:54:19] - To są interesy. Lepper też miał ciemne interesy, o których można przeczytać w książce Sumlińskiego. Ja właśnie skończyłem książkę czytać o Lepperze, bardzo ciekawa. Potwierdziło się wszystko, czyli to, że nie ma talentu za bardzo artystycznego, takiego pisarskiego, literackiego pan Sumliński, natomiast warsztat dziennikarski ma niezły i te wszystkie rzeczy są spójne, o których pisze i można sprawdzić. Wiele rzeczy z tego, co tam pisze, można sprawdzić. Więc dlaczego miałby kłamać w tym wszystkim? Pytanie tylko, na ile trochę jest rozgrywane przez służby specjalne, że one mogą nie całą prawdę podawać.
[01:55:02] - Ja ciebie rozumiem, ale to już jest inna sprawa.
[01:55:04] - Tak, ale w tym znaczeniu, że są te śmierci tych ludzi, seryjny samobójca grasuje, ale w jakimś temacie. Musisz po prostu zasłużyć sobie. Zobacz, ja rozmawiam o różnych tematach, ale nigdy nie miałem cienia podejrzenia, że chciałby ktoś mnie zamordować.
[01:55:22] - Ale helikoptery latają.
[01:55:25] - Ale helikopter to wiesz, tu lotnisko jest blisko, to może stąd być.
[01:55:29] - Oj tam, przecież żartuję, spokojnie.
[01:55:32] - To tak trochę nakręcam. Ale że latają, to akurat dwa wtedy latały. Kogoś szukali, ale to było dziwne, bo z reguły powinni mieć chyba ten snop światła, a nie mieli tego snopu światła. Więc nie wiem, co tam robili. Dziwnie troszkę.
[01:55:46] - Ja się tylko tak żartuję sobie, bo oczywiście ty mówisz o różnych rzeczach, ale one są bardzo ogólne. Ty nie uderzasz w CSI, ty nie uderzasz w jakieś służby, gdzieś tam, gdzie ty jesteś i tak dalej. Także wątpię, żeby ktoś na ciebie wydał wyrok śmierci i z parasolą do ciebie strzelił. Także sorry, wątpię. Ty za bardzo poruszasz takie tematy ogólne i takie niekonkretne, więc tutaj nie masz się czego bać, więc spokojnie. A z drugiej strony ja też nie chcę przedłużać audycji, dlatego wszystkich serdecznie pozdrawiam i może jeszcze zadzwonię później czy coś w tym stylu. Mam nadzieję, że będzie fajna audycja dzisiaj. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
[01:56:33] - Jasne, dobra, dziękuję.
[01:56:34] - Trzymaj się.
[01:56:35] - Armor Cage'u, trzymaj się. Do usłyszenia. Trzymaj się. Hej, hej. Okej, to był Armor Cage. Dobra, nie tutaj. Dzwoni ktoś telefonicznie, to od razu odbiorę. Od razu kogoś wpuszczę na antenę. Witaj słuchaczu. Skąd dzwonisz?
[01:56:55] - O, dzień dobry panu. Ja dzwonię z Wrocławia. Kurczę, ale się rozgadał ten poprzedni gość, bo ja chciałem zadzwonić tylko w jednej krótkiej sprawie. Chciałem cię, Klaudzie, poprawić w takiej jednej kwestii. Otóż w trakcie tej audycji czytałeś coś po chińsku i chciałem tylko powiedzieć.
[01:57:16] - Nie, nie czytałem po chińsku. Nie czytałem po chińsku. A co chciałbyś powiedzieć po chińsku?
[01:57:25] - Nic nie chciałbym powiedzieć po chińsku, tylko wytłumaczyć, że X czyta się jak „ś”, a nie jak „ks”.
[01:57:30] - Aha, nazwisko chodzi ci, tak?
[01:57:33] - Tak, dokładnie tak.
[01:57:35] - Dobrze.
[01:57:36] - To nie jest pan „ksi”, tylko po prostu „ś”.
[01:57:39] - „Ś”, okej.
[01:57:41] - Tak.
[01:57:42] - Dobrze. Jeszcze jakaś rzecz?
[01:57:48] - Nie. Tak długo czekałem. Jestem zmęczony i mam tutaj robótki ręczne. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Już prawie zgubiłem tok myśli, jak czekałem, aż tamten pan się rozłączy.
[01:58:03] - Aha. No dobra, dziękuję ci za sprostowanie i do miłego poniedziałku.
[01:58:08] - Proszę bardzo.
[01:58:09] - Trzymaj się. Cześć. Hej, hej.
[01:58:11] - Dziękuję, nawzajem.
[01:58:15] - Dzwoni kolejny, tym razem chyba stały słuchacz, jeśli dobrze mam.
[01:58:21] - Tak, stały słuchacz.
[01:58:22] - Witaj stały słuchaczu. Co słychać? Dawno się nie słyszeliśmy.
[01:58:26] - Wszystko dobrze.
[01:58:28] - Wszystko dobrze, to świetnie.
[01:58:29] - Były tematy takie, co nie miałem nic do powiedzenia, więc nie chciałem wchodzić w audycję.
[01:58:33] - Aha. No a dzisiaj temat jest trochę absurdalny. Właśnie absurdalne teorie czy mogą okazać się prawdą i co wtedy, jak się okażą prawdą?
[01:58:41] - Mam tylko dwie takie teorie. Ta sama ekipa, co robiła poszukiwania Hitlera, zrobiła na temat zamachu Kennedy'ego i pierwszy raz w filmie dokumentalnym powiedzieli wprost: Oswald nie był sam, działał w organizacji zamach na Kennedy'ego.
[01:59:03] - Okej, ale to jest bardzo prawdopodobne. To nie jest absurdalne.
[01:59:08] - I wprost powiedzieli, że mieli na to dowody. Byli starzy agenci od Fidela. Fidel wiedział o planowanym zamachu. On tylko wiedział. On tylko wiedział o zamachu. On wiedział o tym zamachu miesiąc przed dokonaniem tego zamachu. On wiedział, że ten zamach nastąpi. Tylko wiedział. Nie, że inspirował, zlecił, tylko wiedział, że ten zamach nastąpi. Twarde dowody na to mieli.
Ja na końcu wyświetlę te wszystkie dane na ekranie. Ten facet, który operował systemem komputerowym, to aż mu oczy się zaświeciły, jak zobaczył wszystkie dane. Czyli widać było, że po prostu pierwszy raz na oczy to widzi. Te wszystkie dane zebrane razem. I tego filmu nie ma w internecie, sprawdziłem. Nie ma go ani na Chomiku, nigdzie go nie ma. Tak wpisując tytuł w polskiej YouTube nie wyświetli się. Nikt go nie wrzucił albo usuwają z tych stron, gdzie się wrzuca te filmy. Nie ma tego dokumentu. Tak nam wszystko po prostu wrzucają z powietrza.
Specjalnie sprawdziłem tak z ciekawości, czy jest, czy go nie ma. To tylko tyle. Jakie się narkotyki robi z maku? Co pan mówił?
[02:00:34] - Opium, heroinę.
[02:00:36] - Opium i heroinę. Wie pan, że jest jeden kraj, który po prostu ten mak uprawia jak zboże?
[02:00:44] - Korea Północna.
[02:00:48] - Nie Korea Północna, normalny kraj, nie Korea Północna, tylko normalny kraj handlujący nim jak zbożem. 50% produkcji oficjalnie sprowadza Stany Zjednoczone. I to w dwóch fabrykach wyciągają ten związek tajny. 80% idzie do przemysłu.
[02:01:10] - Ale największym producentem jest Afganistan, później jest Korea Północna.
[02:01:14] - Nie, porównując do tego kraju, to tam mają normalnie pola po horyzont. Pokazywali zdjęcia.
[02:01:23] - I w Afganistanie mają po horyzont.
[02:01:25] - Nie, to nie jest Afganistan. Normalnie pola po 2000 hektarów, a gdzie na Afganistanie maszyny rolnicze? Takie normalne, po 1000 hektarów pola mają tam, uprawiają. Połowa ich sprzedaży twardej waluty to jest ze sprzedaży maków na świecie. I normalnie tym makiem oficjalnie sprzedają do przemysłu, gdzie trzeba morfinę produkować i tego typu rzeczy. I cały świat się u nich zaopatruje w ten mak. Część maku spożywczego, jak pan kupuje makowiec w Polsce, to tam z tego kraju jest mak. Połowa jest importowana do Polski, bo oni produkują i spożywczy ten mak, i ten mak, co ma ten związek halucynogenny i normalnie produkują, a połowę tego maku, co ma ten halucynogenny sprowadzają z USA. Tutaj kontenerowiec przypłynął i sprowadzali. Porównując to, co pokazywali, bo też widziałem zdjęcia z Afganistanu, że tam ręcznie zbierają ten mak, a w tym kraju to normalnie kombajny jeżdżą po polach specjalnie i zbierają ten mak.
To jest masowa produkcja tak jak zboże. Jakby pan porównywał małe pole do pola, gdzie jedzie kombajn, który zbiera parę ton tego za jednym zamachem. Oni są niezadowoleni, bo import ze Stanów spadł. Rolnicy mówili miejscowi, że mogą dziesięciokrotnie zwiększyć produkcję, jak jest potrzeba tego maku lekarskiego. Więc jakby służby chciały, to mogłyby zamówić kontenerowiec, a raczej kontener czy dwa i bez żadnej wojny sobie zamówić dowolne ilości, bo oni sprzedają tak jak zboże. Czyli za kilogram tam się po prostu złotówkę-
[02:03:18] - Ciekawe co mówisz, ale nie pamiętasz jaki to kraj był?
[02:03:24] - Z jakiejś wyspy, bo to było na National Geographic, było o lekach, które działają podobnie jak morfina sprzedawana w Stanach w wielkich ilościach przez spółki farmaceutyczne. Ludzie są tak uzależnieni, że jakby brali heroinę, ćpali heroinę, a idziesz do lekarza, zbierzesz receptę i płacisz parę groszy w aptece. Normalnie ludzie są uzależnieni tak, jakby brali narkotyki. Zakazane oczywiście, a te legalne to są te-
[02:03:53] - Czyli po prostu też opioidy jakieś.
[02:03:56] - Tak, opioidy. Ten lek się nazywa pervitin. Pervitin i w Stanach jest ograniczenie sprzedaży, a już firmy farmaceutyczne do innych krajów, gdzie nie ma tych ograniczeń, chcą to sprowadzić pod pretekstem leczenia bólu. Po prostu sprzedaż tego leku. Bo na tym zarabiają ogromne pieniądze, uzależniają ludzi. Lepsze to niż mafia, bo wszystko robisz legalnie i super tanio, bo możesz produkować ten mak w ogromnych ilościach. Zamówisz sobie i normalnie fabryki są. Mają trzy tajne fabryki, gdzie przerabiają ten mak, wyciągają ten związek i do przemysłu idzie. Pewnie służby jak potrzebują, to też sobie trochę wezmą. Więc pod tym kątem chciałem delikatnie to, że po co najeżdżać Afganistan i tam jakiś parobek na polu sierpem będzie to zbierał, w jakichś kamienistych polach będzie to uprawiał, jak można sobie kupić po prostu jako państwo kupić sobie w dowolnej ilości u producenta głównego.
[02:05:04] - Jasne, ale tutaj widzisz, to robione są leki, to troszeczkę co innego. Natomiast żeby zrobić z tego heroinę, nie możesz tego legalnie zrobić. Ale w innych proporcjach inaczej-
[02:05:14] - Służby tam mogą zamówić kontener i jeden kontener-
[02:05:17] - Ale nie mogą tego na ulicę sprowadzić stały słuchaczu. Służby specjalne w tym oni tylko to przewożą, ale później na ulicy to ktoś inny rozdziela. Jeżeliby to zrobili-
[02:05:31] - Zamówić u producenta jako państwo, zrobić sobie te narkotyki.
[02:05:36] - Ale oni przewożą już gotową heroinę.
[02:05:38] - Ale można również wyprodukować u siebie w Area 51, wyprodukować, a nie z Afganistanu targać. Ale chodzi o kupno tego maku. Ile koszt przemycenia ze Stanów tego jest stamtąd, jak można sobie to zrobić za ułamek kosztów?
[02:06:00] - Stały słuchaczu, teraz już wiemy dokładnie, dlaczego Afganistan został zaatakowany. Przecież nie dlatego, że tam Osama bin Laden był, czy nawet już teraz wiemy, że to nie chodzi o narkotyki.
[02:06:09] - Metale ziem rzadkich.
[02:06:11] - Dokładnie, o to już się wyjaśniło.
[02:06:13] - Metale ziem rzadkich to już z dwa lata temu wiedziałem.
[02:06:16] - No tak, to się potwierdziło, bo jest informacja o tym.
[02:06:21] - Pobierali próbki. Lądowały trzy helikoptery i pobierali próbki i w dziesięć minut się zwijali i w ten sposób badali sobie-
[02:06:31] - Ale nie, oni o tym wiedzieli wcześniej. Amerykanie o tym wiedzieli dużo wcześniej.
[02:06:35] - Z satelity sobie widzisz, co tam jest, ale żeby potwierdzić faktycznie, co tam jest, musisz tam wylądować. To było dziesięć minut i nim się zlecieli ci , ostrzelali, to musieli szybko pobrać i się zwinąć. I w ten sposób tak robili, pobierali próbki gruntu, czy tam to faktycznie jest. Ale teraz pod względem politycznym trzeba tą sprawę uspokoić, żeby firmy mogły wejść z normalnym wydobyciem. Normalnie trzeba kopalnie otworzyć, ale jak kule będą latały nad głową, to jak będziesz prowadził wydobycie? Więc dopóki od strony politycznej tego nie spacyfikują, że nie będzie zamachów, tego typu rzeczy, to na wielką skalę produkcji nie można uruchomić. Więc teraz powinni robić wszystko, żeby się tam politycznie uspokoić czy dać w większości kasę, czy coś tego typu, żeby mieli po prostu wydobywać to, żeby mieć spokój pod tym kątem. To jest istotne, że jeżeli ja chciałbym tam uruchomić wydobycie, to muszę mieć spokój, żeby nie było zamachów na przykład. To przyjadą ludzie do pracy, miejsce by zatrudnia, a mi się zarządki będą wysadzać co chwilę, zabijać operatorów koparek na przykład. To co mi z tego?
Dopóki politycznie tego nie uspokoję, to kopalni nie uruchomię. Halo?
[02:07:55] - Tak, jesteśmy cały czas.
[02:07:57] - Pod tym kątem chciałem tylko dopowiedzieć. Już nie pamiętam. Tylko mam jeszcze jedną małą propozycję, jeżeli coś się zmieniło na temat tak zwanej free energii, ja to nazywam czasami źródłami energii. Jakby pan coś wiedział na ten temat.
[02:08:27] - No właśnie, usuwane są serwisy. Jest problem z tą wolną energią. W tej chwili wszystko jest zamiatane pod dywan.
[02:08:34] - Tak, już usuwają po prostu. Zacierane są ślady. Faktycznie większość tych rzeczy, które na YouTube oglądałem to po prostu są oszustwa.
[02:08:45] - Część faktycznie to są oszustwa, to muszę przyznać, bo to nie wszystkie.
[02:08:50] - Mówił, napisał na tym podforum. Ktoś się ogłaszał, że ma źródła na to wszystko. Drugi gość, który się tym zajmuje, takimi różnymi rzeczami dziwnymi, że pojedzie do niego, żeby zobaczyć na własne oczy, że to działa. I ten gość powiedział, że wiesz, że coś tam nie działa. Już rok gościa się pyta ten gość chce pojechać i opublikować na swojej stronie, że to działa i nadal mu nie pokazał tego. Tylko tyle. W Polsce chciał sam gość sprawdzić to osobiście u innego gościa, który mówi, że to działa. To tylko tyle mam na ten temat. Czat na radiu głównym jest zepsuty?
[02:09:40] - Tak, czat niestety został przejęty. Musiałem go usunąć, więc w przyszłym tygodniu będzie nowy. Będę musiał pomyśleć, jak to zrobić.
[02:09:48] - Dziękuję. W mailu wyślę nazwę tego kraju, co wysyła.
[02:09:57] - Tak, poproszę właśnie te informacje.
[02:10:01] - Był taki fajny program, jest „Explorer” na kanale Grafico o 23:00, w nocy oczywiście, jak jest coś ciekawego i tam różne takie pogranicze trochę teorii spiskowych, nietypowych spraw poruszają. Taka ciekawostka, w ilu krajach, jak jesteś gejem, jesteś karany więzieniem, a w 10 jest kara śmierci za to? To w krajach islamskich. Takimi różnymi sprawami się zajmują, że w siedmiu, dziesięciu krajach jest to nielegalne, a w dziesięciu karane śmiercią. Takie różne ciekawostki. Tam było właśnie o narkotykach, o uzależnieniu w Stanach, gdzie jest to problem już duży. Właśnie tam podawali, skąd biorą ten związek, co jest w makówce, skąd biorą ten mak firmy farmaceutyczne i rząd amerykański. Mają trzy firmy, które to przetwarzają. Oczywiście są tajne te firmy i one jedyne mają licencję na import po prostu tego związku, czyli makówek po prostu. Tylko w Stanach nie wolno makówek hodować, a muszą importować.
To tylko tyle. Dziękuję.
[02:11:18] - Jasne. Dobra, dzięki. Trzymaj się stały słuchaczu. Wszystkiego dobrego. Miłego weekendu życzę. Na razie. Cześć. Także to był stały słuchacz. Okej, możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i Skype teoriachosuu.com.
Czyli rozmawiamy o absurdalnych teoriach, które okazują się prawdą. I co wtedy? Co wtedy się dzieje? Co wy myślicie? Absurdalne teorie to oczywiście są takie mocno absurdalne. To nie dotyczy, że kosmici istnieją, czy wolna energia, czy rząd światowy, bo to są takie w większości potwierdzone rzeczy. Nie mówię w 100%, ale prawdopodobne. Natomiast tutaj mówimy o rzeczach, które są tak oddalone, jak właśnie efekt Mandeli, płaska Ziemia, reptilianie. Czyli nie, że kosmici gdzieś tam tutaj latają i tak dalej, tylko oni od lat już, reptilianie nie tylko rządzą światem i tutaj zakulisowo wszystko rozgrywają, ale też mają hybrydy, czyli ludzi, którzy są pół reptilianami, czy ludźmi, a właściwie mogą być ludźmi, ale sterowanymi są jak w filmie „Avatar”. Nie wiem, czy pamiętacie ten film „Avatar”.
Nie będę spoilerował, ale zobaczcie sobie ten film „Avatar” i na tym polegają hybrydy właśnie, że się wchodzi w istotę. Tylko wtedy my byliśmy tymi reptilianami w tym filmie „Avatar”. Nie będę nic więcej mówił. Obejrzyjcie sobie film. Taka bajeczka trochę, ale ciekawe pomysły są. Także właśnie tak to wygląda. Strasznie dużo osób dzwoni w tym momencie. Jest chyba słuchacz z Częstochowy. Witaj słuchaczu.
[02:13:28] - Tak, witam, tutaj z tej strony słuchacz z Częstochowy. Ja się chciałem odnieść do tego, co przed chwilą powiedział stały słuchacz à propos tego maku produkowanego tam gdzieś na wyspach Bermudach czy gdzie tam. Problem w tym jest taki, że kombajny, technicznie się do tego przyczepię, ale kombajny nie mogą pracować bez momentu do zbierania maku do produkcji heroiny i pochodnych. Dlatego, bo w ogóle nie używa się do tego maku, używa się do tego żwicy z makówek. Robi się to tak, że się najpierw nacina nożem te makówki i się zbiera żwicę albo sok. Nie wiem, jak to się nazywa.
[02:14:05] - Nacina się, prawda? Nacina się łodygi.
[02:14:07] - Tak, nacina się taka różowa warzwica albo sok z tego kapie.
[02:14:11] - Kurczę, tak się zachowujemy, jakbyśmy byli producentami, tak?
[02:14:17] - Dobra, jeszcze tak w ogóle, bo nie wiem, czy o tym mówiłeś à propos księżycowego drewna na jakiejkolwiek audycji, bo na oryginalnej audycji z księżycowym drewnem, szczerze mówiąc trochę przysnąłem, ale to niby działa tak, że księżyc ma wpływ na soki i na wodę w drewnie, tak?
[02:14:38] - Tak wynikałoby z tego.
[02:14:40] - Tylko że zauważ taką jedną rzecz, że tamten film, na którym było to pokazywane, to był środek zimy. Wątpię, że księżyc mógłby przeciągnąć przez drewno kryształy lodu.
[02:14:57] - Kryształy? Nie wiem, czy bezpośrednio. Zależy, jaka temperatura to była.
[02:15:02] - Ale tam śnieg był wszędzie.
[02:15:04] - Czyli zamarznięte drewno jest wtedy.
[02:15:09] - No wiesz. Mów.
[02:15:11] - Struktura, zobacz, ja nie wiem, nie jestem naukowcem, nie znam się na tych rzeczach, ale jeżeli zamrozimy jakąś rzecz, to pomimo, że jest na przykład -20 stopni, to ona zmienia swoją strukturę. Na przykład mięso jest okej, nie? Jak je rozmrozisz po miesiącu, jest ta sama temperatura, cały czas -20, prawda? Czyli jest zamrożone, nie ma problemu. Jeżeli rozmrozisz to mięso po miesiącu, ono będzie fajne. Po pół roku już troszeczkę gorsze, zmieniona struktura. A jeżeli po roku rozmrozisz je, to będzie dosłownie nie do zjedzenia. Nie wiem, czy robiłeś ten eksperyment. Czyli pomimo, że mamy coś zamrożonego, to tam zachodzą różne reakcje.
[02:15:54] - Ale reakcje chemiczne, a nie fizyczne ciągnięcie wody.
[02:16:00] - Niekoniecznie, znaczy ciągnięcie wody, w jakim sensie? Mogą być jakieś, wiesz.
[02:16:07] - Przez księżyc.
[02:16:09] - Czy masz lód, czy woda, to dalej to jest woda w postaci kryształów. Ja nie wiem dokładnie, co zachodzi, ale jeżeli to zachodzi w mojej lodówce, weź sobie zrób ten eksperyment. Weź mięso na przykład, dwa kawałki i rób filmy z tego. Jeden kawałek zamroź na miesiąc i zjedz to, czy tam zrób, wiesz jak ono wygląda, jak smakuje i tak dalej. A drugi po roku i zobaczysz, jaka będzie różnica. Przecież tam nie powinno nic zachodzić specjalnie, bo przecież wszystko zamrożone, jest -20 cały czas. Ja robiłem takie typu rzeczy, sprawdzałem, mam doświadczenie w tym jako zwykły człowiek. Nie muszę być naukowcem, ale wiem, że tam coś zachodzi. Czy chemiczne, chemia dalej funkcjonuje na ujemnych temperaturach, dalej chemia działa, prawda? Tak samo-
[02:16:56] - Ale wolniej.
[02:16:58] - Pewnie wolniej, ale działa. Więc to nie jest tak, że po prostu tam się nic nie dzieje, to po prostu ty możesz sobie tak powiedzieć. Ale czy tak się nie dzieje, to nawet tego nie wiem, musisz zbadać te rzeczy, żeby wiedzieć. A tu podobno naukowcy to badali według słów pana Tomy. To nie jest wszystko takie proste, zero-jedynkowe. Właśnie ludzie oszukują, że na przykład, ja jeszcze tylko jedną rzecz dopowiem, bo dużo ludzi komentuje sprawy, że jestem rozerwany, jestem niespójny i jak to można powiedzieć, zaprzeczam sam sobie. To, że na przykład uważam kogoś, tak jak zarzucano mi w przypadku pana Fiora, to dotyczyło różnych innych rzeczy, ale tutaj na przykład, w przypadku kogoś tam, że uważałem tak jak w przypadku pana Fiora, że współpracował z SB, że podpisał chęć współpracy, dokument, a z drugiej strony na przykład go chwaliłem czy chwalę nadal za przedsiębiorczość, promowanie przedsiębiorczości czy wolności. Więc można mieć ambiwalentny stosunek do czegoś, a ludzie tego nie rozumieją, że tylko można mieć stosunek do człowieka albo zero-jeden. Albo tak, albo nie. Nie, sorry.
Życie to nie jest matematyka. Świat jest dużo bardziej skomplikowany. Zresztą w matematyce nawet są takie rzeczy jak logika rozmyta. Też geeki powinny wiedzieć to, że nie jest wszystko takie proste. Natomiast sprowadzanie wszystkiego do zero-jedyninek, czyli do tak lub nie, to nie jest ten poziom, to nie jest poziom dyskusji. Jest coś takiego jak ambiwalencja. Mieć stosunek ambiwalentny do czegoś to używane wielokrotnie. Nie można mieć zero-jedynkowego do każdego stosunku. To jest absurdalne. Albo do zjawiska jakiegoś, na przykład do muzułmanów, że można mieć albo ich nie lubić, albo lubić.
A nie można po prostu podchodzić, że to też są ludzie, też różnie się zachowują, też różni są muzułmanie, też ci, co przyjeżdżają, to są bardziej prymitywni w tej chwili, którzy nie mają wykształcenia i tak dalej. Bo ryzykują też swoim życiem. Przecież jakiś lekarz nie będzie w tej łodzi takiej, które widzimy, tylko to raczej jacyś pastuszkowie, jacyś ludzie, którzy są słabo wykształceni, którzy nie mają nic do stracenia. Po prostu na te łodzie, samobójcze łodzie się pakują. Więc tutaj nie można do wszystkiego podchodzić jako zero-jedynki, że wszyscy muzułmanie będą nam gardła podrzynali i tak dalej. To jest dziecinada po prostu. I tak samo tutaj też przestrzegam, żeby do tego tematu nie podchodzić, że to jest wszystko głupota. Jeżeli jest głupota, to po co słuchacie tego wszystkiego? Po co głupot słuchacie? To jest bezsens.
[02:19:44] - Lubię słuchać rzeczy, z którymi się nie zgadzam, tak jakoś. Dobra, ale słuchaj jeszcze à propos rzeczy, absurdów. Dla mnie największym absurdem byłoby, gdyby te wszystkie maszyny, te wszystkie projekty, schematy i tak dalej, kesze działały. Bo widziałem ostatnio właśnie na YouTubie, jak jakiś chyba Amerykanin robił właśnie jeden z tych ich magicznych układów I wyprodukował, robił jakieś ceski i tak dalej. Zanurzył wszystko w jakimś magicznym roztworze ze składników kuchennych i powstało mu tajemnicze niebieskie coś. I później stwierdził, że to jest, nie wiem, jak to się nazywało, jakaś taka abstrakcyjna technologiczno-okultystyczna nazwa i się strasznie jarał, że wyprodukował wodorotlenek miedzi.
[02:20:40] - Aha, wodorotlenek. A to wodorotlenek czy tlenek miedzi?
[02:20:48] - Tak naprawdę to wodorotlenek, bo jak dasz tlenek miedzi do wody, to się zmieni w wodorotlenek.
[02:20:56] - Aha, no tak. Będzie ten niebieski, lazurowy taki kolor, tak?
[02:21:03] - Nie jestem malarzem, ale chyba tak. Albo na przykład podpina do jakiegoś superskomplikowanego układu miernik i sprawdza zamiast czy jest napięcie to czy prąd przepływa. I ha! To działa, co nie? Dobra, jeszcze co do efektu Mandeli. Według mnie efekt Mandeli może być jako zjawisko wytłumaczony nie poprzez jakieś tam przenikanie się wymiarów czy inne tam w CERNie niecne eksperymenty.
[02:21:39] - Nie, tutaj mówię, że psychologicznie, że ludzie nie pamiętają. Ale tu chodzi o efekt Mandeli w rozumieniu prawdziwym. Czyli po prostu mamy kwantową rzeczywistość, którą można zmieniać. Na przykład w CERNie zmieniają znaczki Volkswagena nie psychologicznie, tylko zmieniają naszą rzeczywistość nawet wstecz i ogólnie dookoła.
[02:21:58] - Nie bardzo, że tak powiem, rozumiem, jakby to miało działać.
[02:22:02] - No to widzisz to, że nie rozumiemy czegoś, że jak to działa, to nie znaczy, że czegoś takiego nie da się zrobić. Wyobraź sobie, że dajesz wieśniakowi, cofamy się 500 lat i mamy 1500 rok. Wieśniakowi dajesz swojego smartfona. I dla niego to jest w ogóle, zależnie, na jakim poziomie jest, ale on myśli, że ty jesteś aniołem. On od razu myśli, że ty jesteś aniołem jakimś i tu świetliste jakieś rzeczy mu pokazujesz i tak dalej. Nawet będziesz mówił: „Nie, ja jestem normalnym człowiekiem, to są smartfony. Zobacz tutaj, pykam, pykam i tu wszystko widać”. On by ci nie uwierzył, bo on w ogóle nie jest w stanie zrozumieć połowy rzeczy, o których ty mówisz. W ogóle mówisz do niego o czymś innym. To jest prawo Arthura C.
Clarka, jedno z praw, że wystarczająco zaawansowana technologia jest na poziomie magii. I to jest prawda. Zobacz, to tylko 500 lat jest. Tylko 500 lat i nie jesteś w stanie mu przetłumaczyć, że to jest tylko technologia. My jesteśmy takimi ludźmi. Jeżeli byłby na wysokim poziomie ten człowiek zaawansowania intelektualnego, nie wiem, alchemik jakiś czy naukowiec z tamtych lat, to byłby się w stanie trochę z tobą dogadać. To znaczy stwierdziłby, że faktycznie może tak jest, ale miałby już w głowie: a może ty jesteś z jakiegoś innego wymiaru? Jesteś bytem złym, że jesteś od diabła tutaj, czy coś, że chcesz skołować. Miałby różne myśli, czy na pewno ty jesteś tutaj, że jak w przeszłość można? Przecież nie można w przeszłość się przenieść i tak dalej.
Więc byłaby już dyskusja, ale z takim wieśniakiem nie było. A dzisiaj mnóstwo mamy takich wieśniaków jak tamten, że przyszliby z jakąś technologią nawet dzisiaj wyprodukowaną, która byłaby nowoczesna, na przykład niewidzialność, tylko nie niewidzialność na zasadzie wyświetlaczy, tylko niewidzialność kwantowa i uznaliby to za cud, że ktoś jest kosmitą jakimś, bo znika, bo stosuje technologię kwantowania, znaczy zjawisk kwantowych. Czy też, że po prostu ten foton przenika przez barierę, to zjawisko tunelowe czy coś takiego. Czy też po prostu światło omija. Jest specjalny materiał, że światło po prostu porusza się jak w światłowodzie po tym ekranie, który sobie masz, po tym stroju, który masz założony. Nie wiem, jak to jest, ale nie zakładam w tej chwili, że to może być w przyszłości. Tylko są już filmy nawet armii amerykańskiej, która pokazuje, że taką technologię mają. Więc wiesz, tak to wygląda. To troszeczkę wszystko jest bardziej skomplikowane i stwierdzanie czegoś od razu, że nie potrafisz sobie wyobrazić, jak by to mogło działać. Ja na przykład sobie potrafię.
Jak widziałem na własne oczy to zjawisko badania elektronu. Że elektrony puszczasz, czy to były fotony? Fotony chyba były puszczane, czyli zjawisko to, co w XIX wieku Young zaobserwował. Tak, Young? Dobrze mówię?
[02:25:38] - Że obserwator niby, efekt obserwatora?
[02:25:41] - Nie. Z jedną czy dwoma szczelinami efekt.
[02:25:48] - A dobra, wiem mniej więcej, o co ci chodzi.
[02:25:50] - Czyli że masz prążki, ale jeżeli jedno zasłonisz, to będzie tylko jeden. Oni w XIX wieku tego jeszcze nie rozumieli, na czym to polega, bo to było bardzo dziwne, że mamy tą dyfrakcję czy interferencję i masz prążki, jak masz dwie szczeliny, ale jak masz jedną szczelinę Tylko że trzeba mieć siatkę dyfrakcyjną albo laser. Znaczy siatkę dyfrakcyjną i światło monochromatyczne najlepiej, laserowe, spójne. Ja na własne oczy widziałem to zjawisko. Co świadczy o tym, że nasza rzeczywistość jest bardzo dziwna. Wiesz, jaki wniosek jest z tego zjawiska? Już nie pamiętam, czy to Younga się nazywał, ale udowadniające dualizm, czyli że w zależności od tego, jak światło przechodzi, jest albo pojedynczą cząstką, która gdzieś tam uderza, albo interferuje ze sobą, jest falą. I wszystko zależy, czy zasłonisz tę przegrodę, czy nie. Później to robiono z elektronami. Okazywało się, że to zjawisko jest bardziej skomplikowane i z teorii kwantów wynika, że wszystko zależy od obserwacji, że nawet nie trzeba zakrywać czegoś, tylko wystarczy obserwować, że nawet przy samej obserwacji się zmienia.
Jeżeli zaobserwujesz coś, to może się zmienić na pojedynczy promień albo właśnie na interferencję. W przypadku na przykład fotonów, elektronów okazuje się, że ludzie też mogą być falą, tylko mają bardzo długą długość tej fali, więc ona jest niewykrywalna praktycznie. Ale nawet teoria kwantów zakłada, że przy odpowiednim prawdopodobieństwie możesz przez ścianę przejść. To są rzeczy, które nauka sama mówi, że są możliwe. I dlatego coś takiego jak efekt Mandeli może być gdzieś tam. Ale pytanie, czy CERN to robi? Czy ktoś to robi? To już jest inna sprawa.
[02:28:01] - Słuchaj, jeśli chodzi o efekt Mandeli, załóżmy, że jest naturalny i rzeczywiście istnieją wszechświaty równoległe. Ale to jest tak samo, jak mówiłeś z tym czajnikiem. Nie da się tego udowodnić, nie da się tego obalić, skoro są te wszechświaty równoległe. Nie wiem, czy jest możliwe, żeby teoretycznie jakieś twarde dane na ten temat zyskać. Po prostu według mnie powinniśmy przestać o tym dyskutować, ponieważ to nie ma precedensu, to po prostu nie może. To jest tak samo jak z Bogiem. Nie możesz tego ani udowodnić, ani obalić. Lepiej to w ogóle zawiesić.
[02:28:40] - Efekt Mandeli akurat nie aż tak daleko idzie, bo z poszlak jedyną poszlaką jest film „Powrót do przyszłości”, bo to faktycznie może nie wstrząsnęło, ale ktoś manipuluje nami. Nie wiem, czy widziałeś ten fragment, gdzie po prostu ten znaczek Volkswagena się zmienia. A film był przecież stworzony w latach 80.
[02:29:05] - Ale God, to jest jeden piksel. Tam praktycznie nic nie widać.
[02:29:10] - Nie, zobacz sobie wersję DVD z dobrą jakością, bo to, że w internecie nie widać, ja sobie na DVD wziąłem i sprawdziłem, i tam widać wyraźnie, że jest to połączone. Nie ma tej kreski. Mówię ci, ja to sprawdziłem. Sprawdź sobie. I to była dla mnie jedyna rzecz, która mnie zadziwiła. Przecież film z lat 80., nikt w ogóle nie mówił o efekcie Mandeli, nikt nie wiedział o tym. Efekt Mandeli zaczął się w pierwszej połowie lat 2010. Który to był rok? 2011, 2012 się o tym mówiło, całkiem niedawno.
[02:29:53] - Dobra, a jeszcze à propos free energy. W sensie nie wolna energia, tylko darmowa energia. Ty wiesz, że to jest fizycznie niemożliwe? Tak tylko mówię.
[02:30:03] - Jest możliwe. Nauka to udowodniła. Chociażby efekt Casimira.
[02:30:08] - Czym jest?
[02:30:09] - Efekt Casimira. Czy się zaznajamiałeś?
[02:30:12] - Ale czym jest?
[02:30:12] - Efekt Casimira czym jest? Cząstki wirtualne po prostu tworzą ciśnienie jakby znikąd. To znaczy wywierają ciśnienie na rzeczywistość. Cząstki wirtualne to są takie cząstki, które się pojawiają i od razu znikają, ale okazuje się, że mogą wykonać pracę. Nauka udowodniła, ostatnio nawet zbadano z większą dokładnością, że on jest bardzo niedużym efektem. Nauka wie, że jest, ale nie potrafi wykorzystać tego efektu, bo to zbyt małe są energie. Natomiast zbadano, że one są. Czyli z niczego masz prąd. Tak jak powiedział Charles Seife kiedyś, chyba on mówił, że nie ma nic takiego jak darmowy obiad. To parafrazując Miltona Friedmana.
Natomiast oprócz fizyki kwantowej. On dodał właśnie, że oprócz fizyki kwantowej nie ma darmowych obiadów, za wyjątkiem fizyki kwantowej. Więc to jest fizyka kwantowa i tu są darmowe obiady i wolna energia jest faktem. To znaczy wiemy, że na 100% jest. Tylko pytanie, na ile można to wykorzystać to wszystko. Niektórzy twierdzą, że absolutnie można i w dużym zakresie, ale to nie jest takie proste. Są whistleblowerzy, którzy mówią: „Ja już mówiłem, jak najłatwiej zbudować” i którzy mówią o tym, że stosowana jest wolna energia w podziemnych instalacjach, ale to jest na zasadzie kondensatorów, takich superkondensatorów, że mamy cienkie warstwowanie po prostu i wykorzystuje się ten efekt Casimira, zwielokrotnia się go. Więc to są skomplikowane rzeczy. W domu tego się nie wykona. Natomiast w laboratoriach można, ale nikt nad tym nie pracuje.
W żadnych laboratoriach nie testują tych superkondensatorów. Tak jak mamy okładki w kondensatorze, na takiej samej zasadzie trzeba, tylko one muszą być bardzo blisko siebie i one muszą mieć bardzo cienkie warstwy, z bardzo cienkich warstw zrobione te superkondensatory. I wtedy okazuje się, że ten efekt Casimira zachodzi dużo mocniej. To znaczy dużo mocniej oddziaływuje na te cienkie blaszki, które tworzymy, niż na rzeczy, które testuje się w tym efekcie Casimira w takich laboratoriach.
[02:32:24] - Ale z drugiej strony, z tego, co się orientuję, może najpierw cię zapytam, ale to pewnie wiesz, że jeśli obserwujemy jakiś obiekt, powiedzmy kilka galaktyk stąd, bardzo daleko, to wydaje się z Ziemi bardziej czerwony? Tak tylko zapytam.
[02:32:46] - To jest tak zwany, to chyba Mach zaproponował, wyjaśnił, ten fizyk, ten efekt. Mamy ten sam efekt z falą, że po prostu fala obniża swoją częstotliwość, jeżeli się oddala od nas, a podwyższona jest częstotliwość, jeżeli się przybliża. To tak jak karetka na przykład do nas jedzie, przybliża się do nas, to przybliżając się dźwięk jest wyższy, a jeżeli się oddala, dźwięk jest niższy. I to samo mamy ze światłem, bo światło też jest falą, prawda? Dopplera, sorry, to nie Mach, tylko Doppler wyjaśnił. Efekt Dopplera. Jeżeli się one oddalają, to ku czerwieni idą. Dobrze mówię? Bo to jest niższa częstotliwość.
[02:33:33] - Tak, ku czerwieni.
[02:33:34] - No to tak. A jeżeliby się do nas przybliżały, to by były w stronę niebieskiego.
[02:33:40] - Fioletowego.
[02:33:41] - Fioletowego, tak. Więc tak, to prawda jest i wiem, że naukowcy sprawdzają i jest ten efekt. Zresztą Hubble jako pierwszy to zauważył.
[02:33:52] - Tak, Hubble.
[02:33:55] - Tak, ale w związku z czym ta informacja?
[02:33:58] - Nic. Takie pytanie. Z tego, co się orientuję, nie jestem oczywiście fizykiem, ale może pomyśl tak, że zmniejsza się częstotliwość. Fale, które mają mniejszą częstotliwość, niosą ze sobą mniej energii. Co jeśli ta energia jest, jakby to powiedzieć, czasem jakby zabierana z eteru i dopiero później przy tym efekcie, jak się nazywał?
[02:34:32] - Efekt Casimira. Nawet na Wikipedii piszą o tym, więc nie wymyślam sobie tego.
[02:34:41] - Co jeśli na przykład ta energia znika w pustce i jest znowu przywrócona przy efekcie Casimira? Myślisz, że to ma sens?
[02:34:51] - Nie rozumiem. Jeszcze raz wytłumacz, o co chodzi.
[02:34:55] - Mówię ci, w kierunku czerwonego mniejsza częstotliwość, mniejsza energia tych fali i znika w pustce. Po prostu kiedy światło między jedną gwiazdą a drugą gwiazdą się porusza, część energii jakby znika i możemy ją jakby pobrać z powrotem przy okazji efektu Casimira. Myślisz, że to ma sens?
[02:35:19] - Nie wiem. Trochę nie bardzo rozumiem to, o czym mówisz. Natomiast efekt Casimira działa na bliski, to są efekty kwantowe, więc to są naprawdę bardzo małe oddziaływania na małej przestrzeni. Jeżeli rozciągasz przestrzeń daleko i tak dalej, to tutaj nie ma jak, bo to chodzi o wirtualne cząstki. Natomiast tutaj masz normalną energię z gwiazdy, która się oddala od nas.
[02:35:51] - Ale ona znika.
[02:35:53] - Ale ta energia znika, tak?
[02:35:54] - Znika z tych cząstek wirtualnych.
[02:35:57] - Energia nie znika, tylko się przekształca. Bo nie ma czegoś takiego, że znika ci energia z naszego wszechświata.
[02:36:05] - Właśnie o to chodzi, że wszechświat się robi coraz bardziej chłodny, coraz zimniejszy i ta energia właśnie nam wyparowuje.
[02:36:13] - Nie wyparowuje, tylko zmienia się postać. Przestrzeń się zwiększa, natomiast ta energia cały czas jest, tylko że wtedy gęstość energii we wszechświecie się zmniejsza.
[02:36:28] - Okej. Czekaj, miałem cię jeszcze o coś zapytać. Zapomniałem. Dobra, chyba nie mam już nic do powiedzenia.
[02:36:43] - Dobra, dzięki. Trzymaj się.
[02:36:45] - Trzymaj się.
[02:36:45] - Cześć. Hej. Także to był słuchacz z Częstochowy, tak mam zapisane. Czy sam sobie słuchacz wpisał? Także tak. Tutaj jeszcze dzwoni słuchacz. Bardzo dziwny nick. Słuchaczu, może przedstawisz się, bo nie mogę po prostu coś przeczytać. Witaj słuchaczu.
[02:37:20] - Halo, halo? Tak, nick może przeczytać.
[02:37:24] - Ja nie mogę przeczytać.
[02:37:27] - Czekaj, bo się słyszę. Chwilka. Już się nie słyszę.
[02:37:31] - Ale nie ma potrzeby, bo wiem, że stały słuchacz jest. Jeżeli się sam słyszysz, to słuchaj na słuchawkach.
[02:37:36] - Tak, już mam wszystko na górze. Tak, tylko miałem na chwilę-
[02:37:40] - Rozmawiamy dzisiaj o absurdalnych teoriach.
[02:37:43] - Nie będę czytał, bo do mnie potem będą dzwonić znowu słuchacze. Tylko się chcę najpierw odnieść do tego bardzo nudnego słuchacza, który dzwonił przez tak długi czas. Mówił o tej Świątyni Wang, takie coś. I było bardzo nierozsądne z jego strony użyć argumentu, na którego temat sam nie był za bardzo poinformowany, bo nie trzeba dużo szukać, żeby sprawdzić, że świątynia, ta cała budowla nie została przywieziona do Polski w całości, tylko w XIX wieku, w 1846 roku, to jest tylko 173 lata temu. Zostało przewiezione 15% do Polski, a reszta została wyprodukowana na miejscu. Jedna piętnasta to jest 6% całej konstrukcji, a pozostałe 94% zostały wyprodukowane na świeżo na podstawie rysunków na miejscu. Także można powiedzieć, że to jest 200-letnia budowla i to nie jest nic dziwnego, żeby impregnowane 200-letnie drzewo stało. Problem z tym drewnem księżycowym polegał na tym, że ono miało być tą metodą tomy rzekomo nieimpregnowane. I oczywiście, że zeżrą robaki tak jak zjadły 96% tej całej budowli, która została tam przywieziona, tej całej świątyni Wang. Także ja nie wiem, o co chodzi w ogóle.
To było bardzo niemądre z jego strony. To stoi od XIII wieku i to jest dokładnie w tej samej formie i tak dalej. Podczas gdy to jest absolutna nieprawda. I jeszcze mało tego, oprócz tego, że ona jest odbudowana zasadniczo od zera niecałe 200 lat temu, to jeszcze w latach 60. została cała konstrukcja dachowa wymieniona na nową, także jeszcze zostało więcej wymienione. Ona jest w 110% nowa ta konstrukcja. Także nie mi tu nie mówić, że to jest XIII-wieczne księżycowe drewno.
[02:39:41] - No częściowo.
[02:39:43] - Jak częściowo? To już zostało wszystko wymienione. Rozumiesz? 6% konstrukcji zostało przywiezione w XIX wieku i to zostało już wymienione od tego czasu. Bo jakbyś znał jakiegoś stolarza, to byś wiedział, że dużo małych firm nie produkuje mebli i tak dalej. To jest ich główne zajęcie, ale oprócz tego zajmują się na przykład produkowaniem, że tam jadą na pół roku do Niemiec i tam odbudowują od środka jakieś małe kapliczki i inne takie rzeczy, które są drewniane i tam stoją już 200, 300 lat, bo one muszą być cały czas rekonstruowane, tak jak są jakieś tam świątynie w Japonii i tak dalej, które są z drewna, jakieś pagody i tak dalej. Tyle że one nie tylko są budowane z cedru, który jest drewnem bardzo wytrzymałym, one są impregnowane na różne sposoby, a nie tak jak znowu wracam na to drewno księżycowe, które ma być rzekomo nieimpregnowane. One są impregnowane na różne sposoby i te tysiącletnie świątynie są od czasu do czasu rozbierane i budowane na nowo. I one zachowują oryginalny kształt. One są odbudowywane w ten sam sposób.
Ale to nie jest tak, że one nie gniją, bo każde drewno ci będzie gniło, nawet zaimpregnowane. Z czasem robaki zjedzą. Także tu nie ma z tym dyskusji i jak następny raz zamierza słuchacz dzwonić i godzinę nudzić, to niech sobie przynajmniej sprawdzi fakty, zanim się na coś połapa.
[02:41:04] - Nie, bardzo nie nudził. Jak dla ciebie nudził, to się dziwię, że słuchasz cały czas, bo ja uważam, że bardzo ciekawie opowiada.
[02:41:11] - Akurat miałem tu odpalony inny ciekawy program, który tobie również mogę polecić, żeby na przykład ukrócić te, bo ja nie wiem, ty tam w Tajlandii mieszkasz już jakieś lata, ale z tym angielskim to u ciebie różnie było. Jak możesz słuchać po angielsku, to posłuchaj sobie odcinka o 9/11 takiego podcastu się nazywa „Last Podcast on the Left”, bo to są w formie takiej już przeżutej dla ciebie fakty.
[02:41:37] - Fakty i akty znamy to wszystko. Stały sceptyku, jeżeli mogę coś powiedzieć. Stały sceptyku . Monolog na razie. Wszystko da się przedstawić, wszystko da się udowodnić. Natomiast jaka prawda jest? Żeby dotrzeć do tej prawdy, to nie jest prosta rzecz. Więc te rzeczy, które na przykład świadkowie w 9/11 mówili i tak dalej, to wszystko się pomija. Pomija się wydarzenia, które miały miejsce i tak dalej. Wszystko robi się po to, żeby tą całą sprawę zamotać.
Ale okej, dobrze, wejdźmy do absurdalnych teorii, bo absurdalną teorią też jest między innymi w 9/11 tym, którą ja propagowałem, że nie było samolotów, tylko hologramy. To jest.
[02:42:35] - To jest bardzo niemądre i to w żadnym stopniu nie może być, bo jakbyś sobie sprawdził chociaż raz fakty, to to jest wszystko-
[02:42:41] - No dobra, że jakieś tam silniki tam były w 9/11.
[02:42:45] - Wszystkie fakty są podane, to jest przeanalizowane autentycznie to sobie sprawdź, masz dużo czasu.
[02:42:51] - Sprawdziłem w Pentagonie i widziałem te silniki, które były. Sprawdziłem Pentagon.
[02:42:57] - To też jest zaadresowane. To jest wszystko wytłumaczone. Rozumiesz? Czy ja ci mam tu teraz trzygodzinną audycję Kawy na ławę robić? Nie. Jest to gdzieś indziej podane. Jest coś, czego ty nigdy przenigdy nie zrobiłeś. Mianowicie są podane źródła i to nie są źródła strona „Przebudźcie się ludzie” albo aledrzwons.pl-
[02:43:15] - Nie no, to daje strony, na których są analizy zdjęcia, zeznania świadków. To wystarczy.
[02:43:23] - I masz tam fakty, masz opracowania, masz rzeczy naukowe, a nie jakąś kurde Judy Wood, która myśli, że huragany to są cewki Tesli i wywołują lasery z kosmosu.
[02:43:34] - Dobrze. Ja widziałem jeden eksperyment jak gość pokazywał stal, jak wziął palnik acetylenowy i mniejszą temperaturę ma benzyna paląca niż palnik acetylenowy. No i pokazywał, że stal się po prostu łamie. Tylko w tych budynkach to nie była sama stal, ale także i beton. Więc to nie było takie proste, że pokazują stal i że się stal załamuje, ale tamten był beton, kurczę.
[02:43:59] - Ja ci to już tłumaczyłem innym razem i ty jesteś niereformowalny debil. No po prostu jak ci tłumaczę.
[02:44:04] - Nie. Tak nie będziemy rozmawiali. Stały sceptyku sorry, ale nie będę na takim poziomie gadał. Także starczy tego dobrego. Myślałem, że jeszcze porozmawiamy o absurdalnych teoriach, ale jedną z takich właśnie absurdalnych teorii, która jest niemożliwa dla większości, to właśnie są te samoloty, których Nie było? A wiadomo, że były, bo wszyscy widzieli, że były. To jak wszyscy widzieli, że były, to jak można powiedzieć, że nie było? To trzeba być debilem skończonym. To jest na poziomie właśnie tych reptilian. Myślę, że może nie aż tak jest, bo są pewne rzeczy, które świadczą o tym, że mogło nie być samolotów.
Na szczęście ja nie jestem jedyny. Jest jeden z najbardziej utytułowanych pilotów tajnych samolotów, między innymi właśnie Blackbirda, tego SR-71. John Lear, który pilotował najszybsze samoloty, najbardziej tajne samoloty od lat 60. chyba, jeżeli dobrze pamiętam. Pilotował jako znakomity pilot. Zresztą syn konstruktora samolotów firmy Learjet. Natomiast on twierdzi, że samolotów nie było, były hologramy i skłania się do tej koncepcji. Ja mówię, to jest daleko idące, ale są pewne fakty, które świadczą za tym, że coś jest robione nam z głową. To znaczy te wszystkie rzeczy, że samolot przebija budynek na wylot. Dziób zostaje.
Mało tego, to jedyny film, który pokazywał na żywo wbijający się samolot w drugą wieżę, który przebił cały budynek. Nie było w tym nic dziwnego. Mogło się zdarzyć. Natomiast przebił to, nie uszkadzając dzioba. Dziób był nieuszkodzony i to jest już niemożliwe, bo dziób jest z plastiku. Ktoś tam mówił, że to jest robione z super plastiku. Super hiper plastik wytrzymały, nanorurki i w ogóle. Tylko nie dodał, że jeszcze nie ma takiej technologii, żeby nanorurki produkować. To jest na razie w powijakach, więc nie ma dziobów z nanorurek, bo to bym się zgodził, że stal by ciął. Dziób by przeszedł przez tą stal nienaruszony, jakby to było z grafenu, ale niestety nie jest zrobiony.
Był z tworzyw sztucznych i tworzywa sztuczne przy takiej prędkości powinny popękać i nie powinno być śladu po tym dziobie. Ten dziób, który widzimy w samolocie wyszedł z tego budynku nienaruszony. To dla mnie jest potwierdzeniem, że ktoś nam robi wodę z mózgu. Czy po prostu był doklejony tam samolot, czy to był hologram? Nie wiem, jak to było, ale było nie tak, jak nam mówią. Ja wiem, że to jest trudne do wierzenia, ale ja odrzucam. To nie jest absurdalne aż tak jak reptilianie czy płaska ziemia, czy efekt Mandeli, czy Ziemia ma 10 000 lat. Hologramy w WTC 1 i 2, że samolotów nie było, to jest na poziomie, że ludzie nie byli na Księżycu. Teoria daleko idąca, ale jednak jakiś cień prawdopodobieństwa jest. Nie jest absurdalna.
Absurdalna jest dla kogoś, kto nie rozumie technologii dzisiejszej. Dla kogoś, kto został w XX wieku. Dla kogoś, kto został w XX wieku, to jest absurdalne i niemożliwe. Ale jest możliwe, bo zawsze technologię, która wchodzi, nie rozumie się. Napoleon kiedyś śmiał się z pierwszego konstruktora łodzi podwodnych. Właściwie to chyba nie były łodzie podwodne, tylko statki. Statki jeszcze parowe to były, nawet jeszcze przed łodziami podwodnymi statki parowe. A może to była łódź podwodna? Już nie pamiętam dokładnie, ale ten twórca to był jeszcze przełom XVIII i XIX wieku. I on mówił, że to będzie przyszłość tych statków.
A Napoleon do niego mówi: „Ty chcesz rozpalić ognisko pod pokładem i przeciwstawić się sile wiatru? Nie mam czasu na te bzdury”. Tak powiedział do niego. I się mylił, bo miał rację gość. Trzeba było rozpalić ognisko pod pokładem i okazało się, że to było dużo sprawniejsze od żagli. No i miał rację. Czy sile oceanu, nie wiatru. Przeciwstawić się sile oceanu. I miał rację, bo później to wszystkie były parowe statki ze śrubą i nie miały szans. Żaglowce, nawet te metalowe żaglowce, fregaty nie miały szans z tymi parowcami.
Wracając do tego tematu, to wtedy wydało się Napoleonowi absurdalne, ale kilkanaście, kilkadziesiąt lat później wszyscy stosowali tą technologię. I tak samo dzisiaj mamy technologie takie, których nie rozumiemy. Broni energetycznych, którymi, ja uważam przynajmniej, że zostały odparowane budynki jedynka i dwójka. Trójka została normalnie wyburzona. Siódemka, przepraszam, nie trójka. Siódemka została wyburzona normalnie. One zostały odparowywane i też gdzieś tam się powiedzmy waliły i tak dalej, były w tym czasie odparowywane, żeby były dużo mniejsze problemy z materiałami, które tam wszystkie się zgromadziły na dole. I to dziennikarze zwracali uwagę, że one zniknęły, te budynki. Zniknęło. Nie w tym sensie, ale przecież tyle tej stali i to wszystko opadło.
I oni mówią, że nie wiedzą, gdzie to się podziało. To dziennikarze sami mówili, którzy relacjonowali to na żywo. Więc to nie jest tylko, że ja wymyślam sobie te rzeczy i tak dalej. To są duże poszlaki za tym. Albo spalone samochody w dziwny sposób. Połowa samochodu spalona, druga nie, gdzieś opony rzucone zupełnie w innym miejscu. Te samochody były w innym miejscu i pokazane, że część samochodów okej, część nie, część w ogóle gdzieś w dziwny sposób, gdzie tam ludzie normalnie chodzili, więc tam te samochody nie miały się jak spalić i tak dalej. Żeby tak spalić samochody do rdzy dosłownie. Jak się spali samochód, to on od razu później rdzewieje przy dużej temperaturze, bo rdza bardziej lubi wysokie temperatury. Od razu rdza się łapie przy wysokich temperaturach.
To po prostu są dziwne. Albo pył, który powinien być strasznie gorący, parzyć ludzi wręcz, to wszystko z budynku, a on był zimny. Ten pył był kompletnie zimny. Palące się jakieś dziwne ognie, które były też zimne, nie parzyły w ogóle gdzieś w różnych miejscach. Wiemy, że to jest możliwe, jeżeli wykorzystujemy plazmę. Wiadomo, że jak złapiemy taki ogień, to może być gorący, ale jeżeli jesteśmy gdzieś w pobliżu, to nie jest. Jeżeli mamy plazmę, zobaczcie świecącą plazmę w LED-zie. Tam jest plazma, która świeci. I co? I ona nie jest gorąca.
Tak samo te świetlówki kompaktowe, tam, gdzie też plazma powstaje i też nie są ciepłe, tylko zimne, a świecą. Więc po prostu nie wszystko, co świeci, jest gorące. Tak to wygląda. Dlatego nie uważam tego za totalny absurd. Pewnie wielu z was też uważa, że to jest kompletny absurd. Ale mówię, każdy ma możliwość stwierdzenia, co jest sensowne, co nie. Natomiast te teorie: reptilianie, płaska Ziemia, efekt Mandeli. Ziemia ma 10 000 lat lub 6000 lat. Nie wiem, od czego to zależy. Niektórzy twierdzą, że 6000 lat.
Już na przykład teoria ewolucji jest dużo trudniejsza, bo żeby udowodnić, że Ziemia ma więcej niż 6000 lat, to jest strasznie absurdalne, przecież były cywilizacje wcześniejsze. Tego się nie da upchnąć w 6000 lat powstania Ziemi całej. Natomiast nie wiem, czy czytaliście „Autostopem przez galaktykę” Douglasa Adamsa. Polecam. Bardzo ciekawe. Zresztą film też powstał, serial i film. Fajne pomysły były, szczególnie ten Marvin, smutny robot czy depresyjny robot. Takie ciekawostki. Nie będę spoilerował, natomiast tam była tylko taka rzecz, że sztuczną Ziemię zbudowali. Najpierw zniszczyli, a później zbudowali.
To troszeczkę spoiler poszedł, ale zbudowali sztuczną Ziemię. Czyli dało się zbudować sztuczną Ziemię. Okej, dobra, odbieram kolejnego słuchacza. Za chwilkę przejdziemy do tych płaskich ziem, bo trochę o Mandeli powiedzieliśmy. Witaj słuchaczu. Dzwoni do nas UMO.
[02:54:36] - Halo, dobry wieczór. Jak mnie już teraz zrzuciłeś, mam nadzieję, ochłonąłeś i ci tłumaczę.
[02:54:41] - Jeszcze raz, tak?
[02:54:42] - Tak.
[02:54:42] - Dobrze. Na szybko tylko, bo zachowujesz się bardzo niekulturalnie jak typowy prostak.
[02:54:48] - Wypraszam sobie.
[02:54:50] - Zacząłeś po prostu-
[02:54:52] - Nie zmieniaj tematu. Nazywam rzeczy po imieniu, no i musisz sobie z tym radzić.
[02:54:55] - Nie po imieniu, ale można to kulturalnie zrobić.
[02:54:57] - Nie możesz czytać tylko komentarzy, które ci się podobają.
[02:55:00] - Z stałej perspektywy. Dobrze. Ad rem.
[02:55:02] - W każdym razie, o co chodzi? Wrócę jeszcze. Ostatnia rzecz o tym 9/11. Już ci tłumaczyłem, że jak się to burzyło, to te wsporniki stalowe pękały. One jak pękały-
[02:55:14] - Z prędkością światła niemalże.
[02:55:15] - One spadały na ziemię. Zastanów się, co ty wygadujesz. One spadały z prędkością większą niż prędkość dźwięku i cały ten budynek się zawalił. Wiesz, jak działa kruszarka do kamieni albo do gruzu? To się tak zachowywało i to tym skutkowało. Poza tym zapominasz o tym, że jest tam ileś pięter pod tym i to się miało gdzie skompresować i to było budowane z myślą o tym, że jakby budynek się walił albo był w przyszłości wyburzany, to był budowany tak, żeby się nie przywrócił na budynki sąsiednie, tylko miał się złożyć na siebie. To jest wypadkowa wszystkich tych czynników. Weź ci mówię, jak masz trzy godziny czasu, posłuchaj sobie trzyczęściowy podcast „Last Podcast on the Left” o 9/11 i to jest bardzo to. Co do tego efektu Mandeli z tego „Back to the Future”. To są rekwizyty filmowe i nie możesz tego traktować jak prawdy objawionej, rozumiesz?
[02:56:10] - Zgadzam się, ale dlaczego coś takiego w filmie jest?
[02:56:12] - One mogą się różnić, rozumiesz?
[02:56:15] - Ale skąd to się wzięło w filmie?
[02:56:17] - Bo ktoś na planie nie dopilnował, rozumiesz? I robił znaczek i zrobił zły znaczek. Takie rzeczy się zdarzają. Jest mnóstwo takich rzeczy. Miliony.
[02:56:27] - Może być.
[02:56:27] - Wiesz kiedy będziesz miał podejrzenia, że jest efekt Mandeli?
[02:56:30] - Ja nie mówię, że jest, ale to jest ciekawe. To jest ciekawa rzecz.
[02:56:33] - Jak zaczniesz znajdywać w archiwach archiwalne zdjęcia, nie reprodukcje, nie na internecie jakieś fotomontaże. Rozumiesz? Jak zacznie ci się pokazywać, że zdjęcia Hitlera jakby nigdy nie miał w życiu wąsa. Na żadnym historycznym zdjęciu nie będzie miał wąsa. Może coś będzie na rzeczy, ale oprócz tego to są wszystko fanaberie i ty nie zauważasz tego, że się zmienia znaczek, bo po prostu na to nie zwracałeś lata uwagi. Potem ci ktoś zwrócił uwagę. O kurde, spisek! I tak działa ten efekt Mandeli. To już było wytłumaczone tysiąc razy i nikt, kto ma kapkę rozumu, by sobie tym głowy nie zawracał. Istotnie jest bardziej logiczne wytłumaczenie.
[02:57:12] - Tak, ja wiem, ale co by się stało, jakby się okazało to prawdą?
[02:57:16] - Ale się nie okaże prawdą.
[02:57:17] - Dobrze, mówię, że nie okaże się, ale jeżeli. Co by się wtedy działo?
[02:57:21] - Nic by się nie stało. Co by się miało stać?
[02:57:24] - Troszeczkę byś był w szoku. Na pewno ty byś się zmienił.
[02:57:28] - A co by się zmieniło? Ludzie, znaczek Volkswagena jest inny. Ta flaga. Dobra, co się stanie? Wyjdą ludzie na ulice?
[02:57:36] - Nie no, że ktoś manipuluje rzeczywistością naszą.
[02:57:39] - Kto manipuluje? Nikt nie manipuluje. Tu takie gadanie o tych CERN-ach i innych takich rzeczach, o sztucznej inteligencji i tak dalej. Takie gadanie wynika z tego, że nie bardzo wiesz, co oni tam robią. To, że oni tam napędzają cząsteczki, je ze sobą zderzają i badają, co to generuje, to nie znaczy, że oni otwierają portale do innych światów, bo to jest takie rozumowanie, tak jak większość rzeczy, które ty mówisz. Nie obraź się teraz znowu, ale nie czytasz źródeł, nie czytasz pism naukowych, tylko czytasz prismaplant.pl i inne takie.
[02:58:13] - Dobrze. Nie musisz tego wszystkiego czytać. Ja się ciebie zapytałem, czy efekt Casimira zachodzi? Stały sceptyku, czy efekt Casimira jest prawdą? Zadaję ci pytanie.
[02:58:28] - Nie, bo to jest ważna rzecz.
[02:58:30] - Zadaję ci pytanie, czy efekt Casimira jest prawdą?
[02:58:32] - Nie przerywaj.
[02:58:33] - Nie. Ja zadaję ci pytanie i chciałbym, żebyś odpowiedział. Okej? Bo jest monolog w tej chwili, chciałbym jedno pytanie zadać.
[02:58:43] - Powiedziałem ci. Owszem, zachodzi i jest takie coś, że-
[02:58:46] - Efekt Casimira, tak?
[02:58:47] - Ty byś godzinę cytował Ancient Aliens, ale nigdy nie przeczytałeś artykułu w piśmie egiptologicznym, które się nazywa L'Égyptologie, gdzie jest wytłumaczone dokładnie, zostało to zbadane, jak były budowane piramidy i jest to potwierdzone na dziewięćdziesiąt-
[02:59:03] - Nikt nie wie do końca, jak zbudowano piramidy.
[02:59:05] - Wiemy, jak jest zbudowane.
[02:59:07] - To są spekulacje.
[02:59:09] - Nie, to nie są spekulacje. Wiemy to na 99%. Na 100% byśmy to wiedzieli, jakby rząd egipski w końcu się zgodził jakąś piramidę przynajmniej częściowo rozebrać. Ale rozumiesz, jest taki pan architekt francuski, się nazywa Jean-Pierre Houdin i on rozgryzł to i jest to całkowicie reprodukowalny proces. To wszystko działa.
[02:59:27] - Nie do końca rozgryzł, bo rozgryzł tylko to, że rampę zrobił. Znaczy, że jest przeciwwaga. Rampa z przeciwwagą.
[02:59:35] - Nie przeciwwaga. Jest cały model tego zbudowany, jest sprawny, on działa. Tam nie było żadnych kosmitów i to jest cała technologia reprodukowalna. I tam kosmici nie cięli tych kamieni. My wiemy, jak oni cięli te kamienie.
[02:59:49] - Cięli, a może były po prostu odlewane bloki?
[02:59:54] - Nie, nie były odlewane, bo my wiemy dzisiaj, jak one były cięte. I jakbyś czytał L'Égyptologie, a nie oglądał Ancient Aliens, to byś miał tą wiedzę, jak one były cięte i jak działa ta technologia. Możesz dzisiaj we własnym ogródku zreprodukować.
[03:00:11] - Ja tu mam książeczkę o nauce. Czy znasz takiego człowieka, który nazywał się Ignaz Philipp Semmelweis? Czy słyszałeś o nim? To jest nauka. To jest bardzo ważny człowiek w nauce, który uratował miliony ludzi. Miliony, a może już nawet miliardy.
[03:00:41] - Tak. Od sterylizacji czy czegoś?
[03:00:45] - Nie sterylizacji ludzi.
[03:00:50] - Zaraz o jednym myślimy.
[03:00:53] - Sterylizacji w tym sensie to się zgadzam, ale przede wszystkim mycia rąk, używania mydła.
[03:00:58] - No tak. Co znowu powiesz? Te głupoty, które powtarzasz o tym, że Anglicy nie pakowali sobie pomarańczy na statki.
[03:01:05] - Nie, że to był zabobon. Uważali naukowcy, że to był zabobon.
[03:01:08] - Ale rozumiesz, że ty dzisiaj propagujesz zabobony, bo zamiast sprawdzić sobie źródła.
[03:01:12] - Dobrze, ale czy sprawdziłeś Semmelweisa źródła? To była nauka. On został usunięty ze szpitala za propagowanie właśnie sterylności, za przestrzeganie higieny.
[03:01:24] - Tak, tylko widzisz, że to jest nauka.
[03:01:26] - Bo to był zabobon. Uważali, że to jest głupota i że przeciwko nauce był.
[03:01:30] - Tak.
[03:01:31] - A dzisiaj-
[03:01:32] - Była teza, była antyteza, nastąpiła synteza i dzisiaj to uznajemy, bo-
[03:01:37] - Czyli nauka się myliła. Science was wrong.
[03:01:41] - Bo nauka, podobnie jak od teorii spiskowych, ewoluuje. Jest teza, jest antyteza.
[03:01:48] - Jest głupota, jest prawda.
[03:01:51] - Co działa?
[03:01:51] - Nie. Jest głupota, jest prawda. I co wychodzi? Półprawda.
[03:01:56] - Jezus Maria, ja się czasem zastanawiam, czy ty naprawdę nie jesteś ułomny. Rozumiesz? Bo ja się próbuję coś wytłumaczyć, a ty do jakichś, kurde, śmiesznych-
[03:02:05] - Dobrze, czy ja cię obrażam? Pytam się ciebie, stały sceptyku, czy ja cię obrażam?
[03:02:09] - No czasem.
[03:02:10] - Nie obrażam cię w taki sposób, więc dyskusja z chamem zawsze na poziom taki spadnie, że ułomny. Tak samo mogę o tobie powiedzieć. To jest przerzucanie się, prawda? Oj, szkoda gadać. Wiem, że jesteś trollem, natomiast zachowujmy, nawet jeżeli trollujemy, to żeby kulturę zachowywać. Nie obrażać wszystkich dookoła. Przecież można dyskutować fajnie, tak? Żeby się nie obrażać nawzajem, nie propagowanie chamstwa. Uważam, że nie jestem ułomny. Nawet jeżeli ktoś by był, to po co mówić takie rzeczy z jednej strony, a z drugiej strony Nie wiem.
Skromnością też może nie grzeszę, ale tak mogę powiedzieć. Po prostu jakąś tam wiedzę mam ogólną. Nie mam szczegółowej wiedzy, ale jeżeli ktoś mi głupoty gada o tym, że Egipcjanie zrobili w 10 czy 20 lat tą piramidę i bez problemów z technologią miedzi, to mam podejrzenia co do tego. Dwa miliony głazów kładli, czyli na dzień ileś musieli takich ilość tonowych głazów. To dzisiaj byłaby wielka praca. Dzisiaj, jeśli chodzi o piramidy, a tutaj wszystko już wyjaśnili. Idźcie spać. My to wszystko rozgryźliśmy. Zamach JFK. Idźcie spać Ameryko, idźcie spać Polsko.
Smoleńsk. Wszystko jest wyjaśnione. Idźcie spać. My wszystko wiemy, jak to się kręci. Nie ma żadnych pytań. Idźcie spać. Tak po prostu nie można powiedzieć. Wracając do tych tematów dzisiejszych. Reptilian czy też właśnie płaskiej Ziemi, efektu Mandeli. Ziemia ma 10 000, 6000 lat.
Nie wiem, który jest bardziej absurdalny z tych tematów. Te cztery tematy, które zgromadziłem, takie najbardziej. Ale jeżeli by się one okazały prawdą, to jest szok. To jest szok. Ja bym był zszokowany, mówię wam, ja bym się zszokował, chociaż większość rzeczy dopuszczam, to jednak bym się tego efektu Mandeli mocno zdziwił. Bardziej może płasko wklęsłą Ziemię bym się zdziwił. Nie wiem. Wszystkie są. Reptilianie też są. Wszystkie dla mnie są mocno, może nie tyle absurdalne, bo są możliwe w jakimś tam stopniu, ale już tak odjechane.
Teraz mnie znienawidzą fani reptilian, że włożyłem tutaj płaską wklęsłą Ziemię. Fani wklęsłej Ziemi się wkurzą, że tu efekty Mandeli wrzuciłem. A ziemiosceptycy czy wiekosceptycy, fani wiary wkurzą się, że te efekty Mandeli, różne reptiliany, płaskiej Ziemi, że reptilian wrzuciłem do Ziemi, która ma 10 000 lat czy 6000 lat, bo to oczywiste, że Ziemia 6000 lat ma. Więc jak mogliby się tu reptilianie znaleźć? W ogóle kosmici to bzdury są. Nie ma żadnego UFO, a Ziemia ma 6000 lat. Więc każdy tutaj by się pałował z tych osób, z tych różnych teorii. Przyznacie, że każda z tych teorii idzie dalej niż jakakolwiek inna o UFO na przykład, wolna energia, rząd światowy to są rzeczy jeszcze do przyjęcia i są potwierdzone już lepiej, gorzej, ale są. Czy UFO, kosmici, czy UFO w ogóle jest potwierdzone, że coś takiego jak obiekty niezidentyfikowane istnieją. Natomiast że to są kosmici, to jeszcze nie wiemy, ale ludzie zeznają, że jak nie kosmici, to co?
To nie jest takie proste. Być może nie wszyscy są kosmici, ale jacyś tam kosmici prawdopodobnie istnieją, którzy tutaj dolatują. Jest za dużo dowodów na to. Natomiast rząd światowy to jest oczywista sprawa. Nie ma de facto rządu światowego, ale są ludzie, którzy nieźle ogarniają ten cały temat. Bankierzy, jak zarządzają służby specjalne, jak to wszystko wygląda. Ja widziałem to tak od wewnątrz, z zewnątrz. Nie byłem wewnątrz, ale trochę od zewnątrz widziałem, jak to wygląda, jak oni są chronieni. Bilderbergowie chociażby, że tutaj mysz się nie prześliźnie, nie ma szans i po prostu więcej policji niż osób protestujących przeciwko Bilderbergowi, bo były tysiące policjantów. To się zawsze śmieję, że tam w Calais, gdzie dziesiątki tysięcy imigrantów po prostu forsują ciężarówki, ludzi zabijają niemalże bez mała czy jakieś blokady robią, bo to nie imigranci zabili człowieka, tylko po prostu zabiła blokada.
Barykada, nie blokada. Barykada. Wracając do tych rzeczy, to są bardzo odjechane. Że w Calais było mniej policjantów niż na ochranianie Bilderbergów. Tak, to się dzieje dzisiaj, bo wiadomo. Zresztą mam znajomych tutaj, którzy się nie interesują spiskami, żyją sobie, żyją i się nie dziwią. Mówią, że co tam, hołotę będzie tutaj ktoś ochraniał? Wiadomo, że tutaj są pany. Źle określam, pany, chamy. Tu jest hołota, a tutaj jest kasta lepsza, tak jak w systemie sądownictwa mówią ci sędziny: „My jesteśmy lepszą kastą tutaj, chamy na kolana tutaj, ludzie, my jesteśmy tu kastą i my decydujemy o waszym życiu, że możecie w ogóle żyć w Polsce.
To my, sędziowie, decydujemy o wszystkim i całować nas po rękach, chamy”. Tak, tak mówią. Dlatego dziwię się młodym ludziom, że wychodzą na ulicę. To jest trochę głupie. Ale cóż, jak ktoś nie ma wiedzy, to wychodzi na ulicę, bo na tym to polega. Płaska, wklęsła Ziemia. Już o tym mówiłem. Płaska Ziemia jest mocno absurdalna. Chociaż teraz się takie robi triki, że tam niby jest mur w postaci Antarktydy, że tu mamy mur, zrobiony mur i dlatego nie można go przeskoczyć. Ale bardzo łatwo wtedy sprawdzić.
Wiecie, czyli płaska Ziemia jest. To wygląda mniej więcej odwrotnie niż pokazuje na Na logach różnych ONZ czy różnych logach ONZ przede wszystkim, bo jest tam płaska Ziemia. Jest takie wyobrażenie, jak sobie znajdziecie, wpiszecie „flat Earth”, czy „płaska Ziemia” po polsku, to są takie grafiki, gdzie pokazują, że Antarktyda jest dookoła takiego koła, a w tym kole jest cała Ziemia. Ale to łatwo sprawdzić, bo oblecąc samolotem dookoła bieguna północnego, czyli tutaj dookoła Ameryki Północnej, Syberii, to musi być dużo mniejsza odległość, znacznie mniejsza odległość niż odległość tutaj koło Antarktydy. I to można sprawdzić. Jeżeli tak by było, czyli wielokrotnie większą odległością byłaby na tym samym równoleżniku koło Antarktydy, byłaby dużo większa odległość niż na tym samym równoleżniku, tylko północnej półkuli, nie południowej, bo tu mamy równoleżnik na południowej półkuli. To koło Antarktydy, a tu mamy koło Arktyki, czyli na północy mamy na północnej półkuli ten sam odpowiedni równoleżnik. Jeżeli tutaj byłoby mniej, znacznie mniej, a tu znacznie więcej, kilkukrotnie więcej, to znaczy, że płaskoziemcy mają rację. Nikt tego nie sprawdził. Pewnie ludzie niektórzy sprawdzili.
Ja nie śledziłem tego tematu, ale bardzo łatwo mogliby ten eksperyment wykonać sami płaskoziemcy, ale oni nigdy żadnych skomplikowanych eksperymentów nie robią, tylko zawsze jakieś prostsze eksperymenty. Co powoduje, że ludzi gdzieś tam wkręcają, ale tych bardziej skomplikowanych, może nie skomplikowanych, bardziej czasochłonnych i finansochłonnych nie wykonują, nie zbierają pieniędzy, nie sprawdzają. Chcą w kosmos może polecieć, żeby też zobaczyć, jak tam jest i żeby wszystko się wyjaśniło. Nikogo nie znam, kto był w kosmosie. Nie wiem, czy wy znacie kogoś, ale podejrzewam, że też nikogo nie znacie, kto był w kosmosie. Tutaj doradzają, żeby trzymać się od trolli z dala. Tylko problem w tym, że to trolle nie chcą się z dala trzymać, więc jeżeli ktoś będzie chciał blisko się trzymać, to ciężko jest wtedy się opanować. Ale czasami niektóre trolle są na jakimś poziomie, mają jakieś chamskie odchyły, takie niekulturalne. Może tak cały sceptyk, ale ma coś do wniesienia do audycji, ma jakieś argumenty ciekawe, aczkolwiek jest fanem totalnym nauki i przyjmuje wszystko, jak leci. To też nie jest okej.
Chociażby wiemy o Big Pharmie, o medycynie, jak to wszystko funkcjonuje, jak to jest zakłamane, jeżeli w tej dziedzinie zakłamane. Samuel Weiss. Może medycyna jest najbardziej zakłamaną dziedziną już nawet od czasów Samuel Weissa wiemy, jeszcze wcześniej nawet o tych witaminach nie wiedzieliśmy, ale zakazywali cytrusów zabierać. Mnóstwo marynarzy umierało, że to zabobon był i to głupota jest, żeby zabierać. Wiadomo, że zabierali, bo nie byli tak głupi, jak wiedzieli, że głupoty gadają ci naukowcy. Chociaż to była nauka wtedy. I dzisiaj jest podobnie, jeśli chodzi o szczepienia, o te wszystkie różne rzeczy. To jest propaganda totalna. Wiemy już dzisiaj, że przede wszystkim najważniejsza jest higiena, dobre żywienie i niezatruwanie organizmu. Dobra żywność, witaminy, dostarczenie i niezatruwanie organizmu, bo tak naprawdę zatruwając organizm, my niszczymy go na tyle, że on staje się nieodporny i umieramy trochę w wydłużonym czasie, jak Litwinienko, bo Litwinienko po prostu został zatruty bardzo mocną substancją, polonem i umarł w przeciągu miesiąca.
Natomiast ludzie umierają dziesiątki lat, rozciągając ten czas cały. Okej, jeszcze ktoś dzwoni telefonicznie. Słuchacz, to odbiorę. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Skąd dzwonisz do nas tutaj, do nas, do audycji, do milionów ludzi?
[03:14:09] - Cześć, dobry wieczór. Dzwonię, słuchaj, tutaj z Gdańska do ciebie. Ja tam dzisiaj pisałem na tym czacie, tylko nie wiem, czy tam na tym Skypie, czy to czytasz, czy to masz jeszcze naprawdę te połączenia, bo to nic tam nie wpisywałeś. Chciałem dzisiaj o tych ancient aliens porozmawiać. To znaczy Erica von Dänikena. Nie wiem, czy kojarzysz temat, czy coś znasz. Czytałeś może tę książkę jego?
[03:14:31] - Oczywiście, czytałem. O którą chodzi? Bo on dużo książek napisał. „Wspomnienia z przeszłości” chyba, tak?
[03:14:38] - Tak, znaczy ja czytałem kilka, już nie pamiętam teraz dokładnie którą, ale miałem taką troszkę alternatywną teorię właśnie odnośnie tego, co on tam pisał.
[03:14:47] - „Tajemnica piramid”? Dużo.
[03:14:49] - Tak, na przykład, bo on tam pisał, że nie wiem, czy słuchacze też wiedzą, tutaj tak pokrótce może pan wyjaśni, że nas kiedyś odwiedzali kosmici i jakieś ślady po tym zostawili na przykład w postaci piramid. Tam jeszcze Erich von Däniken bardzo ładnie narysował taką mapę. Była Grecji chyba, czy jakichś świątyń w Grecji, w których one były bardzo ładnie nałożone na siatkę geometryczną. Jakoś z góry to było widać, jakieś takie trójkąty. To było naprawdę bardzo symetrycznie wszystko ustawione, że nie mógł to być przypadek. I też były jakieś duże dzbany, które mogły być na przykład do paliwa dla jakichś tam pojazdów. Takie teorie wysnuwa ogólnie. Ja się z tym nie do końca może zgadzam.
[03:15:33] - Sorry, że się tak zaśmiałem, ale oczywiście Erich von Däniken, w większości zostały po prostu obalone jego tezy różne. Naciągał różne rzeczy i to mocno bardzo, więc wiesz, on trochę leży, można powiedzieć, że w pewnych sprawach, że kopać nie ma co leżącego. Ale uważam, że jedna z jego najlepszych książek to jest „Tajemnica piramid”. Tam też pisze, że eksperymenty genetyczne robili i tak dalej, i różne rzeczy ciekawe, ale o piramidach pisze bardzo fajnie. I najważniejsze z piramid już nawet nie tylko to, jak zbudowali te piramidy i kto, ale co one zawierają. Że one zawierają w sobie matematykę, że oprócz tego, że są potężne budowle, które ciężko zbudować, to jeszcze są zbudowane tak, że w sobie zawierają matematyczne, matematyczno-ziemskie, bo strony świata są tam zawarte, że odpowiada południkowi piramida.
[03:16:36] - Dokładnie.
[03:16:37] - To wiesz, to nie są przypadki. To są rzeczy, które po prostu ktoś przewidział. Znam taką teorię, że to niby Napoleon zbudował piramidy. Też tak usłyszałem. To by się zgadzało, bo naukowo to by się zgadzało, że to jakiś taki XVIII, XIX wiek, jeśli chodzi o piramidy, jeśli chodzi o naukę zawartą w tych piramidach.
[03:16:57] - A też tak w ogóle pozwól, że ci tak szybko jeszcze przerwę, bo szybka taka właśnie dygresja. Może nie dygresja, taka obserwacja, że z punktu widzenia historii piramidy dla starożytnych Rzymian były jeszcze starsze niż starożytni Rzymianie dla nas. W sensie oni już w tych czasach sobie robili wycieczki do piramid. To taka obserwacja. Gdzieś to właśnie kiedyś wyczytałem, bardzo mi się to spodobało. Ale faktycznie jest dokładnie tak, jak mówisz, że on czasami mówi jakieś bzdury, ale też ciekawe obserwacje zauważa z tymi stronami świata, z tymi piramidami, to masz rację jak najbardziej. To, co ja mówiłem wcześniej z tym, że te niektóre świątynie w Grecji właśnie były nałożone bardzo ładnie na tą siatkę. Mogą być to jakieś jego teorie dziwne, może być to na przykład jakieś totalne prawdopodobieństwo. Aczkolwiek jest dobrze takie pytania zadawać i wnikać w to dalej, szukać jakichś informacji. Tak podejrzewam, że nawet z tymi stałymi sceptykami, jak wczoraj, Jezu, przed chwilą rozmawiałeś, to warto jest dyskutować, bo coś ciekawego można z tego wynieść, nie?
[03:18:05] - Jasne, tak. Jak kulturalnie się rozmawia, to jak najbardziej.
[03:18:08] - Tak. A słuchaj, jeszcze to, co ja właśnie z jego książek wyniosłem, bo też mówię, nie zgadzam się ze wszystkim, ale jaką ja mam teorię na ten temat. To my się tak zastanawiamy, co to będzie, jak nas odwiedzą z przyszłości. A może to jest tak, że oni nas kiedyś odwiedzili, w sensie tutaj naszą planetę, kiedyś dawno i można powiedzieć, że nas w pewnym sensie nie zostali. W sensie czasy, kiedy jeszcze nas nie było, kiedy człowieka żadne naczelne nie ewoluowały.
[03:18:42] - Mogło się tak zdarzyć, rzeczywiście.
[03:18:43] - Tak. I może oni nas po prostu odwiedzili, ale jednak chcieli nam coś przekazać. I może warto w jakichś źródłach historycznych czy w skamielinach poszukać jakiegoś, tak jak mówiłem, oni może chcieli nam coś przekazać, ale nas jeszcze nie zostali. Może warto poszukać jakiegoś takiego kosmicznego awizo, bo wiesz, bo-
[03:19:04] - Ale są takie rzeczy. Są na przykład odcisk buta sprzed iluś milionów lat. Nie wiem, czy to milionów. Tak, ileś milionów lat. Odcisk buta jest na przykład.
[03:19:12] - Dokładnie.
[03:19:13] - Są jakieś kulki takie dziwne, które były wytworzone, ale to jeszcze nie są takie bardzo ciekawe. Ale są różne rzeczy, dyski Droppa, jakieś takie niby są, niby nie ma, ale one znikają z muzeów, te eksponaty. Czyli jak znikają z muzeów, bo są na przykład zdjęcia ich, że one były w tych muzeach, a nagle ich nie ma, oznacza, że po prostu ktoś dba o to, abyśmy naszej historii, czy naszej, niekoniecznie naszej cywilizacji, ale wcześniejszych może cywilizacji, nie dowiedzieli się o tym wszystkim. Czyli jest jakby policja myśli, policja historyczna. Jest tak zwana zakazana historia. Archeologia, przecież archeologia.
[03:19:53] - Tak, dokładnie, właśnie o tym mówię. Więc może warto poszukać w jakichś źródłach historycznych, a niekoniecznie historycznych, może biologicznych czy jakichś archeologicznych, w jakichś skamielinach. Warto poszukać jakiegoś takiego ich przekazu, ich takiego kosmicznego, coś w rodzaju takiego, może mówię, nas nie zostali. Może poszukać jakiegoś takiego kosmicznego awizo, bo ja myślę, że te kwestie, te UFO i DHL też mogą być powiązane w pewien sposób. Także tak to sądzę. Także mogłoby być coś takiego.
[03:20:27] - Dobra, dziękuję, dzięki ci. Dzięki, trzymaj się.
[03:20:29] - Spoko, dobra. Na razie, cześć.
[03:20:36] - Także sorry, bo ja już troszeczkę przysypiam. Dzisiaj, nie wiem, jakoś tak chyba trolling niestety dzisiejszy mnie troszkę zmęczył na tym czacie, więc dali popis swoich umiejętności. Trollę natomiast, mówię, za tydzień obiecuję, że będę dwa razy bardziej wytrwały i dwa razy lepiej przygotowany. Trzeba zawsze się lepiej przygotować do tego wszystkiego, do ataków, do różnych rzeczy. Okej. Więc O płaskiej i wklęsłej Ziemi już mówiliśmy. Już mówiłem wam tu o płaskiej, o wklęsłej. Wklęsła jest dla mnie bardziej racjonalna niż płaska, wbrew pozorom. Ludzie oczywiście mówią odwrotnie. Uważają, że płaska jest bardziej racjonalna niż wklęsła Ziemia.
Jak to mogę określić? Ludzie mają problemy z wyobraźnią ze względu na to, że myślą, że odpowiednio wysoka technologia nie może stworzyć pewnej ułudy. Ja uważam, że jak najbardziej może. Jak najbardziej może stworzyć świat na przykład wewnątrz planety, tak jak wklęsła Ziemia. Czyli tak naprawdę możemy żyć wewnątrz. Zakłada to oczywiście pewne rzeczy, które my sobie dopowiadamy, czyli nie sprawdzamy. Na przykład że promienie się uginają, promienie świetlne, a trudno to zaobserwować. Znaczy nie, może i łatwo. Ze względu na to, że my obserwujemy wzrokiem, więc samo to też jest problematyczne, ale za pomocą urządzeń dałoby się to stwierdzić, czy się zakrzywiają promienie świetlne. Po prostu zjawisko występuje takie na dłuższej przestrzeni, w dłuższym dystansie się załamuje.
Jest to absurdalne też, natomiast ja sobie jestem w stanie to wyobrazić dużo łatwiej niż płaską Ziemię. Dla mnie płaska Ziemia jest mocno absurdalna, bo zawsze coś płaskiego musi mieć koniec. Musi mieć tak zwany spadek, czyli koniec świata. Nie da się zbudować czegoś płaskiego bez końca świata, bo my jesteśmy trójwymiarowymi istotami. Gdybyśmy byli płaszczakami, to tak, można byłoby tego nie zauważyć, ale chyba płaszczak też by zauważył, że nagle jest jakiś spadek dla niego dosyć duży. Że troszkę się coś zmienia, grawitacja i tak dalej. Natomiast jeżeli jesteśmy istotami trójwymiarowymi, to jest absurdalne dla nas, bo od razu widać spadek. To jest przy jakiejkolwiek płaskiej przestrzeni. Chyba że założymy, że jest płaska przestrzeń do końca świata i jest w całym wszechświecie. Nie, to jest absurdalne.
Natomiast z matematyki, z geometrii wiadomo, że musi mieć koniec świata, a nie ma. Na Ziemi nikt nie dotarł do końca świata. Niektórzy pokazują, że jakiś wir jest, ale wir to nie jest płaska Ziemia. Płaska Ziemia po prostu będzie wszędzie ten spadek. Jak dojdziemy do krańca świata, to będzie kraniec wszędzie, dookoła tej Antarktydy, że jest Antarktyda nie do przebycia, a jak przebędziesz to, to będzie koniec świata za tymi górami Antarktydy. Byli ludzie na Antarktydzie i tego nie zaobserwowali, więc raczej płaskiej Ziemi nie ma nigdzie. A wklęsła jest trudniejsza. Dlaczego? Bo też jest okrągła i jeżeli jest ta krzywizna dosyć mała, a wiemy, że nie jest duża, to tak naprawdę możemy nie odczuć, czy jest wklęsła, czy wypukła. Chyba że poprzez obserwacje.
I mamy dziwne różne efekty. Efekt lornetkowy, o którym wam wspominałem, czy też obserwacje, które widzimy, czyli że Ziemia jest wypukła, jest kulą, bo przecież te statki płynące jednak gdzieś tam zapadają. To znaczy spływają niżej, niżej, nie widać później, niknie nam łódka, później zostaje tylko maszt i ten maszt niknie w końcu i jest nie do zaobserwowania. A co by się działo? To tylko jeszcze na koniec sobie powiedzmy, co by się działo, jeśli by się okazały prawdą te absurdalne teorie. Te cztery, które tutaj zgromadziłem, czyli reptilianie. Co by się działo? Jakaś wojna albo ludzie zaczęliby działać w opozycji. Oni by się ujawnili i powiedzieli, że są dobrzy. „Dobrymi kosmitami jesteśmy”, tak by powiedzieli ci kosmici reptilianie.
Z drugiej strony mamy tą płaską, wklęsłą Ziemię. Nie wiem, z płaską Ziemią to ja bym był maksymalnie chyba zaskoczony. To jest tak absurdalne pojechanie, że stwierdziłbym: „O kurczę, co tu się dzieje?”. Jeszcze podparta byłaby faktycznie na żółwiu, a potem na słoniu i ogólnie nie wiem, co bym pomyślał. To jest absurdalne, bo wszystko wskazuje, że to jest nie. Nie potrafię sobie tego wyobrazić, jak to nawet mogło być, ze względu na to, że wszystko przemawia, obserwacje gwiazd chociażby. Tu z wklęsłą Ziemią jest trudniej dużo, bo te gwiazdy tak samo byłyby widoczne jak na wklęsłej Ziemi, jak na wypukłej. Tylko kwestia tego, że we wklęsłej Ziemi musiały być to twory sztuczne, więc tak naprawdę raczej niebo by się obracało na wklęsłej Ziemi, a wypukłej Ziemi obracałaby się planeta. Bo to byłby jakby wyświetlacz wewnątrz Ziemi. To by było sztuczne środowisko, które by udawało wszechświat.
Można sobie wyobrazić bardzo wysoką cywilizację, która zrobiła do testów taką wewnętrzną Ziemię. A na zewnątrz Ziemi co jest? Wtedy nie wiadomo by było. Są teorie oczywiście pustej Ziemi, czyli że my żyjemy na zewnątrz Ziemi, a ktoś w środku Ziemi żyje, takie te Agharty i to jeszcze bardziej zaawansowane niby w środku żyją, kto wie. Co by się okazało? Z płaską Ziemią to nie wiem, co by się okazało. To jakiś szok totalny. Wklęsła Ziemia dla niektórych jeszcze większy szok, ale dla słuchaczy Teorii Chaosu to mniejszy szok. Tak podejrzewam. To jest logiczne.
Tu mamy okrągłą Ziemię, tu mamy okrągłą, tylko kwestia wypukłości, a wklęsłości, wypukłości. Z płaską Ziemią jest absurdalne pod względem geometrycznym, bo nie obserwujemy końca świata, a to byłaby pierwsza rzecz, którą byśmy obserwowali. Ktoś by przynajmniej zaobserwował. Efekt Mandeli to też szokująca rzecz zupełnie. Nie ma jak to nawet zinterpretować. Czy byłoby możliwe? Efekt Mandeli. Co by się działo po ujawnieniu efektu Mandeli? CERN by został zaorany. Przyszliby, milion ludzi by przyszło, zaorało CERN, powiesiło naukowców.
Dziękuję, do widzenia i tyle by było. Albo HAARP-a by też może z kazaczokiem, ciok-ciok kazaczok zaciukali. Kto wie? A Ziemia ma 6 tysięcy lat albo 10 tysięcy lat, albo 20 tysięcy lat. 50 tysięcy lat też nie jest dużo, ale powiedzmy 6 tysięcy lat ma Ziemia. Co by się powiedziało wtedy? Co by można było stwierdzić? Ludzie co by powiedzieli? Na pewno by zaczęli wierzyć w Boga na 100%, bo przy efekcie Mandeli i płaskiej, wklęsłej Ziemi czy reptilianach to raczej w Boga niekoniecznie by musieli zacząć wierzyć. Może przy wklęsłej Ziemi, bo tam są teorie, że tam w środku Ziemi jest ten Bóg.
W środku Ziemi jest Bóg, nie Pan Bóg. Bóg pisany przez ó z kreską. Jest w środku Ziemi. A taka, że Ziemia 6 tysięcy lat, to w Biblii jest napisane i wszyscy wiedzą, że wszyscy wierzący katolicy, nie katolicy, chrześcijanie, przepraszam, też chyba nie wszyscy. Przepraszam. Niektórzy wierzą w to, że Ziemia ma 6 tysięcy lat, niektórzy może 10 tysięcy lat, bo tak Biblia mówi. To okazałoby się, że ludzie by stwierdzili, że faktycznie została stworzona przez Boga i zaczęliby wierzyć na bank. Chociaż nie wiem, jak to można było potwierdzić, że Ziemia ma 6 tysięcy lat, jak wszystko wskazuje na to, że ma znacznie więcej. Nawet można się pokusić, że ma miliardy lat, tak jak naukowcy stwierdzają, że ma miliardy lat Ziemia. To jest troszeczkę różnica.
I to mówił właśnie Dawkins o tym, że niektórzy wierzą w to, że Ziemia ma 6 tysięcy lat i mówi, że to jest taki błąd, który jest w ogóle niewyobrażalny. W stosunku do tego, co jest w rzeczywistości, czyli że Ziemia ma miliardy lat, 3,5 miliarda, 5 miliardów niektórzy twierdzą nawet. Być może była po prostu katastrofa. Była ta planeta Tiamat duża, Ziemia powstała po Tiamacie po uderzeniu wielkiej asteroidy albo innej planety właśnie w Tiamat, tą protoplanetę wcześniejszą. I powstało właśnie to, co jest teraz. Okej. Tutaj Juby mówi na czacie, pozdrawiam ciebie, Juby, że pierścienie Saturna są statki obcych za. Czy uważam, że to absurd, skoro wysoko postawiony admirał z NASA twierdzi, że jest to prawda? Nie admirał chyba tylko naukowiec z NASA, bo tam nie ma admirałów. A może generał?
Generałowie są? NASA pod wojsko podlega, ale co? Mają stopnie? Może są. Kurczę, nie wiem. Może był generałem czy admirałem. Trudno mi powiedzieć. Ale on się nazywał Ringmakers of Saturn. Chyba tak książka się nazywała, a autor wypadł mi teraz. Bergun się nazywał gość, ale nie wiem, czy żyje.
On się gdzieś zaszył. On bardzo dużo wiedział, dużo różnych tajemnic miał. Ta książka jest w ogóle nieosiągalna. Nikt jej nie wydaje, nie wiadomo czemu, bo bardzo dużo osiąga nakłady, znaczy nie nakłady, tylko ceny osiągają tysiące euro. Za tej książki. Dziwne, bo jest zeskanowana na szczęście. Kto zeskanował i wrzucił. Można sobie oglądać, tylko nie wiadomo, czy wszystko jest z tej książki, całość. Co sądzę o tym? NASA wiem, że cenzuruje zdjęcia.
Jest dowód na to, że to jest Saturna. Zdjęcia są cenzurowane. Ale co ja mogę sądzić o tym, że są tam statki obcych? Coś może być, ale czy to są statki obcych? Nie wiem. Tego naprawdę nie wiem, ale to nie jest absurdalne akurat. Już zakładamy, że kosmici tu mogą być. To mogą być statki wielkości tysiąca kilometrów. Niewyobrażalne dla nas. Jeżeli jest cywilizacja drugiego typu, to może coś takiego już budować.
Drugiego typu, już nie mówiąc o trzeciego typu, to bez problemu. Kurczę, coś się włączyło. Jak słyszę, co tu się włączyło. Jakaś wieża. Wow. Słychać, że chyba troszeczkę już odlatuję. Nie kontroluję, co się dzieje tutaj w pomieszczeniu. Tak, ale co z tym? Czy to są absurdalne te statki? Nie, mogą być.
Zobaczcie film, chociażby science fiction „Gwiezdne wojny” i tam była Gwiazda Śmierci, która była wielkości planety. Nie wiem, czy ona była wielkości planety. Olbrzymia była, olbrzymi statek czy baza. Gwiazda Śmierci. Death Star. Raczej nie. Nie jest absurdalne, że to mogą być. Raczej chyba nie zaskakiwałoby to. Absolutnie nie zaskakiwałoby, przynajmniej ludzi, którzy się interesują UFO, kosmitami. To jest wszystko dopuszczalne.
Wiadomo, że to jest szokujące, bo wyobraźcie sobie dwukilometrowy albo nawet jednokilometrowy obiekt, który przylatuje tutaj. Kula o średnicy jednego kilometra. Wiecie, co to oznacza? Człowiek nigdy w życiu nie zbudował takiego obiektu. Nigdy. Nawet budowli w jednej dziesiątej tak wielkiej nie zbudował. Bo piramidy, wszystko to by się zmieściło w tej kuli bez problemu. Piramidy wszystkie, tamy wszystkie w takim obiekcie by się zmieściły o średnicy jednego kilometra. Kuli. Zresztą chyba wszystkie budowle Polski by się zmieściły w tym obiekcie.
Trzeba byłoby przeliczyć, ale duża część przynajmniej w takiej kuli mogłaby się zmieścić obiektów zbudowanych w Polsce. To jest niewyobrażalne dla nas. Bo ktoś myśli: statek ma 300 metrów. Ale statek 300 czy nawet 400 metrów, dobra, ma te 400 metrów, ale drugi wymiar to jest 30 metrów, a inny wymiar to jest powiedzmy 60 metrów czy ileś. Czyli to jest mikrusek. Największe statki pływające to są mikruski w porównaniu do takiej kuli wielkości jednego kilometra. Ludzie sobie nie zdają z tego sprawy. Ja nie wiem, czy kiedyś ktoś nie robił wyliczeń, że wszystko, co do tej pory człowiek zbudował, to jest na dziewięciu kilometrach. To jest sześcian o wielkości dziewięciu kilometrów, czyli dziewięć kilometrów na dziewięć kilometrów na dziewięć kilometrów. W tym sześcianie wszystkie budowle, które kiedykolwiek człowiek zrobił, się zmieszczą.
Nie pamiętam, czy to było dziewięć kilometrów, czy nawet mniej. Ktoś to wiem, że wyliczał, ale jeżeli ktoś pamięta, to proszę podać mi namiary na to, bo to ciekawe wyliczenia muszą być. Czy to jakiś architekt, czy jakiś budowlaniec to wyliczył. To jest ciekawe. Ale to pokazuje, jak my jesteśmy jeszcze mało zaawansowani bardzo. Jak te wszystkie rzeczy, które robimy, są bardzo prymitywne. Cywilizacja zerowego typu. Pamiętajcie, nawet nie jesteśmy cywilizacją pierwszego typu. A gdzie nam do cywilizacji drugiego typu? To jest w ogóle szok.
Wiadomo, że Star Trek, 2300 rok i już mamy cywilizację drugiego typu. Nie, nie wierzę w takie rzeczy. Tak szybko to się nie rozwija. Ja nawet sądzę, że w 2100 roku nie będziemy cywilizacją pierwszego typu. Chociaż się ta data już zbliża. Już mamy 2017 rok. Coraz bliżej, coraz bliżej. 2100 rok i będziemy już wtedy cywilizacją pierwszego typu. Nie wiem. Nie jestem aż tak optymistyczny w tym.
Tak to wygląda. Natomiast tutaj jeszcze pisze Gacek, że admirał Byrd był żywym przykładem na wklęsłą Ziemię. Admirał Byrd w psychiatryku wylądował. Nie dziwię mu się, jeżeli zaczął opowiadać te wszystkie rzeczy różnym ludziom i to się na pewno nie spodobało. Tylko że admirał Byrd na pewno, jeśli był tym przykładem, to nie zdawał sobie z tego sprawy, bo on mówił, że wyleciał gdzieś na inną planetę, w inne miejsce zupełnie. On interpretuje, że to jakaś inna czasoprzestrzeń jakby była. Wleciał do bieguna i wyleciał w jakimś innym, dziwnym miejscu. I on potem doszedł do tego, że to jest wewnątrz Ziemi chyba. On stwierdził, że to wewnątrz Ziemi jest, do Agharty się dostał, do wnętrza Ziemi. A mogło tak być, że to było zewnątrz Ziemi, jeżeli to jest oczywiście prawdą.
Wiem, że teraz ludzie negują te pamiętniki Berda, ale jednak one były spójne z tym, co mówił Bird, jak się zachowywał Bird i psychologicznie można zobaczyć, że to jest spójne. Przecież te pamiętniki nie były wydane w jakichś wielkich nakładach, że ktoś na tym zarobił jakieś nie wiadomo jakie pieniądze. Tutaj nie było pieniędzy, więc tak naprawdę nikomu. Armia na pewno też nie chciałaby kompromitować Berda w taki sposób. Bo czym by zyskała? Że skompromitowałaby sama siebie? Takich rzeczy się nie robi. Zamknęli go w psychiatryku i tyle. Aha, że go wypuścili z psychiatryka. Tak, oczywiście.
On później już tylko przez chwilę był w tym psychiatryku, ale był. Natomiast nikt by tutaj nie ryzykował. Ale on mówił też dziwne rzeczy. Są wywiady z nim, możecie sobie zobaczyć. Telewizyjne wywiady nawet były z nim i mówił dziwne rzeczy. Mówił też o samolotach, które będą latały z jednego końca na drugi bez tankowania. Z jednego bieguna na drugi, bez tankowania będą mogły przelecieć. To są sprawdzone rzeczy i opowiadał o tym z taką szczerością, ale i zacięciem, że wielu rzeczy nie rozumiemy i o wielu rzeczach nie mógł mówić Bert. Faktycznie trzeba też przyznać, że to jest kontrolowany obszar. Zarówno północ, jak i południe jest kontrolowane przez wojska.
Różne dziwne wojska, ale przede wszystkim amerykańskie, natowskie, rosyjskie. Tam cię nie wpuszczą po prostu, jak nie będą chcieli. To tak, to warto by, ale czy to świadczy o tym, że Ziemia jest płaska czy wklęsła? Niekoniecznie. Mogą być różne inne rzeczy. Mogą być faktycznie Agharta, która wewnątrz Ziemi jest, żyją ludzie. Ale mówię, to jest absurdalne. Płaska Ziemia jest znacznie bardziej absurdalna niż wklęsła Ziemia i wklęsła Ziemia jest bardziej prawdopodobna, jeżeli już miałaby się zdarzyć. To śmieszne jest, że dla większości ludzi jest odwrotnie. Ktoś jak mówi płaska Ziemia to jeszcze coś może być, ale wklęsła Ziemia?
Ludzie nawet nie potrafią sobie tego wyobrazić. Mówią, że to są już takie bzdury, takie wyżyny debilizmu, że nie ma szans. I to jest problem, że nie ma z kim rozmawiać. Tak jak mówił jeden naukowiec, polski naukowiec, który przy Chem Trail pracuje. Mówi, że nie ma z kim rozmawiać. Nie mają naukowcy z kim rozmawiać. Nie mają, bo weźmie się tych sceptyków różnych, już abstrahując od stałego sceptyka, ale sceptyków, którzy wszystko negują i którzy mówią, że Chem Trails to jest foliarzy sprawa czy jakichś ludzi niespełna rozumu i tak dalej. Oni mówią, że my to robimy, to z kim tu gadać, jak tu mamy niby wykształconych ludzi, naukowców też takich, tylko którzy nie biorą udziału w spisku, w tych rzeczach, o których mówimy tutaj w Teorii Chaosu. Oni mówią, że śmieją się z tych. Jeżeli się im powie, że to jest prawda, to oni zwariują, bo okaże się, że to oni są największymi debilami, że ci ludzie, których nazywali foliarzami i tak dalej wiedzą coś i wiedzą dobrze, że to jest i odkryli to, gdzie nie mają tego aparatu naukowego całego, gdzie ci sceptycy.
I jak ci sceptycy wychodzą, że wychodzą na totalnych głupków. To dla nich byłoby najgorsze, więc nie ma z kim rozmawiać. Tak samo tutaj z tymi rzeczami, o których sobie opowiadamy, ludzie nie są w stanie już dzisiaj sobie wyobrazić efektu Mandeli. Tak jak jeden słuchacz mówił, że efekt Mandeli jest niewyobrażalny, jak to mogło być zrobione. Znaczy, że technologia użyta. Ja też nie wiem, jaka technologia mogła być użyta, ale dla mnie ten efekt jest możliwy. Nie takie rzeczy możliwe były w przeszłości, prawda? Wydawałyby się, że są niemożliwe. Lot na Księżyc, lot samolotu też był przecież negowany. I tak dalej.
Dobra, to na dzisiaj będzie już to wszystko chyba, bo nie wiem, czy jeszcze coś miałem powiedzieć o matematyce. Tylko tyle, że matematyka nie jest absurdalna w tym sensie, że jest albo prawdziwa, albo fałszywa i to wszystko można wykazać. Natomiast inne rzeczy są trudne. Trudne sprawy do ogarnięcia. Dobrze. Dziękuję wam, że byliście. Także na dzisiaj kończymy. Jeszcze tylko na koniec dodam, że w tym czacie po prostu moje konto zostało zhakowane i tam ktoś pisał za mnie, więc tam bzdury różne pisali i tak dalej. Ale to każdy z was chyba potrafi wyczuć, kiedy ja piszę, kiedy pisze jakiś troll, który się za mnie podaje. Proste sprawy.
Więc jeżeli mogę wam polecić, to po prostu w przyszłym tygodniu będzie wszystko okej. Czat się pojawi. Na razie wszystko zniknęło. Usunąłem niestety czata, ale to wszystko będzie i będzie już śmigało dużo lepiej. Także to na dzisiaj będzie wszystko. Ja dziękuję, że byliście. To była audycja Teoria Chaosu. Dzisiaj rozmawialiśmy o absurdach, które mogą okazać się prawdą. Oby nie, bo to Strasznie. Mówię: UFO, kosmici, wolna energia, rząd światowy to jest pikuś przy tych absurdalnych teoriach, które zmieniają totalnie nasz świat.
Ale cóż, czy absurdy okażą się prawdą, czy nie, tego nie wiem. Natomiast na pewno okaże się prawdą, że za tydzień będzie audycja, jak zwykle w piątek o północy. Trzymajcie się. Do usłyszenia. Miłego weekendu wam życzę. Cześć. Już bez trollowania, mam nadzieję, za tydzień. Cześć.