[00:01] - Teoría Chaosu. Welcome to the real world. Deny everything to no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:12] - Witam was bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w kilku polskich radiach, właściwie trzech internetowych: w Radiu Paranormalium, Radiu Dreamtime i LCP Radiu. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy tych radiów. Także wiem, że jest transmisja w różnych innych radiach internetowych, także i pirackich FM. Także pozdrawiam słuchaczy oczywiście dobrze życzących audycji. Dzisiaj jest 28 lipca, lato w połowie. Szybko czas leci, prawda? Bardzo szybko. Natomiast podejrzewam, że pogoda jest.
Nie wiem jak w Polsce czy w innych krajach. Skąd nadaję? Z Irlandii. Pogoda dzisiaj była, także było całkiem przyjemnie. Natomiast w większości krajów na półkuli północnej może być ciepło, natomiast na półkuli południowej jest zima. Nie wiem, co na to płaskoziemcy. To jest psyop tak zwany, czyli operacja psychologiczna różnych służb. Mówiłem już kiedyś audycję o płaskiej ziemi i o efekcie Bandeli. Z płaską ziemią chciałem kiedyś audycję zrobić, ale muszę mieć jakiegoś gościa. Gościa, który wierzy w to i chciałby wystąpić.
Wielu próbowałem się pytać ludzi. Niestety problemem jest to, że nie bardzo chcą wystąpić. Nie chcą, boją się czy coś. Mówię: „Będziesz mógł powiedzieć o wszystkim, o czym chcesz”. Tak samo z mind control. Też różnych ludzi tutaj nagabywałem, którzy są pod mind control. Nikt nie chce wystąpić, czyli dla mnie oznacza, że jeżeli ktoś nie będzie chciał wystąpić w takim temacie, to musi podać powód. Nie że nie, bo coś, tylko musi uargumentować, że się boi, że jest zastraszony i tak dalej. Także raczej w ten sposób. Oczywiście to niczego nie przesądza, bo może też być, że żyjemy na płaskiej ziemi i tak dalej.
Wszystko jest możliwe, ale bardzo mało prawdopodobne. Możliwe jest też z fizyki kwantowej wynika, że mogę przejść przez ścianę, ale jest to tak bardzo mało prawdopodobne, że lepiej grać w totka. Szóstka, siódemka czy ósemka nawet w totka. Łatwiej wygrać ósemkę w totka, niż przejść przez ścianę. Zapytacie, jak to jest możliwe, że ósemkę w totka wygrać można? Polecam film „Wszechmogący Bruce” „Bruce Almighty” i w tym filmie jest, jak gość myślał, że oszuka Pana Boga i jednak się nie udało. Także na takiej samej zasadzie można ósemkę w totka wygrać. Jest to bardziej prawdopodobne ósemkę w totka niż przejść przez ścianę. Ale może się mylę. Polecam wam zaglądanie na stronę audycji teoriachaosu.com.
Archiwalne nagrania, forum, informacje aktualne, także podziękowania dla sponsorów. Wielkie dzięki za wszelkie wpłaty. I jeszcze chciałbym powiedzieć tutaj jedną rzecz. Właściwie przeczytać informację, którą dostałem maila, bo też dotyczy radiów. Ja sobie sprawdziłem to Radio Empire Town, karaczańskie radio i sprawdziłem. Raz się chyba zdarzyło mi zareklamować. Dzisiaj drugi raz reklamuję, chociaż ta reklama będzie nie wiem, czy nie negatywnie odebrana. Natomiast dostałem taką informację od słuchacza, może wam przeczytam. „Uprzejmie informuję, że audycja Teoria Chaosu jest retransmitowana komercyjnie przez rozgłośnię Radio Empire Town. Audycja retransmitowana jest na żywo.
Administrator strony zabiera za to dotację. Panel do dotacji jest widoczny na głównej stronie radia, a wpłaty wyświetlają się pod playerem. Jako niedzwoniący słuchacz Teorii Chaosu od czasów audycji o wklęsłej Ziemi napawa mnie to obrzydzeniem z dwóch powodów. Pierwsze: Empire Town efektywnie przywłaszcza sobie zawartość, mówiąc, że audycja jest ich, nie zważając na dżingle. Dwa: Empire Town zbiera za retransmisję pieniądze, które mogłyby trafić do was, na przykład audycja z 3 lipca o księżycowym drewnie przyniosła im dochód 600 zł. Tak przynajmniej mówi administracja. Licencja znaleziona na stronie Radia Paranormalium kategorycznie zabrania komercyjnego wykorzystywania materiałów Paranormalium, więc uważam, że Takt z radcą prawnym w celu zatrzymania tego procederu byłby najstosowniejszy. Tutaj do słuchacza, jak i innych osób martwiących się o to, że ktoś wykorzystuje komercyjnie. Audycja Teoria Chaosu, muszę nadmienić, że to jest audycja zewnętrzna. To nie jest audycja Radia Paranormalium, tylko jest retransmitowana na łamach.
Wielkie podziękowania dla Ivelliosa, że zgadza się transmitować audycję Teoria Chaosu. Jest to audycja zewnętrzna, nie jest to własnością Radia Paranormalium. Prawa autorskie nie są dla Radia Paranormalium, bo żeby takie były, należy podpisać umowę wyłączającą, czyli robić materiały dla kogoś. Takiej umowy z nikim nie podpisywałem nigdy i wszelkie audycje nadaję na zasadach Creative Commons. Polecam wam zaznajomić się. To jest XXI wiek, nowoczesne podejście do naszej cywilizacji. Żeby się dzielić, a nie zawłaszczać wszystko. Jest nadawane na licencji Creative Commons, nikt nie może położyć łapy na tym, zakazać mi nadawania albo coś mi nakazać i tak dalej. Nie. Może ktoś retransmitować dowolnie, nieważne.
Mogą być jakieś służby specjalne czy ktokolwiek, kto źle życzy audycji. Każdy może, nawet największy wróg, globalista, Rothschildowie, Rockefellerowie mogą audycję Teoria Chaosu retransmitować i nie ma z tym żadnego problemu. Mogą na tym zarabiać. Też nie ma żadnego problemu. Jedynie komercyjne stacje naziemne, media mainstreamowe, które z common sense, czyli zdrowego rozsądku wiemy, czym są. Telewizje koncesjonowane, czyli radia, telewizje, przede wszystkim satelitarne, jakieś rzeczy, które są już koncesjonowane. Natomiast wszystkie niekoncesjonowane rzeczy niszowe jak radia internetowe, telewizje internetowe i tak dalej, mogą retransmitować audycję Teoria Chaosu bez pytania się. Pozwolenie jest automatyczne. Retransmitować, umieszczać na swojej stronie. Fajnie by było, jakby linka podali, czyli z podaniem linka byłoby najlepiej.
Myślę, że to rozwiewa tę sprawę, czyli to Radio Empiria może zarabiać. Natomiast co mi się nie podoba? Sprawdziłem trochę. Raz mi się zdarzyło zareklamować czy może dwa razy. Nie sprawdziłem tej całej strony. Natomiast co wszystkim wam życzę? Jak podchodzić do tego wszystkiego? Jakie audycje sponsorować? Bo niech zarabiają tam 6 tysięcy na audycji Teoria Chaosu, nic mi do tego. Jedynie co mi do tego, to chciałbym budować lepszą cywilizację.
Lepszy świat. Dążymy do tego, żeby budować lepszy świat, czyli nie budować czymś na złym podchodzeniu. Może ja wam opowiem przypowieść, która jest bardzo istotna i wytłumaczy każdemu, bez wymieniania nazw mediów i tak dalej, które macie sponsorować. Ja nie chcę nikomu nakazywać. Każdy ma własne sumienie i własny rozum, żeby decydować swoimi pieniędzmi o przyszłości tego świata. To jest indiańska przypowieść o dwóch wilkach. Pewnie wiele osób z was słyszało tę przypowieść, szczególnie jeżeli słuchacie kapitana Tomka i audycji Hiperprzestrzeń. Natomiast jeżeli nie, to posłuchajcie. Nawet jeżeli znacie, to też posłuchajcie. Pewien stary Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki tak.
Powiedział im: „Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka. Walczą dwa wilki. Jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, poczucie wyższości, kłamstwa, fałszywą dumę. Drugi to radość, zadowolenie, zgoda, pokój, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, życzliwość, współczucie i wiara. Taka sama walka odbywa się wewnątrz was i każdej innej osoby. Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało: „Dziadku, a który wilk wygra?” Czy wiecie który? Pewnie niektórzy z was wiedzą. „Ten wilk wygra, którego nakarmisz” odpowiedział stary Indianin. To jest przypowieść bardzo mądra do życia naszego.
Czyli te media wygrają, które nakarmisz. Czy pieniędzmi, czy dobrą myślą, modlitwą, czymkolwiek. To różnie może być. Dobrym słowem nawet. Czyli te media wygrają, które wspomożesz pieniędzmi, dobrą myślą, modlitwą i tak dalej. Możesz wspomóc takie media, które reprezentują strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, wyższości, kłamstwa, fałszywą dumę, czy też media, które reprezentują radość, zadowolenie, zgodę, pokój, miłość, nadzieję, akceptację, chęć zrozumienia, hojność, prawdę, życzliwość, współczucie i wiarę. I tak się kierujcie. Ja nie mogę was przymusić do czegokolwiek, to zależy od was, od słuchaczy. Co sponsorujecie, jakie media i co i jak. Ja tylko mogę doradzać kierunki.
Co jest słuszne, co jest niesłuszne. Mogę się mylić. Wiadomo, każdy jest słynny, ale tego typu rzeczy. Myślę, że ta przypowieść wyjaśniła dokładnie, o co chodzi. Okej, dobrze. Przejdę do newsów dzisiejszych. Mam ich sporo. Dzisiaj newsy dostałem między innymi od Od Adama, Jacka, kolesia z Niemodlina. Także pozdrawiam was i jeszcze wielu innych osób. Też Etama.
Po prostu czasami newsy się powtarzają i nie udało mi się spisać wszystkich osób, które wysyłały. Także wysyłajcie mi, wielkie dzięki. Nie obiecuję, że wykorzystam, ale czytam wszystkie newsy. Otrzymuję ich bardzo dużo, ale wielkie dzięki za nie. Pierwszy news, który mam dla was to jest news, już tutaj go mam, o chipowaniu. Może troszeczkę straszny dla niektórych, natomiast według mnie wcale nie jest taki mocno straszny, bo konsekwentnie to wszystko następuje. Tutaj nie ma jakiegoś zdziwienia, że tak jest, a nie inaczej. Pierwsza firma w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła chipowanie swoich pracowników. Firma, tak się zdarzyła, nie wiem, czy reklamować ją. Firma jest z Wisconsin.
Miałem jej nazwę, ale gdzieś tutaj wypadła. No nic, z Wisconsin. Może lepiej nawet, że nie powiem jej nazwy. Planuje otwierać zamki. To znaczy planuje zaczipować pracowników, aby mogli otwierać swoje zamki firmowe. Można autoryzować swoją osobę, czyli na przykład kiedy ktoś zaczyna pracę, kiedy ktoś kończy pracę i tak dalej. Nie wiem, dlaczego nie wystarczy odcisk palca. Może boją się, że można palce obciąć, a tutaj jest wykrywanie energii. Nie wiem, chipa też można wyciągnąć, ale niech tam. Kiedyś wystarczały klucze czy karty nawet magnetyczne.
Dzisiaj już muszą być chipy. Tutaj przekonuje też korporacja, że można karty zgubić czy klucz można zgubić, a chipa się nie zgubi, bo jest pod skórą i jak najbardziej może być cały czas wykorzystywany bez konieczności wymiany baterii czy rozmagnesowywania tej karty czy klucz się zużyje. Ale przede wszystkim ten problem zgubienia. Firma chce być taka do przodu mocno. Natomiast w Stanach Zjednoczonych głośno jest o tym. Niektórzy są za, niektórzy nie. W Szwecji była firma Epicenter. Pamiętacie, o niej mówiliśmy chyba już rok temu. Spory czas temu. Dokładnie nie pamiętam, kiedy było o tym mówione, że też można zamki otwierać tym RFID chipem.
Firma, tak, mam nazwę, to mogę wam podać. Three Square Market się nazywa firma. I 50 osób ma być zaczipowanych, a jak nie, to pewnie wypad z firmy i tyle. Dziwię się ludziom. Trudno, firma coś takiego robi, to dziękuję, do widzenia i mądrzy ludzie zabraliby jeszcze klientów ze sobą. Znam takie przypadki bardziej przedsiębiorczych ludzi, którzy odchodzą z firmy. Wiadomo, że są jakieś klauzule podpisane w umowach i tak dalej, a z reguły one są nieczytelne, nie są do końca sprecyzowane, więc zawsze można część klientów zabrać ze sobą, zaproponować. Szczególnie tych, którzy na przykład są wrażliwi na chipowanie. Nie wiem, są wierzący katolicy czy chrześcijanie, tacy, którzy wierzą w Apokalipsę świętego Jana, że to jest znak bestii. Można ich wtedy przekonać bardzo łatwo do przejścia na przykład do swojej firmy, którą się otworzy jako konkurencja do takiej firmy.
Ja bym przynajmniej zrobił, jakbym był informatykiem i pracował w takiej firmie, bo ta firma chyba jest właśnie związana z informatyką. Chociaż chyba nie do końca. Nie jestem pewny. Może nie do końca z informatyką. Musiałbym sprawdzić, bo może nie informatyczna, bo market to bardziej taka nie marketingowa, tylko analitycy rynkowi, czyli ekonomiści. Może tak bardziej w tą stronę. Także taki news nie za ciekawy. Natomiast czy to dalej pójdzie? Wiem, że dużo głosów sprzeciwu jest. Ludzie się trochę budzą, trochę wiedzą, że to po prostu uderzy w nich samych w niedługim czasie.
Także jest duży plus, że ludzie troszeczkę, powoli, bardzo wolno, ale się budzą. O chipach RFID już mówiłem w 2010 roku, o tych różnych sprawach. To już dawno temu. Natomiast o tym się mówi już od pierwszej połowy 2000 lat. Ja przynajmniej po raz pierwszy usłyszałem o nich w wywiadzie Alexa Jonesa i Alana Russo. Wcześniej chyba coś nie kojarzyłem. Nie pamiętam, czy w internecie coś znalazłem o RFID. Na pewno było w internecie, natomiast ja nie szukałem tego wtedy. Natomiast nie pamiętam, czy to był 2004 rok, czy Który to był? To był wywiad Alexa Jonesa i Arana Russo w audycji Alexa Jonesa, czyli to nie pamiętam, 2003 rok mógł być.
Nie pamiętam dokładnie, który to był rok, ale jeszcze na pewno przed tym filmem Zeitgeist, bo większość ludzi właśnie w Zeitgeście, to 2005 rok był Zeitgeist, czwarty, piąty. Przed tym były informacje o tym. Oczywiście ja to tak trochę z przymrużeniem oka, tak jak wtedy Info Wars, jak Alexa Jonesa się traktowało. Był taki teoretyk spisku. Pierwsza połowa lat 2000 to pamiętam. On jeszcze był taki chłopak, nie wiem, z sześć lat chyba ode mnie starszy. Sześć albo może więcej, może mniej. Nie pamiętam, z którego jest. Może osiem. Tak czy inaczej, wtedy Alex Jones zdobywał popularność.
Dużo już wtedy po śmierci było w 2001 roku, kiedy został zamordowany, można powiedzieć, lider spiskowców czy ludzi, którzy zajmują się spiskami, czyli Milton William Cooper. Bill Cooper, William Cooper. William to jest Bill, zdrobnienie od Billa. Także tak. Dobra, to jest pierwszy news, że kolejne firmy. Za dużo nie jest tych firm, które chcą to robić. Absolutnie powinniśmy, jeżeli wam coś takiego zaproponują, powinniście zrezygnować z takiej firmy, po prostu wyjść, powiedzieć, że nie i jeszcze zrobić szum o tym, że coś takiego jest i reklamować innym, żeby z usług tej firmy nie korzystać. Musi być totalny ban na tą firmę, totalny bojkot i tylko tak możemy wygrać. Druga sprawa, w tej chwili Visa idzie. Wiadomo, że Visa jest po tej samej stronie co globaliści.
Visa, czyli korporacje zajmujące się kartami płatniczymi i operacjami bezgotówkowymi, w tej chwili planuje płacić restauracjom 10 000 dolarów, jeśli ta restauracja zrezygnuje z przyjmowania gotówki. Ostra, można powiedzieć, walka z całym systemem wolności wyboru. Visa dając łapówki, chce przekupić po prostu restauratorów tym razem. I myślę, że jakaś część firm może na to pójść. Oczywiście wtedy też radzę wam nie korzystać z takiej restauracji, zrobić bojkot restauracji, które w to pójdą i omijać je szerokim łukiem. To dotyczy Stanów Zjednoczonych, wiadomo. Ale ktoś jak w Stanach Zjednoczonych mieszka, to coś takiego zrobili. Na razie ogłosili, że tylko 50 chcą zapłacić 50 restauratorom. Nie jest to oszałamiająca kwota 10 000 dolarów, natomiast jest jakaś pewna, więc część ludzi za to może pójść. Tak jak firma Monsanto bardzo często robi tego typu rzeczy.
Tego typu rzeczy, które stanowią... Coś się zamieszałem. Zamieszałem się z Monsanto. Mówiłem o Monsanto, które daje za darmo przez trzy lata na przykład rolnikom ziarno, aby przejść, aby nie korzystać z jakichś organicznych czy jakichś dziwnych. Takie ziarno, które jest potraktowane metodą, nie pamiętam. Zrobię o tym audycję. To jest ciekawy temat o prądzie elektrycznym i efekt Mandeli. Cały czas mam w głowie efekt Mandeli. Efekt Ebnera. Tak z głowy mówię, nie jestem pewny, ale chyba o to chodziło.
Także tak po prostu Monsanto walczy, żeby zmonopolizować rynek. I tak samo tutaj Visa. Powinno być dużo więcej firm, które oferują karty, natomiast mało ludzi jest w stanie zdobyć się na to, żeby konkurencję zrobić dla Visy. Mastercard chyba też, druga firma. Więc bardzo mało ludzi chce wejść w to i można powiedzieć, podnieść rękawicę dla tych gigantów. Dzisiaj są możliwości już, żeby coś takiego zrobić. Kolejny news jest o puczu w Polsce, bo słyszycie, że ludzie są na ulicach ogłupieni. Według mnie ogłupieni, bo nie jest taka prosta sprawa, że PiS zły, a wolni ludzie z KOD-u dobrzy. Nie wiem, co się dzieje. Zawiesza mi się komputer przez te reklamy.
Pytanie, czy Niemcy właśnie ten pucz finansują, chcą sfinansować? Niejaka Fundacja Akcja Demokracja rozsyła wiadomości z prośbą o wpłaty zarejestrowana w Warszawie. Portal niezależny do tego doszedł. Deutsche Bank, można powiedzieć, tą fundację nadzoruje były niemiecki wiceminister finansów, zastępca szefa Deutsche Banku. Nie żart. Takie niesamowitości. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale może coś. I zbierają, żeby dorzucić na ten KOD, na tych ubywateli. Ja ich nazywam ubywatelami, to jest ubywatele, czyli ludzie sprzed tygodnia w audycji, uważam dosyć istotnej, czyli o człowieku sowieckim, homo sovieticus, który ma mentalność niewolniczą, nie tylko, że niewolniczą, ale nihilistyczną, co jest jeszcze gorsze, bo jeszcze z niewolnika można zrobić człowieka, z nihilisty już raczej nie. On już jest tak jak z psa na przykład, który posmakował krwi, tak zwany pies agresywny bardzo, który zagryza wszystko i wszystkich, człowieka zagryzł, to on prawdopodobnie zrobi to drugi raz taki pies, dlatego usypia się takie psy.
I tak często z człowieka, wydaje mi się, z takiego homo sovieticusa bardzo trudno zrobić normalnego człowieka. Czyli taki Koreańczyk Północny zawsze w jakimś tam zostanie i już. Po prostu zniszczony mózg ma. Dzieci są lepione w imię zasady komunistycznej, zasady homo sovieticus, aby ulepić je z gliny na komunistę typowego, czyli człowieka posiadającego dwójmyślenie i tak dalej. O tym pisał Orwell. Zresztą Orwell był socjalistą i on walczył też w wojnie domowej po stronie komunistów. Ale jak zobaczył tą brutalność i to, czym komunizm tak naprawdę jest, napisał „Rok 84” w '48 roku albo '49 i to wszystko opisał, ostrzegł nas. Też „Folwark Zwierzęcy” przed komunizmem. I nie mylił się. To dokładnie się wszystko potwierdziło z idealną zgodnością, czyli dwójmyślenie zasada, stosowanie oksymoronów wszędzie.
Wojna to pokój, chociaż wojna to wolność, bo przeciwieństwem wojny jest wolność, a nie pokój. Pokój jest brakiem wojny. Niektórzy tego nie rozumieją. Chyba 99,99999% tego nie rozumie i mówi, że przeciwieństwem wojny jest pokój. Brak wojny to jest, przeciwieństwem wojny jest wolność. Ale cóż, w dzisiejszym dobie, kiedy ludzie nie uczą się logiki, nawet podstaw logiki, nie mówiąc już o podstaw prawdziwej historii czy czegokolwiek, w ogóle nie interesuje ich świat, przed prezydentem Stanów Zjednoczonych otwierają atlas i on mówi: „Wow, Brazylia jest wielka”. Pierwszy raz w życiu chyba zobaczył atlas, w ogóle porównanie. W jednym miejscu zobaczył Amerykę, Stany Zjednoczone i Brazylię i stwierdził, że Brazylia jest wielka, bo widział, że jest niemalże tak duża jak Stany Zjednoczone i zszokował się biedaczek. Natomiast to jest poziom dzisiejszej naszej cywilizacji, która upada. Przynajmniej w niektórych miejscach.
Myślę, że akurat może niekoniecznie w Polsce, na szczęście. Więc taka informacja o tym, że ta Akcja Demokracja tutaj miesza. Otrzymała także od niemieckiej organizacji Compact i Europejskiej Fundacji Klimatycznej 200 tysięcy złotych. Niby niedużo, natomiast w tamtych fundacjach przewodniczącym rady nadzorczej był Kajo Koch-Wessler, były wiceprezes Deutsche Banku. Także duże powiązania są z tą organizacją. No i oczywiście też słyszeliście pewnie, że w Polsce chcą zrobić Majdan. Fundacja Otwarty Dialog opublikowała taką ulotkę, jak zrobić pucz w Polsce, jak tego dokonać, żeby dokonać takiego Euromajdanu w Polsce. To się chyba nie uda. Jest ile tych punktów tu widzę, 13? Nie, 16 chyba punktów.
Państwa poważne by takiego kogoś albo olały, albo obserwowały, albo coś z nim gdzieś by porozmawiali przynajmniej jakieś służby. Natomiast w Polsce myślę, że nic nie grozi. Jest dużo prowokatorów, którzy się już ujawnili na tych marszach. Niestety potężne pieniądze idą, ale niewystarczające. W Polsce nie da rady tego zrobić, co na Ukrainie. Polska jest krajem, można powiedzieć bardziej zaawansowanym, bardziej skomplikowanym i bardziej nowoczesnym. Nie jest się w stanie tego dokonać. Można wyprowadzić kilkadziesiąt tysięcy ludzi na ulicę, ale to jest niedużo. Trzeba wyprowadzić by było miliony, aby dokonać przewrotu. Natomiast nie dokonają tego nawet setki tysięcy ludzi to jest za mało, bo po drugiej stronie setki tysięcy bez problemu mogą stanąć.
Czyli to może być co na Węgrzech, czyli na Węgrzech polaryzacja społeczeństwa, nie mają szans. Dlatego w Polsce za małe pieniądze poszły. Gdyby biliony wrzucono do Polski, to tak, ale tu wrzucono tylko miliardy. Tylko miliardy złotych wrzucono, żeby zrobić Majdan w Polsce. To są zbyt małe pieniądze. Na Ukrainie wystarczyło pięć miliardów dolarów rozciągnięte w czasie. O tym mówiła pani Victoria Nuland, że zainwestowano pięć miliardów na Ukrainę. Niektórzy mówią, że na Majdan. Nie, chodziło o całość od tej Pomarańczowej Rewolucji na wszystkie te cele. Także pięć miliardów to całkiem spora kwota, ale rozciągnięta w czasie już nie jest aż taka potężna.
No i tak to jest, także nie jest aż tak źle, jak się wydaje. Kolejny news jeszcze jest o szczepieniach w Japonii. Pozew o 945 milionów jenów za powikłania poszczepienne przeciw HPV. Tutaj nie znam szczegółów, mam tylko tą informację, ale możecie znaleźć na Stop NOP na Facebooku więcej informacji. Zapomniałem o rzeczy, ale za chwilkę powiem. O nowym czacie audycji, ale za chwilkę o tym powiem. W USA sąd do spraw szczepień przyznaje miliony dolarów dwojgu dzieciom z autyzmem. Dzieciom, które mają powikłania poszczepienne. Czyli niejako pośrednio przyznaje, że coś jest na rzeczy, powiązania ze szczepieniami i autyzmem. Federalny program odszkodowań za powikłania poszczepienne Vaccine Injury Compensation Program to jest taki tak zwany sąd do spraw szczepień.
Dziesiątki milionów dolarów nawet mogą odszkodowania wynieść. Dwa przypadki ujawniono w ograniczonym zakresie, są nieopublikowane. Natomiast rząd oczywiście nie przyznał, że szczepionki spowodowały autyzm, natomiast z jednego z tych dwóch dzieci będą chcieli wypłacić pieniądze. Ciekawa sprawa. Tutaj więcej szczegółów polecam albo na stronie Huffington Post, albo przede wszystkim na stronie stopNOP, czyli stopnop.com.pl i te informacje są. Także jest duży plus. I jeszcze jeden zdrowotny duży plus dla tego, że jeden lekarz w Bydgoszczy, Bydgoszczu, jak mówił nasz minister Rostowski, który był na Bilderbergu i zaczął sypać i już nie będzie na spotkaniu Bilderberg, doktor Maurycy Araszkiewicz, który właśnie tutaj odpowiada za tą inicjatywę też między innymi. Nazywa się ten lokal Vita Drip i polega na tym, że bar, który ma kroplówki. Kroplówki i witaminy można dostarczać i tak dalej. Także w Bydgoszczy zareklamuję na ulicy Księdza Ignacego Skorupki 2.
Jak jesteście w Bydgoszczy, to przyjdźcie, zobaczcie. Centrum Zdrowia Łaźnia Miejska, Vita Drip. Vita Drip właśnie jest tym centrum zdrowia. Ciekawe. Jest zabieg poprzedzony badaniem, wywiadem lekarskim. Czyli są te wlewy kroplówkowe z witaminy C, z innych witamin. Także jak lekarze nie chcą zrobić, to można tam się udać. Jest ciekawy pomysł, bardzo duży plus. Natomiast oczywiście to nie wystarczy, bo suplementacja taka raz na ile nie jest aż tak świetna jak suplementacja, żeby była jakaś systematyczna. Bo wiadomo, że brakuje nam tych witamin z żywności i w słońcu nie opalamy się za bardzo, a jak się opalamy, to od razu się myjemy i to wszystko spłukujemy.
Więc nie jest to do końca wystarczające, ale dobry plus. Dobra inicjatywa, także tutaj oczywiście polecam się wybrać, zobaczyć jak to wygląda. Właśnie między innymi tam odpowiada doktor Maurycy Araszkiewicz. Pozdrawiamy pana lekarza. Myślę, że duży plus. Dobra, to przejdę jeszcze do newsów takich organizacyjnych, czyli o czacie. Nowy czat jest. Jeszcze do końca tutaj są pewne problemy. Jest pewien jeszcze trolling. Jeszcze nie wszystko jest ogarnięte, ale będzie coraz lepiej.
Także na stronie teoriachosu.com możecie znaleźć, jest czat już dostępny. Jestem też na czacie Radia Paranormalium. I na tych dwóch czatach jestem, więc możecie tam pisać. Teoriachosu.com i jest czat założony. Także tutaj będę wychodził z Facebooka, będę wchodził w inne portale. Tak też radzę wam zrobić. Niektórzy nie mogą się bez Facebooka rozstać i tak dalej. Ja po prostu będę wychodził z Facebooka. Jeszcze jestem z rozpędu, natomiast w przeciągu tygodnia postaram się już wyjść. I dla wszystkich, którzy gdzieś tam mają jakieś moje dziwne konta, nie, wszystko jest.
Strona teoriachosu.com, są wszystkie linki do wszystkich rzeczy i jakieś inne rzeczy, inne fora. Wiem, że już czaty nawet powstały fałszywe, też ktoś może się złapać. Nie polecam. Więc mówię, po prostu od was zależy, bo nawet to, że wchodzicie do kogoś takiego, kto właśnie tym wilkiem złym jest, złym w naszym rozumieniu, nihilistycznym takim wilkiem. Nawet jeżeli wchodzicie i przeglądacie reklamy, też ktoś na tym korzysta. Niestety dzisiaj tak jest, że nawet wystarczy, że po prostu złapie was na chwilę. No ale mówię, po prostu nie karmić tych wilków, nie karmić trolli. Zawsze mówiło się nie karm trolla, to sam z głodu umrze. A jak nie będziesz karmił tego wilka, to ten wilk na pewno nie wygra. Więc to jest dobry plus tego.
Okej, dobrze, to jest jeden news. Tutaj... Jest trochę trollingu, także za chwilkę ogarnę całość. Natomiast możecie wchodzić, pisać na tych czatach. Zanim jeszcze przejdę do tematu audycji, jeszcze mam jedną informację. Już troszeczkę osób się zgłosiło. Pewnie wiele osób z was już wie. Jeżeli tydzień temu słuchaliście audycji „Teoria chaosu”, będzie spotkanie ze mną, z Kładamona, 25 sierpnia w Warszawie. Jeszcze nie ma podanych szczegółów, natomiast jest tutaj jeden warunek. Dla wszystkich chętnych.
Warunek jest taki, że dla wszystkich sponsorów jest wejście za free. Po prostu dajcie mi tylko informację, kiedy sponsorowaliście, wasz nick czy imię, nazwisko, nick dowolny i kiedy sponsorowaliście. A jeżeli nie, to do 21 lipca. Później, po 21 lipca każdy, kto zasponsoruje pięć złotych na konto dowolnym rodzajem, też dostanie informację, jeżeli oczywiście chce uczestniczyć w tym spotkaniu. Tutaj jest taka prośba, żeby nie bardzo zabierać osoby towarzyszące. Jeżeli koniecznie musicie zabrać osobę towarzyszącą, to dajcie mi znać ze względu na to, że liczba miejsc będzie ograniczona przez to, że nie można wynająć na 200, na 100 osób lokalu. Są bardzo duże koszty, a wiadomo, że te wpłaty nie pokryją kosztu wynajęcia sali. Będą naprawdę ciekawe rzeczy. Na razie trwają jeszcze, można powiedzieć, nie dyskusje, tylko pertraktacje z tymi ludźmi, którzy mają lokale, żeby na żywo poprowadzić audycję „Teoria chaosu”. To będzie w piątek, 25 sierpnia i być może będzie możliwość przenocowania, ale to już we własnym zakresie.
Sami już będziecie musieli sobie znaleźć. Być może hostel taki niezaprzyjaźniony, ale miejsca w hostelu być może będą. Ale mówię, to jeszcze nie jest nic pewnego. Także jeśli chodzi o nocleg, to nie bardzo mogę cokolwiek zaoferować w tym momencie. Natomiast spotkanie będzie na 100%, więc dajcie proszę znać, czy z osobą towarzyszącą chcielibyście. Wtedy po prostu sobie ustalimy co i jak, bo już trochę osób się zgłosiło. Ale mówię, to spotkanie bardziej będzie kameralne. Nie będzie zbyt wielka sala, więc bardziej jest to na zasadach takich, można powiedzieć, organizacyjnych. Po prostu dla tych ludzi, którzy bardzo chcieliby się ze mną spotkać, pogadać o różnych sprawach, teoriach spiskowych może przede wszystkim. Ja kilka rzeczy ciekawych przywiozę, pokażę.
Też pokażę siebie, że jestem żywą osobą, nie jakimś robotem, trollem i tak dalej. Więc zapraszam was. Przypominam jeszcze raz, spotkanie 21 sierpnia w Warszawie. Jeszcze trochę czasu jest. Dobrze, to ja może zanim przejdę do tematu audycji, bo już chyba wszystko powiedziałem. Dobrze, to chwilka przerwy i wrócimy dosłownie za sześć minut. Tak zrobimy? Sześć minut. Dobra i za sześć minut jesteśmy z powrotem. Tak, lekko zrobiłem troszeczkę porządków na czacie.
Jeszcze troszeczkę przed nami miliony do ogarnięcia, ale nie bójcie się. Myślę, że jeszcze troszeczkę jest w fazie rozwojowej czat, ale za chwilę pojawią się ludzie, którzy będą mi pomagali i już nie będzie to takie proste. Także nie przejmujcie się, po prostu daję wam taką możliwość, wszystkim, którzy uczestniczą na czacie, aby nie karmić trolli. Po prostu olewać ich, nie pisać im nic. Więc po prostu olać ich w taki sposób. A ja szybciutko i tak zrobię. Może szybciutko, troszkę mniej niż szybciutko porządek z nimi i po prostu będą usuwani dosyć szybko. Także trochę to potrwa. Dzisiaj przechodzimy do tematu audycji, ale jeszcze wam przypominam o tym ostatnim newsie, którego nie sprawdziłem. Miałem sprawdzić, ale pojawi się, bo będzie udostępniona audycja jeszcze dziś, czyli w sobotę.
Audycja z zeszłego tygodnia, o której mówiłem, o dwóch Polskach. Jedna Polska chama, jedna pana. I tam podałem newsa o tym jednym byłym agencie, który śmiertelnie chory zaczął ujawniać, że jest to fake news. Nie sprawdziłem tego jeszcze, także wybaczcie. Natomiast widziałem, że Kerry Cassidy o tym mówiła i ona faktycznie nie jest do końca bardzo wiarygodna, bo tam czasami też puszcza różne rzeczy, ale stara się ona sprawdzać informacje, więc gdzieś tam może być prawda w tym. Natomiast nie wiem w tej chwili Nie sprawdziłem tego newsa, czy to jest fake news. Prosiłem, żebyście przesłali mi informację, czy to był fake news, czy nie, żebym mógł zobaczyć. Nikt nie przysłał żadnych linków. Więc jak najbardziej podam informację. Sorry, ciężko to ogarniać na czacie.
Informacje będą pod audycją. Dobra, przechodzę do dzisiejszej audycji. Znowu troszeczkę przedłużona, prawie godzina. Znowu zaczynam cytatem, jak zwykle. Zacznę cytatem: „Cywilizacja to nie ziemia i miasta, nie zamki i fabryki, nie armie i populacje milionowe nawet, ale przede wszystkim i najpierw zdrowy, spójny związek moralności, wiary, prawa i obyczaju. Ziarno idei.” To powiedział Feliks Koneczny, polski historyk, historiozof, krytyk teatralny, a także bibliotekarz i dziennikarz, twórca oryginalnej koncepcji cywilizacji. Myślę, że najbardziej niedoceniony polski naukowiec XX wieku i to, czego on dokonał, było chyba jednym z najważniejszych dokonań XX wieku. Obok takich tuz jak Marie Curie-Skłodowska czy też Czochralski. Można wymienić tutaj z nauki Malinowski, Bronisław Malinowski. Jeżeli nie znacie tych nazwisk, to wyszukajcie sobie, kim oni byli.
Wielcy Polacy, niektórzy zapomniani bardziej. Malinowski chyba jest dosyć zapomniany, chociaż był wybitnym etnografem, jednym z najbardziej wybitnych. Możecie dzwonić do audycji. Telefon 32 728 13 45, skype trejosso.com. Ktoś już dzwoni. Muszę jeszcze się wstrzymać. Telefonicznie ktoś dzwoni. Nie zdążyłem kogoś odebrać. Więc okej. Dobrze.
Jeszcze potrzebowałem chyba trochę więcej minut, żeby zrobić. Samemu jest ciężko trochę ogarnąć stronę, tak że wybaczcie, że tym razem jest trochę gorzej. Tutaj Mark pisze na czacie Paranormalium na YouTubie Jerzego Zięby: „Co pan sądzi o kafejkach kroplówkowych?”, który mówi, że nie spełniają tego, co powinny być. Że te kafejki kroplówkowe to jest tymczasowo. Tak, oczywiście. Tak jak mówiłem wam, że to nie jest wszystko, co potrzeba. I że są doktorzy, którzy biorą za 30, 50 wlewy gramów witaminy C pięć, sześć tysięcy złotych. Tak, może dużo biorą niektórzy, ale dzięki temu możesz żyć. Co to jest pięć tysięcy czy sześć tysięcy złotych? Nie wiem, tysiąc euro czy tam 1200 euro za to, żeby przeżyć.
Ludzie! Jeżeli wszyscy dookoła, to i tak lekarz musi być odważny, bo to jest zakazane w Polsce. Zakazują tego robienia. Rozumiecie? Trzeba też doceniać, że ktoś chce nawet za te pięć tysięcy, bo to jest jego ryzyko, że straci prawo wykonywania zawodu. Co to jest dla niego pięć, sześć tysięcy dla lekarza, jak on w miesiąc więcej zarabia? A zabiorą mu prawo wykonywania zawodu, to co będzie robił? Sprzątał ulice? Ludzie! Więc kalkuluje się ryzyko.
Jeżeli coś jest niedostępne, to musi być drogie. Równie dobrze narkotyki. Można kupić sobie działkę czegoś, chcieć 10 złotych wydać, a nie 200 złotych. Jak ktoś kokainę chce zażywać, to musi ze dwie stówy wydać. To wszystko kosztuje na dzień zabawy. Nie na dzień nawet, na parę godzin 200 złotych musi wydać. To są ceny. Nie są tanie rzeczy. I tak samo tutaj. Oczywiście może to powinno być tańsze i tak dalej.
Może i tak. Ale mówię, ja tu nikogo nie chcę ganić, że ktoś za drogo ma i tak dalej. Korzystasz, chcesz to korzystasz, nie chcesz to nie korzystasz. Trudno. Nie da się za darmo. A jeżeli mamy lek na przykład, który jest 10 czy 20, czy nawet 50 tysięcy procent narzutu na nim, czy nawet 100 tysięcy. Są takie, co 100 tysięcy procent są leki droższe od kosztu wytworzenia, że na niego narzut producenta jest tak olbrzymi. I co z tym zrobić? Koszt wytworzenia to jest kilka groszy, a cena, za którą się czasami sprzedaje, to są tysiące złotych. I co z tym zrobić?
I powiedzieć producentowi, że halo, halo, za drogo? To was wyśmieje po prostu. Niestety tak wszystko dzisiaj działa. Tylko innym ryzykiem jest taka korporacja niczym nie ryzykuje. Natomiast taki lekarz ryzykuje całym swoim życiem. Więc tak to wszystko wygląda. Dobra, dzisiaj powiemy sobie o tym pytaniu. Więc to nie jest takie proste. Dobrze. Tutaj jeszcze jest jeden do zbanowania.
Jedna osoba. Może lepszym pomysłem będzie szybciej, żeby tutaj banować. To jest dziwne trochę, że jest taki trolling straszny, że nie można tego ogarnąć. Dobra, za chwilkę będę odbierał was. Strasznie dużo osób dzwoni. Dzwoni osoba, która?
[55:29] - Halo? Witam.
[55:30] - Tak. Witaj.
[55:31] - Cześć Claude. Witam. Paweł Żyłka.
[55:33] - Witaj historyku, bo tak nazwałem.
[55:37] - Także mnie ochrzcił. Pozdrawiam. Dzisiaj postoję kilka minut, bo nie chcę zabierać czasu innym i chcę posłuchać kilka osób.
[55:47] - Bo dzisiaj też o przepowiedniach będzie. O przepowiedniach dotyczących Polski. Natomiast w kontekście cywilizacji, czyli rozumianych przepowiedni szerzej, bo tak mówią Klimuszko ojciec, Edgar Cayce nawet o Polsce mówił. Takie rzeczy ogólne i tak dalej, żeby z tego wyciągnąć rzeczy, które można odnieść do rozwoju cywilizacji. Pewnie znana ci jest książka już naszego tutaj wymienionego dzisiaj Feliksa Konecznego, czyli o wielości cywilizacji. Przepraszam, o wielości cywilizacji. To jest jeszcze tak pisane trochę starą mową, w naszym rozumieniu sprzed prawie 100 lat. 1935 rok, wydanie książki. Wielkopomne dzieło Feliksa Konecznego, które jest chyba niedocenione na całym świecie. Wiem, że Samuel Huntington ściągał z tej książki, chociaż się nie przyznawał, że ściągał i tak dalej, ale wiem, że jego współpracownica gdzieś tam miała tą książkę.
Natomiast jest bardzo uproszczona. Nawet ta książka Huntingtona do pięt nie dorasta temu, co zrobił Feliks Koneczny. Dlaczego? Feliks Koneczny znał podobno, nie wiem, czy na pewno, ale zasłyszałem, że kilkadziesiąt języków, chyba nawet ponad 30 języków. Lepiej, gorzej, ale po prostu je rozumiał. Czytał różne rzeczy. Mnóstwo. To po prostu mol książkowy. Oprócz tego, że czytał wszystkie rzeczy różne, ciekawe, niecenzurowane. Jeszcze w latach 30.
nie cenzurowało się tak jak teraz. Dzięki temu miał olbrzymią wiedzę, jak te wszystkie cywilizacje były kształtowane, jak one się zmieniały i bardzo dużo przewidział tego, co się dzieje. Ja może tylko tak powiem jeszcze w takim uproszczeniu mocnym, bo Feliks Koneczny siedem cywilizacji zaproponował, zbazował na tym wszystkim i to jest niezmienne do dzisiaj. Nic się naprawdę nie zmieniło. Jest tak: cywilizacja bizantyjska, cywilizacja łacińska, cywilizacja turańska, cywilizacja żydowska, cywilizacja arabska, cywilizacja bramińska i cywilizacja chińska. I jeszcze zarzucano, że nie dał innych cywilizacji, natomiast on mówił, że to są wszystkie najważniejsze cywilizacje, które kształtują nasz świat w pierwszej połowie XX wieku. Nie dodał na przykład cywilizacji zbieracko-łowieckich, które też są w Ameryce Południowej chociażby, czy w Afryce gdzieś. Ale te cywilizacje nie odgrywają żadnego znaczenia. Umówmy się, one nawet nie przeszły XVIII-wiecznej rewolucji technologicznej, czyli industrializacji. Maszyny parowe, czyli cywilizacje, które nie osiągnęły nawet XVIII wieku, dzisiaj nie odgrywają żadnego znaczenia.
Czyli te cywilizacje osiągnęły: cywilizacja bizantyjska, cywilizacja łacińska, cywilizacja turańska, cywilizacja żydowska, cywilizacja arabska, cywilizacja bramińska i chińska. Oczywiście one mogą się łączyć gdzieś tam i tak dalej, ale one osiągnęły taki poziom industrializacji, który daje im możliwość dojścia do epoki informacyjnej, którą mamy dzisiaj. Mamy dzisiaj epokę informacji, czyli internetu. Ale tak naprawdę te kraje też mają internet, też mają rzeczy, ale nie mogą wykorzystać go, żeby stworzyć coś nowego. Bo jeżeli nie mamy prądu w jakiejś wiosce, to jak możemy stworzyć elektronikę? Coś nowego w elektronice? Nie da się przeskoczyć tych kilkuset lat. I dlatego na przykład z Afryki oprócz efektu Memby raczej nie było odkryć w fizyce. Efekt Memby też był przypadkowo. Kiedyś o nim jeszcze wspominałem.
Okej, dobra, oddaję ci głos, bo troszeczkę za dużo gadam.
[59:26] - Dziękuję bardzo. Powiem tak, że bardzo zaciekawił mnie ten wstęp twój do tej dzisiejszej twojej audycji. Po tych inniustach, któreś dawał, tego Feliksa Konecznego. I to są bardzo ważne, bardzo ciekawe słowa, bo tutaj powiedziałeś, że cywilizacja to jest coś więcej, niż wielu ludziom się wydaje. I tam pan Feliks Koneczny miał, ja się z tym zgadzam w pełni, bo ja uważam, że cywilizacja to jest jakaś idea, która tak jak ty powiedziałeś, składa się z jakichś części, składa się z prawa, z jakiejś tam religii, ekonomii, modelu ekonomicznego i kilku tam jeszcze innych rzeczy. I dana cywilizacja, każda cywilizacja, jak tutaj te siedem cywilizacji wymieniłeś, te kilka już takich miało, jakby powiedzieć, taki swój szczyt i teraz może dalej trwają, ale już nie mają takiego wielkiego efektu, jak 700 czy 800 lat temu, czy jeszcze wcześniej cywilizacja bizantyjska. Później też cywilizacja arabska. Teraz jest czas cywilizacji Zachodu, ale też na naszych oczach widzimy, że cywilizacja Zachodu, jakby powiedzieć, też się zaczyna sypać. A dlaczego się tak zaczyna sypać? Bo ludzie przestają w nią wierzyć.
A ludzie, gdy przestają wierzyć w ideę, to po prostu nie są skłonni oddawać za nią życie. Tam na różnych płaszczyznach, wojnach, w religii czy tam w jeszcze innych rzeczach. I powiem tak, że właśnie teraz nas chodzi, jakby powiedzieć, może powrót do tej cywilizacji chińskiej. Tam wschodu. Po prostu Azja teraz nadchodzi czas Azji. Po prostu ci ludzie wierzą w to. Po prostu tam jest zupełnie inny model, jak by powiedzieć, edukacyjny niż na Zachodzie. Kiedyś Zachód, jeszcze kilkadziesiąt lat temu to przodowało. Przecież wiemy, że te elity chińskie, tej partii komunistycznej Korei, Japonii czy innych krajów przez dziesiątki lat wysyłały swoje dzieci na te zachodnie uczelnie, żeby poczuły się, jakby powiedzieć, tych wzorów jakichś tam.
[01:01:56] - Czy mogę zadać ci pytanie podchwytliwe?
[01:01:57] - Tak, chętnie.
[01:01:59] - Korea Południowa. Jaka cywilizacja jest w Korei Południowej? To cię trochę zaskoczę może.
[01:02:03] - Powiem tak, wiesz co ci powiem, że to jest takie wymieszanie.
[01:02:09] - Ale jaka przewaga jest w Korei Południowej w tej chwili?
[01:02:14] - Wydaje się, że tam wypływało to, cała ta kultura koreańska miała wpływ głównie od cywilizacji chińskiej. Czyli cała ta, jak by powiedzieć, filozofia konfucjanizmu, bo filozofia konfucjanizmu to jest nie tylko sama filozofia, ale też sposób na życie. Tam funkcjonuje sposób odnoszenia się do władzy, do tego wszystkiego. I tak to trwało do czasów podboju przez Japończyków, chyba się nie mylę, w 1910 roku i dalej, aż do wojny w 1950 roku. W 1950 roku Amerykanie zajęli południową część Korei, Związek Radziecki zajął północną część. Przez te 70 lat Korea Południowa w dużej mierze przyjęła też, jak by powiedzieć, kulturę amerykańską. Bo to można bardzo dobrze zobaczyć na płaszczyźnie wyznaniowej Korei. Praktycznie przed przybyciem Amerykanów chrześcijaństwo to może katolicy, chrześcijanie misjonarze, chyba coś może mieli Hiszpanie czy Portugalczycy.
[01:03:30] - Dzisiaj w Korei Południowej można powiedzieć, że już jest przewaga cywilizacji łacińskiej. Ja nie jestem pewny. Nigdy nie byłem w Korei, ale od ludzi, którzy... Różni się, bo w Chinach nie. Chiny bardziej mają cywilizację chińską, aczkolwiek zniszczoną turańską cywilizacją komunistyczną.
[01:03:49] - Mongolską.
[01:03:51] - Tak, mongolską, ale nadkomunistyczną, czyli jeszcze gorszą formą cywilizacji turańskiej, bardzo prymitywnej. Natomiast przetrwała, konfucjanizm przetrwał w Chinach. Natomiast Korea Południowa odwrotnie niż Japonia, chociaż chyba Japonia też przejęła dużo z cywilizacji łacińskiej. Przede wszystkim organizacja pracy, te różne rzeczy. Bizantyńskiej może. Nie wiem, to trzeba by było tam zbadać. Ja aż tak się nie znam, ale Korea Południowa po prostu przyjęła w dużej mierze chrześcijaństwo, a chrześcijaństwo jest bardzo mocnym filarem cywilizacji łacińskiej.
[01:04:32] - To jest jeden z głównych fundamentów.
[01:04:34] - Tak. I Korea Południowa to przyjęła. Bardziej chyba nie tyle katolicyzm, co bardziej protestantyzm. I w tej chwili oni przeszli właśnie inaczej niż Korea Północna, gdzie Korea Północna ma nawet cywilizację chińską zniszczoną przez turańską. To jest czysty przykład cywilizacji turańskiej, Korea Północna. To jest czysty przykład, gdzie jest chan, jest król, bo on jest królem. Zauważcie, że mamy tam monarchię, gdzie po prostu jest dziedziczenie potomka. Potomek dziedziczy w Korei Północnej. I widzimy, jakie efekty są tych cywilizacji, że cywilizacja łacińska rodzi się w miejscach, gdzie wydawałoby się, że nie ma szans się urodzić w Azji, w Korei Południowej. A jest i wydaje mi się, Korea Południowa jest bardziej moralna w tej chwili niż wiele krajów Europy Zachodniej, gdzie jakaś parada gejowska w Korei Południowej to jest coś niebywałego w stosunku do tego, co jest w państwach Europy Zachodniej.
Natomiast tak to wszystko się odbywa. Koneczny byłby zadziwiony, jak to się wszystko potoczyło, jak to zmieniło się wszystko na świecie, że w tej chwili Bizancjum przejęło Europę Zachodnią i łacińska cywilizacja jest mocno w odwrocie. Jedynie jeszcze kilka krajów próbuje się ratować, jak Węgry, Polska. To takie, można powiedzieć kraje, które są czołowe, ale Wielka Brytania jeszcze stara się coś tam robić, jeśli chodzi o to.
[01:06:11] - Mogę coś powiedzieć?
[01:06:12] - Tak. Proszę bardzo.
[01:06:14] - Claude, ja powiem tak, że to, co tutaj poruszamy, ten temat w ogóle to jest bardzo taki temat może nie skomplikowany, ale składający się z wielu rzeczy na to wszystko. Tutaj możemy powiedzieć ogólnie o kilku takich najważniejszych rzeczach. To, na co żeś zwrócił uwagę, właśnie Korea Północna i Korea Południowa po wojnie koreańskiej w 1953 roku, jak się skończyła tym rozejmem, można powiedzieć, że te dwa kraje startowały mniej więcej z tego samego poziomu. Nawet mogę powiedzieć, że chyba Korea Południowa może była bardziej zniszczona niż Korea Północna, bo Amerykanie za bardzo do Korei Północnej chyba raz weszli, później już tam chcieli, prawie doszli do samego końca, do rzeki Jalu i wtedy Chińczycy weszli w 1951 roku i ich odetchnęli. I później też przez dwa lata była taka wojna pozycyjna, a Koreańczycy z Północy bardziej chyba dwie inwazje zrobiły na Południe i prawie też podbili. Ale mniejsza z tym. I tu mamy przykład w takiej mikroskali dwóch przykładów tego, w jakim kierunku może pójść świat, jeżeli na jakich wartościach się oprze. Jeżeli się świat oprze na wartościach komunizmu, inaczej lewicy albo na zachodzie Europy, w Stanach Zjednoczonych nowej lewicy, to pan Krzysztof Karo bardzo dobrze tłumaczy. Dlatego tak ogólnikowo to mogę powiedzieć, bo to jest też ogromna wiedza. Jeżeli Zachód pójdzie w tym kierunku, to się spełni tutaj niestety wszystkie te czarne wizje, które tutaj nieraz ty i wielu słuchaczy na tej antenie twojego radia mówi odnośnie, że rząd światowy zwycięży i przejmie władzę i po prostu uważam, że powstanie na wzór coś takiego jak Korea Północna, może nawet jeszcze gorsza.
[01:08:16] - Nieprawda. Wiesz, rząd światowy to jest nowy rodzę cywilizacji, który chce wprowadzić, bo to, co jest zaprezentowane przez Konecznego, umówmy się, to są rzeczy już dzisiaj troszeczkę anachroniczne. To znaczy on świetnie opisał, ale nie podał żadnych przyszłych cywilizacji. To jest bardzo trudno podać. Bardzo trudno podać rzeczy, o których nie mamy zielonego pojęcia. Natomiast dzisiaj już mamy. Technokracja na przykład. Dopiero się tworzyła technokracja Konecznego. To było zupełne novum i to były tylko zręby technokracji. Oni chcą wprowadzić technokrację, czyli system kastowy, natomiast oparty na omerytokrację, czyli o to, co potrafisz wnieść do cywilizacji.
Im więcej potrafisz wnieść, tym więcej potrafisz się unieść w tej hierarchii. Ale na przykład nie opisał Koneczny egalitarnych społeczeństw, czyli demokracji bezpośredniej. Też nie ma cywilizacji takiej, znaczy cywilizacja to jest więcej niż demokracja, niż system panujący w kraju, ale społeczeństwo oparte o demokrację rozumianą bezpośrednio, czyli nic o nas bez nas. Czyli trochę powiązane z cywilizacją łacińską, ale jednak bardziej w sensie, gdzie już religia chrześcijańska nie jest fundamentem, bo dopuszczane są wszystkie religie, które promują egalitaryzm. Umówmy się, chrześcijaństwo jest egalitarne, ale konfucjanizm to nie wiem, aż tak się dobrze nie znam. Może nie porównywać.
[01:09:53] - Konfucjanizm nie jest taki egalitarny, bo skłania do tego, żeby było jednak posłuszeństwo wobec władzy.
[01:09:59] - Animistyczna religia jest jak najbardziej, czyli buddyzm jest też egalitarny. Buddyzm, taoizm, czyli religie, które nie wpływają na relacje społeczne.
[01:10:17] - Rozumiem. I właśnie drugi przykład ci podałem, że to pójdzie w drugą stronę. Czyli wiesz co, tutaj jak słucham twojej audycji, słucham nieraz innych ludzi, to czasem mam takie wrażenie, że niektórzy po prostu nie znoszą religii. Mają do tego prawo. Każdy ma swój punkt patrzenia. Ja teraz to powiem nie z żadnego jakiegoś punktu teologii czy coś takiego. Ja to powiem może o religii jako czynnika społecznego. Religia jest bardzo ważną rzeczą. W sensie może nie chodzi mi o religię, tylko nasza kultura, która wypływa z danej religii. Bo na przykład tak jak ty powiedziałeś, używasz tutaj pojęcia kultura łacińska, to się właśnie bierze z religii chrześcijańskiej.
Kultura i te całe normy, które ta religia wywarła na kształtowanie się relacji międzyludzkich, na system prawny i wiele innych takich rzeczy. Jeżeli ludzie odejdą od tego, ja nie mówię, że ludzie muszą wierzyć na siłę w jakąś siłę wyższą, bo to nie chodzi o to. Tylko chodzi o to, że jeżeli zaprzepaszczą to, co wypracowali z tej kultury, te wartości, to właśnie pójdzie to w tym drugim kierunku. A właśnie Korea Półudniowa, bo można też dać inny jeszcze przykład. Na przykład można wziąć przykład, gdzie na przykład ta kultura łacińska w wersji katolickiej w Azji się rozwinęła. To są Filipiny i dobrze wiemy, na jakim poziomie rozwojowym są Filipiny. Nie mówię, że to jest jakiś mega biedny kraj, ale to jest kraj, który jest wstrząsany co jakiś czas różnymi wewnętrznymi bataliami. Co jakiś czas jakiś tam dyktator się pojawia. I tak jakby sobie zobaczył, prześledził, to tak prawie rewolucje komunistyczne zwłaszcza, to głównie wybuchały w krajach, gdzie były na przykład, jeżeli o kulturę chrześcijańską, gdzie były katolicy. W protestantyzmie tego zaś tak nie było.
Na przykład może ktoś by mi zarzucił, że w Niemczech, ale Niemcy to jest taki kraj pół protestancki, pół katolicki. Ja mówię o stricte protestanckim kraju, że tam nie było nigdy z tego, co ja wiem. Jeżeli ktoś później zadzwoni, będzie wiedzieć jakieś rzeczy, których ja nie wiem, to możemy poprawić, że w żadnym kraju protestanckim nigdy nie wybuchła żadna komunistyczna rewolucja. I właśnie Korea Południowa jest oparta na wartościach protestantyzmu. A jeżeli byśmy się popatrzyli na historię Europy, zwłaszcza tych krajów. Polska też jest takim przykładem, że Polska w połowie XVII wieku mogła iść drogą protestantyzmu, bo była taka bardzo duża, zwłaszcza szlachta, wyższego stopnia szlachta była protestantami, ale zaczęła się w połowie XVII wieku w Polsce, od początku XVII wieku, ale taką dużą postać przybrała w połowie XVII wieku kontrreformacja i to dzięki jezuitom w dużej mierze. Którzy przybyli do Polski. Wtedy się ukuło pojęcie Polak-katolik. A inne ościenne państwa, nie mówię o Rosji, bo Rosja była teraz prawosławna, ale mówię na przykład o Austrii. Też takie wymieszanie protestantyzmu z katolicyzmem.
Prusy, zwłaszcza Prusy, Wielka Brytania, Szwecja. One poszły w nurt ten protestantyzmu i one właśnie w duchu tej kultury, tych wartości, które się tam tworzy, bo tam była większa swoboda, człowiek jako jednostka miał więcej wolności niż na przykład w katolicyzmie. Tak właśnie też pod protestantyzmem pojawiły się Stany Zjednoczone i cała ta kultura Stanów Zjednoczonych w takim pozytywnym tego słowa znaczeniu, jak ja to rozumiem, bo teraz Stany Zjednoczone są troszkę inne. Ale wtedy ci, którzy wypłynęli z tego statku, chyba czy Beufleur, nie wiem, czy to dobrze wypowiadam.
[01:14:22] - W XVII wieku, tak?
[01:14:25] - Tak. W 1621 roku, co dopłynęli do wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Jeżeli pamiętam, jaki stan to jest obecnie, to oni właśnie też uciekli, bo właśnie ten anglikanizm lutyński wtedy zaczął się stawać taki instytucjonalny, że ci ludzie mieli być pod kontrolą państwa, a ci ludzie chcieli wolności. Popłynęli do Ameryki i tam właśnie rozpoczęli taką kulturę wolności. A to właśnie wypływało z tych norm i zasad protestantyzmu, tej właśnie swobody, etosu pracy, który się pojawił. I to jest właśnie taki czynnik, który ma w dużej mierze, jakby powiedzieć, scalał te społeczeństwa.
[01:15:08] - Ale z tego, co słyszałem, jeżeli mogę powiedzieć, bo Polacy mieli duży wpływ na kształtowanie się Stanów Zjednoczonych, o czym wielu nie wie. Pułaski, Kościuszko, ale przede wszystkim Pułaski. To był generał, który walczył z Anglikami. Dobrze mówię? Przecież to byli bardzo wykształceni, inteligentni ludzie. Oni dokładnie wiedzieli, historię znali Polski i wiedzieli, co to była ta szlachecka. Oni o Polsce mieli większą wiedzę niż my mamy dzisiaj, bo dzisiaj mamy zaciemniony obraz przez te lata niszczenia polskiej historii i Pułaski, Kościuszko mieli dużo większą wiedzę, ale przede wszystkim Pułaski. Zresztą imienia Pułaskiego jest chyba szkoła wojskowa w Stanach, jeśli dobrze pamiętam.
[01:15:59] - Tak, jest chyba w West Point nawet coś tam jest.
[01:16:04] - I wykłada się to, bo byli świetnymi wojskowymi, którzy mieli myśl wojskową z wcześniejszych lat, z tych husarii i tak dalej, z XVII wieku. Husarie z XVI wieku, a to już był XVIII wiek. Natomiast w tym XVIII wieku duży wpływ na to mieli Polacy, żeby poinformować właśnie twórców Stanów Zjednoczonych, Waszyngtona i innych, Jeffersona, Franklina i tak dalej, tych wszystkich innych, że demokracja była rozwijana w Europie, między innymi właśnie w Polsce, bo to demokracja szlachecka i oni mówili, na jakich zasadach to było tworzone wszystko. Ta unia litewska, to była unia litewska jeszcze przecież w XV wieku, jeżeli dobrze pamiętam, czy jeszcze wcześniej, w XV czy w XIV wieku.
[01:16:58] - A później była unia lubelska.
[01:17:00] - Tak. I ta sarmacja, kolega mi historyk opowiadał o sarmacji bardzo dużo, o tej właśnie myśli demokratycznej w czasach wolności religijnej, myśli takiej demokratycznej o ludziach nic o nas bez nas, gdzie to było później pod walinami Stanów Zjednoczonych ta myśl i ona przeszła właśnie dzięki Polakom, wdrożyli ją, bo to były dyskusje, przecież oni dyskutowali ze sobą, ci ludzie, spotykali się, rozmawiali i tak dalej. Oni nie mogli zbudować Stanów Zjednoczonych bez niczego. Oni się dowiadywali. Francuzi mieli duży wpływ przecież też, gdzie konstytucja francuska była druga od razu po amerykańskiej czy trzecia?
[01:17:46] - Polska.
[01:17:47] - Polska była druga, a trzecia była francuska. Więc to wszystko miało wpływ. Zresztą rewolucja francuska była przed, prawda? Chyba przed rewolucja wybuchła czy po?
[01:18:00] - W 1789 roku.
[01:18:03] - Czyli po stworzeniu.
[01:18:04] - Tak, przed powołaniem konstytucji Rzeczypospolitej. Ona została powołana 3 maja 1791 roku.
[01:18:16] - Tak.
[01:18:16] - A francuska chyba w 92.
[01:18:18] - 1776. 1776 powstanie Stanów Zjednoczonych, tak?
[01:18:23] - To jest tak.
[01:18:24] - Zapamiętałem.
[01:18:25] - A konstytucja w 1783 roku Ameryki.
[01:18:30] - 1776 Polska.
[01:18:32] - To jest powstanie Stanów Zjednoczonych.
[01:18:34] - A 3 maja?
[01:18:36] - 1783 powstanie konstytucji amerykańskiej. 1791 rok, 3 maja powołanie Konstytucji 3 maja w Polsce. A Francja to chyba w 93. Też w latach 90. Nie pamiętam dokładnie. Powiem jeszcze tylko jedną rzecz. Właśnie to, co ty powiedziałeś o cywilizacji. Można powiedzieć, że tutaj, w Polsce istnieje coś takiego, teraz to jest bardzo mało tego, ale kiedyś, zwłaszcza za czasów I Rzeczypospolitej, istniało takie coś jak, może trochę przesadzę, ale było coś takiego jak nasza cywilizacja polska. Dam ci prosty przykład. W I Rzeczypospolitej Polacy stanowili mniejszość.
W dużej mierze bardzo wiele narodów, które wchodziły w skład Pierwszej Rzeczypospolitej, było innymi narodami. Na przykład Rusini, Białorusini, przyszli Ukraińcy, Litwini, Kozacy, Tatarzy, Żydzi, wiele innych różnych grup mniejszościowych, Bielorusini. To wszystko fajnie działało. A działało dlatego, że ci ludzie, pomimo że pochodzili z różnych innych kultur, z innych wyznań, mieli wpojone tę miłość do ojczyzny i potrafili za nią iść walczyć, bo Polska dawała tę wolność. Od czasów unii w Krewne z 1385 roku, jak się nie mylę, przez dwa, dwa i pół wieku ta kultura i to, co cywilizacja polska dawała, na tle Europy naprawdę byliśmy epokowym państwem. O takich ideałach, jakie dzisiaj są propagowane. Może wtedy ci ludzie nie rozumieli i jeszcze może nie były tak rozumiane te pojęcia, ale ta myśl tak była. W Polsce nie było wojen religijnych, jak na Zachodzie. W Polsce była wolność religijna, a to jest bardzo ważne, bo dzięki temu te społeczności się potrafią spajać. Dopiero w połowie XVII wieku zaczęło się to troszkę zmieniać, ale my jako Polacy powinniśmy być dumni z tego, jaką mamy historię.
Bo właśnie tak tutaj też powiedziałeś, amerykańscy przywódcy, Jefferson, Washington. Jefferson, jeśli się nie mylę, był przyjacielem Pułaskiego.
[01:21:18] - Jefferson był chyba głównym twórcą konstytucji z tego, co wiem.
[01:21:22] - Tak. I on bazował na tych artykułach i tworzył konstytucję Stanów Zjednoczonych. On bardzo uważnie przeczytał coś takiego jak artykuły henrykowskie. Artykuły henrykowskie to były takie dokumenty, które były opublikowane w Polsce, gdy wygasła dynastia Jagiellonów i został wybrany pierwszy król elekcyjny. Został wybrany syn jakiegoś króla czy królowej, nie pamiętam już nazw, w momencie wyboru tego syna na tron Polski, Henryka Walezego. Polska szlachta, widząc, co się dzieje w Europie — wtedy był szczyt wojen religijnych — a widziała, jakie Walezzy ma podejście, bo był bardzo konserwatywny, katolicki, chciała zagwarantować sobie, że jak już będzie królem, żeby u nas nie wprowadzał żadnych takich wojen. I przez to szlachta, która w dużej części była protestancka, dała taki wymóg, że jeżeli chce zostać królem Polski, to musi podpisać te artykuły henrykowskie, które gwarantowały wolność religijną. I on to podpisał. Rok później uciekł do Francji i tam później został królem Francji. I nie wiem, czy to za jego panowania, parę lat później odbyła się słynna noc św.
Bartłomieja, gdzie w jedną noc w Paryżu zostało zabitych 20 tysięcy hugenotów. Po prostu zważonych jak świnie. Nie wiem, czy on wtedy był królem, czy już nie został zabity, czy został obcyty, ale to pokazuje, gdzie było nasze takie państwo, które dzisiaj jest elitą Europy — Francja — a gdzie była Polska. Kto był wtedy elitą? I z tego powinniśmy być dumni. Dobrze, Piotr.
[01:23:09] - Jasne. To tylko na koniec.
[01:23:11] - Ja tutaj mógłbym jeszcze z godzinę gadać.
[01:23:13] - Tak jest. Bardzo ciekawe rzeczy. O przepowiedniach. Czy słyszałeś o jakichś przepowiedniach dotyczących Polski? Ja za chwilkę właśnie przyjdę na nie i będę mówił.
[01:23:20] - Na przykład ostatnio moja ciocia zwróciła mi uwagę na przepowiednię słynnej Wernyhory. Nie wiem, czy to kojarzysz. Jest taka, że to się teraz sprawdza. Taki wiersz o Wernyhorze. To nawiązanie do jakiejś postaci. Już nie pamiętam skąd. Nie chcę teraz wymyślać, nie chcę przybliżać czasu. Właśnie tego ojca Klimuszki też parę tych przepowiedni słyszałem.
[01:23:48] - Tak, za chwilkę sobie o nich porozmawiamy.
[01:23:50] - Może tak krótko powiem, że Polska ma do wykonania jakieś szczególne zadanie w momencie kryzysu, który się ma zbliżać na świat. I patrząc na to, co się dzieje na świecie, może w Europie Polska, jeżeli tym krajem zaczną rządzić normalni ludzie, niezależnie z jakiej opcji politycznej, tylko normalni ludzie. I nie tylko rządzić, ale zwykli ludzie, zwykli słuchacze teorii chaosu zaczną dbać o to. Ja nie mówię, że oni nie dbają, że ty nie dbasz, ja nie dbam. Tylko będą mieli na sercu dobro tej ojczyzny, dobro tych ludzi i zaczną wymagać od tych, którzy nami rządzą, żeby nam się żyło lepiej, to może się te proroctwa spełnią i może jednak los Polski nie będzie zaś jakiś wielki kataklizm historyczny, jak przez ostatnie 300 lat, co nas dotykało, ale wreszcie może staniemy bardzo mocno na nogach, bo naprawdę otwiera nam się niesamowite okno w historii. Pierwszy raz, przynajmniej od 100, a jeżeli nawet nie powiem, od 300 lat mamy szansę się stać naprawdę czymś więcej niż dzisiaj jesteśmy. Bo i Niemcy są słabe, i Rosja jest słaba. I może te proroctwa właśnie wskazują na ten czas, że może to jest właśnie ten czas, żeby to się stało. Piotr, ja jeszcze na koniec powiem jedną rzecz. Troszkę odbiegnę od tematu, tylko nawiążę do tego.
Bardzo się cieszę z tego, że organizujesz to spotkanie za parę tygodni. Mam nadzieję, że wezmę w nim udział i cieszę się, że tam organizujesz to. Ja już będę kończył. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy i będę dalej chętnie słuchał do końca całą audycję.
[01:25:42] - Jasne, policzymy się, jak to się mówi. Policzmy się, jak Kaczyński mówi, czy ktoś tam mówi, że policzmy się razem, żeby po prostu zobaczyć, że jest nas więcej osób takich, którzy podobnie myślą, zadają pytania.
[01:25:54] - Nas jest naprawdę dużo.
[01:25:56] - Tak.
[01:25:56] - I uwierz mi, że jak zobaczysz tę masę ludzi, sam widzisz, ile osób chce do ciebie przyjechać. I to są nie jacyś tacy goście, którzy tylko se tak przyjechać, pogadać głupio. Tylko myślę, że to są ludzie, którzy są aktywni, którzy chcą coś zmienić.
[01:26:18] - Mam nadzieję. Zobaczymy.
[01:26:20] - Życzę dalszej ciekawej audycji.
[01:26:24] - Jasne. Dzięki ci, Historyku. Trzymaj się i miłego weekendu. Trzymaj się. Cześć. Hej. Dzwoni do nas dawno oczekiwany słuchacz i kolega radiowy. Witam Kokmana. Witaj, Kokmanie.
[01:26:45] - Jaki tam radiowy?
[01:26:47] - Poznaliśmy się jeszcze w Radiu Kontestacja, kiedy jeszcze ciebie i jeszcze mnie nie usunęli z tego radia.
[01:26:55] - Tak, były potem czystki. Dobry wieczór.
[01:26:58] - Witaj. Ciebie też usunęli z Kontestacji?
[01:27:01] - A z czego mnie tam nie usunęli?
[01:27:05] - Ale chyba jedyny byłeś. Zawsze Keltuza chyba usuwali, a on ciebie chyba usunął ze swojego kanału. Czy tak było?
[01:27:15] - Nie, Keltuz ma nową grupę w ogóle polecam, ale nie trollą, tylko poważny był ziom. Zrobił sobie grupkę Legiony Keltuza, a jak ktoś chce mieć szerszy content to tam może zapłacić i mieć dostęp do takiej elitarnej grupy.
[01:27:28] - Keltuz to jest fajny przypadek, bo on nie trolluje, chociaż wszyscy myślą, że trolluje. On nie trolluje, ale content ma dużo ostrzejszy niż trolli, Karaczanów i innych. Myślę, że on jest bardziej masakmujący.
[01:27:40] - Mówi o cywilizacjach, głównie o upadku cywilizacji łacińskiej i odnośnie upadku Occidentu. Polecam w ogóle jego kanał. Nie wiem, czy ty słuchasz.
[01:27:51] - Starałem się, ale dla mnie jest troszeczkę zbyt wulgarny.
[01:27:54] - Ojej, jakiś ty wrażliwy. Deliktaśny.
[01:27:58] - Człowiek się zmienia z wiekiem, po prostu staje się taki.
[01:28:02] - Już masz 40 czy jeszcze nie?
[01:28:05] - Prawie.
[01:28:06] - No właśnie. Jeżeli chodzi o cywilizację, to tutaj polecam posłuchać Keltuza w tym zakresie, a nie tak po macoszemu, bo ty wiele rzeczy tak po macoszemu traktujesz. Nawet ta audycja sprzed tygodnia, tak jeżdżyłeś po tych Sowietach. Nie wiem.
[01:28:27] - Ale dalej jesteś komunistą?
[01:28:30] - To nie chodzi o to, że ja jestem komunistą, czy jestem, czy nie jestem, bo to nie ma żadnego znaczenia tak na dobrą sprawę. Natomiast chodzi o co innego. Mówisz tu z takim wielkim bólem dupy o tych ludziach sowieckich, ale bądź co bądź to Polaczków pokonali zarówno w 39., jak i w 44., 45. Później dalej.
[01:28:52] - Ale w 39. przy pomocy Hitlera pokonali, a później przy pomocy Zachodu. Zachód troszeczkę uratował.
[01:29:04] - Dobrze, ale Zachód też tam miał swoje różne akcje i Zachód ich tak dopuścił aż do Łaby. Natomiast bądź co bądź ci ludzie są... W ogóle nie wiem, czy słuchasz tego Karonia, co się jeszcze tam powołują na tego Karonia.
[01:29:19] - Słuchaj, ale czekaj. Że ja się na kogoś powołuję, to nie oznacza, że ja przyjmuję wszystko, co mówi w 100%.
[01:29:25] - Ale Karoń mówi sensowną rzecz i to nie tylko mówi Karoń.
[01:29:29] - Większość rzeczy mówi z sensem pan Karoń.
[01:29:31] - Tak, większość rzeczy mówi z sensem. Tam o tych giełdach i trochę o kwestiach ekonomicznych mówi trochę bez sensu, ale mniejsza z tym. To na przykład on mówi, że Związek Radziecki, głównie pod rządami Stalina, zatrzymał to lewactwo światopoglądowe, czyli rewolucję seksualną, niechęć do pracy i tak dalej. Ten instynkt pracy. I musiał to odbudowywać. I coś mu się jednak udało, bo z kraju totalnie zapyziałego, biednego, totalnie eksploatowanego zrobił mocarstwo atomowe przez 30 lat i podbił praktycznie pół świata. A ty tak najeżdżasz na to, że ci ludzie są totalnymi nihilistami. Wiesz co? Trudno nazwać nihilistą gościa, który napierdala 3500% normy, tak? Albo idzie walczyć za kraj.
To raczej przeciwieństwo nihilizmu jest, bo on w coś wierzy. Nihilizm to jest, że nic nie wierzy. To jest raczej takie nowoczesne lewactwo, a ty mówisz, że to są nihiliści. Mieszasz pojęcia.
[01:30:32] - Troszkę przesadziłem. Duża część ludzi, przynajmniej na tej wojnie, zachowywali się jak nihiliści. Ja wiem, że później Stalin-
[01:30:44] - Nie każdy jest brutalem. Takie są reguły wojny. Dlatego właśnie nie wiem. Dlatego najlepiej, żeby była jak najdalej od nas, ale jej się nie da uniknąć.
[01:30:58] - Trochę tak. Może troszeczkę pojechałem za mocno. Natomiast fakt faktem, że jednak jest coś w tej cywilizacji turańskiej. Nie wiem, czy nawet nie gorszej, bo cywilizacja turańska na przykład nie niszczyłaby tych rzeczy. Chociaż nie wiem, nie znam się na tym tak dobrze.
[01:31:15] - To wszystko inaczej byłoby.
[01:31:18] - Nie niszczyłaby zegarków, a to byli świadkowie, którzy widzieli, jak oni niszczyli zegarki.
[01:31:22] - Tak, w zasadzie nosi na sobie.
[01:31:25] - Nie na sobie, ale już nie mogli wziąć, to niszczyli. Coś nie było wtedy. Zegarek to było tak jak dzisiaj komputer albo i więcej.
[01:31:33] - Komputer. Słuchaj, przede wszystkim ci najbardziej barbarzyńscy to byli ci bolszewicy z 1920 roku. Później, niestety 1944 rok to już była regularna armia. Wiadomo, wszędzie jacyś maruderzy, ludzie grabieżcy. Wchodzili, robili co swoje, ale później trzeba było przywrócić porządek i oddać jakiś zarzut. Na Warmii i Mazurach już było zaorane Polakom albo komu innemu. Tak jedziesz po czymś i tego zastanowienie. Natomiast dzwonię do ciebie, bo trochę posłuchałem. Nie słucham cię regularnie, praktycznie wcale, bo ja o tej porze śpię. Normalni ludzie śpią.
[01:32:14] - Można offline później sobie ściągnąć.
[01:32:16] - Tak, dlatego raz na ruski rok palę sobie, zobaczę jakąś ciekawą audycję. Nie wszystkie, takie rzeczy typu UFO mnie nie interesują na przykład. Jakieś takie próbuję rzeczy polityczne ogarnąć i słyszę, że jest audycja na cztery, pięć godzin albo nawet na sześć. O Bergl było sześć godzin, masakra.
[01:32:35] - Troszkę za długa była, ale myślę, że ciekawa była.
[01:32:38] - Dlaczego jest za długa? Ja też nie chcę za długo dzwonić. Ile już mam czasu? Sześć minut.
[01:32:43] - Właśnie to jest taka audycja, że można się wygadać. Brakuje takich audycji, żeby ludzie mogli się wygadać, jeżeli sensownie mówią, bo faktycznie jak ktoś trolluje, to trzeba go zrzucać.
[01:32:53] - Czy to jest audycja konfesjonału? Albo mam deprechę i muszę się wygadać.
[01:32:59] - Czemu nie? Jeżeli z sensem gadasz, to trzeba dać.
[01:33:02] - Trzymajmy się za baterie, jak to mówią Oli i Dinda. Złapmy się za baterie nasze kuć futerkami. Sorry, myślę, że to jest audycja merytoryczna. Konkretnie spisek jest taki, ten tutaj tego śledzi, ten za to odpowiada. Konkretne, suche fakty, dużo wiedzy. Ja jeszcze rozumiem, jak była ta audycja o niebiocentryzmie. To było w cholerę wiedzy do przekazania, bo praktycznie cała filozofia świata musiała być przebudowana i to w czterech godzinach się gościu i tak ledwo zmieścił. Ale jak jest prosty temat, nie wiem, o czym to było. O tym Truman Show. Ty powiedziałeś o tym, może tam było merytoryki twojej pół godziny.
[01:33:38] - Jasne, zgadzam się.
[01:33:40] - Trolle. Ja słyszę, ktoś dzwoni i od razu słychać, że to trollel.
[01:33:46] - A widzisz, bo ty jesteś profesjonalista, ale nie każdy rozróżni tak łatwo.
[01:33:52] - Nie ogarniam tych wszystkich trolli, bo to jest tak beznadziejne. Nie wiem, oni robią to przed samym sobą. Siedzą na tym Karaczanie czy jeszcze gdzieś indziej. To jest tak kretyńskie. Potrolujcie sobie.
[01:34:05] - Ale pytanie czemu? Czemu akurat przyciąga ich audycja Terechosu? I to już od wielu lat.
[01:34:09] - Dlaczego? Dlatego, że tu może nie ma żadnych zabezpieczeń, nie ma ryzyka odsłuchu albo nie ma innych.
[01:34:14] - Ryzyka nie ma, a w innych radiach nie ma żadnego zabezpieczeń. Też nie ma, bo pracowałem w różnych radiach i nie ma żadnych zabezpieczeń.
[01:34:19] - Jakbym się bawił w jakiś trolling profesjonalny, to próbowałbym na przykład w programach w telewizji. Tam dzwonią ludzie, głównie starsi, takie pisiory o tych emeryturach, jebią na tych esbeków. Ale na przykład fajny był troll, który udawał kochanka Magdaleny Ogórek. I to było fajne, bo niby ktoś jest poważny. To jest właśnie trolling, żeby wkręcić tego, który jest na antenie i wszystkich dookoła. I jaki zasięg! Przecież to oglądają miliony ludzi, a nie do niszowej audycji, jaką jest twoja. Nie chcę urażać.
[01:34:56] - Dziękuję, ładnie to określiłeś przed milionami tu słuchaczy, że niszowa audycja.
[01:35:01] - Przed milionami, przed tysiącem plus offline dwa tysiące.
[01:35:04] - Ale czy myślisz, że Radio Maryja wtedy, to były lata 90., miliony słuchały? To dziennikarz powiedział. To był 1995, 1996 rok.
[01:35:12] - Najwyżej setki tysięcy.
[01:35:13] - Jak powiedział, że przed milionami słuchaczy pan tu się chce.
[01:35:16] - Ale tam słuchali ludzie. Chodzi o to, żeby wywołać pewną reakcję, pewne oburzenie. Jak zadzwonisz do takiego w telewizji i zrobisz, że jesteś kochankiem Magdaleny Ogórek albo coś, mimo że na początku będziesz gadał z sensem, to wtedy
[01:35:36] - Ale tam nie ma cenzury.
[01:35:37] - Tak jak w Radiu Maryja nawet. A tutaj to sorry, masz tysiąc ludzi, którzy maksymalnie cię słucha. Nie wiem, ty masz pewnie lepsze statystyki. Słucha cię tysiąc ludzi, gdzie każdy tak na dobrą sprawę traktuje to wszystko lajtowo. Wie, że dzwonią trolle. Nie ma tego efektu wow, nie ma tego efektu what the fuck.
[01:35:55] - Może tak, zgadza się. Ale takie tematy jak właśnie niebiocentryzm, czyli wklęsła Ziemia, takie nietuzinkowe pojawiają się tutaj, które są szokujące, jeżeli ktoś nigdy o tym nie słyszał.
[01:36:09] - Czyli to ty jesteś trollem?
[01:36:10] - Słucham?
[01:36:11] - To ty jesteś trollem cywilizacji.
[01:36:13] - To znaczy trollem? Dlaczego mam być trollem?
[01:36:16] - Bo to ty masz wywołać efekt what the fuck w środowisku jakimś.
[01:36:21] - Tak, że są tematy, które są nawet nieporuszane w alternatywnych mediach. Praktycznie. One są zaciemnione, bo o płaskiej Ziemi na przykład to wszyscy gdzieś słyszeli jakieś rzeczy, ale o wklęsłej Ziemi nikt nie mówi. Albo o reptilianach. Też coś tam się śmieją, że reptilianie, ale nikt nie ma audycji na poważnie o reptilianach, o co tu w tym wszystkim chodzi.
[01:36:42] - Właśnie są takie tematy, że nawet alternatywni nie chcą o tym gadać, bo głupota jest nieograniczona. Można sobie wszystko wymyśleć.
[01:36:51] - Ale są pewne rzeczy, o których się mówi, które są jakby zaczepione w życiu. To nie jest tak jak z reptilianami, że są świadkowie, którzy widzieli, że są pewne jakieś powiązania, że wszyscy mieli ten kult węża w różnych miejscach czy gadów, jakieś tam przedstawiane ludziogady i tak dalej. Tak jak w starożytnym Egipcie.
[01:37:14] - A dlaczego nie żaby? Albo dlaczego nie koty? Ja uważam, że w Polsce rządzą koty. Kot prezesa na przykład. Widzisz, pokonał tych demonstrantów. Wyszedł im na spotkanie. Kaczyński człowiek-kot.
[01:37:29] - Nie wiem. Jasne. Ale dobra, musimy wrócić troszeczkę do tematu audycji.
[01:37:36] - Ja nie znam żadnej przepowiedni poza Apokalipsą świętego Jana.
[01:37:42] - A tam o Polsce nie za wiele, jest tak naprawdę zero.
[01:37:45] - Co to za różnica czy o Polsce, czy nie? Ty mnie wydasz za jakiegoś komunistę, a ty nadal do libertarianizmu się przyznajesz?
[01:37:53] - Tak, jestem agorystą. Zawsze byłem i zawsze jestem agorystą.
[01:37:57] - A wiesz, że polscy libertarianie to jest coraz bardziej spierdolone środowisko?
[01:38:01] - Bardzo nieładnie się wyrażasz o kolegach libertarianach.
[01:38:05] - Niestety większość tych libertarian głównie popiera Nowoczesną i te siły antyrządowe. To jest kretynizm myślenia. Nawet libertarianie, Ron Paul głosował wczoraj albo dzisiaj przeciwko sankcjom dla Rosji. Nie ma idei wolność, nie wolność, tylko są grupy interesu.
[01:38:25] - Zgadza się, ale na przykład ja uważam, jeżeli miałbym do wyboru Nowoczesną, PO a PiS, jednak bym z bólem serca zagłosował na PiS. Niestety.
[01:38:35] - Ja bym powiedział, że tak.
[01:38:36] - Natomiast to nie jest moja idealna partia i tak dalej, ale to jest partia, która jednak broni cywilizacji łacińskiej w jakimś tam przynajmniej zakresie. Natomiast partia Platforma Obywatelska i Nowoczesna bronią cywilizacji łacińskiej w zero procentach. Czyli nie bronią w ogóle tej cywilizacji.
[01:38:54] - Bronią cywilizacji bizantyjskiej, która jest przeciwko wolności.
[01:38:57] - Dokładnie, w zniewoleniu totalnym, czyli to, co w Watykanie na przykład jest, czyli prawo ponad moralnością. Tak jak Korwin, i Korwin-Mikke jest Bizantyńczykiem też, czyli jego partia. Ja bym nie zagłosował na Wolność ze względu na to, że nie wiadomo, się czego spodziewać. Znaczy oni mają fajne pomysły i fajne różne rzeczy.
[01:39:15] - Przede wszystkim struktur, kurwa.
[01:39:17] - Ale co oni zrobią, tego nie wiemy. Oni mogą nagle wprowadzić zamordyzm i prawo, które jest nad wszystkim, czyli prawo, które będzie na przykład kazało tworzyć obozy pracy, będzie absolutne dla wszystkich. Albo podatek pogłówny, który jest podatkiem strasznym dla ludzi biednych. To najbardziej uderza w ludzi biednych podatek pogłówny.
[01:39:40] - W zależności od wysokości.
[01:39:43] - Ale nie, pogłówny, że każdy tyle samo płaci podatku.
[01:39:46] - Polecam poczytać.
[01:39:47] - To jest głupie, bo ktoś ma na przykład nie wiadomo ile nieruchomości i potrzebuje na przykład usług policji dużo więcej. Ja rozumiem, że służba zdrowia, to można, ale jeżeli ktoś ma jakieś samochody i tak dalej, to potrzebuje ochrony większej niż człowiek, który nie ma nic praktycznie.
[01:40:08] - Dobra, ale to już odchodzimy, mówię zaraz.
[01:40:10] - Ja wiem, odchodzimy od tematu.
[01:40:11] - Ale nie, po prostu tak zapytałem, bo nie wiem, czy wiesz, że dużo tych libertarian to jednak jest antypisowskich.
[01:40:20] - I to maksymalnie. Ale papież polskiego libertarianizmu wiesz kto jest?
[01:40:27] - Krzysiu.
[01:40:29] - Nie, Krzysiu nie jest papieżem. Krzysiu jest może kardynałem. Papieżem polskiego libertarianizmu jest Jacek Sierpiński.
[01:40:38] - Tak, wiem.
[01:40:38] - I on poparł PiS, stwierdził, że PiS jest bardziej sensowną partią niż Platforma, jeśli chodzi o popieranie.
[01:40:46] - Platforma pokazała, na co ich stać.
[01:40:47] - To jest partia zero zahamowań. Oni po prostu sprzedadzą własną matkę razem z całym dobytkiem, żeby mieć na działkę na przykład narkotyków.
[01:40:58] - W ogóle mi brakuje w tych wszystkich akcjach, że dlaczego ma protestować tylko opozycja? Dlaczego ludzie, jak wychodzą na ulicę, to mają protestować tylko przeciw? Takie myślenie piętnastolatka, takiego buntu, że against, przeciw. Faktem. Dlaczego PiS i w ogóle struktury PiS-u, niekoniecznie rządowe, nie skrzykną swoich ludzi, żeby protestować za? Tak jak za komuny było: partia z narodem, naród z partią.
[01:41:25] - Bo mają bardzo słabą politykę informacyjną, u nich leży totalnie. Oni zresztą w tej chwili mają już kretów w swojej partii i PiS się wtedy rozbija.
[01:41:33] - Wygrali wybory i będą już, kurwa mać, wszystko rząd sobie zrobi. A tamci protestują. Jaki jest efekt wizerunkowy? Że rząd jest zły, a ludzie protestują. A tak to jakby wyszli ci drudzy, czyli te wszystkie kluby Gazety Polskiej. Jak to się nazywa tam?
[01:41:49] - Mogliby tych kodziarzy zakryć czapkami.
[01:41:54] - Te marsze, te pro-lifey wszystkie tak, to by zakryli czapkami. Już sama Solidarność by ich zakryła czapkami. Przez chwilę coś tam było, nie?
[01:42:01] - Dokładnie. Natomiast wiesz, też mnie się zawsze oskarża, że jestem fanem teraz PiS-u. Nie jestem fanem PiS-u, tylko jestem przeciwnikiem globalistów. To jest główny przeciwnik. Globalistom służą partie, przede wszystkim PO i Nowoczesna. To są typowo globalistyczne partie, bo PO Merkelowej wiąże sznurowadła, a Sorosowi i tym wszystkim tam grandziarzom Nowoczesna.
[01:42:27] - Mi się podoba, że idą po Sorosowi.
[01:42:29] - Natomiast jeszcze PSL i SLD to są partie takie jakby przybudówkowe, że tam trochę Rosję popierają, trochę globalistów. Koniunkturalne, można powiedzieć, prawda?
[01:42:39] - OSP, ochotnicza straż pożarna, natomiast SLD to już wiesz, to już wymiera.
[01:42:46] - Natomiast PiS popiera Żydów, niestety.
[01:42:50] - Ale co jest złe w popieraniu Żydów?
[01:42:52] - Zaraz. Ale popiera też masonerię żydowską, B’nai B’rith. Przecież nie Platforma wprowadziła do Polski B’nai B’rith, nie SLD, nie jakieś inne partie, PSL i tak dalej, tylko wprowadziła w 2006 czy 2005 PiS wprowadził. W 2006 PiS.
[01:43:08] - Sami by tu weszli, kurde.
[01:43:10] - Wprowadzili masonerię, zalegalizowali masonerię B’nai B’rith.
[01:43:15] - Masoneria to już jest-
[01:43:16] - Ale żydowska. To jest masoneria żydowska, która można powiedzieć odpowiada za te „Protokoły Mędrców Syjonu”, które uznaje się za fałszywkę, ale tak naprawdę to nie jest fałszywka.
[01:43:30] - Nie wierzę, że w coś to wierzysz. Ja w ogóle jestem za mądry, żeby w to wierzyć. Natomiast nie wiem, czy wiesz, że mi się spodobało, że Izrael jest przeciwko Sorosowi. Trzeba odróżnić wszystkie te twoje, jak ty mówisz, masony, jakieś tam dziwne spiski globalistów i żydowskie czy nie, od normalnej polityki państwa Izrael.
[01:43:48] - Zgadzam się. Rothschildowie, Rockefellerowie są przeciwko Izraelowi.
[01:43:53] - Pewnie i Soros też jest przeciwko.
[01:43:54] - No tak, bo Soros to jest chłopak do bicia Rothschildów akurat.
[01:44:01] - Ja bym się nie zdziwił, bo to jest globalista moim zdaniem.
[01:44:07] - I tak, i nie. To znaczy Izrael się dogaduje z globalistami w tym sensie, że Izrael dokładnie wie, że Izrael niedługo przestanie istnieć jako państwo, bo nie ma szans. Demografia jest nieunikniona, nieuchronna i jeżeli Iran i inne kraje zdobędą broń nuklearną, to żeby nie zniszczyć tego rejonu, bo może dojdzie do wojny lokalnej, nuklearnej, kto wie. Żeby nie zniszczyć tego rejonu Izrael się ewakuuje. Znaczy nie Izrael sam jako Izrael, ale ludzie z Izraela, Izraelczycy i ewakuują się zgadnij gdzie?
[01:44:40] - Do nas się. No i dobrze, że się do nas, to są bogaci ludzie.
[01:44:43] - Nie. Ukraina przede wszystkim. Ukraina w tej chwili jest kupiona przez Żydów już totalnie w 100%, natomiast częściowo też w Polsce. Tylko że Polska jest trochę taka krnąbrna. Polska nie jest taka łatwa jak Ukraina, żeby osiedlić. Natomiast Ukraina i Polska też.
[01:45:03] - No i co w tym złego? Normalnie bogaci ludzie, mają normalne, dobrze-
[01:45:07] - Oni już w tej chwili przejmują przedsiębiorstwa polskie w dużej mierze. Nie wiem, czy większość. Trzeba by było to sprawdzić, ale wiem o niektórych centrach handlowych w dużych miastach polskich, właścicielami są Żydzi, ale tacy Żydzi prawdziwi Żydzi, a nie Adam Michnik, tacy Polako-Żydzi tylko prawdziwi.
[01:45:24] - Tym lepiej, bo lepszy jest prawdziwy Żyd niż taki Michnik, który doprowadził „Gazetę” do upadku.
[01:45:30] - To jest tajemnica poliszynela. Wszyscy na przykład w Warszawie o tym wiedzą. Wszyscy prawnicy praktycznie o tym wiedzą, bo podpisują, widzą te umowy, które są. Mam znajomych prawników.
[01:45:40] - Czy tobie to przeszkadza? Bo ja nie wiem, jaki tu spisek? Gdzie tu jest problem?
[01:45:43] - No jest spisek, bo o tym się nie mówi nigdzie. A jak powiesz, to jest antysemitym.
[01:45:47] - A ja powiem, że to dobrze, to prosty, to ja nie wiem.
[01:45:52] - No ale większość społeczeństwa nie uważa, że to dobre jest. No i tutaj jest, widzisz, pies pogrzebany.
[01:45:58] - A to, co mnie interesuje.
[01:45:59] - Ukrywa się to wszystko.
[01:46:00] - Dobra, złe. Przede wszystkim tak było w tej pierwszej Rzeczypospolitej.
[01:46:04] - Wasze ulice, Kochmanie, twoje ulice, a Żydów kamienie.
[01:46:08] - Ja nie mam żadnej ulicy. Natomiast za czasów Kazimierza Wielkiego są ci Żydzi w Polsce i jako że przez tyle lat żeśmy z nimi dobrze żyli, lepiej chyba, żeby to było żydowskie, niż by to było jakieś globalistyczne. Nie mówię niemieckie, bo na przykład ten Onet, ten Ringier Axel Springer, mówisz, że to niemieckie. Nie, to jest austriackie, założone w Szwajcarii gdzieś. To jest właśnie jakieś takie europejskie, a tak to będzie żydowskie i spoko. Ale nie takie globalistyczne, Rockefellerowe, tylko normalnie lokalne, żydowskie. Tak jak Łódź na przykład. Ja tu z Łodzi dzwonię, to tu mamy przecież te fabryki żydowskie. Łódź powstała na kapitale żydowskim i zajebiście.
[01:46:51] - No tak. Dobra, zostawmy te tematy, bo już o nich rozmawialiśmy. Dobra, to ja dziękuję ci, Kochmanie.
[01:46:58] - Fajnie i polecam posłuchać „Keltuza” i nie wiem, co zrobić.
[01:47:04] - Jasne. Trzymaj się i miłego weekendu ci życzę. Trzymaj się, Kochmanie.
[01:47:08] - Nawzajem. Cześć.
[01:47:09] - Cześć. Hej. To był Kochman, także były nadający w Radiu Kontestacja i innych radiach, też Radiu Na Fali. Natomiast jest jeszcze jakiś telefon. Dobrze, to odbiorę jeszcze na szybko telefon. Słyszę.
[01:47:27] - Dobry wieczór, chwileczkę. Słychać mnie?
[01:47:29] - Tak, słyszę, że chyba będzie trolling, ale okej. Czy się mylę?
[01:47:34] - Nie, skąd. Ja w temacie audycji chciałbym zadzwonić akurat dzisiaj. O tej dzisiejszej przepowiedni przyszłości dla Polski, prawda?
[01:47:44] - Tak jest. Coś mi twój głos przypomina, ale okej, dobra, mogę się mylić. Jedziemy. Dobra, przepowiednie dla Polski. Czy jakieś znasz? Bo ja za chwilkę będę opowiadał.
[01:47:52] - Tak, znam. Nawet chyba ostatnio Alex Jones nie wiem, czy o tym nie pisał, ale w każdym razie ja też tak sądzę, że w ciągu najbliższych 50 lat po prostu będą kolejne rozbiory i Polski już nie będzie. Taka jest moja opinia.
[01:48:06] - Ale kto? Alex Jones to powiedział?
[01:48:10] - Ja nie wiem. Ja to spróbuję jeszcze, bo pamiętam, że czytałem, tylko właśnie nie pamiętam, kto to pisał ostatnio, ale tak czytałem i w sumie ja nawet tego jeszcze nie czytałem, to też tak uważam, bo po prostu Polska to jest kraj postkolonialny. Tak to wszystko tu teraz wygląda, że tylko Zachód werbuje swoich parowków, którzy pracują na bogactwo kogoś innego.
[01:48:31] - Aha. Dobra, ja dziękuję ci za telefon. Myślałem, że coś konkretniejszego bardziej będzie, ale okej. Dobrze, to przejdę do... O cywilizacjach jeszcze chwilkę sobie porozmawiamy. Natomiast o tych przepowiedniach może, które są bardzo ciekawe. Może niektóre już będą przepowiednie na koniec. Jeszcze tutaj Marek dzwoni. Bardzo prosił mnie, żeby go odebrać. Dobra, spróbuję odebrać Marka.
Witaj Marku.
[01:49:08] - Witam gorąco. Chciałem przyłączyć się audycji.
[01:49:14] - Okej. Co różni-
[01:49:18] - Temat jest przyszłość Polski w przepowiedniach oraz rozważania o cywilizacjach.
[01:49:27] - Czy coś wiesz w tych tematach, czy po prostu nic nie wiesz?
[01:49:31] - Ja słyszałem, że Nostradamus coś tam mówił, że Polska będzie wielka po trzeciej wojnie światowej. Pewnie o tym słyszałeś. Przepowiednie Nostradamusa.
[01:49:44] - A w jakim miejscu? Gdzie on to powiedział?
[01:49:49] - Były te przepowiednie. Nie wiem, czy to coś na język polski-
[01:49:55] - O żadnej Polsce nic nie pisał. Ani o Polsce, ani o Polakach.
[01:49:58] - Może niby subtelnie. Słyszałem, że gdzieś na forach polskich ludzie pisali, że po trzeciej wojnie wielki kraj będzie, to będzie Polska, coś takiego. Gdzieś to było pisane i myślę, że może Polska być ostoją normalności, bo takie są, ale patrzę teraz w Polsce chyba ktoś chce zrobić, żeby swój kraj rozwalił. Zauważyłeś to? I w ogóle takie pytanie mam.
[01:50:37] - To już nie od teraz, to jest praktycznie cały czas w planach, żeby po pierwsze najpierw Zachód zniszczył polską gospodarkę pod koniec lat 80., na początku lat 90. Do '95 roku praktycznie większa część gospodarki została polskiej zaorana. Później jeszcze lepiej to wszystko się odbywało. I w tej chwili chodzi tylko o to, żeby się nie odrodziła Polska, bo mogłaby się odrodzić w przeciągu 10, 15 lat, mogłaby być potęgą. Ale na to i świat Zachodu, i świat Wschodu, i Watykan nie chcą na to pozwolić. Robią wszystko, aby do tego nie dopuścić.
[01:51:19] - W ogóle nie wiem, czy słyszałeś o takiej osobie. Aleksander Jabłonowski. Wiesz, kim on jest?
[01:51:25] - Tak, to jest Wojciech Olszański tak naprawdę. Jest aktorem. Nie jest kryzysowym aktorem, crisis actor. Jest aktorem prawdziwym, który teraz gra rolę patrioty.
[01:51:39] - Bo ja zauważyłem jego występy na YouTubie. Co tam wyzywa polityków i udaje wielkiego patriotę. Ogólnie nie jestem za żadną partią polityczną. Chcę coś normalnie w kraju. W ogóle takie pytanie mam niezwiązane z audycją, z free energy, bo ja czytałem te tematy i że ktoś mi mówił, czy można orgonizować coś z free energy, coś takiego. Czy istnieje, czy nie?
[01:52:16] - Pierwsze słyszę. To nie jest wolna energia. Orgonity to jest nieznana energia niby tak zwana energia orgonu. To Wilhelm Reich zaproponował, wymyślił. I coś jest na rzeczy. Ludzie budują rozpraszacze chmur i pokazują, że to działa. Czy jakieś inne negatywne energie. Czy na przykład nie jest tak, że w tej chwili jest teoria spiskowa, że mamy dwa światy nauki: jawny i tajny. I ten utajniony jest tak rozwinięty, który wyprzedzał kilkadziesiąt, jeżeli nie nawet 100 lat, ale kilkadziesiąt lat można spokojnie przyjąć, wyprzedza naukę naszą, którą mamy w książkach, to widzimy dookoła. I w tej nauce, tej tajnej, doszli właśnie do energii orgonu, że jest coś takiego jak ta energia orgonu.
Nie wiem, czy to tak się nazywa, natomiast do tego doszli i stwierdzili, że ona bardzo mocno wpływa na zdrowie człowieka. Zdrowie, poczucie człowieka, seksualność, wszystko po prostu. Na wszystko, co dotyczy człowieka czy w ogóle zwierząt, ale człowieka przede wszystkim, bo jest myślącym zwierzęciem, mocno myślącym. I stosują obok nadajników telefonii komórkowej, montuje się nadajniki, które emitują właśnie energię orgonu. Mamy energię OR i DOR. To zaproponował Reich. Mamy DOR i OR i chodzi o to, żeby była energia OR. Natomiast ta energia DOR to jest tak jakby minus. Mamy OR plus, DOR minus, żeby tego minusa nie było, żeby te minusy nie przyćmiły plusów. Natomiast globaliści, ci ludzie, którzy mają tą wiedzę stosują na ludzi, aby ludzie byli jak zombie troszeczkę, zachowywali się jak zombie, czyli byli bardziej ospali, nie chcieli robić rewolucji i tak dalej, to właśnie stosują energię DOR, którą emitują wraz z wieżami bazowymi telefonii komórkowej.
Montuje się właśnie emitery DOR. I dlatego na przykład wiem, że były kiedyś akcje giftowania właśnie tych baz, tych nadajników telefonii komórkowej. Wystarczyło zrobić triangulację, trzy takie orgony umieścić i one neutralizowały emisję tej fali DOR. Ja sam chcę zrobić eksperymenty, trochę podłożyć tych orgonów koło tych wież i je monitorować, czy ktoś tam nie przyjedzie i nie będzie rozkopywał. Bo wiem, że robili te eksperymenty w Polsce ludzie i okazywało się, że jakieś dziwne ekipy przyjeżdżały, rozkopywali po prostu tam wszystko dookoła i szukali czegoś. Szukali właśnie tych orgonitów, które zakłócały emisję DOR, która na nas wpływa, na wszystkich ludzi dookoła. To jest taka wiesz, to troszeczkę jak w filmie „Oni żyją”, „They Live”. Nie wiem, czy oglądałeś, że mamy świat widoczny i niewidoczny. Jak nałożymy okulary dokładnie wszystko widzimy, co jest dookoła nas i jak wpływają te częstotliwości na nas. Natomiast jak nie mamy tych okularów, nie mamy pojęcia o tych urządzeniach, które emitują właśnie te fale, żeby nas usypiać.
I tam jeszcze ten zawsze sleep, sleep, sleep. Podświadomy sygnał, który leci dźwiękowy, jak i elektromagnetyczny czy coś elektromagnetyczny, który jest w ogóle niewykrywalny, niesłyszalny bez tych okularów, które się nałożyło. Bardzo fajny film. Polecam. „They Live” Carpentera. Horror science fiction, ale pokazuje tak naprawdę nasz świat. Być może. To jest teoria spiskowa, ale coś jest na rzeczy i tym tematem planuję się zająć szerzej, bo to był temat bardzo nośny, ale gdzieś tam on uspokoił się, że dlaczego ludzie są tak ospali. Nie wiem, czy coś ci wyjaśniłem, o co chodzi, słuchaczu. Marku, czy coś nie do końca?
[01:56:15] - To jest ten film, w którym był taki gostek, zakładał okulary i widzi jakichś ufoludków, tak? To ten film był?
[01:56:22] - Kosmitów, tak. Tam widzi kosmitów. To był Randy Piper, wrestler, zapaśnik. Taki na niby aktor, zapaśnik. Czyli aktorem był w tym filmie, ale też miał przeszkolenie sportowe, zapaśnicze. Niestety nie żyje. Być może też został zamordowany, kto wie, w dziwnych okolicznościach. Natomiast on był częstym gościem u Alexa Jonesa właśnie jeszcze przed śmiercią i po prostu zaczął mówić o tym wszystkim, co jest dookoła, o fake newsach, o tym wszystkim, co nas otacza, że mamy po prostu właśnie ten „oni żyją” — they live — dookoła. Ten aktor. Niestety on już nie żyje.
[01:57:05] - Rozumiem. Ty mówisz, że są orgonity, które mają pozytywną energię, a rząd i globalni ścigają takie orgonity, co mają tą negatywną energię, tak?
[01:57:14] - Tak. Dokładnie.
[01:57:16] - Ja tak słyszałem po internecie, że orgonity z free energią, jeśli to stały słuchacz słyszy, to żeby po mnie zadzwonił i wytłumaczył, czy takie coś się da, orgonity z free energią i to się kraci. Właśnie sam zamówiłem kilka orgonitów, żeby spać, bo jestem bardzo ciekawy tego. Ty masz orgonity jakieś, co?
[01:57:40] - Oczywiście.
[01:57:42] - A to jakie masz? Jakieś osobiste? Zawsze mnie to ciekawiło, czy masz przy sobie jakiś orgonit czy coś.
[01:57:47] - Mam chyba tylko dwa orgonity. Ale co w związku z tym? Że mam za mało czy o co chodzi?
[01:57:54] - Nie, zawsze tak mnie ciekawiło, czy masz przy sobie orgonit.
[01:57:57] - Nie chodzę, nie mam przy sobie. Mam w domu po prostu dwa orgonity.
[01:58:02] - Właśnie ja zamawiam taki osobisty i taki na podwórko, żeby chronił moją sferę. Naprawdę, jeśli to stały słuchacz słyszy, to proszę o zwolnienie, bo chciałem posłuchać, jak tam na jego temat i w ogóle, jak to powiedzieć, na piesie.
[01:58:24] - Dobrze, czy chciałby coś jeszcze wnieść do audycji? Czy już to wszystko?
[01:58:28] - Jebać!
[01:58:32] - Podziękujmy panu. Troszkę chyba się spóźnił. Także troll nieudany, można powiedzieć. Kurczę, ale zawiesił mi komputer. Jak to możliwe? To jest szok. Nie wiem, czy tak się da zawieszać komputer, ale kto wie. Chyba może się dać zawiesić komputer. Dobrze, jeszcze jest jakiś telefon, więc odbiorę. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[01:59:08] - Halo, czy to infolinia DHL?
[01:59:12] - Infolinia czego? Nie wiem, nie usłyszałem, ale to pomyłka niestety. Miejmy nadzieję, że się dodzwoni słuchacz do swojej pracy. Okej, dobrze. Wracamy do przepowiedni. Tak, o przepowiedniach. Cywilizację zostawmy sobie jeszcze na koniec, sobie jeszcze chwilkę pogadamy. Natomiast o przepowiedniach dotyczących Polski. Zaczniemy o przepowiedniach Nostradamusa. Tutaj słuchacz już mówił o Nostradamusie.
Tutaj z Nostradamusem mam tylko jedną rzecz, która jest bardzo kontrowersyjna i naciągana totalnie. Pewnie pamiętaliście panią Lucynę Łoboz, która w Wielkich Piramidach robiła jakiś rdzeń złoty, modlitwy, jakieś medytacje i tak dalej. Różne dziwne rzeczy, żeby zatrzymać Enkiego, żeby nie wyszedł. No i inne rzeczy. I podobno Nostradamus napisał coś takiego: „Kiedy ryba ustąpi miejsca wodnikowi i wodnik obejmie władzę, ludzie znajdą klucz do bramy i brama zostanie otwarta”. Z Polską to nic nie ma wspólnego. Niektórzy twierdzą, że to ma z panią Lucyną Łoboz, że ona znajdzie właśnie bramę do innych wymiarów. Kluczem do bramy będzie mumia faraona. Brama to Wielka Piramida Cheopsa tak zwana. Natomiast mamy erę Wodnika w astrologii jak najbardziej, natomiast tutaj nie wiem, że to Polska, że tu jest Lucyna Łoboz, która może jest kluczem do bramy.
Że ryba przekazała władzę wodnikowi w tej erze, to tak, ale to chodzi o to właśnie, że ma niby być odkryte coś w piramidzie czy pod piramidą właściwie, albo pod Sfinksem, że tam będą informacje o naszej cywilizacji. O tym, że cywilizacje były bardziej rozwinięte niż znamy, że to wszystko jest troszeczkę bardziej skomplikowane niż nas uczą w różnych miejscach. Więc tak to wygląda. Ale to z Polską niewiele ma wspólnego. Chyba że coś znacie, jakieś inne wersy Nostradamusa. Centurię. On to tak określił. O kurczę, strasznie dużo dzwoni osób, ale podejrzewam, że w większości trole, także wybaczcie. Dalej z przepowiedniami jedziemy. Ojciec Czesław Klimuszko.
Ojciec Czesław Klimuszko był to polski zakonnik, który żył w XX wieku. Jak się pewnie domyślacie. Urodził się w 1905 roku, zmarł w 1980. Był franciszkaninem, bardzo znanym zielarzem. Dzisiaj wszyscy się powołują na Klimuszko, że tak, te zioła to od Czesława Klimuszki wszystko. Ale był też wizjonerem, jasnowidzem, medium, parapsychologiem. Aż dziw, że pozwolono mu zajmować się tymi sprawami. Co Czesław Klimuszko pisał w publikacjach na przykład „Moje widzenie świata” i jak to wszystko on określał? Przede wszystkim zapowiedział wybór Karola Wojtyły na papieża. Janowi Pawłowi II, czy właściwie Karolowi Wojtyle powiedział, że zasiądzie na Grodzie Piotrowym.
Oprócz tego przewidywał przyszłość tysiącom ludzi. Wielu osobom przewidywał przyszłość. Mówi o różnych faktach i także mówi o przyszłości Polski. Polskę czeka, jak i cały świat, przebiegunowanie. Tak mówił. Totalna zmiana klimatu, ale radził, żeby nie wyjeżdżać z Polski, że Polska ma wspaniałe położenie i będzie jednym z niewielu miejsc, gdzie nic się nie będzie działo. Nie będzie tutaj żadnych wojen ani zmian klimatycznych. Pisał tak: „Przyjdzie taki czas, że w Polsce będzie ciepło jak na równiku, a za waszymi oknami będą rosły owoce południowe”. Pomarańcze. Nie wiem, czy on mówił też nazwisko, że pomarańcze będą rosły.
Także przewidywał, że Polska będzie tym krajem, z którego wyjdzie sygnał, który zmieni cały świat. To akurat jest prawdopodobne, bo w Polsce ludzie są bardzo otwarci na nowe prądy i mają zarówno klimat Zachodu i Wschodu. Na Wschodzie nie znają klimatu Zachodu, natomiast na Zachodzie nie znają wschodniego klimatu myśli filozoficznej i tak dalej. To wszystko jest rozłączne i ja zauważam tutaj, w Irlandii, Irlandczycy nie są w stanie zrozumieć za bardzo ludzi Wschodu, tamtych rejonów i tak dalej. A z kolei na Wschodzie, czyli Rosjanie, czy nawet gdzieś dalsze Hindusi i tak dalej, nie są w stanie zrozumieć ludzi Zachodu. Jest to dosyć, można powiedzieć, rozłączne te rzeczy, o których dyskutują. Natomiast Polacy są pomiędzy młotem a kowadłem z jednej strony, ale z drugiej pomiędzy Wschodem i Zachodem, czyli takim centrum świata, można powiedzieć. Wiem, że trochę źle brzmi. A przynajmniej wschodniej. Nie, zaraz.
My jesteśmy wschodniej czy zachodniej półkuli? Wschodniej. Jesteśmy na wschodniej półkuli. Mamy wschodnia, zachodnia, mamy północno-południową półkulę, więc mamy tą półkulę wschodnią, biorąc pod uwagę tutaj. Tutaj to Polska jest jedynym krajem, który jest pomiędzy Wschodem a Zachodem. Nie jedynym krajem, ale Polacy najbardziej rozumieją to wszystko, co zachodzi. Poza tym mają wrodzoną zdolność do protestu, do niezgadzania się na stany. To jest bardzo cenna umiejętność do tego, aby nie tylko burzyć, bo to też, ale oprócz burzenia do stwierdzania, że coś jest nie halo. To, co na przykład Igor Witkowski opisuje w swoich książkach dotyczących przyszłości i też cywilizacji. No i cóż jeszcze mówi ojciec Klimuszko?
Oprócz tego sygnału mówi, że Polska będzie bardzo ważnym krajem. W Polsce urodzą się ludzie, którzy zmienią świat. Myśl z Polski będzie promieniowała na cały glob ziemski. Radził, żeby być optymistycznym. Nie będzie końca świata i wszyscy będą Polaki. Nikt nie będzie nijaki, wszyscy będą Polaki. Ktoś tam mówił coś takiego. Nie pamiętam. To był chyba Andrzej Gwiazda. Ale nie Andrzej Gwiazda, polityk Solidarności, założyciel Solidarności i Wolnych Związków Zawodowych, tylko Andrzej Gwiazda, inny polski stygmatyk.
Za chwilkę o nim opowiem. Tutaj Świący Przewspaniały pisze o Babie Wandze, że jeździli do niej sekretarze Komitetu Centralnego i politycy, urzędnicy. Ona przewidywała przyszłość, niby. Natomiast było coś na rzeczy, ale to, co ona wygadywała, to, co było spisane, to jest tak absurdalne, że to szkoda gadać. Coś może jest w tym temacie Baby Vangi, ale to się dziwnie czyta. Tutaj jeszcze na czacie akurat Radio Paranormalium pisze koci Miros, żeby prowadzić bez linii telefonicznej jak w debatach niekontrolowanych. Fajnie, wspaniale, ale jak jest jedna osoba, to się naprawdę bardzo trudno prowadzi bez telefonów z dyskusji i tak dalej. Musiałbym mieć więcej czasu na przygotowanie różnych rzeczy. A poza tym to jest trochę nudne. Jeżeli nie ma dyskusji, jest po prostu jedna osoba, która mówi monolog.
Jest to dosyć słabe generalnie, więc raczej tutaj nie mogę się przychylić ku temu. Także czy coś będzie o proroctwie Petera DeNova? Nie wiem, jak to się czyta. Nie, nie mam nic w temacie pana Petera. Jest trochę różnych nowych, ale o Stefanie Osowieckim może jeszcze posłuchacie. O ojcu Klimuszce już powiedzieliśmy sobie. Natomiast o Stefanie Osowieckim. Stefan Osowiecki to był, jak pewnie się orientujecie, najsłynniejszy polski jasnowidz. Żył w pierwszej połowie XX wieku. Urodził się jeszcze w XIX wieku, w 1877.
Natomiast został zamordowany przez prawdopodobnie Gestapo w Powstaniu Warszawskim w 1944 roku, 5 sierpnia. Został oficjalnie zaginionym. Nie znaleziono ciała, ale prawdopodobnie zabili go Niemcy. Był inżynierem z wykształcenia. Inżynier chyba budownictwa. W sumie nie wiem, jakim inżynierem był. Także nie wiem do końca jakim. Natomiast był inżynierem, ale przede wszystkim znany jest z tego, że był najwybitniejszym polskim jasnowidzem, medium. Robił różne dziwne rzeczy. Dzisiaj się podejrzewa, że wcieleniem Stefana Osowieckiego jest pan Krzysztof Jackowski.
Ale to taka dygresja troszkę niezwiązana z tematem. Natomiast pan Osowiecki też dla Polski mówił o ciekawych sprawach. Przede wszystkim o tym już wspominałem, że podzielił przed swoją śmiercią jeszcze w 1944 roku. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, bo przewidział wybuch II wojny światowej, to jeszcze przed tym przepowiedział, że Polskę czekają trzy fazy. To znaczy będzie wojna i będzie zniszczenie kraju. Natomiast później będą po wojnie trzy fazy. Odbudowa Polski, ale przez szubrawców. Czyli szubrawcy będą zarządzali Polską. Prawdopodobnie chodziło mu o komunistów, ale on mówił o szubrawcach. W drugiej fazie mówił, że będą świnie.
To powiedziałbym postkomuna i solidaruchy. Wszyscy ci, którzy tworzyli Solidarność też, ale którzy sprzeniewierzyli się tym postulatom i tym projektom wolnościowym. W drugiej fazie to świnie określał, a trzecią fazę określał jako prosperity, czyli oświecenia jakaś taka faza ostatnia. Nie pamiętam, jak on to określił, bo szubrawcy i świnie. Określał pierwszą fazę szubrawcy, drugą świnie, a trzecią fazę, odbudowa cywilizacji łacińskiej, czyli I Rzeczypospolitej. To można by podzielić. Pierwsza faza: komuniści. 1945–1989. 1989 do 2017 może? Może właśnie to się zaczyna, że jest koniec tej fazy, bo widzimy protesty.
Protesty, które są odwrotnością, to znaczy które przerodzą się w przejęcie przez społeczeństwo władzy, przejęcie przez ludzi, którzy chcą naprawdę na Dobrze życzą Polsce czy polskiemu społeczeństwu i zmienić na plus cały kraj. I że zacznie się właśnie ta trzecia faza oświeceniowa, nowa. I być może to już jest nasze pokolenie ludzi 40-letnich, 30-letnich, którzy w tej chwili właśnie w tym wieku są i którzy będą rozgrywali karty. Ludzie nie żyją wiecznie i Kaczyński odejdzie i Korwin-Mikke odejdzie i Tusk odejdzie. I inni już są w wieku, przeszli połowę życia swoją już jakiś czas temu, więc są już bliżej śmierci niż dalej. O tym Osowiecki właśnie mówił. I mówił, że pokolenie wnuków właśnie będzie w tym fenomenalnym wzroście, fenomenalnej po prostu. Pokolenie jego wnuków jakby. On nie miał dzieci. Chyba że coś pominąłem, ale chyba nie miał z tego, co czytałem.
Mogę się mylić, ale z tego, co wyczytałem, nie miał dzieci, nie zostawił potomków. Natomiast pan Osowiecki powiedział, że pokolenie wnuków, jego wnuków będzie naprawdę świetnie. Chociaż jego wnuków to już wcześniej powinno być, bo w 1877 się rodził, czyli miał 67 lat. Prawie 66 lat miał. 66 lat, jak zmarł. Jeżeli on mówił, że pokolenie wnuków, jego, to już się wnuki urodziły, czyli pokolenie, powiedzmy, Korwina-Mikke. Czyli pokolenie 70-latków. Czyli by się zgadzało, że w tej chwili jego wnuki dożyją tego. Pokolenie wnuków. Czyli by się zgadzało, że to teraz następuje.
Teraz, czyli lata 2020, powiedzmy, coś takiego, czyli przełom. Końcówka 2017, 2018, 2019 i przełom 2020 lat. Czyli tak mogłoby to się zgadzać. Tak właśnie pan Osowiecki przepowiadał. Tak zapowiadał, ale jeszcze więcej mówił pan Osowiecki. Mówił o tym, że oprócz tego, w 1938, nie 1939, ale już w 1938 podał datę wybuchu II wojny światowej. Będzie, powiedział, rozbiór pomiędzy Niemcami a Rosją, co się też zgadza. Pakt Ribbentrop-Mołotow. Będzie mówił też, że Polska będzie bardzo ważnym krajem w zmianach duchowego odrodzenia świata. On będzie wzorem dla innych.
Jednak co by nie mówić, to jednak jest coś na rzeczy, że zauważmy jakieś inne kraje, nawet Włochy niby katolickie i tak dalej, w tej chwili jest jakaś degrengolada totalna, co we Włoszech się dzieje i tak dalej. We Francji już nie ma co wspominać, bo to już jest koniec, końcówka. Portugalia niby jest krajem katolickim, ale nic się nie dzieje. Irlandia też niby katolicki kraj, który jakoś to odnowił, też nic się nie dzieje. Natomiast w Polsce faktycznie mamy media religijne. Tylko zauważcie, w Europie praktycznie tego nie ma. Nie słyszałem w Irlandii o takich mediach, telewizjach, radiach, czyli dużych mediach mainstreamowych, nie gazetach jakichś, religijnych. Natomiast w Polsce, zobaczcie, mamy Radio Maryja, Telewizja Trwam, Radio Niepokalanów czy Telewizja Niepokalanów. Było Radio jeszcze Józef, mnóstwo katolickich różnych rozgłośni. Przecież katolicką rozgłośnią było też Radio Plus wcześniej.
Teraz może już się to zmieniło. Natomiast też Telewizja Plus, Telewizja Puls chyba się nazywała. Puls, nie Plus. Telewizja, która też była taka trochę katolicka, chrześcijańska. To się chyba zmieniło trochę, ale była. Natomiast są nowe media, które wchodzą i które prężnie się rozwijają. Jedna z najbardziej dobrze rozwijających się telewizji takich to jest „Idź pod prąd” Kościoła Nowego Przymierza pana pastora Pawła Chojeckiego. I można powiedzieć, że rozwija się bardzo dobrze. Te media się bardzo dobrze rozwijają, chociaż nie są mainstreamowe, ale są religijne, które idą do przodu. I takich mediów będzie trochę tam powstawało, wydaje się, religijnych, co jednak też pokazuje, że potwierdza słowa pana Osowieckiego.
Tak jak mówiłem wam o tych cywilizacjach szubrawców, okresach szubrawców, świń i dobrych ludzi, oświeconych. To o panu Osowieckim. Nadmienię tylko, że naprawdę bardzo bilokował w dwóch miejscach naraz, lewitował. Różne rzeczy niesamowite były związane z panem Osowieckim. To było medium potężne. Leszek Szuman, najwybitniejszy polski astrolog. Mieszkał w Szczecinie, bo już pan Leszek nie żyje. Większość osób, o których dzisiaj będę mówił, to są osoby, których niestety nie ma z nami. Pan Leszek Szuman urodził się w 1903 roku, a zmarł w 1986. Był także tłumaczem, ekonomistą, można powiedzieć też szczecinianinem z zamiłowania.
Bardzo dużo podróżował, niesamowite przygody miał. Był jasnowidzem, pomagał Milicji Obywatelskiej poszukiwać zaginionych. Napisał bardzo dużo książek, na przykład „Astrologia i polityka”, „Życie po śmierci”, „W kręgu znaków zodiaku”, „Przepowiednie i proroctwa”. Zajmował się radiestezją, geotroniką, biotroniką, psychotroniką i tak dalej, różnymi sferami, ale przede wszystkim był kimś, kto odczytywał przyszłość. Odczytał przyszłość o Polsce. Ziemię czekają okropne kataklizmy, tak przewidywał, w których ucierpi Polska. Mówił o morzach, które wystąpią z brzegów, zaleją Amerykę Północną, Europę Zachodnią. Niektórzy już twierdzili, że w 2012 roku to była przepowiednia, że na to. Oczywiście żadnej daty nie podawał pan Szuman. Natomiast pan Szuman opisał moment, kiedy na świecie stanie się powszechna wiedza starożytnych kultur.
Wtedy nastąpi złoty wiek ludzkości, odrodzenie się człowieka. Radził, tak jak Klimuszko, nie opuszczać Polski, lecz skoncentrować się na umacnianiu swojej wiary. Był pesymistą, jeśli chodzi o przyszłość i mawiał: „Cieszę się, że nie doczekam tych wszystkich okropieństw, które czekają ludzkość”. Tak pisał jeszcze przed śmiercią. Natomiast z takich ciekawostek, już poza przewidywaniami przyszłości, to było, że pan Leszek Szuman stawiał horoskop. Był astrologiem, osobom, które do niego przychodziły. Miał specjalne archiwum tych informacji, zalakowana koperta i zapisywał śmierć danego człowieka, której nie ujawniał człowiekowi, który do niego przychodził. Natomiast jak rodzina się zgłosiła, żeby odczytać, co było zapisane na tych kopertach, na kartce była zapisana data śmierci tego człowieka. Ile w tym prawdy, ile legendy? Nie wiadomo.
Nie znam żadnej osoby, która coś takiego widziała. To jest tylko taka legenda. Madame Sylwia w 1948 roku, dziwna, tajemnicza w latach 40. tuż przed śmiercią w 1948 wygłosiła znów jakąś przepowiednię, w której przewidziała, że zjednoczy się Europa. Jakieś już zaczątki może były tej Unii Węgla i Stali, właściwie Wspólnoty Węgla i Stali. Ona powiedziała także: „Widzę jedną flagę, europejską flagę. Narody zaczną żyć ze sobą jak bracia. Kraj leżący w środku Europy odegra najważniejszą rolę w przemianach, które czekają ludzkość”. Nie wymieniła nazwy tego kraju, ale w środku Europy. „Z tego kraju w środku Europy wyjdzie iskra, która ogarnie płomieniem zmian cały świat i zmieni go na lepsze.
W tym kraju po zmianach powstanie wysoka wieża, którą mają zbudować mieszkańcy. Będzie to centrum duchowe świata”. Jej zdaniem w Europie już nigdy nie będzie przelewu krwi. Być może wcześniej będzie, ale po tym, jak tą wieżę zbudują. Wysoka wieża. Ciekawe. Wiem, że jest jeden architekt w Polsce, który chce taką wieżę zbudować. Union Tower. W internecie chyba są informacje o tym. Nie wiem, czy jeszcze pan architekt żyje.
Natomiast on chce zbudować wieżę zjednoczenia. Budynek. Ma projekt nawet tego. Ja nawet sobie może wpiszę z ciekawości. Union Tower. To nie żartuję. Naprawdę jest taki pan architekt. Zobaczymy, czy coś takiego jest, ktoś robi. Union. Może.
Nie, to chyba jest za bardzo. Nie widzę niestety. Natomiast muszę gdzieś to poszukać, prawda? Chyba nazywała się Wieża Zjednoczenia. Może wieża. Czy jedności? Nie, niestety. Niestety nie ma, ale musiałbym gdzieś znaleźć. Może się odezwie, jeżeli słucha nas ten pan architekt, to się niech odezwie i ciekawą audycję można by było zrobić w tym temacie. Madam Sylwia zapowiedziała, że kraj w środku Europy, który odegra najważniejszą rolę w przemianach.
Ilsmaier, szwedzki pracownik budowlany, który też już nie żyje. Natomiast był jasnowidzem. Pracownik budowlany, czemuż by nie? Dlaczego miałby nie przewidywać przyszłości, prawda? Nie wiem, czy to się dobrze tak wymawia. Może coś źle. Ilsmaier. I co ten pan Ilsmaier mówił? Że po przysypianiu ziemi, przeżyciu śmierci klinicznej, to było po drugiej wojnie światowej, widział coś takiego, że ma nastąpić zbliżający się kataklizm. Ma być trzecia wojna światowa, która będzie wtedy z tym kataklizmem połączona.
Ostrzegał, że kraje islamskie wykorzystają zawieruchę powstałą w związku z kataklizmem i spróbują podbić Europę. Będą starali się wytruć ludność gazem. Takie rzeczy. Nie wiem, czy też o tym, o śniadej cerze rycerzach też nie mówił Klimuszko albo ktoś inny. Może Klimuszko nie mówił nic o śniadych najeźdźcach z krajów islamskich. Ale Ilsmaier mówił, że widzi złotą kreskę pyłu, która zbliża się do ludzi. Kto przekroczy tą kreskę, zginie. Coś tajemniczego, nie wiadomo, o co chodzi. Może właśnie o ten gaz chodzi. Radził, aby przeżyć, trzeba przez trzy dni nie wychodzić z domu.
Uważał, że najlepiej jest w momencie wybuchu konfliktu światowego uszczelnić okna, aby gaz nie dostał się do domu. Widział całe miliony zabitych osób. Jeśli wrzucicie ziarno w ziemię po tym, co się stanie, to zapuści ono pędy w klatkę piersiową zakopanego człowieka. Nie wiem, o co chodzi kompletnie, ale tak pisał. Po wojnie przewidywał okres wspaniały, gdyż ma zmienić się klimat w Europie na cieplejszy. Mówił, że w małym kraju w środku Europy powstanie centrum duchowe, które będzie swoim zasięgiem promieniowało na cały świat. Chyba dogadał się z madame Sylwią. To samo pisze. Ale mały kraj, a Polska nie jest małym krajem, tylko dużym. Jego zdaniem dojdzie do otworzenia piramid, gdzie ludzkość znajdzie odpowiedzi na wiele pytań.
Wtedy także okaże się, jakie jest prawdziwe pochodzenie człowieka. Sygnał do otwarcia piramid ma wyjść z Europy. Dokona tego grupa ludzi kierowanych przez Boga. Czyli o tą panią Lucynę Łobos może, tych ludzi? Kto wie? Pan Andrzej Gwiazda, polski stygmatyk mieszkający w małej miejscowości koło Lublina. Nad jego domem często widziano cudowne światła, zaś w obecności wielu ludzi ukazała się figura przemieniająca Matkę Boską. W miejscu objawień powstał kościół. Andrzej Gwiazda mówił, że nasz kraj odegra najważniejszą rolę w zbliżających się przemianach na Ziemi. Czyli nikt nie będzie nijaki, wszyscy będą Polaki.
W Polsce bowiem znajdą się dzielni ludzie, którzy odważą się przekazać wiedzę duchową dla reszty ludzkości. Wspominał, że w naszym kraju powstanie centrum, coś w rodzaju środka, które obejmie zasięgiem cały świat. Znowu się dogadali. Już w trójkę się dogadali. Pan Andrzej Gwiazda, Ilsmaier i pani madame Sylwia. Co to centrum? Takie centra duchowe. O co tu chodzi? Widział wodę, która zaleje brzegi i potężne kilkumetrowe fale. Kilkukilometrowe, nie metrowe.
To jak kilkukilometrowe, to i Polskę zaleje. Ludzie, to nic nie uratuje ziemi. Cała Ziemia zacznie się trzęść, oceany wystąpią ze swoich koryt. Wszystko to potrwa bardzo krótko, po czym z powrotem Ziemia wróci na swoje miejsce. Opis ten idealnie pasuje do tego, co jest związane z przebiegunowaniem Ziemi. Mówił także o człowieku, który pojawi się w Polsce i który będzie znany na całym świecie. To on będzie tym, który zapali latarnię wiedzy. Nie podawał jednak szczegółów jak. Na razie nie wiem. Lech Wałęsa może pojawi się znany na całym świecie.
Dwóch było. Jan Paweł II i Lech Wałęsa. Jean-Paul II i Lech Wałęsa. Dwóch. To na całym świecie mówią, nawet w jakichś dżunglach. Cejrowski mówił, że dwóch. Mówią, że jakiś Indianin nie wie, co to w ogóle Polska, gdzie leży, ale mówi Lech Wałęsa i Jan Paweł II. Ciekawe, jaka prawda jest z panem Andrzejem Gwiazdą. Pan Andrzej Gwiazda z tego, co wiem, już nie żyje. Chyba że się mylę, ale z tego, co słyszałem, nie żyje.
Ja mówię cały czas o tym jasnowidzu Andrzeju Gwieździe, a nie o polityku Andrzeju Gwieździe, który mieszka w Trójmieście. Pozdrawiam też tutaj pana Andrzeja, naczelnego miasta. Bo bardzo zacna, zasłużona postać jest pana Andrzeja „Gwiazdy” Trzmieńskiego. Dobrze, kolejna osoba to najbardziej znany jasnowidz XX wieku. To chyba bez owijania w bawełnę wszyscy to chyba stwierdzą. Edgar Cayce, śpiący prorok. Dlaczego? Bo on w snach zasypiał i miał wizje właśnie w tych snach. Takie transy jakby. Miał wizje dotyczące przyszłości świata, różnych miejsc, różnych wydarzeń.
Mówił o zbliżającej się na świecie katastrofie, która ma przypominać biblijny potop. Pan Edgar Cayce już też niestety nie żyje. Także niestety już więcej nic nam nie przepowie. Ten nasz śpiący prorok, Edgar Cayce, urodził się w 1877, a zmarł w 1945. To jest ciekawe, bo bardzo zbliżona data do pana Osowieckiego. Pewnie zauważycie, rok urodzenia ten sam, a zmarł w 1945, w styczniu. Nasz zmarł w sierpniu 1944. Pan Osowiecki. Także też bardzo podobne biografie. Ale co powiedział pan Cayce oprócz tej katastrofy?
Wystąpią morze i oceany, zacznie się ziemię, zginą miliony. Precyzyjny znak tych wydarzeń się zacznie. Kiedy to będzie? Pojawi się Atlantyda, która teraz spoczęła pod oceanem. Cayce mówił o Piramidzie Cheopsa, komnacie wiedzy, gdzie ukryta jest w Gizie i są ukryte informacje. Bardzo ciekawe informacje. W temacie całej ludzkości. Jego zdaniem ludziom uda się dotrzeć do tej właśnie komnaty. Będzie wiedza o całej ludzkości, o naszej przeszłości. Bardzo fajne rzeczy.
To będzie wiedza Atlantów, która w pierwszej połowie XXI wieku ma się ujawnić. Natomiast nic na razie nie wiadomo w tym temacie, więc może ktoś do tego dotarł i nie ujawnia tylko. To będzie największe wydarzenie, które czeka ludzkość. Przełom w dziejach. Właśnie otwarcie tej piramidy. Przypominam, że on to w 1945 roku zmarł pan Edgar Cayce. Dzięki tej wiedzy będzie można stworzyć maszyny latające, które wypełnią ziemskie niebo. I raczej chyba nie chodzi o samoloty, tylko w ogóle innego rodzaju maszyny. Ostrzegał, że Ziemię w związku z zbliżającą się katastrofą czekają trzy dni ciemności. Nie widział ratunku przed katastrofą, bo ludzkość zasłużyła na tą katastrofę.
Cayce przewidział nastanie złotego wieku w dziejach ludzkości. Nie podał, kiedy się to stanie, natomiast chodzi o to, że coś takiego nastąpi. Natomiast coś o Polsce z Cayce'go. Tutaj właśnie chyba nie ma więcej informacji. Także raczej chyba o Polsce nie wiem. Czy o jakimś kraju też mówił? Natomiast trudno powiedzieć. Nie wiem. Być może coś. Nie mam zapisanego nic o Polsce.
Myślałem, że mam, ale jednak nie. Okej, jeszcze pewnie byli inni też. Inne przepowiednie bardziej znane. Była przepowiednia też siostry Faustyny Kowalskiej, która też to powtarzała, że Polska ważna bardzo będzie. I tutaj będzie Chrystusem narodów. Może przesadzam. Będzie bardzo istotnym krajem w przyszłości. No i tak dalej. Dobrze, odbiorę telefon. Dzwoni Bartek.
Witaj Bartku, jesteś na antenie. Halo? Jeszcze raz proszę. Bartku, czy jesteś na antenie? Słabo cię słychać. No niestety coś tutaj przerywa. Także miejmy nadzieję, że sobie tam poprawi mikrofon Bartek. A tu chyba sam ojciec Tadeusz dzwoni, tylko się nazywa Zi Bi Di.
[02:38:36] - Dobry wieczór. Dobry wieczór. Tu infolinia DHL-u.
[02:38:41] - Tak, nicki można zmieniać, ale rozumu już nie. Tak bywa. No ale jeszcze jeden telefon jest. Raczej chyba też będzie trolling, ale posłuchajmy. Słuchaczu, czy jesteś na antenie? No sam się wyłączył. Czy się słyszymy, słuchaczu?
[02:39:05] - Dzień dobry, czy dobrze mnie słychać?
[02:39:07] - Słychać dobrze.
[02:39:09] - To wspaniale. Ja właściwie dzwonię, bo zauważyłem, że Claude poruszyłeś temat Stefana Osowieckiego. Bardzo to jest ciekawa postać według mnie. Właściwie wydaje mi się, że warto jego sylwetkę bliżej.
[02:39:28] - W przyszłości postaram się, ale polecam Radio Paranormalium. Tam były wielokrotnie audycje odsłaniające wszelkie kulisy i działania pana Osowieckiego. Tak, na pewno. Nawet chyba była książka czytana Osowieckiego „Moje życie” w lekturach Paranormalium. Można sobie ściągnąć. Coś takiego. Książkę napisał pan Osowiecki.
[02:39:53] - To będę musiał sprawdzić, bo w sumie bardzo interesuje mnie ta postać.
[02:39:59] - Niesamowita, bardzo wszechstronna. Nie tylko o przepowiedniach, które miał, ale przede wszystkim tych rzeczach, które wykonywał, które były opisane przez tysiące ludzi.
[02:40:10] - On podobno geniuszem był takim regularnym, że tak powiem.
[02:40:13] - Trudno powiedzieć, czy geniuszem. Medium bardziej.
[02:40:16] - A właśnie oprócz bycia medium, tak słyszałem, że on też był człowiekiem bardzo inteligentnym. Nie wiem, czemu o tym nie wspomniałeś, że jest znana taka anegdota w związku z nim. Ona aż się prosi, żeby ją przytoczyć. O liście Piłsudskiego, czy raczej o tym, co Piłsudski napisał w kartce i schował do koperty. Słyszałeś o tym, Claude?
[02:40:41] - Coś słyszałem.
[02:40:42] - Że właśnie Stefan Osowiecki miał różne umiejętności jasnowidzenia i w ogóle jest bardzo ciekawy motyw, że on opowiadał. O tym chyba Jackowski mówił, bo on też czytał jakieś źródła i Osowiecki opowiadał coś takiego, że jak on na przykład próbował robić jedną technikę jasnowidzenia, to zanikała mu umiejętność wykonywania innej techniki jasnowidzenia. Że jakieś tam technikalia były takie, że rzeczywiście tam był jakiś system. Całe to jasnowidzenie było oparte o jakiś system takich mocy czy umiejętności, których nie można wymaksować wszystkich jednocześnie. To jest ciekawe. W ogóle też ważne jest to, że jeżeli mielibyśmy tropić, bo wydaje mi się, że fajna byłaby też taka pogadanka o warsztacie jasnowidzenia, bo przytaczasz jakieś przepowiednie i tak dalej, a warto też może porozmawiać o tym, jak wygląda to jasnowidzenie. Jak te osoby różne rzeczywiście działają.
[02:41:55] - Każdy inaczej. Na przykład Edgar Cayce zapadał w trans, spał. Pan Jackowski pokazywał, jak ma różne wizje.
[02:42:06] - Właśnie są różne techniki, więc mi się wydaje, że-
[02:42:09] - Inaczej poszukiwanie osób zaginionych na przykład Jackowski pokazuje, inaczej ma jakieś przebłyski, wizje, co się stanie. Czyli będzie kryzys bankowy czy coś tego typu rzeczy.
[02:42:19] - Wydaje mi się, że to też jest bardzo ciekawy temat. I właśnie jest taka anegdota, z Jackowskim się wiąże, że on wizytował Piłsudskiego, bo wiadomo, w tych samych czasach żyli. I Piłsudski słyszał, że Osowiecki ma jakieś zdolności i tak dalej. I oczywiście postanowili to sobie przetestować. Piłsudski napisał właśnie zdanie jakieś, schował do koperty i Osowiecki miał przeczytać, kładąc rękę na tej kopercie, co tam jest napisane. Anegdota kryje się w tym, że Piłsudski po prostu wulgaryzm tam napisał. On tam napisał: „Pocałuj mnie w dupę” i Osowiecki to dokładnie przeczytał. On dokładnie wiedział, co on tam napisze. Generalnie ciekawa sprawa jest z Osowieckim, a też ciekawa mi się wydaje sprawa z tym, że nie wiem, czy ty wiesz, Osowieckiego w jasnowidzenie wprowadziła jego babcia i ona uczyła go kabały żydowskiej normalnie. On stąd zapoczątkował swoje zainteresowania sprawami mistycyzmu.
Słyszałeś o tym?
[02:43:33] - Nie, zupełnie.
[02:43:35] - A to właśnie ciekawy temat jest. Mi się wydaje, że taki bardziej warsztat, takie technikalia spraw jasnowidzenia to jest bardzo ciekawe. Może też jakbyś zrobił taką audycję, to by się udało kogoś zmotywować do takich rzeczy. Może ktoś by odkrył jakieś takie w sobie zdolności. Nigdy nie wiadomo.
[02:43:59] - Najciekawiej na pewno by było zaprosić prawdziwego jasnowidza czy pana Krzysztofa Jackowskiego, czy innego jasnowidza, który ma potwierdzone jakieś swoje zdolności. Trudno potwierdzić te zdolności, ale są ludzie, którzy jednak pokazują, że mają te zdolności tak jak pan Krzysztof Jackowski bezapelacyjnie ma zdolności jasnowidzenia.
[02:44:24] - Mi się właśnie wydaje, że pan Jackowski bez wątpienia ma jakieś zdolności. Szczególnie imponujące jest to, że on potrafi wskazywać na przykład te ciała i tak dalej, bo to mnie najbardziej przekonuje. Ale z drugiej strony on też ostatnimi czasy, mi się tak wydaje, miał takie różne filmy. On wrzuca filmy na YouTube. To znaczy nie on tylko, są też ludzie wokół niego i tam nagrywają.
[02:44:52] - Tak. Polecamy telewizja Tagent, Tagent TV. Bardzo ciekawy materiał, bardzo świetny.
[02:44:57] - Ale ja mam takie wrażenie, bo on już może z dwa, trzy lata temu mówił, że to będzie w Polsce ostatni spokojny rok, a potem już się zacznie. Mówię wam. I rok później: „O, to też będzie coś tam spokojnie, że już coś się zaczyna, mówię wam”. Mam wrażenie, że on takie straszenie wykonuje. Nie że specjalnie, że jest jakimś agentem czy coś. Bo ja wiem, że jakbym powiedział, użył takich słów akurat w tym radiu, to mogłoby być to odczytane mniej więcej w taki sposób, ale wydaje mi się, że nie wszystkie te jego przepowiednie, nie wszystkie te jego jasnowidzenia są... Może on się rozkalibrował czy coś, ale mam wrażenie, że te ostatnie jego przepowiednie są takie dziwne. Mi się wydaje, że jednak powinien zostać z wykrywaniem ciał.
[02:45:47] - Nie do końca, bo ten kryzys bankowy przewidział, to bezapelacyjnie. I jeszcze na przykład o Ukrainie, wojnę na Ukrainie przewidział. Mówił, że jak tam będzie z samolotem. Mówił, czy wojskiem, czy pożarem. Mówił o tym i potem faktycznie była ta wojna na Ukrainie, wybuchła.
[02:46:11] - Ja nie odsłuchałem sobie tych wypowiedzi pana Jackowskiego, więc ja tu nie mogę przytaczać jego wypowiedzi, jego cytatów i mówić, co źle, co dobrze powiedział. Bo ja pamiętam, że widziałem jakieś filmy tak generalnie i takie wrażenie, jakie miałem, to właśnie było to, że on nie mówił. Bo to zawsze jest tak, że ten jasnowidz mówi, to on nie mówi dokładnie. Często to są jakieś takie dwuznaczne rzeczy. I ja miałem takie wrażenie, że pan Jackowski nie że widział jakiś kryzys monetarny czy strącanie samolotu, tylko właśnie jakąś wojnę, jakieś krwawe rzeczy, Sodoma i Gomora.
[02:46:54] - Opowiadał o tych sprawach faktycznie, ale o kryzysie bankowym mówił absolutnie. To bez dwóch zdań. Można sobie to odsłuchać, zobaczyć, są artykuły w gazetach, o których mówił i to w dziesiątkę celował.
[02:47:08] - To możliwe. Ale mi się też wydaje, że w dużej mierze-
[02:47:12] - To rok chyba przed nawet czy jakoś tak, bo to pod koniec 2000. On to mówił pod koniec 2000. Kiedy był ten kryzys? W 2008 roku wybuchł.
[02:47:24] - Ja mi się też wydaje-
[02:47:25] - Czyli w 2007 roku, pod koniec 2007 roku to właśnie o tym powiedział.
[02:47:31] - To możliwe. Ja tego nie wiem, ale też sądzę, że ci jasnowidzowie, czasami jak tak słucham takich przepowiedni, nie wiem, czy ty tak masz, czy więcej osób tak nie ma, że jak słuchasz wypowiedzi jakichś takich jasnowidzów, czy się nie zastanawiasz, na ile to jest ich jasnowidzenie, a na ile to jest ich rozeznanie medialne, że oni przeczuwają, że coś się może stać, bo po prostu czytają wiadomości i wiedzą, co się dzieje?
[02:47:58] - Nie wiem. Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć. Tak jak tego kryzysu finansowego. Jeżeli nie masz wiedzy wewnątrz, to nie przewidzisz tego. Tego w Polsce nikt nie przewidział, żaden ekonomista.
[02:48:09] - To wiadomo, chociaż to też można jakby-
[02:48:11] - Ale Jackowski przewidział. Powiedział to wyraźnie na jesieni, na rok wcześniej, prawie rok, że będzie kryzys bankowy. I to się zdarzyło. I faktycznie to był taki kryzys, który był w latach 70. wcześniej.
[02:48:24] - Ja też tego nie kwestionuję, ale z drugiej strony też wiemy, że te kryzysy finansowe i tak dalej, one są cykliczne. W pewnym stopniu one są do przewidzenia nawet.
[02:48:33] - One są pompowane. Tam są pewni ludzie, którzy o tym wiedzą. I tak właśnie mówił Jackowski, że to nie jest to, że on przewiduje przyszłość, tylko po prostu poczucie różnych ludzi, którzy to planują. On odczytuje myśli innych ludzi gdzieś tam, którzy planują te rzeczy i on to odczytuje te myśli i mówi po prostu, jak było. Tak samo z wojną na Ukrainie. To nie jest coś, to są rzeczy planowane.
[02:48:58] - Wiadomo, ale też mamy ten aspekt tego, że w ogóle jest tak na giełdzie na przykład. Zauważ, co było z Brexitem, ale też na przykład było z tym ratingiem Polski. Nie wiem, czy pewnie kojarzysz, że tam obniżyła jakaś agencja, chyba Moody's czy Standard & Poor's, obniżyła Polsce ten rating taki. Wiesz, o czym mówię?
[02:49:23] - Tak, Standard & Poor's, coś takiego.
[02:49:27] - Tak, obniżyli im ten rating. Nie pamiętam, jak to się dokładnie nazywa, ale obniżyli im w każdym razie. Czy powiedzieli, że jest gorzej, bo wtedy PiS doszedł do władzy i zagrała ta machina.
[02:49:40] - To wiadomo, że to ściema jest kompletna, sobie z kapelusza wyciągają rzeczy. Ja jeszcze tu chciałem tylko sprostować, bo jest artykuł z 2014 roku, 12 grudnia, Stanisława Michalkiewicza o inżynierze Osowieckim. Nie o inżynierze, ale pisał, że inżynier Osowiecki wszystko przewidział. Chyba taki tytuł nawet tego felietonu. Inaczej trochę powiedział Osowiecki, że byli komuniści, szubrawcy i świnie. Komuniści byli właśnie w tym 1945–1989 byli komuniści, a szubrawcy i świnie w 1989 do teraz.
[02:50:18] - Aha. Ale było to prosperity?
[02:50:20] - Tak, a prosperity to następna, trzecia faza. To się zgadza wszystko. Trzecia faza prosperity, bo myślałem, że komuniści byli nazwani szubrawcami. Nie, szubrawcy i świnie to była III RP. On użył słowa „komuniści” po prostu.
[02:50:33] - Mi się wydaje, że w wolnej Polsce akurat te słowa powinny być zamienne, ale to jest taka moja prywatna opinia. Wracając, myśmy mówili o tej agencji, co obniżała Polsce rating i też właśnie o Brexicie. Zauważ, że są takie tąpnięcia na giełdzie. Giełda działa, generalnie też świat biznesowy działa tak bez opamiętania. W dużej mierze to są armie ludzi, którzy polegają na pewnych spekulantach i oni nie myślą za siebie. Więc nawet nie musisz być kimś kompletnie jasnowidzem, żeby przepowiedzieć Żeby przepowiedzieć krach, bo wystarczy zauważyć, że na przykład jakaś bańka zaczyna być pompowana i to taka bańka, która się nie utrzyma zbyt długo. I wtedy już wiesz, że to się stanie. Akurat w przypadku ekonomii nie musisz wcale być jasnowidzem, prawda?
[02:51:32] - Tak.
[02:51:34] - Jeszcze jest taka sprawa z tymi przepowiedniami, bo generalnie przepowiednie można przyrównać do zakładów sportowych. Nie wiem, czy kiedykolwiek spotkałeś się z taką koncepcją. Bo wiadomo, jak działają też te przepowiednie. Możesz pomylić się tysiąc razy, ale zgodzi się jedna rzecz i ludzie będą ją powtarzać. Będą mówić, że rzeczywiście jesteś prorokiem, bo coś przewidziałeś. Rozumiesz, o jaki ten mechanizm? Halo?
[02:52:13] - Tak. Ja o tym nie słyszałem, że tego mechanizmu możesz przewidzieć. Natomiast wiem, że są ustawione w sporcie na przykład tych bookings, tych zakładach.
[02:52:28] - Porównanie do zakładów bierze się stąd, że-
[02:52:30] - Sportowe rzeczy są ustawiane. Mówię, te walki MMA na przykład. To jest wszystko ustawiane. Boks to jest wszystko ustawiane. Niektórzy ludzie w to wierzą, że to wszystko jest naprawdę. Nie, to nie jest naprawdę. To są ustawki, które są robione w zależności od koniunktury odpowiedniej. Czy ten ma wygrać, czy ten ma wygrać. To jest po prostu teatr. To jest teatr, tylko nie tak jak ten wrestling.
Ten wrestling, wolna amerykanka tak zwana w Stanach Zjednoczonych to jest totalne oszustwo.
[02:53:00] - Oni się nie kryją z tym nawet.
[02:53:02] - Tutaj faktycznie oni się biją, w tym MMA czy w boksie. Biją się, ale po prostu tak się biją, żeby na przykład przegrać trochę. Tak jak mówił Masa o Gołocie, prawda? Że po prostu miał przegrać, a ten głupek, tak nazwali Gołotę, tak przyłożył tamtemu, że prawie go na deski posadził. I po prostu byli wkurzeni, bo ileś milionów by stracili dolarów, bo takie sumy położyli na szalę. A dzięki temu, że Gołota poddał walkę, to wygrali kupę pieniędzy. I Gołota miał więcej z tych przekrętów milionowych, od tych bookies, od tych totalizatorów. Nie wiem, jak to się tam nazywa. Bookies to się mówi tutaj na Zachodzie.
[02:53:50] - To też jest do prze-
[02:53:56] - Oj, coś ciebie zerwało.
[02:53:58] - Halo, halo.
[02:53:58] - Teraz się słyszymy lepiej troszkę.
[02:54:01] - Poruszył mi się kabel. Generalnie wiadomo, że tam, gdzie się pojawia duża kasa, tam się pojawi pewna patologia, która nie będzie... Bo kasa buduje się wokół czegoś, na przykład wokół sportu. Piłka nożna stała się bardzo bogatą sprawą, bardzo obudowaną w pieniądze dookoła, dlatego że zadziałała pewna magia sportu. Najpierw była podaż, dopiero potem był popyt. Wiadomo, że znajdą się w końcu ludzie, którzy nie będą patrzeć na tę magię sportu, tylko na to, że jest zysk i będą patrzeć tylko przez to i wiadomo, że jak to będzie działać. Ale też z drugiej strony nie wiem, czy to ty nie mówiłeś jakiś czas temu albo ktoś mi mówił, że akurat jeżeli chodzi o totka, a może to jakiś słuchacz, który do ciebie dzwonił. Nie jestem pewien, ale tak mi się kojarzy, że ktoś mówił, że w totka w ogóle się nie opłaca grać, bo to wszystko jest ustawiane i że jedyne z zakładów to zakłady bukmacherskie masz największą szansę wygrania, bo jednak rzeczywiście może się zdarzyć tak, że rzeczywiście walka nie będzie ustawiana albo po prostu trafisz, wejdziesz do tego wagonika, który jest skazany na wygranie.
[02:55:13] - To tak, ale to jest loteria. Natomiast wiem, że można wygrywać matematycznie w tych różnych systemach jednorękich bandytów. Matematycy niektórzy w to wchodzą i wygrywają dobre pieniądze. Natomiast ważniejsza sprawa jest, że są sporty, które trudno ustawić, czyli na przykład wyścigi psów. Tutaj są popularne w Irlandii chartów. Zwierzę ciężko ustawić, żeby akurat przegrało czy wygrało. To jest trochę trudniejsze. Może się da pewnie jakoś, ale jest to trudniejsze. Natomiast jak mamy sporty, wyścigi koni, piłka nożna czy tego typu sprawy, to jest ustawiane bardziej.
[02:55:54] - Mi się wydaje, że psa możesz ustawić tak samo jak konia. Musisz po prostu go szprycować chemią taką, która jest niewykrywalna przez jakiś czas wobec tych jurorów i wygrywasz. Widziałeś taki film „Lucky Numbers Levy”?
[02:56:08] - Nie, ale chodzi o to, żeby przegrać. Znaczy, że wszyscy mają jakiegoś faworyta i on by wygrał, to trzeba tak zrobić, żeby on przegrał. Trzeba zrobić zaskoczenie, żeby wygrał ten, który się nie spodziewamy, że wygrywa. I wtedy u bukmacherów bardzo dużo wtedy płacą. Jeden na przykład do 15 czy jeden do 10, czyli za każdego euro czy dolara masz 10 dolców.
[02:56:34] - O czymś podobnym był ten film. Generalnie chodziło o to, że jakiś koleś postawił na coś, co ustawili sobie gangsterzy i wygrał sporą forsę. Ale generalnie film fajny, nie chcę go tam spoilować.
[02:56:47] - Też było żądło, prawda? Były fikcyjne takie zakłady bukmacherskie, jeżeli dobrze pamiętam. To były fikcyjne, nieistniejących wyścigów. To był trochę inny gangsterski filmik, fajny. Żądło.
[02:57:06] - Mi się wydaje, że nawet psy możesz ustawić specjalnie, żeby ten wygrał czy ten przegrał.
[02:57:11] - Może być, ale to jest trudniejsze.
[02:57:13] - Takie kudlarstwo sportowe. Zawsze znajdzie się sztukmistrz, który podoła, któremu się uda, bo dla niektórych to jest pasja robić takie rzeczy, jakieś iluzje i oszukiwać, a niektórych też motywuje po prostu forsa i też są w stanie zrobić wiele. Żeby coś takiego.
[02:57:28] - No tak, niestety to jest wszystko uczciwość. Cały świat jest na głowie postawiony i tak samo sport jest postawiony na głowie, że już uczciwych zawodów nie ma. No chyba że jakiś tam trzecioligowy gdzieś tam, ale to tam też są przekręty.
[02:57:42] - Czekaj, może nie abstrahujmy za bardzo, bo ja czasami jak ciebie słucham, to zawsze mnie denerwuje, jak ktoś też odpływa od tematu. Generalnie ten pomysł, raczej to porównanie do tych STS-ów czy generalnie zakładów wzięło się stąd, że właśnie jak jesteś jasnowidzem czy podajesz się za jasnowidza, możesz obstawiać różne rzeczy. Zdarzy się to, zdarzy się tamto. Wielu jasnowidzów mówi o tych samych rzeczach. To jest taki mainstream właściwie wśród jasnowidzów, że wojna, że bingo moglibyśmy zrobić, że zawsze jakaś bieda będzie, zawsze jakaś nadzieja. Jest taka formuła. Wydaje mi się, że moglibyśmy przeanalizować wiele przepowiedni i z tego wyekstraktować taki przepis na bycie najlepszym prorokiem. I nawet nie chodzi o to, żeby jak najbardziej ogólne przepowiednie dawać, żeby to zawsze pasowało. Tylko właśnie może być tak, że bardziej precyzyjne przepowiednie dajesz. Robisz 100 przepowiedni i jesteś zwycięzcą, jeżeli przynajmniej trzy się sprawdzą i już możesz przejść do historii jako jasnowidz, który rzeczywiście przepowiedział wiele.
Nie masz takiego wrażenia, że tak czasami jest?
[02:58:59] - No chyba niekoniecznie. Chyba nie.
[02:59:02] - Ale masz też często różne takie przepowiednie. Nostradamus. Nie można powiedzieć, że wszystkie jego przepowiednie się sprawdziły, bo wielu ludzi mówiło, że życie w Unii-
[02:59:15] - Czy jakakolwiek się sprawdziła? No, tam był ten Histler. Chyba Histler użył jakiegoś takiego imienia, a tu był Hitler. Bardzo podobne.
[02:59:25] - To też zależy od interpretacji. Ale mamy też jakąś Babę Wangę, mamy też różne takie mówki Jackowskiego, które właśnie mi się wydaje, że nie do końca są prawdziwe, kiedy on mówi, że zaraz chłopaki, zaraz będzie płonąć, zaraz ogień i krew. Też tego nie ma. Są różne takie rzeczy. Nawet właśnie te autorytety, mi się wydaje, mają kilka takich niewypałów, że to nie działa.
[02:59:51] - Jasne. To jeszcze tylko sprecyzuję, bo dostałem od Ivelliosa informację, że nie było książki Osowieckiego w Radiu Paranormalium. Natomiast było „Moje widzenie świata” ojca Klimuszki w lekturach paranormalnych, natomiast w różnych audycjach o Osowieckim było sporo informacji. Także chyba w tych debatach niekontrolowanych czy w różnych miejscach na pewno znajdziecie gdzieś Osowieckiego.
[03:00:17] - A tam jest jakieś tagowanie na tym Paranormalium?
[03:00:20] - Wydaje mi się, że tak. Jak piszesz Osowiecki, to powinno znaleźć audycje.
[03:00:25] - To ja tak też nie przedłużając, jeszcze na koniec, tak już wracając kompletnie do tematu przepowiedni, chciałbym też napomnieć, że też wspominałeś, że mamy radio katolickie, raczej media katolickie w Polsce i to jest taki fenomen niby.
[03:00:43] - Wiele, nie jedna. Wiele tych mediów.
[03:00:45] - No wiadomo, że wiele. Mi się właśnie wydaje, że ja widzę dużo jakby nawiązań. To jest taka jakby już u nas tradycja, którą zapoczątkował może ktoś wcześniej jakąś prasą katolicką w jakiejś pierwszej Rzeczypospolitej, ale takim jasnym rodzicielem czy protoplastą takiej pseudotradycji, bo jak ja na razie widzę tylko dwa ogniwa, ale to jest oczywiście Maksymilian Maria Kolbe. To też jest fenomenalna postać, naprawdę bardzo warto o tym człowieku wiedzieć, bo ja szczerze przyznam, że katolikiem nie jestem, ale bardzo, bardzo szanuję tego człowieka. Jego biografia jest bardzo wspaniałą motywacją.
[03:01:27] - Niektórzy zarzucają mu antysemityzm.
[03:01:30] - Ale to już chyba ta sprawa jego antysemityzmu została bardzo rozwiązana. Zresztą on udowodnił, jaki z niego jest antysemita, kiedy Żydów przechowywał w tym swoim Niepokalanowie przez niemal cały czas okupacji niemieckiej, więc ja nie wiem, jaki jest z niego antysemita. Ale z drugiej strony na przykład Pilecki pisał w swojej książce, że najwięksi wrogowie polityczni się godzili w obliczu pobytu w Auschwitz. Tam było jakichś dwóch polityków. Teraz bardzo wstyd mi, że sobie nie przypomnę. Chyba Dubois i jeszcze jakiś tam drugi koleś się pogodzili po prostu w obozie, a byli gotowi sobie skakać. To byli tacy Kaczyński i Tusk po prostu wobec siebie w II RP. W każdym bądź razie jest właśnie Maria Kolbe i jest Rydzyk, dzisiejszy Rydzyk. On też jest opluwany, tak samo jak właściwie Kolbe był opluwany. I widzisz, na przykład jest ta łatka antysemityzmu, chociaż ona antysemitą raczej nie była, wręcz z pewnością, tak sądzę.
Z pewnością z mojej perspektywy, więc prawdopodobnie albo przynajmniej możliwe. I chociaż Rydzyka też bym nie chciał wielce chwalić, bo wiadomo, że wiadomo. Ale on jest w temacie tych religijnych mediów i mi się wydaje, że to nie jest jakiś światowy fenomen, bo to też zależy od religii. Mamy katolickie media, a na Bliskim Wschodzie są różne też.
[03:02:55] - Nie, ja mówię o Europie. W Stanach Zjednoczonych jest mnóstwo katolickich, ale pokaż mi w Europie, w krajach europejskich, gdzie masz po prostu te katolickie czy jakieś religijne media.
[03:03:07] - No w Europie chyba aż takiego mainstreamu-
[03:03:09] - No właśnie, właśnie o to chodzi. Europa jednak, co by nie mówić, jest pewną ostoją cywilizacji łacińskiej. Stany Zjednoczone też częściowo, ale oni już troszeczkę zatracili. Mają tą konstytucję, ale nie można oprzeć całej cywilizacji o konstytucję. Konstytucja to jest naprawdę niewiele. W stosunku do fundamentów, pod którymi cywilizacja jest budowana. To jest emanacja cywilizacji. To może być konstytucja, prawda?
[03:03:42] - Ja chciałem napomnieć tylko jedną rzecz związaną generalnie z ojcem Kolbe, ponieważ motyw przepowiedni też się wiąże z jego życiem i to też jest według mnie ciekawe. Może warto tu wspomnieć, że Maksymilian Maria Kolbe, kiedy był mały, podobno miał widzenie, miał taką przepowiednię. Ona nie dotyczyła generalnie Polski, chociaż w pewnym stopniu-
[03:04:07] - No dobrze, mam nadzieję, że nie będziesz trollował. To tak na szybko, na koniec. Co on zrobił jako mały? Jaka to wizja była?
[03:04:14] - Ja ci o trollach mogę bardzo dużo powiedzieć, jakbyś kiedyś był zainteresowany.
[03:04:19] - Jasne. Ale okej. Co to za wizja? Ciekawi pewnie ja i słuchacze jesteśmy. Co to za wizja księdza Kolbe?
[03:04:29] - Pewnego dnia ujrzał chyba w śnie, czy miał gorączkę, ale generalnie miał taką wizję, że zauważył dwie korony. Czerwona to było męczeństwo, a druga chyba złota czy biała to było zbawienie czy wejście w stan świętości. Była jakaś taka bardziej gloryfikująca i męczeńska.
[03:04:52] - Jak to można zinterpretować? Jak to fachowcy zinterpretowali? Czy wiesz coś w tym temacie?
[03:04:57] - Znając życie Kolbego, chyba możemy przyrównać te korony do pewnych elementów jego życia. Był kanonizowany i zginął śmiercią męczeńską w obozie.
[03:05:09] - O sobie to tak?
[03:05:12] - Właśnie, bo to jest bardziej o nim, ale wydaje mi się, że jego życie też w dużym stopniu wpłynęło na Polskę. Jest takie bardzo mocne zdjęcie. Bardzo mocne, wydaje mi się najmocniejsze zdjęcie polskiego katolicyzmu, jak papież Jan Paweł II spotyka się z Franciszkiem Gajowniczkiem.
[03:05:36] - Okej, to już wystarczy troszkę tych rzeczy. Nie wiem, o co tam chodziło, ale to już trochę za dużo. Kolbe nie Kolbe. Nie wiem, co myśleć. Nie wiem, co słuchacz miał na myśli. Troszkę trolling poszedł, jak to się mówi. Ale jest jeszcze jeden słuchacz, lekarz. Witam lekarza. Tak dobrze mówię?
[03:06:11] - Halo, dzień dobry. Czy mnie słychać? Dobry wieczór właściwie.
[03:06:14] - Dobry wieczór. Ja zadam ci jedno pytanie.
[03:06:17] - Państwo?
[03:06:18] - Jak się robi zastrzyki? Na przykład jak robisz zastrzyk? Zawsze muszę troszkę przepytać, czy na pewno jesteś tym, kim się podajesz. Jak robisz zastrzyk?
[03:06:27] - Słucham.
[03:06:28] - Właśnie ja się pytam ciebie. Jesteś lekarzem. Jak się robi zastrzyk? Jakbyś zrobił komuś.
[03:06:32] - Nie wiem, na jak niskim poziomie ci to było opisać.
[03:06:37] - Jakim chcesz. Tak jak lekarz do normalnego człowieka. Masz jakoś tam tę wiedzę.
[03:06:42] - Przy normalnych zastrzykach, nie łączonych, bo czasami się robi zastrzyki łączone na przykład z paru leków, to po prostu pobieram substancję daną, dany lek z ampułki, wyciskam dany pęcherzyk powietrza. Nie wiem, jak by to dobrze opisać, ale tak, żeby po prostu nie było tam żadnego śladu pęcherzyku powietrza. Ponieważ jakby coś się dostało do żyły, jeżeli to jest zastrzyk dożylny. Dodomięśniowy to mniejsza kwestia, ale dożylny to już ten. I po prostu wciskam tłok strzykawki. Nie wiem, czy to jest znaczące.
[03:07:23] - Chyba tak. Ja się dobrze nie znam, ale dobrze z tym pęcherzykiem powietrza. To chyba wszyscy znają w sumie. Ale może nie wszyscy, także się spodziewam. Napisałeś mi jakieś porażające rzeczy tutaj. Czy chcesz się przedstawić?
[03:07:40] - Ja nie powiem niestety. Ogólnie jestem lekarzem w tej chwili w trakcie specjalizacji z chorób zakaźnych. Jestem z jednej z uczelni medycznych tutaj w Polsce. Nie powiem niestety której, ale tutaj od nas jestem.
[03:07:55] - Jeżeli mogę się zapytać, co cię skłoniło do słuchania takiej audycji, która często uderza w Big Pharmę? Nie mówię, że wszystkich, ale część na pewno środowiska lekarskiego i zajmuje się tutaj spiskami też medycznymi. Jak mówiłem, walczę z Big Pharmą. Skąd ta chęć słuchania takiej audycji o spiskach?
[03:08:17] - Właśnie to. Dokładnie. Ja właśnie chciałem opowiedzieć swoim telefonem o rzeczach, w których brałem udział. Niestety. Ogólnie pokrótce powiem, o co chodzi. Studia lekarskie wyglądają w ten sposób, że masz sześć lat studiów, potem masz rok stażu. Z tym stażem były u nas ostatnio jakieś zawirowania, ale tak to ogólnie wygląda, że masz rok stażu podyplomowego, a potem wybierasz sobie specjalizację po zdaniu lekarskiego egzaminu państwowego i idziesz na specjalizację daną. Jako lekarz taki goły po tych sześciu latach studiów nie masz właściwie żadnych uprawnień. Dopiero się specjalizujesz. Dopiero na specjalizacji robi się coś konkretnego, bo tak to właściwie jesteś lekarzem bez specjalizacji, który nic nie może.
Robisz w ramach specjalizacji poza pracą jakąś w szpitalu danym też między innymi się robi pracę naukową, czyli pracujesz na uczelni, jeździ się na różne konferencje, też w ramach koła naukowego, też między innymi głównie na konferencje się jeździ. Na jednej z tych konferencji dostałem taką możliwość, bo to była konferencja organizowana przez jedną z firm farmaceutycznych, taki joint venture razem z amerykańskim CDC. To jest Centers for Disease Control, zajmuje się chorobami zakaźnymi. Była tam możliwość dla stażystów, dla młodych lekarzy wyjazdu do państw afrykańskich, żeby badać tam nowe leki, jakoś się szkolić. My też w trakcie studiów i w trakcie potem pracy jako lekarz, lekarz musi całe życie się szkolić. Ma punkty naukowe, które potem musi wykorzystywać, jest z tego rozliczany. Ogólnie cały czas musi się doskonalić. Ma limit, że musi w ciągu roku ileś konferencji odbyć albo szkoleń i jest z tego potem rozliczany. Dostałem taką możliwość przez jednego z profesorów z koła naukowego wyjazdu, płatnego oczywiście, bo to było sponsorowane, do państw afrykańskich. Co prawda są to głównie państwa Unii Afrykańskiej: Liberia, Ghana, Sierra Leone, Nigeria.
Możliwość taka, że wysyłali nas tam, mieliśmy brać udział w badaniach nowych leków, szczepionek, między innymi też pomagać lokalnej populacji. To wszystko było oczywiście bezpieczne. Byliśmy ubezpieczeni, mieliśmy tam warunki mieszkalne. Byliśmy ubezpieczani przez tę firmę. Wpadło mi teraz na końcu języka, ale taka firma, na pewno wiesz, taka prywatna armia. Z USA oni są. Nie wiem.
[03:11:16] - Kojarzę. Nie Blackwater, tak?
[03:11:19] - Blackwater, właśnie.
[03:11:20] - Blackwater, tak?
[03:11:21] - Tak, tak.
[03:11:22] - Wiem, oni osłaniają lekarzy z Zachodu, którzy tam robią, z tego, co słyszałem, różne eksperymenty medyczne. Niby pomaga się, ale nie zawsze.
[03:11:37] - Ogólnie, żeby wytłumaczyć troszeczkę, co ja tam robiłem i dlaczego to jest robione tam, a nie na przykład tutaj, w Europie czy w krajach cywilizowanych pierwszego świata, jak to się mówi, to może ja wyjaśnię, opiszę fazy badań klinicznych i przedklinicznych. Ogólnie, żeby sam lek został wprowadzony na rynek od samego pomysłu, że „dobra, robimy lek na to i na to”, do samego wypuszczenia tego na rynek, gdzie idziesz do apteki i kupujesz, trwa dużo czasu. Naprawdę. Trwa 10 lat, gdzie to jest non stop badane. Wyobraź sobie teraz, jakie to muszą być koszty, żeby przez 10 lat opłacać naukowców, opłacać te badania, sprzęt, same placówki, wyjazdy. Wszystko to są naprawdę gigantyczne koszty. Przy niektórych lekach, dajmy na to leki na HIV, niektóre szczepionki, jak to było w przypadku ptasiej grypy, są regulacje FDA i ogólnie WHO, które pozwalają na to, żeby ten proces skrócić, żeby zrobić to po prostu szybciej, bo to jest bardzo istotne dla społeczeństwa, żeby to zostało jak najszybciej wprowadzone, bo w przypadku ptasiej grypy było ryzyko epidemii dosyć spore, właściwie pandemii. Żeby to zrobić po prostu szybciej. Ogólnie fazy badań masz przedkliniczne, gdzie sam lek się bada tylko w laboratoriach, w ogóle się tworzy go, jakoś modeluje, a potem bada się na przykład na zwierzętach, gdzie się określa takie dwa wskaźniki: dosis effectiva, czyli dawka terapeutyczna, która faktycznie wywołuje dane działanie terapeutyczne, która leczy, że faktycznie coś powoduje, że to nie jest najmniejsza dawka, która w ogóle coś powoduje. I też dawka lethal dosis, LD50.
To nawet jak zobaczysz sobie jakieś ulotki.
[03:13:54] - Zabójcza, tak?
[03:13:56] - Proszę?
[03:13:56] - Zabójcza dawka.
[03:13:57] - Inaczej, to jest dawka, która powoduje to, że 50% populacji badanej umiera. To jest ważne. Ogólnie się robi te badania in vitro, in vivo, na przykład podłącza się różne rodzaje sensorów do danych narządów po to, żeby badać bezpośrednio na działającym zwierzątku. Oczywiście są pewne regulacje etyczne tam, ale żeby to badać tak, żeby wiedzieć, jak to działa w organizmie. Te badania ogólnie to tak 5 na 5000 substancji przechodzi tą fazę badań dopiero. Czyli wychodzi z labu gdzieś tam dalej. To są badania przedkliniczne. Potem mamy badania kliniczne, które mają wiele faz i trwają też osiem lat na przykład dla samych badań klinicznych, gdzie są po kolei na ochotnikach testowane i ewaluowane. Przy czym, tak jak mówiłem, to są ogromne pieniądze, naprawdę ogromne. To są miliardy dolarów, które musi taka firma farmaceutyczna zainwestować.
A poza tym też dużo roboczogodzin, czasu.
[03:15:13] - Jasne. Ale czy możemy do Meritum rozmowy, bo mówiłeś o tych eksperymentach, tak?
[03:15:21] - Tak. I właśnie takie mówię. To są ogromne pieniądze. No i wiadomo, jest tak zwana optymalizacja. Czyli stara się to zrobić jak najszybciej, jak najtaniej.
[03:15:30] - Jasne. Ale jeżeli możesz powiedzieć, czy uczestniczyłeś w tych eksperymentach, czy obserwowałeś je? Jak to tam było? Tak konkretnie.
[03:15:38] - Oczywiście, że tak. Oczywiście. Na przykład wyjeżdżaliśmy do krajów i pod taką, można powiedzieć, przykrywką pomocy czy badań robiło się takie rzeczy, na przykład jak podawało się preparaty jeszcze nie do końca przetestowane, które nie były na przykład w ramach tych faz badań klinicznych.
[03:16:01] - No jasne, ale takie rzeczy robi się i w Polsce, więc to nie jest nic takiego. Chyba że powiemy, że nie tylko w Afryce są kraje trzeciego świata, ale też Polska jest krajem trzeciego świata.
[03:16:11] - Oczywiście, że tak.
[03:16:12] - Tylko bezdomnym z reguły. Ludziom, którzy nie będą walczyli o swoje prawa. Więc stosuje się dzieci z domów dziecka czy właśnie bezdomnych ludzi, którzy generalnie w Polsce albo nie mają praw, albo mają prawa mocno ograniczone. Natomiast tam też chyba nie wszystkim. I z tego, co słyszałem, to też ci ludzie się wkurzali i potrafili zabić lekarzy. Były przypadki śmiertelne. Zabić lekarzy.
[03:16:45] - Właśnie z tego powodu między innymi mieliśmy Black Water. Po to, żeby nas chronili przed takimi rzeczami, bo bywało tam groźnie, naprawdę. A już mówię dlaczego. My właśnie używaliśmy niektórych z tych preparatów, które dostawaliśmy do badań, które nie były do końca przetestowane i które były na przykład już określone, że one mają jakieś problemy, coś jest z nimi nie tak, jakieś działania niepożądane. Dawaliśmy, można powiedzieć, troszeczkę na ślepo też na dosyć dużych grupach kontrolnych, po to, żeby sprawdzać, na co zwrócić uwagę przy kolejnych fazach badań, takich bardziej można powiedzieć oficjalnych w dokumentacji. I z czego mówię, też była dokumentacja prowadzona, ta oficjalna i dokumentacja nieoficjalna, której mam jakieś tam kopie. Niestety nie mogę tego podać od razu słuchaczom, między innymi bo już tobie pisałem, ale nie mogę tego niestety podać, ponieważ ona była zabezpieczona w taki sposób, że każdy dostawał lekko zmodyfikowany dokument, który technicznie się nie różnił, ale na przykład niektóre umiejscowienie słów, jakieś formułowania czy timestamp, te QR kody też tam były, które po prostu zrobione w ten sposób, żeby było wiadomo: każdy dostaje leciutko inną kopię dokumentu. I jeżeli coś takiego wypłynie, to już od razu wiadomo kto to wypuścił. To się stosuje też w przemyśle, ogólnie w IT.
[03:18:16] - Tak, ale to można zamazać. Czy mówisz o tym, że są mikro po prostu jakieś?
[03:18:21] - Tak, mikro ogólnie są różne.
[03:18:24] - Ale to robi się, hashujesz, to znaczy nie skanujesz dokumentu. Są specjalne metody na to, żeby zniekształcić. Jeżeli masz papier i weźmiesz go do ręki, to drukarka drukuje faktycznie te rzeczy i możesz zobaczyć mikroskopem i tak dalej.
[03:18:44] - Ja nie jestem taki techniczny. Ja nie jestem taki techniczny, żeby się na tym dobrze znać, bo mówię, jestem lekarzem, nie jestem jakimś informatykiem czy jakimś inżynierem, więc nie wiem dokładnie, jak to było. Po prostu zauważyliśmy to kiedyś i faktycznie jest to jakaś tam ten, ale jak to dokładnie, co oni tam dokładnie zrobili? Nie potrafię powiedzieć. Także tak bardzo, jakbym chciał jakieś dowody wysłać, bo wiadomo, to jest dobra twoja wola, że ty mnie w ogóle wpuściłeś na antenę i że teraz mogę mówić to, co mówię. Ale żadnych dowodów nie masz. Tylko to, co ja mówię, wierz mi na słowo właściwie. Ale boję się też, ponieważ podpisywaliśmy różne NDA, non-disclosure agreement, które jeżeli złamiesz coś takiego, to masz jakieś poważne sankcje. Poza tym gdyby wyszło, że ja puszczałem takie dokumenty, gdyby doszli do mnie, to w tym momencie moja cała kariera jest właściwie skończona. Jakieś ośrodki naukowe czy coś.
Ja bym mógł jedynie w jakimś zadupiu gdzieś leczyć gruźlicę. Nie po to się teraz uczymy.
[03:19:54] - Bez przesady. To jest długa procedura, żeby gdzieś cię przerzucili, bo dużo jest możliwości działania. Lekarze mają dużo, to nie sięgają te macki nie wiadomo gdzie. Przecież Hubert Czerniak, ten lekarz mówi takie rzeczy, że ja tu może nie tyle boję się mówić, ale nie mówię takich ostrych rzeczy jak on mówi w swoim programie. I co? I ktoś mu zabierze prawo wykonywania zawodu? To nie jest takie proste.
[03:20:19] - Nie chodzi o samo prawo wykonywania zawodu, bo też znam lekarzy, którzy byli tak wkurwieni tym, przepraszam za słowo, ale jesteśmy już jakoś tam chyba po północy w Polsce. Byli tak wkurzeni tym, co robi NFZ, że zrzekali się prawa wykonywania zawodu i gdzieś sobie jechali na Zachód, ale zrzekali się po prostu tego prawa, żeby wykazać jakiś protest przeciwko działaniom NFZ-u. Dobrze, odbiegamy od tematu.
[03:20:49] - Dobrze, to tylko na koniec jeszcze, bo tu nic nie wymyślimy. Dokumentów nie dostanę od ciebie, to nic nie mogę potwierdzić. Ja mam do ciebie pytanie. Skoro tam byłeś, czy widziałeś sterylizację ludzi w Afryce?
[03:21:01] - Nie.
[03:21:02] - Nie widziałeś? Nie robiliście takich rzeczy? Nic? Pracowałeś dla ONZ-u?
[03:21:06] - Dla ONZ-u nie.
[03:21:07] - UNHCR. Nic nie wiadomo?
[03:21:11] - Nie, nie robiłem akurat tego. Bardziej przez te amerykańskie.
[03:21:15] - Dla WHO?
[03:21:16] - Tak, WHO.
[03:21:17] - To jest część ONZ-u, tak? Dla WHO pracowałeś, tak? WHO się tym też zajmuje, procederem sterylizacji ludzi.
[03:21:25] - Powiem ci szczerze, że autentycznie nie spotkałem się z tym. Może to jest część innego projektu. W każdym razie mówię, co dokładnie było robione. Podawali leki, które były nie do końca sprawdzone, tylko po to, żeby sprawdzić, co może być nie tak, mniej więcej, żeby przyspieszyć jakoś proces badań. Na przykład surowice, które się podaje dla danych ukąszeń czy czegoś takiego.
[03:21:53] - Czyli surowice, bo to nie są szczepionki, prawda? Surowice to jest troszeczkę coś innego.
[03:21:56] - Tak, coś innego zupełnie.
[03:21:58] - A mógłbyś wyjaśnić różnicę między szczepionką a surowicą?
[03:22:02] - Szczepionka na przykład: podajesz części danego wirusa, dajmy na to części DNA albo jakieś białka powierzchniowe. Masz przykład szczepionki na grypę. Masz Vaxigrip i chyba ten drugi. Nieważne. Masz dwa rodzaje szczepionek i podajesz części wirusa do ciała po to, żeby organizm wykrył dany ten i przygotował sobie przeciwciała, które potem będą przygotowane na walkę z danym patogenem. A surowica jest w momencie, dajmy na to, ugryzienia jakiegoś jadowitego zwierzęcia, kiedy zwyczajnie już nie ma czasu na to, żeby jakoś organizm jeszcze przyzwyczaił.
[03:22:51] - Jasne. I jaki skład jest tej surowicy? Co tam w środku jest?
[03:22:54] - To są przeciwciała, które są wytwarzane na przykład w królikach, jakichś zwierzętach. W ten sposób. Tylko że wiadomo, to jest ciężkie w zwierzęciu danym wyprodukować taką. I jest to nieefektywne kosztowo z punktu widzenia korporacji. Więc stara się to zrobić jakoś tańszymi metodami, zrobić to syntetycznie. I na przykład mieliśmy takie sytuacje, gdzie celowo te rany jakoś nadtarzaliśmy czy podawaliśmy właśnie jakieś venomy po to, żeby potem podać tą surowicę i sprawdzić właściwie jej działanie. Czy to będzie praktycznie działało, ta surowica wytworzona sztucznie, czy nie. Robiliśmy tego typu rzeczy. Też na przykład celowo, nie wiem, czy wiesz, jak są badania naukowe prowadzone. Pierwsza rzecz jest taka, że masz grupę badaną i grupę kontrolną.
Musisz porównać jedno z drugim i jeżeli różnica jest faktycznie znacząca w efektywności, to faktycznie te badania są poprawne. Masz tą grupę kontrolną, która jest na przykład zdrowa, gdzie podajesz placebo. I wykorzystywaliśmy rodziny chorego, które były zupełnie zdrowe, po to, żeby jakoś badać dane na jaki tak. Ogólnie robiliśmy dużo rzeczy, które były bardzo nieetyczne albo chociaż na granicach etyczności. Były naprawdę rzeczy, które do dzisiaj wywołują właściwie pewnego rodzaju obrzydzenie we mnie samym sobą, bo robiłem te rzeczy i czuję się z tym źle. Czuję się podle. I też między innymi jedno takie pytanie chciałem ci, może na koniec nie chcę, bo tutaj chyba już przedłużam, dosyć długo gadam. Masz wiedzę o tych wszystkich działaniach korporacji, organizacji rządowych. Masz tą wiedzę, masz świadomość tego wszystkiego. Też nasi słuchacze, bardziej mnie.
I jak z tym żyjesz, wiedząc to, że tak bardzo wszystko jest poza kontrolą?
[03:25:05] - To nie jest poza kontrolą. Po prostu wszystko się zmienia. Ludzie walczą. Robi się afera chociażby w Polsce o tych bezdomnych. Jednak są ludzie, którzy walczą o tych ludzi. Tak samo w Afryce, że też po prostu ci ludzie się sami organizują coraz lepiej i takie Blackwater niedługo nie pomoże. Więc to nie jest tak, że to się nic nie zmienia. A to, że na razie tego typu rzeczy po prostu przechodzą, to tylko dlatego, że ludzie są nieświadomi. Po prostu robią głupie rzeczy. To znaczy głupie rzeczy.
Po prostu nie interesuje ich nic poza końcem nosa. Końcówki nosa nic nie obchodzi ich. I to jest problem. Ale jednak się zmienia. Jednak coraz więcej ludzi interesują takie rzeczy. Trzeba robić rzeczy słuszne. Tak bym powiedział.
[03:26:07] - To znaczy na pewno tak, z tym że mówię. Ale spojrzeć też na ilość tych wszystkich spisków. Też to, o czym my wiemy, a to, o czym my nie wiemy, to jest ten czubek góry lodowej. Ta jedna ósma.
[03:26:20] - Ale nikt nic nie zna. Weźmiesz gościa, który jest najbardziej poinformowany z jakiejś organizacji, powiedzmy Majestic, jeśli istnieje ta Majestic albo Majority 12. Ona teraz być może inaczej się nazywa. I naprawdę oni dużo wiedzą, dużo więcej niż CIA, NSA razem wzięte, jeżeli istnieją. Bo są jakby nad tymi organizacjami. Ale co z tego? Oni mają pewien tylko zakres wiedzy o kosmitach, o tych spotkaniach, o technologiach różnych. Ale tylko to też jest pewien zakres wiedzy. Oni mają szerszy wachlarz, to znaczy wiedzą więcej niż my, ale mają znacznie więcej pytań jeszcze na te nowe rzeczy, które wchodzą i jak to wszystko jest poukładane. Więc tak naprawdę nie ma człowieka, który wie wszystko czy wie różne rzeczy.
Ale z kolei my możemy na przykład wiedzieć jakieś inne rzeczy, o których on nie ma pojęcia. Czyli o reinkarnacji dowiadywać różnych rzeczy czy też rzeczami interesować się, o których on, ta osoba, która tam gdzieś jest, nie ma pojęcia. Bo po prostu jest specjalizacja dzisiaj, także jest i tak ograniczona ilość wiedzy, którą się ma.
[03:27:27] - Tak. Z tym że po prostu chodzi o to, że bardzo dużo rzeczy jest albo ukrywanych, albo jakoś mitygowanych, zamiatanych pod dywan. I faktycznie ludzie się tym nie interesują i mam wrażenie, że tego jest coraz więcej. I też przyznam się, że Po tym całym projekcie, bo ja to traktowałem na samym początku jako bardzo duża szansa dla mnie naukowa, bardzo taka szansa fajna na zrobienie czegoś nowego, pomoc ludziom. Te pierwsze takie ideały, bo potem wiadomo, że potem ludzie zaczynają tylko jako lekarze zarabiać i te ideały idą doszły dupy. Ale teraz ja powiem ci autentycznie, ja zacząłem mieć jakieś takie problemy psychiczne, że brzydzę się sobą. Autentycznie ciężko jest mi z tym. Ja powiem ci tak, może na koniec, że faktycznie czuję się źle, że będąc takim pionkiem w tej korporacji, pionkiem w ręku, że ja właściwie robię tą brudną robotę i na jakichś ludziach żeruję, którzy autentycznie wierzą, że ja im jestem, żeby tam pomóc.
[03:28:35] - No to rób dobre rzeczy w Polsce. W Polsce jesteś już, tak?
[03:28:39] - W tej chwili jestem na konferencji, akurat wyleciałem, ale ogólnie jestem w Polsce. Teraz na stałe, tylko w tej chwili jestem na wyjeździe. Ale mówię, czuję się jak taki pionek, który jest wykorzystywany w imię zysku. Czuję się jak taki, dobry określenie będzie taki chłopiec na posyłki czy taki kurier w DHL-u, który ma audycję.
[03:29:11] - No tak, czyli troszeczkę zostałem strollowany. Dłużej, ale miał sporą wiedzę troll. No tak. Szkoda, bo już myślałem, że faktycznie jakiś lekarz zadzwoni. Zadzwoni lekarz i powie. Za małą wiedzę miałem. Trzeba zawsze mieć jakąś sporą wiedzę, taką ogólną i wtedy można fajnie. Tak jak miałem o drewnie, to łatwo było trolla złapać, bo nie wiedział, jak kleić deski. A ten kurczę się dobrze przygotował. Dobrze.
Może ja po prostu nie miałem wiedzy. Okej, dobra, wracamy do tematu. Dzisiaj sorry, że zająłem wam trochę tych tutaj klimatów. Może trzeba byłoby usunąć całość wypowiedzi. Ale zaskoczenie będzie też dla słuchaczy. Dobrze, o cywilizacjach jeszcze porozmawiamy. Przepowiednie to już generalnie powiedzieliśmy sobie tych różnych. Natomiast jeszcze możemy troszeczkę opowiedzieć o cywilizacjach. Jeśli chodzi o pana Feliksa Konecznego, który napisał książkę, jak już tutaj mówiliśmy o wielości cywilizacji. O tych cywilizacjach już sobie mówiliśmy, ale o cywilizacji łacińskiej.
Czym jest cywilizacja łacińska? Ona inaczej jest określana jako cywilizacja zachodnia. Ukształtowała się w Europie, natomiast później była zaimportowana do innych krajów. Ameryka, Australia, Nowa Zelandia, Ameryka Południowa też. Te wszystkie kraje Kanada, Meksyk, Brazylia, Argentyna, wszystkie te kraje to cywilizacja łacińska, lepiej lub gorzej zarządzana. W Wenezueli jest komunizm, te kraje też komunizują, różne ideologie targają nimi, ale generalnie obie Ameryki. Była cywilizacja indiańska. Niektórzy Indianie byli cywilizacją zbieracko-łowiecką. Niektórzy na przykład stworzyli wielkie cywilizacje, jak Aztekowie, wcześniej Majowie, jak Inkowie. To były potężne cywilizacje, które zupełnie inaczej funkcjonowały.
I chociażby Aztekowie przejęli Majów kalendarz, mieli kalendarz bardziej dokładny niż Europejczycy. I Majowie to była bardzo rozwinięta cywilizacja w pewnych sprawach dużo bardziej niż Europejczycy. Przede wszystkim astronomia. To Majowie mieli kalendarz. Duchowo stwierdzili, że kalendarz, czyli upływ czasu, musi być związany z cywilizacją. To określał Caleman na przykład, taki naukowiec, o którym opowiadałem też zanim Jan Langolt za panem Calemanem stwierdził, że właśnie kalendarz to jest jakby świadomość cywilizacji. I to jest bardzo mądre, że do tego na przykład nie doszedł Koneczny. Natomiast można pewne rzeczy połączyć. Brakuje. Nauka cywilizacji, powiem wam, to jest najważniejsza nauka, jaką mamy.
Bo żeby do przodu gdzieś pójść, wiedzieć, w którym kierunku i nie pogubić się w tym wszystkim, musimy wiedzieć o sobie więcej. A żeby o sobie wiedzieć, musimy znać swoją cywilizację. Czym jesteśmy, kim jesteśmy, co robimy, co nas otacza. I nawet ludzie w ogóle nie zdają sobie sprawy, czym jest kalendarz. Bo kalendarz oczywiście mamy ten astronomiczny, który widzimy 365, 366 dni w roku. I dookoła Słońca Ziemia obraca się w ciągu jednego roku. Wokół własnej osi Ziemia obraca się 365 z groszami dnia. Więc dlatego jest rok przestępny, żeby to tak wiecie wyrównywać. No ale czym jest kalendarz? Kalendarz to jest świadomość cywilizacji.
W ogóle ludzie nie mają pojęcia. To są rzeczy, których ani nie uczą w szkole, ani nie możecie zobaczyć żadnego filmu w telewizjach mainstreamowych, ani w radiu nie możecie usłyszeć. W Polsce chyba nikt nie stwierdził tego, czym jest kalendarz. Nikt nie wie, czym jest kalendarz. Mówią, że jest kalendarz, że to jest coś. A to jest świadomość cywilizacji. I Majowie mieli tą świadomość dużo bardziej rozwiniętą niż Europejczycy, niż cywilizacja łacińska. Cywilizacja łacińska traktowała jedynie kalendarz jako czas odmierzania astronomiczny. Pór roku, jako prymitywne odmierzanie czasu w dłuższej perspektywie, w perspektywie roku i następnych lat. I tak dalej.
Wcześniej był bardziej prosty kalendarz juliański, później był gregoriański i dzisiaj mamy ten gregoriański chyba nawet niezmieniony specjalnie. Natomiast Majowie mieli taki kalendarz jak nasz astronomiczny. To był kalendarz używany przez urzędników do płacenia podatków, do różnych spraw. Ale mieli dodatkowy kalendarz, kalendarz ważniejszy dla nich, czyli kalendarz odpowiadający ludziom. I on miał dwa tryby 260 i 13 czy 20. Nie pamiętam dokładnie, jak to było. Takie z zębatkami. I każdy dzień w roku miał swoje imię. Imię i kolor. Z jednej strony imię, czyli dzień, w którym się rodziliśmy i tak dalej, implikowało to, kim byliśmy.
Było tam chyba 3600 kombinacji tych imion wraz z naszymi cechami charakteru. Niekoniecznie charakteru. To były cechy kalendarzowe. I to było niesamowite. Nikt tego nie rozumiał. Po co oni mieli jakiś kalendarz 260 dni czy 20, czy 13 dni? Zaraz sobie pomnożę. 260. Jak to? Oni głupki?
Kurczę, nie wiedzieli, ile jest dni w roku? 260. Nie ma takiego roku. Razy 13. Nie. Na szybko tak biorę, bo coś tam się myli mi. Nie. Zaraz. Może inaczej. Dobra, nie wiem.
Nie pamiętam, jak były te zębatki. Mam to w książkach zapisanych pani Kotwickiej, Haliny Kotwickiej. Bardzo fajnie to rozpisane wszystko. I świadomość cywilizacji to jest właśnie kalendarz. To jest podstawa, to jest jakby mózg cywilizacji. I nasz niestety jest dosyć prymitywny. Nie wiem, Chińczycy jakiego używali kalendarza, ale pewnie podobnego astronomicznego. Ale może się mylę. Trzeba byłoby jakiegoś specjalisty od chińskiej cywilizacji. Inne cywilizacje chyba miały podobne czy prostsze kalendarze.
Natomiast cywilizacja łacińska ma kalendarz dosyć prymitywny, prawda? Czyli ta świadomość cywilizacji jest dosyć uboga. Majowie tutaj akurat bili nas na głowę pod tym względem. No i kwestia tego, że wracając, mamy wszędzie cywilizację łacińską. Kalendarza Majów nikt nie używa i do dzisiaj cywilizacja łacińska zajęła obie Ameryki. Nie ma żadnych. Są Aborygeni, którzy mieli swoją taką bardziej zbieracko-łowiecką cywilizację, aczkolwiek bardzo uduchowioną też. Indianie, którzy też są mocno uduchowieni w dorzeczach Amazonki, czy w innych rzek Orinoko, w Brazylii, w innych krajach, w Peru, Ekwadorze może też. Brazylia jest wielka, jak powiedział. To nieprzebyte są po prostu dżungle.
Ale cywilizacja łacińska po prostu króluje. Do dzisiaj jest Australia, Nowa Zelandia, Kanada, obie Ameryki, Europa. No i po części tutaj mamy też w dużej mierze islamską, muzułmańską cywilizację. Afrykańska jest w tej chwili rozchwiana pomiędzy cywilizacjami, bo zbieracko-łowieckie cywilizacje poszły do przodu i Afryka przyjmuje najczęściej jednak cywilizację łacińską. Namibia tam, gdzie Niemcy zarządzali, ale i Brytyjczycy czy Belgowie w różnych miejscach także. To wszystko jest troszeczkę tak rozmieszane, natomiast duży wpływ cywilizacji łacińskiej jest, jakby nie było. Kolonialny wpływ. Cywilizacja łacińska miała swoje kolonie. Akurat Niemcy to może bardziej bizantyjska też troszkę, ale też są naleciałości u Niemców cywilizacji łacińskiej. To nie jest tak, że wszystko jest jednorodne.
To wszystko jest bardziej skomplikowane, niż nam się pokazuje. Natomiast w tej chwili dochodzą nowoczesne cywilizacje, które nie są akurat dobre. Naszą cywilizację łacińską następnym krokiem to jest cywilizacja kosmiczna, czyli zostawienie moralności, a pozbycie się przesądów, czyli na przykład wiary katolickiej czy chrześcijańskiej i zrobienie wolnwierstwa, czyli to, co było w czasach Pierwszej Rzeczypospolitej. Każdy mógł wyznawać, co chciał. Każdy musiał płacić podatki, ale wyznawać mógł, co chciał. Mało tego, to jest też element cywilizacji turańskiej, czyli elementem Cywilizacji nowocześniejszej. Cywilizacja turańska była dużo bardziej cywilizowana, jeśli chodzi o religię niż cywilizacja muzułmańska. Chińska może pod tym względem, bo chińska jest bardziej tępi religię, jest bardziej ateistyczna. Natomiast cywilizacja łacińska, wiadomo, chrześcijaństwo na pierwszym miejscu i to jest podstawą. Natomiast turańska cywilizacja, która wydaje się bardzo prymitywną, ale akurat była wolnowierstwem.
Każdy mógł wierzyć, w co chciał. To też nie jest tak, że możemy w tych cywilizacjach wyznaczyć, że jedne są tragiczne, najgorsze, drugie są super i tak dalej wychwalać. Nie, pewne są też wady. Tutaj ten element cywilizacji turańskiej jest bardzo dobry. Natomiast w cywilizacji łacińskiej na pewno moralność jest dużo sensowniejsza niż w cywilizacji turańskiej, a także demokracja. W cywilizacji łacińskiej są elementy demokracji czy republikanizmu, która jest zbliżonym systemem do systemu demokratycznego, czyli że wszyscy lub większość ludzi partycypuje w systemie. Nie ma podziału na kasty. Wszyscy są równi wobec prawa, nie ma równych i równiejszych, jakby się chciało. Tak to wygląda. Nowoczesna, ta kosmiczna.
Tutaj próbują z jednej strony globaliści technokrację wprowadzić, nowoczesną technokrację, czyli nowoczesny feudalizm, który będzie systemem kastowym, typowo antydemokratycznym i merytokratycznym. Przynajmniej tak oni wyznają, merytokrację, czyli rządy wiedzy, rządy ludzi, którzy wiedzą, którzy lepiej potrafią coś przemyśleć i zrobić, i tak dalej. Tylko kto będzie wyznaczał, czy ktoś jest lepszym wiedzącym, czy nie? Póki co tego nie widać absolutnie. Konkurencją do tego nie może być cywilizacja łacińska, bo jest anachroniczna w tym sensie, że jeżeli mamy zdobywać kosmos i tak dalej, cywilizacja łacińska nie bardzo może sobie poradzić przy anachronicznych wierzeniach. Wyobraźmy sobie, spotykamy kosmitów. I co wtedy? Oni nie wierzą w Jezusa Chrystusa i są A: bardziej rozwinięci, B: mniej rozwinięci. Jeżeli jest B, to jest mniejszy problem, bo się po prostu ich zaora jak Indian. Stwierdzi, że to są bracia mniejsi, słabsi i trzeba ich uczłowieczyć.
Uczłowieczy się ich i będzie wszystko okej. Wszyscy będą Polakami, łacinnikami. Jak najbardziej to nie jest dobra rzecz, ale problem się już robi, jeżeli cywilizacja jest bardziej zaawansowana od naszej i nie będzie tych głupot dla nich, powiedzmy. Nie mówię, że może nie są głupoty, może to prawda jest, ale stwierdzą, że nie będą w żadnego Chrystusa wierzyli, nie będą się bawili w tę Biblię, nie będą czytali Biblii i podrą Biblię i spalą jeszcze tak jak Nergal. I co wtedy? Będzie wojna? Będziemy strzelali do nich? Atakowali? Jeżeli są bardziej rozwinięci, to nie mamy żadnych szans. Jeżeli są na podobnym poziomie rozwoju, to jeszcze jakaś równorzędna walka może gdzieś być, ale to miliony ofiar.
Natomiast cywilizacja kosmiczna rozwinięciem cywilizacji łacińskiej, o której mówię, po prostu musi odrzucić elementy nieracjonalne. W tym sensie, żeby rozszerzyć demokrację, bo w cywilizacji łacińskiej wszystko jest demokratyczne oprócz wiary. Tutaj jeszcze dochodzi element wiary, wolnowierstwa i powinien dojść element merytokracji, czyli jednak też, że liczy się nauka, wiedza, elementy oświeceniowe, które powinny wejść. To wszystko wtedy, dzięki temu można zrobić Star Treka. Jak to pięknie wygląda, jak ten Star Trek pięknie tutaj wszystko zarządza, jest bardzo pokojowo nastawiony do wszystkich i tak dalej. Chyba że Borgowie przylecą, to niekoniecznie. Natomiast myślę, to jest przyszłość, bo cywilizacja jednak, co by nie mówić, łacińska jest już anachroniczna i musi ulec zmianie. Możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45 i Skype torychocuk.com w audycji. Nie chcę powiedzieć, że możecie się trollować.
Możecie dzwonić do audycji. Także tutaj na czacie są jakieś różne ciekawe rzeczy. Za dużo spraw. Tutaj Marek pisze, że jeszcze Józef Kosecki zajmował się też nauką cywilizacji. Niestety nie żyje już pan Józef Kosecki. Słuchałem jego wykładów, w internecie był na YouTubie. Szkoda, że późno odkryłem pana Koseckiego. Parę lat temu odkryłem. Natomiast nie zwróciłem na tego wcześniej uwagi. Wcześniej słyszałem o tym, nie wiem, który to był rok, jak on tam zaczynał, bo wszystko przeglądałem w internecie, ale nie zainteresowało mnie.
Dopiero później zainteresowało to mnie parę lat temu. Ta nauka cywilizacji okazała się, kurczę, przecież to takie ważne jest, takie mądre, ważne. A tego w ogóle nie ma. Jego tam słuchało bardzo mało osób. Przychodziło na te spotkania, były otwarte spotkania z Józefem Koseckim. Bardzo ciekawie opowiadał. Zresztą tam było więcej. Podobno był profesor Mazur też. I tutaj był jakiś problem. Ale to bardzo ciekawe rzeczy.
Zresztą oni opisywali dosyć zaawansowane, bo trzeba mieć olbrzymią wiedzę, żeby opisywać cywilizacje, bo tam wchodzą takie rzeczy, takie ciekawostki, a to wszystko ludzie negują. Mówią, że to bzdura, bzdura, bzdura, bzdurą pogania i tak dalej. Najłatwiej wszystko powiedzieć, że to jest bzdura, ale rzeczywistość jest troszeczkę bardziej skomplikowana. Trzeba spojrzeć na pewne fakty z wielu perspektyw. I to właśnie pan Józef Kosecki pokazywał. Wiadomo, czerpiąc wiedzę przede wszystkim od Konecznego, ale i od późniejszych ludzi, którzy rozwijali myśli Konecznego. I tutaj może wynikać też wybijanie się Polski w peletonie na pierwsze miejsce ze względu na to, że nie ma takich ludzi, którzy by badali te rzeczy. To, co Huntington zrobił, też między innymi Arnold Toynbee, Oswald Spengler. Natomiast nie ma tego rozszerzania informacji o naukach o cywilizacjach. To jest, wydaje mi się, najważniejsza rzecz.
Do nauki o cywilizacjach trzeba wrzucić na przykład, dlaczego tego się nie robi, nie łączy się myśli astronomów, jak skala Kardaszewa, czyli astronoma Kardaszewa Nikolaja. Te rzeczy, które są bardzo istotne. Jacyś badacze powinni się tym zająć. Ale oni nie mieli pojęcia o skali Kardaszewa, o rzeczach, żeby naukę wpleść też w cywilizację. Pewne etapy rozwoju, że mamy industrializację. Przed industrializacją był renesans, oświecenie. Oświecenie to była już epoka industrializacji. Później, po industrializacji była epoka masowej produkcji, to się nazywało linia produkcyjna, gdzie zwiększono dostępność produktów przez automatyzację produkcji. To już była pewna automatyzacja pracy, jeszcze bez automatów na początku, ale później już przecież Tesla jeszcze w XIX wieku automaty robił. Później ta masowa produkcja, później nastąpiła era jeszcze nie informatyki, ale elektroniki i miniaturyzacji pewnych rzeczy.
Czyli z lamp powstały tranzystory i tak dalej. I epoka informacji, w której my jesteśmy aktualnie. Później będzie jeszcze, niektórzy to określają transhumanizmem, czyli połączenia człowieka z maszyną, telepatia, rozwijanie tego typu rzeczy, ale to jest przyszłość. Natomiast dzisiaj jesteśmy na etapie ery, epoki informacyjnej wraz z rozwojem internetu. Myślę, że od lat 80. zaczęła się epoka. To zauważył Marshall McLuhan, który stwierdził, że żyjemy w globalnej wiosce i te media po prostu zglobalizują nasz świat i przewidział internet w latach 60. Internet taki, jak znamy dzisiaj, czyli mamy globalną wioskę, że łatwiej mi jest porozmawiać z kimś, kto jest podłączony do internetu, niż z kimś, kto mieszka po drugiej stronie, na drugim końcu miasta, żeby do niego pojechać i się z nim spotkać, bo on akurat na przykład nie jest podłączony do internetu. Łatwiej mi jest z kimś porozmawiać z Zimbabwe. I to jest ta globalna wioska, która była nieznana jeszcze 50, 60 lat temu.
O tym sobie nie zdajemy sprawy. Ja pamiętam jeszcze czasy budek. Pamiętam czasy, kiedy telefonów komórkowych nie było w latach 90., a jeszcze w 80. to już w ogóle komputerów nie było za bardzo. Były, ale to już bogacze sami mieli w latach 80. Natomiast w latach 90. mój pierwszy komputer to był chyba trzeci, drugi rok, coś takiego. Natomiast w latach 80. jak ktoś miał komputer, to szacun. To się chodziło do kogoś pograć na komputerze albo coś tam poprogramować nawet, czy jakieś tam rzeczy porobić.
To nie było proste. I pamiętam erę budek w latach 90. Nie było żadnych telefonów komórkowych. Ktoś jak miał Centertela, to już druga połowa lat 90. To też niesamowite rzeczy, bardzo drogie. W latach 90. wchodziły. Wiadomo, we Francji był ten Minitel, to było trochę inaczej, ale tutaj w Polsce nikt nie miał komórek wtedy w pierwszej połowie lat 90. Później internet się zaczął. To była rewelacja.
Pamiętam te widea, kasety przegrywane. Przecież jeszcze przełom lat 80. i 90. wszystko było trudno dostępne. Ktoś jak wideo sobie kupił, to też burżuj, żeby filmy móc oglądać w domu jakie chce. Znaczy też nie jakie chce, tylko jakie były dostępne. I ta kopia kopii kopii kopii, jakość była słabiutka. Wypożyczalni było też słabo, z wypożyczalniami te kasety brakowało, kaset w wypożyczalniach. Ale to się wszystko zmieniało. Dzisiaj mamy dostępne wszystko, możemy kupić, co chcemy praktycznie, jeśli chodzi o filmy, muzykę.
To jest wspaniałe. To jest wspaniała rzecz, której młodzi nie doceniają, bo oni to widzą, co jest. Natomiast też młodzi nie widzą, ludzie, którzy urodzili się w latach 90., nie doceniają jakości, nie wiedzą, co to jest hi-fi, czyli high fidelity. Nie rozumieją idei dobrej jakości muzyki. Nie wiedzą, co to jest dobry wzmacniacz, co to jest dobra kolumna. Niektórzy wiedzą, ale jednak mniejszość. Większość z komórki puszcza sobie muzykę i myśli, że tak muzyka brzmi. Można i tak. Można i słuchać sobie z komórki, z MP3. Z MP3 już lepiej, ale różnica jest pomiędzy dobrą płytą kompaktową, dobrze nagraną, bo dzisiaj też źle się nagrywa płyty kompaktowe i dlatego często kupuje się płyty.
Ja teraz gramofonowe płyty sobie kupuję. Mam gramofon sobie, także jakość jest. Nie wiem, ja mam mieszane uczucia co do kompaktu, a płyty gramofonowej. Jeżeli kompakt jest dobrze nagrany też nie jest źle. Natomiast dzisiaj kompakty się nagrywa fatalnie. One są dobre do samochodu, bo są głośno nagrane, do samochodu, żeby sobie słuchać. Natomiast w domu niekoniecznie to dobrze brzmi. Jednak wydaje mi się, że winyle jednak troszkę lepiej. Też winyle zdarzają się gorsze, ale to jest ta jakość i tego cywilizacja informacyjna. Dzisiaj jesteśmy częścią cywilizacji informacyjnej w rozumieniu epoki informacji, która się zaczęła w latach 80.
Sorry. Wraz z rozwojem internetu pierwsze podłączenia do internetu były to jeszcze lata 70., ale to praktycznie istniało. Natomiast ARPANET, kiedy powstał, kiedy modemami można było zacząć się łączyć z różnymi instytucjami i tak dalej, to było powstanie internetu, czyli lata 80. Pierwsi hakerzy. To były niesamowite rzeczy. Krakerzy niektórzy na nich mówią. Także to są fenomenalne sprawy, które muszą być opisywane teraz w nowoczesnej. Unowocześniona ta nauka o cywilizacjach musi być, prawda? Czego do końca też i pan Kosecki nie rozumiał, aczkolwiek doceniał internet i on fajnie to mówił po prostu, bo on za komuny też działał. On tam był trochę zwolennikiem komunistów, w lekkim vormo działał, także też miał swoją złą kartę jakby pan Kosecki.
Natomiast mówię, jako naukowiec był dobry. Dobrze rozumiał te wszystkie rzeczy nas otaczające. I on bardzo fajnie mówił, że kiedyś właśnie komuniści robili wszystko, żeby nas stłamsić. Nie, zaraz, jak to mówili? Nie, że komuniści po prostu sami się minimalizowali, żeby ich nie złapać. Musieli uważać, sami się cenzurowali w tym sensie, żeby po prostu ich komuniści nie złapali, żeby nie ocenzurowali, nie zrobili i tak dalej. W konspiracji musieli funkcjonować, prawda? A mówił, że dzisiaj jest zupełnie odwrotnie. Dzisiaj oni chcą właśnie jak najbardziej. Nie ma cenzury niby, nie ma, ale chcą do wszystkich, a ci inni jakby ich tam wciskają, żeby ich zmniejszyć.
Jest odwrotnie. Wtedy oni chcieli wychodzić na zewnątrz. Znaczy nie chcieli wychodzić na zewnątrz, tylko do wewnątrz. Natomiast teraz nie władza, ale media inne wszystkie po prostu ich tłamszą. Nie pozwalają na to, żeby ta informacja dotarła do innych, a oni chcą, czy ci ludzie właśnie z tej grupy pana Koseckiego chcą się ujawniać szerzej. I to była naprawdę fajna taka przypowieść, że dzisiaj naprawdę możliwości są olbrzymie, a żeby dotrzeć, naprawdę nie trzeba do wszystkich docierać, tylko do większości istotnych osób. No i nauka o cywilizacjach naprawdę to jest przyszłość, to jest coś, czego brakuje właśnie władzy dzisiejszej. Gdyby w PiS-ie byli mądrzy ludzie i zajęli się naukami o cywilizacjach, zaczęli mówić tym językiem, jak to wszystko wygląda i tak dalej do ludzi, to zupełnie widać byłoby, że z innymi ludźmi mamy do czynienia. Jeszcze jakby wiedzieli, co to jest skala Kardaszewa, jak nasza cywilizacja w tym wszystkim się znajduje, czym jest przejście od zerowego typu cywilizacji do pierwszego typu cywilizacji. My jesteśmy jeszcze zerowego typu cywilizacją, że to jest globalizacja, o której się mówi.
Bo są różne jeszcze globalizacje. O tym się nie mówi, że mamy różne globalizacje. Takie zamordystyczne, dobrowolne. Mamy globalizacje niszczące, które powodują wojnę. Więc różne globalizacje są dostępne. Nas uczy się, że tylko jest jedna. Tak jak pisała to w książkach Naomi Klein, że there is no alternative, czyli TINA. There is no alternative. TINA. T-I-N-A.
Czyli nie ma alternatywy, nie ma alternatywy. To powiedział chyba Thomas, nie pamiętam, jak się nazywał. Nie przypomnę tego nazwiska. Przeciwnik Noama Chomsky'ego. Noam Chomsky zawsze się z niego wyśmiewał. Thomas. On chyba w New York Timesie pisał czy w jakichś tam gazetach. No taki szmaciarz. Tam niby ceniony i tak dalej, ale gość, który kompletnie nie rozumie, o co chodzi. Znaczy propagandysta totalny.
Tutaj Mark bardzo fajnie pisze, szkoda, że nie zadzwonisz Marku, że Kosecki dużo odkrył, był pionierem wielu tez. Fakt. Huntington skopiował Konecznego, nie rozumiejąc jego nauki, ponieważ Anglosasów uważał, że szczytem jest cywilizacja bizantyjska. Natomiast cywilizacja bizantyjska to jest cywilizacja, jeżeli reptilianie żyją, to jest cywilizacja reptiliańska. Aha, i tu jeszcze takie Ad vocem tego, co mówiłem o kosmitach. Mówią, że kosmici nas zabiją, że nas hodują, że tu torturują, zabijają nas i tak dalej. Umówmy się. I są źli totalnie do szpiku kości. Nie, absolutnie nie są źli. Mają swoje cele, mają swoje plany, robią czasami może rzeczy, że porywają ludzi.
Może zdarzają się jakieś drobne morderstwa ludzi, tego nie wiem. Nie udokumentowano żadnego przypadku, że to kosmici zrobili ani jakieś rytualne mordy czy jakieś wojsko robi różne rzeczy. Tego nikt nie udokumentował. Natomiast gdyby chcieli nas zabić, toby przecież w przeciągu kilku dni pozbyli się ludzkości. Nie ma żadnej szansy z technologią, którą oni posiadają. W ogóle nie ma o czym mówić, że ktoś tutaj dociera na Ziemię. To jest po prostu masakra. Nie ma żadnego starcia. To jest masakra by była i tutaj bardziej by to przypominało chociażby coś jak z filmu „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia” z Keanu Reevesem, gdzie nanoroboty odpalili kosmici i całą Ziemię mieli rozwalić, ale okazało się, że nie. Film był słaby, ale generalnie pokazana ta scena, gdzie armia próbuje walczyć z nanorobotami, nie ma żadnych szans, bo próbują używać atomówek.
Nic na nie nie działa. Są jak szara maź, która pochłania wszystko. Grey goo. Polecam termin, bardzo ciekawy. Tak by to wyglądało. Gdzie z czym walczyć? Jeżeli to są wielkości bakterii, roboty, które wszystko pochłaniają i zamieniają wszystko na siebie same. Więc nie ma takiej opcji, że bronią jądrową próbuje się je zabić. Część się zabija, ale one się szybko odnawiają i tak dalej. One są zrobione jeszcze z jakichś nanowłókien te nanoroboty, więc są tak wytrzymałe jak diament, że po prostu żadna broń ich nie może tknąć.
To są rzeczy, które są dla nas niepojęte, więc jakby chcieli tak zrobić, toby tak zrobili. Ale nie zrobili tego. Żyjemy normalnie tutaj, więc to pomiędzy bajki można włożyć. Co zrobiłby człowiek? Ujawnił się tamtej cywilizacji. Jest bardzo prymitywną cywilizacją ludzkość na tym etapie rozwoju. Jesteśmy po prostu dzikusami totalnymi, jeżeli byśmy w kosmos wylecieli. Więc być może nas hamują, żeby nie wylecieć w kosmos. Po prostu dzikusami. Jeżeli byśmy spotkali bardziej prymitywną cywilizację, to byśmy ją zniszczyli.
Bez dwóch zdań. Najpierw byśmy udawali, że dbamy o nich i tak dalej, ale po cichu byśmy ich rozwalali. Zajmowali cały czas ich terytoria, ściskali tych. To byłaby taka masakra jak w tym filmie „Avatar”. Ludzie by się tak zachowywali. To jest przewidziane w 100% tak jakby było. Ja nie wierzę w „Star Treki”, jakieś inne bzdury. To pokazuje piękno ludzkiej cywilizacji. Gdzie coś takiego było? To jest nierealne.
Myśmy po prostu prymitywniejsze cywilizacje byśmy niszczyli, rozwalali i tak dalej. Bez dwóch zdań. I pokazane w „Star Trek” oczywiście, że ludzie tutaj są przywódcami najlepszej cywilizacji, właśnie kosmiczno-łacińskiej cywilizacji, która pokój przynosi. To propaganda po prostu nieziemska. „Star Trek” to jest chyba pierwszy propagandowy film ziemski właśnie globalistycznej władzy. Tak to wygląda. Także cywilizacja bizantyńska jest okropna i dlatego ja na przykład nie lubię Janusza Korwin-Mikkego, który jest przedstawicielem cywilizacji bizantyjskiej. On mówi, że dura lex, sed lex, czyli twarde prawo, ale prawo. I to oznacza, że Hitler miał rację. Znaczy było prawnie to wszystko robili, ale osądzili ich i zabili.
I teraz wiem, że Korwin-Mikke mówi, że to dobrze, że norymberskie były wykonane ustawy i zabito tych. Część zabito, część ustawiono tych hitlerowców, bo zabijali ludzi. Ale gdyby nie zabijali ludzi, ale wykorzystywali ich niewolniczą pracę, gdyby robili te różne rzeczy niecne, to byłoby wszystko okej. Nie byłoby wszystkiego okej, bo łamali po prostu prawo międzynarodowe, prawa człowieka łamali i prawo międzynarodowe łamali. Konwencje różne. Więc ja uważam, że nawet jak ktoś nie podpisze konwencji, to cywilizacja łacińska będzie walczyła z kimś takim. I to odróżnia cywilizację łacińską od bizantyjskiej. Bizantyjska jest po prostu prawo jest najważniejsze. Jeżeli ja widzę, że jestem w jakimś innym kraju, gdzie nie podpisałem nic, nie mam tego kraju nic, ale widzę, że ktoś próbuje pobić innego człowieka czy zabić go i tak dalej, to po prostu trzeba pomóc temu człowiekowi, nieważne, czy coś podpisaliśmy, czy nie. Albo ktoś przeklina.
Nie umawialiśmy się z nim, żeby nie przeklinał. Mówimy, zwracamy uwagę, żeby się zachowywał, żeby nie przeklinał, szczególnie na przykład przy dzieciach i tak dalej. Nie musimy podpisywać pewnych reguł, żeby wiedzieć, że jednak wyżej od prawa stoi prawo moralne. Moralność i to nazywa się prawo naturalne. To się nazywa zwyczajowe po polsku. I to stoi wyżej od prawa pisanego, bo nie da się wszystkiego w prawie uwzględnić. Różnych sporów i tak dalej. Każda sytuacja jest różna, trudna. Tutaj ktoś pyta się, żeby dać jakiś artykuł o cywilizacjach. Najlepiej książkę przeczytać Konecznego, czyli o wielości cywilizacji.
Natomiast jeżeli nie chcesz przeczytać książki, to jest dużo. Polecam ci wykłady Józefa Koseckiego. Wpisz Józef Kosecki, wykłady o cywilizacjach czy coś takiego. Tam są setki godzin wykładów. Może przesadzam, że setki, ale mnóstwo. Mnóstwo godzin wykładów, może przesadzam, ale dziesiątki godzin na pewno wykładów jego. Józef Kosecki wpisz. O cywilizacji łacińskiej mówi, bizantyńskiej, chińskiej, żydowskiej. I to naprawdę dokładnie jest od A do Z przedstawione. Każdy jest w stanie to zrozumieć, aczkolwiek skomplikowane sprawy.
Bardzo ciekawe, naprawdę fenomenalne rzeczy i tego nigdzie nie uczą na Zachodzie. Może się mylę, ale wydaje mi się, że są zacofani, że Polska pod tym względem przoduje pod względem nowoczesnej nauki, czyli XXI-wiecznej nauki. Nie można robić nowoczesnej nauki XXI wieku, nie mówiąc nic o cywilizacjach. To jest podstawa. Do tego mówię, wejdzie jeszcze skala Kardaszewa, wejdzie technologiczna osobliwość. Teraz mało kto wie w ogóle, co to jest technologiczna osobliwość, a to jest podstawowy termin. Wiele razy mówiłem, polecam posłuchać moich wcześniejszych audycji czy też podcastów. Mówiłem o technologicznej osobliwości. Ogień, wynalezienie ognia, koło, rolnictwo. Rolnictwo było jedną z najważniejszych technologicznych osobliwości.
Koło może przesadziłem, ale być może. Internet jest technologiczną osobliwością. Absolutnie. Co jeszcze? Masowa produkcja też. Dużo jest takich technologicznych osobliwości. Technologiczna osobliwość po prostu jest czymś, co przekształca cywilizację techniczną z jednej cywilizacji do innej. Czyli wchodzimy na przykład z cywilizacji masowej produkcji do cywilizacji miniaturyzacji. Masowa produkcja, później miniaturyzacji lub może to inaczej można nazwać, ale zastępowanie mniejszymi rzeczami, czyli więcej można było produkować, zwiększenie jeszcze. A później była cywilizacja informacyjna, czyli ta cywilizacja, którą mamy obecnie.
I zawsze musi wystąpić coś, na przykład ta linia Forda, którą Ford wymyślił, żeby robić tanio samochody i tak dalej. Do tego wynalazki, które doszły. Automatyzacja dzięki elektronikom, między innymi dzięki Tesli, żeby robić masową produkcję. Miniaturyzacja, optyka, która się rozwinęła, żeby zmniejszać pewne rzeczy, automatyzacja dodatkowa różnych rzeczy, które spowodowały to, że nastąpiła. I układy scalone, bo to miniaturyzacja, tranzystory, układy scalone to była miniaturyzacja przede wszystkim. I w tej chwili era informacyjna. Czy elektroniki można to nazwać, elektroniki, miniaturyzacja, ale miniaturyzacja obejmowała wszystkie rzeczy. Części różne, które były coraz mniejsze, doskonalsze materiały, dużo lepsze. Więc tak to wszystko się zmieniało. Maszyna parowa była też taką technologiczną osobliwością.
Dużo takich terminów różnych można zaproponować, które są istotne z punktu widzenia dzisiejszego i przyszłości. Natomiast o tym się w ogóle nie mówi. To jest przykre. W 2010 roku publicznie o tych sprawach mówiłem, a dzisiaj podejrzewam, że w telewizji same jakieś głupoty są, bo nawet oglądam programy popularnonaukowe w polskiej telewizji czy jakieś tego typu programy i tam cały czas gadają o XX wieku. Cały czas jest wałkowany XX wiek. Ja wiem, że można opowiadać te wszystkie ciekawostki, a nawet czasami XIX wiek i tak dalej, ale podoba mi się bardzo program „Sonda”. Wiecie dlaczego? Program „Sonda” nie mówił o teraźniejszości, tylko mówił o przyszłości. Tam mówili o internecie, o zdalnej pracy. Mówili o miniaturyzacji, o robotyce, o robotach, gdzie pokazywali roboty.
Do dzisiaj się to tak bardzo mocno nie zmieniło niestety, że świat się troszeczkę zatrzymał jednak. Mówili o samochodach na gaz, samochodach elektrycznych. Mówili o tych wszystkich rzeczach, o płycie kompaktowej. W latach 80. oni pokazywali płytę kompaktową, że właśnie to będzie i tak dalej. Dzisiaj już ta płyta kompaktowa wychodzi. Oni też mówili, że później będą oprócz płyty kompaktowej, że beznośnikowe na przykład też wspominali może jakieś rzeczy elektroniczne, bo też mówili o muzyce elektronicznej, komputerowej zupełnie, ale to było już bardzo wybiegające. Oni tam pokazywali ZX Spectrum mieli jakieś komputery takie bardzo stare, gdzie nawet dyskietek nie było. Może tam już mieli jakieś ZX Spectrum lepsze na dyskietki. Były wtedy dyskietki, wiadomo.
Dzisiaj to już wszyscy nie wiedzą, co to dyskietka jest. No i dobrze, bo najwięcej nerwów miałem z tymi dyskietkami, jak nam się psuły, te bez sektory się robiły. O Jezu, magnes gdzieś poleciał na to, gdzieś blisko magnes był, to dane się potraciło wszystko. Kurczę, co to były za czasy. Lata 90. i dyskietki. Jeszcze miałem, pamiętam, 5-calowe dyskietki we wcześniejszym komputerze. No i chodziłem z 5-calowymi też dyskietkami. Były 5-calowe różne, podwójne, pojedyncze. Miałem do Commodore, Commodore 128 na dyskietki i też miałem dyskietki do peceta.
Jeszcze nie miałem peceta, ale chodziłem na internet. Żeby nagrywać różne rzeczy z internetu. 1995 rok, czwarty chyba nie, chyba w 1995 po raz pierwszy z internetu skorzystałem. Już nie pamiętam, jak to było, dawno, dawno temu, ale wtedy były Unixy, trzeba było się nauczyć komend. Zeszyty pierw zapisane komendami. To były czasy, były czasy. Taniej było ściągnąć, w 1997 roku drożej było ściągnąć MP3 niż kupić płytę kompaktową w sklepie. Takie to były czasy. Oryginalną, bo też były pirackie płyty, to nie liczę. Ja mówię oryginalną było taniej kupić, a oryginalne były drogie, czterdzieści, pięćdziesiąt złotych kosztowały.
Także brakuje takich programów w telewizji. Ale czemu się dziwić? Po prostu chcą z Polski zrobić pariasów. Zniszczą właśnie, to też jedna z kast hinduistycznej, czyli bramińskiej, jak on nazwał Feliks Koneczny tą cywilizację? Zapomniałem. Bramińska, tak, bramińska, czyli ta hinduska. Pariasów, tak, mamy pariasami być. Mamy po prostu nie rozwijać się i wiedzą, że jeżeli Polacy naprawdę stworzą-- mamy świetnych fachowców, fizyków, matematyków różnych, chemików różnych specjalizacji, nauk i ścisłych i humanistycznych. Naprawdę świetnych fachowców, świetnych naukowców. Trzeba tylko po prostu dać możliwość im działać.
Ale nie da się. Nie da się, jeżeli w tych programach i tak dalej, w tym wszystkim nie ma pokazanych technologii jutra, tylko są pokazane technologie dzisiaj, to trochę słabo jest. Ja wiem, że należy pokazywać to, co jest dzisiaj, bo nie wiemy, co będzie w przyszłości, to do końca nie wiemy, ale trzeba pokazywać najnowsze rzeczy, które się pokazują. Nie można pokazać znowu płyty kompaktowej i porównywać do płyty gramofonowej, bo to jest anachronizm. Jak w latach osiemdziesiątych, mówię, w połowie lat osiemdziesiątych oni pokazują płytę kompaktową, dopiero co wyszła na Zachodzie ta płyta kompaktowa, oni już pokazują i grają, mają odtwarzacz do tego. To właśnie na czymś takim to polega. Czyli mamy na przykład, w tej chwili pracuje się nad holograficznymi różnymi napędami czy Blu-ray, czy te najnowsze jakieś takie. Ja nie znam się, nie śledzę tego dobrze, ale można zrobić. Czy też o niewidzialności pokazywać, na jakim dzisiaj już stopniu jest niewidzialność. Te zdobyć przynajmniej jakieś, w Polsce pewnie też w NATO czy gdzieś pracują nad niewidzialnością na pewno, bo wojsko amerykańskie ma niewidzialność.
Tylko pytanie teraz, czy jest kwantowa niewidzialność, czy to jest na zasadzie wyświetlaczy OLED, czyli tych takich giętkich wyświetlaczy? Jeżeli jest na zasadzie wyświetlaczy, jest to taka prowizoryczna. Natomiast podejrzewam, że te dobre robi się na zasadzie teorii kwantów, czyli światło wpada w dziurę kwantową i omija obiekt. I to jest niesamowite. Czyli po obiekcie idzie. Są takie materiały, które przewodzą, znaczy odchylają światło, dobrze mówię? W materiałach odpowiednich to światło po prostu leci jakby po światłowodzie i wtedy to światło jest załamane i widzimy obraz za obiektem, a nie widzimy tego obiektu. Niesamowite to jest. Tutaj pyta się jeszcze słuchacz na czacie, czy jest ta książka Feliksa Konecznego w PDF-ie. Pewnie jest.
Wpisz Feliks Koneczny i szukaj jego książek także. Także to są naprawdę bardzo ważne rzeczy i żeby Polska stała się jakoś potęgą, musi wdrażać tą wiedzę, którą mamy dookoła o cywilizacjach. I przyszłość dla Polski jaka będzie? Jeszcze na koniec powiem wam. Myślę, że świetlana. Tak, wystarczy nie robić nic. Głupich rzeczy tylko trzeba nie robić. Nie trzeba robić mądrych, słusznych rzeczy, żeby Polska była potęgą i Polakom się świetnie żyło, tylko wystarczy nie przeszkadzać. Czyli dlaczego jestem za PiS-em? Ja nie jestem za PiS-em.
Oni są, prawda, prożydowscy, Binay Berit tam popierają globalizm, szczepionki też w dużym, ale z drugiej strony na przykład tutaj szczepionki popierają, ale z drugiej strony też tam marihuanę tą wprowadzili leczniczą, czy też szczepienia popierają, ale czegoś tam nie popierają w medycynie. Aha, otwarcie medyczne jakieś NATO na przykład. No to marihuana. A co na plus w medycynie? A z GMO walczą na przykład. To też jakiś tam plus jest. Przynajmniej udają, że walczą. Natomiast jakie plusy? Minusów ma wiadomo sporo. Gospodarczo źle, tamten Morawiecki komuch czy socjalista, przepraszam, który chce, socjalista globalistyczny, czyli chce, żeby korporacje tylko tutaj weszły i państwowe przedsiębiorstwa, a żadnych tutaj Polacy nie mają się wzbogacać.
To jest straszne. Robi odwrotną zupełnie reformę do reformy Wilczka. Teraz trzeba zrobić reformę Wilczka, wprowadzić i to wystarczyłoby tylko tyle. Po prostu Zachód byśmy zjedli w przeciągu kilkunastu lat. Może przesadzam, może w przeciągu dwudziestu lat, ale przy takiej pracowitości Polaków, przy takich możliwościach działania jak dzisiaj, że można drukarki 3D mamy, tego typu sprawy, które są rozwojowe, to Polacy wyprzedziliby. Bylibyśmy faktycznie Japonią Europy i to wystarczyłoby wprowadzić. Ale okej, tego wiadomo, że nie wprowadzą, to wszystko jest zaciemnione. Natomiast dlaczego PiS? Dlaczego PiS robi dobre rzeczy? Dużo lepsze niż Platforma czy Nowoczesna?
Broni cywilizacji naszej, cywilizacji łacińskiej. Broni, jednak uchodźców zatrzymuje, żeby sprawdzać ich bardziej. Uchodźców, imigrantów, umówmy się. Jak ja bym chciał pojechać do ich krajów, to też muszę mieć wizy i tak dalej. A oni nie mają żadnych dokumentów ani wiz. Po prostu przechodzą sobie jak chcą przez Włochy czy też może Turcję. To jest ważna sprawa, żeby ustabilizować tą sprawę z imigrantami. Kolejna ważniejsza w sumie sprawa to jest rozwalenie komunistów, to znaczy uderzenie w komunę totalną, czyli to, co teraz ten kot na ulicach, ubywatele, czyli obywatele RP. Ubywatele, którzy są przeciwnikami cywilizacji łacińskiej. Oni mówią, że są za demokracją.
Nie, oni są przeciwko demokracji. Mamy demokratyczną władzę, mamy wolność słowa, a oni twierdzą, że nie mamy, że ktoś im knebluje usta i tak dalej. To są bzdury jakieś, przecież widzicie, to widać gołym okiem. To są bzdury. W tej chwili zapisu jest większa wolność słowa niż za Platformy, a na przykład za Platformy z Polski musiałem usunąć. Być może PiS też by mnie usunął z Polski. Miałem blokowane serwery w Polsce, natomiast teraz mam w Stanach i nie ma problemu, nikt się nie czepia, nie ma żadnych rzeczy. Ale dzisiaj czy ktoś siedzi w więzieniu? Pytanie, ile osób siedzi za pisanie różnych rzeczy? Za spalenie kukły, tak, jedna osoba.
Ale za pisanie różnych rzeczy czy ktoś siedzi? Za czasów Platformy to pamiętam, pana Kękusia do psychiatryka wrzucali, Antykomor miał do odpracowania, Keltus, który też nagrał jakąś piosenkę i sąd powiedział, że ta piosenka nie jest śmieszna i w ogóle musi sąd skazać go. Byli skazani chyba nawet prawomocnymi wyrokami. Więc to są takie rzeczy. Za Platformy to wszystko było. A dzisiaj czy ktoś jest ścigany? Przecież takie pomyje, co się wylewają na pana Jarosława Kaczyńskiego, to jak na nikogo. Nie, nie ma takich spraw. Więc co oni mówią, to jest po prostu sorry za słowo, ale to jest pieprzenie, to są porażające rzeczy, to trzeba mózgu nie mieć, żeby coś takiego stwierdzić albo być komunistą i stosować dwumyślenie. Pomimo że mamy wolność słowa, to będziemy krzyczeli, że nie ma wolności słowa.
Także to widać. Ubywatele, którzy chcą nam zgotować los taki, żeby globaliści przejęli władzę w Polsce. Niestety to jest przykre, że PiS akurat jest tą partią, która walczy z tymi komuchami. No cóż, lepsze to niż nic. Ja nie wiem, czy chcecie takich władz jak Platforma czy Nowoczesna. Przecież oni zaorają Polskę totalnie i pomimo tego, że Polska mogła być państwem normalnym i potężnym w tym sensie, że poważnym krajem, to robią wszystko, aby nie była, aby zniszczyć doszczętnie jak się da. Także przyszłość rysuje się bardzo dobrze, chyba że pozwolimy Nowoczesnej i Platformie rządzić. Niestety to są partie, które nie mają żadnej moralności. Jeżeli ktoś nie ma moralności, to najpierw ciebie okradnie, ale później i tak finalnie zabije. Jeżeli ktoś ma moralność, to może cię tam gdzieś okraść, ale może nie.
Zobaczcie na Tuska, szmatę, nie za przeproszeniem, bo tak zrobił. Był premierem Polski i zrezygnował, żeby pojechać, żeby dostać fuchę lepszą w Europie. Przecież to wstyd jest, on nie reprezentuje wartości. To jest człowiek, który pójdzie, gdzie więcej mu zapłacą i tyle. A zobaczcie na Kaczyńskiego, ile on się nakradł. Każdy wie, że on żadnych łapówek nie brał. Oprócz tej może z FOZZ-u, chociaż też nie jest to potwierdzone, bo czytałem książkę pana, jak on się nazywał, ten z Kuby, na Kubie mieszkał, jest przyrodnim synem aktora Kowalewskiego. Pineiro. Richard Pineiro i on właśnie opisywał, że tam PiSowi dawał pieniądze z FOZZ-u, bo on był jakby słupem FOZZ-u, jednym z wielu, ale takim dosyć, co dużo pieniędzy gdzieś tam poprzerzucał. Polecam książkę zresztą, „Po drugiej stronie lustra”.
I opisuje w tej książce, ale nie ma żadnych dowodów. To, że on sobie tam mówi, to sobie może mówić, ale czy to prawda jest, to nie wiemy tak naprawdę, czy wzięli te pieniądze i to były łapówki, czy nie wzięli. Nie wiemy. Nie dawali żadnych pokwitowań, ten dał, no to co? Więc polecam wam i dlatego jest tutaj czysty Jarek. Nie ma żadnych kwitów na niego, że tak czy nie. A jeżeli nawet wziął, to użył, żeby zbudować partię, pieniądze, żeby zbudować Porozumienie Centrum, żeby zbudować później PiS. I tak to wygląda. Natomiast jeżeli głosujecie na kogoś, to tylko na takich ludzi, co mają jakieś wartości. Jeżeli ktoś nie ma wartości, to po prostu wam rękę odetnie.
Po paluszku, później ręka, później skopie was i jeszcze napluje na was i jeszcze powie, że jesteście mu winni pieniądze. Taki będzie klimat człowieka bez wartości. Natomiast ludzie, którzy szczególnie są przedstawicielami cywilizacji łacińskiej, nie wiem o panu Kaczyńskim do końca, ale wydaje mi się, że pewnie ma wartości wpojone cywilizacji łacińskiej, to wtedy ktoś, jak ma takie wartości, to nie będzie popełniał zbrodni. Czy Hitler miał wpojone wartości cywilizacji łacińskiej? Trudno powiedzieć. Ojciec go bił. Był co prawda katolikiem, jego ojciec, matka. Natomiast on sam nie był katolikiem, nie był chrześcijaninem, był animistą, został animistą jakimś takim dziwnym. Tak to wygląda. Okej, dobra, ja już troszeczkę słabo kojarzę.
Także dzięki, że byliście, ale przyszłość się bardzo dobrze rysuje. Na razie robimy projekty, projekty czołgów, projekty Syreny, projekty Porsche à la Porsche, samochodu sportowego i tak dalej. Od projektów jeszcze daleka droga, żeby coś zbudować sensownego. Natomiast można widzieć w superlatywach przyszłość ze względu na położenie geopolityczne. Tylko trzeba umieć grać, grać i z Chińczykami, i z Amerykanami, ale trzeba umiejętnie to robić. Oczywiście z Rosjanami nie ma co grać, bo Rosjanie od razu stolik wywalają i tu nie ma żadnej gry. Chyba że się trochę władza zmieni, oni się trochę uspokoją, będą mniej imperialni, to wtedy można zacząć pertraktować czy rozmawiać z nimi. Ale póki co to jest dramat. Tak to wygląda z punktu widzenia nauki cywilizacji, naszej cywilizacji polskiej, cywilizacji łacińskiej. Polska może być ostoją cywilizacji łacińskiej w Europie.
Niektórzy twierdzą, że jest i niektórzy twierdzą, że w Polsce już nie ma cywilizacji łacińskiej. Tak, bo połowa ludzi, nie połowa, może 30% ich jest, czy 25, to są ludzie sowieccy, to są homo sovieticus, których widzicie na Kodzie. I nawet jeśli mi się nie podoba coś, co PiS robi i miałbym protestować przeciwko czemuś, to ja nie pójdę razem z Kodem. Nie pójdę z nimi, bo z tymi ludźmi sowieckimi nie wolno razem chodzić, bo to po prostu oni nie są naszej cywilizacji. Jeżeli chcecie cywilizacji bizantyńskiej, bardzo proszę, idźcie do Kodu, róbcie te rzeczy. Będziecie mieli cywilizację bizantyjską. A czym to jest cywilizacja bizantyjska? Gdzie na przykład może występować? W Rosji na pewno, w Niemczech po części. Teraz w krajach skandynawskich wydaje mi się, że Bizancjum wchodzi mocno.
Dlaczego? Ze względu na to, że jest cenzura na przykład, jest mowa nienawiści, jest dwójmyślenie, czyli w Bizancjum jest nieprecyzyjność. To, co mamy w Unii Europejskiej, to też jest Bizancjum. Mamy totalną nieprecyzyjność logiczną. Logika kuleje, jest po prostu oświecony. Religia jest oparta na religii. Czy to będzie religia gender, czy religia katolicka, czy jakaś inna. Po prostu musi być religia, na której oparty jest system. Teraz ten gender jest religią, na którym opiera się cały ten system. Tak.
Dobrze, to tyle chyba powiedziałem o przyszłości Polski. To słyszeliście, że będzie dobrze i będzie dobrze, tylko nie wolno przeszkadzać. Dlatego znowu będzie chyba, że jestem zwolennikiem PiS-u, a to nie tak. Po prostu trzeba to rozumieć. Dla mnie ważniejsze od jakiejkolwiek partii jest zachowanie cywilizacji, którą mamy, cywilizacji łacińskiej. Bo jeżeli nie będziemy mieli cywilizacji łacińskiej, to na przykład libertarianie będą mówili: „A ktokolwiek, niech Ruscy tu wjadą czy ktokolwiek i będzie dobrobyt, Niemcy niech wjadą i będzie dobrobyt”. I taki dobrobyt będzie, jak było pod zaborami. Potęgą była wcześniej Polska, a później pod zaborami to ludzie tu kwiczeli i skwiczeli. Nie, bo to będzie kolonia. Kolonia polega na tym, że wyciąga się wszystkie rzeczy z kolonii i wkłada się w swoje macierze.
To chyba każdy człowiek, który skończył szkołę podstawową, powinien rozumieć. A jeżeli nie rozumie, to niech idzie do szkoły albo się dokształci. I to właśnie czasami też jest dziwne u libertarian, że coś takiego gadają. Nie. Dlaczego mamy być pod butem czyimś? Dlaczego nie możemy sami stanowić o sobie? Dlaczego musimy mieć Ruska, Niemca, Czecha czy Amerykanina nad sobą? Amerykanie jeszcze małe piwko, bo on jest daleko, więc to jest tak: dzisiaj jest, jutro może go nie być, ale jak tu Rosja czy Niemcy wjadą, to dzisiaj jest, jutro też jest. Na tym to polega. Więc każdy, kto nie chce pilnować cywilizacji łacińskiej, każdy, kto nie będzie walczył o cywilizację łacińską, to przegra.
Przegra swoje życie czy cokolwiek i kto będzie chciał uciekać, ale uciekać dokąd? Dokąd i gdzie można uciekać, prawda? Od tego wszystkiego, co dookoła jest. Tak to się nie da. Trochę rozgadałem się, także wybaczcie. Polecam „Naukę o cywilizacjach”, o przepowiedniach, które są spójne ze sobą. To jest fajne, że Polska w nich, we wszystkich tych przepowiedniach, w żadnej nie jest negatywnie pokazana, że coś będzie się złego działo. Zawsze same pozytywy. I to jest bardzo fajna sprawa. To na dzisiaj to już będzie wszystko.
Wielkie dzięki, że byliście. To była audycja teoria hotsu. Rozmawialiśmy o cywilizacjach, ale też przede wszystkim przepowiedniach dotyczących Polski, Polaków i cywilizacjach. Jak to wszystko ma się w realu? Te przepowiednie jak wyglądają w realu? Tak wyglądają, że jednak chyba wszystko się spełnia, że będzie dobrze. Pomimo tego kodu, Platformy, tych wszystkich agenturalnych spraw. Oni nie mają szans. Po prostu wygramy. Cóż zrobić?
Taka jest konsekwencja tego wszystkiego. Trzymajcie się. Miłego weekendu wam życzę. Cześć. Hej.