[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:18] - Witam w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych minionego tygodnia. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest jak zwykle Piotr Śledziaź. Witaj Piotrze.
[00:27] - Witam.
[00:28] - W dzisiejszych INFRA Faktach powiemy o ciągu dalszym wydarzeń, jakie miały miejsce na początku marca w Krakowie, jak też o kolejnym zamkniętym lotnisku, tym razem w Norwegii, obserwacjach UFO nad instalacjami, gdzie znajduje się broń atomowa i o pewnym nawiedzonym domu w Wielkiej Brytanii. Piotrze, w zeszłych INFRA Faktach wspomnieliśmy o doniesieniach, jakie do nas dotarły z Krakowa od kilku świadków. Rzecz zupełnie niezwykła. Udało nam się w zeszłym tygodniu opublikować obszerny raport dotyczący tych wszystkich zdarzeń, ale sprawa nadal nie jest zamknięta. Cały czas czekamy na kolejne doniesienia. Być może sprawa ta w pewien sposób przedostanie się do mediów, na czym nam zależy, dlatego że być może w ten sposób pojawią się kolejni świadkowie. Może przypomnijmy, co tak naprawdę się działo nad Krakowem 8 i 9 marca bieżącego roku.
[01:24] - Właśnie. Wspomniałeś, że sprawa się ciągle rozwija. Raport też jest tymczasowy. Nasze wnioski mogą ulec zmianie. Natomiast co możemy powiedzieć na dziś? Na dziś możemy powiedzieć, że świadkowie widzieli rzeczywiście niezidentyfikowany obiekt w kształcie spodka ze światłami widocznymi od dołu. Oczywiście rozważaliśmy możliwość, na ile mógł być to śmigłowiec. Doszliśmy jednak do wniosku, że obiekt obserwowany był na takiej wysokości i w takich okolicznościach, że musimy to niestety wykluczyć. Tym bardziej, że kilka dni później po tych wydarzeniach coś podobnego rozegrało się w województwie podkarpackim. Niebawem opublikujemy raport na ten temat autorstwa Arka Miazgi.
Tam widziany był również bardzo podobny obiekt. Teraz pozostaje pytanie, co tak naprawdę widzieli świadkowie i jak duży był margines błędu w czasie obserwacji, który mogli popełnić. Według mnie jednak mamy tu do czynienia z przypadkami, kiedy nie były to obiekty konwencjonalne. Nawet w dwóch tych opowieściach pojawia się taki wątek, że zaraz po obserwacji tego dysku widoczne były w pobliżu helikoptery. Także jeżeli helikopter dało się odróżnić od tego obiektu, to rzeczywiście możemy mieć pewne wątpliwości, czy to rzeczywiście były śmigłowce. Natomiast sprawa jest otwarta. Czekamy cały czas na nowe relacje i może jeszcze wspomnimy tutaj, że Kraków to jedna sprawa. Jasionka na Podkarpaciu i okolice to druga sprawa. A w ostatnich dniach mieliśmy też doniesienia z Częstochowy, gdzie 24 marca obserwowano dwa dziwne, punktowe obiekty. Według relacji najpierw widoczny był jeden, potem z niego wystrzelił drugi, a potem sobie na przemian gasły.
Także to jest również ciekawa sprawa. Jest co najmniej kilku świadków tego wydarzenia, także może ukaże się pewien raport na ten temat.
[03:24] - Tak. Możemy wręcz powiedzieć, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju UFO falą, prawda? Może nie aż w takiej skali, jak to miało miejsce kiedyś, na przełomie lat 70. i 80., ale jednak coś się dzieje. Jeszcze dodajmy, że poza relacjami świadków, które ujęliśmy w raporcie, napłynęły też inne doniesienia z Krakowa, dosyć dziwaczne. Pamiętasz, że mieliśmy kontakt w zasadzie z chyba dwiema czy trzema osobami, które mówiły o tym, że widziały nieruchomy samolot?
[03:55] - Takie same relacje o nieruchomym samolocie znalazłem na forum jednej z krakowskich gazet. Natomiast to, co widział świadek, było niepodobne zupełnie do tego, co obserwowali w tym czasie inni. Mianowicie miało to formę bliżej nieokreśloną, bo to było dość wysoko, natomiast przypominało samolot. Tutaj pojawia się pytanie, czy to miało jakiś ze sobą związek? Według mnie obserwacje nieruchomego samolotu możemy wyjaśnić w konwencjonalny sposób. Tyle że obserwacje te, o których mówimy, dokonane były za dnia. Także to jest również ciekawe.
[04:32] - Tak, dokładnie. Na pewno będziemy kontynuować tę sprawę i będziemy do niej jeszcze wracać, być może w kolejnych INFRA Faktach, w których będziemy bardziej szczegółowo opowiadać o wydarzeniach, jakie miały miejsce na Podkarpaciu, a naszym zdaniem w pewien sposób wiążą się z tym, co miało miejsce w Krakowie. Teraz może parę słów powiedzmy o zamkniętym lotnisku, bo pamiętasz, że mówiliśmy, chyba latem była taka sprawa w Chinach, kiedy to jedno z lotnisk musiało być zamknięte, a tym razem tak się właśnie wydarzyło w Norwegii. I to wszystko z powodu pewnego, bliżej nieokreślonego obiektu, który widocznie zagrażał ruchowi lotniczemu, skoro postanowiono zamknąć lotnisko na ponad dwie godziny.
[05:18] - Tak jak wspomniałeś, główne lotnisko stolicy Norwegii zostało zamknięte z powodu pojawienia się nad nim dziwnego zielonkawego obiektu, który świadkom przypominał albo szybowiec, albo paralotnię. Nie ma jakichś bardziej określonych informacji, co to mogło być. Główna była taka, że UFO po raz kolejny zamknęło lotnisko. I ruch lotniczy musiał być kierowany do sąsiednich portów. Myślę, że ta sprawa mimo wszystko nie jest taka tajemnicza. Przypomina tylko to, co działo się kilka miesięcy temu w Chinach. Mieliśmy dwa przypadki zamknięcia lotnisk, również wskutek wtargnięcia nad nie niezidentyfikowanych obiektów. Do tej pory właściwie nie mamy żadnych informacji. Pojawiły się potem takie przypuszczenia, że w Chinach powodem tego całego zamieszania mogły być obiekty wojskowe, ewentualnie jakieś samoloty pasażerskie. Tutaj też czekamy na wyjaśnienia.
Wydaje mi się jednak, że ta sprawa z Krakowa, z okolic Balic, o której wspomnieliśmy dosłownie przed chwilą, bo pamiętajmy, że te wydarzenia krakowskie z 8 i 9 rozgrywały się właśnie gdzieś w pobliżu Balic, jest znacznie ciekawsza niż to zamknięcie lotniska w Oslo.
[06:33] - Ja też myślę, że prędzej czy później się znajdzie konwencjonalne rozwiązanie tej zagadki, co spowodowało zamknięcie tych lotnisk. Natomiast dużo trudniej będzie znaleźć takie wytłumaczenie na to, co działo się w Stanach Zjednoczonych w okolicach jednej z baz, w których znajdują się rzutnie rakiet z głowicami jądrowymi. O tym pisał Robert Hastings. Pozwoliliśmy sobie opublikować ten artykuł. Dotyczy tego, co działo się w pobliżu bazy lotniczej Warren.
[07:03] - Właśnie, Robert Hastings od ponad 30 lat zajmuje się zbieraniem relacji od głównie wojskowych świadków, którzy widzieli niezidentyfikowane obiekty, a szczególnie interesują go te przypadki, kiedy UFO pojawiają się w pobliżu miejsc, gdzie przechowywana była broń jądrowa. I tutaj pojawił się bardzo interesujący raport na temat obserwacji, jakie rozgrywały się na przestrzeni września roku 2010 i marca obecnego roku. Okazuje się, że w bazie Warren doszło do pewnego dziwnego incydentu, w czasie którego utracono kontakt z pociskami jądrowymi. Doszło do małego medialnego zamieszania i co się potem okazało? Hastings dowiedział się, że w tym samym czasie na obszarze, na którym znajdują się silosy kontrolowane przez bazę Warren, doszło do licznych obserwacji obiektów UFO i tych świadków było naprawdę dużo. Te obiekty były bardzo zróżnicowane, to znaczy kuliste, trójkątne i tak dalej. Natomiast najciekawsza z tego wszystkiego jest obserwacja, której dostarczyli mu sami wojskowi. Okazuje się, że widzieli oni w pobliżu jednego z silosów bardzo dziwny obiekt w kształcie sterowca, to znaczy takiego pozbawionego gondoli. Wyglądał trochę jak latające cygaro. Czekamy na więcej relacji od Roberta.
Zainteresowanym tą sprawą polecam jego artykuł, który można u nas znaleźć. Nazywa się „UFO a broń jądrowa”. Tam opisane są różne inne przypadki, także te, w których pojawienie się tych obiektów powodowało w jakiś sposób utratę kontroli nad pociskami.
[08:38] - Tak, dokładnie. A ja jeszcze przypomnę, że opublikowaliśmy na naszym forum list od pewnego byłego polskiego wojskowego do Roberta Hastingsa, który nam przekazał, w którym ten wojskowy opowiada o obserwacjach UFO w Polsce, właśnie nad bazami wojsk radzieckich, w których prawdopodobnie były też przechowywane głowice jądrowe. A teraz może powiedzmy, zmieniając temat o tym, co działo się w pewnym mieście w Wielkiej Brytanii, o czym doniosła brytyjska prasa. Otóż pewna kobieta, Lisa Manning oraz dwójka jej dzieci przeprowadziła się do nowego domu. Jednak po jakimś czasie zaczęły dziać się dziwne rzeczy i przerażeni musieli kilkukrotnie opuszczać to mieszkanie. Dlaczego? Dlatego, że po prostu pewne przedmioty zaczynały samoistnie się poruszać. Pękały szyby, spadały naczynia ze stołu, czyli klasyczny poltergeist.
[09:36] - Właśnie, tutaj pani Manning skarżyła się, że dzieją się w domu dziwne rzeczy. Jak mówisz, gaśnie światło, poruszają się samoczynnie przedmioty, otwierają się szufladki. Na miejsce wezwany został oczywiście egzorcysta. Wszyscy myśleli, że to jakiś zły duch. Ten zły duch ponoć nawet zabił pieska rodziny Manningów, co ich szczególnie zdumiało. Ponoć zrzucił go ze schodów. Ale jak powiedziałeś, to wszystko, co się tam dzieje, przypomina klasyczny przypadek poltergeista, czyli wbrew wszystkiemu nie ducha, lecz fenomenu psychokinetycznego. To znaczy w wielu przypadkach, które miały miejsce na świecie, także w Polsce, w których dochodziło do zagnieżdżenia się w jakimś lokalu dziwnej siły, która powodowała spore zniszczenia, to znaczy poruszała przedmiotami, rozbijała je i tak dalej, nawet atakowała ludzi, było to w rzeczywistości coś w rodzaju nie ingerencji z zaświatów, lecz siły uwalnianej przez tak zwane fenomeny psychokinetyczne. Możemy do nich zaliczyć na przykład Joasię G., słynną Joasię G. z Sosnowca, która została zbadana przez polskich naukowców.
Okazało się, że źródłem tej niezwykłej siły nie jest duch, lecz psychokineza. Najprawdopodobniej dziwne procesy, które dzieją się w mózgu dorastających dzieci. Najczęściej poltergeist ogniskuje się właśnie wokół nich. I według mnie w tym przypadku z Coventry, o którym można przeczytać na naszej stronie, jest tak samo.
[11:00] - Dokładnie. A jeszcze zwróćmy uwagę właśnie na to, że pani Manning ma córkę 11-letnią i 6-letniego syna, co jest, że tak powiem, pewną taką stałą właśnie w przypadkach poltergeist.
[11:14] - Właśnie. Możemy jeszcze dodać, że z tego domu pochodzi film nagrany przez świadków. Wspomnimy jeszcze, że poltergeisty tak zwane były zdolne do bardzo różnych dziwnych rzeczy, od podpaleń po, jak wspomniałem, ataki na ludzi, a nawet poprzez tak zwane aporty, czyli tak jakby teleportacje przedmiotów z jednego miejsca na drugie. Przypomina mi się taka historia właśnie Joasi z Sosnowca, która podczas pobytu w ośrodku, gdzie poddawano ją badaniom, dokonała czegoś bardzo dziwnego. Otóż przebywając w jednym pokoju, w jakiś sposób poprzez te swoje możliwości potrafiła, uwaga, zmaterializować lustro, które po prostu przeniknęło przez ścianę. W rzeczywistości znajdowało się w łazience, przeniknęło przez ścianę i rozbiło się na podłodze, czego świadkiem była jedna z pielęgniarek. Także to są naprawdę bardzo dziwne historie i przede wszystkim historie bardzo realne. Także można to zobaczyć, można tego nawet dotknąć. Dobre w tym wszystkim jest to, że poltergeist z czasem sobie odchodzi. To znaczy im dziecko starsze, tym ta psychokineza wygasa.
[12:18] - Tak. A wszelkie takie opowieści możecie oczywiście państwo znaleźć na naszej stronie, jak też i na naszym forum, gdzie również można dyskutować na te tematy lub opowiedzieć swoją historię, jeśli ktoś przeżył rzeczywiście coś niezwykłego. Zachęcam i zapraszam do wysłuchania kolejnych infra Faktów za tydzień. Dziękuję Piotrze.
[12:36] - Ja również.
[12:37] - Do usłyszenia. Dziękuję.
[12:41] - Wysłuchaliście Infra Faktów, czyli przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Wolne Media.