[00:00] - INFRA Fakty. Program o zjawiskach anomalnych i niezwykłych. Zapraszamy do słuchania. Witam w programie INFRA Fakty, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych. Mówi Michał Kuśnierz. Razem ze mną jest Piotrek Olewiak. Witaj Piotrze.
[00:23] - Witam tradycyjnie.
[00:25] - Ja również. W dzisiejszym programie powiemy o niezwykłej obserwacji UFO, jaka miała miejsce w południowej Polsce, w miejscowości Baborów, a przy okazji tematu UFO powiemy też o pewnym kontrowersyjnym dokumencie związanym z Instytutem Pilotów Amerykańskich Sił Powietrznych. Powiemy też o rocznicy nakręcenia jednego z najsłynniejszych filmów, na którym widać rzekomego Bigfoota, czy też zwanego inaczej Yeti, śnieżnym człowiekiem i tym podobnie. Piotrze, może przejdźmy od razu do tej niezwykłej obserwacji z Baborowa. Myśmy to otrzymali kilka tygodni temu. Ona dotyczy tego, co widziała młoda mieszkanka tej miejscowości 25 września, kiedy to wcześniej nad ranem obudziło ją dziwne światło. Kiedy wyjrzała przez okno, zobaczyła zupełnie niezwykły obiekt. Obserwacja trwała dosyć długo. Niestety nie została udokumentowana żadnymi zdjęciami ani filmami, ale okazało się, że ta 18-letnia mieszkanka Baborowa nie była jedynym świadkiem, bowiem przywołała swojego brata, jak też i ojca, którzy nam dosyć dokładnie zrelacjonowali to, co widzieli.
[01:47] - Działo się to tak: pewna pani obudziła się, widząc wpadające do jej pokoju niebieskawe światło. Po chwili okazało się, że dobiega ono z bardzo dziwnego obiektu. I tutaj mam pewną trudność z opisaniem go, bo on wyglądał mniej więcej jak trójkąt z pewnymi wcięciami lub też trójkąt z przymocowanymi światłami. Unosił się też niedaleko nad posesją sąsiada. Po jakimś czasie kobieta zerwała się, przerażona obudziła swojego brata. Niestety obiekt wykonał zwrot i zaczął się oddalać. Dalsza część tego incydentu obejmowała obserwację tego samego prawdopodobnie obiektu w formie świetlistej kuli, która wypuszczała z siebie mniejsze obiekty. Brał w tym udział jeszcze jeden świadek, ojciec tego rodzeństwa. Wynika nam z tego dość niejasny wniosek, bo my tak naprawdę nie wiemy, co się tam stało, ale opis tego obiektu jest dość zastanawiający. Ten przypadek ma w sobie bardzo mnóstwo znaków zapytania, natomiast nie możemy twierdzić, że to jest nieprawda, bo ta relacja była dość przekonywująca.
Kiedy kontaktowaliśmy się ze świadkami w tym samym dniu, kiedy miało miejsce to spotkanie, było słychać, że są tym dość poruszeni. Ale oczywiście pierwsze pytanie, które się nasuwa: dlaczego nikt tego nie sfotografował? Dlaczego nikt inny tego nie widział? Na te pytania na chwilę obecną nie umiemy odpowiedzieć. Możemy tylko dodać Baborów do serii bardzo dziwnych bliskich spotkań z UFO z tego roku. Bo jeżeli ktoś śledzi te wydarzenia, to przypomina sobie, że w marcu mieliśmy serię obserwacji dziwnego dysku w okolicach Balic. Potem mieliśmy właściwie w tych samych dniach serię spotkań z dziwnym obiektem na Podkarpaciu, potem kilka innych incydentów, w tym między innymi obserwacja jakiegoś dysku nad osiedlem Baranówka. Teraz Baborów. Wcześniej była jeszcze obserwacja latającego trapezu, również na Podkarpaciu. To składa nam się na taki dość dziwaczny obraz tego, co teraz dzieje się w Polsce pod względem ufologicznym.
[03:46] - No właśnie. Parę dni temu żeśmy otrzymali też relację od osoby, która zapoznała się z tym artykułem o Baborowie, mieszkającej w miejscowości pobliskiej, w Głubczycach, która nam mówiła o tym, że co prawda tego dnia nie widziała niczego dziwnego, ale jakiś czas wcześniej mówiło się o tym, że właśnie tam obserwowane są dziwne zjawiska świetlne. Mówiło się też o tym, że tam pojawiały się też i piktogramy i to może nam wskazywać na to, że w tej okolicy może rzeczywiście dziać się coś interesującego.
[04:30] - Ja może jeszcze dodam do tego kilka innych incydentów, z których najsłynniejszy odbył się w Jarnotówku, miejscowości odległej od Baborowa o kilkadziesiąt kilometrów. Może nie jest to bezpośrednio związane, natomiast był to przypadek o takim jednakowym stopniu, bym powiedział, dziwaczności, bo tam też był ogromny obiekt, który widział tylko jeden pan prawdopodobnie i nikt inny. To, czy piktogramy wiążą się z tymi obserwacjami. Jestem co do tego bardzo sceptycznie nastawiony. W ogóle nie popieram tej idei, żeby piktogramy w jakiś sposób łączyć z obserwacjami UFO, bo z tego nam wychodzi niezły galimatias. Natomiast zobaczymy jak się zakończy ten rok, bo rzeczywiście mieliśmy kilka bardzo spektakularnych spotkań z UFO. Co ciekawe, mieliśmy też kilka zgłoszeń z lat poprzednich, które mówią o bardzo interesujących spotkaniach. Dziwne w tym wszystkim jest to, że brak doniesień o bliskich spotkaniach trzeciego stopnia, czyli takich, w których występuje ten element spotkania z istotą, co jest chyba najciekawsze, co mnie osobiście najbardziej ciekawi i jest też dla czytelników takie najbardziej chyba interesujące. Ale zobaczymy. Rok się jeszcze nie skończył, ale to, co się dzieje, skutecznie, że tak powiem, przeczy twierdzeniom, które wysunięto kilka lat temu, że ufologia w Polsce się skończyła.
[05:47] - Tak, a my cały czas czekamy na relacje osób, które być może rzeczywiście coś interesującego widziały. Nie mówię tutaj tylko o Baborowie i okolicach, ale też o całej Polsce. Przypominam nasz adres infra @epoczta.pl. Piotrze, jeszcze trzymając się tematu UFO, może powiedzmy parę słów o tym, o czym żeśmy niedawno napisali. Czyli o tym, że w instrukcji dla pilotów amerykańskich sił powietrznych znalazła się informacja o tym, co mają robić, kiedy napotkają UFO. Jedna z amerykańskich gazet zwróciła się do dowództwa sił powietrznych z zapytaniem, o co chodzi. Po okresie pewnego milczenia nagle okazało się, że informacja tam zawarta zniknęła w nowej instrukcji dla pilotów amerykańskich sił zbrojnych. O co chodziło? Amerykanie tłumaczą się tym, że znowelizowali swoje instrukcje i to był zapis jeszcze pochodzący z dawnych lat, już tej chwili nieaktualny, dlatego, że amerykańskie lotnictwo oczywiście od dłuższego czasu nie zajmuje się tematem UFO.
[07:03] - A wynika z tego to, że oni prawdopodobnie kłamią. Dlatego, że w tej instrukcji z roku 2006 rzeczywiście były wskazówki odnośnie tego, co robić, kiedy się zauważy UFO. Oczywiście wiemy, że UFO to termin, który niekoniecznie wiąże się z interpretacją, którą wszyscy stosują wszyscy laicy, czyli że jest to obiekt latający pochodzenia kosmicznego z zielonymi ludkami na pokładzie i tak dalej. Ten magiczny termin UFO zniknął tak, jakby był w jakiś sposób zakazany. I to teraz rodzi nam taką dziwną sytuację, bo wojsko nagle spanikowało, usunęło wpis, ale równocześnie musiało sobie przecież zdawać sprawę, że kiedy to zrobi, powstanie jakaś sensacja. Ludzie będą znowu mówić, że cenzuruje się informacje o UFO. Poniekąd to z drugiej strony przeczy ich oficjalnemu stanowisku, że UFO się nie bada. Ale przecież kiedy UFO to każdy obcy obiekt naruszający przestrzeń powietrzną, niezależnie od tego, czy jest pochodzenia ziemskiego, czy nie, to wyłania nam się obraz, który wskazuje jasno, że lotnictwo musi się zajmować śledzeniem takich obiektów, dlatego, że to jest jedno z jego zadań. Bo kiedy jakiś obiekt narusza przestrzeń powietrzną, to wiadomo, że nikt nie wie, jakie będą jego intencje. I znowu nam powstało dość spore zamieszanie wokół ufologii.
Zobaczymy, co z tego wyniknie. Natomiast wojsko zachowało się rzeczywiście po raz kolejny w bardzo dziwny sposób. Amerykanie mają fajnie, bo mogą o tym pisać. U nas niestety takich przypadków już nie ma. U nas się nic takiego raczej nie dowiemy. No ale cóż, zawsze pozostaje spoglądać w tamtą stronę.
[08:43] - Oderwnijmy się może od tematyki UFO. Powiedzmy parę słów o tym, że minęła 44. rocznica nagrania niezwykłego filmu, którego dokonał Patterson. Nagrania Bigfoota, czyli tej enigmatycznej postaci, jaką jest właśnie Bigfoot, Śnieżny człowiek, Yeti. Różnie nazywany w różnych regionach świata, czyli tak zwany reliktowy homini. Jak dotąd pozostaje to jedyne nagranie, które uznawane jest za wiarygodne. Wielu ekspertów badało ten film i wyrażało się o nim jak najbardziej pozytywnie w sensie jego wiarygodności, ale nikt do końca nie może odpowiedzieć, kim w zasadzie była ta postać.
[09:29] - Pewnego dnia pan Patterson wraz ze swoim towarzyszem wybrali się do parku narodowego w Kalifornii i przypadkiem lub też nie przypadkiem natknęli się w okolicy pewnego strumienia na dziwną postać. Od razu wiedzieli, że to jest Bigfoot, bo go nawet szukali. Była to bardzo wysoka, masywna przede wszystkim postać, która dość ciężko stąpała po drugiej stronie tego potoku. Patterson wówczas chyba zeskoczył z konia, pobiegł, aby to sfilmować. Ta istota się obejrzała i to jest bardzo dobrze widoczne na tym filmie. Przez tyle lat nikt nie mógł wyjaśnić, czy to rzeczywiście jest Bigfoot, czy nie. Analizowano nawet takie bardzo charakterystyczne szczegóły poruszania się tej postaci. Porównywano na przykład chód tej istoty do chodu człowieka w kombinezonie. Okazało się, że raczej to nie był człowiek w kombinezonie, ale równocześnie zaprzeczono, żeby ta istota poruszała się w sposób typowy dla choćby małp człekokształtnych, które czasami sobie chodzą na dwóch nogach, ale bardzo rzadko. Bigfoot rzeczywiście poruszał się w pozycji wyprostowanej.
Zdawał się być co nieco przerażony. Niektórzy twierdzą nawet, że to była samica. Przez tyle lat film Pattersona stał się legendą wśród poszukiwaczy Bigfoota. Może nie jest jedynym filmem, który jest dostępny, bo ich jest bardzo dużo. Teraz praktycznie produkuje się te filmy na skalę masową, ale trzeba sobie zadać pytanie, czy nie jest on rzeczywiście bardzo dobrym dowodem na istnienie tych istot. Dlatego, że mimo wszystko, mimo tego, że próbowano podważyć jego wiarygodność, wielokrotnie nikomu nie udało się stwierdzić, że Patterson i Gimlin, czyli jego kompan, w tym momencie mieli na celu oszukanie opinii publicznej.
[11:20] - Tak. A my cały czas na bieżąco staramy się informować o tym, co dzieje się w świecie kryptozoologii, czyli dziedzinie, która zajmuje się poszukiwaniem istot nieznanych nauce. A takimi są właśnie reliktowe hominidy. Mam nadzieję, że niedługo opublikujemy wywiad z panem Igorem Burcewem, jednym z najbardziej znanych rosyjskich kryptozoologów, który opowie nam o stanie wiedzy na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o poszukiwania tego nieuchwytnego Śnieżnego człowieka. Będziemy o tym informować oczywiście tutaj w „Infrafactach” również. Ja tylko dodam, że otrzymujemy bardzo dużo różnych relacji. Nie o wszystkich mamy czas tutaj mówić i nie jesteśmy w stanie też ich wszystkich publikować. Większość z nich publikujemy na naszym forum paranormalne.eu i zachęcam też słuchaczy naszych audycji do udziału w dyskusjach na temat tego, o czym żeśmy mówili. Dziękuję ci Piotrze za udział.
[12:29] - Ja również dziękuję.
[12:31] - Zachęcam do wysłuchania kolejnego wydania „Infrafactów” już za tydzień. Dziękuję. Do usłyszenia.