Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Debaty Ufologiczne Online

Debaty Ufologiczne Online

Odcinek: 60. Debata Ufologiczna Online: Okaleczenia ludzi i zwierząt
Okaleczenia ludzi i zwierząt to zjawisko łączone zazwyczaj z ufologią. Mimo to pełne jest ono mitów i niedopowiedzeń, a jego pełen obraz pokazuje nam, iż może kryć się za tym tajemnicza mroczniejsza niż aktywność przybyszów z kosmosu.

Czym jest proceder okaleczeń zwierząt, jak się odbywa i gdzie jest głównie notowany? I czy jego ofiarami padają tylko krowy?

Nim przejdziemy do konkretów, pytanie o inne możliwe powody okaleczeń. W literaturze wspomina się często o przypadkach psychopatów lub członków sekt okaleczających zwierzęta. Sceptycy twierdzą z kolei, że za zjawiska te odpwiedzialni są padlinożercy lub owady. Kiedy pojawiła się hipoteza, że to Obcy stoją za tym dziwnym procederem?

Jedna z najsłynniejszych fal okaleczeń przetoczyła się w drugiej połowie lat 70-tych przez USA, rozpoczynając się od Kansas i Minessoty. Przypadki okaleczeń były tak niepokojące, że na wniosek jednego z senatorów, sprawą zajęło się FBI. Przypadki okaleczeń badał też policjant z Dulce, Gabriel Valdez. Do jakich wniosków doszli śledczy? Kto ich zdaniem odpowiadał za okaleczenia?

Okaleczeń dokonuje się zwykle z chirurgiczną precyzją, o czym niejednokrotnie wspominały raporty z autopsji zabitych w ten sposób zwierząt. Ale oprócz tego w ciałach ofiar lub na ich skórze odnajdywano ślady całkiem ziemskich substancji, np. leków przeciwzakrzepowych. Razem z relacjami o nieoznakowanych helikopterach widywanych w miejscach okaleczeń rzuca to zupełnie nowe światło na tę zagadkę...

Co można powiedzieć o hipotezie dr Colma Kellehera z NIDS (znanego jako ten, który zajmował się Ranczem Skinwalkera), który twierdzi, że gros okaleczeń przeprowadzają nie kosmici, ale tajna jednostka badacza, która monitoruje w ten sposób rozchodzenie się chorób prionowych wśród bydła?

Kelleher twierdzi jednak, że niektóre przypadki pozostają niewyjaśnione i można przypisać je czynnikom innym niż ludzkie. Co ma na myśli? I czy kiedykolwiek zaobserwowano, choć to dziwnie zabrzmi, przypadek porwania lub zabicia zwierzęcia przez obiekt NOL?

Okaleczenia zwierząt to jedna sprawa, ale co z okaleczeniami ludzi? Czy takie przypadki się zdarzają? Z badań Butcha Witkowskiego wynika, że tak...

W debacie udział wzięli:
Arkadiusz Kocik, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna
Chris Miekina, Nowa Atlantyda
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę
Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
(rozwiń opis)

Streszczenie odcinka

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości! Debata poświęcona była zjawisku okaleczeń zwierząt i ludzi, rozpatrywanemu zarówno w perspektywie ufologicznej, jak i przyziemnych wyjaśnień. Uczestnicy zaznaczyli od początku, że choć w kulturze popularnej zjawisko to zostało silnie skojarzone z UFO, samo w sobie jest realne i od dawna budzi kontrowersje. W ich ujęciu nie chodzi wyłącznie o krowy, lecz o wiele gatunków zwierząt, w tym konie, owce, kozy, koty, psy, jelenie, lisy, króliki, ptaki, a nawet bardziej egzotyczne przypadki, jak pyton czy foka. Charakterystyczne miały być chirurgiczna precyzja cięć, brak krwi, znikanie określonych organów oraz nietypowe zachowanie zwłok i otoczenia. Omówiono kilka podstawowych hipotez wyjaśniających te zdarzenia. Najprostsze tłumaczenia wskazywały na drapieżniki, padlinożerców, owady albo działalność ludzi z zaburzeniami psychicznymi, sekt i okultystów. W kontrze do tego uczestnicy przywoływali jednak cechy, których nie da się łatwo przypisać naturalnemu rozkładowi ani atakowi zwierząt: idealnie wycięte organy, brak śladów krwi, niekiedy biały kolor kości już w krótkim czasie po zdarzeniu, ślady substancji chemicznych i wrażenie, że zwierzę było w jakiś sposób wcześniej przygotowywane do zabiegu. Zwracano uwagę, że ofiarami często padają zwierzęta młode, zdrowe, silne i cenne hodowlane, a farmerzy obserwują wcześniej ich apatię, wycofanie ze stada, brak apetytu i lęk. Wiele miejsca poświęcono klasycznemu amerykańskiemu kontekstowi tych przypadków. Według rozmówców największe nasilenie zjawiska miało miejsce od lat 50. i 70. XX wieku, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, a później także w Wielkiej Brytanii i Argentynie. Przywołano pierwsze szerzej znane relacje z USA z 1951 roku oraz z Anglii z 1954 roku, a także falę z drugiej połowy lat 70., która skłoniła do reakcji FBI. Szczególnie ważna była sprawa fali okaleczeń bydła w Kansas, Minnesocie i sąsiednich stanach, gdzie sprawą zainteresowali się senatorowie, FBI oraz lokalni badacze, między innymi Gabe Valdez. Podkreślano jednak, że mimo dochodzeń federalnych nie udało się wskazać sprawców ani sformułować jednoznacznych wniosków. W dyskusji szczegółowo omawiano znane elementy raportów i obserwacji terenowych. Pojawiały się relacje o nieoznakowanych czarnych helikopterach, pojazdach latających bez oznaczeń, świetlnych kulach nad pastwiskami i dziwnych postaciach widywanych w pobliżu zwierząt. W wielu przypadkach lekarze weterynarii stwierdzali brak oczu, języka, narządów rodnych, odbytu, wymion, tkanek miękkich, a czasem całkowity brak krwi. Wspomniano też o substancjach przeciwzakrzepowych, środkach uspokajających i paraliżujących, formalinie, a także o podwyższonych stężeniach metali i pierwiastków, takich jak miedź, cynk, potas i fosfor, w tkankach zwierząt. Te ślady skłaniały część uczestników do hipotezy o działaniach całkiem ziemskich, choć bardzo skomplikowanych i tajnych. Jedną z głównych osi debaty była hipoteza, że część okaleczeń ma związek z badaniami nad chorobami prionowymi, zwłaszcza BSE i chorobą Creutzfeldta-Jakoba. Odwoływano się do prac Colma Kellehera z NIDS, który sugerował, że za część przypadków mogą odpowiadać tajne programy monitorujące rozprzestrzenianie się prionów w stadach bydła. W tym ujęciu okaleczenia miałyby być nie tyle celem samym w sobie, ile metodą pobierania prób i sprawdzania, czy patogeny obecne w paszach, mączkach mięsno-kostnych lub innych źródłach nie rozprzestrzeniają się w populacji zwierząt hodowlanych. Uczestnicy przywoływali również historyczne powiązania z brytyjskim kryzysem BSE oraz obawy, że ujawnienie takich badań mogłoby wywołać panikę i szkody gospodarcze. Obok wyjaśnień ziemskich cały czas powracała jednak hipoteza pozaziemska albo pozawymiarowa. Rozmówcy nie wykluczali, że za częścią zdarzeń stoi inteligencja niepochodząca z naszej rzeczywistości, która interesuje się organami, krwią, gruczołami i innymi „wartościowymi” elementami ciała. W tym kontekście padły rozważania o „chodzących po innych wymiarach” istotach, o starych mitach i rytuałach składania ofiar, a nawet o związkach z dawnymi cywilizacjami, w których ofiarowywanie podrobów, krwi i serc bogom miało rzekomo odzwierciedlać kontakt z podobnym bytem. Pojawiły się też odniesienia do Roswell, rzekomych podzespołów zwierzęcych znalezionych w pobliżu miejsca katastrofy oraz do postaci opisujących kosmiczne lub międzywymiarowe transakcje. Sporo uwagi poświęcono także przypadkom, które miałyby wskazywać na porwania i zabójstwa zwierząt przez obiekty NOL. Przywołano relację drwali obserwujących jelenia podczepionego przez dziwny obiekt oraz inne doniesienia o zwierzętach rzekomo unoszonych i zrzucanych z powrotem. Według uczestników niektóre historie sugerują, że po okaleczeniu zwierzęta są zwracane w miejsce, skąd zostały zabrane, co miałoby przypominać chaotyczne, ale powtarzalne zachowanie nieznanej siły. Wspomniano też o licznych obserwacjach na ranczach, gdzie po nocnych światłach lub niezidentyfikowanych kulach rano znajdowano zwierzęta bez organów, czasem z połamanymi kończynami, jakby spadły z góry. Dyskusja objęła również okaleczenia ludzi. Uczestnicy podkreślali, że są one znacznie rzadsze niż w przypadku zwierząt, ale istnieją udokumentowane lub szeroko opisywane przypadki. Najczęściej przywoływano brazylijską sprawę z Guarapirangi oraz falę zdarzeń w Colares i okolicach, gdzie latające światła, kule i dziwne obiekty miały powodować porażenia, odrętwienia, a w niektórych wypadkach śmierć. Wspominano też o kobietach i mężczyznach, których ciała miały nosić ślady bardzo podobne do tych, jakie obserwowano u zwierząt: wycięte tkanki, usunięte narządy, brak krwi i ślady działania nieznanego narzędzia. Jednocześnie zaznaczano, że większość badaczy z tego obszaru, w tym Butch Witkowski, opierała się często na relacjach drugiej lub trzeciej ręki, a część takich opowieści była zdaniem prowadzących mało wiarygodna lub zbyt anegdotyczna. W końcowej części debaty wyraźnie zarysował się spór między dwiema interpretacjami. Jedna traktowała okaleczenia jako skutek tajnych programów, eksperymentów i prób monitorowania chorób prionowych, z ewentualnym udziałem agencji rządowych i wojska. Druga skłaniała się ku temu, że ziemskie wyjaśnienia nie wyczerpują całego zjawiska i że część przypadków może mieć związek z inteligencją obcą lub pozawymiarową. Uczestnicy zgodzili się jedynie co do tego, że problem istnieje, jest długotrwały, powtarzalny i wciąż słabo wyjaśniony. Podkreślali też, że najbardziej niepokojące jest nie tyle samo istnienie tajemnicy, ile jej odporność na kolejne śledztwa, raporty, analizy i próby sprowadzenia wszystkiego do prostego, racjonalnego wytłumaczenia.
(rozwiń streszczenie)
Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).