jakie wino do ryby



Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 11 listopada 2016
Co dalej Ameryko? Trump=JFK?

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się na wyborze Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych i pytaniu, czy może on odegrać podobną rolę jak John F. Kennedy. Rozmówcy zastanawiają się, czy zwycięstwo Trumpa oznacza rzeczywistą zmianę polityczną, czy też jest jedynie kolejną odsłoną kontrolowanego spektaklu wyborczego. Podkreślają, że Trump, mimo wizerunku outsidera, od dawna funkcjonował w świecie wielkiego biznesu, znał Clintonów, spotykał się z Henrym Kissingerem i korzystał w przeszłości ze wsparcia wpływowych środowisk finansowych. Z tego powodu jego antyestablishmentowy wizerunek oceniany jest z dużą ostrożnością. W audycji omawiany jest amerykański system wyborczy. Hillary Clinton zdobyła więcej głosów w skali całego kraju, jednak Trump zwyciężył dzięki większości głosów elektorskich. Jeden z rozmówców wyjaśnia, że Stany Zjednoczone są federacją, a wybory prezydenckie odbywają się faktycznie w poszczególnych stanach. Zwycięzca w danym stanie otrzymuje związane z nim głosy elektorskie, dlatego ogólnokrajowa liczba głosów nie przesądza o wyniku. Dyskutowana jest również wiarygodność sondaży, mediów i maszyn do głosowania. Pojawiają się twierdzenia o możliwych manipulacjach, między innymi o urządzeniach, które miały rejestrować głos na Trumpa jako głos oddany na Clinton, jednak nie przedstawiono rozstrzygających dowodów potwierdzających skalę takich nieprawidłowości. Rozmówcy porównują Trumpa z Hillary Clinton, wskazując na odmienne oczekiwania wobec obojga kandydatów. Clinton jest przedstawiana jako reprezentantka establishmentu, globalnej polityki interwencyjnej i środowisk związanych z grupą Bilderberg, bankami oraz amerykańskim kompleksem wojskowym. Jej wypowiedzi dotyczące strefy zakazu lotów nad Syrią są interpretowane jako zapowiedź eskalacji konfliktu z Rosją. Trump natomiast miał obiecywać większe skupienie na problemach wewnętrznych Stanów Zjednoczonych, ograniczenie zależności od zagranicznych dostaw, rozwój krajowego przemysłu i wydobycia paliw kopalnych oraz poprawę sytuacji klasy pracującej. Jego zwycięstwo tłumaczy się między innymi frustracją uboższych Amerykanów, kryzysem gospodarczym i brakiem konkretnych propozycji ekonomicznych w kampanii Clinton. Podkreślany jest ambiwalentny stosunek do Trumpa. Z jednej strony rozmówcy cieszą się, że wygrał kandydat deklarujący chęć poprawy relacji z Rosją i ograniczenia roli Stanów Zjednoczonych jako światowego żandarma. Z drugiej strony wskazują, że Trump może pozostać częścią tego samego systemu, który wcześniej wspierał Clintonów. Wspominane są jego kontakty z Henrym Kissingerem, powiązania biznesowe z Wilburem Rossem i instytucjami związanymi z rodziną Rothschildów, a także nominacje osób wywodzących się z Goldman Sachs i środowisk finansowych. Według sceptycznej interpretacji Trump może być „kontrolowaną opozycją” – kandydatem kreowanym na buntownika, który po objęciu urzędu nie naruszy podstawowych interesów elit. Przewidywania dotyczące polityki zagranicznej Trumpa obejmują możliwe złagodzenie stosunków z Rosją, zmianę podejścia do wojny w Syrii i odejście od wspierania części ugrupowań rebelianckich. Jeden z rozmówców uważa jednak, że Trump może jedynie skorygować błędy poprzedniej administracji, nadal wspierać Izrael i realizować imperialną politykę na Bliskim Wschodzie, a w Syrii oprzeć się bardziej na Kurdach. Rozważany jest także scenariusz, w którym Stany Zjednoczone ograniczą zaangażowanie w Europie Środkowo-Wschodniej i skoncentrują się na rywalizacji z Chinami w regionie Pacyfiku. Omawiane są możliwe napięcia wokół Tajwanu, Filipin i Kuby oraz pytanie, czy Trump będzie próbował odbudować amerykańskie wpływy w Ameryce Łacińskiej. Wspólny wniosek jest taki, że jego rzeczywiste zamiary pozostają nieznane i będzie można je ocenić dopiero po objęciu urzędu. Ważnym wątkiem jest porównanie Trumpa z Kennedym. Prowadzący przedstawia Kennedy’ego jako ostatniego prezydenta, który miał odwagę przeciwstawić się potężnym interesom finansowym i wojskowym. Kluczową rolę przypisuje Executive Order 11110 z 1963 roku, który – według omawianej interpretacji – miał umożliwić emisję dolarów niezależną od Rezerwy Federalnej, a w konsekwencji zagrozić prywatnemu systemowi bankowemu. Zabójstwo Kennedy’ego jest przedstawiane jako profesjonalnie przygotowany zamach, w którym Lee Harvey Oswald miał być jedynie kozłem ofiarnym. W audycji pojawia się również hipoteza, że prezydent został zamordowany z powodu próby ograniczenia wpływów FED-u oraz zainteresowania tajnymi programami wojskowymi i UFO. Jednocześnie sceptyczny rozmówca podważa te interpretacje, wskazując na brak wiarygodnych dowodów i krytykując powtarzanie sensacyjnych tez bez weryfikacji. Prowadzący twierdzi, że Trump nie będzie gotowy na podobną konfrontację z systemem. Według niego może znać mechanizmy działania FED-u, ale nie zdecyduje się na jego likwidację, ponieważ jest częścią świata, który z tego systemu korzysta. Za realny test niezależności Trumpa uznaje nie budowę muru na granicy ani pojedyncze decyzje kadrowe, lecz ewentualną próbę zmiany zasad emisji pieniądza. Omawiana jest możliwość dopuszczenia konkurencyjnych walut, pieniądza opartego na kruszcu lub innych formach emisji niezależnej od banku centralnego. Prowadzący przekonuje, że obecny system przerzuca koszty inflacji i zadłużenia na klasę średnią oraz osoby uboższe, a zyski kieruje do właścicieli i zarządców wielkich instytucji finansowych. Z tym wiąże się szeroka krytyka globalizacji, wojen i systemu finansowego. Prowadzący uważa, że interwencje Stanów Zjednoczonych w Iraku, Afganistanie i Syrii służą przede wszystkim elitom powiązanym z przemysłem zbrojeniowym, podczas gdy koszty ponoszą podatnicy i zwykli obywatele. Krytykuje przedstawianie zbrojnych przeciwników zachodnich armii jako terrorystów, wskazując, że w wielu przypadkach są oni postrzegani przez miejscową ludność jako uczestnicy walki z okupacją. Wspomina o braku dowodów na iracką broń masowego rażenia, o zniszczeniu Faludży oraz o kosztach amerykańskiej polityki militarnej. Chiny przedstawiane są jako państwo, które zwiększa wpływy głównie przez handel, inwestycje i dyplomację, a nie przez bezpośrednie działania wojenne, choć rozmówcy zaznaczają, że również Chiny i Rosja mają na swoim koncie działania budzące zastrzeżenia. Dużo miejsca zajmuje problem wiarygodności mediów i informacji krążących w internecie. Rozmówcy przywołują przykłady fałszywie opisanych nagrań dotyczących migrantów, w których wydarzenia ze Szwajcarii przedstawiano jako zajścia w Niemczech, a konflikt między Turkami i Kurdami jako atak migrantów. Zwracają uwagę, że zarówno media głównego nurtu, jak i serwisy alternatywne mogą publikować niesprawdzone materiały. Podkreślana jest konieczność docierania do źródeł pierwotnych, porównywania kilku relacji i odrzucania nagrań wyrwanych z kontekstu. W tym kontekście omawiany jest Alex Jones i jego serwis Infowars. Prowadzący docenia jego wpływ na popularyzowanie tematów spiskowych i mobilizowanie odbiorców, ale zarazem krytykuje jego działalność komercyjną, selektywność tematów i wykorzystywanie lęku do sprzedaży produktów. Spór o Alexa Jonesa prowadzi do pojęcia „wentylu bezpieczeństwa”. Według jednej z interpretacji popularne media alternatywne mogą pełnić funkcję kontrolowanego ujścia społecznego niezadowolenia: pozwalają krytykować wybrane elementy systemu, ale pomijają tematy szczególnie niewygodne dla jego najpotężniejszych uczestników. Prowadzący zastrzega, że wentyl bezpieczeństwa nie musi oznaczać świadomej współpracy z władzą. Jako przykład podaje satyryków funkcjonujących w czasach PRL, którzy krytykowali system, lecz jednocześnie pozwalali mu rozładowywać napięcia. Rozmówcy różnią się w ocenie, czy Alex Jones jest sterowany, czy raczej sam ogranicza zakres tematów z powodów finansowych i strategicznych. Wspólny pozostaje apel, by nie traktować żadnego komentatora jako nieomylnego autorytetu. W audycji pojawiają się również poboczne wątki technologiczne i kosmiczne. Omawiany jest program Adobe określany jako „Photoshop dla głosu”, który po zebraniu odpowiedniej próbki mowy ma umożliwiać tworzenie wypowiedzi brzmiących jak głos konkretnej osoby. Wskazuje się, że takie narzędzia mogą podważyć wiarygodność nagrań jako dowodów, choć prawdopodobnie pozostawiają możliwe do wykrycia ślady. Wspomniane zostają latające taksówki Vahana firmy Airbus, drony, napędy jonowe, bezprzewodowe przesyłanie energii przypisywane Nikoli Tesli oraz małe silniki turbinowe mogące zasilać lekkie pojazdy pionowego startu. Rozmówcy dyskutują także o realności podboju Marsa i ponownego wykorzystania Księżyca. Sceptycznie oceniają zapowiedzi kolonizacji Marsa, zwracając uwagę na ogromne koszty transportu, brak możliwości szybkiego powrotu oraz trudności związane z terraformowaniem planety. Drugi uczestnik przekonuje, że misje marsjańskie mogą być przedsięwzięciem cywilizacyjnym, a nie ekonomicznym, podczas gdy Księżyc może w przyszłości dostarczać surowców, między innymi helu, metali i innych pierwiastków. Wspominane są reaktory jądrowe, napęd Casimira i napędy wykorzystujące światło. Pada również krytyka filmu „Marsjanin” jako bardzo uproszczonej i zniekształconej adaptacji książki, a także ostrożne rozważania o tym, czy popularny motyw z „Simpsonów” rzeczywiście przewidział zwycięstwo Trumpa. Ostatecznie zaznaczono, że krążący w internecie materiał został najprawdopodobniej zmontowany po wcześniejszych publicznych wystąpieniach Trumpa. Wśród omawianych teorii spiskowych znajduje się także hipoteza, że Donald Trump miał dostęp do dokumentów Tesli, a dzięki chronowizorowi – rzekomemu urządzeniu umożliwiającemu obserwowanie wydarzeń z przeszłości, a nawet przyszłości – mógł przewidzieć własne zwycięstwo. Prowadzący uznaje tę teorię za bardzo mało prawdopodobną, choć wskazuje na rzeczywiste powiązanie rodzinne: John Trump, krewny prezydenta, miał po śmierci Nikoli Tesli analizować dokumenty przejęte przez FBI. Wspominane są również pożary laboratoriów Tesli i innych wynalazców, które w narracji audycji są interpretowane jako możliwe działania mające zablokować rozwój technologii taniej lub darmowej energii. Kolejny wątek dotyczy tzw. free energy. Prowadzący twierdzi, że dostęp do taniej, niezależnej energii mógłby radykalnie obniżyć koszty ogrzewania, transportu i produkcji, a tym samym osłabić system oparty na abonamentach, paliwach i kontroli zasobów. Według tej interpretacji elity gospodarcze i polityczne mają interes w hamowaniu takich technologii, ponieważ ich upowszechnienie ograniczyłoby możliwości opodatkowania i uzależniania obywateli od dostawców. Rozmówcy zgadzają się, że rozwój nowych źródeł energii mógłby poprawić warunki życia, ale różnią się w ocenie ich obecnej dostępności i znaczenia. Pojawia się też refleksja, że sama darmowa energia nie rozwiązałaby wszystkich problemów, ponieważ koszty życia obejmują również mieszkanie, żywność, transport i usługi. W drugiej części audycji rozmówcy analizują mechanizmy społecznej manipulacji, kontrolowanej opozycji i utrwalania porządku politycznego przez media. Jeden z nich odwołuje się do „Roku 1984” George’a Orwella i przedstawia hipotezę, że system może sam tworzyć pozorną opozycję, by kanalizować sprzeciw. Prowadzący odpowiada, że choć media mogą pełnić funkcję wentyla bezpieczeństwa, powszechna świadomość i możliwość swobodnego rozpowszechniania informacji utrudniają całkowite podporządkowanie społeczeństwa. Wspominane są przemiany w Polsce po 1989 roku, rola „Gazety Wyborczej”, różnica między zmianą politycznej fasady a rzeczywistym uwolnieniem świadomości oraz znaczenie niezależnych mediów internetowych. W audycji pojawia się również krytyka bezrefleksyjnego przyjmowania zarówno oficjalnych komunikatów, jak i teorii spiskowych. Przykładem jest spór o raport z autopsji Miltona Williama Coopera. Sceptyczny rozmówca wskazuje, że w dokumencie nie ma informacji o rozległych poparzeniach, a określenie „homicide” oznacza śmierć spowodowaną przez inną osobę, nie zaś dowód na egzekucję czy udział tajnych służb. Podobnie podważane są twierdzenia o rytuałach okultystycznych, „śladach” na twarzy Mike’a Pence’a i rzekomych dowodach na pedofilię Joego Bidena. Dyskusja pokazuje konflikt między podejściem opartym na weryfikacji dokumentów a interpretowaniem zachowań i obrazów jako poszlak szerszego spisku. Ostateczny wniosek dotyczący Trumpa pozostaje niejednoznaczny. Może on wprowadzić ograniczone zmiany gospodarcze, poprawić relacje z Rosją, skoncentrować się na rynku wewnętrznym i częściowo ograniczyć dotychczasową politykę wojenną, ale równie dobrze może okazać się kolejnym politykiem działającym w ramach tego samego układu. Rozmówcy podkreślają, że o jego rzeczywistej roli rozstrzygną czyny, a nie deklaracje z kampanii. Za najważniejszy sprawdzian uznają stosunek do FED-u, systemu pieniężnego, wojen i tajnych technologii. W zestawieniu z Kennedym Trump jawi się jednak jako polityk starszy, mniej idealistyczny i silniej związany z biznesem oraz elitami finansowymi. Porównanie „Trump = JFK” zostaje więc odrzucone jako przedwczesne i pozbawione wystarczających podstaw.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).