[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. No one. The truth is out there.
[01:11] - Witajcie. Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w pięciu polskich radiach internetowych, w Radiu Na Fali, Radiu Paranormalium, Radiu Dream Time, Nocnym Radiu i Radiu Wolne Wilno. Dzisiaj niestety chyba w Radiu Na Fali nie nadaje audycja, bo jest wyłączone Radio Na Fali. Z tego, co wiem, dowiadywałem się od kapitana Tomka z Radia Na Fali, że ma być radio wznowione, to znaczy uruchomione serwery. To będzie już w tym tygodniu. Może jeszcze w tym tygodniu, może dzisiaj. Dzisiaj już sobota, powiedzmy, jest, tak? Właściwie powiedzmy tutaj, skoro nadaję z Irlandii, jest jeszcze 11 listopada 2016 roku.
Natomiast w Polsce już jest 12 listopada, czyli sobota. Tak, może dzisiaj będzie już Radio Na Fali nadawało. Także wsłuchujcie się. Strona audycji teoriachaosu.com. Polecam zaglądać tam. Troszeczkę zaniedbałem ją. Także tutaj biję się w pierś prawie jak co tydzień w ostatnim czasie i po prostu muszę za to się zabrać, żeby wstawić zaległe audycje. Natomiast wiem, że są w tej chwili wstawiane audycje bardzo regularnie i tutaj wielkie ukłony dla Ivelliosa, redaktora. To nie jest redaktor naczelny, ale można tak chyba powiedzieć. Spiritus Movens i ogólnie szefa Radia Paranormalium, który Ivellios wstawia po prostu audycje.
Także są aktualne wszystkie audycje w Radiu Paranormalium, a mam porcję newsów. Ale zanim do nich przejdę, jeszcze chciałem wszystkich was pozdrowić, którzy słuchacie, którym się jeszcze ta audycja nie znudziła. Chociaż to już sześć lat, prawie że. Nie no, sześć lat, nie prawie że. Sześć lat nadaję tę audycję. Natomiast nie znudziła się wam. Także wielkie dzięki. Także wielkie dzięki wszystkim, którzy także sponsorujecie audycję. Mam trochę newsów z ostatniego tygodnia, które dostałem od was. Dwa newsy, które dostałem.
Znaczy bardzo dużo newsów dostałem. Także wielkie dzięki za wszelkie newsy, które przesyłacie. Natomiast wybrałem dwa z takich, można powiedzieć, trochę istotniejszych. Istotniejszych. Trochę dziwnie to brzmi. Pierwszy news jest o takim programie firmy Adobe, WoCo. WoCo. Program zwany Photoshopem dla głosu, dzięki któremu można w dosyć prosty sposób zmieniać rzeczywistość. To znaczy można wstawiać głos danego człowieka i rzeczy, których nie wypowiedział. Czyli za pomocą analizy takiego inteligentnego urządzenia właśnie w tym programie, analizy głosu, on potrafi wyprodukować, użyć naszego głosu jako lektora.
Pamiętacie, są takie programy Ivona czy tego typu programy, które właśnie służą do, można powiedzieć, produkcji lektorskich wirtualnych. Czyli używamy wirtualnego głosu, któremu wcześniej jakiś lektor po prostu użyczył swojego głosu, żeby wyprodukować takiego bota, tak zwanego dźwiękowego bota. I tutaj jest taki bot, tylko możemy to wyprodukować na zasadzie naszego głosu. Czyli my po prostu nagrywamy. Dokładnie wystarczy już, tutaj miałem napisane. Wystarczy nagrać chyba kilka minut głosu. 20 minut właściwie, 20 minut tak minimalnie i wtedy następuje tworzenie właśnie wirtualnego naszego głosu i możemy ten nasz głos wstawiać. Jest to trochę niebezpieczne oczywiście też dla różnych dowodów głosowych. Bardzo często nagrywamy coś, że ktoś coś powiedział, bo tam on mówił, że nie powiedział, jest jego nagranie. Do dzisiaj nie było takich narzędzi.
Znaczy były, ale dużo mniej dostępne. Natomiast tutaj widać, że już te narzędzia będą dostępne praktycznie dla każdego, więc będzie to dużo trudniejsze, żeby udowodnić komuś, że to on powiedział. Oczywiście zawsze taki program zostawia ślady, więc da się to wykryć, czy to było normalne nagranie, czy to po prostu ktoś właśnie używał tego bota. I podejrzewam, że to będzie jednak słychać trochę tak sztucznie dosyć. Jak w tym programie Ivona, że to nie brzmi tak jak od żywej istoty, tylko właśnie komputerowo, że jeszcze jest troszeczkę zaległości, jeśli chodzi o tą sztuczną inteligencję tutaj. Kolejny news to jest tak jak i pierwszy, który dostałem od kolesia z Niemodlina. Wielkie dzięki. O latających taksówkach, które się nazywa Vahana. Vana, bo chyba to jest francuskie. H się chyba nie czyta w języku francuskim, jeśli dobrze pamiętam.
Vahana taksówki Airbusa. Airbus firma francuska, firma produkująca samoloty i wszelkiego rodzaju powietrzne pojazdy, bo także produkują helikoptery i tak dalej. Także ta taksówka powietrzna dla każdego praktycznie będzie dostępna w sprzedaży od 2020 roku. Już tak buńczucznie 2020 rok, że będą powietrzne taksówki. Trochę mi przypomina to NASA i różne inne jakieś instytucje, które tam mówią: 2020 już na Marsie jesteśmy, 2015 już zdobywamy Marsa. Tutaj pobieramy próbki z Marsa i przywozimy je na Ziemię z powrotem. 2015 rok ja pamiętam, były takie właśnie wyliczenia 2015 rok. Teraz to wszystko przerzucają na 2030. Do dzisiaj oczywiście żadnych próbek z Marsa nie ma, także nie wiem. Chyba że się mylę.
Chyba że już coś przegapiłem. No ale z tego, co śledziłem, po prostu żadnych próbek z Marsa jeszcze do dzisiaj nie udało się przesłać. Czyli wszystko jest w jedną stronę, wszystkie te wysyłamy sondy w jedną stronę. No ale już ludzi chcemy wysyłać, a jeszcze próbek nie przysłaliśmy z Marsa. Także taka tutaj taksóweczka ma być od 2020 roku. No pięknie wygląda. Są tutaj takie super hiper projekty. Oczywiście wszystko będzie oparte na silnikach spalinowych, więc to można powiedzieć ni chwilowi. Na silnikach spalinowych samoloty działają praktycznie od początku XX wieku. Niektórzy mówią, że nawet końca XIX wieku, kiedy były pierwsze próby właśnie z samolotami.
No, oficjalnie 1905 rok, jeśli dobrze pamiętam. Bracia Wright oficjalnie przyjmuje się datę, natomiast byli wcześniej też konstruktorzy, którzy próbowali, ale nie było to udokumentowane po prostu. Liczy się dokumentacja. Zresztą braciom Wright też nie wierzono, że mogą latać. Więc tak to jest, że do dzisiaj po prostu mają palmę pierwszeństwa wynalazku samolotów bracia Wright. No i tutaj 2020, czyli ponad 100 lat. Dostępność takich właśnie taksóweczek. Myślę, że może nawet być szybciej to jeżeli wprowadzi się te wynalazki oparte na trochę innych zasadach zasilania, innych zasadach poruszania się, czyli na przykład takie jonoloty dużo bardziej sensowne są, tylko problemem jest zasilanie, że tutaj zasilanie do nich jest dosyć... W tej chwili nie mamy pojęcia za bardzo, czym można by to zasilić. Być może z zewnątrz.
Są takie podejrzenia, że samochód Tesli mógł być zasilany z zewnątrz. Czyli Tesla po prostu przesyłał bez kabli prąd do tego samochodu swojego. No, też jest taka wersja. Niektórzy twierdzą, że właśnie pobierał energię z próżni, a niektórzy, że po prostu przesyłał do swojego samochodu prąd z jakiegoś trafo, które po prostu przekształcił. No a wiemy, że Tesla potrafił przesyłać na duże odległości prąd, nie tylko radio, ale także energię wysokoenergetyczne promieniowanie elektromagnetyczne, które przekształcało się w prąd i zasilało żarówki stuwatowe. Nawet inne zupełnie rzeczy można było zasilać. Także do dzisiaj oczywiście jest niepowtórzone i przynajmniej oficjalnie i twierdzi się, że to są bzdury i sobie tylko wymyślał Nikola Tesla. No ale kto wie? Tutaj idziemy po prostu po, można powiedzieć, linii najmniejszego oporu, stosując technologię znaną nam dzisiaj, czyli spalinową. No i myślę, że to jeszcze nie jest ten czas, bo ta technologia jest technologią, można powiedzieć, anachroniczną.
Ona nie pozwoli nam wzbić się w powietrze masowo dla każdego człowieka, bo to jest droga sprawa. To nie będą tanie rzeczy nigdy. Drony owszem, drony można zrobić tanio, bo to są małe. No ale dron już, który przenosi ładunek, to już są bardzo drogie rzeczy, szczególnie na przykład ładunki wielkości człowieka, czyli 50 kilogramów, nawet dziesięciokilogramowe ładunki dla drona to te drony kosztują, można powiedzieć dziesiątki tysięcy, nawet chyba już nie złotych, tylko euro. Jeśli mamy dziesiątki kilogramów do przerzucenia takim dronem, to one kosztują naprawdę dużo. To są, nie wiem, 10, 20 tysięcy euro, może więcej. Nie wiem. Tak orientacyjnie z tego, co widziałem. Oczywiście są też za miliony dolarów drony, które są szpiegowskie. To takie wielkie samolociki, które potrafią na wysokich pułapie po prostu latać.
Dobrze. No ale to trzymajmy kciuki, może się uda. Chociaż szef firmy Airbus jest bardziej chyba zainteresowany tym, co się dzieje na spotkaniach tajnych, w tym Grupy Bilderberg, bo jest chyba w tej chwili, nie wiem, czy już nie jest w steering committee pan Anderson. Czy Anderson? Jak on się nazywał? Wszystko jedno. Mało ważny człowiek. Kolejny news, właściwie sprostowania takie z zeszłotygodniowej audycji. Pierwsze sprostowanie jest od Porfirego. Porfir tak się przedstawił człowiek, który przesłał maila.
Dotyczy oczywiście strzelania z bliska do celu i z daleka do celu. Jakie różnice są w śladach? Oczywiście potwierdził. Oczywiście. Nie oczywiście, bo ja po prostu bazowałem na czyjejś wiedzy, bo moja wiedza, jeśli chodzi o balistykę, czy jeśli chodzi o strzelectwo, czy ogólnie znawstwo broni, jest mizerne. Ale potwierdził, mam nadzieję, że jest to prawda, co pisze Porfir. Napisał tak. Przeczytam wam, bo nie chcę czegoś przekręcić, to po prostu przeczytam, co napisał o tych właśnie śladach. Przypomnę, że to chodzi o ślady zabójstwa Miltona Williama Coopera, które w autopsji właśnie wyszły. Napisał tak Porfir: „Niestety ostatnią audycję mogłem odsłuchać dopiero dziś.
Inaczej zadzwoniłbym po twojej rozmowie ze stałym sceptykiem na temat Miltona Coopera. Co do ran postrzałowych to masz rację i na ich podstawie można ocenić, z jakiej mniej więcej odległości padł strzał. Tak zwany strzał z przyłożenia, point blank, zostawia dookoła rany pierścień oparzenia. Im dalsza odległość, tym oparzenie mniejsze. Zawsze jakieś małe będzie. Kwestia energii kinetycznej pocisku. A pojawią się oprószenia resztkami spalnego prochu. Im dalej, tym bardziej ten proch będzie rozrzucony i pierścień będzie większy. Oczywiście resztki prochu nie będą widoczne, gdy strzał nastąpi z takiej odległości, że proch do klienta najzwyczajniej nie doleci, ale można spokojnie ocenić i odróżnić, czy strzał oddano z bezpośredniego przyłożenia, odległości 15 czy 50 centymetrów. To jest podstawowa wiedza z zakresu kryminalistyki i spokojnie możesz się tym podeprzeć do sprawdzenia w pierwszym lepszym podręczniku dla studentów prawa”.
O, nawet studenci prawa to mają. W sumie logiczne, bo to są chyba dosyć podstawowe rzeczy. Też mi się tak wydawało. Natomiast ja miałem tę wiedzę z tego, co przeczytałem i usłyszałem, więc tutaj Porfiry potwierdza tą informację. I jeszcze jest tutaj sprostowanie od Mariana. Wielkie dzięki. Mówiłem o tym dokumencie o bogaczach. Jeden teraz już facet nakręcił ten dokument. Wtedy to jeszcze był chyba taki młody dosyć, też już nie nastolatek, ale powiedzmy młody człowiek. Młody chłopak.
Ten dokument był zrobiony przez wnuka założyciela firmy Johnson & Johnson. Tak że nie Rothschilda, nie Rockefellera żadnego, tylko właśnie wnuka założyciela firmy Johnson & Johnson. To było chyba w 2000 którymś tam roku zrobione, bo jeszcze pamiętam, wypowiadał się w nim Milton Friedman. A już przecież od wielu lat nie żyje Milton Friedman, tak że to tak pamiętam. Bardzo ciekawy dokument, także polecam wam. Nie pamiętam w tej chwili nazwy, ale jest do znalezienia zapewne. Czyli Johnson & Johnson, wnuk założyciela firmy Johnson & Johnson. I jeszcze mam trzy takie informacje. Od 19 do 20 listopada, czyli w przyszłym tygodniu, w sobotę i niedzielę będzie pierwsze Forum Wynalazczości Alternatywnej we Wrocławiu. To jest impreza organizowana przez niezależną telewizję NTV.
Przepraszam. NTV. Wcześniej nazywało się to Forum Niekonwencjonalnych Wynalazków, Konstrukcji i Pomysłów. Można powiedzieć, że to jest 11. Forum Niekonwencjonalnych Wynalazków, Konstrukcji i Pomysłów, ale oficjalnie już się nazywa Forum Wynalazczości Alternatywnej NTV i jest to w hotelu Sofitel, ulica Świętego Mikołaja 67. Tak że zaprasza Janusz Zagórski i Fundacja Promocji Aktywnego Trybu Życia Ariad. Polecam wam, jak jesteście koło Wrocławia czy we Wrocławiu. Impreza jest biletowana, ale naprawdę nie jest jakoś bardzo droga. Szczególnie, że bardzo ciekawe rzeczy będą. Tutaj kontrowersyjna sprawa.
Oczywiście dużo jest przeciwników, także jest trochę zwolenników technologii Keshe. Będzie dyskusja panelowa zwolenników i sceptyków, tak że też polecam, żeby tam po prostu się wybrać i przedyskutować pewne kwestie, bo na tym to polega. Cały rozwój polega na dyskusji, a nie zacietrzewieniu. I jeszcze dwa newsy. Jeden o audycji w Radiu Dreamtime i RNF „Sen we śnie”. 28 listopada będzie tutaj audycja Hubego „Czy nasza rzeczywistość została zhakowana w przeszłości?” Godzina 20:00. 28 listopada, godzina 20:00. „Sen we śnie”. I jeszcze audycja nie jutrzejsza, tylko można tak powiedzieć, że jutrzejsza, w niedzielę debata ufologiczna, godzina 19:00. Tematem debaty ufologicznej jest już potwierdzone, że ma być Ma być, już mówię, Dawne UFO.
Już na 100% ma być. Przesyłajcie pytania. 13 listopada, godzina 19:00. Także polecam. I chyba to już wszystkie newsy, więc przejdę do cytatu, jak zwykle. Dzisiaj cytat będzie troszeczkę inny, bo dźwiękowy. Także posłuchajcie cytatu dźwiękowego do dzisiejszej audycji. Nie zdradzę jeszcze tematu, ale pewnie się domyślacie, jaki temat dzisiaj jest. Kto nie widział, może zajrzeć na stronę teoriachaosu.com, jest tam wyszczególniony, ale niestety będzie cytat po angielsku w oryginale. Ale dla niektórych chyba lepiej, bo jak jest tłumaczenie, jest jakiś lektor, to niektórzy narzekają, że nie słychać tego dobrze.
Posłuchajcie tego cytatu i zaraz będzie temat audycji.
[19:56] - I have this feeling, man, 'cause you know there's a handful of people actually run everything. That's true. It's provable. It's not a fuck-- I'm not a conspiracy nut. It's provable. Handful, very small elite run and own these corporations, which include the mainstream media. I have this feeling who's ever elected president, like Clinton was, no matter what your promises you promise on the campaign trail, blah, blah, blah. When you win, you go into this smoky room with the 12 industrialist, capitalist scum fucks who got you in there. And you're in this smoky room, and this little, film, screen comes down, and a big guy in a cigar roll the film. And it's a shot of a Kennedy assassination from an angle you've never seen before.
That looks suspiciously off, the grassy knoll. And then the film, the screen goes up, and the lights come up, and they go to the new president. Any questions? Just what my agenda is. First we bomb Baghdad. You got it.
[21:02] - Tak, to oczywiście był nieodżałowany Bill Hicks, komik amerykański, najbardziej cenzurowany. Zmarł w wieku 33 lat. Przypadek? Oczywiście przypadek. Jak już mówiłem, najbardziej cenzurowany w Stanach. Jeden, w tej chwili cały czas się pnie do góry w rankingu najlepszych komików wszech czasów, który jest organizowany w Wielkiej Brytanii przez Channel 4. Jak znacie angielski, to zrozumiecie, jak nie, to tylko wam opowiem, że chodziło o prezydenta Stanów Zjednoczonych. Co się dzieje z prezydentem Stanów Zjednoczonych, jak zostaje wybrany i ma zostać zaprzysiężony? Bo jak wiecie zapewne, wybory prezydenckie są na dwa miesiące przed zaprzysiężeniem prezydenta. Można zostać wcześniej prezydentem jeszcze niezaprzysiężonym, czyli nadal jest aktualny prezydent na urzędzie prezydenta, a po dwóch miesiącach, w styczniu, jest przekazanie władzy od starego prezydenta i zaprzysiężenie nowego prezydenta.
I wtedy przed zaprzysiężeniem albo po zaprzysiężeniu może taka sytuacja nastąpić, że właśnie spotyka się z takimi bydlakami nad bydlakami, czy jak to można bardziej ładnie powiedzieć, ale to chyba jest dla nich nawet komplement w stosunku do tego, jacy oni są naprawdę, którzy po prostu zakulisowo rządzą światem, Ameryką przede wszystkim, bo to jest najpotężniejszy kraj świata, więc tutaj mają duży wpływ. To nie jest oczywiście stuprocentowy wpływ. Tak samo Bill Hicks mówił tam o zabójstwie Kennedy'ego. Dobrze, nie będę spoilerował. Jest też przetłumaczona chyba wersja w internecie. Jak jesteście ciekawi, co to znaczy, to poszukajcie. Znajdziecie. Kto szuka, ten znajduje. I dzisiejszy temat audycji: co dalej Ameryko? Trump równa się JFK.
Czy aby na pewno? Dzisiaj porozmawiamy sobie o wyborach prezydenckich. Właściwie nie samych wyborach jako wyborach prezydenckich, bo tutaj okazało się, że wygrał Trump. Donald Trump, biznesmen, inwestor, można powiedzieć taki celebryta też, bo znany jest, bo znany. Bardzo lubił imprezować wcześniej. Programy telewizyjne tworzył. Nie tyle tworzył, co zapraszany był do programów telewizyjnych. „You're Fired”. „Jesteś zwolniony” chyba taki program był, albo tak mi się wydaje. Nie mam telewizora, nie oglądam telewizji od dłuższego czasu, ale coś takiego mi się obiło o uszy, że w Stanach Zjednoczonych taki popularny show był.
Po prostu słuchali różnych biznesów, w Polsce zresztą chyba to było, i oceniali, czy nadaje się ten biznes, czy dostanie pieniądze ten biznes, czy nie. A Donald Trump oferował też zatrudnienie człowiekowi, który wygrałby ten wyścig. Tak. Mam jeszcze tutaj do powiedzenia jedną kwestię. Za chwilkę odbiorę telefony. Widzę, że już dzwonicie. Także zapiszcie sobie, za chwilkę odbiorę, bo jeszcze o jednej kwestii chciałem powiedzieć, zanim zacznę temat audycji. Telefon 32 728 13 45. +48, jak dzwonicie spoza Polski, bo to jest telefon polski. Nie ma żadnych oszustw.
To jest telefon zwykły, polski, lokalny, śląski. Nie ma żadnych przekrętów, że tam 0700. Kiedyś były, prawda? Że tam pięć złotych płacicie. To jest lokalny, zwykły numer telefonu. I numer Skype'owy teoriachaosu.com. Za darmo można dzwonić. Jeszcze jedną rzecz chciałem sprostować trochę, bo tak jak mówiłem, po prostu czasowo trochę ostatnio nie wyrabiam się ze wszystkim. Natomiast tak jak mówiłem, wszystko do mnie dociera, wszystko czytam. Także jeżeli wam czy nie odpowiedziałem, to z góry przepraszam.
Po prostu nie jestem w stanie wszystkim osobom odpowiedzieć ze wszystkim, ale jeżeli uznam, że jest coś ważnego, to na pewno odpisuję. Tu jest jeszcze taka jedna kwestia komentarza, bo jest bardzo dużo komentarzy właśnie w Radiu Paranormalium. Praktycznie wszystkie jestem w stanie przeczytać, ale też mówię, nie wszystkie. Te komentarze są tak rozbudowane bardzo, ale gdzieś jak zwrócę uwagę na coś, to po prostu przeczytam dokładniej i później postaram się skomentować. I tutaj jeden taki właśnie komentarz się pojawił. Taki, który ubodł mnie najbardziej chyba ze względu na to, że jest prosty w wyjaśnieniu. Ja bardzo nie lubię też odpowiadać, ale czasami mnie, bo wydaje mi się, że jest po prostu w tej chwili trochę coś takiego jak przez to, że logiki nie ma w szkołach, że ludzie po prostu nie uczą się innych rzeczy, uważają się za najmądrzejszych, najinteligentniejszych. I to prowadzi problem do tego, że coś takiego, na co cierpi Lech Wałęsa, były prezydent Polski Lech Wałęsa, który uważa, że zjadł wszystkie rozumy i jest najmądrzejszy i głupie społeczeństwo po prostu go nie rozumie, co chce mędrzec przekazać. A umówmy się, nie wiem, czy to tak wypada powiedzieć, ale tak zachowuje się jak wiejski głupek pan Wałęsa. Po prostu jego wypowiedzi, jego kultura wypowiedzi, to, co on przekazuje w tym, świadczy o tym, że on nie przeczytał chyba nawet trzech książek.
Chociaż sam mówił, że jedną przeczytał. Nie wiem, nawet jakby gazety czytał. Chyba nawet już gazet specjalnie nie czyta. Jest po prostu dramat pod tym względem. Jeżeli jeden lider, można powiedzieć jeden z elita elit, czyli Lech Wałęsa w Polsce jest na takim poziomie, to możemy się spodziewać, że duża część społeczeństwa będzie na poziomie podobnym albo i gorszym. Często jest tak, że ktoś po prostu da jakiś komentarz i wiele osób czytając ten komentarz nie wyłapie w nim może nie tyle niedorzeczności, ale nie wyłapie w nim, że łatwo daje się coś wyjaśnić. I tutaj jest coś takiego, że uważam, że potrzebna jest jednak wiedza trochę, żeby wyłapać tutaj, że to może być jednak nie tak, jak jest. Dobrze, przeczytam wam komentarz. Ten komentarz jest w Radiu Paranormalium od Zmysłowego i brzmi tak: „Chociażby w jednej audycji opowiadanie o Lexie Jonesie jako niezłomnym krzewicielu prawdy, wręcz chwalenie się rozmową z nim na Bilderbergach, jak to on nie jest normalny.” Aha, on nie jest normalny. Ja mówię, że jest normalny i wspaniały.
„A w następnej, że już nie, że to kłamca i oszust. Ta audycja się kupy nie trzyma.” Trzyma się kupy. Moje podejście do pana Lexa Jonesa, jak i do wielu różnych ludzi, ale szczególnie do Lexa Jonesa, nazywa się, to podejście moje, właśnie tak, jak piszesz, że raz tak mówię, drugi raz siak, nazywa się ambiwalencja. Ambiwalencja. Przeczytam wam, co to oznacza. Ambiwalencja jest to intencjonalność dwuwartościowa, czyli postawa charakteryzująca się jednoczesnym występowaniem pozytywnego, jak i negatywnego nastawienia do obiektu. Ciekawość i strach dziecka wobec pojawiającej się w otoczeniu nowej osoby, jednocześnie uczucie miłości do rodzica oraz nienawiść na przykład za fizyczne znęcanie się. Ten drugi przykład z tej Wikipedii nie powinienem chyba przeczytać, ale na przykład do pana Wojciecha Cejrowskiego mam takie odczucia ambiwalentne w tym sensie, że jest świetnym podróżnikiem. Bardzo dobre programy telewizyjne robi i radiowe. Bardzo ciekawie opowiada.
Naprawdę świetnie się go słucha, jest w tym profesjonalistą. Wiele poglądów ma bardzo zdrowych, słusznych, ale część jego rzeczy jest nie do zaakceptowania, chociażby przeze mnie. Czyli ten ultrakatolicyzm, ten taki dogmatyzm w pewnych rzeczach wiary szczególnie. Jak nie, to wszyscy tam won, jak on to mówi i tak dalej. I to jest też właśnie takie podejście. Chociaż w mniejszym stopniu mam do Lexa Jonesa niż do pana Wojtka Cejrowskiego. Znaczy Wojtka Cejrowskiego mniej lubię niż Lexa Jonesa. Więc mogę raz mówić tak, że nie zachowuje się w porządku i ma tu jakieś nie bardzo. Z drugiej strony ma pewne wielkie zalety. I co by nie mówić, Lex Jones bardzo dużo osób obudził.
Mnie to może nie do końca, bo nie do końca ze względu na to, że bardziej wczytywałem się, wsłuchiwałem, co mówił Milton William Cooper, czy też inni. Wtedy też jeszcze David Icke nie był tak popularny. Natomiast wtedy wielu innych, Ken Troversy był bardzo dużo. Jak przejrzycie sobie stare z internetu, to wszystko niestety ginie trochę, ale tych ludzi naprawdę było całe mnóstwo, teoretyków spisku. Niewielu się ostało ze względu na to, że oni albo ginęli w jakichś dziwnych okolicznościach, jakieś przydarzały im się w szpitalach dziwne operacje, umierali, zabójstwa. Milton William Cooper był zabity. To była, można powiedzieć Wyrok właściwie wykonany na nim, a nie przypadkowa strzelanina jakaś i tak dalej. Tak to wygląda, ale na pewno Alex Jones przyczynił się jednak do obudzenia wielu ludzi, którzy zainteresowali się tymi tematami. Nigdy by też tej audycji, którą tutaj nadaję, nie odkryli, gdyby nie Alex Jones, prawda? Więc tutaj można powiedzieć chapeau bas Alexowi, ale z drugiej strony robi dużo nieciekawych i niedobrych rzeczy.
Tak jest, które też po części dyskwalifikują go, chociażby z tym ebolą, żeby sprzedać za wszelką cenę produkty. Nie wiem, czy on wierzy w tą Ebolę, czy oszukuje. Po prostu trudno mi powiedzieć, czy wiele rzeczy. Jeszcze sobie o Alexie Jonesie dzisiaj powiemy trochę ze względu na Donalda Trumpa. Chciałem to powiedzieć. To jest ambiwalencja, ambiwalentny stosunek do osoby. Może być tak i siak, i owak, bo życie nie jest zero-jedynkowe. Ambiwalencja właśnie pokazuje, że może być dwustopniowa logika, czyli można powiedzieć trójpozycyjna. Są różne logiki. Logika podstawowa jest dwuwartościowa, tak lub nie, prawda, fałsz.
Ale są logiki bardziej złożone. Logika rozmyta, logika trójwartościowa, czterowartościowa i tak dalej. Odsyłam do matematyki, bo ja jestem tutaj tylko teoretykiem spisku, a to jest trochę za mało, żeby to wszystko tłumaczyć, ale polecam, bo matematyka naprawdę jest fascynującym przedmiotem i myślę, że jest podstawą do praktycznie wszystkiego, do teorii spiskowych także. Chciałem tylko skomentować. Dobrze, odbieram już. Tutaj bardzo się domaga głosu jeden słuchacz, bo bardzo długo już dzwoni. Ale jak odebrałem, to wyłączył się. Tak bywa czasem. Ale dzwoni już w tej chwili Armor Cage. Witaj Armor Cage'u, już ciebie chyba słychać.
Mam nadzieję, że się dobrze słyszymy.
[33:37] - Witam, czy mnie dobrze słychać?
[33:39] - Tak, bardzo dobrze słychać. Tak jest.
[33:42] - Się zdziwiłem, bo to nowy komputer, więc sprawdzam sprzęt. To może tak. Witam wszystkich serdecznie. Pozdrawiam ciebie oczywiście. Chciałem powiedzieć, że na YouTubie też są w miarę aktualnie udostępniane.
[33:55] - A, zapomniałem. Tak, oczywiście. Odsyłam też do YouTube'a. Też aktualne są audycje, więc słuchajcie czy oglądajcie. Nie wiem, jak to można powiedzieć, bo to chyba nie ma wideo, prawda? Jest tylko głos i jakieś tam zdjęcie, tak? Czy grafika. Ale też można słuchać. Na YouTubie chyba najłatwiej, chociaż nie wiem, czy możemy reklamować, bo to jest Google. Czy szatański koncert będziemy reklamowali?
[34:20] - Trochę się wykorzystuje to, co dają, nie?
[34:23] - Oczywiście, też jestem zwolennikiem korzystania ze wszystkich narzędzi. Tak samo można powiedzieć, że rząd Stanów Zjednoczonych wymyślił internet, zaprojektował, to mamy nie używać tego, bo to, powiedzmy, satanistyczny, czy jak tam nazwiemy go, rząd Stanów Zjednoczonych, którego nie lubimy, powiedzmy, nie będziemy z komputerów i z internetu korzystali. Tak nie można funkcjonować, prawda? Albo nie wiem, kto na przykład coś takiego wymyślił. Hitler wymyślił światło stopu w samochodzie. Nie sprawdziłem tego do końca, ale gdzieś czytałem o tym, że zaproponował Hitler światło stopu. To znaczy on zaproponował komuś i to inżynierowie wprowadzili. Więc to mamy nie używać światła stopu, bo to Hitler zaproponował? To raczej chyba nie powinno tak wyglądać.
[35:13] - Jasne. Zgadzam się z tobą. To może tak do tematu, bo ja myślę, nie wiem, czy ty masz takie podejście. Ja mam takie też właśnie ambiwalentne, można powiedzieć.
[35:24] - Do Donalda Trumpa czy do Hillary Clinton?
[35:28] - Do Donalda.
[35:28] - Do Hillary Clinton chyba jednoznacznie negatywne, tak? To już nie ma ambiwalentnego.
[35:33] - Ale powiem ci tak, śmiałem się, bo tak. Czyli wychodzi na to, że te wszystkie jakieś sabaty z tymi czarownicami, te jakieś satanistyczne rzeczy, te jakieś inne rzeczy troszeczkę nie pomagają jednak. Jednak to nie działa. To jest jednak pic na wodę, fotomontaż. Tak można powiedzieć.
[35:52] - Ale jak nie działa? Czy pamiętasz, jak Hillary Clinton dosłownie miała ataki Parkinsona?
[35:57] - Ale to ona może być chemicznie wspomagana.
[36:01] - To jedna sprawa, ale myślisz, że sama chemia tak by pomogła, że miała to Parkinsona? Widać, bo oni tam oczywiście powiedzieli, że to było zapalenie płuc. Zapalenie płuc, ale widać było, że po prostu ona ma neurologiczne jakieś poważne schorzenia i ja myślę, że też musieli trochę jakimiś czarnymi mocami pomóc. Sama chemia by tak dała radę?
[36:23] - Moim zdaniem, jeżeli już, to było placebo plus chemia. A powiem ci tak, dlaczego tak mówię? Ty pamiętasz, jak już wspominałeś o tym w newsie, że można czyjś głos przerobić przez urządzenie i tak dalej. I kiedyś była o tym mowa à propos telefonów z jakiegoś samolotu, który zaginął, że ludzie niby dzwonili i coś tam się działo. Pamiętasz kiedyś ten temat?
[36:49] - To chodzi o ten malezyjski, tak?
[36:51] - Chyba malezyjski był.
[36:52] - Tak. Oczywiście to są świadkowie. To świadkowie mówią, nie można potwierdzić. Ktoś głosi, że komórka dzwoni.
[37:01] - Ja wiem, taki telefon z zaświatów był, że tam ktoś dzwonił i odzywali się, ale ktoś tam coś mówił.
[37:06] - Tak, ale to zawsze bierze się pod uwagę, że komuś mogło się wydawać. Wiesz, nie jesteśmy tego pewni, ale tak, taka sytuacja miała miejsce.
[37:14] - Tak, ale dajmy na to, że takie urządzenie mogli mieć już gdzieś w służbach czy coś wcześniej. To tak samo mogą mieć najróżniejsze lekarstwa na jakieś schorzenia i coś jej tam wstrzyknęli, żeby ją postawić na nogi i tyle, nie? Ja bym tutaj nie szedł w czarną magię. Są rozwiązania różne. Jeżeli jakąś chorobę, chociaż jedną się da wyleczyć, sztukę, nazwijmy to, ze wszystkich ludzi chorych, to znaczy, że to nie jest jakaś choroba nieuleczalna. Więc tutaj na pewno da się coś zrobić.
[37:48] - Być może tak. Być może dla większości ludzi to jeszcze jest magia, jakieś czary-mary i tak dalej.
[37:54] - Może jakieś niedostępne rzeczy mają.
[37:56] - A faktycznie to jest po prostu technologia. Technologia, która jest nieznana dla ludu pracującego i gdzieś trzymane to jest wszystko w tajnych laboratoriach, w tajnych pokładach czarnych budżetów.
[38:14] - Na pewno coś może być na rzeczy, ale to już wiadomo, nie przesądzajmy.
[38:18] - I po tym ja myślałem, że faktycznie Hillary wygra, bo tak ją odstawili, że ja nie wierzyłem, że klientka, która upadała wręcz, widać było, jak ona upada i musieli ją wkładać do samochodu, bo była tak nieprzytomna, że dosłownie tydzień chyba później zrobili ją, że ona w debatach normalnie występowała. Chyba nawet mniej niż tydzień to był, że w debatach występowała i pokonywała Trumpa. Praktycznie była bardzo dobra. Nie ustępowała Trumpowi o krok.
[38:47] - Dostała pytania.
[38:48] - Wszystko jedno. Wiadomo, że media były po jej stronie, ale jednak wypadała bardzo dobrze. A przecież wcześniej na nogach nie mogła ustać. Więc to jest po prostu szacunek dla tych macherów od chemii.
[39:05] - Ja ci powiem, nie wiem. Mi się wydaje, że coś tam ją wspomogli. Przecież tak było i z innymi prezydentami, informacje o tym, że jakąś amfę brali i tak dalej. Przecież jak jedziesz i cały czas jesteś w trasie, to człowiek też tyle nie wytrzyma, musi trochę się kimnąć. Ale to już zostawmy.
[39:21] - Pewnie tak. Można też cukier brać. Nie wiem, czy znany ci jest fakt, że cukier przekształca się do opioidów w mózgu i dlatego uzależnia między innymi też. I ludzie, którzy dużo cukru używają, na przykład znany jest z tego Janusz Korwin-Mikke, że potrafi osiem czy siedem albo jeszcze więcej łyżeczek do kawy wrzucić cukru i to po prostu stawia go na nogi. Zresztą Coca-Cola też działa. To nie tylko ta kofeina. Podobno też są w Coca-Coli śladowe ilości kokainy. W Coca-Coli jest też dużo cukru, który naprawdę mocno stawia. Plus do tego kofeina i plus do tego minimalne ilości kokainy. I stawia.
Jak ktoś Coca-Coli wypije, to działa.
[40:07] - Ja ci powiem, są normalnie do ćwiczenia też napoje cukrowe. Zawierają kilka cukrów i złożone, i proste, tak żeby stopniowo podczas treningu uwalniać jakąś energię. Tak że to jest, oczywiście, ja się zgadzam, tylko już bez przesady. Są różne rzeczy.
[40:24] - Jeszcze lepsze. Na pewno. Oczywiście amfetamina postawi ostro.
[40:29] - Jeszcze odejdziemy od tematu na chwilkę. Pamiętam, kiedyś badali szerszenie i okazało się, że one też biorą jakąś taką ala substancję na bazie miodu, nie miodu, jakieś cukrowe coś te pszczółki przerabiały. I to też był taki stymulant. Chinole mieli się tym zająć, żeby zrobić z tego napój dla sportowców, coś w tym stylu, żeby takiego kopa im dawał. Naturalny, na takiej zasadzie. Ale to już taki był news kiedyś, który czytałem, zainteresowałem się tym, ale nie znam szczegółów, nie chcę tu kręcić. Może wróćmy do Trumpa?
[41:08] - Do Trumpa.
[41:08] - Powiem tak.
[41:09] - Tak.
[41:10] - Ja nie wiem, jakie ty masz podejście. Ja osobiście z jednej strony tak się cieszę, ale z drugiej strony, znając życie, dla wielu ludzi na przykład taki Barack Obama i ten jego Michael byli taką różnicą. Byli tacy nie-mainstreamowi, że niby chcieli zmiany wprowadzić, że niby ze spiskami nie byli związani, że nowy, świeży powiew. Bo ja nie kojarzę przynajmniej na temat Baraka Husseina Obamy jakichś konkretnych takich rzeczy. Może zapomniałem już.
[41:47] - Tak, miało tak być, ale okazało się, że to była kompletna bzdura. Może nie była kompletna bzdura. Niektórzy mówią, że jakąś operację czaszki mu zrobili, pokazywali jakieś zdjęcie. Oczywiście teorie spiskowe, wiadomo.
[41:58] - Ja pamiętam, mnóstwo było takich rzeczy, że on tu chce zmiany.
[42:03] - Że on się nie urodził w Stanach. Mieli haki po prostu na niego być może.
[42:06] - Haki też. Że niby haki, a on tak chciał dobrze, a wyszło, jak wyszło. Ja tak powiem, nie wiem, może z Trumpem być podobnie. Zwróćmy uwagę, że kto może startować w takich wyborach? Ty czy ja? Teoretycznie możemy, ale masz w zapasie gdzieś w kieszeni ze 100 milionów dolarów na przykład na kampanię? Ja nie mam akurat.
[42:29] - Tak. Ale w sumie dla niego może nie są to kieszonkowe, ale dla prawdziwych tych bogaczy, Rothschildów, Rockefellerów to są kieszonkowe. 100 milionów to są grosze.
[42:39] - Właśnie. I teraz tak pomyśl. Kto? Jakiś miliarder z jakąś miliarderką może sobie kandydować.
[42:46] - Tu mam ciekawostkę taką, już widzę, że pijesz pewnie do Rothschildów. Syn Jacoba Rothschilda, Nathan Net Rothschild chodził przez jakiś czas z Ivanką Trump, czyli z córką Trumpa Rothschild chodził, czyli razem mieli jakiś romansik. Taka ciekawostka.
[43:08] - Gdzieś tam jakieś powiązania są, bo że się gdzieś spotykali na jakichś imprezach czy czymś. Przynajmniej musieli mieć jakiś ze sobą kontakt. Jeżeli ci byli tu w polityce i w biznesie i on też w biznesie, to wiadomo, że się musieli spotkać. Nie musi to znaczyć, że oni są po jednej stronie oczywiście, ale moim zdaniem ci wszyscy banksterzy jednak się nie boją. I tak jak była mowa o tym filmie, że w tym kierunku pójdą, że kto by nie wygrał, nawet jak ta ich namaszczona Nie wygra, to oni tego odpowiednio przygotują i właściwie nic się nie zmieni. On się da albo zastraszyć, albo coś. Nie chciałbym, żeby tak było. Ale znając to, co się tam dzieje tak naprawdę, to jest często tylko pic na wodę, fotomontaż. To, co nam się przedstawia, to oni by nie pozwolili na to, żeby nie ich człowiek wygrał.
[43:56] - Tak, szczególnie że nie wiem, czy słyszałeś. Było spotkanie Donalda Trumpa z Henry Kissingerem.
[44:03] - Znowu wspominasz.
[44:05] - Tak, to było jeszcze w maju 2000 tego roku, więc spotkał się z Kissingerem, co świadczy, że z bardzo wpływowym przedstawicielem grupy Bilderberg. Spotkał się, żeby ustalać fakty i sprawdzili go pewnie, czy nie jest dużym zagrożeniem. Teraz pytanie. My tylko zakulisowe rzeczy wiemy. Też mam ambiwalentny stosunek do pana Trumpa. Muszę powiedzieć, zgodzić się z tobą absolutnie, bo po pierwsze jest rudy jak nasz Donald Tusk i to jest przypadek? Może to są bracia? Podobne nazwiska.
[44:48] - I Donald.
[44:49] - Donald. Podobne nazwiska. Obaj rudzielce i trochę dzieli ich wiek. Ale coś może być. A Tusk to jest nawet chyba irlandzkie nazwisko, celtyckie. W Irlandii się śmieją, że Donald Tusk ma irlandzkie nazwisko. Takie ciekawostki. Ale oczywiście to są żarty, bo chyba nikt się nie dopatrzył jakichś konotacji rodzinnych Tuska i Trumpa. Chociaż cały czas w mediach się mylą, to mnie denerwuje, bo gdzieś polskie media obejrzę w internecie i cały czas mówią Donald Tusk o Trumpie. Nie wiem, ten Tusk im po prostu już mózgi zlasował, tym dziennikarzom.
[45:41] - Może tak być, ale czekaj, bo ja tak wspomnę jeszcze, bo nie chcę też potem zajmować audycji, będę siedział na mikrofonie. Powiedzmy tak: pamiętam sytuację, że to FBI zaczęło znowu te maile w tempie ekspresowym, wręcz światła przeglądać. I jakby Trump w sumie, tak się wydaje, jakby był z tej samej ekipy, to on powinien wiedzieć, że ci z FBI, ci główni, to oni są w tej samej klice co Clinton i reszta. Więc oni, że zaczną badać te maile, to powiedzą od razu, że tam nic nie ma. Więc jak on ich pochwalił, a później się wielce oburzył, że my wszyscy wiemy, że i tak jest winna, to ja nie wiem, może on nie jest jednak z kliki, bo by tak nie powiedział. Mi się wydaje. I w ogóle nie brałby tego pod uwagę, żeby się siebie nie osłabiać przy kampanii.
[46:30] - Może faktycznie nie jest. Tutaj jest bardzo dużo znaków zapytania. Po prostu zawsze jest takie biblijne powiedzenie: po czynach ich poznamy. I to jest, myślę, taka prawda stała.
[46:41] - A jest inne jeszcze powiedzenie, tylko ja nie pamiętam go, nie mogę sparafrazować. Spróbuję. Patrz na tego, który cię wyzwala, ale jeszcze bardziej patrz na tego, który cię wyzwala od tego wyzwoliciela. Czy coś w tym stylu. Wiesz, że to jeszcze jest druga garda. Nie na tego pierwszego jak na przykład Clintonówka, tylko Trump jest jeszcze gorszy. Na takiej zasadzie coś by tu wychodziło. Oczywiście nie znaczy, że tak będzie, ale jestem ciekaw. Oczywiście my nie wiemy, więc musimy popatrzeć na te owoce i zobaczyć, jak to z tym będzie. Takie mam ambiwalentne stosunki.
Nie chcę tutaj zajmować audycji. Wyraziłem swoje zdanie i z chęcią posłucham, co tam powiesz, co ciekawego przekażesz. I słuchacze.
[47:28] - Jasne, tak.
[47:29] - Także dzięki.
[47:31] - Dzięki ci, Armor Cage'u za te informacje. Trzymaj się. Cześć. Także to był Armor Cage z porcją informacji jak zwykle bardzo ciekawą. Czyli możecie dzwonić. Telefon 32 728 13 45. Skype teoriachos.com i dzwoni Arkot, jak już wcześniej się rozłączył. Witaj.
[47:57] - Cześć, już moment. Sprawdzuję. Słychać mnie dobrze?
[48:00] - Bardzo dobrze słychać. Nie słychać nic w tle, także idealnie.
[48:04] - Dobrze. Ja chciałem tylko nawiązać nie do tematu audycji, tylko do tego, co mówiłeś na początku. I zresztą na poprzednich audycjach też o tym wspominałeś, bo z tego, co rozumiem, jesteś dość sceptyczny, jeśli chodzi o Marsa.
[48:18] - To znaczy zdobywanie Marsa?
[48:20] - Tak.
[48:22] - Jakoś od tych kilkudziesięciu lat nic się nie zmienia od lat 70. Niedużo się posunęliśmy.
[48:28] - Wiem. Tylko że ty mówisz, że nie ma próbek, prawda? Natomiast nie jest celem zdobycie próbek. W ogóle z tego, co wiem-
[48:38] - Ruscy przywieźli z Księżyca. Ruscy i Amerykanie.
[48:42] - Z Księżyca. Na Księżycu nie ma atmosfery. Poza tym Księżyc jest mniejszy i jest o wiele bliżej.
[48:48] - O to chodzi, że to jest wyzwanie jednak. Na Marsa jest wyzwanie.
[48:51] - Tak, tylko że z Marsa nie mamy przywozić próbek. Na Marsa mamy wysłać taką kolonię, która już nie wróci. Ona tam zostanie.
[48:58] - Czyli mówisz o Mars One, tym projekcie Mars One?
[49:01] - Tak, bo to wynika z samej matematyki tego. Wysłanie tam jednego kilograma czy jednego funta, nie wiem dokładnie, kosztuje 10 tysięcy dolarów. Jeśli mielibyśmy wysłać całą tą sondę i jeszcze do tego paliwo i silnik, który miałby wrzucić-
[49:19] - Ale to mówisz w jedną stronę chyba, bo w drugą stronę koszty są znacznie wyższe.
[49:24] - Tak, z całą pewnością.
[49:26] - To nie będą takie jak w jedną.
[49:29] - Właśnie dlatego nie widzę sensu, żeby przywozić jakieś próbki. Poza tym też jest zagrożenie-
[49:35] - A już chcą za 10 lat ludzi z powrotem ściągać z Marsa, czyli w tą i z powrotem polecą.
[49:42] - Tak? Ja słyszałem, że to nie ma być taka misja.
[49:46] - NASA ogłosiła. Już za to się James Cameron zabrał. Były ostatnio newsy, mówiłem o tym chyba parę tygodni temu, że właśnie Cameron z NASA już zaczęli współpracować nad misją na Marsa.
[50:03] - Też chodzi o ten Księżyc, że nic tam się nie ruszyło. Księżyc nie jest też ekonomicznie opłacalny. W zasadzie jedyna rzecz, którą tam można wydobyć albo którą można tam zdobyć, to jest izotop helu, który może posłużyć tam.
[50:19] - Chyba to znacznie więcej rzeczy. I tytan i po prostu tam są rzeczy nieutlenione, które są bardzo drogimi rzeczami, żeby uzyskać czyste metale na Ziemi, to są bardzo wysokie koszty. A Księżyc to nie jest tylko hel, to nie jest tylko wodór. Przecież to ma powierzchnię stałą, skalistą. Przecież tam musi być i krzem, i tlen, i dziesiątki innych. Podejrzewam, że spokojnie może być nawet prawie że sto pierwiastków, czyli cała tablica Mendelejewa może być na Księżycu i być może nawet uran też może być, bo przecież to jest kawałek Ziemi. Taka teoria jest, że Księżyc jest po prostu odpowiednikiem tego, co jest na Ziemi, dosyć zbliżonym.
[51:02] - Tak, tylko cały czas mówisz, żeby z Księżyca to transportować, a plan Marsa jest taki, żeby nie transportować nic stamtąd, tylko po prostu go zasiedlić. Dlatego tacy ludzie jak Elon Musk są tak tym podjarani, bo po prostu to się wydaje jedyną opcją dla cywilizacji, żeby przetrwać.
[51:23] - Nie za jego życia. To jest w tej chwili niewyobrażalne. Skoro my nie potrafimy polecieć tam i z powrotem, to my chcemy prze-terraformować tą planetę, a my nie potrafimy sobie poradzić na razie z klimatem ziemskim. Nie potrafimy sobie tutaj poradzić. Tu globalne ocieplenie, tu coś, tam tu huragany, zwykłego tornada nie potrafimy powstrzymać. To co my mówimy o tym, żeby przekształcić całą atmosferę na innej planecie wielkiej, jakiej, jako Mars. Oczywiście on jest sporo mniejszy od Ziemi, chyba czterokrotnie mniejszy od Ziemi. Może się mylę, ale jest sporo mniejszy od Ziemi, ale i tak to jest olbrzymia planeta.
[52:04] - Tak, tylko że oni nie są takimi optymistami, jeśli chodzi o terraformowanie Marsa. W miarę optymalna atmosfera według prognoz będzie tam dopiero za tysiąc lat, więc nikt nie mówi o tym, że polecimy sobie na Marsa, wybudujemy kolonię i w 10 lat będzie tam milion ludzi mieszkało. Tylko trzeba się tym zająć powoli. A jeśli chodzi o wysyłanie czegokolwiek na Księżyc, bo rozumiem, że ty jesteś sceptyczny, jeśli chodzi o Marsa, bo od 40 lat praktycznie się nic nie ruszyło, jeśli chodzi o Księżyc, a Księżyc jest teoretycznie łatwiejszym celem do osiągnięcia.
[52:44] - To jest bardzo dziwne, że tam bardzo rzadko latamy. W tą i z powrotem już ludzi nie wysyła się tam, nie było nawet kobiety na Marsie. Nie wiem, co feministki robią. Przepraszam, na Księżycu nie było kobiety. Już o Marsie myślę. Właśnie tak mi już mózg zlasowali, że cały czas o Marsie myślę. A przecież jest Księżyc. Kobiety nie było na Księżycu. To powinno zostać zmienione. Jak to możliwe?
Ilu było, dziesięciu facetów? Już nie pamiętam dokładnie, ilu tych facetów tam było. Czy jedenastu facetów, a żadnej kobiety. To skandal jest.
[53:17] - W zasadzie dobre pytanie, skoro teraz jest taka feministyczna propaganda. Może faktycznie taki wyścig liberalny i posłać tam kobietę.
[53:29] - Ale przecież mówię o Marsie. Może będzie pierwsza kobieta i pierwszy człowiek na Marsie zarazem. To by było coś, ale nie wiem, czy to tak będzie.
[53:35] - Po prostu chciałem powiedzieć, że logistyczne i ogólnie takie plany, jeśli chodzi o Marsa, są moim zdaniem bardziej realne niż jeśli ludzkość miałaby coś robić z Księżycem, bo Księżyc po prostu na tą chwilę jest nieopłacalny ekonomicznie, a Mars nie ma być opłacalny ekonomicznie, tylko to jest taka ambicja ludzkości, jeśli chodzi o dalszy rozwój. W zasadzie tyle chciałem powiedzieć.
[54:05] - Jasne, jeszcze tylko mam do ciebie pytanie o Trumpa. Jak się ma do tego Trump? Czy on będzie inwestował w te rzeczy, w Marsa, może w Księżyc jeszcze, czy po prostu jednak jeszcze zmniejszy budżet NASA obecnie to wszystko?
[54:20] - Ja myślę, że Donald Trump, jak każdy inny prezydent Stanów Zjednoczonych, jest po prostu kukiełką i to nie ma większego znaczenia, czy Clinton, czy Trump został prezydentem.
[54:29] - JFK też był kukiełką?
[54:32] - W sprawę JFK się nie wgłębiałem. Zresztą to było dość dawno temu.
[54:37] - Dodam, że został zabity na oczach milionów ludzi. Milionów? Wtedy nie wiem. Kurczę, właśnie nie wiem, czy tam była transmisja na żywo telewizyjna, ale na pewno była radiowa. Ale dużo ludzi go widziało na żywo, to zabójstwo.
[54:52] - Wiem, że dość dużo kontrowersji ten temat wzbudza. Ja nie mam zdania, bo po prostu nie interesowałem się tym. Jeśli chodzi o Trumpa, no cóż, to i tak zawsze jest plus, że został prezydentem ktoś, kto chce utrzymywać bliższe kontakty z Rosją, a nie ustanawiać strefę bezprzylotową, tak jak Clinton proponowała.
[55:14] - Clinton szykowała się już chyba do trzeciej wojny światowej, bo oni generalnie-
[55:17] - Tak mi się wydaje, bo strefa bezprzylotowa nad Syrią to jest taka chyba nieoficjalna deklaracja wojny.
[55:24] - Jeszcze wojska tutaj chcieli rozplanować, rozlokować w Polsce, w republikach bałkańskich. To nie za ciekawie po prostu by było. A co, są ludzie gotowi na wszystko. Ona była reprezentantką Grupy Bilderberg. Na szczęście nie udało się wygrać Clintonowej. Aczkolwiek tutaj taka ciekawostka, też nie wiem, czy wiesz, że Hillary Clinton zdobyła więcej głosów. Niż Donald Trump. Po prostu słyszeliście o tym.
[55:55] - W sumie nie wiedziałem, ale wiem, że to bywało tak w Stanach Zjednoczonych, bo tam-
[55:59] - Dwa razy wcześniej tak bywało. To jest trzeci przypadek właśnie, że osoba, która zdobyła więcej głosów, przegrała wybory. W Stanach Zjednoczonych wybory prezydenckie są wyborami pośrednimi. Nie bezpośrednimi, a pośrednimi.
[56:18] - Wiem, że tak to funkcjonuje. Tam są jakieś dystrykty. No cóż, mówię, zawsze to jest-
[56:23] - Głosy elektorskie są, elekci jakby, elektorzy. To się tak mówi chyba. Elektorzy na nich, którzy mogą inaczej głosować niż ludzie, którzy są w tym okręgu.
[56:42] - Zawsze to jest jakiś plus, że mówię wygrał ktoś, kto chce się zbliżyć trochę do Rosji. Poza tym ktoś spoza establishmentu, nie? Chociaż nie sądzę, ale myślę, że trochę szczerości więcej będzie z jego strony niż w przypadku takiej Clinton, która była... Nie rozumiem w ogóle ludzi, którzy na nią głosowali, bo to była taka oczywista marionetka, że trzeba naprawdę nie mieć mózgu, żeby ją popierać.
[57:10] - Bardzo dużo ludzi. Teraz protesty. Nie wiem, czy słyszałeś, że bardzo dużo protestów jest w Stanach Zjednoczonych. Szaleństwo olbrzymie w wielu miastach, szczególnie w tych, gdzie Hillary Clinton była popularna. Po prostu szaleją. Szaleją młodzi ludzie, przede wszystkim młodzi ludzie. Dostają jakichś ataków wręcz, ataków szału w stosunku do zwolenników Donalda Trumpa. Myślę, że jednak tutaj widać rękę nie tyle George'a Sorosa, ale to jest taki łobuz, który ma pieniądze od Rockefellerów, Rothschildów i innych rodzin. Fundusz ma taki reprezentacyjny, który wpuszcza na robienie zamieszek różnych, na robienie jakiegoś szumu, na robienie jakiegoś harmidru, chaosu. I tutaj widać, że ci ludzie są opłacani.
Nie mówię, że wszyscy, którzy dostają ataków szału, ale część z nich, tak jak na Ukrainie, umówmy się, ta rewolucja na Majdanie i tak dalej była opłacana przez Stany Zjednoczone bardzo sowicie. Przyznała się pani Nuland do tego, że pięć miliardów dolarów wpakowali w Ukrainę. Nie na Majdan pięć miliardów, tylko w dłuższym okresie czasu na Ukrainę wpakowali do zrobienia propagandy czy dywersji takiej w stosunku do realnych władz ukraińskich. Pięć miliardów dolarów to już są spore pieniądze. Myślę, że teraz tutaj w Stanach Zjednoczonych wpuścili nie mniejsze pieniądze, a może nawet i większe, żeby robić to zamieszanie z ludźmi. I te organizacje różne młodzieżowe są opłacane. W Polsce też są różne organizacje opłacane. Fundacja Batorego chociażby, która ma naprawdę olbrzymi budżet, chyba porównywalny z Gazetą Wyborczą. Może trochę się śmieję, trochę przesadzam, ale ma olbrzymi budżet, który sponsoruje właśnie mniejsze organizacje, dofinansowuje pieniędzmi George'a Sorosa, Grandziarza. Tak to wygląda tutaj.
I też nie wiadomo, jak to się wszystko rozszerzy. Te protesty, czy się rozszerzą, czy jeszcze będą finansowali je. A może po prostu ludzie są na tyle głupi, że będą szaleli dalej? Nie wiem.
[59:31] - Wiesz co, w Polsce było podobnie. Jak PiS wygrał, tam jakieś KOD-y powstawały i protesty na ulicach. Zobacz, że teraz po roku ludzie się z tego śmieją i jak ktoś mówi, że należy do KOD-u, to po prostu nie jest traktowany poważnie.
[59:45] - Ludzie raczej po 60 do tego KOD-u, prawda? Średnia wieku 60 lat.
[59:50] - Ale wiesz, też nie jesteśmy bezpośrednio w Ameryce i nie wiemy, co tam się dzieje, tylko wiemy to, co pokazuje establishment mediowy. Może też tam są jakieś dziadki.
[59:57] - Niekoniecznie. Ja oglądam media niezależne, które śledzą to, co się dzieje też w internecie. Nie da się jednak w dzisiejszych czasach zrobić totalnej propagandy czy totalnej dezinformacji. Nie da się tego zrobić. Mamy internet, mamy różny przekaz. Od nas zależy, co wybierzemy. Ja lubię oglądać często właśnie o Ameryce różne stacje, ale jeśli chodzi o takie, co się dzieje, oglądam Alexa Jonesa, infowars.com, on to dosyć dobrze przedstawia, pokazuje zwykłe filmiki, które ludzie normalnie kręcą, idą na miasto i kręcą, co się dzieje. A mam porównanie, bo znam ludzi z infowars.com. Poznałem ich osobiście. Wiem, że są rzetelnymi dziennikarzami.
Czasem zdarzają się wpadki oczywiście i takie odjazdy w stylu Alexa Jonesa różne, ale oni sami jako dziennikarze naprawdę robią robotę świetną. Dobrze przykładają się do tej pracy.
[01:01:01] - Mam nadzieję, bo ja na niezależnych internetowych mediach też się przejechałem, kiedy były podawane informacje o tych imigrantach. Przecież 90% z tych filmików, które tam były zatytułowane, że imigranci forsują coś tam w Grecji, to w ogóle nie działa w tej lokacji.
[01:01:19] - Że to nie w Grecji było.
[01:01:20] - To byli w ogóle jacyś Hindusi czy Meksykanie.
[01:01:25] - Ale wiesz, musisz konkretnie wiedzieć, jakie media. Ja czegoś takiego nie podawałem, nie pokazywałem. Każde media są inne, wiesz. Do takich mediów nie powinieneś wracać. Uważam, że takie media, które takie rzeczy puszczają, nie sprawdzając tego, są spalone Więc to odróżnia media wiarygodne od niewiarygodnych. W internecie też jest dużo niewiarygodnych mediów, które nie sprawdzają, wrzucają wszystko jak leci. Mi się też zdarzało czasami jakieś rzeczy, tylko mówię, jakieś mało istotne. Jeżeli jest bardziej istotna rzecz, tak jak na przykład tutaj o Trumpie, też dużo osób mi przesyłało różne rzeczy i tak dalej, teorie spiskowe. Dzisiaj też o nich będę trochę mówił, prostował to wszystko. To po prostu trzeba sprawdzać u źródeł.
Trzeba sprawdzać, czy to jest prawda, czy nie jest to prawda. Wiem, że nawet niektórzy słuchacze mnie sprawdzają, sprawdzali, coś tam mi rzucają jakieś tematy, ja im odpowiadam potem: „A, dobrze, dobrze, udało ci się” gdzieś tam, bo sprawdzali, czy się złapię na jakąś prowokację. Takie historie. Dlatego czekam na różne prowokacje też. Ja bardzo lubię wyzwania i często prowokujecie mnie, a sprawdzam rzeczy. Dlatego staram się sprawdzać, żeby to wszystko było rzetelne. To, co mówię, to mówię i nie wymyślam z głowy przekazu kosmicznego, z czegoś tam czy właśnie ze zmontowanych filmików, bo naprawdę w internecie jest dużo różnych rzeczy. Ale jeżeli mamy jakieś media, które są w miarę ogarnięte, tak jak info warszawa.com, w Polsce jest chociażby prismaplanet.pl. Też poznałem ludzi tworzących prismaplanet.pl i z całą mogę stanowczością stwierdzić, że to jest poważny serwis. To są ludzie, którzy znają się na rzetelnym dziennikarstwie i robią naprawdę świetną robotę, że to nie jest jakieś wymyślanie.
A z kolei masz na przykład zmiany na Ziemi, to wiesz co tam jest. Tam kosmos jest, siódmy wymiar, różne rzeczy. I tam jest mnóstwo niesprawdzonych, z nie powiem czego wziętych czy filmików, czy różnych i potem można się z tego śmiać. Ale takich mediów jest mnóstwo, które zajmują się nie nawet teoriami spiskowymi, tylko na przykład imigrantami. I puszczają takie filmiki spreparowane. Pamiętam, była w Szwajcarii, to chyba była, Turcy bili się z Kurdami i ktoś napisał, że to właśnie imigranci w Niemczech rozwalają coś i tak dalej. Jakaś historia. Zupełnie inne miejsce. Nie Niemcy, tylko Szwajcaria. Nie imigranci, tylko Turcy i Kurdowie, którzy już tam mieszkali ileś lat.
Już nawet niektórzy się urodzili w tej Szwajcarii gdzieś tam i po prostu walki były między nimi, bo oni nie tylko walczą ze sobą zbrojnie, ale także i walczą na ulicach miast. I to nie są żadni tacy imigranci w naszym rozumieniu, którzy teraz tutaj docierają. I takie kwiatki są, ale to bardzo łatwo znaleźć. Dzisiaj znaleźć filmik, oryginał do tego naprawdę nie jest trudno. To zobaczyć.
[01:04:31] - Widzisz, takie pierdoły jednak są w stanie spowodować dysonans poznawczy między tym, co jest prawdą, a tym, co ludzie myślą. Zresztą wystarczy spojrzeć na statystyki dotyczące ilości muzułmanów w danych krajach. We Francji to jest bodajże 5%, pomiędzy 5 a 10%. A w przeprowadzonych ankietach ludziom generalnie oscylowało to w granicach 30%, więc trzy razy mniej jest ich tak naprawdę, niż ludzie myślą. Ja nie mówię, że jestem żadnym superlewakiem, tylko mówię, nie jestem zwolennikiem dezinformacji i fajnie by było, jakby wszyscy podchodzili do tego, żeby każdy sprawdzał to, co się dzieje, te media, których używa. A jeśli chodzi o Trumpa, to moim zdaniem to jest neutralny wybór. To nie jest ani zło, słyszałem, że ludzie popełniają samobójstwa, bo Trump wygrał, ani też nie jest to dla mnie drugie przyjście Chrystusa, jak dla Maksa Kolonko. Po prostu neutralny. Nie sądzę, żeby to była zbrodnia.
[01:05:44] - Na Maksa bym radził uważać, bo on nie jest wiarygodny. Człowiek, który nie rozliczył się ze swojej przeszłości, nie rozliczył się z tego, co robił wcześniej, nie jest wiarygodnym człowiekiem. To znaczy nie można najpierw pić bruderszafta z Kwaśniewskim, a później być narodowcem polskim czy patriotą polskim. Nie da się tak. Albo siak, albo tak. I mnie bardzo przeraża, że ludzie są bardzo łatwi w manipulacji, że wystarczy, żeby się pojawił ktoś taki jak pan Mariusz Max Kolonko, który jednak robi propagandę nienawiści. To znaczy, ja wiem, że są problemy z imigrantami i tak dalej. Ja znam wielu tutaj. Ja spotykam się na co dzień z imigrantami. Nie jestem jak w Polsce, że tylko widzę ich w telewizji, tylko na co dzień widzę.
To są normalni ludzie. Jest zawsze część jakichś różnych dziwnych osób. Tak samo tutaj dużo jest na przykład Polaków, kryminalistów, których się można bać, bo nie wiadomo, co im tam strzeli, też jest sporo. I różni są ludzie. Nie można po prostu wszystkich do jednego worka wrzucać tych osób, a część na pewno jest żołnierzy. To znaczy żołnierzy czy ISIS, to nie są terroryści, to są po prostu żołnierze armii wyzwoleńczych, które chcą wyzwolić kraj od okupujących ich kraj wojsk, między innymi polskich wojsk. W Afganistanie do dzisiaj chyba stacjonują polskie wojska. Co tam robimy? Budujemy szkoły? Hitler to samo mówił.
Dzisiaj wiem, że Wojsko Polskie mówi, że się buduje szkoły. Nie wiem, w różnych rzeczach w Polsce chyba powinno się inwestować, a nie w Afganistanie. Ale jak zrównali kraj z ziemią, to teraz coś tam muszą niby odbudować. Ale widzę, jak oni budują. Raczej nie budują, tylko burzą. Po prostu jest okupacja kraju. To jest regularna wojna, okupacja kraju. Ja mam znajomych Afgańczyków i pytam się, jak to tam jest, to muszę wam powiedzieć, że Związek Radziecki nie był tak brutalny jak wojska NATO. On mi mówi po prostu Afgańczyk jak jest, że co tam my wyprawiamy, to się w głowie nie mieści. My, mówię w sensie Polska, kraje natowskie, które tam sobie robiły rzeczy.
[01:08:00] - Było parę takich spraw.
[01:08:01] - Od iluś lat oficjalnie mówi się, że już w 2001 roku, pod koniec 2001, ale być może w następnych latach zmarł Osama bin Laden. O tym mówiła zresztą Benazir Bhutto, która została potem zamordowana w zamachu, jak zaczęła o tym mówić. To premier chyba Pakistanu, jeśli dobrze pamiętam. Została zamordowana i w oficjalnej wersji też już od kilku lat Osama bin Laden nie żyje. To co robimy? Zresztą, który już nie był w Afganistanie, to co robią tam teraz wojska? Miały dopaść Osamę.
[01:08:39] - Osama bin Ladena to faktycznie było robienie-
[01:08:42] - Klapki zostały po nim tylko na ocenie.
[01:08:44] - To tak samo jak z Iraku. Przecież wojna została wypowiedziana, bo niby jakieś głowice tam mieli. Do dzisiaj tych głowic nie znaleziono.
[01:08:54] - Właśnie ja nie wiem, dlaczego nie znaleziono. To jest dla mnie zaszokowane, że nie zmanipulowano tego, żeby znaleziono te głowice, że po prostu już tak spartolono wszystko, ale i tak nic sobie nikt z tego nie robi i ludzie nie zadają pytań, że zaraz my nazywamy terrorystów ludzi, którzy bronią swojego kraju. To jest przecież postawione wszystko na głowie. My zachowujemy się jak Adolf Hitler. Dokładnie jak naziści się zachowujemy. Tak jak Niemcy mówili, że tutaj Polacy, którzy stowarzyszeni w Narodowe Siły Zbrojne Polski, czy jak się nazywała ta główna organizacja? Możesz mi przypomnieć? Wypadła mi.
[01:09:38] - Też nie pamiętam.
[01:09:39] - Taka większa od Narodowych Sił Zbrojnych. Kurczę, wypadło mi słowo, zawsze pamiętałem. Te siły polskie były nazywane terrorystami. To oni mówili, pisali w gazetach w Polsce, oczywiście po niemiecku wydawanych, w Polsce gazety wydawane, byli oni określani jako terroryści. Ale przecież to jest absurd, prawda? To jest absurd. Ale dzisiaj to samo robimy, to samo w gazetach wyborczych, od Gazety Polskiej po Gazetę Wyborczą piszemy, że w Afganistanie terroryści znowu wysadzili polski czołg czy jakiś humanitarny polski autobus.
[01:10:21] - Z drugiej strony też można spojrzeć na to, co się dzieje w Syrii. Zresztą nawiązując do tego Trumpa całego, on chce nawiązać współpracę z Rosją, żeby pomóc Asadowi całemu. A przecież do tej pory Stany Zjednoczone pomagają rebeliantom.
[01:10:37] - Asadowi chce pomóc. To długo nie pożyje pan Trump. Znaczy zmieni na pewno, na 100% zmieni. Na pewno nie będzie za Asadem, bo po prostu nie ma szans takiej polityki wprowadzić.
[01:10:47] - Generalnie to jest tak, jakby u nas Śląsk ogłosił niepodległość i Stany Zjednoczone nagle przyjechały i powiedziały, że Śląsk ma do tego prawo i mu zaczęły pomagać. To jest taka sama logika, jak pomaganie rebeliantom tam. Jedynie to służy zagrywce politycznej między Rosją a Stanami i nikomu więcej.
[01:11:09] - Myślę po prostu, że bardziej Stanami a resztą świata, bo tak naprawdę Stany Zjednoczone tracą na tym. Na tych wojnach oni tracą różne pieniądze, zyskują tylko najbogatsze elity, którzy mają udziały w zbrojeniowych firmach. Zbrojeniowych, bo kosztuje wyprodukowanie samolotów, amunicji. To wszystko potężne pieniądze są. Zyskują ci najbogatsi kosztem klasy średniej i biedoty też, która też musi to finansować, bo też biedota płaci podatki. Umówmy się, ci na samym dole, którzy z zasiłków żyją, ale w Stanach nie są jakieś super olbrzymie zasiłki, może gdzieś w Kalifornii, ale ogólnie nie są jakieś super wysokie, że nawet biedota też musi płacić podatki. A już nie mówiąc klasa średnia, po prostu jest potwornie opodatkowana. Firmy amerykańskie też coraz bardziej i one finansują te wszystkie zabawy Stanów Zjednoczonych w sierżanta, żandarma, można powiedzieć, światowego. I zyskują na tym globaliści. Ci, którzy nie mają obywatelstwa amerykańskiego, mogą mieć, ale oni się czują już obywatelami świata.
Oni tu kontrolują cały glob i wykorzystują Stany Zjednoczone jako najpotężniejsze państwo świata do kontroli nad całością.
[01:12:28] - Też wyborcy Clinton, bo Clinton też reprezentuje właśnie to, co mówisz, żeby Stany pozostały takim żandarmem światowym, a Trump chce, żeby Stany bardziej się skupiły jednak na swojej polityce wewnętrznej kraju. Ja myślę, że ci ludzie, którzy popierają Clinton w tej kwestii, oni nie chcą wyjść spoza swojej strefy komfortu, bo jeśli nie Stany, to kto? To Chiny, Rosja, a już nie wiadomo, czy ich interes będzie taki neutralny dla nas jak Stanów. Stany gdzieś tam się biją i zyskują poparcie na Bliskim Wschodzie, a Chiny już nie wiadomo, jak tam będą się zachowywać na takiej scenie globalnej.
[01:13:13] - Już się zachowują. Chiny już od dawna działają w Afryce, w krajach, gdzie Stany Zjednoczone nie mają za bardzo, jeszcze nie są zdobyte, czyli w tych krajach gdzie Ameryka Południowa, przecież mnóstwo pieniędzy Chiny wpuszczają w Amerykę Południową, w Afrykę. Zauważ, że Chiny nie prowadzą żadnej wojny. Żadnej. Oprócz Tybetu może. Dobrze, przesadziłem z Tybetem. Tam bardzo męczą tych ludzi Tybetańczyków u siebie. To fakt. Mają też coś za uszami.
[01:13:46] - Rosja generalnie też Teoretycznie nie prowadzi żadnej wojny.
[01:13:50] - Rosja na Ukrainie prowadzi działania jednak.
[01:13:53] - Według nich oni nie prowadzą tam działań.
[01:13:56] - W Syrii prowadzą. Także nie, Rosja trochę działa.
[01:13:58] - Wysyłają pomoc humanitarną dla rebeliantów tak mówią.
[01:14:04] - Rosja i Stany jednak robią. Chiny to jest jednak wyższy poziom polityczny. Co by nie mówić, Chiny, jedno z najstarszych państw świata, chyba najstarsze państwo świata. Nie ma chyba starszego cywilizacyjnie. Może się mylę, ale ten Egipt dzisiejszy to już nie jest stary Egipt. To są Arabowie. Po pierwsze, a Egipcjanie nie byli Arabami. To zupełnie inna nacja, więc coś się pozmieniało. Chiny już miały państwo i rozwój jakiś, jak jeszcze Polski nie było, nawet tej takiej praPolski słowiańskiej. Gdzieś tam Biskupin, coś tam się działo niby, ale to było praktycznie niewiele w stosunku do tego, co w Chinach było.
I Chiny po prostu robiią poprzez rozwój, poprzez ekonomię, poprzez dogadywanie się, poprzez dyplomację, a nie poprzez militarne działania, które, umówmy się, to są najgorsze działania z możliwych. Równanie z ziemią wszystkiego, zabijanie kobiet, dzieci, starców, mężczyzn, wszystkiego jak leci. Falludża na przykład w Iraku została zrównana z ziemią. Nie wiem, ile to miało sto ileś tysięcy mieszkańców. Po prostu zgliszcza zostały tak jak to, co z Warszawy zostało po II wojnie światowej. Po prostu dramat. Zbrodnia wojenna kompletna, ale o tym się kompletnie nie mówi. Po prostu zwycięzcy mają media od lewa do prawa. To jest chyba jedno z niewielu miejsc w Polsce, o czym w ogóle o czymś takim można mówić. Na szczęście jeszcze mamy wolność.
[01:15:36] - Żeby nie wzbudzić kontrowersji, prawda? No wiesz, zgadza się. Jakby Hitler wygrał wojnę, to też by nie można było już o nim mówić.
[01:15:45] - Nie byłoby żadnych: „Holokaust? A co to Holokaust w ogóle jakieś ofiary?” Jak to się mówiło po prostu Żydzi się nie rozmnażali i był właśnie niż demograficzny.
[01:15:55] - A przecież według nas Hiroshima i Nagasaki to były zwycięstwa i w ogóle wspaniałe wydarzenie. No cóż, Japończycy do dzisiaj mają traumę .
[01:16:06] - Zależy według kogo. Tutaj jeszcze na czacie Mak zarzuca mi, że dla mnie NATO straszne, to dlaczego się nie wyprowadzę do Moskwy? Wyprowadziłem się poza NATO. Mieszkam w Irlandii. Irlandia nie należy do NATO, więc nie zmuszajcie mnie, żebym szedł do innego NATO, bo Moskwa ma swoje NATO, powiedzmy. Teraz rozsypane, ale jakby nie było, też kraj bardzo wysoce militarystyczny. Jakby mieli możliwości, to by robili to samo co Stany Zjednoczone. No umówmy się, Rosja nie jest bardzo odległa politycznie od Stanów Zjednoczonych, tylko że jest słaba dzisiaj, więc nie może działać za bardzo.
[01:16:41] - Dobra, to ja będę brał mikrofon.
[01:16:42] - Dzięki Arkocie za telefon. Wszystkiego dobrego, miłego weekendu.
[01:16:48] - Dzięki. Na razie.
[01:16:49] - Cześć, cześć, hej. Także to był Arkot. I tak rozmawiamy o wyborach prezydenckich, właściwie o Trumpie. Kim jest i czy ma szansę być nowym Johnem Fitzgeraldem Kennedym? Do końca nie, ze względu na to, że John Fitzgerald Kennedy, który obejmował urząd prezydenta jako 35. prezydenta Stanów Zjednoczonych w 1961 roku, miał, można powiedzieć, niecałe 44 lata, więc był dosyć młody. Natomiast jak pan Donald Trump, który obejmie urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, będzie miał 70 lat. Bardzo dużo was dzwoni teraz naraz. Także odbiorę niespodziewanego słuchacza, stałego słuchacza. Witaj stały słuchaczu.
Tak, nie wyciszaj siebie, tylko przypadkiem.
[01:18:00] - Już jest okej. Już dobrze słychać mnie?
[01:18:03] - Bardzo dobrze. Jak zwykle bardzo dobrze słychać.
[01:18:06] - Dwie rzeczy. Na moim koncie na Chomiku jest o smogu dokument i o Tesli, tych teoriach spiskowych wokół Tesli.
[01:18:17] - O Tesli z chęcią zobaczę sobie.
[01:18:19] - Tak, są dwa filmy z tego, trochę linków z teoriami spiskowymi.
[01:18:30] - A o Donaldzie Trumpie czy coś jest?
[01:18:32] - O Trumpie niestety nic nie... Jakiś mały artykulik tam jest o Trumpie.
[01:18:36] - Mało teorii spiskowych jest o nim. Wszystko o nim jest po prostu w internecie.
[01:18:41] - Jedyne co, mniej trochę ten Zaraz, niezupełnie. To znaczy ze swoich środków 100 milionów dolarów zainwestował, ale miał dużo jeszcze pieniędzy od Partii Republikańskiej, które dostawał, bo to idzie więcej niż 100 milionów dolarów na całą kampanię. Wiadomo, on w partii był, ale jeszcze ta partia ma swoją przewagę w sejmie tym amerykańskim. Czyli jakby jakąś ustawę chciał przepchnąć, to będzie mu łatwiej przegłosować ustawę. PiS ma w Polsce całkowitą, ma prezydenta, rząd, parlament, senat, czyli może sobie przepchnąć jakąkolwiek chce ustawę. No i chwilowo ma dość duże poparcie wśród ludności, więc może pod tym kątem też to może na początku wykorzystać po prostu, że ma za sobą ludzi i przepchnąć jakieś rzeczy. Może nie tak rewolucyjne, ale może przepchnąć w Waszyngtonie po prostu. Po prostu w ten sposób może jakieś rzeczy przepchnąć. Dzięki temu, że większość kampanii sfinansował z własnych środków, nie tak dużo pieniędzy nabrał od różnych sponsorów. Ma ten Sejm, że może przepchnąć jakąś ustawę i ma chwilowo ludzi po swojej stronie, tych zwykłych.
[01:20:18] - Tylko wiesz, słuchaczu, ma praktycznie wszystkie media przeciwko sobie i to jest jednak potężny przeciwnik, co by nie mówić. Zobacz, co się dzieje na ulicach w Stanach w tej chwili, że ludzie są zmanipulowani. I takich bardzo agresywnych młodych ludzi, bo jak starsi ludzie protestują, to sobie tam pochodzą, a to są bardzo agresywni osobnicy.
[01:20:38] - Ale jeżeli on chce, on dąży, żeby Stany zwiększyły niezależność od zewnętrznych dostaw, czyli zwiększyć produkcję u siebie i jeszcze zwiększyć wydobycie paliw kopalnych. Tylko na razie nic nie mówi o alternatywnych źródłach energii, więc na razie mówi tylko o zwiększeniu wydobycia paliw kopalnych, żeby zmniejszyć import produkcji u siebie, zatrudnienie poprawić, zmienić opłaty za służbę zdrowia, żeby nie były takie wysokie. Giulianiego zatrudnił, co walczył z korupcją, jak był burmistrzem Nowego Jorku. Walczył z korupcją bardzo silnie, więc mógłby się tym zająć. Na przykład mógłby być tym specjalnym prokuratorem, co by tą Hillary Clinton przetrzepała dokładnie. Na przykład jako taka pokazówka, żeby wszystkie jej brudy wyjąć na powierzchnię. Teoretycznie tylko teoretyzuję w tym momencie, co on zrobi, nikt nie wie, co zrobi. W ciągu 100 dni się po prostu okaże, co zrobi. Ale może coś dla ludzi zrobi, dla tych zwykłych Amerykanów. Coś zrobi dla nich, chociaż w jakimś minimalnym stopniu, bo o ujawnieniu UFO czy jakichś tanich źródeł energii, mogę zapomnieć.
Ale może coś tam wypłynie, na przykład jakieś super sprawne baterie czy coś takiego. Ale nie wiadomo. Na razie popiera paliwa kopalne przeciwko efektowi cieplarnianemu, więc on jest za paliwami kopalnymi. Jeszcze jedna ciekawostka. Widziałem gdzieś filmik. Silnik turbinowy, malutki. To urządzenie mówi wielkości małego silnika spalinowego, tłokowego, a moc ma jeden megawat na wale, więc teoretycznie jakby zbudować jonolota, to taki silniczek sobie wstawimy do jonolota i możemy już sobie latać.
[01:22:56] - Ale poczekaj, taki silniczek będzie co?
[01:23:01] - Turbinowy. Ma moc na wale jeden megawat.
[01:23:05] - No tak, ale to musimy mieć dużo paliwa.
[01:23:08] - Te silniki są już na tyle wydajne, mają wysoką sprawność, że dużo paliwa nie potrzebują.
[01:23:17] - Aha. Można pomyśleć. To może być dobry kierunek.
[01:23:21] - Teraz są nowoczesne prądnice na magnesach trwałych. One są małe, wysoką sprawność 95% mają takie prądnice, lekkie, bo jak silnik jest wysokoobrotowy, więc prądnica może być malutka, lekka. Mamy prawie jeden megawat mocy na wyjściu. Zaawansowane układy sterowania mocą i możemy sobie sterować i autopilota do tego zamontować. Czyli autostabilizacja, bo pewnie dawniej był problem z autostabilizacją takiego pojazdu, tych dronów dlatego nie było, bo nie można było płynnie sterować mocą na śmigłach. Więc teoretycznie na jonolocie można by zainstalować podobne urządzenia i płynna stabilizacja by była. Zasięg pewnie byłby albo taki sam jak śmigłowca klasycznego, albo trochę większy. Chodzi tylko o zużycie paliwa na godzinę lotu. Elektronikę do sterowania już mamy. Dopiero parę lat temu powstały w pełni działające autopiloty do śmigłowca, bo dawniej nie było możliwości zrobienia autopilota do śmigłowca.
Sterowanie było tak skomplikowane, że elektronika 10 lat temu nie była w stanie tego obsłużyć, a dzisiaj już jest.
[01:24:39] - Ale jonolot jest dużo prostszy niż śmigłowiec chyba.
[01:24:42] - Ale chodzi o stabilizację osi utrzymania równowagi.
[01:24:46] - No tak, w jonolocie też musiałaby być stabilizacja.
[01:24:50] - Góra dół, utrzymywanie pozycji to jest dokładnie to samo jak w śmigłowcu. Identycznie.
[01:24:55] - Tylko trochę łatwiej, bo nie ma tych wibracji od silników rotacyjnych i silnik rotacyjny jeszcze wprawia. Jest to zjawisko rotacji. Dlatego musi mieć stabilizator jeszcze, jakby ten śmigiełko.
[01:25:07] - Ale mówię o sterowaniu. O sterowanie lotu do tyłu, do przodu, wysokość utrzymywania to wszystko jest dokładnie to samo.
[01:25:13] - No tak.
[01:25:13] - Dokładnie jest to samo, czyli śmigłowiec, tylko innym rodzajem napędu.
[01:25:18] - Tak. To jest tak zwany VTOL. V-T-O-L, czyli vertical.
[01:25:25] - Dokładnie by było sterowanie. Jeżeli byś przełączył na sterowanie ręczne, to pilot by dokładnie miał praktycznie te same drążki jak przy śmigłowcu i trening by był bardzo podobny dla pilota.
[01:25:45] - No i trzeba było muchołapkę zrobić.
[01:25:47] - Musiałyby być te same uprawnienia jak dla pilota śmigłowca, więc pod tym kątem nic by się nie różniło. Musiałbyś mieć te same papiery.
[01:25:55] - Stały Słuchaczu, czy ciebie zaskoczę, bo ja nie jestem pewny, czy po angielsku to jest flytrap, ta muchołapka. W Stanach też są. Pierścieniowy obiekt.
[01:26:07] - To to tam.
[01:26:10] - W Ludwikowicach Kłodzkich jest.
[01:26:12] - Tak. Muchołapka się mówiło na to.
[01:26:16] - Tak, ale czy po angielsku to będzie flytrap?
[01:26:18] - Nie wiem, jak się nazywa.
[01:26:20] - Bo to nie jest, że sobie wymyślamy, tylko wiem, że to jest fachowy termin lotniczy na to. Tak to się mówi na to chyba, ale nie jestem specjalistą.
[01:26:31] - Po angielsku nie wiem, jak się nazywa. I jeszcze jedną rzecz. W niedzielę o 21 będzie, mówiąc krótko, futurologia marsjańska na Akcji o Grafiku o 21:30. Jak kogo interesuje. Mam nadzieję, że będą odkręcać się głupoty. Ten film „Marsjanin” odkręcą w tym programie.
[01:26:55] - Czyli co? Że bzdurny był ten film? Ja nie oglądałem.
[01:26:57] - Nie, film „Marsjanin” to po prostu zmasakrowali książkę „Marsjanin”. To, co było w książce, a co innego było w filmie, to jest całkiem co innego. Tak spłycili tą książkę. Jeżeli ktoś patrzył na film, a nie czytał książki, to myślał: „Głupie, bez sensu”. A jak ktoś czytał książkę, to jest super. Scenarzysta, ten, kto się wziął za tą książkę, to po prostu wziął pół procenta z książki i wymyślił głupoty do filmu. Bo ja najpierw odsłuchałem książkę, audiobooka sobie kupiłem. Odsłuchałem książkę, a potem obejrzałem film na drugi dzień specjalnie i porównałem jedno z drugim. To jest tragedia pod względem fabularnym czy odwzorowaniu książki to jest tragedia. Jeżeli ktoś porównuje, oglądał tylko „Marsjanina” i widzi, że to jest głupota i potem mówi, że to jest bez sensu, a nie czytał książki, to są dwie różne rzeczy.
To jest masakra. Mam nadzieję, że ten program „Symulacja lotu na Marsa” to będzie odkręcenie właśnie tego filmu „Marsjanin”.
[01:28:11] - Jasne.
[01:28:11] - Mam nadzieję, że odkręcą, zrobią takie symulacje, tylko że według prawidłowych prawideł. Mam nadzieję.
[01:28:21] - Dobra, dobrze. Ja dziękuję ci za wszystkie informacje, Stały Słuchaczu. Będę oczekiwał, że będziesz jeszcze dzwonił oczywiście, informował o tych wszystkich rzeczach, które się dzieją w telewizji.
[01:28:33] - Pierwsza część dopiero będzie. W przyszłym tygodniu powiem, czy było fajne, czy się trzymało realnych rzeczy, czy puścili całkowicie wodze wandali.
[01:28:45] - Jasne.
[01:28:45] - A oglądał pan ten fragment, co wrzuciłem w wiadomości, co było rok temu? Co mówili o napędzie na świetlnym na Koniuszku?
[01:28:54] - Jeszcze raz. O czym?
[01:28:56] - O napędzie na świetlnym realnym.
[01:28:58] - Tak. Znaczy tym na świetlnym, tym, że niby NASA to ma. Ja nie wiem, ja trochę wątpię, że to ma.
[01:29:05] - NASA miała eksperyment, że potwierdziło, że taki napęd może istnieć.
[01:29:10] - Że może istnieć. Ale po prostu nie wiem, bo oni buńczucznie mówią, że już tak planują i już mają, rozwijają i będą.
[01:29:17] - W tym dokładnie powiedzieli, że eksperymentalnie zostało to udowodnione laboratoryjnie, że taki napęd by w realu działał. Czyli mamy eksperyment fizyczny. Fizyczny coś pokazuje, że założenia są prawidłowe, a do zbudowania prawdziwego statku z napędem na świetlnym to 50 albo 100 lat. Dokładnie tak było powiedziane.
[01:29:41] - No tak. Niby tak.
[01:29:43] - 50 albo 100 lat.
[01:29:45] - Ale buńczucznie już w tej chwili mówią, że oni się już przygotowują nie za ten, tylko już nawet za 10 lat myślą, że będą mieli to, taki napęd.
[01:29:53] - Nie, w tym nie.
[01:29:54] - W tym nie, ale ogólnie powiedzieli, że przygotowują się.
[01:29:59] - Tam było powiedziane wyraźnie było 50 albo 100 lat do zbudowania pierwszej.
[01:30:03] - To znaczy może inaczej, że będą mieli po prostu napęd, który będzie mógł polecieć na Marsa, czyli nie tak jak ten nadświetlny czy coś, że on będzie gdzieś tam nie wiadomo gdzie leciał, tylko ten napęd będzie można umożliwić na krótkie odległości.
[01:30:18] - W latach 60. to starsze filmy dokumentalne przed 10 lat, to gdzieś na YouTubie może się znajdzie. Był specjalny reaktor jądrowy. To było przetestowane. Hel i ten reaktor został postawiony do góry nogami, żeby silnik pracował, wbijał reaktor w ziemię. Pełna moc i w trzy miesiące w jedną stronę na Marsa tym silnikiem byś doleciał. I był testowany, przez rok chodził na okrągło na pełnej mocy. Po prostu tak, jakbyś wcisnął pedał gazu w samochodzie na luzie. Testy pod pełnym obciążeniem. I to już w latach 60.
było przetestowane. I to jakby wsadzić do rakiety, to byś spokojnie do Marsa doleciał. Tylko program po testach zamknęli, kasa się skończyła, koniec. To zostało przetestowane w latach 60., ten napęd jądrowy. I to działało po prostu. Na pustyni zrobili testy. Więc jakby dzisiaj odkurzyć tą technologię, to spokojnie do Marsa byś doleciał. A jest ten napęd Casimira, też dwa miesiące na Marsa w jedną stronę. Też testowany. Więc jakby mieć kasę, chęci, to stosując te napędy to spokojnie byś zbudował taki statek i do Marsa doleciał.
I w drugą stronę z tymi napędami jądrowymi, bo to przy napędzie Casimira, przy tym napędzie bezuściednim jądrowym musisz mieć reaktor jądrowy na statku, bo musisz mieć skądś energię, żeby to wszystko zasilić. Na panelach nie polecisz, bo to jest duża moc.
[01:31:55] - Jasne, ale zostawmy już te kosmosy, zejdźmy na ziemię z Trumpami. Także ja dziękuję ci, stały słuchaczu, za te informacje wszystkie. Dzięki, trzymaj się. To był stały słuchacz z iście kosmicznymi informacjami. Ale wracamy do wyborów i do Donalda Trumpa, który wygrał wybory prezydenckie w tym tygodniu. One trwały, jeśli dobrze zebrałem informacje, kilka dni. Ludzie mogli głosować chyba od niedzieli nawet. Stwierdzono liczne fałszerstwa wyborów. W tym sensie, że nawet filmiki są pokazane. Nie wiem, na ile prawdziwe, czy ktoś to ustalił, że prawdziwe, ale wydaje się, że one są prawdziwe.
Można sobie zobaczyć, że były takie specjalne maszyny do głosowania. Ktoś wciskał przycisk na Donalda Trumpa, a pojawiała się Hillary Clinton. Także były tego typu przypadki. Nie wiem, czy stwierdzono, bo nie widziałem filmiku odwrotnego, że ktoś wciskał Hillary Clinton, a pojawiał się Donald Trump. Natomiast były odwrotne i podejrzewam, że były sfałszowane właśnie poprzez źle działające maszyny. Źle w cudzysłowie, bo one tak miały działać, że Hillary Clinton miała dużo mniej poparcia, dużo mniej głosów zagłosowało. Przypomnę, że w tych wyborach — powiem, bo o tym nie mówiłem, a też nie każdy mówił — na Hillary Clinton na razie zliczono, to jeszcze chyba nie wszystkie, aktualnie 60 467 245 głosów, a na Donalda Trumpa 60 071 650 głosów, czyli prawie 400 000 więcej na Hillary Clinton oddano, a pomimo to Donald Trump wygrał, bo liczą się tak zwane głosy elektorskie. Głosy w Senacie i w Izbie Reprezentantów chyba się liczą, ale głosy elektorskie są najważniejsze. I głosami elektorskimi przeważa. Jest 306 głosów elektorskich na Donalda Trumpa, 232 na Hillary Clinton i to powoduje, że jednak Donald Trump wygrywa.
Tak jak mówię, jeszcze nie wszystko jest zliczone, jeszcze to wszystko będzie rozszerzało się. Natomiast jak najbardziej w tym momencie jest prezydentem Donald Trump. I można powiedzieć, że ta demokracja jest troszeczkę ograniczona, bardziej republikańska w tym znaczeniu, że są wybory pośrednie. Nie wybiera się bezpośrednio prezydenta, czyli nie liczba głosów decyduje, a jednak decydują elektorzy. I tak się stało, a nie inaczej. Dzwoni Cetnik. Mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem Cetnika. Witaj Cetniku.
[01:35:29] - Witaj, Piotrze.
[01:35:31] - Czy zaskoczył cię wybór Donalda Trumpa przez ludzi, że przegrała jednak Hillary Clinton?
[01:35:37] - Nie zaskoczyło mnie, szczególnie z uwagi na to, co się działo właśnie pod koniec kampanii. Już było widać, że Trump wyciągnął takie brudy na Clinton.
[01:35:49] - No tak nie musiał wyciągać.
[01:35:51] - Ale też ta akcja z tymi kobietami, które miały być gwałcone i molestowane przez Billa Clintona.
[01:35:58] - Podejrzewam, że one były. Nie tylko, że było podejrzenie, ale że one były po prostu, bo wszystko było zamiatane pod dywan. Zresztą książki na ten temat wyszły, o których wspominałem już, jak mówiłem o Hillary Clinton. Victora Thorna, który zresztą też 1 sierpnia seryjny samobójca go odwiedził tego roku, bo na pewno byłby głośny. Właśnie w tym momencie rozstał się z życiem za pomocą strzelenia sobie chyba w głowę. W każdym razie strzelił w siebie, jak zaczęły jego książki astronomicznie być sprzedawane. Nawet w Polsce wiem, że wydano jego książki. Wydawnictwo Wektory przetłumaczyło trzy, czyli o molestowaniach seksualnych, o narkotykach i oszustwach finansowych i o morderstwach, bo oni wręcz dopuszczali się morderstw, Clintonowie. Ale mówię, nie ma jednoznacznych dowodów na to, bo wszystko jest zamiatane totalnie — było przynajmniej do tej pory, a może się to zmieni — pod dywan. Ale to też jakoś zauważ, że nie oddziałało za bardzo.
Wyciszone to zostało i od razu wyciągnięto taśmy Donalda Trumpa, jak mówi, że tam dziewczyny łapie za organy ich rozrodcze. Bo może, bo jest bogaty i sobie może na to pozwolić. Nie wiem, czy słyszałeś.
[01:37:26] - Specyfika właśnie amerykańskiego systemu politycznego i ich społeczeństwa, że im wystarczy podać jakąś głupotę, żeby to już dyskredytowało jakiegoś kandydata. Akurat moim zdaniem to, co kiedyś Donald Trump powiedział czy zrobił, nie ma żadnego wpływu na to, czy on może być prezydentem, czy nie.
[01:37:50] - No ale pięknie, bo to wiesz, to rozegrali pięknie Trumpa, że to przyćmiło jednak te biedne kobiety, które zgłaszały się masowo i mówiły o tych problemach. Tam naprawdę potężne rzeczy, nawet do pedofilii dochodziło, jakieś naprawdę młode te dziewczyny były, niektóre z nich niepełnoletnie. To wtedy jest uważane za pedofilię. I to były bardzo poważne sprawy. Zresztą wyszły filmiki, też nie można nic udowodnić, ale widać, jak się zachowuje Joe Biden, czyli wiceprezydent Stanów Zjednoczonych z Partii Demokratycznej oczywiście. Nie wiem, czy widziałeś te filmiki, jak on łapie dziewczynki 10-, 11-letnie, całuje je, obejmuje. Wszyscy byli nawet tam zbulwersowani. Widać było, że ten człowiek-
[01:38:41] - Papież też całował i obejmował Jan Paweł II na konferencji w Ziarnie, jak przyjechał do Polski i nikt mu tego nie wypominał.
[01:38:50] - Dobrze. To było zupełnie inaczej. Możesz ocenić, w jaki sposób to facet robi. To jednak było zupełnie inaczej. Widać było wyraźnie podtekst erotyczny pana Bidena. My wiemy dlaczego. Bo oni robią sobie te okultystyczne z wykorzystywaniem dzieci różne rytuały i to jest robione na masową skalę przez elity. To jest kontynuowane. Nie mówię o Baracku Obamie. On może jest jakiś bardziej normalny.
On jest gejem podobno i jego żona jest transwestytą albo hermafrodytą. I to najprawdopodobniej jest prawda, ale zostawmy tą sprawę. Joe Biden jednak gustuje bardziej w młodych dziewczynkach i widać po jego wzroku, że on wtedy jakby się budzi, budzą się w nim te demony. Są filmiki nagrane, creepy totalnie. Ale już okej, zostawmy tą sprawę. Co jest z tymi Clintonami? Myślisz, że to jednak przeważyło? Te kobiety, które powiedziały, jak jest z Clintonami?
[01:40:17] - Ogólnie afery i te kobiety i te maile, te wszystkie makloje finansowe Clintonów. To plus jeszcze że Trump wykreował się na takiego człowieka z ludu, mimo że jest miliarderem, to jednak zdołał przekonać klasę pracującą. Sam się nawet do tego terminu odwoływał, tych biedniejszych Amerykanów, do tego, że to on jest zmianą dla nich, że on da im nadzieję na polepszenie ich losu, bo z tego, co zauważyłem, bo nie śledziłem aż tak dobrze kampanii, to Hillary Clinton na takich typowo liberalnych, drobnomieszczańskich wartościach się opierała, jak tolerancja rasowa, prawa kobiet, takie tam gadanie, a postulatów ekonomicznych dla ludzi dotkniętych kryzysem nie zauważyłem.
[01:41:24] - No tak. To jest ciekawa sprawa. Ja byłem jeszcze nie do końca przekonany, że Donald Trump wygra. Podejrzewałem, że poparcie Donalda Trumpa jest dużo wyższe niż Hillary Clinton. Ale zobacz, w tych wynikach, w tej chwili, które mamy już oficjalnych, prowadzi Hillary Clinton. Tylko dlatego, że są pośrednie wybory, to wygrał Donald Trump. Fałszerstwa były na każdym kroku, tam nawet jakieś listy były fałszowane. Mnóstwo rzeczy. Ten cały system był opłacony z góry przez, ja nie mówię George'a Sorosa, ale przez tych naprawdę tuzów, właścicieli Fedu. Bo umówmy się, pieniądz rządzi wszystkim dzisiaj, prawie wszystkim.
Jednak nawet pomimo pieniędzy nie udało im się do końca tych fałszerstw sprawić. Tak jak w Polsce PSL. Sfałszował dużo, ale nie udało mu się zrobić, żeby był na pierwszym miejscu. Zrobić tych takich totalnych fałszerstw. Nie jest w stanie się zrobić tego wszystkiego. Szczególnie, że jeszcze Trump wysłał swoich ludzi, którzy pilnowali wyborów. Nie tyle swoich, co ludzi z ludu. Stworzony był ruch kontroli wyborów, żeby to wszystko było uczciwie robione, że właśnie oni wykrywali, pokazywali to wszystko też w internecie, te fałszerstwa różne. I to też zadziałało, że jednak musieli się trochę ograniczyć w tych fałszerstwach, bo wiadomo, że to jest przestępstwo, więc ci ludzie musieli się ukrywać, którzy fałszowali. A takich ludzi wystarczy trochę wsypać.
Tak jak w PSL-u. W tych gminach małych, na masową skalę były oszustwa, jeśli chodzi o PSL. Jak to zrobić? W Polsce. To chyba wiesz, Czetniku, jak to się robi w Polsce.
[01:43:32] - W Polsce ta kontrola wyborów mimo wszystko jest większa chyba niż w Ameryce, bo-
[01:43:39] - Chyba tak
[01:43:40] - ... są komisje wyborcze i tam każda partia, każdy komitet ma swoich ludzi.
[01:43:45] - Ale nie w każdej komisji. Też trzeba przyznać, że przecież nie wszystkie komisje są obstawione. Ale najłatwiejsze fałszerstwo jest pod tym względem, że dostawiamy drugi krzyżyk. To znaczy jest wybrany jakiś poseł, senator czy jakiś radny, czy starosta, czy ktoś tam, jak głosujemy w lokalnych wyborach i partii, których my nie chcemy, żeby weszły do sejmiku czy do parlamentu, dostawiamy krzyżyk A PSL-owi nie dostawiamy. I tak się robi, że PSL wtedy ma przewagę, bo głosów nieważnych jest cały stos wielki. I właśnie o te głosy nieważne chodzi, że dzięki tym głosom nieważnym PSL na trzecie miejsce, na bardzo wysokie trzecie, ale miał niewiele mniej poparcia niż Platforma w wyborach samorządowych. I tak w Polsce ot, robi. W Stanach jest to trochę trudniejsze. Trzeba mieć te maszyny, trzeba kombinować troszkę pod tym względem. Te karty są elektroniczne, jakieś takie bajery.
Także to są rzeczy trochę trudniejsze, ale jak widać, wydaje mi się, że jednak to były duże fałszerstwa, że Hillary Clinton naprawdę miała dużo mniejsze poparcie. Wielu ludzi odrzucało na pewno część ludzi, chociażby to, że ona w złym stanie zdrowia jest. Bo to jest na pewno ważne, że prezydent Stanów Zjednoczonych musi być zdrowym człowiekiem, a nie schorowanym.
[01:45:19] - Roosevelta jakoś wybierali jeszcze trzeci raz, chociaż już ledwo zipał.
[01:45:24] - Trzeci raz był wybrany? Nawet nie wiem.
[01:45:26] - Bo jeszcze wtedy nie zmienili. Właśnie po śmierci Roosevelta dopiero zmieniono, że tylko dwa razy, żeby nikt nieskończony się jak Roosevelt nie był prezydentem.
[01:45:34] - Aha. Też na wypadek wojny chyba jest tak, że z automatu jest przedłużony w czasie wojny?
[01:45:41] - Nie wiem. Po prostu wcześniej do śmierci Roosevelta właśnie nie było tego prawa, że tylko dwie kadencje.
[01:45:48] - Aha, rozumiem. I stan zdrowia po prostu, bo on zmarł w czasie kadencji chyba, prawda?
[01:45:53] - Tak.
[01:45:53] - Jeszcze i Truman go zastąpił. Znaczy zastąpił, bo wygrał wybory, tak? Harry Truman. No tak. Ale jest co jest, fakty są takie, a nie inne i tutaj musimy pochylić się nad tym, że jednak Donald Trump wygrał. I retoryczne pytanie: uważasz, że dobrze — tak o tym już wspominałeś — że wygrał? I jakie plany ma wobec, bo wiem, że tutaj, Czettnik, interesujesz się chyba bardzo rejonem Europy Środkowo-Wschodniej. Tak mi się wydaje. Jak myślisz, Donald Trump się odniesie teraz do sytuacji tej geopolitycznej w Europie Środkowo-Wschodniej? On już tam, nie wiem, czy słyszałeś, że sugerował, że Polakom chce Wilno.
Nie Wilno, przepraszam, wróć. Lwów chce Polakom oddawać, że Polacy dostaną Lwów. Odjazdowiec totalny, chyba nie wie trochę, co się dzieje dookoła. Nie ma chyba w sytuacji geopolitycznej dużej wiedzy.
[01:46:59] - Zacznę od tego, czy to dobrze, czy to źle. Dla mnie to nie ma różnicy, dlatego że Trump jest z tego samego środowiska co Hillary Clinton i się zresztą dobrze znali wcześniej. Poza tym system polityczny USA jest tak zabetonowany, że tak naprawdę każdy kandydat jest kandydatem establishmentu i klasy panującej. To nie jest tak, że on dokona jakiejś rewolucji, bo jak sam zauważyłeś dzisiaj i na wcześniejszych audycjach spotykał się z Kissingerem.
[01:47:33] - Tak, ale wiesz, z tymi Clintonami spotykał się jednak to kilkanaście lat temu i nawet kilkadziesiąt, kilkanaście, dawno temu, lata 80., 90. Bardziej tamte lata. 90. bardziej w sumie.
[01:47:45] - Dzisiaj też zauważyłem jakiegoś newsa tak przy okazji, że Trump mianował już sekretarza do spraw finansowych. Można powiedzieć odpowiednika ministra finansów takiego. Na to stanowisko mianował człowieka powiązanego właśnie z Sorosem i z Goldman Sachs. Też Soros i Goldman Sachs było nieraz przez ciebie wspominane w teorii chaosu.
[01:48:13] - No tak, Goldman Sachs oczywiście.
[01:48:14] - Z tego odpoczenia będzie odpowiadał za finanse w gabinecie Trumpa. Czyli Trump raczej nie jest takim antyestablishmentowym i antybilderbergowym kandydatem, za jakiego go niektórzy uważali.
[01:48:27] - Niektórzy. Ja oczywiście nigdy tak nie myślałem, natomiast wiele osób o tym nie wie, a może i wie, że Donald Trump dostał finansowanie w Atlantic City pod koniec lat 80. Miał problemy finansowe i wyobraźcie sobie w tym Atlantic City te kasyna zostały wspomożone przez Wilbura Rossa, czyli takiego menadżera zarządzającego Rothschild Incorporation. Czyli to jest tak jakby funduszami Rothschildów. To tak naprawdę ten pan Wilbur Ross to nie jest, że on sam może sobie zadecydować, tylko muszą na to wyrazić zgodę Rothschildowie. To chyba jest oczywiste, prawda? Czyli Rothschildowie wydali polecenie, żeby wspomóc Trumpa pod koniec lat 80. Na pewno nie było to działanie tylko i wyłącznie biznesowe. Rothschildowie mają tyle pieniędzy, produkują pieniądze, więc oni naprawdę nie potrzebują inwestować pieniędzy w coś. Oni potrzebują pieniędzy do manipulacji, do pewnych działań, które umożliwiają im robienie polityki poza polityką.
To jest najwyższy wymiar polityki, czyli robią politykę, a ich nie widać. To jest po prostu najwyższy wymiar tych elit, których nie widzimy w telewizorach, nie widzimy ich na co dzień, a w internecie bardzo rzadko także widzimy ich. I jednak są te powiązania jak najbardziej. Aha, tutaj właśnie mówisz Wilbur Ross. Nie wiem, czy to nie ta sama osoba, o której ty mówisz, ale być może inna, bo są generalnie tutaj powiązania, jak widzimy. To nie za ciekawie, ale jeszcze nie ma gwarancji, że będzie na pasku Rothschildów pan Donald Trump.
[01:50:52] - Jeszcze kwestia tego, kto znajdzie się w jego gabinecie ogólnie poza szatyw od finansów.
[01:50:59] - Wiceprezydentem ma być protestant, bardzo wierzący Murzyn, jeśli dobrze pamiętam, który wydaje się bardzo powiązany z kościołami protestanckimi, które są oddane sprawie chrześcijaństwa, więc raczej nie będzie chyba szerzył okultyzmu i będzie na pewno o takich rzeczach informował. Może jego odpalą właśnie.
[01:51:28] - Te kościoły protestanckie to jest gorsze czasami od islamu radykalnego, więc ja bym to uważał. Bush też przecież wyrósł na poparciu-
[01:51:40] - No tak, miał powiązania z baptystami. To oczywiście. A wiadomo, że to są sataniści, Skull and Bones ewidentne robią okultystyczne spotkania, Bohemian Grove spotkania coroczne gdzieś tam robili, które można zobaczyć sobie, jak to wszystko wygląda. I tutaj chrześcijanin, pobożny chrześcijanin. Piramidki wszędzie, czarna piramidka u ojca w gabinecie. Tego typu rzeczy, prawda?
[01:52:21] - Nie można powiedzieć, czy miał piramidkę w gabinecie. Może po prostu żelazki sobie rozstrzelił.
[01:52:25] - Może miał, tak.
[01:52:28] - Co do Trumpa, to wydaje mi się też, że on za wiele nie zmieni w ogólnej polityce rządu amerykańskiego, na przykład w kwestii Bliskiego Wschodu. Z tego, co widzę, on po prostu poprawi błędy poprzedniej ekipy. Dlatego to dalej będzie ta sama imperialistyczna polityka wspierania Izraela i interesów amerykańskich na Bliskim Wschodzie. Tylko że odetnie się od już skompromitowanych dżihadystów i tak zwanej Wolnej Armii Syryjskiej, a postawi bardziej na Kurdów i zluzuje też stanowisko wobec Rosji. Tylko tyle się zmieni, dlatego że Kurdowie się lepiej kojarzą, są skuteczniejsi i Trump będzie próbował ich wykorzystać. Skończy się na tym, że będzie próbował zrobić konia i Kurdów, którym da złudną nadzieję na niepodległość. Rosjan będzie próbował wymanewrować tak, żeby myśleli, że wszystko idzie do utrzymania Asada, a tak naprawdę dojdzie do dalszej destabilizacji i naruszenia integralności terytorialnej i Syrii, i Iraku.
[01:53:48] - No tak. Zobaczymy, jak będzie.
[01:53:52] - Również Kubańczycy bardzo obawiają się wyboru Trumpa, jako że on jest z tych środowisk republikańskich, na które mogą mieć na niego też wpływ emigranci z Florydy. Trump też powiedział, że będzie starał się renegocjować, jak to ujął, słabe porozumienie pomiędzy Obamą a Castro. Więc Kubańczycy też, z tego, co widziałem, ogłosili ćwiczenia wojskowe i już ćwiczą ewentualny scenariusz inwazji amerykańskiej na Kubę.
[01:54:30] - Myślisz, że to tak może być?
[01:54:33] - Do końca nie wiem. Możliwe, że Trump będzie chciał naprawdę tą wielkość Ameryki, to swoje hasło o wielkości Ameryki wdrożyć w życie i zgodnie z tym, co twierdzą neorealiści odnośnie stosunków międzynarodowych, skupi się na swojej półkuli, czyli na strefie wpływów w Ameryce Łacińskiej. Może po prostu będzie próbował poustawiać Kubańczyków, Nikaraguę, Ekwador i Wenezuelę i te inne kraje z powrotem pod jarzmo Ameryki, jak twierdzi. Nie wiem, na ile to jest możliwe, ale Trump nie jest tak przewidywalny i tak naprawdę nie wiadomo, co zrobi. Można tylko gdybać.
[01:55:26] - Ja dzisiaj rozmawiałem z Rosjaninem, który się ucieszył, że Trump wygrał oczywiście i stwierdził, że w tej chwili już nie ma szans na wojska amerykańskie ani w Polsce, ani w republikach nadbałtyckich, że będą wycofane wojska, bo w tej chwili są wojska amerykańskie, ale one zostaną wycofane przez Trumpa i nie będzie tutaj żadnych wojsk natowskich, a przynajmniej amerykańskich tutaj w Europie Środkowo-Wschodniej. I cieszył się z tego tytułu. I powiedział jeszcze ten kolega Rosjanin, że Putin się też cieszy i że w tej chwili może być nowy rozdział pomiędzy Ameryką i Rosją, że będzie po prostu przyjaźń wielka, duża, powiedzmy, pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi, wymiana handlowa i tak dalej. Myślisz, że to jest prawda? Czy racjonalnie się ten Rosjanin cieszy? Ten kolega Rosjanin się cieszy z tego właśnie, że Trump wygrał. A może Trump właśnie zrobi trochę inaczej, niż mówił wcześniej, niż Putin myśli, czy Rosjanie myślą.
[01:56:42] - Trump właśnie w swojej kampanii, jeśli dobrze pamiętam, to mówił takie rzeczy jak właśnie odejście od tej Europy i porzucenie tego regionu, bo wydaje mi się, że Trump może się skupić, bo jak rozmawiał z Kissingerem, może Kissinger mu tak podpowiedział, żeby skupić się na kierunku pacyficznym. Kissinger zresztą dobrze zna Chińczyków. To może właśnie ci jego doradcy od bezpieczeństwa na to zwrócą uwagę, bo jak wiadomo, Chiny teraz rosną w siłę, co sam zauważyłeś i ta rywalizacja w Azji jest dość duża. I możliwe jest tak, że USA będą musiały, też właśnie odwołam się z powrotem do tej teorii neorealistycznej, nie pozwolić Chińczykom na stworzenie hegemonii w Azji. Będą musieli to zatrzymać i możliwe, że wojna będzie nieunikniona, tak niektórzy twierdzą, bo Chińczycy prędzej czy później spróbują zająć Tajwan i pytanie, co zrobi w tym wypadku USA i co zrobi Trump? A teraz jeszcze im doszły problemy z Filipinami, gdzie Rodrigo Duterte szaleje sobie i w ogóle wypiął się na Stany Zjednoczone i rządzi sam sobie. I nie wiem, co zrobi też Trump z tym faktem.
[01:58:14] - Mhm. Zobaczymy jak to-
[01:58:16] - Będzie to ważny sojusznik strategiczny amerykański, a teraz Duterte właśnie chce wyrzucić amerykańskie wojska z Filipin.
[01:58:28] - Ma prawo do tego, bo wiem, że z Chińczykami się dogaduje powoli, tak?
[01:58:34] - A z drugiej strony Chińczycy to też są rywalem Filipin.
[01:58:39] - To właśnie taka dziwna sprawa. Nie wiem, nie mnie oceniać. Ja mam znajomych Filipińczyków, może ich się tam podpytam trochę, o co chodzi z tymi Filipinami. Właśnie nigdy się ich nie pytałem, co tam się dzieje u nich. Z tego, co wiem, jest pogoda zawsze, że jest bardzo ciepło, dużo cieplej niż w Europie. Non stop słoneczko, rzadko deszcz pada. Bardzo fajnie. Nie wiem, czy prawdę mi powiedzieli, ale-
[01:59:09] - Nie wiem. Mnie bardziej interesuje inne jeśli chodzi o Filipiny nawet niż pogoda.
[01:59:17] - Mhm. Tutaj chyba coś źle powiedziałem, że tu jest wiceprezydentem będzie Mike Pence chyba. Także tutaj źle powiedziałem. Nie wiem, skąd wziąłem tego Murzyna. On kimś chyba tam będzie po prostu, jednym z doradców Donalda Trumpa. A Mike Pence no to nie wiem właśnie co to. Z wyglądu nie wygląda zbyt ciekawie pan Mike Pence. Wygląda na okultystę, niestety. Po oczach zawsze to widać, ale mogę się mylić. Trump wygląda na normalnego gościa, a ten Mike Pence...
Ajajaj, coś się tutaj niedobrego dzieje, niestety. Ale zobaczymy. Poznamy ich po czynach, co się będzie działo. Jak zaplanują, czy faktycznie te wojska wycofa z Europy Środkowo-Wschodniej, czy nie? Czy będzie bardziej, jak to można powiedzieć, ugodowy w stosunku do Rosji, bardziej ugodowy do różnych działań? Trudno powiedzieć. Jak rozgryźć Trumpa? Na razie nie jesteśmy za bardzo w stanie, co on tam będzie działał.
[02:00:43] - Chyba trzeba czekać te dwa miesiące aż go zaprzysiężą.
[02:00:47] - No tak. Tu jeszcze taka ciekawostka. Tu jeden słuchacz zwrócił na to uwagę. Tylko właśnie nie wiem, bo napisał, że dwudziestego. Ja słyszałem, że dwudziestego pierwszego ma być zaprzysiężenie, ale chyba, że zmienili teraz na dwudziestego, bo dwudziestego pierwszego stycznia, kiedy miałby być zaprzysiężony Donald Trump, wychodzi na to, że jego wiek w tym czasie to jest siedemdziesiąt lat, siedem miesięcy i siedem dni. To jest jego wiek. Czyli mamy trzy siódemki jakby. Siedemdziesiąt lat, siedem miesięcy, siedem dni. Jego wiek. Przypadek?
[02:01:37] - Nie wiem, na co to wpływa niestety.
[02:01:40] - Siódemka to taka magiczna. Bardzo lubią siódemki numerolodzy, szczególnie ci od Bilderbergów czy pani Lagarde. Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, strasznie się rozmodlała nad liczbą siedem. Później te Boeingi 777, co spadały. Jeśli dobrze pamiętam, to były 777, czy nie? Nie były chyba 777, ale te siódemki są jak najbardziej w modzie. Trudno powiedzieć, czy to ma jakieś konotacje z rzeczywistością, czy po prostu faktycznie jest to przypadkiem. Nie wiem, czy widziałeś taki filmik jeszcze, tu mogę cię zaskoczyć, w „Simpsonach” z Trumpem.
[02:02:36] - Tak, że niby przewidzieli, że będzie taki prezydent.
[02:02:39] - Tak. Nie wiem, czy śledziłeś tą sprawę, z tym, że to był filmik zrobiony później. Z tego, co wyczytałem. Może się mylę, bo ja Simpsonów nie oglądam specjalnie, nie jestem fanem, ale to był filmik zrobiony niecały miesiąc po oryginalnych wystąpieniach Trumpa w różnych miejscach i zrobiono naprawdę filmik, który w Simpsonach jest łudząco podobny do rzeczywistości, ale okazuje się, że on zrobiony był później, a nie wcześniej. A wszyscy teraz mówią, że on był wcześniej robiony. Nie wiem, czy się mylę?
[02:03:18] - Nie wiem, nie sprawdzałem tego, ale pewnie było tak, jak ty mówisz, że po prostu zobaczyli, że jest kandydatem. On już był oficjalnym kandydatem, czy dopiero on się starał?
[02:03:29] - Jeszcze wtedy nie, chyba jeszcze nieoficjalnie, jeszcze walczył.
[02:03:35] - Ale mieli pewien procent szans, że on będzie.
[02:03:40] - Tak, on był w czołówce.
[02:03:42] - To żadne przewidywanie. Można powiedzieć, że mieli 50% szans na to, że to się sprawdzi.
[02:03:50] - Tak. Te sceny były bardzo zbliżone i faktycznie narobiły wrażenie, ale to zostało później przeinaczone. Ja nie wiem, czy się Donald Trump nie pojawiał w Simpsonach wcześniej. Ktoś musiał być jakiś znawca. Ja tego dokładnie nie sprawdziłem, bo może gdzieś były jakieś fragmenty, że Trump gdzieś występował w Simpsonach. Wydaje mi się, że ten Trump gdzieś bywał w Simpsonach. Tylko nie wiem, czy w takim kontekście właśnie, że jak prezydent jeździ schodami ruchomymi, te wszystkie szczegóły, bo była zrobiona taka podpucha. Co nie znaczy, że w Simpsonach nie ma ukrytych przekazów z przeszłości o przyszłości. Chociażby 9/11 jest przewidziane w Simpsonach. Co tam jeszcze w Simpsonach przewidzieli?
Jeszcze sporo rzeczy różnych w Simpsonach. Ale 9/11 to na 100%. Można oglądać. Także takie historie. Dobrze, czy chciałbyś na koniec coś powiedzieć, Czietniku?
[02:05:10] - Nie, w sumie to już nic. Chyba, że masz jeszcze jakieś pytanie odnośnie Trumpa, bo nic nie przychodzi do głowy, jaką by tu kwestię poruszyć.
[02:05:20] - To tylko takie pytanie do ciebie: czy sądzisz, że na serio on to mówił o tym Lwowie i że chce oddać Lwów Polakom?
[02:05:30] - Nie, pewnie nie. W ogóle nawet nie wiem, czy to jest prawdziwa informacja.
[02:05:35] - Z tego, co wiem, akurat nie słuchałem tej wypowiedzi, ale w wiarygodnych przekazach internetowych, opisujących stron, takie głupstwa wygadywał. Oprócz tego, że mur chce zbudować, że chce wyrzucić wszystkich Polaków, którzy nie mają pozwolenia na pracę czy na przebywanie dłużej, niż wiza pozwala, czy coś. Że nie tylko Polaków, bo innych nacji też.
[02:06:01] - Chyba nawet nie wie, gdzie Polska jest.
[02:06:05] - Może, ale trudno powiedzieć. Na pewno chyba nie wie, gdzie Lwów jest i mówi, że będzie polski, czy coś. Nie wiem, o co chodziło. Po prostu są jakieś totalne odjazdy. Ktoś mu chyba coś powiedział, jakieś takie rzeczy. Przecież teksty mu piszą. To przemowa prezydenta elekta, którą powiedział, to przecież nie jego przemowa, tylko ktoś mu napisał. Tak się robi, bo samemu nie jest się w stanie bardzo ładnej przemowy napisać. To jest standardowa, to jest polityka. Tylko w Polsce się robi, że jednak każą.
Nie, też już się tak nie robi. Też już w Polsce jednak piszą. Chyba że Janusz Korwin-Mikke, zawsze jednak on woli sam coś powiedzieć, sam woli coś napisać. Czy Lech Wałęsa to też taki przypadek, że też sam wszystko mówi, pisze i jest.
[02:06:58] - I na dobre ogół to nie wychodzi.
[02:07:01] - Nie wychodzi, ale on uważa, że jest genialny. Ma prawo, każdy może robić, co uważa za słuszne. To trochę przykre jest potem, że wiejski głupek był prezydentem. No ale cóż, tak bywa. Zresztą głupie społeczeństwo go wybrało. Jak tam on o społeczeństwie się wyrażał nieraz, że go nie rozumie. Dobrze, dzięki Czietniku. Trzymaj się.
[02:07:28] - Na razie.
[02:07:29] - Cześć, cześć. Hej, hej. Także to był Czietnik. I kolejne rzeczy. Do Simpsonów wracając, w 25. sezonie był taki odcinek specjalny jakby Trumpastic Voyage, czyli podróże Trumpa, czy przygody, podróże Trumpa. Trumpastyczne. Odcinek z 7 lipca 2015 roku. I tak to jest wyjaśnione. Wyjaśniona teoria spiskowa kolejna.
Z Donaldem Trumpem są jeszcze inne teorie spiskowe, o których sobie jeszcze wam powiem, ale dzwoni w tej chwili Łukasz. Wite, Łukaszu? Co to za krzyki? Co to za krzyki? O co chodzi? Nie wiem. Wydaje mi się, że to mogły być krzyki. Wiecie co? Z kasety magnetofonowej puszczane. Tak czasem jest.
Mam nadzieję, że teraz kolejnego. Dane na skali.
[02:08:56] - Halo?
[02:08:58] - Dane na skali dzwoni, a słyszę głos męski.
[02:09:02] - Halo, halo? Czekaj, bo się nie słyszę.
[02:09:05] - Stały sceptyk. Witamy.
[02:09:08] - Agentka skali jest, żeby zwabić twoją uwagę, bo wszystkie moje inne konta zbanowałeś, także musiałem znowu założyć nowe.
[02:09:16] - Nie zbanowałem.
[02:09:17] - Zbanowałeś, bo dzwoniłem i mi nie pokazuje twoich. A tu Dane zwrócił uwagę na spelling. To jest po Kazimirzu Danie.
[02:09:27] - Dobrze. Do rzeczy. Ad rem.
[02:09:32] - Minęło już trochę czasu i tu bym się chciał, nim przejdziemy do tematu, ustosunkować do niektórych farmazonów, które padły do tej pory. À propos pana z ostatniej audycji, który rzekomo miał być poparzony. Milton William Cooper. Tu się łatwo powtarza, że jakieś oparzenia. Jak miał oparzenia, to znaczy, że go spalił. Tu ci przesyłam raport z autopsji i nie ma tam żadnych słów o żadnych poparzeniach. Jest w jednym miejscu takie coś jak grazing gunshot wound, co jest krzyżówką rany ciętej z oparzeniem, które powstaje, kiedy kula ociera się o ciało, a w nie nie trafia. I to jest jedyny ślad oparzenia, jaki był na jego ciele i żaden inny. I to, że pisze zaraz na górze autopsji, że jest zaklasyfikowane jako the manner of death is certified as homicide, to nie znaczy, że się im powinęła noga i przypadkiem napisali, że go zamordowali.
[02:10:25] - Dobrze, prześlij mi. Pokaż mi, skąd pobrałeś ten plik.
[02:10:30] - On jest dostępny w internecie. To nie jest sfałszowane. Ja ci tego nie sfabrykowałem. I legalna definicja homicide to jest the killing of one human by another human being, czyli to jest śmierć nie z przyczyn naturalnych i niewiele więcej. I nie ma tam ani słowa. Szukałem innych źródeł, które by mówiły o tym, że on miał rzekomo te poparzenia. To jeśli czytasz źródło, które ma URL, który się nazywa 9/11: The Mother of All Black Ops, to nie jest źródło, któremu należy wierzyć na słowo. Druga rzecz, bo chcę przejść szybko do tematu, tylko się odnieść do rzeczy. Druga rzecz. Tu jest Mike Pence, wiceprezydent i jeśli byłbyś w stanie, możesz mi pokazać, gdzie na jego twarzy są znaki, że on przechodził rytuały Bilderbergów.
[02:11:17] - Nie mówię Bilderbergów, ale po prostu widać. No nie wiem.
[02:11:20] - To widać. Bo ja tu mam przed sobą to zdjęcie. On wygląda na poczciwego dziadka, na nikogo innego i nie ma jednej powieki wyżej od drugiej ani innych takich rzeczy. Jak opowiadasz, że oglądasz, to nie musi. To musi albo nie musi. To albo się pokazuje na jego oczach, albo nie pokazuje.
[02:11:34] - Ktoś, jak przechodzi rytuały, mówisz o powiece, to jest MKUltra. To są programy tak zwane mind control do kontrolowania ludzi, do wszczepiania im różnych osobowości. To jest zupełnie co innego. Ci ludzie, którzy przechodzą rytuały, to jest zupełnie inny stopień. Według tego, w co oni wierzą. Ja nie do końca wierzę w jakieś byty. Powiedzmy, byty jakichś innych wymiarów.
[02:12:02] - Dużo razy się deklarowałeś jako zdeklasowany ateista.
[02:12:05] - Oni wierzą. Daj mi powiedzieć. Oni wierzą w byty z innych wymiarów, z piekła rodem. Sobie dopisz, co chcesz. Ci ludzie z elit dlatego przeprowadzają te rytuały, żeby te byty mogły dostać się do ich ciał, współpracować z nimi i dzięki temu oni uzyskują dużo lepszą elokwencję, dużo lepszą inteligencję.
[02:12:33] - Niezależnie od tego, czy w to wierzą, czy nie, to są wszystko farmazony.
[02:12:36] - Ale to robią. Właśnie. Mogą być farmazony czy nie, ale oni to robią i oni rządzą twoim życiem. Tak jest.
[02:12:42] - Dobra, myślę z tym, ale jak już mówimy o tym-
[02:12:44] - To jeżeli to robią, to się można zainteresować dlaczego i po co.
[02:12:48] - Była mowa o jakichś rytuałach, ale nie ma śladów na jego twarzy wypisanych. Ja przynajmniej tu bardzo-
[02:12:53] - Dobra.
[02:12:54] - I na swoim następnym wiceprezydencie Joe Bidenie. Ja tu nie wiem czemu to, że on lubi dzieci w sposób czysto platoniczny uważasz zaraz, że on jest groźnym pedofilem. Jak mówiłeś o tych parytetach księżycowych, że należy wysyłać kobiety na Księżyc i inne takie rzycy, to jest taki nonsens, że aż tak w czoło klasłem. Się boję, że się ja mózgu nie dostałem.
[02:13:17] - Ale zaraz, zaraz. Nie wyłapałeś, o co chodzi.
[02:13:19] - Wiesz, dlaczego kobiety nie są pilotami i nie są astronautami? Nie wiem, czy miałeś tą rozmowę na ten temat z rodzicami już.
[02:13:24] - Są astronautkami.
[02:13:25] - Są dużo rzadziej, dlatego że są inaczej wyposażone przez naturę. Na przeciążenia nie reagują tak jak my. Jak się kiedyś bawiłeś za dzieciaka na huśtawce, to czułeś pewno w jajkach, że ci się tam coś buja i one mają to wszystko w brzuchu. I one nie mogą latać jak mężczyźni.
[02:13:40] - Nie gadajmy na takim poziomie, to jest strasznie infantylne.
[02:13:43] - Poza tym są dużo bardziej rygorystyczne wymogi militarne do bycia pilotem i astronautą w ogóle dla wszystkich. Tylko elita, the cream of the crop jest w stanie latać.
[02:13:52] - Dobrze. Są kosmonautki, astronautki. Była ta Tierieszkowa z Związku Radzieckiego, więc mnóstwo w tej chwili astronautek amerykańskich latają. Co w kosmosie?
[02:14:06] - To jest po to, że jeśli wynoszą ich na ISS, żeby tam sobie coś badali, to to nie są piloci często, tylko są naukowcy i oni nie są przystosowani, żeby latać jet fighterem. Bo są takie przeciążenia, to jest co się zdarza w medycynie, że im normalnie by macica wypadła, bo jest takie przeciążenie i to jest coś, co się zdarza.
[02:14:29] - Będą musiały w końcu spróbować. Przecież nie wszystkie kobiety mają też macicę.
[02:14:38] - Chyba jesteś aż tak daleko. Chcesz powiedzieć, że nie wszystkie kobiety mają macicę i waginę i inne takie rzeczy.
[02:14:44] - Mogły mieć.
[02:14:45] - Może ten estrogen chodzi gdzie indziej.
[02:14:47] - Operowane były, bo miały raka czy coś tam. Ja nie wiem. Nie znasz się też na tych sprawach. Nie jesteś specjalistą, więc to są bardzo skomplikowane sprawy.
[02:14:58] - Wiesz co? Zadałem sobie więcej trudu niż ty, żeby sprawdzić, czytając już choćby raport z autopsji, a nie rzeczy, które inni ludzie powiedzieli o raporcie z autopsji. Także przechodzę dalej do cytatu, którym zaczęłaś audycję.
[02:15:10] - W oficjalnym raporcie z autopsji możesz stawić sobie, co chcesz.
[02:15:16] - Nie, nie możesz postawić, co chcesz.
[02:15:18] - Jak nie? A z Kennedy'ego na przykład raport z autopsji?
[02:15:22] - Tam nie było żadnych innych. To są, jak to mówisz, teorie foliowców.
[02:15:28] - Foliowców, aż mózgi zginą.
[02:15:29] - Wszystko dokładnie wiemy, co się stało i ludzie takie rzeczy wymyślają.
[02:15:33] - Wiesz, jaki raport był z autopsji? Nie, poczekaj. Jaki raport był z autopsji JFK? Że lekarz, który wykonywał autopsję, pomylił wlotowe dziury z wylotowymi. Takie po prostu były jazzy żarty.
[02:15:49] - Zresztą dobra, w każdym razie o Billu Hickesie chcę mówić, bo chcę po kolei przechodzić do tych rzeczy. Już ci w ostatniej audycji powiedział, gdybyś mnie tak nie zrzucił, że nie wiem, jak człowiek, który ma rozum i godność, może brać za dobrą monetę rzeczy, które Bill Hicks mówi. Bo jak możesz uważać się za człowieka rozsądnego, sceptycznego wobec rzeczy i brać za dobrą monetę słowa człowieka, który mówi ci w jednym zdaniu, żebyś się odurzał i usypiał narkotykami i nazywa to przebudzeniem. To jest człowiek jak Alex Jones. To jest moim zdaniem certyfikowany szyl, który wcisnął się w środowisko teoretyków spisku i różnych ludzi sceptycznych wobec rządu i tak dalej, i na tym budował kapitał i powtarzając te brednie o ćpaniu zbudował kulturę, która to dopuszcza teraz. I zamiast ludzi aktywnych, sceptycznych, którzy są gotowi myśleć za siebie, to mamy kilka generacji teoretyków spisku, którzy uważają, że oni są częścią jakiejś wielkiej rewolucji, siedząc na kanapie i paląc zioło. Można by wyliczać. Niby nikogo nie zabiła, a jednak zakazana, ale to jednak powoduje zmiany. Tu bym mógł wyliczyć kilka przykładów z bliskiego podwórka, ale bez wycieczek osobistych. I tu Bidenowi za to, że tylko jest przyjazny wobec dzieci, co było przez wieki normą.
To nie jest nic niezwykłego pogłaskać dziecko po głowie.
[02:17:18] - Wszystkim słuchaczom polecam zobaczyć Joe Bidena.
[02:17:25] - Jeden z najsłynniejszych bitów Billa Hickesa to jest bit o Goat Boyu, gdzie on sam opowiada o tym, jak fantazjuje o lizaniu stref intymnych 14-letniej dziewczynki. Możesz sobie w tej chwili wpisać Goat Boy na YouTubie i to jest coś, co on robi. Jego nie nazywasz pedofilem.
[02:17:41] - Zaraz, zaraz. On tego nie robił, tylko mówił. Po prostu przekraczał pewne- Zaraz, zaraz. Używał tego, żeby pokazać. Zaraz, zaraz. Uważał tego. Odeślijmy ludzi, żeby sobie wyrobili zdanie. Stały sceptyku, bo ty po prostu masz swoją wizję, jakąś tam różną, która jest tak odległa od rzeczywistości. Myślę, że bardziej nawet niż moja. I po prostu wkładasz różne rzeczy, których nie ma.
Oczywiście używał tego typu.
[02:18:08] - To już w tym momencie jest kwestia interpretacji, ale fakty są, jakie są. Przeczytajmy cytat może. Co mówi do tej persony 14-letniej dziewczynki? „Goat boy is here to please you." Po polsku może powiem. „Goat boy jest tu, żeby cię zadowolić. Przywiąż mnie do łóżka, załóż swoje nogi za moje uszy i będę cię nosił jak worek z obrokiem."
[02:18:30] - Ale zaraz, zaraz. To nie mówi do 14-letniej dziewczynki.
[02:18:36] - To mówi do wyimaginowanej 14-letniej dziewczyny.
[02:18:41] - To mówił do ludzi. Poczekaj chwilę. Możesz tak samo wziąć aktualnych stand-uperów, na przykład Louisa C.K., który mówi dużo gorsze jeszcze rzeczy.
[02:18:54] - I to go niby usprawiedliwia?
[02:18:56] - Nie, nie usprawiedliwia, ale po prostu to jest show dla ludzi dorosłych. Mówimy o różnych sprawach. Mówi na przykład, że 14-letnia dziewczynka, która nie ma jeszcze cycuszków, a już po prostu pokazuje, za przeproszeniem, cipkę wszystkim. Tak jest dzisiaj w show-biznesie, prawda? Wtedy to była taka znana piosenkarka Debbie. Jak ona się nazywała?
[02:19:19] - Debbie Harry.
[02:19:22] - Nie, nie, bez przesady.
[02:19:24] - Ona już wtedy była za stara.
[02:19:25] - Debbie Harry to jest porządna rockowa wokalistka.
[02:19:29] - Była modelką „Playboya", jak nim zaczęła śpiewać.
[02:19:31] - Wszystko jedno. Ale dobrze śpiewała. Ja mówię o jakiejś dzisiaj już mało znanej. Debbie Gibb chyba. Czekaj. Debbie Gibbs. Jakaś taka. Dzisiaj jest kompletnie już nieznana. Miała kilka różnych tych. Ona miała wtedy właśnie 14, 15, 16 lat, kiedy była znana.
I oczywiście już tam tyłek wypinała. To wszystko wiadomo w show-biznesie, jak jest. I on się właśnie z tego wyśmiewał, że jak to by było, jakby Jimi Hendrix z nią nagrywał płytę na przykład. Taki skecz z 14-latką. To był bardzo ostry, ale po prostu świetny stand-up. Tylko to jest po pierwsze dla ludzi dorosłych, nie dla dzieci. Po drugie to jest stand-up. Masz na przykład „Lolitę" Nabokova. Też możesz nazwać, że to jest pedofilia. Tak czy nie?
Czytałeś?
[02:20:25] - Głównego bohatera książki, Humberta Humberta? On jest oczywiście pedofilem, tak.
[02:20:30] - Dobrze, ale jakie są opisy w książce ogólnie? To wiesz, to nie jest akceptowalne.
[02:20:37] - Nie porównujmy tu Nabokova do Sheila Billa Hickesa. To jest całkowita różnica. Druga rzecz jest-
[02:20:43] - Jest dokładnie to samo
[02:20:46] - I aplikował to ludziom, nie pytając się o ich zdanie. A Nabokov nigdy nie planował wydawać „Lolity”. Ona została dopiero pośmiertnie wydana. Ona była zamknięta w skrytce w depozycie bankowym i dopiero ktoś, kto to odziedziczył, bo sam Nabokov nie ważył się tego wydawać. Także tu jest kwestia dobrego smaku w tym jeszcze.
[02:21:08] - Dobrze, to były inne czasy, ale jakość, moc oddziaływania tego, czy tak jak ty byś określił pedofili w pedofilii, czy Billa Hicksa w tym, co on mówił w stand-upach, czy to, co wyczytasz w „Lolicie” jest dokładnie taki sam.
[02:21:26] - Nie, to nie jest dokładnie takie samo, bo Bill Hicks to jest całkowicie inna sprawa. Nie możesz porównywać.
[02:21:34] - Bo to jest wyższa sztuka. No dobra, to może ładniej brzmi.
[02:21:36] - To jest jak porównywanie konia do koniaku, bo się tam przewijają jakieś trzy litery. Może jedna sylaba jest podobna w tym. To jest coś całkowicie innego, ale nie trwajmy nad tym.
[02:21:46] - Dobra, widzę, że też warunkujesz tutaj, że Nabokov to nie, bo to wyższa sztuka, ale Bill Hicks to już jest coś strasznego. Słuchaj, jakby Bill Hicks łapał za cycuszki, tak jak to robił Joe Biden, te dziewczynki dziesięcioletnie i tak dalej, to bym się zgodził.
[02:22:01] - Ale nie łapał. Dziesięcioletnie dziewczynki nie mają cycków.
[02:22:03] - To zobaczcie sobie Joe Bidena w piśmie.
[02:22:06] - Jak ty kiedyś będziesz miał z twoją mityczną dziewczyną dzieci, to ty ich nie będziesz głaskał i dotykał, bo się będziesz bał?
[02:22:12] - To nie były jego dzieci po pierwsze. Te dziewczynki od niego uciekały po prostu, bo widziały, że on dotyka się w miejsca.
[02:22:19] - On był jak starego dziadka. Ty już zachodnią propagandą, jak to mówią, białej kitą, tabletką, już tu chyba przyjąłeś trochę tego i masz ten punkt widzenia taki: kobiety na księżyc, musi być równouprawnienie i tu dzieci nie dotykać, bo to od razu jest straszny drapieżnik seksualny. Ale dobra, następna rzecz tu. Jeszcze à propos newsów jedno słowo.
[02:22:39] - Dobrze, ale wróćmy do wyborów. Do Donalda Trumpa. O tym miałeś rozmawiać, czy to krytykować.
[02:22:49] - Tak.
[02:22:50] - Proszę bardzo.
[02:22:50] - Ci wytłumaczę za chwilę system wyborczy, tylko jeszcze chcę jedno zdanie powiedzieć na temat, co mówiłeś w newsach o tym zlocie Łańcuch Życia. Następne jest coś takiego. Jest super darmowa technologia, jest wejście płatne 300 zł.
[02:23:04] - Nie imputować mi. Poczekaj, poczekaj. Nie imputuj mi słów, które nie powiedziałem.
[02:23:08] - Ale mi mówiłeś. Słuchacze pamiętają. Wspominałeś, że jest jakaś konferencja tam i sprawdzałem to na stronie od nich. Teraz nie pamiętam się na NNN.
[02:23:15] - NTV. Telewizja NTV. Niezależna Telewizja PL po polsku.
[02:23:21] - Jest 300 zł wjazd na darmową technologię.
[02:23:24] - Nie, nie jest 300 zł. Zaraz, zaraz.
[02:23:26] - Tak, jest bilet dwudniowy 300 zł od 10:00 do 17:00 następnego dnia. W każdym razie był tam jeden pan, który miał filmik i kliknąłem sobie w ten filmik i mówię, cytuję: „Należą mi się pieniądze za udostępnianie tej technologii za darmo” i to tylko taka śmiesznostka to jest.
[02:23:43] - Nie, poczekaj, poczekaj. Jest 80 zł. Nie wiem, o czym ty mówisz. Koszt uczestnictwa na całą dwudniową imprezę wraz z dostępem na części wystawową 80 zł. To, o czym ty mówisz, wiesz.
[02:23:52] - O tych newsach mówimy, ale czekaj. Zaraz sprawdzę NTV, bo wiem, bo to dzisiaj sprawdzałem. Mam to pod ręką. Zaraz ci powiem.
[02:24:01] - Pierwsze Forum Wynalazczości Alternatywnej NTV 80 zł na dwa dni. Także wiesz, słuchaj, imputujesz. Ja tu dodam osobę, która nie wiem, czy może mówić. Dodam kapitana Radia Nafali.
[02:24:18] - Witam serdecznie.
[02:24:19] - Halo, witam serdecznie.
[02:24:21] - Witam. Ja tylko się zapytam.
[02:24:22] - Może przejdę, co z Radiem Nafali, bo ostatnio coś nie jeździ.
[02:24:25] - Przecież chyba potrafisz czytać po polsku, więc jest news na głównej stronie Radia Nafali. Także wystarczy skorzystać z własnych oczu, wejść na stronę i przeczytać.
[02:24:32] - Nie mam jeszcze, nie widzę tak dobrze. Jeszcze gansów nie łykałem, nie widzę prawdziwych kolorów.
[02:24:37] - No to bezczelny kolego, połykaj trochę gansów, zobaczysz prawdziwe kolory.
[02:24:41] - Porozmawiajmy TV to się nazywało. Przepraszam, mój błąd. Porozmawiajmy TV. To mówimy o innej imprezie. Już ci wysyłam link.
[02:24:48] - No to słuchaj, ale po co mieszasz?
[02:24:51] - Tu są gwiazdy za 300 zł. Dobra, mój błąd.
[02:24:52] - Ale ja o czymś takim nie mówiłem, wiesz. To po prostu mieszasz ludziom w głowach.
[02:24:58] - Całkowicie przyznaję się. Dobra, zaszedł błąd rzeczowy z mojej strony. I co chciałem teraz mówić o systemie wyborczym w Stanach Zjednoczonych. Nie poganiaj, teraz pozwól, że będę mówił. Co do tego, jaką ilością głosów bezwzględną w skali kraju wygrała Hillary Clinton, jest bez znaczenia, bo Stany Zjednoczone są nie jak Polska państwem unitarnym, tylko są państwem federacyjnym. Każdy stan, który ma te głosy elektorskie, jest sam w sobie jak małe państwo, bo mają swoje oddzielne państwa w federacji różne stany. Mają własne wybory powszechne na swoich zasadach i w każdym stanie, żeby mógł kandydat tam wygrać i stan mógł oddać głosy elektorskie, musi wygrać całkowitą większością głosów. I w każdym stanie, czy tam był stan potem na mapie niebieski, czy czerwony, w tym stanie wygrał kandydat większością głosów. A tak się składa, że Hillary wygrywała w stanach, które po prostu są bardziej zaludnione. Ale głosy elektorskie się tak wyrównały, że wygrał Trump.
I tu ilość głosów jest bez znaczenia, bo to wszystko są naczynia połączone. I nawet jeśli to jest dobry system na tak wielkie państwo, bo to chodzi, żeby nie mógł stan jak Kalifornia-
[02:26:14] - Rację masz, tak, dobrze wytłumaczyłeś to.
[02:26:16] - -zadecydować za ten flyover.
[02:26:18] - Ale jeszcze elektorskie głosy na tym polegają, że elektor może, jak chce zagłosować. Nie ma powiązania jego. Grozi mu tam nie wiem, tysiąc czy dwa tysiące euro kary.
[02:26:29] - Nie, ale to nie chodzi o kary.
[02:26:30] - Nie, no chodzi, bo on może zmienić, może głosować inaczej niż ludzie.
[02:26:35] - Tak samo jak teoretycznie niby mogą elektorzy odmówić głosowania w ogóle i wtedy jest nie vote of no confidence, tylko jest faithless election, czy jakoś tak to się nazywa. Mogą, ale to się nie zdarza. Nie wiem, czy to się w historii zdarzyło, bo tak ten system działa i tak już niestety jest. To się zdarzało dużo razy, że niby wygrywali przez ten popular vote, ale ten popular vote jest właśnie mniej reprezentatywny niż głosy elektorskie. To o tych wyborach w Stanach. I tu jeszcze powtarzanie, że niby przegra Trump i inne takie rzeczy to były wszystkie statystyki tych mediów, za które przecież płaci Soros. Jak ktoś mógł myśleć, że Trump nie wygra? Jak ktoś mógł tylko na tej podstawie przewidywać wyniki wyborów? Już się śmiali ze sztabu Trumpa, jak mówili, kto jest najbardziej prawdopodobnym wyborem i mówili, że on. Wyszło jednak inaczej, tu nie ma się co sugerować żadnymi polami, bo te exit pole różne i inne.
Po pierwsze reprezentują znacznie więcej wyborców online i po drugie to nie jest wskaźnik, tylko narzędzie.
[02:27:55] - Tak można to stwierdzić. Ja myślę, że jednak jest troszeczkę bardziej złożona prawda ze względu na to, że media i sondażownie są kupione. Tak samo w Polsce było. Zamawia się te rzeczy, kto więcej zapłaci. Soros to mówię, to jest przedstawiciel tylko. Ci ludzie, którzy zarządzają pieniędzmi, którzy są właścicielami Fedu, zarządzają mediami, umówmy się. Robią jak chcą i sondażownie na zlecenie mediów, media zamawiają w sondażowniach badania, po prostu są sfałszowane i tyle. Nie to, że popełniają błędy, bo ludzie się boją głosować. Być może to też jest jakaś część, ale przede wszystkim i tak fałszują, tak jak w Polsce się też fałszowało, prawda?
[02:28:46] - Oni tam mają ten i znowuż jest taka rzecz, że się fajnie na jedno wspiera Trumpa zza granicy, ale jestem ciekaw, jak byś reagował, jakby wybierali tu podobnego kandydata w Irlandii, tak jak wybierali swojego czasu Farage'a w Wielkiej Brytanii. Tu pewnie Tomasz może powiedzieć, że oni go tam mieli za drugiego Hitlera, a on jest przecież najlepszy buddy Trumpa. Oni mają podobne polityki, a gdyby jednego z drugim wybrać i robiliby wszystko, co chcieli, to i ty, i Tomasz jedziecie z powrotem do Polski w kamasze. Bo tu szybko Polacy sobie w Europie pracują na reputację Meksykan Europy.
[02:29:28] - Kolego Michale zupełnie... Nie, masz rację, przepraszam, bo nie wiem.
[02:29:36] - Cały strep się. Za każdym razem inne ma.
[02:29:40] - Okej. Nie, absolutnie to nie ma znaczenia. Każdy dorosły człowiek w tym kraju wie, że jest to farsa, która jest tylko i wyłącznie przedstawieniem, które służy tylko po to, żeby kilku ludzi poczuło się, że cokolwiek z tej zabawy w drukowanie pieniędzy ma jakikolwiek sens jeszcze w dzisiejszych czasach. To jest tylko farsa, przedstawienie. Żaden z tych kolesi nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Każdy z tych kolesi ma dochody przekraczające sumę przypuśćmy pięć milionów funtów. On nie dotyka normalnej ulicy, on nie widzi normalnych ludzi nigdy. To nie są ludzie, którzy w ogóle mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.
[02:30:12] - Widzi się w pierdustce na przykład. A poza tym uważam, że jest to hipokryzja z twojej strony tu wieszać psy na pieniądzach, bo ile razy w twojej audycji mówisz, że pieczesz chleb, to kiedy trzeba chleb wyjąć z piecyka, dzwoni ci w tle dzwonek z iPhone'a. Także nie wiem, jak ty możesz tu gardzić pieniędzmi.
[02:30:32] - Ale co to, że mam urządzenie firmy Apple znaczy, że jestem hipokrytą? Przecież ty też jesteś hipokrytą.
[02:30:36] - Tak, oczywiście wspieraj, ale tu z jednej strony chcesz obalać Babilon, a z drugiej strony go hojnie sponsorujesz.
[02:30:43] - A może ja już po prostu obalam Babilon? Może to o to chodzi? A skąd wiesz, jaki mam model telefonu? Może to jest pierwszy z tych telefonów? Skąd wiesz, jaki ja mam telefon? Kolego, ej, kolego.
[02:30:56] - Jeśli chcesz używać „obalam Babilon” jako eufemizmu na onanizm to możesz.
[02:31:01] - Kolego, po prostu pierwsza rzecz: naucz się nie przerywać i nie wchodzić z innym zdaniem. To jest chyba taka elementarna rzecz, której bym wymagał od ciebie mimo wszystko. Także poproszę o odrobinę zachowania kultury. Myślę, że mama nauczyła z ojcem w domu tych rzeczy. Także pierwsza rzecz: ty nawet nie masz pojęcia, jaki ja mam telefon i ile on ma lat. Także rozliczanie mnie w ogóle z czegokolwiek, ponieważ mam dzwonek z iPhone'a, a ty może masz dzwonek z droższego telefonu. Skąd wiesz, jaka jest wartość mojego telefonu teraz? Może masz więcej pieniędzy ode mnie. Jakie to ma znaczenie w tym momencie? Coś zrobiłeś lepiej ode mnie?
Coś chcesz mi udowodnić? Coś chcesz mi przekazać? Jaki jest sens tego zdania, które powiedziałeś? Wytłumacz mi, bo troszeczkę nie jestem w stanie tego zrozumieć.
[02:31:43] - Wytłumaczyłem ci przed chwilą.
[02:31:45] - Nie zrozumiałem jaka jest istota tego.
[02:31:47] - Nie rozumiesz, bo palisz zioło. Masz zapchane synapsy i już.
[02:31:52] - Ty nie rozumiesz, bo jesteś po prostu zwyacznie pijany, kolego.
[02:31:55] - Co ja jestem?
[02:31:55] - Jesteś po prostu zwyacznie pijany. Może byś wytrzeźwiał troszeczkę. Zwykle pijesz to piwo, stary, może byś troszeczkę wytrzeźwiał.
[02:32:02] - Tak, a na jakiej podstawie mi to implikujesz?
[02:32:04] - Na takiej samej podstawie jak ty implikujesz mi.
[02:32:07] - Ja nie prowadzę audycji, w której mówię, jak palę grube blanty.
[02:32:14] - Ale manipulujesz cały czas.
[02:32:16] - Który dzwoni i obraża ludzi, stary. To jest też taka różnica.
[02:32:19] - Obrażasz, manipulujesz. To nie jest dobra rzecz.
[02:32:22] - Jestem człowiekiem, który z tobą rozmawia w tym momencie.
[02:32:24] - Pierwsze słyszę. Nigdy nic takiego nie zrobiłem świadomie. O to cię mogę zapewnić.
[02:32:28] - Przestań, przecież to jest nagrane nawet. Przestań robić się pośmiewiskiem, kolego. Wszyscy doskonale wiemy. Także słuchaj, rozumiem, że masz jakiś ciężki los w życiu i koniecznie musisz się przypierdolić do każdego, bo po prostu to-
[02:32:42] - Płaku, płaku, masz ciszę radiową i teraz musisz wziąć i spróbować jakichś argumentów ad personam obcemu człowiekowi w radio. To uspokój się, zapal sobie blanta, wyluzuj i potem możemy mówić, co?
[02:32:59] - Wypij to piwo jeszcze do końca i wypij jeszcze drugie. Ja nie wiem. Tytuł się jąka, życie słuch brakuje na końcu języka, jakbyś był pijany albo niespełna rozumu. No Tomek. Michał, czy właśnie ja przepraszam, bo tak się zabrałem, wiesz. Zawołaj mamę. Zawołaj mamę.
[02:33:16] - Słuchaj, stary sceptyku, ja ci podziękuję, bo wiesz, za bardzo po prostu nie wnosisz tutaj do rozmowy.
[02:33:23] - Niech Tomek mówi, co mi tu zarzuca? Czy ja-
[02:33:26] - Nie, ty zacząłeś zarzucać i mi, i Tomkowi, i wielu innym ludziom po prostu różne rzeczy, które.
[02:33:36] - Zachowujesz się jak kawał bezczelnego chama, stary i wiesz. Kto tu się zachowuje jak kawał bezczelnego chama? Daj mi skończyć. Bierzesz piłki w moim kierunku cały czas. Ja o tobie nie wspomniałem, nie pamiętam jak dawno słowem. Ostatnim razem jak o tobie miałem coś mówić, to mnie zrzucił Michał z audycji, jak na pewno niechętnie zrobi za chwilę, bo tu oczywiście jesteś świętością, której szargać nie należy.
[02:33:59] - No nie świętością, ale bez obrażania.
[02:34:01] - Question authority and think for yourself. Tego człowieka nie znasz. Jesteś tu gościem. Wpadasz jako gość. Nie masz prawa ani obowiązku nikogo obrażać. Co ty zrobiłeś? Kim ty tu jesteś, żeby komukolwiek skakać na wiesz, na głowę, na plecy stary? Ja bym się kłaniał za rasowym podlaskim facetem dzisiaj. Jesteś gościem i jest okej. Ja nic od ciebie nie chcę.
Wszystko jest okej. Jesteś moim gościem, zachowuj się miło. Jesteś gościem Michała. Zachowuj się miło.
[02:34:22] - Słuchaj Tomku, jeśli ja mogę coś powiedzieć. Słuchaj sceptyku. Wiesz, czym się różni chamstwo od kultury?
[02:34:32] - No nie wiem. Wytłumacz mi. Jestem ciekaw twojej definicji.
[02:34:35] - Tak, że nie jest równoznaczne ze sobą. Jak mamy na przykład dobro zło, prawda? Ono się znosi jakby, prawda? Znosi się i jest okej. Jest neutral jakby, prawda? Natomiast chamstwo i kultura osobista nie znoszą się, nie znoszą się w sensie matematycznym. Jeżeli masz na przykład stu ludzi i przyjdzie ci jeden cham na imprezę, to zepsuje tą imprezę. Natomiast jeśli masz sto chamów i przyjdzie jeden kulturalny człowiek, to nawet nie podniesie kultury o milimetr.
[02:35:09] - No to co, będziesz wyrzucał Tomka, tak?
[02:35:11] - Niestety ciebie. Dobra, dzięki. Dzięki ci za dzwoń za tydzień.
[02:35:15] - Kiście, kiście w jego towarzystwie także.
[02:35:18] - Dobrze. Wolę, wiesz, bo wolę być wśród ludzi kulturalnych. Dzięki.
[02:35:23] - Dziękuję bardzo.
[02:35:26] - Ciężko było?
[02:35:27] - Mama z ojcem nie wytrzaskała po pysku. Ja przepraszam, że tak brutalny argument, że-
[02:35:30] - Ale słuchaj Tomku.
[02:35:33] - Ale mniejsza o to.
[02:35:34] - Kapitanie radia na fali, ale niestety taka jest duża część ludzi po prostu, no nie wiem, czy na tym świecie, czy w Polsce.
[02:35:43] - Ale wiesz co ja myślę, że też jest-
[02:35:45] - To jest dramat. To jest dramat, ale niestety tak jest. No nie zmienisz tej rzeczywistości. Tak jak mówię, no jak masz sto chamów bawiących się, jedna kulturalna osoba to jest za mało, żeby podnieść.
[02:35:54] - Ale też nie czuję obowiązku, żeby to akceptować za każdym razem. To też jest taki, mam takie trochę inne podejście. Okej, dobra, to skoro jakiś internauta ma ochotę zachowywać się tak, jakby wiesz, wychował się, nie wiem, w stodole przez całe życie albo w środku, no nie w środku lasu to chyba nie. To wiesz, ja nie mam obowiązku akceptować tego. To jest, wiesz, ja też jestem żywą istotą, która wiesz, robi to, co robi, ma coś do powiedzenia i wiesz, też mogę tu mieć nogę i wcale, wiesz, i wcale nie będę tu pał ciszej. I moje tupnięcie wcale, wiesz, nie zniknie, nie wyparuje. Także niekoniecznie oznacza to jakieś czołówki, tylko wiesz, ja też mam swoje granice. Po prostu moje ej, stop i koniec. Też chodzi o to, żeby nie dać sobie wejść na plecy zwyczajnie.
[02:36:39] - Jasne. No ja mam troszeczkę, wiesz, no inne. Inaczej prowadzę audycję, wszystkich dopuszczam, bo później oczywiście się pojawiają, prawda głosy, że dlaczego cenzuruje się i tak dalej. No, jeżeli ktoś wchodzi i tam rzuca, prawda? No już nie mówię o papieżu, tak, ale jakieś kalumnie naprawdę tam o rodzicach moich czy kogoś, czy o osobach trzecich ktoś zaczyna gadać jakieś bzdury.
[02:37:04] - Ludzie mają różne przedstawienia.
[02:37:05] - To po prostu to jest chamstwo. No to jest po prostu ewidentne chamstwo w Polsce. Nie wiem, w Polsce jest to uważane za coś normalnego. Ja powiem wam tak poza językiem polskim słowo chamstwo praktycznie nie występuje. W angielskim jest na przykład rude, które nie jest równoznaczne z chamstwem, ale nie ma słowa chamstwo. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz. Nie ma nawet takiego słowa po prostu.
[02:37:25] - Nie. Sytuacja, w której osoba, która jest nieobecna, jest w bardzo nieżyczliwy sposób komentowana. Tak w ogóle, wiesz? Tak dla zasady jeszcze publicznie w ogóle jakby nie istnieje, jest niedopuszczalne, tak normalne. No bo kto, jak się czuje w takiej sytuacji, kiedy się dzieją takie rzeczy? Na czym polega komunikacja międzyludzka? Na czym polega taka zwyczajowa transparencja? Wiesz tego, że każdy wie, z kim rozmawia? No, nie ma czegoś takiego, bo w tym momencie wszyscy skaczą sobie po cichu na plecy i to jest takie, wiesz, robione jest w wielu miejscach na świecie. To nie jest tak, że świat jest taki złoty i święty wszędzie dookoła.
Absolutnie. Ale pewne formy komunikacji są, no są inaczej traktowane. Nie ma takiej opcji. Jeżeli z kimś rozmawiasz w ten sposób, to rozmawiasz z nim po raz pierwszy i ostatni.
[02:38:09] - Właśnie mnie to troszeczkę dziwi, bo czy ci ludzie, ja jestem odporny na wszystko, dlatego wszystkich wpuszczam, dopóki tam nie mówią o jakichś tam, prawda? Nie wiem, no, strasznych rzeczach, kalumniach jakichś takich zupełnie prostackich, no to ktoś może tam wygłaszać swoje farmazony. Natomiast czy ci ludzie byliby odważni na tyle, żeby nie wiem, zadzwonić do Radia Michnika na przykład do Tok FM, do Trójki, prawda? Jeszcze przedstawić się swoim imieniem i nazwiskiem? No po prostu.
[02:38:42] - No wiesz, bardzo spiskowo powiedziałbym, że ktoś tym ludziom zdecydowanie chyba albo nie wiem, albo płaci, bo ciężko znaleźć jakikolwiek rozsądek w sytuacji, że ktoś robi swoją własną opcję, jakby opowiada ci, ma, wiesz, tak jak ty robisz audycję i ktoś dzwoni i w tej sytuacji ma jakiekolwiek zarzuty. Tym bardziej że dostaje absolutnie za darmo, wiesz, właściwie jest w takiej sytuacji, że wiesz, dostaje w prezencie od ciebie ciastko. No i teraz, w tym momencie, jeżeli ciastko mu nie smakuje, to nie musi ci rzucać tym ciastkiem w twarz. Jest to takie troszeczkę Dziwne zachowanie. Normalne jest to, że następnym razem go nie poczęstujesz ciastkiem, nawet gdybyś wiedział, że masz ciastko, od którego zależy, nie wiem, czy będzie najedzony tego dnia. Będziesz się obawiał tego, że weźmie to ciastko i znowu rzuci w ciebie, zamiast powiedzieć dziękuję albo zachować się normalnie, albo normalnie pogadać. Powiedzieć ci: „Okej, może to nie jest ciastko, które bym zjadł”. Wiesz, o co chodzi. Takie normalne komunikacyjne odruchy żywiołistości.
[02:39:32] - Ja trochę z tobą się jako teoretyk spisku nie do końca zgodzę, bo myślę, że jednak ci ludzie robią to dla funu, dla sobie pojętego. Dla przyjemności. Nie sądzę, żeby ktoś płacił. Ludzi takich, którzy robią takie rzeczy, jest mnóstwo, którzy robią to za darmo. Po prostu nudzą się. Nie mają jakiegoś życia bardziej rozbudowanego i obrażają na przykład innych ludzi. Ja rozumiem, można rozmawiać wszystkim, być sceptycznym, ale obrażanie na przykład osób trzecich, na przykład gości, którzy tu występowali w audycji „Teoria Chosu”. Na takie rzeczy absolutnie nie mogę pozwolić. To jest po prostu już...
[02:40:14] - Wiesz co? Bo to jest najłatwiejsza opcja. Wiadomo, że najłatwiej zaatakować kogoś, kto jest nieobecny i jeszcze zrobić to w taki sposób, że nie może się obronić i pojechać jeszcze tak do maksa, bo to jest taka próba wywołania, udowodnienia sobie, że moje życie ma sens, bo wybieram reakcję na kimś. I to jest taka próba udowodnienia sobie chociaż przez te 15 minut, że jestem ważny i coś znaczę. To jest moim zdaniem tylko i wyłącznie taka historia. Tak mi się wydaje, że to jest sprawa związana z lękami. Wszyscy się boimy, że żyjemy w świecie, który jest mocno poturbowany. Przez przypadek, bo nie wiem, nie dostałeś pracy, ktoś nie zapłaci czegoś. Będzie problem z tym, że jego rzeczywistość fizyczna odklei się od duchowej, przysłowiowej. Nie będzie na czynsz i będzie problem zdrowotny albo coś.
Wszyscy żyjemy w jakichś takich lękach, bo wiadomo, że mamy taki świat dookoła, w którym wszyscy są stresowani jak niewolnicy. I część ludzi nie wytrzymuje i prawdopodobnie ja to obstawiam tak, że wszyscy jesteśmy normalni, wszystko jest okej z każdym z nas, tylko czasami niektórzy z nas psychicznie nie wytrzymują i odjeżdżają w taki kosmos, że zaczyna się atakowanie wszystkich dookoła zupełnie bez sensu. To jest taki syndrom jak pies przywiązany na łańcuchu do budy, który jak go przywiązujesz, jest miłym psiakiem, sympatycznym. Przywiązujesz go po prostu dla jego bezpieczeństwa, dobra i tak dalej, ale na przykład nie zdajesz sobie sprawy, że pies rozpędzając się na łańcuchu, szarpie ten łańcuch i ma przez cały czas mikrowstrząsy i mikrourazy mózgu. I ten pies po dwóch latach będzie wściekłym psem, który będzie atakował każdego, bo jego percepcja rzeczywistości będzie zachwiana. Często jak słyszę takie wypadki, to jest to takie potwierdzenie radosnej cywilizacji współczesnego człowieka, który mówi niesamowite rzeczy o tym, co może, co nie może.
[02:41:55] - Ludzie są na łańcuchach, sugerujesz.
[02:41:58] - Tłumaczy innym, na czym polega nauka i co jest możliwe i co nie jest możliwe. A z drugiej strony jest permanentnym wariatem, który właściwie tłumaczy to tylko z tego powodu. Nie dlatego, że cokolwiek z tego rozumie, tylko dlatego, że chciałby po prostu cię zabić, bo jest przerażony i chce zabić wszystko, co się rusza dookoła, licząc na to, że to może coś zmieni. Ciężko to zrozumieć.
[02:42:19] - Ja tutaj chciałbym tylko jeszcze powiedzieć, jeśli mi pozwolisz, Tomku, bo na czacie piszą właśnie, że jemu zależało na tym, żebyśmy oni gadali. My tutaj rozmawiamy nie o stałym sceptyku, tylko ogólnie szerzej, bo to jest więcej osób, które tydzień temu też dzwoniły, obrażali gościa wcześniejszej audycji. To jest śmieszne trochę. Ludzie chcą, żebym zapraszał gości, a później ci sami ludzie obrażają gości. Tak po prostu nie można funkcjonować.
[02:42:52] - Nie.
[02:42:54] - Nie da się. Potem nikt nie przyjdzie. Może o to im chodzi, żeby nikt potem nie przychodził, żeby poobrażali wszystkich.
[02:43:02] - Żeby siedzieli i czekali, gdzie będzie ta sensacyjna audycja, której już nie będzie. I wtedy się zdziwią, bo gdzieś zniknęła. Może tak być. Na pewno nie zostali prezydentem Stanów Zjednoczonych. Po jednym takim zdaniu automatycznie są skreśleni. Także to jest taki standard.
[02:43:17] - Potem już nic nie ginie w internecie.
[02:43:19] - Dokładnie. Już nic nie ginie tak, żeby ich złapali od razu. Ja tylko tak ci powiem à propos tych wyborów w ogóle. Temat ci już zostawiam tutaj z tymi wyborczymi rzeczami. Ja w ogóle mam od lat takie same powiedzonko. Właściwie zadzwoniłem, żeby się nim podzielić, że największym sukcesem Amerykanów jest to, że dalej nie wybrali na prezydenta Stanów Zjednoczonych Myszki Miki. I to jest największym sukcesem tego narodu. Także jest. Nie jest źle, słuchaj.
[02:43:44] - Czyli nic więcej nie masz do dodania do tego wyboru?
[02:43:47] - Słuchaj, nie jest źle, naprawdę. Nie wybrali Myszki Miki, także wszystko jest okej. Świat dalej będzie się kręcić w tamtym kierunku, ale myślę, że tak tylko wspomnę. Nie jestem ekspertem, ale ja mam taką koncepcję pewnej spiskowej, jest to spiskowa, ale nie teoria. To jest kwestia związana ze zmianami na Ziemi, trzęsienia się ziemi i tak dalej, że jest to związane z wyborami w Stanach Zjednoczonych i że jest to taka farsa, którą się odgrywa, żeby troszeczkę odsunąć w cień inne rzeczy, które się aktualnie dzieją, które być może są o wiele ważniejsze dla mieszkańców tego kraju, jak i pewnie Europy. Natomiast mydli się oczy jakimiś zabawami, jakimś przedstawieniem takim naprawdę bardzo tandetnym. I to tylko po to, żeby zająć naszą uwagę, żebyśmy wsadzali swoją głowę zupełnie w inne newsy i nie szukali w innych miejscach. Być może o to chodzi.
[02:44:32] - Jasne, a jeśli możesz powiedzieć, jak tam w Wielkiej Brytanii jest w twoich rejonach zainteresowanie tymi wyborami? Bo tutaj w Irlandii, gdzie mieszkam, to oni się bardziej chyba interesują niż wybory na prezydenta czy parlamentarne irlandzkie, lokalne. Bardziej się interesują, co w Stanach się dzieje.
[02:44:52] - Nie, to jest odwrotnie. Stany są takim marginesem. Po prostu margines. Ameryka jest zupełnie zmarginalizowaną historią w Anglii. To jest dalej traktowane jako kolonia. I w koloniach wybrali sobie zabawnego prezydenta, który jest głupkiem. I to wszystko, co mogę ci powiedzieć na ten temat. Bardzo z pogardą troszeczkę. Ach ci biedni, głupi Amerykanie. Trochę w ten sposób, ale też nikt się tym nie przejmuje, bo wszyscy doskonale wiedzą, że biznes się od tego nie zmieni.
Donald Trump jest przejawem tego samego systemu, którym była Hillary Clinton i ani nikomu akcje, za ropę nie spadną w dół, ani żadna wojna się nie skończy. Także wszyscy dalej będą zarabiali na ropie. Także nikt się tu nie martwi, wszyscy są zadowoleni. Dalej będzie ropa z Iraku i Afganistanu. Stary układ trwa. Trochę tak to wygląda.
[02:45:37] - Czyli nic się nie zmieni. Prawdopodobne jest to, że żadnych wojen nie zakończy, czy wyzwolonych od okupacji regionów świata.
[02:45:45] - Tak jak jest papug. Ja cię. Także tak to wygląda.
[02:45:52] - Dokładnie. Dobrze. Także dzięki. Jeśli mogę się jeszcze tylko zapytać, czy będzie dziś, właściwie dziś, bo już jest sobota, Hiperprzestrzeń?
[02:46:02] - Nie, jeszcze serwery Radia Nafali są na rozruchu. Firma, która hostinguje całe radiowe sprawy z muzą i dźwiękiem, i nadawaniem miała bardzo poważną awarię i tam się mocno posypały sprzęt i właściwie wszystko jest odbudowywane i jeszcze chwilę to potrwa. Wszystko już działa, wszystko jest okej, ale jeszcze trochę konfiguracji przy tym wszystkim. Jak tylko dostanę znak, to od razu będzie muzyka w Radiu Nafali, będzie news na stronie Radia Nafali, na Facebooku Radia Nafali i tobie też podrzucę news, że wszystko działa.
[02:46:31] - Super. Wielkie dzięki. To będę oczekiwał z przytupem tego newsa. To cóż, życzę miłego weekendu i-
[02:46:44] - Nawzajem, mister. Nawzajem. Dziękuję bardzo.
[02:46:47] - Trzymaj się i do usłyszenia. A może i zobaczenia.
[02:46:49] - A ja wracam na nasłuch.
[02:46:51] - Dzięki. Trzymaj się.
[02:46:52] - Dzięki, cześć.
[02:46:55] - To był kapitan Radia Nafali. Kapitan, czyli osoba zarządzająca i odpowiedzialna, głównodowodząca okrętu Radia Nafali. Okrętu, tak można powiedzieć. Możecie dzwonić, telefon 32 728 13 45 lub skype toriahosok.com. I mam nadzieję, że zrozumieliście aluzję do nierównowagi pomiędzy chamstwem a kulturą osobistą czy kulturą ogólnie w rozumieniu czymś takim przyjemnym dla innych ludzi. Bo jeżeli można definiować chamstwo czy kulturę osobistą, to chamstwo jest czymś takim, co się nikomu dookoła nie podoba, a kultura, co wszyscy inni dookoła akceptują jako miłe, fajne po prostu bycie. I jest pytanie, czy wolimy być tutaj po stronie chamstwa, czyli takiego bycia po prostu, które bardzo przeszkadza innym dookoła, czy też takiego bycia, że wszystkim jest miło i fajnie, sympatycznie? Myślę, że wybór jest oczywisty, ale nie dla wszystkich chyba. Mam nadzieję, że się powoli będzie zmieniało, że coraz więcej będzie nawet na imprezie chamów, coraz więcej kulturalnych osób i coraz mniej chamów na imprezie kulturalnej. Bo tak jak mówię, zawsze to chamstwo najbardziej widać.
Tutaj Jan dzwoni. Wiem, czego się spodziewać, ale damy szansę też oczywiście osobom. Witaj, Janie.
[02:48:42] - Witaj.
[02:48:42] - Witaj. Co się sprowadza i czy o Trumpie chciałbyś rozmawiać? Jak tam zdrowie? Jak tam-
[02:48:51] - Rodzina?
[02:48:52] - Rodzina?
[02:48:54] - O rodzinie to pewnie jakby był Tomek, to by powiedział, że mnie nie wytrzaskali po pysku albo że mnie wychowywali w stodole. Ja chciałbym tutaj obronić poprzedniego dzwoniącego, ponieważ to było bardzo nieeleganckie, że wycieczki do rodziny. To warto zaznaczyć, ponieważ będzie wszystko na nagraniu na Paranormalium. Warto przesłuchać jeszcze raz tą audycję, w szczególności ten kawałek. O wycieczki do rodziny zaczął Tomek z Radia Nafali. Także to były teksty, zacytuję: „Nie wytrzaskali go po pysku, wychowywał się w stodole”. Poza tym-
[02:49:25] - No dobrze, ale teraz będziemy kontynuowali te wątki, okej?
[02:49:28] - Ja to szybko skończę.
[02:49:30] - Ja się mu nie dziwię z drugiej strony, bo on nie obrażał matki, tylko obrażał jego. To nie była wycieczka do jego matki, tylko po prostu do jego, że po prostu może trochę, tak?
[02:49:42] - To jest do obu rodziców, że go rodzice nie wytrzaskali po pysku.
[02:49:46] - Że był, jak to się mówi, wychowany bezstresowo. Może i w stodole, nie wiem, ale bezstresowo chowany był. Po prostu taką, jaką wiązankę puścił Stały Sceptyk w kierunku Tomka, a przecież Tomek nic złego nie powiedział na Stałego Sceptyka, a on po prostu wiązankę jedną rzecz za drugą puszczał, że można było się po prostu zdenerwować.
[02:50:13] - Najbardziej chyba się Tomek zdenerwował o to, że ktoś wykrył, że ma telefon iPhone'a i tutaj od Apple, więc tutaj się najbardziej zdenerwował.
[02:50:22] - No dobrze, ale już nie rozmawiajmy o tej-
[02:50:24] - A warto przypomnieć-
[02:50:24] - Dobra, ale słuchaj, co z tego? Co z tego, że nawet ma? Nawet niech ma Mercedesa.
[02:50:29] - Dobra, ja to zostawię.
[02:50:31] - Powiedz mi, co to ma za znaczenie? Jakie to ma znaczenie? Powiedz mi. Powiedz mi, co to znaczy, bo rzucasz fakt jakiś. Jakie ma znaczenie? Jakie ma to znaczenie?
[02:50:39] - Ponieważ nie daje się ci mówić, powiedzieć i ja-
[02:50:41] - Tak? To proszę, powiedz, jakie ma to znaczenie.
[02:50:44] - Takie, że jest zwyczajnym hipokrytą, tak samo jak była-
[02:50:47] - Że? Ale hipokrytą bo? Hipokrytą bo?
[02:50:49] - Ponieważ mówi o wypisaniu się z Babilonu. Mówi, że wszyscy ludzie z zachodniej cywilizacji są źli, że wykorzystują małe dzieci w Afryce czy tam w Chinach, a jednocześnie kupują telefon, który jest realizowany właśnie na zasadach Foxconnu. To jest taka firma, która produkuje właśnie telefony dla Apple w chińskich fabrykach, w których się właśnie zatrudnia dzieci.
[02:51:09] - Okej. Ja działałem w Polsce w sprawiedliwym handlu, czyli fair trade. Zresztą zakładałem fair trade w Polsce i mogę dużo na ten temat powiedzieć. Że zanim mamy kogoś oceniać, to spójrzmy na siebie. Ja staram się różne rzeczy kupować, ale nie zawsze się udaje. Nie zawsze się udaje, że na przykład dzieci będą cierpiały, bo buty kupiłem nie takie, że były przymuszane do pracy i tak dalej. Sorry, taki jest świat. Ale warto coś robić, żeby to zmieniać. Czy ty na przykład zmieniasz to? Bo krytykujesz kogoś, ale czy ty zmieniasz?
Tomek z Radia na Fali zmienia świadomość ludzi i ogólnie próbuje do przodu pchnąć na przykład poprzez urządzenia różne.
[02:51:54] - Tak, próbuje pchnąć do przodu urządzenia free energy. Na przykład bierze udział w konferencji, w której jest jednym z czterech prelegentów przez Skype'a, na której koszt uczestnictwa jest 280 zł, który odbył się-
[02:52:07] - Dobrze, ale ty za to nie będziesz płacił. Dobrze, zostawmy to. Ty nie będziesz za to płacił i nie ma problemu. Przyjdą ci, którzy będą chcieli za to zapłacić. Więc nie zaglądaj komuś do kieszeni. Ty w tym nie uczestniczysz. Jeżeli w czymś nie uczestniczysz, to nie miej o to pretensji. To jest po prostu takie polskie, żeby każdemu zaglądać. Tak jak Owsiakowi gdzieś zaglądają.
[02:52:30] - Ale też nie lubię zaglądać właśnie do kieszeni. Z tym że tutaj się pojawia kwestia wiarygodności.
[02:52:35] - Wpłacałeś Owsiakowi? Zaglądaj. Ja nie wpłacałem, to do niego nic nie mam. Niech zbiera miliardy. Nie ma problemu. I co? I niech sobie bierze 50% z tego. Ja nie mam nic do tych pieniędzy. To tylko mogą mieć ci, którzy wpłacali na to. Proste.
To jest proste jak dwa plus dwa równa się cztery. I po co o tym dyskutować? Po co?
[02:52:52] - Po to, żeby obnażać hipokryzję ludzi, którzy nie są do końca szczerzy. Sam zresztą uważasz, że powinniśmy znać. Tak samo mówisz, że Soros ma pieniądze i on tam malwersuje tymi pieniędzmi. Tak samo w tym przypadku zaglądasz im właśnie do kieszeni.
[02:53:06] - Ale zaraz, oni niszczą ten świat. Czy ty nie widzisz różnicy? Gość, który po prostu tworzy wojny, tworzy, miliony ludzi umierają na świecie przez te cholerne wojny, przez głód, przez to, co oni kombinują na świecie. Że blokują na przykład urządzenia wolnej energii, że tworzą wojny, że manipulują walutą. To są bardzo złe rzeczy, które tworzą. Potrafią zrobić suszę, zabierając wodę na przykład przez korporacje. Polecam poczytać o korporacjach, jak działały w krajach trzeciego świata, jak United Fruit chociażby.
[02:53:42] - Tak i właśnie te korporacje produkują iPhone'y, które kupuje wielki obrońca-
[02:53:47] - Nie, United Fruit nie produkuje iPhone'ów, bo zajmują się spożywczymi rzeczami. Także ludzie, nie manipulujmy. Słuchaj, czy chcesz coś dodać do audycji, czy chcesz tak po prostu gadać, żeby gadać?
[02:54:00] - To znaczy powiedziałeś, że czy miałby ktoś tam odwagę zadzwonić do Tok FM i coś tam powiedzieć. Akurat dzwoniłem i tutaj mam odwagę tak samo dzwonić do ciebie, więc mam nadzieję, że-
[02:54:10] - No tak, ale nie pod imieniem i nazwiskiem dzwonisz, to po pierwsze. Po drugie zadzwonisz i cię od razu rozłączą. Nie możesz tyle pogadać co tutaj. Długo gadałeś? Ile?
[02:54:18] - Rozmawiałem trzy minuty, cztery. Coś takiego.
[02:54:21] - Masz nagranie?
[02:54:22] - Tak.
[02:54:22] - Żebym uwierzył, że nie śnię.
[02:54:24] - Oczywiście to było postowane odnośnie chyba atmosfery seksualnej tych audycji właśnie w Tok FM. Także jak najbardziej były tematy i jakoś mi nie zrzucali, mimo że mówiłem właśnie trochę kontrowersyjne sprawy. Tak jak u ciebie mówi na przykład stały-
[02:54:38] - No tak, ale czy obrażałeś jakiegoś na przykład autora, redaktora z Tok FM? Nie.
[02:54:45] - Obrażałem innych, a jak zacząłem obrażać redaktora, to mnie rozłączyli.
[02:54:48] - No właśnie. A tu poobrażałeś, poobrażałeś, mówiłeś swoje i nie było problemu, więc jest troszeczkę przynajmniej-
[02:54:55] - Ale ja nikogo nie obraziłem, tylko pokazałem po prostu pewne fakty, które są i których nie zmienimy.
[02:55:00] - No dobra, ale i tak jakiś telefon musisz mieć, tak? Musisz czy nie? Możesz kupić telefon, który nie wykorzystuje dzieci, nie wykorzystuje złóż naturalnych. Jest fair trade telefon? Jest jakikolwiek fair trade sprawiedliwego handlu czy taki, który nie wykorzystuje kogokolwiek? Powiedz mi.
[02:55:18] - Podejrzewam, że pewnie by się znalazło.
[02:55:20] - To powiedz mi nazwę takiego telefonu.
[02:55:22] - Za tydzień ci powiem, dobra?
[02:55:24] - Dobra. I od razu z linkiem. I od razu prześlij mi linka, żebym zobaczył, że nie śnię.
[02:55:30] - To jesteśmy umówieni w takim razie i Tomku, na pewno się da.
[02:55:33] - Bo gadamy po prostu, żeby gadać. Okej i nic więcej nie dołożysz do audycji. Chcesz o Trumpie porozmawiać, o wyborach, czy tylko tak po prostu będziemy o kimś rozmawiać?
[02:55:41] - Odnośnie Trumpa wydaje mi się, że jeśli nie zostanie zabity tak jak poprzedni prezydent, który mógł coś zmienić w Ameryce, oczywiście nie zostanie zabity do tego stycznia, bo w styczniu będzie prawdziwe przejęcie władzy przez Trumpa, to wydaje mi się, że jest dogadany z Bilderbergami i tutaj jest po prostu zwykłą ustawką.
[02:56:04] - No zobaczymy, zobaczymy.
[02:56:07] - Zobaczymy. Także dziękuję.
[02:56:09] - Dobra, dzięki.
[02:56:09] - Do następnego. Pa pa.
[02:56:10] - Dzięki, hej. Także to był Jan. Cały czas rozmawiamy. Proszę, już nie rozmawiajmy o osobach trzecich, o różnych innych. Zawsze można zadzwonić do kogoś tam i porozmawiać albo wystosować pismo czy coś, bo to jest nieeleganckie. Dobra. Telefon 32 728 13 45 lub skype teoriachaosu.com. Nie jest nieeleganckie. Jest chamskie po prostu. Ja rozumiem rozmawiać o publicznych osobach.
Niby można, tak, ale po co tutaj rozmawiać takie rzeczy, że szczególnie są takie, a nie inne. Dobra, wracamy do Trumpa. Dużo z was dzwoni. W tym momencie dzwoni Michał. Witaj Michale. Jeśli możesz wyłączyć radio i słuchajmy się tylko w Skype.
[02:57:12] - Siema wujas, może jakaś flacha w plenerze?
[02:57:15] - Coś konkretnego chcesz dodać, czy tylko po prostu chcesz wystąpić tak, żeby wystąpić?
[02:57:21] - Nie, nie.
[02:57:22] - Tylko tyle, tak?
[02:57:24] - No.
[02:57:25] - I słuchaj, czy ci płacą za to, czy tak masz od urodzenia? Nie od urodzenia. Od urodzenia czy płac? Nie od urodzenia, tylko po ciężkiej chorobie. No to współczuję, współczuję. No cóż, polecam dzwonić do TV, no nie TVN, do TVN to do Tok FM, o! Do Tok FM. Wzajemnie. Proszę bardzo. Nie, ja nie jestem w Polsce, nie odbieram Tok FM.
No nic, dzięki. U, sam się rozłączył słuchacz. Szok. Jeszcze nie zdążyłem wcisnąć. Nie wiem, o co chodzi, ale przypomina mi to trochę, jak opowiadał Bill Hicks na jego spotkaniach, znaczy na jego stand-upach. Po prostu przychodzili ludzie i zaczęli krzyczeć: „Free bird, free bird!". On nie wiedział, o co chodzi i się strasznie wkurzał na tych trolli. Okazało się, że jeden jakiś, pożal się Boże, jakiś spiker radiowy w jakimś podrzędnym radyjku po prostu mówił, żeby wszyscy ludzie wszędzie gdzie się pojawią, krzyczeli free bird. To będzie oznaczało, że po prostu słuchają tej audycji. I on po prostu pięknie sobie radził z tymi trollami czy ludźmi właśnie, jak tutaj mówił Michał wcześniej w rozmowie, że z porażeniem mózgu osoby, być może, że po prostu co to oznacza w ogóle?
Tak jak Bill Hicks do nich pytał, co to oznacza? Czy oni są po prostu pierdzielnięci, pierdolnięci w głowę, tak? Że żeby wykrzykiwać takie rzeczy do kogoś przychodzą, nie? I mówię po angielsku nie ma słowo chamstwo, ale to się ciśnie o to, że po prostu zachowują się jak typowe chamy ci ludzie. To jest, nie wiem, przyjść do kogoś, no nie wiem, pewnie by się zdziwili. Nawet jak ktoś ma porażenie mózgowe, no to nie zesra się w gościach u kogoś na dywanie, prawda? A jeżeli tak, no to zakłada się takiej osobie po prostu peluchomajtki. No niech będzie. Okej, dobrze. To tutaj odbiorę jeszcze Andrzeja.
Mam nadzieję, że coś może Andrzej wniesie. Witaj Andrzeju w audycji.
[02:59:46] - Dobry wieczór. Czy mogę się wypowiedzieć na temat Billa Hicksa i nie tylko?
[02:59:50] - Proszę bardzo. Możesz nawet trollować. Proszę.
[02:59:54] - Ćpuny do gazu.
[02:59:56] - Coś jeszcze? Czy tylko tyle?
[02:59:59] - Tylko tyle.
[03:00:00] - Aha. Dziękuję bardzo. Kolejna osoba, która niedużo miała do powiedzenia, niestety. No może jeszcze jedna. Tak już mówię do kolekcji. Witam osobę o pseudonimie Sombro.
[03:00:24] - Witam, witam. Jak mnie słychać?
[03:00:26] - No to słyszę. Już trolling będzie.
[03:00:28] - Jaki trolling?
[03:00:29] - Dobrze, dobrze. Prosimy. Prosimy.
[03:00:31] - Jak zwykle mylisz mnie z dwiema osobami, które trollują. Jak zawsze. Teraz jestem po prostu ciekaw z którą.
[03:00:39] - Dobrze, Adrem. Dzwonisz w sprawie Trumpa czy jeszcze jakiejś innej?
[03:00:44] - W sprawie Trumpa i w zasadzie nie tylko, bo przepowiadałeś Brexit. Przepowiadałeś Clinton.
[03:00:52] - Tak.
[03:00:53] - Powiem ci, że sam akurat wierzyłem w to, że wygra Clinton. Robiłem u siebie w Krakowie taką mini sondę uliczną w zasadzie dla siebie. Wyszło mi jakoś sto dwadzieścia jeden osób przepytanych, z czego jakieś dziewięćdziesiąt procent twierdziło, że właśnie wygra Clinton.
[03:01:13] - A ile ci zajęło przesłuchanie tych dziewięćdziesięciu, tak? Czy nie stu osób, które przesłuchałeś?
[03:01:19] - Nie, to była taka krótka, czy po prostu podchodziłem do-
[03:01:21] - Ja wiem, ale ile ci zajęło czasu?
[03:01:24] - No cały dzień.
[03:01:25] - Cały dzień, tak? Sto osób.
[03:01:27] - Nie no, to akurat była sobota. Nie miałem nic do roboty, więc.
[03:01:31] - I udzielali ci odpowiedzi, tak?
[03:01:33] - Tak.
[03:01:34] - Zajęło ci cały dzień sto osób przepytanie. Ciężko mi w to uwierzyć. Ciężko mi w to uwierzyć, bo zdarzało mi się przeprowadzać-
[03:01:42] - Byłem sam, no i po prostu.
[03:01:44] - Po prostu ludzie niechętnie udzielają odpowiedzi, nie?
[03:01:46] - Tak.
[03:01:48] - No a jak udzieliło ci dziewięćdziesiąt ileś tam, no to myślę, że coś trochę kręcisz, coś koloryzujesz, ale okej, dobra, mów co chcesz.
[03:01:56] - A nie, ja mówię o osobach, które udzieliły odpowiedzi. Że sto dwadzieścia jeden osób udzieliło odpowiedzi. Tych, którzy nie udzielili, nie liczyłem z oczywistych względów.
[03:02:02] - No tak, no ale to trochę dużo. No to musiałbyś z pięćset przesłuchać. Jak sobie przepodzielisz, to musiałbyś osobę, a bardzo często osoby po prostu, no mówię, większość osób nie chce udzielić żadnej. Chyba że masz profesjonalną kamerę, masz legitymację dziennikarską. Wygląda to wszystko poważnie. Nie jedna osoba, tylko więcej osób jest, że jest kamerzysta tutaj, no to wtedy tak. Ale jak widzę jakiegoś gościa, który z mikrofonem i kamerką gdzieś tam lata, czy samym mikrofonem, no bo z kamerką to już wtedy by ci w ogóle nie udzielali odpowiedzi, ale samym mikrofonikiem to dramat jest. To po prostu bardzo, bardzo słabo.
[03:02:42] - Nie, ale przygotowałem się. Miałem profesjonalną podkładkę do pisania.
[03:02:47] - No tak, no tak.
[03:02:48] - W zasadzie robiłem to tylko z podkładką.
[03:02:49] - I wyszło co? Że Clinton, tak?
[03:02:52] - Wyszło, że no właśnie dziewięćdziesiąt procent wyszło, że Clinton i że Tomek robi najchujowszą audycję. Dziękuję.
[03:02:57] - No tak. Nie wiemy, o jakiego Tomka chodzi. Ale mówię, no trolling jest, także no cóż, no sami trolle dzwonią, no troszkę. Może ktoś zadzwoni, kto będzie chciał powiedzieć. Ja jeszcze tak. Dobra, wrócę do Trumpa i może do spiskowych takich spraw o Trumpie. Kurczę, dzwoni ktoś telefonicznie. Ale to już mam zapisane. To już mam zapisane. Ale dzwoni Daniel.
No i Daniel nie będzie trollem, bo poznaję. Tak. Dobry wieczór. Adwokatem jesteś? Tak? Dobrze mówię?
[03:03:42] - Zawodowo niestety nie. A może i stety. Jestem tutaj w środowisku rozpoznawany jako adwokat, owszem.
[03:03:49] - Jesteś sceptykiem. Wiem, że jesteś sceptykiem do wielu rzeczy różnych. Jesteś też chrześcijaninem, jeśli mogę zdradzić i nie jesteś trolem.
[03:04:00] - Nie jestem trolem, nie jestem chrześcijaninem.
[03:04:04] - Nie jesteś chrześcijaninem? To czemu skarżyłem ciebie, że jesteś chrześcijaninem?
[03:04:08] - No bo bronię niektórych wartości, które chrześcijaństwo-
[03:04:11] - Aha, to przepraszam, bo ja myślałem, że ojeju.
[03:04:14] - Ja po prostu jestem przeciwnikiem wylewania kąpieli z zawartością, co mi się nieraz bardzo nie podoba. I o tyle po prostu bronię chrześcijaństwa, bo nawet jeśli uznać, że religie są złem, to niosą z sobą część pozytywnych rzeczy i ludzie w nie wierzą, więc obrażając religię obrażamy uczucia ludzi. Wydaje mi się to nieetyczne. Nawet jeśli uważamy, że coś jest w tym złego. To tak jak powiedzieć do dziecka, że jest głupie, bo nie zrozumiało czegoś. Więc myślę, że to jest trochę naganna postawa. Dlatego może uznałeś, że jestem chrześcijaninem.
[03:04:53] - Jasne, jasne. Przepraszam, że tak sobie zinterpretowałem gdzieś, bo wiem, że też w Nocnym Radiu dzwoniłeś często, prawda?
[03:05:01] - Zdarza mi się ostatnio, to prawda. Polecam słuchać Nocnego Radia.
[03:05:05] - Tak jest, dużo audycji jest. Zawsze nie reklamuję, bo czekam z utęsknieniem na dżingle jakieś Nocnego Radia. Sam powinienem był zrobić, ale już jestem powiedzmy tylko nadającym w radiu i żeby puszczać też tutaj dżingle radia. No ale nie mam, nie mam póki co.
[03:05:22] - Jeszcze czat u Etama polecam. Jeśli ktoś nie zna to zapraszam przez Nocne Radio można się łatwo tam dostać do czata u Etama, gdzie się dużo dzieje, jest dużo dyskusji i można swój światopogląd trochę poszerzyć. Nieraz są całkiem błahe rzeczy, ale myślę, że to jest mimo wszystko coś, co jest w stanie wnieść wartość jakąś do życia. Dobra, ale nie po to dzwonię. Jeśli chodzi o wybory. Oczywiście nie znam się na Stanach, nie mam pojęcia o tamtejszych realiach politycznych, ale dokonuję jakieś takiej swojej oceny rzeczywistości. Odnośnie tego też mam jakieś przemyślenia i właściwie coś każe mi myśleć, że... Bo Trump to przynajmniej dla mnie się jawi jako taka trochę opozycja, która się wyłoniła z jakiegoś cienia. Nie wiem, czy możesz się zgodzić z tym wizerunkiem, jaki został stworzony tej postaci.
[03:06:21] - Niezupełnie, nie. On cały czas gdzieś na obrzeżach polityki funkcjonował. No chociażby z Clintonami. Przecież pieniądze dawał na Clintonów non stop.
[03:06:32] - No ale jest jakby kreowany jako taka postać. No nie znam się, więc być może to jest jakieś takie mylne wrażenie, które ten media, z którymi miałem możliwość kontakt mieć z informacjami z nich po prostu wytworzyły u mnie. Ale do czego zmierzam? Ja po prostu nie wierzę, że w dzisiejszych czasach na taką skalę może powstać coś opozycyjnego do głównych planów, jakie możni świata sobie wymyślili. Myślę, prosta sytuacja z nami i z Solidarnością, i z Wałęsą, i z przywódcami. Opozycja musi być nasza. To myślę, że jest podstawowe założenie ludzi, którzy rządzą światem. Więc żeby wprowadzić jakieś zmiany, to trochę ta cała sytuacja z wyborami prezydenta USA przypomina mi naszą sytuację, kiedy stary prezydent Komorowski po prostu w jakiś nieudolny sposób próbował tam kandydować i po prostu nie wygrał. I jakby taki nastrój powstał, że dobro zwyciężyło w obliczu zła, które po prostu się maksymalnie skompromitowało. Ja mam wrażenie, że to zło było kontrolowane, że to był ten upadek, że to było wszystko tak zaprogramowane, żebyśmy żyli w przekonaniu, że to jego nieudolność, jakby nieudolność tej całej struktury starej runęła.
Tymczasem nowy rząd mam wrażenie, po prostu daje 500+, po czym w tle się dokonują naprawdę znaczące zmiany w prawie, które tak naprawdę są kagańcem kolejnym i nic więcej na społeczeństwo. Nie chcę tutaj przytaczać rzeczy. Myślę, że ludzie, którzy tam alternatywnie, że tak powiem, myślą o rzeczywistości, wiedzą, w czym rzecz. Dlatego wydaje mi się, że tu mamy podobną sytuację.
[03:08:30] - Czyli mówisz, że to jest po prostu jedynie alternatywna, polityczna alternatywa, która jest kupiona, czyli można powiedzieć, że to jest taki wentyl bezpieczeństwa. No nie, wentyl to jest za dużo powiedziane. Czyli kontrolowana opozycja, jakby tak w przypadku Trumpa.
[03:08:50] - Tak. Ja jestem trochę też ostatnio pod wrażeniem, bo jakiś czas temu audiobooka sobie przesłuchałem Orwella „1984”.
[03:09:01] - Ciężka lektura.
[03:09:02] - Ciężka lektura. Tam główny bohater ma taki przebłysk, bo jakby przez całą tam historię pojawia się idea podziemia, które gdzieś funkcjonuje. I w pewnym momencie ten bohater, który ma pełno rozterek i cały czas mu ta rzeczywistość kompletnie tam nie pasuje, styka się z tym podziemiem. No i co się okazuje? Że nie ma żadnego podziemia. To podziemie jest po prostu tworem wymyślonym przez system. Oczywiście ja tu taką demoniczną, chyba najciemniejszą wersję tego wszystkiego przytaczam.
[03:09:35] - Ja się z tobą zgodzę, że tak by było, gdyby świat był jednym wielkim gułagiem, jakim jest Korea Północna. Ale nie może się to stać. Wiesz dlaczego? Bo ludzie mają świadomość. Mają świadomość tego, do czego nie chcą dopuścić. I dopóki ludzie mają świadomość, wygrywają. Dopóki nie mają świadomości tego, że możesz inaczej żyć. Tak samo za komuny. Z kim nie porozmawiasz, dziewięćdziesiąt kilka procent, co ja mówię, sto procent osób dorosłych, które były dorosłymi osobami za komuny. Miały już, jak komuna upadała, co najmniej dwadzieścia kilka lat lub starsze.
To jak z tymi osobami rozmawiałem, to prawie większość wiedziała i nie lubili komuny. Nie byli komunistami. Wiedzieli, że komuna upadnie. Tylko nikt z nich nie sądził, że za ich życia. Oni myśleli, że to będzie jeszcze trwało, że będzie dogorywało i że może gdzieś pod koniec życia. Im młodszy człowiek, to tym szybciej. Ale byli zaskoczeni, że komuna tak szybko została wykończona. I zauważ, dzisiaj to jest dosyć śmieszne, bo jak mamy już dane, wiemy, że Związek Radziecki już w ogóle się chylił ku upadkowi. Musieli zrobić tą woltę, którą zrobili z Gorbaczowem i jeszcze wcześniej Andropow zaplanował te zmiany w 80. roku i wcześniej, jeszcze za Breżniewa, bo Breżniew to już była chodząca kukła.
Go ratowali cały czas jakąś chemią, tak jak tu Clintonową, to wcześniej Breżniewa. I jak ludzie mają świadomość, to nie dopuszczą takiej sytuacji. Przecież Korea Północna to w jednej chwili by tych ludzi powymordowywali, tych wojskowych. Zrobiliby przewrót ci ludzie. Przecież oni mają świadomość, że wszędzie prawie na świecie się lepiej żyje, w Korei Południowej, że to jest kompletna różnica. Ale oni boją się tego, że wierzą, że ten system jest nie do pokonania. Oni wierzą w taką iluzję, że jest na przykład jakaś opozycja, działa, ale ja nie, bo coś tam. I jest ten rok 84. wprowadzony. Tylko że oni mają jakieś klapki na oczy, że nie wiedzą, jak to można określić.
Boją się przyznać, boją się nawet pomyśleć, jak to mówił Wałęsa, że boją się oni pomyśleć o tym, że to, co mówią media, to co mówią przywódcy umiłowani i wszyscy, że to jest po prostu fikcja.
[03:12:26] - Poczekaj, przerwę ci, bo przecież w Polsce mamy identyczną sytuację. Gro ludzi boi się pomyśleć, że sprawy, o których ty mówisz i które są poruszane tu, w tych środowiskach-
[03:12:37] - Kto się boi? Boi się ktoś?
[03:12:40] - To nie jest taki strach, który cię paraliżuje, że nie jesteś w stanie się wypróżnić.
[03:12:44] - Nie wierzą w te rzeczy. Może tak.
[03:12:46] - Tak, ale to w tym sensie, że-
[03:12:48] - Ale się nie boją.
[03:12:49] - Słuchaj, mówię ci z doświadczenia. Jeśli wziąłbym osobę, która nie jest moim bliskim znajomym, bo ci jednak mają wiedzę i mniej więcej wiedzą, w jakiej ja żyję rzeczywistości, ale taką przeciętną i bym pogadał z nim przez trzy godziny, myślę, że człowiek by nie zasnął. Taki, który nie jest uświadomiony i mógłby popaść w jakąś mikro psychiczną zapaść, która by psuła mu kolejny tydzień. To jest tego typu wiedza, która dla człowieka, który sobie beztrosko żyje w tym systemie, odbiłaby mu się na jego stanie psychicznym. Dość znacznie mogłoby się odbić. Jakby komuś wyłożyć wszystkie obszary, o których gadamy, czyli to, jak się nami manipuluje i tak dalej. Zresztą poczekaj, bo mówisz o tym 89. przełomie, komuna się skończyła. Ale popatrz, jak był przełom tych systemów, to tak naprawdę większość ludzi wierzyła w „Wyborczą” i tamte ruchy.
[03:13:59] - Ale „Wyborcza” wtedy była zupełnie inna gazeta niż dziś.
[03:14:03] - Tak, słuchaj, ona była inna, bo to trzeba było na miękko przejść.
[03:14:06] - Tam pisał w „Wyborczej” Jarosław Kurski, to do dzisiaj jest.
[03:14:12] - Tak, ale nie chcesz mi powiedzieć, że-
[03:14:14] - Michalkiewicz chyba pisał nawet.
[03:14:16] - Tak. I właśnie też mam w pamięci jego oświadczenie o tym, że on dopiero po iluś latach zrozumiał, co tam się wydarzyło. Bo to jest taki koniec komuny, który się nie skończył, tylko się fasada skończyła.
[03:14:31] - Trochę się skończyło. To trochę przesadzone jest, że komuna się nie skończyła.
[03:14:35] - Skończyła się pewna rzeczywistość. Ale to nie o to chodzi, że umysły ludzkie zostały uwolnione. Podział jest taki sam. Ci sami są po jednej stronie i reszta jest po drugiej stronie. Oczywiście upraszczam, żeby tu nikt mnie później nie tratował za to upraszczanie.
[03:14:53] - Ale jednak doza wolności jest dosyć duża w Polsce. Umówmy się, tam mówią, że cenzura w Polsce. Jaka cenzura? Zobacz, tutaj nadaję tą audycję. Nikt mnie nie indaguje gdzieś, zatrzymuje, przesłuchuje.
[03:15:09] - Twoje audycje nie mają wpływu na zmianę tej rzeczywistości.
[03:15:12] - Dobrze, to samo z innymi mediami. Zobacz, Janusz Zagórski chociaż ma to NTV, jest dużo bardziej popularna, ale też nie ma problemów żadnych.
[03:15:20] - Dobra, ja ci powiem tak, moje zdanie na temat NTV. Promuje New Age i to jest dla mnie-
[03:15:26] - Dobrze, New Age, ale mówi na przykład o mind control. Mówi o różnych rzeczach, o takich mocniejszych. Zobacz Radio Kontestacja na przykład, czyli radio takie wolnościowe, które ostro jedzie po rządzie każdym i PiSu, i Platformie. Tak po prostu jadą ostro i co? I ktoś się ich czepił? Nawet raz się nie czepili.
[03:15:47] - Stary, ja myślę, że w pewnej skali to wszystko są wentyle bezpieczeństwa i tyle. Naprawdę, ja myślę, że to są rzeczy wyliczone mniej lub bardziej.
[03:15:55] - Ale wentyl bezpieczeństwa raczej jest pomyślany na większe media, czyli na przykład Alex Jones jest według mnie wentylem bezpieczeństwa. Ja wyjaśnię słuchaczom, co to jest wentyl bezpieczeństwa, bo ludzie tego nie rozumieją. Wentyl bezpieczeństwa nie oznacza, że ktoś świadomie Że ktoś świadomie współpracuje z władzą i jest kontrolowaną opozycją. Wentyl bezpieczeństwa to jest coś takiego, jak robił na przykład Jan Pietrzak za komuny. Jan Pietrzak za komuny, wyobraźcie sobie, że był pokazywany w telewizji w '80 roku. Nawet w latach 70., 80. był pokazywany Pietrzak, a wyśmiewał się z PRL-u i tak dalej. Czy na przykład Smoleń z Laskowikiem w kabarecie Tey i Rewińskim też ostro jechali po komunizmie, po socjalizmie. Ale to był wentyl bezpieczeństwa. To oznacza, że oni współpracowali?
Nie, oni nie współpracowali z komuną, ale dawali pewne ujścia temu powietrzu, które jest kompresowane i to powietrze przez wentyl powolutku sobie ucieka, żeby ten balon nie pękł. Na tym polega właśnie wentyl bezpieczeństwa, idea wentylu bezpieczeństwa. I tak samo z Alexem Jonesem, że on nie jest kontrolowaną opozycją, ale dają mu możliwości, bo wiedzą, że mogą przyjść dużo gorsi od niego. Tak jak Milton William Cooper mógłby przyjść.
[03:17:15] - Ale chyba jest kontrolowaną, skoro porusza pewne tematy, a pewnych nie porusza. Przykładu tu nie podam.
[03:17:21] - UFO na przykład. Nie porusza UFO, reptilian, nie porusza tematów na przykład jak zmieniać rzeczywistość. Nie, królową brytyjską to tam jechał ostro, nikt tak nie jechał jak on akurat. Ale zauważ, nie porusza Watykanu problemów.
[03:17:37] - Wiesz co, tak nie śledzę ściśle.
[03:17:39] - Watykanu nie rusza, jezuitów nie rusza, Izraela też prawie że nie.
[03:17:44] - I teraz pytanie, czy on to robi z własnego wyczucia sytuacji, czy raczej-
[03:17:50] - Myślę, że nie.
[03:17:51] - To czy jest sterowany?
[03:17:53] - Nie. Słuchaj, jakby ktoś mi zaproponował duże pieniądze i powiedział, że tego i tego tematu nie ruszaj, to ja bym się zastanowił.
[03:18:00] - To jest sterowanie, stary.
[03:18:01] - Ja bym się zastanowił, bo wiesz, co jest ważniejsze dla mnie? Nie jest ważne to, żeby mieć audycyjka z małym zasięgiem, ale mogę mówić wszystko, tak jak teraz jest, tylko lepiej troszeczkę nie mówić o pewnych tematach, oczywiście mniej ważnych, żeby to nie było takie szerokie, że o tym i mówić, i mieć możliwości działania i mówienia do dużo większej liczby osób, docierania, to wydaje mi się, że wolałbym nawet, powiedzmy się tak ocenzurować. Chociażby Władimir Putin zaproponowałby mi czy komuś tam innemu, ale też od teorii spiskowych, że może mówić wszystko, ale nie można mówić o Rosji, o czymś tam nie można źle mówić, nie można o Putinie źle mówić, nie można mówić o tym, tamtym, siamtym i owamtym. To od razu bym w to wszedł. Dlaczego? Tak jak weszli na przykład libertarianie do RT. Przez długi czas mieli swoje programy. Na przykład Adam Kokesz miał program Adam and Men. Taki program był bardzo fajny. Mówili o wszystkim.
Libertarianie występowali, takie rzeczy i taki zasięg mieli o Stanach Zjednoczonych, którego by nie mieli szans nigdzie mieć. I przez długi czas mieli ten program. Więc czasami musisz iść na ustępstwa, bo można do końca życia sobie dreptać w miejscu, małymi kroczkami do czegoś dojść, ale najczęściej się nie dochodzi małymi kroczkami niestety.
[03:19:32] - Słuchaj, mam tu jeszcze pytanie w związku z tym. Czy jakby tam była klauzula, że nie możesz mówić o tym, że w układ wszedłeś, taka ważna klauzula, to byś też zgodził się, czy byś się nie zgodził?
[03:19:45] - Że w układ wszedłem?
[03:19:46] - Tak, że masz sponsora i on ci mówi, czego nie masz poruszać, ale klauzula na końcu jest taka, że nie możesz też poruszać o tym, że istnieje ten sponsor.
[03:19:54] - Trudne pytanie, ale nie wiem, musiałbym się zastanowić.
[03:19:56] - Nie musisz odpowiadać. Załóżmy, niech pozostanie takim pytaniem.
[03:20:00] - Musiałbym się zastanowić, bo to jest trudne. Zawsze możesz lawirować. Podejrzewam, że zresztą bracia Koch sponsorowali Alexandra, bo wy myślicie, że co? Że Alex Jones małymi kroczkami doszedł do tego, co ma teraz? Tak większość myśli, a tak nie jest.
[03:20:13] - Ale poczekaj, to ja ci tylko rozbiję tą ideę, którą tu przytoczyłeś i uznałeś, że ona jest zgodna z etyką twoją jeszcze. To teraz będę symulował sobie to. Stworzę sobie coś wirtualnego. Załóżmy, że dostajesz takie zlecenie. Masz odcięte kupony, że nie możesz tego i tego poruszać. I słuchaj, rozwijasz się i jesteś w tematyce spisków i różnych teorii guru na świecie. I popatrz, jaki efekt to daje, bo do tego się skupia. Alex Jones pełni taką funkcję, myślę, globalną. Nie wiem, jak Chińczycy, czy też tak się wsłuchują, czy nie, ale myślę, że już trochę ikoną się stał naszych czasów i jakiegoś undergroundu czy czegoś, co jest alternatywne, bo jak już mówisz sam, to to nie jest taki underground. I popatrz.
I teraz tak, część ludzi po prostu uzna, to jest moja teza. Uzna, że jeśli on o czymś nie mówi, a to jest guru od spisków, to znaczy, że to nie jest prawda. Rozumiesz? Taki mechanizm się uruchomi i uważam, że to jest szkodliwe. Jeśli chcesz mówić o spiskach, to mówisz o wszystkich albo jesteś czyimś narzędziem. I tak jak tu słuchacz mówił, że prawdziwi spiskowcy chyba nie żyją. Który zasugerował.
[03:21:35] - Tak, to jest prawda. Ci, którzy dochodzą i mówią o wszystkim, są niezależni. Tak, tak jak Milton William Cooper, tak jak Controverse, tak jak wielu innych. Tu mam całą listę.
[03:21:46] - Więc ci, co żyją, wydaje mi się, że trzeba przefiltrować.
[03:21:53] - Są wentylami? Zależy. Ja jestem niezależny teraz, nie mam żadnych problemów. Jak osiągasz pewną skalę-
[03:22:00] - Nie wiemy, czy klauzula ostatnia była wymieniona, czy nie była, rozumiesz?
[03:22:05] - Że czy możesz o tym mówić. Pewnie może coś takiego być, ale wiesz, nie wiem. To jest trudna sprawa, ale można zawsze być niezależnym. Ale i NTV ma swoich sponsorów, o czym też-
[03:22:19] - O NTV już ci powiedziałem. Jeśli jest tak, jak sobie myślę, to jest moje robocze założenie, bo wszystko, co mówię, to jest To jest po prostu moje robocze myślenie, które ułatwia mi życie. Ale jeśli widzę, że coś promuje w większym stopniu New Age, to niestety to jest NW. Tak jak tutaj to jest ogólnie.
[03:22:37] - Niekoniecznie, bo to, że ktoś tam sobie gada o siódmych gęstościach, to nie od razu jest zbieżny z tym New Age'em, który planuje Watykan zrobić. To nie są zbieżne sprawy, bo New Age jest bardzo szeroki. Do New Age wstawisz reptilian, do New Age wstawisz UFO, do New Age wstawisz piramidy.
[03:22:59] - Słuchaj, z chaosu się wyłaniają nowe rzeczy. Jeśli chcesz jakąś strukturę zniszczyć, musisz ją zburzyć. Musisz stworzyć chaos, a dopiero potem ktoś będzie próbował na podstawie tego tworzyć.
[03:23:13] - Oczywiście, że niekoniecznie. To są słowa „porządek z chaosu”. To są słowa ludzi z rządu światowego, z tych elit, z tej złej strony mocy. Więc naprawdę nie trzeba. Właśnie można odwrotnie. Można tworzyć porządek w chaosie. Chaos jest dookoła. Nie ty tworzysz chaos, tylko ty tworzysz porządek. W tym chaosie szukasz, robisz, tworzysz. Bo jeżeliby tak było, że jest porządek z chaosu, tak jak oni to tłumaczą.
Ja nie wierzę w diabła ani w Boga, ale jak ktoś wierzy, to dla niego tamte elity są wyznawcami szatana. I oni są wyznawcami szatana, bo oni deklarują się jako sataniści. I oni odwracają prawdę. Na prawdę dają kłamstwo. Na dobro dają zło i tak dalej. Tak jak tutaj masz. Oni mówią ci, że jest porządek z chaosu. To nie jest prawda, bo weźmiesz na przykład rzeczywistość. Weźmiesz części samolotowe Boeinga i będziesz chaotycznie je tam mieszał. To samolot ci nie powstanie, który może ci polecieć.
Czas, żeby to się stało, bo to może zaistnieć, ale żeby to zaistniało, to jest wielce nieprawdopodobne. To są jakieś biliony, biliardy, biliardy, biliardy, biliardy, biliardy, biliardy, biliardy lat. I to jest praktycznie niemożliwe.
[03:24:36] - Podam przykład taki trochę bardziej przyziemny. Odwołam się do rewolucji francuskiej, która najpierw stworzyła chaos po to, żeby powstał potem nowy porządek. A ten chaos to jest taki kombajn, który pożera dzieci swojej rewolucji. To mi chodzi o coś takiego. Trzeba po prostu zrobić totalny zamęt ludziom w głowie, żeby później powiedzieć: „Słuchajcie”. To jest element tworzenia Ligi Narodów, ONZ. To jest oczywiście w wąskiej sferze, bo jednak sfera duchowa jest chyba bardziej dla człowieka bliższa, bo my ją w sobie nosimy. Te struktury państwowe są na zewnątrz. Ale to też zawsze powstawało z chaosu. Wojna jest chaosem i później przychodzi ktoś i mówi: „Mam rozwiązanie”.
Więc ja bym się ku czemuś takiemu skłaniał. Epatowanie wszystkimi tematami bliskimi New Age'owi jest tego typu zabiegiem, bo człowiek nie jest w stanie takiego bałaganu normalnie przeżyć w sferze duchowej, kiedy nagle się okazuje, że jest inkarnacja, są demony, że te wszystkie rzeczy się pojawiają, że są moce, że są jakieś energie, którymi leczymy. Jak nie leczymy, to z tego coś wynika. Elektryczność, prąd.
[03:25:55] - To akurat może być prawda. Ja tu z tobą się nie zgodzę, bo są rzeczy, których nie rozumiemy.
[03:26:01] - Ale ja tego nie neguję. Słuchaj, to nie o to mi chodzi. To tak, jakby przyszedł do ciebie pan od naprawiania pralek i ci wykładał teraz, jak działa pralka. Zwariujesz od tej wiedzy. Nie jesteś w stanie tego pojąć. Tu chodzi mi o to, że się żongluje tym wszystkim. To nie jest tak, że ja jestem sceptykiem co do tych zjawisk, tylko chodzi o sposób, w jaki się to robi. Że robi się nam bałagan w głowie i my nie jesteśmy w stanie później sobie z tym poradzić. I zawsze się pojawi jakiś.
[03:26:28] - To myślę. Nie wiem, czy to u ciebie, czy u mnie.
[03:26:30] - Tak, to u mnie.
[03:26:31] - U ciebie, okej. Dlatego tak nieskromnie powiem, że właśnie po to są tego typu audycje, show ludzie, którzy zajmują się spiskami, żeby to wszystko uporządkowywać, żeby znajdować te wyspy, jak ja zawsze mówię, wyspy porządku w morzu chaosu, żeby to wszystko się klarowało. Oczywiście to nie jest moja praca, bo ja tam niewielką cegiełkę dodaję. To jest praca setek tysięcy ludzi właśnie tego spisku, którzy łączą to wszystko. Na przykład bardzo fajne książki pisze David Icke. On zbiera wszystkie informacje. On twierdzi, że też dostaje przekazy od kosmitów, którzy mu pomagają pisać te książki. I coś w tym jest, bo on tyle tych książek pisze i tak są dobrze napisane, że trudno uwierzyć, że to jedna osoba pisze i że on mówi, że ma pomoc.
[03:27:15] - On jest niewiarygodny, bo dostał przekazy od ludzi i miał telewizję zrobić i co? Kupa szmalu. Stary, to jest dopiero wentyl.
[03:27:24] - Dużo szmalu nie było, ale to nie to, że on ten szmal wyciągnął, tylko po prostu rozwalili to ludzie, którzy to tworzyli.
[03:27:32] - Nie wiem, kto był kretem.
[03:27:33] - Ja wiem. Ta babka była kretem. Ona w BBC pracowała czy gdzieś. Taki ewidentny kret. Po oczach było widać, że to kret, ale nikt mi nie wierzył.
[03:27:43] - Ja mu nie wierzę przede wszystkim, bo to też jest sposób na bycie wentylem. Robisz akcję-
[03:27:50] - Ale nie jest niczym złym bycie wentylem. Zrozum to, Danielu. To nie jest tak, że świadomie z kimś współpracujesz. Rozumiesz? O Jezu, co się dzieje?
[03:28:02] - Wybacz. Coś tu mam jakiś problem. Do czego zmierzam? Budzisz nadzieję w ludziach. Oni angażują się w to emocjonalnie, wpłacają kasę, później śledzą taki rozwój telewizji, po czym to pada. Rozumiesz? I wewnętrznie człowiek traci wiarę w takie coś i to już odłoży mu się w głowie i już będzie uraz i niesmak. I to jest sposób na psucie wiary w pozytywne rzeczy.
[03:28:29] - Ale nie ma gwarancji, że ci wyjdzie. Nie ma czegoś takiego, że zawsze 100% musi wszystko wyjść i to mogą być różne czynniki. A to czynniki były wewnętrzne. Nikt by nie pozwolił na taką telewizję. Nie wiem, czy oglądałeś te programy, o których się tam mówiło. Po prostu tak ostro jechali tym wszystkim, że na pewno były krety wpuszczone.
[03:28:51] - Buzie zamkną. Ten przykład Zagórskiego. On robi telewizję, ma tam dwie kamerki jakieś. Nie śledzę tego. Jakoś może do ludzi mówić, a tu się nagle wszystko ucięło, rozumiesz? Bo co?
[03:29:04] - Zbyt profesjonalnie chcieli to zrobić po prostu.
[03:29:06] - Ale ty stawiasz na profesjonalizm jako klucz.
[03:29:09] - Jasne, ale mieli zbyt słabych sponsorów. Umówmy się, to, że zebrali tam pół miliona funtów czy coś, to nie są pieniądze, żeby nie wiadomo jaką telewizję uruchomić. Alex Jones to jest już multimilionowa telewizja. To jego stać, żeby zrobił porządne studia, żeby zatrudnił ludzi i zrobił to porządnie, bo miał sponsorów. Miał braci Koch i dzięki temu mógł funkcjonować. Być może jeszcze jakichś innych ludzi, którzy też pomagali Jonesowi. I tak to wygląda. Samemu nie jest się w stanie zbudować imperium medialnego. Po prostu musimy mieć ludzi, z którymi chcemy coś robić. Musimy mieć też ludzi nie goło...
Jak to mówią? Gołodupki, hop do kupki? To Czesi tak mówią? Coś takiego. Nie takich ludzi, którzy groszem nie śmierdzą, tylko jednak ludzi, którzy mają jakąś pozycję.
[03:30:02] - Dobra, ale to popatrz. W dzisiejszych czasach to się nie uda, bo zawsze ci kreta wrzucą i zawsze ci to rozpieprzą. To przykłady.
[03:30:10] - Niekoniecznie. Zobacz, NTV działa, a przecież też ma takich.
[03:30:13] - Tak, ale powiedziałem mniej więcej, czemu służy NTV według mnie.
[03:30:17] - Że new age, tak? Promocja.
[03:30:19] - Dla mnie tam jest mniej treści, mniej rzeczy, które coś są w stanie wnieść do mojego życia. To jest moje zdanie oczywiście, więc mogę się mylić. Jest więcej chaosu, więcej bajdurzenia.
[03:30:30] - Ale jest telewizja i działa. I zobacz, w tej chwili Janusz Zagórski robi mnóstwo różnych imprez nadal. I ezoterycznych, ale też sporo takich o UFO, o sprawach bardziej namacalnych.
[03:30:43] - Właśnie o UFO ostatnio mniej.
[03:30:44] - Wynalazków. Jest wynalazków. Za tydzień możesz do Wrocławia przyjechać i zobaczyć sobie te wynalazki. Ludzie poprzyjeżdżają z całej Polski, pokażą te wszystkie rzeczy.
[03:30:56] - Raczej nie wyjadę, ale spoko. Słuchaj, jak będzie relacja, obejrzę i moje krytyczne zdanie być może dorzucę jeszcze kiedyś.
[03:31:03] - Trochę odeszliśmy od Trumpa, ale to się wiąże jednak. Wiąże się to wszystko.
[03:31:09] - Wszystko się wiąże, bo to jest ta sfera, która służy.
[03:31:12] - Dzisiaj polityka i media to jest bardzo zbliżona działka. One są rozdzielne, ale jednak są powiązane ze sobą. Media wpływają na politykę i polityka na media, ale tak naprawdę media bardziej na politykę wpływają niż polityka na media. Dzisiaj się odwróciło. Kiedyś było odwrotnie, że polityka na media wpływała, a teraz media bardziej na politykę. Media są ważniejsze, uważam niż polityka, bo mają duży wpływ. Tak jak Alex Jones był w 100% za Trumpem i w ogóle wszystko oddał. Oddał się totalnie.
[03:31:41] - Do Jezusa się modlić chciał.
[03:31:44] - I być może właśnie też dzięki Jonesowi Trump zdobył trochę głosów dodatkowych.
[03:31:50] - Tak, bo taki był układ, że wrzucamy swojego człowieka z pseudo opozycji i Alex, rób swoją robotę, bo ci nie zapłacimy i będziesz w czerni i bieli nadawał. I tyle. Słuchaj, nie wiem. Może tak jest, może nie jest. Oczywiście to jest tylko moja teza. Wolę kwestionować i kontestować rzeczywistość niż uznawać, że już jest wszystko w porządku i zaraz będzie tylko lepiej. Ale słuchaj, będę kończył, bo to gadulstwo się zaraz zamieni w jakieś rozmydlenie.
[03:32:18] - Bardzo ciekawie opowiadasz.
[03:32:20] - Ale jedną rzecz jeszcze chciałem dodać odnośnie Stałego Sceptyka, bo ja jednak upatrywałem w nim nadzieję, bo jednak taka postać, która do ciebie dzwoni i szpile ci tam wbija, jest w porządku.
[03:32:34] - Ale manipuluje, wiesz, nie ma problemu, że robi. Ale jeżeli ktoś manipuluje i fałszywe dane podaje.
[03:32:39] - To ludzie powinni być czujni. Ja myślę, że należy po prostu.
[03:32:43] - Wiesz, nie da się wszystkiego sprawdzić.
[03:32:46] - Część ludzi, którzy ciebie słuchają, mają umysły otwarte i używają mózgów, więc im to nie zaszkodzi. A jeśli nie masz takiego umysłu, to i tak jesteś skazany na turbulencje życiowe.
[03:32:58] - Ale jeżeli ktoś kłamie, rozumiesz, manipuluje, to nie jest dobra rzecz.
[03:33:01] - To można sprawdzić.
[03:33:02] - Ja wiem, że można, ale to nie jest dobre. Jeżeli rozumiesz, robi ktoś pracę wywrotową, to nie jest dobra rzecz, bo ja rozumiem, że można sprawdzać różne rzeczy i nie przeinaczając, żeby być dokładnym, ale to nie jest dobra rzecz, jeżeli wydaje mi się, że on to robi specjalnie, bo widać było, że coś tutaj kombinuje z tymi różnymi rzeczami, że to jest kombinatoryka po prostu.
[03:33:25] - Jak dla mnie zbyt dużym zaufaniem do struktur systemu. Zbyt duże zaufanie ma i ta wiara w raporty takie oficjalne, państwowe wydaje mi się czymś zgubnym lekko. Ale dobra, to nie o to mi chodziło. Po prostu faktycznie styl jego zakończenia wypowiedzi urąga tutaj dbaniu o dobry styl i kulturę rozmowy. I mam trochę zarzut do niego, bo to, co mówię, to chciałbym do niego skierować, bo generalnie podoba mi się jego tutaj rola, jaką sobie zamyślił.
[03:33:59] - Tylko troszeczkę więcej kultury trzeba, bo wiesz.
[03:34:01] - Właśnie, te personalne wycieczki kompletnie w ogóle nie mają sensu. I to jest apel, że jeśli chce tutaj coś wnosić, to niech wykasuje sobie te błędy.
[03:34:12] - Bo ja będę wyłączał go, jeżeli będą wycieczki osobiste różne. Szczególnie do gości. To jest automat. Automat leci z anteny.
[03:34:20] - To nie było ciekawe i przestało być przyjemne. To jest oczywiście moje odczucie. Podkreślam to, bo niektórym trzeba przypominać, że to, co ludzie mówią, to są ich przemyślenia. To nie jest jakaś prawda, którą zdobyli na uniwersytetach i studiują to godzinami, dzień i w nocy, bo niestety często takie zarzuty są do ludzi. Raczej większość z osób słuchających po prostu dzieli się opiniami swoimi. I tak to wygląda. Dobra, dzięki.
[03:34:46] - Jasne, dobrze. Dzięki Danielu za telefon. Trzymaj się, miłego weekendu życzę. Cześć.
[03:34:50] - Dobrej nocy wszystkim. Cześć.
[03:34:54] - Także to był Daniel z bardzo ciekawym telefonem. I wracamy jeszcze do Trumpa. Jeszcze chwileczkę powiedzieć o tych sprawach. Mówiłem już o Simpsonach, ale jeszcze jest inna teoria. Teoria spiskowa z Trumpem, która wyobraźcie sobie zahacza o tak absurdalne rzeczy, że nie wiem, czy o tym mówić, ale są rzeczy, które w internecie można znaleźć czy dziwni ludzie, którzy piszą na różnych forach. O co chodzi? O to, że mówi się, że część zapisków Tesli przejął właśnie Donald Trump. I dzięki tym zapiskom Tesli oraz jeszcze jednemu wynalazkowi, o którym za chwilkę powiem, Trump po prostu przewiduje przyszłość. I to powoduje, że może naprawiać błędy, które widzi, żeby zmieniać tą rzeczywistość. Po prostu widzi rzeczywistość dzięki tym urządzeniom i robi tak, że w tej chwili właśnie osiągnął bycie prezydentem.
Rząd po prostu te technologie ma tego typu. Ten wynalazek nazywa się chronowizor, który właśnie pozwala oglądać. Nie słuchać, nie ma rozmów, ale oglądać po prostu wydarzenia z przeszłości. Akurat chronowizor z przeszłości, ale i też z przyszłości. Dzięki wynalazkom Tesli. Ile w tym prawdy? Raczej niewiele chyba, ale mówię, tego typu sprawy znalazłem, jeśli chodzi właśnie o Trumpa i zaginione dokumenty Tesli. Możecie sobie poczytać. Ciekawe są te powiązania tutaj. Niejaki John Trump to był wujek Tesli.
I wyobraźcie sobie, że on podobno właśnie egzaminował, sprawdzał te papiery, te dokumenty, które FBI przejęło po śmierci Tesli. Jest jakieś powiązanie i to można sprawdzić, ale co dalej z tym? Nawet jakby miał, to nie umożliwia zrobienia jakiegoś użytku z tego. To trzeba wiedzieć, jak to pomontować, co zrobić, prawda? Nie wiem. Ciekawa sprawa. Można by kiedyś o tym szerzej porozmawiać. To już taka teoria spiskowa bardzo odjechana. Jest z nami Kamil. Witaj Kamilu.
[03:38:28] - Całusek w usta Gieresiowi.
[03:38:33] - Dziękujemy. Tak. Coś więcej? Niestety nic nie powiedział słuchacz. A mógł. Ale mógł też zabić. Jak się mówi, że Stalin też dziecko wziął na ręce i przytulił, pocałował, a mógł zabić. Dobrze, to już zostawmy odjechane mocno teorie spiskowe związane z Trumpem. Może coś w nich jest. Pracował na MIT ten jego wujek John Trump.
Także coś może być w tym. Donald Trump był synem bogatego inwestora, biznesmena, który inwestował w nieruchomości. Był chyba mniej zdolny jego ojciec, natomiast dziadek jego był dużo bardziej zdolny, który wypracował, jak mogę powiedzieć, ten majątek, dziadek Donalda Trumpa. Natomiast Donald Trump to udało mu się pomnożyć, ale mówię, dzięki też tutaj przychylnemu oku Rothschildów. Poza tym na przykład miał taki pensjonat. Źle powiedziałem. Jakby konglomerat takich właśnie pensjonatów. Resorts International tak się nazywa ta właśnie firma. Tam kasyna też. Ta firma zajmowała się kasynami.
I w tą Donald Trump miał 93%. I ta firma była powiązana między innymi z Rothschildem i Davidem Rockefellerem oraz innymi, na przykład Meyerem Lanskim, Tiborem Rosenbaum czy Williamem Hitchcockiem. Osobami, które były powiązane właśnie z tą firmą. Później on w 80, 73% przejął. Nie wiadomo, czy przypadek, czy jednak było tak, że pozwolili mu kupić te kasyna. Tak jak mówiłem już, dostał pomoc od Rothschild Incorporation, firmy czy takiego trustu Rothschildów. Więc jest tutaj jakieś powiązanie. To, że jego córka chodziła z synem Jacoba Rothschilda, to też jest znamienne. Gdzieś słyszałem, że syn Trumpa zadaje się z wnuczką, ale mówię, nie znalazłem potwierdzenia na to. Z Rothschilda, właśnie wnuczką wręcz.
Także nie wiem zupełnie, czy coś takiego jest. Chyba że wy wiecie coś na ten temat. Nie prześledziłem zbyt mocno tego wszystkiego. Co jeszcze? Tutaj postawiłem pytanie w tej audycji, czy Trump równa się JFK? I z przykrością muszę powiedzieć, nie wiem, ja się dużo mylę, tak jak tu słuchacze zauważyli. Bardzo dużo się mylę. I z Brexitem się pomyliłem i tutaj z różnymi rzeczami. Absolutnie nie mam żadnego daru przewidywania przyszłości ani analizy tego wszystkiego, bo tyle jest zmiennych, żeby przewidzieć cokolwiek, jest bardzo trudne. Ale ja po prostu mówię wam, jak jest z punktu widzenia globalistów, co oni robią i czego oczekują.
I z tego punktu widzenia zakładam najbardziej pesymistyczny scenariusz. Może to jest dobra rzecz, żebym zakładał, że jak będzie inaczej, to będzie duży plus, bo niektórzy mówią, że to nie ma znaczenia, że to wszystko jest wszystko jedno, czy będzie Brexit, czy nie będzie Brexitu, czy będziemy coś robili, czy nie będziemy robili. Nie ma znaczenia. Ma znaczenie. Gdyby nie miało znaczenia, JFK do dzisiaj by żył. Ja zawsze to powtarzam ludziom. Nie wiem, czy do dzisiaj miałby praktycznie, kurczę, 100 lat miałby, tak? Nie, 99. On w 1917 się urodził, czyli w przyszłym roku miałby 100 lat. Jakby żył, stówkę miałby w przyszłym roku JFK.
Ale niestety został zamordowany 22 listopada 1963 roku. Dlaczego? Dlatego, bo jakiś lunatyk w postaci Lee Harveya Oswalda po prostu chciał zabić prezydenta? Oczywiście nie. Był zorganizowany zamach profesjonalnie. To był kozioł ofiarny, który nie wiedział, co się dzieje kompletnie. Był miernym strzelcem. To był żart, który zresztą kilka dni później został zamordowany przed kamerami, przed milionami widzów i słuchaczy, pan Oswald. I dlaczego to nie są osoby zbieżne ze sobą? Nie są równe.
Nie można nawet tak powiedzieć. To jest nawet trochę proste. Za co został zamordowany JFK? Musimy od drugiej strony teraz pójść. Ja to już wiele razy mówiłem o tym. Nie najważniejsze jest kto zabił, CIA, FBI, Rosjanie i tak dalej. Rosjan można odrzucić, te rzeczy, ale niektórzy będą się czepiali, że to Rosjanie i tak dalej. Śmiechy, chichy raczej. Smoleńsk też Rosjanie. Fałszywkę najprawdopodobniej właśnie wrzucono teraz, że to Rosjanie zrobili i tak dalej, ale niemiecki wywiad jakby podrzucił Polakom.
Może tak było, kto wie. Wszystko jest możliwe. Natomiast tutaj musiał być bardzo ważny powód, dlaczego zabito na oczach milionów ludzi. Też widziałem film z nagrania, czyli też widziałem nawet, pomimo że jeszcze wtedy nie żyłem, kiedy dokonano tego zamachu, ale film widziałem. Jaki był powód? Powód był tak zwany Executive Order 11110, czyli polecenie, rozkaz wykonawczy 11 110. To taka prerogatywa prezydenta w Stanach Zjednoczonych, że może wydać ponad Senatem, ponad Izbą, Kongresem i Senatem może wydać po prostu polecenie zrobienia tego. I wyobraźcie sobie, 4 czerwca 1963 roku wydał to polecenie. O co chodziło? O to, że likwiduje FED.
Ten rozkaz prezydencki, prerogatywa prezydencka likwidowała FED, czyli coś, co powstało w 1913 roku, co miało być zbawieniem dla świata, a tak naprawdę miało być właśnie narzędziem do zniewolenia świata, Kennedy rozwalił. Jego ojciec mu tłumaczył. Jego ojciec Joseph Kennedy. Joseph Kennedy, który był cwaną gapą. Wygląd urzędnika, można powiedzieć, ale biznesmen, który handlował narkotykami, alkoholem, ale był nielegalny. Zajmował się handlem alkoholem. Dorobił się fortuny na tym. Cwana gapa, który udawał, że łapali go za rękę. To nie moja ręka. Po prostu wiedział, co robić i dokładnie wiedział, to, co my wiemy, to on wiedział, jego ojciec i mu powiedział: „Nie rób tego, synu, nie rób tego, bo oni cię zabiją.
Oni cię zabiją.” Ale i tak John Kennedy myślał, że jest na tyle mocny, że zrobi, dokona tego, dokona likwidacji FED-u. Likwidacji FED-u. Chyba to był jedyny. Nie wiem, na historii się dobrze nie znam, ale po powstaniu FED-u w 1913 roku chyba jedyny prezydent w XX wieku i XXI wieku, który w ogóle podniósł rękę na FED. Znaczy podniósł rękę, zlikwidował FED. Do dzisiaj krążą dolary, tak zwane pokryte srebrem, które JFK wyemitował, czyli dolary, które naprawdę emituje społeczeństwo amerykańskie, a nie prywatni bankierzy. Jak patrzę na pana Donalda Trumpa, który wygaduje takie głupstwa, to nie chce mi się wierzyć, że on nawet będzie wiedział, że coś takiego może zrobić. Czy Trump wie o FED-zie? Wie, jak pieniądze krążą? Tak.
Myślę, że wie. Wie, co grozi za podniesienie ręki? Wie. Czy zrobi to? Nie zrobi. Nie zrobi tego, bo wie, że w tym systemie jest całkiem dobrze. Nie jest źle. Po prostu on nie ma pojęcia o tym, jak cały świat jest niszczony przez tę ustawę, jak świat jest niszczony przez FED, bo on tylko widzi Amerykę i chce zrobić wielką, piękną Amerykę. Tylko on nie wie, że nie da się tego zrobić. Trump nie wie tego, że Chiny też chcą żyć dobrze, żyć na wysokim poziomie.
Rosja też chce żyć na wysokim poziomie. Europa też chce żyć na poziomie. Australia, Oceania też, tamte kraje. Ameryka Południowa też, i Afryka w końcu. Jeden z największych kontynentów, drugi kontynent pod względem obszaru i też jeden z bardziej zaludnionych kontynentów. I Afryka też chce żyć na dobrym poziomie. Inne jeszcze kraje. A nie da się tego zrobić, bo żeby każdy żył na poziomie przeciętnego Amerykanina, jeżeli każdy człowiek na Ziemi by tak żył, Ziemia musiałaby być siedem razy większa. Już to policzono. Siedem razy większa.
Nie jest to możliwe, bo nie ma tyle zasobów dostępnych. Być może jak będziemy eksplorowali Księżyc, niektórzy mówią już Marsa, ale naprawdę na Księżycu jest mnóstwo minerałów, tego, co potrzebujemy. Wszystko jest, co potrzeba. Mówią, że się nie opłaca na Księżyc latać. To bzdura jest. Można by było, tylko nie ma technologii. Technologia jest w ukryciu. Ta technologia rakietowa jest nieopłacalna. Umówmy się, rakiety będziemy wysyłali na Księżyc z powrotnym silnikiem rakietowym. Wszak jaki koszt jest tego?
Muszą być technologie oparte o silniki plazmowe, jonoloty jakieś, tego typu rzeczy. To trzeba opracować. Windę można zrobić. Jest projekt windy. To się nazywa winda księżycowa czy orbitalna. Dobrze mówię? Winda generalnie, którą w jedną stronę wysyłamy, a w drugą to już z siłą grawitacji sobie spada. Czyli tylko w jedną stronę musimy wysyłać. Można połączyć nawet taką liną bardzo mocną Księżyc z Ziemią. Ale mówię, wystarczy na orbitę taką linę wysłać.
Da się to zrobić za pomocą grafenu. Inne materiały raczej nie wytrzymają. Nie sądzę, żeby stalowa lina wytrzymała te kilkaset kilometrów, przynajmniej te 100 kilometrów, żeby było, to nie wytrzyma raczej taka lina. To musi być bardzo lekka i superwytrzymała. Ale to można robić te rzeczy. I on to wiedział. On mówił o kosmosie, Kennedy. Mówił o tych sprawach, mówił o zdobywaniu. Mówił, że nie robimy tego, że to jest łatwe, ale właśnie, że to jest trudne. I to robimy, że mamy ambicje.
To był naprawdę ostatni prezydent, który się nie bał. Weźcie zobaczcie tych wszystkich chłoptasiów, którzy byli po nim. Większość z nich to naprawdę żenujący prezydenci. Barack Obama, który boi się cokolwiek powiedzieć, zrobić. Który tylko potrafi powiedzieć, że nie ma miejsca na dyskusję z ludźmi od płaskiej Ziemi albo o teoretykach spisku gadał jako o oszołomach i tak dalej. To jest prezydent, który chce coś przekazać sensownego? Nie, niestety. A tutaj informacja, że Polak zabił prezydenta USA McKinleya. Tak, to chyba było wcześniej. To przed II wojną światową było chyba, jeśli dobrze.
Czy jeszcze wcześniej chyba. Przed I wojną światową? Jakoś tak. Tutaj C. Bronson pisze, że jak pokażą film z tego nieznanego jeszcze ujęcia z zabójstwa Kennedy'ego Trumpowi, to Trump się nie przestraszy, że to jest mocny człowiek, Trump i niezależny i po prostu będzie wiedział, co robić. Nie wiem. Bo on będzie wiedział, że to nie tylko zabili Kennedy'ego. Przecież dziecko Kennedy'ego zabili. Nie wiem, ile tam dzieci. Nie wszystkie chyba, ale zabili jemu i jego brata jeszcze zabili.
Zabili dzieciaka mu, jeszcze zabili drugiego brata. Tamtych Kennedych to po prostu za to tylko, że podniósł rękę na Fed. Zabili pół rodziny Kennedy'ego. Musiałbym sprawdzić, ile dokładnie tych Kennedych wybili, ale mnóstwo. Nie wiem, czy nie do dzisiaj nawet polują na Kennedych za to, że się przeciwstawili systemowi. Po prostu ja nie mam pomysłu na to, jak ruszyć Fed, bo większość ludzi w ogóle nie ma pojęcia o niczym. To jest tak, jak mówi Alex Jones mindless vessels, czyli bezrozumne vessels. To są takie kapsuły, nie kapsuły, tylko vessels te, co na morzu, szalupy czy vessels to też może być w kosmosie. Taka jakby batyskaf na przykład można batyskaf to też nazwać. Takie bezrozumne batyskafy po prostu, które gdzieś jadą, gdzieś ktoś im...
To jest dramat, naprawdę jest ciężko. Dlatego trzeba zmieniać tyle, na ile możemy. To jest bardzo trudne, żeby zmienić ludzi, żeby zaczęli rozumieć o Fedzie i że to musi być zniszczone. Fed musi być zastąpiony normalnym pieniądzem i najlepiej nie fiducjarnym, tylko pokrytym w czymś, żeby nie było tego, co jest w tej chwili, czyli biedni i klasa średnia finansuje bogatych w tej chwili. Ludzie sobie nie zdają z tego sprawy, że faktycznie moglibyśmy niedługo mieć raj na ziemi to może przesadzam, ale wszystko byłoby dużo tańsze. Naprawdę można by było się zająć wtedy ochroną środowiska dzięki nadmiarom tych pieniędzy, które mamy. Ale niestety. Przecież zobaczcie, ile pieniędzy jest marnowane na wojny, na utrzymywanie wojska. Ja rozumiem to wojsko, ale wojny ile kosztują? Przecież to jest równanie z ziemią całych krajów.
Zniszczenia są kosmiczne. Zobaczcie II wojnę światową. Pół Europy zniszczone. Po prostu nie chce się wierzyć. I to jest takie szaleństwo, że niewyobrażalne. Jak zapytasz się ludzi, którzy wtedy walczyli, że po co to wszystko było, o co chodzi? On mówi, że to jest jakieś jedno wielkie szaleństwo. Jedno szaleństwo, ale niestety nie szaleńcy są, tylko źli ludzie są na tej górze, którzy rozpętują te wojny światowe, jak Hitler, Stalin, jak Bush, Barack Obama też przecież. Na szczęście już Clinton nie rozpęta żadnej wojny. Nie będzie prezydentem.
Mam nadzieję, że się nic nie zmieni pod tym względem. Czyli według mnie nie. Trump, pokażą mu ten film i co? I on, myślicie, zlikwiduje Fed? Kennedy był dlatego odważny, bo mu takiego filmu nie pokazano, bo dopiero zaczęło się od niego. Eisenhower po prostu się zszokował. On zobaczył kosmitę czy na żywo, czy zmarłego kosmitę, czy na żywo. Są takie po prostu legendy z teorii spiskowych, bo nie chciano go wpuścić do Strefy 51. On powiedział, że zabiera pierwszą armię czy którąś tam armię i jedzie po prostu i wjeżdża na pełnej wiecie czym. No i przestraszyli się ludzie ze Strefy 51 i wpuścili Eisenhowera i zszokował się po prostu.
Nie spodziewał się aż takich rzeczy, właśnie kosmitów, tych ciał, tego wszystkiego. I po czymś takim Kennedy'ego już tam nie wpuszczono, chociaż też interesował się UFO. Są zachowane dokumenty w tym temacie. Nie pamiętam, czy to FBI było, czy CIA, że Lancer się interesuje czymś. Lancer to był pseudonim JFK i są zachowane dokumenty, gdzie właśnie jest o UFO i to po prostu odmówiono mu. Odmówiono mu dostępu do informacji o UFO. Prezydentowi Stanów Zjednoczonych odmówiono. Jeszcze się tym interesował. Późniejsi to już nawet o tym nie myśleli. Oprócz Cartera.
Carter jeszcze chciał, ale szybko wybił to z głowy. Natomiast Eisenhower UFO przynajmniej zgłębił i wiedział, że z nimi nie ma żartów. Skoro nie chcieli go wpuścić do obiektów wojskowych, prezydenta Stanów Zjednoczonych, który był też generałem głównodowodzącym armii amerykańskiej w II wojnie światowej z amerykańskiej strony, to jeżeli takie tajemnice przed nim były, to on wiedział, że nie ma żartów z tymi ludźmi, że ci ludzie, którzy mają Fed, ekonomię, po prostu nie ma z nimi szans, że to zostawi, ale przynajmniej wie tutaj o UFO. Ale to na tyle go zszokowało, że po prostu dał sobie spokój z ekonomią. Zresztą mówił o tym, military-industrial complex. O tym mówił Eisenhower. Jest z nami Damian. Witaj, Damianie.
[03:58:52] - Witaj, Klaudzie.
[03:58:53] - Witaj. Dzisiaj o czym chcesz porozmawiać? Jak tam zdrowie i czy chcesz porozmawiać o Trumpie, czy o czymś innym?
[03:59:00] - A zdrowie dobrze, dziękuję, w porządku. A u ciebie, Kołodziej, jak ze zdrowiem?
[03:59:04] - Bardzo dobrze. Także nie ma problemu. Stosuję oczywiście witaminy, witaminy D3 przede wszystkim. Ostatnio wziąłem na raz chyba trzydzieści tysięcy jednostek. Jakiś kosmos. Trochę się bałem, bo aż tak na raz takich ilości nie przyjmowałem. Żyję, mam się dobrze, nie ma problemu.
[03:59:21] - Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś od witamin umarł albo przedawkował.
[03:59:27] - Pewnie można. Jak można od wszystkiego przedawkować, można wszystko. Jak za dużo wypijesz wody, też można umrzeć. Także nie polecam pić na maksa wody, bo też można wykorkować.
[03:59:39] - Dokładnie, ale wiadomo, wszystko można przedobrzyć.
[03:59:42] - Tak jest.
[03:59:43] - Ale wróćmy do tematu.
[03:59:44] - Tak jest.
[03:59:46] - No i tak. Powiem, że lepiej jak jest Trump niż Clinton, bo chociaż Trump jak będzie siedział to będzie uważał, a Clinton by mogła usiąść na czerwonym guziku atomowym.
[03:59:57] - Sugerujesz, że taka jest nieprzytomna w tej chwili z Parkinsonem, tak? W ogóle.
[04:00:02] - Bo jak derylkę dostanie, to zaraz łapa poleci gdzie nie potrzeba, gdzie ten guzik leży.
[04:00:07] - Zresztą ona powiedziała jeszcze w kampanii mówiła, że pięć minut jest od momentu wciśnięcia tego przycisku. Takie rzeczy mówiła Clinton.
[04:00:14] - A nie cztery?
[04:00:15] - A może cztery? Może cztery.
[04:00:17] - Cztery, cztery.
[04:00:18] - Cztery minuty od momentu. Przecież takie rzeczy ona wygadywała. To jest psychopatka kompletna po prostu. Przecież to jest koniec cywilizacji naszej, to jest przeniesienie się do poziomu technologicznego wytapiania żelaza. Może trochę przesadzam, ale niemalże. Masakra. I ona to mówi jako coś normalnego i jeszcze ludzie na nią głosują. Ja nie rozumiem tych ludzi.
[04:00:43] - Tak samo jak na Tuska zaczęli ludzie głosować, też tego nikt w Polsce nie rozumiał.
[04:00:48] - Ale Tusk nie mówił, że cztery minuty od wciśnięcia przycisku i nie ma Rosji. Po pierwsze nie ma takiego przycisku, ale raczej by nie mówił jakby miał taki przycisk.
[04:01:01] - No tak, ale nie patrzyłem na sondaże jak tam pokazywali. Ciekawe, czy też pokazywali przewagę Clinton albo Trumpa w sondażach na podstawie paru procent. Tak do dwudziestu procent licząc. Akurat tego nie patrzyłem, bo to jest ciekawe, bo ostatnio zauważyłem, jak są gdziekolwiek wybory, to jak wygrywa któryś kandydat, to jest przewaga w liczbie procentów oddanych głosów do dziesięciu, piętnastu.
[04:01:40] - Podawali, Clinton miała cały czas przewagę praktycznie.
[04:01:45] - Tak, ale zastanawiające jest tak, że — o tych wyborach mówię — gdziekolwiek są, to ta przewaga jest w zasadzie minimalnym progiem, żeby objąć prezydenturę.
[04:02:02] - A właśnie, tutaj mam pytanie, bo cały czas widziałem Kennedy'ego na czarno-białych. Pamiętasz, jaki Kennedy miał kolor włosów? On miał rudawy taki trochę, nie?
[04:02:15] - No tak.
[04:02:16] - Kennedy miał trochę rudawy. I tutaj Trump też ma ruda. Właśnie tak myślę, że tutaj zbieżności takie, ale to chyba więcej chyba nie znajdziemy troszkę.
[04:02:30] - Trzeba by całe drzewo prześledzić dokładnie.
[04:02:32] - Może połączeni są jakoś?
[04:02:35] - Teoretycznie według DNA wszyscy jesteśmy z tego samego.
[04:02:40] - Niby tak.
[04:02:41] - Niby tak.
[04:02:42] - Ale jedni bardziej, drudzy mniej, więc tutaj może być jakieś większe połączenie Trumpa i Kennedy'ego. Kto wie, kto wie.
[04:02:51] - Może też i tak być.
[04:02:54] - Ale myślę, że jednak nie odważy się na takie pójście po prostu z systemem, bo to jest dużo, absolutnie nie ma szans.
[04:03:01] - To nie ten prezydent, to nie ten czas.
[04:03:06] - Trudno powiedzieć, kto mógłby. Nie wiem, nawet chyba Alex Jones by zmiękł, jakby Alex Jones został prezydentem. Tak zakładając, że taki fighter, ale jakby został prezydentem, to nie wiem, czy on by tak.
[04:03:19] - Ale zastanawiające jest tak, że przykładowo ty albo ja, któryś z nas zostaje prezydentem Ameryki i właśnie tam nas zabierają i puszczają nam te filmy. To ciekawe, jak byśmy po nich wyszli, z jakimi uczuciami, z jakimi wrażeniami.
[04:03:38] - Mnie by nie zaskoczyła ta sytuacja. Absolutnie.
[04:03:41] - Tak, ale chodzi mi o to, że niektórym ludziom odejmują chęć działania, a inni wychodzą różnie.
[04:03:57] - Że chcieliby coś zrobić, tak?
[04:03:59] - Że chcieli coś zrobić, ale zostali powstrzymani.
[04:04:04] - Raczej nie sądzę, żeby ktoś, bo po takim filmie widzisz, że to jest wszystko, po prostu jesteś sam. Nie w stajni Augiasza, tylko sam przeciwko wszystkim. Więc to jest dużo gorsze, bo stajnię Augiasza można wysprzątać, ale jeżeli ty przeciwko wszystkim działasz, nie da się. W pojedynkę po prostu nie wiesz, bo nie wiesz, komu możesz zaufać, komu nie. Jak widzisz tych ludzi, to zaraz. To jest tylko jakaś część osób, które ci to pokazują, ten filmik.
[04:04:31] - Jeden gorszy od drugiego.
[04:04:34] - Dokładnie. A jeszcze inni ludzie, czy oni razem z nimi są w zmowie, czy nie są? Ty nie wiesz nic, bo dopiero wchodzisz do Białego Domu. Nie masz pojęcia o niczym. I to jest dramat wtedy. Możesz zamienić to na jakichś swoich niby ludzi, ale czy ci ludzie, których chcesz dać na te stanowiska, czy też nie są w tym całym spisku? I boisz się o swoje życie, że może ochroniarz zaraz przyjść i ciebie odpalić.
[04:04:58] - Niby jesteś bardzo chronionym człowiekiem na świecie, ale z każdej strony jesteś osaczony.
[04:05:06] - Ciężka sytuacja zupełnie. Nie zazdroszczę teraz Trumpowi, bo nie siedzimy w jego głowie. Może faktycznie już jest zupełnie kupiony, że to jest druga strona medalu Hillary Clinton. Ale myślę, że może niekoniecznie. Zobaczymy, wszystko zobaczymy. Po prostu zobaczymy po jego reakcji. Widać było po Obamie, że on wcześniej był taki luźny, a później jak go zaprzysięgli, to jego twarz zmarniała trochę. Zupełnie inaczej wyglądał. Jemu mogli ten filmik puścić, Obamie.
[04:05:47] - Albo może w końcu z Obamą zrobili, że na koniec mu zostało tylko jedno, a nie oba.
[04:05:54] - Ładnie. Mogło tak być, oczywiście. Natomiast z Trumpem sytuacja jest dużo bardziej trudna w przewidzeniu, ale będziemy widzieli po minie jego, po wypowiedziach. Jeżeli będzie zaprzysiężony na prezydenta, wtedy zobaczymy, czy nie zabrali go do takiego pokoiku i czy nie widział tego filmu z Kennedym właśnie z nieznanej jeszcze strony.
[04:06:17] - A bym się śmiał, jakby ten filmik trzymali wbrew wszystkim prognozom i zapewnieniom na jakimś swoim wewnętrznym serwerze i ktoś by się dostał do tego filmu i by wyciekł.
[04:06:33] - Ja myślę, że to inaczej jest. Tak jak Bill Hicks mówił, że to nie jest na żadnym serwerze, na żadnej kasecie z wideo, tylko jest na projektorze. Czyli masz taśmy filmowe, prawdziwe taśmy filmowe.
[04:06:45] - Na pewno.
[04:06:45] - I ten projektor, nie ma go w internecie. Sztuka na projektorze uruchamiany jest filmik. To jest stała procedura w Białym Domu czy gdzieś w okolicach, że puszcza się ten filmik gościowi. Skończony. Czy jakieś pytania? Nie, dziękuję, do widzenia. I wojna w Irakach leci.
[04:07:09] - A podejrzewam jeszcze, że w tym pokoju, w którym ogląda te filmy, to jest bardziej chroniony niż bunkier pod Białym Domem.
[04:07:22] - Tak. Zobaczymy. To wszystko będzie widać, jego reakcje, co będzie miał plany. Bo to, że jakiś mur chce wydać z Rosją, to są pierdółki. Umówmy się, to są pierdółki, bo i tak będzie musiał się z tym dogadywać, z Rosją i z tym innym. Ten mur czy wybuduje, czy nie, co to ma za znaczenie? Ale likwidacja FED-u to jest najmocniejsza rzecz. Jest dużo innych rzeczy, które może próbować robić. Uwolnić pieniądze na przykład, że ludzie będą mogli własne pieniądze bić. Przecież nie trzeba koniecznie likwidować FED.
Może zliberalizować ustawę o dolarze, czyli że będą mogły się pojawiać konkurencyjne pieniądze, na przykład złoty dolar, Liberty Dollar. Ten, który był. Srebrny, złoty Liberty Dollar. On był emitowany. Niestety rozwalono inicjatywę. Siedział gość w więzieniu i teraz dostał plika, że nie może się za to zabrać znowu, bo mogą go odpalić nawet. Nie tylko, że do więzienia trafi, ale dostanie... Chcę wam przypomnieć, że jeden próbował na bitcoinach, jedna osoba założyć Silk Road, portal wymiany. Założył Allegro. Założył Allegro, tylko że zamiast złotówek czy dolarów były bitcoiny.
Dread Pirate Roberts tak się nazywał, a on się nazywał... Kurczę, wypadło mi jego imię i nazwisko. Ulrich na nazwisko, a na imię? Nie, Ulrich Ross. Takie dziwne imię. Chyba Ulrich Ross się nazywał ten haker, ten człowiek, który stworzył Silk Road. Dostał dożywocie za stworzenie Allegro. Czyli nie ten, który handlował narkotykami na tym portalu, nie ten, co handlował bronią, nie ten handlował jakimiś innymi rzeczami. Nie ten poszedł siedzieć, tylko ten, który stworzył portal dostał dożywocie. Dobrze, że nie karę śmierci, bo jeszcze karę śmierci mógłby dostać.
[04:09:29] - Tak, bo nie zadbał o regulamin, o zapewnienie władzom rzetelnej dostępności do kont użytkowników.
[04:09:37] - Tak, nie zdradził wszystkich tajemnic. Był jeszcze młody człowiek. Był na tyle głupi, że on już był multimilionerem. Miał dziesiątki czy nawet 100 milionów, czy dziesiątki milionów dolarów miał w tych bitcoinach. Zamiast wyjechać sobie ze Stanów i zarządzać tym wszystkim z Puerto Rico czy może niekoniecznie, ale gdzieś jakiś kraj. Z Ekwadoru by go nie wycofali absolutnie. Jeszcze w Ekwadorze zainwestował duże pieniądze. Żyłby jak król, miał dziewczyny, jakie by chciał. Miałby życie jak w Madrycie. To on siedział w Stanach Zjednoczonych.
Niestety mądrość nie idzie z inteligencją w parze, że on był bardzo inteligentny, haker, wszystko, a nie był mądry.
[04:10:24] - Chciałeś powiedzieć, że mądrość idzie wraz z pieniądzem.
[04:10:30] - Aha, że miał pieniądze. Tak. Nie był mądry.
[04:10:33] - Tak, bo mądrość nie idzie wraz z pieniądzem.
[04:10:34] - I zabrali mu wszystkie pieniądze. I siedzi w więzieniu, dostał dożywocie i w tej chwili na pewno ma myśli samobójcze. Nie wie, co robić dalej. O nim wszyscy zapomnieli praktycznie. Ja nie zapomniałem. O nim mówię, o Ulrich Ross, że to po prostu jest hucpa. Nie dlatego, że on na bitcoinach to robił czy że zrobił portal. Wiecie, dlaczego to zrobił? Bo podniósł rękę na FED. Ulrich Ross podniósł rękę na FED i dlatego dostał dożywocie.
Niech się cieszy, że jeszcze żyje, bo oni potrafią prezydenta zabić. I to jest największa rzecz, którą można zrobić. Jeżeli Donald Trump zliberalizuje ustawę o pieniądzu. Niech nie likwiduje FED-u, bo to wie, że może się źle skończyć, ale niech zliberalizuje ustawę, niech zrobi, że będzie można, nawet nie Bitcoiny, bo Bitcoiny sobie funkcjonują lepiej, gorzej, ale zwykłe pieniądze, że każdy będzie mógł emitować pieniądze, jakie będzie chciał, to będzie chapeau bas i jak go nie zabiją, to będzie też cud. Ale to ludzie mogą docenić. Chociaż nie wiem, ludzie są za głupi na to, bo nikt nie rozumie.
[04:11:50] - Tak, ale ludzie są za głupi. Jak można pieniądze sobie samemu robić?
[04:11:54] - Tak. Bo mówią: „Ale dlaczego ja mam pieniądze robić jak mamy dolary? Dlaczego ja mam bank stworzyć jak są banki? Dlaczego to mam?” A oni nie rozumieją, że pieniądze są kredytowane, że każde pieniądze, my odsetki płacimy od pieniędzy w postaci inflacji i w postaci tego, że produkty wszystkie powinny tanieć i to ostro tanieć, a drożeją. Albo stoją w miejscu, albo drożeją. Dlaczego? Bo tym masowym produkowaniem rzeczy, które są coraz tańsze i tańsze, i tańsze, i tańsze markuje się inflację i markuje się to, że tracą na wartości bardzo pieniądze. I dzięki temu zysk z tego pobierają globaliści. Ci, którzy są właścicielami FED-u. To jest proste jak dwa plus dwa równa się cztery, ale ludzie i tak tego nie rozumieją, nie chcą nawet tego zrozumieć i nie interesują się takimi rzeczami.
Ale to jest tak głupie, że się nie interesują, bo mają coraz mniej w portfelu. To właśnie, że się nie interesują powoduje, że nie mają dla dzieci na książki albo nie stać ich, żeby posłać ich dzieci do college'u. Ci ludzie są tak głupi. Wszystko jedno. Ja robię co innego. Mam uświadamiać ludzi, mówić o tych sprawach. A tamci niech sobie żyją, niech sobie żyją w swoim idiotycznym świecie idiokracji.
[04:13:22] - Tak, ale-
[04:13:22] - Ale w końcu ich dopadnie, bo kasa się-
[04:13:26] - W końcu się obudzą z ręką w nocniku.
[04:13:28] - Tak. Bo jakby Clinton teraz, to mogłaby wybuchnąć trzecia wojna światowa, żeby zresetować te wszystkie długi, żeby nie było tych problemów z ekonomią, bo za mordę wszystkich wezmą i nie będzie miało znaczenia i będziemy musieli jeszcze dwa razy bardziej na naszych panów pracować. Dobrze, że nie wygrała, bo to by znaczyło tragedię wielką. Więc jednak jest jakieś zrządzenie losu.
[04:13:48] - Cofnięcie się do wojny na miecze, siekiery i topory.
[04:13:52] - Mogło być, bo to jest idiotka. W Rosji też nie brakuje ludzi, którzy mogą użyć broni atomowej. Może Putin nie jest tak głupi, ale na przykład taki Żyrinowski to bez problemu tam pach! Walnie i uruchomi.
[04:14:05] - Któryś z jego generałów albo któryś z jego otoczenia co ma dostęp.
[04:14:08] - I uruchomi rakiety. Ci uruchomili cztery minuty i rakiety startują. Kurde, przecież to jest chora psychicznie osoba. Nie wiem, ludzie w ogóle nawet nie wiedzą, że ona coś takiego powiedziała. Ona to publicznie powiedziała, że od wciśnięcia przycisku cztery minuty i jedziemy z rakietami wszystko i po sprawie. To powiedziała Hillary Clinton.
[04:14:27] - A Rosja by się strzeli w dwie minuty.
[04:14:31] - Strasznie. Tutaj oczywiście mi zarzucają, że jak mogę obrażać osoby trzecie. Tak, te osoby trzecie na pewno będę zawsze obrażał, które niszczą nasz świat, powodują, że żyje się coraz gorzej i dążą do zniszczenia tej planety. Ci ludzie powinni być zabici. Ja naprawdę nie będę płakał jak ktoś odpali Clinton. Będę się cieszył. To może psychopatycznie zabrzmi, ale ja się cieszę, jak na przykład David Rockefeller umrze, a ten skurwysyn żyje tyle lat i nie może umrzeć. Sześć operacji na sercu.
[04:15:10] - Nie umrze, bo ma przecież swój klon już wyhodowany.
[04:15:15] - Może tak jest. Oby nie, bo to jest coś niebywałego. Ile tam już 103 lata ma? Czy 101 lat? Nigdy nie wiem. Zawsze się mylę, ale już ponad 100, bo pamiętam-
[04:15:28] - Bo po prostu mu hodują organy wewnętrzne. Ale to już na pewno.
[04:15:33] - Może, ale on coraz gorzej wygląda. Na wózku już jeździ.
[04:15:37] - Tak, bo już mózg nie wyrabia. Mózgu póki co jeszcze nie potrafią skopiować.
[04:15:41] - A tutaj zarzuca mi, że mówiłem o zwykłych ludziach, którzy są głupi, nie o Clinton. Niestety, przeciętny człowiek. Wyjdźcie na ulicę, porozmawiajcie z przeciętnym człowiekiem o różnych sprawach, o tych, które tutaj rozmawiamy tutaj.
[04:15:53] - Wyjdźcie do przeciętnego człowieka i się spytajcie, co to jest Bank Rozrachunków Międzynarodowych.
[04:15:57] - Nie. To w mordę wała chyba. To od razu lepiej nie pytać o takie rzeczy albo na policję zadzwoni, że tu jest jakiś pedofil, tutaj dzieci straszy czy jakiś zboczeniec.
[04:16:12] - To od razu by zareagował.
[04:16:14] - Nie, po prostu porozmawiajcie o czymkolwiek, na jaki chcecie temat. Ja z kolegami z pracy to tylko jest kilku takich, którzy są najczęściej po studiach, bo gdzieś tak wylądowali.
[04:16:26] - Tak, ale zauważyłem też, że niektórzy ludzie w ogóle-
[04:16:29] - Ale większość naprawdę jest dramat pod tym względem.
[04:16:34] - Tak, ale zauważyłem, że niektórzy ludzie też nawet w ogóle nie chcą słuchać o teoriach spiskowych.
[04:16:39] - Tak, ale nawet nie tylko o teoriach spiskowych nie chcą słuchać, tylko o rzeczywistości otaczającej.
[04:16:44] - Tak, albo o wiedzy, żeby się czegoś dowiedzieć.
[04:16:46] - O zmoże, o czymkolwiek, o wiedzy. Nic do nich kompletnie nie dociera, nie interesują się takich sprawami. Jest dramatycznie. Ja jestem trochę tym wszystkim zdruzgotany, że ludzie się nie interesują swoim życiem. Życiem, że skąd pieniądze się biorą, dlaczego mamy pracować, dlaczego banki mają, dlaczego ubezpieczenia musimy, które podwyższono dwu-, trzykrotnie tutaj teraz w Irlandii ubezpieczenia na samochody i się nikt nie pyta, z jakiej racji. Co, więcej wypadków jest? Co się stało, że podwyższyli dwa, a nawet trzykrotnie ubezpieczenia? Dwukrotnie średnio. Co się stało? Przecież to jest jakiś absurd.
Co? Więcej wypadków jest nagle? Jest inna grawitacja i samochody się częściej zderzają? Właśnie okazuje się, że jest mniej wypadków.
[04:17:37] - Nie, Klaudziu, po prostu globaliści się naćpali i im się zakrzywiła czasoprzestrzeń.
[04:17:45] - Mogło tak być. Dokładnie. Ludzie nie zadają sobie pytań, czy muszą być ubezpieczenia obowiązkowe od samochodów. Jakby one spadły, gdyby przestały być obowiązkowe, cena poszłaby ostro w dół, totalnie by spikowała. To jest dodatkowy podatek, tylko że prywatny dla prywatnych instytucji, którymi właścicielami są globaliści najwięksi z największych. A szefem na przykład AXY jest gość, który jest w tej chwili chairman of steering committee. Wypadło mi jego nazwisko. Zaraz wam powiem. Dobra, nie będę. To jest satanista, od razu po oczach widać.
Castries. Pan Castries, jak sobie wpiszecie, szefem AXY jest, tej firmy ubezpieczeń, która jest z bankami powiązana. Satanista największy z Bilderbergu jest szefem jednej z największych firm ubezpieczeniowych. Tak po prostu jest. Jest dramat pod tym względem i ludzie tego nie rozumieją. Mówią, że muszą być obowiązkowe. W Polsce mówią, że muszą być obowiązkowe szczepienia.
[04:18:57] - Dokładnie. Tak samo jak obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne każdy musi mieć.
[04:19:03] - Dokładnie.
[04:19:04] - A jak się nie ma, to dziękujemy, nie przyjmiemy. Chyba że za gotówkę.
[04:19:10] - Tak jest. Dobrze. Słuchaj, czy jeszcze chciałbyś dodać coś, Damianie? Bo będę już powoli kończył audycję. Tak się rozgadałem, rozgadaliśmy się.
[04:19:20] - Nie, w sumie nie będę nic dodawał.
[04:19:22] - Dzięki za ten telefon i miłego weekendu ci życzę.
[04:19:26] - Dzięki, nawzajem.
[04:19:27] - Trzymaj się, cześć.
[04:19:29] - Cześć.
[04:19:29] - Hej. Co jeszcze wspólne? Że ten był ryży i ten był też rudy. Jest jakieś powiązanie, ale nie o takie nam chodzi. Tak, zabili go za Executive Order 11110. Albo O, jak kto woli. Parę miesięcy zabili go po tym, jak to wprowadzono. Donald Trump. Czekamy na to, najważniejszą sprawę, żeby ekonomię zrobić. Dobrze, odbiorę jeszcze na koniec ostatni telefon, bo dzwoni Tomek.
Witaj, Tomku.
[04:20:21] - Cześć, Klaudzie. Jak zwykle na sam koniec.
[04:20:25] - Na sam koniec, ale jestem pod wrażeniem. Tyle godzin wytrzymałeś, ale to są już prawie cztery i pół godziny audycji.
[04:20:30] - Powiem ci, że w całkiem dobrej formie jestem i jeszcze pewnie jak skończysz, to nie zamierzam iść spać.
[04:20:38] - To ładnie. Zaskoczony wyborem Trumpa?
[04:20:45] - Tak, zaskoczony, bo myślałem, że mimo wszystko wygra Clinton. Dzisiejsza audycja generalnie to jest audycja z różnych śmiesznych skojarzeń i w temacie samej audycji, najpierw może od tego zacznę, bardzo przypomina mi się sytuacja, na pewno pamiętasz ten czas, kiedy były wybory Kwaśniewski kontra Wałęsa w Polsce. Jeden z komentarzy moich kolegów, który akurat miał zupełnie inne sympatie polityczne, on chyba na Korwina-Mikkę chciał wtedy głosować, porównał te wybory do tego: „Słuchaj, Tomek, to jest coś pomiędzy wyborem tyfusem a kiłą. Co byś wolał?” I chyba tutaj dość ładnie można to przenieść do tych amerykańskich wyborów, bo którykolwiek z tych wyborów to jest moim zdaniem do bani z takiego czy innego względu.
[04:22:11] - Ale mamy większe, mniejsze zło.
[04:22:13] - Tak, większe czy mniejsze. Ale wiesz co? Ja wcale nie jestem pewny, czy Trump jest mniejszym złem, dlatego, że obojętnie, w jakich okolicznościach wypłynęły te taśmy, o których wspominałeś, obojętnie, w jakiej one są formie, czy elektronicznej, czy jakiejkolwiek, i pod warunkiem, że one nie są sfabrykowane, ale nie są. À propos stosunku jego do kobiet i dziewczyn. Wspominałeś o tym dzisiaj w audycji, prawda?
[04:22:44] - Tak.
[04:22:46] - Świadczy to o człowieku. To jest moje zdanie. To jest po prostu buraczysko takie, które nawet jak spojrzysz na zdjęcie, to jest burak pierwszej wody. Natomiast Clinton, jeśli chodzi o wygląd, to okej, ale całe te kulisy, jeśli one są oczywiście prawdziwe, z tym jej podejściem do tego wszystkiego, to też ją dyskwalifikuje. Więc tyfus i kiła to jest jak najbardziej W tym momencie zasadne.
[04:23:21] - Zobaczymy po Trumpie, bo po Clinton wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Nawet można było się spodziewać-
[04:23:27] - Ona wcześniej nigdy nie miała okazji tak się zaprezentować publicznie.
[04:23:34] - Miała, non stop. Ona w polityce już długi czas jest.
[04:23:38] - Z tym guzikiem atomowym, ale to raczej bajki, że tam tyłkiem by usiadła przez przypadek.
[04:23:47] - Ale ona to mówiła publicznie o tym wszystkim. To nie jest normalne. Ktoś jak to mówi, to widać, że już szykuje się do wojny. To jest wojna totalna. To jest szok. Polski nie będzie. Dziękuję bardzo.
[04:24:04] - Koniec dla planety myślę, że to byłby w ogóle.
[04:24:06] - Nie, planeta sobie przeżyje, bez przesady. Planeta nie takie rzeczy przeżywała, tylko cywilizacja ludzka może zginąć cała.
[04:24:15] - Ja nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale jeśliby naprawdę zostały odpalone, mówię teraz o takiej wojnie globalnej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją, te wszystkie głowice nuklearne, co jest oczywiście teoretycznie możliwe, bo jak już na całego, to na całego, to nie wiem, czy sama planeta by to wytrzymała.
[04:24:39] - Wytrzymałaby raczej. Bez problemu. Ziemia jest wielka. Wytrzymałaby, popękałaby, my byśmy nie przeżyli, ale planeta mało tego, ja powiem ci, że przeżyłyby rośliny, żeby zniszczyć rośliny, to musiałoby być jeszcze coś mocniejszego. Owszem, większość, 99,999% życia by obumarło, ale jakaś część by mogła przeżyć. Bo pod ziemią przecież jest życie, prawda? Gdzieś na biegunach, mnóstwo miejsc, gdzie po prostu by te rośliny czy zwierzęta mogły przeżyć. Ja nie mówię, że wszystkie. Ssaki pewnie by nie przeżyły. Te duże zwierzęta by obumarły.
Uderzenie takiej jednej dużej asteroidy wielkości jednego kilometra jest porównywalne z uderzeniem ładunków nuklearnych, nie wiem, czy nie 10 000 ładunków nuklearnych. Zobacz, dinozaury tylko zginęły, a ssaki przeżyły uderzenie jednej takiej asteroidy, a to olbrzymi był wybuch. Tutaj może byłoby trochę gorzej. Trzeba by jakoś poprzeliczać, ale myślę, że jednak to by przeżyło. Ale to tak czy inaczej, cofnięcie o ostre. Jeżeli ludzie przeżyliby, bo ludzie są dużo bardziej wrażliwi niż jakieś bakterie.
[04:26:10] - Tak, ale z drugiej strony, gdyby do czegoś takiego za jej panowania miało dojść, to znaczy, że ona niespełna jest rozumu.
[04:26:22] - Absolutnie nie jest.
[04:26:26] - Ja tam nie jestem pewny, czy ona jest. To może takie gadanie pod publiczkę, aby tylko wygrać, bo wśród swoich tych wyborców ma też być może taki elektorat, który takie rzeczy kręci. Moja refleksja jest taka, że ogólnie wybory tych dwóch kandydatów bardzo źle świadczy o samych obywatelach Stanów Zjednoczonych. Dlatego, że skoro jest dwóch takich kandydatów, których przed chwileczką porównałem, myślę, że dość trafnie, przynajmniej tak mi się wydaje. Nie wiem, jakie są tam procedury. Rozumiesz, żeby w ogóle zostać takim liczącym się kandydatem, co trzeba mieć oprócz iluś set milionów dolarów w zanadrzu albo jakichś tam sponsorów? Bo skoro tacy ludzie dochodzą do tego finału wyborczego i są to dwie takie osobowości, jakie są, to nie za dobrze to świadczy generalnie o Stanach Zjednoczonych. Za czasów na przykład jakiegoś tam Reagana można było się przypieprzyć, ale to trochę chyba inna półka, klasa tych polityków. Wtedy jakiś tam Reagan, w Wielkiej Brytanii Thatcher i tak dalej. Nie było takiego buractwa.
Ludzie się śmieją, moim zdaniem zresztą coś w tym jest, z Rosji, że mają takiego Putina, ale to właśnie świadczy też o całej ludności Rosji. Już pomijając to, że ten Putin rzeczywiście ma realne poparcie całkiem spore, nawet gdyby te sondaże były oszukane, i tak duża część społeczeństwa popiera jego. Ale już pomijając to, co te społeczeństwo robi, mówię o tej części, której się to nie podoba to wszystko, co te społeczeństwo robi, żeby takiego Putina po prostu już po raz kolejny nie wybierać albo zrobić coś? To jest największy kraj na świecie, do diabła ciężkiego. Co oni robią? Nic nie robią. A czemu nie robią? Bo generalnie naród rosyjski, teraz trochę uogólniam, wydaje mi się, że są jakieś tam pewno wyjątki, pewno nieliczne, uwzględniając nawet te takie znane postaci, które musiały się ewakuować, gdzieś przenieść do Wielkiej Brytanii albo do Stanów, gdzieś tam uciec, bo byli Bardzo niewygodni i muszą mieć ochronę i tak dalej, żeby ich FSB to samo nie zrobiło co z Litwinienką. Generalnie jest tak, że Rosjanie mają taką etykietkę, że to jest naród taki, który lubi być pod butem cara, władcy i tak dalej. Choćby był największym durniem.
Stalin i tak dalej. Coś w tym jest. Mają takiego przywódcę, na jakiego zasługują w danym momencie przynajmniej. Dlatego też i w Stanach to też nie za dobrze pewnie to świadczy. Tych dwóch kandydatów to jest do bani na tę chwilę.
[04:30:14] - No tak. Zresztą można, tak jak mówiłem, wprowadzić różne rzeczy, bez żadnej ustawy, bez żadnego prezydenta. Urządzenia na przykład wolnej energii, które będą nam robiły pieniądze. Bo co jest ważniejsze? Pieniądz czy energia? Energia, prawda? Energia jest najważniejszym dobrem, które mamy dzisiaj. Bo z energii możesz wszystko stworzyć. Einstein wymyślił, że można nawet masę stworzyć, czyli z energii możemy tworzyć materię. Ale tutaj nie o to chodzi.
O to, że potrzebujemy ciepła, potrzebujemy energii do wytwarzania różnych dóbr, przekształcania. Jak mamy energię, to możemy piłę na przykład wziąć sobie i możemy drewno ciąć. Ale bez tego to musimy wykonać mnóstwo pracy własnych mięśni, żeby przeciąć drewno. Po to mamy maszyny, że to jest robione dużo szybciej, ale maszyny potrzebują energii. Nie ma maszyny, która nie potrzebuje energii. Czy to jest ręczna nawet wiertarka, kiedyś były takie na korbkę, to musisz wykorzystać siłę mięśni. Ale o ile sprawniejsza wiertarka jest, jeżeli masz bateryjkę po prostu. Bierzesz bateryjkę, wkładasz albo akumulatorki i o ile ona jest mocniejsza i lepsza, wydajniejsza. A już nie mówiąc o wiertarce na prąd elektryczny bezpośrednio z gniazdka, gdzie jest duża energia wtedy, duża moc i tego typu rzeczy. Po prostu dzięki temu wtedy można tworzyć wszystko, bo koszty się bardzo zmniejszą wtedy ludziom.
Jeżeli energię będziemy na przykład mieli energię wolną, darmową wolną energię, free energy. Jeżeli byśmy mieli ją dostępną w domach, to wyobraź sobie, nie płacisz abonamentu za energię, za ogrzewanie domu. Szczególnie w Polsce w zimach jest to koszt.
[04:32:20] - Komu na tym zależy? Zwykłym ludziom być może. Świadomym, ale świadomym tylko.
[04:32:26] - Nieświadomym też zależy, bo też nie będą płacili za to. Tylko że nie mają pojęcia o tym, ale zależy im.
[04:32:31] - Właśnie, nie mają na razie pojęcia o tym. Natomiast na pewno nie rządzącym.
[04:32:36] - A nie, rządzącym na pewno nie. I przede wszystkim globalistom, bo to bez ustawy wprowadzasz. Każdego, kto do czegoś dochodzi wyrogowują, zabijają albo niszczą go po prostu. Niszczą ekonomicznie na przykład. Spalą komuś dom, tak jak Tesli spalili całe laboratorium z notatkami. Przypadek, że się spaliło? Nie, po prostu podpalenie było. Morayowi tak samo spalono. Też był w czasach Tesli taki wynalazca, który taką specjalną diodę zrobił, gdzie to była prawdopodobnie bateria nuklearna. Tylko że wtedy dopiero odkrywano promieniotwórczość w tamtych czasach, lata 20., 30.
XX wieku. Dużo mówić o tych wszystkich ludziach, ale to wyjdzie, to prędzej czy później wyjdzie i tylko musimy być gotowi na to, żeby to wdrożyć. I cóż, wtedy największe koszty w mieszkaniu to przecież jest energia, prawda?
[04:33:44] - Właśnie powiem ci szczerze, patrząc ze swojego punktu widzenia oczywiście prywatnego, pojedynczego, to wcale ta energia niekoniecznie. Znaczy zależy co mówimy o kosztach.
[04:33:57] - Ogrzewanie i prąd.
[04:34:00] - Tak, ogrzewanie i prąd. Ale koszty generalnie użytkowania mieszkania to się nie tylko do tego sprowadzają, tylko to są różnego rodzaju opłaty typu, pomijając Irlandię, woda, opłaty administracyjne, czynsz. Co tam jeszcze może być? Utrzymania się samego jako osoby, picie, jedzenie. Ogólnie to, co musisz, żeby funkcjonować jak człowiek, jak żyjesz. I powiem ci, że w tym wszystkim, w moim konkretnym wypadku, obojętnie czy jak mieszkam teraz, czy jak mieszkałem w Polsce, to akurat prąd to stanowi stosunkowo niewielki koszt z tej całej palety kosztów.
[04:34:49] - Ale jak dodasz ogrzewanie, to już nie jest tak mało. Bo w Polsce z reguły ogrzewanie nie jest na prąd, tylko na albo gaz, albo węgiel, albo jest centralne ogrzewanie z elektrowni.
[04:35:02] - Tak, w blokach centralne ogrzewanie.
[04:35:06] - Więc to w czynszu i to jest największy koszt ogrzewania jednak. Ja pamiętam, mieszkałem przecież też w blokach. Miałem dziadków, którzy mieli swój dom i wiem, że najwięcej kosztów jednak szło, jak masz swoje mieszkanie, bo jak nie masz swojego, to faktycznie spłacanie kredytu i tak dalej, to tego nie liczę, bo to nie jest wtedy twoje mieszkanie. Czynsze różnie mogą być, droższe, tańsze.
[04:35:30] - Tak, ale wtedy, w tym momencie też masz inny trochę punkt widzenia. W sensie, że ten prąd cię i tak nie ratuje, dlatego że on ginie, ten koszt prądu, nawet gdyby on był wysoki.
[04:35:41] - Ale nie, jeżeli weźmiesz prąd, ogrzewanie, to nie ginie ci. Ogrzewanie z prądem do zwykłego mieszkania, takiego M4, czyli trzypokojowego mieszkania w bloku, to musisz liczyć z ogrzewaniem w okresie zimowym, nie wiem ile, z 500 zł to minimum chyba zużyjesz miesięcznie za prąd i ogrzewanie to jest jakieś absolutne minimum.
[04:36:08] - Nie, w bloku to nie, bo mieszkałem to aż tyle nie wychodziło, nawet uwzględniając to, bo w czynszu, pomimo że ogrzewanie było w czynszu, bo to było centralne.
[04:36:18] - A prąd ile wychodzi miesięcznie w takim wypadku?
[04:36:20] - Miesięcznie, bo rachunki przychodziły co trzy miesiące, załóżmy. To można sobie było jakoś uśrednić. W miesiącu to było rzędu 80, 90 zł góra samego prądu.
[04:36:37] - Totalnie jakoś.
[04:36:39] - Tak. A to mieszkanie takie małe w bloku, w sensie nie kawalerka, ale dwu- czy trzypokojowe, więc w zależności około 100 zł to już góra miesięcznie. Jak nie miałeś pożeraczy prądu typu grzejnik elektryczny na 2000 W albo żelazko.
[04:37:00] - Dobrze, ale na przykład kuchenkę. Masz kuchenkę, gotujesz, to gaz zużywasz. To też wchodzi w to wszystko.
[04:37:07] - Gazu akurat, słuchaj, bo rzeczywiście kuchenka była gazowa, to jeśli chodzi o koszt gazu, jeśli gazem nie grzałeś mieszkania, tylko używałeś do pieczenia i podgrzewania, kuchenka zwykła gazowa, to powiem ci, że koszt był w ogóle śmieszny w stosunku do mieszkań, które używają gazu do ogrzewania. Tam jest bardzo duża różnica. Natomiast jeśli nie używasz do ogrzewania gazu, to było śmieszne. To było rzędu 20, 30, góra 40 zł może. Najwięcej. To już najwięcej. To pamiętam bardzo dobrze.
[04:37:52] - Trzeba byłoby zobaczyć, jak to się kształtuje wszystko, bo na przykład ogrzanie domu, ktoś ma większy dom czy coś, to są dopiero koszty duże i domu to jest wielokrotnie więcej. To są już wtedy koszty. Zależy jaki jest, bo może być dom superenergetyczny, ale mówimy o zwykłych, przeciętnych domach, bo przecież nie każdego stać na jakiś superenergetyczny dom. I wtedy to wszystko pokrywamy, te zapotrzebowania. Na przykład ciepła woda, bo też jeszcze nie wiem, czy doliczyłeś ciepłą wodę, bo też się liczy. Ciepłą wodę sobie samemu podgrzewamy, więc też ten koszt nam odpada. Dużo takich rzeczy, które się wydaje, że nie ten.
[04:38:29] - Odpadłoby, na pewno by odpadło.
[04:38:31] - Samochód, paliwo na samochód to wszystko to są kosmiczne sumy.
[04:38:36] - Też trzeba powiedzieć, że sama ta wolna energia to nie spowoduje, że nagle w ogóle nie musisz mieć żadnego innego źródła dochodu, tylko samej wolnej energii.
[04:38:48] - Nie, bo nie na tym polega.
[04:38:50] - No właśnie. Redukuje.
[04:38:51] - Tylko że ostro w tyłek dostają właśnie globaliści, że my zrywamy wiele rzeczy abonamentowych, bo oni mają na abonament energię, ropę, to wszystko na abonament. Gaz na abonament jest. Zrywamy to i wtedy jesteśmy niezależni od nich. Jeżeli jesteśmy niezależni, to oni muszą się głowić trochę, co tu opodatkować, co zrobić, żeby pokryć sobie te straty wszystkie, które mają.
[04:39:17] - Dlatego się tak kopytami bronią przed tym, żeby to nie wyszło na światło dzienne za szybko albo żeby to nie upowszechniło się, bo to wychodzić to już i tak powoli wychodzi, ale żeby się nie upowszechniło, więc to jeszcze trochę potrwa. I tak wydaje mi się, że za naszej kadencji w sensie takim, ja raczej 200 lat nie będę żyć, ale wydaje mi się, że mała jest szansa, że to wyjdzie. Właśnie z tego powodu. Nie z tego powodu, że ta technologia jest jakaś do bani, niedopracowana, bo ona już powoli się dopracowuje, ale z tego powodu, że ciągle będą jakieś tam kłody i tego nie będzie można tak upowszechnić. A nikt się z rządzących w żadnym chyba kraju, obojętnie czy to są Stany Zjednoczone, czy Polska, czy jakikolwiek inny kraj, zbytnio nie pali do tego, bo to jest naruszenie całego status quo. Te osoby, które są przy władzy wszędzie, to generalnie im zależy. I tak jak dzisiaj wspomniałeś, że wszędzie się liczy kasa, to taka kasa zapewnia im, w ich mniemaniu jakąś tam niezależność, że inni na nich pracują, a oni sobie mogą do góry brzuszkiem leżeć i tyle. Komu by taki układ nie odpowiadał? Więc tu wytłumaczenie jest bardzo proste.
[04:40:51] - Wielu ludziom, bo jak patrzysz po prostu, że ty czerpiesz korzyści z jakiejś niewolniczej pracy innych ludzi, to jeżeli masz świadomość tego, co robisz, że innym krzywdzisz, to nie robiłbyś tego. Chyba że jesteś psychopatą, to wtedy nie ma problemu.
[04:41:07] - Ale to wielu jest. W takim razie jest bardzo wielu psychopatów, bo tutaj komfort życia przeważa nad jakimiś rozterkami moralnymi. Tak mi się wydaje.
[04:41:17] - Nie wiem, nie wydaje mi się. Myślę, że jednak większość-
[04:41:19] - A mnie się właśnie tak wydaje.
[04:41:22] - Po prostu możesz tworzyć ludzi. Jeżeli masz system zbrodniczy, tak jak na przykład w Niemczech nazistowskich, to z normalnych ludzi robisz potwory.
[04:41:30] - Tak, ale tutaj nie ma takiego bezpośredniego przełożenia, bo niewiele osób potrafi przełożyć i po nitce do kłębka dojść, że taki układ powoduje to, że ktoś ma pracę niewolniczą, ktoś tam umiera, jakieś dzieci pracują w kopalniach, ktoś żyje za jednego dolara na miesiąc i tak dalej. Nikt tak daleko, nie to, że nikt, bo to jest znowu jakieś uogólnienie głupie, ale bardzo niewiele osób sobie zdaje z tego sprawę. Takich, które nawet uważa się za myślących. To po prostu na zasadzie takiej: „Jest, jak jest. Jest taki układ”. To już lepiej, jak masz do wyboru i masz możliwość wpłynięcia na tą sytuację, to lepiej być tym wykorzystującym niż wykorzystywanym. Pomimo tych niedogodności. Tak mi się wydaje. To jest taka filozofia tych ludzi i dlatego jest, jak jest. Zresztą, szczerze mówiąc, nie widzę, co by mogło spowodować jakąś zmianę, bo wchodzi nowe pokolenie, niby coś więcej wie, ale dalej wchodzi w ten układ.
[04:42:45] - Ja jednak jestem mniejszym optymistą. Myślę, że mniej wie właśnie, że to nowe pokolenie jeszcze mniej.
[04:42:50] - To być może jeszcze mniej. To jeszcze gorzej wtedy.
[04:42:53] - Jest zupełny dramat. Rozmawiam też z młodymi, spotykam się. Coś tam wiedzą, ale jakbym zaczął rozmawiać o tych sprawach, jak tutaj sobie rozmawiamy, to kompletnie nie wiedzą, o czym rozmawiamy. To jest Trump, to, co w telewizji pokazują, to coś tam mogą zrobić, ale mówić o jakichś sprawach, o JFK, o powiązaniach, executive order, o Fedzie, o tym, jak pieniądz jest tworzony, jak to jest, że ten Fed steruje wszystkim, o Banku Rozrachunków Międzynarodowych. To są rzeczy kompletnie nie to, że nieznane, ale niewyobrażalne. Oni sobie nie potrafią tego wyobrazić, że mogą być robieni w bambuko. A to jest powiązane ze wszystkim, bo jakby za to się wziąć, to społeczeństwo nie ma tej świadomości, więc ono nie oczekuje. Nie oczekuje tego, że Trump czy ktoś tam się weźmie za to i to zrobi. Nie wie o tym. A to dziwne, bo w XIX wieku ludzie wiedzieli o tym.
Nawet zwykły rolnik wiedział o tym, a dzisiaj nawet bankier nie wie. To jest przerażające, jak ludzi się wtłoczyło w jakieś pudełeczka. Bo taki rolnik wiedział, na czym polega pieniądz, który jest pokryty złotem, który nie jest pokryty, który jest dłużny. I dlatego bardzo ludzie się sprzeciwiali.
[04:44:27] - Który ma jakieś pokrycie w czymkolwiek czy nie.
[04:44:31] - I dlatego się sprzeciwiali idei Banku Centralnego. I dlatego w Stanach tak długo czasu nie było banku albo był jakiś tymczasowy i dopiero od 1913 roku to ruszyło wszystko. Dobrze. Ja dziękuję ci, Tomku, za świetny ten telefon.
[04:44:51] - Powiem jeszcze na sam koniec, na poprawę humoru, na dobranoc albo na dzień dobry, bo to już późno, że część tych dzisiejszych telefonów, miałem takie skojarzenie z dwoma sytuacjami. Mówię o tych takich śmiesznych telefonach, półśmiesznych. Pierwsza sytuacja to taka, że przypomniało mi się, ale nie wiem, czy ci ludzie, którzy dzwonili, mają kilka albo kilkanaście lat, bo w takim właśnie mniej więcej wieku byłem, że gdzieś zadzwonić i powiedzieć: „Dupa, dupa, dupa” i się rozłączyć na przykład. A druga sytuacja to taka, że część osób też chyba dzwoni po to, żeby być mistrzem jednej minuty. Skojarzyła mi się taka sytuacja, na pewno widziałeś, z jakimiś meczami piłkarskimi, że ktoś nieokiełznany się rozbiera na golasa i wpada na stadion, żeby go wszyscy przez minutę zobaczyli. Zwrócić na siebie uwagę.
[04:45:55] - Jeszcze w jakimś pozytywnym celu.
[04:45:57] - Część z tych osób dzwoniących dzisiaj niestety taką miało intencję, ale nie sądzę, żeby byli w wieku kilkunastu lat, więc może zostali na tym poziomie.
[04:46:08] - To jest dramat, niestety. Ja pamiętam, była jakaś kobieta młoda, 20-letnia gdzieś, coś takiego miała i rozebrała się, górę rozebrała, czyli pokazała tak zwane piersi, cycki i ją złapali podczas meczu. Ona to zrobiła po to, żeby-
[04:46:29] - Ale na murawie już wbiegła?
[04:46:31] - Tak, wbiegła na murawę, gdzieś tam ją złapali. Ona po to zrobiła, że chciała pomóc swojemu bratu ciotecznemu, który zbierał pieniądze na jakąś operację i zrobić taką niespodziankę, żeby media się zainteresowały i wydrukowały tą informację o niej i tak dalej. No i poskutkowało, że faktycznie ta zbiórka lepiej poszła. Więc to jeszcze można zrozumieć.
[04:46:53] - Tak, jasne.
[04:46:55] - Ale tak, żeby to robić dla funu, to ja po prostu tego nie kumam. Bo tyle rzeczy wspaniałych jest na świecie fajnych, które można robić, że nikt nie traci, a wszyscy zyskują. Na przykład można sobie na narty pojechać. Teraz właśnie zaczyna się, że już można zbierać pieniądze, żeby od grudnia gdzieś pojechać sobie na narty i sobie podziwiać te wszystkie tam góry. Wytłumacz mi, jaki sens jest tracić czas nawet na taką audycję, słuchanie tej audycji czy dzwonienie, zamiast zająć się zarabianiem pieniędzy? Odłożeniem sobie, nie mówię, że na narty, ale możesz pojechać w tym samym czasie na Karaiby. Będziesz miał słońce, jak nie lubisz śniegu w Alpach czy nawet w Polsce, czasami nie ma śniegu w górach, więc to jest czasem dramat. Możesz pojechać na Karaiby sobie, nawet jeszcze więcej. To trochę więcej kosztuje na Karaiby. A jak nie na Karaiby, to trochę taniej na Wyspy Kanaryjskie, gdzie też będziesz miał dosyć ciepło w zimie.
W grudniu, w styczniu. Teraz, w listopadzie jest dosyć ciepło i można sobie tam pojechać i spędzić miło czas, ale trzeba zarobić na to pieniądze, czyli wziąć za kasa rękawy i coś robić komuś dobrze. Jak to tak nieładnie można określić.
[04:48:14] - Tak, ale samo słuchanie audycji, bo tak można by było zrozumieć z tej twojej ostatniej wypowiedzi, że zamiast słuchania audycji. Wydaje mi się, że to się nie wyklucza. Można słuchać grzecznie, nawet być na nasłuchu i nie powodować takich sytuacji.
[04:48:33] - Niby tak, ale mam wrażenie, że im brakuje funu, takiego fajnego funu.
[04:48:37] - Aha.
[04:48:38] - Ja polecam, żeby to zrobić. Skuterem sobie pojeździć albo śnieżnym, jak na nartach ktoś nie chce czy snowboardzie, to tutaj można. Albo jak nie, to można pojechać skuterem wodnym na Karaibach czy Wyspach Kanaryjskich. A może jeszcze Hiszpania już trochę za chłodno jest tam. I prosta sprawa. Nie rozumiem, a jak komuś jeszcze pasuje do Stanów może pojechać, może widzę się uda, albo do Afryki jak mu zimno jest. Do Afryki pojedzie, będzie plus 40 miał tam i dziękuję, do widzenia. Tyle jest możliwości robienia czegoś fajnego, dla siebie fajnego. Już nie mówię dla innych, ale żeby samemu mieć jakiś fun. Niektórzy tak mają, że nie mają wyobraźni czy coś i chcą tak zaistnieć.
[04:49:26] - Przyszły mi dwie jeszcze przyczyny takiego zachowania. Jedna jest taka, że część osób jest tak stłamszona codziennością i ma taką wewnętrzną, nie chcę powiedzieć nerwicę, ale coś takiego, że jest to jakaś szansa wyzwolenia z siebie tych wszystkich złych rzeczy, które się gromadzą. Zadzwonić i mówiąc brzydko, wyrzygać te nieodreagowane rzeczy. To jest jedna przyczyna, a druga wydaje mi się, że to jest jeszcze też taka, chociaż to w mniejszym stopniu, może jeden telefon albo dwa były takie, że część osób jest naprawdę przekonana, że te wszystkie rzeczy, o których ty mówisz, to jest bullshit. Czyli to wszystko jest fantazja. Życie jest takie, jak mówi oficjalna nauka, jak można wyczytać gdzieś w książkach, mówią w szkole o tym, a wszystko inne, co wykracza poza to, to jest jeden bullshit i wydaje mi się, że niestety to jest takie wewnętrzne przekonanie. To nie jest to, że ktoś udaje i się sadzi albo dla jaj sobie robi, że jest sceptyczny wobec czegoś, tylko niestety jest wobec tego na 100% przekonany, że to, co widzi i odbiera, to jest 100% prawdy. To jest jeszcze chyba gorsze nawet, bo tamto dodaje jakiegoś kolorytu, a ten drugi przypadek i dużo jest takich osób. Wydaje mi się, że dużo jest takich osób, które tak myślą. Nic nie zrobisz.
[04:51:22] - Nic nie zrobisz. Tak jak mówił Milton William Cooper. Ja go cały czas przytaczam, bo on naprawdę jechał po swoich słuchaczach nierozważnych. On nazywał sheeple, czyli takie owieczki. Owieczki w sensie dosłownym, czyli owce, bo owieczka to jest takie zdrobniałe i to takie bardzo pozytywne, a owca bardziej pejoratywne ma zabarwienie i jest troszkę lepsze wytłumaczenie. To właśnie nazywał sheeple tych ludzi, że są ludźmi, którzy nie sprawdzają, tylko wierzą Miltonowi Williamowi Cooperowi na słowo, które mówił. To są sheeple, że powinni sprawdzać, powinni samemu dowiadywać się tych rzeczy z innej strony też, żeby mieć z kilku stron sprawdzenie tego, że tak jest, a nie inaczej. I on to mówił w co którejś audycji o tych sprawach wszystkich, ale i tak ludzie część traktowali go jak jakiegoś mesjasza i wszystko przyjmowali za dobrą monetę. Za dobrą monetę tak, ale że nie sprawdzali. To jest duży błąd, ale cóż, ludzie nie mają dzisiaj czasu.
Raczej sobie wmawiają, że nie mają czasu, bo po prostu-
[04:52:36] - Że to jest jakiś taki spokój, stabilizacja. To bardziej jest na zasadzie chyba przyzwyczajenia się do jakichś niestabilnych warunków i brania ciągle tego pod uwagę i jakiegoś takiego zachowania przy tym spokoju, pomimo tej niestabilnej sytuacji. Ale ta sytuacja nie jest mimo wszystko-
[04:52:57] - Za granicą jednak jest dużo łatwiej. Nie jest jakieś dramatyczne.
[04:53:01] - Na pewno jest trochę łatwiej, ale też jest coś za coś. Tam też jest i zapieprz i tak dalej.
[04:53:09] - Za darmo niczego nie ma. Trzeba jednak pracować, żeby jakieś pieniądze mieć. To nie ma tak dobrze. Ja na takim poziomie jestem, że przecież nie jestem w stanie nawet przeżyć z takiej audycji. Tygodnia bym nie był w stanie przeżyć za granicą z wpłat. Chociaż ja bardzo szanuję i wiem, że to jest duże wyrzeczenie dla ludzi, którzy wpłacają. Moi koledzy z pracy w ogóle nie wierzą mi, że robię show takie, że ludzie są chętni do wpłacenia na audycję, żeby dalej ten show był i funkcjonował, bo ludzie są przyzwyczajeni do bardziej takich rzeczy darmowych, że mamy radia, mamy telewizje, które są za darmo. Bo to za to płacą reklamodawcy, ale ktoś musi za to zapłacić.
[04:53:59] - Tak, a tutaj reklamodawców nie ma w tym momencie.
[04:54:01] - Tak. Ci ludzie jak kupują produkty, to i tak zapłacą za to, co oglądają, więc to tak wygląda po prostu, że płacą i tak ci ludzie, którzy kupują te produkty z tych reklam.
[04:54:14] - Taki koszt ukryty.
[04:54:16] - Tak. Teraz to się troszeczkę zmienia, bo oni muszą kombinować, jakieś SMS-y wprowadzają, bo coraz mniej reklamodawców chce się reklamować w tych telewizjach, radiach.
[04:54:26] - Ogólnie rzecz biorąc, przynajmniej ja nie jestem specjalistą od rynku mediów, ale gdzieś czytałem jakieś takie-
[04:54:34] - To już na sam koniec proszę.
[04:54:36] - Tak.
[04:54:38] - Pięć godzin minęło.
[04:54:39] - Wniosek jest taki, że mimo wszystko oglądalność telewizyjna i to chyba ma się w skali nie tylko Polski, tylko w ogóle, spada raczej na rzecz oglądania filmików i słuchania czegoś przez internet, na przykład na YouTubie i tak dalej. Dlatego tam się to trochę przeniosło, a telewizja młodsze pokolenie trochę mniej chyba interesuje i tutaj być może leży problem.
[04:55:12] - Jasne.
[04:55:12] - Znaczy problem nie nasz.
[04:55:13] - Dobra, kończymy, bo faktycznie jest pięć godzin. Nie cztery, tylko pięć. Już myślałem, że zwariowałem.
[04:55:19] - Ale powiedziałeś mi o tym filmiku Trumpa, tym z Simpsonów, co ci kiedyś podesłałem na maila.
[04:55:26] - To oszukałeś mnie, tak? Bo napisałeś-
[04:55:29] - Nie, gdzie oszukałem? Czemu oszukałem? W najgorszym wypadku ja mogłem nie sprawdzić, bo rzeczywiście ja tam nie sprawdzałem pochodzenia tego. Ja ci tylko napisałem to, co wyczytałem, że to był film, ta kreskówka była nakręcona przed tym, zanim w ogóle Trump kandydował, na jakimś spotkaniu. I rzeczywiście były takie porównania, że kandydował w którymś roku.
[04:55:57] - Tak, w odcinkach Simpsonów mogły być jakieś elementy, ale nie te akurat, co są przesłane. Te, co są przesłane, to było później.
[04:56:07] - A tam twierdzili, ja się na to powołałem.
[04:56:12] - No tak.
[04:56:13] - Jeśli tak nie jest, to sorry.
[04:56:15] - Ja nie znalazłem informacji, że było to wcześniej. Może było, ale ktoś musi dowody dać, a nie na zasadzie, bo tak twierdzę, że tak jest. Na oficjalnej stronie Simpsonów jest, że później był zrobiony. Były po prostu odcinki z Trumpem, może gdzieś w którymś z Trumpem jakieś zbliżone rzeczy były. Ja nie jestem fanem tego serialu, nie wiem. Ale wydaje mi się, że Trump bywał w tym serialu, więc tam gdzieś mógł być. No ale cóż, to musi jakiś specjalista od tego znaleźć, bardziej się tym zająć. Dobrze, dzięki Tomku za ten telefon i miłego weekendu życzę.
[04:56:55] - Ja dziękuję i do następnego razu pewnie.
[04:56:58] - Trzymaj się. Cześć.
[04:57:00] - Na razie. Cześć. Hej.
[04:57:02] - To był Tomek. A w tej chwili będziemy kończyli tę audycję dzisiejszą. Dzisiejszy temat był luźny, chyba nie za bardzo luźny. Co dalej z Ameryką? Co dalej Ameryko właściwie? Co dalej Trump, JFK? Myślę, że jednak ta równość nie jest równością prawdziwą, czyli jest nieprawda. Ale to tylko moje zdanie. Zobaczymy. Po owocach ich poznamy.
Zobaczymy, co Trump zaproponuje. Czy zaproponuje to? Widać, że numerologicznie też jest wkręcony. 70 lat, 7 miesięcy i 7 dni w czasie zaprzysiężenia prezydenta. Zobaczymy. To na dzisiaj było już wszystko. Dzięki, że byliście. Audycja Tere Hosu o Trumpie i prezydencie nowym elekcie, który zobaczymy, co zaproponuje nam. Niczego nie musimy się spodziewać, ale ważne, żeby dalej robić to, co robimy. Ważne, że Alex Jones go sponsorował i też Alex Jones go miał w audycji.
Może coś tutaj pójdzie, a może zawalczy z Fedem. Zobaczymy. Trzymamy kciuki. Ja trzymam kciuki, bo to jest ważna sprawa, żeby przynajmniej zabrać zabawki globalistom. Zobaczymy, jak będzie. Trzymajcie się. Miłego weekendu. Cześć.
[05:00:13] - Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost their imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story? Do you talk to the trees?
Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?