Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:01] - Cześć, przy mikrofonie Kuba z kanału Alternatywne Media. Zapraszam do wysłuchania audycji z cyklu "Przejrzeć czas i przestrzeń". Więcej moich audycji znajdziesz na YouTube na kanale Alternatywne Media. Nazwa w linku: Projekt Infinitus. Cześć, witam was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku "Przejrzeć czas i przestrzeń". Dzisiejszym tematem będą Reptilianie, inaczej zwani również Gadoidami. Jest to temat, nad którym długo się zastanawiałem, czy aby faktycznie temu tematowi poświęcić odcinek. Doszedłem do wniosku, że prędzej czy później każdy z was, każdy z poszukiwaczy i odkrywców nieznanego, każdy, kto interesuje się tematyką ezoteryczną, paranormalną i tak dalej, prędzej czy później napotka ten temat, zetknie się z nim. Być może warto faktycznie poświęcić tutaj troszeczkę uwagi Reptilianom, omówić ich z nieco innej strony. Zacznijmy od myśli przewodniej, która będzie dla nas podstawą tego odcinka.
Chciałbym tutaj zawrzeć taką myśl. Wszystko, co wyobraża sobie człowiek, w co wierzy, stanowi część jego doświadczenia i jego osobistej rzeczywistości. Wszystko, w co wierzymy, jest dla nas prawdziwe, realne i w pewnym stopniu jak najbardziej namacalne. Wpływa na nas każde nasze wyobrażenie, każda nasza myśl, każde nasze przekonanie. Im silniejsze zwłaszcza, tym bardziej będzie na nas faktycznie wpływało. W ramach tego odcinka chciałbym, żebyśmy spojrzeli na temat przede wszystkim z perspektywy osoby, z perspektywy jednostki, z perspektywy osoby, która doświadcza tematu, a nie w sposób próbujący udowadniać obiektywność i prawdziwość pewnych tez, nie uwzględniwszy przede wszystkim dla mnie najważniejszego, indywidualnego doświadczenia jednostki. Wspomniawszy o tym, kim są Reptilianie, co o nich wiemy, jaki mają wpływ na osobiste życie pojedynczych ludzi, jaki mają wpływ na losy ludzkości. Informacje od Reptilian docierają do nas z wielu źródeł. W ezoteryce mamy szereg przekazów channelingowych tak zwanych. Myślę, że już jest to pojęcie na tyle znane, że chyba nie muszę bardzo go wyjaśniać.
Są to przekazy mediumiczne, przekazy na zasadzie odbierania informacji od istot niefizycznych. Mamy tutaj wiele cywilizacji, które podają się za przyjazne nam i które ostrzegają nas przed Reptilianami, jak również osoby obdarzone zdolnościami postrzegania pozazmysłowego nieraz wpadają na istoty, które wyglądają jak gady, wyglądają jak humanoidalne gady i mają pewien zestaw cech charakterystycznych zachowań, reakcji, podejścia. To jest jedna część informacji, skąd się w ogóle nam temat Gadeoidów bierze. Druga część to są różnego rodzaju mitologiczne podania, mitologiczne przekazy. Chociażby Zecharia Sitchin i jego zebrana wiedza na temat cywilizacji Sumeru, ale również inne stare podania, jak najbardziej będące częścią ludzkiej historii, często wspominają o istotach gadopodobnych, różnego rodzaju bóstwach, bogach, przynajmniej tak postrzeganych przez ówczesnych ludzi, przez kronikarzy, przez być może mistyków i kapłanów tamtejszych, którzy opisywali różnego rodzaju rzekomo boskie istoty. Przedstawiane były w formie różnej, bo były to różnego rodzaju elementy zwierzęce, natomiast również tam się pojawiały różnego rodzaju gady. Gadeoidy dla człowieka, który wchodzi w świat ezoteryki, dla człowieka, który interesuje się zjawiskami paranormalnymi, poszukuje wiedzy nieoczywistej i wiedzy oglądanej z innej perspektywy niż ten świat stricte materialny i świat, który jest przepełniony oczywistościami, czyli tym, co nam podaje główny nurt, prędzej czy później napotka wszelkiego rodzaju channelingi i przekazy i osoby, które będą relacjonowały bliskie spotkania z istotami gadopodobnymi, jak również będzie to wsparte informacjami mitologicznymi, które również gdzieś o tych gadach wspominają. To zestawienie, te dwa nurty, z których płyną te informacje, one w zderzeniu tworzą bardzo mocną całość. Całość, która jest bardzo szybko w stanie nas przekonać o tym, że Gadeoidy faktycznie istnieją, że gdzieś w tej przestrzeni siedzą sobie i że faktycznie być może posiadają moc nadnaturalną i w jakiś sposób są żądne władzy nad światem, nad ziemią, nad ludzkimi duszami i tak dalej. Osoby pokroju chociażby Davida Icke'a, którego jak najbardziej szanuję i uważam, że jest człowiekiem niezwykłym.
Przede wszystkim człowiekiem niezwykłego charakteru, niezwykłej siły woli, który w obliczu różnego rodzaju kpin jednak potrafił iść dalej i w jakiś sposób tąSwoją prawdę indywidualną jednak postawił na pierwszym miejscu i postanowił coś z tym zrobić konstruktywnego w zakresie tego, jak to postrzegał, jak to widział. Takie osoby są w stanie nas bardzo szybko przekonać, że reptilianie faktycznie posiadają przedstawicieli na Ziemi i jakiegoś rodzaju energetyczną władzę nad ludźmi. Obarcza się ich oczywiście odpowiedzialnością za zaniżanie wibracji na Ziemi. Co to znaczy zaniżanie wibracji na Ziemi? Po prostu prowadzenie do wzbudzania niskich emocji, nienawiści, złości, depresji. Wszystko to, co odbiera nam energię do samostanowienia o sobie, energię do pozytywnych działań, a co wiąże się z pobudzaniem na poziomie przede wszystkim psychologicznym, a potem się to przekłada z psychiki na fizyczność, na ciało cierpienia. A więc obarcza się ich i przypisuje się im rolę tych, którzy żywią się tą negatywną energią, którzy jej pożądają i dlatego właśnie starają się utrzymywać Ziemię, ziemską cywilizację w stanie strachu, w stanie autoagresji, w stanie konfliktów i tak dalej. Przede wszystkim spojrzawszy na temat z perspektywy indywidualnej, kiedy to zetkniemy się z energiami i z istotami świata astralnego, możemy faktycznie powiedzieć, że gadoidy jak najbardziej istnieją. W jednym z poprzednich odcinków opowiadałem wam o tym, czym jest świat astralny, ale w skrócie przypomniwszy, świat astralny to jest świat energetyczny, w którym odciskają się i manifestują, materializują się wszelkiego rodzaju wyobrażenia, myśli. Tam istnieją i funkcjonują niezależne od nas cywilizacje, które nie powstały na bazie naszych wyobrażeń prawdopodobnie.
Natomiast również tam się manifestuje wszystko to, w co wierzymy. Człowiek jako istota posiada moc sprawczą, moc materializacji, moc kształtowania w świecie astralnym, w świecie energii swoich wyobrażeń. I one się tam wszystkie gdzieś znajdują. Więc kiedy spojrzymy na temat z perspektywy indywidualnej osoby, która posiada zdolności postrzegania zmysłowego, które to zdolności będą się z jakiegoś powodu uaktywniać u niej, otwierać, to jak najbardziej taka osoba może w świecie astralnym spotkać istoty gadopodobne, tak zwane gadoidy. Co więcej, oczywiście fakt, że w świecie ezoterycznym mocno już ich wizerunek został ukształtowany, będzie wpływał na to, że czy oni istnieli wcześniej, czy oni nie istnieli wcześniej, to jednak ten wizerunek ludzie, sami ludzie, sami zainteresowani zaczęli kształtować i mocno już ukształtowali. Z tego też powodu nie jesteśmy w stanie do końca obiektywnie odkryć i powiedzieć, czy w takiej formie istoty gadoidalne istniały przed nami, przed naszymi wyobrażeniami, czy są efektem naszej zbiorowej ludzkiej podświadomości i pewną manifestacją tak zwanego cienia, czyli tych wypartych, negatywnych różnego rodzaju rzeczy, które my przelewamy i one nam się manifestują w postaci pozornie zewnętrznych istot, z którymi zaczynamy walczyć. Jest to już rzecz na poziomie jungowskiej psychologii głębi. Jeżeli troszeczkę się orientujecie, to wiecie, co mam na myśli. Co więcej, oczywiście jeżeli wcześniej czytaliśmy o reptilianach, coś o nich słuchaliśmy, to nasz umysł może być nastawiony na to, żeby ich gdzieś tam w pewnym momencie spotkać. Ponieważ cokolwiek wyobrażamy sobie, to raz, tak jak powiedzieliśmy na początku odcinka, staje się częścią naszej indywidualnej rzeczywistości, więc możemy zacząć to odbierać, postrzegać.
Nasze wyobrażenie, początkowo niewinne, z czasem możemy mu nadać takich cech emocjonalnych poprzez nasze przekonania, poprzez nasze emocje, poprzez to, co chcemy z siebie wyrzucić w pewnym sensie, że to może zacząć dla nas rosnąć w siłę i nawet przejmować kontrolę nad sytuacją, nad nami samymi. Druga kwestia jest taka, iż człowiek pogrążony w wizjach negatywnego obrazu świata, świata, który jest rządzony przez kogoś innego niż on sam, jest pod władzą prawdopodobnie jakichś bardzo złych istot. Człowiek taki pogrąża się zazwyczaj w stanie depresji, bardziej lub mniej, czasami zupełnie nieświadomie po prostu zaczyna przesiąkać tym przekonaniem, że jesteśmy faktycznie ofiarami i w związku z tym może nastrajać się na pewnego rodzaju energie. Jeżeli połączymy to z tym, że ta osoba spontanicznie na początku swojej drogi zaczyna posiadać przebłyski zdolności postrzegania zmysłowego, ponieważ je ćwiczy albo po prostu spontanicznie one gdzieś tam się pojawiają, wówczas mamy w linii prostej możliwość nieświadomego ściągania ze świata astralnego i przyciągania, nastrajania się na energie gadoidalne. Po prostuCzłowiek, który początkowo wcale nie chciał się zetknąć z gadami, ale z jakiegoś powodu posiada zdolności postrzegania pozazmysłowego, które się uaktywniają, z drugiej strony jest przesiąknięty negatywnym obrazem świata. Obrazem, który sugeruje mu, że jesteśmy ofiarami, że są bardzo złe rzeczy tam dookoła. To automatycznie jest tylko jeden krok do tego, żeby wpaść na te rzeczy, żeby zacząć je postrzegać. Jeżeli to się zacznie i to jest temat, który bynajmniej nie traktuję teoretycznie, to jest temat, który obserwowałem wielokrotnie u wielu ludzi, jak również u siebie samego w pewnym okresie życia. Jeżeli zaczniemy już postrzegać, stykać się z reptiliańskimi energiami, zaczynamy ich widzieć, czuć, zaczynają mieć na nas jakikolwiek wpływ. Wtedy jeszcze głębiej prawdopodobnie będziemy się zagłębiać, zakotwiczać i umacniać nasz kontakt z tymi energiami.
Być może zaczniemy z nimi walczyć, co jest niejednokrotnie u różnych ezoteryków motywem pojawiającym się, że zaczynają walczyć z tymi reptilianami, ponieważ ci reptilianie dobierają się do skóry w taki czy inny sposób. Ja również w pewnym okresie swojego życia, w wyniku różnych zbiegów okoliczności i toczących się wydarzeń, doszedłem do takiego stadium, w którym u mnie motyw walki zaczął się pojawiać. Ponieważ postrzegałem elementy świata astralnego, istoty, które tam przebywały, istoty, które się szwędały gdzieś po naszej okolicy. W pewnym momencie moja wizja świata była taka, że owi reptilianie faktycznie mają duże wpływy i że faktycznie gdzieś tam są. Natomiast zupełnie się nie spodziewałem wówczas, jak duży wpływ będzie miało na mnie to przekonanie. W pewnym momencie dla mnie zaczęła się istna walka. Doszło do tego, że byłem stuprocentowo przekonany, że jeżeli nie będę energetycznie walczył, a dodam tutaj, że posiadałem już wiedzę i zdolności w zakresie posługiwania się energią na tyle, że faktycznie ta walka jakaś tam była i było to nie tyle w sferze wyobrażeń i w sferze psychologicznej, co przede wszystkim również w sferze energetycznej, faktycznie energetyki. Cóż, ta walka trwała. Uwaga, uwaga, do momentu, w którym stwierdziłem, że więcej walczył nie będę. To oczywiście na początku w takich sytuacjach jest zawsze bardzo trudne, ponieważ te energie sprawiają, że starają się nas stuprocentowo przekonać, że walka jest niezbędna, bo inaczej po prostu po nas.
Koniec. My jesteśmy przekonani, że musimy się bronić, ponieważ inaczej po nas. Koniec. Okazuje się jednak, że niekoniecznie tak jest. Wręcz przeciwnie. Jeżeli faktycznie wyzbędziemy się wzorca i potrzeby przekonania, że musimy walczyć, żeby się bronić, jeżeli faktycznie odpuścimy wewnętrznie i rozwiążemy nasz związek z tymże wzorcem, wówczas okazuje się, że nie musimy walczyć, że te rzeczy znikają z naszego pola, znikają z naszej przestrzeni i okazuje się, że walka nie jest dalej konieczna. Opowiedziałem wam tą historię, ponieważ chcę tutaj mocno podkreślić, jak ważne jest nasze osobiste przekonanie i ustosunkowanie się do tematu i jak ważny jest stan psychologiczny, w którym tkwimy. Czy jesteśmy nastawieni na to, że jesteśmy tą ofiarą, ta walka musi trwać, że stawiamy się być może w sytuacji, w której stawia się wielu ezoteryków. Mówimy sobie: ja jestem z jasnej strony mocy. Ja jestem kimś, kto zagraża rządom tych ciemnych istot.
Dlatego one mnie atakują, więc ja muszę się bronić. Otóż samo to przekonanie, które pojawia się w człowieku, że jest ten konflikt, że istnieje ten dualistyczny konflikt, który musi prowadzić w naszym przekonaniu do zwalczania się wzajemnego. Już samo to inicjuje powstanie tej walki, powstanie tego konfliktu. Dopóki nie zmienimy naszego przekonania w tym temacie, to będziemy przyciągać do siebie sytuacje konfliktowe na poziomie energetycznym. Jeżeli będziemy przekonani, że Ziemia jest w złych rękach i w ogóle. Jeżeli będziemy o tym ciągle myśleć, jeżeli będziemy stawiać samych siebie jako opozycję, to możemy prowadzić do takiego konfliktowego obrazu świata. Dlatego też podstawą wyjścia z tych reptiliańskich relacji jest zmiana naszego światopoglądu na taki, który wyjdzie spoza tego dualistycznego konfliktu, z tej dualistycznej wizji świata, gdzie ten konflikt musi występować i zostanie ta wizja świata zastąpiona taką wizją, która szanuje i rozumie różnego rodzaju istniejące fazy świadomości, różnego rodzaju istniejące stopnie świadomości, jej formy, jej manifestacje i rozumie, że wszystko to jest częścią pewnej całości, która ma swoje miejsce, a my niekoniecznie musimy z każdym z tych pozornie konfliktowych elementów oddziaływać, ponieważ my możemy mieć swój etap, ktoś ma swój etap i tak to wszystko będzie funkcjonowało i tak naprawdę tworzyło spoistą całość, któraNie ma charakteru zwalczającego siebie wewnętrznie nawzajem, tylko ma charakter spójnej cykliczności i spójnej transformacji świadomości, która następuje przez cały czas. A my, patrząc na otaczający nas świat, na różnych ludzi, będziemy widzieć tę świadomość w różnych jej fazach, w różnych jej przejawach. Natomiast niekoniecznie musimy postrzegać to wszystko na zasadzie dualistycznego pojedynku dobra ze złem, chociaż oczywiście w pewnym zakresie on istnieje. Nie powinniśmy się, moim zdaniem, za bardzo angażować w ten konflikt.
Ten konflikt jest przede wszystkim wyobrażony, zainicjowany przez wewnętrzne psychologiczne procesy, zarówno w zakresie indywidualnym, jednostkowym, jak również jest to konflikt, który został zainicjowany w zbiorowej podświadomości, w zbiorowej nieświadomości ludzkości. Aby zmienić tę sytuację, musimy wyjść poza takie postrzeganie. Musimy troszeczkę inaczej, holistycznie spojrzeć na świat otaczający nas. Wróćmy jednak do samych Reptilian, do kolejnego wątku, który się przejawia i który, czytając różnego rodzaju fora, strony, możemy zauważyć, że wielu ludzi wskazuje na określone osoby, na polityków często, na ludzi władzy i mówią, że to jest Reptilianin, to jest Goidoid i tak dalej, że oni widzą w nich właśnie Reptilian. Są przekonani, że to nie są ludzie, że to są energie reptiliańskie. Otóż do tego jest najtrudniej się ustosunkować z tego też powodu, jak wspomniałem wam na początku, nie sposób zaprzeczać rzeczywistości indywidualnej, rzeczywistości subiektywnej, rzeczywistości postrzeganej przez osobę, która się wypowiada. W zakresie jej własnych przekonań i jej własnej wizji świata i tego, na czym jest skoncentrowana, te rzeczy mogą dla niej być prawdą, ponieważ stanowią odzwierciedlenie wewnętrznych projekcji i odzwierciedlenie cech, na których ta osoba się koncentruje i które symbolicznie mogą być łatwiejsze do wyobrażenia, łatwiejsze do stwierdzenia, do postrzegania właśnie jeżeli nadamy im formę na przykład takiego Goidoida. Pewien zestaw zachowań, zresztą przypisywanych Goidoidom i ich charakterowi, jest dość uniwersalny. Jest to oczywiście chciwość, manipulacja, zaborczość, oziębła kalkulacja i tak dalej. Więc jeżeli ta osoba będzie dostrzegać i będzie skoncentrowana na przejawach osobowości danej postaci, to w połączeniu z jej zainteresowaniem Reptilianami jako cywilizacją bardzo łatwo dopasuje, wyprojektuje ten obraz na tę osobę.
I tutaj w zakresie rzeczywistości subiektywnie postrzeganej może dojść do tego, że będzie miała wręcz wizje, fizyczne wizje, że ta osoba jest gadem. Ja tutaj bynajmniej nie dyskutuję z tym, czy tak jest obiektywnie, czy tak nie jest, ponieważ moim zdaniem, to jest moje zdanie, które tutaj wam przedstawiam i które staram się zachęcić was do podobnego myślenia, bo uważam, że to jest konstruktywne. My nie jesteśmy obiektywnie w stanie stwierdzić takich rzeczy, ponieważ nie dysponujemy obiektywnymi środkami, technikami i możliwościami do tego, żeby ustalić, czy jakiś tam Obama, Putin czy ktokolwiek inny jest istotą z innej cywilizacji, Goidoidalną, inkarnowaną tutaj, czy tam przetransformowaną i tak dalej, czy ma ciało zmienione na ludzkie i tak dalej. Nie mamy żadnej styczności z tymi osobami na tyle. Nie posiadamy żadnych instrumentów badawczych, nie posiadamy żadnych obiektywnych możliwości, żeby na pewno takie rzeczy stwierdzać. Dlatego uważam osobiście, że wszelkiego rodzaju rzucanie w internecie takich stwierdzeń to jest zwyczajne przyczynianie się do siania pewnych negatywnych emocji i negatywnej wizji świata. Jedyna rzecz, która w temacie reptiliańskim faktycznie umacnia tezę, że oni istnieją, to jest to, że ten wirus rozprzestrzeniania się przekonania o ich mocy i władzy, i realności jest bardzo żywotny i bardzo skuteczny w swoim działaniu. Zauważcie, że to się rozprzestrzenia troszeczkę jak wirus. To się rozprzestrzenia troszeczkę na zasadzie mechanizmu, który chce ludzi przekonywać, a niektórzy ludzie gdzieś tam z tym rezonują, że faktycznie tak jest. Jedyne, co z tego płynie, z rozprzestrzeniania takiej informacji, to to, że jest więcej ludzi, którzy się boją.
Jest więcej ludzi, którzy zaczynają wierzyć, iż faktycznie jesteśmy rządzeni przez złe Goidoidalne istoty. Jest coraz więcej ludzi, którzy nastrajają się na tą rzeczywistość, a ponieważ się nastrajają, to również nieprzerwalnie przecież jesteśmy istotami niefizycznymi. Jesteśmy istotami, które posiadają ciało materialne, ale posiadamy też ciało astralne. Posiadamy łączność ze światem astralnym, posiadamy łączność z wyższymi wymiarami i jeżeli będziemy się tak nastrajać, to coraz bardziej ta rzeczywistość astralna tego chociażby wyobrażenia, nawet jeżeli to nie istniało wcześniejMoże istniało, może nie istniało. Nawet jeżeli istniało wcześniej, nawet jeżeli obiektywnie istnieją cywilizacje gadoidalne, to to, co robimy tymi informacjami, przekonaniami o ich władzy, możliwościach, działaniu i rozprzestrzenianiu tego wszystkiego, to przyciągamy, łączymy te nasze dwie rzeczywistości. Rzeczywistość świata fizycznego, świata, który tutaj mamy i przyciągamy coraz bardziej, ponieważ nasze twierdzenie o ich możliwościach, władzy, potęgi, obecności tutaj determinuje rzeczywistość coraz bardziej. Coraz bardziej przyciągamy tą rzeczywistość. Także jedynym lekarstwem, jedynym sposobem jest totalne odpuszczenie tego. Ja wiem, że to się kłóci z częścią instynktu niektórych badaczy. Zresztą z częścią mnie się długo kłóciło, ponieważ wielu z nas mówi sobie: „Jeżeli to istnieje, to my powinniśmy to odkryć, zbadać.
Powinniśmy wiedzieć o tym jak najwięcej”. Tylko że istota ludzka jest tak zbudowana, że jesteśmy w bliskości z różnymi potencjalnymi dla nas rzeczywistościami i my wybieramy, która rzeczywistość staje się rzeczywistością faktyczną w pewnym sensie, która jest tylko potencjalna, a którą my wybieramy i zaczynamy uznawać za prawdziwą i zaczynamy ją badać, zaczynamy się wgłębiać. Wtedy ona się staje coraz bardziej realna. Dlatego pomimo tego instynktu badawczego, że powinniśmy zagłębiać się coraz bardziej, wiedzieć o tym coraz więcej, coraz dogłębniej szukać jeszcze tych informacji, to niestety to podejście prowadzi do zbliżenia nas do tego rodzaju energii. Więc ja sugeruję, owszem, uznajmy, że to istnieje jako część potencjalnej naszej rzeczywistości. Podkreślam potencjalnej, ale my nie musimy tego wybierać. Nie musimy uznawać tego za rzeczywistość faktyczną, która będzie miała na nas koniecznie wpływ i będzie naszą rzeczywistością doświadczalną. Kiedy bowiem zaczniemy rzeczywistość tego typu uznawać za faktyczną, zaczniemy, jak powiedziałem we wcześniejszej części audycji, z nią stykać się i doświadczać, postrzegać, to jest już w prostej linii sposób na to, żeby się uwikłać w konflikt, uwikłać w różnego rodzaju doświadczanie, już fizyczne w tym wypadku tego, co początkowo zrodziło się w naszej psyche, było światem wyobrażonym, światem wewnętrznym. Ale ludzkie ciało, ludzka budowa jest taka, że bardzo szybko ten świat subiektywny, wewnętrzny zaczynamy doświadczać poprzez naszą fizyczność. Także uczulam was na to, że po prostu niekoniecznie warto jest się temu podporządkowywać.
Należy traktować to jako teoretycznie możliwe, teoretycznie istniejące, natomiast niebędące rzeczywistością taką, jaką wy będziecie faktycznie widzieć. Polecam bardziej holistyczny obraz świata. Bardziej obraz świata, w którym wszystko ma swoje miejsce. Każdy doświadcza i postrzega to, co jest mu akurat potrzebne w danym momencie, ale to nie oznacza, że wy musicie przyjmować automatycznie tą wizję. To, co wielokrotnie się dzieje w świecie ezoteryki i nie tylko zresztą, to to, że jedna osoba doświadcza czegoś, opisuje to i inni zaczynają automatycznie przyjmować to jako część własnej rzeczywistości. Ale pamiętajmy, że każdy z nas jest na różnym etapie. Każdy z nas ma różne potrzeby, każdy z nas ma różną psychikę, tło psychologiczne, te rzeczy, które gdzieś tam się w nim zgromadziły i teraz się manifestują. Każdy ma inną drogę. Dlatego niekoniecznie musimy przyjmować takie rzeczy jako swoją rzeczywistość. I ja tutaj zawsze polecam jednak coś bardziej konstruktywnego, ponieważ tak jak powiedziałem, jeśli rzeczywistość reptilian, takich, jaką opisuje David Icke, jaką opisuje wielu ludzi, jeżeli istnieje niezależnie od nas, jeżeli nie jest tworem psychologii ludzkiej, psychiki ludzkiej, jeżeli nie jest tylko i wyłącznie manifestacją naszego cienia, jeżeli nie jest naszym tworem, a istnieje obiektywnie, to znając sposób działania świata nie fizycznego, świata astralnego oraz naszej psychiki, psychologii naszego ciała fizycznego, również panaceum na to jest po prostu niewchodzenie w tą rzeczywistość, nieotwieranie się na nią.
Jest po prostu obranie innej drogi. I tutaj doszliśmy jeszcze do takiego ważnego elementu. Wiele z cywilizacji channeligujących tych tak zwanych pozytywnych mówi nam i przestrzega nas przed właśnie gadoidalnymi, reptiliańskimi cywilizacjami jako tymi złymi. Być może chcą dla nas jak najlepiej i trzymajmy się tej wersji. Natomiast weźmy pod uwagę taką możliwość, że cywilizacje, o których wspominają jako te cywilizacje złe i tak dalej, mogło być przede wszystkim problemem dla nich. Mogło stanowić ich niezaakceptowaną część iNa poziomie psychologii, na poziomie psychiki mogło nastąpić w nich rozwarstwienie, rozłam, czyli sytuacja, w której ich własne wyparte rzeczy zaczęli coraz bardziej projektować na kogoś innego i pojawił się ten konflikt dualistyczny, konflikt dobra i zła. Przynajmniej tak postrzegany. Teraz dla tych cywilizacji jest to ich przeciwieństwo, ponieważ wyparły z siebie zupełnie pewne elementy, nie zaakceptowały tych elementów i w efekcie nastąpiło rozbicie. Tak naprawdę można to kojarzyć i można to wyobrazić, jakby dusza była jedną wielką całością, natomiast w pewnym momencie rozbija się na drobne kawałki, tak jak lustro. W każdym z kawałków lustra widzimy niby osobne odbicie, a tak naprawdę to wszystko mogło stanowić część jednej całości, która w pewnym momencie tworzy wiele różnych obrazów i te obrazy ze sobą zaczynają walczyć, ponieważ jedne drugich nie akceptują.
Oczywiście to jest umowne, proste wyobrażenie, natomiast nie zmienia to faktu, że to, co postrzegamy jako cywilizacje channelingujące tak zwane pozytywne, może być tylko i wyłącznie drugą stroną monety, drugą stroną tego samego problemu. Problemu wyparcia, oddzielenia, wyizolowania i niezaakceptowania pewnych mechanizmów i pewnych rzeczy, które istnieją w naturze, istnieją w obrębie świata duchowego, gdzie świadomość przechodzi różne fazy, przechodzi różne stopnie, pojawia się w różnych formach, manifestuje się w różnych formach i każda z tych form ma swój czas, ma swoje miejsce. Może być tak, że te cywilizacje, które przestrzegają nas przed tym wszystkim, są niczym innym jak jedną z tych form, która w tym momencie jest w fazie totalnego wyparcia i totalnego przeciwieństwa. Co nie zmienia faktu, że mogą być jak najbardziej pozytywne. Tylko że w tym całym swoim pozytywizmie, zauważcie, że w pewnym sensie to one nas wciągają w ten konflikt, ponieważ serwują nam wizję skrajnie dualistycznego konfliktu i zachęcają nas do tego, żebyśmy w ten konflikt weszli, opowiedzieli się po jednej ze stron. Ja jak najbardziej uważam, że istnieje dobro i zło. Istnieje coś takiego uniwersalnego. Każdy z nas, moim zdaniem, posiada kompas moralny, bardziej lub mniej rozwinięty. Myślę, że każdy ten kompas posiadał przynajmniej wcześniej, natomiast w dzisiejszej cywilizacji ta cywilizacja potrafi czasami zagłuszać ten kompas i narzucać troszeczkę inne wartości. Ale to jest temat na osobną rozmowę.
Nie zmienia to faktu, że dobro i zło istnieje. Natomiast niekoniecznie rozwiązaniem problemu istnienia zła jest wchodzenie w fizyczny konflikt, w walkę. Tak jak to zresztą robili w przeszłości różne ludy, różne narody. Krzyżacy wyprawiający się na krucjaty przeciwko złym poganom, Saracenom, Bóg wie co. Zresztą to się dzieje przecież cały czas teraz. Chociażby spójrzmy na tak zwany wojujący islam i różne tego typu atrakcje. W tej wizji świata ci, którzy uważają się za dobrych, uważają, że ze złem trzeba walczyć. Trzeba je wykosić, trzeba wykosić zło jak najszybciej. Stąd pojawia się cały ten problem walki, która potem istnieje, zamiast zintegrowania i dojścia do poziomu harmonii. Poziomu, w którym można faktycznie żyć w szczęściu, w komforcie, nie martwić się o ten cały dualistyczny rozgardiasz, który się tutaj nam tworzy.
Reptilianie nie wzięli się więc stricte z naszych dzisiejszych wizji ezoteryków, z dzisiejszych wyłącznie przekazów. Ale tak jak powiedziałem wam na samym początku, temat wyłania nam się już z odmętów zamierzchłej przeszłości, z czasów antycznych, z czasów najdawniejszych cywilizacji, jakie tylko nasza archeologia potrafiła odkryć, czyli cywilizacja sumeryjska. 5000 lat wstecz i dalej. Już wtedy ludzie postrzegali bóstwa różnego rodzaju. Oczywiście tutaj mamy na myśli to, co uważano za bóstwo, a niekoniecznie to, co jest bóstwem. Dla tamtejszych ludzi prawdopodobnie człowiek współczesny ze współczesną technologią również byłby stuprocentowym bogiem. Natomiast już wtedy wydzielały się w ludzkiej psyche tendencje do tego, żeby tworzyć wizje właśnie tych ukonkretyzowanych, dualistycznych postaci. Już wtedy również, moim zdaniem, była tendencja ku temu, żeby pewne rzeczy radykalnie stawiać po jednej ze stron. Oczywiście mogło być tak, że te istoty istniały w takiej formie i faktycznie jedne były dobre, drugie były złe i tak dalej. Jedne działały na naszą korzyść, jedne działały na naszą niekorzyść.
Jak najbardziej jest to możliwe, ale mogło to być również elementem po prostuAlbo część tego procesu mogła być elementem psychologicznym. Nawet jeżeli coś istniało w pewnym momencie obiektywnie, później w przekazach, tym, jak ludzie sobie o tym opowiadali, ta dualistyczność jeszcze bardziej się zarysowywała. Ale pamiętajmy, że ludzkość jako istota, która na poziomie fizycznym ewoluowała z prymitywniejszych form w taki czy inny sposób. Nie będę wchodził w to, czy ta ewolucja darwinowska jest prawdą, czy nie. Krótko powiem, że wydaje mi się, że to nie jest takie proste, że wypełzliśmy wyłącznie z oceanu i sami żeśmy sobie poczłapali na ląd i zamieniliśmy się w małpki, a potem z małpek w ludzi. Ale zostawmy to na boku. Ważne jest jednak to, że ludzkie DNA posiada wiele składowych, które są nieaktywne bądź nie wiemy o ich aktywności lub nie znamy do końca ich roli. Naukowcy nazywają to śmieciowym DNA, czyli rzeczy, które istnieją w DNA jako kod. Tak troszeczkę jak programista pisze program czy stronę internetową, webmaster. Możemy tam mieć całe pokłady kodu, który akurat nie został uaktywniony i one nie będą wyświetlane.
Nie będziemy tego widzieć, ale one tam będą zakorzenione. Pamiętajmy, że człowiek też posiada jakieś elementy DNA gadziego. To przemieszanie różnych składowych w naturze istnieje i jakieś elementy takiego prymitywnego, odruchowego, wczesnego, pierwotnego instynktu, który właśnie z gadami możemy kojarzyć. Instynktu działającego na zasadzie zagrożenie, jedzenie, ofiara, ucieczka, strach przed utratą terytorium. Takie różne najbardziej prymitywne instynkty w człowieku istnieją. Być może jest również tak, że zapomniane, wyparte i odrzucone w tym momencie powracają do nas, do naszej zbiorowej podświadomości, świadomości. Manifestują się również w zakresie indywidualnym, zwłaszcza u osób, które są bardziej otwarte na trochę mniej szablonowe postrzeganie. Ponieważ nasza współczesna cywilizacja narzuca nam pewien obraz rzeczy i on w sposób wymuszony jest taki, a nie inny. Dlatego jesteśmy siłą zablokowani na niektóre kotłujące się w zbiorowej podświadomości elementy, które tylko czekają na to, żeby wypłynąć, żeby się zamanifestować. Być może jest tak, że to, że zaczynamy dostrzegać w innych ludziach reptilian, że zaczynamy z tym tematem się stykać, widzieć go, odczuwać go.
Być może to jest nic innego jak odbicie się od dna naszej nieświadomości właśnie tych naszych pierwotnych, wypartych instynktów, pierwotnych zachowań. To, czego ludzkość w pewnym momencie zaczęła zapominać, co wyparła. I w tym momencie przynajmniej część tego procesu, część tego, co się dzieje, co widzimy jako reptilian, być może część tego przynajmniej jest efektem ludzkiego zanegowania tych rzeczy. Być może nawet nie zanegowania, zapomnienia o tych elementach, o tym, że mamy gdzieś to w sobie. A ponieważ zostało to zupełnie wyparte poza samą świadomość, to siłą rzeczy, siłą psychologii działającą będzie się to manifestować jako coś, co postrzegamy jako coś poza nami. Coś, co nie jest nami, tylko rzekomo z zewnątrz do nas przychodzi taka rzecz, która jest autoprojekcją. To jest projekcja nieświadomego umysłu, który nie ma możliwości innego wyrażenia tego, jak poprzez takie wyprojektowanie, nałożenie takiej maski. A więc cywilizacje gadoidalne istnieją i są obok nas od czasów antycznych. W różnych okresach ta ich energia, ta ich forma przybierała różne postacie. Czasami było to coś, co zupełnie dzisiaj nie będziemy kojarzyć jako cywilizację gadoidalną.
Ale gdybyśmy wzięli te cechy, które przypisujemy dzisiaj we współczesnej ezoteryce gadoidom, właśnie tą zaborczość, chłodną kalkulację, żądzę podporządkowania sobie wszystkiego i wszystkich, różnego rodzaju przebiegłość i tak dalej. Te cechy, które są charakterystyczne dla gadów. Przynajmniej tak to nazywamy. Jeżeli spojrzymy na historię, to będziemy w wielu momentach historii dostrzegać coś, co moglibyśmy uznać za bezpośrednie działanie cywilizacji gadoidalnych, które w danym momencie bardziej przejmowały kontrolę. Czy tak jest? Czy to tylko jest nasza projekcja, nałożenie maski, nałożenie formy, nadanie formy tym emocjom, tym cechom? Moim zdaniem w dużej mierze to jest jak najbardziej nadawanie formy, ponieważ człowiek ma skłonność do takiego upraszczającego nam w pewnym sensie życie, ułatwiającego nam życie, wyobrażania i składania do kupy pewnych cech, pewnych wyobrażeń, pewnych rzeczy i nadawania im twarzy, nadawania im formy ludzkiej czy przynajmniej humanoidalnej. Bierzemy coś, co jest dla nas nieposkromione, coś, co jest dla nas problematyczne, coś, co wydaje się po prostu trudne do opanowania iPrzyklejamy temu twarz, nadajemy temu maskę, nadajemy temu osobowość. Mówimy: to jest taka postać, to jest takie bóstwo. I wówczas czujemy się już lepiej, bo możemy powiedzieć: aha, to jest ten i ten, to jest to i to.
Jesteśmy zdolni do określenia konkretnej postaci i czujemy się, jakbyśmy mogli z tym rozmawiać. Moglibyśmy z tym walczyć, zrobić cokolwiek, ponieważ poskromiliśmy to, co było wcześniej dla nas tylko chaosem i nadaliśmy temu twarz. Być może z cywilizacjami geoidalnymi właśnie tak jest, że jest to nic innego jak nadanie twarzy temu, co gdzieś się w człowieku i w ludzkiej zbiorowej nieświadomości kotłuje i być może jest to po prostu przejaw pewnych cech, z którymi ludzki podświadomy umysł stara się sobie poradzić. Moim zdaniem jak najbardziej poradzi sobie na dłuższą metę. Prędzej czy później coś na ten temat więcej zrozumiemy. Coś do nas dotrze, co sprawi, że być może ten konflikt i te wyobrażenia w takiej formie nie będą nam już potrzebne. Być może po prostu dojdziemy do pułapu, w którym ten dualizm, ta walka się rozwieje na rzecz głębszej świadomości, świadomości własnej roli, świadomości własnych zdolności kreacji, świadomości własnej zdolności wybierania rzeczywistości, wybierania tego, jaki świat chcemy widzieć, jakim go chcemy widzieć, jakim go chcemy tworzyć. Być może wówczas właśnie rola takich zewnętrznych straszydeł, jakimi są reptilianie, będzie po prostu już zbędna, a przynajmniej będą oni troszeczkę jak taki skansen, który możemy sobie pooglądać jako istota świadoma i powiedzieć: aha, jest takie coś, coś takiego sobie gdzieś tam żyje. Natomiast nie będzie to miało na nas już bezpośredniego żadnego wpływu. Kończąc pomału ten temat, chcę jeszcze raz podkreślić: zupełnie nie neguję i wręcz potwierdzam.
Jeżeli ktoś widzi, postrzega, ma jakiś kontakt i twierdzi, że reptilianie go nawiedzają, że postrzega ich działanie i tak dalej, jest to jak najbardziej część osobistej, prawdziwej dla człowieka rzeczywistości. Nie możemy mówić o tym jako o rzeczy zmyślonej. Dzisiejsza cywilizacja ma taką tendencję, ukłuła takie stwierdzenie, że coś jest zmyślone, czyli że w ogóle nie istnieje i nie wiadomo, dlaczego ktoś gada o czymś i dlaczego w ogóle się czymś przejmuje. Przecież to w ogóle nie istnieje. To jest stricte zmyślone. Stety, niestety ludzki umysł jest tak zbudowany, że to, o czym myślimy, na czym się koncentrujemy, to, co stanie się częścią naszej wypartej części naszej nieświadomości, staje się dla nas rzeczywistością indywidualną, która jest jak najbardziej przez nas postrzegalna, namacalna. Wręcz taki człowiek ma też z czasem, kiedy to jest mocno już ugruntowane w tej rzeczywistości, zakotwiczone w rzeczywistości postrzegania i rzeczywistości styczności z tymi astralnymi energiami. Kiedy jest mocno w tym konflikcie ugruntowany, wówczas ma niejednokrotnie zdolność projektowania tego na tyle na zewnątrz, wokół siebie, poprzez fakt, że ludzie posiadają nieuświadomioną zdolność telepatii w pewnym zakresie, zdolność również projekcji energetycznych, czyli to, co będzie w naszym polu energetycznym działać poprzez nasze własne wewnętrzne procesy. Możemy to zacząć projektować na zewnątrz i inna osoba wrażliwa może zacząć to odbierać. Więc taka osoba, która mówi nam o reptilianach, która jest mocno w tym konflikcie, może wręcz na poziomie energetycznym na nas oddziaływać i może sprawić energetycznie swoją energią, sama będąc kotwicą dla takich energii, może sprawić, że my zaczniemy postrzegać tych reptilian, że my zaczniemy się z tym borykać, ponieważ do nas to zacznie docierać za sprawą tej osoby.
Ta osoba jest tutaj taką latarnią, taką kotwicą, przez którą ta energia jak najbardziej będzie się przedostawać. I my będziemy wówczas osobami, które stwierdzą: no tak, faktycznie, nie dość, że mówi o tym, to ja teraz jeszcze zaczynam to widzieć, odczuwać. No faktycznie tak jest i koło się napędza. Oczywiście cały ten proces się napędza, ponieważ jest coraz więcej osób przekonanych, coraz więcej, w cudzysłowie ujmijmy sobie to, wyznawców tego tematu, które to osoby, ponieważ doświadczają tego problemu, a przecież reptilianom nadaliśmy jak najgorsze cechy praktycznie, więc jest to coś strasznego. Więc siłą rzeczy te osoby często zaczynają przestrzegać innych. I tak się to wszystko rozszerza coraz bardziej. A we współczesnej ezoteryce mamy masę książek, mamy masę stron internetowych, mamy masę ludzi przejętych tym bardzo. Ludzi, którzy niestety tkwią w tym konflikcie. Niestety doświadczają cały czas bardzo przykrych skutków tego konfliktu i którzy nie potrafią wyjść z tego błędnego koła. Ponieważ bardzo trudno jest dojść do etapu, w którym uzmysławiamy sobie, że faktycznie to jest coś, co sami w pewnym sensie utrzymujemy i od czego moglibyśmy odejść.
Bynajmniej odejście nie powinno być wpadnięciem w drugi kraniec skrajności. Wszelkiego rodzaju nagłe nawracania się i tak dalej uważam zaKolejny przejaw tego samego problemu, którym jest ludzka skłonność do popadania w skrajne stany świadomości, w skrajne odbijania się z jednego krańca ekstremizmu na drugi kraniec ekstremizmu. Bynajmniej również nie uważam za konstruktywne zanegować to wszystko na zasadzie: to była bujda. Aczkolwiek doskonale zdaję sobie sprawę i rozumiem, jeżeli ktoś ma taką potrzebę, jak najbardziej. Jeżeli jest to mu potrzebne, to niech tak robi, ponieważ zdaję sobie sprawę, że w pewnym momencie łatwiej jest zanegować to wszystko niż poukładać. Mnie samemu zajęło bardzo dużo czasu właśnie to poukładanie, wyjście z tego dualistycznego, konfliktowego postrzegania. Wyjście i dojście do momentu, w którym jestem w stanie zaakceptować istnienie tych rzeczy jako istniejące, a jednocześnie nie uznawać tego za część mojej osobistej rzeczywistości, z którą musiałbym się strasznie przepychać. Także każdy reaguje tak, jak tego potrzebuje, a ja jestem tutaj po to, żeby wam temat naświetlić i żebyście, mam nadzieję, dzięki temu troszeczkę inaczej spojrzeli na sprawy goidów, troszeczkę inaczej spojrzeli na te teksty, na te książki, na to wszystko, co się na ten temat mówi. Ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę, że to jest tak skonstruowane, że bardzo łatwo jest dojść do radykalnej wizji świata, w której będziemy przekonani: tak jest, tak napisał David Icke, tak jest kropka w kropkę i każdy, kto mówi inaczej, jest na posługach Reptilian, chce zanegować i chce zamydlić nam oczy i tak dalej. To właśnie jest cały ten proces samonapędzającej się wariackiej machiny i musimy wrócić tutaj do początku i zadać sobie pytanie, dlaczego znaleźliśmy się w ogóle na tej całej drodze, na tej całej ścieżce swojego rozwoju.
Po co to robimy, czego szukamy i czego chcemy? Jeżeli sobie przypomnimy, że tak naprawdę wyruszyliśmy w tą podróż, aby lepiej sobie poukładać ten świat w głowie, lepiej go poznać, lepiej zrozumieć samych siebie i dojść do jakiejś harmonii wewnętrznej przede wszystkim chyba, to wówczas wiemy również, co powinniśmy zrobić w relacjach z tymi rzeczami, które przecież stanowią niebagatelne problemy i tworzą chaos dla nas. Jak powinniśmy się do tego ustosunkować? Do tego jeszcze dodam, że również zdaję sobie sprawę, że żyjemy w świecie bardzo chaotycznym i świecie, który dzisiaj nam dostarcza wielu powodów do obaw, wielu powodów do tego, żeby zacząć wierzyć w jakąś ponadnaturalną siłę, która chce nas zniszczyć i w jakiś sposób sprowadzić do jak najniższego stadium. Niemniej jednak to nam nie pomoże. Świat jest, jaki jest. My możemy wybierać to, co chcemy w zakresie naszej indywidualnej rzeczywistości, indywidualnej przestrzeni, co chcemy w tej przestrzeni umieścić. Mamy przecież określoną ilość czasu. Mamy określoną ilość godzin w ciągu doby, mamy określoną ilość energii i my musimy zdecydować, na co tą energię chcemy przeznaczyć, na co chcemy ten czas przeznaczyć. Czy chcemy oglądać wiadomości i denerwować się i wkurzać się, bo taki polityk powiedział to i to, bo dzieje się to i to.
Oczywiście rozwiązaniem też nie jest zupełna ucieczka od rzeczywistości, bo tą rzeczywistość należy jakoś pozytywnie jednak kierunkować i kształtować, ale to jest temat na osobną rozmowę. Niemniej jednak w dzisiejszym świecie, który tak łatwo jest uznać, iż jest reptiliańską kolonią, kolonią karną, na którą my zostaliśmy zesłani. Nie wiem, czy tak jest, czy tak nie jest. Tutaj zrozummy się dobrze. Ja nie potwierdzam ani nie neguję. Ja nie jestem tutaj od tego, żeby wam powiedzieć, że jest w jedną stronę albo w drugą stronę. Ja tylko jestem od tego, żeby wam powiedzieć, jak bardzo wasza indywidualna rzeczywistość, indywidualne podejście, jak bardzo jest ważne w tym, czego będziecie doświadczać i jak będziecie mogli sobie poradzić z różnymi rzeczami, na które natraficie. Prędzej czy później zetkniecie się z tymi tematami i pytanie, czy one wami zawładną, czy wy będziecie na tyle świadomi, żeby te tematy umiejscowić na odpowiedniej półce i żeby niekoniecznie je zanegować, ale właśnie żeby wiedzieć, jak się ustosunkować do tego, aby zachować własną przestrzeń czystą, bezpieczną, własną przestrzeń, zachować w stanie względnie możliwej harmonii. Nikt tutaj nie jest doskonały i nikt nie jest ideałem, ale myślę, że możemy wykonać taki czy inny krok ku lepszemu. I właśnie temu służy ten dzisiejszy materiał, że mam nadzieję, iż poruszywszy temat Reptilian, który tak bardzo fascynuje, który tak bardzo interesuje.
Ja wiem, że wiele osób chciałoby usłyszeć tutaj zupełnie coś innego i nie wiem, czy te osoby w ogóle dotrwały do tego momentu. Podejrzewam, że nie dotrwały, ponieważ wiele osób chciałoby usłyszeć, że tak, jesteśmy domeną reptiliańską, tutaj oni rządzą i chciałyby usłyszeć, jak w tych cholernych Reptilian naparzać, żeby podkulili ogony i żeby zaczęli uciekać. Żebyśmy to my byli teraz górą i żebyśmy to my mieli moc ich dojechania, posiadania po prostuTakiej wspaniałości, żeby ich pogonić. Bo przecież ludzkość od zarania dziejów, od bardzo dawna wykazuje takie tendencje do tego, że jeżeli stwierdzamy, że istnieje jakiś problem, że ktoś jest tym problemem, to my w odwecie zaczynamy dążyć do tego, że zaczynamy powielać to, co złego robił wcześniej nasz przeciwnik, nasz wróg, to nagle my zaczynamy chcieć często tego wroga w ten sam sposób ukarać. Co oczywiście zło rodzi zło i w tym momencie to nie jest bynajmniej panaceum, tylko to jest przedłużenie dalej tego samego wzorca. Dobrze kochani, dobiegamy godziny czasu, więc myślę, że jest to dobry moment, żeby zakończyć ten temat. Mam nadzieję, że poruszyłem wszystkie co istotniejsze kwestie w zakresie tegoż tematu. Pamiętajcie, że możecie pomóc i jakoś wesprzeć tutaj powstawanie kolejnych audycji. Możecie w jakiś sposób wesprzeć rozwój tego przedsięwzięcia, jakim są audycje na naszym kanale poprzez rozprzestrzenianie ich. Dawajcie linki do naszych filmów, które są na kanale.
Linki gdzieś tam wklejajcie na forach, na grupach, na stronach. Będę bardzo wam wdzięczny, bo myślę, że dotarcie z tym wszystkim to jest kwestia kluczowa. Mam nadzieję, że podziałało to inspirująco. Jeżeli temat nie został wyczerpany, zachęcam do kontaktowania się za pomocą albo grupy dyskusyjnej, za pomocą najlepiej profilu Gwiezdne Wrota Odrodzenie na Facebooku. Myślę, że tam w ramach komentarzy pod wrzuconym tym materiałem to będzie dobry moment, żeby tam zapytać jeszcze, skomentować. Jeżeli będą rzeczy, które w tym temacie chcielibyście jeszcze wiedzieć, chcielibyście, abym je rozwinął, postaram się kolejne materiały stworzyć. Natomiast w cyklu Przejrzeć czas i przestrzeń będziemy przechodzić kolejno do kolejnych tematów. Myślę, że w najbliższym czasie możecie spodziewać się kursu świadomego śnienia, który mam w zanadrzu do zrealizowania. Tymczasem trzymajcie się ciepło. Do usłyszenia.
Cześć! Była to audycja z cyklu Przejrzeć czas i przestrzeń. Po więcej materiałów z zakresu parapsychologii, rozwoju osobistego oraz ezoteryki, a także na inne ciekawe tematy zapraszam na mój kanał YouTube Alternatywne Media. Nazwa w linku Projekt Infinitus.