[00:01] - Cześć, przy mikrofonie Kuba z kanału Alternatywne Media. Zapraszam do wysłuchania audycji z cyklu „Przejrzeć czas i przestrzeń”. Więcej moich audycji znajdziesz na YouTube na kanale Alternatywne Media. Nazwa w linku: Projekt Infinitus. Cześć, witam was bardzo serdecznie w kolejnym epizodzie „Przejrzeć czas i przestrzeń”. Dzisiejszy odcinek poświęcimy channelingowi. Z tego też powodu, iż w poprzednim epizodzie zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę channeling pominęliśmy. Jest to temat bardzo popularny i bardzo istotny oraz niejednokrotnie nie do końca, moim zdaniem, dobrze rozumiany. Więc dzisiaj o channelingu, o jego wadach, zaletach, jak działa. Wszystko od podstaw, ale mam nadzieję również troszeczkę poza podstawy, troszeczkę z innej perspektywy, jak zwykle w tym cyklu temat potraktowany tak, aby osoby zarówno zupełnie nowe, świeże w temacie mogły poprzez ten cykl „Przejrzeć czas i przestrzeń” stopniowo wejść i zrozumieć działanie, zrozumieć założenia różnych tematów ezoterycznych, a również aby osoby, które mają troszeczkę większe doświadczenie, żeby mogły spojrzeć z innej perspektywy, być może coś nowego przyswoić, być może coś nowego zrozumieć, coś nowego odkryć.
A więc channeling, moi kochani. Czym jest channeling? Co to jest? Jak to działa? Otóż channeling jest to forma mediumizmu, czyli to jest forma postrzegania pozazmysłowego, zdolności odbioru informacji ze świata duchowego, zazwyczaj informacji przesyłanych przez konkretne istoty świata niefizycznego. I to są istoty zarówno astralne bardzo często, ale również z różnych innych płaszczyzn duchowych. Channeling jest pojęciem, które wyewoluowało w naszych współczesnych czasach i pochodzi z czasów wcześniejszych, z czasów, gdzie popularny był tak zwany spirytyzm, czyli kontakt z duchami poprzez medium. Wówczas to medium była to osoba uważana za obdarzona nadnaturalnymi zdolnościami do właśnie kontaktu ze światem duchowym i owa osoba medium pozyskiwała informacje, przekazywała. Niejednokrotnie była to forma przypominająca lekko wizualnie opętanie, czyli w osobę przekazującą wchodził jakiś duch, wchodziła jakaś istota, bardziej lub mniej łączyła się z nią i osoba medium po prostu była tą formą fizyczną, która pozwalała tej istocie przemawiać, przekazywać informacje. Początkowo media były uważane za osoby szczególnie utalentowane i szczególnie w jakiś sposób wybrane, szczególnie wyjątkowe i dlatego też mediumizm to była taka domena wybranych.
Natomiast channeling to jest właśnie troszeczkę ewolucja tego tematu, troszeczkę związana z postępem świadomości, postępem zrozumienia działania tematów duchowych, postępem tego, że w czasach współczesnych ludzkość zaczęła sobie zdawać sprawę, a przynajmniej ta część ludzkości, która jest zainteresowana tematyką duchową i ezoteryczną, zaczęła zdawać sobie sprawę, że tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak osoby wybrane, jak osoby wyjątkowe, osoby zupełnie inne od całej reszty. Tylko jedni mają troszeczkę więcej predyspozycji, inni mają mniej predyspozycji, ale tak naprawdę jest to coś, co każdy bardziej lub mniej posiada, powiedzmy zmysły i możliwości postrzegania świata również duchowego. Channeling jest więc taką ewolucją w kierunku większej przystępności. Nie mówi się w tym momencie o tym, że channelerzy to są jacyś wybrani, wybitni, chociaż oczywiście niektóre osoby za takie lubią się podawać, lubią się kreować na takie. Niektórzy ludzie zresztą też lubią mieć swoich idoli i wskazywać, że ta osoba jest w jakiś sposób wyjątkowa i posiada jakieś super informacje. Natomiast channeling jest tak naprawdę niczym innym jak otwarciem się na konkretny kanał informacyjny. Zresztą sama nazwa channeling, czyli kanałowanie, byśmy to tak wprost przetłumaczyli z angielskiego. Oznacza to bycie kanałem informacyjnym, kanałem przesyłu informacji. Osoba channelera po prostu otwiera się na konkretne źródło informacji ze świata duchowego i stara się je przekazać. Stara się je zwerbalizować tak, aby inne osoby mogły to usłyszeć.
I to się odbywa zarówno w formie jakichś sesji na żywo, gdzie po prostu osoba channelingująca, osoba channelera skupia się na danym temacie i po prostu mówi, ale również channeling występuje w formach innych, na przykład w formie pisanej, gdzie channeler po prostu koncentrując się zapisuje. Może to mieć na przykład formę pisma automatycznego. Ważne w channelingu jest to, że teoretycznie jest to dalsze jednak od takiego klasycznego mediumizmu i jest to metoda, która nie zakłada przejmowania nad kimś kontroli przez istoty ze świata duchowego. Teoretycznie takie jest założenie. Zresztą w praktyce zazwyczaj do pewnego stopnia również tak jest. Ale tutaj właśnie dochodzimy do bardzo ważnego tematu, który dzisiaj tutaj chcę poruszyć. Czy faktycznie jest to metoda zupełnie bezpieczna i co ona tak naprawdę nam daje? Otóż zgodnie z tym, co mówiliśmy we wcześniejszych epizodach „Przejrzeć czas i przestrzeń”, zarówno w epizodzie poświęconym przestrzeni astralnej, jak również w epizodzie poprzednimKluczowe w tematach ezoteryczno-duchowych, w postrzeganiu pozazmysłowym jest to, na czym się koncentrujemy. Nie jest to rzecz, która działa na zasadzie przełącznika. Możemy to włączyć, wyłączyć, tylko jest to troszeczkę nastrajanie się.
To, co robi channeler, to jest nastrajanie się jak odbiornik radiowy na konkretne fale, czyli na konkretną częstotliwość, na konkretne źródło informacji. Oczywiście osoba, która będzie dopiero eksperymentowała z channelingiem, będzie dość losowo, tak jak człowiek, który nie wie, czego chce posłuchać w radiu, kręcił gałką i szukał czegoś. Raz usłyszy jedną stację, raz usłyszy drugą stację, troszeczkę za daleko przekręci, usłyszy coś innego. Natomiast w pewnym momencie channeler wybrawszy już to źródło informacji, zaczyna się do niego dostrajać. I tutaj jest kwestia kluczowa. Otóż im bardziej dostrajamy się do tego źródła informacji, tym bardziej jesteśmy podatni na przepływ tych informacji i również ma to oczywiście wpływ na samego channelera. Bardziej lub mniej. Mało jest osób, które potrafią w sposób zupełnie obojętny odbierać informacje od istot świata astralnego i nie tylko i po prostu je przekazywać, nie będąc jednocześnie w jakiś sposób pod wpływem tych energii, tych wibracji, nie będąc w żaden sposób coraz bardziej nastawionym na właśnie ten pułap informacyjny. Jak to może wyglądać? Co mam dokładnie na myśli?
Wyobraźmy sobie hipotetycznie, że będziemy odbierać informacje od cywilizacji, która nas przestrzega przed strasznymi reptilianami, o których mówiliśmy w poprzedniej audycji. Otóż im bardziej będziemy wsłuchiwać się i korespondować, rozmawiać z taką istotą, która przekazuje nam w channelingach tego rodzaju informacje, tym bardziej będziemy nastrojeni na właśnie zakres działania, postrzegania i reagowania w obrębie tej obawy i tego konfliktu między właśnie reptilianami na ten przykład a istotami, które twierdzą, że są istotami świetlistymi i tak dalej. Z jednej strony, jeżeli będziemy channelingować same Gadoidy, na przykład przyjdzie nam do głowy, że mamy ochotę z ciekawości utrzymywać kontakt z jakąś tam cywilizacją gadoidalną albo z jakąś tam hipotetyczną cywilizacją, która ma charakter raczej taki drapieżny, raczej taki agresywny, raczej taki dominujący. W ten sposób. Nie chcę mówić zły. Chcę ująć raczej to na zasadzie takiego drapieżnika. Więc jeżeli się nastawimy na coś takiego, będziemy channelingować, będziemy rozmawiać, będziemy odbierać informacje, to automatycznie wchodzimy troszeczkę w ten szablon i coraz bardziej możemy przesiąkać tym. Im bardziej będziemy tym przesiąkać, tym bardziej będziemy oczywiście łapać tą stację radiową w cudzysłowie, tym bardziej będziemy więcej informacji dostawać, ale jednocześnie będziemy stawać się w jakiś sposób podobni. W jakiś sposób będzie to miało na samego przekazującego wpływ. Stąd też właśnie pokazując wam takie bardziej skrajne przypadki, chcę wam uzmysłowić, jak duży wpływ mają channelingi zarówno na osoby przekazujące, na to, że coraz bardziej zakotwiczają osobę przekazującą.
Jeżeli robi to regularnie od konkretnej strony, od konkretnej cywilizacji, od konkretnej istoty będzie chciała przekazywać informacje. Im dłużej to robi, tym bardziej zakotwiczają to właśnie w tej rzeczywistości i tym bardziej ta osoba jest skłonna tracić pewne obiektywne spojrzenie na rzecz właśnie stawania się taką tubą dla tych istot i coraz mniej tak naprawdę własnego będzie światopoglądu. Moim zdaniem bardzo często tak bywa, a coraz więcej będzie takiego bycia czyimś narzędziem. Niestety tak to często wygląda. Sam channeling jest bardzo istotnym dla nas dzisiaj tematem. Z tego też powodu, iż od sporej ilości lat tak naprawdę jak sięgnę pamięcią, to channelingi zaczęły być bardzo popularne po 2000 roku, w okolicach 2000 roku, przed tak zwaną słynną datą 2012. Oczywiście tych channelingów również wypłynęło bardzo dużo. W świecie ezoteryki spotkacie się prędzej czy później z bardzo wieloma zapiskami channelingowymi, różnymi tak zwanymi przekazami, które będą chciały wam pokazać jakieś tam informacje, jakąś tam wizję świata i przekonać was oczywiście o jej prawdziwości. Jest istot channelingujących bardzo dużo, jak również jest wiele cywilizacji. Chociażby Plejadianie, których nawiasem mówiąc channelingi w formie książek Barbary Marciniak, zwłaszcza tych pierwszych z lat 90.
jeszcze, bardzo swego czasu były dla mnie inspirujące. Akurat Plejadian stosunkowo bardzo lubiłem, natomiast nigdy nie byłem mocno w jakieś tam channelingi wkręcony. Zawsze jednak troszeczkę bardziej z perspektywy badacza i starałem się podchodzić do tego w miarę obiektywnie. Natomiast z channelingiem mam też bezpośrednie doświadczenie na zasadzie własnych działań channelingowych, jak również w moim bliskim otoczeniu znałem osoby, które channelingowały i z tego też powodu jestem w stanie wam tutaj powiedzieć o tym nie tyle w formie teoretycznej, ale w formie jak najbardziej doświadczalnej, w formie własnego doświadczenia empirycznego.Stąd też chcę wam uzmysłowić, że było wiele cywilizacji, które w kółko do znudzenia przekazują, w jak kluczowych czasach jesteśmy i jak bardzo ważne i wybrane są osoby, które czytają dany channeling. Tak to się zazwyczaj zaczyna, że channeling często stara się przekonać osobę czytającą, odbierającą, bo osoba, która jest channeligowała, jest nieformalnie zobowiązana do przekazania tego dalej, więc to publikuje, o tym opowiada. Często to są formy artykułów i te istoty świata niefizycznego wykorzystują ten sposób na dotarcie do jak najszerszego grona odbiorców, którzy to odbiorcy są rzekomo ważnymi osobami, które skoro to czytają, to znaczy, że są w jakiś sposób wybrane i bardzo ważne. I te cywilizacje wielokrotnie próbują przekonać ludzi na przykład do tego, żeby się z nimi kontaktowali, żeby się na nich koncentrowali, żeby do nich wysyłali jakieś prośby i zapytania, żeby w jakiś sposób przyzywali ich energię w celach ochronnych, żeby przyzywali ich energię w celach transformacji Ziemi i tak dalej. Tego jest masa. Bardzo wiele z tych rzeczy to są oczywiście próby manipulacji energetycznych, ponieważ powiedzmy sobie wprost, wiele z tych cywilizacji i istot, często to są pojedyncze istoty nawet, które podają się za przedstawicieli Bóg wie kogo. Twierdzą, że „jesteśmy przedstawicielem wielkiego świetlistego imperium”, a tak naprawdę to jest jakaś jedna istota, która wykorzystuje czyjąś naiwność, ale to nawiasem mówiąc.
Oczywiście starają się w ten sposób ustanowić kanał energetyczny z jak największą ilością ludzi, ponieważ jeżeli koncentrujemy się na tym, to zaczynamy tworzyć energetyczną więź i tą energię pobierać. To jest jedna rzecz. Jest to bardzo często żerowanie na naszej potrzebie zmiany. Naszej nadziei na to, że nastąpi jakaś zmiana. W świecie ezoterycznym jest masa ludzi, którzy marzą o tym i marzyli od dawna, żeby nastąpiła jakaś cudowna zmiana w postaci lądowania obcej cywilizacji, która nas tutaj poprowadzi, uratuje. Przybycia Mesjasza. Oczywiście cała nasza cywilizacja ludzka jest bardzo mesjanistyczna. Spora część ludzkiej cywilizacji wciąż czeka, i to różne religie, nie tylko chrześcijaństwo, na przybycie jakiegoś Mesjasza, który nas tutaj uratuje. Więc często te cywilizacje channelingujące są w sposób bardziej nieświadomy lub lekko świadomy postrzegane jako nowi mesjasze, wybawiciele. Jest nadzieja, która się w ludziach rozbudza i oczywiście ta nadzieja jest często eksploatowana.
Co więcej, muszę wam powiedzieć z własnego doświadczenia, że te cywilizacje działając, cywilizacje bądź istoty po prostu podające się za cywilizacje, nie wiemy tak naprawdę do końca zazwyczaj, jak to jest. Większość osób, które nawet posiadają zdolności postrzegania pozazmysłowego w jakimś zakresie, nie ma aż takich zdolności, żeby to do końca weryfikować. Tak to niestety często bywa. Wiele z tych channelingów, wiele z tych istot po prostu lubi innych wodzić za nos. I wielokrotnie spotykałem się z przekazami, które płynęły i oczywiście często zawiera to w sobie ziarno prawdy, bo najlepsze kłamstwo to takie, które opiera się na prawdzie, i które ma tylko domieszkę jakiejś manipulacji. Więc często są to oczywiście informacje w gruncie rzeczy pozytywne. W gruncie rzeczy z tym się zgadzamy. W gruncie rzeczy to jest to, ale tak naprawdę może zawierać gdzieś tam drobne przekłamanie, które tak naprawdę zmienia postać rzeczy i zmienia zupełnie odbiór tych informacji, fałszuje tak naprawdę prawdziwą zawartość, prawdziwą informację. Ale cóż, również w zakresie indywidualnym w channelingu zostawmy sobie na chwilę na boku to, jaki ma to wpływ na szersze masy ludzi, którzy masowo czytają i są zainteresowani, ale weźmy sobie przykłady indywidualnych wpływów i indywidualnych sesji channelingowych. Otóż często jest tak, że, co mówię z własnego doświadczenia, iż istoty przekazujące takie przekazy utrzymują osobę w przekonaniu o tym, że posiada ona jakąś ważną misję i że tak naprawdę starają się pomóc w realizacji tej misji, a ktoś istnieje, kto oczywiście przeszkadza.
I cokolwiek się zdarzy nie tak, cokolwiek zdarzy się negatywnego, to jest oczywiście wina tej ciemnej strony mocy, na którą wskazują jakiś tam Reptilian, Bóg wie czego. Natomiast oczywiście oni starają się jak najbardziej pomóc. Znałem osobiście wiele osób, które były utrzymywane stale w przekonaniu, że mają coś ważnego do zrobienia, stale były utrzymywane w przekonaniu, że powinni utrzymywać ten kontakt channelingowy. Dostawały te osoby informacje, dostawały różne ciekawe informacje. Ciekawe na zasadzie wzbudzające w jakiś sposób zainteresowanie. Tak jak mamy kontakt z jakąś dobrą fantastyką. Często te informacje opisywały jakieś wcześniejsze wydarzenia, rzekome cywilizacje i tak dalej.I to wszystko oczywiście bardzo potrafi pobudzać wyobraźnię, ekscytować. Tylko że na dłuższą metę okazywało się, że człowiek taki z jakiegoś powodu krąży w kółko, dosłownie jakby kluczył w lesie zgubiwszy się i nic z tego nie wynika. Ja sam takie kontakty channelingowe przez pewien czas bardziej lub mniej utrzymywałem oraz pozyskiwałem informacje, posiłkując się od osób mi bliskich, znajomych, które również posiadały jakieś zdolności w tym zakresie. I muszę wam powiedzieć, że o ile była to na pewno fascynująca przygoda i dużo ciekawych chwil to przyniosło.
Wielokrotnie oczywiście to się jak najbardziej sprawdzało. Takie istoty potrafiły nas doprowadzić do na przykład konkretnej osoby, konkretnego wydarzenia, konkretnego miejsca, co utwierdzało, że to nie jest żadna gra wyobraźni, tylko że jednak faktycznie coś tutaj ważnego się dzieje i coś się faktycznie wydarza. Tylko że tak naprawdę na dłuższą metę do niczego to nie prowadziło i prowadziło tylko do przekonania o potrzebie dalszej kontynuacji utrzymywania takiego kontaktu. Także zmierzam do tego, iż cała masa istot channelingujących to są nic innego jak istoty pasożytujące na tym, że my mamy taką potrzebę i po prostu żywiące się tą energią, starające się również znaleźć takie zakotwiczenie w naszej rzeczywistości. Ale chciałbym tutaj również spojrzeć na to z innej perspektywy, ponieważ mówimy tutaj cały czas z perspektywy ezoterycznej, ale nawet jeżeli ktoś nie dowierza, ktoś mówi: „To są wszystko wymysły”. Otóż nie nazywajmy tego wymysłami, ale spójrzmy na to z punktu widzenia psychologicznego. Mogło być to nic innego jak wewnętrzne, podświadome nasze wzorce i mechanizmy. Pamiętajmy, że sama podświadomość posiada ogromne zasoby informacji, które nie trafiają siłą rzeczy, jak nazwa wskazuje, do naszej świadomości. My jesteśmy tak naprawdę o wiele bardziej świadomi naszego otoczenia na poziomie podświadomym. Rejestrujemy po prostu masę informacji dookoła nas podświadomością, natomiast niekoniecznie to trafia do naszej świadomości, niekoniecznie to zauważamy.
Więc z tego też powodu może być tak, że wiele z tych sytuacji to są wzorce, które po prostu mają nas hamować, ponieważ mamy jakieś podświadome bloki i podświadomość znajduje sobie taki sposób, taką reprezentację, taką manifestację w formie osobowej do tego, żebyśmy dalej tkwili w tym, w czym tkwimy, w życzeniowym myśleniu i tak dalej. Po prostu, żeby nas w jakiś sposób zatrzymać, żebyśmy nie mieli przekonania o tym, iż właśnie teraz powinniśmy faktycznie wykonać prawdziwy, realny krok, tylko żebyśmy sami się oszukiwali. I o ile channelingi mogą nieść pozytywne informacje, ja tutaj troszeczkę może za dużo przedstawiłem to na zasadzie samych negatywów, ale niestety bardzo często bardzo dużo tych manipulacji jest. Naprawdę ciężko jest wyłuskać coś pozytywnego. Natomiast oczywiście channelingi potrafią zainspirować do czegoś dobrego. Jeżeli ktoś ma do tego zdrowy dystans i sobie przeczyta jakiś channeling, który po prostu jest inspirujący, to bardzo fajnie. I jeżeli wykorzysta to do tego, żeby w życiu zrobić coś lepszego faktycznie, to jak najbardziej takie channelingi są dobre. Natomiast niestety channelingi generalnie rozprzestrzeniły się ogromnie. Jest po prostu cała masa ezoteryków, cała masa ludzi zainteresowanych tematami ezoterycznymi, którzy żyją tylko tym, że czytają na bieżąco kolejny przekaz od istoty takiej i takiej, od anioła, archanioła i cholera wie czego. Oczywiście ja tutaj mówię „cholera wie czego”, bo tak naprawdę nie ma absolutnie żadnego dowodu, że to jest faktycznie jakiś tam archanioł, że to jest jakiś tam anioł, że to jest to czy tamto.
To może być ktokolwiek. Ja nie mówię, że to jest rzecz stricte zmyślona, tylko zmierzam do tego, że to może być dowolna istota, która pozuje, ponieważ większość osób, które odbiera te informacje, ma tylko tyle wglądu, żeby informacje przyjmować. Żeby coś tam zobaczyć, to troszeczkę jest jak obserwowanie przez dziurkę od klucza tej rzeczywistości astralnej. Natomiast nie jest w stanie do końca zweryfikować prawdziwości wielu rzeczy i tego, czy ktoś się przypadkiem nie podszywa pod te informacje. Z tego też powodu jest cała masa niestety osób, które żyją, na bieżąco słuchają, jak to kolejna bardzo ważna rzecz się dzieje i że teraz już lada moment nastąpi wielki przełom w transformacji świadomości na Ziemi i że to czy tamto. Ja tylko zmierzam do tego, iż powinniśmy bardziej brać sprawy w swoje ręce i bardziej się skoncentrować na tym, czy faktycznie coś robimy, coś działamy, czy coś robimy konstruktywnego ze swoim życiem i coś wnosimy do życia innych ludzi, niż czekanie na jakieś tam istoty, które nam stransformują świadomość i stransformują cudownie sytuację na Ziemi. Oczywiście czasami istoty tego typu są pomocne i faktycznie są też pozytywne istoty. Podkreślmy sobie to, że to nie jest tak, że jesteśmy jedynie w świecie manipulacji, w świecie istot, które się pod coś podszywają, ale tych istot pozytywnych jest jednak dużo mniej z tego, co moje doświadczenie wykazuje. Jest ich relatywnie mało w formie takiej aktywnej na zasadzie, żeby dużo się udzielały publicznie, że tak to ujmę. Większość tych istot pozytywnych absolutnie się z niczym nie afiszuje.
Właśnie to jest chyba jeden ze sposobów na rozróżnienie tego. Ci, którzy się afiszują, którzy dużo lubią koncentrować na sobie uwagiNie mówię, że stricte powinniśmy od razu założyć, że to jest coś złego, ale powinniśmy się mocno zastanowić. Natomiast wiele istot pozytywnych po prostu nie rozpowiada, jak wspaniale wspierają Ziemię i ludzi. Nie chwali się tym, ewentualnie w kontakcie indywidualnym czasami coś powie, ale nie na zasadzie: „Ja jestem twoim cudownym dobroczyńcą, powinieneś mi być wdzięczny”. Bo to jest oczywiście od razu rzecz podejrzana. Natomiast większość tych pozytywnych istot po prostu tak nie działa. Istoty z kolei, które koncentrują na sobie uwagę, często mają wielkie ego, a przynajmniej prezentują siebie jako wielkich zbawców. Powinny być traktowane z dużą dozą rezerwy i zdrowego rozsądku. Stąd też właśnie ten temat channelingowy, żebyście mieli punkt odniesienia i mieli powód do zastanowienia, kiedy spotykacie się z tym w sieci. Im bardziej ktoś brnie w channeling danego typu, tym bardziej się do niego dostraja.
Im bardziej się dostraja, tym bardziej znajduje wszelkiego rodzaju przesłanki, które mówią mu, że to jest prawda. Bo z wcześniejszych audycji wiecie, że tak działa świadomość ludzka i rzeczywistość astralna, ale również łączy się ta rzeczywistość astralna z naszym światem fizycznym na tyle, że im bardziej w coś brniemy, tym bardziej manifestuje nam się to w życiu i tym bardziej znajdujemy powody do tego, żeby w to wierzyć, żeby się umocnić w tym przekonaniu. Tak działa ludzka świadomość, więc musimy o tym pamiętać, kiedy wybieramy jakiś kierunek i kiedy zagłębiamy się w dany temat. O ile powinniśmy dążyć do poznawania i korzystać z różnych środków poznawczych, z różnych metod, przyglądać się różnym rzeczom, to niekoniecznie powinniśmy w każdą rzecz bardzo głęboko brnąć. Ponieważ zawsze w pewnym momencie uaktywnia się nasz czynnik własnego dalszego napędzania tej kreacji i manifestowania się rzeczy, w które zaczynamy wierzyć, chcemy wierzyć i z jakiegoś powodu to jest potem nasza rzeczywistość. Wielu channelerów z tego powodu tak głośno stara się przekazać wszystkim innym, ponieważ dla nich to jest rzeczywistość ich własna, doświadczalna. Często są to osoby, które już są związane z tym konfliktem dualistycznym i już na przykład uważają się za przedstawicieli świetlistych cywilizacji, które chcą ratować Ziemię i tak dalej przed bardzo złymi, ciemnymi istotami. W tym momencie, podłączywszy się pod ten konflikt dualistyczny, doświadczają jak najbardziej różnego rodzaju negatywnych, przykrych rzeczy i utwierdzają się w przekonaniu, że trzeba walczyć, działać, przyjmować różnego rodzaju w cudzysłowie dary energetyczne, które dostają od tych cywilizacji, które głoszą, że są, żeby nas uratować. Ja bardzo chciałbym i mam nadzieję, że wspierają nas jakieś cywilizacje, które faktycznie mają jak najczystsze intencje i faktycznie coś robią. Natomiast mówię z doświadczenia, wiem, że wiele z tego to jest nic innego jak walka o władzę, którą możemy sobie porównać do tego, co się dzieje w naszym świecie.
Zresztą bardzo często skala mikro i makro są do siebie podobne i jak to mówią, jako na górze, tak i na dole, i odwrotnie. Otóż tak jak na przykład Amerykanie jawią się i mówią, że są wielkimi dobroczyńcami, a tak naprawdę chodzi im o zdobycie wpływów i odwrotnie, inna strona jakaś tam też w pewnym momencie może twierdzić, że chce uratować wszystkich, a też również o te wpływy może zabiegać. Tak naprawdę spośród tych channelingów możemy wysnuć wniosek, że jest tutaj taka swego rodzaju wojna świadomości, różnego rodzaju wibracje, różnego rodzaju formy świadomości starają się zdobyć swoje miejsce. A tak naprawdę to my ludzie, my, ludzkość, powinniśmy umocnić nasze własne ja, nasze własne dusze, nasze własne umysły i osiągnąć jak największą samodzielność, jak największą samoświadomość i jak największe możliwości w zakresie samostanowienia o sobie. Myślę, że jeżeli coś można z tego wszystkiego wywnioskować, to można to nazwać pewną próbą dla ludzkiej świadomości, próbą dla wielu ludzi. Oczywiście to jest próba często również bardzo indywidualna co do tego, jak jesteśmy gotowi na to, żeby reagować, czy jesteśmy nastawieni na to, żeby oddać kontrolę nad sobą komuś tam, jakimś mesjaszom, jakimś zbawcom domniemanym niby, czy też po prostu będziemy chcieli samemu jednak zdecydować o sobie i działać i samemu wybierać swój los. Myślę, że to wszystko w temacie channelingu. Mam nadzieję, że nie wyszło zbyt negatywnie, ale temat jest mi znany. Przez długi czas zajmowałem się również channelingiem, również miałem kontakt z osobami channelingującymi. Obserwowałem bardzo wielu channelerów, którzy publikują w sieci i różnego rodzaju przekazy są mi znane.
Znane są mi osoby i to, co prezentują, to, do czego przekonują. I bynajmniej nie twierdzę, że to wszystko jest be, natomiast to wszystko jestCzęsto grubymi nićmi szyte i należy się zawsze zastanowić, jakie intencje za tym stoją, komu to tak naprawdę ma służyć, czy to faktycznie służy wam. Zawsze zastanówcie się, czy tak naprawdę to wam w tym momencie pomaga, czy to tak naprawdę was wzmacnia, czy to tak naprawdę sprawia, że wy jesteście bardziej sobą, czy jesteście wtedy bardziej tym, kim ktoś was chce uczynić i ktoś was chce zrobić. Ja zachęcam do jak najbardziej badania, odkrywania, postawy badawczej. W życiu bym tutaj nie chciał wam sugerować, że powinniście się od tego wszystkiego zupełnie odwrócić na zasadzie zanegować i powiedzieć, że to jest samo zło i przyjąć fanatyczną postawę. Wręcz przeciwnie. Natomiast z perspektywy badacza oczywiście przyglądajcie się, ale analizujcie, spójrzcie na to, jakie tam są zawarte wzorce tak naprawdę, do czego to prowadzi. Obserwujcie sobie ludzi, jak to działa na ludzi. Czy ci ludzie są bardziej samostanowiący o sobie, czy są silniejsi, czy stają się przedłużeniem czyjejś polityki i czyjejś wizji świata, czyjegoś założenia, jak pewne rzeczy mają wyglądać. Dobrze, to wszystko w ramach tego epizodu „Przejrzeć czas i przestrzeń”.
Pamiętajcie, żeby o nas gdzieś wspomnieć, wkleić linki do materiałów. Będziemy wdzięczni. Tymczasem do usłyszenia. Trzymajcie się. Cześć. Była to audycja z cyklu „Przejrzeć czas i przestrzeń”. Po więcej materiałów z zakresu parapsychologii, rozwoju osobistego oraz ezoteryki, a także na inne ciekawe tematy zapraszam na mój kanał YouTube Alternatywne Media. Nazwa w linku Projekt Infinitus.
