[00:12] - INFRA Fakty. Przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:18] - Witam państwa w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych z minionego tygodnia. Mówi Michał Kuśnierz, a ze mną jest Piotr Cielebiaś, jak zwykle. Witaj, Piotrze.
[00:27] - Witam.
[00:28] - Piotrze, więc o czym dzisiaj powiemy?
[00:30] - W tym tygodniu działo się, działo, możemy powiedzieć. Powiemy dzisiaj o obserwacji UFO nad Manhattanem, która sprawiła, że na ulice wyszło wiele osób, które chciały zobaczyć rzekome UFO. Powiemy także o bardzo dziwnym, a nawet makabrycznym wydarzeniu w Chinach, gdzie zniknęła wioska, a o zniknięcie oskarża się oczywiście UFO. Powiemy też o obserwacji tak zwanych dzikich ludzi lub śnieżnych ludzi, również w Chinach. Żeby było ciekawie, w tej samej prowincji. Powiemy również o dziwnym sygnale pochodzącym z planety, która miała przypominać Ziemię. A na koniec powiemy o bardzo dziwnym przypadku z Argentyny.
[01:07] - Może zacznijmy od tego Manhattanu, bo to miało miejsce 13 października. Nagle ukazał się dziwny, tajemniczy obiekt, który wszyscy wzięli za UFO.
[01:19] - Najpierw pojawił się jeden obiekt. Rozdzwoniły się telefony na policji i w mediach nowojorskich. Natomiast potem pojawiło się tych obiektów więcej. Oczywiście był to swoisty rodzaj, może nawet eksperymentu socjologicznego lub też happeningu, bo jak się okazało, te obiekty, które obserwatorom przypominały niekiedy metaliczne kule, były najprawdopodobniej w 99% balonami, które zostały wypuszczone w jednej z nowojorskich szkół. Pamiętajmy, że to jest wielkie miasto i rzeczywiście mogły być to też inne obiekty. Natomiast takie oficjalne wyjaśnienie przyjęto. Nie była to jakaś spektakularna obserwacja, oprócz tego chyba, że dokonano ją w miejscu, które liczy 10 milionów ludzi, tak?
[02:13] - Tak. A tym bardziej, że napłynęły jakieś potwierdzenia o odbywających się w tym czasie masowych imprezach w Nowym Jorku.
[02:22] - Tak, dlatego, że nawet kilka dni wcześniej był dzień Kolumba, prawda?
[02:26] - Tak. Federalna Agencja Lotnictwa również nie potwierdziła, aby zarejestrowała jakieś nieznane obiekty latające w okolicy. Więc w zasadzie możemy uznać, że faktycznie były to balony. Ale też tego samego dnia, czyli 13 października, dziwne zdarzenie miało miejsce w Chinach.
[02:45] - Ano właśnie, było to na tyle dziwne wydarzenie, że nie wiemy o nim niczego na 100%, bo nasza wiedza ogranicza się tylko, jak pamiętasz, do filmu, który pojawił się w internecie i do krótkiej notatki. Myśmy ten film umieścili z bardzo ciekawym komentarzem. Osobiście, według mnie jest to, jeżeli nie prowokacja, to próba ukrycia pewnego wydarzenia, które miało chyba raczej charakter katastrofy militarnej niż jakiegoś wydarzenia powiązanego ze zjawiskami niezwykłymi. Ale powróćmy może do tego, co się w ogóle tam stało.
[03:20] - No właśnie, bo tu mówi się o tym, że w górach Qinling zachodziły różne dziwne zjawiska świetlne na niebie. Jest duża ilość świadków, którzy o tym mówią. I jest ten film, o którym wspomniałeś. Doszło do czegoś niezwykłego. Otóż świadkowie twierdzą, tak donosi oficjalna chińska agencja prasowa, iż pewna wioska, która znajdowała się w okolicy, po prostu jej mieszkańcy zniknęli. I teraz jest pytanie, czego było to efektem? Teren jest zabezpieczony, odgrodzony przez wojsko. Dziennikarze nie mają możliwości tego dokładnie wszystkiego sprawdzić. I albo rzeczywiście tam wydarzyło się coś niezwykłego, albo wojsko z powodu jakiejś katastrofy mogło tych ludzi przesiedlić. A jeszcze dodajmy, co jest interesujące, a co udało mi się znaleźć, że w pobliżu znajduje się duża baza wojskowa, jak też elektrownia jądrowa.
[04:20] - To jedno, a dodajmy do tego, że kilka dni przed tym dość dziwnym wydarzeniem nad stolicą tej prowincji obserwowano jakieś tajemnicze obiekty i ta informacja się pojawiła. Natomiast rzekomo temu zniknięciu, temu incydentowi towarzyszy nagranie, na którym widzimy rzeczywiście jakieś dość intensywne światło, które rozbłyska w oddali. Nie przypomina to raczej wybuchu, ale przypomina coś, co w Chinach już wielokrotnie rejestrowano przy okazji awarii pocisków balistycznych. Także według mnie, jeżeli to jest prawdziwa informacja, bo nie możemy być tego pewni na 100%, to wydarzyła się tam jakaś katastrofa, którą próbowano zatuszować lub która po prostu przerodziła się w odbiorze u społeczeństwa w jakąś historię związaną z UFO. Na pewno warto to śledzić, bo jest to niezwykle ciekawe.
[05:16] - Tak, na pewno o tym powiemy też w przyszłym tygodniu, jak są nowe doniesienia na ten temat. A teraz przejdźmy może do innego tematu, również związanego z Chinami.
[05:25] - I również związanego z tą samą prowincją, z prowincją Shaanxi. Mówiąc krótko, w górach Daibai obserwowany jest tajemniczy dziki człowiek. Widują go nie tylko miejscowi, ale również turyści. Przypominamy, że tydzień temu mówiliśmy o wyprawie, którą Chińczycy organizują w poszukiwaniu innego dzikiego człowieka, czyli mówiąc krótko małpoluda zwanego Yerenem.
[05:48] - To właśnie ciekawe, bo pamiętasz, jak żeśmy zaczęli parę tygodni temu promować książkę pana Sapunowa? Między człowiekiem a zwierzęciem. Nagle zaczęły pojawiać się różne nowe informacje na temat Śnieżnego Człowieka czy Dzikiego Człowieka, czy jak kto woli Yetiego czy Yeren. Była ta wiadomość o chińskiej wyprawie. Była wiadomość też o wyprawie rosyjskiej, o której żeśmy też mówili. A teraz się pojawia doniesienie o Yerenie z Tajlandii.
[06:21] - Tak. A jedno co cieszy, to chyba to, że te wyprawy wszystkie mają charakter raczej naukowy, chociaż oczywiście zawsze pojawiają się związane z nimi jakieś dziwne teorie lub wydarzenia.
[06:31] - Właśnie. A jeszcze tutaj warto dodać, że ponieważ dziennikarze bardzo lubią podchwytywać takie różne informacje, na przykład w rosyjskiej prasie, co udało mi się wyczytać, pojawiły się takie doniesienia, iż ta rosyjska wyprawa z regionu kemerowskiego donosiła o tym, że Śnieżny Człowiek, zajmując jakiś teren, stacza walkę z niedźwiedziami rzekomo tam. Czemu zaprzeczył pan Burcow, który prowadził tą wyprawę i mówił, że nigdy czegoś takiego nie mówił. I to jest też przykład na to, jak media potrafią przeinaczać pewne fakty.
[07:08] - Tak. Wszystkim, którzy są zainteresowani tym fascynującym tematem Śnieżnego Człowieka, bo nie ukrywajmy, że te doniesienia z Rosji są wiele ciekawsze niż te bajki o Wielkiej Stopie, powinien zapoznać się z tą pozycją pana Sapunowa, której fragmenty może przeczytać na naszej stronie.
[07:28] - Tak jest. A teraz może przejdźmy do innego tematu, oderwanego już zupełnie od naszych ziemskich spraw i tajemnic. Otóż parę dni temu media obiegła informacja o tym, że naukowcom udało się odkryć egzoplanetę, która w zadziwiający sposób przypomina Ziemię.
[07:45] - Tak. Zaczęto mówić o tym, że nareszcie znaleziono planetę nie tylko podobną do Ziemi, ale może taką, na której jeśli jeszcze nie istnieje życie, to być może człowiek będzie tam kiedyś mógł znaleźć dogodne warunki do założenia swojej kolonii. Ale to nic, bo to, co się potem wydarzyło w związku z tą informacją, przerosło chyba wyobrażenia wszystkich, prawda? Bo dowiedzieliśmy się z prasy, że z tej planety dobiegł do Ziemi przedziwny sygnał. Sygnał sztuczny i wszystko wskazywało na to, że ta planeta jest nie tylko fajna, ładna, zgrabna i podobna do Ziemi, ale jest również zamieszkała. I pojawił się pewien problem.
[08:28] - Tak. Mówimy tutaj o sygnale, który odkrył doktor Batal, o którym żeśmy pisali bodajże rok temu albo nawet i dawniej. Tylko że tutaj zaszły dwie nieścisłości. Pierwsza jest taka, że doktor Batal wcale tego nie potwierdza, bowiem mówi o tym, że ten sygnał, który on rzekomo odkrył, pochodził z zupełnie innego miejsca. A druga taka, że w zasadzie teraz się w ogóle kwestionuje, czy Gliese, bo przecież mówimy cały czas o planecie Gliese 581g, nie wiadomo, czy w ogóle istnieje.
[09:05] - Właśnie. Tutaj media zafundowały nam właściwie niezłą niespodziankę, bo okazało się, że powiązano ze sobą dwie naukowe informacje, które w rzeczywistości ani się ze sobą nie łączą, ani nie mają niczyjego potwierdzenia. I jest to chyba dowód na to, że nie powinniśmy wierzyć w to, co piszą nawet największe serwisy informacyjne, bo ta informacja pojawiła się choćby na Fox News, choćby na innych takich portalach, które uważane są za jako tako wiarygodne. Dlatego też trzeba patrzeć na to, co właściwie czytamy. Ja byłem tą sytuacją lekko zszokowany. Natomiast jeżeli mówimy już o tym sygnale doktora Batala, to rzeczywiście sprawa jest bardzo ciekawa, bo on przypomnimy może jeszcze, że nie odkrył sygnału radiowego, tylko odkrył coś w rodzaju sygnału świetlnego. On uznał, że to było bardzo podobne do rozbłysku lasera. I teraz pojawia się pytanie, co to było? Bo to było, to się nie powtórzyło. I trwają oczywiście próby wyjaśnienia tego wydarzenia, tego odkrycia.
Oczywiście powinniśmy podchodzić do tego troszeczkę z bardziej chłodną głową, bo pamiętamy choćby słynny sygnał „Wow” z lat 70., który również miał być przekazem od pozaziemskiej cywilizacji, a okazał się być tak do końca nie wiadomo czym. Natomiast nigdy już nie wystąpił, co wskazuje, że nie było to chyba kosmiczne „Dzień dobry”.
[10:38] - Właśnie. Tutaj wbrew pozorom, wbrew temu, co media kreują, pan doktor Batal wcale nie jest taki skory, żeby wyciągać wnioski z tego, co udało mu się odkryć i jest bardzo ostrożny w tym, aby mówić tutaj o sygnale od pozaziemskiej cywilizacji. I tutaj, tak jak wspomniałem wcześniej też, że tak powiem, stanowczo się odcina od tych medialnych powiązań czy sugestii mówiących o tym, że właśnie jego sygnał jest związany z odkryciem egzoplanety podobnej do Ziemi. Ale zobaczymy, co z tego jeszcze wyniknie. A teraz zapraszam na informację o bliskim spotkaniu trzeciego stopnia w Argentynie. Otrzymaliśmy informację od zaprzyjaźnionego z nami Scotta Corralesa o przypadku bliskiego spotkania trzeciego stopnia w La Pampa w Argentynie. Pochodzi ona od organizacji C.U.F.O., która zajmuje się tego typu sprawami już od wielu lat. Epizod rzeczywiście jest niezwykły. Dotyczy pewnej kobiety, która już nie pierwszy raz zresztą została nawiedzona przez dziwną, tajemniczą postać.
[11:46] - Tak. Żeby tego było mało, ta postać rzekomo pozostawiła na niej jakieś ślady, to znaczy oparzenie.
[11:53] - Nie tylko na niej, bo również na ziemi.
[11:55] - Ja osobiście uważam, że do tego przypadku należy podejść wybitnie ostrożnie, dlatego że to doniesienie jest tak egzotyczne, że można by z tego zrobić fajne opowiadanie science fiction, bo się nagle okazuje, że pewna Argentynka spotyka w swoim domu dwumetrowego dryblasa, kosmitę, który dotyka ją swoją długą macką i powoduje oparzenie. Co ciekawe, tam jest jeszcze jeden świadek, syn, który bodajże tego stworzenia nie widział, natomiast słyszał jakiś dziwny dźwięk.
[12:26] - Brzęczący.
[12:27] - Pozostaje pytanie. Mamy świadka, mamy dziwną historię, która nam się wydaje w ogóle wyrwana z kontekstu, która rzeczywiście jest bardziej fantastyczna niż realna. Ale z drugiej strony mamy przecież jakieś fizyczne ślady. I teraz pozostaje pytanie, co z tym zrobić? Co to było? Czy mamy to odrzucić? Czy mamy to zrzucić na barki wyobraźni tej pani lub jej psychicznych skrzywień, czy próbować to jakoś zgłębić? Myślę, że na to pytanie my nie odpowiemy, dlatego że próbowało już wielu i zawsze dochodzono do pewnego wniosku, który mówił krótko: coś w tym jest. Tylko co?
[13:06] - Tak. Ja myślę, że na pytania powinniśmy poczekać na pełny raport CUFO, który ma się ukazać w ciągu najbliższych tygodni. Także na pewno będziemy też i tę sprawę śledzić.
[13:18] - Oczywiście jeżeli ktoś jest zainteresowany tymi anomalnymi kwestiami tkwiącymi w opowieściach o UFO, to polecamy mu książki Jacques'a Vallee, które próbują na te pytania odpowiedzieć.
[13:29] - Tak jest, a ja polecam odwiedzenie naszej strony www.infra.org.pl, jak też naszego forum paranormalne.eu. Jeśli ktoś z państwa jest świadkiem czegoś niezwykłego, prosimy pisać do nas: infra@popsta.pl. Zapraszam do audycji za tydzień. Dziękuję ci, Piotrze.
[13:47] - Ja również dziękuję.
[13:49] - Do usłyszenia.
[13:52] - Wysłuchaliście „INFRA Faktów”, czyli przeglądu wydarzeń anomalnych i niezwykłych. W programie wykorzystano utwór CJ Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja: Michał Kuśnierz i Piotr Cielebiaś dla Radia Vola Media.