[00:00] - Zapraszamy na INFRA Fakty, czyli przegląd wydarzeń anomalnych i niezwykłych.
[00:07] - Witam w INFRA Faktach, przeglądzie wydarzeń anomalnych i niezwykłych minionego tygodnia. Mówi Michał Kuśnierz. Witam Piotra Cielebiasia.
[00:16] - Witam.
[00:17] - Dzisiaj wreszcie pojawiły się piktogramy, także może od tego zacznijmy. Wyczekiwaliśmy na nie, bo w zeszłym roku tak zwany sezon piktogramów rozpoczął się w połowie kwietnia, a w tym roku dopiero na początku maja. Bodajże pierwszego lub drugiego maja napłynęły do nas doniesienia o trzech formacjach, które pojawiły się we Włoszech, a dopiero 5 maja pojawiła się pierwsza agroformacja w Wielkiej Brytanii, która jest można powiedzieć ojczyzną piktogramów.
[00:56] - Dokładnie tak jak powiedziałeś, piktogramy pojawiły się w tym roku trochę później niż zwykle. I rzeczywiście Włochy wyprzedziły Wielką Brytanię. Tam zwykle pojawiały się piktogramy dość wcześnie, zwykle w rzepaku. Co więcej można o tym powiedzieć? Ważne jest, żeby sprawę wyjaśnić, a tak naprawdę zdaje mi się, że od dłuższego czasu nikt się tym nie zajmuje poza weryfikowaniem prawdziwości tych piktogramów. A potem okazuje się, że w internecie ludzie ogłaszają, że to oni są autorami tego czy owego kręgu, czy też lepiej powiedzieć formacji, którą uznano za nie do podrobienia. Te najnowsze formacje nie są jakieś zaskakujące. Myślę, że trzeba poczekać na rozwój wydarzeń. Natomiast ja bym chciał polecić osobiście parę artykułów umieszczonych na naszej stronie, szczególnie tych autorstwa Jacques’a Vallee, który wysuwa bardzo ciekawe hipotezy na temat pojawiania się i powstawania piktogramów.
[02:01] - Właśnie, bo przecież dyskusja w tak zwanym świecie ufologicznym trwa z tego powodu. Są zwolennicy i przeciwnicy tej teorii. Tak samo jest zresztą i u nas na forum. Wzbudziły pewne kontrowersje jego twierdzenia o tym, że te agroformacje są efektem działania czy testowania jakiegoś rodzaju broni. Zresztą mówiliśmy o tym poprzednio.
[02:29] - Utarło się takie powiedzenie, że piktogramy są tworami kosmitów, bo nie można znaleźć nikogo innego poza ludźmi, którzy nauczyli się je również tworzyć, odpowiadającego za ich powstawanie. Vallee nam wyjaśnia, że w rzeczywistości piktogramy mogą powstawać wskutek testowania broni, którą kalibruje się na polach. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich piktogramów, tylko pewnej części. Ta druga część z kolei to jest dzieło deskarzy. Myślę, że jesteśmy w punkcie takim, kiedy można powiedzieć, że to zjawisko rzeczywiście zaczyna nam trochę odsłaniać swoje tajemnice, bo ewoluuje i co rok pojawiają się coraz to nowe, lepsze formy, w których to kręgach niekiedy ich twórcy przekazują pewne idee, zwykle związane z ruchem New Age. Myślę jednak, że mimo całego zamieszania związanego z opozycją wobec Vallee'go, jego teoria jest bardzo interesująca.
[03:36] - A ja się natknąłem na ciekawą informację przeglądając brytyjskie strony poświęcone piktogramom, które zresztą w profesjonalny sposób do tego podchodzą. Na jednej ze stron było opisane, że chciano wykonać zdjęcia z motolotni i okazało się, że na tym polu, gdzie znajduje się pierwszy piktogram, który się ukazał w tym roku, nie można latać, dlatego że tam jest przestrzeń powietrzna zarezerwowana dla śmigłowców wojskowych.
[04:15] - Ponadto Vallee zauważył, że większość z tych piktogramów pojawia się w okolicach instalacji wojskowych. Ale myślę, że kwestie tego sezonu i tego, co się pojawi, jak to będzie wyglądać, odłóżmy na dalszy punkt w przyszłości. Przejdźmy może do innej kwestii ufologicznej, która jest niezwykle ciekawa, bowiem okazuje się, że rozwiązała nam się pewna zagadka z przeszłości.
[04:47] - Tak. Tu mowa o słynnym filmie, który bodajże w 2007 roku się pojawił. To był pierwszy z całej serii filmów wykonanych przez tureckiego stróża nocnego, który przy okazji był videoamatorem i podczas stróżowania filmował różne jego zdaniem dziwne obiekty. Te filmy wzbudziły niemałą sensację, dlatego że tureccy badacze mówili nawet o tym, że to są pierwsze, najbardziej niezwykłe, wiarygodne, nie do podważenia filmy, na których widać nie tylko UFO, ale widać również na nich pasażerów tych pojazdów. Te filmy, ich była cała seria. Ów turecki stróż nocny filmował je pomiędzy 2007 i 2009 rokiem. Natomiast w końcu zabrał się za nie człowiek, którego możemy chyba uważać za wiarygodnego, dlatego że jeśli się nie mylę, był też odpowiedzialny za rozwiązanie zagadki słynnego zdjęcia z Chile, o którym żeśmy kiedyś mówili.
[06:09] - Tak. I co się okazało? Okazało się, że pan Yalcin Yalman, który wykonywał te filmy w stambulskiej dzielnicy Kumburgaz, tak naprawdę sfilmował motorówki i odbijające się od nich światło. Okazało się, że te jego filmy wykazują się podobną charakterystyką. On rzeczywiście zwykle kręcił w nocy, zwykle też na dużym zoomie i widać było na tych filmach rzeczywiście coś, co przypominało albo pokrywkę, albo latający spodek. Niektórzy dopatrywali się w środku kosmitów. I ta sensacja, która wybuchła w 2008 roku, bo on opublikował to w 2008, choć ten film pierwszy pochodzi bodajże z 2007, związana była właśnie z tym, że film uważano za niezwykle dobry. Natomiast to, co się stało potem, to właściwie był przykład losów wielu filmów i wielu dowodów ufologicznych. Czyli po prostu umarło śmiercią naturalną, gdyż po prostu nie było ciekawe i było od początku podejrzane. Wydaje mi się, że także w tym roku pan Yalman wróci z tymi filmami, ale ta interpretacja mówiąca, że są to właściwie odbicia światła w szybach motorówek jest dobra i wystarczająca.
[07:33] - Ja polecam, jeśli ktoś jest tym zainteresowany, artykuł na ten temat na naszej stronie, gdzie przedstawiamy w miarę szczegółową analizę tego, też z podaniem odnośnika do źródła, gdzie jest to naprawdę bardzo szczegółowo opisane i rozłożone na czynniki pierwsze. Powiedzmy może, Piotrze, jeszcze o jednej takiej sensacyjnej wiadomości, która się pojawiła. Otóż gubernator Kałmucji ogłosił, że był w kontakcie z kosmitami. Pojawiło się to w rosyjskiej prasie. W zasadzie w mediach internetowych bardziej. Zostało to podchwycone przez zagraniczne źródła, jak to czasem bywa, polskie również. Polskie strony internetowe, które zajmują się ufologią i tak dalej, bardzo szybko to podchwyciły, a tymczasem media mainstreamowe jakoś tak nie bardzo. Z tego, co patrzyłem.
[08:37] - Tak, masz rację, ale to było w przypadku Rosji. Natomiast u nas to się pojawia w zasadzie wszędzie, tylko mało kto chyba zauważył, że po pierwsze pan Ilium Żynow jest nieco ekscentrycznym politykiem i szachistą, a po drugie nie wiadomo, dlaczego wyskoczył tak nagle z tą historią, która przecież jest dość stara. Bowiem zdarzyła się sheść lat temu.
[09:01] - Dotyczy chyba 1997 roku, z tego, co pamiętam.
[09:06] - Właśnie. I co się okazuje? Pan Ilium Żynow spał sobie w willi w Moskwie, a tu nagle ktoś go zawołał przez otwarty balkon. Wyjrzał, a tam kosmici. Uczyli sobie pogawędkę i tak dalej. Co ciekawe, on mówi, że ma na to świadków. Jeżeli to prawda, to byłoby bombowo. Natomiast ja myślę, że to był, jeżeli nie żart, to próba zdyskredytowania go. Politycznego lub też innego. Trzeba to zawsze brać pod uwagę.
Nasunęło mi to pewne skojarzenia z tak zwanym uprowadzeniem Lindy Napolitano, którego świadkiem z kolei miał być również wysoki przedstawiciel ONZ. Potem się okazało, że ta cała sprawa jest nic niewarta. Mimo wszystko sprawa Iliuma Żynowa warta jest uwagi, ale chyba w kontekście bardziej folklorystycznym lub społecznym, bowiem było wiele osób publicznych, które przyznawały, że w taki czy inny sposób doświadczyły bliskich spotkań. Natomiast nie wyciągajmy z tego jakichś daleko idących wniosków. Ja nawet widziałem na jednej stronie internetowej słowa, że jest to wydarzenie przełomowe, prawda? Bowiem ktoś wreszcie zdecydował się opowiedzieć o swoim kontakcie z kosmitami. Ja natomiast uznaję, że jeżeli to nie jest jakiś twór wyobraźni, to być może po prostu coś w rodzaju próby zdyskredytowania tego pana.
[10:47] - Cóż, może na tym zakończmy. Jeszcze może powiedzmy o tym, że 10 maja mija rocznica wydarzeń w Zębieciewie, słynnego spotkania Janowolskiego z nieznanymi istotami i jego wizyty w ich pojeździe, ale może temu poświęcimy oddzielną audycję. Także dziękuję ci, Piotrze.
[11:05] - Ja również.
[11:06] - Podczas audycji wykorzystano utwór Cj Rogersa pod tytułem „Back to you” na licencji Creative Commons. Realizacja Grupa Infra dla Radia Wolne Media.