[00:06] - Portal spirytyzm.pl przedstawia: wykłady spirytystyczne. W Radiu Paranormalium prezentujemy zapis jednego z programów z udziałem Divaldo Franco, w którym tłumaczy on pewne aspekty bycia medium.
[00:38] - Rozpoczynamy nową rozmowę z Divaldo Franco. Dziś będziemy rozmawiać o mediumizmie Divaldo Franco. Czy wiesz, co to pismo lustrzane mediumizmu? Zapraszamy na wywiad. Divaldo, mam przed sobą gazetę „Federação Espírita do Rio Grande do Sul”. Jest tu artykuł o tytule: „Pismo lustrzane Divaldo Pereira Franco”. Wyjaśniają oni w tym artykule, iż pismo lustrzane, aby odczytać te wiadomości psychograficzne, należy użyć lustra. Więc twoja psychografia jest w odwrotnym kierunku. Twój mediumizm ma inną charakterystykę, ponieważ otrzymywałeś wiadomości w takiej formie, ale w innych językach. Psychografia włoska, francuska, niemiecka.
W jak wielu językach pisałeś wiadomości psychograficzne? I jak to jest możliwe, że piszesz wiadomości w językach, w których nie mówisz i nie piszesz?
[01:46] - Według spirytyzmu mediumizm poliglotyczny ma korzenie w duchu medium. Można powiedzieć, że z powierzchownej analizy byłoby to zjawisko duszy. Ponieważ matryca mają perispirit, co oznacza, że w dowolnym momencie, w ciągu ostatnich wieków duch wcielony obecnie powinien żyć w kraju, w którym mówi w danym języku. Może być tego wyjaśnienie, ponieważ komunikujący się duch przychodzi i projektuje myśli i poprzez automatyzm mediumizmu przenosi narrację w języku oryginalnym. W przypadku pisma lustrzanego pragnienia duchów ponad wszystko to wykazanie osobliwości. Również zdolności muzyczne, zdolności poetyckie, zdolności pisarskie i innych, by zwrócić na siebie uwagę. Duchy tego nie potrzebują, ale w tym wypadku byliśmy na Światowym Kongresie Spirytystycznym w Paryżu. Przemawiało brazylijskie medium Raul Teixeira. W międzyczasie widziałem ducha Leon Denis, który przyszedł i powiedział: „Zabawne. Światowy Kongres Spirytualistyczny bez duchów.
Napiszmy”. I zaczął pisać. Był tam papier i długopis i rozpoczął pisanie. Kiedy odzyskałem świadomość, byłem zdumiony, bo zauważyłem, że lustrzane pismo było w języku francuskim. Wiadomość ta została natychmiast przekazana i parafowana przez prezydenta Conseil Spirite Français i prezydenta Conseil Spirite International. Oryginalna wiadomość jest w Federação Espírita Brasileira i później została odczytana, ku wielkiemu zaskoczeniu Rogera Pereza, który jest założycielem Conseil Spirite International. Ale to nie był pierwszy raz. Pamiętam, że było to w Uberaba około 1974 roku. Udzielałem wywiadu w programie Ambigor na Kowadło. Przedstawione było tam kilka osób, ankieterów, włączając w to materialistów.
Dobrze znane dziś medium Carlos Baccelli. Na koniec reporter zadał pytanie: „Czy można prosić o psychografię?” I odpowiedziałem: „To nie zależy ode mnie, ale oddam się do dyspozycji duchów”. Chico Xavier oglądał program w telewizji. Powiedział mi o tym później. Joanna de Angelis wykonywała pismo lustrzane w języku angielskim. Zatrzymałem wszystkie oryginały z podpisami. Później we Włoszech miałem okazję wykonać psychografię Gabriela Delaux. Innym razem w Jeruzalem pisałem wiadomości psychograficzne. Dwa zdania w języku arabskim, kilka razy po francusku, niemiecku, w tym przedmowę do książki wspaniałego architekta Andre Studer, urodzonego w Zurychu, jednego z najlepszych architektów Szwajcarii. Tak więc Andre Studer pisał książkę, o której nikt nie wiedział, a Joanna de Angelis ukazała mi się w Salvadorze i powiedziała: „Chcę ci dać list naszego ukochanego Andre, który był tłumaczem naszych książek na język niemiecki.
Przetłumaczył 11 książek. Pisał w języku niemieckim sprzed 200 lat” i wysłałem do niego ten list, nie znając zawartości. Był zdziwiony, przenosząc treść listu do książki, opowiadając treść wiadomości. To był staroniemiecki, w pełni zgodny z treścią książki. Po hiszpańsku napisałem ponad 30 wiadomości psychograficznych. Na ostatnim Światowym Kongresie Spirytystycznym Raul mówił bardzo ciekawie, ponieważ często mówię tak długo, jak on pisze lub vice versa. Jedna z misjonarek w Kolumbii, Ana Fuentes de Cardona, napisała bardzo wzruszającą stronę w języku hiszpańskim, wzruszającą z punktu widzenia jej dzieci, które twierdziły: „To moja mama w jej stylu i piśmie”. Styl tak prawdziwy i doskonały, że możemy uwierzytelnić to w Urzędzie Stanu Cywilnego. To zdolność wykazywania nieśmiertelności, wykazywania komunikatywności, a przede wszystkim osobowości ducha komunikującego się. Mediumizm nie jest wyłącznie dziedzictwem spirytystycznym.
[06:12] - Wielu proroków Starego Testamentu przyznawało, że słuchali aniołów i otrzymywali boskie objawienia poprzez nich. Święci w średniowieczu i wyroczni w starożytności. Duchy zawsze objawiały się, by wyjaśniać reinkarnacje ludzkie i to, że komunikacja między duchami jest powszechna i naturalna. Słowo medium pochodzi z łaciny. Oznacza mediatora, pośrednika. W tym wypadku medium jest pośrednikiem między światem fizycznym a światem duchowym. Według tej koncepcji uznaje się, że każdy posiada zdolność medium, bo każdy, nawet nieświadomie wpływa i jest pod wpływem duchów. Spirytyzm przejął zadanie badania i rozumienia postępowania mediumistycznego. Praktyka medium jest trudna. Tym trudnościom można zapobiec jedynie poprzez dokładne i skrupulatne badania.
Istnieje kilka rodzajów medium. Wśród nich najbardziej powszechne to psychofonia. Duch łączy się za pośrednictwem głosu medium. Następny typ, bardzo popularny to psychografia. Duch pisze poprzez medium. W zasadzie myślałem, że brnęcę lub jestem ofiarą konsekwencji wypadku. Ciosy, które czułem na całym ciele. Dzisiejsza wiadomość przyniosła ciekawe informacje, o których nigdy nie wspomniałam i nikt o nich nie wiedział. Zwłaszcza okolice klatki piersiowej i głowy. Uderzenie było w klatkę piersiową.
Tak było napisane w akcie zgonu. Jego śmierć była spowodowana uszkodzeniami wnętrzności z powodu silnego uderzenia. Nastąpił również wewnętrzny krwotok w klatce piersiowej i głowie. Miał złamany nos, jego twarz była zdeformowana. Ta wiadomość pokazuje, że śmierć nie istnieje. Rzeczywiście istnieje wiele rodzajów medium. Materializacja. Fizyczny mediumizm. Słuch. Wzrok.
Jasnowidzenie. Mowa w innych językach. Lunatykowanie. Pneumatografia. Divaldo Franco opisał już kilka zjawisk mediumistycznych. Między innymi mediumizm poliglotyczny, w którym medium pisze w językach, których nie zna. Divaldo psychografował w językach niemieckim, angielskim, francuskim, hiszpańskim. Jedna z jego specjalnych wiadomości psychograficznych miała miejsce podczas IV Światowego Kongresu Spirytualistycznego w Paryżu we Francji. Divaldo pisał w odwrotnym kierunku w języku francuskim. Nasz brat Divaldo w kilka chwil napisał wiadomość.
Tę oto, która jest nieczytelna. Wygląda jak hieroglify. Jednakże kiedy odwrócimy stronę do światła, pojawia się tekst po francusku. Wielu ludzi zastanawia się, dlaczego piszą oni w różnych językach i w odwrotnym kierunku. Odpowiedź jest prosta. Ciągle istnieje wielu świętych Tomaszów. Ludzi, którzy zobaczą, uwierzą i tym samym akceptują i rozumieją, że życie biegnie poza grobem i po śmierci również istnieje.
[11:24] - Divaldo, masz kilka zdolności mediumistycznych. Trudno byłoby wymienić je wszystkie. Mówisz, że twoja psychografia jest dziś mechaniczna, ale czy zawsze tak było? Nie. Na początku miewałem dziwne uczucie, również kiedy mówiłem. To było tak, jakbym patrzył na krajobraz. Nie miałem słów, by je opisać. Później pojawił się duch. Kobieta. Była ona wspaniałym pedagogiem.
Pochodziła z Bahia. Nauczycielka Amélia Rodrigues. I zaczęła opowiadać historie z życia Jezusa. Później zaczęła je pisać i miałem to samo uczucie. Widziałem krajobrazy. Myślę, że to była Galilea. W jakiś sposób poprzez ten list udałem się do tego miejsca. Udałem się do Izraela, by sprawdzić, czy te krajobrazy są prawdziwe i zarejestrowałem wszystkie wrażenia z tej wycieczki, na której byłem z moimi trzema przyjaciółmi. Więc kiedy pisałem, czytałem, to było dokładnie to, co widziałem psychicznie. Niedługo później przyszła wiadomość od Joanny de Ângelis i to już było bardziej automatyczne.
Następnie, kiedy zacząłem pisać wiadomości psychograficzne Victora Hugo, stałem się już całkowicie automatyczny. Od 1970 roku pisałem bez jakiejkolwiek koncepcji i kiedy piszę wiadomości psychograficzne, mogę rozmawiać. Mogę założyć opaskę na oczy, ponieważ nie muszę spoglądać na dłoń, kiedy piszę. Piszę również bez zakrywania oczu dłońmi, nawet z zamkniętymi oczami. Zwykle należy przyjąć taką postawę jak większość mediów inspirowaną przykładem apostoła Chico Xaviera, ponieważ jest to sposób na odpoczynek dla głowy. Jest praktycznie relaksujący. Poddałem się testom, założyli mi opaskę na oczy i pisałem spokojnie, bez żadnego wysiłku z mojej strony, ponieważ wiadomość przychodząca jest bez mojego wcześniejszego pomysłu. W Conselho Federativo Nacional w Federação Espírita Brasileira, gdzie przyjeżdżałem od 30 lat i nie oglądałem ani jednego z tych spotkań i do końca nie uzyskuję informacji do mojej nieświadomości. 10 minut przed końcem pokazuje się w tym momencie czcigodny duch doktora Bezerra de Menezes i pisze końcową wiadomość, która jest syntezą wszystkiego, co się wydarzyło. Dziś wiadomości psychograficzne są automatyczne.
Mogę pisać i rozmawiać. Oczywiście unikam rozmowy, aby być w lepszej formie, a także uczyć się, ponieważ duchy zalecają: medium musi wziąć na siebie zalecenia pierwsze od wszystkich.
[14:07] - Jak wygląda organizacja w świecie duchowym? Duchy przychodzą losowo i dyktują swoje wiadomości, czy też nie ma nad tym kontroli?
[14:20] - Kiedy mamy określone zadanie, jest nad tym kontrola. Ten, którego nazywamy przewodnikiem duchowym, jest aniołem stróżem. Jak we wszystkich religiach. On zna zadania, które musimy wykonać dla naszego rozwoju. Próby, przez które musimy przejść. Więc oni planują, kto będzie się komunikował i planują dzień i godzinę, a nawet spotkania mediumistyczne, w których również uczestniczę. Kiedy piszę, czuję się poza ciałem. Widzę każdą komunikację i komentuję później w naszej grupie. To jest około 30 osób, dwa różne spotkania. Te zadania są tak ciekawe.
Pewnego dnia duch powiedział mi, że chciałby napisać krótką opowieść i odpowiedziałem, że nie mam czasu. Zwykle śpię 4 do 4,5 godziny. Miałem życie bardzo skomplikowane. Pracowałem w ciągu dnia. Weekendami podróżowałem. Mógł zapytać Joannę de Ângelis, więc zapytał jej, a ona odpowiedziała: „Tak. Divaldo może przeznaczyć ci pół godziny podczas snu”. Kiedy duch mi to powiedział, odpowiedziałem: „Działając w ten sposób, stanę się zombie”. Dał mi bardzo ciekawą propozycję. Powinienem zrobić stół podobny do tych, które stosuje się w szpitalach, by umieścić żywność i kiedy on będzie się wcielać, a ja będę leżeć na swoim łóżku i będzie pisał, przesunę stół, gdzie leżały kartki, co dla mnie było z korzyścią, ponieważ gdy duch zaczyna się ze mną komunikować, jestem w transie i kiedy opuszcza moje ciało, ja wciąż śpię.
Więc przeprowadziłem ten eksperyment i napisałem krótką opowieść pod tytułem „Panorama życia”. I tak bardzo mi się to spodobało, że chciałem, by napisał kolejną. I napisał „Espelho d'alma” i więcej już nie wrócił. A ja wciąż śpię 3-4 godziny dziennie. Ale to nie zależy od medium. Kiedy medium jest posłuszne zaleceniom duchów, zjawiska te występują pod dowództwem duchowego przewodnika.
[16:26] - Divaldo. Te książki, które pisałeś pismem psychograficznym, przyniosły tak ogromną ilość informacji na temat ludzkiej nauki. By przytoczyć jakieś przykłady: Joanna de Ângelis przenosi wiedzę na temat psychologii i zachowań ludzkich. Duch Manuel Philomeno de Miranda w swoich książkach wiele razy mówi o ludzkim umyśle i ciele ludzkim. Amélia Rodrigues opowiada o polityczno-społeczno-ekonomicznej sytuacji w czasach Jezusa. Czy jest to niezbędne, byś miał te informacje zarejestrowane w perispirit?
[17:00] - Niekoniecznie, ponieważ jako iż te wiadomości są automatyczne, przechodzą one przez umysł medium i jest to naturalne dekodowanie przez szyszynkę i inne gruczoły układu hormonalnego bez wiedzy neuronów, które mają za zadanie zapewnić nam jasność umysłu. Odnośnie tego zjawiska miałem kiedyś bardzo ciekawe doświadczenie. Kiedy byłem bardzo młody, byłem na pogrzebie młodej osoby, której matka brała udział w naszych duchowych spotkaniach. Stałem naprzeciw grobu i kiedy skończyłem przemowę, modlitwę, pojawił się duch i powiedział, że był profesorem fizjologii na Universidade Federal de Bahia i zaprosił mnie do obejrzenia jego grobu. Poszedłem na cmentarz zwany Campo Santo Salvador. Jego grób był piękny, wykonany z różowego marmuru, szlachetnego marmuru i końcowa część wykonana z brązu. I duch powiedział: „Divaldo, jaki świat jest paradoksalny. Byłem chirurgiem, profesorem filozofii, poetą, a kiedy zmarłem, oni czcili mnie martwymi rzeczami. Ideałem byłoby, aby wybudowali ośrodek chirurgiczny ku mojej pamięci, by ratować ludzkie życie”. Od tego momentu zostaliśmy przyjaciółmi.
On pokazał mi się, by dać mi lekcję. Po roku dał mi lekcję fizjologii, z której kompletnie nic nie zrozumiałem, ponieważ nie mam wykształcenia akademickiego. Jestem nauczycielem w szkole podstawowej. Uczę ogrodnictwa w małych miasteczkach. Później dał mi lekcję anatomii i powiedziałem: „Przyjacielu, nie chcę tracić twojego czasu, ponieważ kompletnie nic nie rozumiem. Nigdy nie studiowałem biologii, fizyki, chemii. Tracisz tylko czas”. On uśmiechnął się i powiedział: „Nie przejmuj się. Chcę po prostu dostarczyć te wiadomości do twojej nieświadomości”. Wiele lat później, kiedy Joanna de Ângelis zaczęła pisać serię psychologicznych książek o Homem Integrale, kiedy odzyskałem jasność umysłu i czytałem wiadomość, w których mówiła o głębokiej nieświadomości, duch profesora pojawił się i powiedział: „Widzisz?
Byłem przygotowywany na to od 30 lat. Wiedza jest w twoich psychicznych plikach. Ona, Joanna de Ângelis, używa ich, by pisać w obecnych warunkach”. I to jest bardzo ciekawe.
[19:20] - Voltamos com programa Conversando com Divaldo Franco. Acompanhę agora o quadro Pode Perguntar.
[19:32] - Otrzymaliśmy e-maile od Fabiana Pereira i Jonathana Lobato. Poprosili cię o wiadomości psychograficzne od ich ukochanych bliskich. Czy możliwa jest komunikacja z nimi?
[19:44] - W żaden sposób. Po pierwsze nie mam czasu na odpowiadanie na e-maile. Odbieram ponad dwieście dziennie. Zawsze tego typu wiadomości kasuję, zanim je przeczytam, ponieważ mój czas jest bardzo krótki. Precedens taki dla nas, medium, jest całkowicie wygodny. Wiem, jakie to bolesne stracić swoich bliskich, ale zjawisko to dzieje się, gdy ktoś jest obecny w danym miejscu. Chico Xavier, który był wielkim mędrcem na Ziemi, zwykł mawiać: „Koniecznym jest, by być blisko telefonu, by odebrać telefon, ponieważ telefon dzwoni stamtąd dotąd.” Ja jako medium osobiście nie wywołuję duchów. W żaden sposób, bo boję się, że przywołam ducha zwodniczego. Chociaż spirytyzm twierdzi, że możemy wywołać duchy. Nie uważam się za kogoś, kto może wywołać tego lub tamtego ducha, ponieważ nie mam wartości etycznych i moralnych, aby dokonywać wyboru.
Zatem konieczne jest, aby osoba, która ma być obecna na spotkaniu, ona powinna czekać, aż duch się będzie komunikował. W chwili obecnej, ze względu na szereg zobowiązań, nie pisałem wiadomości psychograficznych od dwóch lat, chyba że w drodze wyjątku. Mieliśmy spotkania w czwartki wyłącznie do tego. Publiczność przyszła. Nie rozmawiali ze mną. Nikt wcześniej ze mną nie rozmawia. Nie zapisuję nazwisk, dat. Duchy przychodzą, bo chcą. Chcę uniknąć zachowania w mojej głowie tych informacji, które mogą być filtrowane. Mówi się, że Chico Xavier notował.
To nieprawda. Chico Xavier miał notatnik, w którym zapisywał prośby i kiedy dotyczyło to osób zmarłych, odnotowywał on nazwisko, datę śmierci, by się modlić i czasem przypadkowo duch przyszedł. Jednakże nie zapisywał on nazwiska rodziny lub wydarzeń, jakie miały miejsce podczas śmierci. Byłem świadkiem kilku otrzymanych przez niego wiadomości. Przy niektórych z nich członkowie rodzin nie byli obecni. Również od mojej mamy, która była analfabetą, były informacje, o których nie mówiłem, na trzydziestu sześciu stronach. W związku z tym nie możemy im pomóc, co jest godne ubolewania. Jednakże zalecamy brać udział w spirytystycznych spotkaniach. Postaraj się tam być. Daj siebie Bogu i kiedy ukochani bliscy są w odpowiednim momencie, skontaktują się z wami.
[22:28] - Jak można rozpoznać dobrych i szczerych adeptów spirytyzmu? I gdzie powinienem pójść, kiedy potrzebuję ich pomocy?
[22:34] - Jak możemy rozpoznać szczerą osobę? Poprzez jej zachowanie. Co więcej, Jezus powiedział dwa tysiące lat temu: „Drzewo można poznać po jego owocach.” Szczery adept spirytyzmu to ktoś określony w Ewangelii według spirytyzmu jako prawdziwy spirytysta, bądź też na innej stronie nazwany dobrym człowiekiem. Jak mogę wam powiedzieć, ukochane dusze, gdzie znaleźć godne miejsce? Macie możliwość wyboru. W jaki sposób można odróżnić, czy banknot jest autentyczny, czy podrobiony? W jaki sposób możemy rozróżnić dogodne miejsca do pracy od niedogodnych? Nie możemy naruszać wolnej woli. Więc jeśli jesteś ofiarą kogoś, kto uważa się za spirytystę i nie jest szczery lub instytucja mieni się spirytystyczną, ale nie jest tego godna, to nie wyrządzi ci krzywdy. Da ci to doświadczenie po zobaczeniu nieudanej kopii.
Zidentyfikujesz oryginał, którym jest spirytyzm.
[23:29] - Chciałbym wiedzieć, jak można zdefiniować spirytyzm.
[23:33] - Allan Kardec był wielkim znawcą języków. Mówił w pięciu językach. Był mistrzem języka francuskiego. Napisał książkę o koniugacji czasowników nieregularnych w języku francuskim, które są najbardziej nieregularnymi czasownikami wśród języków nowołacińskich. Powiedział: „Na nowe pomysły, nowe słowa proponuję słowo spirytyzm, które jest nauką badającą pochodzenie, charakter i przeznaczenie duchów i relacji, jakie występują pomiędzy światem fizycznym a światem duchowym.” Dlaczego zaproponował to słowo? Ponieważ istniało już słowo spirytualizm. Spirytualizm jest doktryną, która wierzy w przetrwanie duszy. Spirytyzm jest nauką, która oprócz wiary w przetrwanie duszy, wierzy również w komunikację z duchami. Wierzy w reinkarnację w licznych światach zamieszkałych i ma jako strukturę etyczną Ewangelię Jezusa.
[24:42] - W twoich wykładach, Divaldo, niektórzy ludzie zastanawiają się i pytają: czy on jest historykiem? Dostarczasz informacji na temat psychologii, fizyki kwantowej. Byłem obecna na spotkaniu i była tam ciekawa scena. Podczas twojego wystąpienia w Hospital das Clínicas de Ribeirão Preto niektórzy doktorzy wśród publiczności pytali: kim on jest? Skąd on wie tyle o medycynie? Mówiłeś, że nie posiadasz żadnego dyplomu. Rzeczywiście masz tylko dyplom maszynopisania.
[25:12] - Tak, to prawda.
[25:13] - Kiedy przemawiasz, co jest twoją wiedzą, a co jest wiedzą mediumistyczną?
[25:18] - Dziś, po 60 latach, oczywiście mam jakieś doświadczenie. Zwykliśmy mówić w Salvador, że nawet stara papuga nauczy się mówić. Ale kiedy zaczynałem, to było zaskakujące, bardzo ciekawe, bo nie miałem najmniejszego pojęcia. Czytałem. To przechodziło przez mój umysł jak w teleprompterze i musiałem czytać w zależności od prędkości. Dlatego czasem mówię bardzo szybko, żeby nie stracić, bo jeśli coś przegapię, nie wiedziałbym, co powiedzieć. Pamiętam, że w Federação Espirita do Estado de São Paulo, gdzie elity uczestniczyły w spotkaniach w niedzielę o godzinie 10:00, przewodniczy Vinícius, profesor Pedro de Camargo. Miałem okazję przemawiać, ale byłem zbyt nerwowy. Ciągle się martwiłem. I wtedy duch Vianna de Carvalho powiedział: „Uspokój się, będziemy rozmawiać na tematy naukowe”.
Przygotowywałem się psychicznie i zobaczyłem, że zdanie zaczęło się tak: Lord B-A-C-O-N. I wymówiłem to z moim typowym akcentem z Bahia: Lord Bacon Days. Duch powiedział: „Bacon, ośle. Nie wiesz, co to bacon? Bekon, boczek?” Więc odpowiedziałem: „Nie, proszę pana. W Bahia boczek to toucinho”. I powiedział: „Ale to był Lord Bacon”. I zobaczyłem zdanie. Uczyłem się z duchami. Czytam.
I tak to się dzieje do dziś. Innym razem czułem się, jakbym oglądał wielką stronę jakiejś książki i ktoś zarzucił mi, że zamykam oczy, by udawać. Nigdy nie zamykam oczu. Moje wyglądają jak chińskie oczy. Staram się unikać nadmiernego światła, jednak nigdy nie przyjmuję postawy, która może przynieść fałszywe wyobrażenie. Zwłaszcza że nie mam czasu na to, by udawać. I tak przychodzą doświadczenia. Kilkoro przyjaciół, jak duch Manuel Viana de Carvalho, który ma akademicką wiedzę w tematach naukowych. On przychodzi mi z pomocą. Na tym spotkaniu w Ribeirão Preto widziałem dwa czcigodne duchy, które były lekarzami.
W tym czasie sekretarz do spraw zdrowia z Ribeirão Preto był na widowni. Te duchy przyszły i pomogły mi. I kiedy odzyskałem świadomość, publiczność zadawała pytania. Odpowiadałem: „Muszę przyznać, nie wiem”. Zwykłem wtedy żartować: „Nie jestem brytyjską encyklopedią”. O spirytyzmie mam obowiązek wiedzieć, ponieważ badałem to przez 60 lat. Studiowałem spirytyzm z miłością. Kodyfikator, pięć głównych książek napisanych i opublikowanych przez Allana Kardeca, książki pomocnicze, uzupełniające, książki XIX-wiecznych naukowców, którzy spisali fakty. Ale są też inne książki, których niestety nie miałem okazji przeczytać. Ale kiedy tylko mam czas, czytam je.
Duch Vianna de Carvalho czyta je czasem dla mnie, dzięki jego dobroci. On opowiada o eksperymentach naukowców i podaje mi nazwę książki i autora. Jeśli znajdę czyjeś nagrania gdziekolwiek, nie cytuję czyjegoś zdania bez powoływania się do źródła odniesienia. Poprzez respekt, który mam dla autorów. Więc co jest moje? Moment, w którym opowiadam żart. Odrobina humoru, ludzkie doświadczenia, kontakt i wiedza na temat spirytyzmu. To jest mój wkład.
[28:29] - Wykłady spirytystyczne. W Radiu Paranormalium zaprezentowaliśmy zapis jednego z programów z udziałem Divaldo Franco, w którym tłumaczył on różne aspekty bycia medium. Tłumaczenie: Eryk Mika Von Mueller. Czytał: Ivellios.