[00:08] - Radio Paranormalium przedstawia: spirytyzm w pytaniach i odpowiedziach. Na pytania słuchaczy odpowiada Piotr Struczyk z Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych, www.spirytyzm.pl.
[00:28] - Dzień dobry. Nasze ostatnie spotkanie zakończyliśmy na pytaniu dotyczącym ewolucji duszy w spirytyzmie i od tego punktu zacznijmy dzisiejszą rozmowę. Czym jest ewolucja duszy według spirytyzmu? Jak już wspomniałem podczas naszej pierwszej rozmowy, zasadniczym punktem wyjściowym do rozważań na ten temat jest reinkarnacja. Troszeczkę tak, jak to jest w buddyzmie, ale spirytyści zakładają, że dusza człowieka może reinkarnować się tylko w ciele ludzkim, a nie w zwierzętach. I to jest ważne, ponieważ takie pojmowanie reinkarnacji wyjaśnia, dlaczego człowiek sam jest w stanie pracować nad własnym rozwojem. Spirytyści często używają określenia karma, ale tylko dlatego, że jest to pojęcie, które jest powszechnie znane i nie trzeba za każdym razem wyjaśniać, o co chodzi. Ale dla spirytyzmu bardziej poprawnym określeniem jest oczyszczenie. Allan Kardec w „Księdze mediów” pisał o oczyszczeniu, a nie o karmie. Jaka jest różnica między karmą a oczyszczeniem?
Karma obliguje nas do spłacania zaciągniętych długów w poprzednich wcieleniach. Jeżeli na przykład w poprzednim wcieleniu kogoś skrzywdziliśmy, będziemy musieli w następnym wcieleniu, w następnej inkarnacji ten dług spłacić, zadośćuczynić. Natomiast oczyszczenie polega bardziej na doskonaleniu siebie poprzez różnego rodzaju doświadczenia, różnego rodzaju próby, które wybieramy jeszcze przed naszymi narodzinami. Tak więc można ogólnie powiedzieć, że prawo karmy skupia się na spłacaniu zaległości, a oczyszczenie na własnym rozwoju duchowym. Oczywiście wszystko to jest ze sobą powiązane. Nie ma oczyszczenia, jeżeli nie jesteśmy gotowi zadośćuczynić wyrządzonych krzywd. Każdy z nas się doskonali, każdy z nas staje się istotą coraz mądrzejszą i sami w pewnym momencie jesteśmy w stanie ocenić, czy nie mamy jakichś długów, które należałoby spłacić. A może ktoś kiedyś nam pomógł? A może dana osoba będzie potrzebowała teraz naszej pomocy? A może nadużyliśmy czyjejś cierpliwości albo nadużyliśmy czyjejś dobroci?
To są takie rzeczy, do których człowiek, dusza, duch dojrzewa, więc reagowanie na takie wewnętrzne bodźce jest znakiem, że w naszym rozwoju posunęliśmy się o krok do przodu. Różnica między prawem karmy a oczyszczeniem według spirytyzmu jest także taka, że dusza ma możliwość samodzielnego wyboru próby, którą chce przejść. Oczywiście należy starać się spojrzeć na ten mechanizm z dalekiej perspektywy. Duch, tak samo jak na przykład człowiek żyjący na ziemi, który jest osobą odpowiedzialną, która podejmuje świadome decyzje, wie, czego potrzebuje, ale równocześnie patrząc na sprawy ziemskie, że tak powiem, z góry, nie podchodzi do spraw życia materialistycznego w taki sam sposób jak my, którzy już jesteśmy na tej ziemi wcieleni. Można to porównać do takiego ucznia w szkole, który będąc dzieckiem jest wysyłany do szkoły i musi się uczyć różnych przedmiotów. Dzieciaki często szkoły po prostu nie lubią. Najchętniej zostałyby w domu rano przed telewizorem albo przed komputerem, ale jednak do tej szkoły idą i uczą się. Później, gdy już człowiek jest dorosły i chce się dokształcić, bardzo często przecież sam dobrowolnie wraca na studia zaoczne i tak dalej. I nawet jeżeli niektóre przedmioty sprawiają mu problem i najchętniej czasami w ogóle nie ruszyłby się z domu, to jednak wie, że skoro zgłosił się do tej szkoły, to do tej szkoły pójść powinien. Więc tutaj można dziecko idące do szkoły porównać do człowieka żyjącego na ziemi, który najchętniej uniknąłby wszelkich nieprzyjemności, a dorosłą osobę dobrowolnie powracającą na studia porównalibyśmy do ducha, który jest odinkarnowany i który świadomie dokonuje wyborów.
I tak jak człowiek pragnący dobrowolnie doskonalić swoje wykształcenie może wybrać sobie dowolny kierunek studiów, który go interesuje lub którego potrzebuje na przykład do pracy albo ponieważ po prostu jakaś dziedzina go kręci, tak samo duch w zaświatach przed narodzinami wybiera sobie taką próbę życiową, która jest mu potrzebna do kontynuowania swojej duchowej drogi. Wydaje mi się, że ten przykład jest wystarczająco jasny, więc jeżeli połączymy go z wewnętrznym poczuciem sprawiedliwości, doskonałości duchowej, która nakłania nas do podejmowania także trudnych prób, robimy poniekąd taką pętelkę i wracamy do prawa karmy, ponieważ prawo karmy każe nam spłacać długi, ale według spirytyzmu to my sami decydujemy się na spłacanie tych zaległości. Oczywiście istnieją duchy bardziej rozwinięte i słabiej rozwinięte. Duchy bardziej rozwinięte są bardziej światłe, więc podejmują bardziej odpowiedzialne decyzje. Duchy słabiej rozwinięte, jak już możemy się domyślić, czasami trzeba popchnąć do działania. I tutaj należy podkreślić, że nie każdy duch ma całkowitą swobodę wyboru. Duchy bardzo zacofane, troszeczkę tak jak małe dzieci, muszą być prowadzone za rękę, dopóki nie nabiorą konkretnej świadomości. Niemniej duchy, które my tutaj na Ziemi oceniamy jako słabo rozwinięte, również mają pewną ograniczoną swobodę działania. Z przekazów spirytystycznych wynika, że nawet duchy opętujące potrafią wykazać skruchę i obrać drogę rozwoju i odkupienia. I teraz, jakimi kryteriami posługują się duchy, które mają wybrać jakąś konkretną próbę?
Duch doskonale orientuje się, nad jakimi własnymi wadami powinien pracować. Jeżeli taka istota jest skąpa, pazerna na pieniądze, może wybrać sobie w kolejnym wcieleniu życie w rodzinie zamożnej, gdzie będzie żyła w dostatku po to, aby nauczyć się dysponować pieniędzmi, dysponować bogactwem, aby nauczyć się dzielić tym bogactwem z osobami bardzo ubogimi lub wręcz przeciwnie. Może chcieć wybrać sobie życie w rodzinie bardzo ubogiej, aby zrozumieć, jak to jest nie mieć co włożyć do garnka. Jak to jest żyć u bogu ludzi, którzy mają bardzo dużo pieniędzy, a którzy tymi pieniędzmi dzielić się nie chcą. Jeżeli duch będzie za słabo rozwinięty, aby podjąć taką dojrzałą decyzję, wówczas inne duchy wyżej rozwinięte, a może nawet sam Bóg popchnie go w tym kierunku. Poniekąd zmusi go, aby ten duch skąpca obrał troszeczkę trudniejszą próbę. Niemniej żadna próba życiowa, która jest duchowi narzucona, nie wykracza ponad jego siły. Innymi słowy, każdy duch, który zostaje skazany na jakąś próbę, na pewno jest w stanie przez tę próbę przejść. I tutaj znowu zahaczę o prawo karmy. W momencie, kiedy duch został zmuszony do wcielenia się w takiej ubogiej rodzinie, może to być dla niego poniekąd kara za to, że kiedyś był skąpy, za to, że kiedyś nie chciał się podzielić.
Ale tutaj pojawia się kolejny element. Czym jest kara, a czym jest nauczka? Spirytyści nie lubią mówić o karach. Raczej używamy zwrotu nauczka, ponieważ kara może się wiązać z zemstą, a nauczka zawsze ma jakiś cel pedagogiczny. Więc jeżeli Bóg każe duszy skąpca wcielić się w rodzinie ubogiej, to nie po to, żeby go ukarać, ale po to, żeby ten duch nauczył się, jak to jest być biednym. Trzeba przyznać, że takie postrzeganie reinkarnacji znacznie lepiej oddaje poczucie Bożej sprawiedliwości i Bożego miłosierdzia, niż gdybyśmy mówili o Bogu srogim, który ukarze nas za to, że zrobiliśmy to albo że zrobiliśmy tamto. Nie, Bóg nie ukarze nas za to, że coś zrobiliśmy źle. My sami podejmiemy decyzję, aby pewne nasze błędy naprawić, aby winy spłacić, aby czegoś się nauczyć. A jeżeli nie będziemy potrafili sami podjąć takiej decyzji, Bóg pomoże nam obrać odpowiednią drogę, podjąć odpowiednią decyzję. Ogólnie rzecz biorąc, na tym polega oczyszczenie w spirytyzmie.
Na tym polega ewolucja duszy. Dusza nie może się cofnąć w rozwoju. Więc jeżeli mamy do czynienia z człowiekiem, który był wspaniały, o którym mieliśmy znakomite mniemanie i nagle okazuje się, że pokazuje swoją złą stronę, złą naturę, pokazuje swoje małe różki, to nie dlatego, że on się cofnął, tylko dlatego, że on tę swoją autentyczną naturę skrupulatnie ukrywał. Więc reasumując, według spirytyzmu człowiek rodzi się wielokrotnie. To są może setki albo i tysiące wcieleń. Tego tak naprawdę nikt nie wie do końca. Przed każdym wcieleniem ma możliwość wyboru próby, która pomaga mu w rozwoju. W trakcie życia materialnego, w trakcie życia na Ziemi człowiek powinien pracować nad swoimi słabościami. Następnie żyje sobie ileś lat, umiera, pewien czas spędza w zaświatach, po którym obiera kolejną próbę. Ponownie się wciela i dalej pracuje nad swoim rozwojem, równocześnie w wyniku swojej własnej dojrzałości podejmując takie decyzje, aby nie pozostawić za sobą żadnych niespłaconych długów.
[10:46] - Na czym polega działalność Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych?
[10:51] - Polskie Towarzystwo Studiów Spirytystycznych powstało w 2009 roku podczas wizyty w Warszawie brazylijskiego medium Divaldo Pereira Franco. Więc dla nas, dla spirytystów to był taki znaczący moment. Wówczas nie było nas zbyt wielu, ale od tamtej pory przybyło członków stowarzyszenia, ale przede wszystkim udało nam się troszeczkę zgromadzić, skupić miłośników spirytyzmu. Czyli nie są to osoby, które uważają siebie za spirytystów, ale które jednak widzą coś interesującego w filozofii spirytystycznej. Na początku działaliśmy troszeczkę po omacku, ale na szczęście prezes stowarzyszenia Konrad Jerzak vel Dobosz już wówczas posiadał pewne doświadczenie ze spirytystami z Brazylii, co zaowocowało zorganizowaniem kilku zjazdów spirytystycznych, a także założeniem oficyny literackiej Revile.pl, poprzez którą udało się wydać kwartalnik „Spirytyzm”, a także najważniejsze dzieła Allana Kardeca. Póki co z wyjątkiem „Księgi Mediów”, ale „Księga Mediów” jest dostępna na rynku, więc na razie nie sprawia to problemu i w dalszym ciągu jesteśmy w trakcie pracy nad kolejnymi pozycjami. Aktualnie publikacja kwartalniku „Spirytyzm” została zawieszona, ale poniekąd jego miejsce zajęła tak zwana „Gazeta Spirytystyczna”, która jest wydaniem elektronicznym, wydaniem w PDF-ie. Ten PDF można sobie pobrać ze strony spirytyzm.com, ale także na naszej oficjalnej stronie spirytyzm.pl znajduje się link do „Gazety Spirytystycznej”, więc nie ma problemu, można ją sobie wydrukować. A poza tym staramy się tę gazetę wydawać regularnie co miesiąc. Mówię staramy się, ponieważ też nie jest to tak do końca oczywiste.
Przez kilka miesięcy też ta gazeta się nie pojawiała, ponieważ byliśmy zaangażowani w inne projekty i trudno było nam się rozdwoić, że tak powiem. Więc działalność Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych polega w dużej mierze na propagowaniu filozofii spirytystycznej poprzez wydania książkowe, poprzez działalność w internecie. Umieszczamy także sporo materiałów na YouTube po to, aby osoby nieznające spirytyzmu mogły łatwiej przebić się przez wszystkie te materiały filmowe, które ze spirytyzmem kardycjańskim nie mają nic wspólnego, które pokazują jakieś bzdury lub po prostu opierają się o katolicką interpretację spirytyzmu. I z tym właśnie staramy się troszeczkę walczyć.
[13:20] - Czy jest pan medium? Jaka jest natura mediumizmu?
[13:25] - Czy jestem medium? Zacznijmy od tego, że każdy człowiek posiada zdolności medialne, ale u niektórych te zdolności są bardziej rozwinięte. Najczęstszym objawem mediumizmu jest po prostu spotykanie zmarłych poprzez sen. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Najczęściej sny tłumaczymy sobie działalnością mózgu. Ale przecież każdy z nas przynajmniej kilka razy miał sny tak autentyczne, że budził się spocony albo przestraszony. Budził się z przekonaniem, że ktoś gdzieś tutaj obok stoi albo przed chwilką stał. Ale przecież nikogo innego nie ma w pokoju. Więc nawet jeżeli nie rozmawiamy z innymi na ten temat, ponieważ boimy się ośmieszenia, gdzieś każdy z nas takie doświadczenia ma na swoim koncie. I to jest mediumizm.
Kolejnym takim etapem jest mediumizm sensytywny, który występuje u osób bardziej wrażliwych na kontakty z zaświatami. Mediumizm sensytywny jest dosyć powszechny, ale ludzie najczęściej po prostu nie zdają sobie z tego sprawy. Allan Kardec nie traktował mediumizmu sensytywnego jako takiego mediumizmu praktycznego. Co prawda wspomniał o tym, ale podkreślał, że mediumizm sensytywny jest obecny u wszystkich mediów, u których ten mediumizm jest jeszcze bardziej rozwinięty. Czyli można powiedzieć, że mediumizm sensytywny to jest taka absolutna baza mediumizmu, ale nie jest to mediumizm praktyczny. Czyli osoba z takimi zdolnościami nie spisze komunikatu od ducha w zaświatach, ale na przykład może być w stanie określić jego samopoczucie, jego stan psychiczny. I tutaj, na takim etapie ogólnie rzecz biorąc, zatrzymuje się ta zdolność komunikacji z zaświatami. Więc gdy ktoś zadaje mi pytanie, czy jestem medium, odpowiadam, że nie, nie jestem medium, chociaż posiadam zdolności medialne, które jednak nie wykraczają poza ten mediumizm sensytywny. Więcej na ten temat napisałem w książce „Mój kardycjański spirytualizm", więc zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, ponieważ nie chciałbym tutaj, w tym miejscu znowu zbyt wiele mówić o sobie i wolę przejść do kolejnych wyjaśnień. Mediumizm jest właściwością ciała materialnego, ale także właściwością ducha medium, więc nie ma mediumizmu bez odpowiedniego ciała i nie ma mediumizmu bez odpowiedniego ducha.
Gdy mówimy o mediumizmie, powinniśmy mówić także o fenomenach spirytystycznych, ponieważ mediumizm ujawnia się właśnie poprzez fenomeny. Aby fenomeny spirytystyczne zaistniały, musimy mieć medium i musimy mieć ducha odinkarnowanego, takiego ducha bezcielesnego w zaświatach, który będzie współpracował z medium, z człowiekiem. Te dwa elementy są niezbędne, aby mogło dojść do jakichkolwiek fenomenów spirytystycznych. Więc gdy na przykład mówimy, że w jakimś domu straszy, to oznacza, że gdzieś w pobliżu tego domu musi znajdować się jakieś medium. Medium może być nieświadome. Medium nie musi zdawać sobie sprawy, że posiada takie czy inne zdolności. Dlatego jeżeli gdzieś na odludziu kogoś przestraszył duch, istnieje możliwość, że dana wystraszona osoba posiada jakieś zdolności mediumiczne. Allan Kardec w „Księdze Mediów" wyjaśnia to tak, że duch pobiera od medium fluid wykorzystywany właśnie w tych wszystkich manifestacjach. Ale czym jest ten fluid? Ale zanim pójdziemy dalej, trzeba sobie zadać pytanie: czym jest człowiek?
Człowiek składa się z ciała materialnego, o którym uczymy się na lekcjach biologii, z duszy, która jest tą inteligentną, nieśmiertelną zasadą, która przetrzymuje, zachowuje całą swoją indywidualność, całą swoją wiedzę nabytą przez wszystkie wcielenia i która posiada także ciało duchowe. Czyli ciało duchowe dla duszy jest tym, czym dla ducha jest ciało materialne. Duch, tutaj podkreślam, to jest dusza z ciałem duchowym. Duch i dusza to nie to samo. Duch, czyli dusza z ciałem duchowym to jest to, co określamy jako zjawa. Gdy ktoś widział zjawę, widział duszę z ciałem duchowym. I teraz duch jest połączony z ciałem materialnym poprzez dwojnik eteryczny, który opisujemy także jako długi taki wąż, długa lina łącząca właśnie ducha z materią. I ten właśnie dwojnik eteryczny to jest ten fluid, o którym pisał Allan Kardec, który duchy pobierają w celu wywołania jakichś fenomenów spirytystycznych. Duchy niewcielone tego elementu nie posiadają, dlatego muszą go zapożyczyć od osób żywych. I teraz czym więcej łatwości duch będzie miał w pobraniu tej półmaterii, że się tak wyrażę, fenomeny spirytystyczne będą bardziej okazałe.
I teraz tutaj może się pojawić pewien problem, bo nawet jeżeli medium będzie bardzo rozwinięte i będzie rozdawało na prawo i na lewo te półmaterie, ten dwojnik eteryczny, nawet jeżeli ten dwojnik eteryczny będzie z niego aż kipiał, staram się to opisać tak troszeczkę obrazowo, to jeżeli duch nie będzie, że tak powiem w cudzysłowie odbierał na tych samych falach co medium, to nie będzie miał możliwości pobrania tego dwojnika eterycznego i do żadnych fenomenów nie dojdzie. Ewentualnie taki duch mógłby pośredniczyć przez innego ducha. No ale to już nie on będzie sprawcą tych fenomenów, tylko ktoś inny. Fakt, że jakieś medium jest rozwinięte, nie oznacza, że będzie mógł nawiązać kontakt z każdym, bezwzględnie każdym duchem. To tak nie działa. Dlatego nie należy też wierzyć mediom, które zapewniają, że kontakt z duchem, że seans spirytystyczny, że przekaz mediumiczny na pewno zakończy się powodzeniem. Jeżeli ktoś tak twierdzi, to po prostu mija się z prawdą, dlatego że jest to rzecz, której po prostu nie da się przeskoczyć.
[19:22] - Co medium może, a czego nie może dokonać z pomocą istot wyższych?
[19:28] - To jest dobre pytanie, ale tutaj trzeba zastanowić się najpierw, trzeba sprecyzować, czym jest istota wyższa. Istota wyższa dla spirytystów to jest duch, którego moralność znajduje się na wyższym poziomie niż u duchów inkarnujących się na Ziemi. I nie należy tego łączyć z jakimiś istotami o nadludzkich zdolnościach, które potrafią przeobrazić kamień w złoto albo potrafią zesłać na kogoś klątwę i tak dalej. Nie, to jest zupełnie co innego. Istota wyższa dla spirytysty to jest istota, która znajduje się na wyższym poziomie moralnym, wyższym poziomie intelektualnym. Czyli można by rzec, że istotami wyższymi dla spirytystów są na przykład anioły. Chociaż takie określenie w nomenklaturze spirytystycznej raczej nie funkcjonuje. Czyli powracając do naszego pytania: czego nie może dokonać medium? Nie może na przykład przepowiadać przyszłości, ponieważ przyszłość jako taka nie jest ustalona. Czyli są pewne punkty w naszym życiu, które muszą się odbyć, ponieważ po to się narodziliśmy, aby pewne określone sytuacje przeżyć.
Ale poza tym mamy wolną wolę, która pozwala nam decydować o tym, co zrobimy tu, teraz, zaraz, za pięć minut, za pół godziny, za tydzień. Więc w momencie, gdy medium przepowiada nam przyszłość, to ta przyszłość tak naprawdę już została zmieniona, ponieważ teoretycznie znając przyszłość, mamy możliwość wpłynięcia na nią. A skoro wpływamy na nią, to też ją zmieniamy. I tym samym sposobem nasza wiedza, którą uzyskaliśmy pięć minut temu, przestaje być aktualna. Więc to jest troszeczkę taki paradoks, ale przepowiadanie przyszłości tak naprawdę mija się z celem. Poza tym przepowiadanie przyszłości możemy porównać do takiego lotu balonem bardzo wysoko nad ziemią, z którego widać dokładnie wszystkie okolice, wszystkie drogi i na przykład na jednej z dróg postrzegamy jadący samochód. I my z tego wysokiego balonu możemy powiedzieć do kierowcy: „Proszę pana, tam jest zakręt i na tym zakręcie powinien pan zwolnić, bo ten zakręt jest naprawdę bardzo niebezpieczny”. I teraz zależy od kierowcy, co się stanie. Jeżeli kierowca zwolni, przejedzie bezpiecznie, jeżeli kierowca nie zwolni, będzie miał wypadek. Ale w momencie przepowiadania tej przyszłości my nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy on będzie miał ten wypadek, czy nie, ponieważ my tego nie wiemy, dlatego, że ten kierowca siedzący w tym samochodzie ma możliwość, ma wolną wolę i on ma możliwość zadecydowania, czy pojedzie szybciej, czy wolniej.
My możemy tylko mu podpowiedzieć: „Uwaga, tu jest niebezpieczeństwo”. Więc taki kierowca, jeżeli zgłosi się do nas i zapyta: „Panie medium, proszę mi powiedzieć, czy będę miał wypadek?” Medium nie może mu powiedzieć tak albo nie. „Proszę pana, tu jest zagrożenie. Tu powinien się pan skupić. Proszę uważać” i tyle. Więc jeżeli mówimy o przepowiadaniu przyszłości, to tak naprawdę ta umiejętność tutaj się zatrzymuje. Nie mamy możliwości dalszej jakiejś takiej dogłębnej penetracji tej przyszłości, ponieważ każdy z nas ma prawo decydować o sobie. Chodzi o to, abyśmy bardziej skupiali się na tym, co się dzieje tu i teraz, abyśmy byli w stanie dzięki własnemu rozumowi podejmować decyzje, niż sugerować się jakimiś przepowiedniami, które nie wiadomo, czy się spełnią. Ponadto, co jest tutaj chyba najbardziej istotne, gros osób będących przekonanych o tym, iż posiadają zdolność przepowiadania przyszłości, które mają jakieś autentyczne zdolności mediumiczne, tak naprawdę kontaktują się z duchami, które często próbują sobie z nich robić żarty, po prostu z nudów. Brzmi to troszeczkę trywialnie, ale taka jest prawda.
Wiele mediów przepowiadających przyszłość jest przekonanych o autentyczności przekazu, ale duchy, które te informacje podają, po prostu pletą bzdury. Duchy nie są wszechwiedzące. Duchy nie wiedzą więcej niż przeciętny człowiek. Jeżeli ktoś był profesorem, zna swoją dziedzinę, może się jako duch na ten temat wypowiadać. Ale to, że ktoś był ekspertem z literatury albo z matematyki, albo z fizyki, nie oznacza, że znajdując się po drugiej stronie, znajdując się w zaświatach, nagle objął wiedzę z każdej dziedziny, a także zdobył umiejętność przepowiadania zdarzeń, które dopiero nastąpią. I też jeśli chodzi o przepowiadanie takich spraw poważnych, jak na przykład wybuch trzeciej wojny światowej, o której wypowiadał się znany polski jasnowidz pan Jackowski. Tutaj też należy być bardzo ostrożnym, ponieważ tak jak druga wojna światowa wcale nie musiała wybuchnąć, tak trzecia wojna światowa też nie wiadomo, czy wybuchnie. Jeżeli wybuchnie, to nie dlatego, że jest to nam pisane, ale dlatego, że ludzie żyjący tu i teraz nie potrafili umiejętnie pokierować swoim losem. Życie Adolfa Hitlera w latach 30. mogło się potoczyć zupełnie inaczej.
Jeżeli do tej wojny doszło, to dlatego, że złożyło się na to wiele różnych zbiegów okoliczności, ale nie oznacza to, że ten konflikt musiał się pojawić. Więc jeżeli czytamy w mediach artykuły o tym, że w przyszłości ktoś doprowadzi do kolejnego konfliktu zbrojnego, należy to bardziej traktować jako przestrogę aniżeli opis zdarzeń, które na pewno zaistnieją. Ja osobiście tylko raz w życiu pozwoliłem sobie tak na poważnie wyłożyć karty tarota, ale z tych kart dowiedziałem się tylko tyle, że wokół mnie znajduje się bardzo dużo przyjaźnie pozytywnie nastawionych do mnie osób, co zresztą jest prawdą. Natomiast jeśli chodzi o jakieś historie związane z przepowiadaniem przyszłości i tak dalej, ja osobiście zawsze podchodzę do tego z wielkim dystansem i namawiam wszystkich, aby też Nie sugerowali się tym, co wróżki im opowiadają, ponieważ coś może się okazać prawdą, ale jestem przekonany, że większość uzyskanych informacji po prostu nie sprawdzi się. Poza tym medium nie może na przykład rzucać klątwy za pomocą duchów. Zresztą duchy wyższe nigdy nie wzięłyby udziału w czymś takim, a jeżeli jakiś duch zgodziłby się opętać człowieka, to znaczy, że do ducha wyższego jest mu naprawdę bardzo daleko. Rzucanie klątwy jest raczej związane z wysyłaniem w stronę drugiego człowieka negatywnej energii, własnej negatywnej energii, ale nie należy tego wiązać z działalnością złych duchów. Duchy oczywiście także mają własną wolę i mogą do pewnego stopnia robić, co im się podoba, ale nie ma to nic wspólnego ze współpracą mediów z duchami wyższymi. To są dwie skrajności. Poza tym medium na przykład nie może wskazywać ukrytych skarbów.
Duchy wyższe po prostu takimi rzeczami się nie zajmują. A duchy niższe owszem, mogą wskazać jakieś miejsce konkretne gdzieś na mapie, ale robią to tylko dla zabawy i też nie należy temu ufać. Medium nie może ani posiąść, ani przekazać na kogoś jakichś ukrytych mocy. Nie ma tajemnych mocy, które dają człowiekowi władzę nad duchami. Ale jedyną taką mocą, która rzeczywiście może wpłynąć na duchy zaświatach, jest wysoki poziom moralności. Więc tylko ludzie, którzy są bardzo rozwinięci, są miłosierni, są pozytywnie nastawieni do świata, mogą mieć wpływ na duchy. Ale spirytyści nie nazwaliby tego tajemnymi mocami. I to by były chyba takie podstawowe sprawy, które mogłyby zainteresować większość słuchaczy, jeśli chodzi o tę stronę negatywną. Natomiast co medium może robić? Medium może uleczać.
Medium może pobrać energię od duchów wyższych i przekazać ją pacjentowi. Wówczas nie mamy do czynienia z bioenergoterapeutą, tylko z medium leczącym. Bioenergoterapeuta przekazuje własną energię. Medium leczące przekazuje energię od duchów. Medium poprzez pośrednictwo duchów wyższych może komunikować się z zaświatami w sposób bezpieczny. Czyli jeżeli medium chce nawiązać kontakt z duchem niższym, powinien uczynić to poprzez pośrednictwo ducha wyższego, który w tym momencie działa jak katalizator. Ma władzę nad duchem niższym, który w trakcie seansu, w trakcie rozmowy, w trakcie przekazywania komunikatu nie może wywinąć jakiegoś psikusa. Nie może na przykład opętać medium, co przecież zdarza się, gdy osoby niedoświadczone, w sensie osoby nieposiadające wiedzy spirytystycznej, próbują wywoływać duchy. Taki duch przychodzi, później nie chce odejść. Więc lepiej dla medium jest nawiązać kontakt z duchem przez pośrednictwo na przykład własnego ducha opiekuna, swojego anioła stróża.
I to medium może zrobić. A skoro wspomniałem o opętaniach, chciałbym też dodać, że medium we współpracy z duchem wyższym może na przykład odprawić egzorcyzm i uwolnić kogoś od opętania. Człowiek, nawet najbardziej zdolne medium, jednak posiada zbyt małą moc, aby samodzielnie taki egzorcyzm odprawić. Musi zwrócić się do duchów wyższych, które jednak mają dużo większy wpływ na istoty odinkarnowane. Oczywiście mogą się zdarzyć wyjątki. Jezus jednym prostym słowem, dzięki swojemu własnemu, wysokiemu rozwojowi moralnemu był w stanie odprawić złego ducha. Ale niestety większość ludzi żyjących na naszej planecie nie posiada takiego daru. I to by były chyba takie najważniejsze sprawy. Więc jeżeli ktoś ma jakieś bardziej konkretne pytania, jeżeli ktoś chciałby na przykład zweryfikować jakąś wróżkę, jeżeli ktoś chciałby sprawdzić, czy dane medium jest godne zaufania, ja bardzo chętnie wyrażę własną opinię, ale tylko jako człowiek, który zna spirytyzm w jakimś stopniu i nie chciałbym tutaj zajmować takiego stanowiska wyroczni, który mówi, co jest dobre, a co jest złe.
[30:11] - Była to audycja „Spirytyzm w pytaniach i odpowiedziach”. Na pytania słuchaczy odpowiadał Piotr Struczyk z Polskiego Towarzystwa Studiów Spirytystycznych. www.spirytyzm.pl. Zapraszamy do nadsyłania pytań do audycji. Nasze kontakty to Gadu-Gadu 36 08 80 02, Skype radio.paranormalium.pl, numer telefonu 32 746 00 08, komunikator SMS-owy 517 986 778 oraz e-mail radio@paranormalium.pl.