[00:44] - Pogoda za oknem robi się coraz bardziej senna, ale my w Radiu Paranormalium nie zamierzamy jeszcze iść spać. Zamierzamy nadawać. Rozpoczynamy właśnie kolejny odcinek audycji „Świadomy sen, nasz drugi świat”. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a dzisiaj są z nami po drugiej stronie Skype'a i przy naszym telefonie: Fallen Leaf. Witaj, Fallen.
[01:08] - Witam wszystkich słuchaczy radia serdecznie.
[01:11] - Onejronauta Matki 121.
[01:14] - Witam wszystkich.
[01:16] - Onejronautka Kasia. Witaj Kasiu.
[01:20] - Witam.
[01:22] - Robert Niemiec.
[01:24] - Witam.
[01:26] - Była z nami jeszcze Kinga, ale chwilowo się chyba zdematerializowała. Nie wiem, czy poszła uprawiać LD, czy nie, ale jest jeszcze z nami dzisiaj szef ruchu oneironautycznego Mariusz Sobkowiak. Witaj Mariuszu.
[01:41] - Witam Marku i witam wszystkich słuchaczy bardzo serdecznie.
[01:44] - Kinga do nas wróciła. Cześć Kinga. Coś cię nie słyszymy. Chyba jednak LD przy Skypie. Dzisiaj w Radiu Paranormalium w naszej audycji będziemy dyskutować o analizie i interpretacji snów. Audycja oczywiście jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype radio.paranormalium.pl. Można również pisać na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Onejronautów.
Można nas również spotkać na grupach tematycznych poświęconych świadomym śnieniu. Wszystkie kontakty do Radia Paranormalium są oczywiście cały czas dostępne. Możecie je znaleźć na naszej stronie www.paranormalium.pl. Jeżeli ktoś chciałby nam przysłać SMS-a, to również jest taka możliwość pod numer 517 986 778. Może o rozpoczęcie tematu poproszę dzisiaj Mariusza. Mariuszu?
[03:10] - Witam jeszcze raz bardzo serdecznie wszystkich słuchaczy. Z tego miejsca należą się chyba małe wyjaśnienia i przeprosiny, bo długa była moja nieobecność na antenie Radia Paranormalium w audycji „Świadomy sen, nasz drugi świat”. Wynikało to po prostu ze stanu mojego zdrowia. Wpadłem na genialny pomysł, aby skorygować sobie przegrodę nosa. Nie zachęcam do tego, proszę państwa, ale skutkowało to tym, że bardzo ciężko mi się oddycha, bardzo ciężko mówi i wpłynęło to również na jakość mojego snu, niestety, proszę państwa, bo o ile zasypiam jeszcze oddychając nosem, o tyle kiedy budzę się rano, okazuje się, że całą noc oddychałem ustami. Cieszcie się, proszę państwa, z tej możliwości oddychania nosem we śnie, gdyż oddychanie ma duże znaczenie dla jakości naszego snu. Ale dzisiaj nie będziemy mówić o zaburzeniach sennych czy też trudnościach z zasypianiem. Porozmawiamy o temacie, który jest cały czas aktualny i niezwykle ważny, bo ludzie od wieków po dzień dzisiejszy analizują swoje sny, próbują dowiedzieć się, jakie jest ich znaczenie. Czy za naszymi marzeniami sennymi kryje się jakieś przesłanie? Kryje się jakiś komunikat?
Czy są one czymś więcej niż tylko obrazami, które są tworzone w nocy przez nasz mózg? Senniki są bardzo popularne, wydawane w ogromnych ilościach i to właściwie już od wieków. Najstarsze senniki pojawiają się już w XIV wieku przed naszą erą. Może ktoś słyszał o jeszcze wcześniejszych. Sennik egipski pojawia się w 1350 roku przed naszą erą. Proszę państwa, ja będę dzisiaj zachęcał do tego, żeby pobawić się nieco tymi sennikami, również sennikiem egipskim, aby przeanalizować swoje sny i elementy, porównać je z innymi sennikami, jak sennik babiloński, żeby zobaczyć, czy pojawiają się w nich powtarzające się elementy, tak zwane archetypy. Jeśli chodzi o historię, na pewno pamiętamy biblijną opowieść o zinterpretowaniu snu faraona, w którym pojawiało się siedem tłustych i grubych krów, które świadczyły o nadejściu siedmiu lat tłustych i siedmiu lat chudych. Także od wieków istniało przekonanie, że za marzeniami sennymi kryje się jakiś ukryty przekaz, kryje się znaczenie odnoszące się nawet do przyszłości. I o tym chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać. Chcielibyśmy porozmawiać o tym, czy nasze sny rzeczywiście niosą ze sobą jakiś przekaz.
Jak możemy do tego przekazu dotrzeć? Czy senniki mogą nam w tym pomóc? Czy LD, czy świadome śnienie może nam pomóc odkryć ten przekaz? Jakie są inne sposoby interpretacji snów? Z jakich sposobów sami korzystamy? Moi koledzy i koleżanki, którzy są dzisiaj na antenie. Co nasze sny mogą nam powiedzieć o nas samych, o naszej przeszłości i być może o naszej przyszłości? Po tym wstępie oddam głos innym zaproszonym dzisiaj do studia, aby opowiedzieli nam o tym, co myślą na temat interpretacji, analizy snów, wykorzystania senników i w jaki sposób sami analizują, jeśli analizują swoje marzenia senne i czy uważają w ogóle, że kryje się za nimi jakiś przekaz.
[06:45] - To może niech się wypowie teraz nasza dzisiejsza debiutantka Kasia. Kasiu, jak to jest z tą interpretacją snów u ciebie?
[06:53] - Ja swoje sny staram się interpretować na bieżąco, o ile jakieś pamiętam. Ostatnio pamiętam ich trochę mniej. Może to przez to, że idę spać bardzo zmęczona i budzę się też trochę nieregularnie. Ale jak jeszcze pamiętałam je trochę więcej, to starałam się interpretować swoje sny i znajdować jakieś znaczenia dla nich i znaczenie dla tego, co widzę i później szukać, czy w rzeczywistości stało się tak, jak myślałam. Czasami się to potwierdzało, czasami nie.
[07:24] - A czy korzystasz z senników, czy starasz się raczej na swoją modłę interpretować sny?
[07:32] - Kilka razy, jak nie wiedziałam w ogóle, co coś może znaczyć, to korzystałam z senników, głównie internetowych. Natomiast staram się to jakoś dopasowywać do siebie i do tego, jakie są moje przekonania i jak ja zwykle odbieram niektóre rzeczy. Dlatego, że mam wrażenie, że takie osobiste próby ze samego siebie powinny być trochę bardziej dopasowane do nas i bardziej prawdziwe dla nas, że robimy to pod swoją psychikę i pod to, w co wierzymy, o czym myślimy i jak myślimy.
[08:06] - Shalen?
[08:12] - Moim zdaniem, żeby odpowiedzieć na pytania, czy, jak i kiedy jest sens interpretować sny, należałoby się zastanowić, jak one w ogóle powstają. Jedna z najpopularniejszych teorii interpretacji snów, teoria aktywacji syntezy zakłada, że sny powstają, kiedy śpiący mózg próbuje nadać sens własnej spontanicznej aktywności. Zgodnie z tym poglądem sny mają swój początek w okresowych wyładowaniach neuronalnych inicjowanych przez śpiący pień mózgu. Kiedy ta energia pokonuje korę mózgową, śniący doświadcza przypływu wrażeń, wspomnień, motywacji, emocji i wyobrażonego ruchu. Jakkolwiek ta aktywacja ma charakter losowy, a obrazy, które generuje, mogą być połączone logicznie, mózg stara się nadać sens uzyskiwanej stymulacji. W tym celu dokonuje syntezy i zbiera przekazy płynące z tych przypadkowych wyładowań elektrycznych, tworząc wspólną historię. Zatem marzenia senne, bez względu na to, czy o kwiatkach, zwierzętach czy pragnieniach erotycznych, mogą być wyłącznie sposobem mózgu na nadanie sensu bezsensowi. To był cytat z portalu ABCZdrowie. Inna teoria, teoria freudowskiej interpretacji snów. Freud zakładał, że sny nadają się w pełni do interpretacji, ale każdy element jest po prostu symbolem podświadomości.
Pewnie wiadomo, że Freud skupiał się na podpisywaniu często snów pod sny erotyczne, stąd można było wyciągnąć wrażenie, że był miłośnikiem takiego myślenia. Osobiście sądzę, że o ile oczywiście mogą istnieć jakieś symbole, to nie należy uznawać wszystko za coś, co może znaczyć daleko odległe skojarzenie. Moim zdaniem pewnikiem jest to, że przebieg marzenia sennego zależy od naszych skojarzeń. W rzeczywistości to ciąg skojarzeń. Można to zauważyć, analizując przebieg swoich snów, a także poprzez świadome śnienie, a tym bardziej sny pośredniczące jak sny LD. To już po części obala tę teorię aktywacji syntezy, o której mówiłem na początku. Zakładam, że jeśli wiemy już, co wpływa na przebieg snów, zagadką jest jednak to, co inicjuje te sny. Co powoduje, że śni nam się koszmar, sen akcji, przygodowy lub po prostu dobrze odzwierciedlający naszą codzienność. Dobrze wiemy, że sen dzieli się na dwie główne fazy: fazę REM i NREM. Faza REM to ta, w której śnią się nam żywe marzenia senne i ta, w której jesteśmy zdolni zapamiętać te marzenia senne.
Wytłumaczenie na przebieg tej fazy przytoczyłem przed chwilą, ale co się dzieje w drugiej fazie, potocznie zwanej snem głębokim? Badanie wynika, że w tej fazie także śnimy, jednak wygląda na to, że szczątkowa świadomość przypominająca właściwie śmierć nie pozwala nam zapamiętać, co wtedy się dzieje w naszej wyobraźni. Na jednej z audycji, w której mieliśmy przyjemność gościć hipnotyzera Michała Cieślakowskiego, dowiedzieliśmy się jednak, że można na przykład poprzez hipnozę zachować świadomość w tej fazie. Według relacji osób, którym to się udało, sny w tej fazie są całkowicie inne niż zwykłe marzenia senne. Wspólną cechą przeżywania tych stanów jest zanik dualizmu, co wielu uzna za doświadczenie mistyczne, a moim zdaniem jest to stan kierujący się tymi samymi zasadami co sen REM. Jednak fizjologiczna świadomość jest tak niska, że dochodzi do nieprawidłowości funkcji spajających jaźń i z tego do skrajnej ambiwalencji, czyli egzystowania w naszej głowie sprzecznych przekonań. Różnica świadomości przed i po obudzeniu jest taka duża, że po pobudce większość wspomnień z tego stanu traci się i pozostaje jedynie posmak. Ambiwalencji doświadczamy także w śnie REM, zwykłym marzeniu sennym. Dobrze można to zauważyć w śnie LD, gdzie na dobrą sprawę jednocześnie wiemy, że śnimy i w tym samym momencie tego nie wiemy. A czystej ambiwalencji mogą doświadczyć doświadczeni oneironauci, gdy sen zbliża się do snu LD.
To bardzo subtelny stan, w którym zachowujemy się, jakbyśmy wiedzieli, że to sen, podczas gdy w naszej głowie nie pojawi się nawet taka myśl. W takich snach na przykład wyskakujemy z okna, gdy nie wiemy, że śnimy, a po obudzeniu możemy pomyśleć, że mamy jakieś podświadome skłonności do samobójstwa. A to po prostu podświadoma część jaźni była przekonana o czymś innym niż jej druga połowa. W śnie NREM te mechanizmy pogłębiają się na skutek dużo niższej fizjologicznej świadomości. Jedna z innych różnic wynikająca z niższej świadomości jest taka, że skojarzenia są od siebie bardziej oddalone. W śnie głębokim są one tak bardzo od siebie oddalone, że mogłoby się zdawać, że przebieg takiego snu jest całkowicie losowy, ale nadal każdy następny moment jest na swój sposób logicznie powiązany z poprzednim. I tutaj dochodzimy do hipotezy, którą chciałem ogłosić. Myślę, że jest możliwe, że nasza wyobraźnia jest aktywna przez cały okres snu, a w śnie NREM różne skojarzenia tworzą prawie że losową akcję i o tym, o czym będziemy śnili, decyduje moment, w którym ze snu głębokiego przechodzimy do snu płytkiego. Całość jest jeszcze mocno uzależniona od stopnia dostępu do pamięci z jawy, która zmienia się wraz z głębokością snu. Im płytszy sen, tym dostęp jest większy.
Więc co praktycznego wynika z tego gdybania? Ta teoria nas upewnia, że przebieg snu, a nawet jego początek jest wynikiem skojarzeń. Ma źródło w nas samych. Tak więc moim zdaniem do snów należy podchodzić z dystansem. Co do snu się możemy się z nich wiele nauczyć o nas samych, ale według mnie nie ma sensu interpretować każdego jego momentu i każdego snu. Nie należy wyszukiwać symboli w każdej postaci, w każdej rzeczy. Co panowie sądzą o tej teorii?
[15:24] - To może którąś z pań teraz zapytajmy. Może Kinga. W jaki sposób ty interpretujesz swoje sny? Czy zapisujesz od razu po przebudzeniu ich treść i szukasz znaczenia w sennikach, czy może robisz to w inny sposób?
[15:43] - Jak wstanę rano, się płuczę, to od razu zapisuję w dzienniku snów. Potem jak wracam ze szkoły, to jak mam wolny czas zajmuję się ich interpretacją za pomocą właśnie głównie senników i stron pomagających w interpretacji.
[15:59] - A nie próbujesz może interpretować według tego, co sama myślisz, co sama przeżywasz?
[16:07] - Czasami tak, czasami nie. To zależy od sytuacji, od tego, co mi się śniło, jaki to był sen i od różnych tego typu czynników.
[16:16] - Robercie?
[16:17] - Ja chciałem powiedzieć o innym typie interpretacji snu, bo niektórzy wierzą, że podczas snu mamy różne przeżycia ezoteryczne i ta symbolika może być jakimś... Ja osobiście nie interpretuję własnych snów. Raz próbowałem z sennikiem coś zinterpretować i powychodziły różne dziwne rzeczy. Ale chciałem powiedzieć o tej interpretacji, że niektórzy wierzą, że podczas snu dusza opuszczała i kiedyś sam w to wierzyłem i wtedy zostałem przeniesiony do krainy symboli. I te symbole mają różne znaczenie, które można odnieść do naszego życia.
[17:10] - No właśnie, źródła naszych snów. Jak uważacie, co może powodować, że śni nam się akurat taki, a nie inny sen? Nawet z pozoru taki, który nie powinien teoretycznie w ogóle nam się przyśnić. Powiedzmy sen o wojnie, sen o jakimś innym dziwnym zdarzeniu. Kasiu, co o tym sądzisz?
[17:36] - Moje sny są jakoś tak mocno oparte zwykle w rzeczywistości i śnią mi się po prostu rzeczy, które albo wydarzyły mi się danego dnia, albo mają zamiar wydarzyć się w dni kolejne. Przy czym kilka razy miałam takie sny dosyć dziwne. Na przykład kiedyś mi się śniło, że pojechałam na rowerach do Zambii chyba i znalazłam tam pieniądze polskie. W sumie nie mam zielonego pojęcia, czemu mi się to śniło, ale był taki śmieszny sobie sen i mam wrażenie, że czasami nasz mózg może tak po prostu chcieć sobie coś wymyślić i przeanalizować. W sumie nie mam zielonego pojęcia, z jakiego powodu mógłby to robić, ale mam takie dziwne myśli.
[18:19] - Takie troszeczkę senne Pulp Fiction.
[18:22] - Tak, tak jakby.
[18:23] - Mariuszu?
[18:25] - Jeśli chcemy odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego śnią nam się określone rzeczy, dlaczego pojawiają się takie, a nie inne obrazy, takie, a nie inne elementy, również dość dziwne. To szukamy tak naprawdę odpowiedzi na to, co jest źródłem naszych snów. Czyli znów powracamy tutaj do teorii na temat ich pochodzenia, do teorii, o których zaczął mówić kolega Falen, wspominając chociażby teorię aktywacji syntezy. Jeśli przyjmiemy, że ta teoria akurat jest prawdziwa, teoria, która jest uznawana przez wielu neurobiologów, to uznamy, że wszystkie te obrazy, które się pojawiają, pojawiają się tak naprawdę przez przypadek. Są wynikiem sensu, jak i wyładowaniem elektrycznym, które następują w naszym mózgu, w części mózgu zwanej mostem. Sensu, jaki próbuje nadać młodsza część naszego mózgu, czyli kora mózgowa. Ze względu na to, że sny jako takie sensu nie posiadają, stąd bierze się ich dziwność i paradoksalność. Są tak naprawdę próbą połączenia czegoś zupełnie absurdalnego i jako takiego sensu pozbawionego. Zgodnie z tą teorią to, co się pojawia, nie ma żadnego znaczenia i może tak naprawdę pojawić się wszystko i sen jak najdziwniejszy, podobnie jak u Kasi, który nie ma pojęcia, skąd się wziął. Są jednak inne teorie na temat tego, dlaczego akurat śnią nam się takie rzeczy.
Jeden z odkrywców struktury DNA, helisy naszego kodu genetycznego, profesor Crick uważał wręcz, że sny nie tylko nie mają żadnego znaczenia, nie niosą za sobą żadnego przesłania, ale wręcz niebezpieczne jest ich zapamiętywanie i próba analizy, interpretacji. Dlatego, że sny są tak naprawdę śmieciami i powstają w momencie, kiedy nasz mózg pozbywa się pewnych informacji, żeby nie zaśmiecać naszego umysłu i w momencie, kiedy dokonuje takiego przeglądu doświadczeń, które nabyliśmy w ciągu dnia i usuwa niektóre z tych informacji. To te usuwane informacje, wyrzucane jakby z kosza, pojawiają się podczas naszego snu w postaci obrazów. Dlatego nie powinniśmy ich zapamiętywać. Może to być wręcz szkodliwe dla naszego umysłu. Ja, jak również wielu terapeutów, ponieważ w gabinetach terapeutycznych również przeprowadza się analizę marzeń sennych, jestem zwolennikiem teorii, że coś za snami jednak się kryje. Blisko mi do tego, o czym mówił Falen, do teorii, którą przedstawił. Również uważam, że nie należy traktować każdego elementu snu jako znaczącego. Również każdego snu nie ma potrzeby analizować. Takie koncepcje, które mówią o tym, że sny mają znaczenie, stoją oczywiście u źródła pojawiania się senników.
Senniki, o których dzisiaj mówiliśmy i pewnie wiele jeszcze powiemy. Kiedy Marek zadawał takie pytanie: „W jaki sposób analizujecie sny?” Niektórzy powiedzieli, że korzystają właśnie z senników. Niektórzy mówili jak Kasia, że starają się analizować sny na własną rękę, odnosić je w pewien sposób do wydarzeń z życia codziennego. Falen mówi tutaj wręcz o tym, że w skuteczność senników niekoniecznie wierzy, że sny należy rozpatrywać bardzo indywidualnie. Wydaje się, że mogą istnieć pewne symbole, które są wspólne dla danej kultury, pewnego rodzaju archetypy i na tej podstawie mogą pojawiać się pewne obrazy w naszych snach, pewne symboliczne obrazy, które będą wspólne dla wielu ludzi. I stąd moglibyśmy mówić o użyteczności senników. Senniki miałyby odgrywać rolę deskryptora, deszyfratora tych symboli, które są wspólne dla kultury i w snach się pojawiają. I w tym przypadku wykorzystywanie senników do analizy snów miałoby sens tak naprawdę. Moglibyśmy wspomnieć również o teorii nieświadomości zbiorowej, pewnych elementów, pewnych idei, które są wspólne dla całej ludzkości i do których moglibyśmy mieć dostęp podczas snu, a których znaczenie również moglibyśmy rozszyfrować właśnie przy pomocy sennika. Chyba najbardziej znany, jeśli chodzi o analizę marzeń sennych Zygmunt Freud, o którym też dzisiaj wspomniano, również doszukiwał się wspólnych znaczeń w snach różnych ludzi.
Tylko zwykle interpretował te wspólne elementy w kontekście seksualnym. Wszystko, co w danym śnie miało kształt falliczny, było wyobrażeniem męskiego członka, prawda? Gdzie indziej znowu dopatrywał się kobiecej waginy. I moglibyśmy się zastanawiać właśnie, skąd się wzięły te obrazy.
[24:07] - Tej audycji słuchają też warszawscy fryzjerzy. Jeśli wiesz, o kogo chodzi.
[24:13] - Nie, jestem bardzo nie na bieżąco, ale to dlatego, że głównie zajmowałem się oddychaniem ostatnimi czasy i dlatego też byłem nieobecny podczas audycji i pełniłem raczej rolę Amedy we własnym łóżku. Także nie załapałem niestety. Ale odpowiadając na to pytanie, skąd takie, a nie inne obrazy pojawiają się nam we śnie, to Freud wytłumaczyłby nam to w ten sposób. Mają w sposób symboliczny dawać upust naszym frustracjom, naszym zahamowaniom. A w czasach Freuda sfera seksualna podlegała wielu ograniczeniom. Tak wielu, że nawet na nóżki fortepianów zakładano coś w rodzaju skarpet. Świat marzeń sennych miał być tym miejscem, w którym nie mamy do czynienia z tyranią kultury. I wtedy właśnie mogą ujawnić się te rzeczy, które ulegają wypchnięciu do naszej podświadomości. Takie, a nie inne obrazy pojawiają się w snach dlatego, że nie mogą pojawiać się za dnia. Było to bardzo na rękę osobom, które w tamtym czasie, w XIX wieku tworzyły chociażby pornograficzne obrazy.
Kiedy tworzyli takie pornograficzne obrazy, to miały one przedstawiać sytuacje ze snu i w ten sposób wykorzystywali oni fakt, że o pewnych rzeczach można było mówić jako o tych, które dzieją się w rzeczywistości, na jawie. I dlatego mogą pojawiać się w naszym śnie, w marzeniu sennym. Teorii na temat tego, dlaczego w naszym śnie pojawiają się takie, a nie inne obrazy jest bardzo wiele. I dlaczego śnią nam się takie, a nie inne rzeczy. Moim ulubionym modelem i moją ulubioną techniką tłumaczenia, interpretacji, analizy marzeń sennych jest model zaproponowany przez panią profesor Hill. Model, który chciałbym przedstawić dzisiaj bardzo szczegółowo ze względu na to, że ruch oneironautyczny, który reprezentuję, przygotował narzędzie do samodzielnej interpretacji snów zawierające wskazówki, praktyczne tabele do samodzielnego wypełnienia, wykorzystania, opierając się właśnie na modelu pani profesor Hill. Pani profesor Hill jest pracownikiem naukowym Departamentu Psychologii na Uniwersytecie Maryland. Interesuje się tematyką śnienia i napisała bardzo ważną książkę, jeśli chodzi o znaczenie snu i śnienia dla psychologów czy osób zajmujących się terapią, w tym psychoterapią. Chodzi o książkę „Sen w psychoterapii”. Książka „Sen w psychoterapii” jest dostępna na naszym oficjalnym koncie Oneiro Society na chomikuj.pl.
Zachęcamy do tego, żeby zajrzeć do naszej spiżarni i poczytać co nieco. Być może właśnie książkę pani profesor Hill. Profesor Hill ma własną teorię na temat tego, dlaczego w naszych snach pojawiają się takie, a nie inne elementy, takie, a nie inne obrazy. Pani profesor Hill jest przekonana, że sny jak najbardziej mają znaczenie i pewien ukryty przekaz ze sobą niosą. Czemu miałyby służyć sny i dlaczego takie, a nie inne obrazy miałyby się pojawiać w naszych snach według pani profesor? Otóż sny miałyby służyć dopasowaniu nowych doświadczeń do schematów z przeszłości. Dlatego w snach możemy zauważyć pewną ciekawą prawidłowość, mianowicie kompletne załamanie się linii czasu. Ludzie, których poznaliśmy na przykład całkiem niedawno, mogą się pojawiać w sytuacjach, które miały miejsce w odległej przeszłości. Możemy na przykład spotkać się z nimi w naszym domu rodzinnym, gdzie jest pies z naszego dzieciństwa. Czas ulega kompletnemu wymieszaniu w naszych snach.
Gdybyśmy zastanawiali się dlaczego, to profesor Hill odpowiedziałaby nam: dlatego właśnie, że te nowe elementy, te nowe doświadczenia, których jesteśmy świadkami, których doświadczamy notabene w tym momencie, w teraźniejszości próbujemy dopasować do naszych doświadczeń, do naszych informacji z przeszłości. I w momencie, kiedy nie jesteśmy w stanie dopasować naszych nowych doświadczeń do tych schematów, które w przeszłości wypracowaliśmy, pojawiają się powtarzające się, nawracające się sny, takie, które śnimy co noc albo co jakiś czas, które bardzo nas męczą, często przybierając postać koszmarów sennych. W momencie, kiedy uda nam się dopasować te nasze nowe doświadczenia do schematów z przeszłości, to te sny znikną. Często nie jest to jednak możliwe ze względu na wielość doświadczeń, które mogą nas spotkać w ciągu naszego życia. Wtedy konieczne jest wypracowanie nowych schematów i nowych mechanizmów, które będziemy w stanie dostosować do tych nowych doświadczeń. Także istnieje cała masa teorii na temat tego, czy sny mają znaczenie, a co za tym idzie, czy powinniśmy je analizować. Model profesor Hill, o którym jeszcze dzisiaj opowiem bardziej dokładnie, zachęca nas do tego, żeby analizować sny i żeby analizować je na takich czterech różnych poziomach. Po pierwsze doświadczenie marzenia sennego, doświadczenie snu jako takiego. Profesor Hill wychodzi z założenia, że tak jak wszystko to, co robimy na jawie i wszystko to, czego doświadczamy na jawie, mówi nam coś o nas samych. Jeśli na przykład potrzebujemy podwyżki, a nie jesteśmy w stanie pójść do naszego szefa i o nią poprosić, jest to informacja z naszego życia na jawie, która bardzo dużo mówi nam na temat nas samych, prawda?
I w ten sam sposób profesor Hill zachęca nas, żebyśmy spoglądali na nasze sny. Mianowicie jeśli w naszych snach coś się dzieje, czyli jeśli śnimy o tym, że chcemy podwyżki, ale nie jesteśmy w stanie powiedzieć o tym swojemu szefowi, to również wiele nam mówi na temat nas samych i cech charakteru. I w ten sposób analizujemy sen jako doświadczenie samo w sobie, bez odwoływania tego do doświadczeń z życia na jawie, bez odwoływania się do jakiejś symboliki. Wychodzimy po prostu z założenia, że Wydarzenia, które zachodzą w marzeniu sennym, mają na nas określony wpływ i mają dla nas znaczenie bez odwoływania się do doświadczeń świata na jawie. Drugi poziom, na którym możemy analizować sny, to odnoszenie ich do niedawnych wydarzeń na jawie. Zastanawiamy się nad tym, czy jakieś wydarzenia, które miały miejsce niedawno, mogły stymulować nasze marzenia senne, czy jakieś wydarzenia z życia aktualnego mogły zostać odzwierciedlone w tym śnie i czego możemy się dowiedzieć o sobie samym z tego snu w odniesieniu do tych wydarzeń. Trzeci poziom to odniesienie snu do wydarzeń z przeszłości, czyli założenie, że pewne wydarzenia w naszej odległej przeszłości mogą mieć wpływ na to, co pojawiło się w naszym marzeniu sennym. Oczywiście każdy szczebel czy też każdy poziom analizy jest związany z pewnymi określonymi pytaniami, które powinniśmy sobie zadać. Kolejny, czwarty poziom, jeden z ciekawszych, jeden z moich ulubionych, odnosi się do przekonania, że każdy element naszego marzenia sennego jest po części jakimś składnikiem nas samych. Otóż poszczególne elementy naszych marzeń sennych mogą reprezentować różne części nas samych, dlatego że dokonujemy introjekcji i dokonujemy projekcji.
Introjekcji, czyli wchłaniamy, identyfikujemy się z pewnymi częściami innych ludzi, zdarzeń, sytuacji, a projekcji dlatego, że rzutujemy pewne nasze emocje i pewne nasze doświadczenia na innych. Przykładem introjekcji może być sytuacja, w której identyfikujemy się ze skłonnością rywalizacji, którą zaobserwujemy u naszego ojca. Stajemy się wówczas skłonni do rywalizacji, gdyż z tą właśnie częścią ojca identyfikowaliśmy się jako dzieci chociażby. W przypadku projekcji możemy być przekonani, że nasza najlepsza przyjaciółka chociażby jest na nas wściekła, podczas gdy w rzeczywistości wcale tak nie jest, bo to my czujemy złość, a nie nasza przyjaciółka i na nią rzutujemy nasze własne emocje. Być może dlatego, że mamy trudności z odczuwaniem złości. W ten sposób możemy też potraktować poszczególne elementy marzenia sennego jako odzwierciedlenie różnych części nas samych. Postaci, które się pojawiają we śnie, mogą być odzwierciedleniem jakiejś części nas samych. Nie tylko postaci, również elementy nieożywione czy elementy przyrody. I na tych różnych czterech poziomach możemy analizować nasze marzenia senne na podstawie modelu, który został wypracowany przez panią profesor Hill. Poza analizą zachęca ona nas do tego również, żebyśmy wnieśli do swojego życia pewne zmiany na bazie tego, czego dowiedzieliśmy się ze swojego snu.
Ja jeszcze dzisiaj przedstawię bardzo dokładnie model pani profesor Hill, jeśli będziemy mieli na to czas. W każdym razie uważam, że niezależnie od tego, w jaki sposób każdy z nas interpretuje marzenia senne, czy korzysta z senników, które mają bardzo długą historię, czy korzysta z innych sposobów, jak model pani profesor Hill i te narzędzia, które stworzyliśmy w Ruchu Oneironautycznym, te formularze, które możemy wypełnić, za pomocą których możemy zanalizować i zinterpretować swoje sny, bazując na tym modelu wypracowanym przez panią profesor. Możemy pobrać również z naszego oneironautycznego chomika. Nie trzeba nawet posiadać konta na chomiku ze względu na to, że całe te formularze, 19 stron, więc jest trochę zabawy i wypełniania, jest trochę tabel, ale proszę mi wierzyć, że praca wniesiona w to, żeby zrozumieć sens tego snu na tych czterech różnych poziomach, o których mówiłem, jest warta tych efektów, które osiągniemy. Ze względu na to, że plik ma zaledwie 311 KB, a żeby coś pobrać z chomika mniejszego niż 1 MB, nie trzeba posiadać konta na chomiku, więc każdy zainteresowany takie narzędzie stworzone przez Ruch Oneironautyczny właśnie na bazie modelu pani profesor Hill przedstawionego w jej książce, z tego narzędzia może skorzystać. Więc niezależnie od tego, w jaki sposób analizujemy swoje sny, ja zachęcam do tego, żeby je analizować, żeby je interpretować. Niezależnie też od tego, w którą teorię byśmy nie wierzyli, czy będzie to teoria aktywacji syntezy, czy teoria profesora Clicka, czy może teoria ukuta przez panią profesor Hill. Co więcej, mimo iż tak demonizujemy senniki, które możemy znaleźć czy też nabyć na rynku, tak jak mówiłem, są różne sposoby na to, żeby wyjaśnić sobie ich znaczenie, ich sen, archetypy, nieświadomość zbiorowa, ale każdy z nas może stworzyć sobie swój własny sennik, z którego będzie korzystał i będzie on zdecydowanie bardziej przystępny i jak mi się wydaje bardziej efektywny niż te senniki, które są już gotowe i które możemy nabyć. Procedura tworzenia własnego sennika, za pomocą którego możemy później analizować, interpretować marzenia senne, bardzo przypomina tę procedurę analizowania snów, która jest stosowana przez panią profesor Hill. Zresztą to narzędzie, które stworzyliśmy do analizy interpretacji na bazie modelu pani profesor Hill, możemy później wykorzystać do stworzenia swojego własnego sennika, ponieważ W tym modelu analizujemy pewne określone elementy marzenia sennego.
Takie, które uważamy za najważniejsze. Odnosimy je do wydarzeń z życia na jawie chociażby. Jeśli te elementy będą później powtarzać się w jakimś marzeniu sennym, to ich znaczenie będzie bliskie temu, które opisujemy wcześniej, jeśli analizowaliśmy nasze marzenie senne. Więc może nam posłużyć do stworzenia swojego własnego sennika. Oczywiście, żeby analizować swoje marzenia senne, musimy opanować najpierw sztukę przypominania sobie swoich marzeń sennych, ponieważ z pamięcią snów często nie jest najlepiej. Warto zapisywać treści snów w specjalnym zeszycie. Taki zeszyt może później stać się właśnie naszym prywatnym sennikiem, a następnie odnieść te zapamiętane obrazy do wydarzeń obecnych, jak również do wydarzeń przeszłych, zapisać sobie swoje własne spostrzeżenia i już każdy z takich elementów marzenia sennego będzie posiadał pewne znaczenie. Podobnie jak możemy to znaleźć w zwyczajnych sennikach. Z tym, że w tym przypadku znaczenie każdego elementu marzeń sennych będzie bardzo zindywidualizowane i takie, które możemy odnieść tylko i wyłącznie do siebie. Długotrwała obserwacja siebie, swojego otoczenia, zapisywanie swoich marzeń sennych, regularne prowadzenie własnego sennika będzie ułatwiało nam rozszyfrowywanie tych symboli sennych, które pojawiają się w naszym śnie i nadawanie każdemu z takich obrazów stałych znaczeń na podstawie obserwacji i na podstawie własnych doświadczeń.
Takie napisanie własnego sennika pozwala nam bardzo dokładnie poznać siebie, swoją psychikę, zrozumieć być może pewne wydarzenia w teraźniejszości, jak i w przeszłości. A kto wie? Być może, jeśli ktoś w to wierzy, również poznać naszą przyszłość.
[39:00] - Korzystając z okazji, że jeszcze nie wywaliło nam Kingi, coś podejrzanie długo nic rząd światowy nie robi przy połączeniu, żeby ją zerwać. Kinga, jak uważasz, co powoduje, że czasami miewamy takie sny, które teoretycznie nie powinny nam się przyśnić? Na przykład prowadzimy spokojne życie, a tu nagle trafia nam się sen o wojnie. Skąd mogą się brać takie sny?
[39:29] - Myślę, że może z podświadomości. Może też to być kwestia tego, że obejrzeliśmy jakieś filmy, książki. Może jakieś czytaliśmy seriale i tym podobne rzeczy.
[39:43] - Ale może być tak, że komuś takie rzeczy się przyśnią, kto raczej stroni od oglądania filmów, szczególnie takich wojennych.
[39:52] - Myślę, że może wtedy podświadomość chce nam coś przekazać. Myślę, że to najbardziej prawdopodobne w tym wypadku.
[39:59] - Falen?
[40:02] - Ja najpierw się odniosę do tego, co Mariusz mówił o jego ulubionej teorii. Do tego, jak należy interpretować sny. Profesor Hill, o ile dobrze usłyszałem, dopasowywania do wzorca. Ja uważam, że ta teoria jest nie do końca trafiona. Przede wszystkim uderzyło mnie to, że ta profesor sytuacje, w których na przykład spotykamy się z ludźmi z przeszłości, jest dowodem właśnie na tą teorię. Otóż jeśli profesor zajęłaby się praktyką świadomego śnienia, to może by zmieniła zdanie, ponieważ mogłaby dowiedzieć się, że w snach nasza pamięć jest mocno pomieszana, wręcz potasowana i nie mamy pełnego dostępu do pamięci z jawy, o czym mówiłem. I to jest właśnie produkt uboczny. Takie sytuacje, w których na przykład jesteśmy w starej szkole, gdzie pół klasy jest stosowna do tego okresu czasu, a druga połowa jest z liceum. I to jest produkt uboczny właśnie naszej potasowanej pamięci. Albo gdzie niektóre korytarze są z gimnazjum, niektóre z przyszłej szkoły.
To potasowanie pamięci właśnie powoduje takie sytuacje i także powoduje to, że się nie uświadamiamy. Nie dziwimy się, że na przykład nasza klasa jest jakaś nietypowa, bo po prostu zachowujemy się, jakby zawsze tak było. Tak jak teraz jest dla nas to normalne, że mamy te osoby w klasie, tak w tym śnie będzie normalne, że mamy takie, ponieważ nasza pamięć jest zmieniona, a nasza logika opiera się o naszą pamięć, bo uznajemy za dziwne to, co jeszcze nie wydarzyło się w życiu, a za normalne to, co spotykamy na co dzień. I uznawanie dziwnych rzeczy za normalne nie jest tylko efektem wyłączenia funkcji mózgowych odpowiedzialnych za logiczne myślenie, ale właśnie zmienionej pamięci. Dlatego ta teoria, myślę, nie jest do końca trafiona. Oczywiście wydarzenia z przeszłości mają oczywiście wpływ. Może sen czerpać z nich, być motywem, powodem do zainicjowania jakiegoś konkretnego snu. Ale moim zdaniem należy rozpatrywać tylko pod tym kątem, że sen po prostu dopasowuje do poprzednich sytuacji. A co do tego, czemu tak jak mówiłeś Marek, że prowadzimy spokojne życie i nagle zaczyna się wojna, to praktykując świadome śnienie można zauważyć, że ta spokojność jest też uzależniona od płytkości snu, a płytkość z kolei mówi o stopniu pomieszania naszej pamięci oraz odległości skojarzeń. I tutaj najbardziej przypominające rzeczywistość, najbardziej spokojne sny to są fałszywe przebudzenia, w których może nawet nic się nie różnić, wszystko być takie jak w rzeczywistości.
I to dlatego, że nasza pamięć jest bardzo poukładana, nic nie jest pomieszane i skojarzenia są bardzo zwarte. Natomiast w głębszych snach może nam się na przykład pomylić data i może nam się śnić, że żyjemy w okresie wojennym. I dlatego też spokojny sen może zamienić się na skutek skojarzeń w koszmar senaksji.
[44:58] - Ja mam takie pytanie do naszych dzisiejszych oneironautek i oneironautów też: czy prowadzicie może własne senniki stworzone w oparciu o swoje własne sny? Kinga.
[45:16] - Ja na razie nie, ale myślę, że w najbliższym czasie może coś takiego stworzę.
[45:23] - Kasiu?
[45:26] - Ja od niedawna jakiś malutki zaczęłam robić, ale on jeszcze za bardzo rozbudowany nie jest, bo w sumie za dużo do niego nie wpisywałam, bo mi się ostatnio kilka nowych prac narzuciło. Ale sądzę, że zanim długo jeszcze zacznę kontynuować tę ideę, bo mi się nawet podoba taki pomysł.
[45:45] - Robercie.
[45:48] - Ja nie prowadzę własnego sennika. Chciałbym się jeszcze tylko odnieść do tego, skąd się biorą nasze sny, bo właśnie specjalnie włączyłem, poszukałem w książce. Nie chcę tutaj nikomu narzucać tych teorii ezoterycznych, ani sam jestem ezoterykiem, ani się tym nie zajmuję, ale w rozdziale siódmym „Dalekich podróże” Roberta Monroe jest opisane, że sen to jest jakby szkoła, że podczas gdy my śnimy, nasze sny to lekcje, które nas czegoś uczą. I można też stąd brać teorie. Niektórzy ezoterycy mogą brać, skąd się bierze sen. I tyle ode mnie.
[46:34] - A co do tej teorii, Robert. Istnieje teoria, że sen to taka symulacja rzeczywistości. Teraz może nie byłaby tak potrzebna, ale naszym przodkom taka symulacja byłaby bardzo pomocna. Ja się zastanawiam, bo z jakiegoś powodu sen REM charakteryzuje się wyższą świadomością i jesteśmy zdolni do jego zapamiętania. I jeśli nie byłoby to potrzebne, to po prostu fizjologia mogłaby pozwolić na to, że pamięć by się segregowała. Sen spełniałby swoją rolę, ale nie pamiętalibyśmy tych snów. A to, że pamiętamy, to może być dowód na to, że to jest swego rodzaju symulacja i po coś nam to służy.
[47:45] - W tej teorii też jest, że podczas snu dostajemy coś takiego jak grota, czyli taki pakiet informacji. To jest tak, jakbyśmy byli w interaktywnym kinie, by nam puszczali film 3D. Chyba o coś takiego chodzi i to nas ma czegoś uczyć. Tylko my w tym filmie uczestniczymy.
[48:07] - Te teorie zakładają mniej więcej, że sen jest po prostu projekcją innego wymiaru i jesteśmy wtedy takim widzem. Ja nie wierzę w te teorie, a tym, którzy wierzą raduję po prostu spojrzeć na swoje sny z dystansem i wtedy zobaczą, że każda akcja jest wynikiem następnej, że to wynik skojarzeń. Tak samo nawet w śnie świadomym. Tylko żeby to zobaczyć, to właśnie trzeba odebrać sen z dystansem. Nie można tak we wszystko, co się stanie, wierzyć, wkładać w to dużo emocji, bo nie potrafimy spojrzeć na to tak czystym, racjonalnym umysłem. Trzeba to odebrać z dystansem.
[49:09] - Właśnie, Falen, czy ty prowadzisz swój dziennik snów? Próbowałeś kiedyś coś takiego stworzyć?
[49:18] - Dziennik snów prowadzę na bieżąco.
[49:20] - Znaczy sennik.
[49:21] - Sennik. Nie, nie prowadzę sennika. Te sny, które zapamiętam, rozpamiętuję po obudzeniu, czy też za dnia i bardzo często od razu przychodzą mi nawiązania do obecnej sytuacji, ale nie staram się ich symbolicznie rozpatrywać. Bardziej przypisywać konkretne motywy, sytuacje do aktualnej sytuacji albo też sytuacji z przeszłości.
[50:02] - A jak ty do tego podchodzisz, Mariuszu?
[50:07] - Ja jestem wielkim zwolennikiem analizowania, interpretacji marzeń sennych. Uważam, że sny, jak powiedział chociażby Robert, mogą nas wiele nauczyć. Sny niosą ze sobą pewne przesłanie i ci, którzy bagatelizują życie senne, tak naprawdę pozbawiają się ogromnej ilości informacji, które mogliby wynieść z tego, że te sny będą analizować. Proszę państwa, nie mówię o tym li tylko i wyłącznie w charakterze teorii. W praktyce, tak jak dzisiaj stwierdziłem, w wielu gabinetach terapeutycznych możemy się spotkać z analizą, interpretacją marzeń sennych. Ja sam, proszę państwa, analizowałem swoje sny na wielu poziomach właśnie u jednej z terapeutek i wykorzystywaliśmy do tego model, który został wypracowany przez panią profesor Hill. Także jest to model bardzo powszechnie stosowany przez osoby, które zajmują się terapią na co dzień. Wychodzi się z założenia, że analiza, interpretacja snów może być bardzo przydatna w rozwiązywaniu problemów, z którymi mamy do czynienia na jawie, w szczególności w rozwiązywaniu różnych konfliktów natury psychicznej. Również psychologia zorientowana na proces. Jestem członkiem Towarzystwa Wiedzy Psychologicznej START, gdzie promujemy psychologię zorientowaną na proces.
Bardzo dużo miejsca poświęca analizie, interpretacji marzeń sennych. Być może stąd, z tych doświadczeń i z tej wiedzy, którą nabyłem na różnych poziomach swojego funkcjonowania, bierze się moje przekonanie o ogromnej roli, jaką odgrywa analiza i interpretacja snów. I dlatego zachęcam do tworzenia własnych senników. Ja tworzę właśnie taki sennik na bazie narzędzi, które stworzyliśmy do interpretacji marzeń sennych na podstawie modelu pani profesor Hill. Z racji tego, że te narzędzia służą do analizy i interpretacji pojedynczego marzenia sennego. I tak jak mówiłem, ten dokument, który przygotowaliśmy, składa się z 19 stron, więc trochę trzeba poświęcić czasu i energii przy analizie każdego marzenia sennego. Ale rzeczywiście warto, bo te informacje, które możemy zdobyć, są niezwykle cenne. I zawsze po analizie marzenia sennego mam kilkanaście kolejnych zinterpretowanych symboli sennych, które mogą trafić do mojego sennika. Wtedy w swoim dzienniku snów, który pełni jednocześnie rolę sennika, pod każdym snem zapisuję znaczenie symbolu sennego, który w tym śnie się pojawił. Pozwolę sobie pokrótce przedstawić państwu model analizy i interpretacji marzeń sennych na podstawie teorii pani profesor Clary Hill na temat tego, że sny są sposobem na dostosowanie naszych nowych doświadczeń do schematów z przeszłości.
Ale jeśli ktoś w to nie wierzy, jak Falen, może przeprowadzić również analizę, interpretację marzeń sennych na którymś z trzech pozostałych poziomów. Bo mówiłem o tym, że w przypadku pani profesor Hill i jej modelu sny możemy analizować na czterech różnych poziomach i niezależnie od tego uzyskujemy cenne informacje i dowiadujemy się, jakie może być znaczenie takich marzeń sennych. Na pewno dowiadujemy się czegoś nowego o sobie. Model, za pomocą którego analizujemy marzenia senne według pani profesor Hill, składa się z kilku etapów. W pierwszym etapie mamy zapisać swoje marzenie senne najdokładniej, jak potrafimy. To znaczy ze wszystkimi wrażeniami, które odbieraliśmy. Czy czuliśmy lęk, czy było nam zimno, ciepło w danym marzeniu sennym. Zapisać powinniśmy go w taki sposób, jakby dział się właśnie w tej chwili, czyli używając czasu teraźniejszego. Dla przykładu zapis snu może wyglądać tak: „Biegnę przez ciemny las. Czuję, że gałęzie rozdzierają mi ubranie.
Brak mi tchu i boję się, ale nie wiem, dlaczego biegnę”. Krótki zapis naszego marzenia sennego. Jest to pierwszy etap, przez który powinniśmy przejść. Drugi etap to podkreślenie najważniejszych elementów marzenia sennego. Z racji tego, że we śnie pojawia się wiele różnych postaci i wiele różnych Zjawisk, struktur ożywionych, nieożywionych. Kamień, drzewo. Nie wszystko ma dla nas takie samo wrażenie. Ważne jest, aby wybrać te elementy, które nam wydają się najistotniejsze. W śnie były najbardziej wyraziste. W przypadku snu, który państwu przedstawiłem powyżej, najważniejsze były takie elementy jak bieg, ciemność, las, gałęzie, rozdzieranie, ubranie, brak tchu, strach i brak wiedzy dlaczego.
Nie wiem, dlaczego biegnę. W formularzu, który przygotowaliśmy, za pomocą którego możemy zanalizować swoje marzenia senne według modelu pani profesor Hill, możemy wybrać co najmniej 14 takich elementów. Możemy oczywiście mniej, które uważamy za najważniejsze i na których będziemy później bazować podczas interpretacji. Trzeci etap polega na tym, żeby dokładnie opisać wszystkie te elementy, które wybierzemy do 14. Służy do tego określona tabela, która składa się z trzech kolumn. W pierwszej z nich opisujemy nazwę elementu, czyli na przykład bieg, bo mówiliśmy o śnie, w którym bieg był ważnym elementem. Następnie zapisujemy dodatkowe szczegóły dotyczące tego elementu. Wszystkie możliwe szczegóły związane z tym obrazem. Może być to kolor, zapach, które dopełnią nam tego elementu. W przypadku biegu, o którym mówiliśmy w dodatkowych szczegółach moglibyśmy napisać: biegnę ile sił, ale nigdzie nie dobiegam.
Pocę się, czuję w płucach świeże powietrze. To są dodatkowe szczegóły, które dotyczą tego elementu. Zapisujemy również uczucia, które są związane z tym elementem w trzeciej kolumnie. W przypadku biegu moglibyśmy pisać o strachu i oszołomieniu, które były związane z biegiem. I w ten sposób rozbudujemy każdy z tych elementów naszego snu, które wybraliśmy. Kolejny etap, etap czwarty to skojarzenia. Skojarzenia związane z tym elementem. Skojarzenia od wieków używane w psychologii, bardzo cenione przez Sigmunda Freuda. Poprzez skojarzenia dowiemy się, z jakimi myślami, z jakimi uczuciami, z jakimi wspomnieniami ten dany element, który uznaliśmy za ważny, jest powiązany w naszym umyśle. Powinniśmy wypisać pierwsze pięć rzeczy, które przychodzą nam do głowy, kiedy myślimy o danym elemencie.
Jeśli chcemy przeanalizować chociażby ten bieg, pierwszy element, o którym mówiliśmy w przypadku przykładowego snu, który podałem, moglibyśmy zadać sobie następujące pytania: co najpierw przychodzi ci do głowy, kiedy myślisz o biegu? O czym przypomina ci bieg? Co bieg może dla ciebie symbolizować? Co to jest bieg? Tego typu pytania, które pozwolą nam, aby pojawiły się pierwsze nasze skojarzenia i w tabeli, którą przygotowaliśmy, przy każdym elemencie wypisujemy takie skojarzenia. W przypadku biegu takimi skojarzeniami może być próba ucieczki, zajęcia z wf-u, podobne do chodzenia, ale bardziej energiczne, o wiele szybsze. Rydwany ognia mogą się kojarzyć niektórym z biegiem czy zmęczenie jako skojarzenie związane z tym elementem. Etap piąty to odniesienie do naszego życia na jawie, czyli jaki związek występuje między każdym elementem a wydarzeniami, których na jawie doświadczamy. Profesor Hill wierzy, że obrazy, które pojawiają się w naszych marzeniach sennych, są wyzwalane przez wydarzenia z codziennego życia i warto byłoby te wydarzenia zidentyfikować. Co więcej, jak już dzisiaj mówiłem, nie tylko wydarzenia z naszego życia teraźniejszego, ale wspomnienia o doświadczeniach z odległej przyszłości również mogą mieć znaczenie, aby poznać to przesłanie, które kryje się za danym elementem naszego marzenia sennego.
Dlatego odnosimy wybrany element, jeden z 14 maksymalnie elementów marzenia sennego do wydarzeń aktualnych, czyli jak nazwano to w tabeli aktualne bodźce wyzwalające i do naszych wspomnień. W przypadku elementu bieg mogłoby to wyglądać następująco. Aktualne bodźce wyzwalające: wczoraj rano biegłem ścieżką, którą nisko zwisały się gałęzie. A w przypadku wspomnień: kiedy miałem pięć lat, gonił mnie duży pies, który zerwał się z uwięzi. Uciekałem ile sił w nogach. Jak państwo widzą, nie jest to wcale trudne i w momencie, kiedy już odniesiemy dany element marzenia sennego do wydarzeń aktualnych i do wydarzeń z naszego życia wcześniejszego, czyli do naszych wspomnień, jesteśmy gotowi do interpretacji marzenia sennego. Tak jak mówiłem, interpretacji możemy dokonać na czterech różnych poziomach. Powinniśmy wybrać co najmniej dwa. Te poziomy to pamiętamy doświadczenie marzenia sennego jako takiego, odniesienie naszego snu do niedawnych wydarzeń na jawie, odniesienie do wydarzeń z przeszłości, wspomnień, jak również odnalezienie w danym marzeniu sennym części nas samych. Dokonując interpretacji możemy zadać sobie takie pytania: jakie myśli, uczucia, problemy odzwierciedla marzenie?
Jakie może być jego- Przesłanie, czego nowego dowiedziałeś się o sobie i o świecie podczas snu? Także wybierając co najmniej dwa z czterech poziomów interpretacji, swoją interpretację możemy zapisać na wolnych stronach, które pozostawiliśmy w formularzu. A teraz przedstawię państwu przykładową interpretację na czterech różnych poziomach snu, który państwu przedstawiłem, snu związanego z biegiem. W przypadku doświadczenia marzenia sennego jako takiego ze snu moglibyśmy dowiedzieć się rzeczy następujących: w codziennym życiu nie biegam. Doświadczenie biegania we śnie miało w sobie coś miłego. Nie zdawałem sobie sprawy, że jestem na tyle wytrzymały, żeby przedzierać się przez las. W pewnym sensie miałem poczucie siły. Właściwie bieganie mogłoby mnie wciągnąć. Odkryłem w sobie żyłkę do sportu. I w ten sposób interpretując marzenie senne jako doświadczenie per se, samo w sobie, bez odnoszenia do naszego życia teraźniejszego, doświadczeń życia teraźniejszego czy doświadczeń z lat wcześniejszych, czyli z naszych wspomnień, dowiedzieliśmy się o sobie czegoś nowego, interpretując marzenie senne.
Jeśli chcielibyśmy je odnieść do niedawnych wydarzeń na jawie, moglibyśmy stwierdzić, że dla przykładu podaję tutaj przykładową interpretację ukutą przez panią profesor Hill w snu o biegu. Chyba złości mnie, że szef nie pozwala mi rozwinąć skrzydeł w pracy tak jak te gałęzie nie pozwalały mi biec. Mam wrażenie, że pracuję naprawdę solidnie, ale szef daje mi tylko drobne, bezproduktywne zadania. Boję się, że nie uda mi się zrobić kariery i będę tam tkwił do końca życia. Tego o sobie możemy się dowiedzieć, analizując to marzenie senne i odnosząc je do niedawnych wydarzeń na jawie. Jeśli chcielibyśmy odnieść się do wydarzeń z przeszłości: kiedy byłem mały, bałem się lasu, bo kiedyś się w nim zgubiłem. Chyba zawsze, kiedy się czegoś boję, mam wrażenie, jak gdybym był w lesie. Czuję się jak w pułapce i zaczynam biec na oślep, zamiast postarać się na spokojnie wymyślić jakieś sensowne rozwiązanie. To jest coś, czego możemy dowiedzieć się o sobie, analizując marzenie senne poprzez odniesienie do wydarzeń z przeszłości. Jeśli chcielibyśmy zanalizować sen na czwartym, ostatnim poziomie, mogłoby to wyglądać następująco w przypadku snu o biegu: gałęzie, które rozrywają mi ubranie, mogą symbolizować część mnie, moją dumę i potrzebę akceptacji, które powstrzymują mnie przed otwarciem się na innych i opowiedzeniem im swoich snów.
Las reprezentuje ciemniejszą stronę mojej osoby, skłonność do chowania wszystkiego w sobie, hamowania emocji i tu mam przeczucia w sobie złości. Po wybraniu dwóch poziomów interpretacji, swoją interpretację zapisujemy na wolnych stronach na przygotowanym przez nas formularzu. Postarajmy się, aby w naszej interpretacji zawrzeć jak najwięcej szczegółów. Ale to nie koniec, proszę państwa, kiedy dowiemy się czegoś o sobie na bazie tej interpretacji, profesor Hill zachęca nas do kolejnego etapu, do etapu siódmego. Wprowadź w życie swoją interpretację. Proszę państwa, interpretacja marzenia sennego nie kończy się na odkryciu, jakie jest znaczenie danego snu. Ważny jest etap siódmy, na którym decydujemy, jak wykorzystać te nowe informacje o nas samych, o naszym życiu na jawie i mają nam do tego pomóc pytania, które przygotowała pani profesor Hill, które mają nam pomóc zastanowić się nad zmianą swojego marzenia sennego albo nad zmianą czegoś w rzeczywistym życiu. Także możemy wybrać jedną z tych dwóch możliwości i postępować zgodnie ze wskazówkami w zależności od tego, który sposób wdrożenia snu wybierzemy. Jeśli wybierzemy tą część, która dotyczy zmiany naszego marzenia sennego, to moglibyśmy się zastanowić nad tym, co zmienilibyśmy w naszym marzeniu sennym, gdybyśmy mogli zadecydować o jego przebiegu. To jest szansa na to, żeby zmienić cel według własnego życzenia, żeby pozwolić poprowadzić się kreatywności, żeby zastanowić się, jak ten sen by wyglądał, gdybyśmy mogli z nim robić, co tylko zechcemy.
Gdybyśmy mogli bez ograniczeń wpływać na jego treść. Tym bardziej, proszę państwa, że pani profesor Hill dopuszcza możliwość istnienia świadomego snu, dopuszcza możliwość istnienia zachowywania świadomości we śnie i część swojej książki poświęca również na model, który nazwała modelem Risk, a który pozwala między innymi radzić sobie z niepokojącymi marzeniami sennymi i zmieniać je w sposób, który byłby dla nas satysfakcjonujący. Drugi sposób, który wybiera większość z nas, dotyczy wdrożenia tego, czego dowiedzieliśmy się do naszego życia na jawie. Bo czasem marzenia senne ujawniają rzeczy, które chcielibyśmy zmienić na jawie. Na przykład zacząć poświęcać więcej czasu sobie samemu, zmienić nawyki związane na przykład z paleniem albo z uczęszczaniem i ten sen, który nam się przyśnił, może nam powiedzieć, że coś powinniśmy zmienić, coś chcielibyśmy zmienić i co powinniśmy dalej robić. Ważne jest, że nie musi to być koniecznie wielka życiowa zmiana. To mogą być jakiekolwiek aspekty naszego życia, mniej czy bardziej istotne, które chcielibyśmy zmienić, które chcielibyśmy poprawić. I dzięki temu marzeniu sennemu to marzenie senne może stanowić motywator i może inicjować te drobne zmiany. Więc kiedy już na podstawie marzenia sennego zapiszemy sobie, co chcielibyśmy zmienić, możemy zacząć zastanawiać się nad tym, jak te zmiany wcielić w życie i ułożyć plan działania. Nie musi to być jeden, mam wielki program.
Często lepiej zacząć od małych, ale znaczących zmian. Do tego również zachęca nas pani profesor Hill w swoim modelu analizy i interpretacji marzeń sennych. Jeśli zdecydujemy się skorzystać z tego narzędzia, które zostało przygotowane przez ruch oneironautyczny na bazie modelu pani profesor Hill, to możemy skorzystać z tabeli i zapisać sobie rzeczy, które chcielibyśmy zmienić oraz to, jak przeprowadzić te zmiany. Ale to, proszę państwa, jeszcze nie koniec tego, do czego nas zachęca pani profesor Hill. Otóż zachęca ona nas do tego, żeby kontynuować pracę nad naszym marzeniem sennym wiele dni czy tygodni po dokonaniu tej interpretacji. Poza tym, że wszystko zapiszemy, możemy chociażby dzielić się swoim marzeniem sennym, jego interpretacją z innymi. Możemy ten wypełniony plik przesłać komuś, udostępnić, podzielić się, jak również przeprowadzić różne działania związane z tym, co nam się przyśniło. Możemy, do czego zachęca nas pani profesor Hill, napisać piosenkę, narysować jakiś fragment marzenia sennego, który się pojawił, czy wykonać jakiś rytuał, który będzie symbolizował to, czego dowiedzieliśmy się dzięki interpretacji marzenia sennego. Dzięki temu też sny zaczną zajmować ważne miejsce w naszym życiu. W ten sposób możemy analizować każde z marzeń sennych, które się pojawiają.
Dzięki temu dowiemy się, jakie jest znaczenie symboliczne nawet do 14 elementów marzenia sennego podczas jednego snu, które później możemy oczywiście wykorzystywać poprzez wpisanie do naszego sennika. Jest w tym trochę pracy, jak państwo zauważyli, ale satysfakcja jest nieziemska, zwłaszcza że pozwala nam to lepiej zrozumieć siebie, dowiedzieć się czegoś o sobie, o swoim życiu. Nie upoważnia nas to oczywiście do interpretowania cudzych snów, ale z powodzeniem możemy wykorzystywać taki schemat, model, z którego ja również korzystam do pracy ze swoimi własnymi marzeniami sennymi, do czego gorąco zachęcam. Jeszcze raz przypominam, że narzędzie do samodzielnej analizy marzeń sennych na bazie modelu pani profesor Hill można pobrać z naszego oneironautycznego chomika. Po wejściu na stronę chomikuj.pl wpisujemy OneiroSociety i tam w zakładce „Dokumenty” to narzędzie możemy znaleźć. Można też do nas napisać czy to na Facebooku, czy na mailu i przekażemy państwu również to narzędzie, które można wykorzystać do analizy swoich marzeń sennych. Ja zachęcę słuchaczy Radia Paranormalium do tego, żebyśmy zastanowili się nad kolejną kwestią dotyczącą analizy i interpretacji marzeń sennych. Ze względu na to, że jesteśmy oneironautami, nie da się tego ukryć, a wasza audycja to świadomy sen, nasz drugi świat, powinniśmy zastanowić się nad tym, czy świadome śnienie ma jakieś znaczenie w kwestii analizy i interpretacji marzeń sennych, o czym dzisiaj jeszcze nie rozmawialiśmy. Wiem, że istnieją duże rozbieżności i kontrowersje dotyczące właśnie tego, czy za pomocą świadomego śnienia możemy mieć dostęp do jakichś informacji, które są ukryte w naszym umyśle, na przykład dostęp do naszych wspomnień, do których nie mamy dostępu w trakcie naszego życia na jawie. Wiem, że Falen ma tutaj ciekawą teorię, dlatego mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj się pojawi.
Ja sam jestem przekonany-
[01:11:20] - Już jest.
[01:11:22] - Już jest. Świetnie, to posłucham i będę prosił, żebyś też się odniósł do tej kwestii, bo ja jestem przekonany, że OBE odgrywa ważną rolę również w interpretacji marzeń sennych. Ze względu na to, iż zachowanie świadomości we śnie umożliwia nam bezpośredni kontakt z elementami marzenia sennego. Chociażby wchodzenie w interakcje z postaciami sennymi. Możemy zapytać te postacie, dlaczego się pojawiają i co znaczą. Tak zaczyna się chociażby bardzo ciekawy dokument o OBE, który wszystkim gorąco polecam. „Obudź się! Badamy potencjał świadomego śnienia”. Dokument ten jest dostępny na naszym kanale na YouTube Oneironauci. Również dostępny na stronie Radia Paranormalium, także zachęcam, żeby obejrzeć.
Sam film zaczyna się od snu, koszmaru sennego, w którym kobieta jest goniona przez kogoś, kto włamał się do jej mieszkania. Ucieka przed nim. W pewnym momencie widząc na niebie dwa bądź trzy księżyce, zdaje sobie sprawę z tego, że śni. Wtedy odwraca się do tego przerażającego mężczyzny, który ją gonił i pyta go, kim jest, czego chce i dlaczego właściwie ją goni. To wskazuje na to, i rzeczywiście tak jest w filmie, w rzeczywistości, że świadome śnienie może nam pozwolić bezpośrednio uzyskać dostęp do informacji na temat tego, dlaczego coś nam się śni, co oznacza dany element marzenia sennego, co kryje się za danym snem i jakie jest jego przesłanie. Nie wiem, czy zgodzisz się ze mną, Falen.
[01:13:07] - Jeśli chodzi ci o interpretację snów, jeśli chodzi o świadome śnienie, tak jak wspominałeś o pytaniu się projekcji sennych skąd są, w jakim celu Uważam, że aż tak dużego sensu to nie niesie, bo jestem zwolennikiem myślenia, że projekcje tak samo jak cały sen, podlegają tym samym prawom, czyli prawom oczekiwań i lęków, skojarzeń, a w śnie świadomym okazjonalnie życzeń, czy też w śnie kontroli, w snach LD. Odpowiedź projekcji będzie tutaj wynikiem podświadomych oczekiwań co do niej. Jeśli ktoś wierzy, że projekcje pochodzą z innego wymiaru, to jeśli spyta się takiej projekcji skąd jest, może otrzymać tajemniczo brzmiącą odpowiedź, która go tylko upewni o tym i ten człowiek jeszcze bardziej będzie w to wierzył. Tak właśnie działa pułapka myślenia życzeniowego, jak ja to określam. A jeśli ktoś jest przekonany, że to jest wyobraźnia, to na przykład w pierwszym śnie świadomym częsta reakcja jest taka, że gdy spyta się o coś projekcji, to albo nic nie mówi, albo ucieka. Taki człowiek sobie podświadomie myśli, co może mu powiedzieć projekcja jego własnego umysłu. Że to jest taka kukła. A jak widzimy w snach świadomych, to nie są takie kukły. Potrafią być wręcz bardzo podobne do swoich odpowiedników. Na tyle podobne, że często nie rozpoznajemy różnicy.
A w śnie świadomym sama myśl: „Mam świadomy sen. To jest sen. To jest wytwór mojej wyobraźni” zmienia ich zachowanie w bardzo dużym stopniu.
[01:15:48] - A jak inni uważają? Czy od naszych postaci sennych możemy dowiedzieć się jakichś informacji, które są przed nami ukryte podczas naszego życia na jawie? Czy posiadają one dostęp do naszej podświadomości i mogą przekazywać nam jakieś informacje, czy też mogą nam wyjawić, jakie jest znaczenie poszczególnego elementu sennego? A co za tym idzie, czy świadomy sen może mieć znaczenie w analizie i interpretacji marzeń sennych?
[01:16:18] - Właśnie, Kasiu, co o tym sądzisz?
[01:16:22] - Moim zdaniem jest tak, że sen i te postacie w naszym śnie, nawet podświadomym, są w stanie nam przekazać jakieś informacje, które dla nas świadomie są ukryte. Dlatego, że nasza podświadomość często zauważa więcej rzeczy, niż zauważamy świadomie i podświadomie już coś wiemy, gdy świadomie jeszcze nie zdajemy sobie z tego sprawy. Właśnie przez sen albo w innych takich stanach typu hipnoza można do tego dotrzeć, do podświadomości i się z tą podświadomością porozumieć i w ten sposób uzyskać od niej pewnego typu informacje, które na przykład dla nas jako dla osób świadomych, które z podświadomości zwykle nie mają kontaktu bezpośredniego, są nowe, pomimo tego, że zasadniczo rzecz ujmując, już coś żeśmy wcześniej wiedzieli.
[01:17:08] - A jak sądzisz, czy samo świadome śnienie ma jakieś znaczenie w interpretacji naszych snów?
[01:17:15] - Podświadomość czy świadomość?
[01:17:17] - Samo świadome śnienie.
[01:17:20] - Sądzę, że ma to jakieś znaczenie w interpretacji. W sensie, że interpretując to, że jesteśmy świadomi podczas tego snu, możemy go zmieniać w zasadzie dowolnie i pytać się naszych postaci sennych, zadawać im różne pytania. To powoduje, że możemy ten sen interpretować trochę lepiej, głębiej moim zdaniem.
[01:17:52] - A co na ten temat sądzi Kinga?
[01:17:57] - Mi się wydaje, że faktycznie jakieś tam informacje można od projekcji wydobyć. Czasami mniej, czasami bardziej, ale jednak można. I też nie wszystkie informacje, bo nie wszystko można. To, co nam podświadomość mówi. Takie wrażenie, że zmęczona bardzo jestem, już piątek, kupię.
[01:18:34] - Tutaj Janek F. na czacie Radia Paranormalium zadał pytanie: a co jeżeli projekcje nic nie mówią, tylko na pytanie odpowiadają milczeniem? Może Fallen?
[01:18:50] - Właśnie o tym mówiłem, że to jest efekt uboczny myśli. To jest sen, to jest wytwór wyobraźni. Nie spodziewamy się od projekcji, od naszego wytworu umysłu, że może nam powiedzieć coś logicznego, coś skomplikowanego, coś mądrego. A jeśli wierzylibyśmy, że jest to nawet mądrzejsza od nas istota, to będzie nam ta istota to udowadniała, będziemy tak myć. A to liczenie mogło nawet powstać, jeśli osoba czytała o wynikach badań, gdzie zadawano projekcjom proste zadania matematyczne oparte o dodawanie i mnożenie. To mogło się nawet stąd wziąć. Po prostu jakieś skojarzenie ze stanem snu.
[01:20:02] - Robercie?
[01:20:05] - Ja sądzę, że postacie we śnie mogą nas czegoś nauczyć, przekazywać nam swoje prawdy czy to, co myślą. Niewiele tego zostało pokazane w filmie „Waking Life”, gdzie główny bohater sugerował się myślą innych osób, które wyrażały różne opinie na różne tematy, również te egzystencjalne i główny bohater poznawał opinie innych ludzi. Jeśli zaś chodzi o milczenie, to jest taka myśl: mowa jest srebrem, a milczenie jest złotem. Być może przez to milczenie też można coś uznać, że na przykład może aktualnie nie możemy poznać odpowiedzi na to pytanie, ale może gdzieś w przyszłości poznamy.
[01:21:17] - Mariuszu?
[01:21:21] - Ja wierzę, proszę państwa, że postacie senne, chociażby projekcje, nie mają własnej woli. Oczywiście nie są jakimiś bytami astralnymi czy też postaciami, które byłyby od nas niezależne, podobnie jak twierdzi Fallen, ale uważam, że są narzędziami, które możemy wykorzystywać. Możemy je również wykorzystywać, zapewniając sobie dostęp do wiedzy, która jest w naszej podświadomości ukryta. Nie mam oczywiście co do tego stuprocentowej pewności. Jest to moja hipoteza i moja teoria, w którą jestem w stanie uwierzyć. Dlatego jestem przekonany, że zadawanie pytań postaciom sennym ma sens. Postacie senne korzystają z zasobów naszego własnego umysłu. Czy to dowiodły badania niemieckich naukowców, badania, o których mówił też Fallen, które polegały na zadawaniu pytań dotyczących działań arytmetycznych. I okazało się, że postacie senne dużo lepiej radzą sobie z mnożeniem, dzieleniem, dodawaniem i odejmowaniem, dlatego, że mnożenia i dzielenia uczyliśmy się na pamięć poprzez tabliczkę mnożenia, dzielenia, więc niejako odpowiedzi są zapisane w naszej pamięci, z której postacie senne korzystają, z jej zasobów. Natomiast dodawanie i odejmowanie wymaga bardziej aktywnych działań.
W związku z tym wynikałoby z tego, że postaci senne mają dostęp do naszej pamięci, a w związku z tym mogą mieć również dostęp do informacji, które są w tej pamięci zapisane, a których my nie jesteśmy świadomi. Dlatego uważam, że zadawanie pytań postaciom sennym ma ogromny sens i możemy dzięki temu zdobyć pewne informacje. Co do milczenia postaci sennych, to tak jak mówiłem i tu się zgodzę z Fallenem, nie są te postacie niezależne od nas, dlatego jeśli rzeczywiście uznamy, że dana postać nie jest w stanie nam pomóc, to nam nie pomoże. I rzeczywiście może się to wtedy objawiać niechęcią do działania i milczeniem chociażby.
[01:23:38] - Ja pozwolę sobie przypomnieć, że audycja „Świadomy sen. Nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Dzisiaj dyskutujemy o interpretacjach snów. Można do nas zadzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype radio.paranormalium.pl. Jesteśmy również obecni na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, jak również na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych świadomuśnieniu. Jeżeli ktoś chce, może nam również przysłać SMS-a pod nasz numer telefonu, pod nasz numer komunikatora SMS-owego 517 986 778. Można również wysyłać nam e-maile na adres radio@paranormalium.pl.
[01:24:45] - Proszę państwa, mówimy o znaczeniu marzeń sennych, o tym, co kryje się za marzeniami sennymi, jak możemy to odkryć i czy w ogóle coś się kryje. Bo przedstawiliśmy dzisiaj teorię aktywacji syntezy chociażby, o której mówił Fallen, z której wynika, że sny tak naprawdę nie mają żadnego ukrytego znaczenia. Mówiliśmy o teorii ukutej przez Francisa Cricka, jednego z odkrywców struktury helisy DNA, który twierdził, że zapamiętywanie wręcz snów jest niebezpieczne, ponieważ są to śmieci, których nasz umysł próbuje się pozbyć. A ja chciałbym przedstawić państwu teraz teorię dotyczącą znaczenia snów i tego, o czym mówią nam sny, z których wynikałoby, że sny mają ogromne Znaczenie i mogą sygnalizować nam bardzo ważne rzeczy. O teorii, o której dzisiaj nie wspomnieliśmy. Mówiliśmy o tym, że sny mogą wiele nam powiedzieć na temat nas samych, mogą pomóc nam rozwiązywać konflikty wewnętrzne, psychologiczne, dawać nam również różne odpowiedzi na pytania. Być może takie odpowiedzi możemy uzyskiwać od postaci sennych, ale nie zastanowiliśmy się nad jedną ciekawą rzeczą. Mowa mianowicie o teorii, która została ukuta przez profesora Włodzimierza Szewczuka. Jeśli ktoś z państwa o tej teorii nie słyszał, to być może państwa zaskoczę. Włodzimierz Szewczuk, redaktor naukowy „Encyklopedii psychologii”, jest zwolennikiem tak zwanego nurtu neuropsychologicznego, nurtu badań neurobiologii, w którym starają się powiązać czynności bioelektryczne mózgu z pojawiającymi się marzeniami sennymi.
Profesor Szewczuk ukuł teorię, której nadał nazwę alarmowej teorii marzeń sennych. Uważał, że marzenia senne mogą informować nas, sygnalizować nam potencjalne zmiany, które zachodzą w naszym organizmie, i które mogą być symptomem świadczącym o tym, że rozwija się w nim groźna choroba. Proszę państwa, marzenia senne mają wskazywać choroby, które dopiero zaczynają rozwijać się w naszym organizmie. I chociażby dlatego warto sny zapamiętywać i je analizować. Bo zdarza się, że człowiek lekceważy jakieś mało ważne symptomy albo wprost przeciwnie, spycha te symptomy w podświadomość, nie przyjmuje ich do wiadomości. Nie przyjmuje do wiadomości tego, że może dziać się z nim coś złego i dopiero kiedy w czasie snu zadziała silny bodziec, którego natężenie przekroczy wartość progową, może to wywołać stan pobudzenia i niepokoju. Pojawia się jakiś sen, który sygnalizuje nam, że dzieje się coś niedobrego. Sygnalizuje, że dzieje się coś niedobrego w naszym organizmie. Sny mogą więc, proszę państwa, stanowić informację o tym, że rozwija się w naszym organizmie groźna choroba. Janusz Maciejewski, który jest psychologiem i psychoterapeutą, dla portalu naTemat.pl przytacza przykład swojej pacjentki.
Ja pozwolę sobie zacytować: „Kiedyś przyszła do mnie pacjentka zdenerwowana snami, które ją budziły. Chodziła z trudem po schodach, spadała, łamała sobie nogi, skręcała kark, wypadała wraz z poręczą na beton. Kiedy kazałem jej zrobić badania, okazało się, że ma zaawansowaną białaczkę. Nie przyjmowała do wiadomości, że traci siły, jest permanentnie zmęczona, słaba. Wmawiała sobie, że to chwilowe. Ignorowała na jawie sygnały wysyłane przez organizm. Zaniepokoiło ją dopiero teraz to, że budzi się z łona potem z walącym ze zdenerwowania sercem”. W ten sposób, proszę państwa, za pomocą marzenia sennego i pojawiających się tam elementów umysł tej kobiety próbował jej przekazać ważną informację: w twoim ciele dzieje się coś bardzo niedobrego. Rozwija się zaawansowana białaczka. Teorię, że w marzeniach sennych nasz umysł rejestruje takie drobne zmiany w naszym organizmie i może sygnalizować potencjalne zagrożenie profesor Szewczuk nazwał właśnie alarmową teorią marzeń sennych.
Myślę, że to jest jeden z najlepszych argumentów, który pada dzisiaj też na antenie Radia Paranormalium na temat tego, że warto zapamiętywać, zapisywać, analizować i interpretować sny, nawet jeśli ktoś nie wierzy, że mogą one mieć jakieś odniesienie do naszej przeszłości czy do konfliktów natury psychicznej, to być może przekonuje go właśnie profesor Szewczuk i przekonanie, że za pomocą naszych marzeń sennych możemy otrzymywać informacje na temat tego, że coś niedobrego dzieje się z naszym ciałem, z naszym zdrowiem i z naszym organizmem.
[01:29:39] - Co do tego, co mówiłeś, Mariusz, tutaj nasuwa się pytanie, czy należy interpretować każdy pod kątem po prostu takich motywów, których podświadomość informowałaby o zagrożeniach zdrowotnych, kiedy nie ma jeszcze objawów żadnych na jawie. Nasuwa się pytanie, czy należy każdy sen analizować pod tym kątem?
[01:30:11] - Nie. Już tutaj odpowiadam właściwie. Mowa była o tak zwanej wartości progowej. Wartości progowej, która wywołuje stan pobudzenia i niepokoju i często prowadzi do przebudzenia się z marzenia sennego. O tym, w jaki sposób neurofizjologicznie działa ten mechanizm, który prowadzi do wybudzenia się z snu sennego, mówiłem kiedyś, swego czasu na antenie Radia Paranormalium. W każdym razie profesor Szewczuk twierdzi, że takie sny, które pełnią rolę alarmową, informują nas o zmianach chorobowych, które zachodzą w naszym organizmie, wywołują silny stan niepokoju i pobudzenia, który może nawet doprowadzić do budzenia się właśnie z laniem potem, tak jak było to w przypadku tej kobiety, o której mowa. Więc takie sny, które pasowałyby do alarmowej teorii marzeń sennych, łatwo można rozpoznać właśnie ze względu na to uczucie niepokoju, ze względu na to uczucie pobudzenia. Są to sny, które często się powtarzają, więc łatwo można zwrócić uwagę na to, że sen pełni funkcję alarmową właśnie ze względu na te cechy, które wymieniłem. Nie dotyczy to więc akurat w tym przypadku każdego marzenia sennego.
[01:31:25] - To mówiłem trochę chyba o innej kwestii, bo podobno były przypadki, gdzie sen zaalarmował Jakieś ukryte zagrożenie zdrowotne, kiedy nie było jeszcze żadnych objawów na jawie, które mogłaby wychwycić świadomość. Jeśli uwierzę w te przypadki, to nasuwa się pytanie, czy należy analizować każdy sen pod tym kątem? Ja myślę tak, że jeśli mózg wysyła takie sygnały, to albo chce nam je przekazać, albo wychodzą one jako efekt uboczny. W pierwszym przypadku, logicznie myśląc, postara się, żebyśmy ten sen lepiej zapamiętali. W drugim przypadku może taki sen wystąpić w momencie, kiedy go nie zapamiętamy, bo sen jest zbyt głęboki. Może być też opcja oczywiście, że taki sygnał w ogóle nie wysyła sny potwierdzone z późniejszą diagnozą. To dział przypadku. W drugim przypadku, jeśli jest to efekt uboczny, to moim zdaniem nie należy analizować każdego snu pod tym kątem, bo jest właściwie mała szansa, że akurat ten, który zapamiętamy, to ten, który jest tym efektem ubocznym tych ukrytych zmian zdrowotnych. W pierwszym przypadku zapamiętalibyśmy taki sen lepiej od reszty. Tu kwestia wiary dochodzi.
[01:33:16] - Jeszcze odnosząc się do tego, co mówił Fallen, jeśli przyjrzymy się alarmowej teorii marzeń sennych, to musimy zauważyć, że te sny, które informują nas o tym, że coś niedobrego dzieje się z naszym zdrowiem, nie są zwyczajne. Właśnie ze względu na duży komponent emocjonalny, który jest z nimi związany. Silny niepokój, pobudzenie, które prowadzą często do wybudzenia się i ich częsta powtarzalność sprawiają, że łatwiej je zapamiętujemy, bo kiedy budzimy się z danego marzenia sennego, to łatwo nam jest przywołać go z pamięci. Łatwo jest go zapamiętać. Również silne emocje sprawiają, że sny są łatwiejsze do zapamiętania. Wydaje się więc, że intencjonalnie nasz umysł produkuje te marzenia senne, produkuje te sny w tym celu, abyśmy mogli je zapamiętać i zwrócić uwagę na to, że coś niedobrego dzieje się z naszym zdrowiem, coś niedobrego dzieje się z naszym ciałem. Zaproponuję państwu na koniec jeszcze zabawę z racji tego, że pomału kończy się nasza audycja. Otóż mam przed sobą otwarte dwa internetowe senniki. Nie byle jakie, proszę państwa, ponieważ sennik babiloński, najstarsza podobno na świecie księga snów oraz sennik egipski. 1350 rok przed naszą erą.
Proszę państwa, Egipcjanie mieli specjalnych kapłanów, którzy interpretowali sny. Mówiono na nich między innymi, że są skrybami podwójnego domu życia. Prawda, jak pięknie? Sprawowali oni pieczę nad zbiorami papirusów, w których znajdowały się interpretacje znaków, obrazów sennych. Zachęcam, proszę państwa, do tego wszystkich, którzy biorą dzisiaj udział ze mną w audycji, abyśmy spróbowali zinterpretować sobie sny. Właściwie jeden najważniejszy element ostatniego swojego snu, który pamiętacie i porównali jego znaczenie dla sennika egipskiego i dla sennika babilońskiego i sprawdzili, czy te interpretacje są w miarę podobne. Czy ten kontekst kulturowy, który jest związany z tworzeniem tych senników, sprawia tak naprawdę, że interpretacje będą zupełnie inne. To też pokaże nam, że korzystanie z senników jest tak naprawdę dość nieefektywne. Czy jest ktoś, kto chciałby, żebyśmy zinterpretowali jakiś element jego marzenia sennego za pomocą egipskiego sennika i sennika babilońskiego, który mam przed sobą? Koledzy i koleżanki.
[01:35:48] - A ty skąd masz ten sennik? Masz to w formie książki czy z internetu?
[01:35:54] - Tak jak mówiłem, mam przed sobą otwarte strony internetowe, na których ma znajdować się sennik egipski i sennik babiloński. W przypadku egipskiego sennika możemy znaleźć dany element, w przypadku sennika babilońskiego wpisać jego znaczenie i też ma się pojawić. Jaki sen, Robercie, który pamiętasz i jego element, który chciałbyś, żebyśmy sprawdzili, jeśli chodzi o jego znaczenie w tych dwóch sennikach?
[01:36:20] - Pamiętam, że miałem kiedyś całą taką serię z wojną, które się kończyły w bardzo głupi, niekiedy śmieszny sposób. Jakbyś mógł to sprawdzić, byłbym wdzięczny.
[01:36:31] - Sprawdźmy znaczenie elementu wojna. Co takiego znaczy wojna? Bo zastanawialiśmy się dzisiaj nad tym, co to jest, jak spokojnemu człowiekowi, jak nasz Marek chociażby w tym przypadku moglibyśmy powiedzieć, śni się wojna. Zobaczmy, co na temat wojny mówi egipski, a co na temat wojny mówi babiloński sennik i czy te znaczenia w jakikolwiek sposób się pokrywają. Widzę, że w naszym egipskim senniku snów wojna się nie pojawia. Co dziwne, bo oni ciągle wojowali, prawda? Pojawia się wojsko natomiast. Samo wojsko to dla ciebie dobra informacja, Marku, ponieważ sen o wojsku: „szykuje się podwyżka w pracy lub wzrost dochodów firmy”. Także gorąco gratuluję Marku w przypadku sennika egipskiego. Sennik babiloński o wojnie mówi natomiast zupełnie coś innego.
Sen o wojnie oznacza, iż w najbliższym czasie wywołasz zatarg. Z kimś, Maćku. Rywalizacja, agresja w najbliższym otoczeniu. Po prostu konflikt. Tutaj widzę bliższe znaczeniowo znaczenie słowa „wojna". Jak widzimy, dwa zupełnie różne znaczenia dla wojska i dla wojny. W jednym przypadku pozytywne. Podwyżka, czego ci życzę, bądź wzrost dochodów firmy, Marku. Z drugiej strony znowuż konflikt i zapach. Taka zabawa, proszę państwa.
[01:38:08] - Robert coś tam szuka i coś nie może znaleźć. Robercie?
[01:38:13] - Taka zabawa, proszę państwa, w którą zachęcam, żeby się pobawić rzeczywiście. Żeby sprawdzić znaczenie swojego snu, elementu marzenia sennego w jednym słowniku, później sprawdzić znaczenie w drugim i zobaczyć, czy w ogóle się to jakoś pokrywa. Najprawdopodobniej tak nie będzie. Jest to zależne na pewno w przypadku, gdy korzystamy z odległych senników. Jeśli rzeczywiście jest to sennik babiloński bądź egipski uzależniony od kontekstu kulturowego. Dzisiaj po prostu od wyobraźni autora sennika, który go stworzył, ale przekonamy się, że znaczenie tych elementów jest zupełnie inne. To nam chociażby wskazuje na to, że korzystanie z senników nie zastąpi naszego własnego doświadczenia. Więc ja jeszcze raz zachęcam do tego, żeby tworzyć własne senniki. Do czego może być użyteczne wykorzystywanie chociażby narzędzia stworzonego przez ruch oneironautyczny na podstawie modelu pani profesor Hill. Modelu, z którego ja korzystam i do korzystania z którego bardzo gorąco zachęcam.
[01:39:09] - Roberta z nami przez chwilę nie było, ale słyszeliśmy, że wrócił. Robercie, czy masz jakiś symbol ze snów, który chciałbyś zanalizować, czy sprawdzić z sennikiem egipskim i babilońskim?
[01:39:25] - Nie. Przepraszam, że mnie rozłączyło, ale rodzice nie uznają tego, że siedzę do tego późna. Może by Mariusz wysłał te strony, to niech ci, co będą chcieli później sami sobie zinterpretować to tak dla zabawy, będą mogli to zrobić. Albo może nawet na poważnie, bo niektórzy biorą takie rzeczy na poważnie. I tyle na razie ode mnie. Chyba że to już koniec i mam coś na końcu powiedzieć teraz.
[01:40:02] - A może Fallen będzie miał taki symbol?
[01:40:05] - Zastanawiałem się, ale na obecną chwilę nie przypominam sobie żadnego takiego snu, który by był u mnie, który bardzo mi zapadł w pamięć.
[01:40:20] - To może Kasia?
[01:40:23] - Co oznaczają śnię potwory?
[01:40:29] - W świecie snów tak naprawdę, w których pojawiają się potwory. Nie wiem, czy słownik, z którego korzystamy ma potwora. Ma potworka, proszę państwa, egipski sennik ma potworka. Sen o potworku znaczy, że twoi bliscy sprawią ci niespodziankę, Kasiu, więc po prostu znowuż gratulować. Widać, że sennik egipski jest dużo bardziej przychylny. A tutaj niespodzianka, gdyż sennik babiloński stwierdza, że sen o potworku to również niespodzianka. Tu powiem szczerze, zaskoczono mnie. Nie spodziewałem się zbieżności w tych dwóch interpretacjach, a okazuje się, że można. Być może jest to jeden z tych archetypów, o których mówiłem. Symbol wspólny i akurat twórcom tych senników w obydwu przypadkach potworek czy też potwór skojarzył się z niespodzianką.
W każdym razie dobra wiadomość dla ciebie, Kasiu.
[01:41:32] - Dzięki.
[01:41:34] - To teraz czas na Kingę. Czy masz coś takiego, co chciałabyś sprawdzić z sennikiem babilońskim i egipskim?
[01:41:45] - Chyba na chwilę obecną nie.
[01:41:51] - A może Mariusz?
[01:41:54] - Ja, proszę państwa, tak jak mówiłem, swoje marzenia senne staram się interpretować, że tak powiem, na własną rękę, właśnie za pośrednictwem tego modelu pani profesor Hill. Ja zachęcam jednak, żeby traktować te senniki z przymrużeniem oka i w charakterze zabawy. Tak się nastawiłem, żeby też udowodnić, że w każdym z nich znajdzie się coś innego. A tutaj potworkiem mnie zaskoczyli, proszę państwa. Być może coś się za tym kryje, skoro obydwa senniki tłumaczą nam potworka jako niespodziankę. Ale ja się nie poddaję. Zachęcam do tego, żeby skorzystać jeszcze z innego sennika, być może z takiego, który stoi na państwa półce i sprawdzić znaczenie potwora bądź potworka i przekonać się, czy też powie nam o niespodziance.
[01:42:42] - Ja swoje interpretacje traktuję głównie właśnie jako taką trochę zabawę z samym sobą. Najpierw staram się coś zinterpretować, a później sprawdzam w rzeczywistości, czy to się wydarzyło. Jako taka w sumie zabawa, dodatkowa rozrywka, jak mi się nudzi.
[01:42:58] - Będziemy zmierzać do zakończenia dzisiejszego odcinka audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat". Ostatnie minuty audycji. Jeżeli państwo macie jakieś swoje symbole ze snów, postaci czy jakieś wydarzenia, które chcielibyście sprawdzić z sennikiem babilońskim i egipskim, to oczywiście zapraszamy do podzielenia się tym czymś z Radiem Paranormalium. Mariusz zaraz znajdzie znaczenie. Jeżeli coś takiego oczywiście w senniku występuje. Czekamy na czacie Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl, na naszym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. A także na Skypie radio.paranormalium.pl.
[01:43:52] - To może ja się tak spytam na szybko. Jeden z ostatnich snów. Astma. Czy będzie takie hasło? Mi się śnił lek na gorączkę, astma.
[01:44:02] - Pytanie, czy Egipcjanie słyszeli o astmie, jeśli rzeczywiście jest to słownik egipski. Ale sprawdźmy. Tak naprawdę nie sprawdzimy, nie dowiemy się, jak to jest w przypadku tej astmy. Tak jak, proszę państwa, podejrzewałem, astma nam się tutaj nie pojawia. Raczej powinniśmy sprawdzić coś bardziej ogólnego, jak lek czy choroba. Bez odniesienia do samej astmy. Jak uważasz, Fallen? Lek bądź choroba. Co też jest bardziej znaczącym elementem twojego snu?
[01:44:45] - No to sprawdźmy lek, ale jeśli będzie coś znaczyło niewiązanego z chorobą, to się zdziwię.
[01:44:53] - A sprawdźmy. Rzeczywiście lek. Już myślę, że powinien się pojawić, bo to jest jednak taki element dość znaczący. Zamiast leku, lekarstwa. Tak, lekarstwa. W przypadku słownika egipskiego to cię doskonale opisuje, Fallen. Oczywiście tutaj się śmieję, ale lekarstwa w przypadku sennika egipskiego mówią o tym, że myślisz, że wszyscy cię prześladują, ale są to najwyżej dwie, trzy osoby. To akurat dość zabawne, jeśli na to spojrzymy. Sprawdźmy, co o lekarstwach mówi sennik babiloński. No właśnie.
Coś tu jest nie tak. Chyba ktoś próbuje się mnie robić w balona. Proszę państwa, sennik babiloński twierdzi, że lekarstwa, sen o lekarstwach związany jest z prześladowaniami, podobnie jak sennik egipski. Coś w tym jest. Podawanie lekarstw komuś ma oznaczać straty, poniesienie jakiejś straty. Także są zadziwiająco zbieżne, więc ciężko mi tutaj, Fallen, mówić o tym, że nie jest to prawda. Przykro mi. Myślę, że wydaje ci się, że ktoś cię prześladuje. Tak przynajmniej twierdzą senniki.
[01:46:29] - No ja jestem bardziej skłonny. Uwierzę to po prostu przez to, że akurat w tym czasie chorowałem i przyjmowałem leki, więc bardziej jestem skłonny uwierzyć w to. Żadnych manii prześladowczych raczej nie mam.
[01:46:46] - Oczywiście.
[01:46:49] - Tutaj widzę na czacie Radia Paranormalium, że rozgorzała dyskusja o pisuarach, o cipkach, o penisach, o spermie. A jest już po 22, więc to chyba o takiej porze to chyba normalne. Czy senniki egipski i babiloński właśnie coś mówią o pojawieniu się tych symboli w snach?
[01:47:18] - Penis. Myślę, że to jest dość znaczący symbol, jeśli to słusznie-
[01:47:24] - A właśnie w Gdańsku niedawno odkryto, że ci tak przerwę. Taka ciekawostka archeologiczna. Odkryto sztucznego penisa sprzed dwustu lat.
[01:47:37] - O Boże.
[01:47:38] - Mówiąc kolokwialnie, za przeproszeniem, to świadczy o tym, że nie był chujowo wykonany.
[01:47:47] - Nie wiem dlaczego. Być może senniki są dość konserwatywne, ale żaden z nich o penisie niestety nie wspomina, więc moglibyśmy go rozpatrywać po freudowsku. Sen o penisie, jeśli się u kogoś pojawia, więc tym bardziej myślę, że i kobiecego narządu, organu rozrodczego nie znajdziemy. I niestety, wezmę to w cudzysłów, chociaż nie wiem, czy powinienem. Nie zaspokoję ciekawości państwa, jeśli chodzi o znaczenie penisa według senników.
[01:48:26] - Posypały się teraz propozycje na czacie. Toaleta, penisuar i cipuar. Podejrzewam, że w słownikach o genderach raczej nic nie będzie.
[01:48:42] - Myślę, że to jeszcze nie wtedy, chociaż kto tam wie. Ale toaleta pojawia się i w egipskim senniku, więc prawdopodobnie i u Babilończyków coś na ten temat znajdziemy. Jak najbardziej. Egipcjanie, egipski sennik. Stwierdzają, że sen o toalecie świadczy, iż masz powodzenie. Nie. No trzeba podejrzewać, że ten sennik jest dość zabawowy, bo rozmawiamy tutaj o gender. Rozmawiamy o, proszę państwa, cipuarach i penisuarach. A według egipskiego sennika toaleta, sen o toalecie ma oznaczać, iż masz powodzenie u obu płci. I to, proszę państwa, nie żart i nie fejk.
Ja zapraszam na egipski-sennik.prv.pl, gdyby ktoś twierdził, że robię sobie żarty. A teraz, proszę państwa, sennik babiloński. Toaleta. Uwielbiają cię kobiety i mężczyźni.
[01:49:54] - Przesrane.
[01:49:55] - Wszystko się zgadza. Cała moja teoria legła w gruzach przez toaletę. Bardzo wam dziękuję. Tym, którym śni się toaleta, nie wiem, czy gratulować, czy to przeciwnie. W każdym razie takie jest znaczenie, które podaję na podstawie egipskiego i babilońskiego sennika.
[01:50:17] - Robert Siwiec na czacie Radia Paranormalium zapytał: „Ja chciałbym się dowiedzieć takie symbole jak zmęczenie bądź latanie, bo mi się często śnią”.
[01:50:30] - Latanie z tego, co wiem, nie oznacza nic dobrego. Nie wiedzieć czemu, ale przyjrzyjmy się na razie lataniu w przypadku sennika babilońskiego. To zależy. Samo latać w powietrzu według sennika egipskiego oznacza, że przytrafi się coś miłego, jakieś miłe przeżycie. Jeśli spadamy, oznacza to nieprzyjemności. Latanie na skrzydłach oznacza jakieś szczęście, a przelatywać nad czymś to pragnienie ucieczki od własnych ziemskich problemów. Co na temat latania powie nam babiloński sennik? Podobno najstarszy. Tu już niekoniecznie dobrze, ponieważ sen o lataniu oznacza problemy małżeńskie. Więc w tym przypadku zupełnie inaczej.
Samo zmęczenie. Nie wiem, czy się pojawi coś takiego jak zmęczenie. Ja potraktować chciałem, proszę państwa, to bardzo zabawowo i zachęcić was do tego, żebyście sprawdzili znaczenie w kilku sennikach. Nie spodziewałem się, że znajdzie ktoś, kto będzie rzeczywiście zainteresowany tym, żeby sprawdzić, co na temat tych snów mówią senniki babiloński i egipski. Na temat zmęczenia nic nie znajdziemy niestety w senniku egipskim. W przypadku sennika babilońskiego też nie, chyba że byśmy to słowo potraktowali jakoś inaczej, ale szczerze mówiąc, zamiast zmęczenia nie wiem, co moglibyśmy wpisać.
[01:52:29] - Myślę, że możemy powolutku zmierzać do podsumowania i do zakończenia dzisiejszego odcinka audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat”. Przepraszam. Może poprosimy o parę słów podsumowania naszą debiutantkę dzisiejszą, Kasię. Kasiu?
[01:52:50] - Moim zdaniem jest tak, podsumowując całość tego, że w pewnym sensie te senniki dostępne w internecie, nierobione pod nas, mogą służyć za swego typu zabawę z samym sobą lub zabawę w stylu „zobaczmy, co mi się dziś śniło”. Ale nie powinniśmy tego brać jakoś tak bardzo na serio, jakoś bardzo ustawiać naszego życia pod względem tego, co nam powiedzą senniki internetowe, bo tak jak Mariusz nam chwilę temu udowadniał, one nie zawsze się ze sobą zgadzają i nie zawsze twierdzą dokładnie to samo, a momentami twierdzą dwie całkowicie przeciwne rzeczy. Natomiast ta metoda, którą przedstawiał Mariusz i inne metody, o których wspominali moi koledzy, mam wrażenie, że są trochę bardziej dopracowane i trochę bardziej rozbudowane. I nawet jeżeli wymagają więcej energii, wymagają jakiejś tam pracy i zaangażowania, to mogą mimo wszystko dać nam więcej informacji i pozwolić nam poznać samego siebie. Tak jakby spojrzeć na nas z perspektywy drugiej osoby, spojrzeć wewnętrznie w samego siebie. Po prostu pozwolą nam siebie poznać. A im lepiej siebie znamy, tym lepiej powinno nam się, przynajmniej w teorii, funkcjonować.
[01:54:08] - Kinga, parę słów?
[01:54:11] - Na pewno zgodziliśmy się chyba, że sny znaczenie niosą i czasami to znaczenie możemy znaleźć, czasami się nie da. Najlepiej sny jednak interpretować, bo naprawdę można się dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć o sobie, o swoich emocjach, o przeżyciach i tak dalej. Bo czasami nie widzimy, że na przykład jakieś emocje nam towarzyszą, a przez sny możemy się o nich dowiedzieć.
[01:54:46] - Czyli powinniśmy interpretować sny poprzez pryzmat naszych przeżyć, emocji, tego, o czym myślimy. A co o tym na koniec chciałby powiedzieć Robert Niemiec? Robercie?
[01:55:02] - Różne są teorie na temat interpretacji snu. Niektórzy sądzą, że sny to symbolika, która ma jakieś znaczenie, która sprawdza się w codziennym życiu. Inni sądzą, że sny to nic nieznaczące marzenia. Ja nie wiem, która teoria jest prawidłowa. Nie mi to oceniać. Każdy ma inne spojrzenie na to. Ja bym chciał zaprosić na sam koniec wszystkich słuchaczy na naszą stronę oneirosociety.tk, na nasz fanpage facebook.com/oneirosociety, na nasz
[01:56:03] - Kanał na YouTubie, Chomika. Tam również są materiały, między innymi wspominany przez Mariusza o interpretacji marzeń sennych według Carli Hear. I dołączanie do Ruchu Oneironautycznego poprzez wypełnianie EFDC. Serdecznie zapraszamy. Mamy nadzieję, że więcej osób do nas dołączy i że będziemy rosnąć w siłę i w końcu o nas usłyszy cała Polska, a może nawet cały świat.
[01:56:35] - Falen?
[01:56:38] - Ja jestem za zwracaniem uwagi na swoje sny, interpretacji ich pod tym kątem, dopasowywania do aktualnej sytuacji, sytuacji z przeszłości, ale wszystko z dystansem. Nie branie za symbolu każdego momentu snu i niekorzystanie z senników, bo senniki są robione tak, żeby trafić do jak największego grona odbiorców. Działają tak samo jak horoskopy i nie ma sensu się na nich wzorować, jedynie to może posłużyć za zabawę, ale interpretować sny musimy sami, w oparciu o nasze doświadczenia.
[01:57:41] - Mariuszu?
[01:57:45] - Proszę państwa, ponad tysiąc lat temu niejaki rzymski wróżbiarz Artemidorus z Daldis opracował sennik, na którym opierali się twórcy senników później przez kolejne tysiąc lat. W starożytnym Rzymie sny były tak ważną sprawą, że poddawano je publicznej dyspucie. Cesarz August wydał wręcz nakaz, który nakładał obowiązek opowiadania swoich snów w miejscach publicznych przez każdego mieszkańca Rzymu, którego marzenie senne mówiło o sprawach państwa. Do snów przykładano wtedy ogromną wagę. Dlatego możemy być wdzięczni twórcom senników, dlatego że próbowali zwrócić uwagę na to, że nasze sny nie są przypadkowe, że niosą jakieś znaczenie. I za to też wyrażam wdzięczność wszystkim tym, którzy opracowali idee sennika i babilońskiego, i egipskiego, które zapewniły nam dzisiaj tyle radości. Natomiast, podobnie jak było to wyrażane, nie jestem zwolennikiem analizowania i interpretowania swoich marzeń sennych li tylko i wyłącznie za pośrednictwem tych interpretacji, które możemy znaleźć w przygotowanych sennikach. Wierzę jednak, że sny niosą ze sobą ogromny przekaz, ogromne znaczenie, mogą nam powiedzieć bardzo wiele o nas samych, mogą nam pomóc rozwiązywać konflikty wewnętrzne i również te zewnętrzne z naszego życia na jawie. Jak to dzisiaj starają się wykazać, mogą nam również powiedzieć o tym, czy czasem coś niedobrego nie dzieje się z naszym ciałem i z naszym organizmem. Uważam jednak, że żeby w pełni wykorzystać znaczenie marzeń sennych i wykorzystać te informacje, które ze sobą niosą, powinniśmy rozpatrywać każdy sen indywidualnie i odnosić go do naszych własnych doświadczeń i do naszej własnej wiedzy, do naszego własnego życia.
Zachęcam więc bardzo gorąco wszystkich słuchaczy „Radio Paranormalium” do tego, żeby tworzyć własny sennik, a przydatne do tego może być przygotowane przez Ruch Oneironautyczny narzędzie do interpretacji marzeń sennych na podstawie modelu pani profesor Hear, który, jak już wielokrotnie wspominałem, jest moim ulubionym. Jestem zafascynowany tym modelem i korzystam z tego sposobu, jaki pani profesor Hear wymyśliła na analizę i interpretację marzeń sennych. Wierzę, że wielu osobom interpretowanie swoich snów przy wykorzystaniu tych narzędzi mogłoby przynieść ogromną korzyść. Dlatego zachęcam, żeby wejść na stronę oneirosociety.tk. Tam w zakładce Artykuły → Świadomy sen można znaleźć artykuł na temat analizy marzeń sennych właśnie za pomocą tego modelu i można pobrać również narzędzie do analizy i interpretacji swoich marzeń sennych. Ogromne źródło wiedzy, z którego możemy korzystać. Dlaczego mielibyśmy tego nie robić? Mam nadzieję, że za pomocą dzisiejszej audycji udało się nam państwa do tego zachęcić. I słuchajcie nas za tydzień.
[02:01:05] - I na tym możemy właściwie zakończyć dzisiejszy odcinek audycji „Świadome sny: nasz drugi świat”. Byli z nami dzisiaj po drugiej stronie Skype'a i przy naszym telefonie Fallen Leaf. Dzięki jeszcze raz, Fallen.
[02:01:19] - Dziękuję.
[02:01:20] - Była z nami Kinga, oneironautka.
[02:01:24] - Również dziękuję.
[02:01:26] - Oneironautka Kasia.
[02:01:29] - Dzięki, do zobaczenia.
[02:01:32] - Robert Niemiec z Ruchu Oneironautycznego.
[02:01:35] - Dziękuję. Do zobaczenia.
[02:01:37] - Oraz szef Ruchu Oneironautycznego, Mariusz Sobkowiak.
[02:01:41] - Dziękuję wszystkim za to, że słuchacie naszej audycji. Jesteśmy tutaj li tylko i wyłącznie dzięki wam. Tak że tym bardziej zachęcam do słuchania za tydzień, do kontaktowania się z nami, do podrzucania również poglądów na kolejne tematy. Dzięki wam. Do usłyszenia kolorowych, świadomych snów.
[02:01:59] - A audycję od strony technicznej obsługiwał przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios". „Radio Paranormalium” — paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc i do usłyszenia już za tydzień.