Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!
Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.
[00:36] - Co prawda za oknem jest jeszcze dosyć jasno, jednak my już teraz w Radiu Paranormalium rozpoczniemy dyskusję o snach, czyli kolejny odcinek audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat” na żywo. Przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios", a dzisiaj po drugiej stronie Skype'a są z nami: Dawid Rudnicki. Witaj, Dawidzie.
[00:57] - Dzień dobry, a raczej dobry wieczór.
[00:59] - Dzień dobry wieczór, mówiąc optymalnie. Robert Niemiec.
[01:04] - Witam.
[01:05] - Fallen Leaf.
[01:05] - Witam serdecznie wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium.
[01:08] - Oraz oneironautka Kinga. Witaj, Kinga.
[01:11] - Witam wszystkich.
[01:13] - Dołączy do nas jeszcze druga oneironautka Kasia, ale to z lekkim poślizgiem prawdopodobnie się odbędzie. Wiem, że jest na jakichś zawodach strzeleckich. Mam nadzieję, że nie będzie do nas dzisiaj strzelać. Audycja „Świadomy sen: nasz drugi świat” jest realizowana oczywiście w całości na żywo. Dziś będziemy dyskutować o wpływie LD na życie codzienne. Jeżeli macie państwo coś ciekawego do przekazania w tym temacie, to zachęcamy oczywiście do kontaktu. Nasze radio gadu-gadu to 36 08 80 02. 36 08 80 02. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również pisać do nas na naszym radiu gadu-gadu pod numerem 36 08 80 02.
36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie na www, a także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i oneironautów w grupach tematycznych poświęconych świadomym śnieniu. Można również wysyłać nam SMS-y pod numer 517 986 778. 517 986 778 lub też e-maile na adres radio@paranormalium.pl. Trochę mamy tych kontaktów, ale kontakt ze słuchaczami trzeba trzymać na wszystkich frontach i nie ma zmiłuj. Może niech dzisiejszy temat zacznie Fallen Leaf.
[02:43] - Dzisiejszy temat audycji brzmi: LD, a wpływ na codzienne życie. Wiele początkujących ludzi, których po prostu zainteresowało pojęcie świadomego snu, zastanawia się, jaki to będzie miało wpływ na ich życie codzienne. Czy pozytywny, czy też negatywny. Mogą się wywiązać z tego obawy, że negatywnie wpłynie to na resztę ich życia i utrudni to albo taka osoba nie podejdzie w ogóle do praktyki. Na tej audycji postaramy się przedstawić, jaki ma to wpływ na życie codzienne, tym samym okroić zjawisko świadomego snu z mitów. Też mamy nadzieję, że zmniejszy obawy słuchaczy co do możliwości osiągania tego stanu. Serdecznie zapraszamy do słuchania audycji. Może Dawid by coś chciał powiedzieć.
[03:59] - Ja zacznę od tego, że w śnie spędzamy mniej więcej jedną trzecią swojego życia i oczywiście to, co przeżywamy na jawie, ma wpływ na sen, ale jest też na odwrót i sny mają bardzo duży wpływ na to, jak się zachowujemy, jak postrzegamy świat w świetle dnia. Jeśli kontrolujemy sny, to możemy też kontrolować ten proces. Dzięki świadomemu śnieniu możemy się na przykład pozbyć koszmarów, co polepszy nasze ogólne samopoczucie czy nauczyć się jakiejś czynności, co niesie za sobą oczywiste zalety. Dzięki temu, że świadomie śnimy, niestety raczej przez to, że świadomie śnimy, mamy często wycięte jakieś 15, 20 minut z życia dziennie, ale to naprawdę jest bardzo niska cena za to, co nam to może dać. Ogólnie lepsze samopoczucie. Jeśli mamy świadomy sen, to po prostu po wstaniu jesteśmy szczęśliwsi. To jest chyba najlepsza zaleta tego, ponieważ budzimy się z takim powerem, kopem i to często jest energia na cały dzień. Zwłaszcza u oneironautów, którzy dopiero zaczynają i każdy świadomy sen jest dla nich czymś wow.
[05:21] - Co do tego, co mówił Dawid o tym, że żeby osiągnąć stan świadomego snu, potrzebujemy poświęcić trochę czasu za dnia. Nie do końca tak jest, ponieważ większość technik raczej nie tyle co zabiera, po prostu przekierowuje naszą uwagę. Zamiast na przykład w środku dnia mielibyśmy zajmować myślenie naszymi problemami, nad planami na dzisiejszy dzień, co właściwie nic nam nie daje, tylko po prostu potwierdza to, co już wiemy. Możemy dojść do takiego wniosku też poprzez Praktykę świadomego snu. Zamiast myśleć o takich rzeczach, możemy zwiększyć naszą świadomość w tym momencie. Zastanowić się, czy może akurat nie śnimy, co może oczywiście zaskutkować świadomym snem, lepszą pamięcią snów i zwiększyć naszą świadomość na resztę dnia nawet. Przyniesie to wiele korzyści. Nie zabierze nam nic, tylko same zalety. Musimy oduczyć się nawyku życia w nieświadomości i zrozumieć, że jest to dla nas niepotrzebne, szkodzące i takie ćwiczenie da nam same korzyści.
[06:50] - Tak. Dzięki świadomemu śnieniu możemy nie tylko zajrzeć w głąb siebie, ale też zmienić coś w głębi siebie. Na przykład nasz Ruch Oneironautyczny prowadzi akcję „Świadomy sen alternatywą dla narkotyków”. W tej akcji pokazujemy, że dzięki świadomemu śnieniu możemy się na przykład pozbyć nałogów. Dzięki świadomemu śnieniu możemy w trakcie dnia mieć nowe tematy do rozmów, ponieważ możemy w nim przeżyć rzeczy, których nie bylibyśmy w stanie przeżyć na jawie. Oprócz tej rześkości wstawania i tego, że jesteśmy bardziej świadomi za dnia, jesteśmy bardziej otwarci, ponieważ więcej przeżyliśmy, więcej rozumiemy i więcej możemy zrobić. Na przykład problemy w trakcie dnia nie są dla nas już tak uporczywe, bo mamy odskocznię, mamy dokąd przed tym uciec.
[07:51] - Ja bym chciał dopowiedzieć à propos naszej akcji „Świadomy sen jako alternatywa dla narkotyków”, którą próbujemy promować i się nam udaje. Chciałbym zaznaczyć właśnie, że świadomy sen może być taką alternatywą. Może nawet pomagać, z tego, co czytałem, wychodzić z nałogu. Dzięki świadomemu śnieniu można mieć bezpiecznego tripa. Dlatego my, jako członkowie Ruchu Oneironautycznego, będziemy promować naszą akcję i zachęcać ludzi, żeby zamiast ćpać narkotyki, żeby praktykowali świadome śnienie.
[08:40] - Może omówmy temat jednego z mitów. Jakoby że świadome śnienie, praktyka świadomego śnienia po pewnym czasie zajmie za dużą część naszych myśli, naszej głowy i zdominuje nasze życie codzienne. Taki mit został podbity, wspomniany ostatnio przez znanego youtubera, którego teraz nie pamiętam. Jakby po matce to powiedział. Co mogło dużo ludzi, którzy oglądało ten filmik, to jest dość popularny kanał, uwierzyć w to. Tak jak już wspominaliśmy, praktyka świadomego śnienia zajmuje mały skrawek naszego dnia, przekierowuje nasze myśli. Inną sytuacją, w której zachodzi przekierowanie naszych myśli, to zwracamy większą uwagę na sferę snów, także snów nieświadomych. I ogranicza się to do kiedy obudzimy się, to rozpamiętamy sny, które pamiętamy oraz zapiszemy je gdzieś, nagramy. Jeśli ktoś chce jeszcze zwiększyć swoje szanse lub interesuje się sferą sam siebie, to rozpamięta te sny w czasie dnia, przypomni sobie o nich. Ale nie można mówić, że takie działania wyprą nasze codzienne życie.
Będziemy pod obsesją świadomego snu. To są bardzo subtelne zmiany, które nie wpływają zauważalnie, a oczywiście w dużej mierze pozytywnie wpłyną na czas snu na całą noc.
[10:54] - Świadome śnienie może też wpłynąć na to, kim jesteśmy. Niestety w nieznacznym stopniu, ale jak już mówiłem, uczenie się umiejętności to ważna rzecz. My jesteśmy na tej antenie, znamy się i robimy różne projekty razem dzięki świadomym śnieniom. Z wieloma ludźmi można o tym porozmawiać. Wiele ludzi się tym interesuje i wiele ludzi chciałoby, ale nie chciałoby im się ruszyć dupy, za przeproszeniem. I tu pojawia się problem, bo jak mówił kolega Kuba, wiele ludzi zraża nie tylko lenistwo, ale i stereotypy. Myślą, że świadome śnienie, na przykład seks w świadomym śnie wyprze u nich popęd na jawie. Słyszałem takie teorie. A to jest absolutnie nieprawda. My to przeżywamy tylko mentalnie i psychologicznie.
Tutaj nie ma doznań fizycznych
[11:54] - I to nie wpływa na nasze libido na jawie.
[11:58] - Co do tego kanału, o którym mówiłem, są to wideoprezentacje. Filmik nazywa się „Analogowy VLOG 151. Świadomy sen. Jak śnić świadomie?” Filmik jest sprzed niecałego miesiąca. Obejrzeń 30 000, stąd mogło wiele osób podłapać te mity. Nie jest mała szansa oczywiście, że akurat znajdują się na tej audycji, ale może jeśli ktoś kiedyś jeszcze usłyszał takie mity lub kiedyś usłyszy, przeczyta o nich, to chcemy przed tym zapobiec, bo celem naszego ruchu jest demityzacja zjawiska świadomego snu i zachęcenie do praktykowania, bo są tu same korzyści, o czym jeszcze dzisiaj powiemy.
[12:45] - Również świadomy sen można zmienić pod względem psychologicznym. Nie wiem, czy to chyba Dawid o tym mówił, ale może powiem też coś o tym ja, że świadomy sen może sprawić, że pokonamy sami siebie, pokonamy nasze lęki i słabości. To może być taka forma psychoterapii dla nas, co może nam pomóc w zmianie nas samych.
[13:18] - Warto wspomnieć, że sama praktyka świadomego snu zwiększa naszą pamięć snów z całej nocy. Lepiej pamiętamy, a z tych snów nieświadomych możemy bardzo dużo dowiedzieć się o samym sobie. Nie chodzi o taką interpretację jak w sennikach, o której mówiliśmy na poprzedniej audycji, tylko możemy po prostu dowiedzieć się więcej o nas samych, co przełoży się na inteligencję, na lepsze wybory w życiu i wpłynie to oczywiście tym samym na nasze życie codzienne.
[13:56] - Z drugiej strony jest też wiele osób, które na przykład boją się samego tego świadomego śnienia, bo nie wiedzą, jak by to było. Ja sama byłam taką osobą, która chciała śnić świadomie. Z jednej strony tego bardzo pragnęła, a z drugiej strony się tego bała i sądziła, że to będzie jakieś straszne, niesamowite przeżycie, którego nie da się wytrzymać. Trzeba się trochę przełamać, bo to w sumie nie jest nic strasznego, jak się uwierzy w to, że to nie jest nic strasznego i nie będzie się generować takiego strachu bez potrzeby.
[14:24] - A jak LD wpłynęło na wasze życie? Może pierwsza niech się wypowie Kasia w tym temacie.
[14:31] - Przede wszystkim zauważyłam to, że ja o wiele więcej snów zaczęłam pamiętać i to zdecydowanie jest bardzo pozytywne, bo po prostu pamiętanie snów jest fajną rzeczą. Tak samo z siebie jest bardzo fajne.
[14:43] - Czasami nieświadome sny robią większy rozpieprz w głowie niż te świadome.
[14:51] - Trzeba przyznać, że tak, że to się zdarza. A z drugiej strony muszę przyznać, że mam wrażenie, że teraz jest mi łatwiej w ogóle cokolwiek zapamiętać. Tak jakbym zwiększyła w jakiś sposób zdolności ogólnego zapamiętywania nie tylko snów, ale też i ogół. Dla mnie świadome sny są swego typu rozrywką i ja je bardzo lubię. To jest taki element, który trochę pozytywizuje moje życie i sprawia, że ja czuję się lepiej i jestem bardziej szczęśliwa, bardziej skłonna otworzyć się ku ludziom.
[15:26] - Kinga, a jak LD zmieniło twoje życie?
[15:29] - Przez prowadzenie dzienników snu między innymi, które są kluczem w moim pojęciu i według mnie po prostu one są kluczem do tego, żeby te LD mieć jak najczęściej. To zapamiętywanie snów wpłynęło na to, że łatwiej zapamiętuję między innymi program, jaki jest w szkole, że mam lepsze oceny i łatwiej sobie radzę. Na przykład kiedyś na naukę musiałam poświęcić trzy, cztery godziny. Teraz wystarczy mi pół godziny i najczęściej robię to nie siedząc w domu, tylko teraz jadąc pociągiem rano do szkoły i to mi wystarcza. Technika ADA, która też jest jedną z technik podstawowych i bezpiecznych, sprawiła, że bardziej koncentruję się na tym, co widzę, co czuję i po prostu lepiej się czuję też psychicznie, że jest większy spokój na duszy. Tutaj wspomniałaś, że ADA jest jedną z technik podstawowych i bezpiecznych. Ja chciałem ustrzec słuchaczy przed jakąś nadinterpretacją. Nie ma technik niebezpiecznych. Przepraszam. Kiedyś na Psycho ktoś pisał, że WILD-a miał z kotwicą bólową z widelcem pod pośladkiem.
[16:46] - Tak, właśnie o to mi chodziło.
[16:47] - Ale poza tym nie ma technik niebezpiecznych.
[16:50] - Ja jeszcze wspomnę, że te kotwice bólowe nie są skuteczne. A co do techniki ADA, jest to jedna z najskuteczniejszych technik. Jedna też z takich, że musimy po prostu się przyłożyć do niej. Najbardziej przekierowują naszą uwagę. Nie tracimy na nią czasu, ale wymaga od nas nie tyle co poświęcenia, co po prostu nauczenia się pewnych nawyków nieświadomości. Jest to technika właściwie najbardziej zmieniająca życie codzienne, bo przypomnę, że technika ADA to jest taka okrojona forma medytacji wziętej z Tybetu, uważności. Też w innych kręgach oczywiście stosuje się tą medytację. Oczywiście można rozszerzyć tą praktykę do pełnej uważności, włączając w to medytację formalną, czyli czas całkowicie poświęcony na medytację. Jak już praktykujemy tą praktykę przez dłuższy czas, to ma bardzo wiele zalet. Tutaj świadome śnienie, lepsza pamięć snów to są tylko produkty uboczne.
Takich produktów ubocznych jest o wiele więcej, między innymi lepsza pamięć, lepsza koncentracja. Przez to możemy mieć nawet lepsze wyniki w szkole, na uczelniach. Jeszcze w takim bardziej długofalowym, jeśli praktykujemy tą praktykę przez dłuższy czas, to może nawet ona nas wyleczyć z zaburzeń oraz z chorób psychicznych. Jeśli w ogóle mamy jakieś problemy ze sobą, jakieś mniejsze, typu na przykład zbytnie poddawanie się naszym emocjom, agresywność lub skłonności do stresu, to na to wszystko medytacja jest lekiem. Tylko to nie jest kwestia jednej czy kilku medytacji, dni poświęconych na uważność, tylko dłuższego okresu czasu. To jest bardziej taka droga życia i jest to duże przedsięwzięcie.
[19:25] - Pojawiło się tutaj-
[19:26] - Tak? Mów.
[19:28] - Pojawiło się tutaj parę pytań na naszej rozmowie grupowej, tekstowej na Skypie od drugiego Davida, który dzisiaj niestety z powodu problemów technicznych nie może brać udziału w audycji. Od Krasnala: „Ostatnio mi się śniło, że latałem obok policji i nagle mnie teleportnęło do Japonii i poznałem Hideo Kojimę i gadaliśmy o kilku grach GTA. I nagle byłem w swoim domu i podczas przeglądania internetu zaskoczyło mnie moje wideo. Co to może oznaczać?”
[20:03] - Ten sen jest świetnym przykładem na to, z jakiej materii składają się nasze sny, jak są tworzone. Tutaj widzimy, że śniący latał obok policji. Nagle go teleportowało do Japonii. Poznał Hideo Kojimę. Później rozmawiali o kilku gier GTA. Nagle był w swoim domu, przeglądał internet. Widzimy tu bardzo, właściwie mogło się wydawać niepowiązane ze sobą rzeczy: policja, Japonia, GTA, internet. Ale gdyby się zastanowić, ma to swoje powiązanie, tylko bardzo odległe. Właśnie chodzi o to, że po prostu sny, przebieg snu to jeden wielki ciąg skojarzeń. Tylko nie zawsze te skojarzenia muszą być zwarte, bardzo sobie bliskie.
W tym śnie te skojarzenia były bardzo odległe i dlatego taka bardzo pomieszana akcja wynikła z tego. Warto wspomnieć, że praktyka świadomego snu czy jeszcze w lepszym przypadku ADA uważności, testu rzeczywistości, to wszystko wpływa tak na sny, że oprócz tego, że są lepiej zapamiętane, to przypominają bardziej film niż taką rozsypankę. Te skojarzenia są bardziej zwarte, nie następują żadne teleporty, żadne osoby nie wyskakują ot tak. Wszystko ma swoją ciągłość, następuje po sobie w miarę logicznie. Tutaj to jest taki przykład snu nieuważnego, typowo po prostu sennego. A jeśli chodzi o interpretację, jak już można się spodziewać, powiedziałem, że to odległe skojarzenia. I właśnie same skojarzenia. Tutaj nie ma za bardzo co się doszukiwać na siłę.
[22:19] - Dobra panowie i panie, bo ten temat się ciągnie jak ziemniaki mojej mamy. Tutaj Kinga powiedziała, że świadomy sen, mimo wpływu na jawie jest głównie rozrywką, więc po prostu zapytam, co was najbardziej rozrywa w świadomym śnie? Zacznijmy od kobiecej strony, bo to mnie ciekawi. Kinga?
[22:41] - Mnie najbardziej ekscytuje to, że można być właściwie kim się chce, można robić co się chce. Wszystko bez ograniczeń.
[22:49] - Ulubiona czynność?
[22:51] - Latanie i teleportacja.
[22:52] - Ponieważ?
[22:53] - Ponieważ nie mam najmniejszej możliwości, żeby to zrobić normalnie w realu, a w snach mogę i to mi sprawia po prostu przyjemność. Mogę się poczuć, że mogę być po prostu kimś więcej niż jestem normalnie.
[23:06] - Dobra, to może teraz Kuba. Liczę na coś bardziej obszernego.
[23:14] - Jedną z takich rzeczy, którą można wykonywać w świadomym śnie i są to rzeczy, których nie tyle co nie można, co po prostu nie przypomina to takiej lepszej wizualizacji, to zwiedzanie. W snach możemy spotkać fantastyczne krajobrazy, miejsca nie do spotkania w rzeczywistości. A najlepszym przykładem takich snów to wizje, o której dwie audycje temu przeczytaliśmy kilka wizji czytelnika Inquestus z forum ICE. Był to dowód na to, jak potrafią być kreatywne sny, że przy wizualizacji nawet przedsennej, gdzie już świadomość powoli gaśnie, nie możemy Nie mogą się pojawić takie złożone obrazy w głowie, takie kreatywne, a w śnie jest to możliwe. Jedną z ulubionych czynności jest latanie. Z innych to zabawa mocami, szczególnie z uniwersum „Dragon Balla” z racji, że jestem fanem. Oczywiście nie jest to możliwe w rzeczywistości, stąd satysfakcja. Zresztą każdy fan „Dragon Balla” chciał takie rzeczy kiedyś zrobić.
[24:47] - Ja również uwielbiam latać i to nawet nie z racji tego, że samo latanie jest fajne, tylko te obrazy się zmieniają szybko i te obrazy są piękne. Nigdzie na Ziemi, Marsie, Księżycu, Jowiszu nie znajdziemy tak pięknych obrazów jak w naszym umyśle. Samo zwiedzanie świata snów jest fantastyczne. Chyba nie ma lepszej rzeczy, nawet seks czy cokolwiek. To i tak nie jest tak fajne. Przepraszam.
[25:17] - Warto wspomnieć, że zwiedzanie to chyba najmniejsza jest szansa, że to się kiedyś znudzi, bo jest to pełna losowość. Zawsze będzie nas to zaskakiwać. Jeśli komuś kiedyś przyjdzie na myśl, że się nudzą, to niech pozwiedza i na pewno zmieni zdanie. A co do latania, to jest to jedna z najlepszych opcji na uzyskanie złożonych krajobrazów z doświadczenia kreatywności snu. Innymi sposobami to teleportacja, ale jest to w sumie mniej skuteczne. Chodzi o to, żeby przebić pewną granicę snu, bowiem sen, tak jak również sen świadomy opiera się na skojarzeniach. Jeśli idziemy naszym miastem, projekcją naszego miasta czy naszego domu, to podświadomie wiemy, że za rogiem będzie sklep, będzie korytarz. I z racji, że jest to podświadome, nie za bardzo mamy nad tym kontrolę. A jeśli lecimy szybko z prędkością ponadźwiękową albo ponadświetlną nawet, to sen nie ma możliwości sięgnięcia do tych skojarzeń i wywala taką losową kreację, która o wiele bardziej nas zaskoczy, satysfakcjonuje.
[27:07] - Tak, ja już jestem. Drugą moją ulubioną rzeczą w świadomym śnie jest rzecz równie zwykła, że tak powiem: rozmawianie z projekcjami. Przy tym niestety często się traci świadomość. Czemu? Nie wiem, ale niestety tak jest. Ciekawie jest prowadzić dyskusje z samym sobą. Dziwnie się czuję, jak ją przegrywam.
[27:29] - Co do tego prowadzenia dyskusji, że zastanawiasz się, czemu tak jest. Już mówię. Podobną zależność mogą zauważyć osoby trenujące uważność, bowiem w rozmowie zachodzi taka automatyczność, która nie sprzyja uważności. Żeby podtrzymać świadomość w śnie, potrzebna jest uważność lub skupienie. A rozmawiając z projekcjami, włączamy się na taką automatyczność, co nie sprzyja świadomości i bardzo często zdarza się wtedy jej utrata.
[28:13] - Moje ulubione rzeczy w świecie śnie to latanie, bo to jest niesamowite uczucie i tworzenie, bo tworzenie to jest coś, co można tworzyć rzeczy z niczego, bawić się, przeżywać różne przygody. I tyle.
[28:38] - Oprócz latania wspaniałą rzeczą jest swobodne spadanie, ponieważ na jawie w sumie też można skoczyć z 20-piętrowego budynku, ale tylko raz, a w śnie można to powtarzać, dopóki się nie obudzimy, co przy spadaniu jest niestety częste. Druga rzecz, która łatwo może przerwać naszą świadomość i druga rzecz, która jest niezmiernie ciekawa. Kolejną rzeczą jest prowadzenie pojazdów. W śnie prowadzenie samochodu wygląda zupełnie inaczej niż na jawie. Znowu nie wiem czemu, ale znowu wiem, że tak jest. I to jest bardzo ciekawe. Prędkość się inaczej zmienia, zazwyczaj szybciej. Obraz się rozmazuje, jakbyśmy jechali 300 na godzinę. Przy okazji to jest również zwiedzanie snu. Wszystkie rzeczy, dzięki którym się szybko przemieszczamy, są wspaniałe, ponieważ te krajobrazy są jeszcze wspanialsze.
[29:33] - Co do innych nie tyle co czynności możliwych do wykonania w śnie świadomym, a produktem ubocznym, niezależnym, mogącym się pojawić, jest sen świadomy, głęboki sen świadomy, w którym zachodzi zmiana naszej orientacji autopsichicznej oraz głębokiej zmiany naszej pamięci. W takim śnie możemy nawet być inną osobą z inną historią przy pełnej świadomości.
[30:19] - Śnienia oraz wolnej woli. Oczywiście możemy robić w tym śnie, co chcemy, a o tym, że to jest nasza fałszywa osobowość dowiadujemy się dopiero po obudzeniu. Bardzo ciekawa jest z takiego stanu pobudka. Przypomina pobudkę z drugiego życia, co też nie jest możliwe do doświadczenia w rzeczywistości. Żeby doświadczyć takich snów jest to dość ciężkie. Cięższe niż uzyskanie takiego normalnego, świadomego snu.
[31:05] - Ja jak świadomie śnię, poza faktami, rzeczami, o których wspomnieli już moi koledzy i których już nie będę powtarzać, to bardzo lubię tworzyć coś, co ja nazywam obrazami 3D. Ja po prostu się przenoszę w jakąś pustą scenerię, puste miejsce i zaczynam sobie wymyślać i tworzę to zamiast tak jak zwykle w rzeczywistości po prostu na kartce, tworząc w zasadzie dwuwymiarowy obraz, który czasami może się wydawać choć odrobinę przestrzenny, do czego próbuję dążyć, ale co mi zwykle nie wychodzi. Zwykle właśnie we śnie jestem w stanie zrobić ten obraz całkowicie przestrzenny i dokładnie taki, jak ja chcę i jak mi się podoba. Często to jest o wiele ciekawsze, o wiele ładniejsze, o wiele bardziej wyperfekcjonowane, bo wychodzi to wprost z mojego umysłu, nie przez moje ręce, które nie mają dość umiejętności, by zaprezentować to w sposób taki, jak bym chciała. A drugą rzeczą, którą lubię robić, to jest tworzenie istot, które w naszym świecie tak naprawdę nie mogą istnieć w stylu: gryfy, smoki i tak dalej. Po czym próba rozmowy z nimi lub wchodzenia w jakąkolwiek inną interakcję.
[32:14] - Warto wspomnieć, że świadomy sen jest świetnym doświadczeniem dla artystów. Nie będą się tu na pewno nudzić.
[32:27] - Świadomie śniąc można łatwo szukać inspiracji artystycznych. Można szukać inspiracji nie tylko artystycznych, ale ogółem do jakichś problemów czy rzeczy, które wymagają naszej kreatywności, wymagają myślenia trochę bardziej abstrakcyjnego i często w snach mogą pojawić się świetne pomysły, na które niekoniecznie wpadniemy, kiedy będziemy sobie tak myśleć w rzeczywistości. Myśleć wtedy, kiedy jesteśmy obudzeni o tym danym problemie.
[32:58] - Tutaj koleżanka wspomniała o tworzeniu mitycznych istot. Ja dodam od siebie, że bardzo fajnie jest też się w nie po prostu przemieniać, niekoniecznie nawet w istoty mityczne. Można się przemienić w muchę i widzieć obraz, który ma miliony pikseli lub przemienić się w psa, co jest dla mnie przynajmniej, nie wiem jak dla reszty moich kolegów, trudne w większości snów. To jest bardzo dziwne uczucie. Ruchy są trochę nieskoordynowane. Samo chodzenie czy latanie jest dosyć łatwe, tylko chodzenie nie współgra z obrazem.
[33:38] - Tu się zgodzę, że zmienianie się w takie mityczne postacie czy zwierzęta to jedna z ciekawszych rzeczy, jakie można robić w LD. Ja raz tylko byłem, zamieniłem się w jednym z snów i nie wiadomo, czy to przez pęd, wyleciałem z tego stworka, takiego smoka czy coś takiego. I przyznam, że takie zamienianie może być jednym z ciekawszych przeżyć.
[34:16] - Ja pozwolę sobie przypomnieć, że audycja „Świadomy sen. Nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i oneironautów, na grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu. Można również wysyłać do nas SMS-y na nasz numer 517 986 778 lub też, jak ktoś woli, e-maile na adres radio@paranormalium.pl. Drugi z Dawidów oneironautów napisał nam na Skypie: „Dla mnie ulubioną rzeczą w LD jest poruszanie się pojazdem typu pociąg, tramwaj, ponieważ mogę zobaczyć ciekawe krajobrazy, przejechać się tym, czym przeważnie jeździmy do szkoły lub pracy. Drugim ulubionym elementem jest latanie, bo mogę zobaczyć inne planety i galaktyki”.
[35:34] - Drugi z Dawidów, czyli ja jestem numerem jeden. Poechtałeś moje ego.
[35:41] - Drugi, w sensie ten nieobecny na Skypie. Nie żeby było, że jednego stawiam wyżej, a drugiego niżej. Nie.
[35:52] - Tak. Kolejna rzecz, którą chyba każdy w świadomym śnie robił i to na pewno w jednym z pierwszych, to jest seks. Nie wierzę, że nie próbowaliście. Wspaniała rzecz. Nie wiem, czy doznania są lepsze, bo to sen, czy doznania są lepsze, bo robisz to tak, jak chcesz i z kim chcesz, ale w każdym razie są lepsze. Niestety to zazwyczaj trwa krócej. Przynajmniej u mężczyzn, przynajmniej u mnie, niż na jawie. Ale za to mamy swobodę wyboru i do tego nikt się nie dowie, co robiliśmy z zamkniętymi oczami w swoim łóżku. Możemy zrobić trójkąt z kozłem i osłem, a i tak to zostanie tylko w naszej głowie i to jest niebywały plus.
[36:43] - Tak właśnie jest. Seksujemy w skrzyni rzeczy w siódmym śnie. Można to robić z kim się chce, ile się chce razy.
[36:53] - Lub z czym się chce. My wam nie mówimy, jak ma cieszyć.
[36:57] - Lub z kim się chce, jak kto woli. Każdy ma własne upodobania seksualne i można to robić ile się razy chce i zawsze to będzie gwarantowało przyjemność.
[37:13] - Tutaj tylko wspomnę à propos naszego pierwszego tematu, czyli jak LD wpływa na życie codzienne, że właśnie poprzez doznania erotyczne w śnie możemy się przygotować do doznań erotycznych na jawie. Jeśli ktoś jest dziewicą, prawiczkiem i boi się tego pierwszego razu, można się tam do tego przekonać.
[37:36] - Ja mam ogółem wrażenie, że w śnie wszystkie emocje i wszystkie doznania są mocno wzmocnione. Może przez to, że właśnie jest to tak bezpośrednio w naszym umyśle, a może przez to, że sen ogółem czy mąc ma emocje przeważnie dosyć czyste i przeważnie dosyć silne. Przy okazji dosyć szybko i bezsensownie czasami się zmieniające, jeżeli on jest nieświadomy. Ale w każdym bądź razie muszę przyznać, że przeważnie wszelkie doznania dotyczące emocji, przede wszystkim tych emocji pozytywnych typu przyjemność, zaspokajanie żądz czy w ogóle robienie czegokolwiek pozytywnego jest takie wzmocnione w stosunku do tego, co możemy odczuć na jawie.
[38:20] - Dzisiaj dyskutowaliśmy o wpływie LD na nasze życie codzienne. Troszeczkę zahaczyliśmy o to, co najbardziej lubimy w LD robić, a teraz zmienimy trochę temat. Poruszymy między innymi analogie zmysłowe między jawą a snem. Spróbujemy dowiedzieć się, czego nie możemy zrobić w LD. Serio. Podobno są takie rzeczy. Spróbujemy dociec, jak widzą w snach niewidomi, niepełnosprawni i tak dalej. Troszkę taki miszmasz tematyczny, a zacznie go Dawid.
[38:55] - Ups. Skoro ja dałem temat. W nie wszystkich snach widzimy, słyszymy i czujemy tak, jak to robimy na jawie. Ja osobiście na przykład smaki czuję o wiele słabiej niż na jawie, choć moi koledzy się ze mną w tej sprawie nie zgadzają. Fajną rzeczą w świadomym śnieniu jest to, że nie musimy czuć zmysłów tymi receptorami co zazwyczaj. Możemy słyszeć obraz, widzieć dźwięki i itp. Fajne jest też to, że ponoć według psychologów nie można poczuć w śnie smaku, którego nie czuliśmy na jawie. Ja jednak uważam, że można. Sam tego doświadczyłem. Przynajmniej mi się tak wydaje.
Może kiedyś ten smak poczułem, ale można się naprawdę bawić smakiem i ogólnie zamienianiem zmysłów ze sobą.
[40:00] - Falanliv?
[40:01] - Tak. Kiedy wielu zainteresuje się tematyką świadomego snu, to zastanawia się, na ile ten świat może być realny. Jak to w ogóle wygląda od środka? I oczywiście dostają odpowiedzi, że może to być w 100% realne. Jednak te słowa nie do końca wystarczą. Tutaj dobrym pomysłem było, kiedy Artur Wojtowicz na swoim blogu na takie odpowiedzi odpowiedział filmikami i to były filmiki nagrane z GoPro, gdzie widzieliśmy z perspektywy pierwszej osoby. Był tam jeszcze teledysk nagrany w tej samej perspektywie. To był dość dobry pomysł, bo przybliżał oneironaucie, jak to wygląda. Jeśli chodzi o to, jak to naprawdę wygląda, to oczywiście może być to w 100% realne. Niektórzy mówią, że bardziej realne od rzeczywistości.
Jednak tutaj od razu nasuwa się taki błąd myślowy, bo nie może coś być bardziej realne od rzeczywistości, co najwyżej intensywniejsze. Oczywiście pewne zmysły mogą takie być. Często to po prostu wynika z euforii. Ale oczywiście nie zawsze ten sen taki będzie. Sen może być realny w różnym stopniu i niestety pierwsze świadome sny zwykle będą odległe od rzeczywistości, ponieważ następują pod koniec snu w śnie bardzo płytkim. Po prostu dlatego, że uświadomić się jest tam najprościej.
[41:45] - Chyba że pierwsze świadome sny zaczynamy z wilda wtedy mimochodem zaczynamy na początku snu.
[41:53] - Tak, prawda? Dlatego też wielu skłania się ku zaczęciu od wilda i wielu też traci przez to chęci do świadomego snu, ponieważ im nie wychodzi. Tak jak już wspomniałem, jeśli ktoś nie zaczyna od wilda, to często będzie te pierwsze świadome sny słabej jakości, a później się to ustabilizuje. Jeśli chodzi o te słabej jakości sny, to tak jak wspominałem są to sny bardzo płytkie. Po prostu dążące do wybudzenia. W śnie płytkim, żeby zewnętrzny bodziec zadziałał sen potrzeba bardzo mało. Dlatego te bodźce wszystkie przechodzą. Położenie ciała, dźwięki zza okna, światło i to wszystko spłyca sen i odczuwamy to po prostu jako płaskość snu, niewyraźność, przytępione zmysły. W takich snach nie można powiedzieć, że będzie to realne, ale może niektóre osoby się zniechęcą, jeśli tak długo próbowały zyskać świadomy sen i w końcu uzyskali jednak nie taki, jakiego się spodziewali. Ale już następne świadome sny będą coraz lepsze, coraz dłuższe, bo te pierwsze niekoniecznie będą długie.
W pełnym świadomym śnie jest możliwe odczuwanie bodźców tak jak w rzeczywistości. Smaki, wzrok, nawet dla osób z wadą wzroku może być nawet lepszy, o czym się dobrze przekonałem, co jest też świetnym doświadczeniem. Można też puścić na sen wiele takich efektów, które nie tyle co zwiększą intensywność świadomego snu, co będzie lepszy w odbiorze. Na przykład możemy zwiększyć płynność snu, intensywność kolorów. Mogą posłużyć temu suwaki stworzone przez nas, piloty jakości snu. Sen jest tutaj możliwy do kontroli w tym obszarze, plastyczny. Można tutaj wiele zrobić.
[44:23] - Tak. Kiedyś czytałem, że ludzie, którzy są niewidomi od urodzenia, mogą widzieć w snach to, co im się wydaje, że mogą zobaczyć. A ludzie, którzy stracili wzrok, widzą w snach zupełnie tak jak my. Czy świadomych snów się tyczy to samo? Bo ja, Kuba, za bardzo nie wiem. Sam się doinformuję przy okazji.
[44:49] - Jakie było pytanie? Bo akurat zająłem się jedzeniem.
[44:54] - Czytałem kiedyś, że niewidomi ludzie mogą widzieć w snach, ale tylko to, co są w stanie sobie sami wyobrazić, że mogą widzieć. Lub jeśli człowiek stracił wzrok w trakcie życia, widzi tak samo jak my. Czy to się tyczy też świadomych snów?
[45:14] - Powiem ci, że nie mam pojęcia, bo jeszcze zastanawiam się, jak taki człowiek może osiągnąć świadomy sen i na ile to będzie satysfakcjonujące.
[45:32] - Ja osobiście uważam, że uprawianie świadomego śnienia przez osoby głuche czy ślepe jest bardziej satysfakcjonujące niż dla nas, ponieważ one mogą odzyskać utracone zmysły. Zachęcam do tego wszystkich głuchych, którzy nas słuchają.
[45:58] - I wszystkich ślepych, którzy nas widzą. Też zachęcamy.
[46:02] - Że mamy migowego. Migowy mi się przydał. Taki na stronie.
[46:09] - I wszystkich głuchoślepych, którzy nas widzą i słyszą też zachęcamy oczywiście.
[46:16] - Jeśli taki głuchoniemy osiągnie świadomy sen, jeśli miał od urodzenia słuch, ale go stracił, to myślę, że jest możliwe przywrócenie na okres snu słuchu. Oczywiście myślę, nie będzie to takie dokładne jak u nas. Będzie trochę przekłamane, ale może wyjść coś z tego.
[46:44] - To zależy od tego, jak został uszkodzony słuch, bo gdy zostały uszkodzone narządy słuchu, czyli uszy, to jest to możliwe. Ale jeśli została uszkodzona część mózgu odpowiedzialna za słuch, to w śnie też może nie zadziałać.
[47:00] - Tak, pewnie masz rację. Szczerze powiedziawszy nie zastanawiałem się nad tym tematem.
[47:12] - Ja mam takie wrażenie. Kiedyś o tym czytałam, ale pewna tego, czy to jest prawdziwe i czy możemy temu artykułowi zaufać, nie jestem. Natomiast we śnie tak jakby jesteśmy w stanie spokojnie sięgać do tych wspomnień, które są bardzo odległe i z rzeczy można w rzeczywistości podczas świadomości i życia w takim normalnym świecie jest nam trudno je sobie przypomnieć. W tyle śnie dość łatwo jest je w sumie wywołać i prawdopodobnie ludzie, którzy stracili w wyniku wypadku jakąś część swoich umiejętności czy swojego odbierania rzeczywistości, powinni być w stanie we śnie w jakiś sposób ją odbierać. W sposób ograniczony. Na przykład rzeczy, które pojawiły się po tym, jak oni już stracili tą możliwość widzenia raczej nie zobaczą, natomiast są w stanie widzieć ją poprzez właśnie te wspomnienia A z drugiej strony osoby, które od urodzenia są ślepe czy są głuche, w pewnym sensie wytwarzają sobie w inny sposób tę umiejętność widzenia. Oni widzą, ale za pomocą dźwięków, widzą za pomocą innych zmysłów. I wydaje mi się, że w ich snach to będzie ten sam sposób widzenia, bo to jest jedyny sposób widzenia, jaki znają. Jest wiele osób, które jeżeli urodziły się ślepe, tak naprawdę nie korzystają z żadnej pomocy, które są dla osób, które osiągnęły ślepotę w wyniku wypadku, tylko chodzą i funkcjonują jak normalni ludzie, najnormalniej w świecie nie widząc. Byłam kiedyś w takiej szkole dla ludzi, którzy są ślepi i którzy są przystosowywani do życia w społeczeństwie.
I oni tam normalnie biegali, te dzieci po tej szkole normalnie chodziły, nie korzystając z lasek, nie korzystając z niczego. A ludzi i tych, którzy ich odwiedzili, między innymi mnie, rozpoznawali głównie po kroku, po tym, w jaki sposób chodzimy.
[49:20] - Nietoperze. Tutaj się nie zgodzę co do tego, co powiedziałaś o pamięci, bo bardziej skuteczna jest hipnoza medyczna. To raz. Po drugie, w snach, nawet świadomych snach, często nasze wspomnienia są wyimaginowane. Ja nawet czasem po obudzeniu się w LD, gdy próbowałem sobie coś w tym świadomym śnie przypomnieć, budzę się i mówię: „Kurwa, jak to mi przyszło do głowy?”. Obrazy, dźwięki i tak dalej, które dałbym sobie rękę uciąć, że je widziałem wcześniej w tym śnie, na jawie to już nie wydaje mi się ani prawdziwe, ani racjonalne.
[50:03] - Tak jak David mówi, na jednej z poprzednich audycji mieliśmy okazję gościć Michała Cieślakowskiego. Także rozmawialiśmy o zjawisku regresji wspomnień w snach. Co prawda udawało się Michałowi odzyskiwać wspomnienia, jednak znacznie częściej wynikiem próby regresji w śnie świadomym będzie konfabulacja, czyli sytuacja, którą w śnie jesteśmy pewni jej prawdziwości. Możemy się cieszyć, że odzyskaliśmy wspomnienia, że się udało, ale po obudzeniu przekonujemy się o fałszywości wspomnień. Jeśli mówiłaś w ten sposób o zmysłach, to myślę, że może to tak działać, że w śnie wszystko jest taką konfabulacją, halucynacją, więc na swój sposób mogą takie osoby sen odbierać. Losowe głosy, dźwięki, które na ten moment im przychodzą do głowy, czy też obrazy. Myślę, będzie to w jakimś stopniu może przypominało sen, którego doświadczamy my.
[51:33] - Był kiedyś bardzo ciekawy film, akurat nie pamiętam jego nazwy, może kiedyś sobie przypomnę, który przypadkiem znalazłam na komputerze rodziców, jak się bardzo nudziłam. Film ten opowiadał o człowieku, który został niewidomym w wyniku wypadku. Był jakiś wyciek substancji trującej, która prysnęła mu w oczy i nie był w stanie po tym widzieć. I on został superbohaterem.
[51:58] - „Daredevil”.
[52:00] - O, ktoś wie, co jest. Ale świetnie był w tym przedstawiony taki sposób widzenia, jak oni mogą widzieć za pomocą dźwięku i odbijania się dźwięku od przedmiotów.
[52:14] - To jeden z moich ulubionych filmów Marvela przy okazji. Tak, tylko niekoniecznie właśnie tak będzie. „Daredevil” na czacie. Niekoniecznie tak będzie wyglądała echolokacja, że przełoży się to na obraz. Ja widzę, więc nie jestem w stanie.
[52:40] - „Daredevila” tworzyli ludzie, którzy widzą. I to na pewno nie jest dokładnie odwzorowane. Nigdy nie będziemy wiedzieć, jak to naprawdę jest, dopóki nam ten kwas nie pryśnie w twarz i nie zaczniemy uczyć się kama. Tak głośno.
[52:58] - Tak, ale jest to sposób, który możemy sobie wyobrazić, jak ci ludzie powinni widzieć. Jak mówiłam, byłam w tej szkole z niewidomymi i w sumie to było bardzo ciekawe przeżycie, bardzo interesujące, bo to wyglądało o tyle ciekawie, że wydawało się, jakby oni się w tym świecie całkowicie odnajdywali. Natomiast dla mnie było to zupełnie niezrozumiałe, jak oni to robili. Dla mnie coś, co dla nich było normalne i całkowicie zrozumiałe, całkowicie umiejętne i robili to natychmiastowo, mi zajmowało niesamowicie wiele czasu, bo zawsze robiłam to w inny sposób. Nie byłam w stanie wyobrazić sobie, że w tym momencie nie mam wzroku i mam coś robić. Gubiłam się w tym świecie, a jednocześnie byłam pełna podziwu dlatego, że oni są w stanie robić to tak szybko, są w stanie płynnie przez to przechodzić, jakby byli zupełnie sprawni, tylko na innej platformie życia.
[53:48] - Tu chodzi o to, że nie było to dla ciebie naturalne. Próbowałaś pierwszy raz czy któryś z kolei pierwszych razy i wykonywałaś to świadomie, a to, co wykonywane świadomie, będzie wymagało myślenia, zastanawiania się i zajmie to o wiele-
[54:12] - Duże niż robiłabyś to podświadomie, czyli wyuczenie automatycznie. Tak samo te osoby robiły to podświadomie, tak jak my podświadomie też interpretujemy zmysły. Czasami świadomie.
[54:32] - Ja tutaj zachęcam do próbowania w świadomych snach synestezji, czyli zamieniania ze sobą miejscami zmysłów, usłyszenia obrazu i tak dalej. Każdy to pewnie będzie odbierał inaczej, ale dla każdego to na pewno będzie zajebiste doświadczenie, bo to jest po prostu niemożliwe na jawie i ktoś, kto na to wpadł, jest geniuszem. To jest bardzo trudne, zwłaszcza w głębokich snach. W płytkich nie ma tego efektu. Ale naprawdę, jeśli ktoś jest już doświadczonym oneironautą, to serdecznie polecam. Jedna z lepszych rzeczy, jakie można robić w LD.
[55:13] - Dlaczego w głębokich jest to cięższe?
[55:18] - To po prostu jest samo w sobie trudne. Trudno sobie zamienić zmysły nawet w płytkim śnie.
[55:26] - W głęboki sen generalnie kontrola jest lepsza, bo nie przeszkadzają nam bodźce z zewnątrz, a w płytkich snach nawet czasami nie można opanować latania, bo będzie nami pomiatało. Myślę, że w głębokich byłoby łatwiej.
[55:51] - Pewnie masz rację. Ja często mylę fakty, ale chodzi mi o to, że to jest rzecz trudna sama w sobie. Spróbuj, to zobaczysz. I to ciekawe, na przykład bardzo łatwo się zamienia węch i smak, a ze wzrokiem i słuchem jest bardzo ciężko.
[56:11] - A co do tego, co mówisz, że nie można tego doświadczyć w rzeczywistości. Jest schorzenie, które-
[56:19] - Tak, właśnie to jest synestezja i to jest objaw różnych chorób, więc mówię, że zdrowy, normalny człowiek nie może tego na zawołanie wywołać. O to mi chodziło.
[56:31] - Pojawiło się na czacie Radia Paranormalium pytanie: skąd informacje o niewidomych, że mają LD i tak dalej?
[56:38] - Ponieważ to jest logiczne. Skoro niewidomi mają sny, to każdy w śnie może sobie zdać sprawę z tego, że śni. Ja czytałem o tym, jak niewidomi widzą sny. O niewidomych w świadomych snach nie czytałem, ale to po prostu logika.
[57:00] - I czy też, ujmując, powiedzmy, że jest osoba, która nauczyła się, będąc takim szesnastolatkiem, świadomego śnienia i jest w stanie je robić i po tym traci wzrok. Zasadniczo rzecz ujmując, ta umiejętność nie jest w stanie jej zniknąć, chyba że zostałby uszkodzony fragment mózgu, który jest odpowiedzialny za to, że jest ona w stanie świadomie śnić. Czyli jeżeli ta umiejętność jej nie może zniknąć, to znaczy, że ona zaczyna ją odbierać w jakiś inny sposób, ewentualnie odbiera ją dokładnie w ten sam sposób, bez danych najnowszych.
[57:27] - Ja wręcz jestem pewny, że niewidomi i głuchoniemi mają świadome sny, ponieważ w większości przypadków to są choroby wywołane mechanicznie i to są choroby fizyczne. Jeśli ktoś jest zdrowy psychicznie, jeśli ktoś ma zdrowy, klarowny umysł, to może ten świadomy sen osiągnąć. I to, że ktoś nie widzi, nie słyszy czy nie czuje smaku, nie wyklucza go z tej przyjemności.
[57:56] - Ja słyszałem à propos niewidomych teorie. Gdzieś czytałem na Paranormalium artykuł dotyczący OBE, że tam było pokazane, że oni widzą poświatełko, więc może oni mają jakiś inny sposób odbierania tych zmysłów. Może oni jakoś inaczej mają system, dzięki któremu to widzą. Może to intuicja, wyobraźnia, coś takiego.
[58:26] - Z drugiej strony ja też kiedyś słyszałam o tym, że można stosować świadomy sen jako jedną z terapii dla ludzi, którzy mają upośledzony układ ruchowy. Chodzi mi o to, że po prostu ludzie, którzy w wyniku jakiegoś wypadku na przykład stracili możliwość poruszania się, stracili możliwość korzystania ze swoich rąk w częściowym albo w całkowitym paraliżu, w tych snach tak jakby są w stanie znów chodzić, znów z tego korzystać. Jest to sposób takiej terapii psychologicznej po to, żeby mogli się z tym lepiej zmierzyć i potem adaptowali jakiś sposób do życia.
[59:09] - Tak. Tutaj ja również o tym czytałem. Jakiś profesor, nazwiska nie wymienię, bo nie chcę skłamać, robił doświadczenia na sportowcach i się okazało, że ruchy w świadomych snach i ruchy na jawie dają ten sam sygnał, ten sam ciąg fal na elektrokardiogramie. Nie, kurde, nie pamiętam. EEG. W każdym razie mózgu. To są te same reakcje chemiczne i fizyczne w naszym umyśle. Elektroencefalogramie, o.
[59:45] - Był też taki eksperyment robiony też właśnie na sportowcach, że część z nich robiła normalny trening. Było ogółem trzy części. Pierwsza część robiła normalny trening, druga część tylko wyobrażała sobie ten trening, a trzecia część nie robiła zupełnie niczego. I osoby, które oczywiście trenowały tak normalnie, miały te wyniki najbardziej poprawione, ale mimo wszystko osoby, które tylko sobie wyobrażały ten trening, nie trenowały go rzeczywiście, tylko robiły same wyobrażenia Jakieś wizualizacje. Również poprawiły swoje zdolności treningu i te zdolności przede wszystkim nie spadły, ale zostały nawet odrobinę poprawione. Nie w takim samym stopniu jak zdolności tych, którzy naprawdę trenowali. Natomiast w jakiś sposób się to poprawiło. Więc zasadniczo ujmując to, co przeżywamy we śnie, w jakiś sposób jest w stanie też oddziaływać na to, co dzieje się z nami i z naszą fizycznością w rzeczywistości. Czyli w jakiś sposób wysyła nasz mózg te same elementy do naszego ciała, tylko to ciało, jako iż jest odcięte od tego mózgu w jakiś sposób, żeby się nie ruszało bezsensownie w czasie snu, nie przyjmuje ich i nie wykonuje danych akt.
[01:00:57] - To co, szybkie podsumowania?
[01:00:59] - Jestem za.
[01:01:00] - To tak, ja zacznę. Świadome sny, jak i same sny mają duży wpływ na nasze życie. Ten wpływ jest w większości pozytywny, w sumie tylko pozytywny. Możemy się dzięki nim wiele nauczyć, poprawić swoją pamięć, jak i dowiedzieć się czegoś o samym sobie. Najlepszą rzeczą w świecie snów jest zwiedzanie tego świata, choć tutaj zdania pewno będą bardzo podzielone. Osoby niepełnosprawne też mogą śnić i też mogą śnić świadomie. Świadomy sen jest doskonałą terapią. I to tyle ode mnie.
[01:01:42] - Falen może parę słów podsumowania?
[01:01:45] - Tak jak powiedział Robert. A co do innych tematów, które omówiliśmy, to jakość snu świadomego może być różna: od słabej do nawet intensywniejszej niż w rzeczywistości. Omówiliśmy jeszcze temat widzenia przez niewidomych w snach świadomych. Jest to dość dyskusyjna kwestia. Nie ma za bardzo dużo relacji, żeby to osądzić. Pozostają spekulacje. A my spekulowaliśmy, że jest to możliwe, że sen na to pozwala. Chyba to wszystko.
[01:02:40] - Pojawiło się na czacie Radia Paranormalium takie pytanie: czy możliwe, że po LD żebym miał mocniejszego haja od Maryśki? Będziesz miał mocniejszego haja od Maryśki, Zośki, Anki i wszystkich innych dziewczyn.
[01:02:55] - Po LD nie. W trakcie LD jasne, bo tutaj możesz zaznać wszystkich efektów cracku, heroiny, grzybków, marychy, marychy z kielem. Możesz to dowolnie łączyć bez niszczenia sobie zdrowia, psychiki, chociaż chyba to ci już nie grozi.
[01:03:11] - Tak. Zasadniczo ujmując, świadomy sen jest bardzo często używany właśnie też w terapiach czy w leczeniu narkotyków. Dlatego, że wiele osób, które spróbują świadomego śnienia i zaczną je praktykować, stwierdzają, że to, co są w stanie uzyskać za pomocą psychotropów i za pomocą środków, które zewnętrznie wpływają na naszą percepcję i nasz umysł, na to, jak go odbieramy, nie są wystarczające. Nie są one tak silne, nie są one tak dobre jak to, co są w stanie uzyskać właśnie za pomocą LD, więc odrzucają te środki psychotropowe. Odrzucają narkotyki, ponieważ po prostu nie dają im one już takiej satysfakcji. Nie dają tego efektu, który chcieli osiągnąć, bo ten efekt są w stanie osiągnąć w inny sposób, o wiele bardziej dla nich bezpieczny i niewpływający bezpośrednio na ich zdrowie. Bo LD nie jest szkodliwe dla naszego zdrowia. W zasadzie nie robi nic naszemu organizmowi, bo jest wytwarzane przez niego, więc nie może na niego działać źle.
[01:04:12] - Generalnie też chodzi o to, że świadomy sen to takiego swojego rodzaju halucynogen, a halucynogeny są silniejsze środkami od marihuany.
[01:04:30] - Jako osoba związana z akcją „Świadomy sen przeciw narkotykom”, jak już wspominałem, Ruch Oneironautyczny prowadzi taką akcję.
[01:04:39] - Robert, nie wierć się tyle i wyłącz tą pralkę, błagam.
[01:04:44] - Nie wiem, czy są jakieś prace. Tego nie wiem. Nie słyszę. Może chodzi o wiatraczek, bo coś tam teraz wiatraczek zaczął, tam kręci. Ale jako właśnie twierdzę, że świadomy sen może stanowić właśnie taką alternatywę. Można wywołać takie same efekty po zażyciu normalnych narkotyków, co między innymi było w książce Adama Bykowa, chyba „Jasność”. Ja tam mogę podesłać rozdział. Tam były opisane efekty z życia. A nie, to nie te. W książce jednego z naszych kolegów, założyciela Ruchu Oneironautycznego, Mariusza Sobkowiaka.
Pozdrawiamy! Jest właśnie zbiór tych efektów po zażyciu narkotyków w snach. Adam Bykow też opisał dlaczego właśnie świadomy sen jest lepszy od narkotyków. Później wam podeślę linki do książki Mariusza, bo warto przeczytać. To chyba jeden z lepszych poradników. Jedna z lepszych książek na ten temat. I do książki Bykowa, bo to jest klasyka.
[01:06:11] - Tutaj pojawiło się kolejne oryginalne pytanie od naszego słuchacza: a czy LD pomoże mi przy przyspieszeniu reakcji?
[01:06:20] - Więc jeśli chodzi o przyspieszenie reakcji w jakimś konkretnym działaniu Tak, ale ogólnym nie wpływa. Jeśli mogę coś polecić to ćwiczenie uptime przyspiesza reakcje. Mój znajomy ćwiczył właśnie uptime i mówił, że jego reakcje się przyspieszyły.
[01:06:46] - Ja bym chciał jeszcze zachęcić słuchaczy do odwiedzania naszego Facebooka facebook.com/oneirosociety.tk, do wchodzenia na nasz kanał, oglądania naszego chomika, bo tam jest dużo oneironautycznych materiałów. No i bycia z nami, dołączania do nas. Na razie formularz EFDC jest nieczynny, bo są jakieś problemy, ale na fanpage'u jest opisane, jak można dołączyć do ruchu. Serdecznie zachęcamy. Dołączenie do ruchu to taka nowa przygoda. Można zacząć nowe życie, drugie życie razem z nami.
[01:07:35] - Na tym możemy chyba zakończyć nasz dzisiejszy odcinek audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Audycja wyjątkowo troszeczkę krótsza niż normalnie, ale właściwie przystąpiliśmy do jej realizacji bez jakiegoś większego konkretnego planu. Ja już powolutku będę się zbierał do przygotowania tego odcinka audycji do wrzucenia do archiwum. Radio Paranormalium mówi już powolutku wszystkim słuchaczom dobranoc. Życzymy pięknych, zdrowych, paranormalnych, a przede wszystkim świadomych snów. Byli z nami dzisiaj po drugiej stronie Skype'a: Fallen Leaf. Dzięki jeszcze raz, Fallen.
[01:08:16] - Dzięki.
[01:08:17] - Oneironautka Kasia.
[01:08:19] - Dziękuję i pozdrawiam.
[01:08:20] - Robert Niemiec.
[01:08:22] - Miłych snów.
[01:08:24] - Oneironautka Kinga.
[01:08:26] - Dziękuję i dobranoc.
[01:08:28] - Przepraszam bardzo. Bartek kazał powiedzieć, że go nie ma, więc uznajmy, że go nie ma. Jednak chyba naprawdę go nie ma.
[01:08:35] - Nie, jestem.
[01:08:37] - Jesteś.
[01:08:39] - Również dzięki i dobranoc.
[01:08:40] - Dobranoc. Był z nami również Dawid Trudnicki, ale w jakichś dziwnych okolicznościach chyba poszedł już uprawiać świadome śnienie. A przy mikrofonie mówił do państwa Marek Sęk „Ivellios”. Radio Paranormalium: paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc i do usłyszenia ponownie już za tydzień.