[00:05] - Rozmowy poza ciałem. Dziś zaprezentujemy drugą część wywiadu, jakiego udzielił Zbyszek serwisowi ObeBL w dwa tysiące siódmym roku. Obeznani. Witaj w realnym świecie.
[00:20] - Twoje postrzeganie takie było, yy, na takim poziomie, yy, kiedy działo się coś więk- takiego, no, yy, coś, co miało większą moc.
[00:31] - Wszystkie procesy umysłowe, które w nas zachodzą, możemy podzielić na te płaszczyzny, które nazywamy ciałkami. To znaczy się w jednej warstwie myślimy, w drugiej odczuwamy emocje i ruch, w trzeciej to wszystko jest jeszcze uzupełnione i nadaje intensywności. Jeżeli ja z kimś rozmawiam, ktoś, kto jest stabilny i tylko wykonuje procesy w umyśle takie najprostsze, jak myślenie i analizę. On nie jest, nie podlega emocjom, nie podlega w tym momencie ładowaniu energii. Nie powoduje, że te ciałka w ogóle są aktywne. One wszystkie mu tkwią w tym samym kształcie. Nie wydobywają się na zewnątrz, nie zostają wypierane. Nie ma tam co postrzegać, ponieważ materia fizyczna je zasłania. One są wszystkie w jednym momencie. To jest tylko możliwe w momencie w OBE.
Jeżeli w OBE się wejdzie, wtedy tracimy z, yy, świat fizyczny i postrzegamy ten następny, prawda? Ale postrzegać dla nas wszystkich to byłaby wspaniała rada. Dla nas wszystkich najlepiej byłoby postrzegać ciała niefizyczne w momencie, jeżeli coś się dzieje, ktoś podlega emocjom, ktoś podlega napięciom, stresom i kłótniom czy wielkim doznaniom emocjonalnym.
[01:29] - Mhm.
[01:29] - W tym momencie zaczynamy je z siebie wypierać i tu zaczyna się największa przygoda, jaka, ja-jaką moglibyśmy obserwować. I to właściwie to powinno być tematem naszej rozmowy, a nie usilne próby wyjaśnienia tego, czym jest demencja i...
[01:42] - Aha, dobra, to zaraz do tego przejdziemy.
[01:44] - A to jeszcze jedno!
[01:45] - Tak. Czekaj, yy, teraz taka mała informacja. Yy, tak jak zawsze, jeżeli ktoś chce zadać pytanie Zbyszkowi-
[01:53] - Tak, tak.
[01:53] - To zapra-zapraszam.
[01:54] - To pomóżcie, bo, bo się plączę i mi się gubi.
[01:58] - Zapraszam, yy, trzeba do mnie, yy, się odezwać na Skype'ie. Ja mam Skype'a rgbkat. To jest podane też na, na stronie podcastów, także możecie sobie tam zobaczyć. Teraz, yy, okej, ż-rozumiem, o co chodzi z tymi działkami mniej więcej ogólnie. Teraz chciałbym się dowiedzieć, bo mówisz, że można postrzegać jakieś emocje. Właśnie chciałbym się dowiedzieć, na jakim to jest poziomie, jak dużo można zobaczyć, prawda? Czy, czy można w ogóle zo-zobaczyć, co ktoś myśli, czy, czy jakie, jaką to ma szczegółowość?
[02:30] - W tym momencie zaczyna się najpiękniejsza historia. Jeżeli, yy, jeśli też się parę przykłaków. Raz byłem z żoną, poszliśmy do sklepu i żona za-zaczęła wyrażać niezadowolenie. Sklep jej się nie podobał, bo układ był jakiś nie taki. Nie mogła me-mleka znaleźć. Zaczęła się denerwować. Co za sklep! Zaczęła robić przedziwne egzaminy w ciele fizycznym, które zignorowałem, bo nie były aż tak istotne, nie rzucały mi się tak w oczy i nie miały dla mnie zbyt wielkiego znaczenia. Aż! jej napięcie i irytacja wzrosła i zaczęła wyrażać to w ciele niefizycznym, w ciałach niefizycznych.
I w tym momencie ciało niefizyczne, astralne, tak jak w OBE, zaczęło robić fikołki. Zaczęła wierzgać rękoma, odczuwając tylko prawdopodobnie w sobie niezadowolenie.
[03:14] - Aha, czyli można powiedzieć, że to jest bardziej takie, yy, wyzwolone ciało. Coś takiego.
[03:19] - Nie, weźmy pod uwagę, że my jesteśmy cały czas w OBE, tylko ostatnia warstwa fizyczna zasłania nam to. I my mamy ten margines, że nie musimy mówić zawsze prawdy tak jak w OBE. My mamy jeszcze ciało fizyczne, które zakrywa nam wszystkim to coś, co my rzeczywiście czujemy, robimy. No to był się, o wreszcie mi się udało coś.
[03:37] - Aha.
[03:38] - Jesteśmy cały czas w OBE, tylko mamy jeszcze jedną warstwę, która nam to zasłania. W związku z tym nikt nie widzi, co my myślimy naprawdę, co czujemy i jak reagujemy na to.
[03:46] - Ale to się wyraża.
[03:48] - Oczywiście. Tylko trzeba otworzyć oczy i postrzegać poza płaszczyzną fizyczną. I teraz zabawa jest co zrobić, żeby otworzyć oczy poza fizyczną. I to jest dopiero cała znowuż przygoda i całe ćwiczenia. To znaczy co ja zrobiłem, że mi się tak zrobiło? O!
[04:04] - No, to słucham. Właśnie. To jest dobre pytanie.
[04:10] - Yy, przyznaję się wam, że za bardzo nie wiem. Odnoszę wrażenie, że się pojawiły w moim życiu osoby, które mi to spłatały. Ja się nie prosiłem o to umiętnie i prosiłem się o postrzeganie ciałek, ale wiem, że utrzymywano mnie po prostu w nadwyżce energii. W związku z tym doszedłem do wniosku, że o tym, by przyświadomość przesuwać, decyduje stan energetyczny w ciele. Co do definicji energii nie chcę się w tej chwili wypowiadać, bo na ogół mamy wszyscy taką samą, że energia, materia to się wszystko zamienia, jest płynne. Tam częstotliwość jakoś wzrasta do góry. No to chyba jest, wszyscy akceptujemy to. I w momencie, jeżeli energia z ciała zostanie w ułamku sekundy wyzwolona, nas przenosi. Duch leci w to miejsce. Czekaj jeszcze raz.
Momencik, jeszcze muszę się skoncentrować.
[04:58] - Jeżeli-
[04:59] - Wyobraźmy sobie, że nasze ciało fizyczne w różnych miejscach, yy, przetwarza energię. Mamy brzuch, który jest potężnym źródłem energii. Tam przetwarzamy całe, całe jedzonko na energię. Transportujemy ją w każdej sekundzie i w każdej komórce następuje wymiana energii. Zachodzą bardzo skomplikowane reakcje chemiczne. W układzie nerwowym mózgu też przecież to mamy. I teraz w brzuchu ją zamieniamy i ład- i jak się... Ja odnoszę przynajmniej wrażenie, że energia wyprodukowana z brzuchu wspiera ciało eteryczne i astralne. W momencie, gdybyśmy chcieli mentalne ciało wspierać, niestety musimy pewien proces koncentracji przeprowadzić i jakoś te niższe formy energii przetwarzamy wtedy, jak gdyby przepuszczamy przez pryzmat i wspieramy ciało mentalne. No przynajmniej taką sobie hierarchię stworzyłem.
[05:52] - Jasne.
[05:52] - I mi się wydaje, że to jest całkiem rozsądna metoda, znaczy wyjaśnienie.
[05:57] - Dobra, ale możemy rozumieć, że te wyższe rodzaje energii też otrzymasz jakby od kogoś innego.
[06:02] - No oczywiście, że możemy. Możemy sobie przekazywać, przelewać i, i możemy ją z góry dostawać.Teraz ty, bo-
[06:11] - Wróćmy do tych ciałek. Słuchaj, bo na początku jak rozmawialiśmy, wspominałeś coś, że można też tymi swoimi, tą częścią niefizyczną siebie gdzieś do kogoś innego wejść. Kiedy mówiłeś, że kiedy, kiedy miałeś taką możliwość obserwowania-
[06:29] - Właśnie zapomniałem cały czas o tym wypieraniu ciałek, co miało być najciekawsze dla mnie. I to zajęło mi tyle lat obserwacji. I teraz to jest coś pięknego. Robiliśmy eksperymenty na zlocie, co mało nie zapomniałem. Wiecie co robiliśmy? Kładliśmy się na podłodze z Darkiem, no i z całą masą innych osób i próbowaliśmy się szarpać za głowę. Próbowaliśmy wyobrazić sobie, że robimy coś ciałem niefizycznym, ale tak, jakbyśmy to robili ciałem fizycznym. Próbujemy ciągnąć, szarpać, wrzucać sobie na ręce, wyprawiać z nimi, innymi osobami wszystko, co nam do głowy wpadnie. I patrzyliśmy się, czy ta osoba, która jest katowana, czy jej głowę się urywa, czy jest w stanie postrzec w ogóle coś takiego. I okazuje się, że ja byłem tą pierwszą osobą testowaną.
Postrzegłem Darka, który mi siadł okrakiem, objął mnie nogami i postrzegłem Nobla, który mnie za paluch ciągnął. I okazuje, jakim cudem do diabła jestem w stanie Darka zobaczyć, który facet leży na podłodze i sobie tylko wyobraża, że mnie nogami obejmuje. Jakim cudem mogłem poznać Nobla, który sobie wyobraża, że mnie za paluch ciągnie, a ja go nagle czuję. I rzeczywiście za palucha mnie ciągnął. I mówię: "Chłopie, ciągniesz mnie za palucha. Darek objąłeś mnie nogami". To jednego kolegi się pytam, jakim cudem. Słuchaj, kto ma obrazy z domami? I okazało się, że te rzeczy wszystkie jakoś hulają. Jest coś, co przekazuje nasze emocje, nasze doznania i dzieje się coś.
Oczywiście mówię teraz chwilę o forum. Przeprowadziliśmy później następne ćwiczenia. Pewna dziewczyna została pocałowana i dziwnym zbiegiem okoliczności zaczęła się drzeć, jak facet ją całował w policzek. I mieliśmy jeszcze masę innego rodzaju przedziwnych doświadczeń, które, a to można czytać na forum przy eksperymentach, gdzie próbowałem kogoś w śnie obudzić, rozbudzałem. Ale teraz ty. Zanim zacznę z tym. Może masz jakieś-
[08:14] - Nie, nie, no skończ może ten-
[08:17] - Wiesz, co zauważyłem? Ten cały eksperyment jest najciekawszy, bo ja już powiedziałem tą historyjkę ze zbożem, gdzie nagle odniosłem wrażenie, że się wynoszę, podnoszę się do góry, a mój astralniak biega jak głupi po tym zbożu i go dalej gniecie. Jakim cudem ktoś biegnie za mnie, co mnie się wydaje, że jest moją częścią, jest jeszcze przeze mnie postrzegany. Któryś coś, co się podniosło ileś tam metrów nad zboże i obserwuje jak ja biegam. No to już są dziwne całego, bo coś gdzieś biega, drugie obserwuje, trzecie jeszcze patrzy i analizuje. A więc rzeczywiście te ciała mamy. Zauważyłem to szczególnie w tych eksperymentach, jak was rozbudzałem, bo specjalnie jakoś tak manipulowałem informacjami, żeby nikt nie wiedział, o której i w którym momencie i czym, jak będę rozbudzał. Bo ja przede wszystkim ja chciałem mieć potwierdzenie, że to jest rzeczywiście prawdziwe. Wyobrażałem sobie osoby ze zlotu. Wyobrażałem sobie ich nagle w miejscach, w których je najbardziej zapamiętałem i zacząłem ich zapraszać w różnego rodzaju scenerie.
Parę rzeczy nam się bardzo potwierdziło, co było wstrząsające. I w którymś momencie też pamiętam, że próbując symulować albo wytrwa... Nie wiem, jak to zrobić. Wyobrażałem ich sobie i próbowałem ich zapraszać gdzieś tam. W którymś momencie gubiłem się. Zaczynałem się. Czekaj. No teraz ty zauważ, bo znowu już się spoglądam.
[09:42] - Nie no czekaj, czekaj, bo chciałbym to usłyszeć do końca, co się dalej działo. Rozumiem. Bierzesz tą osobę wybraną, zapraszasz ją w jakieś miejsce, które sobie wymyśliłeś i coś. Co się dzieje dalej?
[09:54] - Ja zaczynam najpierw ją ciągnąć. Zaczynam ją przesuwać, dotykać fizycznie, co wynika z tego, że rzeczywiście te osoby odczuwały lub budziły się w śnie. Zaczynały mieć świadomy sen. Ja w którymś momencie zapraszałem ich w wyobraźni. Następowało spontaniczne wypieranie ciała astralno-mentalnego. Zapraszałem ich w jakieś określone miejsce, sugerując im, folgując sobie w fantazji, wyobraźni. Czy robiłem statek wyobraźni? Zacząłem szaleć. Deszcz. Wielka zawierucha.
Złamany maszt. Siedzimy na maszcie, pojawiają się piraci. My walczymy. Ewentualnie gdzieś zabierałem kogoś gdzieś indziej na górkę. Czy tworzyłem różnego rodzaju akcje w wyobraźni. I wiecie co jest najdziwniejsze? W którymś momencie nagle te osoby piszą, że rzeczywiście brały w czymś dziwnym udział. Śniło im się. I teraz jest taki trick. One postrzegały akcję i scenerię, której ja nie byłem świadomy.
Ja nie widziałem. Ja uczestniczyłem tylko w wyobraźni tym zjawiskom i ich, tak jakbym ja bym w ciele mentalnym tylko kreował wątek, którego nie byłem w stanie zobaczyć.
[11:09] - No, taki zarzut.
[11:09] - W którymś momencie nagle przypomnisz sobie ten element tego, tego gościa, co latał po zbożu. Ja go obserwowałem z zewnątrz. To jednak był mój gość. To było moje ciało astralne, które miało fragment mojej świadomości. Leciało i to robiło. W którymś momencie ten, ten gacek się uwalniał ode mnie i on robił to, co ja sobie wyobrażałem. Ale on robił to w warstwie astralnej, w strefie, gdzie te rzeczy nabierały kształt i formę. I on się łączył z osobami śpiącymi i razem przeżywali akcję. A ja byłem tym kreatorem z zewnątrz w ciele mentalnym prawdopodobnie może metr albo dwa dalej od przodu i obserwowałem, co się dzieje. Próbowałem wniknąć, jak się dzieje, ale ja przeżywałem tylko ideę tego doznania.
Co jakiś czas ten gość, to znaczy ten, ten filut ciała astralne łączyło się ze mną i dostarczało mi doznania wzrokowe tak, że mogłem rozpoznać, z którą osobą miałem w tym momencie do czynienia. I w ten sposób ja poznawałem, że Okej, teraz mam tego, teraz mam tego, teraz mam tego. I oni oczywiście potwierdzali to, tylko oni mieli cały czas z tym, z tym śpiącym ciałem astralnym do czynienia, który był podporządkowany mojej głównej woli.Nie wiem. Dobrze powiedziałem? Chyba tak.
[12:16] - Tak. Zaczynamy się w tym wszystkim gubić. Bo powiedz mi, w jaki sposób przeprowadzałeś ten eksperyment? Yy, w jaki sposób? Co ty fizycznie robiłeś? Nie wiem. Po prostu. Rozumiesz.
[12:27] - Na ogół kładłem się. Budziłem się tak o trzeciej, czwartej czy tam piątej i zaczynałem sobie się koncentrować, zapadać się w sobie. Wpadałem oczywiście w jakąś nicość, w przestrzeń bez przestrzeni, w szarość i zaczynałem pracować w umyśle. Wyraziłem wolę, intencję, jak chcę kogoś spotkać. Próbowałem sobie go wyobrazić i przypomnieć go z jakiegoś miejsca, które mi najbardziej zapadł w pamięci. I nagle czuję. Ja go widzę, ja go słyszę. Ja go odczuwam, jego obecność w sobie. I w tym momencie ja mówię tak: „ok, słuchaj, ja mam super pomysł”. Nawet tego nie wyrażałem werbalnie.
Zacząłem odczuwać, że słuchaj, ja się zaciągnę gdzieś. Ja go łapałem i zaciągałem w jakąś określoną dekorację.
[13:08] - A, rozumiem.
[13:08] - Ale ja nie widziałem tych piratów, tych sznurków. Ja je odczuwałem. Widziałem, że sznurki są.
[13:14] - Jasne.
[13:14] - Ale najzabawniejsze było, że oni byli w śpiącej, w śpiącym ciele. Oni byli w astralnym. W związku z tym oni mogli sami kreować rzeczywistość i oni dostawali tylko ode mnie pewnego rodzaju informacje mentalne. Oni uczestniczyli w nich. Tak samo moje ciało astralne jednocześnie uczestniczyło. Oni się oderwali wszyscy ode mnie i oni mnie ganiali, się bawili.
[13:33] - Mhm. Jasne.
[13:34] - A ja miałem tylko wgląd w to, co oni śnią, co oni robią w momencie, jeżeli ja astraliaka wciągnąłem w sobie i pojawiły się obrazy dokładne.
[13:41] - Mhm.
[13:41] - No to jest przecież dziwna herezja. Halucynacja rozpaczliwa. Ale działa. To jest rewelacja. Jeszcze muszę sprawdzić. Ale, ale to zrobimy tym weekendem, bo to się da.
[13:51] - Dobra, masz parę pytań. Tutaj też pojawiło się parę pytań na-
[13:55] - Mhm.
[13:56] - Tekstowych, bo tutaj nie każdy ma mikrofon. Pytanie od Noiza, a to już trochę żeśmy o tym rozmawiali. Pytanie jest, czy można się nauczyć postrzegania i wypierania ciałek?
[14:07] - No oczywiście, że tak. I teraz razem z przyjaciółmi astralnymi opracowaliśmy. Ja to mam wszystko już w głowie i na razie jeszcze nie spisałem. I cały w ogóle sens tych moich ćwiczeń i moich przeżyć będzie taki, że ja to opracuję i wam podam. Każdy z nas jest w stanie to postrzec, jest w stanie to rozćwiczyć i właśnie wtedy się dopiero zacznie dym. Plan jest taki, że zrobimy wspólnie książkę. Będzie to książka, w której będą relacje nas wszystkich. Przynajmniej dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści osób. Także będzie się to działo. I też zresztą to jest całym moim celem, żebyśmy takie ćwiczenie, takie kursy robili.
[14:40] - Super. Dobra, mam tu następne pytanie od Pieczywa. Czy jeśli wyjdzie się ciałem astralnym, a Zbyszek wypyczy ciało mentalne, jest możliwy kontakt?
[14:50] - No oczywiście. Tylko ja mogę być w tym momencie ślepy. Ja nie muszę postrzegać tego, co on postrzega, ale ja go odczuję, że on jest. I w momencie, jeżeli ja jestem zaniepokojony albo odczuwam go i wyrażam zdziwienie, ja przyciągnę w tym momencie ciało astralne, które on będzie postrzegał i ja wtedy postrzegam jego oczami, jego. Jego, który jest w tym ciele astralnym świadomy albo śni. Dlatego myśmy się. Ja Pieczywa spotkałem. Ja się z nim zetknąłem. Ja go rzeczywiście odzyskałem. Ja go postrzegłem wtedy w przestrzeni astralnej, pomimo tego, że byłem w mentalnej obok niego.
A wtedy mamy całkiem inną rzeczywistość. Ja postrzegam tylko idee tych zjawisk, które zachodzą na zewnątrz.
[15:28] - Aha.
[15:28] - Ale mam możliwość złapania co rusz w momencie zdziwienia albo jakiegoś napięcia, czy zaniepokojenia, wchłonięcie w siebie ciała astralnej. Wtedy jesteśmy w tej samej płaszczyźnie.
[15:37] - A, właśnie to jest dodatkowe pytanie od niego. Więc czy te dwie osoby muszą być, muszą wyjść astralnie, czy?
[15:47] - Pieczywo w ogóle spał. On był. On miał sen. Ja byłem w mentalnym i go prowokowałem. Ja go postrzegłem, ale miałem pecha odrobinkę, bo w którymś momencie mnie go wywaliło. On znowu się bawił ze swoim ciałem astralnym, a ja im towarzyszyłem, jak gdyby przepraszam. Ja im towarzyszyłem uwagą i postrzegałem to, co oni robią. A jednocześnie ten, to moje ciało astralne zawierało odrobinę mojego ducha, na tyle niezależnie, że było w stanie podejmować decyzje i rozmawiać z nimi. Ja byłem obserwatorem z zewnątrz tego, co on robił z moim kolesiem, z moim ciałem astralnym.
[16:21] - Mhm. Czekaj, bo tutaj jakbyś mógł odpowiedzieć na to pytanie. Więc czy te dwie osoby muszą wyjść mentalnie albo astralnie, czy, czy wystarczy, że ty to zrobisz na przykład?
[16:33] - Daniel, rozwiń mi pytanie jeszcze raz, proszę. Z jakiego powodu muszą albo co chcą osiągnąć?
[16:38] - Znaczy pytanie jest takie czy żeby, żeby doszło do tego odwiedzania jednej osoby przez drugą, prawda? To czy te dwie osoby muszą wyjść? Nie wiem. Załóżmy, że, że spanie przy założeniu takim, że jeżeli ktoś śpi, to wychodzi. Czy ktoś musi spać, żebyś ty mógł go odwiedzić, czy może być po prostu-
[16:53] - Dobrze by było, żeby jedna osoba spała i dobrze byłoby ją złapać nad ranem, w momencie, kiedy ona jest wypoczęta i jest chętna w ogóle do takiego rodzaju kontaktów. Wtedy są też dni dłuższe, jesteśmy wypoczęci, jesteśmy. Reagujemy gwałtownie, rozbudzamy się, wpadamy w taki rodzaj świadomego snu. Dobrze by było, żeby jedna osoba jednak sprowokowała to.
[17:13] - Rozumiem.
[17:14] - Bo jeżeli dwóch śpiących się spotka, to tak samo się skończy, jak się zaczęło. Jeden żaden drugiego nie będzie postrzec.
[17:19] - A są jakieś metody na takie właśnie skontaktowanie się, dostrojenie się częstotliwości?
[17:24] - Nie, jeden musi po prostu drugiego sprowokować. To jest takie proste. Jak się okazało, to żadnej filozofii w tym nie ma i każdy może to robić. Jeden po prostu musi być wypoczęty albo być przygotowany na to, że będzie czujny, by swoje sny przypomnieć sobie. Jeżeli my się budzimy o ósmej czy siódmej godzinie, lecimy do pracy, mamy dwie sekundy na rozbudzenie, to żaden z nas nie jest w stanie sobie w ogóle snu przypomnieć. A więc trzeba powoli się budzić, żeby była możliwość w ogóle wdarcia się w te snomnienia.
[17:50] - Mhm. Tak, ale czekaj, bo chodzi mi o to. A ja jako. Jeżeli bym chciał być tym, który zaczepia, tak? To co trzeba zrobić?
[18:00] - No to musisz się wstać gdzieś w którymś momencie i zapaść się w sobie i zrobić po prostu po Brussowemu wyprawę mentalną. Polega to na tym. I teraz zaczynamy. O, teraz mamy możliwość przedstawienia tej opowieści. Przynajmniej opowiedzieć trochę o tych wyparciach ciał.Na zewnątrz. Co to się dzieje, z jakiej okazji i tak dalej. Teraz więc wyobraźmy sobie oglądamy dziewczynę jakąś. Nagle zainteresuje nas kolczyk. W którymś momencie nasza uwaga jest tak skoncentrowana na tym kolczyku, że jakaś część z nas się wyrywa i my odnosimy wrażenie, że jesteśmy przy tym kolczyku. I zaczyna się historia z wypieraniem ciał niefizycznych.
Jeżeli. To jest brzydki przykład, nie przytaczam go, nie przytoczę. Jeżeli myślimy o naszej dziewczynie, zaczynamy przypominać sobie różne dziwne sytuacje. Coś nas wypada i odczuwamy, że jesteśmy w wyobraźni przy niej. Nagle dziewczyna do nas dzwoni i mówi, że myślała o niej, o nas, a my się dziwimy, jakim cudem. Właśnie w tym momencie, kiedy my robimy to samo, okazuje się, że coś wyskoczyło, poleciało i poinformowało drugą osobę. I ona miała te same odczucie, jakie my mieliśmy. I w tym momencie ciało mentalne zostało wyparte. Poleciało do kogoś pomimo odległości pięciuset czy tysiąca kilometrów. Dotarło dokładnie do tej osoby i przekazało mu masę informacji.
Przekazało mu odczucie obecności naszej w nich, w nich, w ich powierzchni. Dobrze? Czekaj.
[19:20] - Tak, tak to należy.
[19:21] - To znane jest przypadku telefonicznych.
[19:23] - Dokładnie. To jest ten przypadek telefoniczny, kiedy wiemy, że ktoś-
[19:26] - I teraz wyobraźmy sobie, że to jest nie wszystko. To jest dopiero pierwsza możliwość kontaktu i kontaktowanie się porozumienia mentalnego. W momencie, jeżeli emocje wzrastają, my jesteśmy w stanie do tego wypartego ciała mentalnego, które niesie informacji, które informuje drugą osobę, że o niej myślimy, wsadzić jeszcze ciało astralne. Okazuje się, że wtedy mamy dwa ciała w tej samej powierzchni. Wybieramy wtedy jednocześnie dwa. Intensywne odczucia, intensywne są o wiele bardziej i ta osoba, która jest trafiona, odczuwa jeszcze bardziej. I w tym momencie, jeżeli trafimy, stworzymy sobie możliwość taką, że wybieramy je dwa jednocześnie i dotrzemy do kogoś śpiącego, to go po prostu rozbudzimy. Sprawimy go. My wedrzemy się w jego akcję, rozbudzimy go i obojętne, czy jest REM, czy go nie ma. On po prostu będzie wyparty z siebie.
My go wyciągniemy, ale tylko jako ciało śpiące.
[20:15] - Rozumiem. Właśnie zdarzyło ci się tak, że udało ci się odwiedzić kogoś, kto był aktywny fizycznie? Nie wiem. Był obudzony.
[20:24] - Nie zapominaj, że ja byłem przez wiele lat w ogóle w strefie eterycznej, eterycznej i miałem możliwość. Jak się wybuści, to się chyba tylko poruszam w strefie fizycznej. A jak mi się zdarza w astralnym, to mi się wydawało nieinteresujące. To odczucie lekkości i poczucie miłości też nie było dla mnie takie bardzo fascynujące. Mnie interesowało to, żeby się pojawić na zewnątrz, pogadać z kimś i mieć dowód, że on mnie słyszy. I wtedy miałem tą satysfakcję, że ta osoba nagle stwierdza Okej, mamy ciała niefizyczne, my jesteśmy śmiertelni. I to było dla mnie największą frajdą. Ja cały czas jestem w tej płaszczyźnie, w której się udowadnia.
[21:02] - Aha.
[21:03] - Się inne nie zdarza. Mentalne także traktuję jako, wiesz, jako zabawę.
[21:08] - Rozumiem, ale to, to jakoś często ci się zdarza, że masz taki pomysł. To ja sobie kogoś odwiedzę, jakąś konkretną osobę i potem udowadniasz to, że to się wydarzyło i potem znaczy udowadniasz jej, że to się wydarzyło, tak?
[21:21] - I teraz tak w zależności od podróży, jaką wykonujemy, mamy inny rodzaj ładowania, inny, inny przebieg tego. W przypadku podróży mentalnej wystarczy nam parę minut, pięć, dziesięć, już jesteśmy w stanie polecieć. W przypadku astralnej niestety musimy zamrozić wszystkie części niefizyczne, wprawić w absolutny bezruch, żeby oszukać ciało fizyczne i spowodować wibracje. W tym momencie ciało pompuje energię tak długo musimy czekać, aż ciało astralne na tyle się nadyma, że utrzyma naszą świadomość, nasze ciało niefizyczne, czyli piąte ciałko, świadomość. I wtedy lecimy w przestrzeń. W przypadku podróży eterycznej jest całkiem inaczej. Przypomnijcie sobie historię Castanety, Castanedy, Castanety, gdzie utrzymywano tych swoich uczniów w szczególnym stanie napięcia, w stanie emocjonalnego zagrożenia, w stanie strachu. Pamiętasz to?
[22:16] - Muszę powiedzieć, że coś dawno już czytałem.
[22:19] - Ano, więc chodziło o to, że oni ciągle się gdzieś tam straszyli, ciągle się bali. W którymś momencie wyskakiwali z ciała, pokonywali tygrysy, lwy i cała masa różnych dziwnych rzeczy. Wszystko było pełne strachu, napięcia, a nauczyciel w którymś momencie, jak się wszystko skończyło, siedział na bok i się rechotał. Okazuje się, że w momencie bardzo gwałtownych spięć emocjonalnych my wyzwalamy nieprawdopodobne ilości energii z naszego ciała. I wtedy obojętne jest, czy czakra, czy jest, czy jej nie ma. Z całego ciała nagle się wali nieprawdopodobna ilość energii i to wystarczy, żeby ciało eteryczne było środkiem transportu dla naszego ducha. My wtedy wyskakujemy jak z trampoliny z ciała fizycznego i jesteśmy poza. Ale jesteśmy w tym ciężkim ciele, ciele eterycznym i postrzegamy wtedy naszą uwagą w ogóle ciało fizyczne, świat fizyczny. I w tym momencie na przykład ja miałem taką bardzo interesującą przygodę z moim przyjacielem. Rozmawiamy sobie w lesie, rozmawiamy, rozmawiamy.
Ja mu opowiadam o tych ciałkach. Zaangażowałem się do tego stopnia, że wyskoczyłem nagle na zewnątrz i dalej mu opowiadam. Nagle zaczynam się wkurzać. Ten gościu się patrzy w ogóle w stronę drzewa, gdzieś tam, gdzieś. Ja mówię słuchaj, co ty facecie się gapisz? Patrz się na mnie, gdzie ja mówię. Nagle ma takie głupie oczy. Widzę po jego oczach inny rodzaj blasku. Jak gdyby. Zaczynam się dziwić.
Co ten facet ma takie błyszczące oczy? Takie dziwne. Zaczynam się drzeć na niego. Okazuje się, że gość nagle zwraca się w tą stronę, skąd się dźwięk wydobywa i się uśmiecha i się rechocze. Okazało się, że wylazłem z ciała nie wiedząc o tym. Zacząłem z nim rozmawiać i gość mnie słyszał. Miałem to szczęście, że mój przyjaciel był świadkiem mojej, mojego opuszczenia ciała w warstwie eterycznej i jeszcze z nim rozmawiałem i mi towarzyszył w czasie rozmowy. No to bardzo mnie ucieszyło. Miałem przynajmniej jednego przyjaciela, który nie dał, który uwierzył, bo miał bezpośredni dowód.
[24:05] - Ale jaki on miał dowód? Czekaj, bo nie rozumiem. Z tobą rozmawiał?
[24:07] - Ja słuchaj, ja byłem w eterycznej warstwie wewnątrz. Stałem cztery do pięciu metrów obok ciała i zacząłem sobie z nim rozmawiać. I on, gość mnie słyszał.
[24:16] - Nie no ja rozumiem to, to znaczy to ze swojego punktu widzenia ty miałeś dowód, ale jaki on miał dowód? Co?
[24:21] - Nie no to to, że mianowicie on widział, bo postrzegł pewnego rodzaju ruch swojego ciała fizycznego i słyszał mnie z miejsca, w którym ja stałem.
[24:30] - A!
[24:30] - Myśmy to później korygowali. Zastanawialiśmy się. Słyszałeś to? Teraz powiedziałem to. Teraz się stało to to to. I on mi wszystko potwierdził. Ja go pytałem, żeby on mi nie sugerował i okazało się, że rzeczywiście on był świadkiem tego, że ja wylazłem i że miał możliwość mnie słyszenia. A więc warstwa te, wyjścia te eteryczne w taki sposób bardzo gwałtowne, emocjonalne, niezrównoważone. To super, super dowodem na to, żeby ludziom udowodnić, że można z ciała wyjść i można być na zewnątrz, można z nimi rozmawiać i co można sobie lepiej życzyć.
[24:59] - Czyli co? Można tak dzięki tym jakimś dużym emocjom wyskoczyć z ciała i na przykład, nie wiem, odwiedzić kogoś-
[25:07] - Zgadza się.
[25:07] - Kto się znajduje bliżej i coś do niego powiedzieć. I on to usłyszy.
[25:11] - Przeciętnie. Ja odnoszę, ja tak sobie myślę, że my chyba wszyscy wyskakujemy na ułamki sekundy na zewnątrz w momencie dużych spięć i stresów. A ja w związku z tym, że mam troszeczkę inaczej przez ten eksperyment z moimi przyjaciółmi, ja mam szczególną łatwość w tym. Ja w momencie jak zaczynam rozmawiać, zaczynam nie wyłazić, wywalać i ja po prostu jestem na zewnątrz. Nawet w czasie naszego zlotu ja byłem wielokrotnie na zewnątrz, ale, ale siedziałem cicho i nie chciałem w ogóle o tym opowiadać, bo to przeróżnie dziwnie wygląda. No to chciałem.
[25:42] - Znaczy co masz na myśli? Co dziwnie wygląda?
[25:44] - Nie, no bo jak mi się nie zdarzy zbyt szybko wrócić na zewnątrz, ja jestem w stanie się jeszcze rozerwać. Ja rozrywam te wszystkie części i one mi dryfują na zewnątrz. I ja staję gdzieś duchem na zewnątrz, samym, bez jakichkolwiek ciał fizycznych. I czekam, aż te części mi się wszystkie skleją. Na nieszczęście mam bardzo głupi wyraz twarzy.
[26:07] - A dobra, to może teraz takie bardziej przyziemne pytanie. Do czego może się przydać przeciętnemu człowiekowi znajomość ciałek właściwości?
[26:18] - Teraz mamy całą zabawę, bo chcemy cały czas wszystkim udowodnić, że jesteśmy nieśmiertelni. To chyba jest największy, największy cel nasz. Uważam, że nie ma nic wspanialszego niż udowodnić swojemu przyjacielowi, że jest nieśmiertelny.
[26:32] - No.
[26:33] - On by się na pewno nie martwił, by się cieszył. Przestałby się martwić, że musi forsę zbierać i zacząłby inaczej w ogóle postrzegać świat.
[26:44] - Dobra, teraz ostatnie pytanie. Słuchaj, takie z zupełnie innej beczki. Wspominałeś na swoim blogu jakąś, że masz jakiś sposób na taką szybką drzemkę i nazwałeś ją indiańską. Co to jest?
[26:54] - A nie. Bo to cały czas chodzi o to, żeby się utrzymywać w stanie świadomości. Gdzieś tam czytałem wcześniej, że po prostu chodzi o to, żeby sobie tak zrobić upierdliwą sytuację do zaśnięcia, żeby się nie dało zasnąć. I ja bardzo często walczę z tym, że przybieram tak nieszczęśliwą postawę przy zasypianiu, że nie jestem w stanie zasnąć i dopiero się zaczyna. Zaczynają się dziwne rzeczy dziać w tym momencie. I akurat ja czytałem o takim momencie, takim opisie, gdzie jakiś chyba w Australii siedział na kucaka, ponieważ nie mógł się położyć, bo by mu coś tam wlazło. I w tym momencie oni byli w stanie nawet chodzić, śpiąc i wypoczywać. A więc jest jakiś rodzaj stanu, taki, gdzie możemy spać. Możemy między innymi osiągać wibracje, a jednocześnie cały czas jesteśmy czujni. Tylko to jest niestety jakimś kosztem, kosztem wysiłku i cierpienia w jakimś stopniu.
Bo jednak spać na kucaka jest bardzo ciężko i położyć się i odpocząć. Ale wtedy każdy jest świadomy, że jeżeli się przywiążemy do drzewa gałęziami, znaczy do gałęzi i spróbujemy zasnąć, będziemy całą noc świadomi, a jednocześnie się wyśpimy. Może nie w pierwszym tygodniu.
[28:03] - To trzeba kwestia przyzwyczajenia chyba bardziej.
[28:05] - No ale później wszyscy jesteśmy świadomi. No i ja tak praktykowałem coś podobnego.
[28:11] - Tak?
[28:11] - I byłem wtedy świadomy cały czas.
[28:13] - Możesz powiedzieć, co to była za pozycja? Nie wiem. Metoda?
[28:17] - Nie no, była. Albo się kładłem na bardzo wąskim czymś, że mi ręce zawsze spadały.
[28:23] - Aha.
[28:24] - To wtedy nie byłem w stanie po prostu zasnąć, bo mi się waliło to na dół i musiałem ciało utrzymać. Albo próbowałem zasnąć na siedząco i spróbowałem całą noc tak po prostu spędzić. I pierwsze dni to było bardzo bolesne i byłem wymęczony, ale w którymś momencie zacząłem spać i mi dobrze było i byłem. Utrzymywałem bardzo długo świadomość, utrzymywałem co najmniej dwie trzecie nocy świadomość. Mogłem sobie myśleć, a jednocześnie wiedziałem, że śpię. Potrafiłem chrapać jak słoń, ale nie spałem.
[28:50] - O! Świetna umiejętność.
[28:53] - Ale to jest, to jest bolesne, bo to jednak wszystkie kości bolą. Jest, jest trudno to przetrzymać.
[28:57] - Aha. Czyli ciało, ciało się nie wysypia. Rozumiem. Czyli umysł się wysypia, a ciało nie za bardzo. Tak?
[29:05] - No spróbuj.
[29:08] - Nie wiem, czy będę miał na tyle wiesz, samodyscypliny, żeby przetrwać noc.
[29:14] - No boli pierwsze. Pierwsze dni boli, ale efekt jest tego wspaniały.
[29:20] - No super, dobra. To Zbyszku bardzo Ci dziękuję za wywiad.
[29:24] - I się postaram ładnie pisać polską klawiaturą.
[29:29] - Dzięki.
[29:31] - No hej, trzymaj się.
[29:32] - Cześć.
[29:38] - Produkcja i realizacja: Portal Infra www.infra.org.pl.
[29:44] - Archiwalne odcinki audycji "Rozmowy poza ciałem" znajdziesz do pobrania w archiwum Radia Paranormalium na stronie www.paranormalium.pl oraz na forum portalu Infra pod adresem www.paranormalne.eu.