[00:32] - Halo, halo! Tu Radio Paranormalium. Paranormalny głos w twoim domu. Pobudka! Nie spać. Prosimy nie spać. Prosimy nastawić głośno uszu na Radio Paranormalium, bo właśnie rozpoczynamy kolejny odcinek audycji na żywo „Świadome sny. Nasz drugi świat”. Z tej strony Marek Sęk "Ivellios", a po drugiej stronie Skype'a są oneironauci: Robert i Fallen Leaf.
[01:02] - Tam.
[01:03] - Tam.
[01:05] - Tematem dzisiejszym, tematem przewodnim, ustaliliśmy taki temat: paraliż senny. Natomiast stwierdziliśmy jeszcze przed wejściem na antenę, że rozpoczniemy od troszeczkę innego tematu, mianowicie od kontroli we śnie. Ponieważ jest to audycja na żywo, będzie można jak zawsze zadzwonić i napisać. Nasz numer telefonu to 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu: 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych LD. No to mieliśmy teraz dowód, że audycja leci w całości na żywo. Panowie.
[02:15] - No to chcieliśmy zacząć właśnie od tego tematu: stopnie kontroli. Ja czytałem-
[02:28] - Więc nie od dziś wiadomo, że w świadomym śnie zdarzają się często problemy z kontrolą. Stawia się tu głównie na wiarę, że po prostu trzeba wystarczająco wierzyć i to się uda. Jest to prawdą, acz nie do końca. Po pierwsze nasz mózg nie potrafi do końca wierzyć w coś, jeśli nigdy tego nie przeżył. Możemy sobie to wmawiać, ale nie będziemy w to w pełni wierzyć. Radzę początkującym nie zamartwiać się tak tą niewychodzącą kontrolą. Praktykować. W czasie praktyki ma się szansę na przykład na sny OL-D lub sny kontroli, o których wspomnieliśmy kilka audycji wcześniej, w których świadomość jest obniżona i dzięki temu kontrola jest o wiele łatwiejsza. Dobrą analogią jest stan świadomości człowieka w stanie upojenia alkoholowego. Wiadomo, że każdemu się zdaje, że jest na przykład mistrzem tańca i to jest bardzo trafna analogia, bo po prostu w momencie próby kontroli mamy tak niską świadomość, że nie wpadają nam w zbędne myśli, że to może nie wyjść.
Po prostu robimy to i już. Dlatego takie próby najczęściej są udane. Dzięki temu mamy już w pamięci, że na przykład próba lotu nam wyszła. W pełnoprawnej, świadomej śnie mamy podstawę do uwierzenia, że wyjdzie nam po raz kolejny.
[04:42] - Ja właśnie czytałem na pewnej stronie, świadomesny.pl o tych właśnie stopniach kontroli snu. Jest głównie cztery stopnie kontroli: sen, w którym mamy całkowitą kontrolę, średnią kontrolę i nie mamy wcale kontroli. To było ze strony chyba świadomesny.pl.
[05:15] - Uważam taki podział za niepotrzebny. Kontrola to-
[05:23] - Mi się wydaje ten podział też dosyć uproszczony. Takie dosyć uproszczenie tematu.
[05:32] - No tak, to też. Zależy od doświadczenia. Może powiem, od czego zależy kontrola. Na pewno na pierwszym miejscu jest doświadczenie. Tak jak mówiłem, że chociaż raz coś nam wyszło, mamy podstawy do uwierzenia, że wyjdzie nam to po raz kolejny. A na drugim miejscu będzie stać wiara Na trzecim już mniej ważne czynniki, jak świadomość. Nie jest to jeszcze taki ważny czynnik, tylko początkujący skojarzeniowo sądzą, że im większa świadomość, tym większa kontrola. Tutaj na podstawie tego, co już mówiłem, wychodzi na odwrót, że im mniejsza świadomość, tym kontrola jest zwykle większa. Nie jest to reguła. Nie jest tak, że mamy wysoką świadomość, nie możemy mieć pełnej kontroli.
Nie jest tak też, że mamy niską świadomość i mamy pełną kontrolę. Na ostatnim miejscu będzie głębokość snu. Im głębszy sen, tym ta kontrola jest generalnie łatwiejsza. W płytkim śnie, właściwie już kończącym się, bodźce z zewnątrz działają tak na sen, że utrudniają nam kontrolę własną, ale też kontrolę sennego świata. Głównie tą kontrolę własną, bo w płytkim śnie często zdarzającymi się sytuacjami są na przykład bardzo wysoka grawitacja, porywy wiatru, pija czy chłód. Jeśli nie mamy pełnej kontroli nad sobą, to trudno mieć kontrolę nad innym światem. Ale działa też to na drugie. Nawet jeśli mamy pełną kontrolę nad sobą, jest do końca nie wyjaśnionych przyczyn. Ostatnie obserwacje moje i czytelnika o nicku Inquestus z forum iSen. Zastanawiałem się nad stabilnością sennego świata.
Zdaniem Inquestusa działanie czynników z zewnątrz, kiedy sen jest płytki, z nie do końca wyjaśnionych źródeł tak działa na sen, że otoczenie się zmienia. Myślę, że ma to też wpływ na kontrolę.
[08:50] - Ja tutaj bym chciał też dodać, bo wpływ tych czynników zewnętrznych, o których tutaj mówiliśmy, to właśnie co do tego eksperymentu EIL, którego kiedyś przeprowadzaliśmy, że mieliśmy jedną moją obserwację, co potwierdza wasze badania, że spałem, położyłem się normalnie i leciało włączone radio. Miałem włączoną audycję jakąś i to, co było w tej audycji, miałem wtedy płytki sen i mi się przyśniło. To potwierdza to, że w płytkim śnie, co słyszymy, ma wpływ na to, co nam się śni.
[09:49] - Ja tylko pozwolę sobie przypomnieć, że cały czas audycja jest realizowana oczywiście na żywo. Próbujemy się połączyć z Dawidem OverGlusem. Niestety na razie się to nie udaje, ale można do nas dzwonić. Można również pisać. Nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu 36 08 80 02. Jesteśmy także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych LD. Czekamy również na pytania i komentarze na naszym czacie na www.paranormalium.pl. Zachęcamy do dzielenia się pytaniami, wątpliwościami, spostrzeżeniami, doświadczeniami.
Radio Paranormalium jest otwarte dla was.
[11:05] - To może opowiem o kilku najczęstszych próbach kontroli. Najczęstszych rzeczach, które chcą wykonać początkujący w świadomym śnie. Jak można sobie pomóc? Na pierwszym miejscu latanie. Zwykle bez jakiejś większej logiki początkujący próbują się odbić od ziemi. Na początku, tak jak wspomniałem, potrzebne jest doświadczenie, ale tym doświadczeniem może być sama wiedza, że możemy być w tym powietrzu. Nie latać, ale być. W ten sposób możemy na przykład wykreować sobie latający dywan, jakiś jetpack Latające auto czy to, co nam się kojarzy z lataniem. Im bliższe będzie to nam, to tym większą będzie miało to skuteczność. Z przywołaniem mogą być problemy, więc tutaj druga próba kontroli.
Przywoływać, pierwsze przywołanie przed oczami jest złą rzeczą i zwykle nie wychodzi. Jest bardzo mała szansa, że to wyjdzie. Ja proponuję wmówić sobie, wywołać w sobie uczucie wiedzy, że jakiś przedmiot, na przykład auto, jest za nami. Zawsze tam było i nie ma innej możliwości, że odwrócimy się i tam go nie będzie, bo zawsze tam był i to nie ma być wiara, tylko do tego celu najlepiej jeszcze wyobrazić sobie dźwięk tego auta i wtedy to już będzie bardziej dla nas przyswajalne, że to auto naprawdę tam jest. Odwracamy się, jest auto. I próba lotu jest już ułatwiona. Następne: teleportacja. Chyba najpopularniejszą techniką na teleportację jest kręcenie się wokół własnej osi. Moim zdaniem najlepsza technika to znalezienie drzwi lub jakiegoś przejścia, które z niczym się nam konkretnie nie kojarzy. Na przykład drzwi do domu nie są do tego celu odpowiednie, bo wiemy, kojarzy nam się, że za tymi drzwiami będzie nasz dom.
Dlatego taka próba teleportacji może nie wyjść. Ale jeśli znajdziemy jakieś drzwi, których nigdy nie otwieraliśmy, to mamy pustą kartkę i możemy sobie wmówić, że za tymi drzwiami będzie na przykład nasza lokacja, do której chcemy się wybrać.
[14:49] - Ja bym jeszcze chciał powiedzieć co do latania, bo dzisiaj miałem tylko rano LDK i sobie wtedy klikam stworkiem i pomyślałem, że chcę latać i się wzniosłem. To też dobry sposób na latanie, żeby iść z zamachami całymi skrzydłami, bo skrzydła miałem czy coś takiego. Nie wiem, czym jakieś stworki latają, ale miałem skrzydła. Pomyślałem, że chcę latać. Zamachają skrzydłami i latałem. Właśnie to myślenie o tym, że się chce, to też taki dobry sposób, żeby móc się wznieść.
[15:36] - Z mojej strony widocznie lepiej działa doświadczenie. Większe znaczenie ma doświadczenie niż wiara. W ostatnim LDN odczułem większą grawitację, więc pojawiły się wątpliwości, że nie uda mi się wznieść nad ziemię. Ale doświadczenie było na tyle duże, że podświadomość wiedziała, że mi się to udaje. Nie mam nigdy problemów ze wzniesieniem się.
[16:19] - To może.
[16:26] - Tutaj Robert na czacie tekstowym na Skypie podesłał link do artykułu o technikach kontroli snu na stronie świadomesny.pl. Tutaj mamy takie poziomy świadomości: przedświadomy, niski poziom świadomości, wysoka świadomość, absolutna, totalna świadomość. Świadomość a kontrola snu. O tym, że uzyskanie świadomości nie oznacza automatycznie kontrolowania snu. Można jeszcze coś powiedzieć więcej na ten temat?
[17:07] - Tak jak mówiłem, świadomość nie równa się kontroli. Wręcz przeciwnie. Im jest mniejsza, tym kontrola zwykle jest łatwiejsza z jasnych przyczyn. Po prostu świadomość mniej myśli. Mniej myśli, że może coś nam nie wyjść.
[17:33] - Jeśli uwierzymy, to się nam uda. Oglądałem kiedyś program z Adamem Bytowem. Nie pamiętam, jak mu się nazywał. Na TVN-ie leciał i tam było: „Jeśli uwierzymy, że potrafimy latać, to polecimy”.
[18:02] - Wracając do technik teleportacji. Teleportacja jednak jest dość ciężka do kontroli. Nawet doświadczeni oneironauci często mają z tym problem. Jeśli ktoś już ma dobrze opanowane latanie we śnie, to jeśli rozwinie prędkość do bardzo dużej i wiadomo, że jeśli prędkość jest duża, to pole widzenia się rozmywa. To, że wmawiamy sobie, że za tym rogiem jest ta lokacja, to ma marne szanse na powodzenie. Jest to spowodowane tym, że skojarzenia mamy, że za tym rogiem jest ta ulica i one wypierają tę wiarę. Natomiast jeśli lecimy bardzo szybko, pole widzenia jest rozmazane, to te skojarzenia znikają i jeśli zatrzymamy się, to mamy szansę, że znajdziemy się w całkiem innej lokacji. Być może w tej, co chcieliśmy, a być może w jakiejś, którą przygotuje nam podświadomość. A te lokacje są bardzo warte odwiedzenia na pewno.
[20:01] - À propos teleportacji, to też słyszałem o metodzie lustra, że można wykrawać sobie lustro, wejść w to lustro i się będzie w innym rejonie snu.
[20:14] - Tak jak słyszycie państwo, troszeczkę mamy dzisiaj skład okrojony, dlatego troszkę audycja jest taka bardziej z sennych, że tak powiem. Natomiast cały czas można się dołączyć. Nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Gadu-Gadu: 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu.
[21:09] - Co do przechodzenia przez lustro, tu są trzy możliwości: albo nie uda nam się to w ogóle, odbijemy się, przejdziemy w tą naszą lokację, w którą chcemy się przenieść albo przeniesiemy się w symetrycznie odbity senny świat. Jak to w lustrze widać, wszystko jest odbite, więc według skojarzeń po przejściu przez lustro możemy się w takim odbitym świecie znaleźć.
[21:58] - Albo też taka metoda, żeby zamknąć oczy i powiedzieć: „Jak otworzę oczy, znajdę się gdzie indziej”.
[22:15] - Początkującym nie polecam tej metody. W ogóle nie polecam początkującym z teleportacją, bo to jest jedna z cięższych sztuk. Otwieranie oczu kojarzy się z budzeniem, więc może też nastąpić wybudzenie w takim przypadku.
[22:48] - Chyba wyczerpaliśmy temat. Nie wiem, czy jest jeszcze jakieś zadanie. Może ktoś coś doda, może ktoś o coś chce zapytać. Może ktoś chce coś dodać.
[23:05] - Szkoda naprawdę, że nie ma dzisiaj tutaj z nami Mariusza Sobkowiaka, bo pewnie miałby jeszcze do dodania bardzo dużo w tych tematach. Zresztą już zdążyliśmy się przekonać, że naprawdę ma gadane. Natomiast tutaj planowaliśmy jeszcze przed audycją poruszyć wątek paraliżu sennego. To jest chyba dość przerażające przeżycie, przynajmniej dla tych, którzy przeżywają to pierwszy raz albo przeżywają przez cały czas i nie bardzo wiedzą, co to jest i nie bardzo wiedzą, jak sobie z tym poradzić, co zrobić.
[23:55] - Paraliż przysenny może być odbierany jako zmora senna. Opisał to nawet chyba Leśmian w swojej mierze „Duszołek”. To może być odbierane jako straszne przyduszenie albo również takie połączone z halucynacjami dla osoby początkującej. Może to być odebrane jako coś strasznego. My na swojej stronie oneirosuszy.pk napisaliśmy artykuł, zaraz podeślę na Skype'ie, to się umieści przy archiwum, że uprowadzenia przez obcych mogą być powiązane z paraliżem przysennym.
[25:13] - Wiem, że o tym zdarzyło się kilka razy mówić. O benauci, którzy czasem odwiedzają tą audycję byli innego zdania niż my co do porwań przez obcych.
[25:50] - No chyba nam Skype sparaliżowało, bo coś się zrobiło cicho.
[25:56] - Myślę, że warto się skupić na: pewno paraliż senny jest jedną z głównych przyczyn zjawisk odstraszających początkujących od praktykowania świadomego śnienia. Jako że jestem adminem na jednym z for, dobrze o tym wiem. Tematy o paraliżu sennym trafiają czy trafiały, bo trochę robiliśmy z tym porządek w FAQ. Dla początkujących jest to dość przerażające, zniechęcające. Przede wszystkim raczej to wiedzą, ale to sama wyobraźnia i nikt od tego nie umarł, nie ucierpiał. Nie nabawił się też jakichś stanów lękowych, więc jeśli ma być straszny, to przez moment, bo i tak zaraz się wybudzi. Nie powinno to tak przerażać. A druga kwestia, że świadome śnienie, tak jak już mówię w jednej z audycji, nie jest tak, że nierozerwalnie wiąże się z paraliżem przysennym. Pomimo wielu LD nie zdarzyło mi się ani przed, ani po doświadczyć tego stanu.
[27:52] - Ja bym chciał powiedzieć, że gdzieś tam czytałem, że paraliż przysenny może być dobrą techniką dla przydomysłu, że trzeba zamknąć oczy przy wildze.
[28:09] - Zamknąć oczy?
[28:11] - Zamknąć oczy i robi się wilg.
[28:15] - Oczy są zwykle zamknięte, a są hipnologie, które tworzą się przed zamkniętymi powiekami, więc nie pomoże to zbytnio. Z takich aktywnych technik to myślenie o czymś przyjemnym, oderwanie uwagi od tych zjawisk. Jeśli nam się to uda, to zmienią swój charakter. No i próba wybudzenia się. Silna intencja poruszenia małym palcem u ręki, nie całą ręką. To zwykle wystarcza. Ale zachęcamy raczej do okiełznania tego zjawiska i stąd łatwa droga do świadomego snu.
[29:36] - A może któryś z czytelników miał, przepraszam słuchaczy, bo nas nikt nie czyta, nie jesteśmy gazetą, miał jakieś zdarzenia z paraliżem pysennym, to można zadzwonić nam opowiedzieć, może coś to wniesie do dyskusji.
[29:58] - Oczywiście zachęcamy do dzwonienia. Nasz numer telefonu to 32 746 0008. 32 746 0008. Skype radio.paranormalium.pl. Radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, jak również na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Jeżeli ktoś wchodzi na Paranormalium, na stronie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl w dziale z artykułami poświęconymi snom, RD, OBE i innym zjawiskom sennym jest taki artykuł, który może stanowić pocieszenie czy też pomoc dla osób, które doświadczają regularnie paraliżu sennego i nie bardzo wiedzą, co to jest, jak sobie z tym poradzić. Bo może nie wszyscy o tym wiedzą, ale paraliż senny jest zjawiskiem występującym powszechnie.
[31:28] - Tak. Badania wykazały, że duża ilość osób ma. Z tego artykułu czytamy, że ponad 25% ludzi doświadcza paraliżu sennego, więc ci ludzie nie są odosobnieni, a skoro doświadczają tego, to muszą mieć jakieś problemy. Gdzieś też czytałem, że ze stresem, z jakimiś problemami ze snami i warto się udać do jakiegoś psychologa.
[32:09] - W artykule jest wypowiedź jednej badaczki, która zajmuje się paraliżem sennym i z jakiegoś powodu, jak to ujęła: „mózg budzi się przed ciałem”. Paraliż senny, który jest zjawiskiem normalnym podczas fazy REM, nie pozwala obudzić się ciału, w sensie poruszyć się z takiego czy innego powodu.
[32:37] - Tutaj też znalazłem inny artykuł, znowu na tym siedem.pl o tak zwanym syndromie zmory, czyli właśnie o paraliżu przy sennym. Też to jest opisane. W Ameryce to się nazywa old hag syndrome, czyli syndrom starej jeędzy albo Baba Jagi, jak kto woli. I tam jest opisane, że doświadcza tego 15% ludzi na tym świecie. Trochę inne wyniki niż z artykułu na Paranormalium. Paraliż senny występuje również w sztuce i literaturze. Henry Fuseli w obrazie „Koszmar” namalował paraliż senny, a jeden z naszych polskich pisarzy, Bolesław Leśmian opisał to w swoim wierszu „Dusiąwek”.
[34:04] - Na pewno występowanie koszmarów z tym paraliżem, bo tutaj zachodzi takie zjawisko, że mózg budzi się szybciej przed ciałem. Budka jest bardzo gwałtowna. Po prostu organizm zdąża zdjąć tego paraliżu. A jak wiemy koszmary mają jakieś konkretne przyczyny, więc jeśli ktoś je miewa, to może zasięgnąć rady u psychologa, a to pomoże bardzo pozbyć się paraliżu sennego.
[34:52] - Na naszym Skypie radio.paranormalium.pl dodzwonił się do nas przed chwilą Adrian. Witaj Adrianie.
[35:00] - Witam, słychać mnie?
[35:02] - Słychać bardzo dobrze.
[35:04] - Witam wszystkich. Przysłuchuję się audycji odnośnie paraliżu sennego. Miałem właśnie taki problem, że po raz pierwszy około lipca wyjechałem na delegację i spałem w takim hotelu i tam właśnie przyśnił mi się jakiś bardzo nieprzyjemny koszmar, z którego chciałem się wybudzić, ale dziwnym trafem nie mogłem. Byłem sparaliżowany. Przestraszyło mnie to bardzo. Ale jakoś obudziłem się na drugi dzień. Pomyślałem, że to był po prostu sen i to minie wszystko, ale jakimś nieprzyjemnym przypadkiem zaczęło mnie to co najmniej dwa razy w tygodniu. Takie przebudzenia właśnie, że nie mogłem usnąć albo ten paraliż mnie dopadał. Chodziłem taki przyśpiony.
[35:56] - To było przeżycie, to było doświadczenie regularne?
[35:59] - Tak, od tamtej pory, od lipca to było regularne przynajmniej raz w tygodniu. Później to się nasiliło, dwa razy w tygodniu nawet takie uczucie miałem i ktoś w pracy to zauważył. Taki chodzę przymulony. Mówię: „Co się dzieje, co i jak?” Mówię, że mam problemy ze spaniem, nie mogę się wyspać ani iść. Właśnie taki problem mam. To było trochę krępujące właśnie, bo dużo ludzi tego nie doświadcza i wstyd się po prostu przyznać, że takie uczucie, bo też właśnie wszyscy mówili: „O zmora nocna cię dusi, coś siada na tobie” i takie nieprzyjemne właśnie. Ale przypadkiem kolega w pracy podrzucił mi pomysł, żebym sprawdził temat świadomego śnienia, OBE. Z tego stanu bardzo łatwo osiągnąć świadomy sen. Postanowiłem poczytać trochę informacji na internecie. Zarejestrowałem się też na forum odnośnie świadomego śnienia.
Nie musiałem czekać długo, bo po drugim dniu praktyk już od razu miałem dość doświadczonego paraliżu. Postanowiłem spróbować wejść w sen i jakoś się udało. Od tamtej pory nie mam już takiego problemu, że boję się tego zjawiska, a wręcz czasami staram się je świadomie osiągnąć w ten sposób.
[37:19] - Właściwie to, używając techniki WILD, chyba się wchodzi w ten paraliż, bo wtedy też powinien być taki stan, gdy ciało jest uśpione, a umysł przebudzony, czyli nasz mózg wie, że ciało śpi i nam halucynacje podpowiada. Tak jak już mówiliśmy, świadomy paraliż przesenny może być pomocny w świadomym śnie. OOBE chyba też. A to, co pan doświadczył, to może wynikło ze stresu, który pan doświadczał, pracując. Może jeszcze się Paweł wypowie.
[38:12] - Ja uważam, że przyczyną tego pierwszego paraliżu mógł być po prostu wyjazd i spanie w innym miejscu. W takich sytuacjach zazwyczaj śpimy płycej. Może miało to pośrednie-
[38:33] - Wydaje mi się
[38:34] - ... przyczyny tego paraliżu.
[38:39] - Wydaje mi się, że dużo macie w tym racji. Przepraszam, że przerwałem. To było bardzo niewygodne łóżko, na którym spałem i cały czas się po tym hotelu ktoś kręcił. Cały czas kroki słyszałem, więc podejrzewam, że te kroki ze świata realnego do świata snu się przeniosły i takie koszmary się później śniły, że tam ktoś po pokoju chodzi podczas gdy ja śpię. To też mogło mieć na to wpływ.
[39:03] - Po prostu cały czas pojawiały się jakieś bodźce, które powodowały, że mózg był aktywny, że mózg śledził to, co się dzieje wokół pana.
[39:13] - Jeśli te dźwięki zapoczątkowały koszmar, to w połączeniu z tym, że sen był płytki, była duża szansa obudzić się w paraliżu. Później myślę, że niekoniecznie świadoma obawa przed ponownym doświadczeniem tego paraliżu.
[39:32] - Tak, dokładnie tak było, że później regularnie już przez około dwa miesiące mnie to nękało, aż w końcu zainteresowałem się tą sprawą i teraz już tak nie ma, bo już troszeczkę popraktykowałem. Średnio mam dwa około LD w tygodniu tą metodą mimowolną, bo ja sam tego nie wywołuję świadomie, tylko po prostu czasami się przebudzę i czuję, że jestem sparaliżowany, więc próbuję się już teraz nie bać tego, tylko po prostu wykorzystać to w pozytywnym znaczeniu.
[40:04] - Jeśli można spytać, te paraliże występują mniej więcej w których godzinach od położenia się?
[40:12] - Trudno powiedzieć. Przeważnie nad ranem, gdzieś koło 3:00, 4:00.
[40:19] - Co do przejścia w świadomy sen, tu Robert wspominał technikę WILD. Ostatnie kroki tej techniki, bo po prostu zwykle wystarczy wizualizacja. Myślę, jest główną techniką przechodzenia z paraliżu do snu świadomego. Nie wiem, jak wygląda to u ciebie, Adrian.
[40:41] - Tak to właśnie wygląda, że już paraliż to jest według- czasami dwa razy chyba udało mi się dojść do paraliżu nie tracąc świadomości, bo też troszeczkę próbowałem tego pełnego WILD-a wykorzystać. Może się to dwa razy udało. Tak jak mówisz, paraliż jest już ostatnią fazą, już później rozpoczyna się wizualizacja, ale przeważnie jest to ostatni obraz zapamiętany przed uśnięciem, czyli to praktycznie mój pokój i w moim pokoju się zaczyna cała akcja. Może to też wielu ludziom się skojarzyć z tym, że to takie typowe OOBE może być, ale ja to traktuję jako sen i staram się tak to interpretować.
[41:20] - Czyli przeczekujesz.
[41:22] - Nie jest to nic groźnego. Raczej nie ma jakiegoś zagrożenia ze strony paraliżu sennego.
[41:31] - Nie ma, od tamtej pory-
[41:31] - Przeczekujesz ten paraliż czy przyspieszasz to wizualizacją na przykład?
[41:38] - Nie, nie przeczekuję. Jak już wiem, że mam, to staram się powoli sprawdzać, czy na przykład mogę dosięgnąć ręką nosa, czy mogę na przykład zrobić test rzeczywistości. Jeżeli ta ręka jest oporna i bardzo ciężko idzie, to staram się jeszcze pogłębić to, żeby ten stan jak najniżej ominąć.
[41:57] - Tutaj proponuję test niezrywający paraliżu. Silna intencja podniesienia ręki. Tylko to ma być taka siła, która nie podniosła tej naprawdę ręki i jeśli ciało jest w paraliżu, to czujemy opór jakby przez folię. A jeśli to sen, to ręka uniesie się jak piórko.
[42:24] - Czasami też miałem taką dziwną sytuację, jakbym jeszcze niecałym ciałem przeszedł przez sen i praktycznie połową się już podniosłem, że byłem w stanie wstać, ale jeszcze dołem nie mogłem praktycznie. Tak jakbym czuł, że dolna część jeszcze do snu nie weszła. Czyli na przykład noga jeszcze musiałaby chwilę poczekać, zanim do snu wejdzie. Czasami takie też odczucie było.
[42:42] - Znaczy w takiej sytuacji Nie można mówić, że ciało przechodzi do snu. Już byłeś w tym śnie, tylko sen nie ustabilizował się do końca, więc czucie ciała z jawy przechodziło do snu i powodowało takie uczucie, że ciało nie jest do końca we śnie. Ale tak naprawdę było. To jest coś, może nie konkretnie ta sytuacja, ten mechanizm jest powszechny przy kończeniu się snu świadomego i sen zmierza do wybudzenia.
[43:27] - A to jest tak, że zawsze jak masz ten paraliż senny, to dzieje się to tylko raz? Masz tylko jeden taki paraliż w ciągu nocy, czy więcej tego jest?
[43:39] - Przeważnie to było raz, ale ostatnie LD jakie miałem, to pierwszym razem wszedłem z wilda w sen. Podniosłem się z łóżka, stanąłem w pokoju i nie zdążyłem się jeszcze rozmyślić dokładnie, co dzisiaj mam zamiar robić. Przebudziłem się. Od razu jakaś siła mnie ściągnęła do reala. Chciałem zrobić test rzeczywistości, czy to przypadkiem nie są szyte przebudzenia jakieś, ale ręki nie mogłem podnieść, więc czułem, że cały czas jestem w paraliżu, więc jeszcze ponownie, jeszcze raz wszedłem. Czyli praktycznie doświadczyłem dwa razy paraliżu w ciągu pięciu minut i dwa razy musiałem procedurę wejścia w sen powtarzać.
[44:19] - W tym przypadku myślę, że paraliż nie znikł. Cały czas trwał, bo w czasie snu ten paraliż zachodzi i on nie znika. Ewentualnie podczas mikroprzebudzeń okresowych na chwilę się dezaktywuje. Szybko powraca.
[44:45] - Właśnie mam tutaj przed oczami otwarty artykuł na paranormalium.pl o paraliżu sennym. Dokładnie mam otwarte komentarze. I tutaj na przykład jedna z czytelniczek sześć lat temu — ten artykuł dosyć stary — poskarżyła się, że doświadczała paraliżu sennego przez blisko dwa lata i czasami zdarzało jej się to nawet 15 razy w ciągu nocy.
[45:13] - To właśnie, jak już mówiłem, mogło być spowodowane głównie stresem. Na przykład boimy się czegoś ciągle, mamy ciągle stresujące życie, chodzimy do pracy, boimy się, co będzie jutro i to się odbija na naszym życiu we śnie. Możemy mieć przez to koszmary, o których powiemy potem. Albo nasz mózg nas automatycznie przebudza z powodu tego stresu i doświadczamy paraliżu sennego.
[45:51] - Myślę, że w tym przypadku ta osoba wybudzała się z paraliżu. Ale jeśli to był początek fazy, szczególnie pierwszych, to nie jest tak, że przerwiemy to i mózg odpuści, nie będzie tej fazy, przejdzie do snu głębokiego. Ta osoba próbowała następnie zasnąć, ale nie zdążyła, zanim ten paraliż znowu się zaczął, bo mózg po prostu chciał kontynuować sen. To wynika z potrzeb regeneracji. Faza REM jest dla niego najważniejsza i nie może jej odpuścić na początku snu szczególnie. Dlatego mogło się to zdarzyć aż 15 razy.
[46:40] - Powiedz nam jeszcze, Adrianie, czy podczas paraliżu sennego zdarzyło ci się obserwować jakieś dziwne istoty? Tutaj patrzę jeszcze na te komentarze. Tutaj na przykład ta sama osoba wspomina, że halucynacje były zależne od miejsca, w którym spała. Że czasami widziała demony, innym razem dusiła ją staruszka, czasem lewitowała, widząc przy tym dokładnie przedmioty znajdujące się w pokoju i tak dalej. Czy tobie zdarzyło się może coś podobnego? Możesz się podzielić jakimiś doświadczeniami?
[47:17] - Oczywiście. Pierwszym razem, kiedy to było, w tej delegacji byłem. Sen mój wyglądał tak, że słyszałem kroki, tak jakby ktoś chodził po korytarzu, ale u mnie w sen się przeniosło, tak jakbym słyszał kroki obok swojego łóżka. Wtedy się przebudziłem, ale nie widziałem nikogo, tylko widziałem na przykład, że na moim łóżku, które było obok, tak jakby ktoś usiadł, takie wgłębienie, tak jakby jakiś ciężar siadał. I to mnie wystraszyło. Próbowałem się zerwać ze snu, ale nie dało rady. Drugi raz, kiedy już miałem LD, tylko że to było LD, którego nie byłem świadomy, bo jeszcze tego tematu nie znałem. Przyśniło mi się, że po tym paraliżu bardzo się próbowałem zerwać, bo to pierwszy odruch, jaki jest po paraliżu. Człowiek się szamota, szarpie, a tu nic z tego. I tak jak mówicie, są halucynacje.
I raz mi się zdarzyło, że widziałem jakąś ciemną postać, ale to nie były jakieś demony. Nie widziałem żadnych konturów, tylko po prostu wiedziałem, że to jest ciemna postać. I w pierwszym moim nieświadomym jeszcze LD tak się szarpałem, że zwizualizowało się to w taki sposób, że wydawało mi się, że z łóżka wypadłem poprzez to szarpanie i mi się wydawało, że ja się już obudziłem i goniłem tą ciemną postać po domu, ale włączając wszystkie światła. Jak wiemy w snach wyłączniki nie działają. Mówię: „Co jest grane? Przecież żadne światło się nie świeci, nic”. A ja wiem, że ktoś w moim domu jest i czuję obecność. Ale to nie były żadne postacie, tylko po prostu tak jakbym wiedział, że jakaś ciemna istota, ale w dodatku w senie było bardzo ciemno.
[48:48] - Czucie obecności jakiejś obcej istoty jest typowe dla paraliżu. To jest zagłębienie na łóżku, kroki.
[49:01] - Być może to też się u mnie objawiało w ten sposób, że zanim zapoznałem się ze świadomym śnieniem, tak jak większość społeczeństwa myślałem, że to są jakieś zmory nocne. Gdzieś w internecie wyczytałem, że każdego, kogo zmora męczy, nigdy jej nie zobaczy, bo ona się nie ujawni. Dlatego też może w mózgu mi się takie przekonanie włożyło, że ja wiem, że ona jest. Ja jej nie zobaczę, tylko wiem, że jest, ale jej nie widzę.
[49:26] - Najprawdopodobniej to się tak było.
[49:29] - Tak właśnie się w mózgu gdzieś siłą sugestii chyba wbiło, że nie zobaczę i nie zobaczę.
[49:36] - Paraliż snu.
[49:37] - Pamiętam taki przypadek u mnie paraliżu sennego kilka lat temu. Też wydawało mi się, że razem ze mną w łóżku moim, w moim pokoju ktoś leży i mnie dusi, obejmuje, łapie za szyję. Gdy w końcu udało mi się ruszyć swoje szanowne wielkie cielsko i obrócić, to okazało się, że tam po drugiej stronie, za mną nikogo nie było. To właściwie tylko spotęgowało moje przerażenie w tamtym czasie.
[50:17] - To jest normalne, że ludzie się boją podczas tego, ponieważ nic nie widzą, nic nie tego. Pamiętam, że też kiedyś miałem paraliż. Leżałem, nie mogłem się ruszyć.
[50:28] - Nie znają tego. To jest dla nich coś nowego.
[50:34] - Ktoś szedł. Słyszałem kroki. Mam znajomego, który miał również paraliż przysenny i miał takie doświadczenie, że przyszedł, nie mógł się ruszyć, nie mógł oddychać. Miał wrażenie, że jakieś dziwne postaci się do niego zbliżają. Później, jak chciał wstać, to miał takie wrażenie, że się powoli zaczął ruszać do przodu. To też go przeraziło. W ogóle to jest przerażające dla ludzi pierwsze doświadczenie.
[51:07] - Paraliż jest najstraszniejszy, kiedy w ogóle nie wiemy, że takie coś istnieje. Jeśli już wiemy, co to jest, jak działa, żeby tylko wyobrazić sobie, większość strachu znika.
[51:25] - Dokładnie tak jest. Też miałem taką sytuację raz, że u mnie to przeważnie było, zanim poznałem temat świadomego śnienia. Wtedy, kiedy dopadał mnie paraliż, odnosiłem wrażenie, ja już wiedziałem, że paraliż będzie, tylko nie potrafiłem się z tego przebudzić. A w momencie, kiedy się uświadamiałem, to było takie uczucie, jakby ktoś wskakiwał na klatkę piersiową z wyskoku. Drugi raz bodajże jak dostałem takie doświadczenie, to tak, jakby ktoś na mnie siedział i ręce mi do góry podniósł i na wszystkie strony nimi wymachiwał, a ja nad nimi żadnej kontroli nie miałem. Też takie uczucie było, że ktoś za ręce ciągnie. Coś takiego też zdarza się.
[52:13] - Korzystając z tej chwili ciszy na antenie, pozwolę sobie przypomnieć, że w każdej chwili można się dołączyć do naszej dzisiejszej dyskusji. Audycja jest realizowana na żywo. To jest audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat”. Nasz numer telefonu to 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu: 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium, na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu.
[52:56] - Adrian, jeśli możesz, to powiedz, czy-
[52:59] - Formularz komentarzy. Komentarze pod artykułem to jest świetna baza danych na temat doświadczeń z paraliżów sennych. Tutaj niektórzy piszą, że od dziecka miewają na zmianę nawet paraliż senny od razu z LD. Opisują dosyć szczegółowo swoje przeżycia. Faleny, chciałeś coś dodać?
[53:31] - Chciałem spytać się Adriana, czy jak budził się ze świadomych snów, to czy paraliż jeszcze trwał? Czy odczuwał ten paraliż po obudzeniu bezpośrednio?
[53:43] - Nie. Jeżeli już kontrolowałem LD i do samego końca byłem świadomy w tym śnie, to już wybudzałem się normalnie. Ostatnio nawet czasami próbuję przedłużyć świadomie ten sen, ale jakaś siła maksymalnie ściąga i budzi automatycznie, więc nie można tego przedłużyć. Jeżeli już po LD, które dosyć długo trwało w miarę, to się przebudziłem normalnie. Budziłem się i wiedziałem, że już jest po śnie. Ale zanim poznałem ten temat, wiedziałem, że już po chyba trzecim paraliżu w tygodniu, żeby jednak odpuścić, nie da się nic zrobić z tym szarpaniem, bo mogę się namęczyć niepotrzebnie. Wiedziałem, że muszę ponownie usnąć, żeby się z niego wybudzić automatycznie.
[54:30] - A co do tego szarpania, w takich próbach po prostu szarpałeś się, próbowałeś całą rękę albo całe ciało.
[54:43] - Przeważnie rękami się szarpałem, nogami. Miałem nawet takie wrażenie, wydawało mi się, że jak barkiem na lewą stronę, żeby do ściany tylko dotknąć, żeby się uderzyć głową w ścianę, żeby wtedy się może obudzę. Ale to było tylko takie złudne wrażenie. Niestety to mi się tylko wydawało, że się przesuwam, a tak naprawdę to ani nie drgnąłem w tym łóżku. Czasami nawet oczy próbowałem otworzyć i może minimalnie się otworzyło, bo jakieś światło wpadało do oka, ale to też nie za bardzo pomagało.
[55:13] - To światło to nawet mogło być takie złudzenie.
[55:16] - Mogło to być złudzenie.
[55:18] - A nie próbowałeś poruszyć na przykład małym palcem?
[55:24] - Nie, nie wiedziałem. Nie wiedziałem właśnie, że małą częścią ciała trzeba próbować, więc szarpałem się całymi kończynami. Gdybym wiedział, że to tak będzie działało, to może wtedy bym próbował właśnie jednym palcem ruszać, ewentualnie oczami.
[55:39] - Miałeś kontrolę nad oddechem w tym stanie?
[55:42] - Nie rozumiem. Powtórz.
[55:44] - Miałeś kontrolę nad oddechem w tym stanie?
[55:48] - Wydaje mi się, że tak, ale nie zwróciłem na to uwagi.
[55:52] - Też przyspieszenie oddechu może zadziałać.
[55:59] - Nie próbowałem. Znaczy teraz już tego stanu się nie boję. Już się nie boję. Nie potrzebuję się wybudzać, ponieważ już wykorzystuję to, żeby wejść w sen i po prostu coś robić. Na razie jeszcze takiej nie mam kontroli, że mogę robić co chcę, ale po prostu wychodzę z pokoju i sobie myślę, co dalej. I czasami wychodzę na ulicę i latam po podwórku, że tak powiem, lewitując w ten sposób.
[56:23] - Na twoim przykładzie można stwierdzić, że dobrze jest nauczyć się okiełznać ten stan, wykorzystać go, a nie na przykład szarpać się czy próbować uciec.
[56:39] - Nie, nie ma sensu. Ja się cieszę z tego względu, że to są tylko dwa miesiące, odkąd się dowiedziałem o pierwszym paraliżu. Całe szczęście, że nie szarpałem się z tym latami, tylko można to od najwcześniejszych faz próbować okiełznać.
[56:55] - A powiedz, czy twoja jakość spania się poprawiła po tym, jak nauczyłeś się tego?
[57:03] - Tak, już nie boję się zasypiać. Wtedy, pamiętam, chodziłem zestresowany. Starałem się iść jak najpóźniej spać, żeby jak najpóźniej tę fazę późnego... Wiedziałem, że to mniej więcej około drugiej, trzeciej w nocy przeważnie te paraliże są, więc starałem się iść spać po trzeciej, żeby jak najpóźniej tą fazę przesunąć, żeby nie doświadczać tego. I też to na jakości snu się odbiło później na funkcjonowaniu w dzień.
[57:28] - Mogą podobnie postępować osoby, które miały podobne problemy z paraliżem. Do tego też zachęcamy.
[57:44] - A może właśnie spróbujmy opisać troszkę takich sposobów, jak sobie radzić z paraliżem sennym, bo tutaj Adrian przechodzi do LD. Natomiast tutaj przyszło mi właśnie takie pytanie po lekturze jednego z komentarzy pod artykułem o paraliżu sennym na Paranormalium. Przytoczę fragment tego komentarza: „Ja też mam takie doświadczenia” — to Ewelina pisze — „ale nie wydaje mi się, że jest to normalny paraliż senny. Mam pełną świadomość tego, że to nie dzieje się we śnie. Od jakiegoś czasu zaczęłam się regularnie modlić i to uczucie więcej się nie powtórzyło”. Czyli tutaj u tej użytkowniczki jakby modlitwa stała się takim antidotum na paraliże senne i związany z nimi strach. A jakie jeszcze znacie inne sposoby na to, aby sobie z tym poradzić?
[58:47] - Jeśli można teraz, korzystając z okazji. Ja też jestem osobą wierzącą. Też, że tak powiem, modliłem się, żeby te paraliże odpędzać, ale wiedziałem, że to jednak nie chodzi o sprawy duchowe, bo wiedziałem, że to jednak coś jest głębiej w psychice. Właśnie tak jak kolega się wypowiadał wcześniej, że to było związane ze stresem, zmianą otoczenia. To był okres, kiedy zmieniałem pracę i to w takim dosyć ciężkim dla mnie teraz okresie musiałem pracę zmienić. Delegacje i to też właśnie te stresy wyniknęły. Ale dowiedziałem się właśnie mniej więcej o tej tematyce i ja to w ten sposób ugryzłem. Ale też chciałem powiedzieć, że jestem też osobą wierzącą i nie widzę problemu, żeby też w ten sposób uciekać od tej sprawy.
[59:32] - Jeszcze odniosę się do tego komentarza. Również jestem osobą wierzącą, jednak w tym przypadku stawiam na efekt placebo. Paraliż to granica między snem a jawą, więc podświadomość ma tu bardzo duży wpływ. Też nastawienie, to, co przeczytamy o paraliżu, to wszystko w tym obszarze działa.
[59:57] - Ja jestem, przyznaję się, chyba tutaj jedynym ateistą i powiem, że najlepszym sposobem, tutaj właśnie podesłałem artykuł do ŚwiadoMyślenie.pl ze strony pana Artura Wójtowicza. Nie chcę robić nikomu reklamy. My też wprowadzamy naszą stronę Miry Social TTK, tam też może kiedyś będą artykuły takie. I tam są właściwie różne sposoby, między innymi żeby zmienić sposób oddychania, żeby upewnić siebie samego, że jest się bezpiecznym, żeby zwizualizować miejsce. Polecam też poczytać ten artykuł.
[01:00:42] - No i zacząć się już upewniać, że jest się bezpiecznym przed paraliżem, bo w czasie paraliżu działają na nas te lęki i trudniej się na tym skupić. Jeśli na spokojnie zastanowimy się nad tym paraliżem, nad tym, że To nie dzieje się naprawdę, że to wszystko z głowy. W czasie paraliżu będzie łatwiej sobie z tym poradzić. Jednak mieliśmy mówić o sposobach przejścia z paraliżu do snu świadomego, co wydaje nam się lepszym rozwiązaniem niż uciekanie, próba wybudzenia z tego paraliżu, bo to i tak wróci. Myślę, że metodą przewodnią będzie wizualizacja, myślenie o przyjemnym miejscu i albo to przeniesie nas w to miejsce, albo pozwoli spokojnie przetrwać ten paraliż do czasu, aż sen sam się pojawi. Na przykład wstaniemy w projekcji naszego pokoju w tym zastanym.
[01:02:08] - Tutaj pozwolę sobie zacytować z bloga świadomeśnienie.pl jedną z metod radzenia sobie z paraliżem sennym. Dosyć prosta wydaje mi się w użyciu. Metoda numer sześć: obudziłem się przerażony. Spałem tak głęboko, że czułem, jak na moje ciało coś się kładzie i powoli staje się sztywniej. Nie mogę się ruszać. Widziałem moją dziewczynę, jak siedzi obok mnie. Proszę ją o pomoc, a ona nie reaguje na moje prośby, tylko w pewnej chwili patrzy na mnie i zaczyna przypalać papierosem. Nie jestem w stanie ruszać rękoma ani nogami. Wiję się z bólu na łóżku, starając się wybudzić, ale nic nie pomaga. Wreszcie, kiedy zmora zaczęła mi się pokazywać i czułem jej oddech na szyi, przypomniało mi się, jak mój wujek powiedział, że jedyną możliwością obrony - i tu właściwie zaczyna się metoda obrony przed paraliżem sennym - jest wyklęcie jej.
Więc zacząłem rzucać: ty pik, pik, pik i tak dalej. I zmora znikła. Obudziłem się cały mokry, a moja dziewczyna spała obok słodko. Także to jest jeden z takich, jak widać, skutecznych sposobów na paraliż senny. Gluzganie.
[01:03:34] - Ja też próbowałem i mnie akurat to nie pomagało.
[01:03:39] - Też mówiąc tak, że trochę było dziwne, że na przykład dziewczyna się obudziła. Mówię: ty kurwo jebana szmato. Przepraszam. Miałem wycenzurować, ale to chyba audycja po 20, więc chyba żadne dziecko nie słucha.
[01:03:55] - Wieczorynka już się skończyła. Zresztą chyba Wieczorynkę w ogóle skasowali z telewizji, więc dzieci nie mają czego oglądać.
[01:04:06] - Ale to chyba też dobry sposób.
[01:04:11] - Każdy chyba sposób. Jeżeli działa, to znaczy, że jest dobry.
[01:04:20] - Zdarza się przez sen coś mówić, więc ta sytuacja, w której był Robert, mogła się zdarzyć. Pytanie mam do Adriana, czy zdarzyło mu się zasnąć w śnie świadomym w jakimś innym miejscu niż miejsce zaśnięcia?
[01:04:40] - Akurat jeżeli to było po paraliżu, to nie. Zawsze zaczynałem ze swojego pokoju, ale mam około 10 LD za sobą i tylko jedno było poprzez uświadomienie się już będąc we śnie. A reszta to właśnie przez paraliż. Wejście przez paraliż i zawsze jest to moja lokalizacja.
[01:05:00] - Nie było takiej sytuacji, że próbowałeś zwizualizować sobie obecność w jakimś innym miejscu?
[01:05:05] - Próbowałem, ale to za każdym razem jakoś... Parę razy się udało, że to było w moim domu, w moim pokoju, ale nie w tym, w którym aktualnie usnąłem, tylko w innym pokoju się obudziłem i z innego pokoju wychodziłem.
[01:05:17] - To bardzo częsta sytuacja. Na przykład zaczynanie wyścigów z wilda albo z powrotu do snu w miejscu zaśnięcia z dzieciństwa to też częsta sytuacja.
[01:05:35] - Aczkolwiek bardzo bym chciał z innej lokalizacji, bo na co dzień jestem w domu, jeszcze we śnie też muszę po nim chodzić, to trochę już nudne się robi. Trzeba byłoby zmienić coś.
[01:05:45] - Jeśli wizualizowałeś, to ta wizualizacja nie przeradzała się w żaden sposób w sen, tylko działała tak w tle, osobno, nie wpływała na ten paraliż.
[01:06:04] - To chyba tylko tyle wiem na razie. Są może jakieś inne metody, żeby próbować w innym miejscu się przebudzić albo coś takiego? Czy ta wizualizacja pomoże? Czy to po prostu ostatni obraz, który nam zapada w głowie przed zaśnięciem, on nam się wizualizuje we śnie, coś takiego?
[01:06:20] - Moim zdaniem wizualizacja może umożliwić takie coś pod warunkiem, że podtrzymasz ją do końca. Silnie zwizualizujesz sobie obecność w jakimś miejscu, będziesz próbował poczuć to miejsce ze wszystkimi zmysłami. To powinno zamienić się w sen.
[01:06:48] - Spróbujemy przy następnym razie, najbliższej okazji, jak się uda.
[01:06:55] - No to trzymamy kciuki i życzymy powodzenia.
[01:06:59] - Dziękuję. Na razie.
[01:07:02] - Dziękujemy również. I życzymy świadomych snów. Pięknych, kolorowych, paranormalnych, świadomych snów.
[01:07:11] - Tego bym chciał opisać w książce albo nie. To jest za bardzo niezwiązane. Chociaż w książce-
[01:07:22] - Robert, możesz troszeczkę się zbliżyć do mikrofonu, bo cię dosyć słabo słychać. Ja tu już podkręcam na maksa, ale w dalszym ciągu to podkręcanie nic nie daje.
[01:07:37] - Bo chciałem tylko powiedzieć też, że... Albo nie, już.
[01:07:50] - Korzystając z chwili ciszy na antenie pozwolę sobie przypomnieć, że audycja „Świadomy sen: nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu to 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium: www.paranormalium.pl. Tutaj dużo komentarzy i pytań się pojawiło, natomiast przejdziemy do nich za chwilę. Jesteśmy także na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu.
[01:08:50] - Chciałbym właśnie też dodać, że w książce naszego kolegi i założyciela ruchu oneironautycznego „Nasze drugie życie: przewodnik po fascynującym świecie snu” Mariusza Sobkowiaka również jest opisane-
[01:09:09] - Pozdrawiamy Mariusza, jeżeli nas tutaj gdzieś słucha.
[01:09:12] - Pozdrawiamy. Mam nadzieję, że będzie w tej debacie za tydzień.
[01:09:18] - Tak, bo planujemy debatę OBE nauci kontra oneironauci. W pierwszych odcinkach audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat” wywiązały się ciekawe dyskusje między zwolennikami tezy, że OBE to jest rodzaj snu a zwolennikami wyrażającymi opinię, że OBE oznacza wychodzenie ciała astralnego z ciała fizycznego. Dosyć ciekawa dyskusja się wywiązała w tych odcinkach. Mamy nadzieję na zorganizowanie takiej właśnie debaty pełnowymiarowej, że tak powiem, już za tydzień na antenie Radia Paranormalium. Serdecznie zapraszamy.
[01:10:07] - Właśnie wracając do tej debaty, mamy zamiar zebrać różne środowiska oneironautyczne i różne środowiska OBE-nautyczne. Każdy będzie mieć prawo głosu przyznane przez moderatora i będziemy dyskutować na temat świadomego snu i eksterioryzacji. A wracając do tematu książki, Mariusz opisał w jednym z rozdziałów swojej książki, przypominam „Nasze drugie życie: przewodnik po fascynującym świecie snu”, neurofizjologię LD i napadowy paraliż senny. Tam również jest opisane wszystko na temat tak zwanego paraliżu przysennego. Różne takie doświadczenia w paraliżu oraz jak sobie radzić.
[01:11:05] - Tutaj na czacie Radia Paranormalium pojawiło się pytanie od słuchacza Gniazdu: czy halucynacje towarzyszące paraliżowi mogą dotyczyć czegoś innego jak koszmarów?
[01:11:23] - Halucynacje to-
[01:11:24] - Koszmarów w sensie pejoratywnego charakteru. Jeśli odwrócimy uwagę od tego, bo z reguły się zaczyna negatywnie ten paraliż, ale jeśli odwrócimy uwagę od tego, pomyślimy o czymś przyjemnym, to tak jak w przypadku koszmaru, ten koszmar zamienia się w coś dobrego. Albo po prostu zniknął.
[01:12:01] - Można jakby zmienić temat tych halucynacji, tak?
[01:12:06] - Tylko jest to trudniejsze do kontrolowania niż sen. Z racji, że to nie jest pełny sen i władza świadomości jest większy niż podświadomości. To tak wpływa na to, że to jest trudniejsze do kontrolowania w tej technologii.
[01:12:45] - Właśnie na czacie Radia Paranormalium słuchacze dzielą się swoimi doświadczeniami związanymi z paraliżami sennymi. Na zdrówko! Ogró1948 pisze: „Ja w paraliżu sennym często widywałem ciemną postać w rogu okna. Tak mnie przerażało to, że nieraz po przejściu paraliżu budziłem dziewczynę, a dziś już żonę. Na początku twierdziła, że mi się wydawało, a po paru takich przypadkach była trochę przerażona. Zresztą ja też, bo nie wiedziałem, co to jest. Nigdy nie wchodziłem w świadomy sen, a przebudzenia ze snu i paraliż, które objawiał mi się straszliwym bólem w nogach i niemocą nimi poruszenia. Najpierw paraliż senny próbowałem wytłumaczyć brakiem magnezu, czego wynikiem była niemoc w nogach i ból w nich. Ale postać w kącie i budzenie się często o godzinie 3:00, 3:10 mówiły mi, że to coś innego.
[01:13:45] - Właściwie to magnez, o którym tutaj wspomniał pan na czacie też może być pomocny, bo magnez jest pomocny w zwalczaniu stresu, co zmniejsza ilość tych paraliżów.
[01:14:05] - Tak, potwierdzam. W moim przypadku przed pierwszym świadomym snem próbowałem transu i prawdopodobnie przez to, że źle z niego wyszedłem, miałem pewne efekty uboczne objawiające się szybkim drętwieniem mięśni, gdy byłem bez ruchu przy zasypianiu na przykład. Magnez mi pomógł. Tutaj ze sprawą rady dużo użytkownika nickiem Inquestus. Akurat trafił się lekarz na forum.
[01:14:59] - Tutaj właśnie w odniesieniu do tego magnezu inny słuchacz Gniazdo napisał wcześniej: „Raz miałem paraliż senny, ale zero halucynacji czy czegokolwiek.” A teraz stwierdził, że ma chyba za dużo tego magnezu. Żadnych halucynacji, nic, żadnych zmor nie widzi, absolutnie żadnych koszmarów nie ma.
[01:15:24] - To znaczy tak: magnez jest głównie pomocny w zwalczaniu wszelkiego typu stresu, zaburzeń związanych z koncentracją, z różnymi chorobami, bo magnez też wspomaga nasz układ chyba mózgowy. Nie jestem doktorem, nie jestem na medycynie, nie znam się za bardzo, ale wiem, że magnez jest związany z naszym mózgiem, bo tam są kanały magnezowo-sodowe i różne takie operacje elektryczne wychodzą. Ale co do tych wszystkich halucynacji, paraliżów, to niektórzy je mają, a niektórzy nie. Niektórzy mają, jak są bardzo zestresowani. Chociaż właściwie to też może być związek z magnezem, bo jak dużo łyka tego magnezu, to może nie mieć tego stresu. Ale też nie u wszystkich występują te halucynacje, paraliże.
[01:16:31] - No i braki magnezu mogą się objawić też w tikach mięśniowych.
[01:16:38] - No tak.
[01:16:47] - Przypomnę, że cały czas audycja jest realizowana na żywo. To jest audycja „Świadomy sen: nasz drugi świat.” Można do nas dzwonić. Nasz numer telefonu: 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Nasz numer Gadu-Gadu: 36 08 80 02. Nasz czat to www.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Cały czas czytam te komentarze. Domis pod artykułem o paraliżu sennym na paranormalium.pl napisał coś takiego: „Pierwszy raz był najgorszy.” Napisała. Przepraszam, to jest dziewczyna.
Przepraszam za zmianę płci. „Leżałam na boku i słyszałam kapanie wody, które robiło się coraz głośniejsze. Przewróciłam się na plecy i kapanie zamieniło się w przerażający, ciągły szum. Zostałam sparaliżowana. Próbowałam krzyczeć o pomoc, lecz nie mogłam wypowiedzieć słowa. Zapadałam się w głąb łóżka. Do tego stała nade mną czarna postać bez twarzy. Trwało to dość długo, tak, że w końcu przestałam z tym walczyć. Nagle odzyskałam władzę nad ciałem i przewróciłam się na drugi bok. Muszę przyznać, tak jak inni, że towarzyszył temu okropny strach.
Bardzo nieprzyjemne uczucie. Teraz występują już rzadziej.” Wydaje się, że takim kolejnym sposobem na walkę z paraliżem sennym jest po prostu pogodzenie się z tym, że to w ogóle występuje.
[01:18:49] - Ja po jakimś-
[01:18:50] - Tak, wiem.
[01:18:52] - Okej, przepraszam, przerwałem.
[01:18:54] - Mów dalej.
[01:18:56] - Ja po dwóch tygodniach już przestałem nawet walczyć. Już się nawet nie szarpałem z paraliżem, po prostu się poddawałem i mówiłem: „Niech się dzieje wola nieba. Samo przejdzie.” Przyszło, samo przejdzie. Po jakimś czasie słyszę coraz częściej, że jeżeli ktoś ma doświadczenie tego paraliżu, bardzo często właśnie widzi kontury ciemnej postaci bez twarzy. Być może to tak samo jak ja mówię. Jakieś przekonanie się wzięło, że ona się nikomu nigdy nie pokaże ta zmora. Póki nie miałem jeszcze świadomości o LD, ja się po prostu poddawałem i robiła co tam chciała. Ręce wykręcała. Były takie uczucia. Ostatnim razem, kiedy osiągnąłem LD z WILD-a, wstałem w pokoju i coś mnie zaczęło ściągać do łóżka.
Ta ciemna postać, kontur i już miałem kontrolę, bo już byłem w śnie. Już się uświadomiłem, już wykonałem test rzeczywistości. Trochę śledzę też sztuki walki. Ten sen wyglądał tak, jakbym się z tą postacią szarpał w parterze. Dźwignie zakładali takie różne i w ten sposób z nią walczyłem. Tak sobie z nią radziłem.
[01:20:06] - Ciemny charakter. Im bardziej uszczegółowiasz tych postaci, może wynika z tego, że to nie jest w pełni uformowany sen i bardzo formalnie mówiąc mózg nie jest jeszcze w stanie utworzyć jakichś bardziej widocznych kształtów. Kojarzy się to wszystko z miejscem zaśnięcia, a zasypiamy w ciemności, więc to wszystko jest takie o ciemnym charakterze, nie do końca widoczne.
[01:20:53] - Ja bym chciał jeszcze powiedzieć à propos paraliżu, bo właśnie przeglądam książkę Dariusza Sugiera „Miłość i wolność poza ciałem”. Wiem, że to trochę związane z OOBE jest, ale autor stwierdził, że to jest LD. I tutaj również jest opisany paraliż przedsenny. Kiedy autor pojechał na OHP, na obóz pracy za granicą i miał stresowe sytuacje, bo było zakwaterowanie kilka osób w jednej sali na piętrowych łóżkach, nie było ciszy nocnej takiej ogólnej. Pobudka była o 6:00, później jeszcze praca. I to przemęczenie odbijało się. Tutaj przeczytam zaraz: „Uczucia bycia w drgawkach. Przypominało włożenie głowy do transformatora. W uszach słyszał buczenie czy dzwonienie elektrycznych dzwonków i zastanawiał się, dlaczego nikt inny poza nim tego nie widzi”. I to był przykład paraliżu przedsennego.
[01:22:21] - Ja wspomnę, że o ile się nie mylę, powiedziałeś, że autor tej książki czyniże OOBE to LD. Tak nie jest. Tylko chciałem poprawić, żeby Darek Sugier nie miał jakichś pretensji do tej audycji.
[01:22:42] - Chyba nie słucha. Nie wiem dokładnie.
[01:22:49] - Jeśliby kiedyś przesłuchał.
[01:23:03] - Były też próby. Tutaj pozwolę sobie strącić, że były też próby zaproszenia Darka Sugiera do udziału w rozmowach poza ciałem, natomiast skończyły się póki co brakiem odzewu. Także nie wiem. Może Darek nas słucha, może nie. Jeżeli nas słucha, to oczywiście pozdrawiamy i zapraszamy do dołączenia do nas, do naszej audycji. Może coś ciekawego byśmy się dowiedzieli.
[01:23:39] - Może.
[01:23:45] - Oczywiście zapraszamy do... Coś tu komuś szumi strasznie. Jakieś szumy tutaj idą. Zapraszamy oczywiście do dołączenia do naszej dzisiejszej dyskusji każdego. Można to zrobić telefonicznie pod numerem 32 746 00 08. Przepraszam, troszeczkę dzisiaj senny jestem. 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać. Nasz numer na Gadu-Gadu to 36 08 80 02.
Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl, a także na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych świadomym śnieniu. Tutaj pozwolę sobie jeszcze zdradzić, że Radio Paranormalium posiada również oficjalną grupę, jeszcze oficjalnie nieuruchomioną, natomiast ona istnieje już od kilku miesięcy. Można się zapisywać. I tak właśnie zauważam, że coraz więcej użytkowników, mimo braku promocji tę grupę odkrywa. Tak więc pozwolę sobie zdradzić, że taka grupa oficjalnie istnieje i zachęcić do dołączania do niej.
[01:25:21] - To skoro nie wiem właśnie, czy już skończyliśmy z tym tematem paraliżu. Może ma ktoś coś do dodania? Zachęcamy do dołączania się do naszej audycji. Można dzwonić. Tutaj były podane kontakty. Nie wiem, czy były podane, ale może znowu będą podane. Nie wiem, czy teraz by zacząć kolejny temat. Naszym kolejnym tematem były koszmary. Chyba że ktoś ma jeszcze coś do dodania dotyczącego paraliżu sennego.
[01:26:03] - Ja już nic nie mam.
[01:26:04] - Myślę, że możemy już powolutku przechodzić do koszmarów.
[01:26:14] - Tak. Jak już wcześniej wspomniałem, koszmary senne, tak jak paraliż senny, są wywołane takimi zjawiskami jak stres czy ogólne zmęczenie. Koszmary to takie złe sny. Sny, w których mamy wrażenie, że zaraz stanie nam się coś złego. Świadome śnienie można wykorzystać do zwalczania koszmarów. Taki jeden sposób, który kiedyś poznałem, było, żeby wręczyć potworowi ze snu prezent. Przepraszam, poprosić go o prezent i wtedy to coś złego zamieni się w coś przyjemnego.
[01:27:30] - Drodzy słuchacze, pozwolę sobie jeszcze poinformować, że skład mamy dzisiaj dosyć skromny, dlatego prawdopodobnie dzisiaj audycję o świadomych snach skończymy troszkę wcześniej niż normalnie, ale zachęcamy mimo to do nadsyłania pytań, sugestii, dzielenia się doświadczeniami oraz do dzwonienia.
[01:27:59] - Kolejna audycja będzie za tydzień na pewno na tej debacie.
[01:28:04] - Mam nadzieję, że uda się zaprosić onejronautów i obenautów, że skład będzie jak najmocniejszy. Mam nadzieję, że będzie Mariusz Sobkowiak, bo będzie miał pewnie bardzo dużo do powiedzenia w tych tematach. Liczę też na obecność za tydzień Zbyszka Mrugały i innych obenautów. Jak pokazały pierwsze odcinki naszej dzisiejszej audycji, OOBE i LD to tematy, które mogą stać się przyczynkiem do naprawdę interesujących dyskusji. Dosyć długie polemiki. Długa polemika wywiązała się już w pierwszym odcinku, który wyemitowaliśmy kilka tygodni temu. Tak więc zapowiada się bardzo ciekawie.
[01:29:16] - Mam nadzieję, że uda nam się zebrać dużo świadomych znawców obenautyki i oneironautyki. Będziemy mogli poważnie porozmawiać na ten temat.
[01:29:29] - Każdy przedstawi swoje racje. Według mnie to jest każdego indywidualna sprawa, czy traktuje to jako OOBE czy LD, ale mogę się też mylić, bo nie doświadczyłem chyba nigdy OOBE. Chociaż czytałem troszeczkę w internecie, że jeżeli uda się prawdziwy WEIRD, to bardzo ciężko odróżnić, czy to jest OOBE, czy to jest sen. Pamiętam moje pierwsze doświadczenie, kiedy już dowiedziałem się o LD i pamiętam swoje pierwsze udane wejście do snu ze świadomości. Praktycznie się przestraszyłem tego bardzo mocno, bo była dla mnie tak bardzo realna realność tego snu. Klarowność praktycznie 100% była i sam nie wiedziałem, czy ja już się obudziłem, czy ja wstałem naprawdę. Ale uświadomiłem się, zrobiłem trzy TR. Mówię: „Nie, przecież to niemożliwe. Przecież ja przed chwilą poczułem paraliż, więc niemożliwe, żebym się podniósł z łóżka, więc to musi być sen”. I tak mi się właśnie wydawała taka duża realność, że mniej więcej o to chodziło Robertowi Monroe'owi, kiedy pisał o podróżach poza ciałem, że takie doświadczenie przeżywał.
[01:30:38] - Zachęcam, jeśli jeszcze nie poznałeś, do zapoznania się ze stanami rzeczywistości, które jednoznacznie mogą pokazać, czy to jest sen, czy to jest jawa. I kiedy będziesz chciał skoczyć z wieżowca, tutaj raczej pewność musi być stuprocentowa.
[01:30:57] - Ja znam stany rzeczywistości, ale po prostu jak mi się pierwszy raz udało wejść w LD, w ten stan, dla mnie to była taka wysoka realność, że praktycznie wszystkie trzy potwierdziły mi jednak jednoznacznie, że ja jestem we śnie. Ale to było takie uczucie, jakiego się nie przeżywa w normalnych snach, więc nie dawało mi to spokoju. Jednak zaryzykowałem, wyskoczyłem za okno i złego mi się nie stało. Ale po przebudzeniu Było to uczucie bardzo realne, tak jakbym to robił przed chwilą, a nie we śnie. Jeżeli się budzimy z normalnego snu i już się obudzimy, wiemy, że to był sen, bo mamy dystans do tego, co przeżywaliśmy. A to, co ja przeżyłem za pierwszym razem, to było tak, jakbym po prostu wskoczył z okna, wskoczył do pokoju i wstał z łóżka jeszcze raz. Tak to odczuwałem mniej więcej.
[01:31:43] - To bardzo zrozumiałe. Co do OOBE: to jest kwestia indywidualna, indywidualne zdanie. Nie zgodzę się do końca, bo moim zdaniem jedna strona blokuje, spowalnia rozwój drugiej. Jestem administratorem jednego z for onirycznych i dobrze wiem, że generalnie powszechnie większość uważa, że OOBE to nie sen, tylko coś więcej. I to trochę utrudnia, może nie tyle co prowadzenie, ale często robi bałagan na forum. Też zniechęca początkujących do próbowania świadomego śnienia.
[01:32:48] - Są relacje, że po wejściu w OOBE osobom udało się obserwować pewne rzeczy, których teoretycznie nie powinny w ogóle widzieć, czy też wpływać na fizyczne przedmioty. Nawet jeżeli OOBE jest tylko formą jakiegoś takiego snu, to coś przecież musi powodować, że takie akcje jak opisywane w tych relacjach są możliwe w ogóle.
[01:33:27] - Istnieje taka teoria-
[01:33:28] - Ja tylko wspomnę, co wspomnę też wyraźnie na debacie: spotkanie się z kimś, wspólne OOBE, wspólny sen, dowiedzenie się jakiejś informacji, sytuacji spoza źródła to nie jest jednoznaczny dowód na istnienie OOBE. To są dwie różne rzeczy. Raczej OOBE-nasi to odrzucą, ale jeśliby się na to zgodzili, to tak naprawdę nie ma sposobów na sprawdzenie rzetelności.
[01:34:22] - Istnieje też taka teoria, że podczas snu doświadczamy tego.
[01:34:30] - Niektórzy wręcz twierdzą, że tego doświadczamy co noc.
[01:34:35] - Ja w to wierzę.
[01:34:36] - Tylko nie zdajemy sobie sprawy.
[01:34:39] - Tak, dla części OOBE-nautów cały sen to OOBE. Sen to nieświadome OOBE. Ale to rozwiniemy ten temat na debacie.
[01:34:55] - Na przykład ekoscetykowi trudno w OOBE uwierzyć, ale może nauka się kiedyś za to weźmie.
[01:35:04] - Nauka zaczyna się powolutku zabierać za ten temat. Tylko w tej chwili bardziej naukowców interesuje, co się dzieje z mózgiem podczas OOBE, a nie to, czy OOBE w ogóle występuje. Bo jak wykryć, że ciało astralne oddzieliło się od ciała fizycznego? Przecież instrumenty naukowe prawdopodobnie nie są w stanie jeszcze wykryć takich zjawisk.
[01:35:37] - Co do tej kwestii-
[01:35:38] - Przynajmniej ja nie słyszałem, żeby coś takiego było możliwe.
[01:35:42] - Jakiś czas temu na forum Psycho jeden z administratorów, Matysek, poruszył tę kwestię nie dotycząca OOBE, tylko śmierci klinicznych. Czy rzeczywiście dusza wychodzi z ciała? Zaproponował taki pomysł, żeby spowodować kontrolowaną śmierć kliniczną. Chyba, o ile dobrze pamiętam, przez zamrożenie ciała do konkretnej temperatury i sprowadzić na miejsce na przykład księdza, który stoczy rozmowę z tą duszą, a potem porównać relacje tych osób. Nie jest to aż taki głupi pomysł. Może mogłoby to rzucić światło na tą sprawę.
[01:36:55] - Ale to znaczy, że co? Że ksiądz miał rozmowę z tą duszą prowadzić?
[01:37:03] - Tak. Miałby złapać kontakt z tą duszą, która wyjdzie z ciała, a następnie naukowcy mieliby porównać relacje tych osób. Osoby, która przeszła śmierć kliniczną i tego księdza czy też
[01:37:23] - By się raczej medium do tego przydało jakieś.
[01:37:31] - Albo i nie.
[01:37:33] - Ja też miałbym taką sugestię, żeby można jakiś eksperyment zrobić z ludźmi, którzy twierdzą, że potrafią OBE wykorzystywać praktycznie codziennie i kiedy tylko chcą. Bo nie jestem pewny, nie mam wiedzy na ten temat, czy takie doświadczenia już nie były przeprowadzane właśnie w Instytucie pana Monroe'a.
[01:37:52] - OBEnauci w swoim gronie jakieś takie doświadczenia przeprowadzają, natomiast nie są to tak zwane, jak to się mówi po angielsku, peer-reviewed, czyli nadzorowane przez osoby ze świata nauki. To są bardziej takie prywatne inicjatywy.
[01:38:11] - Aha, rozumiem. Miałem na myśli takie coś właśnie, żeby zebrać taką grupę ludzi. Tylko że nie mówię, że to ja osobiście, ale jeśli ktoś chciałby to zbadać w taki sposób, że zbierze się komisja niezależna od OBEnautów, po prostu powołana z zewnątrz, że tak powiem, którzy na przykład do pewnego pomieszczenia wniosą jakieś przedmioty bądź jakiś obraz, który będzie zasłonięty bądź za jakimś parawanem. A osoby, które twierdzą, że potrafią dokonać tego OBE, żeby na przykład opisały, jakie przedmioty wnieśli z komisji do tego pomieszczenia bądź jaki obraz przedstawia, jaki malunek przedstawia ten obraz i tak to można byłoby to sprawdzić, ale nie wiem, czy takie badania już nie były przeprowadzane.
[01:38:54] - Było bardzo wiele takich badań, tylko może nie z obrazami, tylko na przykład z karteczkami. Raczej wychodziły negatywnie, ale są na przykład osoby, które twierdzą, że pozytywne badanie nigdy nie wyjdzie, bo ludzie nie mogą się dowiedzieć, że ktoś ich może podglądać. Dlatego nauka nie ujawni wyniku. To jest taka teoria spiskowa.
[01:39:23] - Ja oglądałem kiedyś-
[01:39:24] - Przepraszam, mnie osobiście nie przekonuje za bardzo.
[01:39:28] - Ja oglądałem film.
[01:39:29] - Jeżeli ktoś chce na przykład udowodnić istnienie telepatii, to powinien być w stanie to przecież wywołać w warunkach laboratoryjnych. Tak samo OBE.
[01:39:45] - Ja oglądałem.
[01:39:47] - Tutaj pozwolę sobie odwołać się do artykułu, który niedawno ukazał się na łamach strony Paranormalium, Radia Paranormalium. Bardzo długi artykuł, ale właśnie pokazuje przykład jednej ochotniczki, która na zawołanie potrafiła wywołać u siebie OBE. Więc jeżeli ktoś się bardzo postara, jeżeli ktoś naprawdę potrafi, to dla chcącego nic trudnego.
[01:40:15] - Ja-
[01:40:15] - Na niedawnym webinarze Michała Cieślakowskiego, założyciela Forum Psycho, a z zawodu hipnotyzer. Poruszając ten temat powiedział, że jest do zgarnięcia, już nie pamiętam jaka kwota, chyba 4 miliony dolarów. I jeśli ktoś potrafi łatwo wywołać OBE, wierzy w postrzeganie pozazmysłowe, to niech się do niego zgłosi i podzielą się tą kwotą. Bardzo chętnie się na takie coś pisze. Znaczy takie... Mów Robert, bo nie możesz się wypowiedzieć.
[01:41:07] - Właśnie ja tylko chciałem dodać, że oglądałem film ten „The Sleep” na Discovery, to znaczy na YouTubie był ten film, kopię tego filmu i był tam właśnie na początku ukazany eksperyment z OBE i z kartką, że pewna osoba położyła, zapisała coś na kartce, a inna leżała i patrzyła, co na tej kartce jest. I okazało się, że ta osoba umiała odczytać z tej kartki to, co jest na tej kartce napisane. Znaczy nie twierdzę, że ten eksperyment był jakiś prawdziwy, ale też nie twierdzę, że był fałszywy.
[01:41:59] - Żeby ten eksperyment był rzetelny. O to ci chodzi?
[01:42:05] - Znaczy ani go nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam.
[01:42:10] - To był jakiś eksperyment naukowy, czy też takie coś w stylu eksperymentów, jakie OBEnauci między sobą przeprowadzają?
[01:42:21] - Chyba to był eksperyment naukowy. Teraz znajdę ten film i wkleję tutaj na czat linka. Może ktoś będzie chciał obejrzeć. Chyba przeprowadzał profesor Tart chyba. Ten znany z tego. O, już mam. Już wklejam. Jak ktoś będzie chciał zobaczyć ten film.
[01:43:13] - Pozwolę sobie przypomnieć, że audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” jest realizowana na żywo. Dzisiaj wyjątkowo będzie troszkę krócej ze względu na okrojony nieco skład. Ale jeszcze troszkę czasu planujemy z wami spędzić. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również pisać. Nasze gadu-gadu to 36 08 80 02. Nasz czat: www.paranormalium.pl. Jesteśmy także na kontach na Facebooku, na kontach Radia Paranormalium oraz Oneironautów, a także na grupach tematycznych.
[01:44:12] - Jakiś czas temu pisałem na forum OOBE.pl wątek o istnieniu OOBE. Czy to jest prawda, czy to jest sen? Uczestniczyli w tej dyskusji między innymi Robert Noble, chyba też Starek Sugier. To był dość stary temat z 2006 czy 2007 roku. Robert Noble wspominał, że robili masę takich testów, ale nie odbył się taki test, który rzetelnie by potwierdził to zjawisko. Sam miał wątpliwości co do istnienia OOBE. Jeśli największy promotor OOBE w Polsce ma do tego wątpliwości, to też warto się nad tym zastanowić. Jeśli sami nie wiedzą, ale promują to zjawisko jako realne wyjście duszy spoza ciała.
[01:45:39] - Mam nadzieję, że panowie może też będą obecni, ci panowie, o których wspomniałeś na tej audycji i może powiedzą coś na ten temat. Może porozmawiamy, będziemy mieć szansę. Będzie taka pierwsza audycja. My jako ruch oneironautyczny będziemy jej patronami. Mam nadzieję, że te środowiska będą miały szansę podyskutować na ten temat. Debata oksfordzka to będzie.
[01:46:12] - Myślę, że byłoby dobrze zamieścić właśnie na forach oneironautycznych i OOBE-nautycznych takie zaproszenie do wzięcia udziału w dyskusji. Co wy na to?
[01:46:33] - W pełni popieram, by zapraszać ludzi na tą debatę. Mam chyba sporo znajomych na Facebooku, osób, które są z różnych środowisk, to mogę też pozapraszać. Może też na forach dać, na różne strony, to może ktoś się przyjrzy i będą rozmawiać.
[01:47:17] - Tak jak słuchacze słyszą, dzisiaj skład jest dosyć okrojony. Tutaj mieli się pojawić też Dawid i jeszcze inni oneironauci. Niestety Mariusz Sobkowiak dzisiaj nie mógł do nas dołączyć, ale mamy nadzieję, że usłyszymy się z Mariuszem już za tydzień. Będziemy powolutku kończyć tą dzisiaj wyjątkowo krótszą audycję. Też powiem szczerze, że niezbyt dobrze się dzisiaj czuję. Czy panowie macie może kilka słów podsumowania? Może jeszcze kilka słów na zakończenie?
[01:48:02] - Po pierwsze to, żeby się nie stresować, żeby zwolnić tempo życia. Wtedy nie będzie cię spotykał ani paraliż przysenny. Może większą szansę, że was nie spotka paraliż przysenny ani koszmary. Dalej zachęcam do odwiedzania naszego fanpage'a on facebook.com/OneiroSociety oraz naszej strony OneiroSociety.tk. Do dołączania do nas poprzez formularz EFDC: OneiroSociety\EFDC i dołączanie do ruchu i działania jako jego człowiek.
[01:49:00] - Borys?
[01:49:05] - Podobnie jak Robert co do paraliżu. Jeśli ktoś ma z tym problemy, nie stresować się, szczególnie ujarzmić swój strach do tego zjawiska. Wykorzystać rady, o których mówiliśmy co do przechodzenia z tego stanu do snu świadomego. Zachęcamy. Co do kontroli snu, nie martwić się. Jeśli coś nie wychodzi, to przyjdzie z czasem. Zachęcamy do dołączania do ruchu oneironautycznego.
[01:49:58] - Też niepotrzebnie nie myśleć za dnia o tym paraliżu, bo negatywne myśli przyciągają złe rzeczy.
[01:50:05] - I demony. Też to są złe rzeczy.
[01:50:13] - Myśleć pozytywnie.
[01:50:16] - Przede wszystkim. Dzisiaj wyjątkowo ta nasza audycja była krótsza, ale mam nadzieję, że za tydzień już spotkamy się w pełnym składzie. Tym razem oneironautyczno-OBE-nautycznym. Przypominamy, że cały czas jesteśmy dostępni na Facebooku, na stronkach Radia Paranormalium i oneironautów. Choć schodzimy z anteny, to jednak jeszcze się z wami dzisiaj nie żegnamy. O 23:00 na antenie Radia Paranormalium i zaprzyjaźnionego z nami Radia Na Fali kapitan Tomek jak zawsze o tej porze zaprasza na hiperprzestrzeń. Tak jak mówiliśmy, planujemy zorganizowanie debaty oneironauci kontra OBEnauci. Na pewno będzie bardzo ciekawie. Mamy nadzieję, że debata dojdzie wtedy do skutku. Zapraszamy również do lektury artykułów o stopniach świadomości, o syndromie zmory, o paraliżu sennym.
Linki do tych artykułów będą dostępne w archiwum Radia Paranormalium w opisie do dzisiejszego odcinka audycji. Oczywiście cały czas przyjmujemy pytania, sugestie, komentarze. Nawet w czasie, gdy nie ma nas na antenie, zawsze ktoś będzie dyżurował czy to na Facebooku, czy to na stronie Radia Paranormalium, czy to pod kontaktami do Radia Paranormalium na Skype, na Gadu-Gadu i na telefonie. Tak więc można do nas dzwonić, pisać zawsze, wszędzie i o każdej porze. Jeżeli będą jakieś pytania dotyczące świadomych snów, postaramy się na nie odpowiedzieć w kolejnych odcinkach. A dziś już wyjątkowo troszkę wcześniej niż normalnie żegnamy się ze słuchaczami audycji „Świadomy sen nasz drugi świat”. Radio Paranormalium się jeszcze nie żegna. Dzisiaj jeszcze będzie jedna audycja na żywo. Natomiast jeżeli ktoś już teraz wybiera się do łóżka, to oczywiście życzymy jak zawsze pięknych, kolorowych, paranormalnych-
[01:52:47] - I świadomych
[01:52:47] - ... magicznych, świadomych snów. I do usłyszenia ponownie już wkrótce — mówił Marek Sęk "Ivellios". Po drugiej stronie Skype'a byli oneironauci: Robert.
[01:53:01] - Do widzenia.
[01:53:05] - Oraz Fallon Live.
[01:53:07] - Cześć.
[01:53:09] - I pozostał z nami do końca audycji również Adrian, nasz wierny słuchacz. Dziękujemy bardzo.
[01:53:16] - Do usłyszenia. Do widzenia.
[01:53:19] - Do usłyszenia i dobranoc. Radio Paranormalium — paranormalny głos w twoim domu. Do usłyszenia ponownie już niedługo.