[00:17] - Halo, halo! Pobudka, śpiochy. Nie spać, słuchać Radia Paranormalium, bo właśnie zaczynamy na naszej antenie kolejny odcinek audycji „Świadomy sen - nasz drugi świat”. Z tej strony przy mikrofonie Marek Sęk "Ivellios". Po drugiej stronie Skype'a są Dawid Rudnicki i Robert Niemiec, oneironauci. Będziemy jeszcze za chwilę próbowali się połączyć z Mariuszem Sobkowiakiem. Niestety prawdopodobnie połączenia przez Skype'a ze względów technicznych nie uda się zrealizować, dlatego też będziemy dokonywali wszelkich prób, aby połączyć się z nim przez Skype'a. Można do nas dzwonić oczywiście. Audycja cały czas jest realizowana na żywo. Muszę jeszcze wyregulować troszeczkę głośność mikrofonu.
Tak, już lepiej. Audycja jest realizowana na żywo. Można do nas dzwonić. Nasz numer to 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Czekamy również na komentarze, pytania, sugestie i różne inne ciekawe wiadomości na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02, jak również na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych LD. Uwaga, uwaga, drogi świecie, drogie słuchaczki, drodzy słuchacze, zaczynamy wydzwaniać do Mariusza. Mamy nadzieję, że się uda. A jeśli chodzi o temat dzisiejszej audycji, to tak sobie ustaliliśmy, że rozpoczniemy dzisiejszą audycję od małej kontynuacji wątku sprzed tygodnia. Witamy Mariusza.
[02:31] - Witam serdecznie. Przepraszam, Skype oczywiście musiał nawalić. Także dziękuję bardzo, że połączyliście się i jestem na antenie Radia Paranormalium. Także witam serdecznie wszystkich słuchaczy, miłośników ruchu oneironautycznego. Po tej stronie Mariusz Sobek, ruch oneironautyczny.
[02:46] - Witaj, Mariusz.
[02:48] - Witam, Robercie, witaj serdecznie. Słychać mnie bez problemu, nie?
[02:59] - Słychać, słychać bardzo dobrze.
[03:01] - To dobrze, bo przy moim seplenieniu to nigdy nie wiadomo. Z tego, co zrozumiałem, kontynuujemy na samym początku wątek, który zaczęliśmy tydzień temu. Wątek, który wywołał wiele emocji i wypieki na twarzy wielu osób.
[03:13] - Tak, wątki relacji damsko-męskich późną porą zawsze wywołuje wypieki i zawsze przyciąga ciekawych słuchaczy. Zapomniałem jeszcze dodać, że czekamy także na pytania i komentarze na naszym czacie na www.paranormalium.pl. Tam również można pisać. Pytania będziemy oczywiście przekazywać i spróbować znaleźć na nie odpowiedź na antenie Radia Paranormalium.
[03:45] - Ja zaznaczę, że sny i śnienie to jest tak niezwykłe zjawisko i tak niezwykły obszar badań, że dziś, w XXI wieku, w momencie, kiedy wysyłamy ludzi na Księżyc, w momencie, kiedy zdobywamy najwyższe i najniższe punkty naszego globu, jednocześnie nie posiadamy odpowiedzi na tak proste pytania. Wydawałoby się tak proste pytania jak to, dlaczego śnimy, dlaczego co noc, kiedy zamykamy powieki, przeżywamy te niezwykłe przygody w świecie marzeń sennych. Także postaramy się oczywiście na każde pytanie odpowiedzieć na podstawie tego, co sami doświadczyliśmy. Na podstawie wiedzy, którą zdobyliśmy, na podstawie teorii, które zostały stworzone. Ale nie zawsze odpowiedź będzie brzmiała tak, tak, nie, nie. Najpiękniejszym, co możemy odkryć, jak stwierdził kiedyś Albert Einstein, są tajemnice i właśnie tego będziemy dotykać na antenie Radia Paranormalium. Także zachęcam do pytań. Nie zrażać się, jeśli pytanie nie będzie definitywne i kategoryczne. Na pewno dzięki tym odpowiedziom na te pytania pojawi się jeszcze wiele innych pytań. I to właśnie dzisiaj odkryjemy, czyli parę tajemnic.
Odnosząc się do tego tematu, o którym była mowa tydzień temu, do tematu stosunków damsko-męskich, seksualności, seksu w łóżku. Na pewno wiele pytań jeszcze pojawiło się za pomocą różnych kanałów komunikacji z Radiem Paranormalium. U nas również pojawiło się kilka takich pytań. Dostaliśmy kilka ciekawych maili. Kiedy tylko możemy, staramy się na nie odpowiadać, ale nie zawsze się udaje. Ja mam dzisiaj przy sobie taką wspaniałą książkę, którą gorąco polecam i która mi towarzyszy od kilku lat. To jest książka Kennetha Kellera, psychoterapeuty z Kalifornii, który ukończył Uniwersytet Berkeley, gdzie studiował między innymi psychoterapię gestalt, jungowską, hipnoterapię Erickсона. Książka nosi tytuł „Słońce i cień. Mój eksperyment ze świadomym śnieniem”. Otóż Keller podjął takie właśnie studia nad snem świadomym.
Dotknął również takiego zagadnienia, jakim jest ekstaza cielesna, ekstaza miłosna, seksualna w świadomym śnie. W książce często się do tego odnosi. Ja, jeśli jest taka możliwość, pozwolę sobie Przytoczyć krótki fragment z tej książki dotyczący seksualności w LD, bo często te pytania, które się pojawiają, dotyczą tego, czy seks w LD może zastąpić w jakiś sposób seks w świecie realnym. My tutaj staraliśmy się tydzień temu wskazywać i wykazywać, że nie jest to być może alternatywa, która ma cokolwiek zastąpić, ale zjawisko co nieco jakościowo różne i to jakościowo niekoniecznie na niekorzyść samego zjawiska LD czy seksu w LD. Także pozwolę sobie przytoczyć ten krótki fragment, który o takiej seksualności, o doświadczeniach ekstatycznych w LD mówi. Cytat z książki Kennetha Keltera: „Zacząłem dowiadywać się, że kolejną możliwością, korzyścią lub darem stanu świadomego śnienia jest podwyższona ekstaza seksualna. Nie doświadczyłem tego sam, lecz jedna z moich studentek podczas świadomego snu osiągnęła orgazm, który jak oświadczyła, był absolutnie nie do opisania”. Trzeba przyznać, że studentka odważna i bezpruderyjna, skoro podzieliła się czymś takim ze swoim wykładowcą. Ale cytuję dalej.
[07:12] - Dziękujemy za podzielenie się studentce. Wiemy, że nas nie słyszy, ale i tak jesteśmy wdzięczni.
[07:19] - A kto wie? Nic nie wiadomo nigdy. Ta studentka zapewniła wszystkich obecnych na wykładzie, że nigdy wcześniej w życiu nie czuła tak intensywnej i przenikliwej przyjemności seksualnej ani na jawie, ani we śnie. Lektura książki Patrycji Garfield „The pathway to ecstasy” uświadomiła mi istnienie licznych ekstatyczno-orgazmicznych, świadomych snów i zacząłem rozważać, że orgazm jest prawdopodobnie przygotowaniem lub nikłym przedsmakiem najwyższego orgazmu błogości, za którym tęskni każda ludzka dusza. Kenneth Kelter wchodzi już tutaj w takie nieco wyższe tony, ale faktycznie, jeśli prześledzimy takie sny erotyczne, jeśli zapoznamy się ze snami erotycznymi, które opisywał w swoich książkach między innymi Adam Guttow, zobaczymy, że są to doświadczenia, które znacząco różnią się od seksualności, z którą mamy do czynienia na jawie. Są to chociażby spotkania z samą ogromnej wielkości waginą, z którą kontakt daje wiele błogości i przyjemności. Także nie uważamy, że należałoby zastępować te kontakty cielesne na jawie różnymi ekstatycznymi stanami w świecie świadomego snu. Uważamy, że są to doświadczenia równie ważne i jakościowo różne, dlatego jedno nie może zastąpić drugiego, ale może być doskonałym dodatkiem i na pewno nowym doświadczeniem, które może przynieść nam wiele radości. Tym bardziej zachęcam, jeśli ktoś nie słyszał audycji tydzień temu, zachęcam do tego, żeby wejść na stronę Radia Paranormalium do archiwum i przesłuchać jeszcze raz tę audycję i spróbować.
[08:59] - Zaznaczamy, że audycja jest dosyć długa, więc trzeba będzie jeden wieczór poświęcić, ale myślę, że to audycja warta poświęcenia na pewno.
[09:13] - Dokładnie.
[09:16] - Cztery godziny.
[09:19] - Cztery godziny. O, ktoś tam do nas się chyba dobija albo kogoś nie słychać. Ktoś nam tam „halo” krzyczy. Ktoś nam krzyczy „halo”.
[09:28] - To krzyczy Robert.
[09:31] - A, to jest Robert walczy z techniką, tak mi się wydaje. Walczy z techniką, która dzisiaj jakoś zawodzi. Ktoś nas próbuje tutaj odcinać od kontaktu z Radiem Paranormalium. Ja w każdym razie zwrócę uwagę na to, że w pewnym momencie książki Keltera nazywa on takie doświadczenia seksualne, cielesne frywolną igraszką. Frywolną igraszką, ale nie w sensie czegoś, czego nie należałoby próbować doświadczać, bo słuchacze Radia Paranormalium i nasi sympatycy, którzy również do nas pisali, zwracają często uwagę na to, że świadomy sen jest doświadczeniem tak niezwykłym, niemalże duchowym. Wbiją w bardzo wysokie tony w tych mailach, że nie należałoby go sprowadzać do czegoś tak niskiego, jak kontakty seksualne, chociażby z postaciami sennymi, z naszymi projekcjami.
[10:23] - Szczególnie też dużo było głosów tego typu tydzień temu podczas audycji.
[10:31] - Tak, ja sobie z tego zdaję sprawę, bo wiele tego typu komunikatów również do nas dociera. My staramy się przekonywać, że świadome sny są częścią naszego życiowego doświadczenia, które ma wnieść w życie wiele radości. Skoro te niezwykłe ekstatyczno-orgazmiczne doświadczenia mają przynieść nam radość, jednocześnie nie krzywdząc nikogo, to nie widzimy powodu, dla których nie należałoby spróbować. Z racji tego, że większość członków ruchu oneironautycznego, ze mną na czele, to osoby, które nie łączą świadomych snów z różnego typu doznaniami astralnymi. Nie uważamy, że we śnie spotykamy jakieś postacie astralne, chociaż zdarzają się oczywiście wyjątki. Ruch oneironautyczny jest bardzo egalitarnym zrzeszeniem i nikogo nie wykluczamy, jednak staramy się obalać pewne mity dotyczące tego, czym są te postacie, które spotykamy we śnie. Tydzień temu zwracaliśmy uwagę na to, że to są po części projekcje nas samych, jakichś części naszych osobowości. Tam zadzwonił pan w trakcie radia, który zaoponował. Ja zwracam uwagę na to, że jest to jedna z teorii. W swojej książce „Sen w psychoterapii” pani profesor Hill mowa jest o takich trzech teoriach dotyczących tego, czym są te postacie, czym są różnorodne obiekty, które spotykamy we śnie.
Jedna z tych teorii mówi o tym właśnie, że każda Każdy element, nie tylko ożywiony, również nieożywiony, nawet pogoda czy przyroda, to być odzwierciedleniem jakiejś części naszej osobowości. W takim narzędziu do samodzielnej analizy marzeń sennych, które mogą państwo pobrać z naszego oneironautycznego kronika Oneiro Society, możemy rozpatrywać marzenie senne, każde z jego elementów właśnie pod kątem tego, w jaki sposób ten element marzenia sennego, jakaś postać, jakieś zwierzę, pogoda, która akurat wtedy dominuje, zjawisko, z którym mamy do czynienia, co tak naprawdę mówi o nas samych, bo częścią nas samych ten element marzenia sennego jest. To już jest, myślę, dążenie do czegoś w rodzaju autoterapii świadomieśnie, z racji tego, że zaczynamy analizować sny po to, żeby dowiedzieć się czegoś o nas samych, po to, żeby móc wprowadzić pewne zmiany w swoim życiu, jeśli uważamy, że coś jest nie tak, bo jesteśmy zdania, że sny mogą nam sygnalizować, że coś w naszym życiu zmierza w niewłaściwym kierunku, co należałoby zmienić. Tak że sny nie tylko są źródłem radości, również seksualnej, ale mogą przynieść nam odpowiedzi na bardzo ważne pytania. I to już wchodzi w sferę takiej autoterapii, terapii samego siebie przy wykorzystaniu tego, co jest dla nas ogromnie cenne i właściwe tylko nam, czyli właśnie naszych snów. Dzisiaj postaramy się również opowiedzieć co nieco o temacie autoterapii przy wykorzystaniu marzeń sennych, również w odniesieniu do profilaktyki, chociażby przeciwuzależnieniowej. Tak że będziemy płynąć dzisiaj też na szerokie wody, nie do końca zbadane. Nie damy odpowiedzi na pewno na wszystkie pytania, ale warto się nad tymi pytaniami zastanowić. Warto zgłębić kilka tajemnic, które dzisiaj postaramy się poruszyć.
[14:04] - Za pośrednictwem Facebooka pojawiło się pytanie: „Ile trwa seks w świadomym śnie?”
[14:14] - Doświadczenia seksualne w świadomym śnie, właściwie jak każda inna czynność wykonywana w świecie marzenia sennego, jest bardzo czasowo zróżnicowana. Trzeba zauważyć, że osoby, które dopiero zaczynają świadome śnienie, nie zachęcam, żeby pierwszą czynnością, od której zaczniemy w momencie, kiedy zdamy sobie sprawę z tego niezwykłego faktu, że znajdujemy się we śnie, nie zachęcam do tego, żeby tą pierwszą czynnością, którą podejmiemy, będzie próba podjęcia kontaktu seksualnego z jakąś projekcją, dlatego, że jest to czynność, która najczęściej prowadzi do przerwania snu, do wytrącenia nas z tego świata sennego.
[14:56] - Właśnie często na forach w tematach poświęconych LD ludzie skarżą się, że w czasie świadomych snów z seksem na pierwszym planie wyrzuca ich ze snu.
[15:07] - Tak. Myślę, że wiąże się to-
[15:07] - Chodzi o to, że zabierają się do tego, za przeproszeniem, od dupy strony.
[15:13] - Od dupy strony. Właśnie, bo nie powiem, że seks nie jest ogromną motywacją. On jest ogromną motywacją do tego, żeby rozpoczynać przygodę z LD, ale jeśli nam się uda i postanowimy wtedy zrealizować swoje żądanie, może się to skończyć tym, że nasze LD długo nie potrwa. Powiem tutaj o własnym doświadczeniu. To całkiem niedawno, właściwie tydzień temu, w sobotę, kiedy obudziłem się w dzień audycji w Radiu Paranormalium, miałem sen świadomy, w którym również próbowałem zrealizować jakieś swoje seksualne zachcianki. Skończyło się to fałszywym przebudzeniem, dwukrotnym fałszywym przebudzeniem. Dwukrotnie podjąłem próbę podjęcia tych czynności seksualnych. To się nie udało. W końcu się obudziłem. Ale przed tym obudzeniem przy moim łóżku podczas fałszywego przebudzenia znalazła się pewna postać senna, która powiedziała do mnie następujące słowa.
Jeśli mam przy sobie swój dziennik snów, to postaram się zacytować, aby się nie pomylić. A jest. Powiedziała do mnie następującą rzecz. O, już mam. Tak że jakaś postać senna. Był to mężczyzna, który znajdował się przy moim łóżku podczas fałszywego przebudzenia, bo podczas fałszywego przebudzenia najczęściej budzę się w swoim łóżku. Więc stojąc przy tym łóżku powiedział do mnie takie słowa: „Gdy osiągamy to, czego chcemy we śnie, wtedy się budzimy”. Tak że jeśli moim celem było podjęcie jakichś kontaktów seksualnych, to w momencie, gdy zacząłem je podejmować, rzeczywiście obudziłem się dwa razy fałszywie. W końcu obudziłem się w rzeczywistości. Myślę, że jest to związane z silnymi emocjami, które pojawiają się podczas kontaktów seksualnych, również w LD.
Zauważmy, że gdy podejmujemy próby latania i one się nie udają, zaczynamy spadać i tr upią te silne emocje również powodują wybudzenie. Tak że zachęcałbym do tego, żeby postarać się w momencie, w którym zaczynamy zauważać pierwsze oznaki rozpadania się snu, czyli najczęściej wtedy na początku zaczynamy tracić zmysł dotyku. W moim przypadku postacie senne często zamierały, stawały się wręcz sztuczne, więc gdy zdawałem sobie sprawę, że do tego dochodzi, na moment przerywałem czynności, do których próbowałem się zabrać, skupiając się na tym, co dzieje się wokół mnie. Postarałem się poczuć łóżko. Można spróbować krzyczeć. Krzyczenie często doprowadza do tego, że wyostrza się ten świat senny wokół nas. To jest czynność, myślę, dla ludzi, którzy wyspecjalizowali się niejako w LD i nadal próbują. Ale mogę pokazać, mimo że właściwie każdego tygodnia doświadczam świadomego snu, to nawet w moim przypadku zdarza się, że prowadzi to do przebudzenia. Natomiast nie powiem, że nie jest możliwe, bo jak najbardziej może się udać, może się powieść. Będę zachęcał do tego, żeby próbować, tylko może w momencie, w którym już nauczymy się Niejako przedłużać stan świadomego snu i kiedy zaczniemy wykonywać inne czynności, wtedy możemy się zabrać do tego, że tak powiem kolokwialnie, od dupy strony.
[18:30] - Dużo mówisz. Tak szczerze nie odpowiedziałeś na pytanie.
[18:35] - Konkretnie.
[18:40] - Ja słyszę słuchacza bardzo cicho właściwie, ale pan tam zauważył bodajże, że nie odpowiedziałem konkretnie na pytanie, ile ten seks w świadomym śnie trwa.
[18:51] - Ile trwa seks? Nieważne. Za dużo mówisz.
[18:54] - Przepraszam bardzo, strasznie słabo cię słychać. Możesz może troszeczkę zbliżyć się do mikrofonu?
[19:06] - Teraz lepiej?
[19:08] - Teraz lepiej, Dawidzie. Chciałbym tutaj wspomnieć, że teraz pewien użytkownik, nasz fan z Facebooka, Daniel Aleksander Kamieński, zadał pytanie na naszej stronie: czy seks w LD może być przyjemny? To pierwsze oraz drugie: czy zwykłym snem też da się leczyć?
[19:29] - Pierwsze pytanie jest absurdalne. Może być, a właściwie praktycznie zawsze jest przyjemny. Jeśli chodzi o drugie pytanie, to teoretycznie tak, ale mamy małą możliwość kontrolowania przebiegu terapii, więc świadomy sen pod tym względem jest o niebo lepszy.
[19:55] - Właśnie. Skoro jesteśmy już przy temacie świadomego snu jako terapii, to bardzo jeszcze raz zachęcam do zapoznania się z naszą akcją „Świadomy sen przeciw narkotykom”. W niej zachęcamy ludzi, jak bezpiecznie osiągnąć tak zwany haj tylko przy użyciu świadomego snu, bo to jest naprawdę lepsze. Możemy to kontrolować. Bezpieczniejsze. Na nic nie zejdziemy. A takiego haju na przykład po LSD nie możemy kontrolować.
[20:34] - Jeśli jesteśmy uzależnieni od narkotyków na tyle, że jeszcze nie jesteśmy uzależnieni fizycznie, a tylko psychicznie, można łatwo zwalczyć uzależnienie z pomocą świadomego snu. Ponieważ można to robić, znaczy zażywać te narkotyki w świadomym śnie, nie szkodzić zdrowia i powoli odstawiać, bo naprawdę jest wiele innych rzeczy, które są po prostu ciekawe.
[21:02] - Ja bym też chciał tutaj powiedzieć, że- chciałbym tutaj wspomnieć, że dlaczego ludzie ciągną do tych narkotyków? To jest najważniejsze pytanie, kiedy chcemy wyleczyć z uzależnienia z narkotyków. Dlaczego ludzie garną się do narkotyków? Odpowiedź jest prosta. Ludzie garną się do narkotyków, bo po prostu chcą osiągnąć coś innego, bo mają codziennie to samo. Mają codziennie: rano wstaję, idę do pracy lub szkoły, później wracam, jem obiad i coś tam robię, jem kolację i kładę się spać. I tak ciągle. Taki schemat. Ludzie chcą uciec od tego schematu, dlatego zażywają narkotyki. I tutaj dlatego świadomy sen może być bezpieczną alternatywą, bo też mamy szansę robienia czegoś innego niż zwykle, czegoś nieszablonowego.
Możemy się wyzwolić z tej rutyny w świadomym śnie, bo możemy robić, co chcemy i dlatego świadomy sen może być najlepszą alternatywą dla narkotyków. Bo narkotyki są niebezpieczne, a świadomy sen jest bezpieczny.
[22:22] - Świadomy sen jest wspaniały, dlatego, że to jest jedno z nielicznych miejsc, w którym tak naprawdę możemy być sobą. Tam nas nikt nie widzi. Możemy zrobić wszystko. Bez prawa religii, bez osądu nikogo z zewnątrz.
[22:40] - Ja zwrócę uwagę może na to, że istnieje pewne ryzyko. Świadomy sen rzeczywiście jest doznaniem wspaniałym, jest doznaniem ekstatycznym. Nie da się właściwie porównać do niczego stanu, w którym w momencie, kiedy znajduję się w marzeniu sennym i patrzę na swoje dłonie i widzę, że z nimi jest coś nie w porządku, mam sześć lub siedem palców i świadomię sobie, że śnię, to to poczucie bezpieczeństwa, które się wtedy pojawia, to poczucie kontroli, które się wtedy pojawia, jest nie do porównania z niczym. Dotyczy to również stosowania różnych substancji psychoaktywnych, narkotyków. Nie powiem, że stosowałem wszystkie możliwe substancje psychoaktywne, ale zdaję sobie sprawę z tego, że w przypadku wprowadzania tych substancji do organizmu nie ma możliwości kontroli tego, co się z nami dzieje, chociażby w przypadku substancji halucynogennych. Halucynacje mają to do siebie, że wiążą się z postrzeganiem tego, co pojawia się przed naszymi oczami, tych postaci, tych zjawisk, w których bierzemy udział jako czegoś prawdziwego, więc czegoś, do czego nie możemy się odnieść, czegoś, od czego nie możemy się odseparować. Z halucynacją możemy rozmawiać, z halucynacją możemy walczyć, możemy przed nią uciekać, ale nie możemy się od niej zdystansować. W takim stanie ciężko rozkoszować się wizjami i obrazami, które pojawiają się w przypadku stosowania halucynogenów. LD daje nam zupełnie inaczej. LD daje nam bezpieczeństwo i daje nam kontrolę nad tym, w czym bierzemy udział i kontrolę nad tym, co się przed nami pojawia.
Zagrożenie wiąże się z tym, że- Z eskapizmem, o którym często tutaj wspominaliśmy, o którym mówiliśmy też tydzień temu, czyli uciekaniem w ten świat marzenia sennego, który wydaje nam się dużo lepszy i dużo piękniejszy od tego świata na jawie. Bo mówili tutaj panowie, Dawid bodajże przede mną, że tam jest ten świat, w którym możemy być sobą. A ten świat tutaj, w rzeczywistości, świat na jawie to świat, w którym być sobą nie możemy, w którym jest masa ograniczeń, który jest związany z taką rutyną, o której mówił Robert. Świadomy sen ma to do siebie, że podczas snu, biorąc udział w pewnych wydarzeniach, uczestnicząc w treści marzenia sennego, rzeczywiście odczuwając to bezpieczeństwo w momencie, kiedy możemy być sobą, możemy jednocześnie zwalczać różnego rodzaju swoje słabości, fobie. Podczas snu, jak podczas wizualizacji tworzą się nowe połączenia między synapsami w naszym mózgu. Połączenia, które zmieniają sposób funkcjonowania naszego umysłu w taki sposób, że oddziałuje to również na nasze życie na jawie. Także zachęcałbym do tego, żeby stosować świadomy sen jako formę autoterapii właśnie, a nie jako formę ucieczki przed tym światem, który nie jest doskonały i nie jest bezpieczny.
[25:37] - Ja bym też tu chciał powiedzieć, że teraz Daniel Aleksander Kamieński znowu napisał komentarz: „LD zamiast LSD”. I pytanie, czy to było. Właśnie tak, LD zamiast LSD. Tak w swojej książce „Jasność” pisali Adam Byczkowski i Robert Stein. Początek naszej akcji, początek naszego ruchu oneironautycznego bierze się właśnie z akcji Świadomy Sen Przeciw Narkotykom. Nasz ruch wywodził się na początku, bo na początku ruch oneironautyczny był akcją Świadomy Sen Przeciw Narkotykom i dopiero potem się przekształcił. A świadomy sen jako alternatywa dla narkotyków to jedna z naszych najważniejszych akcji.
[26:38] - Myślę, że nawet najważniejsza.
[26:43] - Jedna z ważnych. I razem z Mariuszem, z którym założyłem ten ruch, kontynuowaliśmy tą akcję i z resztą członków ruchu obecnymi tutaj kontynuowaliśmy tą akcję.
[26:59] - Co do akcji Świadomy Sen jako alternatywa dla narkotyków, taką akcję faktycznie prowadzimy już od jakiegoś czasu w łonie ruchu oneironautycznego. Staramy się za pomocą tej akcji zwrócić uwagę na fakt, że podejście do profilaktyki przeciwuzależnieniowej, również przeciwnarkotykowej, jakie stosowane jest od dłuższego czasu, czyli podejście, które skupiało się na straszeniu. Jeśli pamiętamy, kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem i kiedy puszczano nam w szkole filmy edukacyjne dotyczące narkotyków, to w tych filmach zawsze pojawiał się taki element, którym straszono nas skutkami używania narkotyków czy używania innych substancji psychoaktywnych. Tak samo jest w przypadku papierosów chociażby. Te wszystkie oznaczenia na paczkach: „powoduje impotencję”, „powoduje raka”. To ma straszyć. Jednak badania wykazały, że strach nie działa. Strach nie działa w takim stopniu, aby zniechęcić młodych ludzi do stosowania różnego rodzaju używek, różnego rodzaju substancji psychoaktywnych. Staramy się podejść od zupełnie innej strony, a mianowicie dać alternatywę. Dać alternatywę, pokazać coś, co może zastąpić stosowanie substancji chemicznych, wprowadzanie do organizmu substancji chemicznych, które wpływają negatywnie na nasze zdrowie i prowadzą nawet w końcowym stadium do śmierci.
Młodzi ludzie od wieków, zarówno w rozwoju gatunkowym naszego gatunku, jak i w rozwoju osobniczym, będą starali się zmieniać stan swojej świadomości. I chowanie głowy w piasek, udawanie, że narkotyki nie istnieją, że nie istnieje alkohol, dzięki temu uchronimy tych młodych ludzi, jeżeli nie będziemy im o tym mówić, do niczego dobrego nie prowadzi. Straszenie też do niczego dobrego nie doprowadzi. Doprowadzić może pokazanie alternatywy. Alternatywy, która nie wygląda wcale gorzej, a czasem nawet dużo lepiej od tego tripu, który mogą nam przynieść różnego rodzaju substancje wprowadzane z zewnątrz do organizmu. W ramach tej akcji także publikujemy artykuły chociażby na stronie narkomania.org.pl. Zachęcam, żeby tam wejść i przeczytać szereg naszych artykułów, chociażby „Oneironautyka jako alternatywa dla substancji psychoaktywnych” czy „Świadomy sen jako forma autoterapii i efektywny sposób osiągania odmiennych stanów świadomości”. Kiedy pojawił się u nas Dawid Rudnicki, który szybko został menadżerem naszego ruchu, który pojawił się jak burza, po prostu zaczął wprowadzać różnego rodzaju rozwiązania, to pojawił się taki pomysł, aby stworzyć od początku do końca zakrojony program profilaktyczny odnoszący się do wykorzystania snów świadomych i zjawiska oneironautyki w profilaktyce pierwszorzędowej i drugorzędowej osób, które są zagrożone narkomanią, jak również w przypadku całej populacji i przekazania tych programów do ośrodków terapeutycznych. Z takim pomysłem Dawid się pojawił, podjął już pewne kroki. Nie wiem, czy Dawid mógłby nam powiedzieć coś więcej na temat tego.
[30:06] - Z obecnym tu Robertem i jeszcze jeden. Halo, słychać mnie?
[30:17] - Tak.
[30:20] - Robert, coś u ciebie strasznie szumi.
[30:23] - To pewnie wiatr od komputera.
[30:26] - Wraz z obecnym tu Robertem, jeszcze jednym członkiem naszego ruchu, przygotowujemy tekst materiału promocyjnego. Jesteśmy w fazie końcowej. Rozmawiałem z panem z grupy Terapeuci Uzależnień na Facebooku, którą serdecznie zapraszamy, żebyście się z nią zapoznali. Powiedział nam, że z chęcią przedstawi nasze materiały na swojej stronie oraz możemy je przedstawić na tym fanpage'u.
[31:00] - Ja bym też tu chciał dodać, bo się teraz zapytał. Przepraszam naprawdę za mój wiatraczek, ale taki komputer. Daniel Aleksander Kamieński zapytał: „Jak wygląda używanie narkotyków w LD?” To właśnie Adam Bytof i Robert Stein w swojej książce „Jasność”... Znaczy nie, przepraszam. To też było opisane, ale w książce Mariusza Sobkowiaka, naszego tutaj obecnego kolegi, również było opisane użycie narkotyków w świadomych snach. Tam były różne opisy z różnych forów. W książce pana Bytofa i Steina „Jasność” chyba też to było opisane, ale w książce naszego obecnego tu kolegi Mariusza „Nasze drugie życie. Przewodnik po fazie nieświadomym świecie snu” w jednym z rozdziałów są opisane skutki zażycia różnych substancji psychodelicznych w świadomym śnie. I z tego, co czytałem, to widzę, że bardzo ciekawie to wygląda, że nawet mocniej się czuje te wszystkie odczucia i można doświadczyć tripu, nawet jak się nie zażyło danej substancji.
[32:32] - Jeśli doznamy tripu, nie zażywając tej substancji, to on nie będzie identyczny taki jak na jawie, ponieważ nie znamy tego odczucia tak dokładnie. Halo, nie wiem, czy mnie słychać.
[32:56] - Słychać bardzo dobrze.
[33:06] - Tutaj Avelan Alef von Pimperstein spytał się nas: „Czy w LD są bad tripy?” Prywatnie zjadam jabłko.
[33:22] - Proszę.
[33:24] - W świadomych snach nie ma bad tripów, ponieważ całkowicie panujemy nad tripem, więc nie może się stać coś, czego my byśmy nie chcieli.
[33:36] - I to jest, myślę, najlepsza odpowiedź na to pytanie. Rzeczywiście w momencie, w którym mamy kontrolę nad tym, co się dzieje, a na tym właśnie polegają sny świadome, ciężko mówić o tak zwanych bad tripach. Oczywiście tak jak pojawiają się różnego rodzaju nieprzyjemne wizje przy zażyciu substancji chemicznych, tak również mogą się pojawiać nieprzyjemne sny, koszmary po prostu. Jednak w świadomym śnie posiadamy możliwość kontroli, która sprawia, że w każdym dowolnym momencie możemy właściwie zmienić przerażającą istotę, która się pojawiła w stokrotkę czy otoczenie cmentarza w jakieś miejsce, które bardziej nam odpowiada. Ja mówiłem tutaj o poczuciu bezpieczeństwa. Ktoś, kto nie doświadczył świadomego snu, tak naprawdę myślę, nigdy w życiu nie dozna tego poczucia bezpieczeństwa, które się wtedy pojawia. Mając świadomość tego, że wszystko, co nas otacza, jest tak naprawdę wytworem naszego umysłu i nie może nas w żaden sposób skrzywdzić, nie jesteśmy w stanie bać się niczego, co się pojawi. Zupełnie inaczej jest w przypadku zażywania substancji psychoaktywnych, których, jak mówiłem, definicja halucynacji polega na tym, że nie posiadamy świadomości tego, że to, co widzimy, nie jest prawdą. Halucynacja zawsze wiąże się z nieprzejednaną wiarą w rzeczywiste istnienie omamu, który mamy przed swoimi oczami, więc trudno się wtedy nie bać, trudno nie uciekać, nie skakać z okiem. Natomiast w przypadku snu świadomego mając świadomość, że nawet jeśli pojawia się coś niepokojącego, to nie tylko nie jest to prawdziwe, ale nie jest w stanie wyrządzić nam żadnej krzywdy.
To poczucie bezpieczeństwa, które towarzyszy nam w śnie świadomym, potrafi nas ochronić przed tym zjawiskiem, o które tutaj pan pytał, czyli właśnie bad tripach.
[35:28] - Tutaj znowu Daniel, nie wiem, on chyba jest jakimś naszym albo psycho-sanem, podesłał link do Demotywatora: „Po co ćpać, można spać” z pytaniem, czy od tego się nasza akcja zaczęła. Tak, właśnie ta akcja wzięła się od tej akcji, którą wcześniej zapoczątkował Dragonar i my ją kontynuowaliśmy, czyli „Świadomy sen przeciw narkotykom. Zamiast narkotyków” jest kontynuacją akcji „Świadomy sen zamiast narkotyków”. Działamy już dobre dwa lata chyba, bo w 2019 zaczęliśmy i jak na razie nasza akcja spotyka się z Spotyka się z dobrymi odczuciami. Ludziom się podoba to, co robimy, to, że chcemy wprowadzić taką alternatywę.
[36:46] - Tak, to bodajże ja byłem tą osobą, która wnioskowała o zmianę nazwy akcji ze „Świadomy sen przeciw narkotykom” na „Świadomy sen jako alternatywa dla narkotyków”. Dlatego, że uważam, iż ciężko być przeciw czemuś, bo bycie przeciw czemuś tak naprawdę wiąże się z tym, o czym mówiłem, czyli ze straszeniem. Nie chcemy straszyć, nie chcemy rugować, nie chcemy zabraniać, zakazywać. Chcemy pokazać, że istnieje alternatywa, która jest lepsza, która daje nam kontrolę nad tymi wydarzeniami, nad tymi tripami, w których uczestniczymy i która daje nam możliwość spróbowania właściwie wszystkiego, na co mamy ochotę. Bo to, co dzieje się w śnie świadomym, jest ograniczone tylko i wyłącznie siłą naszego umysłu i naszą własną wyobraźnią. Możemy zaryzykować wręcz twierdzenie, że ludzie, którzy muszą sięgać po narkotyki, żeby doświadczać różnego rodzaju przyjemnych wrażeń, mają jakiś problem ze swoją wyobraźnią, skoro nie są w stanie tych rzeczy zrealizować w śnie świadomym. Nie możemy tak naprawdę mówić i nie chciałbym, żeby w ten sposób pytania były formułowane: czy świadomy sen zastąpi narkotyki? Nie, nie zastąpi. Uważam, że nie zastąpi. Zjawisko zażywania środków psychoaktywnych znane jest od wieków.
W epopei Homera pojawia się mowa o zażywaniu opium chociażby. Ludzie już od wieków na różne sposoby starali się zmieniać swoje stany świadomości. Jako małe dzieci prawdopodobnie również, drodzy słuchacze, kręciliście się w kółko szybko wokół własnej osi w tym celu, aby doświadczyć tego właśnie, czyli odmiennego stanu świadomości, dotrzeć do momentu, w którym zaczyna nam się kręcić w głowie, a kiedy się zatrzymamy, to cały świat wiruje wokół nas. Już małe dzieci podejmują właśnie takie czynności, które zmierzają do tego, żeby było inaczej, lepiej, przyjemniej. Tego nie wyrugujemy, ale możemy pokazać, że można coś takiego osiągnąć w sposób bezpieczny. Nie wierzę, że nasza akcja doprowadzi do tego, że ludzie masowo rzucą narkotyki, ale może część osób zastanowi się nad tym, czy może spróbować czegoś innego i później, mając porównanie, wybrać to, co będzie lepsze. A jestem stuprocentowo przekonany, że świadomy sen jest lepszy od tych tripów, które pojawiają się po zażyciu substancji psychoaktywnych. Różnica polega też na tym, że-
[39:24] - Chciałbym zadać dwa nowe pytania. Pierwsze od-
[39:29] - Bo tu się rozwinie nowy temat, a chciałabym coś jeszcze dodać, że problem właśnie z zażywaniem narkotyków jest taki, że o świadomym śnie wie bardzo niewielki odsetek społeczeństwa, a z narkotykami każdy się spotkał. I to jest prostsze. Łatwiej wydać 30 złotych na gram marihuany niż przez dwa tygodnie ćwiczyć z dziennikiem snów.
[39:55] - Ma pan absolutną rację i to jest jeden z tych problemów, o których warto mówić. Narkotyk, weźmiemy pigułkę, wstrzykniemy sobie i po sprawie. Świadomego snu trzeba się jednak nauczyć. Narkotyki to jest ogromny biznes. Masa ludzi inwestuje w to swoje pieniądze, żeby odzyskać je jeszcze z większym naddatkiem. Natomiast świadomy sen jest czymś, co każdy z nas może osiągnąć właściwie za darmo.
[40:23] - Za darmo.
[40:25] - Tak, nikt na tym biznesu nie zrobi. Stąd problem. Jeśli ktoś nie może na czymś zarobić, a jednocześnie na czymś można zbić ogromne pieniądze, to inwestujemy w to, na czym możemy zbić te pieniądze. Dlatego jednym z naszych celów jest doprowadzenie do tego, żeby w gabinetach terapeutycznych terapeuci zaczęli mówić o świadomym śnie zarówno całej populacji, jak i osobom, które zagrożone są narkomanią, po to, żeby stworzyć taką przeciwwagę dla tego ogromnego systemu, ogromnego biznesu, jakim jest narkotyk.
[41:01] - Ale też chyba mafie, które produkują te narkotyki, będą chciały nas wyeliminować. Ale też tu są dwa nowe pytania. Pierwsze od Dawida Wiktora, założyciela Instytutu Podróży Astralnej, który jest naszym partnerem. Pytanie: „Czy LD można użyć jako środka terapii uzależnień od substancji psychodelicznych?” I drugie-
[41:29] - Jak najbardziej można. A, przepraszam, drugie.
[41:33] - Kontynuuj. Potem przeczytam od Kuby pytanie. Ja będę czytał pytania.
[41:36] - Jak najbardziej można. Jeśli jesteśmy uzależnieni fizycznie, to będzie trochę ciężej, ale jeśli jesteśmy uzależnieni tylko psychicznie, to te stany także można osiągnąć w świadomym śnie. I po kilku takich sesjach zdajemy sobie sprawę, że to jest minimum. Można koło tego obojętnie przejść i wejść w coś, przy czym te narkotyki są niczym.
[42:12] - I drugie pytanie od Kuby Brzeskiego. To będę teraz tutaj występował w roli czytacza pytań. Od Kuby Brzeskiego: „Miałem jedno krótkie LD. Jak podtrzymać kolejne?”
[42:29] - Świadomie, zwłaszcza w pierwszych, jest taki moment euforii. „Wow, to świadomy sen!” Ważne, by powstrzymać przy tym emocje, bo przy dużych emocjach nie jesteśmy w stanie utrzymać tego snu. Jest kilka metod Dzięki którym można sprawić, że sen będzie bardziej przejrzysty i klarowny. Na przykład kręcenie się wokół własnej osi czy łapanie przedmiotów, żeby mieć ogólnozmysłowe doznania, które łatwiej utrzymać.
[43:03] - Tak. Działa również pocieranie dłoni, krzyczenie na cały głos. Można również położyć się na ziemi, zamknąć oczy, wtedy najczęściej kiedy je otworzymy, znajdziemy się w nowym, kolejnym śnie, który znów będzie stabilny. Także tych technik stabilizacji snu jest trochę.
[43:31] - Ja pozwolę sobie skorzystać z tej chwili ciszy, jaka zapanowała na antenie i przypomnę, że audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 0008. 32 746 0008. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również pisać. Nasze Radio Gadu-Gadu to 36 08 80 02. Jesteśmy również na czacie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl, a także można nas spotkać na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych LD.
[44:22] - Teraz kolejne pytanie.
[44:25] - Robercie, możesz troszeczkę zbliżyć się do mikrofonu, bo strasznie słabo cię słychać. Głośniej słychać ten wiatraczek niż ciebie.
[44:33] - Dobrze, spróbowałem go zakryć. I kolejne pytanie od pana Daniela Aleksandra Kamińskiego.
[44:41] - Teraz jest super.
[44:43] - Czy będzie jakaś akcja ruchu oneironautycznego w ramach akcji świadomego snu alternatywą dla narkotyków? Jedną z takich akcji, którą teraz robimy, jest plakatowanie ulic naszym plakatem, który jest dostępny na naszym fanpage'u.
[45:09] - Bardzo prosilibyśmy ten plakat podawać dalej, ponieważ im więcej osób się dowie o tym, że jest tej akcji, tym więcej będzie osób zainteresowanych.
[45:24] - Właśnie, żeby podawać ten plakat dalej prosimy i będziemy ten plakat teraz- Prosimy, żeby ten plakat dalej rozpowszechniać, ale też jedną z naszych akcji takich jest, że planowaliśmy taką akcję zrobienia kontrmarszu na marsz Wolnych Konopi. Nie byliśmy oczywiście tylu ludzi, ale mamy zamiar zrobić też taką kontraakcję dla marszu tych narkotyków i żeby zamiast narkotyków rozpowszechniać świadomy sen.
[46:21] - Tak. W przyszłym miesiącu plakaty dotyczące tej akcji zaplakatują między innymi Gorzów Wielkopolski. To już będzie moje działanie. Gdzie możemy pobrać ten plakat? Jeszcze prosiłbym Roberta, żebyś poinformował, skąd można pobrać plakat naszej akcji, żeby można było go później zamieścić gdzieś u siebie w mieście.
[46:46] - Najlepiej, żebyś podał też na Skypie, na czacie tekstowym link, a to ja ten link wkleję potem w archiwum Radia Paranormalium i będzie można wejść łatwo przez ten właśnie link.
[46:59] - Dobre. Już właśnie szukam tego.
[47:01] - Plakat będzie dostępny na Radiu Paranormalium, będzie niedługo odświeżony na naszym profilu na Facebooku i na naszej stronie oneriosociety.tech. Niekoniecznie sam. Myślę, że drukowanie go i przyklejanie to może być dla niektórych zbyt dużo, więc wystarczy udostępnić choćby na Facebooku czy na jakimś innym portalu społecznościowym, bo wtedy też się dociera do ludzi.
[47:35] - Ale też chciałem powiedzieć, że na naszym Chomiku bodajże czy na naszym forum są dostępne wlepki ruchu oneironautycznego, to jest takie naklejki, co można sobie wydrukować, wyciąć i przykleić. To była dawno taka, chcieliśmy tak promować ruch oneironautyczny, ale jak ktoś chciałby teraz spróbować tego, to też zachęcamy. O, widać wiatraczek ucichł. Też zachęcamy do tego, ale też zachęcamy do innych: do mówienia o akcjach ruchu, w ogóle o ruchu, do brania udziału w naszych wydarzeniach. Może kiedyś zorganizujemy taki marsz, zorganizujemy jakieś zebranie oneironautów, którzy chcą, żeby ludzie zamiast narkotyków używali LD i będziemy kontynuować różne akcje przeciwnarkotykowe.
[48:38] - Tak. Pierwszą stronę naszego plakatu mogą państwo zobaczyć na naszym Facebooku we wpisie dotyczącym dzisiejszej audycji w Radiu Paranormalium. Ja pozwolę sobie, jeśli nie ma na chwilę obecną nowych pytań, żeby przytoczyć jeszcze fragment tej książki, którą dzisiaj państwu polecałem. Kenneth Keatser „Słońce i cień. Mój eksperyment ze świadomym śnieniem” fragmentu, który dotyczy właśnie podobieństw między zażywaniem, między skutkami, które daje zażywanie środków psychoaktywnych a praktykowanie oneironautyki. Także pozwolę sobie ten krótki fragment jeszcze zacytować, aby zdali sobie państwo sprawę, że jest to coś, o czym mówią terapeuci na całym świecie, a nie tylko jakaś, że tak powiem, banda młodych ludzi, którzy się zrzeszyli, bo zaczęli praktykować świadome śnienie. Także pozwolę sobie ten krótki fragment zacytować. Kenneth Keatser „Słońce i cień”: „Zauważyłem, że odmienny stan świadomego śnienia oferuje niektóre z doznań wspominanych przez ludzi zażywających LSD lub inne środki psychodeliczne. Oto niektóre z bardziej oczywistych podobieństw. Pierwsze: intensywne rozkosze zmysłowe, czyli też mniej więcej to, o czym mówiliśmy też tydzień temu.
Intensywne rozkosze zmysłowe, żywe kolory, piękniejsze niż cokolwiek, co można doświadczyć w zwykłych snach lub na jawie. Po drugie, doznania religijne i mistyczne, takie jak bezpośredni kontakt ze światłem, szukanie kontaktu z Bogiem. Po trzecie synestezja. Synestezja, czyli łączenie percepcji zmysłów w taki sposób, że wzrok i dźwięk zsynchronizowane są w jedno zgodne doznanie. W synestezji często można zobaczyć pulsowanie fal dźwiękowych. Dźwięk postrzega się równocześnie oczami i uszami. Po czwarte, doznanie ekstazy, w tym ekstazy religijnej lub zachwytu nad pięknem natury i wszechświata. Podobieństwo doznań przeżywanych po środkach psychodelicznych i podczas świadomego śnienia przypomniało mi, że świadome śnienie jest ważną opcją dla ludzi chcących poszerzyć swoją świadomość w sposób wolny od niebezpieczeństwa wstrzykiwania sobie środków chemicznych i jakichś wątpliwych substancji.” To tyle Keatsera. Adam Byto w swojej książce „Jasność” pisał jeszcze o tym, że z racji tego, że świadomy sen, jak również Adam uważa, może być alternatywą dla substancji psychoaktywnych, to każdy oneironauta, każdy doświadczający snu świadomego ma wręcz obowiązek dzielić się swoim doświadczeniem, swoją wiedzą i uczyć innych stosowania praktyki snu świadomego.
[51:23] - Właśnie dlatego powstało RO. Jedna z tych motywacji naszych do powstania.
[51:30] - Tak, jednym właśnie z celów ruchu oneironautycznego, myślę takim podstawowym, bo od tego się zaczęło, od akcji Roberta Niemca, jest właśnie pokazanie tego, że niezwykłych doznań orgazmiczno-ekstatycznych, jak to dzisiaj mówiłem, odmiennych stanów świadomości możemy doświadczyć nie tylko wprowadzając sobie do organizmu różnego rodzaju substancje chemiczne, bo tak naprawdę wszystko, co jest nam potrzebne do tego, żebyśmy czuli się dobrze, żebyśmy czuli się lepiej, inaczej, żebyśmy czuli ekstazę, wszystko to znajduje się w nas. To jest efekt działania różnego rodzaju substancji chemicznych, które już w nas się znajdują. A to wszystko, co wprowadzamy sobie na zewnątrz, ma nam pomóc uwolnić te substancje do mózgu. Przy czym jest wiele innych sposobów, które możemy wykorzystać do tego, żeby te substancje uwolnić, a jednym z nich, i to myślę, bardzo fajnym, jest właśnie świadome śnienie.
[52:25] - Tu właśnie szukam tych. O, znalazłem bardzo ciekawe. Dawid chyba dodał to do naszego fanpage'a. Demotywator. Świadomy sen i wszystkie narkotyki wymykają do tego. Propo nasza edycja. Tu szukam tego naszego plakatu. Do tego na początek naszej akcji. Na początek naszego fanpage'a. Mam nadzieję, że to znajdę.
Na razie znalazłem nalepki i mam nadzieję, że nalepki też zostaną dodane, bo też można w ten sposób rozpowszechnić ruch. Plakat zaraz znajdę i wkleję link na Skype'a.
[53:05] - Ktoś mógłby powiedzieć, że nie jest dobrze, że poruszamy tego typu tematy, tak? Że zwracamy młodym ludziom uwagę na to, że mogą osiągnąć różnego rodzaju stany ekstatyczne i że jest to jedna z możliwości oprócz stosowania narkotyków, tak? Jednym z takich priorytetów, który wydaje się być stosowany przez niektórych terapeutów i przez bardzo wielu rodziców, jest zachęcanie do całkowitej abstynencji pod kątem zażywania substancji psychoaktywnych, nie tylko narkotyków, również alkoholu czy palenia papierosów. Wydaje się, że zachęcanie do abstynencji jest najlepsze i abstynencja jest najlepsza. Niestety młodzi ludzie od zawsze eksperymentują. Kiedy byłem jeszcze małym dzieciakiem, uczyłem się w szkole gimnazjalnej. Trzech małych, bardzo fajnych chłopaków, z którymi zresztą uczęszczałem do szkoły, postanowili zrobić coś, żeby sobie ten smutny los, bo z małej popegeerowskiej wsi pochodziłem, gdzie nic się właściwie nie działo, i postanowili sobie ten smutny los nieco odmienić, sprawić, że będą czuć się lepiej, że będą czuć się inaczej i że doświadczą czegoś niezwykłego. Skończyło się tym, że nałykali się ziaren bielunia dziędzierzawy, takiej rośliny o dużym białym kwiatostanie, której cała, że tak powiem, plantacja zarastała pobliski poniemiecki cmentarz. Więc udali się tam, nałykali się, prawie zapłacili to życiem. Kiedy wrócili do nas, do szkoły, opowiadali o tych niezwykłych wizjach, których doświadczyli, czyli o halucynacjach, których byli świadkami.
Wskazuje to na to, że celem stosowania takich substancji jest właśnie osiąganie tych niezwykłych stanów, zobaczenie i doświadczenie czegoś, czego na co dzień w stanie doświadczyć nie są. A jest to coś, co może nam dać świadome śnienie i to bez ryzyka, że wylądujemy w szpitalu i nikomu już o tym nie opowiemy. Oczywiście zażywanie. Nie wiem, czy mnie słychać, proszę cię za bardzo.
[55:15] - Słychać, słychać bardzo dobrze.
[55:18] - Bardzo dobrze.
[55:20] - Jednym z problemów, nad którymi rozwiązaniem głowimy się również w Ruchu Oneironautycznego, jest fakt, że mimo że wiele tych substancji jest zażywanych właśnie po to, żebyśmy doświadczyli niezwykłych wizji, żebyśmy zobaczyli coś, czego nie jesteśmy w stanie zobaczyć i doświadczyli tego, czego nie jesteśmy w stanie doświadczyć w naszym, że tak powiem, normalnym stanie umysłu, to jednak istnieją również tak zwane narkotyki imprezowe, które są zażywane podczas różnego rodzaju imprez zbiorowych, masowych również, których celem jest doprowadzenie do tego, abyśmy pozbyli się różnego rodzaju hamulców przed, że tak powiem, wyluzowaniem i kontaktem z innymi ludźmi. Tutaj wydaje się, że świadomy sen nie mógłby tak naprawdę zastąpić tych narkotyków imprezowych. Świadomy sen jest jednak czymś, czego doświadczamy zupełnie w pojedynkę i czego inni ludzie wraz z nami przeżywać nie mogą i doświadczać nie mogą. Mówiłem jednak o kwestii autoterapii w LD i to jest coś, o czym chciałbym, żebyśmy dzisiaj też porozmawiali. Nie tylko o narkotykach, ale również autoterapii dotyczącej różnego rodzaju fobii, bo temat wykorzystania LD w terapii jest bardzo szeroki i nie tylko narkotyków dotyczy. Praktykowanie różnych rzeczy w świadomym śnie, między innymi jeśli mamy problem z taką sytuacją ekspozycji społecznej, czyli jeśli mamy problem w uczestniczeniu w różnego rodzaju imprezach, kiedy tak naprawdę nie potrafimy się wyluzować, nie potrafimy nawiązać tego kontaktu z ludźmi, nie jesteśmy tak przebojowi, jak byśmy chcieli i wtedy wielu ludziom pomagają narkotyki, pomaga alkohol. To są sytuacje, które możemy przećwiczyć w najbezpieczniejszy możliwy sposób, w najbezpieczniejszym możliwym świecie, czyli w świecie naszego snu. Sen świadomy pozwala nam takie sytuacje wytworzyć, takie sytuacje przećwiczyć. Tak jak mówiłem, podczas tych ćwiczeń w śnie świadomym tworzą się nowe połączenia między synapsami naszego mózgu. Wyuczamy się pewnego rodzaju zachowań.
To się przenosi później na nasze życie codzienne, na nasze życie na jawie i może nam pomóc poradzić sobie również w sytuacjach takich, w których nie potrafiliśmy się do tej pory wyluzować. Nie potrafiliśmy się w jakiś sposób z ludźmi poczuć jakąś jednością i będziemy sobie w stanie poradzić w tego rodzaju sytuacjach bez zażywania tych narkotyków imprezowych, o których jest mowa.
[58:15] - Właśnie tu znalazłem ten plakat. Terapeuci uzależnień go znalazłem na grupie. Mam nadzieję, że ktoś go tam wrzuci jako JPEG-a, ale też my tu chcieliśmy zaznaczyć, że mamy zamiar zarejestrować Ruch Oneironautyczny jako stowarzyszenie. Mamy zamiar i mam nadzieję, że to nam właśnie pomoże w promowaniu świadomego śnienia.
[58:59] - Tak, jednym z celów tego stowarzyszenia, które zostanie powiązane i które przygotowujemy, o czym mówił przed chwilą Robert, będzie również profilaktyka pierwszorzędowa, drugorzędowa, przeciwnarkotykowa i przeciwalkoholowa. Także będziemy kontynuować cele, które u zarania Ruchu Oneironautycznego zostały sobie postawione, czyli doprowadzenie do tego, aby świadomy sen stał się taką alternatywą dla wszystkich tych młodych ludzi, którzy poszukują czegoś, co pozwoli im doświadczyć jakichś niezwykłych wrażeń.
[59:33] - W świadomym śnie, tutaj pan Mariusz wspomniał o zwalczaniu fobii i uzależnień. Możliwości są znacznie większe, bo w świadomym śnie mamy bezpośredni kontakt z podświadomością. Jesteśmy w stanie zmienić swoje nastawienie do pewnych rzeczy. Jesteśmy w stanie nawet przełamać ból fizyczny. Jeśli się skupimy na czymś innym albo sobie wmówimy, że nas to nie boli, to będzie nas boleć mniej. Podświadomość w świadomym śnie jest naprawdę bardzo podatna na sugestie. Można bardzo dużo rzeczy zrobić. Właśnie ta podświadomość daje nam siłę, bo my tu zaplanowaliśmy, że to będzie audycja na za tydzień, jakaś o podświadomości. I ta podświadomość daje nam siłę, która pozwala nam uwolnić się z nałogów, z fobii i mamy łatwiejszy dostęp w LD do tej podświadomości i możemy ją zmieniać.
[01:00:57] - Tak, autoterapia w LD to jest temat tak szeroki, że dlatego nie myślę i powinniśmy się tylko i wyłącznie ograniczać do narkotyków, o których była mowa od samego początku. Ja chciałbym zwrócić może też uwagę na fakt, że w tych społeczeństwach pierwotnych, chociażby plemieniu Jaku, o którym jest mowa w książkach Castanedy, często pojawia się motyw tego, że te plemiona, te pierwotne zbiorowości, które są nauczone różnego rodzaju praktyk oneironautycznych, również śnienia świadomego i co przekazują sobie z pokolenia na pokolenie, nie mają tak naprawdę problemu ze stosowaniem różnego rodzaju używek, ponieważ nie stanowi to jakiegoś, że tak powiem, owocu zakazanego czy ewenementu. Nie jest tak naprawdę potrzebne. Jeśli są stosowane różnego rodzaju substancje, to po to, aby umożliwić sobie wejście w ten stan snu świadomego. I tu pojawia się ciekawe pytanie, na które jeśli dzisiaj nie odpowiedzieliśmy, a może powinniśmy się nad tym zastanowić, bo odpowiedzi do końca sami sobie jeszcze nie udzielimy. Czy stosowanie różnego rodzaju substancji, na przykład DMT, wprowadzenie różnego rodzaju chemii do organizmu w celu osiągnięcia stanu świadomego śnienia jest zgodne z tym, co tutaj postulujemy, czyli zastąpieniem narkomanii, myślę również lekomanii, poprzez stosowanie snu świadomego? Czy też zupełnie zaprzeczyłby ideał, o której mowa? Czyli czy stosowanie takich substancji chemicznych ze względu osiągania snu świadomego jest dopuszczalne według was, panowie, czy też niekoniecznie?
[01:02:41] - Ja tu bym chciał dodać, bo teraz kolejne padło pytanie. Chociaż może taka sugestia Dawida Wiktora, czyli tego założyciela Instytutu Podróże Astralnej, jednego z naszych partnerów. Warto dodać, że świadomy sen jest dobrym środkiem w pozbyciu się stresu, fobii czy też pokonywaniu strachu przed czymś. Właśnie na przykład konfrontując swój strach w świadomym śnie, czy próbując czegoś w świadomym śnie, możemy się tego nauczyć. Na przykład czytałem gdzieś, że w świadomym śnie chirurg może się nauczyć, jak wykonywać operacje. Albo możemy się na przykład w świadomym śnie pozbyć lęku, powstrzymać nasze koszmary. Świadomy sen daje nam większe możliwości niż nasz psychoterapeuta, niż jakikolwiek psycholog. Bo sami robimy, sami się leczymy.
[01:03:43] - Tak, taka jest właśnie idea i takie jest założenie autoterapii. Korzystamy z tego potencjału, który tkwi w nas samych po to, żeby się uzdrowić, po to, żeby pozbyć się nałogów, po to, żeby poprawić swoje umiejętności. Mówisz o umiejętnościach chirurgicznych. Ja to jak najbardziej widzę. Myślę również o umiejętnościach sportowych. O tym często się mówi. W sporcie stosuje się wizualizację, czyli wyobrażanie sobie wykonywania pewnych czynności po to, aby tworzyć nowe połączenia w naszym mózgu. Podczas snu świadomego jest to również możliwe i to jest dużo bardziej skuteczne. Także autoterapia przez świadomy sen to niezwykła zdolność, która jest w naszym społeczeństwie niezwykłą tajemnicą, o której się właściwie w ogóle nie mówi.
[01:04:35] - Bardzo często, na pewno częściej niż o świadomych snach słyszy się o medytacji. Ludzie przezwyciężają dzięki niej choroby i tak dalej, a w świadomym śnie te możliwości są jeszcze większe. Dzięki medytacji w świadomym śnieniu możemy doprowadzić do takiego stanu, gdzie nasz umysł nawet na pełnym rozprężeniu jest praktycznie na granicy kalceza.
[01:05:08] - Przepraszam bardzo, tutaj taka techniczna sprawa. Robert, troszeczkę strasznie ci szumi.
[01:05:14] - Chyba nie u mnie.
[01:05:14] - Zagłusza Dawida.
[01:05:16] - Już wiatraczek przestał pracować. To chyba dlatego, że miałem obciążony procesor trochę i dlatego pracował.
[01:05:25] - No ale jeżeli nic nie mówisz w danym momencie, to najlepiej będzie, jeżeli będziesz po prostu wyciszał mikrofon na Skypie.
[01:05:33] - Tak.
[01:05:33] - Nie będzie słychać też smarkania przy okazji.
[01:05:38] - I awasto.
[01:05:41] - Tak, to smarkanie to jest dowód, że audycja leci na żywo. Pozwolę sobie przypomnieć, że można do nas dzwonić. Nasz numer telefonu to 32 746 00 08. Skype radio.paranormalium.pl. Można również pisać na naszym radiowym gadu-gadu 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu.
[01:06:18] - Ja bym tutaj chciał powiedzieć o... Nie, Dawid, jak mówiłeś, to kontynuuj.
[01:06:24] - Ja chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że moje koleżanki z pracy słuchają Radia Paranormalium i to charakterystyczne markowanie Roberta jest po prostu dla nich czymś, bez czego audycja odbyć się nie może cotygodniowo. Także nie wyobrażam sobie audycji o drugi świat bez smarkania Roberta. To jest, że tak powiem, tradycja naszego ruchu.
[01:06:50] - To ja też będę smarkał, też będę kichał.
[01:06:54] - Zachęcamy do smarkania i czysty nos.
[01:06:56] - Bardzo przepraszam wszystkich słuchaczy, ale nie mam kataru.
[01:07:02] - To kaszlaj. Dobra, ja bym chciał powiedzieć o metodzie pokonywania koszmarów, o jakiej kiedyś czytałem. Czytałem to w „Jasności” i czytałem to u Mariusza Sobkowiaka w „Nasze drugie życie. Przewodnik po fascynującym świecie snu”. Metoda pokonywania koszmarów: jak już jesteśmy świadomi, na przykład ktoś nas goni, to żeby zatrzymać się, zapytać się tej postaci: „Czego ode mnie chcesz?” i potem poprosić ją, żeby dała nam prezent. Podobno dzięki temu można w łatwy sposób pozbyć się koszmarów w snach.
[01:07:54] - Tak, to jest procedura opracowana bodajże przez niemieckiego badacza Paula Tholeya. Kwestia koszmarów sennych świadomie jest ciekawa, jest bardzo złożona. Myślę, że to jest też ciekawy temat na kolejną dyskusję. Na pewno jest doskonałym sposobem na pozbywanie się nawracających koszmarów sennych, których nie możemy się pozbyć. Jednak pojawia się pytanie, czy ich pojawianie się nie jest pewnym sygnałem i symptomem, bo mówiłem na samym początku audycji, że sny pełnią też ważną rolę papierka lakmusowego tego, czy w naszym życiu wszystko jest w porządku. Jeśli coś się dzieje nie tak, wtedy mogą nas męczyć sny powracające i jeśli nie rozwiążemy tej sytuacji, będą się pojawiać. Teraz pytanie, czy rozwiązanie kwestii koszmaru sennego w taki sposób, o którym mówił Robert, jest dopuszczalne, czy też sprawi jedynie, że pozbędziemy się koszmaru, jednocześnie nie rozwiązując, nie pokonując źródła problemu, którym może być jakaś sytuacja z naszego życia codziennego.
[01:09:04] - Tutaj jest kolejne pytanie od Kuby Brzeskiego: „Są jacyś terapeuci oneironauci, do których można się zgłosić?” Na naszej stronie oneirosociety.k prowadzimy konsultacje poprzez widget Gadu-Gadu. Można napisać do jednego dyżurującego oneironauty i zapytać się go. Również można pisać do nas na nasz fanpage oraz na nasz mail oneirosociety@gmail.com i tam zadawać pytania dotyczące świadomego snu, terapii i różnych podobnych rzeczy.
[01:09:56] - No i mamy kolejne dowody na to, że audycja leci na żywca w całości. Oczywiście tu chodzi o wiatraczek Roberta.
[01:10:11] - Z tego, co myślałem, wiatraczek się wyłączył.
[01:10:17] - Skype chyba ci reguluje głośność mikrofonu. Jak jest trochę ciszej, to pogłaśnia w ten sposób.
[01:10:25] - Pewnie tak mam włączone.
[01:10:33] - To ja tylko jeszcze przypomnę, że audycja cały czas leci na żywo. Jest realizowana na żywo. „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Gadu-Gadu: 36 08 80 02. Czat Radia Paranormalium: www.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu.
[01:11:12] - Zaznaczyć należy fakt, że to, o czym dzisiaj mówimy, autoterapia w LDI, także autoterapia uzależnień, to jest temat niezwykle i niebywale wręcz szeroki. Ktoś kiedyś stwierdził, że żyć w tym świecie, w którym obecnie żyjemy i nie zwariować, to znaczy, że coś jest z nami nie tak. Także myślę, że wszyscy borykamy się z różnego rodzaju problemami i to bardzo różnymi, poczynając od uzależnienia od substancji psychoaktywnych, przez różnego rodzaju fobie. I wydaje się, że właściwie nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się, jeśli nie rozwiązać, to zminimalizować przy wykorzystaniu tego drugiego świata, z którym mamy do czynienia, czyli właśnie świata naszych marzeń sennych. Jeśli ktoś ze słuchaczy jest przekonany, że jest taki problem, to bardzo chętnie to przedyskutujemy.
[01:12:04] - Tutaj jeszcze jeden ze naszych słuchaczy. Znowu Daniel Aleksander Kamieński. Może będę czytał Daniel Kamieński, bo tutaj trzech nazwisk. Tu jest Kuba Brzeski, ma jedno imię, a tamten wpisał trzy. „Czy można dołączyć do ruchu oneironautycznego i pomagać z nami?” Oczywiście, wypełniając elektroniczny formularz dodawania członków na stronie oneirosociety.k/eddt. To jest też dostępne w opisie audycji. Można dołączyć do ruchu oneironautycznego i jako członek ruchu pomagać w różnych akcjach, na przykład „Świadomy sen przeciw narkotykom”, pomagać innym osobom wychodzić z nałogów i promować świadomy sen i innym osobom osiągać świadomy sen.
[01:13:13] - Tak jest. Ze swojej strony wspomnę o tym, że ogromnie żałuję, że nie ma prowadzonych szeroko zakrojonych badań dotyczących wykorzystania zjawiska śnienia świadomego w autoterapii, w terapii wielu zaburzeń, w terapii między innymi uzależnień. Od wielu lat są stosowane różnego rodzaju metody radzenia sobie również z uzależnieniami. Metody, które na początku wydają się być niemalże szalone, a które wykorzystują potencjał naszego własnego mózgu, a które po jakimś czasie stają się codziennością. Trudno sobie wyobrazić na przykład dzisiaj gabinet terapeutyczny bez zastosowania urządzeń stosujących tak zwany biofeedback. Nawet w mojej przychodni lekarskiej, gdy przyjmuje mój lekarz rodzinny, mogę pójść i skorzystać z biofeedbacku. Teraz pojawia się pytanie, czy podobne możliwości nie powinny istnieć w przypadku śnienia świadomego? Wyobraźmy sobie wyposażenie gabinetów terapeutycznych w różnego rodzaju urządzenia, jak REM Dreamer, Nova Dreamer, urządzenia, które mają ułatwiać osiągnięcie stanu świadomego śnienia z uzależnieniami czy różnego rodzaju zaburzeniami. Kwestia jest taka, że do pewnych rzeczy się przyzwyczajamy i pewne rzeczy wydają nam się przyjemne, a jeśli wydają nam się przyjemne, to będziemy do nich wracać. Ktoś, kto nigdy nie doświadczył śnienia świadomego, tak naprawdę nie wie, co traci, nie próbując osiągnąć tego stanu.
Naszym celem, i do tego będziemy zachęcać też terapeutów, którzy podejmą współpracę z Ruchem Oneironautycznym, jest sprawienie, żeby jak najwięcej ludzi doświadczyło tego niezwykłego stanu śnienia świadomego, bo doświadczenie tego niezwykle przyjemnego stanu, którego nie da się z niczym porównać, sprawi, że będziemy chcieli do niego wracać. Bo wszystko zależy tak naprawdę od wydzielania pewnych substancji w naszym mózgu. Dotyczy to również świadomego śnienia. Jest to stan, do którego będziemy chcieli wracać. Tylko pytanie, czy podejmiemy wyzwanie i czy stosowanie świadomego snu stanie się kiedyś tak samo powszechne, jak dzisiaj wykorzystanie chociażby technologii biofeedbacku, która również opiera się na wykorzystaniu potencjału naszego mózgu i na pewnych pozytywnych doznaniach, do których chcemy wracać. Ja może opowiem jeszcze tak dla zabawy anegdotę. Jeden z ośrodków terapeutycznych, bardzo fajny, który ja sobie cenię, Ośrodek Terapii i Edukacji Mentis, który stosuje w mojej miejscowości w Gorzowie Wielkopolskim, skąd pochodzę, biofeedback. Wykorzystuje to między innymi w ten sposób, że jeżeli pacjent ma problem z uzależnieniem, to jeśli udaje mu się utrzymać określony stan swojego umysłu, zostaje nagrodzony tym, że zostaje odtwarzany film erotyczny, który sobie akurat wybrał. I wygląda to w ten sposób, że jeśli jego umysł zaczyna się rozpraszać, jeśli jego umysł zaczyna wychodzić z tego stanu, który byłby pożądany, to film się zatrzymuje i do czasu aż uda mu się osiągnąć na nowo odpowiedni poziom fal mózgowych, to film zostaje odtworzony. Czyli pewna przyjemna rzecz, która sprawia, że ktoś się skupia, ktoś chce wracać do tego stanu.
I tak jak działa biofeedback, nie widzę problemu czy przeszkód, dla których świadome śnienie nie mogłoby zostać wykorzystane w sposób mniej więcej podobny i stać się różnego rodzaju codziennością w terapii.
[01:17:01] - Co do tej metody, którą podałeś z tym filmem, to też tak jest metoda na świadomy sen, metoda kary i nagrody, że jak mamy sen świadomy, dostajemy nagrodę, a jak nie mamy, to karę. Ale to już było powiedziane w audycjach o technikach. A tu jest jeszcze jedno pytanie od Daniela Kamińskiego à propos wykładów: „Czy Ruch Oneironautyczny będzie prowadzić może jakiś wykład albo będzie obecny na jakimś wydarzeniu?” Mamy nadzieję, że będziemy mieć możliwość bycia na jakimś wydarzeniu. Wysłaliśmy zapytanie i na razie myślimy nad konferencją fantastyki Pyrkon, ale na razie takie plany są. Jeszcze mam nadzieję, że może kiedyś Ruch Oneironautyczny będzie prowadzić jakieś wykłady, będzie obecny na wydarzeniu i będziemy na tym wydarzeniu promować nasze ideały, czyli świadomy sen.
[01:18:08] - Tak, w tej chwili mogę zaprosić państwa do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie znajduje się siedziba naszego ruchu i gdzie wśród członków Gorzowskiego Klubu Miłośników Fantastyki Naukowej przynajmniej raz w miesiącu prowadzę prelekcje dotyczące śnienia świadomego. Jedna z tych prelekcji została wyemitowana też na antenie Radia Paranormalium. Można znaleźć na pewno w archiwum. Zachęcam do wysłuchania. I tak jak Robert mam nadzieję, że rozszerzymy naszą działalność i będzie można posłuchać nas również w innych częściach naszego kraju.
[01:18:47] - Pozwolę sobie polecić zajrzenie do archiwum Radia Paranormalium. Powiem tylko, w którym dziale znajduje się zapis twojego wykładu. Otóż zapis można znaleźć w cyklu „Wykłady, spotkania, prelekcje”. Tutaj jest właśnie wykład o LD, czyli o świadomym śnieniu, który Mariusz Sobkowiak wygłosił 12 kwietnia 2013 roku. A jeżeli pozwolisz, to jeszcze podam tutaj namiary w Gorzowie na siedzibę Ruchu Oneironautycznego.
[01:19:27] - Bardzo uprzejmie proszę. Coś ja żebym podał, tak? Bo pogubiłem się.
[01:19:35] - To jest ulica Gwiaździsta 12/88, Gorzów Wielkopolski.
[01:19:42] - Tak jest. Zachęcamy, można dzwonić również pod numer 669 847 078. Jedna pani z Warszawy już niedawno dzwoniła, że chce się spotkać, chce sobie pogadać. Akurat mieliśmy kogoś pod Warszawą, więc miała możliwość się spotkać, więc nie bać się dzwonić. Bardzo chętnie jesteśmy w kontakcie, utrzymujemy kontakt z naszymi sympatykami i staramy się coś robić, żeby każdy miał możliwość doświadczenia tego niezwykłego stanu, jakim jest świadome śnienie. Może dzięki temu nie będzie się nas patrzeć jak na wariatów, którzy twierdzą, że to, co mówią, to nie atak nie jest. Wszystko jest kwestią doświadczenia.
[01:20:20] - Ja bym też chciał dodać, proszę poczekać chwilę, bo tutaj szukam, ale wykład Mariusza jest dostępny na naszym profilu na YouTubie w wersji wideo. Społeczność Oneironautyczna. Tam są różne inne nagrania. Mamy zamiar też na nasz kanał wrzucać jakieś wideo może kiedyś. I tam jest cały wykład Mariusza w formie wideo, razem z prezentacją, którą on wtedy pokazywał. Prezentację w PowerPoincie chyba bodajże.
[01:21:30] - Posłodzili mi panowie, ja dziękuję ogromnie i również zachęcam do wysłuchania, do obejrzenia. Staramy się jako Ruch Oneironautyczny za pomocą różnych nowoczesnych środków przekazu docierać do naszych sympatyków i myślę, że doskonale oddaje to też różnicę między osobami, które chciałyby walczyć z plagą uzależnień. Bo mamy do czynienia z plagą. Można chociażby zwrócić uwagę na ostatni europejski raport narkotykowy opublikowany w lipcu zeszłego roku, który mówi o tym, że więcej młodych ludzi pali marihuanę w naszym kraju, tutaj w Polsce, niż chociażby w Holandii. W Holandii, która kojarzyłaby się nam raczej z narkotykowym rozpasaniem niejako. Ale jak mamy walczyć z tego rodzaju problemami, jakim jest problem uzależnień, jeśli osoby, które korzystają na tym biznesie, cały czas są do przodu i wymyślają nowe formy, a my starając się przeciwstawić, korzystamy tak naprawdę z czegoś tak przestarzałego jak pogadanki, prelekcje czy filmy, w których straszy nas się skutkami zażywania narkotyków. Pojawiają się ciągle nowe formy osiągania różnych ekstatycznych stanów, różne formy, do których ciężko wręcz mi się odnieść, ale pokazują, jak bardzo ludziom jest potrzebne osiąganie takich stanów ekstatycznych, sprawienie, żeby poczuć się inaczej, a jednocześnie zachować poczucie bezpieczeństwa. Nie wiem, czy słuchacze słyszeli o takich programach jak chociażby iDoser, który proponuje nam różnego rodzaju nagrania, tak zwane dozy w formacie BGG, które mają zastępować narkotyki, które mają doprowadzić do osiągnięcia przez nasz mózg stanu, który mózg osiąga podczas zażywania różnego rodzaju substancji psychoaktywnych. Także mamy dozę o nazwie alkohol, który ma symulować doznania po alkoholu. Mamy tam bodajże kokainę.
Nie żebym zachęcał i dlatego podaję nazwę, ale chcę zwrócić uwagę na to, że ludzie zawsze zmierzali do tego, żeby wprowadzać się w różnego rodzaju odmienne stany świadomości i zawsze będą. Będą się zmieniać formy stosowania różnego rodzaju, czy to będą substancje chemiczne wprowadzane od zewnątrz, czy to będzie stymulowanie się za pomocą nagrań binauralnych, jak w przypadku iDosera. A my możemy im pokazać tylko alternatywę, która jest tak średniowieczna i tak nieciekawa jak prelekcje, wykłady i opowiastki o tym, jak to narkotyki i uzależnienia są złe. Dlatego właściwie nie wyobrażam sobie lepszej alternatywy i nie wyobrażam sobie czegoś, co można by zastosować z mniej więcej porównywalnym skutkiem, jak sny świadome. To się nie uda, jeśli nie zaczniemy spoglądać na kwestie snu, śnienia w sposób mniej marginalny, jak robimy to obecnie. Obecnie sen i śnienie są mało ważne. Obecnie zarywamy noce i to jest okej. Okej jest zarywanie nocy. Nie okej jest spanie przez długi czas. Ja w weekendy zawsze pozwalam sobie na dłuższe spanie.
To podczas tej przedłużonej fazy REM, kiedy pozwalam sobie na to, żeby dłużej wypoczywać, najczęściej pojawiają się świadome sny. Ale skąd u ludzi mają się pojawiać świadome sny, jak oni nie mają na to czasu? Także ja widziałbym w ogóle zakrojony na skalę ogólnopolską program dotyczący higieny snu. Higieny snu, tak jak Mamy różnego rodzaju programy edukacyjne, społeczne, które zachęcają do tego, żeby dobrze myć zęby. Pamiętamy wszyscy te reklamówki: „Jak krótko myją zęby twoje dzieci?” Coś takiego. Więc teraz moglibyśmy zrobić coś identycznego z pytaniem: „Jak krótko śpią twoje dzieci? Jak krótko ty śpisz?” Kiedy ludzie zaczną zwracać uwagę na to, że sny są ważne, zaczną również przykładać wagę do świata snów i do możliwości, które sobą niesie.
[01:25:52] - Ale chciałbym też powiedzieć, że teraz większość młodych ludzi mówi, że nie ma co porównywać świadomego snu do marihuany, bo to dwie różne rzeczy, że marihuana wcale nie szkodzi. Marihuana szkodzi jak każdy inny środek chemiczny.
[01:26:13] - Najgorsze jest uzależnienie.
[01:26:16] - Tak, może szkodzić.
[01:26:21] - Nie da się uzależnić fizycznie od niej.
[01:26:26] - Ale też chciałem powiedzieć, że nie ma co porównywać. Jest, bo można tak powiedzieć, że to to samo. Uzyskiwanie odmiennego stanu świadomości. Dlatego można porównywać świadomy sen z jakimkolwiek narkotykiem, chociaż w większym sensie świadomy sen jest mniej niebezpieczny i bardziej przydatny od zażywania narkotyków.
[01:26:53] - Mają wspólny cel.
[01:26:56] - Tak, uzyskanie odmiennego stanu.
[01:26:59] - Osiągnięcie odmiennego stanu świadomości.
[01:27:04] - Właśnie. I tu, jak Dawid wcześniej powiedziałeś, że dlaczego ludzie nie praktykują świadomych snów, tylko biorą narkotyki? Bo większość ludzi też jest za tym, żeby większość ludzi brała narkotyki, a mniej świadomie śni. Ale dlaczego większość ludzi biorą narkotyki, a mniej świadomie śpi? Bo w promocji narkotyków, na przykład marihuany, włączają się tacy znani ludzie jak politycy, jak na przykład Ruch Palikota, włączają się muzycy, artyści, tacy jak Kora, ludzie znani po prostu i młodsi za nimi idą. A gdyby jakiś znany powiedział coś o LD, to daję głowę, że większość ludzi by się tym zainteresowała. I szkoda, że nie mamy takiej znanej osoby, która by napomogła promować LD.
[01:28:12] - Tak, ja to przyklasnę. Rzeczywiście narkotyki. Kto nie wie, czym są narkotyki? Kto nie zna kogoś, kto nie przyjmuje narkotyków? Tak naprawdę wszyscy wiedzą, czym są te substancje chemiczne, które mogą sobie wprowadzać do organizmu. A ile osób nie wie, czym jest świadomy sen? Tak naprawdę jest to zjawisko, które nie jest powszechnie promowane. Dlatego tym się właśnie zajmujemy. Tym się zajmuje ruch oneironautyczny, między innymi promowaniem świadomego śnienia właśnie jako alternatywy też dla innego sposobu osiągania odmiennych stanów świadomości. Co do porównywania, o którym była mowa, że nie ma co porównywać świadomego snu do stanów, które możemy osiągnąć chociażby za pomocą palenia marihuany.
Jeśli chodzi o szczegóły, to rzeczywiście świadomy sen nie odwzoruje dokładnie tego stanu, który pojawia się po zażyciu marihuany. Ale podobnie jest również w przypadku seksu, o czym mówiłem wcześniej i o czym pisał Kelcer. Jest to doznanie w przypadku snu świadomego, które jakościowo różni się na pewno od tego, co ma miejsce na jawie, ale nie różni się na niekorzyść dla świadomego snu. Jeśli dla kogoś to, co może doświadczyć po marihuanie, co może doświadczyć po ekstazy albo po LSD jest szczytem doznań, to współczuję, bo ktoś taki chyba nie miał genialnego, wspaniałego snu świadomego.
[01:29:41] - Sny świadome mogą zmienić przyszłość kogoś, a narkotyki tylko raczej mogą go sprowadzić na same dno.
[01:29:59] - Świadomy sen to możliwość rozwoju, ponieważ nie ma takiego założenia.
[01:30:06] - Przepraszam bardzo, Robert. Przez te szumy u ciebie i Dawida nie było słychać teraz przez chwilę.
[01:30:17] - Mam powtórzyć?
[01:30:19] - Tak.
[01:30:21] - Tutaj wtrącę, że w świadomym śnie mamy dużą możliwość rozwoju, ponieważ tworzymy coś za pośrednictwem nie tyle własnej percepcji świadomej, co z całego swojego umysłu. Bo tak jest w świadomym śnie. Cały nasz umysł bierze udział we wszystkim. I to jest wspaniałe. Na przykład o wiele lepiej się tworzy teksty, piosenki, muzykę czy cokolwiek niż na jawie. Krążą nawet plotki, że Einsteinowi się przyśnił wzór E równa się m c kwadrat, a potem dopiero zaczął to obliczać.
[01:31:05] - Tak samo można powiedzieć, bo to już mówiliśmy we wcześniejszej audycji z tym benzenem, że temu chemikowi przyśnił się wzór na ten benzen. Struktura, przepraszam.
[01:31:22] - Tak. Teraz proszę panów o podanie jakiegoś przykładu czy genialnego wytworu kultury, czy genialnego pomysłu z zakresu nauki, który powstał pod wpływem narkotyków. Chyba że twórca się nie przyznawał. Natomiast jeśli chodzi o sny, to rzeczywiście są one krynicą mądrości, z której tak naprawdę możemy czerpać. W naszych snach rozwiązujemy problemy również wtedy, kiedy mamy zamknięte oczy i kiedy się nie poruszamy. I tak naprawdę rozwiązanie wielu kwestii może do nas przyjść w nocy. Może to być źródłem natchnienia. Nie wyobrażam sobie, żeby nasze problemy zostały rozwiązane po zażyciu narkotyków. A przynajmniej nawet jeśli rozwiążemy przy tym jakiś problem, który sprawił, że po ten narkotyk sięgnęliśmy, to nabawimy sobie nowego, jakim będzie zniszczenie czy też wpływ negatywny tego narkotyku na nasze zdrowie tudzież życie.
[01:32:24] - Właśnie dzięki świadomemu śnieniu możemy naprawić to życie, które zniszczyliśmy za pomocą narkotyków.
[01:32:51] - No i tak jak zapowiadaliśmy, jest godzina 21:00. Czas wracać przed mikrofon. To jest audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” w Radiu Paranormalium. Audycja jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Nasz Skype: radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu to 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium, www.paranormalium.pl, jak również na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i oneironautów oraz na grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu. Tutaj wcześniej na czacie Radia Paranormalium pojawiło się troszeczkę komentarzy i pytań. Pozwolę sobie rozpocząć od ich prezentowania.
Smigol poddał w wątpliwość to, aby naukowcy brali się w ogóle za badanie świadomego śnienia. Smigol napisał tak: „Nie ufałbym im. Z takimi badaniami trzeba podchodzić z przymrużeniem oka. Osobiście nie wierzę w postawienie pierwszych kroków na Księżycu oraz w to, że GMO nie jest groźne. O zaletach szczepionek nie wspomnę”. Właśnie z tego też powodu Smigol twierdzi, że naukowcy raczej nie powinni się też zajmować świadomym śnieniem.
[01:34:25] - To znaczy jedną z osób, która zajmowała się badaniem świadomego snu, był Stephen LaBerge, znany profesor, który podchodził do tego zjawiska obiektywnie, czyli nie był ani za, ani przeciw. I z jego badań wynikło, że świadomy sen jest możliwy. Pan LaBerge badał to zjawisko niezależnie na osobach badanych. Przechodził różne badania swoje własne i nie był przez nikogo finansowany. On robił te badania tak jakby niezależnie.
[01:35:16] - Tak naprawdę myślę, że nie musimy się obawiać wykorzystania tego zjawiska snu świadomego przez naukowców, przynajmniej do czasu, dopóki nie da się na tym zarobić. A na chwilę obecną na świadomym śnieniu zarobić właściwie nie można. Jest to nie dość, że coś, czego każdy z nas może nauczyć się sam, i to bezpłatnie. Po drugie, jest to coś, z czym tak naprawdę drugi człowiek nie może manipulować. Tak że jeśli nie spełni się wizja ukazana chociażby przez Nolana w „Incepcji”, to nie musimy się obawiać badań naukowych nad LSD, przynajmniej na chwilę obecną. Myślę też, bo pojawiają się od czasu do czasu informacje, niedawno w internecie wyczytałem bodajże, że już prawie udało się podpatrzeć, co takiego śni się osobom, które znajdują się we śnie. Ja bym się trochę obawiał. Teraz powiem szczerze, tego bym się trochę obawiał, bo sen jest takim stanem i świat marzenia sennego jest takim miejscem, do którego nikt inny nie ma dostępu. Do miejsca, w którym mogę czuć absolutną wolność. Kiedy ktoś, chociażby ci naukowcy, będą mogli dowiedzieć się, co ja tam właściwie robię, to pewnie zaraz pojawi się ktoś skuszony tym, aby ograniczać nam prawa co do tego, co możemy w świecie marzeń sennych robić.
W chwili obecnej takiego ograniczenia nie ma i tym się cieszmy i z tego powinniśmy korzystać, chociaż budzi to u wielu osób niepokój, o czym jeszcze powiem.
[01:37:04] - Mamy na antenie słuchacza. Dobry wieczór. Radio Paranormalium. Zapraszamy do dołączenia do konwersacji.
[01:37:12] - Dobry wieczór, witam wszystkich. Ja mam takie pytanie. Przydarzyło mi się w życiu podejrzewam, że coś takiego jak świadomy sen. Tutaj się opisuje, że to jest fajne. Ja natomiast miałem przeżycie niezbyt miłe. Natomiast ja może opowiem. Nie jest to długie, więc nie będę długo opowiadał. Jakbym się ocknął w śnie i W tej samej rzeczywistości, w której mieszkałem. Oczywiście kolory były troszeczkę inne, takie zielono-głębokie. Nie byłem też człowiekiem, byłem jakimś czteronożnym stworem.
I tak się poczułem fajnie, że pomyślałem, że tam podbiegnę i kogoś ugryzę w nogę. Tylko jak zacząłem biec, to zdałem sobie sprawę, czy ja komuś nie zrobię krzywdy. I w końcu nim dobiegłem, to pomyślałem, że śpię i trzeba się obudzić. To budzenie nie było takie fajne, ponieważ dostałem czegoś takiego jak lekka padaczka czy coś takiego. Teoretycznie leżałem, nie mogłem ruszać ciałem przez jakieś parę sekund. Oczywiście obudziłem się z krzykiem. O oczywiście o śnie można zapomnieć i to wrażenie troszeczkę zostawiło mi skojarzenia takiego powrotu do snu zwykłego czy do świadomości. Co wy, panowie, możecie o tym powiedzieć?
[01:38:51] - Ja mam pytanie uzupełniające. Pan widział swoje ciało w trakcie tej niby padaczki?
[01:38:58] - Nie.
[01:38:59] - To po prostu były hipnagogie. To są zjawiska, które występują na pograniczach snu i jawy, niezależnie od tego, czy śnimy świadomie, czy nie, ale świadomy sen zostawia ślad dużych emocji. Dlatego świadomych nie pamiętamy i dlatego pan o tym zjawisku nie zapomniał.
[01:39:25] - Czyli to był świadomy sen?
[01:39:29] - Najprawdopodobniej. Jeśli pan widział, że pan śni i zdawał sobie sprawę ze wszystkich konsekwencji tego działania.
[01:39:39] - Okej.
[01:39:39] - Tylko jeszcze nie uzyskał pan kontroli w tym śnie. Natomiast chciałbym wspomnieć o tym, o czym pan mówił, że podczas przebudzenia przez jakąś chwilę znajdował się pan w stanie, w którym nie miał też możliwości poruszenia się i to na pewno było bardzo nieprzyjemne i mogło budzić bardzo skrajne negatywne emocje. Myślę, że to jest zjawisko nazywanego paraliżu sennego, który pojawia się, ma pewien związek z LD, niewielki i można sobie z nim radzić. Otóż we śnie popadamy w paraliż, który chroni nas przed tym, żebyśmy nie wykonywali w naszym łóżku tego, co nam się śni. Jesteśmy po prostu sparaliżowani. Czasem zdarza się podczas szybkiego przebudzenia, kiedy znajdujemy się jeszcze w fazie REM, a tak się zdarza w niektórych świadomych snach, że budzimy się, ale paraliż jeszcze nie ustępuje. Także jesteśmy obudzeni, świadomi tego, co dzieje się wokół nas, ale nie mamy możliwości poruszenia się. Także ja zachęcam wtedy w takich sytuacjach, które zdarzają się też niezależnie od snu świadomego. Ja przeżyłem takie zjawisko, było bardzo nieprzyjemne, zwłaszcza że towarzyszyły mu halucynacje. Zachęcam, żeby w takich momentach postarać się poruszać tym, co jest nam dostępne, a że nie są sparaliżowane gałki oczne, zachęcam do tego, żeby szybko poruszać gałkami ocznymi, żeby mrugać, żeby informacja do mózgu przedarła się, że ja nie śpię i ten paraliż powinien już ustąpić.
Ustąpi prędzej czy później.
[01:41:07] - Dzięki panowie za pomoc. Do usłyszenia. Słucham was dalej.
[01:41:12] - Dziękujemy.
[01:41:12] - Również do usłyszenia. Życzymy miłego, przyjemnego, świadomego i wciągającego słuchania Radia Paranormalium.
[01:41:23] - Ja może nawiążę do tych snów, które niekoniecznie są przyjemne, a które wiążą się również ze śniieniem świadomym, bo właściwie cała moja przygoda ze świadomymi snami wzięła się właśnie od snów bardzo nieprzyjemnych, od koszmarów. Kiedy byłem małym dzieckiem, kiedy znajdowałem się jeszcze bodajże w klasie gimnazjalnej albo kończyłem podstawówkę, cierpiałem na koszmary, nawracające koszmary senne, w których różni ludzie zamaskowani, ubrani na czarno przychodzili do mojego domu po to, żeby mnie zabrać, a moi rodzice im powtarzali, że mnie tam nie ma. W którymś momencie zdałem sobie sprawę z tego, że to sen zupełnie spontanicznie. I wtedy doszedłem do wniosku, że muszę się obudzić, że mogę się obudzić, skoro to sen. Kładłem się po prostu w tym śnie na ziemię, zamykałem oczy i kiedy je otwierałem, znajdowałem się już w swoim łóżku. Ale odczuwałem rzeczywiście niepokój związany z tym, że te istoty po mnie przyszły. Nawet jeśli nie były prawdziwe, to były przerażające. Tak jak pana, który do nas zadzwonił, bardzo dziękuję za ten telefon, przerażała wizja tego, że nie był nawet człowiekiem, tylko jakimś czteronożnym stworem. To jest przerażające. Natomiast kiedy nauczymy się kontrolować nasze sny, to ten niepokój mija.
Ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że możemy to zmienić. W momencie, kiedy ja zdałem sobie sprawę z tego, że nie stanie się żadna krzywda, kiedy zacząłem się kontrolować te sny, to przestałem z nich uciekać. Przestałem się wybudzać, a zacząłem z tego korzystać. Także myślę, że ta przygoda dość nieprzyjemna, która pana spotkała, nie tylko nie powinna zniechęcać do praktykowania śnienia świadomego, ale wręcz do tego, żeby jeszcze bardziej się w to wgryźć i nauczyć się te sny kontrolować, bo sam fakt, że dowiemy się, że coś jest snem, to jeszcze trochę za mało, bo ciężko wtedy czerpać przyjemność z tego, jeśli nie jesteśmy w stanie zmieniać jakiejś rzeczywistości sennej, która nam się nie podoba.
[01:43:21] - Zwłaszcza że takie zjawiska jak paraliże senne czy koszmary występują niezależnie od tego, czy śnimy świadomie, a świadomy sen jest miłą alternatywą.
[01:43:34] - Tak. Ja przeżyłem swój paraliż senny niezwiązany z LD. Przeżywałem wtedy na jawie przykre doświadczenia, które wywoływały duży poziom stresu i Właśnie w sytuacjach stresowych często dochodzi do obudzenia się w fazie REM i doświadczenia paraliżu sennego. Jeśli mruganie nie podziała, to zachęcam do tego, żeby oczy zamknąć i postarać się zasnąć. Wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo, że szybko zaśniemy i znajdziemy się w śnie. Także takie dwie metody poradzenia sobie z paraliżem sennym z mojej strony bym polecał.
[01:44:12] - Ale też chciałem powiedzieć do tego, że paraliż senny można też wykorzystać przy osiąganiu świadomego snu. Ale tu też chciałbym powiedzieć, że Dawid Wiktor znowu nam napisał. To znaczy powtórzył to, co my pisaliśmy: „Problem ze świadomym snem i narkotykami jest taki, że młodzi ludzie chcą najłatwiej osiągnąć odmienne stany świadomości. Świadomy sen wymaga trochę pracy, przez co wybierane są narkotyki, które od razu po zaaplikowaniu zaczynają działać i szybko wywołują odmienne stany świadomości. To często decyduje o tym, czy zostanie wybrany narkotyk, czy też świadomy sen. I to tu tkwi problem z narkotykami i LD”.
[01:45:01] - Tak, narkotyki to jest biznes, stoi potężny lobby. A kto stoi za promowaniem świadomego śnienia tak naprawdę?
[01:45:09] - My.
[01:45:09] - Chłopi chłopcy. My stoimy, to prawda. Trochę nas jeszcze za mało jest. Zachęcam do tego, żeby nas wspierać w tych słowach.
[01:45:16] - Tutaj rozmówca, który chce pozostać anonimowy, pyta o konsekwencje świadomego śnienia dla katolików i inne zagrożenia związane z LD. Ja bym tutaj chciał powiedzieć, że świadomy sen jest w 100% bezpieczny. Istnieje tylko możliwość, jeśli wykorzystamy go do uciekania od życia, może on stanowić eskapizm, ale tylko w tych wypadkach, gdy używamy świadomego snu jako ucieczki od rzeczywistych problemów. Tutaj często co do katolików głoszona jest plotka fałszywa, wymyślona przez jednego z użytkowników z Psycho o profesorze , który pada na podobno zagrożenie związane ze świadomym śnieniem i że to jest niby złe. Spotkałem się na jednym forum katolickim, nie będę tutaj go wymieniał, bo nie chcę go reklamować, że świadomy sen może powodować jakieś zagrożenie i że jest przygotowana ustawa o delegalizacji tego. Wiadomość ściśle mówiąc nie. To, co tam jest wypisane, to są po prostu głupie kłamstwa, w które niestety ludzie wierzą, te osoby w to niestety uwierzyły, a to naprawdę jest kłamstwo. Świadomy sen nie jest zagrożeniem, a jeśli ktoś chce indoktrynować inne osoby, żeby nie robiły czegoś tylko dlatego, bo im się to nie podoba, to niech tego nie praktykują. Świadomy sen jest w 100% bezpieczny, ale jak jesteś idiotą, mówię tu do tych wszystkich z tego forum tradycjonalistycznego, tradycji katolickiej czy jak to się tam nazywało, jak jesteście idiotami i nie wiecie, że świadomy sen może naprawdę być dobrym zjawiskiem, może pomóc, to tego nie praktykujcie, ale nie zmuszajcie innych, żeby wierzyli w to samo co wy.
[01:47:48] - Mnie się wydaje, że w ogóle rozpuszczanie takich plotek to jest owoc straszenia osób wysoce religijnych przez Kościół katolicki, które to straszenie jest uskuteczniane już niestety od setek lat i to jak widać skutecznie. Także prosimy. Zaplątałem się. Chodzi generalnie o przypisywanie LD, OOBE i innych zjawisk działaniu szatana. Jak wiadomo, to nie ma kompletnie z żadną religią nic wspólnego. OOBE i LD przeżywają zarówno ateiści, jak i osoby bardzo głęboko wierzące. Jakoś nikomu nic się nie dzieje, co najwyżej troszeczkę lekki strach jest, jak ktoś pierwszy raz w takie stany wchodzi. Natomiast nie jest to żaden twór szatana, nie jest to nic niebezpiecznego. Także zachęcamy do podchodzenia z dystansem do podobnych plotek rozsiewanych przez niektóre osoby.
[01:49:01] - Ja tutaj chciałem tylko poprawić Roberta, który stwierdził, że świadomy sen może być ucieczką. Nie, nie może, ponieważ w sen można uciekać przy głębokiej depresji, niezależnie od tego, czy się świadomie śni, a nie uciekniemy od rzeczywistości, choćbyśmy na siłę próbowali. Ja myślę, że osoby wierzące mogą mieć rzeczywiście duży problem z zaakceptowaniem takiego zjawiska jak świadome śnienie. Wyobraźmy sobie, że znaleźliśmy się w świecie, w którym tak naprawdę to my odgrywamy niejako rolę boga, w której to my mamy niemalże nieograniczone możliwości.Świecie, w którym jak nam się wydaje, nie obowiązuje moralność, zasady moralne, także religijne. Ja tutaj się pożegnam ze wszystkimi słuchaczami, bo ja już muszę niestety kończyć. To za tydzień.
[01:50:10] - Do zobaczenia.
[01:50:10] - Do usłyszenia za tydzień.
[01:50:12] - Do usłyszenia świadomych.
[01:50:18] - Freud zwracał uwagę choćby na to, że w snach pojawiają się te elementy, które wypieramy za dnia, bo są niezgodne z zasadami narzuconymi nam przez społeczeństwo czy przez religię. Wiele osób wierzących może mieć problem, że w swoich snach, niekoniecznie świadomych, uczestniczy w pewnych praktykach, widzi pewne rzeczy, które są niezgodne z ich przekonaniami. Sny mogą być problemem rzeczywiście dla osób, które wierzą. Pojawia się również kwestia tych, którzy wierzą, że mamy do czynienia z podróżami astralnymi w snach. Ja miałem problem, jak już mówiłem, od czasu do czasu mam prelekcje w Gorzowskim Klubie Miłośników Fantastyki Naukowej. Opowiedziałem wtedy o swoim śnie, który zmierzał, możemy to nazwać, do spotkania z Bogiem. Właściwie ja bym powiedział z wyższą świadomością, z wyższą jaźnią, ale ona w moich snach przyjmuje postać Boga. Sposób, w jaki chciałem to uczynić, to stworzyć ogromny tunel w niebie, do którego wlecę i na którego końcu czekać będzie na mnie oczywiście ten Bóg, wyższa jaźń. Także wyciągnąłem dłoń, znajdując się w mojej miejscowości rodzinnej, przy moim rodzinnym domu. Wyciągnąłem dłoń w kierunku nieba.
Tam znajdował się akurat duży obłok dymu tuż nad domem sąsiada i pomyślałem, że z tego obłoku dymu tworzę tunel. Z racji tego, że byłem w stanie w to uwierzyć, że to potrafię, ten tunel zaczynał się tworzyć. Zaczynał przyjmować postać smoka, który głośno wyjąc, rozwierał swoją paszczę i powiększał się coraz bardziej, jednocześnie tworząc ze swojej gardzieli tunel, do którego powinienem wlecieć. Problem dla tej pani, która wierzyła w podróże astralne, w to, że podróżujemy do innych alternatywnych światów, alternatywnych rzeczywistości, tkwił w tym, że projekcje, czyli postacie senne, niekoniecznie były z tego zadowolone. One były przerażone tym, co się działo, bo zerwał się ogromny wiatr, wichura, która wszystko porywała. Nad nimi wielki wyjący smok, którego ja wytworzyłem. W końcu jakaś postać senna do mnie podbiegła i pyta, co ja robię, to mnie nie doprowadzi do wyższej jaźni. Strasznie, że tak powiem, cholernie przerażona. Koniec końców wskoczyłem oczywiście w paszczę tego węża, jednak nie dotarłem do końca tunelu. Doznałem fałszywego przebudzenia, o którym nie wiedziałem, że jest fałszywym przebudzeniem i trochę to zmarnowałem.
W każdym razie pani z gorzowskiego klubu stwierdziła, jak ja mogłem to zrobić. Ja niszczyłem ich świat. Niszczyłem świat tych istot, do których trafiłem. Tych istot, które według niej miały mniej więcej podobną odrębną osobowość jak ja. Więc jak ja mogłem tworzyć jakieś smoki, jakieś tunele i niszczyć ten ich świat? Także na wiele różnych sposobów można dyskredytować świadome śnienie, doszukiwać się w nim zła, działania szatana, złych mocy, niszczenia alternatywnych światów, do których się udajemy w trakcie snu, widzenia w nim jakiejś bezbożnej rzeczywistości, w której nie obowiązują zasady moralne i Boga nie ma. Ale tak naprawdę wydaje mi się, że wszystko to są kwestie wydumane, nieuznawane przez osoby, które o tym mówią za idiotów, jak to stwierdził Robert, tylko za osoby, które boją się tak naprawdę, że sny i to sny świadome mogą niejako zaburzać ich wizję rzeczywistości. Ludzie się boją i tyle. Tego, czego nie znają, oczywiście.
[01:53:56] - Ja bym chciał tu powiedzieć, że właśnie strach sprawia, że ludzie nie chcą praktykować świadomego snu, bo jak się czegoś boisz, to tego nie będziesz chciał robić i nawet jeśli będziesz to chciał zrobić, to strach będzie tu przeszkodą. Ja sam nie wierzę w podróże poza ciałem, ale mam wielu znajomych, którzy to praktykują i twierdzą, że to nie jest nic szkodliwego i że to nic się nie dzieje. Sądzę, że to jest właśnie wina takich instytucji jak Kościół, którzy indoktrynując ludzi, chcą po prostu, żeby ludzie nie odłączali się od ich wiary, chcą ich utrzymać w ryzach. Tak jak telewizja manipulują ludźmi po prostu i dlatego powodują, że zaczynają się bać i trzeba przełamać ten strach. Trzeba zwątpić. Pierwszym krokiem do wiedzy jest zwątpienie, tak to kiedyś ktoś napisał.
[01:54:59] - Tak. Jeśli chodzi o strach, bo ten telefon słuchacza, który mi długo chyba zostanie w pamięci, który mówił, że dla niego tego snu świadomego, kiedy wiedział, że był to sen i był tą czworonożną istotą, nie był przyjemny i może to stanowić dla tego pana hamulec wywołujący właśnie strach. Strach przed tym, żeby znowu spróbować, żeby zacząć praktykować regularnie świadome śnienie, bo co jak znowu mi się to przydarzy? Co jak znowu obudzę się jako jakaś ohydna istota, a później jeszcze doznam paraliżu sennego. Miałem taki przypadek też z mojej praktyki oneironautycznej, bo pomagam jako członek RO innym osiągnąć stan świadomego śnienia i jedna z takich osób, której pomagałem, którą zachęciłem do przeczytania mojej publikacji, ona przeczytała i próbowała osiągnąć ten stan świadomego śnienia. Ona stosowała taką nazywaną technikę Don Juana, czyli obserwowała we śnie swoje dłonie. Jeśli coś było z nimi nie tak, to uświadamiała się. I w końcu jej się udało. Z tym, że jej się udało. Powiedziała mi o tym bardzo podekscytowana.
Natomiast jak przebiegał ten sen, o tym już mi opowiadała mniej, z mniejszą przyjemnością, bo twierdziła, że była przerażona, gdyż przerażał ją fakt, że może się nie obudzić. Przerażał ją fakt, że znajduje się w jakimś dziwnym świecie, którego nie zna, w którym nigdy się nie znajdowała. Znajdowała się właściwie każdej nocy, ale nie była tego świadoma. Więc znajduje się w jakimś świecie, który nie jest światem rzeczywistym i bała się, że już się nie obudzi. I strach hamował ją. Doznała jeszcze kilku świadomych snów. Przestała praktykować, bo w każdym z tych snów tego właśnie się bała. Bała się, że już się nie obudzi. Taki może pojawić się strach, jeśli znajdujemy się we śnie świadomym. Ja zachęcam do tego, żeby zwalczać strach.
Nie ma możliwości, żebyśmy nie obudzili się ze snu świadomego. Sam swego czasu miałem kilka połączonych, trzy połączone sny świadome, które połączone były fałszywymi przebudzeniami. Wydawały mi się strasznie długie i zacząłem również odczuwać strach przed tym, że śpię zbyt długo, niż powinienem i, kurczę, nie wstanę do pracy. Zastanawiałem się, która jest godzina tam w świecie rzeczywistym. Bałem się, że to trwa zbyt długo. Również odczuwałem pewien strach, że już się nie obudzę rzeczywiście, ale sądzę, jest to strach zupełnie nieuzasadniony. Świat snu i jawy przenika się zupełnie naturalnie od wieków. Praktykowanie świadomego śnienia nie może tego zaburzyć i sprawić, że utkniemy w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, w rzeczywistości świata marzenia sennego.
[01:57:39] - Właściwie to nie ma się czego bać, ponieważ na co dzień śnimy. Na co dzień coś nam się śni. Na co dzień mamy sny. To dlaczego świadome sny mają być dla nas zagrożeniem, skoro świadome sny to sny, w których po prostu wiemy, że śnimy? Dlaczego one mają być zagrożeniem, skoro to są po prostu zwykłe sny, tylko z wiedzą o śnie?
[01:58:03] - Tak, to nie jest jakiś inny świat jakościowo znacząco różny od świata tych snów, który odwiedzamy każdej nocy. Odwiedzamy ten sam świat generowany przez nasz mózg. Ja zawsze jestem niesłychanie zachwycony tym, jak mózg potrafi stworzyć wszystko z taką dokładnością, z taką elegancją, każdy szczegół tego świata. To pokazuje mi, jakim wspaniałym narzędziem dysponuję i które powinienem używać. I staram się używać i korzystać z tego narzędzia, z tego mojego mózgu, którym zostałem wyposażony. Strach jest barierą zawsze, kiedy pojawia się coś nowego. Strach i niewiedza prowadzą do tworzenia właśnie tego typu opowieści, że można się nie obudzić, że jest to nieprzyjemne, że to jest sprawka szatana czy że niszczymy jakieś alternatywne, wyobrażone światy, w których żyją żywe istoty jak my.
[01:59:05] - Dlatego po pierwsze należy powstrzymać strach, a po drugie nie wierzyć w to, co mówi Kościół, co mówią instytucje. Trzeba samemu myśleć, samemu spróbować i samemu tego doświadczyć. I do tego zachęcamy i tego wam życzymy, żebyście tego w końcu doświadczyli.
[01:59:25] - Na czacie Radia Paranormalium Curiosity jakieś pół godziny temu, mamy niezły zapłon. Jeszcze w czasie, gdy omawialiśmy wątek narkotyków, napisał taki komentarz: „Mam wrażenie, że cała rozmowa toczy się zbyt mocno w duchu, że narkotyki są złe. I są. I dobrze, że młodzi tak myślą, ale pamiętajmy, że oprócz narkotyków są jeszcze zioła. Oddzielmy pojęcie ziół od pojęcia narkotyków.”
[01:59:56] - W sensie że jakich ziół? W sensie że ziół takich, bo świadomy sen tego, żeby, jak tu Mariusz przedtem powiedział, do wywołania świadomych snów można użyć pewnych środków. My do tego nie zachęcamy. Zachęcamy do uzyskiwania świadomego snu naturalnie. Jeśli chodzi o narkotyki, to w książce, tydzień temu o niej mówiłem, „Miłość i wolność” Józefa Czaja, Dariusza Sugiera. On tam pisał, że wszystko jest dla ludzi tylko w odpowiednich ilościach. Woda również może zabić, jeśli jej za dużo wypijemy. Leki też mogą zabić. Ja jestem w tych sprawach, że niech każdy robi co chce, bo to jego sprawa. Ale bardziej zachęcam, żeby ludzie uczyli się świadomego śnienia, a nie brali narkotyki, bo narkotyki nie doprowadzą donikąd, a świadomy sen może pokazać nam ścieżkę, którą możemy iść.
[02:01:09] - Tak, stąd też zmiana nazwy. Już nie jest to świadomy sen przeciwko narkotykom. My nie walczymy z narkotykami. Zdajemy sobie sprawę, że jest to ogromne lobby. Zdajemy sobie sprawę, że substancje chemiczne, które możemy wprowadzać do swojego organizmu, są tak bardzo zróżnicowane, że niektórzy mogą stosować wręcz jakieś podziały na zioła i na inne narkotyki. Podziału, który nie do końca rozumiem, szczerze mówiąc, bo struktura cząsteczkowa właściwie tego, co znajdujemy w tych ziołach, a tego, co znajdujemy w tej pastylce niewiele powinna się różnić. Chemia to chemia. Ja chcę powiedzieć o tym, że nie jest konieczne wprowadzanie do swojego organizmu czegoś z zewnątrz. Czegoś, czego tak naprawdę nie znamy. Nie wiemy, jaki dokładnie może mieć wpływ na nasz organizm, szczególnie wpływ długofalowy.
A jeśli chcemy osiągnąć takie stany niepodobne, nieidentyczne, ale wręcz lepsze od tego, co możemy osiągnąć przez używanie tych ziół- Czy narkotyków, to zachęcałbym do praktykowania snu świadomego. To ma być alternatywa dla ziół, dla narkotyków, a nie coś, co ma walczyć i zastąpić miejsce tamtych substancji, które będziemy wprowadzać. Wszystko zależy tak naprawdę od funkcji i od odpowiedzi na pytanie: po co? Po co zażywamy różnego rodzaju substancje, niezależnie od tego, czy nazwiemy je ziołami, czy nazwiemy je narkotykami. Jeśli jesteśmy w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie, to możemy też zastanowić się, czy nie da się tego stanu czy tego celu, który sobie wymyśliliśmy, osiągnąć w jakiś inny, bezpieczniejszy sposób, korzystając z tego, co tkwi w nas. Bo jestem osobą głęboko przekonaną, że wszystko, czego potrzebujemy, tkwi w nas. Tylko musimy nauczyć się z tego korzystać. I taka ideologia jest związana też ze świadomym śnieniem. Świadome śnienie jest związane na korzystaniu z tego, co tkwi w nas. Nie musimy wprowadzać niczego z zewnątrz do naszego organizmu, żeby osiągnąć szczęście.
A na tym opiera się zażywanie narkotyków czy stosowanie tego, o czym pan mówi, ziół, czyli chyba takich substancji naturalnych. Nie wiem, grzybków opartych na psylocybinie czy czymś podobnym.
[02:03:33] - Dlatego lepiej nauczyć się świadomego śnienia.
[02:03:41] - Bo jest dostępne zawsze, wszędzie, o każdej porze dnia i nocy, we wszystkie dni tygodnia, a co najważniejsze jest za darmo i jest bezpieczne.
[02:03:53] - No tak. Wystarczy tylko zeszyt, długopis, pamięć snów, testy rzeczywistości i mocna wola. I te techniki, o których mówiliśmy w poprzednich audycjach.
[02:04:06] - Na czacie Radia Paranormalium Kicor zadał takie pytanie: „Moja znajoma od wielu lat opowiadała, że w snach może robić, co chce. Najczęściej lata lub włamuje się do samochodów. Opowieści o kontroli snu były dla mnie ciekawostką. Zaznacza, że osoba ta nie wiedziała, co to jest LD. Po prostu takie miała zawsze sny. Aktualnie choruje na schizofrenię i to właśnie mnie interesuje. Czy choroba psychiczna ma wpływ na LD?”
[02:04:35] - Nie zaleca się osobom chorym na schizofrenię praktykowania świadomych snów, ale od samego praktykowania świadomych snów nie można dostać schizofrenii. Schizofrenia nie jest wynikiem praktykowania świadomego snu. To tak, jakbym mógł powiedzieć, że życie w naszym społeczeństwie może spowodować schizofrenię. Może to Mariusz rozwinie bardziej.
[02:05:02] - Tak. Ja myślę, że pani właśnie trochę źle sformułowała to pytanie, bo czy schizofrenia ma wpływ na LD? Pewnie ma, ale dużo ciekawsze, pewnie interesujące panią będzie to, czy LD może prowadzić do schizofrenii. Ale nie ma żadnych powodów, dla których uzyskanie świadomości w czasie marzenia sennego mogłoby doprowadzić do rozwoju jakiejś choroby psychicznej. Prawdą jest, że osób, które cierpią właśnie na schizofrenię, nie zachęca się do praktykowania snu świadomego. Takie osoby mogą mieć problem z odróżnieniem jawy od rzeczywistości, czyli tego świata snu od świata rzeczywistego. Dlatego nie polecamy, ale jest to związane z zagrożeniami, które wynikają z choroby psychicznej, a nie z LD. Czytałem swego czasu bodajże w książce Lloyda Auerbacha „Ludzie i sny”. Możliwe, że to była inna pozycja, ale z tą mi się kojarzy. O tym, że istnieje pewien typ osobowości ludzi, którzy częściej, łatwiej osiągają sen świadomy.
I Auerbach pisał, że dotyczy to osób tak zwanych neurotycznych, przy czym przez osoby neurotyczne mówiono o pewnych wrażliwcach, którzy prowadzą bogate życie wewnętrzne, a mniej angażują się w to, co dzieje się na zewnątrz nich. Natomiast nie ma takiego związku między jakąś konkretną chorobą psychiczną, jak schizofrenia, a śnieniem świadomym. Zresztą gdyby tak było, to oznaczałoby, że wszyscy oneironauci cierpią na jakieś choroby psychiczne, bo one pozwalają im osiągnąć sen świadomy. A tak naprawdę każdy, kto będzie chciał wypróbować tych praktyk, do których my zachęcamy, również pani, która zadała to pytanie, może sen świadomy osiągnąć. Czy to znaczy, że miała ukrytą schizofrenię? Nie miała. Czy to LD ją doprowadzi do schizofrenii? Nie sądzę. Żadnych dowodów na to nie ma. Także myślę, że jest to też jedna z tych plotek, które są rozsiewane, że sen świadomy prowadzi do różnego rodzaju chorób i zaburzeń psychicznych, między innymi do tego, że przestaniemy odróżniać rzeczywistość od jawy.
A tak naprawdę osiągnięcie snu świadomego opiera się na stosowaniu testów rzeczywistości, czyli na nauczeniu się tego, właśnie czy różni się świat rzeczywisty od świata na jawie. Jeśli mam pięć palców u dłoni, na którą teraz patrzę, to wiem, że jest okej. Nie będę skakał z okna. Jeśli mam siedem, dobra, skaczę i lecę.
[02:07:47] - No. I tak więc-
[02:07:50] - Pozwolę sobie przypomnieć, że audycja „Świadek sen. Nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić. Nasz numer telefonu to 32 746 00 08. 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać. Nasze Radio Gadugadu to 36 08 80 02. 36 08 80 02. Jesteśmy także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu.
Czekamy także na pytania i komentarze na naszym czacie na www.paranormalium.pl. I tutaj właśnie dosyć długie pytanie, komentarz, pytanie, nie wiem, co to jest od Davisa00: „Próbowałem wejść z LD do OOBE. Mam swoje sposoby tworzenia świata. Stworzyłem drzwi do LD, przeszedłem przez nie i zacząłem spadać w dół. Starałem się nie obudzić i z całym impetem uderzyłem w podłoże. Nagle obudziłem się w swoim łóżku. Wszystko było tak samo jak w rzeczywistości. Jednak obudzeniu towarzyszyło dziwne uczucie paraliżu całego ciała. Widziałem pokój przez zamknięte powieki. Za cholerę nie mogłem ich otworzyć całkowicie.
Im bardziej próbowałem rozszerzyć powieki, tym widziałem więcej oślepiającego światła”. I pytanie do panów towarzyszą-prowa-prowadzących audycję, jeżeli znacie się również na OOBE, czy to mógł być moment wychodzenia z ciała, czy to było tylko zwykłe LD?
[02:09:37] - Moim zdaniem to był po prostu paraliż przysenny. Ja jako sceptyk nie wierzę w takie coś jak wychodzenie z ciała. Trudno mi bardzo uwierzyć, że można wyjść z ciała swoją duszą czy czymś tam, ciałem astralnym, czy jak to się nazywa. Moim zdaniem to był po prostu paraliż senny i ta osoba widziała halucynacje i pewnie słyszała też dźwięki wokół. No i tyle ode mnie.
[02:10:15] - Tak, ja też w kwestii OOBE jestem sceptykiem. Żałuję, że nie ma z nami Dawida, bo Dawid chyba bardziej pozytywnie odnosi się tutaj do idei opuszczania swojego ciała fizycznego i podróżowania.
[02:10:29] - Możemy Dawida jeszcze raz podłączyć.
[02:10:33] - To nie był Dawid. Mateusz.
[02:10:37] - Aha.
[02:10:38] - A, Mateusz. To się pomyliłem, to przepraszam. Czasem się mylę.
[02:10:42] - Mateuszu, jeżeli nas słuchasz, będzie nam miło, jeżeli się do nas dołączysz.
[02:10:48] - Tak. I opowiesz coś o OOBE, bo my na OOBE kompletnie nie podchodzimy do tego tematu. To, co ja widzę w pana śnie, to sen świadomy, który jak myślałem, przerwało fałszywe przebudzenie. Ale w momencie, w którym zaczął pan opowiadać o tym paraliżu i o tym świetle, które pan widział, to było to dla mnie właśnie typowy paraliż przysenny, o którym też Robert tutaj wspominał, który nie jest związany tylko i wyłącznie z paraliżem całego ciała i niemożnością poruszenia się, ale też z różnego rodzaju halucynacjami, czy wzrokowymi, czy słuchowymi. Sam przeżyłem paraliż senny, który był związany z bardzo przerażającą halucynacją wzrokową pewnej istoty bardzo nieprzyjemnej, która patrzyła na mnie, stojąc przy moim łóżku. Stąd się biorą też różnego rodzaju opowieści o spotkaniu nocnych gości, bedroom visitors, dusiołkach chociażby. Myślę, że paraliż senny i kwestia tych nocnych gości to byłby fajny temat na jeszcze kolejną audycję. Natomiast niektórych też to może właśnie przerażać, to, o czym pan tutaj mówił i zniechęcać do praktykowania świadomego śnienia, bo kurczę, jak mi się coś takiego przydarzy, kompletny paraliż, jakieś światło oślepiające. Strach! Natomiast takie zjawiska nie są częste, są właściwie rzadkością w praktykowaniu oneironautyki.
Tak że nie bać się. Właśnie dlatego ludzie o tym opowiadają, że jest to dość niezwykłe i nieczęste. Gdyby powtarzało się częściej, to takie pytanie jak tutaj pana nie padłoby najpewniej.
[02:12:20] - Davis właśnie na czacie Radia Paranormalium napisał: „Właśnie zastanawiałem się nad tym, czy mógłby to być paraliż senny. Natomiast nie odczuwałem tych słynnych halucynacji i dźwięków”.
[02:12:36] - Ponieważ te halucynacje to było właśnie to światło, które widział. Możliwe, że halucynacje w postaci światła, w postaci wzorów świetlnych.
[02:12:47] - A jest możliwe, że tak bardzo go sparaliżowało, że źrenica też przestała reagować i się zwężać pod wpływem światła?
[02:12:58] - Nie wiem, co zostaje Mariuszowi do mówienia.
[02:13:03] - Właściwie mięśnie, które poruszają gałkami ocznymi, to jedyne, które paraliżowi nie ulegają. Tak że nie do końca rozumiem tę sytuację, w której pan nie może otworzyć oczu, czy też właśnie nie jest w stanie otworzyć przez to światło, bo go oślepia. Nie do końca rozumiem. Ja w takiej sytuacji, w której widziałbym coś tak dziwnego jak światło, to pewnie też przykryłbym oczy i nie chciałbym ich otworzyć. Natomiast nie wiem, czy chodzi tutaj o czysto fizyczną niemożność podniesienia powiek, poruszenia oczami, bo nie bardzo wiem, skąd się wtedy bierze wizja tego światła. Możemy zwrócić uwagę na fakt, że osoby, które doświadczają NDE, doświadczeń bliskiej śmierci, też mówią o tym, że widzą światło. Światło, które formuje się w tunel. Na końcu tego tunelu jest piękny obiekt świetlny, do którego zmierzają. Nie do końca wiem, co Dawid miał na myśli. Natomiast takie świetlne halucynacje przy paraliżu sennym są możliwe.
W ten sposób wyjaśnia się niektóre doświadczenia związane z porwaniami przez obcych, przez przybyszów z innych planet. Wtedy też się pojawia oczywiście ostre światło, bo przelatują te istoty i to światło wpada do pokoju. Potem pojawia się jakaś ciemna istota. To jest wszystko bardzo typowe dla paraliżu przysennego. Tak że ja bym opierał się na twierdzeniu, że był to paraliż.
[02:14:35] - No.
[02:14:42] - Korzystając z krótkiego momentu ciszy, właśnie Attyla coś pisze na radiowym Gadu-Gadu. Korzystając z chwili ciszy na antenie pozwolę sobie przypomnieć, że audycja jest realizowana w całości na żywo. To jest audycja „Świadome śnienie — nasz drugi świat”. Możecie państwo do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu: 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu.
[02:15:45] - Attyla na GG. Coś Attyla na radiowym GG pisze nam bodajże.
[02:15:49] - Nie, to jest pytanie zupełnie niezwiązane ze świadomym śnieniem, także nie będziemy go poruszać na antenie. Natomiast tutaj Curiosity na czacie Radia Paranormalium odniósł się do negowania OBE. Twierdzi tutaj: „Nie zrozumcie mnie źle, ale w ostatnim czasie nawet nauka zebrała dowody na prawdziwość tego zjawiska. Dla przykładu news z zeszłego tygodnia o badaniu zjawisk bliskich śmierci”.
[02:16:18] - Tak, ja czytałem różne takie newsy o OBE. Nie zniechęcam nikogo, żeby w to wierzyć, żeby to praktykować. Mnie po prostu trudno w to uwierzyć jako osobie, która jest ateistą, która nie wierzy w ogóle w pojęcie duszy, w pojęcie wyższej inteligencji czy czegokolwiek. Jako ateista po prostu mi w to trudno uwierzyć i raczej wolę się do takich rzeczy nie odnosić, do takich zjawisk.
[02:17:00] - Myślę, że sam fakt, że osoby związane ze światem naukowym wzięły się za badanie jakiegoś zjawiska, o którym się już szeroko mówi w kulturze masowej, świadczy o tym, że rzeczywiście jest ono prawdziwe. Jeśli to badanie kończy się stwierdzeniem, że udało nam się udowodnić, że zjawisko opuszczania swojego ciała fizycznego przez ciało astralne jest prawdziwe i jest możliwe, to nie ekscytowałbym się tym tak bardzo. Badania, które były prowadzone nad snem świadomym, udowodniły, że świadome śnienie rzeczywiście jest możliwe i istnieje. Natomiast nie ma żadnych badań, które stuprocentowo pokazywałyby, że oto udało nam się to pokazać. Nie uważam, że badać nie należy. Jak najbardziej należy, ale do czasu, aż nie będę miał przed sobą takich twardych danych, twardych dowodów, które mi pokażą, że jest to możliwe, to nie zacznę wierzyć. Po prostu idea OBE w żaden sposób nie jest zgodna z moim światopoglądem życiowym. Oczywiście to nie jest powód, dla którego odrzucam ideę OBE. Gdyby pojawiły się twarde dowody, to przeanalizowałbym wtedy swój światopogląd. Natomiast zachęcam do tego, żeby uważać, bo pojawi się wtedy może taki scenariusz jak u tej kobiety, o której dzisiaj opowiadałem, która twierdzi, że to, o czym mówiłem, że jest świadomym śnieniem, to tak naprawdę podróż w astralne światy i niszczę ten świat astralny tych istot, z którymi się spotykam.
To jest związane z różnego rodzaju ograniczeniami, które się później pojawiają. Myślę, że OBE jest już nieodłącznie w kulturze związane z LDE i ciężko te dwa zjawiska oddzielić. Natomiast my właśnie staramy się to robić. To jest też jedno z założeń ruchu oneironautycznego, jeden z naszych celów, czyli odsianie plew od ziaren, które można wykorzystać, odsianie jakichś mitów, które będą zanieczyszczały ideę i sprawiały, że ludzie tym bardziej nie będą w stanie uwierzyć w LDE i świadome śnienie, bo nadal wiele osób w to nie wierzy. Ale jak ma wierzyć, jeśli z drugiej strony usłyszą od kogoś, że można opuszczać jeszcze swoje ciało fizyczne i wędrować do różnych światów, spotykać się ze zmarłymi. To tak naprawdę utrudnia nam robotę. Nam, czyli ludziom, którzy promują zjawisko świadomego śnienia, zjawisko naukowo udowodnione i co do którego istnienia nie ma żadnych wątpliwości.
[02:19:45] - Curiosity jeszcze skomentował wasze wypowiedzi na antenie: „Dodam jeszcze, że odwiedziłem Instytut Monroe i uczestniczyłem w tym kursie. Oznacza to, że te dowody, o których jeden z panów mówi, można zebrać, jeżeli się chce. Widocznie on nie chce”. Natomiast to już ode mnie. Mnie się wydaje, że to są raczej pytania do osób zajmujących się bardziej na co dzień zjawiskiem OBE. Tutaj koledzy z ruchu oneironautycznego bardziej zajmują się samym śnieniem świadomym, niekoniecznie tym, czy podczas tego śnienia wychodzimy z ciała, czy też nie.
[02:20:28] - Ja bym chciał tutaj powiedzieć, że ja też się kiedyś zajmowałem OBE To przyznam. Jednak w rynku nie doznałem tego, więc zaprzestałem praktyki. Ale znam jedną osobę, która twierdzi, że doświadcza i tłumaczy to zjawisko w sensie kwantowym, tłumaczy OBE przy pomocy fizyki kwantowej. Być może to może być wytłumaczenie tego zjawiska.
[02:21:12] - Fizyka kwantowa to ostatnio ulubiony temat osób, które próbują wyjaśniać pewne rzeczy, na które brak dowodów. Ja, rozmawiając z pewną panią, która taki magiczny sklep prowadziła, niestety już zamknęła. Można było tam kupić też naturalne kamienie, które bardzo lubiłem za ich piękno. Jednak ona próbowała mnie przekonywać do tego, że każdy z nich ma jakąś cudowną inną właściwość i również podpierała to fizyką kwantową, której większość osób nie rozumie, więc bardzo łatwo jest im chwytać tego rodzaju rzeczy. Jeśli chodzi o różnice między LGI a OBE-
[02:21:48] - Fizyką kwantową oraz fizyką teoretyczną.
[02:21:54] - Fizyka po prostu straciła.
[02:21:57] - Ja jeszcze chciałem się odnieść do tego, czym się różni LGI i OBE i dlaczego w jedno wierzę, a w drugie nie. Bo mówił pan tutaj, pisał do nas pan, że gdybym chciał, to oczywiście te dowody można byłoby zebrać. LGI zostało potwierdzone pracą doktorską, zostało potwierdzone odpowiednim eksperymentem, który został przeprowadzony i dowód był oczywisty i jasny. W przypadku OBE czegoś takiego nie ma, a jak widzimy jest badane. Ja bardzo chętnie sam zaprojektowałbym taki eksperyment, który mógłby ujawnić, istnienie takiego zjawiska bądź nie, bo jestem jak najbardziej otwarty na to. Nie wiem, czy w Instytucie Roberta Monroe mają dowody. Myślę, że gdyby ich mieli, to już dawno pokazaliby je świadkom i moglibyśmy stwierdzić, że rzeczywiście OBE jest prawdziwe. Ale nie ma tego dlatego, że tych dowodów nie ma.
[02:22:50] - Nie chcę cię negować, jako że jestem ateistą, nie chciałbym negować tego, co mówisz Mariuszu, ale dowody były troszkę tam opisane w pracach tego pana, założyciela tego instytutu oraz w różnych tych nagraniach.
[02:23:11] - Roberta Monroe.
[02:23:13] - Tak, na przykład na planeta-ziemia.pl jest transkrypcja tych nagrań. Jako ateista trudno mi w to uwierzyć, ale jak ktoś w to wierzy, jak komuś się udaje, to niech to praktykuje. Jego sprawa.
[02:23:34] - Tak, ja nie mam żadnego problemu z ludźmi, którzy wierzą w OBE i praktykują OBE. Problem tkwi dla mnie w tym, że im bardziej egzotyczne teorie się pojawiają, coraz bardziej tym trudniej jest sprawić, że ludzie uwierzą w to, co rzeczywiście zostało udowodnione i jest prawdą, bo będzie to łączone z czymś, czego udowodnić nie jesteśmy w stanie. A nie jestem w stanie i nie wiem, czy ktoś z naszych słuchaczy jest w stanie podać mi jakiś dowód na istnienie OBE poza subiektywnymi doświadczeniami czy tak zwanymi dowodami anegdotycznymi. Czyli komuś gdzieś coś się przytrafiło i teraz podajemy to wszyscy dalej.
[02:24:23] - Może o OBE porozmawiamy kiedyś z osobami, bo za tydzień podobno mamy mieć audycję z tymi osobami. Bo tak Dawid pisał z rozmów poza ciałem. Dawid ten, który tu przedtem się rozłączył mówił. Może porozmawiamy wtedy z nimi o tym zjawisku.
[02:24:49] - To jest ciekawy temat na taką gorącą dyskusję myślę zwolenników istnienia OBE, a tych, którzy kierowaliby się ku temu, że wszystkie te doświadczenia, o których mowa, dotyczą śnienia i śnienia świadomego. To jest myślę fajny pomysł, który mógłby się też spodobać słuchaczom. Także ja jestem za w każdym bądź razie.
[02:25:11] - Ja też.
[02:25:11] - Tutaj dodam, że próbowaliśmy się połączyć przed audycją ze Zbyszkiem Mrugałą i z Jarkiem Bzemu, natomiast nie udało się. Tutaj na czacie Radia Paranormalium Curiosity jeszcze dodał do poprzednich swoich wiadomości: „Jeszcze jedna rzecz jest dla mnie szokująca. Jeden z panów stwierdził, że dowodem na nieistnienie OBE jest to, że nauka to potwierdza. Czyli nauka kłamie, a mówi to człowiek, który przesyła swój głos setki kilometrów przekształcony na język binarny, siedząc przy lampce biurkowej zasilanej energią elektryczną.
[02:25:45] - No ale energia elektryczna. Dobra, kontynuuj Mariuszu, nie będę ci przerywał.
[02:25:52] - Dzięki. Sposób działania tego urządzenia, przez który z państwem rozmawiam, akurat został naukowo wyjaśniony i nie mam żadnych problemów z zaakceptowaniem tego. Nie twierdzę, że nauka potwierdza nieistnienie OBE, bo nauka tak nie działa. Nauka działa tak naprawdę za pomocą metody eliminacji. Tworzymy kilka teorii, a później je obalamy i ta, która zostaje, jest prawdziwa. Nauka nie udowodniła istnienia OBE ani nie udowodniła jego nieistnienia i mi to wystarczy. Chciałbyś coś, Robercie, dodać?
[02:26:31] - Chciałbym powiedzieć co do tego, bo wszystko zostało opisane: prąd został opisany, działanie komputera, przesyłanie danych binarnych. Jako student informatyki powiem, że to wszystko zostało opisane w różnych dokumentach, w różnych specyfikacjach. OOBE zostało opisane tylko w relacjach książkowych, w relacjach osób. Ale jak ktoś to wie, jak ktoś doświadcza i płynie mu z tego pożytek, to niech doświadcza.
[02:27:14] - Mi się wydaje, że naukowcy oczywiście interesują się OOBE, natomiast nie bardzo mają pomysł, jak przeprowadzić badanie tego zjawiska. W chwili obecnej najbardziej ich interesuje to, co się dzieje z mózgiem podczas OOBE, LD i różnych innych takich doświadczeń. Bardziej interesuje ich to, co się dzieje z mózgiem, aniżeli to, czy w ogóle coś takiego jak wychodzenie z ciała zachodzi.
[02:27:50] - Być może też.
[02:27:53] - Nie ma zrobionej metodologii, nie ma technologii nawet, która by pozwoliła stwierdzić, czy ciało astralne rzeczywiście istnieje, czy też nie.
[02:28:04] - Istnieją kontrowersje nawet wśród zwolenników OOBE, czym właściwie to ciało astralne jest. W momencie, w którym nie wiemy, o czym mówimy, tak naprawdę trudno znaleźć narzędzia do badania tego czegoś. To jest zresztą chyba najfajniejszy argument wśród zwolenników OOBE i to podejście prezentuje też pan, który pisze, że skoro nie udaje się potwierdzić, że coś nie istnieje, to znaczy, że musi to być prawdziwe. Ale jak mówiłem, nie tak działa nauka.
[02:28:34] - Może nauka się tym kiedyś zajmie. Mam taką nadzieję, że się wszystko wyjaśni, co i jak. Ale tak rzetelnie się zajmie. Niezależne badania.
[02:28:54] - Niby były jakieś eksperymenty polegające na tym, że osoba miała wyjść z ciała i spowodować określoną reakcję określonego urządzenia. Rzeczywiście taka reakcja w określony sposób następowała. Natomiast to jeszcze o niczym tak naprawdę nie mówi. To równie dobrze mógł być czysty przypadek.
[02:29:19] - Dlatego projektujemy eksperymenty, które są powtarzalne, żeby inne ośrodki i inni naukowcy mogli sprowadzić dokładnie takie same doświadczenie. Jeśli osiągną ten sam wynik, to ciężko mówić wtedy o przypadku. Także dziwię się, jeśli takie doświadczenie miało miejsce, jeśli można je powtórzyć, to dlaczego dzisiaj nie wierzymy wszyscy w OOBE? Mimo twardych dowodów media nie krzyczą na pierwszej stronie, w „Fakcie” nie piszą obok matki małej Madzi, że udało się udowodnić, że ludzie wychodzą z ciała. Jestem zaskoczony.
[02:29:51] - To raczej by był temat do jakiegoś naukowego, „The Science” czy jakiegoś innego.
[02:30:05] - „Fakt” podejrzewam, wolałby opublikować zdjęcia z pogrzebu Anny Przybylskiej aniżeli wyniki badań nad OOBE.
[02:30:14] - Teraz z tego, co widzę, bo przeglądam Facebooka, śmieją się wszyscy z pani premier. Nie oglądałem tego, nie wiem, o co chodzi. To takie moje zboczenie z tematu.
[02:30:27] - Premier właśnie zboczyła, będąc w Niemczech. Zboczyła dosłownie z dywanu, po którym szła. Pięknie. Pani kanclerza.
[02:30:39] - Może pani premier ma problem też z otoczeniem, z muzyki społecznej. Bardzo serdecznie zachęcamy do ćwiczenia przemierzania tego szlaku wśród kompanii honorowej w LD. Wtedy już w rzeczywistości nie będzie możliwości pomylenia się. Zachęcam do tego również, żeby patrzeć na twarze tych osób, które mijamy, niekoniecznie gdzieś pod nogi, pod buty. Takie wypadki się zdarzają.
[02:31:07] - Właśnie. Może gdyby pani premier poćwiczyła w LD, wtedy później dobrze by wyszło.
[02:31:14] - A my uzyskamy promocję.
[02:31:16] - Przechodzenie przed kompanią wojska przed oficjalną wizytą. Zawsze można.
[02:31:24] - Ja z tego miejsca poświadczam, że jest to możliwe. Pani premier, jeśli pani nas nie słucha, to niech ktoś podrzuci pani to nagranie. Podobno wystarczy, o ile dobrze pamiętam, sześć bądź siedem osób, żeby dotrzeć do konkretnej osoby wszędzie i przez każdego z nas. Także być może ktoś zna kogoś, kto zna kogoś, kto zna panią premier. Niech jej podrzuci, niech ona praktykuje. My odpowiemy na każde pytanie, może anonimowo pytać nawet.
[02:31:49] - Właśnie. Zachęcamy panią premier do praktykowania LD i do polubienia ruchu oneironautycznego. Może dzięki temu więcej osób się odważni.
[02:31:59] - I do słuchania „Paranormalium” naturalnie.
[02:32:04] - Naturalnie.
[02:32:08] - Dobrze. Tutaj Curiosity na czacie Radia Paranormalium dopomina się o przerwę. Co panowie, powiecie na przerwę dziesięciominutową?
[02:32:18] - Ja jestem za.
[02:32:20] - Jak najbardziej. Ja też.
[02:32:22] - Dobrze, w takim razie robimy na dwie minuty przerwę. I wracamy gdzieś za 10 minut. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Przypomnę, że cały czas czekamy na wasze pytania. Można do nas dzwonić w trakcie audycji na nasz numer 32 746 00 08. Nasz Skype: radio.paranormalium.pl. Co my tu jeszcze mamy? Zapomniałem. Taki jestem dzisiaj zaspany, że zapomniałem. Nasz numer Gadu-Gadu to 36 08 80 02.
Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, a także na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz Oneironautów na Facebooku, jak również w grupach tematycznych poświęconych świadomemu śnieniu. Davis00 pisze na czacie, że w ramówce jest napisane, że audycja będzie trwała do 22:00. Taka jest u nas tradycja w Radiu Paranormalium, że ta godzina końca audycji jest często godziną orientacyjną. Tak samo orientacyjną jak czasy oczekiwania na wjazd i wyjazd z Polski na wschodniej granicy. Kto tam stał, ten zrozumie. Także będziemy nadawać audycję do 23:00. A na razie przerwa 10 minut. Wracamy po przerwie. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami.
Już jesteśmy z powrotem. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Po 23:00 na naszej antenie „Hiperprzestrzeń” nadawana wspólnie przez Radio Paranormalium i Radio Nafali. A my kontynuujemy i będziemy kontynuować do tego czasu audycję „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Przypomnę, że audycja jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również do nas pisać. Nasz Gadu-Gadu to 36 08 80 02. Jesteśmy także obecni na czacie Radia Paranormalium, www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i Oneironautów, jak również na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu.
[02:35:37] - Od czego by tu zacząć? Ustaliliśmy, że jeszcze trochę o fobiach powiemy, o zwalczaniu fobii przy pomocy świadomego śnienia. Tutaj cytat naszego członka Dawida, który się rozłączył. Nie takiego członka. Członka ruchu. „Życie składa się z jawy i snu, przy czym życie bez jawy-
[02:36:07] - Znowu te podteksty.
[02:36:10] - Przy czym życie bez jawy jest możliwe, a życie bez snu nie. Ludzie, którzy widzą tylko świat na jawie, mają bardzo ograniczone postrzeganie i my chcemy to zmienić. My jako ruch oneironautyczny. Tutaj o tych fobiach powiemy, o zwalczaniu fobii. Na przykład boimy się wysokości. W świadomym śnie możemy to przezwyciężyć poprzez na przykład wyobrażamy sobie bardzo ogromne drzewo i wspinamy się na nie. I jesteśmy już wysoko i mamy objawy tej akrofobii wysokości. Możemy powiedzieć: „Nie boję się i mogę się wspinać dalej”. I tak robimy kilka razy w każdym ze świadomych snów. I możliwe, bo my mówimy tutaj o naszej podświadomości, nasza podświadomość to zbiera i nasza podświadomość się programuje, że my się nie boimy i wtedy ten lęk już mija.
[02:37:15] - Właśnie, żeby w tej audycji ten temat autoterapii, postawić nad nim kropkę, to tak jak Robert mówił, świadomy sen może służyć nam również do zwalczania różnego rodzaju fobii, nie tylko do radzenia sobie z uzależnieniami. Wyższość snu świadomego nad światem na jawie i nad tymi technikami terapeutycznymi, które w świecie na jawie możemy zastosować, jest taka, że świat snu zapewnia nam pełne bezpieczeństwo i pełną kontrolę przy jednoczesnym, właściwie idealnym odwzorowaniu tego świata na jawie, o czym ja dzisiaj mówiłem, że jestem zachwycony tym, jak mózg potrafi we śnie idealnie odwzorować każdy szczegół elementu świata na jawie. Także wszelkiego rodzaju fobie, od arachnofobii począwszy, przez strach przed otwartą przestrzenią czy przed dużymi wysokościami, aż po strach przed publicznymi wystąpieniami, przed przejściem prosto przy honorowym szpalerze wojskowym. Z tym wszystkim można sobie poradzić przy wykorzystaniu snu świadomego. Jesteśmy głęboko przekonani, że
[02:38:35] - Zastosowanie świadomego snu mogłoby mieć duże zbawienne skutki, gdyby tylko więcej osób zainteresowało się tą właśnie techniką. Myślę, że bylibyśmy wtedy w stanie przy wykorzystaniu różnorodnych narzędzi XXI wieku stworzyć takie mechanizmy, które pozwoliłyby nam osiąganie snu świadomego dużo częściej. Jak wspominałem tydzień temu, razem z Adamem Bytowem przygotowujemy aplikację na urządzenia mobilne. Aplikację, która ma umożliwić nam osiąganie stanu snu świadomego. Ciągle jesteśmy w trakcie. To już jest robota Roberta i Dawida. Także gdy tylko uda nam się zakończyć, przyjdzie etap testów tego urządzenia. Poinformujemy pierwszych słuchaczy Radia Paranormalium i będziemy zachęcać do tego, żeby przetestować. Być może część z osób, które skorzystają z tej aplikacji, będą mogły wykorzystać sen świadomy do zwalczania różnego rodzaju fobii czy problemów, które w życiu się pojawiają.
[02:39:42] - Teraz tak pomyśleliśmy. Tu jeszcze Dawid dał taki cytat: „Życie bez jawy to śpioczka”. Jak już postawiliśmy kropkę przy tamtym temacie, to można by teraz było przejść, skoro jest nas tutaj dwóch członków założycieli Ruchu Oneironautycznego.
[02:40:09] - Oczywiście to dość nieoczekiwane spotkanie, bo akurat nie pomyślałem nawet o tym, że właśnie w tej chwili na antenie Radia Paranormalium są dwie osoby, które Ruch Oneironautyczny zakładały, czyli właśnie Robert, który zaczynał od akcji Świadomy Sen Przeciw Narkotykom, i ja, który się później pojawił i którego Robert zaprosił do wspólnego działania, który przekształcił tą akcję w Ruch Oneironautyczny, który ma między innymi na celu promowanie snu świadomego właśnie jako alternatywy dla narkotyków, o czym dzisiaj mówiliśmy przez trzy godziny i jako sposobu na to, żeby rozwiązywać różnego rodzaju problemy, z którymi mamy do czynienia na jawie, jak również zwalczać różnego rodzaju lęki, które są ze snami związane. Czyli wszystko to, co dzisiaj zostało poruszone na antenie Radia Paranormalium, to właśnie realizacja celów naszego ruchu.
[02:41:05] - Właściwie to gdyby nie to spotkanie, to by Ruch Oneironautyczny nie powstał, bo fanpage Świadomy Sen Przeciw Narkotykom nie zyskałby nigdy więcej niż 30 polubień. A tak to mamy teraz już powyżej 300 polubień i coraz bardziej ta liczba rośnie, a więc ruch się rozwija. Jak już mówiliśmy, mamy zamiar przekształcić go w stowarzyszenie. Mamy nadzieję, że będzie to stowarzyszenie pomagać ludziom w świadomym śnie.
[02:41:54] - Tak. Ja powiem szczerze, że miałem problem, bo istniało, nie wiem, czy już istnieje Polskie Towarzystwo Oneironautyki, czy też Polskie Towarzystwo Oneironautyczne. Powiem szczerze, że kiedy próbowałem wejść na ich stronę, to ich nie znalazłem. Także dlatego zastanawiam się, czy jeszcze funkcjonują. Wiem, że Adam Bytof tam był prezesem, bardzo ważną rolę odgrywał. Adama Bytowa bardzo szanuję i bardzo podziwiam jako człowieka, który promuje oneironautykę i świadome śnienie w całej Polsce. Jedna kwestia, z którą mogę się z nim nie zgodzić, to właśnie kwestia OBE. Dlatego też dążyłem do tego, żeby Ruch Oneironautyczny wyzbył się tej, że tak powiem, naleciałości OBE dotyczącej, bo ułatwi nam to rozpowszechnienie ideałów śnienia świadomego, tego odmiennego stanu świadomości, bez mieszania w to praktyk, które mnie się wydają być czymś z pogranicza ezoteryki. Spróbuję oczyścić po prostu sen i śnienie z takich rzeczy, których obronić czy też udowodnić się nie jestem w stanie.
[02:43:06] - Właśnie pan Adam Bytof ma legitymację honorową członka Ruchu Oneironautycznego.
[02:43:16] - Tak. Członkowie Ruchu Oneironautycznego spotkali się z Adamem Bytowem podczas jego seminarium bodajże, które organizował nad morzem. Spotkanie odbyło się w webie bodajże, Robercie?
[02:43:32] - Chyba w webie. Nie wiem. Chyba w webie.
[02:43:34] - W webie, bo dość średnio pamiętam. Także spotkaliśmy się w webie, porozmawialiśmy z Adamem Bytowem na temat śnienia świadomego, na temat promowania snu świadomego, na temat jego początków w oneironautyce, również o naszych planach, naszych wizjach i to zaowocowało później dalszą współpracą. Adam Bytof jest pierwszą osobą, której przyznaliśmy legitymację honorowego członka Ruchu Oneironautycznego. Taką legitymację przyznajemy osobom, które odgrywają dużą rolę w promowaniu wiedzy o śnie świadomym nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Mamy swoje kolejne typy, ponieważ przed przyznaniem legitymacji honorowego członka wprowadziliśmy wewnętrzne głosowanie wśród członków RO. Odbywa się sonda, kogo uważają, że należałoby nagrodzić tą legitymacją honorową, przyjąć w poczet członków honorowych naszego ruchu. I Adam Bytof właściwie bez apelacji tutaj, że tak powiem, odniósł zwycięstwo i poprosiliśmy do współpracy. Jesteśmy bardzo dumni i bardzo dziękujemy, że Adam zgadza się razem z nami promować ideę oneironautyczną.
[02:44:44] - Jeśli chodzi o legitymację, to każdy z członków po wypełnieniu EFDC i głosowaniu oczywiście pozytywnym, mamy nadzieję, że ludzie po tej audycji dołączą do Ruchu Oneironautycznego. Przypominam adres formularza rejestracji: oneirosociety.tk/efdc. Po wypełnieniu tego formularza macie szansę zostać członkiem Ruchu Oneironautycznego i wspólnie razem z nami promować świadome śnienie. Każdy członek dostaje legitymację Ruchu Oneironautycznego.
[02:45:34] - Tak, legitymacja jest takim zewnętrznym, materialnym dowodem na przynależność do Ruchu Oneironautycznego. Bo jak to się zdarza w przypadku różnych organizacji, ktoś wypowiada się w jej imieniu, głosząc jakieś ideały, które niekoniecznie są zbieżne z tym, co Ruch Oneironautyczny chciałby promować. Także jeśli ktoś wypowiada się w naszym imieniu, bardzo łatwo jest to zweryfikować, pytając o numer legitymacji. Wszystkie te dane znajdują się u sekretarza naszego ruchu, Kamila Stanulewicza. Mamy nadzieję, że Kamil dołączy do nas jeszcze w kolejnej audycji i będą mieli państwo możliwość poznać całą ekipę Ruchu Oneironautycznego, całą ekipę RO i być może do niej dołączyć za pomocą właśnie takich środków, takich form, o których Robert tutaj wcześniej wspominał.
[02:46:26] - Co do tego naruszenia, mówienia czegoś, co jest przeciwne z Ruchem, to właśnie chciałem tu jeszcze dodać, że Ruch Oneironautyczny ma własny statut. Można go zobaczyć na oneirosociety.tk/status-lo/. Na EFDC też jest informacja, że trzeba zapoznać się ze statusem i ze zmianą statusu. Też są przewidziane kary, nagrody, metody komunikacji i inne różne takie rzeczy organizacyjne związane z Ruchem.
[02:47:14] - Tak. Za OOBE ścinamy na stosie, za astral walimy gilotyną. Tego rodzaju kary, jak to w statutach. A tak szczerze, zwolenników OOBE, którzy jednocześnie praktykują LD również bardzo serdecznie zapraszam, ponieważ LD jest czymś, co nas łączy. Możemy nie zgadzać się w kwestiach OOBE, możemy nie zgadzać się w kwestiach politycznych, możemy nie zgadzać się w kwestii tego, czy brunetki, czy blondynki są ładniejsze, ale LD jest czymś, co nas łączy. Także niezależnie od tego, co dzisiaj usłyszeliście w moim huku na temat OOBE, proszę się nie zrażać. Zachęcam do tego, żebyśmy wspólnie działali na płaszczyźnie snów.
[02:47:57] - Właśnie taki hasło kiedyś wymyśliłem: „Dzieli nas wiele, łączy świadomy sen”.
[02:48:05] - A nie słyszałem! A to dobre, a to by trzeba wykorzystać w takim razie. To za tydzień podczas audycji z Obeonautami tak na koniec wszyscy wykrzyczymy, jeśli się nie zabijemy i nie poobrezamy.
[02:48:17] - Mam nadzieję, że do żadnych rękoczynów na antenie nie dojdzie. Natomiast tutaj na czacie Radia Paranormalium pojawiło się pytanie od Davisa00: „Czasami mam tak, że podczas świadomego snu nie mam żadnego problemu ze stworzeniem rzeczywistości, ale ostatnio coraz częściej mój świat snów nie chce się mnie słuchać. Może to być spowodowane na przykład przemęczeniem i złym nastrojem?”
[02:48:44] - Możliwe, że te czynniki zewnętrzne wpływają na świadomy sen, na stopień kontroli, jaki w nim jest. Dlatego należy się zrelaksować. Jeśli coś nas męczy, to odpuścić i być dobrej myśli zawsze.
[02:49:05] - Generalnie nie naciskać. Kontrola w świadomym śnie jest zależna od naszej wiary w siebie. Im większe poczucie sprawczości, im większe poczucie tego, że jeśli czegoś chcę, jeśli to zrobię, to to się stanie, tym większe prawdopodobieństwo, że tak rzeczywiście będzie. Różne zdarzenia na jawie, czyli właśnie przemęczenie czy inne jakieś sytuacje stresowe, stresogenne, które powodują obniżenie tej wiary w siebie, mogą doprowadzić do tego również, że nie będziemy w stanie kontrolować świata we śnie. Tak naprawdę we śnie jesteśmy taką samą osobą co na jawie, z całym naszym bagażem doświadczeń, z całą naszą osobowością, z naszymi wadami i z naszymi zaletami trafiamy do tamtego świata. Jeśli nie jesteśmy przekonani, że mamy wpływ na to, co dzieje się wokół nas za dnia, to również ciężko nam będzie mieć wpływ na to, co dzieje się we śnie. To zresztą też działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego. I co jest piękne, że mając kontrolę nad tym, co dzieje się w naszym świecie we śnie, odzyskujemy takie poczucie sprawczości, odzyskujemy poczucie własnej wartości i ma to wpływ również na nasze życie na jawie. Ja jestem ogromnym, wielkim zwolennikiem łączenia tych dwóch światów, czyli właśnie łączenia świata we śnie i łączenia świata na jawie. I nie uważam, że któryś z nich jest lepszy, которому trzeba poświęcać mniej, któremu więcej czasu.
Dlatego też taka nazwa mojej książki i bardzo mi się podoba nazwa audycji „Aż w drugi świat”, bo to jest drugi świat, myślę, równie ważny i równoprawny jak ten pierwszy. Natomiast jakieś zdarzenia rzeczywiście na jawie stosowane, które obniżają nasze poczucie sprawczości, poczucie własnej wartości i poczucie, że jesteśmy w stanie czegoś dokonać, mogą mieć również wpływ na to, co dzieje się. To wszystko jest sprzężone, połączone ze sobą.
[02:51:04] - Ja bym chciał też dodać, nie dotyczące tego problemu, który został opisany, że na naszej stronie mamy również niedziałające forum oneirosociety.tk/forum. Nic tam nowego nie ma. Zachęcamy do rejestracji. Może przez to, że ludzie będą się rejestrować, forum odżyje. Jest tam też wiele ciekawych tekstów opisanych i różnych eksperymentów, akcji. To forum jest na razie archiwalne, ale mam nadzieję, że kiedyś odżyje.
[02:51:53] - Z forum myślę, że jest ten problem, że jest bardzo dużo i bardzo wiele forów dotyczących właśnie oneironautyki. Także powołanie nowego forum mogło minąć się z celem, bo tak naprawdę jeśli ktoś już się udziela na kilku forach, to już kolejne zwykle nie są potrzebne. Natomiast nie było do tej pory takiej organizacji, takiej struktury, która zrzeszałaby osoby zainteresowane świadomym śnieniem. I to jest pewne novum. I to jest nowość i to ludzi przyciąga. Także ja w tym kierunku będę zmierzał do jeszcze większej formalizacji, czyli do ukonstytuowania stowarzyszenia Ruch Oneironautyczny.
[02:52:29] - Ja też mam nadzieję, że ruch się przekształci w stowarzyszenie i wtedy będziemy mieli większą moc i będziemy mogli więcej działać.
[02:52:47] - Tak. I to będzie dopiero nowa jakość na polskiej mapie organizacji pozarządowych, też w tym sektorze. Nie ma takiej organizacji, która zajmowałaby się czymś takim jak promowanie świadomego śnienia, a założenie już takiej organizacji to będzie novum. To będzie fajny krok i pozwoli nam na szerzenie tych idei jeszcze dalej. Dlatego serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy w świadome śnienie wierzą, również oneiroautów, którzy świadomym śnieniem się zajmują. Zapraszamy do nas.
[02:53:16] - Też bym chciał, bo teraz mówimy trochę o zeszycie na temat ruchu. Chciałbym również powiedzieć o tym, czego ruch dokonał, czyli nasze akcje, eksperymenty. Najnowszą z takich akcji to jest „I Had a Dream. Reportaże ze snów”. To jest taka książka, zbiór najciekawszych snów. Teraz to chyba będzie nawet kontynuowane, bo mało snów przyszło. Mam nadzieję, że ktoś wyśle. Kolejna akcja to skala LUCID. Jeden z naszych członków, Mariusz właśnie, przepisał z książki Clary Hill tę skalę. I jest ona dostępna na naszym Chomiku.
Kolejny-
[02:54:24] - Ja może uszczegółowię i to nieco wpłynie na wypowiedź, bo skala LUCID dotyczy eksperymentu, który został przeprowadzony, zresztą bardzo słynnego myślę, o którym oneironauci słyszeli, a który dotyczył wykorzystania prądu zmiennego do indukowania snów świadomych. Co się okazało niezwykle skuteczne. Do zmierzenia stanu świadomości, uświadomienia tych osób, które były poddawane eksperymentom, została stworzona właśnie taka skala LUCID. To akurat mi dotyczyło w książce pani profesor Clary Hill, dlatego trochę tutaj się wtrącę. Ta skala LUCID została przez nas przetłumaczona na język polski, dostosowana do polskich realiów i jest dostępna na naszej stronie. Można z niej korzystać z racji tego, że nie wszystko, czego doświadczamy, jest świadomym śnieniem i nie każdy świadomy sen jest taki sam. Mamy świadomy sen, w którym brak nam kontroli, w którym nie mamy kontroli zupełnie. Mamy też stan przedświadomy, mamy sen przedświadomy. Określenie tego, z czym mamy do czynienia, bo często ludzie, jak dzisiaj pan dzwonił i pytał, czy to był świadomy sen, czy to był zmienny świadomy sen. Właśnie określenie tego, czy mamy do czynienia ze snem świadomym, czy nie mamy, jest możliwe dzięki tej skali LUCID, która została przez nas przetłumaczona, która jest dostępna na naszej stronie internetowej oneirosociety.tk.
[02:55:55] - Kolejne z naszych akcji to sprzeciw dotyczący zmian w ustawie o dostępie do informacji publicznych. Sprzeciwiliśmy się właśnie temu aktowi. Mariusz bardziej powie, bo Mariusz to bardziej pamięta. Jeśli możesz.
[02:56:17] - Ta sytuacja dotyczyła akurat wpływu na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Może nie do końca ma to związek ze snami świadomymi, ale z racji tego, że zmierzamy do przekształcenia, ukonstytuowania ruchu oneironautycznego jako stowarzyszenia, a więc w formie organizacji pozarządowej i bardzo ważne jest dla nas również uzyskiwanie informacji, bo nieraz będziemy występować w imieniu ruchu oneironautycznego do Agencji rządowych z pytaniami, które będą dotyczyły snów śnienia, bo takie listy są przygotowywane i nie chcielibyśmy, żeby utrudniano nam uzyskiwanie dostępu do informacji. Związek Powiatów Polskich zmierzał do ograniczenia prawa do informacji publicznej. Wysłaliśmy list, pismo jako Ruch Oneironautyczny, w którym domagamy się zaprzestania kroków, czynności, które zmierzają do tego, żeby ograniczyć nasz dostęp do informacji.
[02:57:14] - Kolejna nasza akcja to pismo do doktora Michała Skalskiego. To jest jedna z wcześniejszych naszych akcji, ponieważ doktor Michał Skalski w swojej audycji w TOK FM powiedział, że nie ma takiego czegoś jak świadomy sen. My jako Ruch Oneironautyczny chcieliśmy, żeby pan doktor Michał Skalski, który jest jednym z autorytetów w dziedzinie snów, przeprowadził eksperyment dotyczący świadomego śnienia.
[02:58:05] - Pan doktor Michał Skalski na antenie Radia TOK FM jest właściwie ekspertem w dziedzinie śnienia. Powiedział wiele kontrowersyjnych tez dotyczących śnienia świadomego i można je podsumować właśnie tak, jak powiedział Robert, że według pana doktora coś takiego jak sen świadomy w formie, o której my mówimy, nie istnieje, że są to tak naprawdę sny o tym, że świadomość posiadamy, czyli sny o LD, a nie faktycznie LD. Zwróciliśmy się z pismem do pana doktora z prośbą o wyjaśnienie, czy w jego mniemaniu rzeczywiście sen świadomy jest niemożliwy i nie istnieje. Wysłaliśmy takie pytanie drogą mailową i pocztową do pana doktora Skalskiego. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy po dzień dzisiejszy. Kontaktowaliśmy się z Radiem TOK FM, prosiliśmy o przekazanie naszych pytań do ich eksperta. Niestety również jakoś to nikogo nie zainteresowało, a szkoda ogromnie. To może ja jeszcze skorzystam i opowiem o naszym działaniu. Jednym z pierwszych próbujemy uzyskać informacje na temat doświadczeń i zachowań sennych Polaków i w tej sprawie skonstruowaliśmy ankietę internetową, która jest dostępna na stronie Interankiety. Gorąco zachęcam, żeby sobie wpisać w Google: „senne doświadczenia i zachowania Polaków Interankiety” i do wypełnienia naszej ankiety.
Jest to ankieta ogólnopolska. W tej chwili mamy około pół tysiąca odpowiedzi respondentów. Chcemy zebrać co najmniej tysiąc, żeby móc opracować te badania. Badania dotyczą również świadomego snu, dotyczą czasu, który spędzamy we śnie, dotyczą zjawiska paraliżu sennego i takie pytania w tej ankiecie się znajdują. Bardzo gorąco słuchaczy Radia Paranormalium zachęcam do tego, żeby na te pytania odpowiedzieć. W większości to są pytania zamknięte. Zdarzają się bodajże dwa otwarte, z tego, co pamiętam. Wypełnienie jej to jest zaledwie pięć, siedem minut, a dane i informacje, które zbierzemy, upublicznimy i będą ogólnie dostępne. Dostęp do tej ankiety mają wszystkie organizacje, które z nami współpracują, także PsyCo, Instytut La Biche również. Są to dane, z których każdy będzie mógł korzystać i na ich podstawie formułować różne hipotezy.
Mamy tutaj obszułę, dlatego o tym mówię i gorąco zachęcam, żeby wypełnić tę ankietę, bo mieliśmy wyniki opublikować wcześniej, ale nie chcemy tego robić, dopóki nie będziemy posiadali takiej fajnej, ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbki badawczej.
[03:00:34] - Dziękuję, Mariuszu, bo chyba pominąłem temat tej sennej ankiety. Teraz opowiem o jednej z najwcześniejszych akcji Ruchu Oneironautycznego, która była zarzewiem do powstania Ruchu, czyli „Świadomy sen alternatywą dla narkotyków”. „Świadomy sen alternatywą dla narkotyków”, wcześniej „Świadomy sen przeciw narkotykom” było akcją pewnego użytkownika. Można sobie wstukać w Google: „Po co ćpać, można spać”. Takie hasło było. „Po co ćpać, można spać” demotywatory i tam jest wszystko opisane. To była jedna z najwcześniejszych naszych akcji. Od tego się właśnie zaczęło. Nazwałem na początku fanpage „Świadomy sen pomysł narkotyków” i to była nasza akcja. Niestety akcja jako akcja nie zbierała dużej ilości fanów.
Mieliśmy gdzieś 30, o których mówiłem wcześniej, fanów i na tym się skończyło. Było kilku administratorów tego fanpage'a „Świadomy sen alternatywą dla narkotyków”. Tam było trochę połowicznie OOBE, połowicznie LD. I gdzieś w grudniu, kiedy chciałem zamknąć nasz fanpage, to właśnie wtedy pojawił się Mariusz. Zaproponowałem mu współpracę i wtedy on dalej brał udział w akcji „Świadomy sen przeciw narkotykom”. Zaś znacznie później „Świadomy sen przeciw narkotykom” przekształcił się w Ruch Oneironautyczny i później Jako Ruch Oneironautyczny kontynuował akcję, tylko jako świadomy sen alternatywy dla narkotyków.
[03:03:13] - Zafascynowała mnie niezwykle idea tej akcji. Powiem szczerze, że wcześniej w ogóle o tym nie myślałem. Wydało mi się to nawet jakimś idealizmem, ale później, kiedy zacząłem czytać prace Bykova, kiedy zacząłem przeczytać prace Keltyra i zobaczyłem, że tak naprawdę wszyscy, którzy zajmują się świadomym śnieniem, zwracają uwagę na jego możliwości autoterapeutyczne dotyczące uzależnień. Stwierdziłem: „Kurczę, to nie jest takie głupie”. Gorąco zachęcam wszystkich oneironautów i OOBE-nautów, żeby zwrócić uwagę na oneironautykę również pod tym kątem. Gdybym nie uznawał, że jest to coś sensownego i możliwego, nigdy bym się w to nie zaangażował. Od tego się właśnie zaczęło, od znaczenia świadomych snów dla ustanowienia alternatywy dla substancji chemicznych, które wprowadzamy sobie do organizmu. Czyli od tego, o czym dzisiaj tak dużo mówiliśmy w tej audycji.
[03:04:20] - Też zachęcamy do zapoznania się z całością ruchu i też z tymi wcześniejszymi postami. To mnie bardzo ciekawiło, Mariuszu. Teraz mnie ciekawi, jak ty znalazłeś tę stronę. Czy przez przypadek znalazłeś, czy ktoś ci podesłał ten pierwszy świadomy sen jako przeciw narkotykom?
[03:04:43] - Powiem szczerze, nie mam zielonego pojęcia, jak na ciebie trafiłem. Szukałem czegoś prawdopodobnie na Facebooku związanego ze świadomym śnieniem i wtedy zobaczyłem twoją akcję. Powiem szczerze, że nigdy wcześniej o tym nie myślałem w ten sposób. Zacząłem czytać, zacząłem się wgłębiać w to, co napisałeś tam. Podawałeś też wtedy książkę Bykova, którą przeczytałem i jakoś nigdy akurat ta kwestia mi w głowie nie utkwiła. Więc jeszcze raz przejrzałem. Mówię: „Rzeczywiście ludzie o tym piszą. Rzeczywiście jest to możliwe. Rzeczywiście można to pociągnąć w tym kierunku”. Nie myślałem, że się zaangażuję, ale tak zrobiłem i nie żałuję.
I bardzo gorąco zachęcam wszystkich do tego, żeby spróbować. Także zanim zaczniecie oceniać i stwierdzić, że to głupota spróbować, a obiecuję, że nic nie stracicie, można tylko na tym zyskać, dołączając do ruchu oneironautycznego. Dziękuję z tego miejsca Radiu Paranormalium za to, że dają nam możliwość, abyśmy opowiedzieli o śnie świadomym, o różnego rodzaju kwestiach związanych ze snem świadomym i przy okazji przemycili co nieco informacji na temat tego ruchu oneironautycznego, który zawiązał się i stara się teraz rozrosnąć i wypromować tą ideę. Jeszcze raz gorąco dziękuję.
[03:05:56] - Ja też muszę teraz powiedzieć, że powiedzieliśmy już o naszych akcjach, to teraz bym chciał jeszcze powiedzieć o naszych eksperymentach. Chyba najpóźniejszy eksperyment to jest eksperyment z AILD, wspominałem już o tym w technikach. Staraliśmy się poprzez otoczenie zewnętrzne indukować świadome śnienie. Robiliśmy taki eksperyment. Efekty są oczywiście opisane, ale przyznam, że też miałem dotyczące tego bardzo ciekawe doświadczenia. Między innymi to, co przedtem opisywałem z tym radiem.
[03:06:40] - Tak, to jest bodajże doświadczenie, eksperyment, przy którym stworzyliśmy nagranie do indukcji świadomych snów. To jest to? Czy się mylę, Robercie?
[03:06:48] - Tak, to jest to.
[03:06:50] - Stworzyliśmy nagranie. Słychać tam przecudowny, kwiecisty głos Roberta, który stara się nasz umysł przekonać do tego, żeby osiągnąć ten stan świadomego śnienia. Nagranie jest dostępne na naszym chomiku, gdzie znajdziecie również inne materiały dotyczące snu świadomego.
[03:07:11] - Drugi eksperyment to jest eksperyment z iDoseren. Testowaliśmy dźwięki iDosera. Czy w ogóle iDoser działa na nas. Chwilikiem doświadczalnym był Mariusz. To może on trochę opowie o tym, bo ja nie znam szczegółów.
[03:07:34] - Dziękuję bardzo. Przypada mi czasem rola rzeczywiście odgrywania królika doświadczalnego. iDosera próbowałem na dwa sposoby, czyli za pomocą programu zainstalowanego na komputerze, jak również aplikacji mobilnej ściągniętej na tablet. Odsłuchiwałem w nocy przed snem. Powiem szczerze, wpływa na pamięć snów. Mowa oczywiście o dozie lucid, o dozie, który ma ułatwiać osiągnięcie śnienia świadomego za pomocą dźwięków binauralnych. Wpłynął na moją pamięć snów. Na wywoływanie snów świadomych już niekoniecznie. Natomiast pojawiła się pewna nowa metoda synchronizacji wektorowej. Metoda, którą wymyślił profesor Bułyszko.
Jak się pomylę z nazwiskiem, to z tego miejsca na antenie bardzo gorąco go przepraszam, bo dostałem od niego płytę z nagraniami mającymi indukować świadomy sen. Nagrania na dzień i na noc przy zastosowaniu tej właśnie synchronizacji wektorowej, nieco różniącej się od metody Roberta Monroe, bo to Robert Monroeee wymyślił te nagrania binauralne. Synchronizacja wektorowa ma mieć tą przewagę, że nie obciąża naszego umysłu i nie zmusza go do osiągania jednego stanu umysłu, mianowicie jednego rodzaju fal mózgowych. Także nagrania profesora Bułyszko jeszcze testuję. Informacja z tego, jak działają, ukaże się również na naszej stronie.
[03:09:08] - Ja chciałbym jeszcze dodać, że też testuję takie nagrania. Nie pamiętam już nazwy. Generator snów też testuję i też mam zamiar testować. Jeszcze chciałem dodać do tego EILD, bo w eksperymencie brali udział: Mariusz, ja i dwój naszych byłych członków, czyli Kacper i Przemek. Można poczytać więcej o tym na stronie Oneiro Society: TK backslash category backslash eksperyment i tam jest opisany ten eksperyment. Teraz przejdę do następnego eksperymentu. Kolejny raz Mariusz testował aplikację Sleep as Android. Może opowie.
[03:10:11] - Sleep as Android. Bardzo fajna aplikacja mobilna, bardzo gorąco zachęcam. Dlatego, że nawet jeśli nie uda się osiągnąć snu świadomego, to zyskamy pewną wiedzę na temat naszego snu i śnienia, a to jest zawsze coś wartościowego. Aplikacja ta za pomocą wbudowanego akcelerometru w urządzenie: tablet, telefon, smartfon czy co tam teraz produkują. Akcelerometr to urządzenie, które mierzy drgania i odpowiada za to, że obraz na naszym ekranie zmienia się w zależności od tego, jak ustawimy sobie telefon czy tablet. Więc za pomocą tego urządzenia mierzy drgania podłoża, w tym przypadku łóżka, na którym śpimy i dzięki temu monitoruje nasz sen i tworzy następnie wykres naszego snu. Wykres, który ukazuje nam, kiedy zasnęliśmy, jak długo trwał sen wolnofalowy, kiedy pojawia się faza REM. Aplikacja umożliwia również nagrywanie głosów, które pojawiają się podczas snu. Także jak nam żona wmawia, że chrapiemy, możemy w końcu sprawdzić, czy to chrapanie nam się nagra czy się nie nagra. Później za pomocą jednego kliknięcia ten wykres naszego snu możemy wysłać na portale społecznościowe, na przykład Facebook, pokazać naszym znajomym, jak nam się zajebiście śpi nocą.
Tworzy się następnie archiwum tych wykresów naszego snu. Możemy zobaczyć, jak zmienia się to w czasie. Możemy zobaczyć, w jaki sposób różnorodne czynniki, które mają wpływ na nas w trakcie naszego życia, wpływają na jakość naszego snu. Jeśli chodzi o samą app, to urządzenie poprzez monitorowanie naszego snu, kiedy wykryje, że znaleźliśmy się w fazie REM, ma wysyłać sygnał dźwiękowy, który ma przedrzeć się do naszej świadomości i nas uświadomić. Także zachęcam bardzo serdecznie do skorzystania z aplikacji Sleep as Android.
[03:12:19] - Jeszcze kolejny eksperyment to jest eksperyment z bezsennością. Tutaj ja się wypowiem, bo ja byłem królikiem doświadczalnym tym razem. Naszym zadaniem było nie spać. Ja i Kamil Kowalik, jeden z naszych członków. Naszym zadaniem było nie spać przez trzy dni. Ja na początku miałem testować to, a dopiero potem, chyba jakiś czas później, powtórzyliśmy eksperyment. O, jeszcze Dawid Rudnicki.
[03:13:04] - Tutaj brał udział w początkowej części audycji, potem się rozłączył.
[03:13:19] - Efekty były bardzo ciekawe. Różne dziwne rzeczy się podczas tego działy. Można konkretnie o tym przeczytać. Te relacje były zdawane na naszym fanpage'u. Mariusz coś jeszcze dopowie do tego?
[03:13:48] - Tak. Osobiście nie zachęcam do eksperymentowania z bezsennością. Naszym celem, celem tego eksperymentu było sprawdzenie, czy deprywacja snu REM, czyli brak snu REM przez jakiś czas powoduje później wydłużenie tej fazy, bo mózg kompensuje sobie brak snu REM i czy z racji tego, że będzie to przedłużona faza REM, istnieje większe prawdopodobieństwo pojawienia się snów świadomych. Do tego, jak nam poszło, zachęcam, żeby poczytać na naszym fanpage'u na Facebooku i na naszej stronie internetowej oneiros.ITC.pl.
[03:14:29] - To właśnie po tym, jak Mariusz napisał o tej kompensacji snu, wtedy mnie zainteresował ten temat i wtedy narodziło się to doświadczenie. To tylko dodam. Kolejny eksperyment to recenzja urządzenia REM Dreamer Pro. Jeden z naszych sympatyków, Piotr, przetestował to urządzenie i opisał, jak działa. Teraz przejdę do jednego z najdziwniejszych eksperymentów. Eksperyment jest głównie opisany chyba na naszym forum i na naszym fanpage'u. To jest eksperyment „Panować nad snem”. Jeden z naszych członków, Kamil Stanulewicz, testował tą książkę i Mówił i opisywał. Starał się podążać tymi krokami i uzyskać świadomy sen. Może tutaj Mariusz bardziej to rozwinie.
[03:15:42] - Tak. Publikacja „Panować nad snem” to tak naprawdę kompletny kurs z zakresu oneironautyki. Dzień po dniu, zadania na każdy dzień. Nie można tego przyspieszyć. Nie wszystko, co zostało napisane w tej książce, jest napisane wystarczająco jasno. Dlatego ja tym bardziej gorąco zachęcam do tego, żeby zajrzeć na naszą stronę, żeby zajrzeć na nasz fanpage. Kamil podczas testowania tej publikacji, tego modelu osiągania snu świadomego, który został tam opisany, przekładał to tak naprawdę na język zrozumiały dla przeciętnej osoby. Zresztą razem mu tu pomagaliśmy, bo strasznie trudnym językiem musieli opisać tę książkę i dzięki temu, myślę, będzie też łatwiej ją odczytać i można porównać swoje doświadczenia z doświadczeniami Kamila. Niestety w trakcie stosowania tego modelu, w trakcie przerabiania tej książki Kamil zmarł i niestety, nie, żartuję. Kamil nie mógł z jakiegoś powodu dokończyć tego testowania.
Gdyby ktoś był chętny jeszcze przejrzeć tę książkę i dzień po dniu zastosować się do tych reguł, które są tam opisane, będziemy bardzo ogromnie wdzięczni i za przekazanie nam swoich uwag. Na początku można rzeczywiście korzystać z tego, o czym pisał Kamil, do czego gorąco zachęcam na nasz fanpage Oneiro Society i na naszą stronę internetową oneirosociety.pl.
[03:17:19] - Ja też tutaj, skoro zostało nam jeszcze sześć minut, chciałbym zachęcić serdecznie jako współzałożyciel ruchu oneironautycznego do odwiedzania naszego fanpage'a facebook.com Oneiro Society, naszej strony oneirosociety.pl, do dołączenia do ruchu poprzez formularz EFDC, oneirosociety.pl/efdc oraz do promowania, gdzie się da, ruchu oneironautycznego. Będziemy bardzo wdzięczni. Tak jak kiedyś było, teraz jest nas coraz więcej. Mamy 352 polubienia na naszej stronie. Mamy coraz więcej fanów, mamy audycję. To też ważne i mam nadzieję, że będzie nam się lepiej rozwijało, bo jeszcze pamiętam te czasy początkowe, kiedy startowaliśmy i teraz dużo już osiągnęliśmy.
[03:18:29] - Jeszcze dodam tylko, że audycja oprócz Radia Paranormalium jest również emitowana na falach Radia Wolne Media. Właściwie Radio Wolne Media to jest bardziej taki serwis multimedia on demand, bardziej audio on demand niż radio, ale tam też również jest emitowana między innymi audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” i od Maurycego Hawranka wiem, że całkiem sporo jest słuchających. Też jest duży odzew. Także dziękujemy za słuchanie i zachęcamy do dzielenia się audycją ze swoimi znajomymi, naturalnie.
[03:19:15] - Może będzie więcej członków ruchu oneironautycznego. Taką mamy nadzieję, że więcej osób dołączy, w tym panie, bo mamy mało pań, bo na to Mariusz narzekał ostatnio. Im będzie nas więcej, tym będziemy mogli łatwiej realizować nasze cele, między innymi akcję przeciwnarkotykową. Ten marsz, o którym przedtem mówiłem. Kiedyś chcieliśmy to zorganizować i może się kiedyś uda. Może zrobimy jakieś spotkanie oneironautów, takie przeciwnarkotykom i mam nadzieję, że to się uda ten pomysł.
[03:19:56] - To wszystko zależy tak naprawdę od waszego odzewu. My dziękujemy również ogromnie, że jesteście z nami, że słuchacie nas. Ja mogę zachęcać również do tego, abyście proponowali tematy audycji, bo pomysłów mamy niemało. Pytanie, czy są to akurat te rzeczy, które będą was interesowały. Także zachęcamy bardzo serdecznie, bardzo gorąco. Dostosujemy się do tego. Wiedzę mamy dość sporą. Podzieliliśmy się z wami właśnie dzisiaj tymi eksperymentami, które przeprowadzaliśmy. Także o wielu rzeczach możemy opowiedzieć i bardzo chętnie odpowiemy na pytania i na wasze potrzeby. Chcielibyśmy, żeby właśnie ta audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat” odpowiadała na zapotrzebowanie wszystkich tych, którzy w tym momencie słuchają mojego głosu, głosu Marka i głosu Roberta.
[03:20:47] - I kilku innych głosów oneironautów, którzy bardzo aktywnie tutaj biorą udział w audycji. No, dzisiaj troszeczkę skromniejszy skład mieliśmy, ale i tak było, jak to na karaczanie czasami się określa, audycja była pieniężna.
[03:21:08] - O pieniądzach.
[03:21:13] - Także staramy się cały czas do przodu, staramy się nawet we dwójkę. Następnym razem będzie nas jeszcze więcej. Z racji tego, że chcielibyśmy rzeczywiście skonfrontować trochę wizje Elgi i Ode. Zobaczymy, czy się uda.
[03:21:28] - Mamy nadzieję, że się uda. A tymczasem będziemy powolutku kończyć, bo dosłownie za półtorej minutki na antenę Radia Paranormalium wróci Tomek, Kapitan Pierwszego z nami Radia na fali. Również sporadycznie, ale jednak promuje ideę świadomego śnienia w swojej audycji. Także dziękujemy. Tutaj często występujący w hiperprzestrzeni Tomek Grubba też zajmuje się świadomym śnieniem. Może kiedyś uda się go zaprosić do udziału w audycji „Świadomy sen — nasz drugi świat”. A tymczasem czas nas już goni, dlatego będziemy kończyć. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. To była audycja „Świadomy sen — nasz drugi świat”. Gospodarzami audycji byli Dawid Rudnicki, nieobecny już niestety na Skypie, Robert Niemiec.
[03:22:26] - Żegnam wszystkich, pozdrawiam i zachęcam do praktykowania świadomego snu i wszystkiego dobrego.
[03:22:33] - Oraz Mariusz Sobkowiak.
[03:22:36] - Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Życzę wielu snów świadomych zaraz po odsłuchaniu Radia Paranormalium.
[03:22:43] - Dołączajcie do ruchu.
[03:22:45] - Ja również dołączam się do tych życzeń. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu, mówił Ivellios. Dobranoc. Życzymy wszystkim pięknych, kolorowych, a przede wszystkim świadomych snów.
[03:22:59] - LD-ków, jak to się żegnamy zawsze.
[03:23:03] - Tak, LD-ków.