[00:01] - Teoria chaosu. Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Jeden słuchacz właściwie przysłał mi SMS-a, aby nie mówić radiów, ale myślę, że ta forma jest jak najbardziej poprawna. Staram się nie mówić. Mam nadzieję, że zadowolę przynajmniej tego słuchacza. Dobrze, teraz już tak bardziej na poważnie. Jest 17 października 2014 roku i jest dużo tematów. Dużo dzieje się w mediach, także i polskich, o dziwo, ale za granicą, jeśli chodzi o różne dziwne informacje, po prostu szaleje. Chciałbym tutaj zareklamować jeszcze stronę audycji teoriachaosu.com.
Możecie tam odsłuchać archiwalnych nagrań. Jest całe mnóstwo informacji, jest też forum. Dużo rzeczy, które możecie zobaczyć i także możecie zasponsorować audycję. Także dziękuję bardzo wszystkim sponsorom. Lista sponsorów oczywiście zawsze jest widoczna na stronie głównej. Będę się przymierzał do zmiany strony także, ale wymaga to troszeczkę nakładów i finansowych, i nakładów czasowych, aby to zmienić. Nie jest to taka prosta sprawa, jak się wydaje. Natomiast jest to już w planach, bo wiem, wygląda okropnie. Czcionki są jakieś takie dziwne, niepolskie i tak dalej. Jest dużo złych rzeczy, których nie powinno być.
Dobrze, mam kilka newsów z ostatniego tygodnia, które dostałem od słuchaczy. Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które przesyłają linki. Wielkie dzięki. Nie chcę wszystkich wymienić, nie zdążyłem zrobić listy, żeby wszystkim podziękować. Także wszyscy, którzy przesyłacie wielkie dzięki za te informacje. Część oczywiście sam docieram do nich, ale nawet jeżeli to jest powtórzenie, to i tak jest bardzo ważny taki kontakt z nami. Wszystkie maile czytam. Także jeśli wam nawet nie odpiszę to i tak wielkie dzięki, bo i tak czytam, a nie stosuję takich rzeczy jak niektórzy tacy, którzy bardziej biznes prowadzą niż jakieś media. Że automaty, które odsyłają informację, że dziękuję bardzo, że przeczytałem i tak dalej, i że niby to ma świadczyć o tym, że ktoś po prostu odpisał, a to robi automat. Ja nie robię czegoś takiego.
Jeżeli już odpisuję, to nie automat żaden. Czyli jeżeli ja komuś odpisuję, to już odpisuję po prostu sam. I to myślę, że jest dużo lepsze niż robienie takiej fikcji automatów. To nic nie sprzedaje. Także nie uważam, żeby coś takiego było sensowne w ogóle nawet. Dobrze, wracam do tematów newsów. Wyobraźcie sobie, że dopiero co mówiłem o witaminie D3. Zresztą bardzo często o tym mówię. Mówiłem już od wielu lat o tym, ale dopiero co mówiłem i jak to się mówi uderz w stół, a nożyce się odezwą. I witamina D3 zagościła na łamach Rozgłośni Trójki.
I to dziwne, bo tuż po poniedziałku 13 października. Witamina D. Antybiotyk ze słońca. I oczywiście prowadziła tą rozmowę Grażyna Dobroń, bardzo ciekawa dziennikarka. Kiedyś jej nie lubiłem, ale później polubiłem, że jednak po prostu umie słuchać i rozmawiać z ludźmi. To jest bardzo ważne w zawodzie radiowca. Zaprosiła pana Jerzego Ziębę. To jest znana oczywiście osoba, jeżeli oglądacie Niezależną TV Janusza Zagórskiego. Ta osoba bardzo często gości na wizji u Janusza. Jest autorem „Ukryte terapie” i wystąpił właśnie u pani Grażyny Dobroń.
Mówił o witaminie D3 przez około 15 minut. Bardzo ciekawe rzeczy. Dziwię się, bo nawet troszeczkę była zbulwersowana pani Grażyna Dobroń, która jest bardzo otwarta na różne rzeczy, ale na pewno było zbulwersowane całe towarzystwo lekarskie, polskie i medialne, że po prostu witamina D3 jest tak ważna, a część z tych ludzi uważam, że znają prawdę i specjalnie wiedzą, aby tej prawdy ludzie, zwykli jadacze chleba nie mieli, żeby chorowali, żeby byli klientami Big Pharmy, tego wielkiego przemysłu farmaceutyczno-medycznego. Zdrowy człowiek nie jest ich klientem. Jest to bardzo niewygodne. Mam nadzieję, że to nie będzie ostatni raz, kiedy pan Jerzy Zięba pojawi się na antenie, bo bardzo ciekawa rozmowa. Także polecam. Wyjątkowo polecam Mainstream Media, wywiad w Trójce jeszcze jest dostępny. Linki będą podane tutaj, teraz jeszcze tylko na czata wrzucę, na którym jestem. Kolejny news jest o postarzaniu produktów.
Nie tylko ja zwariowałem, bo kiedyś zostałem usunięty za te informacje, że produkty są postarzane. Za to chyba nie byłem usunięty, ale na pewno się nie spodobała w jednym radiu. Natomiast chodzi o postarzanie produktów. To się nazywa planned obsolescence, planowane postarzanie produktów. Wyobraźcie sobie, że Francja wkrótce wprowadzi kary dla producentów sprzętu z zaprogramowanymi awariami. Kara do dwóch lat więzienia i 300 000 euro grzywny ma grozić we Francji producentom sprzętu z zaprogramowanymi awariami. Chodzi o przemysłowców, którzy umyślnie montują w urządzeniach elektronicznych komponenty skracające ich funkcjonowanie. To nie jest żart. To jest prawdziwy news. Prawdziwe prawo ma być wprowadzone.
Nie wiadomo, czy to się uda i jak to udowodnić. Zresztą to są fakty. Ja to już wiem od roku 2000 chyba, jeśli dobrze pamiętam. Czyli już prawie 15 lat temu dowiedziałem się o tym. Dosyć byłem zszokowany wtedy, bo nie słyszałem nigdy o czymś takim, a w tamtym roku, jeszcze przed wydarzeniami z 11 września dowiedziałem się o tych sprawach. Nie wiem, czemu przytaczam to, to nie było jakieś najważniejsze wydarzenie, ale chyba na wszystkich nas oddziałało i może nie tyle zmieniło życie nasze, ale całego świata. Zupełnie inaczej przeobraziło cały świat. Jest dużo gorszym miejscem niż był wcześniej. Zostało to tak rozplanowane, że globaliści niestety rozegrali tą grę perfekcyjnie jeśli chodzi o 9/11. Czyli dobry krok.
Dla każdego normalnego człowieka jest to oszustwo. Jeżeli ktoś ukrywa, umieszcza w produkcie bez naszej wiedzy tak zwaną bombę, czyli coś, co spowoduje zepsucie układu po jakimś czasie, jest to przestępstwem. Jest on oszustem, jest przestępcą. Natomiast niestety w dzisiejszym świecie uważany taki proceder jest za coś normalnego. Nie, to nie jest normalny świat i to nie jest normalna rzecz. Tak samo, jeżeli cofamy licznik w swoim samochodzie, jeśli robimy różne inne okropne rzeczy, ukrywamy wady w samochodzie, gdzie sprzedajemy używany samochód nasz czy coś innego używanego, robimy uważam złe rzeczy. Owszem, nie musimy od razu mówić o tym wszystkim, ale jeżeli ktoś się zapyta, to powinniśmy powiedzieć po prostu, nie owijać w bawełnę, przynajmniej nie robić tych oszustw, nie ukrywać tego. Cofanie licznika i tak dalej to są rzeczy po prostu dzikie zupełnie, nie z mojego umysłu, niemieszczące mi się w umyśle, ale niestety tak działa świat dzisiaj. Polska to standardowy przykład. Wiem, że nawet nie ma chyba samochodów z niecofanym licznikiem, ale jest to coś potwornego.
Taki świat to jest chory świat postawiony na głowie. Jeszcze jedna informacja bardzo istotna o debacie ufologicznej, która ma być w tę niedzielę o godzinie 20. Tak, godzina 20 w Radiu Paranormalium debata ufologiczna na żywo. Będzie można dzwonić oczywiście, jest też podany numer telefonu. Polecam wejść na stronę w tej chwili paranormalium.pl i przeczytać sobie dokładne informacje, o czym będzie, jak będzie można dzwonić do tej audycji i zadać jakieś pytania czy wysłać pytania. Także bardzo polecam. Jeszcze jednego newsa znalazłem, taki ciekawy. Zapomniałem go umieścić u siebie. Czytałem go wcześniej. Natomiast tutaj fajnie, że na Radiu Paranormalium od razu znalazłem ten news.
Przypomniałem sobie. Niestety nie mogę do niego wejść, ale to pewnie też wielu z was być może słyszało, że są jakieś tajemnicze impulsy, które wprawiają astronomów w zakłopotanie. Tutaj nie mogę w niego wejść, także dokładnie już nie pamiętam. Chodziło o to, że docierają do Ziemi różne sygnały radiowe, które być może pochodzą od cywilizacji pozaziemskiej. Ja szczerze wątpię w tego typu doniesienia, bo uważam, że cywilizacje pozaziemskie, jeśli są bardziej rozwinięte od nas, to nie używają radia. Radio tylko jest używane w pewnym zakresie rozwoju cywilizacji, bardzo wąskim. Nie wiem, to może być kilkaset lat dosłownie. My radia używamy tak naprawdę od kiedy? Od początku XX wieku, czyli dopiero od początku XX wieku używamy radia. Mija 100 lat i w tej chwili już myślimy, żeby się przenieść na wyższe częstotliwości, żeby światłowodami wszystkie informacje szły i także żeby używać wyższych częstotliwości.
Zresztą już używamy tych wyższych częstotliwości, które dużo gorzej docierają poza Ziemię. Czyli te wyższe częstotliwości są bardziej tłumione przez wszechświat. Trzeba dużo większych mocy używać, a te moce są wystarczająco słabe, że już kosmici mogą nie wykryć nas Minęło niewiele ponad 100 lat od momentu, kiedy powstało radio, więc podejrzewam, że za 100 lat być może już nie będziemy używali radia. To będzie coś, tak jak dzisiaj ktoś używa telegrafu, czyli bardzo rzadko spotykane urządzenia historyczne. Albo można to porównać jeszcze do początków informatyki, że ktoś używa komputerów, Amigi, Commodore, Atari, tych starych z lat 80., 90. Praktycznie dzisiaj już ich nikt nie używa, ale są ludzie, którzy używają. Tak samo może być z radiem za 100 lat. Ale to tylko 200 lat. A co dalej? Cywilizacje mogą mieć miliony lat.
My mamy już dziesiątki tysięcy lat, nasza cywilizacja, więc radio to dosłownie występuje w końcówce naszej cywilizacji. Myślę, że mała szansa, że kosmici będą na podobnym poziomie do naszego. Tutaj zostałem przypomniany, że właśnie za to zostałem usunięty z jednego radia. Za to, że mówiłem o planned obsolescence, czyli planowanej nieprzydatności i wgrywaniu, to znaczy projektowaniu przez inżynierów zepsucia się. Wiadomo, że najlepsi inżynierowie idą do takich działów, które produkują planowane postarzanie produktu, planowane popsucie się produktu po gwarancji. Często to jest trzy lata, czasami dwa lata, czasami jest więcej, pięć lat. Nie zawsze da się to przewidzieć. Nie zawsze udaje się dobrze zrobić. Czasami udaje się perfekcyjnie. Pamiętam, firma Samsung była w tym mistrzem.
Tak, odkryłem to dzięki koledze elektronikowi, który mi to pokazał. Pokazał mi dokładnie konkretną część, kilka modeli, które w taki sam sposób się zepsuły. I można by powiedzieć, że to jeden, oprócz UFO, zjawisk niewyjaśnionych, którymi się wcześniej trochę czytałem, zajmowałem, ale wtedy jeszcze się nie zajmowałem takimi tematami jak wolna energia, free energy i tak dalej. To był rok 2000 i zobaczyłem to na własne oczy, że spiski istnieją, że tego typu rzeczy planowane są poza oczami, wizją zwykłych śmiertelników, zwykłych zjadaczy chleba. Mało tego, większość inżynierów o tym nie ma pojęcia. Jeżeli jest jakiś inżynier, który coś tam skończył, gdzieś pracuje, ale nie jest najwyższego wymiaru inżynierem w takich najbardziej podziemnych strukturach danej firmy nie pracuje, to o takich rzeczach nie ma pojęcia. Zresztą mają zakaz mówienia o tego typu rzeczach. Dobrym przykładem był twórca nylonu. Ale dobrze, zostawmy ten temat. Był ten temat już kiedyś omawiany, także do niego jeszcze wrócimy.
Także tyle newsów na dzisiaj. Będziemy też sobie dzisiaj omawiali newsy kolejne. Będziemy omawiali kolejne newsy o rzeczach, które wydarzyły się w ostatnim czasie i które oddziałują na wszystkich. I w mediach polskich na pewno tego jest dużo. Chociaż nie śledzę mediów polskojęzycznych i polskich, bo nie wszystkie są polskie, ale podejrzewam, że tego jest bardzo dużo. Między innymi dzisiejszym tematem będzie Ebola i dalsza fikcja w mediach, bo o fikcji w mediach sobie już mówiliśmy kiedyś, zresztą całkiem niedawno, o Eboli też, ale o Eboli jeszcze dzisiaj więcej powiemy. Jest dostępny telefon, możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, Skype teoriachaosu.com. I dzisiaj mówimy o Eboli. Trochę nudny temat raczej, ale bardzo ważny ze względu na to, że ten temat może doprowadzić do tego, że może się ziścić globalistyczna wizja tego, że możemy trafić do obozów odosobnienia czy kwarantannowych, czy kwarantanny.
Jak to nazwą, to wszystko jedno. W każdym razie będą to odpowiedniki obozów Fima ze Stanów Zjednoczonych i tego typu rzeczy jak najbardziej są już w planach, już przygotowywane. Epidemia Eboli oczywiście nie wybuchła. Tutaj Ivellios podpowiada mi, że obozy koncentracyjne. Tak, ale nikt nie nazwie ich obozami koncentracyjnymi. Obozy koncentracyjne były podczas II wojny światowej. Dzisiaj to muszą jakoś inaczej nazwać. Może nawet obozów nie będzie nazwy użytej, tylko kwarantanna. Po prostu kwarantanny będą nazywane, czyli domy kwarantannowe. Ładnie to brzmi.
Albo społeczne domy kwarantannowe. Może tak, że takie osoby będą umieszczane. Tutaj właśnie jeszcze jest obozy reedukacyjne propozycje i kolonie specjalne. Kolonie specjalne, fajna rzecz. Także jak najbardziej. Więc możecie dzwonić i za chwilkę przechodzimy do tematu. Jest już pierwszy słuchacz.
[18:03] - Dzień dobry.
[18:03] - Oczywiście stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu. Czy się słyszymy dobrze?
[18:07] - Już, tylko znajdę sobie ten...
[18:10] - Dobrze, ale czy się słyszymy? Bo zawsze są jakieś problemy.
[18:12] - Już, wciszyłem się. Dobrze mnie teraz słychać?
[18:15] - Bardzo dobrze. A czy się słyszymy? Czy słyszysz?
[18:17] - Bardzo dobrze.
[18:18] - Wspaniale. Pierwszy raz od razu bez problemów. Jestem pod wrażeniem, że wszystko jest okej. Stały słuchaczu, co się działo w ostatnim tygodniu? Czy śledziłeś media?
[18:30] - Media oczywiście standardowo się śledzą. Ebola, Ukraina i tego typu rzeczy. Standardowo w mediach mainstreamowych.
[18:43] - Ebola, Ukraina. Dwa tematy, tak?
[18:47] - Kolejne osoby z obsługi, które się opiekują chorymi, zaraziły się kolejne pielęgniarki. Małe protesty służby zdrowia w tych krajach.
[19:03] - Ale to chodzi chyba o europejskie kraje, tak?
[19:06] - W Europie i w Senegale się jedna zaraziła pielęgniarka. Pielęgniarka już pod tym względem, że te początkowe fazy, że było odesłane do domu, już się skończyło. Już pilnują. Nawet w Polsce było podejrzenie, że ktoś był w tych rejonach. Od razu służby zareagowały tak, jak potrzeba. Odizolowały tego pacjenta, zrobiły mu testy. Nie był chory, poszedł do domu.
[19:35] - I wszystko okej. Ja słyszałem, że była prowokacja. Muszę powiedzieć, że przeczytałem akurat w internecie, w mediach, prowokację „Super Expressu”, który udawał, że jest chory na Ebolę i go odesłali do lekarza rodzinnego.
[19:48] - Nie, to facet, który po prostu przyjechał stamtąd, źle się poczuł i-
[19:55] - Tak, ale mówię o innym temacie, że nie zawsze dobrze może zareagować służba zdrowia.
[20:00] - Wiem.
[20:01] - Że była prowokacja dziennikarska.
[20:03] - Udawali chorego i tego typu rzeczy.
[20:05] - Odesłali go właśnie do lekarza rodzinnego.
[20:09] - Olicytowali dziennikarza i się nie nabrali. I bardzo dobrze powiedział lekarz, że za takie numery, że udajesz chorego, to powinny być kary finansowe. Za takie udawanie chorego, celowe po prostu, służby żeby reagowały. Ja to popieram. Za takie numery powinny być kary.
[20:33] - Ale z drugiej strony muszą być jakieś prowokacje dziennikarskie, pokazywanie tej obłudy troszeczkę i nieprzygotowania jednak naszej służby zdrowia, bo w większości jednak nie jesteśmy dobrze przygotowani. Dlaczego? Bo ja mówiłem o tym w zeszłym tygodniu, jakie jest remedium na Ebolę, bo to mówił whistleblower. Oczywiście w internecie te wiadomości docierają do wszystkich. Nikt tego nie mówił.
[20:59] - Pod koniec ostatniej epizody zasnąłem.
[21:01] - Zasnąłeś czy nie słyszałeś o tym?
[21:04] - To była witamina D.
[21:06] - Nie. Witamina C. Ze względu na to, że wirus Ebola to jest po prostu szkorbut. To jest natychmiastowy szkorbut. Wirus Ebola jest wirusem, który zabija poprzez to, że usuwa z organizmu witaminę C. Po prostu ze wszystkich komórek usuwa witaminę C niemalże natychmiastowo. W przeciągu kilku dni dosłownie usuwa całą witaminę C. To jest bardzo niebezpieczne dla organizmu.
[21:33] - Czy podawanie dużych ilości witaminy C zabije tego wirusa?
[21:37] - Nie, wirusa nie zabije. Wirus po prostu organizm dosyć szybko zabija. Dosyć szybko zabija organizm wirusa, jeżeli dobrze funkcjonuje. Tylko że wcześniej wirus zabije organizm przez to, że właśnie usuwa witamina C i w przeciągu kilku dni dosłownie, a nawet może szybciej niż kilku dni, może człowieka zabić poprzez krwotoki wewnętrzne, zewnętrzne, takie objawy bardzo poważnego szkorbutu.
[22:02] - Witamina C daje szansę.
[22:04] - Szansę, tak. Dokładnie o tym mówił whistleblower, lekarz, który się zajmował Ebolą.
[22:08] - Jednemu się może udać, a jednemu nie.
[22:11] - Większości się uda, ale to trzeba bardzo duże ilości witaminy C przyjmować.
[22:14] - Lek, który hamuje rozwój samego wirusa. Nie działa na niego bezpośrednio, tylko pośrednio.
[22:19] - To znaczy sam organizm. Organizmy nasze są tak zbudowane, że potrafią po prostu wirusa przezwyciężyć same, tylko potrzebują czasu. Więc na przykład kilka dni może być za mało, aby wygrać z wirusem, a w tym czasie może już być po prostu brak witaminy C.
[22:37] - Wirus tak szybko może działać, że po prostu nie pozwoli organizmowi się podnieść.
[22:45] - Podobno się udaje. To znaczy to nie jest tak, że 100% gwarancja, ale-
[22:49] - Dwie osoby uratowali, bo stworzyli nie lek, tylko surowicę i tą surowicę podali facetowi i to go uratowało. Coś chyba podobnie dzieje jak surowica, jak cię kobra ukąsi, coś takiego.
[23:10] - Tak.
[23:10] - Tylko że wyprodukowanie czegoś takiego jest bardzo kłopotliwe i nie każdym razem się udaje. O to chodzi, żeby było coś stabilnego. Lek antywirusowy, taki typowy.
[23:22] - Tak, bo to powoduje, że organizm sam zaczyna walczyć z wirusem, także uczy się po prostu walczyć.
[23:28] - To była właśnie taka surowica i to było totalnie eksperymentalne. To, co mi się udało, i po prostu to jednemu pomoże, drugiemu ta surowica nie pomoże.
[23:39] - Tak.
[23:40] - I piekielnie trudno ją było wyprodukować. A o to chodzi, żeby coś było taniego i działało na większość populacji. I po pierwsze niech ludzie jak teraz, bo tych misjonarzy ja nie rozumiem, kto przy zmysłach do tamtych regionów jedzie. Dla mnie po prostu to jest przerost ego. Ktoś jedzie, potem go muszą ściągnąć do kraju i próbować go leczyć. Ja uważam: ktoś tam pojechał na własną odpowiedzialność. Zaraziłeś się? Nie ma tak, że cię ściągają do kraju i powinni cię leczyć. Nie ma. Pojechałeś na własne ryzyko.
Nie ma. Cię nie ściągną i tyle. Umrzesz, to umrzesz tam, ale nie powinno cię ściągać. Jeżeli ktoś na własną pojechał teraz i się zaraził, to ja uważam, że państwo nie powinno go ratować za wszelką cenę. To tylko jest moje zdanie. Jak ktoś na początku pojechał, nie wiedział, ale jeżeli ktoś teraz świadomie leci w jakiejś mało ważnej sprawie i się zarazi, to jest idiotą. Tak jakby ktoś wszedł pod koła samochodu. Jeżeli lecisz jako służba zdrowia pomóc tym ludziom, to co innego, ale jeżeli lecisz w jakiejś innej mało ważnej sprawie, to dla mnie jesteś idiotą. To tylko jest moje prywatne zdanie i w tamte rejony lepiej się nie wybierać. Jeżeli się nie musi na 100% w jakiejś super ważnej sprawie, to tam się nie pokazywać.
To tylko z moje zdanie. Przesłałem też linki o zimnej fuzji.
[25:24] - Super, będę powracał do tego tematu. Na pewno zimnej fuzji trochę więcej już o tych-
[25:30] - Tam też jest dyskusja na jednym forum. Na Elektrodzie się zaczęła dyskusja o zimnej fuzji. Też wysłałem linka, możesz popatrzeć, cała historię.
[25:41] - Wielkie dzięki słuchaczu. Postaram się-
[25:45] - Czyli oprócz eboli to jest ta witamina C.
[25:49] - Tak, witamina D jest do systemu immunologicznego organizmu. To jest co innego.
[25:55] - Witamina D i C też.
[25:57] - A C do eboli. Ze względu na to, że był whistleblower. Tydzień temu o tym mówiłem, ale jeszcze przypomnę, bo ktoś może nie słuchał. To jest bardzo ważna informacja dla was wszystkich, żeby zaopatrzyć się w syntetyczne i niesyntetyczne, czyli naturalne witaminy C, także i owoców dużo i tak dalej, w bardzo dużych ilościach. To dziesiątki gramów muszą być. To nie jest tak, że-
[26:21] - Dawka uderzeniowa.
[26:22] - Uderzeniowa, ale to w przypadku, kiedy już będziecie mieli ebolę, ale to jest bardzo mało prawdopodobne, bo ja uważam, że ta epidemia to fikcja.
[26:30] - Ktoś musiałby przylecieć do Polski i pozarażać się.
[26:33] - Tak, ale w razie czego warto.
[26:34] - Miejmy nadzieję, że ten wirus nie zmutuje w postać, która się będzie przenosiła drogą powietrzną.
[26:42] - Nie zmutuje, bo właśnie jego siła tkwi w tym, że on zajmuje się usuwaniem witaminy C z organizmu tego wirusa.
[26:50] - Oprócz usuwania witaminy C robi kupę innych złych rzeczy.
[26:53] - Możliwe, ale z tego, co mówi ten whistleblower, lekarz, który się zajmował, prawdopodobnie nie zdradził swoich danych. Wysłał maila do jednego teoretyka spisków i ten teoretyk spisku opublikował wywiad z tym lekarzem, bo on z nim rozmawiał. I właśnie ten lekarz powiedział, że wirus eboli to jest wirus, który usuwa witaminę C z organizmu. Dlatego objawy eboli są identyczne ze szkorbutem. Tak jakby był szkorbut, tylko że taki mocniejszy.
[27:20] - To działa podobnie.
[27:23] - Że zęby nie wypadają, ale jednak krwawienie się zaczyna.
[27:27] - To jest pierunem, organizm się rozpada i tego typu sepsa.
[27:33] - Bez witaminy C, tak?
[27:35] - Ale mówię, też niszczy organizm. Tkanki gniją, odpadają.
[27:40] - Tak, ale to gnilec. Nie wiem, czy wiesz, że szkorbut to jest inaczej nazywany gnilcem, bo właśnie przy szkorbucie gniją organy. To, co widzicie, objawy eboli, to jest dokładnie to samo co szkorbut. To jest to samo i nikt na to nie zwrócił uwagi. Ja to dopiero tutaj przeczytałem.
[28:01] - Wirus Ebola naturalnie występował wśród nietoperzy, co się odżywiają owocami wodozernymi. Ludzie zaczęli masowo wycinać dżunglę, gdzie one mieszkały całymi stadami i one nie miały gdzie spaść, zamieszkiwać. To się przeniosły w rejony, gdzie dużo ludzi jest, na słupach. Zdjęcia są, jak one wiszą. Tam ludzie są też biedni i nie mają co jeść. Masowo zaczęli na te nietoperze polować. Wie pan, jak oprawić zwierzęcie. Krew się leje, człowiek się zrani, mięso nie dogotuje i człowiek był, mówiąc krótko, mocno narażony na ten wirus. On delikatnie zmutował i zaczął być szkodliwy dla człowieka, bo on występował w latach 60. W tych nietoperzach go odkryto i on nie przechodził z zwierząt na człowieka, ale ludzie zaczęli masowo polować i żywić się tymi nietoperzami.
Ciągle organizm był narażony na ten wirus, bo trafiłem na artykuł, gdzie było dokładnie to opisane, kiedy go odkryto i kiedy były pierwsze zarażenia w tych wioskach, gdzie higiena była bardzo kiepska. Tymi nietoperzami ludzie zaczęli się bardzo żywić. Całe wsie były obwieszone martwymi nietoperzami. Tysiące ludzi polowało na te nietoperze i je zjadali.
[29:30] - No tak.
[29:30] - Wystarczy, że się człowiek zranił, jak go oprawiał. Mała ranka, wirus wchodził. Ktoś miał słabszy układ odpornościowy, wirus się zmutował w organizmie. I tam jeszcze była taka, że jak człowiek umarł, to jak go chowali, to całowali ciało. Takie były pogrzebowe obyczaje i człowiek się zarażał od człowieka w ten sposób i ten wirus dalej mutował. Przez to, że jak w Europie człowieka się wkłada do trumny, się szybko zamyka i człowiek nie dotyka tego ciała po śmierci. A tam jest zwyczaj, że się dotyka po śmierci, żeby się żegnać z zmarłym. Taki jest zwyczaj pogrzebowy.
[30:16] - No tak, ale to też mnie dziwi, że nie rozprzestrzenia się tak bardzo ta choroba, że to po prostu jest tylko dobra-
[30:22] - Bo musi iść też kontakt. Tylko musisz dotknąć tego chorego i jego wydzielin, żeby się zarazić. Gdyby się przenosił kropelkowo, to by było pozamiatane. I nie był tak strasznie zjadliwy. Czyli zachorujesz i szybko nie chodzisz, szybko się robi zmęczenie, szybko cię ten wirus przywiązuje do łóżka. Gdyby wolniej unieruchamiał swoją ofiarę i pozwalał się kontaktować, że na przykład zaraziłeś się i dopiero po dwóch, trzech tygodniach cię do łóżka kładzie, a by zarażał, to by trzy razy szybciej czy cztery razy szybciej ten wirus by się rozprzestrzenił po świecie. Szybko by przenióсł się do Europy, bo człowiek by się zaraził, nie wiedział, że jest chory i kontaktowałby się z innymi ludźmi po przylocie i potem epidemia wybuchła. Dzięki temu, że on tak szybko kładł ludzi pokotem, wcześniej jeszcze szybciej ich kładł pokotem, to w tych wioskach, w dżungli ludzie umierali. Potem ich znajdowali martwych, zakopywali, kilku się przeniosło do miasta te zwyczaje pogrzebowe i mamy problem. Mam nadzieję, że ten wirus nie będzie dalej tak szybko kładł w Europie czy na świecie, będą pilnować na lotniskach i szybko wyłapywać tych ludzi chorych, że ludzie jak zauważą, naprawdę jest chory, służba zdrowia będzie dobrze działać, to mam nadzieję, że to opanujemy.
I w końcu się uda stworzyć odpowiednie leki antywirusowe, które będą hamowały. W połączeniu z witaminą C plus antywirusowy taki koktajl zrobić uderzeniowy, żeby podać-
[32:24] - Ja myślę, że to już jest i to ludzie wiedzą, bo przecież ten lekarz anonimowo o tym powiedział i ta wiedza jest, tylko specjalnie się po to robi, żeby nie było, żeby ludzie masowo umarli.
[32:35] - Gdyby wiedzieli to by już podawali ten koktajl w Europie w służbie zdrowia. To by już to podawali i to by zaczęło działać. Pewnie nie za każdym razem to działa. Może w początkowej fazie zaraziłeś się jeszcze cię totalnie nie rozłożyło, bo jak ci się już rozwali organizm, to już może być za późno. Może w początkowej fazie samej inkubacji wirusa, gdy jeszcze organizm jest silny, nie jest odwodniony tego typu rzeczy to hamuje i to pomoże, bo to siły organizmu muszą go zwalczyć, tylko trochę hamuje. A musimy mieć też lek, który uderzy w sam wirus, czyli typowy lek antywirusowy, który fizycznie będzie go dobijał. Jakby mówię dwutorowo, czyli wspomagamy organizm, czyli uzupełniamy tą witaminę C i potem drugie uderzenie, które uderzy w samego wirusa. Podobno w Kanadzie udało się stworzyć taki lek. Spróbowali go na szympansach i 90% szympansów przeżyło, bo zarazili zwierzęta celowo wirusem i podali im ten nowy lek antywirusowy i zwierzęta przeżyły. I będą testować za dwa miesiące na ludziach ten nowy lek antywirusowy.
Mam nadzieję, że on będzie działał.
[33:59] - Zobaczymy.
[34:00] - I będzie dość nie będzie szalenie drogi w produkcji. Będzie szybko można go produkować w dużych ilościach.
[34:07] - Ja myślę, że szybko ta niby epidemia się zakończy. Także dziękuję ci stały słuchaczu.
[34:12] - Dla mnie to nie jest niby epidemia, bo ludzie się zarażają. Lek, wirus ludzi kładzie. To nie jest dla mnie pseudoepidemia, tylko to jest prawdziwa epidemia. W Afryce to jest prawdziwy problem. Tam w niektórych regionach, państwach się praktycznie w niektórych to się po prostu załamała gospodarka przez to, bo parę tysięcy ludzi jest chorych, po prostu jest załamana gospodarka. Więc to nie jest takie siup siup, sąsiad po prostu, a nie ten, tylko tam to jest naprawdę problem. To, co my oglądamy w wiadomościach, to jest pół procent, co się tam faktycznie dzieje.
[34:52] - Tylko czy w wiadomościach to wszystko jest prawda?
[34:55] - To, co pokazują, to jest pół procenta. A ten artykuł, co ja tam znalazłem w internecie, to było duże na chyba osiem czy dziewięć stron opisane. To po prostu w samych Chinach to jest po prostu katastrofa społeczna, całe społeczeństwo się po prostu rozpada, ludzie się ze sobą nie chcą kontaktować, handel całkowicie padł, większość społecznych tych usług przestała działać. Nie ma policji, nie ma służby zdrowia. To i tak tam już nie było. Ale te podstawowe sklepikarze to wszystko pozamykane, nie można chleba ani kupić. Całe miasto jest po prostu jak wymarłe. Wszyscy siedzą zamknięci, się ze sobą nie kontaktują.
[35:39] - No nie wiem, czy jest aż tak źle. To chyba troszeczkę-
[35:42] - Jak pisało, to po prostu w niektórych regionach tak jest. Po prostu ludzie są przerażeni i się nie kontaktują.
[35:49] - Dzięki ci stały słuchaczu za te informacje. Dzięki.
[35:54] - Ja po prostu tylko to w internecie wyczytałem i się trafiłem. Ja nie jestem ani lekarzem, nic pod tym kątem.
[36:00] - No tak, dzisiaj tak rozumiem. Ja także nie jestem żadnym lekarzem.
[36:03] - Ja też pod tym kątem jestem po prostu całkowicie... Nie znam się na tym po prostu całkowicie.
[36:12] - Jasne. Dobrze. Dzięki za ten telefon. Damy szansę innym też słuchaczom.
[36:16] - Rozwalcą się.
[36:17] - Dzięki, dzięki. To był stały słuchacz z porcją informacji mainstreamowych jak najbardziej. No ja mam absolutnie niemainstreamowe informacje i bardzo ciekawe, które wydają się bardzo wiarygodne. Nie wiem, nie byłem w Afryce, więc nie mogę wam powiedzieć jak dokładnie tam jest jeśli chodzi o epidemię. Bo może być różnie. Może akurat Telewizja Polska ma rację, czy też TVN TV ma rację i oni informują tak, jak jest w rzeczywistości. Myślę, że to są tak zwani repeaters. Oni są powtarzaczami. Telewizja Polska czy TVN nie mają swoich ludzi w tamtym miejscu i opierają się na innych mediach, a te inne media w internecie, jak najbardziej można zobaczyć, co się dzieje. To, co widzę, to przecieram oczy ze zdumienia i mówię: czy ja śnię?
Czy ktoś wali mnie młotkiem po głowie i mówi, że to się nie wydarzyło, bo to tylko raz uderzyłem. Tak jak naukowcy interpretują podwójną próbę czy też wydarzenie, które nie może być niepowtarzalne. Musi być powtarzalne zjawisko dane. Widziałem dziennikarzy, którzy kręcili różne reportaże, bo widziałem takich reportaży kilka. Kręcili się wokół chorego na Ebolę. Był jeden przypadek bardzo znany. Pewnie film oglądaliście. Łazarza afrykańskiego, który najpierw umarł, później wrócił do żywych. Ja widziałem to w telewizji, bo to było sfilmowane, jak ten Łazarz najpierw umarł, potem żył. Ktoś ze mnie robi kompletnego idiotę.
Po pierwsze ten człowiek w ogóle nie umarł. Było widać, że wcale nie umarł. Po drugie podejrzewam, że w ogóle nawet nie miał Eboli, że to była ściema zorganizowana. Dziennikarze byli bez żadnych zabezpieczeń, cała ekipa dziennikarska bez zabezpieczeń. Mało tego, jacyś lekarze podjechali furgonetkami w strojach biohazard, w kitlach kompletnie cali opatuleni. Zabierają go, a dziennikarze oczywiście sobie nic z tego nie robią. Nie są przerażeni tą Ebolą, tylko normalnie podchodzą, patrzą co tam się dzieje i tak dalej. Nawet zbliżają się, wyglądało to na około metra, maksymalnie dwóch metrów od niego, a to już jest odległość dosyć niebezpieczna. Poza tym kręcili się w tych miejscach, gdzie wydzieliny mogły być tego pacjenta niby Eboli. Mało tego, ludzie na to patrzyli, cieszyli się, filmowali, klaskali, coś tam czyli sobie.
Podchodzili z komórkami i jeszcze robili zdjęcia bezpośrednio temu choremu na Ebolę. Wydaje mi się, że ludzie w Afryce nie są głupi. To nie są głupi ludzie, tylko wiedzą, że to jest ściema z tą Ebolą i podchodzą, bo widzą, że jakiś człowiek zapadł, jest chory. Różne są choroby, różne możliwości. Nie boją się tego i filmowali, bezpośrednio podchodzili do niego i tak dalej. Ale już dzisiaj pewnie nie żyją, bo mają Ebolę i wszyscy w cierpieniach umarli. Może tak było, a może nie. Wydaje mi się z tego, co widziałem w tych filmach, że to jest nam sprzedawany kompletny kit, kompletna ułuda, nierzeczywistość, tylko sfilmowane dziwne rzeczy. Mało tego sfilmowane, być może pozorowane. Widziałem furgonetki czy karetki pogotowia z ofiarami chorymi na Ebolę.
Otwarte. Rozumiecie? W Afryce. I to filmowały ekipy telewizyjne, na przykład ABC News, ale także i CNN, i innych telewizji. Filmowali otwartą furgonetkę, gdzie były te osoby gdzieś tam w tej furgonetce. To jest absurdalne. Ale nie jest absurdalne, jeśli jest to jedną wielką fikcją i ma być to sprzedane w mediach. I ten dziennikarz wie, że to jest fikcja, ale musi zrobić reportaż, musi trochę nakręcić wszystko. Więc pozorowane zdjęcia z otwartymi ludźmi, którzy tam są, wystają gdzieś nogi z tej furgonetki, z tej karetki i tak dalej. Jakieś dziecko, które umiera na ulicy, gdzieś podchodzi.
Ludzie, przecież to jest coś absurdalnego. Tak jakby to było filmowane na zasadzie pozorowanych zdjęć. Ja tego nie kupuję. Dla mnie to jest zupełna fikcja i ktoś z nas sobie robi jaja. Media globalistyczne, media ogólnoświatowe robią sobie z nas jaja. Media polskie przedrukowują to, co tamci naprodukują, bo nie mają swoich przedstawicieli w Afryce, nie mają przedstawicieli właśnie w tamtym rejonie Eboli. Jest to bardzo ciekawa historia z tą Ebolą. Nazywa się już to Ebolalie. Ebolaj. O, tak to się wymawia teraz.
Ebolaj. Ebola normalnie. Ebolaj tak, jak powinno być, czyli kłamstwo ebolowe. I te filmy, które są kręcone, są tak absurdalne, że ja w to nie mogę uwierzyć, że ludzie to kupują, ale niestety kupują. Tę fikcję medialną ludzie myślą, że to jest rzeczywistość. Poza tym wgrywa nam się zielony obraz, że zielony kojarzy się z wymiocinami, z jakąś ropą, z jakimiś schorzeniami. Zielony kolor. I on jest umieszczany wszędzie, jak jest Ebola. Pierwszy pacjent Eboli w Stanach, oczywiście zielona koszulka, taka żarówiasta aż po oczach bije, i wszędzie umieszczają ten zielony kolor. Ma to nam się wgrać w głowie, że zielony to jest zatruty, to jest Ebola i wszędzie Robią nam wodę z mózgów, że to jest epidemia, że już jesteśmy zarażeni, że jest koniec, że już miliony umrą i tak dalej.
Jest zupełnie absurdalna sprawa z tym. Te filmy, które widziałem, kręcone przez dziennikarzy z Afryki, to były reportaże, powiedzmy, Dziennika w czasach PRL-u. Były bardziej obiektywne, w tym sensie, że nie były tak pozorowane, jak te zdjęcia. Nie dziwcie się dzisiaj ludziom w PRL-u, którzy łykali tę propagandę komunistyczną, gdzie 80–90% to były kłamstwa, bo nie mieli innych mediów. A dzisiaj zobaczcie, wy macie inne media i się nabieracie na to. Nabieracie się na tę epidemię. Wystarczy w telewizji tylko o tym mówić. Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Oczywiście staje się prawdą tylko w naszych umysłach, bo dalej jest kłamstwem. To powiedział bardzo znany polityk III Rzeszy, nazistowskich Niemiec, niejaki Joachim Goebbels.
Zresztą doktor nauk. On był chyba psychologiem, w każdym razie był naukowcem pan Goebbels. Mamy telefon. Witaj słuchaczu, skąd dzwonisz?
[44:34] - Cześć Klod, Hubert z tej strony.
[44:37] - Witaj Hubercie.
[44:39] - Ja chciałem tylko powiedzieć, że w Czarnobylu na przykład po wybuchu też są filmy, jak dziennikarz lata helikopterem następnego dnia, szyby odsłania albo strażacy bez żadnej ochrony chodzący po placu.
[45:01] - To akurat była prawda, że nie mieli ochrony. Większość z nich zmarła.
[45:05] - Tak. I na tej podstawie też można byłoby stwierdzić, że tam nie było żadnej katastrofy. Bo skoro oni bez ochrony chodzili.
[45:14] - Nie wiem, czy to jest ta sprawa, ale mi nie powiedziano. Po prostu ci strażacy byli tak źle przeszkoleni, że nie wiedzieli, że promieniotwórczości nie widać.
[45:21] - Tak.
[45:22] - Oni nie mieli liczników Geigera ani niczego.
[45:24] - I tak samo moim zdaniem jest w sprawie tej Eboli, że niektórzy ludzie są aż tak przegoni albo-
[45:30] - Ten dziennikarz też jest tak niewykształcony. Przerwij ci przerwę, ale ten dziennikarz podchodzi do tego pacjenta, rozumiesz? Bez żadnej ochrony, bez niczego. Robi zdjęcia, filmuje cała ekipa z tego CNN-u czy ABC News. Będą w linkach podane te filmiki, sobie sami ocenicie. Jest to tak absurdalne, że aż ja nie wierzę w to, co widzę. I w ogóle się nie przejmują, nie boją się. Albo są tak odważni, albo po prostu wiedzą, że to jest fikcja. Innej możliwości nie ma.
[45:59] - Tak, ale jest na YouTubie taki półtoragodzinny film o Czarnobylu, gdzie jest filmik, jak dziennikarz lata helikopterem następnego dnia po katastrofie nad tym terenem. Odsłania nawet szybę w helikopterze i jakoś przeżył jakimś cudem. Później w wywiadzie mówił, że po prostu nie był świadomy, że nie wiedział właściwie, co tam się stało. Myślał, że to jakiś tam podrzędny wybuch.
[46:32] - Tak, bo tam nie mówiono, to było zupełnie co innego. Tutaj straszą nas wręcz panicznie. Nie wiadomo, co robią z tego, co się dzieje, że straszą wszystkich dookoła, więc powinniśmy się bać. A wtedy komuniści nie powiedzieli, że był jakiś wybuch. Nie powiedzieli, że była promieniotwórczość. Dopiero Szwedzi o tym powiedzieli. Szwedzi wykryli zwiększoną promieniotwórczość, że coś się stało. I dopiero później Rosjanie przyznali, że tak, niestety była poważna katastrofa, z którą sobie do końca nie poradziliśmy. Bo przecież Rosjanie byli niezwyciężeni. Nie mogło być katastrofy w Rosji.
To był naród i kraj, którego nauka, wszystko, co możemy sobie wyobrazić, było najwyższe na świecie i najlepsze. Nie było nic lepszego. Tak było w propagandzie, ludzie w to wierzyli, ale niestety propaganda nie wystarczyła.
[47:26] - Tam nawet marsz z okazji święta Dnia Pracy w Kijowie był ważniejszy od zdrowia ludzi, bo nie odwołano go. I chyba dwa czy trzy dni po katastrofie 50 czy ile tysięcy ludzi w Kijowie maszerowało ulicami, kiedy tam akurat te opary z Czarnobyla.
[47:45] - Bo przecież oni w ogóle nawet nie zarządzili ewakuacji miast, tylko dopiero później. Czyli od razu, jak był wybuch, to wszystko było jak normalnie, nic się nie stało. Wszyscy sobie mieszkali, chodzili i tak dalej. Przecież nie widać promieniotwórczości, to nikt nie wie, że jest, że był wybuch, bo trzeba mieć odpowiednie mierniki do tego. Dzisiaj też może byłoby to samo, bo jak ludzie się naglądają bajek, jakichś filmów science fiction, że coś promieniotwórczego to musi być żarówiaste, że musi świecić. To jest nieprawda. To jest jakaś fikcja zupełna. Więc może dzisiaj też by było to samo, kto wie.
[48:26] - Dobra, to tyle z mojej strony. Dzięki.
[48:29] - Dzięki. A co myślisz o tej Eboli? Co myślisz o Ebolie?
[48:34] - Co myślę o Eboli? Myślę, że jakaś tam epidemia jest, natomiast media mają tendencję do wyolbrzymiania wszystkiego praktycznie. Sensacja się dobrze sprzedaje, więc myślę, że to jest przesadzone. Aczkolwiek epidemia istnieje.
[48:57] - Epidemia istnieje, a Afrykanie mówią inaczej, ale to za chwilkę o tym powiem, dobrze? Dobra, dzięki za tę informację.
[49:05] - Dzięki, cześć.
[49:06] - Dzięki, hej. Jakaś w tym racja jest oczywiście to, co mówił słuchacz Hubert, bo faktycznie za komuny też była propaganda, ale też przecież ludzie ci dziennikarze, tak jak mówił, latali helikopterem, gdzie była promieniotwórczość i nie przejmowali tym wszystkim, nie mieli świadomości po prostu. Tak samo ci strażacy gołymi rękoma. Wiem, że były takie sceny, o których oni mówili, że brali jakieś rzeczy, kawałki czegoś tam, już nie pamiętam dokładnie, bo nie widać było, że to jest ciepłe. W tym sensie, że nie było żadnego pożaru, nie było żadnego ognia. Dotknęli coś i dosłownie ich to parzyło, bo to napromieniowane różne elementy od tego wybuchu, gdzieś jakieś elementy z tej elektrowni i tak dalej. W ręce nawet to brali i dziwili się, że to było gorące. Gorące było w dziwny sposób, bo taki element powinien był się schłodzić przez to, że przecież jeżeli się coś nagrzeje, to się od razu chłodzi dzięki powietrzu, dzięki otaczającej przestrzeni. Natomiast taki element, jeżeli jest napromieniowany, on będzie cały czas się grzał. On będzie nagrzany cały czas, pomimo że nie ma ognia, nie świeci ten element i to zaskoczyło tych strażaków.
Nie byli kompletnie przygotowani do tego. Dlaczego tak uważam, że może być to kłamstwo? Kolejny filmik, który widziałem w internecie, w telewizji amerykańskiej z kolei i ze Stanów, gdzie jakiegoś pacjenta do szpitala wiozą. Chyba to był numer jeden czy numer dwa, już nie wiem, który to był dokładnie w Stanach Zjednoczonych. Pacjent, którego prowadzą oczywiście panowie w tych biohazard suits, w tych specjalnych strojach epidemiologicznych. Prowadzą chyba we trzech nawet jednego pacjenta, który też jest opatulony i tak dalej. Jadą, oczywiście teren oczyszczony, policja oczyściła, że tu nikt nie mógł być na tym terenie. Co się dzieje? Jadą, a tu jakiś sobie gościu stoi, fajkę pali czy coś, w ogóle bez ubrania. Nie wiem, czy ktoś sobie z nas jaja robi?
O co w tym wszystkim chodzi? Te filmiki to jest rzeczywistość. To nie jest, że sobie wymyślam. To puszczają, nawet podejrzewam, że w polskich telewizjach mogą puszczać, tylko ludzie nie zwracają na to uwagi, że halo, coś jest nie tak. To jest jakiś „Monty Python”. Tutaj wszyscy poubierani, a tu jakiś sobie gościu stoi i sobie patrzy, co się dzieje w ogóle. Tego typu. Kolejny filmik widziałem na lotnisku. Jest oczywiście pacjent zabezpieczony, pacjent Ebola ma być przetransportowywany. Też ci ludzie, lekarze jacyś, sanitariusze przebrani w te stroje.
Wszyscy właśnie w tych strojach jak z filmu. Patrzymy, a tu pilot samolotu sobie fajeczkę pali i w ogóle kręci się dookoła nich. Mało tego, tam gdzieś przenoszą tego pacjenta, widać, że on kaszle, widać było jakieś wydzieliny, gdzie nim można się zarazić. A sobie pilot niedaleko na schodach tych, gdzie wnosili tego pacjenta stawia sobie kawkę i tak dalej bez problemu. Dalej chodzi, potem bierze tą kawkę. Mówię, bez żadnego stroju, w stroju tylko pilota. A że było ciepło, to był taki bardziej rozebrany pilot. Ludzie, co się dzieje? Przecież to jest jakiś absurd. Czy ten pilot jest niepełnosprawny umysłowo?
A może ten pilot wie, że to jest wszystko ściema? Tylko nie wiem, dlaczego nie potrafią dobrego materiału zrobić, tylko byle co tam sfilmują. „To weźcie się tam ustawcie chłopaki, tutaj tego bierzemy. O, mamy Ebolę, będzie panika w Stanach. Bardzo dobrze. Tutaj macie pieniążki. Tutaj proszę jest, po tysiaku dostajecie” i tak dalej. To są faktyczne filmy. To nie jest, że ktoś sobie wymyśla coś. To są w mediach mainstreamowych puszczone jako faktyczne filmy, gdzie jest ten pacjent Ebola i obok jest człowiek w ogóle rozebrany, nie do naga, ale generalnie nieubrany, który normalnie sobie oddycha, normalnie sobie patrzy, normalnie sobie chodzi, fajeczkę sobie pali i tak dalej.
Coś absurdalnego. Także te filmy zaprzeczają w ogóle temu, co się dookoła dzieje. Jeżeli to jest wielka epidemia, jest jakiś problem, jest to straszna choroba, to czemu ci ludzie się nie boją? To są ludzie wykształceni. Nie mówcie mi, że pilot nie ma pojęcia o świecie, bo wydaje mi się, że ma większe pojęcie niż ja czy większość z was. I co? I on tak by się zachowywał, że nie ma pojęcia, co się dzieje? Właśnie może mieć dużo lepsze pojęcie niż my mamy i on może wiedzieć, że to jest ściema. Tak samo ci dziennikarze, którzy też olewają te sprawy zupełnie. Zresztą były teraz afery, że dziennikarka, która miała kontakt z jakimś kamerzystą, który się zaraził Ebolą, oczywiście musieli podać jakieś informacje, że jednak się zaraził kamerzysta, bo tutaj filmowali tak Ebolę, to się zaraził i dziennikarka, która miała kontakt z tym kamerzystą, nie wiem dokładnie jaki kontakt, ale jakiś tam miała, sobie gdzieś chodziła, gdzieś poleciała dalej, mogła innych zarażać.
Powinna siedzieć w więzieniu za to, że mogła innych zarażać i tak dalej. Robią się absurdy, absurdalne historie i w tej chwili będą musieli tych historii dużo wrzucić, bo muszą wyjaśnić jakoś. Jeżeli mamy taki film, który jest absurdalny, muszą go wyjaśnić. Jeżeli zaczyna się robić w internecie szum, a robi się szum w tym momencie, to jest jakaś kompletna fikcja. Że nam się po prostu sprzedaje. Ja rozumiem, że mogą być debile w cudzysłowie wokoło nas, ale bez przesady. Takiej opcji nie ma zupełnej, żeby było nie wiadomo co, żeby mogli robić jakieś absurdalne zupełnie rzeczy. To coś niebywałego. Przecież ci ludzie, dziennikarze, którzy jadą, mają pojęcie o tym, co się dzieje. Przecież też nie chcą zachorować, też nie chcą umrzeć.
Powinni się jakoś zabezpieczyć, przynajmniej coś robić. A fikcja medialna jest znana już od lat 90. Pierwsza wojna w Zatoce Perskiej w latach 90. jeszcze prowadzona przez George'a Busha seniora. Dosłownie robili takie materiały filmowe, które widać było, że są robione w studiu i mówili, że są w Iraku i teraz tu jest atak i to puścili i to puszczali, to przychodziło. Ostatnio pamiętam Alex Jones się z tego nabijał. I te rzeczy są w internecie. Możecie sobie zobaczyć, jaka fikcja medialna była kiedyś, jak to widać. I co? I nic.
Ludzie dalej wierzą w te wszystkie bzdury, które mówią. Jest to coś niewyobrażalnego. Nie ma trzeźwego myślenia, nie ma takiego racjonalnego myślenia. Tego brakuje po prostu. Ludzie łykają wszystko, jak leci. Pokazać lądowanie na Księżycu to może nie jest zły przykład, ale lądowanie na Księżycu, powiedzmy. Pokażą teraz, że ktoś ląduje na Księżycu. Nie wiem, kto może lądować. Polacy. Jeżeli dobrze to zmontować, jeżeli to puści się w amerykańskiej telewizji, to wszyscy w to uwierzą.
Chociaż jest to absurdalne do potęgi entej. Wszystko można zmontować, można na przykład zmontować lot na Marsa. Też można zmontować już dzisiaj takie rzeczy bez problemu, bo fikcja jest tak absurdalna dzisiaj dookoła, że ludzie po prostu wszystko kupują. Wszystko, co się mówi, to kupują. Chociaż tam za bardzo nie kłamią, nie wiadomo, czy w ogóle są ci ludzie chorzy, że tylko kilka tysięcy osób jest zachorowań. Ileś tysięcy jest zachorowań. Tak naprawdę nie wiemy, czy to są zachorowania faktyczne, bo to nie są do końca potwierdzone informacje. Więc to jest kolejna sprawa, że jest wyraźna ściema, którą nam sprzedają. W większości krajów czy europejskich, czy innych są pojedyncze wypadki i niby że są potwierdzone Ebolą, ale wielu z tych ludzi po prostu wychodzi. Jeżeli Ebola jest tak śmiertelna, to dlaczego oni sobie wychodzą z tego?
To jest ta jedna sprawa. Jeszcze jest bardzo ważna rzecz, która trafiła do internetu. W ogóle do mainstreamu się to nie przebiło, ale niejaki Nana Kwamé. Ja przeczytałem, jak się pisze. To jest facet oczywiście, ale określa siebie jako pielęgniarka z Ghany. Ghana, tak się mówi. Ghana. Kraj afrykański, w którym ta Ebola jest i co on twierdzi? Pisze w internecie, że Ebola is not real, czyli Ebola jest nieprawdziwa. I pisze też, że w zachodniej Afryce oszukują.
To znaczy zachodni świat oszukuje to, co się dzieje w zachodniej Afryce. Mówi, że wirus Eboli nie istnieje i nie rozprzestrzenia się, że to Czerwony Krzyż sprowadził tą chorobę do czterech tych krajów. Między innymi to jest Liberia, Nigeria, Ghana, Sierra Leone. Jeszcze chyba też inne kraje. Chyba Kongo było też. Jeszcze jakiś jeden kraj chyba. Mniejsza z tym. W każdym razie, że to Czerwony Krzyż sprowadził poprzez iniekcje jako szczepionki, jako terapie i szczepionki, które Czerwony Krzyż dawał ludziom. Dlatego w tym momencie właśnie Liberia i Nigeria pozbywa się Czerwonego Krzyża ze swojego kraju, ze swoich terenów. Przez to, że wiedzą, że to Czerwony Krzyż robi.
Pisze też o powodach, które mogą być robione, że główny powód to może chodzić tylko o kasę na przykład. Chociażby ta Sierra Leone ma bardzo duże zasoby diamentów. Zresztą jeden z krajów zasobnych w diamenty i można powiedzieć, że jeden z największych producentów na świecie. Taki film był „Blood Diamond”, czyli „Krwawe diamenty” czy jakoś tak ten tytuł się nazywał. Ze znanym aktorem bardzo ... Leonardem DiCaprio i ten film opowiadał o diamentach, których Zachód bardzo pożąda. Dlatego te kraje muszą być w nieustawicznej wojnie, w nieładzie, w eboli, różnych wymyślonych rzeczy, aby można było eksploatować ten kraj dowoli. Zresztą nie tylko ten kraj, bo wiele krajów ma inne bardzo cenne rzeczy. Tantal, kobalt, czyli tak zwane metale ziem rzadkich, są bardzo cenne, występują bardzo masowo w Afryce. Zaraz jeszcze napiszę, jakie kolejne mogą być powody.
Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32, Skype teoriachaosu.com i powiedzieć, co myślicie o tym, bo to jest narracja tego, jak może być. Nie gwarantuję, że tak właśnie jest z Ebolą, bo nie byłem w Afryce, nie widziałem tego wszystkiego. Opieram się na tym, co mówią osoby, które udzielają się w internecie czy po prostu widzą. Co ja obserwuję w mediach? Obserwuję jednak wielką fikcję. Ta fikcja istnieje. Nie twierdzę, że Eboli nie ma, bo trzeba to rozróżnić. Fikcja nie oznacza, że wszystko jest fikcyjne. Fikcja oznacza, że są pewne fikcyjne elementy, bardzo ważne, które powodują, że ta historia jest fikcją. To, że Ebola może istnieć, taki wirus, ta epidemia mogła być stworzona w latach 60.
na zasadzie jedzenia czy współżycia z nietoperzami. A może była to broń biologiczna? Też jest taka opcja. Wszystko jedno. To nie zaprzecza jedno drugiemu. To, że robi się sztuczną epidemię, której nie ma. Różne wybuchy pojedynczych dziesiątki, setki przypadków były przecież we wcześniejszych latach, jeszcze w latach 80., 90. Pamiętam, to było bardzo głośne. Dzisiaj wiemy dużo więcej o tym, ale nie poczyniono żadnych kroków, aby potrafić zapobiegać tej chorobie. Jedynie w internecie pojawił się lekarz anonimowy, który podejrzewam, że jest faktycznie lekarzem i człowiekiem, który pracował dla CDC badając tego wirusa.
Powiedział o szkorbucie, o gnilcu, którego objawy są bardzo zbieżne z Ebolą, praktycznie identyczne. I to jest przyczyna. Przyczyną jest brak witaminy C. Żeby wygrać z Ebolą, trzeba suplementować witaminę C. To jest ważna rzecz. Także, jak mówiłem, fikcja może być w różny sposób tworzona. To nie musi być tak, że wszystko jest fikcją, ale duża część jest fikcją, bo te filmy są fikcyjne. To, co się dzieje na tych filmach, jest porażające. Ci ludzie też się cieszą. Nie wygląda to zupełnie na strach ludzi i tak dalej.
I jeszcze o powodach, dla których on mówi, że jest to tworzone. Nana Kwamę odrzuca powód taki, że jest to dla depopulacji. Mówi, że nie, że depopulować Afryki na pewno nie dadzą rady, bo i tak za duży przyrost jest, że choroba musiałaby być dużo bardziej śmiertelna. Może być to powód chociażby paliwa czy ropy w Nigerii. To może być powodem, że chcą zająć pola naftowe nigeryjskie. W taki sposób, wypuszczając fałszywą epidemię czy wręcz pandemię, w tym przypadku Eboli, będą mogli jakieś siły międzynarodowe Nigerię zająć. To jest też cenna rzecz dla świata Zachodu, taka Nigeria. I ostatni powód, który podaje pan Nana Kwamę jest, że pandemia Eboli może być spowodowana chęcią wyprzedaży czy sprzedaży i produkcji szczepionek na Ebolę. I o tym mówi, że być może to może być przyczyną potem zwiększonej umieralności, że ta szczepionka będzie powodowała umieralność, a nie sama Ebola jako tako. Bo wystarczy tylko fałszować testy na zasadzie takiej, że test jest źle przygotowany, że wskazuje przypadkowo coś.
Czyli na przykład bierzemy, testujemy zdrowego człowieka i wykazuje, że ma Ebolę. To ciaba mu od razu szczepionkę, pomimo że on nie miał w ogóle Eboli i tak dalej. Wystarczy tylko zapanować nad testami. To jest tak jak przy wyborach. Nieważne kto głosuje, kto kandyduje i tak dalej. Ważne kto liczy głosy. Kto kandyduje może jest bardziej istotne, ale kto głosuje nie ma znaczenia, bo ważne kto liczy głosy. To mówił towarzysz Stalin i miał rację, bo w Polsce wybory są fałszowane. Ostatnie referendum w Szkocji zostało sfałszowane. To widzieliście chyba na filmikach.
Jeśli nie, to polecam zajrzeć, wpisać sobie w wyszukiwarkę: „W Szkocji jak sfałszowano wybory?” Widać wyraźnie, bo w Wielkiej Brytanii ciężko jest sfałszować. Sfałszować nie jest ciężko, tylko ciężko jest ukryć to. Od razu to widać, bo liczone głosy są na jednej sali. Wszystkie głosy są zwożone do jednej sali i tam jest to filmowane. Jest to kontrolowane przez wszystkich ludzi i może być kontrolowane przez wszystkich ludzi, którzy są chętni do tego. Po prostu się tak nie da. I przez to wyszło. Natomiast w Polsce przepisy są dużo gorsze, bo robi się to ręką większej liczby osób, ale niestety w Polsce może być to łatwiej ukryte. I jest ukryte, ale widać to też chociażby po liczbie głosów nieważnych. Podpowiem wam, że fałszuje się za pomocą skreślania tych kandydatów, których nie chcemy, żeby weszli.
Prosta sprawa. Jeżeli dodamy krzyżyki do tych kart, to mamy wynik taki, jaki byśmy chcieli, bo odrzucimy tych, którzy nam nie pasują. Tak samo tutaj. W referendum było prościej, bo tylko było yes, no. Dwie odpowiedzi, więc więcej musiało być no. Czyli te yes musiały być zamienione na nie, czyli tak na nie, żeby nie miała niepodległości Szkocja. I tak dalej. Dobrze, to jest tylko taka dywagacja, ale bardzo wyraźna, bardzo ważna. Tutaj mam informację od Mateusza, bardzo słuszną. Jest informacja, że dobrym przykładem jest HIV, wirusa takiego, który nie jest zwalczany przez organizm.
Kiedyś prowadziłem audycję właśnie o tym, że HIV może naprawdę nie istnieć i o tym też mówił jeden noblista na przykład. Wielu bardzo znanych naukowców o tym mówiło. Ja nie wiem, jak jest. Nie wypowiadam się, bo raczej skłaniam się, że taki wirus HIV istnieje i AIDS istnieje i tak dalej, ale są przypadki wyleczenia ludzi z HIV, tylko o nich się po prostu nie mówi. HIV jest wirusem bardzo trudnym ze względu na to, że on od razu atakuje układ odpornościowy. I to jest właśnie w nim, dlaczego on może walczyć skutecznie z organizmem człowieka. Bo po prostu niszczy same leukocyty. Dobrze, nie będę się wypowiadał, bo się skompromituję zaraz z tym HIV, ale to jest wyjątkowy wirus. I tu się zgodzę, że jest jak najbardziej. A jak się odniosę?
Jest po prostu taki wirus. Ale wirus Ebola nie atakuje limfocytów, nie atakuje naszego układu odpornościowego, tylko atakuje witaminę C, usuwa z komórek. Jeśli zawierzyć temu whistleblowerowi, który o tym mówił. Ale dlaczego nie? Ja uważam, że trzeba wszystko śledzić i ma to logiczne uzasadnienie, bo dlaczego nikt nie mówi o przyczynach wirusa Eboli? Każdy wirus robi coś złego, coś niszczy. Wirus HIV niszczy komórki układu odpornościowego. Wiemy. I przez to inne choróbska się rozwijają. I tak naprawdę nie HIV zabija, tylko AIDS powodują inne bakterie, zarazki i wirusy.
Tak naprawdę HIV tylko naszą odporność rozwala, a inne wirusy wtedy nas zabijają. A to grypa, a to jakieś zapalenie płuc, a to coś innego, a to jakieś grzybiczne rzeczy, a to jakieś inne. Trudno mi powiedzieć teraz jakie, ale wszystko nas wtedy zaczyna łapać, jeżeli mamy AIDS. W przypadku Eboli nikt nie mówi o przyczynach. Co ten wirus tak naprawdę powoduje? Bo tylko mówi o objawach, że zombie. Powtarzają zombie. Ludzie, my nie żyjemy w filmie hollywoodzkim. Nie ma zombie. Zombie nie istnieją.
To, że ktoś krwawi. To mi się przypomina jeden „South Park” , kiedy brali właśnie za zombie ludzi, którzy mieli przekrwione oczy. Że ktoś miał przekrwione oczy, zapalenie spojówek. A nie, odwrotnie było, że wszyscy mówili, że było zapalenie spojówek, ale były tam faktyczne zombie. Że to były zombie, ale mówili: „A, to zapalenie spojówek.” I tam pół mózgu wyjadł lekarzowi. Ale rozumiecie, to jest żartobliwy, na wesoło zrobiony serial bez hamulców, można powiedzieć, bo jest bardzo ostry ten „South Park”. To nie jest rzeczywistość. Tak samo film „World War Z” To nie jest rzeczywistość, to jest kompletna fikcja. Nie ma czegoś takiego. Nie ma, nie było i prawdopodobnie nie będzie.
To jest absurdalne, co przedstawia Hollywood. Równie dobrze można by Borgów przedstawiać, że jutro pojawią się tu Borgowie ze „Star Treka” i zaczną ludzi zamieniać w Borgów. Żyjemy w rzeczywistości, nie w jakimś Hollywoodzie. Ja wiem, że oni robią propagandę, bo im zależy na tym, żeby do zwykłych ludzi zarażonych Ebolą czy inną chorobą, która powoduje, że każdy jak jest chory, to jest przygarbiony, nie jest wyprostowany, gorzej się czuje, kicha, prycha, ma czerwone oczy, zasmarkany nos. Ale to nie jest zombie. Tak samo z Ebolą. Cały czas mówią tylko o skutkach tej choroby, że krwawienia wszędzie, krwotoki wewnętrzne, zewnętrzne. Krew leci litrami z takiego człowieka. Okej, wszystko ładnie, pięknie. Tylko jakie są przyczyny tego?
Dlaczego tak się dzieje? I ten lekarz whistleblower to powiedział. Brak witaminy C. I to jest logiczne. I dlatego to kupuję. Ja kupuję rzeczy, które są logiczne, które, tak jak mówią sceptycy, bierze się brzytwę Ockhama i bardziej prawdopodobne rzeczy. Nie zawsze to oczywiście stosuję, bo czasami lubię troszeczkę podkręcić, jak są spiskowe, ale tutaj akurat dla mnie to działa. Dlatego uważam, że jest to prawda, że jest brak witaminy C. Wirus Ebola usuwa witaminę C z organizmu i tylko tyle. Być może jeszcze powoduje jakieś inne rzeczy, ale wtedy ludzie umierają.
Tak jak ludzie umierali na szkorbut, tak zwany gnilec, masowo we wcześniejszych z powodu niedożywienia przede wszystkim, a nie z innych dziwnych powodów. Natomiast tutaj powody też mogą być różne. Też może być, jak jest mniej odporny organizm, ale ten wirus Ebola jest bardzo złośliwy. Jeśli wierzyć temu, co się mówi, bo jeżeli usuwa całą witaminę C z organizmu, to jest to niebezpieczna sprawa. To nie jest dobra rzecz. Trzeba z tym uważać. Także jeszcze Nana Kwamfe mówi, że może być powodem to, że szczepionki, które mają nas zabić, mają najpierw wypełnić kieszenie globalistów, a później jak najbardziej nas zabić. Czy wierzyć temu człowiekowi? Trudno powiedzieć, bo nie ma jednoznacznych dowodów. Nie ma z nim jakiegoś wywiadu.
On po prostu informację puścił. Z tego, co widziałem, były śledztwa w sprawie tej osoby. Jest dosyć wiarygodny, że taka osoba istniała, że miała wcześniej konta, że nie nagle zaistniała, tylko była w internecie wcześniej, więc być może istnieje. Trudno powiedzieć. Także trudno powiedzieć, czy to jest prawdą, co mówi. Ale jeżeli byliście w Afryce ostatnio, widzieliście coś w tamtych regionach, to zadzwońcie 33 482 72 32 skype: terehosu.com. Jeśli nie byliście, także zadzwońcie. Dlaczego nie? Może ktoś z was był. Przecież ludzie jeżdżą dzisiaj, świat stoi otworem, każdy ma paszport w domu.
Nie zabierają paszportów jak za komuny. Można jechać, gdzie się chce. Do Afryki akurat nie ma problemów tak jak do Stanów, na przykład, że mogą wizy nie dać czy czegoś tam. Do Afryki bez problemu. Nie jest to tania rozrywka, ale może być dla każdego. Tutaj znalazłem świetną stronę świetnego naukowca, lekarza z kolei. To jest doktor Jerzy Jaśkowski. Zresztą bardzo znienawidzony przez polską Big Pharmę czy polskie towarzystwa medyczne i tak dalej. Zresztą prawo wykonywania zawodu mu zabrali. Chyba.
Nie jestem pewny, ale bardzo duże problemy mu robili przez to, że poszedł w stronę prawdy. Jeden z niewielu, który odważył się ze świata medycznego pójść za głosem serca, za głosem prawdy. Tam, gdzie leży prawda. Nie tam, gdzie leżą pieniądze, nie tam, gdzie leży splendor, nie tam, gdzie leży przypodobywanie się władzy i mieć jakieś apanaże i tak dalej. Nie tam, tylko tam, gdzie leży prawda. Poszedł i pisze o tym. Nie mówię, że zawsze wszędzie wszystko dobrze pisze i tak dalej, bo się na tym nie znam. Nie potrafię tego wszystkiego sprawdzić. Ale to, co pisze o Eboli akurat, „Fałszerstwo wirusa Ebola. Obola” tak brzmi tytuł tego artykułu, jest bardzo logiczne i świadczy o tym, że jesteś na rzeczy, że to jest fikcja.
Że komuś jest jakiś cel, aby robić sztuczną epidemię. Nie wiem, czy wiecie, że chociażby jeszcze w Kilka lat temu wojsko przeznaczyło 140 milionów dolarów na badania Eboli przez różne ośrodki badawcze, na przykład kanadyjską prywatną firmę Tekmira. Po co wojsko byłoby zainteresowane wirusem? A bardzo jest zainteresowane. Wojsko interesuje się wszystkim tym, co można przetworzyć na broń. Broń biologiczna już była znana od czasów dawnych, jeszcze chyba nawet starożytnych. Na pewno w średniowieczu bardzo często używali Europejczycy broni biologicznej, aby wytruć Indian. Tak jak na przykład mrówki się truje. Nie truje się pojedynczych mrówek, bo to nie ma sensu, tylko truje się mrówki, aby zaniosły zatruty pokarm do mrowiska wewnątrz i żeby zginęła matka i większość mrówek wewnątrz tego mrowiska. Tak się truje mrówki.
I tak samo truto Indian kocy z ospą wietrzną, z różnymi chorobami, które dziesiątkowały Indian, którzy nie byli odporni na te choroby. A potem jeszcze miecz. Miecza oczywiście też używano, więc nie tylko stosowano broń biologiczną, ale była wyjątkowo skuteczna, bo te kocy czy różne rzeczy Europejczycy, którzy się wymieniali z Indianami, to zanosili Indianie do siebie. Wyjątkowo paskudna rzecz to była. Oczywiście dzisiaj chyba nikt by się nie przyznał, że ktoś coś takiego zrobił, bo to dziesiątki tysięcy, może nawet setki tysięcy ofiar były z tego tytułu i ktoś miał świadomość tego, że może to spowodować. To było świadome działanie, to nie było na zasadzie przypadku. Tutaj jeszcze informacja, Mateusz przesyłał o tych agentach moskiewskich, rosyjskich agentach. Słuchajcie, to jest kolejna ściema medialna. Rok czasu agenta szukali i tak dalej. Znaleźli w końcu.
Tych agentów rosyjskich w Polsce jest tyle, że łatwiej byłoby wskazać nie agentów, normalnych ludzi, którzy pracują dla Polski i polskiego wywiadu. Tych jest mniej niż rosyjskich, niemieckich, amerykańskich agentów i tak dalej. Polskich agentów jest jak na lekarstwo. Także naprawdę tutaj nie musieli się wykazywać, bo przypadkiem kogoś. Zresztą była też afera kiedyś taka, przypominam sobie, wielu było oskarżanych o agenturalność niesłusznie. Między innymi był oskarżany Gruszka chyba też. Był taki, zresztą nie żyje już dzisiaj, natomiast on był zatruty. Zatrutgo go. Ktoś go zatruł. Nie wiem dokładnie czym, ale być może dioksynami czy czymś takim.
Trudno powiedzieć, ale kompletne zatrucie. Ewidentna robota radziecka, może nie radziecka, może polskich służb radzieckich, trudno powiedzieć. Posła Gruszki z PSL-u. On był szefem komisji do spraw Orlenu. Jego prawą rękę, takiego pomocnika, jego człowieka, młodego człowieka zresztą, oskarżono o szpiegostwo, co się kompletnie nie potwierdziło i tak dalej. Dzisiaj posła Gruszki z nami nie ma. Został najpierw otruty, że doprowadzono do wylewu mózgu, gdzie mózg przestał funkcjonować dobrze i stał się inwalidą, po prostu człowiekiem niepełnosprawnym kompletnie. A później już zmarł. Także takie rzeczy. Ten tak zwany seryjny samobójca był dużo wcześniej.
To nie tak, że akurat od 2010 roku zaczął funkcjonować. Aha, tutaj Persefona mówiła, że nie było w średniowieczu. No dobra, nie było w średniowieczu, to było w czasach renesansu i przedoświeceniowych czasach. Okej, niech będzie. Tak to można nazwać, ale tego typu rzeczy też były robione, w XVI wieku na przykład. Nie wiem, późne średniowiecze, wczesny renesans, powiedzmy. Zależy jak kto to określa. Okej, mogę się mylić, że XVI wiek to jeszcze średniowiecze. Może faktycznie już to nie było średniowiecze. Kwestia to jest nomenklatury, jak to sobie ustawimy.
Tutaj dostałem też informację od Pariasa. To widziałem też w mailu, chyba mi przesłał właśnie on informację bardzo ciekawą z Gazety Warszawskiej. Ktoś mi wspominał o tej Gazecie Warszawskiej. To jest ta gazeta warszawska narodowców chyba, taka niezależna. Bardzo fajna rzecz. I jest tutaj humor, że są opryski z samolotów, są w sprawie szczepionek i tak dalej. Bardzo ciekawe informacje. Od Papysa, przepraszam. Od Papysa dostałem tą informację, także nie wiem, czy to ta sama osoba. Chyba nie.
Więc przepraszam, jeśli coś źle powiedziałem. W każdym razie Gazetę Warszawską wam polecam. Ciekawe rzeczy naprawdę tutaj informują nas o tym. Tutaj jeszcze dostałem informację, bardzo ciekawą, ale to może na koniec przeczytam. Nie wiem, czy to nie są jacyś agenci i tak dalej, bo zupełnie z innej bajki historia. A dzisiaj rozmawiamy o Eboli, także rozmawialiśmy tutaj o artykule Jerzego Jaśkowskiego „Fałszerstwo wirusa Eboli”. O Ebola i pisze, że to jest zupełna ściema, wyolbrzymiona totalnie, bo też nie mówi, że w ogóle Ebola nie istnieje. Ja też tego nie twierdzę, bo to nie chodzi o to. Chodzi o to, że ta epidemia jest fikcją. Specjalnie robią samoloty, aby ludzie mogli dostawać się do Stanów Zjednoczonych.
Nie blokują w ogóle tych lotów, nie blokują możliwości przylatywania do Stanów i tak dalej, bo zależy im na tym, żeby ta epidemia wybuchła w końcu, ale po prostu ona nie chce wybuchnąć i nie wiedzą, co robić. Próbują wszystkiego. Może przez to właśnie, że ludzie tam paradują otwarcie. Nie wiem, o co chodzi w tym wszystkim. Jest to wszystko postawione na głowie. Jak zwykle rząd robi panikę, to teraz rząd zupełnie nie robi paniki z tytułu Eboli. Obama mówi, że tam się nic nie dzieje. Tam niby coś jest, ale to nie jest przenoszone drogą kropelkową, więc trzeba kichnąć na kogoś i tak dalej. Takie rzeczy. I to powoduje, że niby nie ma paniki, ale z drugiej strony ci przeciwnicy Baracka Obamy sami nakręcają tą histerię związaną z Ebolą.
Uważam, że kompletnie niesłusznie, bo to jest tak jak z terroryzmem. Nakręcamy teraz atmosferę, że terroryści zaatakują każde miasto w Stanach Zjednoczonych, a tak naprawdę potem okazuje się, że za 9/11 to wcale nie terroryści stali, tylko po prostu państwa konkretne. A tak naprawdę globaliści, którzy nie są za żadnym państwem, oni są przeciwko każdemu państwu. Dla nich państwem jest Ziemia. Oni się czują ziemianami, a wszyscy inni mają im służyć. Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, Skype: terechosup.com. Dzisiejsza audycja jest o Eboli i dalszej fikcji w mediach. Nie tylko dzisiaj będzie o Eboli. Jeszcze powiem trochę ogólnie o fikcji w mediach i takim podejściu ludzi, bo ludzie w kolorach rozumują czarno-białych.
Ja uważam, że są różne odcienie. Też staram się tutaj pokazywać. Nie mówię, że nie ma zupełnie epidemii, ale że jest zupełnie wyolbrzymiona w mediach, co tutaj próbuję przekazywać. Jeszcze oczywiście za chwilkę wrócimy do tematu Eboli, a w tej chwili dzwoni Persefona. Witaj, Persefono.
[01:29:21] - No hej, mam nadzieję, że mnie dobrze słychać.
[01:29:22] - Dobrze, tylko cicho.
[01:29:26] - To może się pogłośnię.
[01:29:28] - Dobrze jest. Ja mam taką opcję, że mogę ciebie podgłośnić, więc wszystko ok.
[01:29:31] - Dobra. No to słuchaj, w ogóle tak tutaj słucham cię. Miałam cichutko słuchać, ale tak mnie w sumie przypomniało się coś, jak wspomniałeś o tych Indianach, że to nie było w średniowieczu, co prawda, tylko w XVIII wieku. Faktycznie została zastosowana wtedy ta broń biologiczna.
[01:29:54] - A wcześniej jesteś pewna, że nie stosowano? Ja myślę, że jak najbardziej.
[01:29:57] - Właśnie o tym chciałam powiedzieć, bo przypomniał mi się taki numer. To było w XV wieku. I kto zastosował broń biologiczną? Właśnie mieszkańcy Ameryki. Mianowicie ponieważ indiańskie kobiety były gwałcone przez kolonistów, one miały w sobie wirus kiły, który zupełnie nie działał na Indian. Natomiast Europejczycy się zarazili i przypuszcza się, że między innymi to była jedna z dróg, którymi kiła trafiła w ogóle do Europy, a prawdopodobnie były ogniska kiły wcześniej, ale to były również przywiezione właśnie z Ameryki przez na przykład jakichś tam, którzy dopływali. No bo wiadomo, że Ameryka nie została zaprószona.
[01:30:45] - Jeśli mogę przeszkodzić, to chodziło mi o świadome użycie broni, bo to po prostu było nieświadome ze strony Indian.
[01:30:52] - A skąd wiesz? Może wiedzili.
[01:30:56] - Bez przesady.
[01:30:57] - No nie. Właśnie też tak słucham sobie o tej Eboli i właśnie to mi dzisiaj-
[01:31:04] - Boisz się bardzo Eboli.
[01:31:07] - Wiesz co? Nie barykaduję się, ale chodzi mi o to, że zastanowiło mnie to, że dzisiaj moi rodzice akurat słuchali jakichś Faktów czy jakichś innych wiadomości w telewizji. No i właśnie było podane o tym facecie, który na lotnisku transportował zakażoną osobę w ten sposób, że on był w ogóle nieosłoniony.
[01:31:33] - Ja widziałem ten filmik i po prostu dla mnie wyglądało tak. A to był pilot. No to pilot ma dużo w głowie. Ja spotkałem wielu pilotów i to byli naprawdę bardzo światli ludzie, którzy mieli pojęcie o świecie generalnie i o wszystkim.
[01:31:46] - Ja słyszałam, że to był jakiś koordynator ewakuacji czy coś takiego, ale w ogóle nie jaki motyw. Przecież wiesz, epidemia, no to od razu mi się w ogóle przypomina ten film z Dustinem Hoffmanem, w którym ta małpa uciekła i wszyscy w tych żółtych kombinezonach.
[01:32:00] - A wiesz, co mi się przypomina? Przepraszam, że ci przerwę. Też film z Dustinem Hoffmanem, tylko zupełnie inny niż wiesz. „Walk the Dog”, czyli fakty i akty. Pamiętasz, to był Dustin Hoffman z innym znanym aktorem, z Robertem De Niro chyba był. Robert De Niro był prezydentem Stanów Zjednoczonych, a Dustin Hoffman był takim medialnym spin doctorem i robili fikcję, fikcyjną wojnę w jakiejś tam Albanii czy gdzieś. I ta fikcyjna wojna spowodowała, że wszystkie problemy w kraju nagle zniknęły. Bezrobocie. I to mi przypomina dokładnie, totoczka w totoczkę to, co się dzieje z Ebolą, że Ebola tak naprawdę była wyjaśniona po to, że w tej chwili jest bankructwo, są kolejne wojny, wszystko się wali. Ale to nie jest istotne, bo jest Ebola.
[01:32:54] - No tak, faktycznie z De Niro to był ten. On dobry był.
[01:32:59] - Jasne. Ale przerwałem ci, bo mówiłaś, że przypomina to jak „Outbreak”, ten film też z Dustinem Hoffmanem.
[01:33:07] - Tak, nawet go jakiś chyba w zeszłym roku był parę razy na takich kanałach typu Ale Kino, bo ja nie oglądam tych głównych stacji, tylko właśnie jakieś programy, w których są puszczane na przykład filmy, tak jak właśnie Ale Kino czy coś takiego. No i właśnie tam na non stopie w ogóle to leciało, a teraz nagle zniknęło. Nie ma w ogóle. „Indiana Jones” leciał, bo rodzice oglądali. Ja się w ogóle też śmieję z tego, że dzisiaj odebrałam wiadomość, że moja koleżanka leci sobie do Zambii.
[01:33:47] - Czekaj, jeszcze możesz powiedzieć: a Zambia to jest tam gdzieś w pobliżu? To jest zachodnia Afryka?
[01:33:54] - To jest południowa chyba. Czekaj, bo patrzyłam na mapie nawet jak to przeczytałam. To jest południowa Afryka.
[01:34:03] - Południowa. Gdzieś koło Namibii? Sorry, ja Namibię kojarzę, Botswanę kojarzę, tamte rejony trochę.
[01:34:12] - Czekaj, wklepię w Google Maps.
[01:34:14] - Tanzania tam też jest na południu.
[01:34:18] - Ale wiesz, mnie to tak rozśmieszyło, że: „No ja do Afryki, ale super!”
[01:34:24] - To niech się zapyta tam, co się dzieje. Po prostu jakbyś mogła ją się zapytać.
[01:34:29] - Teraz jest Ebola.
[01:34:32] - To przynajmniej powiedz jej, żeby witaminę C jadła.
[01:34:36] - Dokładnie. Już wpisuję. Ale to jest ciekawe, bo z jednej strony to jest taka panika w tych mediach. „O Jezus Maria, Hiszpankę jakąś wzięli i zakaziła się. O Jezu!” W ogóle przecież co chwila są w Polsce jakieś alarmy. W Łodzi była ostatnio paranoja, że złapali typa, który właśnie przyjechał nie pamiętam skąd, i że miał gorączkę i tak dalej. „O Jezu, o Jezu, on ma Ebolę”. No i ten durczok w Faktach: „O Jezu, że Ebola”, a potem 15 minut później, że jednak nie Ebola. Kurczę, ja już widzę tych ludzi w Łodzi, którzy zaklejają okna, barykadują się w ogóle, lecą do sklepu osiedlowego i kradną wodę, sobie wyrywają, bo „O Boże, epidemia”. Nie, tak na serio to nie róbmy paniki.
O, jest, dobra, mam tą Zambię. Nie róbmy paniki.
[01:35:42] - Widzę gdzie jest. Jeśli mogę ci powiedzieć, to do miejsca chyba tej Eboli to ze trzy, cztery Polski trzeba przejechać przez Afrykę. Ze trzy Polski. Także pewnie z parę tysięcy kilometrów jest od miejsca tej Zambii do tej Eboli.
[01:36:00] - To jest koło Zimbabwe i Tanzanii.
[01:36:02] - To nie, tak wirus nie przejdzie raczej.
[01:36:06] - Z tego, co czytałam, jak sobie ktoś przeleci te trzy Polski to przejdzie. Ale chodzi mi o to, że czytałam, bo się zmartwiłam. Fajna dziewczyna, szkoda mi jej. Jakby co, to kurczę taka lipa trochę. Ale właśnie przeczytałam, że Zambia zamknęła granice na ludność z sąsiadujących z Nigerią i tymi innymi państwami afrykańskimi, w których odkryto Ebolę. Tak mi się teraz jeszcze przypomniał... Kludzie, czy ty słyszałeś ten numer z tymi misjonarzami, którzy wzięli dzieciaki i pojechali do tej Afryki i potem tak sobie na lecie wrócili?
[01:36:56] - Nie. Coś mi się obiło, ale nie. Jeżeli możesz powiedzieć o tej rzeczy.
[01:37:02] - To jakiś czas temu było. Nie wiem, czy to jakoś pod koniec wakacji czy coś takiego. Właśnie jak się pojawiła ta cała sytuacja związana z Ebolą. Już nie pamiętam, kiedy to było, bo ja nie śledzę tego. Po prostu jak coś usłyszę, to mi zapada w pamięć, bo bawią mnie dość te takie „O Jezusicku” reakcje. I właśnie wtedy widzę tego Dustina Hoffmana popierniczającego w tych żółtych kombinezonach. No i było coś takiego, że właśnie do Afryki pojechał jakiś ksiądz, jakaś grupa księży, coś takiego. Misjonarze w każdym razie, że tam będą nawracać tych biednych Afrykańczyków Boga, ducha winnych. Oni chyba do tej Nigerii pojechali. Potem była straszna afera, jak oni wrócili.
To jest kraj afrykański, wiadomo, że tam jest inna flora, fauna niż u nas. Zawsze coś tam można złapać. Na przykład wujek mojego chłopaka złapał robala, który mu się zagnieździł w kolanie i potem go na ołówek wybijał. Zawsze coś można złapać, więc lepiej się przebadać, jak się wraca z takiego miejsca. Jadźcie spoko, nalajcie. Do domu poszli i potem ten ksiądz był strasznie oburzony, że taka afera była, że oni się nie poddali żadnym badaniom. Zarażą całe państwo, wszyscy wymrzemy, Europa wymrze, bo złapał jakiegoś wirusa, który komuś uciekł i wszyscy krochniemy. Taka ułańska fantazja, że już to się w pale nie mieści. Pal licho, nawet mi nie chodzi o tę Ebolę, tylko chodzi mi o głupotę tego człowieka. To jest skrajnie nieodpowiedzialne.
Tym bardziej że ci ludzie przebywali z ludźmi, którzy byli chorzy na różne choroby. Oni im tam pomagali. Wiadomo, jakie są tam warunki. Ja się śmieję, że nawet już nawet nie chodzi o tę Ebolę, tylko nie daj Boże jakiś inny wirus, który okaże się śmiertelny i na którego naprawdę nie będzie szczepionki. Wtedy dopiero będą jaja. Jakiś misjonarz stwierdził, że Bozia go ochroni.
[01:39:18] - Ja myślę, że te wszystkie rzeczy, o których się mówi, o tym, że konieczne są szczepionki, to jest wszystko na wyrost. Ja nie wierzę w tej chwili w to, co Big Pharma nam mówi, bo przekonałem się po witaminie D3 chociażby, jak wzrasta odporność organizmu. Teraz mainstream zaczyna przebąkiwać coś tam, ale powolutku. Tak jak mówiłem w „Trójce”, to był Jerzy Zięba, który jest gościem Niezależnej TV bardzo często, czyli jest z naszego świata. Więc to się nie liczy, bo jeżeli oni by sami mówili, lekarze z siebie, ale nikt o tym nie mówi. Pan doktor Jaśkowski o tym mówi, mówi o witaminie D3 i o tym wszystkim. Ale można powiedzieć, że jest po naszej stronie. To już jest lekarz, który jest po spiskowej stronie, bo tym tutaj się zajmujemy, że przede wszystkim najważniejsza jest higiena. Inaczej, najważniejsze jest dobre odżywienie organizmu. To jest pierwsza rzecz najważniejsza.
Dobra woda i żywność. To jest bezdyskusyjne. To jest pierwsza rzecz. Drugą sprawą-
[01:40:32] - Ja mówię cały czas jedną rzecz
[01:40:33] - ... witaminy. Trzecia sprawa – higiena.
[01:40:35] - Poczekaj. Myjcie dzieci ręce.
[01:40:38] - Dokładnie, nie ma problemu z tym. Higiena jest mniej ważna niż żywność i woda. Żywność i woda, nawet jak będzie brudna trochę, to jest lepsza niż jak nie ma tego.
[01:40:50] - Ja wiem. Tylko że jak jedziesz autobusem i ktoś ci zacznie kaszleć i sobie nacharka na rękę.
[01:40:58] - Ja codziennie jak pracuję, mam kontakt z 100, 200 osobami różnymi. Ja miałem kontakty z gruźlikami wielokrotne. Ja powinienem już nie żyć. Według teorii Big Pharmy, tych wszystkich medyków. Miałem kontakty, bo akurat Irlandia to jest taki kraj, że tu wszyscy przyjeżdżają, tu są wszystkie nacje. To są kompletnie wszystkie kolory skóry możliwe. Chińczycy, Filipińczycy, ze wszystkich krajów świata są ludzie. Jak pracuję, mam dużo kontaktów z różnymi ludźmi i nie mam żadnych problemów z żadnymi chorobami. Czasami gardło raz mnie złapie może dwa razy do roku, że czasami nawet nie mogę mówić. Jak mówię, to potem zdzieram sobie to gardło przez to.
Ale daję radę i nie mam ani takich stanów, że muszę się na przykład położyć do łóżka, że nie mogę wstać, że choruję. Nie mam czegoś takiego. Ubieram się beznadziejnie, że tu non stop pada, a ja w bluzie tylko chodzę jakiejś.
[01:42:08] - Ej, ty stary, noś spodnie, bo się przewieziesz.
[01:42:10] - Nie, spodnie też mam oczywiście, ale w sumie nie ubrany jestem przeciwdeszczowo, żeby lepiej się ubierać. Naprawdę to jest wszystko naciągane według mnie. Oczywiście higiena jest ważna i trzeba jej przestrzegać, żeby nie przesadzać, ale jeżeli ktoś ma odporny organizm, to nic mu nie zaszkodzi. Wiem, że kiedyś nawet to udowadniał z tą odpornością organizmu jeden człowiek i robił jakieś testy takie, że mówi, że jak organizm jest odporny, to każde zarazki. I faktycznie wiadro zarazków wypijał i nic mu nie było. Jakaś biegunka, coś tam.
[01:42:53] - O Jezu, ja bym nie wypiła biegunki.
[01:42:55] - Lekarz, który udowadniał teorię odporności organizmu inną niż poprzez szczepionki.
[01:43:03] - Słuchaj, złączyło mi twoją wypowiedź i zrozumiałam, że wypiję biegunkę.
[01:43:10] - Jezus Maria.
[01:43:11] - Dobra, nieważne. Odtworzyłam.
[01:43:13] - Nie aż tak. Okej, ale myślę, że to, co tutaj mówię o tym, to trzeba sobie sprawdzić na sobie. Bo jak pójdziecie do lekarza, to się złapie za głowę i powie: „Co to za jakiś oszołom wam mówił o tych rzeczach, o tych witaminach? Witaminy nie mają znaczenia dzisiaj. Witaminy to jest nic. Ważne są szczepionki, ważne są leki, które możecie w aptece kupić. Ważna jest oczywiście żywność GMO, jest wspaniała dla was. To jest ważne. A witaminy, zdrowa żywność, po co to komu? Na co to komu?
[01:43:51] - À propos kupowania leków. Miałam ostatnio piękny przykład. Dobrze, że mi przypomniałeś, bo miałam zadzwonić i ci powiedzieć à propos tego, bo wiem, że mamy takie samo zdanie na temat leków. Ugryzł mnie komar i ugryzł mnie komar tak, że był opuchlizna w powiekach, w związku z czym miałam taką soczystą pomarańczę zamiast oka. No i wiadomo, że trzeba ciemne okulary i długa do apteki. Mówię pani, że proszę jakąś maść na komara, bo mnie upieprzył i nie mogę oka otworzyć. A ta: „Nie, to ja pani tabletki dam”. Co, tabletki mi pani da na komara? Ona: „Tutaj super działają, jakieś mają przeciwzapalne”. Ja mówię: „Nie, proszę pani, bez jaj, ja proszę maść jakąś”.
Są takie maści, że smarujesz to miejsce i cię nie swędzi i schodzi ci obrzęk. Ona mi chciała tabletki wciskać na komara. Bez kitu. Na komara tabletki.
[01:44:46] - To jest absurdalne, bo trzeba miejscowo to zaleczyć, a nie żeby cały organizm się męczył, bo przecież ta tabletka na cały organizm ci leci.
[01:44:55] - Jeszcze nerki i żołądek, jelita po drodze.
[01:44:59] - To dobrze, bo zachorujesz na coś innego i będziesz musiała znowu kupić coś. A tak będziesz zdrowa, to się nie kalkuluje, to się nie opłaci.
[01:45:08] - Właśnie chciałam powiedzieć słuchaczom: słuchajcie, naprawdę nie dajcie sobie wciskać kitu. Ćwiczcie asertywność, bo będą wam buble takie wciskać. Słyszeliście, żeby na ugryzienie komara tabletki zażywać? Przecież to jest jakiś kosmos normalnie. Ja nie wiem. Ja się śmiać zaczęłam i stwierdziłam, że muszę ci to powiedzieć, bo to jest cyrk na kółkach w aptece. Zamiast farmaceuta doradzi, pomóc, to wciska ci jakieś nie wiem nawet co to było. Nawet nie chciałam patrzeć. Wzięłam maść, żeby nie było twardo. „Proszę mi dać maść i nie wciskać kitów”.
I pomogło mi. W ciągu pół godziny obrzęk wielkości pomarańczy mi zszedł, więc nie wyglądałam jak ofiara ciężkiego pobicia przynajmniej.
[01:45:55] - Może też to jest kwestia niedouczenia farmaceutów w tym przypadku. To po prostu jest trochę dziwne, bo każdy, jeżeli jest farmaceutą wykształconym człowiek, to powinien chcieć pomóc komuś, a nie na zasadzie sprzedać, bo tak po prostu big pharma. Big pharma nie należy do tych farmaceutów. Normalni farmaceuci sobie przecież zdają sprawę z tego, że zawsze będą mieli pracę, bo zawsze będą różne substancje. Czy będą ziołami handlowali, czy różnymi innymi substancjami, bo leki to są tak naprawdę przetworzone zioła w dużej mierze, więc to nie jest coś zupełnie z kosmosu wziętego. Czasami jest, ale to są unowocześnione rzeczy, które mieliśmy setki lat temu. Big pharma na ziołach nie może zarobić, bo może zarobić tylko na tych rzeczach, które opatentuje, które wyprodukuje w sterylnych warunkach i tak dalej. I to właśnie promuje, co czasami pomaga, ale z drugiej strony niszczy. Wątrobę niszczy, żołądek niszczy i tak dalej. Pomaga z jednej strony, a z drugiej szkodzi na coś innego.
I o to chodzi, żeby nie wyleczyć, zawsze walczy się ze skutkami. Na przykład ja miałem alergię i dzięki temu, że oczyściłem organizm, alergia zmniejszyła mi się kilkukrotnie. Mam kilkukrotnie mniejszą alergię niż miałem, a ona się pogłębiała trochę.
[01:47:27] - A czym to czyściłeś?
[01:47:28] - Ja czyściłem chlorellą.
[01:47:32] - Wiesz, że teraz, mówiłam ci o tym jakiś czas temu, że zaczęli reklamować chlorellę w telewizji jako składnik jednego leku, który reklamuje popularna aktorka polska nawet, jako lek do oczyszczania organizmu. Ale to nie jest sama chlorella, tylko ona jest jednym ze składników tego leku.
[01:47:55] - A też lek potrzeba. To po prostu jest przetworzona chlorella. Ja mam takie tabletki, które są chlorellą. To są specjalne glony, które wyciągają metale ciężkie, różne rzeczy, które w naszym organizmie siedzą i organizm nie może się ich pozbyć i po prostu je wyrzuca. Naprawdę dwa tygodnie cierpiałem, bo to naprawdę były katusze. Ta chlorella zrobiła takie czyszczenie w moim organizmie, że brałem antybiotyk, bo się po prostu przeraziłem, że umrę .
[01:48:25] - Pamiętam, mówiłeś.
[01:48:27] - Kiedyś opowiadałem o tym. Było coś potwornego, ale potem od razu lepiej się poczułem i alergia się zmniejszyła od wielu rzeczy. To po prostu są kwestie zanieczyszczania organizmu, że nasz organizm źle funkcjonuje. Alergii nie dostałem od urodzenia, tylko alergię dostałem w wieku 10 lat może czy coś takiego. W szkole podstawowej, powiedzmy. Jest jakaś przyczyna tego. Nikt nie dąży do przyczyn. Jakie są powody tego, że tak się czujemy? Nikt o nie nie bada. To jest coś przerażającego, co się dzieje.
I tak samo z ebolą. Nikt nie mówi o przyczynach eboli. Co ta Ebola tak naprawdę robi? Tylko mówi o skutkach, objawach. To jest absurdalne. Nikt nie zadaje pytań. Ludzie, przecież tak nie można funkcjonować. Idzie ktoś do mediów i nie mówi, co ten wirus wywołuje. Nie mówi się dokładnie o tym wirusie, tylko mówi się o skutkach organizmu, ale nie co robi. Tak jak wiemy HIV walczy z limfocytami czy niszczy je, czy niszczy nasz system immunologiczny ten wirus HIV.
Wiemy co konkretnie i dlatego nie ma odporności organizm dany. Okej, dobrze. Dzięki ci Persefono za ten telefon.
[01:49:45] - Spoko. Luzik. To ja bym chciała jeszcze pozdrowić Ivelliosa oczywiście jak zwykle stałego słuchacza, Kudrada, ciebie, Arka Paterka i wszystkich słuchaczy oraz tych, którzy mnie nie lubią, bo lubię pana profesora Bartoszewskiego.
[01:50:03] - Większość chyba nie lubi jednak pana Profesora?
[01:50:06] - Ale ich też pozdrawiam. No co ja mogę? Każdy może lubić to, co chce, nie?
[01:50:11] - A pana profesora pozdrowisz?
[01:50:13] - Ja myślę, że on nie słucha, ale też go pozdrawiam. Kiedyś go poznałam, więc wiesz.
[01:50:17] - Może słucha, no kto wie?
[01:50:19] - A kurczę, no jak słucha, no to fajnie. Sympatyczny jest. No mówię ci, ja go poznałam kiedyś osobiście i znam się-
[01:50:25] - Chociaż nie, no chyba pikawa by mu poszła, jakby posłuchał chociaż jednej audycji.
[01:50:29] - A wiesz co? On ma naprawdę mocne nerwy. Naprawdę. To jest starszy pan, ale to jest inna szkoła. My sobie możemy pomarzyć o takiej kindersztubie, jak kiedyś była. Przed wojną to byli inni ludzie.
[01:50:46] - Dobra, dzięki. Dzięki za tę informację.
[01:50:48] - Dobra, nie, bo zaraz będą mnie hejtować. Dobra, trzymaj się. Pa, pa.
[01:50:50] - Dzięki. Hej, cześć. To była Persefona. Dużo informacji przedstawiła. No i że jej koleżanka, bardzo ciekawe, jedzie do Zambii. Co prawda tam ileś tysięcy kilometrów od tego ogniska, no ale kto wie, może i tam nagle wybuchnie teraz wszędzie. Jeszcze taka dygresja mała. Popełniłem wielki błąd, także niech pan poseł Józef Gruszka wybaczy. Pan poseł Józef Gruszka żyje. Nie wiem, czy dobrze, w każdym razie, tak jak wam mówiłem, dostał wylewu do mózgu, ale potem powiedzieli, że nie miało to nic wspólnego z tym, że był w komisji do spraw Orlenu.
To nie miało znaczenia. I tak dalej. Ale oczywiście według mnie jak najbardziej to miało i nagle, gdzie był szefem tej komisji, dostał tego wylewu do mózgu. No dobrze, zostawmy może to. To było 10 lat temu prawie, także dawno temu, chociaż ja to doskonale pamiętam, więc może zostawmy. Jak najbardziej żyje, także przepraszam was wszystkich za przeinaczenie. To dzięki słuchaczowi dostałem tę informację. Dzięki Januszowi. Pozdrawiam. I wracamy do Eboli.
Ebola. Tak to jest, jak się z głowy mówi, gdzieś coś tam ktoś zasłyszy i nie wiem, dlaczego mi się skojarzyło, że pan poseł Gruszka nie żyje. Nie mam pojęcia. Zawsze gdzieś dywagacje jakieś moje krążą wokół różnych tematów, gdzieś krążę w innym wszechświecie. O Eboli. Ten, o którym mówiłem, Nana Kwamfe twierdził, aha, to już wam mówiłem, że to Czerwony Krzyż był odpowiedzialny za te zatrucia i chodziło o szczepionki i chemikalia, które po prostu wlewano do wody. I te chemikalia powodowały tego typu objawy. Ile w tym prawdy? Nie wiem. Trudno to zweryfikować, ale bym się nie zdziwił, gdyby coś takiego miało miejsce, bo tydzień temu wam mówiłem o przypadkach, gdzie po prostu medycy, którzy niby chcą pomagać Afrykanom, są zabijani.
Właśnie w tej Ghanie na przykład. Nie dość, że są bici, to po prostu są zabijani. Ludzie mają tego dosyć. Ludzie sobie sami poradzą. Bill Gates też co chce przysłać? Szczepionki, jakieś medykamenty, nie wiadomo co, ale przede wszystkim szczepionki. Szczepić wszystkich masowo po 10 razy, zamiast tak naprawdę rozwiązywać problemy Afryki. Problemem Afryki jest po pierwsze lichwa, zadłużenie, która jest nakładana, istnieje. Kraje afrykańskie już dawno spłaciły wszystkie długi, ale dzięki lichwie... Lichwa to jest coś najbardziej paskudnego.
Nawet wiem, że w Biblii jest zapisane, żeby nie było lichwy, ale i tak nikt w to nie wierzy. I tak wszyscy stosują tą lichwę, bo lichwa powoduje, że mamy dług, który jest nie do spłacenia. I to w całym świecie dzisiaj. Cały świat jest oparty na lichwie, ale kraje afrykańskie w szczególności. A kto jest wierzycielem? Kraje afrykańskie i globaliści. Zrobię audycję o globalistach na podstawie książek, które mam, bo ostatnio też sobie czytałem sporo o tym. To jest coś potwornego. Jest taki Kissinger Trust czy Kissinger Associates, jakoś tak się nazywa ta organizacja. Coś potwornego, co tam się dzieje.
I oni właśnie niszczą Afrykę. Po co niszczą Afrykę? Żeby przejmować złoża naturalne Afryki. Przecież to o to chodzi. I tak się dzieje właśnie w dzisiejszym świecie. I dlatego w Afryce zawsze musi się coś dziać. Ci ludzie muszą być pod butem według globalistów, bo globaliści chcą po prostu ten teren mieć na wyłączność. Wiadomo, polowania, safari i tak dalej, ale polować safari to można i nawet jakby kraje afrykańskie były wolne, ale złoża naturalne muszą należeć do globalistów, bo inaczej dużo musieliby płacić za wydobywanie. Już nie mówię o diamentach, ale o metalach ziem rzadkich i złocie, innych substancjach, innych minerałach, innych złożach naturalnych, które są bardzo ważne w dzisiejszym świecie. I tutaj jeszcze mam informację dodatkową, ale jest telefon.
Dzwoni telefon, więc odbiorę, bo myślę, że telefon jest dosyć ważny. Ciekawe, że ktoś chce, wydaje pieniądze, żeby się połączyć do audycji Teoria Chaosu. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie.
[01:56:23] - Cześć, Hubert jeszcze raz z tej strony. Chciałem tylko odnośnie broni biologicznej tak krótko.
[01:56:31] - Czy znasz jakieś bronie biologiczne? Bo ja się słabo orientuję.
[01:56:35] - Mianowicie w średniowieczu stosowano broń biologiczną. Mongołowie strzelali z katapult zarażonych ludzi.
[01:56:44] - Tak, ale to chyba nie tylko Mongołowie. Chyba nawet w starożytności to stosowano.
[01:56:51] - Wiem, że Mongołowie najbardziej znani z tego byli, właśnie w oblężone miasta strzelali ludzi zarażonymi głównie na dżumę. To był świetny sposób na zdobywanie miast.
[01:57:05] - O kurczę, hardkorowo trochę. Można powiedzieć, że broń masowego rażenia.
[01:57:11] - Mongołowie słynęli właśnie z bezwzględności i brutalności.
[01:57:19] - Dżyngis-chan, tak? Niejaki.
[01:57:21] - Tak, Dżyngis-chan.
[01:57:23] - Najbardziej znany.
[01:57:23] - Ale następcy też byli podobni. Dobra, to tylko tyle chciałem.
[01:57:30] - Moskwę zdobyli, prawda? Moskwę zdobyli.
[01:57:34] - Tak.
[01:57:35] - Udało im się. Dobra, dzięki za ten telefon, Hubercie.
[01:57:40] - Dzięki, cześć.
[01:57:41] - Dzięki, hej. Także była informacja, że jednak miałem rację. Może nie z tej strony. Wiedziałem, że coś mi dzwoniło, ale nie w tym kościele. Także nie ci, ale inni. W każdym razie tego typu rzeczy się odbywały. Kolejne rzeczy jeszcze o Eboli. Muszę wam powiedzieć, że na przykład tutaj podaje chociażby pan Jaśkowski, doktor Jaśkowski, że epidemia cholery na Haiti, która pochłonęła 5000 istnień ludzkich, została spowodowana przez ONZ. I tutaj argumentuje, dlaczego została spowodowana przez ONZ, w jaki sposób i tak dalej. Bo muszę wam powiedzieć, że WHO, czyli World Health Organization, to jest agenda ONZ.
WHO to jest jak najbardziej część ONZ i tak samo UNICEF czy jakieś inne organizacje. To wszystko pod ONZ podlega i to naprawdę pod przykrywką pięknych słów, pięknych aktorek, które reklamują, stoją za tymi różnymi, są twarzą dla tych różnych projektów i organizacji. Są też potworne rzeczy, które robią. Ja nie mówię, że wszystko złe, co oni robią, to jest nieprawda. Są też dobrzy ludzie, którzy tam siedzą i robią różne rzeczy, ale dużo złego po prostu oni robią. Jest dużo globaliści, którzy stoją za ONZ-em. Dążą do tego, aby na świecie na pewno nie było dobrze. Psychopata będzie dążył do tego, aby świat stał się psychopatyczny. Psychopatów może jest, nie wiem, 1%, może 0,5% w cywilizacji naszej. Może jeszcze mniej jest psychopatów.
Trudno powiedzieć. Nie jestem psychologiem, nie znam się na tym, ale oni dążą do tego, aby wszyscy stali się tacy jak oni, po prostu psychopatyczni. Jak na górze mamy psychopatów, to będą dążyli, aby niżej także byli psychopaci. Co ciekawe, jeszcze jest fajna informacja od doktora Jaśkowskiego. Pamiętacie, jak mówiłem o niezależnej.pl, tym portalu? Ja już usunąłem, już nie chcę nic wspólnego mieć z tym portalem absolutnie. Napisał, że niezależna.pl jest zależna od wielkiej farmacji, czyli Big Pharmy i niezależna.pl zrobiła artykuł przeciwko Ewie Kopacz, że Ewa Kopacz spowodowała setki ofiar Ewy Kopacz i tak dalej, gdzie pani Kopacz nie zakupiła tych szczepionek na świńską grypę i przez to setki ludzi umarło i tak dalej. I tutaj punktuje pan doktor Jaśkowski twierdzenia niejakiego Artura Dmochowskiego, który wyraźnie działa na zlecenie takich organizacji jak Pfizer, GlaxoSmithKline, Novartis, Sanofi Pasteur. Jak najbardziej to jest wszystko powiązane ze sobą. I wydaje mi się, że jest coś więcej w tej niezależnej.pl niż tylko, żeby dokopać Platformie Obywatelskiej.
Co by nie zrobiła. Bo akurat to było mądre, to, co zrobiła Kopaczowa, pani aktualna premier, że nie zakupiła tych szczepionek. Po prostu wszyscy się dziwili, że cała Europa poszła. Cała? Nie cała. Kilka krajów też nie zakupiło, ale większość zakupiło te szczepionki i robiło propagandę szczepionkową, a polska premier nie dała się zastraszyć i nie kupiła ich. Ja po prostu nie wiem, z czego to wynikało. Przecież to tak skorumpowany rząd był PO, że z chęcią by poszli i jeszcze zarobili na tym. Daliby jakąś łapówkę, coś tam zachachmęcili i by jeszcze na tym zarobili duże pieniądze. Po prostu do dzisiaj nie wiem, jak to się stało.
Dlaczego tak, a nie inaczej? I pięknie wypunktował tego pana z niezależnej.pl. Na szczęście są ludzie, którzy się znają na rzeczy, są profesjonalistami i potrafią to zrobić. Ja nie wiedziałbym nawet, jak się za to zabrać, prawdę mówiąc, bo łatwo byłoby podważyć moje badania czy statystyki, bo to już są bardziej zaawansowane sprawy. Polecam artykuł, będzie podany. To jest ważna sprawa, żeby takich ludzi jak doktor Raszkowski było więcej, aby pokazywali rzeczywistość, którą mamy. Nie zombie, nie inne bzdury, które dookoła są, tylko rzeczywistość. I te programy z Ebolą, nie wiem, czy widzisz reklamy, które są w telewizji amerykańskiej. W Polsce chyba nie ma takiej dużej propagandy. Natomiast w Stanach jest olbrzymia propaganda na temat Eboli i mówią, że to nie jest wyrok, że jest uleczalna, że szczepcie się i tak dalej.
Przypomina mi się też taka reklamówka, właściwie kawałek programu, gdzie jedna redaktorka mówi: „Weźcie te cholerne szczepionki. Weźcie je użyjcie. Weźcie te szczepionki. Get the damn vaccines.” Tak powiedziała? Tak powiedziała. Ładnie, ja tak nie potrafię, bo trzeba jeszcze dobry mieć angielski. Get the damn vaccines. I jeszcze z taką werwą. Żeby te cholerne szczepionki brać na wszystko, najlepiej po 10 od razu. Coś potwornego.
I tak jak mówiłem, te szczepionki są po coś. Ebola jest po coś. Wytwarzamy problem, czyli wytwarzamy epidemię, której nie ma. Mamy problem, są zarażenia, ludzie umierają. Nie za dużo jest oczywiście zmarłych, ale robi się panika. Wystarczy, że 100 osób umrze w Stanach i już będzie taka panika, że się nie opanuje. Gdzie na normalną grypę umiera znacznie więcej osób, bo na normalną grypę chyba tysiące osób umierają, jeśli nie dziesiątki tysięcy. W Stanach Zjednoczonych. W Polsce chyba setki osób na grypę umierają. Trudno powiedzieć, czy to na grypę, bo to mogą być też inne schorzenia.
Nikt tego potem nie sprawdza dokładnie, kto na co umarł. To absurdalne. Nikt nie sprawdził, na co umarł Andrzej Lepper. Oczywiście powiesił się sam, ale sekcja zwłok była troszkę opóźniona. Tak wygląda sytuacja. Nikt nie sprawdza tak naprawdę, czy ktoś na Ebolę zmarł. Po prostu ktoś miał krwawienie, ktoś miał wymioty i tak dalej, a wpisują Ebola i z głowy. Dobrze, ale jaki jest największy problem? Jakie jest rozwiązanie tego tytułu? To są oczywiście szczepionki, w tym przymusowe szczepionki masowe, które ja uważam, że spowodują więcej zgonów i naprawdę duże problemy.
Ale oprócz szczepionek, bo będą ludzie niepokorni, to trzeba stworzyć obóz kwarantanny. Teraz tak to się nazywa. Analityk znanych mediów amerykańskich, Fox News, wzywa do zbudowania obozów kwarantanny w każdym amerykańskim mieście. Te obozy są gotowe, nazywają się obozami FEMA. FEMA Camps. Te obozy już są gotowe w Stanach. Naprawdę nic nie trzeba robić. Nie trzeba nowych obozów. Może nie w każdym mieście, ale tych obozów są setki już dzisiaj. Kiedyś naliczyłem pięćdziesiąt ileś, ale teraz są już chyba setki tych obozów.
Czekają do zagospodarowania. Chcecie do Stanów jechać? Tak! To obozy czas otworzyć i będą z Europy wysyłani ludzie tacy niepokorni, żeby pojechać do wesołego miasteczka kwarantannowego. Będzie muzyka, śpiewy, tańce, swawola, wolna miłość. Zapraszamy do obozu FEMA. Taką reklamę można by było zrobić. Będzie się nazywał oczywiście obozami kwarantannowymi, żeby to ładnie brzmiało. Wzywa do zrobienia, ale te obozy są. Są obozy i czekają.
Trumny są też takie masowe, wielkie trumny. Nawet kilkanaście osób może się zmieścić w nich, więc całkiem pojemne. Czekamy na rozwój sytuacji. Według mnie tej epidemii w ogóle nie będzie. To będzie jedna wielka fikcja, jeśli chodzi o tę epidemię. Ludzie nie zachorują, masowo nie będą umierali, ale muszą zrobić panikę, więc od zrobienia paniki są media. Czyli media robią fikcyjne reportaże z zupełnie absurdalnymi, nawet jak Persefona zadzwoniła i mówiła, że widziała ten sam filmik, że w wiadomościach to puszczali, że był ten pilot bez osłony kompletnie. To było tak absurdalne, że aż głupie. Tam nieśli tego biednego pacjenta z Ebola, on broczył i krwawił, a ten sobie stawia kawkę gdzieś obok. Nie wiem, co o tym myśleć.
Wiem, że ludzie mogą być głupsi, niż nam się nawet wydaje. Głupsi niż Tomasz Lis. Nawet tak głupsi mogą być niż on. Nie. Ale pewne rzeczy są tak absurdalne jak Monty Python. To nie trzyma się kupy, to się nie dodaje zupełnie. Można stwierdzić, że albo jest to fikcją, wszystko nam pokazują, albo sobie robią z nas jaja. W tym sensie, że żadnych zabezpieczeń nie ma. Pokazują nawet w mediach, że nie ma żadnych zabezpieczeń. Nawet nie mówią o tym, bo oni nawet nie analizują faktów.
Nikt nie powiedział w mediach, że ten człowiek jest nieubrany. Przecież to jest jakiś absurd, ale w każdym filmiku takim jest nieubrany. Wszystkie filmy, które widzę, to są normalni ludzie gdzieś w Afryce, wystają z tej karetki i umierają, ale otwarta karetka jest. Oni wychuchują te wszystkie wydzieliny. Jakieś dziecko przy karetce leży, to umiera niby. Widać, że to jest ściema kompletna. Ja wiem, że się mówi, że kraje afrykańskie to jest brak cywilizacji, ale ludzie, jaki brak cywilizacji? Jak prowadzą tego gościa, chorego na Ebolę, Łazarza, który zmartwychwstał, bo umarł, a potem nagle się obudził i nagle żył. Niosą go, a tam podbiega jakiś gość z komórką, iPhonem czy czymś i kameruje tego biednego pacjenta. To przecież to jest jakiś absurd.
Nie kumam. Tutaj mam od Janusza informację, że w państwach islamskich lichwa jest zakazana. Może zakazana, ale pewnie stosują. Chociaż kto wie? Może dlatego właśnie chcą zniszczyć kraje islamskie, prawda? Zniszczono kraj Saddama Husajna. Chociaż nie był taki islamski za bardzo. Saddam Husajn to nie był wierzący człowiek. Później Kaddafiego zniszczono. Teraz chcą się dobrać do Syrii, do Iranu.
Egipt też wykolejono trochę, aczkolwiek przekształcono to w państwo islamskie. Co prawda, być może już lichwa będzie dostępna w tych krajach, pomimo że będzie państwo islamskie, kto wie? Bo tak naprawdę globalistom chodzi o lichwę, bo dzisiejszy system jest oparty o lichwę. Jeżeli lichwy by nie było, to ten system by nie przetrwał. Tylko lichwa jest ukryta, bo lichwa to nie jest to, że pożyczamy od banku. To nie te procenty. To są procenty od produkcji pieniądza. Od tego, że pieniądz jest wyprodukowany. I pomimo, że my na przykład nie musimy brać żadnego kredytu w banku, ale uczestniczymy w procederze lichwy. Produkcja pieniądza objawia się w tym, że rośnie potem dług państwa, że państwo się zadłuża.
Wszystkie państwa świata się zadłużają, ale u kogo? Nikt nie zadaje takich pytań. Dobra, ale to nie jest temat na dzisiejszą audycję. Nie jest to temat na dzisiejszą audycję, ale będzie sporo w tym roku o ekonomii, bo to jest bardzo ważny temat. Z praktykami, z ludźmi, którzy znają się na rzeczy. Takich audycji już trochę było, ale będzie znacznie więcej, bo tak jak mówiłem, to jest wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o ekonomię. Od tego się wszystko zaczyna i jeśli tutaj uderzymy w finanse, ja wiem, że to jest najtrudniejsza rzecz. Najtrudniejsza rzecz jest uderzyć w pieniądz, bo zabierając globalistom pieniądze, oni teraz rządzą wszystkimi pieniędzmi, które macie w portfelu. Wszystkimi. Jeśli ludzie przejęliby pieniądze, zabraliby pieniądze globalistom, to znaczy produkcję pieniądza, to świat by stał się 10, 20 razy bardziej wolny niż dzisiaj jest.
W tym sensie, że mielibyśmy więcej wszystkiego. Że ludzie zaczęliby realizować pokojową koegzystencję, a nie ustawiczną wojnę i strach, który jest dookoła. Teraz to, co się dzieje, jakaś Ebola, jakieś inne rzeczy. Mamy informacje o tej Eboli, o tej witaminie C, ale nikt z tym nic nie robi. Dlaczego nie robi? Bo nie mamy własnych mediów. Mamy internet tylko. Do internetu mało kto wchodzi, nikt nie wierzy internetowi. Informacjom z internetu nikt nie wierzy. Czyli taką audycję, którą ja tutaj prowadzę, to nikt temu nie wierzy.
Nikt. To jest audycja dla oszołomów według mainstreamu, według większości ludzi w Polsce. Dla oszołomów, dla ludzi niespełna rozumu, dla może przedszkolaków i tak dalej. Takie epitety można dowolne składać. Ale gwarantuję wam, że tu jest więcej prawdy niż w tych mediach mainstreamowych, które kłamią jak najęte. Ja ostatnio sobie posłuchałem jakiś wywiad z posłem, akurat nie Korwina-Mikka, ale posłem z jego partii jakimś I jakimś dziennikarzem mainstreamowym. Jak ja tego słuchałem, to stwierdziłem: zaraz, komuna się skończyła, a ja słucham tego i słyszę, jakbym był na procesie Nicolae Ceaușescu, rumuńskiego dyktatora, gdzie obrońca zachowywał się jak ten dziennikarz. A wiecie, jak się obrońca zachował na procesie Nicolae Ceaușescu? Był oskarżycielem. Tam wszystko na głowie było postawione, że obrońca po prostu zaczął oskarżać Ceaușescu.
To był kabaret zupełny. I tu jest też kabaret medialny. Można zadawać każde pytanie, ale nie wolno wcielać się w rolę, w której on nie jest. On się zachowywał, jakby ten poseł czy ten człowiek z Kongresu Nowej Prawicy zabił mu matkę. Ludzie, przecież to jest jakiś absurd. Te media w ogóle nie funkcjonują. Porozmawiamy sobie o mediach i teraz jeszcze na koniec o Eboli. Te obozy, jak mówiłem, już są gotowe, czekają. Nie wiem, czy na nas, czy nie na nas. O Eboli jeszcze słów parę na sam koniec.
Nie wiem, czy Ebola jest fikcyjna, czy prawdziwa jako epidemia. Nie mam takich danych. Te dane, które przedstawia mainstream, uważam, że nie są wiarygodne. Nie są wiarygodne dlatego, bo sami Afrykańczycy w to wątpią. To raz. Sami widzimy, jak testuje się wszystko, że to można zrobić tak lub inaczej. W Polsce na przykład nikt nie testuje, czy ktoś jest chory na grypę, czy jest chory na anginę, czy na coś innego, czy to bakteria jest w jego organizmie, czy wirus. Tego nikt nie robi, tylko na przykład dają antybiotyki w ramach terapii przeciwko wirusom, co jest bez sensu. I podejrzewam, że może być dokładnie tak samo w tej sprawie. Jakie mamy gwarancje, jeżeli Big Pharma stoi za tymi wszystkimi organizacjami, tymi wszystkimi ludźmi, którzy niby chcą pomagać Afrykańczykom?
Jakie gwarancje mamy? Myślę, że niekoniecznie może być to prawda, że jest po prostu epidemia i ludzie masowo umierają na tę Ebolę. Fajnie by było pojechać do Afryki i zobaczyć to wszystko, sfilmować, zobaczyć jak to wygląda i tak dalej. Fajnie jakby ktoś naprawdę taką robotę zrobił i pokazywał to, ale niestety tylko stać media mainstreamowe na tego typu eskapady. Jest to drogie przedsięwzięcie. Mnie na przykład na takie przedsięwzięcia nie stać. Jakby było stać, z chęcią bym się wybrał, ale niestety trzeba mieć tysiące euro wolne do tego typu inwestycji, aby zrobić reportaż, bo to się nie zwróci. Tak się mówi. Mainstreamowe media dzisiaj przede wszystkim zarabiają od rządu. Rząd daje wielkie pieniądze dla mainstreamowych mediów i firmy globalistyczne, których właścicielami są globaliści, więc te firmy i rządy sponsorują te media, stąd mają pieniądze.
A nie widzowie, nie słuchacze. Dzisiaj to już tylko media internetowe, można powiedzieć, że są sponsorowane przez widzów i słuchaczy, tak jak Radio Na Fali, Radio Paranormalium czy inne media. Natomiast media mainstreamowe jak najbardziej się utrzymują z dotacji od megakoncernów i państwowych spółek, czy też bezpośrednio od państwa, jak na przykład BBC w 100% jest finansowane przez państwo. Przyjdzie taki czas, być może. Trudno powiedzieć, jak się ta Ebola rozwinie. Nie wiem tego. Temat jest rozwojowy. Wiem, że na pewno jest jakaś, to jest Miracle Mineral Supplement, czyli cudowny suplement mineralny. Nie wiem, czy tak można to przetłumaczyć. MMS w skrócie.
Miracle Mineral Solution. Też solution, daje się tak nazwać, Miracle Mineral Supplement. Jest oczywiście określony w mainstreamie, że to jest supertoksyczne, że to jest sól chlorowa sodu wymieszana z destylowaną wodą i tak dalej. Jest coś potwornie żądzego, że to jest w wybielaczach, w bardzo środkach chemicznych. Być może tak. Tutaj nie chcę oceniać, bo nie znam się na tym. Nie brałem nigdy tego, ale widzę w internecie, że ludzie mówią, że biorą to i wcale nie umierają. Nie widzę, żeby ktoś umarł przez to, biorąc tą niby truciznę, ale niektórzy twierdzą, że im pomaga. Nie wiem, jak jest. Być może faktycznie pomaga ta substancja.
Nie chcę nikomu nic doradzać, ale może działa. Są zapery, o których wspominałem, też na bakterie i wirusy działające bardzo dobrze. Tak jak już wspominałem o srebrze koloidalnym, to trzeba uważać, bo na wirusy nie działa, tylko na bakterie bardziej, na grzyby, bakterie srebro koloidalne, więc tutaj trzeba uważać z tym. Dużo innych rzeczy, wspomagać po prostu organizm trzeba. Jeszcze na koniec powiem właśnie o tym, jeszcze raz przypomnę, antidotum na Ebolę to jest po prostu witamina C. Bo jeszcze raz podkreślam, że choroba Ebola powoduje szkorbut. Wirus Eboli usuwa witaminę C ze wszystkich komórek w organizmie, więc trzeba suplementować witaminę C i wtedy przeżyjecie po prostu. Myślę, że bez problemu. Będą podane linki, więc będziecie mogli zobaczyć. Ja jeszcze na koniec chciałbym teraz jeszcze zrobić, może już przerwy nie będę robił, bo tak długo gadam.
Albo puszczę jeden utwór. Możecie dzwonić, także dzwońcie. Tele 33 482 72 32 lub skype teoriachaosu.com i po przerwie wracamy i porozmawiamy sobie jeszcze chwilkę o mediach. Także tutaj o Teorii Chaosu będę rozmawiał i o innych mediach. Ogólnie o tej fikcji medialnej, fikcji w mediach, bo Ebola to jest tylko wierzchołek góry lodowej, który po prostu jest, był i będzie niestety w mediach, jeśli po prostu te media będziemy karmić. Także za chwilkę wracamy.
[02:25:40] - Mam czuja, że niedługo w Teorii Chaosu będzie znowu o reptilianach. Ja wyczuwam takie rzeczy nosem. Jeśli jakaś gadzina będzie przeszkadzać w nadawaniu audycji, to przerobię jej jaja na kastaniety.
[02:25:56] - Teoria chaosu. Piątek, godzina 12.00.
[02:25:59] - Obiecuję wam to ja, Księciunio Krawiec.
[02:26:02] - Takie ciała to ja rozumiem.
[02:26:12] - Tak, jesteśmy z powrotem i troszeczkę porozmawiamy sobie na sam koniec o O mediach, które nie spełniają dzisiaj swojego zadania. Dziennikarze zachowują się jak jacyś zupełnie oszołomi z psychiatryka wzięci. Psychopaci wręcz. Także niestety tak to wygląda. Zresztą w każdym temacie, i w politycznym, i w jakichś naukowych sprawach. Po prostu jest coś niebywałego. Jest z nami Adrian. Witaj Adrianie, jesteś na antenie. Niestety coś siebie nie słyszymy. Nie wiem dlaczego.
Chyba za cicho jesteś, Adrianie. Halo, halo? Nie mam pojęcia, co się dzieje nie tak.
[02:27:14] - Halo?
[02:27:15] - O, teraz już dobrze. Już się słyszymy.
[02:27:17] - Bo miałem niepodłączony mikrofon i nie zauważyłem.
[02:27:20] - Teraz jest idealnie.
[02:27:21] - Chciałem coś dodać ciekawego à propos tych wszystkich bakterii, wirusów i suplementacji, jaka była omawiana. W ostatnim czasie zauważyłem, że w mojej rodzinie też jakiś wirus zaczął panować, a że od ponad trzech lat zacząłem trochę schludniej się odżywiać i też suplementuję duże dawki witaminy D ostatnio. Powiem, że czuję się bardzo dobrze po nich i po prostu złapałem wirusa ostatnio też. W rodzinie był. Pojechałem do rodziny, każdy tam miał tego wirusa. Ludzie się męczyli z tym wirusem dobry miesiąc nawet. On trzymał ich dwa, trzy tygodnie.
[02:28:04] - Miesiąc? O kurczę!
[02:28:06] - Taki był przewlekły, łapał oskrzela. Ja miałem kiedyś astmę, więc trochę się to odezwało. Mnie to złapało tak na dobrą sprawę na cztery, trzy dni rozłożyło, ale po czterech dniach wszyscy się dziwili, że już się coraz lepiej czułem. Zakupiłem pewne suplementy też sobie na tą zimę, bo wiem, że wolę czasami wziąć te suplementy niż kupować w zimę niestety warzywa czy owoce, które są niestety sprowadzane albo pryskane, żeby tylko jak najdłużej przetrwały. Powiem, że również teraz suplementowałem w okres tej choroby też witaminę C w dawce 2400 miligramów. To się tak mówi? Miałem taką mocną z wyciągu chyba z róży i cytrusów jakichś, bo po prostu na tym okresie niewystarczająco zjadam tych owoców i warzyw już. Powiem po prostu, że widać różnicę. Kiedyś się bałem, jak witaminę D zacząłem brać, bo witaminy D to codziennie 2000. Nie wiem jaka jest skala tej...
Skala chyba 50 czy tam 500.
[02:29:31] - To są jednostki międzynarodowe. Nie wiem, ile to jest gramów czy tam miligramów ta jednostka międzynarodowa.
[02:29:35] - A ja wiem, że właśnie dzięki temu chyba 2000 zapotrzebowanie.
[02:29:39] - 2000 tych jednostek międzynarodowych.
[02:29:42] - Tak. Bo czasami jak to tam kapnie z tego więcej.
[02:29:46] - To jest oczywiście fikcja, bo gdyby 2000 było, to jak ktoś się opala, to by przecież to wszystko organizm wyparował. To może być nawet 20 000 można przy opalaniu dostać.
[02:29:59] - Też czytałem, że suplementacja witaminy C to ile to było? 100 czy coś tych gramów. To są przecież śmieszne dawki.
[02:30:07] - Tak. 1 gram, czyli to jest 1000 miligramów wziąć takiej witaminy C to nie są ilości jakieś kosmiczne. 1 gram, czyli 1000 miligramów. Można spokojnie 10 gramów nawet witaminy C wziąć.
[02:30:24] - Ja pamiętam, że dopiero zacząłem tak działać ta choroba, to wszystko do zdrowia, jak wziąłem dwie tabletki wieczorem, jedna rano. To było właśnie chyba 1200 miligramów. W takich tabletkach miałem i dopiero zacząłem jakoś odczuwać różnicę, że mogłem coś robić. Jak byłem u lekarza, to od razu chciał mi przepisać antybiotyk. Przecież ja antybiotyków nie brałem od czterech czy pięciu lat, jak byłem chory. Więc mu podziękowałem za to i powiedział, żebym Apap brał. Apapu też nie mogę i tym podobnych rzeczy.
[02:30:55] - A na co Apap pomaga?
[02:30:57] - No właśnie.
[02:30:58] - A co Apap pomaga? Uśmierza ból. Ale jak mamy grypę to ja wolę wyleczyć grypę niż uśmierzyć ból.
[02:31:05] - Ja powiedziałem, że wolę mieć gorączkę i on nie lubi ze mną rozmawiać, bo jak go poprosiłem o wypisanie tej witaminy D na receptę, to musiałem niezłą gadkę zrobić, żeby mi to pozwolił wypisać.
[02:31:15] - Nie chciał wypisać, tak?
[02:31:17] - Powiedziałem, że „no wie pan”, bo ja trochę uprawiam tego sportu, że zdrowy styl życia i po prostu wiem, że w tym okresie nie będzie dużo słońca i chciałbym suplementować witaminę D3. I się jeszcze pomylił na recepcie. Zamiast jednego takiego małego opakowania na zimę pomylił się i dwa mi przepisał. Tak, pomylił się. Doktor się pomylił. Proszę mi dać dwa. A to grosze. Cztery czy tam pięć złotych kosztuje.
[02:31:43] - Ale musisz mieć receptę. Zobacz jaka to jest bzdura, że witamina, którą my sami produkujemy na słońcu i chcesz sobie zażywać, bo słońca jest mniej wiadomo w zimie i w ogóle teraz te chemtrails i tak dalej, te inne sprawy. Ludzie pracują też przecież w domach. Niekoniecznie w domach, ale w zamknięciu, nie na powietrzu. I jeszcze musisz receptę załatwiać, żeby wziąć witaminę kupić D3. Coś niebywałego, prawda?
[02:32:10] - Mogę powiedzieć, bo zawsze byłem zły, że miałem włosy, słabą skórę. Biorę to na dobre już dwa miesiące i widać jakieś różnice, poprawę w skórze przeważnie. Kiedyś jak ćwiczyłem, jakieś intensywne ćwiczenia, bo uprawiam sport czy coś, nie miałem nigdy doborów, zawsze mi wyskakiwały jakieś... Jak to nazwać? Teraz widać różnicę w zdrowiu, jak mam tą pełną, zdrową suplementację czasami, bo niektórych rzeczy naprawdę nie dam rady. Nie da rady siedzieć, jak się nie ma czasu czy coś. Teraz na przykład też mam ochotę kupić sobie pyłek kwiatowy z Allegro. Też jest świetna rzecz.
[02:32:52] - A na co jest pyłek kwiatowy, jeśli można się zapytać?
[02:32:55] - Powiem, że jest tyle rzeczy tam, że po prostu aż mi długo mówić. Wystarczy wpisać „pyłek kwiatowy”. 16 ma witamin i elementów różnych, takich rzeczy dużo by rozmawiać.
[02:33:05] - Z tego, co wiem, to w miodzie jest przecież pyłek kwiatowy.
[02:33:08] - Tak, ale po prostu bym sobie brał łyżkę miodu z tego i z tym. Mówią, że się dwie łyżki bierze. To jest kilogram. Można kupić za chyba niecałe 100 złotych, który starcza na dwa miesiące. I dodaje się takie mieszanki, które się pije.
[02:33:23] - Czyli można powiedzieć, że niestraszna tobie epidemia Eboli, która nadciąga i miliardy ludzi zginą, jak to tam w mediach strasznie-
[02:33:32] - Trudno określić właśnie, czy to jest z niedoboru żywnościowego, mineralnego, suplementacyjnego.
[02:33:37] - Tak. Dlaczego w Afryce to wszystko wybucha? To oczywiście też ma swoje powody, że uważam, że tam testuje się bronie różne biologiczne i tak dalej, ale ludzie tam są niedożywieni, nie mają higieny, bo na mydło często nie stać ich. Faktycznie dużo skromniej żyją niż u nas. Są niedożywieni, woda jest niezbyt czysta, z której korzystają i tak dalej. Więc nie mają dostępu do witamin, do suplementacji. Tak mówi się, że w Afryce wszystko rośnie, owoce i tak dalej. To nie jest taka prawda. Oni eksportują te rzeczy. Ktoś ma kawałek ziemi, ale tam nic nie może specjalnie zrobić, bo trzeba to nawodnić, trzeba mieć wodę, trzeba mieć uprawy odpowiednie.
To nie jest takie hop-siup, jak się wydaje. Po prostu brakuje czystej wody i brakuje żywności i to powoduje, że ci ludzie są bardzo osłabieni i podatni na wszelkie choroby.
[02:34:39] - Tak. Już nawet nie mówię, że u nas też powoli się to robi, bo kiedyś też taki wykład widziałem, że kiedyś nasze organizmy były tak zbudowane, że nie wchłaniały tak minerałów, bo wszystkiego było aż nadto. A teraz mamy tak, że w żywności jest coraz mniej tych minerałów, witamin i po prostu organizm ma problemy z przyswajaniem tego, bo po prostu tego nie ma w przyrodzie, w jedzeniu.
[02:35:03] - Tak, jest problem, ale pod dostatkiem mamy z drugiej strony tego jedzenia i wszystkiego pod dostatkiem, tylko jest dużo gorsza jakość. Muszę ci powiedzieć, że to się zmieniło niedawno. 50 lat temu rolnictwo i te produkty były dużo lepsze jakościowo. Nie były tak schemicyzowane, a 100 lat temu to było wszystko organik. 100 lat temu to miałeś... Niemalże, bo też były jakieś nawozy sztuczne, już się zaczynały te były rzeczy. Ale powiedzmy 100 lat temu to niemalże wszystko było organik. Taki organik, co dzisiaj w ogóle nie można nawet kupić w sklepie, tak organicznych, tak naturalnych rzeczy.
[02:35:37] - Tak jak w zimie to ja wolę na przykład wziąć mrożonki kupić niż niby te piękne, zielone czy tam inne warzywa na stoisku, bo wiem, że to w jakimś kontekście było od jakiegoś czasu zamrożone od razu i spakowane tam. To nie wiem, ile to szło do tego kraju, bo sprowadzane zapewne było, pryskane czym było, żeby zachować tą świeżość.
[02:35:58] - Tak. Pryskają strasznie.
[02:36:02] - I żeby to tam tydzień na przykład statkiem to leciało ileś czasu. Często tak bywa. Dlatego wolę zjeść mrożonkę czasami po prostu i gotować.
[02:36:12] - A jak oceniasz media? Bo teraz jeszcze o mediach chwilkę porozmawiamy tutaj, Adrianie. Polskie media ogólnie?
[02:36:19] - Z polskimi mediami ostatnio trochę-
[02:36:21] - Coś oglądasz?
[02:36:23] - ... przerwę sobie zrobiłem. Tak, oglądałem właśnie. Zagłosowałem nawet na jedną partię pamiętam w eurowyborach, bo miałem taki bunt może w sobie. Korwina na tą partię zagłosowałem, bo po prostu miałem ochotę, żeby ktoś wreszcie zaczął przeszkadzać tym ludziom, którzy taki, za przeproszeniem, burdel z tego... Nie potrafią zarządzić tej elementarnej sprawy. I powiem, że w tym okresie trochę przestałem tym się interesować, ale na jakiś dany temat Eboli czy coś, to właśnie słyszałem ostatnio, że było coś powiedziane o tym człowiekiem, który uważał, że ma Ebolę, a że wysłali go na poczekalnię czy coś. Mówi się też sporo ostatnio chyba. Albo ostatnio też ciekawa w Hiszpanii była akcja, że-
[02:37:17] - O tej pielęgniarce, tak?
[02:37:19] - Tak. Nie wiem, czy to z psem była też jakaś akcja czy coś, że trochę widzę taką hipokryzję wobec ludzi, bo nie wiem, ile teraz jakie są dane, ile ludzi umarło w Afryce na tą Ebolę, ten wirus.
[02:37:31] - Ileś tysięcy już się mówi, że siedem, osiem tysięcy.
[02:37:33] - Właśnie. Ludzie się bardziej przejmują psem, który został uśpiony niż 4000 ludzi, którzy umierają. Moim zdaniem to jest hipokryzja, że w tych czasach człowiekowi będzie bardziej żal zobaczyć jak pies czy zwierzę jedno jakaś krzywda mu się dzieje, a z beztroską twarzą patrzy, jak setki ludzi żyje w ubodze, umierają albo jakieś inne straszne rzeczy im się dzieją. To jest dla mnie trochę zatrważające w tych czasach.
[02:38:09] - A słyszałeś może o takiej rzeczy, pewnie się domyślasz, że dużo więcej zmarło w tym czasie osób w Afryce z głodu niż zmarło na Ebolę.
[02:38:23] - Znaczy też sobie zdaję z tego sprawę, że to jest takie pompowanie wszystkiego. Kiedyś też widziałem, nie wiem, czy to było o czymś tam, ktoś wypowiedź chyba zrobił, że Ludzi dziennie umiera tyle
[02:38:33] - Z jedzenia, nie mieli jedzenia i picia
[02:38:35] - I głodu na świecie, a ludzie się właśnie, wirusami albo na przykład jak są te katastrofy, wiadomo, czasami się dzieją takie rzeczy, robią żałoby, a dziennie ludzi albo po prostu wykorzystania, ile ludzi męczy się, nikt z tego nie robi, jest mordowanych. Moim zdaniem Afryka jest wyzysku największym kontynentem, gdzie ludzki szacunek, prawo do człowieka jest bardzo naginane. Jeszcze znaczenie to dodam. I można właśnie pozwalać sobie na takie rzeczy jak eksperymenty, a często na komentarze na interesie ludzi: „To dobrze, bo coraz tego czarnego” — i tu niecenzuralne słowa — „jest mniej”. Często ostatnio widuję takie komentarze. I to jest właśnie też takie napychanie społeczeństwa podziałami. Ten jest taki, ten jest taki, inny.
[02:39:38] - Tak jak mówisz, dokładnie tak jest. Dobrze, dziękuję ci Adrianie. Będziemy już kończyli. Dzięki. To był Adrian. A ja jeszcze kilka słów o mediach. Także myślę, że jedną audycję jeszcze poświęcę ogólnie mediom, bardziej dezinformacji w mediach, która rozlewa się i będzie coraz większa, ta dezinformacja, także w internecie, a może i przede wszystkim. W mainstreamie jesteśmy przyzwyczajeni, że dezinformacja jest na każdym kroku, natomiast w mediach internetowych ona powoli gdzieś wchodzi, ze względu na to, że potężne pieniądze w internet wchodzą. I te pieniądze rozrzucają kłamstwo szeroko. Myślę, że nie wygrają, ale mogą napsuć dużo nerwów i napsuć klimatu, który gdzieś tam tworzymy.
Jeśli chodzi o media, nie jest tak oczywiście, że media wszystko przeinaczają i kłamią we wszystkim. Nie, to tak nie ma. Za komuny też tak nie było. Za komuny można było posłuchać, czyli za czasów totalnej cenzury w PRL-u, część kłamstw, część prawdy. Jeśli chodziło na przykład o Stany Zjednoczone, to bardzo dużo o tych Stanach Zjednoczonych można było się dowiedzieć prawdy w mediach polskich na przykład. Tam mówiono o bezdomności, o bezrobociu, o różnych sprawach, które nie były znane w Polsce specjalnie. Oczywiście bezdomność i bezrobocie było za komuny. To nie tak, że wszyscy akurat już mieli pracę. Bo jeżeli ktoś był jakimś odszczepieńcem, walczył z komuną, to pracy nie miał i w więzieniu co najwyżej mógł siedzieć albo był ścigany, albo też był bezdomny. Bywały takie przypadki.
O systemie ekonomicznym za komuny mówiono też sporo prawdy, więcej niż mówiono w Stanach Zjednoczonych samych. Także nie należy ulegać czarno-białemu myśleniu, że komuna to zło, a Stany Zjednoczone to już jest dobro najlepsze na świecie i tak dalej. Nie. Trzeba widzieć prawdę, trzeba widzieć kłamstwo i trzeba widzieć rzeczy pomiędzy, jakie intencje ma w tym wszystkim ktoś i widzieć świat wielobarwny, że różnie to wszystko bywa. To nie jest takie jednoznaczne. Natomiast media, zauważcie, przedstawiają nam jasną wizję świata. Nigdy nie drążą przyczyn. Media zawsze mówią o skutkach. Nigdy nie mówią, dlaczego taka sytuacja miała miejsce. Dlaczego ta epidemia Eboli?
Skąd to się stało? Co się działo? Nie robi się reportaży z tamtymi ludźmi, nie rozmawia się z nimi, nie pokazuje się. Robi się wybiórcze zupełnie urywki gdzieś pokazuje. Tak jak ze wszystkim, żeby jakąś własną tezę udowodnić. Tak samo reportaże się robi zamiast wywiady z ludźmi. Coraz rzadziej chyba robi się takie wywiady z ludźmi, gdzie daje się wypowiedzieć interlokutorowi na dany temat, tylko się przerywa. To jest coś potwornego. W Polsce to króluje, że ktoś coś mówi i od razu mu się przerywa i wrzuca się milion swoich własnych rzeczy. Jeżeli mamy jakiegoś gościa zaproszonego, specjalistę w danej dziedzinie, to musi się dać mu wypowiedzieć.
Nie można go zakrzyczeć. A niestety bardzo często tak jest, że prowadzący uważa się za mądrzejszego od gościa i to jest bardzo niedobre. Ale to nie jest jeszcze najważniejsze, tylko najgorszą rzeczą jest propaganda. Propaganda strachu. Wojna tutaj. Zobaczcie, ja pamiętam, kilka miesięcy temu chwalono Putina. Kilka miesięcy, przepraszam, to był może rok temu. Ten czas tak szybko leci. Rok temu, kiedy Putin był chwalony, że z niedźwiedziem walczył, że coś robił. W TVN-ie szczególnie, w CCTV rosyjskiej, przepraszam polsko-rosyjskiej, polsko-radzieckiej telewizji, która chwaliła tego Putina pod niebiosa.
Później, jak za Ukrainę się zabrał Putin, to już zły batiuszka, nasz straszny car Rosji już jest zły. Te media sobie plują swoim słuchaczom, widzom w twarz, że w przeciągu miesiąca mogą zmienić o 180 stopni widzenie danego człowieka, danego przywódcy. Jest to oszustwo. Jest to wielkie kłamstwo. Media są na pasku czyimś, jakichś służb specjalnych, nawet nie wiadomo, czy radzieckich, czy akurat polskich. Polskich to powiedzmy, że już nie ma, ale może amerykański konglomerat zbiorowy tych służb, że robią swoje interesy te służby, ale przy okazji dla kogoś pracują, dla poważniejszych krajów niż Polska. Niestety tak muszę powiedzieć, bo polskich służb praktycznie nie ma. I media polskie są nasączone agentami służb specjalnych, jak Stokrotka. Podejrzewam, że i Tomasz Lis też mi wygląda od razu na agencinę. Nie mam dowodów na to.
Tak samo na Stokrotkę nie mam dowodów, tylko są poszlaki. To, że były prezydent mówił o tym, Lech Kaczyński czy jacyś inni ludzie, którzy te dowody widzieli. Lech Kaczyński widział te dowody na Stokrotkę i dlatego się popłakała biedna Stokrotka, bo wiedziała, że jej czas jest policzony. A jednak prezydenta był policzony. Kto wiedział, to wiedział, kto nie wiedział, ten nie wiedział. Ja nie wiedziałem, ale teraz już wiem. Dobrze. Media nie mówią o tych rzeczach i nigdy nie powiedzą o tej witaminie C. Nigdy. Bo jaki sens jest wtedy straszyć Ebola, jak głupia witamina C może być remedium na tak straszną chorobę jak Ebola?
Wtedy nie ma tematu. A tu musi być temat, bo musi być wojna, musi być epidemia, musi się coś dziać. A to, że bezrobocie rośnie, a to, że jest coraz gorzej, to nie ma znaczenia. To jest wszystko jedno. Także ostatni telefon dzisiaj odbiorę i za chwilkę kończymy. Jeszcze kilka słów na koniec powiem. Jest z nami Mateusz. Witaj Mateuszu.
[02:47:36] - Cześć, witaj Michale, słyszysz mnie?
[02:47:38] - Tak, bardzo dobrze.
[02:47:40] - Bardzo się cieszę. Słuchaj, ja bym chciał sprostać w ogóle. Na początek może nie. Na początek zapytam, jak dobrze się masz generalnie?
[02:47:48] - Jak dobrze się czujesz? Może być. Mogło być lepiej, ale żyję, funkcjonuję.
[02:47:56] - Ja chciałem tak nadmienić, czy my czasami nie zwariowaliśmy troszeczkę w tym punkcie, bo jestem przekonany, że generalnie w 80% w polskich mediach Putin był wcześniej też pokazywany jako despota, tylko że było to nieumiejętnie robione, bo było wytłumaczone to, że Putin buduje wokół siebie taki wizerunek i być może w tych mediach za mało się to tłumaczyło, ale pokazywały to, że Putin właśnie taki wizerunek buduje. I potem pokazywali, że to jest właśnie taki wizerunek, że on jest sportowcem, walczy z niedźwiedziami, coś tam jeszcze robi, jakieś zakłady podnosi, jakiś reportaż w Dwójce był nawet, że jakąś firmę podniósł, że jak się wszyscy nie dogadają, to firma zostanie zamknięta, coś tam jeszcze. Gdzieś jakiś reportaż oglądałem. I czy to nie jest czasami tak, że ty i parę osób odbiera to tak, bo za mało jest powiedziane o tym, że to jest wizerunek, który on sam sobie buduje, takiego silnego, dobrego przywódcy, który wszystkim i każdemu pomaga? Bo ja troszeczkę od innych kątów podchodzę do tego. Ja nie wiem, jaki jest Putin, nie znam Putina, nie ściskałem mu dłoni. Natomiast wiem, że tam się przytulał i całował, jak tam się coś działo.
[02:49:20] - To znaczy Tusk do Putina, tak?
[02:49:23] - Niemiec z Ruskiem się w końcu spotkali.
[02:49:27] - Możliwe, tak, ale ja widziałem tą różnicę jednak w mediach to było zauważalne. Wcześniej naprawdę uważali Putina za wybitnego polityka, człowieka i tak dalej. Takie laurki. Ja myślałem, że to jest rosyjska telewizja, CCTV, TVN. Jak kiedyś oglądałem go rok temu, urodziny Putina były czy cokolwiek, taka laurka straszna. Zresztą można zobaczyć sobie w internecie, bo jest.
[02:49:53] - Na pewno jest.
[02:49:54] - A później posądzali Putina o najgorsze rzeczy, które mógłby robić. Więc to są media na pasku ludzi, którzy oczekują pewnych manipulacji społeczeństwa, bo pokazują fikcję. Zarówno wcale nie jest taki zły, jak go pokazują teraz, Putin I fikcję mówią, że Poroszenko coś powiedział. Ale słuchajcie, Poroszenko też nie wiadomo, nie ma tego nagranego. Jeżeli nie ma nagranego, to nie wiadomo, co powiedział Putin Poroszence. Po prostu Poroszenko coś twierdzi. A Poroszenko to jest taki sam łobuz jak Putin, tylko że ma mniejszą armię, mniejsze możliwości działania, więc teraz nagle z Poroszenki się robi kogoś wybitnego. On przecież był ministrem u Janukowycza. No ludzie. I co jeszcze?
A wcześniej był jakimś wybitnym politykiem, demokratą i w ogóle. Też zakłamany obraz, że cały czas przedstawia się po prostu kłamstwo. Nikt nie potrafi powiedzieć, jak jest. Tak samo z tą ebolą. Robi się jakieś zupełne zakłamanie o tych wszystkich rzeczach. Pokazuje się bzdurne jakieś filmiki, których się nie komentuje, że przecież one są absurdalne. Nie może być tak, że jedni są totalnie ubrani, biorą tych biednych pacjentów, a tam obok sobie ludzie hamburgera żrą czy coś innego. Jakieś absurdalne rzeczy to są, to obraża się widza, obraża się człowieka, do którego się mówi. Obraża się słuchacza, obraża się kogoś, kto te media ogląda czy słucha. Po prostu nie może być czegoś takiego.
[02:51:43] - Jakoś się rozemocjonowałeś
[02:51:46] - Po prostu jak ja to zobaczyłem, to stwierdziłem: „Nie, to jest żart.” Ja nie mam telewizora, dlatego się emocjonuję, bo w internecie sobie coś tam zobaczę. Ja nie wiem, co w telewizji jest. Nie mam telewizora od wielu lat. I to jest może błąd, że nie mam tej propagandy, się nie denerwuję, a potem w internecie widzę i myślę: „Kurde, jak ci ludzie zlasowane mózgi mają, że to wszystko łykają.”
[02:52:06] - Ale poczekaj, chciałbym tę sprawę poruszyć. Po pierwsze w ogóle kim jest ten Poroszenko? Dobrze, że mi zadałeś-
[02:52:11] - Nie no, Poroszenko jest przecież w tej chwili prezydentem Ukrainy.
[02:52:15] - Tak, wiem, że w tej chwili. Tylko skąd on się tam nagle wziął?
[02:52:19] - Czy prezydentem, czy premierem. Nie wiem, kto tam jest najważniejszy. Chyba prezydentem.
[02:52:24] - Naprawdę został tak bardzo demokratycznie wybrany i na ile było to wpływem też medialnym?
[02:52:28] - Nie wiem. On jest oligarchą, on jest miliarderem chyba nawet, można powiedzieć. Ten Poroszenko jest bardzo bogaty. Ukraina to jest skomplikowana sprawa i przede wszystkim Ukraina to jest jeden z najbardziej skorumpowanych krajów świata. To trudno wyjaśnić. Po prostu jeżeli ktoś ma kasę, to możesz sobie wszystko. Możesz se okręt wstawić w ogródku, tak jak ten wcześniejszy, ten Janukowycz. Galona w ogródku możesz sobie postawić . Przepraszam, to Monty Python po prostu.
[02:53:06] - Powiem ci tak, że generalnie tak trochę się zaśmieję, ale Chodorkowski przecież też jest milionerem, a jakoś premierem nie jest .
[02:53:15] - Ale Putin jest teraz. Miliarderem jest Putin.
[02:53:19] - Druga sprawa, którą chciałem poruszyć. To były takie żarty. A druga sprawa, którą chciałem poruszyć, to to, co ja wspomniałem, czyli krótkie omówienie tego. Ale to jest tylko wizerunek, który buduje sobie Putin. Ci, co znają techniki komunikacji i techniki wpływu wiedzą o tym, że jeżeli będzie małe wspomnienie tylko o tym: „Oj, to jest tylko jakiś wizerunek, który on sam sobie zbudował”, a potem jest przez 30 lat, tak jak to było w Smoleńsku, nakreślanie tego wizerunku, budowanie obrazu, to ten wizerunek zostanie sprzedany społeczeństwu, a nie to powiedzenie, małe trzy zdania, że to on sam wokół siebie taki wizerunek sobie buduje. Bo nam w głowach zostanie ten obraz i to, co media nam wtłaczają. Ten, kto się na tym zna, to wie, że tak jak ty mówisz, że to jest właśnie budowanie w społeczeństwie pewnego człowieka generalnie, pewnych postaw na jego temat. I ciekawym jest to, że teraz muszą zmienić te postawy na temat Putina, bo jest ta Ukraina. Ale obaj wiemy, że na tej Ukrainie chodzi o te złoża generalnie. Pewnie o coś tam jeszcze, ale na pewno o te złoża chodzi.
Pytanie, kto te złoża dostanie. Czy Putin wygra w końcu z nimi i on dostanie te złoża, czy jednak Ameryka z tymi wszystkimi pomocnikami, swoimi przydupasami dostanie je do swojej ręki?
[02:54:37] - Ja nie mam pojęcia, co chcą zrobić tutaj czy Amerykanie, czy inne jakieś kraje tutaj na Ukrainie, bo wyraźnie widać, że Zachód stworzył ten konflikt. Ja nie twierdzę, że to źle jest dla Ukraińców, bo naprawdę Ukraina za Janukowycza to było dno totalne. Ja mam znajomych, którzy handlują na Ukrainie, mają firmy, tam jeżdżą i po prostu dowiadywałem się, jak tam jest od nich. Oni jeżdżą tam, rozmawiają z tymi Ukraińcami i tak dalej, że naprawdę za czasów Janukowycza to było dno totalne. Po prostu kraj szedł na dno kompletne. Polska przy tym to jest naprawdę tak, jak Polska do Niemiec. To nawet większa przepaść. Pomiędzy Polską a Ukrainą jest większa przepaść niż pomiędzy Polską a Niemcami, więc to coś niebywałego. I teraz się na plus zmieniło. Pomimo że jest wojna, to jest trochę na plus w tym znaczeniu, że korupcja się zmniejszyła, że ludzie zaczęli troszeczkę normalniej patrzeć w stronę Europy.
Co by nie mówić, jednak lepiej dla Ukrainy jest ta przebrzydła Unia Europejska niż Rosja. Rosja jest krajem nieobliczalnym. Tam ludzie żyją naprawdę poniżej średniej unijnej znacznie. Tam naprawdę, jeżeli nie ma się pieniędzy, to się nie ma prawa. Tam nie ma niczego. Kultura jest zniszczona rosyjska, nie ma wolności słowa. To wszystko jest zniszczone. Ten kraj tylko i wyłącznie dlatego funkcjonuje Rosja, bo ma złoża naturalne i żyje z tych złóż naturalnych. To co to za kraj jest? Oni w tej chwili zniszczyli swoją gospodarkę, nie odbudowują tego.
I Ukraina do tego dążyła.
[02:56:36] - Poczekaj.
[02:56:37] - To co w Rosji.
[02:56:39] - Bo ja nie jestem przekonany do końca, bo znam kogoś, kto był na urlopie i Rosjanin coś sprzedawał i bardzo chwalił swoją politykę. Generalnie to jest tam tak, że jest być może jakaś przepaść, ale jak ktoś jest średnio zamożny, to stać go na taki samochód dla rodziny. Myślę, że większa przepaść zaczyna się robić w Polsce, taka piramida pomiędzy bardzo wielką biedotą i coraz bardziej bogatymi, takie mam wrażenie, niż w tej Rosji. Mogę się mylić, bo może to jest obraz tych mediów zachodnich tobie budowany, że tam jest taka straszna przepaść. Może nie wiemy, jak tam jest tak naprawdę. Jest dyktatura oczywiście, ale być może to jest właśnie ten porządek, który ma-
[02:57:25] - Tak mówisz, jak niektórzy mówią o Chinach, że tak wspaniale jest w Chinach, prawda? Owszem, jest grupa ludzi, 1–2% ludzi, którzy mają świetne pieniądze i tak dalej, ci oligarchowie. Natomiast większość ludzi nie ma nic. To, że ktoś sobie samochód kupił, to i za komuny ludzie mieli samochody. To wcale nie jest jakieś... Ale nie ma wolności. Naprawdę średnio ludziom się kiepsko żyje. Jeżeli mówisz o Moskwie, to faktycznie tam jest świetnie, ale pojechać trochę za Moskwę, to jest taka bieda, że oni nawet kombajnów nie mają w Rosji, muszą sprowadzać. Oni mają rolnictwo na poziomie XX wieku, chyba początków czy połowy XX wieku, więc są tak zacofani, że muszą z Polski jabłka ciągnąć czy jakieś różne produkty żywnościowe z Polski czy z innych krajów. Może z Polski teraz nie chcą, że tam zrobili embargo, ale z innych krajów ciągną, bo po prostu u siebie ich rolnictwo nie daje rady obsłużyć, a mają świetne ziemie.
To samo na Ukrainie. Ukraińcy mają jeszcze lepsze ziemie, ale różnica między Ukrainą a Rosją jest taka, że Ukraina chce się zmieniać, a Rosja nie. I Ukraina idzie do przodu. Tak jest z rolnictwem na przykład. Cały czas się modyfikuje, ulepsza. Ta wojna się skończy jakoś. Rosja nie bardzo będzie chciała skończyć tą wojnę, ale jeżeli Ukraińcy będą naprawdę chcieli stanowić swój naród i pójść w stronę europejską. Ja na przykład mieszkam w Europie Zachodniej w tej chwili. Nie wyjechałem do Rosji, nie wyjechałem do Chin. Wyjechałem do socjalistycznej Unii Europejskiej, bardziej jeszcze Unii Europejskiej niż Polska.
I jestem zadowolony, bo jest tutaj wolność. Póki co jeszcze są możliwości działania. Unia Europejska to jest pomylony projekt i to może upaść, ale Europa Zachodnia nie upadnie. Tu dalej będzie wolność słowa, tu można mówić, o czym się chce i dzięki wolności słowa idzie wszystko do przodu. Dlaczego Ameryka tak poszła do przodu? Bo tam jest absolutna wolność słowa. To jest jeszcze większa niż w Unii Europejskiej wolność słowa w Stanach. I dzięki temu ten kraj może się rozwijać. Jest wolna myśl, ludzie mogą się spotykać, nie bać się spotykać, się organizować. I dzięki temu Stany są najpotężniejszym krajem świata w tej chwili.
I Rosja zawsze będzie na dół szła i teraz jeszcze bardziej idzie, bo ludzie mądrzy, którzy chcą coś zrobić, uciekają stamtąd. Tu jest dużo Rosjan. Dlaczego tutaj Rosjanie przyjeżdżają, a z Unii Europejskiej tam nikt nie jeździ do Rosji? Znam przypadki, którzy tam pojechali, musieli uciekać z Rosji, bo po prostu nie mogli. To dla nich była dzicz. Dzicz to była Rosja. Musieli wracać, chociaż mieli świetne pensje, większe niż tutaj w Irlandii czy w Wielkiej Brytanii zarabiali. Mieli potężne pieniądze, bo tam po prostu nikt nie chce pracować, tam nikt nie chce jeździć, bo jest dzicz, bo możesz zginąć nawet na drugi dzień. Bo jedziesz samochodem i ktoś ci zajedzie drogę i cię odpali, bo się nie spodobasz czy coś. To jest dzicz jedna kompletnie wielka.
Sorry, że tak ci przerywam, ale wiem, jak ci Rosjanie myślą, bo znam tych Rosjan i nie jest dobrze. Jest fatalnie. Naprawdę ja tych ludzi się boję, bo oni są niewychowani. Nie lubię ich po prostu.
[03:00:52] - Ja też znam zupełnie z drugiej strony przykłady Rosjan, także nie wiem. Natomiast sobie zażartuję, że właśnie ostatnio w „Głosie Roku” słyszałem, że rolnik ciągnik jakiś wygrał. Się tak podniecali wszyscy tym, że ten rolnik ten ciągnik wygrał. No ale okej, dobra. Generalnie Polski nie będę do nikogo porównywał, bo to jest dziwny twór w ogóle jeszcze PRL-owski. Sorry, my zmieniliśmy tylko nazwę ustroju na jakąś tam Rzeczpospolitą Polską bez ludowej generalnie, ale przecież układy panują do dzisiaj. Dzisiaj tak naprawdę, jeżeli masz te układy i jesteś po kuzynie synem kogoś tam, to masz jakieś tam stanowisko albo możesz coś zrobić, a jak nie jesteś, to go nie masz. Czyli nie porównujmy Polski do Niemiec, bo tam na przykład osoby, które są poszkodowane jakoś przez los, na przykład są niepełnosprawne, pomagają przy produkcji części do Mercedesa, a tutaj te osoby się obcina pefron i się zwalnia je z pracy. Także nie porównujmy Polski do Niemiec w ogóle. To taka na marginesie uwaga.
[03:01:59] - Bardziej socjalistyczny kraj na pewno są Niemcy, ale na przykład tutaj Irlandia to takich super pomocy na pewno większą pomoc miałbyś niż w Polsce. Umówmy się, Polska to jest kraj, to jest dziki kapitalizm w rozumieniu właśnie takim komunistycznym, czyli że mamy olbrzymią biurokrację, olbrzymi aparat państwowy, bo jest olbrzymi w Polsce i z drugiej strony prawie zero socjalu. Socjal praktycznie w Polsce nie istnieje. Wiem, że niektórzy mogą mówić, że jestem szalony, ale taka prawda jest. Zasiłki są na pół roku chyba tylko dla bezrobotnych. Jakieś renty to są w ogóle, za przeproszeniem, głodowe, że ledwo można za to przeżyć. Emerytury też takie same A zabierają na to olbrzymie podatki, na te pensje ściągają, na emerytury i renty.
[03:02:53] - Te podatki idą nie tylko, idą również w Vacie, czyli w podatku obrotowym, który jest od produktów, które kupujesz w sklepach. I to chyba wszędzie. Nie wiem, czy to jest tylko w Polsce. Są z akcji jeszcze przecież ściągane podatki, są z twojej pracy ściągane podatki i tak dalej. Nie o to mi chodzi, bo ja też jestem bardziej na lewo. Natomiast chodzi mi o to w tych Niemczech, że oni naprawdę tam się do czegoś przydają, potrafią określić komisje czy potrafią określić grupy odpowiednio wyszkolonych osób, do czego ta osoba się nada i jak może pomóc krajowi, pomimo że ma jakiś defekt, na przykład uszczerbek na zdrowiu, to posadzi się ją tak, żeby jej nie zaszkodzić i żeby ona pomogła krajowi. I ona zarobi jakieś pieniądze i jeszcze do tego, tak jak mówisz, ma wysokie renty. W Irlandii pewnie też tak jest, bo jeżeli tu jest renta w Polsce-
[03:03:42] - Przeżyjesz za to, ale jakoś myślę, że w Niemczech jednak socjal większy jest niż w Irlandii.
[03:03:48] - Właśnie. Nie dość, że jest większy, to jeszcze zachęca się te osoby do aktywności społecznej, do pracy. Daje się takie miejsca, które naprawdę pomagają krajowi. Jeżeli one potrafią składać komputery, czy uczestniczyć przy produkcji części do mercedesa, czy coś tam jeszcze. Już pomijając, że mają swoje własne koncerny, a nasze koncerny są wyprzedawane, to już w ogóle jest bzdura totalna. To faktycznie to jest przepaść. Są ludzie, którzy mówią, że my mieliśmy komunizm przez ileś tam lat, 50 lat, a Niemcy to nie mieli, bo mieli NRD i RFN. I on tłumaczy, że Niemcy Zachodnie przejęły ich technologie, zostały wchłonięte przez te biedniejsze Niemcy. I to jest takie tłumaczenie bez sensu. My byśmy nie zdążyli przez te 25 lat.
Jakbyśmy dobrze zarządzali, też pewnie byśmy zdążyli dojść do mądrzejszych konkluzji i do normalniejszych rozwiązań w tym kraju tak naprawdę. Konstytucja zupełnie co innego mówi w Polsce niż ustawy, które się pod nią tworzy. Takie mam wrażenie, że są tworzone pod rządy, pod korporacje. Jest tak, że korporacja nie płaci. Teraz być może tak nie jest, bo nie wiem. Tak było przynajmniej, że korporacja zachodnia nie płaci podatku, bo sobie zmienia nazwę co dwa na przykład czy co trzy lata. Tak było kiedyś. Bo było. Także nie mamy o czym mówić. Polska a Niemcy czy Irlandia.
Ja też wiem o tym, że w Irlandii generalnie jest większy socjal i że jest ta praca. Przynajmniej ja wiem o Anglii, że jest ta praca i jeszcze do tego jest socjal. Na przykład akurat o niepełnosprawnych mam informację, a nie wiem, jak jest z innymi grupami społecznymi. To ci mogę powiedzieć. I to jest mądre, bo to też rozwija gospodarkę, bo te osoby nie siedzą tam i nie czekają na jałmużnę gdzieś tam, tylko też wspierają przy okazji ten kraj, dostając jeszcze do tego socjal, który w Polsce jeżeli by był duży, to i tak podatki by szły na państwo z niego i jeżeli zapewniono by im pracę, to i tak te podatki by szły na państwo. Więc ja nie rozumiem na przykład, dlaczego tak się nie robi w Polsce.
[03:06:09] - Nie wiem, jak to jest. W Polsce nie ma ani socjalu, ani niczego. Po prostu niczego nie ma. Bo ja rozumiem, że może być na przykład Irlandia. To kraj socjalistyczny trochę, bo socjal naprawdę jest olbrzymi tutaj, w Irlandii. Tutaj można wyciągnąć spokojnie socjalu miesięcznie, jak się nie pracuje, się coś kombinuje, jakieś różne rzeczy, 1000 euro miesięcznie można wyciągnąć z samego socjalu.
[03:06:37] - Inny przelicznik jest. Tutaj 1000 złotych, a tam 1000 euro. Droższe jednak jedzenie mimo wszystko.
[03:06:47] - Ale niewiele. Nie ma takich różnic, więc faktycznie za 1000 euro to utrzymać się tak skromnie. Chyba że masz swoje mieszkanie, to wtedy tak, to wtedy łatwo. Ale jak nie masz mieszkania, to skromnie. Ale można, więc bez problemu można sobie coś tam działać. I też łatwo z pracą jest, że zatrudnienie gdzieś dostać i tak dalej. Także jest okej i pomaga się. Faktycznie tu państwo pomaga, są podatki i jak są te podatki, to pomaga po prostu. A nie tylko, że jak tutaj wyglądają te ZUS-y. Siedziba ZUS-u tak wygląda jak u nas jakiś GS Samopomoc Chłopska w Polsce.
Takie coś za komuny było i to jest dobre, bo widać, że nie budują pałaców z pieniędzy ludzi. W Polsce to coś niebywałego, że ZUS ma najpiękniejszą siedzibę i tak dalej. Przecież to pieniądze emerytów na to idą i rencistów. To jest coś strasznego, potwornego, ale nikt na to nie zwraca uwagi. Okej, ja proponuję politykę zostawić. Także dzięki za ten telefon, Mateuszu. Będę kończył już, bo trzy godziny już rozmawiamy. Audycja trwa. Dzięki. Trzymaj się.
Także to był Mateusz ze sprawami politycznymi. Ja przepraszam, że tak już ucinam rozmowy, bo po prostu też już odlatuję trochę dzisiaj. Dzisiaj miałem ciężki dzień troszkę, więc po prostu już wybaczcie mi, zasypiam przy tej audycji. Będzie audycja tylko o mediach, o trollingu. To jest bardzo ważny temat, bo nie wiem, czy sobie zdajecie sprawę, że 10-20% komentarzy jest opłacanych Na różnych forach, na różnych portalach 10 do 20% komentarzy jest opłacanych z pieniędzy różnych służb. W Polsce najczęściej rosyjskich lub z Izraela, ale podejrzewam, partie polityczne też słono płacą za niektóre komentarze. Oczywiście są też takie fora, portale, gdzie praktycznie nie ma opłacanych. To wszystko zależy, bo chodzi o te bardziej znane portale czy fora. Te mniej znane, to wiadomo, że wtedy raczej mniej mają znaczenie. I tak to funkcjonuje.
To były badania. To nie to, że sobie wymyślam te liczby. Były badania w Stanach Zjednoczonych, być może w Polsce mniej, a może i więcej. Nikt tych badań nie robił, jak to jest, ale wydaje się, że ktoś jest trollem, że pisze i tak dalej. Nie. Była afera jednej kobiety, która okazała się trollem. Wyobraźcie sobie, miała 68 lat. Rozumiecie? Starsza pani, która była trollem internetowym. Coś niebywałego.
Więc to nie jest tak, że to są tylko młodzi ludzie w podstawówce czy w gimnazjum, którzy nie mają co robić z czasem i sobie tam piszą różne głupoty, ale są też profesjonalni ludzie, którzy się tym zajmują za pieniądze i podobnie się zachowują. Też trollują zupełnie bez sensu, czasem różne rzeczy, czasem takie nie za ciekawe. Jeszcze ostatni telefon, ale dzisiaj już chyba nie odbiorę, bo będę musiał kończyć, bo już naprawdę zasnę. Także proszę, wybaczcie mi na dzisiaj już myślę z telefonami. Tutaj pozdrawiam Mateusza. Mam nadzieję, że wszystko okej, bo zapomniałem się go zapytać. Zawsze jak się ktoś pyta, jak się czujesz, trzeba odpowiedzieć: a jak ty? Tak jak tutaj. How are you? How are you doing?
I tak dalej. Cały czas trzeba zawsze się pytać: jak ty, jak ty się czujesz? Także w mediach jest dużo rzeczy, które źle wyglądają i w tej chwili w internecie dzieje się coraz gorzej, bo próbuje się przerzucić różne rzeczy na stronę nieistotnych, czyli położyć nacisk na jakieś nieistotne rzeczy. Zawsze się tak robi w dyskusji. Jeżeli mamy jakiś bardzo ważny temat z ważnymi rzeczami, które gdzieś, czy w komentarzach, czy gdziekolwiek pojawiają się informacje, zawsze przychodzą trolle i wrzucają różne jakieś bzdurne rzeczy, zupełnie z innej bajki, żeby rozmydlić temat, żeby w ogóle zamieszać wszystko dookoła. Tak to się robi, to działa. Niektórzy dla zabawy to robią, to ja nie mówię, że nie, oczywiście. Ale są też ludzie, którzy za to biorą pieniądze. Jest po prostu jakiś w tym cel. Jeżeli jakaś organizacja rzuci na Polskę kilka milionów dolarów po to, aby robić przez cały rok jakieś zamieszanie medialne na różne tematy, przede wszystkim na przykład GMO.
Tematyka interesowałaby tych korporacji na pewno. Tematyka polityki, stosunków polsko-izraelskich, polsko-rosyjskich. To są bardzo ważne kwestie dla służb obcych mocarstw. I właśnie te służby, czy też te organizacje, służby, trudno powiedzieć, z chęcią mogłyby te parę milionów wydać na takich właśnie trolli. Też mają swoich trolli, takich niby polskojęzycznych, ale z błędami piszą, bo to można rozpoznać, że ktoś po prostu pisze, który zna polski tak mniej więcej, ale widać, że nie jest Polakiem. Także to od razu widać po tego typu komentarzach. Myślę, że przekaz musi być jasny. Tutaj akurat w radiu prosto to zrobić, bo trolle bardzo rzadko, zwarza się też, ale rzadko dzwonią telefonicznie, żeby się wypowiedzieć publicznie, prawda? Tylko najczęściej w komentarzach, w mailach to małe znaczenie ma, ale w komentarzach gdzieś, na czacie też zdarzają się takie osoby i tam jest łatwiej zachować anonimowość, zaistnieć, zrobić jakieś zamieszanie. Natomiast podczas audycji czy też podczas audycji wideo jest to zrobić dużo, dużo trudniej.
I tak to wygląda, ale to jest też mała rzecz. W tej chwili w internet wchodzą media mainstreamowe, te różne portale, które po prostu starają się przyciągnąć ludzi różnymi ciekawymi artykułami, ale nie uda im się zrobić tego ze względu na to, że i tak będą unikali na tych portalach, ci dziennikarze będą unikali tych tematów, które chociażby są w tej audycji. Nikt nie będzie próbował porozmawiać otwarcie o Eboli, bo po prostu temat musi być ciągnięty. Służby specjalne wydały prikaz, aby po prostu Ebola była tematem numer jeden, aby te wszystkie rzeczy, które w tej chwili negatywne wchodzą, załamywanie się gospodarek, walut Wszystko dokładnie to, co Fed robi, niszczy gospodarkę całego świata. To wszystko ma być przytłumione, to ma być niewidoczne. Na pierwszym miejscu ma być Ebola, wojna i tak dalej, inne różne rzeczy wymyślone. A ważne rzeczy, które dotyczą nas wszystkich, mają zniknąć z debaty publicznej. Trochę im się udaje, trochę nie, bo jednak są dyskusje na różne tematy. Chociażby teraz bardzo się boją globaliści i ekonomiści tacy globalistyczni. Boją się tego, co Szwajcaria chce wprowadzić, czyli chce pokryć walutę przynajmniej częściowo złotem.
Tutaj się bardzo boją, bo to jest precedens. Szwajcaria tak pójdzie do przodu, że będą w basenach sobie pływać do góry brzuchem i nic nie będą musieli robić, bo ta waluta i tak pójdzie do przodu niewyobrażalnie. Więc warto, myślę, będzie kupić franki. Nie wiem, czy przed tym referendum nawet. Franki szwajcarskie, ma się wolną gotówkę oczywiście, jak najbardziej. To o trollach już powiedziałem i ogólnie o mediach też. O polskich mediach jeszcze zrobię, tych takich zajmujących się spiskami, jak najbardziej zrobię audycję. Kiedyś była też, wstępnie mówiłem o tych mediach, o ludziach też w Polsce, którzy działają. Jest dużo naprawdę mediów, ale trudno znaleźć takie miejsce, aby było przyjazne. Żeby nie było jakichś takich zgryzów, jak to można staromodnie powiedzieć, żeby się dobrze czuć i wymieniać po prostu myślą, jakimiś przemyśleniami na różne tematy.
I uważać na kłamstwo. Tak jak puszczają wam te filmiki, żeby widzieć od razu, po prostu w mediach dużo na pewno komentarzy dają, że są propagandowe. Posłuchałem sobie trochę tych różnych programów, to propaganda totalna. Od razu widać pierwsze słowa, które wypowiadają o kimś tam czy o czymś, o jakimś zjawisku. Od razu wszystko wiadomo. Jest to tak skierowane, że wszystko słychać, po której stronie są, jaka jest ich interpretacja rzeczywistości i tak dalej. Także jest zupełna fikcja pod tym względem. Myślę, że na dzisiaj to by było tyle. O Eboli nie wiem, czy będę wracał. Jeżeli uda mi się zaprosić specjalistę, nie od Eboli, bo od Eboli to niekoniecznie, ale od spraw medycznych, to jak najbardziej jeszcze o Eboli bym porozmawiał.
Bo ja mówię, nie mam tematu, nie mam wiedzy w temacie Eboli, tylko wiem, że coś jest na rzeczy, że jest to po prostu zupełną fikcją, że być może faktycznie była dodawana trucizna do wody i szczepionki były robione na ludziach, różne terapie i szczepionki, że oni po prostu zachorowali na te świństwa. A być może faktycznie były te siedliska Eboli i gdzieś trochę ludzi się zaraziło tą chorobą. Ale to jest dla mnie jakaś fikcja, że tutaj panikę się sieje, że tu 10 000 za rok będzie, będą miliony zarażone i tak dalej. To jest coś niebywałego. Jakby miało być, to już by były, to już by się działo, bo ta choroba by się rozprzestrzeniała szybko. Przecież ci ludzie się rozprzestrzeniają i jeżdżą tutaj, tutaj, tutaj. Samolotem lecą, powiedzmy, tak jak z tej Liberii do Stanów polecieli i tak dalej. A w Stanach go przyjmą z otwartymi rękoma. „Ach, proszę, przychodźcie” i tak dalej. Im szybciej zacznie ta epidemia, tym lepiej.
Doktor Pianka na przykład. Taki też odcinek chciałbym zrobić już z przetłumaczonymi wypowiedziami, bo zawsze gdzieś umieszczałem te wypowiedzi, dawałem, ale w języku oryginalnym. Nie pamiętam, czy je tłumaczyłem. Nie bardzo chyba tłumaczyłem. Więc będą po prostu wypowiedzi z tłumaczeniem od razu i będziecie mogli sobie posłuchać tych globalistów, którzy właśnie chcą tego, co chcą. I posłuchacie tych ludzi, których znacie z pierwszych stron gazet albo znanych pisarzy dawnych. Bo globalizm to nie jest nowa idea. To jest koniec XIX i początki XX wieku, to już globalizm jak najbardziej kwitł. Chociażby Hitler był takim uosobieniem globalisty, który chciał stworzyć jedno państwo niemieckie na całym świecie, hitlerowskie, nazistowskie. Nie udało mu się, ale chciał tego dokonać i prawie mu się udało.
Nie wiem ile, jedną trzecią świata podbił, a może nawet więcej niż jedną trzecią. To by trzeba było przeliczyć. Podbił czy po prostu był współrządzącym taką wielką częścią świata. Także jemu się udało. Dobrze, to na dzisiaj to będzie już wszystko. Dzięki, że byliście. Przedłużyła się audycja. Chciałem dzisiaj zrobić dwugodzinną. Ponad trzy godziny bite audycja trwała. Dzisiaj o Eboli troszeczkę mniej.
Z konkretnym tematem, ale bardzo ważna, żeby pokazać, że ta fikcja medialna się rozwija i się rozwija na pewno. Chociaż nie mam telewizji, to wiem, że tak jest. Będą jeszcze audycje w tym roku, myślę konkretniejsze z gośćmi, także polecam je. Nie wierzcie zawsze w to, co mówią media mainstreamowe. Trzymajcie się. Cześć.