[00:01] - Teoria Chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[00:58] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych, bardziej spiskach niż rzeczach niewyjaśnionych. Ostatnio też tak jest i chyba niestety się to nic nie zmieni. Albo może stety. Myślę, że audycji o zjawiskach paranormalnych jest dosyć sporo, a o spiskach jest znacznie, znacznie mniej. Chyba że uznawać audycje o spiskach, spisek żydowski w Polsce czy zagarnięcia majątku przez Niemców, Rosjanie w Polsce i tak dalej, te różne mało istotne rzeczy, które być może już w przyszłym roku nie będą miały znaczenia. Tutaj rozmawiamy o spiskach poważnych, które tak naprawdę są najważniejsze na świecie. I nie, nie mówię oczywiście o spisku żydowskim. Dzisiaj mieliśmy albo mamy imieniny miesiąca 10 października 2014 roku.
Pogoda chyba dobra w Polsce także. Przede wszystkim w Polsce dobra. I to jest audycja, jak już mówiłem, Teoria Chaosu. Możecie wejść na stronę audycji teoriachaosu.com. Są tam informacje, forum, dużo audycji w archiwum. Wszystko praktycznie jest udostępnione. Jest też strefa sponsora. Wszystkim sponsorom bardzo dziękuję za wspieranie tej audycji. Zanim przejdę do tematu mam oczywiście newsy. Zacznę od newsa pierwszego.
Wiodący niemiecki dziennikarz powiedział, że był agentem, właściwie może i nadal jest, ale chyba był. Pracował dla CIA. CIA go naciskało ostatnio, żeby promował trzecią wojnę światową, to znaczy żeby doprowadziło to do konfliktu. On się na to już nie zgodził. Przestał pracować dla CIA niby. Udo Ulfkotte, Niemiec, redaktor Frankfurter Allgemeine Zeitung. To był wpływowy dziennikarz, jakby nie było, jeszcze bardziej wpływowej gazety niemieckiej. To jedna z największych gazet niemiecka, taka można powiedzieć Wybiórcza niemiecka. Stwierdził na antenie rozgłośni Russia Today: „Byłem dziennikarzem przez około 25 lat. Byłem kształcony w tym, jak kłamać, zdradzać i by nie mówić ludziom prawdy.
Byłem wspierany przez Centralną Agencję Wywiadowczą, czyli CIA. Dlaczego? Bo jestem proamerykański.” Ja myślę, że chodziło o pieniądze. CIA lepiej płaciło niż jakaś gazetka czy inne jakieś media. Jest to przerażające, że przechodzi się do porządku dziennego nad czymś takim. To jest coś normalnego w dzisiejszym świecie, że dziennikarze, jak on określił, kłamią, zdradzają i uczą się, by nie mówić ludziom prawdy. Przynajmniej teraz ktoś otwarcie, whistleblower o tym powiedział, że tak się robi. Najgorszym takim szmatławcem w Polsce jest chyba Gazeta Wybiórcza, także unikajcie tej szmaty, jak możecie. Po prostu robi bardzo złą robotę. To jest gazeta propagandowa, na równi z Prawdą rosyjską.
Kiedyś jeszcze trzymała poziom o kulturze i tak dalej. Dzisiaj jest cenzurowana treść tam dokładnie wszędzie. Jeżeli jakiś dziennikarz jest niepokorny, jest wyrzucany. Ja nie twierdzę, że to jest jakaś promująca żydowski spisek czy jakiś inny. Nieważne. Po prostu ta gazeta kłamie. Nieważne, za kim stoi. Rozumiecie? Jeżeli jakieś medium po prostu przeinacza fakty, kłamie, oszukuje, to jest tylko do użycia w ubikacji, a nawet nie warto używać tego w ubikacji. Jest niegodne to, aby używać tego w ubikacji.
Nie wiem, do czego to można użyć. Świniom dać też wstyd, coś takiego. To jest chyba najgorszy szmatławiec. Zresztą też było udowodnione, że GMO firma Monsanto sponsorowała Gazetę Wyborczą, aby kłamała w sprawie właśnie żywności genetycznie modyfikowanej. Czyli nie płaciła za reklamę, tylko takie artykuliki naukowe, pseudonaukowe, aby były zgodne z linią firmy Monsanto. Tak niestety jest. Dobrze. To taki news. Nie wiem, czy dobry, czy zły. Wydaje się, że zły, ale to po prostu potwierdza to, co już wiemy i o czym tutaj także w tej audycji się wielokrotnie mówi, więc to nie jest jakaś nowość.
Ale fajnie, że są ludzie, dziennikarze z tamtej strony barykady, którzy mówią o tym wprost. Kolejny news. Chciałbym troszeczkę tutaj jeszcze powiedzieć, zanim zacznę dzisiejszy temat, także będziecie musieli chwilkę zaczekać. Wybaczcie. Mam nadzieję, że się nie obrazicie. Mam newsy na temat bardzo ważnej sprawy, która była dwa tygodnie temu omawiana, ale tydzień temu też troszeczkę mówiliśmy o tym. O Eboli, o wirusie Eboli, który newsy wylewają się chyba ze wszystkich mediów kompletnie mainstreamowych, ale chyba nie tylko mainstreamowych, także spiskowych. Niektórzy strasznie panikują, nawet media spiskowe panikują: „O, strasznie umrzemy, umrzemy!” Ja bym powiedział, nie tylko spiskowcy mówią, że to jest wirus stworzony przez Amerykanów i tak dalej. „Zabiją nas, to jest broń biologiczna” i tak dalej. Wyobraźcie sobie, że media afrykańskie, nijaka gazeta liberyjska, tak chyba można powiedzieć, gazeta w Liberii oskarża USA o stworzenie wirusa Ebola.
Gazeta Liberian Daily Observer jest to największa gazeta w Liberii, afrykańskim kraju w zachodniej Afryce, tam, gdzie właśnie jest między innymi wybuch epidemii Eboli. Opublikowała ta gazeta na pierwszej stronie artykuł zatytułowany: „Ebola, AIDS wyprodukowane przez zachodnie firmy farmaceutyczne i Departament Obrony USA?” Artykuł oczywiście ze znakiem zapytania. Artykuł oskarża USA o stworzenie epidemii Ebola w ramach programu wykorzystującego Afrykę jako poligon doświadczalny dla broni biologicznej. Jest to jak najbardziej zgodne z tym, co obserwujemy na świecie. Zdziwiłbym się, gdyby tak nie było. Dla mnie to jest 99%, że to jest po prostu broń biologiczna. Pierwszy raz Ebolę zaobserwowano w drugiej połowie lat 70., więc jak najbardziej już wtedy biologia była na tyle rozwinięta, że można było tworzyć sztuczne wirusy, organizmy genetycznie modyfikowane, tak zwane. Już na tyle biologia była rozwinięta, czy biotechnologia, że można było to tworzyć. Udoskonalono oczywiście, ten wirus był bardzo kiepski. Tam były wybuchy w latach 70., 80., 90., tak jak wam mówiłem w audycji o Eboli, natomiast to były rzadkie przypadki i ten wirus bardzo słabo działał.
Natomiast dzisiaj ten wirus jest dużo skuteczniejszy. On jest dużo lepszy. Zmutował troszeczkę się i jest bardziej śmiercionośny niż te, które były kiedyś, gdzie epidemie wybuchały, były mniej śmiercionośne. Także ciekawy news. Linki oczywiście będą jak zwykle podane po udostępnieniu audycji. Afrykańczycy nie są też ludźmi, o tym się w ogóle chyba w Polsce nie mówi, za granicą też bardzo rzadko, ale mówi się. Mam, wyobraźcie sobie, artykuł z Los Angeles Times z 18 września 2014 roku i jest zatytułowany, już przetłumaczę wam albo w oryginale przeczytam, żeby nie było niedomówień: „Eight Reported Dead in Attack on Ebola Workers in Guinea.” W Gwinei ośmiu Europejczyków, Amerykanów zostało zamordowanych w ataku, ośmiu ludzi zostało zaatakowanych na pracowników zdrowia Eboli. Czy myślicie, że Afrykanie są tak bezwzględnymi ludźmi, że ludzie, którzy im pomagają, zabijają? Nie, to nie tak działa. Oni doskonale wiedzą, co ci ludzie robią.
Wiedzą, że Europejczycy z Amerykanami przeprowadzają programy sterylizacji dzieci w Afryce. Do dzisiaj się to odbywa w ramach szczepionek à la nie wiem, czy to też funduje Bill Gates. Być może. Na pewno ONZ funduje tego typu eskapady. Czerwony Krzyż być może też, ONZ na 100% i UNICEF. Także jak wpłacacie na te organizacje jak ONZ i UNICEF, wiedzcie, że te pieniądze także idą na sterylizację dzieci w krajach afrykańskich przede wszystkim, ale także innych krajach Trzeciego Świata. I ci ludzie wiedzą, że po prostu Zachód chce zniszczyć kraje Trzeciego Świata, chce depopulować ich kraje. To nie są głupi ludzie. Znam Afrykanów, znam ludzi z Kongo, czyli kraju, gdzie Cejrowski się boi jeździć i uważam, że wcale nie są jacyś inni niż my. Po prostu walczą o swoje.
Są tacy może troszkę bardziej nerwowi, bardziej agresywni, ale walczą o swoje. To mi się podoba, bo nie dają sobie w kaszę dmuchać. I tak samo ci ludzie, Afrykanie, którzy widzą, że ktoś przyjeżdża po prostu, organizuje epidemię. Oni są świadkami tego. Organizuje jakieś, wytwarza epidemie, sterylizuje ich dzieci, zatruwa ich szczepionkami, mało tego, wprowadza w lichwę. Ich kraje są w tej chwili najbardziej obciążone lichwą. One już dawno spłaciły te długi, które miały kraje afrykańskie. Tylko dzięki lichwie nie mogą z nich wyjść. Rozumiecie? Najbiedniejsze kraje są najbardziej zadłużonymi krajami świata procentowo w stosunku do PKB, bo nie chodzi o sumę.
Stany są najbardziej zadłużone, ale ogólnie o procent. O tym w ogóle też nie można mówić w mediach mainstreamowych, jak i o sterylizacji dzieci. To są dowody. To nie jest tak, że tego nie ma. Po prostu pojedźcie tam w Afryce, dowiedzcie się na miejscu. Ja sam znałem ludzi, nie widziałem dowodów Znam relacje ludzi, tak mogę powiedzieć, ale wierzę im, bo byli bardzo wiarygodni w tym. Dlaczego mieliby kłamać? Zresztą nie tylko z tej strony dowiadywałem się o tym, ale okej. Tak że wiecie, że Afrykanie, już do tego doszło, zabijają ludzi, którzy chcą im pomóc. Nie chcą oczywiście anulować długów krajom trzeciego świata, nie chcą oczywiście doprowadzić do tego, żeby był dostęp do czystej wody, żeby było więcej żywności, czyli zamiast produkcji żywnościowej dla krajów rozwiniętych, dla krajów pierwszego i drugiego świata, żeby produkowali dla siebie przede wszystkim.
Oni mają tyle minerałów, jakby tam były normalne rządy, to Zachód musiałby horrendalne pieniądze płacić za złoża naturalne, które są w Afryce. Bo przede wszystkim chodzi o to, że kontynent afrykański ma być w biedzie, ale także i Afganistan. Okazało się, że są olbrzymie złoża naturalne, ziem rzadkich, które są wykorzystywane w urządzeniach elektronicznych, na przykład komórkach. O to chodzi, tam zawsze wojna musi być, tam zawsze musi być niepokój, tam zawsze musi być zło. Dzięki temu koncerny, dzięki temu kraje Zachodu mają tanie złoża naturalne, tani dostęp do nich, praktycznie za darmo, przejmować za grosze. Wracając do Eboli, są też pierwsze zarażenia. Oczywiście w Stanach były, w Teksasie, mamy, że w Madrycie są pierwsze zakażenia tym wirusem i tak dalej. To jest niekoniecznie ważna sprawa. Dlaczego nieważna? Bo to są pojedyncze wypadki i nawet chyba nie można specjalnie straszyć tym.
Natomiast próbują oczywiście straszyć, ale największy szmatławiec, przepraszam, że przytoczę tego szmatławca, wybaczcie mi, z Gazety Wyborczej. Jest oczywiście artykuł: „Superbakteria atakuje. Nie ma na nią lekarstwa.” Jest też dużo innych. Oczywiście pięć milionów będzie zabitych ludzi. Tutaj mam też informację, że niejaki Johannes Schmidt-Hannas z Instytutu Medycyny Tropikalnej Bernhard Nocht w Niemczech powiedział, że Ebola zabije pięć milionów. Ciekawe, jak to obliczył. Obliczył na zasadzie chyba statystyk i symulacji komputerowych. Jeżeli byłoby to takie proste, aby było wyznaczyć, jak się rozprzestrzeni epidemia, to bardzo proszę. Ale nikt tego nie jest w stanie powiedzieć. Szczególnie, że dzisiaj organizmy nasze są dużo bardziej uodpornione na jakiekolwiek zarazki, bo tak jak wiecie, dzisiaj dłużej żyjemy niż ludzie 100, 200, 1000 czy 10 000 lat temu, dzięki właśnie między innymi nauce, medycynie, która jest w odwrocie dzisiaj, bo teraz medycyna niszczy, chce niszczyć nasze zdrowie, a nie leczyć nas.
Ale jeszcze medycyna nawet kilkadziesiąt lat wstecz próbowała coś robić. Było dużo bardzo zacnych naukowców, lekarzy, którzy naprawdę chcieli leczyć. Tę przysięgę Hipokratesa składali rzetelnie. Natomiast dzisiaj składają pokłony i składają przysięgę Mamonie i Big Pharmie. Tak że to troszeczkę się zmieniło. Natomiast nie zmieniło się to, że wiedza, którą mamy, istnieje. Ta wiedza jest i ona nie zginie, bo mamy internet, nie ma cenzury i każdy mądry wie, jaki jest lek na Ebolę. Te informacje będą podane, ale nie teraz, bo chcę was troszeczkę potrzymać, bo troszkę tutaj przedłużyłem ten wstęp, ale to jest bardzo ważna sprawa o tej Eboli. Tak że niektórzy się tu boją. Pięć milionów zabitych, superbakteria atakuje, nie ma na nią lekarstwa i tak dalej, i tak dalej.
Inne bzdury, które są fałszem, bo jak najbardziej jest już lek znany, ale tylko oczywiście wśród teoretyków spisku. Absolutnie żaden mainstream wam o tym nie powie. Nie powie nikt. Ale dzisiaj o tym sobie powiemy, ale później. Teraz przejdę do tematu dzisiejszej audycji. A tematem dzisiejszej audycji jest globalistyczny megalit z USA. Fakty i mity dotyczące tego megalitu, bo troszkę pojawiło się nie tyle dezinformacji, co po prostu pewnych nieścisłości dotyczących tego megalitu. Megalit oczywiście pisany w cudzysłowie, bo nie ma w dzisiejszym świecie już miejsca na megality. Natomiast to było w okresie neolitu, jeszcze być może we wcześniejszych okresach nieznanych nauce były tego typu budowle tworzone, kromlechy jakieś tego typu, głazy. Tutaj dużo jest w Irlandii chociażby tego typu budowli.
Natomiast to jest jak najbardziej współczesny obiekt, który został stworzony w 1980 roku. Już zdradzę nazwę Georgia Guidestones, czyli megalit z Georgii. Nie wiem, tak można chyba przetłumaczyć. Czy tablice z Georgii? Może tak. Jak mówiłem, został ufundowany i stworzony w 1980 roku i Twórca i fundator tego pomnika, tego megality to był niejaki R. C. Christian. To jest R. C.
Christian, czyli chrześcijanin. Tak można przetłumaczyć. W 1979 roku on zatrudnił firmę kamieniarską Elberton Granite Finishing Company. Dosyć małą, nie za dużą firmę, ale ten projekt był największy w historii tej firmy. Do dzisiaj ona funkcjonuje. W '79 roku zatrudnił tą firmę, ona stworzyła je, w 1980 były gotowe i one po prostu stanęły. Nikt się za bardzo tym przez wiele lat nie interesował, bo to była wiedza dziwna. Nie dość, że dziwne to były kamienie, to miały treść wyrytą na bokach kamieni. Cztery kamienie, czyli na ośmiu ścianach tych kamieni były wyryte zdania. Zaraz do nich przejdziemy, bo to jest najważniejsze.
To jest clou dzisiejszej audycji tak naprawdę. Bo to, że coś takiego stanęło, to nie ma znaczenia. Każdy sobie może coś zrobić. Jest pomnik UFO w Emilcinie zrobiony przez Fundację Nautilus, całkiem nawet ładny pomnik UFO i nikt nie robi z tego żadnej afery. Natomiast tutaj dlaczego ludzie robią aferę w ramach tego tak zwanego amerykańskiego Stonehenge? On jest nazywany amerykańskim Stonehenge. Po części słusznie, bo są tam zawarte w tym pomniku także różne astronomiczne właściwości, które być może zaprojektował właśnie pan R. C. Christian, czy Robert Christian później się też przedstawiał. Być może ktoś inny po prostu pomagał panu Christianowi.
Pan Christian twierdzi, że jak najbardziej, że nie on sam, a wielu nas było. Także tutaj właśnie z tych własności astronomicznych taka najprostsza sprawa jest, że geograficznie są one tak ułożone, żeby wskazywać Gwiazdę Polarną, linię, po której w ciągu roku porusza się Słońce oraz oznaczać czas południa. Generalnie podpisani twórcy tego pomnika jako pomnika. No właśnie, czy to był pomnik? Wszystko jedno. „A small group of Americans who seek the age of reason”, czyli niewielka grupa Amerykanów, którzy dążą do epoki rozumu, rozumu, przyczyny, bo można tak przetłumaczyć to, ale chyba epoki rozumu to jest chyba dobre tłumaczenie. No i taka jest historia tego megality. Możecie dzwonić do audycji. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachosu.com. O, tutaj jest tłumaczenie Ivelliosa, lepsze wydaje mi się.
Tablice ze wskazówkami z Georgii. Dosłownie tłumacząc tak to by było właśnie. Tablice ze wskazówkami z Georgii. Guidestones właśnie. Guide. Prowadzić, wskazywać nam drogę, którą powinniśmy pójść wszyscy. Tak, zaraz przejdę jeszcze do omawiania oczywiście całości i co jest wyryte na tym megalicie. A z nami jest stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu, czy się słyszymy?
[22:27] - Już się wyciszam. Halo, jak mnie słychać?
[22:30] - Bardzo dobrze. Czy się słyszymy dobrze? No dziwnie, coś znowu jakieś problemy są widzę. Stały słuchaczu, czy się słyszymy?
[22:42] - Czy ja pana słyszę?
[22:44] - Tak.
[22:45] - Czyli wszystko jest okej.
[22:46] - Aha, słyszysz dobrze. Wyłącz radio jak możesz, bo płynie radio.
[22:50] - Już wyłączyłem.
[22:50] - Dobra, to się słyszymy teraz świetnie.
[22:53] - Czyli wszystko technicznie jest zakończone? Czy dobrze mnie słychać?
[22:58] - Tak, bardzo dobrze.
[23:00] - Dobrze, ja pana bardzo dobrze słyszę.
[23:02] - Od razu pytanie do ciebie, czy słyszałeś o tym megalicie właśnie z Georgii?
[23:07] - Tak, było w dwóch programach dokumentalnych.
[23:09] - O, proszę. Było w mainstreamie.
[23:11] - Tak, na History był program o spiskach i był właśnie ten megalit. Objechali go ładnie kamerą, przetłumaczyli większość napisów, co one mają oznaczać według twórców tego filmu dokumentalnego. Wszystko dokładnie zostało omówione, kiedy został zbudowany. Wcześniej wandale próbowali go niszczyć. Teraz są kamery i cały obraz jest cały czas transmitowany do najbliższego posterunku policji. Go pilnują, żeby go nie zniszczyli.
[23:38] - Tu muszę ci przerwać. Jest bardzo ciekawa sprawa, że te napisy, różne tam były. Wandale właśnie pisali tam różne rzeczy, ale jeden napis był bardzo szybko usunięty. Inne tam długo sobie wisiały te graffiti tak zwane. Jeden napis, że: „Fuck New World Order”, czyli wybaczcie, ale w oryginale było właśnie: „Pieprzyć nowy porządek świata”. I to szybko zostało usunięte. To znaczy, żeby tego nie było. To też jest dosyć symptomatyczne, bo ktoś to robi. To nie jest tak, że to po prostu państwo płaci, tylko są jakieś pieniądze na ten cel.
[24:19] - Ten brzydkie słowo pieprzyć usunęli.
[24:24] - Nie, to i NWO też usunęli. To nie ma nic wspólnego oczywiście z nowym porządkiem świata. To są jakieś dywagacje. Jakieś nowości.
[24:40] - Mogę teraz mówić, bo tylko tyle o tym monumencie, co w programie dokumentalnym widziałem, więcej nie widziałem. Ja innych informacji nie miałem. Teraz tylko ciekawostkę, co teraz leci cykl na Discovery Science o kosmosie leci. W czwartek było o egzoplanetach. Najnowsze dane z danych obserwacyjnych astronomowie podali z dokładnością do 95% w naszej galaktyce gwiazd i planet w ekosferze, czyli typu gwiazda jak nasze Słońce, o odległości takiej, że może być na planecie ciekła woda tak jak na Ziemi, jest 28%, czyli około dwóch milionów planet, które są wokół takiej typowo gwiazdy jak nasze Słońce. Tyle podali z dokładnością do 95%.
[25:40] - Skąd ta pewność? To też mnie fascynuje.
[25:42] - Z taką pewnością przeanalizowali obserwacje i trwają prace nad specjalnym teleskopem orbitalnym. On będzie za siedem lat umieszczony na orbicie, który będzie umożliwiał odebranie fotonów. Jak planeta przechodzi przed swoją gwiazdą, to światło swojej gwiazdy prześwieca przez atmosferę i na tyle ten teleskop będzie czuły, że będzie można zanalizować widmo tego światła, które przeniknie przez atmosferę planety i będzie można wykryć pewne związki, które sugerować mogą, że tam jakieś życie może być. Bo jak życie jest na planecie, to zmienia skład atmosfery. Tlen jest w naszej atmosferze i inne związki, że będzie można wykryć te związki. Mają nadzieję astronomowie, jak wybudują ten teleskop, że uda się po prostu zrobić takie zdjęcie.
[26:33] - No ciekawe.
[26:34] - Jeszcze jedną rzecz. Teraz się astronomowie zastanawiają, jak wykryć, bo też dużo jest planet typu Jowisz i one są niektóre blisko swoich gwiazd macierzystych. Czy wokół takich planet nie krążą księżyce wielkości Ziemi czy zbliżone do Ziemi, że tam też życie może być? I to na poważnie się zastanawiają, czy jeszcze więcej planet, na których mogłoby się rozwinąć życie. I całkowicie poważnie astronomowie zastanawiają się, czy jest na tych planetach życie inteligentne i jak je wykryć.
[27:06] - A z tymi dużymi planetami to była bardzo ciekawa sprawa, że odkrywają te duże oczywiście planety, które blisko krążą Słońca, bo je po prostu najłatwiej wykryć. O to chodzi. Ale naukowcy nie wywnioskowali z tego, że po prostu to mogą być rzadkie przypadki, tylko my po prostu je potrafimy wychwycić, a innych przypadków trudniej.
[27:29] - Teraz wykrywający planety wielkości Ziemi.
[27:32] - Ale też one chyba muszą być blisko, prawda? Dosyć blisko Słońca chyba, czy nie?
[27:35] - Nie, mówimy o odległości takiej, że będzie mogłaby na Ziemi być temperatura taka jak u nas na Ziemi, więc ani nie -200 stopni, ani idealnie na tyle co +40. Więc mówimy o planetach w ekosferze. I jeszcze jest drugi typ gwiazd, które świecą na czerwono. One bardzo słabo świecą, ale planety mogą być blisko i jest dwa razy więcej niż planet typu słonecznego gwiazd i wokół nich też mogą krążyć planety, na których może być życie. A tych gwiazd jest trzy razy więcej niż typu słonecznego. Czyli też kombinują, jak wykryć te planety. A je podobno można łatwiej wykryć niż słoneczne, bo one sobie świecą i mniej oślepiają teleskopy.
[28:24] - Jasne. Stały słuchaczu, czy coś o Eboli mówi w mainstreamie, w tych mediach?
[28:31] - U nas w Polsce tak się mówi, tylko podali, że ta pielęgniarka się zaraziła i jakie są przygotowania w Polsce w razie jak-
[28:39] - W Hiszpanii, prawda? W Hiszpanii to było.
[28:41] - W Hiszpanii co się zaraziła pielęgniarka i ją poszukiwali, bo nie podali, że jest chora. Jak była pierwszy raz w szpitalu, że się źle poczuła, to ją wysłali do domu. Potem jak się już bardziej źle poczuła, to ją przyjęli do szpitala, zrobili jej testy. Potem się nikt do niej do izolatki nie pokazywał. Ona wzięła telefon, sam wywiad był puszczony u nas w wiadomościach, tłumaczony na polski, że ona się dopiero dowiedziała, że jest chora. Nie, że jej lekarz powiedział, tylko się dowiedziała z internetu, że jest chora, że podali do publicznej wiadomości, a jej nie podali.
[29:21] - No tak, a czy podali jakieś panaceum na Ebolę?
[29:25] - Nie, powiedzieli, że prawdopodobnie szczepionka będzie w połowie przyszłego roku.
[29:31] - A musi być szczepionka koniecznie, tak? Nie może być coś innego.
[29:34] - Bo są prace jakby dwutorowo. Szczepionka i lek, bo jest surowica eksperymentalna, ale ją bardzo trudno wyprodukować, która leczy ludzi przed tą Ebolą, tych świeżo zarażonych, ale podali, że bardzo trudno ją wyprodukować. Tylko w niewielkich ilościach można wyprodukować. Nie można jej na masową skalę produkować, żeby dużo ludzi leczyć.
[30:00] - A ja mam już remedium bez szczepionki, bez różnych innych surowic i tak dalej, ale o tym będzie później. Teraz jeszcze-
[30:09] - Jeszcze się pojawił test kolejny tego biednego reaktora rosyjskiego, ale już są niedopowiedzenia, bo nie zrobili klasycznego testu, że zmierzyli faktyczną produkcję, tylko przy pomocy kamery na podczerwień. Zamiast mierzyć produkcję energii bezpośrednio, tak jak jest licznik ciepła na przykład w bloku, jak się zużycie ciepła liczy, ile blok pobrał na ogrzewanie, zrobić taki pomiar i wtedy by nie było żadnych „ale”, bo już się pojawiły „ale”, że ten pomiar nie jest zbyt dokładny, COP jest już mniejszy niż wcześniej podawali, czyli ilość energii pobranej na rozruch do ilości energii wyprodukowanej, COP się już zmniejszył tego reaktora w tym kolejnym badaniu. I zamiast zrobić ten test bezpośredni, czyli woda opływa reaktor, ile miernik wskaże wyprodukowanego ciepła. Więc już są zastrzeżenia i wysłałem link, gdzie ludzie wpisują na forum. Ktoś, kto siedzi tam, co się pojawi, to wpisuje coś świeżego.
[31:15] - Dobrze, super.
[31:16] - I jeszcze jedna rzecz. Unia wyłożyła 20 milionów euro na badanie nad fuzją klasyczną.
[31:27] - Ciepło.
[31:27] - Fuzją termosłoneczną.
[31:29] - To nie za duże chyba środki, 25 milionów.
[31:32] - Wysyłam linki do poczytania.
[31:33] - Ale zawsze coś.
[31:35] - Może pan ten link śledzić silnej fuzji na elektrodzie, bo tam ktoś wpisuje, co się tam nowego pojawi, a potem ludzie ten test rozdzielą na czworo i analizują, bo na tym forum siedzą.
[31:50] - Tak, jest, naukowców też trochę tam siedzi, także coś tam się dzieje.
[31:54] - To wysyłam linka przez Skype'a.
[31:56] - Dobrze, poproszę, przerzucę go.
[31:58] - I polecam te programy „Discover Science”, które lecą przez cały tydzień.
[32:05] - Tak jest.
[32:05] - Bo są bardzo ciekawe i są świeże, bardzo świeże dane z astronomii. Nawet pisze w info programu z 2014 roku, więc same gorące. O, jeszcze wyślę artykuł, co mówił szef radia na wózku, ten fizyk, co jeździ, że-
[32:24] - Stephen Hawking.
[32:24] - Mówił, że nie ma czarnych dziur, a on tylko zmienił koncepcję, że wokół czarnej dziury nie ma horyzontu zdarzeń, tego klasycznego horyzontu zdarzeń ani nie ma czarnych dziur. Czarna dziura wciąga, jak wciąga materię, tylko że nie ma horyzontu zdarzeń. Jeszcze wyślę linka, bo to jeszcze muszę dorzucić. Moment, zaraz będę pisał.
[32:43] - Dobrze, dzięki stały słuchaczu. Poproszę o linki i przerzucę je, także dzięki ci. To był stały słuchacz z porcją informacji z mediów. Ja niestety telewizora nie mam, nie oglądam. Oglądam w internecie czasami jakieś różne ciekawe rzeczy, bardziej spiskowe niż naukowe, ale kiedyś bardzo dużo naukowych czytałem, oglądałem rzeczy, także troszeczkę to się oczywiście zmienia, ale to można oczywiście zobaczyć, co jakiś czas sobie obejrzeć. Tutaj, jak o licznikach mówił stały słuchacz, czy tym pomiarze ciepła, mam akcję dla wszystkich, którzy mieszkają w Irlandii. Jutro, w sobotę, 11 października 2014 roku jest protest Right2Water o 14:00 będzie protest na Parnell Square, Garden of Remembrance, czyli to jest tak jakby Ogród Pamięci na Parnell Square. To wszyscy wiedzą, którzy mieszkają w Dublinie. Ale jak mieszkacie w Irlandii też warto przyjechać, bo myślę, że to jest akcja bardzo dobra przeciwko prywatyzacji wody, przeciwko właśnie wrzucaniu w tej chwili opłat za wodę. To w podatkach powinno wszystko być, tak jak było.
W Irlandii woda jest bardzo dostępna. Ja mam trochę ambiwalentne uczucia w stosunku do tej akcji. Pójdę jutro o tej godzinie. Postaram się być, 99%, że będę tym razem, bo wcześniej był po prostu daleko ten protest, to się nie udało mi niestety. Natomiast dzisiaj będzie dosyć blisko, mam kilkanaście kilometrów może, więc nie jest źle. I ambiwalentne w tym sensie, że po prostu firma Dublin Water, firma państwowa oczywiście, czyli wodociągi, one dodają w Irlandii fluor do wody i to w potwornych ilościach. To, co robią, to zbrodnia. I w tym sensie ta woda jest zatruta. Ja staram się jej nie pić, kupuję wodę. Można oczywiście stosować filtry, ale to jest, czy ja wiem, czy droższe kupowanie wody ze sklepu?
Też nie mamy gwarancji oczywiście, jak kupimy wodę ze sklepu, że nie będzie tego fluoru. Nie sprawdzałem tego, ale liczę, że jest jakaś szansa, że nie fluorują tak strasznie jak w kranie. Bo w kranie wprost, jest na stronach napisane właśnie w wodociągach, ile dają tego fluoru. Mówią: „Tak, fluorujemy, jest tyle i tyle dla dobra waszych zębów”. A Irlandczyków zęby wyglądają dużo gorzej niż moje. Moje nie wyglądają za dobrze, ale tutaj w Irlandii po prostu jest bardzo źle. Pomimo że ten fluor jest w wodzie, to nic nie daje, bo ludzie mają drogie usługi stomatologiczne. Umówmy się, co ten fluor da, jeśli ludzie nie myją zębów i zażerają się cukierkami czy czekoladą, czy takimi rzeczami z cukrem. To potwornie niszczy zęby i nie stać ich za bardzo też na usługi stomatologiczne, które są potwornie drogie tutaj w Irlandii. Ja nie korzystam tu w Irlandii, zawsze jeżdżę do Polski.
Wolę sobie kupić bilet i pojechać do Polski, bo jest to znacznie tańsze i uważam, że fachowcy w Polsce są lepsi jednak niż tutaj Irlandczycy. Ci najlepsi z Irlandii wyjeżdżają do Stanów, do Wielkiej Brytanii i tak dalej. Dobrze, ten protest to jest ważna sprawa. Zapomniałem o nim i teraz przypominam. Mam tutaj ulotkę. Czyli jeszcze raz: jutro w sobotę, 11 października o godzinie 14.00 na Parnell Square w Dublinie jest protest Right to Water przeciwko prywatyzacji, przeciwko naliczaniu usług za wodę. Muszę wam powiedzieć, że jestem trochę przerażony. Rozmawiałem dzisiaj ze znajomymi, w większości to imigranci, nie tylko oczywiście z Polski i 100% z tymi, z którymi rozmawiałem, mówi, że to nic nie da, że bezsensowne jest, bo to nic nie da. Ale mówią, że po prostu trzeba za wodę płacić, bo już nie ma wyjścia, bo to już jest przesądzone. Już zamontowane te liczniki, też pewnie smart meters.
Na szczęście nie w domach, tylko gdzieś tutaj przed domem były montowane. To tak po prostu niestety wygląda. Dobrze, wracamy do tematu audycji, czyli o megalicie ze Stanów Zjednoczonych, o którym dzisiaj rozmawiamy. Czyli Georgia Guidestones. Jeszcze raz sobie przypomnę, bo tutaj muszę to chyba zapisać. Tablice ze wskazówkami z Georgii. Z jakimi wskazówkami? Za chwilkę wam przeczytam, o jakie dokładnie wskazówki chodzi. Natomiast jeszcze trochę powiedziałbym o twórcy tego pomnika, o panie Robercie Christianie. Robert Christian, który właśnie był takim biznesmenem.
On miał około sześciu stóp. Nie wiem ile to jest, 1,80 m powiedzmy. Także wybaczcie mi, też do końca nie wiem, ile to jest sześć stóp. Raczej się w metrycznej skali obracam. Sześć stóp, łysawy, elegancko ubrany, z kapeluszem à la fedora, czyli ktoś troszkę podobny do nie wiem kogo. Trudno mi w tej chwili powiedzieć. O! Tu widzę, że być może podobny trochę do Jamesa Joyce'a. Też w kapeluszach zawsze chodził. Tutaj na moim plakacie ściennym właśnie widzę, tak od razu mi się skojarzyło.
Dobra, więc to był człowiek. Istniał na pewno, był widziany przez wielu ludzi, natomiast jego tożsamość jest tajemnicą. Prawdopodobnie wiedział o tym Wyatt Martin, bankier z Georgii, z tego miasteczka, w którym miał być zrobiony ten pomnik. Więc po prostu on być może znał, ale została podpisana umowa bez ujawnienia, tak zwana non-disclosure, czyli poufna pomiędzy nim a właśnie panem Wyattem Martinem i Christianem, tym Robertem Christianem, tak go nazwijmy. I do dzisiaj nie jest wiadome, kim on był. On wtedy miał około 70 lat w 1980 roku, także dzisiaj prawdopodobnie już nie żyje. To było prawie 35 lat temu, 35, 34 lata temu, więc miałby już ponad setkę, więc prawdopodobnie nie ma już go z nami. Zakłada się prawdopodobnie, że wziął sobie ten pseudonim ten pan, nazwijmy go, od Christiana Rosenkreutza. Christian Rosenkreutz to był twórca Zakonu Różokrzyżowców. Żył w XVII wieku.
Postać historyczna oczywiście. Zakon Różokrzyżowców, można powiedzieć, dał początek masonerii, tej profesjonalnej masonerii, jak najbardziej. Był kontynuatorem myśli templariuszy. Mogę się mylić oczywiście w tym, ale tyle co wiem ze spisków Polecam audycję Marcina Dachtery „Zakazana wiedza”. Tam było dużo więcej. Do znalezienia w radiu Na Fali. Można sobie posłuchać o templariuszach, także o krzyżowcach. Bardzo ciekawe informacje. Podejrzewa się, że być może on jest emisariuszem zakonu różokrzyżowców. Teoretycznie ten zakon nie istnieje, ale przebąkuje się, że jak najbardziej istnieje.
Jest zakon maltański, oficjalnie działa. Na przykład Rotary Club, które też mają ten specyficzny krzyż w swoich emblematach. Myślę, że zakon różokrzyżowców może istnieć jako bardziej utajony, czyli że na wyższych poziomach masonerii na przykład on działa, iluminatów być może też. Podejrzewa się, że ten pomnik, pan Robert Christian miał coś wspólnego z iluminatami. Nie ma na to żadnych dowodów. Nie wiemy, kim on był w ogóle. Mówimy o spiskach. Jest spisek, bo nie znamy jego tożsamości. Jest tylko pseudonim, ale możemy się o tym panu dużo dowiedzieć między wierszami. Dlaczego?
Bo nawet jeśli nie mamy zdjęcia tego pana, nie wiemy, jak wyglądał, znamy tylko z opisów, które wam przedstawiłem, to napisał książkę i podejrzewa się, że faktycznie to on napisał tą książkę albo przynajmniej dużo treści jest od niego. Jeżeli ktoś mu pomagał nawet, to dużo jest informacji, które mogą go zdradzić. Książka nazywa się „Common Sense Renewed”, czyli taki odnowiony zdrowy rozsądek. Nie wiem, czy to tak można przetłumaczyć. Common sense to taki właśnie zdrowy rozsądek. Trochę trudno przetłumaczyć na język polski, bo to jest wyrażenie bardzo znane w krajach anglosaskich. Tutaj w Irlandii też. Po prostu coś, co jest takim sensem, o którym nie trzeba mówić. Czyli na przykład, że dobrze jest pomagać sąsiadom, którzy są biedniejsi od nas. To jest taki właśnie common sense, że można na czerwonym przejść, ale na własne ryzyko.
Świetle, powiedzmy, że nie ma sensu za to karać. To jest taki common sense, ale na własne ryzyko to robisz i powinieneś ponosić wszelkie konsekwencje z tego tytułu. Jest dużo takich rzeczy, które można podciągnąć pod zdrowy rozsądek. I to tak jest jego książka nazwana. „Common Sense Renewed” nie została przetłumaczona na język polski. Chyba że się mylę, ale nie znalazłem jej w języku polskim. Jest w języku angielskim dostępna jako PDF. Niby wersja piracka, ale pan Christian nie żyje. Nie wiadomo kto to. Chyba nikt nie pilnuje jego praw autorskich, bo wydał w małym wydawnictwie, które wydało tą książkę, które nie miało praw autorskich.
Dlatego wydana została na zasadzie, że pan Christian zapłacił pieniądze, aby została wydana ta książka. Chyba 500. Nie, być może więcej. Kilka tysięcy sztuk tej książki. Ona została rozesłana wszystkim kongresmenom, senatorom w Stanach Zjednoczonych. I została też wysłana do ludzi wpływowych na świecie w latach 80. Były wznowienia. Chyba w roku 1990 było wydanie ostatnie. Można było kiedyś, jeszcze po 2000 roku kupić tą książkę bardzo tanio, nawet za 10. Ktoś sprzedał za 10 dolarów tą książkę.
Wyobraźcie sobie. Dzisiaj ta książka jest warta dużo więcej. 500 dolarów i wzwyż. Nawet ktoś sprzedaje tą książkę za 7 500 dolarów. Raczej za tyle to pewnie nikt nie kupi, ale kto wie. Nie została wznowiona, ale tak jak mówiłem, PDF-a możecie znaleźć, czyli R.C. Christian. Będą linki podane. Myślę, że teraz i tak nie zdążycie jej przeczytać, ale jak wpiszecie „Common Sense Renewed”, to znajdziecie właśnie tą pozycję. On pisze w niej też między innymi, że reprezentuje grupę osób, która stworzyła między innymi ten monument.
I ta książka też jest jakby wizją czy też epitafium. Chociaż można powiedzieć, bo ci ludzie być może już nie żyją, więc takim ich epitafium. W każdym razie wiecie, o co chodzi, że jest ich motywem działania czy też tym, co by chcieli, aby było. Główna rzecz, która bije od razu z tej książki też między innymi to jest eugenika oraz informacje, że jest za dużo osób na Ziemi w tym momencie. Wtedy to nie było sześć miliardów, tylko pięć i pół miliarda. Dużo mniejsze liczby. Dzisiaj mamy ponad siedem miliardów. On o tym mówił, że jest za dużo osób. Cały czas powtarzał za Klubem Rzymskim być może, że jest nas za dużo. A najśmieszniejsze, to jest taka dygresja, że ci politycy eugenicy, którzy uważają, że jest nas za dużo, czyli Bill Gates, Ted Turner, czyli oficjalnie najbogatsi ludzie świata.
Ted Turner to miliarder. Ma 40 lub 50 miliardów. Ted Turner, potentat medialny, ma pięcioro dzieci i cały czas mówi, że powinno być mniej ludzi, bo przez to jest globalne ocieplenie, że jest za dużo ludzi, za dużo żremy, za dużo konsumujemy. Tylko podejrzewam, że jego dzieci i on konsumuje za tysiące czy dziesiątki tysięcy ludzi. Loty prywatnymi samolotami i tak dalej. Jego konsumpcja w porównaniu do Afrykanów to jest jeden do miliona. Może przesadzam, ale po prostu kosmiczna różnica. Tak samo Bill Gates, gdzie on zamiast zwykłych okien sobie wstawił wyświetlacze. Po prostu chory psychicznie człowiek. Jak można być takim bardzo za ludźmi, za planetą, za wszystkim, a nie podziwiać tego, co ma za oknem, tylko woli sobie wyświetlać coś na ekranach monitora.
Po prostu jest nienormalny. Psychopata największej maści. I ci ludzie oczywiście są wielodzietni, rozmnożyli się gremialnie i tylko mówią, że zwykłe bydło, w rozumieniu ludzie, ma się nie rozmnażać. To są tacy ludzie na poziomie. Hipokryzja od nich bije tak wielka, że ja nie wiem, jak mogą to pogodzić. Jeszcze potem , czyli ludźmi, którzy dążą do samozagłady, nawet nieświadomie, bo nie mają nawet świadomości tego, że dążą do swojej samozagłady. Bill Gates się cieszy i widzi: „No tak, przychodzą. Ja mówię wprost, że chcę ich wymordować. Oni mi klaszczą, jeszcze się cieszą i tak dalej.” Po prostu żyć nie umierać. Zaraz dojdziemy do tego.
Także dużo jest informacji bardzo ciekawych od pana Roberta Christiana, które świadczą o tym, że być może on jest botanikiem, bo te informacje są jakby orientował się w dendrologii chociażby i to jest wskazówka, że powinien znać się na tym i być może jest człowiekiem, który coś z ogrodnictwem miał wspólnego. Kto wie, ale może coś być na rzeczy. Wydano na ten projekt kilkaset tysięcy dolarów. Dzisiaj to by były prawdopodobnie miliony w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze. Może milion dolarów, może więcej. Dokładnie trzeba by przeliczyć, ale kilkaset tysięcy dolarów wtedy kosztował ten projekt. Także niemałe pieniądze. To nie był żart. To nie był zrobiony ten pomnik dla żartu, że ktoś sobie zakpił z ludzi. Tak niektórzy próbowali to przekładać, że tak to było.
Nie. To wyraźnie widać, że to było zamówione, w jakimś celu zrobione. Jak mówię, to było w roku 1980, kiedy jeszcze nie było wiadomo wielu rzeczy, co i jak z nowym porządkiem świata. Nie był w ogóle proklamowany nowy porządek świata. Dopiero na początku lat 90. zrobił to George Bush senior. Były oszczerstwa, że Elberton Granite Finishing Company, szef tej firmy kamieniarskiej przypisywał sobie, że to jego dzieło, że to on wszystko zrobił. Oczywiście on wykuł, on pracę kamieniarską zrobił, ale to była praca rzemieślnicza. On miał projekt cały gotowy do zrobienia, nie to, że on zrobił. Do dzisiaj nawet próbują sobie to przypisać, bo to jest ich największa praca, największa rzecz, którą robili i się tym chwalą na całe Stany Zjednoczone.
To nie ma wiele wspólnego, tylko tyle ma wspólnego, że faktycznie zrobili ten projekt. Ale to tak samo mamy jakiś budynek, chociażby w London City, budynek chyba Citibanku czy Lloyds, nie wiem dokładnie który, na którym stoi piramidka na samym dachu. Mamy piramidkę czarną. I to nie jest tak, że człowiek, który wykonywał ten budynek, projektant zaprojektował. Nie. Tę piramidkę wymyślili ludzie, którzy są właścicielami tego budynku, którzy stoją za inwestycją. I tak samo z tym projektem. To nie pan Elberton Granite Finishing Company, szef tej firmy wymyślił, co znalazło się na tych tablicach. Także to jest też taka dezinformacja, o której też trzeba mówić. Po prostu ludzie, którzy chcą być sławni, gdzieś tam pięć minut sławy zebrać, ale to widać od razu, że nie udało im się.
To oczywiście są kamienie granitowe, tak jak firma Granite jest tej firmy z Elberton wprost w nazwie jest informacja. Waży w sumie 107 ton. Także zobaczcie, to nie jest takie hop siup, żeby te 107 ton nawieźć, zrobić, ułożyć dobrze. Koszt tego był duży. Granit jest drogi. Myślę, że największy koszt był granitu, wycięcia, obróbki i sam koszt granitu w tej cenie. Bo położenie nie było aż tak drogie. Ale 20-tonowe bloki to chyba też nie takie tanie. Nie orientuję się, ile operacje na 20-tonowych blokach kosztują. To na pewno wszystko powoduje, że mamy cenę taką, a nie inną.
To tyle o panie Christianie, bo dużo o nim nie wiadomo. Warto przeczytać. Uważam, że ten gość jest psychopatą. Z tej książki wynika to. Inaczej może. Może nie wprost psychopatą, że ma psychopatyczne, tylko już wykształcił się na psychopatę. O, tak powiem. Czyli ludzi, którzy chcą zarządzać innymi, którzy chcą być w centrum uwagi, którzy chcą odgrywać kogoś ważnego, kogoś, kto chce, jak to się mówi, po trupach do celu dążyć. I to świadczy też jedno o tym, po prostu jeden fakt, że psychopaci mają świadomość tego, że czynią zło, że chcą źle dla innych ludzi i dlatego najczęściej chcą zachować anonimowość. Tak robią dyrektorzy banków.
Tak robią globaliści najwięksi, Rothschildowie, Rockefellerowie. Rzadko gdzieś się pokazują. Nie trąbią wszędzie, nie są na języczkach uwagi u nikogo, w żadnych mediach. Cicho sza. Niektórzy psychopaci lubują się w mediach, ale też stronią trochę od mediów, jak Gates, jak Ted Turner, jak inni. Teraz już rzadziej występują, bo już widzą, że jest internet i są źle odbierani. I ci psychopaci już jednak troszkę stopują. Natomiast mądrzejsi psychopaci w ogóle się nie ujawniali nigdy, nie chcieli się pokazywać. On wystąpił pod pseudonimem. Dlaczego?
Bo wie, że to nie jest dobra rzecz, którą chce robić. Mogą być inne wytłumaczenia. Ja też występuję pod pseudonimem, ale każdy człowiek o inteligencji 90 i wzwyż, wchodząc na stronę teoriachosu.com znajdzie moje prawdziwe dane. Gwarantuję wam. W tej chwili, jak wejdziecie teoriachosu.com znajdziecie moje dane. Ale to trzeba troszkę poszukać. To jest zadanie. Więc absolutnie nie ukrywam się. Kto chce, to wie. Natomiast ten pan nie pokazał żadnej swojej fotki, pokazania, że tak, to my zrobiliśmy.
Na przykład Fundacja Nautilus zrobiła ten pomnik UFO. Jest. Jest jakiś pomnik Żołnierzy Wyklętych. Zrobili. Wiemy, kto za tym stał, kto zrobił. Wszyscy się ujawniają, kto to robi. Dlaczego? Bo to są dobre rzeczy. Można się z tego śmiać, z pomnika UFO, z pomnika Żołnierzy Wyklętych. À propos, jeszcze przepraszam, dygresja bardzo ważna.
Zatrzymano do psychuszki kolejną osobę, bo mówiłem o tym w zeszłym tygodniu, że zatrzymano panią Marię. Panią Marię, dokładnie tu już wam mówię, bo mam tą informację. Marii Ziemiańską zatrzymano do psychiatryka, do psychuszki. Teraz zamknięto, wyobraźcie sobie, 96-letniego Żołnierza Wyklętego, który był w katowniach ubeckich i nie może się doczekać sprawiedliwego wyroku na nijakim Krwawym Marianie z UUB, Urzędu Bezpieczeństwa komunistycznego aparatu władzy PRL. I zaczął aktywnie działać, żeby to albo przyspieszyć, albo coś zrobić. Nic wielkiego nie zrobił. Po prostu okazał sądowi brak zrozumienia, czy jak to się mówi, brak szacunku dla sądu okazał. A że sąd jaki szacunek okazuje? Wyobraźcie sobie, do psychuszki go zamknęli. 96-letniego człowieka, bohatera Polaka, który walczył z systemem opresji, zamknięto do psychuszki.
Tak się dzisiaj robi. Wracając do sprawy Georgie Guidestones, tych megalitów największych w Stanach Zjednoczonych. To jest właśnie ta sprawa. Przepraszam, gdzieś mi wypadło, o czym mówiłem. Zaraz sobie przypomnę. Wielkość była na pisach. Aha, że jest anonimowy, prawda? Nie podał nic, informacji. Grupa osób jakaś tajemnicza. Dlaczego uważam, że to nie była żadna sekta religijna?
Tak się pojawiają, że to po prostu jakaś sekta religijna, bo sekta religijna trąbi o tym, mówi. Na przykład Ron Hubbard od scjentologów. Dobrze mówię? Scjentologów? Tak, scjentologów. Trąbił o tym, że zakłada tą sektę, religię nową i tak dalej. To wszystko wiemy. Mesjaszem został już sam Hubbard i tak dalej. To wszystko było jasne. Mormoni to samo.
Wszystko wiadomo, kto założył, co i jak. Nie ukrywają się. Nie mówią, że nie jestem Mormonem. Nie ukrywają swoich nazwisk. Natomiast tutaj kto tak robi? Kto w taki sposób postępuje? Są takie organizacje i to są organizacje najczęściej tajne à la masoni, Iluminaci, Różokrzyżowcy, Zakon Maltański, Klub Rotariański, Skull and Bones i tak dalej. Tych organizacji jest trochę. Różne masonerie. Samych masonerii jest chyba kilkanaście już dzisiaj.
Jest tego po prostu cała masa. B'nai B'rith, ta organizacja żydowska, chociażby masoneria żydowska. Mniejsza z tym. Jest dużo, można sobie zobaczyć, poczytać o tym i to świadczy o tym, że ten człowiek wie, że to jest zło, co chce robić. Jest to złe po prostu. I to świadczy o tym, że jest psychopatą, bo normalny człowiek by po prostu tego nie robił. Powiedziałby: „Zaraz, jest to złe, przestaję to robić”. Albo jeżeli tak, to mieć swój honor i robić jak Hitler. Jestem zły, chcę robić zło. Gdzie on nie uważał tego za zło może, ale pod swoim nazwiskiem wszystko robił.
Adolf Hitler, Himmler i inni zbrodniarze robili to pod własnym nazwiskiem, otwarcie i mówili o tym. Mówili o rozwiązaniu kwestii żydowskiej, o obozach zagłady i tak dalej. Tak jak Himmler na przykład. To są rzeczy, które świadczą o tym. Ja nie mówię, że to nie byli zbrodniarze i nie byli psychopatami w jakimś sensie. Być może tak, ale byli na tyle silni i na tyle pokazać chcieli, że tak, to oni robią i tak dalej. Masoni być może tak samo by robili, gdyby mieli tą władzę, ale na razie oni się boją, bo są tak marni, tak słabiutcy, że muszą anonimowo występować. Natomiast Hitler nigdy anonimowo nie występował. Zawsze Hitler pod swoim nazwiskiem nawet robił rewolty jakieś. Co on tam robił?
Po pierwszej wojnie światowej z komunistami walczył i tak dalej. W więzieniu siedział przecież jeszcze w latach 20. Jest z nami Mateusz. Witaj Mateuszu.
[01:03:03] - No cześć Piotr. Słuchasz mnie fajnie?
[01:03:04] - Bardzo słabo ciebie słyszę. Podgłośnię ciebie.
[01:03:07] - A, dobra.
[01:03:08] - Troszkę podgłośniłem, ale jakbyś mógł troszkę u siebie jeszcze głośniej.
[01:03:12] - Okej. Dwa sekundka.
[01:03:14] - Dobra, bo jesteś na maksa.
[01:03:17] - Dobra. Słychać mnie coś lepiej?
[01:03:19] - Słabo, ale jakoś dam radę może.
[01:03:22] - Dobra, to dwie sprawy tak na szybko. Pierwsza sprawa witamina D3. Dzięki tobie kupiłem. Muszę ci powiedzieć w tabletkach. I całkiem fajnie. Muszę ci powiedzieć pół roku biorę. I naprawdę odporność super. Muszę ci powiedzieć wszystko elegancko śmiga. To jest pierwsza sprawa. Polecam.
A druga sprawa tutaj coś mówiłeś o „Gazecie Wyborczej”, o polskich mediach ogólnie. I muszę ci powiedzieć dwie fajne gazety ostatnio tutaj w Polsce są do kupienia. Pierwsza „Gazeta Warszawska”. Muszę ci powiedzieć, tutaj ostatnio był taki dodatek do tej gazety o iluminatach. Aż się sam zdziwiłem.
[01:04:03] - „Gazeta Warszawska”? Co to za gazeta? Możesz przybliżyć? Pierwsze raz słyszę.
[01:04:07] - Ogólnopolskie wydanie. Właśnie taka dosyć niszowa gazeta, ale muszę ci powiedzieć, tutaj dosyć prężnie to działa. Taka ogólnopolityczna gazeta narodowców, Ruchu Narodowego, ale naprawdę widać, że są dosyć niezależni. Wiadomo, że tutaj sprawy 11 września, tutaj nie będą. Wiadomo, że są po stronie mainstreamu. Nikt tutaj nie napisze prawdy.
[01:04:41] - Nieważne kto mówi, tylko co mówi. To jest ważniejsze, co się mówi, prawda?
[01:04:46] - Tak, ale jest tutaj widoczna różnica. Nie ma tutaj już kompletnej propagandy. A drugie pismo „Polska Niepodległa”. Może słyszałeś?
[01:05:03] - Nie słyszałem. Też narodowców? Prawie tak.
[01:05:07] - No i tutaj teraz od paru miesięcy na rynku. To jest chyba to samo nawet wydawnictwo, ale naprawdę fajnie się czyta.
[01:05:16] - A gdzie to można kupić? W kiosku normalnie?
[01:05:18] - W każdym kiosku Ruchu w Polsce. Powiesz tutaj pani w kiosku, ona zostawi, nie ma żadnego problemu. Także polecam. Można naprawdę fajnie poczytać sobie. Są dwie nieliczne gazety w Polsce, które mogę polecić tutaj. I to w sumie tyle.
[01:05:36] - Aha. Dobrze. Dzięki ci za Mateuszu za ten telefon.
[01:05:41] - Hej.
[01:05:41] - Dzięki. Hej. Troszkę było słabo słychać Mateusza, ale mam nadzieję, że słyszeliście. Starałem się już na maksa podgłośnić go, ale nadal było słabo. W każdym razie myślę, że jak sobie będziecie odsłuchiwali potem mp3, to zawsze można sobie u siebie jeszcze podgłośnić na maksa. Gdzieś tam są jakieś bajery do tego i wtedy myślę, że usłyszycie. Ja usłyszałem, więc myślę, że chyba wy też, bo mam taką samą jakość teraz jak i wy. Okej, wracając do pana Roberta Chrischiana. Ktoś, kto mówi, że jest za dużo osób na Ziemi, powinien zawsze zaczynać od siebie. Mówi, że za dużo osób, to po pierwsze sam nie powinien mieć dzieci.
A co najwyżej jedno dziecko, nie więcej niż jedno dziecko. Czyli tak zwane one child policy, jak w Chinach to zrobili. I to jest marzenie Teda Turnera. Tam jest starcie Teda Turnera i Luka Rutkowskiego, o którym wam wspominałem wiele razy. Też w zeszłym tygodniu o nim mówiłem. I on zawsze zaczepia tych globalistów i tak dalej. I tam się właśnie śmiał z Teda Turnera. Turner na tyle tępy był, że nie wyłapał ironii Luka Rutkowskiego, że właśnie one child policy, jak sam Ted Turner ma piątkę. Tak to wygląda. Od siebie powinien zacząć.
Nie wiem, jak w przypadku Roberta Christiania to było, bo być może nie miał dzieci. Kto wie? Może akurat zupełnie to było inaczej w jego przypadku. To właśnie te fakty o tym, że za dużo osób, że wrzucanie new age'u, tych newage'owych spraw, duchowości, że Ziemia jest naszą planetą żyjącą i tak dalej. Jasne, żyjącą. Jest tu dużo żyjących istot i my też jesteśmy jednymi z tych istot. I to ma sens — dbanie o Ziemię, ale nie ma sensu powracanie do epoki kamienia łupanego. Bo ci globaliści, którzy chcą zmniejszyć liczbę ludności na Ziemi, oni nie chcą dobra planety. Oni chcą eksploatować ją jeszcze bardziej, tylko dla siebie. Dzisiaj te hasełka mówią Agenda 21.
Każdy 20 metrów kwadratowych dla siebie powinien mieć i nie więcej. 21. Jakiś burżuj 25 niech ma metrów kwadratowych. Rodzina max 50 metrów i nie więcej. Najlepiej w bloku jakimś 10-, 20-piętrowym, czyli tak jak w Chinach mieszkają. To jest ideał oczywiście. Nie mówiąc, w jakich mieszkaniach mieszkają ci globaliści, którzy chcą tę politykę wprowadzać. Oni mają 1000, 5000 metrów, 2000 metrów kwadratowych plus do tego jeszcze 10 innych domów i tak dalej. Tak to wygląda. Są to chorzy ludzie.
Nie wiem, czy psychopatę można nazwać chorym człowiekiem, ale to faktycznie są tacy ludzie. Kiedyś zadzwonił Pichont do audycji. Polecam audycje Pichonta od razu. Teraz naukę angielskiego chyba można zobaczyć w jego videocastach. Polecam. Bardzo fajnie się tego słucha. Sam się dowiaduję czasami nowych rzeczy, bo nie wszystko znam, muszę powiedzieć. Są tacy ludzie, którzy dążą do własnego celu, do własnego chorego celu, aby zaspokoić to, co sobie ubzdurali w głowie. Po trupach. Nieważne dla nich jest.
Po prostu nie odczuwają emocji innych ludzi. To powoduje, że dla nich najważniejszy jest rozum. On też cały czas podkreśla to pan Robert Christian o rozumie, że rozum jest najważniejszy. Nie, rozum jest jedną z ważnych rzeczy. To nie jest najważniejsze. Jeżelibyśmy rozumem się kierowali, to człowiek by się faktycznie niekoniecznie rozmnażał. Nie wiem, bo jest to nielogiczne, żeby się rozmnażać, bo dzieci nas kosztują, musimy je utrzymywać i tak dalej, i nie jest rozumowe. Chyba że w rozumieniu Korvina-Mikke, który postuluje, że nie będzie emerytur i wtedy trzeba mieć dzieci, bo dzieci będą utrzymywały osoby starsze. Jak będziemy już na emeryturze, to nie będziemy mieli oczywiście emerytury, ale nas dzieci utrzymają nasze. Jeżeli dobrze wychowamy, bo jak nie, to oleją nas kompletnie.
I to wtedy może ma jakiś rozumowy sens. Natomiast dzisiaj, gdzie mamy emerytury, że każdy może milionerem zostać, wtedy łatwiej zostać tym milionerem bez dzieci niż z dziećmi. Chociaż nie wiem, może się mylę. Dzieci raczej później się ma. Jak już się zarobi te pierwsze większe pieniądze, to wtedy może jest sens. Dlatego uważam, że są te rzeczy jak miłość, jak uczucia wyższe, które są ponad rozumem. Nie da się zmierzyć miłości do kogoś. Nie da się nadziei na przykład, jakichś jeszcze innych różnych uczuć oprócz miłości mieć jeszcze. Chociażby taką rzecz, która jest poza rozumem, jest kreatywność. To też trudno wyłapać rozumowo.
I wiele innych cech. Tak to po prostu jest. Nie wszystko rozumem możemy wyłapać. Co jeszcze istotniejsze, że są ludzie inni. Nie mówię o kosmitach, ale na przykład niepełnosprawni umysłowo. Są ludzie, którzy są niepełnosprawni ruchowo i tak dalej. Czy ich należy odrzucać przez to? Pan Robert Christian uważa, z tej książki wynika, że to są ludzie, jak Hitler mówił, do spalenia w komorach gazowych. Tego wprost nie powiedział w tej książce, ale z tego jednak to wypływa. Ta eugenika, że wszyscy mają być piękni, zdrowi, silni i w ogóle najlepsi, a reszta to do piachu i ze skały zrzucać jak wsparcie.
Powinniśmy się czymś różnić od zwierząt, żeby tak nie funkcjonować. A są zwierzęta wyższe jak słonie czy delfiny, gdzie też o słabsze osobniki dbają w jakiś sposób. Nie są zabijane. To nie są jakieś prymitywne zwierzęta jak pszczoły czy jakieś inne owady, ryby może, gdzie takie osobniki są usuwane. Czy ptaki chociażby też. Ma to sens w przyrodzie oczywiście do przetrwania. Natomiast jeżeli już jesteśmy na poziomie nas, ludzi, na tyle rozwinęliśmy się intelektualnie, na tyle rozwinęliśmy się duchowo, że powinniśmy dbać o wszystkich. Nie tylko o siebie, nie tylko o swoją rodzinę. Oczywiście o siebie, rodzinę na pierwszym planie, ale jeżeli mamy już zaspokojone swoje potrzeby, mamy pieniądze, które nam wystarczają na przeżycie, mamy nawet nadwyżki, to powinniśmy pomagać innym ludziom, których widzimy w jakichś problemach. Z tej książki w ogóle to nie wynika.
To jest po prostu, że tylko trzeba pielęgnować piękno i tak dalej. Piękno, jak ktoś mówi, estetykę i różne rzeczy, które się podobają, bo przecież różne są kanony piękna. Nie można wszystkiego rozumem objąć. Każdy ma inne jakieś pojęcia. Mówię o pięknie, o naturze. Jedni lubią naturę taką, inni inną. W tym sensie, bo natura się też zmienia, prawda? Jedni wolą ryby, drudzy jakieś inne zwierzątka, inni owady i tak dalej. Niektórzy lubią rośliny. Zwierząt nie lubią, lubią rośliny.
Niektórzy nie przepadają za roślinami, a bardziej w stronę zwierząt. Niektórzy w ogóle nie lubią. Różne są podejścia do tego wszystkiego. Nie można wszystkiego wymierzyć, do linijki wszystkich dopasować. To jest chore, to jest nienormalne. I ten pan chce wszystko do linijki dostosować, żeby wszystko było policzalne, rozumem obejmowalne. To nie jest dobre, zdrowe podejście. Także uważam, że ten pan nie wiem, czy się urodził psychopatą, ale na pewno został psychopatą, więc to wystarczy. Stwierdzenie, że ten człowiek ma coś wspólnego z tymi grupami tajemnymi. Ja nie powiem na 100%, bo nie mam takiej wiedzy, że to na 100% było, ale jest bardzo prawdopodobne.
Właśnie stąd. Kolejną sprawą to jest ostatnio, wyobraźcie sobie... Może nie, to na koniec zostawię te sprawy. A teraz przejdę do omówienia tych dziesięciu przykazań. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, czy wiecie, że na tym pomniku, monumencie z Georgii wyryto 10 takich wyznaczników, w jakim kierunku powinniśmy iść. Przykazań. To jest taka trochę alegoria do dziesięciu przykazań Bożych, które zesłał Bóg narodowi żydowskiemu. I tak właśnie popróbowała grupa na czele z Robertem Christianem umieścić i stwierdzić, że tak powinno być, że one są po prostu ważne, aby cywilizacja się rozwijała i byśmy my się rozwijali. Podejrzewam, że od najważniejszego do najmniej ważnego te wyznaczniki są skierowane. Mogę się mylić.
Może to po prostu przypadkowo zostało umieszczone, ale myślę, że jednak tak. Bo tak jak w Dekalogu te pierwsze trzy przykazania, które dotyczyły Boga, relacji Bóg-człowiek były najważniejsze. Te trzy, a później siedem następnych prawie tak samo ważne, ale troszkę mniej. Te w stosunku do Boga były najważniejsze i być może tak samo tutaj te trzy pierwsze były najważniejsze. Trudno powiedzieć, jak było, ale widzimy na pewno, że jest jakiś punkt zbieżny z Dekalogiem. Co jeszcze ciekawe, bo mamy przecież osiem ścian, na których można wyryć coś, więc nie wyryto na jednej ścianie w języku angielskim, jak można było się spodziewać, tylko wyryto w ośmiu językach. I to też nie najpopularniejszych językach. To znaczy nie zawsze najpopularniejszych językach. W popularnych owszem, ale nie najpopularniejszych językach. Niektóre przynajmniej nie są najpopularniejsze.
Co ciekawe, języki te to między innymi angielski, jak już wspominałem, hiszpański, suahili, hindu, hebrajski, arabski, chiński, rosyjski. Może nie wszystkie języki znacie, skąd one pochodzą. Angielski i hiszpański to chyba jest jasna sprawa. Hebrajski. Tu może nie każdy wie, ale to jest język Żydów rodem z Izraela. Język arabski, chiński, rosyjski też chyba powinien być jasny. Natomiast hindu to oczywiście język w Indiach, natomiast jest bardzo dużo dialektów, bardzo dużo różnych innych języków. Mam znajomych Hindusów i z nimi rozmawiam. Także tam naprawdę jest mnóstwo języków, tak jak w Europie. I też jeden z drugim się nie rozumie, ale po angielsku starają się ze sobą rozmawiać, bo po prostu nie znają tych dialektów.
Południe z północą nie może się dogadać w Indiach. Tak myślimy, że wszyscy Hindusi, ten miliard trzysta czy czterysta, czy może już teraz więcej tysięcy Hindusów, że się dogadują ze sobą. Nie, to tak nie działa. Tam dużo jest dialektów i dużo języków ogólnie zupełnie innych. Natomiast jest punjabi, jest hindu i wiele innych. Ostatnio rozmawiałem o tym z nimi. On mi wymienia różne nazwy, ale naprawdę zapamiętać je było trudno, bo to zupełnie inna wymowa jest. Jak oni rozmawiają, to zresztą śmiesznie słychać. Bardzo szybki język, jak z karabinu maszynowego by strzelali. Język suahili.
Co ciekawe, to jest język z rodziny bantu używany w Afryce Środkowej i Wschodniej, w Kenii, Tanzanii, Demokratycznej Republice Konga i Ugandy. To mój znajomy podejrzewam, że zna suahili. Język ojczysty dla około 800 tysięcy ludzi, czyli nie jest bardzo popularny. Także to jest też ciekawa sprawa. Ale hebrajski też się znalazł. Od razu już niektórzy mogą pomyśleć, że wiemy, skąd to pochodzi, spisek żydowski i tak dalej. Niekoniecznie tak musi być. Natomiast najwyraźniej widać, że jakieś odniesienia do hebrajskiego były. Polskiego na przykład nie było. To antypolskie wystąpienia widać wyraźnie.
I że jednak Żydzi są wpływowi na świecie. Niektórzy ludzie się obrażają na to, jak się nawet twierdzi, że język hebrajski czy Żydzi ogólnie są bardzo wpływowym narodem na świecie. To jest fakt. To jest fakt jak to, że dwa plus dwa równa się cztery. To jest bardzo wpływowy naród. Nie mówię, że bezpośrednio ludzie, którzy mieszkają w Izraelu, ale o korzeniach żydowskich. To jest jeden z najbardziej wpływowych narodów świata. Tak po prostu jest i tego się nie zmieni, bo dbają o swoją historię i swój naród. Dzięki temu mogą tworzyć dalszą historię swojego narodu. Tak to po prostu wygląda.
Pomimo że został bardzo ostro przetrzebiony przez II wojnę światową, przede wszystkim przez Hitlera i nazistów niemieckich, ale też Włosi mieli na sumieniu trochę i Chorwaci i Ukraińcy też. Franco też. Niby w Irlandii nawet. Mniejsza z tym. Dobra, temat języków zakończony. A co jest wyryte na tych tablicach? Bo to jest najważniejsze, prawda? Przypomnę, że możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32. Skype teoriachosu.com.
Audycja Teoria CHOSU o spiskach, rzeczach niewjaśnionych. Dzisiaj rozmawiamy o megalicie ze Stanów Zjednoczonych. Fakty i mity. Megalit z Georgii, Georgia Guidestones, czyli jak można tutaj stwierdzić tablice ze wskazówkami z Georgii. Tablice, właściwie monumenty 20-tonowe. Ładna mi tablica 20-tonowa. Przecież to na sześć metrów w górę. Szerokość nie wiem, ile miała, półtora chyba metra. No dobrze. To co jest na nich?
Będę czytał może w języku angielskim, żeby nie było, że coś przeinaczam, że gdzieś oszukuję. Będę czytał na początku w języku angielskim, a później będę czytał tłumaczenie. Pierwsze Maintain humanity under 500 million in perpetual balance with nature. Można to przetłumaczyć: utrzymuj liczbę ludzi poniżej. To jest ważne, bo w Polsce wszyscy przeinaczają kompletnie. Poniżej. Słowo jest ważne. Poniżej 500 milionów ludzi w stanie stałej równowagi z naturą. Niektórzy przyklasną. Bardzo dobrze, za dużo ludzi mamy na świecie i tak dalej.
Tylko najgorzej, jak nie będą w tych 500 milionach. Nie wiem. Można powiedzieć, że mają wtedy pecha. Dobrze, to jest pierwsze. Drugie: guide reproduction wisely, improving fitness and diversity. Można to przetłumaczyć tak: kieruj prokreacją mądrze, poprawiając przydatność i różnorodność. Unite humanity with a living new language. Zjednocz ludzkość wokół nowego, żywego języka. Pewnie angielskiego. Do tego dojdziemy.
Czwarte: rule passion, faith, tradition, and all things with tempered reason. Zarządzaj pasją, wiarą, tradycją i wszystkimi rzeczami z pozycji opanowanego rozumu. Five: protect people and nations with fair laws and just courts. Chroń ludzi i narody uczciwym prawem i sprawiedliwymi sądami. Six: let all nations rule internally, resolving external disputes in a world court. Pozwól wszystkim narodom rządzić samym sobie, zaś spory zewnętrzne niech będą rozwiązywane przez międzynarodowy i ogólnoświatowy sąd. Seven: avoid petty laws and useless officials. Unikaj małostkowych przepisów i niepotrzebnych urzędników. Number eight: balance personal rights with social duties. Zbalansuj prawa jednostki z jej obowiązkami społecznymi.
Nine: prize truth, beauty, love, seeking harmony with the infinite. Nagradzaj prawdę, piękno, miłość, szukając harmonii z nieskończonością. And last, ten: be not a cancer on the Earth. Leave room for nature. Leave room for nature. Dwukrotnie powtórzone. Nie bądź rakiem dla Ziemi. Zostaw miejsce dla natury. Zostaw miejsce dla natury. To jest właśnie 10 przykazań z tablic z Georgii.
Większość mówi, że tylko jedno jest negatywne, reszta jest pozytywna. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Uważam, że większość jest negatywna i to bardzo. Dlaczego? Bo większość wymaga, aby nas wziąć pod but. Większość z tych rzeczy. Zauważcie, nie ma w tych przykazaniach dobrowolności. Zaraz wam powiem dlaczego. Jeżeli mamy coś dobrego dla nas, to mamy wybór. Pamiętajcie zawsze, jeżeli coś dobrego dla nas jest, to mamy wybór, czy możemy z tego skorzystać, czy nie.
Każdy obowiązek oznacza, że jest coś dla nas niedobrego, że to zawiera w sobie jakiś haczyk. Na przykład jest w prawie, że nie wolno głodzić dzieci, że trzeba karmić je i tak dalej. Jest to mądre, ale jest haczyk. Jeśli nie będziesz się dostosowywał do karmienia dzieci, to my się twoimi dziećmi zajmiemy i będziemy je dokarmiać. I dlatego w tych przymusach zawsze jest „ale” nie ma czegoś takiego, że dobrze, dzieci nie karmisz. No trudno, zapłacisz karę nam, ale nic z tym nie możemy zrobić. Nie, po prostu zabierzemy ci te dzieci i tak dalej. Nie masz lodówki w domu, też ci zabierzemy dzieci. Tego typu chore sytuacje, że to, czy mamy lodówkę definiuje, czy możemy wychowywać dzieci. Jest to absurdalne, ale tak po prostu się dzieje.
I ludzie rozumieją to. Dzisiejsi ludzie to, ja bym powiedział lemingi. Nie wiem, to jest dobre określenie w sumie. Lemingi, którzy mówią, że to dobrze, że jak ktoś nie ma lodówki, żeby mu dzieci zabrać po prostu. Bo jak może ktoś nie mieć lodówki? Ktoś może być poza systemem? Nie może być poza systemem, musi mieć lodówkę. Tu ostatnio muszę wam powiedzieć, że była taka historia jednego człowieka, który chciał w Polsce w lesie zamieszkać. I oczywiście donieśli życzliwi, donosili do wszystkich urzędów. Większość urzędów olewała, ale już musieli się zająć, bo po prostu tyle donosów było, że nie mogli z tym nic zrobić.
Koniecznie mieszkańcy tej gminy chcieli się zająć tym człowiekiem i po prostu jest pościg za nim. Rozumiecie? Wydaje się dziesiątki tysięcy złotych, żeby ścigać tego biednego człowieka, który po prostu chciał odejść z tego chorego systemu. Chciał po prostu żyć po swojemu w lesie. Nie da się. Nie ma ludzi wolnych dzisiaj każdy musi znać swoje miejsce. Nie może mieszkać w lesie. Jest z nami Mateusz. Witaj Mateuszu.
[01:30:21] - Dziękuję za to, że mogę być z tobą. Pozwolisz, że przedstawię odmienny punkt widzenia na twój? To znaczy nie będziesz zły z tego powodu?
[01:30:30] - Nie, jesteś za tymi wyznacznikami.
[01:30:34] - Nie, jestem za tym, że jeżeli ty nie masz tej lodówki, ale poczekaj. Chodzi mi o to, że faktycznie, jeżeli twoje dziecko ma umierać, to dlaczego ktoś inny ma się nim nie zająć? A czy ty będziesz uważał, że to w twojej gestii leży? Ja ci to dziecko dam, bo ja nie będę go w stanie sam nakarmić. Czy to państwo ma zrobić? To już jest decyzja.
[01:30:57] - No właśnie, tak w Afryce jest. Nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę, że w Afryce, jak na przykład ktoś umiera, bo często tak się zdarza. Jest głód, są epidemie, przez to nie ma dostępu do medycyny, do wody czystej i tak dalej. Tam jak dziecko zostaje samo, to ono nigdy nie zostaje samo. Jakaś rodzina to dziecko przygarnia. I to jest dużo lepsze niż to, co dzisiaj mamy, że przygarnia je jakiś niewiadomo urząd, dom dziecka i tak dalej. Nasz świat poszedł w złą stronę trochę jednak. Możemy wielu rzeczy się uczyć od tych według nas prymitywniejszych ludzi, a tak naprawdę oni nie są prymitywniejsi. Oni są w pewnych sprawach, wielu sprawach naprawdę na znacznie wyższym poziomie. Oni te dzieci, nawet jak jest głód, to wezmą jeszcze jedno dziecko, bo nie zostawia się tych dzieci samych sobie.
Natomiast dla nas nie liczy się, że w domu dziecka na przykład się źle dzieje, że są gwałcone te dzieci i tak dalej. To już nie ma znaczenia. Nikt się tym nie przejmuje. To już nie ma znaczenia. Jest z domu dziecka, to jest okej.
[01:32:01] - W aparacie państwa są ludzie, którzy są niemoralnie poprawni. Ich poziom etyczny jest na takim poziomie, jaki jest. Żeby można było tych ludzi brać do rządzenia społeczeństwem, to należy najpierw sprawdzić, jaki mają poziom etyczny. Z drugiej strony masz rację, ale jest jeszcze druga strona. Jedna rodzina będzie chciała oddać dziecko, a druga nie będzie moralna i nie będzie chciała i będzie głodziła i alkoholizowała się, powiedzmy.
[01:32:26] - Tak, to są przypadki patologii. Przypadki patologii naprawdę są rzadkie. Poza tym też system tworzy patologię. Nasz system jest wyjątkowo patologiczny. Zobacz praca w korporacji. Korporacje działają jak psychopata. To jest dłuższa ręka psychopatów, których mamy na samej górze i oni tworząc te korporacje, przekładają siebie na nie i one tak działają. Tam nie ma dyskusji, to jest na zasadzie, że coś głupiego wprowadzamy i ty masz się do tego podporządkować. A jak nie, to po prostu out. Jesteś, wiadomo.
[01:33:02] - Ty masz taką możliwość, że jesteś na tyle kreatywny i twórczy, że sobie zorganizowałeś wolny zawód swój, własny i sobie pracujesz w tym zawodzie i tak dalej. Czy tam Edward, czy Tomek. Ale są ludzie, którzy nie mają takich możliwości. I co oni mogą zrobić? Mogą iść do korporacji, zarobić jakiekolwiek pieniądze albo iść do jakiejś firmy i upiec chleb komuś.
[01:33:22] - Ale też dla korporacji pracuję jako kierowca. Dla DHL-a robiłem. To też są korporacje.
[01:33:31] - Jaki ty możesz przedstawić inny, lepszy pogląd na to dla ludzi, którzy nie mają takich możliwości, żeby pracować jakoś intelektualnie?
[01:33:40] - Nie, nie trzeba. Ja nie pracuję intelektualnie oprócz radia tutaj i pracuję jako kierowca. To nie jest praca intelektualna. To nie jest ważne, tylko ważne, żeby mieć świadomość tego, gdzie jesteśmy i co robimy.
[01:33:53] - Bo nie każdy człowiek chce, musi i może tak pracować, żeby być takim wolnym zawodem i sobie dziennikarować troszeczkę gdzieś tam w radiu na przykład.
[01:34:04] - Każdy ma takie możliwości. Oczywiście. Przecież mnie nikt do tego nie uczył, nikt mnie nie przygotowywał. Po prostu każdy robi to, co lubi. Różne rzeczy lubią ludzie robić, ale myślę, że clou w tym to jest najważniejsze to to, żeby ludzie znali swoją wartość, żeby nie dali się szmacić, żeby walczyli o swoje, tak jak na przykład o tą wodę. Część ludzi w Irlandii chce walczyć, ale imigranci bardzo często, najczęściej imigranci, część Irlandczyków też, olewa to kompletnie, że nie ma znaczenia to. Ma to znaczenie, bo jeżeli ludzie by masowo przyszli na przykład milion osób jutro na taki, to rząd by przestraszył się strasznie i coś musiałby zrobić z tą sprawą. Oni się boją liczby ludzi. My jesteśmy jak milion do jednego. Może przesadzam.
Chociaż kto wie. Do tych globalistów, ja mówię, do tych na górze. Milion do jednego to jest armia. Oni nic nie mogą zrobić, gdy my im na to nie pozwolimy.
[01:35:07] - Poczekaj chwilę, bo mi zaraz powylatuje wszystko. Bo ja jak tylko ktoś prowadzi monologi, to nie potrafię potem skupić się wokół tematów, które chciałem dokończyć.
[01:35:16] - Jasne, dobra. Krążę wokoło różnych tematów, bo oddaję ci głos, żeby już tam nie zamieszać znowu.
[01:35:25] - Dlaczego ja uważam, że aparat państwa, jeżeli weźmiemy ludzi moralnie poprawnych i etycznych do aparatu państwa, to nie będziemy mieli tego problemu, że jedna rodzina jest pod względem etyki, moralności wykształcona i odda to dziecko drugiej rodzinie, która się tym zajmie, albo zrobi to tak, żeby to dziecko było nagłodne, albo nie. Bo ty wtedy masz tą pewność, że ten aparat państwa ci to zapewni, że nie będziesz musiał się martwić o rodzinę Ksińskich, którzy tego dziecka nie wykarmią, bo nie potrafią się zebrać w sobie na przykład. Co jeszcze chciałem powiedzieć à propos tego pracowania. Niektórzy wolą pracować fizycznie, nie czują się dobrze w intelektualnej pracy. Jeżeli nie będą pracowali dla większej firmy, tylko będą na przykład sprzątać czy wypiekać, to co mają własny sobie zakład piekarniczy otworzyć i wypiekać trzy bochenki chleba na przykład? Rozumiesz, o co mi chodzi?
[01:36:17] - Nie, nie chodzi mi o to, tylko chodzi mi o to, żeby jeżeli ktoś każe ci czynić zło Wszystko jedno gdzie, jakieś złe rzeczy, to po prostu żebyś miał odwagę odmówić tego, żebyś po prostu tego nie robił. Najczęściej to urzędnicy robią, na przykład dają te mandaty ludziom kompletnie z czapy wzięte. Ci policjanci chociażby, gdzie dają mandaty, żeby zbierać jak najwięcej podatku od ludzi biednych, którzy na przykład jadąc samochodem zarabiają na życie i muszą szybciej jeździć, bo jak nie pojadą szybciej, to są absurdalne ograniczenia. Jedno drugie ciągnie. Te wszystkie rzeczy, które się zazębiają, są po prostu absurdalne. I ten absurd jeszcze wyraźniej widać w korporacjach, gdzie w korporacjach każą donosić na kolegów, każą być po prostu podłym, nikczemnym człowiekiem. I to jest coś okropnego. I jeżeli nie powiesz „dosyć” temu, żeby przeciwstawiać się tym. Ja znam przypadki ludzi, którzy powiedzieli „dosyć” i musieli odejść z korporacji, bo korporacja nienawidzi ludzi honorowych, nienawidzi ludzi prawdomównych i nienawidzi ludzi, którzy po prostu mają swoją godność. I to są dla nich ludzie, którzy są niepotrzebni do korporacji.
[01:37:40] - Ja mam coś źle ustawione, bo ja staram się coś powiedzieć. Ja mam mapowanie, żeby nagrywać tę audycję, jakoś nie zebrałem się. Natomiast poczekaj, bo mi chodzi o to, że ja pracowałem w takiej korporacji. Mnie nikt nie kazał na nikogo donosić. Ja robiłem coś, bo widziałem, że ktoś podkradał mi klientów, zanim jeszcze nie trenowałem tam i nie rekrutowałem ludzi i mój supervisor po prostu podkradał mi tych klientów, czy tam komuś innemu. Ale to był chory człowiek w korporacji i to ludzie są chorzy w tej korporacji, a nie korporacja.
[01:38:12] - Ale widzisz, on był supervisorem twoim, a nie ty, bo po prostu robił te numery. Tak po prostu w korporacji na szczyt, żeby dojść, trzeba robić te takie chamskie, nikczemne po prostu rzeczy. Tak się dzieje, że najczęściej zostają właśnie psychopaci w korporacji. Idą do góry psychopaci, którzy nie mają, jak to się mówi, żadnego morale i nie mają zahamowań. Mogą na przykład zwolnić bez mrugnięcia okiem kogoś, kto ma na utrzymaniu na przykład trójkę dzieci. I dla nich to nie ma różnicy, czy tego zwolnią, czy tego. Od razu pójdzie, zwolni i dostanie awans dzięki temu, bo będzie ludzi po prostu niszczył. Tak to działa. Ja też pracowałem w korporacjach, widziałem, jak to jest. Nie na wyższych stanowiskach, ale po prostu obserwowałem.
Rozmawiałem z różnymi ludźmi, też z menedżerami, jak to tam wygląda i tak dalej. Także tak to jest.
[01:39:05] - Masz rację. Chamstwo generalnie takie, nawet techniki, co ja zawsze tak promowałem, złe są generalnie, nie są moralnie poprawne. Natomiast tym zdobywasz klientów. Sorry, ale to jest takie ciężkie moralnie do ugryzienia, bo faktycznie tym zdobywasz klientów. I faktycznie opisałeś mojego ojca, który wspiął się na szczyty zawsze tej korporacji, bo najlepiej sprzedawał, bo potrafił wypierdalać ludzi, bo coś tam, bo coś tam jeszcze innego na przykład. I to faktycznie nie jest za dobre. Natomiast jak masz inaczej dorobić się jakichś porządnych pieniędzy w dzisiejszym czasie? I ja nie mówię o tym, że-
[01:39:42] - Ale czy musisz koniecznie się dorabiać tych pieniędzy w chorym systemie? Nie lepiej jest wyjść z systemu i zacząć coś nowego? Ja tu podawałem proste recepty. Twórzcie własne pieniądze. Można to robić już dzisiaj. Naprawdę nie trzeba się bać, tylko ktoś musi zacząć to robić. Musi się znać ekonomicznie i będziesz milionerem. Ja ci gwarantuję, że jeżeli zaczniesz robić własne pieniądze odpowiednio z głową, to będziesz milionerem i będziesz poza systemem milionerem. To jest w dwójnasób dobre.
[01:40:10] - Dobrze, ale kto będzie chciał od ciebie te pieniądze i za co, i po co?
[01:40:14] - Trzeba mieć głowę do tego. Na przykład tak jak robi Dariusz Brzozowiec. Ja życzę mu, żeby został milionerem jak najbardziej. I to po prostu działa. Już ponad 100 firm weszło w ten system i działają. Będzie teraz system rozszerzany o ludzi prywatnych. Także on w ramach systemu to robi. On nie wyszedł poza system, bo to jest ryzykowne. Może to robić ktoś młody bardziej, który się nie boi, który nie ma nic do stracenia.
[01:40:42] - Czekaj, jak każdy by produkował swoją własną walutę, to co dalej? Każdy by musiał. Ja nie wyobrażam sobie, żeby 30 milionów Polaków produkowało swoją własną walutę.
[01:40:50] - Nie, ja nie mówię, że każdy. Ten, kto potrafi to zrobić. Wystarczy, że zaczniesz produkować złotą, srebrną walutę. Ja ci gwarantuję, że masz sukces. Gwarantuję ci, że będziesz miał. To było w Stanach i dopóki oni byli mali, nie było problemu. Ale jak zaczęli wchodzić już do setek milionów dolarów, to już po prostu im ukrócili to, już skonfiskowali wszystko. Ale ten gość jest milionerem teraz, więc się tak nie martwi.
[01:41:14] - Bo ja nie mówię o tym, że to, co ty pokazałeś, to faktycznie są choroby jakieś państwowe, społeczne, na jakichś międzynarodowych szczeblach i tak dalej. Tylko że jeżeliby to właśnie było tak, jak ja mówię, czyli że jeżeli ci ludzie by byli moralnie poprawni i wtedy byliby przywódcami i ulewicowić to wszystko, to wtedy by było okej, bo każdy miałby mniej więcej coś tam. Ten, kto by był gorszy, byłby gdzieś tam chroniony czy słabszy w jakiejś tam dziedzinie. Nie gorszy, bo nie gorszy. Źle się wyraziłem. Jeżeliby nie miał na tyle siły właśnie, żeby coś tam sobie zorganizować, to wtedy by był chroniony w jakiś tam sposób i może nie miałby równo, ale mniej więcej równo. Mniej więcej mógłby przeżyć na przykład. Ale jak będzie ta prawica twoja, to też będzie tak samo, bo-
[01:41:57] - Jaka moja prawica? Nie rozumiem, o co chodzi.
[01:42:00] - Nie będzie tego aparatu państwa, jeżeli nie będzie tego chronienia odgórnego gdzieś tam, a dalej będzie to, że każdy wolność tomku w swoim domku, to ci słabsi i tak sobie dalej nie poradzą tak naprawdę. I co? I tak jak Korwin mówi, mają iść do sąsiada: „Słuchaj, pomóż mi, bo ja sobie nie radzę” na przykład? Bo nie wiem, kto mu pomoże, bo jak będziesz miał dużo pieniędzy, to wiesz jak się będzie zachowywał. Spadaj tam mały.
[01:42:30] - Ja nie wiem, ale uważam, że ten system, który proponuje nawet Korwin-Mikke jest lepszy od tego, co mamy dzisiaj. Ze względu na to, że dzisiaj de facto nikt nie ma pieniędzy, ani bogaci, bo mają tylko psychopaci pieniądze dzisiaj. Jak oszukać ludzi, jak wyrolować na wielkie pieniądze, jak stworzyć bank i ten bank, który nic nie produkuje, tylko pieniądze produkuje. Po prostu zabiera ludziom pieniądze, zabiera owoce pracy. Tak można powiedzieć. Banki prywatne zabierają je, niszcząc jeszcze gospodarkę, bo banki niszczą gospodarkę całą. Dzisiaj powinniśmy w kosmos latać, a nie latamy właśnie przez to, że jesteśmy duszeni kompletnie. Ludzie nie mają świadomości, są lemingami. Dziewięćdziesiąt kilka procent ludzi nie ma pojęcia o niczym. To są lemingi, którzy żyją, żeby sobie kupić lepszy samochód, którzy żyją, żeby sobie mieszkanie, rodzinę założyć, samochód mieć.
I to są ich marzenia wszystkie. Nie mają innych marzeń, żeby sobie pojeździć do lasu na przykład, żeby sobie posiedzieć. Posiedzieć tylko i wyłącznie. Ja widziałem ludzi z krajów biedniejszych, trzeciego właśnie, drugiego świata, którzy jeszcze mają tą zdolność do tego, że nie mają tego pędu nie wiadomo do czego, do tych apanaży. Oni mają jednak w sobie jeszcze to, że cieszą się życiem, cieszą się następnym dniem, a nie tylko zabawkami, które możemy sobie kupić. To nie jest normalne.
[01:44:05] - Ja jestem tylko i wyłącznie za tą etycznością taką, że jesteś wolny w takim sensie, że masz osobistą wolność prywatną. Ale też musi być jakaś granica dla tej naszej, że tak powiem, samowolki, bo tak to gwałciciel może sobie wyjść na ulicę i wszystko robić.
[01:44:25] - Nie, wiemy, o czym mówimy. Bez przesady. Ja nie mówię o przestępstwach, o tym, że ktoś komuś wyrządza krzywdę. Tylko że dzisiaj to się robi legalnie. Bankierzy legalnie miliardy ludzi okradają z ich owoców pracy masowo. Ci ludzie nie mają nawet świadomości tego, że są okradani, że są niewolnikami tych bankierów. Niektórzy mają tak jak my, mamy tą świadomość, ale mówię, woda jest właśnie takim przykładem, bo prywatyzacja wody polega na tym, że mamy monopolistę, który sobie może żądać za wodę ile chce, może dodawać do tej wody co chce.
[01:45:08] - Ale w tej chwili to idzie w dwóch kierunkach. On cię może okraść z pieniędzy, a ty go możesz okraść tą korporację z systemu, który ja mam nielegalnie na przykład. I co mi mogą teraz zrobić?
[01:45:17] - Jak okradniesz? Ty jesteś przestępcą i możesz zostać zatrzymany i trafić do więzienia.
[01:45:21] - Nie, bo używam to na własny pożytek.
[01:45:25] - Nieważne. Przyjdzie do ciebie policja, sprawdzi ci komputer to pójdziesz siedzieć albo dostaniesz zawiasy. Znam ludzi w Polsce, gdzie coś zrobili, to zatrzymali im komputer i potem znaleźli pirackie oprogramowanie i wtedy się zaczyna jazda. I to w każdym kraju tak jest.
[01:45:43] - Dobrze, to nagłośnię sprawę, bo chodzi o to, że jeżeli ty jesteś bogaty, to ty możesz za to zapłacić. Jeżeli nie jesteś bogaty, bo sobie nie stworzyłeś tego bogactwa, to ty wtedy nie musisz za to płacić. Takie ja mam przekonanie. Dobra, mogę wtedy zamontować sobie Linuxa, a nie Maca na przykład. Rozumiem.
[01:46:02] - To jest inny problem, bo to jest sprawa tak zwanej własności intelektualnej. To jest jakimś neologizmem i trzeba odróżnić własność materialną od niematerialnej, bo niematerialna to jest sprawa sztuczna, własność niematerialna, natomiast własność materialna jest rzeczą normalną, bo nie może kilka osób mieć jednego roweru. Chyba że na to się zgodzicie, ale generalnie jeżeli ty codziennie używasz tego roweru, to inna osoba codziennie nie będzie mogła w tym samym czasie używać tego roweru. Zgadzamy się, prawda? Czyli ten rower należy do kogoś. Natomiast jeśli mamy jakiś program, to ten program może być używany na milionie komputerów równocześnie. Więc to jest zupełnie inny problem. Ja nie mówię, że znam rozwiązania na niego, ale ja bardziej się przyczyniam do wolności informatycznej. Tak jak audycję daję w Creative Commons na zasadzie, że można sobie to dzielić, mnożyć. Czasami też łamię prawa autorskie świadomie, bo po prostu nie da się w dzisiejszym systemie łamać praw autorskich, bo byśmy nic nie zrobili.
Kompletnie nic. Po prostu byłaby cisza w eterze.
[01:47:14] - Własność intelektualna jest również własnością. To ty prowadzisz audycję. Nie chciałbyś, żebym ja teraz, w tej chwili skopiował tą audycję i poprowadził ją tak samo i powiedział, że to ja tą audycję prowadzę.
[01:47:24] - Ja nie mam nic przeciwko. Kopiuj, rób jak chcesz. Naprawdę. Właśnie na tym polega wolność. Ja chciałbym i chciałem, żeby więcej takich audycji powstało, żeby była konkurencja, żeby coś się po prostu działo. Ludziom się nic nie chce. To jest problem. Dzisiejszym problemem jest właśnie to, że ludziom się nie chce, a nie to, że będę miał pretensje, żeby ktoś kopiował. I tak ludzie kopiują na jakieś Chomiki i tak dalej. Ja się cieszę z tego tytułu, że to gdzieś krąży, idzie.
Nie lubię tylko dezinformacji. Jeśli ktoś na przykład robi jakąś propagandę anty, to to mi się nie podoba. Ale jeżeli zarabia na tym, nie wiem, daj Boże, niech ktoś tam zarabia na tym, co tworzy. Bardzo dobrze, niech sobie zarabia.
[01:48:07] - Daj mi powiedzieć, ludzie kopiują na Chomiki, ale Chomik to jest jakaś platforma, gdzie ty możesz to pobrać. Ale jeżeli ja mam swoją własną platformę pod tytułem mój własny Linux z moją własną platformą, z moim własnym życiem, to ja już sobie nie życzę, żeby ktoś wbrew, bo ktoś wrzucił dobrowolnie na tego Chomika, ale ja dobrowolnie nikomu nic nie udostępniam, prawda? Na przykład. Mam rację?
[01:48:28] - Jasne. Zależy co. Czy to prywatne, twoje rzeczy sobie zastrzegasz. To trzeba wszystko dokładnie określać. To są trudne sprawy, ale uważam, że to powinien załatwiać sąd, a nie prawo. W tym sensie, że to rozstrzyga sąd na twoją czy na nietwoją korzyść. Jeżeli coś publicznie działasz, na przykład jeżeli jakiś polityk, publicznie zostało zrobione mu zdjęcie i ktoś to zdjęcie przerabia w internecie, to zdjęcie gdzieś jest wrzucone. On nie może sobie rościć prawa, żeby wszystkie zdjęcia usunąć, bo on jest osobą publiczną, a nawet osoba niepubliczna oczywiście ma takie prawo, że można usunąć, ale z internetu się nie da tego zrobić. Nawet jak sąd zasądzi coś, to internet jest tak wolnościowym medium, tak jak przypadek tego policjanta z jakiegoś tam PIPidówki, który memy mu się robi. I człowiek, jakby był mądry, to by to spieniężył, by po prostu wyluzował.
Wziąłby sobie kwasa, wziąłby sobie jakiś środek wspomagający, otwierający umysł i by wyluzował się i by po prostu poszedł z prądem. Jeszcze na tym by mógł zarobić. Natomiast nie, on po prostu poszedł pod prąd rzeki. Nie da się w internecie wejść pod prąd i tylko doprowadziło to do jego choroby psychicznej i obwinia cały świat, że tak się zrobiło. Tak się nie da żyć. I ludzie tego nie rozumieją. Ludzie po prostu żyją w swoich skrupach i nie potrafią siebie zobaczyć w tym wszystkim, tylko po prostu są takie zagryziaki. Nie wiem, mi się to nie podoba. Jest to po prostu wszystko na głowie postawione. Co się dzieje?
[01:50:05] - Wolałbym na przykład pożyczyć sobie od ciebie twój rower albo twój kubek i sobie z niego wypić, ale nie życzyłbym sobie, żebyś bez mojej zgody wszedł teraz na mój komputer i sprawdził na przykład, czego ja się nauczyłem w psychologii, gdzie nagrywały te dziewczyny, które mi pomagały, bo nie widzę na przykład. Ich głos. Rozumiesz? To jest odwrotność zupełna, bo ty masz materialny fetysz, a ja mam .
[01:50:32] - Ja rozumiem, ale i tak ci wchodzą. Ja cię muszę zmartwić, ale służby i polskie, i zagraniczne wchodzą ci na twój komputer i sprawdzają co jakiś czas. Automaty oczywiście gdzieś tam. Jak coś nie tak piszesz czy coś się dzieje. Nawet w Linuxie podobno są też dziury, że też można gdzieś tam wchodzić przez różne programy i tak dalej. To już lepsi ludzie, którzy się znają na tym, piszą i w tym jest problem. Widzisz, że problemem nie jestem ja. Ja wiem, że sobie nie życzysz, ale widzisz, problem jest to, że to się dzieje. To się dzieje i tego nie zmienisz. To po prostu jest.
Jak wchodzisz do internetu, to ktoś ci wchodzi. Ja nie mówię o zwykłych hakerach, bo zwykły haker nie ma celu. Ale Skype na przykład to jest program szpiegowski w tej chwili. Więc jak masz Skype’a, to ci ktoś od razu automatycznie wchodzi i testuje coś tam, ściąga, zabiera, ogląda ci dysk i tak dalej. Nigdy nie wiesz, co tam się dzieje.
[01:51:29] - Do takich ludzi jak ja czy ty to haker się nie będzie włamywał, bo ja nie mam milionów na koncie.
[01:51:33] - O to chodzi. Będzie się włamywał rząd tylko, służby specjalne, aby patrzeć, czy jest zagrożeniem dla establishmentu, dla systemu. O to chodzi przecież, a nie sprawdzić, czy ty jesteś ISIS czy Al-Kaida czy jakieś inne bzdury, bo to ich tak naprawdę nie interesuje. To jest przykrywka, tylko oni stworzyli te instytucje i to służy im.
[01:51:57] - Każdy kopiuje. Uczysz się na kopiowaniu tak naprawdę. Musisz poznać to, co było wcześniej.
[01:52:05] - Tak. Nauka to jest podstawa. Tak funkcjonujemy. Dzisiaj latamy w kosmos, a nie koło wymyślamy. To wszystko idzie do przodu. Na tym to polega.
[01:52:18] - Podążał twoją drogą tylko dlatego, że jest debilem i nie potrafi swojej ścieżki w życiu odnaleźć i musi zobaczyć, co ty tam robisz. O to mi chodzi. Tak samo materialnie też kopiujesz. Ktoś pierwszy rower musiał zrobić, żeby powstał jakiś tam.
[01:52:31] - Tak, ale wiesz co? Sorry Mateusz, że tak ci przerwę, ale zeszliśmy zupełnie na inne tematy. Myślę, że już strasznie zanudzamy. Czasami dobre są takie dygresje, żeby pewne rzeczy zrozumieć. Ale moglibyśmy przejść do tematu tych kamieni z Georgii. Czy słyszałeś o tych kamieniach?
[01:52:50] - Nie, od ciebie właśnie słyszę. Ty powiedziałeś, że jest jedno z takich praw, żeby utrzymywać tych ludzi, ale w równowadze z naturą. I to mi się spodobało, że to właśnie chodzi o tą równowagę z naturą. Nie wiem, czy mamy zabijać-
[01:53:05] - 500 milionów.
[01:53:07] - Ale ja nie wiem właśnie.
[01:53:09] - A oni wiedzą. Poniżej 500. Zawsze się mylę. Poniżej 500.
[01:53:14] - Tylko każą utrzymywać tych ludzi, tych 500, w równowadze z naturą, a reszta może sobie żyć jak chce. Ja to tak rozumiem. Nie wiem, może się mylę. Tak powiedziałeś i nie wiem, czy to tak nie ma być, bo ja nie wiem, czy to jest już New World Order te tablice, czy jeszcze nie. Rozumiesz, o co chodzi? Bo one są tak niejasno, tak enigmatycznie sformułowane, że nie wiesz tak naprawdę. Bo to jest specjalnie tak luźno sformułowane, żeby pod siebie to skopiować, pod siebie to zrobić. Nie może być tak ostro sformułowane, bo jak będzie, to będzie ogólny bunt. A tak to można sobie tym lawirować jak się podoba, bo sam zobacz jak to jest skonstruowane językowo te prawa. Że w równowadze z naturą, ale nie zabić od razu reszty.
Nie każą wszystkich zabijać od razu. Z tego, co słyszę z twoich audycji, to zupełnie co innego się robi, o ile .
[01:54:12] - Zgadza się, że tego nikt nie mówi wprost, żeby zabić, ale jak oni chcą to osiągnąć? Można to osiągnąć poprzez sterylizację dzieci i to stosują. Jakkolwiek by to nie osiągać metodami przemocy, to oni to stosują, robią. To nie jest tak, że sobie wymyślamy, że ten program ONZ to jest wymyślony przez jakiegoś ważnego komisarza ONZ-owskiego i tak dalej. Nie. To jest wdrażane właśnie przez tych ludzi, przez tych globalistów i te programy, które są zbrodnicze. To są metody hitlerowskie. Tyle że faktycznie nie gazują ludzi bezpośrednio. Ale chemtrails to są właśnie te programy depopulacyjne. Ja uważam, że to jest właśnie związane z depopulacją.
Nie samo to, tylko to, o czym powiem, że chemtrails, smugi chemiczne są właśnie po to robione, aby osłabić nasz organizm, że nasz system immunologiczny ma źle działać. Tak samo GMO, tak samo trucizna zamiast jedzenia. Bardzo często to jest jedzenie schemicizowane.
[01:55:15] - Ja ci powiem inaczej. To jest kontynuacja ewolucji. Czyli te słabsze organizmy, które sobie z tym nie radzą, wymrą, a te, które są silniejsze, porodzą nowe, silniejsze osobniki.
[01:55:27] - Jak patrzę na Billa Gatesa, to jest wyjątkowo silny osobnik.
[01:55:31] - Dlaczego tak sądzisz?
[01:55:32] - No właśnie się śmieję, bo on wygląda na taki geek typowy. Zdrowo nie wygląda.
[01:55:41] - Jak ty mówisz, że to rozsiewają i tak dalej, to logika nakazuje myśleć, że właśnie o to chodzi, że te słabsze organizmy po prostu będą miały raka. Coś jeszcze. A te silniejsze, które są silniejsze genetycznie czy coś tam jeszcze inne.
[01:55:57] - Tak, ale oni zabijają ludzi. Oni powodują, że zabijają ludzi. Zabijają szczególnie słabsze jednostki. Nie wprost, nie od razu, ale na przykład po paru latach taki człowiek umiera. Starsi ludzie, młode organizmy, nawet też dzieci, które też cierpią z tego tytułu. Śmiertelność dzieci w Stanach jak się zwiększyła drastycznie. Po prostu koszmar.
[01:56:20] - Nie wiem, czy zauważyłeś, ale na przykład ci starsi ludzie, którzy żyli wcześniej, w czasach PRL-owskich jeszcze, jaki oni mają zapał, a jak teraz ci, którzy się starzeją, mają zapał, bo kiedyś tego nie było. Coś w tym jest, co mówisz. Nie wiem, czy to jest to, co mówisz dokładnie, ale na pewno coś w tym jest, że właśnie to się zaczęło całkiem niedawno tak naprawdę na taką skalę.
[01:56:42] - Tak. Oczywiście to widać i tak to działa. Nic tu się po prostu nie zmieni, jeżeli my nie powiemy stop temu. I ja wiem, że to może ładnie brzmieć w stanie równowagi z naturą, ale co to oznacza? Co to oznacza równowaga z naturą? Wiesz, nikt nie zdefiniował tego tytułu. Równowaga z naturą to może była wtedy, kiedy my nie mieliśmy majtek i nago biegaliśmy po sawannie i walczyliśmy z lwami. To jest równowaga z naturą, a więcej jest ingerencja w naturę. Loty w kosmos na pewno nie będą w równowadze z naturą, bo będą wymagały olbrzymich ilości wyciąganych materiałów z ziemi. Jeszcze więcej niż dzisiaj to robimy.
[01:57:27] - Z natrysku na rośliny.
[01:57:30] - Dokładnie. To, co robimy, to, co robią ci globaliści, jest zaprzeczeniem tego, co oni chcą. Jest zaprzeczeniem. Więc wydobywanie ropy. Zobacz, są urządzenia free energy, które są pochowane po różnych tajnych laboratoriach, różnych tajnych sejfach. I co dalej? Spalamy ropę jak sto lat temu. Nic się nie zmieniło w tym względzie. Nikt nie chciał pomysłów Tesli realizować, które on też miał fenomenalne. Przesyłanie energii bez kabli.
Zobacz, o ile mniej trzeba było tej miedzi wydobyć, mniej tych materiałów, które zrobić trzeba było do przesyłania takiej energii. Ja nie mówię, że to jest pewne, bo to jest jako spisek, ale oni tego nie robią. Oni to wszystko utrzymują w tajemnicy.
[01:58:15] - To jest dobre, że oni tak robią, w taki sposób depopulują tych ludzi, żeby tych najsilniejszych. To jest rasowanie ludzi, jakby w „Star Treku" powiedzieli po prostu. Rozumiesz, że będą się rodzić najsilniejsze osobniki i tylko najsilniejsze będą pozostawać.
[01:58:30] - Jasne. No nic, ja się z tym oczywiście nie zgadzam. Nie wiem, jak ty, ale to już zostawiam.
[01:58:38] - Ja się nie zgadzam, żeby tak, natomiast tak się dzieje.
[01:58:41] - No tak. Niestety, ale oni to robią. Dobrze, dzięki ci, Mateuszu, za ten telefon.
[01:58:47] - Dzięki. Dziękuję.
[01:58:48] - Dziękuję. To był Mateusz z dużą porcją informacji na inne tematy trochę. Troszeczkę się tam posprzeczaliśmy. Myślę, że czasami dobrze jest. Tutaj jest informacja ze Stanów prosto dzięki Etam, że Liberty Dollar, o którym wspominałem właśnie, że można było robić, funkcjonuje nadal, więc cały czas gdzieś to działa. Była storpedowana inicjatywa oczywiście przez Fed, ale dalej gdzieś to tam działa. Szef jak najbardziej został milionerem dzięki temu, że się nie bał. Po prostu zaczął tworzyć srebrne i złote monety, wypuszczać złote monety. Później były papierowe, jakieś takie zamienne, ale robił to. Zrobił i co?
I działa. W małej skali oczywiście, bo ostro 50 milionów chyba mu ukradziono przez rząd amerykański. Halo, halo, słuchacze jesteście na antenie Sebastian. Witajcie.
[01:59:52] - How you doing, brother?
[01:59:56] - Well, thanks. And you?
[01:59:58] - W ogóle sorry, nie mogę dzisiaj słuchać Teorii Chaosu na żywo, ale wszystkich serdecznie pozdrawiam. Pozdrawiam naszą mikrosektę albo inaczej radiostację ludzi świadomych. Wiedzą, co w trawie piszczy tak naprawdę i wiedzą to, czego się nie mówi w TVN-ie. A teraz tak na serio, ponieważ nie mam dzisiaj możliwości technicznej słuchać dzisiejszej teorii, to właściwie o czym rozmawiamy?
[02:00:28] - Słuchaj, jest nieelegancko tak dzwonić i pytać się, jaki jest temat, jeśli nie słuchasz audycji. Myślałem, że coś wniesiesz do tej audycji.
[02:00:42] - Ale prosiłbym o krótki briefing.
[02:00:44] - Dobra, briefingu nie będzie, ale czy słyszałeś o kamieniach z Georgii? Georgia Guidestones. Czy coś ci mówi?
[02:00:51] - Niestety. No widzisz, jak najbardziej. Nie mam nic do powiedzenia na ten temat, więc wszystko się zgadza.
[02:00:57] - No widzisz. Nic, dzięki ci za ten telefon.
[02:01:01] - Na razie. Pozdrawiam.
[02:01:02] - Dzięki. Niestety nie wiem, czy pan był lemingiem, czy już nie jest, ale co mogę powiedzieć? Jestem po prostu załamany. Ale cóż zrobić? Nauczyłem się tego od Alexa Jonesa. Muszę wam powiedzieć, że on oczekuje szacunku od słuchaczy. Jeżeli ktoś sobie robi jaja i dzwoni, aby dzwonić, żeby zaistnieć gdzieś, nie jest to super, bo to nie tylko wobec mnie, to jest pikuś, ale on robi te rzeczy wobec słuchaczy, których są setki, później jeszcze tysiące odsłuchań. I nie jest to ładna rzecz. Myślę, że to nie jest wyjątkowa sprawa, taki telefon. To jest przykład tego, jak dzisiejszy świat wygląda, że jest brak szacunku do innych osób.
Jest to przerażające. Też się łapię na to. Też mi się zdarza mieć brak szacunku do osób i po prostu w tym systemie zostałem wychowany. Ale jest to coś okropnego. Brak szacunku do starszych, brak szacunku do rodziców, do otoczenia, do innych osób. Jest to coś potwornego. Stajemy się psychopatami. Ci ludzie się cieszą. Ci na górze, psychopaci, się cieszą z tego tytułu, bo oni tworzą ten świat, abyśmy byli odizolowanymi jednostkami, abyśmy siebie nienawidzili i tylko robili, co nam każą, abyśmy stali się robotami. Robot nie ma szacunku do nikogo.
Nie ma w programie szacunku, honoru, sprzeciwu, nawet zdrowego rozsądku nie ma robot. Może zdrowy rozsądek czasami mieć. Ale tak nie powinniśmy się zachowywać. Szacunek wiąże się z empatią. Bardzo. Psychopaci nie mają szacunku do nikogo. To są ludzie, którzy nie mają empatii i nie mają szacunku, bo szacunek wynika właśnie z empatii. Dobrze, odbiorę telefon. Jest z nami słuchacz. Skąd dzwonisz, słuchaczu?
[02:03:29] - Z okolic Wrocławia, Polska.
[02:03:31] - Witaj.
[02:03:35] - To, o czym mówisz dzisiaj, czyli megalit z USA, to przesłanie. Coś bardzo mi śmierdzi tym, co powiedział kiedyś Rockefeller na spotkaniu Grupy Bilderberg, że należy zmniejszyć populację i określił, o ile należy zmniejszyć populację, ponieważ zatruwają środowisko naturalne. Stary dziad, 97-letni, powiedział to na forum publicznym i to przeciekło już chyba kilka lat temu. Jeśli chodzi o ograniczenie populacji, to bardzo podobne przesłanie niesie ten megalit. Natomiast jeszcze à propos chemtrails, o którym mówiłeś, to zawsze zastanawiałem się, dlaczego akurat chemtrails z powietrza. Przecież można zatruć ujęcia wody, podtruwać i to w ilościach dużo mniejszych niż powietrze i nikt by tego nawet nie zauważył. Jedna rozsądna wypowiedź na ten temat, jaką słyszałem, to była wypowiedź Stuarta Swierdłowa u Janusza Zagórskiego, który bardzo ładnie wytłumaczył, dlaczego oni sieją to w powietrzu. Powiedział coś takiego, że zawiesina cząstek aluminium w powietrzu służy głównie do tego, że jeżeli z głębokiego kosmosu wnikają do nas statki obcych, które posiadają system maskowania, to niestety wywołują takie fluktuacje i zaburzenia tej zawiesiny cząsteczek aluminium, że można ich wykrywać. I to przekonało mnie do tego, że niekoniecznie to jest głównym celem.
[02:05:26] - Ale wierzysz w to? Bo na to nie ma żadnych dowodów. Rozumiemy się, prawda? Że na to zupełnie nie ma żadnych dowodów.
[02:05:32] - To znaczy dowodów nie ma w postaci-
[02:05:34] - Jakie przedstawił Swierdłow dowody na to?
[02:05:36] - Tak, oczywiście. Natomiast skład chemiczny jest poznany, bo gdzieś tam w Stanach zaczęły drzewa robić się srebrne. To zostało zbadane. Aluminium, stront i bar są głównymi składnikami. Plus jeszcze jakieś ślady.
[02:05:52] - Nieżywe drobnoustroje, jakieś grzyby, jakieś tzw. microfibers, czyli takie nano włókna. Trudno powiedzieć, co to jest, zupełnie nieznana technologia nam. Są też tego typu elementy. Racja, ale mówię, to powiedział kiedyś, ja zawsze się tego trzymam, pomimo że prowadzę audycję o spiskach, trzymam się tego, co mówił Carl Sagan kiedyś, astrobiolog, egzobiolog właściwie, czy astronom zajmujący się życiem poza Ziemią. I on stwierdził, że Po prostu nadzwyczajne rzeczy wymagają nadzwyczajnych dowodów. I tu akurat miał rację. Jeżeli twierdzimy, że tak jest, to potrzebne są na to jakieś nadzwyczajne dowody. Ja wiem, że chemtrails jest, mamy na to dowody, nie jednoznaczne takie, że wyszedł Obama i powiedział: „Tak, sprejujemy was”. Nie, takich dowodów nie mamy, ale mamy dowody nie wprost.
Mamy dowody, konferencję na przykład w sprawie chemtrails. Ostatnio w Los Angeles to się działo. Zaczęli ludzie, naukowcy mówić. Mamy whistleblowerów, pilotów, którzy mówią o tym, że: „Tak, pryskaliśmy. Wiem, że pryskałem. Ujawniłem moje imię i nazwisko. W tej chwili grozi mi śmiertelne niebezpieczeństwo, że mogą mnie zabić, ale po prostu muszę to zrobić, bo to jest zbrodnia, którą robimy”. I są tacy ludzie, którzy o tym mówią, prawda?
[02:07:26] - Najbardziej przekonujący z tych wszystkich ludzi był szef obsługi naziemnej lotniska, który wykrył specjalne zbiorniki, które nie figurują w ogóle w dokumentacji samolotu i dysze, które wychodzą z tych zbiorników.
[02:07:41] - Tak, ale to anonimowy został.
[02:07:43] - Szef mu kazał się zamknąć i w ogóle odejść stamtąd, bo nie było tego w dokumentacji samolotu.
[02:07:50] - Ale to był pod nazwiskiem czy anonimowy? Pamiętasz?
[02:07:55] - Już nie pamiętam w tej chwili. Zdaje się, że chyba z imienia tylko. I facet jest ciężko przestraszony. Chyba się ukrywa w ogóle.
[02:08:02] - Tak, bo teraz są już tacy, którzy się ujawnili, że po prostu pod nazwiskiem są, którzy o tym mówią. I to jest bardzo cenne. Są ludzie, którzy są na innych stanowiskach, na przykład na stanowiskach naukowych czy wojskowych. Jest jedna kobieta z wojska na przykład, która mówi o tych sprawach, że to się odbywa i to po prostu mamy. Mamy nie tylko to, ale badania naukowe tych opadów, które są. To widać gołym okiem, co się dzieje, prawda? To nie jest normalne. To nie sprawia wrażenia normalności, to, co się dzieje z tych samolotów.
[02:08:37] - Najlepszym dowodem jest to, że oglądając wszelkie encyklopedie i książki dotyczące pogody, jak wyglądają chmury, tego, co się dzieje na niebie w tej chwili nie da się jednoznacznie zaklasyfikować. Po prostu nie da się. To są chmury, których nie ma w tych książkach. Może dodrukują coś jeszcze teraz, ale tego nie ma.
[02:08:58] - Tak zwane contrail, czyli smugi kondensacyjne.
[02:09:03] - A ja chciałbym jeszcze poruszyć temat, bo wspominałeś tutaj o braku szacunku dla życia. Zawsze w Polsce dostaję białej gorączki, jak słyszę o tym, że gdzieś jakaś kobieta zamordowała dziecko czy udusiła dziecko. W Polsce jest taki system okienek, Okienko Życia, które prowadzą siostry zakonne. Można przyjść anonimowo, zostawić dziecko, nacisnąć dzwonek i odejść. Przecież to jest tak prosta czynność, tylko trzeba być kompletnym debilem, żeby z tego nie skorzystać i mieć tak niskie morale, że chętnie te wszystkie baby wziąłbym i wysterylizował, które piją wódę i mają więcej jak czworo dzieci, z których każde następne jest nieszczęśliwe albo jest narażone na gwałty, molestowanie i nie wiadomo na co jeszcze. Byłbym gorszy jak Hitler. Kazałbym sterylizować i byłby z nimi święty spokój.
[02:10:06] - No...
[02:10:08] - No mocno, nie? Niestety nie jestem w stanie spokojnie wysiedzieć, kiedy są przypadki, gdzie przychodzą kobiety, oddają, dzwonią dzwonkiem, znikają. Koniec, nie ma sprawy. To dziecko w tej chwili jest pod opieką państwa, bo te siostry się nim błyskawicznie zajmują, nawet jeżeli jest w złym stanie. Jeżeli słyszą, zaraz wzywają jakieś służby medyczne, zaraz coś się dzieje. Dziecko nie zostaje samo sobie, więc trzeba być naprawdę kretynem, żeby mordować, dusić i tak dalej. Można przecież oddać.
[02:10:47] - Są psychopaci. Ja nie mówię, że ich nie ma też w jakichś niższych warstwach społecznych. Oczywiście, że też są. Tylko że to jest margines. Umówmy się, ile takich przypadków rocznie jest w Polsce?
[02:11:01] - Mnóstwo. Naprawdę jest mnóstwo, bo co chwilę-
[02:11:05] - Aborcja oczywiście tak, jest dużo aborcji, owszem.
[02:11:08] - Aborcja jest legalnie zakazana, więc jest mnóstwo takich przypadków, o których my nawet nie wiemy i one zawsze były. Z tym, że wtedy to były jeszcze budowy, to były doły z wapnem. Ciągle rokrocznie odkrywają jakiś przypadek i naprawdę sąsiedzi, znajomi, którzy widzą, że kobieta jest w ciąży, nie reagują na to. Po prostu nie reagują. Nagle była w ciąży i nagle co? Wyparowało? UFO porwało? Takiego tłumaczenia co prawda nie słyszałem, ale to jest ewidentny brak szacunku dla życia i dla drugiego człowieka. I dopóki się to nie zmieni, w przedszkolu, w szkole podstawowej zamiast powinna być-
[02:11:55] - To się nie zmieni, jeżeli system się nie zmieni. System to tworzy. Ja ci gwarantuję i mówię, że po prostu system tworzy to, co mamy. Tak samo jak system tworzył Niemców, kilka lat przemienił normalnych Niemców w psychopatów. Po prostu, jeżeli mamy zły system, on po prostu zmieni nas do niepoznania. I tak się dzieje dzisiaj. To po prostu się dookoła dzieje. Jeżeli na górze ci ludzie są psychopatami, rządzą nami, wprowadzą wojna za wojną, zakładając, że to nie były sfałszowane filmy, ale ewidentnie widać, że były sfałszowane, ale załóżmy, że były prawdziwe, że kilku ludzi ścięli i my na wojnę mamy pójść? Gdzie my tych ludzi stworzyliśmy? A co oni tam robili, ci ludzie, ci dziennikarze?
Ja nie wierzę w to, że to byli zwykli dziennikarze. Dzisiaj nie masz zwykłych dziennikarzy. Ten mówisz dla CIA pracował, który w Niemczech siedział na ciepłej posadce i on dla CIA. To ten człowiek, który pojechał to ISIS badać i tak dalej, ISIS czy Al-Kaidy to nie był dla CIA? Nie pracował ten dziennikarz? Dlaczego Robertowi Fiskowi nie ścięto nigdy głowy? Są dziennikarze, którzy sobie jeżdżą tam, od dziesiątków lat jeździli, nie mieli nigdy kłopotu, bo to byli po prostu dziennikarze, którzy byli uczciwi. Natomiast tacy dziennikarze, pseudodziennikarze czy jacyś naukowcy, czy ten polski, przepraszam, że jeszcze taka dygresja, ten polski biedny inżynier, który pojechał do Afganistanu, to co on tam studnie budował dla ludzi? Czy po prostu chciał okradać tych ludzi z różnych rzeczy, które ci Talibowie, kto by tam nie był, ale ci ludzie, którzy tam mają i którzy są zabijani codziennie przez bomby polskie. To ja się nie dziwię, że go ścięli.
Słuchaj, tak jakby hitlerowców nie zabijali ci, sorry, urzędników hitlerowskich nie zabijało AK? Oczywiście, że zabijali, bo tak jest po prostu na wojnie i giną ludzie.
[02:13:47] - Przecież całe zamieszanie na Bliskim Wschodzie zaczęło się od tego, że też nikt o tym głośno nie mówił, że Kaddafi, Hussein i ktoś tam jeszcze chciał stworzyć własną walutę opartą na złocie, którą chcieli płacić za ropę naftową. A jak wiadomo Amerykanie bardzo nie lubią, jak ktoś im petrodolary chce usunąć, więc zrobili wszystko, stanęli na głowie, żeby to-
[02:14:12] - Tak, to najważniejsze. I ich już nie ma. Najprawdopodobniej nie żyją i Hussein i chociaż też są różne teorie spiskowe, ale zakładając, że po prostu-
[02:14:21] - Ale teraz mają większy zgryz, bo to samo chcą zrobić Rosjanie z Chińczykami i tu już nie będzie tak łatwo.
[02:14:30] - I tutaj tak, mamy problem. Mało tego, Brazylia do tego się przecież dołączyła, Indie. To już jest naprawdę równowaga dla Stanów potężna. I podejrzewam, że mogą jeszcze kraje europejskie do tego dołączyć, jak Islandia i być może nawet Szwajcaria. Ale to mówię tak w dłuższej perspektywie, ale może do tego dojść i wtedy mamy duży problem. Nie wiem, co będzie się działo po prostu. To są hipotezy oczywiście, ale dużo krajów może dołączyć do odejścia od dolara, bo po prostu widzą wszyscy, że ten system idzie w dół kompletnie, że w tej chwili ekonomia świata idzie na kompletne dno. Mogą mówić w telewizji, że jest coraz lepiej. Ja tego nie widzę. Ja tutaj w Irlandii tego nie widzę.
Ja widzę, że kraj idzie w dół kompletnie. Po prostu wszystko idzie się wali, ale dookoła mówią mi: „Jest wspaniale, tak dobrze jeszcze nie było, zatrudnienie rośnie” i tak dalej. To jest po prostu fikcja jedna wielka.
[02:15:33] - Tak, to prawda. Teraz tylko jeszcze brakuje, żeby niejaki Poroszenko w rozpaczliwym geście rzutu na taśmę zaprosił do siebie kogoś, kto dysponuje rozwiązaniem typu wolne źródło energii i zaproponował, że jak mu nie dadzą pieniędzy z Zachodu, to on będzie to źródło produkował. To by był już całkiem gwóźdź do trumny tego systemu.
[02:15:57] - Widzisz, pan Poroszenko nie ma o tym zielonego pojęcia. To jest problem. Poza tym też może być agentem jakiegoś CIA. Wiesz, to jest dużo bardziej skomplikowane wszystko. Wydaje mi się, że po prostu ci ludzie naprawdę nie mają pojęcia o tym. Bo kto ma o tym pojęcie? Słucha takich audycji? Nie, nie słucha pan Poroszenko, więc to jest niemożliwe. Trzeba by do niego maila napisać, ale ten mail do niego nie dotrze, gwarantuję ci. Kraj u niego prowadzi wojnę, ludzie tam giną.
Nie ma czasu, żeby czytać maile, prawda? Czy z Polski, czy ja z Irlandii do niego wyślę. On tego nie przeczyta. Ktoś tam przeczyta i powie: „O, jakiś świr kolejny pisze o jakichś tam rzeczach”. Wrzuci to do kosza czy wykasuje od razu, do spamu wrzuci. I tak to się skończy. Jest po prostu trudna w tej chwili sprawa, że ludzie nie mają zielonego pojęcia, co się dzieje na świecie. Nie walczą o swoje. Tu mamy wodę, jest przykład. Możemy walczyć o to, żeby za wodę nie płacić w Irlandii, tak jak było to do tej pory, prawda?
I nie, będziemy teraz płacili tak jak za prąd, za inne rzeczy, abonament. Argumentując, rozumiesz, że ludzie argumentują: „A przecież u mnie w kraju, u mnie w Rosji czy tam w Polsce, czy gdzieś indziej się płaci za wodę. To dlaczego w Irlandii się nie płaci? To my też płaćmy”. Jak mogą być ludzie tak głupi? Ja nie wiem. Przecież lepiej chyba nie płacić niż płacić, tak?
[02:17:20] - Oczywiście.
[02:17:20] - Ja tego nie rozumiem. Jeżeli jest państwowa firma, państwowa, bo to jest państwowa firma monopolistyczna i jeszcze to wodę truje nam, to dlaczego ja mam za nią płacić jeszcze? I tak dalej. Gdzie wodę mają dostępną, deszczówkę nawet. Tej wody w Irlandii jest mnóstwo, bo non stop pada. To raz. Z wód głębinowych jest bardzo łatwo się dostać, żeby wyciągnąć tę wodę. Po prostu jest jedna wielka propaganda, żeby później sprywatyzować tą wodę i żeby banki miały wodę. Banki i sztaby wody.
[02:17:53] - Znaczy banki to może nie, ale ja wiem na pewno-
[02:17:56] - Globaliści stoją za bankami
[02:17:58] - ... firma Nestle robi sobie prawa właśnie do wszystkich tych, chciała wykupić prawo do wszystkich źródeł wody na świecie.
[02:18:06] - A kto jest właścicielem firmy Nestle?
[02:18:10] - W tej chwili nie pamiętam, ale niedawno oglądałem całą audycję o tym. Nie pamiętam, tam było kilka nazwisk. Nie pamiętam, jeśli możesz przytoczyć, bo-
[02:18:26] - Ja ci nie powiem tego, ale to jest szwajcarska firma i z tego, co wiem, dokładnie chyba nie są znani. Nie mówię na 100%, ale z tego, co oglądałem tam, nie można było się dowiedzieć właśnie, kto stoi za firmą Nestle
[02:18:39] - Niektórzy mówią, że spadkobiercy templariuszy.
[02:18:44] - Nie wiadomo, ale ja uważam, że banki i konglomeraty. Za tymi największymi firmami stoją, uważam, London City czy City of London, stoi Watykan, globaliści, Rockefellerowie, Rothschildowie, Schiffowie czy potomkowie Schiffów, czy też rodziny Kuhn, Loeb czy Izraeli. Dużo tych nazwisk jest w tej chwili, tych rodzin jest więcej, niż było kiedyś, natomiast są bardziej wpływowe i mniej. Rothschildowie to jest najbardziej wpływowy z tych, co widzimy. A jeszcze są rody i ludzie, którzy stoją jeszcze nad nimi. Podejrzewam, że Watykan, London City i ludzie, którzy są nieznani z nazwiska i stoją jeszcze wyżej. Być może tak jest. Tego po prostu nie wiemy. Rothschildów, Rockefellerów widzimy. Są, funkcjonują, więc tutaj nie ma tajemnicy.
Oni stoją za bankami i zarządzają. Nie wiem, to jest sytuacja trudna, bo ludzie nie mają świadomości. Gdy ludzie nie mają świadomości, można z nimi zrobić, co się chce. Ludzie nie mają świadomości, nie walczą o swoje. Są zadowoleni, jeżeli dostaną euro podwyżki na godzinę, to będą całowali po rękach, będą się modlili do pracodawcy, bo już tak wspaniale jest. Jestem przerażony tym.
[02:20:02] - Nie wiem, czy widziałeś, bo ostatnio gdzieś w nocy obejrzałem na Discovery dokument o pedofilii w Kościele i naprawdę zdziwiłem się, kiedy tam gdzieś padło hasło, że dochód roczny diecezji chicagowskiej to jest 600 milionów dolarów.
[02:20:30] - Miliardów?
[02:20:32] - Milionów.
[02:20:33] - A, 600 milionów. To możni chyba.
[02:20:36] - Ale kwota i tak rzuca o ziemię.
[02:20:39] - Ale to Chicago, to bogate miasto.
[02:20:41] - Tak, to Chicago, ale jeszcze mało tego, gdzieś tam mieli zapłacić jakieś kary, odszkodowania dla tych ofiar molestowania, więc gdzieś tam wcześniej cały majątek przepisali na jakiś fundusz cmentarny i teraz tych pieniędzy nie da się z tego wyjąć.
[02:21:04] - Sprytni są.
[02:21:06] - Warto to obejrzeć całe.
[02:21:09] - Ale to pokazuje po prostu, jakimi psychopatami są ludzie z Watykanu. Wiem, że teraz może niektórzy się obrażą, bo są katolikami. Uważam Watykan za, nie wiem, czy używać takich biblijnych porównań, ale za bestię. To, co w Biblii jest opisane, to Watykan czyni, z tym tylko, że to jest bestia z ładną twarzą. To jest tak, jak kiedyś mówił Herbert o Michniku, że to jest socjalizm z piękną twarzą, z ładną twarzą, że mamy dalej to, co mieliśmy, to zło, ale w tej chwili mamy maskę za tym ładnego młodzieńca, pięknej kobiety. Ale dalej jest to to samo zło, tylko że jest o tyle gorsze, że go nie widzimy. I tak właśnie Watykan postępuje. Zresztą protestanci tak to mówią, protestanci jeszcze gorsze rzeczy o Watykanie mówią bywa, ale uważam, że tak, jest coś na rzeczy. I globaliści oczywiście to samo tworzą, ale oni ręka w rękę to samo robią. Jak można chronić pedofilów?
Jak można nie wypłacić odszkodowań? Sam Watykan bez sądu powinien to zrobić. To jest coś niebywałego, że trzeba się sądzić. Że instytucja, która uważa się za spadkobierców Chrystusa, po prostu tak postępuje. Nie mam słów do tego. I jeszcze prawicowe media oczywiście bronią Watykanu jako ostoi chrześcijaństwa i tak dalej, najlepszych. Ale zostawmy temat. Będzie jeszcze o tym nie raz, będzie o pedofilii elit też, o tym będzie mowa, będziemy o tym jeszcze mówić.
[02:22:47] - Wracając do megalitów, w każdym razie najbardziej, jak zacząłeś mówić o ograniczeniu populacji, to przypomniało mi się to stwierdzenie Rockefellera wtedy na spotkaniu.
[02:22:59] - Davida, tak? To był David czy ktoś inny z rodziny Rockefellerów?
[02:23:04] - Ten, który miał 97 lat kilka lat temu.
[02:23:07] - To chyba najstarszy. David jest najstarszy. On teraz chyba ma już ponad 100. Nie, nie ma. Chyba z 21. Nie, z którego on jest? Z '17 chyba. Około setki ma teraz.
[02:23:18] - I ciekawe jest to, że on doprowadził do tego, że zostały zlikwidowane w Stanach Zjednoczonych wszelkie uczelnie, na których były jakiekolwiek wydziały medycyny homeopatycznej, a przez całe życie sam leczył się homeopatykami i jak widać dobrze mu to służyło.
[02:23:41] - Nie tylko homeopatycznej, ale naturalnej medycyny, chociaż mogę się mylić, ale każda medycyna inna, niezatwierdzona przez FDA po prostu jest rugowana z systemów. Tak samo na przykład terapia Gersona jest zakazana. Która jest oparta o wiedzę medyczną, ale stosowane są preparaty naturalne bardziej i to jest zakazane. Dostępna ta terapia jest tylko w Teksasie ze wszystkich stanów w USA. Dużo takich rzeczy jest. Za pestki moreli gościa skazali, która była związana z rakiem. Jasona Vale'a, znana sprawa. On leczy się non stop, bo on ma genetycznie tego raka i cały czas się tymi pestkami moreli leczy i został za to skazany.
[02:24:35] - Bo zaczął sprzedawać w internecie.
[02:24:37] - Ale rozumiesz, pestki moreli. Jaki to jest absurd.
[02:24:40] - Tak. Później wyciąg jeszcze sprzedawał, ale to przez swoją babcię.
[02:24:45] - To jest obóz. Wyciąg jeszcze mu się zachciało, wyciągu z pestek moreli. Niewiarygodne. Ja jak to słyszałem, myślałem, że to żart był, ale to jednak jest sprawdzona informacja.
[02:24:56] - Prawda. To prawda.
[02:24:57] - To jest prawda i to wielokrotnie sprawdzałem. A gość jest bardzo taki sportowiec. On na rękę się siłuje. Tylko go cały czas gdzieś niwelują. Jason Vale jak wpiszecie, to jakiś tam od soków jest zupełnie inny gościu. Ja uważam, że to jest celowo gdzieś robione. Nie wiem, może przypadek, ale że to jest, żeby odciągać od tej prawdy. Że gdzieś tam o takim samym nazwisku i imieniu ktoś wrzucany jest i w ogóle nie wiesz, o co chodzi. Tak samo jak ja tutaj Claude Monet. To działa też w dwie strony, bo dzięki temu jestem bardziej anonimowy.
Jak ktoś wpisze, to ciężko mnie tam gdzieś wyszukać.
[02:25:38] - W Stanach chyba się jednemu udało. Może nie do końca, bo ta jego terapia nie jest wdrożona. To jest David Hudson. Hasło przewodnie to jest monoatomowy proszek złota. To jest substancja, którą można by tu długo o tym mówić, mógłbyś całą audycję poświęcić.
[02:26:04] - Tak zrobimy. To tylko tak w skrócie, bo już musimy kończyć audycję zaraz.
[02:26:10] - Ma sporo facet wyleczeń z nowotworów. Z tym, że to jest substancja, która istnieje też w innym wymiarze. I najbardziej się jakieś rosyjskie laboratorium zdziwiło, ponieważ ta substancja po podgrzaniu im znikała. Jak wystygła, to się pojawiała z powrotem na szalce wagi laboratoryjnej. I we wniosku patentowym jest wyraźnie napisane, że jest to substancja wielowymiarowa. Tylko facet zrobił jedno fajne rozwiązanie. Opatentował to nie jako lekarstwo. To jest cała jego wygrana.
[02:26:42] - Nie wolne jako lekarstwo absolutnie. Dietetyczny środek, coś takiego.
[02:26:47] - Coś takiego. Jest sprawa arcyciekawa, ponieważ są ludzie na świecie, którzy przyjmują to już od iluś tam lat, ale skutkiem ubocznym jest to, że ta wielowymiarowość też się na nich przenosi. Zaczynają mieć kontakty z innymi wymiarami, widzą anioły i tak dalej.
[02:27:05] - Ale to leisz wiesz. To ma plusy i minusy. Można to kupić? Tak się zapytam tylko. Czy można to kupić?
[02:27:12] - Można kupić. A jako przykład podam, że jedna kobieta, która już umierająca była, po wyleczeniu została sikhem pierwszego rodzaju i nosi się na biało. I bardzo sobie chwali, tryzka życiem.
[02:27:27] - Ciekawa sprawa. Na pewno powrócę do tego. Jakby mógłbyś mi maila wysłać z tymi rzeczami, jeżeli masz jakieś ciekawostki w tym temacie, to bardzo chętnie bym przyjął. Na stronie jest mail teoriachosu.com można wejść i tam wysłać wszystkie informacje. Dobrze, dzięki ci. Dzięki ci słuchaczu.
[02:27:46] - Do usłyszenia.
[02:27:47] - Dzięki, hej. To był słuchacz z Wrocławia z medycznymi informacjami. Także dzisiaj trochę dużo rzeczy poza tematem, ale myślę, że bardzo ważnych. Ale zdrowie dzisiaj będzie w temacie jeszcze na koniec. Powiedziałem wam dlaczego. O Eboli porozmawiamy sobie. Bardzo ważna rzecz, także jeszcze wytrzymajcie. Na koniec jeszcze o Georgie Gadstones powiedzieć kilka słów. O tych rzeczach, tych wyznacznikach, które są na nim napisane. Ja sobie zrobiłem takie plusiki, minusiki na oznaczenie tego, czy one wymagają, te kierunki, które są w tych dziesięciu przykazaniach z kamieni z Georgii.
Czy one wymagają bycia pod butem, że my musimy być pod butem, czy po prostu samo to się stanie? I stwierdzam tak. Pierwsze przykazanie, czyli „utrzymaj liczbę ludzi poniżej 500 milionów w stanie stałej równowagi z naturą”. Oczywiście pod butem jesteśmy. „Kieruj prokreacją mądrze, poprawiając przydatność i różnorodność” pod butem. „Zjednocz ludzkość wokół nowego żywego języka” pod butem. „Zarządzaj pasją, wiarą, tradycją i wszystkimi rzeczami z pozycji opanowanego rozumu” pod butem. „Chroń ludzi i narody uczciwym prawem i sprawiedliwymi sądami”. Raczej nie pod butem. Czyli tutaj jest akurat, można powiedzieć, warunkowy plusik.
Warunkowy dlaczego? Bo z tego wynika, żeby były sprawiedliwe sądy, uczciwe prawo, coś takiego jak uczciwe prawo. Niby może istnieć, ale prawo stanowi, że musimy mieć jakiś system prawny, który wiadomo, że zawsze jest jakoś niesprawiedliwy, natomiast może być bardziej lub mniej sprawiedliwy. Więc jeżeli jest tutaj „sprawiedliwymi sądami”, więc dlatego warunkowy plusik daję, że jednak zakładają istnienie buta, ale jednak buta, który powinien być sprawiedliwy, nie dociskać. Więc tutaj można faktycznie na plus dać to, że to jest Sensowne. Pozwól wszystkim narodom rządzić się samym, zaś spory zewnętrzne niech będą rozwiązywane przez Międzynarodowy i Ogólnoświatowy Sąd. Oczywiście but musi być, bo mamy ogólnoświatowy sąd i ogólnoświatowy rząd tym samym będzie musiał być. Kolejny: unikaj małostkowych przepisów i niepotrzebnych urzędników. To jest na plus warunkowy, bo jest unikaj, czyli mogą być ci małostkowe przepisy i niepotrzebni urzędnicy, ale lepiej, żeby ich nie było. Lepiej ich unikać, więc jest tutaj na plusik.
Zbalansuj prawa jednostki z jej obowiązkami społecznymi. Oczywiście jest but, bo prawa jednostki zawsze powinny stać wyżej niż obowiązki społeczne. Dlaczego? Obowiązki społeczne mamy dzisiaj, mamy społeczny system wolnorynkowy, jakiś absurd do potęgiętej i powoduje to, że biedni płacą podatki. Biedni i średniacy płacą podatki, bogaci nie płacą podatków, bogaci nie są solidarni i prawa jednostki mamy stłamszone. Zobaczcie, że solidaryzmu społecznego nie ma, a prawa jednostki są coraz mniejsze z roku na rok. Mamy odwrotność tego, co oni postulują. A żeby zrobić to, co oni postulują, prawa jednostki muszą być najważniejsze, muszą być bardzo rozbudowane. System solidaryzmu społecznego znanego z komunizmu na przykład. Tam jest solidaryzm największy.
Wszyscy klepią biedę, równo, wszyscy, absolutnie wszyscy. Więc takiego systemu raczej nikt nie chciałby mieć, prawda? Równo biedę klepać, że nawet papieru toaletowego nie można kupić. Rozumiecie taki system i to mamy w Wenezueli. Są problemy z papierem toaletowym. Skąd my to znamy? Wystarczy tylko wprowadzić komunizm. Gwarancja braku papieru toaletowego. Czyli tutaj jest minus. To jest taka ważna rzecz, że prawa jednostki były, a tu ma być zbalansowane.
Co to znaczy zbalansowane? Zbalansowane jak w komunizmie, że nie mają żadnych praw? Nie, tak jak dzisiaj. Dzisiaj mamy mniejsze, większe prawa jednostki, jakoś tam jest. W krajach Zachodu więcej, w Polsce trochę mniej. Ale i tak jesteśmy mocno pod butem. Przecież jak jesteśmy traktowani przez urzędy, może inaczej przez policję, jak policjanci nas traktują? Jak bydło, po prostu jakieś: „Obywatelu” mówi. Te prawa mamy zdeptane. W Stanach to samo.
Policjant może cię zastrzelić, źle spojrzysz na niego i nic nie będzie z tego tytułu. W Polsce niemalże też przypadek handlarza, który handlował i został zastrzelony, można powiedzieć, na ziemi. Został zastrzelony jak na ziemi leżał ten handlarz z Nigerii, który na Stadionie Dziesięciolecia handlował. Został zastrzelony, będąc pod butem, fizycznie będąc pod butem policjanta i go zastrzelił z zimną krwią, bo był rasistą. Polacy to rasiści zresztą mówię wam to otwarcie. Zresztą Rosjanie to samo. Rosjanie, Ukraińcy i tak dalej. Im człowiek mniej wykształcony, mniej kulturalny, w tym sensie mniej mający pojęcie o świecie, tym bardziej jest rasistą. Czasem mi bardzo przykro, bo słyszę te rzeczy w pracy, nie jestem za odważny, żeby się przeciwstawić wszystkim, bo tam przeważają też: dużo Rosjan, dużo z krajów środkowo-wschodnich, ale też jest sporo z krajów trzeciego świata na przykład. Jest to przykre.
Najczęściej chyba Rosjanie to są tacy najbardziej w tym wszystkim rasistowscy. Jest to przykre, ale tak to jest. Tu się nic nie zmieni. Jest z nami kapitan radia Na Fali. Tomek. Witaj, Tomku.
[02:34:19] - Witam cię serdecznie.
[02:34:21] - Ale radio głos.
[02:34:23] - Dzięki, też miło cię słyszeć. Słuchaj, tak się zastanawiam nad tym tematem tych kamieni z Georgii, bo jest to w ogóle taka intrygująca sprawa już tam od lat, prawda? Przecież to jest chyba 1981 rok, zdaje się, kiedy to postawiono.
[02:34:38] - 1980, tak.
[02:34:39] - 1980. Czasy Reagana, takiego koleżki, któremu w Polsce się stawia pomniki, a on dokładnie w tym samym czasie, kiedy jedną ręką wspierał polską opozycję Michnika, o której tak fajnie powiedziałeś, wysyłał armię do-
[02:34:54] - Ameryki Południowej.
[02:34:55] - Tak, do Panamy i spacyfikował całą Panamę. Tam parę tysięcy ludzi zostało rozstrzelanych przez zdolnych, dzielnych amerykańskich chłopców, którzy wyskoczyli z helikoptera i postanowili przejąć całą Panamę, bo było ryzyko, że Panama się odłączy od tego wielkiego molocha dolarowego. I kto będzie kontrolował wtedy kanał? I właśnie w tym momencie powstał ten cały pomnik. To jest taka moja spekulacja oczywiście, że to jest taka nieudana próba zaistnienia w historii przez, być może jakąś masonerię lokalną, amerykańską, coś w tym stylu. Bo sama natura tych 10 przykazań, że to jest takie odwoływanie się do takich bardzo biblijnych, tak zwanych w cudzysłowie konwenansów, świadczy o tym, że ktoś, kto to projektował, musiał mieć w głowie taki bardzo biblijny świat. To jest popularne dosyć w Ameryce do tej pory. Tam prezydenci zdaje się dalej przysięgają na Biblię, w sądzie się przysięga na Biblię. Jest to taki świecki kraj, w którym nikt nie może być do końca świecki. Przynajmniej tak oficjalnie.
I jest ciekawa sprawa z tymi wszystkimi Przykazania? Nie wiem, jak to nazwać. Dyrektywami chyba bardziej, bo to bardziej dyrektywy są, żeby zrobić świat lepszy.
[02:36:10] - Komisje europejskie.
[02:36:12] - Tak. Dokładnie. Otóż to.
[02:36:16] - I wiesz, ta tajemnicza anonimowość. Przecież to powinno ludzi zastanawiać. Jeżeli chcę coś dobrego tworzyć dla świata, dlaczego mam być anonimowy? Po prostu postawiłem coś. Uważam, że to jest ten. Nie powinienem się ukrywać z tymi moimi planami czy dyrektywami. A tu jednak wszystko takie jest nie wiadomo kto.
[02:36:35] - Tam była próba znalezienia oryginalnego zleceniodawcy tego postumentu. Było kilku ludzi, którzy próbowali zlokalizować, kto tak naprawdę zapłacił. Oczywiście ten koleś, który to zrobił z kamienia, pozostał niewzruszony niczym ten kamień. Ale ponoć się udało gdzieś tam dojść. Tylko nie wiem, na ile są to spekulacje, na ile jest to rzeczywisty fakt.
[02:36:56] - A masz nazwiska tych tam?
[02:36:58] - Musiałbym poszukać, bo to sprawa, na którą zwróciłem uwagę, żeby nie skłamać, prawie 10 lat temu, także trochę czasu już minęło. Czytałem jakiś artykuł na ten temat, gdzie paru ludzi zebrało się do kupy, postanowili zrobić takie investigation, takie dochodzenie, kto tak naprawdę za tym stoi. Nie wiem, na ile im się udało, na ile nie. Ich tropy prowadziły raczej do zamożnych ludzi związanych bardziej z masonerią, wątków amerykańskiej masonerii. Przy czym w ogóle ciekawy jest pierwszy punkt tego wszystkiego, o czym wspominasz, czyli ta kwestia populacji.
[02:37:32] - Czyli „utrzymaj liczbę ludzi poniżej 500 milionów w stanie stałej równowagi z naturą”. Co to jest równowaga z naturą? Rozumiem, że to ładnie brzmi. Równowaga z naturą. Ale co to równowaga z naturą? Na przykład się zmieniają zwierzęta, że raz jest więcej wilków, potem mniej. I co to znaczy ta równowaga? Że ile wilków powinno być w naturze? To jest nieokreślone kompletnie, bo to powinno być płynne wszystko. W tym sensie, że przyroda jest płynna.
Raz jest więcej komarów, raz mniej. To są rzeczy, które-
[02:38:05] - To jest proces.
[02:38:07] - Jak może być równowaga? Co to znaczy w ogóle?
[02:38:10] - W procesie, który nieustannie przebiega, nie ma zjawiska równowagi. To jest tylko percepcja z jednego miejsca. Jakbyśmy zamrozili całą przestrzeń tylko w tym momencie.
[02:38:18] - Projektowanie, czyli równowaga to musi być projektowanie, że my zaprojektujemy teraz Ziemię, że zrobimy, że wilków tyle, tyle, tyle.
[02:38:26] - Bo jest taka w ogóle historia związana z tą amerykańską masonerią. Poza tym, że oczywiście jest to dalej masoneria, dalej jest to ta sama organizacja, która robi to, co robi i rządzi się dosyć specyficznymi prawami, czyli tą strukturą piramidalną, że zawsze są liderzy, zawsze są bossowie, czyli kompletnie przeciwstawna do naszej ludzkiej natury. Ale jest taki trend w amerykańskiej masonerii, taki bardzo w cudzysłowie proludzki bym powiedział, że oni chcą naprawdę zmienić świat, że oni chcą, żeby wszystko było lepiej i wszystkie historie z tego wynikające. I ten pierwszy punkt jest czasami traktowany przez niektórych jako coś troszeczkę innego, że nie jest to kwestia dyrektywy, że trzeba zrobić depopulację, tylko jest to opisanie pewnego znanego bardzo dobrze bardzo wielu ludziom, też o tym doskonale słyszałeś, tego prawa, że 10% populacji kształtuje całą resztę populacji. Jeżeli mamy 100 ludzi, wystarczy, że 10 ludzi usiądzie i będzie medytowało na przykład w jakiejś pozytywnej intencji lub po prostu robiło dobre rzeczy, to te 10 ludzi zainfekuje bardzo dobre zachowania w tej grupie pozostałej 90 ludzi. To zostało sprawdzone naukowo nie raz, nie dwa. To są te słynne grupy medytacyjne, które robią te eksperymenty od co najmniej 30 lat i jest to potwierdzone przez chociażby badania policji na temat, jaki to miało wpływ na przestępczość w danym miejscu i tak dalej.
[02:39:48] - Przepraszam, że ci przerwę. Słyszałem o takim eksperymencie w jednym z podcastów zagranicznych, że umieścili Buddę i tam się ludzie modlili. I faktycznie przestępczość spadła do niemalże zera z jakiejś dużej przestępczości. Także faktycznie czasami działają takie rzeczy.
[02:40:04] - One właściwie zawsze działają. Ja gdzieś tam u siebie mówiłem o tych eksperymentach, też nie będę tu zamęczał tym, ale polecam, jeżeli ktoś słucha, jest zainteresowany, polecam na przykład sprawdzić grupę medytacyjną organizowaną przez Lyncha, tego reżysera filmowego.
[02:40:23] - Davida Lyncha, tego znanego.
[02:40:24] - Davida Lyncha, tak. On uczestniczy w takich projektach. Tu w Londynie była taka grupa robiona i ona co jakiś czas się spotyka i medytuje w takim celu w kiepskich miejscach.
[02:40:31] - On jest Amerykaninem, prawda?
[02:40:33] - Tak. Te eksperymenty były robione w Waszyngtonie, w Chicago, w Detroit, w wielu miejscach i one zawsze są robione właśnie tak, żeby troszeczkę monitorować, jaki będzie impakt, jaki będzie efekt tych działań. I zawsze jest dokładnie to samo, że przestępczość spada, ludzie czują się troszeczkę lepiej. Ten system przestaje nas tak cisnąć, tudzież my przestajemy czuć się tak uciśnieni przez ten system i pojawia się w nas z powrotem normalny człowiek, normalna istota, taka normalna, pełna współczucia i miłości dla świata. Przestajemy świrować, zaczynamy być normalni. Nawet jeżeli nie medytujemy, po prostu wystarczy, że taka grupa jest obok. I trochę ten pierwszy punkt z tego programu oczywiście można tak traktować. Jest to takie wybielanie, można tak powiedzieć troszeczkę, ale to może być dokładnie w tą stronę, bo zakładając jakąś tam ilość populacji na świecie, że musi być jakaś minimalna grupa normalnych ludzi, bo jeżeli wszyscy zaczniemy biec za tym wyścigiem szczurów, jeżeli wszyscy będziemy już uwaleni w tym Babilonie, to może się okazać, że nie będzie już nikogo, kto zdrowo pomyśli i kto to całe pole morfogenetyczne czy jak to zwał, już po prostu zasili tą dobrą energią, można w cudzysłowie powiedzieć. Ale jest to oczywiście moja taka spekulacja, w którą stronę można sobie to przesuwać. Inna sprawa, że tak jak mówisz, dziwne jest to, że nie ma właściciela, który by się ujawnił.
I tam jest w ogóle bardzo dziwna historia właśnie z tym, kto za to zapłacił. Nikt nie chce powiedzieć, nikt nie chce się przyznać do tej intencji.
[02:41:59] - Tak ci przerwę. Teraz to należy do rządu. Zostało przekazane to, bo ziemia była kupiona przez tego właśnie Roberta Christiana o pseudonimie oczywiście. Ziemia i zafundowane, a w tej chwili miasto to przejęło. Tylko dziwnym trafem, po co miastu taki dziwny pomnik? I dlaczego teraz miasto, nie wiadomo, czy miasto, może ktoś finansuje jeszcze to w tajemniczych jakichś tam transzach, taki pomnik? Że to jest bardzo dziwne. I to kamery zamontowali, pilnują tego. To jest coś niebywałego. Lepiej traktują niż jakieś metro w Londynie.
W Londynie to dużo tych kamer jest, przesadziłem, ale w jakimś Chicago czy coś, tam w ogóle nikt nie dba, czy gdzieś w innym miejscu w tym Georgii, żeby pilnować bezpieczeństwa. To skoncentrowa się tam. To nie. To tutaj kamery na pomnik. Jest to coś niebywałego.
[02:42:51] - Ja mam taką swoją spekulację na ten temat, takie swoje własne dochodzenie. Ci kolesie, którzy robili to investigation 10 lat temu, trafili na trop tego, że ten człowiek dostał pieniądze na kupno tej ziemi. Dostał pieniądze na ten pomnik. On dostał pełen fundusz, żeby to zorganizować od początku do końca. I wygląda na to, że chyba te pieniądze i to finansowanie się po prostu skończyło. Ja mam taką swoją refleksję na ten temat, że być może był to popis lokalnej loży masońskiej, która nagle postanowiła, tak nieelegancko mówiąc, jest takie stwierdzenie, że mężczyźni mający problem z własnym przyrodzeniem koniecznie muszą kupić czerwony sportowy samochód, żeby udowodnić, że są coś warci. I być może te chłopaki miały ten sam syndrom, że musieli wzorem Stonehenge, wzorem piramid, wzorem Taj Mahalu albo wszystkich tych neolitycznych budowli odcisnąć swoje znamię na planecie i to jeszcze w wielu językach. Zrobić to kompletnie bez sensu, tak żeby mistycznie brzmiało i tak dalej. Inna sprawa, że w Ameryce jest długa tradycja tego wszystkiego. Tylko skończę, bo temu kolesiowi zdaje się skończyły się pieniądze i zrzekł się tego terenu na rzecz miasta, bo to nie było do końca jego.
On po prostu dostał pieniądze na ileś tam lat, żeby wykupić tę ziemię, postawić to i pilnować. Czy jakoś tak.
[02:44:17] - Powiem ci, co wynika z tej książki i ogólnie z obrazu psychologicznego pana Roberta Christiana. To jeszcze dokończę to, co ja zauważyłem. On nie wyglądał na bogacza, nie wyglądał na multimilionera. Był dobrze, schludnie, z klasy średniej. Wyglądał na klasę średnią, ale jednak to byłby duży wydatek dla kogoś z klasy średniej te kilkaset tysięcy dolarów, żeby ot tak wydać. Szczególnie, że podejrzewam, że miał rodzinę, dla której wolałby pewnie zostawić pieniądze, niż wydać na coś takiego. Więc to świadczy o tym, że on był reprezentantem pewnej grupy wpływowej, a on był botanikiem na przykład. Jest tam dużo takich elementów, że musiał znać się na dendrologii, na roślinach, na systematykach. Także był raczej jakimś może naukowcem, może na przykład profesorem botaniki na jakimś uniwersytecie. Trudno powiedzieć, ale kimś z klasy średniej, ale nie jakimś bogaczem, nie jakimś multimilionerem, prawda?
[02:45:15] - Na pewno nie. Słuchaj, do czego zmierzam, bo ta ziemia została przekazana miastu i miasto wtedy, tak jak mówisz, postawiło te kamery, zrobiło cały cyrk dookoła tego i to bardzo przypomina taki bardzo amerykański model biznesowy, który tam istnieje od samego początku właściwie, od kiedy to troszeczkę ostygło i się uformowało, czyli od jakichś 200 lat. Jest słynna historia z tymi wyrzeźbionymi twarzami prezydentów w skałach.
[02:45:40] - Tak, znana.
[02:45:41] - Człowiek, który to robił, to jest bardzo podobna historia. Zaczął od tego, że znalazł inwestorów, kupił ziemię. Teraz się to sprzedaje jako pamiątka patriotyczna, a to jest kompletna bzdura. To było od początku zaprojektowane jako biznes, jako taki biznes, który będzie przyciągał turystów, żeby zarabiać z tego pieniądze, że raz się zrobi pomnik i ten pomnik będzie na tyle spektakularny, że zawsze będą kolejki do tego pomnika, tak jak kolejki do Madame Tussauds albo coś w tym stylu, do wszystkich znanych zabytków. I jest też taka szansa, że być może było to po prostu ukartowane, taki manewr lokalnych władz, albo właściwie może nie tyle władz, bo w Stanach, nigdy tam nie byłem, ale z tego, co mi mówili moi przyjaciele ze Stanów i ludzie, którzy są stamtąd, tam jest troszeczkę taki bardzo lokalny sposób myślenia. Na przykład grupa lokalnych biznesmenów, wyobraź sobie, która doskonale wie, że tam zostanie, że to się nic nie zmieni, że oni tam będą mieszkali przez kolejne 30, 40, 50, a nawet 100 lat, że ich rodziny tam zostaną i tak dalej. Sklejeni ze swoją ziemią, ze swoją miedzą. I oni tak naprawdę zaprojektowali pewien specyficzny biznes, tak jak ten koleś od tych twarzy prezydentów. On bardzo cynicznie to wszystko wyrzeźbił, zaprojektował ten cały biznes. To trwało parę lat, jak on to rzeźbił i to było naprawdę inwestycją biznesową.
Tam nikt nie mówił o patriotyzmie, tam w ogóle trwały dywagacje, kogo wyrzeźbić. Nie z tego powodu, kto jest największym prezydentem Ameryki albo kto ma największe zasługi dla Ameryki. Tylko chodziło o dobranie postaci w taki sposób, żeby było najbardziej poniekąd widowiskowo, żeby jak najbliżej zbliżyć się jakiejś legendy. I taki po prostu manewr strategiczny, finansowy. Po latach, jak to było robione, wszyscy się śmiali z niego, że to jest najgłupszy biznes na świecie, żeby wyrzeźbić twarze prezydentów i zmuszać ludzi do jeżdżenia tam i zwiedzania tych twarzy prezydentów, że koleś naprawdę jest idiotą. Minęło 50 lat czy tam 30 lat. No i jak się okazuje, facet idiotą nie był, bo tam jest potężny ruch turystyczny. Tam stoi bramka, tam stoi budka, tam się sprzedaje bilety. To jest gigantyczny kompleks turystyczny, gdzie się przyjeżdża na specjalne parkingi po to, żeby zobaczyć wyrzeźbione twarze prezydentów. Teraz już właściwie wątpię, żeby większość ludzi w Ameryce była w stanie skojarzyć, że to jest taki naprawdę stuprocentowy biznes.
Tam jest to sprzedawane jako taka patriotyczna rzecz, że ktoś to z pobudek patriotycznych wyrzeźbił i tak dalej. A to absolutnie w drugą stronę. Tam była grupa inwestorów, która podpisała kontrakt z tym koleśkiem.
[02:48:12] - Ale nie byli anonimowi czy byli? Jak to tam było?
[02:48:14] - Nie, nie byli anonimowi. Absolutnie nie byli anonimowi. To jeszcze były trochę inne czasy w Ameryce, także tam nie było takiej jazdy na anonimowość jak dzisiaj. I oni po prostu zamówili. To było w ogóle od początku do końca jako atrakcja turystyczna. To w ogóle jest w dokumentach finansowych, bo tam są dokumenty od tego. Dziś można, jak ktoś ma naprawdę siłę, dużo czasu i energii, to może sobie sprawdzić tą całą dokumentację. Są gdzieś na internecie kawałki tego. Nie wiem, czy wszystko. Kiedyś w każdym razie było i to było dosłownie, że to jest inwestycja w turystykę, że to jest taka jak budowa kurortu, tylko czym ludzi przyciągnąć do kurortu?
Nie było czym przyciągnąć, to zrobimy jakąś spektakularną rzecz, zniszczymy piękne góry i wyrzeźbimy tam twarze kilku psychopatów. Albo i nie. Zależy co kto myśli na ten temat. I zrobili tą inwestycję. Ona od początku do końca była planowana jako atrakcja turystyczna, a teraz jest sprzedawana jako atrakcja patriotyczna, że to nie chodzi o pieniądze, że chodzi o wielką Amerykę i tak dalej. Wszystkie te bzdury dookoła. Pomachajmy sobie amerykańską flagą i zróbmy sieg heil do Obamy.
[02:49:19] - Ale wiesz, w tym przypadku raczej tu nie można mówić o tej turystycznej-
[02:49:25] - Ale zobacz, pomyśl.
[02:49:26] - Bo tam nie inkasują, tam mnóstwo ludzi wcale nie przyjeżdża.
[02:49:30] - Ale jest właśnie nie do końca.
[02:49:32] - To jest tak jak pomnik UFO. Pomnik UFO został stworzony w Imielinie i to nie zostało wykorzystane w żaden sposób finansowy. Absolutnie.
[02:49:41] - Może za mała góra była w Imielinie. Może powinni to w górze wyrzeźbić jak tych prezydentów. Rozumiesz? Fenomen tego kamienia, o którym mówisz, polega na tym, że tam wbrew pozorom bardzo dużo ludzi przyjeżdża do tego miasteczka w okolicy, żeby to zobaczyć. I oni się tam zatrzymują. I to jest świetny biznes dla tego tak zwanego lokalnego community, dla ludzi, którzy tam prowadzą jakieś interesy, którzy mają tam motele, hotele, restauracje i tak dalej. To jest naprawdę, wbrew pozorom, bardzo spora grupa ludzi, jeżeli sobie przeliczysz w skali rocznej. A było to miasteczko, w którym nic się absolutnie nie działo, była taka wiocha zabita dechami. A teraz za każdym razem, kiedy coś się dzieje z tym kamieniem, nagle rusza tam rzesza ludzi wyposażonych w kamery. Rzesza ludzi próbujących rozgryźć to wszystko, próbujących rozkodować.
Bardzo przypomina troszeczkę tą rzeźbę, która stoi przed, zdaje się, CIA czy FBI budynkiem, zakodowana jakimiś dziwnymi numerycznymi cyframi. Jest też taka historia w Ameryce, bo tam jest taka troszkę obsesja, żeby zaintrygować chyba widzę. To jest taki show biznes troszeczkę. I to trochę wygląda, ta cała historia z przykazaniem ziemi z powrotem miastu, to, że miasto nagle postawiło kamery. Za parę chwil być może zobaczymy tam bramki i takie budki do kasowania biletów i będzie ta sama historia, która się wydarzyła ze Stonehenge w Anglii, które nagle zostało ogrodzone. Nagle już nie możesz podejść do kamieni, bo ktoś to przebudował i tak dalej. To już jest inna historia.
[02:51:12] - Jest jakiś trop, że może coś takiego być, ale wydaje mi się to trochę naciągane ze względu na to, że już minęło 35 lat od tego. Już w dobie szybkości zmian, które następują, powinni dawno inkasować pieniądze, ale myślę, że to po prostu się nie zwróciłoby, bo zobacz. Washington, tam był Washington, Grant, ci prezydenci znani, wszyscy w Ameryce ich znają. Wielkie to było naprawdę monumentalne dzieło.
[02:51:46] - Ale to dlatego zadziałało. Jest taki koleś drugi w Stanach, który z kolei wybudował swoją własną wersję Stonehenge, bo stwierdził, że zna już technologię, jakiej używali starożytni i tak dalej. Oczywiście nie do końca jest to taka prawda, bo on używał tak naprawdę dźwigów, żeby przywieźć te wszystkie rzeczy. On tylko przesuwał kamień po drepienkach. Także to taka-
[02:52:03] - I co? Dalej on jest, funkcjonuje ten kamień?
[02:52:06] - Tak. I tam możesz przyjechać i właściwie to jest do zobaczenia. To jest na jego posesji, zdaje się. Już chyba teraz musisz opłacić jakieś parę dolarów mu zapłacić za to, żeby to zobaczyć. Nie jestem pewien do końca, musiałbym to sprawdzić. Także proszę mnie nie łapać za słowo, ale to też jest generalnie sprzedawane już jako lokalny biznes. Rozumiesz? O ile prezydenci-
[02:52:25] - Raczej wydaje mi się, że to była nie inwestycja na biznes, bo nie wydaje mi się, żeby dużo na tym zarabiał. To tak się wydaje, że się dużo na czymś zarabia. Dużo się zarabia na takich rzeczach naprawdę mocno wypromowanych i naprawdę tajemniczych. Jeżeli gość jakiś zrobił w XX wieku Stonehenge, to nie jest zachęcające. Ale jeżeli wiemy, że Stonehenge zostało zrobione ileś tysięcy lat temu, to bardziej zachęca ludzi do przyjazdu. Tak jak tutaj, prawda? Że mamy jakiś Wielki Kanion, który zachęca, by zobaczyć coś pięknego, zobaczyć tą rzeźbę z góry zrobioną tych prezydentów. Ja uważam, że Wielki Kanion nieporównywalnie więcej zarabia niż ta góra przerobiona na tych prezydentów nieszczęsnych.
[02:53:10] - Z Wielkim Kanionem teraz też jest historia, bo się okazało, że też nie był taką atrakcją, dopóki nie zbudowano tam platformy widokowej. Taka platforma widokowa, która wychodzi z góry. I nagle się okazało, że ta platforma przyciąga więcej pieniędzy, znaczy ludzi, którzy chcą za to zapłacić, żeby tam się pojawić, niż jako tako Góry Skaliste, bo ciągle chodzi. To jest taki typowy plan biznesowy, że jeżeli przyjadą ci turyści, to się rozjadą po całym terenie. Natomiast jeżeli przyjadą w konkretne miejsce, to przynajmniej już wtedy możesz ich skasować na coś. Być może ten biznes po prostu nie wypalił. Może to miało być takie tajemnicze nie wiadomo co. Może to był taki pomysł po prostu biznesowy, też podszyty jakąś tam lokalną masonerią. Też tropy, które prowadziły podczas tego dochodzenia, które ktoś tam, parę osób amatorsko robiło, zawsze kończyły się na jakichś lokalnych biznesmenach. One właściwie nie wychodziły za bardzo poza Georgię.
I tam był jakiś drobny trop, który prowadził do jakiejś lokalnej loży masońskiej, ale taki też ciężki do sprawdzenia, bo oczywiście nikt nie chciał nic o tym mówić. I wyglądało to trochę tak jak taka zmowa milczenia, że właściwie bardziej chyba zrobili to lokalni ludzie po to, żeby chyba zrobić sobie atrakcję turystyczną. Wiesz, w Ameryce jest taka duża tradycja robienia takich atrakcji turystycznych. Nigdy tam nie byłem, ale o wielu tych atrakcjach słyszałem i historie wielu z tych atrakcji znam. Chociażby historia z Roswell, które właściwie żyje z odcinania kuponów od tego, że kiedyś wydarzyła tam się bardzo dyskusyjna historia. Nikt do końca nie wie co. Nikt nie jest tak naprawdę na 100% przekonany, co tam się wydarzyło. Ciągle żyjemy w takiej spekulacji poniekąd.
[02:54:47] - Dużo wiemy jednak. Dużo świadków było. Dużo świadków, ale też dokumentów. Przecież znalazło się w gazecie oświadczenie armii. To było faktyczne oświadczenie armii. To nie tak, że armia sobie coś wymyśliła, tylko oświadczenie o przechwyconym spodku było oświadczeniem oficjalnym armii amerykańskiej.
[02:55:11] - To prawda. Słuchaj, ja się zastanawiam, czy przypadkiem ten Georgia Guidestone, tak to się chyba poprawnie nazywa.
[02:55:18] - Tak, Georgia Guidestone. Guidestones właściwie.
[02:55:23] - Bo to są cztery kamienie, tak?
[02:55:24] - Tak. Ale chyba może mieć Guidestone. Już nie wiem.
[02:55:28] - Chyba tak. Każdy mówi po swojemu. Anyway, wszyscy wiemy, o co chodzi. I mi się wydaje, że to jest taki mariaż pomiędzy jakąś lokalną lożą masońską, która postanowiła zaistnieć. Chłopaki postanowili, że nie będą sobie kupowali czerwonego ferrari, tylko zainwestują pieniądze w lokalnego kamieniarza, bo został wynajęty lokalny kamieniarz, który to zrobił. On też nie puścił pary słów, ale sprawdzone jego kontakty, z kim on miał kontakt i się okazuje, że właściwie wszystkie te kontakty są bardzo lokalne, że to nie jest tak, żeby to gdzieś wychodziło poza stan, żeby to gdzieś szło do Waszyngtonu, żeby to gdzieś szło do Kalifornii. I wszystkie tropy się w bardzo specyficzny sposób urywają właśnie na lokalnej społeczności. I wygląda trochę tak, jakby oni po cichu sobie zaprojektowali taką atrakcję turystyczną. Amerykanie także zrobili to naprawdę na wypasie. Wpisali afrykańskie języki, wpisali hebrajski, żeby zrobić wielką tajemnicę numerologiczną.
Inna sprawa, że w Ameryce jest dosyć mocna obsesja u wielu ludzi na ten temat. To widać po amerykańskich blogach bardzo mocno. I chyba ten biznes mógł po prostu nie wypalić najzwyczajniej w świecie. Nie jest to pierwszy biznes, gdzie zbudowano coś podobnego.
[02:56:45] - Ten nie wypalił.
[02:56:46] - Dokładnie. I ten nie wypalił. Las Vegas wypaliło, chociaż przez pierwsze 10 lat było kompletną katastrofą finansową, ale po 10 latach nagle zaczęło zarabiać gigantyczne fortuny i do dzisiaj jest największą stolicą hazardu na świecie.
[02:57:00] - Może ktoś zacznie mówić, Tomku, o tych sprawach, bo whistleblower się ujawni, że on wie, kto to zrobił, kto za tym stoi. Po prostu trzeba poczekać.
[02:57:13] - Tam taka spekulacja była, że ktoś na pewno z lokalnych ludzi musi coś na ten temat wiedzieć, bo to, w jaki sposób wszyscy milczeli o tym, skąd się to wzięło, kto za to zapłacił, kto tak naprawdę był zleceniodawcą, było bardzo podejrzane i wszyscy w okolicy udawali, że nie wiedzą, o co chodzi.
[02:57:32] - Ktoś musi puścić parę.
[02:57:33] - Pewnego dnia myślę, że ktoś puści parę i może się tak okazać, że jest to zabytek zrobiony specjalnie, sztucznie, żeby po prostu ściągnąć turystów. W Anglii była taka bardzo popularna tradycja-
[02:57:45] - Przepraszam cię, Tomku, musimy kończyć. Ja już naprawdę jeszcze mam trochę tematów. Także dzięki wielkie za te ciekawe informacje. Dzięki. Do usłyszenia.
[02:57:57] - Do usłyszenia.
[02:57:58] - Hej. Także to był kapitan radia na fali, Tomek. Jeszcze tu dwa punkty muszę powiedzieć, które są na plus. Tutaj od razu: nagradzaj prawdę, piękno, miłość, szukając harmonii z nieskończonością. A jak ktoś nie jest piękny, to już nie nagradzać go. Nie nagradzać, jak ktoś nawet złe zrobi. Powiedzmy, na swoje możliwości coś zrobi, ale nie będzie to piękne, to już go nie nagradzać. Z tym trzeba uważać. Punktem dlatego warunkowo, ale powiedzmy na plus. Nie bądź rakiem dla ziemi.
Zostaw miejsce dla natury. Też do końca nie wiadomo, o co chodzi. Co to znaczy rak dla ziemi? Na razie globaliści są rakiem dla ziemi, więc to oni tworzą to wszystko. Największym. Nie dają możliwości rozwoju, nie dają możliwości kreatywnego odnajdywania siebie, niszczą duchowość, robią bardzo złe rzeczy. Więc zostaw miejsce dla natury. Właśnie niszczą tych ludzi, którzy chcą dla natury zostawić miejsce. Zobaczcie, co robią w Amazonii globaliści. Niszczą kompletnie.
Już z zdjęć satelitarnych widać, jak ogołocona jest Amazonia. Niszczą te plemiona miejscowe, które sobie żyją zgodnie z naturą i one są po prostu zabijane, niszczone. Starają się ich zepchnąć zupełnie z tej Amazonii. Akurat tu jest na plus, trzeba powiedzieć, żeby nie być rakiem dla ziemi, zostawić miejsce dla natury. Tylko że robią coś innego zupełnie. To jest po prostu fikcja, o której oni mówią. To ładne słowa są, ale niestety fikcyjne. Nie wiem, czy wiecie, jaka była jedna z najbardziej demokratycznych konstytucji na świecie. To była konstytucja Związku Radzieckiego z XX wieku, najbardziej zbrodniczego kraju w historii. Może obok Chin Mao Zedonga czy tego typu jakichś innych komunistycznych krajów.
Ale nawet Hitler nie był aż tak zbrodniczy. Jeszcze na koniec chciałbym powiedzieć dwie rzeczy. Troszeczkę się ta audycja przedłużyła, także wybaczcie. O numerologii troszeczkę. Doklejono ostatnio magiczny sześcian. Magiczny w cudzysłowie. Oczywiście nie magiczny, ale oparty o liczby magiczne być może. Niekoniecznie o liczby magiczne, bo magiczne to troszeczkę inne liczby związane z potęgami, ale o specyficzne liczby. Na sześciu ściankach były następujące liczby: 8, 14, 20, 16. Te cztery liczby i „MM” na jednej ściance, a na innej „JAM”.
Ten sześcian został doklejony. Kiedyś był w tamtym miejscu, ale został skradziony w 2009 roku. Jakiś dziwny facet ukradł ten sześcian. Nie było wtedy tych liczb w 2009 roku. Później odnalazł się w 2013 i były już chyba te liczby. Przepraszam, odnalazł się w 2013, ale nie było tych liczb, a później te liczby nagle się tam znalazły i odkryte one zostały 25 września 2014 roku, że te liczby są. Poszło to w internet, zrobił się viral w tym temacie i wyobraźcie sobie, że 27 września tego roku został zniszczony przez pracowników miejskich. Bardzo dziwne. Zresztą ci pracownicy miejscy później mieli jakiś problem za zniszczenie tego sześcianu, za rozbicie go. I co na tym sześcianie było?
Tak jak mówiłem liczby 8, 14, 20, 16 i „MM” oraz „JAM”. Ja zrobiłem taki mały research, można powiedzieć. Co to może być? Tutaj wynika, że to raczej niekoniecznie jest rok 2014, ale może być 2016 na przykład. 2016, 14 sierpnia. 14 sierpnia 2016. Ale może być też 2014 rok i może być 16 sierpnia na przykład. Też może być taka data, prawda? Więc różne są możliwe konfiguracje. Możliwy jest 8.14 czy 8.16.
Myślę, że to jest zły trop ze względu na to, że „MM”. Co to jest „MM”? Niektórzy tam robią jakieś swoje te na przykład, że „M” to jest 13. litera alfabetu i 13, czyli 13.13. Dodają jakieś różne, dzielą, różne triki stosują. Ja raczej myślę, że jeżeli umieszczono tam litery, to po prostu jest odniesienie bardziej znaczeniowe niż liczbowe. Mogę się mylić oczywiście, ale „MM” drukowane, nie wiem, czy taka czcionka, tylko drukowane kapitaliki są, czy nie, ale „MM” oznacza 2000. Jest to rzymskie oznaczenie liczby 2000. Więc ten „MM” świadczy o tym, że raczej będzie rok 2000 i z doklejonymi tutaj liczbami. 2008 raczej nie pasuje, 2016 lub 2014 bardziej ze względu na to, że jeżeli byłby 2008, to potem liczba miesięcy się nie zgadza.
14, 16 nie ma takiego miesiąca, więc tutaj mamy trochę nieskładność pewną. Więc myślę, że to jest 2016 albo 2014. I jeśli byłby to 2014, to 8 sierpnia. Trudno powiedzieć, trzeba by było sprawdzić, co w tej dacie się działo. Nie sprawdziłem tego, także wybaczcie. A co się może dziać właśnie 2016, 14 sierpnia? I jeszcze słowo „jam”, co oznacza? „Jam” to jest chyba po łacinie. Znalazłem, że po łacinie mamy informację, że to znaczy: teraz, już, nawet. To są takie słowa.
Jest to po prostu odmiana słowa „jam”. I-A-M. J-A-M to jest odmiana łacińska. Tak jak mówiłem, „MM” też oznacza w hieroglifach starożytnego Egiptu: pośród, pomiędzy, w tym, w środku. Coś takiego to znaczy też „MM”. Czyli może dwuznaczność pewna tutaj jest. I to jest generalnie wszystko. Wiem, że niejaki mister Cati, C-A-T-I, jakiś internauta robił właśnie takie analizy. Dzielił, mnożył, dodawał, odejmował. Nie wiem, czy to akurat miało tutaj duży sens, bo widziałem, że przekombinowane trochę to było.
Oczywiście można tak, ale można było też inaczej zrobić te pewne manipulacje jednak. I tak to wygląda. Dobrze, ostatnia rzecz na dzisiaj. Miałem powiedzieć o Eboli. Na pewno jesteście już zmęczeni i ciekawi, co o tej Eboli będzie. Co o Eboli? Ebola się rozszerza. Już ponad 4000 osób zmarło. Straszna epidemia. Nie śmieję się oczywiście z ofiar tej sprawy, ale już whistleblower się odezwał.
Już się odezwał i dzięki temu mamy remedium na Ebolę. Macie wiedzę za miliony dolarów, bo jej nie kupicie za miliony dolarów. Jeżeli nie wiecie, to nie będziecie wiedzieli. A jeżeli słuchacie tej audycji Teoria Chaosu, to będziecie wiedzieli, jak sobie radzić z Ebolą. Bardzo prosto. Nawet nie wiecie jak prosto. Skąd wiadomo, że witamina C jest remedium na Ebolę? Prosta, najprostsza. Przesadzam może. Nie znam budowy cząsteczkowej witaminy C, więc może nie jest taka prosta do końca, ale chyba inne witaminy mogą być bardziej skomplikowane.
Tak mi się wydaje. Czyli kwas askorbinowy jest najważniejszy w terapii w Eboli. Nie jakieś szczepionki, nie jakieś inne maski, srazki, higiena. To też ma wpływ higiena, ale higiena bardziej na bakterie. Natomiast na wirusy higiena owszem ma, ale małe, bo być może się zmutuje, na przykład będzie przenoszony drogą kropelkową jak grypa i wtedy to naprawdę dużo nie da. Wystarczy kichnięcie, wystarczy coś tam i to już w powietrzu jest wszystko i higiena nie pomoże. Kichanie jakieś, ale z wydechem mamy też te wirusy i tak dalej. To nie są bakterie. To trzeba odróżnić. Skąd wiadomo?
Anonimowy. Nie dziwię się, że anonimowy lekarz tutaj akurat, bo mogą go odstrzelić raz dwa. Stwierdził, że po prostu pracował nad tym, nad wirusem. Nie, że go tworzył. Tego on nie mówił, tylko mówił, że po prostu badał tego wirusa. On pracował w CDC. W CDC czy nie w CDC? Chyba tak. Chyba w CDC pracował i mówił, że po prostu odkryto, że wirus Eboli powoduje... Co może powodować wirus Eboli?
Jeszcze was chwilkę poczam. Dobra, mam telefon. Na razie jeszcze się wstrzymam, ale już wiecie. Już znacie. Co trzeba kupić? Witaminę C. Szybko jedziecie, tylko że te witaminy C. Trzeba bardzo mocne witaminy C kupić. Naprawdę takie tysiąc, czyli że jedna pastylka ma jeden gram witaminy C na przykład takie ilości końskie. Przesadzam, że końskie.
Nie znam ludzi, ale są na przykład naukowcy. Dwukrotny noblista Linus Pauling, który brał 50 gramów, jeśli dobrze pamiętam, 50 gramów witaminy C dziennie brał. A wiecie jakie są dawki w tych, co kupujecie, za przeproszeniem gównianych pastylkach? 50 miligramów na przykład 100 miligramów to już taka potężna. On brał 50 gramów dziennie. Witaj słuchaczu, jesteś na antenie. Skąd dzwonisz do nas? Do audycji. Proszę, słuchajmy się tylko tutaj w telefonie. Słuchaj tylko w telefonie, nie słuchaj w radiu.
[03:10:24] - Halo?
[03:10:25] - Jeżeli możesz wyłączyć radio, żebyśmy się tylko w telefonie słuchali, bo tak-
[03:10:28] - Dobra.
[03:10:29] - Super.
[03:10:30] - Poznałeś film i muzykę?
[03:10:33] - Nie, nie było słychać. Niestety za słabo.
[03:10:36] - Szkoda.
[03:10:37] - Archiwum X czy nie?
[03:10:39] - Proszę?
[03:10:39] - Co to było? Jak możesz powiedzieć?
[03:10:42] - Oni żyją. They live.
[03:10:43] - A! They live. Oczywiście. No to znamy tak.
[03:10:47] - Mogę ci przypomnieć. Dzwoniłem dwa tygodnie temu. Gamma globulina.
[03:10:53] - Tak, tak, już sobie sprawdziłem, co to gamma globuliny. Czyli tak, to właśnie to się daje. I wiem, dlaczego cię bardzo bolało, bo tak mi tłumaczył jeden syn. Spotkałem syna oficera Legii Cudzoziemskiej, który właśnie w wieku tam, nie wiem, 18, 17 lat takie coś przyjął. Jego ojciec zaszczepił go właśnie tą gamma globuliną. I trzeba wtedy bardzo aktywnie sportowo zaistnieć. Musisz bardzo być aktywny przez cały dzień, jak tą gamma globulinę przyjmiesz, bo inaczej rozłoży cię nawet na kilka tygodni może cię rozłożyć.
[03:11:28] - A powiem ci taką rzecz w temacie, bo akurat tak trochę po cichu rozmawiam, bo żona śpi. I powiem ci taką rzecz, że w temacie, co mówił ten pan Mateusz bodajże.
[03:11:42] - Tak?
[03:11:42] - O korporacjach. Powiem ci taką rzecz. On jest raczej młody chłopak, jeszcze nie doświadczył i powiem ci, on doświadczy tego miodu. Ja im współczuję, tym, co pracują w korporacjach, bo oni są między młotem a kowadłem. Z góry ich naciskają, żeby wiesz, uratować siebie, rodziny i tak dalej, to dopuszczają się wielkich świństw nieraz i tak dalej. Powiem ci taką rzecz. My kiedyś wypowiedzieliśmy wojnę sporej korporacji. Powiem ci taką rzecz, że były sytuacje takie, że tylko brakowało pościgów samochodów i strzelaniny, a tak to było prawie że wszystko. Powiem ci taką rzecz, że byliśmy w dwóch gazetach Rzeczpospolitej, w Ekspresie Ilustrowanym.
[03:12:46] - Możesz powiedzieć, co to za korporacja, czy nie bardzo?
[03:12:50] - Mogę ci powiedzieć tak kolokwialnie, że garczkami handlują. Czyli wiesz, o co chodzi.
[03:12:59] - Mhm.
[03:13:01] - I powiem ci taką rzecz, że wyskoczyliśmy z tego i powiem ci, że nawet odnieśliśmy w pewnym sensie sukces, ale to krwi wymagało. Nie każdy się nadaje do takich, wiesz.
[03:13:20] - Jasne.
[03:13:22] - To nawet na antenę się nie nadaje, bo kurde, powiem ci, że-
[03:13:26] - To wiesz, na inną rozmowę, jak o korporacjach będzie audycja, myślę, że taką warto będzie zrobić bardziej. Nie wiem, akurat może w Story House'u może tak niekoniecznie, ale coś mogłoby być, bo to jest ciekawy temat.
[03:13:38] - Powiem ci krótki dowcip. Ułożyłem, bo my teraz mieszkamy koło stacji benzynowej, gdzie busami wyjeżdżają ludzie do Irlandii, do Anglii. Córka z dziećmi, z wnukami, z wnukami dzieci w Anglii są. I ułożyłem coś takiego. Ktoś się zapyta mnie, „A co słychać?” albo „Co robisz?” To mam odpowiedź: „A wiesz co? Z transportu uciekłem”. Przykre to jest, ale powiem ci, że dzieci chyba zaczną pracować w takim interesie jak i ty.
[03:14:20] - Dosyć łatwo. Wystarczy tam mieć prawo jazdy odpowiednie.
[03:14:25] - No, no.
[03:14:27] - Troszkę języka znać i już bez problemu można.
[03:14:30] - Dobrze znają. Dobrze. A powiem ci, że jestem taki zadziora, że nieraz-
[03:14:35] - Słuchaj, ja tylko mam pytanie do ciebie, bo naprawdę muszę już kończyć powoli audycję. Czy słyszałeś o tych kamieniach z Georgii?
[03:14:45] - Słyszałem. Powiem ci taką rzecz, że ja nawet nie wiem, czy już byłeś na świecie. Była taka fajna książka. Jakiś czas temu kupiłem w antykwariacie „Przybysze z kosmosu. Fantazje-
[03:15:05] - Oczywiście, że byłam na świecie. Kto nie zna?
[03:15:09] - Nie, ale ja to czytałem, jak miałem osiemnaście lat chyba.
[03:15:13] - To jest Mostowicza, tak?
[03:15:14] - Chyba Mostowicza, ale nie jestem pewny. To tam było w temacie-
[03:15:19] - Czy Znicz, może Znicz.
[03:15:21] - Może Znicz. Tam była teoria, że Atlantyda walnął meteor. Nie meteoryt, bo meteoryt to jest troszeczkę co innego. Przekrzywiła się oś kuli ziemskiej i tak dalej, i tak dalej. Ja powiem ci taką rzecz, że-
[03:15:42] - Jasne, ale wiesz co? Naprawdę muszę.
[03:15:44] - To kończymy?
[03:15:46] - Tak. Jakbyś wcześniej zadzwonił, bo naprawdę już jest trzecia godzina, a ja muszę już powoli kończyć i mówić o tej Eboli. To tylko jeszcze ostatnie pytanie do ciebie, żeby już tak w temacie troszeczkę, bo o Eboli teraz rozmawiamy. Czy boisz się Eboli, tego wirusa?
[03:16:02] - Powiem ci i tak, i nie. Mogę ci powiedzieć taką rzecz, że nawet żona, bo żona jest podobnego usposobienia, ale w innym kierunku, że nawet witaminę D jest zorientowana. Nie wiem, może przeze mnie, może sama w tych tematach i wali takie jednostki, że głowa mała.
[03:16:29] - To też nie wiem, czy dobrze, bo za dużo to też niedobrze.
[03:16:32] - Nie. Kiedyś była z zawodu pielęgniarką.
[03:16:36] - Aha, to może ma wiedzę właśnie w tym temacie.
[03:16:39] - Ma wiedzę.
[03:16:42] - Ciekawe.
[03:16:43] - I powiem ci taką rzecz, że trudno powiedzieć z tą Ebolą. Mogą. Nie wiem, czy pamiętasz, jak ci powiedziałem w temacie tego filmu „Zaraza”. Podobna sytuacja w Madrycie, gdzie zaczyna się od jednego przypadku, że ktoś się zaraził i tak dalej. Tak samo jak z tą czarną ospą we Wrocławiu wtedy.
[03:17:10] - Tak. Ja teraz powiem właśnie, jak się zabezpieczyć. Nieważne co będzie, to po prostu to wam wystarczy, aby zabezpieczyć się w 100%. Czyli witamina C. To jeszcze raz powtarzam, jak ktoś nie słuchał. Wystarczy na Ebolę witamina C, no i oczywiście D3. Układ odpornościowy. Trzeba mieć bardzo dobry, zadbany układ odpornościowy. Jak ktoś nie będzie miał układu odpornościowego dobrze, to być może jeszcze witamina C mu nie pomoże. Dobrze, dzięki ci za ten telefon.
[03:17:39] - Już na zakończenie tylko. Halo?
[03:17:41] - Tak. Słyszę.
[03:17:43] - No to ci powiem taką rzecz, że nawet zajmujemy się odwróconą osmozą, jeżeli wiesz, o co chodzi.
[03:17:49] - Tak. Z wodą, tak? Że po prostu oczyszcza wodę. Dobrze, dzięki. Dzięki za ten telefon. I wracamy do Eboli w tej chwili, czyli witamina C. Dlaczego witamina C? Nikt w oficjalnych mediach mainstreamowych, ale nawet w internetowych, oprócz kilku miejsc, na to zwrócił uwagę Jim Stone w zagranicznych mediach, w internecie. Zresztą do niego napisał właśnie ten i rozmawiali z tym anonimowym lekarzem. Tę informację mam dzięki Oluni, słuchaczce, także pozdrawiam ciebie, Oluniu.
Właśnie o tym, iż mamy już panaceum na Ebolę, to tym panaceum jest witamina C. Ale dlaczego? Skąd to wiadomo? Właśnie od tego lekarza. Co ten lekarz powiedział? To jest tak logiczne. Nie wiem, dlaczego nikt, ja też nie wpadłem, nikt z was też nie wpadł na to. To jest proste jak drut. Jakie są objawy Eboli? Nagłe krwotoki, tak?
Wypadanie zębów jakieś niesamowite, oczy przekrwione. Po prostu zombie à la zombie. Jaka choroba jest zombie, która była znana od tysiącleci, na którą chorowali marynarze, na którą chorowali ludzie w okopach podczas II wojny, I wojny światowej? Jest taka choroba, nazywa się gnilec. To wam nic nie mówi, ale już szkorbut wam powie. To jest inna nazwa tej choroby. Gnilec, szkorbut. Scurvy to jest po angielsku. Ebola to jest szkorbut. Zaskoczeni?
Zaskoczeni. Ja też byłem zaskoczony. Dlaczego? Dlaczego tak się dzieje? Co robi wirus Eboli? Wirus Eboli usuwa witaminę C z waszego organizmu w 100%. I to powoduje krwawienie. Nikt nie zadaje tych pytań o przyczyny, tylko cały czas zajmujemy się skutkami. Zobaczcie, jak ten cały świat jest zakłamany dookoła nas. Jakie to jest coś okropnego.
Wystarczy tylko jeden whistleblower, który mówi rzecz oczywistą, ale nie zwróciliśmy na to uwagi. Ja nie jestem lekarzem, nie zajmuję się tymi sprawami i faktycznie nie zwróciłem na to zupełnie uwagi, że to jest po prostu szkorbut. Skutkiem Eboli jest szkorbut, a przyczyną brak witaminy C. Wirus usuwa kompletnie z komórek witaminę C. Ja uważam, że być może on jest sztucznie zrobiony, tak jak AIDS. Uderza w odpowiednie miejsce. To jest broń biologiczna, że jest tak skuteczny, że w 100% eliminuje witaminę C. Dlatego dla mnie jest to dziwne i wirus działa dosyć absurdalnie z punktu widzenia wirusa, że od razu uśmierca człowieka, zanim się rozprzestrzeni. Wirus powinien trochę podziałać. Tak jak AIDS, ma sens.
Wirusy różne inne. Nie wiem, jakie tam są wirusy jeszcze. Żeby nie skłamać. Nie wiem, czy dżuma. Nie, dżuma to są bakterie. Dobrze, ja nie będę tu się wymądrzał. Ospa jest wirusowa. Ospa powiedzmy, że też zabija, ale nie aż tak. Nie atakuje całego organizmu. Nie usuwa całej witaminy C z organizmu, tylko pewne rzeczy powoduje.
Dobrze, niech będzie, że nawet w naturze był stworzony. Już wiemy, jak go leczyć. Przyjmowanie wielkich dawek witaminy C spowoduje, że będziemy mogli odbudować nasz organizm. Jeżeli mamy system immunologiczny bardzo dobrze nastawiony, zwalczy tego wirusa i w tym czasie my przyjmując witaminę C, będziemy walczyli po części ze skutkami, a organizm już wirusa sobie pokona po kilku dniach, a być może po jednym dniu. Ale jeżeli nie wiemy tego, że potrzebujemy witaminy C, to będziemy mieli krwotoki. Brak witaminy C, duży brak witaminy C. Szkorbut nigdy nie powoduje w 100%. Inaczej, szkorbut to jest skutek. Przyczyny? Przyczyny – braku witaminy C.
Wiadomo, że nigdy nie ma zero witaminy C w organizmie, ale coraz mniej mamy, coraz mniej, coraz mniej. Tak jak marynarze mieli i po kilkudziesięciu dniach są objawy już szkorbutu, że ludzie masowo umierali na to, na tą straszną chorobę tracili zęby, włosy. Coś potwornego. Tak jak Ebola wygląda, tylko jeszcze gorzej szkorbut wyglądał, bo to w czasie długo trwał. Natomiast Ebola to jest takie walnięcie szkorbutem w jednej chwili, dosłownie w kilka godzin. Rozkłada człowieka w jeden dzień, może nawet mniej. Witaminę C usuwa i macie krwotoki wewnętrzne. Naczynia krwionośne nie wytrzymują, zaczynają pękać. Mamy wewnętrzne krwotoki, krwotoki zewnętrzne. Zaczyna nam z ust lecieć krew, z nosa, wylewy kompletne.
Właśnie to jest objaw braku witaminy C. I uwaga jeszcze. Srebro koloidalne wcale nie pomaga na tą chorobę. Ja właśnie doczytałem. Ten anonimowy lekarz mówił, że srebro koloidalne pomaga na bakterie. Srebro koloidalne nie niszczy wirusów, więc tutaj trzeba uważać. Zapper być może niszczy, więc zapper mógłby być lepszy. Ale wirusy niszczy nasz organizm. Nasz organizm walczy z wirusami bardzo dobrze. Potrafi zwalczyć wirusa, jeśli mamy dobrze funkcjonujący system immunologiczny.
To na stronie Jimmy'a Stone'a będą linki do tego wszystkiego. Także już wiecie. Naprawdę zaopatrzcie się w mocne witaminy C. Ja teraz dowiedziałem się o tym i też jutro kupuję witaminę C w dużych ilościach, mocną witaminę C. Więcej owoców będzie trzeba też jeść, ale to już muszą być... Jak 100% nam usuwa wirus z organizmu, to owoce podejrzewam, że może być za mało. Same owoce. Więc trzeba chemicznie się troszeczkę napakować taką witaminą C mocną. Nawet wtedy podejrzewam, że kilkadziesiąt gramów trzeba brać tej witaminy C na dzień co najmniej. Nie wiem, może 50, może nawet więcej.
Naprawdę ilości kosmiczne trzeba wtedy brać i wygramy z tą epidemią. Także trzymamy się. Jeszcze ostatni telefon odbiorę. Z nami jest Teflon. Witaj Teflonie.
[03:25:04] - Trzeba sobie brać.
[03:25:06] - Jeżeli możesz wyłączyć radio. Proszę włącz radio. Dobrze, proszę włącz radio, tylko słuchajmy się w Skypie.
[03:25:15] - Tak, już sobie poradziłem.
[03:25:17] - Tak, proszę.
[03:25:17] - Dobry wieczór. Tego, onego. Słuchajcie, bo chciałem-
[03:25:23] - Ale czy dobrze mówię? Czy słyszałeś o tej informacji?
[03:25:28] - Tak.
[03:25:28] - A, słyszałeś? Kurczę, wszystko już słuchacze wiedzą.
[03:25:32] - O witaminie?
[03:25:33] - Nie, o Eboli, że Ebola to jest po prostu szkorbut.
[03:25:38] - Co do tego skojarzenia, że Ebola to szkorbut, nie słyszałem. Powiem ci szczerze, rewelacja. Bardzo fajna informacja.
[03:25:44] - To nie ode mnie oczywiście, bo nie myślcie, że jestem geniuszem, tylko mam z internetu od anonimowego lekarza, który dla CDC badał Ebolę. Badali to wszystko i do tego doszli.
[03:25:56] - Coś mi tu słabo chodzi. Jeżeli mnie słychać, coś tam rozumiem, ale przerywa. Słychać mnie, tak?
[03:26:07] - Tak, dobrze. Mów.
[03:26:12] - Już chyba słychać dobrze. Łączność jest w obie strony.
[03:26:16] - Tak. Dobrze słychać.
[03:26:17] - Za informację bardzo dziękuję i super skojarzenie. Jak wiadomo, szkorbut objawia się krwotokami wewnętrznymi i główną przyczyną tego wszystkiego był brak witaminy C. Większość ssaków wytwarza sobie w organizmie witaminę C, a bodajże człowiek i jakieś tam jeszcze-
[03:26:44] - Małpy chyba też nie wytwarzają.
[03:26:46] - Może ze trzy, cztery znane ssaki nie wytwarzają sobie tej witaminy. Muszą to po prostu jeść w pokarmie. I z tym jest problem czasami, jak się tego nie dostarczy. Tak się to objawia. Tak jak powiedziałeś, bardzo dobre skojarzenie. Ale jest też inne skojarzenie. Ja to usłyszałem na NTV. Tam były wykłady z człowiekiem, który głównie mówił o szczepionkach. On się tym zajmował. To jest jakiś doktor.
Miał tych wykładów dość dużo i w jednym coś wtrącił o Eboli. Na przykład nadużywanie tych wszystkich... Jak my tutaj jesteśmy faszerowani antybiotykami niepotrzebnymi, to w krajach afrykańskich to jest tak gminne, że tym dzieciom się daje za darmo, one są faszerowane tym bardziej. Te dawki antybiotyków są na tyle duże, że ogólnie zebrałby na samą tę chorobę to wszystko. I zawsze jest jakiś antybiotyk. Głównym składnikiem jest penicylina i kwestia jest ilości tej penicyliny. To jest grzyb. On ogólnie sobie tak pomyślał, że ta penicylina mogła być bardzo wielkim problemem w tym. Mogła wywoływać te krwotoki, bo takie są objawy nadużycia penicyliny. W sumie to chciałem powiedzieć.
Nadmiar antybiotyku.
[03:28:43] - Rozumiem. Też jest dobry trop. Także dzięki ci, Teflonie, za te informacje. A słuchaj, bo wiem, że specjalistą jesteś od zaperów. Czy zaper pomaga na wirusy? Sorry, że tak się zapytam, bo ja nie wiem.
[03:28:59] - Na wirusy? Pomaga przede wszystkim na wirusy. Właśnie to chodzi o te wirusy, że problem jest z wirusami.
[03:29:05] - Bo wirus nie żyje, ale po prostu uszkadza wirusa, że już nie będzie aktywny. Na przykład zaper tym prądem. Może tak być?
[03:29:12] - Przede wszystkim zaper pomaga na wirusy, dlatego że problem w antybiotykach jest to, że one nie działają na wirusy. A wirus jest takim większym stworzeniem i ten prąd lepiej działa na te...
[03:29:30] - Na mniejsze lepiej działa niż na większe prąd?
[03:29:35] - Tak naprawdę nie wiadomo, na co to działa. To działa od całego spektrum bakterii, które tam siedzą, tych wirusów.
[03:29:45] - Jasne. Bardzo słabo ciebie słychać, Teflonie.
[03:29:48] - Wiem.
[03:29:49] - Strasznie przerywa co drugie słowo.
[03:29:52] - Słabo słyszę, także dziękuję.
[03:29:54] - Dzięki wielkie. Dzięki za te informacje. Trzymaj się. Hej. To był Teflon. Już będziemy kończyli audycję. Także trochę się zdenerwowałem, bo faktycznie jak można mówić, że nie ma antidotum na Ebolę? Jeżeli naukowcy już to rozkminili, ale nie mogą o tym mówić, tylko anonimowy lekarz o tym mówi. To, co się dzieje dookoła, w jakim bagnie jesteśmy, to jest niewyobrażalne. Ale przynajmniej mamy tą wiedzę, wiemy.
Tylko nie dajcie się zaszczepić. Ja wam dobrze radzę. Nie przyjmujcie żadnych szczepionek na Ebola, nawet jak będą przymuszali, to za łapówki dawajcie i tak dalej. Nie dajcie sobie wszczepić czegokolwiek. Niektórzy mówią, że mogą w szczepionkach być chipy RFID, że będą w naszym organizmie i tak dalej. Mogą być, ale ja uważam, że będą gorsze rzeczy niż chip RFID. Chociaż chip RFID jest bardzo złą rzeczą, ale jeszcze z chipem RFID można żyć i można go wyrzucić, jakoś spróbować wyrugować. Natomiast oni mogą po prostu zabijać ludzi szczepionkami. Mogą jakieś trucizny. Skąd wiadomo, co tam jest?
A jak wiemy, mają ten plan. Już abstrahując od tego, co jest na tych Georgia Guide Stones, że ma być poniżej 500 milionów ludzi na ziemi. Abstrahując od tego, to globaliści naprawdę chcą mordować ludzi. Inaczej, nie mordować na zasadzie obozów koncentracyjnych i tak dalej, tylko za pomocą dziwnych przypadków, chorób. Dla nich to jest marzenie. Jest na przykład taki doktor Pianka, tak się nazywa na nazwisko, który mówi wprost. Jemu nawet brawa bito Że Ebola to jest zbawienie dla ludzkości, bo człowiek jest rakiem tej planety i potrzeba wybić większość ludzi na Ziemi. Że to jest dobra rzecz, bo wirusem jest człowiek. To nie jest Ebola. To jest człowiek, jest wirusem i człowieka trzeba wyrugować.
Szkoda, że od siebie nie zaczął, bo widzę, że dalej żyje, że nie zaczął od siebie wyrugowywania ludzi z życia. On uważa się chyba za lepszego, więc nie będzie się zabijał. Nie przyjmujcie szczepionek. Do sklepu po witaminę C, witaminę D3, inne witaminy też oczywiście. To nie tak, że inne nie są potrzebne, ale D3 i C to są najważniejsze witaminy, które musicie mieć w wielkich ilościach. Naprawdę w dużych. To nie są żarty. Do tego można zapper. Srebro koloidalne, tak jak mówiłem, na Ebolę nie będzie działało. Działa tylko na bakterie, grzyby, jakieś takie rzeczy, więc z tym trzeba uważać.
Wasz system immunologiczny musi być bardzo dobrze zrobiony. Dobrze, to na dzisiaj chyba tyle, co chciałem powiedzieć. Jutro jeszcze raz przypomnę, jeżeli chcecie, mieszkacie w Irlandii, chcecie zaprotestować przeciwko prywatyzacji wody i wprowadzeniu opłat na wodę, to jest jutro, czy właściwie już dzisiaj, w sobotę o godzinie 14:00 na Parnell Square demonstracja Right2Water. Right2Water.com strona. Cóż, dzięki, że byliście dzisiaj ze mną w tej audycji. Miałem puścić jeszcze jakiś utwór przerywnikowy. Cały czas się gada za dużo zamiast chwili wytchnienia. Także nie wiem, jakiej broni użyją, aby wyrugować kilka, ponad 90% ludzkości, aby zostało te 500 milionów, ale myślę, że już to robią, już próbują to robić i będą próbowali. Psychopatów nie zatrzyma nic oprócz samych nas. My tylko możemy ich zatrzymać.
Trzeba działać. Trzeba działać, walczyć o swoje. Życzę wam miłego weekendu i do usłyszenia za tydzień. Cześć.
[03:34:17] - Are you lonely like me? When there's no one around for you to talk with. Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story? Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles.
Do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed? Suddenly lost or imagined clean. Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near. Have you traveled too far? Do you know the story?