[00:29] - Sobota wieczór, za oknem ciemno. Niektórzy już grzecznie poszli spać, chociaż wieczorynka jeszcze nie minęła, ale już jest ciemno. Niektórzy o tej porze, tak jak mówiłem, już śpią. Natomiast my nie mamy zamiaru spać. W Radiu Paranormalium nie mamy zamiaru spać, bo właśnie rozpoczynamy kolejną audycję z cyklu „Nasz świadomy sen, nasz drugi świat”. Tutaj dzisiaj skład jest troszeczkę skromniejszy, ale i tak myślę bardzo mocny. Po drugiej stronie Skype'a są obecni oczywiście oneironauci: Overkill Sky, Robert Niemiec oraz Mateusz. Witam wszystkich oneironautów.
[01:20] - Witamy.
[01:22] - Witamy.
[01:22] - Witamy.
[01:22] - Witamy również wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium. A dzisiaj tematem przewodnim naszej audycji jest temat dosyć gorący, bo dziś będziemy dyskutować o...
[01:41] - O seksie.
[01:43] - O seksie w LD. Troszkę tu muszę jeszcze poprawić głośność. Ja jeszcze tylko pozwolę sobie przypomnieć, że audycja jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić. Nasz Skype to radio.paranormalium.pl. Można też dzwonić przez normalny telefon. Nasz numer to 32 746 00 08. Można również zadawać pytania i przesyłać komentarze na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Czekamy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości LD. Przeglądając troszeczkę internet w poszukiwaniu różnych informacji, różnych doświadczeń, na forach internetowych również dość aktywnie ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami z seksu w LD, w śnieniu kontrolowanym, w śnieniu świadomym.
I tutaj na przykład na forum Psyko jeden z administratorów tak opisuje swój lesbijski stosunek w LD, bo tu się okazuje, że też takie coś może być. „Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu było całkiem inaczej, niż się spodziewałem. Nie w samej formie i działaniach, ale w odczuciach, stabilności ciała jego i partnerki”. Także między innymi ten wątek będziemy dzisiaj poruszać. Różnice w odczuciach fizycznych i sennych. Ale może tutaj oddam już mikrofon oneironautom. Co panowie możecie powiedzieć o seksie w LD?
[03:56] - Z tego, co ja słyszałem, seks właśnie w świadomym śnie, odczucia takie jak na przykład orgazm są kilka razy mocniejsze.
[04:08] - Ja myślę, że jest to kwestia sporna. Niektórzy mogą mieć odczucia mocniejsze, inni mogą je zakwalifikować jako słabsze w porównaniu do swoich odczuć fizycznych. Aczkolwiek większość oneironautów wypowiada się jednak, iż odczucia są właśnie mocniejsze. Szczególnie tutaj poruszona kwestia lesbijskiego stosunku, lesbijskiego seksu w LD. To jest bardzo ciekawe, bo przecież snu tego doświadcza mężczyzna. To niejako też sugerowałoby, że jesteśmy w stanie poczuć orgazm osoby odmiennej płci. Właśnie administrator strony Psyko wypowiadał się, że prawdopodobnie nie będzie w stanie przeżyć czegoś takiego w swoim męskim ciele. Tak więc pole do popisu w świadomym śnie, jeśli chodzi o doświadczenia seksualne, jest ogromne. Potencjał jest ogromny.
[05:02] - Czyli nawet będąc facetem możemy przeżywać, że tak powiem, kobiecy seks, tak? W taki sposób, jak to kobiety przeżywają.
[05:13] - Tak właśnie wychodzi z tego doświadczenia i spotkałem się też z niejednym tego typu opisem. Na przykład moja znajoma chwaliła mi się też, że miała sen, w którym to ona doświadczała seksu, będąc mężczyzną. Aczkolwiek nie wiem, czy był to sen świadomy, ale coś takiego istnieje i faktycznie istnieje jakaś dyferencja, jakaś rozbieżność pomiędzy tym orgazmem, który doświadczamy w rzeczywistości a we śnie.
[05:45] - Właśnie tak. Będąc w świadomym śnie możemy sobie tworzyć tych partnerów i z nimi uprawiać seks, a nawet sami się, jak to było opisane przez tego jednego z administratorów, przekształcać w inne osoby i na przykład- Czuliśmy, jesteśmy kobietą, a w tydzień jest facetem, mimo że jesteśmy facetem tak naprawdę i odczuwać te uczucia, które odczuwa kobieta podczas seksu. Czytałem, ale to nie jest książka. To znaczy to jest w pewnym sensie książka o świadomym śnie „Miłość i wolność poza ciałem”.
[06:34] - Darka Sugiera oczywiście.
[06:37] - Darka Sugiera. I tam również były opisane różne odczucia seksualne w stanie świadomego snu. Również nasz kolega z ruchu oneironautycznego, jeden ze współzałożycieli Mariusz Sobkowiak, który jak mam nadzieję będzie uczestniczył w audycji za tydzień, opisał w swojej książce „Nasze drugie życie. Przewodnik po fascynującym świecie snu” seks w świadomym śnieniu.
[07:08] - Tak. W ogóle skupiliśmy się na samym początku na tych w zasadzie już odchyłach. A może warto też powiedzieć głównie o takim standardowym, klasycznym seksie w świadomym śnie i o różnicach właśnie zachodzących pomiędzy stosunkiem w rzeczywistości. Bo kiedyś myślano, iż seks w świadomym śnie albo w jakimkolwiek marzeniu sennym zawsze musi wiązać się z zachodzącym później fizycznym orgazmem. Natomiast ku zdumieniu naukowców okazało się, iż nie jest tak. W rzeczywistości serce oneironauty podczas takiego sennego stosunku bije spokojnie i miarowo, w odróżnieniu oczywiście do normalnego seksu w rzeczywistości. Kiedyś wspominały o tym jedynie pisma tantryczne i taoistycznej jogi. Tak więc to jest ogromna różnica.
[08:03] - No i też trzeba powiedzieć o tym, że wracając do różnych płci, nigdy nie będziemy pewni, jak odczuje to chociażby kobieta czy mężczyzna. Dlatego wydaje mi się, że to jest nasze wyobrażenie innej formy tego.
[08:14] - Wyobrażenie bądź jakaś nadświadoma forma wiedzy. Z tym można polemizować, aczkolwiek oczywiście z racjonalnego punktu widzenia jest to oczywiście nasze wyobrażenie. Aczkolwiek dziwne jest to, iż możemy doświadczać takiej formy orgazmu i faktycznie jest to przyjemność, która wydaje się nam nieosiągalna do doświadczenia w naszym fizycznym ciele.
[08:40] - Ale też może być to ciekawe. Taka ciekawostka. Możemy się również na przykład przeobrazić w zwierzęta i patrzeć, jak te zwierzęta uprawiają seks czy jakieś tam różne inne dziwaczne rzeczy. Nie wiem. Możemy się czuć jak kwiaty, jak się zapyla, ale to raczej nie jest zapładnianie. To nie jest to.
[09:04] - Możemy też sobie oczywiście wyobrażać, że sami z tymi zwierzętami. To już zahacza trochę o zoofilię, ale sami możemy też ze zwierzętami to robić.
[09:17] - Tak, dokładnie, bo to jest właśnie ogromny potencjał, jak ja cały czas podkreślam. Ogólnie doświadczenia erotyczne w świadomym śnie to przede wszystkim wielka motywacja do samych doświadczeń. Ogromna część, szczególnie męskiej populacji, próbuje doświadczyć świadomych snów właśnie z tego względu. Jakikolwiek sposób zachęcenia ludzi do oneironautyki wydaje mi się, że jest dobry, chociaż w naszej kulturze judeochrześcijańskiej właśnie przyjmuje się, że seks jest czymś nieczystym. Nasza kultura jest wręcz purytańska w tej kwestii, więc trudno też czasem mówić o takich rzeczach, ponieważ wiele osób postrzega to za coś zupełnie niemoralnego, aczkolwiek to jest dalsza kwestia, którą możemy poruszyć później w dyskusji. Etyka jest właśnie bardzo ciekawym zagadnieniem, na który każdy w zasadzie ma inne zdanie na ten temat.
[10:25] - Ale ja też czytałem w pewnej książce, nie pamiętam, czy to była „Jasność” Adama Bykowa i Roberta Steina, czy to była druga książka pana Adama Bykowa „Oneironautyka”. To była właśnie książka naszego kolegi Mariusza i właśnie tam było opisane, że pewna oneironautka w tej książce, Patricia Garfield, opisała, że większość ludzi ćwiczy właśnie oneironautykę tylko dla tych doznań erotycznych.
[11:08] - Tak. Niektórzy w ogóle twierdzą, że wykorzystywanie oneironautyki do samych doznań seksualnych jest wręcz profanacją. Tak więc ile jest osób, tyle jest opinii na ten temat. Aczkolwiek ja myślę, że poruszanie tutaj kwestii sacrum i profanum jest trochę nieodpowiednie, ponieważ seks jest czymś naturalnym i robienie tego w śnie nie jest czymś złym według mnie i według wielu osób. Zależy też, jak do tego podchodzimy.
[11:44] - Mówiliśmy też właśnie w innych audycjach o tym, że tak naprawdę większość oneironautów, którzy są troszkę bardziej zaawansowani, odchodzą od tego, a przynajmniej nie robią tego tak intencjonalnie i nie skupiają się na tym. Jest to poboczna rzecz, jedna po prostu z części oneironautyzmu.
[11:58] - Tak, dokładnie.
[11:59] - Skupianie się na samym seksie to jest takie ograniczanie się też w tej dziedzinie.
[12:07] - Tak, dokładnie. Natomiast na samym początku doświadczeń w tej dziedzinie trudno nam wyrwać się z tego piętna seksualności, że tak to określę. Po prostu czujemy wtedy wszystkie nasze niezaspokojone potrzeby, jeśli takowe mamy i doświadczamy w zasadzie tego, o czym pisał Freud. Tak więc ciężko się z tego wyzwolić. Przychodzi to dopiero z doświadczeniem w praktyce. Warto też może podkreślić-
[12:42] - Ja przypomnę, korzystając z tych paru sekund, przepraszam bardzo. Przypomnę, korzystając z tych paru sekund ciszy na antenie, jakieś takie dziwne opóźnienie mi się zrobiło, ale zaraz mam nadzieję, że uda mi się wyeliminować. Audycja cały czas jest realizowana na żywo. Możecie państwo dzwonić do nas na nasz numer telefonu 32 746 00 08 bądź też na Skypie radio.paranormalium.pl. O, tu właśnie widzę jakiś komornik 113 próbuje się do nas dołączyć. Można również do nas pisać na naszym Gadu-Gadu 36 08 80 02. Jesteśmy także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości LD. I tam czekamy na pytania, komentarze i sugestie i tak dalej, i tak dalej. Wszystko, co odnosi się do tematu dzisiejszej audycji.
[13:53] - Ja tu jeszcze chcę dodać, bo tutaj właśnie przeglądam książkę naszego kolegi wspomnianego już Mariusza „Nasze drugie życie w woląco-łasiejącym świecie snu”. Bardzo polecamy. To jeden z lepszych poradników do LD. I tu czytam, że: „Co ciekawe, naukowcy zauważyli kilka różnic między stosunkiem we śnie a tym samym aktem na jawie. Mianowicie we śnie podczas stosunku serce oneironauty bije spokojnie, umiarowo, a u mężczyzn podczas orgazmu w LD nie dochodzi do wytrysku nasienia na jawie. Zbulwersowało to naukowców niezmiernie, gdyż do tej pory sądzono, że nie da się tych zjawisk oddzielić, a wspomniały o tym jedynie pisma tantryczne i taoistycznej jogi. Gdy śnimy, gdy mamy kontrolę nad sytuacją, możemy zdjąć z siebie emocjonalny pancerz, który ogranicza naszą ekspresję seksualną. To doznanie możemy następnie przenieść na jawę, uzdrowić swoje życie seksualne”. Tak więc może to być też taka pomoc, terapia seksualna. Możemy wkłamywać się w wstyd, ma jakieś problemy seksualne i dzięki LD możemy poprawić tą jakość seksu w świecie realnym.
[15:05] - Zdecydowanie. Szczególnie że w innych kulturach też seks jest traktowany jako rzecz zupełnie inna w porównaniu do tego, jak jest to odbierane w naszej kulturze. Jest to rzecz wręcz święta, aczkolwiek szczególnie takie doświadczenie we śnie może być właśnie pomocne w zaburzeniach seksualnych. Może pomóc nam odreagować. Jeśli mamy jakieś niezaspokojone potrzeby, to prędzej czy później takie sny i tak pojawiają się, nawet jeśli nie mamy w nich świadomości. A jeśli mamy świadomość, to tym lepiej. Możemy właśnie pomóc sobie samemu i później doświadczać lepszego seksu w świecie fizycznym.
[15:55] - Tu Curiosity na naszym czacie na www.paranormalium.pl zasugerował, żebyśmy na czas audycji przeszli na priv z takimi sprawami. Nie mamy, nie, dzisiaj sobie zaplanowaliśmy, że akurat taki temat będziemy na audycji poruszać.
[16:14] - Jest to rzecz taka jak każda inna. Nie widzę powodu, dla której mielibyśmy o tym nie dyskutować. W naszej kulturze jest to temat tabu, aczkolwiek jeśli tylko wyraża się w sposób dojrzały i w miarę elokwentny, no to nie widzę właśnie żadnego powodu, żeby o tym nie mówić. Jeśli nasi słuchacze mają inne zdanie, to trudno. Ciężko z tym polemizować.
[16:45] - To zachęcamy do podzielenia się z nami tym zdaniem.
[16:48] - Dokładnie.
[16:50] - Do dzwonienia, opowiedzenia. A może macie jakieś ciekawe przeżycie seksualne w LD? To zapraszamy do opowiedzenia.
[17:00] - Jak najbardziej. Nie jest to jakimś już tematem tabu, na który nie wypada rozmawiać. Jeżeli ktoś się wstydzi, to oczywiście może zadzwonić do nas anonimowo, bez przedstawiania się. Jeżeli oczywiście wstydzicie się, to możecie również do nas napisać. Informacja będzie, wasza wiadomość będzie przekazana tutaj na antenie. Można pisać, dzwonić, jeżeli ktoś chce. Także tutaj jest dużo, dużo możliwości.
[17:48] - Tak, my tutaj mówimy sobie o świadomym śnie i doświadczeniach seksualnych, a pewnie spora część naszych słuchaczy też zastanawia się, w jaki sposób coś takiego osiągnąć. Przede wszystkim w pierwszych świadomych snach właśnie odczuwamy bardzo często ten popęd seksualny, o czym już wcześniej mówiłem. Natomiast trudno jest Utrzymać taki świadomy sen, stworzyć sobie projekcję i brać czynny udział w takim stosunku bez zatracenia świadomości. Jest to w zasadzie kwestia praktyki, natomiast wielu osobom zdarza się przeżyć taki erotyczny, świadomy sen już za pierwszym razem i doświadczenia są naprawdę niesamowite w porównaniu do fizycznych, być może nawet wiele razy głębsze. Tutaj można też skupić się na technikach wywoływania takiego snu. Głównie chodzi po prostu o wizualizację partnera. Głównie chodzi o naszą wyobraźnię. Tutaj może jeszcze koledzy więcej dodadzą w tym temacie.
[18:53] - Warto powiedzieć o tym, że sny erotyczne, jak i tylko świadome. Wiele z nas zapamiętuje takie sny z nocy ewentualnie, więc nie wymaga to wcale świadomego śnienia. Po drugie, jeżeli już mamy ten świadomy sen i chcemy mieć takie sny, to wszystkie techniki używamy tak samo. A jeżeli już w środku wykorzystujemy różne sposoby na materializowanie pewnych osób.
[19:18] - Ja też gdzieś słyszałem, że jest możliwość odpalenia trochę dalszych technik na osiągnięcie snów erotycznych. Między innymi jedno to jest zażywanie pewnych środków. Tutaj chyba Dawid wspominał. A teraz mnie dobrze słychać?
[19:40] - Najlepiej.
[19:42] - Tak więc chciałbym tutaj powiedzieć o pewnych metodach, dość nietypowych czasami, ale kiedy w ostatniej audycji na przykład Dawid, jeden z naszych członków, jeden z członków RO, wspominał o pewnych środkach, witaminie B12, która umożliwia osiągnięcia snów erotycznych. Ale też gdzieś czytałem, że jak się kładzie na brzuchu, to się ma wtedy sny erotyczne.
[20:20] - Tak, to jest na pewno ciekawe spostrzeżenie. Kontynuuj.
[20:24] - Też chciałem powiedzieć o tym, że jak się zamyka oczy w śnie erotycznym, to można wtedy stracić kontrolę nad snem.
[20:36] - To nie tyle co zamyka oczy, bo generalnie takie sny ze względu na emocjonalne poruszenie łatwo można je po prostu stracić. Są niestabilne. To zależy od naszego spokoju. A zamknięcie oczu ogólnie w snach powoduje troszeczkę odejście od tego, co może zaowocować wybudzeniem.
[20:54] - Tak, dokładnie. Świadomy stosunek seksualny, też w zależności od naszego temperamentu i formy uprawiania seksu, może być w pewnym stopniu monotonny. Tak więc niełatwo jest zachować stabilność albo świadomość. W moim przypadku też przykładowo ważną rolę odgrywa miejsce danego snu. Na przykład śniąc mam pewne miejsca w świecie onirycznym, które kojarzą mi się właśnie z erotycznymi doświadczeniami w snach. Wtedy o wiele łatwiej jest stworzyć jakąś projekcję, przywołać partnerkę i przejść do rzeczy. Tak więc stwarzanie sobie takiego miejsca snu, być może nawet podczas medytacji, niekoniecznie podczas samego snu, tylko projektowanie czegoś takiego może właśnie później pomóc nam w inkubacji takowego właśnie snu.
[22:00] - Ktoś w nas w takie rzeczy nie wierzy, my jako Ruch Oneironautyczny raczej w takie rzeczy nie wierzymy. Ale też tutaj kiedyś wspominaliśmy o MLD, czyli wspólnym śnieniu. To też można, jeśli to w ogóle istnieje, wejść do snu partnera jakiegoś, którego naprawdę i na przykład kiedyś o tym właśnie chciałem napisać na takim forum o świadoma zdrada, że nie zdradzamy kogoś w życiu codziennym, tylko zdradzamy go we śnie. To jest niemożliwe, MLD, chyba niemożliwe, bo nie znam nikogo, kto by takiego czegoś doświadczył. Ale jeśli MLD jest naprawdę możliwe, to można kogoś zdradzać, będąc we śnie.
[22:54] - Ja opowiadałem o swoim doświadczeniu, które było w pewnym stopniu podobnym do MLD, tak więc mogę powiedzieć o sobie jako o osobie otwartej, jeśli chodzi o te tematy. Natomiast jeśli chodzi o samą zdradę poprzez MLD, jeśli możemy tutaj poruszyć kwestię etyczną, na przykład moja była partnerka postrzegała świadomy sen erotyczny także w kontekście zdrady. Tak więc kwestia moralna jest tutaj różna i bez względu na to, czy uprawiamy MLD, czy świadomy sen erotyczny, to musimy jakoś po prostu odróżnić to i zastanowić się nad tym, czy jest to dla nas moralne, czy my czujemy się z tym dobrze, czy faktycznie takie doświadczenie jest dla nas przyzwoite, szczególnie w naszej kulturze. A wy przykładowo mieliście kiedyś jakieś doświadczenia, po których mieliście tak zwanego kaca moralnego? Czy po każdym świadomym śnie erotycznym byliście zupełnie zadowoleni i usatysfakcjonowani ze swojego doświadczenia?
[24:12] - Nigdy nie miałem takiego kaca moralnego. Nigdy nie widziałem w tym chociażby skrawka rzeczywistości. Wiedziałem, że to jest coś w rodzaju wyobraźni i nie ma o co się martwić albo przejmować. Co prawda miałem parę snów, może nie erotycznych, w których kiedy się budziłem, było mi trochę smutno ze względu na moje czyny i różne rzeczy, ale wydaje mi się, że każdy czasami tak ma.
[24:34] - Tak, aczkolwiek ja osobiście zachęcam do tego, żeby takie sprawy ewentualnie konsultować ze swoim partnerem. Jeśli dla kogoś doświadczanie takich świadomych snów jest rzeczą, która boli nas w środku, to według mnie ciężko jest coś takiego praktykować i sami możemy zatracić się w tym albo może nam przestać to sprawiać odpowiednią przyjemność. Chociaż oczywiście świadome sny erotyczne nie były powodem mojego rozstania z byłą dziewczyną. Po prostu zachęcam do zastanowienia się nad tym, aczkolwiek sam nie widzę w tym niczego złego. Natomiast jeśli druga osoba widzi w tym coś niemoralnego, warto o tym porozmawiać.
[25:31] - Tutaj na naszym czacie RO nasz kolega i członek założyciel ruchu zaproponował temat: jak utrzymać ostrość podczas seksu w LD i się nie obudzić.
[26:06] - Jeżeli mogę jeszcze wrócić na sekundkę do tematu kaca po śnie, to ja mam takie doświadczenie. To co prawda nie był sen erotyczny, natomiast miałem kiedyś taki sen, w którym coś we mnie wstąpiło i niestety zakatowałem małego kota na śmierć. Po tym śnie miałem jakiś tydzień okresu, stany depresyjne, także niestety coś wiem o tych kacach. Natomiast wracając do tematu dzisiejszej audycji, Awelania na czacie Radia Paranormalium pyta: „Jak powstrzymać popęd seksualny w LD? Bo jak ktoś nie chce czasu tracić na takie rzeczy, to co wtedy? Jest jakaś metoda, jakąś drastyczną metodą można to zrobić?”
[27:00] - Myślę, że nie ma na to metod i to zależy od silnej woli i od tego, kim jesteś w życiu i co robisz w życiu, od osoby, jakiej jesteś. Każdy powinien znaleźć swoją drogę w takim czymś i nie ma tu zbyt wielu rad i porad.
[27:14] - Tak, dokładnie. To jest raczej kwestia indywidualna i w zasadzie, jeśli nie możemy powstrzymać swoich popędów w rzeczywistości, jesteśmy przykładowo uzależnieni od seksu albo od masturbacji, to trudno jest pohamować swój popęd seksualny w śnie. Natomiast często dochodzi do takiej sytuacji, że w życiu fizycznym nie mamy żadnego takowego uzależnienia i jesteśmy osobami prowadzącymi harmonijne życie seksualne. A mimo wszystko, kiedy tylko osiągamy stan świadomego snu, nasza podświadomość mówi nam, że w zasadzie ogranicza nam pole manewru i zmusza nas jedynie do odbycia stosunku seksualnego we śnie. I trudno jest nad czymś takim zapanować. Aczkolwiek ja uważam, że jednak powiększenie świadomości może być tu jakąś metodą. Przykładowo obracanie się, potarcie rąk, przypomnienie sobie o jakiejś rzeczy z życia fizycznego. Być może coś takiego pomaga i wtedy może przypomnienie sobie jakichś innych celów, które wyznaczyliśmy sobie przed świadomym snem, a które nie były związane typowo z erotyką. Uważam, że to może być jakiś środek, aczkolwiek jednak skłaniałbym się do tezy o Vertiliusa, że w zasadzie to jest kwestia indywidualna i niektórzy mają silniejszą wolę, inni nie, aczkolwiek można próbować tego, o czym powiedziałem.
[28:44] - Ale tu też, jak zaobserwował Mariusz à propos tej etyki sennej na naszym oficjalnym czacie ERO, do którego tylko mamy dostęp. Jak ktoś chce zostać członkiem, zapraszamy do wypełniania EFDC na naszej stronie oneros.pl/efdc. Uzyskacie wtedy dostęp do naszego czatu i będziecie mogli nam pomagać jako członkowie ERO. I napisał à propos tej etyki, że jak to napisała Klara Hills, wszystko dzieje się w naszym umyśle, więc nie ma mowy, że robimy komuś krzywdę.
[29:28] - Halo?
[29:29] - Mamy słuchacza telefonicznego. Zapraszamy do wzięcia udziału w konwersacji.
[29:35] - Witamy.
[29:35] - Witamy.
[29:39] - Halo?
[29:40] - Halo? Witamy.
[29:42] - Tak, dzień dobry. Chciałam zadać pytanie panom tutaj w studiu. Po pierwsze na początku to chciałam powiedzieć, że dzisiaj bardzo ciekawa audycja. Zazwyczaj takie nudy, że nie da się słuchać, a dzisiaj bardzo ciekawie. I chciałam zadać pytanie, czy w takich snach erotycznych, świadomych wychodzi na jaw prawdziwe oblicze człowieka? Tutaj w rzeczywistości niby jakieś takie świętoszki i tak dalej, a w takich erotycznych snach wychodzi to, co naprawdę mają w głowie. Chciałam zadać takie pytanie.
[30:11] - Moim zdaniem właśnie wychodzi ta prawdziwa natura człowieka, że człowiek ciągnie do seksu.
[30:19] - Próbuje zaspokoić wszystkie swoje żądze. Ale nie wiem, tu koledzy się niech wypowiedzą też.
[30:25] - Nie do końca bym się z tym zgodził, bo myślę, że to jest spowodowane przede wszystkim tym, że wiemy, że nie mamy tam ograniczeń i nasze czyny nie będą miały konsekwencji. Nie musimy się przejmować.
[30:37] - Nie ma ograniczeń tych społecznych i tak dalej. Wychodzi prawdziwe oblicze człowieka, bo tak to człowiek jest hamowany przez te wszystkie normy i wszystko, co go hamuje: sąsiadki z podwórka, kościół i tak dalej. A we śnie nie ma ograniczeń, nikt się o tym nie dowie, więc na dobrą sprawę można powiedzieć, że wychodzi prawdziwe oblicze człowieka, tak?
[30:55] - To zależy, jak ktoś zdefiniuje prawdziwe oblicze, bo jedni widzą to jako osobę bez żadnych ograniczeń, czyli w sumie to są FLD, a inni jako zachowanie w prawdziwym świecie, ale bez jakichś drobnych ograniczeń.
[31:10] - Ja bym to nazwał troszeczkę inaczej, czymś w rodzaju ukrytych pragnień, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy też.
[31:18] - Zgodziłbym się z tym. To nie tyle co. Właśnie ewentualnie jakieś drobne, ukryte pragnienia mogą się pojawić.
[31:26] - Tutaj w zasadzie wchodzimy właśnie w kwestię tego, o czym pisał Freud. Zapewne o to też ci chodzi. A ja powiem ze swojego doświadczenia, że nie miałem przykładowo snu erotycznego, w którym ujawniły się jakieś inne podświadome pragnienia czy fantazje seksualne, o których nie miałem pojęcia w rzeczywistości. Natomiast znam osoby, które właśnie dopiero we śnie nagle uświadomiły sobie, że faktycznie coś ich pociąga w tym seksie, mimo że w rzeczywistości, w swoim fizycznym ciele w życiu by na to nie wpadli. Tak więc coś takiego istnieje według mnie.
[32:06] - Dziękuję bardzo.
[32:09] - Dziękuję również.
[32:10] - Dziękujemy.
[32:12] - Do nas na Skypie dołączył właśnie Fallen Leaf. Witaj Fallen.
[32:19] - Tylko tak okazyjnie, żeby coś napostować. Tutaj Mateusz mówił, że w snach ciężko nam powstrzymać popęd seksualny. Ja jestem prawie pewien, że w większości są to sny LD. Taką nieoficjalną oznaką snu LD jest właśnie popęd seksualny. To jest takie jedno z pierwszych skojarzeń i naprawdę przekonałem się nie raz, że po prostu jest sen LD i myśli są wypełnione tylko tym tematem. Tak samo jeśli słuchaczka, która przed chwilą dołączyła. Jeśli chodzi o prawdziwą naturę, właśnie jest przeciwnie. W świadomych snach nie zawsze mamy pełną świadomość. Zwykle rzadko mamy tą pełną świadomość, a nawet jeśli uświadamiamy się w głębszych snach, to możemy mieć mocno zmodyfikowaną pamięć, co po prostu wyklucza, że to jest nasza prawdziwa natura. I stosunkowo mówię, żeby nie kierować się osobowością w snach, że to jest nasza prawdziwa osobowość.
[33:31] - Też właśnie co do tego popędu jako ważnego elementu LD. Często jest to nasza pierwsza myśl, kiedy mamy LD, to taki pierwszy pomysł, który nam wpada, o ile wcześniej nie mamy jakiegoś konkretnie ustalonego planu. Co nie znaczy, że przez całe LD będziemy myśleć tylko o tym.
[33:48] - Tak, to właśnie należy rozróżnić też sen, w którym jedyne, o czym myślimy, to są właśnie kwestie seksualne, a sen, w którym przychodzi nam tylko taka idea do głowy. Bo to jest według mnie właśnie różnica, o której powiedział Fallen. I zgadzam się właśnie z jego słowami.
[34:05] - Ja też chciałem powiedzieć, że Mariusz dalej nawiązuje do tej etyki naszej w LD i mam takie pytanie: czy gwałcenie, rabowanie projekcji we śnie jest dobre? Bo przecież to tylko projekcje przecież, więc raczej nic złego nie robimy.
[34:30] - Dokładnie. W zasadzie jest to część samych nas. Każda projekcja we śnie w pewien sposób symbolizuje jakąś część naszej osobowości. Tak więc jeśli już robimy, trudno powiedzieć, że robimy cokolwiek złego. Prędzej można to nazwać specyficzną i bardzo wysublimowaną formą masturbacji samym sobą.
[34:58] - Więc właśnie tak dokonujemy gwałtu na samym sobie.
[35:03] - Tylko że po obudzeniu się zwykle czujemy się jednak usatysfakcjonowani i spełnieni seksualnie, a nie zgwałceni. Chyba że ktoś ma odmienne doświadczenia w tym temacie, też zapraszamy do dyskusji.
[35:20] - Pani co powiedziała tutaj, pani dziękuję i zapytała co do tego, czy naszej prawdziwej naturze, to chciałbym powiedzieć też, że czytałem też w tej samej książce Darka Sugiera „Miłość i wolność poza ciałem”, o której już wcześniej wspomniałem, a to jest książka o LD. I tam właśnie było opisane, że właśnie on zobaczył kobietę, poczuł nagle taką żądzę i podbiegł do niej i ją zgwałcił. Też właśnie taka się żądza ukazała.
[36:12] - Tak, jak już było mówione wcześniej, wszystkie te części naszej osobowości ukazują się we śnie nawet wcześniej na forum ruchu. Nie wiem, chyba nie ze wszystkimi członkami. Natomiast na pewno z Robertem i chyba jakąś inną osobą rozmawiałem też. O pedofilii i o kwestii moralnej, że jeśli można by propagować świadome sny, to w zasadzie również pedofile mogliby doświadczać oneironautyki tylko po to, żeby zaspokajać swoje pragnienia we śnie i dzięki temu nie dokonywać krzywdy społeczeństwu. Jest to ciężka kwestia moralna, natomiast ja bym skłaniał się ku temu, że jest to coś jednak nieodpowiedniego.
[37:13] - Tak, ten kto mu zafie, może pedofil musi nie realizować swoje pragnienia.
[37:24] - Tak, ale czy to będzie moralne? To też jest ciężkie do dyskusji. To jest ciężki dyskut. Trudno powiedzieć, bo teoretycznie takie doświadczenia w śnie mogą też mobilizować takie osoby do doświadczania czegoś takiego w świecie rzeczywistym, jeśli to po jakimś czasie będzie dla nich zbyt mało. Aczkolwiek kwestia jest na pewno warta szerszego obgadania i poruszenia.
[38:00] - Tak, warto o tym rozmawiać.
[38:05] - Nic nie powinno być takim tematem tabu. W dzisiejszej Polsce w zasadzie porusza się już wszelkie tematy, nawet ostatnio temat kazirodztwa. Jeśli tylko mówimy o czymś rozważnie i rozsądnie, nie próbując propagować jakichś szkodliwych zjawisk w społeczeństwie, to myślę, że nie robimy niczego złego.
[38:38] - Na naszym radiu Gadu-Gadu 36 08 80 02 jeden ze słuchaczy, celowo nie podaję nicków, bo nie wiem, czy by sobie tego życzyli. Tutaj jeden ze słuchaczy napisał: „Słucham teraz audycji i mam pytanie do osób, które rozmawiają. Czy podczas seksu w RD mają orgazm w fizycznym ciele?”
[39:05] - W zasadzie było już o tym mówione wcześniej. W książce Mariusza Sobkowiaka wyczytaliśmy, jest to członek naszego ruchu i reprezentujemy tę samą tezę, o której on mówił, że w zasadzie podczas stosunku w śnie świadomym serce oneironauty bije spokojnie, a na jego końcu nie dochodzi do fizycznego wytrysku spermy. Często nie dochodzi do takiego końca przygody w świadomym śnie, natomiast zdarza się jednak. Słyszałem, że się zdarza. Ciągle mówię w zasadzie o doświadczeniach innych osób, natomiast czytałem wiele opinii na forum Psyko i niektórzy twierdzą, że do takiego orgazmu dochodzi, inni twierdzą, że nie, ale jednak na pewno są takie sytuacje, kiedy do niego nie dochodzi. O tym było już mówione nawet w jodze taoistycznej.
[40:13] - Na czacie Radia Paranormalium pojawiło się kilka pytań dotyczących snów świadomych, natomiast nie odnoszą się one bezpośrednio do głównego wątku naszej dzisiejszej audycji. Dlatego myślę, że te pytania zostawimy na końcową część. Jeden z użytkowników wcześniej zapytał: „Może nasze erotyczne sny to szukanie ideału, nowych wrażeń lub doświadczeń, których my nie możemy doznać. Jak panowie sądzicie?”
[40:47] - Jakie jest pytanie?
[40:51] - Myślę, że tak. Jest to przede wszystkim, tak jak tu często już mówię, kwestia indywidualna. Sny erotyczne przede wszystkim są bardzo różne. Musimy tutaj powiedzieć o jakiejś klasyfikacji. Zdarza się wiele snów erotycznych, w których śni nam się zdradzający nas partner albo partnerka. I bardzo często z tego powodu dochodzi do jakichś spięć. Natomiast tak naprawdę symbolika takiego snu jest taka, że chodzi tutaj o to, iż druga połowa poświęca na coś za dużo czasu, za dużo energii komuś lub czemuś i taki seks symbolizuje na przykład pracę, szkołę, cokolwiek innego. Symbolika jest bardzo wyczerpująca i nieograniczona. Dla jednego taki świadomy sen erotyczny może być jakimś poszukiwaniem nowych ideałów, dla kogoś innego może być tylko odzwierciedleniem tych potrzeb i fantazji, które już odczuł w świecie fizycznym. Ciężko o tym powiedzieć, uogólniając to.
Nie ma tutaj czegoś takiego jak uniwersalizm według mnie.
[42:23] - Pytanie na czacie Radia Paranormalium: „Co z gwałceniem postaci ze snu? Co z moralnością?” Z moralnością to chyba już było mówione przed chwilą. To jest dosyć kwestia indywidualna. To każdy musi
[42:38] - W swoim zakresie rozstrzygnąć. Natomiast co z gwałceniem tych postaci? Co jeszcze można tutaj dodać?
[42:49] - Mariusz, współtwórca „Życia Eroi”, nasz kolega, który napisał książkę, którą będziemy tutaj promować: „Nasze drugie życie. Przewodnik po świecie snów”. Takie lokowanie reklamy. Zastanawiał się też, co z tym gwałceniem i robieniem krzywdy postaci we śnie. Co z naszą moralnością we śnie? We śnie to my tworzymy prawo i może się wydawać, że nie musimy przestrzegać takiego prawa, które jest stanowione przez ludzi. Ale z drugiej strony mamy sumienie, to prawo, że nie powinniśmy ludzi gwałcić, że nie powinniśmy im robić złych rzeczy. I to nasze sumienie powinno nam podpowiedzieć, czy tak powinniśmy robić, czy nie.
[43:51] - Przede wszystkim człowiek wyraża się na różne sposoby i nawet jeśli chcemy za wszelką cenę odciąć się od czegoś, to jednak według mnie, przynajmniej z tego, co czytałem i słyszałem, wiele mężczyzn miało jakąkolwiek, choćby minimalną, choćby tylko jakiś przebłysk fantazji o gwałcie i coś takiego może też ujawnić się albo w nieświadomym śnie, albo w śnie świadomym. Można nad tym zapanować, ale to jest kwestia moralna. Przykładowo mnie coś takiego w śnie świadomym nie pociąga, aczkolwiek są osoby, które mogą prezentować inne zdanie na ten temat. Jeśli tylko nie dochodzi później do jakichś odchyłów seksualnych w społeczeństwie, to jest to osobista i prywatna sprawa każdego oneironauty, ale ja osobiście czegoś takiego bym nie polecał. Natomiast każdy może mieć inne zdanie na ten temat.
[44:58] - Chciałem też powiedzieć, że moim zdaniem nie można krzywdzić, lubić czegokolwiek innym osobom czy na przykład zwierzętom w świecie snów. Czy postaciom w ogóle. Tutaj kolega Mariusz podpowiada, że do głosu dochodzi nasze id i jesteśmy pod kontrolą moralności. Pogubiłem się. Dochodzi do nas nasze id i jesteśmy powstrzymywani przez nic.
[45:47] - Jesteśmy powstrzymywani przez nasze superego.
[45:52] - I to nasze id szybko . Przepraszam.
[46:03] - Tak, bo będąc w rzeczywistości jesteśmy ograniczeni, jak to powiedziała też koleżanka, która wcześniej dzwoniła: przez społeczeństwo, przez Kościół, przez moralność uosabianą we wszystkich kategoriach, przez różne instytucje, przez rodziców, przez inne osoby, które są naszymi autorytetami. Natomiast we śnie jesteśmy zupełnie wolni, tak więc możemy robić wszystko. Jesteśmy poza moralnością, ponieważ nasze id jest wtedy zwierzęce, dziecięce i ciężko o tym powiedzieć coś więcej. Natomiast moje podejście przykładowo do krzywdzenia postaci ze snu jest takie, że nie powinniśmy tego robić. To nie będzie działać korzystnie na naszą psychikę. Natomiast bardzo chętnie podyskutowałbym o tym z jakimś słuchaczem, który ma inne zdanie na ten temat, robił coś takiego i uważa, że nie jest to czymś niemoralnym. Dyskut byłby na pewno interesujący.
[47:14] - Mariusz podpowiada, że sen pozwala nam się uwolnić od naszych ograniczeń, co już Mateusz powiedział. I wtedy we snach mogą nami zacząć rządzić demony, że na przykład zawsze nie lubimy nauczyciela naszego od matematyki, bo wiem z doświadczenia, że większość uczniów nie lubi matematyki i chcemy go zabić. Nie możemy tego zrobić. Mariusz mówi, że stajemy się wariatami we śnie. Nie lubimy naszego nauczyciela. Idę z tym za buforem i nie lubimy naszego nauczyciela od matematyki i chcemy go bardzo zabić i to nasze pragnienie może się ujawnić we śnie. Możemy go naprawdę zabić we śnie i może to zabicie stanowić dla nas katharsis, oczyszczenie. Nie jestem zwolennikiem zabójstwa kogokolwiek, ale pewne czynności mogłyby być dla nas oczyszczające, na przykład zabicie nauczyciela od matematyki we śnie. Bo naprawdę to jest przestępstwo i nie zachęcam do tego. Każdy ma prawo życia.
[48:37] - Ja ogólnie wyznaję zasadę, że nie ważne co się dzieje, jeśli nie pozostaje we śnie. Może to wpływać na nas, ale nie widzę potrzeby się czegokolwiek wstydzić albo bać.
[48:50] - To jest testowanie po prostu. Nie ma w tym nic złego, jeśli tylko nie przenosimy takich zdradzeń do życia rzeczywistego.
[49:00] - Dokładnie.
[49:01] - Nie polecam, tak jak już mówiłem kiedyś w poprzedniej audycji, wystrzelania kałasznikowem wszystkich osób, które w życiu rzeczywistym stanowią dla nas jakąś nieprzyjemność albo jakieś zagrożenie psychiczne. Aczkolwiek jeśli potrzebujemy odreagować i wiemy, że to nie wpłynie w żaden sposób na nasze życie fizyczne, to owszem można, ponieważ sny nie przechodzą przez taką cenzurę moralności i racjonalnego umysłu. Tutaj działa nasza podświadomość i warto jej słuchać we śnie.
[49:35] - Wydaje mi się, że to jest motyw, który można porównać do tego, jak ludzie podchodzą do gier komputerowych, w których w kółko się kogoś zabija. Niektórzy uważają, że to demoralizuje, zabiera wartości. Tak samo jest w snach. Mimo że się tak czasami mówi, to nie do końca to jest prawda.
[49:54] - Odnośnie samego wykorzystywania, tak?
[49:58] - U mnie to jest taki wolny . O czym ktoś powiedział.
[50:05] - Odnośnie samego wykorzystywania snu świadomego do takich czynności powiedzmy damsko-męskich i nie tylko damsko-męskich. Jeden z użytkowników na Skypie wyraził pewną wątpliwość na początku audycji. Wyraził tę wątpliwość pisemnie, dlatego przeczytam teraz jego wiadomość. „Wykorzystywanie LD głównie do doznań erotycznych to totalne spłycenie sprawy. Mając tak niewyobrażalnie wielką ilość wyborów i rzeczy możliwych do zrobienia, uprawianie seksu jest wręcz absurdalne, przynajmniej dla mnie. Uważam, że seks powinien być pozostawiony sferze stricte cielesnej, a stany wyższe powinny być wykorzystywane do bardziej ambitnych celów. Spotkałem się też z opinią, że sny erotyczne potęgują doznania, sprawiają, że orgazm jest silniejszy i lepszy od tego realnego. Ja mam wprost odwrotne zdanie, poparte doświadczeniami”.
[51:06] - Każdy jest indywidualny, więc dla jednego sen będzie taki sam jak rzeczywistość pod względem doznań, dla innego w śnie będą mocniejsze, dla innego słabsze. To jest różne i każdy musi sprawdzić, jakie są jego.
[51:21] - Czuję się monotonny, ponieważ ciągle poruszam kwestie kultury. Natomiast kluczowe dla mnie w tej wypowiedzi były dwa słowa: stany wyższe. Pytanie, dlaczego postrzegamy seks jako coś prymitywnego, jako zwykłą fizjologiczną potrzebę człowieka? Może dlatego, że właśnie nie przynależymy do tej kultury. W wielu innych kulturach seks właśnie jest stanem wyższym i praktykowanie go we śnie może mieć faktyczny wpływ na późniejsze lepsze zrozumienie naszej partnerki, partnera i pełniejsze życie seksualne. Nie musi tak być, aczkolwiek może. Wszystko zależy od doświadczenia w oneironautyce. Możemy spłycić to doświadczenie, tak jak tu powiedziała właśnie osoba pisząca ten komentarz, a możemy też zrobić z niej zupełnie coś innego, coś naprawdę głębokiego i mistycznego. Przecież seks nie musi być tylko prymitywnym popędem. Może być właśnie stanem wyższym i czegoś takiego możemy doświadczyć także we śnie.
[52:28] - Tutaj właśnie chciałem powiedzieć jeszcze, że Mariusz napisał nam, żebyśmy powiedzieli, że wolność to dokonywanie wyborów. Niektórzy wybierają seks i do tego wykorzystują sen. I mają do tego pełne prawo, bo to ich jest sen. I że jeżeli uznamy teorię aktywacji syntezy, to nasze sny są jedynie przypadkowymi wyładowaniami sennymi, elektrycznymi, bez głębszego znaczenia. Więc jakby mówimy, nie nadawali żadnej duchowości temu czy jakiegokolwiek innego takiego znaczenia.
[53:09] - Tak, to zależy od filozoficznych poglądów każdego z nas, ale są różne opinie na ten temat.
[53:27] - Przepraszam.
[53:28] - Myślę, że przede wszystkim po prostu nie powinniśmy ograniczać naszych doświadczeń z oneironautyką jedynie do doświadczeń seksualnych. We wszystkim trzeba znaleźć złoty środek. Tak więc można poświęcić jeden świadomy sen na doświadczenia erotyczne, a sto innych na coś zupełnie innego, co w naszym mniemaniu rozwinie nas bardziej. Jeśli komuś nie podoba się seks w świadomym śnie, niech tego nie robi wcale bądź zrobi to w jednym śnie na tysiąc innych. Natomiast nie warto mówić, iż nie jest to temat wart poruszenia. Dla niektórych doświadczenia takie w świadomym śnie mają wartość również odnoszącą się do rozwoju osobistego. Dla niektórych jest to tylko prymitywny popęd, a niektórych to nie interesuje wcale. Każdy ma inne zdanie na ten temat. Jak już mówiłem, ilu ludzi, tyle opinii w danej kwestii. Tak więc można o tym śmiało dyskutować.
[54:39] - Ja tylko pozwolę sobie przypomnieć, że cały czas audycja jest realizowana na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Można także dzwonić na Skypie radio.paranormalium.pl. Czekamy również na naszym radiowym gadu-gadu pod numerem 36 08 80 02, a także na naszym czacie www.paranormalium.pl. Jesteśmy również na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium oraz Oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych w całości LD. Jeden z czytelników – bo na Paranormalium też można dużo rzeczy różnych ciekawych poczytać – ale jeden ze słuchaczy na czacie zapytał, czy ze spaniem na brzuchu to prawda, że można w ten sposób wywołać sen erotyczny?
[55:39] - Już było to wcześniej powiedziane. I tak, generalnie według doświadczeń zwiększa to szanse, a nie mamy nic do stracenia, więc chociażby samo placebo może tutaj pomóc.
[55:49] - Ja słyszałem też, że spanie nago może powodować sny erotyczne. Ale z tym snem erotycznym, że spanie nago i spanie na brzuchu, to ja tego nie sprawdzałem, więc nie powiem dokładnie czy to działa czy nie. Ale jak tu kolega powiedział, to może też podejść to placebo.
[56:18] - Ja kiedyś, wiele lat temu miałem taki dosyć dziwny sen, dosyć obfitujący w różne takie właśnie doznania, w którym leżałem w łóżku i robiłem różne dziwne rzeczy z istotą przypominającą połączenie człowieka i jelenia, a obudziłem się na brzuchu, więc pewnie coś w tym jest.
[56:46] - Być może.
[56:48] - Tutaj jeszcze na czacie Radia Paranormalium jest troszeczkę pytań, troszkę wątpliwości. Jeden ze słuchaczy na przykład napisał parę minut temu tak: „Sytuacje seksualne w świadomym śnieniu mogą być powodowane przez złe byty, które wykorzystują nasze słabości do zablokowania naszego odkrywania w tamtej rzeczywistości.” Troszeczkę tutaj chyba ezoteryki nasz słuchacz wymieszał.
[57:17] - My jako ruch oneironautyczny twierdzimy, że część z nas wierzy w te różne zjawiska jak OOBE i inne takie. Twierdzimy, że LD nie ma nic wspólnego z ezoteryką i my sami kontrolujemy ten sen. Nikt, żaden byt energetyczny czy jak to się tam nazwie, nie każe nam tego robić. To my sami, nasz umysł, nasza podświadomość i nasze naturalne popędy, które każdy z nas ma na pewno. Ale niektórzy chyba próbują to wypierać i pewnie też dlatego tematyka im nie przypasowuje. Aczkolwiek...
[58:20] - Chyba coś przerwało.
[58:25] - Chyba już jest dobrze.
[58:28] - Tak, teraz już cię słychać.
[58:32] - Tak. Tematyka jest warta poruszenia i skoro mamy możliwości eksploracji świata sennego, to też możemy myśleć o stworzeniu onirycznego kodeksu moralnego. Znany jest mit sukubów i inkubów, którzy nawiedzają w nocy i kobiety, i mężczyzn, aby później wykorzystywać ich seksualnie. Wydaje się to odzwierciedleniem napadowego paraliżu sennego. Tak więc jest wiele aspektów tego wszystkiego i ciężko to ujednolicić i sprowadzić tylko do jednego. Wracając do tego napadowego paraliżu sennego i do mitu o sukubach i inkubach. Uczucie jest związane bardzo często z seksualnymi doświadczeniami, ponieważ te istoty niejako nawiedzają nas właśnie po to, aby wykorzystywać nas seksualnie. Jest to kwestia bardzo niejednolita i nie można tutaj powiedzieć, że seks w LD jest czymś prymitywnym, ponieważ to ma głębokie korzenie w naszej cywilizacji. Choćby właśnie przykładem na to jest ten mit.
[01:00:14] - Tutaj właśnie na czacie Radia Paranormalium pojawiło się dużo odniesień dotyczących istot mających nam wgrywać rzekomo seks do głowy w czasie snu, wysysać z nas energię seksu. Natomiast tutaj słuchacz piszący na Skypie wcześniej odpowiedział na waszą odpowiedź: „Cały mistycyzm seksu opiera się na fakcie obcowania z inną, w pełni niezależną i odmienną osobą. To sama świadomość, że tworzymy z kimś jedność sprawia, że seks staje się czymś wyższym. W śnie mamy do czynienia z projekcjami, czyli paradoksalnie uprawiamy seks ze swoją własną świadomością, więc przez używanie erotycznych doznań we śnie jest tylko i wyłącznie prymitywnym rozładowaniem napięcia i popędu. Oczywiście to tylko moje zdanie i nie potępiam odmiennych. Pozdrawiam całą ekipę. My ciebie również pozdrawiamy. Fajnie się słucha. Panowie, jak się do tego odniesiecie?
[01:01:25] - Może coś powiem, bo być może prztyczek w mój nos, ponieważ ja wyrażałem przede wszystkim inne poglądy i mówiłem bardzo wiele o mistycyzmie, także w śnie świadomym. Natomiast też akceptuję zdanie użytkownika, który wyraził taką opinię. Oczywiście jest to warte rozważenia i zastanowienia się nad tym. Natomiast uważam jednak, że nie mamy na co dzień kontaktu z naszą podświadomością czy zdecydowanie z nadświadomością. Niektórzy co prawda medytują, uprawiają oneironautykę i próbują w jakiś sposób porozumieć się ze swoim wyższym ja albo po prostu z podświadomością. Nie mówimy już tutaj o nadświadomości. To oczywiste. Natomiast nasze ja przede wszystkim nie jest jednolite, więc trudno to mimo wszystko postrzegać jednak jako jedynie formę seksu z samym sobą czy formę masturbacji. Ponieważ na co dzień nie mamy praktycznie żadnego dostępu do podświadomości, nie mówiąc już o nadświadomości. Chociaż sam osobiście mam doświadczenia, które kwalifikowałbym jako takie, które pochodziły z nadświadomości.
Tutaj głównie chodzi mi o sny prorocze. Natomiast nie ograniczałbym tego do seksu z samym sobą, bo w zasadzie biorąc pod uwagę to, że my tak wiele o sobie nie wiemy i dowiadujemy się o tym dopiero w snach albo w pewnych sytuacjach życiowych. Przynajmniej ja czegoś takiego doświadczam, że w zasadzie jestem postawiony przed pewną sytuacją i dopiero potem zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę moja podświadomość i moje prawdziwe ja chciało tej sytuacji albo miało o czymś zupełnie inne zdanie, niż się wydawało. Tak więc nasza osobowość nie jest jednolita i w zasadzie warto poznawać też swoją podświadomość, swoje wyższe ja. Bo czym jesteśmy także w stanie snu. I według mnie może być to jednak forma doświadczenia mistycznego. Starałem się wyrazić to jak najbardziej przejrzyście, natomiast jak uważam, że mogło tak nie być, to doprecyzuję.
[01:03:56] - Tu też, że dobrze, że znaczeniem seksu właśnie jest rozładowanie popędu, bo to nie ma na celu tworzenie więzi, bo to by prowadziło do izolacji. Nie możemy płodzić dzieci we śnie.
[01:04:24] - Przepraszam, ktoś tutaj strasznie stuka na Skypie.
[01:04:31] - Nie, ja tym nie stukam.
[01:04:35] - Ja także nie.
[01:04:38] - Ja także nie.
[01:04:43] - Tak ja.
[01:04:46] - Okej, już chyba mamy problem z głowy.
[01:04:58] - Halo, halo.
[01:04:59] - Ale jesteśmy z tym tematem, że nie możemy płodzić dzieci we śnie. Nie wiem, jak kontynuować ten temat. Może ktoś z kolegów będzie chciał to kontynuować.
[01:05:31] - Przede wszystkim niemożliwe jest samego spędzenia życia we śnie. Tak naprawdę napadowy paraliż senny, o którym też było wcześniej mówione, jest odzwierciedleniem naszych seksualnych lęków i takie jest w zasadzie znaczenie seksu we śnie. Rozładowanie popędu. To zupełnie nie ma na celu tworzenie jakiejkolwiek więzi. I to jest zupełnie dobre, ponieważ prowadziłoby to do izolacji. Tak więc przestalibyśmy utrzymywać kontakt z innymi ludźmi i wszystko realizowali tylko we swoim własnym wnętrzu. Dzięki temu, że nie jest to możliwe, dzięki temu, że nie możemy spędzić życia we śnie, nie możemy przekazywać naszych genów we śnie ani płodzić we śnie. Jest to zupełnie coś innego, ponieważ nasz własny mózg uznał życie na jawie za o wiele ważniejsze od tego we śnie. I celem jest właśnie przekazywanie genów. Nie możemy tego robić we śnie dlatego, że nasz mózg został ukształtowany przez geny i przykładają do tego mniejszą wagę.
Seks we śnie tak, natomiast bliskość i płodzenie potomstwa nie. Ciężko to odpowiednio wyrazić i poskładać, natomiast jest to wieloaspektowy temat.
[01:07:15] - W międzyczasie pojawiło się parę pytań na naszym radiowym Gadu-Gadu. Muszę przerwać na sekundkę, dosłownie, ponieważ zrobiło się u mnie małe opóźnienie. Za sekundkę wrócę. Opóźnienie już zniwelowane, więc możemy wracać. To była bardzo krótka przerwa techniczna. Na Gadu-Gadu jeden ze słuchaczy zapytał: „Mam pytanie, czy po takim śnie erotycznym budzicie się rano w pełni energii, czy osłabieni?”
[01:07:50] - Ja myślę, że te seksualne doznania, których doświadczamy, mogą dawać nam energię, która nas rano rozbudza. Chciałbym zacytować jeden cytat z książki, o której mówiłem, z „Miłości i wolności”. Proszę poczekać, bo jeszcze zaraz znajdę. Mam to gdzieś. O, jest. Myślę, że autor się nie pogniewa za to, że go zacytowaliśmy tu.
[01:08:59] - Wręcz nam podziękuje za promocję.
[01:09:05] - Tak myślę. Chociaż środowisk oneironautycznych i podróży astralnych i tak jest bardzo znany. Też myślę, że się nie obrazi, znając go i jego osobowość.
[01:09:36] - Jak tam, Robert, znalazłeś już ten cytat?
[01:09:39] - Już szukam właśnie. To trochę zajmuje, ale powinien być gdzieś tutaj.
[01:09:57] - Ja w międzyczasie pozwolę sobie przypomnieć, że cały czas nadajemy na żywo. Audycja jest realizowana na żywo. Można do nas dzwonić. Nasz numer telefonu 32 746 00 08. Można także dzwonić na Skype'a: radio.paranormalium.pl. Można także do nas pisać na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i Oneironautów, a także czekamy na was, na wasze pytania, sugestie, komentarze na grupach tematycznych poświęconych w całości LD.
[01:10:46] - W międzyczasie, jak Robert jeszcze szuka tego cytatu, to też dodam od siebie, że pozytywne przeżycia we śnie mają także pozytywny wydźwięk i w konsekwencji są czymś dobrym i odpowiednio nastrajającym nas w kolejny dzień. Dobry seks w LD daje nam w zasadzie dużo energii na cały następny dzień i jest to coś, co jako ruch mimo wszystko możemy polecić, nawet jeśli ktoś uważa, że jest to zbyt płytkie, jeśli chodzi o same doświadczenia oneironautyczne.
[01:11:26] - Mam już ten cytat: „Popęd seksualny jest jak energia atomowa. Daje ogromną siłę, moc. Kiedy wymknie się spod kontroli, niszczy”. Właśnie ten popęd seksualny może dawać nam siłę do działania.
[01:11:45] - Oprócz tego seks w LD jest też męczący fizycznie. Jest to zdecydowanie coś kontrastującego z seksem fizycznym. Natomiast znam osoby, które przykładowo zapętliły się zupełnie na okrągło w masturbacji i takie rozwiązanie też może być dla nich dobre, aczkolwiek nie polecam całkowitego odosobnienia i wykorzystywania funkcji świadomych do prowadzenia życia seksualnego. Jednak normalny seks jest też bardzo ważny dla prawidłowego funkcjonowania naszej psychiki i naszego organizmu. Natomiast w seksie w LD wszystko dzieje się na płaszczyźnie mentalnej i jest to zupełnie odmienne doświadczenie, ale warte uwagi, warte dyskusji i polecenia.
[01:12:54] - Pojawiło się pytanie, dosyć długie, na czacie Radia Paranormalium: „Z tego, co zrozumiałem, to jeden z panów czuł się zobowiązany do lojalności wobec swojej partnerki i dlatego unikał tego typu doświadczeń w LD. Ale jak to możliwe, skoro nie ma to nic wspólnego z fizycznym życiem? Przecież jest to właśnie doskonała droga do leczenia niedoskonałości i niedopasowania w związku. Gdy na przykład mamy kobietę, która jest oziębła, lecz pomimo to zależy nam na związku z nią”.
[01:13:26] - To chyba pytanie do mnie zdecydowanie. Przede wszystkim to zależy od osobowości różnych osób. Dla jakiejś dziewczyny coś takiego może być tylko sposobem, dzięki któremu partner może udoskonalić się seksualnie, natomiast dla drugiej może być to forma zdrady. Aczkolwiek rzadko zdarzają się tego typu przypadki, chociaż duża część społeczeństwa nie jest odpowiednio poinformowana w kwestii LD. Tak więc powiedzenie swojej dziewczynie, która nie ma żadnego pojęcia o oneironautyce, że poprzedniej nocy mieliśmy stosunek seksualny z inną osobą, może być odebrane w sposób negatywny. Wymagałoby to wytłumaczenia, jakiejś lektury na ten temat czy poważnej rozmowy. Natomiast głównie zależy to od osobowości. Jeśli chodzi o moją byłą partnerkę, to była ona zdecydowanie specyficzną osobą i dla niej świadomy seks w LD mógł być formą zdrady, ale również inne niepodobne rzeczy mogły być powodem do zazdrości. Choćby pokazanie się w samych spodenkach na basenie. Tak więc myślę, że nie ma aż tak wielu takich dziewczyn, które potraktowałyby seks w świadomym śnie jako formę zdrady, aczkolwiek na pewno się takie zdarzają.
Na to jestem przykładem.
[01:15:05] - Też wybrałeś takie bardzo mylące słowa, że ostatniej nocy byłeś w stosunku z jakąś inną kobietą. Gdybyś dodał chociaż, że we śnie, myślę, że łagodzi to wręcz stuprocentowo cały sens. I nikt nie powinien się chyba do tego przyczepić.
[01:15:22] - Chodziło mi o to, że było to we śnie. Może tego nie dodałem. Aczkolwiek zastąpienie tego innym słowem, takim jak projekcja albo oniryczna kobieta, cokolwiek, może być czymś takim. Natomiast akurat moja była partnerka w zupełności rozumiała, czym są świadome sny i sama także ich doświadczała. Mimo tego była to dla niej forma zdrady i coś, czego nie chciałabym praktykował. Ale różne zdarzają się podejścia i to wymaga indywidualnego nastawienia i rozważenia sprawy we dwójkę. Ewentualnie można nie chwalić się takimi doświadczeniami, jeśli jesteśmy w zupełności przekonani, że nie robimy niczego złego i nie wpływa to na nasze relacje z drugą osobą.
[01:16:14] - Ukryta zdrada.
[01:16:18] - Ja to kiedyś właśnie to powiedziałem, chciałem to nazwać świadomą zdradą. To z MLD, że w MLD nie wierzę. To może by to było świadomą zdradą. Coś takiego.
[01:16:38] - W każdym razie ja już będę powoli musiał was opuścić. Żegnam wszystkich i dziękuję za audycję. Życzę powodzenia.
[01:16:47] - Dziękujemy.
[01:16:48] - Żałujemy, że musimy.
[01:16:49] - Żegnamy.
[01:16:56] - Jakiś czas temu na czacie królował wątek gwałtów. Tutaj jeden z użytkowników napisał: „Uważam, że jest ważne moralność w świadomym śnie, gdy gwałcimy. Moralność, gdy gwałcimy. Bo zawsze gwałcimy wtedy realną osobę” – ten słuchacz stwierdził.
[01:17:28] - Realną osobę we śnie?
[01:17:32] - Nie wiem do końca, o co tutaj temu użytkownikowi chodziło, ale tak to zabrzmiało, jakby chciał zgwałcić kogoś realnego przez sen.
[01:17:46] - Może chodzi o to, że w zasadzie śnią nam się jedynie te osoby, których twarze widzieliśmy w rzeczywistości i niejako możemy mieć możliwość gwałcenia projekcji realnej osoby. Natomiast czy jest to moralne, to w zasadzie każdy powinien sam to rozważyć ze sobą. Ja osobiście, tak jak mówiłem wcześniej, nie polecam czegoś takiego i w zasadzie nie wiem, czemu temat gwałtu jest tak popularny. Być może chodzi właśnie o ten przebłysk świadomości przebłysk takiej fantazji, która jednak w jakimś stopniu może się pojawiać, przynajmniej jeśli chodzi o mężczyzn, ale wiem, że jeśli chodzi o kobiety też. Mimo że taka fantazja bardzo często jest wypierana. Aczkolwiek należy tutaj wyraźnie zaznaczyć, że w śnie widzimy jedynie projekcje, a nie rzeczywiste osoby. Co prawda projekcje rzeczywistych osób. Tak jak już podkreśliłem, śnimy jedynie o osobach, których twarze widzieliśmy w rzeczywistości. Jednak są to tylko i wyłącznie projekcje. Świat oniryczny nie ma zbyt wiele wspólnego ze światem astralnym.
Przynajmniej to jest moje osobiste zdanie i nie wchodzimy tutaj na pole dyskusji o MLD. Tak więc gwałcenie kogoś we śnie nie jest gwałceniem fizycznej osoby, aczkolwiek i tak 10 razy zastanowiłbym się, zanim podjąłbym się praktyki czegoś takiego. I takiego samego zastanowienia życzę wszystkim słuchającym, którzy mają taką fantazję.
[01:19:35] - Jeden ze słuchaczy naszego radiowego gadu-gadu 36 08 80 02 zachęca nas, abyśmy się podzielili doznaniami osób, które rozmawiają na antenie.
[01:19:51] - W sensie, że-
[01:19:54] - Bardzo ciekawa propozycja. W sensie mamy opisać-
[01:20:01] - Chyba znowu rząd światowy nam próbuje przerwać audycję, bo coś Mateusza przerwało.
[01:20:08] - A teraz nie słychać?
[01:20:10] - Słychać.
[01:20:11] - Tak, teraz słychać.
[01:20:13] - To w porządku. To jednak rząd światowy dał za wygraną. Mam nadzieję, że tak będzie. Chodzi tutaj o opisanie własnego doświadczenia, tak?
[01:20:27] - Tak.
[01:20:30] - Przede wszystkim są różne wymiary seksu w świadomym śnie i niektóre stosunki mogą wydawać nam się bardziej ulotne, a w niektórych możemy być zupełnie stabilnie osadzeni w rzeczywistości, tak jak było to przykładowo w śnie, który został już wcześniej przytoczony o lesbijskim seksie. Tam administrator strony Psycho był ku swojemu zaskoczeniu i ogromnemu zdumieniu osadzony całkowicie w rzeczywistości. W moim przypadku rzeczywistość jest w miarę stabilna, aczkolwiek w miarę stosunku, który może być w pewnych momentach monotonny, można utracić świadomość, a także stabilność danego snu. Natomiast sama przyjemność w świadomym śnie według mnie jednak różni się od przyjemności odczuwanej w seksie fizycznym. Przede wszystkim jest bardziej subtelna, tak bym to określił. I dochodzi do dziwnych wizualizacji kreatyw w seksie. Przykładowo nigdy seksu z taką osobą nie zaznałem. Natomiast śniła mi się kobieta, której ciało zupełnie różniło się od zwykłego osobnika płci żeńskiej. Przykładowo miała trzecią pierś. Natomiast nie próbowałem seksu z taką osobą.
Ale jeśli chodzi o same doświadczenia i odczucia, to są subtelniejsze, głębsze, jednak różne od tego, co doświadczamy w fizyczności. Natomiast z pewnością w jakimś sensie do siebie podobne. Tu trudno mówić o samym wymiarze danego stosunku, ponieważ trzeba coś takiego przeżyć, żeby powiedzieć o tym coś więcej. Przeżyć i w śnie, i w życiu realnym. Natomiast wiadomo, że jest to wieloaspektowe doświadczenie i może Robert jeszcze coś więcej o tym powie.
[01:22:50] - A dokładnie o aspektach seksu w świadomym śnieniu?
[01:22:59] - Tak.
[01:23:10] - Tutaj użytkownik wcześniej pytał, żebyśmy się podzielili doznaniami ze świadomego snu z seksem na pierwszym planie.
[01:23:26] - Ja nie miałem żadnych snów erotycznych ani świadomych snów erotycznych, bo moim zdaniem można wykorzystywać świadomy sen dla seksu, ale jest wiele lepszych rzeczy od seksu. Ale seks w świadomym śnieniu oprócz tego, że daje nam przyjemność, to pozwala na przykład, bo tutaj gdzieś czytałem, możemy kontynuować nasz związek w świadomym śnie. Czyli na przykład jak nas partnerka rzuciła, to możemy ten związek, jeśli nam na nim zależy, kontynuować w świadomym śnie.
[01:24:22] - To zależy, czy postrzegamy związek jako jedynie relację seksualną. Ale w pewnym stopniu na pewno możemy kontynuować. Jeśli chodzi o same doświadczenia świadomego seksu we śnie, to też dodałbym od siebie bardzo ciekawą kwestię polegającą na tym, że przykładowo, kiedy nie miałem jeszcze żadnych fizycznych doświadczeń seksualnych, a uprawiałem seks w śnie świadomym, zapach danej osoby był w zasadzie zupełnie taki sam, jak później okazał się być w rzeczywistości. Chodzi tu głównie o narządy rozrodcze i o sam zapach danej osoby. Był on zupełnie taki sam, jaki okazał się być w rzeczywistości. Tak więc jest to ciekawa kwestia. Natomiast jeśli chodzi o same doznania i sam seks w świadomym śnie, to często zdarza mi się coś takiego, że podczas stosunku przykładowo jestem zupełnie świadomy w ciągu tego snu i wydaje mi się on być stabilny. Natomiast po zamknięciu oczu i ponownym ich otworzeniu później partnerka okazuje się być zupełnie inną osobą, inną projekcją albo okazuje się, że jest jeszcze jedna partnerka, druga, trzecia, czwarta. Tak więc jest to zupełnie inne doświadczenie i nie ma tutaj żadnych ograniczeń. Jest to płaszczyzna zupełnie mentalna, w której to my jesteśmy panami otoczenia i zależy to też głównie od naszej praktyki, od naszego doświadczenia, jak bardzo jesteśmy zaawansowani w oneironautyce.
[01:26:17] - Mateuszu, coś mówiłeś o zapachach. Czy jesteś pewien w 100%, że przed tym snem nie jadłeś śledzi? Tak sugestywnie.
[01:26:30] - Jestem pewien, że nie jadłem. Natomiast zapach tej osoby różnił się w jakimś stopniu od śledzi. Nie można tutaj mówić w rzeczy samej o jakiejkolwiek uniwersalności. Każda kobieta jest jednak inna. Natomiast ja spotkałem się też z opinią, że jeśli czujemy zapach śledzi, to też kobieta może nie dbać w jakimś stopniu o higienę osobistą. Teorie są różne, natomiast zapach ten jednak się nieco różnił od zapachu śledzi.
[01:27:08] - Ja też chciałbym opowiedzieć o śnie naszego kolegi, bo poruszył taką kwestię, że u niego genialnie sprawdza się wchodzenie w LD po fałszywych przebudzeniach. Kiedy myśli, że to prawdziwe przebudzenie. Dzisiaj właśnie tak zrobił i przeżył trzy świadome sny. Poszedł we śnie oczywiście uprawiać seks z sąsiadką, a kiedy się zaczął do niej dobierać, obudził się w tym fałszywym przebudzeniu, ale nie wiedział, że to jest fałszywe przebudzenie. I wtedy ktoś mu ze snu powiedział, że gdy w snach osiągamy to, czego pragniemy, budzimy się. On go olał i poszedł się położyć, żeby wejść w LD i znowu poszedł do sąsiadki. I tak trzy razy mu się to zaczęło powtarzać.
[01:28:24] - Skorzystam z tej chwili ciszy. Musiałem na chwileczkę wyłączyć odsłuch ze Skype'a, bo znowu mi się zrobiło jakieś dziwne opóźnienie, ale już jesteśmy z powrotem. Pozwolę sobie przypomnieć, że audycja oczywiście jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Można też dzwonić na naszego Skype'a: radio.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Gadu-Gadu. Nasz numer 36 08 80 02. Czekamy także na pytania, sugestie, komentarze na Facebooku, na naszych fanpage'ach Radia Paranormalium oraz Oneironautów. Przebywamy również na grupach tematycznych poświęconych w całości LD. Czytam właśnie temat poświęcony seksowi w świadomym śnieniu na jednym z for paranormalnych.
I tutaj jeden z użytkowników twierdzi, że seks w LD to jest pierwszy krok do wywalenia ze snu.
[01:29:50] - W zasadzie ciężko się z tym nie zgodzić, ale tutaj głównie chodzi o tę kwestię, którą poruszył wcześniej Falen. Należy rozróżnić, czy coś jest świadomym snem, czy tylko snem o LD. Ponieważ jeśli znajdujemy się we śnie i nagle przytłaczają nas różnego rodzaju myśli, byleby tylko odbyć stosunek seksualny, wtedy z dużym prawdopodobieństwem można mówić jedynie o śnie, o LD. Natomiast jeśli jesteśmy już w zupełności świadomi i pojawia się jedynie taka idea, wykonaliśmy jakąś technikę, która ma na celu podwyższenie naszego stanu skupienia, wtedy właśnie o wiele łatwiej jest zabrać się za uprawianie seksu w świadomym śnie. Natomiast tak jak powiedziałem na samym początku wypowiedzi, ciężko się z tym nie zgodzić. Nie oszukujmy się, mówimy tutaj o doświadczeniach seksualnych w LD, ale jest związane z tym ryzyko. Jeśli próbujemy się do czegoś takiego zabrać, to z dużym prawdopodobieństwem, jeśli nie mamy dużego doświadczenia, zostaniemy wywaleni ze snu za pierwszym, drugim, trzecim razem. Może za czwartym akurat nam się uda. Wszystko przychodzi z doświadczeniem. Praktyka czyni mistrza.
Chociaż ja osobiście nie próbowałem doskonalić się jakoś w uzyskiwaniu seksu w świadomym śnie, po prostu przychodziło to jakoś spontanicznie. Uważam jednak, że fizyczny seks jest dużo bardziej pociągający. Pomimo tych głębszych doznań, bo to należy odróżnić naszą psychikę. Przykładowo z perspektywy psychiki przeciętnego człowieka mimo wszystko seks w świecie fizycznym jest o wiele bardziej pociągający, nawet jeśli te doznania typowo uczuciowe, jeśli przyjemność wydaje nam się Subtelniejsza albo głębsza w świadomym śnie, to mimo tego jednak większość dąży do fizycznego seksu i uważam to za poprawne, zdecydowanie poprawne nastawienie. Natomiast seks w świadomym śnie może być bardzo miłym sposobem na wykorzystanie czasu snu i zwyczajną rozrywką. Zdecydowanie nie popieram praktykowania czegoś takiego w celu izolacji i unikania zwykłego seksu.
[01:32:22] - Też bym chciał to powiedzieć do tego wywalenia, że sen może powodować wywalenie. Podany tu przed chwilą przykład naszego kolegi może pokazywać, że taki stosunek seksualny może powodować, że wywalenie i w takim wypadku trzeba się uspokoić.
[01:32:52] - Tak, trzeba się uspokoić. Trzeba zrobić coś, co jeszcze podwyższy naszą świadomość. Nie wiem, potrzeć ręce, obrócić się, wykorzystać jakąś z innych technik. Ponieważ ruchy frekcyjne przykładowo we śnie świadomym są jednak czynnością monotonną. Jeśli nie uprawiamy bardziej wyszukanego seksu albo nie próbujemy realizować jeszcze innych fantazji, to wtedy jest duże prawdopodobieństwo wywalenia nas ze snu. Dlatego właśnie trzeba oderwać się od tego, skupić się na innych doznaniach niż seksualne. Może na jakimś obiekcie, czy jak wcześniej mówiłem, na potarciu rąk. Cokolwiek. Metod jest naprawdę wiele i tak jak mówiłem, ryzyko wywalenia jest, aczkolwiek seks we LD jest tak ciekawym doświadczeniem, że warto go spróbować, nawet jeśli mielibyśmy stracić jeden świadomy sen przez taką właśnie próbę. Tak jak mówię, jeśli ktoś uważa to za coś niemoralnego, nie musi tego próbować wcale albo spróbować raz, a wszystkie inne świadome sny pozostawić do odbywania innych praktyk, nie wiem, do latania, tworzenia jakichś wyimaginowanych światów, zwalczania swoich lęków.
To są o wiele bardziej praktyczniejsze rzeczy. Natomiast świadomy sen to jednak w dużej mierze rozrywka i nie powinniśmy tego marginalizować do tego stopnia, że pozostawić to jedynie w sferze sacrum. Jest również sfera profanum. Zależy też od naszego własnego podejścia do seksu. Czy uważamy to za coś wyższego, czy właśnie nie. Ja znam wiele osób, dla których po prostu seks w świadomym śnie nie jest zupełnie pociągający. Nawet jeśli wiedzą, że mogą mieć jakąkolwiek partnerkę chcą, że nie ma zupełnie żadnych ograniczeń. Dla nich to nie jest pociągające, bo właśnie w seksie szukają jedynie bliskości z drugą osobą. I to jest głównie motyw samego życia seksualnego. Przykładowo tak też jest w moim przypadku.
Szukam głównie bliskości z drugą osobą. Natomiast seks w świadomym śnie i w onirycznym świecie jest jedynie formą rozrywki, niczym innym, aczkolwiek bardzo ciekawą i wartą praktyki, o czym ciągle mówię, co ciągle powtarzam.
[01:35:22] - A tu też chciałbym powiedzieć, bo była taka sugestia, jak uspokoić postać ze snu, żeby użyć telepatii, bo we śnie mamy takie możliwości telepatyczne i powiedzieć tej postaci, żeby się uspokoiła i że wszystko będzie dobrze. Bo gonienie jej i zawładnięcie siłą jest bardzo trudne.
[01:36:10] - Dokładnie, ale to nie tylko tak. Chodziło mi też o to, że nie tylko odnosi się to do kwestii seksu w świadomym śnie. Jeśli cokolwiek chcemy zrobić, to nie można jedynie traktować czegoś w kontekście praw fizyki. Nie możemy czegoś robić zupełnie mechanicznie, tylko dokładnie. Jeśli jakaś projekcja ma opór w uprawianiu seksu, trzeba posłużyć się jakimiś symbolami, telepatią, czymkolwiek. Ponieważ gonienie i próba zawładnięcia nią na siłę, tak kolokwialnie mówiąc na chama, jest bardzo trudne, wręcz nieosiągalne. Ale tak jak mówię, we wszystkim jest tak. Ja bardzo często w świadomym śnie miałem problemy ze stworzeniem jakichś drzwi i przeniesienia się do innej płaszczyzny rzeczywistości. I wtedy przykładowo pomocny okazał się wyimaginowany tyłek, który rozrzucany po całym otoczeniu właśnie pomagał stworzyć dane drzwi albo pilot do snu, który przenosił mnie w inne otoczenie. Tak więc wszystko we śnie należy robić z uwzględnieniem symboli.
Nic nie warto robić na siłę, mechanicznie, ponieważ świat senny różni się od świata fizycznego i panują tam zupełnie inne prawa.
[01:37:32] - Jeszcze kolega zaproponował użycie sennej łopaty do uspokojenia postaci.
[01:37:44] - Tak, to jest dosyć drastyczne. Ja osobiście bym czegoś takiego nie polecał, ale jeśli ktoś ma taką fantazję, to nie wiem. Są różne osobowości. Ja mówiłem o tym, że nie warto robić czegoś zupełnie mechanicznie, odnosząc się do praw fizyki, tylko lepiej wykorzystywać symbole, ale to jest właśnie to, co możemy pozostawić do dalszego dyskursu. Każdy ma inne zdanie na ten temat. Można także podczas snu, szczególnie erotycznego, często utracić zmysł dotyku i w zasadzie to często się dzieje w LD. Jakbyśmy uprawiali seks z drewnem, wtedy też należy krzyknąć: „Dotyk razy tysiąc”, ale to w zasadzie tyczy się wszystkiego. Jeśli tracimy świadomość, to warto krzyknąć: „Świadomość razy tysiąc, jasność umysłu razy tysiąc”. To jest bardzo pomocne. Ciekawa technika, którą sam wykorzystywałem i która jest właśnie ważna dla naszej praktyki, czy to świadomego snu i wykorzystywania go do rozwoju osobistego, pokonywania lęku czy jakichkolwiek innych rzeczy, o których możemy sobie zamarzyć, czy też właśnie do świadomego seksu w LD.
[01:39:08] - Też chciałem powiedzieć, że trzeba to krzyczeć z przekonaniem, że to będzie miało wpływ na to, co robimy.
[01:39:23] - Tak, dokładnie. Wszystko trzeba robić z przekonaniem. Bo tak jak mówiłem wcześniej o tworzeniu tego pilota do snu, jeśli ja nie miałbym przekonania, że obok mnie za chwilę pojawi się ten pilot i dzięki niemu będę mógł zmienić otoczenie snu albo przywołać jakąś daną osobę, to ten pilot zapewne nigdy by się nie pojawił. Wiara jest po prostu ogromnie ważną rzeczą, jeśli chodzi o nasze życie, o naszą świadomość czy podświadomość. Trzeba mieć przekonanie. Jeśli będziemy krzyczeć od niechcenia albo cichutko, z brakiem pewności siebie, to nie zadziała. Natomiast warto jednak używać takich technik do podwyższania świadomości, bo ten problem utraty zmysłu dotyku często występuje i warto o nim pamiętać, jeśli mamy ochotę na takie igraszki w świadomym śnie. Trzeba mieć po prostu pełną świadomość, pełne przekonanie, że to, co robimy, wpłynie na nasze zdolności do odczuwania takich właśnie subtelnych, zmysłowych doświadczeń.
[01:40:36] - Panowie, półtorej godziny audycji już za nami. Tak więc myślę, że przydałaby się mała przerwa. Przerywnik muzyczny na antenie. Co wy na to?
[01:40:49] - Oczywiście, pewnie. Przerwa się przyda zdecydowanie.
[01:40:54] - Może ciąga seks się wbić.
[01:40:58] - Możemy też poruszyć po przerwie kolejne tematy. Ja na przykład mam do poruszenia bardzo ciekawy temat związany z ceremonią pomagania osobie śniącej, która właśnie polega na śnieniu konkretnej grupie osób i dzięki temu następuje dowiadywanie się o problemach danej osoby wyrażonych w formie symbolicznej we śnie. Jest opisane bardzo ciekawe doświadczenie w książce o Edgarze Cayce o nazwie „O potędze duszy”. Tak więc po przerwie postaram się też naświetlić i opowiedzieć nieco więcej o tym właśnie.
[01:41:43] - Tutaj jeszcze pojawiło się kilka pytań odnośnie tych rzeczy w LD, damsko-męskich rzeczy od słuchaczy. Natomiast myślę, że odpoczynek jak najbardziej jest wskazany. Tak więc w Radiu Paranormalium taki właśnie odpoczynek teraz sobie zorganizujemy. Krótki odpoczynek muzyczny i wracamy gdzieś tak za jakieś 10 minut. Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Zostańcie państwo z nami. W międzyczasie oczywiście można cały czas nadsyłać swoje propozycje pytań do audycji. My nie idziemy jeszcze spać, my tylko robimy sobie taką króciutką przerwę, ale za chwileczkę wracamy. Można wysyłać pytania tekstowo na naszym Radiomagadugadu pod numerem 36 08 80 02, na naszym Skypie radio.paranormalium.pl, bo jest również możliwość. Te pytania tekstowe też czytamy i odpowiadamy.
Można także pisać na naszym czacie www.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Facebooku, na profilach Radia Paranormalium, oneironautów, a także na grupach tematycznych poświęconych LD. Tak jak mówiłem, wracamy za jakieś 10 minut.
[01:43:21] - Chodź ode odbiorniku.
[01:44:09] - As tracer fires scars the sky. Heaven of abandoned stars. River running black and red. Fight your way through clouds and cars. As rockets flower overhead. Meet me in the dust clouds. As the towers topple all around. We can be ghosts now. We don't ever have to make a sound. Meet me in the white light.
As the cities that we live shrink away. We can be ghosts now. With the memory of another day. Memory of another day. Meet me in the white light. In the white light. Meet me in the white light. In the white light.
[01:47:22] - Byłeś świadkiem zagadkowego zjawiska? Jeśli tak, poinformuj nas o tym już dziś. Czekamy na relacje współczesne oraz z lat ubiegłych. Nasze kontakty to: numer Gadu-Gadu: trzydzieści sześć, zero osiem, osiemdziesiąt, zero dwa. Trzydzieści sześć, zero osiem, osiemdziesiąt, zero dwa. Numer telefonu: trzydzieści dwa, siedemset czterdzieści sześć, zero zero zero osiem. Trzydzieści dwa, siedemset czterdzieści sześć, zero zero zero osiem. E-mail: radio@paranormalium.pl. Radio@paranormalium.pl oraz Skype: radio.paranormalium.pl. Czekamy na Twoją relację.
Na życzenie świadka zapewniamy pełną anonimowość.
[01:48:48] - Twoje słońce już z drugiej strony dni. Świetlany zajączek, srebra pył. Oto cały ty. Zostawcie go, on śni znowu śni. Wracałeś o porze spod siódmych nieba bram. Zwykłe życie jak szponie, żeby znów wytlunąć nam. Zostawcie go, on śni znowu śni. Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt. Kruchy człowiek, wiatr ręce precz od snu. Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt.
Kruchy człowiek, wiatr ręce precz od snu
[01:50:26] - Ponad błonia w asyście ciężkich chmur Odsunęła w dłoniach ten pęk, pęk czarnych piór Zostawcie go, on śpi, tylko śpi Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt Gruchy człowiek więc ręce precz od snu Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt Gruchy człowiek więc ręce precz od snu Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt Gruchy człowiek więc ręce precz od snu Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt Gruchy człowiek więc ręce precz od snu Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt Gruchy człowiek więc ręce precz od snu Z tamtej strony powiek wchodzi w życia nurt Gruchy człowiek więc ręce precz od snu
[01:52:23] - Archiwum Radia Paranormalium. Cafe de Flore. Czat Infry. Dziwne informacje. Gdzie leży prawda? Hiperprzestrzeń. Horror jugendamtów. Infra relacje czytelników. Infra fakty. Krwawy podwieczorek.
Leksykon ufologiczny. Lektury Paranormalium. Mroczne tematy. Najlepsze z Infry. Najlepsze z Paranormalium. Nowości wydawnicze. Pararadio. Paralaksa. Podcasty Paranormalium. Poltergeist świat duchów.
Rozmowy poza ciałem. Seans spirytystyczny. Świadomy sen: nasz drugi świat. Teoria chaosu. Wykłady spirytystyczne. Z outaju widać więcej. Z kart historii. Te i wiele innych audycji znajdziesz w naszym archiwum na www.paranormalium.pl. Ponad pięćdziesiąt gigabajtów wciągających paranormalnych mp3 czeka na Ciebie. Słuchaj zawsze i wszędzie o każdej porze dnia i nocy.
Dziel się nagraniami ze swoimi znajomymi i pokaż im prawdę, o której boją się nawet pomyśleć. Archiwum Radia Paranormalium www.paranormalium.pl. Bardziej niż nieprawdopodobne, niemożliwe, niewiarygodne. Radio Paranormalium: paranormalny głos w Twoim domu. Pisz artykuły, rozmawiaj z czytelnikami, moderuj komentarze i poczuj się jak redaktor. Załóż bloga na Paranormalium. Więcej dowiesz się w dziale Blogi na www.paranormalium.pl. Rozmawiaj z prezenterami oraz innymi słuchaczami na żywo. Wejdź na naszego czata na www.paranormalium.pl. I już jesteśmy z powrotem.
Audycja „Świadomy sen: nasz drugi świat" na antenie Radia Paranormalium. Audycja, przypomnę, cały czas jest realizowana na żywo. Można do nas dzwonić na Skype'ie radio.paranormalium.pl. Można również pisać. Można również dzwonić pod numerem telefonu trzydzieści dwa siedemset czterdzieści sześć zero zero zero osiem. Można także pisać na naszym radiowym Gadu-Gadu pod numerem trzydzieści sześć zero osiem osiemdziesiąt zero dwa, jak również na czacie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl. Jesteśmy także na Facebooku na profilach Radia Paranormalium i Oneironautów, ale można też nas spotkać na grupach tematycznych poświęconych w całości świadomemu śnieniu. Pojawiło się tutaj pytanie, kolejne pytanie od słuchacza na Gadu-Gadu: czy po seksie w LD mieliście jakieś oznaki na ciele fizycznym? To znaczy jakieś podrapania czy siniaki, czy cokolwiek?
[01:55:55] - W sensie, że na żywo, że po obudzeniu?
[01:56:01] - Tak.
[01:56:05] - No mi nie zdarzyło się przykładowo coś takiego. Natomiast z chęcią bym posłuchał o tym, że jeśli komukolwiek coś takiego się zdarzyło, no bo jest to, jest to ciekawe. No aczkolwiek wtedy warto też pomyśleć o tym, że możemy mieć jakieś zaburzenia związane z paraliżem sennym Tak, bo nie jest to czymś normalnym. Poza tym taki seks w świadomym śnie czy w śnie nieświadomym, który kończy się takimi oznakami na ciele fizycznym, musi być faktycznie bardzo pikantny. Ale mi osobiście nie zdarzyło się nic takiego, żebym miał oznaki fizyczne, cielesne. Natomiast jeśli ktoś czegoś takiego doświadczył, to zachęcamy do dzwonienia i podzielenia się tym z nami.
[01:56:54] - Tutaj właśnie też padło takie, że podczas snu jesteśmy objęci paraliżem i nie mamy możliwości, żeby nam się coś stało.
[01:57:05] - Chociaż czasami dochodzi do zaburzeń paraliżu sennego. Na przykład często jak opowiadam ludziom o paraliżu sennym, to dana osoba mówi mi, jakim cudem coś takiego się dzieje, skoro ktoś jej mówił, że na przykład wierciła się we śnie albo coś takiego. Zdarzają się pewne odchyły i zaburzenia, aczkolwiek w większości przypadków wszyscy są objęci paraliżem sennym i do takich zaburzeń nie dochodzi.
[01:57:38] - Można powiedzieć, że mogą powstawać pewne obrażenia na ciele, pewne znaki w wyniku wyjątkowo osobliwie mocnej, osobliwie silnej hipnozy czy też autohipnozy. Natomiast to jest chyba temat na audycję o hipnozie typowo niż o świadomych snach. Tutaj na czacie Radia Paranormalium padło pytanie od jednej słuchaczki tym razem: „Mam pytanie, czy można wyśrubować, polepszyć swoje zdolności w uprawianiu seksu podczas LD?”
[01:58:15] - O tym już mówiliśmy na samym początku tej audycji i to było opisane w książce Mariusza Sokojaka „Nasze drugie życie: przewodnik po waszych nocnych sieciach snów”. Jeszcze raz bardzo polecamy gorąco tę książkę.
[01:58:32] - Tak, zdecydowanie.
[01:58:34] - To jest obowiązkowa lektura dla oneironauty też. I tam było opisane, że możemy w świadomym śnie polepszyć nasze życie seksualne dzięki świadomemu śnieniu.
[01:58:58] - Umówmy się, w zasadzie możemy dzięki świadomemu śnieniu szlifować każdą z naszych umiejętności. Tak jak mówiłem wcześniej, seks jest rzeczą taką jak każda inna i nie ma co się tego wstydzić. Nie powinien to być temat tabu. A jeszcze odnosząc do wcześniejszej mojej wypowiedzi, to też warto podkreślić i uświadomić, że paraliż ustępuje podczas przechodzenia z fazy snu lekkiego do głębokiego i w zasadzie wtedy się kręcimy. Natomiast podczas seksu w LD i podczas fazy REM w zasadzie nie ma możliwości, żebyśmy się poruszyli. A tak jak mówiłem wcześniej, seks jest rzeczą jak każda inna i jeśli sportowcy przykładowo mogą szlifować w jakiś sposób swoje umiejętności, chociaż często nie ma wielkich efektów i nie wyrobimy sobie masy mięśniowej, tak jak to ktoś kiedyś powiedział. Natomiast były przeprowadzane eksperymenty odnośnie robienia innych rzeczy i faktycznie grupa, która śniła o czymś we śnie, uzyskiwała lepsze rezultaty. Chociaż słyszałem też o eksperymencie, który wykazał zupełnie coś innego. Tak więc w zasadzie trudno o tym mówić. Ciężko powiedzieć, który jest bardziej wiarygodny.
Natomiast przechodząc do meritum, seks, tak jak każda inna rzecz, może być trenowana także we śnie, ponieważ nasz mózg nie odróżnia sytuacji rzeczywistej od śnionej i w zasadzie wszystko, co widzimy, choćby w wyobraźni czy tym bardziej we śnie, kiedy jesteśmy w jeszcze bliższym kontakcie z naszą podświadomością, jest zapisywane jako realne doświadczenie. Możemy mówić o takim doświadczeniu i takie doświadczenie faktycznie jest i może mieć wpływ na nasze życie seksualne w fizycznym świecie. Możemy polepszać swoje umiejętności. Natomiast ja osobiście radziłbym jednak poznanie lepiej drugiej osoby, uczenie się jej jednak w świecie fizycznym. Chociaż po prostu seks w świadomym śnie może być jakąś alternatywą, jakimś środkiem. Natomiast jeśli chodzi o doświadczenie bliskości, kochanie się z drugą osobą, jednak lepsze jest właśnie poznawanie siebie w świecie fizycznym i wtedy można jeszcze w bardziej wydatny sposób doszlifować swoje umiejętności. Bo jednak nie oszukujmy się, seks w świadomym śnie jest troszeczkę inny od seksu fizycznego. Możemy co prawda trenować, uczyć się tej praktyki miłosnej, natomiast nie zastąpi to nam seksu fizycznego i taki jest najlepszy, jeśli chcemy poprawiać swoje umiejętności w tej kwestii.
[02:01:58] - I kolejne pytanie z naszego radiowego czata, tym razem od słuchaczy płci męskiej. Bardzo ciekawe pytanie: „Czy w LD da się zorganizować seks grupowy?” Orgię, nazwijmy to po imieniu.
[02:02:18] - To znaczy, tak jak już mówiłem wcześniej, są dwie możliwości: albo zorganizujemy tę orgię z postaciami ze snu lub z naszymi projekcjami ze snu Projekcjami kolegów czy koleżanek, które sobie wyimaginowaliśmy. Ale jeżeli chcemy z tymi prawdziwymi, to tu raczej podchodzi pod to MLD, a ja w MLD za bardzo nie wierzę jako sceptyk i racjonalista, ale tutaj Mateusz powiedział, że doświadczył kiedyś czegoś bardzo podobnego do MLD. Być może to jest możliwe i być może da się zorganizować taką orgię, że się spotkać w jednym śnie i uprawiać seks.
[02:03:21] - Na pewno da się zorganizować orgię z projekcjami, ponieważ w LD wszystko jest możliwe. Natomiast jeśli chodzi o orgię z konkretnymi podświadomościami danej osoby czy sennymi projekcjami danej osoby, jest to rzecz niemal nieosiągalna. Ja jestem zdecydowanie sceptycznie nastawiony względem tego. Natomiast wracając jeszcze do poprzedniego pytania, to odnośnie tego, czy seks w świadomym śnie może polepszać nasze umiejętności na jawie, to zdecydowanie może tak być, tylko ważne, żeby jedno nie zastępowało drugiego. Jeśli ktoś uważa, że seks w świadomym śnie jest niemoralny, to podobne zagrożenie występuje też przy masturbacji. Ważne, żeby odróżniać seks fizyczny od seksu świadomego i nie zastępować przez jedną rzecz drugą.
[02:04:32] - Może jakieś pytanie z czata Radia Paranormalium? Tak.
[02:04:34] - Właśnie chciałem zapytać, czy są jakieś kolejne pytania.
[02:04:39] - Tu jeszcze jest odnośnie samego seksu w LD. Tutaj jest jeszcze pytanie od słuchaczki, tu chyba padła częściowo przynajmniej już odpowiedź wcześniej. Natomiast pozwolę sobie to pytanie przytoczyć. Ponoć we śnie postaci senne są nami, więc jeśli uprawiamy z kimś seks w LD, to czy nie gwałcimy czasami samego siebie?
[02:05:02] - No właśnie. Właśnie o tym mówiłem przedtem, że te nasze projekcje to jesteśmy częściowo my, więc wyglądałoby na to, że my gwałcimy samych siebie przez to.
[02:05:22] - Może można powiedzieć, że gwałcimy jakieś swoje aspekty, ale nie znam osoby, która czuła się zgwałcona po uprawianiu takiego seksu. Częstsze relacje dotyczą jakiegoś kaca moralnego, natomiast zwykle jednak czujemy odosobnienie od naszych projekcji. Być może de facto są one nami, natomiast my podczas takiego stosunku we śnie tego zupełnie nie odczuwamy. W zasadzie nie ma sensu zastanawiać się nad tym, chyba że naprawdę doświadczamy czegoś takiego. Chyba że naprawdę czujemy, że gwałcimy samych siebie, swoją podświadomość i staje się to destrukcyjne dla naszej psychiki. Wtedy tak. Ale z takiego normalnego punktu widzenia, jeśli czegoś takiego nie odczuwamy i mamy w umyśle-
[02:06:20] - Coś chyba, Mateuszu, ci przerwało niestety.
[02:06:25] - Halo, halo.
[02:06:25] - Natomiast tutaj na naszym Skype właśnie pojawił się kolejny słuchacz. Witamy.
[02:06:32] - Witam serdecznie. Nie wiem, czy mnie słychać. Czy już mogę mówić?
[02:06:38] - Może pan już mówić.
[02:06:40] - To jeszcze raz. Witam serdecznie słuchaczy Radia Paranormalium. Po prostu słucham państwa radia i mam opóźnienie, także od niego odejdę. Mariusz Sobkowiak.
[02:06:53] - Sugeruję na czas rozmowy zostańcie jednak przy telefonie tylko, a radio wyciszyć.
[02:06:59] - No właśnie, bo już myślałem, że mnie nie słychać. To jeszcze raz. Mariusz Sobkowiak z Ruchu Oneironautycznego. Ja dzwonię, żeby odnieść się i do tego-
[02:07:07] - Witaj Mariuszu.
[02:07:09] - Witam serdecznie. O co pytała tutaj słuchaczka państwa radia, czyli właśnie czy podczas snu świadomego możemy mieć do czynienia z gwałceniem samego siebie? Bo to jest rzeczywiście dość ciekawa kwestia, o której pisała pani profesor Clara Hills w swojej książce „Sen w psychoterapii”. Jedna z takich psychoterapeutycznych teorii mówi o tym, że każda postać ze snu jest tak naprawdę odzwierciedleniem jakiegoś fragmentu naszej osobowości. Jeśli mamy do czynienia z rozdwojeniem osobowości, to jest temat dość często występujący w popkulturze, w filmach, to te różne osobowości miałyby brać się między innymi z tych postaci sennych, które we śnie spotykamy. Więc rzeczywiście może być tak, że mamy do czynienia z gwałtem samego siebie. Tylko czy to jest w jakiś sposób problemem? Bo nie różniłoby się to właściwie od masturbacji niczym. A czy masturbacja stanowi jakiś problem i wywołuje u nas, dlatego jest nazwana samogwałtem, więc czy ten rodzaj samogwałtu różni się czymś od tego samogwałtu, którym byłoby uprawianie seksu z postaciami sennymi naszego snu? Nie sądzę.
Jeśli chodzi o to, czy seks we śnie może wpływać pozytywnie bądź negatywnie na nasze umiejętności, na nasze zdolności dotyczące życia seksualnego. Tutaj panowie dużo i bardzo mądrze Dziękuję Mateuszowi, dziękuję Robertowi, dziękuję panu za to, że zostało to poruszone. Mówią o tym, że uprawianie seksu podczas świadomego snu może pozytywnie wpłynąć na nasze zdolności. To jak najbardziej. Tak jak ćwiczenie innych form aktywności, sportu. Może poza pisaniem i czytaniem, bo tutaj mamy do czynienia z ograniczeniem, jakim jest to, że litery, znaki cały czas zmieniają swoje położenie we śnie, ale seks możemy ćwiczyć. Natomiast pojawia się pytanie o to, czy seks we śnie w LD może wpływać negatywnie na nasze życie seksualne na jawie? Bo pomyślmy, mamy z jednej strony idealny seks w świecie sennym z partnerką, którą sami sobie wymyśliliśmy, sami sobie wydaję i z którą tak naprawdę możemy zrobić wszystko i to bez żadnych zahamowań, a z drugiej strony mamy ten nieidealny, bo nieidealny, ograniczony prawami fizyki seks na jawie. Czy nie będziemy w takim przypadku uciekać do tego idealnego seksu we śnie od tego nieidealnego seksu na jawie? Albo czy nie będziemy porównywać i stwierdzać: „Kurczę, jednak to, czego doświadczam we śnie, jest dużo lepsze od tego, z czym mam na jawie do czynienia”.
Czy nie będzie to prowadziło do jakiegoś eskapizmu, właśnie do ucieczki w świat snu? Ciekawe pytanie. Tak naprawdę nie wiem. Może to, że LD tak naprawdę nie jest aż tak łatwe do osiągnięcia, aby udało nam się każdej nocy doświadczać świadomego snu. A jednak mając tą partnerkę i dążąc do bliskości możemy życie seksualne prowadzić w miarę uporządkowany sposób, to nie będziemy uciekali do uprawiania seksu z postaciami sennymi, co możemy spokojnie tym samym gwałtem nazwać, jak to słuchaczka pytała. Tak jak w przypadku masturbacji, kiedy mamy do czynienia z pewną wizualizacją, kiedy wyobrażamy sobie osoby, wyobrażamy sobie scenerię, mówi się o tym, aby to idealne wyobrażenie tego, jak seks miałby wyglądać, nie wpłynęło na nasze życie seksualne, tak samo jest ze świadomym snem. Musimy brać pod uwagę pewną poprawkę na to, że świadomie we śnie te doświadczenia są właściwie czymś idealnym, nie od nas tylko zależnym. Natomiast życie na jawie pojawia się wiele ograniczeń i pojawia się ta druga osoba, która może mieć zupełnie inne oczekiwania od naszych. Na to właśnie trzeba brać poprawkę i na to trzeba uważać, żeby jednego z drugim nie łączyć, nie mylić. Natomiast ćwiczyć jak najbardziej.
Ćwiczyć polecam. To tyle ode mnie chyba.
[02:11:02] - Dziękujemy bardzo Mariuszu. Tutaj pozwolimy sobie jeszcze raz polecić twoją książkę. Robercie, czy możesz przypomnieć tytuł książki Mariusza?
[02:11:12] - „Nasze drugie życie. Przewodnik po fascynującym świecie snów”. Bardzo polecamy. To jest najlepszy poradnik oneironautyczny.
[02:11:21] - Polecamy również zapoznać się, kto jeszcze nie słyszał z małym wykładem, którego udzielił Mariusz Sobkowiak, który właśnie uciekł chyba z naszej anteny. Rozłączył się z Radiem Paranormalium. Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał wykładu, jaki Mariusz wygłosił swego czasu, to zapraszamy do strony Radia Paranormalium, do naszego archiwum. Tam ten wykład jest dostępny. Jest również udostępniony w wersji wideo na stronie oneirosociety.tk. Strona prowadzona przez naszych gospodarzy dzisiaj, gospodarzy audycji oneirosociety.tk. Wykład, właściwie prelekcja Mariusza Sobkowiaka poświęcona w całości LD. Dołączył do nas ponownie Fallen Leave.
[02:12:14] - Witam, ja tak na chwilę sprostować wypowiedź Mariusza co do tego, z czego składają się postacie senne. Myślę, że raczej jest to po prostu efekt naszych skojarzeń, a w małej części snów świadomych są postacie zachowań sennych. Reakcje postaci sennych są niezależne od skojarzeń, a od naszych emocji w tej chwili. Po prostu tracimy nad nimi kontrolę, ale zwykle są to skojarzenia z daną osobą. Chociaż potrafią się te skojarzenia też mieszać. Jednak nie sądzę, że jest to odbicie części osobowości. To tyle chciałem powiedzieć.
[02:13:13] - Warto też powiedzieć, że-
[02:13:14] - Mamy ponownie słuchacza na antenie.
[02:13:16] - Pomyłka.
[02:13:22] - No chyba karaczanie w sobotę też nas słuchają. Pozdrawiamy wszystkie kuracheny z takim poświęceniem, żeby dzwonić do radia, żeby powiedzieć „pomyłka”. Mateuszu, wspominałeś coś przed przerwą o ceremonii pomagania osobie śniącej. Czy możesz troszeczkę rozwinąć ten temat?
[02:13:48] - Tak, oczywiście. Chociaż wcześniej chciałem odnieść się jeszcze, już sama końcóweczka na temat tego, czy gwałcimy jakieś aspekty naszej podświadomości, uprawiając seks w świadomym śnie. Przede wszystkim pytanie jest takie: jaki jest sens zadawania sobie tego pytania, skoro tak naprawdę nie odczuwamy czegoś takiego po obudzeniu się i czujemy się spełnieni, zadowoleni, usatysfakcjonowani naszym doświadczeniem? Nie ma w zasadzie sensu, ponieważ dopiero kiedy zaprzątamy sobie tym głowę, kiedy zaczynamy o tym myśleć, to wtedy rodzą się w głowie takie pytania. Natomiast faktycznie nie ma to żadnego
[02:14:32] - Negatywnego wpływu na doświadczenie seksu w świadomym śnie i może to być dalej bardzo fascynujące, ekscytujące doświadczenie. Tak jak mówię, nie ma potrzeby zaprzątania sobie tym głowy. Można zadać takie pytanie, rozważyć to. Natomiast jeśli czegoś nie odczuwamy, jeśli nie mamy jakichś negatywnych uczuć, nie widzę powodu wgłębiania się w to albo uznawania tego za coś niemoralnego. A teraz już postaram się przytoczyć troszeczkę doświadczenie, o którym mówiłem przed przerwą. Jest ono nazwane ceremonią pomagającego przez sen i głównie odnosi się do zjawiska channelingu, natomiast jest ono bardzo ściśle związane ze snem, co mówi już jego nazwa, prawda? Teraz wyobraźmy sobie, że znajdujemy się w grupie obcych sobie ludzi, którzy zebrali się, by tej nocy służyć swoimi snami w uzdrawianiu innych, w pomaganiu, w rozwiązywaniu problemów psychicznych innych osób. Wyobraźmy sobie, że tej nocy nie będziemy śnili dla siebie, tylko dla kogoś innego. Wtedy można odkryć zdolność uzdrawiania telepatycznego dzięki zastosowaniu jej w działaniu służącemu potrzebie kogoś, kto znajduje się w kłopocie. Takie doświadczenia mamy opisane w książce, którą też bardzo polecam, autorstwa Henry'ego Reeda „O Edgarze Cayce i o potędze duszy”.
Tam jest opisanych bardzo wiele doświadczeń dotyczących snu i samego channelingu. Natomiast te dwa doświadczenia wywarły na mnie największe wrażenie i o nich chciałbym teraz opowiedzieć. Mianowicie mamy grupę osób. Jedna z nich zgłasza się na ochotnika, by być punktem odniesienia snów grupy. Wprowadzamy daną grupę w cichą medytację, która pomoże nam nieco przygotować się do snu. Wyjaśniamy co nieco, także w jaki sposób można wywołać sen, który pomoże komuś w jego potrzebie. Potem można też przypomnieć uczestnikom, że dzisiejszej nocy wasze sny należą do kogoś innego. Nie zapominajcie ich, nie cenzurujcie tego, co jesteście w stanie sobie przypomnieć. I w istocie następnego ranka bardzo wiele osób może mieć takie wrażenie, że ich sny wiążą się z wybraną osobą i dopiero gdy opowiedzą je, zaczną przypuszczać, że zawierają one coś znaczącego. Przede wszystkim może tak zanudzam, ale warto też powiedzieć jedną rzecz, która rzuci na to doświadczenie inne światło.
Przede wszystkim odbywał się taki eksperyment. Były podzielone dwie grupy osób, które miały śnić dla kogoś innego, żeby pomóc tej osobie w rozwiązaniu jakiejś spodniej kwestii życiowej. I stało się tak, iż w snach tych dwóch grup pojawiły się zupełnie dwa odrębne motywy, które na ogół występują bardzo często w snach populacji. Natomiast tutaj była wyraźna rozbieżność. W jednej grupie dany motyw się pojawił, w drugiej nie. Mianowicie jedna grupa śniła dla 21-letniej kobiety imieniem Mary. Jej głównym problemem było rozstanie ze swoim narzeczonym, czyli w zasadzie już eksnarzeczonym. I ta kwestia była symbolicznie poruszana w snach wielu osób. W zasadzie w snach bodajże ośmiu, dziewięciu osób występowały pojawiające się motywy, takie jak zakupy, biblioteka, matka, pianino. One wszystkie pojawiły się w snach tej grupy osób, ale najważniejszym motywem był właśnie ten motyw odwołanych zaręczyn, który pojawił się w snach dwóch osób.
Druga osoba, dla której śniła kolejna grupa, w zasadzie miała taki sam problem, również związany z narzeczeństwem, ze ślubem, z zaręczynami. Tylko że tutaj problem był troszeczkę inny, ponieważ w grę wchodziła kwestia rasowa i w motywach snów osób, które śniły dla tej osoby, bardzo często pojawiała się w symbolicznym sensie czerń i biel, czyli rozbieżności wskazujące na to, że był problem z zaakceptowaniem rasy partnera przez rodzinę osoby, której chciano pomóc poprzez te sny. Warto też powiedzieć, że te motywy, które powtarzały się w snach i te szczegóły odnosiły się także do problemu życia codziennego osoby, która śniła. Czyli można rzucić taką śmiałą tezę, że osoba, której chciano pomóc, miała pewien związek telepatyczny z osobą, która śniła. Mianowicie podświadomość tej osoby wskazywała na problem, który w rzeczywistości pojawiał się w życiu prywatnym osoby, która śniła i który miał też związek z osobą, dla której śniono. Czyli tak naprawdę pomagając komuś innemu, nasza podświadomość ukazywała nam tę kwestię, która była paląca również dla nas, która dotyczyła także nas. I na początku mogło się wydawać, że to zwykłe, nieistotne szczegóły. Dopiero później wszystko składało się w całość. Na przykład jedna osoba z danej grupy miała sen o topieniu się, o tym, że nie mogła złapać powietrza. Natomiast pojawiło się także zdanie w śnie tej osoby, głos lekarza: „Dieta jest zbyt ścisła.
Bardzo ważna jest woda”. Później okazało się, że ta osoba, dla której śniono, powiedziała, iż uczucie przebywania pod wodą przypomina jej dawne kłopoty zdrowotne, o których nie mówiła w zasadzie przez wiele lat, ponieważ cierpiała na chroniczne ataki przypominające epilepsję, a w chwilach napięcia zdarzały się także ataki przypominające apopleksję. Wyznała, że sen o tonięciu dobrze przedstawił coś, co wydarzyło się podczas jej ostatniego pobytu w szpitalu. Tak więc jest to bardzo ciekawe. Jako skutek uboczny jakiegoś leku, który otrzymała, pojawił się także częściowy, chwilowy paraliż, który był widoczny w tym śnie, ponieważ nie przełykała wtedy śliny, która zapełniała jej gardło, a osoba, która dla niej śniła, mówiła właśnie o tym, iż nie mogła złapać oddechu. Takich przykładów jest w zasadzie bardzo dużo, ale powtarzał się tam też motyw biblioteki, kupowania czegoś w supermarkecie i obawy przed tym, że nie będziemy w stanie za to zapłacić. Można bardzo ciekawie interpretować to symbolicznie, ponieważ ta osoba miała też problemy z usamodzielnieniem się, z opłatą za edukację, za własne studia. I w snach powtarzał się motyw obawy o to, że nie będzie nas stać na zapłacenie za coś. Motyw biblioteki powtarzał się bodajże w snach dwóch, trzech osób. Tak więc takich szczegółów jest bardzo dużo.
Teraz, kiedy o tym mówię, w zasadzie można sobie myśleć, że to jest moja nadinterpretacja. Natomiast w rozdziale tej książki, o której opowiadam, wszystko jest dokładnie opowiedziane, szczegółów jest więcej. Tak więc serdecznie zapraszam do zapoznania się. Gdyby ktoś miał jakieś pytania odnośnie tego eksperymentu, mogę coś jeszcze uściślić, opowiedzieć. Natomiast opowiadanie o nim zajęłoby mi o wiele więcej czasu. To i tak już jest zbyt długi monolog. Być może wy zadacie mi jakieś pytanie jeszcze na ten temat albo ktoś napisze na czacie lub zadzwoni.
[02:23:03] - ezoteryczną teorię, że nasz mózg podczas snu dokonujemy projekcji astralnej i że mamy dostęp do wyższych wymiarów. Ja, jako ta racjonalna strona, jakoś nie jestem przekonany do OBE i do tych wszystkich zjawisk nadprzyrodzonych, paranormalnych, do tych snów proroczych. Ale jeśli to prawda, to brzmi bardzo ciekawie i przekonywująco.
[02:23:33] - Zresztą to wszystko popierają także choćby moje doświadczenia. Kiedy zadaję sobie coś przed snem, żeby podświadomość odpowiedziała mi sensownie odnośnie jakiejś kwestii, zwykle następnego ranka mam odpowiedź. Zresztą w jednej z naszych audycji były poruszone przykłady choćby naukowca o nazwisku Kekulé, który właśnie dzięki swoim przeżyciom świadomym śnie odkrył wzór chemiczny benzenu. Tak więc nasze sny mają tak naprawdę nieograniczony potencjał. I tutaj pytanie brzmi, czy to jest związane z naszą nadświadomością, czy może to tylko nasza podświadomość potrafi wszystko tak genialnie obliczać i podsuwać nam te najodpowiedniejsze rozwiązania. Pytań jest wiele, natomiast jeśli ktoś miałby ochotę spróbować takich doświadczeń w grupie pomagania przez sen, inkubowania snów na temat innej osoby, to serdecznie zapraszam. Ja sam próbuję zaangażować się w takie doświadczenie. Jeśli ktoś jest chętny, ciekawy, bardzo proszę o kontakt. Takich badań i doświadczeń z czasem będzie więcej. Z czasem po prostu będzie tego przybywać i myślę, że powoli ludzkość zacznie uświadamiać się i budzić odnośnie tego, że nasze sny mają nieograniczony potencjał i nie warto ich marginalizować.
Czy to sny świadome, czy to sny nieświadome, każdy sen jest w jakimś sensie uosobieniem tego, co chce nam powiedzieć podświadomość bądź nadświadomość. To jest akurat kwestia sporna, ale na pewno nasza podświadomość słucha. Jest bardzo uradowana, jeśli próbujemy się z nią kontaktować. To jest przynajmniej moje zdanie. Jeśli ja miałem jakiś problem, chętnie zadałem sobie pytanie przed snem. Pomagało. Pomagało nawet w wywoływaniu snów, które interpretowałem później jako doświadczenia snów proroczych. Tak więc zachęcam do praktyki bardzo serdecznie.
[02:25:49] - Natomiast jeżeli dobrze zrozumiałem, to taki umówiony, powiedzmy, sen grupowy w jakiś sposób pomaga osobie, która niekoniecznie nawet musi wiedzieć o takim śnie czy też brać w nim udział?
[02:26:03] - Może tak się dziać, natomiast ja uważam, że zdecydowanie tak, ponieważ wystarczy samo odpowiednie zaprogramowanie umysłu, jakieś przygotowanie związane na przykład z formą medytacji, afirmacja. To wszystko może zadziałać. Natomiast nie wiem, czy skuteczność tego doświadczenia byłaby właśnie niższa, gdyby osoba, której chciano by pomóc, była mniej świadoma. Znam takie przypadki. Często mówię o czymś nie z autopsji, tylko z innych przypadków, natomiast jestem stałym bywalcem wielu forów o świadomym śnie i wiem, że Można też zadać swojej podświadomości pytanie na temat innej osoby. Nie musi być ona tego świadoma, mimo tego pomoże. Natomiast jeśli przeprowadzamy takie doświadczenie grupowe, to jest to bardzo wskazane, żeby ta osoba wiedziała o tym, żeby zgłosiła się na ochotnika i wtedy można porównać takie doświadczenie z nydanych osób z inną grupą. Może być takich grup nawet więcej. Wtedy efekty byłyby bardziej wyraźne, gdyby przykładowo motywy występowały w trzech różnych grupach. Nie pojawiały się w żadnym śnie osoby z pozostałych grup.
Wtedy byłoby to bardziej wyraźne i byłoby to bardziej naukowe, jeśli chodzi o sam eksperyment. Natomiast samemu można próbować i bawić się. To w zasadzie też jest zabawa, poznawanie, doświadczanie, zdobywanie nowej wiedzy poprzez zabawę. Chyba że kogoś to zupełnie nie interesuje. Mnie przykładowo takie zjawiska bardzo pociągają i ja bardzo lubię odkrywać moc i potencjał, który tkwi w naszej podświadomości.
[02:27:56] - Czy te sny działają jakoś na zasadzie, jeżeli dobrze rozumiem, takich niewidocznych połączeń między ludźmi, czy jak?
[02:28:04] - Tak, właśnie myślę, że o to chodzi. Ja już mówiłem kiedyś w poprzedniej audycji, że Edgar Cayce twierdził, że tak naprawdę wszystkie podświadomości są ze sobą połączone. Chyba że mowa jeszcze o nadświadomości, bo w sumie ją też wyróżniał. Ale on właśnie mówił o tym połączeniu choćby podświadomych umysłów ludzkich. I dzięki temu możemy telepatycznie odbierać jakieś aspekty problemów innych ludzi, które dotyczą także nas. I w ten sposób zbieramy takie doświadczenia, notujemy, możemy symbolicznie je zinterpretować. I takie doświadczenie w grupie jest pomocne. W tym doświadczeniu opisanym w książce osoba, dla której śniono, bardzo uważnie zajęła się całą analizą śniących osób, całej grupy i wyjaśniła sobie to wszystko i zrozumiała niektóre aspekty. I rok później napisała, że znalazła dla siebie mieszkanie, bo sytuacja materialna też była drażliwą kwestią, z którą miała problemy. Była na specjalnej diecie i nie używała już leków.
Polepszyła swoje relacje z matką. Sny dotyczyły też w dużej mierze motywu matki i zastosowała się do tych rad przekazanych w snach, co, jak podkreślał w swoim życiu Cayce, jest najlepszym sprawdzianem, bo w zasadzie każda interpretacja snu może okazać się przydatna i pomocna potem w życiu rzeczywistym. Także nie powiem w 100%, że jest to dobra forma terapii, którą powinniśmy teraz praktykować kosztem innych. Natomiast jest wielkie pole do zbadania tego, do powiedzenia o tym, do dyskutowania o tym i według mnie w najbliższych latach będzie się o tym mówiło jeszcze więcej i ludzie zrozumieją, jak wielki potencjał tkwi w snach i podświadomości.
[02:30:21] - Możliwe, że to, co mówisz, że podczas gdy próbujemy kontakt z jakąś wyższą świadomością, to jest prawda. Ja jako sceptyk nie wierzę w to, ale może masz rację. Może mamy jednak te kontakty z jakimś wyższym „ja”, które nam podpowiada, co robić.
[02:30:53] - Tak, przepraszam też, że nie odniosłem się w dużej mierze do samego pytania, a potem przeszedłem do zupełnie innej kwestii, choć niejako związanej. Ale sęk tkwi w tym, że jeśli nasze podświadomości nie są ze sobą połączone, jeśli nie ma żadnych metafizycznych aspektów takiego doświadczenia, to w zasadzie jak wyjaśnić tę symbolikę, która pojawia się wielokrotnie w snach danej grupy osób i która faktycznie odnosi się do rzeczywistych wydarzeń w życiu osoby, dla której śniono? Jak wyjaśnić to racjonalnie? Macie jakieś pomysły?
[02:31:38] - Ja, mimo że jestem racjonalistą, nie mam żadnego pomysłu. To trochę będzie takie zejście na temat trochę inny niż ten, na temat ezoteryczny, bo czytałem o regresji hipnotycznej, tych poprzednich wcieleniach, że też niby wiedzieli, słyszeli wszystko, co kiedyś w poprzednim życiu było. Ale ja nie wiem, jak to wyjaśnić, mam nadzieję, że kiedyś nauka znajdzie na to wyjaśnienie.
[02:32:09] - Tak, dokładnie. Możemy całe doświadczenie zmarginalizować albo powiedzieć, że po prostu te osoby kłamały, eksperyment nie był przeprowadzony w należyty sposób albo ktoś coś nadinterpretował. Aczkolwiek ja nie jestem zwolennikiem takiego marginalizowania zjawiska, ponieważ sam jestem przykładem osoby, która jeszcze parę lat temu marginalizowała chociażby zjawisko proroczych snów, dopóki przekonałem się na własnej skórze, że faktycznie coś podobnego istnieje. I faktycznie trudno racjonalnym umysłem wytłumaczyć sobie całą gamę szczegółów, które powtarzają się później w życiu fizycznym. Dopiero później sobie uświadomiłem, że że może faktycznie coś w tym jest, a nie, że ktoś sobie wymyślił, nadinterpretował albo zupełnie nazmyślał w eksperymencie. Ciężko to wyjaśnić racjonalnie. Ja oczywiście też nie jestem w 100% przekonany co do tezy Edgara Cayce'a, że nasze podświadomości są połączone i dzięki temu telepatycznie możemy dowiedzieć się o problemach innej osoby. Natomiast była to tak fascynująca osoba, która miała tak niesamowite doświadczenia w channelingu, leczeniu innych na odległość, że jej zdanie jest dla mnie bardzo cenne i jest to dla mnie swego rodzaju autorytet.
[02:33:39] - Naukowcy niby tymi tematami też się zajmują bądź zajmowali, natomiast beton naukowy potrafi bardzo często nawet naukowe badanie odrzucić, stwierdzając, że ono jest nienaukowe. Tak było na przykład z badaniami nad OBE przeprowadzonymi z udziałem Roberta Monroe. Badania w 100% naukowe, robione z metodologią naukową, a dzisiaj jednak są ignorowane przez dużą część establishmentu naukowego.
[02:34:18] - Dokładnie. Całe zjawisko jest marginalizowane i nauka w zasadzie często nie zawraca sobie tym głowy wcale. Ja wyrażam tylko nadzieję, że będzie lepiej i że cały establishment naukowy dojdzie do tego, że należy się tym zająć. Trudno jest mi zrozumieć to, że żyjemy w XXI wieku. Nasza wiedza o psychice ludzkiej jest o wiele bardziej zaawansowana niż w poprzednich stuleciach, a wciąż-
[02:34:55] - Wiedza o psychice jest bardziej zaawansowana, natomiast sama psychologia, sama nauka o psychice operuje jednak jeszcze w dużej części dogmatami z XIX wieku, więc może w tej kwestii nastać jakiś postęp.
[02:35:13] - Tak. Za 50 lat pewnie uznamy, że nasza wiedza o psychice w 2014 roku jeszcze raczkowała, aczkolwiek mimo wszystko wiemy sporo. Mimo tego myślę, że ponad 50% ludzi zupełnie nie zwraca uwagi na swoje sny, zupełnie sobie nimi nie zaprząta głowy i twierdzi, że to jakieś zwykłe wyładowania w mózgu. Tak więc nie warto się tym przejmować i nie należy ich interpretować ani odnosić do życia codziennego.
[02:35:50] - Ja bym tutaj chciał powiedzieć, bo tutaj-
[02:35:57] - Ta nieśmiertelna klawiatura.
[02:36:00] - A tu żyje. Bo tu Mariusz mówił, że tym, czym jest ta podświadomość zbiorowa, to są archetypy, jak to Jung określał. Ja też chciałem powiedzieć co do nauki, że nauce trudno uwierzyć. Ma problemy jednak jeszcze z uwierzeniem w te różne rzeczy na temat OBE i innych różnych zjawisk paranormalnych ze względu na to, że trochę mało materiałów mają jeszcze na ten temat, mało wiedzą. Ale mam nadzieję, że kiedyś tego. Tak samo jak kiedyś niemożliwe było, że powstanie takie coś jak tablet czy smartfon, a kiedyś to była fikcja, taki dotykowy ekran. Dzisiaj mamy smartfony, tablety. Tutaj co do tego chciałbym powiedzieć-
[02:37:05] - Znaczy jakieś wizje tych urządzeń, które mamy dzisiaj, już w latach 20. są, to można choćby znaleźć takie wizje w prasie polskiej publikowanej w tamtym czasie. Mamy na przykład wzmianki o szklanych ekranach wyświetlających obraz. Prawie jak tablet.
[02:37:30] - Ale tu jeszcze bym chciał powiedzieć o tym, o czym Mateusz mówił, o tym, co mówiliśmy wcześniej, czyli o takiej wyższej świadomości, bo też było o tym powiedziane w bardzo świetnym filmie. Też polecam go obejrzeć. „Życie świadome”, w angielskim to jest tytuł „Waking Life”. I tam było wspomniane o czymś takim jak pamięć zbiorowa. I to było tak opisane, tak jakby, tutaj to przeczytam: „Telepatia, której jesteśmy częścią. Czy jesteśmy tego świadomi, czy nie, mamy dostęp do tych wszystkich danych, wszystkiego, czego już było kiedyś i wszystko, co ma się wydarzyć. Wymieniamy się różnymi doświadczeniami”. Też takie bardzo ciekawe i możliwe.
[02:39:00] - Przypomnę, że cały czas audycja jest realizowana na żywo. Skorzystam z tej chwili, z tych krótkich momentów ciszy na naszej antenie. Przypomnę, że audycja jest na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 0008. Można także dzwonić na Skype'a. Nasz Skype to radio.paranormalium.pl. Dzwoni ponownie do nas w tej chwili Mariusz Sobkowiak.
[02:39:39] - Hej Mariuszu.
[02:39:40] - Witamy ponownie na naszej antenie Mariusza Sobkowiaka.
[02:39:44] - Witam serdecznie, Mariusz Sobkowiak, Ruch Oneironautyczny. Słucham ciągle i bardzo mi się podoba to, co słyszę, także mówię, muszę zadzwonić i muszę się odnieść. Mowa była między innymi o snach, które się sprawdzają, o snach proroczych, o rzeczach, które powtarzają się w snach u różnych osób. Ja jako racjonalista na łonie naszego ruchu oneironautycznego muszę się do tego odnieść, bo jakiś czas temu jeszcze pisałem o tym na portalu ipwychologia.pl, także też zachęcam. Co do snów proroczych, mamy w tej chwili jakieś siedem miliardów mieszkańców naszej planety, którzy śnią każdej nocy co najmniej trzy sny. Gdyby jakiś element z tego snu nie sprawdził się później w rzeczywistości, to dopiero byłoby dziwne, jak wynika to z rachunku prawdopodobieństwa. Mowa tu jest o tak zwanej regule wielkich liczb, o ile dobrze pamiętam, regule Bernoulliego, która mówi o tym, że prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś faktu, jakiegoś zjawiska jest tym większe, im częściej powtarza się możliwość wystąpienia tego zjawiska. Także w snach z racji tego, że jest ich tak wiele i każdy człowiek śni, jak najbardziej jest możliwe, że w końcu pojawi się jakiś element dotyczący katastrofy, dotyczący czegoś, co osobiście nas dotyczy i co sprawdzi się później w rzeczywistości. W swojej książce „Paranormalność” Richard Wiseman bodajże pisał o tym, że mamy skłonność, i to skłonność dosyć zwykłą do tego, żeby dostosowywać nasze sny. Większość osób nie zapisuje, bo nie ukrywajmy, ja z tego miejsca na antenie Radia Paranormalium zachęcam wszystkich do tego, żeby prowadzić dziennik snów, bo to jest niezwykłe narzędzie do tego, żeby badać swoją własną podświadomość i poznawać swoje własne ja.
Ale większość ludzi tych snów nie zapisuje i później z reguły, kiedy już-
[02:41:46] - Coś nam niestety Mariusza zerwało. Spróbujemy za chwileczkę połączyć się ponownie.
[02:42:05] - Zobaczymy zaraz co jest, przerwało mu. Już dzwoni.
[02:42:12] - Tak, tym razem to Radio Paranormalium dzwoni.
[02:42:19] - Najmocniej przepraszam, przerwało mi po prostu. Ale już jestem. Witam serdecznie.
[02:42:23] - Witaj ponownie.
[02:42:24] - Witamy również.
[02:42:25] - Mówiłem o tym, że kiedy już wystąpi jakiś fakt w naszym życiu na jawie, często dostosowujemy nasze wspomnienia ze snów. Wspomnienia, które są nieidealne i często przeinaczone właśnie przez to, że tych snów nie zapisujemy do tego, co wydarzyło się na jawie. I wtedy stwierdzamy: „miałem proroczy sen, wiedziałem, że to się sprawdzi”. Żeby było jasne, wierzę w wiele zjawisk, o których w Radiu Paranormalium jest mowa. Wierzę w istnienie cywilizacji pozaziemskich. Właściwie z rachunku prawdopodobieństwa byłoby to dziwne, gdybyśmy my jako jedyne istoty zamieszkiwali ten wszechświat. Wierzę w istnienie kryptozoologii, w istnienie zwierząt, których nauka do tej pory nie potwierdziła. Mianowicie chociażby głębiny morskie są tak słabo zbadane, że tak naprawdę nie wiemy, co się tam kryje i co tam jeszcze możemy znaleźć. Natomiast sny prorocze ciężko się bronią, jeśli chodzi o zastosowanie czegoś tak prostego chociażby jak rachunek prawdopodobieństwa. Co do tego, że podobne symbole pojawiają się w snach kilku osób, co mogłoby być dowodem na istnienie MLD, czyli właśnie wspólnego świadomego śnienia.
Otóż gdyby te symbole się nie powtarzały, nie stałyby się mity. Mity opierają się na tym, że pewne symbole pojawiają się w snach wielu osób. Jung, uczeń Freuda, stworzył teorię podświadomości zbiorowej. Istnieją pewnego rodzaju archetypy. Archetypy te powtarzają się między innymi w naszych snach i właśnie tak możemy wyjaśniać tego rodzaju podobne symbole, które się pojawiają. Ja nie chcę tutaj zaprzeczać istnieniu pewnych zjawisk, co do których istnienia jeszcze nie mamy pewności, ale należy też powiedzieć o tym, że nie wszystko, co ma miejsce, zaraz trzeba wrzucać do koszyka z napisem „niewyjaśnione, niewiadome, paranormalne”. Także zachęcałbym też wszystkich słuchaczy Radia Paranormalium, żeby sobie sprawdzać, żeby później się nie okazało, że jak jedna rzecz zostanie obalona, to kurczę, okazuje się, że zjawiska paranormalne nie istnieją, bo istnieją. Ale żeby je udowodnić i żeby wytrzymały one próbę czasu, żeby można było sprawdzać ich rzeczywistość, ich realność, to musimy spróbować przynajmniej sprawdzić, czy nadal są one możliwe, jeśli je zaczniemy bombardować takimi rzeczami jak rachunek prawdopodobieństwa, żeby później nie okazało się, że ktoś nam powie: „jesteście naiwni”. Także ja, jak mówię, wierzę w wiele zjawisk Paranormalnych zjawisk, które na chwilę obecną nie dadzą się wyjaśnić. Ale musiałem o tego typu rzeczach wspomnieć, bo słucham o snach proroczych i o wspólnym świadomym śnie.
O tym, że pewne symbole pojawiają się w snach wielu osób. Także odnieść się do tego, co bodajże Mateusz opowiadał i dobrze, że opowiadał, żebyśmy zaczęli też patrzeć na to krytycznie.
[02:45:25] - Ja bym chciał coś tu dodać, bo właśnie teraz patrzę na paranormalium, na artykuł. Za badanie OOBE zabierają się naukowcy. Też tu jest opisany taki przypadek badania różnych badań.
[02:45:44] - Szczególnie wkurzył mnie ten wypowiadający się, cytowany w tym artykule i opisany doktor Erson, bo moim zdaniem on zupełnie, mówiąc kolokwialnie, podszedł do całego tematu OOBE od dupy strony.
[02:46:02] - Ja tylko się zapoznałem z badaniami pani Blackmore, ale tutaj też widzę, że w eksperymentach brały udział tylko osoby zdrowe, posiadające wzrok. Jednak trzeba zbadać, co z niewidomymi od urodzenia. I to też może ciekawe, że one widziały podczas tego swojego doświadczenia tego czegoś. Nie wiem, jak to określić. Ja jako sceptyk nie wierzę w zjawiska paranormalne, ale też trochę mi trudno będzie wyjaśnić, jak ktoś podczas takiego OOBE widział swój własny pokój, mimo że od urodzenia jest ślepy. To trochę trudno jest wyjaśnić, ale mam nadzieję, że kiedyś się uda.
[02:46:53] - Dużo takich przypadków też w swoich publikacjach opisuje doktor Raymond Moody, zajmujący się doświadczeniami z pogranicza śmierci. Polecam tutaj, pozwolę sobie zareklamować, film dokumentalny stanowiący ilustrację do jednej z książek pana doktora Raymonda Moody'ego. Film pod tytułem „Życie po życiu”. Tam jest między innymi taki przypadek. Tam sześć osób się wypowiada z ponad dwóch tysięcy bodajże, które w tym czasie zdążył zbadać pan doktor Moody. Film jest z początku lat 90., więc w porównaniu z tym, co Moody teraz wie i co teraz publikuje, to jest troszeczkę jeszcze na wczesnym etapie. Natomiast w tym filmie wypowiada się sześć osób, które miały za sobą doświadczenia z pogranicza śmierci i były między innymi takie przypadki, że osoba wyszła z ciała fizycznego, opuściła ciało fizyczne i na przykład opisała po powrocie jakiś wypadek, który dział się bardzo daleko od szpitala, w którym przebywała. Z wiadomych powodów takie osoby nie mogły fizycznie uczestniczyć, obserwować tych wypadków. Natomiast po tym, jak one opisały te wypadki, okazywało się, że rzeczywiście takie wydarzenia miały miejsce. Inny przypadek polegał na tym, że kobieta wyszła z ciała w trakcie doświadczenia przedśmiertnego z pogranicza śmierci i opisała to, co zobaczyła na szpitalu, na budynku szpitala.
Na przykład opisała, że na którymś tam piętrze znajduje się na oknie damski pantofelek takiego a takiego koloru, chyba czerwonego z tego, co pamiętam. I po tym, jak to zrelacjonowała, jak to sprawdzono, okazało się, że rzeczywiście taki but tam stoi i rzeczywiście jest takiego koloru i odpowiada opisowi przytoczonymu przez tą właśnie kobietę. To są jeszcze takie przypadki, których nauka akademicka nie potrafi wyjaśnić. I jak widzimy w badaniach opisanych choćby w tym artykule, który teraz Robert przytoczył, naukowcy akademiccy często wręcz uciekają od takich przypadków.
[02:49:32] - Ja rozumiem, że uciekają, bo problem tkwi w tym, że jeśli chcemy udowodnić istnienie jakiegoś zjawiska, przeprowadzamy eksperyment, który udowadnia bądź obala jego istnienie. Problem w związku ze zjawiskami paranormalnymi, ze świadomymi snami, ze snami proroczymi, z OOBE tkwi w kwestii powtarzalności. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie powtórzyć tego, co doświadczyła kobieta, która zobaczyła ten pantofelek, o którym mówiła. A jest to historia, którą też opisał Richard Wiseman w swojej książce „Paranormalność”. Sprawdzono, gdzie ten pantofelek się znajdował, także kobieta, która była wieziona na salę, mogła zobaczyć ten pantofelek i mogła zobaczyć, jak wyglądał. Ja zachęcam do przeczytania książki pana Richarda Wisemana. Natomiast problem tkwi właśnie w tym, że nie jesteśmy w stanie powtórzyć tych zjawisk, przeprowadzić eksperymentu, który będzie mógł je potwierdzić bądź obalić. Nikt nie jest w stanie przeprowadzić eksperymentalnie doświadczeń bliskich śmierci near death experience. Nikt nie jest w stanie doświadczalnie, chociaż oczywiście były takie badania przeprowadzane, ale udowodnić istnienia zjawiska OOBE czy snu świadomego, bo nie jesteśmy w stanie pokazać, co dane osoby w tych snach widzą, co dane osoby podczas OOBE widzą. Musimy polegać na opowieściach osób, które jakoby takich zjawisk doświadczyły.
I to jest, myślę, główny problem. Dopóki nie uda się zaplanować takiego idealnego eksperymentu. A czytałem swego czasu i to było kilka lat temu, i to bardzo dobrych kilka lat temu o pewnym doktorze. Żałuję, że nie mam przy sobie tego artykułu, który umieszczał na górnych półkach w sali operacyjnej różne przedmioty. To były figury geometryczne, w miejscu, gdzie operowano osoby. Podczas operacji często zdarza się, że ktoś doświadcza zjawiska NDE, a następnie zadawał im takie pytania na temat tego, co widziały, wznosząc się nad swoim ciałem, żeby sprawdzić, czy widziały te przedmioty, które nie były widoczne z tego miejsca, gdzie leżały. Nie wiem, jaki był wynik tego eksperymentu. Wiem, że taki został przeprowadzony. Także żałuję, że nie mogę przytoczyć. Myślę, że na tym razem oddaję.
[02:51:51] - Część zjawisk, takich jak na przykład OBE, da się odtworzyć w warunkach laboratoryjnych. Oczywiście nie są to wszystkie zjawiska paranormalne, chociaż mnie się wydaje, że nie ma czegoś takiego jak paranormalne. Są tylko takie zjawiska, których jeszcze nauka nie wytłumaczyła. Natomiast część zjawisk da się powtórzyć w warunkach laboratoryjnych, czego dowodem jest inny z artykułów na paranormalium.pl opublikowany niedawno dosyć długi raport z badań przeprowadzonych w Kanadzie na Uniwersytecie w Ottawie. Polecam lekturę tego artykułu. Zajawka do niego jest na naszej stronie www.paranormalium.pl na stronie głównej. Można jeszcze dosyć łatwo tam wejść i sobie ten tekst znaleźć. Jest to tekst opisujący co prawda badanie pracy samego mózgu podczas OBE, które było wykonywane przez uczestniczkę i powtarzane na polecenie eksperymentatorów. Te szablony w funkcjonowaniu mózgu oczywiście były zupełnie inne od tych, które występują podczas wykonywania tych ruchów fizycznie. Natomiast to potwierdza, że pewne zjawiska można wywoływać na zawołanie i je badać.
[02:53:25] - Tak. Chciałbym powiedzieć też, że czytałem w książce Jose Silvy o kobiecie, która przewidziała wypadek, chyba samochodowy. Jeśli chodzi o ciekawe filmy dotyczące NDE, to chciałem polecić „Głos”. Bardzo ciekawy film o facecie, który przeżył NDE, doświadczenie śmierci klinicznej i widział, kto następny ma umrzeć, mógł te osoby uratować przed śmierci, ale kończyło się to źle. Polecam obejrzeć ten film. A jeśli chodzi o badania na OBE, to gdzieś czytałem, że podczas OBE są inne fale mózgowe niż podczas zwykłego snu, ale nie wiem, jak to określić.
[02:54:24] - Chyba przede wszystkim LD, bo też Mariusz mówił, że nie jesteśmy w stanie odtworzyć tego w badaniach laboratoryjnych. Chyba chodziło mu o sny prorocze. Natomiast sny świadome zdecydowanie można odtworzyć w badaniach laboratoryjnych. I też chciałbym tutaj odnieść się do wypowiedzi Mariusza, ponieważ jestem w zasadzie na przeciwległym biegunie. Oczywiście zgadzam się z twoją wypowiedzią w wielu przypadkach i też jestem w stanie powiedzieć i zaakceptować to, że mamy siedem miliardów ludzi na całym świecie i w zasadzie, jeśli występuje gdzieś jakaś katastrofa lotnicza bądź jakiekolwiek inne zjawisko, informacja o którym jest ogólnie dostępna, to wiadomo, że istnieje grupa osób, której musiało się coś takiego śnić, bo tak jak powiedziałeś, byłoby dziwne, gdyby coś takiego się nie przyśniło komukolwiek. Natomiast subiektywne doświadczenia mówią też co innego. Ja oczywiście nie jestem w 100% pewien tego, że coś takiego jak sny prorocze istnieją, natomiast według mnie są pewne przesłanki, dla których warto dyskutować na ten temat, dla których powinniśmy dążyć do jakiegoś dyskursu. Oczywiście nie negując w zupełności zdania drugiej osoby. To oczywiste. Uważam, że w książce „Paranormalność” znajdę też wiele ważnych i cennych uwag.
Właśnie chcę zabrać się do jej lektury i myślę, że jest ona pomocna w racjonalizacji tego typu zjawisk, ponieważ niektóre zdecydowanie mogą być nadinterpretacją, tak jak powiedziałeś. Jeśli chodzi o jakieś ogólnodostępne informacyjnie wydarzenia, to zdecydowanie istnieje grupa osób, które je przewidzi, bo to jest oczywiste i wynika z rachunku prawdopodobieństwa. Natomiast kiedy ja mówię o świadomych snach, o proroczych snach i kiedy o nich mówiłem, rozchodzi mi się tylko o szczegóły, które powtarzają się w danych snach i natężenie snów proroczych, które występuje, że to nie jest jeden sen proroczy z pięcioma, sześcioma, siedmioma szczegółami, tylko to jest kilka tych snów proroczych. I wtedy już ciężko tutaj mówić o tym, że wynika to jedynie z rachunku prawdopodobieństwa. Kolejna kwestia polega na tym i dotyczy tego, że takie sny charakteryzują się, przynajmniej w moim przypadku, bardzo gwałtownym i nienaturalnym przebudzeniem. Tak więc to daje mi kolejną przesłankę do tego, by myśleć, iż nie był to zwykły sen. Natomiast doświadczenie, które zakwalifikowałem jako sny prorocze mam sporo i uważam, że ilość szczegółów jest przytłaczająca, aczkolwiek
[02:57:18] - Oczywiście nie mówię, że jest to zjawisko, które da się udowodnić. Na tę chwilę nie mamy do tego środków, nie da się tego udowodnić. Zachęcam do krytyki, także mojej oczywiście, ponieważ jeśli ktoś nie doświadczył tego typu snów, to oczywiście może krytykować, może poddawać w wątpliwość. I to jest bardzo uzasadnione, ponieważ nie można wszystko łykać jak pelikan, kolokwialnie mówiąc. Ale warto zapoznawać się też z drugim punktem widzenia i myślę, że to tyle ode mnie. Tyle chciałem dodać.
[02:57:56] - Ja też muszę powiedzieć, że jako racjonalista, mimo że nie wierzę w te różne zjawiska jak OBE, sny prorocze, ale też Tomek powiedział, warto zapoznać się z drugą stroną. Ja też dużo czytam na ten temat i analizuję z punktu widzenia naukowego, czy to byłoby możliwe, czy nie. Mam nadzieję, że kiedyś nauka się za to weźmie. Chętnie też przeczytam książkę, którą zaproponował Mariusz i też polecam jego stronę „Innym Okiem Sceptyka”.
[02:58:32] - Co do tych snów proroczych, o których mówił Mateusz, ja rzeczywiście zgadzam się, że należy dyskutować i należy rozmawiać. Zwróciłbym uwagę też na taki aspekt naszego funkcjonowania, bo nasza podświadomość notuje bardzo dużo i bardzo wiele faktów, których nasza świadomość nie koduje i one są zapisane w naszym mózgu i później nasza podświadomość może przytaczać nam, łączyć te fakty i przytaczać pewne rozwiązania we śnie. Ja do snów przywiązuję dość dużą wagę, jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów, które nękają nas za dnia, jeśli chodzi o odszukiwanie odpowiedzi. Jestem też członkiem Towarzystwa Wiedzy Psychologicznej w Stargardzie. Tam wierzymy, że we śnie możemy spotkać się z naszą wyższą jaźnią, z naszym wyższym „ja”, które tak naprawdę sprawuje kontrolę nad tym, co robimy w ciągu dnia i uzyskać te odpowiedzi. Taka postać mędrca chociażby, którego we śnie spotkamy, może być właśnie personifikacją takiego wyższego „ja”. Więc nasza podświadomość, która notuje wszystkie te fakty, wszystkie te szczegóły za dnia, może następnie połączyć je i pokazać nam w naszym śnie coś, co później wydarzy się w świecie rzeczywistym. W ten sposób można chociażby tłumaczyć sobie te prorocze sny, o których mowa. Natomiast jak najbardziej jestem zgodny co do tego, że trzeba dyskutować na takie tematy i trzeba o tym rozmawiać. Dlatego ja się ogromnie cieszę na współpracę ruchu oneironautycznego z Radiem Paranormalium, bo jest wiele rzeczy i to bardzo wiele rzeczy, które należałoby wyjaśnić i które chcielibyśmy ugryźć.
Myślę, że kwestia snów proroczych i tego typu zjawisk też będzie jednym z takich pól do działania, na którym ruch oneironautyczny będzie podejmował w przyszłości też różnego rodzaju prace.
[03:00:18] - Też należy wziąć i zobaczyć na badaniu takich zjawisk. Należy się, tak jak tu już wcześniej powiedział Mateusz, wczuć w rolę tego człowieka, który wierzy tak mocno i w rolę sceptyka, i to wykorzystać przy badaniach.
[03:00:50] - Fajne jest to, że w ruchu oneironautycznym nie zamykamy się tylko i wyłącznie, nie skupiamy się tylko i wyłącznie na sceptykach, nie zamykamy się na te osoby, które mają spojrzenie trochę inne, trochę też szersze, które wierzą w istnienie tego typu zjawisk jak MLD, jak sny prorocze. Zresztą bardzo wiele plemion, chociażby środkowoamerykańskich, o czym pisała w swojej książce „Życie we śnie” pani Helinga Donner. Twierdzi, że doświadcza właśnie MLD w snach świadomych. Kurczę, jak fajnie byłoby przeprowadzić antropologiczne badania nad tymi plemionami, a nikt tego nie robi, nikt się za to nie zabiera. I to jest straszne. To są zjawiska ważne do tego, żeby się na nich skupić i ważne, żeby się na nich oprzeć, ale żeby też, tak jak mówił Mateusz, nie łykać wszystkiego jak pelikan, bo to się tylko odbije źle na wszystkich tych, którzy się tego typu niezbadanymi zjawiskami jeszcze zajmują. Chociażby cała redakcja Radia Paranormalium. Jeśli zaczniemy wierzyć we wszystko, co nam mówią i każde zgłoszenie, bo do przesyłania zgłoszeń Radio Paranormalium zachęca, każde zgłoszenie będziemy traktować jako fakt na to, że wydarzyło się coś niewytłumaczalnego, to później, jeśli ktoś obali takie zgłoszenie, to też wpłynie na naszą reputację. „A, mylą się”. Także zachęcałbym do tego, żeby samemu też patrzeć krytycznie, żeby badać to bardzo krytycznie, a później to, co zostanie, to będą takie perełki, których nikt nie obali i na których można się skupić, które faktycznie mogą potwierdzać, że coś się dzieje, coś się, kurczę, dzieje, czego nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć.
[03:02:28] - Ty też pisałeś właśnie w swojej książce, Mariuszu, z tego, co czytam końcówkę o tych wspólnych śnieniach i o tych plemionach Yakuj, o których pisał Don Juan.
[03:02:45] - Przepraszam, ale tak mi przerywało, że nie zrozumiałem. Zrozumiałem tylko Don Juan.
[03:02:50] - Czytam teraz twoją książkę „Nasze drugie życie. Przewodnik po fascynującym świecie snu”. Polecamy jeszcze raz, że tam miałeś opisane o tym Don Juanie, co mówił, że w tych plemionach było możliwe właśnie poruszanie się po snach.
[03:03:14] - Tak, oczywiście. W świecie oneironautycznym jak najbardziej znany jest też Carlos Castaneda. Jeśli nie, to zachęcam, żeby czytać jego książki. „Podróż do Ixtlan”, gdzie jest mowa o snach Świadomych. Śnienia świadomego nauczał Carlos, a między innymi właśnie Don Juan, który był wielkim śniącym nauczycielem z plemienia, którego nazwa mi wypadła w tej chwili, ale zaraz sobie pewnie i tak przypomnę. Także czytać książki Carlosa. Z książkami Carlosa jest ten problem, właśnie jak ze zjawiskami paranormalnymi. Nie mamy zielonego pojęcia, czy Carlos sobie to wszystko wymyślił, czy rzeczywiście miało miejsce. I jak to sprawdzić? Nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić.
Później Melinda Donner, która była studentką antropologii, twierdzi, że spotkała Castanedę i napisała na ten temat książkę „Życie we śnie”, do której lektury też zachęcam. I ona opiera się w większości właściwie na opisie nauki oneironautyki, życia we śnie właśnie, wykorzystywania snów świadomych. Bo jak twierdzili nauczyciele z plemienia, którego nazwę właśnie sobie przypomniałem, a było to plemienie Yaqui. Więc jak nauczały te nauczycielki, kobiety mają szczególne predyspozycje do śnienia świadomego. I to jest dość ciekawe, bo w ruchu oneironautycznym bardzo ciężko nam spotkać kobietę i ciągle szukamy jakiejś kobiety, bo my tutaj o seksie i o seksie, sami faceci siedzą i o seksie opowiadają mi tutaj już kolejną godzinę, a nie ma kobiety i bardzo mi to przeszkadza. I mówiłem chłopakom: „Weźcie, zwerbujcie jakąś kobietę”, a tu nie ma kobiety. Więc pytanie, czy tych kobiet w ogóle świadome śnienie i oneironautyka interesuje, bo aż się zacząłem zastanawiać, co się dzieje. I tutaj plemiona głoszą meksykańskie nam, że kobiety mają szczególne zdolności do tego, żeby świadome śnienie praktykować, a nam kobiet brakuje. Skąd się wziąć te kobiety? Nie mam zielonego pojęcia, w czym tutaj jest wynik tak naprawdę.
[03:05:13] - No właśnie, pań też szukamy i zachęcamy do dołączenia do ruchu oneironautycznego, bo my tu w ruchu sami faceci jesteśmy. Jakieś panie też by mogły się dołączyć i nam pomóc w promowaniu LD, jak są chętne.
[03:05:31] - Także tutaj teraz na antenie Radia Paranormalium.
[03:05:34] - Fakt, że tutaj panie czasami dzwonią do naszych audycji. Rzadko jak rzadko, ale jednak dzwonią, to troszeczkę wprowadza taką nutkę optymizmu, że jednak panie też dołączą.
[03:05:50] - Mamy taką nadzieję.
[03:05:53] - Także jest nadzieja, jest nadzieja. Ja liczę ciągle na te panie. Drogie panie, które słuchacie teraz nas tutaj z ruchu oneironautycznego, też z Radia Paranormalium, zgłaszajcie się, zgłaszajcie się, czekamy. Nie tylko o seksie rozmawiamy.
[03:06:05] - Jak najserdeczniej zachęcamy. Panie, panie wypełniajcie EFDC. Można wypełnić EFDC na naszej stronie oneirosource.tk/efdc/ i tam jest cały formularz. Po wypełnieniu formularza rozpoczyna się głosowanie w ruchu oneironautycznym i po tym głosowaniu.
[03:06:41] - Coś przerwało, niestety.
[03:06:44] - Coś przerwało, ale to nic, ja dokończę. Po głosowaniu podejmujemy decyzję wszyscy członkowie ruchu oneironautycznego, bo u nas pełna demokracja panuje na temat tego, czy przyjmujemy nowego członka, czy też z jakichś powodów nie. Jeśli będzie to kobieta, to później urządzamy wspólne MLD i wtedy jest taka wielka orgia wszystkich członków ruchu oneironautycznego, o czym zresztą dzisiaj mówimy. I podczas tej wielkiej orgii właśnie przekonujemy się, czy to jest ta osoba, której szukaliśmy, czy też nie.
[03:07:08] - Dokładnie.
[03:07:13] - Znaczy orgia w sensie sen grupowy, tak?
[03:07:18] - Oczywiście senny seks grupowy, tak. To jest u nas na porządku dziennym w ruchu oneironautycznym, dlatego tym bardziej zachęcamy panie, bo senny seks grupowy, widziałem samych panów, to nie to.
[03:07:30] - Dokładnie. Byleby żadna potencjalna członkini się nie zniechęciła.
[03:07:38] - Ja mam nadzieję, że też. To był oczywiście żart. Jak najbardziej poważnie podchodzimy do kwestii śnienia świadomego. Także praktykujemy, kombinujemy, prowadzimy.
[03:07:52] - Zachęcamy.
[03:07:55] - Tak, do publikacji naszej książki. Będą to reportaże ze świata snów. Także przygotowujemy. Zbieraliśmy od kilku miesięcy najfajniejsze doświadczenia senne, które nasi sympatycy i też słuchacze Radia Paranormalium przysyłali nam, żebyśmy mogli zebrać je w jednym tomie i wydać. Także przygotowujemy się właśnie do tego. Nie zapomnieliśmy o was. Nadal czekamy też na wyniki badania ankiety internetowej ogólnopolskiej, które przeprowadziliśmy na temat doświadczeń sennych Polaków. Także robimy wiele, bo śni to jest tak naprawdę bardzo bogata i bardzo obszerna dziedzina. Dzisiaj rozmawiamy o seksie. Za tydzień mamy już pomysł na kolejną nową audycję i już mam temat i prawdopodobnie się dołączę i będę od początku.
Nie tak jak dzisiaj, że w połowie przepraszam, nie mogłem inaczej. Także zachęcam do słuchania, zachęcam do śledzenia i zachęcam do tego, żeby się przyłączyć też.
[03:08:59] - My również zachęcamy bardzo aktywnie. Mamy kolejnego słuchacza telefonicznego. Halo, halo.
[03:09:08] - Halo, halo, przyjaciele, podajcie mi stronę, nie, numer Gadu-Gadu, bo raczej ciężko będzie mi wysłowić się, a lepiej będzie napisać.
[03:09:20] - Zachęcamy jednak do wysłowienia się.
[03:09:23] - Nie, nie, panowie.
[03:09:25] - Ale dobrze pan mówi.
[03:09:30] - Tak więc numer gadu-gadu do Radia Paranormalium. Przepraszam, jeszcze ten słuchacz prosił, więc muszę tę prośbę spełnić. Numer gadu-gadu do Radia Paranormalium to 36 08 80 02. Przy okazji podam pozostałe kontakty do nas. Nasz numer telefonu to 32 746 00 08. Skype radio.paranormalium.pl. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium www.paranormalium.pl, a także na Facebooku, na fanpage'ach Radia Paranormalium i oneironautów, jak również w grupach tematycznych, facebookowych poświęconych świadomemu śnieniu.
[03:10:21] - Przepraszam, ja wróciłem, bo mi rozłączyli internet. A o czym była dyskusja, żebym mógł tak wejść?
[03:10:29] - Zachęcaliśmy kobiety do dołączania do ruchu oneironautycznego.
[03:10:34] - Aha, to jeszcze raz zachęcam do wypełnienia EFDC na naszej stronie oneiroassociation.kfdc.
[03:10:45] - Ja myślę, że link do tego formularza, jeżeli nie macie nic przeciwko, również podam w opisie do tego odcinka naszej audycji w archiwum Radia Paranormalium, tak żeby dosyć łatwo można go było znaleźć.
[03:11:03] - Będziemy bardzo wdzięczni. Tak?
[03:11:06] - Tak, tu właśnie Mariusz rozpoczął jakiś wątek i wszedłem mu w słowo.
[03:11:14] - Szczerze mówiąc, chyba żadnego nowego nie rozpocząłem. Poza tym, że jest dziwna, dziwny brak zainteresowania oneironautyką ze strony kobiet. Kobiety mają jednak jakąś taką, o dziwo, bo wydawało się, że jest to inaczej, pragmatyczną naturę. Ale może jeszcze powiem o tym, bo rozmawialiśmy tutaj o seksie i pamiętam, że było to poruszane w jakiś sposób, ale jakby niedopowiedziane. Dlaczego właściwie to życie tutaj na jawie, które pędzimy, wydaje się nam być ważniejsze, pierwszorzędne w stosunku do wtórnego życia we śnie, które prowadzimy? Jeśli spojrzymy na to z punktu widzenia biologii, socjobiologii, która mnie interesuje i o czym pisał Richard Dawkins w swojej takiej słynnej książce, chyba najsłynniejszej może poza „Bogiem urojonym”, w swojej książce „Samolubny gen”. Jesteśmy tak naprawdę wysiłkami, które przenoszą nasze geny w przyszłość, a za wszystko odpowiadają nasze geny, których jedynym celem jest replikacja, czyli właśnie przekazywanie ich dalej w przyszłość. Jeśli spojrzymy na to w ten sposób, jeśli spojrzymy na nasze życie w ten właśnie sposób z punktu widzenia samolubnego genu, to naszym jedynym celem w istencji jest płodzenie potomstwa, czyli replikacja, przekazywanie właśnie tego typu replikatora, jakim jest gen dalej w przyszłość. To jest jedyna forma nieśmiertelności, która wydaje się, że z punktu widzenia biologii jest nam dostępna. Jeśli tak, to nasz mózg, który jest tak naprawdę wytworem naszych genów, musi dojść do wniosku, że ten świat, w którym nie jest możliwe przekazywanie tych genów dalej, a więc świat snu, jest dużo mniej ważny od tego świata na jawie, w którym możemy się replikować i w którym możemy przekazywać geny dalej.
I w ten, i tylko wyłącznie w ten sposób doszło do rozróżnienia na świat ważny, w którym żyjemy, czyli ten świat tutaj na jawie, a świat snów, w którym spędzamy jakiś czas, właściwie ograniczamy go, nie przywiązujemy do niego wagi. A teraz wyobraźmy sobie, że doszło do rewolucji mnemetycznej. Ja bardzo zachęcam do tego, żeby kiedyś o mnemetyce porozmawiać na Radzie Paranormalium, bo nie wiem, czy była taka rozmowa. Mem to kolejny replikator, który pojawił się zaraz po genach, a który jest taką podstawową jednostką przekazywania idei. Memy często wchodzą w konflikt z genami, tak jest w przypadku samobójstwa chociażby. Mem samobójstwa jest w konflikcie właściwie z każdym genem, bo jeśli ktoś popełnia samobójstwo, nie jest możliwe przekazywanie swojego genu dalej. Teraz wyobraźmy sobie, że nasze memy, czyli nasze myśli, nasze idee, wszystko to, co rodzi się w naszej głowie, wychodzi spod kontroli. Dojdą do wniosku, że nie muszą poddawać się tyranii genów i zajmować się tylko i wyłącznie życiem tutaj na jawie, przekazywaniem dalej swojego genotypu, czyli płodzenia replikacji tych genów, ale mogą zająć się czymś więcej. Jeśli doszłoby do takiej rewolucji, to życie we śnie, jeśli byłoby możliwe przekazywanie tam swoich genów dalej, przepraszam, nie genów, memów, jeśli byłoby możliwe przekazywanie swoich memów dalej, to moglibyśmy uznać, że życie we śnie, które jest życiem tylko i wyłącznie mnemetycznym, które składa się tylko i wyłącznie z myśli, tylko i wyłącznie z idei, będzie ważniejsze od tego życia tutaj na jawie, które służy jedynie przekazywaniu genów. Problem tkwi w tym, że każdy nasz kolejny sen nie jest tak naprawdę powiązany z kolejnym.
Nie ma możliwości przekazywania memów, przekazywania idei. Wszystko zmieniłoby się, gdyby okazało się, że jest możliwy wspólny świadomy sen, czyli to MLDO, o którym jest tutaj mowa. Gdyby kilka świadomości mogło uczestniczyć w jednym śnie, wtedy moglibyśmy przekazywać idee prosto z mózgu do mózgu. Coś wspaniałego. Jeśli okazałoby się, że jest to możliwe, jeśli okazałoby się, że te plemiona środkowoamerykańskie, meksykańskie, o których tutaj mówiłem, plemię Jakułi między innymi, że ma słuszną, że ma rację. Jeśli jest możliwe, żeby w jednym śnie znalazło się kilka świadomości, to doszłoby do takiej rewolucji, która doprowadziłaby do tego, że życie we śnie byłoby najważniejsze od życia na jawie. Czy to coś strasznego? Tak naprawdę niekoniecznie. W tej chwili uważamy, że życie na jawie jest ważniejsze i marginalizujemy życie we śnie. Gdyby doszło do zupełnego odwrócenia ról, spędzilibyśmy więcej czasu we śnie, marginalizując to życie tutaj na jawie.
Taka idea mi się dzisiaj w głowie zrodziła na antenie Radia Paranormalium. Przekazuję ją dalej. To jest idea, czyli mem. Ja ten mem sobie teraz rozsiewam do wszystkich słuchaczy, którzy słuchają. Nie wiem, co panowie na to.
[03:15:55] - Ja przykładowo w swoim życiu nie raz zastanawiałem się nad tym w zasadzie, dlaczego życie w świecie fizycznym miałoby być ważniejsze od życia w śnie. Tak więc idea takiej rewolucji jest dla mnie szczególnie interesująca i intrygująca. W zasadzie nie raz nawet pojawiała się w mojej głowie taka idea, że we śnie tak naprawdę to, co odbieramy jako nasze sny i wspomnienia naszych snów, to tak naprawdę tylko wspomnienia, a w rzeczywistości nasze marzenia senne są o wiele bardziej skomplikowane, rozbudowane. I właśnie prowadzimy tam zupełnie inne życie, ale tak samo pełnowartościowe jak życie na jawie i tylko te przebłyski dochodzą do naszego świadomego umysłu. Natomiast była to tylko taka idea, która wiadomo, nie jest prawdziwa, aczkolwiek jest to coś wartego przemyślenia. I tak jak mówiłem już we wcześniejszych swoich wypowiedziach, bardzo nie podoba mi się to, że w dzisiejszym społeczeństwie sny są marginalizowane. Mówiłem tutaj o około 50% całej populacji. Ja myślę, że ta liczba jest jeszcze większa, że ludzie w ogóle nie zaprzątają sobie głowy swoimi snami. Tutaj Mariusz może się jeszcze wypowie na ten temat.
[03:17:21] - Chyba, że coś jeszcze.
[03:17:23] - Nie, mówiłeś coś, Mariusz, tutaj byłeś.
[03:17:27] - Tak, ja chciałem potwierdzić, że 50% to jest chyba liczba trochę zaniżona. Właściwie większość ludzi, których dla mnie przykłada żadnej wagi do jednej trzeciej swojego życia. Kochani, jedną trzecią swojego życia spędzamy śpiąc i tak naprawdę marginalizujemy to. Pytam dlaczego? Jeśli już naprawdę nie przywiązujemy tak wielkiej wagi do życia we śnie, jak do życia na jawie, nie mówię, żeby nam zastąpiło i żeby stanowiło swego rodzaju ersatz tego, co się dzieje na jawie, ale musimy spać. Jeśli nie śpimy, ma to negatywny wpływ na nasze życie na jawie również. I skoro musimy, jeśli rzeczywiście trzeba spędzać ten czas we śnie, to dlaczego go nie wykorzystywać? I do tego właśnie zachęcamy w Ruchu Oneironautycznym, do tego, żeby wykorzystywać jedną trzecią naszego życia, bo to jest coś strasznego, że to się marnuje.
[03:18:18] - Ja też myślę, że wielu osobom świadome śnienie kojarzy się ze swego rodzaju eskapizmem i traktuje to jako jakiś substytut życia fizycznego. Myśli właśnie w takich kategoriach. A właśnie trzeba tutaj podkreślić, że tak nie jest, że to jest tylko dodatek, ale bardzo miły dodatek, z którego właśnie trzeba korzystać. To jeszcze ma bardzo wiele pozytywnych aspektów, bo wiąże się z alternatywą dla narkotyków, wiąże się ze zwyciężaniem swoich fobii, wiąże się z leczeniem zaburzeń seksualnych i z leczeniem tremy, poprawianiem swojej pewności siebie, na przykład w publicznych występach, wypowiadaniu się. Tak więc potencjał jest przeogromny i ja ze swojej strony także bardzo serdecznie zachęcam, żeby nie marginalizować snów i nie powiem już nawet o przypadkach, w których sny mówiły o tym, co dzieje się w naszym organizmie. Ja tutaj już w jednej z poprzednich audycji przytaczałem przypadek osoby, której śniło się, iż wilk wyżera jej żołądek bądź cały brzuch, a później okazało się, iż dana osoba miała właśnie raka żołądka. Tak więc sny są ogromnym polem potencjału i możemy je naprawdę wykorzystywać dowolnie, jak tylko chcemy, a nasza podświadomość ma nam bardzo wiele rzeczy do przekazania, co zresztą mówią choćby przypadki osoby, która dzięki marzeniu sennemu dowiedziała się o tym, jaki jest wzór chemiczny benzenu bądź innego odkrywcy, który dzięki śnieniu po prostu odkrył maszynę do szycia. Takich przypadków jest mnóstwo i naprawdę serdecznie jeszcze raz zachęcam do zapoznania się z programem Ruchu Oneironautycznego i ogólnie świadomymi snami i snami w ogóle, bo to jest naprawdę cały ogromny kawał naszego życia. Tak jak Mariusz powiedział, jedna trzecia, do którego podchodzimy całkowicie po macoszemu. Nie przejmujemy się, zapominamy, traktujemy jako coś, co można wyśmiać i potraktować jako czystą fantazję, która nie ma nic wspólnego z życiem fizycznym i która nie może uatrakcyjnić naszego życia w ogóle.
[03:20:47] - Ja też chciałbym coś powiedzieć. Właśnie Ruch Oneironautyczny. Teraz mamy już nie wiem dokładnie ile członków, chyba dokładnie dziesięciu. Nie wiem ile dokładnie, ale mamy sporo członków. Mamy 334 polubienia na Facebooku. Ja pamiętam, jak nasz ruch miał 30 polubień na Facebooku i to był jakiś ewenement. I mamy zamiar pracować jeszcze bardziej na to, żeby świadomy sen był bardziej popularny w społeczeństwie. Mam nadzieję, że może nas kiedyś dostrzeże telewizja, może nas kiedyś dostrzegą jakieś inne media i wtedy zawsze będziemy chcieli promować LD, żeby zwracać większą uwagę na sny oraz to, że LD może być alternatywą dla narkotyków.
[03:21:49] - Tak, bo od tego właśnie się zaczęło, od akcji LSD jako alternatywa dla narkotyków, o czym mówiło wiele znanych osób związanych z oneironautyką, między innymi Adam Bytof, z którym się spotkaliśmy, który jest obecnie honorowym członkiem naszego ruchu oneironautycznego, z którym razem przygotowujemy aplikację, która ma ułatwiać osiągnięcie świadomego snu. O tym wszystkim powiemy jeszcze na antenie Radia Paranormalium, kiedy będzie taka możliwość. Będziemy was zachęcać do tego, żeby korzystać z tych wszystkich dobrodziejstw, które szykujemy. To, o czym mówił bodajże Mateusz, o tym, jak sny prowadzą do wielu odkryć. Kekulé odkrył dzięki temu strukturę sześciokąną benzenu. Dzięki temu zaprojektowana została igła do maszyny do szycia. Dzięki temu powstał „Frankenstein”. Może to nie był miły sen akurat dla osoby, której się śnił, dla Mary Shelley, ale dzięki niej możemy dzisiaj odczuwać przyjemność z kontaktu z jej literaturą i później adaptacjami filmowymi, które powstawały. Nasz mózg rejestruje dużo więcej, niż jest tego świadoma nasza świadoma jaźń. Dużo więcej jest zapisywane w naszej podświadomości i to właśnie wszystko, co jest zapisywane, jest następnie analizowane.
To wszystko pojawia się później w naszych snach. Pytanie, czy my z tego skorzystamy, czy machniemy na to ręką i powiemy: „A, byle się wyspać, wstać rano, pójść znowu do pracy”. Także my zachęcamy do tego, żeby przywiązywać wielką wagę do snów nawet w kwestii seksualnej, o której była tutaj mowa, gdzie możemy otworzyć się tak naprawdę, gdzie nie ma żadnych ograniczeń, gdzie nie ma żadnego cenzora i gdzie możemy dać ekspresję swojej seksualności i uzyskać pewnego rodzaju wyzwolenie swojego życia seksualnego, co następnie później możemy przenieść do swojego życia na jawie. Ja zawsze zachęcałem i zawsze do tego będę zachęcał, żeby te dwie sfery ze sobą współpracowały, czyli sfera życia we śnie i sfera życia na jawie. Ja nie jestem zwolennikiem żadnego eskapizmu. Nie chciałbym uciec w sny i tam pozostać, bo to jest świat idealny, świat, w którym mogę wszystko. To jest po prostu świat, który uzupełnia ten świat na jawie. Tu się wszystko płynnie przenika. Myślę, że brak przywiązywania wagi, roli do świata snu wynika tak naprawdę z teorii, która dzisiaj zyskuje ogromne znaczenie w świecie naukowym, która się wydaje być jedyną obowiązującą, a jest nią właśnie teoria aktywacji syntezy, która mówi o tym, że sny są nie tylko i wyłącznie przypadkowymi wyładowaniami elektrycznymi w części naszego mózgu zwanym mostem, które to wyładowania są następnie poddawane analizie w nowszej części naszego mózgu, w korze czołowej. Jest to interpretowane i tworzone są różnego rodzaju wyobrażenia, które pojawiają się przed naszymi oczami.
W takim razie wydaje się, że nie ma też sensu analizować snów, że tak naprawdę niczego one nam nie przekazują. Nie ma żadnej symboliki, niczego nie możemy uzyskać. Same tego typu twierdzenia stawia właśnie pani profesor Clara Hill w swojej książce „Sny w psychoterapii”, która jest szeroko wykorzystywana przez psychoterapeutów również w Polsce. Miałem okazję obserwować, jak jej model psychoterapeutyczny jest wykorzystywany chociażby w terapii osób cierpiących na DDA. Tam prowadzi się terapię, w której wykorzystuje się przesłanie, jakie niosą marzenia senne, jakie niosą sny. I w tej terapii jest wykorzystywany właśnie ten model stworzony przez panią Clarę Hill, która zachęca do tego, żeby również samemu analizować swoje marzenia senne. Ja bardzo gorąco zachęcam do tego, żeby wykorzystywać narzędzie do samodzielnej analizy marzeń sennych stworzone przez ruch oneironautyczny w oparciu o książkę pani profesor Clary Hill, w oparciu o jej model terapeutyczny. Można pobierać chociażby z naszego chomika oficjalnego ruchu oneironautycznego. Odwiedźcie naszą stronę, tam również znajdziecie. Do tego, żeby analizować te sny, bo pani profesor Clara Hill mówi o tym, że skoro w naszych snach często pojawiają się odniesienia do naszego życia na jawie i to w szczególności do tego, co się przydarzyło dość niedawno.
Jeśli z czymś nie potrafimy sobie poradzić, to pojawiają się tak zwane sny, które nas męczą, sny powtarzające się. To nie może wskazywać tylko i wyłącznie na to, że sny są produktem przypadkowych wyładowań elektrycznych w naszym mózgu. Sny mają odzwierciedlenie w rzeczywistości, ją analizują, są pewnym wynikiem tej analizy przeprowadzonej i podsuwają nam pewnego rodzaju rozwiązania. Sny powtarzające się przestają się pojawiać wtedy, kiedy dopasowujemy wydarzenia z naszego życia na jawie do schematów, które wytworzyliśmy sobie w życiu w przeszłości albo kiedy stworzymy nowe schematy we stosunku do danych sytuacji. Bo właśnie dlatego pojawiają się sny, które ciągle nas męczą, sny powtarzające się, dlatego że pojawiło się coś nowego, z czym dotychczas nie mieliśmy do czynienia. Nie jesteśmy w stanie dopasować tego do schematów z przeszłości. Mamy dwa wyjścia: albo uda nam się wpasować to w coś, co już się wydarzyło, albo wytworzymy nowe schematy i wtedy te sny powtarzające przestają się pojawiać. Jeśli tak, to teoria aktywacji syntezy nie może być jedynym wyjaśnieniem naszych marzeń sennych. Nasze marzenia senne muszą mieć większe znaczenie, bo inaczej nie pojawiałoby się coś, co jednak ma tak wielki sens i ma takie odniesienie do rzeczywistości jak nasze marzenia senne.
[03:27:51] - Ja też bym chciał dodać teraz, bo powiedziałem, że nie wiem, ile jest naszych członków. To znaczy bez kojarzenia członków z seksualnym. Proszę poczekać. Dobra, już. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć, jedenastu. Mamy trzynastu członków, czyli mną i Mariuszem, założycielami Ruchu Oneironautycznego, którzy nie musieli wypełniać EFDC. Mamy razem trzynastu członków i mam nadzieję, że będzie więcej.
[03:28:32] - To są osoby, które złożyły EFDC. Mamy jeszcze masę sympatyków, masę osób, które z nami współpracują, które prowadzą naszą stronę, które dopilnowują tego, żeby spiżarnia naszego chomika była cały czas pełna. Natomiast jeśli chodzi o tych członków, którzy złożyli EFDC, to nie będę ukrywał, że zmierza to do tego, żeby założyć pierwszą w Polsce organizację pozarządową, która będzie zajmowała się świadomymi snami, która będzie zajmowała się promocją świadomych snów, ale również snów jako takich, a więc zdrowego stylu życia związanym z tym, aby nie marginalizować roli snu. Bo spotkałem się z tym niejednokrotnie, chociażby kiedy sam leżałem w szpitalu, że w środku nocy przychodził pan lekarz, zapalał światło i mówił do nas: „Czy ktoś z państwa ma do mnie może jakieś pytania?” Cholera, nie dało się wyspać, a sen ma bardzo ważne znaczenie, również terapeutyczne i lecznicze. Także zachęcamy do tego, żeby zwracać uwagę na sen, żeby wykorzystywać tą jedną trzecią naszego snu i będzie nam dużo łatwiej, kiedy uda nam się założyć stowarzyszenie, bo taki jest cel i do tego właśnie zmierzamy.
[03:29:46] - A Radio Paranormalium będzie aktywnie to wasze realizowanie tego celu wspierać i promować.
[03:29:54] - Właśnie z tego, co widzę, patrzę na statystyki odwiedzin, jest dużo z Paranormalium osób na naszym fanpage'u. Serdecznie dziękujemy za zaufanie nam. Będziemy się starać o większe zaufanie i jako Ruch Oneironautyczny teraz i jako stowarzyszenie, jak kiedyś zarejestrujemy. Mamy też dużo wyświetleń z Wykopu. Serdecznie pozdrawiamy wykopowiczów słuchających tej audycji i mam nadzieję, że nam się uda z tym stowarzyszeniem i wtedy będziemy działać na rzecz LD jeszcze więcej.
[03:30:35] - Tak, parafrazując słowa mistrza: cały czas do przodu, cały czas staramy się. Ja ze swojej strony również gorąco dziękuję Radiu Paranormalium. Staramy się jak najwięcej robić dla osób zainteresowanych świadomym snem. Przygotowaliśmy to narzędzie do samodzielnej interpretacji marzeń sennych i zachęcamy do tego, żeby je wykorzystywać. Przygotowujemy w tej chwili aplikację, udzielamy rad, porad, odpowiadamy na pytania dotyczące tego, jak osiągnąć świadomy sen. „Kurczę, dlaczego tyle lat próbuję dalej nieoświadamionego snu?” Takie pytania nam się często pojawiają, także staramy się pomagać. Przygotowujemy ciągle nowe publikacje. Na naszym Chomiku możecie znaleźć masę materiałów, filmów dotyczących świadomego śnienia. Przygotowaliśmy również nagranie do słuchania przed snem, które ma indukować świadomy sen. Także staramy się cały czas do przodu.
Gorąco dziękujemy za to, że udało nam się nawiązać tą współpracę z Radiem Paranormalium i że mamy właśnie tę audycję i już kurczę, Antonis na kolejną zatygodniową audycję i po prostu rozniesiemy tutaj słuchawki tak, jak będziemy potrafić. Także jeszcze raz gorąco dziękuję za pomoc.
[03:31:55] - Dziękujemy również i będziemy na pewno bardzo głośno kibicować jako Radio Paranormalium inicjatywom podejmowanym przez oneironautów i jak tylko będzie możliwość, bo będzie możliwość, będziemy was po prostu wspierać.
[03:32:18] - Bardzo dziękujemy. Jako Ruch Oneironautyczny bardzo dziękujemy Paranormalium. Bardzo dziękujemy innym naszym partnerom, takim jak Instytut Roberta Noble, jak Instytut Podróże Astralne, jak, jeszcze nie znam, zaraz zobaczę na partnerach, jak E-hipnoza, iSen.pl, jak Psyko. Bardzo wam dziękujemy za to, że jesteście naszymi partnerami, że nam jakoś pomagacie. Zaraz zobaczę listę partnerów naszych, to wtedy będę mógł wszystkim podziękować jako jeden z założycieli RO. Partnerzy, o już.
[03:33:03] - Oczywiście RO, a nie ero.
[03:33:07] - RO, Ruch Oneironautyczny.
[03:33:08] - Tak, odnosząc się jeszcze do tematu audycji dzisiaj.
[03:33:15] - Dobra, teraz już mam. Bardzo dziękujemy naszym partnerom, czyli Radio Paranormalium, Instytut Roberta Noble, Lucid Dream, Tłumaczenie snów, Sen polifazowy, Senne Podróże, Świadomy sen, Lucid Dreams, iSen, Hipnoza i Sen, Lucybologia, PsyKo, IPA, czyli Instytut Podróże Astralne i naszym osobom związanym, które zapewniają grafikę, czyli DC Graphics. Bardzo wam dziękujemy za współpracę z nami i mamy nadzieję, że nasza współpraca będzie się dalej dobrze układać i że razem osiągniemy więcej.
[03:34:00] - Trudno się mi trzymać podziękowań. Także ja ogromnie dziękuję i mam nadzieję nadal na owocną współpracę. Może jeszcze kilka słów do tego, żeby nawiązać do tego, od czego zaczęliśmy. Na temat moich własnych doświadczeń seksualnych w LD, bo takie były. Akurat mam to szczęście, będąc jednym z niewielkiego procenta ludzi na świecie, którzy doświadczają LD spontanicznie. Przykro mi, kiedy słyszę was, że jesteście w stanie osiągnąć LD i musicie stosować te wszystkie praktyki, o których mowa, a ja po prostu kładę się spać i mam. Dzisiaj również miałem trzy świadome sny, o których opowiem anonimowo, przed zajęciem, nie dotyczyły- Seks w LD nie jest niczym, czego trzeba by się wstydzić. Nie uważam też, że jest to coś, co umniejsza znaczenie samego świadomego snu. Faktem jest, że w świadomym śnie możemy dokonywać cudów i to cudów niewyobrażalnych, których ja również doświadczałem, próbując kontaktować się z samym Bogiem, wyższą jaźnią, tworzyć tunele do innych rzeczywistości. Wszystko to w moich świadomych snach miało miejsce, ale seks również jest czymś, czego próbowałem.
I powiem państwu tak: stworzenie tunelu do innej rzeczywistości nie było takie trudne. O tyle pełen stosunek w LD jest chyba najtrudniejszą rzeczą, jakiej przyszło mi doświadczyć. Niebywałe trudności się z tym wiążą, proszę państwa. Nieraz zdarzało mi się już podczas samego aktu, że partnerka aktu owego zamieniała się w kłodę drewna i to dosłownie, nie jest to metaforyczne. Także co dalej? Czy uprawiać stosunek z kłodą drewna? Nie bardzo. Nie jest to coś, co by mi się podobało. Wydaje się, że moja podświadomość jakoś strasznie się zafiksowała na tym, żeby do tego nie dopuścić. Ale miało też miejsce wiele aktów, z których byłem zadowolony i dlatego zachęcam do tego, żeby próbować, żeby doświadczać.
Tak naprawdę nasze życie jest krótkie. Można powiedzieć, że nie ma znaczenia z perspektywy nieskończoności i głupio byłoby nie doświadczyć wszystkiego, co jest nam możliwe. Tak naprawdę rozmawialiśmy tutaj o moralności też, o kwestii etyki. Ja gorąco zgadzam się z tym, żeby stworzyć, jeśli byłby to konieczne, oniryczny kodeks oneironautyczny, bo tak się składa, bodajże w książce „Tanatonauci” Bernard Weber w swojej książce opisał, jak został stworzony tanatonautyczny kodeks oneironautyczny. Tam była mowa o tym, że podróże do świata po życiu, chociażby tego, którego opisywał Raymond Moody w swoich książkach, czyli poczynając od „Tunelu” i idąc dalej. W swojej książce „Tanatonauci” i w książce „Time Travel” Weber pisał o tym, że podróże do świata po śmierci stały się możliwe dla bardzo wielu ludzi, a jeśli tak, to pojawiła się konieczność stworzenia takiego kodeksu etycznego. Pytanie, czy jeśli ruch oneironautyczny osiągnie swoje cele, jeśli doprowadzimy do tego, że świadomy sen stanie się dostępny dla ogromnej rzeszy ludzi, to czy nie pojawi się kwestia uregulowania pewnych zachowań w tej właśnie sferze onirycznej? Tak naprawdę wszystko, myślę, zależałoby od tego, czy uznamy projekcje, postacie senne za podmioty etyki, moralności, czy też nie. Jeśli są one częścią nas samych, to myślę, że tak. Sami jesteśmy podmiotami moralnymi.
Wydaje się, że nie mamy prawa do tego, żeby zrobić ze sobą wszystko, co nam się wydaje moralne, etyczne. I tak samo nie powinniśmy postępować z naszymi postaciami, z sennymi projekcjami. Tym bardziej jeśli okaże się, że to, o czym mówiłem dzisiaj wielokrotnie, MLD, a więc wspólne świadome śnienie jest możliwe. Jeśli okaże się, że rzeczywiście jest możliwość wspólnego świadomego śnienia, to wtedy nie mamy właściwie o czym dyskutować. Kwestia wprowadzenia jakiegoś kodeksu etycznego będzie koniecznością. W chwili obecnej wszystko jest do omówienia i zachęcam oneironautów do tego, żeby się skrzyknąć chociażby w Polskiej Koalicji Oneironautyki. Pewnie niewielu z państwa wie, że coś takiego powstało. Na razie jako twór czysto internetowy. Po łączach śmigamy, po światłowodach. Polska Koalicja Oneironautyki zrzesza takie organizacje oneironautyczne jak Ruch Oneironautyczny, jak fora, chociażby PsyCo czy Instytut Roberta Noble'a.
Tam możemy dyskutować o tym, co nas łączy i co nas dzieli. Także myślę, żeby w ramach tego właśnie, skrót jest niefortunny, bo skrót jest PKO, ale nie mylić z bankowością żadną, żeby w ramach Polskiej Koalicji Oneironautyki porozmawiać na temat tego, czy są konieczne jakieś zasady etyczne, moralne, wprowadzić je we śnie. Niektórzy mogą odczuwać niepokój, bo w snach jesteśmy sami, a dzięki temu jesteśmy wolni. Dzięki temu możemy wszystko. I dlaczego ktoś miałby kontrolować to, co robi w śnie? Po drugie, fakt tego, że nikt nie wie, czego dokonujemy we śnie, to dlaczego mielibyśmy w ogóle w jakiś sposób to normować, przecież i tak nikt się nie dowie, co zrobiliśmy. Chyba właśnie dlatego, że w drodze ewolucji powstała taka wyższa masakra jak człowiek, która była w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest dobro, a czym jest zło i dokonać pogrupowania. To jest dobre, to jest złe. W takiej sytuacji jesteśmy wręcz zobligowani do tego, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy we śnie coś jest dobre i coś jest złe. Czy możemy pozwolić sobie na gwałt na projekcjach?
Czy coś będzie, co złe, nie powinniśmy. Czy możemy dokonywać mordów, a nawet mordów zbiorowych, bo z opisów marzeń sennych, które docierały do nas w ramach naszej akcji, publikacji, które przygotowujemy, jak więc reportaży ze świata snu, przychodziły do nas reportaże z całych wojen, które były toczone w snach świadomych. Także czy możemy dokonywać gwałtów? Czy możemy mordować śnienie? To są tak naprawdę pytania, na które powinniśmy sobie odpowiedzieć, nawet jeśli uznamy, że projekcje nie są podmiotami moralnymi, a więc nie musimy w żaden sposób odnosić się do tego, czy Czy wykonywanie na nich różnych aktów przemocy jest moralne, czy też nie jest moralne? To jest ciekawa kwestia. My zachęcamy do dyskusji na łamach Polskiej Koalicji Oneirotyki. Zachęcamy do tego, żeby dyskutować też w Radiu Paranormalium. Zachęcamy do tego, żeby pisać do nas, żeby się zastanawiać i żeby wyciągnąć z tego jakieś ciekawe wnioski, które pozwolą nam ruszyć naprzód.
[03:40:44] - Nasz czas na antenie Radia Paranormalium powolutku się kończy. Muszę na sekundkę rozłączyć odsłuch ze Skype'a na radiu, bo niestety znowu się zrobiło jakieś opóźnienie. Już jesteśmy z powrotem.
[03:41:03] - Ja jestem.
[03:41:08] - Tak, tylko specyfika tego rozwiązania technicznego, które zastosowałem, żeby przerzucić rozmowę ze Skype'a na antenę radia powoduje, że robi się takie małe opóźnienie, co z kolei przyczynia się później do drobnych problemów technicznych. Ja na przykład coś mówię, a się okazuje, że komuś wchodzę w słowo. Także czasami konieczne jest takie rozłączanie na sekundkę dosłownie, ale już jesteśmy z powrotem.
[03:41:49] - To są takie kwestie techniczne. Najważniejsza jest idea, którą próbujemy przekazać, że jest coś więcej niż tylko biologia, jest coś więcej niż tylko fizyczność. Żeby też na to zwrócić uwagę, chociażby na naszą mentalność. Są rzeczy, których jeszcze nie wiemy. I to jest właśnie najbardziej fascynujące. Proszę państwa, kto z was zdaje sobie sprawę z tego, że nie wiemy do dzisiaj, nie mamy zielonego pojęcia, po co są sny? Nie mamy zielonego pojęcia, dlaczego w trakcie doboru ewolucyjnego powstało coś takiego jak nasze sny. Teorii jest wiele. Teorii jest cała masa, ale żadna z nich nie uzyskała takiego znaczenia, żebyśmy mogli powiedzieć: „O, wiemy, po co są sny”. Także coś takiego, czego doświadcza każdy z nas właściwie każdej nocy.
Ale nadal nie wiemy po co, nie wiemy, jaki jest sens. A jak Albert Einstein kiedyś powiedział: „Najpiękniejsze, co możemy odkryć, to tajemnica”. Tego właśnie możemy wysłuchać na antenie Radia Paranormalium, czyli właśnie porozmawiać na temat tajemnic, na temat tego, o czym jeszcze nie wiemy wszystkiego.
[03:42:59] - Mamy nadzieję, że ta audycja za tydzień to będzie dopiero pierwsza audycja, w której cię usłyszymy od początku do końca. Tutaj bardzo pozytywne są reakcje na pojawienie się ciebie, na twój telefon do Radia Paranormalium na czacie, ale też dużo pochwał zbierasz na Radiowym Gadu-Gadu. Tak więc mamy nadzieję, że jeszcze wiele razy, najlepiej regularnie się usłyszymy.
[03:43:29] - Też mam taką nadzieję. Od przyszłego tygodnia postaram się po prostu związać swoje życie i swoje soboty z wami. Także tak jak tutaj zapowiedziałem chłopakom, a wam jeszcze nie mówiłem, od przyszłego tygodnia zamierzam od początku audycji do samego końca towarzyszyć i opowiadać wam co nieco o snach świadomych.
[03:43:54] - A dołączył do nas w międzyczasie Bartek Zięba, Cosmic Kids. Witaj Bartku na antenie. Przyszedłem się pożegnać.
[03:44:05] - Tylko Bartek, spadłeś.
[03:44:06] - Już niestety czas. Nie miałem wcześniej sposobności przyjść. Niestety czas antenowy nam się już powolutku kończy. Po 23:00 na antenę Radia Paranormalium wchodzi kolejna audycja na żywo, tym razem realizowana w całości przez naszego przyjaciela kapitana Tomka z Radia na Fali, z radia również zaprzyjaźnionego z Radiem Paranormalium. A tak się akurat złożyło, że tydzień temu po audycji „Świadomy sen. Nasz drugi świat w hiperprzestrzeni” też dominowały jakimś dziwnym trafem tematy związane ze świadomym śnieniem. Także ta tematyka dosyć głośno się zrobiła dosłownie w internecie ostatnio, odkąd zaczęliśmy tę audycję na temat świadomych snów.
[03:45:02] - Bo my mamy energię. Energię, która przyciąga wszystkich oneironautów.
[03:45:07] - Tak.
[03:45:08] - Tak. A to wszystko dzięki wam, dzięki Radiu Paranormalium udało się ten temat trochę wbić w eter, trochę do świadomości społecznej, przebić się z tym tematem. Także jeszcze raz gorąco dziękujemy. Z tego miejsca pozdrawiam też wszystkich oneironautów, wszystkich, którzy piszą sesje na Gadu-Gadu, którzy komunikują się na Skype, na Facebooku, na wszelkie możliwe sposoby. Pozdrawiam. Przepraszam, że tak późno. Teraz sobie porozmawiamy trochę częściej, mam nadzieję.
[03:45:43] - To może panowie jeszcze parę słów podsumowania tej dosyć długiej dzisiaj audycji, tak już na sam koniec.
[03:45:52] - Zapraszamy na naszą stronę oneirosojuszkrytyka, na nasz Facebook Ruch Oneironautyczny. Oneironauci, ale my tak ogólnie się nazywamy na Facebooku Oneironauci, ale cała nasza organizacja nazywa się Ruchem Oneironautycznym. I do przeczytania książek naszego kolegi i współzałożyciela ruchu Mariusza Sobkowiaka „Nasze drugie życie. Przewodnik po fascynującym świecie snów”. Bo tutaj słyszałem, że ktoś z słuchaczy prosił o podanie bibliografii oraz o
[03:46:25] - O innych książek, o których powiedzieliśmy między innymi, jak on się tam nazywał? Dom-
[03:46:40] - Richard Dawson „Paranormalność”.
[03:46:45] - „Paranormalność” może tak, jak ktoś się tym interesuje, ale też Castanedy, Sugiera i innych podobnych, których tutaj wymieniliśmy też w tej audycji. Będzie dostępna online, więc będzie można sprawdzić, jakie to było nazwisko. No i do dołączenia do ruchu Oneiro. Jak się chce dołączyć do ruchu, to Oneiros Society, wszystko K, E, F, D, C i tam będzie formularz i po jego wypełnieniu i głosowaniu można się dostać do erroru.
[03:47:22] - Okej. Masa publikacji dotyczących świadomego śnienia znajduje się na naszym oficjalnym chomiku o nazwie bodajże Oneiro Society. Mogę się mylić, ale wątpię, żeby się mylił. Także zapraszam na chomikuj.pl wpisać Oneiro Society i znaleźć tam bibliotekę, na której znajdziecie filmy, na której znajdziecie książki, na której znajdziecie programy, które ułatwiają osiągnięcie. Staraliśmy się, żeby wszystko znalazło się w jednym miejscu właśnie po to, żeby umożliwić osiągnięcie stanu świadomego śnienia. A dlaczego? A właśnie dlatego, że świadome śnienie jest możliwością. Daje taką możliwość, aby zrealizować wszelkie swoje pragnienia, nie tylko seksualne, o których była dzisiaj mowa, ale również dotyczące zmiany swojego stanu świadomości poprzez narkotyki. Narkotyki w świecie jawie są złe. Z tego miejsca mówię: są złe, a mam porównanie.
Także zachęcam do tego, bo takie eksperymenty również były przeprowadzane do tego, żeby stosować różnego rodzaju używki, ale w świecie we śnie, bo wtedy nie mamy żadnych negatywnych konsekwencji dla naszego organizmu. Wiele rzeczy możemy przeprowadzić w świecie we śnie, których nie możemy w świecie jawie. Dzisiaj mówiliśmy o seksie, ale porozmawiamy również o wielu innych rzeczach. Także zachęcam do tego, żeby próbować, żeby realizować swoje marzenia, bo marzenia mogą być różne. Ja ich nie znam, nie wiem, o czym marzycie. Nie wiem, czy byście chcieli latać, pływać czy zwiedzić Francję. Ja wam z tego miejsca mówię: to wszystko jest możliwe. To wszystko jest możliwe w waszym drugim życiu, w świecie we śnie. Nie marginalizujcie tego życia, nie marnujcie go. Wejdźcie na naszą stronę, słuchajcie Radia Paranormalium w każdą sobotę o 19:00 bodajże, może godzinę później.
A wy dowiecie się jak najwięcej o świadomym śnieniu, aby spróbować. Kurczę, spróbujcie! Dopóki nie spróbujecie, nie będziecie wiedzieli w ogóle, o co chodzi.
[03:49:16] - Jeszcze zachęcamy do oglądania naszego kanału na YouTube. Tam też jest wykład Mariusza, o którym tutaj dzisiaj wspomniano i do praktykowania świadomych snów. Do tego najbardziej zachęcam z wszystkiego.
[03:49:34] - Także będziemy się już powolutku żegnać. Audycja oczywiście jeszcze dziś w nocy będzie udostępniona w naszym radiowym archiwum. Jeżeli ktoś nie zdążył wysłuchać od początku, to będzie miał możliwość już niedługo pobrania, wysłuchania, skomentowania, bo audycję w Paranormalium też można komentować, a najlepiej jeszcze podzielenia się audycją ze swoimi znajomymi. Była to audycja „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Bardzo tutaj dziękuję oneironautom za troszeczkę skromniejsze niż ostatnio, ale jednak bardzo liczne i bardzo mocne przybycie. Po drugiej stronie Skype'a dołączyli do nas Bartek Zięba Cosmic Kid, Robert Niemiec, Mateusz Maga oraz telefonicznie Mariusz Sobkowiak.
[03:50:25] - Jeszcze chciał powiedzieć, parafrazując wspomnianego dzisiaj Darka Sugiera: oneironauci do boju!
[03:50:34] - W audycji uczestniczyli również w początkowej jej części Fallen Leaf oraz OverBlueSky. Także będziemy kończyć, a zakończymy pięknym utworem inspirowanym prawdopodobnie książką Carlosa Castanedy. Utwór zatytułowany „Journey to Ixtlan”. I na tym właściwie zakończymy i zapraszamy do słuchania Radia Paranormalium dzisiaj jeszcze, bo za chwilę na antenę wchodzi „Hiperprzestrzeń”. A jeżeli ktoś interesuje się bardzo świadomym śnieniem i chciałby rozpocząć swoją przygodę z tą interesującą dziedziną, to polecamy słuchać audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat” zarówno na antenie Radia Paranormalium, jak również w archiwach Radia Paranormalium oraz na stronie oneironautów oneirosociety.tk. Radio Paranormalium — paranormalny głos w twoim domu. Życzymy wszystkim słuchaczom pięknych, kolorowych, świadomych snów.
[03:51:46] - Paranormalnych.