[00:19] - Ulala, to się porobiło, proszę państwa. Lekki problem z serwerem, ale już wszystko dotkane, już wszystko działa. Słuchajcie, dzwońcie po znajomych na Skypie. Radio Na Fali nadaje live! Z lekkim opóźnieniem. Ja zacząłem wcześniej, to wszystko się nagrywało. Mniejsza o to, zacznę jeszcze raz. To co? To zaczynamy. „Hiperprzestrzeń” w ten piękny sobotni wieczór.
A co?
[00:48] - To think for yourself and question authority.
[00:53] - Tadam! To był nie kto inny jak Timothy Leary, a wy jesteście w „Hiperprzestrzeni”. Ja tu jeszcze poprawiam ostatnie kafle. Och, musiało coś zaświszczeć, zabrzęczeć. Przy okazji pozdrawiam wszystkich słuchaczy offline, bo wiem, że masa ludzi, przynajmniej na moją skromną skalę, słucha tego absolutnie offline w wielu różnych miejscach na świecie. Także słuchajcie kochani, pozdrawiam was gdziekolwiek byście nie byli na tej planecie. Peace and love. Pozdrawiam bardzo serdecznie tych wszystkich, którzy słuchają aktualnie audycji live. A co! Pozdrawiam wszystkich.
Oczywiście pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich mecenasów radia, bo dzięki wam jest na serwery, szmery, bajery i buzer i generalnie to działa. Także peace and love kochani mecenasi. Dzięki wielkie za wsparcie finansowe. Tak naprawdę tylko to jest potrzebne, żeby to działało. Resztę już mamy, także dziękuję bardzo za wspieranie. Zapraszam oczywiście każdego, kto ma ochotę wesprzeć takie radio do wspierania. Oczywiście możecie dla odmiany kupić butelkę Coca-Coli, a później się dziwić, dlaczego wojny wybuchają na świecie. Ale to już opowieść na inną historię. Także jeżeli nie chcecie wojen, wspierajcie to radio. Chyba prosta sprawa, prawda?
Zapraszam jeszcze was wszystkich bardzo serdecznie na profil facebookowy Radia Na Fali. Oprócz tego na stronę radionafali.com i na czata radiowego. Ja tam za chwilę się pojawię. Zapraszam też wszystkich na Twittera radiowego, bo radio ma swojego Twittera. Tam czasami tweetuję. Jak nie jestem zarobiony i zagoniony i mam chwilę czasu, to chętnie coś tam wrzucam. Także zapraszam wszystkich bardzo serdecznie. No i co? I zaczynamy tą audycję. A dzisiaj moim gościem jest nie kto inny jak organizator Konwentu Wiedzy Alternatywnej, Tomek Grubba.
Tomek się już pojawił tu troszeczkę czasu temu. No i nareszcie wszyscy mamy czas i możemy się spotkać ponownie. Także dzisiaj mam gościa. Zapraszam was, żebyście śmiało dzwonili po wszystkich znajomych, bo jest o imprezie sezonu, która właśnie za chwilę się odbędzie w Trójmieście i ludzie muszą to wiedzieć! Musimy to powiedzieć ludziom. Dokładnie. To ja sobie może łyknę herbaty. Doskonała zielona herbata. Polecam każdemu. Oczywiście zostańcie dzisiaj z nami, bo oczywiście wieczorowa pora i tak dalej.
Także jeżeli ktoś jest zmęczony, czuje się osłabiony upałem, to sobie walnij kawkę człowieku i tyle. Będzie dobrze. Zostańcie z nami. Dokładnie. Okej, to tyle tych wszystkich zapowiedzi, opowieści. A ja tutaj już się wdzwaniam z naszym gościem. Powinno się mieć jakąś ekstatyczną muzykę, która buduje napięcie sytuacji. Się zdzwaniam. Halo, halo? Halo, halo?
[03:56] - Halo, halo. Wyłączam muzykę. Znaczy wyłączam radio.
[03:59] - Idealnie. Słuchajcie, to jest nasz gość. Ten człowiek, który wyłącza radio.
[04:03] - Cześć.
[04:03] - Słyszysz mnie? Wszystko jest okej?
[04:06] - Tak.
[04:06] - Okej, dobrze.
[04:08] - Słyszę ciebie. Chociaż czasem miałem jakieś przerywniki, ale teraz już cię słyszę dobrze.
[04:13] - Rewelacja.
[04:14] - Bardzo się cieszę, że w końcu mnie słychać. Witam ciebie i słuchaczy i przepraszam za tą niedogodność.
[04:19] - Nie ma problemu. Jak zdrowie szanownemu panu?
[04:21] - Bardzo dobrze. Zdrowie w pełni, mogę nawet powiedzieć.
[04:24] - Doskonale.
[04:26] - Korzystam, lato.
[04:28] - No.
[04:28] - Więc słońce leczy.
[04:30] - To prawda. Słuchaj, jesteś dzisiaj gościem w „Hiperprzestrzeni” po długiej przerwie. Myślę, że jest kilka tematów, które chętnie byśmy obgadali.
[04:39] - Oczywiście.
[04:40] - To może zacznijmy od pierwszej rzeczy. Od Konwentu Wiedzy Alternatywnej, od imprezy sezonu. Zaczniemy. Opowiedz, kiedy to się dzieje. Opowiedz, kto będzie prelegentem. Ja troszkę zdradzam tutaj na antenie, reklamując tą imprezę, mówiąc, że będzie i Kuba Babicki, i Tomek Święszek, i ty będziesz, i generalnie wszyscy będą. Ale powiedz coś więcej.
[05:06] - No dobrze, więc zacznijmy od tego, że organizujemy w połowie sierpnia, czyli 16-17 sierpnia w Gdańsku, w Trójmieście Konwent Wiedzy Alternatywnej. W sumie to już jest czwarta edycja konwentów, które robimy, ale druga pod nową nazwą. Czyli tak naprawdę to jest drugi Konwent Wiedzy Alternatywnej, ale przedtem były jeszcze dwa konwenty, które się nazywały zupełnie inaczej, czyli Konwent Świadomości Fraktalnej. Myślę, że nazwa, która jest obecnie używana, jest trochę bardziej rozpoznawalna przez ludzi, bo tamta była trochę enigmatyczna, więc zdecydowaliśmy się trochę ją zmienić. Tak, jest to, można powiedzieć, równy roczek po poprzedniej edycji. Jeśli chodzi o gości i program, to mamy już go wypchany po pachy. Można wejść na naszą stronę, czyli na konwentfraktalna.pl i sobie przejrzeć ten program. Ja pokrótce powiem, że mamy część nowej załogi, część starej załogi, więc będzie też pewna część osób, którzy są ulubieńcami. Na przykład Kuba Wawrzycki będzie między innymi.
[06:12] - Kuba sam się chwali. Pozdrawiamy Kubę. Jeżeli słuchasz, pozdrawiamy cię bardzo serdecznie. Świetna muza swoją drogą. Dzięki wielkie za podesłanie.
[06:18] - Tak. Ale inna znana w świecie alternatywnym osoba to będzie Mikołaj Rozbicki.
[06:24] - O, proszę bardzo!
[06:26] - Pewnie, że tak. Zaczyna znowu działać ze swoją telewizją-
[06:29] - Też pozdrawiamy
[06:29] - ... więc warto będzie posłuchać, co tam się dzieje. Będziemy mieli Janusza Zagórskiego. Przyjedzie ze swoją niezależną telewizją. Też pewnie będą materiały częściowo nagrywać, będą jakoś współdziałać z nami.
[06:45] - Miło. To wygląda na troszkę zaawansowane. Trzy ekipy prawie że.
[06:51] - Tak. Jeszcze mamy ekipę z Gdańska, czyli tą, która nagrywała czasem materiały też na NTV Gdańsk i też tam ma się pojawić. Z osób, które były już poprzednio jako goście programu, będzie też Janusz Arlas, który zaszczycił nas rok temu, mówiąc o zdrowym jedzonku i wegetariańsko-witariańskim stylu życia. Będzie Przemysław Kuskie, który mówi o szczepionkach. Też osoba, która już któryś raz z kolei nas odwiedzi, tym razem jakiś nowy temat szczepionkowy. Nie wiem dokładnie jeszcze, co to będzie. Te tematy jeszcze nie zostały do końca do nas przesłane. My ten program publikujemy na bieżąco. Jeśli chodzi o miejsca w programie, osoby, to już jest wszystko poukładane, jednocześnie w niektórych miejscach w tytułach są jeszcze nawiasy. Czyli to jest taka informacja, że jest tam podany tytuł, ale taki sugerowany przez prelegenta, a prelegent jeszcze dośle konkretnie, jak ten tytuł będzie się nazywać w danym punkcie programu.
Będziemy mieli Cypriana Toruńskiego, który zajmuje się szamanizmem, leczeniem, kamertonami.
[08:02] - O, proszę.
[08:03] - Właśnie, tak. Różnego rodzaju terapiami. To też ciekawa postać. Będziemy mieli Dorotę Ziębę-Miłek. Bardzo lubię jej wykłady i też bardzo ciekawa osoba. Naprawdę w programie można zobaczyć. Będzie miała warsztat i wykład. Bardzo ciekawa osoba w ogóle. Byłem pod wrażeniem jej wykładów z zeszłorocznej edycji. Pierwszy raz u nas gościła w zeszłym roku i naprawdę to było coś niesamowitego.
Będziemy mieli też ciekawych panów z Tresury Matrixa. Nie wiem, czy ludzie kojarzą. Teraz taki kanał jest na YouTubie, który się staje coraz bardziej popularny, którzy opracowali specjalną technikę, że tak powiem, działania zgodnie albo tresowania rzeczywistości tak, żeby-
[08:48] - Brzmi ciekawie
[08:49] - ... rzeczywistość działała pod nas bardziej, a nie my pod rzeczywistość. Mają przedstawić dwa swoje autorskie działania: human design i tresura matrixa. Dwie godziny sobie przeznaczyli na jeden z tematów. Więc dwie godziny w sobotę, dwie godziny w niedzielę. Będzie więc ostre tresowanie.
[09:13] - Ile to trwa? Bo tak mówisz, że ludzi przybywa.
[09:18] - Ja mogę czytać ten program. Może to nie ma do końca sensu czytanie tego programu całego i opowiadanie, kto tam będzie, bo będzie dużo ludzi, będzie dużo różnych programów. Też liczymy na dużą ilość uczestników. Zawsze trochę ciasno się robi w tej szkole. Wynajęliśmy całe piętro szkoły, więc będzie ciekawie. Będzie też bardzo integracyjnie, bo ta impreza ma charakter integracyjny przede wszystkim. Z kwestii informacyjnych warto wiedzieć, że to jest impreza dzienno-nocno-dzienna, czyli można zostać w szkole też na noc. Mamy sleeping roomy i wtedy można w takim pomieszczeniu po prostu sobie wziąć karimatę, koc i śpiwór na przykład i sobie przenocować ten czas. W nocy Basia Pączkowska będzie miała koncert. Będzie bardzo miło.
Będziemy mieli też gwiezdne niebo. W końcu wróciło do nas. Ci, co byli na pierwszej, drugiej edycji konwentu wiedzą, co to jest gwiezdne niebo, więc się przekonają.
[10:18] - Czyli tak: brać sobie jakiś śpiwór. Oprócz śpiwora brać jakąś pidżamę albo jakoś tak i się przebrać.
[10:25] - Jak chce sobie paradować w pidżamie, to może brać pidżamę.
[10:27] - Rozumiem.
[10:28] - Tak. Jasne, że tak. Warto się wyposażyć w podstawowe środki higieny osobistej, że tak powiem: szczotka do zębów, śpiworek, karimata. Warto też wziąć jakąś gotówkę, bo trzeba też się nastawić na to, że bankomatu nie ma żadnego tutaj. Jest, trzeba trochę się przejść. Jakby ktoś chciał coś kupić, jakieś pamiątki albo coś do jedzenia czy cokolwiek w ogóle.
[10:53] - Rozumiem.
[10:53] - Organizacyjnie po prostu mówię tutaj o tym.
[10:55] - Rozumiem. Góral z Kaciupaga z Gdańska. Bardzo fajna pamiątka.
[11:00] - Właśnie. Taką ciekawostką też jest to, że mamy tą szkołę trzy kilometry od morza i można praktycznie wsiąść. Przed szkołą jest tramwaj. Do tramwaju jest z 50 metrów prostą drogą. Wchodzimy do tramwaju szóstka i jedziemy 15 minut do morza i jesteśmy na plaży, więc nie ma problemu. Jeśli ktoś chce jeszcze dodatkowo się poopalać albo coś mu w programie nie będzie za bardzo pasowało, to zawsze może pokorzystać z morza.
[11:27] - To teraz głupi chodzi centralnie. Już jestem zazdrosny, że mnie tam nie będzie.
[11:32] - Więc warto właśnie przyjść. Postaramy się też część materiałów nagrać dla was. Mam nadzieję też, że wszystko wypali się tutaj dobrze.
[11:41] - Trzymajmy kciuki. Słuchaj, ja mam takie pytanie o charakter pierwszego dnia. Czy na przykład robicie coś takiego jak podział tematyczny, że są jakieś konkretne tematy, czy po prostu wszystko jest jechane od początku do końca, niezależnie od tego, z której półki są wzięte te tematy?
[11:58] - Bazowo było coś takiego jak podział, ale też tutaj kwestie są techniczne z tym związane i na przykład niektórzy prelegenci mogą zostać tylko jeden dzień i wtedy trzeba takiego prelegenta właśnie ustawić tak, żeby po prostu też popasowało to wszystko. Więc nie możemy tak zrobić, że jakoś tematycznie to będzie poukładane. Troszeczkę roszada, ale z drugiej strony to też jest dobre, ponieważ jeśli będziemy słyszeć pięć wykładów o jedzeniu pod rząd, to już nam się nic nie będzie chciało dalej słuchać później o tym.
[12:30] - Nikt już nie będzie głodny.
[12:32] - Właśnie. Więc mamy tutaj skoczenie z tematu w temat. Jeśli komuś nie odpowiada na przykład to, co się dzieje na Auli, to idzie na drugą salę i tam są jakieś warsztaty, na przykład w tym czasie będą, więc może akurat załapie się na jakiś ciekawy warsztat. Na przykład będzie warsztat z malowania vedic art, czyli malowanie obrazów według intuicji. Nie byłem jeszcze na takich warsztatach, więc nie wiem dokładnie, jak to wygląda, ale myślę, że bardzo ciekawe i intuicyjna rzecz. Jeśli chodzi o warsztaty to w ogóle jest bardzo fajna rozpiętość. Bardzo fajne są warsztaty i są też częściowo inne niż były w zeszłym roku. Będzie warsztat odnajdywania swojej pasji, swoich talentów. Mamy nowe osoby. Mamy taką osobę jak Wiktor Go.
Dokładne nazwisko już sobie szukam. Wiktor Gołuszko. Też ma pseudonim Wiktor Go. I on zaproponował nam stworzenie warsztatu czterogodzinnego na temat szukania swojej wewnętrznej pasji, talentu w życiu i będzie to chyba taki trochę artystyczny warsztat. Jego opis jest na naszej stronie, więc można sobie zobaczyć co to będzie. Myślę, że będzie to bardzo ciekawa pozycja. Tak więc nasz program cały czas ewoluuje. Ja mówię, że to, co tam jest w programie, to już jest praktycznie 90%, ale jeszcze te 10% tam jakieś roszady powinny się pojawić. Raczej jeśli chodzi o terminy, o czasy, bo tu się raczej nie zmieni, ale też chodzi tutaj o uzupełnienie tych tematów, że niektóre tematy będą jeszcze uzupełnione o opisy i o dokładny tytuł.
[14:18] - Słuchaj, bo jest stara ekipa, czyli generalnie na pewno wszyscy ci, którzy przyjadą, będą mogli się spodziewać na przykład Basi i jej dźwięku, który generuje z tych tajemniczych mis.
[14:28] - Tak, dokładnie mogą się spodziewać. Można się też Wojtka Wincunkowskiego spodziewać, który chyba od trzech edycji konwentu robi bęben szamański. Czyli to jest taki warsztat, na którym sobie leżymy przez półtorej godziny i wsłuchujemy się w szamański bęben, dzięki któremu możemy podróżować po wewnętrznych światach, po przestrzeniach, które się otwierają podczas tego transowego dźwięku. Ciekawa rzecz.
[14:56] - Słuchaj, bo to jest taka część, to już wiemy, kto jest ze starej ekipy. Z nowej tak wspomniałeś, ale co jest takiego naprawdę nowego?
[15:06] - No dobrze, to już przechodzę.
[15:07] - Zdradź tajemnicę. Co jest takiego nowego?
[15:10] - Okej, właśnie tak jak powiedziałem, nowi są tresurą Martina Fixa. To bardzo ciekawe, nowe i zajmują kawałek czasu. Cztery godziny tresury Martina Fixa będziemy mieli. Będziemy mieli też coś z pogranicza nauki, medycyny, można powiedzieć bardziej ze strony konwencjonalnej. Nowoczesna diagnostyka oczyszczania organizmu, gdzie będzie też wykład częściowo warsztatowy, tak można też powiedzieć. Będziemy mieli też z nowości różnego rodzaju. Będziemy mieli pana z Podziemnej TV, która teraz się pojawiła ostatnio, czyli Konrada Daniela. Podziemna TV. Pewnie wiele osób kojarzy tą osobę, co teraz się pojawiła taka na YouTubie. Kanał, który właśnie mówi teraz o tym.
[16:01] - Coś mi to mówi, ale przyznam się szczerze tak dzwoni, ale nie wiem, w którym kościele.
[16:07] - Wystartowała Podziemna TV. Teraz taka właśnie kampania takiej osoby. Ta osoba teraz przyjedzie i będzie nam o tym opowiadać trochę więcej. Jak to mniej więcej wygląda. No właśnie, ten Wiktor Gołuszko, czyli warsztat poszukiwania misji w życiu. To tak dokładnie się nazywa.
[16:21] - Ciekawie brzmi.
[16:24] - Właśnie pan Wiktor zarezerwował sobie cztery godziny na ten warsztat, więc to będzie konkret po prostu dla ludzi ciekawych siebie. Masa tego po prostu jest. Więc będziemy mieli sesję regresingu dehipnotycznego właśnie przez Dorotę Ziębę robioną, co też myślę, że będzie ciekawą rzeczą. I będziemy mieli też warsztaty redukcji stresu.
[16:46] - O, proszę bardzo, w dzisiejszych czasach to pożądana rzecz bardzo.
[16:51] - Tak. Więc to będą takie różnego rodzaju nowe rzeczy. Będziemy mieli też psychosomatykę chorób omawianą. Psychosomatyka coraz bardziej popularna jest. Coraz więcej osób się zaczyna tym interesować. Zamiast podchodzić do konwencjonalnej medycyny, zaczynamy się dowiadywać o tym, że każda choroba coś nam mówi o naszym stanie psychicznym. No i będzie osoba, właśnie Piotr Denis, która się tym zajmuje, która przeprowadzi ciekawe informacje na ten temat. Tak więc jest tego troszeczkę. Ja mówię też, że poza tym, co jest w programie, to też ważne jest to, co się dzieje w kuluarach, bo tak naprawdę wiele osób na przykład, może jakaś część osób na poprzednim konwencie w nocy sobie poszła na przykład do domu. Ci, którzy w Trójmieście mieszkają, a ci, co zostali, to moim zdaniem w nocy się dzieją najciekawsze rzeczy, ponieważ tak naprawdę wszyscy się poznają w sleeping roomach i są rozmowy do trzeciej nad ranem.
I to jest moim zdaniem najfajniejsze, to integrowanie środowiska się. Więc zachęcam do tego, żeby zostać jednak na noc po koncercie i nie uciekać nigdzie poza budynek, bo będzie bardzo miło.
[18:00] - To jest zawsze wisienka na torcie. Ta część już po tych oficjalnych wszystkich prelekcjach, oficjalnych warsztatach i wszystkich tych historiach. To jest zawsze esencja, że tak powiem. Ludzie już mają tylko i wyłącznie swoje własne przemyślenia.
[18:14] - Oczywiście. Właśnie. Więc będzie bardzo ciekawie i Będziemy mieli też różnego rodzaju stoiska. Nawet panowie z Restory Matrixa powiedzieli, że chcą postawić własne stoisko, gdzie będą zapraszać ludzi i pokazywać swoją innowacyjną metodę osoba z osobą, indywidualnie. Więc będzie można sobie zrobić u nich takie ćwiczenia. Nie wiem dokładnie, jak to będzie wyglądać, ale po prostu o wszystkim się przekonamy.
[18:45] - Słuchaj, a co ty tam będziesz robił, mój drogi? Bo ty też masz swoją rolę poza tym, że jesteś organizatorem.
[18:52] - Ja będę mówić z Basią o świadomym śnieniu. Będę miał swój warsztat, panel dyskusyjny, gdzie sobie po prostu wspólnie pogadamy o sztuce świadomego śnienia. Po co to robić? O co chodzi? Sprecyzujemy to na pewno do jakichś konkretnych zagadnień, bo oczywiście ten temat jest bardzo rozległy, więc ja sobie tak tutaj w opisie napisałem opowieści o nieskończonych możliwościach, bo tak to jest. Więc na pewno będzie to coś ciekawego.
[19:20] - No właśnie. Pytam się nie przez przypadek, bo swego czasu robiłeś świetną prelekcję na temat tak zwanej świętej geometrii.
[19:27] - Tak. Jeśli chodzi o wykłady, w tym roku zrezygnowałem z uwagi na to, że nie ma przestrzeni na to, żebym jeszcze ja coś tam dokładał. Po prostu ilość prelegentów jaka jest, musimy trochę już nawet oddzielać. Musimy robić jakieś segregacje, ponieważ naprawdę jest duża ilość chętnych do wzięcia udziału w charakterze prelegenta, osoby do warsztatów. I ja po prostu w tym roku skupiłem się bardziej na zorganizowaniu, ogarnięciu, że tak powiem, całości. A swoje indywidualne warsztaty po konwencie jeszcze będę kontynuował w różnych innych miejscach, więc na pewno jeszcze mnie usłyszycie.
[20:09] - Na szczęście.
[20:11] - Tak. Nie jest tak. To dopiero początek na następny etap.
[20:14] - Słuchaj, to ja wykorzystam tą okazję, skoro nie będzie ciebie na konwencie z żadną konkretną prelekcją. Poza oczywiście tą sprawą ze snem związaną, która też będzie na pewno konkretna. Nie ujmując absolutnie nic z tych rzeczy. Chciałem cię pociągnąć za język o twoich sprawkach, o twoich zainteresowaniach aktualnie i o twoich refleksjach i o tych wszystkich sprawach, o których chciałbyś powiedzieć już po konwencie.
[20:42] - Jeśli chodzi o główną sprawę, którą się cały czas interesuję, to ona zostaje niezmienna, mimo że się nowe dane cały czas przemieszczają, nowe doświadczenia się pojawiają. Cały czas mnie interesuje natura istnienia. Dlaczego w ogóle istniejemy i o co chodzi z życiem. Im bardziej brnę w ten temat, tym więcej wiem, że po prostu nic nie wiem. Tak naprawdę.
[21:01] - Poszukiwanie kamienia filozoficznego. Chciałem powiedzieć. Mam to samo chyba.
[21:07] - No właśnie. Chociaż jest to bardzo ciekawe. Myślę, że fantastycznie jest w ogóle wykorzystywać narzędzia, o których się dowiaduję, tak jak na przykład prawo przyciągania. W jaki sposób umysł działa na nasze zdarzenia, na to, w jaki sposób można doświadczać różnych rzeczy. Jak można być wdzięcznym. Bo ja naprawdę jestem wdzięczny za swoje życie. Doświadczam tak niesamowitych rzeczy i widzę też, w jaki sposób to trochę działa, w jaki sposób moja sprawczość i mój stosunek do świata odzwierciedla to i po prostu bardzo się cieszę, że obrałem taką drogę w życiu, a nie inną, że tak powiem, ponieważ naprawdę nabyta wiedza jest cenniejsza niż cokolwiek, co można by było dostać fizycznie.
[21:50] - Słuchaj, bo tak poszukujesz i poszukujesz, począwszy od świata świętej geometrii, a skończywszy na śnie. I chciałem się zapytać o to, czy przypadkiem nie będziesz próbował oprócz tego, że jeszcze tak jak mówisz, będziesz robił z tego jakieś spotkanie, jakąś prelekcję już po konwencie. Nie wiem, czy tego chciał jakoś tak szerzej publikować w ogóle w jakiś taki bardziej dziarski sposób. Nie wiem, czy myślałeś o jakimś wideo, jakichś dodatkowych rzeczach, materiałach.
[22:18] - Tak, myślałem o tym, tylko jednocześnie teraz ilość pracy, że tak powiem, mnie trochę tak przyćłapiła i dużo mam pomysłów, dużo mam różnych rzeczy, które się realizują. Jednocześnie też widzę, jak to wszystko płynie i samo się układa, więc na pewno jeszcze będą jakieś publikacje i to wszystko. Na razie zapisuję to sobie po prostu w zeszycie. Jeśli wpadnie mi jakiś fajny pomysł, zapisuję go. Mam swój zeszyt pomysłów. Uważam, że to jest bardzo fajna rzecz, ponieważ czasem możemy wpaść na coś genialnego, a zapomnieć dwa dni później. Więc odkładam wszystkie fajne pomysły na później, a lecę z tymi, które mają większy priorytet na tą chwilę.
[22:55] - Słuchaj, bo robiąc ten konwent tak chciałem się zapytać, bo właściwie ten konwent się wziął chyba stąd, że myślisz tak, jak myślisz, że to jest ta magia przyciągania do siebie zdarzeń. Bo to też nie jest przypadek, że pojawił się ten konwent i że ty to robisz. To też nie jest jakaś sprawa, która przyszła z góry.
[23:14] - I tak, i nie. Z której strony zależna to spojrzymy.
[23:16] - To opowiedz troszeczkę o historii tego konwentu. Powiedzmy troszkę więcej na ten temat.
[23:21] - No jasne, pewnie, że możemy. Jeśli chodzi o konwent, ja w ogóle miałem już w głowie dawno temu, że w ogóle tak interesowałem się tymi środowiskami alternatywnymi. Już jakiś czas temu miałem w głowie o tym, żeby zrobić takie właśnie wydarzenie, które mogłoby integrować ludzi, gdzie ludzie mogliby się lepiej poznać. A jeśli do tego była prezentowana wiedza w postaci filmów, prelekcji, warsztatów, konkursów, czegokolwiek w ogóle. Po prostu wszystko naraz spuszczone, tak jak to się dzieje właśnie na konwentach. A konwenty znałem ze swoich młodych lat, ponieważ kiedyś, dawno, dawno temu interesowałem się różnego rodzaju innymi konwentami z charakterystyki na przykład mangi i uczęszczałem na takie wydarzenia i nawet współorganizowałem, pomagałem kiedyś przy takich wydarzeniach, więc doszedłem do wniosku, że to jest świetna inicjatywa. Jakiś czas temu, chyba w 2009 roku, zaczęły się pojawiać festiwale filmów kontrowersyjnych w Katowicach i w Zabrzu naszego kolegi Krzysztofa Supianka. I tak sobie pomyślałem. Miałem wykład, pamiętam kiedyś, chyba w 2010 roku, o naturze rzeczywistości. I tak sobie wtedy pomyślałem, że to jest fajne, że są takie prelekcje, filmy puszczane, ale żeby zmienić konwencję, bo tam to wyglądało w ten sposób, że ludzie przychodzili, siadali na krzesełkach, słuchali.
To wszystko jest fajne, tylko że potem szli do domu i nikt się nie zapoznał.
[24:45] - Takie bierne, konsumpcyjne odbieranie treści, a tu już troszkę coś innego, bo właściwie impreza, którą zrobiłeś, jest spotkaniem, na którym ludzie się konfrontują i to tak twarzą w twarz, a już szczególnie ci, którzy przywieźli karimaty, śpiwory i zostali na noc.
[25:01] - Właśnie. Spotkanie to jest dobre słowo. Tutaj ludzie się po prostu spotykają, bo tak naprawdę ten konwent odbywa się niby w salach, gdzie są prelegenci i osoby od warsztatów, ale jednocześnie on się odbywa na zewnątrz, na boisku, w łazience, w korytarzach. Po prostu wszędzie się jednocześnie odbywa, ponieważ cała szkoła jest nami zapchana w tym momencie i każdy coś robi, za każdym coś się dzieje i pojawiają się różne zdarzenia, więc jest to po prostu miło spędzony czas z ludźmi, których by się chciało zobaczyć. Ten pomysł we mnie rósł i chyba tak sobie rósł. Pierwszy konwent pojawił się w marcu, chyba to był 2017 albo 2012, już nie pamiętam teraz, marca 2012 roku i odbył się on w szkole, którą znałem wcześniej z innego konwentu. Wiedziałem, że w tej szkole uda się zrealizować konwent, ponieważ nie jest to takie łatwe znaleźć szkołę, która spełni i warunki nasze.
[26:06] - Halo, halo. Halo.
[26:08] - I my spełnimy warunki szkoły, więc naprawdę jest z tym różnie.
[26:12] - Właśnie chciałem się zapytać-
[26:15] - Nasz konwent akurat jest tutaj. Jeśli chodzi o stronę praktyczną, to zapytaj mnie może.
[26:21] - Słuchaj, chciałem się zapytać o-
[26:22] - Nie mnie słychać może.
[26:23] - Słuchaj, troszeczkę przerwa, ale za chwilę może zrobimy przerwę na muzyczkę. Także się złączymy i połączymy jeszcze raz za parę sekund. Ale chciałem się jeszcze, zanim się rozłączymy i będzie muzyczka, zapytać, czy nie miałeś przypadkowo żadnych problemów z organizacją tego konwentu, jeżeli chodzi o salę i tak dalej? Bo czasami słyszy się, że organizując takie imprezy ludzie patrzą na takich organizatorów z byka. Wiesz, o co chodzi. Dziwne treści jakieś, nie wiadomo co.
[26:49] - Tak.
[26:50] - Ludzie się po prostu boją tego, o czym nie mają bladego pojęcia. Jest taki naturalny odruch niestety aktualnie u ludzkiej istoty. I ten strach czasami paraliżuje ludzi i mocno przeszkadza.
[27:02] - A było takie zdarzenie. Pierwszy, trzeci konwent się bardzo ładnie udał, nie było jakichś większych problemów, ale w drugim konwencie miałem takie zdarzenie, ponieważ mieliśmy już zaklepaną szkołę w pierwszej edycji konwentu w Gdyni. Sytuacja się trochę zmieniła w momencie, na 20 dni przed konwentem zainterweniował ksiądz w szkole, że tak powiem, który nie wiem w ogóle, nie słyszałem tej rozmowy, ale mniej więcej to wyglądało w ten sposób, że przedstawił to, że my tutaj jakieś dziwne rzeczy propagujemy i nie do końca się to mu podoba i poinformował dyrekcję szkoły, żeby jednak tutaj nie organizować tej imprezy, bo ona jest jakaś potencjalnie dziwna. Więc tego dnia, kiedy to się stało, ten pan mi odmówił. 20 dni to było podpisanie umowy najmu budynku i w tym momencie dostałem odmowę, więc tak pomyślałem: „No ładnie, 20 dni przed wydarzeniem i teraz mi tutaj szkoła odmówiła w ogóle współpracy. Więc ostro w ogóle”.
[27:58] - O man, satany. Słuchaj, jeszcze powykręcałbyś tych ludzi na drugą stronę. Strasznie by było. A wy słuchacie radia Na Fali retransmitowanego w Radiu Paranormalium. Hiperprzestrzeń. Ja mam na imię Tomek, a ze mną jest drugi Tomek i już się zdzwaniam z Tomkiem. Tomek Grubba, organizator imprezy sezonu Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Halo, halo, jesteśmy.
[28:20] - Halo. Słychać mnie? Tak jest.
[28:21] - Idealnie. Wszystko jest okej. Z powrotem nas słychać. Wracamy na antenę. Już jesteśmy live. Dobra, to ja się chciałem zarzucić kolejnym pytaniem oczywiście.
[28:32] - Oczywiście.
[28:34] - Słuchaj, bo chciałem się zapytać, bo ta droga rozwoju osobistego to jest taki, nie wiem, jak to najprościej chyba powiedzieć. Generalnie jeżeli coś robimy, to zawsze nas wyrzuca w jakimś kierunku. Mnie wyrzuciło na przykład w kierunku radia, ciebie wyrzuciło w kierunku konwentu. Ja mam jakieś swoje refleksje związane z tym, jak to zmieniło moje życie. To, że robię taki projekt jak radio. Chciałem się zapytać o takie zmiany, które przyszły u ciebie z momentem wdepnięcia w organizację konwentu. No bo tak, poznanie ludzi i cała ta energia dookoła.
[29:07] - Tak, poznanie ludzi to jest pierwsza rzecz. Na pewno dużo ludzi ciekawych poznałem. Ja mogę ci tak powiedzieć jako taki przykład zmiany mojej osobowości. Ja na jednym z wystąpień na konwencie siedziałem sobie z pistacjowym mlekiem i był witariański wykład na temat mleka. I tak sobie piłem to mleko i taka jakaś synchroniczność we wszystkim była. Wtedy właśnie Janusz Arlasz prowadził ten wykład i zaczął opowiadać o tym, jak mleko zakwasza, co tam się dzieje z krwią, że niedostateczny jest organizm i tak zacząłem tego słuchać i miałem niezłą konfrontację, bo moje ulubione mleko, które sobie kupowałem przez jakiś czas temu nagle zostałem uświadomiony do tego, że to jest jednak coś w totalnej sprzeczności ze mną. Więc takich różnych ciekawostek miałem całą masę. Niby się wydaje, że już się wszystko wie, a tak naprawdę się nic nie wie i przychodzą nowi, fajni, ciekawi ludzie i pokazują zupełnie nowe, ciekawe drogi. I to jest super. A jeśli chodzi o powiązania między ludźmi, to widzę, że dużo się zadziało na pierwszym konwencie w ogóle, kiedy pojawił się Dariusz Brzozowiec, kiedy pojawił się Janusz Zagórski, Krzysztof Słupianek i te osoby w sumie zaczęły ze sobą bardziej współpracować, bo też widziałem, jak niektóre osoby dzięki temu, że mogły się zapoznać, bo nie tylko uczestnicy się zapoznają, ale także prelegenci się między sobą zapoznają i powstają nowe, ciekawe inicjatywy, które zaczynają ewoluować.
To jest także miejsce, w którym się dzieje coś więcej. Na pierwszym konwencie było też spotkanie z pewnego forum o Davidzie Icke uczestników i to też było bardzo ciekawe, że wiele osób z jednego forum się spotkało w jednym miejscu. Część prelegentów też znało to forum, więc zacieśnia się albo ma się więcej kontaktów do ludzi z tematyką alternatywną. Nie trzeba siedzieć na dzielnicy i mieć tylko to, co przywiało, taki jaki przywiało u sąsiadów. Na pewno to poszerza horyzonty. Na pewno taki konwent daje też dużo pozytywnej energii, ponieważ ludzie, których się spotyka, duża część tych ludzi jest wyruchowiona, duża część tych ludzi jest świadoma różnych zagrożeń i rzeczy, które się teraz dzieją. Przychodzą ludzie z ulicy, ponieważ są też reklamy i są osoby, które wcześniej się tym nie interesowały i z ciekawości przyjdą albo coś tam mogą z tego znają i chcą poszerzyć wiedzę.
[31:53] - Jak oni się czują? Co innego ludzie z tak zwanego środowiska. Ja nie lubię tego słowa, bo to brzmi tak jak z podceli dla mnie. Inna sprawa, że nie wierzę w żadne środowisko. Nie ma żadnego środowiska. Jesteśmy indywidualnymi bytami, które mają swoją własną osobowość i nie ma tutaj miejsca na żadne środowiska. Co najwyżej jest miejsce na naszą wspólną refleksję. I chciałem się zapytać, bo to ci ludzie, którzy w tym siedzą, to jest jedna sprawa, a ci, którzy przychodzą po raz pierwszy na konwenty. Jak wygląda z nimi? Bo to musi być ciekawe.
Jeżeli są takie prelekcje, ja to lubię akurat z powodu bardzo podobnego zainteresowania, jeżeli chodzi o Kubę Babickiego. Kwestie substancji psychoaktywnych.
[32:40] - I roślinek.
[32:42] - Dokładnie. Roślina przyjacielem człowieka. Tu mamy cały czas last play. Ty akurat go nie słyszysz, ale wszyscy słuchacze słyszą. Tu świergają ptaki.
[32:49] - Super.
[32:50] - Także jest leśnie, jest roślinnie. Jak ci ludzie reagują? Bo dla takiego człowieka, który przychodzi z ulicy, to może być trochę jak obuchem w głowę. To jest taki świat, w którym nagle się okazuje wszelkie wiodące teorie naukowe, łącznie z trzema elementarnymi prawami zachowania energii, pędu i tak dalej. Wszystkie te sprawy są spuszczane w toalecie. Ludzie mówią o czymś zupełnie innym. Pojawiają się zupełnie inne koncepcje, dla takiego człowieka być może czasami rewolucyjne.
[33:22] - Nigdy nie widziałem, żeby ktoś uciekał z konwentu, ale jak oni się czują, to nie wiem. Trzeba byłoby spytać takiej osoby.
[33:30] - A nie mieli zablokowanych drzwi przypadkiem, żeby nikt stamtąd nie uciekał? Klucze w kieszonce.
[33:35] - Oczywiście zamykamy wszystko na cztery spusty i trzymamy.
[33:39] - Nie, chodzi mi o to, czy ci ludzie wracają. Bo to jest taki papierek lakmusowy takiego spotkania. Jeżeli słyszysz o czymś po raz pierwszy i cię to zaintryguje i chcesz poszerzyć swoją informację na ten temat, to z reguły wracasz w to miejsce. Ja mam takie pytanko, jak to w ogóle wygląda? Czy dużo ludzi wraca na konwent? Bo impreza się rozrasta. Chciałem się spytać, jak to jest od strony tych ludzi, którzy po raz pierwszy się kontaktują z tego typu informacją. To jest dla nich pierwszy raz. I czy oni wracają? Halo, halo.
Znowu nam urwało Tomka. Poczekamy. Co się odwlecze, to nie uciecze. Tu mamy masę muzyczki, także jakby coś się działo naprawdę strasznego, to będzie troszkę więcej piosenek dzisiaj. Także jeszcze sekunda. Wiecie jak to jest ze Skype'em. Chyba każdy, kto ma Skype'a, doskonale rozumie, o co chodzi. Że są momenty, kiedy Skype nie chce działać. Są takie teorie, że Skype, ta firma specjalnie utrudnia użytkownikom działanie, ale to w ogóle inna historia i to w ogóle taka spiskowa. Tu się łączę jeszcze raz.
Jak zwykle. Okej, zaraz się będziemy łączyli z powrotem. Przepraszam was, kochani, za takie zamieszanie. Tak to wygląda w dzisiejszych czasach. Latamy na Księżyc, jak mówiłem, a ciężko jest zrobić, żeby komunikator działał, bo oczywiście firma musi kontrolować wszystkie dane, zbierać te informacje po to, żeby budować sobie profil konsumenta, użytkownika, żeby nam później sprzedawać jakieś gówno. Na tym to polega. Po to jest to zrobione. Jest to przerażające troszkę, że zostaliśmy sprowadzeni do roli konsumenta, takiej końcówki interfejsu, która ma wyrzucić z siebie dane do systemu, który zanalizuje i pod nos podsunie nam nowy model telefonu z butelką Coca-Coli. Czy jakoś tak. Przerażająca historia.
Jak widać zupełnie nie chce działać w praktyce. Ale my tu się łączymy jeszcze raz. Okej, jesteśmy z powrotem.
[35:54] - Tak. Witam, przepraszam was za to, co się dzieje tutaj. Normalnie takie rzeczy po prostu nie mają miejsca. Może sąsiad zaciąga coś na Wi-Fi teraz, bo normalnie wszystko działa. Ja podłączyłem tutaj drugi internet, który jest darmowy, ale on się co godzinę rozłącza i widocznie ciągniemy na tym darmowym internecie.
[36:13] - Słuchaj Tomek, ja ci powiem taką śmieszną rzecz z tym Skype'em. Jeżeli chodzi o tak zwane media w cudzysłowie niezależne, bardzo częsta sytuacja, że rozmawiając z ludźmi na live w tych mediach niezależnych ten Skype się wali, krzaczy, rozsypuje i tak dalej. Kończysz audycję, przelogowujesz się na swój prywatny profil i nagle się okazuje, że wszystko działa idealnie. Rozumiesz? Takie historie. Jaka jest prawda? Nie wiem. Domyślam się pewnych rzeczy, bo wyciekły dokumenty i wiadomo, że zarówno Google, i Microsoft cenzurują treści sprytnymi algorytmami. Na przykład zrzucają, żeby się nie indeksowały lepiej, żeby Coca-Cola się indeksowała pierwsza. Te dokumenty wypłynęły raptem dwa tygodnie temu, także ups.
Może być tak, że kosztem naszego Skype'a jakiś makler giełdowy teraz ubija coś.
[37:07] - Możliwe całkiem, więc może warto pomyśleć o jakimś TeamSpeaku albo jakimś darmowym open source'owym programie do rozmawiania.
[37:15] - Jest coś takiego konstruowanego. Jak będziesz gotowy, to zacznę o tym mówić. Jest coś w Skandynawii robione, ale na razie cicho sza.
[37:24] - Dobrze, na razie nic nie wiemy jeszcze.
[37:26] - Dokładnie. Na razie wracamy do konwentu. Tak się pytam o te zmiany, bo zacząłem od zmian u ciebie. Czy coś to zmieniło w twoim życiu? Bo takie spotkania i kontakt z ludźmi, według nie tylko definicji z psychologii i teoretycznych opowieści z książek, tylko to są sytuacje, które zmieniają naszą percepcję rzeczywistości, zmieniają naszą percepcję świata. I chciałem się ciebie, bo tam nam zerwało strasznie, zapytać: ilu z tych ludzi, którzy pojawili się na pierwszym konwencie albo na drugim, przez przypadek wróciło? Podejrzewam, że masz gigantyczną aktualnie grupę tak zwanych powracających. Ludzi, którzy byli na poprzedniej imprezie, opowiedzieli znajomym i wszyscy stwierdzili: „To jest impreza sezonu. To jest prawdziwe lato w mieście. Idziemy razem z tobą”.
[38:11] - Tak. Jest cała masa ludzi, których rozpoznaję, których znam. Ta nasza grupa znajomych się rozszerza coraz bardziej i wiem, że są osoby, które nawet same nam powiedziały, że pierwszy raz były na konwencie i się zetknęły pierwszy raz z tą tematyką, a teraz to są prawdziwi wyjadacze w temacie. Więc tak. Jest cała masa ludzi na konwencie. Myślę, że jakieś 70% osób to będą osoby, które pewnie już były wcześniej, ponieważ co roku sobie jeżdżą, żeby razem się spotkać i zrobić tę synergię energii, żeby w jednym miejscu pojawiło się dużo fajnych osób i coś większego zaiskrzyło. Po to ludzie się spotykają w takich większych grupach ze sobą.
[39:01] - Słuchaj, pytanie: czy już masz pierwszego prelegenta na swojej imprezie, który był takim kolesiem? Przyszedł z ulicy, zobaczył plakat, a teraz już jest prelegentem. Czy jest jeszcze za wcześnie?
[39:13] - Kurczę, nie wiem, czy coś takiego w ogóle miało miejsce.
[39:16] - Ja myślę, że tak będzie, bo takie tematy gdzieś się pojawiają, wypływają, inspirują ludzi, a później ci zainspirowani ludzie robią swoje własne research. Sam jesteś świetnym przykładem tego wszystkiego. Ja też jestem dobrym przykładem tego, że gdzieś coś usłyszałem i postanowiłem zacząć robić własne poszukiwania i to z domeny swojego zawodu, bo była to sprawa troszkę związana z moją pracą. I efekt jest taki, jaki jest. U ciebie jest bardzo podobnie, bo jesteś człowiekiem posiadającym klasyczne wykształcenie, można powiedzieć akademickie.
[39:46] - Właśnie. Jeśli do pierwszego pytania jeszcze wrócę. Wydaje mi się, że jest osoba u nas, która będzie nam mówiła. Przedstawiała się, że będzie pierwszy raz robiła wykład. I to jest Bartek Kwapicz, który będzie w niedzielę. „Świadomość jako lustro”, który chciał też prelegować na zeszłym konwencie, jak się pojawiła luka krótka, ale też powiedział, że musiał go dopracować. Przez rok dopracowywał swój wykład, więc zobaczymy, co tam zaprezentuje. Więc będzie to na pewno debiut tej osoby. Ale czy to jest osoba z ulicy, to nie wiem. Czy się interesowała wcześniej tą tematyką.
Podejrzewam, że już wcześniej znała tą tematykę. A teraz to drugie pytanie, które mi zadałeś, to mi wyleciało z głowy, więc jakbyś mi przypomniał.
[40:28] - O te źródła inspiracji. Bo jesteś człowiekiem, który ma klasyczne wykształcenie. Powiedz ludziom.
[40:36] - Mam klasyczne wykształcenie.
[40:38] - Tak, może ja to tak nazywam. Akademickim, po prostu chodzi o akademickie.
[40:41] - Właśnie, ale to się świetnie uzupełnia, powiem ci, naprawdę. Właśnie to jest to, bo ja mówię tutaj o tym, że to jest wiedza alternatywna, że konwent wiedzy alternatywnej, więc tak naprawdę to słowo „alternatywna” tyczy się tylko tego, że to nie jest publikowane w mass mediach, ale tak naprawdę to nie jest żadna wiedza alternatywna, tylko dla mnie to jest zazębianie się wiedzy duchowej z wiedzą techniczną, z wiedzą naukową, z wiedzą, która jest bardzo poparta dowodami. Ponieważ ja tak to obserwuję, że od '85 roku eksperymenty różnego rodzaju naukowe zaczynają potwierdzać sferę ducha. I tak naprawdę ta cała moja wycieczka jest tą wycieczką w odkrywanie duchowości i to jest taki, moim zdaniem, najważniejszy element tego wszystkiego. Spiski to jest jedna sprawa, czy jak by to tam nazwać, konspiracje różnego rodzaju polityczne rzeczy. Kwestia zdrowia to jest też jakaś inna rzecz, ale generalnie jest jakaś taka większa gałąź, która mnie interesuje. I to jest właśnie związane z fizyką kwantową. To, co mnie inspiruje w tym wszystkim, to sztuka i muzyka. I tak naprawdę, jakby to nie zabrzmiało, ale to pewne obrazy. Na przykład uwielbiam artystę Kagayę, który ma bardzo ciekawe obrazy, bardzo ciekawa wibracja jest w tych obrazach.
Taką muzykę słucham jak na przykład Ametystium. Muzyka, która jest też na wysokich oktawach. I to powoduje, że też zaglądam w pewne rejony i zaczynam odkrywać pewne rzeczy, dochodzić do pewnych informacji przez tą sferę, przez którą z pierwszego punktu widzenia można by było dojść do wniosku, że się tam nic nie odkryje, a tam jest bardzo wiele rzeczy ukrytych.
[42:29] - To prawda. Absolutnie się z tym zgadzam. Jest to, podejrzewam, chyba taki najbardziej czysty interfejs nasz jako ruchomej istoty ze światem fizycznym. Rezonans, dźwięk, muzyka.
[42:46] - Właśnie. Myślę, że nie ma czegoś takiego jak przypadkowość, wszystko tutaj się synchronizuje ze sobą. Jak przebywam w pewnych częstotliwościach, jak słucham pewnej muzyki, jak mam pewien stosunek do świata, też pewne osoby przyciągam i pewne zdarzenia się nawiązują. Widzę, że prawo przyciągania dla mnie działa jak najbardziej. Mieliśmy na przykład ostatnio kapitalne zdarzenie, bardzo dziwne, że tak powiem, à propos przykładów prawa przyciągania. Moja narzeczona Basia zgubiła klucze do auta i tego dnia szukaliśmy tych kluczy wszędzie. Idąc po domu znaleźliśmy na schodach klucze do auta, gdzie przez rok czasu wchodziliśmy po schodach i nie znaleźliśmy żadnych kluczy do auta. Ale to nie były klucze od naszego auta, tylko zupełnie od innego auta. Po prostu leżały klucze od auta i w momencie, kiedy wchodziliśmy po schodach, spojrzeliśmy na te klucze i doszliśmy do wniosku: co tu się właściwie dzieje w tym momencie? Nagle różne klucze się zaczęły pojawiać.
W sklepie nagle były klucze do auta jakieś, tylko też nie nasze, ale po prostu widziałem, że skupienie na szukaniu kluczy daje to, że nagle się pojawiają. Zaczynają pojawiać w różnych miejscach te klucze. Tylko że to nie były te. Ale historia się dobrze skończyła. Chodzi mi o sam fakt, że skupienie uwagi faktycznie zaczęło segregować tą przestrzeń pod naszą intencję znalezienia kluczy.
[44:06] - Robiłeś jakieś eksperymenty dookoła swoich poszukiwań? Bo ja to jestem taki człowiek, który lubi sobie zrobić czasami jakiś eksperyment, pobawić się w budowanie jakiegoś prototypu, ale to jest taki mój kompleks techniczny, że tak powiem.
[44:20] - Myślę, że tak. Ciężko mi teraz cokolwiek sobie przypomnieć takiego, ale lubię eksperymentować. Lubię eksperymentować ze swoim umysłem. W jaki sposób on działa, w jaki sposób zmieniając swoje przekonania, w jaki sposób reaguje mój umysł. Z takich przykładów, jaki mi przychodzi teraz do głowy, to praca z workiem, kiedy było minus ileś tam stopni zimą i trzęsłem się z zimna. Doszedłem do wniosku, że to jest tylko moje przekonanie. Odwróciłem sobie to zdanie, że jest mi zimno. Znalazłem sobie trzy przykłady na to, że ludzie kiedyś żyli w takich warunkach i wszystko było okej i że to jest naturalna przestrzeń, w której możemy żyć. I to zimno zniknęło i się uodporniłem na zimne temperatury. To było takie szybkie zreflektowanie się na temat swojego przekonania, jak ono generowało coś.
To są takie drobne rzeczy, które po prostu w życiu wykonuję. Zastosowuję wiedzę, którą zdobyłem we własnym życiu i mam z tego rezultaty też swoje.
[45:20] - Chciałem powiedzieć zimny prysznic, a to był gorący prysznic.
[45:24] - Właśnie, ale jak to robią morsy? Morsy mają inne przekonanie. Mają też przyzwyczajone swoje ciało, ale każdy może przyzwyczaić swoje ciało. Wszyscy mamy takie same predyspozycje. Na przykład na warsztacie mówimy o tym, że każdy z nas ma predyspozycje do tego, żeby świadomie śnić, żeby pamiętać sny dokładnie, żeby wychodzić z ciała, żeby robić wszystko, co chcemy tak naprawdę. Nikt tu nie jest ani lepszy, ani gorszy i osoba, która jest morsem, po prostu ma troszeczkę inaczej poukładane pewne przełączniki w głowie. To wszystko się odbywa w głowie.
[45:56] - Dokładnie. Wiesz, że tak się pytam o okoliczności eksperymentów. Nie chciałbym tutaj być takim pushermanem. Co to „Rób coś tam, rób coś tam, rób, rób, rób, ja ci każę”, ale tak się zastanawiam, może jakiś eksperyment taki psychosociology po angielsku, czyli psychospołeczny jakiś taki. Masz dużą grupę ludzi, jakiś krąg dobrej intencji zebrać.
[46:21] - Wiesz co, nie przypominam sobie, żebym na ludziach eksperymentował jakoś. Żadnych takich statystyk poza statystyką wchodzenia osób na stronę raczej nie prowadzę, więc chyba nie robię takich eksperymentów.
[46:35] - Ja tak się pytałem, że może na tych warsztatach po prostu zrobisz jakiś szalony eksperyment, który nagle spowoduje, że całe Trójmiasto uniesie się nad poziomem ziemi. Dobra, żartowałem. To nie aż tak.
[46:48] - Rozumiem, do czego zmierzasz. Tak, jakieś zbiorowe intencje.
[46:52] - Tak. Masz niesamowity dar budowania takiej przestrzeni, organizowania ludzi dookoła. Sam jestem jednym z tych ludzi, którzy też cię poznali fizycznie. Dotknąłem cię, wiem, że jesteś. Nie jesteś głosem z pudełka.
[47:05] - Spotkaliśmy się tak w Londynie, na londyńskiej ziemi razem.
[47:09] - Dokładnie na dzielni. Niesamowite jest to, że zgromadziłeś taką ilość ludzi i to jest taka okazja, żeby zawsze móc, jeżeli się chce, przeprowadzić jakiś eksperyment, bo w twoim przypadku całość, może nie wszyscy oczywiście, którzy wpadają na tę imprezę, ale większość ludzi doskonale wie chyba, o co chodzi.
[47:29] - Tak, ale ja się w tym wszystkim czuję też elementem. Ja może to ogarnąłem, może zorganizowałem tą całą imprezę, ale tak naprawdę to ci ludzie sami tam przyszli i prelegenci, którzy też przychodzą i osoby, które to prowadzą, to też są różne poszczególne osoby i tak naprawdę jestem pewnym puzzelkiem, który akurat tą czynność wykonuje. Akurat czynność ogarniania i nie czuję się osobą, która jest takim kimś: „Wszystkimi teraz zarządzam i będę nad nimi eksperymentował”. Wręcz przeciwnie. Uważam się jako jedną z tych osób i też jeśli chodzi na przykład o sprawy konwentu, to chcę tam po prostu też współuczestniczyć na tym konwencie, się tam dobrze bawić, a ogarnianie tej imprezy to będzie druga sprawa. Oczywiście będę miał swoje rzeczy związane z tym, ale tak to mniej więcej wygląda.
[48:15] - Okej, to nie namawiam. Bo tak się pytałem, czy będziesz chciał przeprowadzić jakiś eksperyment socjologiczny typu Rupert Sheldrake albo coś takiego. Mamy tu gościa. Witam Grzegorzu serdecznie. Halo, halo.
[48:26] - Dobry wieczór państwu.
[48:27] - Dobry wieczór panu.
[48:29] - Co tam u państwa w ogóle słychać?
[48:31] - Doskonale słychać, proszę pana. Jak zdrówko szanownego pana?
[48:34] - Bardzo zajebiście jest. W jakim momencie teraz jesteśmy? Tak chciałem zapytać.
[48:40] - W dobrym momencie.
[48:42] - A, jak w dobrym, to ja się tylko mogę cieszyć chyba.
[48:46] - Słuchaj, czy masz jakieś pytanie do gościa, skoro dzwonisz?
[48:49] - A czekaj, a gość jest. O matko jedyna! Weź wymyśl jakieś pytanie.
[48:54] - Słuchaj, to może ja cię rozłączam. Pomyśl sobie nad pytaniem, jak masz jakieś pytanie, a my wracamy do naszej rozmowy.
[49:00] - Dobra, to sobie wracajcie. Pozdrawiam gościa serdecznie. Niech mu się wiedzie, niech żyje i dzieci niech mu się rodzą.
[49:08] - Właśnie. Dobra, dziękuję bardzo.
[49:11] - To naraz.
[49:12] - Naraz. Słuchajcie, to był Grzegorz, który się odezwał z niacka. Tak to jest z telefonami. To jest radio absolutnie live, także takie rzeczy się dzieją. Dobra, czyli generalnie nie będzie się można spotkać, Tomek w koszulce „Wielki Boss” na konwencie?
[49:29] - Myślę, że może będzie mnie można spotkać w koszulce „Radio na fali”.
[49:35] - Właśnie.
[49:36] - Jestem posiadaczem takiej koszulki, więc myślę, że to też jest święta geometria.
[49:41] - Jest jak najbardziej.
[49:43] - To też jest na sercu i to też jest czakra serca, jednocześnie sześciokąt, więc wiele to znaczy.
[49:52] - Przepraszam bardzo. Miałem takiego słuchacza, który wylądował w tej koszulce w zamorskich azjatyckich krajach i się okazało, że tam wszyscy kumają, o co chodzi. Napisał maila, mówi: „Słuchaj, ludzie mnie zatrzymują na ulicy, pokazują na koszulkę i mówią, że dobrze”. Coś w tym stylu. Rozumiesz? Że wiedzą, że jest okej.
[50:11] - Dobra koszulka, więc może na konwencie będzie podobnie, kto wie. Myślę, że założę tą koszulkę.
[50:16] - Słuchajcie, ten koleś w koszulce z logiem „Radio na fali” to jest Tomek Grubba.
[50:20] - Zgadza się.
[50:21] - Jakby ktoś nie wiedział. Ja ci muszę dosłać drugą koszulkę, bo są dwa dni. Wiesz, nie chciałbym, żebyś chodził w nieświeżej koszulce.
[50:28] - Właśnie, mam tylko jedną.
[50:31] - To ja tu się sprężę i doślę tam jeszcze jedną, żeby nie było, że przeze mnie musisz w niehigienicznych warunkach prowadzić ten konwent. To by było aż faux pas wręcz. Słuchaj, czy masz jakieś plany na nocne zajęcia poza tym projektem, o którym wspominałeś? Obserwatorium. Zdaje się chodzi o...
[50:50] - Te gwiazdki, tak?
[50:51] - Tak.
[50:52] - To tylko wtajemniczeni wiedzą, o co tak naprawdę chodzi i osoby, które były na pierwszej i drugiej konwencji. Tam to zostało udostępnione. Mamy specjalne urządzenie laserowe, które wyświetla całe niebo nocne i będzie ono na koncercie Basi, który rozpocznie się chyba o 23.30. Potrwa do około 20 po północy, a potem damy ludziom troszeczkę odetchnąć, bo o 8.00 rano znowu zaczną się dziać różne rzeczy, więc jak ktoś będzie chciał, to sobie pójdzie spać albo będą po prostu ludzie sobie balaskować całą noc i robić już swoje rzeczy. Co ja będę robić? Nie wiem. Nie mam jeszcze takiego planu, co w nocy będę robić. Nie chcę raczej ludzi tam zachęcać do warsztatów i innych rzeczy. Być może puścimy nocną sesję filmową, ale to też zależy od tego, czy ludziom będzie się chciało. Ponieważ taki pomysł był na drugim konwencie, żeby w nocy puścić maraton filmów różnego rodzaju, ale większość przegłosowała, że idzie spać, bo byli już tak po prostu naładowani tymi wszystkimi informacjami, że doszli do wniosku, że filmy to sobie mogą w domu obejrzeć.
[51:53] - To prawda.
[51:56] - Więc zobaczymy, jak to będzie z tymi filmami. Oczywiście opcja puszczenia filmów zawsze jest.
[52:00] - Ja też jestem takim zwolennikiem. Jeżeli masz tam gdzieś miejsce, żeby zrobić duże ognisko.
[52:05] - Oczywiście miejsce na ognisko tam też jest.
[52:07] - Wow! Ludzie, czy wy to słyszycie? Po prostu może być duże ognisko.
[52:13] - I teraz jeszcze następna kwestia też, że na drugim konwencie po całej imprezie ludzie pojechali wspólnie ognisko palić. Też coś takiego było, że jeszcze integracja trwała, impreza się skończyła, ludzie gdzieś tam na plażę. Ja już nie jechałem, ponieważ musiałem to wszystko posprzątać, że tak powiem, więc nie wiem, co tam się działo, ale ponoć konwent trwał dalej beze mnie już, bez załogi sprzątającej.
[52:39] - No proszę. Ale to jest, że tak powiem, taka opcja na wypasie, tak po prostu bezceremonialnie mówiąc, żeby sobie tak przy takim ognisku posiedzieć. Ostatnio siedziałem przy takim ognisku na Sobótce, ale tylko przez parę chwil. I była to moim zdaniem chyba najfajniejsza część całej imprezy, gdzie po prostu paru ludzi usiadło sobie później przy ognisku i była już taka okazja, żeby sobie po prostu porozmawiać. Może nie było jakichś takich wielkich, mocnych rozmów, ale też to nie była taka impreza. Bardziej tak już wszyscy się relaksowali przy tym ognisku. Także jak mówisz, że masz opcję na ognisko. Słuchajcie kochani, Trójmiasto. Dokładnie do Gdańska już za parę dni, 15, 16 zdaje się, tak?
[53:19] - Zostało chyba 20 dni w tej chwili, albo 21 dokładnie. Jak się wejdzie na stronę konwentu, to jest licznik, który odlicza dni do końca. Na chwilę obecną jest 21 dni, więc czasu coraz mniej. Więc też zachęcam do przedpłat przede wszystkim, bo to też nam ułatwia organizację, ponieważ musimy trochę przedłożyć pieniędzy na wynajem całego budynku, na sprzęt, na prelegentów, więc wiadomo, że jest potrzebna energia i ta finansowa energia też działa. Oczywiście bilety będzie można kupić także na wejściu w dniu imprezy, ale tutaj mamy gwarancję tego, że mamy te wejściówki. Też identyfikatory, które przy przedpłacie będą wydrukowane z imieniem i nazwiskiem lub z nickiem jak ktoś woli. A jeśli ktoś będzie już na wejściu wchodził, to sobie sam markerem po prostu wpisze nick jaki chce. Też mamy to, że bilety na wejściu są pięć złotych droższe. Bilet na całą imprezę w ogóle kosztuje 60 złotych na cały dzień, włącznie z tym noclegiem, z wszystkim.
[54:24] - To jest cała impreza, tak? To jest 60 złotych za całą imprezę od początku do końca. Okej.
[54:29] - Tak. Możemy sobie pójść tylko na sobotę za 35 złotych, ale też nocleg wtedy nie wchodzi w grę, ponieważ ten bilet jest tak naprawdę ważny do 22.00. Ponieważ mamy osoby, które będą w ochronie, które będą po prostu sprawdzać te identyfikatory i to też jest tak, że po prostu musimy pewne normy powiedzmy
[54:51] - Rozumiem.
[54:51] - Które szkoła akceptuje spełniać. Mamy też bilet niedzielny, który kosztuje 25 złotych i to jest bilet tylko na niedzielę. To są wersje na przedpłatę, bo jeśli kupimy bilety w dniu imprezy, to będziemy płacić 65 złotych za całość, 40 złotych za sobotę i 30 złotych za niedzielę. Tak naprawdę każdy bilet będzie pięć złotych droższy. Tak jest w wersji nieprzedsprzedażowej, więc zachęcamy do przedpłaty.
[55:23] - Jeżeli ktoś nie będzie mógł kupić biletu, pojawi się natychmiast w ostatnim momencie, kiedy zacznie się impreza i nie będzie chciał... Nie, to chyba wyjaśnia sprawę, bo jak kupię na całą imprezę, to zostaję też na noc. Pytałem, czy jest osobna opcja na noc dla kogoś, kto musi w niedzielę koniecznie nad ranem wracać. Wie, że nie zostanie w niedzielę. Wie, że może być tylko w sobotę i nad ranem leci na pociąg.
[55:48] - Oczywiście, jest opcja zmiany.
[55:51] - Okej.
[55:52] - Takie opcje wchodzą w grę też. Jeśli chodzi o osoby niepełnoletnie, to dobrze jakby wydrukowały zaświadczenie. Mamy na stronie w plikach, że opiekun prawny wie, gdzie jest. Podpis, numer telefonu. To też jest ważne, żeby osoby niepełnoletnie mogły przebywać. To chodzi o godziny nocne tak naprawdę, bo w dzień to nie jest ważne. Impreza jest dla każdego, każdy może przyjść, nie ma większych ograniczeń. Tak to wygląda.
[56:26] - Ilu ludzi się mniej więcej spodziewasz już teraz?
[56:31] - Mam nadzieję, że 200.
[56:34] - To duża już impreza. Na takie spotkanie to jest naprawdę bardzo dużo ludzi.
[56:37] - Też tyle biletów przewidujemy. Jeśli będzie naprawdę dużo ludzi, to na pewno wydrukujemy. Istnieje opcja wynajęcia jeszcze jednego piętra w szkole, ponieważ wynajmujemy jedno piętro całe, czyli pierwsze piętro łącznie z parterem, gdzie parter to jest wejście, gdzie będą stoiska. Ale też mamy opcję, jakby zabrakło miejsca, żeby wynająć jeszcze jakieś miejsca, przestrzenie. Zobaczymy, jaka będzie frekwencja ludzi. Jest wakacyjnie, więc turyści się pojawiają różnego rodzaju.
[57:11] - Lokację masz niesamowitą. Wszystko dzieje się w Gdańsku, czyli w polskiej stolicy. Może nie Bałtyku, bo jest zatoka, a nie Bałtyk, ale wszyscy mówią, że Bałtyk.
[57:22] - Miasto jak miasto dla mnie. Duże miasta dla mnie są bardzo podobne. Ja akurat jestem zwolennikiem wychodzenia w mniejsze miasta. Tutaj mamy ten plus, że szkoła jest blisko lasu, praktycznie za płotem już mamy las. Z drugiej strony mamy morze. Wsiadamy do tramwaju, 300 metrów, 15 minut i jesteśmy na plaży w Jelitkowie i mamy tam wszystkie rzeczy. To też jest opcja na spędzenie wakacji. Można przyjechać wcześniej. To jest wielki weekend tak naprawdę, więc można przyjechać wcześniej, w czwartek na przykład i zrobić całą wycieczkę łącznie z konwentem.
[57:57] - Czyli klapki, ręczniczek. Wszyscy wiedzą, o co chodzi. Na plażę.
[58:03] - Właśnie. Przyda się na pewno.
[58:04] - Otóż to. To co? Robimy chwilę przerwy i zdzwaniamy się po chwili przerwy.
[58:09] - Super.
[58:09] - Tymczasem jakaś letnia muzyczka. A ja mam gościa. Ze mną jest mój imiennik Tomek, organizator Konwentu Wiedzy Alternatywnej. I zdzwaniamy się za parę chwil. A my dalej siedzimy w lesie, a wy słuchacie radia Na Fali, audycji „Hiperprzestrzeń” retransmitowanej w Radiu Paranormalium. Ja jestem jednym kątem oka gdzieś tam na czacie, a z nami jest gość, mój imiennik, też Tomek. Świat jest pełen Tomków, a wszystkie Tomki to fajne chłopaki. Tomek Grubba, organizator Konwentu Wiedzy Alternatywnej. Halo, halo?
[58:44] - Jestem.
[58:45] - Idealnie. Dobra, to po konwencie, po tych wszystkich organizacyjnych sprawach chciałem przystąpić do ataku frontalnego. Żartuję sobie, żadnych ataków. Absolutnie. Słuchaj, chciałem się zapytać o twoją koncepcję rzeczywistości troszeczkę. O to, jak ty na to wszystko patrzysz. Bo jesteś człowiekiem, który poszukuje tego wszystkiego, szuka odpowiedzi na te pytania i na pewno do pewnych wniosków już dotarłeś. Chciałem się zapytać, jeżeli mógłbyś polecić na przykład mi takie kierunki poszukiwań i opowiedzieć, w których kierunkach ty się udałeś i które dla ciebie były inspirujące. Wiem na pewno, że geometria, czyli ten język wizualno-obrazkowy. Drugą stroną jest dźwięk.
[59:27] - Tak.
[59:28] - Gdzie się zaczepić? Gdzie powinienem się zaczepić, jeżeli chciałbym poszukać troszeczkę w kierunku twoich obszarów zainteresowań?
[59:37] - Moje obszary zainteresowań są związane przede wszystkim z umysłem, z zen trochę może, ze świadomym śnieniem. Tak jak na początku albo w jakiejś części tego dzisiejszego wystąpienia mówiłem o tym, że ja poszukuję. Nie zawsze poszukuję. Czasem jest taki moment, że odpoczywam od tego poszukiwania i się zatrzymuję po wszystkim. Święta geometria, dźwięk to jest jedna część składowa tego wszystkiego. Ale to, co mnie najbardziej interesuje, to jest naukowe podejście do tego wszystkiego i staram się połączyć umysł logiczny z abstrakcyjnym, ponieważ interesuje mnie naukowe udokumentowanie duchowości. Widzę, że to działa. Widzę, że to jak najbardziej ma miejsce. Co mógłbym ci polecić? Ojojoj.
[01:00:32] - To może zacznijmy od początku. Co mógłbyś polecić?
[01:00:36] - Jest tego wiele.
[01:00:38] - Od czego zacząłeś? Bo zajmowałeś się fizyką. To jest to konserwatywne akademickie wykształcenie. Dokładnie. I na pewno był taki trigger. Kiedyś o tym gadaliśmy chyba nawet tu w radiu, o tym, co cię kopnęło w tym kierunku, że mówiłeś o pewnym eksperymencie, o którym ja też zresztą tutaj czasami wspominam.
[01:00:56] - O pochodniach szczeliny w tym momencie?
[01:00:59] - Dokładnie.
[01:01:00] - Tak. Eksperyment ze szczelinami jest już wszech i wobec znany, ponieważ w środowiskach, które zajmują się naturą rzeczywistości to jest bardzo przykładowy eksperyment, który pokazuje nam, że rzeczywistość nie jest tym, czym nam się wydaje i że rzeczywistość reaguje na to, czy ją obserwujemy, czy nie. To był pierwszy eksperyment, który przedstawiał, że rzeczywistość reaguje na obserwatora. Ale są też eksperymenty, które pokazują, że nie chodzi o to, czy on jest, czy go nie ma, ale także co ma w głowie, co myśli na temat rzeczywistości. W ten sposób reagują generatory liczb losowych na przykład, które nagle nie są losowe, kiedy jakaś grupa ludzi zaczyna mieć skrajnie jednakowe emocje. I takie rzeczy były zarejestrowane przy 9/11. Generatory liczb losowych. Jest cały taki koncept generatorów liczb losowych, które są rozmieszczone na całym świecie i to się bodajże nazywało „Ogólnoświatowe badania nad mierzalnością świadomości”. Coś takiego.
[01:02:10] - Tak.
[01:02:10] - Dokładnie nie pamiętam tej nazwy w tym momencie, ale to też jest późna pora, więc inaczej mi się myśli.
[01:02:16] - Szczęśliwie możemy odesłać słuchaczy do archiwum Radia Nafal i w „Hiperprzestrzeni” jest troszkę o tym mowa i jest mowa u księcia Edwarda o tym eksperymencie, bo on jest wykorzystywany przez różne instytucje do badania trendów i tak dalej. Są takie historie.
[01:02:32] - To jest niesamowite. Te eksperymenty ze szczelinami to jest coś więcej. To jest ciekawe, że na początku to były 20 lata, kiedy był pierwszy raz zrobiony eksperyment ze szczelinami i on miał tylko udowodnić nam, czy elektron jest falą, czy punktem i się okazało, że i punktem, i falą. Wszystko zależy od nas. Ja już tak teraz pokrótce mówię. Jeśli ktoś chce naprawdę zobaczyć większy opis tego eksperymentu, a także innych, to ja zachęcam do swoich własnych materiałów, bo zrobiłem wykład na ten temat trzygodzinny, który jest dostępny w internecie pod nazwą moje imię i nazwisko „Tomasz Gruba. Nauka odkrywa duchowość”. Wpisać w YouTube i znajdziemy. Znajdziemy także inne materiały i do tego bym w pierwszej kolejności odsyłał. W ten sposób nie muszę tego wszystkiego jeszcze raz opowiadać.
[01:03:18] - Myślę, że dla słuchaczy będzie frajda, żeby sobie później po „Hiperprzestrzeni” spokojnie obejrzeć twoją prelekcję. Prelekcja już była jakiś czas temu i chciałem się zapytać, czy masz jakieś świeżynki w cudzysłowie, jakieś sprawy, które na przykład cię zaintrygowały w ciągu ostatniego roku chociażby, związane z poszukiwaniem tego interfejsu pomiędzy duchem a materią? Wiemy, że ten interfejs istnieje, wiemy, że te korelacje istnieją. Wystarczy po prostu przyjrzeć się na związek dwóch ludzi. To jest taki chyba najbardziej oczywisty przykład, że to działa. Inaczej by nie działało.
[01:03:53] - Ja bym powiedział nawet, że tym interfejsem między światem fizycznym a duchowym jest elektromagnetyzm przede wszystkim. Dla mnie postrzeganie aury jest też postrzeganiem pola elektromagnetycznego. Nasze oczy widzą więcej, niż my sami potrafimy dostrzec. Zresztą nawet widzimy, że nasza percepcja potrafi wycinać bardzo dużo rzeczy, które są nawet w świetle widzialnym, które też jest polem elektromagnetycznym. Falą elektromagnetyczną jest wycinane po prostu. Nie widzimy niektórych rzeczy, więc duchowość jest dla mnie światem duchowym. Te warstwy cebuli, jak to mówią szamani w Peru, że świat się składa z warstw cebuli. Dla mnie to są wyższe częstotliwości wibracyjne, ponieważ Einstein już kiedyś powiedział, że wszystko jest energią. Już tam nie wnikajmy w sprawę Einsteina. Chodzi o sam koncept energii, że wszystko jest energią w rzeczywistości.
Dla mnie rzeczywistości nakładają się na siebie. Oczywiście to, co ja mówię, jest teorią dla mnie, ponieważ nie wiem, czy tak będzie naprawdę, dopóki tego nie sprawdzę. Interesuje mnie połączenie elektromagnetyzmu, jak my między sobą oddziałujemy. Wiemy, że nasze serca produkują pole elektromagnetyczne bardzo silne, dużo silniejsze niż nasz mózg. Wiemy, że wszystko, co żywe praktycznie produkuje pole elektromagnetyczne wokół siebie i ma to kształt torusa i rzeczy na siebie oddziałują, więc w sumie pływamy w polu elektromagnetycznym Ziemi, Słońca, galaktyki, więc w sumie jesteśmy w morzu energii różnego rodzaju i wszystko jest tutaj połączone. Jesteśmy w różnych częstotliwościach cały czas i interesuje mnie to wszystko. Staram się holistycznie na to wszystko spojrzeć, że my sami widząc ten ułamek pola elektromagnetycznego i czując kawałek przestrzeni widzimy ten świat, ale to nie jest wszystko, co tutaj jest. Jest to ciekawe. Ciekawa podróż.
[01:05:44] - Bo jest taki fenomen w tych zjawiskach, szczególnie jeżeli tak jak ty, bo ja też podobnie wyszedłem od takich bardzo naukowych spraw. Zaczęło się od teorii Einsteina, zaczęło się od kilku dodatkowych innych rzeczy, które postanowiłem zgłębić. Jak na ironię właśnie te bardzo konserwatywne, takie mainstreamowe pomysły, które się tam pojawiały, chodzi o eksperymenty właściwie bardziej, takie eksperymentalne potwierdzenie pewnych tez, były takim mocnym zaczynem. Później gdzieś wywiało mnie na obrzeża tego wszystkiego, a teraz to już w ogóle zwiało mnie w miejsce tylko i wyłącznie eksperymentalne. Cenię sobie tylko i wyłącznie działające, sprawne eksperymenty. Jeżeli jest eksperyment, który jest w stanie coś wykazać, to jest to rzecz, która mnie interesuje. I to też nie eksperyment, bo eksperyment sam w sobie może wykazać milion rzeczy, ale chodzi o anomalie w tych eksperymentach. To jest taki fascynujący element.
[01:06:35] - A jest ich cała masa, nawet w konwencjonalnej fizyce. My uczymy się rzeczy, które są w ogóle nieaktualne i w szkole, i w telewizji, i w prasie mamy rzeczy nieaktualne w ogóle w fizyce. Fizyka dowiodła jak najbardziej świata duchowego i tego, że my nic nie wiemy. Nie wiemy właściwie, co tutaj się dzieje. Fizycy nie wiedzą, co tutaj się dzieje. Fizycy szukają w tej chwili grawitronu. Szukają tych małych cząsteczek, ponieważ chcą utrzymać pewne teorie w całości. Mamy teorię na przykład o czarnej materii, o ciemnej materii, która ma 97% wszechświata, a tak naprawdę Miejsce, w którym jest czarna materia, to jest miejsce na kartce we wzorach, ponieważ oni szukają tak naprawdę dodatkowej grawitacji i to nie jest rzecz, która została zaobserwowana gdzieś w przestrzeni, że istnieje ta ciemna materia. Ona istnieje w teorii, jest cała masa tego wszystkiego. I teraz z powrotem odniosę się do swojego wykładu na temat „Nauka odkrywa duchowość”, ponieważ tam te rzeczy, które przedstawiłem, odniosłem się też do przypisów, do tych eksperymentów, gdzie one miały miejsce, że to nie są rzeczy wyssane z palca.
Faktycznie była, jest i cały czas będzie prowadzona cała masa eksperymentów, które pokazują zupełnie coś innego na temat naszego świata. Ten paradygmat materialistyczno-mechanistyczny czy kartezjański, newtonowski, jak ktoś woli nazywać, po prostu się sypie z każdej strony. On nie jest aktualny w ogóle.
[01:07:55] - Nie wiem, bo Kartezjusz to może nie, ale na pewno Newton się w grobie przewraca, jak słyszy, że to jest świat newtonowski.
[01:08:01] - Tak, ale świat newtonowski działa. Termodynamika, trzy prawa będą działać na naszej skali. Jest okej. Ale jak już wejdziemy w kwanty, to wiemy, że nic nie działa tam tak, jak powinno działać według Newtona, więc wiemy, że świat nie jest taką maszyną. Fizyka kwantowa o tym mówi, że bardziej jesteśmy organizmem, że świat jest bardziej organizmem niż maszyną, która się z elementów składa. To wszystko jest bardzo ciekawe i teraz warto w tym wszystkim znaleźć jakiś konsensus i jakoś to wszystko sobie poukładać. Po to chyba mamy też umysł logiczny, żeby nie zrobić sobie z tego jednej wielkiej papki, tylko znaleźć w tym wszystkim jakiś sens. I to robią właśnie naukowcy. Starają się w swoich teoriach poukładać sens naszego istnienia. Co tu właściwie się dzieje?
Jak ten świat wygląda? I te teorie cały czas się zmieniają. Wiemy, że teorie, które są obecnie aktualne w fizyce, to są teorie oparte o świadomość i energię. I to nie rozchodzi się jeszcze dalej, ale coraz więcej poważnych naukowców, którzy siedzą w tych CERN-ach i w różnych innych ośrodkach, mówi właśnie o tym.
[01:09:10] - Czas najwyższy, bo to już prawie 200 lat mija od momentu, kiedy dawniej twierdzono, że człowiek jest zjawiskiem prawdopodobnie elektrograwitacyjnym. Później było 200 lat wmawiania nam, że wszystko jest zupełnie inaczej. I teraz powoli to wszystko wraca do łask. Bardzo powoli. Inna sprawa à propos, wspomniałeś o tym, że się zmienia fizyka. Tak, absolutnie się zmienia. Drodzy słuchacze, nie wiem, czy wiecie, ale człowiek, który jest autorem koncepcji czarnych dziur w kosmosie, chyba z sześć miesięcy temu odwołał kompletnie swoją teorię. To jest ten Hawkins, koleś na wózku inwalidzkim. Odwołał kompletnie swoją teorię, stwierdził, że to jest wszystko bzdura i to wszystko. Nikt oficjalnie tego nie powiedział, bo ciężko było w dzisiejszych czasach cokolwiek zrobić, skoro połowa filmów w domenie BBC, Discovery i wszystkich tych innych mainstreamowych mediów powołuje się na fakt istnienia czarnej dziury.
[01:10:08] - Tak, Hawkins był ciekawą, zjawiskową postacią, która po prostu serwowała pewien poziom informacji. Interesowałem się tą osobą jakiś czas temu, duży czas temu, bo oglądałem kiedyś jego programy, znam jego książkę. To jest osoba, która trzymała się też teorii strun i tego, że czarne dziury na początku działają tylko w jedną stronę. Później się okazało, że są te dżety, że jednak czarna dziura to nie jest tylko rzecz, która tylko zasysa energię, ale także tworzy, więc to wszystko, co on przedstawiał, było oparte o pewne założenia. O to, że był wielki wybuch, o to, że świat jest skończony i o to, że przede wszystkim wszechświat jest maszyną, a my jesteśmy przypadkiem w tym wszystkim. Więc był w tym paradygmat i chyba sypnął się mu ten paradygmat.
[01:11:00] - Z drugiej strony nam też, ludziom twierdzącym, że świat jest strukturą elektrograwitacyjną, zarzuca się, że też wierzymy w swój paradygmat.
[01:11:09] - Tak, ale i tak, i nie, bo jesteśmy też materialni. I to jest prawda. Oczywiście. Newton ma rację. Wszystko działa na tych zasadach. To jest jedno.
[01:11:18] - Z tym Newtonem jedną rzecz chcę sprostować, bo Newton był naprawdę bardzo dziarskim koleżką, który napisał bardzo ciekawe rzeczy i te rzeczy, które on napisał, właściwie nigdy nie zostały opublikowane jako nauka. To zostało jako jego pamiętniki, jako jego dodatkowe zapiski. Natomiast wzory i to, co nazywamy twierdzeniem Newtona, jest właściwie spisane przez ludzi już po jego śmierci. Newton nigdy nie twierdził, że odkrył prawo. On właściwie twierdził, że odkrył pole, po którym te trzy zjawiska, które obserwujemy, gdzieś tam sobie przemykają i że musi być pole. Skoro są te trzy zjawiska, te trzy prawa termodynamiki, to musi być jakieś pole, które utrzymuje te zjawiska po prostu w kupie. Natomiast jak ta teoria trafiła do nas, to już bez tego pola. Się okazało, że są zjawiska i one są święte. I to jest taka święta trójca i nikt już nie może wetknąć palca tam, bo to powiedział Newton, a on już nie żyje, tak że wynocha.
[01:12:11] - Z tego, co pamiętam, to Newton chyba napisał jako pierwszy taki elementarz matematyki, czyli taką pozwalinę fizyki ze strony matematycznej, że można liczyć rzeczy.
[01:12:21] - To Kartezjusz był pierwszy. To on właśnie miał taką jazdę. Newton też takie popełniał historie, ale to Kartezjusz.
[01:12:28] - Newton też miał jakieś matematyczne dzieło, pamiętam, ale to jest chyba teraz nieistotne w tym momencie. Sieje się w takie miejsca. Newton żył przecież 300 lat temu, więc wiemy, że na pewno postęp wiedzy i informacji jest zupełnie inny. Ale też ja bym chciał zwrócić uwagę na to, bo mówimy tutaj o fizyce kwantowej i różnych zakręconych rzeczach, ale z drugiej strony uważam, że to jest bardzo ważne o tym teraz mówić, ponieważ tak jak newtonowska wiedza na temat tego, jak działa fizyka, w jaki sposób podnieść ciężary i w jaki sposób rozpędza się samochód, jest ważna dla nas, tak samo ta wiedza, która wychodzi teraz z fizyki kwantowej, informacyjnej, która pokazuje, że świadomość ma tutaj kolosalne znaczenie i że świat jest czymś innym, niż się nam wydawało, też ma kolosalne znaczenie na temat tego, w jaki sposób patrzymy na świat. I moim zdaniem ludzie Powinni zacząć się tym interesować, ponieważ to jest duża tajemnica. To jest coś do odkrycia, coś dużego, gdzie można zacząć szperać. To się tyczy naszego istnienia w ogóle. Kim my jesteśmy, czym jest świat i w jaki sposób ja patrzę na świat, i w jaki sposób ten świat funkcjonuje ze mną. Myślę, że dokonania współczesnej fizyki są receptą na to, żebyśmy w zupełnie nowy sposób żyli między sobą, ponieważ odkryjemy zupełnie inne zależności, które są między nami. Na przykład to, że świadomość jest pierwotna, że my już nie jesteśmy przypadkiem workiem przypadkowym, workiem biologicznego życia.
Tak się kiedyś mówiło na jakiejś planecie, która z miliardów planet na jedynej się jakoś życie pojawiło przypadkiem. Nie wiadomo w ogóle, jak powstało DNA.
[01:14:05] - Ja myślę, że to jest syndrom historii z wielkim wybuchem. To wymyśliło pokolenie, które było zafascynowane prochem, bombami i wysadzaniem wszystkiego w powietrze. Ci ludzie jedyny pomysł, jaki mieli, to to, żeby „Wysadzimy wszystko w powietrze. Tak to działa. Wielki wybuch!”
[01:14:23] - A później przypadkowo wszystko się złoży razem.
[01:14:25] - Tak.
[01:14:25] - Tak. Nawet słyszałem na temat tej teorii różnego rodzaju dodatki, że Wielki Wybuch mógł powstać wiele razy, ale w końcu powstał taki, który zsynchronizował ten wszechświat. Inne nie synchronizowały. To jest tylko teoria. Zacznijmy od tego, że Big Bang to jest teoria z 50. lat, która nagle się rozpowszechniła, bo nagle tłumaczyła bardzo dużo rzeczy, ale ona też nie tłumaczy bardzo dużej ilości rzeczy. Trzeba zauważyć, że konwencjonalna akademicka fizyka zamyka się w skończonym świecie, a wiele dowodzi na to, że świat tak naprawdę może być nieskończony. To jest tak, jak w 1995 roku ustawiono teleskop Hubble'a na ciemny obraz nieba. Przez dziewięć dni fotografowali kawałek nieba wielkości szpilki i po złożeniu wszystkich zdjęć, usunięciu wszystkich szumów okazało się, że tam 3000 galaktyk jest. I nagle nasz wszechświat się rozszerzył.
W ten sposób cały czas się dowiadujemy, że jest coś tam dalej. Teraz myślimy, że ten wszechświat ma 14,7 miliarda lat. Aż w końcu zbudujemy teleskop wielkości Układu Słonecznego i dowiemy się, że nie, że jednak ma 150 miliardów lat. Ale chodzi właśnie o koncepcję, że świat jest skończony, że wszystko jest skończone. To jest nieprawda, bo jeśli weźmiemy na przykład we wzorze jedną zmienną, która będzie dążyć do nieskończoności, to znaczy, że wszystko dąży do nieskończoności. Tak matematycznie podchodzą do tego wszystkiego. Jeśli w świecie czas dąży do nieskończoności, jeśli spojrzę w przestrzeń i ta przestrzeń jest nieskończona, ponieważ tak naprawdę jak patrzę w górę, w dół, w bok, w każdą stronę, to jestem w przestrzeni, która rozciąga się w nieskończoność. Tylko mój umysł mówi, że gdzieś tam jest koniec.
[01:16:00] - Tylko nasza percepcja widzi coś, co nawet nie widzi, tylko nazywa to końcem. To my.
[01:16:06] - Tak. Albo na przykład skala. Jeśli coś możemy pomniejszać w nieskończoność albo coś powiększać w nieskończoność, też mamy nieskończone właściwości. Ja uważam, że żyjemy w nieskończoności, że tych nieskończonych opcji jest tak dużo we wzorach, że fizyka musi uwzględnić tą nieskończoność. Mówi się o tym, że jest zamiatana pod dywan i we wzorach jest ten znaczek, ta ósemka przekrzywiona.
[01:16:29] - Dokładnie. Słuchaj, chciałem się zapytać ciebie, bo fizyka kwantowa ma swój boom, dużo ludzi moim zdaniem mocno nadużywa tego terminu, ale to już inna historia. Chciałem się zapytać o coś, co dla mnie jest takim punktem, do którego doszedłem aktualnie, czyli zjawiska plazmowe. Wszystko się skumulowało, przynajmniej u mnie. Chciałem się spytać ciebie troszkę na ten temat. Czy śledzisz ten temat? Czy masz jakąś refleksję na ten temat?
[01:16:58] - Tak. Plazma, czwarty stan skupienia. To jest też ciekawa rzecz, ponieważ jest też taka teoria w astronomii jak elektryczny wszechświat.
[01:17:08] - Tak, absolutnie. To wyszło razem z koncepcją plazmy jak przecinak, po prostu jak burza. Ta koncepcja jest bardzo dobrze znana, bo właściwie znana od 150 lat. Ona była nazywana zupełnie inaczej. To było słowo „eter”, a teraz już nauka nie używa słowa „eter”, nie używa słowa „orgon”, bo się boją, że zostaną tak jak Wilhelm Reich, przypadkowo potną się na mydle w swojej własnej celi na osiem dni przed wyjściem i wszystkie ich prace zostaną komisyjnie spalone. Rozumiesz. Ludzie się jeszcze boją, ale generalnie już nauka wchodzi w ten temat, nazywając to plazmą, bo de facto jest to plazma.
[01:17:44] - Tak. W ogóle ten eter to jest ciekawa historia. Dzisiaj żaden poważany fizyk nie powie słowa „eter”, ponieważ to jest herezja w fizyce, ale każdy powie „uniwersalne pole” i to jest już okej. Chociaż tak naprawdę, jeśli chodzi o definicję, to znaczy to samo mniej więcej. Eter, czyli niewidzialna energia, która przeszywa wszystko wszem w każdej strony. Uniwersalne pole. Wszystko jest zbudowane z energii. Pływamy w morzu energii, w morzu pól elektromagnetycznych. Plazmę mamy wszędzie. Słońce jest jedną wielką plazmą.
Mamy miliony mgławic na niebie, wszędzie ogień. Ogniska same są sobie tym stanem skupienia. To jest ciekawe, że wszyscy nas uczą tego konwencjonalnego, mechanistycznego modelu wszechświata, ale nikt nam nie mówi o elektryczności we wszechświecie. Tak naprawdę te mgławice, które oglądamy, to nie są gazy. To jest plazma.
[01:18:37] - Dokładnie.
[01:18:38] - To jest tażąca się energia. To wywołuje prąd elektryczny. Nasze Słońce jest gigantycznym dynamem. Nasze Słońce działa zupełnie inaczej niż nam się mówi, że działa. Do tej pory najbardziej obowiązującą koncepcją Słońca jest to, że to jest wielki termojądrowy reaktor, który produkuje z helu cięższe cząsteczki wodoru, hel, później jakieś cięższe cząsteczki są budowane i że w środku jest najbardziej ciepły i najbardziej mierzalną ciepłą sferą Słońca jest akurat korona, ale Sam fakt, że jak są plamy słoneczne i mierzy się temperaturę plam słonecznych, to się okazuje, że nie dość, że tam jest ciemno, to tam jest jeszcze zimno. Więc być może korona jest jedyną sferą Słońca, która jest w ogóle jakoś gorąca. I to może świadczyć o tym, że Słońce tak naprawdę może w ogóle nie jest termojądrowym reaktorem, tylko jest plazmowym silnikiem, rodzajem czegoś, co z powodu sił elektrycznych bardziej wytwarza słońce i być może jest połączone z centrum galaktyki, z innymi energiami. I to wszystko jest gigantycznym, cały wszechświat jest gigantycznym elektrycznym stworem, który działa. Tak mówię o tej koncepcji ogólnie, ale to jest bardzo ciekawe, bo o tym nie mówi się za wiele. Jest film „Thunders of God”, który właśnie mówi o tej elektrycznej koncepcji.
[01:19:57] - Zaraz, zaraz. Ja tu mam serię podcastów o nazwie „Synteza”, gdzie ciągle o tym mówię.
[01:20:04] - Właśnie, patrząc temat jest znany, więc nie musimy go dalej tutaj cisnąć.
[01:20:07] - Dokładnie. Właśnie chciałem się spytać o twoje rozważania, bo fizyka kwantowa, ten koncept fizyki kwantowej jest taki bardzo dla mnie troszkę drętwy, kanciasty, kwadratowy. On ciągle mówi: jak jest jedno, to jest drugie, ale oficjalnie zakłada, że nieskończona ilość tych zjawisk może się dziać. Tylko że to nic nie wyjaśnia, bo to ciągle się opiera gdzieś tam lewą czy prawą nogą, o teorie wyrwane z Einsteina, o koncepcje wyrwane z tak zwanych praw termodynamiki i wszystkich tych historii. I to troszkę mocno kupy nie trzyma momentami, przynajmniej jak dla mnie. Nie chcę się wbijać za bardzo w detale i takie techniczne rzeczy tłumaczyć. Kochani słuchacze, jak lubicie, to wbijcie się w te teorie. Ciekawe rzeczy, bardzo ciekawe, intrygujące. A plazma wydaje mi się właściwie takim aktualnie po angielsku byłoby relief, czyli takim odżyciem, takim świeżym powiewem w nauce.
[01:21:08] - Ja ci powiem, fizyka kwantowa, faktycznie dużo ludzi nie ma pojęcia właściwie, co to jest ta fizyka kwantowa. Jest używane to pojęcie w różnych miejscach i nawet w kursach, na warsztatach. I być może to słowo teraz ma więcej znaczeń niż tylko jedno znaczenie. Ale ja też chciałem zauważyć, że fizycy kwantowi, po pierwsze jedno z eksperymentów udowadnia, że tak naprawdę kwant nie istnieje. Fizyka kwantowa, można powiedzieć, udowodniła, że kwant nie istnieje. A druga sprawa to to, że ona też ewoluuje i tak naprawdę już teraz nie zajmujemy się w ogóle fizyką kwantową, tylko fizyką informacyjną na przykład, gdzie naukowcy traktują rzeczy jako informację, że na przykład atom jest informacją albo cokolwiek jest informacją. Albo jest fizyka, która bada świadomość nawet i strukturę świadomości. Fizyka kwantowa to jest taka nazwa, która obejmuje już zlepek dużej ilości rzeczy. Kiedyś tak, była fizyka bazowa kwantowa. Teraz to wygląda troszeczkę inaczej.
Ale też druga sprawa to jest to, że to, co dali ludzie, na przykład jak Niels Bohr, Max Planck, co oni właściwie mówili, co oni poodkrywali, jakie oni mieli podejście do tego świata, to jest istotna rzecz, ponieważ ci ludzie mówili rzeczy, o których się nie mówi. Mówi się o ich wzorach, o ich obliczeniach i odkryciach. Ale na przykład Max Planck doszedł do wniosku, że za tym, jak poruszają się cząsteczki elementarne, musi istnieć jakaś inteligentna siła, jakiś inteligentny umysł. Powiedział to w jednym przemówieniu.
[01:22:30] - Był jednym z tych, który stwierdził, że Einstein nie ma racji, dlatego popadł w niełaskę.
[01:22:34] - Tak, wtedy było to. Einstein się trzymał konwencjonalnej fizyki, stąd pojawiła się właśnie opozycja. Einstein, jak to sam powiedział, nie wierzył, że Bóg gra w kości, więc nie bardzo propagował fizykę kwantową. Ale też inni, na przykład Niels Bohr mówił o tym, że jeśli ktoś rozumie fizykę kwantową i nie jest tym zaszokowany, to znaczy, że jej w ogóle nie rozumie. Bo to coś tam się dzieje i w jakiś sposób to wszystko się oddziałuje. Ja chciałem też zauważyć, że to są rzeczy, które dzieją się przede wszystkim na kartkach, we wzorach.
[01:23:09] - No właśnie.
[01:23:11] - I to jest pierwsza rzecz. Ale druga sprawa to są cząsteczki, które faktycznie działają. Jeśli spojrzy się przez te soczewki elektronowe, to faktycznie coś tam dziwnego ma miejsce i są te eksperymenty, które pokazują, że coś dziwnego się z nimi dzieje. Ja chciałem zauważyć właśnie tutaj ten eksperyment à propos szukania najmniejszej cząsteczki. Czyli tutaj mamy na przykład bozony Higgsa czy teraz coś mniejszego. Tu fajnie Nassim Haramein powiedział: „Być może nie chodzi o to, żeby szukać najmniejszej cząsteczki, tylko fundamentalnej zasady podziału. Być może naukowcy, którzy szukają najmniejszych cząsteczek, przez sam akt obserwacji tych cząsteczek je tworzą”. Nie wiem, być może tak jest. I nawet powiem ci, że badając ten temat od tej sfery, że być może nasza świadomość, skupiając się na jakichś elementach, patrząc na ten eksperyment ze szczelinami, być może tak jest, że te cząsteczki faktycznie są tworzone w momencie, kiedy ktoś je obserwuje.
[01:24:03] - Wiesz, byłoby to bardzo łatwe do wytłumaczenia i właściwie nie wymaga jakichś wielkich zaangażowań, jeżeli chodzi od strony nauki, bo wystarczy spojrzeć, sprawdzić, czy jest to model działający wszędzie. Bo zasada jest dosyć prosta: jeżeli jest jakiś model teoretyczny, się go po prostu sprawdza. Jeżeli się okazuje, że działa praktycznie na każdej płaszczyźnie, to znaczy, że jest to model działający.
[01:24:24] - Tak, ale tutaj mamy taki trochę paradoks, ponieważ mamy ten problem z pomiarem tak zwany. Więc eksperyment ze szczelinami dowiódł coś takiego, że mamy jeden wzór i dwa wyniki. I te wyniki są takie: jeśli ja obserwuję, przez którą szczelinę przeleci elektron, to wynik jest inny. Jeśli nie obserwuję, to wynik jest też inny. Czyli mój akt obserwowania, mój akt bycia przy eksperymencie zmienia wynik eksperymentu. I to jest naprawdę trudne w fizyce. Fizyka do tej pory działała w taki sposób, że świadomość była gdzieś na boku. My obserwowaliśmy po prostu, jak działa maszyna. Teraz się okazuje, że jak my obserwujemy, to maszyna działa w taki sposób, a teraz jeszcze się dowiadujemy w ogóle, że maszyna działa dokładnie w taki sposób, w jaki nam się wydaje, że będzie działać, że nasze przewidywania- Działają na zmianę eksperymentu i są potwierdzenia tego eksperymentu. Na przykład na zasadach klikacza, gdzie sugerowano osobom, że generator liczb losowych więcej razy zrobi kliknięcie na lewe ucho.
Robiono to na takiej zasadzie, że najpierw nagrywano losowo na komputerze taśmę z kliknięciami. Dwie kopie. Jedną wstawiano do sejfu, drugą dawano osobie do przesłuchania i dawano jej sugestię, że więcej kliknięć jest na lewe ucho, żeby się przesłuchała, czy tak jest. I faktycznie było więcej kliknięć na lewe ucho. Sprawdzono drugą kasetę, która była w sejfie i tam to się zgadzało. Też było tych kliknięć, więc to się wydarzyło w tym momencie. Dlaczego ta sugestia zadziałała na rzeczywistość i na taśmę, która została w przeszłości nagrana?
[01:25:57] - To jest zagadka.
[01:26:00] - Tak. To jest niezła zagadka i do niezłych pytań można dojść w ten sposób. Co tu właściwie się dzieje? Czy mi w ogóle przeszło?
[01:26:07] - Dokładnie. A my tu mamy Pichonta. Witam cię Pichącie serdecznie. Jak zdrówko szanownemu panu? Halo, halo, czy jesteś z nami? Okej. Halo, halo, Pichącie, czy jesteś z nami? Nie słyszymy cię.
[01:26:19] - Słucham.
[01:26:19] - No słyszymy cię teraz. Witam serdecznie.
[01:26:24] - A ja się dodzwoniłem.
[01:26:28] - Tam gdzie się dodzwoniłeś. Do Radia Na Fali, młody człowieku.
[01:26:30] - Halo, halo.
[01:26:31] - Halo, halo! Słychać cię. Idealnie.
[01:26:34] - Czy mnie słychać?
[01:26:35] - Słychać. To jest zawsze taka techniczna zabawa. Świat kwantowy. Słychać cię idealnie. Halo, halo.
[01:26:46] - To pytanie, gdzie mnie słychać i dlaczego ja nikogo nie słyszę?
[01:26:48] - A teraz słyszysz wszystko? Teraz wszystko powinieneś słyszeć.
[01:26:50] - Teraz słyszę ciebie.
[01:26:53] - Okej.
[01:26:54] - Tam się przebija gość, także witam serdecznie. Już przez chwilę myślałem, że się dodzwoniłem do kogoś do domu w ogóle.
[01:27:01] - No way. Do mnie do domu się dodzwoniłeś.
[01:27:05] - No wiem.
[01:27:07] - Witam serdecznie.
[01:27:08] - Ja mam takie pytanie. Kompletnie nie ogarniam fizyki kwantowej, nawet fraktali trochę nie ogarniam. Ale tak się zastanawiam, czy te słowa „kwant”, „fizyka kwantowa”, w zasadzie chyba „mechanika kwantowa”, bo to jest początek tego całego rozważania i ta cała fraktalność, czy to nie są pojęcia obecnie troszeczkę nadużywane? Czy one nie stały się zbyt sloganowe, zbyt medialne? Bo jak się zastanawiam nad definicją kwanta, która o ile się nie mylę, mówi, że jest to najmniejsza jakaś tam cząsteczka czegokolwiek czy najmniejsza jednostka. Czy to nie jest takie gonienie troszeczkę w piętkę w ogóle? Ta cała fizyka kwantowa. Czy to nie jest tak, że naukowcy sobie obrali taką teoretyczną drogę? Bo o ile się dobrze orientuję, to fizyka kwantowa jest tylko teorią wciąż. Czy oni nie brną trochę nie w tą stronę co trzeba?
Do czego dążę? Mówi się, że ta fizyka kwantowa była czymś bardzo rewolucyjnym w tej chwili, a być może ona wskazuje nam tylko jeden z punktów widzenia świata fizycznego i niekoniecznie wyjaśniającym wszystko. Bo ja byłbym jednak daleki od tego, żeby łączyć to z fraktalnością i twierdzić, że jeżeli coś działa w skali mikro, to również sprawdzi się w skali makro. Być może jedno z takich założeń fizyki też było kiedyś, o ile oczywiście znowu się czegoś nie pokręciłem, że są trzy takie płaszczyzny, na których można rozpatrywać prawa fizyki. Takie mikro, powiedziałbym średnie i w skali makro. I że one niekoniecznie muszą być spójne. W zasadzie nie wiem, gdzie ja tu zadałem pytanie i czy zrozumieliście, o co mi chodzi.
[01:29:17] - Ja mogę odpowiedzieć.
[01:29:19] - Śmiało.
[01:29:20] - Proszę bardzo.
[01:29:21] - Jesteś gościem, ty odpowiadasz.
[01:29:23] - Tak, jest tego sporo.
[01:29:25] - To się męcz.
[01:29:26] - Myślę, że złożyłem konstrukt z tego, co powiedziałeś. Faktycznie to słowo fizyka kwantowa w ogóle często nie jest określeniem do tego, czym ona była właściwie w latach 20., 30., bo teraz jest zupełnie inna fizyka. Mi się wydaje, że po prostu wszystko, co jest związane z cząsteczkami elementarnymi i nie do końca rozumianymi rzeczami jest określane fizyką kwantową w tej chwili i nie jak to się ma w ogóle do tego, czym to właściwie było kiedyś. Bo faktycznie ja mówiłem o tym, że fizyka kwantowa udowodniła, że kwant nie istnieje, ponieważ teraz się dowiaduję, że najmniejsze cząsteczki elementarne można cały czas mielić na coraz mniejsze cząsteczki. Budują coraz większe akceleratory i znajdują coraz mniejsze cząsteczki. Okazuje się, że dążenie do tych miejsc po przecinku, które mają być ostateczne, być może w ogóle nie ma miejsca. I chodzi o to, że tak naprawdę to, co się teraz nabudowało na tej fizyce w stosunku do tego, co było kiedyś, jest zupełnie-
[01:30:22] - O, coś tam.
[01:30:23] - Teraz chciałbym się zapytać jeszcze, czy będzie mnie teraz słychać, ponieważ mój internet się rozłączył. Ale słychać mnie, tak?
[01:30:28] - Tak, na chwilę zniknąłeś, ale już cię słychać z powrotem.
[01:30:31] - To bardzo się cieszę, więc-
[01:30:34] - O, o. Och, rozłączyło znowu. A wy słuchacie Radia Na Fali, audycji „Hiperprzestrzenia”. Ja na imię Tomek. Audycja jest retransmitowana w Radiu Paranormalium, a dzisiejszym gościem jest organizator Konwentu Wiedzy Alternatywnej, który się odbędzie już za parę chwil. Jeżeli nie wiecie kiedy, co i jak, to zapraszamy, żebyście wpadli na stronę Radia Na Fali: radionafali.com. Tam jest na dole taki zestaw banerów. Fraktalna.pl. Na tej stronie wszystkie informacje. Ja zresztą będę mówił, bo radio jest patronem medialnym tej imprezy, także będziemy tutaj trąbić i krzyczeć na ten temat.
Ja tu już się zdzwaniam z naszym gościem, bo mamy pytanie na temat właśnie tej fraktalności nauki. Jak to wygląda? Jak nauka z tym wszystkim... Halo, halo? Już jesteśmy z powrotem. To ja poproszę odpowiedź na pytanie Pichonta na temat tej szalonej nauki i tych wszystkich faktów.
[01:31:32] - W skrócie chodzi o to, że fizyka kwantowa, która jest uważana za dzisiejszą fizykę kwantową, nie jest tą samą nauką, którą była kiedyś. Po prostu nie uczymy się już o kwantach, o mechanice kwantowej, tylko teraz bardziej interesuje nas uniwersalne pole, na przykład plazma, świadomość, jaki ma z tym związek. Różni są fizycy. Jest stado fizyków, które odchodzi od konwencjonalnego paradygmatu i postrzega rzeczywistość raczej w ten sposób, że świadomość jest pierwotna, a reszta jest wtórna i że żyjemy w nieskończoności.
[01:32:17] - À propos, jedna rzecz. Mam do ciebie jedno pytanie już na koniec, żeby cię nie przytrzymywać, ale jeżeli ktoś chce zadzwonić, to taka rundka z telefonami, poproszę, z pytaniami do ciebie. Jeżeli ktoś ma pytanie, to dzwońcie. RadioNaFali.com taki jest adres na Skype'ie. A ja mam to ostatnie pytanie od siebie do ciebie.
[01:32:35] - Dobrze.
[01:32:36] - Mam więcej, ale nie chcę cię tak trzymać, bo strasznie w nieskończoność. Pytanie brzmi tak zwyczajnie: czy potrzebna jest rewolucja w nauce, ale taka rewolucja, która wstrząśnie wszystkim? Czy wydaje ci się, że ta nauka, która jest zbudowana na oficjalnych podstawach trzech praw termodynamiki i tak dalej, jest w stanie przetrwać zderzenie z rzeczywistością, która się wyłania już na horyzoncie, nawet w nauce, w fizyce plazmowej i tak dalej? Bo to są tylko i wyłącznie zaprzeczenia wszystkich tych wzorów opartych na zmiennych. Okazuje się, że nic nie jest na zmiennych, po prostu jest. Czy trzeba spalić książki? Może nie tyle spalić. Czy oddajemy książki do muzeum jako pomnik naszej głupoty?
[01:33:21] - Na pewno część oddamy. Myślę, że wiele rzeczy nie przetrwa rewolucji, jaka nastąpi w przyszłości nie tylko na polu nauki, ale także sposobu naszego bycia. A jeśli rewolucja nie nastąpi, to nie będzie za miło z nami. Jeśli chodzi o świat nauki, mówi się o tym, że rewolucja w świecie nauki nie pojawia się dlatego, że wchodzą tam nowe umysły z nową wiedzą, tylko dlatego, że starzy umierają. To, co prawdziwą rewolucję zrobi w świecie nauki, to nie koncepcje i teorie, tylko ekonomia, finanse, pieniądze. Ponieważ nauka jest promowana i na przykład akademicka nauka, tak mówi akademicka nauka, czyli mainstreamowa nauka, główny nurt działa na zasadach promotora promowania. Jeśli ty masz koncepcje zgodne z osobą, która była wcześniej starszą promowaną, przeważnie jakiś starszy promotor promuje młodych fizyków, to jeśli jakiś fizyk wyskoczy, tak jak pokazał na przykładzie Nassima Harameina, który wyskoczył z zaprzeczeniem teorii Big Bangu, to niekoniecznie będzie miał finanse na to, żeby w ogóle swoją twórczość jakoś rozwijać i być promowanym w różnych środowiskach alternatywnych. Więc tam pieniądze mają duże znaczenie i tak naprawdę to, co tutaj tłamsi wiele aspektów naszego życia, to kwestie ekonomiczne, a nie żadne teorie tak naprawdę. Ponieważ fizyków jest cała masa, tylko że wybierane są akurat te złe rozwiązania, ponieważ cały czas pieniądz króluje i pieniądz decyduje tutaj bardziej niż jakikolwiek zdrowy rozsądek we wszystkim: w szkolnictwie, w zdrowiu, w mediach, w polityce, także w nauce. Także tam się dostał.
[01:35:02] - To ja może jeszcze przez chwilę cię przytrzymam. Chciałem się zapytać ciebie, co myślisz na temat, bo jest to związane mocno z tym, co przed chwilą powiedziałeś, czyli z kasą w nauce. Z nauki zrobiła się rozrywka aktualnie. Z mainstreamowej nauki jest tak zwany entertainment. Służy to jako dodatkowe kanały telewizji typu Discovery i tak dalej, wszystkie tego typu rozrywki. Każdy typ rozrywki buduje pewien rodzaj archetypu kulturowego. Tak jak się powołujemy na jakąś postać z jakiegoś filmu sprzed 20 lat i wszyscy mówimy: „kultowy film” i wszyscy traktujemy to jako standard, jako punkt, od którego się odbijamy. Czy przypadkiem nie wydaje ci się, że te filmy, które są tak robione po to, żeby w teorii propagować naukę, tak naprawdę propagują tylko i wyłącznie ciemnogród?
[01:35:56] - Jak najbardziej się zgadzam i powiem ci, że jestem nawet w szoku. Osobiście nie posiadam telewizora od lat, ale jak na przykład wpadnę do rodziców albo gdzieś akurat się nadarzy jakaś okazja, że coś zobaczę. Taki przykład podam. Jakiś czas temu byłem u rodziców i leciał nam Discovery Channel, kanał o kosmosie, który wygląda mniej więcej tak: planety zderzają się ze sobą, jest czarna dziura, która jest wielkim potworem, wszystko jest be, a na końcu wszechświat się skończy i w ogóle wszyscy jesteśmy jakimś przypadkiem i meteoryt może uderzyć w Ziemię, jest jakiś chaos. Ja na przykład patrząc na świętą geometrię, wiem, że wszystko jest w precyzyjnym ułożeniu między sobą. I tak spojrzałem na ten i pomyślałem sobie: co to jest w ogóle za horror? Co to w ogóle za przedstawienie ludziom za informację, że wszechświat jest jakimś wielkim wrogiem naszym, wielką maszyną, która z całych sił próbuje nas zniszczyć jako przypadek. Tak naprawdę to, co pokazuje Discovery Channel, to jest tragedia dla mnie. Tak jak powiedziałeś, ciemnogród i robienie z ludzi tępaków, bo nie dość, że tam konwencjonalne podejście promowane, to jeszcze jest w taki sposób to zrobione. Jedyny z tych kanałów telewizyjnych, jaki jeszcze warto obejrzeć, to moim zdaniem jest Planete+, gdzie lecą bardzo ciekawe pozycje filmowe czasem, które pokazują zupełnie inny punkt widzenia.
A Discovery to są seriale. To nie są programy, które pokazują prawdziwą naukę. Więc myślę, że albo się robi research internetowy, albo się patrzy w publikacje i tak naprawdę Telewizja sama w sobie jest dziwnym konceptem, który programuje ludzi w pewien sposób i Discovery Channel jakoś się specjalnie tutaj nie wyróżnia. Każdą informację można przedstawić w dowolny sposób. Podam taki przykład. Naukowcy z Science powiedzieli, że odkryli, że jakaś czarna dziura wciąga słońce i zdali reportaż w magazynie na ten temat, jak to wyglądało. Ale co za tym przyszło? Jak się sprawdziło, w jaki sposób zostało to sprawdzone, to się okazało, że zmierzyli promieniowanie gamma, które się pojawiło w danym momencie, a cała reszta to była ich historia na ten temat. Opublikowane zostało to.
[01:38:04] - To teraz jest taka historia z owym satelitą, który miał już opuścić granice naszego kosmosu.
[01:38:11] - Voyager, tak?
[01:38:13] - Tak. Dalej się znowu okazało, że właściwie nie opuścił dalej, gdzieś tkwi w tej sferze nie wiadomo jakiej i dalej tam stoi właściwie, czy zwalnia. Nikt już o tym nie chce mówić za bardzo.
[01:38:24] - Nie słyszałem o tym, ale to by było bardzo ciekawe, jakby nie udało mu się tam dalej polecieć. To nawet mogłoby tłumaczyć pole elektromagnetyczne nieidealne.
[01:38:35] - To właśnie chciałem powiedzieć, bo się okazuje, że ci wszyscy dziarscy fizycy, którzy twierdzili, że są te trzy prawa termodynamiki i tak dalej, wiedzą już, na czym polega świat, wysłali maszynę i się okazało, że wszyscy żyjemy w takim magnetycznym bąblu i że kawałek stali naładowany tym swoim potencjałem nie jest w stanie przelecieć na drugą stronę, chyba że ktoś go rozładuje, przeładuje.
[01:38:55] - Ekstra by musiał mieć zasilanie. Być może tak jest, że faktycznie, przecież Voyager leciał w siłę bezwładności. Bardzo podoba mi się teoria tego, że mamy elektromagnetyczne torusy. Zresztą nawet jest to udowodnione, że tak jest, więc być może Voyager zaczął wyhamowywać w momencie, jak zaczęło na niego oddziaływać-
[01:39:18] - Pole grawitacyjne.
[01:39:19] - Z innej strony. Tak, dokładnie. Nawet pole elektromagnetyczne w sumie.
[01:39:22] - Właśnie, tak.
[01:39:24] - Tak, to całkiem możliwe.
[01:39:26] - Mi to wygląda na raczej tak. Inna sprawa, że widziałem eksperyment przeprowadzony tu na Ziemi z magnesami i nie tylko, który potwierdza absolutnie w 100%. Odbudowano model kosmosu, ale o tym może kiedy indziej. Generalnie da się to zrobić eksperymentalnie. Da się to zobaczyć. To nie jest czary-mary i nie trzeba robić tego w kosmosie. To w ogóle przeczy temu, co uznaje oficjalna nauka. Mam pytanie à propos rundy pytań, jeszcze pytanie ze Skype'a od słuchacza, od Roberta. Co sądzisz na temat osób, które mają jasnowidzenia? Bo tak samo wychodzimy od twardych eksperymentów, a gdzieś nas zwiało w kierunku szukania tej energii na zewnątrz nas, bo ją i czujemy i wiemy, że nawet ta kulawa nauka jest w stanie potwierdzić działanie tych sił i je zauważyć powoli.
Przynajmniej efekty działania tych sił. Może nie samą siłę w sobie, ale skutek. Co myślisz na temat tych osób, które jasnowidzą? Jakie masz do tego podejście?
[01:40:25] - W nauce jest tak, że ludzie zaczynają bardzo dużo rzeczy się dowiadywać i bardzo dużo wiedzieć rzeczy, i się pojawia ignorancja. I w pewnym momencie ludzie zaczynają myśleć, że wszystko wiedzą na dany temat, ponieważ mamy fizykę kwantową i już wszystko wiemy, ale tak naprawdę przychodzą następni i pokazują nam, że tak naprawdę nic nie wiedzieliśmy i ta skala się powiększa. Jeśli chodzi o jasnowidzenie, nauka to jest jedna rzecz, którą się interesuję. Interesuję się też duchowością, interesuję się świadomym śnieniem, eksterioryzacją i różnego rodzaju tego typu rzeczami. I wiem, że coś takiego ma miejsce, bo sam doświadczyłem na przykład snów, które mi się następnego dnia w jakiś sposób pojawiły. Myślę, że takie rzeczy jak najbardziej mają miejsce, ponieważ naprawdę ten świat ma i to, czym my jesteśmy, mamy tyle różnego rodzaju ukrytych rzeczy w sobie, że my nawet nie wiemy, jak to działa. Do tej pory na przykład telepatia była jakimś wymysłem, nie wiadomo czym. Eksperymentami głosami tego fizyka dowiódł, że coś takiego jak telepatia w ogóle ma miejsce, tylko że nie jest to na świadomym poziomie odbierane. To był taki eksperyment, że jedna osoba wpatrywała się w obraz, a druga miała przeczytać, co jest na tym obrazie i były podłączone elektrody na głowie do encefalografu i nic się oczywiście nie działo. Te osoby wcześniej miały intencję, żeby widzieć te rzeczy ze sobą i robiono błyski fleszem.
Lampą błyskową były robione tej osobie, która widzi obraz. I te błyski pojawiały się na wykresie encefalografu i się pojawiały też na wykresie osoby drugiej encefalografu. Więc się okazywało, że coś takiego jak telepatia ma miejsce, ale jednocześnie fizycznie świadomie nic nie odczytywały te osoby. Więc coś, co przedtem było wymysłem albo bajką, teraz ma rację bytu. Tak samo na przykład to, że ja oddziałuję swoją negatywną energią na inną osobę. Teraz mogę podejść do tego z tej perspektywy, że moje serce produkuje pole elektromagnetyczne na 3 do 6 metrów, a nawet dalej, bo wiadomo, że fale się rozchodzą w nieskończoność. Więc nasze DNA, na przykład palce Damiana Mitera potrafią odczytywać, są antenami, potrafią pole elektromagnetyczne odczytywać, więc moje złe zachowanie może oddziaływać na inne osoby fizycznie. Fizycznie mogę to udowodnić. Teraz mówimy o prekognicji albo przewidywaniu przyszłości. Myślę, że takie zjawisko jak najbardziej ma miejsce i są ku temu nawet prawa fizyczne, które mogą w ten sposób działać.
Ponieważ nasz umysł jest czymś więcej niż ta redukcjonistyczna koncepcja, która jest serwowana nam. Więc jak najbardziej uważam, że nawet jeśli zaczniemy badać mechanikę działania tego, to zdamy sobie sprawę, że jest to jak najbardziej realna rzecz, ponieważ nawet sama koncepcja czasu, przeszłość, przyszłość jest koncepcją bazującą na tym, w jaki sposób nasz umysł funkcjonuje. Więc my sami mamy jakiś obraz rzeczywistości, który jest tylko wycinkiem tego wszystkiego, co tutaj jest. Nie wiemy co. Wiem, że są większe siły. Wiem, że rzeczywistość jest nieskończenie większa i nieskończenie bardziej złożona. I gdybym teraz miał powiedzieć, że Myślę, że jasnowidzenie to jest jakiś bubel, to staję się jednym wielkim ignorantem i zamykam siebie na możliwość poznania takiej możliwości. Tak to idzie.
[01:43:41] - Myślisz, że ignorancja ze strony nauki jest podyktowana tym, że jest tam tyle złych ludzi, po prostu chciwych, zakochanych w grantach?
[01:43:49] - Tak mnie wiesz.
[01:43:50] - Że tak się boją. To, o czym mówimy, żeby nie owijać w bawełnę, chodzi o jedną trywialną sprawę. Okazuje się, że mamy energię. Ta energia z nas emanuje. Ona jest łatwa do zmierzenia wbrew pozorom już w dzisiejszych czasach. Ona jest łatwa do sprawdzenia. Wiemy, że tak jest. Wiemy, że to my nadajemy kształt tej energii. Czy ona będzie pozytywna, budująca, konstruktywna, czy będzie niszcząca. I nagle się okazuje, że mamy ten potężny dział mainstreamowej nauki, która kompletnie to ignoruje, takiej redukcjonistycznej, która mówi: „Nie, to maszyna.
Musisz wziąć młotek i gwoździa wbić. Tylko w ten sposób, nawet nie myśl o tym”. To wygląda troszkę, jakbyśmy mieli do czynienia z bandą psychopatów, mówiąc bez ogródek, która stara się utrzymać swoją pozycję.
[01:44:40] - Ignorancja jest wszędzie. Ignorancja nie jest tylko w świecie nauki, ale jest powszechna na ulicy. I nie mówię, że wszyscy ludzie są ignorantami jednocześnie, ale każdy jest w jakiejś dziedzinie ignorantem. Może to być malutka dziedzina związana z czymś, ale jest to element naszej psychiki, naszego socjoprogramowania społecznego. Pewne osoby nie robią tego dla kasy. Są ignorantami, bo wierzą w to, że tak to jest. Nie mogą przyjąć innej perspektywy, bo nawet się boją, że ich konstrukcja się może zawalić, że to, w co wierzyli do tej pory, okaże się nieprawdą. I jest to jak najbardziej racjonalne, ponieważ my budujemy cały światopogląd po to, żeby też się czuć bezpiecznie. Po to fizycy poznają cały świat, żeby go okiełznać w jakiś sposób, żeby nie był dla nas obcym, nieznanym terenem. Nagle się okaże, że wszystko, co do tej pory się dowiedzieliśmy, jest nieprawdą, ponieważ jest zupełnie inaczej.
To jest dość drastyczne, ponieważ to jest nawet ewolucyjnie, bym powiedział, instynktownie niebezpieczne, poznawanie czegoś z innej strony. Więc wydaje mi się, że ludzie trzymają się ze strachu pewnych koncepcji i to strach napędza tak naprawdę ignorancję.
[01:45:41] - Czyli motywem współczesnej mainstreamowej nauki jest po prostu strach, a nie chęć poznania. Mamy tu Pichąta ponownie.
[01:45:49] - Witam jeszcze raz. Dzięki za odpowiedź na tamto pytanie. Ja myślę, że jeżeli chodzi o ignorancję, to oczywiście ona jest zawsze szkodliwa, bo blokuje myślenie dalej. Nie szukamy żadnych nowych ścieżek. Natomiast największym chyba problemem jest to, kiedy popadamy w skrajności. Ja myślę w ogóle, że koncepcja fizyki kwantowej z czasem upadnie. Tak sobie myślę, dlatego że jest to jedna z kolejnych koncepcji, które się pojawiają w nauce, a doświadczenie pokazuje, że od tysiącleci ciągle coś się zmienia. Ciągle odkrywamy coś nowego, stare rzeczy odpadają. Okazuje się, że konkretne prawa fizyki sprawdzają się w jakichś tylko skalach, czy mikro, czy makro, ale w jakichś konkretnych przedziałach. Dalej nie działają.
I przykład jasnowidzenia jest fajnym przykładem do rozważań odnośnie ignorancji. Bo mamy z jednej strony ignorancję, a z drugiej strony mamy ludzi, którzy święcie wierzą, są przekonani, że istnieje telepatia. Tylko pytanie, czy prawda nie leży kompletnie pośrodku? Bo zjawisko, które nazywamy telepatią czy jasnowidzeniem, to są zjawiska znowu w jakiś sposób sklasyfikowane, że próbujemy to w jakieś ramki wcisnąć, że to będzie telepatia, a to może być jeszcze przecież zupełnie inaczej. To może być coś pomiędzy zupełnie światem duchowym a światem czysto fizycznym. Przykład, który mi przychodzi do głowy, to są chociażby te tak zwane neurony lustrzane, które pozwalają człowiekowi przechwytywać emocje innych ludzi. Bo tutaj gość wspomniał o emocjach, które ludzie sobie przekazują. Tylko że to nie musi działać ani na zasadzie czysto duchowych zjawisk, ani też na zasadzie skomplikowanej bardzo fizyki kwantowej, bo neurony lustrzane działają mniej więcej w taki sposób. Dobrym przykładem jest śmiech. Śmiech jest zaraźliwy, dlatego ludzie, którzy uśmiechają się do lustra sztucznie, sami odczuwają poprawę nastroju.
Ponieważ działają neurony lustrzane, które reagują na widok uśmiechu. Czyli jeżeli ja się uśmiechnę sztucznie nawet do siebie w lustrze, to moje neurony zobaczą to, zareagują w taki sposób, że same będą próbowały to naśladować. Jak lusterko działają i tworzy się takie magiczne odbicie, które krąży pomiędzy tymi lustrami. Dlatego się mówi, że takie uśmiechanie się pomaga poprawić sobie nastrój. Tak samo może być z telepatią, z jasnowidzeniem, które mogą się okazać zjawiskami fizycznymi, tylko nie aż tak skomplikowanymi i w ogóle nie mistycznymi.
[01:48:48] - Ja myślę, że w ogóle nie jest mistycznym, bo przecież są badania profesora Ruperta Sheldrake'a od końca lat 70. I to już aktualnie chyba 30 lat badań nad konceptem, który się nazywa pole morfogenetyczne. Jedyne, co jest wynikiem tych badań, jest potwierdzenie wszystkich możliwych założonych tez. Tylko że oczywiście musimy zamienić nazwę „pole morfogenetyczne” na „telepatię”, bo jest to dokładnie to samo. Jest to przekazywanie informacji bez żadnego widocznego znaku, po prostu leci gdzieś w południe.
[01:49:20] - A może te znaki są? Ja dążę do tego, że może te znaki są widoczne, tylko my nie nauczyliśmy się ich dostrzegać. Nie potrafimy jeszcze zauważyć tych znaków, tak jak mikroekspresji na twarzy nie zauważasz świadomie. No chyba, że jesteś bardzo wytrenowany w tym, ale normalnie tego nie zauważasz, a odbierasz emocje człowieka. Wyczuwasz na przykład, że on kłamie, że coś z nim jest nie tak. I w sumie można by było to zrzucić na karb — to może trochę niedźwiedź zbrzmiało — telepatia jakąś. Powiedzieć: „O rany, ja wiedziałem”, że to była intuicja na przykład. Tak samo intuicja też często przez ludzi jest określana jako zjawisko niemalże nadprzyrodzone, a naprawdę nauka potrafi w pewien sposób wyjaśniać intuicję, tylko nie potrafi tego jeszcze posegregować dokładnie i powiedzieć, dlaczego to działa i jak. Myślę, że to się będzie zmieniało przez kolejne stulecia i ciągle będziemy brnęli i brnęli, a jakaś taka uniwersalna prawda myślę, że w ogóle nie dotyka fizyki. Takie mam wrażenie.
To jest gdzieś.
[01:50:36] - Tak. Wiecie co? Ja też tak uważam, że lecimy tutaj z tym światem logicznym cały czas. W tej całej koncepcji logicznie siedzimy. Ja zauważyłem, że świat nie jest logiczny w ogóle, że logiczna jest tylko część świata.
[01:50:51] - Tak, dokładnie.
[01:50:52] - Tylko chyba ta, którą chcemy, żeby była logiczna. Także naszą siłą stwarzamy tą logikę.
[01:50:56] - Tak. Stwarzamy logiczny świat, który jest poukładany naszym umysłem logicznym. Ale my też mamy umysł abstrakcyjny. Kiedy wyjdziemy z tej logiki, to się okazuje, że ten świat jest zupełnie inny i on jest całością. On jest niepodzielny w świecie abstrakcji.
[01:51:11] - Właśnie, bo w ogóle przecież nauka od dawna mówi o tym, że nasze mózgi działają w taki sposób, że próbują sobie wszystko zawsze wytłumaczyć, dopasować. Tak samo to, że się dopatruje twarzy Bożej w oknie. To jest właśnie to zjawisko. Ludzie zawsze sobie gdzieś coś tam będą dopasowywali i tworzyli. I być może tak samo jest z nauką. My tworzymy, dopasowujemy i na razie te klocki nam pasują, póki nie znajdziemy jakiegoś innego klocka. Ci, którzy nie chcą szukać dalej, nie mają otwartych umysłów, są ignorantami. Z kolei najgorsze jest to, że często ludzie zainteresowani jakimś tematem dzielą się na dwie grupy. Na tych zafascynowanych niezwykłością zjawiska i brnących właśnie w duchowość, w rzeczy mistyczne. A druga strona to są sceptycy.
Właśnie brakuje moim zdaniem trochę tych naukowców. Chociaż ja też takiego rozeznania dobrego znowu nie mam, ale mam wrażenie, że brakuje ludzi troszeczkę, którzy właśnie tak pośrodku lawirują, cały czas szukają i biorą poprawkę na to, że wszyscy w zasadzie się mogą mylić cały czas.
[01:52:25] - Ja powiem wam, że teraz, jeśli chodzi o grono naukowców, którzy naprawdę fajnie podchodzą do tej wiedzy, naprawdę się rozrasta i na przykład na scenie międzynarodowej jest cała rzesza znakomitych naukowców. Tak jak powiem, że była kiedyś fajna grupa za czasów właśnie w latach 20. naukowców, którzy ruszyli z tym całym nurtem, to teraz myślę, że jest nowe pokolenie, które może nie jest znane, bo nie pokazują ich tutaj. Czasem jakieś dane są publikowane, ale naprawdę jest tego dużo, jak się wejdzie w ten temat.
[01:52:56] - To może faktycznie nie pokazują, bo tu nie ma w zasadzie co pokazywać. Bo pokazywać ludzi, którzy próbują w tym całym bałaganie, od nowa rozrzucają klocki.
[01:53:06] - To jest jedno. Druga rzecz, słuchaj Marcin, bo też jest takie pytanie. Ty się pytasz, czy jest coś takiego, że można stanąć pośrodku pomiędzy jednym a drugim. Może się okazać, że cała ta rewolucja-
[01:53:17] - Nie ma w ogóle środka.
[01:53:18] - Dokładnie, że w naturze po prostu nie ma pojęcia stałego balansu. Znaczy my używamy pojęcia balans, ale ono jest właściwie wykute w naszej logicznej strukturze. Natomiast w naturze nie ma czegoś jak balans, po prostu wszystko jest permanentnie w nieustannym ruchu.
[01:53:34] - Może nie być też logiki.
[01:53:36] - I może właśnie ta cała rewolucja, która już się zaczęła, bo to nawet nie jest tak, że my czekamy, to jest w trakcie, to po prostu tylko nabiera rozpędu aktualnie, że to będzie polegało na tym, że okaże się, że cały ten fizyczny świat, do którego byliśmy przyzwyczajeni, tych wzorów ze zmiennymi, do tego twardego konstruowania świata musimy wziąć i przerzucić do tego świata kompletnie duchowego. I to może być ta największa rewolucja, że wszystkie odpowiedzi są tam.
[01:54:06] - Bardzo możliwe, że zgubna jest w tym wszystkim właśnie logika, bo cała nauka się opiera na tym, żeby to było jak najbardziej logiczne.
[01:54:14] - Jak najbardziej.
[01:54:17] - A logika jest być może właśnie największą przypadłością człowieka, która powoduje, że nie możemy w zasadzie znaleźć rozwiązania, którego szukamy.
[01:54:26] - Ja myślę, że teraz jesteśmy na dobrym tropie tutaj, bo faktycznie to jest właśnie zen na przykład, które pokazuje: jeśli chcesz się przekonać, czym jest rzeczywistość, po prostu zacznij medytować. Zobacz, zatrzymaj umysł, postaraj się zatrzymać umysł i zobaczyć, co jest twoim wpływem, a co jest, że tak powiem, światem zewnętrznym. Logika jest tak naprawdę narzędziem. Jest narzędziem poznawczym przestrzeni, po prostu rodzajem katalogowania informacji. My żyjemy w świecie, który jest nieskończenie niepodzielny. My żyjemy w jedności. Ta energia, to wszystko, te pole uniwersalne jest zlane ze sobą, różni się częstotliwościami różnymi. Ale w momencie, kiedy ja mam umysł logiczny, to ja mogę stworzyć matematykę. Mogę tą jedność podzielić na pół. Mogę stworzyć, rozróżnić stół od komputera, ponieważ widzę różne częstotliwości, różne kolory i potrafię to rozróżniać.
W umyśle abstrakcyjnym tego nie ma, nie rozróżnia się rzeczy. Jeśli patrzę, jak wszystko jest jednością, całością, to wtedy to wszystko jest niepodzielne. Ale to jest już zupełnie inne, bo teraz my trochę tutaj filozofujemy, że tak powiem.
[01:55:29] - Ale to chyba o to chodzi właśnie, żeby po filozofowali. Bo tak jak wspomniałeś o medytacji, ja akurat czasami medytuję, to mam to wrażenie bardzo wyraźne właśnie w momencie, kiedy przestajesz w zasadzie Przestajesz myśleć. Zajmujesz się tylko istnieniem własnym w zasadzie. Wtedy w jakiś sposób dociera do ciebie to, że ta cała logika i ta cała nauka w zasadzie tak naprawdę cię nie dotyczy. To się staje wtedy czymś, co jest w zasadzie bez znaczenia dla twojego istnienia.
[01:56:08] - I tak, i nie. Naprawdę tak jest, bo nasz umysł logiczny próbuje, nasze ego tak naprawdę. Nasze ego to jest nasz umysł logiczny, który próbuje się dowiedzieć i zrozumieć, o co tutaj chodzi i zagwarantować sobie bezpieczną przestrzeń, którą w jakiś sposób będzie rozumieć. Po to powstała nauka i po to w ogóle wszystkie poszukiwania powstały, żebyśmy nie bali się przestrzeni, w której jesteśmy, żebyśmy mogli żyć bezpiecznie i najlepiej jeszcze odcięci od natury.
[01:56:33] - Wygląda na to, że ta rewolucja będzie zmianą naszej definicji przestrzeni, która nas otacza.
[01:56:40] - Może. Na pewno będzie powrotem do natury.
[01:56:43] - Jeszcze mi przyszła do głowy taka mała dygresja à propos medytacji, że w ogóle najzabawniejsze w medytowaniu jest to, że po zakończeniu medytowania próbujemy logicznie rozmyślać na temat medytacji. Co to w zasadzie było i jak to działało? I to jest znowu powrót do tej twardej rzeczywistości, której nie możemy przeliczyć.
[01:57:05] - Dokładnie.
[01:57:06] - Człowiek po to medytuje, żeby holender potem się zastanawiał, co to było w zasadzie. Podczas kiedy właśnie tam się było, tam, gdzie się powinno być. Być może.
[01:57:16] - Ja sobie kiedyś tak właśnie o tym myślałem. Czym jest w ogóle to całe myślenie i po co ja to właściwie robię? I doszedłem do wniosku, że jest to potrzebne do tego, że to, co my teraz tutaj robimy i na tej antenie, i rozmyślając, i badając, i katalogując, i robiąc wykłady i warsztaty z tego, my tworzymy most. Ponieważ ludzie zablokowali się na tym poziomie logicznym. Ja się zablokowałem.
[01:57:37] - Przepraszam, co tworzymy? Bo nie zrozumiałem. Co tworzymy? Most.
[01:57:40] - Tworzymy most, rodzaj przejścia w rozwoju osobistym, ponieważ można powiedzieć, że informacje są rodzajem klucza. Jeśli ja na przykład powiem, jak działają pewne rzeczy pewnym osobom, one są w stanie zrozumieć, w jaki sposób na przykład duchowość jest tym samym co świat fizyczny na innych przestrzeniach i w jaki sposób teraz na przykład zajmujemy się myśleniem i niemyśleniem. W jaki sposób ja mogę doświadczać pełni istnienia i chwili obecnej, po prostu wiedząc, w jaki sposób mój umysł działa. Więc wydaje mi się, że umysł logiczny może być świetnym narzędziem do nauki obsługiwania go przede wszystkim i nauki wyjścia poza niego.
[01:58:21] - Taka maszyna do okiełznania. Nasze zadanie w życiu.
[01:58:24] - Tak. Użyteczne narzędzie. Czasem jest nieużyteczne, a czasem jest użyteczne.
[01:58:30] - Ja myślę, że to jest błędne koło jednak, mimo wszystko.
[01:58:33] - A ja nie. Ja myślę, że idziemy we właściwym kierunku. Myślę, że to właśnie- dokładnie. Ale może będziemy wracali do tego tematu, słuchajcie. Myślę, że powinniśmy wrócić. Tak.
[01:58:41] - Dobra, to ja znikam. Dzięki bardzo za rozmowę.
[01:58:44] - Dzięki wielkie Marcinie. To był Marcin zwany Pichontem. Ja zapraszam do „Pichontarium” przy okazji w Radiu Na Fali, czyli do podcastu Marcina, żebyście sobie pościągali, posłuchali. Ja tu jeszcze miałem jednego słuchacza, który chciał dzwonić, także proszę serdecznie o szybki telefon. Wiesz Tomek, ludzie chcą się dowiedzieć, rozumiesz?
[01:59:02] - Jasne.
[01:59:03] - To czekamy szybciutko na ten ostatni telefon słuchacza, który chce się odezwać. Dajmy mu parę sekund, niech się ogarnie z tym wszystkim. Ja mam takie swoje w ogóle refleksje związane z tym, że od strony takiej materialnej fascynuję się tymi urządzeniami potocznie nazywanymi free energy i tak dalej, właśnie tym zjawiskiem. I fenomenem właśnie tego zjawiska jest to, że ono wciąż nie jest akceptowane przez mainstreamową naukę, że ciągle marginesem, właściwie nawet nie marginesem, tylko efektem ubocznym jest bardzo dziwne oddziaływanie na ludzki organizm. Wiele tych urządzeń robi naprawdę bardzo dziwne rzeczy z ludźmi. Głównie leczenie. To zależy, jak jest skonstruowane i tak dalej. Dzieją się dziwne rzeczy, te anomalie, ale anomalie występujące po stronie użytkownika w sensie spostrzeżeń, refleksji i tego, jak się zachowuje organizm, są po prostu niesamowite. Jest to bardzo holistyczna sprawa, wiesz, ciężko to zakwalifikować tak, jak kwalifikuje współczesna nauka, że okej, młotek jest narzędziem i młotek nie myśli. Tu się okazuje, że te urządzenia kumulują energię w taki sposób, że właściwie ta energia dokładnie zachowuje się jak żywy organizm.
[02:00:12] - To jest po prostu wszystko niesamowite.
[02:00:16] - Okej. Halo, halo. Jesteśmy?
[02:00:19] - Słychać mnie dobrze?
[02:00:20] - Słychać cię. Tomek, czy jesteś? Czekajcie moment, bo czekam jeszcze na Tomka. Witam cię Rafale.
[02:00:29] - Cześć.
[02:00:30] - Halo, halo. Czekamy jeszcze na Tomka, bo się Tomek rozłączył. Słuchaj, to rzucaj pytanie śmiało. Ja tu zaraz spróbuję połączyć Tomka.
[02:00:40] - Pytanie? Raczej chciałem się podzielić tym, co myślę. Wiesz, mówisz tutaj o tej energii i tak dalej. Też dużo się tym interesuję i ostatnimi czasy staram się eksperymentować z grzybem. Psylocybin te sprawy i naprawdę przy dużej ilości widać energię, która wychodzi z nas i krąży wokół nas. Jest to niesamowite doświadczenie, prawda? I co jest pewne, że to nie jest stworzone w moim umyśle po prostu. Widać. A słychać mnie?
[02:01:26] - Słychać. Jesteś cały czas na antenie, tak że spokojnie, śmiało. Jeżeli możesz głośniej po prostu do mikrofonu, masz straszne szumy, tak ledwo cię słyszę przez te szumy. Tak że śmiało, zdecydowanie prosto do mikrofonu.
[02:01:39] - Polecam dobrą dawkę jakiejś psylocybiny bądź coś takiego i naprawdę można tą energię, o której dzisiaj była mowa w audycji dostrzec i niesamowite doświadczenie. Polecam każdemu. Tomku, to sześć kropel jest w dotrze naprawdę widać to wszystko. Niesamowite.
[02:01:56] - Dokładnie. Czekajcie, bo to się rozłączyło Tomka. Ja teraz próbuję połączyć się.
[02:02:05] - Ja się rozłączam. Tylko ja chciałem dodać do siebie.
[02:02:10] - Okej, dzięki wielkie. Myślę, że może jeszcze dwa słowa o tym wspomnimy. Dzięki wielkie za telefon. Ja tu się z Tomkiem próbuję zdzwonić jeszcze raz. Okej. Przepraszam, że tak rozłączam i lawiruję pomiędzy. Wiecie jak to jest po prostu. Tak to jest z tą technologią. Także jeszcze raz się zdzwaniam. Powinno być wszystko okej.
Okej. Halo, halo? No jesteś z powrotem. Sorry, bo czasami się dzieją takie rzeczy, że jak się słuchasz, zdzwaniasz to się wszystko rozłącza. XXI wiek. Słuchacz powiedział bardzo ciekawą rzecz. Nie wiem, czy słyszałeś. Wspomniał, że właściwie tą energię i te formy energii można zauważyć. Wystarczy skorzystać z substancji psychoaktywnych. Odrobina psylocybiny i widzisz nagle te formy energii, które normalnie są poza spektrum widzialnym.
Ja mam taką swoją koncepcję, że głowa nam się przestawia na inny rezonans w tym momencie. I widzimy te kolory, które normalnie dalej są dookoła nas. One są wszystkie widoczne, tylko akurat to jest ten jedyny moment, kiedy je widzimy.
[02:03:08] - Tak. Ja nie słyszałem, co on dokładnie mówił, ale z tego, co mówisz, jak najbardziej się zgodzę z tym, że po prostu zmienia się nasza percepcja. I tak jak mówiłem na przykład o postrzeganiu aury, czyli tego pola elektromagnetycznego, którego normalnie nie dostrzegamy, ale możemy się wyszkolić w postrzeganiu tego. Wystarczy, że po prostu chwilę sobie poćwiczymy i spróbujemy. Tak samo widzenie powietrza, ruchu. Nie widzimy tego normalnie. Jest cała masa energii, których po prostu nie dostrzegamy i których nawet trudno jest się wyszkolić w ich dostrzeganiu, ale substancje psychoaktywne powodują, że nasza percepcja potrafi się na tyle zmienić, że potrafimy dostrzec to, co jest niewidzialne. Czyli nagle się dowiadujemy, że w naszym świecie jest cała ilość niewidzialnego świata dla nas. I on tutaj jest. Nawet chyba Timothy Leary pierwszy raz powiedział, że dla niego substancje psychoaktywne były jak mikroskop dla psychologa.
Czyli nagle się dowiedział, że istnieje cały niewidzialny świat. A może to Albert Hoffman mówił? Już nie pamiętam.
[02:04:01] - To Timothy Leary to porównanie do mikroskopu. Robił jeszcze takie zdjęcie z Timothy Leary, kiedy trzyma oczy jak okulary przy głowie. To jest właśnie z tego spotkania.
[02:04:09] - Tak właśnie. Więc jak najbardziej tak. Chodzi o to tutaj. Teoria teorią, eksperymenty już bardziej pokazują nam to, ale jeszcze jest coś takiego jak personalne doświadczenie. Tak jak mieliśmy wcześniej rozmowę na temat prekognicji. Prekognicja może być dla kogoś teorią. Możemy rozważać, że jest lub nie jest, ale pytanie najważniejsze jest to kiedy ktoś czegoś takiego doświadcza. Co wtedy? Moje doświadczenie jest największą informacją dla mnie. I to nie jest takie coś, że doświadczyłem.
Być może, że coś było, tylko że ja dosłownie wiem, że doświadczyłem czegoś, co nie jest w żaden sposób wytłumaczalne. Jest cała masa ludzi, którzy doświadczyli różnych niewytłumaczalnych rzeczy i naprawdę jest cała masa przypadków, które nawet ciężko w jakikolwiek sposób wytłumaczyć.
[02:04:53] - Wiesz co? Ironią współczesnej nauki jest to, że praktycznie wszelkie odkrycia, na których ta nawet konserwatywna nauka się zasadza i próbuje się przykuć niczym statek kotwicą do portu, to jest oparta dokładnie na tym, że ktoś miał kiedyś wizję, miał po prostu widzenie, miał takie właśnie zjawisko. Można porównać to do doświadczenia psychoaktywnego.
[02:05:16] - Tak.
[02:05:17] - I wiesz, nagle się okazuje, że właściwie nauka, ten mainstream sam neguje siebie. Jest to sytuacja, gdzie wąż zjada swój własny ogon.
[02:05:27] - Widzisz, my sobie poruszamy bardzo dużo różnych kwestii i widzimy różne drzwi, które mogłyby się pojawić i mogłyby ulepszyć ten świat, a jednocześnie to się nie dzieje, ponieważ jest cała masa energii skondensowanej u pewnych osób, które nie pozwalają, żeby w pewien sposób wszystko funkcjonowało. Ale z drugiej strony ja tutaj jestem zwolennikiem poglądów Terrence'a McKenna, który powiedział, że nauczyć ludzi obsługiwać psychodeliki i udostępnić je im jest to najszybszy sposób na rewolucję świadomości, jaka kiedykolwiek mogłaby nastąpić, ponieważ nic nie działa szybciej. Przeczytanie miliona książek nie zadziała tak szybko jak personalne doświadczenie. Jeśli chcemy otworzyć ludzi na świat duchowy w ogóle i to nie przez celników lub przez religie różnego rodzaju. Tak jak właśnie mój znajomy mówi, że księża, buddyści, cokolwiek są po prostu celnikami świata duchowymi, którzy mówią, co można, a co nie można, ale tak naprawdę nikt z wielu kultur religijnych nigdy nie doświadczył prawdziwej duchowości osobiście. Dopiero czekają na śmierć. A nasz umysł do tego działa w ten sposób, że wypiera wszelkie doświadczenia, że tak powiem, niekonwencjonalne. Nasze ego ma taki mechanizm, który będzie racjonalizował rzeczy, ponieważ to jest bezpieczne, ponieważ zadaniem naszego ego jest przetrwać w tej rzeczywistości i trzymać się tylko tej rzeczywistości. Dlatego też nie pamiętamy snów na przykład. Dlatego doświadczenia z DMT po godzinie stają się mało pamiętliwe, ponieważ to są inne rzeczywistości i nasze ego będzie nas chronić przed tym.
I tak ten mechanizm działa. Więc personalne doświadczenie jest w ogóle najważniejszą moim zdaniem rzeczą. Jest to umożliwienie w ogóle każdemu człowiekowi doświadczenia tego. I tu nie chodzi o to, że puścimy w samopas ludzi, tylko chodzi o to po prostu, że te narzędzia. Wiadomo, że jest teraz powszechnie homofobia totalna, jeśli chodzi o homofobię. Psychofobia można to tak nazwać albo narkofobia na temat właśnie tych środków. I ludzie najchętniej by pozamykali wszystkich, którzy po prostu używają. Jest cała masa propagandy na ten temat, ale wiemy, że to jest tylko narzędzie. To jest takie samo narzędzie jak młotek, jak aspiryna, jak cokolwiek innego i należycie używanie tego i udostępnienie tego ludziom i stworzenie klinik działających w ten sposób, takich na przykład w Peru są. I nie mówię tutaj o szama, która szała się w lesie, tylko mówię o normalnym, konkretnym podejściu do tego.
Jest cała masa dokumentacji, która jest opracowana.
[02:07:50] - Strzała w lesie to się moloka nazywa, młody człowieku.
[02:07:55] - No więc są ludzie, którzy w ten sposób też podchodzą do tego i to jest okej, ale
[02:08:00] - Rozumiem, o co ci chodzi. Żeby stworzyć help desk, żeby nie robić tego po wariacku, tak jak jesteśmy zmuszeni w dzisiejszych czasach robić, że dealujemy sytuację kompletnie nielegalną i zamiast zająć się sobą samym w tym momencie, to gdzieś w naszej głowie ciągle myśl, że to jest nielegalne, że ktoś może nas złapać, ciągle wyrywa swoje kawałki rzeczywistości. I to jest bardzo toksyczna sytuacja. Inna sprawa, że taka sytuacja zmusza do korzystania z tych substancji czasami w bardzo dziwnych okolicznościach, z bardzo dziwnymi ludźmi.
[02:08:35] - Właśnie. I to nie jest nic dobrego.
[02:08:37] - Absolutnie.
[02:08:38] - Też mówię ten konsensus tego, czyli z tego, co powiedziałem, konsensus jest taki po prostu: jeśli chcemy mieć bardzo szybką rewolucję na całym świecie w duchowości, to właśnie psychodeliki, enteogeny przede wszystkim, najlepiej pochodzenia roślinnego, to jest coś, co tak szybką rewolucję świadomości zrobi, że to przemieli ludzi, przepolaryzuje tę planetę.
[02:09:01] - To mielmy ludzi, słuchaj, to mielmy. To róbmy to. Dokładnie.
[02:09:05] - Przede wszystkim pierwsza zasada. Pierwszy strach, który znika, na przykład doświadczenia EOASK-owe. Śmierć. Okazuje się, że nie jesteśmy czymś więcej niż ciałem fizycznym, co mówił już Monroe w swoich pracach o podróżach poza ciałem. I to jest strach, na którym jest bazowane strasznie dużo różnych rzeczy, ponieważ ludzie uważają, jak żyją tutaj ten kawałek czasu, to będą inwestować na giełdzie, żeby szybko mieć fajną chatę, pożyć chwilę i później iść do piachu. Wszystkie choroby, dużo rzeczy, cała psychosomatyka zresztą się opiera na lęku też. Ludzie grają te różne scenariusze kontroli, że nie mają tej energii. Całe nasze ego opiera się. Śmierć. Okiełznanie śmierci, okiełznanie tego lęku jest personalnym doświadczeniem.
Nie to, że ja teraz będę opowiadać. Mamy całą masę książek i wizjonerów, którzy przeżyli śmierć kliniczną i już wiemy, że to nie jest, ale personalne doświadczenie daje milion razy większy spokój niż jakiekolwiek pismo czy gazeta.
[02:10:00] - To prawda. Nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć. Przeżyłeś to i nikt ci nie powie metodą argumentów, że to nie ma racji bytu, się nie wydarzyło albo po prostu nie istnieje, bo przeżyłeś to i to jest coś, czego się z twojej duszy już nie wyrwie. To jest elementarne doświadczenie, które transformuje nas indywidualnie, a nie z zewnątrz, bo czytanie opisów jest zawsze czytaniem opisów. To nie jest doświadczenie, to jest zbieranie informacji, a nie ma to nic wspólnego z doświadczaniem.
[02:10:28] - Jasne, że tak. Tym bardziej że ja uważam, że osoba, która podlega psychodelikom typu LSD, grzyby psylocybinowe, to jest osoba, która jest tak naprawdę z przyszłości. Jej umysł działa w taki sposób, dostrzega takie rzeczy, potrafi mieć taką klarowność myślenia, której my nie mamy na co dzień. Mówi się o poziomach świadomości. Ten poziom świadomości, który jest naszym codziennym poziomem świadomości, przede wszystkim nie jest najwyższym poziomem świadomości. To jest nasza następna lekcja. Znamy alkohol, który obniża poziom świadomości i nie znamy wyższych poziomów świadomości. Istnieją takie, cała masa wyższych poziomów świadomości i to są proste rzeczy. Śmierć, poziomy świadomości, niewidzialne energie, które nagle się pojawiają, które są nagle widzialne. Nagle zaczynamy widzieć błędy, które popełnialiśmy w życiu.
W jaki sposób żyć? Co się liczy w życiu? Nasza ignorancja się rozlatuje. Takie proste rzeczy. Enteogeny tutaj czyszczenie robią i to powoduje szybkie otwarcie się na sfery bardziej ewolucyjne. Jeśli mówimy o całym przyspieszeniu ewolucyjnym, że ludzie chcą jednak iść w tą drugą stronę, nie w tą stronę swego unicestwienia, to ja jestem jak najbardziej zwolennikiem zrobienia czegoś, uwolnienia psychodelików w jakiś sposób, stworzenia jakiejś kampanii na ten temat. Nie wiem, fundacji, prawa do tego.
[02:11:52] - Słuchaj, to może powiedzmy ludziom, co mamy w planie, bo mam taki drobny plan. O tym rozmawialiśmy poza anteną, żeby część z tych prelekcji, ten materiał, który się uda normalnie opublikować w formie takiej do słuchania albo jakiejkolwiek audiowizualnej z konwentu wiedzy alternatywnej, że się pojawi w Radiu Na Fali.
[02:12:11] - Oczywiście tak. Będziemy to nagrywać wszystko, czego się nie da kamerą ruszyć, więc jak będą jakieś fajne rzeczy, postaramy się tutaj wyemitować. A jeśli chodzi o kwestię enteogenów, to też będziemy mieli na konwencie Kubę Babickiego, który na pewno coś o tym powie. I z tego, co jeszcze widziałem, to jest jeszcze Wojtek Więcławkowski, który też będzie przedstawiać tematy związane z enteogenami. Już zobaczę dokładnie, jak to jest opisane w planie, ponieważ już go tutaj mam przed oczami. Doświadczenia enteogeniczne. Dynamika doświadczeń w pracy z roślinami nauczycielami na wybranych przykładach. Czyli będą przykłady osób, które miały różne kontakty z tymi rzeczami.
[02:12:58] - Brzmi rewelacyjnie. Myślę, że to jest chyba najlepsza robota, jaką można aktualnie robić, to zbijać ten strach, tworząc coś jak masę krytyczną ludzi, którzy się nie boją tego, że umrą i że nie będą mogli zabrać ze sobą do trumny swojego nowego BMW. Czy jakoś tak. Dokładnie. Dziękuję szalenie za rozmowę. Strasznie cię przytrzymałem. Przepraszam bardzo, że tak w ogóle.
[02:13:26] - Będzie dobry sen.
[02:13:27] - Dokładnie. Słuchaj, właśnie na koniec, jeżeli można cię poprosić, ostatnią rzecz, bo w Radiu Na Fali robię tą historię, czytam sny słuchaczy. Mam już od słuchacza, zdaje się na skrzynce czeka jeden sen. Ja to robię w wieczorowej porze, czyli już audycji zupełnie później po „Hiperprzestrzeni”. Ale jakbyś mógł wyjątkowo, jeżeli masz jakiś ciekawy sen, wrzucić swój sen. Ja mam taką koncepcję. Nie jest moja oryginalna koncepcja o tym, że jak sobie opowiadamy sny, jak dotykamy nawzajem tej części swojej osobowości i nie boimy się tego robić, to zaczynamy widzieć siebie więcej ludzi, niż kiedy rozmawiamy o przedmiotach. Wszyscy rozmawiamy o filmach, wszyscy rozmawiamy o przedmiotach. Wszyscy rozmawiamy de facto można tylko powiedzieć o takich konsumpcyjnych rozrywkach, o tym, co skonsumowaliśmy.
[02:14:17] - Tak. Jak najbardziej mogę ci wrzucić jakieś sny.
[02:14:20] - To ja poproszę.
[02:14:22] - Przez jakiś czas prowadziłem dziennik snów online, więc mam je nawet online i nawet mogę ci teraz je wrzucić jakbyś chciał.
[02:14:28] - To ja poproszę. W opozycji do myślenia światem, który należy skonsumować, czyli gadaniu o tym, co ktoś wypluł, napisał, powiedział, nakręcił i tak dalej. Powiedzmy, co się dzieje w naszych głowach. To jest clou programu.
[02:14:44] - Tak więc ja ci wrzucam teraz sen, który był dla mnie dużym wow i jest to świadomy sen, który w astralu odbyłem i już teraz wrzucam ci do niego linka.
[02:14:56] - Wow! Nice.
[02:14:58] - Tylko nie wiem, jak ci wrzucić tego linka.
[02:15:01] - Wklej go po prostu na Radio Na Fali na Skype'a.
[02:15:05] - Wkleję go tutaj na Skype'a. Tak.
[02:15:06] - Dokładnie.
[02:15:07] - Już to robię. Ja też chciałem jeszcze raz zaprosić wszystkich na ten konwent, który się odbędzie 16-17 sierpnia w Gdańsku i zaprosić was na stronę konwentfraktalna.pl. Nawet jak się wpisze fraktalna.pl to tam można odnaleźć konwent. Dziękuję wam wszystkim za to, że byliście słuchaczami dzisiaj i słyszeliście to, co opowiadam o konwencie i nie tylko.
[02:15:35] - Ja tu będę starał się ściągnąć ludzi, którzy u ciebie są na konwencie, żeby wpadali czasami na rozmowę do Radia Na Fali. Wiem, że nie jest to łatwe, bo każdy ma swoje zajęcia w życiu, ale będziemy starali się nadrabiać, żeby puszczać się w świat i żeby ten strach był coraz mniejszy, żeby w ogóle zniknął, żebyśmy przestali się bać, a zaczęli się po prostu na default bez żadnych uwarunkowań lubić i akceptować tak zwyczajnie.
[02:15:59] - Bardzo super. Już go znalazłem, więc wklejam.
[02:16:05] - Dobra, to wklej, a ja go później przeczytam na wieczorowej porze.
[02:16:08] - Dobrze.
[02:16:09] - Dobra, to ja dziękuję serdecznie jeszcze raz za drogą obecność. Dzięki za czas, który poświęciłeś. Peace and love man.
[02:16:18] - Miłej nocy.
[02:16:19] - Życzę kolorowych snów i jak masz jakiś sen to podeślij na Radio Na Fali. Normalnie na maila wysyłajcie, to i tak czytam anonimowo, także spokojnie.
[02:16:27] - Super.
[02:16:28] - Dokładnie. Także ta akcja sen cały czas trwa. Dziękuję jeszcze raz. Mam nadzieję, że się niedługo zobaczymy. Trzymam kciuki. Bardzo chciałem być w Trójmieście akurat po to, żeby odwiedzić konwent i w ogóle być na konwencie, ale anyway w tym roku się nie udało. Trzymajmy kciuki za następny rok. Ja i tak tam pewnego dnia przyjadę jak nic.
[02:16:46] - Do zobaczenia. Pa.
[02:16:48] - Do zobaczenia. Na razie. Trzymaj się. To był Tomek Grubba, organizator Konwentu Wiedzy Alternatywnej w Trójmieście. Wszystkie informacje na ten temat są pod banerem, który znajduje się nawet na stronie Radia Na Fali, radionafali.com i nazywa się to fraktalna.pl. Tam jest więcej informacji, bo tam są też materiały z poprzednich konwentów i tak dalej. Dużo tego. Polecam wejść na stronę i ją naprawdę solidnie spenetrować. Najlepiej jutro po spacerze albo przed spacerem, bo jest piękna pogoda, także czasami warto wyjść z domu. A my tymczasem kończymy tą hiperprzestrzeń.
Dziękuję szalenie za telefony. Strasznie pozdrawiam Pichonta i Rafała, którzy dzwonili. Dla Rafała debiut, taka lekka trema jak to napisał, ale brzmiało naprawdę okej. Także wszystko jest okej. To było tyle na dzisiaj w „Hiperprzestrzeni”. Zapraszam was za tydzień. Jeszcze nie powiem co będzie. Zapraszam was oczywiście do „Teorii Chaosu” Michała, która się odbywa w piątek o godzinie 12:00. Zapraszam do „Pichontarium”, które jest nieregularnie, ale jest niesamowite. A właśnie à propos tych lęków to zapraszam do „Pichontarium” i trzech części na temat ayahuaski.
To pozbawi was kilku lęków, jeżeli sobie tego posłuchacie. Przynajmniej taką mam nadzieję. Zapraszam też do „Etykiety Zastępczej” księcia Edwarda, która już regularnie, już nawet do ściągnięcia jest ostatnia. Także polecam bardzo serdecznie. Tam jest o Nowej Zelandii, o perturbacjach w życiu. Niezła historia. Polecam bardzo mocno. Oczywiście zapraszam do swojej serii o nazwie „Synteza” o szalonych naukowcach i niesamowitych wynalazkach i w ogóle do archiwum Radia Na Fali. Także peace and love kochani. Dziękuję bardzo za słuchanie.
Pozdrawiam wszystkich mecenasów sztuki falowej, którzy wspierają to przedsięwzięcie, dzięki któremu możemy scrushować ten nieszczęśliwy strach, który gdzieś tam w nas zamieszkał cywilizacyjnie nie wiadomo skąd. Peace and love kochani. Także dzięki i zostańcie na wieczorową porę, jeśli jeszcze nie idziecie spać. A słuchaliście „Hiperprzestrzeni” w Radiu Na Fali retransmitowanej też w Radiu Paranormalium. A mówiłem do was ja, Tomek. Tadam!