Transkrypcja oparta jest na napisach przygotowanych dla potrzeb wstawienia tej audycji na YouTube. Może się zdarzyć, że transkrypcja nie będzie zawierała oznaczeń wyciętych elementów (np. w niektórych audycjach z relacjami świadków, gdzie osoba wypowiadająca się prosiła o wycięcie czegoś przed publikacją). Jeśli masz taką potrzebę, napisy możesz
[00:03] - W Radiu Paranormalium prezentujemy część wywiadu z ufologiem Dariuszem Cichockim, jaki przeprowadził niedawno Przemek, właściciel bloga UFO Skywatching. W tej części wywiadu pan Dariusz opowiada o Wylatowie, bliskim spotkaniu drugiego stopnia w Michalinie i Grupie Badań UFO. Posłuchajmy.
[00:24] - Chciałbym pana zapytać o pewne wydarzenie podwarszawskie. Miało to miejsce bodajże w Michalinie bądź Michałowie, ale chyba to był Michalin.
[00:37] - Michalin.
[00:38] - W 1990 roku chyba?
[00:40] - Być może. Ja nie mam pamięci do dat, tak jak Kazimierz Brzozowski. Najciekawsze jest to, że archiwum Kazimierza Brzozowskiego przepadło. Ja wiem, kto, jakby to powiedzieć, za-
[00:56] - Zaanektował.
[00:57] - Tak, zaanektował.
[01:00] - Kazimierz Brzozowski troszkę nieszczęśliwie określił to zdarzenie, nazwał jako spotkanie z reptoidem bądź coś w tym guście.
[01:10] - Z reptilianami? Wiem, o co chodzi.
[01:14] - Tak. Pan tam był.
[01:15] - Tak, byłem. Z uwagi na to, że jest to bardzo w czasie przesunięte dokonanie tego badania i rejestrację od momentu, kiedy to się wydarzyło, nie można powiedzieć, że to nie jest wiarygodne, ale wiarygodność jest bardzo niska. Zdjęcie na szybie jest mojego autorstwa. Byłem zaskoczony, że te ślady tak długo mogły przetrwać. Próbowałem je sam nawet palcem wyczyścić. Nawet próbowaliśmy przy pomocy środków zmyć te szyby od razu po wykonaniu tego zdjęcia. Nie bardzo to szło.
[01:55] - A co to były za ślady w ogóle?
[01:57] - Takie odciśnięcie. Wyglądało jak łapa.
[02:00] - Łapa?
[02:01] - Na szybie taka łapa odciśnięta. Dokładnie jest tak, jak jest opisane w tym całym zdarzeniu, ale z uwagi na to, że nie ma pełnej dokumentacji, że pojawienie się nas było bardzo długo po samym zajściu. Wydarzyło się. Zrobiłem fotografię i tyle.
[02:23] - Jasne. Proszę mi powiedzieć jeszcze coś na temat Wylatowa, ponieważ wiem, że pan był jedną z pierwszych osób, jednym z pierwszych ufologów, którzy znaleźli się na miejscu, kiedy te pierwsze kręgi się pojawiły. Te pierwsze najbardziej wiarygodne kręgi.
[02:43] - Tak. Pierwsze dwa, które się pojawiły. Ale chcę nadmienić, że Wylatowo nie było jako pierwsze. Na kilka dni czy tygodni przed samym pojawieniem się w Wylatowie gdzieś wcześniej było ciekawe zdarzenie w tej wsi. Już nie pamiętam jej nazwy, ale ona była pierwsza, nie Wylatowo. Ja też tam byłem i oglądałem ten krąg. Tam był pojedynczy krąg. Wylatowo pojawiło się. To też oddzielna sprawa i pewnie na długi film ten całe Wylatowo.
[03:19] - Ale jak pan ocenia ogólnie to wszystko, co się tam wydarzyło wtedy?
[03:23] - Znowu sensacja. Mogę powiedzieć tylko, że byłem obecny na kilku takich spotkaniach w Wylatowie i na jakiejś konferencji ufologicznej, której oczywiście powiedziałem dość dokładnie, a co będzie, niech pan Bernatowicz sobie to przypomni z nazwiska, bo myśmy tam wspólnie, zresztą szanuję człowieka, chociażby dlatego, że jest wykształcony i dlatego, że ma bardzo dużą wiedzę na ten temat. Ale do czego zmierzam? Ja zadałem takie pytanie: co będzie, jak w następnym roku nie pojawią się kręgi? I powiedziałem to oficjalnie, ale rok wcześniej pobudowano jakieś tam podesty do oglądania. I co się stało? W następnym roku nie pojawiły się kręgi. Niech sobie wszyscy dopowiedzą dlaczego nie pojawiły się. Nie można rozmawiać z kimś, kto ustawia puszki po piwie w kręgu i zapala naftę, żeby dać znaki kosmitom. Trzeba z nimi rozmawiać ich językiem.
Trzeba starać się ich zrozumieć. I co? Kłania się znowu pan Miazga i cała reszta młodych ludzi, którzy próbuje systematycznie dokumentować pewne rzeczy, dokumentować zjawisko. O to w tym wszystkim chodzi. Nieważne są kręgi, ważne są wymiary tych kręgów, odległości. Może tu należy szukać pewnych rzeczy, może tu jest klucz do rozwikłania tej sprawy.
[04:51] - A czy ma pan w ogóle jakiś pomysł na to, co mogło powodować te kręgi?
[04:55] - Mam, ale nie powiem.
[04:58] - Dobrze. Ostatnie pytanie, które chciałbym panu zadać. Wiem, że pan działał z Brzozowskim i z paroma innymi osobami, z panem Pawłem Żarnochem i paru innymi, których już nie będę wymieniał, tutaj w Warszawie, w okolicach Warszawy, zwłaszcza na terenie Czerniakowa, elektrociepłowni Siekierki.
[05:23] - Tak.
[05:23] - Bo tam działo się dużo dziwnych rzeczy.
[05:25] - Mnóstwo fotografii mojego autorstwa jest z tamtych okolic właśnie.
[05:30] - No właśnie.
[05:30] - Głównie w tamtych czasach fotografie, które się pojawiały, były publikowane w artykułach pana Kazimierza Brzozowskiego, były moje. Nie powiem, czy wszystkie były UFO, czy były jakimiś tam. Tak je ocenialiśmy. Ale miejsca, zdarzenia, sytuacje w trakcie fotografowania, czyli cała otoczka. Jak ktoś nie ubrudzi się w tym całym, nie stoi w nocy, nie pstryka zdjęć po trzy, cztery godziny z Górki CzerniakowskiejTo nie można powiedzieć, że jest ufologiem. Ktoś to przepisuje z książki do książki i o książce. Potem jest następna książka o tej książce i nigdy w życiu, za przeproszeniem, nie spocił się, jak stoi. Miałem takie zdarzenie osobiście, mogę o nim opowiedzieć. Jak stałem na Górce Czerniakowskiej i w pewnym momencie doznałem takiego uczucia, jakby ktoś mi strzelił z lampy błyskowej. A to jest krawędź Górki Czerniakowskiej.
Kiedyś była stroma i bardzo kamienista, tak że można było sobie niezłą krzywdę zrobić upadając. Z powietrza bije panu w twarz lampą błyskową. Ciekawe zdarzenie, co nie? Nie tylko mnie. Oczywiście było parę osób w tym momencie. To było dość późno. 23:00 z groszami, już nie pamiętam. Zresztą Brzozki pewnie to gdzieś kiedyś odnotował, bo on tam nie był akurat w tym momencie, kiedy to się działo. Ale były takie rzeczy. Jeżeli ktoś takich rzeczy nie doznał, to o czym my tu rozmawiamy?
[07:02] - Właśnie, a jakie panowie robiliście eksperymenty? Bo robiliście ich wiele, między innymi takie fotograficzne, prawda?
[07:09] - Były fotograficzne. Ja w dalszym ciągu eksperymentuję ze zniwelowaniem tej niewidzialności obiektów, które nazywamy niezidentyfikowanymi, a tak naprawdę one już są zidentyfikowane. Kiedyś rozmawiałem z panem przez telefon. Nie można nazywać obiektów zidentyfikowanych niezidentyfikowanymi, skoro już my nadaliśmy im kształt, kolor. One już poniekąd są zidentyfikowane. Ale teraz jest inny problem. One stają się niewidzialne, więc próbuję opracować metodę do niwelacji tej niewidzialności.
[07:51] - Bardzo ciekawe, ale jeszcze chciałbym się skupić właśnie na tych metodach. Jakich metod używaliście? Chodzi mi konkretnie o fotografię.
[08:00] - Głównie poszliśmy w stronę błon uczulonych, bo kiedyś nie było takich możliwości błon uczulonych na podczerwień. Robiliśmy też nawet doświadczenia z błonami rentgenowskimi. Też robiliśmy takie doświadczenia.
[08:14] - Jakie były efekty?
[08:16] - Zastanawiające. W każdym bądź razie to spowodowało, że poszliśmy w określonym kierunku, czyli bardziej w stronę podczerwieni. Chodziło o eliminację zakresu promieniowania całego widma, więc chcieliśmy ustalić strefę, w której ono się najwięcej dzieje, gdzie je można złapać. Były różne próby, różne testy, różne materiały, różne sprzęty do fotografowania. Robiliśmy takie doświadczenia.
[08:51] - A czy oprócz sprzętu fotograficznego używaliście jakiejś innej aparatury czy nie?
[08:57] - Nie mogę powiedzieć.
[08:58] - Dobrze. Dziękuję bardzo.
[09:00] - Dziękuję za rozmowę.
[09:02] - W Radiu Paranormalium zaprezentowaliśmy część wywiadu z ufologiem Dariuszem Cichockim, jaki przeprowadził niedawno Przemek, właściciel bloga UFO Skywatching. Ciąg dalszy nastąpi. W międzyczasie zapraszamy do odwiedzenia bloga Przemka pod adresem ufoskywatching-pl.blogspot.com.