[00:04] - Drodzy Państwo, dziś, 6 lipca, mija kolejna rocznica odejścia jednego z pionierów polskiej ufologii, Kazimierza Bzowskiego. Z tej oto okazji na antenie Radia Paranormalium prezentujemy zapis programu z udziałem pana Kazimierza, jaki został wyemitowany na antenie telewizji Polsat w roku 1995. Posłuchajmy.
[00:28] - Wiara mi jest niepotrzebna. Mnie jest potrzebna wiedza.
[00:31] - A wiara sprawdzona?
[00:33] - Nie. Wiedza.
[00:34] - Ale pan przedtem wierzył? Nie wierzył pan?
[00:36] - Nie, proszę pana, przedtem nie wierzyłem. Chciałem sprawdzić. Jeżeli sprawdziłem, sfotografowałem, widziałem.
[00:41] - Jak pan sprawdził?
[00:41] - Naukowo, filmowo, na wideo. Znalazłem ślady. Znalazłem ludzi, którzy byli wewnątrz UFO. Znalazłem relacje ludzkie, które się potwierdzają naukowo. Jest mnóstwo sprawdzonych.
[00:53] - A naukowcy nie wierzą w UFO.
[00:55] - Owszem, wierzą.
[00:56] - Ani wszyscy.
[00:56] - Owszem, wierzą, proszę pana.
[00:58] - Nie. Ja rozmawiam z naukowcami. Oni mówią, że nie wierzą w UFO.
[01:01] - Proszę pana, to pan z kiepskimi naukowcami rozmawiał. Proszę przeczytać trzeci numer miesięcznika „Nieznany Świat”. Tam jest wypowiedź Stephena Hawkinga, który w tej chwili jest największym fizykiem na świecie.
[01:13] - I on wierzy w UFO.
[01:14] - Nie, on nie wierzy w UFO. On obliczył, że UFO powinno istnieć.
[01:18] - Powinno. Dlaczego?
[01:20] - Dlatego, że tak mu wychodzi z rachunku.
[01:22] - A to matematycznie się oblicza, że UFO jest?
[01:24] - Matematycznie. Oczywiście.
[01:25] - Tak jak dwa plus dwa jest cztery, tak jak trzy plus trzy jest UFO.
[01:26] - Nie, proszę pana, dwa plus dwa nie zawsze jest cztery. Wie pan? Nie zawsze, niekoniecznie.
[01:32] - To mnie pan zaskoczył, panie Kazimierzu.
[01:33] - Nie zawsze. Proszę sprawdzić na suwaku logarytmicznym. Przekona się pan, że dwa plus dwa to jest cztery z ułamkiem.
[01:41] - Załóżmy, ale cztery jest. Nie plączmy dzieciom w szkołach. Panie Kazimierzu, ma pan przeźrocza.
[01:47] - Mam.
[01:47] - Co na nich jest?
[01:49] - Proszę państwa, wielokrotnie na temat UFO jest dużo mitów, dużo fałszywych zdjęć, dużo książek, w których się pokazuje-
[01:56] - Ale pan ma zdjęcia prawdziwe.
[01:57] - Zdjęcia prawdziwe. W tych się pokazuje UFO o kształcie pozłacanego tortu na przykład albo UFO wielkości-
[02:03] - Takie urodzinowe UFO.
[02:04] - Tak, albo UFO, które ledwo się mieści w klatce filmowej. Ja chcę pokazać telewidzom takie UFO, jak się je rzeczywiście fotografuje.
[02:11] - To pokażmy, panie Kazimierzu.
[02:12] - Proszę bardzo.
[02:13] - Pierwsze zdjęcie.
[02:15] - O, przepraszam bardzo.
[02:16] - Nic nie ma. Tutaj widzę trzy.
[02:22] - To jest przelot UFO. Przy czym na dobrą sprawę nie wiadomo, czy to było jedno UFO z trzema światłami, czy trzy odrębne UFO.
[02:29] - Znaczy jedno z dwoma takimi: jedno białe i dwa takie mniejsze różowe.
[02:33] - Tak. Czy to było jedno z przodu i dwa u góry?
[02:35] - Gdzie pan to sfotografował?
[02:36] - To sfotografował mój kolega na Chomiczówce. Dokładną datę mogę podać. To było 22 czerwca 1988 roku.
[02:44] - Dobrze. To ja chętnie obejrzę teraz prawie wszystko, co tam pan ma.
[02:48] - Tak jest. Niektóre zdjęcia robione są w dziwnych okolicznościach. Na przykład to zdjęcie jest mało, powiedzmy, czytelne.
[02:57] - To jest plamka biała.
[02:58] - To jest biała plamka. To jest zdjęcie robione w czasie pełnego zaćmienia Słońca. Ta większa plamka u góry to jest Słońce, które już częściowo jest odsłonięte przez Księżyc. Natomiast poniżej Słońca, dzięki temu, że otoczenie się wyciemniło w momencie zaćmienia Słońca, pokazało się coś, czego wzrokowo na niebie w dzień nie było widać. Czy to jest UFO? Nie wiem. Możliwe, że tak.
[03:22] - Nie wiadomo. Może tak. Nie ma na razie pewności.
[03:25] - Nie ma stuprocentowej pewności.
[03:27] - Czy na następnych zdjęciach będzie taka pewność?
[03:29] - Raczej tak. Tu jest typowy przelot UFO. I tutaj jest-
[03:36] - Panie Kazimierzu, tylko tak: to jest trzecie zdjęcie, ciemne, w nocy.
[03:40] - To jest noc.
[03:40] - Są jakieś plamki. Ja teraz nie mam pewności. Na podstawie tych zdjęć ja panu nadal nie wierzę, że jest UFO, bo to można by osiągnąć metodą chemicznej, laboratoryjnej obróbki.
[03:52] - Oczywiście. Proszę pana, jak pan koniecznie chce, to może sfałszować nawet pieniądze.
[03:55] - No, są takie przypadki.
[03:57] - Czy to jest, proszę pana, przesłanką do tego, żeby się nie posługiwać pieniędzmi? Bo mogą być fałszywe.
[04:01] - Ale fałszywymi? To jest karalne.
[04:02] - Bo mogą być fałszywe?
[04:04] - Właśnie.
[04:05] - Mogą być, prawda? Wszystko można sfałszować. Tylko po co? Proszę pana, sfałszować zdjęcie UFO można, tylko po co?
[04:12] - Dla sensacji.
[04:12] - Nie, proszę pana. Sensacji jest o wiele więcej ciekawszych.
[04:15] - Dla chwilowej sławy.
[04:16] - Nie, to nie jest sława, proszę pana, to jest cierniowa droga. Ufologia. Naprawdę. Niech mi pan wierzy.
[04:21] - To niech mi pan pokaże teraz jakieś-
[04:23] - Człowiek się spotyka z kpinami, z niewiarą, z robieniem z człowieka wariata dosłownie.
[04:26] - Ja nie wierzę, jak pan wie.
[04:28] - Ja panu nie każę wierzyć.
[04:29] - Natomiast chciałbym się przekonać, uwierzyć.
[04:32] - Ja panu nie każę wierzyć.
[04:32] - Niech pan mi pokaże zdjęcie.
[04:34] - Przekonywujące. Tak. Zaraz panu pokażę.
[04:38] - Dużo ich jest. Tylko tyle, co akurat pan tutaj przyniósł do studia.
[04:42] - Wziąłem do studia 20 sztuk, bo nie przypuszczałem, że będzie potrzeba więcej.
[04:47] - A ile jest tak w magazynie, w rękach?
[04:50] - Kilkaset.
[04:51] - Znaczy tyle razy, co najmniej tyle razy, UFO przelatywało nad naszą Ziemią.
[04:55] - Proszę pana, o wiele więcej. O wiele więcej. Niektóre zjawiska są bardzo dziwne. Trudno jest powiedzieć, czy to jest UFO, czy nie, ale ja bym powiedział, że raczej nie. Tym niemniej są zjawiska, które są naprawdę bardzo trudno wytłumaczalne, jeżeli nie są może nawet w ogóle niewytłumaczalne.
[05:11] - Niektórzy mówili, że UFO to jest piorun kulis.
[05:14] - Nonsens, proszę pana.
[05:15] - To niemożliwe.
[05:15] - Pokażę państwu zdjęcie zrobione przez pana Dariusza Cichockiego. Nie muszę utajniać nazwiska tego pana, bardzo chętnie posłyszę, że to jest jego. Zrobił to na Górce Czerniakowskiej kilka lat temu. Szedł w pobliżu Górki Czerniakowskiej.
[05:29] - W Warszawie.
[05:30] - W Warszawie. Zobaczył, że ze zbocza górki podrywa się w górę stado ptaków. Tworzy taki jak gdyby słup. Dlatego z zaciekawieniem, dlaczego te ptaki tak się ułożyły w taką niby spiralę, niby słup, zrobił zdjęcie. Na kolorze.
[05:46] - Też pod wieczór zrobione.
[05:48] - Nie. Zdjęcie jest, proszę pana, celowo niedoświetlone. To znaczy jest wzięty zbyt mały otwór przysłony. Chodzi o to, że tutaj jest zbocze górki.
[05:58] - Czerwona smuga jakaś.
[06:00] - A ta smuga to jestJak gdyby z górki wychodziła w górę smuga jakiegoś promieniowania, które wzrokowo nie było widoczne.
[06:08] - Panie Kazimierzu, a jaka to była pora roku?
[06:11] - Jesień.
[06:12] - To może jakieś silne wiatry powiały i jakiś piasek poleciał w górę?
[06:18] - Nie ma czerwonego piasku.
[06:20] - Ale tutaj nie ma takiej pewności, ponieważ to było zrobione wieczorem.
[06:24] - Nie, to nie było zrobione wieczorem.
[06:25] - Znaczy zdjęcie jest niedoświetlone.
[06:27] - To było zrobione po południu, proszę pana.
[06:31] - Czy ten czerwony pył to co to jest?
[06:34] - To nie jest pył. To jest promieniowanie.
[06:36] - Od czego?
[06:37] - Nie wiem. Nie wiem od czego.
[06:39] - Czy tam coś lądowało na tej Górce Czerniakowskiej? To jest po lądowaniu?
[06:44] - Nie, to nie jest po lądowaniu.
[06:46] - Jakie są teorie wśród ufologów na temat UFO?
[06:52] - Proszę pana, co to jest UFO? Chce się pan dowiedzieć. Moim zdaniem to jest kontakt pomiędzy Ziemią a inną cywilizacją znajdującą się na dobrą sprawę nie bardzo wiadomo gdzie. Ona równie dobrze może znajdować się w naszym wszechświecie. Równie dobrze może być we wszechświecie równoległym, tak zwanym.
[07:21] - To znaczy, że mamy ten wszechświat, o którym my wiemy. Naukowcy to sobie badają, a obok istnieje jakiś równoległy.
[07:28] - Może istnieć wszechświat równoległy, nakładający się na nasz, przy czym fizyczny kontakt, praktycznie biorąc, dla nas jest absolutnie niemożliwy. Możliwy się staje natomiast wówczas, gdy za taki kontakt bierze się cywilizacja, która w stosunku do naszej jest wyprzedzająca nas o jakiś milion czy miliard lat rozwoju.
[07:47] - Czyli rozumiem, że te zjawiska ufologiczne, które mają miejsce na naszej ziemi, nawet w naszym kraju, to są jacyś wysłannicy z tej cywilizacji, która przewyższa nas technologią.
[07:59] - My to tak rozumujemy bardzo po ludzku. Chcielibyśmy, żeby to byli wysłannicy, którzy mają nam coś do przekazania albo mają nas czegoś nauczyć, a ja przypuszczam raczej, że to jest coś zupełnie innego.
[08:12] - A zna pan te przypadki kontaktów tych wysłanników z osobnikami ziemskimi?
[08:17] - Jest ich bardzo dużo, proszę pana, tych kontaktów, ale nie o tym chcę powiedzieć. Otóż ja przypuszczam, że jeżeli z nami, z Ziemią, nie z nami osobiście, z Ziemią kontaktują się jakieś obce byty, jakieś obce istoty rozumne, to jedynym możliwym celem takiego kontaktu jest kontrolowanie życia na Ziemi. Jak to życie na Ziemi się rozwija, czy rozwija się zgodnie z założeniami, czy nie.
[08:43] - Czyli oni nas mają pod kontrolą?
[08:44] - Oczywiście.
[08:45] - Obserwują.
[08:47] - Tak samo jak my, proszę pana, na przykład znajdziemy w lesie mrowisko. Interesujemy się, że jest coś ciekawego. Grzebiemy patykiem w mrowisku, nie zdając sobie sprawy, że niszczymy kolonię istot rozumnych. Bo koniec końców pojedyncza mrówka jest niczym. Natomiast inteligencją jest całe zbiorowisko. Całe mrowisko to jest dopiero inteligencja jakaś. Tak samo jak pojedyncza komórka w ludzkim ciele jest niczym. Dopiero zbiorowisko tych komórek tworzy istotę żywą i rozumną.
[09:16] - Panie Kazimierzu, czy ma pan jeszcze coś w tym zbiorze bardzo interesującego?
[09:22] - Frapującego, tak. Mam. Za chwileczkę.
[09:27] - Bardzo bym chciał, żeby to było zdjęcie zrobione w jasnym świetle.
[09:32] - W jasnym świetle. Właśnie o to chodzi. W jasnym świetle. Zaraz panu pokażę.
[09:36] - Na ogół mówią, że UFO, wie pan, to ma kształt cygara. Spodek latający.
[09:41] - Proszę pana, czy to jest spodek latający? Raczej tak. Raczej jest zbliżone do kształtu soczewkowatego, kształtu dyskoidalnego. Są ciekawe zjawiska, które słychać uszami. Bardzo rzadko można je zobaczyć wzrokowo. Natomiast przy fotografowaniu specjalną techniką można je sfotografować.
[10:08] - No to pokażmy.
[10:10] - Zdjęcia są robione przeważnie nocą.
[10:18] - A jeśli pan wytłumaczy, dlaczego właśnie tak mało zdjęć jest zrobionych w dzień zwykłym aparatem, tak żeby każdy uwierzył, a nie właśnie nocą w podczerwieni.
[10:28] - Nie w żadnej podczerwieni, proszę pana. Nocą. Ja panu powiem dlaczego. Jeżeli ktoś o kilometr od pana stoi w dzień i zapali zapalniczkę, to pan nie zobaczy ani zapalonej zapalniczki, ani tego człowieka. Pan na niego nie zwróci uwagi. On się nie będzie wyróżniał z tła. Natomiast jeżeli będzie głucha, ciemna noc i ktoś zapali zapalniczkę, pan człowieka nie musi widzieć. Pan zobaczy ogień tej zapalniczki, prawda? I to jest wyjaśnienie, dlaczego się robi zdjęcia nocą.
[10:57] - Mamy takie zdjęcie?
[10:58] - Mamy. Tylko chciałbym, proszę pana, nie pomylić kolejności. To jest bardzo istotne. To są dwa kolejne zdjęcia zrobione na Bielanach.
[11:15] - Tutaj nic nie widzę.
[11:17] - Nic pan nie widzi.
[11:18] - Nie tak mocno. Jest. Dobrze. Jest już.
[11:21] - Dobrze. Tło. Pejzaż. Czas przedwieczorny. Zmierzch. Te punkty jasne to są światła latarń. Oczywiście taka czerwona kreska. Przejechał samochód. To znaczy zdjęcie było robione z czasem naświetlania około trzech minut. Tutaj jest latarnia.
Jak widać na połowie wysokości słupa tej latarni jest światło. Czy to jest światło tej latarni? Raczej nie. Czy to może być jakaś inna latarnia w rodzaju tych? Teoretycznie by mogła być, gdyby nie drugie zdjęcie.
[11:59] - Może odbija się od jakiegoś słupa? Świeci ten słup.
[12:02] - Otóż nie.Proszę zobaczyć, tu było światło, ale ono sobie poleciało, ono się przesunęło.
[12:10] - To też był długi czas naświetlania.
[12:12] - Też trzy minuty. Też samochód tutaj, bo tu samochody sobie jeździły. Te lampy jak były, tak są. Wszystko się nie zmieniło. Ta lampa jak była, tak jest. Tylko światło, które było na tle słupa odleciało w bok. Jeżeli odleciało w bok, to nie jest latarnia stojąca przed słupem.
[12:29] - Raczej nie.
[12:29] - Raczej nie. Na samolot to jest za małe.
[12:32] - I za wolno się porusza, żeby przez trzy minuty tylko.
[12:35] - Helikopter to też nie jest, rakieta też nie.
[12:38] - To co to jest, panie Kazimierzu?
[12:40] - To jest to, co my nazywamy UFO. My nazywamy. A teraz co to jest UFO? To jest zupełnie odrębna sprawa. Dlatego ja państwu pokazuję slajdy, które zostały zrobione w dziwnych okolicznościach. Na przykład wzrokowa obserwacja wykazała, że w polu widzenia pojawił się obiekt o kształcie małego dysku, który z piorunującą prędkością odskoczył w niebo, ale na szczęście była przejrzysta, bezchmurna noc. Można było ustawić statyw z aparatem, z teleobiektywem i walić zdjęcie w tym kierunku, gdzie ten obiekt znikł. I to jest silne powiększenie, teraz mikroskopowe, także widać już ziarno emulsji i na tle tego ziarna emulsji coś w rodzaju dysku z takim tutaj jak gdyby dołkiem w środku. Czy to jest UFO? To jest kształt, który powszechnie uznaje się za UFO, a więc raczej UFO.
Raczej. Chociaż czasami robi się zdjęcia zaskakujące, wręcz zaskakujące, bo fotografuje się coś, co jest sprzeczne z naszym pojmowaniem świata. Nie wiem, czy będzie to dobrze widać, ale postaram się państwu pokazać taki obrazek.
[14:03] - Budynki nocą.
[14:04] - Tak. Budynki nocą. Niestety w studio nie jest zbyt ciemno.
[14:08] - Jest ostro już.
[14:09] - Nie jest zbyt ciemno. To jest na Chomiczówce w Warszawie. Zdjęcie robione nocą z czasem naświetlania również około czterech minut. Na slajdzie nic pozornie się nie dzieje. Tylko jak to się dzieje, że tutaj brakuje kawałka budynku?
[14:29] - Rzeczywiście, panie Kazimierzu.
[14:30] - Ugryzł go ktoś i tak zostawił? Tymczasem tutaj jest zagęszczenie czerni. Zagęszczenie czerni. Dlaczego to zdjęcie zostało w ogóle zrobione? Otóż dlatego, że to zagęszczenie czerni było wzrokowo obserwowane. Fotograf ten, który robił zdjęcie, widział, że w przestrzeni pewna część oświetlonej przestrzeni jak gdyby się zagęściła, jakby się skondensowała, jakby się tam zaczęło coś tworzyć, coś zupełnie niewidzialnego. Zrobił zdjęcie. To zagęszczenie autentycznie istnieje. Mało tego, tu widać, że tu są jak gdyby takie koncentryczne kręgi. Koncentryczne kręgi właściwie nie bardzo wiadomo czego.
Jakiejś energii czy jakiegoś światła, nie powie czego. Mało tego, tutaj może słabo to widać, niestety. Otóż jeżeli robi się zdjęcie z długim czasem naświetlania i w tle nieba są gwiazdy, to gwiazda wychodzi jako kreska. Logiczne jest, że na całym kadrze kąt nachylenia tych kresek będzie jednakowy. Tymczasem on nie jest jednakowy. Inny jest kąt nachylenia tych kresek względem horyzontu, a inny na przykład tej kreski, która jest tutaj u góry.
[15:41] - To już rzeczywiście jest wyraźne.
[15:43] - O czym by to świadczyło? A mianowicie o tym, że pomiędzy wzrokiem obserwatora czy obiektywem aparatu a gwiazdami tu nastąpiło zakrzywienie przestrzeni.
[15:55] - Panie Kazimierzu, czy pan miał osobiście jakiś kontakt z UFO?
[16:01] - Oprócz wizualnego, to znaczy oprócz obserwowania obiektów w locie, jak dotychczas jeszcze nie spotkałem ufoludów.
[16:08] - Czyli takiego osobistego kontaktu. A są takie przypadki w Polsce?
[16:12] - Są.
[16:12] - Zna pan jakiś tak dokładny?
[16:14] - Oczywiście, nawet bardzo.
[16:15] - Mógłby pan opowiedzieć?
[16:16] - Jeszcze jedno, chwileczkę. Otóż najmniejsza odległość, z jakiej obserwowałem obiekt UFO, to jest 840 metrów. Dokładnie co do metra. Skąd taka pewność? To było 25 czerwca 1981 roku nad Warszawą. Wówczas o godzinie mniej więcej za parę minut dziewiąta ukazały się dwa obiekty w pobliżu Mostu Łazienkowskiego nad Wisłą. I ponieważ od momentu zaobserwowania tych obiektów momentalnie zacząłem szukać dodatkowych świadków, skontaktowałem się z telewizyjnym kurierem warszawskim, który na moją prośbę nadał apel do telewidzów. Rezultat był taki, że się zaczęły sypać zgłoszenia, które razem z moimi kolegami nanosiliśmy na mapę, na plan Warszawy miejsca, skąd było obserwowane UFO. Ponieważ sam to UFO widziałem, więc mogłem od razu żartownisiów wyłapać. Wszystkich, którzy mi bzdury pletli również i odcedzić ich.
I tak w ten sposób ze stu kilkudziesięciu relacji wybrać 28 naocznych świadków.
[17:25] - Najbardziej wiarygodnych.
[17:26] - Których zeznania się potwierdzały z tego względu, że jeżeli relacjonowali dokładny kąt, dokładny kierunek obserwacji z tego miejsca, w którym byli, a to miejsce było naniesione na mapę. Ja im nie mówiłem, gdzie to UFO było. Dopiero z ich relacji wynikło, że UFO pojawiło się na wysokości 1300 metrów nad lustrem wody, na południe od Mostu Łazienkowskiego. Później przeleciało w kierunku Górki Czerniakowskiej i nie wiadomo dlaczego tą górkę łukiem ominęło. Poleciało w kierunku ulicy Bernardyńskiej, zawisło nieruchomo nad ziemią i potem kolejno te obiekty znikały. I właściwie ja obserwowałem dopiero ten ostatni moment, niestety.
[18:06] - A zna pan opowieść kogoś ze swoich znajomych?Kto osobiście przeżył jakiś kontakt z ufoludem?
[18:13] - Proszę pana, w Warszawie i w pobliżu Warszawy żyją i mieszkają trzy osoby, które były zabrane przez UFO.
[18:23] - To jak zabrane? Przyjechali i zabrali?
[18:26] - Jedna osoba to był młody wówczas leśnik. Nie będę wymieniał nazwiska. Prosił, żeby nie ujawniać z wiadomych względów. Który wówczas miał lat 26. To było w 1952 roku. Był leśnikiem w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego. Został zabrany w czasie patrolu, w czasie obchodu swojego sektora lasu. Został zabrany na pokład UFO. Ściślej mówiąc nie na pokład UFO, a pod pokład UFO. Został jak gdyby przyklejony od spodu do UFO i w tej pozycji odbył lot nad Zalewem Szczecińskim, nad wyspą Rugią, nad Bornholmem, nad Bałtykiem.
Zobaczył z góry dwa krążowniki amerykańskie.
[19:07] - To on to wszystko opisał?
[19:08] - Tak. Złożył relację. Był badany i pod hipnozą, i na wszelkie możliwe sposoby.
[19:11] - Amerykańskie krążowniki widział, pan powiedział? Krążowniki amerykańskie.
[19:13] - Amerykańskie krążowniki w pobliżu Bornholmu. Jak wrócił i wysadzili go w lesie, to ku jego przerażeniu wysadzili go nie w tym miejscu, skąd go zabrali, a w tym miejscu, skąd go zabrali, on na sęku powiesił torbę z jedzeniem i swoją dubeltówkę służbową. I potem pół dnia tej dubeltówki szukał, bo to były takie czasy, że za zgubienie dubeltówki można było trafić pod sąd wojenny. To był jeszcze okres powojenny przecież na ziemiach zachodnich.
[19:39] - Zgubienie dubeltówki było gorsze niż spotkanie z UFO.
[19:41] - Gorsze, tak. Mało tego, on się bał komukolwiek o tym powiedzieć, bo szukał gorączkowo w prasie, w gazetach, w radiu czy są jakieś wzmianki o tych krążownikach amerykańskich. Była głucha cisza. Dopiero w 10 dni później nasza prasa pisała w oburzonym bardzo tonie, że Amerykanie wprowadzili na Bałtyk dwa swoje okręty wojenne. Więc gdyby on powiedział, że on widział te krążowniki na redzie Bornholmu z powietrza, to z całą pewnością trafiłby do UB jako szpieg. Bo niby z jakiej racji widział je na dokładkę z powietrza? Kto mu uwierzy, że go UFO zabrało i go woziło nad morzem?
[20:17] - To było dawno, to był ten 1952 rok. A coś tak bardziej współczesnego?
[20:22] - Coś tak bardziej współczesnego, coś bardzo współczesnego.
[20:24] - W latach 90.
[20:27] - W zeszłym roku trafiliśmy na ślad człowieka, który przeżył zabranie do wnętrza UFO w 1968 roku, ale dopiero w zeszłym roku zdecydował się mówić. Dlaczego?
[20:40] - Dlaczego tak się bał?
[20:41] - Dlatego, że mieszka w małym podwarszawskim miasteczku. Jest tam ogólnie znany i gdyby zaczął opowiadać, że był zabrany przez UFO.
[20:50] - Powiedzieliby, że wariat.
[20:51] - No właśnie o to chodzi. Więc wolał siedzieć cicho.
[20:52] - A nie jest wariatem.
[20:53] - Nie, nie jest absolutnie wariatem. Rzecz polega na tym, że jeżeli ktoś się do mnie zgłasza i opowiada mi tego rodzaju historie, to mimo że ja zajmuję się UFO od wielu, wielu lat, trochę tak słucham z przekąsem. Teraz wyszło tyle książek o UFO i tyle artykułów o UFO, że mógł po prostu przeczytać jakąś relację, odpowiednio ją ubarwić, dopasować do siebie i mówić jako swoje własne przeżycie. Tymczasem ten człowiek opisał spotkanie z humanoidką w lesie koło Chrcinnego, miejscowość Chrcinny koło Nasielska.
[21:30] - Czyli UFO rodzaju żeńskiego.
[21:31] - To była kobieta, którą kobieta ufolud, można powiedzieć. Po pewnych szczegółach anatomicznych widać, że to była kobieta.
[21:39] - Czyli podobne do naszych kobiet.
[21:41] - Otóż ta kobieta miała na pasie zawieszone pewne dziwne urządzenie, które w pewnym momencie zaczęło działać. Ten człowiek opisał działanie tego urządzenia. Urządzenie wyglądało jak sześcian, powiedzmy gdzieś 10 na 15 centymetrów, wykonane z dziwnego, ciemnego metalu. I w pewnym momencie te urządzenia zaczęły działać. I on opisał działanie tego urządzenia i efekty wizualne tego urządzenia. I w tym momencie ja nastawiłem uszu, bo jeżeli mogłem mu dotychczas nie wierzyć czy powiedzmy mieć jakieś wątpliwości, to od tego momentu nastawiłem strasznie uszu. Otóż rzecz jest bardzo dziwna. On mi tą relację składał w zeszłym roku, to znaczy w 1994, w czerwcu. I nie mógł absolutnie w żaden sposób wiedzieć, że to urządzenie na Ziemi zostało wynalezione i opatentowane przez profesora Jana Pająka z Nowej Zelandii, z Uniwersytetu Otago w Dunedin. To urządzenie nazywa się komora oscylacyjna i efekty pracy komory oscylacyjnej są dokładnie takie, jak opisał ten człowiek, że widział je na pasach ufoludzkich w 1968.
Komora oscylacyjna jest to urządzenie, które wytwarza pole magnetyczne nieprawdopodobnej mocy.
[23:08] - Szkodliwe?
[23:10] - Raczej tak. Raczej szkodliwe.
[23:12] - Czy jemu to zaszkodziło?
[23:14] - Jemu nie. Raczej mogło zaszkodzić istocie, która to miała na pasie. Dlatego ta istota była ubrana jak gdyby w jednoczęściowy, przylegający do ciała kombinezon sprawiający wrażenie plastycznego metalu. Uplastycznionego metalu.
[23:33] - Jak to się zakończyło to spotkanie? Tylko tak.
[23:34] - Otóż chwileczkę. Rzecz polega na tym, że profesor Pająk to urządzenie wynalazł w maju. Konkretnie opatentował je 2 maja 1993 roku. Ponieważ ja jestem z doktorem Pająkiem i z profesorem obecnie Pająkiem w kontakcie, przysłał mi obszerną monografię na temat właśnie tego urządzenia. I ja akurat miesiąc przed spotkaniem się z tym człowiekiem przeczytałem, przestudiowałem dokładnie tą monografię i teraz nagle świadek opowiada mi zdarzenie z 1968 roku, w którym jest dokładnie opisane działanie komory oscylacyjnej. Wobec tego są dwie możliwości: albo człowiek był jasnowidzem, albo człowiek autentycznie spotkał się z UFO.Jest jeszcze trzecia możliwość, że do doktora Pająka poprzednio trafił ktoś, kto też się z tym spotkał.
[24:27] - Może doktor Pająk też miał spotkanie z UFO?
[24:29] - Nie sądzę. Raczej nie. On jest naukowcem, jest konstruktorem urządzeń lotniczych w pewnym sensie.
[24:39] - Ale UFO nie wybiera, panie Kazimierzu. Chciałem spytać, czy natężenie tych zjawisk, tak jak pan to obserwuje, znajomi obserwują, jest większe w tych latach, czy mamy to już za sobą? Bo parę lat temu było dużo. Tu się widziało UFO, tam się widziało UFO, gdzieś przeleciało cygaro, spodek, piorun. Teraz jest cisza w prasie. Nie mówi się o tym. Czy to specjalnie taka cisza, czy rzeczywiście nie ma nalotów?
[25:02] - Proszę pana, nie ma ciszy w prasie.
[25:03] - Nie bombardują nas.
[25:05] - Nie ma ciszy w prasie. To znaczy ona może być u nas, w Polsce, cisza w prasie.
[25:09] - Na Zachodzie bez przerwy.
[25:10] - Na Zachodzie nie można tak mówić, że są jakieś fale zainteresowania, wzrost zainteresowania, spadek zainteresowania. Nie o to chodzi. Chodzi o coś innego. Chodzi o to, że są pewne okolice i terminy, kiedy jest zwiększona pojawialność się UFO nad niektórymi terenami. Na przykład pewne bardzo dziwne zdarzenia, które przypisywane było UFO i później okazało się, że rzeczywiście miały związek z UFO, przebiegały w okresie gdzieś od 1970 do 1980.
[25:50] - My nie wiemy oczywiście dlaczego.
[25:52] - Ale ja panu powiem, o co tu chodzi. Przez 10 lat objęły całą Amerykę od Patagonii, poprzez całą Amerykę Południową, Środkową, Północną, aż do Kanady i aż pod biegun. Otóż tu chodziło o ataki UFO na zwierzęta hodowlane i wykrwawianie tych zwierząt.
[26:12] - Jak pan myśli, dlaczego? Głodne?
[26:14] - Nie.
[26:15] - Cela badawcze?
[26:16] - Nie. Rzecz jest o tyle ciekawa, że chodziło wyłącznie o zwierzęta żyjące w symbiozie z człowiekiem, stanowiące albo pokarm człowieka, albo po prostu oswojone zwierzęta pomocnicze, na przykład psy czy koty, których się nie je przecież, prawda?
[26:33] - Nie psy. Niektóre je są. Panie Kazimierzu, jak pan myśli, nastąpi kiedyś takie jedno wielkie porządne spotkanie ich i nas, Ziemian?
[26:44] - Oby nigdy.
[26:44] - Dlaczego? Boi się pan ich? Czy oni są groźni?
[26:48] - I tak, i nie. Proszę pana, gdyby oni chcieli nam zrobić kuku, to już by dawno zrobili. Nie tylko ze względu na chęci jakieś, ale ze względów czysto technicznych. My wobec nich jesteśmy absolutnie bezbronni.
[27:01] - Czyli nie chce pan się z nimi spotykać?
[27:05] - Ja bardzo chcę.
[27:07] - Ale zrobią panu kuku być może.
[27:09] - Nie. Dlatego, że już tysiące ludzi się z nimi spotkało i jakoś żyją.
[27:13] - Wszyscy zdrowi.
[27:14] - Jakoś wszyscy zdrowi. Niezupełnie.
[27:16] - Więc tego życzę panu też w następnych badaniach nad UFO. Dziękuję panu.
[27:20] - Proszę pana. Dziękuję.
[27:21] - Dziękuję.
[27:23] - W Radiu Paranormalium zaprezentowaliśmy zapis programu telewizyjnego z udziałem nieżyjącego już badacza ufologii Kazimierza Bzowskiego. Był to materiał telewizji Polsat, zarejestrowany i wyemitowany po raz pierwszy w 1995 roku. Nagranie udostępnił badacz Arkadiusz Miazga na swoim blogu Spotkania z Nieznanym. www.arekmiazgablogspot.com.