[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!

[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/index.php on line 217: Use of undefined constant php - assumed 'php'



Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Zgłębiamy mit Ludzi w Czerni


Dodano: 2016-02-23 03:21:12 | Wyświetleń: 2203 | Przeczytam później


Niniejszy artykuł ma na celu zgłębienie mitu MiB (Men in Black). W głównej mierze oparty jest o badanie MiB po incydentach z 1976, które miały miejsce na terenie Anglii.

Część I: Powstanie mitu

Przypuszczalnie wiele osób sądzi, że to oddziały Sił Powietrznych USA stworzyły mit o MiB, być może jednak jest to pogląd daleki od prawdy. Istnieje mocny dowód sugerujący, że MiB współistnieli razem z nami odkąd pamiętamy, a to rodzi pytanie, dlaczego kiedykolwiek zaistniała taka potrzeba. Rzeczywista podstawa ich pochodzenia leży głęboko w wyznaniach świadków obserwacji UFO, ponieważ badanie sugeruje że MiB zwykle pojawiają się po tym, jak ktoś zauważył NOL-a. Często prowadziło mnie to do stwierdzenia, że zdolność do postrzegania UFO zmusza MiB do wyjścia z kryjówki w obawie, że pewnego dnia ich pochodzenie w sposób nieunikniony zostanie ujawnione. Jeszcze trudniej w to jednak uwierzyć, gdy staniemy z MiB twarzą w twarz - jest to wstrząsająca konfrontacja, w której świadek nie ma pewności jak się zachować, z uwagi na dziwność jaką wykazują owi dziwni goście. Tak naprawdę nazwa Men in Black (jeśli ją przetłumaczyć jako Mężczyźni w Czerni - przyp. Iv.) jest myląca, ponieważ zgłaszano również obserwacje Kobiet w Czerni - może to powodować przypuszczenia, że są to istoty obcego pochodzenia, zdolne do przybierania dowolnej, wybranej przez siebie postaci.

Osobiście hipotezę obcym pochodzeniu traktuję z dużym dystansem, głównie z uwagi na moją spójną analizę przypadków z Anglii sprzed roku 1976, która wskazuje raczej na bezpośredni związek z wojskiem, zwykle RAF-em lub Ministerstwem Obrony. Doniesienia z Ameryki wydają się wskazywać bardziej na obce pochodzenie, i to właśnie tutaj sprawa staje się zagmatwana. Z pewnością, dla rządu, wykorzystanie MiB byłoby o wiele łatwiejsze, aniżeli poświęcanie ogromnej ilości czasu i pieniędzy na prowadzenie tak szeroko zakrojonych operacji przeciwko ludziom, którzy widzą światełka na niebie. Istnieje jednak wyraźny dowód - który zostanie jeszcze szerzej omówiony - w których świadkowie UFO czy też ściśle tajnych projektów rządowych byli poważnie zastraszani. Wiele już zrodziło się z tego mitu i uważam, że około lat sześćdziesiątych amerykańskiemu rządowi udało się wykorzystać niektórych członków personelu Centrum ds. Zadań Specjalnych Sił Powietrznych (Air Force Special Activities Centre, AFSAC) i "przebrać" ich za MiB. Również Człowiek Ćma (patrz: John Keel "The Mothman Prophecies") był częścią mitu Ludzi w Czerni, stąd też ich tożsamość zostaje jeszcze bardziej utajona, z uwagi na naturalny postęp wynikający z tego, że nie robimy nic aby powstrzymać ich działania - Ludzie w Czerni są naturalni dla ludzkiego folkloru.



Część II: Powszechnie występujące cechy charakterystyczne współczesnych MiB

Choć większość doniesień wydaje się podkreślać fakt, iż Ludzie w Czerni mogą być pochodzenia orientalnego, przypuszcza się tak na podstawie faktu, że MiB zawsze pojawiają się w grupach trzyosobowych. Czy to nieistotne? Dlaczego? Być może z uwagi na fakt, że następuje przemienienie, zaś rozmiar, ilość lub wygląd są bez znaczenia, to co widzisz jest tym, co dostajesz, ale niekoniecznie tym czego chcesz! Klasyczny wizerunek MiB wygląda następująco: mężczyzna w nieokreślonym wieku, średniego wzrostu, ubrany całkowicie na czarno. Zawsze nosi czarny kapelusz, często też czarny golf. Wygląd Men in Black często opisywany jest jako "obcy" lub "dziwny". Mówią apatycznym, monotonnym głosem, "jak komputer", i są mroczni - do tego posiadają wysokie kości policzkowe, cienkie usta, spiczasty podbródek i orientalnie wyglądające oczy. Na pytanie o to, kim są, odpowiadają że są sprzedawcami, serwisantami linii telefonicznej (nawet mimo iż twój telefon stacjonarny nie jest uszkodzony) lub reprezentują oficjalne (np. RAF-owskie) lub nieoficjalne grupy ufologiczne. Ich środek transportu różni się, zależnie czy przebywasz w Ameryce czy w Anglii. W Stanach często widuje się ich jak jadą Buickami lub Lincolnami (czarnymi) - przypuszczalnie jedynie w filmach przedstawia się Ludzi w Czerni jeżdżących czarnymi Cadillakami. W Anglii ich samochodami zwykle są Jaguary. Istotne jest też aby wspomnieć, że nie wszystkie zgłoszenia o MiB opisują spotkania z ludźmi o cechach orientalnych - w niektórych wspomina się o ludziach z bardzo aryjskimi cechami, o wyróżniających się włosach koloru blond.

Jako klasyczny przypadek MiB można wskazać zdarzenie z West Kirby w angielskim hrabstwie Liverpool z 1978 roku. Świadek, podpisywany jako JW, opisał klasyczne cechy MiB, wydaje się też sugerować pewien ukryty główny motyw ich pojawienia się. Z pozoru zwyczajna sprawa - JW widział UFO, zaś krótko potem odwiedziło go dwóch ludzi w czerni (więcej siedziało w samochodzie), z czego jeden podszedł do nastoletniego wówczas JW. "Lepiej wracaj do domu", powiedział jeden z mężczyzn. Drugi, który był przy naszym świadku, powiedział: "To dobrze, że on jest ze mną", po czym obaj oddalili się od MiB-ów siedzących w samochodzie. Według opisu naszego świadka, mężczyzna który wyszedł z samochodu nosił ubranie koloru ciemnoniebieskiego lub czarnego, i co dziwniejsze, wyglądał jak gdyby miał nałożony makijaż w postaci podkładu do ust. Działo się tak już wcześniej (MiB-y używające szminki), lecz głównie w doniesieniach z terenu USA (np. przypadek z Maine z 1976 roku). Jakby nie było dość dziwności, JW nie pamięta, aby mężczyzna mówiąc do niego poruszał ustami. Przedstawiane przez niego opisy są znacząco podobne do innych zeznań dotyczących ludzi w czerni, począwszy od lat pięćdziesiątych XX wieku. MiB znani są z tego, że odwiedzają świadków UFO, i często starają się przekonać świadka, by ten nic nie mówił o swojej obserwacji. Wiele doniesień o MiB wspomina również, że mężczyźni nosili wielkie kapelusze (zbyt duże na ich głowy), jednak w przypadku z West Kirby z 1978 roku świadek nie zauważył tego rodzaju nakrycia głowy.

Bardziej współczesny przypadek dotyczy Williama Shearera, którego sprawa jest dogłębnie badana w ramach programu Ufology and Supernatural Studies (01206 286543-Paul Joslin), prowadzonego przez Barbarę Fennell i Paula Southcotta. W poniedziałek 19 stycznia 1997 roku (cztery dni po swoim incydencie z udziałem UFO w hrabstwie Essex), Shearer wrócił z pracy i, jak zwykle, położył się do łóżka. Jego żony i córki nie było wówczas w domu, więc został sam. Nie mogąc zasnąć, zszedł po schodach na parter po coś do picia, i wydawało mu się że słyszał słabe pukanie w drzwi. Jak można się domyślić, podszedłszy do drzwi, Shearer przez wizjer zobaczył sylwetkę wysokiego mężczyzny. Gdy otworzył drzwi, jego oczom ukazał się dziwny widok. Był to mężczyzna o wzroście 6 stóp i 4 cali [ok. 193 cm - przyp. Iv.], ubrany w ciemnoszary garnitur i długi płaszcz. Nosił jaskrawobiałą koszulę (wiele innych doniesień sugerowało, że Men in Black noszą "nowy" rodzaj tkaniny) i czerwony krawat, nosił również kapelusz z rondem. Drugi, podobnie ubrany mężczyzna stał za samochodem żony Shearera i wyglądał jak gdyby rozglądał się po drodze, przypuszczalnie sprawdzając, czy ktoś nie nadchodzi. Pierwszy z mężczyzn powiedział: "Czy mogę z tobą porozmawiać?" Jego głos był bardzo głęboki, a Shearerowi wydawało się, że dochodzi bardziej z jego klatki piersiowej zamiast z ust. W tym momencie mężczyzna zaczął wpatrywać się w podłogę, tak że Shearer nie mógł dostrzec jego twarzy. Shearer uznał, że mężczyźni byli Świadkami Jehowy i odpowiedział: "Nie, nie jestem ubrany". Mężczyzna nalegał iraz jeszcze zapytał Shearera, czy może z nim odbyć rozmowę, na co ten znów odmówił i poprosił, aby mężczyzna przyszedł później. Gdy ów człowiek podniósł głowę i spojrzał wprost na Shearera, ten w pierwszej chwili odniósł wrażenie, że mężczyzna jest bardzo chory, ponieważ był śmiertelnie blady. W przeciwieństwie do tego, jego usta wyglądały na zabarwione na czerwono, jak gdyby były pociągnięte pomadką (jak mogą to robić tak źle przez tak długi czas??). Mężczyzna przemówił ponownie, tym razem prosząc aby Shearer podszedł do niego. Shearer jednak nie ustąpił. Spojrzawszy na drugiego mężczyznę, pierwszy w końcu ustąpił i powiedział, że w porządku, wrócą później. W swoich wspomnieniach Shearer stwierdził, że to było "prawie tak jak gdyby obaj panowie ze sobą rozmawiali, ja ich jednak nie słyszałem", gdy jeden z mężczyzn spoglądał na drugiego i na zmianę kiwał głową i wykonywał jakieś gesty. Mężczyźni podeszli do swojego samochodu - który, według Shearera, był czarny i przypominał "żywcem wyjęty z gangsterskiego filmu, choć wyglądał na zupełnie nowy".

W wielu raportach dotyczących MiB, jakie zbadałem, często pojawiają się wzmianki, że wiele tablic rejestracyjnych jest niemożliwych do prześledzenia, wiele też w ogóle nie istniało - jakie są szanse, że wykonano tylko jeden egzemplarz tablicy rejestracyjnej? Shearer zauważył również, że mężczyźni poruszali się w dziwny sposób, jak gdyby cierpieli na zapalenie stawów. Shearer sądził że byli to członkowie jakiejś grupy religijnej, a przekonania że są to niesławni Ludzie w Czerni nabrał dopiero, gdy opowiedział mu o nich Paul Southcott z USS. 12 lutego Shearer został odwiedzony ponownie, tym razem w pracy. Spotkał się z Człowiekiem w Czerni o godzinie 1:15 w nocy, po tym jak usłyszał pukanie do drzwi. MiB był nieco niższy od tego, z którym rozmawiał wcześniej, a Shearer natychmiast zorientował się, że to był ten, który poprzednim razem stał obok samochodu jego żony. Mężczyzna również był ubrany w czarny garnitur oraz płaszcz i nosił kapelusz. Tym razem MiB poprosił o rozmowę z Shearerem osobiście i sprecyzował, że chciał omówić z nim jego obserwację UFO, podając dokładną datę i czas obserwacji. Shearer zastanawiał się, skąd ten człowiek wziął tę informację, odmówił jednak wpuszczenia go do środka. Shearer poprosił człowieka o podanie nazwiska i okazanie legitymacji, Człowiek w Czerni jednak ignorował go i nadal prosił o wpuszczenie. Shearer stwierdził, że wyglądało to prawie tak, jak gdyby MiB potrafił wypowiedzieć jedynie zdefiniowany zestaw sformułowań, ponieważ cały czas powtarzał te same pytania, ignorując pytania Shearera. Tym razem Shearerowi udało się przyjrzeć bliżej twarzy MiB-a, i stwierdził, że człowiek ten nie posiadał żadnego owłosienia twarzowego - nie było brwi, rzęs ani śladów zarostu. Wizyta trwała około dwóch minut, po czym zadzwonił policyjny telefon. Shearer odwrócił się, aby podnieść słuchawkę, a gdy spojrzał ponownie, Człowieka w Czerni już nie było.

Od chwili nocnej obserwacji Shearera, cały sprzęt wideo w budynku jego biura szwankował bez widocznej przyczyny. Od czasu wizyt MiB Shearer miał problemy ze swoimi liniami telefonicznymi (często przewija się to w raportach z USA i Anglii). W czasie rozmów odbieranych po czwartej po południu słyszalne są trzaski, często też Shearer podnosi słuchawkę tylko by zorientować się, że po drugiej stronie kabla nikogo nie ma. British Telecom nie wie, co począć. 26 marca 1997 roku telefon Shearera kompletnie odmówił posłuszeństwa. Żadna inna linia w okolicy nie była dotknięta problemami. W czasie pisania niniejszego artykułu [oryginał ukazał się w październiku 1997 - przyp. Iv.], Shearer nadal oczekuje na wyjaśnienia od British Telecom.



Część III: Ludzie w Czerni a czarne helikoptery

Nadarza się okazja, aby dostrzec pewnego roddzaju związek pomiędzy Ludźmi w Czerni a tymi tajemniczymi czarnymi helikopterami, które wydają się zalewać nasze niebo - jest to jednak kwestia dużo bardziej złożona, aniżeli zwykłe dopasowanie kolorów! Jeśli przyjmiemy przypuszczenie, że jest to dla nas "obce" lecz jednocześnie posiada dużo większy związek z Ziemią niż mogłoby nam się wydawać, zaczniemy w małej części rozumieć pochodzenie tego, co nazywamy "pierwotnym MiB". Tego samego typu teorie przypisuje się przyczynom stojącym za pojawianiem się nieoznaczonych matowych szarych, zielonych lub czarnych helikopterów, które tajemniczo zawisają nad przydomowymi ogródkami ludzi. Wiele raportów stwierdza, że świadek, który miał okazję dostrzec pilotów tych dziwnych pojazdów, opisuje ich jako ludzi o cechach orientalnych - i w tym momencie zaczyna powstawać znany nam szablon. Nie pokazuje to jednak bezpośredniego związku, do czasu gdy przyjrzymy się zachowaniu oraz czasowi obserwacji czarnych helikopterów.

Jak wiadomo, Ludzie w Czerni znani są z tego, że zjawiają się po tym, jak ktoś stwierdza że widział NOL-a, i to właśnie na tej podstawie możemy zrozumieć niewielką część tego, co stoi za czasem rozgrywania się zdarzeń i pojawianiem się czarnych helikopterów - większość zagadkowych obserwacji helikopterów sugeruje, że główny świadek widział UFO, pozostaje jednak kwestia ustalenia, w jaki sposób "wyciekła" "wiedza" na temat tych faktów. Teoria współistnienia wyjaśnia nieco, w jaki sposób Ludzie w Czerni mogą być w stanie zdobyć tak ą wiedzę na temat głównego świadka (Men in Black, na przykład, znani są z tego, że przywołują wspomnienia znane wyłącznie świadkowi), tutaj jednak rysuje się wyraźna linia jeśli idzie o poszukiwanie podobieństw między MiB a obserwacjami czarnych helikopterów. To, co udało się zaobserwować, to pewnego rodzaju zdalne postrzeganie kojarzone z helikopterami zbierającymi "szczególne" informacje - mówiąc dokładniej, można to rozdzielić, gdy świadek wyjaśnia, że w czasie gdy świadek obserwował jeden z tych helikopterów, z jego komputera pobrane zostały jakieś dane. Czy istnieje jakiś związek, a jeśli tak, to w jaki sposób można go określić? Z punktu widzenia badacza jeszcze bardziej komfortowy jest fakt, że dostrzegamy pewne zapotrzebowanie budowane pomiędzy dwiema "organizacjami" - potrzeba zdobycia tych szczególnych informacji - i to jest właśnie to, co łączy obydwa zjawiska. Jest to odbiór tej wiedzy, która pozwala Men in Black uzyskać taką przewagę nad swoimi ludzkimi odpowiednikami. Bez umiejętności "współistnienia" i bycia zdolnym do słuchania, a przy tym widzianym tylko w odpowiednich okolicznościach, Ludzie w Czerni nie byliby w tak dużym stopniu łączeni z fenomenem UFO. Ujmując rzecz krótko, jest to podstawa ich nieznanej ilości, która pozwala im pozostać nierozpoznanymi, a jednocześnie zaangażowanymi we wszystko, co robimy. Należy przestać wczuwać się w coś, co nigdy nie zostanie do końca zrozumiane, i być może skoncentrować się na wiedzy o Ludzi w Czerni, którą do tej pory udało nam się zdobyć.

Źródła informacji:
John A. Keel "The Mothman Prophecies"
John A. Keel "The Eighth Tower"
Patrick Harpur "Daimonic Reality"
John A. Keel "Operation Trojan Horse"
Barbara Fennell i Paul Southcott "Ufology & Supernatural Studies"
Jim Keith "Men In Black Casefile"

Opracował:
Andrew Lunn, British UFO Research Association oraz International Society for UFO Research
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


  • bso (2016-03-03 5:49:47) #14358 | RAPORT
    Witam.No i proszę ,śmiało mogę tutaj powtórzyć słowa sławnego Polaka-I bylem Prorokiem!Otóż napisałem do Was ZANIM ukazał się ten artykuł i chciałem opowiedzieć dokładnie to co tutaj opisaliście.Ale nie jakieś amerykańskie opowieści z prosto z Polski.Co prawda działo się to dawno ale na Polskiej ziemi.Wiec odpada ,ze czarne helikoptery wymyślili amerykanie.Mamy swoje.Napisałem do Was ale nie opowiedziałem tego,bo nie nikt od Was nie był zainteresowany.A w liście zaznaczyłem o co chodzi.Nie rozumiem ,po co zamieszczacie kontakt do Was skoro nie interesujecie się tym ,co kto do Was pisze.List wysłałem dwa dni przed zamieszczeniem tutaj tego tekstu.W temacie napisałem "Kontak"Tak dokładnie.NIE napisałem ostatniej literki,przez nieuwagę.

    Odpowiedz
Tagi
Inne artykuły
o podobnej tematyce
SŁUCHAJ NAS
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
NEWSLETTER
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
Copyright © 2004-2018 by Radio Paranormalium