[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!

https://www.motonews.pl/wiadomosci/news-10348-wszystko-co-chcialbys-sie-dowiedziec-o-foliach-samochodowych-ale-bales-sie







Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!







Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
STR. GŁÓWNA
SŁUCHAJ
PODCASTY
CZYTELNIA
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum

Światła z Michigan


Dodano: 2015-03-21 00:25:58 · Wyświetleń: 2225
Zakładka Dodaj do zakładek · Udostępnij:  Facebook  Wykop  Twitter  WhatsApp
Szkic sporządzony na podstawie relacji świadków


14 marca 1966 roku od godziny ok. 3:50 nad ranem przez następne dwie i pół godziny szeryfowie i policjanci z hrabstwa Washtenaw i okolicznych miejscowości w amerykańskim stanie Michigan zgłaszali obserwacje dyskoidalnych obiektów, które poruszały się z ogromną prędkością i wykonywały ostre skręty, zniżając się, unosząc się i zawisając w powietrzu. W pewnym momencie zaobserwowano cztery obiekty UFO układające się w formację w prostej linii. Baza Sił Powietrznych w Selfridge potwierdziła wykrycie NOL-i nad jeziorem Erie około 4:56 nad ranem. Oto zapis "Zgłoszenia Nr 00967" podpisanego przez kaprala Brodericka i zastępcę szeryfa Pattersona z Departamentu Szeryfa w hrabstwie Washtenaw:

"3:50 nad ranem. Odebrano połączenia telefoniczne od zastępców Bushroe i Fostera, radiowóz 19, którzy twierdzili że zauważyli na niebie podejrzane obiekty, dyski, o kolorach przypominających gwiazdy, czerwone i zielone, przemieszczające się bardzo szybko, wykonujące ostre zwroty, ruchy z lewej do prawej, lecące w kierunku północno-zachodnim.

4:04 nad ranem. Zadzwonił [Departament Szeryfa] w hrabstwie Livingston i przekazał, że oni również widzieli te obiekty i że wysłali na miejsce radiowóz.

4:05 nad ranem. Departament Policji w Ypsilanti również zadzwonił przekazał, że zauważono obiekt w miejscu US-12 i I-94 [jest to skrzyżowanie autostrady stanowej i międzystanowej].

4:10 nad ranem. Zadzwonił [departament szeryfa] w hrabstwie Monroe i przekazał, że oni również widzieli te obiekty.

4:20 nad ranem. Radiowóz 19 przekazał, że właśnie zauważyli kolejne cztery obiekty w tym samym miejscu, poruszające się z dużą prędkością.

4:30 nad ranem. Zadzwoniono do pułkownika Millera [dowodzącego obroną cywilną w hrabstwie], który polecił po prostu śledzić te obiekty, z którymi sam nie wiedział co zrobić, oraz sprawdzić czy widziała je obsługa lotniska w Willow Run.

4:54 nad ranem. Zgłosił się radiowóz 19 i przekazał, że nad hrabstwem Monroe zauważono dwa kolejne obiekty nadlatujące z południowego wschodu. Leciały jeden obok drugiego.

4:56 nad ranem. [Departament szeryfa] w hrabstwie Monroe przekazał, że właśnie zauważono obiekt oraz że zanotowano zgłoszenia telefoniczne od mieszkańców. Wykonano telefon do Bazy Lotniczej w Selfridge i oni również donieśli, że widzieli jakieś obiekty [przypuszczalnie na radarze] nad Jeziorem Erie i nie mogli odebrać od nich żadnego identyfikatora. Baza Lotnicza skontaktowała się z Detroit Operations i musiała wezwać zastępcę swojego dowódcy.

5:30 nad ranem. Zastępca Patterson i ja [kapral Broderick] wyszliśmy z biura i zobaczyliśmy jasne światło, które prawdopodobnie znajdowało się nad obszarem Ypsilanti. Wyglądało jak gwiazda, jednak przemieszczało się z północy na wschód.

6:15 nad ranem. Do tej pory nie otrzymaliśmy potwierdzenia z Bazy Lotniczej".

Zastępcy szeryfa hrabstwa Washtenaw, B. Bushroe i J. Foster, stwierdzili oficjalnie: "To najdziwniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek widzieliśmy. Nie uwierzylibyśmy w tę historię, gdybyśmy nie zobaczyli tego na własne oczy. Te obiekty potrafiły się przemieszczać z ogromną prędkością i wykonywać bardzo ostre zwroty, nurkować, wzbijać się w górę i zawisać w powietrzu ze świetną manewrowością. Nie mamy pojęcia, czym one były ani skąd mogły przylecieć. O 4:20 nad ranem cztery z tych obiektów leciały w linii prostej w kierunku północno-zachodnim, o 5:30 zniknęły z pola widzenia i nie widziano ich już więcej".

Zastępca Bushroe przekazał prasie: "Obiekt huśtał się do przodu i do tyłu jak wahadło, następnie wystrzelił w górę z ogromną prędkością, zawisł w powietrzu, po czym równie szybko opadł w dół". W rozmowach z Bushroe i Fosterem, policjanci z Dexter oraz szeryfowie z hrabstwa Livingston "donieśli o obserwacjach tych samych obiektów, wykonujących takie same manewry".

17 marca 1966, Milan w stanie Michigan. Godzina 4:25 nad ranem. Sierżant Nuel Schneider oraz zastępca szeryfa David Fitzpatrick zauważyli stożkowate obiekty wykonujące ostre manewry. Obiekty na zmianę zawisały w powietrzu, szybko wznosiły się i opadały, przemieszczały się z prędkością odrzutowca, regularnie przyciemniając i rozjaśniając swoje światła. W raporcie dla NICAP oficerowie twierdzili, że dwa obiekty działały razem, zataczając koła i lecąc w kluczu, podczas gdy trzeci z nich wisiał na mniejszej wysokości.

20 marca 1966, Dexter w stanie Michigan. Około 8:30 wieczorem. Frank Mannor i jego rodzina oraz dziesiątki innych świadków donieśli o obserwacji owalnego obiektu z kopułą, o "pikowanej" lub "gofrowanej" powierzchni, ze światłami po środku i po obu stronach, który wylądował na bagnistym polu. Zastępcy szeryfa David Fitzpatrick i Stanley McFadden zaparkowali radiowóz nr 34 nieopodal tego miejsca i razem z Frankiem Mannorem rozpoczęli poszukiwania.

"Gdy znaleźliśmy się na obszarze porośniętym drzewami" - czytamy w ich raporcie - "daleko za drzewami widoczne było jaskrawe światło, gdy zaś zbliżyliśmy się, światło stało się ciemniejsze... następnie jaskrawe światło pojawiło się ponownie, a później zniknęło. Zostało przeprowadzone dalsze poszukiwanie pośród bagien i wysokich traw, jednak bez rezultatu. Po powrocie do radiowozu oddelegowanych oficerów poinformowano, że jeden z obiektów wisiał tuż nad obszarem, nad którym widoczne były obserwowane przez nas promienie światła, później obiekt z dużą szybkością oddalił się na zachód".

Gdy on i inni oficerowi biegli na miejsce, oficer Robert Hartwell z Departamentu Policji w Dexter zauważył, że świecący obiekt buczał nad jego samochodem. Robert Taylor, komendant policji w Dexter, twierdził że obserwował obiekt na polu z domu Franka Mannora, który znajduje się na pagórku górującym nad okolicą. Obiekt wyglądał jak pulsująca czerwona łuna. Używając lornetek, dostrzegł "światła na każdym końcu tego przedmiotu".

Źródło: FUFOR (Fund for UFO Research - Fundusz Badań nad UFO)
Przedruk: ufoevidence.org
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze · Dodaj komentarz
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):

Zanim napiszesz komentarz, zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy.

Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
Tagi
Inne artykuły
z działu
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
RAMÓWKA NA DZIŚ
ARCHIWUM AUDYCJI
WESPRZYJ
RADIO PARANORMALIUM
POLECANE KSIĄŻKI
NAJNOWSZE FILMY
Skontaktuj się z nami
tel 32 7460008 tel kom. 530620493 Skype radio.paranormalium.pl E-mail: radio@paranormalium.pl Formularz kontaktowy Polityka prywatności
Copyright © 2004-2022 by Radio Paranormalium