eldrik(2009-11-07 19:32:09) #👮 raport
Ostatnimi czasy paraliż senny zdarza mi się dość często, zwykle gdy jestem przemęczony.Nie mogę się poruszyć ani wypowiedzieć słowa słyszę rozmowy członków rodziny np z pokoju obok a także widzę pokój w którym śpię(tak jak go pozostawiłem przed owym snem)
Zawsze gdy staram się ruszyć to zaczynam słyszeć nie przyjemny szum a także głowa strasznie mnie boli.Po chwili sobie jednak zdaje sprawę że to jest paraliż(za pierwszym razem się bałem)i się budzę.Po przebudzeniu w pokoju obok rzeczywiście ktoś jest bo dalej słychać te rozmowy...Jeden raz miałem tak że stała bok mnie siostra i pytała się co mi jest ale gdy sie obudziłem jej nie było-bądź co bądź było to bardzo realne.
| Odpowiedz
Klaudia.(2009-11-08 12:34:08) #👮 raport
Mam prawie 17 lat i zdarzyło mi się przeżyć coś takiego ok 30 razy. Czasami nawet 3 razy w ciągu 1 nocy... Zawsze mam tak, że najpierw zaczynam słyszeć dziwny dźwięk (początkowo było to stukanie, jakby w łóżko ;/ a potem alarm). dźwięk staje się coraz głośniejszy i zaczynam się jakoś dziwnie czuć, ogólnie boli mnie głowa... mam wrażenie jakby zaraz miała mi pęknąć. żeby to zatrzymać próbuję się ruszyć, ale nie mogę. Dopiero po jakimś czasie udaje mi się to zrobić i jeszcze chwilę źle się czuję... no i zawsze po czymś takim zaczynam sobie wyobrażać jakieś głupoty i po prostu boje się... ^^
| Odpowiedz
Sennik(2009-11-12 12:45:27) #👮 raport
Ostatnio zainteresowalem sie LD.Raz udalo mi sie nawet panowac nad snem ale nie o tym bede pisac:P.Pewnej nocy czulem obecnosc czegos zlego w pokoju, nie moglem usnac.Gdy w koncu sie udalo, przysnil mi sie szatan, zobaczylem jego twarz.To bylo jak uderzenie czyms ciezkim, tak jakbym stracil przytomnosc we snie.Odzyskalem ja we wlasnym ciele lecz nie moglem sie poruszyc!Przerazony tym staralem sie wypowiedziec imie brata po to zeby mnie wybudzil z tego czegos.Ale jedyne co wydobywalo sie z moich ust to jeczenie.Walczylem jakis czas z tym uczuciem i w koncu sie wybudzilem z tego stanu.Drugi raz zdarzylo mi sie to calkiem niedawno.Tym razem juz wiedzialem co to i zbadalem dokladnie ten stan.Skupialem sie na ustach zeby spradzic czy uda mi sie wypowiedziec slowo.Nie udalo sie i znow zajeczalem:P.Probowalem otworzyc oczy ale otworzylem nie moje prawdziwe a te...inne.Zobaczylem czarna plame nad soba.Zamknolem je i probowalem tym razem ze spokojem wybudzic sie z tego stanu.Za pierwszym razem sie nie udalo ale juz za drugim sie wybudzilem.Na ten czas ten stan dla mnie to nic strasznego:)Pozdrawiam
| Odpowiedz
Pippinowa(2009-12-01 22:23:43) #👮 raport
Kurde. Paraliż senny przezyłam dwa dni temu! I nie wiedziałam co to jest. Był to taki pierwszy raz,a le wcale sie nie bałam. jakimś cudem wiedziałam ze jest zapalone światło w kuchni choc w sumie miałam zamknięte oczy. i ze zamkneli mi drzwi w pokoju ... jeszcze sprawa. czy po jakimś czasie tego stanu może ruszyc ręką nie kontrolując tego? bo mi tak lewą "odrzuciło" .
| Odpowiedz
Kozi(2009-12-02 15:16:14) #👮 raport
Ja bardzo często doświadczam tego zjawiska i już przestałem się go obawiać. Jednak dzisiejszej nocy mnie to przeraziło. Zawsze objawiało się to tylko paraliżem i takim szumem/dudnieniem w uszach, jednak dzisiaj miałem trochę inaczej. Otóż zobaczyłem podczas tego przeżycia jakąś jakby zjawę, a w/w szum w uszach zamienił się w taki przeraźliwy krzyk. Czułem, jakbym się unosił w powietrzu, naprawdę myślałem, że umieram. To było takie realne. Pierwszy raz miałem takie objawy owej przypadłości.
| Odpowiedz
nika44(2009-12-28 21:30:48) #👮 raport
Mam 47 lat i miałam taki paraliż senny przez kilkanaście lat,i po kilkanaśce razy w miesiącu.Ale znalazłam na to sposób,od którego mam już spokój przez 15 lat..."Podzielę się z Wami,bo wiem co oznacza taki stan, na innych forach też poradziłam ludziom co mają zrobić. ...Nigdy,ale przenigdy nie wolno spać na wznak!!!Musicie nauczyć się spać na boku,lub w innej pozycji,ale broń Boże na wznak!!I gwarantuję że będziecie mieć spokój...Pozdrawiam Was wszystkich...Weronika Ch.
| Odpowiedz
Pionas666(2010-01-01 23:09:50) #👮 raport
Czasami przeżywam paraliż senny. Jestem wtedy przerażony że mogę się udusić a gdy zyskuję czucie w ciele czuję wielki ból. Często zdarza mi się to o poranku w dni wolne gdy ktoś kręci się po pokoju np. brat gra na komputerze a ja nie mogę krzyknąć. Interesujące ale straszne przeżycie.
| Odpowiedz
Ja(2010-01-03 00:36:01) #👮 raport
Ja natomiast nie widziałem swojego pokoju, tylko byłem sparaliżowany podczas snu. Byłem w toalecie, jakby cala przyczepa to tylko kibel byl, i siedzialem chyba w wannie. Nagle pojawil sie maly duszek i zblizal sie do mnie i ciagle na mnie patrzyl, a ja chcialem czym predzej uciekac przez drzwi, ale... Ale nie mogle msie ruszyc, okropnie sie balem i po chwili sie zbudzilem. Serducho mi walilo jak mlot ;l Mimo wszystko nie chcialbym tego ponownie przezyc....
| Odpowiedz
sebo10kd(2010-01-08 22:30:44) #👮 raport
O lol nigdy nie pomyślałem o tym że to coś jest tak powszechne zdarzyło mi sie to kilka razy.
Pierwszy raz był straszny...
Ale następne wiedziałem ze przejdzie i jakoś mnie to nie ruszało.
To uczucie jest strasznie dziwne normalnie myslisz a gdy chcesz sie ruszyć nie możesz nawet drgnąć.
Nigdy nie widziałem dziwnych postaci ale dziwny szum w uszach jakby taki nie z tego swiata pamietam do dzisiaj.
| Odpowiedz
agnieszka(2010-02-13 22:57:47) #👮 raport
a mi sie to przytrafilo jakies 4 tygodnie temu snilo mi sie ze za oknem stoi czarna postac w kapturze po chwili obudzilam sie cale cialo mialam zdretwiale nie moglam sie ruszyc probowalam krzyczec ale nie moglam wypowiedziec ani slowa probowalam sie poruszyc ale nic z tego czulam sie tak jakby ktos czy raczej cos chcialo mi wyrwac dusze myslalam ze umre pozniej opadlam na lozku i zszokowana zaczelam po prostu plakac to bylo straszne...
| Odpowiedz
Ela (2010-02-14 00:43:09) #👮 raport
Miałam to kilka razy. Skłonna byłam uwierzyć, że to nie do końca obudzone ciało. Ale do czasu.
Byłam na działce, a mąż rano wyszedł na ryby. Zamknął za sobą drzwi na klucz. ( Słyszałam to.) Ja spałam na piętrze a mój pies razem ze mną.
W pewnym momencie usłyszałam, że ktoś wchodzi do domku i od razu ucieszyłam się ze to mąż jednak postanowił zrezygnować i zostać w domu. W tym momencie poczułam, że nie mogę poruszyć się. Jednocześnie usłyszałam, że ktoś wchodzi powoli na górę po schodach i mówi 3 krotnie " Nie bój się", ale nie był to głos męża lecz obcego mężczyzny". W swojej niemocy i przerażeniu zerknęłam na psa który uniósł głowę i nasłuchując patrzył w kierunku schodów.Walczyłam za sobą by się poruszyć ale nie mogłam. Gdy czułam, że to coś jest już tuż za mną ,wtedy nagle odzyskałam władzę i natychmiast odwróciłam się. Nie było tam nikogo. Chcąc upewnić się, że to był tylko sen, odwróciłam się szybko w stronę psa. Jednak ten nadal miał podniesioną głowę, wlepiał oczy w schody, postawione wysoko uszy. Gdyby wtedy nie było ze mną psa uwierzyłabym tak jak wszyscy, że to tylko paraliż senny. Jednak teraz jua wiem, że nie do końca jest to prawda
| Odpowiedz
Paweł30(2010-02-14 17:11:44) #📧 email | 👮 raport
Tak to prawda co piszecie ale ja miałem jakieś 2,5 roku temu takie zdarzenie o tuż około godziny 24 spałem w domu w moim pokoju spała siostra mojej mamy.Wiedziałem że ona jest nagle mam takie uczucie że zaczyna mi sie trzęść całe ciało i nie moge krzyknąć nie moge wydusić nawet słowa miałem takie drganie ciała jak by mi miało serce wyskoczyć za chwile,strach że umre nie wiedziałem co mam robić wkońcu po około 15 sekund ustało .....było strasznie zastanawiałem sie co to przecież nie mam padaczki lub tym podobnych żeczy..Od tamtej pory mam problemy ze snem nie moge spać w nocy. (chentnie porozmawiam z kimś na ten temat mój mail podalem, pozdrawiam)
| Odpowiedz
0091(2010-03-17 16:04:19) #👮 raport
mnie zdzarzyło sie to 3 razy za pierwszym razem mozno krzyczałam wołałam mame bo wiedziałm ze ona juz tuz a sciana lecz nie przychodziła nie słyszała siebie. Obudziłam sie i mówilm na głos "mama" "mama" sprawdzałam czy sie słysze. Słyszałam sie po chwili przyszła mama i mnie głaskała po ramieniu uspakajajac mnie i mówic mi ze wszystko jest dobrze. Rano wstałam poszłam mamie podziekować ze była u mnie w nocy...mama sie za śmiała. Okazało sie ze jej nie było. Tak dziwnego uczucia nie miałam dawo to yło straszne. za 2 razem tez miałam to samo ale postanowiłam zadzwonic do niej obudziłam sie nie przychodziła zaczełam walić w panele...nie przyszła....Nikt nic w nocy nie słyszał...a prześceradło miałam rano do połowy zwinete...Przeraz mnie to co raz bardziej...
| Odpowiedz
straszne uczucie (szczegóły)(2010-03-20 21:48:29) #👮 raport
mam 15 lat i zdarzyło mi się to poprzedniej nocy....jestem osobą która raczej nie uwierzyła by w te bzdety i uznała ze ludzie za bardzo fantazjują i wyolbrzymiają jednak doświadczyłam tego dosłownie na własnym ciele:( i powiem że mają100% rację...a ci co uznają to za przyjemne to albo nie mają halucynacji albo mają naprawdę silne nerwy!!!!
moja historia zaczęła się tak _
po całym tygodniu byłam zmęczona więc zasnęłam jakoś tak w dzień przespałam ze 4 h obudziłam i coś tam porobiłam zjadłam kolację wszyscy w domu poszli spać a ja nie mogłam zasnąć....leżałam więc tak w łóżku przeczytałam całą książkę była 2 postanowiłam iść spać ale nie mogłam więc leżałam tak trochę zasnęłam to się obudziłam AŻ W KOŃCU STAŁO SIĘ TO wydawało mi się że śnię wołał mnie jakiś chłopak miałam do niego podejść ale on odezwał się głosem który z pewnością nie należał do młodego chłopaka i w tym momencie otworzyłam oczy (można to tak ująć bo nie miałam na to wpływu)
ujrzałam postać stojącą obok mojego łóżka przez glowę przeleciało mi w ułamku sekundy mnóstwo myśli pierwsza była taka żę to złodziej (nie wierzyłam w duchy)pomyślałam to zły sen to mama przyszła mnie obudzić(wmawiałam to sobie chciałam w to wierzyć) jednak uświadomiłam sobie że to nie jest niestety ranek jak przemówił do mnie to jego głos spowodował że od razu wiedziałam żę to demon czułam jego obecność co gorsza widziałam go(przez okno wlatywało dość światła z ulicznych latarni żę panował jasny mrok nie wiem jak to określić ) wiedziałam żę ta istota przybywa z daleka nie była częścią świata w którym żyłam to było takie dziwne uczucie tak jakby po mnie przyszła...pomyślałam nie chcę umierać!!! jestem jeszcze za młoda nie tak co ze mną będzie
i czułam że coś ze mnie uleciało żę raczej ja uleciałam i znajdowałam się tuż nad moją klatką piersiową zdawało mi się żę mogę polecieć ale nie chciałam ! pragnęłam być w swoim ciele kiedy udało mi się dosłownie wepchnąć się do środka i tak nie mogłam się ruszyć myślałam żę coś stało mi się z kręgosłpem i żę do końca życia będę zparaliżowana nie mogłam się ruszyć w głowie miałam taki huk jakby ktoś na dworze piłą motorową coś ciął zaczęłam się modlić i prosić Boga żeby odgonił ode mnie tego szatana krzyczeć nie mogłam o pomoc wogle modliłam się tylko w głowie bo żeby wydać z siebie głos musiałabym wziąść głębszy oddech a to powodował że się dusiłam(to nie jest fajne jak nawet oddychać się boisz)zamknęłam oczy a przynajmniej mi się tak wydawało i było jakby lepiej ale znowu to się nasiliło dalej się modliłam nie tracąc wiary i pomogło. odetchnęłam z ulgą nie wołałam nikogo bo i tak by mi nie uwierzyli i wogole nie wiedziałam wtedy że to paraliż senny. ciągle w głowie słyszałam tan huk i bałam się że jak się położę to się nasili i wszystko wróci więc zapoliłam światło i siedziałam tak z godzinę jak mi przeszło i ochłonęłam to poszłam ostrożnie spać. opowiedziałam to przyjaciółce i powiedziała żę to prawdopodobnie paraliż senny uspokoiło mnie to żę inni też to mają:)
| Odpowiedz
the outsider(2010-03-23 02:01:05) #👮 raport
spotykało nie to kilka razy. najzabawniejsze było jak do "obecnosci" bo niczego nie widziałem "pomyślałem" idz sobie i daj mi spac, i przeszło. często mam tak ze budzę sie i nie mogę się poruszać, naprawdę nie wiem jak to działa ale potrafię siłą woli zmusić się do prawdziwego przebudzenia. mysle że im bardziej sie tym człowiek przejmuje tym większe strachy zaczynają go nawiedzać. pzdr!
| Odpowiedz
the outsider(2010-03-23 02:04:14) #👮 raport
zapomniałem dodać - ktos wspominał tu o obracających sie łóżkach.
ja w dzieciństwie leżąc potrafiłem wywolac w sobie uczucie jakby moje łóżko latało, było to tak realne, myślę ze w pewien sposób zaczarowałem nawet swój błędnik. pare lat temu mi sie przpomniało iz potrafiłem dokonać takiej sztuczki i próbowałem od tamtej pory nieraz - z takim skutkiem że tylko zasnac potem nie mogłem.
| Odpowiedz
Żaklin(2010-04-01 19:10:09) #👮 raport
Jeśli chodzi o ten wasz paraliż senny to ja nigdy w życiu nic takiego nie miałam.
To radze wam udać się do Egzorcysty a nie do psychiatry.Obejrzyjcie sobie film pt."Egzorcyzmy Emilly Rose'',wtedy zrozumiecie co to jest. Uważam, że większość z was ma objawy demoniczne. W każdej parafii księża mają wizytówki do Egzorcystów dla waszego dobra.
| Odpowiedz
X(2010-04-02 22:41:41) #👮 raport
Dość czesto mam takie paraliże, ale nigdy nie widzialam, jakiejkolwiek zjawy. Czuję taki lęk ale nie wiem czy on jest spowodowany odczuciem czyjejs obecności czy strachem przed jej nadejsciem, bo oczywiscie kojarzylam to sobie z jakims opetaniem. Być może ludziom snia się te zjawy, uczucie strachu może powodowac takie skojarzenia Ostatniej nocy zbudzil mnie dzwoniący telefon i spojrzalam na ekran i zobaczylam, ze to numer zastrzezony, bylam pewna, ze to dzieje sie naprawdę i kiedy chcialam odebrac wtedy dostałam paralizu, aby sie obudzic probowałam jakby pobudzic umysl, przestraszyc się, miałam nadzieję, ze jak dostarczę wiecej adrenaliny to się obudzę, Po przebudzeniu sprawdziłam telefon i nic nie bylo, I w czasie tego paralizu slyszalam tez jakby drzące się koty z podworka, po przebudzeniu takze byla cisza i nic nie slyszalam. Dodam ze sypiam bardzo nieregularnie, czasami w nocy po 3 godziny a pozniej w dzien, więc znam przyczynę:)
| Odpowiedz
Gosia27(2010-04-23 10:34:19) #👮 raport
dla mnie jest to straszne przezycie!widok tej rozmytej postaci siadajacej na mnie i uciskajacej moja klp.-wstrzasajace-no i nie mozesz nic zrobic,wydobyc z siebie glosu, poruszyc sie(a przeciez obok lezy moj maz),to straszne!!Paraliz senny przezylam kilka razy w zyciu,ale dopiero teraz przeczytalam o tym zjawisku!!Moze teraz chociaz lek bedzie mniejszy!!
| Odpowiedz
malutka(2010-05-17 20:39:15) #👮 raport
Ej ludzie... Nie dziwi mnie, że znaleziono na takie przypadki odpowiednie nazwy. 'naukowe' wyjaśnienie jednak mi nie wystarcza. Ja co drugą noc czegoś takiego doświadczam i przyznam, że za każdym razem się boję po przebudzeniu. I wcale nie jest to tak proste i "śmieszne" jak to mówi Pani Philips.
Większość doświadcza tego zazwyczaj raz czy dwa razy w całym swym życiu.
A co jeśli ktoś taki jak ja przechodzi przez to niemal codziennie w okresie już ponad czterech lat ?
Inni twierdzą, że to tzw. Zmora. Przecież nawet wg wielu ksiąg ciało umiera lecz dusza nie. I kto mi to wyjaśni ?
Nie wiem już co myśleć.
To naprawdę nie jest fajne ani miłe ani nawet przyjemne czy "śmieszne". Jakbym poszła do psychiatry to bym dostała żółte papiery. A nie zasługuję na nie raczej. Więc gdzie mam się zgłosić ? I jak to zakończyć ?
Jestem już po prostu zmęczona :( Za dużo czasu to trwa... :(
Pozdro wszystkim... Ehhh...
| Odpowiedz
Sla(2010-05-29 13:23:14) #👮 raport
Przerazajace jest to zjawisko, dla tych co przezywają to po raz pierwszy... Mi czesto sie ono zdarza, ale teraz juz wiem ze nie ma w nim nic strasznego. Moim zdanie to pierwsza faza OOBE jeden z wielu sposobów... To tak jak by ciało astralne juz odlaczylo sie odciała fizycznego ale jeszcze z niego nie wyszło... Dlatego wszystko sie widzi słyszy ale nie mozna np. podniesc reki:)) Po odpowiednich cwiczeniach w trakcie tego procesu mozna spokojnie z niego wyskoczyc i powrocic
| Odpowiedz
samuela20(2010-07-19 16:20:41) #📧 email | 👮 raport
witam ja ostatnio ciagle tego doswiadczam strasznie panikuje po tym caly dzien jestem roztrzesiona ale przewaznie zapominam o tym drugiego ranka:) wydaje mi sie ze nie sypaim tak jak powinnam mam male dziecko 4 miesieczna dziewczynke za kazdym razem jak probuje uciac sobie dzrzemke w czasie dnia wtedy zawsze objawia sie u mnie paraliz przysenny nie bylam jeszcze u lekarza i sama nie wiem czy mam isc??? strasznie sie martwie ze sie raz nie obudze :( ta walka z obudzeniem strasznie mnie przeraza.czy sa jakies sposoby zeby sie tego pozbyc??? prosze kogos o kontak na mojego maila z gory dzikekuje:) pozdrowionia dla wszystkich
| Odpowiedz
poziom(2010-07-23 12:09:28) #👮 raport
miałem takie coś kiedy byłem mały, budziłem się w środku nocy nie mogąc się ruszyć, przechodziło to po jakiejś chwili ale dla takiego malucha wtedy było to trochę straszne uczucie, później starałem się poruszyć na siłę i udawało się. Nie fajne uczucie nie polecam ;) :D
| Odpowiedz
tymixon(2010-08-18 19:15:06) #👮 raport
witam. Moj przypadek jest podobny ale troszke inny.. Mialem cos podobnego do paralizu.. obudzilem sie ze snu w ktorym zabilem 4 dobrze znane mi osoby.. oczy mialem otwarte ale nie moglem sie ruszyc ani nogami ani palcami ani niczym, nagle cos w postaci powietrza zaczelo wchodzic przez moj grzbiet w moje cialo.. czulem mocne wibracje i mialem najwieksza gesią skorke jaka mozna miec. to bylo jakby trzepotanie skrzydlami motyla. nie mam pojecia co to bylo ale mialem to po raz 3 na przestrzeni roku. przyznam ze nawet po 3 razie balem sie smiertelnie bo nie mam zielonego pojecia co to jest. na forach czytam o transie i Obee i LD ale nic nie przypomina dokladnego mojego przypadku.. zawsze podczas takiego doznania modle sie i przechodzi. zdarza sie tez tak ze czuje jak cos nade mna lata, wlasnie ten (motyl) na prawo i lewo, ale jeszcze moge sie ruszac wiec przewracam sie na plecy i leze na brzuchu przykryty po sama szyje a ciarki przechodza po moim ciele w takich miejsciach w jakis bliski bylby ten (motyl).. sa to ogromne doznania i nikomu mojej rodziny ani znajomych nie zdarzylo sie cos podobnego, wogole gdy rozmawiam na ten temat to mowia ze zmyslam albo ze to przez filmy czy inne tego typu rzeczy.. nie wiem czy dzis mnie to znow nie spotka.. nie wiem czy to jest cos dobrego czy zlego.. gdyby ktos znal chociaz mala odpowiedz na moj przypadek prosze o kontakt na gg 4354782. pozdrawiam wszystkich na forum
| Odpowiedz
vanja(2010-08-23 11:41:47) #👮 raport
Dziś w nocy spotkało mnie to pierwszy raz. Trochę też chyba z mojej winy bo przed zaśnięciem próbowałam wejść w stan OOBE (nigdy mi się to w pełni nie udało). Śniło mi się bardzo dużo różnych abstrakcyjnych rzeczy, miałam świadomość jak moje gałki oczne nienaturalnie szybko się poruszają i w pewnym momencie usłyszałam, że ktoś zamyka drzwi do mojego pokoju... Chciałam zawołać, ale wtedy uświadomiłam sobie, że jestem całkowicie sparaliżowana. Oczy miałam zamknięte, mogłam jedynie oddychać. Nie widziałam żadnych postaci, ale byłam w 100% przekonana, że ktoś był u mnie w pokoju (i z całą pewnością nie był to nikt z domowników). W końcu udało mi się wyrwać z tego stanu z ogromnym przerażeniem.
| Odpowiedz
zparaliżowana we śnie(2010-08-28 16:10:49) #👮 raport
Miałam kiedyś takie zdarzenie jak byłam dosyć malutka...
Tyle że we śnie... Wiem że to nie był rzeczywisty paraliż senny. Ale coś odrobine podobnego...
Śniło mi sie że obudziłam sie w środku nocy i poszłam do toalety, a kiedy chciałam z niej wyjść nagle runełam jak kłoda do tyłu uderzając tyłem głowy o drzwi. Drzwi jakimś cudem sie wtedy otworzyły, a ja spadłam na podłogę i straciłam przytomność. Kiedy odzyskałam przytomność, byłam sama w ciemnościach, leżąc całkowicie prosto, zwrócona twarzą w sufit. I miałam wtedy dokładnie tak samo jak sie opisuje paraliż senny. Nie mogłam sie ruszyć, ani krzyczeć nic kompletnie. Wtedy zaczełam panikować i sie (na szczęście) obudziłam.
Gdybym miała takiego paraliżu doznać w prawdziwym świecie, że sie budze i nie moge nic zrobić to by była jedna z najgorszych rzeczy jaka mi sie przytrafiła. Aż mnie ciarki przechodzą jak sobie to wyobrażam, brrr. poprostu koszmar
Kiedy sie obudziłam
| Odpowiedz
Kai-sama(2010-08-29 13:42:07) #👮 raport
Też mam świadomy sen. To dziwne, niepokojące uczucie na początku mnie przerażało. Wiedziałam że śpię, że leżę w łóżku, mam zamknięte oczy ale jednocześnie porafiłam pod własną wole naginać sny. Potem było już lepiej bo wymyślałam sny przyjemne i kolorowe ale pare razy się zdarzyło że ze świadomego snu się "urwałam". To było tak że miałam półprzymknięte powieki i straciłam to poczucie świadomego snu. Tak jaby wócił ten silniejszy, normalny sen. Po jakimś czasie znów racał świadomy i znów mogłam go naginać kiedy po raz kolejny się urwał. Tak było parę razy i za każdym coraz trudniej był mi się wybudzić. W końcu ocuciła mnie siostra, śmieją się że śpię do czternastej, a poniewż była sobota, a ja przeważnie lubię spać ikt ni zauważył niczego. Dodam że podczas świadomego snu słyszałam hałasy z kuchni i kapanie wody w łaziencę. Każdą taką falę mocnego i świadomego snu poprzedza kilka innych zjawisk. Przechodzę koło jakiegoś domu i wiem że ktoś ma włączony telewizor lub komputer, bo słysze wyraźny szum. Nie muszę nawet zaglądać przez okno, otwierając drzwi własnego domu wiem że mama ogląda jakiś serial bo to "czuję". Wiem kto dzwoni gdy telefon piszczy, przed oczami miga mi aura, świat robi się lekko szary. Czy to może mieć jakiś związek ze świadomym snem? Naprzykład uwrażliwienie się na niektóre bodźce?
| Odpowiedz
lash(2010-08-31 23:11:32) #👮 raport
Od kiedy wiem co to takiego (a taki paraliż mi się zdarza naprawdę bardzo często) - jest mi łatwiej wyjść z tego stanu. Mózg szybciej analizuje to co się dzieje. Jednak tylko raz taki stan był przyjemny, w pozostałych przypadkach to było przerażające doświadczenie. Raz mi się śniło jak by na mnie ktoś napadł, potem nie raz jak mi zęby wypadają w wyniku szczękościsku, innego razu śniło się jak mnie po rękach gładzi mnóstwo dłoni - wówczas koło mnie spała moja kotka a ja ją we śnie trzymałam za łapkę, dziwne że mózg pracuje wówczas na pełnych obrotach. Czując na rękach jak mnie ktoś głaszcze ja po prostu skupiłam się na łapce którą trzymałam i starałam się ją uścisnąć (czułam łapkę bardzo wyraźnie). Bardzo szybko wyszłam z tego paraliżu i byłam pewna że to właśnie to zjawisko - bo chociaż starałam się uścisnąć mocno łapkę - kotka nadal spała - ona tego nawet nie poczuła :)
| Odpowiedz
Kagrami(2010-09-07 15:11:47) #👮 raport
Mi też zaczyna sie to podobac, wiem ze jak wezmę głęboki wdech (jesli sie uda) to wróce. Ale wczoraj mialam pol-sen o lataniu po cudzym mieszkaniu nocą. Wiedzialam ze to sen i ze zaraz "wyskocze" . Mialo to zwiazek z sennym paralizem - ciemnosc, lek, niemoc. Ale jak juz pisaliscie - mozna sie przyzwyczaic :)
| Odpowiedz
~M~(2010-09-14 17:46:38) #👮 raport
Paralizu sennego doswiadczyłam ok 5 lat temu ,po przebudzeniu sie pobiegłam do mamy i starając sie wytłumaczyc co sie stało powiedziałam ze "zemdlałam przez sen" .Z biegiem czasu zauwazyłam ze mrowienie(dretwienie)głowy i towarzyszace przy tym uczucie "zapadania się " klatki piersiowej(jakby z płuc uchodziło mi powietrze) moze byc skutkiem niedotlenienia (stad własnie uczucie dretwienia w głowie).Nie wiem jednak jak wyjasnic niezwykłe dla mnie ,czesto towarzyszace halucynacje.Kiedys z kolezanką zasnełysmy podczas ogladania TV z tym ,ze ona spała na łozku a ja na podłodze.Tam własnie dopadł mnie paraliz .miałam w tedy charakterystyczne uczucie "odpływania" ,mimo kompletnego braku mocy instynktownie nie chciałam sie temu poddac ,jakbym DOSŁOWNIE WALCZYŁA O ŻYCIE...W pewnym momecie majac otwarte oczy(widziałam zarys wszystkich przedmiotow znajdujacych sie w pokoju) widziałam jak kolezanka wstaje z łozka ,przechodzi mi nad głowa ,podchodzi do okna po czym rzuca w moja głowe jakims miekkim,pluszowym przedmiotem(dokładnie czułam jak odbija sie ode mnie) ..w tym momecie paraliz puscił.. chciałam jej podziekowac ze obudziła mnie z tego okropnego"snu" jednak gdy sie podniosłam okazało sie ze ..ona jeszcze spi.Nie wiem do cholery jak mogłam miec tak wyraźne doznania.Za kazdym razem kiedy komus o tym opowiadam czuje sie jak wariatka ;]
| Odpowiedz
astridka(2010-09-24 23:29:17) #👮 raport
tez to miewam ale nauczylam sie to kontrolowac ;) moge podpowiedziec ze te sny przychodza np u mnie w momencie gdy jestem senna i mam opadajace powieki ale nie zamkniete wtedy jakby obraz pomieszczenia w ktorym jestem przedostaje sie do mojego snu a zmeczenie nagle powoduje ze zasypiam. Pozbylam sie tego kiedy zaczelam klasc sie spac z zamknietymi oczami nie błądząc zmeczonymi oczami po pokoju. A teraz kiedy nawet mi sie to zdarzy, juz wiem czemu to sie zdarza i potrafie zachowac spokoj ;) proponuje wyprubowac ;) pozdrawiam
| Odpowiedz
unky(2010-10-18 21:26:06) #👮 raport
Miałem to samo... najgorsze było to, że prędzej w TV widziałem jakiś program o zjawach, że przychodzą niby i człowieka dotykają a on nie może się ruszyć... są też dobre zjawy które pomagają i leczą - tak to mniej/więcej wyglądało. Po obejrzeniu tego jakiś czas później miałem to samo i zdawało mi się, że ktoś jest w pokoju jednak do dziś nie potrafię opisać owego osobnika. Dzięki za zamieszczenie tego artykułu - uspokoiło mnie to... Pozdrawiam
| Odpowiedz
Klaudutek(2010-11-17 20:31:44) #👮 raport
Ja też to przeżyłam , to coś okropnego, nie mogłam nic powiedzieć ani krzyknąć , której nocy pojawiło się to jeszcze raz , moja mama coś robiła w kuchni , ja tym czasem spałam i dostałam tego paraliżu z całyś sił próbowałam wiszczeć aż wkońcu udało się wisnęłam ale to nie było na prawdę moja mama mówiła że nic nie słyszała , mam dpiero 12 lat a mi się to zdarzyło pierwszy raz jak miałam 11 lat ,
To jest na serio straszne i nikomu bym nie życzyła żeby tak miał
| Odpowiedz
nutka(2010-11-28 21:35:24) #👮 raport
Kilkakrotnie przeżywałam paraliż senny. Uczucie niezwykle przykre. Nie wiem, czy jestem już przytomna, czy śnię, ale jest mi duszno. Gdyby mi się udało wykonać jakikolwiek ruch, obrócić się na bok..... ten ciężar na piersiach i brak tlenu. Mam wrażenie, że za chwilę pogrążę się w nicości...... i rozpaczliwie oczekuję łyku powietrza. Oddycham szybko, a serce bije jak oszalałe. Ciało zlane potem i pamięć przeżytego strachu i niemocy. Powoli uspokajam się, ale boję się ponownie zasnąć.
| Odpowiedz
sasasa.(2010-12-11 14:46:22) #👮 raport
ciągle się pojawiają, gdy śnię, zawsze wiem,że on zaraz nadejdzie i czuje go. myślę sobie wtedy ' niee, znoowu' i dup. ostatnio śniłam dziwne rzeczy i dalej śnię. podczas jednego ze snów przestraszyłam się tak bardzo,że.. zgasili mi światło. strach i pyk,ciemno. jak koniec filmu bez napisów końcowych. nawet muzyczki,nic. ciemność. i zaczęłam spadać w ciemność, nic nie widziałam, aż wpadłam w paraliż znowu. i znoowu szarpanina ze sobą, byleby tylko poruszyć ciałem. a najgorsze jest to,że gdy się już obudziłam dalej widziałam powód mojego strachu, - a nawet nie cały,tylko jego kontury,albo zarys - tak jak ma się, gdy sie popatrzy na żarówkę i widzi się ją wszędzie - twarz umarłej kobiety. w kazdym miejscu gdzie popatrzyłam, tam była. okropne. czasem myślę,że to była moja miłość,pff.. ale to moje osobiste interpretacje ;d
| Odpowiedz
JUV(2010-12-11 23:17:58) #👮 raport
Mam problem. Przezłem kiedyś pewną sytuację, jednak nie wiem czy moge ją nazwać sennym paraliżem. Miałem sen, w którym stwierdziłem, że w pomieszczeniu w którym pzrebywam robi się troche duszno. Otworzylem we snie okno, jednak t nie pomogło było coraz gorzej. Wtedy zaczałem walczyć żeby się obudzić. Nie wiem ile to trwało, był to dla mnieogromny wysiłek ciała i umysłu. Nieco podobna sytuacje do koszmarów zdzieciństwa gdy za wszelką cene próbujesz ise obdzic za nim coś złego cię dosięgnie, tylko bardziej intensywna, jednak podobny schemat próby ''wybudzenia się na siłe''. Okazało się, ze twarz miałem zakrytą poduszką i nie mogłem oddychać, myślę, że udało mi się obudzić w sotatniej chwili, jednak jeszcze prez chwile wiedząc, że sięd uszę nie miałem sił fizycznych na ruch ręką, żebyodsunąć poduszkę. Czy był to paraliż senny? Było to kilka lat temu więc nie pamiętam więcej szczegółów, ale pamietam jak gwałtownie łapałem powietrze po wszystkim.
| Odpowiedz
Grzegorz(2010-12-23 05:02:06) #👮 raport
Wiele razy mi się to zdarzało. Teraz takze piszę o tak wczesnej porze, gdyz przed chwilą dświadczyłem paraliżu. U mnie nie występują żadne halucynacje, jedynie strach i paraliż ciała. Zazwyczaj mogę otworzyć oczy, nie mogę jedynie ich otworzyć w pierwszej chwili porażenia przysennego, gdy jeszcze nie jestem do końca świadomy. Zawsze jednak mam głupie wrażenie, że ktoś (czyli kosmici...) mnie obserwują i to ich sprawka :D Oczywiście wiem, że to bzdura, ale mimo to ten podświadomy strach jest.
Jak się wybudzam? To dosyć proste. Jeśli daje radę się opanować, czyli po prostu jestem już psychicznie przytomny, a jedynie przestraszony i sparaliżowany, to zamykam oczy, odprężam się, oddycham głęboko i po prostu się wybudzam. W bardziej skrajnych przypadkach (jak np przed chwilą) mogę wydać z siebie lekki dźwięk, chrapliwe "yyy" i to właśnie to w takiej sytuacji, pełnej przerażenia, się wybudzam. Później zazwyczaj zasypiam ponownie i przesypiam normalnie noc. Jednak jeśli mi się nie uda (tak jak teraz, przed chwilą miałem paraliż w czasie zasypiania co najmniej 2-3 razy. Próbowałem zasypiać, dostawałem paraliżu, szybko z niego wychodziłem i znowu próbowałem zasnąć) to czuje ciągłe poczucie strachu i niepokoju wywołane tą sytuacją. Właśnie siedzę w pokoju i mam wrażenie, że coś się za mną czai. Do tego stopnia, że co chwilę oglądam się za siebie (zdając sobie sprawę, że jestem sam we własnym pokoju) :)
I na koniec to co chyba najważniejsze - paraliżu, tak jak słusznie tu jest napisane - dostałem z powodu złego snu. Ostatnie 3 dni odsypiałem w dzień, a w nocy się uczyłem (poprawa ocen przed Świętami) i zasypiałem bardzo późno. Dzisiaj też spałem kilka godzin, i jak po 3, gdzieś przed 4 położyłem się spać, tak teraz o 5 siedze znowu z lekka ciągle zaniepokojony. To tyle. Życzę wszystkich nocy spokojnie przespanych :D
| Odpowiedz
Szok(2010-12-27 14:22:27) #👮 raport
Ja jestem w wielkim szoku, po tym co dziś mi się w nocy przytrafiło. Obudziłam się, bo chciało mi sie pić. Później nie moglam zasnąć. Przekręcalam się z boku na bok próbując znaleźć dogodną do zaśnięcia pozycję.
Lecz trudno było mi usnąć. Gdy leżałam na brzuchu z rękami pod głową myślałam, że jak zaraz nie usnę to się zezłoszczę, bo wiem, że muszę rano wstać...Jednak nagle poczułam jakby coś/ktoś powoli zaczął się na mnie kłaść i stawało się to od samych stóp aż po głowę. W tym momencie byłam przekonana, że to ktoś z domowników włazi na mnie, żeby się zrobic sobie żart. Jednak poczułam tak wielki ciężar, który mnie przygniatał, że nie mogłam nawet drgnąć. Gdy ciężar przygniatał mnie od stóp po szyję, to w momencie, gdy już był przy szyji usłyszałam jakby ktoś nade mną sapał...dziwnie dyszał. Wtedy przeraziłam się co nie miara, bo stwierdziłam,ze to jakaś mara, że to jakiś duch. Jednak oczy miałam zakmnięte, nie myślałam ich otwierać, nie należę do odważnych. Ale czułam jakby męskie ciało, ciężkie i wrażenie jakby to coś muskało mnie oddechem po policzku. Najgorsze, że nie mogłam wydusić słowa (a zapewniam, że chcialo mi się krzyczeć!) nie mogłam poruszyć nogą ani ręką. Skupilam sie jednak na ręce i udało mi sie to po chwili. Jednak balam się odwracać, nie usnęłam do rana. Gdy rozwidniło się trochę pobiegłam do drugiego pokoju( jak widniej to odważniej) i polozylam się do łóżka dziecka. Przez cały czas modliłam się, bo jakos mialam dziwne wrażenie , że to zła moc przyszła ,a nie dobra. Gdy lezalam w łóżku z dzieckiem w drugim pokoju, slyszalam jak moje łóżko( z którego zwiałam) skrzypi.Jakby ktoś na nim leżal i się np. przekręcał.Powtórzylo się to z 5 razy, to skrzypienie, ale w odległościach czasu,chociaz za pierwszym razem to bylo zaraz po ucieczce z tego pokju jakieś 5-10 minut po. Bylam przekonana, że moze spręzyny odpuszczaly po moim cięzarze (chociaz jestem normalna osoba ,nie jakąś tam grubszą) Ale później słychac to bylo kilka razy, nawet po 2 godzinach. Gdy ja nie nadązałam się modlić w drugim pokoju. Nie wiem,co to bylo. Jestem przerażona.Boję sie dziś zasnąć, jak mysle, ze coś znów mnie przygniecie, lub, ze nie daj Boze to zobaczę. Opowiadalam to znajomej, ktora powiedziala,ze cos takiego to paraliż senny. Jednak czy w paraliżu sennym ktoś sapie i czy pozniej się slyszy dziwne glosy?Balam sie pozniej wejsc do tamtego pokoju. Myslalam,ze to będzie siedzialo lub lezalo na moim łóżku. Jestem całowicie niewyspana. O niczym innym nie mysle przez caly dzien. Chyba zwariuję.
| Odpowiedz
Iga(2010-12-28 00:42:46) #👮 raport
Mam 28 lat i miewam takie paraliże od ok. 15 roku życia, występują one u mnie różnie, czasem nie mam ich przez kilka miesięcy, a czasem kilka w ciągu nocy, jest to dla mnie bardzo stresujące, czasem udaje mi się nad tym panować, jest to dla mnie bardzo stresujące.
| Odpowiedz
hania656(2011-01-03 19:11:12) #👮 raport
Owszem istnieje takie coś jak paraliz senny. Mialał do czynienia z tym kilka razy..co kilka miesięcy.. raz nie mogłam krzyknąć jakbym głosu nie miała, kolejne razy to jakby moje usta byly zaklejone. Byłam całkowicie swiadoma. Słyszałam swoje myśli. To co chciałam myśleć , myślałam. Takie zjawiska nie są normalne. Ja się bałam. To powoduje ogromny strach. Naprawdę cięzko zamknąć oczy... ale zawsze to trwało kilka do kilkunastu sekund, wzywałam imienia Pana Jezusa Chrystusa i prosiłam o pomoc... Potem to odeszło. Zbliżyłam się do Boga, i to chcę mnie od niego odpychnąć. Ja to wiem.
| Odpowiedz
Mxd2l(2011-01-17 03:58:05) #👮 raport
Mam 19lat i paralizu sennego doswiadczalalm/doswiadczam juz bardzo dlugo
tez myslam ze to jest cos dziwnego i groznego, rozmawialam z kolega ktory rowniez miewa takie 'napady' az z ciekawosci wpisalam zmora (bo tak to nazywalismy) senna w wyszukiwarke i prosze dzieki temu artykulowi jestem madrzejsza i moge spac spokojnie nic mnie nie porwie ani nie wciagnie w otchlan;]
| Odpowiedz
Klaudutek(2011-01-26 21:14:30) #👮 raport
Jakieś 2-3 miesiące temu przeżyłam coś dziwnego najpierw miałam sen że byłam w salce od muzyki była tam moja przyjaciółka i koleżanka( Sandra(S) stałyśmy koło tablicy a oto nasza rozmowa ( w śnie) :
Ja: - Sandra jak będę miała paraliż senny to mnie obudź.
S: -OK-Ja w tym czasie miałam paraliż senny-budzę się-
Ja: - Sandra dla czego mnie nie obudziłaś. Teraz jak będę miała paraliż to mnie szturchaj- No i wtedy zaczęło się mam paraliż ona mnie nie szturcha i mi się przypomniało że mama kazała mi powiedzieć kilka razy wierzę w Boga , no i ja tak mówiłam 2 razy i nagle obudziłam się w łóżku i zaczęłam się unosić do góry, ja to czułam. Na ścianie na przeciwko na której była pamiątka z wycieczki po komunijnej, obraz Matki Boskiej z małym Jezusem i krzyż i z tych świętych rzeczy ukazały się pomarańczowe jasne promienie i ja w ich stronę zaczęłam lecieć , nagle ogarnęła mnie panika zaczęłam się kręcić na prawo i lewo i nagle spadłam do swojego ciała i się nagle obudziłam , moja przyjaciółka sugerowała że "umierałam" ale ja nie chciałam nawet tak myśleć i przyjaciółka tego też nie mówiła na serio. Czy mógłby mi ktoś powiedzieć co to było ( to po paraliżu) ? Ja sądzę że to mogło być OOBE ale nie jestem pewna.
| Odpowiedz
Kasiulla_NBR(2011-01-28 22:43:58) #👮 raport
o jezu.... ja to dzisiaj w nocy miałam.
Myślałam że ze mną jest coś nie tak że coś mnie opętało bałam się spać. Mówiłam każdemu ale nikt mi nie wierzył że coś takiego istnieje. Spanikowałam i zaczęłam szukać odpowiedzi w internecie, widzę że jest na to naukowe wytłumaczenie i już się nie boje. Inni mówili że też to mieli i zganiali na jakąś zmorę dlatego byłam spanikowana. ale już jest okej i widzę że nie jestem sama :) .
| Odpowiedz
dycha10(2011-02-02 14:00:57) #👮 raport
mnie paraliz semmy odwiedza od 6 roku zycia a mam juz 25 lat, dopiero dzisiaj poznałam co to jest naprawde... poszukałam wlansie w internecie, zawsze myslałam ze to jakies zmory... uf całe szczescie ze nie. Mam nadzieje ze nie przestane oddychac z czasem
| Odpowiedz
acia (2011-03-16 10:21:49) #👮 raport
a to juz wiem co ni jest uff ... myslam ze jakies demony chca mnie opetac a to tylko paraliz senny nie ma co! malo przyjemne uczucie mam wrazenie odretwienia calego ciala i jakby cos wazacego tone usiadlo mi na klatke piersiowa a przypomina to demoniczna postac ostatnio mialam wrazenie jakby chciala mi cos powiedziec ale sonczylo sie na tym ze uslyszalam przerazliwy pisk w uchu wszystkiego bylam swiadoma no dziwne ....
| Odpowiedz
didianam(2011-03-26 16:05:19) #👮 raport
Ja miewam paraliże bardzo często (od 1999 do teraz minimum 4 razy w miesiącu).. Dwa razy zdarzyło mi się przy tym słyszeć głosy. Raz coś mówiło moje imię, a za drugim razem był to dłuższy monolog. Ostatnie zdanie brzmiało: "sakramenty są u nas zakazane". Nie raz mam to jak Wy , na granicy sny a świadomości.. Lecz częściej po 10 minutach od zgaszenia światła lub obudzenia się w środku nocy. Raz nawet czułam że coś siada koło mnie. Byłam pewna że to pies, ale jak paraliż minoł, zorientowałam się że nie ma mojego psiaka na łóżku.
Kumpel też to ma. Widzi zmorę w kapturze. Jego brat też ją widział (nie spał wtedy, wracał z ubikacji), stała nad kumplem i patrzyła w niego.
| Odpowiedz
Bety(2011-04-15 17:14:19) #👮 raport
Hej. Po raz pierwszy spotkało mnie to dziś w nocy. Było to dla mnie naprawdę dziwne uczucie. Opiszę to szczegółowo, bo sama już nie wiem czy to był sen, czy ten tzw. paraliż. Otóż, otworzyłam oczy, na suficie ze światła układały się różne wzory, nawet pamiętam, że zastanawiałam się skąd taka intensywność światła w ciągu nocy. Czułam, że nie mogę niczym poruszyć. Próbuję krzyczeć imię swojej współlokatorki z sąsiedniego pokoju. Nie słyszę nic, próbuję ponownie. Nic. Czuję, że nie wydobywa się ze mnie żaden dźwięk. Panikuję... Po czym budzę się rano. Pamiętam o tym, ale nie mam zielonego pojęcia co tak naprawdę się stało. Czy to mi się śniło?Czyżby to był paraliż senny? Naprawdę nie mam pojęcia. Nie widziałam w każdym razie nikogo obok siebie, nic nie słyszałam, po prostu widziałam dziwne światło na suficie układające się w jakieś kształty i ten niewydobywający się ze mnie krzyk...Mam nadzieje, że ktoś mi pomoże.
| Odpowiedz
Bety(2011-04-15 17:14:48) #👮 raport
Hej. Po raz pierwszy spotkało mnie to dziś w nocy. Było to dla mnie naprawdę dziwne uczucie. Opiszę to szczegółowo, bo sama już nie wiem czy to był sen, czy ten tzw. paraliż. Otóż, otworzyłam oczy, na suficie ze światła układały się różne wzory, nawet pamiętam, że zastanawiałam się skąd taka intensywność światła w ciągu nocy. Czułam, że nie mogę niczym poruszyć. Próbuję krzyczeć imię swojej współlokatorki z sąsiedniego pokoju. Nie słyszę nic, próbuję ponownie. Nic. Czuję, że nie wydobywa się ze mnie żaden dźwięk. Panikuję... Po czym budzę się rano. Pamiętam o tym, ale nie mam zielonego pojęcia co tak naprawdę się stało. Czy to mi się śniło?Czyżby to był paraliż senny? Naprawdę nie mam pojęcia. Nie widziałam w każdym razie nikogo obok siebie, nic nie słyszałam, po prostu widziałam dziwne światło na suficie układające się w jakieś kształty i ten niewydobywający się ze mnie krzyk...Mam nadzieje, że ktoś mi pomoże.
| Odpowiedz
Hanuryf(2011-05-01 21:15:28) #👮 raport
Hmm.. naście razy przytrafiła mi się podobna sytuacja, jednak nigdy nie było to podczas snu. Zwykle występowało to przed zaśnięciem, lub w środku dnia kiedy byczyłem się na łóżku i próbowałem zasnąć. Zawsze zaczynało się od pulsowania w głowie, i charakterystycznych dźwięków. Specyficzne szumy, zlokalizowane pośrodku głowy, podróżujące z jednej strony na drugą. Następnie zwiększone bicie serca, jak gdyby chciało wyskoczyć z klatki piersiowej. W tej samej chwili następował paraliż. Czasami udawało mi się tylko nieznacznie poruszać jednym palcem u ręki, lub wydać cichutki gardłowy jęk. Żadnych wizji optycznych nie doświadczyłem ani razu, jedynie odpłynięcie prawie całej energii. Po "ataku" leżałem bez ruchu kilka chwil z towarzyszącym brakiem sił i przepełniającą pustką w głowie, jakby coś zabrało wszystkie moje myśli, odczucia, wspomnienia, dosłownie wszystko..
| Odpowiedz
Marcin(2011-05-13 12:38:37) #👮 raport
Dziś znów miałem coś podobnego do paraliżu dość często je miewałem też unosiłem się nad łóżkiem jak bym był na pół świadomy chciałem krzyczeć ale nie mogłem z początku jak byłem młodszy i mi się to zdarzyło to może to wydać się śmieszne ale myślałem że porywają mnie obcy ponieważ trwało to chwile a mijało parę godzin mniejsza z tym dziś było inaczej najpierw nagle poczułem zimno i dreszcze włoski na rękach mi stały i zapadłem jak by w pół sen śniło mi się że nad moim łóżkiem świetlista kula i nagle wchodzi jak by w moją głowę czułem nawet spaleniznę to trwało zaledwie z pół minuty jak się skończyło nie mogłem już zasnąć
| Odpowiedz
Legolas(2011-05-17 06:29:30) #👮 raport
Witajcie,
Postaram się po krótce opisać czym tak naprawdę jest tak zwany paralliż senny.
Jest on naturalną funkcją ciała podczas tak zwanej głębokiej fazy snu - REM. Paraliż jest funkcją kiedy umysł oddziela sie od ciała tak aby doświadczenia w tym stanie nie miały przełożenia na fizyczne ciało. Innymi słowy jest to pierwszy etap tak zwanego wyjścia z ciała. Każdy doświadcza go każdej nocy, ale rzadko zdajemy sobię z tego sprawę.
Niektórzy opisują ten stan: "ciało śpi, umysł jest aktywny". Podczas paraliżu sennnego kiedy zdajemy sobie z niego sprawę, umysł jest aktywny, lecz, ciało jest uśpione (odłączone). Nie możemy w tym stanie kontrolować fizycznego ciała, ale możemy za to kontrolować tak zwane ciało astralne.
Kiedy zdamy sobie sprawę w nocy że właśnie doświadczamy paraliżu sennego, nie panikujmy :) Właśnie w tym stanie jesteśmy w stanie wyjść z ciała i doświadczyć tak zwanej podróży astralnej.
Symptomy pierwszego etapu opuszczania ciała są właśnie takie jak opisujecie w waszych komentarzach. Przez ciało przechodzi jakby prąd. Drga. Jest dosłownie sparaliżowane. Słyszymy buczenie i inne dzwięki związane z odłączaniem ciała astralnego od ciała fizycznego. W tym stanie zaczynamy postrzegać rzeczywistość z perspektywy umysłu (tak zwanego ciała astralnego). Często słyszymy głosy, widzimy cienie, czujemy czyjąś obecność, innymi słowy doświadczamy wymiaru bardziej subtelnej materii, czyli wymiaru tak zwanego astralnego (krainy umysłu).
Materialiści chcą wierzyć, że wydarzenia po paraliżu sennym są halucynacjami. Jednakże ktoś kto ich doświadcza wie, że są one tak samo relane jak stany czuwania. To nie są halucynacje :) Są to jak najbardziej naturalne doświadczenia, które możemy wykorzystać do eksploracji otaczającej nas rzeczywistości.
Jak wykorzystać taki stan? Po pierwsze opanujmy strach. Strach pojawia sie naturalnie gdyż tracimy kontrolę nad ciałem fizycznym i jest to nowe dla nas doświadczenie. Boimy się że może umieramy :) Tak, w pewnym sensie można tak to ująć. Kiedy umieramy, po prostu odzielamy się od ciała permanentnie i juz do niego niewracamy. Jednak podczas paralliżu sennego nie grozi nam to. Oddzielenie od ciała jest tymczasowe. Tak więc nie panikujmy. :) Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, ale jak to mówią "praktyka czyni mistrza". Gdy ciało jest już sparaliżowane, wyobrażmy sobie że po prostu z niego wychodzimy. W tym stanie kontrolujemy nasze ciało astralne naszymi pragnieniami. Zapragnijmy znaleść się na przykład pod sufitem i spójrzmy na nasze śpiące ciało pod nami. Kiedy opanujemy strach i wyjdziemy z ciała możemy powoli eksplorować rzeczywistość astralną (bardzej subtelną formę energii materialnej) tak zwany świat umysłu. W tym stanie możemy podróżować z prędkością myśli. Możemy przenosić sie w inne miejsca na tej planecie, w tym kosmosie, albo możemy przenieść się w zupełnie inne rewiry rzeczywistości, tak zwane inne wymiary.
Tutaj zakończę swój opis, ponieważ mój opis nie ma żadnego znaczenia. Polecam osobiste doświadczenie.
Jaka jest wartość takich eksploracji? Po pierwsze możemy w praktyce (nie tylko teoretycznie, intelektualnie) zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy fizycznym ciałem. Opuszczamy je tak więc zdajemy sobię sprawę, że jest ono maszyną którą w tym wymiarze używamy jednak nasze istnienie nie jest od niego zależne. To bardzo ważna realizacja. Ktoś kto w pełni zdał sobię sprawę z tego faktu nagle widzi swoje doświadczenie otaczającej nas rzeczywistości w zupełnie innym świetle. Nasza perspektywa się rozszerza i jesteśmy na początku naszej drogi do samorealizacji. Bez względu na to którą ścieżką podążymy z tego miejsca, jest to niesamowita przygoda.
Tak zwany paraliż senny to niesamowita okazja do eksploracji kosmosu. Tak więc podóżnicy rzeczywistości: głowa do góry i do dzieła. Szerokich lotów!
Serdecznie pozdrawiam,
Legolas
| Odpowiedz
DaNiO(2011-05-17 23:22:43) #👮 raport
W wieku 7-8 lat , miałem właśnie takie "przykre"doświadczenia z paraliżem sennym lub przysennym bo my podczas tej reakcji już nie śpimy jesteśmy świadomi . Osobiście ja siłą woli przewracałem się na bok , gdy spałem na plecach czułem jakby ktoś położył mi głaz a obracając się z trudem dawałem radę go zrzucić . Po obróceniu mijało wszystko więc może też być jakiś czynnik , mogę też dodać że próbowałem resztkami sił łapać powietrze .. :)
| Odpowiedz
aga(2011-05-29 21:56:25) #👮 raport
witam :) ja rowniez doswiadczam paralizu sennego prawie co noc, z reguly tego nie lubie bo bywa to przerazajace a poza tym wydaje mi sie ze to powoduje ze nie umiem w nocy porzadnie wypoczac... zdarza mi sie to glownie gdy leze na plecach lub na boku, najbezpieczniejsza pozycja zeby tego uniknac jesgt na brzuchu jednak wiadomo ze tak nie da przespac sie calej nocy wiec zdarza sie ze budze sie w nocy z okropnym uciskiem w glowie, nie moge sie poruszyc, zdarza sie ze widze tez jakies postacie ale najgorszy chyba jest dzwiek ktory slysze. kiedys spalam majac otwarte okno i w nocy zaczal padac deszcz. ten dzwiek podczas paralizu wydawal sie tak okropny ze obudzilam sie strasznie przerazona, az balam sie podejsc do okna zeby je zmaknac zeby juz tego nie slyszec, tak samo zimą szumienie kaloryferow podczas paralizu wydaje sie zupelnie innym dzwiekiem, przerazajacym. Dobrze ktos tu opisal uczucie ze jakby walczy sam ze soba zeby umiec sie poruszyc. cialo jest jakby zwiazane... poczatkowo balam sie nie wiedzac co mi jest jednak z czasem przyzwyczailam sie do tego i dzieki temu ze podczas paralizu zachowuje pelna swiadomosc potrafie powiedziec sobie ze za chwile to przejdzie, jeszcze chwila i bedzie w porzadku... nie jest latwy ten pierwszy ruch ale z reguly najpierw staram sie ruszyc dlonia lub stopa... jak to sie uda to juz potem nie ma problemu :) tylko potrzebne jest wtedy opanowanie bo gdy panicznie chce ruszyc calym cialem na raz to sie nie da...
a mam takie pytanie... zdarzylo wam sie ze gdy mieliscie paraliz senny to ktos realnie byl w pokoju? bo zastanawia mnie czy druga osoba widzi jakies nienaturalne zachowanie doswiadczajacego paralizu. bo gdy mam praliz boje sie ze ktos wejdzie a ja wtedy wygladam jakos przerazajaco majac otwarte oczy(w sumie sama nie wiem czy mam ale wiem ze widze wszystko co dzieje sie w pokoju choc mioze to podswiadomie nie wiem...) lezac nieruchomo...
| Odpowiedz
dani(2011-06-14 12:38:28) #👮 raport
mnie się ostatnio dość często to zdarza, w ciągu ostatniego pół roku miałam kilka takich nocy. mówię nocy, bo to jest cały ciąg przebudzeń
generalnie kiedyś, gdy po raz pierwszy zdarzył mi się paraliż senny, koszmarnie się bałam, jak już wszystko ustało i zaczęłam zasypiać drugi raz to samo, byłam już spokojniejsza mimo wszystko się bałam.
dzisiaj dosyć ciekawą noc przeżyłam, idę sobie normalnie spać, myślę o czymś, następnie zasypiam, i jeszcze jakby na pograniczu jawy i snu myślałam o czym chcę śnić, i właśnie to mi się przyśniło :D chociaż nie było do końca przyjemnie, bo po chwili mnie sparliżowało, już jestem obeznana dosyć, to leżałam spokojnie, i bardzo chciałam zasnąć znowu (nie wiem, zmęczenie?) ale jednak coś we mnie mi nie pozwalało, poza tym nie chciałam żeby znów mnie poraziło. jednak zasnęłam, sytuacja powtórzyła się kilka razy, w końcu zmęczona stwierdziłam ze zacznę śnić świadomie (nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło), zaczęłam jakby bić się po ramieniu, dopóki nie zasnęłam, po czym ręka zaczęła przenikać przez moje ramię, bo z resztą też tego chciałam, dotarło do mnie że mam śwadomy sen, przestraszyłam się tego (niewiem czemu ?) i znowu paraliż. tym razem z halucynacjami. w końcu zmęczona tą walką poszłam spać na dół, i nic już ^^
| Odpowiedz
Martha(2011-06-26 15:00:07) #👮 raport
Potwierdzam, jako dziecko doświadczałam tego prawie co noc i zawsze bałam się iść spać - nie było to przyjemne, a niewiedząc co mi jest bałam się. Miałam wtedy problemy z zasypianiem...
Dopiero teraz wiem "co mi dolegało". Minęło, ale jakieś kilka nocy temu przypomniałam sobie czym to jest i postanowiłam wreszcie dowiedzieć się czegos więcej. Tak jakbym się obudziła, ale nie mogę niczym poruszyć, ani nic powiedzieć, dopiero po chwili nabieram gwałtownie powietrza i wszystko mija, po czym od razu zasypiam. Jako dziecko widziałam czarną postać w drzwiach pokoju...brrr
| Odpowiedz
yumisajuri13(2011-06-29 22:24:01) #👮 raport
Ja doświadczam paraliżu sennego od kilku lat..mam teraz 17 lat a zaczęło mi się to w wieku 10 lat..Wtedy widziałam i słyszałam wszystko dookoła ale nie mogłam się ruszyć ( czasami tylko stopami) nie mogłam mówić ale mogłam wydawać ciche dźwięki..Wtedy często czułam sie bez siły i energii i często miałam wrażenie jakby ktoś mnie dusił..Niedawno nagrałam filmik na którym zobaczyłam to wszystko..
| Odpowiedz
Marcin 25(2011-07-05 09:34:25) #📧 email | 👮 raport
Też mi się to zdarzało i to bardzo często dopóki mamuśka nie kupiła mi medalika. Na początku bałem się tego a potem próbowałem z tym walczyć dlatego to wszystko stawało się coraz groźniejsze i straszniejsze. Każde takie zjawisko zaczynało sie od tego że budziłem się w nocy bez powodu i po chwili już nie mogłem się ruszać potem tak jakby coś od strony nóg wchodziło no mnie. Czułem jak kołdra mi się ugina. czasami czułem jak coś zimnego łapie mnie za nogę czasami coś mnie próbuję z łóżka ściąga a jak leżę na boku to próbuje mnie na plecy przekręcić. Jak zamykałem oczy to miałem uczucie że jak bym umierał. Raz miałem tak że prawie udało mi się podnieść z łóżka tylko coś mnie trzymało za ramie i kołdrą mnie przyrzucało, a jak po tym wszystkim spojrzałem w lustro to miałem oczy przekrwione. Jak na paraliż senny to wszystko jest zbyt dziwne
| Odpowiedz
sławek(2011-07-13 18:06:41) #📧 email | 👮 raport
Opisywany powyżej temat,oraz wasze doświadczenia są niestety demonstracją złych sił.Intesywność występowania zjawiska,oraz częstotliwość jest ściśle uzależniona od pewnych czynników.Są różne rodzaje opętań,począwszy od dręczeń aż po ciężkie zniewolenie.Bóg tu określa pewne granice,które sami przekraczacie.Zabawy w oobe,świadome sny,medytacje oraz inne bałwochwalcze praktyki są "zaproszeniem''dla demonów.Oczywiście wiele specjalistów doszukuje się w tym czegoś normalnego,podając medyczne argumenty.Szatan to lubi,z ukrycia może nawet przez kilka lat zdobywać,i dręczyć wasze dusze.Przychodzi jednak taki moment gdzie medycyna już jest bezradna.Kochani-módlcie się codziennie,uczęszczajcie na mszę św.,spowiadajcie się.Któż jak Bóg!-przyniesie wam spokój,oraz okaże łaskę.W cięższych dręczeniach,zasięgnijcie porady u egzorcysty.Nr.tel są w internecie.Na początek polecam odmawianie różańca,zobaczycie jaką ulgę,oraz radość przyniesie Wam ta rozmowa z Bogiem.Trwajcie w wierze Kochani i nie zaniedbujcie wiary.
| Odpowiedz
Natalek11(2011-10-06 18:00:44) #📧 email | 👮 raport
kurcze właśnie po raz kolejny tego doświadczyłam. ale dziś to się bardzo rozwinęło. Wcześniej udało mi się wybudzić zawsze jak tylko udało mi się "poruszyć" nogą i nie widziałam ani nie czułam nikogo obecności. Dziś jak chciałam się obudzić to "ruszałam" nogami, ale widziałam je podwójnie (widziałam takie przezroczyste nogi, które się ruszały i te, które leżały), do tego ktoś mi dotykał szyi z tyłu, nie ściskał ani nic tylko po prostu przystawiał rękę a ja wtedy doznawałam mega drgawek. Mało tego. Udało mi się wstać ale zaraz się przewróciłam. Po tym od razu się obudziłam i zobaczyłam, że normalnie leże na łóżku, na boku. Teraz mnie strasznie głowa boli. jak już normalnie wstałam z łóżka to czułam się jakbym była pijana. Chwiało mną na boki. Okropne uczucie. Nie wiem co o tym myśleć
| Odpowiedz
ja18(2011-10-16 16:21:16) #📧 email | 👮 raport
mam18 lat, wczoajszej nocy obudzialam sie przerazona (wszystko jak w opisach: dusznosc, strach, paraliz) a rok temu wydzwalo mi sie ze poczulam jak male dziecko sie nachyla nad moim cialem. straszne,ale dzis sie dopiero dowiedzialam, ze to paraliz senny i w sumie jestem ciekawa nastepnego razu ;D
| Odpowiedz
Kashmir(2011-12-24 13:30:27) #👮 raport
Gdzies od 6 lat zdarza mi sie to mniej wiecej raz na 2 miesiace. Wystepuje paraliz ale nie mam halucynacji lecz za pierwszym razem kiedy mi sie to zdarzyło przebudziłem sie leżac na prawym boku i nagle usłyszałem dźwiek jakiegoś ogromnego przepływu prądu elektrycznego taki dźwiek przypominajacy uruchomione wielkie transformatory czy generatory prądu. Zdziwiłem sie i obruciłem na plecy zeby sprawdzić co sie dzieje skad ten dzwiek sie wydobywa i w tym momencie leząc na plecach przycisneła mnie mocno jakas "siła" tak ze nie mogłom sie w ogóle poruszyć i nic powiedziec , zaczalem z tym walczyc podnoszac z calej siły rece do gory i modlac sie w jakims sensie i ustapiło. Czy ktos z Was tez doswiadczył takiego zjawiska przepływu pradu elektrycznego?
| Odpowiedz
momo(2012-01-03 17:43:29) #👮 raport
Zdarzyło mi się to jeden jedyny raz i mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy. Przypadkiem trafiłam na ten artykuł i bardzo się cieszę, że rozjaśnił mi on sprawę bo do tej pory myślałam,że jakaś istota mnie nawiedziła. Przebudziłam się raz w nocy ale nie mogłam otworzyć oczu, widziałam tylko przez powieki jakieś ostre światło. Leżałam na plecach, ręce miałam rozłożone prostopadle do reszty ciała,nogi miałam złączone i za chiny nie mogłam się ruszyć. Słyszałam jakieś odgłosy w pokoju,czułam jakby ktoś podnosił mi złączone nogi w górę a później jak przewraca mnie z jednego boku na drugi. Chciałam coś powiedzieć, ale nie mogłam nabrać powietrza. Jedyne co mi przyszło do głowy to zmówić zdrowaśkę. Dopiero wtedy powoli odzyskiwałam czucie, lekko otworzyłam oko i było nienaturalnie ciemno(zazwyczaj w moim pokoju jest dość jasno od lamp za oknem), nie widziałam żadnego źródła światła które wcześniej widziałam pod powiekami . Dalej się modliłam aż całkowicie mogłam się ruszać. Straszne doświadczenie, jak ktoś tego nie doświadczył to niech tego nie pragnie.
| Odpowiedz
Monika(2012-01-07 01:29:22) #👮 raport
Zdarzylo mi sie to raz z 6 lat temu.To bylo jak wybudzenie ze snu,bo nagle otworzylam szeroko oczy to byla gdzies godzina 5 rano.Czulam ze dzieje sie cos dziwnego.Nagle zauwazylam ze na koncu lózka pojawila sie szara postac,wtedy ogarnąl mnie strach.Probowalam krzyczec i zawolac mame ktora wtedy spala za scianą.Nie moglam wydobyc z siebie glosu.Pamietam ze probowalam sie delikatnie podniesc bo zdretwiala mi wtedy szyja od unoszenia jej i obserowania tego zjawiska na lozku.Wtedy ta postac wyciągnela do mnie reke (a byla to postac jakiegos mezczyzny) i powiedzial do mnie chodz ze mną.Matko jak ja sie wtedy wystraszylam Szybko zerwalam sie z lozka i probowalam wybiec z pokoju lecz nie moglam stalam wtedy przy drzwiach z jakies 5 sekund i sie silowalam aby uciec lecz cos mnie trzymalo i nie dalo wyjsc.Po tych pieciu sekundach wybieglam z pokoju wskoczylam jak poparzona do mamy do lozka i kzyknelam ze u mnie w pokoju jest duch.Nie wiem czy to byl paraliz senny bo bylam swiadoma skoro znalazlam sie potem u matuli w lozku :)
| Odpowiedz
Victor12(2012-02-07 07:18:35) #👮 raport
Ja to pierwszy raz doswiadczylem w wieku 9 lat. Okropne przezycie, a zarazem fascynujace! Mamm 12 lat i przezylem to ostatnio 2 dni temu. Ja jakos nie widze zadnych twarzy,zjaw,dziwekow i innych takich rzeczy. To bylo bardzo straszne kiedy sie budze (9-11 lat) i nie moge sie ruszyc. Prubowalem krzyczec ale nie moglem po prostu. Zaczynalem powoli sie szamotac az cialo sie rozbudzilo. Bylem po tym przerazony za 1 razem. Teraz juz nie. Nie lubie tego ale zarazem pragne tego. hyba chcialbym przezyc to jeszcze 1 :)
| Odpowiedz
Edron(2012-02-16 20:33:57) #👮 raport
A u mnie wyglądało to inaczej i było to coś przyjemnego może opowiem od początku noc jak noc przed piątą dzieciak się obudzi po 1,5 godziny zasnął a ja z nim i zaczął się sen z dzieciństwa w którym przypomniało mi się jak było dobrze nie mając tyle problemów na głowie w pewnej chwili chciałem przenieść się do tamtych czasów i wtedy się zaczęło pół ciała nie czułem od głowy do pasa pokój widziałem ale przez straszna biała mgłę było to miłe uczucie takie odejście od codzienności które co raz bardziej wciągało do siebie w pewnym momencie tak jak bym sobie uświadomił że muszę tu zostać syn mnie potrzebuje i nie tylko próbowałem ruszać rękoma ale ich nie czułem nic nie mogłem powiedzieć w pewnym momencie przeszło wszystko , po chwili chciałem spróbować tego jeszcze raz czy dam rady i dałem znowu zacząłem od głowy w dół cierpnąć i to ciepło przyjemne lecz tym razem się wystraszyłem i przestałem później 20 minut snu i do pracy :). Nie wiem sam jak to zrobiłem co to było ale tak to zapamiętałem .
| Odpowiedz
Krzychu5656(2012-02-17 13:13:35) #👮 raport
Ja też doświadczam tego zjawiska, zdarza mi się to średnio raz na 2-3 tyg od około 2 lat. Mam 17 lat, jednak jakiś wewnętrzny strach mi wtedy towarzyszy. Dowiedziałem się że mój tata swego czasu też miewał takie rzeczy, raczej wątpię że paraliż senny jest dziedziczny.
Ostatni raz miałem to około 23:12 (pamiętam bo zasypiając patrzyłem na zegarek) trwało do 23:22, jednak ja odczułem to tak jakby minęło kilka sekund, może minuta. Podczas paraliżu sennego odczuwałem czyjąś obecność w pokoju. Zawsze na koniec tego słyszę takie głuchy huk. Raz podczas doświadczania tego poczułem jakbym się unosił zaraz nad łóżkiem.
| Odpowiedz
jusuawa(2012-02-20 13:41:01) #📧 email | 👮 raport
okropne, nie lubię. miałam pare,źle wspominam. paraliż senny często pojawia mi się,gdy się czegoś wystrasze w śnie. raz śniło mi się,że patrzyłam na wode, a z niej wynurzałą się martwa dziewczyna i napięcie rosło. w koncu prawie się wynurzyła i po prostu się wystraszyłam,okropnie, jak na jawie. i nagle zgasili mi światło ;) i było znowu ciemno i mówiłam do siebie: jezu, Justyna obudź się,wake up,wake up, boże,znowu ?
i to boli i to jest chyba najgorsze,że TO BOLI.
nawet nie umiem określić tego bólu,czy jest silny czy nie, czy wręcz fizyczny ?
wiem,że jestem zmęczona,gdy się budzę.
wstaję z łóżka i kręci mi się w głowie, po śnie wyżej opisanym, zakręciło mi się tak,że prawie upadłam. okropne.
ponadto,czasem mam wrażenie,że widzę pokój. czasem ze swojej perspektywy,czasem z innej. narazie mam z nim spokój,ale teraz o tym piszę i znów sobie przypomniałam,nic tylko czekać na paraliż dzisiejszy ! yea. -.- pozdrawiam
| Odpowiedz
hrtsbgbs(2012-02-28 03:30:32) #📧 email | 👮 raport
mi przydarzyło się to 3 razy, ale dopiero dzisiejsze trwającej jeszcze nocy chciałem sprawdzic co to jest i trafiłem na tą stronę.
pierwsze dwa razy wyglądały w następujący sposób, podczas zasypiania na brzuchu w pewnym momencie coś trzymało mnie za wszystkie konczyny i kark i mocno przyciskało do poduszki w taki sposob ze jedyne co moglem zrobic to delikatnie podnieśc glowe , chcialem sie rozejrzec ale jedyne co widzialem to jasne zielone smugi. próby krzyczenia i poruszania się nie dawaly żadnych skutków, obudzilem sie obolaly ze strasznym bólem glowy i strachem jakiego jeszcze nie doswiadczylem. tym się z nikim nie podzielilem bo balem sie tego ze ktos mnie wysmieje i mi nie uwierzy, a nie wyglądam na pospolitą "ciote". Jednak to co stało się teraz wystraszylo mnie do takiego stopnia ze prawie sie poplakalem. Zaczelo sie od nieciekawego snu, a po przebudzeniu mialem wrazenie jak by cos rzucalo mna jak szmata po calym pokoju, bilo mnie, dusilo i znowu bylem bezradny , udalo mi sie tylko zlapac za krzeslo i rzucic nim w drzwi w taki sposob ze obudzilem mame a przy probie rozmowy z nia to cos dalej mna szarpalo, jak sie pozniej okazalo wcale z nia nie gadalem, nawet nie ruszylem sie z lozka tylko znowu to samo uczucie strachu ból glowy i karku. I mam jedno pytanie tylko , jest jakis sposob na pozbycie się tych stanów ? Tylko mam na mysli leki a nie jak piszą na innych forach przyspieszenie oddechu czy modlitwa przed snem bo w to mi sie za bardzo wierzyc nie chce, fakt faktem uczucie to przypomina troche jakby cos probowalo zawladnac moim cialem, ale ze w duchy nie wierze bo jestem na to za stary to moze są jakies pixy na to ? Nie wiem moze dobrym pomyslem bylo by sie konkretnie upierdolic przed snem? Po dzisiejszej nocy mysle ze nie predko bede mogl zasnac sobie spokojnie bez myslenia o tym. Licze ze ktos ma jakis pomysl i odezwie sie szybko na maila
| Odpowiedz
kamil961986(2012-03-04 13:30:31) #📧 email | 👮 raport
ja dzis podobna sytuacje ale jeszcze tak poteznej nigdy nie odczuwałem bo to juz nie pierwszy raz mi sie zdarza, pierwsze przypadki miałem tylko 1-3 razy w nocy i dosławnie spałem z inna osoba w pokoju ktora miałem na wyciagniecie reki. ale co z tego jak nie mogłem sie ruszyc ani nic powiedziec:( dzisiejszej nocy miałem to 10 do 20 razy i na dodatek tak głosne słyszałem miedzy innymi jak ktos wchodzi do mojego pokoju, idzie po scianie w kierunku mojego łozka, trzask jak cos ciezkiego spada na moje łozko jak na nim leze i ostatni dzwiek jaki zapamietałem to odgłas szybko przewracajacych sie kartek ksiazki obok mojego ucha. czułem ogromne przerazenie i strach ale po odzyskaniu juz kontroli nad ciałem mowiłem'' chodz tu do mnie teraz, zobaczymy kto jest mocniejszy'' a z rana pierwsza wiadomoscia jaka przeczytałem to dowiedziałem sie o tej tragedii pociagu z ofiarami
| Odpowiedz
HanzoHattorii(2012-03-14 12:47:24) #📧 email | 👮 raport
Opowiem wam coś...
Az sie zdziwilem gdy to przeczytalem, bo nie wiedzialem ze tyle osób oprócz mnie to ma... miewam to czesto i jest to na prawde straszne. Wszystko zaczeło sie chyba wtedy... pewnej nocy, nie moglem zasnac. W koncu zaczalem byc bardo zmeczony i przysypialem, jednakze byly to tylko te króciutkie i męczoce sny z nienormalnymi i przedziwnymi obrazami po których po chwili sie budzisz... na prawde meczoce i straszne, ale pozniej... w koncu tak se leze na plecach... i w koncu przysnalem... jednak bylem wszystkiego swiadom, widze tylko czerń... nagle pokazał mi sie obraz jedna osoba kleczy i nie bylo jej widac twarzy, tak jakby sie jej swieciła (byc moze to bylem ja), i nad nia stoi siwy dziadek z zakolami i wystawionymi palcami jakby do jej oczu. Obraz byl pokazany przez chwile i nagle... obraz zgasł, pojawilo sie poczucie grozy, które az rozbrzmiewało, padło imie (usłyszałem je): "Imperius II" czy "Empersusu II" i wtedy... poczylem jak mnie cos ciagnie za reke (czy tam ramie)...! ciagnie, ciagnie, ja nie moge sie ruszyc, nic, chcialem krzyczec, nie udawalo sie, mialem wrazenie ze wydobywam tylko takie cichutkie dzwieki typu "aa... aa...", mówie cholera co tu zrobic... przypomnialem sobie, ze babcia mi kiedys opowiadała o czyms podobnym i zaczela sie modlic i to przestalo, tak wiec postanowilem zrobic to samo. Powiedzialem chyba jakies dwa wersy jakies tam modlitwy (znaczy sie pomyslalem) i po chwili "obudzilem sie", okazalo sie, ze leze na tym samym miejscu. Cały przepocony i przestraszony balem sie dalej zasnac, no ale w koncu normalnie juz zasnalem. Pamiętam, że to bylo okropne i straszne uczucie. Od tamtego czasu miewam zwykly Paraliz senny, czyli budze sie rano bedac na plecach i nie moge sie ruszyc a ni nic tak jakby cos mnie przygwozdzilo do lozka. Chwile to zawsze trwa i przestaje. A pewnego razu przed szkola, w Halloween (dziwne he?) ja jeszcze przysypiam i leci kawa czy herbata ;p. jakas babka w telewizji zaczeła cos gadac o haloween, o duszach przodków, ktore w ten dzien do nas wracaja i tp, ja przysypajac tego słuchalem i w pewnej chwili mnie sparalizowalo i poczulem, obecnosc jakis osób wokol mnie, poczulem sie otoczony, poczulem, ze przekladam sie z jednego na drugi bok... ale cale szczescie trwalo to chwile i gdy sie obudzilem lezalem caly czas na jenym boku. No! Przynajmniej wtedy wiecej juz sie nie polozylem i sie nie spoznilem do szkoly ;pp. Czasem gdy mam ten paraliz, to juz (bedac przyzwyczajony), mowie sobie wtedy: "no dobra niech to sie konczy, bo zaczynam sie nudzic. chce wstac i robic cos innego". Jednakze ostatnio gdy mialem ten paraliz to gdy sie on skonczyl (lezalem na plecach jak zawsze), popatrzalem na sufit i widzialem jakies cyfry, byly one pionowo, od góry wieksze i te nizej byly mniejsze. dziwne... pomrugalem kilka razy i zniknely. a ostatnio obudzilem sie w nocy w tym paralizem i byl wyjotkowo meczocy i straszny... a gdy sie skonczyl poatrzalem na szafe i byla ona cala w jakis okrągłych pieczęciach... pomrugalem pare razy i znowu zniknelo... Uznalem ostatnio, ze mój pokój jest jakis nawiedzony, albo nie tyle co nawiedzony, ale opieczetowany. Chyba potrzebuje egzorcysty ;p!
Ale sie rozpisalem...
Pozdro
HanzoHattorii
| Odpowiedz
Dina(2012-03-26 20:05:39) #👮 raport
Też to przeżyłam i to było chyba najbardziej przerażające wydarzenie w moim życiu. Obudziłam się gwałtownie, szybko otworzyłam powieki ale nie mogłam się ruszyć, po prostu jakbym nie miała władzy nad swoim ciałem. Nagle zobaczyłam nad sobą czarną postać - mężczyznę w kapturze. Nie widziałam jego twarzy, jakby jej tam w ogóle nie było. Stał nade mną i patrzył. Nie wiem ile to trwało ale kiedy odzyskałam mogłam się już poruszyć ponownie zasnęłam. Nikomu tego nie życzę.
| Odpowiedz
Peter(2012-04-04 10:24:41) #👮 raport
Paraliżu (?) sennego doświadczyłem tylko jeden raz.
Mam jak gdyby dwa pokoje w domu, w jednym, tym mniejszym mam drzwi i biurko z komputerem , a w drugim sypialnię. Tej nocy obudziłem się w nocy słysząc, że ktoś... usilnie czegosz szuka w moim biurkowych szpargałach (słyszałem dżwięki, czułem czyjąś obecność), ale za nic nie mogłem się poruszyć, strach mnie obleciał, czułem jak każdy włos na ciele mi się jeży. Nie byłem w stanie nawet pstryknąć włącznikiem od światła. przeleżałem tak do rana, oka nie zmrużyłem całą noc. Rano sprawdziłem drzwi, były zamknięte...
Nikomu nie życzę podobnych "wrażeń".
| Odpowiedz
Karolka(2012-04-06 11:48:58) #👮 raport
A moze skupmy sie wszyscy na tym, co nas takiego laczy ze akurat nas to spotyka??.. Mi raz udalo sie krzyknac na to "cos" i dlugo tego u mnie nie bylo.. ale bardzo czesto czuje, jak cos mnie dotyka(to chyba cos innego niz to co nas czasem "dusi"), bo to jest przyjemne.. Ostatnio obudzilam sie jakby w swoim lozku i obok lezal jakis facet, to chyba jedyna sytuacja kiedys cos mi sie "pokazalo", wczoraj w nocy cos lapalo mnie mocno za glowe i chcialo scisnac ja do klatki piersiowej, obudzilam sie i gdy znow chcialam zasnac to sie potowrzylo. W takich sytuacjach uciekam spac do rodzicow jesli sa w poblizu, a jesli jestem w swoim mieszkaniu to zapalam swiatlo i czekam do 4 bo przewaznie to wszystko dzieje sie ok 3 w nocy...to przykre w tym wieku uciekac spac do mamy ale naprawde nie wiem co to i jak sie tego pozbyc. Moze my wszyscy mamy jakas chorobe psychiczna??:P
| Odpowiedz
Mili(2012-05-20 15:29:45) #📧 email | 👮 raport
Ja również czasami mam paraliż. Chcę się ruszyć i obudzić ale nie mogę. Próbuję krzyczeć do męża żeby mnie ratował, ale nie mogę słowa wydusić. Ostatnio zaczęłam unosić się nad swoim ciałem. Okropne uczucie bezradności. Na szczęście nie trwa to długo.
| Odpowiedz
Annie0(2012-05-25 13:14:06) #👮 raport
Mam 12 lat i miałam to wczoraj !!!!
Zasnełam i nagle usłyszałam taki jak by szum i
i widzałam mój pokuj i nie mogłam sie ruszyć krzyczeć i nagle zobaczyłam jakąś straszną postać w czarnym kaptuże chciałam krzyczeć ale nie mogła. Nagle ta postać sie zblirzyła i sie obudziłam to było straszne !! To mi sie zadażyło 3 razy w jednej nocy :(
| Odpowiedz
Olga(2012-05-26 17:46:32) #👮 raport
Dziś mi sie to przytrawiło!!
Leżałam se i zasnełam śniło mi sie że chodze se po mieście i potem nagle słysze szum w głowie i różne dziwięki nabierają na sile i mój sen robi sie niewyraźny i nagle wszystko znika i widze swój pokuj ale nie moge otworzyć oczu.Za chwile sie straszliwie przeraziłam bo zauwarzyłam jakąś niewyraźną plame która wchodzi do mojego pokoju. Za jakiś czas dostrzegam że to wysoki męszczyzna w czarnym kaptuże ( twarzy nie widziałam) i on sie do mnie zbliża i chce krzyczeć ale nie moge, chce uciec ale nie moge coś mnie przyciskało do łużka. Nagle ten męszczyzna zdejmuje kaptur ale nie zdołałam zobaczyć jego twarzy bo wszystko sie zrobiło niewyraźne i sie obudziłam :(
| Odpowiedz
aw(2012-06-04 13:32:42) #📧 email | 👮 raport
Kiedy byłem młodszy takie paraliże były na porządku dziennym, a właściwie nocnym... W pewnym momencie budziłem się, tzn cały czas byłem we śnie ale miałem otwarte oczy i miałem świadomość tego, że śnie. Leżałem i nie mogłem kompletnie się ruszyć, próbowałem z całych sił ruszyć ręką czy nogą, na nic to się nie zdało. Próbowałem również krzyczeć, ale jedyne co mogłem z siebie wydobyć to niemy krzyk. po klkunastu, kilku dziesięciu sekundach w końcu przełamałem jakby niewidzialne blokady i mogłem się ruszać. To jest naprawdę straszne...
| Odpowiedz