[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Katastrofy samolotów-widmo


Dodano: 2012-03-28 19:53:50 | Wyświetleń: 11909 | Przeczytam później
Samolot-widmo, Phantom plane


Katastrofy samolotów-widmo są stosunkowo nowym zjawiskiem, istnieje jednak kilka doniesień o takich przypadkach. Scenariusz zwykle wygląda następująco: świadkowie widzą zniżający się samolot, często w płomieniach. Słyszą uderzenie i czują drżenie gruntu, gdy samolot rozbija się. Czasami widoczne są dym i płomienie, świadkowie zaś czują zapach rozlanego paliwa. W trakcie dochodzenia okazuje się jednak, że po wypadku nie m śladu. Nie tylko nie ma wraku, ale również nie istnieją zapiski o zaginionym lub utraconym samolocie. Co więc widzą ci ludzie?

Oto kilka spośród tajemniczych doniesień z terenu Stanów Zjednoczonych.

Znikający samolot niedaleko Long Island

Mieszkańcy Westbrook w stanie Connecticut byli zaskoczeni gdy w środowy ranek 15 stycznia 1997 usłyszeli, jak jednosilnikowy samolot wpadł do wód rzeki Long Island Sound... i znikł. Według gazety The Day, "Straż Przybrzeżna, stanowy Departament ds. Ochrony Środowiska, dwa helikoptery ratunkowe, oddziały straży pożarnej z Westbrook, Old Saybrook, Madison i Clinton, a także patrole marynarki wojennej i prywatne łodzie przeszukały obszar 100 mil kwadratowych po tym, jak jeden z mieszkańców zgłosił obserwację samolotu wpadającego do wody".

"Daniel Bowes z Meetinghouse Lane pił właśnie kawę około 7:30 rano w West Beach na Salt Island Road, gdy zobaczył samolot lecący nisko nad wodą - powiedział Ralph Buck, kapitan z oddziału Straży Pożarnej w Westbrook. - Przekazał strażakom, że samolot wyglądał jak gdyby zamierzał zanurkować, choć nie widział pluśnięcia - dodał. Według porucznika Cliffa M'Sadoques'a z policji stanowej, żadne lotnisko w okolicy nie zgłosiło zaginięcia samolotu". O czwartej po południu Straż Przybrzeżna odwołała poszukiwania. Nie znaleziono żadnego śladu po samolocie. (Źródło: UFO Roundup, Vol. 2, No 3; 19 stycznia 1997)

Zagadka z Montany

Trzy kobiety z okolic Ovando w stanie Montana, około 50 mil na południowy wschód od Missoula, doniosły o obserwacji smugi kondensacyjnej i spadających z niej obiektów, które wyglądały jak spadochrony. Ranczerka powiedziała policjantom, że widziała "wyglądający jak deska" obiekt, który spadł z samolotu. Szeryf ed Barrow i jego zastępca, pomimo spadającej temperatury i grubej na cztery stopy warstwy śniegu, dokonali przeszukania na lądzie, przy którym pomagał im wyposażony w narty samolot, który przelatywał nad tym obszarem, niczego jednak nie znaleziono.

Dwa dni później chłopiec mieszkający niedaleko Ovando doniósł o eksplozji, jaką ujrzał na stoku w pobliżu swojego domu. Opisał to jako "wielką eksplozję" z czerwonymi i żółtymi płomieniami. Jak potwierdzili policjanci, czas i miejsce podane przez chłopca zgadzają się z historiami opowiedzianymi przez trzy kobiety. Przedstawiciele Malmstrom AFB w Great Falls a także przedstawiciele służb cywilnych i wojska zgodnie stwierdzili, że nie odnotowali zaginięcia żadnego wojskowego, komercyjnego ani prywatnego samolotu. 18 lutego Carl Schirmer, koordynator zespołu poszukiwawczo-ratunkowego z Montany, ogłosił: "Dalsze poszukiwanie jest bezcelowe. Szeryf udał się w miejsce, w którym widziano zajście, i nie znalazł niczego". (Źródło: C.R.I.F.O. ORBIT Newsletter, Vol. 3, No. 1 - 6 kwietnia 1956)

Obserwacja, wycie, ale wypadku brak

"Hrabstwo Butler, stan Ohio. - Wczoraj po południu przerwano poszukiwania samolotu, który w środę późną nocą miał się rozbić w Reily Township niedaleko Imhoff i Indian Creek Roads", czytamy w tym doniesieniu prasowym. "Policjanci podali, że pewien radiowiec-amator usłyszał coś, co według niego brzmiało jak powiadomienie o niebezpieczeństwie od samolotu, który miał lecieć z Oxfordu do Cincinnati około jedenastej w nocy".

"Wczoraj około 1:45 w nocy George Mosley, zamieszkały przy 1203 Azel Avenue w Hamilton, jego syn i dwóch innych chłopców rozdzielili się w tej samej okolicy podczas polowania na szopy. Chłopcy powiedzieli, że w tym czasie na poziomie czubków drzew zobaczyli na niebie biały błysk, następnie usłyszeli wycie i upadek. Lotniska w Hamilton i w hrabstwie Butler nie posiadają żadnych zapisków na temat małego samolotu wypełniającego plan lotu w tym czasie. Policjanci wykorzystali samolot i udali się w ten rejon w poszukiwaniu rozbitego samolotu w środę w nocy, do momentu gdy w okolicy Reily powstała mgła. Poszukiwanie kontynuowano wczoraj rano i przerwano je, ponieważ niczego nie znaleziono". (Źródło: The Cincinnati Post, 13 sierpnia 1976)

Wypadek samolotu-widmo

18 listopada 1955. Pierwsze doniesienia mówiły o intensywnym przeczesywaniu górskiego rejonu Dark Hollow w stanie Pennsylvania w poszukiwaniu samolotu, który rzekomo miał się tam rozbić. Poszukiwania rozpoczęto po tym, jak Dale Murphy, koordynator obrony cywilnej w hrabstwie Cumberland, powiedział, że otrzymał raporty od dziesięciu członków GOC, którzy słyszeli lub zaobserwowali samolot, który "chyba miał problemy", przelatujący na wysokości 1000 stóp. Jedna obserwatorka powiedziała, że samolot zniknął z jej pola widzenia za wzgórzem, później zaś usłyszała coś przypominającego eksplozję. Sprawdzenie różnych agencji kontroli lotów nie wykazało jednak żadnych doniesień o zaginionym samolocie lub problemach.

Baza Sił Powietrznych w Westover w Massachusetts wysłała samoloty do ratownictwa morskiego z powietrza, aby pomóc służbom na lądzie w poszukiwaniach. Samoloty zostały wezwane po tym, jak doniesiono o obserwacji dwóch flar nad głębokim wąwozem w Dark Hollow. Podczas poszukiwań z powietrza prowadzonych przez Siły Powietrzne i Cywilny Patrol Powietrzny, a także prawie 300 strażaków, policję, pracowników obrony cywilnej i ochotników nie znaleziono jednak ani śladu po rozbitym samolocie. Utrzymywanie się flar spowodowało jednak wznowienie poszukiwań.

20 listopada zauważono żółte flary o 1:30 w nocy i 6 po południu. O 9:30 tej nocy Murphy kazał włączyć syreny we wszystkich jednostkach straży pożarnej w okolicy. Piętnaście minut później w niebo wystrzeliła inna flara. W końcu, 22 listopada, poszukiwania przerwano, a "samolot-widmo" stał się legendą. (Źródło: C.R.I.F.O. ORBIT Newsletter, Vol. 2, 10 listopada - 6 stycznia 1956)

Tajemnica w Post 83

29 listopada 1996 roku, dzień po Święcie Dziękczynienia, mieszkaniec okręgu Miami w Ohio wyładowywał produkty ze swojego samochodu. Gdy wchodził do domu, wydarzyło się coś, co zakłóciło spokój. "Ziemia zadrżała, a mój dom zaczął wibrować", powiedział mężczyzna podczas rozmowy w swoim pokoju dziennym trzy tygodnie później. "To brzmiało jak gdyby zderzyły się ze sobą dwie ogromne płyty. Czułem ich uderzenie. Moje okna i zasłony nawet zagrzechotały przez jakieś trzydzieści sekund. Dźwięk wstrząsnął domem między siódmą trzydzieści a ósmą", dodał świadek. "Jakieś pół godziny później pojawili się pracownicy Departamentu Policji z Franklin, sprawdzając okolicę w poszukiwaniu rozbitego samolotu".

Później tej samej nocy wizyta w Departamencie Policji w Franklin w celu zapytania o poszukiwania w Franklin porucznika Masseya ujawniła pewne sprzeczne informacje. "Sądzę, że Pana świadek się pomylił", powiedział Massey. "Do godziny 9:07 nie rozpoczęliśmy poszukiwań ani akcji ratunkowej, które stanowiły odpowiedź na powiadomienie na obszar całego hrabstwa o możliwym upadku samolotu w tym rejonie". Poszukiwania i akcja ratunkowa były zakrojone na szeroką skalę, i były prowadzone przez kilka oddziałów policji z hrabstw Warren i Montgomery.

Poszukiwanie rozpoczęło się o 8:49 po południu, gdy komenda główna policji w Miami otrzymała telefonicznie zawiadomienie od stacji służb lotniczych FAA Flight Service Station znajdującej się na międzynarodowym lotnisku w Dayton. Przypuszczalnie koordynatorzy służb ratunkowych powiadomili departament w Miami o wykryciu nadajnika ELT (Emergency Locator Transmission - nadajnik wysyłający sygnał umożliwiający zlokalizowanie samolotu, statku, etc. - przyp. tłum.), który znajdował się dwie mile na zachód od Głównego Lotniska w Dayton. Co dziwne, sygnał ELT nie został wykryty lokalnie, jak się spodziewano, ale za pomocą satelity.

Gdy rozpoczęto akcję ratunkową, zespoły poszukiwawcze udały się w rejon na zachód, a później na południe, od Głównego Lotniska Wright Brothers/Południowy Dayton. Zmiana miejsca poszukiwań spowodowana była zmianą miejsca, z którego nadawany był sygnał ELT, który początkowo pojawił się około 15 mil na północny zachód od lotniska Wright Brothers, później zaś w dziwnych okolicznościach został wyśledzony w odległości ponad dwóch mil na zachód od lotniska.

O 9:17 po południu jednostki naziemne w Springboro i Miamisburg zaczęły wykrywać silny zapach palonej gumy. Co zastanawiające, trzecie miejsce przy State Route 741 było również tym, w którym świadek z drugiego miejsca donosił o odgłosach eksplozji, również między 7:30 a 8:00 po południu. Nie znaleziono żadnego fizycznego dowodu potwierdzającego, że rozbił się w tym miejscu samolot, nie odnaleziono również żadnych szczątków.

Cała sprawa dotycząca tajemniczego sygnału ELT, głośne odgłosy wybuchu i upadku słyszane przez niezależnych świadków z dwóch miejsc, wzrokowa obserwacja obiektu z jednym czerwonym światłem, niepewny przebieg wydarzeń w Post 83, ślad na radarze przekazany oddziałom policji przez Międzynarodowe Lotnisko w Dayton, zapach palonej gumy, późniejsze anulowanie pewnych procedur raportowania przez DIA, które, jak się później okazało, miało miejsce, brak zapisów w dziennikach prowadzonych przez operatorów DIA, późniejsze zapytania dotyczące potraktowania doniesień przez C. A. P., oraz zaangażowanie Langley w przekazywanie tego służbom lotniczym, to różne zagadki powiązane z tym pogmatwanym, skomplikowanym dramacie, które pozostają nierozwiązane. (Źródło: Kenny Young)

Stephen Wagner, paranormal.about.com
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Samolot-widmo, Phantom plane


A oto fragmenty innych artykułów zawierających wzmianki o obserwacjach samolotów-widm:

Ostatnio to zjawisko występuje coraz częściej. Ludzie widzieli i słyszeli katastrofy samolotów, tylko po to, aby nie znaleźć żadnego wraku ani też żadnych zapisków o zaginionych lotach. Jest to rzecz stosunkowo nowa, wydaje się jednak występować na całym świecie.

Od czasów II wojny światowej ponad 50 samolotów rozbiło się o mgliste zbocza Dark Peak w południowym Yorkshire w Anglii. Wielu ludzi widziało bombowiec typu Lancaster lub sporadycznie Dakota, przelatujący bezszelestnie nad rezerwatami Hope Valley. Niektórzy mieszkańcy dzwonili na policję i donosili o katastrofach samolotów, po czym rozpoczynano akcje poszukiwawcze i ratunkowe. Jeden z leśniczych w Peak Park twierdzi, że jakieś trzy razy w ciągu roku wzywany jest do poszukiwania rozbitych samolotów, niczego jednak nie znajduje. Leśniczy sądzi, że za ten problem odpowiedzialna jest iluzja. Istniała teoria, że to terroryści z IRA przelatywali nad Peak Park, lub że za całą sprawę odpowiedzialny jest rząd, teoria ta została jednak później obalona przez większość policjantów.

Służby ratunkowe z południowego Yorkshire otrzymywały doniesienia o samolocie, który spaść miał do kamieniołomu niedaleko Doncaster. Służby bezpieczeństwa, w tym dwa helikoptery, podjęły bezowocne poszukiwania. Rzecznik policji w południowym Yorkshire powiedział: "Było wiele telefonów od ludzi mieszkających w rejonie Hatfield i Doncaster. Wydawało im się, że widzieli samolot zniżający się na pola, jednak intensywne przeszukiwanie tego rejonu niczego nie wykazało". Nie donoszono również o żadnym zaginionym samolocie.

26 lipca 1998 roku w pobliżu Skelmersdale w hrabstwie Lancashire w Anglii mieszkańcy donosili o spowitym płomieniami samolocie, który uderzył w ziemię, wybuchając kulą ognia. Policja, zespoły ratownicze, strażacy i medycy wraz z helikopterami przeszukali teren. Świadkowie mówili, że samolot rozbił się na polu, a za nim ciągnęła się smuga dymu. Nigdy nie znaleziono żadnego samolotu ani też śladu po jakimkolwiek upadku.

Źródło: http://aboutfacts.net/Mysterious5.htm

Na początku lat osiemdziesiątych mój ocjec pracował jako flagarz dla firmy budującej urządzenia w Long Neck w stanie Delaware w USA. Przez cały dzień było duże zachmurzenie, jednak spomiędzy chmur czasami wyglądało słońce. Tata spojrzał w górę, ciesząc się tym widokiem, i zauważył stare samoloty z czasów II wojny światowej. Nie było to kilka samolotów tego samego typu, ale różne rodzaje samolotów w tamtego okresu (B-17, B-24, B-25, B-29, Thunderbolty, Corsairy, Hellcaty, i samoloty armii amerykańskiej, których nazw nie mógł sobie przypomnieć), przelatujące nad morzem na wysokości 2000-3000 stóp, jak gdyby leciały na wojnę. Słyszał nawet silniki, choć dość słabo, ale tylko gdy chmury się rozdzielały. Gdy chmury się zamknęły, nie słyszał niczego.

To zdarzenie trwało z przerwami przez godzinę. W tym czasie tata nic o tym nie myślał. Z pewnością Baza Sił Powietrznych w Dover nie była zbyt daleko, więc mógł to być tylko pokaz lotniczy, w tym dniu jednak nie organizowano żadnych pokazów, poza tym niewiele z tych samolotów istnieje, a na pewno nie tyle, ile on ich widział (zgubił się przy stu, a przecież wciąż nadlatywały kolejne). Ostatnio mój ojciec skończył czytać książkę, w której znajdują się historie z samolotami-widmo, i to nie daje mu spokoju. Nikt w jego ówczesnym miejscu pracy nigdy nie wspominał o obserwacji samolotów, sądzi więc, że traci zmysły. (...) Jeśli ktokolwiek widział coś podobnego tutaj w Delaware lub w którymś z sąsiednich stanów, oboje chcielibyśmy się o tym dowiedzieć.

Kelly Ann


Często pojawiają się teorie, że niektóre duchy ludzi lub zwierząt są niczym więcej jak tylko rezydującą energią, niereaktywnym, zapisanym wcześniej wydarzeniem z przeszłości, które od czasu do czasu odtwarza się na oczach świadków niczym krótki film. Stąd możemy spekulować, że samoloty-widmo, które z pewnością nie są istotami żywymi, również mogą być formą rezydującej energii, która jest obserwowana od czasu do czasu, gdy nadarzą się ku temu odpowiednie warunki. Może jednak być i tak, że obserwacje samolotów-widm stanowią potencjalny portal umożliwiający przejście do innej rzeczywistości istnienia lub też zakrzywieniem w wymiarze czasu.

Źródło: http://angelsghosts.com/ghost_plane.html

Obserwacji podobnej do tych opisanych w artykule Stephena Wagnera dokonała w 1959 roku rodzina mieszkająca w Beech Fork w hrabstwie Wayne County w zachodniej Virginii w USA. De facto jest to wiejskie miasteczko, położone z dala od wielkich miast. W środku nocy dały się słyszeć dość głośne odgłosy małego samolotu, wzrokowo jednak niczego nie zaobserwowano. W końcu dał się słyszeć głośny huk upadku. Prowadzone następnego dnia poszukiwania rozbitego samolotu nie przyniosły rezultatu - nie znaleziono nic. Niestety, nie jest znana dokładna data tej obserwacji.

Źródło: http://www.scribd.com/doc/62695372/The-Phantom-Plane-Crash

A oto jedna z najnowszych relacji, tym razem opublikowana przez serwis Ghost Theory. Zdarzenie miało miejsce 20 września 2011 roku około 8:30 wieczorem w Reading w hrabstwie Berkshire w Wielkiej Brytanii. Nocą niektórzy mieszkańcy tej małej miejscowości usłyszeli dochodzący z nieba dziwny hałas. Dźwięk był słyszalny w całym Reading oraz w okolicznych miejscowościach. Pojawiły się też informacje o obserwacji nisko lecącego samolotu pasażerskiego, inni świadkowie twierdzili, że była to jakaś większa maszyna. Wydawało się, że samolot miał problemy i leciał wyjątkowo nisko, dał się też odczuć dziwny zapach palonego oleju. Obserwacji dokonały setki osób z Reading, Tilehurst, Calcot i rejonu zachodniego Berkshire. Podejrzewano, że samolot rozbił się niedaleko Sulham Woods. Policja oraz służby lotnicze twierdzą jednak, że nie stwierdzono żadnego zaginięcia bądź katastrofy samolotu.

Źródło: http://www.ghosttheory.com/2011/10/22/phantom-airplane-crash-in-berkshire-england

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
    Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"