[00:52] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie w Radiu Paranormalium. Rozpoczynamy kolejny odcinek audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Prawdopodobnie jedynej audycji w polskim internecie realizowanej w całości na żywo poświęconej świadomym snom. Przy mikrofonie Marek Sęk „Ivellios”, a dzisiaj po drugiej stronie Skype'a są z nami oneironauci: Kamil, Kinga i Robert. Dobry wieczór wszystkim.
[01:14] - Cześć.
[01:15] - Witam.
[01:15] - Zaczynamy nadawanie kolejnego odcinka naszej audycji, w którym dziś będziemy dyskutować o paraliżu sennym i tych wszystkich dusiąkach, które codziennie, właściwie conocnie, miliony ludzi na całym świecie przyprawiają o przyspieszone bicie serca. Ale zanim przejdziemy do tematu głównego naszej audycji, tradycyjnie podam kontakty do Radia Paranormalium, bowiem audycja jest realizowana w całości na żywo. Można do nas dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08. Skype: radio.paranormalium.pl. Można również pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy również na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Będziemy również odbierać pytania i komentarze z czata, który towarzyszy naszej transmisji na YouTube. Można nas również znaleźć na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a jeżeli ktoś woli, to może nam również przesyłać pytania i komentarze drogą e-mailową na adres radio@paranormalium.pl. Oddam może tradycyjnie głos oneironautom. Może niech zacznie Kamil.
Kamilu, prosimy.
[02:30] - Dzisiejszy temat poświęcony będzie zmorom i zjawisku zwanemu porażeniem czy paraliżem przysennym. Tytułem wstępu powiem, że nasza dzisiejsza dyskusja będzie toczyła się dwoma głównymi torami. Pierwszy będzie pewną próbą ujęcia tego zjawiska pod kątem naukowym i to, jak wygląda to od strony medycznej. Druga natomiast będzie posiadała wymiar metafizyczny i będziemy rozmawiać o tym, jak dawniej tłumaczono to zjawisko, ale też jakie są inne nienaukowe, pozanaukowe próby wyjaśnienia tego zjawiska. Mimo że pozanaukowe, to też nie do końca może jakieś nieprawdziwe. Warto się nad tym zastanowić. To tyle tytułem wstępu. Sam paraliż senny jest zjawiskiem dosyć powszechnym. Każdy na pewno przynajmniej raz w życiu tego doświadczył, mimo że może nie zdaje sobie z tego teraz sprawy. Polega on na tym, że kiedy zasypiamy lub kiedy się wybudzamy z jakiegoś snu, nasza świadomość jest już aktywnie obudzona, natomiast ciało jest uwięzione niczym w pewnej klatce, niczym jakby było skrępowane sznurem.
Nie możemy wykonywać określonych ruchów. Gdzieś tak dlatego, że zasypiając nasz mózg praktycznie wyłącza wszystkie aktywności większości mięśni poza mięśniami niezbędnymi do oddychania. Między innymi dlatego, żebyśmy nie zrobili sobie krzywdy w trakcie snu. Zdarzają się oczywiście różne zaburzenia, w trakcie których przejawia się aktywność innych mięśni w trakcie snu. Jednak jeżeli rozmawiamy o takim typowym, klasycznym przykładzie zdrowego snu, to mięśnie praktycznie nie funkcjonują poza tymi, które odpowiadają za czynności związane z oddychaniem. Natomiast jeżeli następuje to zjawisko paraliżu przysennego... Warto dodać, że to zjawisko występuje zawsze, kiedy śpimy, tylko nie zawsze zdajemy sobie z niego sprawę. I ten moment, kiedy zyskujemy tę świadomość w trakcie snu, jest bardzo nieprzyjemny. Budzi pewien dyskomfort u osoby śpiącej, dlatego że po pierwsze kojarzy się to z pewnym szokiem, bo ta osoba nie wie, co się dzieje. Po drugie, i tutaj warto o tym wspomnieć, że wiele osób doświadczając tego paraliżu, wspomina o specyficznych odgłosach, o pewnych szumach, o pewnym dudnieniu.
Mogą być wrażeniami mylnymi, ale mogą też mieć tłumaczenie paranormalne, bo wielu OOBE-nautów wprowadzając się w stan doświadczenia poza ciałem jest świadomych tego, że pojawiające się różne hipnagogie mogą mieć pochodzenie astralne. Mogą to być twory astralne, które się w jakiś sposób z nami komunikują, kiedy jesteśmy zawieszeni między realem a snem. To tyle, jeżeli chodzi o wrażenia zmysłowe. Natomiast to, co jest chyba najbardziej przykre i co stanowi główny wątek naszego tematu, to są uczucia związane bezpośrednio z możliwością swobodnego oddychania. Często ludzie narzekają wtedy na ciężar na klatce piersiowej, na pewne przytłumienie. W wierzeniach jeszcze z czasów słowiańskich tłumaczono to aktywnością zmory. O zmorze będziemy jeszcze dzisiaj mówić, podobnie jak i o innych demonach, bo ludzie tłumaczyli sobie dziwne doświadczenia aktywnością demonów. Chociaż współcześnie bardzo popularne są również, na Zachodzie przynajmniej, mówi się, że osoby dotknięte paraliżem przysennym miały innych gości w swoim pokoju, w swojej sypialni, na przykład jakichś kosmitów.
[08:12] - Temu też była ostatnio poświęcona niedzielna Debata Ufologiczna Online w Radiu Paranormalium. W skład paraliży sennych wchodzi też zjawisko tak zwanych bedroom visitors, czyli nocnych gości, sypialnianych gości. To jest często też związane przez badaczy z zjawiskiem UFO.
[08:34] - Tak, Marku, UFO można podać jako jeden z przykładów. Ja chciałbym powiedzieć o trochę innym zjawisku, bo nastawiliśmy wszystkich dzisiaj na zmorę i oczywiście o niej będziemy mówić przede wszystkim, ale chciałbym wspomnieć o zjawisku, które często przewija się wśród badaczy paranormalnych. Nie wiem, jak to się fachowo nazywa. Ludzie cienia, istoty cieni. Są to sylwetki postaci, u których ciężko dostrzec jakieś inne znamiona poza tym, że widać ich zacienioną sylwetkę. Jest wiele teorii na ten temat, bo zdarza się, że siedzimy w pokoju i nagle wydaje nam się, że coś się poruszyło i tłumaczymy to sobie, że to nasza wyobraźnia albo że jakieś przywidzenia i że nie ma co komentować w ogóle. Bo tak często jest, że coś nam się po prostu zdaje. Czasami jakiś cień pada, można wytłumaczyć naukowo, ale niektórzy wierzą, że istoty cienia to są demony przybywające ze złym zamiarem. Niektórzy twierdzą, i to jest bardzo ciekawe, że to są na przykład podróżnicy astralni, którzy akurat w taki sposób są widoczni dla ludzi, kiedy znajdują się poza swoim ciałem. Być może przybierają akurat taką formę i w roli nocnych gości się pojawiają w naszych sypialniach.
Być może, to też bardzo ciekawa teoria, że to mogą być podróżnicy w czasie, którzy akurat w ten sposób są widoczni, taką formę przybierają. Ciężko powiedzieć. Albo jakieś istoty ze światów równoległych. To mogą być właśnie te istoty cieni. To mogą być szaraki. Porwania przez UFO, uprowadzenia. Często ludzie jedyne, co pamiętają, to to, że byli sparaliżowani, kiedy jakaś szara istota chwyciła ich za łydkę, czuli, że coś się z nimi dzieje, ale nie mogli się ruszyć i potem właściwie wszystko pamiętają trochę jak przez mgłę. Można by to tłumaczyć w ten sposób, a można by tłumaczyć aktywnością demonów. Demonów w znaczeniu słowiańskim. Najpopularniejszym z demonów była zmora.
W kategorii demonów związanych z aktywnością senną człowieka można wymienić kilka innych: kikimory czy szyszymory, wieczornice, dusidła nocne. W wierzeniach arabskich czy perskich można wymienić sukuby czy inkuby, demony, które pod postacią mężczyzn czy kobiet pojawiały się w śnie. W nocy w sypialni śpiącego i tutaj one akurat związane były z obszarem erotycznym. Jakoś tłumaczono aktywność erotyczną ludzi w nocy przez wizyty tych demonów. Tutaj jednak jeżeli chodzi o zmorę, to wygląda to trochę inaczej. Niektórzy uważają, że była krwiopijcą, inni, że wysysała z człowieka energię albo przejmowała tożsamość osoby śniącej. To były różne opinie, nie wszystkie zgodne co do tego. Natomiast większość podań głosi, że była to kobieta, która miała przezroczyste ciało, tak że widać było przez nią praktycznie prześwitujący księżyc. Przychodziła, kiedy była wyjątkowo wygłodzona i potrafia doprowadzić swoją ofiarę nawet do śmierci, nawiedzając regularnie co jakiś czas śniącego. Śniącemu można było wtedy pomóc, bo dla innych zmora zazwyczaj była niewidoczna, ale można ją było złapać, co ciekawe, do butelki i wrzucić do wody albo do ognia i wtedy można było się pozbyć tej zmory.
Były też inne sposoby. To też może już wątek związany z opętaniami przez demonów, ale bardzo często zaleca się, jeżeli czujemy czyjąś obecność, powiedzmy jakiejś dziwnej istoty, żeby mantrować jego obecność, żeby w jakiś sposób wyprosić go. Wiadomo, że ciężko jest mówić, kiedy jesteśmy w tym paraliżu, ale są sposoby, żeby z paraliżu sennego się wydostać. Ja na przykład mam swój własny sposób. Bo jak wiadomo, szarpanie się niewiele daje. Na siłę ciężko się wydostać z tego stanu. Natomiast jeżeli skupimy się na ruchu jakimś małym palcem u dłoni czy jednym palcem u stóp, to jakoś wtedy stopniowo będzie nam się udawało z tego paraliżu wydostać. Ale można też próbować powtarzać jedno słowo, krótkie najlepiej słowo, tak jak mantry i do skutku, aż wypowiemy je na głos. Wtedy to pomagało zareagować na obecność demona i pozbyć się go ze swojego pokoju, ze swojego otoczenia. Niektórzy zalecali również spanie w odwrotnym porządku.
Tam, gdzie zazwyczaj trzyma się głowę, powinno się położyć nogi tak odwrotnie, żeby oszukać trochę zmorę, żeby zmora nie mogła zlokalizować tego, że przyzwyczajona, widząc zawsze, gdzie jest głowa, żeby się nabrała i wtedy nie zrobiła krzywdy śniącemu. Można było spać na siedząco w fotelu, co może nie było jakimś superwygodnym rozwiązaniem, ale na pewno utrudniało dostęp zmorze do śniącego. Była taka teoria odnośnie powstawania tych demonów, tych zmór, która głosi, że kiedy chory leżał na łożu śmierci lub kiedy chrzczono dziecko i ktoś przez przypadek zamiast „Zdrowaś Mario” w trakcie modlitwy maryjnej powiedział „Zmoraś Mario”, to właśnie ta osoba, nad którą czyniona była modlitwa po śmierci zamieniała się w tą zmorę. Czy to jej dusza zamieniała się w tą zmorę. To myślę, że tyle na razie. Jeszcze do samej istoty demona czy do innych demonów na pewno będziemy wracać. Ale pokrótce myślę, że udało mi się w jakiś sposób przybliżyć tutaj tego tematu, który dzisiaj będzie omawiany.
[16:54] - Patrzę, czy pojawiły się jakieś komentarze na czacie, jakieś pytania. Tutaj Adamo80 pyta: „Co zrobić, by nie mieć paraliżu sennego?” I od razu podaje odpowiedź: „Walnij setkę przed snem”.
[17:09] - Nie wiem. Ciężko mi ocenić skuteczność metody z upajaniem się alkoholowym. Być może rzeczywiście wtedy jest o wiele trudniej. Nasza świadomość jest trochę przytłumiona i nie zwraca uwagi na pewne rzeczy. Łatwo stracić czujność, więc może rzeczywiście to by była dobra metoda, ale wiem, że na pewno nie zaleca się, jeżeli doświadczyliśmy paraliżu sennego, bezpośrednio po wybudzeniu się kłaść z powrotem spać, tylko odczekać jakiś czas, bo jest duże prawdopodobieństwo, że ten paraliż senny za chwilę znowu nas złapie. Wiem, co mówię, bo akurat sam-
[17:52] - Oczywiście polecamy zachować umiar ze sprawdzaniem metody zaprezentowanej przez naszego słuchacza. Sumigol pisze: „Wspominałem tutaj, że byłem związany jakby niewidzialnym sznurem, a nagle leci na mnie kula ognia i mówi: «Spłoniesz». Czy to też jest taki paraliż?”
[18:11] - Myślę, że tak, bo mamy tutaj Do czynienia ze świadomym snem z tym, że nasze możliwości motoryczne w tym śnie są trochę ograniczone, bo nie możemy się ruszać, co jest bardzo powszechne wśród osób, które nie ćwiczą swojego świadomego śnienia albo które doświadczają go sporadycznie. Także to, że nie mógł się ruszyć już w trakcie tego snu, na tym poziomie tego snu, to jest przejaw właśnie tego sennego paraliżu, że on sobie zdawał sprawę, ale bardziej na poziomie sennym niż realnym. Myślę, że tak. Myślę, że można to podpiąć bezpośrednio pod to zjawisko.
[19:00] - Adamo80 dalej pisze tak: „Ja mam takie często sny, jak latam gdzieś nad ziemią albo gdzieś spadam w dół i nic nie mogę zrobić, a potem budzę się i nie mogę dojść do siebie”. Widzę, że tutaj w ogóle rozgorzewa powolutku dyskusja na czacie na temat właśnie takich snów. Czy ktoś potrafi kontrolować latanie we śnie? Czy robi to nieświadomie?
[19:25] - Właśnie tutaj już ocieramy się o zjawisko, które się wiąże z porażeniem przysennym, ale akurat nie jest nim samym bezpośrednio. Bo tutaj mówimy o koszmarach sennych. W koszmarach rzeczywiście zdarza się, że jesteśmy jakby zablokowani, nie możemy się ruszyć. Ale tutaj ten temat, który teraz poruszamy, to już są typowe koszmary, że spadamy gdzieś właśnie i nie mamy nad czymś kontroli. Coś jakby przejmuje kontrolę w taki sposób trudny do wytłumaczenia, a my nie mamy na to wpływu. Natomiast to, że już ktoś latał i że się unosił, to tutaj już albo dobry świadomy sen, albo doświadczenie poza ciałem. Także myślę, że jeżeli ktoś ma te sny, gdzie lata, ale nagle traci nad tym kontrolę, to wystarczyłoby trochę poćwiczyć swoje świadome śnienie. My podawaliśmy w którejś z audycji dobre techniki. Jedną z nich jest tutaj prowadzenie swoich dzienników snów i zapisywanie ich regularnie. Także myślę, że można się pozbyć tej dolegliwości.
[20:45] - W kwestii walki z samym paraliżem sennym tutaj jeszcze na YouTubie na czacie użytkownik podpisujący się jako Świadomy sen i OOBE napisał: „Medytacja, by nie mieć paraliżu, żeby te paraliże były lepsze i łagodniejsze”. Taką medytacyjną metodę właśnie ten użytkownik poleca.
[21:05] - Właśnie. Ja akurat nie miałem może do czynienia z medytacją w takim rozumieniu jak na przykład joga, ale taką potocznie rozumianą medytacją to jest właściwie każde przygotowanie się do snu i to, co robimy tuż przed zaśnięciem. Także jeżeli przywiązujemy do tego jakąś uwagę, to starajmy się i bądźmy świadomi tego, że to może wpłynąć na jakość naszych snów.
[21:43] - Nie widzę, żeby tu były jakieś dalsze pytania, dlatego zachęcamy wszystkich państwa do udzielania się. W trakcie audycji można dzwonić na nasz numer telefonu 32 746 00 08, Skype radio.paranormalium.pl. Można również pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Można także pisać na czacie, który towarzyszy naszej transmisji na YouTube. Można także znaleźć nas na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a jeżeli ktoś woli, to może także wysyłać nam pytania drogą mailową na adres radio@paranormalium.pl. Można także dzwonić z pytaniami, jeżeli ktoś ma problem bądź chciałby się podzielić jakimiś swoimi uwagami czy doświadczeniami związanymi właśnie z paraliżem sennym, to zachęcamy do dzwonienia i do opowiedzenia nam o tym.
[22:50] - Użytkownik Chipmonk na czacie Radia Paranormalium napisał, że podobno z paraliżu można przejść do LGC. Oneironauci powinni to lubić. Tak, tutaj się z tym zgodzę. To jest jedna z technik przechodzenia do świadomego snu albo taki nieraz przy niektórych technikach może skutek uboczny, który czasami się da odczuć. Jeżeli się senny potrafi się z nim oswoić i go w jakimś stopniu zaakceptować i polubić, to potem można właśnie łatwiej się trochę przenieść do tego stanu świadomego śnienia. Ja teraz patrzę, Marku, że właśnie ta dyskusja wygląda ciekawie i dzisiaj jest chyba wielu słuchaczy i jakby tutaj się symultanicznie rozgrywa dyskusja jednocześnie na YouTubie na transmisji na żywo i na naszym czacie Radia Paranormalium. Z tego, co widzę tutaj, 92 osoby chyba nas dzisiaj słuchają, także to bardzo miło. Jest nam miło to zaobserwować. Mam nadzieję, że ktoś może będzie chciał podjąć się dyskusji z nami i skontaktuje się z nami bezpośrednio, bo jest taka możliwość.
[24:06] - Może ja powiem trochę. Nie wiem, czy, Kamil, mówiłeś o medycznym punkcie widzenia na paraliż?
[24:14] - Nie. Myślę, że warto tutaj jeszcze rozwinąć ten temat. Ja tylko tak wprowadziłem.
[24:18] - Przede wszystkim z tego, co czytałam, to pewną częstą przyczyną paraliżu może być wystrzeganie się hieny snu. Niedosypianie, nieregularność, częste zmiany strefy czasowej, czyli to, co często dotyka biznesmenów i ludzi, którzy strasznie dużo pracują czy uczniów, studentów, którzy przygotowują się do egzaminów, do sesji. W tym okresie to się nasila, co wiem z obserwacji własnych czy z tego, co słyszałam od swoich znajomych. Powodem może być też silny stres, napięcie emocjonalne, a także uzależnienie od alkoholu, leków czy substancji psychoaktywnych. Jak wcześniej na czacie ktoś pisał, że alkohol może spowodować, że nie będzie paraliżu, to myślę, że jest zupełnie odwrotnie, że właśnie alkohol ten paraliż nasili.
[25:20] - Tak. Tutaj jeszcze dodam, że często ten paraliż senny pojawia się również w trakcie jakiejś popołudniowej drzemki. Może się przydarzyć w wannie czy kiedy śpimy na kanapie w trakcie dnia. Ta aktywność zmory nie przychodzi do nas tylko w nocy, ale właściwie zawsze, kiedy jesteśmy bardzo zmęczeni i kiedy, tak jak mówisz Kinga, ta higiena snu też jest w jakimś stopniu nieprzestrzegana i pojawiają się takie właśnie anomalia.
[26:01] - Warto jeszcze wspomnieć, że paraliż może być objawem chociażby narkolepsji czy chorób neurologicznych, jak na przykład padaczka. Także jeśli ktoś ma często ten paraliż i boli się obudzić, to myślę, że warto pójść do lekarza, jeśli mu to w jakiś sposób przeszkadza, bo zawsze lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć.
[26:34] - Myślę, że samo zjawisko paraliżu sennego może mieć też podłoże na tle nerwicowym. Także to też jest bardzo ważne. Jak widać życie codzienne też wpływa na jakość naszego snu, bo jeżeli nie koszmary, to pojawiają się inne zaburzenia.
[27:00] - Słyszałem, że to jest ze stresem związane. Że jak za bardzo jesteśmy zestresowani, jak życie jest takie wyciskane.
[27:14] - Są jeszcze takie hardkorowe przypadki, jeżeli chodzi o ten wydźwięk medyczny, że najgorsza rzecz, jaka może się przydarzyć, kiedy osoba, której zdarza się paraliż senny, cierpi również na bezdech senny, który często towarzyszy chrapaniu, to wtedy skutki mogą być opłakane, bo aktywność mięśni przepony, która zawsze działa w trakcie snu, w jakimś stopniu też zawodzi i wtedy można się nawet udusić. Są takie przypadki. Niektórzy też mylą paraliż senny z bezdechami nocnymi. To są dwie zupełnie inne rzeczy, ale zdarza się, że mogą występować jednocześnie.
[28:13] - Wspominałeś, Kamil, wcześniej z Markiem o metodach, jak pozbyć się paraliżu. Z takich moich osobistych metod to jest zmiana rytmu oddychania albo chociaż próba tego, bo nie zawsze mi się to niestety udaje z powodu tego, że mam wrażenie, jakby jakiś stwór mi siedział na klatce piersiowej. Wtedy jest większy problem, ale też skurczy to działa i polecam tę metodę słuchaczom. Z takich naturalnych, zapobiegawczych metod to uregulowanie cyklu snu ma bardzo duże znaczenie w tej kwestii i może zmniejszyć ilość paraliżów, których doświadczamy w swoim życiu.
[29:05] - Ja tylko dodam jeszcze takie ostrzeżenie, ku przestrodze, że jeżeli kiedykolwiek ktoś z was doświadczy paraliżu sennego, to bardzo ważne jest zachowanie spokoju, bo wszelkie próby nagłego wyrwania się z tego paraliżu mogą jeszcze gorzej wpłynąć na nasze zdrowie. Bardzo często, kiedy to jest pierwszy czy drugi raz, kiedy coś takiego mamy po dłuższej przerwie, to może nam się wydawać, że coś niedobrego dzieje się z naszym sercem, że może zaraz doznamy zawału, a nie będziemy mogli się wybudzić. To są takie lęki, napady nerwicowe, ale bardzo często powszechne, że wsłuchujemy się w rytm naszego serca. Coś tam nie pasuje, słyszę jakieś szmery w sercu albo próbujemy na siłę otworzyć oczy, co w sumie nie jest gwarancją tego, że my się z tego paraliżu sennego wybudzimy. Mało tego, bardzo często jest tak, że jeżeli nawet uda nam się otworzyć oczy w trakcie tego paraliżu, to nie mamy pewności stuprocentowej, czy naprawdę udało nam się otworzyć te oczy i coś widzimy, czy są to jeszcze przywidzenia albo takie wrażenie, że mamy otwarte oczy. Myślę, że to dało podłoże tym wszystkim demonom sennym, tym zmorom, że człowiekowi się zdawało, że widzi je, bo myśli, że otworzył oczy w trakcie tego paraliżu, a tak naprawdę cały czas mógł mieć zamknięte albo mieć półotwarte oczy. To jest akurat taka cecha charakterystyczna tego. Tego paraliżu sennego i trzeba sobie z tego zdawać sprawę.
[30:50] - Warto też wspomnieć o tym, że paraliż nie jest tak naprawdę rzeczą nową. Pojawił się w starszych kulturach, chociażby jako motyw demona. Przedstawił to malarz Henry Fuseli na swoim obrazie „Koszmar nocny” z 1781 roku. Czyli tak naprawdę już w XVIII wieku motyw paraliżu był jakoś poruszany w sztuce. Myślę, że ten motyw się ciągle przewija i przewijał będzie, bo jest to rzecz naturalna, która dotyka każdego z nas. Każdy z nas może tego doświadczyć i zazwyczaj doświadcza. Kontynuuj, Damian.
[31:43] - To, co ciekawe, mało jest takich demonów z tego słowiańskiego bestiariusza, które przetrwały do dzisiaj w świadomości ludzkiej i w takim stopniu są brane na poważnie przez ludzi jako jedna z hipotez, domniemana hipoteza tego zjawiska. Bo inne, mnie się tak wydaje przynajmniej, demony, na przykład południce czy inne związane z życiem człowieka, wiązały się też bezpośrednio z lokacjami wiejskimi, z życiem na wsi, z trybem pracy na wsi, z wykonywanymi obrzędami czy rytuałami, które były bezpośrednio związane z wsią. Natomiast myślę, że sen to jest zjawisko uniwersalne, które dotyczy każdego człowieka. A druga sprawa, że nauka jeszcze nie jest w stanie w 100% wytłumaczyć samej specyfiki zjawiska nie tylko paraliżu sennego, ale i w ogóle snu. Tu jest jeszcze bardzo dużo niewiadomych, bo aktywność mózgu też nie jest jeszcze zbadana w 100%. W każdym razie to, co da się zauważyć, jeżeli chodzi od strony demonologicznej, to mi się nasuwają takie wnioski, że bardzo często demony zwierzeń ludowych, jeżeli chodzi o te zamieszkujące domostwo człowieka, to jednak większość tych złych demonów czy szkodliwych demonów to są kobiety. Ich wersje kobiece są bardziej uprzykrzające życie, bo na przykład kikimory, które budziły dzieci, nie dawały spać, złośliwie wybudzały dzieci z kołyski. Czy mamuny, które porywały małe dzieci i podmieniały dziecko matce. Trzeba przyznać, że to właśnie te kobiece demony w demonologii ludowej grają złe role. Na czacie Radia Paranormalium gość Antares pisał wcześniej: „Kinga ma rację.
Mój świętej pamięci ojciec miał nowotwór i brał opiaty. Był pacjentem leżącym. Po pewnym czasie z atrofią mięśni często miał paraliże nocne i lekarze byli właściwie zgodni, że przyczyną były lekarstwa. Ostrzegano go o tym przed przepisaniem leków, więc musiała być to sprawa nie jednostkowa, a powszechna”. Tak, tutaj akurat chodzi o opiaty, chociaż gdzieś nawet w „Panu Tadeuszu” zalecano opium z maku jako dobry sposób na sen dla dziecka. Myślę, że te substancje miały zarówno jakieś korzystne wpływy, jak i po przekroczeniu pewnej dawki były szkodliwe. Nie wiem, Robercie, czy masz coś do dodania do naszej dzisiejszej dyskusji?
[35:29] - Nie za bardzo. Mógłbym powiedzieć, że miałem raz takie doświadczenie z paraliżem snu. Byłem chory, leżałem na łóżku. Nagle zacząłem słyszeć, że ktoś idzie, szepcze. Nie miałem takiego, że ktoś na mnie siedzi, ale czułem, że ktoś tam jest. Trochę mnie to przeraziło. Takie przerażające uczucie, że ktoś ci zaraz zrobi jakąś krzywdę.
[36:03] - Właśnie, tutaj jeszcze na czacie Radia Paranormalium pojawiają się takie pytania od nowicjuszy, od nowych Obeonautów, którzy chcą się zainteresować tematem i pytają się, jak sprowadzić na siebie świadomy sen. My musimy was tutaj niestety odesłać do naszych poprzednich audycji, bo powracaliśmy do tego tematu wielokrotnie, a dzisiaj jest trochę inny temat. Ale na pewno warto przyjrzeć się takim technikom jak chociażby WILD, wykonywać testy rzeczywistości. Jeżeli ktoś będzie miał życzenie, to może do nas napisać dzisiaj na fanpage po audycji i możemy pomóc Podesłać fachową literaturę lub pomóc bezpośrednio wytłumaczyć podstawy związane ze zjawiskiem świadomego śnienia. Miłosz Zastawnik pisał: „Trzy dni temu miałem paraliż w środku nocy, pisk w uszach i uczucie ucisku między oczami. Wybudził mnie kot. Użarł mnie w palucha u nogi i patrzył się dziwnie, mimo że była godzina czwarta nad ranem i powinienem spać”. Nie jestem lekarzem, ale uczucie ścisku między oczami może mieć inną genezę niż sam paraliż senny. Lub paraliż mógł być jednym z symptomów czegoś poważniejszego. Może jakiś problem z zatokami albo nadciśnienie tętnicze.
Myślę, że bardziej zalecałbym wizytę u lekarza, a dochodzenie natury samego zjawiska jest raczej kwestią drugorzędną.
[37:59] - W międzyczasie przeglądam wpisy u nas na czacie na YouTube, bo tam również nas dzisiaj słychać. Tutaj pisze jeden ze słuchaczy: „Miałem wypadek w pracy, miałem straszne koszmary z tym związane i bardzo realne były te sny do dziś. Zresztą mam takie koszmary”. To raczej normalne. Drogi słuchaczu, czy miałeś w tym czasie jakieś przypadki paraliżów sennych? Może się z nami tym podzielisz? Tak patrzę, tutaj bardziej jest taka rozmowa, taka dyskusja na YouTube ogólnie o świadomych snach, o OBE. Natomiast dzisiaj tematem przewodnim całej naszej audycji są przypadki paraliżów sennych, różne dusiołki, zmory i inne tego typu rzeczy. Użytkownik Zenon na Skypie pyta chyba, czy może dołączyć do dyskusji. Oczywiście cały czas można dołączyć.
Można dzwonić, zadawać pytania. Nasz adres na Skypie to radio.paranormalium.pl. Numer Gadu-Gadu: 36 08 80 02. Numer telefonu: 32 746 00 08. Czekamy także na czatach na stronie Radia Paranormalium i na YouTube. Widzę, że Zenon dzwoni, ale muszę cię rozłączyć. Musisz, Zenon, zmienić status na dostępny, bo chyba inaczej się nie da podłączyć. Chociaż jest nadzieja, że się jednak uda. No i połączyliśmy się. Witaj, Zenonie.
[39:31] - Witaj, Ivelliosie. Ja tu mam kogoś, kto w zasadzie przeżył z pierwszej ręki różne takie rzeczy i raczej ma rzeczy do powiedzenia, które świetnie by się w poprzedniej debacie ufologicznej sprawdziły. Ale to już niech opowie wam Ola.
[39:43] - Cześć, witam wszystkich. Słychać mnie?
[39:48] - Tak. Cześć, witamy.
[39:49] - Witamy. Bardzo dobrze słychać.
[39:51] - To się cieszę. Dzwonię, bo fajny temat, akurat taki trochę pasujący do mnie, ponieważ swego czasu, nie tak dawno, ogólnie praktycznie to jest ciągłość, mam częste paraliże senne niestety. Do tego jeszcze dochodzą halucynacje, które występują podczas paraliżu. Chciałam się podzielić trzema nieprzyjemnymi halucynacjami podczas paraliżu. Jeden taki najgorszy, że tak powiem. Podczas paraliżu miałam taką halucynację, że nade mną stały takie, nie wiem, co to było, takie dziwne postacie, takie wysokie, szare, długie i stały nade mną i coś szeptały. A najdziwniejsze było to, że ja się obudziłam wtedy z tego paraliżu i jakoś tak zupełnie się ich nie bałam. Nie wiem, skąd się to bierze, przyznam szczerze. I to jest różnie. W ciągu dnia i w ciągu nocy to występuje.
[40:53] - Czyli nieregularnie śpisz.
[40:55] - Pewnie tak.
[40:57] - Do jakiego folkloru by takie pokraki pasowały? To jest pytanie.
[41:06] - Ciężko stwierdzić, kiedy właściwie nie widzimy ich. Chyba że namalujesz może kiedyś, to będzie łatwiej może dopasować. Ale to, co ciekawe, że mówisz, z tego, co zrozumiałem, że ty się nie bałaś tego chyba w trakcie.
[41:24] - Właśnie dziwne, bo mam powiedzieć, że właśnie się nie bałam. To były takie długie, szare postacie. Takie mała główka, długie ręce, długie nogi, bardzo wysokie.
[41:32] - Jak klonerzy z Kamino? Coś takiego? Gwiezdnych Wojen?
[41:36] - Nie, jeszcze troszkę inne. Po prostu stały nade mną i coś tak jakby szeptały. Nie rozumiałam tego.
[41:43] - Zjawisko też jest dosyć ciekawe, bo bardzo często też, jeżeli chodzi o zeznania świadków, już nie tylko z UFO, ale jeżeli chodzi o jakieś odwiedziny duchów czy jakieś objawienia, to bardzo często ludzie też w trakcie tych doświadczeń mają paraliżu i doświadczają paraliżu i nie zawsze właściwie towarzyszy im lęk. Nieraz jakieś bardziej oszołomienie, ekstaza czy jakieś inne uczucia. Także te wrażenia mogą być bardzo subiektywne, bo jeżeli ktoś pierwszy raz doświadcza paraliżu, to jest w takim wielkim szoku i to może być dla niego nieprzyjemne. A jak ty już miałaś to kilkukrotnie, to może też się oswoiłaś z tym.
[42:26] - Dokładnie. Ja już jestem w zasadzie nawet przyzwyczajona. Już wiem, że-
[42:30] - Wiesz, że się dzieje.
[42:31] - Tak. Wiem, że jest paraliż i mam taki odruch, że ja się tak na siłę budzę. Próbuję otworzyć oczy i wydaje mi się, że ja już jestem obudzona, ale dalej jestem w tym paraliżu. I to jest takie strasznie dla mnie męczące. Później mnie strasznie boli głowa, jak już jednak z tego paraliżu się wybudzę. Czytałam kiedyś, że może być sposób, że można próbować ruszyć palcem na przykład albo jakąkolwiek częścią ciała, dłonią, czymkolwiek, prawda?
[42:57] - Tak.
[42:58] - Jakoś mi to nie wychodzi. Budzę się zawsze tak na siłę i źle się czuję po tym zazwyczaj.
[43:05] - Ja jeszcze zauważyłem, że jak często myślę o tym paraliżu jakoś intensywnie przed snem, to też mi się trafia ten paraliż, ale zazwyczaj w dzień. U mnie się tak zdarza, że to w ciągu dnia.
[43:17] - Mnie też się zdarzało w ciągu dnia. Kiedyś miałam nawet taką nieprzyjemną halucynację. Mam łóżko i naprzeciwko szafę. Wydawało mi się, jakby ta szafa była trochę uchylona i w tym miejscu było oko, i ono tak na mnie cały czas patrzyło. Ale wtedy już się bałam, przyznam. To już mnie przeraziło trochę. Także mam niestety nieprzyjemne wizje podczas paraliżu. Nie zawsze, ale jednak były. Jeszcze miałam jedną, w ciągu dnia również mi się zdarzyło podczas paraliżu, że spałam i naprzeciwko w ścianie w kącie siedziała taka straszna stara kobieta i się na mnie patrzyła. Najbardziej mnie przeraził ten paraliż akurat.
Okropne to było.
[44:07] - To, co mówisz, jest bardzo ciekawe, chociaż daje inne spojrzenie na to zjawisko. Ale mnie fascynuje jeszcze inne zjawisko, o którym chyba będziemy musieli zrobić audycję, a które jest zupełnym przeciwieństwem paraliżu sennego, czyli lunatykowanie. Tutaj jest na odwrót, bo świadomość mamy włączoną, a ruchy, swoją motorykę mamy wyłączoną, a z kolei w trakcie lunatykowania jest na odwrót, bo nasze ciało jest aktywne, a nasza świadomość jest wyłączona. Także myślę, że może da się jakoś powiązać te dwa zjawiska. Będziemy musieli chyba zrobić audycję jeszcze o tym. Teraz mi właśnie przyszło na myśl, że to właściwie takie zjawiska, w których aktywność mózgu odbywa się raczej poza fazą REM.
[45:00] - Gadanie przez sen.
[45:02] - Tak, też bardzo często. Jakieś rozmowy przez sen czy zgrzytanie zębami też często się zdarza. Są takie dziwne rzeczy.
[45:13] - Strasznie to jest niezdrowe dla zębów.
[45:16] - Tak.
[45:18] - Ale z tym się spotkałem w przypadkach ludzi, którzy używają jakieś dziwne smart drugs, te dopalacze.
[45:26] - Aha.
[45:26] - Sporo osób, które z tym miało do czynienia, ma problem z tym zgrzytaniem zębami w nocy.
[45:31] - Na pewno to nie jest bez znaczenia, ale też ludzie na tle nerwowym mogą mieć. I to, co ciekawe, że dawniej jeszcze obserwowano takie podobne zjawisko u zwierząt, tak jak zmory, ten paraliż. Bardzo często gospodarze mówili, że to dotyczy też koni i tych zwierząt bytlencych. Także w nocy męczyły te przypadłości też zwierzęta wiejskie i nieraz sprowadzały na nie pomór.
[46:13] - Słyszałem, że zdychały takie rzeczy i pamiętam, że nam nawet świnia kiedyś zdechła kupę lat temu, ponad 20 lat temu. Pamiętam, że dziadek powiedział, że była taka świnia, która zawsze się budziła w środku nocy w jakiś dziwny sposób i pewnego razu po prostu zdechła. Lekarz nie wykazał nic absolutnie.
[46:33] - Ja nie wychowywałem się na wsi, tam też nie miałem z tym za dużo do czynienia, ale jednak to nie tylko u zwierząt wiejskich, ale ogólnie chyba u większości zwierząt ta granica pomiędzy stanem czuwania a stanem snu jest bardziej płynna. To też może jakoś inaczej to wygląda, ale to, co mówisz, też jest niepokojące. To ludzi mogło też zawsze przerażać, że zwierzę mogło zdechnąć doświadczając takiego.
[47:02] - Ma inne cykle spania, musi być inaczej czujne. Szczególnie krowy muszą inaczej mieć cykl spania, bo przed drapieżnikami muszą zawsze uciekać jak nocą. Ale ja jeszcze znałem takie dwa świadectwa osób, jeżeli chodzi o paraliż senny, bardzo tradycyjne. Mianowicie polegające na tym, że czuły, że ktoś im siedzi na klatce piersiowej albo nawet widziały czasami. Także to też dosyć powszechne może być zjawisko.
[47:28] - I pytanie, czy to jest sama halucynacja, takie intensywne, ale mimo wszystko zjawisko wytłumaczalne halucynacją, czy to jest aktywność jakichś istot astralnych. Tutaj ciężko jest znaleźć taką jedną odpowiedź, ale też gdzieś czytałem, że nawet pojawiały się przypadki, że ktoś doświadczał paraliżu sennego, a inna osoba widziała tę osobę unoszącą się nad łóżkiem. Także ciężko zamknąć to zjawisko w jednej ramie. Może to jest kilka różnych przyczyn.
[48:14] - W jednym wypadku mogę powiedzieć, że to była osoba, która miała dosyć poważne uszkodzenie mózgu. Prawie pół kuli nie miała sprawnej. I czasami miała też OOBE i padaczkę jeszcze do tego wszystkiego. Także tak to wyglądało.
[48:38] - Jeszcze słyszałem-
[48:39] - Kiedyś też jakieś brała psychotropy za młodu, pamiętam. Jakąś młodzieńczą schizofrenię czy coś takiego miała. Także to nie było w żadnym wypadku zdrowe.
[48:48] - W międzyczasie dodzwoniła się do nas Ola. Witaj, Olu, jesteśmy na antenie.
[48:52] - Hej. Ja chciałam powiedzieć, bo ja też pierwszy raz doświadczyłam paraliżu przysennego
[49:02] - I tutaj słyszałam, że dużo osób widzi właśnie postacie szare, bez żadnych widocznych znaków. Po prostu szara postać. Ostatnio trochę mnie to przeraziło, bo to było dla mnie całkiem nowe i w momencie, w którym sobie uświadomiłam, że ja takie postacie widzę nie tylko przy paraliżu, trochę mnie zaczęło zastanawiać. Może coś na ten temat myślicie?
[49:34] - A Ola na ten temat?
[49:36] - Nie no Ola, widzę, że ty miałaś podobną, widziałaś podobne takie szare postacie, długie też?
[49:42] - Tak. Tylko że to teraz jak miałam ten paraliż przysenny, to to było takie jednorazowe, ale wiele razy miałam w nocy tak, że po prostu budziłam się i widzę, że coś stoi. To wysokie na dwa metry przynajmniej. To jest czarna postać i ja nie byłam sparaliżowana. Po prostu się odwróciłam, poszłam spać dalej i dopiero rano się zorientowałam, co się stało. I tak miałam kilka razy. I chciałam się zapytać, co myślicie na ten temat.
[50:11] - Dzisiaj na samym początku audycji mówiłem właśnie, że to jest jedna z takich hipotez odnośnie tych nocnych gości, że to są ci ludzie cienia. To nie jest jakaś nowinka, bo jest taki lud Czuwaszów gdzieś tam w głębokiej Rosji, blisko Tatarstanu i już oni wierzyli w te dziwne istoty, które są pozbawione całej... Ich postać opiera się tylko na tej cienistej sylwetce. I tutaj, tak jak mówiłem na początku, bardzo często to jest tłumaczone w ten sposób, że to są podróżnicy astralni, którzy są tak widoczni w ten sposób dla ludzi albo podróżnicy w czasie czy goście z innych światów. Także to są takie hipotezy, które... Tak?
[51:08] - To jest taka ciekawa teoria.
[51:10] - Tutaj melduje się...
[51:14] - Dołączył do nas właśnie troszeczkę spóźniony nowy uczestnik audycji Kuba Psycho. Witaj Kuba.
[51:20] - Cześć, witajcie. Mam do ciebie pytanie, bo tutaj nie wiem czy... Okej. Nie wiem czy okej. Dobra, słyszycie mnie?
[51:34] - Tak, tak.
[51:34] - Tak, słyszymy cały czas.
[51:36] - Powiedz mi, jaką masz pewność, bo mówisz, że widziałaś te postacie po wybudzeniu, a potem dopiero rano budziłaś się na dobre. Jaką masz pewność, że to nie była to część paraliżu albo snu? Bo ja miałem parę razy takie paraliże, które były bardzo realistyczne i w pewien sposób, można powiedzieć lekko psychodeliczne. To znaczy to były jakieś takie wrażenia paranormalne, a jednocześnie mimo tego, że byłem przekonany, że to jest rzeczywistość, to potem dopiero się budziłem i sobie uświadomiłem, że to był tylko jakiś tam stan pomiędzy snem a jawą. I tutaj pytanie: skąd wiesz, że to właśnie nie był taki stan, że na pewno się obudziłaś?
[52:20] - Bo ja, szczerze mówiąc, nie mam żadnych doświadczeń z takich świadomych snów i tak dalej. Nigdy mi się nie udało na dobre osiągnąć takiego stanu i jeżeli już coś mi się śni, to jest naprawdę tak surrealistyczne, że w momencie, w którym w nocy budzę się i widzę dokładnie szafkę, widzę wszystko w pokoju tak jak zostawiłam wieczorem, to naprawdę wiem, że to nie jest sen. Tylko po prostu nie wiem, czy to był taki stan, że ja byłam przebudzona tak na szybko, to olałam, poszłam spać dalej czy jak. Ja często mam tak, że ja po prostu jak coś mnie budzi, to ja idę spać dalej i to by było w sumie naturalne. I dopiero jak tak się rozbudziłam na dobre i sobie przypomniałam, co się stało, to zaniepokoiło mnie to trochę. Ale ta teoria, że to są właśnie jacyś podróżnicy w czasie czy coś, to po prostu to jest ciekawe, ale dlaczego akurat mieliby stać nad moim łóżkiem? No wiecie.
[53:29] - Jeżeli chodzi o podróżników w czasie, to trochę się nie trzyma kupy. Znaczy nie sam pomysł z tego powodu, że jest abstrakcyjny czy też absurdalny, ale bardziej z istoty czasu, ponieważ czas jest częścią czasoprzestrzeni, więc gdyby mieli podróżować w czasie, to na pewno nie mieliby takiej formy stałej i byliby w jakiś sposób rozmyci przestrzennie.
[53:55] - Tak. I właśnie dlatego wyglądają jak takie cienie. Nie mają takiej jasno sprecyzowanej formy, dlatego właśnie są tymi cieniami. Może właśnie to by tłumaczyło, nie?
[54:08] - No ale dalej nie rozumiem dlaczego mieliby stać nad moim łóżkiem, jak śpię.
[54:12] - Myślę, że raczej nie odpowiemy ci na to pytanie w tej audycji. To już sama musisz.
[54:17] - No właśnie.
[54:18] - Sama musisz zbadać tę sprawę.
[54:23] - W książkach Roberta Monroe można przeczytać taki motyw, że on podróżował do swojej znajomej z pracy i tam ją zaczepiał. Więc może...
[54:32] - O Jezu.
[54:34] - Może Robert cię odwiedza.
[54:35] - I ona to czuła.
[54:37] - Może masz jakiegoś cichego wielbiciela, słuchaj.
[54:40] - No cichego raczej nie.
[54:42] - Wiesz co, to może przyszykuj jakieś ciastka dla niego, herbatę i zobaczysz rano, czy wypił. Będziesz chociaż wiedziała, czy jest łasuchem.
[54:52] - O Jezu, nie, nie straszcie mnie.
[54:56] - Nie, wiesz co, żartuję se.
[54:59] - W każdym razie-
[55:00] - Astralny zboczeniec.
[55:02] - Ale raczej chyba nie ma złych zamiarów, skoro jeszcze żyjesz i możesz nam o tym powiedzieć.
[55:09] - Nie, wydaje mi się, że tak, że nie ma się czego bać. Są różne zjawiska, które trochę się wymykają zmysłom, ale Jeżeli nam nie zagrażają, to myślę, że możemy je potraktować jako ciekawostkę.
[55:25] - A mogę jeszcze dodać, że jak miałam ten paraliż przysenny, to ja wcześniej w ogóle nie zdawałam sobie sprawy, na czym to polega. Słyszałam, że ktoś nie może się ruszyć i tak dalej, ale nie zdawałam sobie sprawy, jak to wygląda. To się stało tak, że miałam sen i mi się śniło, że nagle poczułam, że słabość przepływa przez całe moje ciało. I w tym momencie obudziłam się, leżąc w łóżku. Nie mogłam się ruszyć i tak dalej. I jedyne co chciałam wtedy zrobić, to zawołać mamę, żeby przyszła, bo nie mogę się ruszyć. I próbowałam ją wołać. I wtedy miałam wrażenie, że coś przyszło do pokoju i byłam przekonana, że to jest mama. I wcale nie czułam się zagrożona, chociaż było mi ciężko oddychać i tak dalej, to nie czułam się zagrożona. Nie wiem, czy to tak zawsze jest, że czuje się niebezpieczeństwo, bo słyszałam, że większość osób widzi jakieś demony, jakieś szarpanie.
[56:29] - Wiesz co, ja ci mogę opowiedzieć historię taką... Pierwsza sprawa jest taka, że ten stan, pewnie to już było powiedziane, bo ja trochę później przyszedłem, ale generalnie ten stan wynika z tego, że część mózgu już jest uśpiona i ta część trzyma nasze ciało w klatce po to, żebyśmy sobie krzywdy nie zrobili, poruszając się w trakcie usypiania, czyli na przykład chodząc, żebyśmy nie lunatykowali.
[56:57] - A to ja mam to często.
[56:59] - Jeżeli jesteś sparaliżowana.
[57:04] - W takim sensie, że mi się też zdarza lunatykować i rozmawiać przez sen i tak dalej. Kontynuuj.
[57:18] - Ta klatka jest-
[57:21] - Ola, powiedz mi, ty się bałaś tych szarych postaci, czy nie?
[57:27] - Nie, w ogóle byłam przekonana, bo miałam głowę odwróconą. Miałam wrażenie, że widzę. Ale wiadomo, niekoniecznie musiało to być zgodne z prawdą, jak to było wcześniej powiedziane. Ale ja miałam wrażenie, że to moja mama przyszła sprawdzić, co się dzieje, bo mi się wydawało, że jak krzyczę, że ja ją wołam.
[57:44] - Tak, też tak często miałam, że mi się wydawało, że ja kogoś wołam, a to mi się tylko wydawało, prawda?
[57:50] - I kiedy rano się spytałam mamy, czy ona była tutaj u mnie sprawdzić, co się dzieje, to ona w ogóle nawet nie wiedziała, że ją próbowałam wołać.
[58:00] - Nie, nie słyszała, bo nie miała jak słyszeć, prawda?
[58:03] - No właśnie.
[58:04] - Właśnie chciałam ci powiedzieć, że ja też jak widziałam te szare postacie, to też się ich nie bałam, o dziwo. Ale jak miałam inne paraliże ze starszą kobietą, to byłam przerażona. Ale te postacie jakoś nie wywoływały we mnie strachu. Nie wiem, też takie dziwne jest.
[58:18] - Tak, dokładnie. One w ogóle nie wywierały na mnie żadnych emocji.
[58:24] - Ja też tylko byłam taka zaskoczona. Później powiedziałam to bliskim, że miałam taki paraliż, ale jakoś tak naprawdę obudziłam się i się nie bałam. Też nie wiem dlaczego tak. Nie wiem, czy chcę wiedzieć.
[58:35] - Nie wiem. Może to są jakieś dobre duszyczki, które czuwają.
[58:39] - Dobra, wolę sobie tak tłumaczyć, że to tak.
[58:41] - Ja też.
[58:44] - Dobra, ja dziękuję ślicznie za rozmowę. Pa pa.
[58:48] - Cześć. Dziękuję.
[58:48] - Dziękujemy również. Ja tylko przypomnę, że audycja „Świadomy sen. Nasz drugi świat” jest realizowana w całości na żywo. Można dzwonić na Skype radio.paranormalium.pl. Nasz numer telefonu to 32 746 0008. Gadu-Gadu 36 08 80 02. Jesteśmy także na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Odbieramy też pytania, komentarze z czata, który towarzyszy naszej transmisji na YouTube. Można nas również znaleźć na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów. A jeżeli ktoś woli, to może nam wysyłać wiadomości na adres e-mail radio@paranormalium.pl.
Nie wiem, czy tu ktoś chciał kontynuować?
[59:29] - Ja mogę od tego zacząć krótką historię, która może pozwoli nam troszeczkę jednak dystansu nabrać do tego. Ja z jednej strony jestem osobą, która wierzy w paranormalne zjawiska i sam miałem wielokrotnie sytuacje, których nie byłem w stanie przewidzieć. Więc uważam, że różne rzeczy są możliwe. Ale z drugiej strony myślę, że warto też mieć taką dozę sceptycyzmu w sobie. Taką historię wam opowiem dotyczącą paraliżu, która mi się zdarzyła. Otóż pewnego pięknego wieczoru poszedłem spać i zdarzył mi się bardzo nieprzyjemny paraliż, który wiązał się z dużym niepokojem, z bezsilnością i czułem, że na mojej klatce przesiaduje istota, przesiaduje diabeł, jakiś demon. Ewidentnie to było jakieś diabelskie stworzenie i można by to tłumaczyć rzeczywiście tym, że ktoś zstąpił, żeby mnie nękać. Ale prawda jest taka, że po prostu przed snem użyłem takiego kremu z siarką. Widać trochę za dużo, więc samo to, że ta siarka była gdzieś tam pod moim nosem sprawiło, że podświadomie czułem tą siarkę. A siarka, nie wiem jak wam, ale prawdopodobnie kojarzy wam się ze smokami i z piekłem.
Może z cebulą co niektórym. Ja tak uważam, że to była po prostu jakaś projekcja wywołana tym bodźcem. I tak bym też tłumaczył wielokrotnie występowanie postaci jako wtórną projekcję względem niepokoju, który pojawia się ze względu na ten paraliż. Czyli mózg sobie dopowiada, podobnie jak w przypadku deprywacji sensorycznej, bodziec, żeby sobie wytłumaczyć swój stan. Ale oczywiście to nie jest pewne, dopóki tego się nie zbada naukowo. Więc to jest tylko taka moja hipoteza. Nie wiem, co sądzicie na ten temat.
[01:01:35] - Myślę, że tutaj trzeba trochę, może nie racjonalnie, bo rozmawiamy o rzeczach, które niekoniecznie mają ze zdrowym rozsądkiem wiele wspólnego, ale faktycznie trzeba umiejętnie rozeznać, jaka może być nieraz przyczyna, obserwując też swoje ciało i swój organizm. Bo tak jak mówisz z tym kremem, to rzeczywiście, mimo że jakieś wrażenia zmysłowe mogły być niepokojące, to jednak dało się to wytłumaczyć w racjonalny i logiczny sposób. Tak samo mnie na przykład bardzo często kot budzi w ten sposób, że skacze mi na klatkę piersiową i też możliwe, że kiedyś miałbym jakieś dziwne przeczucie, że to jest jakiś dusiołek, a to tylko mój kot. Problem polega na tym, że nie wszystko da się w taki sposób wytłumaczyć. Zdarza się nieraz tak, że ciężko znaleźć przyczynę albo że widzimy coś dziwnego i staramy się doszukać samej przyczyny.
[01:02:59] - Dlatego myślę, że warto z jednej strony ufać swojej intuicji, bo ona często prowadzi nas w takich obszarach, które nie są do końca pewne dla nas, ale z drugiej strony mieć też trochę dystansu do tego, żeby czasem nie przestraszyć się cienia gdzieś na ścianie, prawda?
[01:03:20] - Tak. Myślę, że to podstawa. Tak samo dziewczyny mają takie podejście, że one właściwie już się oswoiły i nawet jak coś widzą, co do czego nie mają stuprocentowej pewności, z czym to się je, to jednak towarzyszą im jakieś pozytywne wrażenia. Myślę, że człowiek jest z natury istotą ciekawską. I myślę, że warto czasami przełamać strach, żeby dowiedzieć się czegoś nowego o sobie. I nawet w jakimś paraliżu sennym, to starajmy się może nie starać się od razu wyrwać z tego stanu, ale trochę poczuć ten stan przez chwilę, bo to pomaga. Wcześniej wspominałem, że to jest jedna z dobrych metod na osiągnięcie świadomego snu.
[01:04:14] - Okej, a myślę, że warto, żebyś wspomniał też, bo ja się domyślam, w jaki sposób można coś takiego wywołać, bo jak wiemy wszyscy, którzy doświadczyliśmy tego stanu, on raczej jest daleki od świadomości, ale wydaje mi się, że jest sposób, jak można to zrobić. Czy masz pomysł na ten temat?
[01:04:36] - Ale zrobić? Masz na myśli teraz świadome śnienie czy masz na myśli paraliż senny?
[01:04:41] - Mam na myśli to, jak można poddać się paraliżowi. Jaka jest moja intuicja. Ja generalnie nie stosowałem nigdy żadnych technik osiągania świadomych snów. Robiłem to po prostu spontanicznie i wielokrotnie po prostu samo to, że chciałem w życiu realnym na co dzień myślałem o tym, że fajnie by było mieć świadomy sen, to po prostu sama ta intencja, którą gdzieś tam w głowie miałem, sprawiała, że jak już śniłem, to co jakiś czas próbowałem się wybudzić w tym śnie i mi się to udawało. Wydaje mi się, że to tylko możemy zrobić, ponieważ w tym stanie paraliżu raczej, nie wiem jak wy, przynajmniej ja raczej nie mam świadomości, nawet jakiejś części, więc ciężko by mi było sobie w jakiś sposób uzmysłowić, że nie ma się czego bać. To jest raczej takie bardzo instynktowne i zwierzęce, ale wydaje mi się, że jakby sobie to powtarzać, że jak przyjdzie paraliż, to poddamy się trochę temu.
[01:05:47] - Strach zazwyczaj towarzyszy zjawiskom, które nie są przez nas dobrze poznane. To jest taki strach przed nieznanym, jak w powieściach grozy Lovecrafta. Coś, czego nie widzimy do końca, nie wiemy, jak wygląda, ale wiemy, że budzi w nas lęk i jakieś, tak jak mówisz, instynkty. Jest wiele sposobów na to, żeby przejść do tego stanu LD poprzez ten stan paraliżu sennego, ale każda bazuje na tym, żeby jednak mimo wszystko pomyśleć i skupić się na tym, żeby to zrobić, żeby te przebłyski świadomości pojawiały się nawet w tej fazie, kiedy już zaczynamy przysypiać. A są metody, które bardziej czy mniej mogą jeszcze zwiększyć tę szansę. Na przykład kiedy wybudzamy się co dwie godziny czy co trzy godziny, robimy coś przez godzinę innego i potem znowu kładziemy się spać na trzy godziny, potem się budzimy na godzinę, robimy coś innego i wtedy balansujemy na granicy świadomości i ta aktywność fal mózgowych jest wtedy trochę inna i sprzyja osiągnięciu tego snu świadomego.
[01:07:14] - Okej, to może jest obiecująca technika, tylko zastanawiam się, mówiłeś o melatoninie i generalnie to, że raczej to jest nienaturalne. Myślę, że co parę nocy nie ma problemu. Takie eksperymenty robić, żeby sobie nie rozregulować trybu dobowego.
[01:07:36] - Wiesz co, mówiłem to już w którejś z audycji chyba cztery tygodnie temu albo trzy tygodnie temu, że ogólnie sen ludzi w dawnych wiekach, w starożytności wyglądał trochę inaczej niż sen ludzi teraz. Obecnie nie mieli takiego twardego jednego bloku snu osiem godzin, tylko ten sen mieli podzielony na kilka bloków w trakcie nocy, a w nocy robili też inne rzeczy. Najczęściej to akurat było składanie ofiar czy modlitwy w nocy, ale też potrafili odwiedzać swoich sąsiadów. Kiedy chcieli, to zasypiali, a kiedy mieli jakieś intencje, żeby ten sen jeszcze miał im coś przekazać, to korzystali z inkubatorów sennych i wtedy przy pomocy jakichś olejków zapadano w taki głębszy sen. Tak pokrótce teraz tylko o tym wspominam, ale ta technika dzielenia sobie snu na bloki raczej jest powrotem do naturalnego snu, który człowiekowi towarzyszy i pewnie jest zakodowany w naszym instynkcie. Tylko że wiadomo, że to by utrudniało nam, dzisiejszemu człowiekowi, funkcjonowanie potem w ciągu dnia i realizację swojej kariery zawodowej. Wiadomo, że my już jesteśmy istotami, które tego snu potrzebują na pewno więcej i na pewno w lepszej jakości. Z tego, co jeszcze mi się udało ustalić, to chyba jednak ten sen ludzi dawniej był krótszy, ale bardziej potrafili z niego wycisnąć jak najwięcej. Był głębszy i efektywniejszy. Ale to właśnie przez te złe nawyki myślę, że ludzie sami doprowadzili do tego, że mają jakieś problemy i zaburzenia, różne psychopatologie związane z tym życiem sennym.
I jedną z tych patologii są takie paraliże, na które nie mamy wpływu.
[01:09:45] - Skoro już jest tak, Kamil, nie oszukujmy się, tryb życia w XXI wieku jest taki, jaki jest. Ludzie ganiają wszędzie, śpieszą się. Szczególnie to widać w miastach. Tacy ludzie wracają do domu, kładą się spać i pokrótce sny mnie nie interesują tak naprawdę. I to też ma, myślę wpływ jakiś na to. Śpią krótko, po cztery, pięć godzin na przykład. Widzę to po przykładzie mojego taty. Wraca po 23:00, czasami do domu po północy, a o 4:00 czy 5:00 musi wstać do pracy. To też powoduje paraliże. Ta nieregularność, te krótkie sny.
[01:10:26] - Chociaż przyznam się szczerze, ja akurat teraz obecnie pracuję jako pracownik ochrony i pilnuję jednego obiektu w ciągu nocy, ale nieraz mam zmiany w trybie 12-godzinnym i 24-godzinnym. Także ten mój rytm dobowy snu też jest trochę zaburzony, bo potem jakoś to odsypiam te nocki w ciągu dnia, jakoś to układam sobie na bloki, żeby sobie to odespać i jednocześnie załatwić jakieś rzeczy, które są ważne w ciągu dnia, a które muszę zrobić. I przyznam się szczerze, że pomimo tego, że taki gen snu i ten rytm dobowy snu jest trochę zaburzony, to jednak o wiele łatwiej przychodzi mi osiągać teraz świadome sny. Ale myślę, że to wynika z tej płynności pomiędzy tym stanem czuwania a jednak tym twardym snem, że nie mogę sobie pozwolić na przykład na sen w pracy. Potem w domu praktycznie zasypiam od razu, jak tylko zamknę oczy i myślę, że to jakoś sprzyja temu, żeby osiągać ten odmienny stan świadomości.
[01:11:41] - Myślę, że to jest możliwe. Jednak jest też nieregularność, a się snami interesujesz, to jest prawdopodobieństwo. Kiedyś czytałam właśnie, że są szanse nawet na osiągnięcie świadomego snu. Już nie pamiętam gdzie i później nie znajdę, gdzie ja to wyczytałam, ale coś takiego kiedyś mi się obiło. Myślę, że nawet możemy to przetestować na kilku osobach, jakieś badania zrobić i opublikować, bo możliwe, że to jest jakiś sposób, który też pomoże paru osobom w osiągnięciu świadomych snów.
[01:12:17] - Dzisiaj nam w sumie nie uda się odnieść do wszystkich komentarzy, tak jak mieliśmy to zazwyczaj czynić w poprzednich audycjach, bo to jest chyba pierwsza audycja, w której uczestniczę i w której jest już ta transmisja na żywo na YouTubie. I też widzę, że na czacie Paranormalium jest spora frekwencja, także nieraz ciężko będzie nam się ustosunkować do wszystkiego. Czy pominiemy jakieś pytania od słuchaczy. Także myślę, że jeżeli nie starczy miejsca dzisiaj na antenie dla kogoś, to może się z nami jeszcze skontaktować przez fanpage. Myślę, że Robert jeszcze przypomni formularze, bo można się do nas przyłączyć i wspólnie rozwijać tę pasję. Także Robercie, jakbym mógłbym cię prosić o namiary na naszą stronę.
[01:13:17] - Zapraszam na naszą stronę oneirosociety.tk, dwa „s”. Facebook.com/OneiroSociety lub jak ktoś woli poszukać oneironauci, pauza, ruch oneironautyczny. Nasz formularz rekrutowania członków: oneiros-society.tk/emdc.
[01:13:47] - Nie jesteśmy ekskluzywną grupą. Dołączyć do nas może każdy, kto chce się rozwijać, rozwijać swoje życie duchowe w wymiarze snów świadomych. Gorąco zachęcamy do kontaktu. Nie wiem, czy ktoś jeszcze nie ma ochoty się z nami skontaktować na żywo, tak jak Kuba czy dziewczyny. Zachęcamy. Marku, jeśli mógłbyś jeszcze podać namiary na kontakt bezpośredni do nas.
[01:14:23] - Kontakt do Radia Paranormalium: numer telefonu 32 746 0008, Skype radio.paranormalium.pl. Można również pisać na Gadu-Gadu pod numerem 36 08 80 02. Jesteśmy również na czacie Radia Paranormalium na www.paranormalium.pl. Czekamy także na państwa pytania i komentarze na czacie, który towarzyszy naszej transmisji na YouTube. Można także nas znaleźć na Facebooku na kontach Radia Paranormalium i Oneironautów, a jeżeli ktoś woli, to może nam wysyłać pytania i komentarze drogą mailową na adres radio@paranormalium.pl. Widzę, że cały czas aktywna jest Ola na Skypie. Może masz jeszcze jakieś pytania, komentarze, spostrzeżenia?
[01:15:15] - Właśnie czekam, aż będę mogła się na jakiś temat wypowiedzieć, to wtedy się włączę, okej?
[01:15:20] - Możesz się włączyć teraz.
[01:15:22] - Tym bardziej, jeżeli masz jakieś doświadczenia ze snami świadomymi lub innymi, nietypowymi, chętnie byśmy posłuchali.
[01:15:34] - Ze świadomymi snami nie mam doświadczenia, a jeżeli chodzi o coś, co się dzieje podczas snu, to zdarza mi się lunatykować, co nie jest koniecznie przyjemne. Oczywiście dowiaduję się o tym potem. Nic takiego się nie dzieje poza szarymi postaciami, które mnie prześladują.
[01:16:01] - Olu, skontaktuj się z nami później na Facebooku, z naszym fanpage'em, bo bardzo możliwe, że będziemy przygotowywać audycję poświęconą lunatykowaniu i wtedy twoja obecność i twoje doświadczenie bardzo by nam się przydały i wzbogaciły naszą audycję.
[01:16:23] - Dobrze. Chętnie. Jak coś, to jestem w stałym kontakcie z Kingą.
[01:16:28] - Rozumiem.
[01:16:29] - Nie ma problemu.
[01:16:31] - Ktoś na kanale YouTube napisał: „Czy istnieje możliwość spotykania znajomych nam osób lub też nieznajomych w trakcie takiego snu, gdzie spotykana osoba będzie miała świadomość takiego spotkania?” Kinga, coś chciałaś na ten temat powiedzieć.
[01:16:52] - Nawet dyskusje weszłam na YouTubie z naszą słuchaczką, która się podpisuje jako Światomierz Aniope. Jestem osobą, która doświadczyła współśnienia i myślę, że jest możliwość, żeby kogoś ściągnąć ze snu, ale wymaga to dużej praktyki i wykluczyć tego nie możemy. Nie miałam tak, że kogoś ściągnęłam. Z współśnieniem wyszło tak, że dwa dni później się zorientowaliśmy, że faktycznie nam to wyszło. Nie wiem, jak to zrobić. Nie jestem w stanie tego opisać, ale myślę, że wykluczyć tego na pewno nie możemy i myślę, że w przyszłości może ktoś jakoś technicznie opracuje to i będzie to na początku dzienne.
[01:17:46] - Ja chciałbym zaproponować przy okazji tego wspólnego śnienia, skoro już taki temat wypłynął: może ktoś ze słuchaczy albo z oneironautów pokusi się o taki eksperyment, że jak będzie zasypiał, jak już wejdzie w ten nieświadomy sen, to żeby zacząć nawoływać któregoś ze swoich znajomych i potem nawoływać dłuższy czas. Nie wiem: „Kinga, Kinga, Kinga” albo „Ola, Ola, jestem tu, Ola”. Później w rozmowach próbować wyłapać motyw, gdzie nasz znajomy taki sen będzie opowiadał. To będzie ciekawy eksperyment.
[01:18:23] - Myślę, że na naszej konferencji na Facebooku będziemy musieli się umówić na jakiś konkretny wieczór, że wszyscy razem spróbujemy i jakoś wtedy podłapiemy ten motyw, bo rzeczywiście to jest ciekawy pomysł.
[01:18:41] - Kinga, mogłabyś powiedzieć coś więcej na temat tego doświadczenia?
[01:18:45] - Odnośnie współśnienia, tak?
[01:18:49] - Tak.
[01:18:52] - Generalnie to było z chłopakiem mi kiedyś blisko, teraz już nie mamy kontaktu. Wyszło, jak wyszło. Praktycznie cały czas spędzaliśmy razem. Pisaliśmy, rozmawialiśmy przez telefon, byliśmy 24 na dobę w cudzysłowie był ten kontakt. Mniej więcej po trzech miesiącach zaczęliśmy gadać więcej o snach, że współśnienie jest możliwe. Gadaliśmy o tym przez kilka dni i potem dwa dni po śnie, w którym on mi się śnił, opowiedziałam mu o nim. Okazało się, że on miał identyczny sen, identyczne dialogi, więc w kategorii współśnienia myślę, że na pewno można traktować i myślę, że to było właśnie to.
[01:19:44] - Ciekawe. A zdarzały wam się też na jawie różne przypadki telepatii czy też zgadywania czegoś, czego nie mogliście się domyślić?
[01:19:55] - Zdarzało nam się dokańczać zdania za siebie. Telepatii nie było.
[01:20:09] - Ja miałem sytuację, co prawda nie śniąc, ale miałem sytuację kilkukrotnie z osobami, które były mi bliskie tego typu, że na przykład jechałem sobie i osoba, której nie widziałem przez pół roku, prawie o niej nie myślałem, ale dawniej byliśmy blisko, nagle przychodziła mi do głowy i dosłownie w ciągu parunastu sekund nagle ją spotykałem. Mam też świadomość, że działa podświadomość i że widzi dużo więcej niż ja bym mógł zobaczyć. Ale to były takie sytuacje, że na przykład osoba była za rogiem albo jechałem tramwajem i jeszcze nie byłem w stanie zobaczyć tej osoby, więc wydaje mi się, że ewidentnie jakoś ją wyczułem. Myślę, że jeżeli ma się bardzo dobrą więź i się ćwiczy takie rzeczy, to można też na jawie takie różne dziwne sytuacje osiągać. To też wymaga dobrego zrozumienia i rozumienia w pół słowa drugiej osoby, empatii.
[01:21:28] - Zgodzę się. Trzeba przede wszystkim chcieć tego. Bo jeśli tak naprawdę nie skupiamy się na snach, to nam to nie wyjdzie. Cierpliwości i praktyki przede wszystkim.
[01:21:43] - Chyba powolutku zbliżamy się do końca dzisiejszego odcinka. Czy chcielibyście coś jeszcze tak na koniec przekazać, podsumować? Może Ola?
[01:21:54] - Ja w sumie nie mam już nic do powiedzenia, ale w każdym razie polecam sposób Kingi, jeśli chodzi o ten paraliż przyśenny, że zmiana oddechu naprawdę pomaga. Ożywia umysł i proszę się tego trzymać.
[01:22:11] - Może jeszcze Kamil? Tak na podsumowanie, na zakończenie dzisiejszego odcinka.
[01:22:16] - Ja tylko wrócę do tego, co jest istotne, że bardzo ważne, żebyśmy siebie oszczędzali, żebyśmy nie walczyli z tym snem i starali się dbać o higienę snu, bo my jako ruch oneironautyczny, jedną z naszych misji jest też propagowanie zdrowego trybu snu. Także zachęcam wszystkich, żeby oszczędzali swoje siły, a na pewno ten dyskomfort i to zjawisko będzie ich dopadało znacznie rzadziej.
[01:22:57] - Też rozwinę tę myśl, że bez względu na to, jak dziwne zjawiska by nam się nie trafiły, czy we śnie, czy na jawie, to bardzo dużo jednak nasze podejście znaczy. Jeżeli przyjmiemy je z otwartą głową i bez niepokoju, to zwykle są nieszkodliwe.
[01:23:18] - Trzeba by się rozbudować o tym w naszych stronach. Wiadomo gdzie kto, nie będziemy nic dodawać, tylko ogromnie życzę świadomych snów. Kontakty i tak będą w kolumnie „Zapisać” naszego ruchu oraz w zakładce „Ludzie” i w innych wielu rzeczy.
[01:23:34] - Dokładnie. Linki do strony ruchu oneironautycznego będą oczywiście tuż pod audycją. Już nie muszę ich wpisywać, same się tam dodają. Troszeczkę sobie ułatwiłem życie. Jeżeli ktoś chce dołączyć do ruchu oneironautycznego bądź zajrzeć na fanpage albo po prostu poczytać różne interesujące informacje na temat świadomego śnienia i nie tylko, to zachęcamy po audycji, gdy już ta audycja będzie udostępniona w archiwum. Tam pod opisem będą dostępne linki do stron ruchu oneironautycznego oraz do formularza dołączenia. Także zachęcamy do zapoznania się z nimi. I może jeszcze na koniec parę słów od Kingi, parę słów podsumowania.
[01:24:17] - Przede wszystkim myślę, że warto zwrócić uwagę na to, jak śpimy. Kiedy śpimy, zadbać o higienę snu przede wszystkim, bo to jest niestety problem w dzisiejszych czasach. Jeśli o to nie zadbamy, to po pierwsze wycieniemy organizm, po drugie będziemy dość często doświadczać paraliży, co dla większości osób nie jest niczym przyjemnym. Jeśli mamy paraliż, to co już Ola wcześniej wspomniała, zrelaksować się i spróbować zmienić rytm oddychania. To pomaga zapanować nad swoim ciałem i powoli wraca poczucie.
[01:25:03] - I tak dotarliśmy do końca kolejnego odcinka audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”. Dzisiaj po drugiej stronie Skype'a byli z nami oneironauci: Kamil, Kinga, Kuba i Robert. Dzięki jeszcze raz.
[01:25:16] - Dzięki, cześć.
[01:25:17] - Aktywnie włączyli się również słuchacze: Zenon, Ola i druga Ola, która jeszcze cały czas nas nasłuchuje na Skype. Liczymy na to, że będziecie dzwonić częściej. Dziękujemy jeszcze raz, że byliście.
[01:25:30] - To ja dziękuję.
[01:25:31] - A audycję od strony technicznej obsługiwał Marek Sęk "Ivellios". Radio Paranormalium, paranormalny głos w twoim domu. Dobranoc i do usłyszenia ponownie już za tydzień w kolejnym odcinku audycji „Świadomy sen: nasz drugi świat”.