[ZAMKNIJ REKLAMY]
Kup reklamę w tym miejscu!




Serwer radiowy zapewnia






Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!



Możesz też kupić u nas reklamę!





Tutaj będzie pożyczka, pozycjonowanie, chwilówka, no i w ogóle cały ten reklamowy stuff... no bo w końcu odchudzanie, meble, dieta i dentysta same się nie zareklamują...
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
POKAŻ / UKRYJ MENU
Nick:  
Hasło:
Zapamiętaj

Parapsychologia: Wzrost i upadek paranormalnych eksperymentów


Dodano: 2015-09-08 18:59:20 | Wyświetleń: 2374 | Przeczytam później
Sigmund Freud (z przodu po lewej) i Carl Jung (z przodu po prawej) wraz z kolegami z Clark University na zdjęciu z 1909 roku. Obaj byli członkami Towarzystwa Badań Psychicznych


W XIX wieku giganci nauki mieli umysły otwarte na naukowe badanie zjawisk paranormalnych. Co się stało?

Gdy wchodzisz na nieco staro wyglądającą oficjalną stronę internetową Towarzystwa Badań Psychicznych, wita cię tekst mający na celu sprawienie że sceptycy zatrzymają się i zastanowią: "Nie przyłożę ręki do modnej głupoty polegającej na uznawaniu za fałszywkę wszystkiego, czego nie jestem w stanie wyjaśnić". Sam cytat nie wydawałby się godny uwagi, gdyby nie autor któremu się go przypisuje: Carl Jung.

Tak, ten Carl Jung. Na początku XX wieku był on dumnym członkiem towarzystwa, wespół z innymi tytanami nauki i kultury, między innymi Williamem Jamesem, Sigmundem Freudem, Arthurem Conan Doylem, WB Yeatsem, Lewisem Carollem i Henrym Sidgwickiem. Organizacja została założona w 1882 roku w celu badania zjawisk paranormalnych "bez uprzedzeń czy nastawień jakiegokolwiek rodzaju, i w tym samym duchu dokładnego i beznamiętnego dochodzenia, które pozwoliło Nauce rozwiązać tak wiele problemów, niegdyś nie mniej wyśmiewanych ani też nie mniej gorąco dyskutowanych".

Dziś ta temperatura debaty znacząco spadła, a badanie telepatii, wcześniejszych wcieleń, duchów i ESP zostało mocno ograniczone. Choć nigdy nie należały one do głównego nurtu, dyskurs badań paranormalnych rzadko znajduje swoje miejsce w naukowym terminarzu. Ilość uczelni oferujących kursy parapsychologii ledwie przekracza liczbę dwucyfrową, a gdy pojawia się od nich jakaś informacja, nawet taki bastion obiektywizmu jak BBC nie może się oprzeć pokusie nadania doniesieniu nieco prześmiewczego tonu (wystarczy spojrzeć na nagłówki).

Kiedy przestano traktować ten temat poważnie? Dlaczego to badanie znajduje się w fazie upadku? Czy to dlatego, że zniknęły wielkie nazwiska? A może brak środków finansowych? Czy też, jak twierdziło wielu cyników, to dlatego że żyjemy w epoce większego oświecenia, gdzie jedynymi ludźmi wierzącymi w zjawiska paranormalne są łatwowierni pomyleńcy?



Ostatni z zaprezentowanych poglądów jest z pewnością tym, który podziela wielu członków naukowej społeczności. "Większość naukowców z głównego nurtu mówi: dlaczego się tym interesujecie? Wszyscy wiemy, że to bullshit", mówi Christopher French, profesor psychologii z Goldsmiths University. "No cóż, nie wydaje mi się aby było to odpowiednio otwarte umysłowo podejście naukowe".

French jest sceptykiem, czuje jednakże psychologia anomalistyczna - badanie zachowań człowieka wobec zjawisk paranormalnych - jest warta zainteresowania, ponieważ nawet jeśli naukowa społeczność ma zamknięte umysły, wielu ludzi wierzy (według ostatniej ankiety YouGov, jeden na trzech Brytyjczyków wierzy w duchy) i ważne jest, aby dowiedzieć się, co powoduje powstawanie tej wiary.

"Sceptycy tacy jak ja często wskazują, że systematyczne badanie trwało w parapsychologii ponad wiek, i jak dotąd szersza społeczność naukowa nie jest przekonana. Oni jednak [wierzący] odpowiadali, że jeśli spojrzeć na połączone wysiłki wszystkich tych badań parapsychologicznych, okazuje się że odpowiadają one roboczogodzinom wynoszącym łącznie około dwóch tygodni - i to jest prawidłowy cel. To naprawdę on".

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy są fundusze. Podczas gdy rządy i instytucje widzą rzeczywiste, namacalne korzyści z pompowania środków finansowych w badania medyczne i technologiczne, tego samego nie można powiedzieć o parapsychologii. French wymienia pokrótce garść źródeł finansowania, w tym Towarzystwo Badań psychicznych i Stowarzyszenie Parapsychologiczne, można je jednak policzyć na palcach jednej ręki.

Pewną osobliwością na liście jest Fundacja Bial - portugalskie przedsiębiorstwo farmaceutyczne, które sponsoruje badania w zakresie nietypowego połączenia parapsychologii i parafizjologii. French spekuluje, że czyni to z tej organizacji raczej "większą rybę w małym stawie", aniżeli fundatora bardziej "prostych badań medycznych".

Dr Caroline Watt z Zakładu Parapsychologii im. Koestlera w Edynburgu wyraża większy optymizm. Ona również wymienia Fundację Bial oraz ponad trzydzieści doktoratów, które wyszły z tego zakładu, jak też sfinansowaną niedawno profesurę na Uniwersytecie w Lund.

Eksperyment Ganzfelda z telepatią - zobacz na YouTube


"Uważam, że sytuacja finansowa w parapsychologii jest relatywnie zdrowa. Podobnie jak każde inne pole badań, parapsychologowie muszą wnioskować i konkurować o finanse", wyjaśnia. Wciąż jednak nie jest to obszar z głównego nurtu, a słowo-klucz to w tym wypadku "relatywnie". Jak sucho wskazuje French: "Fakt, że jestem w stanie mniej więcej wymienić listę sponsorów, powinien wyraźnie wskazywać, że finanse są dość skromne".

W wyniku tego, wiele badań pozostaje albo niesfinansowanych albo sfinansowanych samodzielnie - nawet doktoraty. Teoretycznie, doktoraty nie powinny stanowić problemu, jednak entuzjaści-amatorzy z pewnością nie robią nic dla reputacji przedmiotu: "Słowo "parapsychologia" może być używane w sposób bardzo dowolny", wyjaśnia Watt.

"Każdy może nazywać siebie parapsychologiem, mamy tez wielu amatorskich grup "poszukiwaczy duchów", którzy używają tego określenia. Opinii publicznej trudno jest określić, czy mają do czynienia z uczonym naukowcem, czy też raczej z kimś kto chce po prostu zarobić dużo pieniędzy i wykorzystać naturalną ciekawość opinii publicznej w kwestii zjawisk paranormalnych".

No tak, szarlatani. Powiedzmy uczciwie, że w tym względzie reputacja tego obszaru badań została mocno obniżona przez kilka czynników - nie tylko przez śmieciowe programy telewizyjne, takie jak "Most Haunted" (gdzie biorący udział parapsycholog wkręcił medium Dereka Acorah w kontakt channelingowy z duchem niejakiego Kreed Kafera - anagram od Derek Fake - nieposługujących się językiem angielskim tłumacz prosi o sprawdzenie w słowniku, co oznacza słowo "fake"), ale także przez liczne dobrze udokumentowane fałszerstwa.

Medium Ethel Post-Parrish (siedzi za zasłoną). Po latach dowiedziono, że tajemnicza postać po prawej została wycięta z tektury


Wcześni dobrze znani poplecznicy badań psychicznych musieli doprawdy czuć się bardzo przyjemnie, przyłapawszy "obdarzone psychicznie" Siostry Creery na używaniu specjalnych kodów podczas swoich eksperymentów, tego samego nie można jednak powiedzieć o George`u Albercie Smithsie i Douglasie Blackburnie, których Towarzystwo Badań Psychicznych uważało za wiarygodnych. Blackburn twierdził później, że przez niemal 30 lat bawił się naukowcami. "Wszystkie te domniemane eksperymenty zostały sfingowane, i znalazły swój początek w szczerej chęci dwóch młodzieńców by pokazać, jak łatwo ludzie o naukowych umysłach i uczeni mogą zostać oszukani, poszukując poparcia dla teorii, którą chcieli stworzyć", mówił Blackburn.

Autor opublikowanego w 1974 roku artykułu zatytułowanego "Bezpieczeństwo a oszustwo w parapsychologii" podaje, że w okresie między 1940 a 1950 rokiem odkrył dwanaście przypadków oszustwa, choć - ironicznie - nie podał nazwisk pozwalających na ich zweryfikowanie. Mimo to, nie zmalała liczba przypadków ewidentnie sfabrykowanych, począwszy od mediów tworzących fałszywe kończyny po "ektoplazmę" zrobioną z muślinu - które nie pomogły reputacji tej dyscypliny.

Mając na uwadze wszystkie te oszustwa i niewielką ilość konkretnych wyników, być może zastanawiasz się, dlaczego parapsychologia nie zanikła całkowicie. Jednym z wytłumaczeń usprawiedliwiających uporczywość tego obszaru badań jest delikatny powiew skrywających się pod jej parasolem, pozornie niepowiązanych ze sobą tematów. Dla przykładu, nawet gdyby badacz dowiódł ponad wszelką wątpliwość, że duchy nie istnieją, nie wykluczałoby to możliwości istnienia reinkarnacji, prekognicji, doświadczeń z pogranicza śmierci czy też telekinezy.



A to tylko kolejny powód, dla którego ta dyscyplina nie chce wyginąć. Choć wierzącym trudno dowieść prawdziwości swoich przeczuć, systematyczne obalanie ich jest równie problematyczne. Wierzący może na przykład wysunąć przekonujący argument, że udowodnienie iż jedno medium oszukuje wcale nie oznacza, że wszystkie media to hochsztaplerzy.

Nieustępliwość tego przedmiotu doprowadziła wielu sceptyków do stwierdzenia, że parapsychologom brakuje dyscypliny i obiektywności, by przyznać się do pomyłki. Jak to skonkludował znany sceptyk James Alcock w swojej publikacji "Give the Null Hypothesis a Chance: Reasons to Remain Doubtful about the Existence of Psi": "Wciąż uważam, że na samym dnie parapsychologia jest motywowana bardziej przez wiarę w poszukiwanie danych, aniżeli dane w poszukiwaniu wyjaśnienia". Stronniczość w wybieraniu to częsty zarzut, jaki kierują podejrzliwi pod adresem badaczy zjawisk paranormalnych.

Dr Andreas Sommer, historyk nauk humanistycznych z Uniwersytetu w Cambridge, twierdzi jednak że bardzo widoczne przypadki oszustw często są wykrywane przypadkiem w trakcie poważnych badań. W artykule dla "Studies in History and Philosophy of Biological and Biomedical sciences" Sommer pisze: "Standardowa sceptyczna literatura wykazuje wyraźny brak zainteresowania jeśli idzie o odróżnianie oczywistych strategii samozaszczepiania [oszustw] od obserwacji krytycznych i doświadczonych badaczy, posiadających nieskazitelną naukową i kliniczną reputację i kompetencje". W oparciu o własne badanie tematu, Sommer uważa że aparycje, telepatia, media oraz dzieci przywołujące określone informacje dotyczące wcześniejszych wcieleń (którymi zajmuje się szczegółowo na łamach swojego bloga "Forbidden Histories"), stanowią "ogromne wyzwania" dla nauki.

Nie jest w tym poglądzie osamotniony. Również nieżyjący już Carl Sagan okazał wsparcie dla niektórych aspektów tej dyscypliny. W swojej biblii sceptyków, zatytułowanej "The Demon-Haunted World" (Świat Nawiedzony Przez Demony), stwierdza że: "W czasie gdy to piszę, w obszarze ESP istnieją trzy roszczenia, które moim zdaniem zasługują na poważne zbadanie: (1) poprzez samą myśl człowiek może (w niewielkim stopniu) wpływać na działanie komputerowych generatorów liczb losowych, (2) ludzie cierpiący na niewielkie zaburzenie zmysłów mogą otrzymywać myśli lub obrazy "projektowane" w ich kierunku, oraz (3) małe dzieci opowiadają niekiedy o szczegółach swojego poprzedniego życia, które po zweryfikowaniu okazują się zgodne i o których nie mogły się dowiedzieć w inny sposób jak poprzez reinkarnację".

Budynek B w Lawang Sewu - byłe więzienie, które stało się miejscem częstych obserwacji duchów


Było to w roku 1995, na rok przed śmiercią Sagana, jednak według Frencha w większości to samo można powiedzieć również dzisiaj - aczkolwiek doprecyzowuje, zaznaczając że ma swoje powody, by wątpić w badanie wszystkich trzech kwestii. Niemniej zgadza się co do jednego: "Nie można powiedzieć, że nie istnieje żaden dowód potwierdzający istnienie, na przykład, telepatii. Dowody istnieją, pozostaje jedynie kwestia ich jakości i tego, jakie jest dla niej najlepsze wyjaśnienie".

To subtelna, ale istotna różnica. Akceptowanie wyników zrecenzowanych artykułów na temat parapsychologii to nie to samo, co przyjmowanie wniosków, do jakich doszli badacze. Na przestrzeni lat, wiele wyjaśnień zjawisk paranormalnych - począwszy od obserwacji demonów powiązanych z paraliżem sennym, aż po infradźwięki generujące niekiedy odczucie obecności i wywołujące dreszcze - zostało lepiej zrozumianych przez naukę.

Magik William Marriott pokazuje sztuczkę z lewitacją. Skan z "Pearson`s Magazine", czerwiec 1910 r.


Niewątpliwie, badanie tej tematyki jest naznaczone stygmatami - i to nawet jeśli jesteśmy otwarci na paranormalne wyjaśnienia. Jak pisze w swoim artykule Sommer, wielu naukowców "po prostu nie chce być kojarzonych z obszarami badań, których przedmioty opinia publiczna stawia na równi z szarlatanerią, głupotą, ordynarnością intelektualną i chorobą umysłową".

Zgadza się z tym French: "Wielu naukowców unika zaangażowania w te tematy tylko dlatego, że postrzegają je jako niszczące ich reputację".

"Mam duży szacunek do parapsychologów, którzy mają odwagę by otwarcie wyrażać swoje poglądy i mówić: wiesz, wydaje mi się że coś może być na rzeczy", wyjaśnia French. "Wiedzą, że narażają się na śmieszność i lekceważenie ze strony szerszej społeczności naukowej, a niekiedy również tych którzy nigdy nie pokwapili się, by w ogóle spojrzeć na dowody - tacy ludzie po prostu wiedzą bo wiedzą, że te rzeczy są niemożliwe, więc nie muszą na nie patrzeć".

Choć robiący dużo szumu amatorzy, historyczne fałszywki i niedostatek funduszy nie pomagają parapsychologii, to właśnie brak szacunku może być największą przyczyną upadku tej dyscypliny. Dla tych jednak, którzy boją się że ich nawiedzony dom nigdy nie zostanie skrupulatnie przebadany, French ma pewną radę: "Będąc dzieckiem, panicznie bałem się ciemności, dziś jednak często znajduję się w ciemnej przestrzeni wypełnionej kamerami na podczerwień, i jest to mniej więcej tak samo ekscytujące jak patrzenie na schnącą farbę".

"Jeśli wydaje ci się, że twój dom jest nawiedzony, nie potrzebujesz egzorcysty, ale sceptyka. Ponieważ gwarantuję, że jeśli przyjdę, nic się nie stanie".

Alan Martin, alphr.com
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
Komentarze do artykułu

Twój nick:
E-mail (opcjonalnie):
Komentarz:



Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz
(wymagany email):
Uwaga: Jeśli chcesz odpowiedzieć na komentarz innego użytkownika, prosimy skorzystaj z przycisku "Odpowiedz". Pozwoli to uniknąć w przyszłości bałaganu w dyskusji.
BBcode:

[b][/b] - pogrubienie
[i][/i] - kursywa
[u][/u] - podkreślenie
[cytat][/cytat] - cytat
[cytat="NICK"][/cytat] - cytat z nickiem

Zanim napiszesz komentarz, koniecznie zapoznaj się z zasadami publikowania komentarzy na łamach strony Radia Paranormalium. Prosimy nie podawać w komentarzach adresów email - do tego służy odpowiednie pole!


Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
    Tagi
    Inne artykuły
    o podobnej tematyce
    SŁUCHAJ NAS
    SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
    NEWSLETTER
    RAMÓWKA NA DZIŚ
    ARCHIWUM AUDYCJI
    WESPRZYJ
    RADIO PARANORMALIUM
    POLECANE KSIĄŻKI
    NAJNOWSZE FILMY
    MY lubimy ICH, ONI lubią NAS - nasi partnerzy, współpracownicy i zaprzyjaźnione serwisy
    Copyright © 2004-2017 by Radio Paranormalium :: Powered by Marek Sęk "Ivellios"