Nie zapomnij odwiedzić strony naszych partnerów - ich lubimy, ich polecamy!

SŁUCHAJ
ZALOGUJ SIĘ
ZAMKNIJ
Radio Paranormalium - zjawiska paranormalne - strona glowna
Logowanie przy użyciu kont z Facebooka itd. dostępne jest z poziomu forum
Teoria Chaosu

Teoria Chaosu

Odcinek: 11 kwietnia 2014
Dwie katastrofy, jedna tajemnica - czyli co łączy katastrofę smoleńską i tajemnicze zniknięcie malezyjskiego Boeinga

Streszczenie odcinka

Audycja koncentruje się na dwóch zagadkowych zdarzeniach lotniczych: katastrofie smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku oraz zaginięciu malezyjskiego Boeinga 777, wykonującego lot MH370 z Kuala Lumpur do Pekinu. Prowadzący wskazuje, że oba przypadki łączy przede wszystkim brak jednoznacznych odpowiedzi, niepełny dostęp do dowodów, sprzeczne komunikaty oraz podejrzenie, że część informacji mogła zostać ukryta przez państwa i służby specjalne. Jednocześnie rozważa zarówno przyczyny techniczne i błędy ludzkie, jak i scenariusze zamachu, porwania czy ingerencji wojskowej. Na początku omówione zostają podstawowe fakty dotyczące lotu MH370. Samolot wystartował z Kuala Lumpur w nocy, a po około dwudziestu minutach osiągnął wysokość przelotową. Miał lecieć rutynową trasą do Pekinu, z wykorzystaniem autopilota i wcześniej wprowadzonych do komputera pokładowego danych. O godzinie 1:19 załoga nawiązała ostatni standardowy kontakt z malezyjską kontrolą lotów. Wkrótce potem przestał działać transponder, a także system ACARS, przekazujący informacje o stanie samolotu. Maszyna wykonała gwałtowny skręt w lewo i zamiast kontynuować lot w kierunku Chin, zaczęła lecieć z powrotem, po czym skierowała się nad obszary prowadzące w stronę Oceanu Indyjskiego. Zmiany wysokości i kursu samolotu są przedstawiane jako jedna z największych zagadek sprawy. Boeing miał wznieść się na około 13 700 metrów, a następnie obniżyć lot do około 7000 metrów. Według jednej z hipotez mogło to wynikać z pożaru lub problemów z ciśnieniem w kabinie: piloci mogli próbować zdusić ogień albo znaleźć bezpieczniejszą wysokość. Z drugiej strony wyłączenie systemów łączności i transpondera oraz celowa zmiana kursu mogą wskazywać na działanie człowieka. Ostatnie znane wskazanie radaru wojskowego pochodziło z około 2:15 czasu malezyjskiego, ale zapas paliwa pozwalał maszynie lecieć jeszcze przez wiele godzin, pokonując tysiące kilometrów. Rozmówcy zastanawiają się nad doniesieniami o telefonach wykonywanych przez rodziny do pasażerów. W niektórych przypadkach osoby dzwoniące słyszały sygnał oczekiwania, mimo że telefony zaginionych miały znajdować się w samolocie, który prawdopodobnie spadł do oceanu. Zjawisko to uznano za niewyjaśnione, choć pojawiło się możliwe techniczne wyjaśnienie: sygnał może być generowany przez operatora, który nie ma aktualnego potwierdzenia, że telefon jest wyłączony lub poza zasięgiem. Jeden ze słuchaczy przywołuje podobny przypadek zagubionego telefonu w Anglii, który przez pewien czas nadal wywoływał sygnał oczekiwania. Inny rozmówca, znający zasady działania sieci komórkowych, ocenia jednak, że wielokrotne pojawianie się takiego sygnału jest mało prawdopodobne, choć nie wyklucza błędu systemu. W audycji omawiane są również sprzeczne informacje o poszukiwaniu wraku i czarnych skrzynek. W chwili nagrania nie znaleziono żadnej pewnej części samolotu, a doniesienia o lokalizacji skrzynek lub fragmentów wraku nie były potwierdzone. Prowadzący przypomina, że rejestratory lotu, potocznie nazywane czarnymi skrzynkami, są w rzeczywistości malowane na czerwono i mają być odporne na pożar, uderzenia oraz zanurzenie. Rozmówcy wyjaśniają, że pod wodą urządzenia wysyłają sygnał akustyczny odbierany przez hydrofony, natomiast na powierzchni mogą emitować sygnał radiowy. Czas działania nadajników jest ograniczony przez wytrzymałość baterii, dlatego odnalezienie skrzynek wymagało szybkiego i precyzyjnego przeszukania ogromnego obszaru. Wśród oficjalnych lub względnie konwencjonalnych scenariuszy zaginięcia MH370 wymieniane są awaria techniczna, pożar, utrata ciśnienia, akt terrorystyczny oraz celowe działanie któregoś z pilotów. Prowadzący zauważa, że poważna awaria powinna utrudnić utrzymanie samolotu w powietrzu przez kilka kolejnych godzin, dlatego uznaje ją za niewystarczające wyjaśnienie. Terroryzm również wydaje mu się mało przekonujący, ponieważ nie pojawiła się grupa przyznająca się do ataku, a wśród pasażerów nie znaleziono jednoznacznych kandydatów na sprawców. Podejrzenia wzbudziło dwóch Irańczyków podróżujących na fałszywych europejskich paszportach, jednak ich historia mogła mieć związek z próbą przedostania się do Europy, a nie z porwaniem samolotu. Osobno analizowana jest hipoteza samobójstwa jednego z pilotów. Kapitan Zaharie Ahmad Shah miał przeżywać problemy rodzinne, być przygnębiony i wykonywać na domowym symulatorze nietypowe manewry. Mogło to sugerować przygotowania do celowego przejęcia kontroli nad samolotem i skierowania go w stronę oceanu. Prowadzący podkreśla jednak, że taki scenariusz nie wyjaśnia w pełni, dlaczego pilot miałby przez wiele godzin prowadzić maszynę aż do wyczerpania paliwa i zabijać ponad dwieście osób. Omawiana jest także możliwość zestrzelenia Boeinga przez wojsko, przypadkowego uznania go za wrogi cel albo zatajenia takiego zdarzenia przez państwo, które obawiałoby się międzynarodowego skandalu. Wspomina się o wcześniejszych przypadkach zestrzelenia samolotów pasażerskich przez siły wojskowe. Najwięcej miejsca zajmują teorie o porwaniu samolotu. Jedna z nich zakłada, że maszyna mogła zostać przejęta przez amerykańskie lub natowskie służby i sprowadzona na Diego Garcię, wyspę wykorzystywaną jako baza wojskowa. Jako możliwy motyw wskazywano obecność na pokładzie pracowników firmy Freescale Semiconductor, zajmującej się zaawansowanymi technologiami półprzewodnikowymi i potencjalnie technologiami kamuflażu lub „niewidzialności”. Pojawiały się też pogłoski o przewożonym złocie. Prowadzący uznaje te wyjaśnienia za bardzo naciągane: porwanie dużego samolotu z setkami pasażerów byłoby niezwykle ryzykowne, wymagałoby ogromnych możliwości technicznych i musiałoby mieć jasno określony cel. Wspomniana zostaje również partnerka jednego z pasażerów, która twierdziła, że ludzie z MH370 żyją i są przetrzymywani, ale opinia ta nie jest poparta potwierdzonymi dowodami. Wątek racjonalnych hipotez przechodzi w rozważania paranormalne. Padają sugestie, że samolot mógł zostać porwany przez UFO albo wpaść w nieznaną anomalię czasoprzestrzenną, przypominającą „czarną dziurę” lub drugi Trójkąt Bermudzki. Prowadzący przywołuje film „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, w którym zaginione samoloty i ich załogi zostają przeniesione przez kosmitów, a po latach pojawiają się ponownie. Zastrzega jednak, że bez materialnych dowodów takie wyjaśnienia pozostają fantazją. Krytykuje osoby, które z góry uznają obserwacje UFO za dowód porwania, ponieważ odnalezienie wraku lub czarnych skrzynek podważyłoby ich wiarygodność. Jeden z rozmówców przedstawia relację z sesji hipnotycznej, w której medium miało twierdzić, że na pokładzie znajdowały się osoby posiadające wiedzę mogącą zmienić losy świata, a cały samolot został przeniesiony do innego wymiaru. W relacji pojawia się także motyw trzech sprawców, udziału myśliwców oraz organizacji takich jak ONZ i Grupa Bilderberg. Prowadzący traktuje tę opowieść jako niezwykłą, lecz nie odrzuca jej całkowicie, wiążąc ją luźno z teoriami o eksperymencie filadelfijskim, niewidzialności i teleportacji. Nie przedstawia jednak żadnych niezależnych dowodów potwierdzających te twierdzenia. Druga część audycji dotyczy katastrofy smoleńskiej. Prowadzący uważa, że niezależnie od tego, czy doszło do wypadku, czy zamachu, sposób prowadzenia śledztwa kompromituje państwo polskie. Krytykuje przekazanie głównej odpowiedzialności za badanie katastrofy Rosji oraz zastosowanie Konwencji Chicagowskiej, ponieważ samolot rządowy powinien jego zdaniem być traktowany jako państwowy lub wojskowy, a nie cywilny. Zarzuca polskim władzom brak skutecznych działań na rzecz odzyskania wraku i czarnych skrzynek. Podkreśla, że wrak nie był właściwie zabezpieczony, a rosyjskie służby miały dopuszczać do jego niszczenia i kradzieży fragmentów przez złomiarzy. Prowadzący kwestionuje oficjalne ustalenia dotyczące przyczyn katastrofy, w tym odpowiedzialność przypisywaną pilotom, rolę generała Andrzeja Błasika oraz wyjaśnienie związane z brzozą. Twierdzi, że bez ponownego złożenia całego samolotu z odzyskanych elementów nie można rozstrzygnąć, czy doszło do eksplozji, pożaru, uszkodzenia konstrukcji czy innego zdarzenia. Wspomina o doniesieniach o nadpaleniu w saloniku prezydenckim, ale zaznacza, że samo nadpalenie nie dowodzi wybuchu. Krytykuje raporty MAK oraz komisji kierowanych przez Jerzego Millera i Macieja Laska, a także medialną nagonkę na Antoniego Macierewicza i osoby domagające się ponownego zbadania katastrofy. Wspomina o niedoszłej debacie ekspertów oraz o profesorze Michale Kleiberze, który miał zostać zniechęcony do jej organizowania. Ważnym elementem porównania obu spraw jest rola mediów. Prowadzący zarzuca części polskich dziennikarzy rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji o generale Błasiku, pilotach i przebiegu katastrofy, a następnie brak przeprosin dla rodzin ofiar. Krytykuje także dziennikarstwo określane jako serwilistyczne wobec polityków i władz. Wspomina między innymi Adama Michnika, Jacka Żakowskiego, Tomasza Lisa, Janinę Paradowską, Agnieszkę Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego jako przedstawicieli środowiska, które jego zdaniem marginalizuje niewygodne pytania i atakuje osoby podważające oficjalną wersję. Z drugiej strony nie przedstawia pełnego, alternatywnego modelu wydarzeń, lecz skupia się na wskazywaniu luk, sprzeczności i zaniedbań. Ostatecznie prowadzący formułuje wspólną dla obu wydarzeń teorię: za katastrofą smoleńską i zniknięciem MH370 mogą stać służby specjalne. Jego zdaniem służby rosyjskie, amerykańskie i innych państw powinny dysponować danymi satelitarnymi oraz wojskowymi zapisami radarowymi, ale nie ujawniają ich, ponieważ prawda miałaby być politycznie zbyt niebezpieczna. W przypadku malezyjskiego Boeinga za podejrzane uznaje zniknięcie maszyny z radarów mimo obecności licznych systemów obserwacyjnych w regionie. W przypadku Smoleńska sugeruje, że informacje o ewentualnym zamachu mogą być wykorzystywane przez Rosję do wpływania na polską politykę i pogłębiania wewnętrznych podziałów. Audycja kończy się przekonaniem, że prawda o obu zdarzeniach może kiedyś wyjść na jaw z nieoczekiwanych źródeł, choć nie wiadomo, czy nastąpi to dzięki ujawnieniu dokumentów służb, czy relacjom osób określanych jako sensytywne.
(rozwiń streszczenie)

Streszczenie zostało przygotowane przez AI w oparciu o transkrypcję odcinka. Pamiętaj, że nawet najlepsze streszczenie nie powie wszystkiego o całej audycji, szczególnie gdy jest ona długa - zachęcamy do wysłuchania całości!

Jeśli w streszczeniu bądź transkrypcji dostrzegłeś jakieś literówki bądź inne rażące błędy, będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o tym.

Kopiowanie i umieszczanie naszych treści na łamach innych serwisów jest dozwolone na zasadach opisanych w licencji.
▼ Wyświetl transkrypcję ▼
Powiadomienia Web Push o nowościach w Radiu Paranormalium
Nie przegap żadnych nowości! Już dziś zapisz się na nasz newsletter emailowy lub włącz powiadomienia w przeglądarce, aby być na bieżąco z najnowszymi artykułami i audycjami.


Dodaj komentarz
Twój nick:
E-mail:


Powiadamiaj o odpowiedziach na mój komentarz. Do wysyłania powiadomień potrzebny jest poprawny adres e-mail (nie będzie publicznie wyświetlany).