[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:10] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj jest 21 marca i mamy niesamowity temat. Będzie dzisiaj troszkę może i o UFO. Wiem, że bardzo czekacie na ten temat. Dzisiaj niestety bez gościa, ale tak naprawdę tym tematem w Polsce się nikt nie zajmuje. Zanim do niego przejdziemy, do tematu, chciałbym podziękować, że jesteście cały czas z tą audycją. Także szczególnie pozdrawiam sponsorów audycji. Polecam stronę Teorii Chaosu teoriahosu.com bardzo łatwo znaleźć lub teoriahosu.com.pl.
Możecie także wejść na czata. Jest czat Radia Na Fali czy też Radia Paranormalium. Telefon do audycji dzisiaj jest już aktywny. To jest 33 482 72 32 i +48, jeżeli dzwonicie z zagranicy. Połączenie jak z numerem lokalnym. Nie pamiętam w jakim województwie, ale chyba w jakimś południowym województwie. Ale na pewno połączenie zupełnie lokalne. Skype: teoriahosu.com. Mam dwa newsy, bardzo ciekawe. Pierwszy news to jest: wyobraźcie sobie, że giełda bitcoinowa, która zbankrutowała całkiem niedawno, MtGox znalazła u siebie 200 000 bitcoinów nagle, które są warte, uwaga, 116 milionów dolarów.
Podkreślałem to wcześniej, że prawdopodobnie według mnie to był największy przekręt bitcoinowy na świecie. Tam nie było żadnych hakerów. Według mnie nie było żadnych hakerów, tylko po prostu pieniądze zostały ukradzione. Teraz, żeby załagodzić to gdzieś tam niby znaleźli te 200 000 bitcoinów. Trudno powiedzieć, jaka jest prawda dokładnie, ale ta sprawa bardzo śmierdzi. W sumie brakowało 850 000 bitcoinów, 200 000 znaleziono gdzieś tam w jakichś rejestrach, czyli zostało 650 000 bitcoinów jeszcze, których nie ma. Wyparowały. Co będzie dalej? Zobaczymy. Inne giełdy działają.
Także muszę tak się pochwalić, że też mam pewne jakieś przepraszam zasoby bitcoinowe, bardzo skromne na innej giełdzie, która jest dużo sensowniej robiona, tworzona. A co tam, zareklamuję, na blockchainie. Także blockchain. Pamiętam jak zakładałem konto bitcoinowe. Niektórzy się będą śmiali, bo większość z takich osób, którzy się znają na tym, trzymają u siebie w domu. Ale znając siebie wiem, że gdzieś mógłbym zgubić te bitcoiny czy coś, gdzieś dysk by mi się popsuł, nie zrobiłbym kopii zapasowej. No i byłby klops. Tak natomiast oddaję to w bezpieczne miejsce, aby samemu po prostu ich nie uszkodzić gdzieś, bo to nie jest taka prosta sprawa. Może tą sprawę zostawmy. Zainteresowani na pewno wiedzą, o co chodzi w tej sprawie.
Kolejny news bardzo ciekawy. Owady wykształciły odporność na kukurydzę GMO. Co ciekawe, czy słuchacze, czy my, czy ja wykształciliśmy już odporność na GMO? Raczej nie. Wydaje mi się, że bardzo to GMO szkodzi. Skoro zabija owady, to dlaczego nie szkodzi ludziom? Pewnie szkodzi, ale takich badań się nie robi albo są kompletnie sfałszowane. Niestety już owady uodporniły się na GMO. Być może powstaną jakieś super owady, które będą w zdwojony sposób uszkadzały plony. Chodzi generalnie, jeśli dobrze pamiętam o toksynę, która jest produkowana przez...
Na tą toksynę. Dokładnie stonka kukurydziana Uodporniła się. Stawię to troszeczkę pod znakiem zapytania, tą świetność GMO w stosunku do zwykłych rzeczy. Tak jak wiemy o GMO, że GMO to jest tak naprawdę broń biologiczna, to jest zaplanowany ruch NWO po to, aby po prostu nas zabić czy też doprowadzić do naszej bezpłodności z jednej strony, czy też z drugiej strony do kontroli żywności. Kontrola żywności jest bardzo niebezpieczna pod tym względem, że wystarczy, że nie przywiozą nasion na czas i nie będziemy mieli nasion. Docelowym punktem dojścia jest, że na świecie zostaną tylko i wyłącznie nasiona czy też rośliny genetycznie modyfikowane, które bardzo często są niepłodne. Nie można zebrać nasion, aby w następnym roku wysiać, a jeżeli już, to później coraz gorszy plon uzyskujemy, więc trzeba co roku kupować nasiona od firm biotechnologicznych. A co jeśli za mało nasion wyprodukują firmy biotechnologiczne? Prosta sprawa. Po prostu będzie masowy głód na świecie.
To jest ich docelowa sytuacja i wtedy bardzo łatwo w przeciągu jednego roku można zabić większość ludzi na świecie. Do tego dodatkowo jeszcze, nie wiem, czy to jest przemyślana sprawa z tym doprowadzaniem do bezpłodności, ale były różne testy, badanie GMO, że płodność spadała u zwierząt jedzących GMO, więc być może to też ma na celu dwójnasób. Także tylko i wyłącznie jest to broń biologiczna. Przerażające jest to, że większość naukowców się na to nabiera i promuje. Ja rozumiem, że można łapówki brać, miliony brać od tej korporacji, ale czy oni nie patrzą, ci naukowcy, profesorowie na swoje wnuki, dzieci, w jakim świecie będą żyli? Jest to absurdalne. Jeszcze ja mogę zrozumieć jakichś Rothschildów, Rockefellerów, którzy planują ten świat i wiedzą, do czego dążą. Wiedzą, że chcą się pozbyć nas. Wiedzą, że chcą utrzymać władzę i pieniądze, które mają. Które mają biliony dolarów.
Biliony dolarów oni mają, nie miliardy. Niech nikt wam tam nie miesza, że jeden Rockefeller drugi ma dwa miliardy. To jest śmieszne. Oni mają pół świata. Nie tylko te dwie rodziny, ale jeszcze wiele więcej rodzin. Kilka innych rodzin, które po prostu mają w garści wszystko, 90% całego przemysłu. Więc po prostu to jest żart, o czym się mówi, że ktoś ma 60 miliardów dolarów, jest najbogatszym człowiekiem na ziemi. Jest to po prostu bajka dla naiwnych, czytających jakieś znane periodyki. Dobrze, troszeczkę to przedłużyłem, ale myślę, że to jest ważny temat. Na pewno do GMO wrócimy.
Są specjaliści też w Polsce od GMO, którzy badają w uczciwy sposób te modyfikowane rośliny. Oczywiście można broń biologiczna produkować, ale dlaczego zmuszać nas do tego? A one są tak zrobione, że na pewno nas przymuszą. Dobrze, zostawiam ten temat i przechodzę do dzisiejszego. Jeszcze na koniec tylko tutaj troszeczkę przedłużę. Tutaj jeszcze pisze Ameryka, że jeszcze są prawa autorskie, prawa patentowe raczej, chyba nie autorskie, prawa patentowe w tym przypadku i płaci się kary duże firmom. Na przykład, jeżeli zaśmieci GMO nasze pole, to ja muszę płacić firmie od GMO. Jest to żart. Powinno być wręcz odwrotnie. Oni powinni płacić za to, że GMO zaśmieciło moje pole.
Niestety nie jest tak. Jest tak, że ten, na którym jest zaśmiecone GMO, to ma płacić. To są zupełne absurdy. Polecam wam, jutro jest we Wrocławiu od godziny 10:00 w Hali JAZZ spotkanie fanów, sympatyków niezależnej telewizji NTV Janusza Zagórskiego. Także polecam, jeżeli chcecie zobaczyć się z Januszem, porozmawiać, chcecie zobaczyć się z innymi prelegentami. Będzie Igor Witkowski między innymi, mnóstwo osób ze środowiska alternatywnego, z różnych ciekawych tematów. Także UFO, także wolna energia czy też duchowość, ezoteryka. Wszystko to, zdrowie oczywiście, co jest w antenie NTV, będzie także jutro, w sobotę we Wrocławiu. Polecam. Bilety na pewno jeszcze są na tą imprezę.
Nie zabraknie miejsca, z tego, co tydzień temu mówił Janusz Zagórski. Okej, przechodzę do tematu dzisiejszego. Jak zwykle zaczynam cytatem. Tak będzie i dziś. „Strzeżcie się jakichkolwiek urządzeń elektronicznych, które rząd będzie wypróbowywał, wymuszając je na was lub na waszych ciałach. Będzie on twierdzić, iż jest to zabieg w celu bezpieczeństwa lub identyfikacji medycznej.” To powiedział John Leary. Taki samozwańczy kaznodzieja, katolik. Nie wiem, jak go określić. Chrześcijanin. Taki cytat mam o implantach.
I dzisiaj powiemy sobie o implantach. UFO i wojsko a implanty czy implanty, UFO i wojsko. Przypominam, że możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com. Teoria chaosu kropka com, Skype, telefon 33 482 72 32. Mamy pierwszego słuchacza. Jest nim oczywiście stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu, jesteś na antenie.
[12:21] - Dzień dobry. Już wyciszam.
[12:24] - Tak, słyszymy się bardzo dobrze.
[12:26] - Jak mnie słychać?
[12:27] - Bardzo dobrze.
[12:29] - Chciałem zadać pytanie, czy coś wiadomo o stronie spiskowej strącenia samolotu? Oprócz tych standardowych, co słyszałem, że podobno UFO czy rząd światowy to zestrzelił.
[12:43] - Tak, słyszałem. Dobrze, że przypomniałeś. Miałem o tym powiedzieć, ale zapomniałem, że jeszcze mam dodać, ale nie chciałem już przedłużać. W każdym razie wiadomo, że prawdopodobnie było złoto na pokładzie.
[12:55] - Tak, o tym słyszałem.
[12:56] - 10 ton niby. Dodatkowo jeszcze rozszerzona została teoria o inżynierach elektroniki chińskich, którzy opatentowali i zaprojektowali nowe układy scalone czy też nowe półprzewodniki. Być może albo chciano ich uciszyć, zabić, bo mieli udziały w firmie, w której udziały miał Rothschild. Napisano, że to była firma Rothschilda. Nie śledziłem tego dokładnie, ale ktoś miał udziały w tej firmie i przejął całość tej firmy z półprzewodnikami. Wydaje mi się to kompletnie naciąganą historią.
[13:48] - Jakby chcieli zabić takich ludzi, to bez sensu byłoby zestrzelić samolot. Było wynająć po prostu jednego zabójcę, który w Chinach ich ukatrupił.
[14:01] - Przecież żeby to wyszło gdzieś, kto by zabił? Ktoś z potężną bronią, czyli armia amerykańska.
[14:08] - Musieliby wynająć samolot F-16 czy coś takiego, który by podleciał. Ale pilot jedną rakietą nie zestrzeliłby samolotu. Ja pamiętam, jak w latach 60. Rosjanie przez pomyłkę zestrzelili samolot, to dostał całą salwę i pilot, zanim samolot eksplodował, zaczął drzeć się do mikrofonu i weszło w eter, że zostali trafieni. A pilot powiedział po prostu: „Dziękuję, do widzenia” i w tym momencie samolot zniknął. To dla mnie byłoby dziwne. A z nauki chciałem powiedzieć, że potwierdzili naukowcy fale grawitacyjne, które przewidział Einstein w swojej teorii.
[14:56] - Czytałem ten news, ale to jest news sprawdzony?
[14:58] - Tak, sprawdzony. To jest już potwierdzone przez fizyków, teoretyków, praktyków, że fale grawitacyjne zostały odkryte. I to przewidział Einstein w swojej teorii, jak żył w swoich czasach. Te fale grawitacyjne, a były komentarze, że UFO te fale wykorzystuje. To tylko tyle z nauki chciałem powiedzieć. A teraz chciałem powiedzieć, że to chodzi o szczepy, które pozwalają zidentyfikować człowieka czy o szczepy medyczne, czy protezy, tego typu rzeczy.
[15:44] - Dzisiaj rozmawiamy o implantach, które są spoza Ziemi. To znaczy nie do końca spoza Ziemi, bo niektórzy twierdzą, że być może za tym także stoi nasze kochane wojsko. Nie polskie, ale amerykańskie czy natowskie. Jest w tym też trochę prawdy, o czym sobie powiemy.
[16:01] - Czyli mówimy o szczepach, które umożliwiają śledzenie takiej osoby.
[16:12] - Rozmawiamy o rzeczach, które są znajdowane w organizmach ludzi i są niewiadomego pochodzenia, bo nikt się do nich nie przyznaje oficjalnie, więc trudno powiedzieć, czym są te rzeczy, ale te rzeczy są odnajdowane i wyciągane z ciał ludzi.
[16:31] - To było w kilkunastu programach o UFO, o takich rzeczach. Te linki, co jest nowy program, to wrzucam. Pewnie pan dostał.
[16:41] - Tak.
[16:41] - Pewnie w kolejnym odcinku też będzie o tych szczepach, więc będę śledził temat. I fajne było, co ten facet dostał jakiś kod dwójkowy, to zostało rozszerzone, że dodatkowe jeszcze kartki były w notesie oprócz współrzędnych. Też ciekawe. Dodatkowe informacje, więcej było tych informacji zapisanych w kodzie dwójkowym. Oglądał pan to?
[17:10] - Nie, nie zdążyłem jeszcze obejrzeć wszystkiego.
[17:13] - Ciekawe rzeczy były. Rozesłałem to już. To trzeba oglądać, więc nie ma co opowiadać. Jest na moim koncie na YouTube dostępne w czterech częściach. Z powodów jest to dzielone, bo mam limit 15 minut, ale na YouTubie nie wyrzucają nagrań, że zakodowane.
[17:33] - Tak. Także polecam kanał stałego słuchacza w internecie na YouTube. Można znaleźć link, jest na stronie teoriachaosu.com.
[17:44] - O, jeszcze jedna rzecz. To sobie właśnie wspomniałem. Do mnie ludzie się dobijają, jak dawałem linki z nienagranych przeze mnie filmów. Co było o UFO, tam było o tym, pod audycją, jak mówiłem i tam pisze: „Gdzie są te linki z tym filmem?”. Ja musiałem ludziom poszczególnym wysyłać te linki, a pod audycją nie ma linków do tego filmu. Pan na moim Skypie, tam powinien pan mieć w archiwum.
[18:20] - Tak. Ja postaram się zorientować.
[18:22] - Ludzie po prostu się do mnie już dobijają w tym filmie. Ja musiałem szukać tego filmu w internecie i ludziom poszczególnym wysyłać każdemu z osobna.
[18:31] - Dobrze, stały słuchaczu, dziękuję ci. Ja muszę przechodzić do audycji, także zadzwoń jeszcze później.
[18:35] - Tylko to, bo po prostu ludzie mnie się gdzie te linki są, a pod audycją pięć razy było pisane, gdzie ten link jest do tego filmu.
[18:45] - Aha, dobrze. Postaram się umieścić. Tak. Będą umieszczone. Także stały słuchaczu, dziękuję ci. Zadzwoń później, jeżeli będziesz miał pytania odnośnie audycji dzisiaj o implantach. Także dzięki. To był pierwszy telefon stałego słuchacza. My przechodzimy do tematu implantów i UFO. Tak można powiedzieć, że te implanty najprawdopodobniej pochodzenia są pozaziemskiego.
Skąd to wiadomo? Dzisiaj wybrałem taki temat ze względu na to, że dowiedziałem się o tym, iż dokładnie tydzień temu zmarł Roger Leir, doktor pediatra, chirurg dziecięcy. Przez prawie pół wieku pracował w Venture Country w Kalifornii w szpitalu. Ale także od końca lat 80. zaczął być ufologiem. Wcześniej jeszcze w sposób ukryty. Nie chciał się ujawniać, ale później został wywołany do tablicy i zaczął już aktywnie działać jako ufolog. Nawet już w latach 90. zrezygnował z pracy lekarza, gdzie był już przed swoją emeryturą. Tak więc już zrezygnował z pracy lekarskiej i zajął się pracą ufologa, ale nie byle jakiego ufologa.
Ze względu na to, że wykorzystał swoje umiejętności chirurga i zaczął wyciągać implanty z różnych osób, które twierdziły, że takie implanty mają i twierdzą, że po prostu są porywane przez kosmitów. Najczęściej właśnie mówią, że przez kosmitów. Oczywiście stworzył fundację i zajmował się badaniem tych wyciągniętych przedmiotów. On, tak jak już mówiłem, zmarł tydzień temu w wieku 80 lat. Dosyć nagle. Nie wiadomo dokładnie dlaczego. Wiadomo, w tym wieku to zawsze jakieś ma się choroby, ale była to dosyć nagła sprawa. Bardzo dziwna, bo ja jeszcze pamiętam, słuchałem jego wywiadu w audycji „Dark Matter” prowadzonej przez Art Bell'a, legendarnego radiowca, który prowadzi o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych już od kilkudziesięciu lat z przerwami tę audycję. I w tamtej audycji naprawdę było słychać dużo wigoru w głosie doktora Leira. I po prostu mamy te implanty.
Na niektórych stronach możecie dzwonić, tak jak mówiłem. Telefon 33 482 72 32, Skype teoriachaosu.com. Za chwilkę sobie przypomnę, o czym miałem powiedzieć w tym momencie. Coś mi kompletnie wyleciało. Zanim jeszcze odbiorę słuchacza, dziękuję Kamilowi z USA, który podesłał mi te informacje o GMO, o owadach. Teraz cały czas zapominam mówić. Także przesyłajcie, jak macie informacje jakieś ciekawe w tym temacie, także proszę, przesyłajcie je. Jest z nami Łukasz. Witaj Łukaszu.
[22:51] - Dobry wieczór. Chciałbym przedstawić taką swoją miniteorię, bo mówiłeś o implantach, tak?
[22:58] - Tak jest.
[23:00] - Wydaje mi się, że wszystkie te operacje związane z rakiem mogą się wiązać z wymianą wadliwych implantów. Nie wydaje ci się?
[23:14] - Nie rozumiem związku raka i implantów.
[23:18] - To nie jest tak naprawdę rak. Chodzi o wadliwe implanty. W stylu usunięcia jakiegoś guza.
[23:26] - Nie wiem, o co chodzi. Mógłbyś jaśniej jakoś?
[23:32] - Nie słuchałem całej audycji. Zobaczyłem po prostu tytuł „Implanty” i to mnie nurtowało od dłuższego czasu. A co jeśli rak w ogóle nie istnieje? Że to jest wymysł?
[23:42] - Może się tak zdarzyć, ale to raczej nie temat dzisiejszej audycji. Także dzięki. Rozkręci się audycja to zapraszam jeszcze, zadzwoń. Okej?
[23:52] - Dobrze.
[23:55] - Trochę słuchacz Łukasz, przepraszam was, ale się zamieszałem, bo zupełnie to jest inny temat. Nie chodzi o jakieś implanty piersiowe i tam powstaje rak, prawda? Że była afera, że te Implanty do powiększania piersi dla kobiet były używane i powodowały raka. Może o to chodzi, ale nie wiem. To nie temat dzisiejszej audycji. Chodzi o implanty. Powiem dokładnie jeszcze, jak wyglądają. Będą zdjęcia, potem będzie można zobaczyć. Zresztą na pewno wielu z was widziało, jak wyglądają zdjęcia implantów, bo są bardzo znane. Jest ich naprawdę dużo.
Jest z nami Teflon. Witaj, Teflonie. No niestety, jakiś znowu problem z połączeniem. Tak jak mówiłem, Roger Leir zmarł dosyć nagle. Słyszałem jego audycje, zresztą wielu z was na pewno też. W internecie mnóstwo było audycji z jego udziałem. Roger Leir niestety zmarł, natomiast jego spuścizna trwa do dzisiaj. Istnieje. Można przeczytać na stronach informacje o badaniach, które przeprowadzał w profesjonalnych instytutach naukowych, bo wiadomo, że te urządzenia czy implanty, które się wciągnęło, trzeba było w jakiś sposób przebadać. Jest z nami Teflon.
Drugie podejście. Witaj, Teflonie.
[25:46] - Ja to muszę na dzień dobry wszystkim powiedzieć.
[25:48] - Na dwa razy.
[25:49] - I jak zwykle ta sama historia, czyli coś tam mnie nie słychać, ale już mnie słychać.
[25:54] - Nie, dobrze jest.
[25:56] - Także à propos onego. Jak już sam mówisz, że implantami interesują się wojsko i kosmici, to jest jakaś ponętna sprawa, ale mnie akurat jakoś nie pociągają. À propos takich implantów-
[26:13] - To znaczy mówisz o kosmitach czy implantach?
[26:16] - Mówię właśnie o tych implantach. To jest taki żarcik na dzień dobry.
[26:19] - Aha. Nie pociągają. Ale temat myślę, że jest fascynujący, bo to jest potwierdzenie w jakimś stopniu, że mamy potwierdzenie tutaj na Ziemi być może technologii kosmitów. Jeśli to jest prawda. I to jest, myślę, bardzo ważny temat, jeden z najważniejszych, jakie można mieć o UFO. Ważniejszy niż setki zdjęć.
[26:43] - Powiem, że jestem w temacie trochę do tyłu, bo nie wiem, co się zdarzyło na przykład przez ostatnie dwa lata, ale z tego, co mi gdzieś kiedyś było wiadomo, to te implanty było widać, ale w człowieku. Przez jakieś prześwietlenia, ale takich wydubanych, to jednak nie wiem, czy ona da radę je wydubać.
[27:08] - Oczywiście, że tak. Roger Leir się tym zajmował przez kilkadziesiąt lat. Ponad 20 lat się tym zajmował aktywnie i stworzył zespół ludzi. Zbierał pieniądze na te operacje i po prostu dokonał tego. Można sobie zobaczyć zdjęcia. Były robione badania, są raporty z robionych badań z tych implantów.
[27:37] - Ja powiem tak: nie wiem, co robi na przykład nasza technika, nasze wojsko. Nie można tego nazwać wojskiem, tylko po prostu jakieś tajne służby, które są nieznane dla nas i sobie całkiem to uznaję za realne, że ziemska technika, ta ukryta, jest starsza, prześcignęła naszą, prześcignięta jest do przodu na przykład o 20 lat.
[28:07] - Myślę, że nawet więcej może być niż 20 lat.
[28:10] - Załóżmy.
[28:12] - Taką tylko ciekawostkę powiem. Wiesz, w którym roku używano już w NSA czy w wojskowych instalacjach w Strefie 51, akurat mam potwierdzenie, w którym roku już były używane karty magnetyczne do drzwi?
[28:28] - Karta magnetyczna to mogę sobie wyobrazić, że była używana, odkąd był wynaleziony magnetofon, czyli może od lat 40.
[28:36] - Nie, tak wcześnie nie, ale koniec lat 40., początek 50., kiedy jeszcze dopiero była karta magnetyczna patentowana, już była w użytku. Natomiast normalnie na świecie pojawiło się kilkanaście, kilkadziesiąt lat później, a do dzisiaj nawet w wielu miejscach nie funkcjonuje.
[28:55] - Sama technika to nie o to chodzi, bo ja sobie też różne rzeczy w domu wymyślam.
[29:02] - A to jeszcze nie była technologia tajna. To były po prostu miejsca, gdzie to już użytkowano, ale oni mieli jeszcze już wtedy, w tych latach 50., dużo bardziej zaawansowane rzeczy.
[29:11] - Na pewno. Tylko że chodzi o to, że pojawiła się taśma magnetyczna i można na niej coś zapisać. Więc dlaczego ten magnetofon, który czyta z taśmy, ktoś sobie wymyślił zastosowanie tego i ukrył to przed całą resztą, że taśma magnetyczna może służyć do kontroli dostępu. I to ktoś tam używał. Był wynaleziony magnetofon i zapis na taśmie i ktoś go użył. Sama ta technika nie wyprzedziła tych czasów. Rozumiesz?
[29:49] - Rozumiem, ale w każdym razie jest technika dzisiaj, dużo bardziej wyprzedza w tajnych laboratoriach, w tajnym budżecie służb wojskowych i innych wyprzedza tą technologię, którą mamy ujawnioną. Na pewno. Z 50 lat być może. Trudno powiedzieć.
[30:07] - Tak sobie to wyobrażam. Po prostu ja jestem takim fascynatem, może trochę bujam w obłokach, ale chodzi mi o to, że jednak jedyne dojście, jakie mamy do tego, co się dzieje poza Ziemią i co się dzieje wśród innych cywilizacji i jaki oni mają wpływ na nas, jakie są konszachty nas między nimi, to są tylko te tak zwane channelingi. Może to się komuś nie podoba, ale kiedyś to się może nazywało objawieniami.
[30:49] - Nie do końca się zgodzę. Nie tylko channelingi. Są ludzie, którzy twierdzą, że byli na innych planetach. Po prostu kosmici ich zabrali. Chociażby nawet ludzie, którzy mieszkają w Polsce i o tym jeszcze dzisiaj sobie także powiemy.
[31:01] - Wiem o tym.
[31:04] - I sami kosmici mówią jeszcze ludziom. Mogą kłamać, ale zdarza się, że coś tam mówią ludziom.
[31:11] - Tak. Z tym że podstawą jest coś, co musimy uznać za pewnik i dla mnie mało jest do dyskusji, że to działa na innych wibracjach. Te całe inne cywilizacje, te wyższe cywilizacje działają na zasadzie duchów. Jak są jakieś duchy, czasem ktoś je zobaczy. Były nawet różne programy w telewizji, że jakieś szklanki latają po domu i potem były odprawiane różne egzorcyzmy, czy to przez katolickich księży.
[31:52] - Ale planuję nie mieszać tych dwóch rzeczy, bo ja uważam, że to są zupełnie inne, niezwiązane ze sobą sprawy.
[31:58] - Według mnie to jest podstawa zrozumienia.
[32:02] - Jasne, ale jakie masz dowody na to, że tak jest, jak mówisz?
[32:07] - Ja po prostu porównuję jedno z drugim, że jeżeli jakiś byt ma oddziaływanie na materię przez takie różne rzeczy, że potrafi rzucać szklankami, co jest nawet nagrane na filmach i te szklanki się ruszają. Bo to chodzi o tą naszą materię twardą. Jest jakiś byt, który jest duszą, jest miękki i on tak potrafi się skupić, żeby tymi szklankami rzucać. Takie ufol, inne, przeróżne, to też jest inna gęstość, inne oddziaływanie materii. Nie mówię, że to jest ta sama gęstość co duch.
[32:50] - Rozumiem twój punkt widzenia, ale nie zgadzam się z nim. Owszem, są bardzo rozwinięte cywilizacje, które są dużo bardziej na przykład od tak zwanej cywilizacji szaraków, Grey, tych Greys w angielskiej nomenklaturze. O tym pisała niejaka Betty Anderson, która jest porywaną, implantowaną osobą od wielu lat do dzisiaj. I ona właśnie mówi o tych kosmitach, którzy potrafią przez ściany przechodzić, potrafią się nagle pojawiać, nagle znikać. Mają olbrzymią technologię. Ale to nie jest na zasadzie duchów, gdzie gdzieś tam się duch dziadka pojawia czy jakiś demon. Zupełnie ja bym nie łączył tych rzeczy. To są zupełnie inne sprawy.
[33:37] - Ty mnie do końca nie rozumiesz. Duchy to są takie istoty, o których do końca nie wiemy, co się dzieje, które tego wszystkiego nie opanowały. I to jest tylko taki przykład, na jakiej zasadzie to może działać. Dlaczego te UFO mają taki wpływ na nas? Dlaczego tych statków nie widać? Najlepiej to nazwać gęstościami. Na przykład są fale radiowe i jedna fala jest taka, druga taka, owaka. Wszystkie się przenikają i w jakimś stopniu ta fala, którą nadają duchy. Może niepotrzebnie o tych duchach, bo to faktycznie jest inny temat, tylko to jako przykład jest, że te UFO, jeżeli żyją w tych innych gęstościach. Załóżmy, że jest jakaś cywilizacja na Marsie.
Jej teoretycznie nie widać, ale jakieś przekazy mówią o tym, że ona jest, więc ona widocznie jest w jakiejś innej gęstości, gdzie nasze oko widząc tą gęstość, którą my widzimy, nie widzimy tamtej. I tak samo na przykład te dziury w ziemi. Teoretycznie są jakieś cywilizacje czy jakaś dziura jest w ziemi.
[34:52] - Tak, ale to wszystko jest niepotwierdzone. Natomiast dzisiejszy temat jest zupełnie realny. Zupełnie realne rzeczy, przedmioty, które są, możemy dotknąć je, jak implanty i troszeczkę odbiegamy od tematu.
[35:04] - Właśnie nie, bo do tego dążę. Bo chodzi o to, że te implanty, o których ja wiem. Ty będziesz mówił teraz o czymś, ja się od ciebie dowiem o takich implantach wydłubanych, którym można zrobić zdjęcie.
[35:17] - Można badać je. Nie tylko zdjęcie zrobić, ale zobaczyć, z czego one są zrobione, czym są.
[35:22] - Na przykład jeszcze zbadać. To też się od ciebie dowiem. W tą stronę akurat nie zgłębiałem tematu, bo poszedłem w inną stronę. Ale z tego, co dość często się pojawiają te implanty na zdjęciach, potem znikają, potem się znowu pojawiają, potem w innym miejscu. Też tak często się zdarza, że niby na przykład na rentgenie widać, a potem ich nie widać i potem gdzieś się pojawią.
[35:49] - A czy znasz takie przypadki, że były, później zniknęły, przemieściły się?
[35:56] - Ja o tym czytałem. Ciężko by mi teraz było znaleźć, ale czytałem o tym, nawet książkę o tym. Po prostu to mi zostało gdzieś w głowie. Coś przeczytałem, ale już nie wiem, gdzie to przeczytałem. Z tego, co ja pamiętam, a ty mówisz o czymś materialnym, wydłubanym. Akurat w tą stronę szedłem, także z przyjemnością posłucham. Ale cały czas dążyłem do tego takim przedługim wstępem, że te cywilizacje, które tutaj na Ziemię przychodzą, bardzo często się tak może zdarzać, tak teoretyzuję. Dla mnie to jest najbardziej prawdopodobne, że one w innych rzeczywistościach działają, że one oddziałują na tą rzeczywistość. Mają taką technikę, żeby na nią wpływać realnie. Tutaj się mogą wcielać, mogą tutaj oddziaływać typowo na ludzi, ale jednak sami z siebie działają w innych gęstościach.
[36:53] - Rozumiem. Czyli masz taką teorię połączenia duchów i kosmitów w jedno czy tych ludzi.
[37:01] - To nie jest połączenie, to po prostu zasada działania, przedstawienie tej teorii.
[37:06] - Rozumiem. Dobrze, będę musiał przechodzić do tematu, bo dzisiaj mamy konkretny temat. Także dzięki ci za tą teorię. Dzięki Teflonie. To był Teflon. Teraz przejdziemy do tematów rzeczywistych, bo to, że te rzeczy są znajdowane, wyciągane z ludzi, to jest wielu sceptyków, którzy negują całą pracę pana Leira i twierdzą, że to jest bzdura. On wyciąga po prostu jakieś kawałki metali, gdzieś ktoś komuś nożem coś kroił, kawałek noża ułamał się i wszedł w ciało, w rękę czy w nogę, czy gdzieś i to jest po prostu zwykły kawałek żelaza. Czy też na przykład kawałek szkła gdzieś komuś wszedł i też był wyciągany. Czyli jak najbardziej zupełnie standardowe rzeczy codziennego użytku, czy też codziennego przeznaczenia. Niestety, na nieszczęście dla większości sceptyków mamy zdjęcia tych obiektów, mamy raporty z profesjonalnych instytucji, tak mogę powiedzieć, bo to były instytucje naukowe, które zajmowały się właśnie testowaniem.
Między innymi na przykład był to University of California w San Diego. Był to nasz Uniwersytet Kalifornijski w San Diego, był to Uniwersytet w Toronto, Uniwersytet York, był Los Alamos National Labs. To chyba nie muszę mówić co prawda. Los Alamos National Labs to jest jedno z oficjalnie najtajniejszych laboratoriów. Czyli znamy je z nazwy, wiemy gdzie jest, ale pomimo to tym, czym się zajmuje to laboratorium czy właściwie instytut badawczy, czy cały kompleks, jeden z większych na świecie, jest utajnione. Los Alamos National Labs, także takie rzeczy. Nawet New Mexico Tech, Seal Laboratories. Także mnóstwo instytucji, które robiły analizy tych rzeczy, instytucji i uczelni profesjonalnych. Zdarzały się różne rzeczy. Jak wyglądają te zdjęcia?
To tutaj podam. Mam nadzieję, że jest. Niestety. Jest, dobra. Jak wyglądają między innymi te obiekty? Tutaj na czacie wrzucę, a później jeszcze będą oczywiście udostępnione na stronie, jak audycja będzie uploadowana. Różne mają kształty. Są z reguły bardzo małe te implanty. Może przeczytam wam opis tych implantów tak pokrótce, jak one wyglądają. W przeważającej większości tajemnicze implanty były wyciągane z dłoni lub stóp.
Były walcowatego lub prostokątnego kształtu i miały od kilku do kilkudziesięciu milimetrów średnicy. Ponadto bardzo często były one otoczone ciemnoszarą, twardą membraną, co odgrywało istotne znaczenie przy oddziaływaniu na ludzki układ nerwowy. To jest teoria doktora Leira, bo oczywiście niepotwierdzona. Nikt nie zrobił badań kompleksowych tego typu obiektów. Jeszcze w innych przypadkach implanty w ludzkim ciele otaczała oleista substancja przypominająca swoim składem chemiczny kwas laurynowy. Ze względu na swoje szczególne właściwości antybakteryjne służyła prawdopodobnie jako swoista bariera ochronna przed różnego rodzaju infekcjami. Bo trzeba powiedzieć, że jeśli mamy szkło czy też jakieś różne, węgiel to nie, ale żelazo jakieś wpadnie do organizmu czy szkło, to bardzo często występują infekcje, bóle, problemy, ropienie tego. Przykre występują zjawiska towarzyszące temu. Natomiast tutaj tak jakby Organizm akceptował rzecz, która jest niewątpliwie spoza organizmu. To jest bardzo dziwne.
Czasami nie. Czasami faktycznie jest reakcja organizmu, na przykład zaczerwienienie uszu. Taki najbardziej chyba znany za granicą i badacz UFO, ale badaczem się stał po tym, jak sam był wielokrotnie porywany, Whitley Strieber, który napisał kilka książek, na przykład „Wspólnota”, o swoich przeżyciach, miał wiele razy różne implanty, między innymi koło ucha czy w uchu. Ten implant miał i wielu było świadków, chociażby Roger Leir czy Art Bell, którzy znają osobiście Whitleya Striebera, widzieli na własne oczy, jak się ucho zachowuje, że to było coś z innego świata. Tego typu historie. Polecam, możecie dzwonić, może znacie. Wiem, że już tutaj na czacie sygnalizowano mi, że nikt osobiście oczywiście, że on czy ona miała taki przypadek, czy ma implant w sobie, ale że na przykład koleżanka czy ktoś ze znajomych taki implant ma. To jest bardzo ciekawa sprawa. Ja osobiście nikogo nie znam z takim implantem. Być może jedną osobę znam, ale to jest niepotwierdzone zupełnie.
Telefon 33 482 72 32, skype teoriachaosu.com. Dlaczego niepotwierdzone? Bo nie zrobiła sobie badań kompleksowych na prześwietlenie. Bo trzeba przede wszystkim prześwietlić ciało w tym danym miejscu, aby zobaczyć, czy czegoś tam akurat nie ma. Roger Leir wyciągnął w sumie, zgadnijcie ile . Przez całą swoją historię wyciągnął sam czy też z zespołem osób, które mu pomagały, też lekarzy między innymi, wyciągnął tylko 17 implantów. Tylko albo aż 17 implantów z 16 osób. 17 operacji, ale 16 osób. Jedna osoba miała dwa takie implanty. One są do dzisiaj.
Zobaczymy, czy będą dalej, czy gdzieś w dziwny sposób nie zginą, bo to są naprawdę najważniejsze rzeczy. Jeśli to jest prawda, bo może na przykład jest konfabulantem. Konfabuluje Roger Leir czy konfabulował, przepraszam. Słuchając z nim wywiady i to widząc, jakim jest człowiekiem przez ten cały czas, gdzie się naprawdę nie dorobił się majątku na tym, wręcz przeciwnie, jakby został lekarzem, miałby większe pieniądze. Pediatrą, pracując, robiąc dalej karierę naukową, czy też po prostu pracując jako specjalista chirurg, zarabiałby znacznie więcej niż jako propagator tej teorii o implantach. Wręcz przeciwnie, bardzo był, jeśli chodzi o to, wyrugowany ze środowiska medycznego i naukowego. Jest z nami Janusz. Witaj Januszu, jesteś na antenie.
[45:32] - Witam wszystkich, jestem nowy, pierwszy raz dzwonię i według mnie jest bardzo popularna teoria, iż za tymi wszystkimi implantami stoi sekta religijna, której przywódcą jest znany Ashtar Sheran i oni mają na celu zaczipowanie ludzi, Ziemian. Parę osób ma takie przypuszczenia, iż w Warszawie mieszka parę osób, które są uczestnikami tej sekty. Jeden z nich to jest Max Sting, nazywany Sprzęgłem.
[46:14] - Okej, ale sądzisz, że to jest prawda?
[46:19] - Tak. Niech pan sobie przeczyta na internecie o Ashtarze, sekcie.
[46:24] - Nie, czytałem, to jest jakaś sekta. Faktycznie sobie wymyślają, ale to raczej nie oni zaszczepiają, tylko oni ostrzegają przed chipowaniem ludzi. To jest troszeczkę inny problem. Oczywiście jest to samo, że też implanty, przyjmowanie implantów, natomiast to są implanty ewidentnie ludzkie, robione przez nas, tak zwane RFID, ale to jest zupełnie na innym poziomie implant. Te RFID to są zwykłe urządzenia elektroniczne, które widzimy nawet, że wyglądają jak urządzenia elektroniczne, które jest traktowane cały czas, czy przez organizm, czy przez cokolwiek jako ciało obce. Natomiast te implanty, które są wyciągane, w ogóle nawet czasami badać się nie da tych implantów. Nie rozumiem. Czyli oni ostrzegają przed chipowaniem i sami chcą chipować ludzi?
[47:16] - Ale światem rządzi żydowski oprawca i to jest na zlecenie kosmitów. Oni nas chipują. Chyba wie pan, czym jest New World Order, tak?
[47:27] - Rozumiem. Ale to może na inną audycję.
[47:31] - Ale czemu? Mi się wydaje, że to jest akurat w miarę, żeby to połączyć w jedną całość. Połączyć parę motywów, które są ze sobą spowinowacone.
[47:42] - To słuchaczu, ty łączysz to. Nie łączymy tego tutaj. Dzięki ci za ten telefon, ale teorie coraz mądrzejsze, czy raczej odwrotnie mądrzejsze. W każdym razie już teraz na serio tutaj mówiąc, Roger Leir Tak jak mówiłem, 17 implantów zostało wyciągniętych. Można zobaczyć sobie na stronie. Zapomniałem powiedzieć o stronie. Teraz sobie przypomniałem, że o tym miałem powiedzieć na wstępie, jak mówiłem o panu Lear. To jest www.alienscalpel.com. Strona jest aktywna do dzisiaj, pomimo że już z nami nie ma Rogera Leara. Natomiast strona jest, mnóstwo materiałów, także jest dostęp dla naukowców na hasło, raporty i tak dalej, żeby dokładnie znaleźć.
One są zarezerwowane. Natomiast mnóstwo rzeczy jest dla wszystkich, które można sobie poczytać, zobaczyć i wyrobić sobie zdanie na ten temat. Roger Lear w bardzo ciekawy sposób szukał ludzi, czy sami się do niego zgłaszali, którzy twierdzili, że byli porwani i zaimplementowano im jakieś urządzenie, właśnie ten implant. W prosty sposób można było zweryfikować, czy faktycznie coś jest na rzeczy, czy ktoś sobie konfabuluje, po prostu wymyśla albo ma coś oczywiście, ale na przykład zwykłą rzecz z życia codziennego. Po prostu czy są ślady. Jeżeli ma ktoś jakąś bliznę, to od razu taki przypadek odpadał, bo najprawdopodobniej jak ma bliznę, to po prostu sobie sam krzywdę zrobił. W tym sensie, że gdzieś zahaczył o coś i kawałek szkła wpadł mu lub jej, czy też kawałek metalu, czy kawałek czegokolwiek innego. Więc to odpadało. Natomiast te przypadki, gdzie nie było śladów, nie było blizn, to były przypadki najciekawsze, bo to oznaczało, że dzisiejsza nauka nie potrafi tego zrobić. Dzisiejsza nauka nie potrafi wstawić obiektu kilkunastumetrowego czy też nawet kilkumilimetrowego wewnątrz organizmu bez niszczenia tkanki, nie uszkadzając tej tkanki.
To znaczy tak, że ona się zrasta bez śladu. Wszystkie tego typu implanty zostały wyciągnięte od osób w taki sposób, że nie było śladu włożenia tego czegoś. Zazwyczaj, jeżeli taki odłamek wchodzi i tak dalej, on rozszarpuje tkanki i potem te tkanki się zrastają w taki sposób, że jest blizna. Przynajmniej nawet mało widoczna, ale jest ta blizna, jest widoczna, więc tutaj technologia musi być bardzo wysoka, aby coś takiego zrobić. Czasami są nawet większe obiekty, także w mózgu. Pan Lear nie odważył się nigdy wyciągać, z tego, co czytałem, od osób, które mają w głowie implanty. To są bardzo niebezpieczne operacje i nikt z trzeźwo myślących lekarzy nie odważyłby się na usuwanie tego typu obiektów z mózgu czy też pod czaszką, które są pod czaszką. A są takie przypadki także w Polsce. Żyją osoby, które mają obiekty w głowie i dalej żyją. Roger Lear, tutaj dla ciekawskich jeszcze troszeczkę opowiem o tych implantach więcej.
Tu jest ciekawa sprawa, że napisał cztery książki. Niestety żadna nie została wydana w języku polskim, natomiast w języku angielskim można jak najbardziej je dostać. Pierwsza, taka najbardziej znana, taka przekrojowa, bardziej całościowa książka, która podsumowuje całą pracę Rogera Leara to jest „The Alien and the Scalpel. Scientific Proof of Extraterrestrial Implants in Humans”. „Kosmici i skalpel. Naukowe dowody na pozaziemskie implanty wśród ludzi”. Napisał także książki związane z implantowaniem ludzi. „Chopped Liver”, „Poćwiartowana wątroba”, „Casebook Alien Implants”, „Przypadki obcych implantów”. Jeszcze kilka książek w języku portugalskim wraz z współautorstwem innych osób, między innymi, która wyszła także w języku angielskim „UFO Crash in Brazil: A Genuine UFO Crash with Surviving ET? A True Investigation”, czyli „UFO Katastrofa w Brazylii: Autentyczny przypadek katastrofy UFO z ocalałym kosmitą.
Raport szczegółowy”. To książka bardziej już od strony ufologicznej. Współautorem był Roger Lear, natomiast była pisana przez ufologów brazylijskich. To są ciekawe historie z tymi implantami. Bo co one zawierają? Głównie zawierają żelazo, ale także zawierają między innymi na przykład co mogą zawierać? Mogą zawierać węgiel, ale węgiel w postaci nanorurek. To są takie druciki czy też rurki o średnicy zaledwie kilku mikrometrów, ale które mogą mieć duży rozmiar. I wyobraźcie sobie, one mają niesamowite własności, mają wytrzymałość diamentu. Są bardzo twarde.
Te nanorurki mają niesamowitą strukturę, że nie przetniecie żadnym nożem czegoś takiego. I faktycznie część z tych implantów maszyny nie były w stanie przeciąć. Trzeba było wykorzystać specjalne lasery do cięcia. Niesamowite rzeczy. To nie jest rzecz, którą mógł ktoś po prostu jakiś granit zwykły. Są piły specjalne, które granit bez problemu tną. Natomiast te nie były granitowe, bo to były węglowe struktury i to były te nanorurki. Także jeszcze były różne pierwiastki, ale Roger Leir twierdzi, że z badań wyszło, iż występowały w tych implantach różne izotopy promieniotwórcze, które wszędzie, zawsze mamy promieniotwórcze izotopy, także w ciele na przykład węgiel C14. I tak dalej. Różne, które stwierdzano, że nie występują na Ziemi, to znaczy w zupełnie innych proporcjach one są.
Czyli najprawdopodobniej te implanty muszą pochodzić spoza Ziemi, gdzieś zostały wytworzone za pomocą substancji, które mają inny skład izotopowy. To tak twierdzi Roger Leir. Nie jestem fizykiem, żeby to oceniać, jak to się z tą metodą radiometryczną mierzy. W każdym razie wykazuje, że w innych rejonach kosmosu, w naszej oczywiście Drodze Mlecznej, ale w gwiazdach, które są dużo starsze, ten zegar tych różnych substancji jest zupełnie inny. Są też takie, bo wiadomo, węgiel C14 ma krótki czas połowicznego rozpadu, natomiast są substancje, są izotopy, które mają ten czas połowicznego rozpadu dużo dłuższy. Nawet miliardy lat, chociażby na przykład jeden z izotopów uranu, z tego, co pamiętam. Czy zwykły uran też jest pierwiastkiem promieniotwórczym. Nie pamiętam, który to izotop uranu, ale ma miliardy lat połowicznego rozpadu. Także naprawdę bardzo długi okres i dzięki temu można badać dużo więcej niż tylko i wyłącznie badać to na zasadzie krótkiego czasu. Tutaj taka ciekawostka jest ta medyczna, że te przedmioty są, tak jak już mówiłem, wstawiane w sposób nieznany medycynie.
Medycynie tej oficjalnej. Być może wojsko czy natowskie, czy też amerykańskie ma możliwości tworzenia tego typu rzeczy, ale nie chce mi się wierzyć, że to jest aż na takim poziomie, bo to musiałby na przykład wstawianie przedmiotu, nie rozcinając ciała, czyli wrzucając przedmiot do ciała bez rozcinania. Można to zrobić w czwartym wymiarze. Wydaje się to zupełnym absurdem. No bo jak? Mamy trzy wymiary, nie ma czwartego wymiaru. No dobrze, to teraz czwarty wymiar wezmę i włożę. Nie, nie ma czwartego wymiaru, ale zróbmy taki wybieg myślowy, że ten czwarty wymiar istnieje i ktoś potrafi w tym czwartym wymiarze operować. I wyobraźcie sobie, że można wtedy przeprowadzać operacje bez rozcinania ciała. Brzmi to jak science fiction, ale dla kogoś, kto opanował czwarty wymiar, potrafi z niego korzystać, to przeprowadzanie jakiejkolwiek operacji bez rozcinania ciała, umieszczanie super precyzyjne różnych obiektów w ciele bez uszkadzania jakichkolwiek elementów jest jak najbardziej proste, łatwe, przyjemne.
Zobrazuję wam taki pewien fakt matematyczny, który jest znany, jest w książce też był opisany w książce „Hiperprzestrzeń”, w „Krainie płaszczaków”. Przejdziemy teraz do drugiego wymiaru, bo drugi wymiar łatwo sobie wyobrazić. Drugi wymiar to jest po prostu płaszczyzna. Mamy kartkę papieru. Jeżeli macie przed sobą kartkę papieru i jakiś ołówek czy długopis, to polecam wam wziąć i narysujcie dowolną postać. Dowolną postać, na przykład Muminka. I narysujcie temu Muminkowi serce. I teraz sobie wyobraźmy, że to żyje, że to nie jest tylko malunek, ale to jest coś, co możemy przenosić, czyli wyklejankę. I na przykład możemy temu Muminkowi to serce czy zabrać wtedy, czy przenieść na drugą stronę, obrócić możemy go, czyli na przykład wyciągnąć takiego płaszczaka z tej kartki papieru. Gdyby żył, bo widzimy, że nie żyje, ale gdyby żył i obrócić go w przestrzeni trójwymiarowej i położyć bez czegokolwiek dotykania jego ciała i jego serce znajdzie się po drugiej stronie.
Jeśli było po lewej, narysowaliście po lewej, wyciągacie, obracacie go i wkładacie, będzie po prawej serce. Jeżeli było po prawej, narysowaliście po prawej, to będzie po lewej. Oczywiście obrót o 180 stopni, żeby nie obracać się jak nasz autorytet moralny Lech Wałęsa, który zawsze obracał się o 360 stopni, bo to wtedy nic nie da, to jest obrót całkowity. Czyli trzeba dokonać półobrotu. I tak to działa. Czyli widzimy, że my możemy płaszczakom zmieniać, na przykład wyciągnąć serce, gdzie dla płaszczaka jest to nierealne, bo musi otworzyć ciało. Musi to ciało, czyli tą swoją granicę gdzieś otworzyć i dopiero ten drugi płaszczak może wyciągnąć to serce. Natomiast my możemy to zrobić bez otwierania jego ciała. Możemy we wszystkich rzeczyach, na przykład w mózgu jego grzebać. Jest to absurdalne, ale z matematycznego punktu widzenia realne.
Z fizycznego jeszcze nie wiemy, czy jest realne, ale zakładam, że to jest najprostsza metoda, aby dokonać tego. To jest science fiction. Oczywiście science fiction, ale są ludzie, którzy mają te implanty w sobie, gdzie nie mają uszkodzonych tkanek, tak jakby został włożony ten implant w odpowiednie miejsce bez przecinania skóry. Mało tego, niektórzy mają w głowie bez rozcięcia czaszki, nie ma żadnego śladu nawet. Niektórzy mówią, że na przykład nosem można do mózgu to włożyć, gdzieś tam nosem próbują. Niektórzy mają obiekty ponadcentymetrowe, metalowe, które są po prostu wielkie. Przez ten nos nie wyobrażam sobie, jak można bez uszkodzenia czegokolwiek to przełożyć. Także nie wiem. Nie jest to prosta sprawa. Są wojskowe implanty, które są bardzo prymitywne na poziomie tego RFID, na przykład głośniczki jakieś, mikrofony, trudno powiedzieć.
Różne takie urządzenia tego typu, też chipowe, które po prostu głosy ludzie zaczynają słyszeć. To nie jest science fiction. Były programy jak Artichoke czy też program bardziej znany, na który jest dokumentacja potwornie wielka dzięki temu, że nie została do końca skasowana. MK-Ultra to jest program, który się zajmował tylko i wyłącznie sterowaniem ludźmi z wykorzystaniem urządzeń elektronicznych. Testowano najpierw na więźniach, a także osobach, które były porywane. Po prostu kogoś wojsko, tajne służby w Ameryce, przede wszystkim to w Ameryce było robione. Mówią: „O, ta kobieta jest samotna. Wychodzi do sklepu o tej i o tej. Porywamy ją, robimy jej operację, odstawiamy, hipnotyzujemy, czyścimy jej pamięć, odstawiamy za pomocą oczywiście narkotyków, leków, różnych substancji psychoaktywnych, które powodują, że ona nie pamięta, co się działo”. I wtedy, mając już takie urządzenie czy w głowie, czy w uchu, czy gdzieś na oku, powiedzmy też, że z widzeniem.
Tego typu rzeczy są i są robione. I wtedy one są wkładane przede wszystkim gdzieś tutaj przez nos, gdzieś do mózgu, czy też właśnie w uchu gdzieś ktoś ma, ale bardzo rzadko. Praktycznie nie spotyka się, aby były one gdzieś wstrzyknięte w organizm. Trudno sobie też wyobrazić kilkumilimetrowe wstrzyknięte coś, jakiś taki twardy obiekt. Wstrzyknąć można ciecz bardziej, ale trudno powiedzieć, jak jest. W każdym razie wydaje mi się, że wyższa cywilizacja, technologicznie zaawansowana dużo bardziej, jeżeli robi takie rzeczy, to trzeba znaleźć sposób, w jaki sposób to robi. Najprostszym sposobem jest operowanie na czwartym wymiarze, ale może być też sposób operowania na strukturach atomowych. To znaczy wystarczy zaburzyć pole elektryczne czegokolwiek i możemy przejść przez ścianę, bo tak naprawdę ściana jest pusta. My jesteśmy puści w środku. 99,99%.
To jest pusta przestrzeń. My jesteśmy puści w sensie, że nie stanowimy Materii taką, jaką nam się wydaje, że jesteśmy po prostu pełni. Mamy jakąś strukturę, która jest twarda, jest pełna, jest wypełniona czymś. Nie, jesteśmy wypełnieni pustką. I ktoś, jeśli potrafi opanować pola elektryczne, bo tak naprawdę to, że nie możemy przejść przez ścianę, to nie jest, że nie pozwala nam, bo jest tak gęsto, jesteśmy opakowani. Właśnie nie. Bez problemu byśmy przeszli przez ścianę. Jedynym problemem, który jest nierozwiązywalny dzisiaj, są pola elektryczne. Czyli w atomie pola, które mamy, jądra dodatnie, elektrony ujemne i tak naprawdę elektrony powodują to, odpychając się, bo to jest potężna siła. Nie pozwalają nam przejść przez coś.
Woda ma dużo słabszą strukturę, gdzie możemy się zagłębić w wodę czy w powietrze. Przez powietrze możemy też bez problemu ze względu na odpowiednio stworzone pole elektryczne. Jeżeli ktoś potrafiłby ciało stałe tak zrobić, to mógłby przejść przez ścianę, mógłby przejść przez podłogę, sufit i tak dalej. I to też kosmici potrafią robić, bo wiemy. Także te dwie metody myślę, że są stosowane przez kogoś, może niekoniecznie kosmitów. Może my już mamy taką technikę. Jest kolejny telefon. Dzwoni Marek. Witaj Marku, jesteś na antenie.
[01:08:00] - Witam cię. Cześć.
[01:08:03] - Witaj. Dzisiaj temat o implantach. Czy znany był ci temat implantów?
[01:08:07] - Wiesz co, znany był mi temat, ale jeszcze nim zacznę o implantach, to chciałem powiedzieć, że ostatnie audycje medyczne miałeś bardzo ciekawe. Chcę cię pochwalić za nie.
[01:08:17] - Dzięki za ten głos, ale wielu ludzi nie podziela twojego poglądu.
[01:08:22] - No to widzisz. Nie zawsze trzeba być takim samym. Coś o tym wiesz.
[01:08:29] - Tak jest. Trzeba po prostu wszystko brać, co zahacza tutaj o spiski, rzeczy niewyjaśnione.
[01:08:35] - Nawet nie chodziło mi o to, że ja muszę, że wszystko mi się podoba i ze wszystkim muszę się zgadzać. Po prostu podobały mi się, bo pokazują inny sposób myślenia. Może zastanówmy się, czy inaczej nie może być. Ale dobra, wracając do dzisiejszego, to nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się to, że mówiłeś, że wyjmował te implanty człowiek, skojarzył mi się z egzorcystą Amartem, czy jakoś tak. I on twierdził, że ludzie wypluwają w czasie egzorcyzmów jakieś przedmioty. Wiem, że to może niewielki związek jest.
[01:09:12] - Ciekawy, ale ja bym troszeczkę, nie to, że neguję egzorcyzmy, że to fakt czy fikcja, bo można się spierać, bo to mogą być osoby chore psychicznie czy opętane przez demony. Nie wiem, ja nie chcę tutaj oceniać, ale osobiście nie widziałem nawet żadnego filmu nakręconego, gdzie taka osoba wypluwa te rzeczy. Przecież ktoś by nakręcił te filmy z tych egzorcyzmów, jak tam się dzieje.
[01:09:42] - Ja widziałem film, kiedy on pokazuje te przedmioty, które wypluwał.
[01:09:46] - Ja też słyszałem relacje ludzi wierzących, którzy twierdzą, że nogi odrastają, jak się gdzieś pojedzie w miejsce modlitwy i ludzie się modlą, to człowiekowi może noga odrosnąć. Znam osoby, które znają osoby, że widziały to, że komuś odrosła noga.
[01:10:04] - Ja, pomimo tego, że jestem osobą wierzącą, pozostanę sceptyczny.
[01:10:09] - Ja też właśnie jestem sceptyczny, pomimo że nie jestem wierzący, ale tutaj o UFO mamy te implanty, mamy zdjęcia spodków, mamy zdjęcia radarowe. To są rzeczy namacalne, które możemy badać, możemy sprawdzać, możemy wziąć.
[01:10:26] - Ale popatrz, Piotr. Dokładnie taka sama jest sytuacja, bo ten egzorcysta pokaże ci te przedmioty i też są namacalne przedmioty.
[01:10:37] - Tak, ale to są zwykłe przedmioty. Wyjdzie, że to jest po prostu zwykły przedmiot. On musiałby nagrać film. Dlaczego na przykład filmu nie nagrał, jeżeli takie rzeczy się dzieją? Może zakaz jest. Być może tak.
[01:10:48] - Ale jest jakiś film z operacji, kiedy jest wyjmowany implant?
[01:10:54] - Tak, są takie rzeczy.
[01:10:57] - Aha. To już okej. To już jest jakiś twardszy dowód. Oczywiście.
[01:11:02] - Nie, te implanty są wyjmowane przez zespół Rogera Leira. Tych zespołów może być więcej. Ja nie doszukałem się, co prawda. To jest profesjonalny lekarz. On, jeżeli przeprowadza operację, to była operacja za bardzo duże pieniądze, bo to była operacja w Stanach Zjednoczonych, w normalnym szpitalu, z anestezjologiem. To wszystko kosztuje. Natomiast są pewnie domorośli, którzy wyjmują takie implanty domorosłymi metodami z XIX, XVIII, a może i wcześniejszych wieków, czyli po prostu biorą skalpel i gdzieś próbują samemu to robić. To jest niebezpieczne, bo można kogoś zabić nawet taką domorosłą operacją. To być może więcej. Natomiast tutaj mówię o przypadku doktora Leira, który jest udokumentowany bez żadnych wątpliwości.
Jedyną wątpliwością jest, czy to są zwykłe przedmioty. I tutaj sceptycy nie mówią, że on nie wyjmuje tych przedmiotów. Tu nie ma nawet żadnego sceptyka, tylko kwestia tego, czy to naprawdę pochodzi od kosmitów, czy one są jakieś-
[01:12:04] - Okej, a czy te przedmioty są tak oficjalnie, każdy naukowiec jest w stanie poprosić o możliwość zbadania?
[01:12:12] - Może nie każdy, bo musi być zaufanym naukowcem w tym znaczeniu, że wiele takich różnych przedmiotów, na przykład pochodzących z UFO, różni ludzie się zgłaszali, komuś się dało i potem słuch zaginął i o przedmiotach, i o naukowcach.
[01:12:24] - Ja nie mówię o tym, żeby dać komuś.
[01:12:26] - Tak.
[01:12:28] - Proszę, to jest nasze laboratorium. Proszę, sprawdź sobie dokładnie, naukowiec, czy jest taka możliwość.
[01:12:33] - Wielokrotnie były robione z zaufanymi naukowcami, w tym sensie, że odpowiedzialnymi.
[01:12:39] - Jeżeli zaufany naukowiec, to znaczy, że to jest naukowiec, który może być bieżący w to, że to jest jakieś dziwne.
[01:12:49] - Tak. Jest na stronie opcja, że można sobie ściągnąć raporty, zobaczyć i samemu ocenić. To są raporty oficjalnie potwierdzone przez te instytucje, jak tutaj mówię, Los Alamos National Labs, New Mexico Tech, Seal Laboratories, czyli przodujące czy bardzo znane różne uczelnie, czy też instytuty naukowe, które zajmują się właśnie tymi sprawami. Ja nie mówię, że wszystkie zawierają te nanorurki, te substancje czy jakieś różne dziwne, ale większość jest potwierdzona, że materiały są bardzo zbliżone do meteorytów. To znaczy nie pochodzą z Ziemi te substancje, które są w tych implantach. Samo to jest dziwne, bo raczej nikt sobie nie wszczepiłby czy nie wrzucił meteorytu jakiegoś. Być może są jacyś sceptycy, którzy twierdzą, że Roger Leir wymyśla wszystko i też nie wyjmował. Ale są pacjenci jego. To jest wszystko potwierdzone. Nie wszyscy chcą się ujawniać, bo bardzo mało ludzi chce się ujawnić.
To też jest fakt, ale to nie jest ze względu ze złej woli tych ludzi. Po prostu nie chcą, bo jest to dla nich sprawa wstydliwa. Nie chcą się ujawniać.
[01:14:07] - Ja mam taką teorię, jeżeli chodzi o meteoryty. Bo przecież większość meteorytów, które pojawia się w przestrzeni ziemskiej, spada niezauważona w ogóle, bo one po prostu się w atmosferze spalają.
[01:14:26] - Tak, ale jakby gdzieś komuś taki się wbił w nogę czy w rękę, to jest absurdalne, bo by zranił i byłby ślad.
[01:14:33] - Niekoniecznie. To tak, jak powstają samorodki złota. To są z maleńkich cząsteczek, które jeżeli się nagromadzą w organizmie, to może się nagromadzić na tyle duży, że zacznie być wykrywalny na przykład. To jest taka teoria.
[01:14:46] - Jasne. Ale też jak mamy teorię, to musimy mieć za sobą jakiś aparat naukowy, jeżeli coś głosimy. Musisz znać na przykład taki jeden wypadek. Tak jak tu głosiłem o tym czwartym wymiarze, to jest z matematyki wzięte. To nie jest, że sobie wymyśliłem ten czwarty wymiar.
[01:15:04] - Dziedziny fizyki uznają 16 wymiarów.
[01:15:07] - Tak. Czyli to potwierdza w jakiś tam sposób, że ten czwarty wymiar gdzieś tam jest zawinięty. Wszystko jedno. W każdym razie jakbyś był w czterech-
[01:15:14] - Czwartym wymiarem jest czas.
[01:15:17] - Ja mówię o czwartym wymiarze przestrzennym. Czas zostawmy tam gdzieś na wodzy. Tu jest teoria, to nie jest przeze mnie wymyślona teoria, tylko przez matematyków, którzy do tego dochodzili, że możesz operację przeprowadzać bez rozlewu krwi, bez czegokolwiek. Możesz włożyć coś do organizmu bez rozcinania jakiejkolwiek tkanki. Absolutnie. Możesz na przykład do mózgu komuś włożyć. Możesz jedną komórkę z mózgu wyjąć bez rozcinania czegokolwiek, jeśli opanowałeś czwarty wymiar. I to jest potwierdzone.
[01:15:52] - To też jest jakaś teoria, prawda?
[01:15:54] - Nie, to nie jest teoria, tylko to jest fakt.
[01:15:58] - To nie jest fakt.
[01:15:59] - Nie. Teorią jest, czy istnieje czwarty wymiar. Matematyka nie opiera się-
[01:16:07] - Dobra, ale w tym momencie opierasz fakt na teorii.
[01:16:11] - To, że można tę operację przeprowadzić, to jest fakt. A teorią jest, czy hipotezą wręcz, czy istnieje czwarty wymiar. Matematyka to do siebie ma, że jest dwa plus dwa równa się cztery. To jest niezmienne od tego, czy jesteśmy tu, czy w innym wszechświecie i tak dalej. To jest po prostu fakt. Matematyka jest poza teoriami. Są niesprawdzone matematyczne twierdzenia i wtedy zakłada się jakieś tam hipotezy. Natomiast te rzeczy matematyczne to są rzeczy, jeżeli się udowodni je, to one będą prawdziwe zawsze.
[01:16:49] - Dobrze, ale z tego, co mówisz, jedynym faktem jest to, że jest jakiś przedmiot w ciele. To jest jedyny fakt, jaki mamy.
[01:16:59] - Nie do końca, bo są relacje świadków, że faktycznie są porywani. Są zdjęcia. Są przede wszystkim świadkowie, bo zdjęć faktycznie nie ma zbyt wiele, bo z reguły ludzie są porywani w momencie takim, że nikogo nie ma. Oni, tak jakby ci kosmici, obcy kontrolują rzeczywistość w tym znaczeniu, że wybierają odpowiednie miejsce. Potrafią manipulować też czasoprzestrzenią. To są bardzo dziwne zjawiska. Ale są relacje. Jest na przykład urzędnik ONZ, który potwierdził, że było porwanie w Nowym Jorku. To było takie słynne porwanie. Później się wycofywał.
To były różne rzeczy, ale jest to dosyć prawdopodobne, że to miało miejsce w Nowym Jorku, gdzie to widziało sporo osób, że wyciągnięta była kobieta do spodka przez ścianę z apartamentu w Nowym Jorku. Także tego typu rzeczy są.
[01:18:06] - Co rozumiesz przez sporo osób? Uważam, że tak ten, ale-
[01:18:14] - Nie wiem. Sporo osób, nieważne ile, czy będzie to pięć, czy dziesięć. Myślę, że tam akurat mogło być. Ujawnionych było kilka tych osób, które się ujawniły, a na pewno widziało to więcej. Tylko że się nie ujawniały.
[01:18:27] - Ale nie uważasz, że gdyby rzeczywiście coś takiego się stało przy 10 osobach, to byłby news na cały świat?
[01:18:35] - Nie. Były przypadki, że widziało to dużo więcej osób i nic się z tym nie stało. To nie działa tak.
[01:18:43] - Ale w dzisiejszym czasie, kiedy dziennikarze tak naprawdę nie biegają za poważnymi rzeczami, tylko za sensacją, to myślę, że coś takiego by zostawili.
[01:18:55] - Mnóstwo. Na przykład w Turcji bardzo często teraz pojawiają się statki. Tysiące osób widziało UFO bardzo wyraźnie i to nic nie zmienia, naprawdę. Możesz nawet zrobić film i wszyscy potem stwierdzą, że to jest fake, że to jest Photoshop i tak dalej. Nie ma dzisiaj możliwości, aby udowodnić, że coś jest prawdą. Nawet jeśli naprawdę sfilmujesz spodek, w którym będzie widać kosmitów, to ci nikt w to nie uwierzy. To ci gwarantuję. Nawet jeżeli będziesz miał tysiąc świadków, będziesz miał tysiąc osób za sobą, to ci nie uwierzą. Absolutnie. I będziesz miał film, będziesz miał zdjęcie.
[01:19:33] - Zastanawiasz się czasem nad tym, jak oddzielić te fejki od tego, co jest prawdą?
[01:19:41] - Dzisiaj to już myślę, że ma małe znaczenie ze względu na to, że nie da się tego zrobić. Dzisiaj technika poszła tak do przodu, że nie da się fejków oddzielić od rzeczywistości. Natomiast rzeczywiste rzeczy można potwierdzić za pomocą wielu uczciwych świadków, raportów wojskowych z radarów. Można potwierdzić za pomocą wiarygodnych świadków, że jakiś ksiądz powie, jakiś wojskowy powie, policjant. Wszyscy nie mogą ze sobą współpracować w kłamstwie.
[01:20:15] - To jest audycja o spiskach i twierdzisz, że tyle osób nie może się spiskować.
[01:20:27] - Przekonać tysiąca osób niezależnych od siebie, nie przekonasz, że widziały na przykład UFO, jak nie widziały. Albo odwrotnie, że nie widziały UFO, jak widziały. Może to drugie łatwiej przekonać.
[01:20:39] - To jest tylko skala. Tysiąc osób czy 15 osób to jest tylko skala, jak bardzo chcesz uwiarygodnić dane wydarzenie.
[01:20:48] - W raportach UFO wynika, że ludzie często nie potrafią określić, co widzieli. To znaczy, co to było. Czy to był samolot, czy coś innego. Ale dosyć dobrze, nawet jak nie mają pojęcia o fizyce, czy nie mają pojęcia o militariach, o czymkolwiek, to bardzo dobrze opisują, co widzieli. Czy to był kształt kulisty, czy to był kształt spodka, czy to świeciło, jaką barwę miało i tak dalej. To dobrze potrafili ludzie określać. I to mówienie, że to był na przykład balon, gdzie to była kula świecąca i wszyscy mówią, że to była kula świecąca, a w raporcie wychodzi, że to był balon, to jest oszustwem. Tak bardzo często się robi w różnych raportach. Dzisiaj już jesteśmy dużo dalej niż byliśmy te 20, 30, 40, 50 lat temu, kiedy rozpatrywaliśmy takie sprawy. Czy to był balon, czy to było UFO i tak dalej.
Dzisiaj to już nie ma znaczenia, bo już wiemy, że są. Tylko teraz kwestią są te pytania. Po co na przykład wstawiają te implanty? Bo wiemy, że te implanty są. Ja wiem, że większość może uważać, że to jest fikcja, że to nie jest potwierdzone, ale skąd się te rzeczy znalazły? Ja jeszcze będę mówił dzisiaj o takich przypadkach, gdzie znam ludzi. Ja nie badałem tego, ale znam ludzi i w audycji też miałem te osoby, które opowiadały, że znają osobiście i widzieli medyczne raporty, znają tą osobę, widzieli sytuacje niewytłumaczalne i o tym jeszcze później powiem.
[01:22:22] - Ja od razu mówię, ja nie zaprzeczam, ale ja bardzo często do wielu rzeczy pozostaję sceptyczny.
[01:22:33] - Czy na przykład jakbyś-
[01:22:35] - Jest taką uczciwą postawą. Bo to nie jest zaprzeczanie, tylko to jest okej, dobrze. Ja nie mówię, że nie, ale ja sobie będę sprawdzał.
[01:22:48] - Dobra. Czy rentgen jest wystarczającym dowodem na przykład jak ktoś ma sześcian jedno, dwucentymetrowy sześcian w mózgu? Dwu to chyba by był za duży. I masz rentgeny na to, masz wszystko, prześwietlenie na przykład. Bierzesz tą osobę, idziesz i-
[01:23:05] - To ja ci mówię, że da się to łatwo sfałszować.
[01:23:09] - Potwierdzają to lekarze.
[01:23:13] - No dobrze, ale to-
[01:23:14] - To z lekarzami fałszujesz. Nie, ja wiem, że możemy brnąć w poziom absurdu daleko, że będzie wszystko fałszowane, ale możesz na przykład porozmawiać z tymi lekarzami.
[01:23:24] - Z przyjemnością słucham twoich audycji, dlatego że ja lubię się dowiadywać również rzeczy, z którymi nie do końca się zgadzam.
[01:23:32] - Czyli widzisz, i to dla ciebie jest za mały dowód. To jest dla ciebie za mały dowód. Takie na przykład prześwietlenie rentgenowskie, czy tam głowy, czy cokolwiek.
[01:23:42] - Jak sam powiedziałeś, w dzisiejszym świecie sfałszować takie rzeczy to nie jest duży problem.
[01:23:49] - Czyli generalnie wszystko można sfałszować, ale po prostu są takie przypadki.
[01:23:52] - Ale sam to powiedziałeś przed chwilą.
[01:23:54] - No tak, można oczywiście sfałszować, tylko pytanie po co?
[01:23:59] - To jaki jest plan w tym, to ja nie wiem.
[01:24:02] - No właśnie, zawsze musi być jakiś powód. Jeżeli coś fałszujemy, gdzie to kosztuje olbrzymie pieniądze, żeby to sfałszować.
[01:24:09] - Wiesz co, może to jest po to, że kiedyś się bardzo ukrywało dowody na to, że takie rzeczy są. Wtedy ludzie się tym interesowali. A teraz jest tak, że jeżeli jest dużo tych informacji, to ludzie się przestają tym interesować. Bo w momencie, kiedy jest dużo, to kolejny będzie traktowany jako fake. Czyli ładujemy informacje, nawet może są po części prawdziwe, ale ładujemy informacje właśnie po to, żeby ci ludzie stwierdzili: „A nie, to na pewno nie to”. Wiesz, bo im więcej jest informacji na jeden temat, tym ludzie bardziej przechodzą obok tego tak: „No dobra”. W tym momencie, jeżeli wyjdzie nawet prawdziwa informacja, to też będzie pominięta.
[01:24:58] - Będzie, ale jeżeli ktoś się zagłębi w dowody na te rzeczy, to nie są jednoznaczne dowody, że te akurat implanty na przykład pochodzą od kosmitów, bo nie ma takiego dowodu. Nie wiemy, od kogo pochodzą, ale musimy łączyć fakty. Niby nie wiemy, ale trzeba zakładać, że takie rzeczy mogą się zdarzyć i się zdarzają, bo są na to tak przytłaczające dowody, że jeżelibyśmy zebrali te dowody w wielu książkach, czy u Stantona Friedmana, Richarda Dolana czy setki innych badaczy, którzy gromadzą i gromadzili te dowody, to ktoś oskarżony o to, jeżeli na przykład by było równoznaczne stwierdzenie, czy UFO istnieje i za UFO stoją kosmici na jednej szali, a na drugiej szali byśmy zrobili, że nie istnieją, że to jest kłamstwo, a wynikiem tego byłaby kara śmierci, to byśmy kogoś, kto na takiej szali by był, skazali na karę śmierci bez problemu, bo dowody są przytłaczające. To nie jest rozmowa na zasadzie takiej, że nie ma świadków wiarygodnych. Są setki wiarygodnych świadków. Było w zeszłym roku, o czym wspominałem, prawie rok temu, koniec kwietnia, ten citizen hearing w Kongresie w Stanach Zjednoczonych, gdzie przedstawiano świadków. Między innymi właśnie jednym ze świadków był Roger Leir, ten chirurg, o którym dzisiaj wspominamy. Tam były przedstawione setki świadków, mnóstwo badaczy, mnóstwo także ludzi z rządu i przeszło to niezauważone kompletnie. Kompletnie niezauważone. Tam byli naprawdę wysoko postawieni ludzie, różni doradcy prezydentów.
Tego praktycznie żadne media nie zauważyły i nie mówiono o żadnych dowodach, które przedstawiali, nie mówiono nic w tym temacie. A sprawa jest jasna. Jest jasna, jeżeli się zagłębi w dowody, jakie mamy na to. Tak jak mamy historię, badamy. Dlaczego mamy twierdzić, że tą historię, którą się nam przedstawia, że jest prawda? Bo przecież tylko ktoś napisał o tym. Przecież nie mamy zdjęć stamtąd. A na UFO mamy zdjęcia. Więc te relacje historyczne tak naprawdę są mniej wiarygodne. Tylko mamy wgrane programy, że są bardziej wiarygodne, bo ktoś w książce napisał o tym, więc musi być to prawda.
Robi się krzyżowe też w historii, ale czasami się nie da zrobić tego. Czasami mogło kilka osób sfałszować. A tutaj mamy na przykład setki, tysiące świadków, które mówią o tym zjawisku i tak dalej. Bardzo poważnych pilotów, astronautów, którzy kiedyś się bali mówić, dzisiaj już mówią. Wszyscy astronauci mówią o UFO. Nie mówię, że wszyscy, ale prawie wszyscy. Ci najbardziej znani Buzz Aldrin na przykład czy Edgar Mitchell mówią wprost o tym, że widzieli UFO, że trzeba badać to i tak dalej. Kiedyś zaprzeczali, mówili: „Nie, nic takiego nie ma, nie istnieje, nie było”. Więc to są sprawy, to się zmienia. Ludzie się mniej boją mówić o tym i są jednoznaczne.
Ale okej. Dobrze, dziękuję ci, Marku. Trochę się rozgadaliśmy, chyba że jeszcze chciałbyś na koniec dodać coś. Halo, Marku, czy się słyszymy?
[01:28:42] - Halo, halo.
[01:28:43] - Tak, jakoś przerywa nas.
[01:28:45] - Okej, ja tylko miałbym taką prośbę, bo wspomniałeś tutaj o dwóch przypadkach, o tym ze Stanów Zjednoczonych i o tym z Turcji. Jakbyśmy mogli linki umieścić gdzieś tam.
[01:28:54] - Tak, będzie film wideo na przykład z Turcji, że sfilmowano po raz pierwszy UFO z kosmitami na pokładzie. Film jest stary.
[01:29:06] - Można sobie zerknąć.
[01:29:08] - Film jest stary. Oczywiście też, że Photoshop. Między innymi sfilmował to też Roger Leir, ten film, bo tam się bardzo często to UFO pojawia w Turcji. Nie wiadomo dlaczego. I jest kilka filmów zrobionych właśnie z tym UFO. Dobrymi kamerami, więc można było powiększenie na tyle zrobić, że sfilmowano też tych kosmitów, którzy tam odsłonili się na chwilę, pokazali się w tym UFO. Także niesamowite rzeczy. Też nie mogę zagwarantować, że to jest prawda, ale wielu poważnych ludzi-
[01:29:40] - Nie chodzi mi o to, czy będę to traktował jako prawdę, czy nie. Chciałbym to zobaczyć.
[01:29:45] - Wygląda jak fake. Wygląda jak kompletny fake, bo jest za dobre. Tak mówię, jeżeli ja miałbym sfilmować, jakby tu UFO by się pojawiło z tymi kosmitami, sfilmowałbym i jutro bym opublikował, to wszyscy by stwierdzili, że to jest fake. Wszyscy. I nie miałbym jeszcze jednego świadka, to już na 100% byłby fake. Więc nie ma dzisiaj opcji, żeby coś rzeczywistego nawet sfotografować. Nikt w to nie uwierzy. Nikt nie uwierzy dzisiaj w to.
[01:30:11] - Okej, ja pozostaję sceptyczny, aczkolwiek sprawdzam. To nie jest tak, że się zamykam, bo to jest chyba najgorsza postawa, się wydaje, żeby mieć klapki na oczach i w ogóle nie patrzeć, co się dzieje wokół.
[01:30:25] - Najgorzej, że wielu ma te klapki specjalnie, bo pracują w służbach i ten temat jest najbardziej utajniany ze wszystkich tematów, jakie można wyobrazić sobie. Temat UFO jest najbardziej utajniony, jeszcze bardziej niż free energy czy jakikolwiek inny temat. UFO to jest góra utajniania, to jest na samym szczycie. Tam absolutnie nic nie może wypływać w tych tematach, ale wypływa na szczęście trochę. Dobrze. Dzięki ci Marku za telefon.
[01:30:51] - Dzięki, na razie.
[01:30:55] - To był Marek troszeczkę o UFO. Próbowałem bronić jego poglądu, że UFO to kosmici. Myślę, że raczej tutaj dyskusji dłużej być nie może, bo to już nie jest ten etap. Teraz jesteśmy na tym etapie i teraz pytamy się, czy te implanty są od kosmitów, a może od wojskowych? Przejdę może teraz do tych rzeczy. O wojsku dzisiaj nie chciałbym dużo rozmawiać, może tylko tyle, że według mnie były te programy, o których mówiłem Artichoke, MK-Ultra. MK-Ultra to było rozwinięcie Artichoke, gdzie implementowano ludziom, więźniom, bardzo często więźniom, którzy słyszeli głosy. To są fakty. Tutaj z tym nie ma co dyskutować, a tylko dlatego są fakty, to byłoby kompletnie utajnione, że odzyskano część dokumentów, że nie wszystkie dokumenty z tego projektu MK-Ultra zdążono spalić, zniszczyć i duża część z tych dokumentów przetrwała i to zostało odtajnione. Mnóstwo.
W Stanach niestety muszą odtajniać pewne rzeczy. Wyszło też przez to, że mnóstwo osób było poszkodowanych. Nie mogło żyć. Po prostu zmarnowano życie im. Robiono eksperymenty na ludziach w kraju demokratycznym, w Stanach Zjednoczonych. Ja nie mówię o hitlerowskich Niemczech czy Japonii faszystowskiej, tylko demokratycznym kraju, o Stanach Zjednoczonych, gdzie robiono te potworne rzeczy. Także te rzeczy się wydarzają, wydarzały się i wojsko do dzisiaj nie zamknięto tego programu. Ten program trwa nadal, tylko został program rozszerzony o NATO. Brzmi fantastycznie. Natomiast są ludzie, także w Polsce, którzy twierdzą, że są objęci tym programem i są terroryzowani w ten sposób.
Zakładane są różne dziwne urządzenia, ludziom też są wszczepiane różne urządzenia. Nie znam w Polsce żadnego przypadku wszczepienia ludziom przez wojsko, czyli takie bardziej prymitywne rzeczy. Powiem jeszcze o przypadku z Polski, że ewidentnie za tym stoją kosmici, że to nie jest żadne wojsko, bo po prostu programy. Zapomniałem jeszcze o jednym programie, który teraz utajniony został bardziej, czyli tak zwanym MILAB. To jest project MILAB, który jest rozszerzeniem projektu MK-Ultra. MK-Ultra był na takim podstawowym poziomie CIA, FBI w tym partycypowało, natomiast MILAB jest rozszerzone o wojsko, ale już najniższe poziomy wtajemniczenia, tam, gdzie oni wiedzą o UFO. Ktoś jak pracuje dla MILAB czy na tym poziomie programów, to już jest na poziomie magic, czyli na poziomie above top secret, wyżej niż ściśle tajne. Tam prezydenci Stanów Zjednoczonych nie wiedzą o tym. Mnóstwo oficerów, nawet podejrzewam szef CIA może nie wiedzieć o MILAB, a może wiedzieć o tym programie, bo on jest o implementowaniu. Niektórzy twierdzą, że za ten program odpowiadają wszystkie porwania.
Ja się z tym kompletnie nie zgadzam, że w tym programie uczestniczą ludzie współpracujący z kosmitami. To są daleko idące rzeczy i tutaj raczej nie chciałbym tego rozważać. Chciałbym zrobić audycję o MILAB. Zresztą o tym kiedyś już wspominałem, ale nie udaje mi się zaprosić specjalistów w tym temacie. W Polsce są też specjaliści w tym temacie, bo jest to bardzo trudny temat i najlepiej porozmawiać z kimś, kto w tym temacie siedzi. Dlatego dzisiaj od tej strony nie będzie, ale troszeczkę jeszcze opowiem o wojsku, o programie MK-Ultra, czyli takim przedszkolu porwań ludzi i robienia testów na ludziach. W programie MK-Ultra za to odpowiada także dzisiaj się rozszerzyło o NATO i są osoby, które twierdzą, że są nękane, są im stosowane techniki, które są dzisiaj nieznane. Dzisiaj są uważane za science fiction. Natomiast wojsko, te grupy wojskowe te rzeczy mają. Te same grupy wojskowych, być może inni wojskowi, ale także w tych ściśle tajnych organizacjach odpowiadają za program oprysków, czyli chemtrails, odpowiadają za program wysyłania fal radiowych, które mają nas otępiać i tak dalej.
Za chwilkę wrócę do tego. Opowiem o przypadku z Polski, który właśnie w taki sposób był terroryzowany. To są fakty. Jest z nami. Witaj słuchaczu. Nie wiem kto dzwoni, bo telefon.
[01:36:43] - Witam, Klaudzie. Cześć, doktorek z tej strony. Znamy się od bardzo wielu lat. To znaczy ja znam ciebie, bo ty nie znasz mnie, a ja słucham wszystkich twoich audycji. A dzisiaj postanowiłem po raz pierwszy do ciebie zadzwonić, ponieważ po pierwsze temat jest bardzo interesujący, a po drugie myślę, że mam dla ciebie coś, co może zainteresować i ciebie, i słuchaczy. Mianowicie widziałem implant.
[01:37:16] - O kurczę, ale nie pracujesz dla Milab czy dla MK-Ultra?
[01:37:21] - Nie pracuję ani dla Milab, ani dla nikogo takiego. Jestem lekarzem. Wtedy pracowałem w szpitalu, a obecnie pracuję tak jak ty w Irlandii, ale już nie w szpitalu, tylko w przychodni. Wtedy, kiedy widziałem ten implant, a raczej coś, co mogło być implantem, bo pewności oczywiście mieć nie mogę, to były mniej więcej okolice 2000 roku, czyli to będzie już ładnych 14 lat temu. Wtedy pracowałem w Polsce, w szpitalu, w takiej, nazwijmy to, wakacyjnej miejscowości, gdzie latem zjeżdżała się praktycznie cała Polska. Mieliśmy w związku z tym pacjentów z całego kraju, zresztą nie tylko z Polski, z różnymi rzeczami. Pracowałem wtedy w oddziale neurologii. Trafiła nam się pewnego pięknego dnia pani ze straszliwymi bólami głowy. Ta pacjentka ból tego typu zgłaszała właściwie po raz pierwszy. Nigdy przedtem nic się z nią takiego złego nie działo, a tymczasem przywieziona rzeczywiście bardzo cierpiąca.
Tak, że trzeba ją tam było po pierwsze obstawić lekami przeciwbólowymi, a po drugie sprawdzić na badaniu tomografem komputerowym, jaka jest przyczyna tego bólu głowy. No i właśnie.
[01:39:02] - Co wyszło?
[01:39:04] - Słuchaj, wyszło coś takiego, że tak jak pamiętam i ja, i inni koledzy z oddziału oraz pracownicy oddziału radiologii, w tym ordynator radiologii, człowiek niezmiernie doświadczony, niestety już nieżyjący, który widział w życiu praktycznie wszystko. Opadły nam szczęki, krótko mówiąc, ponieważ opis tego badania tomografem komputerowym był taki, że w okolicach przysadki mózgowej znajduje się coś. Ciało, tak to nazwijmy, wielkości trzech na osiem milimetrów. Mniej więcej z tego, co pamiętam, bo to już było wiele lat temu, o gęstości metalu. I tyle radiolog opisał, nie komentując i w ogóle nie doszukując się przyczyny.
[01:40:03] - A czy miała jakieś blizny? Przepraszam, że przerywam ci.
[01:40:06] - Nie, ja wiem, o co ci chodzi. Oczywiście, że wypytywaliśmy ją o jakiekolwiek urazy głowy, o postrzały. Pani była w takim wieku, że urodziła się już po wojnie. Tak że nie wchodziło w grę na przykład, że matka została postrzelona i coś w trakcie życia płodowego, bo już nawet takie koncepcje mieliśmy, przeszło do organizmu dziecka. Nic z tych rzeczy. Absolutnie żadnych urazów, żadnych blizn. Pani absolutnie żadnych historii tego typu, które usprawiedliwiłyby obecność metalu w głowie, nigdy nie zgłaszała. Więc stanęliśmy zupełnie bezradni wobec tego, co w tej głowie się dzieje. Radiolodzy absolutnie nie chcieli wypowiadać się na temat pochodzenia tego dziwnego ciała w rejonie przysadki mózgowej. I z rozmów moich z nimi wynikało, że widzą coś takiego absolutnie również po raz pierwszy.
Natomiast z samą pacjentką była nieprawdopodobnie dziwna historia, ponieważ ja usiłowałem ją wypytać, bo już wtedy interesowałem się oczywiście znaną nam wszystkim tematyką, więc pomyślałem sobie, że mamy tutaj sytuację, która być może jest właśnie przypadkiem takiego typowego implantu. Więc usiłowałem ją wypytać właśnie o jakieś dziwne zdarzenia z jej życia, o jakieś sytuacje, może utraty przytomności, może sytuacje, że nie pamięta zdarzeń z dnia albo z nocy. Tego typu typowe historie, które tym implantowanym ludziom się zdarzają. Ja ci powiem, że bardzo dziwna rzecz, bo ona nie zaprzeczała, ale absolutnie milczała. Po prostu nie chciała udzielać żadnej odpowiedzi. Nic. Zero. W międzyczasie to już był drugi dzień, bo ona była przyjęta wieczorem. Leki zaczęły działać, wszystkie objawy ustąpiły. Ona była w idealnym stanie i w momencie, kiedy ja ją zacząłem naciskać na udzielenie odpowiedzi, które mogłyby nas naprowadzić na jakieś pochodzenie tej dziwnej materii w jej głowie To ona powiedziała, że w tej chwili wszystko jest w porządku.
Ona nie chce marnować wakacji, bo przyjechała tutaj na wakacje. Czuje się świetnie. Prosi o wypisanie na własne żądanie. Koniec. Tyle ją widzieliśmy.
[01:43:09] - Ciekawe jest. A jako specjalista lekarz czy uważasz, że taką rzecz można by było wyciągnąć na przykład z mózgu?
[01:43:18] - To znaczy operację na przysadce mózgowej oczywiście wykonuje się. Tylko że widzisz pytanie, czy w ogóle to, co ona tam w tej głowie miała, czy akurat to było przyczyną tego bólu głowy? Bo gdyby było, to powinno powodować ten ból głowy częściej. Może ona już go miała przedtem, ale nie przyznała się. A może, przecież w końcu od tamtej pory minęło 14 lat. Miała go i później i lądowała gdzieś tam w szpitalach, już w swojej okolicy, gdzie te badania również wykonywano. I być może ten wynik tomografii komputerowej, który cały czas w tym szpitalu oczywiście jest dostępny w archiwum, każdy go może obejrzeć i opis i zdjęcia. Przecież to wszystko jest archiwizowane przez chyba 25 lat, z tego, co pamiętam, czy może nawet dłużej. Więc to wszystko jest i być może można by było to porównać, jeżeli potem ona miała wykonywane tego typu badania, czy to jest takie samo, czy to jest w tym samym miejscu, czy to urosło, czy w ogóle diabli wiedzą, co to jest. Także oczywiście wyciągnąć to można.
Wiąże się to z ryzykiem, aczkolwiek technika neurochirurgiczna poszła bardzo do przodu i w tej chwili bardzo skomplikowane operacje na przysadce mózgowej wykonuje się z dojścia tak zwanego przeznosowego z powodzeniem. Można by było to zrobić i pokusić się o usunięcie. Tylko do tanga trzeba dwojga. Jeżeli ona nie jest chętna, żeby to ruszać, bo być może wie, skąd to się wzięło, prawda?
[01:44:53] - Ale jednak jest duże ryzyko, bo faktycznie może to być rozcięte jakoś.
[01:44:58] - Słuchaj, wyrostek obarczony jest ryzykiem, a cóż dopiero operacja. Może nie na mózgu, bo przysadka leży pod mózgiem, nie? Jednak było, nie było w tej okolicy wewnątrzczaszkowo, prawda? Także to absolutnie nie jest zabawa. No pewnie, że tak. Więc pytanie, czy ktoś by się tego podjął? Po pierwsze. A po drugie czy pacjentka by się zgodziła, nie? Ale możliwości takie istnieją, tak.
[01:45:24] - Czyli coś takiego. Bardzo ciekawy telefon jest. A ile lat temu to było? To się wydarzyło?
[01:45:30] - Słucham?
[01:45:30] - Ile lat temu się to wydarzyło?
[01:45:33] - No to były okolice 2000 roku, więc 14 lat temu, powiedzmy.
[01:45:37] - No to nie tak dawno, bo tutaj będę jeszcze mówił o przypadku jeszcze bardziej porażającym pani Zofii Namlik. Nie wiem, czy słyszałeś o przypadku tej pani.
[01:45:50] - Czekaj, czekaj, czekaj. To jest ta pani, która chodzi i pokazuje ten rentgen, tak? A przy okazji tam uzdrawia na prawo i lewo?
[01:45:57] - Tak, tak.
[01:45:58] - No to tak. No słyszałem. Słyszałem. Ale to nie jest ta pani. Od razu mówię.
[01:46:04] - Tak, bo ta pani akurat ma sześcian w mózgu, jeden centymetr na centymetr na centymetr.
[01:46:12] - Tam to wyglądało jak taka okrągława kapsułka, bym powiedział, wiesz? To nie był sześcian, zdecydowanie nie.
[01:46:19] - Tak. To jest dziwne, ale sądzisz, że na przykład wojsko mogłoby coś takiego robić? Tego typu eksperymenty tak wkładać ludziom gdzieś właśnie do przysadki?
[01:46:28] - Polskie na pewno nie. Wątpię. Pani była, powiedzmy, z rejonów wschodniej Polski. No to może cholera, jakieś operacje radzieckie, diabli wiedzą. No ale w końcu oni tam mają u siebie tyle tego, brzydko powiedzmy, materiału ludzkiego, że chyba nie sięgaliby z takimi rzeczami do Polski. Nie, nie chce mi się wierzyć, żeby to mogło być pochodzenia związanego z naszymi wschodnimi armiami. No a co Amerykanie robiliby tam we wschodniej Polsce? To w ogóle to jest jakiś nonsens. Inna sprawa, że w Szymanach byli, prawda? Także i w tych Kiejkutach.
Także wcale to nie jest wykluczone, że oprócz tych całych operacji związanych z przesłuchiwaniem Talibów, prowadzili jeszcze jakieś inne operacje, o których nie mamy zielonego pojęcia. No ale oczywiście to jest tylko takie studzie zupełnie już odjechanych spiskowych teorii, nie?
[01:47:33] - Tak, szczególnie że jeżeli coś szczepili, to muszą potem sprawdzać coś, robić jakiś eksperyment. Więc też w Stanach mają duże zasoby ludzkie, prawda? Ponad 300 milionów, 350 milionów ludzi, więc też mają z kogo wybierać.
[01:47:48] - Słuchaj jeszcze jedno. Przecież jeden z odbiorników tego systemu ESOM też jest właśnie w okolicach Mazur. Także wschodnia Polska, nie?
[01:48:03] - Tak. Chyba tak. Zresztą w kilku miejscach jest, bo z tego, co wiem, że też w Warszawie jest centrala.
[01:48:09] - Tak.
[01:48:10] - Jest przy granicy z Rosją.
[01:48:14] - No o tym mówię. Tak.
[01:48:16] - Aha, to tam. I wiem, że jeszcze chyba jest w Psarach. Przynajmniej kiedyś był, ale nie wiem, czy tam nie zlikwidowali. Niby zlikwidowali.
[01:48:23] - Tak czy owak mówię: albo to jest coś naturalnego, jakieś odkładanie się cząsteczek metalu, jakiś taki, jak to w medycynie się nazywa depozyt, nie? W jakimś jednym konkretnym miejscu albo rzecz zupełnie nienaturalna, a więc nadająca się pięknie właśnie do tej audycji, nie?
[01:48:46] - To było ciekawe. Mam nadzieję, że mówisz prawdę, bo tutaj większość ludzi tak w to nie uwierzy.
[01:48:52] - Ja sobie nie robię absolutnie. Sprawa jest do potwierdzenia, bo te kwity cały czas leżą w Szpitalnym Zakładzie Radiologii i są absolutnie do zobaczenia. One istnieją. Ja to widziałem na własne oczy.
[01:49:10] - Czy zgłaszałeś to już ufologom na przykład, czy ludziom, którzy badają te sprawy, na przykład do Janusza Zagórskiego w Niezależnej TV, czy innym badaczom takich spraw?
[01:49:21] - Wątpię.
[01:49:22] - Nie zgłaszałeś tego?
[01:49:25] - Nie, absolutnie nie. Nie zgłaszałem tego. I nawet nie zamierzam, bo tak jak mówię, pani była niechętna nawet zupełnie lekarskim dochodzeniom w tej sprawie, a cóż dopiero, gdyby mieli się za to wziąć cywile. Także nie było to możliwe, głównie ze względu na postawę pacjentki. Także wówczas nie kontaktowałem się z nikim i praktycznie rzecz biorąc ty jesteś pierwszą osobą, z którą ja na ten temat w ogóle rozmawiam.
[01:50:01] - Dzięki. Jak chcesz zostawić kontakt, to wyślij mi maila. To ja potem napiszę do ciebie i zobaczę. Odpiszesz różne rzeczy. Ja nie będę żadnego śledztwa robił i oczywiście wszystko dla siebie zostawię, ale to nie jest dziwna sprawa, bo to jest wiadomo, UFO to jest sprawa śmieszna, taka deprymująca i ludzie nie ujawniają tego nic.
[01:50:25] - Ja miałem wrażenie takie, że kiedy ta pacjentka wypisała się od nas, to wszyscy po prostu odetchnęli z ulgą. Mamy problem z głowy. Wakacje, młyn totalny, nie wiadomo w co ręce włożyć i jeszcze wdawać się w diagnostykę tak nieprawdopodobnego przypadku, który widzimy chyba pierwszy i ostatni raz w życiu, to prawdopodobnie zbyt wielu chętnych na to w ogóle nie było. Także brzydko powiem, problem został rozwiązany przez pacjentkę. Ale mówię, cały czas mam wrażenie, jakby ona wiedziała, skąd to jest i dlaczego tam to jest.
[01:51:01] - Zwykle ci ludzie wiedzą, bo pomimo to, że oni próbują wymazywać pamięć czy robić tak, że dopiero pod hipnozą wychodzą rzeczy, to w snach, w różnych sytuacjach też być może rodzina była świadkiem nie raz, że kosmici uporywali.
[01:51:17] - Istnieje wiele opisów, że właśnie regresja hipnotyczna pomaga. Ale też pomaga do pewnego momentu. To wygląda tak, jakby mimo regresji hipnotycznej wciąż istniała jakaś bariera, przez którą badacze przejść nie mogą i nie mogą dojść do tej prawdy w 100%. Także świat jest pełen tajemniczych rzeczy. Szukajmy dalej.
[01:51:42] - Dokładnie.
[01:51:42] - Dzięki serdeczne, Klaudzie. Nie będę ciebie już więcej zanudzał. Serdecznie pozdrawiam.
[01:51:49] - Rewelacyjny telefon. Dzięki ci. Proszę o maila, jak mógłbyś mi przesłać przez stronę internetową informację.
[01:51:56] - Podrzucę ci maila dzisiaj albo jutro, bo dzisiaj akurat jestem w pracy i z pracy dzwonię. Także w czasie weekendu jak tylko znajdę czas, to wejdę na twoją stronę internetową Teoria Chaosu i tam poszukam kontaktu i wyślę ci maila.
[01:52:12] - Super. teoriachaosu.com Jest tam kontakt.
[01:52:15] - Oczywiście.
[01:52:16] - Super, dzięki. Wszystkiego dobrego. Cześć.
[01:52:20] - Dobra noc.
[01:52:23] - Także słyszeliście. Mieliśmy niesamowity telefon. Aż jestem pod wrażeniem, bo nie sądziłem, że ktoś spotkał się ze środowiska medycznego z takim przypadkiem i zadzwoni tutaj do audycji. Zdziwiłem się troszkę. Być może ludzie się po prostu otwierają na tematy UFO, kosmitów. Już mają dosyć tego utajniania, dosyć chowania głowy w piasek, że nic się nie dzieje. Lekarze, tak jak słyszeliśmy, ci radiolodzy wszyscy „przypadek z głowy", zamiast spróbować przekonać tą kobietę, żeby porozmawiała z kimś, bo może mieć problemy. Może to nie tylko ból głowy, ale może już na przykład ma mieć dosyć tych porwań, bo sądzę, że faktycznie jednak za tym stoją kosmici czy osoby spoza ziemi, jakieś istoty. Bo wyobraźcie sobie jakieś wojsko amerykańskie, które tutaj po Polsce jeździ, wyszukuje, czy natowskie jeździ, wyszukuje osoby, wszczepia w głowę, w przysadkę jakiś implant czy cokolwiek. Jest to bardzo dziwne.
Być może, bo tam słuchacz jeszcze zasugerował, że może się odkładać ten metal w jednym miejscu, że to można by było rozwinąć, bo może faktycznie tego typu przypadki się zdarzają. Nie znam się na medycynie kompletnie, więc nie wiem. Ale przejdę do przypadku Tomasza z rejonów Polski. Nie będę mówił dokładnie gdzie i jak, bo były bardzo duże problemy z tego tytułu. W archiwum NTV jeszcze jest chyba do znalezienia. Można znaleźć wywiady z nim. Mam nadzieję, bo ja przyznam się, że mam te wywiady, bo sobie zawsze ściągam na dysk, bo wiem, że później mogą ginąć. Zaczął opowiadać niesamowite rzeczy o tym, jak jest nękany przez służby. Nie polskie, prawdopodobnie natowskie. Nie wiadomo dokładnie, przez jakie służby.
On jest osobą niepełnosprawną, jeździ na wózku i zaczął zajmować się sprawami energetyki, otwieraniem różnych przepływów energetycznych, a także urządzeniami, o których on mówi, że ma wizję urządzeń wolnej energii czy urządzeń energetycznych. I opowiadał niesamowite rzeczy. Jeżeli ktoś spoza tego tematu nigdy nie słyszał o żadnych implantach, o żadnym UFO, kosmitach, nic z tych rzeczy, czy też o służbach specjalnych nic nie czytał, uznałby pana Tomka za wariata. Natomiast jeżeli znamy te sprawy, to wszystko składało się w dosyć jasną opowieść i te rzeczy, o których opowiadał, wydają się dosyć logiczne. Opowiadał o tym, że chciał specjalny stop zrobić metalu, który jest potrzebny do tego urządzenia. I wyobraźcie sobie, ujawnił się, wziął udział w dwóch audycjach i spalono mu dom. Ledwo z życiem uszedł z tego domu. W internecie się z niego wyśmiewali tylko. Niesamowita złość innych ludzi. Sądzę, że ci, którzy się wyśmiewali z pana Tomka, mogą być agentami służb specjalnych, aby jeszcze pogrążyć jego i innych ludzi, bo to nie jest jedyny przypadek.
Jest takich, przynajmniej uważam, w Polsce kilkadziesiąt osób, które są nękane przez wojsko, przez służby specjalne. Nie mówię Wojsko Polskie. Nie. Przez wojsko natowskie, które kontynuują program MK-Ultra, a być może też i MILAB. Ten pan Tomek wyglądał bardziej na MILAB już niż na MK-Ultra, bo to nie było na zasadzie testów zwykłych. Chociaż trudno to mi ocenić, bo nie znam się aż tak dobrze. Czy to było MK-Ultra, czy MILAB. MILAB to jest bardzo zaawansowany projekt, to już jest supertajny i raczej tam są w tym MILAB-ie już znajdowane osoby. To jest coś pomiędzy tym MK-Ultra a kosmitami wręcz, bym powiedział, że już mają bardzo wysublimowane urządzenia, wysublimowane implanty. To nie jest zwykłe urządzenie RFID, jakiś wszczepik, słuchaweczka do ucha i do mózgu, że słyszy ktoś głosy.
Tylko sterowanie energetyczne ciałem wręcz tam wchodzi. Instalowanie jakichś dziwnych urządzeń. Tutaj Simply mówi, że łatwiej takie przypadki w Polsce ukryć niż w Stanach. Nie wiem, jest duże ryzyko. Jeżeli ktoś w Stanach mieszka i próbuje tu na terenie Polski coś działać, to jest bardzo ryzykowne. Raczej chyba jest ryzykowne jednak. Tutaj jeszcze miałem wrócić do tematu. Gdzieś była jeszcze informacja, ale bardzo ważna. Wypadła. Gdzieś była, ale jej nie ma.
Dobrze, to zrobimy przerwę chwilową. A właściwie może nie, ale puszczę wam. Albo tak, niech będzie przerwa, bo tu widzę, że prosicie, chcecie coś zjeść czy szybko sobie do ubikacji pójść. Dobrze, będzie chwilowa przerwa i już tutaj wojsko to zamknę ten temat. Jeszcze chwilkę może opowiem o tych porwaniach, bo niektórzy mówią, że to wojsko wszystko, to jest według mnie bzdura. Posłuchajcie, co o Zofii Namlik mówi Janusz Zagórski, którą znał osobiście. Zaprosił ją nawet na jedno czy kilka tych UFO-forum, które organizował w latach 90. I teraz, do dzisiaj zresztą to forum jest. Miał z nią styczność i co mówi o tej osobie? Ja uważam Janusza Zagórskiego za osobę w 100% wiarygodną, bezapelacyjnie wiarygodną.
Znam osobiście Janusza Zagórskiego. Posłuchajcie, co on mówi o tym przypadku. To akurat był wywiad w „Teorii chaosu”, więc nie ma żadnej manipulacji, że skądś go wziąłem, gdzieś powycinałem. To jest z „Teorii chaosu”. Także posłuchajcie, a później będzie przerwa i wrócimy za jakieś siedem minut. Także siedem minut przerwy, ale jeszcze trzy minuty posłuchajcie Janusza Zagórskiego i to, co mówi o pani Zofii Namlik, która ma sześcian 1 cm w głowie i ma to na zdjęciach rentgenowskich. Lekarze nie chcą się nawet wypowiadać w tym temacie. Jest to absurdalne. Także za siedem minut jesteśmy z powrotem.
[01:59:48] - Więc ja już byłem w szoku. Strasznie to przeżyłem, bo to był dla mnie jednoznaczny sygnał, że ona jest oszustką. Tam był jakiś afery medialny. Dużo by opowiadać, jakie reakcje na nią myślę-
[02:00:05] - Przepraszam, że ci przerwę, ale jak uważasz co do tego implantu? Bo to jest clou, że tak powiem.
[02:00:10] - Chcę wam właśnie pokazać, na czym polega problem z porwanymi, że często jest tak, że implant nie ma jak go podważyć. Nie ma jak podważyć, bo ja widziałem te badania, były robione w Dolmedzie.
[02:00:21] - Ale co lekarze na to mówią? Bo to mnie fascynuje.
[02:00:24] - Z lekarzami to jest tak, że ona opowiadała tylko reakcje lekarzy, że zgłupieli, jak to zobaczyli. Każe jej zdjęcia, badania robione jeszcze raz, ponieważ na początku jak zobaczyli, to uważali, że to jest jakaś pomyłka i jeszcze raz musiała Poddać się tym badaniom. Ja widziałem chyba ten drugi wypis, już nie pamiętam, bo pierwszego nie widziałem. Co więcej, co ja mam teraz zrobić? Co ja mam powiedzieć? Mogę wam powiedzieć tylko o faktach i powiedzieć wam, że to, że ludzie głupieją, że ludzie stają się niewiarygodni po tym, jak na przykład są ofiarami porwań i są zaimplantowani, to jest zupełnie do przyjęcia. Dlaczego by nie? Więcej nawet uważam, że utrata jej wiarygodności w oczach środowiska ufologicznego poprzez takie zachowanie, jakie ona zrobiła, może nawet było jakąś świadomą grą tych istot, ponieważ myśmy naprawdę głęboko weszli w jej świat i zaczęliśmy to nagłaśniać. Może to nie było na rękę tym, którzy traktowali ją jako pewną osobę, z którą się eksperymentuje. I to nie tak raz się eksperyment przeprowadza.
Te eksperymenty trwają całymi latami z ludźmi, eksperymenty medyczne. W związku z tym zainteresowanie zbytnie takich ludzi jak my nie jest na rękę, więc co najlepiej zrobić? Najlepiej po prostu spowodować, że ta osoba się ośmieszyła w oczach pewnej społeczności i wtedy byśmy dali jej spokój, bo przecież nie możemy jej dalej badać, bo przecież by nas zajeździli. Ja byłem świadkiem innej niesamowitej historii z nią, którą można opowiadać. Dziennikarz, zresztą dzisiaj znany dziennikarz, nawet mocno stojący w RMF FM pan Przemysław Skowroński zadzwonił wtedy, kiedy jeszcze był młodym, początkującym dziennikarzem, do mnie i pytał się, czy tam jakieś porwane osoby, tamto, siamto. I ja mu wspomniałem o tej pani Zofii. On poprosił mnie, czy możemy jakąś hipnozę zrobić z nią. I tą hipnozę żeśmy zorganizowali w tej Wrocławiu, w pracy Macieja, w prywatnej takiej pani. Było około 10 osób. I w skrócie tylko, bo to była dziwna historia.
W którymś momencie hipnoza się nie udała. Ona powiedziała, że ona się nie da zahipnotyzować. Po 10 tak wstała nagle, powiedziała: „Po co mi tu są?”, że przez nią widzą i słyszą i w ogóle kompletny odlot. Ale wiecie, to można wymyśleć, nie? Natomiast w którymś momencie wszystkim, którzy tam mieli sprzęt elektroniczny, kiedy ona wstała i powiedziała: „Teraz możecie z nimi rozmawiać”. Kiedy po prostu dawał im aparat nagrywający, pan Przemysław nagrał dosłownie ten moment, kiedy się zbliżał do niej, to rec się wyłączał i nie można było nagrać nic na dyktafonie. Kiedy szedł do końca rogu pokoju, to się włączał z powrotem i było w porządku. To był szok dla niego i to nie tylko jego, bo tam jeszcze kamera była, też siadała. Jak staliśmy blisko z kamerą, jak się szło gdzieś tam dalej na bok, to wszystko było dobrze. Co ja wam teraz powiem?
Dziwne rzeczy się działy. Nic wam więcej nie powiem. Ja nie powiem, że ona na 100% była porwana. Uważam, że mogła być porwana, że implant o tym świadczy. Natomiast to, że zwymyślała, a ludziom nie odbija? A gdyby nawet to nie było specjalnie przez nią zrobione, to ludziom nie odbija? Czy to nie jest stres? Czy to nie jest uwierzenie, że nagle zostałaś wybrańcem bogów? Przecież każdemu może odbić. Dlaczego innym nie odbiło?
[02:03:33] - Tak, jesteśmy z powrotem po problemach. Zerwało internet. Dziwne te są losy podsłuchów. Kto wie, czy to specjalnie, czy przypadkiem. Będę miał niedługo znacznie lepsze łącze. Już od maja będę miał znacznie lepsze łącze. Zmieniam miejsce zamieszkania, także tam będzie internet dużo lepszy i wtedy zobaczymy. Wtedy jak będzie zrywało, to już będzie nierealne. Na tamtym łączu, tym lepszym, co planuję mieć od maja, nie powinno być absolutnie żadnych problemów takich jak mam tutaj. Jest to bardzo dziwna sytuacja.
Dobrze, to wracając do tematu implantów i pani Zofii Namlik, o którym mówiliście. Mam nadzieję, że słyszeliście to, co powiedział Janusz Zagórski, bo to tutaj u mnie wykazywało, że wszystko na antenę poszło. Także proszę dajcie znać, czy wszystko jest okej teraz. Zofia Namlik, kobieta z sześcianem, z implantem większym niż ziarnko grochu. I tu sytuacja jest bardzo dziwna w tym sensie, że teoretycznie nie powinna żyć nawet z czymś takim. Nie miała śladów, że zostało jej to włożone. Ale co mówi pani Zofia Namlik sama? Ona twierdzi, że to są kosmici, gdzie z nimi kontakt ma od lat 90. właśnie. Od końca 80.
właściwie. I oni jej to właśnie wszczepili. Ona rozmawia, ona pamięta wszystko. Ona mówi, że była zabierana na inną planetę, ale na planetę tych kosmitów. Opisuje te światy, bo widziała dokładnie, jak to wygląda, opisywała, że po prostu takimi ścieżkami jakby chodzi. Chodzi czy właściwie lata. Są takie ścieżki wirtualne, ale jeżdżące i to każdy sam, nie ma jakiejś takiej wspólnoty. Ona tak opowiadała właśnie z tamtych światów, że takie dziwne, nie podobało jej się tam. Jaka prawda jest, nikt nie wie. Ale ten implant pani ma.
Mogliście posłuchać Janusza Zagórskiego, który zna ten przypadek, zna panią Namlik i nie widział tego bezpośrednio, sześcianu, ale widział na zdjęciach medycznych, tych wszystkich raportach. Jest z nami-
[02:06:27] - Tam w teleportacji.
[02:06:29] - O! Jest z nami starosłuchacz. Witaj, starosłuchaczu!
[02:06:32] - Tak. Chciałem jeszcze tylko dodać, że za pomocą teleportacji można by umieścić taki implant w ludzkim ciele, nie naruszając skóry.
[02:06:38] - A faktycznie.
[02:06:40] - Przesyłamy taki obiekt w wybrane miejsce ciała.
[02:06:46] - Też można, ale chyba to nie byłoby proste.
[02:06:48] - A teleportacja nie została udowodniona przez fizyków. Jest to całkowicie realna technologia. My możemy tylko przesyłać poszczególny atom jako test, czy ta technologia działa, a zaawansowana cywilizacja może przesyłać dowolne obiekty.
[02:07:06] - Być może tak jest.
[02:07:08] - Nie, teleportacja została potwierdzona naukowo, że to jest całkowicie realna rzecz w latach 90. I oczywiście w wiadomościach jak o tym było, to było zdjęcie ze „Star Treka”. Pokolenie. To tylko taka ciekawostka.
[02:07:28] - Pojedyncze atomy się udaje przesłać, ale co z miliardami, bilionami atomów?
[02:07:36] - Mówimy o cywilizacji, która nas wyprzedza o 200, 300 lat. Więc może mają jakieś urządzenie, które zapobiega temu problemowi. Tylko chciałem tyle dodać na temat tego. Też pan mówił o implantach, które są z grafenu, ale mówimy na przykład o 20 lat temu, grafen w ogóle w nauce ziemskiej nie istniał. Ogólnie został stworzony. Jakby w tamtych czasach mieć jakiś implant z tamtych czasów wyciągnięty i byłby z grafenu, to byłby pozaziemski.
[02:08:19] - Chyba że w tajnych laboratoriach.
[02:08:21] - Jakby wyciągnąć i teraz go zbadać, jakby był z grafenu, jeszcze grafen nietypowy by był, to byłby pozaziemski. A jeszcze mam tak, to jest moja tylko czysta sugestia. Chodzi mi o to, że wojsko wyprzedza badania cywilne, publiczne. To tacy naukowcy są mądrzejsi od tych naukowców cywilnych? Są mądrzejsi od tych cywilnych, czy raczej ci co cywilni wymyślą?
[02:08:48] - Mają dostęp do innej technologii po prostu.
[02:08:51] - A kto tą technologię stworzył? To mają wyjść z pod kaszt? Ja mówię o technologii stworzonej całkowicie przez człowieka.
[02:08:58] - Właśnie chyba jednak z pomocą kosmitów.
[02:09:00] - To jest coś innego. Ja mówię o technologii całkowicie stworzonej przez człowieka.
[02:09:05] - Ale prawdopodobnie i tranzystor był nie z pomocą kosmitów, ale z uzyskanych z rozbitych spodków z obcej technologii, która jest przejmowana przez właśnie Majestic-12.
[02:09:17] - Inżynieria odwrotna.
[02:09:19] - Tak, inżynieria wsteczna, którą próbują zrobić i osiągają. Nie skopiują spodka, bo to jest zbyt skomplikowane, nie da się tego zrobić, ale można na przykład jakiś tranzystor wyłuskać z tego. Można na przykład jakiś magnes wymyśleć. Można jakiś grafen być może. Ja nie twierdzę, że tak.
[02:09:35] - Nie, grafen został stworzony całkowicie przez człowieka, wyprodukowany całkowicie od zera, wyprodukowany przez człowieka. To jest na 100%. To było opisane dokładnie, jak na to wpadli. Pomysł, jak zrobić grafen, żeby zobaczyć, jak to wygląda pod mikroskopem elektronowym. To w bardzo prosty sposób. Ktoś po prostu wpadł genialnie, żeby uzyskać z węgla, to użył taśmy klejącej. Taśma oderwała te sznureczki grafenu ze zwykłego węgla. Żeby pierwszą próbkę, w ogóle taką superminiaturę uzyskać, to w ten sposób ktoś wpadł. Wziął, odkleił z węgla, włożył pod mikroskop elektronowy i wyszły mu te rurki. To przypadkowe odkrycie, całkowicie przypadkowe odkrycie, a potem stworzono technologię masowej produkcji w Polsce grafenu.
Na dzisiaj tylko Polacy potrafią masowo produkować grafen tanio.
[02:10:33] - Czyli grafen to są nanorurki, tak?
[02:10:35] - Tak, nanorurki.
[02:10:37] - Tak, to jest to samo.
[02:10:38] - I Polacy chcą połączyć grafen z przewodami miedzianymi i aluminiowymi. I po pierwszych testach się okazało, że zmiana działania przewodu spada radykalnie. Oporność przesyłu prądu. Robi się niemal nadprzewodnik i jest tam opór, ale znacznie mniejszy niż zwykła miedź. I jeszcze jedna zaleta. Możesz tą miedź rozwiesić między słupami. Odległość między słupami może być trzy razy większa niż tradycyjnie przewód miedziany.
[02:11:12] - To jest na pewno rewolucyjne odkrycie.
[02:11:14] - Parę punktów przewodnik zrobione jest. Stosując linię prądu stałego, to będzie przesyłać można w przyszłości prąd na ogromne odległości przy niskich stratach.
[02:11:23] - To jest bardzo ciekawy temat, ale troszeczkę na inną audycję. Ja już muszę zmierzać ku końcowi, także dziękuję wszystkim słuchaczom.
[02:11:29] - Już się rozwiam. Tylko chciałem tylko o tej teleportacji.
[02:11:31] - Tak, bardzo ciekawy pomysł. Tak, pewnie.
[02:11:33] - Oprócz manipulowania, jak pan mówił, innym wymiarem, to teleportacja jest znacznie prostsza niż manipulowanie innym wymiarem.
[02:11:41] - Tego nie wiem. Niby jest prostsza pojedyncze atomy przesyłać, ale już całe struktury to może nie być takie proste.
[02:11:47] - Ale mówiąc, jeżeli my potrafimy przesyłać jeden atom, to bardziej zaawansowana cywilizacja może przesyłać więcej atomów. Co innego manipulowanie przestrzeni, innego wymiarowe to na pewno jest bardziej skomplikowane niż teleportacja. Jeżeli my możemy przesyłać jeden atom, bardziej zaawansowana cywilizacja, która jest wyprzedza nas o 100 lat, może przesyłać więcej tych atomów. A mówimy o urządzeniu jeszcze z używaną technologię jeszcze mniejszą.
[02:12:15] - Ale teleportacja, musimy mieć urządzenie wejściowe i wyjściowe. A jak umieścimy w głowie wyjściowe urządzenie? To może być problem.
[02:12:21] - Mówimy o teleportacji, że obiekt na urządzenie nadawcze wkładamy do urządzenia i materializuje się obiekt w wybranej części ciała. Nie ma urządzenia odbiorczego w głowie. W obiekt, czyli w człowieku.
[02:12:43] - Rozumiem. Czyli po prostu tak-
[02:12:44] - A może być bardzo blisko ten obiekt, który ma przestać ten obiekt do ciała.
[02:12:52] - Niewątpliwie faktycznie tak może to być.
[02:12:55] - I to tylko takie moje zastanowienie.
[02:12:58] - Super.
[02:12:58] - Wpadłem na ten pomysł o teleportacji. Też słyszałem dość dawno, że to też mogło być w ten sposób umieszczać kosmici te urządzenia. No i też słyszałem, że niektóre implanty są połączone z układem nerwowym człowieka.
[02:13:14] - Wszystkie praktycznie.
[02:13:16] - A my nie jesteśmy tak zaawansowani, żeby wiedzieć, który neuron do czego służy na razie w mózgu. Po prostu w ten sposób. Jeżeli wojskowi nie poznali całkowicie mapy ludzkiego mózgu.
[02:13:34] - No może. To jest wielka niewiadoma.
[02:13:36] - Bo to jest bardzo skomplikowane, żeby poznać wszystkie neurony w mózgu, że pod tym kątem taka byłaby różnica między cywilną medycyną a wojskową. Że poznanie mózgu, że dokładnie wiemy, który neuron jest od czego. Bo to, żeby podłączyć ten implant do mózgu, żeby część mózgu odebrała te sygnały z implantu i odwrotnie, to musimy wiedzieć dokładnie, do czego chcemy go podłączyć.
[02:14:06] - Dobrze. Dzięki ci stały słuchaczu za te informacje.
[02:14:10] - Telefon działa bardzo dobrze.
[02:14:11] - Super, super. Też się cieszę, że nie ma problemów akurat.
[02:14:15] - A audycję normalnie było wszystko słychać. Normalnie audycji nie było problemu żadnego.
[02:14:20] - No, także dobrze.
[02:14:22] - Muszę odsłuchać pierwsze sześć minut, bo trochę przysnąłem przy telewizorze, zanim poszedłem do komputera.
[02:14:29] - Dlatego warto na początek nie przysypiać. Dzięki ci stały słuchaczu. Dzięki. To był telefon od stałego słuchacza. Zaskakujący jak zwykle. Wracając do tych tematów implantów i wojska. Myślę jednak, że z wojskiem to nie jest taka prosta sprawa. Może być taka sytuacja, że wojsko współpracuje z kosmitami, dzielą się technologią i wtedy to ma jakiś tam sens. Czyli ten MILAB jest robiony także przy współpracy z kosmitami. Jest to bardzo skomplikowany temat, bardzo niepotwierdzony, kompletnie niepotwierdzony, bo przecież samo to potwierdzenie UFO, że to są kosmici, to już jest bardzo duży wyczyn, co też nie zostało potwierdzone w żaden sposób naukowy, aczkolwiek ja uważam, że zostało, ale naukowcy nie chcą przyjąć dowodów po prostu.
I tutaj jest sprawa tych implantów, gdzie to jest krok dalej, czyli że ludzie są porywani, są implantowani, są właśnie wszczepiane te różne dziwne urządzenia, które nie przypominają absolutnie żadnych urządzeń elektronicznych w naszym rozumieniu. Ja podejrzewam, że przyszłość komputerów, komputer przyszłości to będzie jakaś ciecz, po prostu. Będzie inteligentna. Mózg tak naprawdę też jest ciecz. 90% mózgu to jest woda, jeśli dobrze pamiętam. Mogę się mylić. Może tak nie jest, ale duża część mózgu to po prostu stanowi woda. Potworne ilości wody są w mózgu. I tak samo tutaj, że po prostu będziemy mieli jakąś ciecz, jakby taką żel czy coś takiego i to będzie superkomputer kwantowy zamiast jakichś tranzystorów. Ale nie wiem, to jest niewiadomo.
W każdym razie są ciała stałe, bo tutaj też była sugestia od Ivelliosa, że może być po prostu wstrzykiwany taki implant wstrzykiwany w postaci płynnej, a on potem się utwardza. Robi się z niego to, co ma się robić. Coś jak w „Terminatorze” na przykład, że jest ciekły stan, a potem się robi taki stan normalnie stały. Może też takie coś być. Oczywiście jest to jak najbardziej pomysł. Tutaj chciałem jeszcze przeczytać wam parę rzeczy jeszcze o Zofii Namilk. Jeszcze to, co wam mówiłem. To co ona mówiła. Później zwariowała w tym sensie, że w internecie są dostępne zdjęcia pokazujące ten implant. Także możecie znaleźć.
Na czacie był podany i można jak najbardziej zobaczyć to zdjęcie. Jedno ze zdjęć, bo tych zdjęć było więcej. To, że ktoś właśnie później uważa się za kogoś, kto ma moce, za wysłannika Jezusa czy coś tam i tak dalej, to nie przekreśla tego, że mogła ta osoba mieć kontakty z kosmitami. O tym mówił właśnie Janusz Zagórski. Nie można jednego przekreślać drugim, że po prostu wymyśla różne rzeczy, bo każdy ma prawo zwariować, każdy ma prawo gdzieś odlecieć w kosmos, zawsze. Nieważne co się robi, kim się jest, ale szczególnie gdzie jest się porywanym przez kosmitów. I to jest taka sytuacja, że tak naprawdę nie wiadomo, czy to wszczepili kosmici, czy nie. Ale taki obiekt, który wszczepiony jest do mózgu. Nie wyobrażam sobie, że wojsko ma taką technologię. Poza tym też na jakiejś wsi kto po prostu by robił tego typu eksperymenty gdzieś?
To jakoś nie pasuje do siebie. Jeszcze z takich na Zachodzie przypadków oprócz Whitley Strieber. On nie nazywa się William, tylko Whitley Strieber. To mi też Ivellios pisze poprawnie, że nie jest Whitney, przepraszam. Nie, Whitley. Whitley Strieber. Też jest Betty Andreasson, która razem z panem Fullerem, ufologiem, napisała książkę na temat jej porwań przez wysokorozwiniętą cywilizację i implanty, które opisywała i tak dalej. Odbiorę telefon. Przypominam, możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32, skype: teoriachaosu.com. Jest z nami Konrad.
Witaj, Konradzie.
[02:19:30] - Witaj, Claude. Dobry wieczór.
[02:19:32] - Konrad 44. Zawsze zapominam dodać.
[02:19:34] - Tak, to jest taka symbolika mistyczna w tym. A dzisiaj bardziej przyziemnie, przycielnie, wcielnie. Ja sceptycznie chciałem się wypowiedzieć. Dlaczego?
[02:19:51] - Też jesteś lekarzem, ale słyszałeś lekarza, który powiedział o tym.
[02:19:54] - Tak. Ja pisałem tobie na czat, że te przeznosowe operacje są możliwe i się wykonuje, jakoś tam się-
[02:20:02] - Ale kto, po co, jak? Że ktoś ma w przysadce mózgowej kawał metalu wszczepiony.
[02:20:07] - Nie, to jest standardowa metoda laryngologiczna, czy nawet chyba neurochirurgiczna, przez jamę nosową się dostawać. Tam jest niezbyt gruba kość. Ona nie musi chronić mózgu, bo to jest głęboko, więc nawet się chyba przebijają i dostają się do jamy mózgowej. To się robi. Dawno o tym nie słyszałem. Nie znam się, ale wiem, że takie metody były i ten lekarz to potwierdził w tym ciekawym telefonie. Ale ja jestem sceptyczny z innego powodu, mianowicie po co by to miało być? Jeżeliby miały mieć jakieś znaczenie takie implanty, to powinny to mieć osoby coś znaczące, jacyś premierzy, ministrowie, prezydenci czy szefowie banków. Jeżeli ma to służyć jakiemuś sterowaniu, jeżeli miałoby to służyć zdobywaniu informacji, no to oni.
[02:21:14] - Ale to jest tylko kilka osób.
[02:21:17] - Emerytki, babcie.
[02:21:18] - Ale to jest tylko kilka osób, Konradzie. Przecież to nie, kilkaset nawet, czy nawet kilka tysięcy na cały świat takich implantowanych ludzi to nie jest dużo. To są naprawdę wybrańcy. To nie jest tak, że każdemu wszczepia się, tylko po prostu wybranym.
[02:21:33] - Są to osoby nieistotne. Ja nawet tu oglądałem taki film o wizytach i była tam jakaś jedna kobieta.
[02:21:43] - Zaraz, zaraz. Istotne osoby nie przyznają się do tego, więc to też tak jest.
[02:21:47] - Dlatego ja mówię, że właśnie trzeba jakoś wspomnieć ten fakt, że jeżeli mają to ludzie i jest to faktycznie wykorzystywane, to my o tym nie wiemy. Musielibyśmy poddać na przykład przywódców Unii Europejskiej takim prześwietleniom i badaniom. A my poddajemy jakieś emerytki, babcie i jeszcze tego nie sprawdzamy, bo to jest gdzieś w archiwum i tak dalej. Także tutaj jest problem, że żeby to badać, to trzeba by iść za istotnością. Mówi się tak na przykład „follow the money”. Jeżeli chcesz wiedzieć, jak działa to, po co to jest, to follow the money. Patrz, komu to służy, kto tu płaci, skąd się pieniądze. I w tym przypadku podobnie.
[02:22:36] - Nie do końca.
[02:22:36] - Jeżeli chcesz stwierdzić ważność tego, bo może ktoś zakłada implanty, no i co z tego? Więc najważniejsze nie jest to, że ktoś zakłada implanty, ale czemu to służy. To jest o wiele ważniejsze niż to, że-
[02:22:50] - Tak. I o tym na koniec powiem, czemu służy według Rogera Leira, bo on też doszedł do tego, czemu służą te implanty. Poprzez badanie tych implantów, wycinanie ludziom i rozmowy z ludźmi, bo on także badał później tych ludzi. Oni sami chcieli też być badani i tak dalej. Sugerujesz, że to raczej mogą być ludzie, którzy implantują ludziom takie bajery.
[02:23:18] - Można by to właśnie w ten sposób interpretować, że faktycznie, jeżeli to miała być jakaś armia czy jakieś służby dziwne, czy źli ludzie, jakieś organizacje międzynarodowe tajne, to być może oni na razie eksperymentują. Może to jest technologia dopiero w rozwoju, bo sugerowanie, że są to kosmici sugeruje, że jest to bardzo wysoko zaawansowana technologia i to jest już po coś. Kosmici nie lecieliby tu z galaktyki na galaktykę po to, żeby porwać babcię emerytkę i jej wszczepić, żeby ją głowa bolała. To jest niepoważne. To musiałoby mieć jakiś cel sensowny. Więc jeżeli to jest wysoko rozwinięte, to my o tym nie wiemy. To mają prezydenci, aby na przykład zrobić ekshumację Stalina na przykład. Hitlera zwłok nie ma, prawda? Zginęły w dziwny sposób. Ludzi, którzy mieli wpływ naprawdę na wydarzenia na Ziemi, sprawdzić, czy oni mieli coś tam w tych kościach, czy nie mieli i jak to na nich wpływało.
Czy ktoś nimi sterował, czy na przykład w Fatimie się też nie pojawiła jakaś instalacja przysłana nam holograficzna w jakimś robocie, żeby ogłupić ludzi, że to jest jakaś emanacja Maryi. W każdym razie musimy rozważać te zjawiska również, komu to służy, jakiemu celu to służy, żeby nadać temu jakieś prawdopodobieństwo. Bo jeżeli ktoś będzie chciał mnie przekonać, że jakaś wysoko rozwinięta cywilizacja zbudowała międzygalaktyczny statek i trans, jak to powiedział stały słuchacz, w każdym razie wszczepianie czegoś bez naruszania powłok skóry i nikt o tym nie wie i kontrolują z innej galaktyki. Bo zwróćcie uwagę, że światło, fala elektromagnetyczna z samego Słońca naszego do Ziemi biegnie czy leci osiem minut, więc ile by- Musiało z centrum sterowania pozaziemskiego płynąć do jakiejś tam osoby. Trzeba to wszystko wziąć pod uwagę i być może, jeżeli jest coś takiego, to są podejrzenia, że to nie muszą być elektroniczne urządzenia, jakieś tam dozowania hormonów. Zwróć uwagę, że guzy na przykład na mózgu zmieniają zachowania ludzkie. Niedawno czytałem o jakimś przywódcy, że zachowywał się pod koniec życia agresywnie. Przepraszam, o Herodzie właśnie, bo czytałem, studiowałem czasy Jezusa.
[02:25:59] - Jasne, ale zostawmy może te rzeczy, bo ja muszę już kończyć. Zbliża się, bo już trzecia godzina zaraz będzie.
[02:26:05] - Ja jeszcze tylko jedną rzecz dopowiem, że takimi implantami-
[02:26:10] - Sceptycznie.
[02:26:10] - Tak sceptycznie, ale też może trochę zażartuję. Takimi poprzednimi implantami były po prostu pieniądze. Się opłacało agenturę albo oni wpływali. To bardzo zabawnie i ciekawie mówi o tym Stanisław Michalkiewicz, że agenci wpływu różni się. Takim implantem jest po prostu odpowiednia ilość gotówki na jakieś konto w banku odpowiednio zabezpieczonym i ono robi i daje się sterować, dostarczy informacji i sam wpływa na swoich ludzi i tak dalej. To tyle. Dziękuję i pozdrawiam.
[02:26:47] - Dzięki. Dzięki Konradzie za ten sceptyczny głos.
[02:26:52] - Dobranoc.
[02:26:52] - Dobranoc. Dobranoc. Także na koniec tutaj co miałem powiedzieć jeszcze o Rogerze Leirze. Powiem, co on uważał o sobie, o tych badaniach swoich. Pisał tak: „Kiedy w 1995 roku rozpoczynałem swe badania nad implantami, byłem jeszcze w pełni naukowym sceptykiem. Jedną rzeczą było rozważanie możliwości mówiącej, że naszą planetę odwiedzają obcy, a zupełnie inną sprawą to, że od czasu do czasu porywają oni jej przedstawicieli. Kompletną niedorzecznością wydawało się z kolei to, że z bliżej nieznanych powodów poddają oni część z porwanych procedurze implantacji. Wraz z kolegami pierwsze operacje usuwania tych obiektów przeprowadziliśmy właściwie dla żartu. Wkrótce jednak okazało się, że implanty, czymkolwiek są, stanowią rzecz całkowicie realną i materialną. Od tego czasu wydobyłem chirurgicznie wiele z nich.
Od samego początku pojawiło się na tej drodze wiele niespodzianek i nadal nie przestają one nas zadziwiać”. Tak pisał o swojej drodze ufologicznej Roger Leir. Na początku lat 90. zaczął przygodę, a w 1995 już zaczął badania na poważnie, aczkolwiek sceptycznie, a później doszedł do tego, o czym opisuje w książkach. Na koniec chciałbym powiedzieć o tym, dlaczego się to robi. Bo kto robi? Mamy na przykład mnóstwo różnych ras kosmitów. To nie jest, że jedni kosmici, że na przykład te szaraki implantują, a inni nie. Być może niektóre rasy w ogóle nie implantują ludzi, bo szanują odrębność innej rasy, a niektórzy traktują nas, jak my traktujemy zwierzęta, czyli implantują, robią różne eksperymenty medyczne. A jeszcze inni, między innymi szaraki to podobno robią.
Dlatego najczęściej to istoty szare, szaraki są widywane jako porywający ludzi. Oni robią hybrydy, robią program hybrydyzacji. O tym programie mówi doktor Jacob, który kontynuuje prace Bada Hopkinsa. Bad Hopkins, artysta, który zajął się badaniem porywanych ludzi i także jeszcze John Mack też zajmował się tym i robił program hybrydyzacji. Nie wiadomo w jaki sposób, jak i co, ale tworzą hybrydy ludzko-genami kosmitów. W jakim celu? Nic nie wiadomo na ten temat dokładnie, ale coś takiego robią. I za chwilkę powiem, dlaczego właśnie te implanty mogą się przydawać. Odbiorę jeszcze na koniec Teflona. Witaj Teflonie.
Chciałeś o implantach jeszcze dodać.
[02:30:23] - Ojojoj. Trochę tutaj tak niegodnie jakoś jednak jeszcze raz zadzwoniłem. Chciałem coś bardzo ważnego powiedzieć wcześniej. Niestety były ważniejsze sprawy. Chodzi o to, że niejaki Jan Pająk, taki koleś, który jest doktorem i kiedyś na Wrocławiu na uczelni wykładał i potem życie mu się potoczyło na inne strony, bo pewnie został uważany za świra. Napisał taką monografię. Zdecydowanie polecam.
[02:31:04] - W Nowej Zelandii chyba mieszka, prawda? Nowa Zelandia, w Malezji tam też.
[02:31:07] - Tak, on tam gdzieś się poniewiera. Ja to kiedyś próbowałem trawić, ale to jest takie, nie wiem. To jest takie pierdolenie, jak doktorzy pieprzą głupoty. Po prostu jest bardzo dużo tekstu, a mało treści.
[02:31:26] - Jasne, ale dlaczego teraz o Janie Pająku rozmawiamy?
[02:31:28] - Dlatego, że ten Jan Pająk napisał, jak na przykład znaleźć u siebie implant w nodze. On uważa, że wszyscy jesteśmy porywani.
[02:31:39] - Zimplantowani.
[02:31:41] - Większość ludzkości, nie wiem, czy to 90%, czy coś więcej. Po prostu większa ilość ludzkości jest porywana i on uważa, że średnio co trzy miesiące.
[02:31:54] - Dobrze, ale jak on chce wykryć? Jeżeli ja na przykład robiłem jakieś prześwietlenia i tak dalej, nigdy nie wyszło mi nic dziwnego, jakieś metalowe.
[02:32:01] - Ja mówię jeszcze raz, że te implanty, które materialnie są wykrywalne, to uważam, że albo to jest jakiś błąd, gdzieś tam w danym czasie się pojawia takie coś, że z dziwnych przyczyn to się materializuje i można to wykryć jakąś maszynerią, tak samo jak duch się materializuje.
[02:32:20] - Ale to się nie materializuje. Ci ludzie mówią wprost, że zostali zaimplementowani, implantowani przez kosmitów. Oni to pamiętają nawet niektórzy.
[02:32:28] - Mówię jeszcze raz, że każdego z nas można wprowadzić, szukać gdzieś po tych hipnozach, regresingiem, cofaniem się, szukać takich wzięć i u większości z nas się znajdzie coś podobnego. Niektórzy będą blokowani przed tym czy przed tamtym, przed różnymi rzeczami.
[02:32:46] - Nie. To mówisz teraz od siebie, czy to od Jana Pająka w tej chwili?
[02:32:52] - Nie, ja teraz nie mówię od Jana Pająka.
[02:32:55] - Ale to nie jest zgodne z prawdą, bo naprawdę nie ma dużo zaimplantowanych ludzi. To od razu widać, od razu czuć to, od razu wiesz, pamiętasz, że coś ci wszczepiono.
[02:33:08] - Jeszcze raz powtarzam: jeżeli uważasz, że UFO nie widać i dlatego, że go nie widać, to ono nie istnieje, to dlatego też nie ma implantów. Więc jeżeli w ten sposób myślisz.
[02:33:17] - Ale UFO widać. Są zdjęcia, filmy, w radarach się pojawiają.
[02:33:23] - Właśnie to są takie wypryski, bo tego wszystkiego jest mnóstwo. Jesteśmy zawładnięci przez to. Nie wiem, kwestia jest, jak kto sobie woli tłumaczyć. To jest kwestia mojej wiedzy, którą mam. Ja to tak uważam, że to UFO jako niezidentyfikowane obiekty latające. Już teraz nie będę wysilał.
[02:33:55] - UFO w skrócie tak jest.
[02:33:58] - Tak. Po prostu to są takie obiekty, które dzisiaj się ujawniają jako światełka, nie wiadomo co, jakieś punkciki, kropki czy któreś tam skręcają po swojej drodze i tak dalej. Są takie momenty, kiedy to się bardziej objawia, ale w sumie to nie po to dzwoniłem, żeby tu jakieś pieprzone teorie o jakichś UFO i tak dalej.
[02:34:23] - Dobrze, musimy kończyć. Jak mógłbyś na koniec?
[02:34:26] - Właśnie. Jak znaleźć u siebie implant? Więc ten Jan Pająk uważa, że średnio zwykły człowiek jest porywany co trzy miesiące.
[02:34:37] - Tak, ale jak znaleźć implant? Konkretnie, jak znaleźć implant?
[02:34:40] - Mówię, do tego dążę. To jest wstęp.
[02:34:43] - Nie, to już szybciutko.
[02:34:44] - Wstęp już był. Tak, wiem. Niestety był o czym innym, dlatego żeśmy daleko pojechali. I teraz twierdzi on, że taki implant jest wszczepiany między kolanem a kostką w lewej lub prawej nodze. U kobiet to będzie lewa noga, u mężczyzn będzie prawa noga. Jeżeli ktoś jest lewo czy praworęczny, to może to być odwrotnie. I on tak pisze, że bliznę tą można znaleźć w przybliżeniu w połowie odległości pomiędzy kolanem i kostką, jak to opisano w dalszej części niniejszego podrozdziału. U mężczyzn blizna ta przeważnie znajduje się po prawej stronie ich prawej nogi, zaś u kobiet przeważnie po lewej stronie ich lewej nogi. Istnieją jednak wyjątki od tej reguły, szczególnie jeśli ktoś jest lewo lub praworęczny. Czy tam nożny napisał chyba.
[02:35:47] - To teraz czas po prostu testować, że każdy musi z was sprawdzić, czy macie według właśnie Jana Pająka. Podkreślmy to, że to według Jana Pająka, doktora.
[02:35:58] - Ja według Jana Pająka sobie coś takiego zwyczajnie znalazłem. I mało tego, ja to znalazłem u innych ludzi i innym ludziom też to-
[02:36:06] - Ale jak? Zrobiłeś prześwietlenie i wyszedł jakiś metalowy obiekt? Jak to jest?
[02:36:10] - Tu jest informacja o bliźnie na nodze. Jeżeli sobie będziesz próbował znaleźć bliznę na nodze, w połowie łydki i znajdziesz coś takiego, co jest jakimś wgłębieniem i można by powiedzieć, że to jest blizna. To nie jest jakaś wielka blizna. U mnie to jest na przykład długie na jakieś trzy milimetry i cienkie na milimetr. I to jest takie wgłębienie.
[02:36:32] - A boli? W jakiś sposób to boli?
[02:36:34] - To mnie nic nie boli, to po prostu jest kawałek czegoś. Ale mało tego, to się powtarza. Ja proszę was wszystkich, żeby sprawdziliście w jakimś dobrym świetle, czy macie na jednej czy drugiej nodze jakieś wgłębienie w połowie łydki od strony zewnętrznej.
[02:36:49] - Mężczyźni na prawej, kobiety na lewej nodze. Z reguły.
[02:36:55] - Na prawej stronie nogi, zaś u kobiet na lewej stronie ich lewej nogi. Więc na lewej nodze u kobiet od środka.
[02:37:07] - Dobrze, każdy już słyszał. Na pewno znajdziemy. Ale Teflon, jeszcze ostatnie tylko pytanie. To są z metalu, tak? Że można na przykład prześwietleniem wykryć te także.
[02:37:17] - Nie można. Jeszcze raz powtarzam, że te, które są wykrywalne prześwietleniem, są anomaliami. To nie jest To, co można wykryć, to albo faktycznie jest ziemskie. Ja to mówię z własnej wiedzy, że albo to, co można wykryć, jest anomalią, którą coś się nie udało i można wykryć, co nie działa i można to wykryć materialnie, albo zwyczajnie jest to ziemskie i-
[02:37:50] - Halo? Coś niestety rozłączyło nas. Mam nadzieję, że jesteśmy nadal na antenie. Słyszymy się. Będę zmierzał ku końcowi, także dajcie znać czy słychać, czy wszystko jest okej, bo wskazuje, że jest okej, ale tu rozmowę przerwało w dziwny sposób to Skype. Więc już na koniec. Jest okej, widzę. Dzięki. Zostawię już te tematy, jak wykrywać niewidzialne implanty. Niewidzialne może zostawmy, bo tego, jak się nie da wykryć, to może być, może nie być.
To tak samo jak wykrywanie czajniczka Russella. To na pewno znacie. Bertrand Russell, wolnomyśliciel, matematyk, znakomity filozof. Wymyślił czajniczek, który krąży sobie po orbicie taki jak Ziemia, ale jest zbyt mały, żeby jakiekolwiek teleskopy z Ziemi go wykryły. Ba, nawet nie wykryją go żadne teleskopy na orbicie okołoziemskiej i tak dalej. I chodzi o to, że może sobie ktoś postulować, że taki czajniczek istnieje. Czajniczek razem z filiżanką i jeszcze z herbatą w środku. A my nie możemy zaprzeczyć, że nie istnieje. Bo przecież nie mamy dowodów, że nie ma tam żadnego czajniczka, bo może być. Po prostu nikt go jeszcze nie wykrył.
A może być. To jest takie rozumowanie ad absurdum, które pokazuje, że nie można udowadniać czegoś, co prawdopodobnie nie istnieje. I tak samo tutaj. Czy istnieje, czy nie? Nie wiemy. Nie da się wykryć, to traktujemy to tak, że nie istnieje, pomimo że może być. Nie wiemy, ale nie da się w ogóle tego sprawdzić. Dzisiaj rozmawialiśmy o implantach, które istnieją, nazwijmy to anomaliami, tak jak to powiedział Teflon. Wszystko jedno, ale istnieją realnie. Są, na zdjęciach wychodzą, można wyciągnąć je, można je zbadać, z czego są złożone, co jest w środku.
Niektóre były badane rentgenem, to wyobraźcie sobie, że w ogóle zniknęły. W tym sensie, że na rentgenie nie było ich widać, a były z metalu. Także to było niesamowite, że były niewidzialne dla promieni rentgena. Czyli zbudowany pistolet z takiej substancji moglibyście najprawdopodobniej przemycić na pokład samolotu. Także niesamowite rzeczy się wydarzają właśnie z tymi implantami. To naprawdę są bardzo ciekawe rzeczy. Tu jeszcze tylko na koniec właśnie mówię, w jakim celu, bo zapomniałem wam powiedzieć, że implanty w ogóle były wymyślone w 1957 roku przez ufologa Johna Robinsona w programie „Long John Nebel Show”. 1957 rok, podkreślam, bardzo dawno temu, i on opowiadał o tym, że jego sąsiad był zaimplantowany w 1939 roku przez kosmitów. Także historia implantów jest bardzo stara, zapomniana. Dopiero od momentu, kiedy ludzie zaczęli o tym szerzej mówić, czyli ludzie pokroju Bada Hopkinsa czy doktora Jacoba, czy też na przykład tragicznie zmarłego psychologa Harvardu, Johna Macka.
Wracając do najważniejszego tematu. Po co? Po co implantować? Właśnie o tej hybrydyzacji, o której mówiłem, że kobiety być może są monitorowane w ten sposób. Nie gdzie są, tak jak w takim rozumieniu RFID chipa, tylko ich stan, tej hybrydy jak się rozwija. Być może ma inny rozwój ta hybryda, inaczej oczekują. To są dla nas nieznane zupełnie rzeczy. Co i jak, po co coś takiego? Ale może być jakiś monitor dla nich. Jeśli chodzi o położenie człowieka, to wyobraźcie sobie, że to też nie tylko i wyłącznie, ale wielu badaczy doszło do tego, że implanty nie służą do tego, aby człowieka śledzić.
Każdy z nas emituje fale niewykrywalne przez naszych naukowców ziemskich. Samo nasze DNA emituje fale bardzo łatwo wykrywalne z orbity nawet okołoziemskiej przez kosmitów. Oni to potrafią. Zresztą to też chyba nawet kosmici o tym mówili, czy w channelingach, czy bezpośrednio nawet ludziom, którzy zostali zaimplantowani. Że bardzo łatwo każdego człowieka wyśledzić. Oni mogą to robić bez żadnych implantów. Implanty nie do tego są potrzebne. Implanty służą do zupełnie czegoś innego, czyli nie do szukania człowieka, gdzie on jest. Tak jak my na przykład zwierzęta implantujemy i wrzucamy im implanty, aby wiedzieć, gdzie taki delfin sobie pływa. Nie, oni to wiedzą bez tego.
To raczej służy do monitorowania naszego samopoczucia, zdrowia. Oni robią jeszcze dodatkowe eksperymenty na nas. To nie jest tylko, że wszczepiają, ale robią jakieś dziwne zmiany w naszym organizmie. Porwanych, nie mówię w naszym, we wszystkich. Porwanego. Robią jakieś dziwne eksperymenty i potem badają reakcje organizmu. I być może to jest właśnie taki wskaźnik, który pokazuje. Poza tym też niektórzy twierdzą, że te implanty pomagają w zapominaniu ludzi. Kosmici troszeczkę sterują ludźmi za pomocą tych implantów i potrafią robić tak, że człowiek jest niechętny do współpracy z tymi ufologami. Tak jak ten przypadek, o którym powiedział dzwoniący lekarz, który mówił, że ta pani nie chciała absolutnie rozmawiać w tym temacie, nie chciała nic zrobić, tylko ją głowa bolała i to wszystko.
Jak widać, to też może temu służyć, aby zniechęcać ludzi do jakiegokolwiek działania, że po prostu tak na psychikę wpływa ten implant. Po co wojsko to robi? Myślę, że w podobnych celach, tylko bardziej wojskowych, czyli jak sterować ludźmi, jak stworzyć zabójców idealnych, takich, którzy zabiją każdego. Na przykład matkę trojga dzieci wyszkolić na bezwzględnego zabójcę, który może zabijać dzieci bez problemu. Zabójczynię właściwie. Takie rzeczy mogą też być możliwe i to wojsko robi. W projekcie MILAB jest dużo więcej wyjaśnień, po co to jest robione. Natomiast takie rzeczy są robione przez wojska. Jednak te, o których dzisiaj powiedzieliśmy, te rzeczy, które wyciągał Roger Leir z ciał swoich pacjentów, to wydaje mi się, że przynajmniej większość, jeśli nie wszystkie, były robione przez kosmitów, przez ludzi, przez cywilizację na dużo wyższym poziomie, która stosuje teleportację, czwarty wymiar, może jakieś zupełnie inne techniki do wstrzykiwania do ciał. Że na swoim miejscu się pojawiają, nie uszkadzając tkanek.
Wojsko myślę, że stosuje na pewno implantację przez nos i przez uszy. Przez nos tego typu rzeczy w mózgu jak najbardziej, ale nie wydaje mi się, że ma technologię opanowaną do bezurazowego wstawiania różnych implantów. Myślę, że to by było dzisiaj na tyle. Już prawie trzecia godzina audycji, będzie niedługo. Ten temat na pewno będzie jeszcze rozwijany, jeśli się uda. Wiele osób zgłasza tego typu problemy, ale z reguły tak jest, że ludzie, którzy są porwani przez kosmitów, nie mają większych problemów zdrowotnych, psychicznych i tak dalej. Natomiast osoby, które mają wielkie problemy z tego tytułu, tak jak pan Tomasz, tak jak wiele osób gdzieś pisało na forach różnych, tak jak na Zachodzie, właśnie w programie MK Ultra, narzekają bardzo na problemy psychiczne, fizyczne, cały czas zdrowotne. Tak najłatwiej odróżniać te porwania. Widać, że kosmici są na dużo wyższym poziomie, że starają się nie krzywdzić ludzi. W tym sensie, że jak najmniej cierpienia, jak najmniej problemów, jak najmniej nierównowagi psychicznej.
Natomiast te sprawy z wojskiem, ewidentnie jest to męczenie. Taki program wręcz sadystyczny, ja bym powiedział. Tak to można odróżnić. To chyba na dzisiaj tyle informacji mam. Zapraszam was tutaj na zlot jutro NTV Wrocław. Jeszcze przypominam, jeżeli ktoś nie słyszał. Zlot sympatyków NTV we Wrocławiu jutro od godziny 10:00, Hala Jazze. Szczegóły na stronie niezaleznatelewizja.pl są wszystkie szczegóły. Także dzisiaj to już będzie wszystko. Dzięki, że byliście.
Ta audycja była o implantach, implantowaniu. Jeśli macie doświadczenia, ja nie mówię o tych programach MK Ultra czy MILAB, ale być może mieliście kontakty z kosmitami, macie tego implanta, proszę, napiszcie, anonimowość zostanie zachowana. A wam życzę miłego weekendu. Trzymajcie się ciepło. Za tydzień będzie audycja na 100%, chyba że coś się zmieni. Także trzymajcie się. Miłego weekendu. Cześć.
[02:50:02] - Do you know the story? Are you lonely like me? When all the world around you crumbles, do you build a new one inside you to see? Have you found the things you once dreamed suddenly lost all imagined gleam? Did you play with the piper when he came for his fee? Do you know the story? Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?
Do you talk to the trees? Do you know the story behind every star? To find what is near, have you traveled too far? Do you know the story?