[00:07] - Rozmowy poza ciałem. OBE, LD i inne zjawiska parapsychiczne omawia Zbyszek Mrugała. Witam Państwa w kolejnej audycji Infra. Tym razem zaprosiłem mojego kolegę Noble Roberta i wspólnie opowiemy o naszych spotkaniach poza ciałem. Przynajmniej będziemy starali się opowiedzieć, iż takie coś miało miejsce. Udało nam się spotkać i opiszemy okoliczności, w jakich to miało miejsce. Witam Noble. Przedstaw się proszę.
[00:39] - Witam Was wszystkich bardzo serdecznie. Jestem Robert Noble, przyjaciel Zbyszka od dawnych czasów. Interesujemy się tematami właśnie takimi niefizycznymi, ciekawymi, niewyjaśnionymi. Także witam wszystkich bardzo serdecznie.
[00:53] - Eksperyment ten miał polegać na tym, że mieliśmy się spotkać w śnie albo gdzieś w OBE. Jeżeli nam się by udało ciało opuścić i mieliśmy się spotkać w mojej pracowni. Mieliśmy siebie rozpoznać, wymienić parę uwag, a później po powrocie dokonać weryfikacji i eksperyment dosyć nam się udał. Byliśmy z niego bardzo zadowoleni. I teraz na wstępie poproszę Noble, by opowiedział swoją wersję. Oddaję Ci Noble głos.
[01:17] - Odzyskałem świadomość będąc już w takim miejscu, gdzie była duża przestrzeń. Jak zacząłem się rozglądać wokół, no nie widziałem tam żywej duszy. To mnie zdziwiło, ponieważ moją intencją było właśnie spotkać Zbyszka. Natomiast moją uwagę zwróciło to, że były tam duże szklane okna, które wyglądały jak jakieś zwierciadła. I w pewnym momencie podchodząc do takiego okna zauważyłem swoje odbicie dokładnie tak, jakbym patrzył w lustro. I to była ciekawa sytuacja, ponieważ zauważyłem wokół siebie taki obłok, jakiś energetyczny, coś w rodzaju aury i zaczęła ta aura jakby powiększać się. Zacząłem jakby odczuwać, że ona po prostu się rozprzestrzenia i w pewnym momencie po prostu wcięło mnie w bardzo głęboką czerń. Głęboką czerń, w której uzyskałem jakby poszerzenie świadomości. To znaczy moja świadomość jakby rozszerzyła się. Natomiast wszystko to całkowicie zniknęło.
[02:32] - W moim odczuciu wyglądało to troszeczkę inaczej. Mianowicie ocknąłem się w pobliżu wielkich murów, niedaleko mojej pracowni, około stu metrów odległości od niej i rozpoznawałem super szczegóły. Byłem zachwycony tym, bo szczegóły były super widoczne, więc nie zwlekając dłużej zacząłem wołać: „Noble, Noble, Noble”. Pojawił się przy mnie jakiś cień i w tym momencie odstroiłem się od planu tego, tych przedmiotów rzeczywistych, wnikając w plan mentalny. Osoba, która do mnie przyleciała i przynajmniej ja odczułem ją jako Noble, przywitaliśmy się i ona milczała. Ona nie reagowała w żaden sposób, jak gdyby była dla mnie nieczytelna. I w tym momencie zacząłem tracić świadomość, wchodząc jak gdyby w myślowe procesy, analizując coś, wnioskując, wymieniając myśli z tym, z tym cieniem, który zarejestrowałem. Co było ciekawe, ten, ta postać była dla mnie ciemna, co by świadczyło, że tkwiłem wtedy w planie mentalnym i tak rejestrowałem, tak postrzegałem myślo-, myślokształty astralne, w którym prawdopodobnie zawitał Noble. Nie wiemy, czy od początku tkwił w tej, w tym ciele astralnym świadomością, czy dopiero później pojawił się w nim, gdy zmieniliśmy miejsce i pojawiliśmy się w mojej pracowni. Co jest ciekawe, cała pracownia otoczona jest wielkimi szybami i one są najbardziej charakterystyczne właśnie dla niej.
Noble super odczytał to. Zobaczył wielkie lustra, wielkie powierzchnie szkliste, które dla mnie jest super trafieniem.
[03:58] - Więc ja stojąc i przeglądając się w tym wielkim zwierciadle można powiedzieć, no zauważyłem tą aurę. Zacząłem zauważać energię, taką poświatę wokół całej swojej istoty i w pewnym momencie po prostu wcięło mnie w głęboką czerń i w tej czerni po prostu uzyskałem jakby poszerzenie świadomości. Zatraciłem całkowicie poczucie ciała. Nie miałem już swojej formy. Byłem jakby samą świadomością w ogromnej czerni, w której miałem, jak mi się wtedy wydawało, ogromną wiedzę. No, będąc w tej czerni, mając tą wiedzę, której nie potrafiłem po prostu po powrocie przywołać sobie w swojej pamięci, była tylko ta myśl, że byłem właśnie w miejscu przed chwilą, w którym tak mi się wydawało, mógłbym uzyskać odpowiedź na każde pytanie.
[04:49] - W czasie innych prób spotkania się poza ciałem przeżyłem dziwną historię. Mianowicie przyleciał do mnie Noble. Nie widziałem, nie znałem go jeszcze wtedy. Cały taki świetlisty, jak gdyby białawy. Podleciał mi pod całą twarz. Zatrzymał się i w którymś momencie mi zniknął. I co jest ciekawe w momencie, jeżeli kogoś pragniemy spotkać czy przywołujemy go w myśli, bardzo często się zdarza, że jego części, że części tych osób podlatują do nas na chwilkę następuje coś jak transfer informacji i bezpośrednie spotkanie.
[05:21] - Kiedyś po wyjściu z ciała postanowiłem nie lecieć astralnie do Zbyszka, nie, nie odwiedzać go ciałem astralnym, tylko postanowiłem zrobić to samą myślą. Po prostu zamknąłem swoje oczy. Pomyślałem sobie o Zbyszku i o tym, że chcę go spotkać. I co się ciekawego wydarzyło? W tym momencie zacząłem mieć stany wizyjne. Także postrzegałem obszar w pełnych kolorach i zacząłem słyszeć tak, jakby mi ktoś po prostu mówił to do ucha. Jak wtedy w tym doświadczeniu był to Zbyszek i tłumaczył mi coś na temat ciałek.
[05:55] - W czasie wspólnych eksperymentów postrzegliśmy, iż dysponujemy pewnymi częściami, które potrafią nas opuścić i dolatywać do osób, na których się koncentrujemy. Po raz pierwszy udało mi się zarejestrować ciało astralne w czasie ćwiczeń u Bruce'a Moona. Leżałem wtedy na podłodze i wieczorem przywoływałem go myślę sobie: „Halo, Bruce, Bruce przyleć do mnie. Chciałem cię zobaczyć”. Na ścianie najpierw postrzegałem dziwną ośmiornicę świetlistą, a nie dziwiąc się temu mówię: „A no dobra, czemu nie ośmiornica?” W którymś momencie zatrzymał się naprzeciwko mnie majestatycznie, wyglądając jak prawdziwy. Był trochę świetlisty, ale wręcz jak żywy, co było bardzo ciekawe. Mianowicie gdy go obserwowałem i zwiększyłem swoją koncentrację, on odpłynął. Odbył to błyskawicznie, odskoczył wręcz i poszybował gdzieś w siną dal.W czasie wspólnych spotkań udawało nam się zdobywać informacje z życia partnera. Któregoś razu Noble opowiedział mi o spotkaniu świnki morskiej, właśnie takiej, którą ja miałem w domu i która biegała swobodnie po mieszkaniu, mając wielkie czerwone oczy. Noble, jeżeli masz jeszcze trochę czasu, opisz proszę to doświadczenie.
[06:57] - Pewnego dnia wyszedłem z ciała i co się wydarzyło? Stojąc na balustradzie swojego okna postrzegam sobie świat, który tam się pojawia i nagle widzę biegnie ulicą gigantyczna świnka morska. Była tak ogromna, że zajmowała dwa pasy jezdni. W odległości mniej więcej trzystu, czterystu metrów kiedy była ode mnie, nagle spojrzała na mnie, odwracając wzrok. Były to serdeczne oczy świnki morskiej, natomiast specyficzny był ten kolor czerwony. Jestem zdania, że spotykamy się nieświadomie i dyskutujemy sobie w naszych snach i najprawdopodobniej rozmawiamy tam bardzo często o swoich zainteresowaniach. Wielokrotnie spotykając Ciebie rozmawialiśmy w snach na temat ciałek i niefizycznych rzeczy i niefizycznych tematów. Także jestem zdania, że z pewnością następuje jakaś wymiana informacji. Problemem tylko jest pozyskanie tej informacji i pamiętanie jej, ponieważ jest to stan bardzo taki ulotny. Hej, trzymajcie się.
Pozdrawiam serdecznie.
[08:11] - Spotkałem już parę osób, które żaliły się, że postrzegają cienie na zewnątrz. Są osoby, które dostrzegają je w swoim pokoju, otoczone są wręcz nimi, przypisując im niezwykłe moce, jakieś demoniczne pochodzenie. Wpadając w niezwykłą panikę. Jeżeli się to państwu przytrafi, po prostu ignorujcie to. Nie zwracajcie na nie uwagi, pamiętając, że są to najczęściej nasze myśli, nasze wyobrażenia lub wyobrażenia naszych znajomych. Jedna pani wpadała w niezwykłą panikę, rejestrując je nawet przy otwieraniu drzwi. Nie wiemy oczywiście, czy sama je wytwarzała, czy ktoś po prostu jej towarzyszył uwagą. W obu tych przypadkach warto by po prostu wiedzieć, że nie grozi nam nic z ich strony i są to po prostu tylko takie czujki, takie rogi jak u ślimaka skierowane w naszą stronę. Zainteresowanych relacjami Noble zapraszam również na jego stronę, na jego bloga artystycznego. To www.nobleobe.pl.
Na tym kończymy dzisiejszą audycję i pragnę się z Wami pożegnać, informując jednocześnie, że za tydzień gościmy Conchitę, autorkę tomiku wierszy. Rozmawiać będziemy o sztuce i o inspiracji. Wszystkie osoby zainteresowane zjawiskami paranormalnymi są serdecznie zaproszone na forum INFRA. Podaję adres to www.paranormalne.eu. Do usłyszenia Państwu za tydzień. Produkcja i realizacja portal INFRA www.infra.org.pl