[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach: w Radiu Na Fali oraz Radiu Paranormalium. Dwóch odważnych radiach, niebojących się wiedzy, której nigdzie nie znajdziecie. No dobrze, przesadziłem troszeczkę. Znajdziecie w internecie. Jest tej wiedzy sporo. Coraz mniej, bo jest ona niszczona. Tak, nie mylicie się. Cenzura niestety postępuje.
Cenzura ukryta, gdzie nie ma tego zapisanego w prawie, ale służby i różni źli ludzie próbują tą wiedzę wyrzucić z mediów ogólnie. Ale w mediach mainstreamowych takich informacji na pewno nie znajdziecie. Dzisiejszy temat będzie za chwilę podany. Natomiast w tej chwili mam trochę newsów z ostatniego tygodnia. Wyobraźcie sobie, że w Soczi, czy właściwie Rosja została ostrzeżona przez Stany Zjednoczone, że może być bomba zrobiona z pasty do zębów, czy ogólnie pasta do zębów jest niebezpieczna i musi być przeszukana. To trochę tak w temacie z zeszłego tygodnia, gdzie rozmawialiśmy o fluorze, który jest praktycznie we wszystkich pastach do zębów. Taka ciekawostka. Przerażająca informacja, właściwie nieprzerażająca, ale smutna, że tureckie władze wprowadzają cenzurę internetu. Ale zawsze jest reakcja ludzi i wyobraźcie sobie, że są masowe protesty właśnie w Turcji przeciwko temu, że wprowadzono tą cenzurę. O tym w mediach nie wiem, czy jest to informowane.
W internecie jest o tym dosyć głośno, można sobie zobaczyć, jak to wygląda wszystko. Także w zeszły wtorek, a właściwie ostatni wtorek weszły nowe przepisy. Premier Recep Tayyip Erdoğan został porównany przez przeciwników do samego Adolfa Hitlera, który właśnie też starał się wprowadzić, wprowadził de facto cenzurę w Trzeciej Rzeszy. Kolejny news, a właściwie zaproszenie. Już tydzień temu was zapraszałem na protesty The Day We Fight Back, czyli Against Mass Surveillance, czyli przeciwko masowej inwigilacji. Protesty 11 lutego 2014 roku, czyli właściwie w ten poniedziałek, jeśli dobrze myślę. Wtorek. Przepraszam. Jeszcze sprawdzę, żeby się upewnić. Tak, to będzie wtorek.
Nie wiem, czy w Polsce są organizowane. Będzie podany link do strony. W tej chwili rzucam. Możecie znaleźć link do strony na pewno na stronie radionafali.com. Jest tam w sliderze, czyli tam, gdzie się grafiki wyświetlają i wszystkie szczegóły na stronie. Wklejam też tutaj na czata. Możecie wejść na czata. Zapomniałem podać. Możecie wejść na czata Radia Na Fali lub Radio Paranormalium, radionafali.com lub radio.paranormalium.pl. Także możecie wejść i tam te informacje są.
Myślę, że ludzie, którzy słuchają także mogą po prostu poinformować was, jeżeli się zapytacie o to. Widzę w protestach już uczestniczy, są zapisane już konkretnie ustalone w Danii, Szwecji, w Stanach Zjednoczonych już kilka miast się przyłączyło. Mam nadzieję, że też możecie zorganizować w swoim mieście takie protesty. Szczególnie tutaj prośba do heherów, bo też wiem, że słuchacie, żeby właśnie coś takiego zorganizować. Naprawdę nie trzeba legalizować po prostu na żywioł iść. Ja wiele razy organizowałem protesty bez żadnej legalizacji. Jeden protest współorganizowałem na pięć tysięcy osób, wyobraźcie sobie, bez żadnych pozwoleń i odbyło się wszystko pokojowo. Naprawdę nie ma się co bać. Trzeba po prostu iść za ciosem. I ostatni taki news, właściwie antynews, gdzie jest akcja, którą w sumie można powiedzieć nie ja rozpocząłem, tylko ta firma rozpoczęła od cenzurowania i zastraszania ludzi.
Tutaj wklejam na czacie też później będą w linkach także grafiki wszystkie. Czasami po prostu później wklejam linki niż audycję, ale zawsze te linki się później pojawiają, więc warto także później zaglądać na stronę teoriachaosu.com lub teoriachaosu.com.pl i tam przy audycjach są właśnie linki, o których mówię. Jak nie ma, to poinformujcie. Jak zapomniałem o jakimś linku, poinformujcie, to będę postarał się to poprawić. Zawsze coś może tam wypaść. W każdym razie tutaj jest akcja przeciwko firmie Olimp Labs, która terroryzuje ludzi. Zamiast brać udział w debacie, dyskutować, wybierają metody prawnicze. Sąd ma orzec, jaka jest prawda. A dzisiaj, w dzisiejszym temacie, do którego zaraz przejdziemy, przekonacie się, że to jest nieprawda. To jest nieprawda, że sądy potrafią powiedzieć, gdzie leży prawda.
Sądy są po stronie silnych, a silne dzisiaj są korporacje, szczególnie farmaceutyczne, do których firma Olimp Labs należy. Można powiedzieć od razu, że nie chcą debaty uczciwej, naukowej, jakiejkolwiek. Chcą rozwiązać spory sądownie. I to napisali w piśmie do Niezależnej TV. Wyobraźcie sobie, to było chyba jakieś pół roku temu, po wypowiedzi pana doktora Jana Pokrywki. Niesamowity człowiek, mnóstwo wiedzący i idący na przekór Big Pharmie i wiedzy mainstreamowej, natomiast nie odrzucający mainstreamowej wiedzy. To jest bardzo cenne, że nie odrzuca tego, co jest też dobre, co setki lat nauka wniosła. I zaszczuła ta firma właśnie, to za duże słowo. Po prostu próbowała zastraszyć całą Niezależną TV, jak też doktora Jana Pokrywkę właśnie przez wypowiedź na temat jakiegoś jednego produktu. Firma mogła skorzystać i wystąpić w Niezależnej TV.
Nie skorzystała z tego absolutnie, tylko od razu już konkretnie do sądu złożyła najpierw pismo z propozycją współpracy na zasadzie takiej, żeby odszczekać to, co się powiedziało. Absolutnie, że wszystkie produkty tej firmy Olimp Labs są okej i nie ma żadnego powodu tutaj do dyskusji nawet. Tak samo jak kupicie, powiedzmy, nie wiem co, parówki, powiedzmy, w których jest 10% mięsa i powiecie, że tutaj praktycznie nie ma mięsa, jest to oszukany produkt. To nie jest produkt mięsny. To firma może was zaskarżyć, bo jest, powiedzmy, 10% albo 5% mięsa i na pewno taki proces przegracie. Więc jedyną naszą bronią jest bojkot tej firmy, aby absolutnie nie kupować nic od tej firmy. Bo jeżeli ktoś sięga po takie mechanizmy zamiast dyskusji, zamiast rozwiązywania, gdzie mają możliwości, bo nie na zasadzie, że NTV powiedziała: „Nie zaprosimy was, bo jesteście wielką korporacją farmaceutyczną, won, nigdy nie wejdziecie do telewizji”. Nie, zaprosili ich, za darmo chcieli dać czas antenowy tej firmie. Nie, ta firma nie skorzystała. Wybrała walkę w sądzie, zastraszanie sądowe.
A wiadomo, że koszty sądowe są dosyć duże i takie medium, małe medium, czy tak samo tutaj, jak prowadzę audycję Teoria Chaosu, to są małe media, których nie stać na prawników, nie stać na obronę. Koncern, który zarabia wielkie miliony. Dla nich wydanie 15 tysięcy, 20 tysięcy złotych na prawników to są grosze. Więc po prostu jedyną szansą, żeby walczyć z takimi rzeczami jest bojkot, niekupowanie ich produktów po prostu. A co najważniejsze też, żeby do innych ludzi to dotarło, rozsyłanie tych informacji w internecie. Są zrobione grafiki, możecie znaleźć na stronie Radia Nafali lub na Facebooku Radia Nafali. Radionafali.com jest tam też Facebook. Są tam informacje i polecam wam umieszczać na waszych stronach te informacje, że tak po prostu się nie robi. To jest XXI wiek. Zresztą kiedyś też tak było, że bojkot był stosowany od dawien dawna, więc zawsze firmy się bały ludzi.
Że ludzie przestaną kupować te produkty i tak możemy uderzyć w tą firmę. Ja się nie boję. Zresztą Janusz Zagórski jest chyba najodważniejszy, bo powiedział wprost, że nie boi się, może pójść do więzienia. Co prawda byłaby to wielka szkoda i strata dla ogólnie mediów niezależnych, bo można powiedzieć, jest nie tylko twórcą Niezależnej TV, ale można powiedzieć spirytusem, spiritus movens tej telewizji i byłaby to niepowetowana strata. Dlatego musimy po prostu razem działać. Nie pojedynczo. Nie: „A nie lubię tej telewizji, nie lubię Janusza Zagórskiego”. Nie, nie, zawsze trzeba w takiej sytuacji reagować, bo potem nas pojedynczo wyciągną wszystkich, jeżeli nie będziemy stawali murem za kimś, kto jest szykanowany w tym momencie, bo nie ma różnicy pomiędzy prywatną cenzurą a państwową cenzurą, jaka była kiedyś. Dzisiaj tylko to się załatwia przez sąd, czyli nie jest to od razu przez jakiś jeden urząd, ale jest przez jeden urząd, który się nazywa sądem. Jest dosyć powolny, bardzo kiepsko działający, ale jednak bardzo często widzimy, że ludzie są skazywani za różne wypowiedzi zamiast debaty naukowej.
Tutaj nie było mówione, że ta firma, nie wiem, jakichś fałszywych informacji, bo to jest sytuacja nie jest określona do końca, nie jest rozwiązana naukowo tak, jak próbuje nam ta firma Olimp Labs przekazać. Także Olimp Labs nie dziękuję. Stop cenzurze. I tutaj takie hasło jest z plakatu, od razu przeczytam: „Olimp Labs zamiast wyleczyć zniszczą ci życie i zaszczują prawnikami”. Dobrze. Przepraszam, że się rozgadałem troszeczkę w tej sprawie tutaj, ale jest to poważna sprawa, bo w tej chwili firmy, wielkie koncerny... Nie jest to duży koncern. Właśnie to jest dziwne, że nie jakieś Monsanto, nie jakiś wielki koncern, ale być może ta firma już jest przejęta przez Monsanto, tego nie wiemy. To trzeba by było sprawdzić dokładnie. Być może tak jest.
Możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32, +48 dla osób dzwoniących z zagranicy. Zwykły telefon polski i Skype teoriachaosu.com także możecie dzwonić. A przejdę do Dzisiejszego tematu i zacznę od cytatu jak zwykle. Jest to cytat, że Internet to jest najlepsza sieć komunikacji, za wyjątkiem telepatii. Właśnie nie przygotowałem tego, kto powiedział. Nie mogłem znaleźć, ale na pewno postaram się uzupełnić to. W każdym razie jest to jeden ze znanych twórców internetowych. Bardzo poważny. Nie pamiętam, czy to był jeden z twórców Google.
W każdym razie jeden z twórców, można powiedzieć, nowoczesnego internetu, w jakimś sensie jakichś znanych portali. Dzisiaj mamy właśnie taki temat, czyli telefon grawitacyjny, Internet 2.0, telepatia. Dzisiaj powiemy sobie właśnie o telefonie grawitacyjnym, właściwie szerzej Internecie 2.0, telepatii. Może niekoniecznie Internecie 2.0, bo Internet 2.0 jest projektowany, już istnieje. To nie jest fikcja. Internet 2.0 istnieje i nie ma nic wspólnego ten Internet 2.0, o którym powiedziałem. Zapomniałem o tym. Dopiero przypomniałem sobie, jak już umieściłem temat w zapowiedziach, że powinienem to był poprawić na Internet 3.0, bo 2.0 już istnieje niestety. 1.0 to ten, który znamy, który używamy dzisiaj. Na przykład tu wszyscy używamy.
To jest Internet 1.0. Internet 2.0 jeszcze jest ukryty i jest bardzo zły. On niszczy strukturę domen kompletnie. Nie będzie można mieć domeny jak Radio Na Fali, Radio Paranormalium.com czy tam radionafali.com czy cokolwiek, czy mietek.com. Takich rzeczy nie będzie. Będą na przykład facebook.com czy jakieś inne. Ggoogle.com, gmail.com łamane na Mietek, łamane na Radio Na Fali, łamane na Radio Paranormalium. I to nas czeka. Jeśli dalej nie będziemy robili nic. I to nie jest żart.
Do tego dojdzie. Domeny znikną w takim rozumieniu, jak mamy. Mają powstać konglomeraty, wielkie firmy, które mają przejąć wszystko, a będzie to robione na zasadzie niszczenia Internetu 1.0, że będzie się zawieszał, będzie coraz wolniej chodził, będą problemy z siecią, tak jak teraz widzimy ze Skype'em, co się dzieje na przykład z połączeniami. Chodzi to dużo gorzej, bo został scentralizowany i tak samo Internet 1.0. Będzie próba niszczenia tych węzłów głównych. Różne są metody. O tym bardzo często mówił Alex Jones i różni fachowcy od spisków i równocześnie od hackingu, czy też tych spraw związanych z siecią, aby przejść na Internet 2.0, który jest wielokrotnie szybszy i podejrzewam, że nawet sieć, cała infrastruktura, na przykład światłowody i tak dalej, jest już tworzona do Internetu 2.0. Są już kładzione kable. Na przykład firma UPC uczestniczy, jeżeli znacie. To jest wielki konglomerat.
On chyba jest na całym świecie już w tej chwili. Mnóstwo firm, providerów internetu, tych dużych. Mali gracze się niczą. Dużych uczestniczy w projekcie Internetu 2.0 i oni wszyscy przejdą od razu na Internet 2.0. Będzie możliwość wyboru albo przejdziesz na Internet 2.0, albo będziesz miał jakiś 1.0, jakiś satelitarny internet, który będzie 10 razy wolniejszy czy 100 razy wolniejszy i będzie tylko taka wyłącznie opcja. A w Internecie 2.0 nie ma mowy o żadnych domenach, nie ma mowy o żadnej wolności. Wszystko będzie pod kontrolą. A to się da łatwo zrobić, jeżeli providerzy są pod kontrolą, że mamy tylko na rynku powiedzmy 10 firm providerów, a nie, że każdy może sobie zrobić jakąś infrastrukturę, to wystarczy, kto jest właścicielem takich firm. A wiadomo, że właścicielami najczęściej są globaliści, którzy dążą do zniszczenia społeczeństw, zniszczenia ludzi, zamordowania ludzi w dużej części. Ale dobrze.
Zostawmy ten temat Internetu 2.0. Może przybliżę wam jeszcze. Kiedyś, to już ileś lat temu było chyba. Ten klip był z 2010 roku albo jeszcze wcześniej, więc może bym puścił ten klip o Internecie 2.0 i o tym dzisiaj nie będzie. Nie będzie o Internecie 2.0, ale chciałbym, żebyście posłuchali, o co chodzi z Internetem 2.0. Będziemy rozmawiali o Internecie 3.0. O tak, umówmy się, że to chodziło o Internet 3.0, czyli telefon grawitacyjny, bo ostatnio właśnie połączyłem te dwie rzeczy. Jeszcze tego nikt nie połączył, a dzisiaj będzie o tym. Telefon grawitacyjny to jest właśnie Internet 3.0. O Internecie 3.0 mówiłem, co to jest.
Po tym klipie powiem, czym jest też Internet 3.0. Także posłuchajcie Alexa Jonesa. On wyjaśni, o co chodzi w Internecie 2.0.
[17:55] - W Internecie 2.0 to oni zdecydują, jakie strony będziesz mógł odwiedzać, a pozwolą na działanie tylko kilku tysiącom z nich. Twój komputer stanie się ulepszonym systemem telewizji kablowej z jedynie kilkoma tysiącami stron internetowych, które będziesz mógł odwiedzić. Mówiliśmy wam lata temu, że to się wszystko wydarzy, ponieważ czytaliśmy transkrypty spotkań konsorcjum Internet 2.0, które odbyły się w Londynie, Tokio, Austin w Teksasie, Chicago, San Francisco. Trzy lata temu było w Austin i oni zawsze ogłaszają na początku spotkań, że oni, czyli konsorcjum prywatnych firm, uniwersytetów, rządu i DARPA oraz innych rządów, ogłaszają, że internet jest trupem, że nie będą reperować starych hubów. Pozwolą, aby się zużyły. Mówią, że jest to ich prawo, aby to zrobić. Również oni chcą autoryzacji od rządu federalnego i Federalnej Komisji Łączności, w skrócie FCC. Comcast właśnie ogłosił w piątek, że przestaną robić to, co robią, w tym filtrowanie większości sieci. Mówią, że nie będą patrzyli na ustalenia FCC, że oni nie mają prawa do regulacji. Tak więc sieć została stworzona z zamiarem, że powinna być wolna i otwarta.
Zapłaciliśmy za nią swoimi rachunkami, wykupując strony i serwisy internetowe. Mamy coraz więcej możliwości połączeń, większą przepustowość, nie mniejszą. Słuchający muszą zrozumieć, że to, co nadchodzi, dzieje się właśnie w tym momencie. To zostało zadeklarowane. Paul Watson pojechał do Chin. Paul rok temu odwiedził Tybet i mógł wejść na nasze strony prisonplanet.com z komunistycznych Chin. Ale nie z Anglii. Dostajemy na ten temat raporty i maile od słuchaczy. Przesyłają nam zrzuty ekranu tego, jak to wygląda. Atakują nas też w inny sposób.
Rząd oferuje darmowy internet poprzez Wi-Fi w zachodniej Europie, USA, Korei Południowej, Singapurze i innych krajach pierwszego świata. W cudzysłowie za darmo, bo oczywiście płacisz za to w podatkach, ale rząd wymaga, aby wszyscy w zasięgu tej sieci, którzy korzystają z tego internetu, akceptowali licencję na to, że będą śledzeni i kontrolowani w sieci. Tak więc stworzą nowy internet, gdzie ty będziesz mógł mieć swoją stronę tylko jako podstronę głównej strony danej firmy, których będzie w internecie jedynie kilka setek. Nie będzie już infowars.com, tylko myspace infowars.com, gdzie będą mogli ograniczać informacje, wyłączać lub kasować strony, a nawet kompletnie ciebie blokować. Jeszcze inaczej robią to, cytuję: „w darmowych rządowych miejscach dostępu do internetu, gdzie infowars.com jest kompletnie niedostępne, zablokowane”. O 60% spada sprzedaż gazet. Telewizja traci widzów. Media głównego nurtu są w pełni zdyskredytowane. Rozpadają się. Oni muszą to zrobić.
Muszą zniszczyć internet. To nadchodzi. Właśnie rozczłonkowywują, dzielą internet. Konsorcjum Internet 2 napisało o tym siedem lat temu. Czy rozumiecie to? Wszystko, co my robimy, to przekazujemy wam informację z ich oficjalnego planu. Dick Cheney powiedział, że potrzebują ataków terrorystycznych dla celów stworzenia wojny. I to dokładnie zrobili. Oni są aroganckimi łajdakami. To samo dotyczy wszystkich innych rzeczy.
My wam mówimy jedynie to, co zostało potwierdzone. Czy to rozumiecie? Jeśli będą mogli zmusić was do akceptacji takiego stanu rzeczy, zamkną internet, tnąc go kawałek po kawałku. A teraz właśnie wprowadzają najbardziej poważne formy cenzury. A my to zaakceptujemy, mówiąc: „Okej, takie jest życie”. Przeszukaliśmy sieć, YouTube, rubryki komentarzy, gdzie ludzie pisali, że my to wymyślamy albo że Jones ma rację, ale nic z tym nie możemy zrobić. Możemy wspólnie zrobić bardzo dużo w tej kwestii, panie i panowie. Musimy bojkotować, protestować i mówić na ten temat wcześniej, zanim stanie się to faktem. Teraz jest na to czas.
[22:03] - Jesteśmy z powrotem i tutaj mam informację, bo już znalazłem kto. Jest to oczywiście Michael Dell, a wypowiedź jego była: „The only thing better than the internet would be mental telepathy”. Czyli lepsza od internetu byłaby tylko telepatia. Zgadzam się w 100%. Czyli internet 3.0 to jest właśnie telepatia. Internet 1.0 jaki znamy, 2.0 to jest internet nacenzurowany, a 3.0 to jest coś, czego jeszcze nie znamy oficjalnie, ale nieoficjalnie jest to rzecz znana. Tutaj ktoś próbował się dodzwonić. Proszę, teraz możecie dzwonić telefonicznie. Przypomnę jeszcze raz. Telefon 33 482 72 32 lub Skype teoriachaosu.com.
Telepatia, czyli internet 3.0. Za chwilkę przejdziemy, ale mamy stałego słuchacza. Koniecznie muszę odebrać stałego słuchacza, bo bardzo dużo informacji zapewne ma do przekazania. Witaj stały słuchaczu, jesteś na antenie. Stały słuchaczu, jesteś na antenie. Nie mam pojęcia. Coś jest nie tak. Znowu jakieś problemy są z połączeniem. Nie mam zupełnie zielonego pojęcia dlaczego. Powinno być wszystko w porządku.
No nic, spróbujemy może następnym. Próbujcie, próbujcie. Być może to u stałego słuchacza coś, bo wszystko powinno być okej. Teraz jeszcze raz. Witaj stały słuchaczu. Czy się słyszymy? Niestety nadal coś nie słychać. Dobrze. Trudno powiedzieć. Powinno być wszystko okej, nic nie było zmieniane, ale bardzo dziwne rzeczy się dzieją.
Wiadomo, różne wirusy wpuszczają. Rządy produkują wirusy. To się stało faktem. NSA to chyba jest główny producent wirusów na świecie i różnych trojanów, ogólnie szkodliwego oprogramowania. Na drugim miejscu chyba jest Mosad. Także te instytucje są bardzo dla nas nieprzychylne, nieprzychylne zwykłym ludziom. Także to są takie rzeczy. Przechodzimy do internetu 3.0. Czym jest internet 3.0? To jest po prostu telepatia, ale nie rozumiana w jakiś ezoteryczny sposób, gdzie przekazywana jest myśl z jednego umysłu do drugiego umysłu w sposób taki Bym powiedział natychmiastowy, bez używania jakichkolwiek urządzeń, bez dodatkowych dziwnych szklanych kul i tak dalej.
Dzisiaj telepatia jest możliwa na zasadzie bardzo uproszczonej. Na przykład można za pomocą mózgu sterować myszką, czy można też szukać w internecie, wpisywać jakieś słowa, klikać gdzieś, grać w jakieś gry nawet za pomocą myśli. Nakłada się odpowiednią taką czapkę. Także widziałem na palca po prostu taką opaskę i także to działało. Także różne są metody i to generalnie działa, ale to jest bardzo uproszczona telepatia, prymitywna w rozumieniu technicznym, XX-wiecznym, a nawet XIX-wiecznym, takim zupełnie technicznym. I ta telepatia na pewno nie będzie skuteczna. Taka telepatia nie będzie do wykorzystania praktycznego, bo internet, który mamy w tej chwili i nie nakładanie jakichś hełmów niewygodnych, tylko myszka, klawiatura. Dzisiaj już też głosowo można wybierać różne rzeczy. Widziałem w iPhonie takie bajery są, może w innych smartfonach. Tutaj na marginesie muszę się wam przyznać, że pierwszego smartfona kupiłem, ale nie byle jakiego, bo kupiłem smartfona z Linuxem.
Wyobraźcie sobie jedyny chyba smartfon, który z Linuxem można było kupić. To jest Nokia N900 chyba bodajże i jestem bardzo zadowolony. Bardzo fajny. Na razie służy mi jako notatnik. Może jak się nauczę jak go obsługiwać, wtedy sobie włączę internet, więcej bajerów. Na razie internet wygodniejszy jest na chociażby netbooku, powiedzmy, czy na zwykłym komputerze. Tutaj ktoś się śmieje. Grzegorz się śmieje, że N900 ma 500 lat, Claude. Chyba nie 500, ale 5. Ale okej.
W każdym razie uważam, że jest to telefon wystarczający, bo zawsze lubię mieć klawiaturę. Nie lubię tego dotykowego ekranu, więc jest bardzo wygodny, bo ma i dotykowy ekran i klawiaturę, więc jest to dobra sprawa. Nie znam się na tych sprawach, ale wydaje mi się, że jest najbardziej zabezpieczony przed NSA i różną inną swołoczą. To z jednej strony, a z drugiej jest po prostu fajny, jest dosyć szybki. Wszystko, co potrzeba w nim jest. A poza tym był tani, bo używane są dużo tańsze. Okej, zostawmy telefony, te smartfony. W każdym razie można sterować. W tej chwili mamy w internecie sterowanie, też powiedzmy telepatię w internecie. Nie w rozumieniu takim dosłownym, ale jednak wysyłamy coś na Facebooka, wysyłamy maila, wysyłamy gdzieś na Twittera czy w inne miejsca i trafia to do naszych znajomych praktycznie od razu.
Jeżeli oni mają odpalony w tym momencie komputerek, to widzą niemalże z prędkością światła, z opóźnieniem jednosekundowym, powiedzmy dwusekundowym. Widzą to, co im wysłaliśmy. To, co wysłaliśmy, przekazujemy im bardzo szybko. Więc można powiedzieć, że internet 1.0 jest uproszczoną telepatią. W internecie 2.0 cenzury praktycznie nie ma. Nie spotkałem się z jakąś wielką cenzurą w internecie. Absolutnie nie. Czasami oczywiście trzeba moderować jakieś wpisy i tak dalej, to można sobie swoje założyć konto, można sobie założyć swoją stronę, swoją domenę wykupić i tam robić co się chce. Nie trzeba w Polsce, w Polsce wiadomo, cenzura jest, ale wykupić w Teksasie chociażby. Postawić sobie stronę, zrobić co się chce i tam naprawdę można nawet chyba jakieś przestępcze, pedofilskie rzeczy.
Nie są dopuszczalne, ale ludzie takie rzeczy umieszczają w internecie. Narkotyki, broń, wszystko w internecie znajdziecie. Legalne i nielegalne rzeczy, dobre i niedobre. Niestety konsekwencją wolności jest to, że są różne rzeczy dopuszczone i z tym można walczyć. Po pierwsze nie wchodzić na takie strony jakieś przestępcze, chyba że ktoś jest za otwartością broni, narkotyków i tak dalej, to wiadomo, że wtedy może takie rzeczy wspierać. Okej, to zostawmy. Czyli internet 1.0 jest uproszczoną telepatią. Na pewno telepatią uproszczoną też jest właśnie sterowanie za pomocą mózgu. Mózgiem sterujemy komputer, na komputerze, myszką i tak dalej. To możecie sobie zobaczyć.
Będą też linki podane, bo dużo jest, ale o tym dzisiaj nie będziemy sobie mówili, o tej uproszczonej telepatii, która jest oficjalnie znana, bo to jest w ogóle nieciekawy temat. I to nie jest żadna telepatia. To jest uproszczona telepatia, a internet 1.0 jest dużo lepszy od tego, bo dużo szybciej z jakimś smartfonem czy na komputerze napiszemy informację i przekażemy komuś, niż będziemy jedną literkę, męczyli się, żeby jedną literkę wpisać tą maszynerią na naszej głowie. Jak tu wpisać, a teraz, ale wyskakuje nam B. Nie możemy A wpisać, bo cały czas jakieś problemy mamy. Albo chcemy słowo. Myślimy nad słowem, a wyskakuje nam coś innego i godzinę tracimy, aby jedno słowo wpisać dzięki tej maszynerii. To jeszcze nie jest ten poziom i on nigdy nie będzie potrzebny, bo mamy już dzisiaj. Wyobraźcie sobie, ja jestem na 99,99999% pewny, że te rzeczy już mamy. Już mamy, tylko o tym nie wiemy.
Kompletnie nie wiemy ze względu na to, że jest suppressed, czyli te informacje są pod butem, są niszczone. Nie wiem, jak to powiedzieć. Następuje totalny kolaps tych informacji czy taka sieć złych sił, które nie dopuszczą do tego, aby te rzeczy wyszły na światło dzienne. Ale dzięki dzisiejszej audycji na pewno dowiecie się o tym, że takie rzeczy są. Wielu z was na pewno to zna, bo wiele razy o tym w internecie, w różnych miejscach wspominano i mówiono. Także to nie jest żadna nowość. Natomiast te rzeczy, które się wydarzają, są tak przedziwne, że nie chce się w to uwierzyć zupełnie. Można tutaj powiązać takie osoby z telepatią. Od razu na pierwsze skojarzenie wchodzi nam naukowiec, który wystąpił na TEDx. To jest taka, można powiedzieć, dyskusja na różne tematy XXI wieku, że niby przybliża nam technologię.
Teraz wypadło mi jego nazwisko. Zaraz ktoś mi chyba może przypomni. Ja zaraz mam już na końcu języka. Jest to naukowiec od pola morfogenetycznego. Tak to bywa. Doktor biologii, który skończył chyba Cambridge albo Oxford. Już nie pamiętam. Usunięto go z tej uczelni. Rupert Sheldrake. Właśnie.
Rupert Sheldrake. Wiedza dzięki Kapitanowi. Tutaj polecam audycję „Hiperprzestrzeń”. Zawsze zapominam. Polecam właśnie w tych tematach pola morfogenetycznego, ezoteryki, ale naukowej ezoteryki. Nie takiej jakiejś tam szklane kule i tak dalej, tylko rzeczy, które są potwierdzone naukowo w jakiś sposób. Rupert Sheldrake potwierdza. W Cambridge, tak. Dzięki, że nie w Oxfordzie, tylko w Cambridge. Potwierdza Rupert Sheldrake, że to pole morfogenetyczne istnieje na podstawie obserwacji natury, gdzie zwierzęta po prostu potrafią, korzystają z tej telepatii.
Człowiek zatracił tą umiejętność. To nie jest jeszcze umiejętność zero-jedynkowa też zwierząt. To jest po prostu taka niewerbalna umiejętność. Można powiedzieć to jest nauka. Zaobserwowano także to wśród robaków. Na przykład po odcięciu głowy robiono takie doświadczenia z robakami, że robakom układ nerwowy odrasta. Nie pamiętam dokładnie, co to były za robaki, czy dżdżownice, czy jakieś inne. W każdym razie było robione doświadczenie, gdzie uczono je jakichś różnych rzeczy, na co mają uważać. Było to naukowo konkretnie zrobione. W zasadzie nie o nauki, jak wyjść z labiryntu, tylko za pomocą szukania pożywienia, gdzie łatwiej znaleźć.
I te zwierzątka się uczyły, jak łatwiej znaleźć. Zapamiętywały to. Mają w strukturze, że potrafią to zrobić i po odcięciu głowy odrasta nowy układ nerwowy. Ale one dalej miały tą wiedzę i nikt nie wie, jak to jest możliwe, bo odcięto cały układ nerwowy. Także niemożliwe, że gdzieś się zachowała jakaś informacja. A jednak ta informacja się zachowała i dalej one miały tą wiedzę, jak szukać pożywienia w danym środowisku, gdzie nauczyły się, jak tam łatwiej to wyszukiwać. I tego typu rzeczy pole morfogenetyczne w jakiś sposób tłumaczy. To był jeden z dwóch ocenzurowanych na TEDx naukowców. Niesamowite, że tylko dwóch z setek. Establishment boi się tego, bo TEDx to jest establishment, to jest system.
To jest powiązane z systemem. Boją się dwóch rzeczy. Pierwszej właśnie Ruperta Sheldrake'a i pola morfogenetycznego. Powiemy sobie dzisiaj o wynalazkach, które wykorzystują prawdopodobnie tego typu mechanizmy. Fizyka kwantowa być może tu już wchodzi w grę. Oraz TED. Bo tutaj ktoś mówi, że to jest TEDx Oil. Nie, to nie jest TEDx Oil, to jest TED i TEDx. To są takie, powiedzmy, zbieżne. Natomiast TED to jest T-E-D.
Technology, Evolution i Design. Czy jakoś tak. W każdym razie to są w tych tematach. Tak jakby nauka XXI wieku, powiedzmy. I drugim takim oprócz Ruperta Sheldrake'a był Graham Hancock, który propaguje wiedzę na temat świadomości. Z jednej strony ayahuasca, wyprawy do dżungli, gdzie odnajdujemy duchowość, którą religie niszczą, którą niszczą materializm, dialektyzm czy też ostatnio ateizm. Te wszystkie rzeczy niszczą duchowość i on stara się pokazać, że można w bardzo prosty sposób ją odzyskać. To z jednej strony, a z drugiej strony wiedzę o starożytnych cywilizacjach, które były, że historia zupełnie inaczej wyglądała, niż nauczają nas w szkołach. I pokazuje na to dowody. Dlatego także został ocenzurowany.
Dwóch prelegentów, którzy zostali ocenzurowani w 100%. Zostały usunięte ich wykłady czy właściwie prezentacje, bo to są dosyć krótkie prezentacje. Ale dobrze, przechodzimy teraz już do konkretów, czyli do tego, jak wykorzystać tę wiedzę o polu morfogenetycznym. Pierwszym, któremu prawdopodobnie się udało, ale niestety nie mógł dokończyć swojego dzieła, był Stefan Marinov. Był bułgarskim fizykiem, interesował się także ezoteryką, różnymi rzeczami, które są poza nauką i stosował je, aby jakoś wykorzystać naukę, aby móc pokazać, że te rzeczy istnieją. Robił mnóstwo różnych wynalazków. Na polu free energy i powiązanych rzeczy z wolną, darmową energią, także polem morfogenetycznym. Niektórzy nazywają to polami torsyjnymi. Prawdopodobnie osiągnął coś takiego, co przestraszyło cały system. 15 lipca 1997 roku popełnił samobójstwo.
Podejrzewam, że ktoś mu w tym pomógł, bo jeszcze miał dużo pomysłów. Czyli można powiedzieć ponad 15 lat temu popełnił samobójstwo. Wiadomo, że martwi nie mogą dokonać żadnych wynalazków, bardziej rozszerzyć to, co się zrobiło. Dlatego system czy ludzie z systemu, którzy nie chcą dopuścić do rozwoju cywilizacji, sięgają po tego typu rozwiązania, bo są skuteczne. Martwi ludzie po prostu nie mogą kontynuować swoich badań. To jest truizm, ale niestety tak jest. I większość badaczy, którzy coś osiągnęli na polu free energy nie żyje. Popełnili samobójstwa lub zostali zamordowani lub też ulegli dziwnym wypadkom. Dzisiaj natomiast powiemy sobie o wynalazcy, który jeszcze żyje. Dobrze, że żyje, ale jego życie jest zagrożone.
W każdym momencie może zostać zabity. Ja nie boję się tego powiedzieć wprost. Może zostać zabity i jeżeli dalej będzie próbował robić te rzeczy, które robił, także z więzienia rozpropagowywać to wszystko dalej, to na pewno sięgną po tego typu środki. Dzisiaj powiemy sobie bardzo dużo o Helmucie Millerze. Kim on jest? On jest naukowcem. Ukończył matematykę na uniwersytecie w Sankt Petersburgu. Objął katedrę matematyki w Bad Tylcu, mieście w Niemczech i zajął się niesamowitymi rzeczami, budową niesamowitych rzeczy. Dzwoni stały słuchacz. Spróbuję jeszcze raz odebrać.
[42:01] - Już mnie słychać?
[42:02] - O, teraz. Co się stało, stały słuchaczu? Nie było ciebie słychać wcześniej.
[42:06] - Bo przeinstalowałem komputer i nie ustawiłem sobie mikrofonu. Zapomniałem sobie ustawić.
[42:10] - Czyli zawsze pamiętajcie, tutaj uwaga do słuchaczy, że zawsze, jeżeli dzwonicie, przetestujcie mikrofon, sprawdźcie, czy mikrofon działa. Ja wiem, że czasami są problemy, ale dobrze, już się słyszymy.
[42:21] - Ja sobie zapomniałem po prostu po przeinstalowaniu ustawić.
[42:25] - O tych filmach chciałbym powiedzieć, które przesłałeś ostatnio. Bardzo fajne. Nie spodziewałem się. Tylko one są dzisiaj na Discovery robione w takiej konwencji hollywoodzkiej trochę. Takiej, że coś tam się dzieje i nie wiadomo, czy to jest prawda.
[42:38] - Ten pierwszy film jest właśnie o internecie, o cenzurze w internecie.
[42:44] - A teraz co przesłałeś mi, tak?
[42:46] - On jest z dwóch różnych serwerów, więc te oba linki pozostawić. Od programu można tam zamieścić.
[42:52] - Jest „Inna historia internetu”. Widzę, tak.
[42:55] - I ten o UFO też jest bardzo. W tym odcinku, co jest ten nowy zamieszczony, jest o porwaniach kosmitów, tajnych bazach.
[43:05] - Tak, tylko jest bardzo fajny ten serial.
[43:07] - Bardzo ciekawe. Mówiąc krótko, z tych programów co UFO oglądałem w ciągu pięciu lat, to jest najbardziej profesjonalny pod względem merytorycznej strony zrobiony program. Oni się wgryzają w temat i to bardzo mocno i znajdują ludzi takich pokroju jak pan, co prowadzi audycję. Bardzo ostre tematy poruszają.
[43:37] - Zgodzę się z tym, ale jednak-
[43:39] - Czy u pana te Tajemnice Ameryki i UFO pana chodzi?
[43:44] - Tak, wszystko idzie.
[43:46] - Idzie? Bo Tajemnice Ameryki mam oficjalne powiadomienie na YouTube, że jest zablokowane i Tajemnice Ameryki są niedostępne.
[43:51] - Pytanie mam, czy ty mnie słyszysz dobrze? Czy dobrze mnie słyszysz? Bo w zeszłym tygodniu były problemy.
[43:56] - Trzeszczy, pan trzeszczy.
[43:57] - Trzeszczy, tak? Kurczę.
[43:59] - A mnie dobrze słychać, czysto?
[44:00] - Tak, bardzo dobrze.
[44:02] - Czyli coś z mikrofonem pan ma u siebie ustawione.
[44:04] - Nie.
[44:05] - I o telepatii.
[44:07] - Tak.
[44:08] - Dwie rzeczy. Dwa lata temu czy półtora roku, już nie pamiętam, na „Stechnaprawionym” był film o telepatii, ale takiej człowiek-człowiek, bez wsparcia technologii i między bliźniakami. Jest to udowodnione w 99% badanie na uniwersytecie. Na chyba pięć kilometrów się udało przesłać informację. Ta druga osoba zrozumiała, że ta informacja przeszła i na 90%, że jest to, ale to tylko między bliźniakami jednojowymi się udało. Robili testy z bliźniakami normalnymi, którzy się w rodzinie wychowują i się nie udało, tylko z jednojowymi się udało. Program się już skończył. „Świat przyszłości” naleciał na Discovery Science w cyklu o 20, ale się już te wszystkie super programy skończyły. To w internecie może pan wpisać i może pan znajdzie. Ja tam linki kiedyś dawałem i było o technotelepatii.
Prace nad tym trwają bardzo ostro. W założeniu ma to zadziałać w przyszłości. Oczywiście to trzeba jeszcze dopracować, bo jesteśmy na samym początku drogi. Ma być urządzenie wielkości jak jest bluetooth do komórki, do rozmawiania, słuchawka. Ma być tej wielkości. Bo testy, założenie takie jest, finalnie ma to działać. Wybieramy sobie osobę i po prostu się z drugą osobą komunikujemy. Przesyłamy między sobą myśli, między dwoma osobami, że człowiek czuje, jakby widzi tą drugą osobę, z nią rozmawia tak jak ja z panem i odczuwamy po prostu fizyczny jakby kontakt był. Tak to ma w założeniu działać, bo podstawowe badania na bardzo początku trwają w różnych laboratoriach w Stanach, w Europie nad komunikacją, sterowaniem urządzeniem, że ty po prostu jesteś w programie komputerowym i nim sterujesz, coś takiego. Porozumiewanie między ludźmi to po prostu prace nad tym trwają intensywnie, ale to jest mówiąc krótko na początkowej fazie.
Po prostu tak jak komputery 30 lat temu, to na takim poziomie ta technologia jest opracowywana. Na samym początku jesteśmy pracą nad tą technologią. Może za pięć, sześć, siedem lat, do dziesięciu to będzie po prostu-
[46:34] - Ale to jest w mainstreamie. Stały słuchaczu, ja mam informację, że to już jest, że to po prostu funkcjonuje, tylko że telepatia na zupełnie innym, korzystająca z pola morfogenetycznego albo, jak to właśnie powiedział pan Helmut Müller, telefonu grawitacyjnego.
[46:50] - Ale mówimy o telepatii. Telepatia między ludźmi bez technologii została udowodniona, tylko że to każdy człowiek, każdy-
[46:58] - No tak, ale to jest trudne. Jednemu wychodzi, raczej nie wychodzi.
[47:02] - Udało się udowodnić na 100% między bliźniakami jednojowymi. A mówimy o takiej technologii, że człowiek się musi, mówiąc z tej telepatii między ludźmi bez technologii, bez wsparcia technologii, człowiek się musi nauczyć się między sobą synchronizować te mózgi. A mówimy o czymś takim, że bez przygotowania ludzie będą komunikować się między sobą i z urządzeniami, czyli technotelepatia. To są dwie różne rzeczy.
[47:36] - To nie do końca. Nie do końca, bo nasz mózg jest też urządzeniem. Nasz mózg jest urządzeniem. To, że mamy komputer jakiś tutaj, który jest złożony z krzemu, różnych metali, połączony i tak dalej, dyski są, procesory i tak dalej, to nie oznacza, że mózg nie jest po prostu czymś podobnym. Oczywiście bardziej skomplikowanym niż taki zwykły komputer, zrobiony z białka, z organicznej materii, ale jednak to jest urządzenie. Nasz mózg jest urządzeniem. Pytanie, czy dusza jest poza ciałem i poza mózgiem, że jest coś takiego jeszcze jak dusza, to tego nie wiemy. Ale mózg to jest po prostu komputer, jest urządzeniem. Więc trudno powiedzieć, bo być może dusza korzysta z mózgu jako z urządzenia, a jeszcze dodatkowe sobie urządzenie. Czyli tutaj tak jak po prostu-
[48:28] - Nie, mózg-
[48:29] - Więc to nie ma znaczenia.
[48:31] - Tylko moje przemyślenia na ten temat. Jeżeli dusza istnieje, to komputer to jest jakby kupuje pan komputer, składa pan komputer, to on jest pusty, on nie działa. I dopiero po wgraniu oprogramowania komputer zaczyna działać. Po zainstalowaniu systemu komputer zaczyna działać. Dusza to jest program, a mózg to jest urządzenie, w którym ona działa. Czyli hardware i soft. Dusza to jest oprogramowanie, a mózg to jest sprzęt.
[49:04] - Ciekawe.
[49:05] - To jest tylko moje przemyślenie o duszy. Takie po prostu moje przemyślenie.
[49:12] - Czyli absolutnie zakładasz, że telepatia jest możliwa?
[49:16] - Telepatia między ludźmi bez technologii w pewnych warunkach jest możliwa, czyli te dwie osoby muszą być przygotowane, żeby się ze sobą połączyć. Ale też prace trwają nad technotelepatią, która umożliwiłaby komunikację dowolnych ludzi z tą samą osobą, bez przygotowania tego mentalnego.
[49:38] - Tak. I o tym dzisiaj sobie powiemy, o tej telepatii za pomocą urządzeń.
[49:42] - Nad tym naukowcy pracują intensywnie i założenie jest takie, że to ma umożliwić tak jak komórka, żeby się z dowolnym człowiekiem na planecie ziemi móc połączyć i oprócz tego Móc sterować dowolnymi urządzeniami czy normalnie wejść w program czy w grę i normalnie sterować tą grą czy programem. Na przykład projektant wchodzi w ten wirtualny budynek i przestawia i projektuje to, sterując tym programem za pomocą myśli.
[50:18] - Tak.
[50:18] - Czyli dwie rzeczy: komunikacja między ludźmi, czyli odczuwanie dotyku, smaku, rozmawianie i telepatia człowiek-maszyna, czyli sterowanie programem czy tego typu rzeczami. To w jakichś filmach było kiedyś pokazane, że człowiek wchodzi w maszynę i nią steruje, komunikuje się z tą maszyną superinteligentną. Coś takiego. To jest taka technotelepatia i telepatia taka człowiek-człowiek, czyli bez użycia technologii. To zostało po prostu udowodnione. Ale powiedzieli naukowcy po trzech latach testów i badań, tam się chyba przewinęło około 500 czy 600 osób, które brały udział w tych badaniach, że tylko to wychodziło między braćmi jednojajowymi.
[51:07] - Z tego, co wiem, to chyba nie do końca było prawdą. Tylko że ciężko było dowieść to jednoznacznie. Bo tutaj jest jednoznacznie dowiedzione, że z zwykłymi ludźmi też wychodzą pewne rzeczy. Ponadprzeciętna jest.
[51:22] - To powiedzieli, to był chyba z 2003 program. Film, dokumentalny film był z 2012, że między jajowymi bliźniakami udowodnili to na 98%. Że zaistniało to zjawisko, to połączenie, przekazanie informacji i to dość długie informacje zostały przekazane. I to badanie zostało powtórzone chyba cztery razy. W MRN z różnymi parami bliźniąt jednojajowych i za każdym razem wychodziło to połączenie. Już nie pamiętam tego tytułu. Może to gdzieś leży w internecie, ale ja tytułu filmu nie pamiętam, bez tytułu nie znajdę.
[52:02] - Postaram się poszukać, może uda mi się znaleźć, ale jak znajdziesz to proszę też prześlij.
[52:06] - Nie, ani pamiętam tytułu, więc nie znajdę po prostu.
[52:09] - To ja postaram się to wyszukać.
[52:11] - Bez tego ciężko bardzo.
[52:12] - Dobrze. Dziękuję ci, stały słuchaczu za te informacje. Dzięki. To był stały słuchacz. Niesamowicie tak oddziałało mi na głowę ten termin technotelepatia. Technotelepatia. Czyli dzisiaj powiemy sobie o technotelepatii. Telepatia techniczna, czyli Internet 3.0. Technotelepatia. I czy też uważacie jak Michael Dell, jeden z twórców internetu, można powiedzieć nie do końca, ale był twórcami hardware do internetu.
Także można powiedzieć też uczestniczył w rozwoju tego medium niemalże od początku. I właśnie czy też uważacie, że telepatia jest lepsza od internetu? A może uważacie, że właśnie nie, że telepatia jest gorsza od internetu? Bo możemy się schronić, a jak będzie telepatia taka, to wyobrażacie sobie, są wielkie problemy. Ale o tym powiemy sobie na koniec. O telepatii ogólnie, o problemach na przykład z telepatią, z tymi rzeczami. A teraz chciałbym powiedzieć o panie Helmucie Müllerze. Bardzo mało jest informacji na temat tego pana. Coraz mniej jest. To wszystko zostaje usuwane, strony zostają usuwane.
Wchodzi jakiś weterynarz czy ktoś inny na jego miejsce, jakiś zupełnie inny Helmut Müller. Jak wpiszecie w internet, to coraz więcej wchodzi jakichś dziwnych ludzi. Przepraszam, nie można mówić, że nic nieznaczących, ale jednak osoba Helmuta Müllera, nie wiemy, czy on tego dokonał, bo może to być wielka ściema, ale uważam, że coś w tym jest. Ale sobie o tym wszystko powiemy. Helmut Müller, Niemiec, jak już mówiłem. Wyobraźcie sobie, że wiele lat pracował nad tymi urządzeniami właśnie między innymi tak zwanym GCOM. GCOM, czyli komórka bezfalnośnik. Za chwilkę o niej sobie powiemy. W lutym 2012 roku musiał wyjechać do Brazylii, bo zaczęło się robić gorąco, jeśli chodzi właśnie o jego rodzime Niemcy. Zaczęły być problemy z firmą, którą założył.
Zaczęły być problemy z jego firmą, że jest po prostu nieuczciwa i tak dalej, że zdefraudowała pieniądze inwestorów. Takie różne rzeczy bardzo często pojawiają się, jeśli chodzi w grę free energy. Czasami to są prawdziwe oszustwa. Nie mówię, że nie, zdarzają się, ale bardzo często to nie są oszustwa. Chociażby przypadek Paula Browna. Kiedyś go omawiałem. Jeszcze w przyszłości na pewno chciałbym mówić najlepiej ze specjalistą. Ale czy znacie jakiegoś specjalistę od baterii nuklearnych? Ale takiego naprawdę, który zna się na temacie. Który przynajmniej zbudował taką baterię nuklearną, przynajmniej jedną, bo ktoś jak teoretycznie tylko wie, to jest inaczej.
Paul Brown to był największy specjalista na świecie od baterii nuklearnych i on napisał taki list, odezwę do wynalazców wszystkich, przejmujący bardzo. Zresztą chyba kiedyś ten list przeczytałem, z tego, co pamiętam w podcaście. Możecie sobie ściągnąć teoriachaosu.com lub teoriachaosu.com.pl i jest tam link. Są podcasty i w podcastach podcast numer cztery. Tam jest o free energy. Tam jest wszystko. Znaczy nie jest wszystko o free energy, bo nie można tego zrobić, ale jest mnóstwo informacji, które są po prostu Są i są prawdziwe. To nie są wyssane z palca rzeczy. To, czy te urządzenia działały, czy nie, to nie wiem, bo nie sprawdziłem. Ale coś takiego było i miało miejsce.
I ten list Paula Brauna też jest prawdziwy. On niestety zginął w wypadku samochodowym, prawdopodobnie zamordowany, więc tego już się nie dowiemy i nie dowiemy się właśnie nowych jego prac, nie zobaczymy. Czyli wyjechał do Brazylii. Osiem miesięcy później, 24 października 2012 roku został aresztowany przez Interpol w Brazylii. Wyobraźcie sobie. Został deportowany do Niemiec i skazany pod koniec 2012 roku, w grudniu, na cztery i pół roku więzienia. Zobaczcie, jak niemieckie sądy szybko działają w przypadku właśnie takich. Sąd w Dreźnie wydał cztery i pół roku więzienia. Siedzi do dzisiaj. Odsiedział już, jak widzimy w tej chwili, półtora roku.
Zostały mu trzy lata jeszcze. Bardzo niebezpieczny jest koniec przed wyjściem, bo wyobraźcie sobie, że taka bestia Trynkiewicz, który dzisiaj maluje, coś robi, zamiast, mógł być w więzieniu, uśmiercony, potknąłby się czy coś. Ja nie nakłaniam do mordu, ale osoba, która powinna mieć wyrok śmierci wykonany, zamieniony na 25 lat, wychodzi dzisiaj i mówi dalej, że będzie mordować i nic z tego nie robi, jest przerażającą sprawą. Natomiast ludzie, którzy nic nie zawinili, jak chociażby Wilhelm Reich, nikogo nie pobił, nikogo nie zabił, nikogo nie okradł. Trafił do więzienia, jego prace zostały zniszczone i w więzieniu go zamordowali. Oczywiście, że zawał serca, że choroba i tak dalej. Zamordowali go tuż przed wyjściem. Nie wiadomo, czy tuż. Może by mu przedłużali wyroki i tak dalej, ale miał szansę wyjść, więc po prostu musieli go zabić. Tak samo może być w tym wypadku.
Tutaj odpukać, bo to, co niesie ze sobą odkrycie Helmuta Müllera, jeżeli jest prawdziwe, to postawi świat do góry nogami. Na korzyść oczywiście, na wielką korzyść, bo to nie jest tak, że nam wyłączą internet, bo telepatię włączą internet. Nie, będzie internet plus telepatia. I to zawsze tak jest. O tym też Bill Hicks kiedyś wspominał. Wielki komik, który mówił, że te bestie, ci źli ludzie, te potwory żyją sobie do wieku starczego. Jakieś Ronaldy Reagany, Davidy Rockefellery. Kto tam jeszcze długo żył? Na szczęście ostatnio zmarł. Mnóstwo, mnóstwo tych ludzi.
Elżbieta II powiedzmy. Czy też Brzeziński i tak dalej. Ci ludzie żyją, nie ma żadnego problemu. Natomiast ludzie, którzy chcą coś zmienić, coś zrobić, tak jak badacze free energy i wynalazcy wolnej energii, po prostu są mordowani, giną w niewyjaśnionych okolicznościach, są aresztowani, w więzieniach giną. Można Wilhelma Reicha też podciągnąć pod badaczy free energy, wolnej energii i ogólnie rozwoju, takich naukowców niesztampowych. I to jest przerażające, że tak wielcy ludzie, którzy mogliby coś zmienić, po prostu są zabijani, usuwani. No i siedzi w więzieniu dzisiaj. Bardzo skąpe informacje są, ale dzwoni Armor Cage. Osoba, która się interesuje free energy bardzo. Witaj Armor Cage.
[01:00:20] - Witam serdecznie.
[01:00:23] - Mam nadzieję, że się słyszymy dobrze.
[01:00:25] - To znaczy tak jak ostatnio trzeszczy rzeczywiście stary słuchawki tutaj.
[01:00:29] - No nic, będę musiał się z tym żyć.
[01:00:30] - Może coś ze sterownikami tam, czy z tym Skypem.
[01:00:34] - Trudno powiedzieć. Nie potrafiłem po prostu tego naprawić. Wydaje mi się, że gdzieś tutaj na styku, bardziej w komputerze coś nie tak jest, bo w mikserze, jak na odsłuchu to jest wszystko okej, a potem gdzieś coś się źle dzieje. No nic, dobrze. Dzisiaj jest taki temat. Telepatia. Na pewno słyszałeś o Helmucie Müllerze albo o tym telefonie grawitacyjnym. Jeśli przeglądasz te fora, tych, jak to mówią, oszołomów, pseudonaukowców i tak dalej, tych najgorszych.
[01:01:10] - To znaczy o tym Niemcu mogłem kiedyś usłyszeć, ale nie pamiętam, bo ja mam kiepską pamięć do imion i do nazwisk. Ale chciałem się tylko dorzucić co do tematu telepatii, bo powiem ci, że ten telefon grawitacyjny, sam użyłeś tej nazwy, to mi się jakoś nigdzie nie skojarzył. Nigdzie nie trafiłem na takie określenie.
[01:01:30] - Ja trafiłem, ale myślałem, że to jakaś bzdura jest. Jak na samym początku trafiłem, bo to był chyba gdzieś nawet 2011 rok, 2012, coś takiego. Jeszcze jak po prostu była ta sprawa, że on jeszcze był na wolności. Ale nie skojarzyłem tego właśnie z telepatią, bo wszystko było praktycznie wtedy po niemiecku, a ja z niemieckiego niby się uczyłem rok chyba, czy dwa lata w liceum gdzieś obowiązkowo miałem lekcje z tego. No ale wiadomo, co na lekcjach się robi, nie uważa się i się nie uczy człowiek. Więc nic kompletnie z tego nie rozumiałem. Po angielsku naprawdę praktycznie nie ma nic. Chyba po polsku jest więcej. Jest trochę po angielsku, ale jakąś taką trochę łamaną czasami angielszczyzną. Różne filmy, ale nie przez Helmuta Müllera robione czy jego zespół, tylko takie różne dziwne jakieś wstawki.
Po polsku praktycznie jest tylko kilka filmów. Było chyba, teraz zredukowano do jednego filmu po polsku. Ktoś przetłumaczył na język polski.
[01:02:30] - Tak, Wikipedia i te inne źródła to też są automatycznie tak.
[01:02:35] - Ale tam chyba nie ma żadnych informacji o Helmucie Müllerze.
[01:02:39] - One są poprawiane przez ludzi, którzy nie znają się na danym temacie. Jeżeli ktoś w danym temacie się zna i coś napisze. Sam się z tym zetknąłem, bo kiedyś jakiś temat chciałem poruszyć, w którym siedzę od wielu lat i poprawiało to trzech moderatorów, którzy w ogóle z tym nie mieli styczności.
[01:02:55] - Jeszcze są gorsi, bo oni niszczą tą wiedzę. Oni starają się cokolwiek, co pseudonaukę ma, od razu wymazują. Nie ma takiego człowieka, on nie istniał, nie ma w Wikipedii. Nie jest osobą encyklopedyczną, jak to określają. Usuwają automatycznie. Teslę by chcieli usunąć, ale Tesli tak nie wypada. Wilhelma Reicha, uczeń Freuda, nie mogą go usunąć. Chcieliby, ale nie mogą, bo już troszeczkę by była za duża cenzura. Ale takich ludzi, którzy jeszcze żyją, próbują coś tworzyć wielkiego, to niestety nie ma absolutnie. Aczkolwiek był, ta osoba od żarówek, o której mówiłem jakiś czas temu.
Nie przypomnę sobie teraz nazwiska, bo nie mam tutaj. Trudne niemieckie nazwisko. W każdym razie tylko w niemieckiej był, w innych absolutnie nie. Ale tak, cenzura w Wikipedii na pewno jest olbrzymia. A o telepatii masz jakąś wiedzę na temat?
[01:04:14] - Nareszcie dasz mi się wypowiedzieć. Dobrze.
[01:04:18] - Przepraszam.
[01:04:19] - Nie dość, że trzeszczysz, Michale, to jeszcze nie dasz mi nic powiedzieć. Jak to tak? Dobrze. Chciałem dokończyć o tej Wikipedii. To kompletnie błahy temat. Tylko zauważyłem, że moderator, jeden wycinał przecinki i kropki, inny nagle, że jest interpunkcja zła, to wycinał całe zdanie, a inny, że akapit traci sens, bo czegoś tam brakuje i cały akapit zlu. I tak cenzurowali mi kawałek po kawałku artykuł na Wikipedii. Systematycznie, po kolei. I oni tak robią. Dobra, ale wracając do tego Wilhelma Reicha, co nadmieniłeś na temat.
Mi się wydawało, że on wyszedł jednak z tego więzienia.
[01:04:57] - Nie, w więzieniu miał atak serca.
[01:05:01] - Mi się wydawało, że on miał ten atak serca już na wolności.
[01:05:04] - Nie, absolutnie nie. Z tego, co czytałem, to on nie wyszedł już z więzienia.
[01:05:11] - Bo on podobno opowiadał, że jemu wszystko zabrali. Opowiadał, że jest FBI i tak dalej.
[01:05:16] - A nie, bo zabrano mu, ale wcześniej. Jeszcze jak nie trafił do więzienia. Jak już do więzienia, to już mu wszystko zabrali, wyczyścili wszystko do zera wtedy. A mało tego, z jakichś księgarni zabierali książki. Z bibliotek. Jego książki były zabierane zewsząd, z całych Stanów i spalane w Nowym Jorku. Takie rzeczy były. To historia na film. Szkoda, że jeszcze film jest na takim cenzurowanym Wilhelm Reich, że nikt nie zrobił filmu o tym. Jedynie jest wideoklip zrobiony przez jednego z Pythonów do muzyki Kate Bush.
Do teledysku.
[01:05:55] - Ale to by jakieś niezależne, kompletne studio zrobiło albo prywatni ludzie za swoją kasę i wypuścić, bo tak to raczej wątpię.
[01:06:03] - Tak, nikt nie dałby na to pieniędzy. To jest niebezpieczna osoba, bo wtedy by miliony zobaczyły. Dziesiątki milionów ludzi o Wilhelmie Reichu. To jest niedopuszczalne. O Tesli żadnego nie było, zauważ, żadnego filmu nikt nie zrobił. Przepraszam, był jeden chorwacko-amerykański jakiś taki, ale bardzo niskobudżetowy. O Tesli. Był chyba.
[01:06:30] - Gdzieś tam w mainstreamie Tesla się pojawiał, ale to bardziej na zasadzie wspomniania o tym, że on takim był od elektryki mistrzem trochę tajemniczym i tyle. Nie wspomina się często o tym, ile miał różnych pomysłów, patentów, które do tej pory gdzieś tkwią i ludzie albo nie wiedzą, do czego służą, albo nie mają pojęcia, jak to wykorzystać. Albo wiedzą, tylko to jest już gdzieś wykorzystywane tajnie. Chciałem się dorzucić, bo kiedyś oglądałem taki film „Dziury w niebie” odnośnie kontroli pogody HAARP. Tam fajnie, bo są wypowiedzi ludzi pracujących w HAARP. Jak się ich fajnie podpytują dziennikarze i fajnie ich posłuchać jest, jak oni się przyznają do tego, że to może być jako broń wykorzystywane i tak dalej. Ale chodzi o to, że tam się wypowiada taki gościu i ja nie pamiętam niestety jego imienia i nazwiska. Jakbym wiedział, że coś takiego mógłbym wspomnieć, to bym wcześniej sprawdził. Ale chodzi o to, że on za młodych lat sobie wymyślił takie urządzenie i potem, kiedy już stał się doktorem i profesorem, stworzył to urządzenie, które powoduje, że przy zetknięciu ze skórą można już w umyśle słychać głos. Czyli coś jakby słuchać muzykę bez słuchawek.
Wystarczy kontakt ze skórą i odbierasz dany dźwięk w głowie. Miał takie urządzenie.
[01:07:54] - Nie słyszałem.
[01:07:56] - Rząd mu to podpieprzył, bo to na potrzeby służb specjalnych było bardzo przydatne. Wiadomo, bez jakichś słuchawek można by było coś nasłuchiwać. I to zapieprzyli mu. I ja to nawet gdzieś sprawdzałem, to, co on opowiadał. I jest teoretycznie jakaś taka firma, która teoretycznie produkuje takie urządzenia, które może być zamiennikiem spokojnie do aparatów słuchowych, tego typu rzeczy, bo ono mija słuch, automatycznie w mózgu tworzy dźwięk. Więc teoretycznie ludzie, którzy mają problem ze słuchem, którego się nie da odzyskać, teoretycznie mogliby przy tym urządzeniu słuchać dźwięki i mieć ten słuch odzyskany. I on o tym opowiada. Ja to sprawdziłem i to jest trochę na zasadzie, że chyba ta firma jest pod kontrolą służb. Troszeczkę jak z Łągiewką. Oni mu pozwolą niby produkować ten zderzacz, ale to musi być 99% w ich łapach.
Patent i firma, która to produkuje, a on nie ma mieć na to wpływu żadnego.
[01:08:57] - Tak, żeby patent po prostu przekazać komuś innemu, a on będzie zwykłym inżynierem. Po prostu sobie tam robił coś.
[01:09:04] - Ja się tak właśnie odnośnie tego urządzenia, że to przecież można by wykorzystywać, a nie tu my się zachwalamy, że jakiś tam zrobiono wszczep jakiegoś implantu słuchowego czy coś, a mamy urządzenia od lat 70. czy 80., które pozwalają nieinwazyjnie na przykład na odbieranie dźwięków w mózgu. A jeszcze odnośnie telepatii. Ja kiedyś opowiadałem tutaj też w Teorii Chaosu wspominałem, że ja miałem taką przygodę troszeczkę z narkotykami, na zasadzie taką, że jakoś miałem wrażenie, że słyszę myśli ludzi przez pewien okres. Dlatego tu ja nie będę się oczywiście zagłębiał czy powtarzał tego. To każdy, kto słucha Teorii Chaosu, to mnie słyszał. Ale chodzi o to, że uważam sam z siebie, że mamy to na wstępie wbudowane, tylko na zasadzie takiej, że nie jesteśmy za bardzo w stanie tego wykorzystać z jakiegoś powodu, bo jeszcze nie obudziliśmy tego potencjału w sobie czy źle do tego podchodzimy. Tak jak można wiele rzeczy rozwijać w sobie czy leczyć się poprzez wizualizacje, to pewnie poprzez wizualizacje coś można dać świadomości mózgowi do zrozumienia, że chcemy dane możliwości w sobie obudzić lub poprzez substancje psychoaktywne. Dlatego różne rządy robiły przecież eksperymenty z takimi substancjami od bardzo wielu lat. Więc tu mówię, ja miałem taki incydent, dlatego uważam, że mamy to w sobie na wstępie, tylko poprzez jakieś sprzężenie możemy mieć z tym kontakt.
Tak jak nieraz ludzie mają taką sytuację, że im się ból z przyjemnością kojarzy. Bo dojdzie do takiego zwarcia w mózgu i nieodpowiednie rzeczy się ze sobą łączą i wtedy, w przeciwieństwie do innych ludzi, mają odczucia swoje, że ból akurat sprawia im przyjemność.
[01:10:57] - Tak. Tutaj na Skype'ie Etam zaproponował, że można eksperyment zrobić telepatyczny za pomocą radia na żywo wykonać, żeby słuchacze się mogli przekonać, że coś takiego jest. Tu jest dużo trudniej niż w wideo. Ale można. Można, bo mogą w tym brać udział po prostu też słuchacze. I to jest, myślę, niesamowita propozycja. Widziałem te filmiki. Polecam wam zobaczyć. Filmiki będą podlinkowane. Polecam wam ściągać je na dysk i zapisywać, bo jutro może ich już nie być.
A może jutro ich nie będzie. Ja pościągałem. Filmiki niestety są po niemiecku. Chyba tylko tam jest kilka po angielsku, jeden po polsku. Ale jak ktoś zna niemiecki, to jest w super sytuacji, że może sobie dziesiątki godzin pooglądać pana Helmuta Müllera i zobaczyć, czy to po prostu jest żart jakiś, czy nie. W tej chwili ja nie mam wyrobionego jeszcze na 100% zdania, czy on nas nie oszukuje. Później jeszcze wam opowiem o tych urządzeniach, o tym jego konkretnym urządzeniu GCOM. Na jakich zasadach to działa i jak to jest zbudowane mniej więcej. Więc to jest taka teleportacja, chyba właśnie technotelepatia.
[01:12:31] - Odnośnie tego, co też wspomniałeś o tej technotelepatii, to od wielu lat w sumie słyszy się, jeszcze telewizja jakąś tam funkcję pełniła edukacyjną, jeszcze były jakieś pasma edukacyjne w telewizji, czego oczywiście obecnie nie ma, bo są ważniejsze rzeczy typu jakieś tam tańce. To wtedy jeszcze za małe lata praktycznie słyszałem o tym i widziałem już te pierwsze prototypy. Były one pokazywane, jak można było komputerem trochę sterować czy grać w gry, gdzie się nakładało na głowę coś tam i sterowało się myszką, klikało w odpowiednie miejsca i tak dalej. Więc to już wtedy było jako prototypy oficjalne. Więc dziś ja myślę, że to powinno już być dawno na takim poziomie, że spokojnie można jakimś urządzeniem czytać ludzkie myśli. Trafiłem przynajmniej z rok czy dwa lata temu na jakieś takie wzmianki. Podobno gdzieś tam z Rosji czy gdzieś oficjalna była wypowiedź profesorów, że oni są na takim poziomie, że już mogą bez problemu czytać ludzkie myśli i odtwarzać obrazy myśli na przykład na komputerze. Zresztą to też jest ciekawe, bo kiedyś oglądałem program dokumentalny, gdzie szczury, koty, tego typu zwierzęta były też do tego wykorzystywane i za pomocą tych fal mózgowych odbierali poprzez maszyny obraz, który widział kot na przykład. Że mogli spokojnie zobaczyć, co mniej więcej widzi. On to odpowiednio matematycznie interpretował, ten komputer i te obrazy zaczynały mniej więcej wyglądać tak jak to, co my na przykład widzimy.
Że się okazywało, że to jakoś działa, funkcjonuje, że można się podpiąć troszeczkę do mózgu takiego kota i widzieć, co on widzi.
[01:14:18] - To by było ciekawe. Takie rzeczy wiem, że próbuje się robić oczywiście.
[01:14:24] - No dobrze, ja nie będę już zajmował, bo nie mam za dużo do dodania więcej. Słucham już z ciekawością o tym telefonie.
[01:14:31] - Telefonie grawitacyjnym. Trochę niefortunna nazwa, bo tak naprawdę ja nie rozumiem do dzisiaj, dlaczego to jest akurat nazwane telefon grawitacyjny. Ale powiem, jak to rozumie pan Helmut Müller. Najwięcej dowiecie się, jak znacie niemiecki i obejrzycie sobie jego filmy, bo ja niestety nie mogłem się dowiedzieć tego. Ale jak znacie, to na pewno więcej się możecie dowiedzieć.
[01:14:55] - Pozdrawiam wszystkich słuchaczy, pozdrawiam ciebie i przełączam się na odsłuch.
[01:15:00] - Dzięki za te informacje. Trzymaj się. Cześć. To był Armor Cage z dużą dawką informacji. Przechodzimy do telefonu grawitacyjnego Helmuta Millera. Został aresztowany w grudniu 2012 roku. Oszukał trzy tysiące inwestorów. Nie znam tego procesu, być może było tak, że tylko kilku inwestorów podało go do sądu, a inni niekoniecznie. Nie wiem. Trzeba by było dokładnie się przyjrzeć tej sprawie, ale na pewno część inwestorów, zawsze tak jest, to są ludzie z systemu, którzy mają pieniądze na inwestycje i próbują zrobić wszystko, aby coś zniszczyć.
Taka sytuacja była chociażby w telewizji TPV, The People's Voice Davida Icke'a, gdzie wstawiono dużo kretów. Dużo osób systemu, które mogą sobie robić audycje nawet, prowadzić i tak dalej. Mają na celu rozwalić telewizję od środka, zniszczyć ją, aby przestała istnieć. To jest ich cel. Jeśli im się to uda, dostaną kupę kasy. Jeśli nie, to dostaną dużo mniej. Jeżeli tylko będą trochę robili, dostają kasę. Całkiem potężną kasę. Muszę wam powiedzieć, że tak się robi też jeśli chodzi o Free Energy. Sonia Poulton, ta, która odeszła z tej telewizji, podejrzewam, że była takim kretem.
Kimś z systemu. Jest z nami Karol. Witaj, Karolu.
[01:16:56] - Witam i potwierdzam, że trzeszczy.
[01:17:00] - Dobrze. Mamy jakieś echo.
[01:17:05] - A teraz jak mnie słyszysz?
[01:17:07] - Dobrze słyszę, ale siebie słyszę.
[01:17:11] - Okej, a teraz?
[01:17:12] - Dziwnie. Teraz chyba jest lepiej, bo prawdopodobnie na głośnikach słuchasz.
[01:17:18] - Tak, dokładnie na głośnikach.
[01:17:19] - Właśnie. Zawsze trzeba mieć słuchawki.
[01:17:21] - Może wsadź słuchawki. Zajmie mi to dosłownie minutę.
[01:17:24] - Nie, dobrze. Jest już okej.
[01:17:28] - Ja chciałem powiedzieć tutaj odnośnie moich refleksji na temat przyszłości komputerów i związku z telepatią. Uważam, że przyszła generacja komputerów, telefonów komórkowych czy jakichkolwiek urządzeń będzie opierała się o telepatię. O co chodzi? Dzisiaj, jak komunikujemy się z komputerem, to robimy to poprzez myszkę, klawiaturę. Tak samo jest z telefonami. Natomiast uważam, że przyszła generacja będzie wyglądała tak, że to samymi myślami będziemy sterować komputerami.
[01:18:16] - Ale za pomocą urządzeń, czyli to będzie technotelepatia, że musimy mieć urządzenie do komputera podłączone. Na głowę nakładać jakieś wiązki kabli, myszkę podpinać pod palca. Nie myszkę, bo nie będzie wtedy myszki, tylko nakładka na palca.
[01:18:33] - Oczywiście to będzie technotelepatia, czyli jakimiś zdalnymi falami będziemy kontrolować urządzenia. To już jest częściowo, bo dzisiaj możemy odbierać nasze myśli do urządzenia i je interpretować. Na przykład zakładamy takie specjalne czujniki na głowę i dzięki temu możemy regulować głośność urządzenia. Jest cała masa ludzi na YouTube, dodają filmiki i pokazują, że to rzeczywiście dzisiaj już działa. Nie jest to wcale taka odległa przyszłość.
[01:19:13] - Tak, zgadzam się z tym, ale to ciągle jest taka teleportacja uboga. Bo tak naprawdę teleportacja prawdziwa, sygnał podróżuje przynajmniej z prędkością światła, a niektórzy mówią, że są jakieś stany splątane kwantowe. Nie znam się na tym, ale jest coś takiego, że stan splątany dwóch cząsteczek powoduje, że jak jedna reaguje, to od razu druga reaguje. Chociażby była na drugim końcu wszechświata.
[01:19:38] - Tak, prawda.
[01:19:38] - Że takie rzeczy się dzieją. Czyli jakaś informacja. Co prawda naukowcy mówią, że to nie informacja, tylko coś innego, że się przemieszcza sygnał, ale informację możemy od tego uzyskać, że przemieszcza się szybciej niż prędkość światła. Może być i z prędkością światła. Tylko chodzi o to, żeby ta teleportacja działała wszędzie. Była tak, jak rozumiemy teleportację. Pomyślę, nawet jak mam jakieś urządzenie i druga osoba też może mnie odebrać. Ale nie, że musi komputer włączyć. Niekoniecznie tak. Żeby tylko i wyłącznie za pomocą jakiegoś urządzenia prostszego.
[01:20:18] - Nie wiem, czy ja dobrze interpretuję teleportację, ale moim zdaniem jednym z głównych celów teleportacji jest to, że potrafi przekazać emocje dogłębnie. Dzisiaj na przykład, jeżeli rozmawiamy z jakąś osobą, to przez ton głosu czy przez głośność, jak głośno mówimy, czy przez słowa potrafimy przekazać część emocji. Przekazywała tą całość naszej emocji, prawda?
[01:20:53] - Jeszcze tak, jeszcze mocniej. I to jest prawda. Tak jest. Skąd wiemy to z tą telepatią? To pewnie już się tutaj słuchacze też domyślają. Oczywiście z kontaktów ludzi z kosmitami, bo kosmici opanowali technologię telepatii doskonale i porozumiewają się z ludźmi za pomocą telepatii. Nie muszą się uczyć języka. Po prostu teleport. Telepatia to jest więcej niż język. Telepatycznie możemy z inną osobą porozumiewać się nie znając języka.
To jest niesamowite.
[01:21:25] - Czyli my nie przekazujemy słów, tylko odczucia, prawda?
[01:21:29] - Odczucia tak i na przykład rzeczy, że jak chcemy przekazać o monitorze, to przekazujemy obraz czy przekazujemy to, co rozumiemy przez monitor, a nie nazwę monitor. Bo my potem jak mówimy monitor, to druga osoba musi odkodować, co to oznacza monitor i dopiero wtedy jej się monitor pojawia. To nie jest tak, jak nam się wydaje, że po prostu język jest dużo trudniejszy niż telepatia w rozumieniu, bo trzeba się nauczyć. Na przykład zwierzęta znają telepatię, nie znają języka zwierzęta, ale telepatię znają. To jest może nieudowodnione naukowo, bo naukowcom nie chce się tego zrobić, ale Rupert Sheldrake udowadnia, że potrafią zwierzęta korzystać z telepatii i porozumiewać się nawet z człowiekiem za pomocą telepatii. Chociażby psy, prawda?
[01:22:13] - No dobrze. Natomiast tutaj ktoś mądry jeszcze powiedział, jak wielka jest różnica między telepatią a przekazywaniem emocji za pomocą słów. To jest tak, jakby komuś opowiedzieć, jak wygląda obraz, w przeciwieństwie do tego, jakby sam zobaczył, jak wygląda ten obraz, prawda? Jeżeli ty chcesz opowiedzieć na przykład, jak wygląda dama z łasiczką dla swojego przyjaciela, który jest niewidomy, to jakbyś nawet się nie starał, nigdy nie opiszesz tego obrazu tak, jakby on go mógł zobaczyć, prawda? I taka jest różnica między telepatią a sposobem komunikacji, który jest obecnie, prawda? Jeżeli na przykład ja tutaj próbuję wyrazić swoje poglądy i swoje jakieś wizje, to nie jestem w stanie ubrać w słowa tego, co właśnie czuję i chcę ci przekazać, niż mógłbym to zrobić w postaci telepatii.
[01:23:17] - Tak.
[01:23:18] - I tutaj jeszcze inna rzecz jest telepatia, że w czasie jednej sekundy jesteśmy w stanie więcej przekazać swoich idei, niż gdybyśmy się produkowali 10 minut mówiąc, prawda? Czyli na przykład ty swoją audycję byłbyś w stanie przekazać w ciągu dwóch sekund przez telepatię. A chcąc taką ilość informacji słownie przekazać, potrzebna ci na przykład jedna godzina. Można na przykład całe swoje życie przekazać w postaci telepatii w czasie jednej sekundy. To jest fenomen. Natomiast tutaj jeszcze jedna rzecz, o której chciałem powiedzieć i już będę kończył. To jest to, że ja uważam, że kolejną rzeczą, jak się będą rozwijały komputery, to jest to, że jak będziemy odbierali bodźce z zewnątrz. Czyli dzisiaj na przykład bodźce od komputera odbieramy w postaci tego, że na monitorze nam się wyświetla jakiś obraz, prawda?
[01:24:20] - No i dźwięk. Jeszcze mamy dźwięk. Nie tylko monitor. Przecież dźwięk jest bardzo ważny.
[01:24:24] - Dokładnie dźwięk.
[01:24:25] - Tak jak tutaj nie ma obrazu, prawda? W radiu nie ma obrazu. Jak słuchamy audycji podcastu, nie ma obrazu.
[01:24:30] - Oczywiście. Te zmysły, które mamy, czyli powiedzmy wzrok, słuch, węch. No węch może już niekoniecznie, chociaż nieraz są jakieś tam kina, które już-
[01:24:42] - To bardziej dotyk. Wiem, że są urządzenia dotykowe, na przykład niewidomi mają takie specjalne urządzenia do dotyku. Widziałem, że trójwymiarowe jakieś grafiki, coś takiego. Przepraszam, nie grafiki. To są takie wyświetlacze dla niewidomych. Są takie rzeczy bardzo drogie zresztą, czyli jest dotyk też generalnie w komputerach jest dostępny.
[01:25:01] - Tak. Natomiast ja myślę, że przyszłość będzie wyglądała tak, że jeżeli dzisiaj nasza gałka oczna rejestruje obraz i w postaci impulsu elektrycznego przekazuje go dalej do mózgu, który go interpretuje, to ja myślę, że przyszłość będzie wyglądała tak, że będziemy mieli urządzenia, które ominą gałkę oczną i poślą bezpośrednio ten impuls elektryczny do mózgu. I będzie to mniej więcej tak wyglądało, że już nie będziemy mieli komputerów, tylko będziemy widzieli wirtualny obraz, który będzie rzeczywisty.
[01:25:33] - Czyli coś jak ten Google Glass. Te okulary takie Google'a, które są taką namiastką tego, że wyświetla nam się ten obraz tak już przy oku.
[01:25:50] - Tak, tylko że to już będzie na zasadzie, że nie będzie żadnych urządzeń, tylko i wyłącznie obraz będziemy widzieć, prawda? Czyli będzie nam się wydawało, że-
[01:26:00] - Czy telepatia nie jest więcej? Bo od razu przekazuje wszystko. Tak jakby jest to chyba jeszcze czymś takim lepszym niż takie wyświetlanie po prostu.
[01:26:13] - Mówisz, że obraz jest. Ja uważam, że generalnie zmysł wzroku jest jak gdyby najlepszym, jaki mamy zmysłem, który odzwierciedla rzeczywistość, prawda? Jak gdyby zawsze najciężej jest opisać obraz.
[01:26:31] - No chyba, że nie mamy światła. Jak jest noc ciemna, nic nie widać, to tak trochę kiepsko ze wzrokiem wtedy.
[01:26:37] - No to prawda.
[01:26:38] - No i niewidomi też żyją, radzą sobie, a wzroku nie mają. Więc myślę, że to tak różnie, że jednak całość. No bo jeżeli byśmy mieli wzrok, mielibyśmy słuch, a nie mielibyśmy smaku, to jedzenie dla nas byłoby niezbyt przyjemne.
[01:26:58] - Natomiast jeżeli zapytałbym cię dzisiaj, którego zmysłu najbardziej nie chciałbyś utracić, to ja na przykład odpowiedziałbym, że zmysłu wzroku. A ty?
[01:27:12] - Nie wiem. Trudno mi powiedzieć. Nie wybieram takich rzeczy, ale nie wiem. Słuch też jest dla mnie bardzo ważny. Także nie wiem.
[01:27:24] - Okej, dobra. To dzięki wielkie i przestawiam się na odsłuch.
[01:27:29] - Dzięki Karolu za te informacje, za twój telefon. To był Karol. Możecie dzwonić, telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com. Wracamy do Helmuta Müllera i jego urządzenia GCOM. Może od razu opowiem o tym urządzeniu, o co chodzi. Jest to urządzenie dosyć proste. Mam schematy tego urządzenia, bo można ściągnąć, są strony, będą podane linki, gdzie można sobie ściągnąć, zobaczyć, jak to wygląda i naprawdę nie jest to urządzenie skomplikowane. Urządzenie działa na zasadzie stojącej fali grawitacyjnej. Nie wiadomo, czy jest w ogóle fala grawitacyjna, bo chyba tego jeszcze nauka nie udowodniła. Wiemy, że jest grawitacja, ale czy to działa jako fala, czy jakieś cząstki emituje, są tam tak jak w postaci fali elektromagnetycznej, tego chyba nie wiemy.
Urządzenie GCOM może działać jak komórka, ale bez fali nośnych, jak w przypadku komórki, gdzie wykorzystuje się fale elektromagnetyczne, które są bardzo szkodliwe dla nas. Udowodnili to chociażby licealiści, gdzie próbowali zasiać rzeżuchę i ona po prostu źle rosła lub nie rosła w ogóle pod wpływem promieniowania Wi-Fi, a to jest zbliżone do komórkowego. Właściwie już chyba to jest podobne do komórek promieniowanie. Za chwilkę opowiem o budowie tego urządzenia, ale w tej chwili najważniejsze rzeczy, bo budowa może jest mniej istotna, to będą schematy pokazane. Będziecie mogli sobie w domu to zrobić. Patenty nawet, bo jest informacja o patentach. Na czym jest oparte? Oparte jest o fale uderzeniowe, fale kompresyjne od najmniejszej skali po największą. Nie wiem kompletnie, co to oznacza i nie wiem, czy to zostało dobrze przetłumaczone, bo to z języka polskiego terminy, z tłumaczenia wziąłem. To urządzenie działa wszędzie pod wodą, pod ziemią, w kosmosie.
Czas propagacji sygnału wynosi zero. To znaczy jest natychmiastowy. Działa natychmiast. Niesamowite. Przekazuje to, co chcemy. Możemy podłączyć głos na przykład czy dźwięk do komputera. Podłączamy i wtedy odbieramy. To także na przykład na komputerze. Jeżeli dane wysyłamy przez komputer i odbieramy na drugim komputerze. Zaprezentowane to urządzenie zostało w 2001 roku na targach IT-TAGEN po niemiecku.
2001 rok. Zobaczcie IT-TAGEN, może gdzieś filmy są ciekawe. Widziałem te filmy, na których była prezentacja urządzenia i testów. Do końca nie rozumiałem tych testów i nie rozumiem. Musiałbym bardziej się zagłębić w to. Jest bardzo fajna sprawa z tą rzeczą, że można je skonstruować w domu. Nie jest skomplikowane. To urządzenie jest opatentowane. Numer patentu, nie wiem, czy to niemieckiego, czy europejskiego, numer jest taki EP, E jak Elżbieta, P jak Paulina, 01716651. To jest numer patentu, gdzie możecie sobie zobaczyć i tam w tym patencie jest wszystko wyjaśnione.
Może nie wszystko, ale prawie wszystko można sobie zbudować z tego patentu. I jeszcze są dodatkowe urządzenia i patenty, które właśnie Helmut Müller stworzył wraz z naukowcami, bo on twierdzi wprost, że on nie sam pracował, tylko miał inwestorów także i opracowywał to wraz z innymi fizykami i matematykami, także utytułowanymi i próbował to robić. Gdzie tamci wynalazcy byli zastraszani od wielu lat, bo to generalnie od końca lat 90. bardzo nad tym dużo pracował właśnie w Bad Tylzu. I mnóstwo rzeczy dodatkowych jeszcze oprócz tego tak zwanego GCOMa stworzył. Na przykład tutaj mam jeszcze informację, jak urządzenie do konwersji energii, gdzie jest proces konwersji energii kinetycznej przez wykorzystanie naturalnych efektów rezonansu, które zostały zoptymalizowane za pomocą globalnego skalowania. I że o bardzo wysokiej wydajności. To w sierpniu 2004 roku i zgłosiło to Global Scaling Technologies. Jego firma, która później została wchłonięta przez jeszcze większą firmę, którą też on założył wraz z inwestorami GSDI. Dzisiaj chyba te firmy już nie istnieją, bo są zamknięte przez sądy i przez system.
Za chwilkę jeszcze opowiem o firmie GSDI, bo tu są też ciekawe i nieprzyjemne rzeczy. Kolejnym jeszcze urządzeniem oprócz tego do konwersji energii jest aparatura i metody konwersji energii. Wykorzystanie odpychania i efektów wirujących z wirnika magnetycznego, dzięki czemu osiągnięty został efekt perpetum mobile, czyli urządzenie free energy. To jest też z 2004 roku i sposób i urządzenie do bezprzewodowej transmisji danych. Czyli to jest właśnie ten nasz GCOM, tak zwana biokomórka, także w 2005 roku zgłoszone i jest o tym patencie, o którym wam mówiłem, czyli ten EP01716651. Teoria globalnego skalowania. Była publikacja w kwartalniku „Postęp w dziedzinie fizyki Progress in Physics". Nie wiem, czy to jest uznawane przez naukę, to czasopismo Progress in Physics, ale często właśnie w nim pojawiają się uznawane za pseudonaukowe materiały. Między innymi właśnie uznawany jest pan Helmut Miller za pseudonaukowca. Natomiast pokazywał wiele razy, że to działa.
To, co on wymyślił, po prostu działa. Nie byłem na pokazie. Fajnie by było zrobić takie urządzenie i zaprezentować. Fajnie by było też zaprezentować na żywo w Teorii Chaosu. Takiego urządzenia nie mam. Chciałbym, żebym umiał zrobić takie urządzenie, ale nie wiem, czy bym dał radę. Znalazłem osobę, która w Polsce zbudowała takie urządzenie i testowała z innymi osobami i mówiła, że działa. Na forum davidicke.pl niestety nie odpowiedziała mi jeszcze, ale mam nadzieję, że się odezwie. To wtedy jeszcze na pewno do tego tematu powrócę i od strony praktycznej byśmy spróbowali zrobić być może ten eksperyment w czasie rzeczywistym i mógłbym wam powiedzieć, czy to działa, czy nie. Bo jeżeli byśmy takie dwa urządzenia zbudowali, jedno już jest, takie samo bym tutaj zbudował albo przesłałaby mi ta osoba, zapłaciłbym i przetestowałbym i działałoby.
To oznaczałoby, że system niedługo może być wywrócony do góry nogami. Od takich małych rzeczy się zaczyna, że ktoś po prostu buduje, testuje, działa i się rozwija temat. Z wieloma rzeczami, tak jak na przykład z HHO. Co prawda HHO jest mniej, uważam, że nie do końca jeszcze sprawdzone. Niby działa, niby tak, niby nie, ale jednak dalej trzeba benzyny używać. Więc to nie jest takie rozwiązanie. To jest częściowe, nawet jeśli działa. Natomiast tutaj jest rzecz zupełnie zmieniająca paradygmat informatyczny informacji. To jest coś niebywałego. Można nazwać, że coś takiego było, kiedy powstał internet.
Ale to było niesamowite, jakby teraz ta technologia wyszła. Niewiele ponad 20 lat po powstaniu internetu mamy kolejną technologię, która jest osobliwością technologiczną, że mamy po prostu zmianę, która do góry nogami wywraca, już nie mówię fizykę, matematykę czy inne rzeczy, te działy nauki, ale całą gospodarkę. Wyobraźcie sobie, że nie potrzebujemy wtedy firm telekomunikacyjnych. Po co nam one? Niepotrzebny pośrednik jest, bo możemy ze sobą za pomocą urządzeń, z każdym z was mogę rozmawiać, jeśli tylko będę wiedział, kim jesteś i będę mógł . Telepatia podejrzewam, że działa na takiej zasadzie, że będę się próbował z kimś skontaktować, ktoś ze mną i się wtedy spotykamy i rozmawiamy. Nie wiem. Nigdy nie korzystałem z czegoś takiego, nie bawiłem się telepatią, nie miałem takich kontaktów telepatycznych, więc nie wiem, jak to jest, ale tylko z opisów tego, jak kosmici kontaktują się z ludźmi, wiemy, jak telepatia wygląda. Być może te bliźniaki jednojajowe też wiedzą trochę, jak to wygląda ta cała telepatia. I to działa.
Tutaj jeszcze kilka mam fajnych, ciekawych rzeczy. Tak jak mówiłem o firmie GSDI i jeszcze trochę o tych rzeczach różnych. Tutaj mam z czata Radia Paranormalium jest informacja, że grawitacja to zagięcie czasoprzestrzeni. Radzą zapoznać się z teorią Einsteina, modelu standardowego oraz o teorii superstrun. Ale co to ma za znaczenie? Tutaj ktoś napisał z książki do fizyki, a to nic nie daje. Tu jest gość, który zbudował urządzenie, które działa On twierdzi, że według jego teorii to urządzenie działa. On siedzi w więzieniu, nie może teraz się bronić, nie może nic zrobić, bo siedzi w więzieniu. I być może, ale odpukać, nie dotrwa do końca wyroku i nie będzie mógł się bronić. Ale na szczęście mamy patenty, możemy budować.
Tu mamy jedną osobę z Polski, która twierdzi, że zbudowała i działa to urządzenie. Ale jest w internecie anonimową osobą. Ten komentarz jest trochę absurdalny, bo wiemy, że Ziemia się obraca dookoła Słońca i wokół własnej osi. To wiemy wszystko, ale co z tego możemy uzyskać? Konkrety. Bo że tak jest, okej, to działa. Mamy komórki teraz, aktualne komórki, które działają dzięki teorii Einsteina. Ale chodzi o to, jak wykorzystać tą teorię dalej, wykorzystać teorie, których nie znamy. Były na przykład eksperymenty Michelsona i innych, gdzie określali, że światło ma stałą prędkość, niezależnie od tego, jak porusza się źródło światła. To było niesamowite.
I dopiero Einstein rozwiązał. Przed Einsteinem też niektórzy próbowali. Niektórzy twierdzą, że Einstein ściągnął od kogoś tą teorię. Nie wiem, nie badałem tej sprawy, ale trudno odmówić geniuszu Einsteinowi. Wynalazł mnóstwo rzeczy. Wynalazł razem chyba z inżynierem, naukowcem Bosem lodówki, jeśli dobrze pamiętam. Może tu się mylę. Ale na pewno efekt fotoelektryczny wynalazł. Mnóstwo rzeczy Einstein proponował, wynajdował. Stałą kosmologiczną, gdzie niby była jego błędem, ale tak naprawdę ma kolosalne dosyć znaczenie ta sprawa stałej kosmicznej.
Także chodzi o to, żeby pójść dalej. Mieliśmy to doświadczenie jeszcze przed teorią Einsteina, mieliśmy doświadczenia przed fizyką kwantową różne, tak jak ta sprawa wysyłania promieniowania, że promieniowanie jest wysyłane, tak jak widzimy te widmowe prążki, czy też promieniowanie rozżarzonych różnych rzeczy, że jest wysyłane w dziwny sposób. Nie tak, jak przewiduje klasyczna fizyka i stąd powstała fizyka kwantowa. Mieliśmy doświadczenia, które zaprzeczały fizyce klasycznej i trzeba było je rozwiązać, więc wytłumaczono, wynaleziono nowe działy fizyki. Tak samo Słońce. Wynaleziono, że Słońce musi się opierać na czymś. Nie może to być energia chemiczna. Tam coś musi być więcej, bo to Słońce by się wypaliło. Dzień by się paliło, dwa dni, tydzień. Ono się pali od wieków, od tysięcy, od milionów lat się pali i jeszcze się pali.
I nie wydaje, że się kończy palenie. Czyli musi być jakaś inna energia, nieznana nam. I tak powstała fizyka atomowa, reakcje atomowe. Dzięki temu zbudowano potem broń jądrową, elektrownie atomowe i tak dalej. Na tym polega progres, że mamy często doświadczenie, mamy Słońce, nie wiemy, jak działa i jak Słońce działa. I potem się ludzie zastanawiają, że to reakcje nuklearne, czy też mamy jakieś promieniowanie, wykryjemy i tak dalej. Bardzo ciekawe rzeczy, które biorą się z praktyki, z tego, że mamy coś, działa, nie wiemy jak, dlaczego. Dzisiaj niestety jeszcze działają ciemne siły, aby te rzeczy niszczyć. Wyobraźcie sobie wszystkie firmy komórkowe. Myślicie, że nie zdają sobie sprawy, że może coś takiego wejść?
A za tymi firmami NSA stoją różne inne organizacje przestępcze, mega przestępcze. To nie jest jakiś Pruszków, Wołomin, to jest zabawa, to dziecinada. To są naprawdę przestępcy. NSA, CIA, FBI. FBI może trochę mniej, bo raczej za Stany nie wychodzą, w Stanach tylko są organizacją przestępczą. Ale CIA, NSA mają tak zwanych asasynów, mają grupy uderzeniowe, grupy morderców, którzy mogą pojechać na drugi koniec świata, aby kogoś zabić. Ja nie mówię, że jakiś Niemiec zabije, że to policjanci niemieccy będą chcieli zabić Helmuta Millera, odpukać, bo to właśnie mogą zrobić asasyni CIA. Bo nie wiem, czy wiecie, że są obozy nie tylko szkoleniowe, to też jest, ale obozy takich silencerów, tych uciszaczy, takich ludzi, którzy z zimną krwią mogą zabijać różnych ludzi. Nieważne. Nawet mogą, podejrzewam, dzieci, kobiety też zabijać.
Nie jest to dla nich jakaś duża różnica, podejrzewam. Mają świetnie płacone, lubią to, co robią i to tak działa. To mówią whistleblowerzy o tych obozach CIA. NSA prawdopodobnie ma takie same obozy, także działają i to są zbrodniarze, to są organizacje mega przestępcze. Dlatego ci ludzie pokazują nam, że są takie rzeczy. Załóżmy, że to działa, że to urządzenie działa. On pokazywał na tych testach, że to działa to urządzenie. Nie wiem, jak jest najważniejsze, żeby zbudować, powtórzyć to. Ale nikomu się nie chce, bo najlepsi sceptycy są. Mówię: piramidka działa.
Zbadajcie, spróbujcie, badajcie. Nikt, ani jeden nie spróbował. Zrobić piramidkę to przecież dziecko potrafi w szkole podstawowej zrobić, żeby badać piramidkę. Nikomu się nie chce po prostu. Piramidki z papieru zrobić się nie chce i żeby żyletki sprawdzić czy się ostrzy. Rozumiecie, o co chodzi? Jeżeli nikt nie robi takich rzeczy, są miliony, dziesiątki, setki milionów takich przeżuwaczy, owiec, które nic nie robią, nic nie chcą w życiu stworzyć, tylko przeżyć życie na takiej zasadzie, żeby tylko jeść, wydalać, rozmnożyć się jak zwierzęta, bo niczym naprawdę w takim wypadku się nie różnią od zwierząt. I to jest marnotrawstwo życia, bo my jesteśmy tutaj na ziemi w jakimś celu. Nie jesteśmy właśnie, żeby tylko jeść, wydalać i się rozmnażać. To nie jest naszym celem na ziemi.
I niektórzy, jeżeli tu są, to pomylili się. Później będziecie musieli naprawiać te błędy, że nic nie zrobiliście. Nie każdy ma zdolności. Nie każdy ma zdolności, żeby budować te urządzenia, sprawdzać, testować. Nie każdy ma możliwość, ale macie możliwość, żeby mówić, dyskutować, myśleć. Może na coś fajnego wpadniecie. Może na przykład jesteście biznesmenem, potraficie zarobić i takiego Helmuta Millera wspomóc. Takich wynalazców swoimi pieniędzmi. Zainwestować w nich, żeby też zarobić potem sobie na tych wynalazkach. Czemu nie?
Ale coś robić. To jest, myślę, bardzo ważne. Tutaj zarzuca mi ta osoba anonimowa, że mówiłem, że obecnie nie wiemy, co to grawitacja. Że wyjaśnię, co to grawitacja. Nie, nie mówiłem, że nie wiemy, tylko nie wiemy, co to jest stojąca fala grawitacyjna. Może nie znam się, ale wydaje mi się, że stojąca fala grawitacyjna nie ma czegoś takiego. Że fala grawitacji cały czas jest fala, która na przykład przyciąga. Jest przyciąganie. Nie ma nawet odpychania w grawitacji, nie wynaleziono antygrawitacji. Jest tylko przyciąganie, więc ta fala się jakoś zmienia.
Rośnie na pewno ta amplituda. Nie wiem, nie jestem fizykiem, mogę się mylić, ale tutaj właśnie Helmut Miller mówi, że to stojąca fala grawitacyjna. O co chodzi? Jeżeli potrafi wyjaśnić, to proszę, zadzwoń anonimowy słuchaczu. Nie co to jest grawitacja, bo to otwieramy sobie książkę do szkoły podstawowej z fizyki i wszędzie to jest. To nie o to chodzi. Chodzi o stojącą falę grawitacyjną i o co chodzi z fale uderzeniowe, fale kompresyjne. To nie wiem, ale ta stojąca fala grawitacyjna, pole torsyjne. Też nie wiem, co to jest. Z tego, co czytałem, chodzi o pola torsyjne, że pola torsyjne są zbieżne z tą stojącą falą grawitacyjną.
Przekazywanie informacji za pomocą pola torsyjnego, czyli tej stojącej fali grawitacyjnej. To jest to. To jest w teorii. Ta teoria chyba nie istnieje w książkach fizyki. To jest w ogóle chyba pseudonauka. Nie wiem. Wydaje mi się, że jest, ale ktoś coś buduje i opiera na tym swój wynalazek. Tutaj ktoś, Ave, pisze, że fala stojąca to energia skalarna. Energia zawsze chyba jest skalarna, że energia nie jest wektorem nigdy, ale nie wiem. Potrzebny byłby ktoś, kto mógłby ogarnąć te terminy, ale nie na zasadzie wyśmiania, że tego w książce do fizyki nie ma.
Bo kiedyś, jak słońce działa, że to nie jest energia chemiczna, też nie było w książkach do fizyki w XIX wieku. W XIX wieku połowy rzeczy nie było tych, które są teraz w książkach do fizyki w szkole podstawowej. Zobaczcie, można się śmiać z tego. Jacy głupi byli. Połowy rzeczy w ogóle nie wiedzą, nie mają pojęcia. Może z liceum, nie podstawówki, bo w podstawówce to faktycznie jest bardzo niski poziom, więc raczej nie ma takich rzeczy jak fizyka kwantowa, czy teoria grawitacji Einsteina, czy też fizyki atomowej, czy innych bardzo zaawansowanych rzeczy. Zmienia się rzeczywistość wtedy, kiedy paradygmaty upadają, kiedy ci starzy naukowcy, którzy bronią pazurami swoich starych teorii, umierają. Wchodzą następni, którzy mówią: „A może coś w tym jest? A może coś w tym jest?” Przychodzą ludzie i zmieniają rzeczywistość. I tak się zmienia rzeczywistość, a nie na zasadzie trzymania się dogmatów, bo od trzymania się dogmatów to widzieliśmy, co było w średniowieczu, jaka była tępota i zastój, gdzie technologie rzymskie czy greckie wyprzedzały o setki lat technologie średniowiecza.
Nie mówię, że wszystkie. Budownictwo masoni rozwinęli, różne technologie szkła i tak dalej. Nie mówię o takich sprawach, ale chociażby o mechanice, chociażby o matematyce. Te rzeczy były bardzo zapomniane. I chociażby ten komputer Antikythy tam znaleziony, który dopiero w XVIII wieku dogoniono, tą technologię. Więc tak to wygląda. Zmieniają się rzeczy właśnie od tego, że idziemy za tym i badamy, budujemy. Jeszcze sporo chciałbym powiedzieć. To może jeszcze o firmie. Za chwilkę wrócimy jeszcze do tej rzeczy, ale wtrącę tą firmę GSDI.
To była firma założona między innymi przez Helmuta Millera. Helmutha Müllera. Ta firma zajmowała się rozpropagowywaniem tych urządzeń, badaniem ich i rozwijaniem. Została ona oskarżona o defraudację pieniędzy, że to jest oszustwo wielkie i tak dalej. Firma została w końcu chyba zamknięta, z tego, co wiem, a przedstawiciel tej firmy został aresztowany w 2009 roku. On się nazywał Gerhard Steinbach. To był niemiecki doradca inwestycyjny z Lipska. Na nieszczęście został także przedstawicielem tej firmy GSDI dla Niemiec. Można sobie zobaczyć nawet, jak wyglądał ten pan. Niestety w marcu 2010 roku odebrał sobie życie.
Po prostu grasujący samobójca jak w Polsce, tylko że objęty małą grupą ludzi. Tak jak mówiłem, Stefan Marinov wcześniej, później właśnie Gerhard Steinbach popełnili wszyscy samobójstwa. Jest to niebywała sprawa z tym wszystkim. Wracając do urządzenia, bo mam tutaj informację z forum nowaziemia.com.pl. Polecam. Nie wiem, czy wcześniej nie można było wejść na tą stronę. Teraz chyba już jest lepiej, żeby ściągnąć pliki do zbudowania urządzeń. Na tym forum ludzie twierdzą, że zbudowali to urządzenie i działają. Także polecam. Tutaj jest informacja, jak zbudować to urządzenie.
Co potrzebujemy i jak to urządzenie jest zbudowane. Są obrazki, możecie się tam zalogować i zobaczyć, jak wygląda to urządzenie. Są schematy. Naprawdę, jeżeli ktoś jest techniczny, zna się trochę na elektronice i budowaniu prostych urządzeń, to to urządzenie zbuduje. Są tutaj cewki. To jest budowa telefonu grawitacyjnego, nazywanego także transmiterem. Co jest potrzebne? Potrzebujecie drut miedziany o średnicy 0,2 milimetra. Musicie wykonać dwie cewki, jedną prawoskrętną, drugą lewoskrętną. Można za pomocą wiertarki to wykonać albo ręcznie, jak kto woli.
Zwoje nawija się jeden na drugi. Z tym jest duży problem. Podłączenie cewek jest następujące. Połączenie cewki L1 zaczyna się od środka cewki, czyli tej pierwszej cewki łączymy z mikrofonogłośnikiem. Koniec cewki L1 idzie na koniec cewki L2. Początek cewki L2 łączymy z mikrofonogłośnikiem. Kwarc w tym układzie jeden megahercowy. Tam jest na schemacie także głośnik. Może być nawet z jakiegoś starego radioodbiornika, jakikolwiek. Całość można w obudowie umieścić i stosuje się materiały dielektryczne.
Dielektryczne to chyba drewno czy jakieś takie, które nie przewodzą prądu i klej epoksydowy. Zbudować trzeba dwa takie same urządzenia, czyli razy dwa musicie pomnożyć, czyli cztery cewki i głośniki. To wyjątkowo proste. I kwarc jeden megahercowy tutaj wrzucamy, czyli ten, co drga. To jest w budowie. Ten kwarc zawsze jest w urządzeniu elektronicznym. Czyli to jest chyba, nie wiem, czy nie procesor. Taki kwarc jak w zegarkach kwarcowych. Nie będę się wypowiadał. Wszyscy wiedzą, o co chodzi generalnie.
Coś, co po prostu musi drgać z taką częstotliwością jeden megahertc. Także wiecie, jak zbudować. Myślę, że to jest bardzo ważna informacja. A skąd wiem, że taka rzecz może działać i że pan Helmut Müller może mieć rację, że on faktycznie może być człowiekiem, który zbudował to urządzenie i ono działa? Wiadomo to stąd, że byli i są whistleblowerzy, którzy mówią o tym, że można takie urządzenia budować. Widzieli takie urządzenia i korzystali z nich. Czasami mówią, że korzystali, czasami, że nie korzystali, ale widzieli i wiedzą, że takie rzeczy mogą być. Mówili o free energy i o różnych sprawach, ale nie mówili o free energy, że to łatwo zrobić to urządzenie free energy. Tego nie było akurat, ale mówili, że jedno urządzenie jest bardzo prosto zrobić. To urządzenie właśnie to urządzenie do telepatii, coś w rodzaju telepatii w każdym razie, że jest bardzo proste i jest to takie proste urządzenie, że możecie dzisiaj pójść do sklepu elektronicznego, kupić rzeczy w tym sklepie elektronicznym bardzo tanio, naprawdę za grosze, przyjść do domu, pomontować to samemu I będziecie mieli w domu urządzenie do telepatii.
Ja to już powtarzałem, od trzech czy czterech lat o tym mówię, jak już nadaję tutaj w internecie. Nikt tak mnie nie słucha, że to tak proste jest. Ale dzisiaj myślę, że już część ludzi zacznie to budować. Jeszcze raz polecam. Będzie link do tego, ale jest forum nowaziemia.com.pl i na forum jest informacja. Jak wpiszecie „przekazywanie informacji za pomocą pola torsyjnego” jest informacja o tym, jak zbudować to urządzenie. Być może to nie jest tak proste, że trzeba troszeczkę pogłówkować, ale proste w tym sensie, że nie potrzebujemy technologii kosmicznej, kupienia czegokolwiek z NASA. Żeby nie mówić, że tylko ja tak twierdzę i to jest jakiś absurd i to nie ma w ogóle miejsca, to puszczę wam wypowiedź Artura Neumanna o komunikacji. Właściwie on w internecie też istnieje pod nazwą Henry Deacon. To też myśliciel, oczywiście z czasów średniowiecza, początku renesansu, filozof także i naukowiec.
Ten prawdziwy whistleblower nazywa się Artur Neumann. Występował pod pseudonimem Henry Deacon. Możecie wykłady, wywiady z nim posłuchać dzięki projektowi Camelot. Mnóstwo materiałów z nim jest i stąd właśnie wiem, że on to twierdził, że to urządzenie jest bardzo proste, że można je zbudować. Pójść do sklepu z elektroniką i kupić rzeczy i zbudować w domu w jeden dzień nawet bez problemu. I jeszcze o tym wspominał inny whistleblower, który niestety już nie żyje. Popełnił samobójstwo. Zgadnijcie. To chyba jest najczęstsza przyczyna śmierci. Nazywał się Phil Schneider.
Był geologiem, zajmował się budową podziemnych instalacji. Widział niesamowite rzeczy. Działał dla rządu światowego. Nie był tam nikim wielkim w tym sensie, że zarządzającym i tak dalej. Był po prostu specjalistą, inżynierem do wiercenia w podziemnych instalacjach i projektowania podziemnych instalacji. Zresztą jego ojciec też był naukowcem. W projekcie Paperclip został ściągnięty z Niemiec do Stanów Zjednoczonych. Posłuchajcie może Artura Neumanna. Jest to chyba jedyne tłumaczenie. Jest spolszczone, ale tutaj w radiu to chyba tylko mi się udało to przetłumaczyć.
W każdym razie zapomniana osoba, już zapomniany whistleblower, ale jeden z najważniejszych, bo jest bardzo wiarygodny. Nie jest wiarygodny w tym sensie, że wszystko, co mówi, jest wiarygodne, bo być może musi mówić jakieś głupoty także. Nie wiem, to różnie może być, ale wydaje mi się, że to, co mówi w tym miejscu, ma potwierdzenie i jakoś to się wszystko składa. Także posłuchajcie Artura Neumanna i za chwileczkę wracamy.
[02:00:37] - Czy myśli pan, że zaczną cenzurować internet? Czy mogą to zrobić? Mogą próbować, ale nie mogą go wyłączyć. Przez pewien czas internet może znacznie zwolnić. Ale jak rozmawiamy, to kim są oni? Więc internet został tak zaprojektowany, aby nie dało się go wyłączyć. Jedyne co mogą, to trochę go wyhamować, spowolnić. Ale pomyśl o alternatywnych sposobach komunikacji. Nowy sposób komunikacji pojawi się za kilka lat, gdzie internet nie będzie już w żadnej formie potrzebny. Jaki?
Telepatia? Coś w tym rodzaju.
[02:01:29] - Słuchacie radia Na Fali, najlepszego radia w polskim internecie. Radio Paranormalium. Radio Paranormalium to radio internetowe nadające audycje o tematyce paranormalnej, ezoterycznej i konspiracyjnej. Słuchaj nas na www.radioparanormalium.pl. Tam znajdziesz również nasze archiwum audycji. Zapraszam bardzo serdecznie na audycję Hiperprzestrzeń w każdą sobotę o godzinie 23:00. Zróbcie sobie dzbanek kawy i przygotujcie się, że zostaniecie z nami do rana. Właśnie ze mną, z Janem Tomkiem.
[02:02:16] - To think for yourself and question authority.
[02:02:20] - Radio Na Fali Hiperprzestrzeń. Do usłyszenia w każdą sobotę o godzinie 23:00.
[02:02:34] - Jesteśmy z powrotem. To jest audycja Teoria Chaosu. Dzisiaj rozmawiamy o telefonie grawitacyjnym, internecie 2.0, 3.0, jakkolwiek nazywać. Nic nie ma wspólnego z internetem 2.0, który jest w tej chwili budowany i chcą go wdrożyć globaliści, ale tym internetem, który nastąpi po tym internecie. Globaliści nie zdążą zrobić tego, co myślą, że im się uda. I telepatii, czyli właśnie o tych sprawach, o których boją się nawet pomyśleć na TEDzie czy innych tych organizacjach Które niby promują nowoczesność i mówią, jak ma być w przyszłości. To telepatii boją się, pola morfogenetycznego i tego typu spraw boją się najbardziej ze wszystkich. Za chwilkę będziemy kończyli. Jeszcze na koniec możecie dzwonić. Przypomnę telefon 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com.
Tutaj był dżingiel do „Hiperprzestrzeni”, audycji Tomka z Radia Na Fali. Polecam, w każdą sobotę wieczorem. Tam jest dużo o sprawach także i technicznych. Jak wykonywać różne urządzenia. Czyli można powiedzieć, że połączenie free energy z ezoteryką, z alchemią, ze świętą geometrią. Z takimi rzeczami, których w polskim internecie nie jest dużo, natomiast w mainstreamie kompletnie ich nie ma. To nie istnieje. Nie ma takich rzeczy. Natomiast w rzeczywistości są. Jak najbardziej można posłuchać.
Także polecam wam. Szczególnie że w tej chwili, chyba od przyszłego tygodnia czy jakoś niedługo, zacznie się cykl w środy wieczorem. Będzie cykl o urządzeniach free energy. Urządzeniach różnych, które można zbudować w domu. Free energy, Wilhelma Reicha. Będą także goście z tego, co słyszałem ostatnio. Polecam bardzo. A w Teorii Chaosu mamy dzisiaj telefon grawitacyjny. Już praktycznie koniec audycji. Chyba że jeszcze ktoś zadzwoni.
Jeszcze kilka rzeczy chciałbym powiedzieć na koniec o telepatii. Ona może wydawać się groźna nie tylko dla firm. Dla firm to jest zrozumiałe. Po pierwsze NSA i te wszystkie inne gówniane organizacje, które nam zatruwają życie, nie mają znaczenia. Mamy telefon telepatyczny i jak podsłuchają? Podejrzewam, że jeżeli to działa oparte o fizykę kwantową czy bardzo dziwne jakieś rzeczy, niezrozumiałe, oni nie mają pojęcia o tym. Nawet jak się za to zabrać, jak podsłuchać to. To może jest zabezpieczone od razu kryptografią kwantową działającą na takiej zasadzie, że próba podsłuchania zniekształci rozmowę. Czyli przeszkodzą nam w rozmowie, ale nie będą mogli tej rozmowy usłyszeć. Być może tak to działa.
Dlatego też wszyscy pracują nad tym, aby to nigdy nie wypłynęło, aby pan Helmut Miller nigdy nie wyszedł z więzienia. Nigdy, bo dla nich to jest największe zagrożenie. Właśnie to urządzenie. Wszystkie firmy komórkowe. To przecież jest miliardowy, bilionowy albo wręcz biliardowy biznes, jak brać pod uwagę wszystkie firmy komórkowe na świecie. To wszystko jest plajta kompletna od razu. Kto będzie potrzebował komórki, jak mamy za darmo wtedy rozmowę z każdym? Dzwonimy do firmy, jest podany jakiś znak wywoławczy i dzwonimy za pomocą tego urządzenia. Za darmo. I szybko, bo możemy na przykład wtedy wiedzieć, że jest zajęte od razu, jeszcze zanim zadzwonimy.
Tak działa telepatia i w jednej chwili. A nie, że dzwonimy, nie wiadomo, czy się im chce odebrać, czy nie. Od razu będziemy wiedzieli, że nie chce tam się odebrać albo że są zajęci. To jest coś niesamowitego. Dla nas to jest dzisiaj niewyobrażalne, ale do tego dojdzie i będziemy mieli dostęp. Na przykład będziemy chcieli z jakimś komputerem się połączyć, to po prostu wejdziemy w ten komputer. Wejdziemy i sprawdzimy sobie dyski za pomocą głowy tylko. Bo podejrzewam, że tak też będzie. Pierwszy etap jest pomiędzy nami komunikacja, ale Helmut Miller udowadnia, że też z komputerami jest możliwość. To znaczy za pomocą komputera, że możemy synchronizować komputery i informacje.
Możemy robić różne rzeczy z urządzeniami. To nie tylko działa na zasadzie człowiek — człowiek. KKK pisze, że komórka nie tylko do dzwonienia jest. Dobrze, ale po co firma komórkowa wtedy? Komórka służy do tego przede wszystkim, aby oglądać jakieś filmy i tak dalej. Jeżeli będziemy mieli coś telepatycznie zrobione, to może zupełnie oglądanie filmów będzie inaczej wyglądało. Nie wiem. To są jeszcze rzeczy nieznane dla nas, ale będziemy musieli się z nimi zmierzyć. Czy tak samo będzie możliwość podsłuchiwania kogoś? To znaczy, czy telepatycznie będę mógł w czyjejś głowę wejść i przeszkadzać mu w życiu?
Różne są sprawy, także natury moralnej, jeśli chodzi o telepatię. Nauka tego nie bada albo nie bada wystarczająco, więc trudno powiedzieć, jakie zagrożenia niesie ta telepatia, bo niewątpliwie jakieś te zagrożenia są. To są bardzo ciekawe pytania. Czy ta telepatia może krzywdzić? Może także powodować, tak jak mówię, tak zwany stalking. Czyli nachodzenie kogoś, utrudnianie komuś życia. To są duże problemy. Tutaj Reitman zaproponował telepatologia. Może będzie taka dziedzina, telepatologia o tym, jak ktoś Ktoś niecnie wykorzystuje tą telepatię. Ale wyobraźcie sobie, rząd pewnie ma tą technologię.
Sprawdzili tą technologię i podejrzewa się, że czasami wykorzystują, ale muszą jakiś chip zawsze do mózgu wkleić. Czyli bez wklejania chipa chyba nie jest to takie proste, aby komuś wejść w głowę. Po prostu ktoś się może pach i blokuje kogoś przed jakimiś niechcianymi. To może jest zabezpieczenie, że to jest komunikacja idealna, że nie można robić stalkingu, nie można robić różnych niecnych rzeczy. Być może te służby wiedzą o tym, bo testowali. Tak jak mówię, muszą zawsze chipa do mózgu wkleić komuś, czy gdzieś w nos. Jest to bardzo trudne, aby ktoś robił to. Wykorzystuje się być może też HAARP. Być może się wykorzystuje też promieniowanie komórkowe dookoła na zasadzie takiej, że dodatkowe urządzenia się montuje, te DORY tak zwane. To wszystko zniknie.
Po co komu nadajnik komórkowy, jak mamy telepatię? Nie będzie problemu z tymi rzeczami. Dla nas jeszcze jest to niewyobrażalne dzisiaj, trudno nam sobie wyobrazić. Ale czy potrafilibyście sobie wyobrazić dzisiejszy internet, dzisiejsze urządzenia 20, 30 lat temu? Te smartfony, które mamy, te inne rzeczy, ten dostęp. Robienie swoich mediów. Przecież jeszcze w 80. roku ktoś myślał o robieniu, nawet w 90. roku. Ja pamiętam, jak Pirackie Radio tworzyliśmy na początku po 2000 roku i nawet wtedy nie wyobrażaliśmy sobie.
Były już radia internetowe, początki radi internetowych tak naprawdę i nikt sobie nie wyobrażał, że się aż tak to rozwinie, że powstaną całe media, telewizje internetowe, że to jest wszystko dzisiaj dostępne wszędzie, że media mainstreamowe zaczną upadać i to widzimy na naszych oczach. Każdy myślał, że to są monolity nie do ruszenia, a jednak. Naprawdę to się wszystko zmienia bardzo szybko i jeżeli wejdzie ta telepatia, to będzie coś niewyobrażalnego dla nas dzisiaj. Tak jak niewyobrażalny był internet. Przecież ja pamiętam jeszcze internet z połowy lat 90. 95. rok. Przecież to nie tak dawno. A ten internet widziałem, jak wyglądał wtedy. Jeszcze modemów nie było albo były bardzo drogie.
Te 94. rok, 95. Modem zdzwaniający się. Generalnie chodziło się na jakichś komputerach bez grafiki wręcz, gdzie nie miały karty graficznej, żeby grafikę wyświetlać specjalnie. Ściągało się różne rzeczy, potem w domu miało się lepsze komputery, to wtedy na tych komputerach można było zobaczyć, co się ściągnęło. Jakieś różne rzeczy, bo były monochromatyczne karty albo karty, które miały rozdzielczość 320 na 200. Jakieś takie naprawdę absurdalne pecety. I to wszystko działało. Potem jak to się zmieniło pięć lat później, jak ten internet wyglądał, gdzie już te przeglądarki weszły, bo wcześniej jeszcze te przeglądarki, trzeba było mieć dobry komputer do przeglądarek. Wtedy naprawdę jak ktoś miał 4.8.6 komputer, to był bardzo drogi, to kosztował majątek, tak jak dzisiaj jakiś super Mac coś tam hiper.
To się zmienia naprawdę niesamowicie. I tak się też zmieni z technologią dzisiejszą telepatyczną, czyli telefonem grawitacyjnym, który mamy dostępny. Ja postaram się, chciałbym bardzo zrobić takie urządzenie, ale moje umiejętności nie pozwalają. Ale jeżeli ktoś z was, niech się pobawi po prostu. Niech się pobawi tym urządzeniem, przetestuje z kolegami. Dwa urządzenia takie zrobi i przetestuje dokładnie z opisu, jaki daje Helmut Miller i jaki można znaleźć tutaj na stronie nowa-ziemia.com.pl. Tu jeszcze ciekawy jest news, stary news z 24 października 2012 roku. Jest informacja o tym, że oszust został aresztowany. Pseudonaukowiec, Niemiec w Brazylii został aresztowany. Jest na BBC, wyobraźcie sobie.
Oczywiście kompletnie napisane tak jak pod dyktando systemu. Jest to telewizja systemowa. Gdzie został niby oskarżony o multimilionowe oszustwo, bo tam chyba 6,5 miliona dolarów, czyli jakieś 5 milionów euro. Został oskarżony właśnie o ten tak zwany scam, czyli oszustwo. Został deportowany bardzo szybko. To jest bardzo dziwne. Za morderstwo nie można deportować kogoś z Brazylii, z różnych miejsc, a tutaj za 5 milionów euro od razu się kogoś deportuje. To są niebywałe rzeczy, że w przypadku niektórych osób bardzo aktywnie się deportuje ludzi, a w przypadku różnych rzeczy, chociażby to morderstwo, które miało być zlecone przez Edwarda Mazura. Tam z dowodami były problemy, ale jaki problem jest? Nie ma możliwości ściągnięcia go do Polski nawet jako świadka, jako kogokolwiek.
Także były wielkie problemy, żeby go ściągnąć. No i nie ściągnięto. Mnóstwo ludzi takich, którzy byli podejrzewani o morderstwo, nie było szansy. A tutaj jest podejrzewany o ten scam, to oszustwo, gdzie tak naprawdę nie wiemy, czy to było oszustwo. Trudno stwierdzić, że to było oszustwo. Jeżeli on rozwijał tę technologię i był jeszcze dopiero na początku drogi. Ale dzięki temu pokazuje, że to jest oszustwem. Nie zajmujcie się tym. To był oszust. Siedzi w więzieniu.
Chcecie też siedzieć w więzieniu? Będziecie się zajmowali oszustwem, oszukiwaniem ludzi? Te urządzenia nie mogą działać, bo sąd tak twierdzi. Sąd stwierdził, że urządzenie nie może działać, więc jeżeli sąd twierdzi tak, to nie może działać. Kiedyś były sądy kapturowe, jeszcze wcześniej były sądy inkwizycyjne. Galileusz stanął też przed inkwizycją. Musiał się wycofać ze swoich twierdzeń, bo jednak inkwizycja miała zupełnie inne zdanie na teorię grawitacji, czy też teorie astronomiczne, czy też jakiekolwiek teorie naukowe, a nawet nienaukowe, religijne, jakiekolwiek można sobie przypisać. Galileusz musiał się wycofać, bo groziły mu duże konsekwencje rozpropagowywania prawdy. Ostatni telefon odbiorę. Jest z nami Adrian.
Witaj Adrianie. Witaj Adrianie. Jesteśmy na antenie. Zaraz zobaczę. Czy się słyszymy, Adrianie? Witaj.
[02:16:47] - Tak, tak, słyszymy się teraz.
[02:16:48] - Wspaniale. Dobrze. Jest wszystko okej.
[02:16:51] - Zadzwoniłem tak na koniec, bo powiem szczerze, że sam właśnie ostatnio się tym interesowałem, jak by wyglądało coś takiego. Ale bardziej tak względem takiej wirtualnej rzeczywistości nawet, bo ostatnio nawet newsy dochodzą, że często jest już używana taka technologia w przyszłości. Mówią, że będzie używana po prostu w grach komputerowych i takich innych rzeczach, bo teraz rynek gier kompletnie przebija rynek typowo filmowy, muzyczny.
[02:17:35] - Czy tak przebija? Powiedzmy, może finansowo jeszcze tak nie do końca. Niektórzy mówią, że przebija wśród sprzedaży. Tylko że jeżeli policzymy konkretnie, to Hollywood jest zgromadzone w małej liczbie osób. Natomiast rynek gier komputerowych to dużo więcej osób partycypuje w tym. Czyli tak naprawdę na jedną osobę dużo mniej przypada, więc zależy, z jakiego punktu widzenia rozpatrujemy to. Być może faktycznie większa sprzedaż jest, czyli więcej zarabia taki rynek, ale tych firm jest całe mnóstwo. Ktoś jedną grę wypuści i on już na tej jednej grze potrafi tłuc. Tak jak na przykład „World of Tanks”. Potrafi tłuc przez 10 lat i już zarabiać na tym miliony.
[02:18:21] - Właśnie tak à propos, widziałem taki kask. Wymyślili, jak były samoloty. I ten kask podobno działał na tej zasadzie, że normalnie człowiek odwracał się głową i widział tak, jakby był w samolocie.
[02:18:40] - No tak, jakieś żyroskopy czy takie sprawy, ale to jeszcze do telepatii jest wielka .
[02:18:48] - Moim zdaniem na ten czas ludzkie po prostu-
[02:18:53] - Ja myślę, że to już jest zaprzeszłość. Bardziej chyba coś pójdzie w stronę tego, jak było w „Strange Days” w filmie, jak zgrywano sny czy zgrywano jakieś różne rzeczy, wyobrażenia z ludzi, nagrywano to i później umieszczano w rzeczywistości wirtualnej, że mogłeś przeżywać na przykład to, co jakaś aktorka przeżywała.
[02:19:15] - Ale tak wnioskując, chcę powiedzieć, że te technologie, o których dziś mówiono, mogą zostać po prostu wykorzystane do celów komercyjnych.
[02:19:25] - Na pewno.
[02:19:27] - Na przykład zamiast ludzie, żeby się spotkać, jak teraz mówisz, mogliby się spotkać w jakiejś wirtualnej sieci, w której będą mogli odczuć to wszystko tak naprawdę w realnym życiu. Na tych zasadach na przykład.
[02:19:41] - Być może. Sam Helmut Miller stwierdzał, że chciałby, żeby te urządzenia, jego urządzenia trafiły do wszystkich supermarketów, żeby można sobie było pójść i kupić i mieć już urządzenie do telepatii w domu. I sobie rozmawiamy z kimkolwiek chcemy.
[02:19:57] - To coś na zasadzie filmu, jak była właśnie „Incepcja”, coś właśnie takiego. Bo tam też było takie urządzenie, chyba mieli coś na tej zasadzie.
[02:20:06] - Do snów, tak? Że można było do innych.
[02:20:09] - Tylko że było na zasadzie snu właśnie.
[02:20:13] - Trudno powiedzieć. Trudno powiedzieć, jak to się wszystko rozegra, ale myślę, że jeżeli to jest urządzenie prawdziwe, a wszystko wskazuje na to, że jest, to świat się zmieni zupełnie i nie wiem, czy ta rzeczywistość wirtualna będzie potrzebna, bo to będziemy sobie wtedy generowali. Nie będzie potrzeby, bo po prostu będziemy zupełnie inaczej. Myślę, bardziej zbliżymy się do siebie, będziemy potrafili odczuć uczucia innych, będziemy bardziej empatyczni, więc wtedy odrzucimy ten świat wirtualny jako pusty, jako świat nierealny i zaczniemy tutaj tworzyć na ziemi ten świat wirtualny, który my sobie wyobrażamy. Mamy drukarki 3D, mamy w tej chwili mnóstwo rzeczy, mnóstwo technologii, którą możemy wykorzystać do robienia różnych dziwnych rzeczy. Możemy zmieniać pogodę. Te rzeczy są. Na przykład możemy sobie zmieniać pogodę. Te urządzenia nie wyszły teraz, bo są stłamszone, są w jakiś sposób negowane, ale to się po prostu wszystko będzie musiało zmienić. Jak tylko i wyłącznie ta telepatia wyjdzie, to ludzie zaczną inaczej podchodzić do tego wszystkiego.
Będzie można przekazywać wiedzę dużo szybciej. Nie uczyć się w szkole nie wiadomo jak, tylko chcę na przykład nauczyć się czegoś, to dużo szybciej ktoś mi będzie telepatycznie mógł wyjaśnić. Taki na przykład nauczyciel, któremu się zapłaci za telepatyczne wyjaśnienie uczniowi. Taka nauka indywidualna niż w szkole, gdzie ludzie nie są zainteresowani tym tematem kompletnie. A jak są, to potem są wybitni, ale potem i tak muszą się obniżyć, bo są zbyt dobrzy. Są przypadki takich geniuszy, ale dla nich ta szkoła, to wszystko nie ma znaczenia, bo tam poziom jest żenujący. Więc też potem obniżają swoje loty.
[02:22:04] - Właśnie ludzie muszą zrozumieć, że takie rzeczy są. Sam ostatnio nawet byłem przykładem, jak wychodziłem od znajomego i znajomego mama powiedziała. Przez dwie sekundy chyba temu wiedziałem, że powie: „Pozdrów mamę”. Tak jakbym odczuł to już przed kilka sekund. Dosłownie czułem, że na pewno powie, żebym pozdrowił moją mamę, chociaż na co dzień nie bywam u znajomego. Raz na jakiś czas. Ale mówię, że często miałem takie właśnie przykłady, może lekkie, że ktoś mi powie zaraz tą rzecz, która chodzi mi po głowie albo najróżniejsze, takie drobne.
[02:22:46] - Rozumiem. Dobrze. Dzięki ci za telefon.
[02:22:49] - Okej, miłej nocy. Na razie.
[02:22:51] - Dzięki wzajemnie. Cześć. Także to był Adrian, który mówił, że wirtualna rzeczywistość się rozwinie. Być może tak. Zobaczymy, co się zacznie dziać. Ale ta wirtualna rzeczywistość, ja pamiętam, miała się na początku lat 90. rozwinąć. Ja oglądałem, mnóstwo było w tym temacie na początku lat 90. Jeszcze internetu nie było, a już była wirtualna rzeczywistość. Z tego, co pamiętam.
Jak ktoś nie wierzy, to niech sobie zobaczy wideoklip zespołu Aerosmith „Amazing” i tam była wykorzystana ta wirtualna rzeczywistość. Oczywiście przerysowana, bo była wykorzystana wirtualna rzeczywistość, której nie było i do dzisiaj nie ma takiej jakości, jaką przedstawiał wideoklip. Ale mi bardzo w głowie utkwił i naprawdę robi wrażenie. I niestety do tego nie doszło. Technologia nie dorosła do tego. Ludzi odrzucono jako niewygodne, jako niespełniające wymogów. Ludzie nie chcą mieć hełmu na głowie i jakichś rękawic specjalnych. To nie jest wygodne. Ludzie chcą właśnie Kinecta, takich urządzeń wolnych, które nas nie zmuszają, że w tenisa sobie gramy, a mamy tą jakąś pałeczkę wirtualną i to jest okej. Natomiast wirtualna rzeczywistość jest, może to Google Glass trochę wejdzie w to, ale jak oczy zaczną nas boleć od tego, ludzie zaczną być zombiakami.
Zombią się od tych Google Glasses, że będą coraz głupsi dzięki temu, bo to może powodować głupotę większą, bo wszystko sobie sprawdzam w Wikipedii, ale nie czytam nic. Nie czytam książek, nie uczę się nowych rzeczy, nie rozwijam, nie jestem kreatywny, tylko odtwarzam. Tutaj jeszcze na czacie widzę informację od Kunrada Antychrystosa, że ciekawym wariantem wirtualnej rzeczywistości jest po prostu stary, dobry seks. Oczywiście, tego się nie zmieni. Natury się nie oszuka żadnymi Google Glass, żadnymi virtual reality i tak dalej. To po prostu nic się nie zmieni tutaj. Genetyki się nie zmieni. I większość ludzi, których znam, jakiś sukces osiągnęli i tak dalej, oni odchodzą od świata wirtualnego i dzięki temu osiągają sukces w świecie realnym. Właśnie ci, którzy odchodzą od świata wirtualnego. Nie można w tym świecie zostać.
Najgorzej jest zostać. To chyba Japończycy przodują w tym, a niby takie osiągnięcia mają. Ale chyba coraz mniejsze mają Japończycy osiągnięcia z tego, co wiem. Ale też nie wszyscy. Zobaczcie, jak Japończycy jeżdżą po świecie. Chyba najbardziej jeżdżący naród na świecie. Wszędzie widziałem. Ostatnio byłem w Gruzji, jeśli dobrze pamiętam. Tak. Czy to była Gruzja, czy Armenia, ale w Gruzji.
I kogo spotkałem? Byli Japończycy w jednym miejscu, tam bagaże zostawialiśmy. Właśnie dziwny jakiś hostel był, że wstęp wzbroniony Gruzinom był. Coś absurdalne to było. Ale to było niesamowite. A tam sami Japończycy. Sami Japończycy tam w Erewaniu. Nie, co ja mówię. Nie w Erewaniu, tylko w Tbilisi. W Tbilisi, w jakiejś dzielnicy nie za ciekawej właśnie.
I cały ten hostel Japończyków, takich geeków japońskich. Oni ze sobą nawet nie rozmawiali, tylko wszyscy mieli komputery jakieś kosmiczne. Takie naprawdę u nas to jakieś super tablety, hiper Maki, nie Maki jakieś naprawdę takie wypasione na maksa. Ja takich nawet w sklepie nie widziałem. Po 2000 euro takie chodzą. Naprawdę kosmiczne w ogóle jak wyglądały. I wszyscy tam klepią w te klawiaturki czy mają te smartfony, ale raczej mieli takie netbooki małe, ale takie wypasione netbooki. Niesamowicie to wyglądało. Zobaczcie, że wszędzie po świecie jeżdżą. Młodzi ludzie to byli, dwudziestoparolatkowie, dwudziestolatkowie.
Przecież oni z Japonii musieli pół świata przejechać do tej Gruzji. Może nie pół świata, ale niemalże. Także naprawdę mówi się, że niby są tu wirtualni, a oni nie są tak wirtualni, jak nam się wydaje. Japończycy mają te swoje schizy, że siedzą w tych komputerach i tak dalej, ale jeżdżą po świecie. Kto z nas jeździ tak po świecie jak oni? Nikt. Wszędzie. W każdym kraju, w jakim byłem, widziałem Japończyków, turystów z Japonii. Absolutnie wszędzie. Nawet pamiętam gdzieś w Irlandii, chyba nawet na wyspach Aran byłem.
Naprawdę, już może koniec Irlandii, można tak powiedzieć, że naprawdę i tam Japończyków też się spotkało. Naprawdę można się zdziwić. Okej, to na dzisiaj tyle. Audycja się bardzo przedłużyła. Tutaj jeszcze Kunrat pisze, że będzie fala nowobogackich Chińczyków. Oby, ale chyba nie są aż tak skorzy do podróży Chińczycy. Chyba nie nauczeni takiej wolności, jaka jest w Japonii. Okej, to na dzisiaj będzie już wszystko. Praktycznie wszystko. Dzięki, że byliście ze mną w audycji o telefonie grawitacyjnym, internecie 2.0, 3.0, telepatii.
Bardzo ważny temat. Myślę, że jeden z najważniejszych, bo dzięki niemu naprawdę możemy uzyskać wolność niesamowitą. I wtedy NSA upadnie. Po co nam ono? Kompletnie nie. Pamiętajcie o 11 lutego. Zorganizujcie protesty w swoich miastach. Trzymajcie się, miłego weekendu. Cześć.