[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world. Deny everything. Trust no one.
[00:43] - The truth is out there.
[00:58] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach i rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach: w Radiu Nafali oraz Radiu Paranormalium. Jesteśmy już prawie trzy lata. Jeszcze chwilkę, został niecały miesiąc do rocznicy. Audycja wielu się na pewno osobom nie podoba, stąd też pewne problemy. Wybaczcie za to lekkie opóźnienie. Ktoś troszeczkę utrudnia. Tak mi się wydaje. Być może.
Nie mam na to dowodów, ale bardzo dziwne rzeczy występują, że tuż przed audycją nagle odcinany jest internet w jakiś dziwny sposób w komputerze studyjnym. Także nie wiem. Zobaczymy. Może w przyszłości będzie lepiej. Nie będzie aż takich problemów. Zresztą nie tylko ja mam takie problemy. Ludzie, którzy tworzą wielkie media o tej tematyce, chociażby najnowsza telewizja Davida Icke'a TPV The People's Voice ma wielkie problemy: włamania hakerów, usuwania filmów, kompletne blokowanie audycji, czy raczej wideoaudycji, właściwie programu telewizyjnego. To samo jest z Telewizją Polską NTV, czyli Niezależna TV Janusza Zagórskiego. Tak samo mają wielkie problemy. Czasami na żywo nie da się w ogóle oglądać.
Odpowiednio do mniejszego znaczenia tej audycji znacznie mniejsze siły, ciemne siły wkładają, aby nie dochodziło do jej emisji. Mam nadzieję, że się dobrze słyszymy. Wszystko jest okej. Także zacznę może jak zwykle od newsów, zanim przejdę do tematu. Pierwszy news to jest o Ukrainie. Troszeczkę was pomęczę. Akurat o Ukrainie nie będzie dużo. Natomiast chciałbym tylko powiedzieć, że niektóry mówią, że wydarzenia są na skraju wojny domowej. Raczej nie wydaje mi się, żeby się to wszystko rozlało na inne kraje, na przykład Polskę. Dlatego nie będzie chyba aż tak źle.
Co tam się dzieje dokładnie? Nie wiem. Tylko tyle, co z mediów mogłem wyczytać. Są ofiary śmiertelne z tego, co słyszałem. Także jest bardzo regularna wojna. Co przyniesie to Ukrainie? Nie wiadomo. To jest wielkie zapytanie. Czy to robią globaliści, tą rozróbę, czy też siły naprawdę jakieś takie wolnościowe, czy też narodowe Ukrainie? Trudno mi powiedzieć.
Także może tą tematykę zostawmy. To jest bardziej do mediów polityczno-społecznych. Jeszcze jeden news. Akurat tutaj news z Polski, też polityczny. 27 stycznia będą obrady Knesetu w Polsce, czyli parlamentu Izraela, akurat na terenie Auschwitz. Nie wiem, dlaczego się tak wszyscy tym bulwersują. Ja z początku, jak czytałem te newsy, myślałem, że chodzi o parlament polski, czyli że po prostu parlament izraelski będzie obradował w parlamencie polskim, na co ja się zburzyłem. Ale później, jak doczytałem, że to mają być po prostu obrady gdzieś na terenie Polski, ale w miejscu kaźni Żydów podczas II wojny światowej, to myślę, że nie jest aż to tak bulwersujący news. Chyba nie powinniśmy aż tak się tym wszystkim bulwersować. Ten proceder, to wydarzenie ma oczywiście odbicie takie polityczne, można powiedzieć, że niby my jesteśmy podlegli Izraelowi, ale może niekoniecznie.
Nie wiem, jak to interpretować, ale myślę, że nie jest aż to tak ważny news. Mam dwa jeszcze newsy naukowe, które są, myślę, najważniejsze dzisiaj. Właściwie naukowe. Powiedzmy, że naukowe. Nauka ich absolutnie nie uznaje. Pierwszy news to jest zrobiona, wyobraźcie sobie opaskę, która pozwala emitować czy właściwie stymulować sen w postaci lucid dream, czyli tak zwany sen kontrolowany. Kiedyś uczyłem się tego typu mechanizmów i potrafiłem generować może nie całe sny, ale pewne rzeczy w snach. Nie jest to takie trudne. Także polecam wam się tym zainteresować. Jest to dosyć prosta sprawa, żeby kontrolować sny, co ma się przyśnić na przykład i tak dalej.
W niedługim czasie można. Nie wiem, czy to każdy może, ale w każdym razie mi się to udało. Tutaj nie trzeba w ogóle ćwiczyć, nie trzeba robić żadnych prób i tak dalej. Od razu to działa. Zakładamy i działa. Takie specjalne okulary. Czy to są... Opaska. Właściwie nie okulary, opaska na oczy. Produkuje to firma Eyewinks LLC.
Nazywa się to urządzenie Aurora. Kosztuje 175 dolarów i ma stymulować sen. Czyli będziemy mogli sobie generować sny, jakie chcemy, bez ćwiczeń, bez żadnych. Czyli tak zwane lucid dreams. Świadome sny bez ćwiczenia. Ja nie polecam ze względu na to, że ja na przykład się męczyłem, byłem gorzej wyspany po tym. Człowiek nie odpoczywa po prostu tak jak po zwykłym śnie. I słyszałem, że przy długotrwałym takim procederze, jeśli człowiek robi właśnie lucid dreams. Dodatkowo jeszcze można później przejść do OBE, co mi się nie udało. Próbowałem wiele razy, ale to jest wyższa szkoła jazdy.
Aczkolwiek znam ludzi, którzy twierdzą, że wychodzą z ciała. To jest sprawa spekulatywna. Jeszcze będą odcinki Theoryhouse'u o OBE, bo to jest bardzo ciekawy temat. Jest dużo bardziej ciekawy niż te świadome sny. Ale zostańmy przy świadomych snach, że może dochodzić do paraliżu sennego. Jeżeli przy długotrwałym ćwiczeniu, przy długotrwałych świadomych snach czy też OBE może dochodzić. A to jest bardzo nieprzyjemne zjawisko. Nigdy tego nie miałem, ale słyszałem, jak to wygląda, że jest bardzo nieprzyjemne. Także dla ciekawskich. Za 175 dolarów możecie bez ćwiczenia osiągnąć świadomy sen.
Myślę, że można łatwo zaoszczędzić te pieniądze i dosłownie myślę, że tydzień treningu spokojnie wystarcza, aby samemu generować takie świadome sny. Także to trochę przesadzone. Jakby OBE generowali, to byłoby genialne urządzenie. Bym sam kupił. Ale lucid dreams to jednak jeszcze nie ten poziom. No i super świetny news. To po prostu mnie aż wczoraj zbiło trochę z tropu, bo mało się dzieje w świecie wolnych energii, free energy, wolnej darmowej energii. A tutaj jest świetny news, że w Hiszpanii zbudowano prawdopodobnie pierwsze urządzenia, znaczy nie pierwsze, ale pierwsze w XXI wieku ujawnione i już wdrożone urządzenia produkujące wolną energię. Oparte o silniki elektromagnetyczne. Są zbudowane dwa pojazdy, samolot i samochód.
Wyobraźcie sobie. Samolot i samochód zbudowane, oparte o to urządzenie. I one jeżdżą, latają. Można sobie, nie wiem, czy akurat zobaczyć, ale na pewno badacze tej energii free energy. Jest taki portal pisn.com, czyli Pure Energy Systems Com. I na tym portalu właśnie są oceniane, są badane. Ludzie z tego portalu jeżdżą za granicę po całym świecie i badają urządzenia i umieszczają informację, czy to jest po prostu ściema, jakieś oszustwo. Też dużo oszustw wykrywają, bo nie ukrywajmy, że w świecie free energy jest też dużo oszustów. Tutaj to jest doktor Umberto Straneeri i on właśnie w Hiszpanii zbudował tego typu pojazdy, które działają. Silnik.
Samochód, który jest zwany Titanium. Wygląda pięknie. Nawet niektórzy twierdzą, że ładniej od Tesli. Co kto lubi. Taki bardziej amerykański. Tesla jest bardziej europejski. Ma wygląd. Natomiast ten właśnie o dziwo, który jest w Europie zbudowany, Titanium, jest po prostu zbudowany w Europie. Oraz Swing. Samolot ultralekki, jednoosobowy.
Malutki samolocik, który lata, jest pokazany. Po prostu niesamowite rzeczy. Mam nadzieję, że się to wyjaśni, że ludzie będą próbowali. Jeśli oczywiście ludzie nie zginą, bo jest bardzo prawdopodobne, że pan doktor, inżynier Straneeri, jeśli jest to prawdą, jego życie jest zagrożone. I to nie jest nic śmiesznego. Po prostu tak potężne są w tej chwili wpływy koncernów, globalistów, którzy absolutnie nie chcą dać wolnej energii, bo wiedzą, czym to dla nich znaczy. Co dla nich znaczy ujawnienie wolnej energii. To jest po prostu ich koniec i oni nie mogą do tego dopuścić. Także naprawdę trzymajmy kciuki, aby się tutaj udało. Na razie ucichła sprawa z zimną fuzją.
Będzie o zimnej fuzji. Dzisiaj niestety nie, ale będzie w wydaniach wiosennych więcej o free energy. Także jest tak zwane palladium. Nazywa się to Green Energy Palladium. Wpiszcie sobie w Google'a „palladium green energy” i to jest Platinum Invest Group, ale palladium. Jeżeli wpiszecie „palladium free energy” wyskoczy wam mnóstwo informacji w tym temacie. Naprawdę niesamowite zdjęcia. Widzę, że na razie zdjęcia mamy i opisy. Nie ma naukowego potwierdzenia tego, ale naprawdę temat numer jeden akurat w nowym roku. Widzę, jak te latają tutaj, jeżdżą.
Jeździ samochód, ten pan sobie jeździ tym samochodem i samolotem. Niesamowite. Jeżeliby to była wolna energia, czyli otrzymywany był prąd nie wiadomo skąd, ale byłby otrzymywany bez baterii, bez benzyny. To jest taka rewolucja, że się po prostu w głowie to nie mieści nikomu. Po prostu świat do góry nogami stanie. Zobaczymy, jak to będzie. Mam jeszcze bardzo istotną informację o marszu przeciwko chemtrails, który ma być 25 stycznia, czyli właściwie jutro. Niektórzy dzisiaj, można powiedzieć w sobotę bieżącego miesiąca, czyli dzisiaj we Wrocławiu, w sobotę. Dzisiaj, w sobotę we Wrocławiu będzie marsz przeciwko chemtrails. Dokładnie szczegółów tutaj nie znam, ale możecie sobie zobaczyć.
Wpiszcie marsz przeciwko chemtrails, 25 stycznia we Wrocławiu i na pewno wam wyskoczy informacja gdzie, co i jak. Niesamowite rzeczy. Ludzie po prostu wychodzą na ulicę w sprawach absurdalnych dla większości, w takich sprawach, w których ludziom się nie mieści to w głowie, że jesteśmy truci naokoło, także masowo. Za nasze pieniądze jesteśmy truci. To nie są pieniądze globalistów. To są nasze pieniądze z podatków, które idą na to i niestety nikt z tym nic nie robi, tylko się ludzie śmieją. Jest to przerażające. Są takie grafiki, gdzie świnie się śmieją z tego, że są hodowane tylko po to, aby ludzie je mogli zjeść. I tak to wygląda, że jeszcze nie dociera do ludzi, że jesteśmy truci naokoło. Nie tylko w fluorze w wodzie, nie tylko poprzez GMO, nie tylko poprzez zatrutą żywność, ale także poprzez opryski.
Truci też jesteśmy przez plastiki, o czym się mało mówi, ale o tym też będzie w jednej z audycji. O tych plastikach, które powodują bardzo poważne konsekwencje zdrowotne. Tutaj jeszcze mam taki apel i też podziękowanie dla wszystkich sponsorów, że w tej chwili mam akcję, zbieram na monitor. Dziękuję za wszystkie wpłaty, bo w tej chwili ten monitor, dzisiejszy temat będzie trochę powiązany z tym. Już oczy moje troszeczkę, jak to można powiedzieć, starość nie radość. Coraz gorzej działają i chciałbym po prostu troszeczkę większy monitor mieć w tej chwili i mniej promieniujący. Zamienić chciałbym. Teraz mam CRT monitor. Wiem, że to chyba dla większości śmieszne jest, że ktoś jeszcze takiego monitora używa. Na monitor ledowy najnowszej generacji.
Nie wiem, czy najnowszej. Wystarczającej, jeden z tańszych w każdym razie. Także dziękuję wam za wszelkie wpłaty. Sponsorzy mają dostęp do strefy premium. Nie jest tam dużo materiałów, jest trochę ciekawych. Znajdą tam się wszystkie zdjęcia, bo planuję wrzucić wszystkie materiały ze studia, bo różne zdjęcia mam z różnych okresów, jak moje studio wyglądało i w tej chwili także chciałbym pokazać jak to wszystko wygląda, jak działa razem z mikserem. Jak już będzie potem zakupiony ten monitor, to od razu pokażę ten zakup, że to wszystko nie jest przeznaczane na jakieś podróże w nieznanym celu. Dobrze, w tym momencie przechodzimy do tematu. Jeszcze powiem, że możecie wejść na czat Radia Na Fali, radionafali.com strona lub czat Radia Paranormalium radio.paranormalium.pl. Dzisiejszy temat to żarówkowy przekręt.
Temat wydaje się niezwiązany ze zdrowiem. Nic bardziej mylnego. Jest to bardzo temat związany ze zdrowiem, ze względu na to, że uważam, iż żarówki są jednym z priorytetowych tematów globalistów. Ze względu na to, że każdy z nas używa żarówek w nocy chociażby. Może ktoś nie używa, ale z reguły chyba nie ma takich miejsc na ziemi, żeby nie używać żarówek. Zawsze każdy z nas używa, chyba że ktoś nie używa prądu, więc wtedy żarówki mu są niepotrzebne. Ale nie znam takich osób osobiście, może wy znacie. To jest temat myślę bardzo istotny. Bardzo istotny, bo ostatnio mnie także dotknął. W tej chwili w Irlandii coraz trudniej, stąd gdzie nadaję, coraz trudniej dostać żarówki zwykłe.
Te takie incandescent bulbs to są żarówki żarowe, które zostały wynalezione przez Thomasa Edisona jeszcze w XIX wieku. I każdy z was wie chyba, kto mieszka w Unii Europejskiej, że te żarówki zostały zdelegalizowane, zostały zrównane z narkotykami niemalże. Oczywiście policja nie biega tak jak za narkotykami, nie ściga aż tak jak dilerów narkotykowych, dilerów żarówek, ale ścigają. Są duże kary za to, za sprzedaż żarówek, za wszystko to, co nie jest żarówką energooszczędną, żarówką ledową czy też żarówką halogenową. Za halogeny być może też się wezmą, ale nie jest to proste, bo używa się jeszcze ich bardzo często w samochodach, więc musieliby zdelegalizować samochody, co w tej chwili raczej nie ma zastępstwa do LED. Samochodów. Być może ledowe czasami wchodzą, ale to muszą być naprawdę bardzo mocne LED-y. 150-watowe żarówki czy tego typu o takiej mocy. Więc naprawdę nie jest to proste zastąpić halogeny. Poza tym dużo się używa w budownictwie halogenów o mocy 1000, 3000 watów, więc bardzo trudno zastąpić innym światłem halogenowe żarówki.
Zaczęło się wszystko od Unii Europejskiej, a tak naprawdę już od sfinalizowania rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 244/2009. To jest rozporządzenie z 1 września 2009 roku o wycofywaniu żarówek. I niestety w 2014 roku bardzo się to im udało. Na szczęście jest internet i jeszcze nie zginęliśmy. Jeszcze też jest pomysłowość biznesmenów, o czym za chwilkę opowiem. Ale wycofano żarówki 100-watowe i wyższe w 2009 roku 1 września. 1 września 2010 roku 75 watów i więcej wycofano. 1 września 2011 roku 60-watowe i większe. I 1 września 2012 roku 25-watowe żarówki. Jakieś takie dziwne rozporządzenie, jakby dostosowanie do rozpoczęcia II wojny światowej.
Takie właśnie dziwne klimaty, ale może jest coś na rzeczy. Można jeszcze kupić oczywiście nawet 40 z zapasów, podejrzewam, w sklepach. Natomiast bez sklepów można kupić w internecie wszystko. A dlaczego? Za chwilkę o tym opowiem. W 2016 roku ma wszystko zniknąć. Czyli 23 000 urzędników pracuje nad tym, abyśmy nie mieli żadnych żarówek. Dodatkowo 22 000 lobbystów, z których duża część to są właśnie ci wielkich koncernów, które tych żarówek zakazały. Bo tak naprawdę to koncerny chciały zakazu. Ale dlaczego?
Co i jak? W tej audycji się o tym dowiecie. Odbiorę pierwszy telefon. Możecie dzwonić. Jest Skype teoriachaosu.com i telefon 33 482 72 32. Z nami jest stały słuchacz. Witaj stały słuchaczu.
[21:15] - Dzień dobry, chciałem tylko jedną rzecz o żarówkach powiedzieć, że u mnie w sklepie, w supermarkecie normalnie można kupić nawet 120 żarówki, tylko zamiast 60 groszy liczą sobie cztery i pół złotego. Ale ogólnie leżą na półkach i można sobie brać.
[21:30] - Tak, ale to są wstrząsoodporne żarówki, prawda?
[21:32] - Wstrząsoodporne, ale nic się nie różnią od zwykłej żarówki. Pewnie te wstrząsoodporne są bardziej odporne, dłużej pożyją, bo są jako takie do świateł, ale mają normalne-
[21:43] - Ale stały słuchaczu, czy wierzysz w to? Ja uważam, że to są takie same żarówki, tylko po prostu z innym opakowaniem.
[21:50] - Tak, niczym się nie różnią i tylko ze sklepu każdy liczy więcej za tą żarówkę.
[21:55] - No tak, bardzo dużo. Cztery i pół złotego za jedną żarówkę to jest jednak dużo.
[21:58] - A ja kupowałem po 60 groszy, zanim ten zakaz był. Kupiłem sobie 100 sztuk, mam całe pudło żarówek.
[22:03] - Dokładnie. Po prostu zwiększyli cenę, bo produkcja zmniejszyła się i jest zawsze podaż, popyt. Jeżeli nawet popyt jest duży-
[22:12] - Ja mówię, że ogólnie są dostępne, bo ja otwierałem je pudełko, one mają grubszą-
[22:19] - Aha, troszkę lepsze są. Rozumiem.
[22:21] - Oglądałem je dokładnie. Mają grubszą tą spiralę, bo to się używa przy tokarkach. Natomiast wibruje ten i tam muszą być wzmocnione, bo te zwykłe szybko padają.
[22:32] - Rozumiem, ale są też tańsze żarówki, które w internecie można kupić. W sklepie może się boją, ale w internecie można.
[22:38] - Te w sklepie mają te wzmocnione. To tylko taka ciekawostka, że normalnie w sklepie można na osiedlu iść i kupić. Mam też plac handlowy, też można kupić żarówki, nie ma problemu. Bo to są te wstrząsoodporne i one nie mogą być zakazane, bo one są specjalistyczne. Ale normalnie w gminie sprzedają i tyle. Ale troszeczkę mają rację. Oświetlenie ledowe, mam żarówkę ledową, kupiłem taką lepszą i wkręciłem ją w reflektorkę, podłączyłem licznik i naprawdę one mało prądu zużywają. Pod tym względem te żarówki to jednak jest między-
[23:21] - Zgadza się, to jest jedyna ich zaleta. Jak szukałem zalet tych żarówek energooszczędnych i ledowych, znalazłem jedną zaletę. To jest tylko i wyłącznie wydajność ich, bo nawet długość pracy, to jeżeli posłuchasz stały słuchaczu, mam tutaj konkretne dane od A do Z, że to jest nieprawda, że żarówka tylko wytrzymuje 1000 godzin czy 1500 godzin. To jest wielkie oszustwo.
[23:50] - Zobaczymy. Kupiłem dość dobrej klasy tą żarówkę ledową i zobaczymy ile pożyje.
[23:55] - Ja miałem tutaj, używałem energooszczędnych, które pracowały mniej niż 2000 godzin.
[24:04] - Bo taką miałem też świetlówkę.
[24:07] - 1000, 1500 godzin to strasznie szybko.
[24:11] - Panu powiem, mam jedną świetlówkę, ma osiem lat i działa do dzisiaj. Trochę sobie świeci, ale działa. Świeci tyle lat. W numerku mam wkręconą żarówkę energooszczędną, nie ledową, tylko tą świetlówkową. Ma tyle co dom, ma 10 lat. I działa do dzisiaj.
[24:32] - Oczywiście, że się zdarzają tego typu rzeczy, ale ten planned obsolescence, czyli planowana nieprzydatność, jest już stosowana przez firmy.
[24:39] - Wiem o tym, że jest stosowana.
[24:40] - I w tych układach elektronicznych, bo to nie chodzi o to, że coś tam nagle przypadkiem, przepięcie w sieci i tak dalej, tylko jest to projektowane, że coś ma się tam popsuć.
[24:51] - Można powiedzieć, że są dwa rodzaje produktów. Te, które się psują, takie ogólne, ale też można kupić urządzenia. Mój tata prowadzi firmę budowlaną. Ja kupuję urządzenia w takim normalnym supermarkecie za parę złotych, ale jak się pójdzie do specjalistycznego sklepu, ja byłem o tym. Mała wiertarka w takim sklepie kosztuje 300, 400, 600 złotych i taka wiertarka może służyć latami, bo ona jest wykonywana całkowicie inaczej jako sprzęt profesjonalny. Ja rozkręconą miałem wiertarkę, 10 lat miałem taką wiertarkę. Była katowana i to nieźle w domu i ona po 10 latach padła, po prostu się mechanicznie rozleciała. Są urządzenia tanie, czyli coś kosztuje mało, będzie się rozleciało, ale jak się kupi markowe w jakimś specjalistycznym sklepie, to będzie służyć latami.
[25:47] - No tak. Słyszałem się, oczywiście.
[25:50] - Dwa rodzaje produktów. Coś, co jest tanie, to się psuje, ale jak się coś kupi markowego, specjalistycznego, to w tym wypadku nie ma tego planned obsolescence.
[26:02] - Jest dalej planned obsolescence. Jest oczywiście. Ja wszystko w audycji powiem, dlaczego jest nadal.
[26:08] - Ale nawet jeżeli jest sprzęt profesjonalny.
[26:11] - Oczywiście, że jest. Tylko że jest dużo subtelniej robiony.
[26:16] - Nie. Ja rozbierałem taką wiertarkę, jest wszystko wykonane i nawet produkcję widziałem w programie. Sprzęt jest hartowany, te elementy mechaniczne są specjalnie hartowane, wzmacniane. Producent wzmacnia ten sprzęt, te elementy są specjalnie wzmacniane, specjalna stal hartowana, wszystko jest zrobione superwytrzymałe.
[26:38] - Okej, ze sprzętem nie będę dyskutował, bo nie wiem, ale będę o żarówkach dyskutował. Nie ma czegoś takiego jak profesjonalne żarówki i nieprofesjonalne. Po prostu są tylko żarówki robione à la planned obsolescence. Dzisiaj tylko i wyłącznie są żarówki planned obsolescence.
[26:53] - Są robione żarówki o wzmocnionej trwałości.
[26:57] - Ale to nic, i tak tam jest planned obsolescence stosowane.
[27:01] - W oświetleniu, które jest trudno dostępne. One wytrzymują nawet sześć, siedem lat.
[27:08] - To jest nic. Sześć, siedem lat to jest nic. To jest dużo i ja się zgodzę.
[27:12] - Tam, gdzie bardzo trudno, na przykład lampy sygnalizacyjne w wielkim kominie, gdzie trudno się dostać i to musi działać niezależnie od warunków pogodowych na zewnątrz. Od tego zależy bezpieczeństwo. I takie żarówki też się produkuje.
[27:30] - Tak, oczywiście.
[27:32] - Są produkowane i taka żarówka kosztuje nawet osiem złotych, dziesięć złotych. Ona jest specjalnie wzmocniona, wszystko jest w środku wzmocnione, bo wymaga tego bezpieczeństwo.
[27:45] - No tak. Przesadziłem, że nic. To jest oczywiście bardzo dużo, nawet markowych, tych Philipsów. Przepraszam za nazwę, ale to jest taka nazwa, Osram.
[27:53] - Ja panu powiem, mam telewizor, który ma prawie 10 lat.
[27:56] - Które dwa lata służą.
[27:58] - Nigdy nie było do niego serwisu, a używany jest codziennie po cztery, pięć godzin. Używany jest non stop. Ma 10 lat i nigdy obudowa nawet nie była odkręcona.
[28:10] - Tak. Ja nie mówię, że we wszystkich produktach jest planned obsolescence stosowane, ale jeżeli firma, tak jak pamiętam, firma Samsung kiedyś nie stosowała planned obsolescence, jak była małą firmą i dopiero się wybijała na rynku. Natomiast od momentu, kiedy ta firma stała się większa, stała się potentatem, zaczęła stosować nagminnie. Sam byłem świadkiem planned obsolescence w produktach firmy Samsung w 1999 roku czy 2000 roku.
[28:34] - Najgorsze są kondensatory.
[28:36] - CD miałem Samsunga, w którym rezystor jeden był tak zwaną bombą, czyli po prostu czasowo po dwóch latach ten rezystor śniedział i przestawał działać i przestawał czytać płyty ten czytnik CD. Także widziałem na własne oczy. Ten elektronik właśnie o tym powiedział. Jeszcze nie znałem tego terminu, w ogóle nie wiedziałem nic. To było 15 lat temu.
[28:57] - Było o kondensatorach w Samsungach. To normalnie było w jakimś filmie dokumentalnym. Serwis kupił chyba tysiąc tych kondensatorów, bo ludzie sobie przynosili i mało już liczył ludziom za wymianę. Już ludzie nie przynosili całych telewizorów, tylko się dowiedzieli. On rozkręcał telewizor LCD, sami przynosili płyty od zasilaczy. Na miejscu im to wymieniał. Liczył tam parę euro za wymianę tego kondensatora i po prostu stadami ludzie przynosili. Po prostu wymieniano kondensatory. On kupił lepszych parametrów kondensatory i po prostu wymieniali je hurtowo.
[29:37] - Rozumiem.
[29:39] - A firma, żeby się tego nie dało zrobić, to jakieś specjalne kondensatory, które trudno wymienić skubańcom. To wiem, że to robią dla zysku, bo jak sprzętu nie da się naprawić, to więcej zarobią.
[29:56] - No tak, a jakby się coś nie psuło, wyobraźmy sobie urządzenie, które się nie psuje i ludzie kupią te urządzenia, które się nie psują, to potem nic nawet nie zaproponują ludziom.
[30:04] - Dwa urządzenia takie, które się szybko starzeją, to można dać trochę gorsze materiały, na przykład komórka. 10-letnią komórkę, nawet gdyby działała do dzisiaj, to jak tylko do dzwonienia to by się nadawała, ale jakby coś więcej, to technologia idzie tak naprzód.
[30:32] - A tak, to tylko ratuje wtedy.
[30:34] - Sprzętów nie robią superwytrzymałych i niezniszczalnych. Nie ma trochę sensu. Ale robienie takich jak telewizory mogłyby być bardziej wytrzymałe. Pralki, lodówki, zmywarki. Tego typu rzeczy mogłyby być robione bardziej pancerne. Pralkę mam sześć, siedem lat i nic się nie dzieje oprócz tego, że przypaliły się dwa przewody, ale to była trochę moja wina, bo zalana była bardzo zimną wodą. Do lana jeszcze była zimna woda butelką i grzałka szła przez prawie półtorej godziny, bo na dziewięć stopni i styki się popaliły. Ja to wyczyściłem i jest spokój. Ale to trochę była moja wina, że przegrzała się. Ale tak to pralka ma sześć, siedem lat i nic jej nie dolega.
[31:18] - Rozumiem.
[31:19] - Nowa elektronika kupiona sześć lat temu.
[31:22] - Dobrze, musimy przejść do tematu, stały słuchaczu. To tylko jeżeli na koniec wiesz jakiś fajny program.
[31:29] - Jest! Oj, bym zapomniał. Premiera była w piątek, jest powtórka. Postaram się to wrzucić. O UFO, ale taki program, że pana zwali z nóg. Powiem tak: pojechali do faceta, który widział UFO. Z relacji pokazali jego filmy. Już kończyli nagrywanie i przed jego dom, gdzie on to widział, normalnie się UFO pojawiło. Sami nagrali ci, co robili program. To po pierwsze.
To jest pierwsza część programu. Potem o takim jeziorze, że on tam widział UFO. Zanurkowali. Zero życia w jeziorze. Woda czysta jak z butelki. Robiono czułym sonarem skany podłoża, jakieś dziwne formacje, nietypowe. A z drugim panem, co rozmawiali, z drugim bohaterem. Jakaś kula zbliżała się do faceta. On był przerażony i wiadomo, że w Stanach ludzie mają broń i zaczął do tego strzelać. I coś usłyszał brzdęk.
Coś odpadło. On to wziął i schował sobie do pudełka. Dał tym prowadzącym program. Oni pojechali z tym do laboratorium i zbadali. To wygląda jak aluminium, ale skład jest taki, że nie występują te substancje na Ziemi. Bo laboratorium ma dostęp do wszystkich próbek substancji na Ziemi, metalu. Zrobili pełne badanie tego kawałka i stop nie występuje na Ziemi. Nie ma takich związków, żeby zrobić ten stop na Ziemi.
[33:00] - Kurczę, tak zareklamować, że sam z chęcią bym zobaczył ten film.
[33:04] - Chyba 200, 400 gramów. Taki prostokąt.
[33:07] - Tylko właśnie, na ile to jest wiarygodne? Bo wiem, że teraz robione są bardzo często te programy na zasadzie szoku takiego.
[33:15] - Nie, to nie.
[33:16] - To wszystko jest sprawdzone, że to są ludzie. Także to nie była ustawka jakaś, tak? Ustawka.
[33:21] - Nie była ustawka. 90% było tak: prowadzący fizyk, sceptyk i pan, który za młodu UFO go nawiedziło jako wspierający tego, kto się zgłosił do audycji. Rodzina nie. Żona nie chciała wystąpić w tym programie. Przebadali tą próbkę. A jak kręcili już w tej pierwszej części, robili zdjęcia w tym miejscu, gdzie on to widział. Oni już się zwijali, kamerę już chowali, wyłączali, a coś się tam dzieje w powietrzu i zaczęli to kręcić i przed nimi zaczęło latać, robić piruety, zbliżać się. Dwie świecące kule.
[34:04] - Super. Dobrze, może nie powiedzmy wszystkiego, stały słuchaczu. Proszę o link, a ja przerzucę to na czat później.
[34:09] - Ja to muszę dopiero nagrać.
[34:11] - Aha, rozumiem. Na twoim kanale będzie dostępne, tak? Na twoim kanale YouTube?
[34:15] - Wrzucić na YouTube. Mam nadzieję, że mnie nie wyrzucą z YouTube. Bo ten program, co widział pan, co wrzuciłem dzisiaj linki.
[34:22] - Tak, widziałem. Odtajnione sekrety Ameryki. Znaczy nie widziałem jeszcze wszystkich tych, ale tak.
[34:27] - Coś panu powiem. Ten film jest zablokowany na Stany. On w Stanach nie jest dostępny.
[34:33] - A dlaczego?
[34:34] - Jest, pisze komunikat.
[34:35] - Za duże sekrety chyba.
[34:38] - Ten film jest zablokowany. Ograniczony dostęp tylko w Stanach Zjednoczonych. Na całym świecie jest dostępny oprócz Stanów Zjednoczonych.
[34:46] - To dziwne.
[34:47] - Jest zablokowany.
[34:48] - Zazwyczaj jest odwrotnie, że jak coś nie ma premiery na Europę, to w Stanach jest zawsze dostępne, prawda? A tu jest tak, że w Stanach nie ma.
[34:56] - Film jest dostępny na całym świecie. Twoje konto nie jest obciążone karnym jakimś czymś. Film niedostępny w Stanach Zjednoczonych.
[35:03] - Aha. Ciekawe.
[35:04] - Zobaczymy jak ten film wrzucę o UFO. Czy tak samo będzie, że będzie zablokowany na Stany.
[35:09] - No zobaczymy, może się uda. Ważne tylko nazwę, to ludzie sobie już tam znajdą. Po prostu nazwa tego programu z Discovery. Dobrze, dziękuję ci, stały słuchaczu.
[35:17] - UFO. Bliskie spotkania czwartego stopnia.
[35:21] - O, bliskie spotkania czwartego stopnia. Super.
[35:23] - Już panu tylko szybciutko opowiem, żeby ci, co mają dostęp wiedzieli, kiedy to oglądać. Momencik, tylko sobie otworzę.
[35:33] - W piątek, tak?
[35:34] - Sekunda.
[35:37] - Dobrze, stały słuchaczu.
[35:38] - Już chcę tylko podać.
[35:39] - Dobrze.
[35:41] - Dzień. To jest premiera. Już. Premiera jest w czwartek o 20:00. Powtórka w sobotę o 20.
[35:54] - Kanał Discovery. Przypomnijmy.
[35:55] - Discovery Science.
[35:56] - Science. Discovery Science. Bardzo fajnie, że puszczają takie rzeczy, że o UFO. Fajnie.
[36:03] - To, że ludzie tam porywania tego typu rzeczy to wiem. Ale że jest dowód fizyczny materiału pozaziemskiego.
[36:11] - To już nie pierwszy raz dowód fizyczny jest.
[36:13] - Ale jest to potwierdzone laboratoryjnie, bo mieli inne substancje. Badali, gdy dali do badania i okazało się, że było ziemskie. A tu są składy pozaziemskie.
[36:22] - No tak, to jest bardzo istotne. Bo były na przykład UFO. Okej, stały słuchaczu, musimy kończyć.
[36:30] - Od pół roku filmy o UFO, nowe programy są coraz bardziej wbijające w fotel.
[36:37] - Super. Ja planuję zrobić audycję o UFO. Wtedy się na pewno rozgadamy o tym, bo mamy w tej chwili audycję o żarówkach, więc w tej chwili przechodzimy do żarówek. Dziękuję ci, stały słuchaczu za te wszystkie informacje. Dzięki. To był stały słuchacz z dużą porcją informacji o żarówkach. Można dostać żarówki, jednak można. Tak myślałem, że można. W Irlandii jest to dużo gorzej. Są ludzie dużo mniej przedsiębiorczy i tych żarówek jest dużo mniej.
W internecie można je dostać, w Polsce nawet w sklepie, ale jednak nie sprzedają tych tanich żarówek, tylko sprzedają te żarówki wstrząsoodporne, które są bardzo drogie, których cena zbliżona jest do żarówek halogenowych, które są z reguły dosyć drogie, o tyle lepsze od zwykłych żarówek, że mniej zużywają prądu przy takiej samej mocy świetlnej. Także przechodzimy tutaj do sprawy żarówek. Dzisiaj tematem jest przekręt żarówkowy, konspiracja żarówkowa, jak chcecie, żeby to się nazywało, jakkolwiek to nazywać. I skończyłem na Unii Europejskiej, o tych tysiącach urzędników. Czyli niemalże na jednego urzędnika przypada jeden lobbysta. 0,9 z groszami lobbysty na jednego urzędnika to jest bardzo dużo. I na tym to wszystko polega, że Unia Europejska jest rządzona przez Komisję Europejską, która jest niewybieralna przez ludzi, absolutnie niedemokratyczna. I parlament, tak jak już wcześniej kiedyś mówiłem, że Parlament Europejski to jest tylko taki listek figowy do całości, więc można powiedzieć, że jest bardziej zbliżona Unia Europejska do faszyzmu niż do jakiejkolwiek demokracji. Ale tak to wygląda. Korporacje rządzą w Unii Europejskiej.
Ci lobbyści nie siedzą tam rozrywkowo czy w celach doradczych, tylko ustalają, jak ma wyglądać prawo. I tak właśnie ustalono, że w 2009 roku musimy wycofać żarówki w Unii Europejskiej ze względu na to, że żarówki bardzo tanie są produkowane i dosyć dobre. Muszę powiedzieć, że te chińskie są dosyć dobre żarówki, nie są super, ale są, które są produkowane masowo w Chinach. Ale nie to było największym zagrożeniem dla nich. Najgorszym zagrożeniem było, gdyby Chińczycy dowiedzieliby się o tym, jak produkować coś dobrze, czyli nie stosować planned obsolescence, a przynajmniej ten planned obsolescence, aby był zredukowany. Czyli planowaną nieprzydatność. To jest bardzo ważny temat, wielu ludzi się na niego nie zgadza. Mówi, że to nie istnieje. Ja uważam, że istnieje, bo sam na własne oczy widziałem, że istnieje i ktoś jak mówi, że nie istnieje, to nie wie, co mówi albo nie widział dowodów, nie widział faktów. To tak jak ktoś mówi, że teoria ewolucji nie istnieje czy ewolucja nie istnieje, bo nie widział dowodów.
Ale dowody są, a to, że nie widziałeś, to jesteś po prostu głupek i ignorant. Tak samo jak ktoś mówi, że planowana nieprzydatność nie istnieje, bo nie widziałem dowodów. To nie widziałeś dowodów, bo jesteś ignorantem po prostu. Ja te dowody widziałem, więc wiem, że to istnieje. Mało tego, są dokumenty, które możecie sobie zobaczyć. Dokumenty w Niemczech na spisek żarówkowy, który miał miejsce na początku XX wieku. W 1925 roku zawiązano spisek żarówkowy, który jest udokumentowany. Ten spisek jest udokumentowany na piśmie. To nie jest jakiś mój wymysł, to nie jest wymysł historyków. To można sobie pójść zobaczyć, obejrzeć w archiwum niemieckim wszystkie dokumenty.
Ale zanim do niego dojdziemy, to jeszcze powiedzmy sobie troszeczkę o żarówkach. Jakie mamy żarówki? Generalnie są używane cztery czy pięć rodzajów. Pomijając oświetlenie uliczne, takie jakieś sodowe lampy, mamy generalnie cztery najpopularniejsze technologie, które są chyba stosowane praktycznie wszędzie w domu czy w tego typu miejscach. To są żarówki żarowe, tak są to profesjonalnie nazywane zwykłe żarówki, czyli te takie żarówki domowe, po prostu żarówki się na nie mówi. Szklane, żarówki szklane, wszystkie są szklane, nie wszystkie, diodowe nie są szklane. Lampa żarowa jest to standardowa bańka opróżniona z powietrza. W środku jest próżnia i jest najczęściej wolframowy, taki zwinięty drucik w postaci sprężynki. I to jest najpopularniejsza żarówka do pewnego czasu najpopularniejsza dzięki temu, że są traktowane one jak narkotyki. Dzisiaj w Unii Europejskiej troszeczkę ich sprzedaż zmalała.
Jest lampa żarowo-rtęciowa. Jest chyba w tej chwili nieużywana, mogę się mylić, ale sprawniejsza wersja zwykłej żarówki żarowej, ale jest dosyć toksyczna poprzez rtęć, która jest właśnie umieszczona jako opary, jeśli dobrze Myślę, czytam, że jest to żarówka toksyczna, bo rtęć jest bardzo substancją toksyczną ze względu na to, że ten metal jest w postaci ciekłej i paruje w temperaturze pokojowej. To jest niebezpieczna sprawa. Jeszcze jest żarówka halogenowa. To jest popularna, ulepszona wersja żarówki, w której jest gaz zamiast próżni i jest odpowiednia konstrukcja jej. Jest jakiś gaz szlachetny zamiast tej próżni. Na przykład jest jod, często może być, także chyba inne gazy. Jest jeszcze lampa rtęciowa, jest świetlówka. Świetlówka to jest w tej chwili najbardziej znana żarówka. Najbardziej popularna.
Przez to, że zakazano zwykłej żarówki, są kupowane żarówki tak zwane CFL, czyli świetlówki compact fluorescent light. Świetlówki domowe i są zwykłe świetlówki znane ze szkoły, z różnych społecznych budynków czy też budynków użyteczności publicznej, tak to się określa, czy też z firm. To są zwykłe świetlówki, takie podłużne, a te małe to są świetlówki domowe, które różnią się od świetlówki kompaktowej, że migoczą bardzo wolno, co powoduje zmęczenie oczu. Może nie tylko oczu, ale i mózg nie odpoczywa. Natomiast żarówki kompaktowe bardzo szybko migoczą. Nawet do setek tysięcy na sekundę. Zaraz będę miał dokładniejsze dane. Jak ktoś wie, to napiszcie dokładnie ile razy na minutę włączają się i wyłączają. Są to takie błyski, których my nie widzimy ze względu na to, że tak szybko jest ten efekt migotania. W świetlówkach też tego nie widzimy, bo jest to kilkadziesiąt razy na minutę to migotanie, aczkolwiek przy pracy- tutaj dobrze mi Ivellios pisze, że w hercach.
Oczywiście tak, w hercach. Przepraszam, nie na minutę, tylko na sekundę się mierzy. Ile herców ma świetlówka. Ma kilkadziesiąt. I wtedy, jeżeli operujemy jakimiś maszynami, nie możemy używać świetlówek zwykłych. One są bardzo niebezpieczne, bo na przykład przy pile, nie wiem, czy widzieliście ten efekt stroboskopowy tak zwany, że świetlówka, kiedy pracuje, jeżeli się zgodzi ta częstotliwość świetlówki z częstotliwością piły. Nie chodzi o to, że będzie taka sama, ale to migotanie będzie w odpowiednim momencie. Może spowodować, że piła się zatrzyma, ale zatrzyma się tylko wizualnie, że człowiek nie będzie widział, że piła się zatrzymała. Dlatego stosuje się na przykład dwie świetlówki zawsze, aby one migotały, ale także to jest niebezpieczna sprawa i z reguły się nie stosuje oświetlenia fluorescencyjnego do warsztatów. Stąd też właśnie zwykłe żarówki produkujące światło zwykłe, przyjazne nam i o wzmocnionej trwałości.
Także w hercach się podaje te kompaktowe żarówki, które mają bardzo dużą częstotliwość migotania. Gdzieś te dane miałem, ale mi uciekły. Za chwilkę je znajdę, jeżeli ktoś zna dokładne. Gdzieś czytałem, że to były setki tysięcy herców. Mogłem się mylić, może to było ileś tysięcy herców. Na pewno bardzo szybko migoczą te świetlówki. W większości różnych stron są podane jakieś idiotyczne dane tych rzeczy, zamiast podanych bardzo ważnych. Ilość herców migotania jest bardzo istotną sprawą ze względu na to, że tak naprawdę świetlówki są bardzo złe dla człowieka. Dlaczego? Zaraz sobie o tym powiemy.
Dlaczego są złe? Dlaczego są złe tak na bardzo chłopski rozum? Po pierwsze właśnie, że bardzo szybko migoczą, co wpływa bardzo niekorzystnie na mózg i oczy. Mogę się mylić, nie robiłem żadnych badań, ale na mnie przynajmniej osobiście po użytkowaniu ich tak wpływają. Źle się czuję po długiej pracy czy też długim przebywaniu w środowisku, gdzie są świetlówki, czyli te fluorescencyjne lampy. To jest jedna sprawa, a druga sprawa barwa. Umówmy się, można sobie zmienić na barwę taką jak ma słońce. Czy na pewno? Z reguły świetlówki, mogę się mylić, ale jest to barwa dosyć monochromatyczna, którą emitują świetlówki. To nie jest zgodne ze słońcem.
Słońce emituje fala multichromatyczną, jest całe spektrum barw. Słońce emituje całe spektrum barw i także całe spektrum barw emituje zwykła żarówka i dlatego jest to najbardziej zbliżone światło do światła słońca. Nasze organizmy zostały przystosowane do światła słonecznego. Mało tego, wyobraźcie sobie, że słońce nie miga, tylko świeci światłem ciągłym. Nie ma migotania. Może się mylę, może są teorie, że miga słońce, ale ja czegoś takiego nie zauważyłem. Natomiast wierzcie mi, że świetlówki migoczą. To, że nie widzimy, że nie migoczą, to nie oznacza, że nie migoczą. Migoczą bardzo szybko. Tak jak mówiłem kilkadziesiąt.
Te kompaktowe świetlówki w domu jeszcze ileś dziesiąt razy więcej migoczą na sekundę, co powoduje właśnie zmęczenie. Zwykłe żarówki, te, które zostały zdelegalizowane, zostały zabronione, po pierwsze dają światło jak światło słoneczne, a po drugie nie migoczą. Czyli są jak słońce. Są jak małe słoneczko. Halogenowe żarówki są także bardzo dobre. Także nie widzę jakichś odstępstw halogenowych od zwykłych żarówek. Bardzo podobne światło dają. Także te i te naprawdę są dobrymi żarówkami. Niestety halogeny są dosyć drogie. Są jeszcze te ledowe światła, o których jeszcze wcześniej nie wspomniałem, które mają plus, że nie migoczą.
Mogę się mylić, ale z tego, co czytałem, nie ma tam efektu migotania. Są bardzo oszczędne. Chyba najbardziej ze wszystkich świateł, jakie wymyślono. Nie wiem, czy jakieś bardziej oszczędne światło wymyślili niż LED-y. Tylko dają nie do końca zgodne światło ze światłem słonecznym, bo jest czysta barwa monochromatyczna. Tam nie ma wielu różnych barw. Mogę się też mylić , ale z tego, co wiem, dlatego one są dobrze stosowane do monitorów kolorowych. Łatwo je zrobić. Ivellios pisze, że zwykłe świetlówki bardziej szkodzą niż te świetlówki, bo wolniej migoczą. Nie jestem zgodny z tym na 100%.
Uważam, że kompaktowe żarówki bardziej szkodzą, że im szybciej migoczą, tym bardziej męczy mózg. Oczy być może tak. Być może oczy mniej są zmęczone kompaktowymi. To jest tak na chłopski rozum, jak to biorę. Nie robiłem żadnych badań, tak mi się wydaje, że oczy bardziej męczą zwykłe świetlówki niż kompaktowe. Natomiast mózg jest bardziej zmęczony po kompaktowych, a mniej zmęczony właśnie świetlówkami. Tak bym to ocenił. Umówmy się, światło słoneczne jest najlepsze. Jeżeli jest opcja, to światło słoneczne dużo bardziej jest odpowiednie dla człowieka niż cokolwiek innego i żadna żarówka nie zastąpi światła słonecznego. Ale czasami musimy użyć jakiejś żarówki, świeczki.
Świeczka też ma dosyć dobre światło. Niestety jest taki problem, że jest to światło czy ognisko, czy cokolwiek, czy rozpalona lampa naftowa. Niestety światło z tego jest bardzo słabe, więc nie ma o czym mówić, żeby czytać przy takim świetle czy cokolwiek. I tutaj właśnie jest świetny pomysł jeszcze Ivelliosa, że można sfilmować telefonem zwykłą żarówkę i świetlówkę z małą ilością klatek na sekundę i wtedy na świetlówce będą właśnie widziane efekty migotania. Na zwykłej świetlówce, być może nawet da się tą kompaktową też w jakiś sposób tak ustawić, aby można było zobaczyć ten efekt migotania, czyli zapalania tego gazu i gaśnięcia, bo to jest efekt zauważalny jak najbardziej przy kręceniu właśnie z małą liczbą klatek. Albo z bardzo dużą liczbą klatek i wtedy na niektórych klatkach nam wyjdzie, że po prostu będzie niezapalone, że gaz będzie albo dopiero się zapalał, czy coś takiego. Będzie widać to migotanie, jak bardzo dużo klatek też damy. Ale wtedy trzeba się pobawić, żeby zobaczyć. Dostałem informację od Antyszweda, że świetlówki są 50-hercowe, czyli z częstotliwością taką, jaką mamy w miastku. To jest 50 razy na sekundę jest migotanie.
To zapalanie gazu i wyłączenie. Przypominam, że możecie dzwonić. Telefon 33 482 72 32. Telefon i Skype teoriachaosu.com. Dostępne są dwa media w tym momencie. Porozmawiajmy sobie jeszcze o żarówkach energooszczędnych. Tak patrzę, czy coś jeszcze tutaj o żarówkach różnych dodam. Nie będę mówił o tych żarówkach sodowych, które mamy na ulicach, bo to raczej nas nie obchodzą. Bardzo wolno się zapalają te żarówki. To już lampy, bo raczej nikt małych takich sodowych nie robi.
Bardzo mają wysoką sprawność, natomiast bardzo długo się zapalają i dają takie światło nieciekawe. Z tego, co widzimy, to jest takie czerwone, takie pomarańczowe chyba. Tak można określić. Daltonizm wyjdzie u mnie. I jeszcze są te lampy ledowe, które są dosyć słabe. Nie spotkałem się, żeby były bardzo silne to lampy. Tyle światła dają co na przykład halogenowa 10-kilowatowa żarówka halogenowa czy 5-kilowatowa. Nie spotkałem się, a może są takie. Także nie wiem tego. Zalety i wady żarówki energooszczędnej kompaktowej CFL.
Może wy znacie. Ja tu mam zapisane sobie. Zapisałem wad całe mnóstwo. Zalety też zapisałem. Bardzo krótka lista zalet. To sobie tak patrzę. Wada, wada, wada. I zaleta tylko jedna. Ale zanim powiem, jaka to zaleta jedna, to jeszcze odbiorę telefon. Jest z nami Monitor.
Witaj. Nie wiem, czy przedstawiać ciebie jako Cezary, ale chyba już przedstawiłem. Halo, Cezary, czy się słyszymy? Coś jest problem z rozmową. Choroba. Niestety są takie problemy czasem. Nie wiadomo dlaczego, jak, czemu spowodowane. Może teraz lepiej. Czy teraz się słyszymy? Też nie.
Nic nie pomaga. No nic. O! Czy się słyszymy?
[59:27] - No.
[59:28] - Witaj Cezary. Halo, halo, czy się słyszymy? Niestety jakieś problemy z rozmową są. Także próbujcie dzwonić. Dobrze, przechodzimy do wad i zalet żarówek kompaktowych, które znalazłem. I wyobraźcie sobie, zacznę może od zalet, bo jest to bardzo krótka lista zalet. Jedyną zaletą, którą znalazłem, to jest wydajność w stosunku do żarówki. Teraz mówię do zwykłej żarówki takiej. To jest tylko i wyłącznie wydajność. Wydajność, czyli liczba watów energii, którą musimy dać, aby uzyskać daną ilość światła.
I to jest jedyna zaleta. Jedyna. A dlaczego jedyna? To za chwilkę sobie powiemy. Dzwoni Kunrat. Odbiorę Kunrata. Może Kunrat zna więcej zalet żarówek kompaktowych. I co myślisz na temat żarówek kompaktowych? Witaj, Kunradzie.
[01:00:38] - Dobry wieczór Claude, dobry wieczór słuchacze. Ja tak jak pisałem na czat, jestem zainteresowany. Chciałem nawet zadzwonić w trakcie wypowiedzi stałego słuchacza, bo on ma taką rozległą wiedzę na tak wiele technicznych tematów. Mnie zainteresowało pojawienie się tak zwanych lamp czy żarówek, to jest zła nazwa, żarówka LED, czyli lamp diodowych LED. Kiedyś, nawet jeszcze po mojej emigracji z Polski, zauważyłem na stoisku na wystawie w USA jakieś takie latarki zachwalane, że bardzo mocno świecą. A po kilku latach w Wielkiej Brytanii kupiłem sobie taką latarkę z malutką diodą LED, nowej technologii, świecącą na biało. Nie tak jak te czerwone, zielone czy niebieskie, tylko białe światło. Ona jest bardzo energooszczędna i na zwykłych bateryjkach RR6 czy większych paluszkach bardzo mocno świeci w dal. Stały słuchacz powiedział, że wymagają jakieś trudno dostępne instalacje na kominach trwałych, dobrze świecących żarówek. Pomyślałem, jaka przyszłość będzie z tymi żarówkami LED.
Bo przecież o ile ty zachwalasz inne żarówki, które świecą w spektrum podobnym do słońca i nie migotają, to żarówki, źródła światła typu oświetlenie komina przecież nie muszą mieć takich wymagań. Energooszczędność, silne świecenie, długa trwałość to dla mnie jest bardzo obiecujące, ale nie o tym chciałbym-
[01:02:39] - Zgadzam się oczywiście w pełni z tobą, że do pewnych zastosowań, tak samo jak świetlówki były bardzo dobrze uważam w szkołach czy gdzieś, gdzie przebywamy przez krótki czas i mamy oświetlenie też dzienne, po prostu tylko dodatkowe to jest oświetlenie.
[01:02:57] - Ja nie twierdzę, że na przykład taka lampka, bo na przykład jedną z takich latarek kupiłem sobie na wypadek jakiegoś nieszczęścia, przerw w dostawach. Ona jest na korbkę. Z tyłu tej latarki wyjmuje się korbkę i można nakręcić tą korbką i ta lampka LED świeci sobie przez godzinę czy więcej, ale trudno na przykład zrobić nastrojowe oświetlenie taką lampką LED. Przecież nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby nie było ciemności na ulicy, czy w przejściach, w korytarzach, czy gdzieś na kominach. Ale nie dlatego dzwonię. Chciałbym poruszyć jeszcze inną sprawę, bo ty tutaj ciekawie poruszyłeś temat zmiany pewnej w technologii oświetlenia, ale-
[01:03:56] - Przymusowej zmiany, bo to nie jest zmiana, że ludzie chcieli, tylko przymusili ludzi do tego, ale nie udaje się do końca. Na szczęście się nie udaje.
[01:04:05] - Tak. Stały słuchacz też wspomniał o takim portalu Zmiany, nie Zmiany na Ziemi, „Ziemia na Rozdrożu” i taki człowiek, Marcin Popkiewicz działa dla zwiększenia świadomości pewnych problemów, z jakimi nasza ludzkość i cywilizacja będzie się już wkrótce musiała stawić czoła. Jednym z nich, i to w Polsce, jest niedobór prądu elektrycznego. Stare, wysłużone elektrownie węglowe, zresztą węgiel to też jest problem, bo jest coraz droższe wydobycie jego, ale stare, pochodzące jeszcze z komunistycznych czasów elektrownie węglowe są wysłużone. Niedawno, chyba w tamtym roku czy dwa lata temu wręcz był na przykład wybuch, chyba w Bogatyni czy gdzieś w jednym z bloków energetycznych i nie bardzo widać, co miałoby zastąpić te dawne, wysłużone elektrownie, a gospodarstwa domowe w Polsce konsumują coraz więcej energii i są takie głosy, które mówią, że nastąpi jakaś katastrofa. Trudno sobie wyobrazić plany budowy elektrowni atomowej w Polsce, a nie bardzo widać doprowadzenie tego do skutku. Ja bym chciał zwrócić uwagę, żebyś może rozważył albo ktoś się wypowiedział z gości, słuchaczy, czy oświetlenie przyszłości to nie będzie lampka łojowa, bo będziemy mieć mnóstwo typów żarówek, a nie będzie prądu do ich wspomnienia. Tego się obawiam.
[01:06:00] - Tutaj właśnie czytałem informację, że znowu free energy wychodzi. Jest gość, doktor w Hiszpanii, który zbudował dwa pojazdy działające oparte o free energy. W tej chwili polecam wam, ja przyznam się, że wspomogłem ten portal, oni wysyłają ludzi, ten portal od free energy do sprawdzania tych urządzeń. I jeżeli to free energy wyjdzie, to nie mamy problemu z prądem. Już nie mamy żadnych problemów z prądem, przynajmniej na następne, nie wiem, 1000 lat czy tam 500 lat mamy z głowy.
[01:06:35] - Albo jakieś takie rozproszenie wytwarzania energii.
[01:06:41] - Tak, bo to właśnie na tym polega, że każdy w domu będzie mógł sobie. Budujesz urządzenie i to urządzenie ci generuje z energii próżni, z jakichś nieznanych jeszcze pokładów energii, bez żadnego zużywania surowców. To znaczy zużywamy tylko surowce, aby zbudować urządzenie. Na przykład, żeby silnik zbudować, zbudować silnik do samochodu i wtedy wkładamy coś takiego i to zasila. A jeżeli nam się samochód popsuje, to wyciągamy to urządzenie i wkładamy do następnego auta. I to tak może krążyć, więc to jest coś niesamowitego.
[01:07:11] - Tego punktu, który poruszyłeś. Przeciwstawienie się kategoryczne temu planowemu, jak ty to nazwałeś?
[01:07:21] - Po polsku jeszcze nikt chyba nie wymyślił terminu i różne terminy krążą. To jest planned obsolescence, planowana nieprzydatność.
[01:07:28] - To muszą być urządzenia trwałe, tak jak urządzenia produkowane w XIX wieku, które kupił pradziad, używał, jego syn używał i przekazywał wnukom jeszcze. I to działało.
[01:07:42] - Są żarówki z XIX wieku, które do dzisiaj działają.
[01:07:49] - To nie może być tak, że ktoś kupuje panele, spłaca je 20 lat, po czym w 21. roku one się psują i jego syn musi kupować nowe panele i znowu spłacać kolejne dekady. Musi być coś zmienione w całej systemowej ideologii. Ale ja trochę się martwię nie tyle o rodzaje żarówek i lamp, co o dostawy energii. Oczywiście ty potępiasz zakaz używania energochłonnych żarówek.
[01:08:27] - Czyli żarówek zwykłych. Oczywiście, że potępiamy, to nie jest tylko i wyłącznie w celach zysku robione. A ja powiem dlaczego to jest robione, bo to jest przemyślane wszystko.
[01:08:39] - Oficjalne wytłumaczenie jest takie, że Europa dąży do obniżenia zużycia energii.
[01:08:46] - Wiesz, o ile zmniejszyła się emisja CO2 poprzez zakaz unijny?
[01:09:05] - Nie wiem.
[01:09:13] - To chyba były 2 promile.
[01:09:15] - Europa to jest w ogóle osobny temat.
[01:09:17] - 2 promile emisji CO2. To po prostu nie ma o czym mówić nawet.
[01:09:23] - Przecież Europa nie jest głównym emitentem.
[01:09:27] - Nie, ja mówię o emisji europejskiej. O ile w Europie się zmniejszyła emisja?
[01:09:32] - Rozumiem źle. Ja nie mówię o CO2, kompletnie CO2 biorę z tego obrazu.
[01:09:37] - To jest wielka ściana.
[01:09:38] - Chodzi o obniżenie zużycia energii elektrycznej, bo są głosy na przykład w Niemczech, że to nie chodzi o CO2, tylko o niemożność wytworzenia wystarczającej ilości energii elektrycznej. Ja studiowałem medycynę kiedyś, mniejsza o to. W każdym razie jedna z moich koleżanek się chwaliła, a właściwie się zwierzała, jak to ona się uczy, nie wiem, czy preferencja, czy miała słabszy wzrok, musieliśmy dużo czytać różnych opasłych tomów książek i ona mówiła, że musi się uczyć przy żarówce 200-watowej. Wystarczy sobie mnożyć 200 wat razy 5-6 godzin świecenia, w zimie jeszcze więcej. To są całkiem spore liczby prądu elektrycznego, już pomijam CO2, tylko zwykłej energii elektrycznej konsumowanej. To chodzi o to, że elektrownie nie będą w stanie dostarczyć nawet opalane węglem i po prostu przeciążona będzie sieć. Tak mi się wydaje.
[01:10:50] - Zobaczymy, jak to będzie wyglądało z tym wszystkim. A co ty myślisz jako lekarz, bo znasz się na medycynie, jako profesjonalista, co myślisz o wpływie żarówek energooszczędnych, migających z takim światłem? Na pewno znasz, wiesz jak wyglądają, jakie światło dają i czy mogą wpływać na zdrowie żarówki, oświetlenie?
[01:11:16] - Faktycznie przyznaję, że te starsze świetlówki były dość uciążliwe, ale te nowsze, nie wiem, czy to w Wielkiej Brytanii, nie wiem, o co chodzi, wcale mi nie dokuczają. Jeżeli ty poruszyłeś ten temat, to ja się zdziwiłem, prawdę powiedziawszy. Interesowałem się wyświetlaczami, o których mówiłeś, o których ty powiedziałeś, monitor komputerowy czy telewizor. I tam te sprawy są rozwiązywane. Były kiedyś telewizory czy monitory, które mrugały z częstotliwością prądu sieciowego, później jakieś 60 herców, a teraz dla high definition, Blu-ray i tak dalej wprowadzono telewizory z podwojoną czy potrojoną częstotliwością odświeżania 100 herców, czy chyba 200 herców, bo wymagane to jest do stereoskopowego obrazu 3D. Jeżeli to jest możliwe technologicznie, ja się na elektryczności dobrze nie znam, elektronice, dla telewizorów, monitorów, to przecież powinno to być możliwe, żeby zdwoić częstotliwość dla świetlówek czy żarówek energooszczędnych. Jakiś taki układ podwajający częstotliwość i to na przykład będzie migotać z częstotliwością 100 herców i tego już nie zauważymy po prostu.
[01:12:42] - Ale mózg to widzi, mózg wszystko widzi.
[01:12:46] - Mózg? Nie, przykładem są monitory komputerowe.
[01:12:51] - Mózg widzi, z prędkością światła może analizować różne rzeczy, to jest niesamowite.
[01:12:59] - Są tam oczywiście teorie o podprogowym wrzucaniu jakichś klatek W trakcie filmu i tak dalej.
[01:13:06] - To może nie jest podprogowe wrzucanie, bo to jest inna już kwestia, tylko po prostu męczenie, hipnotyzowanie człowieka. To jest tak jak na przykład mamy jakieś takie specjalne techniki do nauki OOBE albo wychodzenia z ciała, czy też do tych świadomych snów, gdzie też puszcza się, czy też można wyświetlać odpowiednie obrazy, czy też puszcza się dźwięki akurat do tego, ale do hipnotyzowania zawsze pokazuje się taki kręcący się świderek z mozaiką, że to się zaczyna kręcić i hipnotyzuje człowieka. I tak samo tutaj, że samo migotanie może w pewien sposób robić z człowieka zombie. I to potwierdzają też naukowcy. To, co potwierdzają ludzie, którzy zajmują się tym tematem, że to było planowe. Planowe zrobienie tych żarówek kompaktowych na odpowiednie częstotliwości.
[01:14:05] - Jeżeli pozwolisz, chciałem poruszyć jeszcze kilka rzeczy. Jedna to już zapomniałem. Aha, już wiem. Pierwsza to to, że tu w Wielkiej Brytanii zainteresowałem się tym i dla siebie samego kupiłem taką w cudzysłowie lepszą świetlówkę energooszczędną. Było na niej napisane, że tam jest cieplejsze światło i tak dalej. Wszystkie te wady, szybko się zapalającą i tak dalej. Zapłaciłem za to więcej, bo 15 funtów i działa nadal i jestem z niej zadowolony i ogólnie przestałem narzekać na światło ze świetlówek. Właściwie żadnych wolframowych nie używam.
[01:14:48] - Może to jest błąd właśnie, że te choroby jakieś tam mówiłeś, że się dziewięć czepiało czy coś. Może to też wpływać aż tak nawet na organizm, osłabiać nawet organizm.
[01:14:58] - Andrzej, to ja miałem sprawy z nogami, a w każdym razie spędzam wiele godzin od kilku lat przy takim oświetleniu i nie narzekam. Także albo poprawili technologię, albo ja przywykłem do tego. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz to chciałem powiedzieć o takim rozwiązaniu w slumsach Manilii.
[01:15:22] - A jeszcze faktycznie jest jedno, tak. Czyli te butelki z wodą napełnione, tak?
[01:15:27] - Tak jest. O tym chciałem powiedzieć.
[01:15:29] - Zapomniałem.
[01:15:29] - Czyli natura. Nie oświetlanie na siłę sztucznym elektrycznym światłem, tylko odkryto, że można robić w dachu dziury i szczelnie wmontowywać zwykłe szklane czy plastikowe butelki i one doprowadzają światło do ciemnych pomieszczeń biednych ludzi. I to jest właśnie zero energy.
[01:15:50] - Free energy to jest, tak. Z gwiazd i księżyca, prawda?
[01:15:53] - Za darmo. Nie można wystawić rachunku za używanie światła, przynajmniej na razie.
[01:15:58] - Ale musi mieć emitenta. Czyli po prostu chodzi, że z gwiazd, księżyca i jakichś okolicznych. Jeśli na przykład jakaś latarnia się pali czy coś i to wszystko wtedy ta butelka zbiera.
[01:16:08] - Byłem pod wrażeniem, że tak proste rozwiązanie, a jakoś skuteczne. To nie jest silne oświetlenie, ale wystarczające.
[01:16:15] - 10, 15 watów daje, do 20 nawet watów można uzyskać.
[01:16:20] - To są biedne domy.
[01:16:24] - Całkiem dużo. Może czytać nie można książki przy tym za bardzo, ale coś już wykonywać, jakieś funkcje.
[01:16:29] - Filipińska mieszkanka, ale w każdym razie jest to wspaniałe rozwiązanie jak na takie warunki. A druga rzecz to jeszcze-
[01:16:37] - Ale przepraszam, w Irlandii niekoniecznie, w niektórych krajach jeżeli większość dni w roku jest deszcz i pada, nawet bardzo ostro pada, więc nie polecam wtedy, bo to trzeba bardzo dobrze zaizolować dach.
[01:16:50] - Ale to jest właśnie ta druga rzecz, o której chciałem wspomnieć. Ktoś wymyślił żarówki na grawitację, przepraszam lampy na grawitację i to eksportują do znowuż biednych rejonów Afryki. Polega to na tym, że po prostu coś w rodzaju starych zegarów z tym wahadłem, gdzie się tam naciąga łańcuchem i ten zegar sobie tyka przez kolejny dzień. Po prostu podnosi się jakiś ciężarek i ten ciężarek opadając napędza jakieś tam kółko i to kółko wytwarza energię elektryczną, które porusza tam jakąś znowu diodę LED czy coś i świeci to w jakimś szałasie afrykańskim. I też jest to free energy na grawitacji.
[01:17:38] - Ale musimy potem ten ciężarek znowu na górę wnieść samemu.
[01:17:42] - Po jakimś czasie spada na ziemię. Ktoś musi go znowuż podnieść, włożyć własną energię.
[01:17:50] - No to już nie takie free, bo jednak musimy my energię włożyć.
[01:17:53] - No tak, ale ja nie wierzę w free energy. To jest nadużycie. Nie ma nic za darmo, jak to się kiedyś powiedziało, nie ma darmowych obiadów.
[01:18:01] - Wyobraź sobie, że używamy free energy. Wyobraź sobie, kiedyś taki konkurs nieformalny dałem tutaj w Teorii Chaosu. Jest urządzenie, które stosuje NASA chociażby, czy też Rosja. Satelity mają baterie, te ogniwa, baterie słoneczne na swoich skrzydłach. I one, jeżeli cały czas są skierowane do słońca, są takie satelity, że cały czas są skierowane właśnie tymi bateriami do słońca, mają free energy. Cały czas energię dostają od słońca. Zgadza się? Nic im nie przeszkadza. Polega to na tym, że są takie urządzenia, które stosujemy non stop. Free energy polega na tym, że non stop energię dostajemy.
I tu są takie rozwiązania, tylko że na przykład poza Ziemią, czyli na orbicie okołosłonecznej. I to działa jak free energy wtedy.
[01:18:54] - Moje takie daleko idące rozumienie tej sprawy free, za darmo polega na tym, że free energy-
[01:19:03] - No mamy energię za darmo, bo mamy cały czas energię ze słońca. Free energy jest free.
[01:19:07] - Free energy to ma kot, który wychodzi sobie i kładzie się na dachu i się wygrzewa do słońca. Wszyscy inni muszą jakoś zapłacić. Nawet tą butelkę i piłę, żeby wyciąć dziurę w dachu trzeba kupić. Więc może energia sama jest free, ale zainwestowanie
[01:19:25] - A urządzenia, no nie tak.
[01:19:26] - Przetworniki tej energii, czyli w panele. To wymaga pewnej inwestycji. Dlatego ja rozumiem-
[01:19:32] - Ale to w uproszczeniu się mówi. To nie chodzi o to, że za darmo, wszystko za darmo, tylko że urządzenie, nie liczymy kosztu urządzeń. Free energy polega na tym, że-
[01:19:39] - Magazyny tej energii nie są już za darmo albo kable. Miedź jest bardzo droga. Także chcę zwrócić uwagę, żeby nie powstało takie wrażenie, że free energy nam wszystko załatwi. Nie, bo samo okablowanie już może być kosztowne i nie każdego może stać na panele czy przesyłowe kable i tak dalej.
[01:20:03] - Zobaczymy, ale to na pewno jest rewolucja. Dobrze, dziękuję ci.
[01:20:07] - Dziękuję bardzo. Powodzenia.
[01:20:08] - Dziękuję Konradzie za rozmowę.
[01:20:10] - Chciałem jeszcze poprzeć tą inicjatywę wsparcia tego monitora, bo ja też się męczyłem przez kilka lat właśnie na migoczących tych kineskopowych.
[01:20:22] - Ale LED-y chyba też migoczą, bo on musi migotać, tylko że po prostu wysyła promieniowanie. Ten CRT wysyła chyba promieniowanie z tego, bo tam przecież elektron trafia w luminofor i po prostu jest promieniowanie świetlne plus jeszcze inne promieniowanie. Te elektrony gdzieś tam wybijane. Jakieś to nie jest zdrowe.
[01:20:46] - Wtedy można było zainwestować w droższe, lepszej jakości, o wyższej częstotliwości odświeżania, ale nie dało się uniknąć na przykład promieniowania rentgenowskiego czy innych jonizujących. Szczególnie jeżeli się zbliżyło twarz do tego monitora. A ja od jakiegoś czasu używam już LED-owych i muszę powiedzieć, że one też mączą oczy, ale natężeniem światła, a nie migotaniem. Jeżeli na przykład-
[01:21:15] - Za mocne są, prawda?
[01:21:17] - Tak jest. Wielogodzinne oglądanie na dużej jasności męczy, wysusza oczy czy coś takiego. Ale jak sobie przyciemnię, jest wtedy lepiej.
[01:21:27] - Ale też te CRT czasami są za ciemne. Też bywa tak i to też nie jest dobre. LED-y są oczywiście, ale na przykład LCD były takie, one były ciemne też dosyć te wcześniejsze oczywiście, teraz chyba już jest lepiej z nimi.
[01:21:46] - Szczerze ci powiem, to ja teraz używam telewizora, który ma funkcję, też mam ten problem, że nie mam osobnego monitora komputerowego, tylko mam podpięty laptop do telewizora i ten telewizor jest po prostu trochę lepszej jakości i ma dość dobrą częstotliwość odświeżania, więc tego problemu nie ma tu.
[01:22:09] - Rozumiem. Dobrze. Dziękuję ci Konradzie za te informacje. Dzięki.
[01:22:13] - Dziękuję, do pamu.
[01:22:13] - Dzięki. To był Konrad z także porcją dużą informacji medycznych. Także jako specjalista, nie specjalista dziedziny tutaj od ergonomii pracy i tak dalej, biura, ale jako po prostu lekarz. Lekarz Antychryst. Ładnie to brzmi. Dobrze, przechodzimy. Tutaj wam już powiedziałem przed telefonem Konrada o jednej zalecie żarówek kompaktowych, energooszczędnych, czyli fluorescencyjnych. Jak one się nazywają? Świetlówek, tych kompaktowych świetlówek. Jedna zaleta to jest ich wydajność i jedyna.
Nie mogłem więcej znaleźć, niestety. Tutaj troszeczkę Wikipedia mi pomogła, ale nie mogę się do końca z tym zgodzić, co tutaj piszą. Że na przykład wielokrotnie dłuższy czas pracy, ale jest, że przy rzadkim włączaniu, wyłączaniu tej żarówki jest mniejsza zależność strumienia świetlnego od napięcia zasilającego. No nie wiem, jest wszędzie dużo. Może to w Stanach mają mniejsze zasilanie. I nie wiem, czy zaleta w porównaniu żarówek, że można inne barwy mieć dwa i pół tysiąca Kelwinów. Temperatura barwy dwa i pół tysiąca Kelwina standardowej żarówki, barwa biała cztery tysiące lub barwa dzienna sześć i pół tysiąca Kelwina. Barwa dzienna. Może faktycznie żarówka to nie jest jeszcze do końca barwa dzienna, ale niemalże bardzo zbliżona do barwy dziennej. Więc nie wiem.
Z Wikipedii bardzo naciągane są rzeczy, także tylko i wyłącznie tu się zgodzę z jednym. Dlaczego wielokrotnie dłuższy czas pracy wcale świetlówka nie ma wielokrotnie dłuższego, tylko ma krótszy. Tylko dlatego ma dłuższy czas, bo była zmowa ludzi, którzy produkowali żarówki. Tak, nie przesłyszeliście się. Była konspiracja, aby żarówki miały tysiąc, tysiąc pięćset godzin. Czas pracy ich wynosił tyle. I pomyślicie: no tak, kiedyś się nawet sprzeczałem w jednej audycji, kiedy była audycja o plendepsolesence, że te żarówki, które bardzo długo wytrzymują ponad sto lat ciągłej pracy, czy sto, ponad sto lat ciągłej pracy, czy takiej, wiadomo, że one też czasami są włączane, wyłączane. Zdarza się gdzieś tam w czasie, że tylko dlatego, bo mają obniżoną sprawność przy dużej napięciowości. Czy inaczej, zostawmy te sprawy, ale że takie samo zużycie mają, że po prostu nie mają takiego samego zużycia energii i ilości światła produkowanego. Czyli mają tak jakoś zrobione te parametry, żeby po prostu tylko zrobić ten parametr długość pracy.
Takie żuki. Nic mylnego. Są przykłady żarówek, które mają takie samo zużycie energii i ilość emitowanego światła jak żarówki, które mają tysiąc godzin pracy. Czyli nic tu się nie zmienia. Oczywiście troszeczkę może są droższe w produkcji, ale tylko troszeczkę. Nie 10 czy 5, czy 3 razy, tylko jakieś tam kilkanaście, kilkadziesiąt procent droższe w produkcji. W produkcji! Czyli cena końcowa wcale nie musi być dużo wyższa. Może być dużo mniejsza, jeżeli nieznana marka to produkuje. Przejdźmy do tej świetlówki.
Negatywnych rzeczy świetlówki. Do tego wrócimy. Wrócimy jeszcze do żarówek i dlaczego to jest oszustwem to, że wydłużona praca jest świetlówek. To jest po prostu zrobiony oszukańczy myk, bo świetlówki, tak jak już mówiłem, wcale nie mają tych 5000 godzin. Nie spotkałem się świetlówki. Jedną miałem taką chińską na początku, kiedyś chyba Chińczycy wyprodukowali i działała. Natomiast nie mają 5000 godzin pracy w większości wypadków. Troszeczkę bardziej wytrzymałe są niż zwykłe żarówki, ale zwykłe żarówki o obniżonej przydatności. Dzwoni Cezary, także odbiorę w tej chwili. Witaj Cezary.
Witaj Cezary. Czy się słyszymy? Witaj Cezary. Czy się słyszymy teraz? Czy się słyszymy? Niestety znowu coś nie tak. Są jakieś problemy. Cezary ma jakieś problemy ze Skypem. To wracamy do żarówek energooszczędnych i ich wad. Może zacznijmy od najważniejszej wady, czyli zawierają rtęć.
Odbiorę jeszcze raz. Ostatni raz spróbuję odebrać Cezarego. Witaj Cezary. Jesteś na antenie?
[01:28:03] - Teraz coś chyba słychać.
[01:28:04] - Bardzo dobrze. Jakieś problemy z internetem chyba masz też.
[01:28:09] - Co chciałem powiedzieć. Nie wiem, jak to z tą definicją free energy jest, bo na przykład czy free energy to jest po prostu bardzo niski koszt zmontowania, czy w ogóle zerowy? Bo jeżeli bardzo niski, to na przykład ja mogę z silnika od CD-ROM-a, już raz się udało i jakiegoś starego wiatraka zrobić latarkę. Można tak powiedzieć.
[01:28:43] - Ale wtedy musisz chyba ręką ściskać?
[01:28:47] - Mogę ewentualnie używać tego jako alternatywy dynama na rowerze. Przy 20 kilometrach na godzinę już jest tak duży wiatr, że już jest problem, czy nie przepali się dioda.
[01:29:02] - Ty, żeby pracować, musisz zasilać siebie jedzeniem, paliwem. Więc to nie jest free energy. Free energy to jest bezpaliwowa energia. Czyli jakbyś miał takie urządzenie, które samo by działało, na przykład wiatr, ale musiałbyś mieć ten wiatr cały czas, a nie ma takiego miejsca na ziemi, żeby cały czas wiało non stop. Chyba może na morzu gdzieś by było, ale to też nie jest pewne. Jest jeszcze energia pływów, ale ona może na tyle spaść, że może czegoś nie zasilić. Mówię, jedyna pewna, jaką mi się tak wyobraża, jak widzę free energy w tej chwili oficjalnie działające, to są satelity non stop przy słońcu. Znaczy non stop skierowane ku słońcu. I wtedy mamy 100% non stop to free energy, jest zasilanie. Nic nie muszą robić.
Inaczej nie, Ziemia się obraca. Jakby się nie obracała, to z jednej strony Ziemi byłoby cały czas free energy. Ale byłyby tam temperatury 500 stopni czy ileś. Bardzo dziwne rzeczy by się działy, więc tak też nie mogłoby być.
[01:30:11] - Zależy od miejsca. Dobra, to ja przełączam się na odsłuch i powiem na razie. Entaro Snowden.
[01:30:19] - Dzięki za informacje. Te o free energy, rozważania o free energy. Wracamy do tematu żarówek i wad. Powiedziałem o rtęci. Najgorszą rzeczą jest to, że żarówki energooszczędne, kompaktowe świetlówki zawierają rtęć. Mało tego, ta rtęć nie tylko, jak sobie wyobrażacie, że jak się zbije żarówka, przedostaje się do środowiska i do naszych mieszkań, przedostaje się także i działając. Ta rtęć jest w oparach, jeżeli żarówka zaczyna działać. Nie ma żarówek w 100% szczelnych. Im gorsza żarówka, tym mniej szczelna jest wręcz, więc ta rtęć gdzieś tam troszkę wycieka z tej żarówki. Bardzo mało.
Nie mówię, że dużo, ale jak tak się nazbiera, to ma oddziaływanie, a nie daj Boże się zbije. Jak się zbije taka żarówka, to mamy już bardzo poważne rzeczy. Szczególnie dzieci są narażone. Są przypadki dzieci, które się zatruły rozbitą żarówką i są niepełnosprawne. Po prostu są w tej chwili niepełnosprawne przez to. To są bardzo poważne rzeczy, których się w ogóle nie rozważa I firmy nie odpowiadają za to. Mówią, że „My nie jesteśmy winni. To są ekologiczne energoszczędne.” Dobrze, że nie nazwano jeszcze, że to są ekologiczne. Niektórzy próbowali nazwać je ekologicznymi. A wyobraźcie co się dzieje w środowisku z tymi żarówkami.
Czy ktoś z was wyrzucał te żarówki do śmietnika? Do tych śmietników, do których wyrzuciliście zepsute żarówki, nie daj boże ona się zbiła, to ten śmietnik, w którym się ona zbiła, ta żarówka jest już zanieczyszczony rtęcią. To jest najgorsze, co możecie zrobić, wyrzucić taką żarówkę do śmietnika bezpośrednio. Ta rtęć wtedy przedostaje się do środowiska. Jest to bardzo toksyczne zatruwanie ziemi, naszego środowiska. Jest kosmicznie bardzo silną trucizną. Kosmiczne zatruwanie niemalże. Wystarczy, powiem wam tak: w jednej żarówce może się znaleźć do 5 miligramów rtęci. Niestety w niektórych żarówkach jest więcej, w niektórych oczywiście mniej niż 5 miligramów. W większości jest mniej, ale są żarówki, w których jest więcej.
Te 5 miligramów wystarczy, aby zatruć 5 000 litrów wody. Bardzo poważnie zatruć 5 000 litrów wody. Czyli jak taka jedna żarówka przedostanie się do wody, to 5 000 litrów wody zostanie skażone. I to jest bardzo duży problem, nie ma co z nimi zrobić. Te żarówki się zużywają. Jest jeszcze dodatkowo plenda psol Essen stosowany. Coraz więcej tych żarówek rtęciowych jest coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej. I jest problem. Tych firm, które utylizują te żarówki jest bardzo mało. Większość ludzi wywala po prostu gdziekolwiek.
Mało tego, firmy wywalają, chociaż mają obowiązek przekazywać te żarówki do firm utylizacyjnych. Często tego nie robią. Po prostu wywalają na śmietnik. Co kto zrobi takiej firmie, jak po prostu wywalą na śmietnik? Firmy, które sprzedają takie żarówki. Robi się wtedy bardzo nieciekawa sytuacja. Zatruwanie dookoła wszystkiego, całego ekosystemu. Tutaj właśnie Pisegowiecki pisze, że 1000 takich żarówek w oceanach i jak Fukushima cieknie, czyli że Fukushima zatruwa więcej. Może więcej, pewnie bardziej zatruwa, ale takich żarówek w oceanach może będzie więcej niż 1000. Po prostu to są setki tysięcy takich.
Miliony tych żarówek po prostu są wyrzucane. Bo miliony mamy domów, to przecież takich żarówek się zużywa dziesiątki, setki milionów takich żarówek się zużywa. Ciągle na szczęście nasze te kochane zwykłe żarówki są stosowane. Większość świata to używa. Stany Zjednoczone całe używają tego i Europa też używa, bo można w internecie jeszcze kupić. Jeszcze nie ścigają tak jak narkotyki, ale zaczną niedługo ścigać. Są już grafiki nawet zrobione, jak pokazują człowieka skutego, że żarówkę znaleziono u niego w domu taką zwykłą i jest aresztowany. Do takich rzeczy może dochodzić. Jak ludzie się nie obudzą na pewno do tego dojdzie, że za żarówkę będzie można pójść do więzienia. Te absurdy nas jeszcze czekają, ale tylko dlatego, że koncerny rządzą Unią Europejską i rządzą nami tym samym, bo nie ma sprzeciwu.
A my jak barany kupujemy jeszcze tym koncernom, skupujemy te ich żarówki z uśmiechem na ustach. Jest to bardzo z naszej strony sytuacja żenująca. Wady jeszcze kolejne, o których mówiłem. Bardzo poważne. Zacznę od tych bardzo poważnych wad. To jest migotanie. Ja uważam, że to jest bardzo poważna sprawa medyczna, już bezpośrednio zagrażająca zdrowiu, gdzie wpływa na nas, żeby nas otępić. Tak jak fluor. Może nie aż w takim stopniu jak fluor wpływa na nas. Fluor to jest potężna dawka do mózgu.
Jak Prozac dostajemy, zrobimy się zombie i funkcjonujemy na zasadzie tylko pracować, jeść, rozmnażać się i nie wiem co jeszcze. Może nawet w tej chwili już rozmnażać chyba nie ma, bo ten fluor tak działa, że tylko jeść, pić i rozrywka jakaś tam i praca i tak w kółko. Żadnych jakichś wyższych działań w życiu. I to migotanie myślę, że jest przez te firmy właśnie, przez kartele, które należą do banków. Te firmy produkujące żarówki należą do wielkich korporacji. Ci ludzie to są globaliści, którzy w nich zarządzają czy są właścicielami. I oni doskonale wiedzą o tym. Znają programy MK-Ultra, znają programy fluoryzowania wody. Znają te wszystkie rzeczy, o których tutaj sobie mówimy i robią to celowo. Robią to celowo w celu, aby zrobić z nas zombie.
To nie jest tylko to, żeby mieli oni pieniądze. Tak jak Bill Gates. On nie mówił dla żartów, że po prostu musi spaść liczba ludzi niemalże do zera. Czy generalnie CO2 musi wzrosnąć. Czy myślicie, że on nie wie, że CO2 to jest ściema? Czy myślicie, że Bill Gates jest tak głupi? Czy myślicie, że ci ludzie z tych korporacji, ten CO2 jest tak istotny dla nich? Absolutnie nie. Dla nich jest istotne, aby po prostu wymordować większą część ludzi, żeby oni zachowali władzę. Bo oni wiedzą, że tą władzę stracą, jeśli takie free energy wyjdzie, to władzę stracą.
Jeśli ludzie się obudzą z tego, wezmą władzę w swoje ręce. Ci ludzie przestaną mieć znaczenie. I tego oni się boją. I dlatego mówią, że liczba ludzi musi zostać zmniejszona. „Jak zrobimy dobrą robotę, to liczba ludzi się zmniejszy o 30%. Świetną robotę zrobimy.” I tak też planują za pomocą żarówek. Być może żarówki to jest tylko spowalnianie naszych funkcji. Spowalnianie rozmnażania, spowalnianie działania, spowalnianie czegokolwiek, żeby nas żarówkami załatwiać z jednej strony, fluorem z kolejnej, chemią w jedzeniu i w opakowaniach z kolejnej strony. Chemtrails na głowę nam zrzucają. To wszystko jest robione właśnie w celu, aby hamować działanie ludzi, aby ludzie byli takimi zombiakami.
I to im dobrze wychodzi. Tutaj żarówki są właśnie jednym z ważnych elementów. Tutaj w pomieszczeniach ludzie są dosyć bezpieczni. Już mają te filtry pomontowane do wody, fluoru mają mniej, jedzenie ekologiczne sobie robią. Ale światło? O nie. W nocy będziemy i tak was sterować. Jeszcze będziecie dostawali te dawki z świetlówek. Tam jest ultrafiolet także. Mówiłem wam, że jest dobry ultrafiolet, bo produkuje witaminę D3.
Niestety, to nie jest ten ultrafiolet, który do nas ze słoneczka trafia, bo o zupełnie innych częstotliwościach, jest zupełnie innej mocy, więc to jest po prostu tylko ultrafiolet, aby nas hipnotyzować. Ultrafioletu nie ma w tych żarówkach zwykłych, tych żarowych, tylko w tych świetlóweczkach naszych. Także to jest to migotanie bardzo niekorzystne i myślę, że tutaj fajnie jakby jakiś specjalista się wypowiedział o tym, ale raczej mała szansa, by była, bo wszyscy są podkupieni. Nie ma chyba ani jednego, który twierdzi, że świetlówki są złe. A ja znalazłem tylko jedną zaletę, większą wydajność. A ja chcę więcej wydać na prąd. Mnie stać na to, żebym za prąd zapłacił więcej i żebym miał zwykłe żarówki. Nie, nie mam takiego wyboru. Nie mam, bo to nie o to chodzi. To nie o to chodzi, o CO2 czy inne.
Chodzi o to, żeby wszyscy mieli te żarówki fluorescencyjne, żeby wszyscy mieli kompaktowe żarówki, świetlówki w domach. Właśnie o to chodzi. To nie chodzi o to, żeby CO2 się zmniejszyło, bo ludzie nie mogą mieć wyboru. Na razie jeszcze mamy, bo jeszcze ludziom się chce niektórym. Niewielu, ale jeszcze się chce. Możemy kupić w sklepach. Dodatkowo te żarówki kompaktowe mają wydłużony czas na osiągnięcie pełnej mocy. Czyli musimy czekać. Włączymy, jest ciemno, czekamy minutę, drugą minutę. Niektóre już po iluś sekundach, po minucie, te szybsze, a niektóre dopiero po paru minutach nawet wchodzą dopiero na pełną moc.
Poza tym ten czas wraz z wiekiem, jak jest coraz starsza żarówka, to on rośnie, się wydłuża, więc to też powoduje, że częściej trzeba je wymieniać te żarówki. Że nawet jeśli nam działa, ale co z tego, jak nam dopiero za 30 minut powiedzmy się zrobi tam pełna moc. Ja już za 30 minut chcę wyłączyć, ja chcę tylko na 5 minut czy 10. O! I tu jeszcze ważna rzecz. Bardzo szybko zużywają się, jeśli migamy. Włączam, wyłączam do ubikacji. Włączam, wyłączam to światełko. Bardzo szybko wtedy się zużywają i mogą już nawet po paru miesiącach się zepsuć w takiej pracy ciągłej włączania i wyłączania. Dodatkowo, o czym mało kto wie.
Ja nawet nie wiedziałem o tym. Dowiedziałem się później. W sumie wczoraj się dowiedziałem, jak przygotowywałem się do audycji. Dzisiaj się upewniłem, że żarówki te kompaktowe zakłócają sieć elektryczną w domu. Bo mają urządzenia chyba takie podłączone, gdzie te częstotliwości przekształcane są. Nie wiem, nie będę tutaj zgrywał, że wiem, o co chodzi, jak to jest robione, ale w każdym razie zakłócają sieć elektroenergetyczną, elektryczną, sieć elektryczną w domu, więc jest to bardzo niekorzystna sprawa. Jak wiele żarówek jest, to jest znacznie gorzej wtedy. Jeszcze dodatkowo co jest niekorzystne. Mnóstwo tych rzeczy. To promieniowanie UV wspominałem.
Jeszcze wady są takie, że nie można włączyć przyciemniacza. Nie można ściemnić takiej żarówki. Mamy urządzenia pomontowane, niektórzy w domach mają, niektórzy nie, ale ci, co mają, niestety już z tą świetlóweczką sobie nie pokombinują. Nie mogą ściemnić. I to jest duża wada, myślę, dla niektórych. Na szczęście jeszcze mamy halogeny, które są dosyć drogie, ale jeszcze są halogeny, także jeszcze nie zakazują halogenów. Jeszcze jest zależność barwy światła od stopnia zużycia. To też jest sprawa, o której tak wspominałem, ale nie do końca i jest niekorzystna. Mniej naturalne widmo światła i obiekty są zupełnie inaczej widoczne w tym świetle właśnie żarówek kompaktowych. Dużo wyższa cena.
Wyobraźcie sobie, że cena była dużo wyższa od zwykłych żarówek, a jeszcze wzrosła o 20–25% po wprowadzeniu ograniczeń sprzedaży żarówek. Oprócz tego halogenowe chyba o 50% poszły w górę. Także to jest dopiero złodziejstwo. O rtęci wspominałem, recykling ich jest kiepski, bo to nie tylko jest rtęć, opary różnych innych substancji, ale jeszcze układy elektroniczne. W zwykłej żarówce mamy tylko obudowę, szkło i metal, różne stopy metali, żelazo czy też stal i wolfram ze szkłem. A tutaj mamy także części elektroniczne, których się nie da łatwo zrecyklingować. Jeszcze jest pogarszanie jakości energii elektrycznej w systemie zasilania, o czym wspominałem, że wpływa na zakłócenia w sieci elektrycznej w domu, ale także jakość energii potem jest dużo gorsza. To musiałby się specjalista elektronik na ten temat wypowiedzieć. Ale znalazłem na Wikipedii tego typu rzeczy, także na pewno jest coś na rzeczy w tym, że zakłóca. Same wady ma ta żarówka i zmuszono ludzi do zrobienia.
Oczywiście, nie zrozumcie mnie źle, nie chcę wypaść jako taki spiskowiec, że tylko i wyłącznie chodzi o depopulację. Nie. To właściciele po prostu zarządzili i Unia Europejska to też przyklasnęła. Ci na górze, którzy są w spisku globalistów, którzy są w rządzie światowym, czy też wydaje im się, że są, to wprowadzili. Ale druga sprawa jest finansowa. Oczywiście ci z mniejszych szczebli, dla nich ważniejszą sprawą są sprawy finansowe, że duże koncerny po prostu na tym zarobiły, bo miały wielkie zapasy tych świetlówek. Ludzie nie chcieli kupować ich. Naprawdę bardzo słabo się sprzedawały. Ludzie nie chcieli tych świetlówek kupować, więc trzeba było zmusić ludzi, aby je kupowali. Gwarantuję wam, że w świetlówkach zostanie obniżona w tej chwili, jak dalej tak pójdzie, ludzie się nie obudzą, to czas pracy tych świetlówek będzie ograniczony do 1500–2000 godzin, a później może i do 1000 godzin zaczną ograniczać.
Się nie zdziwiłbym. Halogeny wiem, że też obniżono. One były faktycznie trochę dłużej lepiej działające, ale się przepalają. Niektóre firmy, szczególnie na przykład General Electric, nie polecam wam tej firmy, straszne dziadostwo produkuje amerykańska firma, gdzie na każdym kroku stosuje planned obsolescence. Zresztą tak chyba każdy koncern amerykański z tych takich konglomeratów jak General Electric, General Motors i tak dalej. Oni wszystko stosują, właśnie na planned obsolescence umieszczają. I ten zakaz właśnie temu służy. Kasa i depopulacja, a właściwie niedopuszczenie ludzi do myślenia. Ludzie mają być zombiakami, tylko pracować, jeść, konsumować. Nie myśleć o niczym, nie zajmować się takimi rzeczami.
Żarówki. Zadasz pytanie. Niech się ktoś zdobędzie na odrobinę odwagi czy odrobinę jakiegoś własnego myślenia i powie do urzędnika, że „dlaczego został nałożony nakaz na żarówki zwykłe żarowe? Dlaczego nie mogę kupić?”. „A wie pan, bo emisja dwutlenku węgla musiała być zmniejszona dlatego, bo te żarówki nie były wydajne energetycznie. Tam takie są tabelki energetyczne od A do E czy od A do G, czy nawet do H, że te żarówki na G są najgorsze”. Ale nie zauważają dwóch rzeczy. Pierwsza taka, że te żarówki przekształcają resztę energii, zwykłe żarowe, na ciepło i w zimie mamy zwykłe grzejniki. Nie musimy aż tak grzać naszymi grzejnikami, bo mamy po prostu żarówki, które grzeją nam. Biorę, tutaj mam halogen.
Na szczęście w domu mam, w pokoju, nie w całym domu, ale tu w pokoju wymieniłem już żarówki na same żarowe. Nie ma już świetlówek na szczęście. Oprócz może monitora, ale to też nie jest świetlówka, bo to jest CRT monitor, czyli to jest luminofor, to jest coś innego, także inaczej jakoś tam świeci. To jest pierwsza rzecz, jeszcze raz tutaj przypomnę, że żarówki dają ciepło. Nawet jest taka firma, która się nazywa Heatballs. Heatball jak grzejnik kulowy czy coś takiego, żarówkowy, kulowy. Zrobili taki happening Niemcy, inżynierowie niemieccy, dwóch inżynierów, którzy sprzedają nie żarówki, tylko grzejniki takie w kształcie żarówki. Ja nie mówię, że to się nie nadaje w ogóle, to nie jest żarówka, to są grzejniki. Ale się tak składa, że pasują właśnie do tych wszystkich urządzeń, które mamy w domu, zwane lampkami. I możemy sobie grzać dom takimi grzejnikami, bo mają sprawność 95%.
Żarówka zwykła ma sprawność 95%, czyli dosyć dobry grzejnik jest z nich. Czyli zwykłe żarówki można potraktować jako grzejniki dodatkowo. Mamy światło plus jeszcze grzanie. A drugą sprawą, którą możemy zainteresować urzędnika, że tylko od 2 do 4 promili w badaniu wyszło, że zmniejszyła się emisja CO2 poprzez zakaz żarówek. Żeby zmniejszyć CO2 w pełni proponuję zamknąć wszystkie elektrownie. Emisja CO2 spadnie niemalże do zera. To po prostu jest coś genialnego. Fabryki staną, wszystko stanie, cywilizacja stanie, nie będzie emisji CO2. Coś genialnego. To tak jak z redukcją prędkości na ulicach.
Zredukujmy do zera prędkość samochodów. Nie będzie żadnych wypadków. Chyba nie na tym życie polega, aby cofać się w rozwoju, cofać się w zdobywaniu czegokolwiek. Kiedyś jeszcze jak Magellan opływał Ziemię, Vasco da Gama płynął do Indii, ludzie chcieli zdobywać świat, kosmos także. Neil Armstrong, Buzz Aldrin, Collins jako pierwsi ludzie na Księżycu. Nie bali się, polecieli. Nie mieli żadnych zabezpieczeń. Jakby coś nie tak poszło, nie było ekipy ratunkowej. Oni by zginęli. To była misja w jedną stronę.
Coś nie tak pójdzie, koniec. Zginęliście, nie ma was. Ryzykowali. To było ryzyko. Byli 350 000 kilometrów od Ziemi i udało im się wrócić cało i zdrowo. Byli też kosmonauci, astronauci, którzy zginęli w katastrofach różnych. Także oczywiście, ale dzięki temu jest rozwój. Dzięki temu zdobywamy coś, rozwijamy się, a nie dzięki temu, że wprowadzamy nowe ograniczenia, że żarówek zabraniamy, bo CO2 się zwiększy. Po prostu absurd za absurdem goni. Ale te absurdy mają logiczne wytłumaczenie, o których wam mówię.
To nie jest wytłumaczeniem tych absurdów, że naprawdę ktoś tak dba o nas, dba o Ziemię. Czy myślicie, że ludzie dbają o Ziemię dlatego, że wprowadzają nowe żarówki, które dookoła zatruwają kompletnie środowisko? Czy myślicie, że oni sobie nie zdają sprawy, ci ludzie na górze, że ta rtęć wchodzi potem do jedzenia, do wody, do wszystkiego, co mamy? Na tych wysypiskach śmieci przecież te żarówki tam trafiają. Ktoś je wyciąga stamtąd z tą rtęcią? Przecież nie. Większość żarówek właśnie tam trafia na wysypiska śmieci. Potem trafia to do wód gruntowych zanieczyszczonych, potem trafia to do nas. Potem chorujemy na raka i tak dalej. O to globalistom chodzi, bo globaliści o tym wiedzą.
Mają swoje rzeczy i oni nie dopuszczają. Wysypiska śmieci są oddalone od nich na przykład 200 kilometrów. Mają wykupione całe pola. Największymi właścicielami ziemskimi w Wielkiej Brytanii jest rodzina królewska. Oni mają swoje uprawy. Oni nic z jakiegoś Tesco, z jakiegoś innego supermarketu nie dotykają nawet. Tak samo ci globaliści, którzy są multimilionerami czy miliarderami, czy bilionerami właściwie są. Duża część z nich jest bilionerami. Nie dotykają rzeczy, które my na co dzień jemy. Absolutnie.
Więc dlatego żyją po 100 lat, a nie tak jak my po 70 czy 60. I tak to wygląda. Oni doskonale wiedzą, o co chodzi. Oni chcą po prostu nas wytruć. I nie wytruć, tak jak tu mówiłem, migotaniem, bo migotanie służy tutaj raczej do bycia takim zombie, żeby być nieaktywnym. To zawsze muszą w kilku miejscach być okej. Ale ta rtęć, te trucizny z tych żarówek trafiają na wysypiska śmieci, na różne miejsca. Ludzie się też trują. Są przypadki zatruć dzieci w domu. Jest sporo takich wypadków.
Strasznie. To jest po prostu coś przerażającego. Ja nie mówię, ktoś chce mieć te żarówki w domu, niech sobie kupuje, ale niech da możliwość wyboru, żeby sobie ludzie mogli kupić normalne żarówki, jak ktoś chce. Żeby był wybór. Wiedzą, że nie chcą, bo ludzie wybiorą to, co jest dobre. Zawsze człowiek wybiera to, co jest dla niego dobre. Nawet jeżeli zostanie ogłupiony, to później powróci do tego, co jest dobre. Ja się dużo lepiej czuję. Wymieniłem sobie tutaj, bo były wcześniej też takie żarówki kompaktowe. Bardzo się źle czułem.
Teraz jest znacznie lepiej. Muszę powiedzieć jest poprawa. Oczywiście to nie jest takie zauważalne, jak się wydaje, ale to światło jest dużo bardziej przyjemne. Po prostu jest dużo bardziej przyjemne. Już czuję, jak mam energię. Mam dużo większą energię dzięki temu. Przechodzimy, bo jeszcze jakieś wady tych żarówek, same wady po prostu były, do spisku żarówkowego, co jest chyba najciekawszą rzeczą. Do spisku koncernu Phoebus. To była korporacja założona w Genewie. Szwajcarska korporacja założona przez kartel producentów żarówek przez wiele firm.
I w 1925 roku firmy między innymi jak Siemens, Osram, Philips, Compagnie des Lamp, francuska wielka korporacja, dzisiaj już chyba nie istnieje ona, ale istniała kiedyś Jeszcze wielu innych, Bayer chyba też w to wchodził. Jeszcze wielu innych producentów ustaliło, że żarówki muszą mieć 1000 godzin, ale nie co najmniej 1000 godzin czasu pracy. Ich czas pracy powinien tyle wynosić, a co najwyżej 1000 godzin. 1000 i nie więcej. Absolutnie nie. Wtedy średnia dla żarówek to było 2500. Wtedy 1925 rok średnia dla żarówek była 2500 czas pracy zwykłych żarówek, takich jak my mamy dzisiaj w sklepie. Wyobrażacie sobie, jaki postęp? 100 lat niemalże minęło od tego czasu i mamy 1000 godzin. Udało się im uzyskać to, co postulowali, ale niektóre żarówki miały dużo więcej.
Za chwilkę do tego dojdziemy. W ciągu dwóch lat, do 1928 udało im się zejść do 1500 godzin, a do końca lat 30., początku lat 40. zeszli do 1000, który chcieli uzyskać i uzyskali. W ciągu 15 lat uzyskali 1000 i nie więcej. Producenci, którzy nie zgadzali się na ten kartel, bardzo często bankrutowali, bo byli załatwiani różnymi sposobami, o których też powiem później, do których się zalicza też morderstwa. Koncerny nie mają morale, zatrudniają kogokolwiek. Do dzisiaj na przykład koncern Coca-Cola morduje ludzi, morduje związkowców. Może nie u nas, bo u nas się boją w Europie, ale w krajach trzeciego świata, w krajach rozwijających się ludzie po prostu giną. Są mordowani przez koncern Coca-Cola. Nie wierzycie?
Polecam obejrzeć filmy, porozmawiać z ludźmi, którzy pracowali dla Coca-Coli w tamtych miejscach. Korporacje są jak Hitler. Niczym się nie różnią. Faszyzm zresztą był oparty na korporacjach. To był system korporacyjny. Także są bardzo złe, szczególnie kartele. To jest coś najgorszego, co powoduje straszne dołowanie rozwoju ludzkości. I ludzie, którzy przystąpili do tego kartelu, czy właściciele firm, czy firmy, które produkowały, nie chciały zejść do tego tysiąca, nie chciały schodzić, płacili kary, a jak nie wypełniali, to były różne dla nich kary, na przykład embarga. Ten kartel mógł wymusić prawodawstwo, że były cła zaporowe, że firma ta nie mogła sprzedawać produktów na przykład na terenie Europy. Do takich rzeczy dochodziło, więc pamiętam, że płacili te kary, bo nie mieli wyjścia.
Firma z Australii. Są na to dokumenty. To nie jest, że sobie wymyślam. Są dokumenty po niemiecku, w języku niemieckim, chyba po angielsku też, ale na pewno po niemiecku są. Są od A do Z rozpisane co i jak, kto ile zapłacił, jak wyglądało zmniejszanie właśnie. Absurdalne. Zamiast powiększać, żeby polepszać produkty, to się pogarsza produkty. Tak to wygląda. Ja rozumiem, że kapitalizm może tak wygląda, bo trzeba coś produkować, bo jak firmy nie będą produkowały żarówek, bo nikt nie będzie kupował, bo kupujemy żarówkę, która wytrzymuje 10, 50, 100 000 godzin, to nie kupimy drugiej żarówki, bo nie ma potrzeby. Musielibyśmy zbić ją specjalnie.
Ktoś przyjdzie, będzie zbijał te żarówki, żeby opłacało się produkować. Więc to jest też taki problem nierozwiązywalny w kapitalizmie, że potem jest problem z utrzymaniem miejsc pracy, z czegokolwiek. Wydaje mi się, że na wolnym rynku jakoś by się to poukładało, po prostu by się mniej żarówek produkowało albo się produkowałoby coś innego. Zawsze jakaś potrzeba się znajdzie. Ja tak uważam, że zwolniłoby się ludzi, oczywiście część, ale przyjąłby się nowych czy produkowałoby się coś innego, czy wymyśliłoby się nowe oświetlenie, nowe żarówki i na tym polega rozwój. W tej chwili nie mamy żadnego rozwoju. Dobrze, przesadzam. Mamy trochę, bo są nowe. Świetlówki są jeszcze starsze od żarówek. Świetlówki zostały wymyślone też w XIX wieku, jeszcze przed żarówką.
Jeżeli ktoś nie wierzy, to niech sprawdzi. LED-y zostały wynalezione później, w XX wieku już i nie wiem, czy to nie już XXI wiek, ale chyba końcówka XX wieku. Ta biała dioda LED. Bardzo ważny wynalazek. Tutaj mam dalej jeszcze informacje bardzo ciekawe o tych kartelach. Jest taki badacz tego kartelu Helmut Hoge. H-O-umlaut-G-E. Nazwisko jego Helmut Hoge, który bada, ma dostęp do tych dokumentów, ma informacje, można sobie znaleźć o nim. W wielu filmach występował o tych sprawach. Oczywiście jest to negowane.
Na szczęście jeszcze żyje. Nie załatwiono go, aczkolwiek nie jest dużym zagrożeniem, bo w tej chwili się obawiają ludzi te koncerny. Kartel do dzisiaj działa. Ten kartel do dzisiaj działa. Philips jest, Osram jest, Siemens jest. Może co innego produkuje, ale jest. Są inne firmy w tej chwili, które są powiązane z tymi starymi koncernami. I niestety, jeżeli będziecie próbowali się przeciwstawić tym koncernom, mogą was zabić. To nie jest żart i to nie jest wymyślone przeze mnie. Za chwilkę do tego dojdziemy.
Wyobraźcie sobie, że pierwsza żarówka Edisona, pierwsza, którą zrobił działającą, bo wcześniej działały, ale od razu się przepalały praktycznie, ale pierwsza działająca dłuższy czas Czas taki, który da się używać, czyli powiedzmy 24 godziny przynajmniej. Pierwsza żarówka, którą udało się zrobić Edisonowi w 1881 roku, miała czas pracy 1500 godzin. Pierwsza żarówka miała dłuższy czas pracy niż dzisiejsza żarówka. Ja rozumiem, bo można powiedzieć inna wydajność i tak dalej. Były na przykład żarówki wschodnioniemieckie Narva, które pracowały dużo dłużej niż dzisiejsze żarówki. Mało tego, są żarówki na świecie, które działają ponad 100 lat. Jest na przykład żarówka w Livermore w Kalifornii w siedzibie straży pożarnej, która się non stop pali. Można w internecie sobie zobaczyć. Dzisiaj sprawdzałem, się paliła. Jest okej.
Od 112 lat się pali. Jest to żarówka Shelby Electric Company i jak przeliczyłem, mogę się pomylić plus minus 63 000 godzin pracy. Załóżmy, że dłuży czas ona tam się nie świeciła, czyli 63 000 godzin nie pracowała przez te 112 lat. To jest dosyć sporo, czyli prawie 10% czasu była wyłączona. 900 000 godzin już pracuje i jeszcze się pali. Przeliczyłem to. To jest 900 razy więcej, zakładając oczywiście, bo jeżeli cały czas by się paliła, to byłoby dokładnie 963 000 godzin. Dokładnie, plus minus tyle. Ale załóżmy 900 000 godzin się paliła ta żarówka i się pali nadal. Jest to przecież jakiś absurd.
To jest niemożliwe. Żarówka, która została niemalże zrobiona, jej projekt pochodzi z XIX wieku jeszcze. Jak się cofamy w rozwoju w tym wszystkim, ale jest to logiczna konsekwencja naszego postępowania. To nie jest spisek. Oczywiście jest spisek, ale ten spisek jest w celu, aby te koncerny utrzymały monopol i zyski wielkie, nie inwestując w rozwój nowych technologii. Oni nie chcą wprowadzać LED-ów, nie chcą wprowadzać plazmowych żarówek. Jeszcze słyszałem o plazmowych żarówkach. Sorry, zapomniałem powiedzieć, że jest badacz w Polsce, zresztą jeden z najwybitniejszych badaczy plazmy na świecie, inżynier Jerzy Dora, który właśnie ma w planach produkcję żarówek plazmowych. Gdzieś też inne firmy planują tego typu rzeczy. Akurat żarówki plazmowe wydaje mi się, że mogą produkować dobre światło, lepsze niż LED-y i mogą być bardzo wydajne, ale to jest dla mnie jakiś kosmos.
Nie chcę się wgłębiać w to. Wiem co to plazma, ale nie wiem co to żarówka plazmowa. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, ale wiem, że takie coś już jest i są prototypy żarówek plazmowych. Dobrze, że przypomniałem o tym, bo zapomniałem umieścić o żarówkach plazmowych informację. Ta żarówka była projektu Adolfa Schileta. Chyba Kanadyjczyk to był albo Francuz, już nie pamiętam teraz, nie znalazłem dokładnie. W każdym razie on stwierdził, że jego żarówki mają nieskończoną trwałość albo zbliżoną do nieskończoności. Ta żarówka jego projektu, właśnie Shelby Electric Company wytwarzało takie żarówki. On miał mnóstwo różnych projektów. Można zobaczyć w internecie, jak wyglądają te żarówki.
Nie mierzyłem tego, ale one wyglądają pięknie. Wydaje mi się, że tam zastosował po prostu złotą proporcję. Te żarówki są robione na zasadach świętej geometrii i dzięki świętej geometrii można właśnie uzyskać tego typu fenomenalne parametry. Ale mamy przykład, że ta jedna z jego żarówek świeci milion godzin. Niemalże milion godzin. Mam nadzieję, że dotrwa do miliona, bo już było 20 maja zeszłego roku, czyli 2013 roku, że miała zgasnąć. Ludzie: „Ojejku, zgasła! Niestety żarówka się spaliła” i tak dalej, a tu okazało się, że to zasilanie odcięto. Gdzieś się zasilanie odcięło i niestety żarówka zgasła dlatego, bo zasilania nie było. Później włączyli zasilanie, żarówka od nowa się zapaliła.
Elegancja, Francja. Coś niebywałego. Takich rzeczy się już teraz nie robi. Powiecie: „Dobrze, to było kiedyś, one były mniej wydajne, mała emisja światła przy dużym spożyciu energii” i tak dalej. Okej, mogę się zgodzić, że ta jest żarówka. Ale są żarówki, które mają takie samo zużycie energii i taką samą emitują ilość światła, jak żarówki Philipsa, Osramu i innych firm dziadowskich. Nie wierzycie? To zapoznajcie się z osobą inżyniera Dietera Binigera. Inżyniera, który prawie 2000 patentów miał. Dieter Biniger zaprojektował różne ciekawe urządzenia, zegary i postanowił się zainteresować żarówkami.
Akurat wtedy był przełom, upadek komunizmu w Niemczech Wschodnich. On był z zachodnich Niemczech i planował, wyobraźcie sobie, kupić firmę Ze wschodnich Niemiec, upadającą, produkującą żarówki, która to firma miała produkować jego żarówki, projektu jego żarówek. On, wyobraźcie sobie, z grupą inżynierów, swoich chyba pracowników, bo potrafił zarobić na swoich patentach. Bardzo to jest niebezpieczne dla koncernów, że inżynier, taki Tesla, tylko że jeszcze ze smykałką biznesową, to jest straszne połączenie. Taki człowiek dla systemu, dla korporacji to jest jak Pershing dla czołgu czy Pershing dla czegokolwiek, dla bunkru. To jest Pershing. I ten pan zbudował żarówkę, która ma 150 000 godzin pracy. Nie wierzycie? Warto uwierzyć, bo te żarówki do dzisiaj się palą. Zostały pod koniec lat 80., na początku lat 90.
wmontowane. Przełom 80. i 90., 90. rok. Wmontowane przy Kolumnie Zwycięstwa w Berlinie i się palą do dzisiaj. Tego nie do końca sprawdziłem, ale wydaje mi się, że to jest prawdziwa informacja. Sprawdźcie. Pójdźcie w Berlinie pod Kolumnę Zwycięstwa i zobaczcie, czy są zwykłe takie żarówki wkręcone. Jeżeli to są, to prawdopodobnie na 99% – nie sprawdziłem tego, ale informację taką mam – że to są jego żarówki, które tam się palą. Czyli jak wyliczyłem, świecą już ponad 100 000 godzin, a on zakładał, że 150, że jeszcze z 50 000 godzin powinny popalić się.
I te żarówki on twierdził, że mają takie samo zużycie energii i produkują tyle samo ilości światła, a świecą już od 100 000 godzin. 150 000 było zakładane przez Dietlera. Jeden gość z grupą ludzi z uczelni, gdzieś pozbierał ludzi. Zrobili coś takiego. Zrobili to w parę miesięcy. Jak to możliwe? Nie mieli żadnego zaplecza, nie mieli milionów. Tutaj mówią, że powtarzam audycję. Nie wiem, czy powtarzam, bo nie wydaje mi się, że mówiłem o panie Dietlerze Biningerze. Chyba nie mówiłem.
Może powtarzam? Nie wiem. Mam déjà vu? Nie mam. Kurczę, jakbym powtarzał audycję, to już coś ze mną źle. Ale wydaje mi się, że nie powtarzam, że chyba nie było o żarówkach. A może była o żarówkach? Musiałbym sprawdzić. Może była. Jeszcze raz musiałbym sprawdzić.
Kurczę, zawsze warto chyba sprawdzać, czy się audycja jakaś nie powtarza. Ale wydaje mi się, że nie robiłem o żarówkach. Dobrze. Ale wracając do pana Dietlera Binningera, bo to jest bardzo ważna rzecz. Znaczy nie ważna rzecz, ważna osoba, ale ważna rzecz jego żarówka, które do dzisiaj świecą. Oczywiście nie udało mu się masowo produkować. Wiecie dlaczego nie udało mu się tego dokonać? Bo by tego dokonał i byłyby żarówki niezniszczalne i wszyscy byśmy je kupowali do dzisiaj. Dlatego, bo cztery dni po tym, jak złożył ofertę kupna właśnie tej upadającej firmy wschodnioniemieckiej, która produkowała żarówki, zmarł. A zmarł w wypadku samolotowym.
W swoim samolocie zmarł. Jakieś zupełnie lakoniczne przyczyny podane. 5 marca 1991 roku został zamordowany. To jest dla mnie oczywiste, że został zamordowany. Możecie sobie wierzyć, co chcecie, ale nie ma przypadku w takich sprawach. Tak samo jak twórca DHL-a. Poczytajcie sobie. Tak samo został zamordowany. Po prostu jeśli wchodzą miliardy, życie ludzkie już nie ma znaczenia. Człowiek może zostać zamordowany, jak mucha zabity.
I tak niestety właśnie to zostało wykonane z panem Dietlerem Binningerem. Więc nie mamy tych żarówek o nieskończonej trwałości. 150 000 godzin gwarantował. To praktycznie dla nas nieskończone. To jest ile? 20 lat. Ponad. 150 000 godzin to jest ponad 20 lat użytkowania. Spokojnie by wystarczyło. Namiary nie ma, niestety.
Tutaj Nowhere Man pyta się o namiary na pana Dietlera Binningera. Nie ma absolutnie. Jest wyczyszczona informacja o nim. Tylko na niemieckiej Wikipedii jest wzmianka. Tylko na niemieckiej. Czyli trzeba znać niemiecki. Gdzieś troszeczkę różnych mało ważnych informacji w internecie. To jest taki, można powiedzieć, Tesla naszych czasów, który nie bał się, powiedział: „Zaraz, dlaczego nie da się?”. On wiedział, że w 25. roku średnia była żarówek 2500 godzin, a teraz żarówki mają 1000 godzin, to coś nie tak jest.
Bo on zwrócił się do firm, że chciał produkować żarówki czy zaprojektować żarówkę i zapytał się firm tych, które produkują, czy nie zrobiłyby dla niego żarówki takiej. Firm jak Osram, Siemens czy Philips, tego typu firm, wielkich koncernów. Te firmy powiedziały, że się nie da. Nie da się zrobić. Czy te firmy nie wiedziały, że się nie da? Oczywiście wiedziały, że się da, ale nie mogły mówić, że się da, bo zarabiają na tym, że się nie da. Korporacje zarabiają na tym, że nie ma rozwoju. Dla korporacji idealnym rozwiązaniem jest przystopowanie rozwoju kompletnie. Że mają produkować te produkty, które mają. I wszystkie pieniądze idą do właściciela.
Nic nie musi inwestować. To jest ideał. Dlatego kartele i korporacje są wrogiem zwykłych ludzi, wrogiem całych społeczeństw. Tu jest informacja, Pisakowiecki pisze, że jakby były takie żarówki niezniszczalne, to byśmy nie kupowali, mielibyśmy po pradziadku. Właśnie i tu jest problem z kapitalizmem, że nie ma planned obsolescence, nie ma planowanej nieprzydatności. I co wtedy? Podejrzewam, że byłyby produkowane, ale w dużo mniejszej ilości, że byłaby firma, może druga firma. Ale można zawsze coś poprawić. Można zrobić żarówki LED-owe, można też poprawiać sprawność żarówek. Można robić żarówki plazmowe i jeszcze jakieś inne nieznane, laserowe, jakieś zupełnie wymyślne.
Coś nowego, czego jeszcze nie ma, czego nie znamy, ale można zaprojektować, można wymyślić, po to jest inwencja, po to są inżynierowie. Przecież na tym polega rozwój świata. W tej chwili stoimy. W tej chwili sprawność żarówek jest mniejsza niż była na początku XX wieku. Coś nie tak jest. Idziemy do tyłu. Dlatego ten warunek, gdzie każdy podaje, że zwykłe żarówki mają mniejszy czas pracy niż świetlówki jest kłamstwem. Jest tylko i wyłącznie kłamstwem, aby pokazać, że się nie da, że 1000 godzin, 1500, nie więcej. A tu przychodzi taki Dietler Binninger, 150 000 godzin. I mamy pozamiatane po zawodach.
I niestety pan Binninger ginie w wypadku samolotowym, zamordowany przez nasze kochane koncerny jak Osram, Philips. Teraz czekam na pozwy, ale nie pozwają, a ta audycja jest zbyt mało ważna. Kurczę, ale się rozgadałem. Nie dzwonicie nic. Jeszcze na koniec, jeśli chcecie zadzwonić, bo już będziemy powoli kończyli, Skype teoriachaosu.com lub telefon 33 482 72 32. Proszę, dzwońcie, was odbiorę. To jeszcze przed końcem dam wam chwilkę czasu, żebyście dzwonili, a ja włączę muzykę na odpoczynek. Albo może nie będę włączał już muzyki. O, jest telefon. Bardzo fajnie.
Dzwoni Wiktor. Witaj, Wiktorze.
[02:17:23] - Siema, Klaud. Jak mnie słychać?
[02:17:26] - Bardzo dobrze.
[02:17:28] - Co do tych migających żarówek to mam taką ciekawą opowieść.
[02:17:34] - Ale coś konkretnego może, tak szybko, bo już będziemy kończyli. Coś, co szybko mógłbyś powiedzieć.
[02:17:40] - Miałem taką żarówkę migającą. Czekaj, bo słabo cię słyszę.
[02:17:48] - Aha. Coś przerywa. Czy słyszysz? Czy się słyszymy? Halo, Wiktorze? Niestety słuchacz się rozłączył. Ale jeszcze Konrad dzwoni, także odbiorę Konrada. Witaj, Konradzie.
[02:18:11] - Witaj, Klaud. Ponownie zainspirowałeś mnie niesamowicie i chciałem powiedzieć coś, co wiąże się z tytułem tej audycji „Teoria chaosu”. Ja jestem autorem teorii mądrości, na której opieram swoją religię mądrości, ale jedną z moich ulubionych teorii jest teoria chaosu. Teoria chaosu przeciwstawia się nie wiem czemu, nazwijmy ją-
[02:18:39] - Z matematyki, przepraszam. Ta matematyczna teoria chaosu, tak? O tych wirach.
[02:18:42] - Nie. Akurat ta teoria chaosu-
[02:18:44] - Równaniach Stoudsa Nevelsa, tak?
[02:18:48] - Nie znam tego. Znam tą teorię chaosu, która była wspomniana w filmie „Jurassic Park”, czyli była teoria porządku. Teoria porządku, że możemy wszystkie dinozaury ogrodzić, że możemy wszystkie żarówki zawierające rtęć wkręcić i one nigdy nie spadną, i wydamy przepis przez Sejm uchwalony, że należy je składować w miejscach zbiorczych, aby je bezpiecznie utylizować. Tylko że jest teoria chaosu, która nam mówi, że się nie da wszystkiego przewidzieć i szkodliwe, trujące, skażające środowisko naturalne człowieka żarówki zawierające rtęć po prostu prędzej czy później pękną. I chciałem właśnie zwrócić uwagę na to, że zwróćcie uwagę na zmiany klimatu, które powodują, że na przykład przez środek wyspy na Filipinach przeszedł największy tajfun i po prostu zmiótł ileś miast z powierzchni ziemi. Wyobraźmy sobie, że cała planeta, wszystkie miasta są pokryte budynkami, w których jest pełno tych żarówek zawierających rtęć. Nie ma siły. One muszą być zniszczone przez huragan, przez trzęsienie ziemi jak w Japonii, przez trzęsienie ziemi jak w Chinach, gdzie na przykład, nie wiem, czy pamiętacie, kilka lat temu szkoły były zniszczone z dziećmi i tak dalej. Albo na przykład w Polsce był wybuch gazu w jednej miejscowości, chyba w Wielkopolsce, był jakiś tam orkan, który niszczył, powódź 500-lecia we Wrocławiu i tak dalej. Albo na przykład wojna w Syrii.
Wyobraźmy sobie, co będzie się działo, jak wszędzie będą rtęciowe żarówki i wybuchnie wojna, będą jakieś bombardowania. To będzie podobna sytuacja jak z azbestem. Czyli po prostu będą niszczone gwałtownie budynki, ludzie na to nie będą mieć wpływu i ten azbest, ta rtęć będzie rozpryskiwana, skażała będzie nasze miasta.
[02:20:53] - I tak się już dzieje.
[02:20:53] - To jest przerażające.
[02:20:55] - Że już się to dzieje.
[02:20:56] - Więc po prostu te żarty się kończą, bo jest to ostatni moment, żeby to szaleństwo-
[02:21:02] - Ta rtęć do nas wróci i tak. W żywności, w wodzie, we wszystkim. Nie łudź się, że gdzieś na wysypisku śmieci. To wszystko do nas dojdzie.
[02:21:10] - To jest ostatni moment, żeby to szaleństwo zatrzymać. Tyle chciałem powiedzieć, że teoria chaosu wspaniała nazwa, bo ma się to naprawdę w jakiś sposób do naszej przyszłości.
[02:21:23] - Dziękuję ci.
[02:21:24] - Dziękuję, pozdrawiam.
[02:21:25] - Dziękuję Konradzie. Także będziemy już kończyli tą audycję o spisku żarówkowym. Kurczę, no może faktycznie już robiłem kiedyś o żarówkach. Deja vu mam trochę teraz. Napisał mi właśnie, kto to napisał? Psykowiecki chyba. Nie Hardon, że już o żarówkach było. Na pewno planned obsolescence. Miałem audycję planned obsolescence, ale o żarówkach czy robiłem audycję? Być może robiłem, naprawdę.
Już tyle tych audycji jest, że mogłem zapomnieć. No nic, ale najwyżej drugi raz usłyszeliście tą audycję. Trudno. Jest troszeczkę więcej informacji nowych, które wyszły. Zobaczę, przejrzę, czy nie miałem o żarówkach takiej audycji. To jest ciekawe. Deja vu jakieś jest. Ale ważny temat, bardzo ważny temat. Myślę, te żarówki jest to ważny temat. Jeżeli ktoś chce sobie truć życie i zatruwać innym, rodzinie swojej tymi żarówkami, świetlówkami, bardzo proszę.
Jest dowolność. Możecie ryzykować. Szczególnie radzę wam umieścić taką żarówkę fluorescencyjną w pokoiku dziecka i jak wam taka żarówka pęknie czy coś, to naprawdę możecie mieć wielkie problemy. Dziecko wasze może mieć wielkie problemy przede wszystkim, że może być po prostu potem niepełnosprawne tak intelektualnie, jak i fizycznie. Więc trzeba się dwa razy zastanowić nad tym, co się robi. Zwykła żarówka, nic się kompletnie nie stanie. Więc to jest po prostu wybór. Każdy ma wybór. Może sobie szkodzić, może robić co chce. Każdy może sobie brać narkotyki.
Przecież nikt nikogo do niczego nie przymusza. Nie zabrania. Oprócz państwa. Państwo zabrania narkotyków, ale papierosy i alkohol są dostępne. Także wybiórczo może być. Jeżeli dane substancje nie powodują otwierania umysłu, niech będą jak papierosy czy alkohol. Są dostępne. Natomiast jeżeli substancje, jak na przykład jakieś psychodeliki powodują zastanowienie się nad życiem, po prostu to są takie substancje, na których musisz się zastanowić nad życiem. To one są zabraniane. I tak samo tutaj żarówki, które pozwalają nam funkcjonować normalnie, są zabraniane, likwidowane i delegalizowane.
A żarówki, które powodują otępienie, zzombienie takie nasze i zatruwają nas jeszcze rtęcią dodatkowo są promowane jako najlepsze ekologiczne żarówki energooszczędne. To jest wszystko na głowie postawione i ci ludzie, ich miejscem jest więzienie. Ci ludzie, którzy to wprowadzają. Nie wiem, jak to zrobić, ale wierzę w to, że oni trafią do więzienia, ci ludzie, ale tylko mogą tam trafić, jeżeli my zechcemy, żeby trafili. Jeżeli my powiemy, że ci ludzie to przestępcy i tak trzeba to powiedzieć. Dodatkowo przestępcami są te kartele, które utrzymują, nie to, że nas w niewiedzy utrzymują, bo to nie jest ich celem. Ich celem jest, że blokują produkcję czy też żarówek, czy blokują, powodują, że te żarówki są delegalizowane zwykłe. I ci ludzie powodują także, mordują innych ludzi, tak jak zamordowali pana Binigera. Nie mam na to dowodów można powiedzieć. Oczywiście, że nie mam dowodów, bo jak można mieć dowód, że koncern wydał nakaz zabicia kogoś tam?
Tak jak nie mam dowodów, że Lyndon Johnson brał udział w spisku zabójstwa JFK. Albo kierowca jego na przykład limuzyny brał udział w spisku. Nie mam na to dowodów, ale są poszlaki, które temu poświadczają. I to jest najważniejsze. Najważniejsze to, żeby chcieć, żeby byli tacy inżynierowie jak pan, tacy geniusze jak Dieter Biniger, którzy potrafią wyprodukować coś z niczego. No, może nie coś z niczego, ale coś z czegoś, co jest i coś takiego potężnego. To jest w zasięgu ręki. Nie wiem, czy wiecie, że patent, bo to była żarówka opatentowana Dietera Binigera jest dostępny w Niemczech. Możecie sobie zobaczyć ten patent, jak żarówka wygląda i możecie sami produkować tą żarówkę. Tylko trzeba chcieć.
Tylko trzeba chcieć. W Chinach na przykład i potem sprzedawać je jako wstrząsoodporne. Można to zrobić i nawet niech taka żarówka będzie kosztowała pięć złote czy cztery złote. Jeżeli ona jest nieskończona, to mnóstwo ludzi kupi. Jeżeli ktoś powie, że ta żarówka ma sto tysięcy godzin pracy, to gwarantuję wam, że milion od razu wam kupią. Zaróbcie na jednej nawet pięćdziesiąt centów czy jedno euro, że drożej je sprzedawajcie, żeby jedno euro na niej zarabiać. To już macie milion w garści. A w Chinach, żeby wam wyprodukowali coś takiego, to nie trzeba zakładać fabryki, bo naprawdę dziś już nie trzeba zakładać fabryki. Trzeba się dogadać z kimś na przykład w Chinach czy też gdzieś w Indiach, gdzieś tam, gdzie można produkować. Nawet w Stanach, tam, gdzie można produkować żarówki, bo w Europie już nie można produkować.
W Europie, tej komunistycznej Europie naszej kochanej. Komunistycznej Europie nie da się żarówek produkować. Do czego to doszło? To jest coś niebywałego. Monty Python po prostu. No ale cóż, w tej chwili się zabierają za jakieś inne rzeczy. Nie wiem. No po prostu jest tego masa. Masa tego wszystkiego. Jeżeli nie powiemy stop, to oni po prostu wejdą nam na głowę, a ich miejscem jest więzienie.
Urzędników europejskich miejscem jest więzienie. Nawet bym dopłacił, żeby tam się znaleźli. Ja bym ze swoich podatków dał pieniądze, żeby tych urzędników tam do więzienia. Naprawdę bym im dawał wikt i opierunek, tylko żeby nic nie mogli robić, tylko siedzieć i wegetować w więzieniu, bo tam się do tego nadają. Ale to jest chyba zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Także na dzisiaj to już wszystko. Dziękuję wam, że byliście. Spisek żarówkowy. Bardzo poważna sprawa, pomimo że wydaje się niezwiązany z ekologią, czy też szerzej rozumianym zdrowiem człowieka, bardzo związany ze zdrowiem człowieka, bo światło jest dla nas jak życie. Światło jest życiem i musimy walczyć o nasze światło, żeby było dobre.
Trzymajcie się ciepło. Zapraszam was za tydzień będzie audycja. Życzę wam miłego weekendu i walczmy o zdrowe żarówki. Cześć!