[00:16] - Dobrze, to ja może oficjalnie już rozpocznę nasz czat, bo minęła godzina 21:00. Witam wszystkich na czacie info dotyczącym zagadki stacji numerycznych. Przypomnę tylko, że naszym gościem na czacie jest Steve Dios. Marek, który jest twórcą i administratorem serwisu Paranormalium, a także radia Paranormalium, z którym mamy przyjemność współpracować. Dużą przyjemność. Marek jest też osobą, która swego czasu zajmowała się tematyką owych stacji numerycznych. To jest temat dosyć tajemniczy, enigmatyczny. Marek nagrał audycję na ten temat. Będziemy mieli okazję jeszcze o tym za chwilę powiedzieć, ale mówiąc w dużym skrócie: stacje numeryczne to nadające na falach krótkich stacje o nieustalonym pochodzeniu. To są takie dziwne stacje, które nadają w zasadzie wydające się bez sensu sygnały, ciągi liczb albo sekwencje słów.
No właśnie, Marku, jakbyś mógł w paru słowach powiedzieć, z czym mamy do czynienia i czym to może być?
[01:44] - Generalnie rzecz ujmując, tak jak mówiłeś, mamy tutaj do czynienia ze stacjami, czy też bardziej dokładnie rzecz ujmując, z przekazami radiowymi nadawanymi na falach krótkich, których pochodzenia dotąd nie udało się jeszcze ustalić. Zwykle nadawane przez te stacje audycje zawierają wygenerowane komputerowo głosy czytające ciągi cyfr. Stąd nazwa stacje numeryczne czy też radiostacje cyfrowe, bo też taka nazwa się pojawia. Te głosy odczytują ciągi cyfr, liter lub słów. Oczywiście oprócz tych wygenerowanych komputerowo głosów syntezatorów zdarzają się także głosy, po prostu przekazy czytane przez żywych ludzi. Jednak zdarza się to niezwykle rzadko obecnie. Przeważnie są to głosy kobiece, chociaż również zdarzają się głosy męskie dosyć często, a nawet dziecięce. Była taka stacja numeryczna z Węgier nadająca głosem małego dziecka. Brzmiało to dosyć upiornie. Postaram się ten zapis nagrania tej stacji znaleźć gdzieś w trakcie tego czatu.
Naprawdę można się przestraszyć. Komunikaty nadawane są w różnych językach, w tym również po polsku. Czasami zwykle na początku takich przekazów w ramach identyfikatora nadawane są sygnały dźwiękowe lub muzyka. I taki właśnie identyfikator, dosyć charakterystyczny, postaram się teraz puścić. To jest stacja numeryczna... Chyba tego identyfikatora teraz nie puszczę. Gdzieś mi to zginęło. No nic. Była taka stacja numeryczna. Ona już chyba w tej chwili nie nadaje.
Podejrzewano właśnie o nadawanie między innymi z Polski. Polska była wymieniana jako jeden z krajów, z którego ta stacja miała nadawać. Na początku zawsze ta stacja nadawała fragment „Szwedzkiej rapsodii” Montowaniego. Niestety coś tutaj się porobiło i nie mogę w tej chwili puścić tego nagrania. Postaram się to zrobić jakoś później. Może się uda ten problem rozwiązać. Teraz puszczę może przykładowe nagranie takiej stacji, która rozpoczynała również swoje przekazy fragmentem muzycznym. Tak. I zwykle ten fragment muzyczny emitowany przez stację numeryczną, który jak mówiłem wcześniej, stanowi element identyfikatora takiej stacji, puszczany jest kilka razy pod rząd i potem następuje najczęściej normalny komunikat nadany przez taką stację. Transmisje tego typu są praktycznie za każdym razem identyczne i wydają się przestrzegać, przynajmniej część stacji wydaje się przestrzegać pewnego planu, chociaż dużo jest takich stacji, które pojawiają się nagle i równie szybko znikają.
Zwykle rozpoczynają się te transmisje o pełnej godzinie lub gdy wskazówka wskazuje połowę pełnej godziny. Zwykle stacje numeryczne nadają na kilku częstotliwościach jednocześnie. Wynika to z tego, że gdy na jednej częstotliwości będą jakieś problemy z odbiorem, to odbiorca danej stacji może się przełączyć na inną częstotliwość. Zdarzają się też stacje numeryczne nadające tylko na jednej częstotliwości. Wówczas komunikaty są potem powtarzane.
[05:50] - Przepraszam, że ci się wbiję, Marku. Jakbyś mógł podać jeszcze więcej przykładów tych sygnałów, jakie można odbierać. Bo to, co zaprezentowałeś, to w zasadzie chyba jest hejnem, tak?
[06:04] - Jeśli dobrze usłyszałem. Na czym to polega? Czy jest to jakaś interferencja fal radiowych, czy są to sygnały wysyłane z premedytacją na pewnej częstotliwości w pewnym określonym celu? A jeśli celu, to jakim? Tak, właśnie znalazłem kopię nagrania tej szwedzkiej Rapsodii, dlatego pozwolę sobie to teraz puścić. To była jedna z najbardziej znanych stacji numerycznych. Tak jak mówiłem, podejrzewa się, że nadawała u nas, z Polski. Nadawała bądź nadaje. Nie udało mi się zdobyć teraz informacji, jakoby ta stacja coś w ostatnim czasie nadawała. Może zakończyli działalność.
W każdym razie początek każdej z audycji takiej stacji brzmiał mniej więcej tak. Tak jak mówiłem, melodyjka leci kilka razy i po wyemitowaniu kilkukrotnym tej melodyjki wstępnej nastąpi odczytanie komunikatu nadanego przez tą stację. Pozwolę sobie, nie wiem, czy dobrze słychać. Tak jak słyszymy, ta melodyjka była częścią identyfikatora. Po tej melodyjce nastąpił identyfikator odczytany przez głos najprawdopodobniej z syntezatora. Co do celu nadawania tych stacji, tych audycji numerycznych, to najczęściej badacze czy też osoby zainteresowane tą sprawą wspominają o zastosowaniu szpiegowskim. Pisali o tym między innymi Robert Wallace i Keith Melton w swojej książce zatytułowanej „Spycraft”. Tutaj jednokierunkowy komunikat głosowy ma stanowić ukryty system komunikacji pozwalający na przesłanie wiadomości do niesmodyfikowanego radioodbiornika odbierającego fale krótkie w zakresie od 3 do 30 MHz. Transmisje najczęściej składają się z serii powtórzonych ciągów liczb, liter czy też znaków alfabetu fonetycznego. One mogą zostać rozszyfrowane jedynie przy pomocy książeczki kodowej.
Najczęściej jest to książeczka jednorazowa. System jest to dość bezpieczny, ponieważ po pierwsze nie wymaga używania zaawansowanej aparatury do odbioru komunikatów. Najczęściej wystarczy agentowi zwykłe radio. Jest również tego typu zaleta, że nadając sygnały stacji numerycznych nie pozostawiamy po sobie śladu, tak jak można by to zrobić w internecie, przesyłając na przykład e-maila czy jakiś inny zaszyfrowany komunikat. Zawsze jakiś ślad po nadającym zostanie i jest możliwość choćby po długim czasie, ale jednak jego wytropienia. Tutaj, nadając w eterze radiowym takiej możliwości nie ma. Stacja nadaje i jeśli robi to odpowiednio szybko, tak żeby nie dało się zlokalizować nadajnika, to śladu żadnego w eterze po takiej audycji nie ma. Oczywiście te szpiegowskie zastosowanie stacji numerycznych to nie jest jedyna teoria dotycząca celu nadawania tych audycji. Inni sądzą, że niektóre ze stacji mogą być używane przez przemytników narkotyków i innych towarów. Stacje te nadają już jednak od wielu dekad i stąd pojawia się przypuszczenie, że są sponsorowane przez agencje rządowe.
Poparcie dla tej teorii stanowi też fakt, że żeby postawić taki nadajnik na falach krótkich, trzeba jednak wyłożyć pewne środki finansowe, a na to raczej przemytnicy nie mają.
[10:48] - Właśnie, są różne teorie, bo mówi się o kalibracji nadajników, które się znajdują na satelitach. Nie wiem, aż tak technicznie się na tym nie znam, ale pojawiają się takie sugestie, także mówiące o tym, że tak jak mówiłeś, to mogą być formy komunikacji szpiegowskiej i tym podobne. A nie pomyślałeś o tym, że to być może jest jakiś żart? Że ktoś może sobie założyć taką stację, która nadaje jakieś dziwne sygnały tak po prostu, bez sensu? W sumie teoretycznie chyba jest to możliwe.
[11:34] - Co do tej kalibracji satelitów, to raczej wydaje mi się to mało prawdopodobne. Jeżeli w ogóle, to tak jak mówi tutaj Marcin, to musiałyby być satelity na bardzo niskich orbitach. Także wydaje mi się, że to wytłumaczenie jest bardzo mało prawdopodobne.Jest jeszcze teza dość fantastyczna, niezwykła, która głosi, że niektóre transmisje nadawane są z zaginionych w Trójkącie Bermudzkim statków, samolotów i tak dalej. Jednak z oczywistych względów ta teoria wywołuje szczery uśmiech na twarzy. Co prawda zdarzały się przekazy wyglądające na pochodzące od zaginionej eskadry TBM Avengers. Te pięć samolotów, które w latach 40. tam zaginęły. Jednak te przekazy zostały odebrane przez telefon zupełnie przypadkowo przez osoby w ogóle nie zajmujące się ani stacjami numerycznymi, ani paranormalnymi sprawami. Także to jest teoria najbardziej nieprawdopodobna. Natomiast co do żartownisiów, zdarzały się takie przypadki.
Jest, bo cały czas ta stacja nadaje. Przez jednych jest to uznawane za stację numeryczną, przez innych nie. Takie coś, co się nazywa UVB 76. Można to spotkać na częstotliwości 4625 kHz. Udało się ustalić, że ta stacja nadaje z okolicy miejscowości Powarowo w Rosji, niedaleko Moskwy. Zwykle ta stacja nadaje taki monotonny sygnał. Mam tu też nagranie. I całą dobę leci taki brzęczek. Było parę lat temu, chyba półtora roku temu, we wrześniu 2010 roku, była na tej stacji taka akcja, że ta stacja przez kilka dni milczała, po czym zaczęła nadawać naprzemiennie sygnał taki właśnie, jak teraz słyszymy, naprzemiennie z fragmentem „Jeziora Łabędziego" Czajkowskiego i z ciągami cyfr odczytywanymi. Mieliśmy przykłady działalności żartownisiów, którzy po jakimś czasie zaczęli się wcinać ze swoimi nadajnikami.
Krótkofalarze zaczęli sobie robić jaja i wcinali się na tą częstotliwość, nadając jakieś ciągi cyfr, nadając muzykę, bekanie, różne inne ciekawe odgłosy. Ale z tego, co ja wiem, to większość tych stacji numerycznych, które uznajemy za stacje numeryczne, to nie mogą być dzieła żartownisiów, choćby z tego powodu, że żartownisie tacy musieliby, tak jak mówiłem wcześniej, posiadać dosyć mocne nadajniki, a postawienie takiego nadajnika wymaga sporych nakładów finansowych. Pamiętajmy, że duża część tych przekazów jest odbierana na drugim końcu świata. Jeśli wierzyć tym ustaleniom co do miejsca, z jakich te audycje są nadawane. Także bardzo mało jest przekazów, które można uznać za dzieła żartownisiów. Dobrze, a jaki możemy przyjąć wzór tego, że to jest stacja numeryczna? Poruszając się po falach radiowych na całym świecie, przy użyciu zwykłego radia natrafiamy na tysiące różnych sygnałów. Jak możemy określić, że to jest coś nietypowego? Należy zacząć od tego, co mówiłem na początku tego czatu. Stacje numeryczne z pewnością nie nadają na RF-ie.
Przynajmniej ja nie słyszałem jeszcze o takim przypadku, żeby stacja numeryczna nadawała na zakresie ogólnodostępnym. Robią to najczęściej na falach krótkich i to na takim zakresie częstotliwości, którego większość odbiorników nie jest w stanie odebrać. Oczywiście pewne odbiorniki, jak na przykład patrzę w stronę mojego Unitry Jura Merkurego, taki stary odbiornik radiowy Hi-Fi, który między innymi obsługuje pewną część zakresu fal krótkich. Ma ten zakres na tyle szeroki, że czasami udaje mi się tutaj łapać stacje numeryczne, najczęściej stację rosyjską nadającą po angielsku S06. Natomiast większość odbiorników albo w ogóle tego zakresu nie posiada, albo posiada zakres fal krótkich w takim przedziale, na którym stacje numeryczne raczej nie nadają. Tutaj pojawia się kolejne pytanie: jeżeli chcemy odebrać stację numeryczną, to co powinniśmy zrobić? W co się zaopatrzyć? Większość osób pewnie pomyśli, że powinniśmy się zaopatrzyć w jakiś profesjonalny odbiornik. Tylko ceny takich naprawdę dobrych odbiorników zaczynają się od ładnych paru tysięcy złotych, więc to odpada. Możemy jednak poszukać sobie czegoś tańszego.
Jeżeli stać nas na wydatek 400 do 700 złotych, to możemy poszukać odbiornika globalnego typu Degen DE1103. To jest co prawda chińszczyzna, ale ludzie sobie bardzo ten odbiornik chwalą. Jeden z takichNielicznych produktów niskich, które mają naprawdę wysoką jakość wykonania. Są też odbiorniki typu Grundig, Yacht Boy i tak dalej. Ceny tego zamykają się w granicach kilkuset złotych. Tutaj pojawia się pytanie, czy jest możliwość odebrania czegoś takiego, nie ponosząc żadnych kosztów? Oczywiście możliwość jest. Jeżeli posiadamy w domu taki starszy odbiornik radiowy typu Unitra, tak jak mój Unitra Diora Mercury, to możemy sprawdzić, jaki zakres częstotliwości ten odbiornik jest w stanie obsłużyć. Są też takie usługi internetowe, które pozwalają na odbieranie przekazów między innymi stacji numerycznych i różnych innych przekazów na falach krótkich. Znam dwie takie dosyć łatwo dostępne usługi.
To jest strona www.globaltuners.com. Tam trzeba się zarejestrować, poczekać na aktywację konta i gdy już nam aktywują konto, możemy sobie wybrać któryś z odbiorników udostępnionych przez użytkowników z całego świata, podłączyć się do niego i szaleć, surfować po falach. Jest również taki program, on się nazywa FTR Radio. Jeżeli ktoś będzie potrzebował, to mogę napisać nazwę tego programu na czacie. Program dosyć zaawansowany, ponieważ mamy tutaj panel kontrolny, w którym możemy sobie wybrać odbiornik, podłączyć się do niego. Możemy sobie wybrać częstotliwości, modulację AM, LSB, USB, CW i tak dalej. I to również posiada taki dodatek pod tytułem wykres aktywności w zakresie fal radiowych. Tutaj możemy obserwować wizualnie, czy coś nadaje, czy nie.
[19:59] - Mam do ciebie, Marku prośbę, abyś napisał te adresy na czacie tekstowym, tak aby każdy ewentualnie mógł sobie sprawdzić, jak to wygląda. No dobrze, to już mniej więcej wiemy, na czym to polega. A jakbyś, Marku, mógł powiedzieć w paru słowach o tym, co twoim zdaniem to jest, czemu to ma służyć?
[20:28] - Ja się najbardziej przychylam do tej teorii mówiącej o przekazach szpiegowskich. Oczywiście sami szpiedzy, podejrzewam, rzadko mają możliwość wysyłania komunikatów, ale agencje rządowe jak najbardziej będą miały większe możliwości, jeśli chodzi o nadawanie takich komunikatów, szczególnie do szpiegów. Mogą to być na przykład polecenia dla szpiegów, że należy wykonać to i tamto, czy jakieś inne przekazy, które szpieg może sobie rozszyfrować i według których może działać. Także najbardziej wydaje mi się prawdopodobna właśnie ta teoria o szpiegowskim zastosowaniu stacji numerycznych.
[21:13] - Zachęcam wszystkich do zadawania pytań do Marka à propos tych stacji. Także proszę bardzo.
[21:23] - Jeżeli chwilowo nie ma pytań, to ja proponuję, abyśmy przeszli teraz do tego, ponieważ zdarzały się również stacje nadające w języku polskim. Ostatnio taka stacja nadawała kilkanaście lat temu. Była to stacja określona kryptonimem S11. Ta pierwsza literka to jest od tego, że język polski jest językiem słowiańskim. Stacje są pogrupowane przez badaczy, przez grupę Enigma między innymi w takie rodziny. Według tego, skąd prawdopodobnie stacja może nadawać. I w tych rodzinach mamy na przykład, zobaczmy, szukam takiej stacji, która podejrzewana jest o nadawanie z terenu naszej ojczyzny. Jest taka grupa stacji, na przykład E11, G11, S11 i S11A. I te literki na początku nazwy każdej stacji, nadawanej przez badaczy, biorą się od nazwy języka, w którym stacja ta nadaje. I tak E11 nadaje po angielsku, G11 po niemiecku, a S11 i S11A nadają bądź nadawały w którymś z języków słowiańskich: po rosyjsku, po białorusku, po ukraińsku, również po polsku.
I właśnie mam tutaj do zaprezentowania dosyć stare, bo sprzed co najmniej kilkunastu lat nagranie stacji. Zachował się tylko identyfikator, ale to i tak dużo. Stacji S11, która nadawała po polsku. Tak. Włączyło mi się tutaj nie to, co powinno, ale już to wyłączyłem. Jeżeli już jesteśmy przy klasyfikacji stacji numerycznych, to zazwyczaj radiostacje mają jakąś swoją popularną nazwę nadaną przez krótkofalowców. Tak na przykład stacja, którą dzisiaj już zaprezentowałem, puszczająca kawałek „Szwedzkiej Rapsodii” posiada taką nazwę Swedish Rhapsody.Również nienadająca już stacja numeryczna z okolicy Australii nazywała się Lincolnshire Poachers z tego względu, że emitowała na początku każdego przekazu fragment melodyjki, tradycyjnej melodii ludowej brytyjskiej o tym tytule. Zwykle nazwa takiej stacji numerycznej pochodzi od pierwszego słowa lub też dżingla muzycznego otwierającego audycję. Niemniej organizacja zajmująca się nasłuchem stacji numerycznych Enigma 2000 — przy okazji polecam wizytę na ich stronie internetowej enigma2000.org — wprowadziła własną klasyfikację, która używana jest do identyfikacji stacji numerycznych przez większość osób zajmujących się nasłuchami, rozwikływaniem tej zagadki. Nazwa składa się z litery i cyfry, przy czym litera zawsze wskazuje na język lub sposób nadawania stacji, bo też mamy stacje nadające Morsem na przykład oraz stacje nadające sygnały cyfrowe.
Cyfra ma zaś charakter tylko porządkowy. Tutaj jest kilka takich podpunktów. E oznacza język angielski, G język niemiecki, F język grupy słowiańskiej, V various, inne języki, M alfabet Morse'a, X inny typ transmisji i T-
[25:39] - Adam chyba chciał zadać jakieś pytanie. Proszę Adamie, jeśli możesz.
[25:45] - Ja? Póki co słucham i jest ciekawie, więc na razie nie mam żadnych pytań. Dzięki. Póki co jest w porządku.
[25:54] - Marku, mówiłeś o tym, jak się identyfikuje owe stacje. Jakbyś mógł jeszcze, bo używasz terminów S11, 912 i tak dalej. Czy ktoś w ogóle się zajmuje klasyfikacją tego typu nadajników?
[26:17] - Tak, zajmuje się tą klasyfikacją wielu badaczy. Wielu z nich jest zrzeszonych w grupie badawczej Enigma 2000 i to jest najczęściej stosowana klasyfikacja według języka i według numeru porządkowego. Również klasyfikuje się stacje ze względu na kraj, z którego prawdopodobnie pochodzą dane przekazy. Są pewne techniki umożliwiające namierzenie kierunku, z którego nadawany jest dany sygnał. Nie jest to co prawda zbyt precyzyjne, ale udało się w ten sposób z dużą dozą prawdopodobieństwa ustalić, że na przykład podawana przeze mnie przed chwilą grupa E11G11S11S11A nadaje z terytorium Polski. Inna grupa to nienadająca już stacja z terenu Francji nadająca komunikaty w języku niemieckim. Tutaj również jest dosyć duża grupa stacji pochodzących prawdopodobnie z Rosji E6, E7, E17, G6, G7, G17 i tak dalej. Tych stacji jest dość dużo. Mamy też stacje nadające z terenu naszych południowych sąsiadów, z Czech. Tutaj z kolei jest grupa nadająca po niemiecku, po angielsku, również w językach słowiańskich.
Tak mniej więcej wyglądają klasyfikacje stosowane przez większość badaczy stacji numerycznych.
[28:08] - Wygląda na to, że mamy do czynienia z numerycznym spiskiem światowym. Jeszcze raz ciebie zapytam. Powiedziałeś, że to mogą być szpiegowskie przekazy. Ale czy naprawdę w dobie XXI wieku, kiedy mamy dostęp do technologii właściwie satelitarnych, czy myślisz, że taka forma przekazu w ogóle ma jakąś wartość?
[28:44] - Tak, używane są też obecnie technologie satelitarne, jednak to ma pewną wadę. Nadawanie takich sygnałów przez satelitę po pierwsze jest dość kosztowne, ponieważ sprzęt do nadawania na satelitę jest dosyć drogi i żeby odebrać taki komunikat z satelity, to również odbiorca musi posiadać odpowiednie urządzenie, najczęściej dosyć duże, które może się rzucać w oczy ze względu na swoje gabaryty, na swój wygląd. To jest jedna wada nadawania przez satelitę. Druga wada to żeby móc w ogóle nadawać z satelity cokolwiek, to trzeba mieć odpowiednie pozwolenie i umowę z właścicielem takiego satelity. Wspomina się też czasami o możliwości przesyłania tych przekazów internetem. Ale tutaj, tak jak już mówiłem, pojawia się kolejny problem pod tytułem zawsze, choćbyśmy nie wiem jak się zabezpieczyli jakimś anonymizerem i tak dalej, to zawsze będziemy zostawiać po sobie jakieś ślady. Jeżeli ktoś stwierdzi, że taki ślad jest podejrzany-Czy taki przekaz jest z jakiegoś powodu podejrzany, to może po jakimś czasie nas namierzyć i wtedy będzie problem. Nadawanie przez fale krótkie ma tę zaletę, że nadający i odbierający nie pozostawiają po sobie żadnych śladów, zaś odbierający takie przekazy nie musi posiadać wyrafinowanego sprzętu. Wystarczy zwykłe małe radyjko za 400 czy 500 zł, czy choćby jakiś mniejszy odbiornik posiadający zakres fal krótkich. Nie wspominając o tym, że takie nadawanie jest dużo tańsze niż nadawanie przez satelitę.
Wystarczy postawić mały nadajnik małej mocy, a sygnał będzie niosło dosyć daleko. Oczywiście przy dobrych warunkach propagacyjnych. Nadawanie za pośrednictwem fal krótkich jest w tej chwili najbezpieczniejsze i jednocześnie z trudnych do wyśledzenia technik najtańsze. Właśnie Ark napisał, że najlepszym przykładem jest radio CB, które ma możliwość połączenia nawet z Georgią Południową. Jeśli chodzi o odbicie fal od jonosfery. Dobrym przykładem odbioru takiej stacji są stacje z Kuby choćby czy z Ameryki Południowej. Jeżeli wejdziemy na forum radiowców typu radiopolska.pl na przykład, to tam jest temat między innymi poświęcony stacjom numerycznym, ale też jest cały dział poświęcony nasłuchom w modulacji AM na falach krótkich najczęściej z taką właśnie modulacją się spotkamy. Również modulacja SSB, również CB Radio. Jeżeli warunki propagacyjne będą dosyć dobre, to jest szansa odebrać nawet stacje nadające z drugiego końca świata. W taki sposób nadawał między innymi izraelski Mossad.
Co prawda już od ponad roku żadnych informacji, żadnych przekazów z ich strony nie ma. Nie FSB, tylko SSB. SSB to jest rodzaj modulacji używanej najczęściej przez krótkofalowców, gdzie wystarczy dosyć mała moc nadajnika, żeby stosunkowo daleko sygnał szedł. Tak jak pisze tutaj Marcin ADK, prawa rządzące propagacją, szczególnie fal krótkich, są dosyć skomplikowane. Jednak jeżeli trafi się wystarczająco dobra propagacja, to mamy szansę nawet odebrać stacje z drugiego końca świata. Ark, zapytałeś, czy jest możliwość, by te programy były emitowane, by zająć częstotliwość. Był taki jeden przypadek, że taka stacja numeryczna była emitowana, żeby zająć częstotliwość, czy też dwie aż częstotliwości pod nadające później radio komercyjne do użytku komercyjnego. To była stacja L22. Udało się przez jakiś czas sądzono, że to jest kolejna stacja numeryczna, że to jacyś szpiegowie nadają i tak dalej. Ale jednak okazało się, że później na częstotliwości na 17 385 kHz dokładnie i 15 400 kHz weszła stacja nadająca normalnie sygnały przeznaczone do odbioru komercyjnego.
To było All India Radio i właśnie te stacje, te przekazy numeryczne na tych częstotliwościach stanowiły zaledwie transmisję testową, żeby wypróbować posiadane przez właścicieli tej stacji nadajniki. Także jak najbardziej jest możliwość, że co prawda mała część, ale niektóre z tych programów są emitowane, żeby zająć częstotliwość. Ale tak jak mówię, to są pojedyncze przypadki. Wróćmy może do polskich jednostek, które twoim zdaniem nadają. Czy jakoś śledziłeś to? Skąd to się bierze? Dlaczego te sygnały pochodzą z Polski i co może za tym się kryć? Tak jak mówiłem, były takie stacje też nadające po polsku i to, że trafiłem na nagranie, które prezentowałem już podczas tego czatu Trójka Jedynka Trójka kreska 00 spowodowało, że postanowiłem troszeczkę bardziej zagłębić się w temat stacji nadających z terenu Polski. Trafiłem na forum Radio Polska na relację od jednego z użytkowników, który napisał tak: „Osobiście w języku polskim słyszałem taką stację kilka lat temu. 4875 kHz, jeśli dobrze pamiętam.
Był to głos kobiety nie z automatu, czytający z wyraźnie zniecierpliwionym głosem kolumnę liczb, między innymi kryptonim »Abchazja«”. To najprawdopodobniej nie była jednak stacja numeryczna szpiegowska, tylko jakieś ćwiczenia wojskowe. Jednak-Poszukawszy trochę w Internecie, znalazłem informacje o co najmniej dwóch czy trzech stacjach, czy też rodzinach stacji numerycznych, które najprawdopodobniej nadają z naszego kraju. Jak mówiłem wcześniej, często bywa tak, że stacja numeryczna nadaje komunikat w innym języku, niż wskazuje na to ustalona takim czy innym sposobem lokalizacja nadajnika. Tak było w przypadku stacji nadającej z naszego kraju komunikaty w języku niemieckim. Stacja ta, o czym świadczy wiele relacji między innymi z Niemiec, z Czech i z innych krajów sąsiadujących z Polską, nadawała przez ponad 30 lat i przerwała działalność w 1997 roku, gdy Polskę nawiedziła powódź stulecia. Ostatnio jednak pojawiają się pewne informacje, że ta stacja wznowiła nadawanie na kilku częstotliwościach. Stacja rozpoczyna zawsze swoje transmisje fragmentem szwedzkiej melodii, więc to jest ta stacja najprawdopodobniej ta sama, której nagranie pokazywałem wam dzisiaj na początku tego czatu. Zawsze te przekazy zaczynają się o pełnej godzinie. Melodia jest powtarzana kilka razy, najczęściej 23 razy, po czym kobiecy głos, na 90% jest to głos synteza toramowy, nadaje komunikat „Achtung”.
Tutaj następuje kilka ciągów cyfr powtórzonych po dwa razy i kończące całą transmisję słowo „Ende”. Z naszego terenu również nadaje stacja nadająca komunikaty w języku rosyjskim. To jest prawdopodobnie stacja, którą wymieniałem przed chwilą, S11 i tak dalej. Prawdopodobnie to jest członek rodziny tych stacji. Zawsze transmisje zaczynają się komunikatem słownym „Wnimanie” w wersji rosyjskiej, po czym następuje kilkukrotnie powtórzone „siem, siem, siem”. Następnie podawanych jest kilka ciągów liczbowych, które stanowią przekaz właściwy podczas danej transmisji. Transmisja kończy się również kilkukrotnie powtórzonym „siem, siem, siem” i komunikatem słownym „koniec”. Czasami dla zmylenia słuchacza prawdopodobnie w ciągach liczbowych pojawiają się cyfry następujące kolejno po sobie, na przykład dwa, tri, chietyrye, piat, szest’. Bardzo rzadko ta stacja nadaje komunikaty słowne poza właśnie „koniec” i poza „wnimanie”. Była jeszcze taka stacja, która rozpoczynała swoje komunikaty nagraniami Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”.
Najczęściej był to utwór „Cyt, cyt, ojciec śpi”. Taką nazwę nadali tej stacji badacze zajmujący się śledzeniem stacji numerycznych. Nie wiem, jak to wygląda w polskiej przestrzeni radiowej, czy w ogóle ktoś to reguluje i czy ktoś tym się zajmuje i czy to w ogóle podlega regulacji, ale być może tak jest. I ty ewentualnie interesowałeś się, Marku, tym, czy w jakiś sposób to podlega jakiejkolwiek kontroli, to, kto nadaje? Bo tak na dobrą sprawę, to w sumie każdy może sobie postawić nadajnik i nadawać, co mu, że tak powiem, śni na język. To znaczy jeśli chodzi o stacje numeryczne, o te stacje szpiegowskie, to nie ma jakichś regulacji prawnych, przynajmniej w naszym kraju nie słyszałem, żeby takie regulacje istniały. Z punktu widzenia prawa są to po prostu transmisje pirackie. Oczywiście krótkofalarze chcący nadawać na falach krótkich muszą posiadać pewne zezwolenia. Tutaj pewnie Marcin ADK będzie miał więcej do powiedzenia na ten temat, podejrzewam. Natomiast jeśli chodzi o stacje numeryczne, to u nas nie ma takich regulacji, które byłyby wymagane do założenia stacji numerycznej.
Kocelinka, śmiej się. Natomiast w innych krajach, na przykład w Wielkiej Brytanii, istnieją regulacje, które zakazują słuchania i odbierania, i przede wszystkim rozumienia tych komunikatów nadawanych tą drogą. Posłużę się tutaj cytatem z Wikipedii. Tak, wiem, bardzo wiarygodne źródło, ale tutaj akurat jest przytoczony artykuł 48. Ustawy Parlamentu Brytyjskiego Wireless Telegraphy Act z 2006. Czytamy tu między innymi tak: „Przestępstwo popełnia osoba, która bez zezwolenia używa aparatu radiowego w celu uzyskania informacji, niezależnie jaką drogą byłyby nadane, jej treści, nadawcy lub odbiorcy, których nie jest zamierzonym odbiorcą ani osobą działającą w imieniu odbiorcy. Również ujawnia informacje o treści, nadawcy bądź odbiorcy tych informacji. Osoba popełnia przestępstwo ujawnienia informacji tylko jeśli nie mogła wejść w posiadanie tej informacji inaczej niż przy użyciu odbiornika radiowego przez niego samego lub przez osobę trzecią”. Czasami słyszy się w Wielkiej BrytaniiO przypadkach, że podsłuchujący na przykład policję są przyłapywani i mają wtedy problemy. Najprawdopodobniej pewna część tych przypadków dotyczy osób, które próbowały namierzyć czy dostroić swoje odbiorniki do stacji numerycznych i rozkodować nadawane tą drogą komunikaty.
Żaden rząd do tej pory ani żaden nadawca co prawda nie przyznał się oficjalnie do stosowania radiostacji numerycznych, jednak w internecie, jeżeli wejdziemy na stronę jednego z badaczy stacji numerycznych, Simona Masona, to jest www.simonmason.karoo.net, to znajdziemy tam dokument pochodzący z Czech, który stanowi potwierdzenie od samego rządu czeskiego, że takie stacje numeryczne są używane. Tutaj jest skan tego dokumentu po angielsku. Pisze tutaj tak: „Drogi przyjacielu, stacja radiowa OLX”. OL, nie wiem, co to znaczy. To jest identyfikator, podejrzewam, bardziej oficjalny tej stacji. „Stacja radiowa OLX dziękuje ci za twój raport dotyczący odbioru jej transmisji w dniu takim i takim” – to chyba 26 maja 1994 roku – „o godzinie 13:00 czasu miejscowego na częstotliwości 8142 kHz”. Dalej, na drugiej stronie tego dokumentu są wymienione wszystkie częstotliwości, na których ta stacja nadawała. Oficjalnego potwierdzenia typu: „My, rząd taki i taki nadajemy stacje numeryczne” nie ma. Natomiast są pewne dokumenty, które wydają się potwierdzać, że pewne rządy używają takich przekazów. To znaczy, Marcinie, pytasz: „Czyli co?
Stacja nadaje, a odbiorcą jest wielu użytkowników i niezamierzenie popełniono przestępstwo?” Podejrzewam, że to chodzi raczej o celowe dostrajanie się do stacji numerycznych, żeby odebrać nadawane przez nich komunikaty. Co innego, gdybyś surfował po eterze radiowym i przez przypadek się na takie coś natknął. Machasz ręką, jakieś cyfry nadają, nie wiadomo co. Zmieniam częstotliwość. W tym momencie podejrzewam, że nie będzie przestępstwa, ponieważ nie dostrajasz się do takiej stacji celowo, tylko trafiasz na nią przez przypadek. Jesteś niezamierzonym odbiorcą, zmieniasz częstotliwość i dalej się tym nie interesujesz. Wtedy przestępstwa prawdopodobnie nie ma. Jeżeli nie ma pytań, to ja może pozwolę sobie zaprezentować. Marcinie, jeżeli nie możesz pogadać, to przynajmniej pisz. Masz możliwość pisania, więc korzystaj z tego.
Jeżeli napiszesz jakieś pytanie, to oczywiście postaram się odpowiedzieć. Piszesz tak: „Kiedyś za komuny były stacje zagłuszające radia głoszące swobodne treści, na przykład Radio Wolna Europa. Czy te zagłuszarki funkcjonują teraz?” W wielu krajach takie zagłuszarki cały czas funkcjonują, również w Europie można się na takie coś natknąć. Najczęściej jednak zagłuszarki pracują w krajach totalitarnych typu Erytrea, Chiny, Korea Północna i tak dalej. Jednak przy odrobinie szczęścia u nas sygnał z takiej zagłuszarki również można odebrać. Libia, Syria i w innych krajach. Właśnie w tych krajach często zdarza się, na przykład w Syrii, w Libii czy choćby w Rumunii, gdy były przemiany polityczne krótko przed ścięciem pana Ceaușescu, uaktywniały się w takich gorących okresach stacje numeryczne nadające pewne komunikaty.
[46:57] - Witam serdecznie. Ja pozwolę sobie nie zgodzić się z moim przedmówcą i mogę to udowodnić i uzasadnić. Mianowicie tylko państwa totalitarne, słabe i zacofane stosują zagłuszarki. Nowoczesne i silne państwa totalitarne stosują znacznie lepszy sposób kontroli. Mianowicie prowadzą nasłuch całej komunikacji, dekodują ją i zapisują, lokalizując źródła. W ten sposób, jeżeli chcą zagłuszyć, to zagłuszają źródło. W sensie akurat osobę, ewentualnie inwigilują i kontrolują. Natomiast zagłuszanie jest oznaką słabości i prymitywizmu technologicznego. Kraje zachodnie ze Stanami Zjednoczonymi. Za tym się kryje potężna agencja NSA, National Security Agency, która jest właścicielem, poprzez powiązane podmioty, systemów nasłuchowych.
Słynny system, który jest zainstalowany na terenie Ameryki, na terenie Europy, system ECHELON. Oprócz tego jest nasłuch satelitarny cały czas, więc zagłuszają tylko słabi i zacofani. Natomiast silni, dysponujący odpowiednim sprzętem, potężną mocą obliczeniową, która pozwala dekodować zakodowane sygnały nawet w czasie rzeczywistymOne stosują zdecydowanie bardziej wyrafinowane metody. Musimy sobie zdać sprawę, że żyjemy w kraju również totalitarnym i totalitaryzm poprzez wszechstronność tego systemu jest wszechobecna. Ten system kontroluje wszystkie obszary życia i każdy rodzaj komunikacji. Nawet więcej. Tak na zakończenie, żeby nie przedłużać, powiem, że o tyle technologia może być w ogóle dopuszczona w obszarze tak zwanego wolnego świata. Oczywiście wolny używamy w sensie nazewnictwa Orwella, tak jak tam było Ministerstwo Prawdy i Miłości, tak też określamy świat zachodni mianem wolnego świata. Otóż może być tylko dopuszczona technologia czy sprzęt, jeżeli pozwala inwigilować odpowiednim służbom. Jeżeli nie ma stworzonych backdoorów, jeżeli algorytm szyfrujący jest zbyt skomplikowany, to wówczas nie dostanie licencji na wprowadzenie do obiegu takiej technologii.
Dlatego zwróćcie uwagę, nawet kompilatory muszą być zatwierdzone przez NSA z tego samego powodu. Cały system certyfikacji się na tym opiera. Nie chcę przedłużać, bo ja mam niebieskiego nicka, a tutaj ludzie mają ciemne nicki, tylko chciałem sprostować ten ewidentny błąd czy raczej niedopowiedzenie.
[50:16] - Tak jak mówiłem, nie uważam się za eksperta, dlatego też mogłem się pomylić. Dziękuję ci bardzo, Inspirusie za sprostowanie. Mnie się wydaje, że niektóre kraje bardziej rozwinięte stosują nie tylko te zaawansowane techniki, ale również zagłuszarki. Weźmy na przykład Chiny, które zagłuszają praktycznie wszystko, co wydaje im się z jakiegoś powodu podejrzane. Było bardzo wiele przypadków, że zagłuszano przekazy pochodzące z izraelskiego Mosadu. Także wydaje mi się, że kraje rozwinięte, jeżeli widzą taką potrzebę, to oczywiście stosują wiele metod zagłuszania, nie tylko te zaawansowane, o których ty mówiłeś.
[51:11] - Napisz, jeżeli będziesz chciał kontynuować, ale rozumiem, że skończyłeś wypowiedź. Masz częściowo rację. Powiem, w jakim kontekście. Otóż oczywiście zagłuszanie jest stosowane, ale nie w wymiarze globalnym, tak jak kiedyś starano się zagłuszać Radio Wolna Europa na przykład. Obecnie zagłusza się lokalnie. Podam przykłady. Jest przeciwdziałanie podsłuchowi. Może to być pluskwy operujące w paśmie radiowym, które przesyłają w ten sposób transmisje. Wówczas stosuje się faktycznie zagłuszarki, to znaczy stara się wprowadzić szum, który by utrudniał wysyłanie tej komunikacji. Jest to metoda nieskuteczna przy obecnych sposobach, ale gdzieniegdzie się to stosuje, na przykład sale, gdzie są prowadzone ważne rozmowy w korporacjach.
One są wyposażone w system zagłuszający i inne jeszcze rozwiązania, które mają zapobiegać podsłuchowi. Natomiast inną formą zagłuszania jest to, co robią Chiny już od ładnych kilku lat. Były przypadki oślepiania satelit szpiegowskich amerykańskich, podczas gdy przemieszczały się nad terytorium Chin. Działało to w ten sposób, że nakierowywano wiązkę promieniowania elektromagnetycznego skupioną na satelitę, co ją oślepiało, a nawet według niektórych danych, przeze mnie oczywiście niezweryfikowanych, bo ja nie mam dostępu do źródła, tylko bazuję na pewnych przeciekach, jakie mają miejsce w internecie. Nawet w ten sposób uszkodzili jedną amerykańską satelitę, ale ich cel był taki, żeby po prostu je oślepić. Takie rozwiązania są. Oprócz broni satelitarnej jest to oczywiście lepszy sposób, bo atakowanie czynnego satelity amerykańskiego byłoby jednoznaczne z wypowiedzeniem wojny w stanie pokoju. Natomiast takie sposoby oślepiania satelitów szpiegowskich są użyteczne też w czasie pokoju i Chiny momentami, kiedy mają taką potrzebę, je wykorzystują. Pierwszy przypadek użycia takiej broni oślepiającej był w 2007 roku. Nie wiem, czy słyszeliście o mikrofonach laserowych.
Wiecie jak to działa? Tak z ciekawości, bo ja zauważyłem, że świadomość ludzi jest daleko w tyle. Dlatego im się wydaje, że kraje totalitarne to są kraje egzotyczne, natomiast nie wiedzą, gdzie żyją. A to wynika wszystko z nieznajomości techniki, która jest cały czas w użyciu. Otóż mikrofon laserowy jest bardzo użytecznym narzędziem podsłuchowym. Nie trzeba instalować ani pluskwy, ani żadnego innego urządzenia w sieci telefonicznej, w sieci energetycznej, które by podsłuchiwało rozmowy. Wystarczy, że skierujecie promień lasera. W zależności od sprzętu jest to użyteczne nawet w odległości do pół kilometra.Nakierowujecie niewidoczną wiązkę lasera, bo to jest laser w promieniowaniu podczerwonym, więc nie jest widoczny gołym okiem, na szybę, a nawet na ścianę budynku, chociaż szyba oczywiście funkcjonuje lepiej. Następnie sprzężony jest z tą interferometr, który poprzez ustalenie minimalnych zmian w odległości wywołanych wibrowaniem szyby, która przenosi dźwięk osób rozmawiających w pokoju. Wyobraźcie sobie, że ludzie rozmawiają w pokoju.
Te dźwięki przenoszą się oczywiście na ściany, na szyby i te minimalne drżenia interferometr przechwytuje. Następnie jest jednostka dekodująca, która powtórnie jest w stanie te wibracje przetransformować w dźwięk i w ten sposób możecie podsłuchiwać na odległość za pomocą promienia lasera rozmowy, które się toczą w pomieszczeniu. I to doskonale się sprawdza. Jest to jeden z nowocześniejszych wynalazków, jeśli chodzi o podsłuch i ma wielkie zalety, bo nie musicie mieć żadnego dostępu do tych pomieszczeń, a możecie skutecznie podsłuchiwać. Co więcej, nawet są urządzenia, takie mikrofony, które można kupić na otwartym rynku. To nie jest już oprzyrządowanie dla służb specjalnych. Służby specjalne dysponowały tym ponad 20 lat temu. Obecnie może tym dysponować każdy człowiek, którego tylko na to stać. A to jest tylko jeden wycinek z całego asortymentu gadżetów, którymi dysponują służby. Widzę, że tutaj na naszym czacie troszeczkę cisza zapadła po tym, co mówił Inspirus.
Bardzo ciekawe informacje, ale chyba nikt tutaj nie ma już z tego, co widzę coś do dodania. Może w międzyczasie puszczę przykład może już nie stacji numerycznej, ale równie tajemniczego przekazu. Stacja, o której mówiłem już paręnaście czy kilkadziesiąt minut temu, to będzie nagranie UVB 76. Taka radiostacja nadająca na falach krótkich, najczęściej na częstotliwości 4625 kHz, ale również jest spotykana czasami na innych częstotliwościach. W środowisku osób zajmujących się wsłuchami na falach krótkich jej potoczne nazwy to buzzer albo żużelka po rosyjsku, a po naszemu brzęczyk. Otrzymała od grupy Enigma 2000 oznaczenie S28 z tego względu, że tam również czasami pojawiają się komunikaty słowne, oczywiście nadawane po rosyjsku. Język rosyjski jest językiem z grupy słowiańskich, stąd literka S przed 28. Większość czasu te stacje nadają monotonny sygnał brzęczenia, powtarzany około 25 razy na minutę, 24 godziny na dobę i zawsze przed pełną godziną sygnał zamienia się w sygnał ciągły i jest on w jakiś sposób modulowany. Podobno podczas tego sygnału ciągłego mają być przesyłane jakieś tajne informacje, aczkolwiek nie udało się tego jeszcze udowodnić. Niemniej jednak proponuję, abyśmy wysłuchali przykładowego nagrania takiej stacji UVB 76.
Z Rosji nadawane też były dosyć irytujące transmisje polegające po prostu na ciągłym nadawaniu czegoś takiego . Prawdopodobnie to było nadawane z użyciem systemu Duga 3.
[01:00:43] - Z tego, co czytałem, ta stacja nazywana była ruskim dzięciołem i prawdopodobnie był to najsilniejszy sygnał radiowy nadawany na planecie Ziemia. Był to sygnał tak silny, że potrafił zagłuszyć dość skutecznie i w dość irytujący sposób stacje nadające na drugiej półkuli. Były próby poradzenia sobie z tą stacją. Ruski dzięcioł pojawiał się na różnych częstotliwościach. Nigdy nie zdarzyło się, żeby dwa razy pod rząd pojawił się na tej samej częstotliwości. Za każdym razem pojawiał się na innej. To się zaczęło, z tego, co pamiętam, w latach 70. czy może 60. Nie wiem, może ktoś więcej wiedział i mnie poprawi. Ustalono, że te sygnały pochodzą z Rosji i dopiero odpowiedź od Rosjan pojawiła się, gdy oficjalnie rządy zaczęły stosować noty dyplomatyczne do tego kraju.
Wówczas wytłumaczono, że to są testy systemu radarowego. Nie pamiętam dokładnie, co tam było. Tłumaczono jednak, że to są testy, że przepraszamy za usterki i tak dalej. Jednak jeszcze przez długie lata taki sygnał na falach krótkich się pojawiał. Gdy ten sygnał się pojawił, były próby zagłuszenia tego sygnału, jednak dosyć mizerne. Sygnał był na tyle silny, że nie dało się go w 100% zagłuszyć czy też wyeliminować. Tutaj pojawiło się pytanie od Ark. Przesunęło mi się. „Czyli w sumie nie wiadomo, kto nadaje sygnał w stacjach numerycznych?” Tak naprawdę nie wiadomo dokładnie kto i po co. Tak jak mówiłem, są pewne poszlaki wskazujące na to, że niektóre rządy niektórych państw stosują takie przekazy.
Tutaj jest jeszcze cytat. Mam pod ręką cytat z jednego z oficjeli brytyjskich. Jak dotąd żaden nadawca, tak jak mówiłem, ani rząd oficjalnie nie przyznały się do nadawania audycji numerycznych. Jednak w artykule opublikowanym w 1978 roku przez dziennik „Daily Telegraph” znalazła się wypowiedź przedstawiciela brytyjskiego Ministerstwa Handlu i Przemysłu, które wówczas regulowało w Wielkiej Brytanii kwestie związane z nadawaniem audycji radiowych. Tenże urzędnik stwierdził: „Te stacje, które masz na myśli, naprawdę istnieją. Ludzie nie powinni o nich wiedzieć. One nie są przeznaczone do, że tak powiem, publicznej konsumpcji”. Także nie ma oficjalnego potwierdzenia, ale są pewne poszlaki wskazujące na to, że pewne rządy zajmują się nadawaniem takich właśnie przekazów. Tak jest. Ja zachęcam wszystkich do zapoznania się z tym tematem, o którym tutaj mówimy, zarówno na naszym forum, czyli paranormalna.eu, jak też na stronie paranormalium.pl.
Będziemy jeszcze, myślę, Marku, wracać do tego tematu. Dzisiaj żeśmy zaprezentowali tylko, jak to wygląda ze strony praktycznej. Jeśli ktoś chce, jeśli ktoś ma możliwość, to może sobie sprawdzić, czy faktycznie te stacje numeryczne nadają. Także ja oficjalnie już kończę ten czat nasz z Markiem. Kończę nagrywanie. Natomiast oczywiście zachęcam do wolnej dyskusji na dowolny temat, jaki sobie tylko zamarzycie. Dzięki.
[01:05:12] - Produkcja i realizacja Portal INFRA www.infra.org.pl