[00:01] - Teoria chaosu.
[00:23] - Welcome to the real world.
[00:39] - Deny everything to no one.
[00:43] - The truth is out there.
[01:11] - Witajcie bardzo gorąco i serdecznie. To jest audycja Teoria Chaosu. Jak co tydzień w piątek po północy audycja o spiskach, rzeczach niewyjaśnionych w dwóch polskich radiach, w Radiu Nafali oraz Radiu Paranormalium. Dzisiaj jest trzeci stycznia. Nowy rok 2014. 2014 minął, a właściwie się zaczął. Życzę wam wszystkiego dobrego w tym roku, żeby odkryć tajemnice te, które jeszcze są skrywane przez niegodziwych ludzi, ale także rzeczy nieznane. Nieznane także im, tym ludziom, którzy niby są gdzieś tam bardziej na górze niż my. Dzisiaj troszeczkę porozmawiamy o tych ludziach na górze, a właściwie o tym, jak będzie wyglądał świat bez nich, bo to niestety, a właściwie stety, czeka nas. Ale mam troszeczkę newsów o tym, co się wydarzyło w ostatnim tygodniu.
Z takich najciekawszych, tu już poprawiamy. Hardman poprawia, że jest czwarty stycznia. Nie wiem, być może w Polsce tak, na pewno, ale tutaj jeszcze w Irlandii nie. Okej. Po prostu umówmy się, że jest trzeci stycznia. Łotwa przystąpiła do upadającej strefy euro. Niesamowite rzeczy. Bardzo nierozsądni politycy, troszeczkę mniej rozsądni ludzie, ale na tyle nierozsądni, że przypieczętowali to wejście bez protestów. Generalnie odbyło się bez protestów wszystko. Nie jest to dobra rzecz dla Łotyszy, bo może to spowodować niestety upadek tego państwa jeszcze większy niż jest.
Nie wiem. Myślę, że waluta łotewska była sensowniejszą propozycją, ale to czasami się tak zdarza, że ludzie wybierają gorsze zło. Jeśli możemy coś takiego powiedzieć. Dzisiaj podobno, a właściwie jutro, czwartego stycznia ma być ujawnienie Cycad. Czyli cykady po polsku. 3301. Tajemnicza organizacja, która nie wiadomo, o co chodzi. Niby wyłapuje jakieś nowe umysły, stosuje kryptografię. Aby ją złamać, możesz uzyskać informację, o co dokładnie chodzi. Niektórym ludziom się to udaje.
Prawdopodobnie za tym stoi NSA lub byli pracownicy NSA, którzy w wiadomym celu, czyli żeby pozyskać nowy narybek dla tych zbrodniczych organizacji, młodych ludzi wyłuskują. Nie wiem, mogę się mylić, ale mój zmysł antyspiskowca, a właściwie poszukiwacza spisków mówi mi, że za tym stoją służby specjalne do wyłapywania ludzi. Nie żadne Google, jakieś inne firmy, które to firmy oczywiście współpracują z tymi organizacjami, ale aż tak się nie bawią. Korzystają ze swoich stron, ze swoich różnych publikacji. Natomiast tutaj ewidentnie za tym stoją służby specjalne, które chcą werbować nowy narybek, który będzie dalej niszczył społeczeństwa, czyli niszczył samych siebie mają w przyszłości niszczyć ci młodzi ludzie. Także dzisiaj nie będzie o Cykadach. To już zostawmy może Łotwę i Cykady tutaj. Dla chętnych będą linki oczywiście, bo mam nadzieję, że Polska do strefy euro nie przystąpi. Kolejnym newsem jest to, że policja zatrzyma samochód falami radiowymi. Wyobraźcie sobie.
Chcą zatrzymywać samochody za pomocą fal radiowych. Na razie są to mrzonki. Nie pokazano żadnego sensownego doświadczenia. Te najbardziej znane doświadczenia były troszkę nieskuteczne. W przypadku 60 metrów, samochód, który jest naszpikowany elektroniką, jest to możliwe, natomiast jeżeli macie jakiś starszy samochód, to niekoniecznie. Jakieś dziwne sprzężenia. Natomiast o co chodzi w tym newsie? Służby specjalne, a właściwie niby państwa, ale to tak naprawdę z inicjatywy służb specjalnych chcą, aby różne organizacje naukowe, uczelniane zaprojektowały właśnie takie urządzenie. SAVA Lek. Urządzenie, które ma zatrzymywać właśnie takie samochody.
Jest podobno urządzenie zrobione, które waży 350 kilogramów i udaje mu się zatrzymać samochód, ale jest bardzo niewygodne i niezbyt poręczne. Zrobiła to brytyjska firma E2V. Chodzi o to, żeby to był bardziej coś à la fotoradar, raczej radar do wykrywania prędkości, a nie jakieś skomplikowane bardzo urządzenie. Kolejny news, bardzo ciekawy, to jest lewitacja akustyczna, coraz bardziej prawdopodobna. Czyli te badania, można powiedzieć, że są przełomowe w lewitacji akustycznej. Za pomocą ultradźwięków japońskim naukowcom udało się lewitować małe obiekty w trójwymiarowej przestrzeni. Można było przenosić te obiekty, czyli po prostu wykonywać magiczne ruchy za pomocą tylko i wyłącznie fal akustycznych. Nie radiowych, nie elektromagnetycznych i tak dalej, tylko akustycznych. Można było tym sposobem wszelkie przedmioty przenosić. Oczywiście małe, ale twierdzą, że da się i większe, tylko musi być większa energia, większe głośniki, większe nadajniki tej fali ultradźwiękowej i dużo większa energia, ale jest to jak najbardziej możliwe.
To jest bardzo ciekawa sprawa. Zresztą o tym była mowa też, że być może już używano w przeszłości. Różni ludzie potrafili wykorzystać tą technologię, czy właściwie swój głos jakoś zmodulować i tak dalej. Nie wiem dokładnie jak, ale niektórzy twierdzą, że piramidy były tak zbudowane. Inni twierdzą, że Edward Leedskalnin, który zbudował zamek koralowy Coral Castle, który jest na Florydzie, właśnie zbudował w taki sposób. Różne ciekawe rzeczy są w legendach. Nie wiadomo, ile jest prawdy w tym, ale naukowcy udowadniają, że pewne rzeczy są możliwe już dzisiaj za pomocą techniki. To jest ciekawy news, że firma Orange, czyli operator telekomunikacyjny, zarzuca USA, a właściwie NSA, który jest państwem w państwie, szpiegostwo. Szpiegostwo właśnie swoich klientów, czy też szpiegostwo ogólnie całej firmy. Ta firma prowadzi nasłuch nielegalny na łączach światłowodowych, jak mówią ludzie z Orange.
Także jest to bardzo ciekawa sprawa, że ludzie, którzy tworzą niejako ten system, bo zawsze myśleliśmy, że te firmy telekomunikacyjne ręka w rękę działają ze służbami specjalnymi i państwem. Tutaj się okazuje, że jednak się wyłamują. Są pewne wyłamania w tej przestrzeni i po prostu może się coś zmieniać, że staną po stronie ludzi i ludzie przejdą do tych firm, które będą dbały, przynajmniej teoretycznie, o dobro klientów. Tak jak już mówiłem wam, że miałem wizję, jak już mogę powiedzieć o roku 2014. Nie wiem, czy tym roku, ale że NSA po prostu zostanie zlikwidowane. Nie wiem, to jest tylko moja wizja. Tutaj Antyszwed pisze: „Dlaczego Orange nie wytacza procesu NSA?” Jest prosta sprawa, ale się cały czas boją jeszcze. Tak sondują, czy stać po stronie społeczeństwa, czy stać po stronie państwa i NSA. Ale jest jakiś wyłom, jest przynajmniej jakieś oświadczenie, że to się nie podoba. I ostatni na dzisiaj news to jest, że liczba ludności na świecie przekroczyła 7 miliardów.
Właściwie 1 stycznia 2014 roku na świecie było 7 137 577 750 osób. Według oficjalnych danych oczywiście plus minus ileś tam osób, bo nie da się przewidzieć tego dokładnie. Największy przyrost zarejestrowano w Indiach, gdzie przybyło 15,6 milionów obywateli. Następne w kolejce są oczywiście Chiny, Nigeria, Pakistan i Etiopia. Europa daleko w tyle i raczej w większości krajów jest ujemny przyrost. To chyba niespodzianki nie ma. Szczególnie na przykład w Polsce. Jest na szarym końcu Polska, jeśli chodzi o przyrost naturalny. To właściwie na dzisiaj wszystkie newsy. Jak zwykle zacznę cytatem.
A właściwie może przypomnę, że możecie dzwonić na Skype teoriachaosu.com i możecie także dzwonić telefonicznie +48 dla słuchaczy z zagranicy 33 482 72 32. Jak zwykle zaczynam newsem. I tak jest i dzisiaj. „Ludzie ciągle będą szukać odpowiedzi na główne trudne problemy, ale aby znaleźć sensowne odpowiedzi, trzeba wiedzieć, jakie zadać pytania.” To powiedział Jacques Fresco. Powiedział, a właściwie napisał w książce „The best that money can't buy. Beyond politics, poverty and war.” Czyli można to przetłumaczyć w wolnym tłumaczeniu: „Najlepsze rzeczy, których za pieniądze nie możesz kupić. Ponad politykę, biedę i wojnę.” Jego książka z 2002 roku. Dzisiaj będzie bardzo dużo o Jacques'u Fresco. Jeżeli nie znacie tego pana, będą linki. Polecam się zapoznać.
On jest współodpowiedzialny za projekt Venus, czyli projekt Wenus. Wenus nie pochodzi od planety Wenus, chociaż tak się mogło wydawać, że to jakieś projekty, że będziemy Wenusjan tutaj tworzyć na Ziemi. Nic bardziej mylnego. Chodzi o miasto na Florydzie, od którego ta fundacja wzięła nazwę. On jest futurologiem i dzisiaj tematem audycji jest przyszłość. Przyszłość według was, także według mnie. Jak może wyglądać przyszłość? I nie mówię koniecznie w 2014 roku. Nie wiem, czy tak będzie w 2014 roku. Raczej mała szansa, ale jeszcze za naszego życia.
Ja wierzę w to i sądzę, że za naszego życia tego wszystkiego dotkniemy, bo już częściowo dotykamy. Już częściowo dotykamy to, o czym będziemy dzisiaj mówili, ale dotkniemy rzeczywiście. Będziemy w takim świecie. Być może będą jakieś straszne rzeczy. Nie wiem tego, ale myślę, że do tego dojdziemy prędzej czy później. Jest to nieuniknione i według mnie jest to nieunikniona konsekwencja rozwoju ludzkości. Tutaj proszę nie interpretować, że propaguję komunizm czy propaguję projekt Wenus. Oczywiście, że nie. Pewne elementy tylko. I dzisiaj powiemy sobie o tych elementach, które ja uważam, że będą w przyszłości.
Także możecie dzwonić. Linie są otwarte. Jeszcze raz przypomnę. Telefon też jest podany na czacie Radia Nafali, ale jeszcze go przypomnę dla słuchaczy Radia Paranormalium i także słuchaczy Radia Nafali, którzy nie są na czacie. +48 dla słuchaczy z zagranicy 33 482 72 32 i Skype teoriachaosu.com. Jest z nami pierwszy słuchacz, jest z nami Armor Cage. Witaj Armor Cage. Znowu są jakieś problemy. Teraz się chyba powinniśmy słyszeć już. Jest okej.
[15:58] - Halo?
[15:59] - Witaj Armor Cage. Jesteś na antenie.
[16:02] - Witam serdecznie wszystkich słuchaczy. Witam ciebie, szanowny prowadzący. Może tak. Chciałem się troszeczkę wbić tutaj zanim stały słuchacz by zadzwonił, chociaż nie wiem, czy dzisiaj zadzwoni. Dzisiaj widzę luźny temat odnośnie przyszłości, jakiejś wizji.
[16:21] - Luźny, ale ważny. To nie jest tak, jak się wydaje, że luźny to nieważny temat. Nie, jest jak najbardziej ważnym tematem.
[16:28] - Oczywiście dyskusja zawsze jest mile widziana i to jest właśnie najważniejsze, żeby jak najwięcej ludzi dzisiaj przynajmniej jakoś się wypowiedziało sensownie o tym, jak widzą naszą przyszłość, no nie? Tu wspomniałeś o projekcie Wenus. Rzeczywiście, tak jak wspomniałeś też, ktoś ci niby zarzucił tam trochę komunizm. Rzeczywiście, jak się zacząłem zagłębiać w projekt Wenus, tak mi się troszeczkę wydawało, że jest taki bardzo komunistyczny, że tak trochę nie ma tej niby własności, że wszystko jest takie wszystkich. Nie wiem, czy się jakoś zagłębiałeś w ten projekt Wenus, czy jakoś cię interesował?
[17:07] - Tak, oczywiście. Nawet zapraszałem. Co prawda chyba nie z projektu Wenus, ale chyba to są bliźniacze projekty. Projekt Zeitgeist, Zeitgeist Movement chyba jakoś tak się nazywa. To są bliźniacze projekty i zapraszałem ludzi stamtąd, ale niestety albo mi nie odpowiedzieli, albo że nie mogli i tak dalej. Także jeszcze będę próbował oczywiście, bo bardzo chętnie chciałem zrobić audycję o tym i mam nadzieję, że się uda, ale bardzo często jest tak, że ludzie odmawiają czy nie odpowiadają.
[17:36] - Zeitgeistu to ja się dziwię, bo oni z Januszem trochę współpracują, przynajmniej te młode chłopaki i ja z nimi rozmawiałem też, jak robiłem sobie do swojego radyjka wywiad, to z nimi szczególnie.
[17:48] - Będę musiał jeszcze raz uderzyć. Może do złej osoby wysłałem informację.
[17:54] - Ja myślę, że do tego Jaśka byś musiał zaatakować głównego.
[17:58] - Tak, chyba kiedyś próbowałem, ale on mówił, że właśnie nie miał czasu. Odesłał mnie do kogoś innego. Ale dobrze, zostawmy to. W każdym razie jeszcze raz będę próbował, bo to bardzo ciekawe rozmowy mogłyby być. Co dokładnie oni myślą o tym wszystkim? Bo jest to na pewno dyskusja, jest istota, gdzie nie ma tego w mediach praktycznie żadnych, o tych projektach przyszłości. To są ludzie, którzy myślą nie o krok naprzód, czyli czy zainstalować sobie wiatrak, czy może sobie dalej nie instalować tego wiatraka, czy może baterie słoneczne. To jest krok naprzód. Natomiast dwa kroki naprzód to jak zmodernizować całość życia. Nie tylko jakiś element, tylko że sobie baterie czy ogniwa słoneczne na dachu postawię i będzie super.
Jest rozwój. To niestety to nie jest rozwój, bo to jest technologia sprzed 50, 60 lat. Ogniwa słoneczne, wytwarzanie prądu ze słońca. A grzanie wody ze słońca to już ma kilkaset lat czy bardzo długą tradycję, więc już mówimy o technologii bardzo przestarzałej.
[19:05] - Ale z drugiej strony nie ma się co poddawać. Przecież koło jest chyba najbardziej przestarzałe.
[19:12] - Halo?
[19:12] - Starzą technologię, a jednak używamy do dziś.
[19:15] - Tak, oczywiście. Używamy do dziś.
[19:17] - To trochę żartobliwie powiedziałem. Co, przerywa coś teraz?
[19:21] - Nie, jest teraz okej. Jak najbardziej. Właśnie powiedziałem, że to jest krok naprzód, ale dwa kroki naprzód, jeżeli chcemy zmieniać całość naszego projektowania rzeczywistości, którą mamy dookoła. Tak właśnie dzisiaj sobie będziemy o tym rozmawiali. Czyli znasz Projekt Wenus, znasz projekt Zeitgeist Movement?
[19:52] - Halo?
[19:55] - Nie wiem, dlaczego się nie słyszymy.
[19:57] - Kojarzę oczywiście.
[19:59] - Tak. Aha.
[20:00] - Oczywiście.
[20:01] - Jest jakieś opóźnienie, tak? Dobrze.
[20:04] - Oczywiście, ale ogólnie byśmy musieli porozmawiać o tym, jak widzimy przyszłość. I tu na pewno ty, Klaudiu, się wypowiesz na ten temat, jak ty widzisz przyszłość.
[20:15] - Tak, mam oczywiście.
[20:15] - Halo? Nie wiem, czy mnie słychać.
[20:16] - Tak. Bardzo dobrze słychać. Czy słyszysz mnie w tym momencie?
[20:21] - Ty mi trochę zanikasz i ja się boję wtedy, że ja zanikam.
[20:25] - Nie zanikasz, jak najbardziej. Nie wiem, dlaczego to się dzieje. Nie mam pojęcia żadnego. Być może kłopoty z internetem. Dobrze, to słuchaj, może zadzwoń za jakąś chwilę, może jeszcze raz się polepszy połączenie w takim wypadku.
[20:42] - Nie ma problemu. Za chwileczkę albo troszeczkę później.
[20:46] - Dobrze. Dzięki.
[20:47] - To do usłyszenia.
[20:47] - Dzięki. To był Armor Cage, który także prowadzi audycję w tematach niewyjaśnionych. Polecam. Czy prowadził może. I właśnie miał ludzi z Zeitgeist Movement, który jest bliźniaczy z Projektem Wenus. Dzisiaj powiemy sobie bardzo dużo o Projekcie Wenus, ale ogólnie o przyszłości. Jest z nami stały słuchacz. To jeszcze odbiorę na szybko stałego słuchacza.
[21:12] - Już wyciszam się.
[21:14] - Tak jest. Witaj, stały słuchaczu. Bardzo dobrze ciebie słychać.
[21:17] - A jak panu się podobała audycja parę dni temu?
[21:21] - Muszę powiedzieć, że niestety jeszcze nie przesłuchałem całej. Dopiero początek.
[21:28] - A tylko jedną rzecz. W kwestii przyszłości. Kto ma dostęp do Discover Science — w niedzielę o godzinie 20 jest superprogram na ten temat. Ostatni odcinek był o podróżach kosmicznych. Było tak: silnik Vasimira, który już jest testowany w komorach próżniowych i planuje się budowę silnika. Na razie będzie sonda na badanie krańców Układu Słonecznego, która przeleci to cztery razy szybciej niż dzisiejsze sondy. Jest planowany silnik o dużo większej mocy, który umożliwi nie lecenie na Marsa w pół roku, tylko w miesiąc. Plany tego silnika są zaawansowane, bo on już istnieje, już jest testowany. Potem były żagle słoneczne, co już testowane jest na orbicie okołoziemskiej. I w planach jest silnik na fuzję jądrową.
Jako obliczenia, testy, plany projektowe, symulacje komputerowe. Na zlecenie NASA fizycy teoretycy dokonali, użyczyło im NASA superkomputer, prawdziwej symulacji napędu warp. I według wszystkich wzorów, jakie my znamy z fizyki, to wszystko będzie działać. I nawet skonstruowano eksperyment na totalnie miniaturową skalę. Ci fizycy, eksperymentatorzy, który ma potwierdzić, że to działa w rzeczywistości. I ten eksperyment niedługo będzie przeprowadzany i jeżeli on wyjdzie tak, jak jest w planach według obliczeń, to znaczy, że napęd warp jest możliwy do skonstruowania.
[23:17] - I ja dodam, że ten napęd warp... Przepraszam, stały słuchaczu.
[23:21] - Taka ciekawostka.
[23:22] - Tak, ale chcę powiedzieć, co to jest napęd warp. Czyli to jest napęd nadświetlny, ale chciałem słuchaczom powiedzieć. To jest napęd nadświetlny, że szybciej niż światło można się poruszać.
[23:31] - Jest grafika zrobiona na temat tych wyliczeń na superkomputerze, jak się to pole miało układać i w 90% jest identyczne jak z serialu „Statek pokolenia”. Tam była w jednym odcinku taka grafika pokazana, jak wokół statku pole się układa i w 90%, jak ja z pamięci, jest identycznie jak symulacje fizyków. I znowu twórcy „Star Treka” nieświadomie czy świadomie przewidzieli, jak to miałoby działać. I wiele rzeczy, które ja w różnych programach o technologii oglądam, przypominam sobie ten serial. To w tym serialu zostało przewidziane. A najbardziej to mnie podoba tablet. To jest po prostu rzecz, która została przewidziana niemal w 99%. I wiele innych różnych urządzeń, które tam są pokazane jako rekwizyt i nawet działanie niektórych jest opisane, że tak w rzeczywistości ma działać. Po prostu dla mnie twórcy tego serialu to byli jasnowidze czy coś, że wiele rzeczy, które oni tam omawiali w przybliżeniu, jest w rzeczywistości, może działać lub zostało stworzone dzisiaj. Pierwsze odcinki powstały 20 lat temu.
Mówię „Statek pokolenia”. Ja po prostu oglądam ten film. Niedawno oglądałem, wyemitowała go jakaś stacja cały, a nie po jednym sezonie i koniec, tylko od pierwszego odcinka do ostatniego odcinka całego serialu. I teraz się ogląda różne rzeczy technologiczne. Po prostu człowieku dech zapiera, że oni to przewidzieli nieświadomie czy świadomie. W jakimś innym to nie było podane Że na tych twórców coś musiało wpłynąć, jakaś siła wyższa czy coś, tych scenarzystów. Tak kiedyś na jakiejś stronie widziałem, takie coś ktoś napisał.
[25:33] - Jest to jak najbardziej możliwe.
[25:36] - Jeszcze program Planety. Niedziela, ta niedziela co będzie 21:00 o energii wiatrowej z 2010 roku, film dokumentalny.
[25:50] - Bardzo ważna rzecz. Stały słuchaczu, ja mam do ciebie pytanie, bo wystąpiłeś w audycji zaprzyjaźnionej u Kuby. To były Rozmowy w nocy. Jest już do odsłuchania: rozmowywnocy.com. Także polecam. A ja do ciebie mam pytanie: co ty myślisz o przyszłości takiej najbliższej? Jak się to zmieni wszystko? W którą stronę pójdzie?
[26:17] - Na części świata prawdopodobnie pójdzie do przodu, a na tyle części świata będą się po prostu zwijać do tyłu. Te części świata, gdzie ludzie nie potrafią się ze sobą dogadać, po prostu ze sobą walczą. Najbardziej się boję o ten islam, ten wierzący islam, który chce cofnąć człowieka do czasów średniowiecza. Oni chcą jakiś kalifat, ten najgorszy szariat. Po prostu mnie to przeraża. Co ci ludzie mówią? Co ci ludzie chcą zrobić? Tych, co nie chcą się słamać. Właśnie czytałem, jakie wymyślne tortury stosowali Alžirczycy na swoich oponentów. Oni wymordowali w latach 60.
prawie wszystkich swoich oponentów, tych więźniów politycznych. To jest przerażające, jak o tym czytałem. Ci najgorsi islamiści zachowują się jak katolicy w średniowieczu. Jak się o tym czyta, jak się o tym ogląda, to jest przerażające, jak oni traktują swoich oponentów. Cały świat dla nich, który inaczej chce żyć, który chce iść do przodu, to dla nich jest zło, które trzeba wytępić, wyniszczyć. Mnie to przeraża. Mam nadzieję, że za 10, 15 lat to zostanie całkowicie zmodernizowane, a reszta wyznających islam pójdzie do przodu i będzie tak jak w katolicyzmie. O to, żeby ta religia przez wyznawców była traktowana w dalekiej oczywiście, mam nadzieję, przyszłości, a nie że oni nas zaleją czy nam zrobią jakąś potężną krzywdę, bo mnie to przeraża.
[28:14] - Nie wiem w sumie jak będzie, bo różni są muzułmanie, są także bardziej cywilizowani.
[28:21] - Wiem, ci co normalni są. Ja oglądałem film. Normalni, co wyznają, chcą normalnie żyć w katolicyzmie, to oni są tępieni przez tych ostrych muzułmanów. Oni wyznają ten swój odłam. Normalnie chodzą do swojego meczetu. Tamci przyszli do nich, zaczęli strzelać i bombę im wrzucili do meczetu, bo oni chcą tak zwaną miękką formę islamu. Tak jak katolicyzm, jeżeli w tym odłamie kobiet się nie dręczy, nie muszą nosić tych szmat. Tak jak w katolicyzmie.
[28:59] - Jest to przerażające, muszę potwierdzić, że straszne.
[29:02] - Zabijani byli, że oni nie są ci o tym. Kiedyś zahaczyłem w jakimś filmie dokumentalnym było pokazane zdjęcia z tego meczetu. Tam krew, zabici byli. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni. A o przyszłości to najważniejsza jest medycyna. Te projekty w medycynie, jeżeli to wejdzie w dalszym, bo jak mówisz, zostanie to dopracowane, bo to są dopiero początki, jak klonowanie organów, drukowanie organów za pomocą trójwymiarowych drukarek. Pierwsze wydrukowane częściowo serce pokazywali, ono w laboratorium już bije. Nerki wydrukowane, klonowanie organów, pierwsze pasywne nanotechnologie medyczne, że mamy specjalnie zaprojektowaną cząsteczkę, która wyszukuje komórkę rakową i ją unicestwia. Nie ma praktycznie skutków ubocznych. Na szczurach to testowali.
Rak, który jest normalnie dla szczura całkowicie śmiertelny, inną metodą się nie da wyleczyć, a ten nowy lek po prostu tego raka załatwi. Jeżeli to wszystko, co w laboratoriach pokazywali w tym filmie „Nanotechnologia” z 2013 roku, jeżeli to wejdzie do medycyny, oczywiście to pewnie będzie drogie. Mam nadzieję, że to potem stanieje, będzie bardziej powszechne, to będzie rewolucja. Czy wydłużanie telomerów, bo telomery to jest jak zegar biologiczny dla komórki. One pod wpływem czasu komórki nam umierają w organizmie. Jeżeli by się udało te telomery przedłużyć i jeszcze coś tam poprawić, to człowiek będzie miał 80 lat, a będzie miał ciało jak 60-latek. Jak to wszystko weszło do medycyny.
[31:08] - To jest nieunikniona przyszłość.
[31:10] - Nad tym się bardzo mocno pracuje. Nad kontrolowaniem pogody. Właśnie wczoraj, dzisiaj oglądałem.
[31:16] - Kontrolowanie pogody jest już od dawna robione.
[31:19] - Laserów Czyli wystrzelujemy promień, żeby spowodować, że tu chcemy, żeby spadł deszcz. Zamiast sypania jodku srebra, będzie tańsze i mniej ten jodek srebra reaguje, żeby substancji chemicznych nie dodawać do atmosfery. Działa. Nawet w Polsce tego używają. Ten facet wymyślił to w Stanach, bo grad niszczy na przykład jabłonie.
[31:46] - Tak, przeciwko gradowi.
[31:48] - Parę hektarów cennych sadów czy tego typu. On zastosował specjalne działa, które strzelają, falę uderzeniową wytwarzają. Jeden rolnik zamówił to. Przyjechało to trzy godziny przed wielką chmurą gradobicia. On to odpalił, zanim ta chmura przyszła. Zasięg ochronny przed gradem jest dziesięć hektarów. Jak to odpalił, to wokół innych rolników to wszystko mu zmasakrowało. Pokazywali zdjęcia, nic nie zostało na innych polach, a u niego nic się nie stało, tylko spadł deszcz. A deszcz jest dla rolników korzystny. I od razu pięciu sąsiadów zamówiło te same maszyny.
[32:36] - Tak, o tym się mówi, że takie rzeczy są. A najgorzej przeraża niewiedza, ignorancja naukowców, którzy twierdzą, że to jest niemożliwe.
[32:43] - Nie.
[32:43] - Że są naukowcy, którzy twierdzą, że niemożliwe jest kontrolowanie pogody.
[32:47] - Wcale nie. Nad tym pracuje bardzo dużo naukowców.
[32:51] - Nie, ja wiem, słuchaczu, ja się zgadzam. To są fakty, dla nas to są fakty. Ale są w Polsce naukowcy, profesorowie nawet z wydziałów geofizyki, którzy twierdzą, że nie można kontrolować pogody. Przerażające to jest. Ignorancja przerażająca.
[33:08] - W Polsce w programie oglądałem kilku rolników. Tę maszynę sprowadzili do Polski.
[33:12] - Może posłuchają teorii chaosu, zobaczą, że w telewizji gdzieś coś tam było i stwierdzą, że tak, myliliśmy się. Da się jednak.
[33:21] - Regularnie Rosjanie zasiewają chmury, żeby im deszcz nie padał, jak mają te imprezy.
[33:29] - Tak, oni o tym wspominali, ci naukowcy, że niby gdzieś tam ktoś tam jodek srebra rzuca w chmury.
[33:39] - Trzeba by zmodyfikować stację orbitalną czy coś takiego wybudować dużego z mnóstwem paneli, bo trzeba mnóstwo prądu i za pomocą mikrofal niszczyć trąby powietrzne.
[33:52] - To by była rewolucja, ale jak to robić?
[33:54] - Dużej z tego zrezygnowali. Ale jeden facet w rejonach, gdzie się często zdarzają, zrobił projekt urządzenia, które ma wytworzyć tornado, ale w określonym miejscu, tam, gdzie są korzystne warunki i zaprząc do produkcji energii elektrycznej. Taka elektrownia, która by wymuszała tornado w jednym miejscu i pozyskiwała z niego energię.
[34:20] - To byłoby genialne, jakby to się udało.
[34:22] - Pokazywali schemat, modele tego urządzenia. A najbardziej mi się podobało ściąganie za pomocą laserów piorunów. Tylko jest problem, że trzeba znacznie mocniejsze lasery. Ale to pole, co wcześniej mówiłem. Ci twórcy, to pole, które odpycha pioruny, oni się trochę sugerowali Teslą. Było o tym w programie, że trochę wykorzystali pomysły Tesli, ale mocno je zmodyfikowali. Więc to nie jest wzięte od Tesli i zrobione na nowo, tylko to jest mocno zmodyfikowane urządzenie Tesli.
[35:02] - Tak.
[35:04] - Ja nie lubię u pana w audycji, że Tesla wszystko wymyślił.
[35:08] - Nie, oczywiście nie wszystko.
[35:12] - Tesla pewnych rzeczy nie miał, co my mamy dzisiaj.
[35:14] - Ja się zgadzam, ale jeśli chodzi o prąd elektryczny, wiedział więcej niż dzisiaj naukowcy wiedzą. I to niestety jest fakt, bo on badał prąd na olbrzymich energiach, miał dostęp do dzisiaj nieosiągalnych rzeczy. Dostał taki kapitał, który przeznaczył w całości na badanie prądu, na robienie wielkich laboratoriów. On miał pięćdziesięciometrową wieżę, dzisiaj nie ma takiej na świecie wieży.
[35:44] - Nawet w Polsce jest, ja panu powiem.
[35:47] - Tak wielkiej nie ma.
[35:48] - Jest laboratorium, które pracuje tylko w nocy do testowania różnych urządzeń. Oni zużywają kilka procent energii produkowanej w Polsce do testowania urządzeń i potrzebują ogromnych ilości energii. I tam się testuje pod względem bezpieczeństwa pewne urządzenia dla energetyki. Tam się w megawatach czy setkach megawatów przeprowadza testy dla rolni, lotnictwa, tego typu rzeczy. I podawali, że tylko w nocy, kiedy jest mały pobór mocy w dolinie nocnej, przeprowadza się eksperymenty. Tesla nie miał dostępu do takich mocy, jakie dzisiaj my mamy, bo on korzystał tylko z jednej elektrowni wodnej na Niagarze, w porównaniu do dzisiejszych elektrowni to jest małe urządzenie. Więc on nie miał dostępu do takiej mocy, jak dzisiaj mamy.
[36:40] - Ja się z tym nie zgodzę. On zasilał Niagarę, zasilał Niagarę swoje instalacje.
[36:47] - Ta elektrownia miała chyba tysiąc megawatów, a Bełchatów ma cztery tysiące. To była duża elektrownia, ale porównując do dzisiejszych elektrowni, to jest mało.
[36:59] - Ale dzisiejsza elektrownia nie zasila tych urządzeń. Naukowcy mają bardzo skromne dzisiaj budżety. Mówię o oficjalnej nauce. Nie mówię o HARpie, który jest utajniony w stu procentach.
[37:09] - Nie, był też program. Oni tam mają zasilanie z czterech czy pięciu generatorów dieslowskich.
[37:16] - Teoretycznie, ale faktycznie mają dostęp do dużo większych generatorów, które pod ziemią są.
[37:22] - Widziałem zdjęcia zrobione z powietrza.
[37:25] - Ja słyszałem z tego właśnie, że mają dodatkowe zasilanie jeszcze.
[37:28] - Nie ma linii przesyłowej, jest tylko budynek, gdzie są generatory.
[37:32] - Ja słyszałem, że mają dodatkowe zasilanie, bardzo potężne.
[37:34] - Ale skąd? Z czego?
[37:36] - Od whistleblowerów. Ludzi, którzy twierdzą właśnie, że tam jest.
[37:38] - Ale skąd mają prąd, jeżeli nie ma linii przesyłowych, a tam do najbliższego miasta jest wiele kilometrów.
[37:42] - Są. Pod ziemią. Idą one pod ziemią. Idą pod ziemią. Da się to wykryć.
[37:48] - Z masztu linię byś kładł kabel. Kable byś ten. To jest nieopłacalne linią prądu stałego.
[37:56] - Postaram się zrobić o HAARP audycję i tam będzie wszystko wyjaśnione. Dobrze, stały słuchaczu, żebyśmy się nie kłócili już. Czyli twierdzisz, że islam zaleje Europę i to może być największy problem. A jakie będą korzyści naukowe na przykład? Co będzie, czy będzie bezprzewodowe przesyłanie prądu? Nie wiem. Ogólnie cokolwiek. Jakieś technologie, które dzisiaj jeszcze nie są.
[38:23] - Ja uważam, że już brakuje częstotliwości do przesyłania informacji. Już zaczyna się zakłócać. Telewizję satelitarną zakłócają systemy naziemne. Po prostu brakuje częstotliwości wolnych. Jakbym jeszcze tam wcisnął prąd elektryczny na którejś częstotliwości, to nigdy nie będzie miał takiej samej sprawności jak przewód elektryczny. Po prostu tak jak się od nadajnika się oddala, sygnał słabnie, to po prostu będą straty przesyłowe. A nam chodzi, żeby przez ten prąd przesłać z maksymalną sprawnością od jednego punktu do drugiego. Sieć energetyczna już istnieje.
[39:01] - A jakieś inne technologie, które sądzisz, że mogą być?
[39:04] - Ja czekam, żeby wreszcie ruszyły testowe reaktory fuzyjne. W Stanach już jest gotowy. Nie wiem, kiedy go uruchomią, kiedy ITER zostanie wybudowany. Korea Południowa buduje własny reaktor testowy i komu się uda, to będzie sukces.
[39:23] - Trzymajmy kciuki za to.
[39:25] - Pod to przeznaczyli 50 milionów dolarów. Nie chcą czekać na ITER. Wychodzą z ITERA i sami będą budować.
[39:31] - Dzięki ci stały słuchaczu za to wszystko. Jeszcze raz polecam audycję u Kuby.
[39:35] - Ciekawe komu się uda wybudować działający reaktor, czy ci od zimnej fuzji, czy ci od tej fuzji słonecznej.
[39:41] - No zobaczymy, zobaczymy co będzie. Myślę, że za naszego życia na pewno się to okaże. Kto pierwszy wybuduje. To są już po prostu lata. To nie są dziesiątki lat, ale lata dzielą nas od tego. Dziękuję ci stały słuchaczu. Dzięki. To był stały słuchacz z wielką porcją informacji. Także przypominam jeszcze polecam wam audycję Kuby „Rozmowy w nocy”, w której to audycji wystąpił jako gość stały słuchacz. Także polecam tą audycję rozmowywnocy.com razem pisane i tam możecie sobie zobaczyć, bo to jest wideo audycja, wideocast, więc możecie zobaczyć sobie z wideo tą audycję.
Dobrze, przechodzimy do tematu, czyli do tematu przyszłości, jaka nas czeka i jaka uważam, że jest słuszna. Bo tutaj trzeba rozdzielić, że mamy przyszłość. Możemy mieć może więcej różnych ścieżek przyszłości, do których możemy dojść, ale myślę, że są dwie główne. Pierwsza to jest cofnięcie się w rozwoju z jednej strony, z drugiej tak jakby ścieżka, którą dzisiaj podążamy. Jeżeli nic nie zrobimy, to tą ścieżką będziemy podążali. To znaczy, jeżeli ludzie dalej będą chodzili do pracy, nie myśleli, będą pili wodę z kranu z fluorem, tak jak tu w Wielkiej Brytanii czy w Irlandii jest, czy też będą jedli z aspartamem GMO, będą wcinali i tak dalej, to nigdzie nie dojedziemy. Odbiorę jeszcze może słuchacza. Jest z nami Martens. Witaj Martensie.
[41:29] - Witaj, witaj Claude. Witam wszystkich słuchaczy.
[41:32] - Jeśli możesz wyłączyć audycję.
[41:35] - Już wyłączam.
[41:36] - Wyłączam tak.
[41:37] - Tak. Słyszymy się?
[41:38] - Tak jest.
[41:39] - Chciałem powiedzieć, bo wspomniałeś wcześniej o tajnej broni policji. Unieruchomienie auta na odległość.
[41:49] - To znaczy, że pracują. Dopiero ma być. Jest opracowywana ta technologia. Jeszcze jej nie ma do końca, nie jest w użytku.
[41:59] - No bo tak mi się od razu skojarzyło, że to jest coś dla koronera wypadku Paula Walkera, tego z „Szybkich i wściekłych”. Taka mała teoria spiskowa. Ja tam parę rzeczy widziałem w internecie, filmy takie, które wyprzedzały właściwie wydarzenia związane z tym wypadkiem. Nie wiem, czy kojarzysz sprawę.
[42:23] - Słyszałem. Nie znam aktora, nie znam filmów, w jakich występował, ale słyszałem, że zginął w wypadku samochodowym. Jakimś sportowym autem jechał, z tego, co wiem.
[42:33] - No tak. Wiesz, tam od razu są snute teorie spiskowe w tym temacie, ale niewykluczone, że właśnie taka technologia została użyta po raz pierwszy. Podejrzewają Iluminatów oczywiście, ale to tak nawiasem mówiąc. A jeżeli chodzi o wizję przyszłości, to ja mam raczej takie czarne myśli z tego, co widzę. Bo sądząc po tym Claude, gdzie to wszystko zmierza, to za parę lat na świecie może istnieć tylko jedno państwo tak naprawdę, czyli Stany Zjednoczone Świata. Z panującym w nim ustrojem, czyli z demokracją konsumencką, bo to wszystko do tego zmierza.
[43:20] - Raczej chyba Stany Zjednoczone raczej dążą do samozagłady. Wydaje mi się, jest troszeczkę odwrotnie. Globaliści dążą do zagłady Stanów Zjednoczonych, a nie żeby Stany Zjednoczone rządziły światem. Raczej w tą stronę będzie wszystko.
[43:34] - Ale co? Kompletnie chcą spacyfikować Stany?
[43:37] - Tak, oczywiście. Bo tam jest zbyt dużo ludzi, którzy mogliby walczyć z globalistami. To znaczy ludzi takich trzeźwo myślących. Tam najwięcej whistleblowerów jest, którzy ujawniają te wszystkie spiski, chociażby Edward Snowden, o którym często tutaj na antenie mówimy.
[43:56] - Snowden też jest kontrowersyjny i tak naprawdę możemy się dowiedzieć innych informacji za parę miesięcy na przykład o Snowdenie. Snowden dla mnie jest wiarygodny. Jest, oczywiście. Ale co sądzisz, że co? Bo to się wszystko w Stanach właściwie zacznie, jeżeli już się nie zaczęło, bo to postępuje tak, jak Orwell to przewidział dokładnie.
[44:21] - Tak, ale muszą zabrać broń ludziom, co się nie udaje kompletnie. Tutaj ponieśli fiasko globaliści i nie wiedzą, jak ugryźć to. Będą próbowali wybuch broni jądrowej w tej chwili na terenie Stanów Zjednoczonych w jakimś mieście umieszczą i podejrzewam, że to w przeciągu najbliższych lat się wydarzy. Oczywiście nie będą to żadni terroryści. Będzie zrzucone na jakichkolwiek terrorystów chcecie.
[44:42] - False flag, tak?
[44:43] - Oczywiście false flag operations to już będą globaliści robili. Nie sądzę, żeby nawet była zaangażowana w to CIA, bo tam są naprawdę też patrioci. Ale NSA. Właśnie NSA to zorganizuje, bo tam mnóstwo jest globalistów w NSA i tam jest mało patriotów tak naprawdę w tej organizacji. To jest najbardziej zbrodnicza organizacja ze wszystkich. Zresztą o tym mówiłem przy aferze Inslaw. Jeżeli wspominałem o aferze Inslaw, to była afera z początku lat 80., właściwie z połowy, a ona wyszła na jaw na początku lat 90. Kompletnie przytłumiona, wyrzucona. A to była tak naprawdę pierwsza afera komputerowa na świecie i bardzo mocna, gdzie była mowa o inwigilacji. I myślę, że tak to się odbędzie, że będą podłożone ładunki nuklearne, gdzie parę miast po prostu wyparuje i od tego się zacznie, że zabiorą, skonfiskują całą broń ludziom.
Ludzie chyba oddadzą wtedy broń, bo będą tak ogłupieni. Albo będzie wtedy wojna domowa. Nie wiadomo, co się wydarzy, bo może ludzie się obudzą i będą wiedzieli, że to NSA za tym stoi i wtedy zniszczą NSA. Nie wiem, jak to się rozegra, ale na pewno będą chcieli grać taką kartą. Oni się nie przejmują, jak gdzieś milion ludzi wyparuje. To są zbrodniarze na poziomie Hitlera. Oni naprawdę mogą-
[46:00] - Nie jestem za.
[46:00] - Znaczy chyba nie jesteś za tym, żeby odpalili ładunki, tak?
[46:03] - Myślę, że tak. Nie jestem za tym, w jaki sposób to interpretujesz, bo ja mam podobne odczucia. Tym bardziej, że słucham cię już od dawien dawna. I postanowiłem zadzwonić w sumie, bo dzisiaj taki jest temat wizji przyszłości. Ale moje wizje są, powiem ci, ciemne. Ciemne, bo widzę, że po prostu ludzie nie kumają tak naprawdę albo olewają, tak jak mówisz, olewają. Mają na tacy podane wszystko, informacje, co się dzieje, jak się dzieje i nie czytają, bo nie mają czasu też może. Tak mi się wydaje.
[46:38] - Tutaj mam informację od Antyszweda, że ten serial był nawet. Te rzeczy, o których mówimy, były w serialu "Jerriho" czy "Jerriho"?
[46:46] - Właśnie o tym mówię. Animowany serial jakiś taki kawałek widziałem.
[46:51] - A jeszcze muszę ci powiedzieć, że jeszcze jedna osoba, która wcześniej zginęła w taki sposób. Jechał mercedesem, nie sportowym chyba z tego, co mi się wydaje, tylko mercedesem, niejaki dziennikarz Michael Hastings. To jest w ogóle w Polsce kompletnie pominięte. Chyba żadne media nie mówiły oprócz tych mediów tutaj, Teorii Hausu, że Michael Hastings został prawdopodobnie zabity, bo ten samochód po prostu wybuchł kompletnie, jakby po jakiejś bombie. I być może podejrzewają niektórzy, że taki mały samochodzik z bombą jak kiedyś na filmach było, że podjechał i wybuchł. Ale być może faktycznie było zatrzymanie tego auta w jakiś sposób. Nie wiem.
[47:31] - Zawsze jest jakiś cel. Tak jak wiesz, zabranie broni Amerykanom to jest ostatni bastion wolności tak naprawdę. I jest problem reaction solution i tyle. I tych akcji jest mnóstwo. Batman jakiś tam inny nafaszerowany jakimiś MK Ultra, programy różne. My nawet nie wiemy, co to jest. Możemy domniemać, ale uważam, że to nie jest normalne, co się dzieje w Stanach, bo w normalnych krajach to się nie dzieje jakoś, nie widać tego. Knują, po prostu knują.
[48:10] - Tak, knują, ale ja dzisiaj właśnie chcę opowiedzieć o przyszłości takiej, która wyprzedza ten czas, który nas czeka, który widzimy, że tu jakieś będą zamachy i tak dalej. Bo zamachy będą, jeżeli my na to przyzwolimy. Ktoś musi załatwić te ładunki nuklearne. Aczkolwiek to jest bardzo niepokojący news, że wielu generałów Stanów Zjednoczonych zostało zwolnionych z funkcji niedawno przez Obamę, przez ten reżim Obamy i zostało zdymisjonowanych tych, którzy byli odpowiedzialni właśnie za te eskadry broni jądrowej. I oni tam wiem, że próbowali mówić, że prawdopodobnie trochę tych ładunków poginęło. Są jakieś wielkie problemy, także są nieciekawe rzeczy się dzieją w Stanach. Dlaczego właśnie teraz, pod koniec 2013 roku oni byli dymisjonowani z tych stanowisk? Generałowie wysokopostawieni, oficerowie armii.
[49:10] - Coś na pewno jest na rzeczy.
[49:13] - Po prostu chcą tych, którzy po prostu przeciwstawiliby się. Bo ci, którzy by się przeciwstawili, mogliby po prostu doprowadzić do zlikwidowania globalistów bardzo łatwo, jeżeli by zaczęli mówić o tych spiskach, że Ameryka została przejęta. O tym na przykład, co mówi Alex Jones. Jeżeliby zaczęli mówić oficerowie armii, ludzie by mogli stanąć po ich stronie i po prostu globaliści i cały establishment amerykański zostałby zmieciony. Taka NSA nie miałaby żadnych szans.
[49:41] - Ja myślę, że świadomość jednak wzrasta cały czas, bo trzy lata temu jeszcze, cztery lata temu to nie było. Teraz jest dużo materiałów Z tym, że nie ma kogoś, kto by wziął i poprowadził ten lud. Już nie mówiąc o tym, że światem rządzi pieniądz i ekonomiczne wskaźniki, Fed i tak dalej. Właśnie o to chodzi, że nie ma tego człowieka. Widzisz, kiedyś był Wałęsa i się okazało, że to nie jest ten człowiek, o którym wszyscy myśleli tak pozytywnie. Bo dla mnie to jest Bolek.
[50:18] - To jest oczywiste. Był agentem, być może także jest nadal, nie wiadomo. Ale te sprawy polskie, myślę, zostawmy na jakąś inną audycję.
[50:28] - Globalnie.
[50:29] - Tak. Nie wiem, czy jeszcze chciałbyś dodać coś?
[50:33] - Działajmy lokalnie, a myślmy globalnie.
[50:36] - Dokładnie, to jest bardzo ważne hasło.
[50:38] - Ja tylko dodam jeszcze, że tak mi się wydaje, że epoka takich niezależnych, odrębnych państw dobiega końca. To pozwalamy na to, żeby dobiegała końca i niedługo wszystkie kraje mogą się zlać w jedno supermocarstwo. To wiadomo, nic nowego nie powiedziałem. Znikną granice, parlamenty i chrześcijaństwo zostanie uznane za nielegalne, a papież może znaleźć
[51:04] - Tego nie wiem, ale myślę, że w każdym razie to jest na plus. Jeżeli znikną granice, jeśli będziemy jednym społeczeństwem, będziemy traktowali się jak bracia, a nie jak wrogowie, bo wszystkie wojny, wszystkie te rzeczy biorą się z antagonizmów.
[51:25] - Tylko wiesz, czemu to jest robione? To jest po to robione, żeby globaliści mieli coś w rodzaju fabuły filmu „Elysium” na przykład. Nie wiem, czy widziałeś.
[51:33] - Nie, akurat tego filmu nie.
[51:34] - To już nie widziałeś. Dobrze, Klod, w każdym razie nie będę ci zajmował tej anteny. Pozdrawiam wszystkich i trzymaj się, działaj dalej.
[51:42] - Dzięki. To był Martens. Pozdrawiam.
[51:44] - Spokój.
[51:46] - To była osoba, która zaniepokojona jest naszą przyszłością, czyli słuchacz, który uważa, że w czarnych barwach raczej widzi naszą przyszłość. Muszę wam powiedzieć, że ja widzę wręcz odwrotnie, nie w czarnych, że jednak to przebudzenie się uda wcześniej zrealizować. Ludzie się przebudzą i wystarczy, że odejdą od tych utartych wzorców, czyli tego, o czym mówią media, czyli odejdą od mediów. Co mi się udało. Nie korzystam z mediów mainstreamowych. Odejdą od pieniędzy państwowych na korzyść alternatywnych pieniędzy, lokalnych, złota, srebra. Ktoś na pewno zacznie produkować swoje złote, srebrne, srebrną walutę lokalnych pieniędzy, tak jak już tu wspominałem i Bitcoina na przykład. Odejdą od banków, bo zaczną tworzyć swoje banki. Wiem, że to jest trudne, ale jeżeli przerzuci się, że coraz więcej ludzi tak będzie myślących, ludzi, którzy mają, nie mówię zwykłych ludzi, którzy nie mają środków finansowych, którzy od pierwszego do pierwszego zarabiają, ale naprawdę mają możliwości. Multimilionerów, miliarderów, miliarderów może przesadzam, ale multimilionerów, którzy mają możliwości, aby to robić, ale po prostu się albo boją, albo nie wiedzą jak, albo nie chcą stracić majątku.
Boją się po prostu. Przestaną się bać. Zaczną robić to, co powinni, to, co jest słuszne, aby oni zostali bohaterami. A ci, którzy dziś są na świeczniku, ich miejscem jest więzienie. I tak będzie. I mam nadzieję, że tak będzie. Ale przechodzimy do ciekawszych rzeczy, o przyszłości, tej wizji przyszłości, która jest po części w Projekcie Venus, ale nie do końca. To chodzi o pewne wizje, które te różne projekty, a szczególnie Jacques Fresco, bo nie Projekt Venus, a Jacques Fresco rozbudził w ludziach. Zacznę może od pana Jacquesa Fresco, czyli architekta. Właściwie można użyć wielu przyimków, czy właściwie przymiotników do określenia, czy rzeczowników, kim jest pan Jacques Fresco.
Jest on, tak jak już mówiłem, architektem, futurologiem, projektantem, inżynierem. Jest samoukiem. Nie skończył uczelni, ale nie potrzebował, bo to, co on tworzył i tworzył nie w sensie na kartce papieru. Nie, on jest praktykiem, człowiekiem, który potrafi coś zrobić. Potrafi zrobić niesamowite rzeczy. Wystarczy, że sobie zobaczycie stronę The Venus Project. To jest strona thevenusproject.com. Będzie link, także jeżeli nie możecie teraz wejść, to wejdziecie na pewno. On wykorzystał wiedzę wcześniejszych przed nim ludzi. Przede wszystkim był zafascynowany takim filmem „Metropolis”, jeden z pierwszych filmów science fiction, w którym miasta i ogólnie ta cała wizualizacja w tym filmie była niesamowicie zrobiona futurystycznie.
Nawet dzisiaj robi to wrażenie. Polecam wam film „Metropolis” zobaczyć sobie, jak to wygląda. Do dzisiaj robi to wrażenie i wielu późniejszych wizjonerów wzorowało się na tym. I to jest właśnie ważna sprawa, że Po prostu. Przepraszam was, za chwilkę wrócimy do Jacque'a Fresco. Może zróbmy chwilową przerwę i od razu ruszymy z całością. Wy zobaczcie sobie Jacque'a Fresco w internecie, te obrazy jego czy The Venus Project. Wpiszcie i zobaczycie sobie te wizualizacje i za chwilkę do nich wrócimy, bo zaczniemy od mieszkań, od przyszłości, jak będziemy mieszkali. A w tej chwili utwór Kamili Kostur. Tutaj pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego Kamili w Nowym Roku.
Utwór jej „Jutro", także posłuchajcie i za cztery minuty się spotykamy. Tak, jesteśmy z powrotem. To była chwilowa przerwa techniczna. I wracamy do tematu audycji. Jest to Teoria Chaosu, przypominam, a tematem jest przyszłość. Przyszłość niekoniecznie w tym roku 2014, ale wybiegamy troszeczkę dalej. Niekoniecznie jak 100 lat. Tutaj napisał ktoś na czacie, Syjonista, że to kwestia 100 lat. Nie, niekoniecznie 100 lat. Może być to naprawdę za naszego życia.
Technologia już do tego jest. Tutaj jeszcze XXX pisze, że technologia była już 50 lat temu. Do tego technologia nie była 50 lat temu. Chociażby z tego, co dobrze pamiętam, nie było maglewów, czyli pociągów, ale do transportu za chwilę przejdziemy. Na początku o mieszkaniach porozmawiamy sobie, miastach, mieszkaniach. Mieszkania będą w formie kopuł. Ze względu na to, że, pomijając The Venus Project i innych ludzi, jak Buckminster Fuller, najbardziej znanego architekta XX wieku, praktycznie jednego z najbardziej znanych architektów, który wymyślił kopułę geodezyjną nazwaną kopułą Fullera, która wymaga bardzo mało materiałów, daje najwięcej przestrzeni. Bo jak wiemy, przestrzeń kopuły, czyli to, co mamy pod kopułą, uzyskujemy najwięcej, wykorzystując najmniej materiałów. Mówi o tym matematyka. Jeżelibyśmy chcieli zrobić sześcian o takiej samej powierzchni jak kopuła, uzyskamy dzięki temu mniej przestrzeni w środku.
Bardzo ciekawe to jest. Wynika z matematyki wprost. Jak nie wierzycie, sprawdźcie sobie wzory matematyczne. To jest jedna sprawa. Czyli inżynieryjne wykorzystanie przestrzeni materiałów. Propaguje je oczywiście Jacques Fresco, ale wynalazł je Buckminster Fuller, tą kopułę geodezyjną i wiemy, jak ją robić od lat 50. zeszłego wieku. Czyli ta technologia już jest. Jest robionych mnóstwo kopuł. Jak widzicie, one są robione, wykorzystując technologię Buckminster Fuller.
To jest jedna sprawa, ale druga sprawa to jest jakość mieszkania. Zauważcie, prymitywne plemiona zawsze mają kopuły. Nikt z nich nie robi sześcianów. Nie znam się na antropologii, ale widziałem trochę, jak igloo wygląda, jak wyglądają lepianki w Afryce. Indianie nie mieli osiadłego trybu życia raczej, ale robili szałasy, które też trudno było określić jako sześciany. To raczej stożki. Robili stożki, ale generalnie robią kopuły ludzie. Prymitywne plemiona robią kopuły. To nie jest przypadkowe. Nie jest przypadkiem, że oni właśnie robią takie domy, bo takie domy są zdrowsze i do tego musimy powrócić.
Oczywiście, jak ktoś będzie chciał w sumie mieszkać, to sobie będzie mieszkał, ale to będzie mniejszość. Dlaczego dzisiaj wszyscy robimy takie? Bo inaczej się nie da. Bo nie ma firm, które mogłyby zrobić takie kopuły. Nie ma ludzi, którzy by to potrafili. Nie ma materiałów, bo nie są potrzebne, bo robimy zupełnie inaczej to wszystko. Z matematycznego punktu widzenia faktycznie może jest trudniejsza trochę kopuła, ale jak wprowadzić odpowiednie rozwiązania, okaże się, że jest tańsza. Wcale nie będzie droższa. Mieszkanie w domach, w kwadratach, w sześcianach, w wielokątnych bryłach, które przypominają bardziej sześciany niż inne bryły. Sześciany czy prostopadłościany nie są zdrowe, one powodują różne zaburzenia, gorszy sen i tak dalej.
To nie jest wiedza naukowa. To jest wiedza pochodząca z przekazów, z channelingów od ludzi, którzy są różnymi wtajemniczonymi ludźmi, kontaktują się z jakimiś bytami innymi, czy też są jakimiś guru, mistrzami. Dlatego nie powinno się budować tego typu przestrzeni. Dodatkowo można jeszcze oczywiście robić piramidy. Ale dlaczego piramidy? To za chwilkę może o tym powiem. Jest z nami Miłosz. Witaj, Miłoszu. Halo, halo! Czy się słyszymy, Miłoszu?
Słyszymy się. Proszę, wyłącz radio. Tylko zostaw nas w Skypie. No niestety, coś.
[01:07:00] - Dobra, już mam.
[01:07:01] - Udało się. Super.
[01:07:03] - Właśnie tak przeglądałem sobie ten Venus Project i tak właśnie mi się przypomniało, bo to nowoczesne domy, wiadomo. Widziałem, że dużo na cybernetyce jest położony duży nacisk. Tak sobie myślę, bo przecież całkiem niedawno, chyba 10 lat temu było pierwsze doniesienie techniczne o jednym z doktorów chyba na MIT, który wszczepił sobie mały chip. Dzięki niemu mógł kontrolować światło w swoim pokoju i mógł włączyć zdalnie komputer. Teraz tak skojarzyłem.
[01:07:31] - Transhumanizm to się nazywa i o tym też będę mówił.
[01:07:34] - Tak, właśnie chciałbym w tę stronę pociągnąć ten temat, bo skoro mówimy o tych nowoczesnych domach, czemu nie moglibyśmy ich kontrolować własnymi myślami? Tylko chyba tutaj trzeba by się skupić jednak na tym chipowaniu strasznym, bo przecież tutaj cały czas słyszymy.
[01:07:48] - Ale w jakim celu chipować, jeżeli mógłbyś myślą po prostu sterować, o czym też będę mówił.
[01:07:54] - Tylko pytanie brzmi, jak to zrobić myślą? Wiadomo, nasz mózg emituje przecież fale i tak dalej.
[01:07:59] - Dokładnie.
[01:07:59] - Czy to będzie wystarczająco silne?
[01:08:01] - Tak, wystarczająco silne. Tylko nie ma jeszcze odpowiednich urządzeń, a nie ma, bo nikt tego nie bada. Po prostu się nikt nie zajmuje tym tematem. Gdzieś ostatnio widziałem potwierdzone, że mózg na ileś metrów wysyła dosyć silne promieniowanie, które da się wykrywać.
[01:08:20] - W medycynie wiem, że się monitoruje i na tej podstawie te wszystkie urządzenia.
[01:08:25] - Tak, ale to są urządzenia sprzed 100 lat.
[01:08:27] - Niestety.
[01:08:29] - Nie było dużego postępu w tym.
[01:08:31] - Stwierdziliśmy, że sorry, nam to pasuje. Jak przeglądam ten temat kopuł. Przecież kopuły stosowało się dawniej. Nawet zobaczymy w Watykanie Pałac Piotrowy. Tam jest kopuła. A dlaczego my nie stosujemy? Nie wiem, czy chodzi tu o tą objętość i tak dalej, ale mi się wydaje, że po prostu to byłoby niepraktyczne. Upychamy tam za mało ludzi.
[01:08:53] - Do czego upychamy? Nie rozumiem.
[01:08:56] - W takiej kopule.
[01:08:57] - Dlaczego? Przecież kopuła może mieć piętra, ale kopuła też może mieć piętra. To nie jest tak, że kopuła musi mieć jedno piętro. Wielka kopuła na 100 metrów czy na 50 metrów i nie ma pięter. Oczywiście, że może mieć.
[01:09:10] - Ale widocznie nikt na to nie wpadł. To jest aż dziwne, bo one tak są. Domy biedoty na przykład, to jest Bangkok chyba. Widziałem kiedyś zdjęcia, to tam się buduje takie wielkie wieżowce i gdzieś jeszcze klatki ustawia dla ludzi. Najwyraźniej takie sześciany chyba są jednak najekonomiczniejszą formą według ówczesnych rządzących i budowniczych. Tak właśnie mnie zastanawia, bo jednak kiedyś stosowano kopuły. Kopuły są bardzo wytrzymałe, jeśli chodzi o inżynierię.
[01:09:37] - Właśnie nie dodałem, że są wytrzymałe, ileś razy bardziej wytrzymałe od zwykłych domów, a nie stosuje się tego. Nie wiem dlaczego.
[01:09:48] - Nie wiem. Może ktoś po prostu nie chce, żeby to było stosowane. Przecież tutaj cały czas słyszymy o rządzie światowym. Może im to się nie podoba.
[01:09:58] - Możliwe. To jest jak najbardziej. Poza tym jest też takie zjawisko, że mamy pewne lobby. Ja byłem w domu u Waldka Deski, który nie zrobił oczywiście kopuły u siebie, a szkoda, ale zrobił zwykły dom za kilkanaście tysięcy złotych. 12 000 zł. Zrobił dom, naprawdę byłem w środku. To jest poezja. To jest dom, w którym 99,9% ludzi mieszkających w Polsce chciałoby mieszkać, bo nie ma takich warunków i po prostu da się to zrobić. Tylko że rządzący, państwo robią wszystko, aby ludzie nie mogli tanio niczego budować. Wszystko musi być robione drogo razy 10.
Musi mieć spełnione wszelkie jakieś normy, wszelkie jakieś rozporządzenia ministra tego, owego, dziesiątego ministra, co powoduje wzrost kosztów, ale drastyczny wzrost kosztów razy 10. Czyli taki domek, który Waldek Deska postawił sobie za 12 000 zł, jeśli spełniłby wszystkie rozporządzenia bliżej 200 000 musiałby wydać. Może w 120, 150 tysiącach, może przy własnej pracy może by się zmieścił.
[01:11:10] - To jest takie smutne, że nas prawo ogranicza, bo wiadomo, prawo budowlane, ogólny zarys powinien być. Wiadomo, nie możemy stawiać budynków, które naprawdę faktycznie zagrażają życiu i zdrowiu ludziom, którzy tam siedzą.
[01:11:20] - Ale przecież nie o to chodzi. Wszystkie normy. Zobacz, wszystkie normy spełniała hala w Katowicach, która zabiła, kilkadziesiąt osób chyba tam zginęło. Sporo osób było rannych. Spełniała wszelkie normy. Żadne prawo nie ochroni przed katastrofami, przed głupotą ludzką, bo to była głupota i ktoś za nią powinien odpowiedzieć.
[01:11:41] - Odśnieżane po prostu.
[01:11:42] - Zaraz, zaraz, zaraz. Ale spełniała wszystkie normy.
[01:11:44] - Do pewnego, gra pewnej granicy. Że tam pan powinien był to odśnieżać.
[01:11:49] - Dlatego nie pomogą żadne rozporządzenia. Przyjdzie tajfun i tak wszystko zniszczy, zabije i tak dalej. A jeżeli się zrobi nawet wbrew prawu, ale zrobi się po swojemu lepiej nawet niż prawo przewiduje, bo podejrzewam, że prawo może i zabrania robienia takich kopuł, bo wymagania do kopuł mogą być jakieś zupełnie kosmiczne, że trzeba je robić z kosmicznych materiałów, co spowodowałoby, że byłoby jeszcze bezpieczniejsze. Ale czy tak naprawdę lepiej mieszkać pod mostem, gdzie jest naprawdę bezpiecznie, bo most powiedzmy może się nie zawali, ale jest robiony przez państwo, także mosty też się zawalają. Powiedzmy pod mostem lepiej mieszkać i z zimna umrzeć, czy lepiej nawet w domu, który jest gorzej zrobiony, nie spełnia norm, ale mieszka pod dachem ktoś? Ja myślę, że jednak drugie rozwiązanie, że mieszka ktoś pod dachem na własne ryzyko, bo bardzo często ludzie bezdomni mieszkają w takich ruderach, w których na pewno się coś zawali i mieszkają, bo wolą niż pod mostem, żeby tam zamarzli. I to jest przerażające po prostu. Prawo nad człowiekiem, że człowiek nie może zbudować sobie czego chce, ale jednak musi podlegać ministrowi.
[01:13:03] - Właśnie te elity rządzące jakiś mają w tym biznes, bo teraz właśnie przeglądam dany Venus Project.
[01:13:09] - Kontrola społeczeństwa, kontrola społeczna totalna.
[01:13:12] - Właśnie. Oni nas po prostu chcą kontrolować, wiedzieć, co robimy, gdzie jesteśmy, kto dzwoni do teorii chaosu. Ale właśnie tak przeglądam sobie te domy i widzę, że jest duży nacisk na szkło i mi się od razu skojarzyło z Żeromskim i jego szklanymi domami. Gdzie to były takie, nie pamiętam dokładnie, w ogóle jaki był idealny dom dla biedoty. Wiadomo, że Polacy po 1920 roku budowali sami, zresztą przed 1920 w sumie to się działo. I właśnie teraz widzę, że jest powrót takiej koncepcji, właśnie tego przeszklenia. I to z jednej strony się wydaje bardzo dobre, bo mamy słońce, które nas ogrzeje i tak dalej, ale z drugiej strony właśnie taki tajfun przyjdzie czy coś. Czy tam się nic nie stanie?
[01:13:52] - Zależy jaki tajfun. Ale myślę, że dużo większa szansa, że po prostu w tych domach, które dzisiaj się buduje, to się na pewno coś stanie. Natomiast w takich kopułach, czy tym bardziej takich stożkach specjalnych, które są odporne na trąby powietrzne i huragany, to w tamtych się nic nie stanie. W kopułach może coś, ale jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo niż w domach, które są dzisiaj robione.
[01:14:21] - A nie wiem, czy słyszałeś może, bo mówimy, że jeszcze budowlane są takie, ale jeśli chodzi o domy ze szkła. Czy słyszałeś może, że są prototypowe prace prowadzone na ten temat? Może chociażby próbne budowle, żeby zobaczyć, jak to by wyglądało.
[01:14:33] - To znaczy próbne budowle czego, przepraszam?
[01:14:36] - Takich szklanych domów.
[01:14:37] - Przecież one są zbudowane. Projekt Venus jest zbudowany na Florydzie. Są tam mieszkania, jest tam ileś kopuł zrobionych, budynków. Można sobie nawet pojechać do niego zobaczyć. On ma otwarte to.
[01:14:47] - O naszym rodaku Łukaszu Stanisławowskim. Chyba to było takie nazwisko, że on bierze udział w czymś takim. Zaraz sobie zobaczę. To bardzo ciekawa informacja, że ten projekt Venus jest na Florydzie, blisko Cape Canaveral. Może jednak coś tam współpracują z NASA potajemnie.
[01:15:04] - Być może tak. On pracował dla wielu instytucji, Jacque Fresco.
[01:15:08] - Te materiały kosmiczne jednak tam są dzięki morzu.
[01:15:13] - Nie, oni nie wykorzystują materiałów kosmicznych. To są zwykłe: metal, szkło, jakieś kompozyty. Nie są to jakieś niesamowite materiały. Naprawdę to bardzo tanio zbudowali, bo wiedzieli, jak to zrobić. Po prostu Jacque Fresco jest geniuszem i dla niego zbudowanie takiej kopuły to jest naprawdę spikuś, tak jak dla nas postawienie jakiejś szopy z drewna.
[01:15:31] - USA protestowało na ten temat?
[01:15:33] - Przepraszam, kto protestował?
[01:15:34] - Nikt w USA nie protestował, że zbudowano coś takiego?
[01:15:37] - Nie, tam jest dużo większa wolność niż w Polsce. Absolutnie.
[01:15:41] - To też prawda. Chociaż jak słyszałem poprzednio, że już ograniczają od poprzedniego słuchacza, że tutaj starają się jednak cały czas zrobić, żeby się nie dało.
[01:15:52] - Jak najbardziej się da. Zrobili nawet park dookoła. To wszystko naprawdę pięknie wygląda. Można zobaczyć sobie na filmach z Jacquem Fresco. Są do zobaczenia, to wszystko działa. Jak wygląda. Po prostu każdy, kto to zobaczy, mówi, jakie to piękne, bo nie ma czegoś takiego, a mogłoby być. Te domy mogły być w cenie zwykłych domów, a nawet tańsze ze względu na to, że mniej materiałów potrzeba na zbudowanie takiej kopuły niż zwykłego domu z cegły.
[01:16:16] - Niestety konsorcja budowlane przecież by zbankrutowały, gdyby coś takiego weszło.
[01:16:21] - Nie, pojawiłyby się nowe, te, które potrafiłyby zrobić coś takiego. Mamy dzisiaj komputery, to jest nic trudnego do zrobienia.
[01:16:27] - Ale mamy jednak tą elitę rządzącą, która chciałaby czerpać jakieś zyski. Gdyby weszło takie budownictwo, to nie wiem, czy byśmy się pod nie podłapali, czy nie. Teoretycznie mogliby, ale przecież wtedy byłaby konkurencja dużo większa.
[01:16:40] - Domy ekologiczne też, prawda? Czyli te domy, tak jak dom Waldka Deski zrobiony z materiałów recyklingowych, odpadowych, których ktoś nie chciał. On po prostu wziął to do siebie. Oczywiście musiał też prawdziwe drewno do tego użyć dobre, ale wszystko po kosztach. Naprawdę te materiały były brane, gdzie ktoś nie chciał i tak dalej. Także da się zrobić dobry dom z materiałów, które nie są pełnowartościowe. I też jest ekologiczny, bo ma bardzo dobrą tak zwaną energetyczność.
[01:17:16] - Wiem, o co chodzi. Też nie znam słowa, ale wiem, o co chodzi. Teraz już kończę. Tak odskoczę jeszcze na koniec, bo tu było, że muzułmanie nas zniszczą i tak dalej. Powiem tak: temat religii to bardzo ważki temat, ale ja liczę na to, że Jan Cybor II wstanie i zniszczy ciapa tych. Dobranoc.
[01:17:37] - Ojejku. Także mieliśmy wątek religijny na koniec. Wracając do mieszkań. Dlaczego piramidy? Tutaj akurat nie będę mówił, że to moja inicjatywa czy moja propozycja, ale wydaje się, że faktycznie mogą służyć jako szpitale, uzdrowiska, budynki lecznicze, gdzie zawsze się mówiło, że piramidy konserwują, zabijają bakterie, działają antybakteryjnie, wirusy zabijają i tak dalej. Wydaje się, że mogą być robione właśnie w taki sposób. Muszę wam powiedzieć, że to akurat usłyszałem nie pierwszy raz, ale także u takiej pani Gracjany, która występowała w NTV, w telewizji Janusza Zagórskiego i mówiła o przyszłości, miała wizje przyszłości, kosmici jej pomagali. Nie wiem, czy to były wizje.
[01:18:48] - Drodzy słuchacze, niestety wystąpił problem techniczny z serwerem Radia Na Fali. Właśnie trwa przywracanie go do życia. Chyba już wstał.
[01:19:00] - I te kopuły to będzie przyszłość. Nie będzie zwykłych domów. To wszystko, co dzisiaj widzimy, czy większość rzeczy, które widzimy, zostanie może nie tyle wyburzona, ale po prostu w czasie część będzie zastępowana. Być może będzie jakiś kataklizm. Wtedy będzie dużo łatwiej wybudować na zgliszczach tych domów, które są i już nie będą odbudowywane miasta tak jak kiedyś, że znowu będą pudełka robione. Bo muszę wam powiedzieć, że wszystkie miasta wyglądają tak samo albo bardzo podobnie i są brzydkie. Wszystkie co do jednego. O ile ładniej by było z takimi kopułami, z przyrodą dookoła, którą da się łatwo zagospodarować koło takich kopuł. I całą taką przestrzeń dookoła łatwiej zorganizować. Poza tym kopuły bardziej pasują do przyrody.
Jak mamy na przykład grzyb, widzimy, że mamy tam kopułę tego grzyba. Nie jest kwadratowa. Nie widziałem kwadratów. Owszem, są na przykład elementy w przyrodzie jak plastry miodu, które są sześciokątne. Ale nie kojarzę, żeby były jakieś robione domy zwierząt. Zwierzęta robiły sobie jakieś takie w formie sześcianu. Także kopuły, kopuły i jeszcze raz kopuły. Myślę, że to będzie przyszłość. Różnego koloru. Przecież nie muszą być białe, białe kopuły.
Zawsze sobie wyobrażamy, że biała kopuła to taka piękna, bo ładna, ładna jest biała. Oczywiście. Dzwoni Kunrat, odbiorę Kunrata. Pewnie będzie miał dosyć sporo do powiedzenia. Witaj Kunradzie.
[01:20:50] - Dobry wieczór Claude. Dobry wieczór słuchacze. Bardzo mi się podobały te sprawy, które poruszyliście teraz na temat kształtów i budynków i nowej koncepcji budowania miast, właściwie cywilizacji. I ja też byłem pod wielkim wrażeniem, tak jak stały słuchacz oglądał Discovery i tak dalej. Ja też kiedyś oglądałem bardzo ciekawy, otwierający oczy film na Discovery o Buckminsterze Fullerze i byłem zdziwiony, że w Polsce kompletnie o człowieku jak on nikt nie wspominał wcześniej. Był zupełnie nieznany, a przecież on działał jeszcze kilka dekad wcześniej, w latach 60. i tak dalej. Zupełnie nic nie było o nim słychać. Także budując tą moją cywilizację, nowy sposób myślenia, też chciałbym namówić ludzi do właśnie budowania tanio i w kształcie piramid w kształcie kopuł. Ale tutaj chciałem już nawiązać do bardzo praktycznej strony i mojego wielkiego oburzenia na nieefektywność tej polskiej cywilizacji, którą ty też krytykujesz.
Mianowicie nadchodzą czasy trudne, powiem ogólnie, czyli wręcz katastrof, katastrofalnych wiatrów, deszczów, które będą niszczyć całe miasta, jak na przykład wielka powódź w 97. chyba roku, zalanie Zgorzelca, Bogatyni i tak dalej. Wielu, wielu innych miejsc. I jaka jest odpowiedź władz? No, budujemy kwadratowe domy, ponieważ nie stać nas, nie mamy pieniędzy. No to dajemy tym ludziom metalowe kontenery sześcienne i niech sobie tam jakoś wegetują w lecie, jesienią, a jak nadejdzie zima, to będziemy tracić ogromne ilości pieniędzy na ogrzanie elektrycznością tych metalowych, chłodnych, zagrzybionych domów i kontenerów budowanych na szybko. A przecież nikt nie zwraca uwagi, że właśnie kształt kopuły od wieków, w bardzo trudnych warunkach, z doskonałym rezultatem, jest stosowany przez ludy stepu azjatyckiego Mongołów. Nazywa się to jurta. Z naturalnych, dostępnych materiałów. To samo było w Ameryce Północnej.
Przecież żyły narody prerii w tipi, a narody bliżej tu, na wschodnim wybrzeżu, w kopulastych właśnie Irokezi domach zbudowanych też właśnie z dostępnych materiałów wokół nich. Nie było jakichś, nie trzeba było zgody z urzędu, prawda, żeby dom miał zalecane wymiary czy jakieś tam wymagania materiałowe. Po prostu to, co było dostępne wokół tych ludzi tanim kosztem wykorzystywały te narody do budowania i się rozmnażały. Trwały przez wieki całe i tysiąclecia. Dlaczego na przykład w Polsce, która jest biedna, ponoć wielu ludzi jest biednych i bezdomnych, nie wprowadza się systemu budowania jurt na masową skalę. Tanim kosztem każdy by miał szybko dom. Jakby ktoś zdobył dobrze płatną pracę, to niech sobie idzie do banku i zadłuża się na całe swoje życie. Bierze, jak to się mówi mortgage?
[01:24:22] - Kredyt.
[01:24:22] - Kredyt. Niech spłaca przez resztę tego życia i przekazuje ten dług swoim potomkom. A reszta, która nie chce się dać na to nabrać, niech sobie mieszka w jurtach, które są sprawdzone. Do tej pory używane w bogatej i coraz bogatszej Mongolii przecież. To odnośnie tej sprawy. Jeżeli idzie o przyszłość ogólną, to chciałem jeszcze powiedzieć odnośnie tego-
[01:24:51] - Czyli jesteś za, tylko tutaj tak podsumuję. Jesteś za tymi domami kopułami?
[01:24:57] - Jak najbardziej. Jestem zachwycony tą ideą. Ale tylko ty mówisz o takich w cudzysłowie bardziej profesjonalnych kopułach.
[01:25:04] - Nie, niekoniecznie. Ktoś może sobie z gliny zrobić, ale jednak technologia poszła do przodu, więc lepiej wykorzystać nowoczesne materiały.
[01:25:11] - Fullera są bardziej w kształcie kuli. One są jakby kula była ucięta u dołu. A ja w tej chwili oczywiście też mi się podoba i popieram, ale wymaga to troszkę więcej technologii i inżynierii. Ja bym był za tym, żeby budować wycinki górnej części kopuły, czyli w kształcie jurty albo w kształcie tipi. Czyli są dostępne w internet na YouTubie takie filmy jak rdzenni Amerykanie składają tipi, mieszkają w zimie, przecież na stepach, preriach. Tam jest bardzo ostra, wietrzna zima, a oni sobie tam mieszkają w tym. Więc to są sprawdzone metody. Dlaczego w Polsce miałoby się po raz kolejny coś nie sprawdzić? Coś, co zostało w innych miejscach doskonale sprawdzone w trudnych klimatach. Zresztą zwróć uwagę na przykład wyprawy wszystkie polarne w Antarktykę, Arktykę.
One nie niosą za sobą kontenerów i czy na przykład w góry w Himalaje. One piorą ze sobą właśnie namioty kopulaste, obsypują to śniegiem i w ten sposób W najgorszych warunkach są w stanie przetrwać, więc jest to sprawdzony sposób na zamieszkanie. Oczywiście musiałaby być za tym zmiana prawa w Polsce, że nie trzeba by wymagać twardego budynku z podpiwniczeniem, żeby dać komuś adres, żeby mogła do niego poczta przychodzić i tak dalej. Nie chcę w to wnikać. W każdym razie nie ma woli do tej pory, żeby prawo było na korzyść prostych, niezamożnych ludzi. Prawo w Polsce jest tylko dla tych, którzy mają dużo pieniędzy, którzy mogą się zadłużyć w banku i budować kamienne, duże domy.
[01:27:08] - Bez przesady, nie kamienne. Ludzie nie budują z kamienia dzisiaj, z gliny się buduje, z cegły, z wapna, z naprawdę odpadowych materiałów.
[01:27:19] - Ogromne ilości energii jest potrzebne na wypalenie na przykład gliny na te wszystkie cegły, dachówki i tak dalej, więc to jest energochłonne. Tak jak powiedziałem, musi być zmiana sposobu myślenia o ludzkości, o sprawach społecznych i w związku z tym wracam do mojej stałej tezy, czyli musi być zmiana religii, żeby ludzie nie dążyli do bogactwa, do «zastaw się, a pokaż się» na przykład.
[01:27:51] - A może nie będzie religii w przyszłości? Bo tutaj był przekaz pani Gracjany. Mówiła, że absolutnie nie ma żadnych świątyń, nie ma żadnej religii, a świątynie to są muzea. Nasze świątynie, te, które mamy dzisiaj, pozostały jako muzea. Tak jak dzisiaj się idzie gdzieś do różnych zamków i oglądamy muzeum w zamku, to będzie muzeum jakiejś tam religii.
[01:28:16] - Ja tutaj się skłaniam raczej ku tym pesymistycznym wizjom, które były wspomniane w twojej audycji. Na przykład chciałem się odwołać do tego, co powiedział Martens. On powiedział, stały słuchacz, że grozi zalew islamu i upadek tradycyjnej cywilizacji chrześcijańskiej, europejskiej. Ja się z tym zgadzam. Też widzę, czuję takie zagrożenie i chciałbym temu zapobiec. A to, co powiedział Martens, że nie ma przywódcy. No jest. Ja jestem tym przywódcą. Czekacie, czekacie, aż się ktoś zjawi, się już zjawił. Otwórzcie oczy, dajcie mi szansę i będziemy zmieniać.
[01:29:02] - Ale może nie będzie religii, może nie ma potrzeby na przywódcę. Może nie ma właśnie potrzeby na przywódcę.
[01:29:07] - Islam jest na wznoszącej fali. Nikt nie opuszcza zwycięskiej drużyny. Oni podbijają kolejne państwa bez wojny, rozprzestrzeniają się. I to nie jest to, jak mówią niektórzy, że to jest zła wiadomość, że będzie islamizacja. Nie, zła wiadomość to jest dla nas tu niebędących członkami islamu. Dla nich jest to znakomita wiadomość. Oni czy Chińczycy przejmą kiedyś panowanie nad ziemią i to, co mówi Gracjana, że będzie pięknie, słodko, nie będzie religii, to oni w to nie wierzą. Oni mają już swoje plany tworzenia kalifatu w Wielkiej Brytanii, w państwach na kontynencie europejskim. Trwa to powoli. Trwa to całe dekady, ale trwa do skutku, jak to się mówi.
Zwróć uwagę, że było wielkie kiedyś mocarstwo, Wschodnie Cesarstwo Rzymskie ze stolicą w Konstantynopolu i trwało tysiąc lat. Było jednym z najpotężniejszych ośrodków militarnych, kulturowych i tak dalej. I upadło, bo pojawili się muzułmanie, Turcy i walczyli o podbój tego Konstantynopola przez kilkaset lat, aż dopięli swojego celu.
[01:30:24] - Dobrze. A jaka będzie przyszłość, uważasz? Jaka będzie przyszłość, że podbiją tu wszystko? Ale Polski nie podbiją, Irlandii też nie podbiją, bo nie ma ich praktycznie ani w Irlandii, ani w Polsce ich nie ma. W Szwajcarii praktycznie też ich nie ma. Są kraje, gdzie ich nie ma praktycznie.
[01:30:38] - Ja jestem z wykształcenia lekarzem i znam model funkcjonowania organizmów typu organizm jak naród, jak państwo. Możemy to porównać do organizmu na przykład człowieka czy zwierzęcia. W każdym z nas jest ciągła walka. My nie zdajemy sobie z tego sprawy. Są siły najeźdźców, czyli bakterie, wirusy, pasożyty, choroby różne i siły systemu obronnego, immunologiczne, komórki, białka, które ciągle nas bronią. Na przykład AIDS polega na tym, że-
[01:31:21] - Jeżeli możemy tak do meritum. Ale do meritum. Tak, znamy.
[01:31:26] - Pozwól mi dokończyć, bo to jest ważne porównanie. Umierający na AIDS organizm po prostu składa mechanizmy obronne, poddaje się. A to nie jest to, że on jest nagle zaatakowany przez jakieś nowości.
[01:31:39] - I tak będzie, sugerujesz, z muzułmanami, tak?
[01:31:41] - Tak będzie z nami. My się po prostu poddajemy. My sobie będziemy robić teatry, cyrki, aquaparki, a oni będą robić-
[01:31:48] - Pieniądze oczywiście oni otrzymują za kolejne dzieci w krajach socjalistycznych.
[01:31:54] - Po prostu minie pieniędz. Zwróć uwagę, jeszcze jedna sprawa. Chciałem ci powiedzieć w twoim programie. Sprawy demograficzne na przykład w USA, bo ty mówiłeś, kto będzie tym wielkim mocarstwem. Już są ogłoszone w tamtym roku prognozy demograficzne dla USA, że chyba w roku 2030 Europejczyków tam już będzie mniejszość. Większość to się będzie rodzić ludzi Latynosów, Murzynów, imigrantów z Azji, z Afryki i tak dalej, i muzułmanów. Ta cywilizacja i to jest naturalny proces. Zwróć uwagę, co się stało z Imperium Rzymskim. Przecież oni trzęśli całym ówczesnym światem, a w końcu się z pokolenia na pokolenie zdegenerowali.
[01:32:40] - Niekoniecznie. Przekształcili się, bo tak naprawdę chrześcijaństwo zostało zaprojektowane przez Rzym i wprowadzone.
[01:32:47] - Ale efekt taki. To samo jest w USA. Kultura dobrobytu.
[01:32:52] - Watykan do dzisiaj rządzi, także tu się nic nie zmieniło tak naprawdę. Dlaczego obelisk stoi na środku Watykanu? Dlatego, bo to jest kontynuacja Imperium Rzymskiego.
[01:33:04] - Tak, to są elementy wręcz pogańskie w Watykanie. Na przykład jak spojrzycie na Google Maps na Plac Świętego Piotra, to tam jest mój symbol słoneczny cztery i cztery. Cztery belki pionowa i pozioma.
[01:33:20] - Jak Barack Obama.
[01:33:21] - Cztery na ukos. To są święta moje solarnego Aldatala 44.
[01:33:25] - Dobrze, dajmy szansę może też innym, Konradzie, bo chciałem jeszcze o innych sprawach porozmawiać.
[01:33:30] - Rozumiem. W każdym razie bardzo ciekawe tematy. Dziękuję i kontynuuj dobrą robotę. Pozdrawiam.
[01:33:36] - Dziękuję o tych informacjach religijnych, Konradzie.
[01:33:40] - Tak. Do zobaczenia.
[01:33:41] - Dziękuję. Zobaczymy jak będzie. Czy Konradowi się uda zgromadzić wiernych na tyle, aby religia jego zaistniała i przejęła te inne religie, czyli tą nową religię New Age. Dzisiaj sobie o religii nie powiemy. To tyle. Myślę, wystarczy wam, co powiedział Konrad. Jeszcze wracając tylko do mieszkań, tak na koniec już, to jest takie miasto Masdar, o którym kiedyś już opowiadałem w odcinku o Agendzie 21. To było miasto samowystarczalne, takie mniej więcej idealne miasto dla Projektu Venus. Nie do końca jest to prawdą. Tam nie ma żadnych kopuł w tym mieście.
Ono jest zrobione po staremu i nowych rzeczy trochę powrzucanych. Tam automatyczne samochody, elektryczne oczywiście wszystko, zasilanie pełne z wiatraków energii geotermalnej i przede wszystkim paneli słonecznych. I cała energia miasta z tego pochodzi. Natomiast nie bardzo ludzie chcą tam jechać, bo to miasto jest sztucznie robione od innej strony. Najpierw musisz zmienić świadomość ludzi, aby ludzie chcieli w czymś takim mieszkać. Ale jak widzimy, to jest po prostu ręka NWO. Tam nie ma nic z takiego miasta, które było w wizji Gracjany, które ja mam w głowie, o której wam opowiadam, czy nawet w tym Projekcie Venus. To zupełnie coś innego. Podobne elementy, te elementy z Projektu Venus komunistyczne, które mają zniszczyć indywidualność. Tam nie ma prawa być żadnej indywidualności, tylko transport masowy, żadnego prywatnego transportu.
Co Projekt Venus też niestety mówi, ale w tej chwili może przejdziemy do transportu. Drugim tematem miał być transport. Czyli podsumujmy, że Masdar absolutnie to nie jest to samo. Kopuły, kopuły, jeszcze raz kopuły. Tutaj mieszkania i miasta. Tak jak mówił Konrad, oczywiście niekoniecznie pełne kopuły. Mogą być półkopuły, mogą być takie wierzchołki jurty. Różnie może być. Także to nie jest absolutnie tak, jak postulował Buckminster Fuller. Zresztą on też mówił, że mogą być różne formy.
Ważne, żeby półkoliste, aby była zachowana harmonia. Transport jak będzie wyglądał? Miałem jeszcze powiedzieć o miastach. Dobrze, to jeszcze tylko dokończę miasta. Ważną sprawą, to też Jacques Fresco o tym mówił, jest, aby miasta miały też kolisty kształt bardziej. Nie takie jak dzisiaj rozwalone, kompletny chaos, ale bardziej były poukładane w bardziej symetryczny, w bardziej piękny sposób. To jest może istotne, może niekoniecznie istotne. Nie jest aż tak to ważne, aby było, ale są pewne plusy takiego ustawienia miasta. Chociażby to, że ciężko się zgubić. Zawsze się dojdzie z jednego miejsca do drugiego.
Idąc cały czas prosto, musimy cały czas zakręcać, idąc jedną ulicą, ale dojdziemy do punktu, z którego przyszliśmy. Czyli jest to tak trochę lepiej ułożone jak dzisiaj. Dzisiaj jest kompletny chaos w miastach, pomimo że wszystko jest kwadratowe, niby takie proste, ale jest chaos. Nie spotkałem jeszcze miasta, aby było jakoś sensownie, fajnie zrobione, logicznie. Transport. Aha, jeszcze do miast, że w centrach miast będą, tak jak dzisiaj są też urzędy różne, jakieś miejsca spotkań, place, parki i tak dalej. To jest akurat zbliżone do dzisiejszego. Kiedyś miasta właśnie bardziej taki półkolisty kształt miały. I ja nie mówię o czasach 10 tysięcy lat temu, kiedy dopiero ludzie zaczynali mieszkać. Nie.
To było jeszcze na przykład w czasach przedchrześcijańskich propagowane, więc to nie jest tak do końca. Dobrze. Transport. Dzisiaj królują samochody. Bardzo nieefektywne, bardzo niebezpieczne i przede wszystkim czasochłonne. Zajmuje się dużo czasu, aby zorganizować różne rzeczy, które można sobie z nimi poradzić w dużo lepszy sposób. Samoloty. Ale nie zwykłe samoloty, które mamy przed oczami, które są problematyczne, muszą mieć długi pas do startu i tak dalej, tylko VTOL tak zwane, czyli vertical- Off land, vertical. Nie wiem, jaki skrót jest od VTOL, nie będę teraz wymyślał, ale vertical na pewno. Czyli lot jak Harrier.
Na pewno znacie samoloty Harrier albo helikoptery, albo UFO czy cokolwiek takiego. Drony też bardzo często są takie, które mogą pionowo startować, nie muszą mieć pasa do startu. I to będzie przyszłością transportu przede wszystkim pojedynczego. Czyli zamiast samochodów będą takie pojazdy. Zmierzch aut, kompletny zmierzch aut. Jeżeli pojawią się te VTOL czy VTOLe, to samochody powoli zaczną znikać. Mamy różne rozwiązania. Dzisiaj mamy te VTOLe, ale one są bardzo drogie, są nieekonomiczne i kompletnie technologicznie już przestarzałe. Przede wszystkim powinniśmy rozwijać silniki, które się nie rozwija z jakichś przyczyn. Jonowe.
Jonolot. Kiedyś mówiłem wam o jonolocie, który każdy z was może sobie zrobić w domu w bardzo prosty sposób. Latawiec, który będzie wam latał pionowo do góry. Zasilany musi być prądem elektrycznym. Nikt tym się nie zajmuje na poważnie. To jest jedna sprawa. Inna sprawa, VTOLe też mogą być po prostu jak drony, małych elektrycznych silniczków, takie małe helikopterki, można było powiedzieć. I rzeczy jeszcze nieznane, czyli silniki bardziej rozwinięte jonowe, czy też elektrohydrodynamiczne. Elektrohydrodynamika, czy jakoś tak to się nazywa. Taki dział fizyki, który się rozwija i często uważa się, że UFO, te najprostsze UFO właśnie mogą wykorzystywać te zjawiska, które są związane właśnie z silnikiem jonowym chyba.
One są bardziej zaawansowane po prostu. Lub mogą być jakieś antygrawitacyjne. Ale zostawmy te sprawy oparte o silnik taki, które prawdopodobnie Fu Fighters miały niemieckie, czyli gdzie rtęć szybko się obraca w przewodach rtęciowych i jest tam tworzone pole elektromagnetyczne, czyli puszczany jest prąd przez tą rtęć, powoduje powstawanie przeciwstawnych pól i jakoś to wpływa na grawitację. Nikt nie wie dlaczego, ale prawdopodobnie to się Niemcom udało. Trudno powiedzieć, ale zakładając, że tak, to mamy silnik antygrawitacyjny. Jest to zresztą zapisane w Wedach, są informacje na ten temat. To jest bardzo ciekawa sprawa. Jeżeli byłaby to prawda, skąd by mieli tą wiedzę? Czyli jeszcze raz. Samoloty VTOL, nieznane dzisiaj te samoloty, ale pionowego startu i lądowania też.
Drugi transport, który zastąpi inne rzeczy, to będzie kolej. Kolej nie znana, te tory takie bardzo problematyczne, które znane są wszystkim, które zajmują miejsce, ale maglevy i tak zwane monorail. Koleje, czyli pojedyncza szyna. Jacques Fresco pokazał, jak pojedyncza szyna może utrzymać dwa jadące pociągi naraz. Zrobił modele działające. On zawsze robi modele działające i pokazuje, jak one jeżdżą. To po prostu da się zrobić, ale nikt tego nie próbuje i mało zajmujące miejsca te koleje, a po prostu mogłyby działać. Pod spodem mogłyby powstawać różne rzeczy. Zresztą samochodów by nie było. Nie przeszkadzałyby te pociągi w tych samochodach.
Ale nawet zakładając, że najpierw byłaby kolej, a później samochody zniknęłyby, czyli później te samoloty by się pojawiły, to i tak ta kolej daje dużo większe możliwości, bo bardzo mało miejsca zajmuje w stosunku do tego, co zajmuje kolej dzisiaj. Oczywiście mniejsze wagoniki, na zasadzie bardziej tramwajów, a nie pociągów. I dodatkowo bardzo szybka kolej, która łączyłaby miasta, być może nawet w tunelach aerodynamicznych, a właściwie nie aerodynamicznych, a pozbawionych powietrza tunelach czy specjalnych tubach. Maglevy. Taka kolej mogłaby osiągać spokojnie 3000 kilometrów na godzinę z opróżnionej z powietrza tuby. Taki maglev swobodnie by mógł, gdzie nie ma tarcia. Po prostu on nie miałby tarcia, taki pociąg. Mógłby spokojnie 3000 na godzinę, a zakładając 1000 na godzinę niechby leciał, że było rozrzedzone powietrze. Umożliwiałoby to bardzo szybkie docieranie, szybsze niż jakiegokolwiek samolotu. Umówmy się, bo samolot musi wystartować.
Te wszystkie niebezpieczne sterowania, że samoloty muszą lądować, a lotnisko ma ograniczoną liczbę pasów do startu, do lądowań. Zdarza się trochę wypadków, nie jest aż tak dużo, ale trzeba zatrudniać mnóstwo ludzi, którzy to wszystko mają kontrolować. Jest to bardzo skomplikowane. Przy pociągu nie ma tego typu problemów, a podkreślam, że ten pociąg by dużo szybciej docierał niż samoloty. Utrzymanie być może trochę by kosztowało takiej struktury. Ale jeżeli pojawią się nowe materiały, chociażby wysokotemperaturowe nadprzewodniki, to takie pociągi byłyby dużo tańsze w zrobieniu. Te pociągi są już od lat 60. One działają, jeżdżą. Na pewno ich rozwój jest przeciwko dzisiejszym elitom. Prawdopodobnie elity mają maglewy w podziemnych instalacjach i te podziemne instalacje są połączone koleją w tunelach z rozrzedzonym czy opróżnionym powietrzem, gdzie te pociągi osiągają tysiące kilometrów na godzinę.
Nie ma na to 100% dowodów, ale są poszlaki. Są też ludzie, którzy mówią o tym, że takie rzeczy są. Dodatkowy jeszcze transport to są propozycje kolei dwuwymiarowych, czyli nie tylko tych powolnych, takich monorail, które mogłyby działać jak windy, że byłyby wciągane do góry na różnych stacjach. Czyli byłyby tak jakby dwupoziomowe, do budynków byłyby wciągane i można by od razu do budynku sobie wejść. To jest dosyć futurystyczne, ale jak najbardziej za naszego życia może być to zrealizowane, jeśli tylko będziemy to chcieli zrealizować. Przypominam wam, że możecie dzwonić: skype.toriahost.com, telefon 33 482 72 32. Dzisiaj jest audycja o przyszłości i ciekawych sprawach, które dotyczą przyszłości. Słuchacz chyba pomylił radia, bo cały czas o religii jest dyskusja, a myślę, że religia nie jest najważniejszą sprawą czy po prostu tego typu rzeczy. Bardziej ważną sprawą jest technika, technologia i to, jak mieszkamy, jak żyjemy. Religia jest jak najbardziej rzeczą wtórną i nie ma naprawdę co dyskutować na tych tematach zbyt długo.
Jest z nami kolejny słuchacz. Jest z nami Zenon. Witaj Zenonie.
[01:47:29] - Witam, witam.
[01:47:34] - Słychać ciebie. Jak możesz w klawiaturę nie uderzać?
[01:47:36] - Okej, sorry. Dobra, słuchaj. Co do przyszłości, czytałem o takim ciekawym następcy BIOS-u, EFI i powiem ci, że nie wiem, czy słyszałeś o tym wynalazku pięknym.
[01:47:50] - Nie, nie.
[01:47:52] - Słuchaj, ale wiesz, o co chodzi z BIOS-em, tak?
[01:47:54] - Tak, tak, w komputerach. Proszę, jak możesz nie stukać, bo przeszkadza.
[01:47:58] - Ustabilizowałem, także nie będzie żadnych problemów.
[01:48:00] - Super.
[01:48:02] - Nasz kochany następca BIOS-u ma za zadanie poradzić sobie z ograniczeniami tegoż systemu, które z punktu widzenia takich użytkowników jak my są praktycznie nieistotne. Ale przede wszystkim ma jedną ciekawą właściwość. Otóż nie można tak prosto albo nawet, jak niektórzy twierdzą, w ogóle zainstalować innych systemów operacyjnych niż te, których chcą producenci. I już podbił do mnie pewien kolega i mówi: „Słuchaj, kupiłem sobie laptopa pewnej firmy. Okazuje się, że partia była przeznaczona na rynek amerykański i mam tutaj to EFI z blokadą. I co? I nie mogę sobie zainstalować systemu, mojego własnego, oryginalnego Windows 7, bo niestety producent tego nie przewidział”. Jak wiesz, teraz Microsoft wszędzie wciska ten Windows 8 i to jest jedyne wyjście, jakie facet może zrobić. Kupił sobie system.
[01:49:01] - A nie może XP zainstalować systemu?
[01:49:06] - Tego to już w ogóle. To działa z Vistą 64-bitową w górę. Nie da rady. Po prostu sorry Gregory, ale ten software, który my chcemy, żeby był zainstalowany, musi być. Koniec.
[01:49:22] - Ja myślę, że to się będzie dało obejść. Wszystko da się obejść i coraz bardziej ludzie będą wymieniali sprzęt na własny. To znaczy wymieniali jakieś kości. Zawsze jest tak zwany modding i hacking sprzętu. To jest coraz bardziej popularne.
[01:49:41] - Tak, tylko wiesz, musisz się liczyć z tym, że jeżeli chodzi o laptopy, to są dosyć spore koszty, żeby takie rzeczy zrobić. Nie możesz tego zrobić w domu lutownicą. A taka lutownica porządna, żeby cokolwiek zrobić z laptopem na podczerwień, to jest koszt 6000 w górę. Górnej granicy praktycznie nie ma, więc trzeba będzie płacić jakieś całkiem przyjemne kwoty, żeby tego chipa po prostu wymontować czy coś takiego.
[01:50:04] - Dobrze, dzięki za tą informację.
[01:50:07] - Spoko. Na razie.
[01:50:10] - Tutaj troszkę niestety były problemy techniczne u słuchacza, u Zenona, więc musiałem go troszkę szybko zrzucić z anteny. Wracając do EFI. Trzeba zwrócić uwagę
[01:50:42] - Niestety po raz kolejny padł chyba serwer Radia Na Fali. Widzę, że buforuje, a sygnału dalej nie ma. Wrócił.
[01:50:51] - Dużo łatwiej będzie wszystko robić i Linux jakoś ma szansę. Ale to tylko i wyłącznie jeżeli ludzie, którzy mają pieniądze, którzy będą chcieli zainwestować jakieś rzeczy, robić te rzeczy nie tylko dla zysku, ale także dla walki z tym systemem, który mamy dzisiaj, który zniewala. Niektórzy zyskują na tym, ale powinni sobie zdać sprawę, że oni także przegrywają z tym systemem, bo to jest tylko ułamek procenta ludzi, którzy wygrają w tym systemie, który dzisiaj mamy i który dąży do zagłady totalnej. Ci, którzy są na samej górze. Jest kilkaset takich osób, może tysiąc osób, może kilka tysięcy osób. Ci multimilionerzy nie należą do tej grupy. Absolutnie, bo ci, którzy rządzą, nawet nie muszą mieć wielkich pieniędzy. Oni mogą być zupełnie w ukryciu. To nie muszą być Rothschildowie, Rockefellerowie. Mogą być zupełnie inne osoby, a ci Rothschildowie, Rockefellerowie są jeszcze niżej, poniżej tych na samej górze ludzi.
I tak prawdopodobnie jest. Dobrze, wracamy do tematu przyszłości. Jak to będzie wyglądało wszystko? Transport, możemy sobie wyobrazić, żadnych samochodów. Nie dlatego, że będzie zakaz aut, tylko nie będzie dróg. Bo po co odnawiać drogi dla samochodów, jak mamy VTOL-e, mamy pojazdy, które w trzech wymiarach się poruszają. A w trzech wymiarach niesamowicie możemy wszędzie dolecieć i szybciej, bo możemy linią prostą pojechać gdziekolwiek. Dzisiaj musimy naokoło czasami jeździć, jakieś niesamowite ekwilibrystyki uprawiać, aby gdzieś dojechać. Na jakieś autostrady wjeżdżać, z autostrad tam, siam i tak dalej. Bez sensu zupełnie.
Prostymi liniami poruszamy się. System na pewno będzie ułatwiał, będą coraz bardziej zaawansowane systemy, aby uniknąć zderzeń, bo na pewno jak tyle tych samolotów będzie w górze, pojazdów pionowego startu, będzie łatwiej o wypadki. Ale i tak będzie dużo trudniej się zderzyć niż po ulicach jeżdżąc autami. Dlaczego? To jest czysta fizyka. Wiem, że nawet udowodniono, kiedyś w „Świecie Nauki” czytałem, że jeżeli będziemy chcieli na przykład przypadkowe ruchy wykonujemy, przypadkowe zupełnie rzucanie kostką, mamy lewo, prawo, przód, tył, czyli mamy zwykłą płaszczyznę. To wyobraźcie sobie, jak będziemy losowo rzucali, to mamy 100%, że do tego samego punktu dojdziemy. 100%. Czyli w nieskończonej liczbie rzutów kostką na pewno dojdziemy stąd, skąd przyszliśmy. Wcześniej lub później, ale w nieskończonej na pewno dojdziemy.
To 100% jest. To jest matematyka, to matematyka udowodniła. Matematycy, nie matematycy, ale w matematyce jest to zapisane. Natomiast jak mamy przestrzeń, to jeżeli będziemy nawet przypadkowe ruchy robili, to aby dotrzeć do tego samego punktu mamy tylko jedną trzecią szansy, czyli 33%. Niesamowite, nie? Bo mamy sześć oczywiście już możliwości. Oprócz tego, że mamy lewo, prawo, przód, tył, mamy góra, dół. Więc mamy sześć możliwości zamiast czterech. I to jest już tylko jedna trzecia szansy. A to pokazuje, że dużo trudniej się zderzyć, wykonując przypadkowe ruchy nawet.
Wiadomo, że nie wykonujemy przypadkowych ruchów, tylko konkretne, ale zakładając przypadkowe ruchy, że trudniej się zderzyć w przestrzeni niż na płaszczyźnie. A do tego jeszcze mamy drogi porobione. Czyli jak mamy drogi, to wiadomo, że musisz być ty na drodze i ktoś inny na drodze, więc zawsze na kolizyjnym jesteśmy. Bo jeżeliby wszystko byłoby drogami, absurdalny trochę przykład, ale jakby było, dużo trudniej byłoby, bo też byśmy, ten dwukost by pojechał ten tam, ten siam, ten gdzieś indziej. Jak widzisz światła, to uciekasz od niego i jedziesz troszeczkę, żeby nie zderzyć się z nim. Byłoby dużo łatwiej. Z światłem czy bez światła, widać to wszystko. No i korki jeszcze, masa korków, gdzie po prostu stoimy, wszyscy stoją i spalamy benzynę, zatruwamy środowisko całe. No jest to absurdalne. Na razie od ponad stu lat się nic nie zmieniło w tej sprawie, ale to się zmieni.
To się zmieni, także na pewno będzie. Kolejną sprawą jest energia. Jak będzie wyglądała energia przyszłości? Może nie wybiegajmy tak jeszcze do tego free energy, które też jest gotowe i czeka, ale dzisiaj już wystarczyłoby się podpiąć do kilku gejzerów na przykład, czy może nie tyle gejzerów, co wulkanów. I nie dość, że blokować wybuch takiego wulkanu, to próbować czerpać energię z takiego wulkanu. I wyobraźcie sobie, że podpięcie się do takich kilku wulkanów wystarczyłoby, aby zapewnić energetycznie potrzeby energetyczne ziemi całej, naszych państw. I prądu, i ciepła. Można powiedzieć, że energia ziemi, wnętrze ziemi jest olbrzymia. Bardzo wielka. I mogę powiedzieć, że energia geotermalna to jest duża przyszłość.
Zresztą o tym było też mówione wiele razy w Radiu Maryja. Bardzo słusznie, bo wielu ludzi, którzy się zajmowali tą sprawą, próbowali rozwiązać, niestety się nie udało do końca. Dodatkowo do tego jeszcze standardową energię odnawialną, którą można zastosować już dzisiaj, czyli wiatru i energię słoneczną, cieplną i elektryczną, energię wodną, o czym się zapomina, bo bardzo utrudniają to, aby zrobić wiatrak elektryczny wodny, który prąd by nam wytwarzał w bardzo prosty sposób. I myślę, że można by było także zaprząc energię nuklearną. Miałoby to sens. Wiem, że jest to niebezpieczne, ale dlaczego tworzyć gigawatowe elektrownie zamiast tworzyć małe elektrownie, dużo bezpieczniejsze, gdzie problem ze skażeniem byłby znacznie mniejszy, o mocy na przykład megawata, 500 kilowatów. Bardzo małe elektrownie nuklearne, ale na to władza nie będzie chciała pozwolić, bo będzie można zbudować broń nuklearną. Władza ma broń nuklearną. Już wiele tych walizek poginęło w Rosji, w Stanach Zjednoczonych mnóstwo ładunków poginęło i terroryści już mają te ładunki. Terroryści, mówię o rządach, rząd Stanów Zjednoczonych czy rząd Rosji to też są terroryści, którzy robią zamachy.
Być może ten zamach w Rosji ostatnio był też zrobiony przez Rosjan. Nie wiem. Pokazali, że już kiedyś robili zamachy, potrafili wysadzać wieżowce w Moskwie z mieszkańcami, z Rosjanami. Władza rosyjska potrafiła wysadzać wieżowce, gdzie setki ludzi zmarło, zostało zabitych przez rząd, przez Putina i całą ekipę tego zbrodniarza. Coś niebywałego. To są fakty, ale nikt nic z tym nie robi. Jest to utajnione. Wszyscy się boją o tym mówić. A przecież to są fakty. O tym mówił Litwinienko też.
Za to go zamordowano, bo to było najgorsze, że władza wcale nie dba o ludzi, tylko zabija ludzi, aby zrealizować swoje cele polityczne. I dlaczego nie? Odnawialna, nuklearna i przede wszystkim ta energia geotermalna, którą można, tak jak Jacques Fresco zaproponował, dlaczego się nie podłączyć do wulkanów? Jest to bardzo rozsądne, bardzo fajna idea, inicjatywa. I free energy. Być może. Jeżeli się pojawi, to już rozwiąże kompletnie problemy energetyczne i to będzie wielkim zaskoczeniem dla establishmentu i korporacji. To będzie ostatnie tchnienie systemu korporacji. Energetycznie jeszcze będzie można zdecentralizować system. I uważam, że tak będzie.
Będzie system zdecentralizowany i wtedy naprawdę uzyskamy wolność, bo niekoniecznie potrzebna jest do tego free energy. Free energy cały system zniszczy. Jak się pojawi, to zniszczy cały system. Ten, który mamy dzisiaj, ten energetyczny, ten złodziejski. Natomiast te inne odnawialne energie geotermalne, nuklearne osłabią ten system. Jeszcze odbiorę może stałego słuchacza, bo o energii to chyba wie on najwięcej ze wszystkich osób.
[02:00:23] - Już tylko się wyciszam.
[02:00:24] - Tak. O energii jest mowa, stały słuchaczu, także o twoim koniku.
[02:00:28] - Musiałem tylko znaleźć klawisz. Już. Po pierwsze-
[02:00:33] - Super.
[02:00:33] - Halo, czy mnie słychać?
[02:00:34] - Tak, słychać.
[02:00:36] - W sumie jedną budownictwa. Drugą jest przyzwyczajenie ludzi do miejsc, w których mieszkają. Zmiana wyglądu, czyli okrągły budynek, ludzie są przyzwyczajeni do prostokątnego budynku. Taka ciekawostka. Tesla chciał nietypową karoserię, zrobił badania socjologiczne wśród potencjalnych klientów i obok były dwie wersje grafiki wyglądu karoserii samochodu. I ta nietypowa, taka niestandardowa karoseria ludzi odpychała. Dlatego jest karoseria standardowa. Tak samo jest z budynkami, ten nietypowy kształt budynku, ludzie po prostu nie chcą designersko mieszkać w tym budynku takim nietypowym, na przykład okrągłym czy czymś takim. To przyzwyczajenie do życia w prostokątnym, a mieszkanie w jurcie, widziałem w wielu filmach dokumentalnych, jak tam ludzie mieszkają, to na środku mają piecyk, tego typu rzeczy. O łazience czy jakimś pokoju dla innej osoby to w takim czymś nie można mieszkać.
To jest takie jak życie w namiocie na wakacjach. To mieszkanie w jurcie, to ja bym nie chciał tak mieszkać, jak w tym filmie było pokazane.
[02:01:57] - Oczywiście, nie dla wszystkich.
[02:01:59] - Piecyk na środku czy tam wodę, o łazience czy czymś takim to zapomnij. To tak, jakbyśmy się cofali w rozwoju mówiąc krótko, a nie do przodu. Mówimy o mieszkaniu w jurcie, nikt by nie chciał mieszkać w czymś takim.
[02:02:17] - Bardzo słusznie mówisz.
[02:02:19] - Po prostu nie mieszkał.
[02:02:37] - A co z kuli, którą-
[02:02:40] - Dostał nagrodę, mieszka normalnie rodzina, ale w środku jest normalny podział budynku, pomieszczenia takie jak w normalnym domu kwadratowym. Są normalnie pokoje, układ pomieszczeń jest jak w normalnym budynku, ale budynek jest okrą- Okrągły.
[02:03:03] - Tak. I tak jest w takim? Halo, halo?
[02:03:10] - Słychać?
[02:03:10] - Tak, słychać.
[02:03:11] - Słychać. Jeszcze jedną rzecz. Amerykanie dali dotację dwóm firmom. Wygrali przetarg na skonstruowanie małego reaktora jądrowego. Mówię o mocy cieplnej, czyli 10 megawatów wzwyż. Będzie można go łączyć w moduły, jak będzie potrzeba większą moc. Dostały dwie firmy, mają 10 lat na zaprojektowanie, wybudowanie prototypu, przetestowanie i zdobycie wszystkich certyfikatów. On ma zastąpić, jak się gaz łupkowy skończy w Stanach- Czy mnie słychać?
[02:03:44] - Tak, słychać, oczywiście.
[02:03:47] - Zastąpić po prostu, jak się gaz łupkowy skończy pod ziemią. Czyli pan mówi, czy projekty nad małymi reaktorami trwają. Tak samo Rosjanie też projektują.
[02:03:58] - Ale nie zezwolą tego, chyba nie zezwolą tych małych reaktorów, bo to broń rozszczepialna i prędzej zimną fuzję.
[02:04:04] - Jak to jest na zlecenie rządu są projektowane, które mają w przyszłości zastąpić, jak się wyczerpią złoża gazu łupkowego. Jak to rząd amerykański dofinansowuje i Rosjanie tak samo budują takie reaktory.
[02:04:14] - Może dla siebie, dla rządu, ale nie dla ludzi, że ludzie nie będą mieli czegoś takiego.
[02:04:19] - A dla kogo te reaktory mają być? Na przykład mają być w mieście jako elektrociepłownia.
[02:04:24] - Aha, że do miasta, czyli takiej większej trochę mocy.
[02:04:27] - Większej, bo to jest 10-15 megawatów, to musi być kilku odbiorców, żeby było. Czyli dla większej fabryki, która potrzebuje ciepła technologicznego. Też pod tym kątem ma być projektowany taki reaktor.
[02:04:39] - Dzisiaj to wszystko idzie, bo się zamyka elektrownie, z tego, co słyszałem, w Stanach Zjednoczonych idzie to rozwiązanie specjalnie, żeby Stany Zjednoczone po prostu dobić, zniszczyć. Jest to robione bardzo, bardzo-
[02:04:50] - Jak się zamyka w Stanach? Właśnie w Stanach się buduje dużo nowych elektrowni.
[02:04:53] - Buduje, ale zamyka się te, które są. Zamyka się, odcina się po prostu prąd.
[02:04:58] - Ale stare elektrownie, wcale nie. Stare się elektrownie zamyka, się buduje nowe elektrownie.
[02:05:03] - No może, nie wiem. Jest to tak, że-
[02:05:05] - Nowym urządzeniom energooszczędnym, czyli oświetleniu LED, nowym pralkom, lodówkom, spadło zużycie globalne energii w dziale gospodarstwo domowe o 10%. W Europie się buduje już domy bardziej ocieplone, takie standardy jak w Europie. Jak pan słuchał audycję, to też dużo ludzi tam instaluje, pomimo że jest bardzo tania w Stanach energia, to w porównaniu do Europy to o połowę tańsza energia w każdej postaci. Czy prąd, gaz, czy benzyna jest o połowę tańszy niż w Europie. I tak ludzie montują sami panele fotowoltaiczne na dachach, kupują samochody elektryczne. Nawet ten pan, z którym rozmawiałem w audycji, rozgląda się nad samochodem hybrydowym.
[02:05:54] - No tak, to są pewnie pewne kroki naprzód.
[02:05:58] - Sami ludzie ten, więc o zamykaniu jakichś elektrowni czy czegoś tego typu nie ma, jak rząd dofinansowuje budowę prototypów nowych reaktorów.
[02:06:08] - Nie, po prostu słyszałem takie informacje.
[02:06:11] - To może jakieś stare elektrownie. A nie, węglowe się zamyka. W Stanach się zamyka węglowe i przechodzi się na gaz. To pod tym kątem pan słyszał, że zamyka się elektrownie węglowe i buduje się w miejsce tego typu nowoczesne elektrownie gazowe o wysokiej sprawności 60%. To pan pewnie usłyszał, że zamyka się elektrownie węglowe, kopalnie się zamyka i przechodzi się na gaz, bo jest najtańszy. No i spadła emisja dzięki temu CO2 w Stanach, czystsze powietrze mają. Tak samo o kolejnictwie też jedną rzecz, że kolej tradycyjna, ta na szynach, pod względem prędkości nawet najszybsze, superszybkie pociągi mają zbliżoną prędkość do pociągów magnetycznych. Jakby jest rywalizacja między tymi dwoma typami kolei: tej tradycyjnej na kołach i tej magnetycznej.
[02:07:04] - No tak, ale magnetyczna na pewno wygra. Jest to nieuniknione.
[02:07:08] - TGP osiągnęło w testach praktycznie prędkość magleva osiągnęło. Mówimy o powietrzu, nie w próżniowej tubie.
[02:07:20] - Tak, mówimy o dzisiejszych rozwiązaniach, które się tworzy, nie przyszłościowych.
[02:07:25] - Podobno jest, bo nie może być tor tak normalny pociąg, gdzie tor leży na ziemi. To musi być tor na takich specjalnych pylonach magnetycznych. I on jest znacznie droższy w budowie niż tradycyjna. To może będzie system mieszany jakby do ciężkich, bardzo ciężkich pociągów, które na przykład ważą tysiąc ton, mają kilometr skład, to będzie tradycyjny na torach będzie superciężki transport przy trochę mniejszych prędkościach 300 kilometrów, gdzie nie ma potrzeby tak szybko przymieczać pasażerów. Krótsze odległości.
[02:08:02] - Ale poczekaj. Stały słuchaczu, ja mówiłem, że są dwa rozwiązania. Jeden to są maglewy na długie dystanse i oczywiście jest droższy. Zgodzę się, jest dużo droższy, ale możesz osiągnąć wielkie prędkości, jeśli w tubach to zrobisz i z wypróżnionym powietrzem. Natomiast mówiłem o monorail, czyli pojedynczych szynach, że to dużo tańsze będzie niż zwykłe, bo tu musisz mieć cztery szyny, to znaczy dwa plus podkłady. Natomiast te pociągi monorail możesz na jednej szynie dwa pociągi puścić, bo to będą małe pociągi, takie a la szynobusy, tylko po prostu w powietrzu jeżdżące.
[02:08:41] - To są, jak mówiąc technologie, one są w rywalizacji, to tylko koszta utrzymania i budowy danej infrastruktury zdecyduje, która technologia będzie używana. Ja uważam, że będą używane wszystkie trzy: maglev, tradycyjna kolej na dwóch szynach i te pojedyncze tam, gdzie się będzie to opłacało, więc po prostu one albo będą ze sobą współpracować, albo ze sobą rywalizować.
[02:09:04] - No tak, ale w końcu wyprą te lepsze.
[02:09:06] - Będą po prostu używane jednocześnie. We Francji postawili na kolej taką bardziej tradycyjną, na dwóch szynach, gdzie indziej postawiono na inną. Po prostu będą ze sobą rywalizować. Ale mówię, pod względem prędkości jest taka nieformalna rywalizacja między maglewem a tym na szynach podwójnych.
[02:09:26] - Tylko maglev ma po prostu potencjał. Ma ta technologia potencjał, a zwykłe pociągi nie mają. To jest maks, co mogą osiągnąć.
[02:09:32] - Technologie się będą rozwijać, a te technologie będą się nawzajem uzupełniać. Bo jeżeli gdzieś jest wybudowana już sieć tradycyjna dość szybko, na przykład jak we Francji, to nie ma po co przebudowywać jej na magnetyczną już teraz, bo prędkość jest dość duża. Te 300, 400 kilometrów na godzinę. Odległości nie są tak strasznie wielkie. Tę kolej próżniową maglev jest planowane wybudowanie jednej linii w Stanach Zjednoczonych między dwoma dużymi miastami. Widziałem rysunki, plany, wyliczenia i prawdopodobnie będzie wybudowana taka linia.
[02:10:13] - Zobaczymy, jak się rozwinie. Ja wierzę, że to jest nasza przyszłość. Mówię o wizji przyszłości kilkudziesięciu lat do przodu. Nie mówię 100 lat. Ja uważam, że w ciągu kilkudziesięciu lat do tego dojdzie.
[02:10:24] - Będą pierwsze prototypy wybudowane, pierwsze linie komercyjne wybudowane, ale ja uważam, że zanim te technologie będą obok siebie istniały, nie na tej samej linii, tylko będą używane jednocześnie. Czyli i ta kolej, mówimy o tych dwóch szynach, tradycyjna i ta magnetyczna będzie używana jednocześnie. Na przykład zwykła kolej będzie używana na trasach, gdzie trzeba przewozić bardzo dużą ilość ładunków i bardzo ciężkich ładunków, bo jakby postawić taki pociąg, który waży prawie 3000 ton na polu magnetycznym, trzeba by zużywać ogromne ilości energii, żeby unieść taki ciężki skład.
[02:11:05] - Rozumiem.
[02:11:06] - Maglev jest bardzo dobry do przewozu pasażerów, czyli lekkie pociągi z aluminium, nie do ciężkich, superciężkich ładunków. Pociąg, który ma długość półtora kilometra, do jednego wagonu wkłada prawie 50 ton na przykład rudy i to przewożone jest z jednego końca na drugi, 200 kilometrów. W tym wypadku tory magnetyczne nie mają sensu. Ilość energii zużywana do podniesienia tak ciężkiego składu ogromna by była.
[02:11:43] - Rozumiem.
[02:11:45] - Do ciężkich ładunków, bardzo ciężkich towarowych układy magnetyczne prawdopodobnie nigdy nie będą konkurencyjne do linii tradycyjnej ze względu na zużycie energii i wytrzymałości. To będzie z sobą koegzystowało. Będą linie.
[02:12:07] - Zgadzam się.
[02:12:08] - Po prostu wygra cenowo koszt budowy, koszt eksploatacji. To jest tylko rachunek ekonomiczny decyduje, co będzie w danym miejscu stosowane.
[02:12:19] - Dobrze, dziękuję ci, stały słuchaczu, za te informacje. To był stały słuchacz z dużą dawką informacji o energii, transporcie. Zawsze to jest miło posłuchać bardzo ciekawych informacji z mediów mainstreamowych i to, co stały słuchacz po prostu wie. To jest prawda, co on mówi. To są wszystkie rzeczy sprawdzone, więc to nie są dywagacje zupełne, ale fakty. Tutaj Antyszwed pisze, że faktycznie 10 razy tańsza nawierzchnia kolejowa jest tradycyjna niż tych maglevów. Oczywiście zgodzę się z tym. Zna się na tym, bo jest specjalistą od tego, więc jak najbardziej. Ale tu chodzi o większe prędkości, których nie da się uzyskać w zwykłych pociągach, bo możemy uzyskać 500 ze względu na to, że powietrze przy więcej jak 600 na godzinę czy w dużo większych prędkościach unosi pociąg do góry i walka z tym unoszeniem pociągu do góry jest problematyczna. Z tego, co wiem, dlatego trzeba rozrzedzić powietrze i wtedy można spokojnie 3000 na godzinę prędkość uzyskiwać.
Także tutaj jedną z ostatnich rzeczy, o których chciałem porozmawiać, to jest nowy porządek świata, właściwie władza, czyli władza, pieniądze. Jak będzie przyszłość wyglądała? Czy rząd światowy jest koniecznością? Czy uważacie, że jest koniecznością? Ja myślę, że jest, niestety, ale nie w takim rozumieniu, jak dzisiaj widzimy. Jest koniecznością, bo coraz więcej krajów uzyskuje dostęp do broni nuklearnej i bez rządu światowego po prostu się zabijemy, wyparujemy. Nienawiść rośnie.
[02:14:41] - Niestety po raz kolejny padł serwer Radia Na Fali. To już jest kolejna dzisiejszej nocy awaria. Czekamy na naprawienie. Mamy nadzieję, że serwer już za krótką chwilę wstanie i wróci do normalnego działania.
[02:15:15] - Bardziej niż nieprawdopodobne, niemożliwe, niewiarygodne.
[02:15:24] - Radio Paranormalium. Paranormalny głos w twoim domu.
[02:15:28] - Powinno być zniszczone, ale do tego nie doszłoby i taki rząd światowy mógłby jakoś zapobiec temu. Dzisiaj jest to niemożliwe. Takiego rządu nie ma i Bardzo to jest niebezpieczna rzecz. Oczywiście zgodzę się z tym, bo tak jak dzisiaj taki rząd świata wyglądał, po prostu niewola byłaby kompletna. Ale czy dzisiaj na przykład państwo polskie daje nam mniej wolności niż Unia Europejska? Naprawdę wielkich różnic nie ma. To są oba zbrodnicze systemy, czy Unia Europejska, czy Polska. Tutaj naprawdę wyboru nie ma. Jedno i drugie jest złe. Wyobraźcie sobie też, że większość z najgorszych państw świata to są małe kraje.
Korea Północna, Kuba, Bangladesz, Tajlandia i tak dalej. To są ordynarne systemy. Iran może trochę większy jest czy Arabia Saudyjska. Arabia Saudyjska trochę mniejsze państwo, duże powierzchniowo, ale mała liczba ludności mieszka tam. Powodują potworne zniewolenie ludzi. I to są małe kraje. Nie potrzeba rządu światowego, żeby ludzi upodlić, zniszczyć. Korea Północna jest dobrym przykładem. 20 milionów ludzi mieszka w Korei Północnej, a ludzie są traktowani jak zwierzęta. Gorzej, przepraszam, gorzej, bo zwierzę ma pewną dowolność, natomiast tam nie ma żadnej dowolności, jest potworny reżim.
Widziałem trochę filmów. Nie byłem nigdy w Korei Północnej, ale też nie ufam ludziom, którzy tam pojechali i zaczynają wygadywać różne rzeczy, że tam nic nie widzieli. Pojechali, nic nie widzieli. Tak jak Lepper kiedyś mówił na Białorusi. Pojechał na Białoruś, oni powiedzieli: „Wsio haraszo” i on powiedział: „Tak, wszystko okej. Nie było żadnych nieprawidłowości na tej Białorusi”. Tak nie można. Tak samo w tej Północnej Korei. W tej chwili kilkaset tysięcy ludzi siedzi w obozach zagłady, można to tak nazwać, bo to są obozy, gdzie nie ma kompletnie dostępu do jedzenia. Ludzie umierają tam z głodu, ze wszystkiego, bo kraj po prostu jest jednym wielkim obozem koncentracyjnym.
Tam, gdzie nie mogą się śmiać z czegokolwiek, nie ma żadnej wolności. Każda szczoteczka do zębów jest własnością kogoś, że mogą przyjść i zabrać ją. To jest coś potwornego. I to jest mały kraj. Nie potrzeba rządu światowego. Rząd światowy oczywiście byłby niebezpieczny, że mógłby wprowadzić coś takiego na całej Ziemi. Ale z drugiej strony, jeżeli byśmy mądrze zorganizowali to wszystko, czyli robili tak, jak była pierwsza RP robiona, przedstawicieli się wysyła i jeżeli nie, to się skraca głowę takiego przedstawiciela albo się wycofuje go kompletnie, jeżeli nie jest zgodny ze społeczeństwem danego regionu. Zobaczcie Stany Zjednoczone. Przecież to był taki rząd światowy na tamte czasy. Stany Zjednoczone Ameryki właśnie dzięki temu, że były razem, uzyskiwały niesamowitą potęgę tego, co robiły, że razem miały otwarte granice, otwarty przepływ wszystkiego.
To naprawdę było dużo. Zostało to zniszczone przez centralizację, co jest bardzo niekorzystną rzeczą. Dlatego rząd światowy musiał być mały, wpływowy w tym sensie, żeby zarządzał bronią masowego rażenia. To było bardzo ważne, bo to jest niebezpieczne dla całej cywilizacji i wtedy taka Korea Północna nie mogłaby nic zrobić. Natomiast dzisiaj może szachować ludzi i może naprawdę wysłać te swoje, są na tyle nienormalnymi ludźmi, że mogą po prostu odpalić te ładunki nuklearne, taka Korea Północna. Na szczęście jest to mały kraj, więc małe szkody może zrobić. Ale wyobraźcie sobie, że miałoby potężniejszą broń, taką bombę Car, 50 megaton na przykład. 50-megatonową i mogłaby na przykład Europę zniszczyć taka Korea Północna. I to może grozić w przyszłości. Dlatego tutaj jestem zwolennikiem tego, że coś takiego powinno istnieć, żeby ochronić nas, całą cywilizację przed takimi oszołomami.
Nie wiem, jak będzie, ale na razie ten rząd światowy w inną stronę idzie, w stronę feudalizmu. Jest bardzo niekorzystna w tej chwili myśl tego rządu i formowanie się jego w bardzo złą stronę idzie. No i pieniądze. Jak myślicie o pieniądzach? Czy powinny być, czy nie? Ja myślę, że to powinna być sprawa otwarta zupełnie, jeśli chodzi o pieniądze. Czy ktoś chciałby je mieć, czy nie chciałby ich mieć? Jak rozwiązać, czy jakiś dochód podstawowy wprowadzić? Muszę wam powiedzieć, że się zdziwiłem, bo wielu libertarian i ludzi wolno myślących, czy może inaczej, liberalnie myślących, popierało czy popiera ten pomysł. Tak jak na przykład Milton Friedman, liberał numer jeden chyba, neoliberał, też określany był jako neoliberał.
Friedrich Hayek to już taki konserwatywny libertarianizm, podchodzący już zupełnie. Mnóstwo, chociażby znany pisarz, który też był futurologiem, Robert Anton Wilson, który właśnie też popierał dochód podstawowy. I oczywiście dochód podstawowy trzeba by było opłacać z podatków, ale dzisiaj mamy olbrzymi podatek ukryty nie tylko w inflacji, ale w produkcji pieniądza i w kredycie z niczego, który przechodzi nie w ręce budżetu państwa, tylko w ręce globalistów, czyli tego ułamka procenta, którzy są właścicielami banków i oni żyją z tego. Jeżeliby to im zabrać, to byłyby wystarczające pieniądze, aby wszystkim ludziom oddać ten dochód podstawowy. Ma to pewne wady, ma pewne zalety. Zaletą jest to, że zmniejsza się przestępczość, drastycznie, że ludzie są bardziej produktywni. Niektórzy twierdzą, że są mniej produktywni, bo bardziej produktywni by byli, jeśli by przymierali głodem. Korea Północna jakoś zaprzecza temu. Tam wszyscy przymierają głodem i jakoś produktywności ten kraj nie ma nic a nic. Kreatywności tym bardziej.
Oczywiście ważne jest, żeby kreatywny człowiek miał mało, nie miał zbyt dużo pieniędzy, ale zbyt mało pieniędzy powoduje, że spada kreatywność i spada produktywność. Tak samo ze światłem, z warunkami pracy. To sprawdził też Taylor, taki ekonomista, jeśli dobrze pamiętam, na początku XX wieku, że zwiększając wydajność pracy możemy poprzez polepszanie warunków bytowych pracowników. Więc to nie do końca są prawdziwe teorie, że tylko głodni mogą coś dobrze zrobić, bo to jest nieprawda. Korea Północna, Kuba czy inne kraje. Te kraje się rozwijają, gdzie ludzie mają najlepiej. Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Japonia. Popatrzcie, najwyższy poziom życia i najlepiej się rozwijają. Chiny też zaczynają, ale Chiny gonią bardzo powoli. Mówi się, że świetnie idą i tak dalej.
Papiery mają, Chiny po prostu dostają papier. Bez sensu budują u siebie budynki, w których nikt nie chce mieszkać. Mnóstwo bezsensownych inwestycji. Nie rozwijają nauki, nie rozwijają nowoczesnych technologii, kopiują rosyjski program astronautyczny z lat 60. To jest oczywiście jakiś rozwój dla Chin, ale to nie jest jakiś postęp dla całej ludzkości. Słabo to jest. Podobno serwer padł, także wybaczcie, że są jakieś przerwy. Nie wiem dlaczego to wszystko pada co jakiś czas. Mam nadzieję, że się słyszymy. Także urwało mi nagranie, więc jeżeli odsłuchujecie tego też, może być jeszcze więcej problemów w audycji wtedy, kiedy urywało.
Mam nadzieję, że w przyszłości jakoś będzie lepiej, że mniej będzie tych problemów. Może dlatego, że dzisiaj bardzo dużo ludzi przyszło na tą audycję. Także dziękuję, że jesteście. Jeszcze o nowym porządku świata. Znaczy nie o nowym porządku świata, bo to jest bardzo złe określenie. Nie jest żaden nowy porządek świata, po prostu świat taki, jak będzie w przyszłości, że rząd światowy wcale nie jest zły, ale dzisiaj to, co się robi, idzie w złą stronę, bardzo złą stronę. Tak nie powinien wyglądać świat. Natomiast forma jakiegoś quasi, takiego ONZ-u, który miałby dużo większe uprawnienia, ale to my, społeczeństwo, by tam wysyłało swoich kandydatów, tak jak robimy to do Parlamentu Europejskiego. Tylko jest taki problem, że Parlament Europejski nie ma nic do powiedzenia, a jest Komisja Europejska, która wszystkim zarządza, więc to jest postawione wszystko na głowie. Jest kompletnie niedemokratyczna Unia Europejska, bo mówi się o tej demokracji, że jest taka zła.
Nie, wcale nie mamy demokracji. Ta demokracja jest fasadowa w tym momencie. W Szwajcarii, owszem, ta demokracja jest dużo lepiej reprezentowana przez referenda i tam ta demokracja jako tako jest. Tutaj Tomkiewicz zarzuca, że uważam, że dochód gwarantowany zmniejsza przestępczość, to tym samym uważam, że pieniądz czyni człowieczeństwo. Nie, to nie jest związane ze sobą. To, że będzie mniejsza przestępczość, wynika z tego, że po prostu większość ludzi popełnia przestępstwo, bo nie ma pokrytych swoich potrzeb elementarnych do przeżycia chociażby. Wielu ludzi kradnie, bo nie ma co jeść. Jest niestety to prawda. Wielu kradnie. Zobaczmy, są bankierzy, którzy kradną na samej górze, mają miliony i jeszcze kradną.
Jeszcze im mało. O nich się nie mówi. Nie mówi się złodziejstwo, ale ci są najgorsi, bo ktoś, kto kradnie bułkę czy coś ze sklepu, owszem, czyni zło, ale bardzo wielu ludzi zdesperowanych mają rodziny na utrzymaniu i nie mają pracy, nie wiedzą, co zrobić, to próbują różnych imać się różnych rzeczy. Jest to desperacja. Bardzo często jest desperacja, przestępstwo, a później jak się wkręcą w to, cały czas będą trafiał do więzienia, wychodzą z więzienia, dalej robią to samo. To nie jest model sensowny i ja uważam, że można oczywiście nabudować tak jak w Stanach coraz więcej więzień i coraz więcej ludzi tam wysyłać. W Stanach chyba jest już nie wiem, czy trzy miliony, czy dwa miliony ludzi siedzi w więzieniach i cały czas je zapełniać, a jeszcze drugie tyle czeka. Brakuje miejsc w więzieniach. W Polsce jest podobnie. Nie taka liczba ludzi, ale mnóstwo oczekuje do więzień.
Przestępczość rośnie. W statystykach niby maleje gdzieniegdzie, gdzieniegdzie rośnie. Różnie to jest, ale statystyka jest zafałszowana. Przestępstwa naprawdę są na wysokim poziomie, ale wielu ludzi nie zgłasza przestępstw. Wiele przestępstw jest nieodnotowywanych w statystyce. Ja sam nawet miałem tak, że nie zgłaszałem, a jak zgłaszałem, to specjalnie utrudniali mi, żeby w ogóle nie zgłaszać, że zniechęcali. Absolutnie nie chcieli przyjechać na przykład na miejsce, gdzie wybito mi szybę w samochodzie i kazali przyjechać tym samochodem z wybitą szybą. Takie absurdy są. Po to się płaci podatki, żeby było coś z tego, żeby ktoś przyjechał, ktoś się zainteresował czymś. Ale niestety.
I dlatego mnóstwo przestępstw jest niezgłaszanych. Coraz mniej, bo coraz mniej ludziom się chce. Kiedyś jeszcze był obowiązek, bali się na przykład policjanci za komuny, że jak było jakieś przestępstwo, że coś tam nie zgłosić i tak dalej. Chociaż nie wiem, za krótko żyłam może za komuny, ale wiem, że teraz jest coraz gorzej z tym. I pieniądze. Wcale nie uważam, że są pieniądze złe. Absolutnie tak nie uważam. Tak jak pisze Tomkiewicz, oczywiście zgadzam się z tym, że pieniądz to jest przede wszystkim sposób na ułatwienie transakcji, zastąpienie barteru, ale w dzisiejszych czasach już dzisiaj mamy możliwość utworzenia, nie mówię raju, ale niemalże megadostatku. Megadostatku, naprawdę. Dzisiejszy kapitalizm tworzy, niektórzy twierdzą, że to nie jest kapitalizm, że to jest korporacjonizm, ale okej, jak zwał, tak zwał.
W każdym razie tworzy rzeczy coraz gorsze, aby się psuły. widzę w swoim życiu, jak to wygląda wszystko. Jest coraz gorsze. Powoduje to, że ilość surowców maleje, bo nie ma żadnego recyklingu. To jest mit, że recykling jest. To jest kompletne minimum. Po prostu wytwarzamy coś, żeby się zaraz popsuło. Jest to przecież absurd. Nie dość, że to jest przestępstwo, bo korporacje oszukują zwykłych ludzi, to raz, a dwa po prostu jest niesamowite marnotrawstwo. Niesamowite.
I to powoduje, że faktycznie mamy coraz mniej surowców i coraz gorzej, jest coraz mniej. A wystarczyłoby tylko umożliwić ludziom karanie takich praktyk to raz, a dwa podwyższenie przedsiębiorczości poprzez zmniejszenie podatków, ułatwień, żadnej biurokracji, jakiej mamy dzisiaj. Nawet jakby była jedna dziesiąta tego, co dzisiaj mamy, to po prostu korporacje by padły ze względu na to, że ludzie by wyszli z konkurencyjnymi produktami, które by się nie psuły. Ale kartele są, które blokują wszystko. Nie możesz zrobić żarówek, bo żarówki w tej chwili są nielegalne na przykład w Europie. Nie możesz zrobić żadnej żarówki. Możesz zrobić jakieś nieekologiczne żarówki, czyli tak zwane ekologiczne, które są bardzo toksyczne i produkcja ich jest bardzo toksyczna. I tak dalej. Można mnożyć tych przykładów. Dlatego pieniądze powinny być wolne, a to absolutnie nie są.
Powinien każdy móc sobie swój pieniądz wyemitować. Państwa powinny móc mieć też swoje pieniądze, które nie zasilałyby kieszeni bankierów. Po prostu państwo się zadłuża u bankierów i płaci bankierom odsetki. A tak naprawdę nie państwo. Państwo to my, czyli my wpłacamy czy w podatkach, czy w innych rzeczach, więc to na pewno musi być ukrócone. Pieniądz odsetkowy musi być ukrócony. To jest chore, co się dzieje. Fiduciarny uważam, że też. Aczkolwiek jeżeli ktoś chce się bawić w fiduciarny pieniądz, chce sobie swój stworzyć fiduciarny, jak najbardziej. Jeżeli ludzie będą o tym wiedzieli, że to jest taki pieniądz, tylko ważne, żeby była ta informacja, żeby nie było oszustwa.
Jeżeli ktoś uważa, że będzie miał fiduciarny pieniądz, to będzie fiduciarny pieniądz. Jeżeli ktoś zrobi na przykład pieniądz z rezerwą 80%, to niech ta rezerwa będzie wynosiła 80%. Proste rzeczy, proste sprawy. Przerzucenie tego, co jest ważne. I na koniec chciałem jeszcze powiedzieć o kilku sprawach, takich można powiedzieć ekstrasy, dodatkowe rzeczy, czyli drukarki dla każdego, ale nie zwykłe drukarki, tylko drukarki 3D, gdzie będziemy mogli sobie produkować własne rzeczy. Na przykład coś się nam popsuje, to sobie będziemy mogli dorobić taką rzecz. W internecie znajdziemy sobie: o, to taka, taka i taka rzecz. Albo jak będziemy na tyle dobrzy, to sami sobie ją zaprojektujemy, zrobimy, włożymy w rzecz, która się popsuła i będzie działała ta rzecz. Także to jest niesamowite i będzie miał każdy taką drukarkę. Jeszcze dzisiaj jest to ekskluzywna rzecz, ale już wiem, że nawet za kilkaset euro można kupić taką drukarkę czy zrobić samemu.
[02:33:19] - I niestety serwer Radia Na Fali znów odmówił posłuszeństwa. Znów zaczęło buforować, przerwało sygnał. Poczekamy, aż serwer wstanie i wróci do normalnego działania.
[02:33:46] - Bardziej niż nieprawdopodobne, niemożliwe, niewiarygodne.
[02:33:54] - Radio Paranormalium. Paranormalny głos w twoim domu.
[02:33:59] - 500 milionów i nie więcej. Każdy, kto mówi 500 milionów, nie więcej. Powiedziałem wam, że jest siedem już miliardów na początku audycji. Jest news. Przekroczyła to chyba nawet miesiąc temu, ale ponad siedem miliardów ludzi już jest w 2014 roku. Każdy, kto mówi, że 500 milionów powinno być, jest albo agentem NWO, albo pożytecznym idiotą, który wierzy w to, że ktoś powiedział, że 500 milionów to jest właściwa liczba. Nawet są ludzie, którzy się zajmują sprawą UFO, którzy twierdzą, że 500 milionów, bo tak UFO powiedziało. Jakie UFO? Jacy kosmici? Kto konkretnie?
Tu się zaczyna problem, że jakiś Bill Meyer i potem wszystko się sprowadza do Billa Meyera. A skąd my mamy mieć pewność, że on się widział z tymi kosmitami, że miał wizje od kosmitów? Nie ma żadnego konkretnego dowodu u Billa Meyera. Absolutnie żadnego. Te zdjęcia, które miał, mógł równie dobrze sam zrobić lub z ekipą ludzi. To nie jest dowodem na to. Poza tym, czy kosmici nie mogą się mylić? Mogą się mylić i z reguły nie sądzę, żeby mówili takie rzeczy kosmici, nawet jakby wiedzieli. Bo co, mamy zabić teraz tych ludzi? To jest absurdalne.
Nie ma takiej wiedzy. Oczywiście jest to olbrzymia liczba ludzi. Przy tak zużywanych surowcach naturalnych świat się zawali. To jest niemożliwe, żeby utrzymać świat, bo jest wszystko na głowie postawione. Tak jak mówiłem, planned obsolescence wdrożone, marnotrawstwo surowców naturalnych, marnotrawstwo wszystkiego. Jest marnotrawstwo też pracy ludzkiej, gdzie ludzie na bezrobociu siedzą, nic nie robią, ale konsumują. Dlaczego? Bo nie ma pracy. Oni chcieliby pracować. Gwarantuję wam, że większość ludzi chciałaby pracować, jakby mieli możliwość.
Tylko dzisiaj zasiłek jest tak zrobiony, że oni nie mogą podjąć żadnej pracy, bo jak podejmą pracę, to stracą zasiłek i mają dylemat: po co mam pracować, jak mam zasiłek? Ale jak będę pracował, to mi zabiorą ten zasiłek. A dochód podstawowy jest o tyle lepszy, że każdy go dostaje, a jak chcesz więcej mieć to pracuj, pójdź do pracy, zrób coś, firmę załóż i tak dalej. Globaliści nigdy nie będą chcieli wprowadzić dochodu podstawowego, bo dochód podstawowy spowoduje, że ludzie zaczną się uczyć, zaczną się kształcić, zaczną się dowiadywać różnych informacji, bo będą mieli na to czas. A dzisiaj muszą pracować za minimalną, za 1200 złotych miesięcznie w Polsce, gdzie za to się mogą ledwo utrzymać. Jest poziom wegetacji, czyli troszkę lepiej niż na Kubie, że mamy wegetację. A będzie jeszcze gorzej. Nie masz czasu na nic kompletnie i dlatego tego nigdy nie będą chcieli wprowadzić. Ale jak się wprowadzi ten system, ukróci się biurokrację, bo po co wtedy biurokracja będzie? Po co jakieś dodatkowe instytucje?
Ale o tym już mówiłem. Warto może by było jakąś audycję zrobić o dochodzie podstawowym, bardziej ekonomiczną debatę ludzi, zwolenników i przeciwników tego systemu, bo jest to bardzo ciekawy problem, który rozwiązuje pewne rzeczy, które dzisiaj są. Myślę, że zasiłki dla bezrobotnych to jest olbrzymi błąd. To jest naprawdę bardzo zła rzecz, że pracuje się za niepracowanie. To jest bardzo złe. To jest chyba najgorsze, co może być. Chyba że powiedzie mi coś gorszego. Może brak zasiłków dla bezrobotnych jest gorszy, ale nie sądzę, bo zasiłki są najgorszą rzeczą. Tu się chyba nawet zgodzą ze mną jacyś libertarianie, że zasiłki dla bezrobotnych są najgorszą rzeczą. Może nie.
Może uważają, że dochód podstawowy dla każdego jest najgorszą rzeczą, bo jest bardziej kosztowny, ale wtedy można minimalizować biurokrację. A zasiłki dla bezrobotnych, bo trzeba sprawdzać, czy nie pracuje przypadkiem i tak dalej. Tu nie sprawdzamy, każdy dostaje, tylko trzeba sprawdzać, czy raz dostanie, żeby raz dostał, żeby dwa razy nie dostał. Czy w systemie, żeby wziął, odhaczyć i już nie dostanie. Prosta sprawa. Zostawmy te ekonomiczne sprawy, do tego jeszcze wrócimy. Drukarki 3D dla każdego i to naprawdę rozwinie nas mocno. Będziemy mogli drukować wszystko, co będziemy chcieli. Jeszcze jedna fajna rzecz, która myślę, że się pojawi. Nie wiem czy teraz, ale za naszego życia.
Myślę, że się pojawi Internet 2.0. Czymże jest ten Internet 2.0? Będzie odcinek w tej sprawie, a ja mogę wam zdradzić, że to jest po prostu telepatia. Whistleblowerzy twierdzą, że da się zbudować te urządzenia, idąc do sklepu elektronicznego pobliskiego, kupując w tym sklepie odpowiednie rzeczy i budując urządzenie, które nam umożliwia komunikację z inną osobą. Jeżeli ja mam to urządzenie, druga osoba ma to samo urządzenie. Jeżeli się będziemy koncentrowali, to jest tak, jakby wzmacniacz fal mózgowych i można to zrobić. To nie jest trudne, nie jest skomplikowane, jest bardzo proste. Tylko ktoś musi wziąć i zabrać się za to, robić, inżynier jakiś, pracować nad tym. Jak mówiłem wam, urządzenia do fal mózgowych dzisiaj są na poziomie sprzed 100 lat. Może troszkę przesadzam, ale niemalże przed 100 lat.
Jest to coś niebywałego, że tak jesteśmy zacofani i to będzie przyszłością. Jeżeli się pojawi ten Internet 2.0, NSA będzie miało kupę roboty, bo niestety podejrzewam, że podsłuch tego jest niemożliwy, że tam już działają zjawiska kwantowe. Czyli to jest tak, jakby kryptografia kwantowa działa na tym, że ludzie będą mogli sobie wrzucić w to urządzenie pewne rzeczy w jedno i drugie, coś zmienić i już NSA nie będzie potrafiło tego odczytać. Być może nie da się tego podsłuchać że jeżeli nie będę chciał, to nikt nie będzie potrafił podsłuchać tego, bo kryptografia kwantowa jest możliwa do podsłuchania. Bardzo skomplikowana, bardzo trudna rzecz to jest, ale jest możliwa. Tylko że zniekształci się informację gdzieś po drodze prawdopodobnie, ale jest to bardzo trudne. Dzisiaj niestety ta kryptografia jest bardzo słaba, ale wystarczająca w większości zastosowań. Ten RSA, ten kod, czyli ta kryptografia klucza publicznego, prywatnego to jest taki program bardzo popularny. On się nazywa GPG chyba. Pretty Good Privacy.
PGP chyba się nazywał kiedyś, a teraz się nazywa GP chyba. GPG albo GPP już nie pamiętam, w każdym razie są wtyczki do programów, chociażby do Thunderbird w Mozilli, więc polecam. Także dzisiaj bardzo długa audycja. Dzięki wam za to, że dzwoniliście, że byliście podczas tej audycji, ale już chyba czas skończyć. Także tak jak mówiłem, przyszłość jest nieznana, ale to jest dobra wizja, którą wam przedstawiłem. A złą możecie posłuchać u Alexa Jonesa na przykład, możecie sobie zobaczyć film o ONZ, do czego oni dążą. Wystarczy posłuchać Davida Rockefellera, co on mówi. On mówi wprost: rzeczywiście demokracja, on mówi pierdoły, ale nie dla wszystkich będzie wyglądał Nowy Porządek Świata. To ma być feudalizm nowy, czyli są ci na górze, tu na dole, tu poukładani i my będziemy tymi rolnikami, takimi sługusami ich, jak to się mówi, takimi giermkami czy parobkami. Parobek, bardzo dobrze.
Parobkami. Wszyscy będziemy parobkami z niczym. I to jest ich wizja świata. Ale ich wizja świata jest tylko możliwa, jeśli my na to zezwolimy. Czy chcemy, żebyśmy sobie mogli sami kopuły budować bez pozwolenia jakiegoś urzędnika? Czy chcemy sobie jeździć koleją, którą firma prywatna będzie mogła zrobić bez problemu? Czy firmy, które będą VTOL-e robiły. Dzięki Nowhere Man, napisał mi, co to jest VTOL. To jest vertical take-off and landing. Natomiast jeszcze jest STOL, to jest short take-off and landing i Harrier to jest STOL, to jest krótki, a VTOL to są te długie, które mogą latać pionowo wręcz, więc nie tylko start, ale i latanie, czyli te VTOL-e są bardziej zaawansowane i tu chodzi o VTOL, a nie STOL, ale okej.
To tylko tak nadmieniłem. Czy energię będziemy mogli mieć własne generatory na blok w domu, u nas na osiedle, niezależne od władz miasta, tym bardziej władz centralnych albo tym bardziej władz w Unii Europejskiej. Już dziś jest to możliwe. Żadna free energy nie jest do tego potrzebna, tylko musimy chcieć. Żaden Andorros nie jest potrzebny, żeby mieć tutaj na osiedlu ten wielki generator fuzyjny czy zimnej fuzji. Nie. Możemy sobie sami już budować te elektrownie wiatrowe i tak dalej. Wszystko jest możliwe. Ale kto blokuje? Urzędnicy to blokują.
Niby tutaj mówią, że tak, trzeba budować, bo Polska musi, ale spróbujcie zbudować, to was zablokują kompletnie. Zniszczą was i z tym trzeba walczyć. Z urzędnikami, z tą biurokracją. Po prostu musi być masowy ruch, bo inaczej tej plagi nie da się zatrzymać. Ja rozmawiałem z wieloma urzędnikami w Polsce. Jest to taka plaga przerażająca. Nie da się z nimi rozmawiać. Oni nie kontaktują z rzeczywistością. Oni chcą tylko mieć pieniądze od pierwszego do pierwszego, dostawać pieniądze od państwa i ich nie obchodzi, że ty wylądujesz pod mostem, że domy wielu ludzi chcą zniszczyć. Takiemu Waldkowi Desce ich nie obchodzi.
On mówi: „Ich to nie obchodzi. Takie jest prawo. Ich nie obchodzi. Nic mnie nie obchodzi, że pan do komory gazowej idzie. Takie jest prawo. Pan musi iść, a ja pana mam wepchnąć”. To jest zbrodniarz i ten zbrodniarz zasługuje na kulkę w łeb, który tak mówi. I tego się doczekamy. Myślę, że będzie rewolucja, być może krwawa, nie wiem, ale wygramy to i będzie dużo lepsza przyszłość, bez biurokracji, bez tych urzędników, bez pieniędzy oprocentowanych. Po prostu będzie wielka wolność.
Świadomość ludzi wzrośnie, bo każdy będzie musiał dbać o nie tylko siebie, ale i sąsiada, rodzinę. Rodzinę wiadomo, ale dalszą także. Dzisiaj przecież rodziny są skłócone, kłócą się o wszystko, o pieniądze i tak dalej. Jeżeli w końcu będziemy mieli jako taki dostatek, będziemy robili może inne mieszkania, tak jak te kopuły, jakieś klepki, troszeczkę inaczej zaskoczą, że będziemy myśleli o innych, nie tylko o sobie. Nie tylko o samochodzie, który sobie kupimy i to jest najważniejszy cel naszego życia. Naprawdę mogą być różne rzeczy. I kreatywność, która wzrośnie dzięki drukarkom 3D. I to jest nieuniknione. Nie można zakazać drukarek 3D, bo taką drukarkę będzie można zrobić sobie samemu w domu. Już można, już są projekty, już wszystko działa.
To jest inevitable, czyli nieuniknione, nieuchronne. Musi to nastąpić i nastąpi. Jeszcze z telepatią, z Internetem 2.0 zobaczymy, ale o tym będzie audycja, także zapraszam was. Jedna z audycji będzie o tym. Także mam nadzieję, że jesteśmy na antenie. Proszę napiszcie coś, bo nie wiem, czy mnie nie wyrzuciło. Z czata mnie wyrzuciło. Nie wiem dlaczego nawet. A może nie wyrzuciło? Nie, przepraszam.
Nie wyrzuciło z czata, jest wszystko okej. Nie wyrzuciło, dobrze. Źle zobaczyłem. Także myślę, że na dzisiaj to wszystko. Dziękuję, że byliście dzisiaj. To była audycja o przyszłości. Mam nadzieję, że troszeczkę podniosłem was na duchu. To, co dzisiaj mówiłem, to wszystko jest możliwe w zbudowaniu z technologią dzisiejszą. Nie żadną free energy, nie żadnymi kosmicznymi rzeczami, których jeszcze nie znamy. To wszystko jest możliwe dzisiaj do zbudowania.
Polecam wam stronę Jacka Fresco, futurologa numer jeden, który opowiada bardzo ciekawe rzeczy. A na dzisiaj to wszystko. Trzymajcie się. Za tydzień. Miłego weekendu. Cześć.